Aaaaa TANIO reklamę sprzedam, taaaaaaaani !
Aaaaale tylko przez kilka dni. Kto pierwszy ten lepszy.
Od dziś północy do poniedziałku wielka, zajebista promocja u Kominka, która zapewne już nigdy się nie powtórzy.
Na czym polega haczyk?
Na niczym. Po prostu spodobała mi się akcja na blogu Mediafun, gdzie Maciek przez parę dni sprzedawał reklamy w cenie zupki chińskiej i za jego zgodą skopiowałem ideę. U mnie reklama będzie w cenie 20 chińskich zupek, bo na oko o tyle więcej mam odwiedzin:)
No dobra. Jest jeden haczyk. Właściwie dwa.
1. Nie można wykupić reklamy na dłużej niż 7 dni. Takie oferty będą odrzucane.
2. Dla wielu to ostatni dzwonek na reklamę u Kominka, ponieważ po zakończeniu promocji cena za dobę wzrośnie co najmniej dwukrotnie, tj. do 250 zł za dobę.
3. Jeszcze jeden haczyk - nie reklamuję blogów o podobnej do mojej tematyce :)
Dlaczego podwyżka po promocji? Dwa powody.
1. Chcę, żeby na mnie stać było tylko elity, a nie panią Krysię z warzywniaka. Ja mam z czego żyć.
2. Dowiedziałem się, jaka naprawdę jest skuteczność reklamy u mnie na przykładzie www.malalnia.com (pamiętacie? ich reklama była tu w zeszłym tygodniu).
Otóż malalnia w ciągu 24 godzin zanotowała ok. 5 tys. wejść oraz sprzedała obrazów (kurde, kto by pomyślał, że na takim blogu jak mój ktoś inwestuje w... dzieci:), no więc sprzedała tych obrazów na kwotę ponad 900 zł.*
Akurat się nie dziwię i kurde nawet cholernie cieszę, że nie mam czytelników typu "nienawidzę reklam!" i jak widzicie fajny baner, to choćby z samej ciekawości tam zaglądacie. Fajnie. Nawet bardzo.
Zgłosiłem się do chłopaków z AdTaily** i pytam ich jak głupi:
- Czy warto u mnie się reklamować i czy nie mam aby za tanio?
W odpowiedzi otrzymałem:
- Przy malalnia.com CTR u ciebie wyniósł 7,32.
- Czyli co? To dużo?
- To jest kolosalny wynik.
- Cool. To chyba 134 zł. to trochę mało, zwłaszcza, że większość bierze jednodniówki?
- Powiem tak: naprawdę opłaca się reklamować u Ciebie.
Fajnie.
Te tajemnicze CTR (każdy ponoć wie co to jest, ja nie, ale nie muszę wiedzieć) to nie zawsze były takie duże, bo przy reklamie, której nazwy nie podam, bo to pewnie jakaś tajemnica handlowa, wyniósł poniżej 1. No ale baner nie był zbyt zachęcający:) Ale ponoć nawet przy tak niskim wyniku reklama wciąż jest u mnie opłacalna!
Stąd prosty wniosek.
Albo udaję głupa i ściemniam na lewo i prawo, jaki to jestem drogi i jakie zaporowe ceny stosuję, ale wszyscy "znawcy" będą wiedzieli, że to ściema, albo... podwyższam ceny i zadaję się tylko z tymi, którzy mnie dosłownie i w przenośni doceniają.
Rozwiązanie mogło być tylko jedno.
Dwukrotna podwyżka cen, ale najpierw promocja dla tych, którzy zawsze marzyli o reklamie u Kominka :-)
49 zł przy planowanej 250 zł to cena kompromitująco niska, ale co mi tam. Raz się żyje. A nuż nikt nie kupi, bo za tanio? Mnie tam nie zależy, bo po odliczeniu podatków i prowizji zostaje mi z tego nie więcej jak połowa. Tyle co na parówki...
Początek promocji: dziś północ.
Koniec: pewnie w poniedziałek, ale chętnie wcześniej, jeśli nie będzie chętnych:)
PS. To jest ogłoszenie do reklam AdTaily - widget w lewym górnym rogu ekranu.
*wszystkie dane podaję za zgodą firmy malalnia.com
** rozmowę przytaczam za zgodą firmy adtaily.com
Zapomnij o tym blogu. Teraz piszę codziennie pod tym adresem:
Zapomnij o tym blogu. Codziennie nowe teksty Kominka pojawiają się teraz na
Wszystkie będą kasowane, a konta użytkowników blokowane.