.
Blog > Komentarze do wpisu
SAWAT POSTANAWIA UMRZEĆ
5 lat później.

 



PORANEK


Jak już wiecie noc zaczęłą się w klubie dla gejów. O tej nocy będzie więcej następnym razem, bo dziś nie dałem rady przesłąć Mayonezowi filmów, żeby je poskładał.

Natomiast poranek... był ciężki.

Miasto nie budziło się ze snu, bo ono nigdy nie zasypia. 


Dla niektórych nawet bardzo ciężki.

 

 

Ten facet wczoraj pozował o tej fotki wyżej. To miasto zmienia ludzi.




A wielu dopiero rano odnajdywało swoje rzeczy. Ja moje obcasiki straciłem bezpowrotnie.

 

 

 

A niektórym na plecach wyskakiwały efekty zadawania się z kobietami

 


Miłe kobiety niestrudzenie ofiarowały swe usługi. Żal było nie skorzystać.



Ten z prawej chyba mnie miał, ale buk mi świadkiem - nie pamiętam.







Jeszcze tylko szybkie śniadanie u pana na motorze.




W końcu dotarłem do taksówki. Ten facet to kobieta.

Noc w mieście, którą przedstawię wam na filmie w kolejnym tekście, skończyła się rankiem. W porcie. Gdy ledwo przytomny szukałem łodzi, którą popłynę do Andrzeja.
To był trzeci dzień mojego pobytu. Pierwszego pan odpoczywał, drugiego na Panu odpoczywano, a trzeciego wziąłem się do roboty.

Ale zanim to opiszę, dziś będzie o ludziach, którzy żyją tym, co wydarzyło się przed laty i dla każdego z nas było tylko obserwacją cudzego cierpienia.

SIAM NIE WYPŁYNIE

- Durniu bez szkoły ty. Czego się boisz? Kropi, nie widzisz? Kapuśniaczek! Dawaj, płyniemy. Raz, raz - poganiałem kapitana motorówki.
- Mai, Mai! - odpowiedział krótko słowami oznaczającymi zwyczajne "nie" -  Tsunami blisko. Toman przyjdzie jutro. Dużo osób z nami popłynie.
- Siam, nie rób jaj. Jestem tu trzeci dzień. Ja muszę zacząć szukać Andrzeja, rozumiesz? A N D R Z E J A. Jak będę dalej siedział na dupie to stracę połowę czytelników. Oni to czytają tylko dla niego. Nie ma wyprawy bez Andrzeja. Siam, no nie rób jaj. Płyniemy. Tak? No powiedz TAK.
- Tak.
- Kocham cię.
- Jutro.
Operacja Szerlok stanęła pod dużym znakiem zapytania, co było mi na rękę, bo chłopaki z klubu dla gejów zapraszali mnie na imprezę, ale nie jestem pewien czy chcielibyście, by cała wyprawa zmieniła kryptonim na: Operacja wKakao.


ULICE PEŁNE TRUPÓW


Staliśmy nieopodal portu. Słońce w pełni, kilka chmur na niebie, ale wszystkie jachty i motorówki albo stały grzecznie albo właśnie wracały. Godzinę temu poszła jakaś fama, że zbliża się burza taka że wpizdu hej ho.
- Siam, morze jest Twoim życiem. Tak na spokojnie powiedz mi, o co wam chodzi. Jak możecie bać się wypłynąć? Gdzie ty widzisz burzę?
- Toman pójdzie ze mną.
Daleko nie poszliśmy, bo tylko na ulicę równoległą do morza. Na 500 metrach mieściło się tysiąc sklepów, w nich 10 tysięcy handlarzy a wokół nich 100 tys. turystów. Istny kocioł.
- 5 lat temu było tak jak dziś. Słońce, wszyscy zajmowali się swoją pracą. Najpierw spadło kilka kropel. A za chwilę na tej ulicy nie wiadomo skąd pojawiły się ryby. Uwierzysz?
- Takie morskie? Na ulicy w mieście? Spadły z nieba?
Siam posmutniał i spojrzał w kierunku morza.
- Nikt nas nie ostrzegł. Nikt. Było tak jak dziś... Pół godziny później pojawiła się pierwsza fala.  Zabiła wszystkich, którzy tu stali. Straciłem wielu przyjaciół.
Staliśmy tam, gdzie 5lata temu cały świat oglądał tragedię setek tysięcy ludzi. Dziś wszystko tętniło życiem.
- Toman, tu są ludzie, którzy cię dziś zabiorą do przyjaciela, ale jak chcesz mieć fachowca to idź do Sawat.
- Kto to jest Sawat?
- Dobry człowiek, któremu morze nie pozwala umrzeć.
Brzmiało zachęcająco.



SAWAT

Mieszkał po drugiej stronie wyspy, dokąd dotarłem taksówką płacąc niecałe 30 dolarów.
Sawat czekał na mnie w porcie. Nie tak go sobie wyobrażałem. Siam opisał mi go jako desperata, faceta, który dzień zaczyna od golenia się wirującym śmigłem od łodzi, a kończy grą w rosyjską ruletkę. Faceta, który wypłynie w morze o każdej porze dnia i nocy i wejdzie w największą kupę po czym jeszcze się obliże.
Tymczasem stanął przede mną całkiem zadbany azjata w czystym, uszytym na miarę garniturze.
- Panie Sawat...
- Toman?
- Chai!
- Nie zadawaj mi głupich pytań.
- Dopsz.
- Płacisz z góry, siedzisz na dole, nie zadajesz głupich pytań, a swoją łajbą zabiorę cię choćby i na Mount Everest.
- Jestem gotowy.
- Na miejsce dopłyniemy w godzinę.
- Krob Khan, mr Sawat - odparłem dziękując.
Tylko tyle dzieliło mnie od Andrzeja. Poszedłem więc na internet i dokończyłem pisanie "Nazywam się Toman".



Sawat był jedynym z siedmiorga rodzeństwa, który przeżył tsunami. Woda zabrała także jego żonę i syna. Przeżyła córka, która teraz ma 15 lat i mieszka w jakimś internacie dla dziewcząt. W tym kraju chłopców i dziewczynki w szkołach trzyma się osobno. Nie wiem po co, skoro i tak wszyscy się pieprzą jak dzikie osły.
5 lata temu był taksówkarzem. Po kataklizmie kupił łódź i zatrudnił się na etacie miejskiego dziwaka, a jego łódź służyła turystom zwiedzającym okoliczne wyspy.
Każdy rejs traktował jako ostatni, przybliżający go do spotkania z rodziną, ale bez względu na to, w jakie sztormy wypływał, woda nie była mu łaskawa i wbrew jego woli, pozwalała mu żyć.

Polubiłem Sawata, a jeszcze bardziej wtedy, kiedy i on mnie polubił. Gdy dopłynęliśmy na miejsce przyznał, że jestem jednym z nielicznych, którzy nie zadali mu głupiego pytania: po co do jasnej cholery kapitanowi łodzi garnitur? Wszyscy inni na swoje łodzie wchodzili w wytartych butach, obszczanych szortach i koszulkach z napisami "Ronaldo". Tylko Sawat miał garnitur.
Mogę tylko gdybać, ale to gdybanie graniczące z pewnością, że w ten sposób dbał o to, by dobrze wyglądać przy ponownym spotkaniu z rodziną.

Miałem nadzieję, że nie będę uczestniczył w tym spotkaniu, ale jak się później okazało - to nie było moje jedyne zmartwienie, bo problemy zaczęły się, gdy już dotarłem do miejsca pobytu Andrzeja.


Ale na dziś dość. Idę dać się poderwać jakiejś skośnookiej. One mi się coraz bardziej podobają. Na dzień dobry robią wszystko to, czego ja musiałbym was uczyć miesiącami.

Ale wam przygadałem.

 

 

 

 

Zapomnij o tym blogu. Teraz piszę codziennie pod tym adresem: 
kominek.in

 


środa, 13 stycznia 2010, kominek
Zapomnij o tym blogu. Codziennie nowe teksty Kominka pojawiają się teraz na KOMINEK.IN
Komentarze
2010/01/13 21:38:28
ale taką nadzieję miałam, że Anszei się pojawi, a tu lypa...
Podoba misie imię Siam, nazwę tak swojego syna, jeśli ktokolwiek mnie już zachce :)
ale... chwila... że celibat przerwie jakaś skośnooka dziewoja? łeeee
-
2010/01/13 21:41:09

Ty żyjesz! Hurra!!:)
-
2010/01/13 21:43:40
Fajnie :) a teraz wracam do Europy.
PS wiecej z siebie dac nie moge,bo boje sie, ze sie nie uwolnie a muuuuuuuusze, no musze!
-
2010/01/13 21:46:34
szwa,
jacy Ci ludzie okropni potrafią być

kominek,
a jak stopa? możesz chodzic i nie krzyczec z bólu?
-
2010/01/13 21:49:07
popo,
ano potrafią
-
2010/01/13 21:49:10
nowy tekst ściągnął mię z drabiny w przedpokoju.
jest ok.

podeszwa, aleś ty upierdliwie uparta.
-
2010/01/13 21:51:52
amen?
-
2010/01/13 21:53:41
jakie amen? Andrzej może i jest kretynem, ale ma w tym sporo uroku (przynajmniej w opowieściach Kominka), a sporo głupszych pewnie też by się znalazło.
-
2010/01/13 21:53:56
sam,
uparta?
-
2010/01/13 21:57:01
Jak ja dawno tego nie robiłem. 5 komentarzy za jednym zamachem uciąłem. Iwonki mi mówiły, że spokój jest, ale jak jest spokój to trzeba szukać byle pretekstu :)
-
2010/01/13 22:00:12
wydawać by sie mogło, że Kominek za czytelniczkami tęsknił, za zaspami śnieżnymi, a jemu brakuje kasowania komentarzy. Ehh...
-
2010/01/13 22:00:25
wróciłam, przeczytałam,
my się tu produkujemy, a Pan sobie odpoczywa. NIe ma sprawiedliwości.
Kominku, weź no sie w końcu do roboty ;)
-
2010/01/13 22:09:04
i nadszedł czas owy wycieczkowego zamarznięcie komintatorów. I ja nie pomogę, znikam. Pa wszystkim :)
-
2010/01/13 22:10:43
popo,
papa :)
wrócimy do naszych zajęć ;)
-
2010/01/13 22:22:04
chcę kratofelki.
-
2010/01/13 22:23:39
sam,
proszę [podaje kartofelki]
-
2010/01/13 22:26:14
"operacja wKakao" - jakby co, to sie poplułam. :D
-
2010/01/13 22:26:37
ja cie, targ butów w Ciechocinku :D

kominek, musisz sobie takie zdjęcie a ołtarzyk trzasnąć w ozłacanych szatach, uhm
-
2010/01/13 22:27:33
hasa
krato-felki!!!
buuuu!
-
2010/01/13 22:28:03
sam,
wiem :) ale jak sie ma co sie lubi...
-
2010/01/13 22:29:21
hasa
nie. to się kombinuje, żeby było co się lubi :-)
i będę miała kratofelki.
jadą.
z gamoniem.
-
2010/01/13 22:29:56
4, coś kurde rozbudowali ten Ciechocinek ;-)
-
2010/01/13 22:30:29
sam,
hehe, poka jak dojadą ;)
-
2010/01/13 22:31:15
hasa
oczywiście. niedowiarek.
-
2010/01/13 22:33:10
sam,
ciekawskam a nie :)
-
2010/01/13 22:33:48
Jakie kolory :) współczuje Ci Kominku, że musisz jeszcze do nas pisac. Ja bym tylko leżał i nurzał się w zieleni palm.
-
2010/01/13 22:36:12
Ech. Ą nie wróci do nas.
-
2010/01/13 22:36:25
klaudyna,
Ja gniję jeśli nie piszę. Zdechłbym z nudów bez internetu.
-
2010/01/13 22:38:15
Kominek, kocham Cie miłością platoniczną, ale proszę Cię uwierz trochę bardziej w poslkie kobiety ;D
-
2010/01/13 22:41:05
Kominku,
ty gnijesz tam w tym upale. Nie wmawiaj nam, że ci źle. Bo to nie ty tęsknisz, ok?
-
2010/01/13 22:42:27
Kominku, gniję i zdycham jak nie czytam.
-
2010/01/13 22:42:45
hasa
prosz:
zapodaj.net/77942940fcfe.jpg.html
kratofelki.:-)
-
2010/01/13 22:44:24
Chyba się połozę. Pod kołderkę.
-
2010/01/13 22:45:37
sam,
też chcę :(
-
2010/01/13 22:46:33
zaczyna się we mnie budzić zazdrość przy tych notkach. normalnie nie daję rady, kurde no. ja też chcę być człowiekiem morza. chyba sobie kupię garnitur chociaż i pojadę do rodziny do pruszcza :)
-
2010/01/13 22:49:35
ml,
se garsonke spraw :)
-
2010/01/13 22:50:45
ups, przecież ja jestem jakos tak człowiekiem morza. ej, borze, ja chcę palmy i lazur i ciepły piasek. ale bez wspomnień tajfunów.
(te notki mnie rozmarzają. normalnie prawie czuję te słońce. czy to się leczy?)

kominek, nie chcę marudzić, ale muszę, taka karma: zabezpieczaj się! dobrze? ten murzyn jakoś nie budzi mojego zaufania. :)
-
2010/01/13 22:52:27
sam, czemu poruchałaś to zdjęcie?
-
2010/01/13 22:54:34
Przecież skośnookie nie mają fullhand, więc przeczysz sam swoim zasadom ^^ Po za tym tak bez butów chodzić ? A potem bym grzyba jakiego złapał i mi nogę ucięli :/
-
2010/01/13 22:58:07
mar
bo głodnam, a kazali mi zrobić fotkę! ręce misie trzęsły:-)
-
2010/01/13 22:58:44
sebeth,
oj, ale z ciebie znawca.
-
2010/01/13 22:59:41
sam,
prosili prosili, nie kazali ;)
-
2010/01/13 23:00:30
pan taksówkarz wyglada bardzo sympatycznie, normalnie uśmiech taki ma cudny, lecz moja wyobraźnia sobie szypra w garniturze widzi (ciekawe jakiej wody pachnącej używa?)
i nie wiem, co to jest, ale, jak czytam notki z kominkowych wojaży, to czuję zapachy
-
2010/01/13 23:00:58
sebeth, fullhand to nie wszystko... W ciężkich warunkach nawet Kominek musi pójść na ustępstwa;-) W sumie ten murzyn też najgorszy nie był, na pewno miał braki w uzębieniu znaczące (goood for Kominek)
-
2010/01/13 23:01:47
hasa, noł. ja nie chodzę w garsonkach. ja się ubieram różnie, ale garsonki mi się źle kojarzą. takie to bez wyobraźni i mundurkowe. spódnica (a i tak wolę spodnie, spódnice ubieram jak mam interes do załatwienia, albo na imprezkę :), obcas, jakaś koszula, żakiet, szal, ok, ale nie garsonka. noł. noł, noł. i jeszcze raz noł. a tak naprawdę chodzę w worku pokutnym po tej ziemi, więc co ja się będę wypowiadać ;)

o, właśnie. kominek, a byłeś na prawdziwym masażu? obowiązkowo, nie? ;)
-
2010/01/13 23:02:38
;( ja też chce szukać Andrzeja w upałach! Czekam na następny film ;)
-
2010/01/13 23:03:05
Sebeth
Skośnookie zawsze oddane swemu panu. Kraina nawiedzona przez ewropejski śmietnik, lecz czy może być coś bardziej naturalnego niż wzrastać w słońcu na owocach morza? :)
Obejrzałąm se " Vicky Cristinę... i pływam na fali.
-
2010/01/13 23:05:19
klaudyna, kocham ten film. (no serio). i barcelonę przez niego i przez kilka innych filmów. kiedyś ją raczę ocenić live, daj borze :) jesu, jak mi się chce słońca.
poczekam na filmy z wypraw kominka w 3D :)
-
2010/01/13 23:07:45
ml,
ale garsonka fajnie brzmi :)
Jedno z tych słów co nie wiadomo czy są fajne czy nie :)
-
2010/01/13 23:08:48
Garsąka brzmi okropnie.
-
2010/01/13 23:10:17
hmmm, wzruszyłam się tą historią
-
2010/01/13 23:11:21
Ml
Na starośc się chciałam na polską wiochę wyprowadzic, wszystko legło w gruzach. Ten film stał się moim prywatnym dowodem na istnienie absolutu. Jeszcze tylko Krutyń Barcelonę kasuje.
:)
-
2010/01/13 23:11:26
Borzu... napięcie rosło, zaczęłam nawet obgryzać paznokcie i co? Andrzej się nie pojawił!!!! Damn it! A tak czekałam
-
2010/01/13 23:12:36
Lud na blipie roztańczony dziś. Kom podgrzał atmosferę notką.
-
2010/01/13 23:12:55
co prawda do kominkowej notki nie pasuje, ale do vicky cristiny barcelony tak:
www.youtube.com/watch?v=dEt1H9hkHvE&NR=1

i tak sobie tuptająć w rytm muzyczki, do wyrka się kładę
-
2010/01/13 23:13:27
ml
mogę Cię zapewnić, że Barcelona na żywo jest zajebistsza od tej we wszystkich filmach:) Zawsze chciałam się tam wyprowadzić :)
-
2010/01/13 23:14:35
popo,
notuj do swojego słownika dziękuję "Krob Khan"
-
2010/01/13 23:18:52
ewka, tak mi się też wydaje. miasto słońca, luzu, boskiej architektury gaudiego, i seksu wszędzie (ale tak fajnie) i w filmie Penelope do tego (ona jest moim alter ego. allen się kapnął, czy coś :). i jeszcze ta muzyka z "Viki..". Jesu, jak ludzie mają fajnie, że sobie teraz w słońcu siedzą. a my tu po śniegu jak te pingwiny. eh :)

klaudyna "Ten film stał się moim prywatnym dowodem na istnienie absolutu". świetna recenzja. krótko i na temat :)

no nic. rozmarzyłam się, mogę iść spać. dobranoc wam :) (bez odbioru)
-
2010/01/13 23:19:15
chcę więcej.
a garsąki ble
-
2010/01/13 23:23:01
matylda,
garsąki ble :) ale słowo samo boskie :)
-
2010/01/13 23:23:55
hasa,
boski to ja właśnie prysznic miałam!:)
-
2010/01/13 23:24:27
matylda, sama?
-
2010/01/13 23:24:41
bo jak sama to nie boski ;)
-
2010/01/13 23:25:56
Boskie są kostiumy z "Mody polskiej" , poszperajcie mamom w szafach.
-
2010/01/13 23:26:04
hasa,
sama:) ale rogala mam, hehe. przedawkowałam tofifi chyba:)
-
2010/01/13 23:28:28
matylda, ale gdzie masz tego rogala? ;)
-
2010/01/13 23:29:42
chlast! na buzi!:)
-
2010/01/13 23:30:55
mat,
a powiedz Ty mi, zamówiłaś sobie te toniki z tej strony, którą rev Ci poleciła?
-
2010/01/13 23:32:28
capri,
nie. ciągle nie.
-
2010/01/13 23:33:02
dobra moi drodzy, czas na mnie :) kolorowych
-
2010/01/13 23:34:37
matylda,
aha, pytam, bo ja tak, dziś. I teraz czekam i będę się kwasić;)

branoc hasa
-
2010/01/13 23:40:45
Co by tu dziś obejrzeć, laski.
-
2010/01/13 23:43:23
canta,
wuaśnie:)
-
2010/01/13 23:45:23
Hmm... Allena jakiegoś. Chyba.
-
2010/01/13 23:47:18
Imperium słońca, gorąco polecam, idę kochaniutkie :)))
-
2010/01/13 23:48:32
klaudyna,
fajnie, że ten Monet się znalazł, co? w Olkuszu, kruwa:)
jak imperium słońca na 1 lub 2, ja chętnie, jak nie, włączam cokolwiek i zasypiam. borze, jak mi dobrze:)
-
2010/01/13 23:52:34
Matylda
Że ja tego pana nie znałam, ale mi powiedzą :) Pacz , jakie miasto;) Masz jakąś piesenkę, się podziel.
-
2010/01/14 00:00:40
Drobne cwaniaczki.
-
2010/01/14 00:01:37
u mnie to właśnie powoli się kończy www.youtube.com/watch?v=6Zh9-Y49I2M&feature=related
jedna z moich ulubionych płyt:)
-
2010/01/14 00:07:27
dzisiaj gitary i gitary. i gitary:) www.youtube.com/watch?v=9cadbYIzhqQ
branoc:)
-
2010/01/14 00:13:35
Boski ten tekst! Ciekawy, z dozą humoru i nutką ciekawości. Nie mogę się doczekać dalszym przygód myster Kominka na wyspie.

No, to przysłodziłam.
-
2010/01/14 00:15:59
boshhhhh....coz za piekno przrody w jednym okresleniu - "pieprza sie jak dzikie osly" - no, tak, jestem juz na tyle dojrzala, ze tez tak chce!
-
2010/01/14 00:31:12
Heh, ja wlasnie obejrzalam 'Wicker Park' i tesknienie mi sie wlaczylo :(
-
2010/01/14 00:33:23
jes,
a jak tam twój fajny :)
-
2010/01/14 00:35:19
Matldo
Jak górski poranek, bye:)
Kamienia se zarzucam, pa jak parasol :) www.youtube.com/watch?v=aq9NeEk6KEQ
-
2010/01/14 00:37:51
canta,
ech, z fajnym zyjemy o sms, mailach i rozmowach telefonicznych.
-
2010/01/14 00:42:03
jes,
szkoda, ze po kablach tylko.
-
2010/01/14 00:50:12
canta,
no wlasnie wiem ale poki sie nie przeprowadze, to nie bedzie lekko.Co ja wygaduje- dobre i to.Nie ma co narzekac.Jeszcze raz!Canto jest cudownie, dawno sie tak dobrze nie czulam, mimo, ze tylko po kablach sie soba cieszymy (grunt, ze elektryka juz sprawdzona) ;-)
-
2010/01/14 00:53:22
jes,
a, to od tej pory nie o fajnego pytam, tylko o Magicznego :) Niech trwa. No.
-
2010/01/14 00:55:17
jes,
i tak trzymaj, smakuj, ciesz się:)

zmienię wam trochę temat
zloteprzeboje.tuba.fm/zloteprzeboje/1,101972,7445820,QUIZ___Jak_dobrze_ogladales__Avatara_.html
-
2010/01/14 00:58:11
e, banalny ten quiz
-
2010/01/14 00:58:54
cap,
ano.
-
2010/01/14 01:00:59
capri
jeszcze filmu nie widziałem a mam 6 dobrych odpowiedzi :)
-
2010/01/14 01:01:01
canta,
ale zazdroszczę każdemu, kto jeszcze nie widział, a się wybiera
-
2010/01/14 01:01:41
jesz,
idź i zobacz:)
-
2010/01/14 01:02:39
canto,
no nie powiem, ze mi sie nie podoba ;)
capri,
wlasnie- jak sie bede zniechecac, to pomysle o smakowaniu ;)

Ja nie widzilam ale moze w weekend zobacze.Moze...

czesc jeszulka :-)
-
2010/01/14 01:03:47
cap,
ale po drugim razie najlepiej smakuje...
-
2010/01/14 01:04:04
cześć Jesienko! :)
-
2010/01/14 01:07:30
hmmmmmm pewnie przygadales...
-
2010/01/14 01:07:47
No czejsc :)
I pa :)
Ide czytac i spac.
Dobranoc kominiarczyki :)
-
2010/01/14 01:07:55
canta,
po drugim? to Ty byłaś już trzy?
-
2010/01/14 01:09:19
cap,
yhym :)
-
2010/01/14 01:11:19
branoc jes

też się zmywam pomału, cały czas myślę o tym człowieku w garniturze rzucającym wyzwanie wodzie i losowi..:)

zostawiam wam vanessę do poduchy
www.youtube.com/watch?v=D0FGdbl4cZ8
-
2010/01/14 01:11:53
canta,
i pewnie kusi Cię czwarty?
-
2010/01/14 01:13:58
cap,
yhym :))
-
2010/01/14 02:13:11
Czuwa ktoś ze mną?
-
Gość: , aegu35.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/01/14 03:10:29
Czuwa, czuwa. I sprawdza, czy Kominek daje znaki życia ;)
-
2010/01/14 03:12:02
Hmm.
-
2010/01/14 03:13:35
Echh, ciągle zapominam się zalogować :/ już chyba zbyt późno i nie ogarniam. Fajnie, że nie jestem sama ;)
-
2010/01/14 06:44:22
Wstawać!

Niech ktoś mi powie, czy warto iść na masaż twarzy??
-
2010/01/14 06:48:59
Nie wiem jak wy ale ja obstawiam, że Endrjiu nieźle narozrabiał. Trzęsienie ziemi na Haiti to zapewne jego sprawka. Ziemia musiała odreagować ;)
PS Wietnam fajny jest. Ojciec z delegacji przywiózł wiele zdjęć, większość była robiona w nocnych klubach i nie widzieć czemu na każdym były jakieś roznegliżowane skośnookie. Być może mam gdzieś w Wietnamie rodzeństwo. Przywiózł mi też moje ukochane perfumy kupione za grosze (Made in Vietnam).
-
2010/01/14 06:49:56
kominku
Powiedz tylko kto Ci będzie tą twarz masował i czym, a ja Ci powiem czy warto.
-
2010/01/14 07:52:49
kominek,
masaż twarzy jest genialny
-
2010/01/14 08:48:44
pjersza!
-
2010/01/14 08:52:19
choinka mi rośnie:)
-
2010/01/14 08:53:47
czecia ;)
Kominku, masaz twarzy może doprowadzić do orgazmu. Uważaj zatem ;)
-
2010/01/14 08:53:56
matylda,
przez dach Ci się przebija?
-
2010/01/14 09:03:51
matylda,
jednym rosnie choinka innym dupa ;)
-
2010/01/14 09:09:50
hasa,
a innym tylko włosy
-
2010/01/14 09:16:09
popo, i paznokcie :)
-
2010/01/14 09:22:28
hasa :)
właściwie ludziom tylko oczy nigdy nie rosną
-
Gość: , 217.153.113.1*
2010/01/14 09:41:58
dzień dobry:)
-
2010/01/14 09:42:18
tak, tak, znów mnie nie zalogowało;(
-
2010/01/14 09:44:43
popo :)
pode :)
-
2010/01/14 09:45:20
szwa,
co z tym Twoim logowaniem?
Hej :)
-
2010/01/14 09:46:38
cze po-szwa
-
2010/01/14 09:47:56
Żeby ten masaż orientalny nie sparaliżował jakiś nerwów Kominkowi bo wróci do nas ze skośnymi oczami.Hehe
-
2010/01/14 09:50:11
a_tha,
Kominkowi oczy by można było najwyżej wyprostować.
-
2010/01/14 09:50:17
popo,
a, szkoda gadać w ogóle :) albo zapomnę, albo mi się strona odświeży i okazuje się, że przepadło hasełko albo jeszcze coś tam...:)
-
Gość: , clj187.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/01/14 09:53:05
sikorka za oknem! :)

pode,
mi wtedy mówi, że mam pola uzupełnić.
Chyba. Chwilę
-
2010/01/14 09:53:28
o, już mi nie mówi, a kiedyś mi mówiło.
-
2010/01/14 09:54:26
popo,
właśnie, kiedyś mówiło, teraz nie mówi i stąd takie kwiatki czasem,
u mnie za oknem słońce pięknie świeci, ale ptactwa brak :)
-
2010/01/14 09:55:21
szwa,
ha! u mnie suońce, ptactwo i zasnieżone drzewa! :)
-
2010/01/14 10:01:50
popo,
tylko iść na spacer:)
-
2010/01/14 10:03:22
Za 2 godziny masaż. Właśnie wybrałem cycki, które będą mi go robiły.
Zapowiada się ciekawie.
-
2010/01/14 10:03:46
a u mnie nie ma słońca, ale śniegu za to od cholery.
czym zmywacie makijaż z oczu (a propos oczu), bo musze coś nabyć i nie wiem co :)
-
2010/01/14 10:04:32
kominku,
zrób tym cyckom jakąś fotę.
-
2010/01/14 10:07:18
szwa,
no, do autobusu, za jakieś 3 godziny.
a na razie prysznic :)

hasa,
ja nie maluję oczu, może zacznę jak sie na szkua kątaktowe przerzucę.

kominek,
teraz wielkie odliczanie :)
-
2010/01/14 10:11:18
Zrobiem fotky ym.
-
2010/01/14 10:12:53
hasa,
używam zwykle jakiegoś dwufazowego płynu do demakijażu:) wiele marek takie coś ma w ofercie, do wyboru do koloru:)
-
2010/01/14 10:19:25
Kominek, całego Kominka każ masować!
-
2010/01/14 10:23:37
pode, ja też takiego używam, tylko właśnie ostatnio trafiłam troche średnio i mnie oczy szczypały po tym. Spróbuje dermikę chyba tym razem.
-
2010/01/14 10:25:30
kominek,'
czy to będzie masaż twarzy cyckamy?
-
2010/01/14 10:28:28
hasa,
to już indywidualna sprawa, ja mam taki do skóry wrażliwej garniera, tanie, duża butla i mnie akurat nie uczula
-
2010/01/14 10:40:08
To musiały być bardzo jędrne piersi. Zwisami to mógłby być jedynie biczowany.
-
2010/01/14 11:04:55
słyszałyście modlitwę kobiet przed posiłkiem?
I spraw, borze, żeby wszystkie kalorie szły mi w cycki
Amę :)
-
2010/01/14 11:08:11
popo
amę :)
-
2010/01/14 11:09:19
popo,
hehe:)
-
2010/01/14 11:10:25
hasa, pode :)

a tera idem śniadanie zrobić. Robił kto chleb z jajami?
-
2010/01/14 11:12:03
popo, ja robie. kromki chleba sie tapla w rozbitym jaju z przyprawami i na patelni sie smaży. To jest pyszne :)
-
2010/01/14 11:13:02
hasa,
widziałam jakies opcje, żeby mleko dawać, czy coś. Próbowałaś kiedyś?
-
2010/01/14 11:13:38
popo,
coś jak tosty francuskie, ja tak maczam pieczywo tostowe i jem potem z żurawiną. I daję mleko:)
-
2010/01/14 11:15:48
szwa,
no ja tostów ani żurawiny w domu nie mam. Dobra. Spróbuję opcji hasy i się zobaczy :)
-
2010/01/14 11:18:18
popo,
smacznego :)
-
2010/01/14 11:28:39
popo, mozna zmieszac jajo z mlekiem, ale mleka doslownie 2 lyzki
-
2010/01/14 11:32:35
iiiii... smaczne! :)
-
2010/01/14 11:33:18
aha,
a wersja full wypas, to do jaja utrzec żółty ser :)
-
2010/01/14 11:33:32
popo,
daj troche :)
-
2010/01/14 11:36:19
hasa,
proszem :) (daje kromkę)
szkoda, ze o tym serze wcześniej nie powiedziałaś. A teraz w prawej ręce mam tylko 2 palce niezatłuszczone. Ciężko myszką operować ;)
-
2010/01/14 11:38:25
hasa,
dobry pomysł z tym serem, muszę wypróbować :)

popo,
aż mi narobiłaś apetytu :)
-
2010/01/14 11:38:52
jak tosty francuskie to z syropem klonowym . mniam
-
2010/01/14 11:42:09
popo,
thx
a z serem jutro zrób :) zapomniałam o serze, bo nie robię tego od kiedy jestem na diecie ;)
-
2010/01/14 11:43:25
matylda, syrop klonowy mniam :)
głodna się przez was robię, a kolejny posiłek dopiero o 13 :)
-
2010/01/14 11:44:48
pode,
to dla Ciebie tyż kromka :)

hasa,
spróbujem :)
nigdy nie miałam kontaktu z syropem klonowym. Dobre to?
-
2010/01/14 11:47:55
hasa,
wiesz ile to ma kalorii??;)
popo,
pyszne:)
-
2010/01/14 11:47:57
popo,
dzięki, pycha:)
-
2010/01/14 11:50:18
matylda,
wiem :)
popo,
pyszne do naleśników np :)
-
2010/01/14 11:50:58
mat,hasa,
aha :)

pode :)
-
2010/01/14 11:51:19
a Kominek jakoś teraz masaż cyckami bedzie miał
-
2010/01/14 11:59:26
skośnookimi cyckami
-
2010/01/14 12:02:01
pode,
małe skośnooki cycky, fuj
-
2010/01/14 12:04:59
ciekawe czy skośnookie cycki różnią się bardzo od polskich
-
2010/01/14 12:05:55
Kominek obiecał je sfotografować, to może zobaczymy
-
2010/01/14 12:16:43
mam dziś żółte rajstopy, prawie złote. a nie lubię żółtego...
-
2010/01/14 12:17:43
hasa,
pomaluj je na inny kolor
-
2010/01/14 12:18:46
popo, ale po co, ładne som :)
-
2010/01/14 12:19:38
hasa,
no to chyba, że tak :) a masz coś na sobie poza rajstopami? :7gt
-
2010/01/14 12:25:22
dzień dobry wszystkim:)
podeszwa :***
i już mnie nie ma
-
2010/01/14 12:27:12
popo, w pracy jestem. więc mam :) ale nie jest to garsąka :)
-
2010/01/14 12:28:11
capri,
dnia miłego :)

hasa :)
-
2010/01/14 12:57:01
Bry. Czy juz po masazu?
-
2010/01/14 13:00:25
canta,
nie wiemy ile taki masaż może trwać.... od rana do wieczora? od stóp do głów, od zmierzchu do świtu?
-
2010/01/14 13:13:30
hasa,
to nie był masaż cycushkamy, ale widać skośne dłonie też przyjemne:)
-
2010/01/14 13:14:38
Love masaż twarzy. Love moja nowa skośna dziewczyna. Love azjatki. Love młode azjatki. Love azjatki, które siadają na tobie i rączkami robią to, czego wy nie potraficie nawet ustami.
-
2010/01/14 13:15:34
Dreszcze mnie przeszły.
Każda Twoja notka jest jak mała przygoda, nie da się przejść obojętnie :).
-
2010/01/14 13:17:00
kominek,
o mamo, to ja sie boję usłyszeć, co też ona z Tobą robiła.
A miała skośne cycki?
-
2010/01/14 13:19:04
Ps. Jak nie zaliczę semstru, zapisuję sie na kurs masażu :)
-
2010/01/14 13:20:00
Kominek,
ufff, jednak nie jesteś gejem
-
2010/01/14 13:28:53
A gdzie Kominek bez czapki .. no ej?

Oni mają Starbucksa! A u mnie w mieście nie ma !
Szit .
-
2010/01/14 13:29:28
Uczcie się masaszu!
-
2010/01/14 13:31:17
Kominek,
już się uczyłyśmy
-
2010/01/14 13:32:47
kominek,
tak jest! :)
-
2010/01/14 13:43:20
już umiemy masaż trzeciego oka.
-
2010/01/14 13:45:43
już się nauczyły
-
2010/01/14 13:46:01
Azjatka na pewno widziała Kominka bez czapeczki, a my nie.
A przecież my jesteśmy najwierniejsze, najtrzydzieściejsze, najpaszteciejsze i w ogóle naj...
-
2010/01/14 13:47:27
dzizasss siedzę na komentarzach do poprzedniej notki i się dziwię, że nikt się nie odzywa
ehhhh :-/

bry
-
2010/01/14 13:53:55
kto nie widział kominka bez czapeczki niech żałuje:)
-
2010/01/14 13:54:59
m.matylda,
i nadal go kochasz, prawda?
-
2010/01/14 13:57:46
może teraz jeszcze bardziej :-)
-
2010/01/14 14:06:57
Jutro będzie obrączkowe zaćmienie Słońca: wiadomosci.onet.pl/2111129,16,na_nastepne_takie_zjawisko_poczekamy_1033_lata,item.html
Kominek będzie miał chyba przyjemność oglądania tego zjawiska.
-
2010/01/14 14:44:07
Dwa tygodnie wystarczyły i już nie jestem panią siebie, teraz Kominek ma władzę. Koszmar, nerwowe oczekiwanie na kolejny tekst z podróży i równie nerwowe wertowanie archiwum.
Te teksty są genialne :)
-
2010/01/14 14:54:47
asteroidaa, witamy serdecznie i zazdrościmy trochę "kominek fever" ;)
baw się dobrze i zgodnie z regulaminem
-
2010/01/14 14:55:12
Cześć asteroida. Wiitam Cię serdecznie w imieniu komantatorów. Powinna w zasadzie canta, ale ona na pewnie znów poszła na Avatara. Ja jestem ajk i mam fajną, nową maskę na włosy i podoba mi się, że Ci się notki podobają.
Jak dobrze tam Kominkowi, jak dbają o niego, jak te olejki wcierają. Rany. Dobrze, dobrze, tak sobie dogadzaj, a ja chętnie popatrze na fotki.
-
2010/01/14 14:56:21
4- nie mów, że nie masz fever. To wstrząsające byłoby.
-
2010/01/14 14:58:23
ajkju,
4ty ma kofevermin.
-
2010/01/14 15:00:19
asteroida,
ja też witam :)
i ostrzegam przed użyciem przeczytaj ulotkę lub skontaktuj się z farmaceutą :)
są tej fever skutki uboczne i nieodwracalne ;)
4,
jak tam tańce?
-
2010/01/14 15:03:38
Dobra, wychodzę. Wrócę, to sobie dokończymy o tym fever, nie?;-)
-
2010/01/14 15:09:30
ajk, ja mam już późny "heat" ;)

hasa, pamiętam o Tobie, ale mam lekko crazy tydzień, który jeszcze się nie chce skończyć.
na ostatnich zajęciach popadłam w konflikt z jednym partnerem - ma zerową kulturę tańca. cham, zostawił mnie w trakcie figury i buk mi świadkiem, że już z nim nie zatańczę, choćby mnie przysmażali na oleju roślinnym ;)
-
2010/01/14 15:13:25
4,
a to łajdak jeden :)
nie żebym sie narzucała, ale wlałaś nadzieję, w moje "nietaktowne" serce :) czekam cierpliwie zatem
-
2010/01/14 15:24:11
4,
a na jakie tańce chadzasz ?
-
2010/01/14 15:35:10
baraku, tańczę salsę, bachatę i "z wyobraźni" ;)

hasa, cierpliwość to cnota ;)
no worries - nie zapomnę
-
2010/01/14 16:13:56
4,
to " z wyobraźni" wydaje się być najciekawsze
kurde ciągnie mnie koleżanka na salsę co chwila ale chyba jednak się nie skuszę
zostanę wierna innym stylom
-
2010/01/14 16:28:09
Mówiłam, ą tam zostanie i w następną podróz to Anszei po niego pojedzie.
-
2010/01/14 16:43:45
Dzień dobry wszystkim!:) Notka ciekawa.
Kominku
,Sawat to interesująca postać...bo niby gotowy na śmierć, chce umrzeć, codziennie jest na nią przygotowany. I tak sobie myślę, że dlaczego nie popełni samobójstwa? Może chce umrzeć jak bliscy, może ma taką wiarę, która na to nie pozwala...ale ciężko jest żyć z takim cierpieniem. Nie znam go, więc mogę się tylko domyślać. Przypomniał mi on postać z opowiadania Herlinga Grudzińskiego "Wieża", a właściwie dwie postaci...był tam trędowaty i w innym wątku nauczyciel z Turynu...obie były podobne, choć czymś się różniły. Trędowaty cieszył się ze szczęścia innych, chciał być blisko ludzi, którzy go odizolowali, zabili jego psa itd., ale miał siostrę(z którą rozmawiał, a nie widział jej), która też była chora-brak samotności go utrzymywał, to że musi żyć dla niej. Gdy umarła, przed samobójstwem powstrzymał go list od niej, to, że był w księdze Hioba i wiara, bo przecież gdyby się zabił nie mógł by już kiedyś z nią się spotkać. Zaakceptował cierpienie, samotność. Żył, by umrzeć. Natomiast nauczyciel stracił całą rodzinę w trzęsieniu ziemi, chciał popełnić samobójstwo, a nie miał odwagi, cierpiał, stał się odludkiem. Pragnął śmierci, ale i chyba bał się jej. Chciał by nadeszła, ale bał się zaingerować we własne życie. Była kiedyś sytuacja, że hitlerowcy chcieli zabić księdza(bo wszyscy mężczyźni się ukryli) nauczyciel mógł oddać życie za niego, o to prosili go mieszkańcy wsi, bo przecież nie chciał żyć, nawet z nikim nie rozmawiał. Żył tylko swoim cierpieniem. Zgodził się, ale w ostatniej chwili zrezygnował. Następnego dnia znaleziono go martwego. Nie jest napisane, że popełnił samobójstwo, po prostu "znaleziono go martwego" czuje się takie poczucie zmarnowanego życia...Ale nie o to chodzi, bardziej o postawę, ale nie potrafię przypisać, którą postawę przybiera Sawat...ale kojarzy mi się z tymi postaciami...
-
2010/01/14 16:57:51
klawiatura,
o mamo, rozpisałaś się :)
-
2010/01/14 16:58:35
pode,
ano rozpisałam. Jakiś taki słowotok dziś mam:)
-
2010/01/14 17:04:59
klaw,
hehe :)
-
2010/01/14 17:06:38
pode,
Jak Ci dzień minął?
-
2010/01/14 17:20:25
Cicho tu widzę, mało ludzi. Idę więc metrowca piec;)
-
2010/01/14 17:20:42
I tak sobie myślę, że dlaczego nie popełni samobójstwa?

Nie mogłem zadać mu tego pytania, bo to byłoby na pewno pytanie, które uznałby za głupie.
Zapomniałem o tym wspomnieć w tekście, bo też mi to przyszło na myśl. Jestem natomiast pewien, że to kwestia albo religii albo honoru. Zabić się to każdy potrafi.
-
2010/01/14 17:36:44
Kominku
Tak też właśnie pomyślałam. Dla niego z pewnością byłoby to głupie pytanie, tym bardziej, iż zapewne nie raz i nie dwa je słyszał, a poza tym po co miałby odpowiadać na nie ludziom, którzy go nie za bardzo obchodzą i których pewnie nie zapamięta, nawet nie chce pamiętać. Śmierć to właściwie najłatwiejsza droga i nie wcale dla odważnych, którzy nie boją się jej, a dla tchórzy, którzy uciekają, bardziej boją się życia i problemów, spraw związanych z nim. Nie będę się rozpisywać;)
-
2010/01/14 18:09:09
Gdyby się zabił na pewno nie spotkałby się z rodziną. Jeśli jest wyznawcą buddyzmu, to wie, że wtedy co najwyżej mógłby pogorszyć swoją karmę. A tak, nieszczęście, które go spotkało, otworzyło przed nim nowe możliwości. On je zauważył i wykorzystał. Tylko po prostu wierzy, że i jemu fala jest przeznaczona. Jednak koniec może okazać się zupełnie inny, bo skoro nie ma w nim strachu przed morzem, to może oznaczać tylko jedno - morze boi się jego :)
-
2010/01/14 18:14:51
lacosta
No tak jak ten trędowaty- znaczy podobnie;) Wiesz...nie wiemy, czy wierzy w to, że "i jemu fala jest przeznaczona", bo zastanawiając się to gdyby była, już by go nie było...On (moim zdaniem) raczej tylko chce, by fala i go zabrała...
-
2010/01/14 18:36:34
Alabala!
Mało co gości z całego hotelu nie ściągnąłem do siebie na pietro.. śmiechem :D
teraz się uspokajam i idę coś zeżreć.
Jest ktoś kto chce się mna na weekend zaopiekować w stolycy? Może jest jakiś mini zlot czy coś?
-
2010/01/14 18:42:23
kominek
2010/01/14 13:14:38
Love masaż twarzy. Love moja nowa skośna dziewczyna. Love azjatki. Love młode azjatki. Love azjatki, które siadają na tobie i rączkami robią to, czego wy nie potraficie nawet ustami.

hehe. wiedziałam. kominek oddaj im swe ciało do masażu, a nie będziesz chciał wracać bez małej skośnookiej do masażu w walizce :)

mnie tam postępowanie sawata nie dziwi. tzn dziwi, ale nie dziwi, że jest gotowy na wszystko, a zwłaszcza na spotkanie ze swoją rodziną. podobno wszyscy powinniśmy być zawsze gotowi na spotkanie ze św. piotrem. no kamą. tylko kto jest? :) jak coś to ja mogę np. wyspowiadać. chociaż nie. ludzkie grzechy są nudne :)
-
2010/01/14 19:14:01
ml,
ludzkie grzechy są nudne :)
no pewnie, że nudne, ale tylko te, które wypowiadamy na głos. Te, o których nie chcemy mówić, są najciekawsze :)
A ostatnio byłam u spowiedzi będąc jeszcze w liceum. I nie czuję z tego powodu wyrzutów sumienia.
-
2010/01/14 19:20:01
lacosta, to prawda. te prawdziwe nikomu przez gardło nie przechodzą. ja co parę lat chodzę. dobrze robi czasami posłuchać, jaką się jest niegrzeczną dziewczynką.
ps. po czym poznać, że do spowiedzi przyszedł czytelnik kominka? klęka i mówi: złamałem pkt, 4,5,7 regulaminu. a ten po drugiej stronie mówi: wybaczam ci, ale następnym razem będzie ban, drogie dziecko.

-
2010/01/14 19:20:45
masiaaaaż?
fajny jest, twarzy w szczególności.
tylko tych "pachnących" mazideł można sobie oszczędzieć.
Cześć.
Skończyłam to, co miało być tylko pomalowaniem sufitu w kuchni. teraz idę przybrać swój dawny kolor skóry, bo jakiś jest w ciapki, kropki i smugi ;-)
-
2010/01/14 19:25:15
Kruwa internet mi chuje zwinęli. Myślałem, że tylko na noc, a tu 3 dni minęły
-
2010/01/14 19:34:20
stempel,
to stłaszne..

miśka łaciatek, pokaż kropka:)
-
2010/01/14 19:37:33
niebieski,
witaj słońce :*
sto lat....
-
2010/01/14 19:41:41
ooo agutka,
czy to Ty, jakaś taka zmieniona?;
witaj:) :*
-
2010/01/14 19:42:07
niebieski
nooo, było coś z tymi kropkami... Co to było? Przytul kropka? Jakoś tak...
-
2010/01/14 19:42:40
agutka
ty jesteś ta stara agutka?
-
2010/01/14 19:43:07
niebieski,
tak, to ja ;). znowu zapomniałam hasła. pinu do komórki też ;]
-
2010/01/14 19:43:40
sam,
no taaaak! nie poznałaś? przytyłam?
-
2010/01/14 19:45:38
no to ja też se przyjdem:), bry wieczór, kłaniam się uprzejmnie:)
-
2010/01/14 19:46:42
miśka,
przygarnij kropka ;-))

agutka,
u Ciebie to norma;-) a tak poza tym to wszystko okej?:D

mmadzka,
cześć duszo:)
-
2010/01/14 19:48:14
niebieski. aaa, ja mówiłam, że nie powiem już tak do Ciebie, no chyba, że już grzeczny jesteś....duszo?:)

-
2010/01/14 19:49:16
witam ponownie:)
-
2010/01/14 19:49:16
mmadzka,
ja zawsze jestem grze(s)czny ;-)
-
2010/01/14 19:49:31
niebieski,
a ok. miałam taki fajny weekend z jedną kicibellą, że zaczął się w piątek, skończył w środe. i już na jutro zaplanowana poprawka ;]
-
2010/01/14 19:49:39
niebieski. no właśnie:)

hasa. helou:)
-
2010/01/14 19:50:21
bry wieczór :)
-
2010/01/14 19:51:37
też tak macie, że wychodzicie o 7 rano z domu do pracy, potem jakieś zajęcia, sprawy, zakupy, kursy, awiza na poczcie, spotkania z dziwnymi ludżmi i jak wracacie po 12 h, to z wyrzutem sumienia, że przecież można było zdążyć na 20 do kina, na siłownie, basen, lub do dawno niewidzianej koleżanki. Uf. To jest choroba jakaś.
-
2010/01/14 19:51:39
aghutka,
no to fajnie masz, ja za to okupuję stolicę, od poniedziałku, do przyszłego piatku, w wekend się bede kurewsko nudzil za to, ale co tam:)
Wczoraj sie spotkałem z Popo która ma ADHD ;]] ale za to jaka wyskubanka powstała :D
-
2010/01/14 19:51:52
mmadzka :)
-
2010/01/14 19:52:13
hasa,
cześć,
pode-szwa IIgroźna,
cześc ;-)
-
2010/01/14 19:52:42
niebieski, spotkałeś popo i gdzie ona teraz jest? he? zrobiłos jej coś?
-
2010/01/14 19:53:26
stempel, a to chuje :)
-
2010/01/14 19:54:34
hasa,
wczoraj jeszcze przejawiała oznaki zycia, na blipie:)
Ja za to chodze tutaj do pracy na 9 rano wracam koło 17, mam czas na wiele i sie nudze, nie wiem gdzi co tu i jak;]
-
2010/01/14 19:54:42
niebieski,
co powstało?
-
2010/01/14 19:56:03
niebieski,
prawie jak wakacje ;)
-
2010/01/14 19:56:15
był ktoś na Parnassusie?
-
2010/01/14 19:56:29
niebieski,
cześć :)
-
2010/01/14 19:58:01
4,
ja się dopiero wybieram w weekend. podobno fajny. love heath ledger RIP
-
2010/01/14 19:58:37
agutka,
jak popo bedzie to wrzuci najwyżej, bo ma to gdzieś u siebie:)
hasa,
prawie robi wielką róznice;)
pode:))

Dobra ide upolować jakieś żarcie, kto tu jest z Waw i mi podpowie gdzie mam to zrobić w okolocach pl.zawiszy i nie w złotych tarasach, bo mam dosyć już fastfódó?
-
2010/01/14 20:00:51
4, ja się też wybieram w weekend czuję te motylki w brzuchu i inne mrowienie, że pokocham go na dłużej niż avatara, bo kocham absurd. idziesz?
-
2010/01/14 20:01:05
niebieskki
idź na Nowy świat ulicą Chmielną tam i po drodze znajdziesz parę knajpek
-
2010/01/14 20:03:50
jeszua,
ale żarciowych, nie pitnych? bo ta Chmielna mnie sie źle kojarzy :D
-
2010/01/14 20:04:45
avatar... piękny, fascynujący, efektami raczej nie zaskakiwał, bo teraz to już mało co zaskoczy, ale generalnie wywarł na mnie wrażenie. Chociaż niektórych aktorów mogliby zmienić.
-
2010/01/14 20:07:06
hasa, bene. daj znać o czym to ;)

ml, idę, nie mam wyjścia - love Johny Depp :)

avatar mnie nie powalił. był absurdalnie naiwny. nowością zaś było, że w potyczce z kosmitami, Ziemianie po raz pierwszy przegrali.
i za długi był.
-
2010/01/14 20:07:53
sam
w czasie remątu miałaś czas na kino???
-
Gość: , 188.147.235.109.nat.umts.dynamic.eranet.pl
2010/01/14 20:09:03
Avatarson rzondzi.
-
2010/01/14 20:09:09
nieb
i jednych i drugich :D
ogólnie www.gastronauci.pl/restauracje/warszawa
-
2010/01/14 20:09:12
Właśnie niech mi ktoś potem powie czy warto iść na "Parnassus".
-
2010/01/14 20:09:36
nieee, no avatar był boski. tylko, że na taki szybki lekki romans. miło się go wspomina :)
-
2010/01/14 20:09:59
No.
-
2010/01/14 20:11:32
isa, jak obejrze to powiem :)
-
2010/01/14 20:11:57
bardzo podobał mi się za to "Dom zły". bardzo. jak już dawno żaden polski film, na czele z denną "wojną polsko-ruską"
-
2010/01/14 20:12:41
"Awatar"jest podobny do książek S.O.Carda.
-
2010/01/14 20:13:48
o dzięki jeszu,
mam chyba ze 4 przystanki jak patrze na tą chmielną wiec nie jest źle:)
-
2010/01/14 20:14:17
A ja czekam na "Nine".
-
2010/01/14 20:18:00
jezu, nie mówmy już o czekaniu na film, bo mnie szlag trafi z powodu "Limits of control" :(
"Single man" podobno warto zobaczyć
-
2010/01/14 20:19:38
isa, w avatarze znajdziesz wszystkie znane wątki. ale tam nie chodzi o zaskoczenie. mam nadzieję. on jest po prostu piękny. i dobry. i kosmiczny. i niebieski :)
-
2010/01/14 20:21:33
4, mi się "Dom zły" podobał bardziej niż "Rewers"
-
2010/01/14 20:23:11
ml
i romantyczny:)
-
2010/01/14 20:23:35
hasa, mi też. Ale "Rewers" był całkiem ok. fajny, czarny humor - najbardziej scena gdy ona mu podała tę trutkę, w sensie leki babci, i powiada "przepraszam, że to tak długo trwa" a on toczył pianę z ust :)
-
2010/01/14 20:24:23
hasa
oczywiście. jestem dobrze zorganizowana. pomiędzy łazienką a przedpokojem poszłam :-)
-
2010/01/14 20:24:43
ja się jeszcze wybieram na "wszystko co kocham". olga frycz daje mi nadzieję, że będzie dobry. (tak sobie obstawiam)

isa, jak mogłam zapomnieć. oczywiście. i romantyczny :)
-
2010/01/14 20:28:28
ml, ja z Olgą Frycz oglądałam jakis wywiad... jest cudna :)
4, nie no Rewers jest ok, ale Dom lepszy wg mnie
sam, i co? da się ;)
-
2010/01/14 20:37:22
no pewnie, że się da. w kinie nie widać, że ma się cały łeb w emulsyjnej białej.
-
2010/01/14 20:38:07
Olga Frycz jest śliczna
-
2010/01/14 20:41:39
Hmm, a ja właśnie miałam napisać, że widziałam Olgę Frycz na plakatach reklamujących film i jakoś mi się nie podoba z twarzy.
-
2010/01/14 20:42:27
a jak ona wygląda? ;-D
-
2010/01/14 20:43:52
a mnie się olga frycz kojarzy tylko z tym, że nie wiedziała, kiedy skończył się stan wojenny
-
2010/01/14 20:44:40
Sam
właśnie sobie ją wyguglałam, bo może na plakacie kiepsko wyszła, ale nadal mi się nie podoba.
-
Gość: kate, 109-118.echostar.pl
2010/01/14 20:45:37
Kominek jest w Tajlandii, a znajac Kominka to w Pattai...
-
2010/01/14 20:46:40
isa,
a co Ci się w niej nie podoba?
-
2010/01/14 20:47:12
ml
ps. po czym poznać, że do spowiedzi przyszedł czytelnik kominka? klęka i mówi: złamałem pkt, 4,5,7 regulaminu. a ten po drugiej stronie mówi: wybaczam ci, ale następnym razem będzie ban, drogie dziecko.
Niezłe :)
Na koniec dodałabym: Jako rozgrzeszenie, zrób lodzika panu. [chlast sama sobie]

isa
Właśnie niech mi ktoś potem powie czy warto iść na "Parnassus".
Mój znajomy ma opis na gg: "parnassus nie jest wybitnym filmem, wręcz jest taki sobie"
Nie przepadam za filmami kostiumowymi, ale podobno film ma głębię, więc może po obejrzeniu nauczę się czegoś w końcu o życiu i na przykład bluźnić przestanę.
Zadziwiające jest, jakimi pomysłami, efektami chcą zaskoczyć widzów reżyserzy. Teraz śmieszą mnie efekty, jakimi "straszył" widzów na przykład Hitchcock w "Pszczołach", gdzie rój tych owadów leciał zbity w wielką kulę. Ciekawe, kiedy efekty z Matriksa zaczną mnie śmieszyć. Pewnie już tego nie dożyję.
-
2010/01/14 20:47:31
pode,
ach ta dzisiejsza młodzież :)
-
2010/01/14 20:48:32
hasa,
etam:), ale po prostu z tym mi się kojarzy
-
2010/01/14 20:51:43
aa, to ta. taka sobie.
-
2010/01/14 20:51:46
pode
ale zakrecona jest pozytywnie
-
2010/01/14 20:53:46
fajna jest. naturalna, nie zrobiona jak większość
-
2010/01/14 20:57:08
m.matylda
zrobiona, ale tak dobrze, że nie widać. ciekawe, jak wygląda rano.
-
2010/01/14 20:57:10
M.Matylda
kształt twarzy
-
2010/01/14 20:58:43
siem lubię pacykować, uwielbiam. kosmetyki zostały stworzone dla mię. :-)
-
2010/01/14 20:59:01
misiek,
udowodnij!:)
jak dla mnie wygląda jak fajna, normalna 23 latka. i gada normalnie. potrafię ją sobie wyobrazić rano:)
-
2010/01/14 20:59:36
misiek,
raczej dla rev;)
-
2010/01/14 21:00:24
a czemu dla reve?
a reve się nie pożegnała przypadkiem z nami?
-
2010/01/14 21:01:34
Ona ma okropny podbródek. Dół twarzy cały. Masywny.
-
2010/01/14 21:03:00
misiek,
bo rev każdy kosmetyk tego świata zna, każdy!
chcesz przejąć jej rolę blogowej kosmetyk-wyroczni?;)
canta,
jak dla mnie podbródek jej uroku dodaje
-
2010/01/14 21:04:10
mmatylda
ja się wypacykuję wszystkim, co mi dadzą, raczej się nie nadaję, jestem wyjątkowo odporna na efekty uboczne kosmetyków. Może do czasu ;-)
-
2010/01/14 21:05:17
matylda,
eee... męski taki. Ale mój ideał to Audrey, a przy niej taka Frycz wygląda cięzko.
-
2010/01/14 21:05:43
misiek,
a co Cię najbardziej kręci? jaki rodzaj kosmetyków? czy może paćkasz wszystko z taką samą radością? byleby coś mieć do paćkania?:)
-
2010/01/14 21:06:49
jezdem,
zjad,lem jakąś zapierdalanke, zdzirstwo, aż 5zł ;| a do tego mam jakąś bułę z prondem a drugą z serem, do picia Leszka i Ajsti ;]
a te dalej o tej "Fryzurze" gdają ;]
-
2010/01/14 21:07:39
sam,
nie pomoże puder, róż
kiedy dupa stara juz ;)
-
2010/01/14 21:07:41
canta,
podobają mi się tak różne babeczki, że ciężko byłoby mi wskazać ideał. wmawiam sobie, że najbardziej powalający jest blask oczu, inaczej nie odczuwałabym żadnej przyjemności, patrząc w lustro;)
-
2010/01/14 21:08:22
hasa,
Ty chyba capri nie widziałaś!:)
-
2010/01/14 21:11:26
mat, no nie widzialam
-
2010/01/14 21:13:34
paćkam wszystkim co nie świeci.
-
2010/01/14 21:14:04
Przede wszystkim to ja wzruszona jestem powitaniem :)) ja witam wszystkich, tylko się boję, że długo zajmie, zanim ja zacznę kojarzyć, kto jest kto w takim tłumie.
A kominkowa gorączka dopiero się u mnie zaczyna, więc podejrzewam, że trochę potrwa (całe życie oczywiście)
Regulamin czytałam raz i drugi, ale może powinnam sobie wydrukować i wbić w ścianę?

ajkjuponinzejzera, a jak Ty masz nową fajną maskę na włosy to gratuluję i zazdroszczę, bo mój cudowny dynks, który miał niby pomagać mi w prostowaniu, pomaga wyłącznie w natychmiastowym zamienianiu włosów w dziwną masę. I praktycznie mogę je myć od nowa :(
-
2010/01/14 21:17:53
lubię szminkę Pink Addiction a Astorki, wcale nie jest różowa, teraz mam tusz mmadzkiej ten telescopic coś tam, róż ArtDeco, puder matujący Rimmela, cienie do powiek Rose, podkład Clarinsa., konturówkę do ust szafira i do oczu szafira. kremik na zmarszczuchy Estee laudrel.
-
2010/01/14 21:20:43
maska na włosy: kanebo. suuuuper.



wszystkie wypadają.
-
2010/01/14 21:20:50
misiek,
a ten na zmarszczki dobry? bo brzmi drogo. działa chociaż?
-
2010/01/14 21:23:30
mmatylda
na zmarszczki najlepszy jest za 39 złotych w tybce krem Garniera. Taki czerwony. Ultra Lift. I też Garniera pod oczy. Naprawdę widać różnicę. A esttel dostalam próbki razy 8 i sprawdzam.
-
2010/01/14 21:25:55
sam,
ja używam kremów dermedic. są bardzo ok jak dla mnie
-
2010/01/14 21:28:10
A mój estee lauderek day wear jest cudem. Kocham go.
-
2010/01/14 21:29:18
canta, drogi?
-
2010/01/14 21:31:41
sam,
ja mam cienie isdora. polecam. są rewelka :)
-
2010/01/14 21:46:47
a ja mam cienie pod oczami;)
-
2010/01/14 21:50:17
helą
przyszłą się ogrzać przy Kominku
-
2010/01/14 21:51:54
A może Sawat czytał Lorda Jima?" (...) ta pewność siebie jest nieunikniona, że się przejawia się nie tylko w stosunku do innych, ale i do niego samego. Był nieskazitelnie czysty, ubrany w niepokalaną biel od trzewików aż do kapelusza".
-
2010/01/14 21:55:00
ranger
helą
-
2010/01/14 21:55:46
cześć pacykary

matylda,
sama nie wiem czy się obrazić czy za kąplemęta podziękować;)
-
2010/01/14 21:56:35
capri,
podziękować. jak na swoje 300 lat całkiem nieźle się trzymasz;)
-
2010/01/14 22:00:46
mat,
298, nie dodawaj mi!
to dziękuję:)
-
2010/01/14 22:01:09
nawet w podrózy szukajac Andrzeja musi nam dokopać ;)
-
2010/01/14 22:17:53
oh dostałą wiadomość na sympatii:D
to chyba może być to!! bozzo772.sympatia.onet.pl/
-
2010/01/14 22:27:50
Historia Sawata przypomniała mi inną. Pewna kobieta w jednym roku na przestrzeni kilku miesięcy straciła dwoje nastoletnich dzieci, syna i córkę. Kompletnie pogrążyła się w rozpaczy. Codziennie chodziła na cmentarz i wygrażała Bogu, krzyczała, żeby ją też zabrał itp. Jednego razu kiedy tak złorzeczyła nad grobami, zerwała się wichura, burza a cmentarz jest wyjątkowo zadrzewiony i dość ponury, kobiecina była prosta więc się przeraziła i uciekła. Prędko tam nie poszła, opamiętała się, rok później urodziła córkę. Tak mi się jakoś to skojarzyło z Sawatem hardo wypływającym w morze, prowokującym los.
Aha, ta córka to była moja babcia.
-
2010/01/14 22:31:40
ranger
ale on nie ma kaloryfera na brzuchu :)
-
2010/01/14 22:32:24
capri,
to się nadaje na poczatek sagi rodzinnej :)
-
2010/01/14 22:34:48
hasa
ma cycky i bebzą okrutny za to:)
-
2010/01/14 22:40:59
capri,
bo czasem okrutnie trudno jest żyć. ale chyba zawsze warto.
-
2010/01/14 22:43:53
hasa,
dosyć, ale wydajny.


Strata dziecka najgorsza ze wszystkch.
-
2010/01/14 22:49:11
hasa,
kiedy pierwszy raz usłyszałam tę historię pomyślałam "gdyby nie ta burza, nie byłoby mnie na świecie":)

te dzieciaki miały 13 i 17 lat..
odwiedzam ich groby kiedy jestem "tam"
-
2010/01/14 23:06:34
Halu...
-
2010/01/14 23:08:22
jestem. nakremowana i śpiąca, ale jestem.
-
2010/01/14 23:13:09
halu halu
-
2010/01/14 23:13:30
idę spać, love Kominek
-
2010/01/14 23:15:01
hasa,
jak Twój tyłek? urósł coś?;)
-
2010/01/14 23:17:54
mat,
-0,4 kg. Ale dziś redsa wypiłam :) a jutro nie pójde ćwiczyc bo ide na koncert :)
-
2010/01/14 23:18:02
ciekawe czy leniwa wie, że kominek pojechał po Andrzejka
-
2010/01/14 23:19:01
hasa,
jak Ty ten tyłek zważyłaś??;) jaki koncert?
-
2010/01/14 23:19:22
matylda,
a to nie wszyscy wiedzą?
-
2010/01/14 23:21:11
matylda,
jakis jazzowy, kolega z pracy mnie zaprosłł :)
zważyłam się cała, ale ufam mojemu tyłkowi i wiem, że tylko on mógł schuść :)
-
2010/01/14 23:22:32
ide spać jednak, rano trza wstać a tu piątek... może długo nie być okazji do spania ;)
-
2010/01/14 23:25:12
Ja też jestem, też nakremowana i też śpiąca:).
I już mnie nie ma, booo jutro trzeba wstać do szkoły, a potem odespać nie będzie kiedy, booo w sobotę 100dniówka.
Jestem zazdrosna o te skośnołokie, chociaż tego, że są taaakie zdolne im nie zazdrosce. Jednak wolałabym chyba żeby Kominek nauczył mnie wszystkiego od podstaw.
-
2010/01/14 23:36:27
a ja skończyłom przeglądać oferty z mieszkaniami
będę mieszkać z wariatem:)
baj baj
-
2010/01/14 23:41:40
Dobry wieczor :)
Bylam u dentysty, ugotowalam zurem, bo juz nie dam rady dluzej na budyniowej diecie.A teraz pije reedsa, bo mnie kolega zostawil z polowa.
Przepraszam na chwile.Cos mi sie przypomnialo :)
-
2010/01/14 23:45:32
"będę mieszkać z wariatem:) "
źle ze mną, przeczytałam "z awatarem"

bry jes:)
-
2010/01/14 23:50:18
Ale mi dziś sennie i błogo. Co by tu obejrzeć.
-
2010/01/14 23:55:59
capri :)
canta,
ja chyba tez cos obejrze, na sen i moze poczuje sie sennie i blogo :)

Jutro misja bojowa mnie czeka.Pobudka o 8:30.Zegarek i budzik nastawione, mama zadzwoni i kolega tez jak nie zapomni.Borze.....ale ja sie mam z tym wstawaniem.
-
2010/01/14 23:58:31
jes,
no to co oglądamy. Teraz to mi się poducha zamarzyła...
-
2010/01/15 00:02:35
canta,
to uciekaj przytulac poduche.Takie marzenia nie trwaja wiecznie ;)
Ja czegos poszukam na jutiubku, bo nadal mam tylko ten malutki wielkosci bombonierki telewizor.

Dobranoc dziewczeta :-)
-
2010/01/15 00:58:53
Cisha.
-
2010/01/15 01:21:39
"Ray"jest boski. Nocą.
-
2010/01/15 02:04:08
kto czuwa?
-
2010/01/15 02:08:00
No kto.
-
2010/01/15 02:20:57
czy Ty w ogóle śpisz? :>
-
2010/01/15 02:22:34
jesh,
wciąz. i sny mam cudne.
-
2010/01/15 08:44:29
śpiochy,
pjersza! :)
-
2010/01/15 08:52:59
Wiesz popo, jak Ty nie ruszysz z tą swoją pjerszą, to ten blog normalnie się z rana nie chce obudzić. Canta gasi, popo zapala;-)
-
2010/01/15 08:55:59
ajkju,
hehe :) tez masz taki śniezny widok za oknem?
-
2010/01/15 09:01:21
Tak całkiem blisko domu jest już paskudnie. Śnieg brudny i opyziały. Ale daleko tak, że hej ho to świat wyglada pięknie.
-
2010/01/15 09:08:46
ajkju,
a u mnie wszystko jest białe. Nawet paskudny śmierdzoncy dym z komina sąsiada. I fajnie wyglądają ślady kotów na śniegu :)
-
2010/01/15 09:10:09
dzień dobry :)
-
2010/01/15 09:11:47
pode,
bry :) a jak u Ciebie za oknę?
-
2010/01/15 09:13:45
Ślady kotów na śniegu. Super. Pomarzyć tylko mogę, bo te moje małpy juz prawie tydzień z domu nie wychodzą. Za to ja teraz wychodzę.
-
2010/01/15 09:17:42
ajkju,
u mnie dziekie koty łażą, więc one w ogóle w domu nie siedzą. A te Twoje nie mają ducha przodków.
-
2010/01/15 09:19:46
popo,
u mnie za oknem mgła i szaro, ziemi nie widzę, bo to 10. piętro :)
-
2010/01/15 09:22:13
pode,
o mamo, w wieżowcu meiszkasz? Ile pięter tam masz?
-
2010/01/15 09:23:02
Bry. Przewracam się na drugi bok.
-
2010/01/15 09:28:12
canta,
bry :)
-
2010/01/15 09:29:18
popo,
nie mieszkam w wieżowcu, tylko siedzę już w fabryce :)
-
2010/01/15 09:32:03
szwa,
aaaaa. A fabryka ile pienter ma?
-
2010/01/15 09:33:24
popo,
12
-
2010/01/15 09:35:36
szwa,
a, to nienajgorzej, są chyba większe.
a ty jesteś jakimś doradcą?
-
2010/01/15 09:38:56
popo,
pewnie, że są większe, ten jest z tych niższych :)
tak, jestem doradcą podatkowym
-
2010/01/15 09:40:42
i mówisz ludziom, co mogą sobie odjąć od podatku, jak wypełnić druczek i takie rzeczy?
-
2010/01/15 09:43:25
popo,
to też mi się zdarza, ale generalnie mówię ludziom, gdzie fajnie założyć spółkę, żeby płacić niższe podatki, jak zrestrukturyzować grupę, żeby było bardziej optymalnie podatkowo, jak stworzyć korzystne podatkowo plany motywacyjne dla pracowników i takie tam
-
2010/01/15 09:45:11
szwa,
jesteś po prawie?
-
2010/01/15 09:46:56
popo,
tak
-
2010/01/15 09:49:03
szwa,
a da sie z tego twojego żyć? bo szukam nowych studiów. Chociaż prawo to chyba nie dla mnie, ze sztywniakami misie kojarzy.
-
2010/01/15 09:53:22
popo,
z pewnością da się z tego żyć, bez cienia wątpliwości :) A co do sztywniaków - obiegowa opinia, to, że jesteś po prawie, nie oznacza, że jesteś sztywniakiem z definicji. Kwestia jednak tego, że pracujesz w określonym środowisku, które wymaga określonych zachowań, stroju itd. Ale to w pracy, po pracy pewnie byś nie wpadła na to, że jestem po prawie i robię to, co robię :) Bycie sztywniakiem nie zależy od tego, jakie studia się kończyło, a grunt to mieć zawód, który da Ci i na chlebek i na masełko i na szyneczkę. I parę innych przyjemności.
-
2010/01/15 09:59:51
szwa,
ale to też misie kojarzy z muodymi, ambitnymi, wygadanymi, a do mnie tylko to pjersze pasuje. A zresztą, pewnie tam trzeba też rozszerzoną historię na maturze zdawać, to ja dziękuję.
-
2010/01/15 10:02:44
szwa,
co trzeba zdawać na maturze, to nie mam zielonego pojęcia, ale za moich czasów na egzaminie wstępnym trzeba było zdawać historię i wiedzę o świecie współczesnym, więc coś jest na rzeczy.
Młode, ambitne, wygadane... czy ja wiem, nie wszyscy tacy są, choć masz rację, że spora część. A jakie kierunki studiów rozważasz?
-
2010/01/15 10:03:06
popo,
taka jestem zakręcona, że sama do siebie napisałam;)
-
2010/01/15 10:04:34
szwa,
uważaj, rozdwojenie jaźni to ciężka choroba ;)
myslałam o socjologii, a poza tym to dopiero zaczynam mysleć. I mam ten problem, że nie mam zielonego pojęcia co chcę w zyciu robić.
-
2010/01/15 10:07:45
bry,
popo, ja jestem po socjologii. Tam, też trzeba być wygadanym :)
-
2010/01/15 10:08:39
popo,
to zupełnie normalne, że w tym momencie życia nie za bardzo wiesz, co chciałabyś robić, ale też często jest tak, że ludzie już po studiach stwierdzają, że to zupełnie nie o to im chodziło. Warto się jednak dobrze zastanowić, na tyle, na ile dasz radę na dany moment, nie wybierać czegoś, w czym się nie widzisz zupełnie.

U mnie było tak, że tuż przed egzaminami wstępnymi miałam bunt, że nie idę na żadne prawo, po cholerę mi to, ale, że nie miałam innego racjonalnego pomysłu, skończyłam te studia i nie żałuję, warto było. Obecnie jestem zawodowo tam, gdzie chciałam być - fajnie jest :)




-
2010/01/15 10:09:13
pode,
hehe, Mi się też to zdarzyło pisac na tym blogu do siebie. generalnie to zaczynam o sobie mysleć per Hasa. A nie jest to moja ksywka z dzieciństwa ;)
-
2010/01/15 10:09:24
hasa,
bry :) no właśnie, masz rację, tam dopiero trzeba mieć gadane :) a prawnik to przecież papuga - tylko powtarza co wyczytał ;)
-
2010/01/15 10:12:04
hasa,
ale pod jakim wzgledem? Kurczę, bo ja to mogę coś powiedziec, ale tak sucho i rzeczowo. I co właściwie można po tym robić? Co Ty robisz? :>
I od dawna myslę o sobie per 'popo' ;)

pode,
ja z moim adhd, to bym skakała p osali sądowej :D
-
2010/01/15 10:14:26
hasa,
tak to jest, jak się robi 100 rzeczy na raz ;)

pode,
w moim zawodzie jest wiele osób z adhd ;) a co do wygadania, właśnie w moim zawodzie nie mogę bajek tworzyć i wody lać, bo klient potrzebuje faktów i odpowiedzi na jego potrzeby, a nie epistolografii romantycznej :)
-
2010/01/15 10:14:48
no właśnie, i znów rozdwojenie, nie, muszę z czegoś zrezygnować ;)
-
2010/01/15 10:15:55
pode,
eeee, ale tam historia jest :(
a rzucaj to to niebieskie w kfiatki.
-
2010/01/15 10:21:48
popo,
namawiać Cię nie będę, bo sama musisz wybrać, ale powiem Ci, że ja delikatnie mówiąc nie przepadałam za historią, ale wiedząc, że w samych studiach nie o historię potem chodzi, podjęłam wyzwanie ;)
-
2010/01/15 10:22:12
pode,
no a socjolog jeszcze wyciaga wnioski ;)
popo,
ja nie do końca pracuje w zawdodzie, bo zajmuje się szeroko pojętym handlem i obsługą klienta (korporacja), ale socjologia to bardzo rozległa dziedzina, jeśli nie zostaniesz na uczelni, to musisz sobie zrobić jakąś specjalizacje (ja mam socjologie gospodarki). A specjalizacji jest tyle ile dziedzin zycia (nawet jest socjologa książki :). Generalnie plega to na tym, że badasz jakiś aspekt rzeczywiśtości, wyciagasz wnioski i mówisz czemu jest tak a nie inaczej :) NIe da sie opisać socjologii komętem na blogu. Nauka fascynująca, tak jak fascynujące jest życie dookoła nas. Teraz jest boom właśnie na socjologicznych badaczy internetu. Kominek w swoich notkach, ma wiele trafnych spostrzeżeń, których zawodowy socjolg by się nie powstydził. Ja zawsze mówię, że socjologia to nauka manipulowania ludżmi ;)
Ale, ja na egazminach wstępnych też zdawałam historie i wiedzę, nie wiem jak jest bo ja już jestem 15 lat po maturze :)
pode,
zmień dilera ;)
-
2010/01/15 10:26:22
hasa,
no a socjolog jeszcze wyciaga wnioski ;)
otóż to :) a dilera nie zmienię, dobry jest, ale postaram się brać połowę ;)
-
2010/01/15 10:29:24
pode,
ale nie ma opcji chociażby dlatego, że chcę na 2 semestr pójść do pracy i się tego nie wyuczę.

hasa,
można tam z matematyka iść na szczęście :) a lubię o ludziach i ich postępowaniach i nawykach mysleć :) a można potem w reklamie jakoś pracować? Bo bym może postarała się o jakiś kurs graficzny komputerowy, czy coś (jesli takie cos istnieje) i spróbowała w reklamie działać.
-
2010/01/15 10:32:41
popo,
grunt to pomysł, widzisz, już Ci coś kiełkuje z tą reklamą, a to najważniejsze :)
-
2010/01/15 10:33:52
popo,
w reklamie to po wszystkim można :) ale jak najbardziej, znajomość ludzi, ich zachowąń, ich motywów, oraz uwarunkowan które wpływają na zachowania bardzo ci pomoże. Kurs komputerowy na grafika? To nie trzeba konczyc socjologii, tyko bardziej w tym kierunku. Ale jeśli chodzi o marketingowe działania reklamowe, to na pewno bardziej socjologia niż sam tzw marketing :)
-
2010/01/15 10:34:19
popo,
grunt to pomysł, widzisz, już Ci coś kiełkuje z tą reklamą, a to najważniejsze :)
-
2010/01/15 10:36:56
no wuaśnie nie wję jak to w tej reklamie sie dzieli. Czy oddzielnie ktoś projektuje i wykonuje, czy cuś.
-
2010/01/15 10:45:31
już wję, projektuje tyż :) ale fajnie! to mój aktualny cel - reklama :) tylko studia jakie, czy szkoła policealna, czy co, hmmm...
-
2010/01/15 10:54:45
popo,
pewnie lepiej jednak studia, niż szkoła policealna?
-
2010/01/15 11:02:26
pode,
pewnie tak. Dobra, celuję w socjologie, jak nie wyjdzie, pójdę na papiernictwo i poligrafię (po tej poligrafii ponoć tyz moszna coś graficzngo robić). Ale najpierw... musze powiedzieć o tym rodzicem, yhym.
-
2010/01/15 11:03:46
dzię dobry
cierpię boleści w intencji Anszeia
-
2010/01/15 11:07:39
ranger,
jakiego rodzaju? pojawiły sie może jakieś stygmaty na Twym ciele?
-
2010/01/15 11:09:21
ranger,
bry. w dołku ściska? czy co?
popo,
lepiej studia. jak chvesz byc grafikiem to idz w tym kierunku, a jak chcesz wymyslać i tworzyc to socjologia ze specjalizacja reklama.
-
2010/01/15 11:09:24
popo,
a rodzice mają z tym jakiś problem?

ranger,
bry, co Ci?
-
2010/01/15 11:11:27
hasa,
ale ponoć grafik ma wymyslać, co ma zrobić, więc moze być socjologia i jakiś kurs do tegoż.
-
2010/01/15 11:11:39
popo
taaa jest dużo krwi , są stygmaty wszystko jest, dziś spędzę dzię w łóżku, modląc się żarliwie przy lapsie o zdrowie i szczęście dla św Anszeia i jego giermka Kominka:)
-
2010/01/15 11:13:05
popo,
albo możesz zostać badaczem, robisz ankiety i inne badania, opracowujesz wyniki i potem je pokazują w tv :)
www.uczelnie.pl/?p=1794,20425,1
-
2010/01/15 11:13:49
hasa, pode
helą okres mą:(
-
2010/01/15 11:16:59
popo, grafik nie wymysla kampanii reklamowych. On może pomóc w tzw layoucie, ale od wymyślania są ludzie z tzw marketingu, copywriterzy itp. Nie za bardzo tu w pracy moge się rozpisywać. Ale takie połączenie jak ty mówisz, to tylko w małych firmach, które np robią ulotki. Wtedy grafik jest też, tym który wymyśla.
-
2010/01/15 11:17:35
ranger,
łączę się w bólu :(
-
2010/01/15 11:18:37
ranger,
moje kondolencje, łączę się w bólu :*

popo,
hasa ma rację, co do zasady grafik jest na pozycji pomocniczej, a kreatywni są swoją drogą.
-
Gość: , 77-253-30-253.adsl.inetia.pl
2010/01/15 11:19:32
hasa, pode,
kwestia w jakim miejscu. w agencjach reklamowych to grafik wymysla w wiekszosci.
-
Gość: , 77-253-30-253.adsl.inetia.pl
2010/01/15 11:20:02
lub ja i mowie mu co ma zrobić :D
-
2010/01/15 11:20:02
hasa,
aha. Ale ja reklamę chcę! rysowac chcę! A mi wymyślanie layoutu starczy, całej kampani mi nie trzeba wymyślać.

ranger,
błogosławione niech Twe myśli będą, bo kto cierpi, dostapi (być może) łaski uswiecającej Kominka głowy bez czapeczki widoku

pode,
a rodzice... Rodzice uważają żem nieodpowiedzialna i chyba mają racje częściowo do tego.
-
2010/01/15 11:22:40
popo,
ale dlaczego nieodpowiedzialna? Rozumiem, że mają wobec Ciebie jakieś skonkretyzowane plany, z którymi nie jest Ci po drodze?
-
2010/01/15 11:25:51
pode,
nie, chodzi bardziej o to, że znowu nie będe chodzic na uczelnię i troche zleję naukę i ze leniem jestę. Planów żadnych co do mnie nie mają, najwyzej, żeby mnie jednak na tego człowieka wychować :)
-
2010/01/15 11:26:44
gość,
a Ty co sie tak ponoszysz, hę? :>

i pod prysznic idem :)
-
2010/01/15 11:29:36
Pan kazoł się gością logować!!
-
2010/01/15 11:34:49
popo, jak będzisz robić to co lubisz to będziesz chętnie się i uczyć i przykładać do tego. Ty lepiej poszukaj sobie coś z grafiiki i szukaj pracy w agancjach właśnie pod tym kontem, a jak już się cuś nauczysz, to swoją firme otwieraj :)
-
2010/01/15 11:40:28
popo,
zgadzam się z hasą :)
-
2010/01/15 11:49:36
widzisz popo
na kominku dowiesz sie wszystkiego:)
swoją drogą stary już rzadziej tu bywać nie może :(
-
2010/01/15 11:51:27
ranger,
wszystko przez te młode nieme azjatki o skłonnościach cudotwórczych
-
2010/01/15 11:54:30
szwa
ale tak zostawić wszystkie nas na pastwe losu? nawet nie zareagował na prezęty:(
czarna rozpacz
-
2010/01/15 11:55:03
ranger,
no ba! :) a i tak jest często jak na nowe okoliczności przyrody do poznania ;)

hasa,
o mamo, firme własną? To już dla mnie za dużo! Może i bym się uczyć zaczęła :) w sumie najwiekszym problemem na moich studiach była dla mnie matma i wykładowca z niej. Spróbuje z socjologią. Jak bendzie git, to bendzie, jak nie, to albo grafika, albo coś innego sobie znajdę ;)
a pod prysznicem do wniosku doszłam, że moim przenzaczeniem jest coś tworzyć. Niekoniecznie sie wyrażać, czy coś w ten deseń, tylko tworzyć, rysować, wymyślać. A na wykładach rysować tez mogę tymczasowo ;)
-
2010/01/15 11:55:20
ranger,
no wjesz? wzruszył sie przecie wielce.
-
2010/01/15 11:55:27
ranger,
a my go. kruwa. kochamy. O my gupie cipy ;)
-
2010/01/15 11:58:58
popo
to się chyba nie doczytałom, jak dla mnie reakcja był 4/10
no tęsknię oh serce me rwie się do Pana
-
2010/01/15 11:59:38
popo,
nie mówił nic, czy wielce, wzruszon był zaledwie.
Skoro wiesz, że chcesz tworzyć, to właśnie w tę stronę zmierzaj :) A co teraz studiujesz?

ranger, hasa
kochamy, a on woli skośnookie nieme. I wszystko jasne.
-
2010/01/15 12:00:14
a, było wczoraj pisane, że z niebieskookim sie spotkaliśmy i to zrobiliśmy :) (albo raczej wydziergaliśmy ;) ja to źle na luda wpływam, dziecinnieją ze mną :D

ranger,
me tyż. I do Anszeia tyż, choć trochę mniej.
-
2010/01/15 12:01:01
szwa,
zarządzanie i inżynierię produkcji :D
-
2010/01/15 12:03:07
popo,
o mamo..., a skąd pomysł właśnie na to? :)
-
2010/01/15 12:04:05
po.po, hasa ma rację i już Ci to mówiłam - prawdopodobnie byłabyś dobrym projektantem, nie tylko grafikiem.

ja już o to pytałam, wiem, ale powiedzcie mi czy wy robicie zakupy na allegro i JAK znajdujecie to czego Wam potrzeba? jeśli mi ktoś nie pomoże to umrę :)
-
2010/01/15 12:05:20
4wymiar,
zdarza mi się, chociaż ja pokazuję palcem a kupuje formalnie ktoś inny:) a czego potrzebujesz? wyszukiwarkę mają całkiem niezłą
-
2010/01/15 12:05:21
szwa,
jest matma, nie ma fizyki (przynajmniej tak myslałam). Poza tym praca z ludźmi i w ogóle praca po tym. Ale już mi przesżło :)

4,
wję, Ty mnie do tego zainspirowałaś :)
a czego szukasz?
-
2010/01/15 12:07:57
popo,
matma, fizyka... brrr;)
-
2010/01/15 12:09:16
4
co chcesz, ja znajdę wszystko, nawet czapeczkę ze smigłę jak siostrzeńcy mieli umię znaleźć:)
-
2010/01/15 12:12:02
chcę bluzkę z długim rękawem, z kokardą albo ze stójką. elegancką (jak wpisuję w wyszukiwarkę allegro "elegancka" to mi takie badziewia wyskakują, że szok - powinno się zabijać sprzedawców, którzy jako elegancką opisują bluzkę z bawełny albo z deklotem do pępka albo z materiału burdelowo prześwitującego). najlepiej żeby była w kropki ale takich nie ma, więc jakaś ciemna, ale nie czarna (dobrze wyglądam w granatowym i szarym, najlepiej w czerwonym, ale czerwonej nie chcę, nie noszę zielonego, brązowego i rzadko żółty)
amen

po.po, jakby co to jedno zlecenie mam u Ciebie za darmo ;)
-
2010/01/15 12:15:57
4 to nie lepiej do sklepu sie przejsc? albo wpisuj do tego marki jakie Ce interesują, będzie chyba lepiej
ja szukam mieszkania, to tez nie jest łatwe:)
-
2010/01/15 12:16:31
4,
no jasne :) a w szukaniu Ci chyba niestety nie pomogę.

a w ogóle to zmywam sie, dzieki za wszystkie rady, jesteście, kochane, pa :)
-
2010/01/15 12:18:42
i pół tysionca ;)
-
2010/01/15 12:21:05
popo
chyba sie pośpieszyłoś:)
-
2010/01/15 12:21:42
4,
trudna sprawa, jakakolwiek elegancka odzież na allegro ginie w natłoku tandety
-
Gość: ja, nat-17.autocom.pl
2010/01/15 12:24:38
jejku jakie to nudne bylo...
-
2010/01/15 12:25:13
4wymiar,
poza allegro, niby mają równiez z innych tkanin coś takiego:
bluzka
-
2010/01/15 12:44:06
ale za letka jestę :(
-
2010/01/15 12:46:13
podeszwa, b. fajna :)
-
2010/01/15 12:51:52
4,
:) trochę lepszej odzieży lepiej szukać poza allegro, jest całkiem sporo miejsc, gdzie mają coś ciekawego
-
2010/01/15 12:57:37
podeszwa,
ja taką zieloną chcę!
-
2010/01/15 13:00:55
matylda,
a ja ciekawa jestem jak wygląda grafitowa, bo niby mają taki kolor, ale zdjęcia już nie :)
-
2010/01/15 13:03:12
podeszwa,
maja zdjecie grafitowej :) A bluzka naprade super fanatastyczna!
-
2010/01/15 13:04:17
Dobry :) Pokonalam pierwsze kuszenie - drzemka.
-
2010/01/15 13:05:45
jes,
aaa, faktycznie, sieroctwo nie przesunęłam w dół galerii,
w takim razie ja chcę grafitową, tylko te rozmiary na odległość... :(
-
2010/01/15 13:07:15
podeszwa,
kup a jak nie trafisz z numeracja to wystawisz na allegro ;)
-
2010/01/15 13:08:03
Ale mi sie zieeeeeeeeeewa.Moze kolejna kawa zrobi swoje.
-
2010/01/15 13:23:32
nie spać !!
-
2010/01/15 13:24:23
pode,
bluzuznia urocza. Ja dziś zamieniłam żółte rajtuzy na dżinsy, a tu mi ofcijalne spotkanie wypadło. Ale cóż, nie szata zdobi człowieka :)
-
2010/01/15 13:40:06
nobry, poszukuje popo
-
2010/01/15 13:42:28
Mam kawusie, siedze w dresie w lozku, przykryta az po wzgorki, moj chlopak grzeje mi uda, welniane skarpety zajely sie stopami, w lewej dloni trzymam szklanke, ktora grzeje mi lewego cycyskha a prawa dlon nawiazuje konwersacje.
-
2010/01/15 13:43:06
popo poszło rzucić szkołe cz coś
-
2010/01/15 13:45:38
jes
ja też w dresie, w łóżku, podoba mi się aki dzien:)
-
2010/01/15 13:47:13
ranger,
moj tak wyglada od miesiecy.Nie podoba mi sie :)
-
2010/01/15 13:49:03
jes, ranger
zazdroszczę wam tych dresów i siedzenia w łóżku :)
-
2010/01/15 13:50:04
ja też
-
2010/01/15 13:50:09
jes
a co ty robisz? w polityce?:)
-
2010/01/15 13:50:45
ale pamiętam, ze po miesiacu już miałam dość
-
2010/01/15 13:52:33
też pamiętam, że jak przesiedziałam dłuższy (zdecydowanie zbyt długi) czas w domu, to byłam wręcz chora od tego
-
2010/01/15 13:55:55
Kruwka, tylko nie mam pojecia gdzie jest moja lewa polkula..

ranger,
ja jestem czydziestoletnia studentka a politycznie poprawnie sie staram zakochac ;)
-
2010/01/15 14:06:33
jes
a żywisz się energią suoneczną?:D
-
2010/01/15 14:07:21
ranger,
dwa razy w tygodniu, czasem 3 :D
-
2010/01/15 14:08:31
pode,
też zazdraszaczm siedzenia w dresie. Chyba musze iść na jakiś urlop. Se posiedze :)
-
2010/01/15 14:09:20
jes,
no już nie musiałaś, się chwalić że masz chłopaka :) Kruwa, mi tylko praca została ;)
-
2010/01/15 14:12:33
hasa
no z tym chopakiem to przegięcie:)
-
2010/01/15 14:12:46
Borze musze isc do fryzjera z odrostkami.I probuje nie bac sie.

hasa,
Ty myslisz, ze ja moglabym go nazwac swoim chlopakiem,he?
Ja z nikim nie chodzilam od 3 lat, ja nie wiem nawet czy sie nadaje :(
-
2010/01/15 14:15:16
Czy ludzie sobie mowia jak juz sa para, ze sa teraz para?, i kiedy sie nia staja?Jessuuu ja nic nie wiem, ja jestem zacofana jakas.
hasa,
psujesz mi glowe.Ja nawet nie wiem jeszcze czy on ma penisa!
-
2010/01/15 14:15:44
jes,
nie bój się, nic to nie da i tak wrócisz niezadowolona.. Mi odrosty robi koleżanka, farbe kupuje w hurtowni i jest zawsze git, szczególnie przy drugim winku ;)
ale niby dlaczego się nie nadajesz? coś ci się zarosło czy urosło, czy opadło?
-
2010/01/15 14:16:19
jes
czuję, że jesteś moją bratnią duszą :D:D
-
2010/01/15 14:17:21
jes,
to się dowiedz, bo jak nie ma, to po co ci on ;)
-
2010/01/15 14:18:26
hasa,
to sie nazywa zdziczenie.Przez 3 lata, mozna sie nauczyc liczyc tylko na siebie i ciezko jest kogokoliwek dopuscic do siebie.Niby chcesz ale nie wiesz jak, bo twoje mysli i odczucia nie sa spojne z twoim zachowaniem.Bonanza :)
-
2010/01/15 14:20:28
ranger,
nie strasz mnie nawet.Ja probuje pojsc na diete ;)
-
2010/01/15 14:21:19
jes
umieram proszę przestań:D jakbyś mnie opisywala, dobrze że nie jestę jedyna:D
-
2010/01/15 14:22:51
hasa,
w nagrode za psychoanalze kawalerpoprzejsciach.sympatia.onet.pl/

ranger,
powiedz cos, to i ja sie lepiej poczuje ;D
-
2010/01/15 14:23:36
heh właśnie ję sobie, oczywiscie w łóżku, dresach i z laptopem, plus termofor:)
przyjaciel mój mówi, że okres to nie choroba.. nie??
-
2010/01/15 14:24:53
Okres to jak najbardziej choroba!!! I okres przed tez by mozna pod mentalna niedyspozycje zaliczyc,no!
-
2010/01/15 14:25:15
jes,
jakbyś o mnie pisała. do tego stopnia, że jak jeden się we mnie zakochał, to ja go znielubiłam... dzikość serca to się nazywa?
-
2010/01/15 14:26:27
no więc jestem chora,
czekolada i łóżko to są najlepsze lekarstwa:)
-
2010/01/15 14:26:34
hasa,
ludzie dziwaczeja na starosc...to sie nazywa ;)
-
2010/01/15 14:26:47
jes,
thx :)
-
2010/01/15 14:27:38
jes,
niektórzy są dziwaczni od urodzenia :) potem jest tylko gorzej :)
-
2010/01/15 14:28:26
pincet?
 
1 , 2
strona główna
napisz 
do kominka
kominek.in