.
Blog > Komentarze do wpisu
OBYWATEL ANDRZEJ
Ze trzydzieści razy zaczynałem pisać ten tekst i kasowałem. Nie wiedziałem od czego zacząć. Od początku, a może od końca? Dać dialogi czy tylko suchy opis?

 




Macie prawo go nie pamiętać.
Żył w czasach, gdy was jeszcze nie było na świecie, obrósł legendą i z każdym kolejnym dniem bez niego nawet ja łapałem się na myśli, że nigdy nie istniał. Choć istniał. Jako człowiek z krwi i kości. Przerysowany do granic możliwości, często przypisywałem mu własne zasługi, by budować legendę.
Ale istniał.
Równo pół roku temu pożegnaliśmy go. Emeryci tego bloga z pewnością pamiętają tony łez wylane w tych ciężkich dnia początku czerwca 2008 r.
Dla nowego pokolenia stał się bezwartościowym pomnikiem, symbolem najgorszych tekstów w historii tego bloga. Pomnikiem,  wobec którego obojętnie nie przeleciałaby tylko ptasia kupa.

Nigdy nie otwieram drzwi, gdy ktoś dzwoni. Ale po pół godzinie wysłuchiwania dźwięku domofonu przerwałem poranny makijaż i trzymając w jednej łapie kredkę do oczu, w drugiej zaś nóż do krojenia sera, podszedłem do drzwi i otworzyłem je.
To była ta sama roześmiana od zębów do ucha morda.
- Cześć, brudasie!

kilka miesięcy wcześniej...
Niestety będzie jeszcze okazja, aby opowiedzieć wam jak się skończyła jego izraelska przygoda z Japonką.
W każdym razie do Polski wrócił jeszcze latem. Niestety nie do Warszawy. Nie miał już tu mieszkania, a wszystkie jego rzeczy odesłałem matce. Swojej.
Wrócił do naszego rodzinnego miasta i tam szybko znalazł pracę. U matki Drzewmana. Tego, którego przed laty swoim moczem uratował przed samobójstwem. Tej, dzięki której za pół ceny polecieliśmy dwa razy do Egiptu. Nie dostał jednak roboty w biurze turystycznym tylko w biznesie, którego zdradzać nie chcę.
- Ziom, nic się nie martw. Zaopiekuję się Andrzejkiem i szybko stanie na nogi. Ani się obejrzysz, a wróci do stolicy - zapewniał mnie wówczas Drzewman.
Jego matka wspomniała coś, że jak się chłopak spisze, to zimą załatwi nam jakiś wylocik.

Podczas mego kolejnego pobytu w rodzinnym mieście, a było to pod koniec sierpnia, znalazłem Andrzeja śpiącego na ławce w parku, o dziwo dokładnie tej samej, na której przed 10 laty moje dwa palce traciły dziewictwo w pewnej nastoletniej szparce. Pisałem wam o tym.
W jeszcze gorszym stanie był miesiąc później. Był całkiem wychudzony. Jego matka mówiła, że mało je. Miałem nadzieję, że do tego stanu nie doprowadził go alkohol, że może ma raka?
Jeszcze w połowie października pytałem, czy czegoś mu trzeba, upewniałem się, że w testamencie zapisze mi swojego walkmana.  Sugerowałem, żeby zdecydował się zacząć wszystko od początku. Nie chciał. Nie wierzył w reinkarnację. 

Nie miałem serca, by opowiadać wam o tym, żerować na jego tragedii i zarazem niszczyć wizerunek tymi rynsztokowymi opisami. Wolałem, by pozostał w waszej pamięci jako człowiek pełen miłości i chęci do życia. Andrzej gasł w oczach. Zapomniany i opuszczony przez wszystkich. Wciąż nieświadomy swej legendy i tysięcy czytelników pogrążonych w żałobie.

Aż nagle dziś puka do mych drzwi. Ogolony, nawet nie śmierdział, w czystych ciuchach i z tym zapałem w oku, którego nie widziałem od czasów, gdy na pierwszą komunię świętą dostał od dziadka pistolet, a od matki żyletki.
- Co się mówi? - zapytałem go zanim pozwoliłem mu wejść. Musiałem upewnić się, że on to on.
- Nagrzej mi parówek!
"Głodny jestem!" - odpowiedzieliśmy sobie jednocześnie. Tak, to był Andrzej.
- Jak ci się udało wyjść na prostą? Człowieku, za jeden bilet do Warszawy miałbyś picia na tydzień. .
- Komin, naprawdę uwierzyłeś, że mógłbym tak się stoczyć? Piłem, żeby nie jeść. Ale piłem po pracy!
- Dlaczego nie chciałeś jeść?
- Bo jedzenie jest drogie, a ja musiałem oszczędzać.
- Na co?
- 4 miesiące o chlebie i wódzie. Każdą zarobioną złotówkę odkładałem...
- Lecimy do Egiptu?!
- Niestety nie.
- Tak czułem, że matka Drzewmana tylko tak chrzani, że nam załatwi...
- Załatwiła.
- Lecimy do Egiptu?!
- Niestety nie. 
Wyjął mapę, pokazał palcem.
- O tam nas wysyła - rzekł i prawie zalał się łzami rozpaczy.
- O w mordę...
- Przejebane, nie?
- Za daleko... poza tym... kurde. Ta ich kultura. Andrzej, ty z nimi nie dasz rady. Ja ciebie tam nie widzę...
- Ja ciebie też nie, ale co miałem zrobić? Odmówić? Zwolniłaby mnie...
- Gdzie i jaki hotel?
Powiedział. Wbiłem na internet, aby przejrzeć ceny. Już kombinowałem, aby może komuś odsprzedać miejsce...
- Andrzej... w pokoju będziemy mieli własne jacuzzi...
- Mówisz? Ale ci ludzie są gorsi od Arabów. Zobaczysz, tam ktoś zginie.
- Mają tam piękną rafę koralową i dżunglę...
- Akurat dżungla to mi się kojarzy z owłosieniem łonowym Japonki...
- Ceny w polskim biurze za 2 tygodnie to jakieś 12 tys. Za ile my mamy?
- Po kosztach. Po 3 tys. na łeb. Kurwa, tyle miesięcy zbierałem kasę, a tu taki pasztet... Komin, co robimy?
- Kiedy to?
- Wylot w Sylwestra.
- Andrzej, nic już nie zrobimy. Jak dają to bierzemy. Najwyżej cały czas będziemy pili.
I przez chwilę trwaliśmy w milczeniu.
Kraj na końcu świata, dawniej jedli tam ludzi, snuli apokaliptyczne wizje, a kobiety do dziś zapuszczają wąsy. Pewnie każdy na naszym miejscu dałby sobie włożyć widelec w oba jądra, żeby tam spędzić choćby tydzień, ale my prości ludzie jesteśmy. Daliby nam w zamian sanatorium w Ciechocinku i z pocałowaniem ręki byśmy wzięli!
No gdzie nas posyłać na drugą półkulę? No gdzie?
I tak wzdychając spojrzałem na Andrzeja, który nie wiedzieć czemu zajął się wąchaniem flamastra. Wcześniej wąchał słoik od musztardy.
Uśmiechnąłem się. Andrzej wrócił!
Bo są i dobre strony tego wszystkiego. Za miesiąc o tej porze będziemy mieli lato, a ja znowu siądę w jakiejś zadymionej, obsranej kafejce i mniej lub bardziej udanie opiszę wam nasze czyny.
No tak mi przykro, ale jakoś te 2 tygodnie wytrzymacie, co?


Zapomniałem napisać, gdzie lecimy, ale jestem pewien, że sami się domyślicie:)

 

Zapomnij o tym blogu. Teraz piszę codziennie pod tym adresem: 
kominek.in



wtorek, 02 grudnia 2008, kominek
Zapomnij o tym blogu. Codziennie nowe teksty Kominka pojawiają się teraz na KOMINEK.IN
Komentarze
2008/12/02 22:08:48
na karaiby:)
-
2008/12/02 22:08:55
AAA! Podłość! My tu w nieustającej żałobie, a on żyje, pije i pochłania parówki!
Kominek,
nigdy Ci nie wybaczę, że nam nie powiedziałeś wcześniej:(
-
Gość: sulik, 82.160.240.9*
2008/12/02 22:10:32
a bałem sie że jechał egipskim pociągiem z mięsem, o północy.. Czyli św Anszej żyje? nie moge uwierzyć..
-
2008/12/02 22:10:38
O Matko! Modliłem się o Mesjasza! Powrócił cały i zdrów!! Kominek normalnie stawiasz piwo jak nic! haha! Niech żyje życie niech żyje!
-
2008/12/02 22:11:04
Pewnie jakaś Australyja :)
-
Gość: , achx214.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/12/02 22:11:26
2 tyg?! jak za tyle wczasy to internet beda mieli xD licze chociaz na kominotki xD
-
2008/12/02 22:11:28
A ja wiedziałam, że Andrzej wróci!
Cieszę się niezmiernie.
-
2008/12/02 22:11:50
Hurrrrrraaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!
-
Gość: GOKU, aahm111.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/12/02 22:11:56
przeczytałem... i zapłakałem łzami radosci :)
-
2008/12/02 22:12:13
...dawno nie komentowałem ale taka okazja, Andrzej powraca! wiedziałem że wróci i to w jakim stylu! pamiętam pierwsze wyjazdowe notki, aż się łezka kręci w oku :)
mam nadzieję, e tam nadziej wiem to, że będą kolejne świetne teksty i zdjęcia, tylko Ci Kominek pozazdrościć! Czekam niecierpliwie.

Chciałem dodać coś jeszcze a propos komentarzy, widzę dużo nowych osób, pokolenia się zmieniają ale pamiętaj Kominek, że jest tutaj stara gwardia która czuwa :)
Pozdrawiam!
-
2008/12/02 22:12:19
dzicz, dżungla.... Sochaczew jak nic :) ew. Piaseczno.
-
2008/12/02 22:12:21
naiwnie myślałam, iż zmartwychwstanie dokona się w andrzejki.
-
2008/12/02 22:12:29
Andrzej wrócił!!! :-)
I będą opowieści z podróży. Yeah! To lubię.
Pamiętająca czasy Andrzejowe, acz debiutująca w komentarzach - m. ;)
-
2008/12/02 22:12:49
kominek, aleś trafił:)
umarł król, niech żyje król!
ale się cieszę, że wrócił!
leniwa!!!!!!!!!!!! on wrócił!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:) on zyje!!!!!!!!!!!11
kominek, ale się cieszę, że znów wyjeżdżacie:))))))))))))))))))))))))))))))))))))
-
2008/12/02 22:12:59
Ave Andrzej!!!
On zmartwychwstał!!
A dokąd lecicie? hmm... ta druga półkula mnie myli...
-
2008/12/02 22:13:08
Jakby co to nie cieszcie się za bardzo z jego powrotu. Andrzej wrócił do domu i już tu się nie pojawi do czasu naszej wyprawy.

makra,
Karaiby są nudne!
-
2008/12/02 22:14:17
Kominku,
nie, bo tam same dżony depy chodzą.
-
2008/12/02 22:14:24
ten opis brzmi jak jakaś Afryka, ale i tak Wam zazdroszczę. Ja będę mieć sylwestra w domu.
-
2008/12/02 22:14:36
hagenzironia
dzicz, dżungla.... Sochaczew jak nic :) ew. Piaseczno.

Ciepło, ciepło...:)
-
2008/12/02 22:14:54
to nieprawda, że moje pokolenie jest takie jak piszesz.czekałam na Andrzejka:)
a na kanarach byłam o tej porze w zeszłym roku:)
kremy mi się pokończyły, kupisz? raj dla kobiet, no raj:)
-
2008/12/02 22:16:06
Fajnie. też bym chciała wyjechać gdzieś na sylwestra.
-
Gość: wisniowy, dynamic-78-8-66-206.ssp.dialog.net.pl
2008/12/02 22:16:16
Izrael
-
Gość: mordor, atl219.internetdsl.tpnet.pl
2008/12/02 22:16:25
andrzej lepszy niz siusiak
-
Gość: , static224.debica229.tnp.pl
2008/12/02 22:16:56
Tak, Andrzej wrócił!!! Yes! Yes! Yes!
Wydaje mi się, że chodzi o Japonię. Jeśli tak, to będzie niesamowicie ciekawie i wpadki kulturowe będą nieuniknione. Zżera mnie ciekawość.
-
Gość: emetropia, 85.14.84.24*
2008/12/02 22:17:15
Etiopia? :)

a jak Andrzej wrócił do żywych to postawi jakąś flaszkę z tej okazji? :)
-
Gość: Panda, blv190.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/12/02 22:17:22
no to bedzie niezły Meksyk!
-
2008/12/02 22:17:42
Fajne byłyby notki z Madagaskaru.
-
Gość: Freedom, d41-112.icpnet.pl
2008/12/02 22:17:47
Ave Andrzej. Parówkożercy mówimy zdecydowane tak.
-
2008/12/02 22:17:50
Zajechało starymi dobrymi przygodami, dobrze, że wrócił :)
-
2008/12/02 22:18:11
a ja myślałam, że może Japonia...?

Św. Andrzej wrócił :*
-
2008/12/02 22:18:15
Anszej?! TEN ANSZEJ!!!
Czeba to opić, jak nic. Zapomnę, że jestem kobietą i pójdę spić się na umór:)
Niech żyje!
Ale tak długo utrzymywałeś w tajemnicy jego marny koniec? Kominku, jak mogłeś! Przecież to tylko przydaje tej postaci romantyzmu!

Chciałabym dostać na maturze do interpretacji tekst Kominka:)
-
2008/12/02 22:19:32
Dobrze ,że widzicie z Andrzejem dobre strony.
Kto wie, a może sobie po żonie przywieziecie z tej wyprawy...
www23.patrz.pl/u/f/26/80/98/268098.jpg
kok.blox.pl/resource/450pxMursi_woman.jpg
-
2008/12/02 22:19:34
Jak mogłeś to zataić przed nami!!
-
Gość: danio_to, abdc192.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/12/02 22:20:08
Jacuzzi w pokoju, rafa koralowa, dzungla, 12 tys. tydzien... Brzmii jak podrzedny kurort w Mołdawii, albo Australia. Nie kminie tylko jak picie moze byc tansze od zarcia, na zupkach chinskich da sie zyc ;]
-
2008/12/02 22:20:09
Andrzej :D

Nie byłam przy śmierci, ale jestem przy ponownych narodzinach ;) I czekam też na notki z 'wyjazdu' , jak wszyscy z resztą ;)
-
2008/12/02 22:20:11
Czyżby Peru? ;]

o ja pierdole, ale mi się gęba cieszy :)
-
2008/12/02 22:21:28
usmiech mi z geby nie zajdzie przez cala noc :D
WROCIL!!!!
-
2008/12/02 22:21:31
Peru, fajnie by było, mogliby pobawić się w Larę Croft:)
-
2008/12/02 22:21:53
Andrzej we love you!

kominek go home!:)


ALABALA !
-
2008/12/02 22:23:04
Czułem w pępku że wróci. Tacy zawsze wracają:)
-
Gość: , geronimo.dream.net.pl
2008/12/02 22:23:21
Brazylia, ewentualnie puszcza (się) Amazońska w tejże rzeczki
-
2008/12/02 22:23:43
Właściwie to jest dobry moment, aby to opić.
Idę po kolejny termos latte.
-
Gość: Ewelina.gda, 94.78.141.8*
2008/12/02 22:24:16
Witam stałych komentatorów, pomimo długiegi stażu na blogu zebrało mi się w końcu na odzew :)

Według mnie Kominek wyrusza do Brazylii ;) dzikie puszcze Amazonii i te sprawy..
-
2008/12/02 22:25:07
może nie latte, a mate? ;) na dzikie puszcze Amazonii by się nadała.
-
2008/12/02 22:25:54
Ja też Andrzeja nie przebaczę! To normalnie on powinien być bohaterem filmu "Jestem legendą".
Co to tego gdzie lecicie to, hmm :) Jak ma być daleko i niebezpiecznie to :) stawiam gdzieś na RPA i te klimaty.
-
2008/12/02 22:26:00
Cholera, tak czytam te wasze propozycje i myślę sobie, że nie mam po co wracać do kraju gdy się okaże, że tak naprawdę wylatujemy do Pragi na weekend...
-
2008/12/02 22:26:18
dobra, anszej zyje, mogę spac spokojnie. branoc.
-
2008/12/02 22:26:46
kominek,
Wy jedźcie chociażby do Rawy MAzowieckiej:)
-
2008/12/02 22:27:06
hm.. Praga też fajna :)
-
2008/12/02 22:27:16
kominek,
zawsze mozesz wrocic do mnie. pod kolderke. ukryje cie przed złem swiata.
he he.
-
2008/12/02 22:27:31
W Pradze nie mają rafy koralowej ;)
-
2008/12/02 22:28:03
A czy będzie tam coś o krokodylach?
-
2008/12/02 22:28:18
Zapraszam ewentualnie do Małopolski ... hahahahah :D
-
2008/12/02 22:28:53
Kominek,
na Pragę tramwajem najszybciej.
-
2008/12/02 22:28:55
a ja się zastanawiałam, co się stało z tym czymś, co jakiś czas mieszkało w mojej szafie:)
-
2008/12/02 22:29:11
nowa przygoda- Nowa Gwinea. Lato, druga półkula, daleko, drogo, ludożercy.
-
2008/12/02 22:29:32
ma ktoś telefon do leniwej? nie wytrzymam:)))
-
2008/12/02 22:29:40
Taa, Praga, ale to chyba ta warszawska. To dopiero dzicz!
-
2008/12/02 22:30:06
martuuha,
Nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że tam na pewno nie piją mate.
Czego bardzo żałuję.
-
2008/12/02 22:31:04
Nie mówcie nic leniwej. Niech żyje w błogiej nieświadomości i cierpieniu. Może przegapi tę notkę...
-
2008/12/02 22:31:22
leniwa:))))))))))))))))))))))))))))))
-
2008/12/02 22:32:01
nie powiem
-
2008/12/02 22:32:16
dobra, idę pod zimny prysznic:) bana nie chcę:)
-
2008/12/02 22:32:28
strzelam więc w inne czteroliterowe - sake?
-
2008/12/02 22:32:36
podgladacz92
A czy będzie tam coś o krokodylach?

Nie mam pojęcia. Ale chyba nie. To jest w sumie pierwszy wyjazd, na który obaj wyruszamy z negatywnym nastawieniem. A zwłaszcza Andrzej, który tak bardzo chciał znowu polecieć do Egiptu.
Wszyscy tam będą naszymi krokodylami.
-
2008/12/02 22:32:54
genialny tytuł notki do jej głównego bohaterai, na tle poprzedniej :)

Malediwy

Fajnie. Może tym razem będą zdjęcia z rafy :)
-
2008/12/02 22:34:05
Św Andrzej cudownie zmartwychwstał! Na kolana, hamy!
-
2008/12/02 22:34:17
Korea?
-
2008/12/02 22:35:28
4wymiar,
Tym razem mam dobry aparat i filmy mogę kręcić w HD. Zwłaszcza filmów chcę wrzucić sporo. Jeśli będzie ta faktycznie rafa, bo nie jestem pewien, czy akurat tam jest warta grzechu, to i ja tam będę i fotki też tam będą.

-
2008/12/02 22:35:38
Hurra! Cieszę się! xD więc jednak legenda ożyje.

Rafa koralowa + dżungla + druga półkula = Nowa Zelandia albo Borneo, Jawa itp ? ;d
-
2008/12/02 22:36:38
I jeszcze jedno - to wprawdzie kraj brudasów, ale cywilizowany, więc wszelkie "zalesione" kraje nie wchodzą grę:)
-
2008/12/02 22:37:02
Anszei... :) i nic nie trzeba dodawać:)
-
Gość: komu w droge temu wrotki, chello089078225134.chello.pl
2008/12/02 22:37:04
no wreszcie...
ciekawe co tym razem Andrzej postara się zajumać w hotelu, rekina ?
-
2008/12/02 22:38:56
Że też, cholera, mam beznadziejnych znajomych, którzy nie czytają Kominka i nie wiedzą czemu mi się tak mordka cieszy..
yea!
-
2008/12/02 22:39:05
No nareszcie! :) Dopiero w trakcie czytania tej notki uświadomiłam sobie, że na takie wieści czekałam czytając każdą poprzednią :)
-
Gość: bionicle93, abqw214.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/12/02 22:39:21
Wiedzialem, kurwa wiedzialem!!! Andrzej żyje! Komin jak Ciebie trochę już znam, to wiedzialem, że fenomenu jakim jest Andrzej nie można tak po prostu spierdolić. Prostym stwierdzeniem: umarł, nie ma go. Hahaha dawno sie tak nie cieszylem.

Skad Ci przyszlo do glowy, ze Andrzej jest tylko pomnikiem, przypominajacym najgorsze teksty? Wg mnie to byly najlepsze czasy tego bloga. Mam gleboka nadzieje ze wraz z Andrzejem one powroca.
-
2008/12/02 22:40:06
Kominku
W takim razie będziecie potrzebowali sporo maczet. Mam nadzieję, że traficie na starą ekipę z panią Zytą na czele. Albo chociaż na pana Bartka
-
2008/12/02 22:41:16
Gorsi od Arabów, gorsi od Arabów...

Meksyk?
-
2008/12/02 22:42:35
No no... widzę tu sporo emerytów dziś.
I sporo nowych. Tradycją jest, że każda wyprawa rodziła kolejne pokolenie czytelników. Czyżby już zmierzch IV pokolenia, które na dobrą sprawę jeszcze tak porządnie się nie ukształtowało?
-
2008/12/02 22:42:37
gorsi od Arabów są tylko Hindusi i Pakistańczycy
-
2008/12/02 22:44:40
Meksyk nie jest taki drogi ...
Jakieś Belize prędzej

komi, kiedy powiesz gdzie?
[choć w sumie nie wiem po co]
-
2008/12/02 22:44:44
masseuse,
Hindusi są zajebiści bo mają najbardziej odlotową religię na świecie.
-
2008/12/02 22:45:03
Anszej!!! :) Woooo!
I co, tera Japonia? ;-)
-
2008/12/02 22:45:40
kominku,
rodzi się V rzeczpospolita Kominkowa;]
-
2008/12/02 22:46:18
Tylko nie zdziwcie się jak na blogu pojawi się tytuł Kominek i Andrzej na Ukrainie.
-
2008/12/02 22:46:31
Nowe pokolenia - ha! to o mnie :D
-
2008/12/02 22:46:55
masseuse,
moi znajomi też nei wiedzą kto to Kominek. I niech żałują :D
-
Gość: bartas, a3-atm.krak.tke.pl
2008/12/02 22:47:30
Pewnie Wietnam.
-
2008/12/02 22:49:02
jakiś kraj Trzeciego Świata?
-
2008/12/02 22:49:18
RPA, tak sobie strzele:)
-
2008/12/02 22:49:22
4wymiar
komi, kiedy powiesz gdzie?
[choć w sumie nie wiem po co]


Znając siebie to się przypadkiem wygadam, ale jak się nie zapomnę to dopiero pierwszą kominutką z pierwszego dnia pobytu "opowiem" gdzie jesteśmy i dlaczego już chcemy do domu.

-
2008/12/02 22:51:39
Emeryci - ha! To do makry :D
-
2008/12/02 22:51:49
kominek, znając Ciebie to filmik będzie taki, że naprawdę będzie nam wszystkim Was dwóch szczerze żal ;)
-
2008/12/02 22:52:14
Niech żyje Andrzej!! :D
-
2008/12/02 22:53:59
kominek pewnie pokaże jakąś dzielnicę "vipów" w blaszanych domkach;] albo takich z gliny tudzież kupy.
-
2008/12/02 22:55:03
Znajdzie się, nie ma zbyt wielu ofert takich wyjazdów. Zabieram się i będę waszą drugą Zytą;-)
-
2008/12/02 22:55:34
zrobisz recenzję albo gameplaya tamtejszych mieszkańców:)
-
2008/12/02 22:56:12
ja obstawiam japonie. chociaz nie wiem, bo ponoć tam nie ma raf. to może australia, jak ktoś już wspomniał? ;]
-
2008/12/02 22:57:40
Jeśli to kraj brudasów jest tam rafa koralowa a do tego cena dwanaście patoli to zaryzykuje stwierdzenie że jest to Tajlandia lub okolice.
-
2008/12/02 22:57:50
Ja pamiętam Andrzeja długo zanim w ogóle ogłoszono żałobe, czyżbym była emerytką ? :)
Ale prawdą jest, ze sporo ludzi czyta bloga nie komentując go.
Ja sama przekonałam się dopiero hm...po ponad roku.
Ludzie mnie przerażali, regulamin mnie przerażał, i Kominek mnie przerażał tyż.
Teraz to już tylko Kominek ;)

-
2008/12/02 22:58:37
3

Anszei is back! :O! czuję szał i podniecenie niczym rozemocjonowana nastolatka :)
-
2008/12/02 23:02:05
małyproblem
Ale prawdą jest, ze sporo ludzi czyta bloga nie komentując go (...)Ludzie mnie przerażali, regulamin mnie przerażał, i Kominek mnie przerażał tyż.
otóż to, moja droga, otóż to.
-
2008/12/02 23:04:49
A może Kuba?
Sama już nie wiem, mam trzy opcje;
a)Korea
b)RPA
c)Kuba
Kominek, trafiłam?
-
2008/12/02 23:04:50
Kominek nie jest przerażający, a regulamin jest tak ułożony, że odpowiada potrzebom większości.
-
2008/12/02 23:05:52
o. jeszcze jedno mi wpadło do głowy. może chiny? tam wakacje tyle kosztują. ;d
-
2008/12/02 23:05:56
Stawiam na Meksyk :]
I zazdroszczę, jak patrzę przez okno.

Wiem,że to pytanie grozi banem, ale czy będzie ciąg dalszy 'prostej historii', bo jestem od dłuższego czasu ciekawa, jaką odpowiedź wybrał Kominek
-
2008/12/02 23:06:13
Może nie tyle przerażający, ale... Ideały zawsze mnie trochę onieśmielały. Dlatego nie patrzę w lustro.
-
2008/12/02 23:06:19
Jakkolwiek byście nie trafiali, jest to bardzo, bardzo, baaaaaaardzo daleko od Polski.
2 przesiadki samolotowe, autobusy... Przeraża mnie to. Ja ledwo co 4 godziny w samolocie do Egiptu wytrzymywałem.

-
2008/12/02 23:07:38
Łzy szczęścia spływają po moich policzkach! ANSZEI! :-)
-
2008/12/02 23:08:16
3Anszei
Jak to mówią, kury dające złote jajka się nie zabija. Wiedziałem, że nie zginie ;d
-
2008/12/02 23:09:18
Taaajlaaandiaaa. Kolejny kraj z popieprzonymi ludźmi, którzy zamiast mówić- szczekają
-
2008/12/02 23:10:33
Nie płakałem jak mi psa do uśpienia oddali rodzice. nie uroniłem nawet łzy, gdy oddali mnie pod opiekę na tydzień do dziadka-alkoholika, ale teraz... ryczę jak bóbr wiedząc, ze nasz Andrzejek jest znów wśród nas. a miałem byc twardy.. a ten blog miał mnie nie wzruszać... a jednak. Andrzeju!! nie wierzyłem w ciebie... musze zmienic kwiaty na twoim ołtarzyku(mam nadzieje, Kominku, ze sie nie obrazisz, ale twojego ołtarzyka nie mam).
-
2008/12/02 23:11:32
Kominku, przekaż Andrzejowi, że z okazji jego powrotu oddam mu moje dziewictwo :o)
-
2008/12/02 23:13:03
mrpluto,
Za brak ołtarzyka kiedyś będą tu bany.

tabletka,
Możesz przekazać swoje dziewictwo mnie, a ja mu je przekażę.
-
2008/12/02 23:14:16
ANDRZEJ, MORDO TY MOJA
-
2008/12/02 23:17:44
Kominku,
skoro taka propozycja pada, muszę się zastanowić... No, ostatecznie zgoda.
-
Gość: Sowiak, arw103.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/12/02 23:17:47
Brazylia, chociaz nie wiem, czy nie za malo tam brudasow.
-
2008/12/02 23:19:43
chetnie ci ten ołtarzyk postawie. nawet dzisiaj. napisz tylko jakie maja byc kolory i kwiaty. za wskrzeszenie Andrzeja moge nawet odprawic modły do Ciebie na srodku łowicza(taka miescina-zadupie w łódzkim).
-
2008/12/02 23:19:45
tabletka,
Możesz przekazać swoje dziewictwo mnie, a ja mu je przekażę.

właśnie sobie to wyobraziłam. sama nie wiem, co o tym sądzić.
-
2008/12/02 23:19:54
aj aj aj, teraz to będę bardziej wyczekiwać relacji z wyjazdu niż świętego Mikołaja. sylwestra i studniówki:)
-
2008/12/02 23:25:29
Ja stawiam na poludniowa Ameryke:Wenezuela, Peru, Argetntyna lub Chile....bo do Brazylii to oklepane:]
-
2008/12/02 23:26:03
dzizza
ale tam piją mate, odpada.
-
2008/12/02 23:27:18
To tak nie do końca na poważnie było noo...:)
Myślę, że największym problemem do pokonania aby dodawać tu komentarze jest fakt, iż większość czytelników komentujących jest zgraną grupką która często prowadzi tu ze sobą dyskusje, rozmowy plotki itp. Choc w sumie na dłuższą metę jest to miejsce gdzie można usiąść po przeczytaniu tekstu i na pare dobrych godzin czytać właśnie te komentarze i cięte riposty. Ciężko czasem tak się wbić z butami "a, bo ...tego...ja...chciałem powiedzieć...że ten...no..NO DOBRA: Kominek lublu ja Ciebie! "

:)
-
2008/12/02 23:27:58
Aż mi samej przed sobą głupio, że tak się cieszę z powrotu Andrzeja :)

Żałuję, że tej notki rano przed wykładami nie przeczytałam, bo bym miała cały dzień udany, tak tylko udana noc. Z kotem
-
2008/12/02 23:28:35
Andrzej wrocil! ;) no i bedzie `kolejna podroz pelna przygod` ;
-
Gość: M., chello089076059149.chello.pl
2008/12/02 23:29:35
Filipiny... :)
-
2008/12/02 23:29:42
No, proszę...a jednak bogowie bywają łaskawi;)
-
2008/12/02 23:32:16
Jesli pija yerba mate - to chyba domyslam sie gdzie :)
(ale yerba mate jest ohydna wiec wam nie zazdroszcze)

Za to bardzo zaluje ze nie bedzie tradycyjnego dorocznego sylwestra na blogu Kominka dla tych wszystkich wybrakowancow ktorzy zostawali na ten dzien w domu i nocowali we wlasnym łózku.
Zawsze 1 stycznia po szalonej sylwestrowej nocy zaspanymi oczami lubilam czytac komentarze :)
w tym roku tego chyba nie bedzie - i tak mysle czy by w ramach protestu raz w dorosłym zyciu nie zrobic bojkotu "sylwka" i wlasnie nie zostac w domu :)
-
2008/12/02 23:32:59
ups. dubel :/(jak jest jakas dobra iwonka to niech skasuje ten "anonimowy)
-
2008/12/02 23:34:23
Kominku mam nadzieję ,że faktycznie wygadasz się w pierwszej kominotce gdzie jesteście i jak bardzo chcecie tam zostać ze względu na przystojne amazonki. Choć nie liczę na to.
Dwa wpisy temu odgrażałeś się ,że będziesz w kominotkach jelonka bronił. Tak samo najciekawsze talenty miały być tam opisane.
I mam na to tysiące świadków - nie wyprzesz się.
-
2008/12/02 23:35:02
Man, boję się o swoją orientację i serce matki, ale... kruwa, kocham tego bloga :*
Andrzej's back! Yeah!
-
2008/12/02 23:36:22
dziewczynka_do_bicia
ale tam nie bedzie mate
-
2008/12/02 23:37:19
indyferentna,
Fakt, zapomniałem o jelonku.
-
2008/12/02 23:44:13
Ja mysle ze chodzi o Meksyk, duzym plusem jest to, ze tam Tequila jest tansza i latwiej dostepna niz woda mineralna w butelkach...
-
2008/12/02 23:48:05
jak to dobrze, że wrócił... :-)
-
2008/12/02 23:48:09
Kominek,
to wszystko grubymi nićmi szyte przez Anszeia. Ja wiem, gdzie był i co robił! Dowody prześlę Ci to w czwartek MMS'em. Ale ostrzegam - nie będziesz zadowolony... Andrzejowi nieźle żyło się na konto Twojej sławy...
-
2008/12/02 23:53:21
to ja tu sobie spokojnie Wojewódzkiego oglądam i jeszcze pod poprzednią notą z lenistwa komentuję a Andrzejek parówki u Kominka w najlepsze wpierdala!
nie mogę doczekać się notek z podróży, były swietne i wprowadzały komentatorów w radosny nastrój bliski rozpasania:)
karm go dobrze Kominku i nie pozwól się zakochać na wycieczce w jakimś czarnuchu

canta
dzisiejszy odcinek Califormication podoba mi się i czuję, że nie opuszczę żadnego
teksty a'la kominek (zwłaszcza z tym owłosieniem łonowym:))
(zabijcie mnie, ale jeszcze komentarzy nie przeczytałam i chyba dziś nie przeczytam)
-
2008/12/02 23:59:36
Sri Lanka
-
2008/12/03 00:02:42
Może Indie? Kominek z Andrzejem będą pewnie tamtejszym zwyczajem strzelać do losowo napotkanych turystów...
-
2008/12/03 00:04:26
Tunezja?

nie czytalam komentarzy, wiec moze ktos wczesniej o tym wspominal.
tam to dopiero brud, smrod i ubostwo, ale przynajmniej cieplo. :)
-
Gość: viente, pi79.warszawa.sdi.tpnet.pl
2008/12/03 00:04:59
Australia. Czarnuchy, bez lasu, ciepło, dwie przesiadki i ciepło. I czarnuchy. Pewnie też jakiś rudy się znajdzie.
-
2008/12/03 00:05:18
Tunezja?

nie czytalam komentarzy, wiec moze ktos wczesniej o tym wspominal.
tam to dopiero brud, smrod i ubostwo, ale przynajmniej cieplo. :)
-
2008/12/03 00:09:08
p.belzebub
Tunezja?

Za coś takiego powinni wieszać.
-
2008/12/03 00:12:25
veri happy że Andrzej wrócił !!
czekam na plotki z pobytu sodomitów izraelitów
-
2008/12/03 00:14:19
Komentuję sporadycznie, ale o tak wyjątkowej wstyd byloby nic nie napisac ;). Andrzej wrócił: Alabala! Tak pozytywnej notki to chyba w tym roku jeszcze nie było. Zazdroszczę sylwestra w nietypowym miejscu.

Kominek: don't worry, na Andrzeja nie ma mocnych, a od tego jak dorbze pamiętam macie co najmniej jedna z 4 słynnych maczet więc nie ma czego się bać, chyba że samego Andrzeja.

Ps. Jeśli masz jakieś informacje jak nasz święty spędził swoje imieniny to fajnie byłoby zobaczyć notke ze szczegółowym opisem ;). Jeden dzień oczami Andrzeja- to byłoby coś!
-
2008/12/03 00:14:23
Za coś takiego powinni wieszać.

czyli, ze nie zgadlam ? :(
-
2008/12/03 00:15:39
Jeśli dobrze zgadłem to liczę na specjalne pozdrowienia z Bombaju ;)
-
2008/12/03 00:16:44
p.belzebub
Odsyłamy do archiwum, powinnas tam doznać oświecenia
-
2008/12/03 00:17:06
p.belzebub
Rany Chryste.....
-
2008/12/03 00:19:05
Jeśli celem jest Mauritius to tam na miejscu jest dość tanio i będziecie nawet mogli jeść, a nie tylko pić :)
Tak sobie myślałem, że Anszei niedługo zmartwychwstanie. Strzelałem, że to będzie dopiero na wiosnę, ale przecież Kominek dawno nie był na wakacjach...
Trzymam kciuki za pomyśny wyjazd, owocny w wiele notek, zdjęć, filmików i nowych czytelników!
-
2008/12/03 00:25:26
p.belzebub
kominek.blox.pl/2007/06/KOMINEK-W-TUNEZJI.html
ps. Czy jestes przypadkiem ruda?;]
-
2008/12/03 00:25:32
Amazonia , jeszcze raz chciałbym tam być.
-
2008/12/03 00:33:29
Sodoma i Gomora. ass inclusive.
-
Gość: , d90-141-49-15.cust.tele2.pl
2008/12/03 00:44:35
Emeryci, to pamiętają jak blog był.. niebieski.
-
2008/12/03 00:51:09
mój strzał: Kanada?
no w milionerach to by mnie Hubercie tak teraz 30 minut w niepewności przytrzymał.
*kij publiczności gówno wiedzą* jak gorąco to na pewno Kanada...

leniwa;
Określenie "czarnuchy" jest bardzo nieeleganckie,naprawdę i wyjątkowo mi się nie podoba.

drogi Kominku,już widzę oczami wyobraźni wasz wyjazd.
Będziecie nagrzewali sobie parówek i pełni romantyzmu,opowiadali sobie sprośne kawały o ziemniakach ?
ee,tak wiem późno jest.

-
2008/12/03 01:00:10
Dla cudem przywróconego Adrzeja cudem powrócę swoje dziewictwo coby w ofierze oddać ;) Typowałabym Nową Zelandię
-
2008/12/03 01:01:19
Andrzej wrócił!!! hurra !!!!
-
2008/12/03 01:02:57
@bmi17.36
komu oddasz? ;)
-
2008/12/03 01:04:25
Nominuję komentarz p.belzebub do kominotek :)
-
2008/12/03 01:04:47
serce me się raduje na myśl o kolejnych przygodach :D.
teraz wszyscy mają rozkminę dokąd lecicie tym razem. kominku, skoro tam kobiety tylko z wąsem, to trzeba się nacieszyć polskim młodym ciałem. zacznij zbierać chętne.
ja stawiam na...Nikaraguę??
-
2008/12/03 01:05:10
@jacek
Jasne że Andrzejowi ;) Złożę na kamieniu ofiarnym i w ogóle....
-
2008/12/03 01:10:58
@ bmi
a myślałem że Pan jest tylko jeden dla czytelniczek ...
-
2008/12/03 01:16:00
@jacek
Dlatego "cudem odzyskane" ;)
-
Gość: mimi, ddu83.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/12/03 01:16:07
może Indie?
-
2008/12/03 01:21:06
@bmi
ze względu na Twoje bmi nie będę pytał o częstotliwość :)
-
2008/12/03 01:22:21
@BMI
a tak BTW: jak ty to odzyskujesz? bo ja z chęcią wysłałbym kilka koleżanek ...
-
2008/12/03 01:26:41
@jacek
Moje bmi jest mylące ;)
Co do odzyskiwania to jest to wyższa szkoła magii i czarnoksięstwa ;) Poza tym nie zdradza się sekretów na pozyskiwanie towaru deficytowego ;)
-
Gość: ass, chello089074118070.chello.pl
2008/12/03 01:35:05
Odzyskiwanie błony:
1. hymenoplastyka, prosty zabieg chirurgiczny, może go zrobić nawet ginekolog w towarzystwie anestezjologa. Popularne zwłaszcza u kobiet brudasów; kiedyś były nawet organizowane wycieczki do Polski na zszycie błonki :)
2. Kobieta może też wyćwiczyć mięśnie pochwy i... udawać, skoro potrafią udawać orgazm (choć nie powinny, bo kogo to obchodzi) to i z tym sobie poradzą
-
2008/12/03 01:35:13
Obstawiam Polinezję Francuską :)
-
2008/12/03 01:42:38
@BMI
czyli BMI 36.17? no to nie dbasz o siebie dziewczyno. Co do reszty: nie myślałaś, ze by założyć jakąś szkołą albo mieć uczennice? Przekazywanie wiedzy w narodzie jest ważne, szczególnie niezwykłych zdolności ;)
-
2008/12/03 02:55:17
na karaiby, karaiby !!!
-
Gość: Kerri, 134.220.184.1*
2008/12/03 03:05:30
Smutne.
-
2008/12/03 03:29:25
Komniku, Twardzielu, potrafisz cieszyć się jak nikt na świecie. :] Ładnie drgają Ci kąciki ust, nawet jeśli chowasz twarz w garnek z parówkami, żebyśmy nie widzieli.
Co nie zmienia faktu, że mordercza ta zagadka kryminalna, choć z pozoru niewiele możliwości. Po kolei.

Większość dotychczasowych propozycji dotyczyła naszej półkuli, więc skreślamy. Kurczę, zaschnięty coś ten flamaster - chuchnę bo przeszłam na dietę Andżeja i mam mnóstwo spirytusu w oddechu.
Inna kultura, więc raus ultraanglosaskopolską Australię z krykietem i górą Kościuszki czy Nową Zelandię pełną hobbitów
Jadano tam misjonarzy, więc Ameryka Pd. też nie podpada, bo tam jezuici smażyli Indian na półkrwiście.. Niby Majowie podgryzali inne plemiona ale znów - Meksyk panoszy się grubo nad równikiem. Choć żal mi tych wszystkich wąsatych kobiet, bo tam chyba najpiękniejsze. Afryka nie słyszałam dotąd o dżungli w RPA, a to jedyny kraj poniżej równika, w którym spodziewam się jacuzzi. Czyli wyspy. Z rafą zostają: Galapagos, Nowa Gwinea, Polinezja, Nowa Kaledonia i pewnie jeszcze parę, o których nawet mi się nie śniło. Pięknie, tylko tu dopiero zaczynają się schody, bo ma to być cywilizowany kraj, a spojrzawszy na ustawione w szeregu gracje nie dostrzegam błysku porozumienia w ich oczach. Musi też być z oferty klasycznego biura podróży Grecja-Egipt-Tunezja-Hiszpania.. Nawet Gwinea i Polinezja są z innej grupy ryzyka. Ale nie ma wyjścia..

Pomyślę o tym jutro. Zresztą wolę gubić się w domysłach i atlasie Pergamona tak wielkim, że da się go czytać tylko na podłodze. Nie ma lepszego do papierowych wycieczek, których dawno nie robiłam. A to wielka mała przyjemność, więc grazie za inspirację.
-
Gość: kiwianka, 203-211-91-142.ue.woosh.co.nz
2008/12/03 03:41:42
Alabala!
Kominek i Andszej w New Zealand! To by było coś!
Andszej umarłby ze szczęścia od tej rozmaitowści pięknych małych Chinek albo Japonek (nie rozróżniam ;), może zmieni zainteresowania na śniade, przepiękne Hinduski i/lub Filipinki. Z tymi ostatnimi trzeba uważać - konflikt kulturowy murowany - one wszystkie pieniądze wysyłają rodzinie za granicą.
Ponieważ sama ostatnio przeżyłam podróż - 30 godz. lotu, to się powymądrzam ;) Jeśli lecicie przez Frankfurt, to wiadomymi liniami, ktore niestety maja mniej miejsca na nogi, niż gdzie indziej - polecam siedzenie przy przejsciu, przynajmniej można nogi wyprostować. No i jet-lag. Będzie ciężko, ale da się przeżyć, tylko trzeba od razu się przestawić na miejscowy czas :) Tony kawy i dopalaczy bardzo pomagają :)
Jakby, co to do zobaczenia!

-
2008/12/03 04:29:58
normalnie nienormalnie jestem w szoku:) ale jakim pozytywnym!
żyć się chce, śpiewać się chce, pić się chce. Anszei wrócił i wyprawa będzie!
jak jak doczekam przebierając kopytkami do tej końcówki grudnia?
-
2008/12/03 04:44:50
A może Meksyk ?! Najbardziej pasuje do miejsca oferującego jacuzzi i dżungle jednocześnie. Uważajcie na handlarzy fajerwerków z Tijuany.
-
2008/12/03 04:45:26
teraz doczytałam: "Wylot w Sylwestra".
chcecie powiedzieć, że sylwester na pokładzie samolotu?
eh, to jest życie! jako osoba olewająca sylwestra i kochająca latanie stwierdzam, że taki mix mógłby być dla mnie zabójczy w skutkach:)
robię się zazdrosna... ale tylko pozytywnie oczywiście!
-
2008/12/03 04:52:24
talisker10,
swoj boski komentarz o tej nieszczesnej Tunezji pozostawie bez komentarza

i nie wiem jak na to wpadles, ale tak :)
-
Gość: Mr., 131.91.104.4*
2008/12/03 07:25:56
Co tu kurwa tyle tych komentarzy?
-
2008/12/03 07:26:14
@jacek
Też nie trafiłeś z tym przestawianiem cyferek. A co do ujawniania wiedzy... kto ma wiedzę, ten ma włądzę ;) Komin wie gdzie jedzie a my się głupki zastanawiami i proszę. Licznik komentarzy szaleje ;) Ja to się nawet z tych emocji nie wyspałam ;(
-
2008/12/03 07:30:51
A tak w ogóle to powinni ogłosić ten dzień jakimś świętem narodownym, wolnym od pracy i zajęć, bo kto by miał głowę do takich prozaicznych rzeczy w obliczy powrotu św Andrzeja
-
2008/12/03 07:41:59
na czukotke, hahahahaha.
-
2008/12/03 07:46:45
Ale będzie niezły Meksyk!! No niech już będzie Sylwester!!!
-
2008/12/03 07:48:07
Jak wylatujecie do Australii, to macie wpierdol, że beze mnie. Chociaż ja i tak wiem, że ten kraj to nic innego, jak Wałbrzych. Welcome. Wspinaczkę na najwyższa górę Wałbrzycha - Chełmiec dla Was gratis.
Nareszcie najprzystojniejszy polak powrócił :)
-
2008/12/03 07:48:40
chyba, że to Kuba, ostatnio taka popularna.
-
2008/12/03 07:49:59
Jak rafy koralowe to tylko Australia ! Kraj brudasow (Aborygenow) ale cywilizowany :) Wszystko pasuje :) Ja obstawiam kraj kangurow :)
-
2008/12/03 08:01:24
Idę po atlas :))))))))
-
2008/12/03 08:09:59
dom_uciech
gdzie Ty byłeś, jak Cię nie było?
-
2008/12/03 08:25:49
:)))))
Anszei + Komin + wyprawa = oj będzie się działo.... ALABALA !!
-
2008/12/03 08:26:44
Stawiam na Argentynę lub Chile. Dalej od Polski się już nie da z dżunglą;)
I yerba mate mają i busz i rafy (a przynajmniej miłe dla oka widoki podwodne)

Swoją drogą, tyle razy wymieniana była Australia, czy tam jest dżungla?:)
Chce mi się wyjechać..

Notki kominowe bawią i uczą, nic innego nie skłania mnie tak mocno do buszowania po necie w celu zebrania informacji
-
2008/12/03 08:28:31
W sumie to mi się ryczec zachciało ze szczęścia, idiotka.
-
2008/12/03 08:45:30
Borze, poryczalam sie normalnie, taka jestem uszcześliwiona powrotem Andrzeja. Busz, dzicz i 12k? Mi to wygląda na Kołobrzeg;)
-
Gość: Eladamari, ip-89.171.184.83.static.crowley.pl
2008/12/03 08:54:13
2008/12/02 22:36:38
I jeszcze jedno - to wprawdzie kraj brudasów, ale cywilizowany, więc wszelkie "zalesione" kraje nie wchodzą grę:)

czyli nie indie, Twoje szczescie. Milego lotu i dobrze wiedziec ze Andrzej jeszcze dycha a moze nawet i 2 dychy
-
2008/12/03 09:00:51
ja obstawiam Denpasar czyi Bali ale to mało prawdopodobne żebyście tak bardzo NIE CHCIELI lecieć na Bali, jeśli trafiła się wam jakaś super oferta to pewnie gdzieś tam gdzie jest zagrożenie zamachami, już się nie mogę doczekać relacji Kominka z oblężonego hotelu, a la europoseł Masiel
-
2008/12/03 09:22:05
Radosne oczekiwanie na nowe przygody... i dlatego tegoroczne Święta będą wyjątkowe!!
-
2008/12/03 09:40:01
leniwa,
wstawałam o 3, bo mojemu dziecku się pić zachciało i po prostu musiałam zerknąć czy już wiesz. i poczułam się tak, jak kiedyś, kiedy kupiłam, jak mi się wydawało, najpiękniejszy prezent świata, a usłyszałam jedynie: o, fajne:)
-
2008/12/03 09:44:40
kierunek bombaj ;]
-
2008/12/03 09:46:05
A ja bym na waszym miejscu tę Japonkę chętnie wyruchał.
No ale ja wszystko rucham.
-
2008/12/03 10:00:30
teraz, sobie myślę, że to będzie jednak Kuba.
-
2008/12/03 10:03:38
ej, ale kominek mówił chyba, że niezbyt im się podoba ten cel podróży
-
2008/12/03 10:25:48
mnie wzruszyła ta notka, ale ja mam pmsa.
-
2008/12/03 10:25:54
No proszę. Ledwo Kaczyński postawił nogę na japońskiej ziemi, podniósł Cesarzowi ciśnienie.
-
2008/12/03 10:29:01
canta,
a ze mną się cesarz Japonii spotkał. Co prawda na audiencji zbiorowej studentów, ale za to pofatygował się osobiście na mój uniwerek. A cesarz Japonii tylko raz odwiedza w ciągu życia dany kraj.:)
-
2008/12/03 10:33:41
To jest kraj brudasow, tak? gdzie brudasy sa jeszcze gorsze, niż araby? to chyba tylko w Indonezji. ale nie jestem pewny, czy aby na pewno tam leci sie z 2 przesiadkami. tak, czy inaczej stawiam na Indonezję i szeroka okolice, az do Australii
-
Gość: , 4.mas.airbites.pl
2008/12/03 10:34:25
mam nadzieje,że to będzie Brazylia:) w przyszłym roku też się wybieram,więc relacja Kominkowa się przyda:) Dobrze,że ś.p. Andrzej leci z Tobą:D
-
2008/12/03 10:41:45
[/]Ale ci ludzie są gorsi od Arabów.
Nikt nie jest gorszy od Arabów,wiem od staruszka,który pływa od jakiś 40 lat, nie ma miejsca ,w którym by nie był,a tylko oni,kiedyś mu urządzili taką szopkę(za marne pół litra w bagażu),że prawie dostał zawału(co lepsze bagaż miał lecieć do RPA,ale się zagubił i wylądował przypadkowo nie tam gdzie miał-stąd to zamieszanie).No fakt,kiedyś jeszcze prawie go zakatrupili w Ekwadorze,ale to mówi na własne życzenie,wracał z knajpy i zgubił,czy przepił(nie pamięta)kasę na taxi,w zakazanej dzielnicy,w której wiadomo nie jest za fajnie.Ale i tak mówi,że o ile Ekwadorczyków może zrozumieć,o tyle Arabów po prostu nie trawi za fanatyzm,bo to nieuleczalna choroba.
-
2008/12/03 10:50:25
Anszei żyje!
Drgają mi kaciki ust, oczy mam mokre z radości, ręce drżą gdy staram się cokolwiek napisać.
Parówką na jego cześć! Hip hip hurra!


Co do miejsca- stawiam Meksyk.
-
2008/12/03 10:50:56
Lub Brazylia :)
-
2008/12/03 10:52:28
Chwalmy Pana, Andrzej wrócił!!!
i kolejna wyprawa! ileż szczęścia na raz, chyba zagram w totka!

ps. ja obstawiam Australię ;)
-
2008/12/03 10:54:13
mgr_makra - kobieta, która spotkała Cesarza.
I love makra
-
Gość: Maracot, apn-77-112-248-88.gprs.plus.pl
2008/12/03 10:58:07
Japonia :]
-
2008/12/03 11:03:26
Kenia, Tanzania, Zanzibar... Było już?
-
2008/12/03 11:04:15
canta,
ja z kolei spotykałam sie z Królem:) nawet swoją królewną mnie nazywał;)
-
2008/12/03 11:09:31
he he, widziałam zdjęcie prezydenta w tym mongolskim chałacie. Wyglądał jak olbrzymi kanarek:))
-
2008/12/03 11:27:15
Ludzi jedzono wszedzie... to nie wiem
-
2008/12/03 11:48:56
ber-et z antenką czy bez?
-
2008/12/03 11:51:25
Cóż za okazja - buk niech będzie wielki, Anszej wraca!:-)
Mam nadzieję że to Meksyk albo Kuba:-))
-
2008/12/03 11:51:31
nowa zelandia albo pigmeje
-
2008/12/03 11:51:59
canta,
jak se tak czytam gdzie delegacja Polska zawiozła Kaczora, to się tylko cieszę, że miałam mozliwość w te same miejsca zabrac moją mamę.
-
2008/12/03 11:58:29
makra,
Różnica między Tobą a nasz prezydent jest zasadnicza. Ty znasz co najmniej jeden obcy, w przeciwieństwie do pana prezydenta, który nawet polskim zbyt poprawnie się nie posługuje. Że nie wspomnę o Twej dogłębnej znajomości zasad polskiej gramatyki, których znajomością pan prezydent się zdecydowanie nie może wykazać.
-
2008/12/03 11:59:37
makra,
Tylko nie wiedzieć czemu, napisał przymiotnik "polska" z dużej litery. Zrzućmy to na karb ogólnego podekscytowania panującego na blogu z racji powrotu Andrzeja. :)
-
2008/12/03 12:03:01
Andrzej wrócił, kolejna wyprawa...boskoooo!
-
2008/12/03 12:09:07
andrzej! witamy po radosnej stronie zycia.
-
2008/12/03 12:13:26
Jeżeli o tej porze jest tam lato, nie ma drzew i jest piękna rafa, a kobiety są straszne to przychodzi mi tylko do głowy Australia.
-
2008/12/03 12:17:39
mezcalina
a nie wiem czemu Polska. Chyba to zdanie miało jakos inaczej isc po prostu:)
-
2008/12/03 12:20:27
makra,
grunt, że Twoja mama nie uciekała do Japonii przed prezydentem Francji;)
-
2008/12/03 12:23:51
To będzie męczarnia, jeszcze przez miesiąc nie wiedzieć, gdzie oni tym razem jadą :(
-
2008/12/03 12:25:48
canta,
co więcej, samolot mojej mamy nie zepsuł się w połowie trasy.
-
Gość: dawiddax, host-80-54-90-13.eimg.pl
2008/12/03 12:47:55
Sadze ze to beda indije :)


jezeli tak, to lepijej nie pokazujcie mydla ludzia
-
2008/12/03 12:54:38
jak nie Karaiby, to ja obstawiam Meksyk, bo poza Japonią, tylko wycieczki do Ameryki Południowej moga tyle kosztowac. Ale od Arabów to gorsi mogą byc tylko żółci.
-
Gość: drogo, 87.236.135.6*
2008/12/03 13:26:05
mgr_makra:
wycieczki tyle moga kosztowac nawet do Pragi... ze niby tylko ameryka poludniowa i Japonia hihi.

-
2008/12/03 13:28:31
to muszą być ludy afrykańskie. no ale fakt, że cena urlopu nie ma związku tylko z miejscem. skoro będą mieli chłopcy w pokoju takie odjazdy to może to być bardzo dobry hotel w bardzo kiepskim miejscu.
-
2008/12/03 13:35:08
drogo,
Nie przyszło mi do głowy, że Kominek mówiąc o cenie, może miec na myśli koszt noclegów w królewskim apartamecie w Ritzu lub pobyt w Mikołajkach na najdroższych zabiegach SPA.
-
2008/12/03 13:37:36
a może Somalia, wynajętym jachtem? :-)
-
2008/12/03 13:38:10
e makra,
nie przesadzaj. dwa tygodnie w apartamecie w Ritzu to więcej niż 12 tysięcy pewnie:)
to musi być jakaś Afryka. no musi.
-
2008/12/03 13:38:26
Powiedziałbym że Indie albo Tajlandia, ale skoro druga półkula to pewnie Indonezja.
-
2008/12/03 13:40:51
Kominku, ale nie będzie to Tropical Island w Berlinie? Pytam, bo w sumie liczę na jakąś egzotyczną pamiątkę z pobytu np w postaci skąpo odzianego tubylca, a Niemcy zupełnie mnie nie interesują.
-
2008/12/03 13:44:49
www.engineeringcivil.com/wp-content/uploads/2008/03/burj-al-arab-hotel-dubai-2.jpg
Pewnie kilka osób już tam było, więc zapytam.

- czy na 15 piętrze jest dostęp do sieci bezprzewodowej?
- czy wszystkie baseny są z niepodgrzewaną wodą?
- dobre mają żarcie?
-
2008/12/03 13:48:05
Nowa Zelandia
-
2008/12/03 13:49:25
Oj, przepraszam, spóźniłam się. To Zjednoczone Emiraty Arabskie :)
-
2008/12/03 13:49:30
kominek,
nie no to jest droższe niż 12 tysięcy
-
2008/12/03 13:50:36
nareszcie!
dobrze, że Pan Andrzej powrócił!
brakowało mi tu porządnej gejowskiej wyprawy na koniec świata.
-
2008/12/03 13:51:14
matylda,
Ale ja miałem na myśli 12 tys dolarów:)
-
2008/12/03 13:55:17
kominek,
ciągle mam wątpliwości czy wystarczy na dwa tygodnie. bo że dzikusów tam pełno, pewna jestem
-
Gość: , host81-157-240-188.range81-157.btcentralplus.com
2008/12/03 13:55:28
p.belzebub
2008/12/03 00:05:18
Tunezja?
nie czytalam komentarzy, wiec moze ktos wczesniej o tym wspominal.
tam to dopiero brud, smrod i ubostwo, ale przynajmniej cieplo. :)
*
kominek
2008/12/03 00:09:08
p.belzebub
Tunezja?

Za coś takiego powinni wieszać.
*
p.belzebub
2008/12/03 00:14:23
Za coś takiego powinni wieszać.

czyli, ze nie zgadlam ? :(

-
2008/12/03 13:59:10
no nie mogę wysłać komentarza, bo mnie łapie jakiś antyspam czy coś .Zboczeniec jeden.
-
2008/12/03 14:05:43
obstawiam Australię albo już tylko Meksyk;)
-
2008/12/03 14:10:06
moja koleżanka, która jest dyplomowaną pielęgniarką wyjechała na kontrakt do Dubaju, gdziue pracowała jao anestezjolog. Podobno za granicą nie trzeba być lekarzem, żeby usypiać pacjentów. Opowiadała, że bardzo Szejk o nich dbał, ale było okropnie gorąco, mimo klimatyzowanych pomieszczeń. No i nigdzie też nie można kupić alkoholu, tylko w wyznaczonych knajpach. Nieźle prawdopodobnie tam zarobiła. No i oczywiście jej pacjentami byli horrendalnie bogate osoby. I weź takiego uśpij.
Myślę, że kominek miałby szanse dostać dobrze płatną pracę w tym szpitalu jako salowa. Do tego te tłumy żon bogatych pacjentów...
-
2008/12/03 14:11:35
alkohol to nie problem. W hotelu będzie się lał strumieniami i za darmo. W egipcie też tak mieliśmy.
-
Gość: , ip-82-177-216-168.net.azartsat.pl
2008/12/03 14:12:22
Papua - Nowa Gwinea
-
2008/12/03 14:14:35
Gość: , ip-82-177-216-168.net.azartsat.pl
Papua - Nowa Gwinea

Zawsze myślałem, że to nazwisko jakiegoś polityka.
-
2008/12/03 14:16:28
komineeek. Nie waż mi się rozpijać Andrzeja. No.
-
2008/12/03 14:21:09
Nie ma to jak przy wersji All Inclusive, pić polską wódkę, kupowaną za dolary w sklepie bezcłowym :) Się tak robiło kiedyś :)))
-
Gość: dawiddax, host-80-54-90-13.eimg.pl
2008/12/03 14:21:51
Troche skasowalem link zeby zostalo do .com ;) i tam na stronie jest suryvaul lub podobne slowo, wiec mysle ze to raczej bedzie Survival z tubylcami :) dubai ?? (z tego co wyczytalem to tam chyba jedzie kominek) przynajmniej w linku tak jest.
-
2008/12/03 14:25:08
Dubai? Naprawdę? Z dżunglą? chyba miejską. Zaczynam rozumieć tę Waszą rozpacz ;)
-
2008/12/03 14:35:41
4
przestań, kominek sobie z nas jaja robi.
-
2008/12/03 14:44:53
tanczaca, naprawdę? No jak on tak może? ;)
-
2008/12/03 14:44:53
4,
też złapałam się na tym, że myślę geograficznymi stereotypami.
A przecież skoro mają ski Dubai, to i dżungla i rafa są dla nich drobnostką:
www.joemonster.org/art/8751/Dubaj-szalone-miasto
Swoją drogą Dubaj to chyba jedyne miasto, do którego przyjeżdżając z jakiegokolwiek innego miejsca na świecie czujesz, że jesteś nikim. Doskonałe na wczasy.
-
2008/12/03 14:55:45
borze, naprawde jedziesz w miejsce, gdzie baba jest niczym? Ja nie chcę.
-
2008/12/03 15:11:25
melle,
Przeczytałem tego linka i zakochałem się w tym mieście. Oni są niesamowici.
-
2008/12/03 15:13:37
w takim Dubaju to człowiek się pokory uczy. piękny jest.
-
2008/12/03 15:14:12
Skoro Kominek z Andrzejem jadą do Dubaju - stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich, to wydaje mi się, że duuuuuuuuuuuuuuuuuuuże kieszonkowe przydałoby im się. Nr konta proszę, żeby wpłacać kasę dla Świętego Wiecznie Żywego Andrzeja ;)
-
2008/12/03 15:15:55
iwonki już zadziałały ale muszę:
mm.. jest taka wieś pod Londynem, w której liczące na tani poklask gospodynie wymyśliły sobie południk zerowy.
To tak a propos tego, co na temat debilności komentatorów podszeptuje mi moja lewa półkula.

Kominku,
naprawdę wolałabym, żebyś się wreszcie we mnie zakochał. Zresztą tam obciach pojawiać się bez drugiego samolotu pełnego świty. Szejk gdy wpadł do Pl miał jeszcze trzeci z meblami na te parę dni - żadne ploty, wiem od przyjaciół z dyplomacji :)
-
2008/12/03 15:17:30
Tam ponoć w knajpce najpierw mężczyźni są obsługiwani przed kobietami.
-
2008/12/03 15:19:20
tikanes,
e, emiraty są dość nowoczesne jeśli chodzi o dyskryminację. Zresztą w kurortach w ogóle nie ma o czym mówić.
-
2008/12/03 15:25:11
W tym hotelu w Dubaju :
"Ceny za jedno miejsce do spania na dobę rozpoczynają się od 1300 USD. Ceny apartamentów dwupiętrowych dochodzą do 35 000 USD za dobę i osobę. Nie jest to jednak górna granica, jaką można zapłacić za dzień pobytu. Polskie biura podróży oferują pobyt w tym hotelu za ok. 20 000 zł na dobę od osoby"

Mało komentarzy, bo każdy wchodzi - widzi kontem oka, że "Obywatel..." a więc nie ma nowej notki - i wyłącza ;
-
2008/12/03 15:31:58
kominek,
dziękuję:)))))))))))))))))))))))ale mi ich brakowało:)
-
2008/12/03 15:32:34
Ej!
z tym Sochaczewem to przesadziłeś!
-
2008/12/03 15:33:27
filmik wspominkowy łzę w oku kręci ;)
komi, zawsze uważałam, że powinieneś na jego koniec sięgnąć gwałtownie po lasso ;)
-
Gość: Czopeq, aave250.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/12/03 15:40:58
E tam, Kominek was buja z tymi Emiratami - przecież nie ma tam dżungli tylko suchy piach i sami arabowie. Pewnie polecą do jakiejś Malezji albo Tajlandii ;)
-
2008/12/03 15:42:56
Stawiam na jakąś Brazylię czy coś w Południowej Ameryce
Anszej is back! Alleluja
-
2008/12/03 15:44:51
matylda
Ty sobie sprawy nawet nie zdajesz, że się wczoraj prawie do samospalenia doprowadziłam, takie emocje mną targały po przeczytaniu notki. Musiałam wskoczyć pod prysznic ochłodzić się nieco a tam mnie niestety dopadł mąż i..no i uznałam, że szkoda mojej energii na tłumaczenie mu, kim dla mnie jest Andrzej i ze powinnam do rana czuwać na blogu zamiast sobie głowę duperelami zawracać (czyli nim;))
Emocje to dopiero będą, kiedy kominek zacznie pisać notki z podróży. Nastawiam się już dziś psychicznie na te bezsenne noce, dni wypełnione oczekiwaniem i to cudowne uczucie pewności, że notkę i komentarze będę czytała przez łzy śmiechu.
Haruję ostatnio jak wół (zaraz idę myć ściany) ale może dziś w nocy, o ile nie padnę na pysk, uda mi się stworzyć pean na cześć Andrzejka godny tego wielkiego pogromcy krokodyli:)
-
2008/12/03 15:50:21
Tajlandia!
-
2008/12/03 15:59:17
Kurde, Andrzej żyje, jak miło!
Przecież ja się wychowałem na historiach o nim :-)
Eeech, stare czasy. Czekam, co tam wykombinujecie.
-
2008/12/03 16:00:52
Czopeq
A gdzie Kominek napisał, że do Emiratów się wybiera?
-
2008/12/03 16:01:56
PAPUA NOWA GWINEA ...Trafilam ?
-
2008/12/03 16:02:48
anszei zmartchwystał... jejku, juz prawie nadzieje stracilam ... z radosci mowe mi odejmuje i juz nie wiem co napisac, tak sie ciesze :)))))))))
-
2008/12/03 16:08:20
Cholera dopiero teraz zauwazylam ze juz ktos obstawil PNG ale zauwazylam rowniez ze Kominek nie zprzeczyl - nie potwierdzil..
-
2008/12/03 16:12:28
Anszeiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii ;] Wiedziałam, że nasze bóstwo kiedyś wróci. I to w jakim stylu!

P.S. Nie byłabym sobą gdybym nie powiedziała: MOGĘ JECHAC Z WAMIIIIIIIIIIIIIIIII???

A i Kominek jedzie gdzieś w okolice australii, może do samej australii albo indonezja, Fidżi albo inne takie.
-
2008/12/03 16:12:38
Hari Tahun Baru. Dobrej zabawy.
-
Gość: Gość, 87-205-160-166.adsl.inetia.pl
2008/12/03 16:13:12
Weź ze sobą karabin, albo chociaż łuk.
-
2008/12/03 16:15:55
Leniwa:
Ja też się podjarałam. I nie mogę się już doczekac. Ciekawe co tym razem Anszei dorwie skoro krokodyle już wyszły z mody ;]
-
Gość: , chello089078180087.chello.pl
2008/12/03 16:20:07
WOW! Kolejna wycieczka super! Pije zdrowie Andrzeja i Kominka!
-
2008/12/03 16:23:39
kominek,
na lwa? może na hipopotamy? na plaży ich zawsze pełno:)
uk.youtube.com/watch?v=ugeztWg-RCI&feature=related
-
2008/12/03 16:29:49
ale kominek ma seksowny cień na tym filmiku z pustyni. wcale nie wygląda na niskiego grubego itd. ja bym brała.
-
2008/12/03 16:30:21
zu,
wygląda na długiego
-
2008/12/03 16:34:31
matylda,
masz zdjęcie swojego maleństwa?
-
2008/12/03 16:37:22
reverof,
kogo/co masz na myśli?
-
2008/12/03 16:37:51
matylda,
twoje dziecko zboczeńcu :)
-
2008/12/03 16:38:30
Ciekawe czy kominek spotka na drugiej stronie świata np Zytę albo chociaż dziadka Viagrownika. Lecz gdziekolwiek by nie pojechał spotka Niemców. Nadal liczę na wyprawę do Rosji :)
-
2008/12/03 16:41:54
reverof,
pytasz o to osobę, która trąbi o tym jak fajny ma statyw:)
-
2008/12/03 16:43:25
matylda,
to miało na celu mniej wiecej cos takiego:
reverof: matylda masz zdjęcie swego maleństwa?
matylda: mam, wysłać ci moją piękną miniaturę.
reverof: no jasne!

zepsulas wszystko :( za kare wyslij mi zdjecie dzieciątka na mejla ;)
-
2008/12/03 16:44:14
Dobry!
Tak sobie Kominotki oglądam i sobie myślę, że skoro lot z Tunezji był pierwszym w życiu Kominka, jak sugeruje tytuł, to jak on się tam w takim razie dostał?? Rower? Hulajnoga?
A nie dźwiedź słodki. Takiego od Mikołaja bym chciała! :)
-
2008/12/03 16:44:49
reverof,
szybciej siebie spakuję i prześlę niż dziecko:) jak wpadniesz do warszawy, zapraszam na plac zabaw:)
-
2008/12/03 16:46:24
matylda,
:) oks
-
2008/12/03 16:49:57
nadal obstawiam Australię :)
-
2008/12/03 16:57:59
to na pewno Meksyk, jest dzungla, kiedys tam rzeczywiscie zarli ludzi i snuli apokaliptyczne wizje o Qetsalqoatlu
-
2008/12/03 17:09:08
Pewnie jakaś Syberia, Afganistan albo Kazachstan...
-
2008/12/03 17:10:37
orzech-włoski
Pod notką o wkurwieniu doczytałam się o Twojej dyrektorce z liceum, jak to rozwiązałaś? Mówiłaś coś o podjęciu pewnych kroków..:)
-
2008/12/03 17:15:30
Czysta.
-
Gość: drama, host-81-190-213-60.wroclaw.mm.pl
2008/12/03 17:17:32
Mnie to przerosło, zmartwychwstanie sobie zorganizowali, no świetnie...

Ale relacji z wyjazdu nie mogę się doczekać, jeden Andrzej, a tyle radości! :)
-
2008/12/03 17:29:41
masseuse,
jeeeej, kiedy to było! stare czasy :)
Pisałam skargi tu i tam, do sanepidu i kuratorium... Pani dyrektor przestałą nią być w połowie ubiegłego roku, czyli zanim skończyłam szkołę. Nie wiem ile w tym było mojej zasługi (winy?), ale fakt jest faktem! Wszyscy się cieszą - od uczniów i rodziców, po panie sprzątające, na samych nauczycielach kończąc.
Muszę odnaleźć ten wpis... O czym to ja wtedy konkretnie pisałam? Bo wiesz, sporo można było jej zarzucić. Demon nie kobieta. :)
-
2008/12/03 17:30:30
filmik - Straszna prawda.
jak dla mnie majstersztyk :)
przebiśniegi!
-
2008/12/03 17:36:38
O święty Andrzeju! Bijąc niskie pokłony cieszymy się ( ja i mój kot Anszei) z Twojego powrotu na łono...yyyy... bloga!
-
2008/12/03 17:38:19
tez wzniose dzis toast za powrot Anszeia - ach, gdybyz ci on wiedzial ilu ma tu wielbicieli wszelkich plci i odmian wiekowych - dokad wycieczka? zgadywac nie bede, poczekam spokojnie na relacje...
w sumie i tak sam COMEBACK wielkiego bohatera jest najwazniejszy....
-
2008/12/03 17:50:49
w takich spodenkach to kominkowi się co nieco obijało :)
-
2008/12/03 17:53:59
Filipiny albo Nowa Zelandia. ale już nie mogę się doczekać kolejnych recenzji z wielkiej wyprawy :) skoro są gorsi od Arabów - trzeba ich okiełznać ;)
-
Gość: grrrrrrrrrrrr, chello089076196066.chello.pl
2008/12/03 17:54:26
Hurra hurra! Święty Andrzej wrócił! Nie mogę się już doczekać notek z wyprawy bo przy tych z Egiptu płakałam i spadałam z krzesła na zmianę.
-
2008/12/03 17:55:40
może i wszyscy znają Andrzeja
ale tylko elita widziała jego Przenajświętszy Całun !

to to nawet lepszy talent jest, niż tamta blondyna co cyckami majtała
-
2008/12/03 18:15:28
Szczęśliwy dzień nam dziś nastał, święty Andrzej powrócił na bloga łono! jakże ja za nim tęsniłam, jakież gorzkie łzy roniłam po jego odejściu, nie mogłam spać po nochach rozmyślając nad losem ukochanego Andrzejka.. ale ta alkoholowa dieta idola budzi mój niepokój, w razie czego sama mogę nakupić mu parówek, byle by tylko nie głodowało nam nasze słoneczko!
-
2008/12/03 18:16:59
:) Andrzej... dobrze, ze wrocil.
-
2008/12/03 18:22:24
Alleluja! Święty Anszej powrócił! Raduje się niebo, raduje się ziemia... ;)
-
2008/12/03 18:27:58
Ja kiedyś też se odejdę na pół roku i zobaczymy czy po moim powrocie też tak się będziecie cieszyli.
-
2008/12/03 18:29:09
łee, tylko na pół roku?
-
2008/12/03 18:30:13
kominku,
nikt by się nie cieszył bo nikt by tyle czasu bez Ciebie nie przeżył ^^ ;]
-
2008/12/03 18:33:02
Trafiłem z tą Malezją? :) Jak nie to wyhuśtam na lejcach kitaja z sąsiedniej stancji.
-
2008/12/03 18:42:08
Proponuję z okazji wielkiego powrotu Św. Andrzeja ogłosić najbliższe dni świętem Bożego Przyrodzenia :)
-
2008/12/03 18:43:03
kominku, nawet nas nie strasz z tą półroczną nieobecnością. Kto by nas wtedy pocieszał, zostalibyśmy jak te sieroty, nieukochane, bez Pana.. poczułam się jak psy, które latem właściciele wywożą do lasu i przywiązują do drzew. Kominku, nie odchodz, chlip :(
-
2008/12/03 18:45:29
Kominku, pytanie brzmi nie czy by się cieszyli, ale czy by zauważyli Twój brak i następnie wielki powrót...
Nie odchodź.
Tak na wszelki wypadek...
-
2008/12/03 18:46:35
uświadomiłam sobie, iż nie cieszę się z powrotu Andrzeja. podobnie nie cieszyłabym się z powrotu Lenina. wiadomo, że zawsze żywy. a co do nieobecności właściciela bloga, to jest to interesująca kwestia. w przypadku nagłej śmierci - cóż się stanie? czy ktoś jako wykonawca testamentu opublikuje ostatni pośmiertny wpis? czy zostały powzięte jakieś kroki w tej sprawie? czy w ogóle myślicie o swoim życiu po życiu w sieci?
-
2008/12/03 18:59:18
mielonka_sojowa,
wiele milionów Polaków pozostawi po sobie ślad w sieci - profil na NK. Bliscy dopiszą tylko śp. do nazwiska - pomnik gotowy. Nic potem na przeszkodzie nie stoi by [*] zapalać i kondolencje słać. Lepiej niż miał Horacy, od spiżu chyba też trwalszy :)
-
2008/12/03 19:04:16
Hawaje!
-
2008/12/03 19:04:33
albo tajlandia
-
2008/12/03 19:06:24
orzech-wloski
a jeśli brak profilu? i te wszystkie skrzynki, opuszczone blogi...
-
2008/12/03 19:10:52
Nie wiem, jak Kominek wytrzymałby bez nas pół roku. Niedorzeczne.
-
2008/12/03 19:13:20
kominek
e tam, nikt nie wytrzyma pół roku codziennego klikania w blog sprawdzając czy już wróciłeś;)
-
Gość: drama, host-81-190-213-60.wroclaw.mm.pl
2008/12/03 19:19:29
Pół roku bez zakompleksiania się po kolejnych notkach Kominka?
Zbyt pięknie by było.
Nie, chwila, zbyt nudno by było!

Zaraz by się znalazło miliard niby-Kominków.
A po nagłej kominkowej śmierci nawet bym sobie zdjęcia nie mogła nad łóżkiem powiesić, lipa.
Wytapetowałbym sobie pokój notkami, jupijajej.

-
Gość: drama, host-81-190-213-60.wroclaw.mm.pl
2008/12/03 19:20:05
wytapetowałabym*
-
2008/12/03 19:25:51
Honduras, Nikaragua?
Poniosła mnie fantazja...
-
2008/12/03 19:46:07
To dobry chłopak był i mało pił!
-
2008/12/03 19:57:51
Kominek zazdrosny o Anszeia ;D

Masz nie odchodzić, jak to kiedyś mówiliśmy przy okazji notki "blogasek" :

Koffciamy Cię!
-
2008/12/03 20:08:41
Borze Jedyny!!!!
Do Dubaju to bym mogła pokrojona na plasterki w bagażu podręcznym lecieć.... cokolwiek.... Zazdrość we mnie
-
2008/12/03 20:15:44
dobry chłopka był...:) pod zegarem tym... kurcze ja minuty odliczałam do tego dnia, mało orgazmu wzrokowego nie dostałam! no w końcu gdzieś polecisz Kominie... i Andrzej... alabala!
-
2008/12/03 20:21:59
Andrzej powrócił !! AAaa! W tym roku Mikołaj naprawdę nas sowicie obdarował! Swoją drogą - historię o Andrzeju zawsze wydawały się nieco naciągane, lekko przejaskrawione ręką Kominka, ale i tak miło się to czytało .. a teraz znów rarytas - wizyta w jakimś oddalonym kraju .. Będzie ciekawie na świętach :)
-
2008/12/03 20:27:57
też stawiam na Nową Zelandię. Zazdroszczę, ale nie zawiszczę:)
-
Gość: Scherlock, host-89-229-19-169.torun.mm.pl
2008/12/03 20:35:55
Pewnie to bedzie Meksyk, bo tylko do tego pasuja te "apokaliptyczne wizje" (no mogloby byc jeszcze cos w regionie, ale Meksyk jest najpopularniejszy i chyba najtanszy + meksyki sa faktycznie gorsze od Arabow :)). A rafa tam wprawdzie jest ale taka marna, do tych w morzu czerwonym sie raczej nie umywa. Ale za to mozna sie z rekinem pogonic jak sie w dobre miejsce na nurkowanie pojedzie :). W kazdym razie bedziecie mieli udanego sylwestra - w sumie praca dziennikarza nie jest taka zla :).
-
2008/12/03 20:39:36
Indie, Kambodża, Indonezja ???
-
2008/12/03 20:42:31
septerra,
ja tam w elicie nei jestem, ale chyba widziałam. O ile myśle o tym o czym Ty myślisz ;)

Pośmiertne życie blogowe? Brrr :/
-
2008/12/03 20:53:06
A tak jeszcze odnośnie cesarza Japonii, to 1 grudnia zmarła moja wykładowczyni, która zwykle tłumaczyła nasze osobistości dla cesarza. Np. Wałęsę. Mówiła, że jego się najtrudniej tłumaczy, bo nie wiadomo, jak przkeazac na japoński, co on właściwie miał na myśli :) Jej ulubione zdanie, jak ktoś pytał "jak to powiedziec", brzmiało: " tego się nie da powiedziec po japońsku, najwyżej w języku potocznym". Bo dla niej prawie wszystko już było językiem potocznym:) Zagrała nawet w 40 latku i powiedziała tam tę kwestię:)
-
2008/12/03 20:53:44
Kocham Cie kominku, św. Andrzeja zdecydowanie bardziej, boże nic mnie tak dzisiaj nie uradowało jak ta wiadomość!
Kuba ?
-
2008/12/03 20:55:55
moge wreszcie zrzucić czerń...
popłakałam sie ze szczęścia
-
Gość: , 77-253-99-95.adsl.inetia.pl
2008/12/03 21:03:57
Andzejku!!! My love :)

ps. makra - szkoda ze nie tłumaczyla na japoński Kominka :) Ciekawe co by wtedy powiedziala :) (przy okazji - jakby to bylo po japonsku " to nie jest miejsce dla ciebie jesli twoje zycie sklada sie ze złudzen"?:)
-
2008/12/03 21:04:20
Andzejku!!! My love :)

ps. makra - szkoda ze nie tłumaczyla na japoński Kominka :) Ciekawe co by wtedy powiedziala :) (przy okazji - jakby to bylo po japonsku " to nie jest miejsce dla ciebie jesli twoje zycie sklada sie ze złudzen"?:)
-
2008/12/03 21:04:58
kurcze!!! co mi sie robi z tymi podwojnymi komentarzami?!?! przepraszam, naprawde nie chcialam :/
-
2008/12/03 21:10:25
Yume dake wo ikite iru to, kore wa anata no tame tokoro ja nai.
Jakoś tak. Ale tego się nie da powiedziec po japońsku w zasadzie, najwyżej w języku potocznym:))))
-
2008/12/03 21:16:40
Yume dake wo ikite iru to, kore wa anata no tame tokoro ja nai.
:) super!!! :) naucze sie na pamięć :)
-
2008/12/03 21:26:14
@ mgr Makra
Makra-chan kawaii desu! Anata wa watashi-no yume ^^ Hai!
-
2008/12/03 21:27:27
Nako!!! nako!!!! (to jedyne slowo jakie znam po japonsku :))
-
2008/12/03 21:29:08
amjan,
baka da yo! yume ja nai!

dziewczynka,
neko;)
-
2008/12/03 21:36:36
cholera! nie dosc ze jedno to jeszcze z błedem:(:(:(:(
Neko!!! neko!!! :)
-
2008/12/03 21:38:40
dziewczynka, znasz pewnie jeszcze sushi, yakuza, shinkansen, tajfun, tsunami ;)
-
2008/12/03 21:39:43
to moze
koko-wa ta wa armiasen, moshi anata no itonami wa genkaku desu
( no co, chcialem byc fajny :))

dziewczynka do bicia
powinnas znac tylko "hentai" ;)
-
2008/12/03 21:42:03
a skąd Wy znacie dżapoński?
-
2008/12/03 21:43:51
ponoc niektorzy w dziecinstwie padli ofiarami kancho i taki slad zostaje

psychodebil
nie wiem o czym myslisz, ale jak myslisz o tym, o czym myslisz, ze mysle ja, to tak :)
-
2008/12/03 21:45:50
@ mgr Makra-chan
:((( Yada! Akage usotsuki da yo! Yamete-yo!

Makra-san wa watashi-no yume.

-
2008/12/03 21:46:11
kaska,
bo żeby zrozumiec Kominka, to trzeba praktykowac zen. a zen pochodzi z Japonii.
-
2008/12/03 21:47:05
amjan,
hehe. Rasista.
-
2008/12/03 21:49:14
amjan,
btw. Nic mnie tak nie wkurwia, jak "-chan". Dla mnie to ma wydźwięk polskiej "niuni".
-
2008/12/03 21:50:48
makra - pozostale tak ale co to "shinkansen" ?!
-
2008/12/03 21:51:56
a juz wiem :) Pan Google mi powiedział :)
shinkansen to cos czym jechal Kominek w Egipcie z Kairu do Hurgady (albo na odwyrtkę)
-
2008/12/03 21:55:11
@ mgr Makra-chan
"Nic mnie tak nie wkurwia, jak "-chan""
- Aha, wybacz, okej.

"Rasista."
- Hehe, słyszałaś to nie raz, co? Niuniu?

@ dziewczynka_do_bicia
" ale co to "shinkansen" ?!"
- Shinkansen to takie japońskie te.że.we.

@ mgr Makra-chan
No już, nie gniewaj się Ty mój słodziuśki robaczku. ^^
-
2008/12/03 21:58:15
amjan,
wbrew pozorom rzadko i tylko od chamów, którzy mnie nie lubili.
-
2008/12/03 22:01:03
@kominek
Człowieku... Wieniec bym ci nawet załatwił :)!
-
Gość: Obywatel ktoś, ogrody-173-032-032.nat0.sta.nsm.pl
2008/12/03 22:01:42
Andrzej! Ile można było czekać na powrót tego brudasa.. Teraz zabawa zacznie się na nowo!
-
2008/12/03 22:05:03
@ dr Makra
No widzisz, a ja żem cham co Cię bardzo lubi i pragnie Cię przytulić i w ogóle.
Aleś Ty słodka taka rozgniewana. Mmmm, miodzik.

PS. Z uszu. :)
-
2008/12/03 22:05:26
-
2008/12/03 22:19:37
AAAAAAAAAAANDRZEJ ! ! !
WYCIECZKA ! : : :

'co barany klaszczecie' hahahahaha
-
Gość: , csknet-84-234-40-78.csk.pl
2008/12/03 22:20:34
O borze, moje modły zostały wysłuchane!! Anszei, I love u! Tylko tyle jestem w stanie teraz wykrztusić...
-
2008/12/03 22:23:52
ale ta ruda z ju kę dęs ma rewelacyjne włosy. i kolor i długość i ścięcie.
-
2008/12/03 22:26:01
septerra (...) dziewczynka do bicia
powinnas znac tylko "hentai" ;) (...)

wstydziłam sie przyznac :)
-
2008/12/03 22:26:30
-
2008/12/03 22:36:10
ruda musi wygrac!!!!
-
2008/12/03 22:42:22
RU-DA [transparent]
-
Gość: lump, pub64110.brzesko.net.pl
2008/12/03 22:54:14
zen pochodzi z Chin, nie Japonii
-
2008/12/03 22:58:14
aaaaaaa wygrała wygrala wygrałaaaaaa :D :D :D :D
-
2008/12/03 23:11:56
Makra-Chan
Amjan-Cham

heihatsu?

lump
oh rly
-
2008/12/03 23:13:49
endżel się melduje. endżel obiecuje nadrobić zaległości i pozdrawia spamerów, muuaa :)
-
2008/12/03 23:38:36
WOW
to ja się po świecie tułam bez netu, wracam a tu Anszej żyje :)))

Moim zdaniem to Australia, a teraz czytam komentarze :)
-
2008/12/03 23:53:57
no no no no no!
-
2008/12/03 23:55:03
-
2008/12/04 00:02:11
Aleście się na Tajlandię uwzięli, a w Singapurze Kominek będzie miał dopiero drugą przesiadkę, bo to lotnisko obsługuje loty do 3/4 miejsc, które jeszcze są choć trochę egzotyczne.

Jeśli tak, nie wyrzucajcie chłopaki papierków po cukierkach i kupcie walizki bez bocznych kieszeni i dobre skobelki - tam można beknąć za śmiecenie na ulicy, a nie wrócić już nigdy za skręta w bagażu.

magnes,
gdzie się włóczyłaś po nocy?!

reve,
ruda jest ekstra - ma nieprawdopodobną grację w ruchach i tyle wdzięku w oku. Najpoprościej niezwykła, a nie mówię tak nigdy o telewizyjnych wypluwkach. :)
-
2008/12/04 00:12:13
Nie marudzić:)
Już wszystko jest ok.
-
2008/12/04 00:26:18
e, już myślałam, że awansowałam do kategorii szczególnie niebezpieczni zbrodniczy dywersanci..

Kominku, powiedz chociaż, czy tam gdzie jedziecie będą nie dźwiedzie? Bo należę do tej kategorii niekobiecych kobiet, które wzrusza wyłącznie ich widok na tle zachodzącego dywanu i orientalnej muzyki. Ale za to bezgranicznie.

Chciałabym takiego na klomb i męża łapownika, który zapracuje na żarcie dla bydlęcia.
www.puppypoopy.com/nf1.html
-
2008/12/04 00:28:38
melle,
Nie wiem co tam będzie, ale Andrzej przysłał mi po południu smsa, że tam żyją dinozaury i będziemy na nie polować.
-
2008/12/04 00:31:18
hem, chcesz mi powiedzieć, że jednak Chorzów, bohaterze? :)
-
2008/12/04 00:37:56
mlle, już wszystko jasne,komin z anszejem idą na juraprk w 3D hehe
-
2008/12/04 00:50:18
Gdyby jednak napatoczył się okazyjnie na linię dzidy nie dźwiedź, upolujcie mi z jedną dorodną sztukę. A jaszczurki lepiej zostawcie w spokoju. Reszta hołoty żyje jeszcze tylko głęboko w lodowcach - od początku coś mi śmierdziała ta dżungla.

static,
Janek Wiśniewski padł i tylko my tu zostaliśmy? Skandal.
Skoro w Egipcie był Indiana, teraz kolej na Park Jurajski, nie inaczej. Oby tylko nie skończyło się na Terminalu, bo znając Andrzeja..
-
2008/12/04 01:28:34
melle
jeszcze ja żyję. ale co to za życie z katarem i arkuszami kalkulacyjnymi. dżungla, swoją drogą, śmierdzieć może. napalmem. o poranku również. Chorzów chyba też, ale tylko Napalm Death. dinozaury, masażystki, chyba mam gorączkę. ktoś już wspominał o Bali, a Komodo niedaleko.
-
2008/12/04 01:51:29
mielono,
odpisałam Tobie jak zwykle spóźniona pod poprzednim tekstem gdy już ten się pojawił, to se zobacz, choć nie mogę obiecać fajerwerków.
Gdybym ja miała katar, arkuszy kalkulacyjnych mogłabym używać tylko zamiast chusteczek, więc jesteś moją heroiną.
Napalm pachnie. A dżungle niby śmierdzą najdosadniej gdy andrzeja dopadnie w nich klątwa, więc w sumie nie powinnam się ciskać.

Każde dziecko wie, że w Chorzowie są najlepsze dinozaury
chorzow.cityinfo.pl/page.php?id=298
A ja sirota nigdy tam jeszcze nie byłam. Lada chwila Kominek wszystkie wypoluje i po ptokach.
-
2008/12/04 01:59:30
miel,
idę spać, jeszcze to dla Ciebie:
uk.youtube.com/watch?v=9AOF59RHwmY
strong when wet niech to będzie hasło na dzisiejszą noc :)
-
2008/12/04 02:05:01
melle
wstyd mi, oczywiście, ze napalm pachnie. oszzz, ja właśnie o tej Barbarelli jak o muzyce sfer pitagorejskiej myślałam. dokładnie. co do nosa - Mitoraj to, czy Dali?:) a Chorzów, cóż, ja mieszkam całkiem niedaleko, więc z autopsji wiem czym tam śmierdzi. dinozaurów za to dawno nie widziałam. czasem tylko żyrafę.
-
2008/12/04 02:11:14
mielonka,
jeszcze raz obejrzałam sobie film o bestii na dobranoc a Ty jednak czuwasz.:)
Chorera, czyli chłopaki już byli, utłukli, nakręcili materiały a zapowiadana na styczeń relacja na żywo to kolejna ściema, pięknie, wszyscy się tu dajemy wodzić za nos.
-
2008/12/04 02:19:36
A smoczyca skończyła jak Andżej, na garnuszku państwa. Smutne to wszystko
ewatonieja.wrzuta.pl/film/e1Y3cySKgf/nowofunland_z_lodzkiego_schroniska
wczoraj śnił mi się mój laptop zalany herbatą - jej fusy powiedziały mi: za dużo komputera dziecinko. Idę wąchać pościel, branoc.
-
2008/12/04 02:34:18
melle
dobranoc zatem i miłego wąchania pościeli, jakkolwiek podejrzewam, iż to zaczątek jakiejś dewiacji. ja w każdym razie niebawem zdechnę, bo już mi się wszystko myli. zaczęłam słuchać na raz tego: pl.youtube.com/watch?v=aRFTUOZMgjw&feature=related
w ramach wspomnień, i tego pl.youtube.com/watch?v=ijsvMIyfd60&feature=related
w ramach chyba żałowania, że nie byłam. źle ze mną.
-
2008/12/04 04:51:53
jeszcze nie wiadomo gdzie lecą? :)

makra i dziewczynka, ja to po japońsku znam tylko sayonara:)
no i: tai chi, wendo, kung fu, jiu jitsu, kata, dan, tatami, rei.
o mamusiu... skąd ja znam takie słowa? zamiast romantycznego sushi...
uk.youtube.com/watch?v=GZ9e3Dy7obA&feature=related
-
2008/12/04 05:02:05
o... ale to chyba akurat z Chin. jeszcze nie jestem stracona dla świata:)
-
2008/12/04 07:21:18
melle
Każde dziecko wie, że w Chorzowie są najlepsze dinozaury

dupa tam - chyba tylko dzieci niepełnosprytne w głowę.
najlepsze dinozaury są tu:
www.baltow.info/gal_park_jurajski.htm

ps. za to każde dziecko wie, że w chorzowie - są najlepsze...he, he ;)

pzdr dla wszystkich dinozaurów, pterodaktyli i pterobananów bloga
-
2008/12/04 09:22:56
dinozaury? uk.youtube.com/watch?v=ufp0RANigro&feature=related
dinozaury są fajne, mimo że niektóre nigdy nie dorosną, choć miliony lat na tym świecie żyją:)
-
2008/12/04 10:00:57
to prawda, że zen pochodzi z chin, ale ja znam się tylko (o tyle i ile) na jego japońskiej historii i formie:)
-
2008/12/04 10:11:26
to ja proponuję weźcie coś na ostrą amunicję
-
2008/12/04 10:34:41
makra
wszystkie religie oraz filozofie, które przetrwały do dziś pochodzą z Azji. Co za różnica czy z Chin czy z Japonii? Zen jako odmiana buddyzmu ma swe korzenie w Chinach, choć drzewo pod którym Budda doznał nirwany, znajduje się (do dziś) na terenie Indii z całym słynnym parkiem jeleni.
Mnie w zen najbardziej podobają się te medytacyjne łamigłówki

melle
Ja wczoraj w sumie tak właściwie to wróciłam z pracy, a pracowałam prawie nieprzerwanie od niedzieli, nawet ostatnią noc poza domem musiałam spędzić, bo już tej jazdy nie wytrzymywałam po 300 km dziennie.
Powiem Ci kochana że bardzo ładnie spamujesz, czuję że mam godną następczynię, choć życzę Ci lepszej kariery na tym blogu niż moja :)
-
2008/12/04 10:47:40
ad. wpisu
az mi się ciśnie na usta "ahoj przygodo!" nieważne gdzie ale z kim. Zazdroszczę wycieczki, ale może chociaż ładnie to opiszesz i pokażesz żeby była jakaś namiastka ;-)

no i będzie Ci ciepło!!
pozdrawiam Andrzeja *macha pomponami*
-
2008/12/04 10:57:13
mam depresje. :(
powiedz mi ktoś, że.. że, że, że. nie wiem co.
-
2008/12/04 11:01:56
juz mi przeszło
-
2008/12/04 11:06:42
reverof,
jesteś piękna.
-
2008/12/04 11:08:16
reverof
to się nazywa samowystarczalność!
że że że coś, na wszelki wypadek :)
-
2008/12/04 11:09:27
makra,
żelka? :)

martuuha,
:))
-
2008/12/04 11:14:34
może być, jesli kolowy.
-
2008/12/04 11:17:02
jest kolowy w kształcie butelki nawet.
-
2008/12/04 11:29:36
Może to początek jakiejś epidemii? Przed wczoraj tańcząca, dzisiaj reve, jutro... ja?

Daj spokój reve, słoneczko za oknem, Anszej ożył, jesteś piękna, nie ma co się nad sobą użalać :)
-
2008/12/04 12:27:39
cześć :))
co tam?
-
2008/12/04 12:32:29
cześć :))
co tam?

makao i po makale :)
-
2008/12/04 12:55:19
3 nasze modły zostały wysłuchane:D teraz pozostaje czekać na notki z tej tajemniczej podróży:)
hmm może to dzikie kraje afrykańskie?
-
2008/12/04 12:57:25
3 nasze modły zostały wysłuchane:D teraz pozostaje czekać na notki z tej tajemniczej podróży:)
hmm może to dzikie kraje afrykańskie?
lub dzikie stany ;)
-
2008/12/04 13:05:22
mgr_makra

długo juz sie japonskiego uczysz? bo kiedys mnie tak ochota na ten jezyk wzieła, ale nie wiem jak długo musialbym sie tego uczyc, zeby chociaz ramen zamowic w restauracji...
-
2008/12/04 13:05:28
415 komentarzy?
Nie posiadam się ze szczęścia. Temat z Andrzejem nie cieszył się taką popularnością jak poprzednie.
Andrzej się wypalił. Pisze coraz gorzej.
Uff!
-
2008/12/04 13:07:16
Blox się wiesza :)
-
2008/12/04 13:08:30
no cóż, nic dodać nic ująć. Wszyscy i tak bardziej kochają Andrzejka, wszelkie komentarze na ten temat są po prostu zbędne.
-
2008/12/04 13:09:30
Kominku. po prostu ze szczęścia nikt nie ma czasu komentować, tylko leci do baru wypić za zdrowie zmartwychwstałego:)
-
2008/12/04 13:10:15
brak kontrowersyjności to i komentarzy mało
ile można krzyczeć "hurra Anszei wrócił!" - rzekł septera zachrypniętym głosem
-
2008/12/04 13:15:09
kominek, "Andrzej się wypalił. Pisze coraz gorzej."
Nieprawda. zdania typu "cześć brudasie" i "nagrzej mi parówek" czyta się już jak klasykę. Takich jak Wy dwaj to nie było od czasów Tomka Sawyera :)
-
2008/12/04 13:17:40
I to mnie kochacie bardziej! Mnie, mnie, MNIE!
Hue hue!
-
2008/12/04 13:22:51
Nagrzałam parówek (szt. 2) i zjadłam. Od razu lepiej :)
-
2008/12/04 13:23:01
mrpluto,
tego języka nie da się nauczyc, ale do restauracji wystarczy "ramen ohitotsu".

Kominku,
wolimy Anszeja, ale na bezrybiu...
-
2008/12/04 13:23:22
kominek
nikogo nie kocha się bardziej niż Andrzeja. A w Andrzejki kocha się go najbardziej. I oddaj mu ten flamaster. Słoik, z musztardą też. Tylko Andrzejek potrafi z tych rzeczy korzystać bez szwanku na zdrowiu.
-
2008/12/04 13:27:31
Wszyscy kochają Kominka, ale modlą się do Andrzeja... Czy to znaczy, że Andrzej może więcej (dłużej, lepiej, jakkolwiek - niepotrzebne skreślić) od Kominka?
-
2008/12/04 13:30:37
stwierdzam fakt - porzuceni mężczyźni nie mają godności no!
-
2008/12/04 13:32:50
Fakt, ale porzucone kobiety też nie.
-
2008/12/04 13:34:37
makao,
no też fakt
-
2008/12/04 13:43:18
reverof,
no. za fajne jesteśmy.
-
2008/12/04 13:44:27
mgr_makra

ja do ciebie serio, z otwartym sercem, a ty mnie tak po prostu spławiasz? no jak tak mozna?:( nie mozna sie nauczyc? wiec co ty dotychczas robisz? myslałem, ze to własnie jest nauka...
-
2008/12/04 13:45:41
matylda,
wcale mi się to nie podoba. bo kolejny do mnie dzwonił.
-
2008/12/04 13:51:57
mrpluto,
kazdy kto Ci powie, że można się nauczyc i Cię nauczy, zwyczajnie skłamie. Tak samo, jak skłamie kazda szkoła językowa, która tak będzie twierdziła:)
-
2008/12/04 13:52:05
Z moich obserwacji wynika, że porzuceni mężczyźni mają więcej godności, niż porzucone kobiety. Jeszcze nie widziałam faceta w kompletnej histerii, planującego zemstę.
-
2008/12/04 13:53:39
canta,
no tak, oni zabijają niewierne suki z zimną krwią, bez zbędnej histerii.
-
2008/12/04 13:56:26
canta,
brak godności można okazać jeszcze inaczej. np. błagając. wiedząc, że nie ma szans.
-
2008/12/04 13:57:08
makra,
znasz takiego?;)
-
2008/12/04 13:58:43
canta,
Nie znam, ale zawsze chciałam, żeby mnie ktoś tak kochał, na śmierć:)
-
2008/12/04 13:58:48
reverof,
nie no u mnie to była kwestia wymienienia argumentów dlaczego NIGDY. i od dwóch dni cisza
-
2008/12/04 13:59:53
reverof,
ale sie błąga dalej. Aż do znudzenia... bleble.

Witam sie ze wszystkimi, mam dziś cudownie wolne popołudnie i wieczór ;D Brakowało mi takiego, ach ! =) Kipi ze mnie radość :)
-
2008/12/04 14:00:23
makra,
ja zawsze jak kocham to na śmierć:) dlatego czasem ciężko odejść lub dać odejść komuś
-
2008/12/04 14:02:30
matylda,
ja też zawsze kocham na śmierć i jak coś się kończy, to za każdym razem umieram.
-
2008/12/04 14:03:12
matylda,
ja bardzo nie lubie jak podejme decyzje a ktos mi jęczy i jęczy i nie chce mi dać spokoju.
-
2008/12/04 14:07:03
rev
to Ty masz ten przepis na piernik? jeśli tak, to ja poproszę
-
2008/12/04 14:07:52
magnes,
ok już wysyłam
-
2008/12/04 14:08:19
makra,
na szczęście kobieta potrafi umierać i rodzić się na nowo. i to wszystko w jednym tylko życiu:)
reverof,
no mam nadzieję, ze tak słabego faceta nie kochałaś tylko przypadkiem ze dwa razy sie spotkałaś:)
-
Gość: , ip-89-174-126-6.multimo.gtsenergis.pl
2008/12/04 14:09:32
Dodam komenta żeby więcej było:-) HURRRA ANDRZEJ bądź błogosławiony:-)
-
2008/12/04 14:12:00
reve, widocznie nie potrafisz tak przekazać informacji o zakończeniu, żeby cieć zrozumiał :)
Ja też poproszę o ten przepis na sernik.
-
2008/12/04 14:12:46
matylda,
bylam z nim kilka mcy z 2 lata temu :) ale co jakis czas chce wrocic. w ogole jego była narzeczona do mnie dzwonila jakis czas temu, ze mam go zostawic w spokoju, jak ja z nim w ogole kontaktu nie miałam. się dowiedziałam od wspolnej kolezanki, ze ciagle o mnie mowi.
-
2008/12/04 14:13:38
magnes,
wyslalam.

4wym,
mysle, ze powiedzialam b.dobitnie. :]
chyba piernik?
-
2008/12/04 14:15:37
rev
dziękuję :)

4
co do sernika, to ostatnio moja ciocia (kucharka zawodowa) zrobiła i był pyszny, zdradziła mi sekret, do sera dodaje kisiel cytrynowy, sama też spróbuję
a przepis na sernik kiedyś był super na wiaderkach z serem mielonym, tylko gdzieś mi zginął
-
2008/12/04 14:15:49
reverof, tak, piernik.
W takim razie cieć jest psychopatą czego Ci współczuję.
-
2008/12/04 14:16:49
reverof,
Takich to ukatrupić, normalnie brak godności i szacunku dla otoczenia.
-
2008/12/04 14:18:05
magnes,
proszę :)
a mam gdzieś przepis na b.dobry sernik. przekładany budyniem i z taką pianką. dawno go nie robiłam. hm.

4wymiar,
nie pierwszy i nie ostatni w moim zyciu zapewne. wysłałam.

psychodebil,
no, takich psychodebili to tak ;)))
-
2008/12/04 14:18:41
makra,
teraz Ci się zwierzę. ilekroć leżąc na klacie mężczyzny, obudzona już, czułam się doskonale szczęśliwa, zawsze świtało mi w głowie, że tu mogłabym umrzeć
to też kiedyś już wklejałam, ale ja tak właśnie mam uk.youtube.com/watch?v=soXFm1WL5Sg&feature=related
przy dwóch mężczyznach tak czułam. wierzę, że przy trzecim umrę:)
-
2008/12/04 14:19:35
Wiedziałem, że Andrzej długo nie wytrzyma w japońskiej dżungli ;]
-
2008/12/04 14:19:37
tanczaca_chmura @
2008/12/04 13:08:30
"no cóż, nic dodać nic ująć. Wszyscy i tak bardziej kochają Andrzejka, wszelkie komentarze na ten temat są po prostu zbędne. "
bzdura jak siurdak*
NIKT NIE KOCHA NIKOGO
*--chuj w slangu cmentarnym
-
2008/12/04 14:24:18
m.matylda,
umrzeć z miłości ? Jakoś cholernie romantycznie brzmi :) Ale moim zdaniem miłości nie ma ...
-
2008/12/04 14:26:05
psycho,
a to nie Ty przypadkiem pod jedną notką mówiłaś, że miłość jest? i, że w nią wierzysz? :)
-
2008/12/04 14:28:16
reverof,
mówiłam ;D Ale czego wymagać od kogoś, ktojej do tej pory nie przeżył ? Zakochaństwa są fe! :)
-
2008/12/04 14:29:15
Heh... nie wiem co mam ze sobą zrobić dziś :) Ostatni taki dzień miałam we wakacje chyba, co nic nie miałam w planach, spokój w domu, cisza wokół. Cudnie... :)
-
2008/12/04 14:29:53
psycho,
a wiesz, nie możesz mówić, że czegoś nie ma jeżeli ty jeszcze tego nie doświadczyłaś :)
-
2008/12/04 14:35:42
reverof,
ale ja mówie o takiej miłości, takiej O! O! Dużej =)
W całym moim otoczeniu mam chyba aż jeden przykład takiej... są ze sobą już ładnych parę lat, a mojej kumpeli nadal sie źrenice powiekszają na jego widok. I odwrotnie. Szok.
-
2008/12/04 14:39:28
psycho,
tez mam takich znajomych. są już 7 lat a zachowują się jakby byli ze sobą od miesiąca :)
-
2008/12/04 14:49:03
magnes,
:* z mlaskiem i przyklaskiem. Napiszę wieczorem, co o tym następowaniu myślę, bo się wzburzyłam.

A teraz excusez moi, najwyższa pora na wybieranie koloru rajstopek.
Buziole dla wszystkich, a dla niedowiarków:
www.wrzuta.pl/audio/gxYqwZnSEq/jacques_brel_-_la_mer
Tam l'amour aż trzeszczy w płycie.
-
Gość: lump, pub64110.brzesko.net.pl
2008/12/04 14:55:23
historia i forma nie są najważniejsze w zen :))
-
2008/12/04 15:03:40
Idę piec ciasto =) W fartuszku siedzę już :D

rev,
też tak chę :)
-
2008/12/04 15:08:11
lump,
a Kongo nie leży w Europie.
-
2008/12/04 15:08:48
znów nie mogłam się powstrzymać
uk.youtube.com/watch?v=QmPOM_TOg_A&feature=related
sama się głaszczę po włosach. a o czym myślę, w życiu się nie przyznam
-
Gość: lump, pub64110.brzesko.net.pl
2008/12/04 15:09:31
psychodebil, reverof

ci zakochani, mieszkają ze sobą? mają dzieci?
-
2008/12/04 15:14:44
reve,
ja już 15 lat z jednym jedynym i wcale nie mam dość. Grunt, to znaleźć tę właściwą połówkę pomarańczy.

psycho,
daj trochę ciasta, jak upieczesz :)
-
2008/12/04 15:25:29
O 14ej miałam jechać na zakupy. Z mężem. Jak widać siedzę jeszcze w domu, ale dziwnie nawet zła bardzo nie jestem. Już i tak rano zostałam wyprowadzona z równowagi, bardziej już mnie nic dzisiaj z niej nie wytrąci.

Po pierwsze - ja chcę papieros!!! Skończyły mi się :(
Po drugie: wynalazienie kominotek uważam za jedno z najdonioślejszych osiągnięć ludzkości, a Kominek powinien dostać za nie kominkowego Nobla, którego sam sobie ufunduje. Naprawdę za każdym razem nie mogę się nadziwić, jakie to one są fantastyczne, te kominotki.
-
2008/12/04 15:30:43
psychodebil,
powiem Ci, że wiem jak to jest być dłuuugo z kimś. I wiadomo, że to jest super. Ale ma też różne minusy (chociaż pewnie u różnych ludzi trochę różne). Wszystko jest ambiwalentne.

Ja niby też "też tak chcę" (i ja akurat taki jestem, że kocham na śmierć), ale to naprawdę jest skomplikowana sprawa, a nie po prostu "fajnie być długo razem".

Heh, ma mi ktoś pożyczyć trochę optymizmu? :) bo dzisiaj taki paskudny dzień.

kominek,
czy to tylko twój blog ma taką funkcję, że ma wbudowany w siebie drugi blog (kominotki), czy to jest normalnie dostępna opcja w bloxie?
-
Gość: lump, pub64110.brzesko.net.pl
2008/12/04 15:33:04
magnes1
Mnie w zen najbardziej podobają się te medytacyjne łamigłówki

Wisisz na gałęzi drzewa ze związanymi nogami i dłonmi, za plecami, trzymając się gałęzi tylko swoimi zębami. Gałąż wystaje nad przepaść, nad której brzegiem stoi człowiek z karabinem, domagający sie od Ciebie odpowiedzi na filozoficzne pytanie. Jeśli otworzysz usta aby odpowiedzieć - spadniesz w przepaść. Jeśli nie odpowiesz - czlowiek się zdenerwuje i Cię zastrzeli. Jak ocalisz życie?

:))))
-
2008/12/04 15:36:21
lump,
odrzucisz silne pragnienie ocalenia życia i to wystarczy. Niech się dzieje, co chce.
-
2008/12/04 15:37:07
tarran
ty i tak masz lepiej, ja właśnie wiszę nad przepaścią i ktoś mnie chce zastrzelić

lump
pomedytuję nad tym, trochę czasu mi to zajmie, na szczęście ćwiczę jogę i mogę trochę w tak niewygodnej pozycji wytrwać :)
-
2008/12/04 15:39:29
lump
rozwiązanie makry jest dobre, ale ja jeszcze nie jestem na tym etapie
jak powiada mój kolega: "ja mam rybki, ja mam dzieci... mam dla kogo żyć "
sama dzieci nie posiadam, ale lubię swoje życie :)
Zrobię tak: rozhuśtam się, zarzucę nogi na gałąź, uwolnię usta i odpowiem na filozoficzne pytanie. Jakie to pytanie?
-
2008/12/04 16:14:21
Anszei is back!! kominku twe uzdrowicielskie mocze wskrzeszające są naprawdę potężne. z niecierpliwością czekam aż ktoś zostanie ukąszony przez pająka i pożarty przez rekina a kominek go uratuje z opresji!
-
2008/12/04 16:22:09
tarran,
jasne, optymizmu ? Masz ochotę spróbować mojego ciasta ? :D Nawet mi chyba wyszło... Przekonam się wieczorem ;)

I co to za dzień ? Nie może być aż tak źle! Pożyczyłabym Ci różowych okularów ;)

I chcę tak, o tak :) Budzić się obok kogoś, zasypiać obok kogoś, uśmiechać się dla kogoś, pachnieć dla kogoś, robić ciasto dla kogoś... i wszystko to za serdeczny uśmiech i ciepło dawane każdego dnia o każdej porze. Za wsparcie... Za ten most zaufania. Za smyranie po pleckach :)
Oj ! I za wspólne słuchanie chilloutów, kiedy się leży i nic nie mówi. Love ! Rozmarzyłam się :)
-
Gość: lump, pub64110.brzesko.net.pl
2008/12/04 16:47:48

magnes1 nogi też masz związane.

makra cicho! to było dla magnesa :)
noo cóż..jeśli jestes gotowa.., eeh a taka fajna byłas, amerykancka ;)
ja kiedyś usłyszałem, ze to nie wystarczy.
dość, bo nie mam ekhm uprawnień do omawiania rozwiązań :)

na koniec coś trudnego, zanim polecą bany:
mysz zjada jedzenie kota, ale kocia miska jest rozbita, co to znaczy?
-
2008/12/04 16:50:54
Może Galapagos ?
-
2008/12/04 16:55:38
ja należę do pokolenia pogrobowców Andrzeja:)
nie znam jego historii, ale chętnie się z nią zapoznam, bo muszę napisać po niemiecku biografię kogoś sławnego.
-
2008/12/04 17:02:23
Jest jest :D Pyszne drożdżowe ;) ze sliweczkami. Kto chce ? ;D
-
2008/12/04 17:05:31
lump,
to znaczy,że pokarm jest rozsypany a kota nie ma obok.
-
2008/12/04 17:06:24
tarran
masz branie chłopie :) gratuluję

lump
związane nogi można przerzucić przez gałąź
a co do Mysza to nie wspominaj mi go, bo się zaraz wzruszę i rozpłaczę w związku z moją wielką blogową miłością...
-
2008/12/04 17:14:33
makra
ale powiedz kto rozbił tą miskę, co kot jadł na obiad i jak ma na imię Mysza?

melle
czekam na maila, choć przeczytam po treningu...

A tak przy okazji coś o stokrotkach, o których tutaj już dawno nikt nie wspominał uk.youtube.com/watch?v=nhAozDf85t8
-
2008/12/04 17:19:02
magnes,
miskę rozbiła podłoga, kot na obiad jadł obiad, Mysza ma na imię pięknie.
-
2008/12/04 17:19:31
napisałam komuś, że ma spierdalać i mnie nie wkurwiać. a ja przecież nie przeklinam :(
-
2008/12/04 17:22:37
jestem podła i pójdę do piekła.
-
2008/12/04 17:42:07
makra
czy mówiłam Ci już kiedyś że podziwiam, twój dystans?
-
2008/12/04 17:44:02
reverof
jak do kogoś nie dociera jak mu się grzecznie acz stanowczo to nie ma wyjścia. A niektórzy nie zasługują na etap "grzecznie acz stanowczo".
Niestety - nie którzy nie rozumieją nawet frazy "spierdalaj i nie wkurwiaj mnie więcej", ale jak to nie działa to ja już nie mam pomysłu.
żelka?
-
2008/12/04 17:45:26
martuuha,
a nie, dziękuję :) zjadłam obiad :)
-
2008/12/04 17:46:41
reverof
patrz, a tysiące etiopskich dzieci nie znają tego słowa. I co gorsza - nie znają Kominka! Patrz jakie są klęski na świecie. Nie jest tak źle tu, co? :)
-
2008/12/04 17:48:36
martuuha,
no nie jest :)
-
2008/12/04 18:11:37
magness,
:) no dobra, Ty wisisz nad przepaścią i Twój los się rozstrzygnie najpóźniej jak się zmęczysz. A ja idę po pustyni, idę i idę, staram się iść cały czas w jedną stronę robiąc obliczenia na podstawie położenia słońca, ale ta pustynia i tak się nie kończy :) no i kto ma gorzej.
-
2008/12/04 18:19:37
psychodebil,
pewnie że bym chętnie Twojego ciasta ze śliwkami spróbował :) A dzień, no cóź, kiepski. Co chwila mi pada internet, co jeszcze nieco pogarsza mi nastrój :) Ale Twoje ciasto pomogło, dziękuję :*

Heh, tak czytam co napisałaś i też się rozmarzyłem... albo może bardziej to smutno mi się zrobiło, że życie nie jest takie łatwe.

A kiedyś byłem idealistą, i byłem szczęśliwy, i miałem kogoś, czyją wartość gdybym miał opisać, użyłbym tych samych prawie słów, które Ty użyłaś. I to nie trwało miesiąc, albo pół roku.

A teraz już nie jestem idealistą. I tęsknię za tym, kiedy nim byłem.
-
2008/12/04 18:38:11
tarran - najlepiej to być marzycielem ale chodzącym po ziemi ;-)
ideałów nie ma, nie wiem kto to słowo w ogóle wymyślił.
-
2008/12/04 18:58:22
tuniostwory,
są ideały. Ale przez nic nieokreślone :) Dla każdego może być to coś innego i to jest piękne ;)

tarran,
marudzisz :]

Uważam osobiście, jak najbardziej wewnętrznie, że jeżeli między ludźmi jest kompromis i umieją ze sobą rozmawiać - o swoich pragnieniach, smutkach, dzielić się chwilami radości - to to jest idealne. Najważniejsze. Bo jezeli nie ma 'kompromisów' tylko strzelanie fochów, to to jest bez sensu. Zauważyłam, że rozmową zyskam więcej niż jak fochnę na kogoś. Dużo więcej, a potem jest już z górki... ;)

Mój ćwierćmóżdżek się uruchomił. Przydał sie tak idzień wolnego od świata... kąpiel, świeczki i samotny wieczór :) Ale mi dobrze ^^ Mam ochotę aż sobie tutaj pomarudzić.
-
2008/12/04 19:10:27
halo
 
1 , 2
strona główna
napisz 
do kominka
kominek.in