To nie jest miejsce dla Ciebie, jeśli Twoje życie składa się ze złudzeń.
Blog > Komentarze do wpisu
ANDRZEJ: HISTORIA CHOROBY
Co trzeci czytelnik tego bloga nie wie, kim jest Andrzej i nie ma najmniejszej szansy, abym w jednym tekście opisał dokonania jedynej osoby, która swym geniuszem przyćmiła nawet mnie, ale jest bardzo ważny powód, by nieuświadomieni choć w zarysie poznali legendę tego bloga.


Starzy czytelnicy nie dowiedzą się niczego nowego, bo to co jest poniżej było już opisane na blogu, ale zapewniam, że warto powspominać stare dobre czasy.
Dla nowych czytelników dzisiejszy tekst jest lekurą obowiązkową, bowiem już niedługo coś się wydarzy i dobrze by było, gdyby byli w temacie.
Poza tym tekst jest fajny, sam się śmiałem podczas pisania.


ON, ANDRZEJ

Znamy się praktycznie od urodzenia, choć ma pamięć aż tak daleko nie sięga. Jego tak. Razem chodziliśmy do szkół, choć do innych klas, razem kochaliśmy te same osoby. On swoją siostrę i ja jego siostrę. Miałem wtedy 15 lat, ona chyba 12 i gdyby nie prośba Andrzeja, abym z z seksem z nią poczekał chociaż do pierwszej miesiączki, dziś pewnie byłbym ojcem, a wciąż jestem prawiczkiem. Na wszelki wypadek w torebce zawsze noszę podpaskę i czekam na okres.
On nauczył mnie picia, ja nauczyłem go, że parówki się nagrzewa. I zjada, bo wcześniej tego szajsu nie tykał. Dziś stanowią jego podstawowy pokarm.


Na blogu pojawił się już w marcu 2006 r. w paru tekstach, następnie w dwóch pisanych latem, ale na stałe zadomowił się, gdy na przełomie 2006 r. i 2007 r. przeprowadził się do Warszawy. Już wtedy widziałem w nim potencjał i zapowiedziałem czytelnikom, że Andrzej dostarczy nam sporo zabawy. Czytelnicy kazali mi się pieprzyć. Akceptowali go tylko dlatego, że nie mieli innego wyjścia
Aż do czasu pierwszej wyprawy do Tunezji, podczas której kupił sobie ich sympatię, a ja byłem na tyle ślepy, ze nie zauważyłem, iż wtedy zaczęto czytać bloga nie dla Kominka, a dla Andrzeja.



MYŚL PROSTA I INTELEKTEM NIESKALANA

Nigdy nie cierpiał na polityczną poprawność, a że wychowywany był w biedzie i bez dostępu do wynalzków w rodzaju komputer, mydło czy telewizor, nie można mu się dziwić, że widząc pierwszy raz w życiu Murzyna w basenie, stał i zastanawiał się, dlaczego ten się nie rozpuści.
Gdy poznał Japonkę, zapytał wprost, czy ta ma takie krzywe gały, bo matka w ciąży azbest z dachów zrywała?
Żydom Dwóm, którzy podróżowali z nami po Egipcie groził gazem i używał jako przynęty na strażników piramidy Cheopsa, na którą się wdrapał. Ponoć od ćwierćwiecza nikt nie wszedł wyżej od niego.
Spił marynarzy sterujących naszym statkiem i wobec realnej groźby zatonięcia pocieszał, że w razie problemu pozbędziemy się zbędnego balastu - dwóch murzynów z naszej ekipy.
Gdy poznawalem go z Beatą, co to miała ogrooomne piersi, najpierw przywitał się z jej cyckami i wcale nie krył, że nic poza nimi go nie interesuje.

Do legendy przeszedł jego wyczyn, gdy na przejściu granicznym egipsko - izraelskim, z którego roztaczał się widok na także na Autonomię Palestyńską i Jordanię, nie wytrzymał zemsty faraona i tuż pod drzewew zrobił wielką kupę. Ku zdziwieniu obserwujących go wojskowych, którzy obserwując kierunek, jaki wskazuje dupa Andrzeja, tłumaczyli sobie na kogo on sra. Żydów czy Arabów? Obeszło się bez rozlewu krwi.
W czasie pobytu w Sharm el sheik kilka ulic od naszego hotelu odbywała się międzynarodowa konferencja z udziałem George'a Busha. Andrzej nie znalazł czasu na spotkanie z nim, choć rok wcześniej nie posiadał się z radości, że w naszym hotelu przebywa także słynna gwiazda porno - Clara Morgane. Notabene przebywał też Carlos z "Gotowych na wszystko", ale zgasiłem podnietę Andrzeja twierdząc, ze z drugoplanowymi aktorami się nie zadajemy. 

O ile jego kupa mogła wywołać wojnę, o tyle mocz uratował sympatycznego dresiarza od samobójczej śmierci. Poznalśmy gostka siedzącego na drzewie z liną wokół szyi i nie mogąc zdecydować się, jaki nick mu dać, nazwaliśmy go Drzewman - Batman. Szczegółów tego zdarzenia nie opowiem, bo wszyscy powinniście znać na pamięć ten tekst.



KOBIETY W ŻYCU ANDRZEJA

Mężczyźni zazdrościli mu szczęścia do kobiet, kobiety współczuły braku szczęścia w miłości.
Andrzej prawie zawsze nieszczęśliwie się zakochiwał. W Tunezji związał się najpierw z Wielkim Dmuchanym Krokodylem, następnie znalazł gdzieś na śmietnisku jakąś tunezyjską piękność, która ponoć była córką jakiegoś ważnego polityka. Trzy miesiące później rzuciła go przez sms.
Obolałe serce zagoiło mu się już pół roku późnieij podczas rejsu po Nilu, gdzie poznał Japonkę, co to włosów łonowych nie goliła. 
Obiecali se miłość aż po grób i na dobrą sprawę sam nie wiem dokładnie jak się to między nimi skończyło, ale trwało to długo. Pół roku później podczas kolejnej wyprawy został razem z nią w Izraelu na parę miesięcy.
Znowu nie wyszło, ale w styczniu br. w Meksyku poznał Tanię, z którą przeżył coś, co nazywał najczystszą formą miłości i bynajmniej nie miał tu na myśli kwestii higienicznych, z którymi zawsze był na bakier. Z Tanią też mu nie wyszło. Była motylkiem, którego musiał poświęcić, by nie spełniła się pewna przepowiednia.


WOJOWNIK

Był wielkim wojownikiem, ale miał dobre serduszko. W Tunezji podczas jazdy quadami zatrzymał się przy czyjejś posiadłości, aby wypuścić na wolność Strusia Pędziwiatra. Pojedynek ze strusiem przegrał i on i mój aparat.
Gdy wypłynęliśmy na rafy koralowe, on jeden zadziwił całą ekipę, gdy tuż po skoku do wody okrążyły go dziesiątki tysięcy kolorowych rybek. Już wtedy pomrukiwano, że prawidziwie on świętym jest, bo do nikogo tak nie lgnęły. Sekret był w śniadaniu, które trzymał w swojej kieszeni i które wskoczyło do wody razem z nim. Obiecał mi wtedy, że kiedyś ten sam czyn powtórzy z rekinami.
Jednakże największą obsesją Andrzeja oraz tematem niezliczonych tekstów z były jego polowania na najstraszliwsze potwory tego świata. Do dziś pamiętam Andrzeja na tle zachodzącego słońca z maczetą w ręku, tuż po spoktaniu z krokodylem.


POSZUKIWACZ

Dziś mogę wam zdradzić, bo półtora roku temu nie chciałem zostać wyśmiany, ale podczas naszych przygód w Jerozolimie pomagałem Andrzejowi szukać Arki Przymierza.  Ponoć później odnalazł ją, ale musiał sprzedać, żeby mieć kasę na powrót do Polski. To dzięki Andrzejowi dowiedziałem się, kto strzeże Arki, dlaczego sfinks nie ma nosa i co naprawdę wydarzy się 21 grudnia 2012 r.
To on pokazał mi jaką frajdę daje odłupywanie ze ścian starych egipskich malowideł w Dolinie Królów i przy nim mogłem zapomnieć, że pod paznokciami zostaje mi historia sprzed tysięcy lat.


BIZNESMEN


Gdy na jeden dzień zostawiłem go gdzieś w Tunezji, ten otworzył interes - sprzedawał polskim turystom kamyczki wyłowione ze strumyka, wmawiając, że mają lecznicze właściwości.
Miał ręce, które leczą - osobiście smarował staruszki maścią, którą nazwaliśmy "Boże dmuchnięcie". Zapewniał, że będą wiecznie młode.
Wiedział, jak się zarabia "na torebkę", "na łabędzie", "na księdza".
Odmówił pracy w makdonaldzie, bo nie pozwolono mu zostać kierownikiem.
Do dziś nie wiem z czego żył, choć w jego domu był taki burdel, że można było znaleźć wszystko - od ubranek zaginionej w Portugalii Madaleine po szczątki nieznanych gatunków dinozaurów.


ŚMIERĆ
Został świętym za życia.
Lubił wąchać falamastry, jeść klej biurowy, sikał do dżakuzi, nie lubił toalet, które podczas robienia kupy pluskały go w tyłek, nie cierpiał myć talerzy z zaschniętą musztardą, bo śmierdziały. Kiedy brakowało mu czystych skarpetek, zakładał brudne, gdy zapominał szczoteczki do zębów, kupował więcej gum do żucia, gdy reszta antyperspirantu starczyła mu tylko na jedną pachę, kazał mi iść z drugiej strony.
Za swoją największą życiową porażkę uznał przegrany casting do roli Maciusia z Klanu.

Miał wiele imion,w  zależności od kraju, do którego jechaliśmy i humoru czytelników: Andrzej, Endriu, Anszei, Anszej, An Dzej, En Dżel.
Należał do tego nieistniejącego gatunku ludzi, którzy żyją z dnia na dzień. Gotowi zostawić wszystko i płynąć z wiatrem. Nie dbał o pieniądze, do niczego nie tęsknił, nie rozpamiętywał i był zbyt głupi, aby patrzeć w przyszłość dalszą niż poranny kac. Wywoływał skrajne emocje, bez wątpienia czynił też wiele szkód, ale był jak Mefisto u Goethego - "tej siły cząstka mała, co złego pragnie, a dobro wciąż działa". Ze wszystkich kłopotów, w jakie nas wpędzał, głównie te z obsługą hotelową, krwiożerczą Zytą czy bydłem turystycznym, którym podczas jednej z wycieczek musieliśmy się opiekować - zawsze wychodził obronną ręką.

Buk wiedział, że wszystko, co robił Andrzej było dobre, ale zabrał nam go w najbardziej symbolicznym miejscu, jakie można sobie wymarzyć - Ziemi Świętej.
Umarł w Izraelu pod koniec maja 2007 r., opłakiwany przez czytelników, którzy wiedzieli, że kończy się pewna era i odchodzi to, co w ich życiu było najpiękniejsze. Wielu nie pogodziło się z jego odejściem, statystyki samobójstw i rozwodów poszybowały, mnożyły się rozboje i zamieszki na ulicach. 
Ale czasu nie można już było cofnąć. Pokolenie Andrzeja umarło razem z nim.
A on zmartwychwstał pół roku później, bijąc rekord Chrystusa o ponad 150 dnii.


NIEZNANE PRAWDY:

1. Gdy zaczynałem pisać o nim, postanowiłem, że muszę przerysować jego postać, aby czytelnicy zaakceptowali, że bohaterem tekstów nie będzie już tylko Kominek. W efekcie doprowadziłem do tego, że bardzo wielu czytelników przestało wierzyć w jego istnienie. Andrzej istnieje, choć sam nie wie, że jest Andrzejem i że go opisywałem. 
2. Na dwóch z czterech wypraw byli z nami członkowie naszych rodzin, ale już dawno podjąłem postanowienie, że rodziny nie będę do bloga mieszał, dlatego nigdy nie wspomniałem o nich nawet słowem.  Poza tym oni mieli tam swoje życie, my z Andrzejem swoje.

3. Podczas wyprawy na saharę byłem sam, bo andrzej musiał cofnąć się po zagubioną torbę. w Rzeczywistości w ogóle nie pojechał ze mną na wycieczkę.

4. Druga wyprawa do egiptu zaczela sie z andrzejem w szpitalu, brakowało opisu podróży samolotem, bo tak naprawdę andrzej mieszkał w drugim hotelu.
5. Podobnie było podczas wyprawy do meksyku. Zmyślony był brak andrzeja w moim w pokoju, ponieważ mieszkał w innym hotelu.
6. Historia z Drzewmanem Batmanem została opisana latem 2007 r. W rzeczywistości wydarzyła się 6 lat wcześniej.
7. Historia z Andrzejem u dentysty (wtedy co dostał wbrew swej woli narkozę) została napisana w listopadzie 2007 r. W rzeczywistości wydarzyła się wiele lat wcześniej i nie brał w niej udziału Drzewman.
8. W tekstach Andrzej zwraca się do mnie "Kominku". W rzeczywistości zawsze po imieniu, bo nie zna mojego nicka.
9. Historia z dziadkiem Viagrownikiem nie była naszą historią. "Ktoś" nam o niej opowiedział. Sam dziadek wraz z małżonką oczywiście istniał i był z nami na wycieczce.
10. - Nigdy nie wystarczało czasu i miejsca, by opisać wszystkie historie, dlatego niektóre opowiadałem na kolejnych wyprawach udajac, że dzieją się aktualnie. Zaliczyłem raz przez to wtopę dwukrotnie opowiadając pierwsze spotkanie andrzeja z langustą :)


BONUS:

Wraz z jedynym publikowanym oficjalnie zdjęciem Andrzeja, zaginione nagranie i w pełni autentyczne z nocy w Kairze w grudniu 2007 r. W dzielnicy oddalonej od stref bezpieczeństwa.
To nagranie pokazuje jak często zbieram notatki do tekstów z wypraw. Po prostu nagrywam sobie swoje spostrzeżenie. Nagranie trwa 4 minuty, ale jest zapisem parogodzinnej męczarni w kairski zadupiu. Jak wielka to męczarnia słychać po moim głosie, hehe.





PS Za pomoc w zebraniu linków dziękuję moim brzydkim, ale kochanym dziewczynom:  po.poludnie,
ejakewa, 4wymiar, gerdzina, mlą, matyldę, revą, Teklunię, kątelup
ą.


Ciąg dalszy już w kolejnym tekście, bo jak zapowiedziałem na początku - coś się wydarzy niedługo i bohaterem tego będzie Andrzej. I ja, ja, ja też!
Możecie domyślać się o co chodzi, ale pary z gęby nie puszczę. W każdym razie - zapowiada się przygoda, jakiej na blogu jeszcze nie było i nawet mam już sponsora. I wiem gdzie. Dobra, dość tego. Opowiem następnym razem o ile dziś nie pozwolicie bym był o Andriu zazdrosny.
Mnie tu macie kochać, nie jego.



środa, 11 listopada 2009, kominek
Komentarze
2009/11/11 21:40:49
niech żyje Anszei!
-
2009/11/11 21:42:42
Andrzej nie wie, że Kominek to Kominek?
-
2009/11/11 21:44:22
Andrzej to jest gość. Przerysowany, bo przerysowany, ale chciałoby się go poznać.
-
2009/11/11 21:46:57
mała uwaga: nagranie trwa nie 4 minuty, tylko 5.
Kominku, chodząc po Warszawie też takie nagrania robisz?
-
2009/11/11 21:51:20
Wobrazam sobie, jaką przyjemnością było pisanie tej notki. Anszei jest najprawdziwszą postacią na tym blogu. Mam nadzieję, ze nie zyje w celibacie. Kto cieszy się zyciem tak, jak on.
-
2009/11/11 21:52:49
borze, kocham anszeia! kominek też go kocha, to widać, tak ciepło go opisuje:)
-
2009/11/11 21:53:17
Ciekawe jak Anszei by zareagował gdyby to wszystko o sobie przeczytał :)
-
2009/11/11 21:53:28
Ciekawe, jaka byłaby reakcja Andrzeja na wieść, że na blogu pełni zaszczytną funkcję Drugiego Po Kominku.
-
2009/11/11 21:54:26
Pamiętam, jak prosiliśmy komina, zeby pozwolił Anszeiu poznać smak sławy i naszego uwielbienia. Wkrótce otszet...
-
2009/11/11 21:55:23
Otszet, ale pozostało nasze uwielbienie, która ściga go po całym świecie.
-
2009/11/11 21:55:37
gacie,
pewnie uznałby nas za bandę idiotów.
-
2009/11/11 21:56:34
co do tego przechodzenie przez jezdnię to ponoć u naszych ukraińskich sąsiadów jest podobnie
-
2009/11/11 21:57:28
canta. a ja myślę, że pokochałby nas i swoją sławę
-
2009/11/11 21:57:49
canta,
albo zaczął po kolei bzykać komentatorki ;)
-
2009/11/11 21:58:29
canta. i bałamuciłby co fajniejsze komentatorki:)
-
2009/11/11 21:58:36
Wyobrażacie to sobie? Anszei na zlocie. Ah, rozmarzyłam się...
-
2009/11/11 21:58:51
gacie. :)
-
2009/11/11 21:59:21
ej, wy tak sobie w myslach nie czytajcie, co? :)
-
2009/11/11 22:00:35
popo. na zlocie, to pewnie On by razem z Tobą po tej barierce skakał:)
-
2009/11/11 22:00:39
Czytamy, czytam w myślach, jak najbardziej, tutaj panuje pełna integracja.
-
2009/11/11 22:02:04
mmadz,
ooo, to by było to! Wreszcie jakaś bratnia dusza! :D
-
2009/11/11 22:03:16
chociaż... chwila... pewnie byśmy ten balkon zarwali.
-
2009/11/11 22:03:17
ejakewa.bylo.zajete
Mam konto na gazeta.pl :)
-
2009/11/11 22:03:48
popo. hehhe, dobrze, że Ty jednak mydło lubisz:)

mam podobnego znajomego, on nawet lalkę barbie chciał bzyknąć:), po każdym spotkaniu z nim mam zakwasy, od śmiechu:)
-
2009/11/11 22:04:21
Na zlocie Anszei byłby zupełnie i całkowicie sobą. Najprawdziwszy od pierwszej chwili.
Na bank gadałby z nami o algach.
-
2009/11/11 22:04:30
popo. daleko byście nie polecieli:)
-
2009/11/11 22:04:52
no to już nie jestem potrzebna, ewa, gratulacje gratulacjami i nowa, nie nowa - wiesz co się wiąże z trafieniem tysionca, co nie??;)
-
2009/11/11 22:05:12
Ja pierdolę, ale długi tekst mi wyszedł. Ciekawe, czy o swoich bohaterskich czynach też bym tyle napisał.
-
2009/11/11 22:05:42
"razem kochaliśmy te same osoby. On swoją siostrę i ja jego siostrę." tu padłam:) i ten motyw z antyperspirantem pod jedną pachą, ech, klasyka
-
2009/11/11 22:06:46
Andrzejowi powinno się postawić pomnik w ogrodzie jakiejś seksownej komentatorki.
-
2009/11/11 22:06:47
ejakewa.bylo.zajete
Ciekawe jak Anszei by zareagował gdyby to wszystko o sobie przeczytał :)

W końcu nadejdzie taki dzień, że na blogu pojawi się tekst z reakcją Andrzeja.
Chciałbym wtedy usłyszeć od niego, że od początku o wszystkim wiedział.

-
2009/11/11 22:07:08
Drzewmą Batmą tez klasyka. Love.
-
2009/11/11 22:07:22
Dzięki Komin za Andrzeja i wielkie dzięki za ten filmik z Egiptu. Tęsknie za Andrzejem i Egiptem, bardzo. Tęsknie za tym trąbieniem na ulicach na powitanie, na pozdrownie, bo dobrze sie jedzie, bo źle się jedzie, bo bez powodu. I tęsknię za "mam dobra cena dla ciebie, maj frend z polska". I za cieplym podmuchem wiatru na schodach samolotu. A Andrzej? On przecież dał początek Trzem Najpiękniejszym Słowom, jak można faceta nie kochać? kominek.blox.pl/2007/01/TAKTOWNOSC-NIEWSKAZANA.html
-
2009/11/11 22:07:35
capri
taaaaa...juz szukuje nagie foty
-
2009/11/11 22:09:07
Powiem wam, ze to jest poruszające. NASz Anszei! znowu na blogu!
-
2009/11/11 22:10:29
Normalnie czuję motyle w brzuchu.
-
2009/11/11 22:10:51
Najbardziej mnie ciekawi jak Andrzej ma na imie naprawde. Stawiam, że Piotrek :)

popi
maila dostalas :)
-
2009/11/11 22:11:19
canta-loop
Drzewmą Batmą

Każdą legendę splugawisz!
-
2009/11/11 22:12:31
kurcze, cały anszei to klasyka w sumie
-
2009/11/11 22:12:53
ejakewa.bylo.zajete
Najbardziej mnie ciekawi jak Andrzej ma na imie naprawde. Stawiam, że Piotrek :)

Mnie najbardziej zastanawia, kiedy dostanę od ciebie maile, pani tysionc.

Andrzej nie ma "normalnego" imienia.
Nie wiem jak to określić, ale ma imię w klimacie "andrzej".

Żadne Tomki, Roberty, Pawły, Piotrki, itp..
-
2009/11/11 22:13:05
kom,
tłoczę krew w zyły tego fenomenu!
-
2009/11/11 22:13:40
Mnie się to nagranie strasznie podobało. Zwłaszcza że niedawno widziałam tych pieszych samobójców na ulicach Kairu, patrzeć na to nie idzie.
-
2009/11/11 22:15:24
Nawet nie mówcie, ze Anszei nie jest Anszei. To za wiele. Jestem zbyt słabej konstrukcji psychicznej, by to znieść :(
-
2009/11/11 22:16:54
ejakewa.bylo.zajete
Mam, mam no to se teraz pogadamy o tej naszej fotografii :)
-
2009/11/11 22:17:07
kominku
Jak tylko wrócę z pracy obiecuję się powyginać przed statywem. Aj promys.
CZyli ma imie polskie uniwersalne jak Jan Janusz lub Mateusz :)

Lecę, bo się spóźnię. Miłego wieczorku wszystkim.
-
2009/11/11 22:18:40
jesssu do czego służą podczas sekcji zwłok, takie widelce z wygiętymi ząbkami?:((
-
2009/11/11 22:18:53
Romek, Leszek albo Artur
-
2009/11/11 22:19:28
iza- a taksówki egipskie? Wystrojone, jak choinki. Dywaniki, obrazeczki, maskotki, pluszowe kierownice. Uwielbiam.
Stawiam, że Andrzej to Jędrzej albo Ondraszek;-)
-
2009/11/11 22:19:38
uwielbiam w tych waszych podróżach to, że faktycznie wyciągają z naszego zimowo-szaro-morko-ciemnego klimatu zimą i przenoszą tam. w każdej waszej podróży to lubiłam. potrafisz przelewać na bloga to co się tam dzieje. no i chwała ci za to.
i dzięki za nagranie. zapomniałam już prawie jaki masz rozkoszny głos. ale ejże, kominek, co ciekawe, dopiero dziś zauważyłam: jesteś gadułą. jak się nakręcisz to mówisz prawie bez przerwy. normalnie moje odkrycie roku :)

dobra, przyznam się. nie wierzyłam w istnienie anszeja, wierzyłam natomiast w rozdwojenie jaźni kominka. trudno. jakoś się z tym pogodzę.
-
2009/11/11 22:19:42
madzka,
weź nie pytaj o takie rzeczy, się odgina, no
-
2009/11/11 22:19:53
a może Bogdan, Jerzy albo Roman
-
2009/11/11 22:20:54
Maciuś.
-
2009/11/11 22:21:00
O, Artur mógłby być, mam dziki sentyment do tego imienia.
-
2009/11/11 22:21:15
gerdzina. no bo wcześniej takowych sprzętów nie widziałam, to pytam. myślałam, że się odgina takim jakby nożem stołowym, wygiętym. dobra, już wiem, koniec tematu
-
2009/11/11 22:22:57
ejakewa.bylo.zajete
Pa;)
-
2009/11/11 22:24:31
Anszei Arturem? Trzymajcie mnie...
kom,
powiedz, ze to nieprawda.
-
2009/11/11 22:24:42
Dzięki Andrzejowi pokochałam parówki :)
-
2009/11/11 22:26:10
canta,
do tej pory byłam przekonana, że Andrzej to Andrzej, no ale skoro nie, to lepiej, żeby był Arturem niż np. Maciusiem...
-
2009/11/11 22:26:22
pewnie Franek
-
2009/11/11 22:27:22
Alojzy.
-
2009/11/11 22:28:00
Makary, kruwa.
-
2009/11/11 22:28:22
Pafnucy?
-
2009/11/11 22:28:25
Mściwój
-
2009/11/11 22:28:31
a może Fred albo Gienek?
-
2009/11/11 22:28:51
Może Bonifacy...
-
2009/11/11 22:29:18
mam! Bożydar! przecież Anszei to dar od Boga i stąd pewnie Boże dmuchnięcie
-
2009/11/11 22:29:38
Mieszko? Warczygłowa?
-
2009/11/11 22:29:56
capri,
prędzej Komidar :)
-
2009/11/11 22:30:20
capri. eee, Bożydar, to już zupełnie inna bajka od tych w stylu "andrzeja"
-
2009/11/11 22:30:38
rev,
oo, racja, Komidar
-
2009/11/11 22:31:07
No, idzie nam coraz lepiej. Św. Bożydar brzmi nieźle. Nie bardzo rozumiem Kominka mówiącego, że nasz potencjalny Makary ma imię w klimacie Andrzeja.
-
2009/11/11 22:31:08
Niech będzie pochwalony Anszei i kominek, zawsze prawiczek.
Lofju.
-
2009/11/11 22:31:15
Kombiwar?
-
2009/11/11 22:31:21
Mariusz
-
2009/11/11 22:31:32
Anszeeeeiiii!!!!!!!!!
Chyba najgorszą rzeczą byłoby usłyszeć, że Andrzej nie istnieje. To by zniszczyło moje dzieciństwo.

Alabala!
-
2009/11/11 22:32:06
Czesiek
-
2009/11/11 22:32:45
Mariusz to taki burak co dłubie w nosie, przepraszam Mariuszów
-
2009/11/11 22:32:53
zbychu :(
-
2009/11/11 22:32:55
nieee, no ja idę, może zasnę, to przestanę się denerwować, bo teraz, to już mnie żołądek zaczyna boleć. gupia mmadzka, panikara:(
branoc
-
2009/11/11 22:33:23
capri,
się zgadzam z tobą

Jarek
-
2009/11/11 22:33:51
Czy Ignacy jest w klimacie Andrzeja?
-
2009/11/11 22:34:12
własnie Mariusz mi nie pasuje, ale rz i sz się troche pokrywaja tak jakby
-
2009/11/11 22:35:18
gacie_na_rabacie
Waldemar może bardziej???
-
2009/11/11 22:35:22
kruwa, a Marek?
-
2009/11/11 22:35:25
ALABALA Andrzeju ! miłości ma jedyna, pierwsza ostatnia i niespełniona !
-
2009/11/11 22:36:03
Jerzyk.
-
2009/11/11 22:36:36
Tylko żeby Andrzej nie był Antonim, bo moja psychika ucierpi.
-
2009/11/11 22:36:57
Capri
a ja lubię imię Mariusz. Zaraz po Tomaszu:)

ml
a te poranione pięty Cię nie wzruszyły? Prawie się popłakałam:)

Ajkju
a ja jakieś takie jednakowe widziałam, ale nie w Kairze. W Kairze było tyle tego, że nie zwróciłam uwagi na taksówki. Fajne były busiki z klimatyzacją-bez okien.
-
2009/11/11 22:37:04
Stefan!
-
2009/11/11 22:38:06
ale kominek pisał, że nie ma "normalnego" imienia... może Sergiusz?
-
2009/11/11 22:39:31
Gerdzina
ten Czesio był najlepszy.
-
2009/11/11 22:39:35
Z tego co tu do tej pory padło najbardziej podoba mi się Makary i Pafnucy, pomijam, oczywiście, typy własne.
-
2009/11/11 22:39:38
gerdzina,
Jaki kurwa sergiusz?
Czy sergiusz to imię, z których chciałabyś pić wódkę i iść na dziwki?
-
2009/11/11 22:39:45
może Amjan?
-
2009/11/11 22:40:17
kurcze, no mam nadzieję, że nie Brajan
-
2009/11/11 22:40:53
Andrzej to Andrzej. To jest jego prawdziwe imię, wszystkie inne to fałszywki!
-
2009/11/11 22:41:05
... Na dwóch z czterech wypraw byli z nami członkowie naszych rodzin...

żony?:(
-
2009/11/11 22:41:40
Seweryn.
-
2009/11/11 22:41:40
gerdzina, ale to może też znaczyć, że wśród znajomych "nie ma" imienia tylko funkcjonuje pod ksywą. sama mam takich kumpli, że musiałabym się mocno zastanowić, żeby sobie przypomnieć jak mają na imię.

isa, stanie po środku skrzyżowania i gadanie do dyktafonu mnie pokonało :)
-
2009/11/11 22:42:05
love Andrzej
-
2009/11/11 22:42:56
Sulpicjusz? Wieńczysław? Kryspin?
Prot?
Dobranoc, dzisiejszy dzień był średni. Gorszy od wczorajszego, lepszy od jutrzejszego...
Pa Dziewczyny.
;*
-
2009/11/11 22:43:11
Iwo.
-
2009/11/11 22:44:01
ml
na środku tamtych skrzyżowań ja bym też chwytała się każdej wymówki, żeby nie iść dalej:)
-
2009/11/11 22:44:35
Teodor?
-
2009/11/11 22:44:48
Sulpicjusz... Borze, chroń nas.
-
2009/11/11 22:45:50
Kominku, a co jak Anszei zobaczy Cię w takim Press etc.? Czy ten nadczłowiek nie ma zupełnie dostępu do mediów =]?
-
2009/11/11 22:47:23
Fakt, że imię Andrzeja jest fikcyjne jest traumatycznym przeżyciem:(
Choć po przełknięciu tego smutnego faktu z radością czekam na jego powrót na bloga:), ahhhhhh może powróci jeszcze kiedyś i Monia z kotem:)
-
2009/11/11 22:47:29
Idę, zanim się dowiem, że Andrzej to Kleofas. Pa pa pa
-
2009/11/11 22:47:43
Alabala!
Już nie mogę się doczekać kolejnej notki, Św. Anszei rlz ;-)
Poza tym, pozostańmy przy imieniu Andrzej, nawet jak poznamy prawdziwe imię to i tak Andrzej będzie Andrzejem:)
Zastanawiam się, jak można być czytelnikiem bloga i nie znać Andrzeja?! Wstyd i hańba!
-
2009/11/11 22:48:44
Jedno jest ważne. Czy charakter Andrzeja jest taki jak w opowiadaniach. Czy to możliwe aby istniała taka istota świetlista-wiekuista?
Imię i tego typu rzeczy są drugorzędne.
-
2009/11/11 22:49:26
Love nagranie, love Kominek, jakaś kochliwa jestem ... za każdym razem jak czytam nową notkę:))
-
2009/11/11 22:49:43
ciekawe dokąd chłopaki pojadą.
-
2009/11/11 22:50:01
undek_kontobylozajete
Jedno jest ważne. Czy charakter Andrzeja jest taki jak w opowiadaniach.

Zdecydowanie tak.
-
2009/11/11 22:50:04
zgodnie z komizaleceniem przeklejam tu jak widzę Anszeia, o tak, i tak
-
2009/11/11 22:52:36
"Zdecydowanie tak. "

Moje dzieciństwo uratowane :) Teraz będę mógł spać spokojnie..
-
2009/11/11 22:55:04
kominek,
no fakt, sergiusz nie pasuje mi do wódki ani dziwek - maras, juras, lechu, albo grzesiek już prędzej
-
2009/11/11 22:55:19
cap,
tak jak ja ;)
-
2009/11/11 22:56:31
jesu Kominek bez majtek, to pojęcie przechodzi, nie zasnę:))
-
2009/11/11 22:57:03
capri
tak, tak TAK :)))

Kominek,
boski tekst. duch anszeia był z Tobą i natchnął Cię, to pewne. :)
-
2009/11/11 22:57:10
Hm, tak, Grzegorz by pasowało. Znam dwóch Grzegorzów i w miarę by pasowali :-).
-
2009/11/11 22:57:52
Słucham nagrania. Znów się zacznie jakim to Kominek jest wulgarnym blogerem :).
-
2009/11/11 23:02:00
Może mógłby ktoś za mnie jutro iść do pracy???
Zapłacę!!!!!!!!!!!!!!
-
2009/11/11 23:04:18
moze ktoś mógłby za mnie zrozumieć analize i pisać za mnie kolosy? Zapłace w naturze.
-
2009/11/11 23:04:32
popi
ok. możesz pójść za mnie, niech będzie, skoro Ci zależy ;)
-
2009/11/11 23:05:09
po.poludnie
Rozrzutna jesteś ;))
-
2009/11/11 23:06:13
martuuha
Dobra pójdę, tylko gdzie? :)
-
2009/11/11 23:06:34
popi,
czuję że to będzie mój największy problem, a za powtarzanie roku nie wiem czy nie będę musiała płacić, więc stawiam wszystko na jedną kartę
-
2009/11/11 23:07:02
popi
prosto, prosto, prosto, w lewo, prosto, w lewo, w prawo, w lewo, w prawo i za drzwiami. trafisz :)
-
2009/11/11 23:10:04
no dobra, trwając w zachwycie jak też idę. prosto, prosto, prosto...do łóżka.
może przyśni mi się anszei? :)
-
2009/11/11 23:10:37
martuu,
ide za Twym przykładem :)
anszeiowych snów wszystkim!
-
2009/11/11 23:11:25
martuuha
W krzaki??? O nie!! ;))
po.poludnie
Dasz radę masz przecież potencjał :)
-
2009/11/11 23:21:18
Ej... czy jędrzej i andrzej to to samo?
Tak tylko pytam;)
-
2009/11/11 23:21:34
Kto nie wie, kto to jest andrzej nie jest czytelnikiem tego bloga.
-
2009/11/11 23:24:20
Nom, to to samo.
-
2009/11/11 23:25:18
wiki twierdzi, że Jędrzej to wariant imienia Andrzej
-
2009/11/11 23:25:31
Andzrej ma na imię Roman,
Dystrykt 9 pokazuje, kto jest zwierzęciem w wszechświecie, 2012 wcale nie zapowiada się źle.
21 grudnia? Czy ktoś przypadkiem nie ma w tym dniu urodzin?
-
2009/11/11 23:26:58
-
2009/11/11 23:27:46
nitwit
Kto nie wie, kto to jest andrzej nie jest czytelnikiem tego bloga.

Ile maksymalnie parówek może zjeść andrzej podczas jednej kolacji?
Kto tego nie wie, ten nie godzien pisać andrzej z małej litery.
-
2009/11/11 23:28:16
Andrzej to Jędrzej? :D
Tak, Andrzej=Jędrzej=Jędrek, coś jak Aleksander=Olek ;)
-
2009/11/11 23:28:26
O kurwa, wariant. Czyli kazdy Andrzej wie że jest Jędrzejem i na odwrót.
Acha. Ups. Hehe.
-
2009/11/11 23:28:42
Jędruś to tak z góralska:)
-
2009/11/11 23:29:04
To nie to samo. Mam kumpla Jędrka, który nie jest Andrzejem. On jest Jędrzejem. Ale mam też kumpla Andrzeja, który jest Jędrkiem zdrobniale. No.
capri- Andrzej, jak Spajki, mówisz? www.youtube.com/watch?v=4JFT4lfLpVY Leniwa pokochałaby Andrzeja jeszcze bardziej.
-
2009/11/11 23:29:24
kom,
to juz musi być naprawdę bystry ;)
-
2009/11/11 23:30:03
raczej każdy Jędrzej jest Andrzejem ale na odwrót chyba nie
-
2009/11/11 23:31:12
ajkiu,
a nie? popatrz jaki zadowolony z siebie w samych batach wśród fleszy:)
-
2009/11/11 23:32:18
ajkiu,
tak, to jest to;D
-
2009/11/11 23:32:36
Nie, ja mam kolegów którzy są Jędrzejami i tylko nimi.
-
2009/11/11 23:33:04
Kominek
Planujesz Andrzejki ???
-
2009/11/11 23:33:04
Przeuroczy:-) Love. A canta powie, że fuj;-)
-
2009/11/11 23:35:04
ajkju,
to co innego. Huh.
-
2009/11/11 23:35:06
Hm... moim zdaniem to dwa różne imiona, jak Magda i Magdalena. Poważnie:) moja przyjaciółka jest Magdą we wszystkich dokumentach, imieniny też obchodzi wtedy, kiedy jest Magdy, a nie Magdaleny.
-
2009/11/11 23:35:09
^pop74

A może Jędrzejki? :=]
-
2009/11/11 23:36:35
A Kominek nie pisal przypadkiem ze dla znajomych jest tez kominkiem? jesli tak, to andrzei ma spore szanse natknac sie na niego gdzies, hm?
witam bom nowa :)
-
2009/11/11 23:38:31
zupa-pomidorowa
Uwielbiam pomidorówkę:)
-
2009/11/11 23:39:28
witaj zupa:)
pamiętaj o nagich fotkach dla Pana;-)
-
2009/11/11 23:39:45
pomidorówka
jakieś powiązania z kuksu?
-
2009/11/11 23:40:34
witamy zupę, zupa z ryżem czy makaronem?
-
2009/11/11 23:41:31
nie ma to jak nazwać się jak żarcie wśród głodomorów
-
2009/11/11 23:41:55
capri
:-D
-
2009/11/11 23:42:24
wlasnie przez te nagie fotki czaiłam sie 2 lata zeby sie zalogowac (pracowałam nad bmi - co by mi podskoczyło) ;)
misiek, ee w sensie ze co?
-
2009/11/11 23:42:45
Ja jutro barszcz. z mielonymi oczywiście.
-
2009/11/11 23:42:54
Ej, dlaczego we wszystkich horrorach jest motyw z dzieckiem rysującym duchy/martwe dzieci itd?
-
2009/11/11 23:43:20
sam,
no co, widziałaś jaki rzut był?;D
-
2009/11/11 23:44:01
jak juz jest pomidorówka, to juz nie wazne czy ryz czy makaron ;) a bycie głodomorem dobra rzecz, nie ma to jak dobre spaghetti przed północą!
-
2009/11/11 23:45:13
Dobry wieczór.
Fajna notka dla żółtodziobów, czyli i mnie :-)
A na pomidorową chodzi za mną ochota od miesięcy.I się zjawiła.
-
2009/11/11 23:45:36
capri
widziałam,

pomidorową z kluseczkami raz.
-
2009/11/11 23:45:58
lo0
bo to straszne :-D
-
2009/11/11 23:46:02
canta-loop
FFFUUUJJJ !!!
-
2009/11/11 23:46:26
w właśnie od 20 wchodzi na ekrany jakiś nowy horror. zapomniałam, jak to się wabiło, ale wyglądało...dobrze :-)
-
2009/11/11 23:48:21
Od jutra 2012.
-
2009/11/11 23:48:23
Idę się wymoczyć i spać, alabala!
-
2009/11/11 23:48:32
idę spać.
jutro wtorkowy czwartek
dobranoc.
-
2009/11/11 23:48:49
borze, ale straszna ta "Plaga"
-
2009/11/11 23:49:27
Dobranoc wszystkim zebranym
Jutro na obiad placki ziemniaczane a na kolację parówki jak zwykle ;)
-
2009/11/11 23:50:09
Raz zwątpiłam w to, czy Andrzej rzeczywiście istnieje; gdy Kominek ogłosił jego śmierć. Rozumiałam to tak, że chce zakończyć jakąś mistyfikację, bo jest mu niewygodna/źle się z nią czuje, i ja dla wygody, choć z żalem, uznałam, że Andrzej był postacią wymyśloną. Andrzej z tu i teraz, nie ten z okresu kołobrzeskiego.
Cieszę się, że jest gdzieś namacalny. I choć my widzimy go niezrównanym okiem i zręczną klawiaturą Kominka, wierzę, że jest nietuzinkowy.
Alabala obydwu Panom:)
-
2009/11/11 23:50:20
kocham Andrzeja !

ps. a Kominek ładne cytaty wstawia ;-)
-
2009/11/11 23:51:50
Nie lubię horrorów, bo oglądając je czuję się jak nieczuła, niewrażliwa, wyzuta z wszelakich emocjonalnych reakcji persona.
-
2009/11/11 23:52:26
jesien,
nic a nic się nie boisz?
-
2009/11/11 23:52:41
jesien,
pewnie oglądasz thirllery
-
2009/11/11 23:53:15
ja nie lubię horrorów
-
2009/11/11 23:53:48
Horrory som straszne i się boję.
-
2009/11/11 23:54:51
a w ogóle to o co chodzi z tym deszczem? mam wrażenie, że coś się zepsuło i nie przestaje cieknąć
-
2009/11/11 23:55:17
A ja tak bardzo bym chciała żeby Andrzej miał na imię Andrzej..
Bo Andrzej też jest archetypem, jak Kominek. I nie może być kimś innym niż Andrzejem.
-
2009/11/11 23:56:21
mi kaloryfer cieknie
-
2009/11/11 23:56:52
canta,
ja nei wiedziałam, że to horror. w sumie niby nie, przynajmniej nie tak opisany. dzisiaj to będę spała z dzieckiem. nie ma jak silne ramiona;)
-
2009/11/11 23:59:56
No nie boję.Kiedyś jak byłam na "Egzorcyzmach Emili Ross" - to mój facet powiedział do mnie - jesteś nieludzka, ja przez Ciebie teraz będę się bał chodzić w ciemnościach po domu, hehe. I tak było a ja się śmiałam do rozpuku jak mnie prosił bym z nim rozmawiała dopóki nie uśnie, no chyba jednak jestem nieczuła, cholera.
Nie lubię fikcji a horror tym jest, więc strach jest dla mnie w tym wszystkim zupełnie niewytłumaczalny.I niepotrzebny.
-
2009/11/12 00:00:41
Dzieci w horrorach są najbardziej przerażające.
-
2009/11/12 00:00:59
O, kominotki ! Maleństwa, dopiero was dostrzegłam.
Spoko, poczekamy.
Dobrze, że mam stary monitor. Nie chcę, by mnie całowały brzydkie. Ale dla tych brzydszych mam więcej uwagi;)
-
2009/11/12 00:01:09
Ja śpię z kotem. Kot się wszystkiego boi, dobrze nam razem.
-
2009/11/12 00:02:41
Na religii ksiądz puszczał nam film o tym
egzorcyzmy Annealise
I połowa dziewczyn wyszła z klasy ze strachu. A podobno jak ktoś chce to może towarzyszyć przy odprawianiu egzorcyzmów.
-
2009/11/12 00:03:04
starlit
Raz zwątpiłam w to, czy Andrzej rzeczywiście istnieje; gdy Kominek ogłosił jego śmierć

Ja już wtedy wiedziałem, że do wawy nie wróci.
-
2009/11/12 00:04:01
bardzo cieszę, że obraz u mnie śnieży. gdybym miala kablówkę, dawno bym umarła.
kanta,
a ten Twój kot to ten maine coon?
-
2009/11/12 00:06:25
jes,
no i blondynki zawsze uciekają na górę co nie? :) i tam zastaje je śmnierć.
-
2009/11/12 00:07:17
matylda,
tak, śpię z coonem. Paskudnym.
-
2009/11/12 00:07:56
koty dobre, w razie czego wyczują, że coś się czai w cieniu

jesien,
ja wiem, że to fantazja ale moja wyobraźnia ma na ten argument 500 własnych
ciemność owszem, ale tylko z kimś obok, albo mogę być nawet sama ale pijana ;-)
-
2009/11/12 00:08:00
canta,
jak drapie po plecach to go dopisze do listy życzeń
-
2009/11/12 00:08:10
Mój kolega jeździ do Częstochowy na jakieś takie dziwne omdlenia w łasce Boga i mnie ciągnie głuptas :) Co najlepsze twierdzi, że rzucił fajki po tych całych egzorcyzmach czy jak ich tam zwał.

reve,
farbowane zbiegają do piwnicy ;)
-
2009/11/12 00:08:30
matylda
Potem Majewski leci, odstresujesz się.
-
2009/11/12 00:09:03
coty śmierdzom.
ja śpię ze Stalą.
-
2009/11/12 00:09:09
A czy ktoś słyszał kiedyś o opętanym ateiście?
-
2009/11/12 00:10:03
mat,
jasne, 11 kg na plecach.
-
2009/11/12 00:12:50
tuniostwory,
witam, tak w ogóle :) Nigdy nie narzekałam na wyobraźnie, więc to nie to.Chyba logika mi tu zawodzi i tyle.Są filmy, które pozostawiają niesmak od widoku krwi ale nie strach.Staram się tych również nie oglądać, bo i w jakim celu (?)
-
2009/11/12 00:12:55
Ej, Hillary Swank jest tu nawet ładna.
-
2009/11/12 00:15:00
canta,
pamiętam te czasy:) mój słodki ciężar, który włazi mi na plecy, waży juz 15 kilo
lo,
ladna jest, ale niech już ona zabije tego diabła
-
2009/11/12 00:15:42
Kominku,
to jednak była Twoja decyzja.
Nie musiał być na blogu w sposób ciągły. Może nawet nie powinien, bo by się "zużył".
Ale dobrze, że istnieje zmartwychwstanie:)
Choć nie wiem, co na to Andrzej powie, gdy się dowie...oj , oj.
-
2009/11/12 00:15:52
m.matylda
Już. Chyba.
-
2009/11/12 00:16:20
lo matko
-
2009/11/12 00:16:29
I odzyskała córkę! Jakie to wzruszające..
-
2009/11/12 00:17:05
jesien,
dobrywieczór :-)
tu się zgodzę, na mnie krew flaki nie działa, a straszenie na zasadzie nagłego "BU!" tylko irytuje.
polecam film z Georgem C. Scott-em "The Changeling (AKA Enfant du diable, L') (1980) " stara szkoła strachu ;-)
-
2009/11/12 00:17:16
Łuhu, dobry koniec.!
-
2009/11/12 00:17:33
lo,
ale urodzi diabła. coś za coś, hehe
-
2009/11/12 00:18:46
Dobra, to ja idę spać.
Dobranoc całemu towarzystwu. :-)
-
2009/11/12 00:21:19
tunio,
nagłe 'BU" może wprowadzić w stan malutkiego peemeska, a szczególnie jak się człowiek zaleje jakimś gazowanym świństwem ;-)
-
2009/11/12 00:23:39
Dziecko Rosemary to najlepszy horror. Roman, dzieześ ty...
-
2009/11/12 00:25:41
Cierpię na bezsenność.Zazwyczaj odkąd się położę mija 2, 3 godziny do momentu jak mi się oczka zaczynają kleić.To jest mordęga, to jest horror. :(
-
2009/11/12 00:38:35
sentymentalnie sie zrobilo, przypominaja sie stare teksty, tesknie za Andrzejem i czekam na jego powrot ;)
-
2009/11/12 00:39:03
Jędrzej i Andrzej to dwa inne imiona. Ale jedno wywodzi się z drugiego jak Jagoda od Jadwigi. Jędrzej wywodzi się od Andrzeja, bo kiedyś zwłaszcza na wsiach na Andrzeja, mówiono Jędrek i było to bardzo popularne, więc po jakimś czasie ta forma zaczęła funkcjonować samodzielnie, tak jak moja Jagoda. Zrozumiałe? :?)
-
2009/11/12 01:03:09
Ja od Andrzeja i tak wolę Kominka. nie dziwi mnie to, że wyjawił nam Kominek odrobinę fikcji z notek, przecież to oczywiste, że to wszystko jest nieprawdopodobne, ale dobrze się czyta.
Blog to wirtualna fikcja literacka, bloger ma prawo napisać coś co jest w pełni autentyczne, lekko podkoloryzowane czy zupełnie fikcyjne, niedorzeczne jest zarzucanie autorowi, że kłamie, że pisze nieprawdę, ma do tego prawo. Najważniejsze i tak jest to aby jakoś do siebie przyciągnąć czytelnika i pozostawić na dłużej i to Kominkowi się doskonale udaje, za to go lovam!:*

Na mojej 18-stce będzie jedna osoba której bardzo nienawidzę, jak myślicie wskazane będzie się upicie i zrobienie jej krzywdy??
-
2009/11/12 01:07:31
tekla,
ja do dziś wierzyłam, ze to wszystko prawda.
-
2009/11/12 01:09:15
canta-loop
a ja nie, to jak ze świętym Mikołajem, ta wiedza musi boleć.

P.S: Wracając do 2 części pytania upić się skrzywdzić tą osobę?? To by było przyjemne...
-
2009/11/12 01:16:03
mi ten Andrzej jakos nigdy nie podchodzil szczegolnie...
jam wierna Kominkowi
-
2009/11/12 01:24:17
moj_ci_on
Teraz tak mówisz, jak Ci prosto w oczy napisano, że jego postać jednak była podkoloryzowana w innym przypadku wciąż byś do niego wzdychała. Ja wiem..
-
2009/11/12 01:32:00
teklunia0
no taka zawiść ze mnie wyszła, wiem. :) jak trwoga to do kominka
-
2009/11/12 01:36:14
moj_ci_on
Dokładnie...

A więc Komin upić się czy nie?!
-
2009/11/12 01:42:13
Ja się pytam, czemu mnie się blogu nie odświeza i w ogóle wszystko stoi.
-
2009/11/12 01:47:39
apropos Kominka to dreczy mnie ciagle to, ze nie tak sobie go wyobrazalam, kiedys to zaczelam nawet taki portret pamieciowy rysowac na postawie wiadomych przesłanek, ale żem przestała.
-
2009/11/12 01:51:18
mój,
hah. Wszystkie myślałyśmy, ze jest szczupły :(
-
2009/11/12 02:00:59
www.youtube.com/watch?v=sL_EKEVtmSU

dobranoc, komentatores.
-
2009/11/12 02:05:24
Tego bloga prowadzi Andrzej i opisuje historie Kominka... ja wiem... to tak dla zmyły wszystko... ja wiem...
-
2009/11/12 02:06:30
jaaa. tu jest funkcja odśwież komentarze, czemu mi nikt nie powiedział. bardzo to pożyteczne

canta,
szczupły i z kędzierzawą czupryną
-
2009/11/12 02:11:16
albo lepiej, andrzej nie jest adrzejem ale istnieje, czyli historie o andrzeju to historie o Kominku ktory wstydzi sie przyznac ze to o nim. hyhyh
-
2009/11/12 07:47:31
dzię dobry. ja tylko na moment.

misiek. bo ja to zasnąć nie mogłam, bo nie zdążyłam Cię ostrzec, że "Dystrykt9", to strasznie denny film. siebie pocieszam tym, że widziałam go w domu, ale żal mi było Twoich zmarnowanych pieniędzy i czasu.

kruwa idę, bo nie dość, że za późno wstałam, a powinnam zaraz wychodzić, to dopiero herbatę wypiłam
-
2009/11/12 08:11:46
prawie pjersza!
biedny pan remontujący stał 20 minut pod drzwiami, bo wszyscy albo spali albo już wyszli.
-
2009/11/12 08:35:34
a w ogóle to niech żyje Anszei, ale kocham Kominka :)
-
2009/11/12 08:37:11
w andrzeju na pewno NIE UMARŁO DZIECKO.

teklunia
ja nie rozumiem, po co zapraszasz na swoje urodziny osobę, której nienawidzisz.
-
2009/11/12 08:39:40
sonia,
dziecko nie umarło, ale motyla zabił
-
2009/11/12 10:34:19
Bry!

To jednak nie alter-ego? :))

Niecierpliwie czekam na c.d., a tymczasem życzę wszystkim świetnego dnia :)
-
2009/11/12 11:02:22
kocham Kominek, kocham Anszej. Alabala.
-
2009/11/12 11:05:54
Kominek wyjawia prawdę Andrzejowi:

- Jędrzeju, chciałem ci o czymś powiedzieć.
- Wal.
- Ten tego Prowdzę bloga
- Superaście.
- Może słyszałeś: Kominek, Press, wpływowy bloger?...
- Nie.
- Aha. Bo wiesz, ja cię tam uczyniłem bohaterem kilku notek.
- Wiedzą jak wyglądam?
- Nie, ale masz swoich wielbicieli. Podejrzewam, że jest ich miliony i obdarzają cię wielką miłością, jednak nie większą niż mnie. W każdym razie jesteś ich mentorem i świętym.
- Spoko. Nagrzać ci parówek?
-
2009/11/12 11:07:36
Właśnie,też jestem ciekawa dlaczego teklunia zaprasza osobę której nie znosi. Jest czyjąś osobą towarzyszącą?

Soonia
i jaką w końcu wybrałaś lodówkę?
Ja byłam przekonana że mam Amicę a mam Liebherra, kupowaną w zamierzchłych czasach ale z tego co pamiętam nie była droga.
-
2009/11/12 11:27:40
isa
na razie żadną, bo stwierdziliśmy, że skoro obecna w sumie spełnia nasze wymagania a ma dopiero 2 lata, to ją zostawiamy bo i tak za kasę, którą mogę przeznaczyć na lodówkę, lepiej spełniającą wszystkie wymagania nie kupię, ewentualnie bardzo zbliżoną, no to nie ma sensu.
-
2009/11/12 11:32:00
soonia_p
Bo to jest osiemnastka dla najbliższej rodziny i wypadło na to, że się do niej zaliczają, po za tym nikt nie wie, że tej osoby nienawidzę, także ,,kazano'' mi ją zaprosić, z resztą nie wyobrażam sobie aby reszty rodziny tej osoby tam nie było, a nie dało się zaprosić:
-Słuchajcie Wy macie przyjść, ale tamten nich kruwa zostanie w domu, ani ważyć mi się go zabierać!!
-
2009/11/12 11:34:24
teklunia
aaa, bo ja myślałam, że dla znajomych.
-
2009/11/12 11:37:18
soonia_p
No niestety nie mogę go nie zaprosić. Ale naprawdę nieco się obawiam, że jeśli wypiję odrobinkę za dużo, to może się rozplątać niezła awantura.. Najchętniej bym go zamknęła w kiblu i wypuściła jak będą jechać do domu. :-/
-
2009/11/12 11:41:41
śniło mi się, że Kominek zmienił kolorystykę na blogu i był tak strasznie paskudny, że jeszcze nigdy nie widziałam czegoś tak przydkiego! A feee!
-
2009/11/12 11:46:27
Bosh, osiemnastka. Kiedy to było.
-
2009/11/12 11:52:16
Love Andrzej:)

Tej, Kominek, a gdybym tak wszystkie te nasze przezycia z Tunezji opisal i sprzedal? *
Oj, będzie biznes roku, jak się Andrzej o wszystkim dowie:)

- Jakis cieciu znalazl jajko orla i wrzucil je do zagrody z kurami, ktore hodowal. Orzel wyklul sie i (...)
- Ten orzel mial jakas dupe?
- Sluchaj dalej, gamoniu. I ten orzel sie zestarzal w zagrodzie rolnika (...)
*

Samjestesmisiek,
czy Twój Gamoń też ma imię w klimacie "Andrzej"? ;)

* kominek.blox.pl/2007/04/W-OPARACH-SZISZY.html
-
2009/11/12 12:12:00
Mi też zeszłej nocy śnił się Kominek.. Był miły, czuły i miał pięcioletniego braciszka z blond czupryną.
-
2009/11/12 12:17:28
W tym śnie było też coś o zostawaniu na noc i związane z tym dylematy moralne. Moje, bo Kominek nie miał. Jemu było wszystko jedno.
-
2009/11/12 12:24:12
Mi się śniło parę dni temu, że wszyscy dostaliśmy bana. Wszyscy. Można było komentować ale nie pod swoim nickiem, tylko pod jednym, wspólnym, jednakowym.
-
2009/11/12 12:25:23
Dzień dobry,
mi się śniła komisja hazardowa...obudziłam się i mam ją również na jawie.
Muszę coś wynająć bez telewizora, kto mnie chce przygarnąć ?
-
2009/11/12 12:33:18
Śniło mi się, że Andrzej jest szafiarką.
-
2009/11/12 12:33:51
capri_ltd,
W tym moim śnie też był motyw z komentarzami. Kominek postanowił zebrać w jedną kupę wszystkie śmieszne komentarze i wsadzić na blog jako notkę. Najwięcej wśród tej zbieraniny było komentarzy mlki.
-
2009/11/12 12:36:12
O, o wilku mowa.
Witaj, Kominku.
-
2009/11/12 12:36:29
Skoro o snach mowa, to śniło mi się dziś, że uprawiałam seks z kabaretem Ani Mru Mru. Ze względu na wagę Waldka Wilkołaka była to dość ciężka noc.
-
2009/11/12 12:37:47
Właśnie się dowiedziałam, kto to jest szafiarka, taa, Andrzej szafiarką
-
2009/11/12 12:40:03
Też musiałam wygooglować to słowo.
-
2009/11/12 12:41:46
na nosa kojarzyłam to z jakąś osobą pracującą w teatrze
-
2009/11/12 12:41:47
Mógłby mi się przyśnić amjan. Moze powiedziałby, kiedy do nas wróci.
-
2009/11/12 12:42:09
A szafiarki mają akcję "Wędrujący swterek", o! Proponuję przenieść to na nasz grunt i zorganizować akcję "Wędrująca parówka", patronat mógłby objąć Kominek, skoro chwilowo nie ma Andrzeja.
-
2009/11/12 12:49:33
Czego to się u Kominka można dowiedzieć.
-
2009/11/12 12:49:37
Hehe, w życiu bym nie pomyślała, że szafiarki to właśnie cuś takiego.
Co nie zmienia faktu, że nadal mam 3 pudła nierozpakowane i wybrak szaf, grupę wsparcia posiadam.
-
2009/11/12 12:55:32
ja założę bloga o remontach i powstanie społeczność internetowa remonciarek.
-
2009/11/12 13:02:37
Ciekawe co śniło się matyldzie;) ja nie mogłam spać po "Szóstym zmyśle"
-
2009/11/12 13:05:30
Przedwczoraj miałam swój pierwszy sen z Kominkiem w roli głównej. Uprawialiśmy seks na stojąco na oczach tłumu. Po wszystkim jakiś chłopak podszedł do Kominka, spojrzał na jego penisa, po czym powiedział:
- "Borze, jaka ona jest brudna w środku!"
Spojrzałam, a tam penis cały biały.
Tłum stwierdził, że nie jestem godna Kominka, więc ten zaczął mnie olewać, ale po chwili podszedł do mnie i powiedział:
- "Fajnie akcentujesz literę N, niczym Balzac" (WTF?)
(Był to dla mnie znak, że zależy mu na mnie, ale nie może się do tego przyznać)
Koniec snu.
-
2009/11/12 13:09:21
soonia_p
taki blog byłby super. Mogłabym wylać swoje żale na temat skrobania ścian z farby olejnej. Nikomu nie życzę. Dziesięciocentymetrowy kawałek skrobie się przez godzinę. Nie pomagają żadne opalarki.
-
2009/11/12 13:15:40
No tak, zapomniałem, że wy nie czytacie drugiego bloga, to nic dziwnego, że nie wiecie co to szafiarki.
Lamy.
-
2009/11/12 13:20:11
Ja udam, że komentarz pode mną nie istnieje, bo nie wiem jak miałabym się do niego odnieść.
Zakładam "okrąg milczenia i niedomówień".
-
2009/11/12 13:21:08
Ach, ten blog sztywniary..no ćóż, jestem lamom;(
-
2009/11/12 13:23:51
lacosta
mi skrobią "panowie". ale u mnie to chyba tylko kilka warstw tapet i jakiś gówniany tynk strukturalny w bąble.

jesien
jaki komentarz???;)
-
2009/11/12 13:25:11
soonia,
no nie mogę powiedzieć ;)
-
2009/11/12 13:33:31
Ej, ja mam szczuplejszą szyje.
-
2009/11/12 13:35:46
jes-ien,
Ok, tu jest szczuplejsza szyja: www.obrazky.pl/obrazky/stylowa-lama-583-OBRAZKY.PL.jpg
-
2009/11/12 13:36:47
Lamy ładne som i sympatyczne.
-
2009/11/12 13:38:52
lacossta,
już nie chcę pisać, że zgryz też mam ładniejszy, bo wyjdzie na to, że jestem ideałem.
-
2009/11/12 13:41:09
jes-ien
Masz ładne włosy.
-
2009/11/12 13:45:37
Tak sobie właśnie myślę, że Andrzej to by się we mnie zakochał.Taka krótka, bez przyszłości przygoda, która jak szybko zaistniała, taks szybko się skończyła.
kominku,
musisz nas sobie przedstawić :-)

lacostaa,
e tam, tu akurat z lamą przegrałam ;)
-
2009/11/12 14:00:30
hehe pamiętam to nagranie jak dziś świetne jest :)
-
2009/11/12 14:01:29
Twoje kurwy nie brzmia przekonujaco... ja bym pewno kurwila na czym stoi i odechcialoby mi sie cokolwiek nagrywac a przedmiot nagrywajacy polecialby sie jebac... hmm moze jestes po prostu niezwykle spokojnym czlowiekiem
-
2009/11/12 14:04:03
Kurwić trzeba subtelnie. Również się.
-
2009/11/12 14:04:12
a w ogole Andrzej to nie to samo co Jedrzej. to zupelnie dwa rozne imiona sa.
i ja obstawiam Artura ewentualnie Adriana...
-
2009/11/12 14:04:39
gacie,
:-)
-
2009/11/12 14:12:51
canta
no nie moja wiana, że Wy jesteście tacy wiekowi...

Echhh osiemnastka kiedy to będzie, po co to będzie, co z tego będzie? Wiem! Nowy komputer wreszcie!!!!!!! Tylko jaki??? Żadnych porad??? Telefon też nowy chciała, ale to wcześniej tak planowałam, ale raczej już mnie nie będzie stać... Echsss, trudno i tak najważniejsze jest to aby się pozbyć tego złomu co teraz mam i co się podobno komputerem zowie. Koszmar!!!
-
2009/11/12 14:15:37
Ja też miałam osiemnastkę! Kilka lat temu.
-
2009/11/12 14:21:38
teklunia,
to ty nie masz 18 lat? dałabym ci więcej. to chyba przez komentarze.
-
2009/11/12 14:26:22
reve,
hmm, czyli jestem młodsza od tekluni gdzieś tam w Twoim odczuciu ?
Bądź miła, dziś moje egocentryczne ja, tego potrzebuje ;-)
-
2009/11/12 14:30:44
www.youtube.com/watch?v=ewenxQh9IuA&feature=related tak se słucham.Nigdy wcześniej nie dostrzegałam listopada w takich barwach, fuj .
-
2009/11/12 14:33:01
jes,
przecież ja jestem zawsze miła.
-
2009/11/12 14:39:51
reve,
naturalnie.
I jeszcze to:www.youtube.com/watch?v=2z2WzDie93s&feature=related
Mam na dziś plana, wyjdę do ludzi, wsiądę w autobus, upoluje jakiegoś wielbłąda i zwyczajnie się do niego uśmiechnę.Wybiorę najdłuższą linie. :-)
-
2009/11/12 14:42:10
jes,
wielbąda :) do mnie przyjedź. znajdziemy wielbąda razem
-
2009/11/12 15:18:24
capri,
nawet nie pytaj co mi się śniło. obudziłam się zmęczona z mokrymi od potu włosami. borz, koszmar
-
2009/11/12 15:29:23
reve,
może kiedyś wpadnę na tego (wiel)bonda, a od wypadku gdyby (wiel)bond był na misji zabiorę ze sobą koleżanki i seąs urządzimy :-)
A teraz udam się w bliską podróż, w końcu nie na darmo przykurzyłam policzki różem :-)
-
2009/11/12 15:29:50
matylda
Ło borze, po tym filmie?
-
2009/11/12 15:42:19
lo,
w sumie bardziej chyba po naznaczonym. taki miks trochę
-
2009/11/12 16:00:46
bry.
-
2009/11/12 16:13:12
Alabala!
-
2009/11/12 16:13:44
matylda,
zmęczona? z mokrymi włosami? no dobra, wierzę na słowo, że to koszmar był;)
-
2009/11/12 16:20:46
capri,
hehe:) wierz mi, wolałabym inaczej;)
-
2009/11/12 16:26:54
matyla,
a w to to wierzę!;)
-
2009/11/12 16:28:16
capri,
no. taki trzygodzinny sen na jawie, ehhh....:)
-
2009/11/12 16:31:19
matylda,
ha...kto by nie chciał?:)
-
2009/11/12 16:32:21
capri,
rycząca,nie pamiętasz?;)
-
2009/11/12 16:37:12
matylda,
no nie wczytałam się widocznie, no to rycząca nie chciałaby jako wyjątek potwierdzający regułę, o:)
-
2009/11/12 16:38:03
matylda,
przyznaj się, wiedziałaś kto to szafiarka?
-
2009/11/12 16:41:23
capri,
sprzedawczyni szaf?;)
-
2009/11/12 16:48:33
matyla,
taaa...:)
-
2009/11/12 16:51:31
Kupiłem cosmopolitan.
Ale ładnie o mnie napisali, ale ładnie.
-
2009/11/12 16:53:18
kominek,
pochwalisz się czy trzeba kupić?
-
2009/11/12 16:53:29
kominek,
poka. nie dałam rady wyjść z domu, kurcze
-
2009/11/12 16:54:00
wrzucę dziś na tv.
Ale dajcie mi jakiś pretekst. Tekst jest o blipie, twitterach, itp...
-
2009/11/12 17:02:21
kominek
może z okazji światowego dnia drwala. dzisiaj jest. pretekst dobry, jak każdy inny.
-
2009/11/12 17:02:41
kominek jako fenomen nie tylko makro ale i mikroblogów?:) nie znam się, nie mam blipa, canta ma, niech coś powie;)
-
2009/11/12 17:02:53
Że też nie wiedziałam o tym "Cosmopolitanie" wcześniej, bym sobie kupiła po drodze z pracy.
-
2009/11/12 17:05:04
hehe, 19. listopada jest światowy dzień toalet:) pamiętajcie o swoich toaletach w tym dniu i bądźcie dla nich mili:)
-
2009/11/12 17:07:55
dzień dobry : ) dawno mnie nie było... ale zdążyłam nadrobić zaległości. podoba mi się guos Kominka na nagraniu. seksownie styrany ;-)
-
2009/11/12 17:10:42
ciekawe, czy ktoś przystroi tojtoje z tej okazji.
-
2009/11/12 17:16:20
mój piękny Borek jest w Kołobrzegu. Dlaczego mnie tam nie ma?!
-
2009/11/12 17:18:34
dostałam dzisiaj mmsem przecudne zdjęcie bałwana na dachu samochodu. dzisiaj ulepiony, nie wiem czy specjalnie dla mnie, ale nos prawie jak mój. sezon się zaczyna. lubią bałwany.
-
2009/11/12 17:19:16
matylda,
no dlaczego mnie tam nie ma???
-
2009/11/12 17:24:13
rev,
masz zimowe opony?
-
2009/11/12 17:24:46
M.Matylda
a ja nie znoszę śniegu, bo znów będę marznąć na pagórku do zjeżdżania na sankach.
-
2009/11/12 17:25:19
matylda,
jeszcze nie :(
-
2009/11/12 17:28:27
isa,
ale ten bałwan był słodki. przed chwilą dostałam zdjęcie kolejnego. takiego z czerwonymi policzkami i błyszczącymi oczami:)
rev,
a gerdzina?;)
-
2009/11/12 17:28:49
borzu, co za koszmar na mieście, a ja myślałam, że przed południem to trzy razy wrócę do domu. taaaa, posłuchała przyjaciółki i "na chwilkę" na zakupki skoczyły:(. kelarz powiedział, że będę żyła, to nawet po dwoch godzinach tej chwilki, nie darłam na nią japonga:)

a teraz idę do wanny, moje stopy cierpią, muszę je ukoić
-
2009/11/12 17:29:13
matylda,
a nie wiem. a co?
-
2009/11/12 17:29:55
tak łatwo się poddajesz? gnaj;)
-
2009/11/12 17:31:16
matylda,
e no wiesz :( znajoma już wraca do szna. a Twoje love mi powiedziao, że borkowi się dopiero dziecko urodziło. świnia.
-
2009/11/12 17:32:11
hehhe, a właśnie, a kelarz mi powiedział, że najlepszą dla mnie radą jest zajście w ciążę:)
-
2009/11/12 17:33:26
jakie moje love? się w nich gubię:) drugie dziecko?
-
2009/11/12 17:33:33
O tak, niech żyje Andrzej! stęskniłam się za nim
-
2009/11/12 17:33:48
i tak będzie mój :> kiedyś. mówię WaM!!!!!!
-
2009/11/12 17:34:49
rev,
on się pewnie stalą boi
-
2009/11/12 17:35:09
matylda,
zajmę się nim jak stalą umrze.
-
2009/11/12 17:35:55
rev,
a dziecko ja mogę wziąć. przyda mi się pomoc domowa
-
2009/11/12 17:36:46
matylda,
dobra. :) dil!
-
2009/11/12 17:37:42
zupełnie nie rozumiem jak to się stało, że światowy dzień toalet nie wzbudził w was entuzjazmu i info o nim przeszło bez echa.
-
2009/11/12 17:38:07
mam dosyc kurwa!
spalta mnie w zywym ogniu
miesiac nosze to gowno na rece i konca nie widac
odchodze w pizdu.
wsza szprotka
-
2009/11/12 17:38:38
soonia,
bo borek jest w koobrzegu a mję tam nie ma!!! więc jak mam myśleć o czymś innym. jeszcze mi się corel zaciął. madafaka no.
-
2009/11/12 17:39:35
o. odciął się :)
-
2009/11/12 17:40:59
szprotka,
ja się nawet upić nie mogę, bo ciągle na antybiotykach. już 3 razy powinnam wyzdrowieć.
pierdolca dostaję. i słucham romantycznych piosenek.
-
2009/11/12 17:42:28
coś Ty zrobiła temu lekarzowi, co?
-
2009/11/12 17:44:42
matylda,
moja mama mi właśnie opowiedziała, że poszła kupić sobie kremy i wzięła jakieś przecizmarszczkowe a pani ją zaatakowała, że to są dla cery DOJRZAŁEJ, że ona nie powinna. A jak mama jej powiedziała ile ma lat, to jom zatkauo :) Borze, serio, ta moja mama to ma piękną cerę..
-
2009/11/12 17:45:49
matylda
jak potrzebujesz pomocy domowej w postaci dziecka, to bierz moje. wczoraj nauczył się sprzątać i wkładał porozrzucane zabawki do pudła. ale chyba nie rozumie idei sprzątania, że po posprzątaniu jest posprzątane i już sprzątać nie trzeba, bo wywalił na powrót wszystkie zabawki, żeby móc sprzątać dalej.

reve
sprzedawczyni chciała być miła:)
-
2009/11/12 17:46:14
matylda
ee..daj spokoj nawet go nie widzialam
on nie ma czasu on cale zycie nie ma czasu.rzuc go.
-
2009/11/12 17:46:33
Żeby mi tak ktoś skoczył do sklepu i kupił śledzie w occie i Cosmopolitana.
I żeby za mnie zrobił porządek w papierach i pobawił się z moim dzieckiem.

Rev
po prostu Ci się nie chciało. Taki bliziutki Kołobrzeg, no.
-
2009/11/12 17:47:38
Soonia
taki mały, a już ma objawy pracoholizmu. Aż strach pomyśleć co z niego wyrośnie.
-
2009/11/12 17:48:03
soonia,
możliwe :) ale ona serio nie ma żadnych zmarszczek. a swoje lata już ma. też tak chcę jak będę w jej wieku.

isa,
:>
-
2009/11/12 17:49:19
isa. to ja pójdę za ciosem i zrobię to dla Ciebie, tylko dokładny opis proszę, bo ja na śledziach się nie znam, a dzieckiem zawsze się mogę zająć:)

soonia. i bardzo dobrze, będzie z chłopa pożytek:)
-
2009/11/12 17:50:13
soonia,
ale to nie pjerszy raz jak się ktoś dziwi :>
-
2009/11/12 17:52:59
dzisiaj kolejny dzień pod tekstem "miałem się uczyć, ale kominek dodał kolejna notkę".

Andrzeja odświeżyłem sobie ostatnio, czuje się tak, aktualnie (!)
-
2009/11/12 17:53:01
szprotka,
no to weź mu przekaż, że już nie czekam. ile razy w tygodniu można sobie peeling stóp robić wieczorami, no ile? a weź.
jak jesteś z wawy, znam fajnego, co mi stopę wyleczył. wprawdzie miał obrączkę, ale Ty i tak masz studenta
soonia,
nie no, musiałby chociaż do okien sięgać, bo brudne trochę
-
2009/11/12 17:56:41
Ej, mam ochote na imprezę w Warszawie. Jakąś, jakąkolwiek.
-
2009/11/12 17:58:55
Robię się tłusta od samego patrzenia na tę dietę.
-
2009/11/12 18:00:35
canta,
ja jestem tlusta. mam za dużo tłuszczu w sę :(
-
2009/11/12 18:03:53
względem diet polecam wpisać sobie w google: "Musze schudnąć - blog", cykl blogów z cudownymi regulaminami i zasadami co do ochudzania.

poezja :)

-
2009/11/12 18:05:44
Cholera, mam prenumeratę TS, a tu cosmo potrzebne. Oszaleć mozna.
-
2009/11/12 18:13:43
canta
tak, ja też czytam tele świat;)
-
2009/11/12 18:16:18
sooń,
to jest chyba lepsze od cosmo ;)
-
2009/11/12 18:17:47
Witam:)
Ładnie napisali tytuł "Daj się rozgrzać przy Kominku"
-
2009/11/12 18:26:47
canta
no pewnie, że lepsze. w cosmo nie ma programu telewizyjnego.
-
2009/11/12 18:31:42
ubolewam, że nie mogę znaleźć tego komentka, w którym kominek - zagadnięty o to, czy Andrzej jest upośledzony czy nie - mówi coś w stylu, że Andrzej to taki człowiek co by sobie sam chleba nie ukroił bez urżnięcia palca i to brzmi tak słodko i uroczo - kominek się Andrzejem opiekuje, jest jak jego starszy brat, a Andrzej dostarcza wrażeń.
To jest dobry i prosty chłopak - zabije kominka jak się dowie o blogu ;)
-
2009/11/12 18:34:13
4. a dla mnie jest niewiarygodne, żeby nie wiedział, skoro jest jego przyjacielem. uwierzyłabym, gdyby nie było tych gazet, filmu...przeciez przyjaciołom się mówi o swoich sukcesach...hmmm
-
2009/11/12 18:34:53
4. jestem natomiast w stanie uwierzyć, że nie zna treści, ale Kominka, jako Kominka, musi znać, no
-
2009/11/12 18:39:15
mmadzka, jeśli Andrzej ma faktycznie taki charakter jak go znamy z opowiadań to może nie wiedzieć - nie jest problemem nie czytać "polityki".
Poza tym jak można wiedzieć i nie znać treści - toż ludzka ciekawość by go zawiodła na manowce bloga kominkowego.
A komin to wydaje się być mocno zdyscyplinowanym człowiekiem - jak nie chciał to mu nie powiedział i zdyscyplinował tych wspólnych znajomych i rodzinę, żeby mu nie powiedzieli. wierzę w to :)
Jak się Andrzej dowie to komin is fucking dead as... dead :)
-
2009/11/12 18:40:08
A co się teraz dzieje z Andrzejem? ;)
-
2009/11/12 18:40:32
4. dla mnie, to mało realna sytuacja, mimo zdyscyplinowania Kominka, ale to akurat wie najlepiej on sam
-
2009/11/12 18:42:30
ha! A czy Iwonka wie o tym, że jest bohaterką blogowych notek, teorii i nawet użyczyłam imienia cerberom tego bloga???
To jest równie interesująca kwestia!
-
2009/11/12 18:45:31
ooooo!!
matylda. soonia. fotelik dotarł, jest lepszy niż oczekiwałam, jeszcze raz dziękuję za pomoc:)
p.s. teraz brat chce się ze mną zamienić, małpa jedna:)
-
2009/11/12 18:47:49
-
2009/11/12 19:08:22
Haluu??
-
2009/11/12 19:09:06
no właśnie: haluuu?
-
2009/11/12 19:10:13
uuuhu
-
2009/11/12 19:12:35
Bęc.
-
2009/11/12 19:12:59
canta,
i to jaki!
-
2009/11/12 19:15:55
Auć. Bolesny.
-
2009/11/12 19:16:39
canta,
uważaj na tyłek! uszkodzisz!
-
2009/11/12 19:18:56
4wy,
Poza tym jak można wiedzieć i nie znać treści - toż ludzka ciekawość by go zawiodła na manowce bloga kominkowego.

Niekoniecznie. Moja mama jak weszła przypadkowo na bloga, bo szukała sobie wycieczek, to zapamiętała tylko, że wrzuciłem fajne zdjęcie osiołków. I nic więcej. Nawet pół zdania nie chciało się jej czytać.


-
2009/11/12 19:20:26
matylda. odnośnie uszkodzenia, to ja miałam dziś duże obawy... okazało się, że kelarz jest aż tak posunięty wiekowo, że ma początki parkinsona. łeb ma jak sklep, baaardzo mądry facet, ale ja się czułam, tak jakby pod prąd był podłączony, tak się zestresowałam tym, że bidok mnie zbadać nie mógł:(
-
2009/11/12 19:23:01
a mnie się wydaje, że andrzej, kiedy dowie się o blogu, nie zabije kominka. wręcz przeciwnie, będzie się cieszył jak dziecko i podskakiwał na krześle pokazując palcem w monitor ilekroć zobaczy "swoje" imię.
-
2009/11/12 19:23:04
mmadzka,
gratuluję udanego zakupu:) a ten gin to taki zywy wibrator prawie:)
-
2009/11/12 19:24:40
matylda. zdecydowanie wibrator jest przyjemniejszy w obyciu, toż to masakra była:(
a odnośnie zakupu, to wiedziałam, że reakcja brata taka właśnie bedzie i kupiłam pod kolor jego samochodu, a nie swojego:)
-
2009/11/12 19:24:52
kominek
w faktach mówią, że masz iść sobie zrobić maseczkę.
-
2009/11/12 19:29:31
kominek, no weź napisz coś o swojej mamie, powiedz jej o tym i w życiu nie dam sobie wmówić, że tego nie przeczytałaby :)
Ale co z Iwonką? Wie?
-
2009/11/12 19:35:41
borze, jak wczesnie do domu wróciłam!
dzień dowbry wieczór :) ktoś chce mnie przytulić?
-
2009/11/12 19:39:28
po.po, ja Cię mogę klepnąć po tyłku, niech Cię ktoś inny przytula ;) Mama albo tata...

się podekscytowałam, bo dostałam pierwszą porcję fot z 16 wyprawy rowerowej mojego znajomego (do Indii i Nepalu), a że jest zawodowym fotografem to foty są przecudne wierzcie!

komi, pojechałbyś na wycieczkę, hm? z Andrzejem, hmm? ;)
-
2009/11/12 19:43:48
4,
no wiesz? a brat zmęczony, taty nie ma, a do mamy jakoś rzadko się przytulam.

Ale dziś komplementa dostałam! Idę sobie na próbę kandydacką chóru i jedna dziewczyna wita mnie słowami "A dlaczego ty tak ładnie dzisiaj wyglądasz?"

chciałabym zobaczyć szafiarski blog Andrzeja :)
Komin, czy Ty czasem się nie mylisz i tak do niego nie mówisz?
-
2009/11/12 19:49:38
popo. cho do cioci:)

ee, yyy, znalazłam słuchawki od telefonu w sztućcach, a myślałam, że nigdy ich nie miałam, to sabotaż:(
-
2009/11/12 19:55:12
ciociu Mućko! (hug) :)
ale sztućców czy słuchawek? To na pewno spisek mający na celu, eee... coś się wymyśli :)
-
2009/11/12 19:56:30
Kurde, Komin kiedy dodasz linki do tych tekstów. Bo w końcu jutro jest dziś, a okaże się, że jutro będzie pojutrze albo wcale.
-
2009/11/12 19:57:09
popo. hug, hug, hug:))
słuchawek of kors, przecież ja non stop żrę, więc brak sztućców zauważyłabym wcześniej:). właśnie pochłonęłam dwie wędzone pałki:)
-
2009/11/12 19:58:26
jestem miszczem. jeah
-
2009/11/12 19:59:45
zaraz usnę. A czekam na nowe na tv. Dajcie chlasta.
-
2009/11/12 20:02:26
canta. chlast!

rev. łaj?
-
2009/11/12 20:02:52
mmadz,
no nie wiem, mogłaś pałeczkami jesć.

rev,
w czym znowu?

canta,
chlast! chlast!
-
2009/11/12 20:05:03
madzka,
bo machuam już prawie 30 strą licencją :)
-
2009/11/12 20:05:06
popo. właściwie, to jadłam ręcami, ale przy uzyciu noża, ale siegając po niego, widziałam szufladę ze sztućcami. teraz nie dociera do mnie, jak mogłam te słuchawki przegapić wcześniej i jak do cholery one się tam znalazły?:(
-
2009/11/12 20:05:14
bry,
mam wielki problem, no, bo koń mówi: wszedłem/weszłem, koza: weszłam/wszedłam, a jak mówi dziecko: wszedłom, czy weszłom?

też bym wendzonom pałkę zjadła
-
2009/11/12 20:06:03
rev. że czym?

gerdzina. mam jeszcze jedną, łap:)
-
2009/11/12 20:06:12
jak inni nie mają jeszcze tematu :>
-
2009/11/12 20:07:36
madzka,
dziękuję, mogę się odwdzięczyć krupnikiem lub sosem paprykowym
-
2009/11/12 20:07:41
rev. aaaa, pracę skończyłaś!, ok, kumam. gratulejszyn:)
-
2009/11/12 20:08:32
madzka,
1 rozdział dopiero :) jeszcze 2-3.
-
2009/11/12 20:08:35
gerdzina. a ten sos, to jest pikantny?, bo kelarz mi dziś powiedział, że nie mogę już jeść tak ostro jak jem:(((, buuuuuuu
-
2009/11/12 20:09:42
madzka,
ostry jest, bo z tej chudej papryki robiony, ale, jak ci nie wolno...
-
2009/11/12 20:09:46
rev. eee i tak dopsz, ja to nie studiuje, a takiemu jednemu, załatwiałam materiały do pracy, bo miał zaledwie 10 stron:(
-
2009/11/12 20:11:10
gerdzina. nie kuś, ja lubiem takie i tak słucham kelarza, że dziś poszłam z przyjaciółką na ossstrrre żarło, że pyszczyki wypalało. ja się pytam?, co ma ostre jedzenie, do moich jajników, no?
-
2009/11/12 20:11:44
canta,
masz chlasta www.youtube.com/watch?v=N7Tt8GjLwMg&feature=related tylko głośno, sama się tym budzę bo ziewam
-
2009/11/12 20:13:26
cap,
sękju, sękju gerlsy.
-
2009/11/12 20:16:28
madzku,
też myślę, co ma ostre do jajek, i nie wiem...
-
2009/11/12 20:16:39
idę się wypilinguję, wymaskuję i wykapsułkuję. Trzeba się wyszykować na nową notkę.
-
2009/11/12 20:16:41
rev,
no pacz, a mój tata za pracę doktorową sie zabiera. Tyle że nie ma jeszcze niczego
-
2009/11/12 20:18:29
canta,
ja juz wyszykowana - mam spódnice na sobie a to cud normalnie :)
-
2009/11/12 20:21:02
ja mam świeże skarpetki - misiaczki, różowe z żółtym serduszkiem, ale zaraz idę gregorego oglądać
-
2009/11/12 20:21:12
mmadz,
o, to sushi jedz, nie jest ostre :) (chyba ze wasabi dasz masę)
-
2009/11/12 20:21:46
po.po,
wasabi mniamniu
-
2009/11/12 20:22:07
gerdzina. i jeszcze sie mnie pytał, jak często głowę myję, hmmm, dziwny gość!, jie wytłumaczył mi, dlaczego o to pyta, ale powiedział, że wie co robi. zapowiedział mi wizyty na parę miesięcy:(. natomiast rozwalił mnie pytaniem, skąd wiem, że od miesiąca mam torbiela (jak kruwa, mam nie wiedzieć, jak mnie napieprza?), a to nie pierwszy w mym żywocie. najgorsze jest to, że leki mam zacząć brać za jakieś 21 dni, czyli musze się pogodzić z bólem przez tak długi czas jeszcze. wybacz me wynurzenia, ale bałam się, że będzie mnie chciał pokroić

popo. nie lubiem sushi:(
-
2009/11/12 20:22:53
borzu, a u sąsiadów awantura, drą się, kurwują, drzwi jeb jeb, a ja mam stresa gratis
-
2009/11/12 20:25:56
mmadzka,
muszę sobie poczytać Twoją historię choroby bo mnie zaciekawiła, poza tym w zeszłym wcieleniu byłam ginekologiem
-
2009/11/12 20:26:05
gerdz,
jak ostatnio jadłam to mnie wypaliło kompletnie.

mmadz,
hug!
-
2009/11/12 20:27:14
capri. a proszęsz Cię bardzo, tylko, że wcześniej o tym nie pisałam

popo. thx, my bejbe:)
-
2009/11/12 20:29:53
odkrycie tysionclecia - Kominek do frytek i kurczaka miał cherry colę! :) love cherry cola!

mmadz :)

jak rano awtabusem jechałam, wyobraziłam sobie taka sytuację - zlot w Kołobrzegu i Anszei zostaje w niego wkręclny jako w zwykłe spotkanie znajomych. To by było coś!
Kurczę, jak ja chcę poznać Anszeia! Chyba prawie tak bardzo jak kiedyś Kominka :)
-
2009/11/12 20:34:42
madzka,
jeśli to stary lekarz, to wie, co mówi, a jak masz zwyczaj mycia włosów rano, przed wyjściem na dwór - to zmień go, co do ostrych potraw, to być może one powodują zwiększona produkcję czegoś, co źle wpływa na jajka
-
2009/11/12 20:36:00
mmadzka,
rzeczywiście ciekawe to pytanie o włosy
-
2009/11/12 20:39:01
gerdzina. tak właśnie robię (w sensie z włosami), bo wyjścia nie mam, jak rano wstaję, to mam straszny burdel na głowie. wiem, że to niezdrowo, ogólnie dla zdrowia, ale czy akurat dla jajek?, nie wiem

capri. ja mogę Ci przedstawić tą historię, tylko po co Ci ona?

zdziwiło mnie też to, że kazał mnie się rozebrać najpierw od pasa w górę, przyjść i zaczął od badania moich węzłów chłonnych, a od drżenia jego rąk, to zęby mnie się poobijały:)
-
2009/11/12 20:39:46
mmadzka,
miałam na myśli to, co dziś tu napisałaś, reszty się domyślam
-
2009/11/12 20:41:02
capri. aaaaa, do jakich wiosków doszłaś? (jako gin wcześniej wcielony):)
-
2009/11/12 20:41:20
madz,
ogólnie jak w głowę zimno to wszędzie. To moze być podobne do amrażania sobie nerek przez gołe stopy. (napisała ta, co rano głowę myje)
-
2009/11/12 20:43:17
popo. moja podróż przez zimno, polega na tym, że wsiadam do samochodu, jakieś 50 m od domu
-
2009/11/12 20:44:51
mmadz,
no to nie wiem. Moze skoro juz go wczesniej miałaś, to ma jakiś wpływ?
-
2009/11/12 20:45:08
Sprawdzam coś, nie zwracajcie uwagi.
-
2009/11/12 20:45:17
mmadzka,
no i pan doktor dość osobliwy:) do jakich no, że przed Tobą trochę faszerowania się lekami dla zdrowotności, trzymam kciuki

gerdzina,
ale on pytał jak często, nie o jakiej porze dnia
-
2009/11/12 20:49:49
capri. ja nie używam praktycznie leków, w sensie jak mnie coś bo, to przestanie, no chyba, ze chora jestem, to tak, bo kelarz kazał a, że do takowych raz na ruski rok trafiam, to tak właśnie często zażywam. i tu właśnie problem, bo ja temu z dzisiaj powiedziałam jakie mi przepisał ten poprzedni, to był w szoku!! (po tamtych wymiotowałam do momentu zmniejszenia dawki, do minimalnej) i bądź tu mądry:(
tak czy tak, do tego samego, co dziś już nie pójdę, leki wezmę, ale nie pójdę, bo ta jego telepawka mnie rozwala, kazał mi sobie wziernik trzymać, zeby cytologię zrobić:(
-
2009/11/12 20:53:56
mmadzka,
o kurcze, z tym wziernikiem to już hardkor, ja bym na Twoim miejscu i ta poszła do innego skonsultować diagnozę, zalecenia itd, tym bardziej, że zapisał Ci zupełnie inne leki niż poprzedni, tak na szelki wypadek, faktem jest, że można zgłupieć
-
2009/11/12 20:57:03
capri. ale diagnozę znałam jak juz szłam tam, chciałam tylko, żeby w końcu ktoś mi powiedział, ze nie będę musiała się z tym użerać do końca życia i dał odpowiednie leki. ten na pewno bardziej odpowiednie dał, niż poprzedni. cieszy mnie z tego wszystkiego, że nie chcą mnie ciąć i, że mi przejdzie, jak zajdę w ciążę (o ile)
-
2009/11/12 21:02:39
mmadzka,
aha, no to co innego, pewnie, że ulga, że na stół Cię nie wezmą a i tak mogło być gorzej niż same leki, moja koleżanka miała mięśniaki macicy, dostawała bolesne zastrzyki dość sporą igłą (bo w zawiesinie były jakieś kryształki które musiały w całości trafić na miejsce) przez powłoki brzuszne, też miała zalecenie zajść w ciążę, po kuracji się postarała, zaszła, i problem zniknął
-
2009/11/12 21:04:39
capri. Ty weź mnie nie strasz, bryyyy. kuurrde, to teraz myślę, że te moje torbiele, to mały pikuś
-
2009/11/12 21:04:53
także masz optymistyczne widoki:)
-
2009/11/12 21:07:35
capri. hehhe, no niby tak, ale od tego nie boli mniej:(. pocieszam sie tylko tym, że przy poprzednim tak mnie bolało, że płakałam z bólu (a to u mnie raczej niespotykane) i moim przyjaciele pogotowie chcieli wzywać, teraz, to luuuzik:)
-
2009/11/12 21:08:38
capri. a tak odchodząc od moich jajków, to tytuł notki odpowiedni:)
-
2009/11/12 21:10:40
mmadzka,
też o tym pomyślałam;)
i też masz huga ode mnie:)
-
2009/11/12 21:11:13
Lezę i pachnę. Co macie na kolację?
-
2009/11/12 21:12:50
capri. w takim razie, Tobie też thx:)

canta. ja juz po. miałam pałki dwie, wędzone:)
-
2009/11/12 21:14:40
ja już nic dzisiaj nie jem bo przedawkowałam rosół z lanymi i zgłodnieję pewnie dopiero jutro
-
2009/11/12 21:16:10
A ja bym coś chętnie.
-
2009/11/12 21:17:52
capri. lane są fe:(, ja nie lubiem:(

wiecie co?, ja to chyba naduczuciowa jestem (nie wiem jak to inaczej określić), pewnie jakbym miała mamę, to jej bym mówiła o takich rzeczach, a tak, to Wy musicie mnie wysłuchiwać(mimo, że moje przyjaciółki wiedzą, to ma potrzebę z wami się też...). dzięki!
-
2009/11/12 21:20:02
kruwa, chyba ten mój kumpel, niezbyt dobrze na mnie działa:(
-
2009/11/12 21:20:31
oj, madz, przecież wiesz że dla Ciebie wszystko ;)
-
2009/11/12 21:21:27
mm,
daj spokój, odkąd wiemy o drutach, tajemnice nie mają sensu ;)
-
2009/11/12 21:21:54
mmadzka,
to ludzkie:) a poza tym nie widzisz, że tu babskie forum się robi pomału (??;)

lane dobre som
-
2009/11/12 21:21:57
popo. :). mietka sie robię na starość, ale kelarz mi powiedział, że to przez hormony więc drżyjcie:)
-
2009/11/12 21:22:47
mmadz,
a druty przez to miałaś czy po prostu?
spoko, starzejemy sie równolegle ;)
-
2009/11/12 21:23:01
canta. tajemnice, tajemnicami, ale wiesz, takie uzewnętrznianie się, to co innego. druty, ludzka rzecz:)
-
2009/11/12 21:24:09
popo. nieeeee, no druty, to dawna przeszłość. one były jak byłam w Twoim wieku, a moje kumple (torbielki), dopiero od 5 lat
-
2009/11/12 21:24:12
capri,
babskie forum na blogu prowadzonym przez mężczyznę. Pięknie :)
-
2009/11/12 21:24:31
a , i jeszcze - lane dobre jest
-
2009/11/12 21:25:18
popo,
jak już będzie miał żonę to wiesz jaki wyrozumiały dla niej będzie?;)
-
2009/11/12 21:25:27
popo. poza tym na torbiele sie drutów nie stosuje, to jest sposób na antykoncepecję, wiesz:)
-
2009/11/12 21:25:30
mmadz,
wyrzuć je! Przez okno!
(znalazłaś ten pilnik co go dawno temu zgubiłaś?)

capri,
lane dobre, ale tylko w pomidorowej
-
2009/11/12 21:26:59
popo. pilnik znalazłam. jasssna dupa drutów nie mam od 11 lat i 8 miesięcy, miałam je tylko przez dwa miesiące, no
-
2009/11/12 21:28:08
popo. źle, co raczej, policzyłam, ale nie ważne, miałam je przez dwa miesiące
-
2009/11/12 21:28:25
mmadz,
ale o torbiele mi chodziło.
A pigułki antykoncepcyjne są dobre na torbiele?
-
2009/11/12 21:29:14
spirala mnie przeraża
-
2009/11/12 21:29:58
zajebistą rybę po grecku zrobiłam. Jestem miszczem normalnie.
-
2009/11/12 21:30:57
ryba po grecku mnie przeraża
-
2009/11/12 21:31:47
a ja jestem głodna.
-
2009/11/12 21:32:00
popo. nie sądzę żeby miały jakikolwiek wpływ (w sensie tabletki na torbiele), ale nie wiem do końca, bo póki brałam, to problemów nie miałam, ale powiedziane nie jest. spirali sobie nie aplikuj, nigdy, nie jest dla Cibie, ani dla nikogo o zdrowym rozdądku
-
2009/11/12 21:32:11
canta,
lubię, niam, na zimno i na ciepło, a z jakiej rybki?
-
2009/11/12 21:32:25
popo,
chlast rybą.
-
2009/11/12 21:32:59
ja lubię to "po grecku" zjeść. rybę niekoniecznie
-
2009/11/12 21:33:00
mmadzka
spójrz na swoją torbiel z innej strony - lepsza torbiel niż toczeń.
-
2009/11/12 21:34:17
mmadz,
aaa to sobie uroiłam. A spirali nie mam mieć zamiaru, żadne objawienie mi niepotrzebne :)

canta,
aaaa! Nie! Tylko nie ryba! Toleruję tylko w sushi i z puszki!
-
2009/11/12 21:34:27
rev,
a niektórzy to lubią "po grecku". niekoniecznie zjeść
-
2009/11/12 21:34:46
soonia. aaaa, to bez porównania:)
-
2009/11/12 21:35:29
cap,
dorsh. duzo pjetrushki.
-
2009/11/12 21:36:33
canta
a ty co, śpisz? kto napisze, że toczeń to straszna choroba?
-
2009/11/12 21:37:45
sooń,
z toczniem zartów nie ma.
-
2009/11/12 21:38:19
canta,
kocham dorsza
-
2009/11/12 21:38:21
(jem)
-
2009/11/12 21:38:51
cap,
dorsh jest spoko.
-
2009/11/12 21:39:11
soonia. a miuosc, to dopiero straszna choroba. widzisz, ja to kocham, kocham skrycie i co?, on się dowiaduje o moich najskrytszych tajemnicach, a ja wolałabym mu tak, wiesz, we twarz
-
2009/11/12 21:40:48
madzka,
a ja wolałabym mu tak, wiesz, we twarz
drutami?
-
2009/11/12 21:41:16
p.s. nie lubiem ryb (lubiem czasem, ale to sie nie liczy)
-
2009/11/12 21:41:53
rev. no wieeesz, Ty bez, noooo bez....bezzzzzuczuciowa kobieto:)
-
2009/11/12 21:43:09
jest notka
-
2009/11/12 21:44:16
capri,
ale nie ta

rev,
zadławiłam się śmiechem :D
-
2009/11/12 21:45:23
popo,
ty się dławisz a ja głodna :(
-
2009/11/12 21:45:48
mmadz,
a ja kocham Kominka otwarcie i co? I nico. A ja mu tak prosto w monitor pisze, no.
-
2009/11/12 21:46:51
rev,
bym powiedziała co zjadlam, ale chyba nie na tym Ci zależy.

a poza tym gdziemi teraz do Kominka jak on taki gorący facet jest. Moze mieć wszystkie!
-
2009/11/12 21:49:07
ja to bym se zjadła ananaskiego. z jogurtem naturalnym
-
2009/11/12 21:49:07
Dzien dobry:)
-
2009/11/12 21:49:50
ejakewa,
dobry :)

rev,
eee to takiego nie jadłam. Nawet w domu nie mam.
-
2009/11/12 21:49:59
popo. bo Ty musisz być taka niedościgniona, no:)
hehhe, radzę, conajmniej, jakbym wiedziała, a nie wiem, bo mnie tez zlewa:)
-
2009/11/12 21:50:27
Jak czytam o wyczynach Andrzeja to mam przed oczami paczkę moich dobrych znajomych, którzy cierpią na zespół niespokojnych stóp, głupotę wrodzoną i przyćmioną :) Takich ludzi nie da się nie kochać ;) Andrzej, Anszej, Jędrzej jak by mu nie było biorę w całości!
-
2009/11/12 21:51:02
ewa. eeee, ja mam dzis zuy humor. spadaj!!
-
2009/11/12 21:52:42
mmadz,
więcej przecinków postawić nie mogłaś? Chwilę to trwało zanim komentarz Twój zrozumieć mogłam ;)
ale co robić jak takie proste zwyczajne ze mnie dziewczę. Niedoscigniona to moge być ew na rowerze, ale z Kominkiem to nie wiem czy bym szanse miała.
-
2009/11/12 21:54:33
Kominek. aaaa, według mnie, jesteś jak najbardziej gorącym facetem, mhhh, wrrr

popo. ja dziś roztargniona jestem, to może było ich zbyt wiele, ale nie bedę analizować
-
2009/11/12 21:56:03
mmadz,
a sufit u Ciebie jaki kolor ma?
-
2009/11/12 21:58:07
popo. aaa sufit u mnie?, biały!!, ściany natomiast łososiowe, ale tylko w sypialni, w której właśnie przebywam:)
-
2009/11/12 21:58:13
mmadzka
A ziemniakiem na dupę chcesz? Własnie obieram. Czekolady Ci trzeba dziewczyno albo endorfin w jakies innej postaci
 
1 , 2 , 3
strona główna
kominek.tv
napisz 
do kominka
kominek.tv
best web analytics