|
Blog > Komentarze do wpisu
POZA PROTOKOŁEM
Filmy i fotki, które nie miały być publikowane.
Dwoiłem się i troiłem, aby wczoraj wrzucić tekst, ale się nie dało, a czasu coraz mniej, bo chcę w tym tygodniu zakończyć teksty z podróży. Wobec tego kolejny będzie już jutro.
A tutaj inne małpki, które spotkałem w dżungli (opis wyprawy tam po jutrzejszym tekście). Też fajne. Specjalnie dla plebsu, który był wrażliwy na Agę na łańcuchu. Te żyją na wolności.
Zapomnij o tym blogu. Teraz piszę codziennie pod tym adresem:
poniedziałek, 25 stycznia 2010, kominek
Zapomnij o tym blogu. Codziennie nowe teksty Kominka pojawiają się teraz na KOMINEK.IN
Komentarze
2010/01/25 21:25:58
teraz musisz znaleźć piękne Tajki, które będą smarowały, żeby nie piekło :)
2010/01/25 21:29:45
Liczyłem, że poczytam komentarze a okazuje się, że jestem za wcześnie ... po 3 latach spełniam niespełnione postanowienie noworoczne. Założyć konto. Stało sie
2010/01/25 21:31:30
można się śmiać? to ja się pośmieję:))
pode, co nie? też rzuciły mi się w oczy 2010/01/25 21:32:31
początek
Cześć, witamy. Ja myślę że lepiej zaczynać jak nie ma komentarzy,a nie tak się wbijać w środek, także lepiej trafiłaś. 2010/01/25 21:32:39
Chyba jestem jakaś nienormalna, ale bardziej kręci mnie Kominek w wersji wkurzonej na dworcu, niż z małpką - chociaż z małpką też jest całkiem uroczy ;)
Poza tym do twarzy Ci ze spoconą twarzą, Komi ;) I masz rację, golenie klaty jest okropne. Od dziś przestaję. 2010/01/25 21:37:56
Musimy zrobić tak, żeby Kominek częściej jeździł na wycieczki i pisał takie fantastyczne notki! Może będziemy się składać raz w roku, w końcu sporo nas tutaj bywa? I nie zrozumiałam - co zjadł monsz Agi?
2010/01/25 21:39:06
Miałam dopisać - fotki i filmiki znów wyrywają z krzesła :-)))
2010/01/25 21:48:33
przedostatnie zdjęcie - ciekawe porównanie pani z lewej i pani z prawej, która się bardziej podoba Kominkowi?
2010/01/25 21:52:14
gacie,
no co Ty, ja tu co dzień jestem, tylko nie zawsze się ujawniam :) 2010/01/25 21:54:37
początek,
witamy i gratuluję spełnienia noworocznego postanowienia :) capri, nie, no wciąz wgapiam się w te rzęsy. No i nie mogę się zdecydować, czy mój ulubiony film to ten z dworca, czy ten, w którym pada "maleńka". Hmm. 2010/01/25 22:04:14
o, moja Twoja ulubiona koszulka ;)
krowie wystaje sznurek z nosa! ała gdzie jest Andrzej? 2010/01/25 22:04:44
Aha, i te ciała na ostatnim zdjęciu NIE są seksowne. Faktycznie nie ma za co dziękować.
2010/01/25 22:10:16
psota, cześć :)
dziubki umie tylko reve ;) czy na wakacje nie jeżdżą szczupli ludzie?!? przecież każdy się przed urlopem odchudza, co nie? no to co kaman z tym, że w Tajlandii nie ma ani jednego osobnika gatunku ludzkiego na którym oko warto zawiesić i mruknąć czule jak do małpki... ;/ 2010/01/25 22:14:01
oj tam. marudy, młodzi są. i pomyślcie czego ich nauczyły tajskie kobiety ;)
dobranoc 2010/01/25 22:19:34
Niedopuszczalne jest, żeby się nie smarować olejkiem, jak się chodzi na golasa, albo chociażby z parasoleczką malutką nad głową. No jak tak? I jak to tak leżeć na plaży w kompletnym rynsztunku? Na co komu te portki i w ogóle. To jak kwiatek do korzucha, umarłemu kadziło i głodnemu chleb na myśli. Dość, że plecak ściągnąłeś. Boże no. I absolutnie niedopuszczalne jest, żeby w basenie z dżakuzą było zimno. Dlaczego tam był cień, ja się pytam? Zmarzłeś, to pewne i będzie katar jak nic. Absolutnie od początku, od samego gupiego dworca, tych krewetek, tej skóry co Ci zara zejdzie, aż do tych panów pod prysznicem to był bardzo nieudany wyjazd i ja zupełnie nie wiem, po co Ty tam jeszcze siedzisz. Skaranie boskie z tym martwieniem się i tym całym wyjazdem. Bier Andrzeja i wracajcie. Jak ja jeszcze tę dżunglę zniesę, to nie wiem.
2010/01/25 22:29:19
Podeszwa, ja jestem bardzo spokojny człowiek. Ten blog mnie nauczył. Paznokcie na ten przykład przestałam obgryzać jakoś na przełomie marca i kwietnia 2007. Teraz siedzę z torebką po mące na twarzy, bo mam histerię z hiperwentylacją. Ale przejdzie;-)
2010/01/25 22:31:19
bry wieczór:)
Fajne fotki, fajna tajlandia, ale dobrze Kominku, że wracasz. Tu jest fajne zimno :) aha, te stygmaty od plecaka urocze :) 2010/01/25 22:33:26
pode,
to chyba musze jakiegos dohtora od histerii znaleźć. W sumie to mi się to kojarzy z powiedzeniem, że ktoś dostał wścieku dupy ;) 2010/01/25 22:35:53
Kominek nie daj się wypchnąć z samolotu w Warszawie. Różnica między Tajlandią a Polską to jakieś 60 stopni. No chyba, że masz tam gdzieś w servicepacku kurtkę termiczną :)
2010/01/25 22:39:21
ajkju,
nie, to na pewno jest masaż stóp ;) strzelasz dalej? :) hasa, a może Kominek będzie wiedział, jak babę z histerii uleczyć :) 2010/01/25 22:42:15
Nie podeszwa. Nie strzelam. Idę zmyć mąkę z twarzy, bo sie rozpanoszyła za bardzo.
2010/01/25 22:53:23
hasa, podeszwa,
ej, laski, ducha nie traćcie :) Może to, że wie, wam też kiedyś na coś się przyda. 2010/01/25 22:59:59
gacie,
sądzisz? To może ja się tą histerią od którejś zarażę, co? ;) ech, pora zanieść zwłoki do łóżka. 2010/01/25 23:01:48
podeszwa,
również zmierzam do łózka. Wszystkim spokojnej nocy, otulcie się ciepło :* 2010/01/25 23:08:23
Chciałabym być złośliwa, ale nie umiem. Chciałabym być wredna, a nie umiem. Czary, po prostu czary.
2010/01/25 23:17:43
a notka mi się nie podoba, za dużo filmików, jutro zrobię porządek z kompem i wrócę dźwięk to postanowione, basta i foch , muszę se chuopa zorganizować i kropka, o!
2010/01/25 23:21:21
Bardzo podoba mi się sposób, w jaki Kominek komunikuje się ze zwierzętami.
Właściwie to przemawiam do nich chyba trochę podobnie. Tylko one nie chcą ze mną gadać. Nawet jak wcześniej umyję wszystkie (!) zęby. :( Kilka słów nt. głosu, bo głos też jest ważny, prawdacie? Nie wiem, jak Wy, ale ja za swoją barwą nie przepadam. Za mało w niej majkro. W sumie to tylko zaspana brzmię całkiem znośnie. Gdybym jednak była mężczyzną, chciałabym mieć taką barwę głosu, jak Kominek. Albo mój były wykładowca. W sumie to, gdy po raz pierwszy usłyszałam Kominka (a było to bodaj przy okazji rozstrzygnięcia któregoś z dawniejszych konkursów) uderzyło mnie podobieństwo obu tych głosów. Tej, a tak w ogóle, czemu mężczyźni mają ładniejsze i bujniejsze rzęsy, niż kobiety? No dobra, nie można mieć wszystkiego, daruję sobie sztuczną skromność, mnie matka natura na ten przykład nie poskąpiła bujnych włosów. I właśnie dzięki temu zimą nigdy nie marzną mi nogi, a ust, które są szczelnie opatulone wąsem, żadne zimno się nie ima, żadne też nie wyskakuje. Czy jest na sali jakaś kobieta, która kazałaby golić klatę facetowi? Jeśli tak, proszę o wyjście. Czy jest na sali mężczyzna, który marudzi kobietom i beszta w ich obecności swoją nieogoloną klatę? Jeśli tak, proszę rzadziej jeździć metrem. Na koniec coś dla kobiet. Piękne, seksowne męskie ciała pod prysznicem. Nie dziękujcie. Ja nie podziękuję. Chociaż nie, właściwie to podziękuję, bo mnie się te ciała wcale nie podobują, nicanic.:) Ot, chłopcy, którzy musieli się wydziargać, żeby podnieść sobie poziom testosteronu i poczuć się bardziej męsko. Nakładasz to na czoło i masz z głowy zawracaczy dupy. Teraz noszę to na co dzień. Jedna z szafiarek wrzuciła niegdyś na bloga fotkę śpiącego beagle'a, na której jej pies miał opaskę założoną na oczy. Reakcja obrońców praw zwierząt była natychmiastowa. Dziewczynie postawiono zarzuut zbyt ludzkiego traktowania zwierząt i wydano wyrok spalenia jej na stosie. ranger, kup se wibrator, na co Ci chop? ;) 2010/01/25 23:24:03
mikro\
bo mi się poważne wydatki zbliżają a chcę być rozpieszczana, a sama nie będę mogła już.. no i kompa będzie mi robił:) 2010/01/25 23:26:09
Canto,
czemu wczoraj nie pozwoliłaś zgasić mi światła? Mam do Ciebie żal, raz to już mogłaś posiedzieć przy świeczkach, może nawet łatwiej by Ci było nawiązać wówczas kontakt z makrą, zanim ta zmartwychwstanie. ranger, a jak Ci zrobi dziecko. Wibratorowi załadujesz paluszki alkaliczne i nic mu się do Twojego wnętrza nie wyleje, a z chopami to różnie bywa, serio, serio. 2010/01/25 23:30:17
nic Ci się*
canto, ale ten jest akurat warunkowy, panuj nad tym, bo majkro też czasem lubi położyć swoją łapę na kontakcie :) renger przez chwilę myślałam, ze Ty i reverof to jedna osoba? Ale nie jesteś, Ty jesteś świeżynka? 2010/01/25 23:33:13
A ja pójdę na ten koncert:
www.infomuzyka.pl/Muzyka/1,92326,7492651,Leonard_Cohen_znowu_w_Polsce.html mikro, a nie wiem, czy potrafię nad tym zapanować ;) sprawdźmy dziś. 2010/01/25 23:33:14
ehh, Kominek, jak ja bym Cię pakowała na wyprawę to olejków byś nie zapomniał i nie pozwoliłabym Ci, żebyś 'zapomniał' ich stosować ;)
2010/01/25 23:33:39
ładnie się komponuje fotka z krowią kupą z fotką, która jest pod spodem :) Kominek je batonika patrząc na kupkę.
Rzęsy zaiste - piękne. Z bliska Kominek śpiący jest jeszcze śliczniejszy. 2010/01/25 23:34:30
mikro
nie jestę żadna świeżynka, stara czytaczka:) znam was wszystkich jak własnom kieszeń:D 2010/01/25 23:48:04
Ja tam nie lubię olejków, mają zbyt lepką konsystencję. Jak to olejki.
Wolę muchozole i szpreje w formie lekkich mgiełek, ewentualnie kremy lub balsamy do opalania :) ranger, ... czyli jednak słusznie wzięłam Cię za reverof? Zresztą, sorry, złe pytanie. powiedz, jak stalą? canta, dziś nie, ja mam tej nocy ambitny plan, aby położyć się spać wcześniej. A przynajmniej wcześniej, niż canta. I żeby nie było niedomówień, rachunek za prąd Ty opłacasz :) 2010/01/25 23:50:06
mikro
zupełnie niesłusznie, rev poszło, a ja byłą zanim ona polazła precz, i byłą na zlotach nawet dwóch, a stalą mnie nie kręci:D 2010/01/25 23:52:24
"rachunek za prąd Ty opłacasz"
to się ustawiłaś... grunt, ze stary ogrzewanie funduje. 2010/01/25 23:52:54
Ona: on ma bardzo, bardzo ładne usta...
On: Siostra, do pionu, on ma bardzo, bardzo małą tolerancję na głupotę Ona: Ale ja nie jestem głupia. On: To, że jesteś mądra, nie znaczy, że nie jesteś głupia. Ona: to, że nie jestem głupia, nie znaczy, że Ty jesteś mądry. On: to, że ja jestem mądry nie znaczy, że ty też. Ona: Ale on mi się podoba. On: i co z tego. Dobranoc. 2010/01/25 23:58:10
canta,
za dobrze z tym starym macie. Popuścił Wam bata ;) ranger, to która z Was pierwsza zaczęła nadużywać nosówek, bo się pogubiłam? :) Jeśli Ty to nie reverof, to ja zupełnie już chyba nie skojarzę Twojego nicka. No chyba, że wcześniej miałaś inny? a co do rev, ona raczej sama by nie poszła, na banicji jest? No to stara gwardia się wykrusza. 2010/01/26 00:03:26
mikro
starego nie ma to i baby szaleją, mam nadzieję, że się unormuje po powrocie Pana:) jestę ranger od urodzenia, heh chyba nadużywam nosówek przez Kominka, albo Dodę, nie wię ale lubuję się w tym:) 2010/01/26 00:22:11
ranger,
tylko nie zjedz jakiegoś zdechlaka, niech ten kurczak ma sprężyste udka i w miarę silne, umięśnione skrzydełka :) Dobra, koniec tego ogrzewania się przy kominku. Wy jeszcze siedźcie, jeśli wola, może chociaż jakie jajko zniesiecie. Jajka z hodowli kominkowej będą nieporównywalnie lepszej jakości, niż te z hodowli klatkowej, to jest oczywiste, nie? A z rana nakręcimy program "gotuj z Kominkiem", w którym to zrobimy wspólną jajecznicę, z tego co uda się dziewczynom tej nocy znieść. Tak wyrafinowanej jajoszki jeszcze świat nie widział! :-) (namacała na ścianie kontakt) 57min. później (odnalazła łóżko) godz. 05:28 Zzzzzzzz 2010/01/26 00:29:34
to nie jest przypadkeim Hauptbahnhof czyli Dworzec główny 3 poziomowy? Pierwszy raz bylam na nim w momencie, gdy mialam ale 5 minut na przesiadke. do dzis nie wiem jak mi sie to udalo.
2010/01/26 00:42:07
no i nie dziwi że taki pasztecik (bo przyjęłam że ta z fałdkami to kobieta tego z fałdkami) każe golić klatę facetowi, bo z zarośniętą pewnie prezentowałby się ciut mniej tragicznie (albo sama przycina mu te włosy nożyczkami, stąd taki efekt). i ma pewność że nikt o zdrowych zmysłach nie będzie próbował go jej odbić
2010/01/26 01:59:35
ja nie śpię bo się pakuję
już za 24 godziny sprawdzę czy Kominek ma rację :D 2010/01/26 08:43:45
dzień dobry.
-26 znowu :) chmura, tak to nie są męskie ciała. To są brojlery 2010/01/26 09:45:27
hasa,
może być i z miodkiem, jeśli masz życzenie, nawet mam :) ranger, :) 2010/01/26 10:01:57
ranger,
no zdarza się, wielkie rzeczy :) w końcu i tak byś sobie przypomniała, nie? :) 2010/01/26 10:03:06
szwa
no..nie sądzę, mama mnie obudziła buzi,lecę zarabiać na godne rzycie:D 2010/01/26 10:06:35
ranger,
aaa, dobrze, że mama Cię budzi, ja to bym sobie pewnie w południe przypomniała, że trzeba jednak się obudzić i wyjście do pracy mijałoby się już z celem. Chociaż pewnie wcześniej już by do mnie dzwonili, czy żyję. Przyjemnego dnia! 2010/01/26 10:18:11
Przepraszam Panie Kominku. Czy mógłbym pożyczyć kamerkę. Ona tak fajnie filmuje pod wodą. Dżakuzjii film The best.
2010/01/26 10:20:26
huba buba :)
wodę mi wyłączyli w pracy. kawę mam na mineralnej gazowanej... kocham słońce co przez szybę zdaje się gorące :)) baju 2010/01/26 10:46:33
ajkju,
tez nie lubiłam cynamonu, bo w przedszkolu serwowali grysik z cukrem i cynamonem. Mdliło mnie to danie. Ale potem się przekonałam, bo jednak co własnej roboty to lepsze. I teraz używam cynamonu, jak robię herbatkę korzenną. 2010/01/26 10:51:53
I gdzie jest tym razem matylda.
lacosta- w moim przedszkolu dawali fajny kompot z wiaderka. Chochlą. A czym się posypuje ryż z jabłkiem? Cynamonem? Bo jeśli tak, to stąd mam niechęć. 2010/01/26 10:53:05
ajkju,
Posypuje się cynamonem właśnie. W moim przedszkolu też było chochlą z wiaderka, a potem było "rezerwowanie" swojego kubka poprzez włożenie palca do środka ;) 2010/01/26 10:58:08
a ja z przedszkola mam traumę odnośnienie kaszy manny na gęsto polanej takim syropem, Fuj :(
a cynamon lubię na jabłku oraz w grzańcu. Nie to nie, więcej dla mnie ;) ajkju, też bym zapaliła, ale musze wychodzic na zewnątrz i mi się nie chce. Hm, jak ten mróz jeszcze potrzyma, to chyba rzucę :) 2010/01/26 11:09:40
moja największą traumą z przedszkola, a później także ze szkoły jest żylaste mięso, które dawali na obiad. Żuło się je i żuło, aż rosło w buzi i powstawała klucha nie do połknięcia. A trzeba było jeść, bo pani nauczycielka krzyczała, jak się zostawiało :(
I leżakować też nie lubiłam. Dużo straciłam, bo pod kołderką dzieci pokazywały sobie, co mają pod piżamką. Znowu wychodzi moje opóźnienie. 2010/01/26 11:17:22
A ja pamiętam, że w przedszkolu obrzydzały mnie końcówki parówek, i te dupki zawsze zostawiałam.
2010/01/26 11:54:20
ale bym zjadła parówkę :) włącznie z dupką :) jakoś to mnie nie obrzydza. Za to kożuch na mleku i owszem, też trauma z dzieciństwa.
2010/01/26 11:59:22
Co do ostatniego zdjęcia... masz rację - nie ma za co dziękować :-/
I jak to chcesz zjeść małpkę? Mało masz krewetek? ;] I przyłączam się do krzyku tłumu - nowa czapeczka faktycznie jest ładna bardzo. A ja w przedszkolu miałam grubą panią, która biła dzieci dziennikiem po pupie. Nawet jak nie zrobiły nic złego. A kanapki z tartym serem rezerwowało się oślinionym paluchem... "MOJE!" I nikt nie ruszał :-) 2010/01/26 12:04:49
Kominek na demotywatorach.
demotywatory.pl/822659/On-jest-najlepszy#comments Podpowiedź: Zaloguj sie i kliknij na mocne. 2010/01/26 12:05:52
ormurin,
właśnie, to rezerwowanie u mnie tak samo wyglądało, tylko chyba nie śliniło się paluchów :) hasa, też nie znoszę kożuchów na mleku i w ogóle mleka, trauma przedszkolnego i żłobkowego zmuszania do zup mlecznych :( 2010/01/26 12:09:25
Ale dzięki takim przedszkolnym doświadczeniom wyrosłyśmy na porządne dziewczynki, nie? :)
2010/01/26 12:12:58
204 szt. on-line, klawy ten ludzikopokazywacz ;)
Ta nowa czapeczka jest suuuuper :-) Ja tam bym jednak wolała Kominka "bez" :) Wytrzeźwiała już panna Lo ? Jeśli masz taką głowę jak ja to, to, to.. patrzaj, ku przestrodze, tak majkro wraca do domu po jednym łyczku piwa: 1.bp.blogspot.com/_ZDp7eCVGLMk/SBY-VtyKCHI/AAAAAAAApIk/_3sJ9-4fU0A/s400/50%2BMy%2BSassy%2BGirl.jpg I dzie jest jajecznica, się pytam, znowu mam jeść musli? :-) 2010/01/26 12:16:34
mikro,
właśnie nie wiem, czy przez noc jakieś jajka zostały zniesione, nic mi o tym nie wiadomo :) 2010/01/26 12:23:27
Pode,
ja to myślę, że naznosiły, a i owszem, naznosiły, tylko żadna teraz się nie przyzna, bo chce mieć całą jajecznicę dla siebie. O! (rozgląda się badawczo) No to, Dzieuszky, mówicie, ileście nocą zniosły, czy musim Was podpiąć pod jaki wariograf i zapytać, której się udało znieść dziewicze jajko? 2010/01/26 12:24:05
mikro
Wytrzeźwiałam. A głowę mam słabą koszmarnie, niewiele mi trzeba żeby się ubzdryngolić, chorowałam całą sobotę. ;-) 2010/01/26 12:27:26
Lo,
... niedzielę i poniedziałek chyba też ? Czekała ja na Cię, a Ty nie przypełzło, mimo iż dosyć głośno stukałam w grzejnik, żeby Cię zachęcić (chlip, chlip) 2010/01/26 12:31:31
mikro,
ja jeszcze nie jajeczkuję. Jak zacznę, to będę mieć wędrującą macicę, o której pisała pode-szwa. I wtedy będę myśleć o czymś innym, niż o znoszeniu :) 2010/01/26 12:35:01
lacosta,
normalnie się zakrztusiłam ze śmiechu :) ta histeria nam chyba w krew wejdzie ;) 2010/01/26 12:41:05
mikro
No w sumie w niedzielę też nie było najlepiej. Co nie zmienia faktu że przegapiłaś moją studniówkę. 2010/01/26 12:43:32
podeszwa,
A, tam, histeria. Histerię wmówili nam mężczyźni, bo się nas boją. A to, czego się człowiek boi (menszczyzna) pragnie stłamsić, zniszczyć i spalić na stosie. Trzeba wyzwolić nasze macice i uwolnić moc kobiet! 2010/01/26 12:45:22
lacosta,
jak zaczniesz jajeczkować, to właśnie o niczym innnym nie będziesz mogła myśleć, tylko o znoszeniu. 'Wędrująca macica', borze, zapytałabym wszechwiedząego google, co to może oznaczać, ale (podobno?) moje bogate wyposażenie także obejmuje takie coś, co się właśnie macicą zowie. Chyba jednak wolę nie wiedzieć, co ona wyprawia, z kim i dzie się szlaja bez mojej wiedzy. lo, temat studniówki uważam za otwarty. Niezmiennie. Teraz znikam, ale obiecuję, że jeszcze do niego powrócimy (buzi, buzi) 2010/01/26 12:46:40
lacosta,
normalnie jakiś sabat organizujesz? ;) babska moc może być jednak groźna w takim skumulowaniu jej w jednym miejscu. 2010/01/26 12:47:22
mikro,
znosić to będą mnie musieli inni, bo wtedy posiadam ADHD podsycone na dodatek yerbą mate. 2010/01/26 12:49:37
mikro
Ale już jest po studniówce.. Sugerujesz że nie zdam matury? A mnie koleżanka osttanio poinformowała o czymś takim jak wypadający odbyt. Fuj. 2010/01/26 12:53:38
lo,
co to wypadający odbyt? Hemoroidy? pode, nooo... Pomalowałabyś sobie paznokcie na czerwono. W ogóle fajnie by było. 2010/01/26 12:54:23
lacosta,
dobrze że nie wiedźmą :) z obrzydliwych chorób to wypadająca macica też jest :) 2010/01/26 12:56:16
lacosta,
aż się rozmarzyłam, czerwone pazurki i długa kiecka, taka szeroka na dole, rozpuszczone włosy, hmm. Naprawdę warte rozważenia. Kominkowe czarownice ;) 2010/01/26 13:11:45
heheh, lubię te rozmowy. Są takie abstrakcyjne. Od jajek do czarującego macica wędrownika :)
2010/01/26 13:14:34
hasa,
no nawet i czerwone usta mogą być, a co! jak szaleć to szaleć canta, cze :) 2010/01/26 13:18:47
canta,
żaden błyszczyk. Normalnie czerwona szminka :) lacosta, jakie abstrakcyjne, toż to samo życie :) 2010/01/26 13:39:29
canta
Właśnie nie wiem. podeszwa Różnymi paranojami. Irytuje mnie to i nie wiem jak się z tego wyleczyć. 2010/01/26 13:40:06
lo,
jesli masz tego świadomość to jeszcze nie jest tak źle. ale trzeba przeciwdziałać, bo się sama wykończysz. 2010/01/26 13:44:21
lo,
Nie ma się co irytować, trzeba się z tym pogodzić. Akceptacja swojej wady to krok do wyleczenia. Bo przecież rodziców, którzy brakiem zaufania w stosunku do Ciebie wyrobili w Tobie ten nawyk, zmienić się nie da. 2010/01/26 13:44:54
hasa
No nie dość że mam świadomość że to moja paranoja, to jeszcze mam świadomość, że nie mam do tego żadnych podstaw.Ale i tak mnie to wykańcza. 2010/01/26 13:46:08
lacostaa
Wiem, ale teraz przerzucam takie samo zachowanie na swojego faceta, to jest koszmarne. Jak tak świeci słońce, to mam ochotę na wiosnę i lato, sukienki i w ogóle. 2010/01/26 13:48:19
lo,
nie będzie łatwo, ale da się nauczyć z tym żyć. Zazdrość to uczucie naturalne ( i ci co mówią, że nie zdroszczą to kłamią). Nie wiem dokładnie, jak to się u Ciebie przejawia. Ale metoda małych kroczków jest najlepsza. Jeśli to zazdrość o faceta, to koniecznie porozmawiaj o tym z nim, jeśli cię kocha to zrozumie i będzie sie starał nie zawieść twojego zaufania. On może robic coś, co ciebie przyprawia o atak zazdrości całkiem nieświadomie. 2010/01/26 13:55:38
ale rzęęęęęęsyyyyyy. I ten błyszczący profil, ah rozpływam się...
...a raczej bym chciała, bo w aktualnych warunkach pogodowych, nie mam za bardzo jak. Jest źle, bardzo źle, nie mam kiedy nadrobić komentarzy, musze pisać, się ubezpieczać i w ogóle. I chyba skończę w kfc. 2010/01/26 14:08:01
zazdrość jest zua, ale ciężko nie być zazdrosnym, jeśli dookoła trąbią ci, że kolejną osobę ktoś zdradził, poderwał, rzucił etc. Tak było dawniej i tak jest teraz.
2010/01/26 14:12:26
popo,
z drugiej strony pilnowanie i schizy trudno uznać za antidotum na zdradę. 2010/01/26 14:17:44
To kwestia tego, czy ktoś chce, żeby partner był o niego zazdrosny. Jeśli komuś odpowiada taki stan rzeczy, kontrolowanie, to świetnie. Bywa jednak, że męczy się zarówno jedna osoba, kontrolująca, jak i kontrolowana. Tak, jak pisze kanta, trudno leczyć jedną schizę drugą schizą. Stąd wniosek, że zazdrość nie jest naturalna.
2010/01/26 14:25:41
zazdrość nie jest dobra, nie jest naturalna, ale jest, istnieje jak obawa o utratę pracy czy śmierć w rodzinie. I żadnego z tych uczuć nie da się zupełnie wyleczyć.
Swoją drogą, ciekawe jak bardzo by mnie do kogoś zraziła jego zazdrość o mnie. lacosta, Ktoś lubi być wiecznie kontrolowany, chyba tylko jak ma bardzo niską samoocenę i potrzebuje tego, żeby ktoś mupokazał jakbardzo mu na nim zależy. 2010/01/26 14:29:52
popo
zgadza się. A źródłem własnej wartości nie powinni być ludzie dookoła, tylko ja sam. Bo co się stanie, gdy tych ludzi zabraknie. 2010/01/26 14:33:06
popo, zazdrość nie jest dobra, ale jest. I w małym zkresie zawsze sie pojawia w kategoriach miłości. Ale jest cos takiego jak zdrowa zazdrość. Nie naturlana i nie zdrowa to jest zawiść.
2010/01/26 14:36:21
o, zjadam spacje :)
lacosta, tym ludziom to powiedz. Ale pewnie przez pewien czas by byli przygaszeni, po czym znaleźli sobie kogoś nowego z instynktem opiekuńczym, albo powoli uczyli się żyć samodzielnie. hasa, ano. 2010/01/26 14:44:52
lo,
no, Ty nie piszesz popierdółek. Kurczę, nie chce misie myśleć i wymyślać. 2010/01/26 14:49:02
zdrowa zazdrość to oksymoron :)
Zazdrość nie powinna być miernikiem miłości. Im bardziej jestem zazdrosna (wybijam szyby w jego samochodzie) to znaczy, że tym większą miłością kogoś darzę? Albo gdy jestem tylko troszeczkę zazdrosna (kiwam palcem z uśmiechem, gdy ten zerknie na inną kobietę), to znaczy, że go nie kocham? Co byłoby większym dowodem miłości: pozwolenie komuś na odejście bez obwiniania się nawzajem, czy wyrzucenie w złości wszystkich jego rzeczy przez okno? 2010/01/26 14:52:04
A mi się nie chcę uczyć historii, a dopiero jestem na reformacji.
I zamiast tego gram pół dnia w GTA na PSP brata, i czytam o facecie który rok żył według wszystkich reguł z Biblii. modowo.pl/wp-content/uploads/2009/09/jacobs2.jpg 2010/01/26 14:57:07
dzisiejsza młodzież ma dużo pokus. Dobrze, że gdy ja uczyłam się do matury, Kominek robił jeszcze siusiu w majtki.
2010/01/26 15:06:13
ale misie nagle za rowerem zatęskniło. Gdybym była tam, gdzie Kominek, wypożyczyłabym rower i jeeeeeździiiiiiiłaaaaaaaa :)
lacosta, hehe, ja w trakcie matury na Kominku się zaczęłam udzielać :) 2010/01/26 15:10:28
popo,
chwalmy pana zatem. Kominek pobudza intelektualnie i rozwija umiejętność robienia kilku rzeczy na raz. PS. A maturę zdałaś, nie? ;) 2010/01/26 15:17:03
lacosta,
tak, mimo jednego wielkiego obijania się :) hasa, o, o, o :) 2010/01/26 15:17:33
hasa,
to też :) I szybkich reakcji. Jak ktoś wchodzi - klik! Dokument worda przed nosem w mig :) 2010/01/26 15:19:58
Co mogłabym ugotować jutro. Chłopcy na brydzyka przychodą, trzeba ich nakarmić. Jakieś pomysły?
2010/01/26 15:20:54
Czeszcz Balbyny ,
(był sobie kiedyś Ptyś:) Wy to macie rozrzut: wędrująca macica, jajecznica, kominkowe wiedźmy z czerwonymi pazurami, wypadający odbyt, matura z historii, uczucia naturalne jak np zawiść...i gejoza jeszcze. Tyle wyłapałam:) Jesteście jedyne w rozweselaniu:) Co do notki, to chyba nie skomentuję, obejrzałam z zainteresowaniem i tyle. Mam wrażenie, że relacje z tej wyprawy są jakieś inne. Brakuje mi ciągle czegoś, może notki która będzie klamrą dla tych wszystkich rzuconych tu fotek i filmików. Chyba się pogubiłam:) Tak to jest jak komuś z zapiecka zostanie pokazany wielki świat...Co gdzie kiedy z kim i najważniejsze.... co z Andrzejem?! Biedna małpka Fiki miki, żeby wiedziała, jaką rozpierduchę wywoła na blogu, to pewnie odmówiłaby występu. Pozdrawiam wszystkich ciepło w ten czas okrutny kiedy nawet g w d zamarza 2010/01/26 15:22:40
Wiecie może czy karmnik może zwabić ptaki?
Chciałabym zbudować, bo mam suchy chleb, ale ptaków nie widać. Koni też. 2010/01/26 15:24:34
do kangurowa. do Alice Springs.
robić odwierty. taką mam zachciankę. wychodzę z założenia, że marzeń nie powinno się spełniać. Zwykle ilość marzeń jest ograniczona, niektórzy mylą marzenia z zachciankami. Kiwedy będziemy spełniać swoje marzenia, sami się ich pozbawimy. I co nam zostanie, kiedy siedząc na paprapecie przy oknie w kuchni nie będzie już o czym marzyć? :-) 2010/01/26 15:25:06
lacostaa
poczekaj, może przyjdzie ten gościu od "zbieram suchy chleb dla konia". 2010/01/26 15:25:36
lacosta,
ale w okolicyzazwyczajp taki występują? Bo jak nie, to pewnie i karmnik nie pomoże. sam, wtedy powstają nowe marzenia 2010/01/26 15:27:13
Ee, człowiek jak se tak o niczym nie marzy, to w miejscu stoi.
hasa, czemu nie. 2010/01/26 15:27:39
sam,
wtedy będziemy marzyc o najzwyklejszych rzeczach. Ich jest mnóstwo dookoła i marzenia o nich się nie wyczerpią :) popo, mieszkam na wsi. jesienią jeszcze były jakieś. A teraz tylko kuna została, która atakuje mojego kota i przychodzi odrapany. 2010/01/26 15:29:17
popo,
raz zrobiłam, dwóch nie jada sushi i musiałam trzaskać kanapki. Jakiś makaron to dobra myśl. 2010/01/26 15:29:31
lacostaa
to nie będą marzenia. marzenia są konkretne - na przykład marzę, żeby mieć własny helikopter. wyjazd do Australii to zachcianka, bo nie jest to sprawa, której nie da się zrealizować. Kupna helikoptera się nie da w moim przypadku zrealizować. :-) chyba mózg mi zmroziło ... 2010/01/26 15:31:06
sam,
a ile kosztuje helikopter? bo wyjazd do Australii to mniej więcej wiem :) 2010/01/26 15:32:26
poczekaj, może przyjdzie ten gościu od "zbieram suchy chleb dla konia".
heehehe. Pamiętacie, że miałam piec chleb? to własnie ten chleb. wyszedł zakalec, ale się nie poddam. Przynajmniej ptaszki będą miały uciechę. aha, czyli marzenia to te, których nie da się spełnić? To przygnębiające. Może marzenie o locie w kosmos legło w gruzach. Nie mam już o czym marzyć :( 2010/01/26 15:33:14
hasa, jakie dwa miliony złotówek, a ja bym bym chciała Bella 222
2010/01/26 15:33:49
lacosta
tak, dla mnie marzeń nie da się spełnić dlatego są w sferze marzeń :-) 2010/01/26 15:34:18
sam,
a marzenie o pojechaniu do Japonii, poznaniu ich kultury na żywo? O pojechaniu gdzieś heeeen daleko na rowerze? (wiem, wykonalne, ale nie mam z kim) Sama chęć posiadania męża, dzieci, życia w szczęściu. Posiadanie jakiejś pasji pozwala, człowiekowi iść do przodu, niekoniecznie marzenia. No bo ja w sumie nie wiem, czy marzenia jakieś mam. Bo tak jak jest, misie na razie podoba. 2010/01/26 15:35:18
hasa,
niestety. Tym pasibrzuchom "lepiej się myśli" po posiłku. Tak ich przyzwyczaiłam, tak mam. sam, Australia fajna, jak robactwo nie przeszkadza, dla mnie nie do przyjęcia na dłuzej. Pamiętacie notkę o dushy? kom powinien napisać notkę "czym są marzenia", hehe. 2010/01/26 15:35:39
canta
stos skrzydełek smażonych w głębokim tłuszczu (po wcześniejszym wymoczeniu w sosie sojowym z 8 -10 godz), do tego może być buła paryska czosnkowa i zwykła, stos kanapek ze wszystkim, skrzynkę napojów nie wykluczając wysokoprocentowych. Bywało, że grywałam też. Skrzydełka jedliśmy w przerwie, bo kiedyś trzeba dać muskom odpocząć. Kanapki można podżerać było w zależności od potrzeb non stop... :) 2010/01/26 15:37:06
po.po
no to są zachcianki lub pasje, ale nie marzenia no nie narzucam wam mojego zawiłego toku myślenia, ale marzenia...no to są kurde marzenia! czy ktoś mię rozumie? Co Cię powstrzymuje od wyjazdu do Japonii? Tylko brak właściwego nastawienia. Mnie od kupna powstrzymują moje zdolności, których nie idzie zmienić, w związku z tym nigdy nie dorobię się kilku milionów. :-)..które mogłabym przekazać na kupno helikoptera... 2010/01/26 15:37:14
saaaaaaaaam
no co Ty... Pooglądaj sobie film "Secret". Tak mówią, że marzenia się spełniają! Mówię Ci! Już od zeszłego roku marzę o łóżku. W sumie posiadanie łóżka mogłabym uznać za zachciankę, ale nie chce mi się już spać na podłodze. 2010/01/26 15:38:25
lacostaaa
to podzielmy marzenia na te prawdziwe (nie do spełnienia) i na te mniej prawdziwe. Mówimy "marzę o szklance herbaty":. Czy to faktycznie jest marzenie? 2010/01/26 15:39:20
sam,
może marzenia mylisz z marami sennymi? Te to na pewno się nie spełniają. Chyba, że ktoś ma zdolność do prekognicji ;) 2010/01/26 15:39:37
starlit,
plus jeszcze oni przynoszą ciasta... Najlepsze, ze ja w pewnym momencie mówię pas i idę do łózka, a oni biesiadują do rana. Fajne to. 2010/01/26 15:39:43
właśnie od wilgoci z sufitu zleciło kilka kamieni, szlag by trafił zimę!!!!!!!!!
2010/01/26 15:40:26
jako lingwista kognitywny jestem w stanie skłonić się ku Twemu tokowi rozumowania ;-)
hehehe 2010/01/26 15:45:54
wyborcza.pl/1,75248,7495353,Jakie_zdjecia_wstawiac_do_portali_randkowych_.html
Teraz już wiemy wszystko! 2010/01/26 15:45:56
canta,
zachęciłas mnie do brydża :) taki sport to cos dla mnie. Ja marzę o Kominku, ha! 2010/01/26 15:47:17
canta
spróbuj wysiedzieć razem z nimi...:) (choć wcale Ci się nie dziwię, że padasz). Nad ranem, około 4 wszyscy wymiękają i wtedy rzucają się na resztki kanapek, jeszcze piwko, jeszcze się pokłócić z partnerem o jakiegoś wista, ktos idzie, ktoś nie chce jeszcze ... i jeszcze ten dym papierosowy...fuj...mimo, że zabronione ;) atmosfera nie do podrobienia:) Człek się kładzie spać a pod powiekami fruwają trefle, piki, w uszach dźwięczą bez atu... fajne to :) Ale było minęło 2010/01/26 15:52:22
61-letnia Polka i jej 68-letni mąż z Holandii co tydzień przemycali do kraju średnio do 3 kg narkotyków.
2010/01/26 15:58:00
star,
nie no, bez brydzyka nie ma zycia. A palenie u mnie dozwolone w kotłowni. W domu zakaz. Ale nie przeszkadza im to, sami stwierdzili, ze tak jest fajniej, bo mniej palą. 2010/01/26 15:58:36
Ta Astra dwójka na Sherloku nawet fajna jest, w szyku. zadbana...
2010/01/26 16:04:35
wiedziałyście, że świta mijania powinny świecić na co najmniej 40 m, a drogowe na 100? :-)
2010/01/26 16:07:49
canta
noo a częstotliwość migania kierunkowskazów 90+-30... niezbędne do życia. 2010/01/26 16:12:33
proste pytanie:
czy można cofać na drodze jednokierunkowej. i poległo 20 osobników z prawem jazdy ;-) chcącym zaliczyć kurs na instruktora. 2010/01/26 16:47:59
cionża z blogiem :-)
zobacz, canta, masz skłonności do prekognicji ;-) 2010/01/26 16:51:18
O misiek. Mandat za cofanie miałam dostać. A tylko kurcze na długość samochodu chciałam. Ciupinkę, bo przegapiłam wolne miejsce parkingowe, ale się przyczili na mnie za rogiem i hyc do mnie. Mistrzowie kamuflażu.
2010/01/26 16:52:04
ajkju
na jednokierunkowej możesz cofać. właśnie między innymi w celu zaparkowania. 2010/01/26 16:53:39
Pewnie własnie dlatego nie zapłaciłam:-)
Czy Ty, jako przyszły instruktor możesz mieć punkty karne jakies? Czy to się wyklucza? 2010/01/26 16:54:10
Nie z blogiem, nie z blogiem,tylko przez bloga, ale z Kominkiem.
jestem internetopylna. 2010/01/26 16:54:16
wiedziałyście, że świta mijania powinny świecić na co najmniej 40 m, a drogowe na 100?
Moje, zarówno jedne, jak i drugie, świecą na 30 metrów. To jest fajne, bo jak zapomnę przełączyć z długich na mijania, to żaden jadący z naprzeciwka nie zwraca mi uwagi. 2010/01/26 16:59:18
ajkju
mogę, wyklucza przestępstwo, nie wykroczenie drogowe. czyli - pić nie mogę :-)napojów wyskokowych. a ci policaje to się do Ciebie przyczepili, że cofałaś? do mnie się przyczepili, że wyprzedzałam na przejściu dla pieszych, jak im walnę tyradę o rucu kierowanym, to odpuścili. Czasami dobrze jest znać przepisy :-) 2010/01/26 17:01:01
Szczególnie popularne i efektywne okazały się ukazujące dekolt z lotu ptaka zdjęcia robione trzymanym w wyciągniętej ręce telefonem komórkowym.
To perspektywa lodzikowa. sam, kiedy można wyprzedzać na przejściu? 2010/01/26 17:02:18
jak masz z sygnalizacją, tak samo na skrzyżowaniu.
spadam, bo towarzystwo czeka na szofera :-) 2010/01/26 17:03:25
ok, dzięki. Wiem, że instruktorzy nie przepadają za pytaniami o przepisy drogowe poza pracą :)
2010/01/26 17:17:41
O Kochana, to była akcja, ze łzami, krwią za paznokciem i potem. Ich było trzech, nas było dwie, scena trwała dobre 20 minut, widownia liczyła kolejne kilka osób. Braw nie było, bisów też nie. Ty musisz mi dać koniecznie nr swojej komórki, żebym mogła takich cyrków w przyszłości uniknąć, bo art. KRD to ja na pamięć nie znam.
2010/01/26 17:45:05
Facet z ogoloną klatą a fuuuuuu...
"Nie, teraz to już ci buzi nie dam"- nie mogłam z tego tonu:) A czapeczka zacna:) 2010/01/26 17:55:30
jak ja sie dziś wymroziłam :(. wróciłam juz do domu, a nadal zagrzac się nie mogę...
2010/01/26 17:58:40
agutka,
Nie jesteś sama. Mój autobus miał 30 min. spóźnienia brrr... 2010/01/26 18:02:14
p.klawiatura,
a ubiłabym dziś tych z mpk...czekałam 15 minut na tramwaj, który zmienił trase po 7 min jazdy.czekało mnie 2krotnie deptanie przemarzniętymi nóżkami, a na dodatek ponowne czekanie 10 minut na autobus. płakać mi się chciało z zimna i bezradności. 2010/01/26 18:04:55
agutka,
a Kominek marudzi, że ma zimno w jacuzzi. Jak sobie pomyślę, że jutro może być podobnie... 2010/01/26 19:29:26
bry dzień, wieczór, czy jak tam iść powinno:)
aghutka. ale ile razy mówiłam, że życie z prawem jazdy, prostsze jest?:) 2010/01/26 19:49:34
lacostaaa,
na raczej będzie za sucho bidze...ale ja się nie znam;) 2010/01/26 19:53:01
agutha,
a niech to. Ale jestem głodna. Zjem i podeszwę, jak mi wyjdzie za sucha. Pode-szwa, wybacz. 2010/01/26 21:08:45
czytam zaległości
A, tam, histeria. Histerię wmówili nam mężczyźni, bo się nas boją. A to, czego się człowiek boi (menszczyzna) pragnie stłamsić, zniszczyć i spalić na stosie. Trzeba wyzwolić nasze macice i uwolnić moc kobiet! lacosta , amę 2010/01/26 21:16:00
ranger,
wywlokłaś to... zara dostanę w pysk od jakiegoś menszczyzny ;) Ale nie jestem feministką. Samą prawdę piszę. 2010/01/26 21:23:56
Kobieta podniecająca to kobieta o piersiach:
Moim zdaniem: takich, które widać Lubię go :) 2010/01/26 21:37:37
Wpadłam na chwilę, żeby wam pokazać swojego teraz odkrytego krewniaka
portalwiedzy.onet.pl/140307,8,1,0,galeria_media.html piękny, prawda?;) 2010/01/26 21:39:31
ja uwielbiam tego zdziwionego
portalwiedzy.onet.pl/140307,3,1,0,galeria_media.html 2010/01/26 22:13:07
ranger,
pojechałom po okulary, ale polazłom do Douglasa i zamiast okularów mam puderek. Kolezanka szukała butów, oglądałyśmy bieliznę, poszłyśmy na ciacho i tyle. A ty co robiłoś, rangeru? 2010/01/26 22:14:55
pracowałom, oglądałą Nadala jak nogę se zepsuł, jadłom , i to tyle, wczoraj zakupowałam, szał przecena w cubusie:)
2010/01/26 22:25:31
cantą
bo ja love męskie nogy, zwłaszcza łydki:) eh dajcie mi chopa 2010/01/26 22:29:46
Zachwyciiło mnie zdjęcie. Bodajże jedenaste. Zachwyciły minie usta. Bodajże jedenaste. Te usta nie muszą juz pisać nic. Niech bodajże będą. Nawet. Jedenaste.
2010/01/26 22:32:10
2010/01/26 22:44:14
ranger,
widziałam to w wiadomościach, niesamowita historia, i że to psisko tyle wytrzymało, a akurat byłam tuż po długim spacerze, na którym...chodziłam po jeziorze o, to jest jezioro www.voila.pl/406/nrlgo/index.php?get=1&f=1 www.voila.pl/410/1oqtu/index.php?get=1&f=1 a to Misiek na lodowisku, ludzie sobie lodowisko zrobili na jeziorze www.voila.pl/412/0a462/index.php?get=1&f=1 www.voila.pl/409/c997g/index.php?get=1&f=1 2010/01/26 22:48:13
capri
no pies miał farta, ja bym się bało wleźć na zalodzone jezioro:) 2010/01/26 22:50:06
Zawsze byłam słaba z matematyki. Policzyłam raz jeszcze, są dziesiąte. Co ich oddziaływania nijak, nijak nie zmienia.
2010/01/26 22:51:16
a w Kołobrzegu ponoć bursztyn wywala:)
bym se połowiła bursztyn, jak u Chmielewskiej:) 2010/01/26 22:53:12
ranger,
teraz czytam komentarze i okazuje się, że on płynął aż z Torunia, matko.. ja reż jestem strachulec, byłam parę metrów od brzegu, tak, że widziałam ludzi, którzy ślizgali się będąc dalej, co Ty, nie weszłabym dalej 2010/01/26 22:54:12
Ja się zabiję. Policzyłam raz jeszcze. Są jedenaste, Boże chroń mnie ode mnie samej.
2010/01/26 22:54:36
capri
teraz zamiast PKP to można se na krze płynąć:) a co z tymi debilami co z dzieckiem po zatoce łazili i się lód załamał?:/ 2010/01/26 23:02:28
www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Trzy-osoby-topily-sie-przy-gdynskiej-marinie-n36676.html
o są debile:) też z fartę 2010/01/26 23:05:04
O, dopiero na blipsą doczytałam, ze mogę sobie iść w cholerę, bo notki niet. To se poszłam...
2010/01/26 23:06:51
ranger,
no, nie wiem, co powiedzieć, brak słów po prostu canta, Misiok;) sprawił sobie grubą szubę na zimę 2010/01/26 23:10:46
ranger,
bo ja szybciej poszłam, niz on pomyślał. Se pomyśl, jaka intuicja. 2010/01/26 23:17:02
O, dopiero na blipsą doczytałam, ze mogę sobie iść w cholerę, bo notki niet. To se poszłam...
ja też wolę iść w cholerę, niż na spacer w ten mróz. 2010/01/26 23:57:05
canta
śniło mi się że do mnie dzwoniłaś, ale za cholerę nie mogę sobie przypomnieć nic więcej :/ 2010/01/27 00:33:00
canta
:( nie odrzucaj tego (połączenia), jeszcze jest nadzieja na poprawę (sygnału), byśmy (bez zakłóceń) mogli spokojnie porozmawiać. ;) 2010/01/27 02:50:47
co tu tak ciemno? ałć! I co tu robi ten stołek? o mamo, nie wiem czy ja do tego łóżka dotrę przed wschodem słońca.
2010/01/27 07:10:00
ponownie pierwsza wstaje na blogu....dzień dobry. mam nadzieję,że dziś nie zmarznę w drodze do pracy :/
2010/01/27 07:16:05
Nie wiem jak u was, ale u mnie zaczął padać śnieg. Padający śnieg = wściekłe korki :(
2010/01/27 09:14:31
ranger,
o, utłukłabym cholerę jedną... mnie kiedyś obudziło uderzenie łapą w twarz. Psią łapą. A pies wagi ciężkiej, 65 kilogramowy nowofundland :) 2010/01/27 09:17:34
no cota na głowie to bym dziś nie zniosła.
upraszam o względną ciszę, bo opijałam wczoraj tego małego co się urodził. pili my za prawidłowy rozwój wszystkich kończyn, za to żeby miał pięknego.. tego.. no ;) i żeby był hetero no i za ogólny rozwój. i żeby trochę wyładniał, bo na razie jest brzydol jak każdy dzieciak co to 9 miechów pływał sobie w uterusie ;) fajnie, że znowu śnieguje, co nie? :D 2010/01/27 09:22:41
4,
no, to dobra z Ciebie ciotka i teraz to już oficjalna i prawowita ;) może uda nam się nie być zbyt głośno dziś :) A tak w ogóle to śnieg jest fajny, rewelacyjny. Pod warunkiem, że tego dnia nie idę do pracy :) 2010/01/27 09:26:50
wolę śnieg puszysty niźli deszcz rzęsisty :D
podeszwa, już wczoraj Ci to chciałam napisać - nie sądziłam, że pracujesz. myślałam, żeś studenciara :) coś ciekawego robisz? 2010/01/27 09:32:35
4,
pracuję, pracuję, od dawna już :) jestem prawnikiem od prawa podatkowego :) 2010/01/27 09:32:46
zanim dolezę do roboty to mi syry zatopi:/ i jeszcze ta sól gupia
2010/01/27 10:04:47
nie wiem czemu, ale pomyslalam, ze moze autor bloga po prostu zamarzl na sopel lodowy wracajac do zimnej europy...i nawet czapeczka pokryta szronem...no, bo jak wytlumaczyc taki brak tekstu?
2010/01/27 10:15:33
dzień dobry :)
a ja wczoraj przeżywałam emocje meczowe, dobrze podlane piwem. a dziś o dziwo żadnych objawów. tak jestem kibolem :) U mnie się ociepliło, już tylko -18 rano było. 2010/01/27 10:36:26
hasa, kobiety nie są kibolami i nie znają się na piłce. Kobiety mogą co najwyżej piwo facetom do meczów donosić i zazdrościć im tego, że są kibolami i znają się na piłce ;)
2010/01/27 10:39:53
4,
amen :) ja nie jestem kobietą zatem. pode, no to masz prawie upał. U mnie też sypie. I jakoś tak słonecznie jest :) 2010/01/27 10:45:30
bry, u mnie -22, nie dosypało
co do przedszkola, to ostatnio na zajęciach dzieci uczyły się o emocjach, dobrych i złych, jak je dzieci przeżywaja i dorośli, moja córa opowiedziała, ze tato powiedział kurwa mać jak mu królik przegryzł kabel :) przedszkolanka mówiła, ze maluchy sa bardzo szczere i bacznie obserwuja, najbardziej podobały jej się zajęcia kiedy dzieciaki opowiadały o relaksie, zwłaszcza jak on wyglada w wykonaniu rodziców :) 2010/01/27 10:50:17
okruch,
helą, zimno masz! A dzieci fajne są, właśnie szczerze i wielu rodziców zdziwiłoby się, jak wiele równych rzeczy potrafią zaobserwować :) 2010/01/27 10:57:20
okruch, no każdy by się wkruwił jakby mu królik kabel przegryzł :)
moja znajoma, nie miała raz z kim dziecka zostawić (córki 4 letniej) i do pracy ją wzięła. Miałysmy się po pół godzinki małą zająć, aż ona coś tam skończy. I ja sobie siedzę z małą, coś rysujemy, a ta mi się pyta "Ciociu, a powiedzieć Ci, jak tata mówi do mamy?", no to ja mówię "Pewnie". a ona "Ty, gruba dupo" nie przerywając rysowania. Już na tą znajomą zawsze jak patrzę, to myślę "gruba dupa" (ale nie jest grubą dupą) 2010/01/27 11:02:09
helou,
a ja się z wami nie podzielę, ile mam stopni, bo nie mam termometru. Dlatego tez wychodząc na dwór zawsze mam niespodziankę. Miło tak mieć takie zimne niespodzianki. Ale nie było dla mnie niespodzianką, że ubierając spódnicę, będą mi zamarzać kolanka. 2010/01/27 11:04:13
hasa
wczoram mnie o herbatke poprosiła, mówie, zaraz i na film się zagapiwszy, przychodzi po 20 minutach i mówi : wiesz co mamo, ty to jesteś do niczego, przecież pić chciałam, ostatnio w srode, tez cie poprosiłam, to mi dopiero w sobote przyniosłas :) 2010/01/27 11:04:36
pode-szwa,
no właśnie nie wiem, czasami tylko coś mi tam skrzypi. Chyba mróz. 2010/01/27 11:06:41
och... jeszcze nie mogę opowiedzieć nic o dzieciach. Najwyżej o cotach...
2010/01/27 11:07:21
lacosta,
to uważaj, bo jak zamarznie ta woda... lepiej mieć jednak cukier w kostkach, serio ;) okruch, też ładnie :) 2010/01/27 11:12:09
dzień dobry,
dzieci są fajne wiadomosci.onet.pl/2118533,12,12-latek_jechal_110_kmh_pod_prad_na_rondzie,item.html i do wieczora:) 2010/01/27 11:12:39
Jednak mogę wam opowiedzieć o temperaturze. Ostrzeżenie prezydenta miasta: W nocy z 26/27.01 przewiduje się spadek temperatury minimalnej od 23 do 21 st. C. W ciągu dnia temperatura maksymalna wyniesie od 11 do 9 st. C.
Skutki: Duże ryzyko wychłodzenia organizmów, odmrożenia, zamarznięcia; zamarzanie instalacji i urządzeń hydrotechnicznych; zagrożenie życia. No no no, ciekawe. 2010/01/27 11:19:43
lacosta,
objawia się dwojako - z jednej strony chrzęści czasem, z drugiej chroni przed nadmiernym zgorzknieniem ;) 2010/01/27 11:23:18
pode,
znalazłaś fantastyczny sposób. To cudowne nie być zgorzkniałym, na starość szczególnie. Bo chyba wtedy przychodzi zgorzknienie? 2010/01/27 11:25:06
lacosta,
u niektórych chyba przychodzi wcześniej, to osobnicze. Jak już myślą, że nic ich nie spotka i przestają marzyć. 2010/01/27 11:27:39
pode,
przestają marzyc i ich nic nie spotyka :) bo to marzenia pchają nas do przodu. 2010/01/27 11:30:16
hasa,
dokładnie, jeśli już o niczym nie marzysz, to stoisz w miejscu, a może nawet cofasz się? Najgorsze to chyba zrezygnować z czegoś bez podejmowania jakichkolwiek prób :) 2010/01/27 11:36:30
pode,
o tak, z najczarniejszej dupy jest wyjście. Życie to walka, czasem ze sobą, czasem z wiatrakami, ale poddawać się nie można. Nie ma to jak filozoficzna środa ;) 2010/01/27 11:39:35
hasa,
czasem i śnieżna środa jest dobra, żeby pochylić się nad tym naszym żywotem ;) Wszystko kwestia nastawienia - jak powiesz sobie na starcie, że nie masz szans, to rzeczywiście lepiej nie próbuj, poza tym... w życiu trzeba mieć cele, a nie marzenia ;) 2010/01/27 11:49:58
borze... Martwię się, że zgorzknieję na starość, a ja już zgorzkniałam.
2010/01/27 11:53:52
pode,
tak cele. targety i forecasty ;) lacosta, żeś gorzka w smaku? ale może jak czekolada z 90% zawartością kakao :) 2010/01/27 12:05:14
okruch,
ależ my nie podpuszczamy. No nic a nic. A co, monsz Ci obrzydł? :) 2010/01/27 12:12:15
podeszwa
no, im bardziej go nie ma w domu, tym bardziej :) jak u kubusia puchatka 2010/01/27 12:19:11
okruch,
widać przestrzeń bez niego wydaje się być czasem przyjemniejsza, niż przestrzeń z nim. Co zrobić :) Tak też bywa. Ale żeby zaraz się rozwodzić!? ;) A gdzie świętość małżeństwa, czy jak to się tam... ja niewtajemniczona jestem :) 2010/01/27 12:22:57
pode,
zauważyłam. Na przykład wolę mieć święty spokój, niż gdzieś wyjść do ludzi. Masakra. 2010/01/27 12:25:10
lacosta,
e tam, ja też wolę mieć często święty spokój, niż wychodzić do ludzi, to nie jest zgorzknienie. Zgorzknienie to chyba niezadowolenie z życia, frustracja, a nie chęć świętego spokoju? (A poza tym pamiętaj - diagnoza stawiana przez internet nie zwalnia Cię od zwrócenia się do lekarza :)) 2010/01/27 12:28:48
pode,
diagnoza stawiana przez internet nie zwalnia Cię od zwrócenia się do lekarza heheh Miło jednak wiedzieć, że rozmawiam z żywymi osobami na tym forum. Zwórcę się, jak zacznę gadać z jakim botem albo sama z sobą. 2010/01/27 12:29:59
lacosta,
no nie mów, że Ty z tych, co to myślą, że przez internet nie da się zawrzeć prawdziwych i trwałych znajomości? 2010/01/27 12:33:16
jeszcze nie miałam okazji zawrzeć takiej znajomości, ale nie uważam, że się nie da. Tylko trafiają do mnie tacy, co piszą: "skond klikash".
Miałam za to okazję spotkać się z facetem poznanym w internecie. To była jedna randka. I już więcej się nie widzieliśmy :) 2010/01/27 12:34:42
lacosta,
skąd jesteś? skocz na jakiś zlot, to zobaczysz, że ludzie stąd naprawdę istnieją :) 6 wszystkim poza tym :) 2010/01/27 12:36:24
popo
jestem z opolskiego. Po odejściu sooni z Opola czuję się tu samotna. Ona miała przeprowadzić się do Katowic, o ile dobrze pamiętam? 2010/01/27 12:37:56
lacosta,
no to ja jestem internetową recydywistką w porównaniu z Tobą :) Internet dla mnie to tylko zmiana sposobu komunikowania się - inna, ale nie gorsza niż kontakt twarzą w twarz. Mam sporo znajomych poznanych przez internet, randki też mi się zdarzały, a z jednej takiej radnki weszłam prosto w długi i poważny związek :) Da się. popo, 6 :) 2010/01/27 12:40:48
pode,
ja moljego byłego poznalam przez gg. & lat bylimy razem, więc też wiem, że można. Lacostaa siedzenie w domu to nie zgorzknienie, w domu też jest fajnie. Mnie tam czasem cieszy jak moge siąść z książką i lampka wina w spokoju. Nawet jak inni się w tym zcasie dobrze bawią :) popo, sześć :) 2010/01/27 12:41:07
pode :)
ja tutaj poznałam dziewczynę, z którą misie świetnie gada :) no i oczywiście miłość mojego życia - Kominka ;) lacosta, no to może we Wrocku coś będą organizować? Orientuj się :) Ps. To masakra jak ktoś do Ciebie zagaduje i nie są w stanie pisać o niczym poza pytaniami o wygląd, faceta i seks. 2010/01/27 12:42:32
teraz sobie uświadomiłam, że ten mój na randce mógł być amjanem, bo mówił o kupie.
Borze, przepuściłam taką okazję. 2010/01/27 12:42:53
lacosta, hasa,
własnie, ja np bardzo sie cieszę, że na sylwestra w domu przy kominku byłam :) 2010/01/27 12:45:33
lacosta,
no wjesz? jak mogłaś amjana nie poznać? btw ciekawe co u sooni. 2010/01/27 13:06:27
soonia,
to chociaż ciepło miałaś, chyba, że piekło już też zamarzło? 2010/01/27 13:20:02
popo
nie. bo to nie było tradycyjne piekło, tylko ścigamy_się_z_czasem_z_wykończeniówką i upychamy_całe_życie_do_busa a potem stare_życie_nie_daje_się_upchać_w_nowym. pode piekło dostało rachunek za gaz na 620 złotych. piekło musi se mniej grzać albo w końcu tę kozę kupić. okruch chwilowo w kartonie nie w szafie, bo szaf mi brakuje. 2010/01/27 13:25:53
soonia,
dlatego w moim domu panuje średnia temperatura 18 stopni. I jak nowe życie? 2010/01/27 13:37:17
bratu mama ptysie zapodała, bo chory był i chyba zaraz własne zrobię :)
2010/01/27 13:46:32
Kominek marzy o latte obecnie. A może to jego cel?
Kominku, jakby co, to w żadnym razie ekspres automatyczny, bo to nie robi dobrej kawy. 2010/01/27 14:06:44
normalnie wam powiem, ze jakaś taka sie dzisiaj pociongajonca czuję :) chyba, czy coś :)
2010/01/27 14:09:38
okruch,
ale ogólnie pociagająca, czy nosem? canta, maśc majerankową uzyj! 2010/01/27 14:17:52
napiszę coś, o czym z pewnością nikt nie ma pojęcia.
zimno!!!! a mi najbardziej. a somsiadowi znowu woda w rurach zamarzła bo nie zostawił kapiącej na noc. mam go wpuścić, żeby się wykąpał? 2010/01/27 14:20:18
popo,
fuj. Uzyję siedzenia w domu. sjm, hehe. Hue hue. somsiad, powiadasz. 2010/01/27 14:20:23
sam,
a gamonia pytałaś? ledwo wyjechał, ty już kompiele ze sonsiadem ;) 2010/01/27 14:23:06
i dostał herbatę na ogrzanie. To najpierw zapytam gamonia, czy jakby co to się Patrychol może wykąpać. Ze swoim ręcznikiem.:-D
2010/01/27 14:24:47
hasa
i nie tak ledwo, bo tydzień temu... w tym czasie były u mnie impreza, przyjechał instruktor na kawę, wychodziłam do kina i do miasta no i oprócz tego grzecznie się uczyłam. zaraz wychodzę. do miasta. po długopis do podkreślania trudnych słów w rozrządzeniach :-DDD 2010/01/27 14:25:30
rozporządzeniach.
a wieczorem do kumpeli z ticzersem :-D oglądać zdjęcia z wakacji :-D grzeczna jestem jak aniołek :-) 2010/01/27 14:27:40
cana
nooo już widzę ten monolog u siebie: -cześć, misie. Przyszedł Patrychol do łazienki i wanny. Dałam. hehehe 2010/01/27 14:28:38
jak to jest, że pralka nastawiona na 30 minut pierze tak samo długo jak ta na 60?
no nie wyjdę przez głupie ręczniki... 2010/01/27 14:29:30
czy jak termos z zewnątrz jest ciepły, to znaczy, że coś z nim nie tak? Coś mi się wydaje, że gorąca ciecz w nim zawarta szybciej stygnie. Może pękł w środku.
sam, może ona po prostu lubi prać. Nie odbieraj jej tej przyjemności. niech pokręci se tyłeczkiem. 2010/01/27 14:33:38
lacosta
zwykle jak kręci to spada z niej pół tony balsamów do kremacji...:-) 2010/01/27 14:37:00
canta,
nie, sama noszę :) sam, hehe, no nie dziwię się. O tak wielki tyłek trzeba dbać. Dziurkę ma jeszcze większą. 2010/01/27 14:39:51
siedzę w butach, kurtce, już mi gorąco. a ona nadal pierze.
właśnie zobaczyłam że auto zasypane półmetrową warstwą śniegu. na pewno się wyrobię na czas... lacostaa mnie ktoś nosi? ;-) lecę. lotem pikowym, nic się nie stanie chyba, jak zatrzymam pranie? 2010/01/27 14:45:37
"sama noszę"
:-) pa nie wiem, czy silny, nie przyglądam mu się. 2010/01/27 14:50:21
sam
aaaaa :) nie wiem, czy silny, nie przyglądam mu się. [wersja dla gamonia ;)] 2010/01/27 15:06:56
okruch,
masz to samo co ja, mnie też się tylko u kogoś podobają, na mnie samej to nie za bardzo 2010/01/27 15:16:56
podeszwa
moja pani od szponkóf ma czasami takie pienkne czerfoniutkie 2010/01/27 15:19:30
okruch,
u mnie dziewczyny w fabryce czasem mają, ładnie to wygląda, ale jak ja sobie takie sprawię, to najchętniej trzymałabym dłonie w kieszeniach :) i miga mi to na lapku, przeszkadza. 2010/01/27 15:20:41
pode,
ja lubie mieć czerwone, ale u stóp. na dłoniach nie maluje wogóle lub bezbarwnie. 2010/01/27 15:22:53
hasa,
no, stópki mogą być, chociaż też wolę coś jaśniejszego zwykle, mam bardzo jasną skórę i ta czerwień drze się głośno, taka krzykliwa jest. 2010/01/27 15:24:15
podeszwa, hasa
ja mam taką chorobę lub zespół (nikt nie zbadał czy to czy to), że jesień /zima /wiosna mam fioletowo-szare dłonie, a prawa to juz zupełnie jak przeszczep z trumny i czerowony ślednio pasuje do tego, a w lecie to sa ciekawsze kolorki 2010/01/27 15:26:56
okruch,
odmroziłaś sobie łapki kiedyś, czy po prostu ten typ tak ma - słabe krążenie, przezroczysta skóra itd? 2010/01/27 15:38:17
podeszwa
nie wiem jaka jest tego przyczyna, ale pjerszy raz jak misie to stało, to o 23 pojechałam do szpitala, bo się bałam, ze to jakis zator i nie dozyje rana i pan doktor obudził wszystkich zeby sobie mnie poogladali i powiedział, ze to zespół/choroba Raynauda. Nikt dociekałam co dokładnie mi jest, ale lepiej mieć chorobe niż zespół :) 2010/01/27 15:39:12
pode, okruch,
ja mam odmrożone dłonie (na jednym z zimowisk jako dziecko pół dnia na sankach bez rękawiczek) i w zimę są notorycznie czerwone. więc też czerwone paznokcie odpadają :) 2010/01/27 15:41:48
okruch, hasa,
to pozostają nam tylko czerwone szminki/błyszczyki. No i czerwony nochal zimą :) A ja mam jeszcze czerwoną torebkę, ale ona to już chyba na emerutyrę się wybiera powoli :) 2010/01/27 15:42:17
musiałabym latać po poradniach angiologicznych, a i tak powinnam kilka innych odwiedzić w pierwszejszej kolejności, np. zrobić badania genetyczne
hasa szkoda, ze nie ogladałam, umre? czy to toczeń? 2010/01/27 15:43:42
okruch, to ja pytam, bo hałsa nie oglądam, nie widziałam ani jednego odcinka :)
2010/01/27 15:43:46
podeszwa
czerwona szminka też odpada, bo mam waskie wary, ale nie dwie niteczki :0 2010/01/27 15:44:37
okruch,
to tylko czerwona bielizna zostaje. ja mam jeden komplet :) 2010/01/27 15:46:23
ale jak ja sobie takie sprawię, to najchętniej trzymałabym dłonie w kieszeniach
Też tak miałam, ale zaczęłam sobie malować od czasu do czasu na czerwono i stwierdzam, że to kwestia przyzwyczajenia. Skoro mi się podoba u innych kobiet, to czemu ja miałabym się czuć skrępowana z powodu noszenia takiego koloru. "Niech się wstydzi ten, co widzi" - mówi staropolskie przysłowie ;) 2010/01/27 15:46:24
hasa
no, do okulisty tez muszę iść, nie zauważyłam tego ? podeszwa biopsię, toż mi krew pod narkoza pobierają 2010/01/27 15:46:56
okruch,
heh, a ja czym się nie pomaluję, to mam wrażenie, że na twarzy mam tylko usta i nic więcej. W efekcie nie maluję ich niczym :) Carmex jedynie, w ilościach potężnych :) hasa, ale jak Ci się udało nie widzieć ani jednego odcinka hałsa? 2010/01/27 15:48:23
lacosta,
No racja, kwestia przyzwyczajenia, ale ja jakoś tak, no problem z tym mam :) duży :) Może za mała jeszcze jestem na czerwone pazurky, o. Tak to sobie będę tłumaczyć. 2010/01/27 15:53:48
pode,
pomaluj sobie jednego paznokcia, napatrz się na niego, zaakceptuj go, i tak po kolei, potem dwa paznokcie, trzy... ;) Zalecam tę terapię. Ale pamiętaj, diagnoza stawiana przez internet nie zwalnia Cię od zwrócenia się do lekarza :) 2010/01/27 15:54:13
pode, mnie mam tv. i seriali nie oglądam z braku czasu, bo bym sie pewnie wciągła :)
2010/01/27 15:56:39
okruch,
chanel no 5 śmierdzi :) A carmex to taki sztyft do ust, ochronny, z filtrem 15, nic lepszego nie wymyślili chyba jeszcze na spierzchnięte usta. canta, były w podarunkach dla Pana ostatnio, pociągnięte czymś bezbarwnym :) lacosta, wiesz, właśnie zaczęłam się zastanawiać, czy to nie jest jakaś forma nerwicy natręctw. Ale żeby tak z jednym pomalowanym pazurkiem chodzić? To przystoi tak? ;) |
|
Nie mówiąc już o tym że to będzie najlepszy tekst roku z samego względu na nagromadzenie zdjęć i filmów.