.
Blog > Komentarze do wpisu
JAKO WRÓG PRZYJACIELA
Czasami największą pomoc niesiemy wtedy, gdy nie pomagamy.

 



Podsłuchałem rozmowę w saunie.
Dwie laski. Obie brzydkie, ale to szczegół. Jedna pełniła rolę załamanej, druga wspierającej załamaną.
Załamaną olał facet. Wyjątkowo perfidnie. Ściemnił w jedną noc, bzyknął - podobno wyjątkowo egoistycznie, bo "skupiał się tylko na sobie", po czym zostawił ją samą w łóżku i poszedł na kompa w coś pograć. Tydzień później sytuacja się powtórzyła, tyle że zostawił ją i zaprosił w środku nocy kumpli na piwo. A ona sama w łóżku. Tydzień później sytuacja była jeszcze gorsza, bo ona - już podłamana - chciała wiedzieć czy ten związek ma sens. Wybrała bardzo nieodpowiedni moment - tuż po seksie. On jej powiedział, że nie ma sensu, bo nic do niej nie czuje.

Gdyby nie resztki przyzwoitości, jakie w sobie mam, pewnie zaryłbym ze śmiechu.
Ale to nie koniec.

Ta panna to typ kobiety wiecznie wpieprzającej się w związki z nieodpowiednimi facetami. Znamy takie wszyscy. Co się zakocha, to jebut. Zostawiona, płacząca, cierpiąca, bo to takie coś, co bardzo uczuciowe jest i miłości potrzebuje. I nawet obiecuje sobie po każdym takim związku "nigdy więcej!", to mija trochę czasu, a znowu ląduje w łóżku z typem, który widzi w niej tylko worek wiadomo na co.

Jej największy pech to przyjaciółki, bo z rozmowy wywnioskowałem, że zawsze po takich nieudanych miłościach, trafiała w ramiona opiekuńczych koleżanek, które - wiadomo - karmiły ją tekstami, że wszystko będzie dobrze, no weź się w garść, ten facet to świnia, a nie mówiłam, pomożemy ci, możesz na nas liczyć...

Drogie dzieci, zapamiętajcie sobie jedno.
Jeśli macie w swoim otoczeniu taki beznadziejny przypadek i chcecie mu pomóc wykaraskać się z kolejnego nieudanego związku, to najlepsze, co możecie zrobić - olać tę osobę.
Taka osoba nie może liczyć na wasze wsparcie w trudnych chwilach!
Musi pozostać w tym gównie sama. Wasza pomoc nie zmienia jej charateru, w dalszym ciągu będzie dawała się posuwać nieodpowiednim facetom, bo będzie NAUCZONA, że w najgorszym razie ta największa kara, jaka ją spotka - złamane serce - zostanie uleczone przez wsparcie, miłość, przyjaźń przyjaciółek. Udzielanie wsparcie jest tutaj nagrodą za jej glupotę.

Najlepszym lekiem, a leczenie takich osób często trwa całe lata i kosztuje wiele nieudanych związków, jest uzmysłowienie jej, że pakując się w gówno, zostaje w tym gównie sama.
Nie może liczyć na przyjaciół, bo wspierając ją, szkodzą. Nie można ukrócać cierpienia, łagodzić bólu. Im bardziej będzie złagodzone tym szybciej popelni następny błąd, tym mniej będzie miała OBAW przed popełnieniem go.  Przyzwyczai się, że nawet jak znowu w coś się wpieprzy, to ból szybko minie i to w doborowym towarzystwie. No bo kiedy jak nie w takich chwilach będzie mogła karmić ego zainteresowaniem i współczuciem najbliższych?
Jeśli już musicie być przy takiej osobie, pozwólcie, aby was znienawidziła za to. Niech przy was cierpi jeszcze bardziej. Niech wie, że za pakowanie się do łóżka facetom z niższej półki spotka ją wyłącznie kara.

Niestety do tego potrzeba odwagi. Nie jest łatwo zrozumieć, że największą pomocą, jaką możemy czasem zrobić przyjacielowi, to skrzywdzić go jeszcze bardziej.
Bierzcie przykład ze mnie. Nigdy nie miałem złamanego serca, nie byłem w nieudanym związku i nikt mi w tym nie pomógł.

 

 

 

 

Zapomnij o tym blogu. Teraz piszę codziennie pod tym adresem: 
kominek.in

 


czwartek, 11 lutego 2010, kominek
Zapomnij o tym blogu. Codziennie nowe teksty Kominka pojawiają się teraz na KOMINEK.IN
Komentarze
2010/02/11 21:40:20
Prawda jest taka, że kobieta traktuje poważnie, każdego mężczyznę, który zdoła jej wmówić, że ją kocha.
I to najlepszy komentarz jaki mi przyszedł go głowy.
-
2010/02/11 21:41:21
Nigdy nie patrzyłem na to od tej strony, ale co racja, to racja.
-
2010/02/11 21:44:07
Hehe, za pierwszym razem było do dupy, ale znowu się z nim przespała. Powiedzcie wy mi, po co właściwie chłopu materac? Co za przyjemność bzykać laskę, która w ogóle nie jest interesująca? Celibat rzondzi.
-
2010/02/11 21:50:03
dokładnie to samo jest z pijącymi alkoholikami. pomaganie to zapewnianie komfortu picia. najlepsza pomoc to brak pomocy.

i spadam, bo wpadłam w przerwie między housami.
-
2010/02/11 21:51:00
mamy przez to rozumieć, że związek, w którym małpka chce spać osobno, jest udany?
-
2010/02/11 21:51:02
laska musiała być rzeczywiście idiotką, żeby być z takim facetem, który to posuwa ją a
pózniej (po seksie i to w środku nocy!) zaprasza swoich kumpli, (zostawiając ją samą) a na koniec (tez po seksie z nią) mówi jej ,że w ogóle nic do niej nie czuje,
no masakra jakaś.
-
2010/02/11 21:52:50
nie wiesz co tracisz, kominku ;d i kurde nie doceniasz nas chyba, to byloby strasznie przykre gdyby twoi czytelnicy nie uwazali tego tekstu za oczywisty.
-
2010/02/11 21:53:22
Pragnę zadedykować ten tekst Pani N.K. Dziękuję Kominku!
-
2010/02/11 21:55:29
Znam moją przyjacółę na tyle dobrze, że mogę podejrzewać, iż w takiej sytuacji spuściłaby mi niezły łomot. I vice wersalka zresztą.
Niestety ludzie otaczają się istotami podobnymi do siebie więc w większości przypadków laski włażące w takie związki po ras enty nie mogą liczyć na przyjaźń tej klasy.
-
2010/02/11 21:57:04
sand,
Niestety ludzie otaczają się istotami podobnymi do siebie więc w większości przypadków laski włażące w takie związki po ras enty nie mogą liczyć na przyjaźń tej klasy.

Nie pomyślałem o tym, ale coś w tym może być.
-
2010/02/11 21:58:21
To jest najlepszy sposob na odsianie sposrod grupy 'przyjaciol' wszystkich niemot, emocjonalnych przyssawek, kurewek i kretynow. Po czasie dopiero okazuje sie jak to niezawodnie dziala. Wiem z doswiadczenia.
Ament.
-
2010/02/11 22:04:02
No właśnie! To przecież nie Przyjaciółka tylko Ja spałam z tym facetem, Ja zostałam poniżona, Ja dokonałam złego wyboru i to Ja powinnam przerwać tę farsę. Nie rozumiem po co zatruwać życie innym takimi problemami tym bardziej w saunie gdzie przecież każdy oczekuje relaksu... Taka Przyjaciółka to zmora. Mam taką jedną bździungwę... Tragedia
-
2010/02/11 22:04:35
jako trzeźwiejąca alkoholiczka mogę wam zdradzić, że jeśli ktoś chce pić to będzie unikał towarzystwa osób, które będą mu mówić "nie pij".
-
2010/02/11 22:05:10
Z takim facetem też nie chciałabym się przyjaźnić, co byle co bzyka. Fastfudziarze.
-
2010/02/11 22:08:08
canta
za pierwszym razem było do dupy, ale znowu się z nim przespała
do tego trzeba mieć pół mózgu
celibat ah celibat:)

sand
racja głupie pipy otaczają się głupimi pipami

dobra notka, borze jak fajnie się nie pakować w toksyczne związki:))
-
2010/02/11 22:08:17
psotna
Ale się za Tobą stęskniłam :)
-
2010/02/11 22:12:32
canta-loop
Z takim facetem też nie chciałabym się przyjaźnić, co byle co bzyka.

Ja ciebie też nigdy nie lubiłem!
-
2010/02/11 22:13:12
Kominku,
napisałeś:
"Bierzcie przykład ze mnie. Nigdy nie miałem złamanego serca, nie byłem w nieudanym związku i nikt mi w tym nie pomógł."
Ciekawi mnie czy druga strona napisała by tak samo?!
Różnimy się, czyż nie. Każdy posiada inne doświadczenia i nie zawsze zgodne z sentencją - 'nie uzależniaj swego szczęścia od Nikogo'.
Lecz aby się tego nauczyć należy dostać po tyłku! I 'przyjaciele' ni jak nas nie uchronią. Człowiek = indywiduum.
-
2010/02/11 22:13:37
Ranger
Kurka ... Mam taką Psiapsiółę ... Jestem głupią pipą? Muszę to głębiej przeanalizować...
-
2010/02/11 22:13:57
eh mam bilety na premierę 'Lalki' w muzycznym, jaka jestem szczęśliwa:)
-
2010/02/11 22:14:15
ludzie skąd w was tyle jadu?????
-
2010/02/11 22:14:37
kom,
no, tobie mogłabym wybaczyć, tyś jest sprawny inaczej, hehe.
-
2010/02/11 22:16:31
psotny,
ale o co kaman?
-
2010/02/11 22:17:38
jadu w sensie że co?
-
2010/02/11 22:18:02
Dobry przyjaciel jest jak lustro. Porozmawiasz z nim, przyjrzysz się sobie, czasami zwymiotujesz, popłaczesz, wyśmiejesz się i odświeżona idziesz dalej. Ja jestem takim lustrem dla swoich przyjaciół, a oni dla mnie. Tylko niewiele osób określam tym mianem.
Jednak jakoś nie wyobrażam sobie przyjaźni, ba dobrej znajomości, z kimś, kogo uważam za idiotę. No ale mnie tylko moja mama kocha i rozumie, więc ten.

-
2010/02/11 22:18:12
Przyjazn..trudny temat. W przypadkach schematycznie beznadziejnych, trzeba dobic. A w sytuacjach obiektywnie krytycznych, wystarczy okazac zyczliwa przychylnosc. I byc.
(bez urazy. bynajmniej nielogiczne, aczkolwiek konieczne ;))
-
2010/02/11 22:18:24
Przypomniała mi się historia.
Taki jeden trudny moment w moim życiu (nie dotyczył faceta, stało się coś na co nie ma się wpływu), miałam wtedy fajną paczkę kumpli i koleżanki z klasy. Nie poszłam na zajęcia i zadzwoniły do mnie dziewczyny "oj biedna, no nie martw się, jesteśmy z tobą, musi ci być ciężko...bla bla" Ryczałam jeszcze bardziej. Zadzwonili panowie, wysłuchali, powiedzieli, że będą za 15 minut i idziemy na piwo. Kumplujemy się do dzisiaj. I mimo, że mieliśmy wtedy po 17 lat, pomógł po prostu chyba męski sposób patrzenia na życie. Pragmatyzm i konkret.
-
2010/02/11 22:18:43
bo nie macie serca dla takich kobiet. ja je rozumiem. jestem jedną z nich.
-
2010/02/11 22:18:46
psotny, a skąd oni mają wiedzieć?
-
2010/02/11 22:19:48
Może i coś w tym jest, ale najwidoczniej dziewczyna ma coś z głową, jeśli po tym co gościu jej odwalał ona i tak z nim była. Przyjaciółka też nie mogła być zbyt dobrą przyjaciółką. Ja dałabym takiej kopa i od razu by się opamiętała.
-
2010/02/11 22:19:59
psotny, ja też nie wiem o co chodzi. normalny związek bez zobowiązań a wszyscy się czepiają ;)
-
2010/02/11 22:20:06
psotny,
tobie nie serca potrzeba, a kopa w tyłek. Właśnie o tym ten tekst.
-
2010/02/11 22:20:33
psotna
Masz jeszcze ten ajerkoniak??? Tak??? No to napijmy się :)
-
2010/02/11 22:21:28
oleracea (borze jak trudno to napisać)
no dobra jedną
-
2010/02/11 22:22:31
nie, takim kobietom nie potrzeba kopa w tyłek, bo one wchodzą w te związki właśnie ze względu na te kopy.
-
2010/02/11 22:24:56
Zwyczajnie prawdę trzeba powiedzieć przyjaciółce. To się nie mieści w mojej naturze, żeby tak odsiewać ziarno od plew. Z ludżmi się rozmawia.
-
2010/02/11 22:25:00
psotny,
a, czyli to wina wszystkich dookoła, a nie tych lasek. No zabawne.
-
2010/02/11 22:27:41
ranger
a bo to z łaciny cy cuś...

Jeśli chodzi o kobiecą przyjaźń....
Kobieta gdy ma problem musi się wygadać, wypłakać nie oczekując na konkretne rozwiązanie. Musi spuścić powietrze... Ja tak czasem mam. Koleżanka wówczas pogłaszcze powie że rozumie i tyle...
A gdy pożalisz się kumplowi jest gotów do działania. W sensie bagnet na broń i goń...

-
2010/02/11 22:28:08
nie rozpatruję tego w kategoriach winny, niewinny.
taka kobieta też czerpie korzyści z takiego związku, gdyby nie czerpała żadnych nie tkwiłaby w takim "gównie".
-
2010/02/11 22:28:11
klaudyna,
jasne, mozna porozmawiac, raz. Ale nie widze powodu, zeby odbywac taka sama rozmowe po raz drugi . Jesli nie chca sluchac to po co sie produkowac. A niestety wiekszosc osob pokroju babki z notki nie slucha.
-
2010/02/11 22:29:34
ja z przyjaciółkami mogę popierdzielić o głupotach, niby się pozwierzać, ale nie ma jak konkretna męska rozmowa z facetem
-
2010/02/11 22:30:05
Kancie
Wina? Dlaczego zakładasz świadome działanie?
-
2010/02/11 22:31:34
Rolka
Czasem się udaje i tyle.
-
2010/02/11 22:33:00
Rolka
często jest tak, że te które często płaczą tworzą wyimaginowane problemy bo chcą być poprostu w centrum zainteresowania... A to już żebranie o uwagę...
-
2010/02/11 22:33:27
psotny,
korzyści chyba takie, że można całe życie robić z siebie ofiarę. Tak to widzę.
-
2010/02/11 22:33:37
jeśli chodzi o pocieszanie takich ''załamanych"... kiedyś sama pocieszałam moją przyjaciółkę
po tym jak ją facet olał, i powiem wam, że do dupy taka pomoc, ona sobie popłakała,
pocierpiała a i tak jest z kimś kto ją nie kocha, żałosne
-
2010/02/11 22:35:03
oleracea,
mowa...znam takie. One sa najgorsze. Czlowiek sie stara, wypruwa zyly, doradza, pomaga, slucha, wycieral hektolitry lez, a potem okazuje sie ze polowa z tych rzeczy to zwykle pierdolenie, az sie zyc odechciewa.
-
2010/02/11 22:35:55
no właśnie. może jej w roli ofiary jest akurat bardzo dobrze. poza tym facet może i pije, może i bije, ale jest...poświęca jej uwagę, czas, trochę zainteresowanie, czasem napisze smsa...
-
2010/02/11 22:36:33
rolka
A zwykłego pierdolenia to chyba żadna z nas nie lubi :)
-
2010/02/11 22:38:22
Ten facet wykorzystał jeden ze sposobów na poderwanie dziewczyny: obojętność.
hehehe: demotywatory.pl/886827/Pamietasz
-
2010/02/11 22:38:39
psotny,
...trochę zainteresowanie, czasem napisze smsa...
Jak romantycznie.
-
2010/02/11 22:38:52
psotna
kurcze normalnie zaraz nie wytrzymam nerwowo z Tobą chodź lepiej zagrać Ci parę rzeczy istotnych wytłumaczę :)
-
2010/02/11 22:38:55
Taaaa, zwłaszcza tutaj.
-
2010/02/11 22:38:59
psotny,
to jest patologia.
-
2010/02/11 22:39:07
to pasuje do tej teorii, że dopóki nie sięgniesz dna - nie odbijesz się.
ja jestem chyba z tych, co nie byłyby w stanie opuścić w takim momencie przyjaciela. ale opieprzyć i owszem. nie ma głaskania po główce za głupie postępowanie.
-
2010/02/11 22:40:02
Psocie :D
-
2010/02/11 22:41:46
znacie tę bajkę?

-co ty, do licha wyprawiasz?-zapytałem małpę, widząc że wyciąga rybę z wody i układa ją na gałęziach drzewa.

-ratuję ją od utonięcia-odpowiedziała mi.
-
2010/02/11 22:43:11
Wg mnie , to żadna przyjaciółka, co najwyżej koleżanka, na którą padły żale. Prawdziwa koleżanka powinna być na bieżąco i mądrze doradzać dużo wcześniej, a w takiej sytuacji co najwyżej powiedzieć "A nie mówiłam ci , że tak będzie."
-
2010/02/11 22:46:42
psotna
Skąd Ty tą bajkę wzięłaś?
-
2010/02/11 22:47:06
Czy trochę nie jest tak z tłumaczeniem Psotnemu, jak z sytuacją, którą właśnie opisał Kominek? Może trzeba przestać jej tłumaczyć. Może jest szczęśliwa i nie chce inaczej. Jeśli nie jest szczęśliwa, sama musi zrozumieć co jest złe.
-
2010/02/11 22:49:06
nie. nie pomoże koleżanka, nie pomoże ojciec, matka, babcia ani niebieska linia. ona może pomóc tylko sama sobie, kiedy zrobi coś takiego albo dojdzie do czegoś takiego, co pozwoli jej samej otworzyć oczy i przestać żyć złudzeniami.
-
2010/02/11 22:49:49
popi,
jakiś drechol wypisał to na moim bloku.
-
2010/02/11 22:49:55
dobre :)
Kiedy z miasteczka wyjechał cyrk, Romek chwalił się kolegom, że przeleciał kobietę-gumę. Przemilczał jedynie, że przyszła pocztą miesiąc wcześniej i trzeba ją było nadmuchać...
-
2010/02/11 22:51:42
Oleracea
Ja bym to nazwała "zwykłym pierdoleniem", mierny żarcik.
-
2010/02/11 22:51:49
celibat!!!!!!!!!
-
2010/02/11 22:52:59
psotna
Właśnie te słowa mają znaczenie.
-
2010/02/11 22:53:47
Ranger, wołasz Pana?
-
2010/02/11 22:54:16
rolka, gdyby umiała słuchać, to by się przede wszystkim wsłuchała w siebie i się z tym po prostu pogodziła, że jest tak, jak pozwala żeby było. a jeśli na początku nie zastanawia się co to jest, to niech się nie dziwi, że na koniec się dowiaduje, że nie było nic. no ale lepiej pewnie nie pytać. po co psuć nastrój, jak to niektórzy uważają.

ole, zdziwiłabyś się ile kobiet żyje w takich relacjach. ilu facetów. dla wielu ludzi uczucia są niepotrzebnym balastem. problem pojawia się wtedy, kiedy jedna ze stron chciałaby jednak, żeby było to "coś więcej". ale to się ustala na początku, albo zamyka klamrą, gdy jednak nie pasuje. jakaś elementarna uczciwość wobec kogoś z kim się idzie do łóżka. albo?

sand, oczywiście. jak ktoś nam skopał tyłek, to musimy sami zrozumieć czemu nas bolało. ale i tak uważam, że przyjaciółka mi nie powie "wróć, jak zrozumiesz co źle zrobiłaś". przyjaciele są po to, żeby nam otwierać oczy, gdy nas samych coś zamracza. i po to nas mają. może boleć, oby dotarło. (nie chodzi nawet o relacje damsko męskie).
-
2010/02/11 22:58:33
sand
hehheh nooo Pana, Pan ma rozum, ja mam celibat, jesteśmy dla siebie stworzeni :))

jesuu jaką ja mam ekscytację, moje życie nabiera rumieńców:)))
-
2010/02/11 22:58:54
Klaudyna
Zwij jak chcesz. Do sympatycznych nie należysz.


-
2010/02/11 23:00:54
Ale właśnie najbardziej czasem otwiera oczy jak Ci powiedzą "wróć jak zrozumiesz co źle robisz", mi moja tak by powiedziała. Wtedy Ty zaczynasz podchodzić do sprawy refleksyjnie, Ty zaczynasz analizować i Ty dochodzisz do właściwych wniosków. Taka droga jest bezcenna, a nie jak Ci ktoś powie to, to i tamto jest nie OK, robisz źle. Przyjaciel nie wątpi, że znajdziesz odpowiedź i wyjście. Może podpowiedzieć, naprowadzić ale nie prowadzić za rączkę. Tak uważam
-
2010/02/11 23:02:20
Oleracea
Pożyjemy, zobaczymy :)
-
2010/02/11 23:02:24
Ranger, przecież celibat to drugie imię Pana ;)
-
2010/02/11 23:03:28
Ech, ciekawe co na to wszystko Sawat? :)
Co on by powiedział tej dziewczynie, no i czy chociaż połowę tej treści ona by zrozumiała.
A właśnie, nie wiem, jak to się stało, że nie skomentowałam tamtej filozoficzno-egzystencjalnej notki, ale się stało. Trzeba będzie to nadrobić, ojj, trzeba to będzie nadrobić.

Co do bohaterki z tego wpisu, cóż, jedno wielkie chodzące nieszczęście.
No bo co można powiedzieć o osobie, która zamiast się w saunie cieszyć wysoką temperaturą, tym bardziej zimą, odprężyć, wygrzać, zrelaksować, pogadać o jakichś przyjemnych duperelach, nie wiem, oczyścić umysł i ciało, woli osłabiać siebie, zanudzać koleżankę, a przy tym również i naszego biednego Kominka (czyli wtajemniczać osoby zupełnie postronne) w opowieści o tym, na jakich to bydlaków ciągle 'trafia'.
No chyba, że ta jej zaufana słuchaczka, którą to tak ochoczo wprowadzała w swoje intymne sprawy, to gatunek, czerpiący pożywkę z wszelkich porażek i niepowodzeń swoich 'przyjaciółek'. Tak czy siak, znajomych, ludzi, z którymi lubi się spędzać czas nie dopiera się przypadkiem. Podobnie zresztą partnerów:)

Ach, zawsze też lepiej rezerwować dla siebie saunę. :)

ranger,
Ajjj, weź mnie ze sobą na tę premierę, nie zajmę Ci wiele miejsca.
Możesz wrzucić mnie do kieszeni.
-
2010/02/11 23:05:43
ml
Nigdy nie byłam w związku w którym uczucia są zbędnym balastem.
Ale masz rację. Wszystko zależy od ustaleń. Tylko że tak bez uczuć, emocji to tak trochę... jakoś...
-
2010/02/11 23:06:35
o wyuczonej bezradności też kominek już pisał swego czasu. i był nawet komiks do tego.
-
2010/02/11 23:07:18
san
a moje pierwsze:)

mikro
kruwa zabrałabym wszystkich, ale dostałą tylko dwa bilety (tylko...AŻ za free) i bierę ze sobą przystojniaka kulturnego:)
-
2010/02/11 23:08:15
rangerko,
randeczka?
-
2010/02/11 23:09:52
ranger,
ranisz mnie, wolisz kurturnego przystojniaka od mikro :(
Weź go zaproś na randkę na jakiego paintballa, a mnie weź na "Lalkę", co?
-
2010/02/11 23:11:00
canta
randeczka randżerki w weekend, chyba że dąsa zrobi i odmówi;)
jak dawno nie byłam na randce, kryste!
-
2010/02/11 23:12:32
ranger,
idź zatem i baw się szampańsko. Byleś grzeczna była ;)
-
2010/02/11 23:12:32
mikro
przystojniaka zamówiłam wcześniej, sorry, z przystojniakiem to nie randka, randka będzie w sobotę albo w niedzielę, z ciemnookim chłopę:)
-
2010/02/11 23:13:57
To ja się pożegnam:)
Stosunkowo spokojnej nocy www.smog.pl/wideo/32348/kampania_spoleczna_dotyczaca_seksu_ostra_18/
-
2010/02/11 23:14:03
canta
no bylem grzeczna była
będę, bo mam zasady nie?:)
-
2010/02/11 23:17:15
no tak.
Nie ten twój wróg, kto cię w gówno pakuje, ale ten, który cię z niego wyciągnie...
-
2010/02/11 23:17:51
se bidna kostke skręciłam czy cuś, jak dobrze , że na szkoleniach PCK nauczyli mnie bandażowania:)
-
2010/02/11 23:19:08
ja też idę, dobranoc. obiecuję, że będę tu zaglądać częściej.
-
2010/02/11 23:19:33
samjestesmisiek moja ulubiona przypowieść o wróbelku ;)
-
2010/02/11 23:20:05
ranger,
ja też mam smoliste oczy, wybierz mnie!
czy ten Twój ciemnooki chop będzie się podniecał Izabell lub Wokulskim?
Otóż nie, mówię Ci, jego bardziej kręci paintball! :)

Inna sprawa, takaś wygłodniała na pana ładnego, nie mów, że randkujesz tylko w okolicach walentynek? :-)
-
2010/02/11 23:23:18
sand
yhy.
idę się zaplatać w kouderke.
dobranoc.
-
2010/02/11 23:24:40
mikro
randka z ciemnookim szatanę
a teatr z niebieskookim przyjacielem, przyszłym współlokatorem

właśnie walentynki, fuj, co rok mam protest więc teraz też wolę na randkę sobotę niż niedzielę, zobaczym co czarnełoczy wymyślą:)
-
2010/02/11 23:28:32
stranger,
osz Ty, diablico, ładnie to tak na dwa fronty?
Właściwie to nawet na trzy, wiesz, że tutaj jesteś Kominka? (patrzy badawczo)
Jeszcze wczoraj byłaś taka wredna i niedostępna, hmm :-)

Sam,
dobranoc gramofonomanko :-)
-
2010/02/11 23:32:17
mikro
ale ja się nie bzykam, jestem niedostępna, ale to wynika z mojej natury
i nie na dwa fronty bo przyjaciel albo nie wie czego chce albo nie umie powiedzieć, jak się nauczy to można podyskutować, a randkowy wie dokładnie czego chce i nogi mi miękną:)

oczywiście Kominek jest na pierwszym miejscu , zawsze:)
-
2010/02/11 23:39:28
Ranger. Popieram walentynki fuj. Ja będę spędzać w pociągu relacji Gdańsk - Warszawa :)
Ostatnio mnie zastanawia fenomen tego święta, wymyślonego przez producentów gadżetów i restauratorów.
-
2010/02/11 23:44:10
Co wy chcecie. Niech się zakochani cieszą swoim świętem ;)
-
2010/02/11 23:46:58
canta
walentynki fu
niech się zakochani cieszą codziennie a nie w dniu epileptyków
-
2010/02/11 23:50:37
ranger,
e tam. Co ci przeszkadza święto.
-
2010/02/11 23:51:58
Jakbym miała czekać do 14 lutego na ucieszenie się z miłości to wolę celibat. To nie Zaduszki do diabła, przecież jesteś z tą drugą osobą częściej o ile nie codziennie ;)
-
2010/02/11 23:52:58
canta
nie wiem nie lubię, tak jak nie lubię jeść przy obcych
-
2010/02/11 23:56:37
sand,
ale kto powiedział, że oni cieszą się TYLKO w walentynki.
-
2010/02/11 23:56:41
Mnie chyba najbardziej razi to, że szum wokół walentynek zaczyna być porównywalny do gorączki przed Bożym Narodzeniem.
-
2010/02/11 23:59:14
sand,
ale jak rozumiem borze narodzenie celebrujesz? Czy nie.
-
2010/02/12 00:00:35
To było tak półżartem. Ale świętować sobie można fajnie co jakiś czas, no bo może nie codziennie, ale czasem, gdzieś, romantyczna kolacja, czy co tam kto lubi. Ja nie mam przyjemności w celebrowaniu uczucia w tłumie innych celebrujących w restauracjach, sklepach kinach przyozdobionych balonikami z serduszkami. Sztuczne to dla mnie jest i tyle
-
2010/02/12 00:01:47
Boże narodzenie celebruje z przyjemnością, ale zakupy robię sporo wcześniej :)
-
2010/02/12 00:02:14
sand,
no, jak dzień dziecka, na przykład. I co z tego, że ty nie masz przyjemności. Ty masz przykrość z tego, że inni celebrują.
-
2010/02/12 00:08:16
Przykrości nie mam, że inni celebrują, cieszę się. Przykrość mam, że stawia się to święto prawie na takim poziomie jak wspomniane Boże Narodzenie.
Ja celebruję wtedy kiedy mam ochotę.
Poza tym, wg mnie, komercja w dużej mierze decyduje o tym, że coś będzie w naszym kraju świętem.
-
2010/02/12 00:08:32
canta
to że ja sobie bojkotuje i nie lubię nie znaczy, że inni nie mogą, moja siosstra, przyjaciółki celebrują i ok,proszę bardzo
chciałom sprostować
-
2010/02/12 00:13:14
To dopiero byłoby sztuczne, zamknąć się tego dnia z partnerem w domu, żeby przypadkiem nie natknąć się na inne pary, bo a nuż one celebrują walentynki.
Nie mówcie mi, że nie jesteście przeciwko, przecież od tego zaczęła się ta rozmowa. Mnie to dziwi tylko, bo przeca można sobie nie celebrować, ale po co zaraz walentynki fu?
-
2010/02/12 00:13:21
Podpisuje się pod tym co Ranger napisała, wszystkimi członkami
-
2010/02/12 00:15:10
Mnie walentynki nie przeszkadzają, przynajmniej ożywiają handel po okresie styczniowego zastoju. Jeśli więc jest okazja, żeby ludzie dzięki tego typu świętom mogli zarobić trochę grosza na chleb, to czemu nie?
A że wszystko dookoła staje się krwistoczerwone, sercopodobne i trochę tandetne, cóż, dla mnie, pomimo najchłodniejszego m-ąca w roku, to właśnie taki pierwszy zwiastun nadchodzącej wiosny, ma to więc i swój urok, a ja zaczynam wielkie odliczanie do tego, aż raczą uderzyć mi pierwsze pyłki do gowy:)
A jeśli już miałabym obchodzić coś takiego jak dzień zakochanych to zapewne świętowałabym go w Noc Kupały. Zresztą, o jakim dniu zakochanych mowa, nie mieszkając z facetem niemal każde spotkanie to randka.

przyjaciel albo nie wie czego chce albo nie umie powiedzieć, jak się nauczy to można podyskutować
Niemowe trzeba czasem wyczuć.
No, ale skoro przyjaciel nie wie, czego chce lub nie potrafi tego zwerbalizować...
Będzie mu w życiu ciężko.
-
2010/02/12 00:15:40
sand,
to kiedy masz ochotę celebrować borze narodzenie? Wtedy, kiedy ci "komercja" dyktuje? Czy w sierpniu na przykład.
-
2010/02/12 00:16:44
A czy nie wolno mi nie lubić walentynek? To że irytuje mnie sama istota nie znaczy że irytacje przenoszę na celebrujących.
Nikt nie pisze o zamykaniu się w domu. Uderzasz w skrajności zupełnie niepotrzebnie.
-
2010/02/12 00:17:23
canta
dżizas, dla mnie fu, ja chcę kwiaty , teatry, randki bez 14, znaczy hipotetycznie, bo celibat:)
ale fakt jest taki, że jak widzę związki srązki , co się kłócą itd ale walentynki MUSZĄ być celebrowane to fu i już.
nie lubię niekoniecznie z jakiegoś powodu, nie lubię bo nie, taką mam fanaberię i kropka:))
-
2010/02/12 00:19:37
mikro
mam powyżej wszystkich członków wyczuwanie, ja jestem prosta kobita:)
-
2010/02/12 00:20:23
W niedzielę o 17:00 z Placu Bankowego rusza "Marsz Przeciwników Walentynek". Planowana trasa prowadzi ul. Marszałkowską aż do skrzyżowania z ul. Koszykową. Rada miasta Warszawy ma zamknąć jeden pas ruchu na tą okazję, więc starajcie się omijać centrum stolicy w godzinach wieczornych.

MAM NADZIEJĘ ŻE TAM BĘDZIECIE!
TRZEBA WALCZYĆ Z AMERYKANIZACJĄ POLSKI!
-
2010/02/12 00:21:40
sesja ;) To je najlepsze podsumowanie.




-
2010/02/12 00:22:07
hehhe marsz:D
-
2010/02/12 00:23:09
Dla mnie różnica między Bożym Narodzeniem a walentynkami jest oczywista, dlatego Boże Narodzenie w grudniu, a 14 lutego olewam
Dobrej nocy życzę
-
2010/02/12 00:23:47
trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,103442,7387522,Raz__dwa__trzy_____Lalka__w_Muzycznym__wideo_.html
paczcie jak się przygotowują pięknie, oh na Lalce serce mi pęknie:)
-
2010/02/12 00:24:19
sand,
Dla mnie różnica między Bożym Narodzeniem a walentynkami jest oczywista

Nie canta, to jest najlepsze podsumowanie.
-
2010/02/12 00:24:21
Sesja. Ładne :)
-
2010/02/12 00:25:48
Tej, ranger, a jak ci ten czarnooki powie, ze dla niego walentynki są ważne, to co mu odpowiesz? ;)

sesjo,
tu padłam, niestety.
-
2010/02/12 00:27:25
canta
to postaram się go nie wyśmiać;-)
niech se ma jak ważne, lepsze to niż pissing i fisting :D:D
-
2010/02/12 00:28:08
wróg przyjaciela - hę?
już wiem dlaczego nie mam przyjaciółek :)
no dobra, może mam, ale głównie mam przyjaciół mężczyzn, im by nigdy do głowy nie przyszło pocieszanie w sensie dziewczyńskim :)
-
2010/02/12 00:28:11
Oj czepiacie się. Nie chciało mi się wyłuszczać genezy powstania Świąt i amerykańskiego shitu.
-
2010/02/12 00:30:34
magnesko,
ola :* a co ty robisz w walentynki? Plujesz ogniem na sztucznie zakochanych?
-
2010/02/12 00:31:55
wentylki są ok, dla tych co kochają i niech będzie. jeśli komuś przeszkadza, nie musi zwracać uwagi na ten dzień i tyle.

ja kocham Kominka i na pewno mu złożę życzenia w tym dniu:))

p.s. dziś nienawidzę wentylków:(
-
2010/02/12 00:33:04
canta
mam gdzieś walę_tynki
przeprowadzam się i nie mam czasu na takie romantyczne pierdoły :)
-
2010/02/12 00:33:40
idę spać , canta trzym warte:)
-
2010/02/12 00:33:47
Magnes. Ale musisz. Bo na następną okazję przyjdzie czekać Ci rok ;)
-
2010/02/12 00:34:32
magnessa,
już na walizach siedzisz? Fajny moment, zmiany.

ranger,
pa :*
-
2010/02/12 00:36:08
Co mi przypomniało o jednym fajnym tekście, zara go przytargam.
-
2010/02/12 00:39:08
sand
JA NIC NIE MUSZĘ :) i dlatego mam takie fajne życie
nawet u Kominka nie muszę komentować (słabo mi płaci) ale czasami chcę i się pojawiam :)
A romantyczna to ja wcale nie jestem, dla zasady

canta
fakt, walizkę widzę przed sobą, ale już jestem w nowym mieszkaniu i od dziś mam tutaj internet i kablówkę - mam tam ponad 50 kanałów, teraz jest chyba z 5 z gołymi babami, a na jednym leci program o facecie co się 15 razy na dobę masturbuje :)
-
2010/02/12 00:40:35
sand
ja nie czekam na okazję, zawsze robię to na co mam ochotę
zazwyczaj mam ochotę sobie poleżeć i nic_nie_robić :)
-
2010/02/12 00:40:43
kominek.blox.pl/2009/07/KOMINEKIN.html

magnes,
żyjesz zatem po królewsku :) niech ci się tam dobrze mieszka.
-
2010/02/12 00:40:51
ranger,
myślę, że jeśli ten Twój przyjaciel chciałby czegoś więcej, bo np. podobałabyś mu się lub byłby w Tobie zadurzony, chcesz czy nie, wyczułabyś to. Wszystkimi swoimi członkami :)

Przejechałabym się do Buffo na "metro" :)

Pamiętajcie o pozgaszaniu świateł, dobranoc.
-
2010/02/12 00:42:35
canta
o kurde, właśnie sobie uświadomiłam że jeszcze nie mam magnesów na lodówkę :)
-
2010/02/12 00:43:07
A ja właśnie sobie uświadomiłam, że 14 wypada na niedzieli, o, teraz już mogę śmiało powiedzieć, że będę celebrować tegoroczne walentynki. :)
-
2010/02/12 00:44:51
mikro,
dobrej, do jutra.

magnes,
ja poczułam się jak w domu, kiedy powiesiłam wszystkie lampy. Jak mam swoje światełko, to jest git.
-
2010/02/12 00:47:38
canta
ja kupiłam mieszkanie z lampami, meblami, talerzami, kubkami, sztućcami, z lodówką, pralką, czajnikiem, garnkami itd, generalnie z prawie wszystkim
ja się tutaj od razu poczułam jak u siebie w mieszkaniu
-
2010/02/12 00:50:23
magnes,
używasz cudzej swojej pralki?? Swoją swoją se wygraj.
-
2010/02/12 00:53:30
canta
taka mi nie wejdzie :) muszę mieć ładowaną od góry :)
-
2010/02/12 00:58:09
canta
a tak swoją drogą, to ta pralka którą mam przecieka, właśnie muszę kogoś wezwać żeby ją zobaczył i ewentualnie naprawił
-
2010/02/12 00:58:17
magnes,
uległaś stereotypom. Postaw se pralkę tam, gdzie inni jedzą mielone z ziemniakami. A mielonych nie jedz w ogóle.
-
2010/02/12 01:03:46
canta
tam gdzie mielone (których pewnie nigdy nie będę robić) wszystko jest ładnie umeblowane i nic więcej się nie zmieści :)
zmieniłam sobie już blaty i zlew zamieniłam na granitowy, w kuchni już nic nie będę zmieniać, może jeszcze sobie dokupię blender, tak jak Kominek :)
-
2010/02/12 01:05:28
magnes,
blenderem to i mielone zrobisz :)
-
2010/02/12 01:06:32
canta
ta pralka jest fajna, przydałaby się tak czy inaczej, mama by się ucieszyła z prezentu :)
w blenderze to mielonych się nie smaży, chyba że ja czegoś nie wiem
a w ogóle to przestań, bo gadamy jak czydziechy :)
-
2010/02/12 01:08:33
magnes,
a jak mamy gadać? Za pół roku i ja będę czydziechą :)
-
2010/02/12 01:10:22
canta
dopiero za pół roku? to ty się pospiesz z tym Kominkiem, bo jak nie ty, to on umrze w celibacie :)
-
2010/02/12 01:11:37
canta,
Każda zaobrączkowana jest automatycznie czydziechą.
-
2010/02/12 01:14:02
Kominek
obrączkę każdą da się zdjąć
-
2010/02/12 01:17:35
magnes,
on teraz w dodatku w małpim celibacie żyje.
-
2010/02/12 01:18:31
canta
zoofil :) abstynent :)
-
2010/02/12 01:19:05
W ogóle wraz z pojawieniem się tutaj pralki ten blog stał się blogiem dla trzydziech, hehe.
-
2010/02/12 01:20:56
Kuurde, nie chcę w jeden dzień przez jakiś krążek na palcu postarzeć się o 7 lat! Na co komu taki ślub ;) Zostanę starą panną, po 30 będzie mi już wszystko jedno. Ciekawe, czy facetom też...
-
2010/02/12 01:21:19
Kominek
zrób konkurs z pralką ładowaną od góry, bo taka klasyczna mi do łazienki nie wejdzie
-
2010/02/12 01:23:52
żeby ta pralka chociaż loda robiła, to bym se ją wygrał. A tak, to nie chce mi się, bo mam tylko jedno ubranie od 10 lat. Wunderbaum black classic załatwia też sprawę mycia. I dlatego mówią na mnie Dżony Siewnik.
-
2010/02/12 01:25:21
magnes,
i to jest pomysł. Bo jakby pralka była ładowana od góry, to i za kibel by mogła służyć.
Idę oddać mocz za balkon.
-
2010/02/12 01:25:39
prozac,
a skąd wiesz, że nie robi?
-
2010/02/12 01:27:17
prozac
jak dasz ją komuś w prezencie, to w pewnym sensie zrobi ci tego lodzika może?
taka pralka może uszczęśliwić niejedną kobietę, a szczęśliwa kobieta jest zdolna do wielu rzeczy...
-
2010/02/12 01:29:29
Jak przeczytałam o tym lodziku, to od razu pomyślałam o pralce ładowanej nie od przodu czy od góry, tylko - od tyłu.
-
2010/02/12 01:29:32
canta,
wiem, bo ma za szeroki otwór gębowy.

magnes,
dobra, to se ją wygram. Kiedy mam Ci ją przywieźć;):D
-
2010/02/12 01:30:37
prozak
kruwa, pisałam że mnie taka nie pasuje, ja muszę mieć ładowaną od góry
no dobra, sobota ci pasuje? ;)
-
2010/02/12 01:30:58
prozac,
nie ona ma za duży kaliber, tylko ty za mały.
-
2010/02/12 01:35:18
idę spać, jutro muszę dokończyć wniosek o order dla mojego wieloletniego szefa

BTW to może złożymy taki wniosek do prezydenta o order dla Kominka? oskara nie dostanie, to może chociaż order?
fajnie by taki order wyglądał przyczepiony do czapeczki :)
-
2010/02/12 01:37:08
magnes,
spodziewasz się, że byłby nam wdzięczny?
gudnajt.
-
2010/02/12 01:37:56
A dlaczego nie Oskar? A filmiki z Tajlandii złe były? :)
-
2010/02/12 01:38:05
canta
spodziewam się że stwierdziłby że tylko czydziecha mogła wpaść na taki pomysł :)
pa
-
2010/02/12 01:38:23
magnes,
pasuje;)

canta,
przykro mnie je okropnie
-
2010/02/12 01:43:36
Jest tu ktoś jeszcze, czy mogę swobodnie nałożyć wałki i maseczkę?
-
2010/02/12 02:20:17
Cicho wszędzie, głucho wszędzie,
co to będzie, co to będzie..

Jak nikogo nie ma to pstryk.
-
2010/02/12 02:22:50
lo,
jestem ja i moja maseczka ogórkowa.
-
Gość: Mati, chello089076024120.chello.pl
2010/02/12 02:30:56
Nie pierdol, miałeś złamane !!!
-
2010/02/12 03:12:18
Aga na pewno złamie.
-
2010/02/12 06:47:31
No i z rana włączam światło.
-
2010/02/12 08:26:31
znam historię, która tu będzie trochę pasować. Była sobie dziewczyna, która miała właśnie tendencje do pewnego typu chłopaków - dobrzy byli i całkiem fajni, tylko że głupi jak cholera. W pale się nie mieściło, jak ona znosiła wszystkie ich głupoty. Miała koleżanki, które pocieszały. Pewnego dnia któryś z nich znowu coś wywinął, ale ona nie dała się przeprosić. Zamknęła się w domu i nie pozwoliła sobie pomóc. Nikt nie miał do niej dostępu. "Przyjaciółki" pewnie szczerze się martwiły, bo ona "na pewno potrzebuje wsparcia". Pewnie i potrzebowała, ale go odmówiła. Odmawiała konsekwentnie, biczowała się przez miesiąc za swoją własną głupotę i lata stracone na chłopaków, którym dawała się wkręcać.
Teraz jest z nią całkiem spoko. Nie utrzymuje kontaktu z prawie żadną z dawnych koleżanek od pocieszania i sama nikogo nie pociesza, twierdzi że nie umi. Czasem mówi, że poznała kogoś i że wie, że nic z tego nie będzie, a jeśli decyduje się na związek z tym kimś to nastawia się lajtowo. Fajna z niej babeczka :)

dobranoc.
-
2010/02/12 08:46:02
bry
wstałom
-
2010/02/12 09:39:06
Bry. Notka wreszcie przeczytana.
Teraz już wiem, dlaczego nie mam przyjaciół płci żeńskiej - po prostu nie daję nikomu żadnego wsparcia i nie uczestniczę w zbiorowym użalaniu się nad kimś. Takim utwierdzaniu go w przekonaniu, że tak - to świat jest zły i groźny a Ty jesteś taka mała - czekaj, a książę Twój przybędzie. Nie, to nie dla mnie.
-
2010/02/12 09:48:52
szwa. tak to jest z tymi babami wychowanymi przez Kominka:)
Love stary:))
-
2010/02/12 09:55:50
Witam, po przeczytaniu notki stwierdziłam, że jestem w takim razie typową kobitą, nie taką z notki ale wspierającą i oczekującą wsparcia od przyjaciół w trudnych chwilach. Wręcz nie wyobrażam sobie aby mogło być inaczej. A gdyby moja przyjaciółka wskoczyła drugi raz do łóżka temu samemu beznadziejnemu facetowi pewnie ciosałabym jej kołki na głowie ale nie odtrąciłabym jej. Krytykowałabym ale nie zostawiłabym, jeżeli wiedziałabym, że potrzebuje kogoś bliskiego.
-
2010/02/12 09:57:55
ranger,
nie, no mnie Kominek nie wychowywał z tego co wiem... ale i tak love stary :)
A w ogóle to się stęskniłom za Tobom Ty rangerko Ty.
-
2010/02/12 10:12:39
Dość że fajny temat do poczytania,to w dodatku komentarze ciekawe,
prawdziwi przyjaciele są od tego aby zawsze mówić prawde, a prawda niekiedy jest bolesna,bo co miala jej tamta powiedzieć zachowujesz się jak szmata,komu się miała żalić z własnej głupoty,musiała ponarzekać,aby poczuć się lepiej,bo jaka ona biedna i samotna..hmn

-
2010/02/12 10:34:36
tamarabest
Owszem, przyjaciel powinien mówić prawdę, bo tylko taką osobę można nim/nią nazwać. Przyjaciel wie również jak najlepiej postąpić wobec cierpiącego przyjaciela. Jeden potrzebuje samotności, inny rozmowy, czy też wyjścia na tzw. piwo.
-
2010/02/12 11:00:13
Kominku prawda, ale głównie osoby strasznie zakompleksione/zdesperowane(niekoniecznie brzydkie) popełniają ten sam błąd z tym samym facetem i jeszcze są w stanie błagać o ten związek.
Niektórzy tu mówią, iż nie chcieliby się przyjaźnić z taką idiotką, ale ta "idiotka" raz wpakowała się w taki związek, a przyjaciel-pocieszacz pomógł i w tym ta kobieta tkwi...następny, następny... Takiej osoby nie można zostawiać samej sobie, bo koniec przyjaźni bliski, gdyż znajdzie się niejeden przyjaciel-pocieszacz, lub kobita wypłacze się na forum i nic to nie da. Takiej osobie trzeba powiedzieć w prost co i jak, nie owijać w bawełnę. Zabrać gdzieś, by się odstresowała. Potem zostawić w spokoju niech sobie przemyśli.
Takie osoby przypominają mi te, co to wciąż trują tekstami "jetem gruba..." po czym dla świętego spokoju ludzie jej mówią " A widziałaś ty grubą? Jesteś po prostu przy kości itp" i kobieta myśli sobie "skoro nie jest ze mną tak źle...to jeszcze jeden pączek..." a jak się taką osobę zostawi to się napcha po utracie przyjaciela, który nie jest przyjacielem i wciąż gruba będzie trując życie innym. Taką to trzeba namówić, by zrobiła coś ze sobą i przestała męczyć ludzi, bo to nic nie da. Miałam taką przyjaciółkę raz jej powiedziałam "jeśli ci to przeszkadza zrób coś z tym" następnym razem już ofiarowałam jej dłuższy i brutalniejszy tekst po czym się obraziła, jakiś czas minął wzięła się za siebie i ładnie podziękowała. Taki sam mechanizm.
Jeśli natomiast w pierwszym i drugim przypadku osoba nie zrozumie/ nic z tym nie zrobi czy coś w tym stylu to by mi takiej przyjaźni szkoda nie było. No chyba, że ta gruba dalej zostanie gruba, ale przestanie truć.
-
2010/02/12 11:22:15
Proponowałabym pójść dalej. Jak laska się da wydymać jednemu to czas żeby wydamało ją całe środowisko, przyjaciele, rodzina i reszta (najlepiej jeszcze kilku facetów po drodze). Tylko wtedy poczuje się prawidziwie wydymana i poczuje chwile grozy, po tym przejrzy na oczęta i będzie już tylko szczęśliwa.
-
2010/02/12 11:29:19
trzy_krzyki,
Zaproponuj więc takie rozwiązanie swojej przyjaciółce, gdy będzie w takiej sytuacji, albo i siostrze, gdyż rodziny nie pominąłęś. "Wiesz mała, to ja Cie też moge wydymać, będzie doobrze, a i mój kumpel w sumie też jest chętny..." tak by to wyglądało? A może: " Dziewzyno to Ty sie teraz puszczaj, za setnym razem zrozumiesz o co chodzi".
-
2010/02/12 11:36:36
ja nie wyobrażam sobie zwierzać się komukolwiek ze swoich spraw. Ani matce, ani ojcu, ani koleżance, ani księdzu na spowiedzi ani psychiatrze.
-
2010/02/12 11:48:29
Ja miałam jedną przyjaciółkę, prawdziwą, nie, że koleżanka jedna z wielu. Byłyśmy razem w dobrych i trudnych chwilach. Fajnie jest mieć kogoś takiego.
-
2010/02/12 11:52:44
p.klawiatura ja słucham Pana i nie bedę nikomu nic proponować, niech zdycha
-
2010/02/12 11:56:53
trzy_krzyki
Czyli zostawiasz taką osobę i rób se co chcesz. Więc, albo będzie to koniec przyjaźni, albo osoba się otrząśnie, podziękuje. Większe ryzyko niż po prostu przyjacielska, szczera rozmowa.
-
2010/02/12 11:58:23
Komin, chodzisz do sauny?
-
2010/02/12 12:04:32
p.klawiatura tu nie chodzi o więzi, emocje i inne bzdety, ale o wyższe dobro.
-
2010/02/12 12:06:26
kmadziuska
nie, on tam tylko sprząta.

psotny
naprawdę jesteś z branży?

magnes
nie wstawiaj do tego zlewu gorących garnków. mi pękł.
-
2010/02/12 12:10:57
Właśnie, on tam sprząta.
Dzię dobry.
-
2010/02/12 12:20:06
canta
coraz bardziej myślę o tym zaolejowaniu drzwi. dzięki tobie, bo wcześniej nawet do głowy barwiące oleje mi nie przyszły. a skłaniam się ku olejowaniu dlatego, że, jeśli to olejowanie wygląda podobnie do olejowania blatu i olej jest podobny, to jest mniej toksyczne a w zimie to mi się nie uśmiecha wietrzenie mieszkania po lakierze przez trzy dni.
-
2010/02/12 12:22:35
sooń,
to też plus. A co masz na podłogach?
-
2010/02/12 12:25:31
-
2010/02/12 12:25:43
i chciałam jeszcze napisać, że nie rozumiem tych, co narzekają na walentynki.
rozumiem narzekanie na święto zmarłych, ale na walentynki?

canta
niestety panele, bo na kładzenie desek i wykańczanie nie było już czasu. ale za to świetne panele. tylko mnie i mojemu mężowi się podobają:) jestem prawie pewna, że nigdy u nikogo takich nie spotkam:)
-
2010/02/12 12:29:17
canta
no ale policja zrobiła, nie?
-
2010/02/12 12:29:49
sooń,
argumenty z wczorajszej rozmowy czytałaś. Mnie one nic nie wyjaśniły, nadal nie wiem, o co kaman.

Ciekawa jestem tych paneli. Panele są praktyczne.
-
2010/02/12 12:30:58
Tak, zrobiła i git. Na kolanie takie rzeczy powstają?
-
2010/02/12 12:37:41
canta
drewno jednak praktyczniejsze. jak się porysuje, to sobie "naprawisz". z panelami nic już nie zrobię. ale, na szczęście, takie mamy panele, że zarysowań nie widać, bo one już są zrobione na stare i porysowane:)
praktyczniejsze na pewno w układaniu. te bezklejowe z systemem piórowym. ale mamy strasznie nierówne podłogi, na wylewkę też już nie było czasu i tylko płytami osb i podkładami staraliśmy się zniwelować różnice w poziomach pomieszczeń (bo nie chcieliśmy listw między pomieszczeniami, całe mieszkanie mamy ułożone jak całość, tzn. nie układaliśmy jednego pomieszczenia osobno, potem drugiego osobno itd., tylko całe paski są od jednej ściany mieszkania do naprzeciwległej, nie wiem, czy to jest zrozumiałe:). no ale tak całkiem wyrównać się nie udało i w niektórych miejscach już nam się pióra powyłamywały, tak że i tak trzeba będzie coś w późniejszym czasie z tą podłogą zrobić. ale to już jak bachor podrośnie.
-
2010/02/12 12:42:25
sooń,
podłogę sobie naprawisz, ale niszczy się błyskawicznie, więc bardzo krótko cieszysz się idealną deską, a cyklinowanie to rewolucja i przy większej powierzchni ogromny wydatek. O wiele sprawniej myje się panele niż dechy, poza tym trzeba je też co jakiś czas zakonserwować jakimś mazidłem. Kupa roboty. Ja na szczęście nie płaczę nad każdą rysa czy wgnieceniem, bo musiałabym oszaleć. Ciesz się panelami, a kiedyś faktycznie możesz wymienić. Wtedy wybór desek to też fajna zabawa no i po takim remoncie wrażenie zupełnie nowego wnętrza.
-
2010/02/12 12:46:24
trzy_krzyzyki,
Wiem, że o wyższe dobro, ale można je uzyskać też poprzez szczerą rozmowę, a nie "będzie dobrze ble ble ble..."
-
2010/02/12 12:49:13
canta
po twoim komentarzu to na pewno cieszę się, że mam panele:) no, żeby jeszcze ta podłoga równa była i tych piór nie powyłamywało, ech...

a wiesz, czego nam było żal? jak pozrywaliśmy wykładziny i nadgniłe płyty pilśniowe, to okazało się, że pod spodem jest stary, oryginalny (z czasów, kiedy powstał ten budynek, jakieś lata pięćdziesiąte), drewniany parkiet. gdyby go "odświeżyć", to byłby cudny. ale mieszkamy na parterze, pod nami jest piwnica i gdybyśmy zostawili sam ten parkiet, to mielibyśmy lichą izolację i byłoby od podłogi bardzo zimno, dlatego nabijaliśmy płyty i dopiero na płyty podłogę.
-
2010/02/12 12:53:17
Nie zgadzam się z Kominkiem. Pomijając oczywistą głupotę laski, która w ten sposób dała się traktować, nie wyobrażam sobie po prostu, że mogłabym zostawić w potrzebie przyjaciółkę, która jest w takim stanie. Nie wiem w jaki sposób rozmawiałabym z nią, żeby na przyszłość nie robiła sobie krzywdy, pewnie najpierw zastosowałabym głaskanie po głowie, a potem terapię wstrząsową, nie wiem. Ale jeżeli komuś kończy się związek, to zazwyczaj wali mu się świat na głowę i zostawienie go na pastwę własnych emocji, z mojego punktu widzenia, jest nikczemne. Chyba że ktoś nie chce rady i pomocy, to nie należy się narzucać, ale jeżeli o nią prosi, to nie ma mowy, żebym odwróciła się plecami. W przypadku kogoś naprawdę mi bliskiego starałabym się chyba obserwować dyskretnie jego dalsze poczynania w materii związkowej i interweniować wcześniej, skoro ta osoba nie ma w sobie wyczucia i pozwala sobie robić krzywdę. No ale pewnie są też typy, które lubią być krzywdzone i potem się obnosić z miną cierpiętnika. Takich bezwzględnie należy zostawić w spokoju. Reszcie - pomagać.
-
2010/02/12 12:54:48
p.kllawiatura z ludźmi nie ma sensu rozmawiać, trzeba im pokazać ich miejsce na podłodze albo w innym mniej komfortowym miejscu
-
2010/02/12 12:56:06
Np. w piwnicy :)
-
2010/02/12 12:57:03
sooń,
gdybyście mieli więcej czasu, moglibyście zdjąć ten stary parkiet, położyć izolację i sru ten parkiet znowu. W brzegu w starych kamienicach ludzie tak właśnie robią i powiem ci, że efekty powalają. Tylko to jest oczywiście zabawa, bo raz, że trzeba umiejętnie zdejmować te antyki, dwa, najczęściej pod spód idzie wylewka, a to musi wyschnąć, więc trwa. Ja np. mam położone deski na legarach, nie zdecydowałam się na wylewkę.

trzy krzyzyki,
a skąd pomysł, że z ludźmi nie ma sensu rozmawiać? U kominka to przeczytałoś?
-
2010/02/12 12:58:59
trzy_krzyzyki,
Zależy jak Ci zależy na tej osobie. Ja obieram taktykę, że najpierw szczerze tłumacze, bez poklepywania po pleckach i "będzie dobrze, jaka Ty biedna itd" a jak to nie pomaga to dopiero...ja tak nie potrafię od razu ostro z przyjaciółmi: zero rozmowy. Tłumacze jej jaka z niej idiotka i tyle.
-
2010/02/12 13:02:59
canta
rozmawialiśmy o ściąganiu tego parkietu. no i stanęło właśnie na tym, że nie mamy na to czasu.

jak alkoholik nie widzi winy w sobie i za wszystko, co go spotyka, obwinia kogoś lub coś innego, bo tak silnie działają u niego mechanizmy obronne, to na nic szczere rozmowy i tłumaczenie mu, że jest pijakiem.
-
2010/02/12 13:07:40
w sumie racja, że nie powinno się tej osobie pomagać, ale sama też nie bardzo sobie poradzi; może wystarczy wysłuchać i pomóc dojść do tego co jest nie tak, że ciągle wiąże się z nieodpowiednimi typami ;D
-
2010/02/12 13:09:36
soonia_p
ale w takich przypadkach czasem rozmowa pomaga. Nie zawsze, ale warto jednak spróbować najpierw tego.

Właśnie zmyłam lakier z paznokci u stóp.
I się zastanawiam nad kolorem. Mam do wyboru: czerwony, fioletowy, perłowy, złoty. Zdecydować się nie mogę. Jaki by mi bardziej pasował? wgrajfoto.pl/pokaz/img0210/zdjecie0013685.jpg myślałam o czerwonym, ale fiolet kusi.
-
2010/02/12 13:13:03
nienie,
tylko rozmowa powinna być szczera do bólu i konstruktywna, to zdaniami typu "wszyscy faceci są tacy sami" problemu się nie rozwiąże

klawiatura,
bierz czerwony. Fioletowy będzie za ostry przy bladej skórze i może wyjść groteskowo.
-
2010/02/12 13:14:33
p.klawiatura
Czerwony. Chociaż masz smukłe palce i w innych też pewnie byłoby Ci do twarzy, tj. do stopy :)
-
2010/02/12 13:15:26
Oki, pa pa.
-
2010/02/12 13:17:16
A tam gadacie, przyjaciela trzeba skopać, sponiewierać, wywalić na śmietnik, obrobić mu dupę lub popchnąć do głębszego rowu. Niech ma za swoje. A co, należało mu się. Nie trzeba mu pomóc, bo przecież zasłużył na podwójne cierpienie.
-
Gość: , public-gprs93301.centertel.pl
2010/02/12 13:18:04
Primo: Facet zwyczajnie przyszedł i tak zwyczajnie umył sobie zęby, tak dla higieny... A ona się na to zgodziła, przynajmniej za drugim i następnym razem. Dlaczego wszyscy nazywają to "związkiem"? Przecież oni nie mają ze sobą nic wspólnego.
Secundo: Z przyjaciółmi to sprawa jest prosta, bo duperelami się im głowy nie zawraca, a w sprawach ważnych i tak konkretną pomoc otrzymuje się zawsze.. (danie dupy byle komu byle gdzie to nie jest dla mnie sprawa ważna - sauna, magiel czy kolejowy przedział - to doskonałe miejsce na zwierzenia, ale z przyjaźnią nie ma to nic zbieżnego)
Tertio: Ten tekst w jakiś przewrotny sposób kojarzy mi się z innym, w którym pada konkluzja "prawdziwie kochać - to pozwolić odejść...". Czy tak jakoś.
-
2010/02/12 13:18:11
gacie_na_rabacie, lala.
Dobra, biorę czerwony. Czerwony zawsze ładnie wygląda i dobrze wyjdzie, a nie chce mi się potem zmywać jak sobie na inny pomaluje. Dzięki :)
No właśnie chodzi mi o taką rozmowę. Szczerą, a nie standardowe teksty pocieszycielskie.
-
2010/02/12 13:19:06
klawiatura
Ty chyba masz idealną stopę, pokaż fotkę z efektem upiększającym.
-
2010/02/12 13:20:00
Jak nie trzeba to Blox potrafi być szybszy od myśli...
;)
-
2010/02/12 13:20:09
canta-loop u innego wielkeigo guru i nadal się uczę
-
2010/02/12 13:21:11
klawiatura
nie znam takiego przypadku.

gacie
nawet rozmowa szczera do krwi może nic nie dać. osoba z problemem znajdzie milion powodów, dla których mówisz to, co mówisz, i milion usprawiedliwień, z których żadnym nie będzie to, że problemem jest ona sama.
-
2010/02/12 13:25:32
trzy,
tylko idiota może twierdzić, że z ludźmi nie ma sensu rozmawiać.
-
2010/02/12 13:27:04
soonia_p
Ja znam nie jeden taki przypadek. Tylko ta rozmowa nie może być miła i w ogóle. To ma być ostra wypowiedz z argumentami, która otrząśnie przyjaciela.
lala,
Czy idealną to nie wiem;) Ładna jest. Dodam z efektem upiększającym, ale za dłuższy czas bom muszę parę spraw załatwić najpierw na mieście, a nie bardzo mam czas na robienie zdjęcia tel. komórkowym(gdyż aparat pożyczony), przesyłaniem do komputera i wrzucaniem. Więc jak wrócę to się tym zajmę.
-
2010/02/12 13:28:38
canta,
Racja.
To trzymajcie się wszyscy ciepło. Wrócę za jakiś czas.
-
2010/02/12 13:30:39
guru jak to guru czasami przypierdoli, ale nie nalezy wątpić
-
2010/02/12 13:35:15
trzy,
ty lepiej archiwa kominkowe poczytaj ;)
-
2010/02/12 13:36:49
Chcę kupić czarną torebkę i dochodzę do wniosku, że na świecie nie ma ani jednej łądnej czarnej torebki.
-
2010/02/12 13:37:30
canta
jest sens rozmawiać, ale tylko wtedy, jeśli taka osoba jest już na to gotowa. jeśli sama przed sobą stwierdzi, że ma problem i jest nim ona sama.
w innym przypadku możesz stawać na głowie a ta osoba i tak wszystko zracjonalizuje, zminimalizuje, obwini wszystko i wszystkich tylko nie siebie, zaprzeczy, wyprze itd.

klawiatura
mówienie alkoholikowi, że jest alkoholikiem, raczej nie odbywa się w sposób miły i w ogóle. możesz sypać argumentami a alkoholik zrobi sobie w umyśle wszystko to, co wymieniłam wyżej i pójdzie się napić.
-
2010/02/12 13:40:57
sooń,
naturalnie. Według mnie najlepiej powiedzieć raz - jak taka sytuacja wygląda z boku.
-
2010/02/12 13:42:15
może kiedyś poczytam, kto wie
-
2010/02/12 13:44:32
trzy,
powiedz ty mi, co myślisz o walentynkach?
-
2010/02/12 13:51:44
TO ma coś wspólnego z tematem?
-
2010/02/12 13:53:06
trzy,
też o miłości.
-
2010/02/12 13:54:49
no więc:
myślę, że to swięto irytuje facetów bo coś muszą, a im się nie chce
partnerki oczekuja od nich czegoś ekstra, a oni zwykle dają ciała
samotnym przypomina dobitnie, że są samotni
-
Gość: detektyw, 77.255.19.14*
2010/02/12 13:55:06
EJ ten gwałciciel z Zielonej Góry wygląda jak Kominek.
www.rp.pl/galeria/327445,1,432782.html - pierwszy od prawej lub trzeci od lewej
-
2010/02/12 14:15:16
Wiecie, ja nawet wolę jak jest mniej komentarzy. W końcu znowu mogę wszystkie czytać.
-
2010/02/12 14:19:54
trzy_krzyzyki
Ej, ale dlaczego uważasz, że facetów to irytuje, bo muszą? To nie jest tak, że chcą, bo chcą się wykazać ?
-
2010/02/12 14:22:39
może mój, z okazji walentynek, mnie nie zbije. fajnie będzie tak chociaż jeden dzień bez "wpadnięcia na szafkę".
-
2010/02/12 14:24:09
kominek
jak jest więcej, to nie możesz czytać, bo ci pewnie sprzątanie w saunie dużo czasu zabiera, nie?
-
2010/02/12 14:25:07
sooń,
nie poczujesz się zaniedbywana? Odtrącana i niekochana?

kom,
nawet stopę dziś dostałoś.
-
2010/02/12 14:28:53
canta
nie, co ty. to nie jest tak, że mnie całkowicie zignoruje. na pewno zwyzywa mnie z kilka razy.
-
2010/02/12 14:29:26
sooń,
nie wiem, czy dobrze robimy, pisząc o siusiu na tv. Ja się jednak nie potrafię zachować, wstyd mi.
-
2010/02/12 14:30:13
No może na początku to i bez przymusu, potem wątpię w to, że panowie się jarają tym świętem. No, ale co ja tam wiem.
-
2010/02/12 14:33:45
canta
my nie piszemy tam o sikaniu, tylko o reklamach, no:)
-
2010/02/12 14:36:10
sooń,
sprytnie.
-
2010/02/12 14:36:10
Osso cho? Jakie święto? Wielkanocne?
Jeszcze czas, nie jarajcie się. ;)
-
2010/02/12 14:42:38
Nie wiem, co o tym myśleć. Co za knur.
www.voila.pl/202/jwish/?1
-
2010/02/12 14:43:56
jessuuu, muszę porobić przelewy a tak strasznie mi się nie chce. czuję się niewolna:)
i dzisiaj musiałam iść do administracji a też mi się nie chciało. borze.
-
2010/02/12 14:44:26
canta
to twój nowy mop?
-
2010/02/12 14:46:19
sooń,
froterka.
-
2010/02/12 14:52:25
dobry ten cot, też chcę takiego
-
2010/02/12 14:54:12
capri,
nie chcesz. To knur.
-
2010/02/12 14:56:11
dobry ten knur, też chcę takiego

canta,
czemu cota wyzywasz?
-
2010/02/12 14:57:38
capri,
i tak jestem subtelna. To śpi i żre.
-
2010/02/12 14:59:30
canta
a co ma robić? na pianinie grać?
-
2010/02/12 14:59:46
Co ile trzeba się odrobaczać jak się trzyma kota albo psa w domu?
-
2010/02/12 15:00:52
sooń,
a nie widziałoś na youtube takich miszczów?
-
2010/02/12 15:01:58
soonia,
Tak, tylko alkoholizm to kwestia uzależnienia. My mówimy o osobach nie uzależnionych od takich związków, a o osobach takich, które wciąż w nie popadają nie ucząc się na swoich błędach przez przyjaciół-pocieszycieli, więc powinien być taki przyjaciel, który się nie cacka, wyłoży kawę na ławę, szczerze powie co i jak, jeśli szczera rozmowa nie podziała to nie ma co się dalej bawić w rozmowy. Niech sobie kobita sama radzi.

lala,
po "efekcie upiększającym" wgrajfoto.pl/pokaz/img0210/zdjecie0025273.jpg takie trochu niewyraźne i tak se wyszło. W trakcie robienia zdjęcia doszłam do wniosku, że pozamiatam podłogę ;).
-
2010/02/12 15:02:16
lala,
tak samo często, jak gdy trzymasz go w ogrodzie ;)
-
2010/02/12 15:04:29
klawiatura
No cacy i ładne śródstopie :)
-
2010/02/12 15:07:53
pode-szwa
Myślałam, że często, np. raz na miesiąc. Koleżanka trzymała żółwia w terrarium i raz na pół roku odrobaczała żółwia i całą rodzinę, a nawet nie wychodził z niego. Ajjjjć nawinął mi się niechcący zrobaczały temat, a było już tak odświętnie i walentynkowo.
-
2010/02/12 15:07:57
lala,
a co psa sobie sprowadzasz?
-
2010/02/12 15:10:30
fajnie, nie muszę teraz robić tych przelewów. bo jeden ma termin do zapłaty na 16 a nie, jak mi się zdawało, na 12. a tym, które miały terminy na koniec stycznia, to już chyba nie zrobi różnicy jeden dzień w tą czy w tą:)

canta
widocznie masz mało ambitnego knura.

lala
ja się w ogóle nie odrobaczam.

klawiatura
mechanizmy obronne nie są zjawiskiem występującym tylko przy uzależnieniach.
-
2010/02/12 15:12:44
p.klawiaturo
Chciałabym psa ale chyba prędzej kota sobie kupię, mogłaby być też świnka morska ale trzeba ze dwa razy dziennie wymieniać ściółkę, bo sika dużo. Kot to dłużej w mieszkaniu zostanie sam. Teraz mam akwarium i na nie zawsze mam czas aby wysprzątać.
-
2010/02/12 15:15:36
lala,
psy odrobaczałam raz w roku, siebie i rodziny wcale.
-
2010/02/12 15:17:24
soonia_p
No nie tylko, ale można najpierw rozmową szczerą próbować,

lala,
Ja mam psa i jakoś się tyż nie odrobaczam tylko psa właśnie. Dwa razy dziennie przy śwince? bez przesady. Możesz sobie sprawić chomika, albo myszoskoczka to już rzadziej niż świnkę. Powiem Ci, że kot spokojnie zostanie sam w domu, zdecydowanie lepiej to odczuje niż pies.
-
2010/02/12 15:17:46
Dzięki dziewczyny, lecę do fryzjera zrobić sobie coś nowego na głowie.
-
2010/02/12 15:22:56
lala,
to tyż poprosim fotkę po "efekcie upiększającym".
-
2010/02/12 15:31:36
dobrze, że jestem kiepska w pocieszaniu ;) zazwyczaj wysłuchuję, nic nie mówię, a jak nie daj borze ta osoba złapie mnie na gg, to wchodząc na niewidoczny mówię, że muszę już iść. Jestem okrutna?
-
2010/02/12 15:34:20
andzia,
dlaczego wprost nie powiesz, że nie odpowiada ci rola pocieszycielki? Odwagi brak?
-
2010/02/12 15:46:56
-
2010/02/12 15:54:10
Aż wkleję
kominek.blox.pl/2006/02/CIPKI.html

bo temat ożył ostatnio.
-
2010/02/12 16:44:24
canta,
gdzie się wszyscy podziali?
-
2010/02/12 16:45:45
podeszwa,
czytają o cipkach :)
-
2010/02/12 16:46:37
Ja już dawno przeczytałam;) ale siedzę i jakoś tak mi się na pisanie nie zbierało.
-
Gość: , xdsl-78-34-194-193.netcologne.de
2010/02/12 16:51:30
to bylo slabe
-
2010/02/12 16:52:10
canta,
a, no skoro tak, to ok, ważne lektury obowiązkowe trzeba nadrabiać
-
2010/02/12 17:02:57
ech, chciałam się umówić na masaż w weekend, a tu wszystkie godziny zajęte, bu
-
2010/02/12 17:20:44
A ja idę już.
canta,
Kominek chyba nawet nie zauważył, że dostał stopę, a właściwie dwie:(
Trzymajcie się.
-
2010/02/12 18:31:35
A co tu tak cicho?
-
2010/02/12 18:35:24
Canta
"Chcę kupić czarną torebkę i dochodzę do wniosku, że na świecie nie ma ani jednej ładnej czarnej torebki. "
Mam to samo. U nas królują jakieś torbiszcza z ćwiekami i frędzlami.
-
2010/02/12 18:43:56
klawjatura,
może upadł z zachwytu i tak leży.

isa,
właściwie na co komu ładna czarna torebka. Phi.
-
2010/02/12 18:49:33
canta,
może, ale nie lubię potem tego oskarżycielskiego wzroku :[ więc chyba rzeczywiście brak mi odwagi..
-
2010/02/12 18:52:07
Canta
ja tam się zastanawiam, po co komu Walentynki, phi.
-
2010/02/12 18:53:13
isabell,
żeby się uroczyście poprzytulać. Przeca.
-
2010/02/12 18:57:06
Canta
e tam, co to za przyjemność, taka wymuszona przez święto.
-
2010/02/12 18:59:02
Nie mam siły. End of story.
-
2010/02/12 19:05:42
canta,
Szybciej uwierzę w to, iż znalazł tysiąc wad, niż w to, że umarł z zachwytu;)
-
2010/02/12 19:07:12
Dlaczego nie potrafie się jakoś kurcze skomunikować z tą notką? I nie wiem, co napisać. Nie umiem wspiąć sie do takiego poziomu abstrakcji.
canta- wszystko na stronie VS działa jak należy. Mój strój jest już na statku;-) Także szlak przetarłam i można zamawiać.
-
Gość: Deva, ogni-wieza.grs.net.pl
2010/02/12 19:18:23
Witam.
Kominku, masz zupełną rację. Taka osoba musi dostać zimny prysznic i porządnego kopa od życia, zanim zrozumie, że problem leży w niej.
-
2010/02/12 19:25:51
soonia,
tak, jestem z branży.

p.s. szukam dobrej krawcowej w warszawie. im młodsza, tym lepsza. możecie kogoś polecić?
-
2010/02/12 19:57:20
nie widział ktoś moich skarpetek do przeczekania pory do spania?
-
2010/02/12 20:03:10
kruwa.
pustki.
-
2010/02/12 20:05:35
Sam
jakie kruwa pustki, w szufladzie ze skarpetkami?
-
2010/02/12 20:08:07
meg
noo, teraz to tam...

jest mi dobrze...
pokażę Wam cóś, gdyż próżność i nicnierobienie wieczorem mię roznosi.
Chwila..
-
2010/02/12 20:13:35
jeszcze chwila...
-
2010/02/12 20:16:48
Sam
jak pokażesz jakiś patent na to żeby skarpetki się nie gubiły w praniu to Cię ozłocę.

A ja muszę pokazać jak Kominek jest doceniany w Poznaniu. Tylko muszę się wybrać z aparatem do centrum. I nauczyć zamieszczać zdjęcia.
-
2010/02/12 20:19:52
o:
zapodaj.net/5df83f4adac2.jpg.html
ha ha, juupi!!!

isa
pierz je razem z pościelą, zawwze je znajdziesz w środku. i wszystko inne tyż :-)
-
2010/02/12 20:21:13
kruwa, ta komórka to już tylko do spalenia się nadaje...
-
2010/02/12 20:26:02
ajkju,
mnie tylko kwestia cła interesuje.
-
2010/02/12 20:26:35
Sam
widzę że też lubisz zielsko. Myślałam w pierwszej chwili że masz kraty w oknach:)
-
Gość: , abva28.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/12 20:28:39
"coś mi nie pasuje, chyba coś nie tak,
wczoraj otworzyli mi okno na świat,
ale nie wyjęli z niego krat...
coś mi nie pasuje, chyba coś nie tak..."
;-)
-
2010/02/12 20:29:33
to dziecko neostrady to ja ..
tak na wszelki wypadek....
-
2010/02/12 20:35:24
wysłałam Gamoniowi kartkę na wale - tynki. Ciekawe, czy do niego dotrze.
-
2010/02/12 20:35:55
ooooo super, jutro na tvn K-PAX :-D
-
2010/02/12 20:40:00
sjm,
kiedy ten twój gamoń wraca? W końcu gramofą na niego czeka ;)
-
2010/02/12 20:41:41
nie wiem i on tez nie wie. powinien był wrócić tydzień temu w środę.
:-(
-
2010/02/12 20:42:19
Z tubą.
-
2010/02/12 20:43:40
bez tuby...
-
2010/02/12 20:50:00
To z fletem.
Nie wkurzajcie mnie, bo i tak mam dosyć. Właśnie coś wyallegrowałem i nie mogę zapłacić bo strona banku się pierdoli. Zaraz wyjdę na dupka... Nosz kruwa!!!
-
2010/02/12 20:50:45
tylko spokój może nas uratować...
-
2010/02/12 20:52:49
Wdech-wydech.
100 gram.
Wdech-wydech.
Uff.
Mam to w dupie.
:D
-
2010/02/12 20:56:06
:-)
to jakiś orientalny seks?
jak w zabójczej broni?
widziałam 50 razy i znowu się na to gapię. zupełnie jak na szklaną pułapkę.:-)
-
2010/02/12 20:58:49
kicham.
tak zmarzłam na klatce schodowej rpbiąc fotkę do konkursu, że się kruwa przeziębiłam...:-(
-
2010/02/12 20:59:01
Misiaczka?
Yyyyyyyy?
To do mnie to pytanie?
Nie kumam?
-
2010/02/12 21:01:00
nie, pomyliłam bloga z gg :-D
-
2010/02/12 21:02:49
który klej tak sklei kilkanaście kamieni, żeby można było zrobić z nich półeczki?
-
2010/02/12 21:04:55
Miśka.
Booku. Nie pomyl zmywarki z pralką, talerze Ci potłucze...
-
2010/02/12 21:05:41
-
2010/02/12 21:06:37
Miśka.
Żywica epoksydowa. Od dziś, na zawsze.
-
2010/02/12 21:06:52
wspieracz pospolity.
nie mój, ja mam dwa razy dłuższego chwytaka.:-)
-
2010/02/12 21:07:03
wgrajfoto.pl/pokaz/img0210/zdjecie0013685.jpg

Po lewej stronie dużego palca to kurz, brud czy grzyb?
-
2010/02/12 21:07:09
mesje
dzięki :-*
-
2010/02/12 21:08:27
huba
hehehehehehe
-
2010/02/12 21:13:17
helą
co tam w eterze?
-
2010/02/12 21:14:11
halu
fale.
i palce.
-
2010/02/12 21:14:28
-
2010/02/12 21:15:38
wywaliło mi w kosmos zdjęcia z komputera... Jak to się mogło stać?!!!
A gamoń mówił: nie rób porządków w kompie, bo znowu coś skasujesz :-(
a miałam takom fajnom walentynkę, buuu

idę jeść trzecią kolację.
-
2010/02/12 21:17:16
"Wasza pomoc nie zmienia jej charaKteru, w dalszym ciągu będzie dawała się posuwać nieodpowiednim facetom,". A tekst mi przypadł do gustu. Pozdrawiam!
-
2010/02/12 21:28:02
sjm
czyje palce i gdzie łone?:)
-
2010/02/12 21:29:48
kominek dal linki, zejdź niżej.
-
2010/02/12 21:32:53
ok zobaczę potem, idę w miasto:)
-
2010/02/12 21:57:25
po prazony ryz.
-
Gość: , public-gprs48529.centertel.pl
2010/02/12 22:00:33
Nie no niezły text...
-
2010/02/12 22:02:50
Jee, kom przyjmuje życzenia walętynkowe :) love, kom.
-
2010/02/12 22:12:05
Biały latawiec!
:-*
-
Gość: , 217.97.247.1*
2010/02/12 22:12:15
BYLE JAK,BYLE GDZIE I Z BYLE KIM:(((
-
2010/02/12 22:26:42
Miśka.
Tobie dedykuję dmuchany ryż...
-
2010/02/12 22:27:54
co taka cisza?, wszyscy zaczęli 2 dni wcześniej celebrować walentynki, czy walczyć
o pralkę sooni?
-
2010/02/12 22:28:56
To jest typ kobiety"desperatki",ktora idac do lozka z pierwszym lepszym oczekuje ,ze obdarzy ja olbrzymim uczuciem i zrozumieniem,a tak na prawde to facet ma juz ja w garsci ,nie intryguje jego-taka natura,jest to taka"mila dziewczyna" i nic poza tym.A co do przyjaciolek ..to czasami lepiej ich sie nie radzic badz nie miec skoro ich rady sa nieuzyteczne,a nawet szkodliwe.
Zołzy gora:)jedna z nich:)
-
2010/02/12 22:37:34
Soonia.
UPS już przyjechał z pralką? Czy komuś wpierdol sie należy? Z powodu zapomnienia , bądź nieuważności?
-
2010/02/12 23:01:37
Mesje
przecież pralkę Prozac zawiózł Magnesce w zamian za loda. Komentów nie czytasz.
-
2010/02/12 23:20:53
halu.
tak prawda jest taka, że nie ma nic gorszego niż "psiapsiółki".
-
2010/02/12 23:25:38
dzięędoooobry!

na powitanie zgadzam się z hasą
-
2010/02/12 23:35:11
brywieczór,
se muszę napisać, bo temat z moich ulubionych; w robocie mam takie cipy, które ciągle gadają, że faceci to szwynie itepe zwierzaki, a ja, że faceci są fajni, bo mają ogonki z przodu i że kobiety to idiotki, w końcu jedna prawie płacze: - to ja jestem idiotką? a no tak...
w wyborczej był dzisiaj wywiad z żuławskim andrzejem - reżyser mu było zawodowo - i on pedzioł piękną rzecz, że kobiety chcą zawładnąć facetem, a wtedy to jest koniec związku - i ten facet mi sie podoba - szkoda, że już tyle wiosen liczy, bo bym mu się oddała nawet bez paprykarzu szczecińskiego
-
2010/02/12 23:41:25
ede,
bry
gerdzina,
bo trzeba mieć świadomość, że dorosłych ludzi się nie wychowuje. I rozumiem problem głupich cip. Mam takie 3 w pokoju w pracy :)
-
2010/02/12 23:42:34
Isabello.
I dobrze.
Wiadomości jakoby MAgneska mialaby się rzekomo wybrać na lody, z kimkolwiek kto nie byłby myszowaty uznaję za plugastwo i paparuchostwo.
Takie zdarzenie nie mogło mieć miejsca.
Uległaś zludzeniu, podobnie jak wszyscy...
;)
-
2010/02/12 23:44:03
ło jeżu, żem ten paliuch z hubą dostrzegła; dzięki ci bożu żeś mi lepszego stworzył, nawet piętę żeś mi lepszą stworzył, a nawet pępek, cipkę, odbytnicę i włosy w nosie, cholera, aż z tej radochy sobie posłucham jakiegoś starego przeboju
-
2010/02/12 23:44:06
nigdy nie ufajmy "kobietom", które na cały głos śpiewają, że facet to świnia.
-
2010/02/12 23:45:52
Gerdzia.
Żuławski jest swołocz.
Zapoznaj się bliżej z jego życiorysem.
-
2010/02/12 23:45:56
gedzina,
nie ma to jak świadomość, że inni mają gorzej ;)
-
2010/02/12 23:46:52
mesje,
każdemu można cos z życiorysu wygrzebać :)
-
2010/02/12 23:53:31
mesju,
ja to lubię niegrzecznych ludzi
hasa,
ale ja by nie upubliczniała, chociaż niektórzy mają wysokie mniemanie o sobie
-
2010/02/12 23:54:06
amę, hasarapasa, Ty to mądrze dzisiaj prawisz. wódki bym Ci polała, gdybym miało.
-
2010/02/12 23:56:49
gerdzina,
to nie wysokie mniemanie, to brak instynktu samozachowaczego, a pózniej płacz i zgrzytanie zębów, pt. dlaczego on mnie zostawił ;)
ede,
dobrze, że mam browar ;)
-
2010/02/12 23:58:48
hasa,
samotne picie piwa młodej damie nie przystoi;)
-
2010/02/12 23:59:58
Dziewczęta, tu kiedyś były stopy. Huh.
kominek.blox.pl/2006/04/STOPY.html
-
2010/02/13 00:01:18
ede,
ale ja jestem stara :)
-
2010/02/13 00:01:32
jeśli masz brzydką stopę, proszę Cię, zastrzel się.
dzisiaj jeszcze nie pisałą, że love Kominek :-)
-
2010/02/13 00:01:51
hasa,
duchem muoda bońć!
-
2010/02/13 00:03:28
cantu,
ta... cud malyna
a u mie dzisiaj Maksio ze srebrnym młoteczkiem:
www.youtube.com/watch?v=UF5apksk_ps&feature=related
-
2010/02/13 00:06:09
ede,
wolałabym ciałem ;)
wgrajfoto.pl/pokaz/img0210/stopa14b63.jpg
-
2010/02/13 00:07:22
hasa,
narzekanie na ciauo prawie nigdy nie kończy się dobrze;)
-
2010/02/13 00:07:41
a kto wygrał pralkę, bo nie mam czasu czytać komętów :)
-
2010/02/13 00:08:30
ede,
ja nie narzekam :) stwierdzam fakt ogólnie znany. Czydziecha do piachu ;)
-
2010/02/13 00:09:12
hasa,
ja nie wygrałam, bo już mam i nie brałam udziału
-
2010/02/13 00:10:52
tutaj czydziechy to akurat całkiem na chodzie są ;-)


idę do wanny. dobranoc ;)
-
2010/02/13 00:24:36
dobranoc.
niech ktoś zgasi światło ;)
-
2010/02/13 00:38:35
Dybry,
Czy oprócz mnie, ktoś z was jest pijany?
Chciałbym porozmawiać o rozwiązaniu problemów alkoholowych.
Maciek z klanu pod przykrywką prozaca.
-
2010/02/13 00:39:36
prozac
nie jestem pijana i chętnie pomogę rozwiązać Twój problem alkoholowy. Oddaj mi tę flaszkę, co masz za pazuchą to rozwiążemy i Twój problem alkoholowy i mój (vide pierwsze zdanie ;-) )
-
2010/02/13 00:41:24
co do notki to pierwszy sprzeciw miałam podobnie jak ktoś wcześniej, przy wspomnieniu, że było źle, a potem było znowu i znowu źle. i znowu.
przeraża mnie, jak bardzo ludzie boją się być sami, a z tego strachu karmią się sztucznym jak miód z inwertowanego cukru złudzeniem bliskości. Czy czegoś. Przeraża.
-
2010/02/13 00:43:20
martuuha,
nie bądź taka sprytna. Jak ja jestem pijany i Ty będziesz, to się skończy kotłowaniem pościeli.
Masz tu flaszkę, czekam pod kołdrą;)

I nie słuchaj tych co mówią, że to nie pralka za duża, a ja za mały;)
-
2010/02/13 00:44:04
no ja akurat chwilowo (mam nadzieje) jestem pijana... A wpadłam tu tylko na chwilkę żeby powiedzieć Kominkowi że ten temat już się wyczerpał... i to tak zwana zapchaj-dziura.... i Kominku dawaj coś innego bo mi myślenie siądzię bo co na ten temat wiedziałąm to już powiedziałąm.... :)
-
2010/02/13 00:44:24
Z tego co się zorientowałam, wystarczy poprzestawiać literki, by nie zostać wykasowaną. Właśnie, gówoko bietachno wiesz. Sam. Cze. Mu.
-
2010/02/13 00:44:39
Najlepsze branie jest wtedy, jak powiem, że jestem Maciek, z klanu...
Czyli pralka, jest moja.
-
2010/02/13 00:45:22
prozac
Ty sprytny, ja sprytna, ale musisz tak głośno na cztery strony świata się o tym drzeć? ;)
setka. idę :)
-
2010/02/13 00:46:34
prozac,
dementuję - poleciałam na flaszkę, nie na maćka :)
-
2010/02/13 00:49:41
o Matko co tu się dzieeejeeee.... Po co mi Prozac skoro już mam Promile...
-
2010/02/13 00:49:46
cholera, ale oni szyfrem gadają, że ja nie kumam; spać się nie chce, siku tak, a do flaszki za daleko, żeby kuper oderwać od krzesła; za oknem wiatry dymią, że tak orłu naszemu adamu nie dymią coby poleciał...
se jeszcze posiedze trochę
-
2010/02/13 00:49:51
Drzeć, to jak wpadniesz pod kołdrę będziemy się;) (albo mam jadzieję, że Ty:D) poza tym, jak się ludzie chwalą sraczką, to dlaczego my darciem nie?;)

Szukam mostu do W123, przełożenie 3,69. Dobry, bez luzów, cichy. Najchętniej od pięknej kobiety, która zaakcepuje mnie zamiast pieniędzy:D;)
-
2010/02/13 00:53:21
no skoro tak stawiasz sprawę to fakt - darcie lepsze niż sraczka (I hope so ;-))

w kwestii dalszych szyfrów zrozumiałam tylko to o pięknej kobiecie :)))
-
2010/02/13 00:54:18
Prozac
Szukasz mostu do W123, przełożenie 3,69. O co Chodzi?? Jesteś architektem czy innym projektantem??
-
2010/02/13 00:56:26
[z forsą jest tak, że ona dobra jest, a facet może mieć jakoweś usterki na ciele lub duszy, które się nijak nie dadzą naprawić, więc forsa bezpieczniejsza]
-
2010/02/13 00:58:59
no forsa bezpieczniejsza... ale ile razy się na niej Człowiek przejechał....
-
2010/02/13 01:03:38
[za forsę se można dokonać zakupu dymanego faceta z gumy, znaczy dmuchanego]
-
2010/02/13 01:05:33
wróziłą z miasta, kto czuwa?
-
2010/02/13 01:07:01
ranger
ich bin da
-
2010/02/13 01:08:44
Most jak most - dyfer. A do czego to tylko Klaudyna będzie wiedzieć o co chodzi, bo do zielonej, rzekłbym oliwkowej równolatki potrzebuję;)

martuuha,
nie jestem koprofilem, więc pewnie że lepsze;) no chodź tu, bo mi zimno!;)

oleracea,
ze mnie taki architekt, jak z komina nie prawiczek
-
2010/02/13 01:10:05
helą martuha
nadrabiam komentarzem, stary żyje??
-
2010/02/13 01:13:24
(nie roumiem w obcych językach, ale se jeszcze posiedzę, bo normalnie sen był odszedł na wieki amen; i zara jaką muzykę wynajdę...]
-
2010/02/13 01:13:53
prozac
no idę, idę.. posuń się ;)

ranger
jeśli go widok brudnych stóp nie zabił to może być, że jeszcze żyje. choć kto go tam wie?
na randce byłoś?
-
2010/02/13 01:15:47
gerdzina
o! muzykę, muzykę. bo mnie tu się same smęty trzymają.
-
2010/02/13 01:17:39
nartuha,

na mieście z przyjacielem, jeden pub dla młodych i jeden dla starych artystów,
zmęczyłom się, nie poczytam dziś
co z temi stopami? mi się wydawało , że to była naderwana skórka.. o ile masz na myśli ten link co ja, bo widziałom tylko jeden
a z randki kupa wyszła, co się odwlecze to nie spierdoli:)
-
2010/02/13 01:19:00
Halu... co tak tu sami pijecie...
-
2010/02/13 01:19:53
cantą
matko, dzię dobry:*
-
2010/02/13 01:21:18
martuuha
sory, żę Cię na sprzęt zimowy przechrzciłą:)
-
2010/02/13 01:21:45
Bry, rangerze. Co masz dla mnie w kieliszku?
-
2010/02/13 01:22:06
normalnie, jakby kto seksu chciał pod kordłom robić, to dzastin jest dobry, bo powietrze wciąga około 52 sekundy od startu:
www.youtube.com/watch?v=RLRgzOXrQhI
-
2010/02/13 01:23:12
martuuha,
leżę pod ścianą. to nie ja, tylko mój....;)

A tak przy okazji, to chyba miałem zrobić jubileuszowy, chuj wie, który z kolei odcinek listy przebojów prozaca. No i miało być o pięknych kobietach, któe śpiewają pięknie. Jak by nie patrzył, to jest tylko jedna...AMJ ( z Polski)
www.youtube.com/watch?v=MExihLTljzk&feature=PlayList&p=FE2DCF3A6224207B&playnext=1&playnext_from=PL&index=26
Jak pierwszy raz słuchałem, to wzwód miałem, jak zaczęła krzyczeć... ciekawe czy w łóżku też tak krzyczy:)
-
2010/02/13 01:26:16
cantą nic
wracając powiedziałam
'czekaj, może do sklepu, mam ochotę na piwo?'
na co szofer 'niee'
na co ja 'ok, to do domu'
ocipiałą chyba:)
-
2010/02/13 01:27:10
ranger,
musi, że ocipiałoś.
-
2010/02/13 01:28:23
cantą
czasem lubię jak ktoś za mnie decyduje:))
-
2010/02/13 01:28:56
2:30 do 2:55
-
2010/02/13 01:29:02
prozac
po pierwsze - pod ścianą jest MOJE miejsce
po drugie - AMJ to nuuuuda.www.youtube.com/watch?v=NbKRjkJNeXY
patrz, słuchaj i PODZIWIAJ :)

ranger
wybaczone

gerdzina
no przy justinie to chyba bym się nie kotłowała pod kołdra, nawet jakby same takie 0:52 były. no niestety.
-
2010/02/13 01:30:52
jest mi zimno po kości paliczków. idę pod kołdrę. pa!
a rano niech mnie obudzi radosne rukutukutuku rukutuku tum TUM! :-)
-
2010/02/13 01:35:09
ok, przeleciałą z grubsza komentarze
stary wapnieje i mało się udziela, muszę mu walentynkę zrobić:))
-
2010/02/13 01:41:05
marthuu,
ja i przy tym się skotłuję z odpowiednim mężczyzną, ważne, by ogonek był w odpowiednim miejscu i gabarytowo odpowiedni ogonek:
www.youtube.com/watch?v=zzfntq6TM6U
-
2010/02/13 01:43:42
lezę spać,
canta światło gaś:*
-
2010/02/13 01:47:51
Machine Head gasi światło. Bo sen musi mieć pierdolnięcie:
www.youtube.com/watch?v=JQTbLHR-cX4
www.youtube.com/watch?v=6EZLhE1xdt8
:D
-
2010/02/13 01:49:59
PSTRYK!
-
2010/02/13 01:53:27
[nie wie, czy "PSTRYK" na turn off czy on, więc skopiowawszy ostrego heada do tuby, idzie spać, bo dzisiaj trzeba pranie nastawić, to se włączy na głośno tego ostrego, baj]
-
2010/02/13 01:54:55
NO, ALE JESZCZE SIKU
-
2010/02/13 01:56:20
Pstryknięcie było, siku było, co dla mnie zostało, dziady? Chyba chlast!
-
2010/02/13 02:00:12
canta,
a mówiłaś już "cisha" dzisiaj?
-
2010/02/13 02:00:17
ciemno.
-
2010/02/13 02:02:46
widno
-
2010/02/13 02:09:16
ciemno
-
2010/02/13 02:10:07
ciemno
-
2010/02/13 02:11:20
nie pijcie denaturatu;)
-
2010/02/13 02:11:25
fajnie :)
-
2010/02/13 02:11:55
prozac, nie wszyscy są tacy jak ty :)
-
2010/02/13 02:12:55
klnę się na oczko kominka, że u mnie ciemno!
-
2010/02/13 02:13:39
oj tam... może jednego??
-
2010/02/13 02:14:49
jednego? prozac, Ty wstrętny monogamisto! ;)
-
2010/02/13 02:17:12
prozac, właśnie wciągnęłam pizzę. nie dam rady :)
-
2010/02/13 02:18:02
hehehehehhe,
z denaturatem, to tylko monogamistą można być;)
to jak ma już pozostać po razie, to proponuję po flaszeczce;) ale mówię od razu, że ja piję przezroczysty, fioletu nie tykam:D
-
2010/02/13 02:20:01
przezroczysty? ciemniejszy nie? prozac, ty rasisto!
-
2010/02/13 02:21:26
4ty,
całe szczęsice, że Ty przezroczysta, nie ciemniejsza;)
-
2010/02/13 02:28:44
będziesz mnie pić? aaaaaaaaaaaaaa prozac, ty zboczeńcu!

dobranoc ;)
-
2010/02/13 02:30:19
-
2010/02/13 02:32:39
no to ciemno. pstryk.
-
2010/02/13 02:48:57
Cisza...
-
2010/02/13 03:51:37
Sama jesteś cisza.
-
2010/02/13 08:01:28
Dzię dobry. Tak se sobie przeglądnęłam wczorajsze komentarze i patrze,a tu:" Kominek- wgrajfoto.pl/pokaz/img0210/zdjecie0013685.jpg
Po lewej stronie dużego palca to kurz, brud czy grzyb?
2010/02/12 21:07:03"
I wiedziała, że Kominek coś znajdzie na mojej stopie, no wiedziała...
Kominku to takie małe białe to skórka mi się tak wyszła, bom jak je obcinała to tak se zrobiła przez przypadek.
Dobra, nie będę was budzić, śpijcie jeszcze sobie. Sobota jest.

-
2010/02/13 08:09:37
wstawać! życie prześpicie.
-
2010/02/13 08:13:15
soonia,
Ja im chciałam dać jeszcze chwilkę...sobota w końcu jest.
-
2010/02/13 08:40:16
sobota nie sobota a niektórzy muszą jeszcze wyskoczyć do fabryki. na zesłanie kruwa.
-
2010/02/13 08:46:15
No już chyba pospali. Wstawać!
Nie mogłam z tego, no: forum.interia.pl/watek-chronologicznie/re-cala-prawda-o-tym-co-faceci-mysla-o-kobietach,10,2909 i po prostu turlam się ze śmiechu... Z tych wypowiedzi wychodzi na to, że tekst napisany przez Kominka w ...daawno, wrzucony tu 22października 2005 tak na prawdę był napisany w 2007r. przez głupią dziewczynę transwestytkę, która nawet nie potrafi dobrze kopiować swoich tekstów...albo się już pogubiłam... Ludzie są głupi...oj są...
-
2010/02/13 08:56:42
laska chciała zabłysnąć albo swoją znajomością tekstów Kominka, albo (i to jest w tym
przypadku najbardziej prawdopodobne) głupotą przez duże G.
-
2010/02/13 09:05:10
lalka,
Myślała, że jak coś Kominka skopiuje to będzie fajna, a jeszcze głupsi od niej ją wyśmiali.
Jak to ktoś mądry kiedyś powiedział: "Suma inteligencji na świecie jest wartością stałą, niestety ludzi przybywa" ;)
-
2010/02/13 09:09:13
p.klawiatura,
Racja. Można jeszcze dodać pewien wniosek nawiązujący do głupoty i jej nosicieli:
'' Głupich się nie sieje, sami się rodzą''.
-
2010/02/13 09:11:08
lalka
laska chciała zabłysnąć (...) albo (i to jest w tym
przypadku najbardziej prawdopodobne) głupotą przez duże G.

dlaczego tak uważasz?
-
2010/02/13 09:31:14
A co Tu taka cisza?
-
2010/02/13 09:33:24
klawiatura
lalka się zastanawia, dlaczego uważa, że dziewczyna chciała zabłysnąć głupotą przez duże G.
-
2010/02/13 09:35:01
soonia,
aha, może potrzebuje czasu...
Idę po herbe. Jak wrócę może przeczytam uargumentowaną odpowiedź.
-
2010/02/13 09:37:32
Albo zniknęła już i nie odpowie;)
-
2010/02/13 09:40:27
klawiatura
lalka albo zniknęła albo (i to jest w tym przypadku najbardziej prawdopodobne) nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, dlaczego uważa, że laska chciała zabłysnąć głupotą przez duże G.
-
2010/02/13 09:41:59
soonia,
po pierwsze, to ta dziewczyna skopiowała coś co nie należało do niej, a większość
prywatnych tekstów ( tutaj tekst Kominka), są chronione prawami autorskimi, i
mogłaby przynajmniej zapytać autora o powielanie jego słów, przemysleń... jednakże
najwidoczniej tego nie zrobiła ( nie poprosiła o zgodę), bo gdyby było inaczej to
napisałaby wprost z jakich źródeł jest tekst itp.
po drugie, laska chyba sama nie wie po co wrzuciła ten tekst, gdyż na komentarze
innych (możliwe, że przez mniej ''inteligentych'' od niej osobników) odpowiadała w głupawy sposób, tak naprawdę niczym nie reprezentowała swoich poglądów i
wszystkie jej odpowiedzi miały się nijak do zerżniętego przez nią tekstu Kominka,
po trzecie i chyba najbardziej istotne, to zadam pytanie: po co na swoich forach,
blogach... ściągać czyjeś teksty nakręcając przy tym cała dyskusję na żądany temat
o którym jest notka? czy sama nie mogła czegoś wymyśleć tylko iść w tak prostacki
sposób na łatwiznę?
Moim zdaniem z jej strony to brak kreatywności i własnego sposobu na godne
zainteresowanie swoimi tekstami innych osób.
-
2010/02/13 09:45:10
soonia,
albo albo? ale w tym przypadku (i to było najbardziej prawdopodobne), lalka nie ma
zbytnio czasu, ale potrafi odpowiedzieć na pytanie, dlaczego uważa, że laska chciała zabłysnąć głupotą przez duże G.
-
2010/02/13 09:48:34
lalka
w twoim komentarzu kluczowym było użycie spójnika "albo", wskazującego na jedną z dwóch możliwości, więc jeżeli laska chciała, według ciebie, zabłysnąć głupotą, to nie chciała zabłysnąć znajomością tekstów kominka, więc nie pisz mi teraz o "błyszczeniu" tekstem kominka jeśli pytam cię, dlaczego, twoim zdaniem, laska chciała zabłysnąć głupotą.
powtarzam: dlaczego, jeśli odrzucimy możliwość, że chciała zabłysnąć nie swoim tekstem, chciała zabłysnąć głupotą przez duże G?
-
2010/02/13 09:55:11
soonia,
W moim komentarzu znajdziesz odpowiedź na to pytanie. Zabłyśnięcie przez nią
znajomością, powtarzam Znajomością tekstu Kominka - to jedno. A wrzucenie go tam,
na swojego bloga i brak uargumentowania się do danego tekstu do drugie. Głupota.
-
2010/02/13 09:58:23
Ja właściwie w odpowiedzi lalki nie mogę znaleźć argumentu na jej tezę... Bo ta dziewczyna wstawiła ten tekst i raczej moim zdaniem chciała nie głupotą zabłysnąć, a właśnie tym, że zna takie "ideały", więc jest mądrą, bo zna różne poglądy. W następnych wypowiedziach natomiast chciała obronić, to czego nie udało jej się osiągnąć czyli "jestem, fajna, mądra czy coś...", ale jakoś jej nie wyszło więc w pewnym sensie wyszła na głupią, aczkolwiek moim zdaniem to nie było jej celem. To się dyskusja porobiła. Chyba, że się mylę i lalka mi to udowodni, a poza tym to chyba jakieś forum nie blog, ale to już szczegół.
-
2010/02/13 10:01:38
p.klawiatura,
możliwe, że jest to forum, miejsce gdzie wypowiadam swoje zdanie, swoje
przemyślenia, tak jak tu u Kominka. W tym akurat nie ma różnicy gdzie się wypowiadam.
-
2010/02/13 10:04:17
p.klawiatura,
"Bo ta dziewczyna wstawiła ten tekst i raczej moim zdaniem chciała nie głupotą zabłysnąć, a właśnie tym, że zna takie "ideały", więc jest mądrą, bo zna różne poglądy."
gdyby było tak jak sądzisz, napisałaby to swoimi słowami. Każdy głupi może rzucić jakiś temat, na jakimś forum ale nie każdy potrafi się do tego ustosunkować i klarownie
wypowiedzieć.
-
2010/02/13 10:06:54
lalka,
Chyba nie przeczytałaś mnie wyraźnie... Napisałaś: "A wrzucenie go tam,
na swojego bloga i brak uargumentowania się do danego tekstu do drugie. Głupota." to napisałam, iż to było forum nie blog, a poza tym to szczegół. Mało istotne. Może to ja napisałam niewyraźnie. Tak czy siak śmieszą mnie ludzie z tego forum i nie chce mi się dorabiać ideologii do ich przemyśleń, bo jak tak dłużej będę to mi się może udzielić czy coś...
-
2010/02/13 10:07:06
lalka
czy ty zawsze, kiedy "błyszczałaś" głupotą, to tego chciałaś?
-
2010/02/13 10:10:01
soonia,
nie ''błyszczałam'', nie zdarzało mi się, a tobie?
-
2010/02/13 10:13:08
lalka
hehe, nie, nie błyszczałaś.
-
2010/02/13 10:13:48
idę umyć klatkę schodową. wrócę niebawem, bo bardzo chcę zabłysnąć swoją głupotą.
-
2010/02/13 10:15:19
soonia,
dobrze, tylko jak już zabłyśniesz, pamiętaj, że to był Twój cel;)
-
2010/02/13 10:17:25
p.klawiatura,
tak. racja w tym przypadku. tam jest forum, ale to nawet tacy jak tamta dziewczyna,
wrzucają podobne teksty, innych osób i na blogi i na fora, i jeżeli nie mogą się
wypowiedzieć w danej kwestii, to nie wiem po co oni w ogóle tam coś wrzucają?
soonia,
masz coś na myśli?
-
2010/02/13 10:19:44
p.klawiatura,
dobrze tak podpiąć się pod kogoś co nie? jeżeli taka mądra i bystra jesteś jak nie powiem
co to napisz co jest twoim celem? bo z tego co już wiem to sooni - mycie klatki
schodowej.
-
2010/02/13 10:29:15
lalka,
Nie napisałam, że jestem mądra, czy bystra. Uważam, że mam swoje minusy-jak każdy, aczkolwiek moje minusy są wręcz obojętne dla niektórych ludzi, z którymi świetnie się dogaduję, a minusy tych osób z forum powodują u mnie śmiech. Mądrość i bystrość nie ma nic do celu. Są ludzie i głupi i nie bystrzy mający swój cel. Nie wiem też o jaki cel pytasz, bo np. sooni celem jest mycie klatki, ale teraz, gdyż to zapewne jej obowiązek, a cel życiowy to wątpię, że ma taki. Jak musisz wyszorować łazienkę to też jest Twoim celem, ja nie wiem po co ta zgryźliwość w stosunku do sooni. Moim tymczasowym celem jest wypicie do końca herby i se poczytam książkę. Z sooni po prostu podważyłyśmy twoją tezę argumentując Ci to, więc nie wiem skąd ten atak. Wściekłość/złość, że nie potrafiłaś obronić tezy? Nie wiem, ale jakoś nie chce mi się kłócić. Wdech, wydech. Wyciszam się...
-
2010/02/13 10:36:17
p.klawiatura,
"Z sooni po prostu podważyłyśmy twoją tezę argumentując Ci to, więc nie wiem skąd ten atak. Wściekłość/złość, że nie potrafiłaś obronić tezy?"
ależ skąd, za poważna jestem na takie harce jak złość czy wściekłość:), rozbawiłaś mnie
w tej chwili. Moim zdaniem to ty i soonia, nie podważyłyście mojej tezy. Każdy ma prawo się wypowiedzieć. Jedni są na tak , drudzy na nie. Bardzo dobrze.

"ja nie wiem po co ta zgryźliwość w stosunku do sooni"
to nie zgryzliwość lizusie:) to wniosek na podstawie twojej odpowiedzi do sooni:
p.klawiatura
"dobrze, tylko jak już zabłyśniesz, pamiętaj, że to był Twój cel;)"
-
2010/02/13 10:36:32
lalka
moim celem jest UMYCIE klatki schodowej. MYCIE jest środkiem do osiągnięcia tego celu.

masz coś na myśli?
nie, zupełnie nic. tak sobie tylko piszę.

już kiedyś pisałam, że sama zmiana nika nie powoduje zmądrzenia. a i mentalność zostaje ta sama.
-
2010/02/13 10:39:35
soonia,
"nie, zupełnie nic. tak sobie tylko piszę. "
of course. tak sobie tylko zapytałam.
-
Gość: julietta, dynamic-78-8-133-176.ssp.dialog.net.pl
2010/02/13 10:41:25
dobre, dobre!!!
-
2010/02/13 10:43:53
lalka,
Nie jestem lizusem, wyraziłam moje zdanie. To do sooni, taki żart sytuacyjny, nawet Cie nie wyśmiałam, nie obraziłam, odniosłam się do dyskusji. Masz swoje poglądy,a miej soobie, ja się nie zgadzam i tyle. Tu chodziło o to, że robiąc z siebie głupka nie koniecznie ma się to na celu, a ta dziewczyna na pewno nie miała. Jeeny weźmy się o takie rzeczy nie sprzeczajmy, bo mi się nie chce.
-
2010/02/13 10:47:30
Nie wiem czy ta dziewczyna chciała wyjść na idiotkę, pewnie nie. Jednakże wyszło inaczej.
-
2010/02/13 10:52:21
lalka,
No i wreszcie! No i się rozumiemy. Na początku napisałaś "laska chciała zabłysnąć głupotą przez duże G.". I jednak dyskusja nie poszła na marne. Uznałaś, że jednak nie chciała, ale jej to tak wyszło. No i o to chodziło.
-
2010/02/13 10:55:13
p.klawiatura,
co nie oznacza, że podtrzymuje swoje pierwotne zdanie, które brzmi w oryginale:
laska chciała zabłysnąć albo swoją znajomością tekstów Kominka, albo (i to jest w tym
przypadku najbardziej prawdopodobne) głupotą przez duże G.
-
2010/02/13 10:58:28
lalka,
Dobrze, podtrzymuj swoje zdanie...ja już się nie wypowiadam na ten temat.
Ludzie wstawać! Budzić się! Starczy spania!
-
2010/02/13 10:59:01
lalka
ty weź się zdecyduj...
-
2010/02/13 11:00:01
które brzmi w oryginale
hehe, a jak brzmi w przekładzie?:)
-
2010/02/13 11:03:39
Moja teza to tylko i wyłącznie przypuszczenia - na dzień dzisiejszy. Jedyne co mogłoby
zmienić moje poglądy to rozmowa z tą laską. Może wtedy dowiedziałabym się co i w jaki
sposób chciała przekazać plebsu. Houk!
-
2010/02/13 11:04:05
sonia,
Dlatego ja już się wolę nie sprzeczać, bo albo jestem jakaś nie normalna, albo lalka uważa, że ta dziewczyna i nie chciała wyjść na głupią, ale wyszła oraz, że chciała zabłysnąć głupotą przez duże G, czyli chciała wyjść na głupią.
-
2010/02/13 11:05:28
idę, ale wrócę
-
2010/02/13 11:09:20
p.klawiarura,
a ile jest w życiu takich sytuacji, że czasem chcesz zrobić dla kogoś coś dobrego, a
wychodzi odwrotnie? że zamiast pomóc to szkodzisz?, w tym przypadku było
podobnie.
-
2010/02/13 11:13:37
lalka
aha, czyli teraz teraz twierdzisz, że laska chciała zabłysnąć głupotą ale wyszło odwrotnie i zabłysnęła mądrością?

weź się zastanów, zanim jakimiś złotymi przemyśleniami będziesz chciałą argumentować swoje "tezy"
-
2010/02/13 11:15:11
soonia,
weź ty już przestań '' odwracać kota ogonem'' i zwracać mi uwagi
-
2010/02/13 11:16:16
wnikliwy umysł z ciebie a tak ciężko łapiesz i wynosisz wnioski
-
2010/02/13 11:21:52
Jejku...ja się nie odzywam. I tak lalce nie wytłumaczę, więc się nie będę produkować. Amen.
Właśnie bawię się z moim psem piłką i cholera skomle i skomle, ale do ręki nie poda uparciuch...chyba się z nim przejdę dziś na dłuższy spacer i wytarzam go w śniegu. I ja i on się wyładujemy energetycznie.
-
2010/02/13 11:24:53
lalka
odwracam kota ogonem, dzielę skórę na niedźwiedziu, łapię kilka srok za ogon i gołąbki na dachu. znasz jeszcze jakieś fajne powiedzonka ze zwierzętami?

wynosisz wnioski
tak, wynoszę. do piwnicy.
-
2010/02/13 11:30:05
dziędobry
soonia ma maskotkę?
-
2010/02/13 11:31:48
ranger,
hej ho.
-
2010/02/13 11:32:05
ranger
hehe, no mam:) ale przecież to ta sama, co zawsze:)
-
2010/02/13 11:33:17
Dzień dobry. Umarłom po przeczytaniu ostatniej dyskusji :D Kocham was.
-
2010/02/13 11:36:38
soonia
fajnie, trochę za tym tęskniłam, podziwiam bo ja nie miałobym nerwów na takie rozmowy:)
-
2010/02/13 11:38:12
gacie_na_rabacie,
Umarłoś, ale zmartwychwstołoś i za to my też Cie kochamy;)
-
2010/02/13 11:39:44
klawiatura,
w końcu jutro walenie w tynki. Peace and love :)
-
2010/02/13 11:43:08
gacie_na_rabacie
No pewno. To jutro zafunduję jakiś link, by milsza dyskusja była. Pewno będziem siedzieć i mówić jakie te wale w tynki są głupie. A może zrobimy jakąś fajną walę w tynkę dla Kominka?
-
2010/02/13 11:43:43
piss & love :)
-
2010/02/13 11:46:26
o, właśnie, walentynki. które to tam mówiły, że walentynki są fuj i dlaczego?

ps. postaram się zbić każdy wasz argument:)
-
2010/02/13 11:48:53
soonia
ja mówie, że fuj, i to jest moja fanaberia, fuj i już:)
-
2010/02/13 11:53:54
klawiatura,
będziemy mówić, że są głupie? Chyba nie. Nie jestem jakąś wielką entuzjastką tego dnia, ale przecież jest pełna dowolność i nikt nie każe nam go obchodzić. Kto uznaje, ten niech świętuje, kto odrzuca, niech zignoruje. To tylko jeden dzień, nawet zagorzali przeciwnicy nie rozchorują się ze złości. Powinnam ogarnąć realną rzeczywistość, ale tak jakby mi się nie chce.
-
2010/02/13 11:57:24
gacie_na_rabacie
głupie w sensie, iż będzie dyskusja o pozytywach, negatywach, na co komu potrzebne itd. Tak uogólniłam znacząco.
-
2010/02/13 12:00:55
ranger
ej, no. bez sensu. psujesz mi zabawę.
weźcie dajcie tu jakieś zarzuty przeciwko walentynkom.
-
2010/02/13 12:01:28
klawiatura,
tutaj zawsze toczą się jakieś dyskusje, a czy mądre czy głupie to już zależy od samych dyskutujących.
 
1 , 2
strona główna
napisz 
do kominka
kominek.in