|
Blog > Komentarze do wpisu
6 RODZICÓW, KTÓRYCH NIE CHCIAŁBYŚ MIEĆ
...a którymi sami kiedyś będziecie.
1. BUK ŻYJE
5. ZAINTERESOWANIA
czwartek, 26 listopada 2009, kominek
Komentarze
2009/11/26 14:26:59
Osobną kategorię tworzą rodzice, którzy z oszczędności każą dzieciom studiować w mieście zamieszkania. Młodzi nie wiedzą co tracą, bo prawdziwe i najlepsze życie studenckie jest z dala do starych. Tak, święta prawda.
W związku z tym , że ta notka to dla mnie temat -rzeka, to chyba nie powiem nic. Punkt 4 to jednak błędne koło. Masz dwie opcje A) Nie bijesz dziecka , i dziecko uczy się , że wolno mu wszystko , tak jak napisał Kominek. Albo opcja B) Bijesz dziecko. Wtedy ono uczy się agresji, ale w związku z tym, że rodziców się boi, agresję tę będzie wyładowywało na słabszych od siebie dzieciach czy zwierzętach. Także to tez nie do końca prawda. 2009/11/26 14:28:14
ja się nadaję na matke małych kominiątek, tylko, że ja nie chce mieć dzieci. świadomie, z pełną odpowiedzialnością. mówię to głośno i wyraźnie. między innymi dlatego nie chcę, że się boję, żeby komuś zycia nie zespuć.
2009/11/26 14:28:18
Przypuszczam, że brakuje tu wielu punktów, ale to już wasza rola je dopisać.
2009/11/26 14:29:53
Kominek
Przypuszczam, że brakuje tu wielu punktów, ale to już wasza rola je dopisać. Jesteś pewien?Mogę się niebezpiecznie rozkręcić. Chociaż chyba najważniejsze już masz. 2009/11/26 14:30:24
mi nikt nie kazał studiować w mieście zamieszkania. Ale też nikt mi na te studia nie dał. Zarobiłam sama i studiowałam to co chciałam.
2009/11/26 14:32:07
ja bym jeszcze dopisała punkt, pt. nie porównywac swoich pociech do Basi, Kasi, Srasi. Bo Kasia sie uczy lepiej, a ty co... bo Ania jest taka grzeczna, a ty co... itp. Nie dość, że człowiek nabywa kompleksów, to jeszcze zaczyna szczerze nienawidzieć tą Basię czy inną Zosię ;)
2009/11/26 14:33:16
Dziadkowie - o nich nie było mowy.
To ważne dla obu stron: i dzieciaka i dziadków. Więc gadanie, że wychodzisz za mąż za kolesia a jego rodzinę już nie i ona się nie liczy jest dla mnie głupie. 2009/11/26 14:33:17
hasa,
jeżeli będziesz czuła, że dorosłaś do macierzyństwa, i będziesz uznawała to co jest napisane w notce w 6 pod punktach to na pewno tym nie zniszczysz życia swojemu dziecku:) 2009/11/26 14:33:56
Więc 7. JA MAM RACJĘ!
Rodzice, którzy nie przyjmują jakichkolwiek uwag,nie pozwalają na samodzielne myślenie,w przekonaniu że go zagrozi ich pozycji. W ten sposób wychowują dzieci ma małych konformistów, którzy będą wiedzieli co i jak powiedzieć, żeby się im przypodobać i osiągnąć korzyści, bo takie zachowanie będzie premiowane. 2009/11/26 14:34:37
Nie taki diabeł straszny jak go malują . :) Komin, podpadnę Ci, ale dobrze jeśli dziecko w ogóle uprawia jakiś sport, a jazda konna nie jest aż tak niebezpieczna. ;)
2009/11/26 14:34:42
Fakt, dziadkowie są ważni.
Powinni mieszkać na wsi. Ale o tym już chyba kiedyś pisałem. Tak mi się wydaje. 2009/11/26 14:35:19
kominek,
piąteczka! wiecie jakie to cudne uczucie widzieć, że moje dziecko nie tylko mnie kocha, ale też lubi? a tak poza tym, wychowanie dziecka to nie taka łatwa sprawa. ale się da. moje dziecko traktuję jako pełnowartościową istotę, która ma prawo czuć i myśleć samodzielnie. i mam nadzieję, że nauczę ją co jest a dobre, co złe, szacunku do innych , do siebie. wytrwałości, borze, miljona rzeczy. dzieci są cudowne. i to nie tylko dlatego, żeby sie kimś zajmować na starość. 2009/11/26 14:38:26
jestem szczęśliwa, gdyż moi rodzice nie ustawiali mi życia po swojemu:),
mogłam wybrać szkołę, zainteresowania i jeszcze mi w tym pomagali:) love rodzice!:* 2009/11/26 14:38:34
cholera, mam idealnych rodzicow :)
chyba im to powiem...kiedys ja bym dodal jeszcze aspekt finansowy, w sensie tyle i tyle kieszonkowego i rob co chcesz, jak sie skonczy to nie placz, bo wiecej nie dostaniesz 2009/11/26 14:41:55
zostane, ja juz dawno dorosłam i wiem, ze nie potrzebuję macierzyństwa do spełnienia się jako człowiek. A pod tymi pkt sie podpisuje jak najbardziej. I zyczę wszystkim dzieciom takich rodziców.
2009/11/26 14:41:58
uwaga
mroczna to nie byłam ja. a jeśli ta mroczna dalej będzie tak twierdzić, to niech napisze z konta soonia_p, że mroczna to soonia, która sobie robi jaja. ja będę rodzicem idealnym, ale moje dziecko nie będzie wychowywane w tych katolickich głupotach. 2009/11/26 14:42:50
mnie szczególnie denerwuje, gdy rodzice nie traktują swojego dziecka poważnie, czyli jak człowieka, któremu można wszystko wytłumaczyć, a nie na odczepnego odpowiadać: "bo tak", "cicho bądź", "nie i już". Tak, dziecku można wszystko wytłumaczyć w taki sposób, żeby zrozumiało i było dla niego interesujące.
Na poczcie była długa kolejka. Matka z około 5-6-letnim dzieckiem również w niej stała. Dziecko zaczęło się niecierpliwić, na pytania syna: kiedy idziemy? Długo jeszcze? nic nie odpowiadała, lub podniesionym głosem kazała mu się uciszyć i stać spokojnie grożąc, że go tu zostawi. A wystarczyło wytłumaczyć: synku, musimy jeszcze poczekać, bo babcia czeka na nasz list i musimy kupić znaczki. Babcia ucieszy się, jak dostanie od nas wiadomość. Może chciałbyś jej coś napisać? Albo tez z życia wzięte straszenie dziecka drugim rodzicem: "Przestań płakać, bo tato wrzaśnie na ciebie (i to matka mówi). I dziecko jeszcze bardziej płacze :( 2009/11/26 14:42:53
Po czasie wychodzi, że te katolickie to nie głupoty.
Ale to po czasie i przemyśleniach. 2009/11/26 14:43:00
Co do porównywania, to zawsze przypomina mi się taka sytuacja
Dziecko: Mamo, dostałam czwórkę z matematyki. Matka: A co dostała Marta? D: Piątkę.. M:No widzisz, dlaczego nie uczysz się tak jak Marta? D: Ale Asia dostała trójkę! M:Nie porównuj się, mnie Ty obchodzisz a nie jakieś Twoje koleżanki! 2009/11/26 14:44:01
rodzic idiota to KAŻDY rodzic, który nie uważa, że studia są obowiązkowe we współczesnym świecie i KAŻDY, kto decyduje za dziecko, gdzie ono ma się uczyć, na jakie studia pójść.
A co jak młody człowiek uważa że najlepszym wyborem będzie technikum budowlane, a rodzice go cisną żeby jednak poszedł na studia ? 2009/11/26 14:45:30
Ja się zgadzam z sonią. To, że nie będę matką małych kominków to już dawno wiem, więc co mi tam. Uważam, że żeby nauczyć dzieci dobrego zachowanie, norm etycznych i moralnych, wartości nie trzeba podpierać się katolicką retoryką, to mit.
2009/11/26 14:47:13
Nie będę się droczyć moje drogie.
I to nie żadna retoryka a mądrość życiowa. Tylko trochę źle przekazana stąd takie złe do niej nastawienie. 2009/11/26 14:47:45
Kto pamięta dowcip o bezstresowym wychowaniu dzieci i o przyklejeniu gumy kobiecie na czole?
2009/11/26 14:48:15
baraku, nie głupoty, ale wartości ponadczasowe, niezależne od katolickości. I znam wielu nie-katolków bardziej zyjących wg przykazań niz nie jedna dewotka
2009/11/26 14:48:31
baraku
No dobrze, niech będzie , że mądrość życiowa,( z czym się nie zgadzam). To wciąż prawdą jest fakt, że katolicki kościół NIE jest jedynym źródłem tego typu mądrości. 2009/11/26 14:51:01
O rany, zajebisty temat, czuję, ze moze być gorąco w komentach.
Zgadzam się z punktami z wyjątkiem kościoła. Religie mozna poznać poza świątyniami, wziąć z nich dla siebie to, co najlepsze. Mnie ochrzcili, ale do kościoła nie chodzę. Kto wie, może dziecku będę chciała pokazać. 2009/11/26 14:51:29
jak moje dziecko będzie chciało iść do kościoła, to niech se idzie. ale jak się zacznie zaprzeczać teorii darwina, to dostanie lanie.
2009/11/26 14:52:54
hasa,
wartości ponadczasowe to jedno, a katolickie to drugie wiem, że jest tak ja piszesz ale czy to jest przykład do naśladowania ? lo, nie twierdzę, że KK ma monopol 2009/11/26 14:53:17
Poza tym Kościół obecnie, w swych głoszonych poglądach jest tak dalece zacofany, że nakazy moralne i etyczne, które głosi, w wielu wypadkach wymagają przemyślenia. Tyle, że Kościół do przewartościowania pewnych rzeczy nie jest gotowy,i nie prędko będzie.
2009/11/26 14:54:07
Podoba mi się 6.TY I TWOJE MĄDROŚCI. Niedawno gdyby byłem nastolatkiem ofiary tego typu opresyjnego wychowania nazywaliśmy "zryci przez starych". Typowe cechy takich dzieciaków: przymuleni, lękliwi, pracowici, zapobiegliwi i rozsądni.
Wydaje mi się, że niestety ten typ wychowania częściej dotyka kobiety (a właściwie dziewczynki). Przynajmniej jeden z tego pożytek, że wśród wielu zamulonych nudnych kobiet bez pasji łatwo zauważyć która jest wyjątkowa. 2009/11/26 14:54:30
Znalazłam.
"Student siedzi w autobusie, a za nim mama z rozwrzeszczanym dzieckiem, które krzyczy, biega po autobusie i beka ludziom w twarz. Student upomina matkę a ta w grymasie oburzenia stwierdza, że wychowuje dziecko bezstresowo. Student bierze gumę do żucia(żuje) po czym ją wyciąga i przykleja kobiecie na czole. Kobieta oburzona, student wchodzi jej w słowo: "Proszę Pani, ja byłem wychowywany bezstresowo" 2009/11/26 14:55:39
w sumie to, póki co, bić dziecka też nie zamierzam. są inne sposoby karania.
mi się w ogóle w głowie nie mieści, jak można uderzyć małe dziecko. 2009/11/26 14:58:26
canta ma racje, nie można kogoś zmusić do jakiejś religii, bo co to za wiara z przymusu? to chyba mija się z celem .
2009/11/26 14:59:27
Rodzice - nauczyciele, lekarze, prawnicy.
Zmora nas, dzieci. Totalny brak luzu, spaczony charakter, nieobecność rodziców w domu, wiecznie wysokie wymagania... Ech, co tu gadać, należę do grupy z tymi pierwszymi. No i ten smutek z podstawówce, kiedy wszyscy mieli piórniki z Nici, a ja szyty przeze mnie... "Bo za drogi, szybko Ci się znudzi, chodzisz do szkoły po to by się uczyć, a nie pokazywać". Borze, nie zrobię tego swojemu dziecku. Będę najfajniejszą mamą na świecie. 2009/11/26 14:59:50
soonia,
tego w mediach pełno: a to ktoś zostawił dziecko na pastwę losu na ulicy, w lesie, a to skatowano je! no coś okropnego!, małe dziecko (moim zdaniem ) nietykalne powinno być. 2009/11/26 15:01:20
baraku
Chętnie się przekonam, jak mi udowodnisz, że kościół jest nowoczesny. Że zakaz przystępowania do komunii dla osób po rozwodzie( gdy partner pił, bił, maltretował) , które związały swoje życie z nową osobą jest słuszna i godna pochwały. Powiesz, mi, że jak sie kocha to się zniesie wszystko ?Że trzeba było trwać przy partnerze/partnerce, który znęcał się nad matką( lub ojcem) ,a także dziećmi? Że Kościół ma tu rację? Nigdy się z tym nie zgodzę. 2009/11/26 15:04:33
lo,
do opisanej sytuacji jest rozwiązanie i to co piszesz nie ma racji bytu 2009/11/26 15:06:00
i zgadzam się, że są inne formy ukarania dziecka,
można na nie pokrzyczeć,( nigdy nie wyzywać!), można dać szlaban na coś np. na oglądanie telewizji, można zabrać kieszonkowe itp. ale bić? nie można ! 2009/11/26 15:06:06
baraku
Ale Ty tylko kwestionujesz to co ja piszę, nie podając żadnych argumentów. "Nie masz odpowiedniej wiedzy" ,"jest rozwiązanie i to co piszesz nie ma racji bytu" W porządku, może masz rację, ale zamiast kończyć swoją wypowiedź na tym, podaj mi jakieś konkrety. 2009/11/26 15:06:56
"Najczęściej jednak trafia się na rodziców, którzy myślą i mówią jak plebs: politycy kradną, lekarze łapówkarze, świat jest niebezpieczny, zły, a jeśli komuś się uda w życiu to na pewno przez znajomości, no i nie można być bogatym nie będąc jednocześnie złodziejem."
A co ty tam wiesz. 2009/11/26 15:07:14
Dobry tekst, przeczytać powinien każdy, nawet jeśli rodzicem jeszcze nie jest.
Jak się okazuje to nadaje się na MPK i jak wynika z tekstu Kominek nadaje się na MPB, ale od deklaracji do czynów daleka droga. 2009/11/26 15:07:47
Ja się nie nadaję. A wiesz, czemu? Bo w przeciwieństwie do Ciebie mam dziecko i mam praktykę w pitoleniu mu życia. A Ty jesteś teoretyk. Idź się schowaj, gówniarzu. Pogadamy, jak Ci któraś kiedyś urodzi.
2009/11/26 15:08:55
Jeśli jest sytuacja, w której rodzina nie może normalnie funkcjonować (na przykład maltretowanie) występuje się do sądu kościelnego o unieważnienie sakramentu małżeństwa. Jeśli się je dostanie można po raz drugi wejść w sakramentalny związek małżeński, komunia i te pe....wszystko Cie obowiązuje.
2009/11/26 15:14:05
lunar
Wydaje mi się, że Kominek miał sporo racji pisząc: "Najczęściej jednak trafia się na rodziców, którzy myślą i mówią jak plebs: politycy kradną, lekarze łapówkarze, świat jest niebezpieczny, zły, a jeśli komuś się uda w życiu to na pewno przez znajomości, no i nie można być bogatym nie będąc jednocześnie złodziejem." Często dorośli mówią właśnie w taki sposób nie patrząc, że rośnie obok nich młode pokolenie. Czyli, że Kowalskiemu powiodło się, bo kradł, sąsiadka ma futro z norek, bo się puszcza, a lekarze to tylko łapówy biorą itp. No bo przecież niemożliwe jest aby ludzie uczciwie się dorobili ;) I to polskie młode pokolenie przesiąka takim zblazowaniem lub w drugą stronę "po trupach do celu". 2009/11/26 15:19:03
temat przeciekawy, ale obowiązki wzywają... tzn ide na niby-randke. Trzymajcie kciuki :) bo może z tego coś byc :)
2009/11/26 15:19:20
ba-raku
Dokładnie tak jest jak napisałaś. Tylko w przypadku jeżeli osoba nie ma unieważnienia ślubu kościelnego, a jest w nowym związku po ślubie cywilnym, to wtedy nie powinno się przyjmować komunii. 2009/11/26 15:22:08
A co to za rodzic, którego jedynym argumentem jest: "Zachowuj się, bo dostaniesz w tyłek"? Rodzic posiadający autorytet i trochę wyobraźni potrafi wymyslic coś więcej ponad pedagogicznego klapsa. Porządny rodzic zauwazy też, że przez klapsy nawala z pokazywaniem związków przyczynowo- skutkowych, z uczeniem, co to konsekwencja i tak dalej. Bicie nie może byc sposobem na wychowanie. Kiedyś dostałam od Mamy. Raz. Mokrym ręcznikiem, akurat się kąpałam. Miałam 6 lat i przyniosłam z zerówki słówko. Powiedziałam do Mamy: "Ty świnio"- i miała kobieta rację. Ten punkt rozumiem właśnie jako pojedynczą sytuację, nie jako sposób i zgadzam się. Amen;)
2009/11/26 15:23:35
mroczna,
niezadowolenie katolicyzmu jest głównie skutkiem nieznajomości go. Jedyne co ludzie pamiętają to czego nie można. 2009/11/26 15:26:36
Gusta muzyczne. Tu kwestia przede wszystkim młodych rodziców. Jak od lat młodzieńczych rodzicę będą mu wpajać jakiś metal, to na co taki dzieciak potem wyrośnie? Niech mu matka puszcza jazz i klasykę rocka.
Aha, no i matka nie może odbierać dzieciakowi dzieciństwa swoimi ambicjami. To znaczy zmusić dziecko, by chodziło cały tydzień do szkoły muzycznej, bo mamusia zawsze chciała ale jej nie wyszło. Oczywiście jak ma talent muzyczny niech se rozwija, ale nic na siłę. W dzisiejszych czasach są tysiące metod jak w latach młodzieńczych zrobić z dziecka geniusza, zaszczepiać w nim talenty itp itd. A w piłkę z kolegami to nie ma kiedy pograć. 2009/11/26 15:27:08
ba-raku
Dobrze, z unieważnieniem ślubu masz rację, ale istnieje wiele innych kwestii z którymi sie nie zgadzam, jest to kwestia światopoglądowa. Wychowałam się wśród bardzo katolickiej rodziny, ale wraz z wiekiem i wzrostem samoświadomości, rozwojem intelektualnym przestało mi to odpowiadać. 2009/11/26 15:30:16
lo.
okeyos. Tylko nie pisze, że kościół nie jest nowoczesny. Bo kiedy byłby nowoczesny jakby pozwolił uprawiać seks każdy z każdym, w ramach tacy rozdawałby prezerwatywy, pochwalił za branie pigułek i nie miał nic przeciwko aborcji ? KK po prostu tak szybko nie podejmuje decyzji jak 2 osoby na imprezie idąc w krzaki na przypadkowy seks. Ja ze wszystkim 100% też się nie zgadzam, ale z wiekiem pewnie mi przejdzie hehe. 2009/11/26 15:32:21
Bardzo trafny tekst. Mi jeszcze raczej daleko do posiadania dzieci,ale mam nadzieje,ze nie spieprze im zycia.
2009/11/26 15:33:17
baraku
Nie. Ale Gdyby kościół był nowoczesny, to nie krytykowałby antykoncepcji. Chociażby prezerwatywy. Chronią przed AIDS. W dzisiejszych czasach gadanie o abstynencji nie ma sensu, czas chyba się z tym pogodzić i w związku z tym pogodzić się z zaletami stosowania antykoncepcji. Poza tym w wielu przypadkach, ciąża może skończyć się zagrożeniem życia matki. Metody naturalne kontrolowania poczęcia są ryzykowne. Czy taka matka, mająca już dwójkę dzieci, ma nie kochać się ze swoim mężem, ze strachu przed ciążą i perspektywą osierocenia swoich pociech? Czy ma się kochać i liczyć dni, mierzyć temperaturę, i żyć w strachu co to będzie, co to będzie jak przypadkiem, coś się przesunie? 2009/11/26 15:35:20
Szalenie interesujące tematy do rozważań. Szkoda, że muszę zmykać już. Wrócę. Pa.
2009/11/26 15:36:09
Jak odkryłem, że jestem głupim rodzicem? zrobiłem se test.
AD 1) le jak ślub to tylko kościelny i jak dziecko to tylko wychowane w katolickiej wierze moje dziecko od małości wie, że może sobie wybrać jaką chce religię i jaki chce chrzest - nawet ojca chrzestnego może wybrać samo, choćby był z Neapolu czy innej Sycylii. w efekcie dziecko zdobyło w międzyczasie obszerną wiedzę o religiach, wierzeniach i przekonaniach panujących na ogolnoświatowym śmietniku światowych mądrości i ma o tym swoje własne zdanie. mowi nawet, że jak jej Playboy dobrze zapłaci, to być może się ochrzci w Watykanie. AD 2) Nie lubicie mięsa? Ale Twoje dziecko lubi! I ma jeść. A jak nie lubi to ma polubić. moje dziecko je co lubi i nie da sobie wcisnąć żadnej ciemnoty, a zwłaszcza od ekspertów o podejrzanym BMI AD 3) takich rodziców jest od cholery, bo nie potrafili wychować dziecka samodzielnie podejmującego decyzje moje dziecko podejmuje decyzje wspólnie ze mną bądź samodzielnie. nieuzasadnione decyzje finansowe dziecka są niwelowane poprzez ciężką pracę na plantacjach środków odurzających lub lataniem z góry na dół po kawę i odbieranie telefonów sakramentalnym: 'Jak mówię, że go nie ma to chyba wiem co mówię, psze pani' AD 4) Coraz modniejsze jest wychowywanie dzieci bez bicia, bycia "przyjacielem" dziecka. Jasne. Kończy się zwykle na tym, że dziecko się buntuje i bardzo dobrze, że się buntuje. jak zapragnę ciągłej zgody otoczenia, to kupie sobie psa i pepeszę AD 5) Rodzice do dupy potrafią tylko wypominać dzieciom, że te nie mają zainteresowań tak jest i tak ma być - jak sie nie nauczy tańczyć milonga to i ze sto razy dziennie usłyszy: byś się wstydziła, cipo niepełnosprawna, ojcu wstyd przynosić zrozumiano? odmaszerować!! aha.. i kawę przynieść, ale już AD 6) Są tacy, którzy nie chcą szczepić dzieci, bo cały świat jest kupiony przez koncerny moje dziecko ma 15 lat i samo decyduje czy się dać szczepić czy nie. po zapoznaniu się z możliwymi konsekwencjami i odrzuceniu pitolenia fachowców z ministerstwa, opłacanych przez to samo ministerstwo lekarzy czy też całej reszty nawiedzionych ekspertów i blogierów. Przeczytałem te ankietę, wypelniłem i pokazałem dziecku do uzgodnienia. Powiedziało: Ojciec, ojciec ja myślałam, że ty coś robisz a ty się bawisz jak osesek. Człowieku! Weź się za coś konkretnego i nie rżnij głupa I co? Nie mówiłem? Głupio mi teraz, że taki głupi jestem. Pocieszam się tylko, że jakoś chyba to przeżyję, bo przynajmniej dziecko mam przemądrzałe. :) 2009/11/26 15:39:09
lo,
co do prezerwatyw to toczy się dyskusja, nie wiadomo jak się skończy. A pigułki są napiętnowane z kilku przyczyn - między innymi dlatego, że wiele z nich nie pozwala zagnieździć się zarodkowi, który już powstał - a to według nauczania KK już człowiek więc jednym słowem - dokonujesz aborcji. Poza tym zaakceptowanie antykoncepcji dla wszystkich byłoby przyzwoleniem społecznym na seks przedmałżeński i rozpasanie moralne. A to nie jest dobre. Zobacz co się stało z narodem polskim jak w trakcie komunizmu alkohol rozdawali - w jakim kraju teraz żyjesz - zdemoralizowanym moralnie i rozbitym. A co wiesz o NPR, że tak do razu piszesz, że ryzykowne i blady strach ? 2009/11/26 15:43:41
myszu
Cześć! Znowu Ty! :-) baku Sama perspektywa nazywania tego czegoś dzieckiem, jest dla mnie nie do przyjęcia, ale to inna kwestia. To trochę tak ( absurdalne porównanie, wiem) jakbyś wrzuciła mąkę, jajko, cukier do miski, postawiła na stole, i powiedziała gościom że to ciasto. 2009/11/26 15:45:20
o ludzie ludzie przeciez bezstresowe wychowanie nie polega na tym, że pozwala się dziecku na wszystko. A co się mówi jak dziecko jest niegrzeczne? mówi się: "ooo ooo jakie bezstresowe wychowanie..dobrze tej matce!" a jak dziecko grzeczne to mówi się: "ooo ooo jak sobie dziecko wytresowała wyrodna matka!"...no tak czy nie?
2009/11/26 15:47:55
Io_0,
cześć :* ja tylko na chwilę, bo myszę z goronczkom do supermarkietu po żarcie i srodki nasenne tylko tej maseczki po Housie nigdzie znaleźć nie moge - chybą pójdę w tej od natryskiwania lakierem karoserii cu 2009/11/26 15:49:20
lo,
trochę tak jest ale z jednego masz chleb a z drugiego człowieka i jak ludzie nawet chleba tak sobie ot do kosza nie wrzucają tak i dziecka nie spuszczajmy do kanalizacji 2009/11/26 15:56:31
Nieszczególnie wygórowane te wymagania. Matka spełniająca 6 tych punktów to matka o standardowym wyposażeniu, taka wersja minimum. Ja bym chciała czegoś więcej. Ja chcę czegoś więcej.
Borze. Mroczna_stokrota. Ha. 2009/11/26 16:05:19
Dla orzecha jestem nowa, ale ja nawet wiem, że jak się orzech pojawił to zaraz będzie tu wielka radość.
2009/11/26 16:08:35
baraku
Nie masz, tylko będziesz miała, to różnica. A na chwilę zmieniając temat rozmowywtoku.onet.pl/1,1586569,1,news.html Polecam komentarze.Ludzie są durni. 2009/11/26 16:09:58
lo,
nowa? Nie, ja Cię pamiętam. BMI masz dobre :) Cześć! Radość? Nie, z tego, że orzech żyję to tylko ja tutaj się cieszę :) 2009/11/26 16:12:40
lo,
pewnie, że różnica dlatego jak nie ma rączek i nóżek to zatłuczmy by uspokoić sumienie 2009/11/26 16:12:56
orzech
Znaczy ja to tu jestem od pół roku prawie, ale Ciebie nie było, to tak sobie wymyśliłam że mnie niezbyt kojarzysz. Głupia nie pomyślałam, że orzech czuwa! :-)) Ja tam się cieszę, jesteś z pokolenia amjana i makry ( dla mnie, nie wiem jak w rzeczywistości to tam wygląda). To były lepsze czasy. Reszta się nie cieszy, bo to już nowa generacja.. 2009/11/26 16:14:35
soonia, canta i nie wiem kto jeszcze,
Właśnie nadrobiłam komentarze z notek i przy okazji zauważyłam, że padły w moją stronę dziwne podejrzenia, jakoby miałabym być stokrotką, zostane, mroczną i nie wiem kim jeszcze. Wobec tego chciałam ogłosić wszem i wobec, że nie mam i nie miałam nic wspólnego w żadną z wymienionych osób i mieć nigdy nie będę. Pojęcia nie mam skąd ten pomysł i nie wiem w jaki sposób mam Wam to udowodnić (o ile w ogóle), bo pewnie moje dementi Wam nie wystarczy. No jaja świata, no. 2009/11/26 16:15:12
kurczę
dobre. zgadzam się. i poproszę mały drewniany domek na wsi, po dziadkach najlepiej. 2009/11/26 16:15:34
Tak w sumie to następnym razem postaram się być choć trochę kontrowersyjny, bo widzę, że jak zwykle się ze mną zgadzacie.
Już zaczynam myślenie na tekstem "6 DZIECI, KTÓRYCH NIE CHCIAŁBYŚ MIEĆ". 2009/11/26 16:16:07
wiecie, co mnie wkurza?
różowe i niebieskie ubranka. kto to wymyślił? 2009/11/26 16:16:40
a ja nie byłam bierzmowana, ale na religii nauczyłam się logicznie myśleć (czasami)
religię popieram, a co ;-) 2009/11/26 16:18:04
Loo,
Nudzisz się? To dobrze. Weź poszukaj fotek do każdego z punktów :) 2009/11/26 16:19:03
ze wszystkimi punktami się w sumie zgadzam. co boga to wychowanie w wierze chrześcijańskiej tylko i wyłącznie dlatego, żeby dziecko nie czuło się wyobcowane w grupie gdy wszystkie dzieci idą na pierwszą komunię św. a ono nie.
i brakuje mi punktu co do tych starszych dzieci, nastolatków. jak każdy nastolatek potrzebuje wolności, wypróbowania życia. nie mówię o tym, żeby dziecko 13letnie puszczać do klubu czy gdzie tam to teraz modne, ale znam przypadki 19latek, które nie mogą tykać alkoholu, nie chodzi tu o urżnięcie się w trzy dupy, tylko o zwykłe piwo, kieliszek wina. Czy godziny policyjne o 23, kurde to są już studia, najlepszy czas.:] i bardzo się cieszę, że moi rodzice [ z ukierunkowaniem na moją mamuśkę ] są takimi rodzicami jakimi napisałeś. potrafili mnie tak wychować, że nie muszą mi narzucać swojego zdania, a biorę je pod uwagę i to dla mnie m.in. jest szacunek. Już pomijając takie kwestie jak zaufanie itp. 2009/11/26 16:20:03
dom gdzie matka i ojciec nawzajem nie maja do siebie szacunku to dom chujowy, dlatego najbardzije w swiecie kocham moich rodzicow za to ze przez te 30 lat jak zyje oni zawsze ten szacunek do siebie mieli, nawet jak sie klocili to z szacunem :)
Ostatnio moja znajoma powiedziala do swojego meza - kurwa ty zawsze zapomnisz cos kupic!..idiota jeden!! ZONK 2009/11/26 16:20:32
moi rodzice byli idealni. kominkowi tacy. ojciec na pewno by kominka polubił;
2009/11/26 16:21:02
właśnie potwierdziłeś to Kominku co powtarzam zawsze, że na matkę się nie nadaję. plus jakiś że ominie mnie ryzyko obwisłej skóry na brzuchu; )
2009/11/26 16:22:51
@kominek, gdybyś potrzebował materiału na dzieci, których byś nie chciał mieć, ja mogę być obiektem badań, bo w gimnazjum przechodziłam dość mocny bunt i modlę się do boga, żeby nie mieć takiego dziecka jak ja. Zresztą jedna Pani stąd może to potwierdzić, bo miała (nie)przyjemność chodzić ze mną do klasy w gimnazjum.;)
2009/11/26 16:24:35
Kominku,
czy o kontrowersję się rozchodzi ? Wielu się zgadza, ale co z tego ? 2009/11/26 16:27:01
To się chyba nie nadaję, ale wkleję.
republika.pl/blog_cb_3439247/3970723/tr/raczkowski22.jpg Lowe Raczkowski. 2009/11/26 16:28:27
Nie znam się na dzieciach i nie chcę ich mieć, a po przeczytaniu tekstu nasunęła mi się refleksja, że "kocham cię" zaczęłam mówić swoim Rodzicom dopiero na studiach. W liceum nie chciało mi to przejść przez gardło, wydawało mi się głupie i dziecinne. Przytulić, owszem, przytulałam się, ale mówić Im, że ich kocham, to dopiero potem. Tak sobie myślę, że dzieciaki, zwłaszcza te nastoletnie, powinny częściej okazywać rodzicom ciepło i miłość. Gdybym była matką, to chciałabym od czasu do czasu usłyszeć, że moje dziecko mnie kocha.
2009/11/26 16:32:55
Nie ma co.
Mądrość przychodzi z wiekiem. Czasami jest to wieko od trumny. 2009/11/26 16:38:21
2009/11/26 16:46:08
2009/11/26 16:47:43
o mój Ty borze, jakie dziecko?
w życiu nie zabiorę mojego syna/ córkę do macdonalds, będzie codziennie jadło o stałej porze obiad. i to dobry obiad a nie gotowe żarcie 2009/11/26 16:47:44
niedziela dzień święty, na kolanach do kościoła i wspólny obiad, rosół, kluseczki rolada i kapustka i nie ma przyjaciół przd 15 przed 15 jest rodzina !
2009/11/26 16:52:37
To dziecko wygląda jak..:www.przewodniki-michelin.pl/images/16701_Bibendum_tranquille.gif
2009/11/26 16:53:23
Punkt .. (któryś z kolei): Rodzice nie podzielający zdania dziecka, nie wspierający zainteresowań, przejawiający obojętność we wszystkim. Tacy, którzy po prostu są gdzieś z boku, a dialog sprowadza się do "Macie, obiad", "Kasia, wstawaj do szkoły", "Jack, idź do sklepu".Nie potrafiący się cieszyć sukcesami dziecka itd. Przykładowa sytuacja:
"-Tato, mogę... - Ciii, teraz mi nie przeszkadzaj, bo wiadomości oglądam" albo: "-Tato, zapisałem się na treningi jazdy konnej.. - Kurwa, weź się za coś pożytecznego, jak zrobisz sobie krzywdę to ja nie będę kaleki utrzymywał..." czy: "- Tato, chcę zostać ... - To się może jeszcze, kurwa, zajmij hodowlą jedwabników, już całkiem ci na mózg odbiło.." Ogólnie: zero zrozumienia dla czyichś zainteresowań, wyśmiewanie każdej inicjatywy czy próby zorganizowania sobie życia, wieczne lekceważenie i ironizowanie pomysłów. Obrazki: www27.patrz.pl/u/f/54/20/70/542070.jpg zielarz_zielarz.w.interii.pl/Sygnatury/Jestes%20chujem2.gif 2009/11/26 16:53:36
i zero przeklinania i palenia papierosów,
lo_0, jesli chodzi o dzieciaka to nic ująć i już nic dodać;/ 2009/11/26 16:57:05
zostane-na-noc-tu
jesli chodzi o papierosy nie upilnujesz dzieciaka, jedyne co ci pozostaje to nie dawać pieniędzy by nie miał za co kupić. w sumie to przerażające, boje sie miec dziecko w takich czasach, nie wiem czy dam rade wychować je dobrze wśród takiego społeczeństwa 2009/11/26 17:00:20
Polecam skecze Georga Carlina, bardzo odpowiednio wypowiada się o wierze.
A jak gówniarz ma się nauczyć dobrych rzeczy to se może 3 małe świnki poczytać albo ine bajki to też będzie wiedział, żeby nie zabijać to nie tylko z kościoła takie rzeczy wyciąga. Co do drugiego punktu to z tego co pamiętam dzieci mogą być nawet odebrane rodzicom którzy nie dostarczają mu właściwych składników odżywczych i powoduje to u nich choroby (w Housie tak było). Ale pierwszy punkt - no jak tak można, no ... niech dziecko decyduje żadnej chorej wiary - chrześcijaństwo czy innego czegoś na siłę 2009/11/26 17:01:49
1. Kominek w pkt.1 chyba żartuje szczególnie w przed przed ostatnim zdaniu. Ciężko dziecku wytłumaczyć co jest złe a co dobre ? Prosta zasada nie rób tego co tobie nie miłe - lubisz być okradany ? gwałcony ? bity ? oszukiwany itp... nikt nie lubi - tylko religia ma jedną przewagę zrób to a pójdziesz do piekła po śmierci. czyli kara ponad karą.
2. Też myślałem o zmianie sposobu żywienia - weganizm. - 2 tyg. nie jadłem mięsa i non-stop głodny chodziłem. Z pkt. widzenia biologi nasz organizm nie jest stworzony do przyjmowania tylko i wyłącznie produktów pochodzenia roślinnego. Długość przewodu pokarmowego itp. itd. Problem w tym że dzisiaj mięso jest hodowane tak samo jak róże na sprzedaż w kwiaciarni. Masówka. Nie podoba mi się sposób i warunki hodowli zwierząt a w kolejnym stopniu wzbogacanie mięsa różnymi dodatkami, gdzie mięsa w mięsie jest tyle co kot napłakał. Więc fuck mcdonalds, fuck kfc, fuck szynki i wędliny podroby pasztety i inne gówna. Ja generalnie nie lubię grubych osób wręcz pogardzam nimi. (skoro mój dziadek w wieku 70 lat schudł 20 kilo więc i TY możesz. Obrażać grubasów - moje hasło wyborcze. 3. Mój największy błąd, że po liceum nie wyjechałem w świat. Na studiach wprawdzie zwiedziłem 4 kontynenty ale... no właśnie ale. Ciężko iść pod prąd kiedy ma się 19 lat, jest się częścią społeczeństwa w którym każdy myśli niemalże jednakowo. Nie miałem jaj żeby się przeciwstawić i powiedzieć dojrzewanie teraz - nauka za chwilę. Gdybać nie ma co. 4. To teraz niech każdy z Was zada sobie pytanie jak wy byliście "uświadamiani" na tematy seksu,używek, przemocy przez waszych rodziców. Ja pamiętam jedną historię jak w wieku 16 lat zacząłem imprezować i moja babcia dawała mi fundusze. 40 zł alkohol - ale z rozwagą wszystko jest dla ludzi, lepiej pić dobrą wódkę w normalnej ilości aniżeli tanie wino do oporu, 15 zł drink dla koleżanki (kiedyś stawiałem, teraz już nie bo nie jestem krową dojną ;), 15 zł na taryfę żebyś po nocy nie wracał i po ryju nie dostał, i 5 zł żebyś sobie życia nie zmarnował... bo chwila uniesienia i swoje młode życie skomplikujesz. I chwałą dziadkom i rodzicom za to! Lepiej nie stwarzać problemów niż je później rozwiązywać. 4. Klaps za uderzenie brata czy za przypadkowo rozlane mleko. Klaps za bójkę na podwórku i podbicie oka koledze czy za zapalenie papierosa w wieku lat 12 w piwnicy z kolegami ?? Lać za wszystko czy rozmawiać i przeciwdziałać pewnym sytuacjom aby się więcej nie powtórzyły? 5. Zgadzam się. Jak ja się wkurwiałem jak w wieku lat 5 chodziłem na zajęcia prywatne z niemieckiego... oprócz tego była koszykówka, siatkówka, kółko plastyczne.... ale za szwaba wielki minus dla rodziców ;-] 6. Ale co za sens jest się szczepić skoro te lekarstwa nie przeszły wszystkich testów. Ja wiem jestem tylko szaraczkiem i czemu ludzie mają mnie słuchać skoro politycy i lekarze mówią szczepieniom tak. Tylko że lekarze może w mniejszej części politycy za szczepienia i przekonywanie pacjentów grube siano trzepią... i z mojego punktu widzenia nie jest to do końca poprawne. Za grube kwoty sprzedają swoje ideały i nasze zdrowie. Na koniec... Kominek, kawaler, bezdzietny - omnibus w kwestiach wychowania dzieci To tak jak siostrzyczki, które uczą nauk przedmałżeńskich, szczególnie mierzenie temperatury w pipce wydaje się ciekawe - jako forma antykoncepcji ;). Ale kościół jest anty antykoncepcji więc czy naturalna czy nie naturalna forma... 2009/11/26 17:01:54
brydziag, skoro nie upilnuję dziecka to nie muszę mu wcale nie dawać kasy,
bo tak czy inaczej zapali dymka, bo albo kolega poczęstuje, albo nie daj buk ukradnie ze sklepu, tu ważne jest również zaufanie, rodzica do swojego dziecka i dziecka do swojego rodzica. 2009/11/26 17:06:49
racja, zaufanie bardzo ważne. Tylko ja nie wiem co może uchronic nasze dzieci od takich głupot, czy nasza rola na tej płaszczyźnie opiera sie głównie na wybraniu dobrej podstawówki, bo gimnazjum, to już wybór dziecka chyba...
2009/11/26 17:09:53
A tak naprawdę całe wychowanie w domu i tak pójdzie na marne, bo dziecko pójdzie do podstawówki, i się wszystko skończy. A już na pewno w latach późniejszych, wpływ środowiska ma dużo większe znaczenie niż rodziców.
Wystarczy sobie pomyśleć o Andrzeju i Kominku. 2009/11/26 17:12:07
"Ja do dziś wiem, że nie wolno zabijać"
No i cudzołożyć :) Taka postawa uczy dziecka tylko tego, że można iść w niedzielę do kościoła, a potem robić na okrągło dokładnie to, czego religia zabrania. Czyli brak uczciwości wobec samego siebie. Nie nazwałbym tego mądrością. Pewnie chodzi ci również o to, że wychowując dziecko w nie-katolickiej wierze, robi mu się krzywdę, skazując je na wyróżnianie się w społeczeństwie? 2009/11/26 17:15:33
trinitrotocośtamcośam ;-)
Tak naprawdę w większość wypadków wiara jest dzisiaj szopką, odprawianiem rytualnych gestów i klękaniem w kościele jak dzwonki zadzwonią. Jedyną krzywdą jest to, że w dorosłym życiu przydaje się chrzest, komunia, bierzmowanie i takie tam, bo w naszym społeczeństwie jest tak silnie zakorzeniony katolicyzm, że w ogóle nie ma co z nim dyskutować. 2009/11/26 17:16:24
lo,
ja sobie myślę, że jednak to, co się dzieje w domu, zostaje na całe życie. Myślisz, że kominka znajomi wychowali? Internet? On jest tradycjonalistą. Mama kominkowa i babcia kominkowa o to zadbały :) 2009/11/26 17:17:26
Radze kominku przeczytac Biblie od deski do deski.
Dodatkowo uwazam, ze nie ma sensu "markowac" malego brzdaca jako "katolik". Taki dzieciak nie posiada jeszcze zdolnosci podejmowania decyzji duchowych. Co do tego, ze malo kto wybralby swiadomie wiare katolicka, swiadczy tylko o wiarygodnosci systemu wierzen Kosciola Katolickiego. 2009/11/26 17:19:58
rediwad;
[i[Ja pamiętam jedną historię jak w wieku 16 lat zacząłem imprezować i moja babcia dawała mi fundusze. 40 zł alkohol - ale z rozwagą wszystko jest dla ludzi, lepiej pić dobrą wódkę w normalnej ilości aniżeli tanie wino do oporu, 15 zł drink dla koleżanki (kiedyś stawiałem, teraz już nie bo nie jestem krową dojną ;), 15 zł na taryfę żebyś po nocy nie wracał i po ryju nie dostał, i 5 zł żebyś sobie życia nie zmarnował... bo chwila uniesienia i swoje młode życie skomplikujesz. I chwałą dziadkom i rodzicom za to! Lepiej nie stwarzać problemów niż je później rozwiązywać. i nawet 5zł zaoszczędziłeś. 2009/11/26 17:21:00
lo,
to też jest takie pieprzenie (bez urazy ;), bo mnóstwo ludzi chodzi do kościoła z potrzeby ducha i modlą się szczerze, zyją zgodnie z dekalogiem i żadnej szopy nie odwalają. Więc nie powiedziałabym, że większość klepie zdrowaśki dla pozorów. 2009/11/26 17:21:05
canta
No byłą to pewna hiperbolizacja, ale jednak ja się boję, że moje dziecko w przyszłości, wychowane przez kochających je rodziców, pójdzie do szkoły, zły wpływ, i takie tam. Ale co zrobić, zamknąć pod kloszem, uczyć w domu i nie wypuszczać z rówieśnikami? Też całkiem bez sensu. Pozostaje mieć nadzieję, że autorytet rodziców będzie na tyle duży, że się tym negatywnym przykładom oprze.. A poza tym nie wiem czy Kominek to dobry przykład, on tylko kanta loda i nagie foty ;-) 2009/11/26 17:21:59
najważniejsze to nie robić z dziecka wariata.
mały człowiek ma prawo do swojego zdania, do emocji złych i dobrych. 2009/11/26 17:23:33
canta
to też jest takie pieprzenie (bez urazy ;) No przecież nie jestem zostane. :-)) Może moja sytuacja rodzinna ( ble, nie chce mi się w to wgłębiać znowu) sprawia, że patrzę na to sceptycznie, bo wiem, że to, czy ktoś chodzi do kościoła i mówi paciorek, często nie wyklucza tego, że potem ta sama osoba wraca do domu i daje dziecko w mordę bo nie schowało szynki po śniadaniu. 2009/11/26 17:27:27
lo,
no chyba lepiej canta loda niż % i wiele innych "zainteresowań" ;) Ja wiem, ze niedzielne wycieczki w białym kołnierzyku nie gwarantują przyzwoitości, ale tez nie świadczą o ześwinieniu i obłudzie. 2009/11/26 17:28:12
O matko zgadzam się ze wszystkimi 6 punktami. Zawsze był jakiś szczegół z którym się nie zgadzałam a teraz poprostu nic dodać nic ująć.
A co do religii katolickiej, nie zauważacie podobieństwa między prawem państwowym a dekalogiem? 2009/11/26 17:29:07
canta no :( wszystko jest dziś śmierdzonce. nawet sos do spageti mi nie wyszedł. za dużo wody użyłam. i mam zupe pomidorową :( sosy do spagetti śmierdzom :( co za rzycie..
2009/11/26 17:30:03
moi mnie trochę krzywdzili, ale dzięki temu wiem, jaka nie chciałabym być.
historyjka mi się przypomniała - w autobusie siedzi chłopczyk (4-letni?) z tatą. obok jakaś pani słodko zagaduje do dziecka. młody gniewny nieładnie jej odpowiada. tato karci go wzrokiem i pyta: co się mówi? na co olśniony malec, z uśmiechem: dzień dobry :) 2009/11/26 17:30:23
canta
No tak, ale w ten sposób można wyrazić przekonanie, że religia nie jest czynnikiem gwarantującym przestrzeganie zasad moralnych, a czasem za to świetną przykrywką. 2009/11/26 17:34:20
diabel
A co do religii katolickiej, nie zauważacie podobieństwa między prawem państwowym a dekalogiem? Zauważymy, jesteśmy katolickim państwem, więc nikogo to nie dziwi. rev Kiedyś byłam na kolonii, gdzie jedzenie było tak niedobre, że krążyły plotki, że przy myciu garnka po spaghetti kucharka zalewa go wodą, patrzy, i woła"O, pomidorowa!Będzie na jutro" :-) 2009/11/26 17:38:41
lo_o
tu nie chodzi o to czy jesteśmy państwem katolickim czy nie, bez względu na wyznanie jakie panuje w danym kraju obowiązuje zakaz zabijania. 2009/11/26 17:39:36
No bez takich tekstów typu jesteśmy katolickim państwem o śmiać się chce.
Jeteśmy państwem świeckim. Państwem katolickim to Watykan jest. 2009/11/26 17:41:50
diabel
Nie umniejszam przecież faktu, że religia katolicka zawiera założenia podstawowe i bezdyskusyjne: nie zabijaj, nie kradnij itd. krosada W takim razie, jak na świeckie państwo zadziwiający wpływ na kształt państwa mają dostojnicy kościelni, oczywiście nie bezpośredni, ale mają. 2009/11/26 17:47:01
No mają lo_0, mają, ale to już wpływ naszej historii. I takich kominków co innych wiar pod uwagę nie biorą ;]
2009/11/26 17:49:12
Z góry przepraszam, że zupełnie dziś nie w temacie, ale wgłębiłam się dokładniej w te komentarze i nie ukrywam, że trochę się poirytowałam. I nie wiem czy tylko winny się tłumaczy, ale skoro mówiło się o mnie i zarzucało mi się całkiem niefajne rzeczy, to chcę przedstawić swoje stanowisko. Po prostu.
soonia_p 2009/11/26 11:37:04 o, ten komentarz makbelki może przemawiać za tym, że to ona byłą stokrotką: m.matylda, czy ta pierdolnięta stokrotka (jak to nazwał ją Kominek) byłaby na tyle pierdolnięta, żeby zmienić nick ze "stokrotka" na inny, zupełnie już niekojarzący się z kwiatkami i chwastami - "florentyna"? Tak dla niepoznaki by to miało być? hehe, matko. bo chyba tylko stokrotka pisząc "pierdolnięta stokrotka", zaznaczyłaby, że to kominek ją tak nazwał, bo przecież sama o sobie by nie napisała, że jest pierdolnięta. no i, bądź co bądź, stanęła tym komentarzem w obronie floorentyny, że to nie floorentyna jest stokrotką. soonia, Mylisz się. Zaznaczenie, że to Kominek ją tak nazwał, było niczym innym jak właśnie zaznaczeniem, a raczej zacytowaniem Kominka, który kilka komentarzy wcześniej tak właśnie napisał. Uznałam, że gdybym napisała "pierdolnięta stokrotka" tak po prostu, to jeszcze by mnie Kominek o plagiat jakiś posądził i byłoby to nie na miejscu. Po prostu pilnuje takich rzeczy. Myśl se coś chcesz, no ale tak mam i już. Tyle. Nic poza tym. Napisałam też czy ta pierdolnięta stokrotka byłaby na tyle pierdolnięta?, ponieważ nie było mnie na blogu w czasach stokrotki i nie wiem do czego była zdolna stąd też to pytanie. Byłam za to w czasach, kiedy pojawiła się na ten przykład blondyma, zostane i popi i tu już nie musiałam nikogo pytać, bo sama widziałam, że prawdopodobnie to jedno i to samo i niejednokrotnie o tym pisałam. I nie stanęłam tym komentarzem w obronie floorentyny, a wręcz przeciwnie, wyśmiałam ją. Szkoda, że postrzegłaś to zupełnie odwrotnie. A może to ja niejasno się wyraziłam. No trudno. Jeśli tak, to mój błąd. I najważniejsze - jeśli te podejrzenia padły w moją stronę tylko dlatego, że moje komentarze pojawiły się mniej więcej w tym czasie, w którym pojawił się błagalny komentarz stokrotki i tylko dlatego, że pozwoliłam sobie to skomentować, to jeszcze jestem w stanie to jakoś przeboleć. Każdy może mieć podejrzenia, Ty i Canta jesteście tu dużo dłużej ode mnie i pewnie niejedno już widziałyście. Ale! Jeśli jednak nie zasugerowałyście się tylko tym jednym komentarzem, a wszystkimi moimi pojawiającymi się na blogu, to pozostaje mi się tylko załamać, bo oznaczałoby to, że jestem odbierana przez Was jak blondyma, zostane i tym podobne, a tego już nie zniese. Dlatego też bardzo proszę o ustosunkowanie się do mojej dzisiejszej wypowiedzi, bo nie wiem czy czasem nie powinnam przenieść się do komentujących pod notką jak popełnić samobójstwo, skoro stoję w jednym rzędzie z zostane. A raczej leżę. 2009/11/26 17:49:34
krosada
No dlatego mówiąc , że jesteśmy państwem katolickim nie miałam tutaj na myśli jakiś unormowań w sensie prawnym, tylko fakt, jak znaczący jest wpływ kościoła. 2009/11/26 17:50:41
pomyślcie wszyscy jak to jest być dzieckiem innej wiary niż katolicka w szkole w drugiej klasie szkoły podstawowej gdy wszystkie dzieciaki się chwalą co dostały na komunię
2009/11/26 17:54:00
makbelka
Uznałam, że gdybym napisała "pierdolnięta stokrotka" tak po prostu, to jeszcze by mnie Kominek o plagiat jakiś posądził i byłoby to nie na miejscu. To akurat troszkę głupie tłumaczenie. diabel To jest właśnie przykre. Wychowanie w wierze dlatego żeby poszło do komunii jak inne? Żenujące i przykre, ale niestety, pewnie rozsądne. 2009/11/26 17:56:34
lo_0,
"No przecież nie jestem zostane. :-)) '' a co , zostane to jakiś napis na dropsie?, nic tylko zostane i zostane, a poszły won szczur, super, że wróciłaś:-) 2009/11/26 17:57:05
DZIECI NIE RODZIMY DLA SIEBIE
Ja bym dodała jeszcze jeden punkt-rodzice, którzy nie pozwalają dzieciom dorosnąć. Tacy co to urodzili/spłodzili dzieci dla siebie i uważają je za swoją własność, decydują o wszystkim za dziecko, są nadopiekuńczy, nie pozwalają na posiadanie kolegów i koleżanek a potem nie pozwalają dziecku odejść i prowadzić samodzielnego życia(na ogół stosując argument że tyle dla Ciebie zrobiliśmy i tak się poświęcaliśmy). 2009/11/26 17:58:25
loo,
to akurat takie trochę na żarty tłumaczenie. Chociaż zawsze jak kogoś cytuje, to albo o tym mówię, albo po prostu daje: " " Dla mnie to normalne i nie widzę w tym nic dziwnego, a tym bardziej głupiego. 2009/11/26 17:58:30
makbelka
nic nie bój. o dziwo, już twoje pierwsze "dementi" mnie przekonało:) i podejrzewanie cię o bycie stokrotką nie stawia cię na jednym poziomie z blondymą czy zostane:) a żeby cię uspokoić dodam jeszcze, że podejrzewałam cię głównie z tego powodu, że akurat ty brałaś czynny udział w rzucaniu pomysłów na nazwę na ten pasek. potem zdawało mi się, jak się okazuje tylko zdawało, że... no ten komentarz, który najpierw ja zacytowałam a potem ty. no i jeszcze po tym jednym komentarzu zniknęłaś, jakby ci się głupio zrobiło. to tak sobie pomyślałam, że stokrotka po czymś takim włąśnie tak by zniknęła bez przyznania się czy innego słowa. 2009/11/26 18:00:00
makbelka,
zostane nie leży, jej to wisi;) i nie załamuj się, że ktoś Cię oczernił, mi ciągle tak robią 2009/11/26 18:01:06
Za mało tu zwierzeń. No przyznajcie się, którym punktem zjebali wam życie wasi rodzice?
2009/11/26 18:01:49
Soonia
tak się wczytałam w komentarze pod poprzednią notką, że nie zauważyłam nowej i tam skomentowałam, czy Floo na pewno to jakieś wcielenie Stokrotki? Bo mnie się wydawało że pisze w stylu i ma poglądy takie jak Fajny Juventino, nawet do Zostane pisała bardziej jak facet. 2009/11/26 18:02:00
kominek
No przyznajcie się, którym punktem zjebali wam życie wasi rodzice? Jesteś pewien, że tego chcesz? 2009/11/26 18:03:19
i do wszystkich, które zawsze coś na mnie znajdą, nie wrzucać mnie proszę do jednego
worka z jakąś blondymą czy stokrotą, z góry dziękuję:) 2009/11/26 18:04:15
No to koniec, zagrzebałam się w Raczkowskim.
static0.blip.pl/user_generated/update_pictures/398689.jpg 2009/11/26 18:05:56
isa
Kiedyś wywiesiłam na ścianie obrazek Raczkowskiego wycięty z gazety, gdzie kobieta stoi a w dymku jest "Być matką czy mieć dziecko?" Matka chyba załapała, bo była awantura, popisowe zrywanie i wrzucanie do kosza. 2009/11/26 18:06:36
soonia,
no tak wyszło po prostu, że zniknęłam. Nie pamiętam już, ale może nie mogłam dłużej siedzieć, a może nie miałam już nic więcej do powiedzenia, bo ja raczej z tych małomównych (małopiszących) - tak ogólnie. A z tego co pamiętam, to w rzucaniu pomysłów na pasek wzięłam udział raz. Ale ok, po Twoim komentarzu wydusiłam z siebie jedno wielkie UFFF :) 2009/11/26 18:08:00
zostane,
miałam mały zapierdol w robocie. ojcowie - dyrektorzy przyjechali. 2009/11/26 18:09:06
lo_0
szkoda, że nie pomyślała, żeby coś zmienić. Mogę Ci tylko napisać, że to ona traci-córkę. 2009/11/26 18:10:17
isa
no ja właśnie nie wiem, czy floo to stokrotka. niby momentami, w rozmowach z zostane, zachowywała się tak samo "hihocząco-głupiejąco" jak stokrotka, ale, jak na stokrotkę, to chyba za wulgarna była. no nie wiem teraz sama. w sumie też zniknęła po tamtym. zostane do jednego worka ze stokrotką cię nie wrzucę. to byłaby mega obraza dla stokrotki. makbelka sorry za podejrzenia. 2009/11/26 18:11:27
szczur,
takie życie, ja też tak czasem mam, obowiązki biorą górę:) ale spoko, że jesteś;-) nie bierz tak tego co tam o zostane wypisują;) 2009/11/26 18:12:41
soonia,
''szefowo'' tego bloga, nawet Ci się nie sprzeciwie, nudzisz mnie. 2009/11/26 18:13:33
mi starzy wybierali studia, facetów, nawet imię dla dziecka chcieli wybrać - skutek: 2 uczelnie z ich wyboru - nie skończone, facet - rozwód, dziecko - nie lubi babci, bo musi u niej być cisza (wiecznie zmęczona kobieta)
teraz mam ich daleko, widujemy się raz do roku w świeta - 1 dzień i tyle mam święty spokój i zajebistą teściową 2009/11/26 18:14:56
zostane
spoko maleńka;-) ja tam na wszystko biorę przymiarkę i to duuuuuużżżżą 2009/11/26 18:16:11
makbelka
a wiesz, co mnie w twoich dementich przekonało, że chyba jednak nie ty jesteś stokrotką? gdybyś była stokrotką, to chyba inaczej byś zareagowała, bo stokrotka zareagowałaby inaczej. przynajmniej jakimś fochem. zostane a ty mnie fascynujesz. 2009/11/26 18:16:54
szczur
:-), no! wreszcie ! - jesteś kimś, kto czuje się w życiu szczęśliwy:), a mało tu takich, a szkoda...:) 2009/11/26 18:18:14
Kominek
Masz obrazek do punktu nie wiem którego. Tego o studiach. vartstudios.com/~skoqpl/blog/wp-content/uploads/2009/08/studiawww.jpg 2009/11/26 18:20:01
soonia
Mnie też. Zostanę jest fenomenalnym przykładem samozaparcia. Prawie nikt jej tu nie lubi, większość wkurza, a i tak co kilka godzin jak gdyby nic sobie wraca i udaje że jest inaczej. Godne podziwu. 2009/11/26 18:21:20
lo_0,
jestem jak ten feniks z popiołów:), a czy TY bądz ktoś inny lubi czy nie to inna baja:) 2009/11/26 18:22:45
Dlatego podziwiam, bo ja na przykład przychodzę tu, w komentarze, bo sobie mogę z fajnymi ludźmi popisać.Jak już ich sobie wybiorę spośród głupszych. Jakby było inaczej, to czytałabym tylko notki, pisała ewentualnie jeden komentarz na temat i spadała.
2009/11/26 18:23:22
zostane,
no ba;-) i mogę spokojnie powiedzieć, że moje dziecko ma zjebistą matkę ( która czasami się na niego niesamowicie wnerwia) i na pewno noie urządzę mu takiego cyrku jaki ja miałam. jadę po tego mojego smroda, bo się utopi na basenie. ciao bejbe 2009/11/26 18:23:39
soonia,
cza było nie znikać. sama jesteś sobie winna;) przepraszam ;) 2009/11/26 18:24:13
szczur pisze do zostanę tak, jak floo - maleńka :D
makbelka, dzisiaj to już rozdwojenia doznałyśmy ;) absolutnie nie kojarzysz mi się ani ze stokrotą, ani z zostanę. Nie będę cię obrażać. Mnie starzy nie skrzywdzili, może gdybym mogła coś zmienić, nie poszłabym rok wcześniej do szkoły, plus potem jeszcze klasa wyżej. Zawsze czułam się smarkato w klasie, dopiero na studiach się odnalazłam, bo tam juz panował rozstrzał wiekowy i nie czułam się znowu jak maskotka całej grupy. No i nie wiem, jak oni to zrobili, że byłam takim spokojnym dzieckiem, które lubiło się uczyć. Dzieciństwo miałam fajne. 2009/11/26 18:26:49
Ale brak dziadków na wsi to mi doskwiera. I zazdraszczam wszystkim, którzy zaznali i babcino-wiejską szkołę zycia zaliczyli.
2009/11/26 18:27:50
"Za mało tu zwierzeń"
Mnie rodzice zmuszali do gry na fortepianie. I choć dziś mamy z tego niezły ubaw, to wówczas bardzo cierpiałam. Gdy w tv leciały fajowe programy dla dzieciaków, ja drałowałam przez pół miasta do szkoły muzycznej. Potem, przez długie lata małym palcem u stopy nie tknęłam pianina. 2009/11/26 18:27:59
canta,
szczur napisała, że jest head hunterem. a potem napisała, że szuka pracy nieudacznikom. więc również ma jakiś problem bo albo nie wie na czym jej praca polega albo ma rozdwojenie jaźni. 2009/11/26 18:29:10
ajkju,
yyy, ja musiałam śpiewać w chórze. rev, hmm. Coś tu cuchnie ;) 2009/11/26 18:29:12
canta,
absolutnie nie kojarzysz mi się ani ze stokrotą, ani z zostanę. Nie będę cię obrażać. UFFF2 :) 2009/11/26 18:29:12
To do tych, którzy mnie "NIE LUBIĄ":
wiecie dlaczego mnie nie lubicie? i jak to wygląda z boku? - po pierwsze uważacie, że makra odeszła przeze mnie, cóż Wy też możecie, nikt za Wami płakać nie będzie, - po drugie, dostałam bana i to najlepsze, że TYLKO na swoje życzenie, i nie spodobało się WAM, że z jakiś powodów ban został zdjęty, o czym nie wiedziałam, a WY z góry zarzuciliście mi kłamstwo, -po trzecie, zarzucacie mi głupotę, za co najbardziej WAS KOCHAM, bo to, że głupoty CZASEM wypisuję i truję co niektórym dupę swoimi głupimi problemami i spostrzeżeniami, to jedynie przez to, bo nie mam w życiu innych problemów. Alabala!:-) 2009/11/26 18:30:24
canta - loop
żałuj, ja mam zaliczone mleko prosto od krowy, spanie na sianie, latanie z glutami pod nosem i uwalana błotem, zabijanie kury na niedzielny rosół, świniobicie itd. i jaka duża i zdrowa urosłam;-) 2009/11/26 18:31:43
canta,
a i dobrze, że zazdrościsz! stąką też powinnaś zazdrościć z babcinych ziemniaków. one mnie tak lubiły.. 2009/11/26 18:31:47
soonia
bo stokrotka zareagowałaby inaczej. przynajmniej jakimś fochem. Chyba, że makbelka-stokrotka wie, że podejrzewałabyś stokrotkę o zareagowanie fochem w związku z czym, żeby się nie zdemasować, przyjęła inną strategię obrony,o! makbelka Spokojnie, żartuję. zostane a WY z góry zarzuciliście mi kłamstwo, Co to, to nie, sonia przeprowadziła bardzo rzetelne śledztwo. 2009/11/26 18:33:24
lo_0,
i powinnaś brać z niej przykład bo się zmarnujesz, szczur, :-)ok, wpadnij jeszcze:) 2009/11/26 18:36:04
Za mało tu zwierzeń. No przyznajcie się, którym punktem zjebali wam życie wasi rodzice?
No oczywiście, że pierwszym! Bo nie byli katolikami popierającymi antykoncepcję jak Kominek :/ 2009/11/26 18:36:28
I tak większość z was nie wychowa dzieci. Nie będziecie mieli na to czasu. Bo kiedy ? Jak wrócicie o 20 z pracy ? Teraz kobiety zamiast poświęcić czas dziecku i urlop macierzyński wziąć, to czym prędzej do pracy idą, nawet jeśli mąż jest w stanie utrzymać rodzinę.
Wychowanie bezstresowe.... "wprowadzić karę chłosty - kaleczy ciało ale nie kaleczy duszy" (JKM). Pamiętam jak w podstawówce, (chyba klasa 2) w przerwie międzylekcyjnej poszliśmy na jabłka do sąsiadującego ze szkołą ogrodu. Jabłka były pyszne, bo wiadomym jest, że najlepsze jest z cudzego ogrodu. Ale właściciel się wkurzył i nas znalazł w szkole. Wychowawczyni wyjęła połamany cyrkiel i wymierzyła z hirurgiczną precyzją razy w tyłek każdemu z nas. Jak byśmy się nie wyginali wtedy ona zawsze trafiała. Do dziś mnie dupsko piecze jak o tym pomyśle. Ale może to i dobrze bo od tamtej pory wiem, żę kradzież jest zła a jesli już ktoś ryzykuje to tak tak by cie nie złapali. A na moje wychowanie największy wpływ miała babcia. Pamiętam, jak dziś lekcje religii w pierwszej klasie. Katechetka powiedziała, że nie wolno pić i palić bo to jest grzech. Jak spytałem dlaczego grzechem nie jest picie oranżady nie umiała odpowiedzieć. Spytałem babcię. Powiedziała, że jako takim grzechem to nie jest tylko bardzo szkodzi zdrowiu i szybko się umiera. Tak się wystraszyłem, że papierosa pierwszy raz spróbowałem na studiach. I nie pomagały usilne namowy i przekonywania kolegów z osiedla, z trzepaka, szkoły, działki, że to jest fajowe i dorosłe. Ale człowiek z czasem głupieje i zdarza się mu integracyjnie spalić jednego. www.youtube.com/watch?v=cNkp4QF3we8 2009/11/26 18:36:46
makbelka
a idź. sama się zdemasuj ;) Ok! Halo halo wszyscy, to ja jestem stokrotą, ha! Ale jestem mistrzem kamuflażu, dlatego nikomu to nawet przez myśl nie przeszło, no ale jak już jest takie zamieszanie, to się przyznam. 2009/11/26 18:39:26
kuzu
Teraz kobiety zamiast poświęcić czas dziecku i urlop macierzyński wziąć, to czym prędzej do pracy idą, nawet jeśli mąż jest w stanie utrzymać rodzinę. Moja ciocia zrezygnowała z pracy, w związku z tym, że jej dwie córeczki, małe szkraby, bardzo często chorowały, ona miała potem problem ze zwolnieniami w szkole ( była nauczycielką) itd. Jej mąż jest w stanie sam utrzymać dom, nie na jakimś elitarnym poziomie, ale niczego im nie brak, ciocia pomaga korepetycjami. I nawet nie zdajesz sobie sprawy, z jakim negatywnym przyjęciem w mojej rodzinie spotkała się jej decyzja. 2009/11/26 18:40:45
Komin,
chyba zapomniałeś o najważniejszym punkcie - Rodzice MUSZĄ kochać dzieci. Mądrze. wtedy nie będzie ważne mięso, studia, religia. Dziecko mądrze kochane jest wartościowym człowiekiem, bez względu na wyznawane poglądy. Szanuje siebie i innych. Dziecko, które nie jest kochane, lub jest kochane w sposób wypaczony jest kaleką. A wtedy spójrzcie sobie w oczy i powiedzcie: spierdoliłem komuś życie... 2009/11/26 18:41:10
lo_0 20.8 bim to chyba ok? ja sie na tym nie znam, jem normalnie tzn. dużo 2009/11/26 18:42:49
lo,
no co Ty, tato?! Zdemasuj, nie zdemaskuj. Czyli takie masu masu, hop do lasu. Czy coś. 2009/11/26 18:43:19
szczur
Przykro mi. Rzekł Kominek : 3. [wymóg idealnej kobiety,kominek.blox.pl/2009/08/IDEALNA-KOBIETA.html, przypis wklejacza] Waga: BMI maks. 20. Nigdy powyżej 59 kg i nigdy poniżej 47. Prędzej stanę się pedałem niż odstąpię od tej reguły 2009/11/26 18:45:06
lo,
i Ty love dzień świra, ta? Oj, w takim razie musisz jeszcze obejrzeć nie raz, nie dwa. 2009/11/26 18:48:09
makbelka
Osz tam, ja tu rozmowę próbuję zagaić, a Ty mi ze nie zajarzyłam ;-) 2009/11/26 18:48:12
lo_0
"szczur Przykro mi. Rzekł Kominek : 3. [wymóg idealnej kobiety,kominek.blox.pl/2009/08/IDEALNA-KOBIETA.html, przypis wklejacza] Waga: BMI maks. 20. Nigdy powyżej 59 kg i nigdy poniżej 47. Prędzej stanę się pedałem niż odstąpię od tej reguły" mój borze, ważyłam kiedyś 47, miałam bmi 16,3, to było przykre 2009/11/26 18:49:37
www.lansik.pl/16196/brat-kim-kardashian-spotyka-sie-z-porno-gwiazda/
i ona ma 26lat? wygląda na 46. 2009/11/26 18:50:35
zostane
uważamy cię za głupią nie tylko dlatego, że piszesz o swoich głupich problemach. uważamy cię za głupią, bo ty, po prostu, jesteś głupia. 2009/11/26 18:50:57
jak o dniu świra wspomniano
nie kupuj dziecku czekoladowych brioszków ;) www.youtube.com/watch?v=OJLoZ-Vl3OA 2009/11/26 18:51:59
lo,
mam 170cm, przeholowałam z odchudzaniem, tak to było, ale mi przeszło, to najważniejsze 2009/11/26 18:54:31
wprowadzić karę chłosty - kaleczy ciało ale nie kaleczy duszy" (JKM)
O wpływie chłosty na rozum pewnie nic nie wspominał? 2009/11/26 18:54:42
Dobry wieczór :)
Aż nie wierze ale mam idealnych rodziców. Ło bosz tez chce byc idealna mama ... 2009/11/26 18:55:19
rev
Takie cycki to już upośledzenie. capri No, to dobrze, Ja jestem niska, więc gdybym więcej ważyła to bym wyglądała jak kluseczka. 2009/11/26 18:55:24
wyborcza.pl/1,87648,7292849,Co_twoje_dziecko_trzyma_pod_lozkiem_.html
to tak przy okazji zainteresowań;) nic to, ja też na razie zmykam bo obowiązki domowe wzywają, canta narobiła mi smaka na sałatkę.. 2009/11/26 18:57:06
soonia,
skoro wypowiadasz się za wszystkich to proponuję, żebyś stworzyła listę, na, której każdy się podpisze, kto uważa tak samo jak Ty. Tylko pamiętaj lista stanie się ważna dopiero po oddaniu najważniejszego głosu osoby, dzięki której tu jestem:), działaj! 2009/11/26 18:57:40
capri
"This is my ptasznik. Her name is Emilia and she is zajebista" :-)))) 2009/11/26 18:59:14
Amen!
Jesteś idealnym ojcem dla moich dzieci. Kiedyś jak sobie zrobię to powiem im że Kominek jest ich prawdziwym tatą. Będą szczęśliwe. :) 2009/11/26 19:02:48
myszvolvo
chłosta oczyszcza umysł i duszę. O tym już starożytni grecy wiedzieli. 2009/11/26 19:05:28
to nie głupoty, z resztą nazywajcie to jak chcecie, ja zdania nie zmienię:)
2009/11/26 19:10:18
Ja nie miałam idealnego dzieciństwa ale zawsze miałam ogromny kredyt odnośnie zaufania, dzięki czemu nigdy nie nauczyłam się kłamać, również pokazano mi, że warto walczyć o własne szczęście bezwzględu co o tym myślą inni -'dobrze życzący'.
U mnie w domu nigdy nie mówiono o uczuciach, co z pewnością było złe.Już się nauczyłam je nakreślać, całkiem precyzyjnie ale początki były trudne :-) A tutaj wciąż pada... 2009/11/26 19:10:43
kuzu-kuzu
chłosta oczyszcza umysł i duszę. O tym już starożytni grecy wiedzieli to raczej "nowożytni" chrześcijanie wyciągneli takie blyskotliwe wnioski ze źródeł pozostawionych nam przez starożytych Greków. czasem odnoszę wrażenie, że to jedyne perełki, które przemówiły do ich szeroko rozwiniętej wyobraźni :) 2009/11/26 19:12:27
krowy są śmierdzonce a mleko od nich?,
jakiego zdania? - mojego zdania. poszukaj szerloku, w końcu uważasz, że jesteś w tym dobra. 2009/11/26 19:15:32
zostane,
no nie wiem. bo ciągle piszesz, i piszesz, i piszesz. i piszesz, że jedziesz na wakacje i nie jedziesz. i, że odchodzisz a nie odchodzisz. więc nie wiem. 2009/11/26 19:20:54
kuzu-kuzu
myszę niestety udać się na kolację gdyby trafiły Ci sie jakieś trafne cytaty co do wychowawczych walorów chłosty w starożytnej Grecji, to chętnie się z nimi zapoznam. ps. równie mile widziany będzie JKM w roli mozliwego specjalisty i źródłoznawcy - mam gorączkę, a śmiech to samo zdrowie :) 2009/11/26 19:25:32
Jedna uwaga - ważna: wegetarianie ryb NIE JEDZĄ. Osoba, która podaje się za wegetarianina i spożywa ryby po prostu NIE JEST wegetarianinem.
Koniec uwagi. 2009/11/26 19:29:04
cz.g
Wegetarianie nie jedzą niczego co miało przyjaciół i plany na przyszłość, tak mowi moja znajoma która uwaza się za wegetariankę, ale ryby je prawie codziennie 2009/11/26 19:31:33
makbelka,
również miałam swój udział w dzisiejszej dyskusji o występowaniu pod wieloma nickami i o poczynaniach stokrotki, dlatego przepraszam cię, jeżeli poczułaś się urażona. Przeczytałam twoje oświadczenie pod dzisiejszą notką i przyjmuję do wiadomości, że zawsze byłaś, jesteś i będziesz makbelką :* 2009/11/26 19:37:46
lo_0
capri "This is my ptasznik. Her name is Emilia and she is zajebista" :-))) Mnie nie do śmiechu, moje dziecko marzy o ptaszniku.To kara za te chomiki, które przynosiłam do domu w dzieciństwie a których mama się brzydziła. 2009/11/26 19:41:01
lo,
borze... mi się to w głowie nie mieści, ale mam arachnofobię. 2009/11/26 19:45:51
gacie,
cmok w bok;) i chciałam jeszcze oświadczyć, że tak naprawdę przyprowadziła mnie tu soonia_p 2009/11/26 19:46:31
Myślę, że to pasuje, do rodziców o numerach od 3 do 6, aczkolwiek nie jest to jednoznaczne potwierdzenie lub zaprzeczenie tych typów rodziców:
www.youtube.com/watch?v=_-clFZFdLQk W sumie wychodzi na to, że miałem prawie idealnych rodziców :O Co prawda do wiary jakoś wagi nie przykładali, ale sam chodziłem do kościoła, bo inaczej u mnie na wsi się nie dało. I chociaż od paru lat już regularnie nie chodzę, to nie narzekam, że wcześniej chodziłem. Mięso żarłem, utuczyć, nie utuczyli - sam to zrobiłem ograniczając w ostatnich latach aktywność ruchową z pomocą obiadów u babci :] Liceum i kierunek studiów też sam wybrałem. Gdy trzeba było, w tyłek dostawałem. Zainteresowania też mi wpajali - sporty różne, jakieś zajęcia dodatkowe, języki, nie języki. Głupich mądrości nie przekazywali. Ale za to w miarę pisania powyższego, odkryłem kolejną kategorię "Jaki to on wspaniały", czyli jedynakiem być. Oczekiwania, które spokojnie można by rozłożyć na dwoje, albo troje potomstwa, skupiły się na mnie. Dobrze się uczyłem, to kar za bycie nieukiem dotkliwych nie miałem. Nawet dostawałem nagrody. Nie było to rozpieszczanie, każdej zachcianki nie spełniali, ale też czasami dało się łatwiej coś wysępić. I do tego ciągłe pochwały, zwłaszcza od dziadków. I teraz trzeba utrzymać poziom, by ich wszystkich nie zawieść, bo nie wie się, co się stanie, jeśli się zawiedzie. I się nie dowiedziałem, bo już w liceum trochę odpuścili, jako że dorosły chłop byłem. Ale coś w psychice zostało. Do domu pijany, albo zezgonowany po imprezie, gdy rodzice byli akurat w domu, do tej pory ani razu nie wróciłem. I kłamać prosto w oczy umiem - nawet przydatna umiejętność ;) A, że to mój pierwszy komentarz, to witam wszystkich. 2009/11/26 19:51:46
jes,
ja jadę na siłownię pochodzić i na sałne. ciekawe czy się zakocham :) 2009/11/26 19:52:54
daj dzieciakowi palec to weźmie całą rękę.
czy ktoś mi wytłumaczy po co 6-latkowi najnowszy model playstation Core Pack za 400 euro? dziecko powiedziało: mamo ale Mikołaj jest bogaty, ja napiszę list a Ty mu troche pożyczysz kaski co? nikt takiego nie ma 2009/11/26 19:53:04
cat,
witam :-) reve, zakofuj się a co! Ja idę na spacera, bo normalnie mie nosi :-) 2009/11/26 19:57:31
lo_0,
tatuś dziecka właśnie dostał opierdol, że małego w głowie miesza sam niech sobie kurwa kupi i zamiast mamusie posuwać gra całą noc w jakieś rajdy samochodowe chyba mi sie szykuje 2 rozwód;-/ 2009/11/26 19:59:09
kurczę, odechciewa mi się czytaj, starzeję się.
kominek, Za mało tu zwierzeń. No przyznajcie się, którym punktem zjebali wam życie wasi rodzice? przykro mi, nie pomogę. Buk istnieje, jadłam w miare normalnie, studiuję, dostałam pare razy lanie, ingliszowałam, karatowałam, rysowałam, śpiewałam, a rodzice nie przejmowali się nawet takimi bzdettami, że codziennie powinnyśmy być myci. I zyję! :) A, jedyne zastrzeżenia co do moich zainteresowań rodzice mają do: 1)Kominka - że za dużo niby czasu tu spędzam ;) 2)roweru mama na początku miała, bo się boi nieustannie, ze mnie coś potrąci A zastrzeżenia mam do pkt 1. Bierzmowanie odbieram jako dojrzałość w wierze, nie mam jej, bo taka sie nie czuję. Komunia i lekcje religii starczą. mroczna, Ty żyjesz! 2009/11/26 20:00:05
Te dzieci czytały Kominka: w897.wrzuta.pl/audio/5SM0BSK12E8/dobre_wychowanie_dzieci_wiedza_lepiej
Tu rodzice wpychają swoje "mądrości": aha44.pl/images/humor_obrazkowy/image00501.jpg Ojciec roku: images34.fotosik.pl/161/abd3e65d41f8369cmed.jpg 2009/11/26 20:04:08
chryste.
1,3 i 4. taaak, moi kochani rodzice. I tak mam do tej pory, ale to i tak inna historia. Aż mi sie ryczec zachcialo... dziwne, ze wyrosłam na takie madre stworzenie. 2009/11/26 20:04:52
popo,
Coś źle zrobiłam? Jak próbuję od siebie z Kominka, to wchodzi. Aj dont noł. 2009/11/26 20:07:10
lacostaa,
już jest, chwilowo się u mnie coś zwaliło. Dzieci cudne :) 2009/11/26 20:12:43
Uważam, że nie tylko religia może nauczyć zdrowego i dobrego podejścia do życia. Moi rodzice nie są wierzący i nigdy nie mieli zamiaru mi religii do głowy wbijać. Od podstawówki nie chodziłam na religię (odkąd katechetka mojej starszej siostry powiedziała jej, że jak nie będzie grzeczna, to jej mama pójdzie do piekła), nie mam komunii ani bierzmowania, ale podzielam większość chrześcijańskich wartości.
Nikt mnie nigdy nie uderzył, ale szanowałam rodziców i wystarczającą karą było dla mnie jak byli źli, smutni albo jak się na mnie zawiedli. Mam idealnych rodziców i wyrosłam na dobrego człowieka 2009/11/26 20:17:14
Suszi kominkowe na głównej:)
O wychowywaniu i błędach mogę z każdego punktu widzenia. Ale wcale nie będę przekonana do końca o słuszności swoich poglądów. Wydaje mi się, że już sam start w tę wiedzę jest obarczony subiektywnymi doświadczeniami z własnego dorastania jaki i cechami charakteru (np. ludzie zachowawczy mogą nieświadomie faworyzować model tradycyjny, konserwatywny). Ja chowam na czuja, z szeroko otwartymi oczami i głową, przynajmniej staram się. Kiedy nie wiem co i jak, nie umiem sama podjąć rozstrzygającej decyzji, uciekam w bezpieczną tradycję. A gdy dziecko popełnia błędy, wiem, że tam gdzieś jest też mój udział w tym, choć niekoniecznie zawiniony. A tak w ogóle, to chciałam o tym oświetleniu napisać. Ale to za chwile. 2009/11/26 20:18:18
Skomentuję:
1. Nie wierzę w to, co właśnie przeczytałam. Jestem niezwykle wdzięczna za fakt, że moi rodzice nie są tępymi katolami zapatrzonymi ślepo w cały ten syf. Cieszę się, że nie wpajali mi od dziecka tego wszystkiego. Jestem antykatolicka. I dla mnie każdy rodzic, który narzuca biednym dzieciom chrześcijaństwo przyczynia się do budowy tego chorego społeczeństwa. Dziwne jak na obywatelkę tego kraju, ale ja bym moje dziecko do katolicyzmu wręcz zniechęcała. Oczywiście jeśli w końcu zdecydowałoby się dołączyć do tej kłamliwej sekty, pozwoliłabym. Jego wybór. Ale żadnego narzucania! A każdy, kto zmusza dzieci do chodzenia do kościoła niech zada sobie pytanie, czy chciałby, żeby jego dziecko zostało obłudnikiem, który chodzi, bo musi, choć w gruncie rzeczy nie wierzy (bo tak miała większość moich znajomych. 2. Mięso jest tuczące. Jeśli lubi, niech je. Byle w małych ilościach, bo grubasa nie chciałabym wychowywać. 3. Racja, trzeba dzieci motywować do nauki. Byle nie przesadzić. Nie można żyć samymi karami, wiecznie gnoić. To wcale nie motywuje. Trzeba umieć nagradzać za sukcesy. A wybór szkoły czy kierunku i uczelni powinien należeć tylko i wyłącznie do dziecka! 4. Po co bić dzieci? Jak w ogóle można bić słabszych? Kary nie muszą być cielesne. Psychiczne potrafią być bardziej dotkliwe. Biją tylko prymitywy. 5. Zgadzam się w pełni. 6. Tutaj też się zgadzam. Może i jestem głupia. W ogóle to według Kominkowych standardów jestem babochłopem. Jakoś nie widzę siebie w roli matki. Ale jak to przeczytałam, to aż jestem wdzięczna moim starym. Zwłaszcza za brak katolickiego prania mózgu. 2009/11/26 20:18:38
lo_O
ale mi jest przykro z tego powodu czasem i to cholernie. Że nie mam w nich takiego oparcia jakiego bym chciała. Że deptali moje zainteresowania własnym ego. Że zawsze zanim coś dostałam, musiałąm zasłużyć byciem cholernie miłą i pomocną.... Że wogóle, wszystko co mam teraz zawdzieczam sama sobie a nie im. ( z czego jestem dumna, jednak czasem przydąło by się choć trochę pomocy... ) 2009/11/26 20:20:01
- Chcesz uczyć dziecko uprawiania niebezpiecznego sportu?
- To nie jest niebezpieczne. Grając w piłkę też odnosisz kontuzje. przecież wypadki nie zdarzają się na koniu, a w domu! i to 9 na 10! jak w reklamie Liona. (i w tym momencie na ekran wchodzi pasek: "niepotwierdzone żadnymi badaniami" hehe) Fajnie jest mieć fajnych rodziców. A najfajniej jest mieć z nimi fajny kontakt. A ja z nikim, dosłownie z nikim nie nadaje na takich samych falach w kwestii poczucia humoru jak z moją mamą. Czasem wystarczy jedno słowo i jedno spojrzenie w odpowiednim momencie i obie leżymy na ziemi i dosłownie płaczemy ze śmiechu do upadłego - czyli do momentu, aż zaczną nas boleć mięśnie brzucha, albo jedna mówi magiczne słowo: siku! i wtedy zaczyna się od nowa. Uwielbiam to. Przypomnieć jeszcze chciałam jedną z prawd kominkowych: Dobra matka wg Kominka to kobieta, która (...) ma dobre kontakty z rodzicami (...) (kominek.blox.pl/2006/05/MATKI.html ) 2009/11/26 20:23:49
nie miałam idealnego dzieciństwa, ale wiem, że rodzice starali się bardzo. i za to ich kocham ogromnie. żeby być dzisiaj tym kim jestem, musiałam dostać niezłego kopa w tyłek, ale jeśli to była jedyna droga na otrzeźwienie, było warto:) mam nadzieję, ze moje dziecko będzie miało łatwiej:) a, chodzę z dzieckiem do kościoła, nie po to tylko je ochrzciłam, żeby kiedyś poszło do komunii i bierzmowania.
2009/11/26 20:24:10
mamba
2. Mięso jest tuczące. i bardzo przydatne w odpowiednim rozwoju małego ludzia. A odnośnie wiary. Moi rodzice nawet nie mogą do komunii uczęszczać, bo maja ślub cywilny. I ze mną chodzili do kościoła, bo to chyba na swój sposób jest tez wychowanie społeczne. Z 5 moich braci tylko 1 chyba chodzi do kościoła regularnie (nie wiem do końca jak 2 starszych i wyprowadzonych, ale za domowych czasów na takich nie wyglądli). W koncu tak czy siak jest to Twój wybór - masz po prostu pokazaną drogę, która mozesz, ale nie musisz iśc. 2009/11/26 20:25:09
makbelka
Mój brat opowiedział mi ostatnio kawał. To bez związku, ale przypomniał mi się " Ostatnio z dziadkiem śmialiśmy się do utraty tchu. On wygrał" cacko Ale ja naprawdę to dobrze wiem, jestem na etapie, że wolę iść pod górkę, niż skorzystać z ich pomocy i słuchać potem, że osiągnęłam coś bo weszłam im po plecach. Za nic w świecie nie pozwolę sobie na tę słabość, która mojej matce sprawiłaby satysfakcję.Nie mam w nich żadnego oparcia, ale za to mam świetna chrzestną, do której mogę iść z wszystkim. Jest 8 lat młodsza od mojej matki, więc wie jaka ona potrafi być.Dla niej była gorsza niż ich własna matka.Uderzyła ją przy znajomych w twarz, bo spóźniła się na kolację ( "Biała wstążka"), bo msza się przedłużyła. Paradoks. zawsze zanim coś dostałam, musiałąm zasłużyć byciem cholernie miłą i pomocną.... Ostatnio musiałam być miła i posłuszna, żeby oddali mi laptopa, którego mi wzięli za karę.Ostatnio,czyli trzy miesiące temu. Dodam, że laptopa kupiłam za swoje pieniądze, po dwóch latach zbierania. mamba No,brawo. Zgadzam się. 2009/11/26 20:30:08
lo_O
...ale ja juz pracuje, sama płące sobei za studia, w sumie tylko tu mieszkam, ale i tak sie nie odczepią. Myślą, że bedzie fajnie jak wiescznei krzyczą. dobrze, ze masz chociaż matke chrzestnąfajną. ;* 2009/11/26 20:31:25
Wszystko ładnie , pięknie, zgadzam się w 100%. Ale jest jedna kwestia, która chyba najbarzdziej wpływa na psychikę dziecka. A mianowicie, chodzi mi o rozwód, no i nie biorę tutaj pod uwagę drastycznej patologii , a zwykłą rodzinę , gdzie pozornie wszystko dobrze , dzieci wychowywane w miłości rodziców, zgodzie i spójnych poglądach. Ale mamie z tata sie nie układa. Co teraz? Szczęście rodzica czy szczęście dziecka?
2009/11/26 20:32:52
- skompletowałam załogę, by zarżnąć samego diabła, ale już dzisiaj tego nie zrobię; kumpel dzwoni i nawijamy pół godziny o grach, normalnie super;
- co do notki... starzy mieli w dupie moje talenty artystyczne, przez co wylądowałam w kretyńskim liceum, a plastyk i szkoła muzyczna były tak blisko, za to mazałam farbami po ścianach i po oknie - moja zemsta, i ryczałam muzyką z magnetofonu na całą ulicę; - na szczęście zawsze pozwalali mi mieć zwierzaki, jakie chciałam; - co do żarcia - ojciec mnie zmuszał do jedzenia jajek na miętko z glutami - fuj! i do picia kakała gorzkiego - też fuj!, ale, jak tylko miałam już coś do powiedzenia, czyli jakoś tak w wieku 8 lat - odpuścił - i chwała mu za to; - ingerencji w moje życie duchowe nie było ze strony starych, więc nie mam bierzmowania, bo powiedziałam księdzu, który uderzył na religii kolegę, że jest kretynem (kiedyś religii nie było w szkołach) i mnie nie dopuścił do bierzmowania; co tam jeszcze? nie pamiętam, idę Hałsa oglądać 2009/11/26 20:32:52
kobieta,
dziecko nie będzie szczęśliwe jeśli rodzice będą udawali szczęśliwych. Można zachować normalne kontakty z dzieckiem i się rozwieść jak ludzie. Chyba. 2009/11/26 20:35:03
zwykła kobieta,
nie sądzę, że dzieci mogą czegokolwiek dobrego się nauczyć w zakłamanym świecie. no chyba że jak zdradzać żonę, żeby ta się nie dowiedziała. 2009/11/26 20:35:27
po_południe,
nie wiem, niby można, ale co z dzieckiem, zrozumie? 2009/11/26 20:36:54
zwykła kobieta,
dzieci są mądre, tylko niektórym rodzicom się wydaje, że to głupie stworzenia, które nic nie widzą i nic nie rozumieją. 2009/11/26 20:37:45
zwykła,
no bo chyba Ci rodzice starają się stwarzać pozory, że jest ok. dlatego zakłamany. 2009/11/26 20:38:23
Jak ja nie jestem na bieżąco z komentarzami, to szok. I nigdy nie wiem, co za afera była, a jak się doczytam, to już po aferze. I nawet cancie o śpiewie w chórze nie odpisałam. Canta, ale sobie dziś pod prysznicem lubisz pośpiewać, nie ?
Odnośnie rodziców to przypomniało mi się, ze często na weselach grają " Cudownych rodziców mam". Ależ wówczas wszyscy ryczą. Te męskie nosy osmarkane, te tusze rozmazane, ten fluid spływający z policzków. www.youtube.com/watch?v=c6FRJwcD5Ts A w ogóle to jestem mamą nastolatka. Fajny z niego facet, ale nie dał się wybierzmować. 2009/11/26 20:39:28
lo,
też mi się kawał przypomniał, a propos 4. punktu w komentarzu mamby: 4. Po co bić dzieci? Jak w ogóle można bić słabszych? Kary nie muszą być cielesne. Psychiczne potrafią być bardziej dotkliwe. Biją tylko prymitywy. - Mamo, mamo! mogę ciasteczko? - Ależ oczywiście synku weź sobie, leżą na stole. - Mamo, mamo! ale ja nie mam rączek. - Nie ma rączek, nie ma ciasteczek. (wiem, wiem, ciężki humor, ciężki) mamba, stosować kary psychiczne bardziej dotkliwe od cielesnych? Czy Ty zdajesz sobie sprawę z tego, co mówisz? Matko. Z dwojga złego zdecydowanie wybieram bicie. 2009/11/26 20:39:48
kobieta,
a co ma nie zrozumieć? Tatuś i mama przestali się kochać, ale nadal się lubią, a Ciebie (dziecko w sensie)już w ogóle też. Byle dziecko nie było karta przetargową. 2009/11/26 20:42:06
zwykła,
wręcz nie może być. dziecka trzeba nauczyć nie tylko sprzątania po sobie, ale i nawiązywania zdrowych relacji. no jak ma być inaczej kiedyś szczęśliwe, no jak? popo, byleby takie przestawanie się kochać nie zdarzało się co 2 lata;) 2009/11/26 20:44:14
cacko
Dlatego nie mogę się doczekać wyjazdu z Poznania. Za nic nie zostanę tu na studiach, bo wiem,że skończy się siedzeniem w domu. Oczywiście ciągle słyszę, że " Chyba sobie gówniaro żartujesz, ja Ci potem pomagać nie będę!". Gdy mówię, że przecież NIGDY nie dałam im prawa do spodziewania się, że będę czegoś chciała od nich, to milkną. Ach studia, studia! Nie mogę się doczekać! :-) ;-* 2009/11/26 20:46:37
po-południe,
nie wiem, co to znaczy "przestali się kochać, ale nadal się lubią" ? 2009/11/26 20:49:45
kobieta,
no że się lubią, ale trochę mniej matylda, no to byłby trochę problem ;) spytałam sie mamy jak z nią było. Bez nerwów dziecka rozwodu się przeprowadzić nie da, ale lepsze to niż życie razem na siłę, bo nienawiśc narasta. I ja się z nią zgadzam :) 2009/11/26 20:56:34
po południe,
dziecko nie odróżni tego "mniej" od "więcej" , bo to ty kształtujesz jego normę .Całkowita utrata rodzica, to już nie jest norma i tu jest problem. A z tą nienawiścią, to od głupoty rodziców zależy, czy muszą tworzyć sami sobie piekło na ziemi. 2009/11/26 20:57:32
zwykła,
chodzi Ci o związek? to takie, które opierają się nie na papierku, a wzajemnej miłości, odpowiedzialności, zrozumieniu, zaufaniu i szacunku etc. 2009/11/26 20:58:35
"stosować kary psychiczne bardziej dotkliwe od cielesnych? Czy Ty zdajesz sobie sprawę z tego, co mówisz? Matko. Z dwojga złego zdecydowanie wybieram bicie."
A owszem, klapsy mniej bolą od niektórych słów 2009/11/26 21:00:29
kobieta,
własnie chodzi o to, zeby utrata rodzica nie była całkowita, zeby dziecko miało z nim kontakt. A rodzice mogą chcież rozpocząć nowe związki i co? I tak ich w domu nie ma, bo się z nowymi wybrankami spotykają? Bezsęsu. 2009/11/26 21:01:44
jak to, kurde, dziecko nie odróżni mniej od więcej - dziecko wszystko odróżni, tylko rodzicom się wydaje, że nie
2009/11/26 21:04:25
Odnośnie rozwodów.
Nie cierpię, kiedy znowu słyszę w jakims durnym filmie, że rozwód to najgorsze co się dziecku może przytrafić. Moi rodzice rozwiedli się jak miałam 5 lat i nie wyobrażam sobie lepszego dzieciństwa. Jeżeli rodzice już się nie dogadują, nie kochają się to jaki sens ma, żeby byli razem i kłócili się co dzień? To dopiero niszczy dzieciństwo. Dzieci powinni dorastać w przyjaznym otoczeniu, kiedy widzi że rodzice są szcześliwi, że kochają i że tak to powinno wszystko wyglądać. Zresztą kto jest w stanie dobrze wychować dziecko na szcześliwego człowieka, skoro sam nie umie zadbać o swoje szczęście? Przy tym dobrze, żeby rozwiedzeni rodzice byli w zgodzie, żeby dziecko mogło zobaczyć tatę jak chce i żeby nikt o jego miłość nie walczył. 2009/11/26 21:04:39
Zwykla.kobieta
ale jeśli ktoś myśli o rozwodzie mając dziecko/dzieci to chyba nie z powodu przelotnego kaprysu tylko właśnie dlatego że się tworzy takie mini-piekło jak rodzice na siebie nie mogą patrzeć. 2009/11/26 21:09:04
kobieta,
Szczęscie rodziców istotne. Im rodzice szczęśliwsi tym mają więcej sił i ochoty na zajmowanie się dzieckiem. 2009/11/26 21:10:45
isabell, lo,
no ja właśnie tylko o klapsie pomyślałam. Ręką, kapciem, kijem bejzbolowym albo mieczem od Hattriego Hanzo - łotewa;) Po prostu jak słyszę o karach psychicznych, które w założeniu mają być bardziej dotkliwe niż cielesne, to aż mną trzepie. Kojarzy mi się to z takim gnojeniem, po którym dziecko zostaje albo psychopatycznym mordercą albo człowiekiem, które zawsze będzie czuło się jak gówno. To dopiero jest prymitywne. 2009/11/26 21:10:55
I jeszcze jedno. Dziecko zrozumie.
Pamiętam atmosferę w domu kiedy rodzice byli jeszcze razem i się pokłócili, to było nie do zniesienia. A jak wyjechałyśmy na wakacje i mama mi powiedziała, że już nie wrócimy to zrozumiałam. Rozwód moich rodziców to jedna z najlepszych rzeczy jakie mi się przytrafiły i im też. Moja mama miała wielu nowych wybranków, moja tata miał wiele nowych wybranek i nie było z tym nigdy żadnych problemów. Trzeba szukać miłości i odpowiedniego towarzysza życia. 2009/11/26 21:11:02
zwykla_kobieta
Naprawdę tego nie rozumiesz? Przecież oczywiste jest, że bez szczęścia rodziców, nie ma szans na szczęście dziecka. Rodzic będzie przerzucał swe niepokoje, nerwy, na dziecko, dziecko zobaczy że rodzice się kłócą ( a to ma duże znaczenie dla psychiki dziecka) i też mu nie będzie dobrze. 2009/11/26 21:11:14
zwykła,
rozumiem, że chcesz się rozstać z mężem i szukasz odpowiedzi, czy powinnaś. ja Ci nie powiem, co masz robić. mówię Ci tylko, dlaczego moje dziecko mieszka bez taty. 2009/11/26 21:13:00
idę z psem na kupę, a potem sobie podyskutuję trochę na tematy szczęśliwego dzieciństwa, chyba że o butach już będzie dyskusja
2009/11/26 21:13:03
Po południe,
tzn. po rozwodzie będą szczęśliwsze, co tez jest sporna sprawą, i będą lepiej sie zajmować dzieckiem? 2009/11/26 21:14:20
to też sobie zrobię test.
ad. 0 - nie zgadzam się. dziecko ma chcieć próbować wszystkiego. jazda konna, skoki na bandżi, jazda motorem. do czasu kiedy zacznie, moją rolą będzie wlać mu olej do głowy i nauczyć jak samodzielnie się zabezpieczać, troche przewidywać, unikać zagrożeń. jazda samochodem też może być niebezpieczna. nie mniej niż jazda konno. z resztą jak się zaweźmie, to i tak spróbuje. moje dziecko będzie miało mój charakter. ad. 1 - zgadzam się. a najlepiej niech jeszcze należy do jakiś scholi (dziewczynka) albo niech będzie ministrantem. ja też byłam, mój małż być, a samodzielne myślenie i fanaberie przyszły potem i w ukryciu przed rodziną. żeby nas nie wyklęli. ad. 2 - pośrednio. nie mam jeszcze wyrobionego zdania. nie wiem jakie będą trendy żywieniowe do tego czasu. heh. generalnie ja będę od pilnowania, żeby jadło zdrowo. do tego czasu ogarnę kuwetę zwaną gotowaniem. ad 3. zgadzam się. co do studiów daleko od domu średnio, ale jestem jak najbardziej za tym, żeby szybko się usamodzielniło i dało nogę w świat. ja od 19roku życia jestem daleko od rodziców i bardzo ich kocham. za to też. poza tym dzieci mają czytać książki. pod karą szlabanu. dowodem będzie referowanie mi książki i dyskusja nad fabułą. ad 4. pośrednio. wrzucam do jednego worka: histeryzujący rodzice, krzyczący rodzice, płaczący rodzice i bijący rodzice. jak sobie jeden z drugim nie potrafi szacunku wyrobić, to agresją też się może wypchać. na mnie nigdy nie działał krzyk, bicie, płacz. właściwie od małego mnie to kręci. z dzieckiem się rozmawia. czasami klapsem, żeby lepiej weszło. moje dziecko na mnie spojrzy tylko I BĘDZIE WIEDZIAŁO. ad 5. zgadzam się bez żadnych ale. większość współczesnej młodzieży zajęta jest niczym i uzależniająca wszystko od kasy. na razie nie mój problem. hobbistycznie sobie znajduję wyjątki i chłonę ich ciekawość i postrzeganie świata i poczucie humoru. ad 6. nie zgadzam się. nie wierzę w szczepionki. za mojego dzieciństwa ich nie było i w życiu żadna grypa mnie nie zabiła (nie dotyczy chorób zakaźnych jak gruźlica, żółtaczka itp). i nie podawali mi tony antybiotyków. jako dziecko może raz musiałam brać, a teraz dzieci jadą na antybiotykach jak na witaminach. moja babcia zawsze podkreślała wagę odporności i zahartowania. i nie chodzi o rolę mediów, tylko o własny rozum. borze, będę zajebistą matką, tylko nie kominkowych dzieci. właściwie nic nowego się nie dowiedziałam, ale miło utwierdzić się w przekonaniu. ave ja :) 2009/11/26 21:14:46
zwykla
jaką sporną sprawą? skoro kobieta chce się rozwieść, tzn że wie, że bez męża będzie jej lepiej, czyli będzie szczęśliwsza. 2009/11/26 21:15:33
zwykła,
no własnie tak. Tzn będą się lepiej zajmować dzieckiem niż gdyby się trzymali siebie nawzajem na siłę. 2009/11/26 21:16:02
co do końca notki, to mówię od razu, że nie zgadzam się z kilkoma punktami, ale... to TY JEESTEŚ głupi ;)
2009/11/26 21:16:21
kobieta,
to Ty zbytnio komplikujesz. Sytuacje są bardzo rózne i nie wynajdziesz remedium na wszystkie. 2009/11/26 21:16:56
lo_O
mnie to nawet nei stać na wyjazd z domu i studiowanie. pracuje tutaj, studiuje w krk i pogodzic to byłoby głupim rozwiązaniem. zwykła kobieta, ależ oczywiscie, ze dziecko bedzie szczęśliwsze, jak rodzice bedą szczęśliwi. O. Jak można tworzyć szczęście dziecka nienawidząc sie nawzajem? 2009/11/26 21:19:20
po.poludnie
"zwykła, no własnie tak. Tzn będą się lepiej zajmować dzieckiem niż gdyby się trzymali siebie nawzajem na siłę." Będą się lepiej zajmowali dzieckiem, bo skupią się na dziecku a nie na problemach małżeńskich. 2009/11/26 21:22:47
zwykla kobieta,
odpowiedz sobie na jedno pytanie: które z dzieci jest bardziej szczęśliwe: dziecko A - mieszkające z obojgiem rodziców, ale jednocześnie będące codziennie świadkiem awantur, żyjące w przekonaniu, że mamusia i tatuś kłócą się pewnie przez niego, bo zrobiło coś źle, żyjące w ciągle narastającej frustracji itp., czyli żyjące w permanentnym stresie, czy dziecko B - mieszkające z mamą lub tatą, któremu po prostu tego wszystkiego oszczędzono 2009/11/26 21:24:09
TVN24 program 24godziny
Kłopotowski o Polańskim i dlaczego należy mu się wolność. "dla wielu artystów wolność seksualna jest warunkiem kreatywności" Chłosta, chłosta, chłosta. 2009/11/26 21:24:21
Zmienię na chwilę temat. Ten, kto mówił, że głos kominka w wywiadzie jest zwykły i seksowny, mylił się. Głos z recenzji Modern Warfare II to jest TEN głos. Ach, w ogóle się nie interesuję grami, ale posłucham sobie.
2009/11/26 21:25:11
po południe,
ja nikomu niczego nie komplikuje, sama piszesz, że sytuacje rózne. Ja tylko dyskutuję, bo sama nie znam odpowiedzi. 2009/11/26 21:25:34
zwykla,
i posłuchaj sobie tej piosenki www.youtube.com/watch?v=1Q3N1oAGIu4 ona mówi o tym bardzo dużo 2009/11/26 21:35:51
punkt 1. to jakaś bzdura... rozumiem, wartosci, ale wciskanie dziecku kitow na dzien dobry to jakas bzdura. a co do punktu 4. widac ze niewiele wiesz o dzieciach. nie chcialbym byc synem kominka.
2009/11/26 21:37:00
bratdalton,
spokojnie. jakbys był jego dzieckiem zamknąłby cie w piwnicy. 2009/11/26 21:40:09
widziałam trzech ojców moich dzieci. nie wiem, którego wziąć na pierwszy szczau. a może zrobię mix? z trzech? + ja. w sumie ładne dziecko by było. co nie. taki mały bodybuildindżek :)
2009/11/26 21:45:38
jakbys był jego dzieckiem zamknąłby cie w piwnicy.
hue hue hue (nieważne) lo, tak :) rev, stalą suodko wyglądał ze swoimi córkami :) 2009/11/26 21:46:19
isa,
a ja chcę miks!!!!! www.lansik.pl/16189/slodka-marta-zmuda-trzebiatowska/ ładnie tu wygląda. co nie? podoba mnie się. opaska mi się tylko nie podoba. 2009/11/26 21:46:22
bratdalton,
ale w te kity wierzy większośc Polaków. Przynajmniej w sondażach 2009/11/26 21:49:30
po.po
No ale bez śmiechu też ładniejszy ten głos. Może to kwestia sprzętu nagrywającego? Hm. 2009/11/26 21:50:53
rev
Ale nie sądzisz, że trochę źle wygląda ta blada twarz w porównaniu do ciemnej reszty ciała? Ale w ogóle to ładna jest, no. ale mi się podobała już w magdzie m., kiedy była jeszcze trochę zaookrąglona bardziej. 2009/11/26 21:52:37
lo,
w sumie to twarz jest w kolorze wewnętrznej strony rąk ;) źle się wysmarowała chyba. hehe. 2009/11/26 21:52:48
rev,
ładna, ale chyba podkład ma za jasny. Nawet mój młodszy brat to zauważył. lo, wiadomo, ze dom to co innego niż plener. a propos wychowania: mój tata mnie dzisiaj zaskoczył wiedzą o tekście kominkowym w Polityce. Teraz mu dałam to do przeczytania z zastrzeżeniem, że nie moze mi zabronić Kominka ;) 2009/11/26 21:54:58
brat.dalton
punkt 1. to jakaś bzdura... rozumiem, wartosci, ale wciskanie dziecku kitow na dzien dobry to jakaś bzdura. jakie kity masz na myśli ? po.po jakie kity ? Toż to prawda, że był Jezus. 2009/11/26 21:55:02
po.po
No wiem, wiem. Moi nie wiedzą o Kominku, bo bym miała szlaban. rev Raczej ją źle wysmarowali. Jak jest zbliżenie twarzy, to ok, ale przy oddaleniu wygląda nieco komicznie. 2009/11/26 21:55:16
Moi rodzice zapisali mnie do szkoły muzycznej, bo mama zawsze marzyła aby grać na fortepianie, nie zapisali mnie na religie, bo po co, nigdy nie dostałam klapsa, bo wychowanie bezstresowe jest super...wiec urodziłam syna mając 19 lat, mój syn chodzi do szkoły , gdzie za brak mundurka dostaje się punkty karne, na religię chodził ,ale po komunii darowałam mu, niech się buntuje, niech ma przeciw czemu się buntować..
2009/11/26 21:56:15
"A co do religii katolickiej, nie zauważacie podobieństwa między prawem państwowym a dekalogiem?"
Ja tam widzę tylko w przypadku "nie zabijaj", "nie kradnij" i "nie mów fałszywego...". Czyli 30%. Jak byk prawo jest oparte na dekalogu ;] 2009/11/26 21:57:14
To co wpoili mi rodzice, dopiero teraz doceniam. Jasne, ze mieli jakieś ograniczenia i o to też jestem bogatsza. Nigdy mnie nie kłamali i nie zamiatali problemów pod dywan. W domu czuję się zawsze jak w domu. Sama jestem mamą nieidealną, ale cały czas się staram :)
2009/11/26 21:57:54
Reve
a moim guru żywieniowym będziesz jak wyrzucisz mms-y z samochodu:) 2009/11/26 21:59:09
isa,
nie mam już. w sumie to już nic słodkiego nie jem. mam koktajl jedynie słodki o smaku ciastek z kremem :) i nie tuczy ;) hu ha :) 2009/11/26 21:59:27
kuzu
Biblia sama sobie zaprzecza miejscami, wystarczy dokładnie przeczytać. Uprzedzam- nie, ja nie wnikałam. 2009/11/26 21:59:38
lo,
moi nie wiedza do końca co tam się dzieje, ale wiedzą że wsiąkłam w to tottalnie i że jestem duża na tyle, żeby mnie nie śledzić z treściami strony. Byle za długo przy kąputerze nie siedzieć (a z tym problemy są) pojawiała się misiek? Mówiła coś o tym picie? 2009/11/26 22:02:04
rev
mam koktajl jedynie słodki o smaku ciastek z kremem :) i Skąd Ty masz takie cuda? Własna robota? 2009/11/26 22:02:23
po.po,
moja wie o kom. i nawet czyta. ale chyba nie na bieżąco. w ogóle ona mnie zadziwia. haker normalnie się z niej robi. wracam a ona "a wiesz, siedziałam sobie w internecie poszukałam sobie informacji ble ble ble. zamówiłam kilka rzeczy.." :D borze. a całkiem niedawno przyleciała do mnie zestresowana, że mi kompa zepsuła bo w wordzie pisze jej drukowanymi literkami.. to były czasy. a teraz już dorosła, jest samodzielna itp. nie poczebuje mnie już :( 2009/11/26 22:03:17
lo,
zwariowałaś :) swoją drogą białko o smaku czekoladowym jest super alternatywą dla kakao. i odchudza. co nie :) można bezkarnie pić na noc. sklep kulturystyczny lub allegro. tam sieu kupuje :) 2009/11/26 22:04:25
rev,
moja nawet komputera nie potrafi włączyć/wyłączyć. Jak coś chce sprawdzic w internecie to poszukuje moich braci albo mnie ;) 2009/11/26 22:04:55
2009/11/26 22:07:21
rev
Hm. A smaczne to? Gdybym weszła do kulturystycznego to chyba by mnie wyśmiali.. 2009/11/26 22:08:09
Po.po
moja włączać i wyłączać umie, obsługuje program do księgowania tylko jak się korzysta z internetu jakoś nie może zapamiętać. Nawet na kartce pisałam i nic. 2009/11/26 22:09:03
isa,
na kartce mamie opisałam jak ma mi sprawdzić czy się dostałam na studia ;) 2009/11/26 22:09:36
lo,
bardzo smaczne. :) a są różne smaki, banan, truskawka, czekolada-mięta, wanilia itp. na necie sobie poczytaj, taniej się kupi. ostatnio jak byłam w sklepie to się facet tak na mnie zagapił, że wydał mi o stówę za dużo. oddałam mu ją. co będzie dopłacał od siebie. 2009/11/26 22:10:39
z tego wszystkiego weszłam na allegro i znowu wsiąkłam w sukienki.
Moja wychowawczyni w klasach 4-6 podstawówki mówiła często o dekolcie do pępka. To chyba tak wygląda? www.fastgaleria.com/bigpic/489763.jpg 2009/11/26 22:12:12
2009/11/26 22:13:04
Po.po
jedno co mnie zadziwia, że nie miała problemów z korzystaniem z gg jak brat był na wymianie z Sokratesa:) 2009/11/26 22:13:13
po.po
A widziałaś tę sukienkę z tyłu, jakie ma plecy odsłonięte? rev No już tak sobie nie wlewaj ;-))) To chyba spróbuję, jak tak polecasz. Koktajl ciasteczkowy, pycha. 2009/11/26 22:13:18
A jak się pójdzie na wywiadówkę to dopiero jest jazda, mondrości ludowych(rodzicielskich) się człowiek nasłucha. Dzieciom tego nie mówię ale serio pedagodzy ogólnie są znerwicowani. W sumie im się nie dziwię, młodzież teraz wygadana, asertywna do granic możliwości.
2009/11/26 22:15:13
Czym zjebali mi życie ?
Hmmmmm głównie tym, że jak byłam mala nie posłali mnie na lekcję baletu. Teraz muszę nadrabiać ale to już nie to samo :-/ 2009/11/26 22:16:25
po.po
Ja mam studniówkę, wyobraź sobie jak wsiąkłam w sukienki! Dzisiaj znalazłam tę: farm4.static.flickr.com/3468/3809118347_0a228c0d6d_o.jpg i znalazłam tę wczorajszą jasną, w wersji ciemnej. Ale ta jasna miała więcej uroku. www.amimperial.pl/pictures/0009600/0009554.jpg 2009/11/26 22:17:50
lo,
czerwona fajna :) a ja mam ciemna naturę i zawsze będe za ciemnym ;) 2009/11/26 22:19:50
Na wywiadówkach można nabawić się fobii szkolnej, ja tak mam.
2009/11/26 22:20:39
po.po
Ja też, aż się matka wkurza, bo większość rzeczy mam czarnych, w sklepach zawsze biegnę do czarnych, i takie tam. Czarna też jest ta sukienka. 2009/11/26 22:23:16
lo,
przejdzie z wiekiem, powoli zaczynam sie na niebieski przerzucać ;) (znaczy czarno-niebieski) i w ogóle kolry zauważać :) 2009/11/26 22:31:11
po.po
Tak, mi na studniówkę. Jestem mała, chuda, i nie lubię żadnych świecidełek i takich tam. ;-) 2009/11/26 22:33:56
jest jeszcze przypadek z którym akurat ja nie miałem nic wspólnego ale mój kolega miał. Spełnianie swoich niespełnionych ambicji dzieckiem...inaczej: jeśli tatuś był średnim piłkarzem bo zamiast ciężko trenować wolał chodzić z kumplami po wiejskich potańcówkach a w niedziele wychodził na okręgówkowo max IV ligowe stadiony...no to synuś ma obowiązek trenować cztery razy w tygodniu, w sobotę koncentrować się na meczu a w niedziele zagrać najlepiej jak umie no bo przecież talent już ma... po ojcu. Tylko, że nikt się tego dziecka nie zapytał czy on w ogóle lubi biegać za tą okrągłą szmatką. Osobiście znam taki okaz.... dwumetrowy chłoptaś kochający siatkówkę... gra w piłkę bo okres sportowego rozwoju przepracował z tatusiem w juniorskiej drużynie piłkarskiej.
2009/11/26 22:36:28
lo,
fajne, właśnie obejrzałam na blipku :) lecisz sam czy z kimś na te potańcuchy ? 2009/11/26 22:37:51
Kominku
Oświetlenie pomieszczenia powinno mieć minimum 500 luksów. Trza iść do porządnego sklepu oświetleniowego i wyskrobać parę grubych dolców. 2009/11/26 22:38:26
lo,
ale ja bardziej takie codzienne. A Ty chcesz długą czy krótką? Jaki dekolt? I w ogóle? 2009/11/26 22:40:08
po.po
Ty tak na poważnie? :-) jes Wpisałam że z kimś, ale nie mam z kim. W związku z tym że mój partner jest obecnie moim byłym partnerem( jezu, będę to jego przywiązanie do moich rzeczy długo przeżywać. jak można się przywiązać do butów?!), to moi koledzy raczej są pozajmowani. 2009/11/26 22:40:58
lo,
no :) ja na studniówce byłam z moim dobrym znajomym. Bawiłam się przednie, choć tańczyć to on nie potrafił ;) 2009/11/26 22:45:15
jes
Czemu akurat włosy?:-) po.po Raczej krótką, bo jestem niska, więc długa jeszcze mnie skróci. Co do dekoltu, to nie mam cycków, więc chyba nie może być taki w serek. A do reszty - nie mam pojęcia! W sumie i obcisłe mi się podobają, i rozkloszowane.. Jak Ci się chce to narysuj cokolwiek, i tak będę miała radochę, może być nawet całkiem niestudniówkowa. :-) 2009/11/26 22:47:59
Dzięki Kominkowi ( a raczej komentarzowi pod Kominkowym tekstem na FB) napisał do mnie całkiem przystojny facet. Lowe Kominek!
2009/11/26 22:49:54
po.po
To kłamstwo. Mam włosy proste jak druty, na blipie są zakręcone :-) 2009/11/26 22:50:06
Ty pokurwiony jestes :) moze i teksty zabawne ,ale w tekst w stylu "masz inne zdanie to spierdalaj" to wlasnie mailem na etapie wiekowym jak wtedy co dostales rakiete do tenisa od ojca
2009/11/26 22:51:45
lo,
bo masz fajne.Faceci lubią długie, ładne włosy -tak mi się zdaje i również w sumie wnioskuje, że takie wlaśnie masz.A co cynizmem masz ich przyciągać ? ;) 2009/11/26 22:53:34
lo,
tak na szybko. Włosy Ci skróciłam, bo mi się nie chciało ich rysować, a ta krecha po prawej to szew jakoś fajnie zrobiony ;) 2009/11/26 22:55:25
Dark
Przecinki ci się roSemocjonowały, dorosły człowieku. Jak to mailem :D 2009/11/26 22:57:58
jes
Lowe Cię. ;* po.po Ciebie też.;* I Lowe FB. Tylko Sandra? To brzydkie imię.. i48.tinypic.com/2jecilj.jpg 2009/11/26 22:58:12
i jestem zdolna i linka nie wrzuciłam img512.imageshack.us/img512/885/98549659.png
2009/11/26 23:01:36
po.po
Co Ty studiujesz tak swoją drogą? Bo tak mnie naszło, jak patrzę na tę sukienkę ( ładna, podobają mnie siem takie). 2009/11/26 23:03:26
popo,
ładnie, a teraz mi zaprojektuj jakiegoś fajnego faceta na sylwestra ;-) 2009/11/26 23:04:38
lo,
zarządzanie i inżynierię produkcji. Ozdabiam ławki sali wykładowej ;) dziękować :) jes, dziękować :) a facetów nie umiem rysować :/ 2009/11/26 23:08:00
Widziałam ostatnio fajną bajeczkę: www.youtube.com/watch?v=9ubYTIazskQ
Jesień Czary mary fokuspokus. 2009/11/26 23:08:15
po.po
Zazdroszczę ludziom którzy umieją rysować, bo to zawsze poszerza perspektywy życiowe. jes Nawet na Sylwestra nie mam z kim iść! Zaprawdę powiadam Wam, nie zrywajcie z facetami na zimę. Wszystko się kiepści. Sylwester, urodziny mam w styczniu, studniówka..no ja pitolę!:-) fajnie mi tu teraz na blogu. 2009/11/26 23:10:59
klaudyna,
to misie kiedyś przyśniło! ;) lo, perspektywy jako takie może nie, ale życie umila :) i teraz wiesz czemu tu ciągle siedz.Faceta brak, dobrze tu ;) 2009/11/26 23:11:56
po.po
Ale tu jest przyjemnie teraz, bo fajne komentatorki są, a niefajne se poszły. 2009/11/26 23:15:57
po.po
No co, no co? Oczywiście, nie mówię że wszystkie fajne tu są. Niektóre fajnych nie ma. Ale nie ma teraz nikogo niefajnego. Wiem, przekombinowałam. 2009/11/26 23:16:55
klaudynko,
Ty kochana, to byś mi lepiej jakiegoś wyciągnęła z szafy a nie ;) lo, ja również, w zeszłym roku byłam w pracy, rok wcześnie na nartach, więc żaden sylwester, jeszcze wcześniej...nie pamiętam :D 2009/11/26 23:17:01
lo,
już drugi raz w ciągu dnia usłyszałam żem fajna. Normalnie zaraz zacznę w to wierzyć ;) 2009/11/26 23:19:59
Ale byłam na sympatii, stolica ma tyle towaru, że na cały rok starczy do testowania :-)
2009/11/26 23:21:40
jes,
chyba nigdy na symptaii nie byłam. O Borze! Tyle lat mego zycia straconych! a teraz kolejna sukienka. Ten krzyż to z materiału w tym samym kolorze jest jakby co :) img686.imageshack.us/img686/4317/nowa.png 2009/11/26 23:23:17
jes
Strasznie interesowna ta Twoja miłość po.po Ja też nie! A taka strata, mogłabym sie z jes umówić, ona tam jest! :-) 2009/11/26 23:23:29
popo,
flirt do niczego nie zobowiązuje a czasem dział zbawiennie na samopoczucie, skocz sobie harcereczko, potrenuj ;) 2009/11/26 23:24:59
roza zakochany!
Jasieńku Znam same Ruski beznadieżne a Cholewka się nie nadaje. Idę się utulić:) www.youtube.com/watch?v=kKbf5xxfaVE&feature=fvw 2009/11/26 23:25:49
jes,
jak ja się nie nadaję. Chyba. Bo ja z tyhc opóźnionyc w miłosnym rozwoju jestem ;) 2009/11/26 23:26:04
lo,
bo ja mam męskie poczucie miuości.Przez żołądek. Nie mam mnie teraz byłam pobajerzyłam ale się zawiesiłam.Trzeba się uczyć a nie romansować ;) klaudynko, słodkich senków :) 2009/11/26 23:29:53
po.po
Byłoby super. Mam dość swojego zbyt poważnego podejścia do miłości, jestem mentalnie stara. 2009/11/26 23:31:45
popo,
ja nawet książki nie mam, lecę na cudzych notkach ;) lo, to idź tam i złam kilka męskich serc, poczujesz moc i odrodzenie gwarantowane. Wyrwiesz się z domu, to poczujesz wiatr we włosach :-) 2009/11/26 23:32:02
bry, kurwa wieczór!!, kto zna tą kurwę, która mi znów zamek zapchała?, bo jak tak, to zabiję własnymi ręcoma, a potem będę dusić, dopóki wszystkie soki nie wypłyną i zrobię sikensa na nie!!
2009/11/26 23:33:19
madzka, a Ty co tak nocami tu zaglądasz? Cześć :) Wiesz, co powiadają ?, że na rozluźnienie dobry jest seks, chociażby samej ;)
2009/11/26 23:35:36
popo. to nikt z bloku, to juz czwarty raz i to pewnie wciąż ta sama menda!!
jes. bo się z zamkiem mocowałam przez godzin (znaczy sąsiad z kolegą), ponad dwie, potem musiałam założyć nowy(to już ja sama), a potem musiałam se hennę zrobić:), a wróciłam z pracy dość późno:( 2009/11/26 23:38:12
po.po
Żebyś wiedziała! 36! Czyli dawno wiek utylizacyjny! jes No wiem, myślę że tu tłamszą w tym domu moje flirciarskie zapędy. Cholerra. 2009/11/26 23:39:46
popo. a wiesz, że uż powinnam to zrobić, najpierw zamki, potem internet ( w między czasie samochód), a teraz znów zamki:(. dobranoc
2009/11/26 23:41:37
madzka,
współczuję. lo, dobrze, że tu potroszku jesteś (czasem) sobą :-) popo, baj, baj :) 2009/11/26 23:43:04
jes
Co to za czasem, co to za czasem? no dobra, masz rację, tutaj udaję fajniejszą:-) 2009/11/26 23:45:08
O kruwa, jestem tak głupia, że sama się pacnę w ten gópi łeb. Ło matko święta..
2009/11/26 23:46:57
jes. a żeby milej było , jak stałam na korytarzu, zupełnie zrozpaczona, to sie zorientowałam, ze ładowarka została w torbie, w samochodzie, który został w pracy, bo mi naprawiają i jutro go dopiero mam odebrać:( (bo wróciłam se pociongiem), dobrze, że zanim zupełnie padł, to dostałam sie do domu, a tam mam drugi, co prawda kontaktów zero, ale zawsze. w sumie w dupie to miałam, bo przez następne dwie godziny starego zamka nie dało się wymontować i wierciliśmy do utraty tchu. ja pierdolę, już dawno nie miałam tak ciężkiego dnia
2009/11/26 23:53:12
lo,
nie przesadzaj aż taka gópia to nie jesteś ;) mmadzka, ulżyj sobie, pewnie. A wiesz, że Monia ma prawie, że randkę z Jurkiem, u niego w chacie, w chacie z suszarką, będziemy się poznawać w sobote.Już mam opracowaną trasę.PKS na dw. zach w Wawie, stamtąd pociągiem jedną stację do Wawa Wlochy a Jureczek po mnie wyjdzie bym nie błądziła :-) 2009/11/26 23:56:23
pierdolę, zapalę sobie, należy mi się, znaczy to i tak czwarty dziś, bo mi padła również bateria w prądowym:(
2009/11/26 23:57:20
madzka,
a Ty wynajmij kogoś by połamał wszystkie paluchy tej mendzie.Jeszcze nie znam chłopaków z Pruszkowa ale jak kogoś odpowiedniego zapoznam, to Ci podeślę ;-) Jeszcze nie dziękuje, bo wiesz nie ma co zapeszać. 2009/11/27 00:03:10
borze, ale mnie ten blog tej laski co kuzu wkleiło linka wciong, że normalnie dopiero stamtąd wypeuz.
2009/11/27 00:04:02
jes. juz dostało to coś w gybę, ale tylko jeden raz widziałam na własne oczy jak mi zapycha, a teraz zero odzewu przez tyle czasu i nagle znowu i w sumie nie wiem, czy to ono:)
noo, palenie, to dzis pierwszy dzień, bo dopiero wczoraj nabyłam mojego prondowego i ładowałam go w nocy i dzis rano, kiedy zapaliłam normalnie swojego porannego, to stwierdziłam, to już! i przez cały dzień nie paliłam normalnych papierdosków, dopiero jak mi sie rozładował (bo wszyscy w pracy mi zabierali zachwyceni), to zapaliłam jednego, nooo i jak przybyłam do domu( kuurrwa, właściwie pod dom, to musiałam zapalić, bo mnie wkurw straszny wziął, a tamten nadal rozładowany), nooo i potem w domu też zapaliłam, bo musiał się tamten naładować, ale to zawsze mniej niż paczka cała, 4 to chyba nie grzech?:) 2009/11/27 00:07:47
lo,
Ty, już nie pamiętasz ? :-) Rzuciłam palenie. 3 lata temu. Dobre, to było dobre. reve, nic nie mów, jeden blog to już za wiele na jedno życie :) 2009/11/27 00:09:29
madzka,
no dobrze, dziś 4, jutro 3, pojutrze 2, popojutrze 1 i koniec a jak nie dzasz rady, to kup sobie tabex. :) 2009/11/27 00:11:41
jes. ooo dzięki, myślałam, że mnie zrugasz, uffffff, bo ja to myślę, że i tak dobrze mi idzie, dziś miałam strasznie przejebany dzień:(
a dzie mój monsz?:( 2009/11/27 00:12:05
jes,
paliłam paczkę mocnych dziennie przez ok 9 miesięcy. myślę, że można nazwać to paleniem a nie popalaniem. 2009/11/27 00:14:20
idę spać. choć mi się nie chce. ale rano trzeba wstać. zmuszę się. rozkażę. wydam polecenie służbowe :) spać kruwa. :) ciao
2009/11/27 00:14:23
Ja paliłam jakieś 15 lat, kiedy chciałam, wszędzie i nie było, żebym nie miała fajek, zawsze zapas.Mój pierwszy były twierdził, że on sobie mnie bez fajki nie potrafi wyobrazić a dziś jestem wolna ale zanim rzuciłam uwolniłam od tego nałogu świadomość.
revek, no dobrze.Kruwa, mocne ale były mocne, hehe. madzka, no wiesz, ze mnie też czasem wychodzi człowiek ;) 2009/11/27 00:14:48
rev. dobrze Ci, po 15 latach jest znacznie gorzej, chociaż chyba jest gorsze nastawienie do rzucenia niz sam fakt, ale na razie nie wiem, nie wypowiadam się, w końcu nadal palę nikotynę, ale bez tych syfów
2009/11/27 00:16:25
Ja paliłam od 6 klasy podstawówki do pierwszej gimnazjum. Teraz palę jak się stresuję, i mi wstyd.
A Ciebie jes podziwiam, że po 15 da sie rzucić tak na amen. 2009/11/27 00:16:49
jes. nawet nie wiesz jak się cieszę:), bo moja ruda, jak je dzis o tym powiedziałam, to stwierdziła: "ale TY nie będziesz sobą bez tego!", odpowiedziałam "proponuje się przyzwyczaić, a poza tym buajaj się fajansiaro":)
2009/11/27 00:17:41
Jak dobrze, że ja Kominka tylko platonicznie kocham.
Mam wegetariańskie, nieślubne, niechrzczone, nie bite i nieszczepione dziecko. Z trzecim, piątym i szóstym punktem się zgadzam i ogólnie zadowolona z życia jestem, moje dziecię chyba też. 2009/11/27 00:21:37
lo,
kiedyś przeczytałam zwierzenie 50 - letniej kobiety, która całe zycie paliła fajki.I ona tam napisała, że dopóki się nie zbliży do lusterka to wygląda na 40 z figury ale niestety z bliska wygląda 10 lat starzej niż jej nigdy nie palące rówieśniczki i to mnie przekonało.Ja już teraz wiem, że miałabym do siebie ogromny żal a przede wszystkim czułabym się brzydka a tego sobie zrobić nie mogłam.Ot, co :) A Ty, już nie pal! 2009/11/27 00:24:38
Ja odkąd wróciłam do tego dymem pachnącego kraju, to przeprowadzam wielką krucjatę antynikotynową.Mój kolega - ten od kina - rzucił, bo mu ciągle gadałam, że śmierdzi, moja mam rzuca obecnie, już nie pali chyba drugi tydzień a teraz madzka.
2009/11/27 00:28:30
jes. jesteś wieelka, tylko, że ja nie wiem czy ten mój dzień był dobrym wyborem, a moje skórki to czują. no nic, nie wycofam się teraz, ale się cieszę, ze akceptujesz małe potyczki, już teraz (mimo wątpliwości) na parwdę chcę (ale dopuszczam, póki co normalnego od czasu do czasu)
2009/11/27 00:31:17
jes
no właśnie, bo to się śmierdzi na kilometr, fuj, i ubrania tym przechodzą.. 2009/11/27 00:31:44
madzka,
no to będziesz śmierdzieć póki co. Ja tam wierzę, że dasz radę.Nie teraz to później, byle szybciej niz później, bo uszkodzone komórki się nie odradzają.Tobie lektury potrzeba :) 2009/11/27 00:34:04
jes, ale od tego prondowego nie ma zapachu, a jak zapalę 1 czy dwa dziennie (bo mam nadzieję na mniej stresujące dni, albo w ogóle), to od tego już się nie śmierdzi
2009/11/27 00:35:49
Cześć jeszua :)
madzka, no ja nie wiem ale jeśli tam jest tytoń i nikotyna (?)to chyba to żadne rzucanie? 2009/11/27 00:37:03
jes. tylko i wyłącznie nikotyna, nie ma tam niczego innego, zero zapachu, tylko dyym
2009/11/27 00:41:26
jeszua
Cześć, upijamy się? Chyba ze zrobię taką grzywkę, taką o: www.single24.com.pl/file/article_pikto/b/Modne_fryzury_na_jesien_i_zime.jpg 2009/11/27 00:42:44
madzka,
to żadne rzucanie, bo od tego jesteś uzależniona.Wiesz organizm potrzebuje 36 godzin by się oczyścić z nikotyny i potem fizycznie się już nie męczysz, zostaje psychika.Dla mnie już wtedyy to była bułka z masłem, zero stresu, jedynie nawyki sytuacyjne przypominały mi, że jeszcze kilka dni temu paliłam.A te z kolei wiedziałam, że znikną na tej samej zasadzie jak się pojawiły, że w końcu je odkoduje i przestaną mi się kojarzyć z fajką. 2009/11/27 00:43:57
jes
Ło borze, zapomniałam, cmok ;* mmadzka Tak, reklamuje się zdjęciem jakieś tam lachy. Wyszło mi? Kto mnie chce? 2009/11/27 00:48:49
lo,
Ty jesteś tak młoda, że boję się Cię cmokać ale masz jednego łobuziaro :* 2009/11/27 00:49:14
jes. ale mi się chce i to strasznie, a właśnie nawyki sytuacyjne, nawet dziś mnie dobijały, bo zwykle nie mogę palić w biurze, a od dziś mogę (bo nieszkodliwe), wszyscy szli na fajkę, a ja zostawałam ( bo przecież mogę i pracowałam), kuuurrrrwa i mi właśnie najbardziej brakuje nawyków związanych z paleniem (i nie chodzi mi o to, że wszyscy szli, bo w drugim biurze tylko ja palę). chodzi mo o to, że zjadłam śniadanie i chciało mi się wyjść na słońce, zapalić, a koleżanka mówi "jaraj tu, teraz to i mi to nie przeszkadza", a ja właśnie chciałam wyjść na tą piździawkę, bo taki mój zwyczaj:(
2009/11/27 00:52:41
jeszua. noooo, jak Cię lubię:)
a tak poza tym fszystkim, ja to idę spać, mój monsz się nie znalazł i muszę z tym żyć, do jutra moje kochanieńkie istotki:) lowja, pa:) 2009/11/27 00:52:56
love małego kotka z kominotki. niech go ktoś na lytość boską weźmie na ręce.
kominek, a co do oświetlenia, to może po prostu kup żarówkę o większe mocy, oby energooszczędną? a jeśli masz duży pokój to zrób sobie oświetlenie punktowe. np. dostaw lampkę tam, gdzie ci najciemniej, albo gdzie ci tego światła brakuje, albo tam, gdzie chcesz mieć jakiś klimat (wiesz, niektóre kobiety stawiają świeczki dodatkowo w tym celu itp). tylko zwróć uwagę na barwę jaką daje żarówka. nie musisz oświetlać całego pokoju światłem o jasności bomby atomowej ;) aha, jeszcze nie kupuj ledów. jeszcze trochę i będzie dobrze na rynku, ale to potrwa. na razie to wyrzucanie kasy na te tańsze, a te dobre są jeszcze nieopłacalne do użytku domowego (o ile są dostępne). ale już są tuż tuż. sama na to czekam. 2009/11/27 00:56:26
madzka,
ale to naturalne, nie płacz :) Tak jak się do nich przyzwyczaiłaś tak samo się odzwyczaisz. Ja na przykład miałam ostatnio myśli odnośnie fajek, bo pożegnałam takiego jednego ze swojego zycia i jeszcze nigdy wcześniej niz żegnałam nikogo bez fajek.Zazwyczaj wtedy paliłam, słuchałam muzyki + wino czerowne pół-słodkie i teraz mi właśnie zabrakło w tym wszystkim fajki.Ale nekst tajm na pewno nie będę miała takich myśli w identycznej sytuacji, rozumisz ;) 2009/11/27 00:57:02
mmadzka
Dobranoc! jes Młoda, młoda, ale pieprzysz! :-)) Chyba nie umiem się zmierzyć. Wychodzi mi tak absurdalna różnica między biodrami a talią, że to chyba niemożliwe. 2009/11/27 00:59:56
lo,
młoda i wulgarna w dodatku :/ No jak? Biodra to tam gdzie najszerzej a talia tam gdzie najwężej :D madzka, ) Dobranoc:) idź, już Cie nie męcze.I tak żem z Ciebie dumna :-) 2009/11/27 01:00:54
jes. ja wiem ,że mogę na Ciebie liczyć w podtrzymaniu i będę, często!!!! (jak mniemam), także uważaj, bo częste zawracanie gitarryyyy przed Tobą. a teraz idę się położyć koło tego rudego, mojego, kochanego skarba, ktore juz dawno rzucilo i mnie nie zaraziło (ttaa, ale ją dzieci, w sensie ciąża zmusiła, ale zawsze)
brałnoc, lowja 2009/11/27 01:06:17
rev
To ten nasz zwierzęcy magnetyzm. jes Nie nabijam się, ale może się źle zmierzyłam? Bo ja prawie cycków nie mam, a tu mi 80 cm ,wyszło.. To chyba źle. 2009/11/27 01:07:37
revek,
ja tak mam co noc od miesięcy chyba dwóch.Zazwyczaj w okolicach 4 zasypiam, bo prawie zawsze jak zerkam po raz kolejny to widzę 3:23 alo 3:33.Tragicznie, mówię Ci tragicznie. lo, to nie jest żle, jak ich nie masz ;) 2009/11/27 01:09:47
jeszua
Ja to jednak, myślę, że coś nie tak zrobiłam, tylko nie wiem co. Wyszło mi 80/58/90. Coś jest nie tak, mejdej, coś jest nie tak! 2009/11/27 01:11:40
lo,
no dobrz jak musisz to zdejmuj z siebie łachy i nas uracz żeberkami. 2009/11/27 01:15:03
jeszua
Już ,już, ubrałam się . No i nie chce wyjść inaczej. Ewentualnie 78/58/90. Ta dupa 90 inaczej się nie da zmierzyć. Moja miara kłamię, a ja nie wiem teraz jaki mam rozmiar ubrań.Wychodzi że w każdej części ciała inny. 2009/11/27 01:17:52
jeszua
Ja też już trochę wypiłam, uważaj, bo jeszcze to zrobię. Ale nie, bo tu nie wolno zdjęć swoich dawać. Zapomniałam. |
|
-że telewizor nie będzie trzecim rodzicem dziecka, bo jak popatrzę po rodzinie i znajomych to TV do dzieciaka gada częściej niż mama...a potem rosną omibusy