|
Blog > Komentarze do wpisu
HISTORIA JEDNEGO DEMOTYWATORA
Co się stanie, gdy plebs dostanie twój numer telefonu?
Poniższy tekst to mirror z kominek.tv bo chłopcy z wykop tradycyjnie posłali mi tamten sewer w kosmos :) Love Agora!
Jakiś złodziej (bo tak określam ludzi kradnących moje foty bez podania źródła) wrzucił na demotywatory zdjęcie, które zamieściłem w kominotkach w ubiegłym roku.
Zastanawiam się, jak prostym człowiekiem trzeba być lub jak nudne trzeba mieć życie, aby wysłać komuś sms tylko dlatego, że numer nie został zamazany. Jaka to radość wysłać komuś obraźliwego smsa? Dla mnie to jest jakaś abstrakcja, inny świat, nieznana mentalność i nawet jeśli uśmiecham się pisząc ten tekst - bo w istocie to jest zabawne - to jest mi tak po ludzku przykro, że świat pełen jest ludzi drugiej kategorii.
Zapomnij o tym blogu. Teraz piszę codziennie pod tym adresem: poniedziałek, 01 marca 2010, kominek
Zapomnij o tym blogu. Codziennie nowe teksty Kominka pojawiają się teraz na KOMINEK.IN
Komentarze
sithisdagoth
2010/03/01 21:15:11
Cóż zrobić... Najsmutniejsze, że ludzie tacy jak ci, co wysyłają takie smsy są na naszej planecie grupą dominującą :/
Gość: ludvik, clt12.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/01 21:20:40
możesz ujawnić numery tych ziomków to zobaczą kominek effect.
2010/03/01 21:21:24
"I śmieszno, i straszno", że tak z rosyjska zagaję, bo interesujący ten Kominka przypadek ;)
Gość: Kuba, chello089074187047.chello.pl
2010/03/01 21:25:01
Nie jest ci przykro. Jesteś szczęśliwy, że możesz należeć do ludzi pierwszej kategorii. Przynajmniej ja bym się tak czuł na twoim miejscu :)
Gość: ebx, host-136-171.hstl4.put.poznan.pl
2010/03/01 21:29:16
Trzeba było zrobić zdjęcia na których widać numery nadawców. Pewnie zaczęliby wysyłać sobie wzajemnie smsy aż do wyczerpania funduszy na karcie.
2010/03/01 21:32:06
ci ludzie są na tyle sfrustrowani i w depresji, że po prostu już nie wiedzą co mają ze sobą zrobić:) czerpią dziką (dla normalnych ludzi niezrozumiałą) satysfakcję z uprzykrzania (w ich mniemaniu) komuś życia. to ta sama kategoria co codziennie widnieje na pudelkach i lansikach wykurwiając w niebiosa wszystko co się rusza :)
2010/03/01 21:32:54
Ci ludzie stanowią czyjeś najbliższe otoczenie. Co tam internet, ktoś ich musi znosić w realu.
2010/03/01 21:45:50
Ciekawe, czy wpadli na pomysł zamieszczenia ogłoszenia z tym numerem w portalu randkowym dla gejów.
2010/03/01 21:46:15
Ale żeby "huju" przez "ch" nie napisać?! Przynajmniej na tyle by ich było stać...
Gość: trele, cpc2-char3-0-0-cust566.sotn.cable.ntl.com
2010/03/01 21:48:42
Wlasnie mnie najbardziej rozbawilo 'huju' :D
Gość: melanieth, 77-45-12-72.sta.asta-net.com.pl
2010/03/01 21:49:29
Witam! Może by tak teraz udostępnic numer telefonu ludzi wysyłających sms-y z wulgaryzmami?
Gość: trele, cpc2-char3-0-0-cust566.sotn.cable.ntl.com
2010/03/01 21:49:56
Ja mam innego, ze Sledzika :)
demotywatory.pl/1110524/Kominek.in
Gość: trele, cpc2-char3-0-0-cust566.sotn.cable.ntl.com
2010/03/01 21:50:34
justynides
Jak chuj! :D 2010/03/01 21:57:05
trele,
toż to już jest szczyt chamstwa! ; o ludzie to jednak tempe hóje 2010/03/01 21:58:37
Pan dziś robi sushi. Nawet prawdziwy kawior kupiłem.
Tak, wiem, żadna z was nie chciałaby przyjść dziś do mnie na kolację.
Gość: trele, cpc2-char3-0-0-cust566.sotn.cable.ntl.com
2010/03/01 22:02:14
No niestety nie wstrzeliles sie - sushi bylo niedawno...
2010/03/01 22:02:43
borzu a ja jak głupek tam sama siedzę, czemu mnie nikt nie zawołał??
2010/03/01 22:04:02
ranger,
tak się ucieszyłam, że tekst jest i tutaj, że zapomniałam o tobie... seplasam.
Gość: trele, cpc2-char3-0-0-cust566.sotn.cable.ntl.com
2010/03/01 22:04:41
andzia
A mnie to smieszy, pomysl, jakim baranem trzeba byc, mlotkiem, zeby takie teksty zapodawac, hahaha...jaaa pana tadeusza mu wysle, buahahaha 2010/03/01 22:06:00
canta
postaram się wybaczyć, mimo pmsa mojego, cycushky mnię bolą:( 2010/03/01 22:06:53
kominek
w sumie mogę wpaść, aż tak daleko nie mam, ale gdzieżby tak prosto spod prysznica, toć to się nie godzi. ranger, :( mea culpa 2010/03/01 22:08:33
trele,
tak - baranem do potęgi entej podwojonej do sześcianu - ale chyba większym baranem jest ten, kto się łudzi, że Kominek strzeli fochem ;)
Gość: trele, cpc2-char3-0-0-cust566.sotn.cable.ntl.com
2010/03/01 22:11:30
canta
codziennie nie lubie. andzia ostatecznie wyszlo na Kominka, nieprawdaz? W sumie fajny tekst i fotki :)) 2010/03/01 22:15:23
Zwycięzcą na najlepszego smsa został ten od "haha nie zamazałeś numeru i teraz będziesz dostawał smsy palancie".
Swoją drogą ciekawe kto pisze "przystojniaczku" na podstawie demotywatora ze zdjęciem telefonu. Chyba ze wiedziały czyj to numer. 2010/03/01 22:18:08
Dobre, dobre.. Mnie kiedyś jakiś numer zadręczał SMS-ami, bolcami i dzwonił do mnie i w ogóle. Miał przerwy, ale miałam go jakoś zapisanego. Nie odzywał się z rok i zaczął od nowa.. A ja się w końcu zdenerwowałam, wlazłam na czata, na różne, różniste pokoje, łącznie z gey itp., podałam numer z zboczonym dopiskiem ,,zadzwoń do mnie, odezwij się skarbie'' i ten numer się więcej do mnie już nie odezwał... Chyba miał podobny problem..
2010/03/01 22:18:59
:) to miałeś Kominku odmienne popołednie, niezły iwent. Na plaży se czytałam w jakiejś podróżniczej gazetce jak to caryce połykały kawior drugi raz, bo paryski :) Świetna kotwica, nomalnie aż widzę te niebo. Drogie ludzie nadchodzi czas rybów :D
Gość: trele, cpc2-char3-0-0-cust566.sotn.cable.ntl.com
2010/03/01 22:19:03
andzia
Nom ;D Tymczasem bujam, ptaszki, pa! :) 2010/03/01 22:20:56
Panaka
Taaa, skąd w Tobie tyle nie wiem, pogardy? O ile pamiętam akurat z Tobą nigdy nie miałam złych kontaktów. canta-loop U nas tak się mówi na sygnałki. Coś jeszcze? 2010/03/01 22:21:12
cztery lata się nie odzywałem ale teraz muszę. jestem za wysłaniem tego typu ludzi gdzieś 500 milionów lat świetlnych w chuj. na Ziemi zostało by kilka milionów. i ten spokój.
2010/03/01 22:22:56
A ja już jestem blondynką.. Ale końcówki to jej się w 10 cm nie zmieściły. Echsss.:-/
2010/03/01 22:26:25
www.youtube.com/watch?v=eiuHdUkuRi0&feature=fvst
znowu szaleję:) 2010/03/01 22:38:32
ja bym chciała przyjść do Ciebie na kolację :)
p.s. jem bardzo duże porcje. 2010/03/01 22:39:17
mam bardzo ważne pytanie natury egzystencjalno-kulinarnej. czy jeżeli akurat jajeczkuję a mąż robi mi minetę, to czy można powiedzieć, że je kawior?
2010/03/01 22:40:17
Se obejrzałam Segala i az mnie jajniki rozbolały.A moze to jelita.W każdym razie moje ciałko cierpi katusze a nie potrzfię jeszcze oddzielać duszy od ciała i siedzimy w tym oboje ;)
Ja sushki z chęcią ale nie dziś. 2010/03/01 22:40:50
soonia,
nie wiem, ale na bank można to nazwać bardzo dużym zabezpieczeniem. 2010/03/01 22:43:38
soonia_p
Dobre, dobre.. Hhehe.. Długo nad tym myślałaś? Albo inaczej co żeś brała wcześniej?!:D 2010/03/01 22:51:25
Jeszcze przed chwilą moja psychika była zdrowa.Tak, to jest jak się do Was zajrzy.Idę się wyprać.Dobranoc :)
2010/03/01 22:52:09
A mnie wciąż fascynuje sprawa spermy i jej wpływu na cerę..
Ale jestem zadowolona z tego blondu!!!!!! 2010/03/01 22:52:35
a tak zapytałam, bo chcemy sobie prestiż podnieść, a jedzenie kawioru to prestiż taki, nie? to się chciałam dowiedzieć, czy jesteśmy już prestiżowi, czy jednak musimy jechać do tej bieługi (a w ogóle to gdzie to?), żeby sobie ten prestiżowszy kawior kupić. wiecie, trzeba w nowym miejscu zamieszkania pokazać, że my nie wypadliśmy sroce spod ogona.
teklunia ŻEM nie brała niczego. 2010/03/01 22:54:32
soonia,
to je gdzieś pod Grodziskiem Mazowieckim. Nie dla każdego te progi, niestety. 2010/03/01 22:58:36
A mój Pechowiec już z założenia wie, że wyglądam gorzej. :-/ Niech idzie gruszki na drzewie policzyć. Jak się przyciemniałam, też tak gderał. A to podobno baby są marudne.:-/
2010/03/01 23:04:43
Jak to od kawioru można przejść do lodzika z połykiem.. Tylko na tylko na tym blogu są tak zdemoralizowane niewiasty..
2010/03/01 23:11:04
sam wkładasz kij w mrowisko przy każdej okazji a potem się dziwisz, tym niskim instynktom, na których sam nieraz grasz
jasne, że ironicznie, i tra ta ta, ale piszesz właśnie dla tych, których uważasz za idiotów 2010/03/01 23:12:38
lo_0
A jaki to jest sens dać sobie spuścić się facetowi do buzi, a potem to wypluć? Niepajmajet tej logiki... 2010/03/01 23:13:16
no co innego w ostatnim momencie wyjąć go z ust i fru, ale jak już się spuści i wypluć? Bezsensu.
2010/03/01 23:13:59
teklunia
lód z połykiem to demoralizacja? a anal czym jest? dziewiątymi wrotami piekieł? kurcze, kominek uważa mnie za idiotkę. przykre. 2010/03/01 23:14:35
No właśnie nie wiem. i latać i szukać miejsca gdzie wypluć? Skoro i tak ma się to już w ustach? bez sęsu.
2010/03/01 23:15:37
soonia_p
Nie chodzi o loda z połykiem tylko o powiązanie faktów. Skojarzenia, wnioski, sprowadzenie tematu w tą stronę. Pajmajet? 2010/03/01 23:18:01
lo_0
Mój znajomy się zawsze zastanawiał jak można się po lodziku z dziewczyną całować. Dobrze, że to tylko znajomy.. Dziewczyna ma się nie brzydzić go, a on potem jej i owszem. No ideał faceta. soonia_p To już nie mój problem.
Gość: spam ALERT!, serv1.ukhosting4u-dns.com
2010/03/01 23:19:57
Gość: OH noes. You just spammed., serv1.ukhosting4u-dns.com
2010/03/01 23:20:54
2010/03/01 23:20:59
teklunia
nie, nie twój. twoim jest nagminna błędna pisownia obcojęzycznych zapożyczeń. 2010/03/01 23:21:54
soonia_p
Właśnie, zapożyczeń. Zapożyczenia z reguły nie są poprawne. Jakieś plany na łikend?
Gość: lubie placki, 81.219.91.23*
2010/03/01 23:24:00
Demotywatory.pl jest stroną, na której 90% obrazów nie jest demotywatorami.
2010/03/01 23:25:58
soonia_p
Wiesz, że weszło nawet w modę dawanie dzieciom imin zagranicznych w polskiej formie? 2010/03/01 23:27:17
Jak to zapożyczenia nie są poprawne? Oczywiście że są, przytoczone z innego języka, ale z tego co wiem to poprawnie przytoczone..
Proszę o rozstrzygnięcie przez kogoś bardziej kompetentnego, to dla mnie ważne przed maturą. 2010/03/01 23:27:56
soonia_p
A wiesz, że dyslektyk ma nawet prawo pisać klasówki, maturę z obcego języka tak jak słyszy? Masz jeszcze jakiś problem? 2010/03/01 23:28:18
teklunia
aha, i pewnie dlatego piszesz niepoprawne "apropo's" zamiast poprawnego "a'propos", bo to zapożyczenie, a one z reguły nie są poprawne. 2010/03/01 23:29:26
teklunia,
no, ciekawe tylko, gdzie ty takie bzdury słyszysz? To już kompletna głuchota lepiej rokuje. 2010/03/01 23:32:31
soonia_p
apropo's jest po prostu moje i nie zamierzam tego zmieniać. Tak samo jak acha przez ,,ch''. canta-loop Powiedzmy, że z wiarygodnych źródeł. 2010/03/01 23:35:03
Jedyne do czego ma prawo dyslektyk to przedłużony czas pisania i trochę ( ale naprawdę tylko trochę) łagodniejsze ocenianie pracy. Nie słyszałam o żadnych innych udogodnieniach.
A ja nie mam żadnego dys, ja po prostu czasem robię błędy. 2010/03/01 23:35:52
Wiecie co? Długie welony są strasznie niewygodne. Jakby co kupię sobie krótki. Z własnej praktyki wiem, że jest wygodniejszy.
2010/03/01 23:35:58
teklunia
widzę, że każdy wytknięty ci błąd staje się nagle "twój". pewnie jak kiedyś napiszesz "cherbata" to też będziesz twierdzić, że "cherbata" jest "twoja" i nie zamierzasz tego zmieniać. 2010/03/01 23:37:17
lo_0
Ja słyszałam, w sumie od starszego brata, strasznie upiera się przy tej teorii. Ja tam nie wiem, ja jestem beznadziejna w wymowie, więc na banka by mi to nie pomogło. Łatwiej jest się nauczyć jak się pisze niż jak się słyszy. Bo niby skąd uczuć się wymowy samemu? 2010/03/01 23:38:21
soonia_p
apropo's piszę od kilku lat, kwestia przyzwyczajenia. Ależ Złotko, nie musisz mnie, ani tego tolerować... 2010/03/01 23:40:24
teklunia
no, piszesz od kilku lat, bo pewnie do tej pory myślałaś, że tak jest poprawnie:) 2010/03/01 23:40:53
Każdy z jakimś dys to leń, hehe, a to dobre. Pracowałam 10 lat w szkole ucząc języka, widziałam różnych z dys, niektórzy pilni jak mróweczki poświęcający mnóstwo czasu po lekcjach na przeróżne mozolne ćwiczenia, lenie śmierdzące;)
2010/03/01 23:42:12
teklunia
To albo a) brat Cię robi w trąbę albo b) tak było kiedyś,o czym nie miałam pojęcia. Teraz tak łatwo chyba nie na. 2010/03/01 23:42:18
Jeszcze mogę zrozumieć ostatecznie jakiś taki sms, że ou jes jesteś na głównej, napisałem sms, to jakbym dotknął samego boga (bo z tego co widzę po demotach, główna to prawie jak beatyfikacja) i to moze byc nawet sympatyczne, ale po co ubliżać? Nigdy chyba nie zrozumiem tej chęci gnojenia ludzi, których nie znamy i nie poznamy, ale to YNTERNET, można wszystko.
BTW nie wiem czy ten demot jest na głównej, tak snuję wizje. 2010/03/01 23:44:15
soonia_p
Notorycznie mi ktoś to od czasu do czasu wypomina. Kwestia przyzwyczajenia. Tak samo jak to pisać będę jak przywykłam, tak samo nie zamierzam zaprzestać gnębienia mnie przez duże ,,T''. Coś w życiu trzeba mieć aby się nie nudzić. Spać mi się chce, ale zaczym sobie pójdę, to muszę się umyć, a wlazł na mnie leń, to mi się jeszcze zejdzie. Więc chętnie sobie jeszcze podyskutuję trochę o różnych różnistych rzeczach. Demoralizacji, pisowni, czy gastronomi (kawior te sprawy). 2010/03/01 23:47:14
capri
a powiedz mi, dlaczego nie diagnozuje się u dzieci dysmatematyki czy jakiejś dyskalkulacji, tylko każe tym biednym dzieciom z kompletnym beztalentem do liczenia uczyć się więcej, bez żadnej taryfy ulgowej w postaci zaświadczenia o "dys-" Teklunia tak samo nie zamierzam zaprzestać gnębienia mnie przez duże ,,T'' to jest zupełnie bez sensu 2010/03/01 23:48:33
capri_ltd
Sądzisz, że wszelkie poradnie, psycholodzy, pedagodzy i specjaliści to chodzi psychicznie ludzie, którzy sobie coś wieki temu ustalili i teraz uparcie bronią swoich bezsensownych założeń? Oni oczywiście nie znają się na rzeczy i wcale nie wiedzą co robią i po co to robią. Po prostu popierają lenistwo, bo im za to płacą? To takie logiczne.. 2010/03/01 23:49:56
soonia_p
Jest coś takiego jak zaświadczenie o tym, ale jakoś nigdy nie interesowały mnie przywileje z tego wynikające, ale zaświadczenie dostać się da. To jest bezsensu. Nie do twarzy mi z wielkiej litery. 2010/03/01 23:52:48
Ja to bym chciała żeby do mnie " Lo" pisali. A już jak ktoś to głupie zero wpisuję to w ogóle mnie rozbraja.
2010/03/01 23:52:48
capri
a nie, sory, jest dyskalkulia, ale jakoś nigdy nie słyszałam, żeby jakieś dziecko z tytuły dyskalkulii miało w szkole lżej i żeby się ją tak nagminnie stwierdzało jak dysgrafię, dysortografię czy dysleksję. 2010/03/01 23:53:17
soonia,
pl.wikipedia.org/wiki/Dyskalkulia z tymi dzieciakami akurat doświadczenia nie mam, ale dysleksja, uwierz, to fakt a nie bajka 2010/03/01 23:54:58
soonia,
być może jest ich mniej, też nie słyszałam podczas lat pracy w szkole o takich egzemplarzach, natomiast praca z dyslektykiem to ciężka orka 2010/03/01 23:56:06
soonia_p
Bo dysleksja ogólnie pomaga we wszystkim, dlatego jest częściej stwierdzana. Z dysortografii czy dysgrafii też nie ma żadnego pożytku. 2010/03/01 23:57:29
Taka prawda, że moim zdaniem jak ktoś szybko jako dziecko czytał książki, to potem nie powinien mieć problemów z pisaniem.
2010/03/01 23:59:38
debiloza, to jest poważna choroba narodowa nasza; być może u innych nacji też występuje, lecz u nas jest szczególnie widoczna w różnych miejscach - w necie, w sklepie, na pogrzebach, w teatrach i na ulicach;
zastanawia fakt, czy debiloza w narodzie zanika wraz z przekroczeniem, umownej obecnie, granicy na Odrze; lecz prawdopodobnie osobnicy dotknięci debilozą nie przekraczają owej granicy - niestety ja nie miałam żadnego dys :-(, niestety czytałam od 4 roku życia :-( 2010/03/02 00:00:13
soonia,
jak Ty pisałaś, że jest to ja kleiłam link, ale proszę - jeden z objawów trudności w nauce dziecka z dysleksją to nieróżnicowanie ę-en-e, ą-om, 1/3 komętatorów to dyslektycy 2010/03/02 00:01:33
gerdzina
To tak jak ja. Poradziłaś sobie w życiu? Da się ztym jakoś poskładać czy mam rzucić szkołę i iść na kasę w tesco? 2010/03/02 00:02:25
capri_ltd
Sorki nie doczytałam Twojej wypowiedzi. Mój brat od zawsze był małym geniuszem, nie sprawiał problemów, dla moich rodziców taka ja to był wielki szok, nie wiedzieli co jest grane, czemu ja nie umiem tak jak on, jeden nauczyciel, drugi nauczyciel podsunęli im pomysł przejechania się do poradni, potem latami tam jeździłam, stwierdzono u mnie również zaburzenia stron, powinno być naprzemianlegle, ja mam praktycznie wszystko na lewo lepiej rozwinięte, lewe ucho, lewe oko, nadpobudliwość psycho-ruchową, dość długo brałam notropil, jestem oburęczna. W przedszkolu pisałam litery jak w odbiciu lustrzanym, ,,E'' to było ,,3'' itp. lo_0 Twoim zdaniem, Twoim zdaniem... A zdaniem specjalisty? Hehehe, my nawet w szkole podstawowej mieliśmy za zadanie całe książki przepisywać, po stronie dziennie to chyba było, nie pomogło na wyniki dyktand. :D Pani uznała to za klęskę. 2010/03/02 00:05:02
capri,
a jaką nazwę nosi wdupiemanie, czy się pisze poprawnie i z sensem, czy nie? Całe szczęście, nie każdy musi mieć maturę ;) 2010/03/02 00:06:26
lo_0
Bo to wszystko jest bardziej złożone niżby się przeciętnemu śmiertelnikowi wydawało. 2010/03/02 00:07:08
capri,
ciekawe czy dyslektyk, kiedy nie wie jak napisać gówno - napisze kupa? lo, nie rzucaj szkoły; kasa w tesco zawsze będzie - chyba że zmienią nazwę, da się żyć z tą przypadłością, chociaż czasami jest trudno, bo nas nie lubią zazdrosne wredoty, ale olać je ciepłym moczem 2010/03/02 00:09:00
teklunia
Aha. To smutne że jako zwykły śmiertelnik moje zdanie ine ma znaczenia. To ja poczekam na specjalistę . 2010/03/02 00:10:30
Lo
Nie ma znaczenia, bo się zwyczajnie nie znasz. A co do cherbaty, to zdecydowanie lepiej wygląda przez ,,ch'', kto to wymyślił aby pisać ją przez ,,h''?! 2010/03/02 00:10:59
canta,
no chyba taką właśnie, ja mówię o prawdziwych dys bo z takimi miałam do czynienia, i dobrze, że jest to uwzględniane, kiedyś osoby niewyuczalne a generalnie niegłupie robiły trzy orty na maturze i było po zawodach gerdzina, jak sprytny to tak, gorzej jak będzie rozwiązywał krzyżówkę;) 2010/03/02 00:11:26
capri
tylko widzisz, dzieciom z tymi dys wybacza się błędy, które robią. w sensie, że takie dziecko z papierkiem dysortografika nie będzie miało brane pod uwagę, na klasówce, sprawdzianie czy maturze, błędów ortograficznych. czyli takie dziecko może dostać piątkę z polskiego, mimo notorycznego robienia błędów, piątkę z matury i skończyć szkołę nadal robiąc błędy. tylko ja bym nie chciała trafić na lekarza, u którego kiedyś stwierdzono zaburzenia rozróżniania lewej strony od prawej, dano na to papierek i w związku z tym, przy ocenianiu go, pomijano błędy wynikające z tego zaburzenia oceniając go celująco. bo może mi niechcący zoperować nie tę kończynę, którą powinien. 2010/03/02 00:13:26
a może dyslektyk to zaniedbane dziecko? bo skoro inteligentne, niegłupie, to czemu błędy wali?
2010/03/02 00:13:48
cap,
bywają niewyuczalni, głupi i z takiego stanu rzeczy wielce zadowoleni. Mieszanka wybuchowa. Przykre. 2010/03/02 00:14:55
soonia_p
Odróżnianie stron jest do wyuczenia. Najlepiej mieć zawsze coś na wybranej ręce, zapamiętać tylko która to i idzie żyć. gerdzina Tak, tak takie określenie też się utarło. Tylko na Boga dlaczego w jednej rodzinie jedno dziecko jest zaniedbane, a drugie nie? Bo rodzice dokonali losowania ,,A to sobie zaniedbamy, a co nam to? Nie wystarczy jedno mądre?!'' 2010/03/02 00:15:48
soonia,
pewne "usterki" uniemożliwiają wykonywanie takiego czy innego zawodu, ja jako nauczyciel nie mogłam na przykład się jąkać, mieć odrażających blizn na twarzy czy innych zniekształceń, zapewne również dysleksji, nie obawiałabym się takich niespodzianek u lekarzy 2010/03/02 00:16:40
canta,
A to jest zupełnie inna sprawa. Bywają jeszcze uparci i to też bywa takie sobie;) 2010/03/02 00:17:38
teklunia,
ale w rodzinie, gdzie jest więcej niż 1 dziecko czas i uwaga rodziców mogą być bardziej skoncentrowane na 1 dziecku i nie wynika to z kalkulacji 2010/03/02 00:18:50
capri_ltd
A co jest z tymi bliznami?:o Moja polonistka miała ogień na pół twarzy i jakoś żyła w tym zawodzie i jeszcze uczniowie ją kochali! A co do zawodów to po coś są przecież badania sprawdzające czy ktoś się do danego nadaje czy nie? Przecie, że nie po to aby ludzie niezdolni do tego czy tamtego się tym czy tamtym zajmowali zawodowo. No.. A co do lekarzy, to fajnie, że idąc do szpitala się wie czy koleś odróżnia strony czy nie. ;?) Ja się mojego nie pytałam w której ręce skalpel trzyma.. 2010/03/02 00:20:26
soonia,
a przede wszystkim takie dzieci kieruje się na ćwiczenia ze specjalistami, nie kończy się na papierku, który "ze wszystkiego zwalnia" 2010/03/02 00:21:15
teklunia
zasady pisowni też są do wyuczenia. nie pamiętam szczegółów, ale kiedyś słyszałam o babce z dysortografią, która albo zwyciężyła w ogólnopolskim dyktandzie albo skończyła polonistykę. no nie pamiętam dokładnie. ale mówiła, że nie potrafi tak "naturalnie" pisać poprawnie, jak większość ludzi, ale potrafiła się nauczyć zasad i pisać bez błędów ortograficznych. 2010/03/02 00:21:22
gerdzina
Pewnie, że nie co. Oby Wasze dzieci, wnuki były idealne i nie było z nimi żadnych problemów. Bo łatwo jest gadać o czymś co nas nie dotyczy. 2010/03/02 00:22:58
soonia_p
I wystarczy założyć zegarek na jedną rękę? Co Wy wszyscy dysleksję przyrównujecie jedynie do zasad pisowni, szkoły? Aż kipi nieznajomością tematyki. 2010/03/02 00:26:12
cap
ale, niestety, wiele dzieci ma do tego takie podejście: "mam papierek, to mam w dupie ortografię i nic już nie muszę z tym robić" 2010/03/02 00:28:52
soonia_p
Wszelkie zasady doskonale idą z praktyką przy zmęczeniu czy o późnej godzinie. A ja do tej pory jak czytam swoje zeszyty to widzę notorycznie ,,g'' zamiast ,,d'' ,,m'' zamiast ,,n'' itp. Nienawidzę uczyć się ze swoich zeszytów! 2010/03/02 00:32:24
teklunia,
bo to gorąca babka była? ;) a serio to nie wiem, pamiętam jakie ja musiałam spełnić różne wymogi i tzw normalny wygląd był też brany pod uwagę soonia, niektórym cwaniakom tak się wydaje ale to są przypadki, którym generalnie się chce, więc za dużo czasu w szkołach tak czy siak nie zagrzeją, niemniej jeśli chodzi o gimnazjum to rodzice powinni dopilnować, żeby dzieciak ćwiczył, ale wiesz jak to jest, są różni ludzie, a szkoda, przykład tej babki, o której pisałaś dowodzi, że można 2010/03/02 00:34:28
capri_ltd
W gastronomi też są niby brane pod uwagę. Ale wiesz jak to jest, jak ktoś jest dobry, to nie pracodawca się tym ogniem nie przejmie, niektórzy jeszcze idą na jakość. :?) 2010/03/02 00:35:42
ciekawe czy ten, który wysłał do Kominka sms "huju" to dyslektyk czy zwykły nieuk;)
2010/03/02 00:36:23
teklunia
Wszelkie zasady doskonale idą z praktyką przy zmęczeniu czy o późnej godzinie. pisząc takie komentarze pokazujesz, że nie tylko masz w dupie to, że "z przyzwyczajenia" robisz wciąż te same błędy, ale też to, że masz w dupie osoby, do których piszesz. mnie się nie chce zastanawiać, o co tobie, kruwa, chodzi. i jak ci pisałam poprzednim razem, że jakiś kawałek twojego komentarza jest bez sensu, to nie chodziło mi o to, że bezsensowne jest czepianie się dużej litery t, tylko, że to zdanie jest pozbawione sensu. 2010/03/02 00:38:29
soonia_p
Skarbie, ja nie zamierzam zmieniać ,,przyzwyczajeń'' które stosuje w życiu codziennym i nikomu nie przeszkadzają, dla Ciebie czy dla canty. Pajmajet? 2010/03/02 00:40:43
teklunia
rozumiem,że twoim przyzwyczajeniem jest niezrozumiała konstrukcja zdań. 2010/03/02 00:43:40
soonia_p
Masz problem ze zrozumieniem moich wypowiedzi? Ojj bidulko. A to wasze nowe helą, to co to niby jest, neologizm, zapożyczenie, czy so? 2010/03/02 00:48:52
teklunia
dziecko, ty weź sobie jeszcze raz przeczytaj to zdanie tak samo nie zamierzam zaprzestać gnębienia mnie przez duże ,,T'' i zastanów się, czy aby na pewno wszystko jest z nim w porządku. ja zrozumiałam o co ci chodzi, ale tylko dlatego, że nie pierwszy raz piszesz o pisaniu twojego nika przez duże t. ale zapewniam cię, że ktoś niebędący zorientowany, zrozumiałby to zdanie zupełnie odwrotnie do tego, co chciałaś przekazać. no ale skoro nie zamierzasz zmieniać swoich przyzwyczajeń, to nie zmieniaj. w końcu, jak napisałą canta, nie każdy musi mieć maturę. 2010/03/02 00:51:02
teklunia,
ja z tobą nie dyskutowałam ani sekundy o twoim apropo's, przede wszystkim dlatego, że uważam to za bezcelowe. Masz przyswajalność garnka fasoli, nie ma sensu z tobą rozmawiać i właśnie postanowiłam tego więcej nie robić, więc zajmij się soonią, która ma jeszcze do ciebie siłę. soonia, właściwie nie wiem, o co ci chodzi. Teklunia już dawno napisała, że do matury w najbliższym czasie nie zamierza podchodzić i słusznie. 2010/03/02 00:51:06
soonia_p
Pisałam to do osoby która doskonale wie o so chodzi, wyraźnie do Ciebie i nie interesuje mnie co sobie pomyślał w tym momencie przypadkowy bywalec. 2010/03/02 00:53:26
Robię suszi. Mam kraby i resztkę kawioru. Nie wiem, co do niego dodać.
2010/03/02 00:56:45
canta
no słusznie. po co czas tracić. teklunia to, że piszesz do konkretnej osoby, nie oznacza, że możesz pisać zupełnie bez sensu i logiki. tak, jak napisałam - masz w dupie osobę, do której piszesz. 2010/03/02 00:57:58
soonia_p
Możesz skończyć ten jakże fascynujący temat? Masz jeszcze siłę to kontynuować? 2010/03/02 01:00:36
sooń,
no ryż, trawę, ale co więcej? Ogórka? Pasek miąższu cytrynowego? Komin łączy składniki bez opamiętania, też mam ochotę, ale nie chcę schrzanić. Chcę dobre suszi. 2010/03/02 01:01:08
teklunia
mogę. to i tak walka z wiatrakami. canta smacznego tego susziego. spadam. 2010/03/02 08:31:10
Tekla
ja bym nie czuła ulgi wiedząc, że ktoś mnie uważa za beznadziejny niereformowalny przypadek. znowu muszę pisać na tym 10calowym gównie. ale ma to też swoje plusy. jest lekki i mały i łatwo się go, dzięki temu, do kibla zabiera. 2010/03/02 09:20:14
tekla
a co znaczy jak się używało g zamiast d, oraz lustrzane litery? też mam problemy ze stronami, ale nigdy nie uważałam się za ułomną. może powinnam? 2010/03/02 09:32:03
rng. Ty wczoraj siedziałaś sama?, ja pobiłam rekord, bo na tv szukałam tego kawioru (i jak na złość mi chodził), aż w końcu, taka osamotniona poszłam spać:(
2010/03/02 09:35:06
rang. a ja właśnie mówię, że ja do dzisiejszego poranka nie wiedziałom, że nowa notka:(
2010/03/02 09:36:07
rang. niby tak, ale jak jest na tv, to to już nie ma i dlatego nie wpadłom na to:(
2010/03/02 09:38:13
helą hasa
co mówi kodeks klubu, w sytuacji przedymania wiatrem?? 2010/03/02 09:38:25
rang. jestem miszczem, normalnie:) (ale to może skutek uboczny układania przez pół dnia puzzli dla dzieci)
hasa. muuuua:) 2010/03/02 09:40:04
ranger,
wiatrem?? Kruwa, desperacja totalna. Kupilam mieszkanie. Byłam na randce z sympatii. Tęskniłam za wami :) 2010/03/02 09:41:30
rang. będę najlepszym opiekunem na ziemi:)
hasa. mieszkanie?, randka?, wooooow!!:). opowiadaj 2010/03/02 09:41:36
hasa
no przedymało mnię na wylot wczoraj. jesteś jeszcze w klubie?? 2010/03/02 09:44:40
ranger,
jestem :) mmadzka, a co tu gadać. Mieszkanie malutkie (pokój z kuchnią) na razie, ale mi sie troche pokićkało (to dobre słowo) z sytuacja mieszkaniowa i musiałam coś z tym zrobić. A randka śmieszna :) Koleś dużo mówił :) No i mamy iść dzisiaj do kina. Ale raczej chemii nie ma. To moja pierwsza randka od chyba 10 lat, więc przeżywam. 2010/03/02 09:48:14
hasa. szkoda, że chemii brak, ale chyba miły skoro się nie skończyło na wczorajszym wieczorze:)
Gość: revsą stalą, 77-253-128-244.adsl.inetia.pl
2010/03/02 09:56:16
ale zrobiłam wczorej zajebisty omlet twarogowy z wiórkami. wszędzie się chwalę więc tu też musiałą. no mówię wam. przezajebisty. hąk
2010/03/02 09:57:45
pode,
też Cię dobrze widzieć :) ranger, no ale miło było i zawsze to jakas rozrywka. Dobrze mi robi na psychike :) 2010/03/02 10:00:09
ranger, hasa
nic tak dobrze nie robi jak adoracja. A nie, czekajcie. Jest coś, co robi lepiej :) 2010/03/02 10:00:56
pode,
no właśnie lepiej bez chemii. Nie czekam, aż zadzwoni, nie przeżywam :) Bo mi nie zależy. Miło spędzam czas i tyle. Pewnie zaraz ktoś powie, że może on się zaanagażował i napewno go krzywdzę ;) Ale wali mnie to, robię to dla siebie, Wstrętna egoistka jestem. Czas najwyższy.
Gość: revsą stalą, 77-253-128-244.adsl.inetia.pl
2010/03/02 10:04:13
śnił mi się mój ślub. nie ze stalą. ale ą tam był. było miejsce dla niego. a ą był, kruwa, wycięty z kartonu :D taki realnych wymiarów, w garniturze. była też canta i soonia i siedziały obok niego, i matylda, i dżosz i sesja i popo i rolcia (:*) i zieląny szalik. a ja miałam piętkną szarą glam rockową suknię ślubną :) naturalny kolor włosów, byłam opalona, miałam czerwone usta (bo se szminkę kupiłą czerwoną) i piękne buty. a, znów kupiłam se buty. i dostałam chlasta w łeb.
2010/03/02 10:05:02
hasa,
i tak trzymać, w końcu kto jest w Twoim życiu ważniejszy od Ciebie? ranger, taaa :) ale tylko z chemią, takie bez chemii nie robi lepiej niż adoracja. 2010/03/02 10:06:54
reve,
fajny sen :) a noc poślubna z tym kartonem była? pode, mądraś :) Ostatanio sobie przypomniałam, że jestem swoją najlepszą przyjaciółką :)
Gość: revsą stalą, 77-253-128-244.adsl.inetia.pl
2010/03/02 10:08:38
hasa,
no jak to. jak nie z nim brałam ślub. on był tylko gościem! 2010/03/02 10:09:15
reve,
ale ślub z kim był, skoro nie ze stalą? hasa, nikt o Ciebie nie zadba tak, jak Ty sama. Niestety w drugą stronę działa to tak samo :( Dlatego trzeba być dla siebie najlepszą przyjaciółką :) A jak tam oczekiwanie na Pana przyjezdnego? 2010/03/02 10:11:01
pode,
pan przyjezdny nie przyjeżdża (dlatego ta randka). Skomplikowało się, ale tutaj jest chemia akurat. Tylko, że odległość też spora. A ty na jakims zwolnieniu czy coś źle doczytałam w komentach?? 2010/03/02 10:14:26
hasa,
tak właśnie pomyślałam, że chyba cosik się spsuło, skoro jakaś nowa randka niechemiczna na dodatek. Tak nieodwołalnie się spsuło, czy tylko pokomplikowało nieładnie? A na zwolnieniu byłam w zeszłym tygodniu, w tym tygodniu już w robocie, ale mam się oszczędzać :) I na razie nawet mi się to udaje, zobaczymy jak długo. reve, aaa, jak z takim jednym to poważna sprawa :) 2010/03/02 10:23:00
pode,
pokomplikowalo. Mamy kontakt. I uwilebiam z nim gadać, ale cóż. Teraz jego ruch. Ja poczekam. To się oszczędzaj i nie przepracowywuj ;)
Gość: revsą stalą, 77-253-128-244.adsl.inetia.pl
2010/03/02 10:24:40
hoho. jakie ogłoszenie znalazłą:
"Jeżeli wydaje Ci się, że zdradza Cię mąż/ żona, partner/ partnerka, masz przeczucie, wątpliwości co do jego/ jej zachowania, zbyt długich "nadgodzin" i nagłych wyjść. Nie masz żadnych dowodów na to by udowodnić jego/jej winę? my pomożemy Ci w rozwikłaniu Twoich podejrzeń (oczywiście za niewielką opłatą) Napisz do nas!" 2010/03/02 10:26:32
hasa,
jeśli teraz jego ruch, to poczekaj, przekonasz się sama co z tego będzie. Jak coś ma być, to będzie. A jak nie, to i tak nic by z tego nie było ;) reve, usługi szpiegowania partnera? 2010/03/02 10:35:56
reve,
dla mnie też, ale znam kogoś, kto swoją małżonkę za drzwi wystawił, bo szperała mu po kieszeniach, przeglądała komórkę, włamywała się do komputera itd. Już są po rozwodzie. A za drzwi wyleciała dosłownie, wraz ze spakowanymi walizkami. 2010/03/02 10:47:47
pode,
mój eks założył mi na gg szpiega. Potem dostałam wydruki wyrwanych zdań z kontekstu z rozmów np z kolegami z pracy. Paranoja niezła. A i znam przypadek, gdzie matka męża wynajęła detektywa, żeby śledził jej własnego syna, bo bardzo lubiła swoją synową, a on ją zdradzał. Ale małżeństwo się i tak rozpadło. 2010/03/02 10:54:25
hasa,
no to nieźle, dla mnie to jest jakaś paranoja, nie wyobrażam sobie, żeby ktoś mnie szpiegował, sprawdzał z kim i o czym rozmawiam, z kim się spotykam itd. W ogóle po co to się robi? Bo chce się mieć kontrolę nad sytuacją, dowody, że ktoś zachowuje się nie tak, jak powinien? Nie wiem, kreatywność mi się kończy. A co do tej matki - chciała pokazać synowi, że wie, że zdradza żonę? Miała nadzieję, że to coś zmieni? 2010/03/02 10:59:26
pode,
ja też nie rozumiem i uważam, że jak się komuś nie ufa, to związek nie ma sensu. A zaufanie to np. pewność, że jak zostawisz telefon, to druga strona nie przejrzy jego zawartości. Dlatego to jest już za mną :) A mamusia, chciała się dowiedzieć z kim jej ulubiona synowa jest zdradzana, i poszła tamtej pani zrobić awanturę. Synuś miał pod 40tke już. Ale jak się to wydało, to rozwód był już bardzo szybko. 2010/03/02 11:05:34
hasa,
dokładnie, nie wyobrażam sobie, żeby druga strona miała rewidować moje kieszenie, jak tylko odwieszam płaszcz, albo przeglądać komórkę, gdy wyjdę z pokoju. Jakaś elementarna prywatność należy się każdemu z nas. A jeśli ktoś mnie zdradza - cóż, jego strata, zwykle to widać bez konieczności przeszukiwania, szpiegowania itd. Poza tym chyba czasem jest tak, że ten, kto tak usilnie szuka dowodów, mierzy po prostu swoją miarą. Ale mamusia chyba z tych kobiet, co to uważają, że to kochanka jest winna. Bez przesady, facet nie jest przedmiotem, który można wziąć ze sobą przechodząc obok - jakby nie chciał, to by nie zdradzał :) Dziwi mnie, jak wiele kobiet uważa mężczyzn za bezwolne istoty. 2010/03/02 11:10:13
pode,
święta racja. Dziwi mnie, jak wiele kobiet uważa mężczyzn za bezwolne istoty. A ilu mężczyzn wykpiwa się taką wymówką?! "To ona mnie uwiodła..." Phi!! 2010/03/02 11:15:12
lacosta,
uwiodła, zgwałciła, a w ogóle to zła kobieta była. Co za bzdury :) Poza tym jakby mi tak facet powiedział, że to "ona mnie uwiodła", to byłoby mi strasznie wstyd, że byłam z mężczyzną, który nie umie podejmować decyzji i pozwala, aby ktoś robił to za niego. I jeszcze potem obarcza odpowiedzialnością kogoś innego! 2010/03/02 11:16:04
pode,
świetnie to ujęłaś. A najgorzej, że kobiety się nie wspierają, tylko właśnie obwiniają jedna drugą. A facet jak świeta krowa. Stało się i już ;) 2010/03/02 11:22:18
hasa, lacosta
właśnie, nie wydaje wam się zaskakujące, jak bardzo mężczyźni się wspierają, chronią wzajemnie swoje tyłki, podczas gdy kobiety zwykle występują przeciwko sobie, obwiniają jedna drugą, traktując tym samym mężczyznę jak dziecko poniżej 13 roku życia? Bez zdolności do skutecznego podejmowania decyzji - święta krowa na postronku, gdzie postawili, tam się pasie. 2010/03/02 11:43:13
pode,
właśnie nie wiem, czym to jest spowodowane. Może tym, że kobiety reagują bardziej emocjonalnie i są bardziej zazdrosne? Kobieta szybciej wygada koleżance o tym, że mąż ją zdradza, bo wykazuje się większą empatią niż mężczyzna? Wczuwa się w położenie zdradzanej koleżanki (no chyba, że zrobi to na zasadzie: popatrz, nie jesteś taka fajna, on cię zdradza). Mężczyzna z kolei jest skłonny częściej kontrolować, bo chce mieć poczucie władzy. Jest ono jednak złudne, bo świadczy tylko o jednym: o strachu przed zostaniem samym. Może macie jakieś inne pomysły?
Gość: soonia_p, 095160031146.unknown.vectranet.pl
2010/03/02 11:43:39
reve
posadziłaś mnie obok tego starego dziadygi?! i dawaj przepisa na ten omlet 2010/03/02 11:55:40
lacosta,
ja nie wiem z czego to wynika. Nie ma chyba jednoznacznej przyczyny takich zachowań. Ale dziwne jest to, że kobieta zazwyczaj obwinia kobietę, że jej odbiła męża czy chłopaka, a nie obwinia, aż tak bardzo faceta. Co jest z nami, babmi, nie tak? Może, jest tak dlatego, że nam się wydaje, że to jednak my decydujemy z kim do łóżka, z kim do ślubu. No to by świadczyło, że faceci są bezwolni. Ale może im jest tak wygodniej :)
Gość: Molly, 85-222-64-89.home.aster.pl
2010/03/02 11:55:44
czasem przeraza mnie tak szybki spadek inteligencji polakow...
2010/03/02 11:56:09
lacosta,
nie wiem, czy da się generalizować, że kobiety są bardziej zazdrosne a mężczyźni np. szybciej przechodzą nad sprawą do porządku dziennego - chociaż faktycznie raczej kobiety wykazują się większą empatią. Tylko czy to oznacza, że empatia pozwala kobietom uznać, że to druga kobieta jest winna, bo wiedzą, do czego jest zdolna kobieta, jak bardzo czegoś chce? ;) Eee, nie wiem. Zarówno kobieta jak i mężczyzna pozostający w związku mają wolną wolę - jeśli nie chcą, nie ulegną nawet najbardziej wyrafinowanemu uwodzeniu. popo, nie znoszę pisania listów motywacyjnych, współczuję. 2010/03/02 11:58:11
bosh, jakby mnie miał kto kontrolować, uciekałabym mu na drugi koniec świata. Na rowerze.
Mężczyźni mają jakąśtam męską solidarność, a kobiety są częściej zawistne i wredne. Bo tak. pode, tez sobie współczuję. Nawet w maku mnie nie chcą :) 2010/03/02 11:58:42
Mój kolega właśnie ma opis na gg: Kobieta chcąca osiągnąć cel, potrafi okłamywać z wdziękiem. Wychodzi na to, że kobiety to fałszywe, wyrachowane suki ;)
Jak mawia mój inny kolega, wszystkie baby to chuje ;) 2010/03/02 11:59:14
hasa,
masz rację, kobiety wtłaczają mężczyzn na pozycje bezwolnych, bo ubzdurały sobie, że decydują zawsze i wszędzie absolutnie o wszystkim. Stąd pewnie obwiniają inne kobiety. 2010/03/02 12:00:55
hasa,
a facet jak bardzo czegoś chce, to nie umie okłamywać z wdziękiem? :) Niektórzy już urodzili się z tą umiejetnością :) 2010/03/02 12:05:25
jeżeli piszę do kogoś przez serwis, to i tak musze dane swoje w motywacyjnym liście podać, nie? Z tym, że jakikolwiek format tekstu jest tam raczej niemożliwy, więc to się tak ciągnąć i ciągnąć będzie i raczej nieładnie wyglądać.
2010/03/02 12:11:34
lacostaa,
a mężczyźni o kobietach zdradzających będą mówić "taaaaaką pochwę rozciągniętą miała". Kurcze, tam nie wiadomo, do kogo się zwraca. Dobra, olać. 2010/03/02 12:15:39
lacosta,
to jest świetny przykład na to, że to kobiety pałają większą żądzą zemsty - mężczyźni zazwyczaj już pocieszają się kolejną kobietą, nie zawracają sobie głowy przeszłością :) popo, z tym listem motywacyjnym: "do wszystkich, których może to dotyczyć" ;) 2010/03/02 12:26:39
lacosta,
oj tak, jeśli oni faktycznie nie zawracają sobie głowy takimi głupotami, to mają naprawdę prościej :) 2010/03/02 12:48:04
pode
bzdura. co piąte zabójstwo popełniane jest z powodu zdrady a ich sprawcami są w większości mężczyźni. 2010/03/02 12:49:51
No tak, kobiety beczą po kątach, a mężczyźni stawiają na działanie, heh.
2010/03/02 12:55:37
soonia,
dopuszczają się zabójstwa i już nie myślą o przeszłości - po prostu sięgają po radykalne środki 2010/03/02 13:01:45
pode,
czy wiesz może, dlaczego nie można odliczać sobie z podatku prywatnych wizyt lekarskich? Jesteś specjalistką, pomóż :) 2010/03/02 13:07:55
lacosta,
nie ma takiej ulgi po prostu - kiedyś był w ustawie zapis, że wydatki takie można było odliczać sobie od podstawy opodatkowania, natomiast teraz odliczyć możesz w zasadzie tylko wydatki na internet, ewentualnie darowizny itd. Nawet osoby niepełnosprawne nie mogą sobie odliczyć kosztu wizyt lekarskich, bo wydatek ten nie znalazł się w katalogu opisującym tzw. ulgę rehabilitacyjną. 2010/03/02 13:13:13
pode,
dzięki. Właśnie szukałam na ten temat informacji w necie, a przecież mam tu Ciebie. Człowiek szuka daleko, a ma coś pod nosem. Pozostaje mi jeszcze tylko kwestia, dlaczego to się nie wpisało w ulgę rehabilitacyjną, ale nie mam innego wyjścia, jak tylko na samej górze. Chyba, że Ty wiesz? :D 2010/03/02 13:20:10
lacosta,
chcąc odpowiedzieć na pytanie "dlaczego?" trzeba byłoby zajrzeć pewnie do uzasadnienia do ustawy zmieniającej, myślę, że po prostu wizyty lekarskie nie zmieściły się w pojęciu celów rehabilitacyjnych i ułatwiających wykonywanie czynności życiowych. Co ciekawe, koszty pobytu na leczeniu w uzdrowiskach oraz koszty pobytu w zakładach rehabilitacji leczniczej itd, a także koszty zaniegów rehabilitacyjnych mogą być odliczane. Nie potrafię Ci powiedzieć, dlaczego wizyt lekarskich w tym nie ma - pewnie coś gdzieś uciekło "przypadkiem". 2010/03/02 13:25:19
pode,
bo właśnie mam tu takiego dociekliwego interesanta. W każdym razie dzięki. Dużo mi pomogłaś. 2010/03/02 13:45:12
borze, nie chce mnie wylogowac bezpośrednio na bloga, ale jak przekierowałam z otwartej strony na komentowanie to spoko. Co sie z tym blogiem dzieje?
2010/03/02 13:46:04
lacosta,
nie ma sprawy. A co robisz, że miewasz takich interesantów? :) 2010/03/02 13:55:43
pode,
pracuję w miejscu, do którego ciągną ludzie, gdy wszystkie inne drzwi zamykają się przed nimi. Biuro poselskie. A pomyślałby ktoś, że ostatnią deską ratunku są media. Niestety nie. Tutaj przynajmniej mogą wykrzyczeć, co leży im na wątrobie prosto w twarz winowajcy. Może Cię zdziwi, dlaczego w takim razie pytam Ciebie o takie rzeczy, ale wierz mi, czasami i mnie trudno zrozumieć rządzących. 2010/03/02 13:57:55
Borze, do głowy by mi nie przyszło iść po pomoc do biura poselskiego...
2010/03/02 14:08:13
lacosta,
nie ma sprawy, jeśli będziesz miała jakieś takie dziwne problemy czasem, to wal śmiało, jak będę umiała, to pomogę :) Współczuję, musisz zmierzać się z trudnym przeciwnikiem. canta, też nie wpadłabym na to, żeby szukać pomocy w biurze poselskim. A tak w ogóle po co są biura poselskie? 2010/03/02 14:12:08
popo,
hmm, no widzisz, jakaś mało kreatywna jestem dzisiaj, pewnie dlatego, że kiepsko spałam. 2010/03/02 14:12:16
lacosta,
nie każdy emeryt zasuwa po biurach poselskich. Gdyby wszyscy to robili, nie miałabyś sekundy, żeby tu z nami pisać ;) 2010/03/02 14:17:02
popo,
ależ oszczędzam się, naprawdę, tylko zawsze źle śpię, jak tak wieje wiatr. 2010/03/02 14:20:08
canta,
pewnie nie każdy, ale większość to emeryci. Chyba miasto się starzeje. 2010/03/02 14:22:03
rangerstranger
Lustrzane litery, stosowanie niewłaściwych liter w wyrazach ( ,,g'' zamiast ,,d'') to właśnie typowy objaw dysleksji, który już we wczesnych latach można u dziecka rozpoznać. Dysleksje się z reguły stwierdza po skończeniu klas początkowych, wcześniej można jedynie jeździć na różne zajęcia korekcyjne. Dysleksja to nie ułomność, a przynależność. Ale macie rację, jakby co swojego dziecka wcale nie musicie zabrać do poradni, możecie go uważać za idiotę. Jak kto woli. 2010/03/02 14:25:43
teklunia,
w mojej rodzinie jest dziewczyna, już teraz 17letnia, której pomagałam odrabiać lekcje jak była w pierwszych klasach podstawówki. Zaskoczyło mnie wtedy, że pisała odwrotnie litery (właśnie "d" zamiast "g", albo "b" zamiast "p"), powiedziałam cioci (mamie dziewczyny), że chyba warto byłoby się temu przyjrzeć uważniej. Poszła z nią do poradni, zrobiono testy, skierowano na zajęcia, trwało to dwa lata, ale obecnie problem nie istnieje. 2010/03/02 14:28:41
pode,
no to chyba że tak. Dysleksja. W gimnazjum w klasie zadawałam się tak naprawdę tylko z dwoma dziewczynami. Obie miały dysleksję. Było dla mnie horrorem pisanie z nimi liścików na lekcjach :) 2010/03/02 14:29:10
A tak swoją drogą to makra zniknęła, canta świetnie wpasowała się w jej stanowisko, ale, że canta nie może być sama, to sionia szybko przybiegła jej na ratunek. Życie się toczy, ktoś musi górować..
pode-szwa Oczywiście pewnych rzeczy da się wyuczyć, ale raczej nie da się nad nimi zapanować w 100%. Z resztą wszystko też zależy od zaawansowania dysleksji i zajęć stosowanych w przyszłości. Bo specjalista, specjaliście nierówny. 2010/03/02 14:33:56
teklunia,
z tego co pamiętam stwierdzono u niej m.in. zaburzenia motoryki, przez które była opóźniona w stosunku do rówieśników, jeśli chodzi o pisanie, zwłaszcza ze słuchu. Nie twierdzę, że każdą nieprawidłowość da się zwalczyć, ale wiem na przykładzie bliskiej rodziny, że problem występuje i wymaga to wiele pracy, żeby spróbować dziecku pomóc. Ale można. 2010/03/02 14:40:07
__ Lekcja 1__
Temat: To nie jest miejsce dla Ciebie jeśli Twoje życie składa się ze złudzeń.-Wpływ twórczości Kominka na seksualność młodego Polaka.__ 1) Otwartość na różne nowe doznania seksualne. 2) Antykoncepcja to tylko hormonalna. Nietolerancja prezerwatyw. 3) Podatność na propozycje partnera. 4) Wychodzenie z własnymi inicjatywami. 5) Umiejętność oddzielenia sfery erotycznej od emocjonalnej. 6) Zdradę zachowuje się dla siebie, nie dzieli się jej z partnerem. __Indywidualna praca pozalekcyjna.__ Napisz jak czytelnictwo Kominka wpłynęło na Twoje pożycie intymne. Za i przeciw, czy Twoim zdaniem wyniosłeś z tego zyski czy straty. Co na to Twoi partnerzy/partnerki? 2010/03/02 14:42:06
pode-szwa
Jasne, ja jestem tego żywym przykładem. Chyb nie za darmo w ubiegłym semestrze wbiłam się na 5 miejsce w klasie? Nie miewam również gorszej oceny niż 4 na semestr z języka Polskiego. Z obcymi sobie jednak nie radzę. 2010/03/02 14:45:23
teklunia,
Kominek nie wpłynął na moje życie intymne, nadal jestem dziewicą :) i dopiero nadrobiłam, gerdzina, odnośnie tego, że rodzice moga któreś dziecko zaniedbać. Żyję w rodzinie 6-ciodzietnej. Nikt nie ma problemów z ortografią, a raczej sami sobą się zajmowaliśmy, niż siedzieliśmy z rodzicami, którzy by nam książki czytali, czy uczyli. Mało tego, większość jest wybitna, tylko misie nie chce uczyć, ale wątpię, żeby rzekome zanidbanie rodziców miało w tym swój udział. 2010/03/02 14:49:45
po.poludnie
No, ale może wpłynął na przekonania? Ja w sumie z zasady byłam dość otwarta, a nawet czytając Kominka nie przekonałam się do wielu rzeczy, do których z pewnością przekona mnie partner. W teorii to jednak inaczej wygląda, jak w praktyce. 2010/03/02 14:54:37
teklunia,
nigdy nie myślałam o seksie w kategoriach "to tak" a "to nie". Nie skreślę gumek, bo nie wiem jak jest z nimi się kochać. Obrzydzenia do anala też jakiegoś szczególnego nie mam. Najbardziej mnie zszokowało, z głoszonych tu prawd, siusianie, ale też nigdy nie byłam z nikim na tyle blisko,żeby się zastanawiać "a co by było, gdyby mnie poprosił o sik na klatę?". Ot i tyle. 2010/03/02 14:56:57
po.poludnie
Ja tam bym go mogła osikać, ale jakoś żeby on mnie to mi się nie widzi.. 2010/03/02 15:05:50
po.poludnie
Nie sądzę abym się musiała nad tym w najbliższym czasie zastanawiać. Z resztą jaką ja bym miała z tego czerpać przyjemność? 2010/03/02 15:10:42
pode-szwa
Bliskość można okazać na wiele różnych sposobów. Różnistych.. 2010/03/02 15:12:24
teklunia,
Bliskość można okazać na wiele różnych sposobów. Różnistych.. Otóż to. Również w ten sposób, o którym mowa. 2010/03/02 15:31:43
ah, wyobraziłam sobie romantyczne spotkanie: ona, on, 2 komputery i zabijanie zomiaków w trybie multi Call of Duty (czyt. to co teraz robią moi bracia i ich znajomi piętro wyżej)
2010/03/02 15:36:54
popo,
chyba nudziłabym się na randce bez dostępu do sieci ;) to uzależnienie. 2010/03/02 15:38:05
canta,
wiem co czujesz :) chociaż nie, jak jestem u mojej przyjaciółki, to nawet tak często o blogu nie myślę 2010/03/02 15:39:30
canta,
rozwiązaniem dla Ciebie mogłaby być randka w sieci. Tylko bez macania by było. 2010/03/02 15:42:32
laacosta,
inaczej to widzę. Ja, on, każde ze swoim lapem. Czy nie bajka? Jeżeli będziemy dla siebie dostatecznie interesujący, w pewnym momencie odstawimy lapy na bok. Jeśli nie, to też ok. 2010/03/02 15:43:54
canta,najlepiej, żebyście na początku pisali ze soba na gadu, żebyś mogła się zorientować, czy nie popełnia buenduff ortograficznyh
2010/03/02 15:46:57
popo,
ale wtedy trudno byłoby temu drugiemu konkurować z kompem - tym trzecim przy stoliku. canta, no, same plusy. Można pomiziać się stopami pod stołem, gdy ręce na klawiaturze. 2010/03/02 15:50:48
popo,
zakładam, że nie poszłabym na pierwszą randkę z facetem, który w sieci albo w smsach waliłby ortografy. Dzisiaj nie sposób ukryć podobnych ułomności. Tylko skąd wziąć faceta, który czyta bloga? Tutaj same babska siedzą. 2010/03/02 15:54:07
lacosta,
mogłabym mu nawet podac stopę pod stolikiem, żeby mi ją pieskał. No raj, istny raj. 2010/03/02 15:58:49
canta,
a co byś zrobiła ze swoją jedną wolną ręką, gdybyś trzymała drugą na swojej myszce? 2010/03/02 16:09:12
Teklunia
strasznie niski poziom musi być w tej twojej szkole. pode i reszta ja nie twierdzę, że dziecko, które ma problemy z czytaniem i pisaniem należy zostawić samemu sobie. nie mam nic przeciwko poradniom specjalistycznym. ale mam wiele przeciwko masowemu wystawianiu dzieciom zaświadczeń o "dys" albo tłumaczeniu swojego lenistwa i niestaranności którymś z "dysów", kiedy tak naprawdę się go nie ma, ale ma się świętną, na te lenistwo i niestaranność, wymówkę. 2010/03/02 16:15:44
canta
jakie znów same babska! czuję się pominięty i zapomniany 2010/03/02 16:19:47
hehe, mojemu bratu dziekan spamuje w poczcie :)
jeszua, może za mało się udzielasz? 2010/03/02 16:29:53
Dziędobry! Dawno temu, kiedy pracowałam w szołbizie, mój numer telefonu został awaryjnie wykorzystany przy kręceniu jakiejś sceny serialowej. Podczas emisji odcinka, przez ułamek sekundy był widoczny - tyle wystarczyło. Poza idiotyzmami w stylu "?", ":)", "cześć", hitem był sms o treści "z kim mam przyjemność?", oraz od pana, który był przekonany, że pisze do bohaterki serialu. Tiaaa...
2010/03/02 16:41:55
No pieknie. Czlowiek na chwile znika, a tu Pana traktuja jak... Wstydzcie sie.
Gość: dada_, uos-sec00002-si.soton.ac.uk
2010/03/02 16:46:03
a to prawda. zawsze mnie to zastanawialo, ze ludzie maja nieskonczona energie i motywacje, zeby robic takie rzeczy. na forach, jak wszyscy wiemy, to jest jest jeszcze zabawniejsze. wczoraj natknelam sie na forum polonii w Glasgow na ktorym jakas kobieta rozpoczela watek pytajac o polska dzielnice, w ktorej moglaby otworzyc polskie przedszkole. po dwoch normalnych wpisach, zaczynaja sie najpierw hasla o glupocie autorki watku i jej pomysle, a potem juz otwarta wojna miedzy komentatorami- rodzicami. kazdy rowno jechal po innych i ich sposobach wychowywania dzieci, o ktorych na dobra sprawe nic nie wiedzieli. i tak masz gromade doroslych ludzi, ktora sie wyzywa od imbecyli i bezdusznych idiotow tylko dlatego ze anonimowo, i ze mozna. i to jeszcze dzieci wychowuje...
Gość: kiru, 095160192082.lebork.vectranet.pl
2010/03/02 16:47:33
Cóż można napisać... wstyd! Dobrze że jest sporo ludzi mądrych na tym świecie[ niestety w mniejszości,ale cóż poradzić^^"],zaś tamte osoby naprawdę nie mają nic ciekawego do roboty w życiu.
2010/03/02 16:57:24
jeszua,
sam widzisz, że nie tak łatwo o faceta, która ma pojęcie o blogu ;) 2010/03/02 17:01:47
sonia
Tak tak i pewnie dlatego jest w pierwszej 5 na skalę krajową pod względem zawodowym. Też pewnie dlatego ma wzorową zdawalność egzaminów i z większość osób z którymi się rozmawia wybiera się na studia. Bo widzisz poprawność językowa to jednak nie wszystko. A Ty Złotko zajmij się sobą i postaraj się do mnie jednak nie pisać. Średnia to przyjemność z Tobą konwersować. pode-szwa Cóż no jak, kto woli. A możesz mi wyjaśnić jaką czerpiesz z tego satysfakcję? 2010/03/02 17:16:06
A co do komputerów i partnerów, randek z nimi itp. to mój Pechowcem jest wstanie pokłócić się ze mną nawet o wyszukiwarkę internetową czy wersję gg. Z tym, że ja na swoich chociaż typowych ortów nie walę. :D
A dzisiaj szykuje mu się opieprz za moje włosy. Ja mu dam to wieczne marudzenie i nastawienie antypozytywne.:-/ 2010/03/02 17:16:43
haha! idę na rozmowę o pracę! Będe ludziom wciskać kit przez telefon. Jak mnie zechcą. CV musze jakoś bardziej ogarnąć i w ogóle, ale, kurcze, fajnie :)
Gość: Edward, 87.204.236.18* podobnie zareagował dostawca pizzy na mój widok, po przejechaniu cudnej warszawskiej ulicy, na której zabić się można. 2010/03/02 17:20:22
Jeżu.
Panie. I wszyscy zgromadzeni. Jestem oficjalnie bezrobotna. Mam zajebiste błoto przed domem. Same wydatki. Musze szukać pracy, a pizga jak cholera. Przewiało mnie i łeb mie napierdziela od piątku. Umieram dziś z nudów. Mimo wszystko mam zajebisty humor, w koncu 20 dopiero skonczyłam i jeszcze podbije świat, cnie? :D 2010/03/02 17:23:04
cacko_z_dziurka
Jessuuu, a ja cały dzień nie mogę sobie poradzić ze sobą, głowa mnie boli i żołądek i oczy i nie wiem co od czego i z czym związane. Ale mam świetne nowe włosy i jestem zadowolona z ogólnego efektu. Tylko nie wiedziałam, że końcówki mierzą sobie 15 centymetrów... :-/ 2010/03/02 17:25:09
teklunia,
jakie końcówki? co żeś z nimi zrobiła? ;D Myśle, że umierasz. Ja też umieram, sypie sie... a mimo to optymizm mnie nie opuszcza. Mam nadzieje, że to sie leczy. 2010/03/02 17:25:38
jeszua,
e tam, dawno juz skonczyłąm. :D ale nie przekroczyłam progu 21 jeszcze :] 2010/03/02 17:28:15
cacko_z_dziurka
Byłam ciemną blondynką w sumie to prawie szatynką, a teraz jestem jasną blondynką. Końcówki to coś takiego, co Ci fryzjer od czasu do czasu ścina i mój mi ściął właśnie koło 15 centymetrów, tak z rozmachem i jeszcze mi będzie wmawiała, że mniej się nie dało. Chyba to jest ostatni raz kiedy jej pozwoliłam ściąć mi końcówki. :-/ Przy tempie wzrostu moich włosów nie mogę sobie pozwolić na takie ryzyko więcej. 2010/03/02 17:31:02
teklunia,
za dwa miesiące styknie mi rok. A miesiąc później dwudziecha. canta, powiedział coś w stylu "ale zapierducha, jak wy tu żyjecie? Środek M. a taka, kruwa, droga, że samochód można rozwalić" cacko, ale kalosze masz? 2010/03/02 17:33:00
Nos już mi się lekko uniósł, jest fajny zadarty, jeszcze ze 2 miechy i będzie super, a 5 miesięcy wręcz zajebiście. Chyba, że mi jednak tą kość zostawili.
po.poludnie Myślałam, że dłużej. Tak czy siak staż to już jakiś jest. 2010/03/02 17:33:00
teklunia,
no przecież zawsze tak jest. ;-) popo, nie mam kaloszy. pozatym nawet one nie przetrwały by w tym bajorze na koncu swiata ... 2010/03/02 17:34:23
teklunia,
dlatego mnie ścinają znajome i kończę z krótkimi włosami, które mi ponoć pasują i grzywką, której nie miałam od wieków :) staż, stażem, mam nadzieję, że jeszcze trochę tu pobędę. Ale idealnie w sumie tu trafiłam czasowo :) czy cv, które z sobą wezmę na rozmowę, może być czarno-białe, czy to dyshonor i zniewaga? 2010/03/02 17:37:55
cacko,
wczoraj rano wyszłam z domu w glanach, wracam - całe mokre. 2 godziny potem znowu lecę, tym razem na obcasach, i po 5 minutach znowóż mokrusieńkie. Kocham roztopy :) teklunia, no i się załapałam na zlot akurat fajny, domowy i się zrobił tyż szafowy trochę :) 2010/03/02 17:40:57
popo,
roztopy roztopami... ja nie mam asfaltu pod dom i około 300 metrów jest błota po kolana ;D 2010/03/02 17:41:38
po.poludnie
No moja to kuzynka jest, kurde, ale ona wie, że ja mam obsesję na punkcje włosów i wie, że ja wiem iż są zadbane i nie trzeba ich tyle ciąć, więc nie rozumiem, czemu zawsze mi to robi i uparcie broni swojej tezy, że tylko mi się wydaje, że tak dużo skróciła, a tak naprawdę to niewiele. Ta kurde, przed jej wizytą mierzyłam włosy, po wizycie też. :-/ 2010/03/02 17:42:35
mój numer telefonu został awaryjnie wykorzystany przy kręceniu jakiejś sceny serialowej. Podczas emisji odcinka, przez ułamek sekundy był widoczny - tyle wystarczyło. Poza idiotyzmami w stylu "?", ":)", "cześć", hitem był sms o treści "z kim mam przyjemność?", oraz od pana, który był przekonany, że pisze do bohaterki serialu. Tiaaa...
Dlatego w amerykańskich filmach wszystkie numery telefonów zaczynają się na 555. 2010/03/02 17:43:14
oo Pechowiec na 2 linni, ten to ma nosa, zawsze jak już naciskam ,,wyłącz komputer'' się pojawia.
2010/03/02 17:45:01
cacko,
a Ty co myślisz, ja lasem na przystanki autobusowe lezę :) tylko się nie roztopiło jeszcze na tyle, zeby samo błocko było. teklunia, może musiała wyrównac i wyrównać i wyrównać? A dokąd włosy teraz masz? 2010/03/02 17:46:58
roztopy
- Misiek, idź se polatać sam, nie chce mi się chodzić po tym mokrym - mi też nie, wpuść mnie z powrotem 2010/03/02 17:48:17
po.poludnie
Miałam 65 centymetrów teraz mam 52 centymetry. Tak się cieszyłam, że wreszcie urosły. Były grubo za stanik, fajnie mi całe piersi zakrywały, teraz są do sutków. 2010/03/02 17:50:51
po.poludnie
Musiała ,,cieniować, cieniować i cieniować'' jakby nie mogła cieniować przy samej twarzy i zwyczajnie zrobić mi fajną grzywkę. :-/ Zapuszczam włosy od 6 klasy i zapuścić nie mogę, bo co urosną to mi zetnie. :-/ 2010/03/02 17:55:41
cacko_z_dziurka
No co Ty? Ja nie mam cycków. Tamto zdanie było wysoce przekoloryzowane. Przepraszam. 2010/03/02 17:58:08
tekla,
borze, centymetry, w życiu włosów nie mierzyłam :D poka! poka! :) te włosy co Ci klatę przykrywają ;) cacko, i tam sie zbójcy czają, ale umiem na szczęście szybko biegać :) 2010/03/02 18:00:02
Borze, mam wreszcie pjękną polędwicę wołową, prawie trzy kilogramy. Posiadam dużo mięsa na steki!
2010/03/02 18:01:03
po.poludnie
No, a ja tam, bo jak ludziom mówię, że mi tak wolno włosy rosną to mi wierzyć nie chcą więc od czasu do czasu je mierzę, a kuzynkę teraz chciałam sprawdzić ile naprawdę jest to jej trochę, no i sprawdziłam. 2010/03/02 18:05:02
canta,
daj kawałek, dokarm biedną wychudzoną po.po :) teklunia, moja znajoma z liceum, w ciągu 3 lat chyba raz sobie tylko grzywkę podcinała, jej to dopiero włosy nie rosły. 2010/03/02 18:08:14
po.poludnie
Wiesz, a ja się dziwiłam, że mi włosy nie rosną, bo ja tylko końcówki ścinam, no teraz to ja się nie dziwię, jak końcówki właśnie tak wyglądają. W sumie to jest to trochę podkoloryzowane, bo ja mierzyłam od nasady do najdłuższego pasemka, a jak wiadomo te najdłuższe pasemka są strasznie cienkie, no ale tak czy siak, końcówkami bym tego jednak nie nazwała. 2010/03/02 18:10:03
popo,
mogłabym całego bloga nakarmić. Wielka, soczysta wołowina. Chyba zasnę dziś przy niej. 2010/03/02 18:16:58
Teklunia
a nie no, no to przepraszam. w pierwszej 5 na skalę krajową pod względem zawodowym. to rzeczywiście plasuje ją w ścisłej czołówce poziomów nauczania. Teklunia, jeśli ty nigdy nie miałaś z polskiego oceny niższej niż 4, to to właśnie świadczy o tym poziomie, przynajmniej o poziomie nauczania języka polskiego. oceny i poziom nauczania obierania ziemniaków mnie nie interesują. Bo widzisz poprawność językowa to jednak nie wszystko. ale widzisz, poprawność językowa to kolejne, zaraz po wyglądzie, co można ocenić gołym okiem (no tu akurat uchem) podczas pierwszych kilku chwil, czyli podczas, tak zwanego, pierwszego wrażenia. 2010/03/02 18:19:36
popo,
nie opowiadałam jej... nie pożyje dostatecznie długo, żeby się blogiem nacieszyć. 2010/03/02 18:21:51
soonia_p
zwykle walczy o 2 albo 3 miejsce na skalę krajową. Poniżej 3 się nie zdarza. W swoim życiu miałam 6 polonistów, wszyscy mnie kochali. W gimnazjum nie miewałam mocną 3, bo wówczas były jeszcze sprawdziany z gramatyki, dyktanda, w szkołach średnich się tego nie stosuje. A teraz jeśli możesz nie pisz do mnie więcej, nie będę tolerowała pisania mnie przez duże ,,T'' z czystej złośliwości. Po za tym gastronomia, to nie obieranie ziemniaków, do tego nawet wymyślili specjalne maszyny, aby na masową skalę móc zająć się czymś ciekawszym i nie musieć wykorzystywać praktykantów do aż tak czarnej roboty, dasz wiarę? 2010/03/02 18:24:42
Teklunia
nie będę tolerowała pisania mnie przez duże ,,T'' z czystej złośliwości ale pisanie twojego nika przez duże t jest "moje" i nie zamierzam zmieniać swoich przyzwyczajeń dla ciebie. 2010/03/02 18:34:04
teklunia
aha i jeszcze jedno. to, że w szkole średniej nie ma już sprawdzianów z gramatyki ani dyktand, nie oznacza, że można już gramatykę i ortografię olać. 2010/03/02 18:43:04
canta-loop
"Ci ludzie stanowią czyjeś najbliższe otoczenie. Co tam internet, ktoś ich musi znosić w realu." Nie przejmuję się tym jakoś specjalnie... Oni żyją w swoich rezerwatach, gdzie zapewne właśnie uzyskali kolejne +10 do zajebizmu za "dokopanie" Kominkowi. ;) 2010/03/02 18:43:55
soonia,
ależ właśnie jestem za tym, żeby walczyć z wszelkimi nieprawidłowościami, a nie wziąć papierek, że "dys-" i dobrze. Można i trzeba wkładać wysiłek w to, żeby było lepiej, a nie osiadać na laurach ciesząc się z diagnozy i tłumaczyć nią wcale nie tak rzadko ignorancję i niedbalstwo. teklunia, jaką czerpię z tego satysfakcję? Znaczącą. To proste. Intymność. Bliskość. W obrębie tych słów zaczyna się i kończy moja satysfakcja z "tego". 2010/03/02 18:52:24
2010/03/02 18:56:14
oł noł! zapomniałam w cv napisać, że wypełniłam 2 ankiety kominkowe!
canta, wampirzyca w marynarce. eeeee 2010/03/02 19:01:23
canta
stanęło na olejowaniu drzwi. mąż właśnie pojechał kupić olej. stwierdziliśmy, patrząc na blat w kuchni, że zaolejowane drewno wygląda ładniej niż polakierowane. dzięki tobie będę miała ładne drzwi, bo nam wcześniej nawet do głowy nie wpadło, żeby drzwi zaolejować olejem barwiącym. olejowanie drewna zawsze mi się z blatami kuchennymi kojarzyło tylko. 2010/03/02 19:14:02
soon,
super. A jaki odcień? i jaki wosk? w marketach najczęściej można dostać syntilor i osmowosk (olejowosk). syntilora najlepiej nakładac pędzlem i potem wcierać szmatą, a osmowosk od razu na szmatę i sru, jak pastowanie podłogi. Ten mój biały to syntilor i bardziej mi się podoba. To się powymądrzałam, ale może się przyda, bo instrukcje nakładania na tych olejach są do dupy. josh, no jakoś tak... nie bardzo. 2010/03/02 19:17:17
canta
jaki wosk??? to ma być jeszcze jakiś wosk??? i nie wiem, z jakim on tym olejem wróci. tyle wiem, że odcień wenge, bo chcieliśmy jak najciemniejszy brąz. blat robiłam tak, że pędzlem nakładałam i od razu szmatą polerowałam, to drzwi chyba tak samo zrobię. 2010/03/02 19:17:49
A teraz postanowiłam pokryć tą bielą starą komodę, nawet nie będę jej specjalnie czyścić.
sooń, oczywiście. 2010/03/02 19:20:45
canta
olejem do blatów:) czekaj, zaraz sprawdzę. a lakierowana powierzchnia ci złapie ten olej? o tę starą komodę mi chodzi. 2010/03/02 19:22:33
Kurczę... mam okres i jestem grymaśna. Już nie mam ochoty na to mięso :(
soonia, ta komoda jest surowa. Nie ryzykowałabym oleju na lakier. Z kolei olej na olej jak najbardziej, bo delikatnym zeszlifowaniu. 2010/03/02 19:29:03
canta
ja myślę, że lakier w ogóle by nie złapał oleju. no ale co z tym woskiem? mam, po olejowaniu, jeszcze jakiś wosk nakładać? na drzwi chyba nie trzeba, co? bo drzwi nie są tak narażone jak podłogi, co? 2010/03/02 19:29:28
sonia
Przyzwyczajenie, własny styl, a zwykła złośliwość to jednak co innego. I pewnie dlatego, że jestem tak beznadziejna z języka polskiego kiedyś dostałam nagrodę specjalną w pewnym konkursie polonistycznym, a moja praca została opublikowana w Głosie? Mój katecheta też z nudów opublikował moją pracę domową w katolickim czasopiśmie mimo, że poruszałam w niej różne wątki sprzeczne z naszymi katolickimi zasadami, bo rzecz jasna czytać to jej się nie dało? I pan Gajos na zajęciach które prowadził i w nich uczestniczyłam też za darmo mnie pochwalił stwierdzając, że mówię zadowalająco? Tak, takie ze mnie bezwartościowe o inteligencji jajka dno! 2010/03/02 19:31:51
teklunia
o twojej inteligencji nic nie wspominałam... no ale trudno się z tobą nie zgodzić:) 2010/03/02 19:36:21
sonia
No i też pewnie dlatego, że na niczym się nie znam i jestem taka bezwartościowa idiotka, z polski to już w ogóle tragedia, jak prowadziłam lekcję z mówienia tekstów która trwała 2 godziny, na koniec bito mi brawo, nikt nie usnął, wszyscy słuchali i do końca roku szkolnego odnosili się do mnie z większym szacunkiem? No ciężko jest się we mnie doszukać coś dobrego. A Gajos to jakiś czubek w ogóle, który wygrał telekamerę czy coś takiego za drugoplanową rolę, ja nie wiem jak ja w ogóle mogę czuć się dumna, że doszukał się we mnie czegoś ciekawego... 2010/03/02 19:39:02
teklunia,
łojeżu, jaki szpan, aż tak dla Ciebie jest ważne co soonia o Tobie myśli? Tzn podziwiam i w ogóle, ale nie rozumiem. 2010/03/02 19:42:35
teklunia
a co mnie obchodzi Gajos i jego telekamera? ja cię oceniam na podstawie tego, co prezentujesz tutaj, w komentarzach, a nie na podstawie telekamery Gajosa. canta wrócił z jakimś 3v3. no zobaczymy, co z tego wyjdzie. 2010/03/02 19:46:02
po.poludnie
Po prostu staram się jej udowodnić jak wyssana z palca jest to teza. A nie mogę zwyczajnie powiedzieć, że miałam okazję z kimś takim jak on chociaż przez chwilę obcować? Podejrzewam, że w życiu może mnie już nie spotkać nic większego. soonia_p A ja Ci tylko piszę, że to nie jest język polski i nie zamierzam się tu NIGDY stosować do wszelakich zasad, bo nie jestem tu po to aby myśleć nad każdym napisanym słowem, a potem każdy jeden komentarz czytać po 10 razy zanim go opublikuję, a po to aby czerpać z tego jakąś radość, odskocznię od codzienności. Pajmajet? 2010/03/02 19:48:30
teklunia,
tyle, że to, co napisałaś, nie ma żadnego związku z tym, o co sooni chodzi. Ona przecie o lenistwie w nauce ortografii pisze. 2010/03/02 19:49:06
lacostaaa
Postaram się zapamiętać. ;?) Mój wcześniejszy komentarz był wysłany zanim pojawił się Twój. 2010/03/02 19:52:59
po.poludnie
Tak i ciągle podkreśla jaki niski ja ogólny poziom prezentuję, jak beznadziejna jest moja szkoła, że mogę mieć w niej dobre wyniki, również z języka polskiego, a tu już argumentuję, że mogę i mam. A dysleksji będę broniła zawsze, bo zanim ją uzyskałam bardzo dużo o niej czytałam, potem bardzo dużo rozmawiałam ze specjalistami i zwyczajnie znam się w tematyce i nie zamierzam tolerować bezsensownego gadania osób, które nie mają na ten temat zielonego pojęcia, że dysleksja to urojenie i wcale nie utrudnia nauki i, że my tacy lenie, głupi i w ogóle. Ty byś lepiej powiedziała, co z tym Twoim castingiem, wiadomo już coś? Do kiedy mają czas Ci dać znać? 2010/03/02 19:58:06
teklunia,
a mogą dać znać i za 5 lat i takie przypadki były. A w ogóle miałam dzisiaj szansonasukcesowy sen i był taki durny, że hej :) a z tego co się orientuję, sooni głównie chodzi o Twoją zatwardziałość w niektórych regułach. sam, bry :) ee tam, kłótnia od razu, sprzeczka mała 2010/03/02 20:00:14
yhy
to dobrze, szkoda życia. jaki jest najlepszy balsam na oparzenia? 2010/03/02 20:04:12
po.poludnie
Z tego co się orientuję, ostatnio chodziło jej o różne rzeczy, o to, że miałam depresję poszpitalową, bo mi notorycznie wmawiano jakieś tak niepowodzenia, pooperacyjne, że miałam kryzys w związku, oczywiście szczeniacki i mój związek wart wiele nie jest zwykły jak na małolatów przystało (a, że ostatnio służyłam za powiernika w sprawach sercowych, doskonale, wiem, że takie same problemy i wątpliwości można mieć w różnym etapie życia), teraz znowu ta dysleksja, poziom. Ja wszystko czytam i koduje. Nie pamiętam kiedy raczyła ostatnimi czasy napisać jakiś komentarz który nie byłby z podtekstem na jakieś nie. Najlepiej by było jakby człowiek zwyczajnie z oczu znikł i się nie odzywał. Szkoda, że na tym moim castingu nie ma takiej możliwości, widzisz Ty masz ciągle jakąś szansę, a ja już wiem, że przegrałam. :?) 2010/03/02 20:04:31
lacosta
lo siento mucho pero no hablo esta lingua extranjera :-D ?que es esto? ?que significa? 2010/03/02 20:06:28
sam :)
ale to maść, więc nie wiem czy Ci się przyda. Co sobie poparzyłaś? 2010/03/02 20:06:37
Gorąco tu dzisiaj.
Samjestesmisiek, Jeżeli to świeże poparzenie, to nic tak nie działa jak najzwyklejsza woda z kranu, raz ciepła raz zimna, albo poprostu letnią ustawić. 2010/03/02 20:07:12
lacostaaa
brzuszek... i to mocno :-( boli jak cholera. nie pytaj co odstawiłam za numer bo nie powiem... :-)
Gość: trelemorele, cpc2-char3-0-0-cust566.sotn.cable.ntl.com
2010/03/02 20:07:38
Bry.
Niezle trafilam, widze...teraz wszedzie taki klimat. Przesilenie wiosenne? 2010/03/02 20:08:23
dalibypospać
witam:-) wczorajsze oparzenie, cala talia, głównie bebzunek, i jest cały czerwony i nie mogę spać, bo parzy!!! żywym ogniem. 2010/03/02 20:11:23
teklunia,
a to nie wiem, chyba po.prostu za Tobą nie przepada i pisanie o Gajosie raczej tego nie zmieni. Ale co to za casting był, no? :> 2010/03/02 20:12:12
samjestesmisiek
Teraz nie, bo to już za stare na ten środek. Nie wiem co Ci mogę poradzić. Współczuję. 2010/03/02 20:13:20
teklunia
postarasz się zapamiętać "panimajet"? ale przecież "pajmajet" jest takie twoje i już się przyzwyczaiłaś... a teza o tym, że piszesz niedbale i bez szacunku do tych, do których piszesz, nie jest wyssana z palca. podobnie jak to, że każdy swój błąd, o wytykanie których sama kiedyś prosiłaś, tłumaczysz "swojością" i przyzwyczajeniem i "nie zamierzasz tego zmieniać". jak i to, że używasz gdzieś tam kiedyś zasłyszanych zapożyczeń, zasłyszanych chyba niezbyt wyraźnie, a ich błędną pisownię, i nie tylko ją, tłumaczysz tą straszną przypadłością dysleksją (a, swoją drogą, stwierdzoną przez kogoś poza tobą?). popo nie, no co ty? tekla przecież strasznie urosła w moich oczach dzięki temu, że gajos coś tam do niej powiedział. normalnie mój stosunek do niej zmienił się o 180 stopni. 2010/03/02 20:13:30
sam,
niestety ten specyfik można zamówić tylko w necie, a Tobie potrzebne jest coś od zaraz. Deszcz pocałunków. Zawołaj sąsiada. 2010/03/02 20:13:54
jeszua_ha_nocri
Przecież mówi, że nie powie... Ale mi się tak skojarzyło z ostrymi zabawami przy włączonym gazie. 2010/03/02 20:15:43
soonia_p
Nadinterpretujesz. Taa, mam stosowną dokumentację od samiuśkiej podstawówki. 2010/03/02 20:18:20
samjestesmisiek
No dobry na wszystko. Nawet wazelajnę potrafi zastąpić. 2010/03/02 20:18:25
Lo
Nie ma znaczenia, bo się zwyczajnie nie znasz. teklunia Dobrze. Od teraz też jak się zaczniesz wypowiadać na jakiś temat na którym uważam że się nie znasz, to też będę Ci zwracać uwagę. Argument jest tak idiotyczny, że w ogóle nie powinnaś rozmawiać, bo się najwyraźniej nie znasz na dyskusji. Po to napisałam tam "moim zdaniem" żeby podkreślić że to moja opinia. Czego tu nie załapałaś? Jak nie chcesz rozmawiać o tym z ludźmi którzy się nie znają, to weź idź do pedagoga czy kogoś tam, a nie pisz tutaj, gdzie tak to jest w komentarzach że wypowiedzieć się może każdy. 2010/03/02 20:24:41
po.po
nieeeeeeeeeeeee, obejrzyj, to remake starocia, ale bardzo dobry. 2010/03/02 20:24:43
lo_0
Po prostu denerwuje mnie to, że dla kogoś czegoś takiego nie ma ,,bo nie ma'' i już i żadne tłumaczenie, argumenty nic na to nie działają ,,bo dla mnie czegoś takiego nie ma''. 2010/03/02 20:26:53
teklunia
Znajdź mi jeden komentarz, w którym napisałam że dla mnie czegoś takiego nie ma i przytocz mi go.Może weź sobie przypomnij moje zdanie które skomentowałaś tym że się nie znam więc to co myślę nie ma znaczenia, zamiast pieprzyć bzdury. Tego dysleksja nie tłumaczy. 2010/03/02 20:28:10
sam,
nie obejrzę, brat zaadoptował telewizor i przemienił w gigantyczny monitor 2010/03/02 20:28:55
popo
hehe:) wiecie co, tekla i lo są w tym samym wieku. a jaka przepaść... 2010/03/02 20:30:04
lo_0
Jeśli Cię uraziłam przepraszam, ale niestety nie chce mi się przekopywać setek komentarzy, aby zrozumieć o co mi wówczas chodziło. Pamiętam, że było coś takiego, że pytałaś czy Twoja opinia w tym temacie ma znaczenie, a wcześniej coś o książkach i dzieciństwie. 2010/03/02 20:30:05
Suń
Zawiodłam się na Tobie, bardzo. Twoja punktacja ledwo pełnoletniej tekluni jest bezlitosna, szkoda. 2010/03/02 20:32:28
soonia,
a zostane była starsza... sam, nie ma opcji, poza tym mi jakoś strasznie nie zależy, chyba przeżyję 2010/03/02 20:34:18
lo_0
Znalazłam, nie miałam na celu Cię urazić, byłam ogóle poruszona tematem i rozemocjonowana. A z tym czytaniem książek to wcale nie jest tak jakby się wydawało, jak wspominałam my w podstawówce całe książki przepisywaliśmy i jakoś nie skutkowało. Najlepszym nauczycielem ortografii jest podkreślanie byków na czerwono w trackie pisania na komputerze. Stosowałam różne metody, łącznie z wykuciem się wszystkich zasad na pamięć i żadna nie skutkowała lepiej. 2010/03/02 20:36:08
teklunia
Pomogę Ci z miłą chęcią. Taka prawda, że moim zdaniem jak ktoś szybko jako dziecko czytał książki, to potem nie powinien mieć problemów z pisaniem. Proszę, jak krowie na rowie, powiedz mi skąd wywnioskowałaś że a) napisałam że nia ma czegoś takiego jak dysleksja b) że nie przyjmuję żadnych argumentów Dla mnie "nie powinno" oznacza właśnie to , że nie powinno mieć, ale może, chociaż czytanie w dzieciństwie po prostu powoduje większe opatrzenie się ze słowami, przyzwyczajenie i zapamiętanie ich wyglądu co zmniejsza problem z pisownią. Albo jesteś wyjątkowo kreatywna w interpretowaniu tekstu, co Ci się przyda na maturze z polskiego, albo wyjątkowo kiepska w czytaniu ze zrozumieniem, co Ci raczej zaszkodzi. 2010/03/02 20:37:39
teklunia
nie neguję tego że to może być problem. na każdego działa co innego, ale MOIM NIESPECJALISTYCZNYM ZDANIEM oczytanie się w dzieciństwie wprowadza automatycznie do mózgu pewne słowa i niweluje problem, chociaż może nie powoduje jego całkowitego zniknięcia. 2010/03/02 20:38:11
lo_0
Już sama znalazłam Zwracam honor. Akurat do Ciebie nie miałam prawa się zbytnio czepiać. 2010/03/02 20:42:23
lo_0
Z resztą mogę Ci też przyznać rację, że oczytanie pomaga, w prawdzie nie likwiduje problemu, ale go zmniejsza. Z tym, że większość dyslektyków czyta bardzo wolno i we wczesnym dzieciństwie nie jest łatwo takiego dzieciaka namówić, do masowego czytania czegoś ponadprogramowego, tym bardziej, że na etapie podstawówki przeciętnemu rodzicowi zwykłe zajęcia związane ze szkołą dziecka zabierają bardzo dużo czasu. Przepraszam. 2010/03/02 20:44:12
Dobra już dobra, mi po prostu hormony skaczą, ujścia potrzebuję i dyskusji, już nie musisz przepraszać.
2010/03/02 20:47:33
lo_0
Ja nigdy się nie wyrabiałam w przeczytaniu lektur na czas. Koło 6 klasy, brałam książkę patrzyłam ile ma stron ile mam dni do jej przeczytania i dzieliłam sobie ilość stron, na ilość dni no i jakoś sobie w końcu z tym poradziłam. Teraz czytam o wiele szybciej, bo w pewne wakacje czytałam bardzo dużo książek, korzystając z ,,sztuki szybkiego czytania'', tam były różne ćwiczenia, które wykonywało się w trakcie czytania, skuteczne. Wciąż nie radzę sobie z czytaniem głośnym, przekręcam wyrazy, zjadam litery, stresuję się. Co do hormonów też mam z nimi problem.
Gość: trelemorele, cpc2-char3-0-0-cust566.sotn.cable.ntl.com
2010/03/02 20:50:16
JAKO SPECJALISTA powiem tylko, ze moze zwyczajnie wystarczyloby najpierw SPRAWDZIC, czym jest dysleksja (ktorej granica jest czasem trudna do uchwycenia, ale jest), a potem sie zrec, poniewaz obydwie nie macie racji.
Nara 2010/03/02 20:51:35
samjestesmisiek
Teraz tak, bo mnie tam dawno nie było i boję się powrotu. Coś mi się zdaje, że teraz to nawet w pierwszą 10 się nie wbiję. :-/ A byłam z siebie taka dumna.. 2010/03/02 20:52:13
macie od gamonia: www.youtube.com/watch?v=eEXhBlEs7z4&feature=related
2010/03/02 20:53:14
soonia
No przepaść. Będę sobie wmawiać że to dla mnie komplement. teklunia Nie neguję Twojego problemu,po prostu uważam że nie wszystko da sie nim wytłumaczyć.Ale współczuję Ci, bo czerpanie przyjemności z czytania to dla mnei podstawowa sprawa, może dlatego że przychodzi mi ono z łatwością. 2010/03/02 20:54:14
borze ludzie na świecie nie mają co robić tylko tracić kase na sms'y pisząc do gościa który i tak zignoruje je...
2010/03/02 20:54:49
lacosta,
ja ci wybaczam. Wszystkim wam wybaczam. Jestem dziś wcieleniem łagodności. 2010/03/02 20:56:36
2010/03/02 20:57:20
hehehehe www.youtube.com/watch?v=4YHoeSVLWdM&NR=1 szakyra szakyra:-)
2010/03/02 20:59:04
canta,
też powinnaś przeprosić ten stek, co go zjadłaś. I podziękować mu. 2010/03/02 20:59:07
klaudyna
na swoje usprawiedliwienie mogę tylko dodać, że teklunia sama siebie uważa za "nad wiek dojrzałą". 2010/03/02 20:59:56
Ach, komentarz soni przypomniał mi o czymś! Dawno nie mówiłam że jestem mentalna czydziechą.
2010/03/02 21:01:36
lacosta,
dobrze. Bardzo chętnie nawet mu się ukłonię, tylko nie wiem, gdzie on jest... 2010/03/02 21:04:33
lacosta,
robi miejsce dla kota-ducha, będzie się poruszał po tamtych śladach. Jak patrzę na Szakirę, nie chcę się uczyć tańca brzucha. To jest okropne, co ona z nim wyprawia. 2010/03/02 21:07:44
lacosta,
ale nie martw się, pojawia się tylko jak śpisz i wygrzewał na kaloryferze 2010/03/02 21:07:51
Najbardziej mi się podobał ten sms z buziaczkiem :)
Czesć wszystkim 2010/03/02 21:09:24
po.poludnie
A ja tam bym chciała się nauczyć tańca brzucha. Ogólnie bym sobie poszła na jakiś kurs tańca, bo na typową gimnastykę jestem za stara. 2010/03/02 21:10:09
taniec brzucha jest bardzo fajny, taki kobiecy :-)
i ładnie się po tym rusza:-) 2010/03/02 21:11:03
krufa, zostałam zaliczona do debili.
ale ja należę do tych debili wtórnych przecież... 2010/03/02 21:13:06
Dobry wieczór. Nie chce mi się uczyć, więc wpadłam. Każdy powód jest dobry, żeby się poobijać...
Ja umiem falować brzuchem, z natury:). 2010/03/02 21:13:17
ejak :)
lacosta, prędko! bo jak zimno bedzie, to zejdzie z niebieskiej ścieżki. teklunia, z tym Twoim na taniec towarzyski pójdźcie :) sam, mnie tam to przeraża. A wystarczy mi jak się ruszam po tańcu towarzyskim właśnie (poprzedzony rozgrzewką i ruszaniem brzucha, ale nie tak jak w typowym brzusznym tańcu) 2010/03/02 21:15:33
sam,
jak Ci stanie taka i zacznie każdym mięśniem po kolei ruszać to to już wygląda dziko. No i brzuch się taki umięśniony po tym robi. 2010/03/02 21:18:33
po.po
mięśni brzucha można się atwo i przyjemnie pozbyć :-) canta, ooo to mi dalekooo do 40tki. a i tak będem piękna i młoda , hehehe 2010/03/02 21:22:56
po.po
Ty nie chciej ;-) canta Ty nie wątp ;-) borze, jak mię szczypie skóra.:-( 2010/03/02 21:32:59
just,
wiem, ale i takto dla mnie dzikie jest sam, no chyba, że tak. Ale ona tam prawie ubrana jest i ciągle tylko tym brzuchem góra dół capri, ale że Ty chcesz w ogóle, czy z nią? 2010/03/02 21:33:47
soonia,
niewykluczone, ale on jest naprawdę najsłabszym olejem. Niewiele różni się od kujawskiego :( 2010/03/02 21:34:48
po.po
no nie wiem, gdybyś miala penisa...kto wie czy by Cię to nie rajcowało :-D 2010/03/02 21:36:53
popo,
żadne z nią, to jest zmysłowe po prostu i takie lekko drapieżne 2010/03/02 21:39:14
po.poludnie
z tym moim to ciężko jest się gdziekolwiek ruszyć, on pracuje i nie ma stałego rytmu pracy. A wszelkie kursy raczej tak. :-/ 2010/03/02 21:41:02
Halu, cap. Powiedz, czxy twój misiek przeczyszcza sobie czasem nos? U mojego to sie objawia taki, głośnym wciąganiem powietrza.
2010/03/02 21:43:09
helou canta, ma coś takiego czasem ale myślałam, że się zapowietrza, wciąga powietrze nosem raz za razem jakby się zaciął
2010/03/02 21:47:22
canta
ale tylko z tego był jakiś wybór kolorów:( a, poza tym, co ty chcesz od kujawskiego?:) 2010/03/02 21:49:45
cap,
no właśnie o to chodzi. To podobno przeczyszczanie nosa i często robią to dużonose psy. Ale dźwięk okropny, jakby miał się udusić. sooń, właściwie nie wiem, od stu lat takiego nie używałam. No jak innego nie było, to trzymam kciuki, żeby się sprawdził. 2010/03/02 21:51:57
Przepraszam wszystkich, a zwłaszcza moją wątrobę ( już ona wie za co).
Teraz to się tylko kiwam i kiwam i kiwam... 2010/03/02 21:53:07
canta,
dokładnie tak, jakby tylko wciągał do środka, patrz, nie wiedziałam, że to takie coś a kinol ma duży, fakt. 2010/03/02 21:56:21
canta
oj tam, to tylko drzwi. ani po nich chodzić nie będę ani na nich kroić. byle się zabarwiły jakoś sensownie i nie były tak całkiem całkiem surowe. |
|