To nie jest miejsce dla Ciebie, jeśli Twoje życie składa się ze złudzeń.
Blog > Komentarze do wpisu
PRAWDY I MITY O TAJLANDII
Seks, plaże, rafy, ludzie i małpka Aga.


TAJEMNICA DZIEWIĄTKI

W prawym górnym rogu mapy Andrzeja widnieje cyfra "9". Przyznam się, że sam nie wiedziałem, co ona oznacza i pewnie dopiero od Andrzeja bym się dowiedział, gdyby nie Sawat.
- Andrzej jest na Ko Similan.
- To planeta w naszym układzie słonecznym czy gdzieś dalej?
- Similan pochodzi od "simbilan". A symbilann to z malezyjskiego "dziewięć". Oznacza archipelag 9 wysp.
- Nie mam zamiaru przeszukiwać 9 wysp, aby go znaleźć! Wracamy. To ja już wolę pukać te nastoletnie huby z miasta.
- Wydaje mi się, że wystarczy przeszukać dwie, trzy a nawet jedną. Zrobimy to w jeden dzień.
- Daleko to?
- Zrobimy to w  j e d e n  dzień.
- Dobra, szofer, wracaj z kierownicę. Ja schodzę na dolny pokład. Muszę jakiś tekst napisać.


W pale mi się nie mieści, jak po obejrzeniu tylu zdjęć unikalnych krajobrazów tego kraju, jak nawet po ewidentnej podpowiedzi, iż słowo "thai" jest wpisane w nazwę państwa, wielu z was nie miało pojęcia o jakim kraju mowa. Wstydziłbym się do tego przyznawać w komentarzach i jest mi przykro, że takie pustaki mnie czytają.



DRAMAT MAŁPKI AGI


Ale jeszcze bardziej przykro było, gdy czytałem - pośród zachwytów - nad małpką Agą, jak wam jest żal, że była trzymana na łańcuchu, jak to wam się film nie podobał, bo pokazywał cierpienie małpki, która jest tylko zabawką w rękach głupich turystów. Och, jakie to okropne, że nie żyje na wolności...

Domyślam się, że żyjecie w szałasach i zjadacie tylko to, co spadnie z drzewa, bo przecież nie tknęlibyście mięsa pochodzącego ze zwierząt żyjących całe życie w warunkach urągających ich godności. Domyślam się, że nie nosicie skórzanych ubrań, a gdy widzicie mięso z drobiu w marketach to płaczecie rzewnymi łzami.
No i nie jecie jajek, bo przecież nie wzięlibyście do ust czegoś, co pochodzi od kury, która całe swoje krótkie życie spędza w ciasnej, ciemnej klatce. To jest ten rodzaj hipokryzji, którego nienawidzę i won mi z bloga, bo tu nie ma miejsca dla plebsu.




Najbardziej dramatyczny odcinek z małpką Agą. Walka Dawida z Goliatem, Najmana z Pudzianem.
Kto wygrał ten pojedynek?




PRAWDY I MITY O TAJLANDII



Kto pamięta poprzednie wyprawy, ten wie, że miały one także walor edukacyjny. Z wyprawy do Tunezji dowiedzieliście się, że żyją tam Wielkie Dmuchane Krokodyle, z Egiptu - żywe krokodyle, w Meksyku poznaliście ostatnich żyjących Majów, którzy już pewnie nie żyją, a dziś dowiecie się, co jest prawdą a co mitem jeśli chodzi o Tajlandię.

Zaczynamy od najważniejszego, czyli

SEKSTURYSTYKA

 

Albo nie. Powinienem zacząć od tego, jak tam się w ogóle dostać, gdybyście nagle zapragnęli wsiąść w samolot i pomóc mi znaleźć Andrzeja. Zatem:

JAK SIĘ TAM DOSTAĆ?



Jeśli nie masz tajemniczej mapy Andrzeja, to kombinuj bezpośredni lot Berlin - Phuket, ale daruj sobie wycieczki przez polskie biura podróży, które serwują ci 150 przesiadek i 20 godzin lotu. Jakkolwiek ja bardzo love polskie biura to jednak one rzadko kiedy sprawdzają się w dalekich wyprawach, co zauważyłem już rok temu w Meksyku, gdy Polacy po kilkanaście godzin czekali w jakichś Amsterdamach na przesiadkę.
Poza tym jest taki niepisany zwyczaj i wcale nie jest on daleki od prawdy, że jak lecisz z Niemcami to dostajesz fajniejsze pokoje i lepiej cię traktują.
Skoro już to wiecie, to czas na najważniejsze, czyli

SEKSTURYSTYKA


Stop! Zagalopowałem się. Nie mogę pisać o seksturystyce, skoro jeszcze nie wiecie po co tam jechać, gdzie zamieszkać i ile wziąć ze sobą kasy.
Zatem:


PO CO TAM SIĘ DOSTAĆ?

Odpowiedź jest jedna: nie mam zielonego pojęcia. Serio :)
Koszt 2-tygodniowej wycieczki do dobrego hotelu, który i tak będzie leżał przy plaży szerokości 5 metrów, razem z 1500 dolarów kieszonkowego to jakieś 15 tys. złotych. Za tę cenę to ja miałbym trzy, cztery a przy rezerwacji first minute 5 boskich wycieczek do Egiptu. Tajlandia nie jest warta swej ceny i jeśli już chcecie jechać to tak jak Andrzejek - kupić sobie samolot, na miejscu szukać noclegowni i żywić się na mieście.



ŻARCIE









Powiedzenie "lubię kuchnię tajską" daje +100 do lansu. "Lubię kuchnię włoską" tylko +20 do lansu. Jak ktoś lubi kuchnię tajską to macie pewność, że stołuje się na dworcu kolejowym u chińczyków, bo w Tajlandii nie ma praktycznie w ogóle Polaków, a tym samym - nie mają pojęcia o tutejszym jedzeniu.
Które jest bardzo dobre, okazyjnie wręcz pyszne i to nic, że dla nich owoce morza najczęściej zaczynają się i kończą na krewetkach. Gdybym wszystkie krewetki, którymi karmiłem ptaszki zebrał do worka i przywiózł do Polski, byłbym tu milionerem. Tam krewetki to jak dla nas ziemniaki.
Niezłe acz wcale nie boskie w smaku są naleśniki z bananami, potrawy są ostre lub słodko-ostre lub mdłe. Zupy ujdą w tłumie, o ile do zupy z owoców morza kucharz nie zapomni dorzucić owoców morza. Ryż lepszy mamy w kraju z torebki. Porcje nie są duże, ale całkiem syte. Generalnie rzecz biorąc mogę powiedzieć, że lubię kuchnię tajską ale stawiam ją na równi z meksykańską.

Kto chce jedać tanio - zmieści się nawet w 20 zł za dzień. Kto chce trochę lepiej - stówka. To i tak niewiele.

Ciekawostka - w całym kraju nie kupisz NIGDZIE gazowanego napoju energetyzującego (np. Red Bulla) Wszystkie są niegazowane, przesłodzone i całkowicie niezdatne do picia. Papierosów mają tylko kilka marek: Marlboro, LM i Pal Mall. Ja kupiłem jedną paczkę, którą widzieliście na drugim blogu. Mają fajne obrazki na nich, hehe.



CENY







Tania Tajlandia to mit, bo ceny są porównywale do polskich. Może trochę niższe, ale nie na tyle, aby się podniecać. Trzeba też wiedzieć, gdzie się kupuje, bo jeśli robisz zakupy w skomercjalizowanym do bólu Patong, to płacisz za wszystko 30 proc. więcej. Wystarczy, że pojedziesz do Phuket Town - kilkanaście kilometrów dalej i ceny spadają na łeb. W centrach handlowych najlepsze firmy tego świata mają kolekcje, których w Polsce nie uświadczysz. Polacy, których poznałem codziennie jedździli na zakupy i wracali z torbami z logo Benetona, Svarowskiego czy Esprita. Ja sobie upodobałem Camel Active. Za boski, cudowny i w ogóle naj naj plecak dałem 80 dolarów i za najwygodniejszą i najfaniejszą kurtkę na zimę - 200 dolarów. Porównując ceny z Polskimi, zapłaciłem połowę mniej u nas. Z kolei za maskę i rurkę przepłaciłem.
Kobiety też są tanie.



SEKSTURYSTYKA

Byłem ciekaw, ile prawdy jest w tym micie, bo Tajlandia mocno kojarzy się z seksem. Okazało się, że to żaden mit. Ten kraj ocieka seksem na każdym rogu, w miastach, wioskach i przydrożnych budkach z pieczoną wołowiną. Jeśli uda się majonezowi zmontować film z mojego spaceru nocą po Patong, sami zobaczycie. Tyle dziwek, ile tam na jednej ulicy to ja w życiu nie widziałem nawet bibliotece narodowej.
Idziesz ulicą i co chwilę jesteś zaczepiany, paluszkiem w buzię pokazują, co chciałyby ci zrobić.
W dodatku nie są takie brzydkie. Rzekłbym - jak w Polsce. Raz pasztet, raz super laska. Ale tutaj kobiety nie bawią się w wiersze i słodkie słówka. Zrobią to tu i teraz. Od przodu i tyłu. Zazwyczaj szczupłe, zawsze z co najmniej jednym tatuażem, długimi prostymi włosami i krótkimi spódniczkami odsłaniającymi idealnie lekko brązowe nogi.
Normalnym widokiem na ulicy jest biały, podstarzały gruby dziad chodzący pod rękę z młodą Tajką, która tęsknym wzrokiem spogląda na ciebie, jakby chciała powiedzieć "to tylko praca". Z kolei nie ma praktycznie w ogóle Tajów chodzący z Tajkami. Mężczyźni tam są samotni. Ja nie wiem jak oni się rozmnażają.
Tak jak w Egipcie - dominują Rosjanie. Ruskie wejdą ci w każdą dziurę. Ich na wszystko stać. Mówi się, że co czwarty człowiek na świecie jest Chińczykiem i może to prawda, ale pamiętajcie, że wśród nich co drugi jest Ruskiem.



MASAŻE









Kolejny mit. Masaż tajski.
Zakładów masażu jest tam tak dużo, że jest nieprawdopodobnym, aby utrzymywały się tylko z masowania spoconych staruchów. Na 100 metrach ulicy naliczyłem ich 12. Wyobrażacie to sobie? Przed każdym zakładem siedzi od 3 do 5 tajek, kóre naganiają klientow, krzycząc charakterystycznym tonem:
- Seeeeeeeeeeeerr masaaaaaaszz. Seeeerr maasaaaaaaaaaaasz.
To trzeba usłyszeć. Ten głos na początku irytuje, później podnieca, a po paru dniach chcesz, by każda twoja laska tak do ciebie piszczała.

Brałem sobie masaż twarzy, aroma (wcieranie syfu w całe ciało) i w końcu zdecydowałem się na tajski.
Niestety ten ostatni mnie zawiódł. Ot takie tam uciskanie, pocieranie, wcieranie i znowu uciskanie, a na koniec klepanie. Żadna rewelacja.
Aroma był fajny, choć gdy zdjęła mi majtki miałem cichą nadzieję, że poprzednim kliencie się umyła. W tej nadziei zasnąłem po 15 minutach. Obudził mnie głos:
- Ser, seeeeeeeeer! Finisz, sank ju.
Najlepszy był masaż twarzy. Półgodzinny. Z salonu wyszedłem nie czując mordy. To dziwne uczucie. Gdy się śmiejecie, wykrzywiacie, to czujecie twarz, prawda? Ja nie czułem. Tak jakbym nie miał w ogóle głowy. Super uczucie. Ktoś w warszawie takie cuda potrafi?
I jeszcze jedno - połowa moich byłych to były kobiety, które lubiły masaże. Zwykle lubiły i wspominały, że "mój były cudownie masował". Niektóre same potrafiły, bo "mój były mnie nauczył".
Wszystkim moim byłym mogę powiedzieć jedno: teraz wiem, że gówno wiecie o masażach. GÓWNO.



PLAŻE






Jeśli to są jedne z najpiękniejszych plaż na świecie to mamy brzydki świat. W ogóle nie przypadły mi do gustu. Świetnie wyglądają na folderach te palmy i białe piaski, ale gdy oglądasz je na własne oczy i widzisz tłumy turystów na wąskich plażach, szarawych piachu i morzu, którego kolor najczęściej bliższy jest Bałtykowi niż rajowi.
One nie są takie złe. Ale żadna rewelacja. Kołobrzeski piasek jest ładniejszy.



RAFA KORALOWA

Miałem szczęście pływać na rafach po obu półkulach. Od Blue Hole w Egipcie, przez wody wokół Półwyspu Jukatan po wyspy Phi Phi parę dni temu (przez wielu określan jako najpiękniejsze na świecie miejsca do nurkowania).
Krótko mówiąc - egipska rafa jest najlepsza. Co do tego nie ma dwóch zdań.



 


LUDZIE



Poznajcie moją dziewczynę. To nie jest nic poważnego. Jestem z nią bo zaszła w ciążę. Wracamy razem do Polski.

Urzekli mnie tym swoim złączaniem rąk gdy cię witają lub żegnają. Są pogodni, uśmiechnięci, skorzy to zabawy i seksu. Są przy tym bardzo, bardzo regulaminowi. Wszystkie czynności wykonują wedle utartych schematów i nie ma mowy, by od nich odstąpili. Nie wejdą do twojego pokoju w butach, nie zrobią loda za darmo, jeśli mają gdzieś być - będą punktualnie, jeśli coś obiecają, zrobią na pewno. I nie czekają na napiwki. Stawiam ich na samym szczycie mojej ulubionej kultury, zaraz po tych łosiach z Meksyku i daleko, oj bardzo daleko przed arabami.

 



To tyle na dziś. Czytajcie szybko, w tym tygodniu jeszcze jeden tekst muszę wrzucić.

piątek, 22 stycznia 2010, kominek
Komentarze
2010/01/22 19:18:44
Bałam się, że ten pies w końcu odgryzie małpce głowę :( Borze, czy mnie kiedyś będzie dane zobaczyć na własne oczy takie cuda? Filmik rewelacyjny, fotki jak zawsze powodują, że człowiek ma ochotę wyrwać się gdzieś w daleki świat.
-
2010/01/22 19:27:11
Pies odgryzł jej głowę. Oszczędziłem wam tego widoku.
-
2010/01/22 19:28:13
Świetnie się bawią, tej małpie nadałby się mój Misiek, już on by ją zmęczył:)
-
2010/01/22 19:29:22
:((( Mam traumę. Trzeba zastrzelić psa.
-
2010/01/22 19:31:39
No, teraz dopiero mam chec tam jechac. Masaz!
-
2010/01/22 19:32:36
I nurkowanie!
-
2010/01/22 19:33:25
i masaz...
-
2010/01/22 19:35:25
Masaż też...
-
2010/01/22 19:35:46
i krewetki jak chleb powszedni
-
2010/01/22 19:35:50
Ale kom nic nie wspomnial o celibacie. Hmm.
-
2010/01/22 19:37:05
cztery chwytne łapy plus szczęka kontra szczęka. pies musiał się wycofać.
a Bonita była ładniejsza... :)
-
2010/01/22 19:37:21
Coś pusto na tych plażach... czy usunołeś turystów photoshopem ;) ?
-
2010/01/22 19:38:28
Pies się najeżył, trochę małpkę poszczypał i.... uciekł. Też mi bohater pfffffff.
A rybki Nemo nie było?
-
2010/01/22 19:40:03
Ze szczegolna ciekawoscia czytalam Twoje relacje z pobytu w tajlandii, glownie z tego powodu, ze dokladnie rok temu moj chlopak polecial sam na urlop do tajlandii(ja niestety nie moglam pozwolic sobie na takie wakacje ze wzgledow finansowych). To oczywiste chyba ze najbardziej zainteresowala mnie czesc Twojego wpisu pt seksturystyka. Coz, szczerze mowiac nie dowiedzialam sie za wiele, szkoda ze nie napisales czy ktoras Cie skusila... A co do mojej historii to co bys mi poradzil Kominku aby zrobic z takim gagatkiem?
-
2010/01/22 19:40:31
Przez fotki jedzenia zrobiłam się wściekle głodna.
-
2010/01/22 19:41:41
Krewetki...
-
2010/01/22 19:41:58
A właśnie, mój były świetnie masował! ale on był profesjonalnym masażystą:)

angel,
na moje oko to on się raczej znudził niż uciekł
-
2010/01/22 19:42:12
szczur,
sfinansuj mu kolejny taki wyjazd, bądź wyrozumiałą niewiastą.
-
2010/01/22 19:43:27
szczur,
napisz Panu, czy chłopak przysłał ci chociaż widokówkę. To bardzo ważna rzecz!
-
2010/01/22 19:44:34
A ja lubie masaz stop.
-
2010/01/22 19:48:28
szczur,
A co do mojej historii to co bys mi poradzil Kominku aby zrobic z takim gagatkiem?

W jakim sensie? Skoro nie masz kasy to siedź na dupie i nie przeszkadzaj facetowi w realizowaniu marzeń.
-
2010/01/22 19:49:12
canta-loop
Ale kom nic nie wspomnial o celibacie. Hmm.

Ano.
-
2010/01/22 19:49:25
Hue hue.
-
2010/01/22 19:51:38
huh.
-
2010/01/22 19:54:19
Widac zapomnial. Po prostu. (!!!)
-
2010/01/22 19:57:03
Jestem strasznie ustatysfakcjonowana( trudne słowo) notką. Najadłam sie filmami i zdjęciami i tekstem. Bosko. Brzusio pełne. A ten film, Kominek, ten z rafą, nie? No. To z plaży hotelowej czy z tej wyspy Fi Fi?
-
2010/01/22 19:57:23
To nie jest sprawiedliwe, że panie pokazują turystom paluszkiem co im mogą zrobić. Turystkom powinni pokazywać panowie.
-
2010/01/22 19:58:58
gacie,
fuj.
-
2010/01/22 20:00:03
Masaż twarzy jest w każdym ośrodku SPA, a nawet u niektórych kosmetyczek. Znajdziesz, więc w Warszawie bez problemu. Co do masażu- prawda. Zbyt wiele osób uważa, że ma o nim pojęcie. Miło się tam relaksujesz... Tylko co w końcu z Andrzejem?! Jak najszybciej daj kolejną notkę. I wracaj do kraju, bo tęsknimy!
-
2010/01/22 20:01:49
canta,
żadne fuj. Babeczki też powinny mieć prawo do rozrywki.
-
2010/01/22 20:02:56
Ee... jednak fuj.
-
2010/01/22 20:04:16
gacie- w takim razie nigdy z Tobą do Tajlandii nie pojadę. Zapomnij;-)
-
2010/01/22 20:04:44
Trochę może i fuj, ale pewnie i trochę przyjemnie ;)
-
2010/01/22 20:05:30
ajkju,
eee tam, po co od razu takie kategoryczne deklaracje!
-
2010/01/22 20:12:00
Tak, tak małpka biedna, bo na smyczy. Piesek też biedny, że na smyczy? Chomik, że w klatce? Rybki, że w akwarium? No, ale małpka to co innego... Mogę się założyć, że nie jeden, który biedną małpką się troszczy nie raz zrobił cokolwiek gorszego jakiemukolwiek zwierzęciu domowemu.
E tam fuuj. Kochacie Kominka, a jego gaciami się brzydzicie? No tak nie może być. To co to za miłość, he?;)
-
2010/01/22 20:21:15
Kominek nie wracaj! Tu jest minus 20 stopni, ta temperatura cię zabije po tych tajlandzkich upałach!
-
2010/01/22 20:35:18
eh małpka jest konkretna , się nie dziwię, że się Komin zakochał:)
-
2010/01/22 20:37:28
Helo, ranger.
-
2010/01/22 20:39:52
help
mesje?!
pasta do polerowania karoserii, najlepsza, jaka?
anyone?

piesek fajny.
-
2010/01/22 20:41:32
Małpka jest bezbłędna:)
-
2010/01/22 20:44:38
helą cantą:)
-
2010/01/22 20:50:32
Opcja ciekawa jak najbardziej jednak tak jak piszesz $ spora. Już wolał bym Jamajkę zdecydowanie
-
2010/01/22 21:06:19
jesu, jakie fajnioohne rypki podwodne :D

konkretna notka - wreszcie nie było gadania o Andrzeju ;)
-
2010/01/22 21:13:06
Szanujący się pies powinien tę wkurzającą, złośliwą i wredną małpę zeżreć. Zresztą może oboje zostaną zjedzeni...
Miśka.
Nie mam w tym wielkiego doświadczenia.
Może coś z "Dove"? ;)
-
2010/01/22 21:15:27
śmieszne. ale znalazłam w necie takie cóś:
www.autokosmetyki.pl/usuwanie_rys_z_lakieru,c17.html
-
2010/01/22 21:23:18
jem mięso, jajka, nie przeżywam jakoś szczególnie, że pies mojej babci jest przywiązany łańcuchem do ściany, bo jest tępy, mam skórzane buty i małpka na łańcuchu jakoś szczególnie mnie nie poruszyła. owszem, uważam, że jest boska, ale wspominałeś już wcześniej, Kominku, że ona nie ma tej swojej obroży zawsze. Nie rozumiem takiego czegoś - taka jest po prostu naturalna kolej rzeczy.
Kultura tajska jest bardzo interesująca, ale nie wiedziałam, że Tajowie to tacy sympatyczni ludzie! :) Myślałam, że mają coś z Arabów ;D
-
2010/01/22 21:36:39
Gacie
"To nie jest sprawiedliwe, że panie pokazują turystom paluszkiem co im mogą zrobić. Turystkom powinni pokazywać panowie. "
Ale w tym celu nie trzeba jechać aż do Tajlandii, wystarczy wieczorem po jakimś polskim parku. Panowie pokażą, chociaż może nie paluszek.
-
2010/01/22 21:44:23
o, i tę notkę naprawdę dobrze się czytało :) czegoś takiego mi brakowało ostatnio. A Aga bawiąca się z psem rozczula - widać, że się lubią :)
-
2010/01/22 21:46:44
isa,
tak, tak i na pokazywaniu się skończy. Obiecanki cacanki, a głupiemu radość.
-
2010/01/22 21:53:23
pode,
też to zauważyłam. Oni są parą. Kominek nie ma szans z dwoma nogami tylko.
-
2010/01/22 21:55:27
lacosta,
właśnie tak sądziłam, że Kominek dla Agi to tylko takie oderwanie od monotonii dnia codziennego - pies zajmuje znaczące miejsce w jej życiu :)
-
2010/01/22 21:58:16
pode,
można odetchnąć z ulgą :)
Ale pojawiła się dziewczyna z cotem. W sumie jest podobna do swojego cota.
-
2010/01/22 22:00:27
lacosta,
toć mówił, że to nic poważnego, tylko dziecko z nią będzie miał ;) a za to zyska kogoś, kto będzie mu naczynia zmywał :) ale skoro cota ma, to czydziecha, nie?
-
2010/01/22 22:02:41
Lacostaa, Pode-szwa
a nie jest czasem Tajlandczyk z długimi włosami?Pewnie z tego baru dla gejów.
-
2010/01/22 22:03:32
isa,
czekaj, muszę się przyjrzeć uważniej
-
2010/01/22 22:05:26
isa
:)
Dlatego nie ma praktycznie w ogóle Tajów chodzący z Tajkami.
Wszyscy są gejami.
-
2010/01/22 22:05:56
isa,
no nie wiem, możesz mieć rację. Ale cot jest fajny.
-
2010/01/22 22:07:38
kolo łóżka do masażu widzę te tajemnicze majtki Kominka. Dlaczego one tam leżą?
-
2010/01/22 22:10:04
Lacostaa
"Aroma był fajny, choć gdy zdjęła mi majtki miałem cichą nadzieję, że poprzednim kliencie się umyła. W tej nadziei zasnąłem po 15 minutach. Obudził mnie głos:
- Ser, seeeeeeeeer! Finisz, sank ju. "
-
2010/01/22 22:12:06
lacosta,
ściągnęła mu je ta kobieta robiąca masaż i tam już zostały. Wiesz, ta namiętność, ciuchy porozrzucane na podłodze, pasja itd. Dlatego zasnął.
-
2010/01/22 22:26:27
halo, jest tu kto?
-
2010/01/22 22:26:39
Haluu
-
2010/01/22 22:26:50
jep
-
2010/01/22 22:29:37
canta, sam
to dobrze, bo już się bałam
-
2010/01/22 22:34:09
andzia
"nie przeżywam jakoś szczególnie, że pies mojej babci jest przywiązany łańcuchem do ściany, bo jest tępy"

A to akurat powinnaś przeżywać. Tępy jest powiadasz? Może dla tego, że nie ma możliwości zaspokojenia jednej ze swoich podstawowych potrzeb - wybiegania się. Może jakbyś go czasem wzięła na spacer to okazałoby się, że wcale nie jest tępy. Osobiście nie widziałam tępych psów, ludzi niestety tak. Mam nadzieję, że sama nie masz psa bo przy takim podejściu to "tępe" zwierze mogłoby wylądować na ulicy a Ciebie by to średnio obeszło.
-
2010/01/22 22:34:51
*dlatego, dzizas
-
2010/01/22 22:35:31
ta małpa mnie rozwala. ona w jakiś sposób Świadomie się droczy z tym psem. normalnie niesamowita jest :)

a co do tajlandii, to kocham kuchnię azjatycką, więc dla mnie kominek może kręcić nosem. ja poczułam dobitnie swoje kubki smakowe przy fotce pierwszej pod napisem ŻARCIE :) (aha, oczywiście oddałabym innym wszystkie krewetki. weźcie to ode mnie)

co do masażu, to podobno trzeba trafić. jak w polsce. może być sryliard salonów a w jednym tylko będą masować genialnie. może kominek nie trafił do takiego? dla mnie masaże też się dzielą na gniecenie i ściskanie i MASAŻ, po którym szuka się mózgu i jaźni. eh, aż czuję, jak mi się kark rozluźnia :) no nic.
no i też co by nie mówić. widoki mają niesamowite, miasta zasyfione. faceci nie w moim typie, więc spokojnie bym się skupiła na widoczkach. no i są buddystami. za to kocham ich awansem.
kominek, posiedź tam jeszcze z 3 miesiące. dobrze ci idzie :)
-
2010/01/22 22:38:27
ml,
mnie rozwaliło, jak złapała go za szyję, a stopami chwyciła za przednie łapy :) obłęd :)
-
2010/01/22 22:41:49
mesje55
"Szanujący się pies powinien tę wkurzającą, złośliwą i wredną małpę zeżreć."
jedno jest pewne: w życiu się z tobą nie będę wydurniać :) a tak rubasznie się bawią. eh.

pode, i jej zachowanie jak niby gryzł jej łapkę. boska jest :) dobra, po tym filmie poddaję się: KCEM MAUPKĘ :)
-
2010/01/22 22:43:50
ml,
wyciągnęła się rozkosznie, świetna jest, ale nie wiem, czy kcem taką. Kolę by mi wypijała.
-
2010/01/22 22:49:26
Czy ktoś oglądał właśnie film na tvp2? "W paszczy krokodyla". Rzecz się działa w Tajlandii i jeden taki blondasek z ekipą polowali na krokodyla-giganta (6m!), który na śniadanie, obiad i kolację pożerał ludzi. Hepi ent oczywiście był, krokodyla zabili. Kałachem i innymi środkami, nie pamiętam, czy maczety jakiejś też użyli.

Głodna się zrobiłam jak popatrzyłam na to tajskie żarcie :) aczkolwiek, tak jak ml, krewetek nie trawię;)
-
2010/01/22 22:56:01
Bjedny krokodyl...
-
2010/01/22 23:15:15
Ja wiem, że podczas wycieczek zawsze jest mniej komentarzy, ale nie przeginajcie. Od 20 minut nic? Jak wchodzę na sieć to chcę mieć co czytać.
Poprawcie się albo was zwolnię.
-
2010/01/22 23:16:23
ale ja z gamoniem teraz gadam na gg:-(
jestem usprawiedliwiona.
-
2010/01/22 23:17:18
Polecą głowy, a nawet cycky.

sam,
niech wraca, mówiłam.
-
2010/01/22 23:18:11
i ma słaby zasięg i gapię się w ten monitor, a jak coś przychodzi to razy trzy:-(
-
2010/01/22 23:18:42
canta
mówiłam mu, żeby wracał.


jednemu i drugiemu :-D
-
2010/01/22 23:19:50
sam,
fakt. Dziady.
-
2010/01/22 23:22:33
sam, oj tam. mój też wyjechany. nie ma co dramatyzować. można chodzić po ścianach z tęsknoty i porobić inne rzeczy na pocieszenie :)
(ps. ale to jest jednak do dupy, jak się wraca o 22 do domu i nie ma "dzie się szlajałaś znowu?")
-
2010/01/22 23:23:30
wchodzi zakaz palenia w miejscach publicznych. pora emigrować, tylko kurna dokąd?
-
2010/01/22 23:25:33
Kominku, przecież Ty w celibacie zyjesz to o jakim zapłodnieniu może być mowa? In vitro? ;)
-
2010/01/22 23:26:51
ml,
Rzucił cię?
To było do przewidzenia.
-
2010/01/22 23:28:00
summer,
nie mędrkuj. Komino non celibato.
-
2010/01/22 23:28:45
kominek, no. na 3 dni. i dzwoni z warszawy złojony służbowo, upewniając się, czy jestem grzeczna. faceci to są normalnie dzikie świnie w polu kukurydzy :)
-
2010/01/22 23:29:05
ml
Twój jak Mój :-)
-
2010/01/22 23:33:27
sam, normalnie świnie w kosmosie. i to wszystkie na raz. zmówili się czy co? :)
-
2010/01/22 23:34:06
sam, ale widzisz? weź się zajmij czymś innym to zaraz w długą idą :)
-
2010/01/22 23:39:07
Blip jest głupi. Nie lubię go jush.
-
2010/01/22 23:41:46
ml
nooo
canta
myślałam, że napisałaś nie lubię go juhas....

to na pewno toczeń...
-
2010/01/22 23:44:00
Moze być juhas, kruwa...
-
2010/01/22 23:47:10
Naprawdę martwię się o sooń.
-
2010/01/22 23:53:59
dobra. lista życzeń zaktualizowana o maupkę. lemura mam sobie z głowy wybić, to chcę maupkę. taką jak tamta. wygląda na małą. jestem jednak zdolna do kompromisów.
-
2010/01/22 23:56:25
cot i krokodyl
knucklesunited.com/2010/01/do-not-want-30-pics/dnw2/

ml,
a szopa nie chcesz? ja kiedyś chorowałam na szopa
-
2010/01/23 00:02:35
doopajaś.
-
2010/01/23 00:07:32
Lasky, jak się spręzymy, to i setkę dzisiaj uszczelimy...
-
2010/01/23 00:08:19
co to jest faryzeizm?
-
2010/01/23 00:10:04
canta, heh. no nie wiem. to jak obrócić się na drugi bok. mam cudnego lenia. takiego genialnego i idealnego. nic tylko się wtulić.
-
2010/01/23 00:10:47
sam,
w ten sposób nic nie uszczelimy...
-
2010/01/23 00:10:47
sem, gra planszowa dla dzieci od lat 12tu?
-
2010/01/23 00:11:10
Faryzeizm postawa fałszywej pobożności, obłudy i hipokryzji, połączona z zadufaniem w sobie.
no prosz...
-
2010/01/23 00:11:29
mówiłam
-
2010/01/23 00:11:44
yallayalla.pl/miejsca/artykuly/azja/tajlandia/25-festiwal-malp
Ta małpa jest po to, żeby zabawiać turystów i żeby na niej zarabiać kasę, bez złudzeń. Nie podobają mi się OD ZAWSZE zwierzęta w niewoli, a właściwie ludzie, którzy je wykorzystują do tego, żeby na nich zarobić, mogę tak mieć i nigdzie nie mam zamiaru woniać z tego powodu. Trochę to taka sytuacja jak z Rumunami, którzy wysyłają swoje dzieci na żebry, bo dzieciakowi z wielkimi oczyskami chętniej kasą sypną.
Krowę zjadam, świnię zjadam, małpę też bym pewnie zjadła, ale jakby mi ktoś wciskał, że "ona jest szczęśliwa na tym łańcuchu i spożywając każdy kolejny posiłek myśli ciepło o tych, którzy ją zjedzą i przetrawią" to bym go jednak nie miała w poważaniu. Małpę trzymają dla gawiedzi, koniec kropka jak dla mnie.
Pracuję w turystyce dopiero rok, ale zdążyłam już się napatrzyć i nasłuchać, jak wyglądają te "wycieczki fakultatywne"-kicz, komercja, pięć punktów programu do odbębnienia, następny autokar proszę. Jak chcesz poznać kraj, to nie lecisz z biurem podróży, ale nie byłoby to wtedy tak tanie.
Tajlandia 14 dni z wylotem z Katowic 26.01.10 kosztuje 5800,- , konkretny organizator z Poznania, kilka dobrych lat na rynku, hotel czterogwiazdkowy, śniadania+obiadokolacje. Dziś, nomen omen, drukowałam ofertę na witrynę, więc chyba nie jest jednak tak źle z tymi polskimi biurami podróży.
-
2010/01/23 00:12:37
Jeee trafiłom 100! Biorąc pod uwagę ilość komentów ostatnio, to jak tysionc.
-
2010/01/23 00:14:00
leniwa, (ml jednak się przekręci na drugi bok), a ty myślisz, że małpky odczuwają szczęście? i smutek? miewają depresję?
hm. to stąd te gabinety psychologów dla psów. i terapii dla cotów. hm.
-
2010/01/23 00:15:40
canta, no, to nie gadaj tylko wiesz co.
-
2010/01/23 00:16:55
ml
nie zadaj mi takich trudnych pytań, kobieto
-
2010/01/23 00:17:04
ml,
to teraz się tak do dwustu obracaj... mój kot jest nieustannie w depresji, bo nie pozwalam mu się stuczyć do kalectwa.
-
2010/01/23 00:25:53
canta, a to nie znam problemu. mój cot ma taką posturę wg weta i mam dać mu spokój i normalnie karmić. tyle że karmą dla kastratów. a charakter ma normalny, czyli wywalone na wszystko.

leniwa, a bo mnie śmieszy te dorabianie teorii. pewnie że nie raz to przesada, ale dla mnie zwierze to zwierze. jakoś tak. cota mam dla własnego szczęścia. i jakoś z tym egoizmem żyję ;)
-
2010/01/23 00:26:30
ml
pewnie pewien dyskomfort i brak stabilności emocjonalnej odczuwają te małpy, które ponoć zakleszcza się w jakimś tam urządzeniu, odcina czaszkę, zalewa mózg rosołkiem i zjada, ale z jakiego powodu koty miałyby w kraju karmą suchą i mokrą płynącym mieć deprechę, to najwięksi mędrcy świata zapewne nie są w stanie odpowiedzieć na to pytanie
-
2010/01/23 00:28:40
ml,
ale mój w pewnym momencie wyglądał jak trzy twoje... miał łysy brzuch, bo wycierał nim podłogę. Rozumisz.
-
2010/01/23 00:29:17
no i co ja Ci mam ml powiedzieć..nie lubię kotów, dla mnie powinno się je przerabiać na mopy, ale małpa na łańcuchu mnie drażni, no taki typ
-
2010/01/23 00:30:39
Kominku, weź mnie ze sobą następnym razem.
Będę Ci torby nosić i parówki grzać.
-
2010/01/23 00:31:28
leniwa, oczywiście, że męczenie nie jest normalne, ale ty wiesz ile ludzi na świecie cierpi w chorych warunkach i nikt się nad nimi nie pochyli? też tego nie popieram. no i coś dalej? tylko błagam, nie każ mi o tej porze temu przeciwdziałać :)

canta, no to już mu pozwoliłaś. ty, a mnie to śmieszy, bo koty niby mają naturalny umiar w jedzeniu, a to jak z tymi wielbłądami w zoo "to po co nam te garby". instynkt. gadanie.

-
2010/01/23 00:31:45
a tak w ogóle to pozwólcie człowiekowi mieć swoje zdanie, bo się zamknę w sobie i wrócę do oglądania pornosów:)
-
2010/01/23 00:32:46
leniwa, no przecież sobie luźno dyskutujemy dając się wirtualnie masować na leżankach obok siebie ;)
-
2010/01/23 00:34:11
ml,
kastraty w ogóle nie znają umiaru. Rekompensują sobie brak dżąder.
-
2010/01/23 00:38:44
Leni,
a piesek na lancuchu nie? Czy tez? Jak juz pisalam, tez wole zwierzeta na wolnosci ale nie sposob odmowic Kominkowi racji. Bo jakas hipokryzja jednak w tym jest, jesli sie dzieli zwierzeta na na "dzikie" i "hodowlane". Przeciez swinka tez by sobie mogla swobodnie pobiegac a nie ladowac u nas na talerzu jako kotlet.
Gerdzina,
odwoluje w Dniu Babci a ponawiam w Dniu Dziadka. Jadowity waz i nadymana ryba to przeciez swietna para.
-
2010/01/23 00:42:25
wiesz co mnie ostatnio osłabiło, ml? moja siostra (mała wiocha, pracy nie znajdziesz, chyba że znajomości, to siedzisz na zasiłku i gnuśniejesz) zarabia 1000zł dźwigając całe osiem godzin pralki "franie", które przychodzą z Chin i idą do ruskich a u nas robi im się tylko lifting. nie ma zamiaru siedzieć na dupie, bo się uwstecznia, chociaż praca i płaca marna. ostatnio emigranci zrobili jakiś bunt, bo im się warunki mieszkaniowe i płacowe nie spodobały i o mało nie pierdolnęłam na zwał jak usłyszałam, że dostają TYLKO 780zł od państwa polskiego

maja
pisałam, że piesek na łańcuchu też. jest różnica między zwierzakiem, który urodził się w niewoli (czyt. świnka morska z z zoologicznego) a zwierzakiem złapanym i "wytresowanym". różnica w potrzebach. źle nawet byłoby taką świnkę chcieć na siłę wypchnąć w świat, prawda maju?
-
2010/01/23 00:43:47
imigranci* oczywiście, za szybko piszę, za wolno myślę
-
2010/01/23 00:48:14
ja się ogólnie za szybko denerwuję, to pewnie menopauza. mąż mówi, że mam ją od urodzenia.
-
2010/01/23 00:48:52
leniwa, to ty tak masz zawsze? wow :)
-
2010/01/23 00:50:46
maja,
Z hipokrytami pokroju leniwej jest już tak, że im nie przemówisz do rozsądku, bo ich zdanie nie opiera się na rozsądku, tylko na głupocie. Plebs myśli jak plebs. Widzi jajko - myśli - zjem jajko. Nie myśli, że zostało wysrane przez kurę, która nawet nie mogła marzyć o takich warunkach, jakie miała małpka. I wpierdala przez całe swoje zasrane życie takie jajka. Widzi małpkę - myśli - jacy ci ludzie popierdoleni, że się podniecają małpką na łańcuchu, bo to ku uciesze turystów.
Plebs dobrze się czuje relatywizując cierpienie czy to ludzi czy zwierząt.
Dobre cierpienie to takie, które daje plebsowi korzyść (kurze jajka), złe to takie, które nie daje (małpka). Życie i śmierć w niewoli jest dla plebsu usprawiedliwieniem dla cierpienia kur. Lepiej szybko zabić, bo tak kończą zwierzęta hodowlane niż pozwolić żyć latami w niewoli - jak żyją takie małpki. Plebsowi to odpowiada. Przecież nie będzie żarł trawy. Najwyższą formą przyznania ci racji ze strony plebsu będzie zawsze "no ja już tak mam".

-
2010/01/23 00:55:30
szkoda, kominek, że tak nam nie wyszło spotkanie "po latach"
małpki na łańcuchu są dla plebsu
-
2010/01/23 01:14:33
Ktoś czuwa ze mną?
-
2010/01/23 01:15:02
Kominek,
wiesz, staram sie wystrzegac tak radykalnych pogladow. Zycie mnie tego nauczylo. Przyklad z kurami jest moim zdaniem bardzo trafny, bo naogladalam sie roznego rodzaju programow o tzw. fermach kurzych. Od tego czasu kupuje tylko takie jajka, ktore sprzedawane sa w specjalnie oznaczonych opakowaniach, okreslajacych sposob hodowli. Oczywiscie mam na mysli ten humanitarny, gdzie kury moga sie swobodnie poruszac.Obowiazek takiego oznakowania spoczywa na wlacicielach hodowli, w kraju, w ktorym zyje. Przynajmniej w ten sposob moge wyrazic swoj sprzeciw. Jajka bowiem uwielbiam.
Leni,
Dla mnie zwierze, to zwierze. Absolutnie bez podzialow.
-
2010/01/23 01:17:59
ciekawe, skąd pomysł, że zwierzęta na wolności to są takie szczęśliwe i spełnione, bo są "wolne". przecież to jest ciągła walka o przetrwanie i ciągłe polowanie, a nie jakaś fauna_nirwana. i co do warunków życia tej maupki, no leniwa, weź popatrz na nią. wygląda jak mój cot, który się w pełnej ufności wyciąga na podłodze i śpi z wywalonym brzuszkiem na środku pokoju, gdy ja go mijam w tę i z powrotem. w naturze by tego nie zrobił, bo by musiał być w diabła czujny. to zwykła zdolność do adaptacji. człowieka czy maupy ;)
-
2010/01/23 01:40:17
ml,
w naturze po pierwsze miałby jajka;)
-
2010/01/23 01:41:21
i w związku z tym skakałby z płotu na płot, biegał za samicami, walczył o terytorium, nie miał nadwagi, miałby koci western, a tak?
-
2010/01/23 01:44:31
cap,
a tak moze sobie lezeć cipką do góry.
-
2010/01/23 01:44:57
a tak, to on nawet nie wie, co go omija i żyje złudzeniem szczęścia.
-
2010/01/23 01:51:04
ml
Ty to mnie jednak lubisz:) ale nie mam ochoty już komentować. oglądałam wywiad z kominkiem na drugim blogu i myślałam sobie o nim ciepło, że komuś się wreszcie udało zrealizować coś dzięki przypadkowi i przy udziale talentu. w życiu większości z nas zawsze pod górkę, to tym bardziej cieszy, jak inni pokazują, że można marzyć i realizować marzenia. myślałam sobie- fajny gość, mądrze gada, dobrze mu z oczu patrzy, musi być swojakiem i kompanem w realu, zazdrościłam tym pewniejszym siebie spotkań na komizlotach. niepotrzebnie. za bardzo wierzę w ludzi, przypisuję im cechy, których nie posiadają, szkoda.
dobranoc wszystkim:)

kominek
nie nauczyła Cię babcia szacunku wobec kobiet? w grobie się będzie przewracać, boś cham. nie ważne, że to blog, przecież się "znamy".
-
2010/01/23 02:02:31
?
-
2010/01/23 02:02:46
canta, lacosta,
Ano tak, i kociego żywota nie zazna, ale wykastrowane koty to pół biedy, znajoma z byłej pracy usunęła kotu pazury, żeby sofy nie niszczył, zbladłam jak to usłyszałam
-
2010/01/23 02:04:11
No to apokalisa, ależ grobowa atmosfera się zrobiła, trzeba ją jakoś rozładować.
Może skomentuję pod tą notką, notkę poprzednią.
Nie będzie Wam to wadzić, prawda?
To się czeszę :-)

No więc, gdyby nie publikacja dzisiejszej notki z nową porcją tekstu, zdjęć, filmików, pod poprzednią zapewne zaczęłabym od tego, żeby sobie troszku ponarzekać, że jak to tak, co taka krótka ta fotorelacja(?), że wielka szkoda i takie tam. Obawiam się, że byłabym zmuszona zakręcić się przy lodówce, mmmmhmmhhmm, aby zniwelować ten niedosyt.
No, ale w sumie to taki spacer w stronę światła nawet dobrze by mi zrobił.
Skoro jednak pojawił się nowy tekst, nie ma co dłużej gdybać, pora skomentować stary ;)

Zdjęcie z kucharzem, któremu Kominek podaje rękę.
Kominek doskonale wie, że lepiej żyć w zgodzie z ludźmi, którzy dotykać będą jego jedzenie.

Zdjęcie z Kominkiem w trabancie.
Błogość wymalowana na twarzy Kominka świadczyć może tylko o jednym. Właśnie śni mu się Aga, namiętnie zajmująca się Kolą (hmm, a propos, czy Kola nie jest także zdrobnieniem od imienia Mikołaj?)
W każdym razie, ona jest tym typem kobiety, która i na jawie, i we śnie wygląda równie dobrze, toteż pstrykacz mógł zarejestrować łagodnie zarysowaną mimikę twarzy śpiącego Kominka, a nie siakiś grymas. Adze z tą bezkompromisowością naprawdę do twarzy, rozkoszna jest i lepiej, aby nikt nie próbował poddawać tego w wątpliwość.
Bo skończy jak pies, będzie musiał skapitulować, albowiem ostra z niej babeczka, znaczy, małpeczka.

Zdjęcie z podobizną Kominka.
Ufff, no i stało się, wreszcie bez czapeczki!
Nic, że tylko podobizna, mnie póki co wystarczy.
Kobieta spełniona to kobieta, która widziała nagiego Kominka, nagiego, czyli bez czapeczki. Próżno szukać lepszej definicji, żaden ze słowników trafniej jej nie ujął i nie ujmie.
Śmierć mi już niestrazsna, wiem, że umrę jako kobieta spełniona.
Swoją drogą, ciekawe czy makra odchodząc czuła się spełniona.
Tutaj nadal czuć jej obecność.


-
2010/01/23 02:04:56
capri, gdybyś ty wiedziała, z ilu rzeczy ludzi kastruje życie, to byś nie mrugnęła okiem nad kotem. pomyśl chociażby nad sobą i co jest tam na zewnątrz i czy za tym bardzo tęsknisz na co dzień i jak to się ma do twojego poczucia szczęścia ;) (pomijam wątek WYBORU, bo to jaki jest wybór to czasami też bywa zabawne). ps. wierzysz w przeznaczenie? ;)

leniwa, pewnie że cię lubię. kompletnie niewspółodczuwam w wielu kwestiach, ale w wielu podziwiam twój zapał. masz mnóstwo emocji dla spraw, których nie możesz zmienić. ja mam w domu wykastrowanego cota, dla mojego własnego zadowolenia, więc co ja ci mogę powiedzieć? sama rozumiesz :) i zdaję sobie sprawę jak jest skonstruowany świat, ale nie spędza to snu z moich powiek. pomagam tylko tam gdzie mogę, ale jakoś nie mam potrzeby np. uwalniania rybek z akwarium. no nie wiem. może to jakaś funkcja w mózgu. ja jej nie mam i okrutnie dobrze mi z tym. a teraz mnie przytul lepiej co? :)
-
2010/01/23 02:06:06
cap,
nom, słyszałam takie cuda. Ja mam meble podarte na wióry, zyję z tym. ze smrodem byłoby cięzej, choć oczywiście tez dopuszczam się ach och barbarzyństwa, kastrując skunksa.
-
2010/01/23 02:09:54
capri, a ty wiesz co kobiety sobie robią żeby lepiej wyglądać? phi. usunięcie pazurów to przy tym pikuś :)
-
2010/01/23 02:12:50
mikro,
skłaniam się ku innej definicji kobiety spełnionej - to ta, której dane było masować jego twarz. A te małe skośnookie masujące pozostaną nieświadome...
-
2010/01/23 02:17:22
canta, kumasz co się będzie działo, jak wyjdzie blog kominka w edycji tajlandzkiej i zobaczą tam jego zdjęcia i dotrze do nich kogo masowały?

dobra. skończyły mi się rzodkiewki. muszę przeżyć do rana. dobranoc (bez odbioru).
-
2010/01/23 02:28:47
ml
wtulę Cię w moje cycuchy u Ciebie bardzo chętnie, nawet temu cocurowi co wyglądem orkę przypomina odrobinę pieszczot zapodam, ale do kominka już nie zawitam, bo nie jestem masochistką. nie uraziło mnie słowo "plebs", jestem z plebsu i nie wstydzę się tego, ale atak był niewspółmierny do moich zapatrywań na poruszany temat. krytyka konstruktywna jest ok, obrażanie dla samego obrażania już nie. najbardziej mi przykro, że szanuję od dawna człowieka a z drugiej strony odpowiedzią jest wiadro pomyj tak ot sobie, bo nie było na kim innym się zawiesić. bo mi było żal małpki na łańcuchu..ech, panie kominek, ponoć zmieniłeś "wizerunek"...
-
2010/01/23 02:29:44
mikro,
i Ty z tą trzynastką chcesz tu apokalipsę i atmosferę grobową odczyniać? no kaman.. żartuję, od czasów Al Bano i Rominy Power wypatruję Twoich komentarzy:)

ml,
Prawie się poddałam, Kaszpirowski i te sprawy i pomijam to, że przemawiasz do mnie jak do przedszkolaka, ale nie grzeb mi w bebechach aż tak głęboko, ja tylko o kocie;), rozumiem, że cuchnie, dlatego mam psa i nie pozbawię go gonad dla własnej przyjemności obcowania z miłym futrem, mało tego, z sierściuchem na spacery muszę ganiać, kwestia wyboru i uszanowania charakteru i potrzeb danego zwierzaka.
ps. nie wierzę w przeznaczenie:)
ps. kobiety sobie robią na własne życzenie i niektóre nawet umierają jak np ta pani a coty nie i nie wiem, jak można pomijać kwestię WYBORU mając go.
-
2010/01/23 02:33:10
ml :)

Teraz to juz samotność komentatora nocą mnie czeka.
-
2010/01/23 03:11:04
To chyba... cisza.
-
2010/01/23 04:02:20
Canta,
To nie cisza to makra...
Pamiętaj, że amjan i makra są tutaj teraz z Tobą, zwł. makra, której, za sprawą swojej definicji, właśnie odmówiłaś miana kobiety spełnionej.
Zmarłą odarłaś ze złudzeń, zmarłą makrę, nieźle, canto :)

Capri,
bo Rominie to ja bym mogła urodzić dziecko, albo nawet dwójkę.
Klasa sama w sobie, do tego piękna kobieta! :-)
Trzynastka mi nigdy krzywdy nie zrobiła, jest neutralna, tak jak zresztą i inne cyfry, z brzuszkiem, czy z ogonkiem, czynastka, czy czternastka. Nawet nie pamiętam, co ona robi przy moim nicku, czy to możliwe, że mikro_czarnuch był już zaklepany i dodałam, bo musiałam, czy, może, hmm... no i uciekł mi wątek.
O, mam(!), niewykluczone, że chciałam się trochę odmłodzić. ;)


Hmm, tak nawiasem mówiąc, w przeszłości również zamieszczałam swoje fascynujące fotorelacyje z wypraw na pewnym portalu.
Komentujący mnie nie oszczędzali.

* www.otofotki.pl/img12/fm773_1.jpg.html
Gdy zamieściłam to zdjęcie, napisali, że się upiłam. A ja potrzebowałam zwykłego odpoczynku, noo, może trochę mi się przysnęło, cóż, takie słabości zdarzają się nawet najwytrawniejszym podróżnikom (vide. Kominek w trabancie)
Nie pierwszy raz ktoś próbował przykleić mi etykietę menela, najgorsze było to, że pewien jegomość przyczepił się do mojej koszuli w kratę, a mojej koszuli w kratę nikt obrażać nie będzie. Tego tak łatwo odpuścić nie mogłam.
Swoją drogą, jeśli taki był odbiór mojego odświętnego stroju, to wolę nie wiedzieć, co by było gdyby zobaczył mię w podomce..


* www.otofotki.pl/img12/uf3595_2.jpg.html
Tego w ogóle nie komentowali, nie wiem, skąd ta powściągliwość, przecie piętkne mam sandałki i stopy (!). Fetyszysta to by ich chyba nie wypuszczał ze swych objęć. No i oczywiście ust. (co nie, że delikatne i kobiece?)

* www.otofotki.pl/img12/io9679_3.jpg.html
Tutaj chciałam troszkę się poopalać. Przy okazji tej wrzutki, dowiedziałam się, że bardzo się zmieniłam. Nie, nikt już się nie czepiał sweterka, wszyscy potencjalni czepialscy zostali wyeliminowani z listy moich nieznajomych znajomych.
Jednej małpie w przypływie szczerości wyrwało się, że życie to mnie musi strasznie doświadczać, ponieważ wyglądam na tym zdjęciu co najmniej 4dekady poważniej, niż mam w metryce. To nic, zmartwienie przyszło dopiero następnego dnia, kiedy dostałam zaproszenie, aby przyłączyć się do grupy anonimowych alkoholików.

-
2010/01/23 04:12:57
* www.otofotki.pl/img12/hc7032_4.jpg.html
Na tym, stwierdzili, że jestem w ciąży, a gdy przez następne dwa lata nie wrzuciłam ani jednego zdjęcia kupki swojego bobasa, poszła plotka, że sprzedałam aparat, a pieniądze zainwestowałam w kupno beczki. Hmm.

* www.otofotki.pl/img12/gy1549_5.jpg.html
To foto dostali nieocenzurowane, tj. w całości i w kolorze. Myślicie, ze to docenili?
Dobrze myślicie, oczywiście, że docenili. Wszyscy, jak jeden mąż pisali, że mam fajniusią tapetę we gwiazdki, później nawet wybuchła jakaś chryja, czy ładniejszą mam tapetkę, czy choinkę (tak, tak, to sterczące tam na dalszym planie to właśnie choinka)

* www.otofotki.pl/img12/xv3423_6.jpg.html
Ta fotografia (już ostatnia, obiecuję) przelała czarę goryczy.
Jeśli ktoś z Was wcina właśnie śniadanie, niechaj lepiej dla własnego dobra zawiesi dalsze przeżuwanie. Upsss, no tak, gapa ze mnie, najpierw sypnęłam linkiem, a dopiero potem ostrzegłam. Na pocieszenie dodam, że ja też nie odłożyłam swoich pistacji. No, ale ja jestem w tej komfortowej syt. że się na ten widok uodporniłam, każdy mój poranek to golenie, a ja jakoś nie potrafię bez lustra.
No, ale jeśli interesuje Was, co mi napisali pod tym zdjęciem, powiem Wam.
Tutaj napisali, że nic, a nic się nie zmieniłam, bagatela, pochwalili mię nawet, że wreszcie wrzuciłam zdjęcie, na którym jestem do siebie podobna. Tylko tyle.
A nie, przepraszam, kolega, (ma -14 w prawym oku i +9 w lewym) który mnie tak jakby trochę "polubiewał" w podstawówce, zaczął mnie pocieszać, że zawsze wolał ciemne..
No tak, pomyślałam, jeszcze tylko tego brakowało, żeby mi wypominał, że byłam noga z matmy, bezczelny, nie?

Ajjj, już po czwartej, nie wiem, jak ja wstanę, ale z rana umówiłam się na sanki.
Nie mogę czekać aż mi śnieg stopnieje.
Bywajcie :-)
-
2010/01/23 04:13:43
mikro
Cześć pipko, nie poszlas ze mna na studniowke. i jestem pijana i ne trafiam w polskie literki, wybacz.

Czesc canta.
-
2010/01/23 04:33:34
lo,
canty już tu nie ma, dushyczka makry nie dawała jej spokoju na blogu.
A pipka idzie spać, bo rano, tzn. za mniej więcej 5h musi wstać na sanki.
Mam nadzieję, że zastępstwo za mnie było ruchdance, jak, majki lub choćby majkro, hmm?

Zresztą, lo, porozmawiamy jak wytrzeźwiejesz, bo gotowa jeszcze mi tu za dużo powiedzieć.
W niedzielę powinnam zajrzeć. Bądź. Temat studniówki uważam za napoczęty, ale jeszcze nie pokąsany. :)

PS aa, byłabym zapomniała, tych polskich znaków to Ci nie wybaczę, bez dwóch zdań! :-)
-
2010/01/23 04:51:43
mikro,
miszczyni autoironii, talenciaro, pamiętam Twoje foty czapeczki, te foty też dobre:) bliższe i dalsze okolice jakiegoś starego miasta
branoc wam
-
2010/01/23 05:26:54
Borze, czemu ja nie śpię. Bękarty wojny oglądam, to pewnie dlatego.
Brzdęk.
-
2010/01/23 05:33:15
hue hue, mam sposób na blipa. Głęboka noc i śmiga.
-
2010/01/23 05:33:26
Blue Hole, widziałem film dokumentalny o tym cudzie, obowiązkowa sprawa dla ludzi nurkujących. na otarcie łez oglądnijcie deep blue z Jeanem Reno. cudowny film o divingu.

Akcje Aga+piesek pozytywnie odebrałem, widać że oboje mieli radoche, zwłaszcze że psina merdał ogonkiem co raczej dyskwalifikowało go jako zjadacza małpków.
czas iść spać, buzi-dupci :)
-
2010/01/23 07:33:42
leniwa,
Nie przesadzaj z tym brakiem szacunku. Określenie cię mianem hipokrytki jest określeniem twojego sposobu myślenia. Lepszego słowa nie znalazłem, mocniejsze - owszem, ale przez szacunek ich nie użyłem.
Obraźliwe to było nazwanie mnie chamem, no ale bycie plebsem zobowiązuje, więc i to rozumiem.

A to, że tu nie będziesz komentowała traktuję jako obietnicę, której i tak nie spełnisz. Wiele razy mi podpadałaś, więc kiedy niedawno wróciłaś, pomyślałem sobie, że twoje miejsce jest tam, gdzie psotnego-wiatru i wam podobnych. We wspomnieniach. Cieszę się, że tak szybko to zrozumiałaś.

Jesteś kolejnym przykładem komentatorki, która po prostu zapomniała, jaki jestem lub myślała, że może więcej.
Ciekawe, kto będzie następny.

ponoć zmieniłeś "wizerunek"...

Sranie w banie. To taka gadka dla plebsu :)

-
2010/01/23 09:27:14
fszyscy śpiom?

dziś zostałam obudzona przed 8:00 i kurde, dobrze mi z tym:)

igraszki tych dwoje mnie rozczuliły, cały filmik miałam banana na mordce:)
-
2010/01/23 09:38:57
Kominku,
Ja chcę takiego pluszaka! :)
-
2010/01/23 09:42:23
lowe lowe lowe rybki.
I na wiecej czasu ni mom. Dnia miłego :)
-
2010/01/23 09:56:03
Kominku czasem zatwardziały lud ma odruchy serca. Szkoda, żeście się nie dogadali.
-
2010/01/23 10:16:45
Mi nie szkoda:)
-
2010/01/23 10:20:38
eh, Komin, aleś Ty wredny, w ogóle nie wję, czemu Cię tak wszyscy kochają (łącznie ze mną).
-
2010/01/23 10:21:39
Wiem. Po cichu wierzę w przyszłość.
-
2010/01/23 10:26:25
Klaudyna,
ja tez, ale calkiem glosno :) Ale coz, demokracja to na jakims forum moze byc, na blogu dyktatura i kuniec.
-
2010/01/23 10:30:11
Maja
Dziewczę drogie nie rozśmieszaj mię prawdami oczywistymi:) Ja z obserwatorów i analityków zagmatwań jestem.
-
2010/01/23 10:35:02
Klaudyna,
do ciebie odnosila sie tylko pierwsza czesc. Poprzez druga utrwalam sobie, cobym sie nie zapomniala.
-
2010/01/23 10:35:37
kominek,
hipokrytki? kto jest większą hipokrytką? ta, która mówi co myśli? czy ta, która mówi coś, tylko dlatego, że tak jest z zgodzie z jedną i niepodważalną prawdą, Twoją prawdą. nie oszukujmy się których tu więcej.
a Tajlandia piękna. przydałby mi się dziś masaż, bo mam jedną stronę ciała tak spiętą, że ledwo chodzę. a masażem twarzy wszystkich moich byłych przywiązałam do siebie na zawsze
aha,love leniwa:)
-
2010/01/23 10:40:14
Najlepsze jest to, że akurat mam pms-a:)))i spory poziom akceptacji (wyćwiczonego nomen omen w tutejszej tyrani).
-
2010/01/23 10:40:41
Komin dobrze mówi, nalać mu!
-
2010/01/23 10:43:31
po tej notce jeszcze bardziej chce mi się do... Meksyku:) a małpka rządzi i jak dla mnie wcale nie wydaje się nieszczęśliwa.
-
2010/01/23 10:45:58
po tej notce jeszcze bardziej che mi się nauczyć pływac przez dłuzej niż 10 min
-
2010/01/23 10:47:09
Coś to nie po polskiemu, ale wiadomo.
Minus siedemnaście w słońcu :) www.youtube.com/watch?v=UiNPzGF7aew
-
2010/01/23 10:49:00
m.matylda,
ciekawe dlaczego w takim razie nie wypowiesz swojego zdania? w obawie przed posadzeniem o hipokryzje pierwszego czy drugiego rodzaju?
-
2010/01/23 10:58:48
maja,
witaj, jestem matylda i mieszkam tu od lipca 2008. i nigdy nie ukrywałam tego, co myślę. na słaby moment trafiłaś - mało mam czasu i słabo komentuję:)
-
2010/01/23 11:02:10
witam, matylda :)
Klaudyna,
zapomnialam dodac, ze sobie pochlebiasz. Chcialabys byc.
-
2010/01/23 11:07:12
bry sobotnio,
u mnie na wsi minus 15°C na zewnątrz, a w środku chaty raj +25; jestem kobieta spełniona, jest mi dobrze i wszystko mi jedno ilu ludzi na świecie głoduje i czy na haiti są jeszcze zywi pod gruzami
zżeranie zwierzaków jest na świecie normalną sprawą; dla niektórych ludów nie pojęte zjadać krowy czy świnie, dla nas psy, coty i małpy, bo mamy te stwory w domach do zupełnie innych zadań, ale już świniaczka w obórce - basię - niektórzy maja, albo króliczka cudnego i potem wpieprzają na obiadek świateczny, więc to nie tak, że tajowie są be, bo psa jedza;
a jajko od szczęśliwej kury? skąd wiadomo, że kura jest szczęśliwa?
-
2010/01/23 11:07:13
Maja
Ale kijem w mrowisku nie mieszam , punkt dla mnie rozrabiaro :)
-
2010/01/23 11:10:25
aha, maja,
nie ukryjesz faktu, że wróciłaś tutaj pod nowym nickiem, za dobrze się tu czujesz, jak na nową - hipokryzja i oportunizm
-
2010/01/23 11:17:07
ależ piętknie jest na dworze, a jutro to już w ogóle będzie cudnie:)
-
2010/01/23 11:22:09
gerdzina007,
no comment, beton to beton.
-
2010/01/23 11:29:20
" po.poludnie

eh, Komin, aleś Ty wredny, w ogóle nie wję, czemu Cię tak wszyscy kochają (łącznie ze mną)."

jakie 'wszyscy', jakie 'wszyscy'???
-
2010/01/23 11:32:33
sam,
dobra. czemu Cie tyle kobiet kocha?
-
2010/01/23 11:34:17
a któż to imię moje przyzywa?

kominek ma rację. Heraklit też. :)
-
2010/01/23 11:35:40
maja_de- nie przeginaj z tym betonami i odpuść sobie, radzę dobrze. Możesz mi wierzyć.
gerdzina- się nie znam na numerach IP, wiec detektywistyczną porażkę przyjmnę z pokorą, ale maja_de na początku swojego komentowania wpisała się bez logowania. I o ile sobie przypominam, to był jakiś nie bardzo nasz krajowy numer IP. Zostane komentowała z krajowego, nie? Chyba, że w czasie między emigrowała nie tylko z bloga. I tak bywa, nie?
Poza tym chce buzi. Nie mogę pojechać na narty, bo mi auto utknęło w garażu. Mróz mi zepsuł to gówno otwierające drzwi. To dopiero dramat.
-
2010/01/23 11:36:14
madonna super jest: www.youtube.com/watch?v=Lft8FPTwEk0

bajobongo
-
2010/01/23 11:37:45
PO.PO
powinno być "czemu prawie wszyscy bla bla".

zrozumiałam kąśliwą galopującą złośliwość :-D
-
2010/01/23 11:39:08
ajkju
buzi.

i wiadro z gorącą wodą i dwie szmaty. i jedziesz po zamkach i uszczelkach, aż odpuści, a drugą szmatą na sucho.

za chwilę będę robić to samo :-)
-
2010/01/23 11:45:03
misiek- kiedy własnie wykończyłam na piskanie po zamkach i tych mechanizmach całe to WD40. Już mi się nie chce wody i szmat i nart. Tu będe siedziała i zrobię obiad. I koniec.
-
2010/01/23 11:51:43
WD40 śmierdzi
-
2010/01/23 11:54:35
znacie jakieś bitwy, które odbyły się w zimę? Pomijajac Olszynkę Grochowską
-
2010/01/23 11:54:56
sie wyspałom
-
2010/01/23 12:12:05
wstawajcie , znowu będzie kontrola i kto się staremu będzie tłumaczył?:)
-
2010/01/23 12:15:29
ranger,
Ty, bo mnie nie będzie (jęzor)

uwielbiam język grenladzki, cudnie sie go słucha :D
-
2010/01/23 12:22:34
popo
no w końcu ktoś się do bazy zgłosił
:))
mama wie?:
-
2010/01/23 12:24:40
ranger,
wie, usiłuje mnie nawet na kurs matematyczny wysłać. Ale nie ode mnie. W ogóle rozmawiam o tym z wszystkimi, tlyko nie z nią.
-
2010/01/23 12:27:55
hahahha
a moja wie (też nie ode mnie) , że szukam mieszkania i poszły łzy,
a teraz też cisha,
-
2010/01/23 12:29:18
ranger,
a ile Ty własciwie latów masz?
-
2010/01/23 12:36:47
popo
24 jeszcze:)
-
2010/01/23 12:37:26
ranger,
no to duża jesteś, mama powinna sie na to przygotować. No ale emocje etc, wje.
I znikam.
-
2010/01/23 12:44:47
witam, Kominku buziak:)
-
2010/01/23 13:09:40
nie napiszę tego wiersza:((( nie umię
-
2010/01/23 13:12:24
kominek
A to, że tu nie będziesz komentowała traktuję jako obietnicę, której i tak nie spełnisz
Tak, tak, no jak mogłabym inaczej? Te miesiące bez zaglądania tutaj doprowadziły mnie do stanu kompletnego wyczerpania fizycznego i emocjonalnego. Byłam wrakiem człowieka, nie umiałam logicznie myśleć, sensownie działać i funkcjonować z ludźmi. Przedwczoraj, ostatkiem sił podłączyłam do krwiobiegu komentatorską kroplówkę i wreszcie poczułam, że życie ma sens, a tu nagle zjawia się doktor kominek i wyrywa mi wenflon..Nie rozumiem, dlaczego ty nie rozumiesz, że można poczuć się mocno zranionym słowami i nie chcieć bywać u kogoś, kogo takie traktowanie innych bawi. Nie chcę już bywać u ciebie.
Wiele razy mi podpadałaś, więc kiedy niedawno wróciłaś, pomyślałem sobie, że twoje miejsce jest tam, gdzie psotnego-wiatru i wam podobnych
No i to jest przynajmniej szczere, szacun. Zrobiłeś to, na co miałeś ochotę od dawna.
Z borzem ludziska, jesteście fajną ekipą:)
Z borzem kominku.
-
2010/01/23 13:20:25
no ma wkurwa, no
-
2010/01/23 13:31:24
oj biere się za sprzątanie , chociaż ciężko:/
-
2010/01/23 13:41:45
Działanie mechanizmów ludzkiego mózgu zawsze wprowadzało mnie w stan najwyższego zdumienia. Gdyby mi nie zależało, nie próbowałabym się jeszcze na odchodnym tłumaczyć albo w jakikolwiek sposób odgryzać. Stanowiłoby to dla mnie przyznanie się, że w pewnym sensie czuję się winna. Traktowanie tutaj komentatarów/ek (w większości) to specyfika tego bloga - o rany, eureka. Wkurzanie się na taki stan rzeczy to wadliwe działanie trybików w mózgu na zasadzie, chcę tu być ale nie chcę, nie chcę tu być ale chcę. Wymóżdżyłam to, bo wkurza mnie jedno zachowanie; opieprzani lub dostający bana reagują mniej więcej tak: "ojej, będę płakać, pochlastam się, nie mogłam spać". Ostatnio zrobiła to reve i teraz leniwa. Co to, kruwa jest? Obłuda.
-
2010/01/23 14:18:19
ajkju,
dziekuje za rady ale nie skorzystam. Jestem silna jednostka i dam w czape kazdemu, kto mnie zaczepi. Poza tym slabo sie uzalezniam, wiec nic mi nie grozi. A szczeniaki sa pod ochrona i kazdy byle pies to wie.
-
2010/01/23 14:19:16
sam
Nie bądź kobieto bardziej papieska od papieża.
JA nie próbowałabym strzelać w plecy odwróconemu, ale Tobie to nie sprawia trudności, no każdy ma jakieś problemy z trybikami jak widać. Nie jest to przyznanie się do winy, nie jest to odgryzanie, ani tłumaczenie-jest to zachowanie charakterystyczne dla mnie tak w życiu realnym jak i na blogach. Kominek napisał co myśli, ja napisałam co myślę. Można pewnie wiele zarzucić memu myśleniu, być może, ale każdy wie, że zawsze reaguję bardzo emocjonalnie i szczerze i to się nie zmieni. Pomachałam grzecznie łapką, nikogo nie obraziłam, drzwiami nie trzasnęłam, więc zostaw mnie dziewczyno w spokoju, bo zachowujesz się jak hiena. Tak widzę Twój komentarz-hiena nad padliną. Żegnam.
-
2010/01/23 14:20:50
niechże stary wróci
-
2010/01/23 14:28:13
z tego wszystkiego zjadłabym jajko, albo szczęśliwego kurczaka z kfc
-
2010/01/23 14:44:08
leniwade
"nie próbowałabym się jeszcze na odchodnym tłumaczyć albo w jakikolwiek sposób odgryzać"

tłumaczysz się i zaczęłaś gryźć.

-
2010/01/23 14:45:09
i nie strzelam w plecy, bo wiem, że z ciekawością czekasz na reakcję kominka, więc nadal tu jesteś.
-
2010/01/23 14:47:58
maja_de- nie mędrkuj, tylko przeczytaj regulamin bloga i zdecydowanie stosuj się do niego. I nie pisz do mnie, bo ja się boję silnych kobiet. Raz poradziłam, teraz drugi i dość.
-
2010/01/23 14:48:17
Dzień dobry.
Wyspałam się, posprzątałam, nową notkę przeczytałam.
Chcę tu być. Ale nie mam jakiś specjalnie kontrowersyjnych poglądów, jestem miła i mądra. Więc nie spodziewam się ostrej krytki ;)
Ha. Zimno, nie?
-
2010/01/23 14:50:01
hasa
helą, ja też nie mam poglądów kontrowersyjnych, Pan to Pan, Panu wolno,
ja za to muszę sprzątać, oj biedna ja
kto mnię przytuli?
-
2010/01/23 14:52:53
ranger [tuli, tuli]
tak Panu wolno :)
-
2010/01/23 14:52:54
dziędobri?

ranger,
ja mogę, jeśli się mnie nie boisz ;-)
-
2010/01/23 14:54:50
ede
a co s tobą nie tak? drugi sort?:D ja się nie bojam z zasady:)

hasa
:)
-
2010/01/23 14:56:10
ranger,
przeziębiłą się, ale tylko tak po ludzku, więc powodów do bojania być nie powinno ;)
-
2010/01/23 14:57:39
ajkju,
to nie udzielaj nieproszona rad. A od regulaminu to sa tu inni, nie ty.
-
2010/01/23 14:58:36
ede
to luz , możesz mnie tulić :)
jak komuś mnie bardzo rzal.peel to może mi posprzątać:)
-
2010/01/23 15:01:03
ej,
czasem takie kłócanki - rzygowinki na blogu mnie zniechęcają, a "silne" jednostki, które dają w czapę każdemu, kto je zaczepi, zapominają, że to one właśnie zaczepiają i zbanowane za chamskie odzywki vs innych wracają, jako "nówki", a to odgrzane kotlety są zwyczajnie, żal mi czasu, by dociekać po ip kto zacz
(daje w czapę, znaczy szczela czy jak? bo czapa to w gwarze śmierć, więc to nie przelewki; ktoś czapą straszy, znaczy chce ubić)
i to by było amen w temacie

maja,
a kto twoim zdaniem jest tutaj od regulaminu? pliz tel mi
-
2010/01/23 15:01:33
misiek,
a gdzie Ty widzisz w wypowiedzi leniwej to: "ojej, będę płakać, pochlastam się, nie mogłam spać". pomóż, bo ja się jakoś doczytać nie mogę.
-
2010/01/23 15:02:14
ranger,
to *przytula* ; )

gerdzina,
amę
-
2010/01/23 15:03:47
maja
od regulaminu tu jest tak samo ajkju, jak każdy kto się do niego stosuje

gerdzina
szczela szczela jak baba z wesela:)
-
2010/01/23 15:04:25
za gęsto tu od jakichś bezsensownych ukąszeń.
wypeuz
-
2010/01/23 15:12:36
idę jeść szczęśliwego kurczaka, on jest szczęśliwy że go zję:)
-
2010/01/23 15:20:20
Dzień dobry:)
sfocone żarełko wygląda bardzo apetycznie, w szczegolnosci te plastikowe pomidorky i błyszczacy trzonem ogór:)
-
2010/01/23 15:20:39
a ja zjadłam właśnie dwa przeszczęśliwe gołompki :)
-
2010/01/23 15:22:42
mmatylda
to był przykład, a wypowiedź tego typu masz tu:
2010/01/23 13:12:24
-
2010/01/23 15:22:55
i przestańcie jeść.
-
2010/01/23 15:26:30
Dajcie spokój. Leniwa wpadła tu dwa dni temu z worem pretensji, nabzdyczona, pojechała po kominie i komentatorach, popo nazwała suką (szkoda, ze taka delikatna i wrazliwa tylko wtedy, kiedy sama po pysku zbiera, bo jak wali, to z subtelnoscią słonia w składzie porcelany), wielce oburzona na koniec zachowaniem starego, a latami była tu swiadkem sytuacji, kiedy kom nazywał laski na przykład szmatami i nie przypominam sobie, zeby wtedy trzaskała go chamem z jednej i babcią wykonującą cmentarne piruety z drugiej strony. i zadna z leniwej delikatna kobietka, a baba-czołg, co swoimi komentarzami wielokrotnie udowadniała. Lubiłam tę babę, ale jej ostatni wjazd był do dupy.
-
2010/01/23 15:27:05
sam,
chce gołompka? [prosze, podaje parujący talerz ]
-
2010/01/23 15:29:31
canta,
dzię dobry. Też chce gołompka? sama zrobiłam :) po co te nerwy przy sobocie?
-
2010/01/23 15:31:40
hasa,
gdzie ty nerwy widzisz? w paru zdaniach prawdy? daj gołąbka.
-
2010/01/23 15:32:53
o cantą matka
helą:)

się najadłom i jeszcze do fryzjera, byle nie remanętować w szafach:)
-
2010/01/23 15:33:44
ranger,
halu, bejbe :)
-
2010/01/23 15:37:37
ok wyskakuję z dresów i idę żebrać o ścięcie:)
-
2010/01/23 15:43:42
canta, [gołąb na talerzu], proszę :)
a ja idę zaraz do kina, a potem na kawkę i szarlotkę :) ech życie :)
-
2010/01/23 15:54:17
hasa,
biedna Ty, kino, kawa, szarlotka, przekichane;)
-
2010/01/23 15:56:57
Właśnie tak czytam hasę, drugim okiem zerkam na mopa i mi słabo.
-
2010/01/23 16:10:36
capri,
no sama sobie współczuje.
canta,
ja posprzątałam już :) rano. wstałam rano :)
-
2010/01/23 16:13:27
hasa,
tez wstałam rano, przed 8, ale na głowę nie upadłam, zeby od 8 na mopa wsiadać.
-
2010/01/23 16:19:43
canta,
ja upadłam, ok. 9 tej :) a teraz mam luuuuz :)
-
2010/01/23 16:26:22
Canta,
Za to, że tak ładnie i trafnie opisałaś sytuację powinnaś mi wysłać cycky.

-
2010/01/23 16:29:10
kom,
tej, tylko cycky? hue hue...
-
2010/01/23 16:30:34
Dzień dobry i uroczego weekendu wszystkim, w miarę możliwości ciepłego :) (siedzenie koło kaloryfera to świetny sposób spędzania czasu).
Ja tu jestem krótko i po raz pierwszy przeczytałam cały ten długaśny dialog, który się pod wpisami tworzy, a od razu na taki dramat ze starymi komentatorami trafiłam. Strach się bać po prostu. Czy to tak za każdym razem, emocje, skakanie sobie do gardeł, rozmowy o szacunku i odrobina rzucania mięsem?
-
2010/01/23 16:33:16
aste,
ty się rozgość i do kominka się przytul lepiej...
-
2010/01/23 17:19:03
skandal.
-
2010/01/23 17:22:55
sjm,
co tam.
-
2010/01/23 17:49:53
Dobry wieczór wszystkim. A co tu tak cicho?
-
2010/01/23 17:50:10
skończył misie 4 sezon hałsa i nie mam więcej.
-
2010/01/23 17:58:47
sam,
ja dziś do soprano wracam, uczta będzie.
-
2010/01/23 18:25:53
Dobry wieczor :)
Chce cukierka czekoladowego.Najlepiej truflle od mieszka albo tiktaka z wawla.
-
2010/01/23 18:26:22
Proszę nie traktować mojego komentarza jako jadem zaprawionego.
Nie mam zamiaru nikogo obrażać.
Czytam Kominka od lat. To miejsce nie jest mi obce.
Smutny wniosek - to miejsce straciło swój klimat. Wielu stałych, niesamowicie fajnych ludzi stad odeszło. Nie dlatego, że poobrażało się na coś, na kogoś. Nie.
Kiedyś był czat. I tam było miejsce na gadanie o wszystkim, można było napisać "huh" i nikogo to nie raziło.. Komin go zlikwidował, bo podnieca się ilością komentarzy. A że 3/4 to spam, to już inna bajka. Szanuję to, bo to jego miejsce.
Brakuje mi tu komentowania otwartej, makry, revki i leniwej.
Coś wnosili. Coś się działo.
Pozwolę sobie jednak na osobiste uwagi. reve- pozdrawiam. W moim odczuciu zawsze byłaś szczera, niczego nie udawałaś i nikomu nie miałaś potrzeby się przypodobać.
Co do leniwej, to jęzor zawsze miała cięty,ale jak komuś dokopała, to bardziej to przeżywała od "poszkodowanego"
miśka- nie Tobie leniwą oceniać. Zlinczowałaś ją na podstawie paru komentarzy. Mniej lub bardziej trafnych.Ps. my się trochę "znamy" świat jest mały;)

To chyba tyle. Pozdrawiam stała w uczuciach ml :)
-
2010/01/23 18:28:35
kruwa cot mnie nie słucha:/
-
2010/01/23 18:30:41
jes
mogę Cię czekoladą częstnąć..
-
2010/01/23 18:37:37
ranger,
w takim razie nie ma co sie martwic o jego zdrowie psychiczne ;)
Za czekolade podziekuje, no chyba, ze masz jakas z nadzieniem ?
-
2010/01/23 18:40:53
jes
truskawkowo jogurtowym, ale wedla:(
-
2010/01/23 18:51:39
ranger,
dopsze, skusze sie :)

A tak przy okazji powiem co mi sie snilo..
a mianowicie snilo mi sie, ze mi urosl penis na udzie.Ktoregos razu probuje wcisnac na siebie dzinsy i cos mi opornie to idzie, wiec szukam przyczyny a tam patrze a na moim udzie jakas parowka - tak poczatkowo myslalam, ze to parowka, dopiero pozniej mnie olsnilo, ze to symbol meskosci.A ze sie spieszylam, to go po prostu odlamalam i zalozylam te spodnie.
Di end.
-
2010/01/23 18:56:49
jes
to mnie rozwaliłaś:D:D
zjec szokoladke dziecko zjec:)
-
2010/01/23 18:58:17
Dzię dobry
Tak mnie tu długo nie było, że komentarzy to nigdy nie nadrobię
-
2010/01/23 19:13:35
jes
hehehe Ty to masz sny... :)
-
2010/01/23 19:19:57
kaśka,
daleko mi do oceny kogoś, kogo zupełnie nie znam, więc nie miałam zamiaru oceniać osoby tylko zachowanie. Zachowanie jest zjawiskiem zmiennym.
Napisałam jasno: rażą mnie takie zachowania "o jak mi nie zależy, pocałuj mnie w nos".
Ty chyba nie wiesz, co to lincz.
-
2010/01/23 19:20:58
Kasienka
Ech, jakby się każdy komentator czuł zraniony słowami Kominka i odchodził na zawsze, to ale by tu była pustka.
Taka specyfika miejsca i trzeba się dostosować i nabrać dystansu.
Ja Leniwą znam z komentarzy i tutaj i gdzie indziej i lubię ją ale trochę brak jej konsekwencji-najpierw nazywa Po.po nieczułą suką bo ta ma inne poglądy a potem obraża się na Kominka, bo nazwał ją plebsem.
-
2010/01/23 19:21:40
nie wiem czego chcę od życia, idę się wyryczeć chyba:/
-
2010/01/23 19:22:04
ranger
żelka.
-
2010/01/23 19:22:34
sjm
no:(
-
2010/01/23 19:28:05
A dzisiaj rambo, ech, revcio i gdzieżeś polazła?:(
-
2010/01/23 19:28:55
Dobry wieczór życzę. Spokoju i wyrozumiałości również.
-
2010/01/23 19:29:49
canta,
jakie cycky, jakie cycky. Mówiłaś kiedyś, że jednego masz.
-
2010/01/23 19:30:39
cantą ma 6 cycków jak matka karmicielka
-
2010/01/23 19:31:05
albo 8 już nie wię
-
2010/01/23 19:34:23
"Smutny wniosek - to miejsce straciło swój klimat"

Od trzech lat czytam co jakis czas tę złotą myśl. To kiedy w końcu było tak fajnie, pytam. W pierwszych miesiącach funkcjonowania bloga, kiedy z komentarzy lał się chlew, joby i wzajemne mordobicie? A moze fajnie było dopóty, dopóki bluzgacz (love)dopieszczał sprawedliwie wszystkich całym bogactwem swej polszczyzny? zabawne, ze w kontekście oceny "klimatu" bloga przywoływana jest postać mgr-maky (love makra), bo ona jak nikt inny potrafiła tu wzbudzić sceny dantejske, burze z piorunam, za co zresztą lały się na nią wiadra pomyj. i rev (love rev), faktycznie niepokorna, równiez wielokrotnie gromiona za nadmierną szczerość. Wiele razy czytałam tu skargi, ze to właśnie makra czy rev odebrały temu miejscu rzekomą sielankowość oraz urok iście magiczny...
"Wielu stałych, niesamowicie fajnych ludzi stad odeszło. Nie dlatego, że poobrażało się na coś, na kogoś. Nie"
no, to jest piramidalna bezdura.

i zarzut najcięzszy ze wszystkich - to miejsce się zmienia! Symboliczny sik na dywan niech tu wystarczy za komentarz.
A całkiem serio. Najlepszą wizytówką tego miejsca są ml i ajkju. Kropka.
-
2010/01/23 19:36:44
canta,
no tak, rok siq!

i dobry wieczór
-
2010/01/23 19:37:32
ede,
halu:)
-
2010/01/23 19:38:21
'Symboliczny sik na dywan'. Love symbolizm wg canty!
-
2010/01/23 19:39:15
ogladam se właśnie filmiki z .tv :) poprawił mi się humorek ; )
-
2010/01/23 19:39:36
taaa, cmentarne piruety tez były dobre:)
-
2010/01/23 19:39:55
Rev mogłaby wreszcie wrócić. Maupka jedna.

Nikt mi nie uwierzy ale gotuję prawdziwy rosół, bez grama kostki rosołowej. Na szczęście trudno go przypalić.
I byłam na "Nine" ale nie wiem czy polecam.
-
2010/01/23 19:42:31
isa,
taki rosół umie gotować tylko moja mama
-
2010/01/23 19:42:58
ede,
a co ci humorek popsuło?

isa,
brakuje revka, brakuje makry.
-
2010/01/23 19:43:56
dzie jest makra? bo mam zaległości.
-
2010/01/23 19:45:08
angel,
halu. Co tak rzadko cię tu widzę. Wstyd!
-
2010/01/23 19:45:20
canta,
pogoda! wybrałam się w ten cudny, -18* mróz na zakupy i nie kupiłam nic, poza jajkami. normalnie połaziłabym jeszcze trochę, ale kopytka m zmarzły.
-
2010/01/23 19:45:59
wreszcie po 6 zaczynaniach obglądnęłam do końca "gran torino" i podoba mi się ten film i przez tydzień nie będę sobie musku niczym innym zaprzątała tylko będę przeżywała tę historię;
isu,
co do rosołu - bym se zjadła, a robisz kluchy do niego?
-
2010/01/23 19:46:39
ede
ja polazłą do fryzjera i się rozmyśliłą,
borze jestę nienormalna
-
2010/01/23 19:46:41
canta,
na odwyk się wysłałam.
-
2010/01/23 19:48:34
ranger,
do fryzjera się od świąt wybieram, ale nadal nie wymyśliłą, co chcę zmienić: )
-
2010/01/23 19:49:17
lowe revek, lowe makra forewer (minuta ciszy)

alescie się tej nieczułej suki uczepili. No ale dobra, wiem, czegoś trzeba. Nie wję o co tu chodzi... Albo nie. Nie czuję się upowazniona do oceniania tej sytuacji. Więc gucio. Ładna pogoda i te sprawy. A tak właściwie to chciałam coś napisać, a nie wiedziałam co, a trochę mało czasu ostatnio mam, więc ten... pozdrowienia. Ja naprawdę jestem od Was uzalezniona.
Huh.
Ps. Kominek tyż lowe.
-
2010/01/23 19:49:58
ede
ale ja tam byłam, siedziałam, czekałam i jak kumpel został oszczyrzony to powiedziałam, że nie wiem, że nie chcę i 'Ty się odpierdol od mojej grzywki' :)
-
2010/01/23 19:50:28
ranger, ede,
w taką pogodę nalezy siedzieć w domu, pod kocem, z kotem u piersi. za zadne pieniądze nie wypeuzuabym teraz do fryzjera czy po jaja.

angel,
miło cię zatem widzieć.
-
2010/01/23 19:51:56
ranger,
tak bardzo "spodobało" Ci się, co kolega miał na guowie?;)

canta,
nie mam cota. jeszcze.
-
2010/01/23 19:52:08
kąta dopsze mówi, nalać jej!

"klimat", ale wy macie problemy, normalnie!
mnie się strony wogle nie ładowały i myślałam, że sie internet zepsuł. to dopiero byłaby tragedia!
przeciesz ja mam dwa tygodnie feriiiiiiii! co by to było, gdyby zabrakło internetu. ja sie pytam, cooooo!?
guwno, tak yest

Komi, będę sie z tobą barłożyć. fajnie, nie?
-
2010/01/23 19:52:28
Gerdzina
częstuj się proszę, ale makaron kupny. Domowy oczywiście sto razy smaczniejszy ale nie lubię się w nim babrać.
-
2010/01/23 19:52:31
canta,
cium. Notki z podróży mnie zwabiły :) cium cium
-
2010/01/23 19:54:47
Kom, mam nadzieję, że już marzniesz tak jak i my
-
2010/01/23 19:55:43
A bo to wszystko przez to, że Kominek się kończy. Sami wiecie. Kończy się, kończy i skończyć się nie może, nieboraczek.
-
2010/01/23 19:56:13
ede
właściwie to chyba mi obojętne były jego włosy, wkurzyłam się czekając, potę wkurzyłam się wslepie, potę w aucie i ostatecznie powiedziałam, że nie wiem czy chcę z nim mieszkać

i nie, nie jestem przed ani w trakcie okresu:/
-
2010/01/23 19:56:18
angel,
a to nie koniec relacji chyba, to wiesz, poczekaj cierpliwie :)

Coś zjem. Przez was, cholery, bo non stop talerzami dzwonicie.
-
2010/01/23 19:56:46
*w sklepie
-
2010/01/23 19:57:49
gatky,
az się prosi, zeby go dobić. Humanitarnie.
-
2010/01/23 19:58:08
A właśnie. Kominek kazał szybko czytać, a tu ani widu ani słychu... dzie nowa notka?
-
2010/01/23 19:58:27
ranger,
to może w cionrzy?: )
-
2010/01/23 20:00:34
ede
chyba palec borzy to by był
-
2010/01/23 20:01:49
canta,
wuaśnie. Bo już przykro patrzeć na tę agonię.
-
2010/01/23 20:02:00
ranger,
no, od razu borzy...
-
2010/01/23 20:02:16
ranger,
zrzućmy to na pogodę ;-)

cały dzię ję dziś mandarynki
-
2010/01/23 20:03:18
love canta. :)
-
2010/01/23 20:03:26
cantą, gacie
zostawcie Pana !! bom się poryczę
-
2010/01/23 20:04:48
cantą
no borzy, u mnie w domu 3niepokalane poczęcia już były:)
-
2010/01/23 20:05:12
ranger,
twarde bądź! Jak to jajko od kury! Jak trzeba, to trzeba.
-
2010/01/23 20:05:35
gacie,
i jeszcze w tej agonii bezczelnie podnieca się ilością komentarzy. Czujesz, jaka gnida?

jesh,
halu. Co tam mash dobrego pod ręką?
-
2010/01/23 20:05:57
gacie
osłonię starego własną piersiom!!
-
2010/01/23 20:06:48
o
może ktoś ma mięsko??
mięsko poprawia humor
-
2010/01/23 20:07:18
ranger,
dozgąna dziewica i święta za rzycia?
-
2010/01/23 20:08:09
canta
a skąd Ty wiesz że słodycze wcinam? (mam krówki i mieszankę krakowską)
-
2010/01/23 20:08:09
ede
dziewica wtórna:)
-
2010/01/23 20:09:43
ranger,
ej, głupiaś, dziewczyno, oj, głupiaś...

canta,
to już jest tupeciarstwo!

jeszua,
jeżeli krówki się ciągną, to daj ze dwie, co? Bądź człowiekiem w tej zalewie zgnilizny moralnej.
-
2010/01/23 20:09:58
ranger,
to pół bidy;)
-
2010/01/23 20:11:23
jesh,
bo ty tu jesteś naczelnym czekolado-skrytozercom.
-
2010/01/23 20:11:53
gacie
hehhe wię, ale umię czytać od 3 roku życia:)

ede
do nieba i tak mnie wezmą za odpykanie pod rząd iluś pierwszych piątków
-
2010/01/23 20:12:56
Witam!
Wróciłem, cieszycie się?
Widzę...
Popo.
Z ważniejszych to Stalingrad.
-
2010/01/23 20:13:22
ranger,
w gimnazjum? ;-)
-
2010/01/23 20:14:29
ede
ja starą, ostatni rok bez gimnazjum,, w podstawówce:)
-
2010/01/23 20:15:52
canta
naczelnym? Ty mnie od małp tutaj? ;)

gacie
niestety są bardziej kruche niż ciągnące :/
-
2010/01/23 20:18:04
jeszua,
eee.... :( To dziękuję :/ A maupy som fajne, sam widzisz na przykładzie Agi. Tylko skoro piją colę, to krówki też by pewnie zeżarły.
-
2010/01/23 20:20:10
jesh,
ano, dziś prawimy tu sobie niewyszukane komplimenta, to mash i ty ;)
-
2010/01/23 20:24:41
ranger,
ja z kolei w pierwszym roku gimnazjum wyjątkowo poborzna byłam ; )
dzię w dzię do kościoła chodziłam, to mi jakoś psychiczny komfort dawało. przeszło mi po roku-dwóch.
-
2010/01/23 20:25:30
dobry wieczór :)
-
2010/01/23 20:26:13
podeszwa,
helou :-)
-
2010/01/23 20:28:15
ede,
ja taki okres miałam w pierwszej klasie liceum.
-
2010/01/23 20:28:39
helą szwa:)
-
2010/01/23 20:30:29
gacie,
i przeszło?
ja nawet w oazie byłam.
-
2010/01/23 20:31:19
ede, ranger
:) co tu się działo, ludzie kochani? :)
-
2010/01/23 20:33:09
szwa
no burdel, Pana nie ma, babą odbija:)

gacie
w liceum to już przeszłam na ciemną stronę:)
-
2010/01/23 20:36:11
ranger,
właśnie takie odniosłam wrażenie, jakieś bitwy i kije w mrowisku, po prostu brak męskiej ręki :)
-
2010/01/23 20:37:02
szwa
dokładnie tak, jak u mnie w domu, chłopa nie ma
-
2010/01/23 20:37:21
ede,
przeszło, przeszło, trwało gdzieś tak do połowy drugiej klasy liceum. Trochę krócej może. Do oazy nie wstąpiłam, choć raz byłam na ich spotkaniu.
-
2010/01/23 20:38:27
ranger,
a co z nim zrobiłaś, że nie ma?
-
2010/01/23 20:40:04
szwa
u mnie w domu nie ma chłopa od zawsze,
a teraz jak chce ze mną jeden mieszkać to nie wiem, trzeba by zrobić ze sobą porządek po 24latach samowoli:))
-
2010/01/23 20:40:58
gacie,
i jak wrażenia?;) mnie to szokowało, że co ludzie są tacy... uśmiechnięci. zawsze.
-
2010/01/23 20:41:54
www.alert24.pl/alert24/1,84880,7488048,Przy_stacji_Rembertow_pociag_wypadl_z_szyn__Na_szczescie.html

kruwa, za tydzień jadę pociągiem do stolicy. Mam się bać? Nie scem siem wykoleić...
-
2010/01/23 20:42:34
ranger,
jaki porządek? z Tobą wszystko w porządku przecież? :) tylko żebyś z tych porządków z samowoli do niewoli nie przeszła ;)
-
2010/01/23 20:43:02
cantą
bój się!!!! a czym jedziesz?: PKP, ICC??
-
2010/01/23 20:44:08
canta,
ale chyba SKMką nie będziesz jechała, to się nie bój
-
2010/01/23 20:46:23
ranger,
whatever, na zadnym bilecie gwarancji mi nie dadzą :(
-
2010/01/23 20:46:40
szwa
heheh nie wię, boję się, że chuop przy mnie oszaleje:)
-
2010/01/23 20:48:57
ranger,
jak oszaleje, to chyba dobrze? poza tym chuop to wytrzymały ma być, da radę :)
-
2010/01/23 20:49:24
cantą
spoko dojedziesz, może w kiblu będziesz mieć miejscówkę, jakaś godzina -dwie opóźnienia, zjesz koszmarny żurek w warsie, ale dotrzesz:)
klimat bezcenny:)
-
2010/01/23 20:50:16
szwa
niedobrze , jak oszaleje i go zamkną to ja będę ten 'dom ' musiała utrzymać: a to mi się nie widzi:)
-
2010/01/23 20:53:07
Canta!Czy Ty mi musisz takie rzeczy zamieszczać! W niedzielę wieczorem jadę pociągiem do Zakopanego. Wystarczy, że mi mama dzwoniła dziś, żebym zabrała termos i ciepłe koce w razie gdybyśmy gdzieś utknęli na kilka dni:(
-
2010/01/23 20:53:51
ranger,
hmm, no skoro tak, to jednak będziesz musiała zadbać o jego zdrowie psychiczne? ale sądzisz, że on taki podatny? :)
-
2010/01/23 20:54:26
ranger,
nawet lubię podrózować pociągami. Takie zboczenie ;)
-
2010/01/23 20:55:36
isa,
damy radę.
-
2010/01/23 20:56:56
szwa
wierzę w swoje możliwości:)
-
2010/01/23 20:58:06
ranger,
skoro tak, to chylę czoła :) i miej litość nad nim :)
-
2010/01/23 20:58:42
Canta
tak,tylko może zabierzmy łopaty.
-
2010/01/23 21:05:51
isa
daj spokój, uwielbiasz jeździć po Polsce pociągami:))
-
2010/01/23 21:07:34
zjadłom kabanosa i idę robić jajka, szczęśliwe jajka:)
kruwa jedno rozbiłą na podłodze
-
2010/01/23 21:07:45
isa,
bałam się, ze zaproponujesz orchidee...
-
2010/01/23 21:14:05
ede,
nie było mnie chwilkę. Kurde, dziwny jakiś klimat tam był. Same dziewczyny, tylko jeden chłopak upośledzony, a reszta babki odziane w nietwarzowe bliźniaki z jakimiś nawiedzonymi wyrazami twarzy. Śpiewy, gra na gitarze, jakoś tak niby rodzinnie, ale jednak nie. Nie podpasowało mi to i więcej nie poszłam.
-
2010/01/23 21:26:48
sam,
hehe, "mozesz trafić na gbura". My to mamy jednak trening, dziewczęta, w dodatku za darmo.
No, a tera poka któraś cycky...
-
2010/01/23 21:28:43
sam,
"Sprawia mi pan przykrość takimi słowami. Jeśli ma pan jakieś merytoryczne zastrzeżenia do mojej pracy, chętnie wysłucham. Proszę jednak przestać mówić tak jak dotąd. W przeciwnym razie zakończę tę rozmowę" - to na Kominka raczej by nie podziałało :)
-
2010/01/23 21:29:15
canta,
przepraszam Państwa, ale muszę zareagować. Przykro mi, że na blogu Kominka dzieją się takie rzeczy. Skupmy się na merytorycznej dyskusji, bo po to tutaj jesteśmy.
-
2010/01/23 21:31:04
Państwo wybaczą, ale muszę zareagować. Jest mi bardzo przykro, że w tak szczególnym miejscu, jakim jest blog Kominka, czytam takie rzeczy na swój temat. Proszę więc skupmy się jednak na wielbieniu Pana. :)
-
2010/01/23 21:31:28
heheh gacie:D
-
2010/01/23 21:31:37
Canta, sprawiasz mi przykrość swoimi słowami, nalegam abyś przestała zwracać się do mnie w ten sposób, w przeciwnym wypadku zakończę tę rozmowę.
-
2010/01/23 21:32:00
ranger,
piąteczka!
-
2010/01/23 21:32:37
gacie, ranger, capri
i to jest postawa asertywna :)
-
2010/01/23 21:32:58
gacie
to już drugi raz dzisiaj tak mam:)
-
2010/01/23 21:33:44
podeszwa,
piąteczka! Chamstwu mówimy nie!
-
2010/01/23 21:35:53
heh a Kominek by zareagował banem na taką asertywność:)
-
2010/01/23 21:36:34
No proszę, jakie pojętne niewiasty.
-
2010/01/23 21:37:15
Już widzę jak jakiś menel wykrzykujący za mną głupie hasło na ulicy przeprasza mnie, gdy mówię: "Pan wybaczy, ale nie życzę sobie, żeby używał pan takiego słownictwa. To mnie obraża. Może mnie pan krytykować, ale proszę to robić w sposób konstruktywny". Ok, tak, tak... Na pewno po takim tekście podzieliłby się ze mną winem za 2 zł.
-
2010/01/23 21:38:20
ranger,
słusznie, bo on tu jest najbardziej asertywny, a wy głupie się z netu uczycie ;)
-
2010/01/23 21:38:22
gacie,
trzeba dać odpór temu grubiaństwu :)
-
2010/01/23 21:41:04
cantą
ja tam Panu mogę i cycky pokazać, a gdzieś mam asertywność;-) Pan to Pan , a cycky mam fajne
-
2010/01/23 21:43:54
ranger,
o, i asertywnie wyraziłaś swoje zdanie i emocje :) też mogę pokazać, jakby chciał, co ma do tego asertywność ;)
-
2010/01/23 21:44:14
Ciekawe jak zareagowaliby ludzie, gdyby Steczkowska na tekst "pokaż cycki" ryknęła do mikrofonu coś w rodzaju "Najpierw ty pokaż fiuta, złamasie". Bo autor tego poradnika w tym momencie prawdopodobnie dostałby zawału.
-
2010/01/23 21:45:08
ranger,
czynię cię zatem naczelnym cyckiem tego bloga. Teraz proszę cię uprzejmie, mozesz go pokazać.
-
2010/01/23 21:46:48
gacie,
przede wszystkim złamas by pokazał. zonk ;)
-
2010/01/23 21:47:10
cantą
dzięki za order cycka:)
cycky na życzenie Pana
-
2010/01/23 21:48:10
ja bym palnęła swoje "szkoda ręki"
:-D
kiedyś zadzwonił gościu w nocy i spał do słuchawki, po tym tekście zapadła cisza i się rozłączył...
-
2010/01/23 21:48:43
canta,
tej opcji nie przewidziałam ;) Zawsze mogła udać, że jest za mały, by go zobaczyć.
-
2010/01/23 21:49:52
sjm
jak mi kiedyś zadzwonił 'sapiący' to zasnęłam:D ale to dawno:)
-
2010/01/23 21:51:44
Ja nigdy nie miałam telefonu od sapiącego.
-
2010/01/23 21:56:21
:-)
-
2010/01/23 21:58:59
sam,
co ty dziś jadłoś, potrzebuję inspiracji.
-
2010/01/23 22:02:01
canta
yyyy
jajka z pomidorami i majonezem, kilka plastrów polędwicy, biszkopty, frut. i trzy herbaty z listkamy mięty.

to raczej nie będzie dla Ciebie inspiracją :-)
-
2010/01/23 22:03:30
ranger
ale to już było..
la la
-
2010/01/23 22:04:05
sam,
i owszem, idę po miętę.

ranger,
no, dba, dla własnego dobra ;)
-
2010/01/23 22:04:06
sam
ah to sory:)
-
2010/01/23 22:04:14
a wy tu długo jeszcze macie zamiar siedzieć jak tam nowa notka jest?
-
2010/01/23 22:06:19
capri kłamco:
-
2010/01/23 22:06:34
ranger,
ciekawe czy po tym zajściu postanowiła schudnąć. To mogłaby być niezła motywacja w sumie.

capri,
jeżeli nas wkręcasz, to marny twój los. Idę sprawdzić.
-
2010/01/23 22:07:08
gacie
hehhe
-
2010/01/23 22:07:43
gacie,
za daleko nie odchodź;)
-
2010/01/23 22:08:29
capri,
normalnie za takie coś powinna być chłosta!!! Chlast!
-
2010/01/23 22:08:55
capri
będziesz mieć krótkie kulasy za te kłamanie
-
2010/01/23 22:11:05
no no no, może by tak bardziej asertywnie co? se wypraszam

gacie,
byłam przygotowana na tę okoliczność, mam grube rajtki i dres i sweterek, nie bolało!:)
-
2010/01/23 22:12:01
Małpa.
-
2010/01/23 22:12:51
Małpy są ok
-
2010/01/23 22:13:11
capri,
sprytneś... Ale kiedyś cię dostanę w swoje ręce :)
-
2010/01/23 22:14:56
canta,
a jak tam Twoje domowe zoo, masz jeszcze wąż?

gacie,
tylko ostrożnie, mam łaskotki:)
-
2010/01/23 22:18:38
cap,
no mam. Nie nudzę się z tym towarzystwem.
-
2010/01/23 22:27:26
idę spać , baaaj
love Pan
-
2010/01/23 22:28:28
ranger,
słodkich snów :*
-
2010/01/23 22:28:34
ranger,
pa paa
-
2010/01/23 22:35:37
capri,
żebym ja jeszcze wierzyła w horoskopy... ta pani o moim znaku całkiem dobrze mówiła na ten rok :)
-
2010/01/23 22:37:08
pa, ranger.

Tez jestem śpiąca. Dziś czuwam tylko do drugiej. Przy filmie dobrym.
-
2010/01/23 22:52:17
Idę spać. Skoro canta czuwa dziś tylko do drugiej, to pamiętacie, żeby zgasić światło. Trzeba oszczędzać energię. Do jutra!
-
2010/01/23 22:53:07
Pa, gatky :*
-
2010/01/23 22:53:31
pode,
ano widzisz, to może warto uwierzyć? o moim ledwie wspomniała więc mam niedosyt dobrych wróżb
-
2010/01/23 22:56:17
gacie,
do jutra!

capri,
jak się sprawdzi, to uwierzę :) w każdym razie dla panny (bom panna właśnie) miała całkiem dobre newsy :)
-
2010/01/23 23:11:09
bry,
jak tam moje drogie? zimno? ciemno? do domu daleko? byłam na "Bialej wstążce". Fajne, I kawa i szarlotka i piwko grzane. Tak to jest udana sobota :)
-
2010/01/23 23:11:28
pode,
to niech się sprawdza:)
-
2010/01/23 23:13:18
hasa,
bry :) ciepło, sennie i jedną nogą już w sypialni. Ale to była udana sobota :)

capri,
nie miałabym nic przeciwko, naprawdę :)
-
2010/01/23 23:14:51
pode, był relaks?
-
2010/01/23 23:15:32
hasa,
duuużo relaksu :)
-
2010/01/23 23:16:02
no pięknie, 23, odpaliłam blender, wrzuciłam kostkę chudego twarogu, puszkę tuńczyka, cebulę, sól, pieprz, paprykę ostrą i teraz zajadam, dobrze, że z pełną buzią można pisać

hasa,
Ty to miałaś podłą sobotę, no naprawdę..
-
2010/01/23 23:17:34
capri,
smacznego, ja właśnie wsunęłam spory kawał czekolady z orzechami :)
-
2010/01/23 23:19:07
pode, capri
ja wciągam redsa, a co w końcu sobota.
Za to gołąbków mam na cały tydzień :)
-
2010/01/23 23:20:26
capri,
a dobre to co wyszło z blendera?
-
2010/01/23 23:25:46
hasa,
mhmmm, dobre, lekko pikantne, ale już odstawiłam, basta
-
2010/01/23 23:28:51
idę spać, dobranoc, nie jedzcie już więcej dzisiaj, poczekajcie te 30 minut do jutra :)
może mi się znów przyśni kola z Kominkiem
-
2010/01/23 23:31:09
branoc:)
-
2010/01/23 23:33:58
pode,
branoc :)
-
2010/01/23 23:35:14
capri,
zostałyśmy same?
-
2010/01/23 23:38:14
to idę, poczytam coś w końcu :) dobranoc :)
-
2010/01/24 00:05:50
I żesta mnie rozdarły na pól, kobiety. Nara.
-
2010/01/24 01:16:49
Pan czuwa. Pokazać cycky!
-
2010/01/24 01:30:34
No to się napatrzyłem.
-
2010/01/24 01:32:49
(asertywność, kruwa)
-
2010/01/24 01:43:55
Dawaj cycky albo ban!
-
2010/01/24 01:49:15
"turnus mija a ja niczyja"
-
2010/01/24 01:52:56
Ach, kręci mnie twoja stanowczość... siusiu.
-
2010/01/24 01:59:34
Dobra. Rób.
Ale na klatę.
-
2010/01/24 02:01:25
Spoko. Uległość tez mnie kręci.
-
2010/01/24 02:55:46
Zapalają, zostawiają, a gasić to ja?
Ja wreszcie łykend mam.
Łyk.
I pstryk.
-
2010/01/24 09:18:11
wstaaaawać!!!!

a ja się kładę.
-
2010/01/24 09:43:40
Sam
cicho, nie krzycz tak, dawno już wstaliśmy. I czemu nie śpisz w nocy jak Gamonia nie ma?
-
2010/01/24 09:49:36
Siedzą po nocach w necie a potem rano nie ma z kim pogadać.
-
2010/01/24 09:59:22
isa, no właśnie. Po sobotnich balach... odsypiają. Ale ja się melduje na pierwszej zmianie. Dobry :)
-
2010/01/24 10:01:47
ja tylko przelotem na miotle, przez tego mulącego fejsbuka, brakuje czasu na inne miejsca

isula,
dzięki za pyszny rosołek
-
2010/01/24 10:02:08
Hasa
dobry, a w piątek też wybrałaś imprezowanie czy raczej odsypianie zaległości?
-
2010/01/24 10:07:30
isa, w piatek troszku pobalowałam :) ale jak Kopciuszek, o północy byłam w domu, i w sobotę od rana dzielnie sprzątałam :) a zalegoósci dzisiaj odespane, czuję się jak młody buk :) a ty jak? weekend w domu, czy wyłazisz na ten mróz :)
-
2010/01/24 10:09:54
Gerdzina
a proszę, udał się faktycznie, ja się niby pakuję ale znajduję sobie 10 pilniejszych rzeczy np zaglądania na blog:)

Hasa
mam w planie pływalnię zanim mi odwiozą nieletniego ale nie wiem czy zdążę. Mróz nie mróz, trzeba skorzystać z możliwości swobodnego wyjścia.
-
2010/01/24 10:30:22
bry
-
2010/01/24 10:32:32
capri
dzienki za wrzucenie tego optymistycznego horoskopu

nobry wszystkim
-
2010/01/24 10:32:56
ranger,
bry brrrrry :)
-
2010/01/24 10:34:36
wstałom a zima nadal, nie wyjdę dziś z domu
-
2010/01/24 10:39:20
ranger,
co ty zimy się boisz. Ja tam wyjdę, siarczysty mróz to jest to :) Fajnie skrzypi pod nogami.
-
2010/01/24 10:41:48
podeszwa
ja też panienka :) i mam namientnego skorpiona :)
-
2010/01/24 10:42:46
co do notki - bardzo ciekawa rafa do ogladania jest w Ejlat (po izraeslkiej stronie, mniej tam tez tlumow) - dobrze, ze Kominek sobie kurtke zimowa kupil, widac, ze na bieżąco pozostaje ze swojskim polsko-syberyjskim klimatem...
a co do zwierząt , ech, no jem, ale tez czasem mysle tak (cytat z ostatniej ksiazki Tokarczuk) "zwierzeta to wszystko powinny rozjebac!"
zycze wszystkim temperatur blizszych zera
-
2010/01/24 10:43:25
chciałam się pochwalić, ze dalej nie palę, to mój życiowy rekord :)
-
2010/01/24 10:51:36
okruch,
a ile to już? bo ja niestety :( ale dziś od nowa rzucam. Wytrzymuję max 4 dni. I nawet w nocy jadę na stacje po fajki.
-
2010/01/24 11:00:24
hasa
no jeszcze nie bede się chwalić, ale więcej niz 4 dni :) jest ok, tylko jeden skutek uboczny, ale właśnie byłam byłam po aktivie i jogurt naturalny, moze dzisiaj sie uda :)
-
2010/01/24 11:02:48
hasa
ano boję się, już mnie szlag trafia na te wszystkie rajtuzy, szale, czapki..
ja chcę sukienkę i szpilki!!!!
-
2010/01/24 11:10:15
dowiedziałam się, że jestem ograniczona seksualnie, bo nie potrafie sklecić pieprznego smsa :S no niestety, musze z tym jakoś żyć
-
2010/01/24 11:11:21
od zawsze liczą się dla mnie czyny a nie słowa :D
-
2010/01/24 11:20:17
okruch
czyny nie słowa, amę
-
2010/01/24 11:21:32
ranger
amę
-
2010/01/24 11:24:10
ranger
swoją drogą to dziwne, bo wyobraźnię to dostałam za czech, ale faktycznie nie umim sklecić, moze dlatego, że mnie to nie kręci? ajdontnoł
-
2010/01/24 11:27:44
okruch, ten skutek uboczny to przez zimno :) zjadłam kromke chleba ze smalcę... smalec zrobiła mamau :)
a smsów to ja też nie umiem takich, ale po co to pisać? robić :)
-
2010/01/24 11:33:16
hasa,
taaa przez zimno :) bo łon jest daleko, za górami za lasami, to mu napisałam ze jak by nie wyjezdzał to nie musiałby sobie niczego wyobrazac, madafka
-
2010/01/24 11:33:16
heheh ja też nie umiem, ani pisać ani mówić, ale to o uczuciach cz czymś:)
uhuuuu oglądam kominkowe filmy...z dźwiękiem!!!!!
-
2010/01/24 11:34:24
okruch
:D bardzo dopsz
-
2010/01/24 11:35:05
hasa, ranger
a on umi, i pisac i robić, ale skorpiony juz chyba takie som, w gwiazdach majom to zapisane ;)
-
2010/01/24 11:35:15
oh ta barka i szum fal:))
-
2010/01/24 11:38:46
okruch
ja jestem baran i nie ubieram w słowa, też mam zapisane:D
-
2010/01/24 11:41:29
a ja jestem koziorożec, podobno stały w uczuciach, nudny i przewidywalny:) i weź się teraz tłumacz :)
-
2010/01/24 11:42:32
hasa,
fajnie masz:))
-
2010/01/24 11:48:19
ranger
nooo o baranach też mówiła ta pani, nie wiedziałam tego
-
2010/01/24 11:49:23
jaka pani , co mówiła?:)
-
2010/01/24 11:50:22
ranger
tam nizej capri wrzuciła, niedaleko :)
-
2010/01/24 11:51:10
ranger,
capri wrzucila jakis link do pani astrolog, co się na seksie zna :)
-
2010/01/24 11:51:35
na szczęście nie powiedziała, ze zwiazek skorpion - panna, to zuo, bo bym musiała sie rozwieść, ufff
-
2010/01/24 11:52:23
ciekawe co sąd na taki argument :D
-
2010/01/24 11:57:25
ok to zaraz zobaczę se, filmiki nadrobione..
nooo daaaaj boskie:)
-
2010/01/24 11:57:32
okruch, niezgodność charakterów, tfu zodiaków. Tak, tylko czyja wina ?
-
2010/01/24 11:58:57
hasa
nieeee, no to już nie bede sie szarpac, niech bedzie po równo
-
2010/01/24 12:01:12
hasa, teraz misie przypomniało, ze dawno dawno temu, cos tam powiedziałam przy mojej mamie, że mój luby to skorpion, jezcze przed ślubem, ona na to : jesssuuuuu
-
2010/01/24 12:08:44
hehe baran jest prostolinijny w każdej sferze życia:)
-
2010/01/24 12:12:11
baran i lew piękna para, se ze lwę zamieszkam:)
-
2010/01/24 12:25:16
okruch,
ja mam brata skorpiona :) ale jakoś się dogadujemy :)
-
2010/01/24 12:27:05
wszystko co piszesz zgadza sie ale nie calkiem do konca ,siedze na tu (polnocny brzeg koh samui ) juz od prawie miesiaca /przelot z Frankfurtu 600 Euro ) w takiej budce na plazy 50m2 z klimatyzacja za cale 700 bath( 70 zl ) dziennie z dala od wielkiego gwaru jest wspaniale,w Egipcie rafa i morze jest duzo!!!!! lepsze i bogatsze, tylko ze ja osobiscie nie znosze tych facetow w sukienkach i patroli z kalachami tu w Tajlandii ludzie sa zupelnie inni usmiechnieci mili ,mysle ze za rok bede tu znowu na caly styczen jak w tym roku zostaly juz tylko 3 dni i trzeba wracac do mrozu i zimna brrrrrrrrrrrrr
-
2010/01/24 12:28:37
hasa
brat to nie monsz :) tym bardziej, ze tu chodzi o sprawy seksowe:) ja mam brata barana
-
2010/01/24 12:31:53
okruch, brata mam, mensza nie :) to się nie wypowiadam.
-
2010/01/24 12:37:35
stary mógłby już notkkę dać
-
2010/01/24 12:39:06
i jeszcze kciałam powiedzieć, że byłam u fryzjera i juz dawno nie miałam takiego ładnego kororu :)
-
2010/01/24 12:39:37
ranger
noooo
-
2010/01/24 12:40:21
Kooooomiiiiiiiiinkuuuuuuuuuuuuuuuuuu
-
2010/01/24 12:45:35
okruch, poka kolor :)
-
2010/01/24 12:46:03
wielki dziś dzień
wyrzucam ubrania bez opamiętania:)
-
2010/01/24 12:52:08
ranger,
ja swoje wystawiam na sprzedaż na mojeciuchy.pl
widziałam wczoraj w sklepie sukienkę, w której się zakochałam. I teraz nie wiem czy ją kupić... bo po co mi sukienka elegancka?
-
2010/01/24 12:53:37
hasa
nie umim, tego też, zresztą w pracy jestem
monsz sie wkurwił i napisał mi jak taki sms odemnie do niego powinien wyglądać, normalnie wpadłam pod biurko, szkoda, ze tylko w te klocki jest taki twórczy :D
-
2010/01/24 12:55:09
hasa
mi potrzeba, mam 2 wesela, na jednym będę świadkowom :) normalnie mam wylew jak pomyśle o szukaniu sukienki
 
1 , 2 , 3
strona główna
kominek.tv
napisz 
do kominka
kominek.tv
best web analytics