|
Blog > Komentarze do wpisu
DRUGIE ŻYCIE POLĘDWICY
Bezczelność supermarketów wydaje sie nie mieć granic. Teraz już nie pakują na nowo przeterminowanych produktów. Przecież wystarczy nalepić nową metkę.
Zapomnij o tym blogu. Teraz piszę codziennie pod tym adresem:
sobota, 04 października 2008, kominek
Zapomnij o tym blogu. Codziennie nowe teksty Kominka pojawiają się teraz na KOMINEK.IN
Komentarze
Gość: cross, user40-225.satfilm.net.pl
2008/10/04 21:36:59
To dziwne, ale to pierwszy raz jak czekałem na tekst Kominka z niecierpliwością... Czy staję się Kominkoholikiem?
2008/10/04 21:37:37
Kominku,
wąchałeś to mięsiwo? Dla mnie takie rzeczy nie są zabawne, spożycie przeterminowanego mięsa może się skończyć tragicznie. Podłość ludzka nie zna granic. 2008/10/04 21:38:45
smutne, niezdrowe, ale prawdziwe. Kupuje w realu, który kiedyś był auchanem, i co prawda nigdy się nie zatrułam, ale kurczaki zakupione tam zawsze śmierdzą. Pamiętacie aferę Constaru?
2008/10/04 21:39:08
Kominek, nie psuj mi apetytu! Właśnie jem kolację z polędwicą!! Aż musiałem dać komentarz, bo normalnie nie daję!
2008/10/04 21:39:48
Gość: cross, user40-225.satfilm.net.pl,
Twój komentarz nie zostanie usunięty tylko dlatego, że jest dobrym pretkstem, aby przypomnieć innym, że nie daje się tu komentarzy na wyścigi. Najpierw należy dokładnie przeczytać tekst. A co do Twojego problemu, bo odnieść się należy do tak poważnego dylematu - kominkohoizm nie ma skutków ubocznych, więc wyluzuj i zatracaj się, albowiem błogosławieni ci, którzy przyszli, przeczytali i pozostali. Pozostali też błogosławieni. Mniej. Więcej.
Gość: pj, aczu241.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/10/04 21:40:53
Piłem kiedys wino z wbitą datą produkcji na nastepny dzień. Ale przyznam bylo z "pierwszej ręki" prosto z siarkowni:)
2008/10/04 21:41:39
Kominku, proponowalbym doniesienie o popelnieniu przestepstwa. Przynajmniej zaplaciliby za swoja strategie :)
2008/10/04 21:42:09
Kominku, nie takie rzeczy się już widywało...dziś już nikt nawet ściemniać się nie stara. Smutne, ale prawdziwe... A przynajmniej, jeśli nie ochronę przed turbulencjami żołądkowymi by nas uchronili, to chociaż jakiś komfort psychiczny by człowiek miał. A tu lipa pipa
pozdrawiam 2008/10/04 21:42:47
Witajcie,
w moje pracy zajmuje sie PR wlasnie i mam taka zasade - dobra sciema, owszem to podstawa, ale PR to nie kłamstwa, to mówienie prawdy w odpowiednim świetle i podkreślanie korzystnych aspektów a tuszowanie negatywnych. Z Ciszewski PR mialam do czynienia przy jednym z zapytan ofertowych - gorna polka. Odpowiedzi szczere (az do bólu), ale rzekłabym, pozbawione finezji. Końcowe kłamstwo... pewno życzeniowo chcieliby, żeby sprzedaż RZECZYWIŚCIE zakończyła się 27 września. A tak przy okazji to moim zdaniem powinna sie (sprzedaż) zakończyć conajmniej dzień wcześniej. 2008/10/04 21:44:02
Cholera, obrazek mi się nie zapisał. Już poprawiłem. Proszę przeładować stronę, bo przecież musicie poznać nowego sponsora bloga, hehe.
2008/10/04 21:44:21
mhmm... a ja wlasnie chcialam wstac i wyjsc po zakupy . nawet mialam ochote na taka poledwice
swoja droga - jak poledwica moze być łososiowa??? Łosos ma polędwice? Polędwica to wg wikipedi :"część tylnej ćwierćtuszy wołowej" czyli tzw. dupa. Raz ze łosoś nie jest wołem, a dwa - widział ktos kiedys u łososia dupę? Hmmm... co to ja chciałam? A na zakupy.... I teraz sie boję :( 2008/10/04 21:45:16
łaaa, "zapewnili", a nie "uchronili"... na przyszłość przeczytam zanim wyślę:)
2008/10/04 21:45:44
dlatego byłam dziś na mięsnych zakupach w sprawdzonym sklepie, w którym kiedyś nawet prezydentowa wraz ze swym kierowcą za mną stała:)
co do agencji, fakt, że fmcg to kiepski sektor, ale ja bym nie kłamała na ich miejscu. w sumie wygląda mi to na teskt pisany na kolanie przez nową asystentkę rzecznika albo kogoś podobnego ja w ogóle nie kłamie. tylko tata mi uwierzyć nei chce 2008/10/04 21:46:22
Mnóstwo ludzi w ogóle nie sprawdza daty przydatności do spożycia. Czasem przypadkiem się zorientują, wtedy podparci niezmąconą wiarą w opatrzność zjedzą albo wyrzucą, ale ilu z nich wraca do sklepu z awanturą?
2008/10/04 21:47:15
I właśnie dlatego staram się nie kupować w marketach. Walą jedną wielką ściemę- począwszy na takich historiach, jak ta tutaj, a skończywszy na głupich plakatach z fikcyjną przeceną, gdzie starą cenę wymyślają sobie pracownicy taką, jaka im się akurat podoba.
2008/10/04 21:49:15
ja wracam do sklepu z taaakim ryjem, zawsze. Ostatnio kupiłam danio wiśniowe, po otwarciu okazało się, że jest pokryte pięknym ciemnozielonym kożuchem pleśni. A było "ważne". W sklepie bez problemu oddali kasę, mimo, iż nie miałam paragonu.
Gość: armand, user-0cdfnho.cable.mindspring.com
2008/10/04 21:50:23
klamstwa, ale jak umiejetnie wybrneli :). wieksza czesc spoleczenstwa zostalaby prawdopodobnie uspokojona taka wyczerpujaca i profesjonalna odpowiedzia, a umysly uspione. Takie polskie, a zreszta nie tylko polskie realia. W gruncie rzeczy chodzi tylko o pieniadze, a nie konsekwencje. Czlowiek wszystkie skonsumuje (no bo jak kupione, to szkoda wyrzucic), pare dni pzechoruje i do glowy mu nie przyjdzie kogos skarzyc.
2008/10/04 21:51:41
armand,
no jak umiejętnie? przecież nie wybrnęli,. napisali, że nie było towaru, a kominek pewnie ma rachunek, ze jednak. naprawde nei wierze, że w tej agencji ktos to napisał. wygląda mi to na asystentkę rzecznika:) 2008/10/04 21:51:50
kominek,
cza było walnąć tytuł "podwójne życie polędwicy", Kieślowskiego by się w to wmieszało i byłoby git :) paulina, polędwica łososiowa, świnka morska, kiełbasa palcowa, nie szukaj wszędzie logiki :) 2008/10/04 21:52:53
Anomalia systemowe w postaci pracowników polegały na tym, że któryś mniej zdolny pracownik po prosu źle nakleił nową naklejkę. Na szczęście dział został przeanalizowany i wszystkie nowe naklejki idealnie zakrywają te stare. Rzecznik prasowy ujął to trochę inaczej, ale znaczy to mniej więcej to samo.
Nie lubię tego sklepu, mają tam drogo, a na półkach zazwyczaj wygląda jakby właśnie czekali na dostawę... 2008/10/04 21:55:23
sesja_ty_kurwo - a moze jednak łosoś ma tyłek?
Tylko ja o tym nie wiem???? 2008/10/04 21:55:37
Nie ma się czym przejmować. Człowiek jest gorszy od świni, zeżre wszystko.
Już nie raz, każdy z nas, zjadł nieswieżą wędlinę, mięso czy coś innego. Zapewniam Was, że mniej więcej połowa tego co jemy, nie jest najświeższa. Ale czego oczy nie widzą :D Historia prawdziwa. Kiedyś, jako mały gnojek, lat góra 6, będąc na wsi na wakacjach, zajrzałem do lodówki. Wszystko było jak być powinno, oprócz jednej rzeczy, która natychmiast przykuła moją uwagę. Jako człowiek, który żreć lubi od najmłodszych lat, dojrzałem zieloną, tajemniczą puszkę, w której wieczku zrobiona była mała dziurka. Jak każdy debil, chwyciłem puszkę i nie sprawdzając, wychyliłem. Wypiłem jakieś 2 łyki, no może trochę wiecej, bo zrobiłem to łapczywie. Reakcją na wypicie nieznanej substancji był obrzygany stół, obrzygany prozac i pół podłogi w kuchni. Był to olej, w żadko spotykanej, zielonej puszce. 2008/10/04 21:55:53
sesja - btw. najwiekszym idiotyzmem jest dla mnie kawa bezkofeinowa :)
Gość: eagle_vis, host-194-106-197-76.cable.tmark.pl
2008/10/04 21:55:57
Zapewne pracownicy rzeczywiście zostali ponownie przeszkoleni, w dokładniejszym zaklejaniu dat przydatności do spożycia firmowymi metkami.
2008/10/04 21:56:15
Moja ŚP babcia robiła smaczną kiełbaskę i szynkę. Do głowy nikomu nie przyszło, by ją wyrzucić, kiedy pokryła się białym nalotem. Babcia czym prędzej wędlinkę myła i ponownie stawała się jadalna. A jak była zbyt mocno zeschnięta to do bigosu wrzucała.
Zmiana metki na zapakowanej przez producenta wędlinie to nic wielkiego w porównaniu z grillowaniem, pieczeniem zielonych już ze starości kurczaków w marketach. 2008/10/04 21:56:29
Trochę zmieniłem dwa zdania w tekście, bo w sumie brakowało mi w nim kopnięcia w postaci faktu, który należało napisać wprost - carrefour świadomie sprzedawał przeterminowany produkt.
2008/10/04 21:56:58
an_angel1987 - ale mnie "anomalią" jest to ze nakleił ja do góry nogami w stosunku do pierwszej ...
no jak tak mozna :) 2008/10/04 21:57:53
Jeb! własnie uswiadomiłam sobie, że NIGDY nie sprawdzam daty ważności tego co kupuje. Ciekawe ile szynek 'drugiego życia' juz zjadłam... Zawsze myślałam, że tylko kurczaki z rożna w Tesco są któregoś tam życia i jak ktoś ma szczęscie to w środku znajdzie małą myszę. Jakieś gratisy dodają, a nawet żadnej reklamy nie ma ;)
Ide zobaczyć co mam w lodówce. 2008/10/04 21:57:57
canta,
mnie się popsute mleko ostatnio w bonusie na dobrydzień dostało i mimo braku paragonu po dłuższej dyskusji i nieustępliwym patrzeniu w oczy zdezorientowanej kobity udało mu się wyegzekwować nowe mleko (MU, gdyż mężczyzna mi towarzyszący postawił sobie to za punkt honoru). Jak zaczniemy odpuszczać w takich sprawach to kiedyś machniemy ręką jak nam wcisną przeterminowane plastry antykoncepcyjne. I będzie zabawa... 2008/10/04 22:01:28
ja zawsze sprawdzam daty. choć zdarzyło mi się nawet krem dermiki z pleśnią kupić
kawę bezkofeinową pijałam:) ja lubię smak kawy, nie to, że kopa daje. przy mojeje dziennej dawce kofeiny i tak się dziwię, że dłonie mi się wieczorem nie trzęsą:) 2008/10/04 22:02:19
uprzejmie donosze, że chyba jest błąd w zdaniu o życiu polędwiczki, które żyć juz nie powinna. Ale ja się mogę mylić - spędziłam 12h na uczelni i jest mi WSZYSTKO JEDNO. A tak poza tym to chciałam ponarzekać na moje studia - ktos chce posłuchać?
2008/10/04 22:02:31
"Pracownicy, którzy popełnili błąd, zostali po raz kolejny przeszkoleni w zakresie właściwego drukowaniu nowych etykiet, zgodnym z obowiązującym procedurami i polskim prawem".
Czyli przeszkolono ich i teraz już wiedzą, że jak wydrukują nową etykietę i ją przyklejają na produkt, to muszą odkleić tę starą. A może ta waga jest większa, bo już ją policzyli z nową etykietką? 2008/10/04 22:03:46
paulina.galli,
jakby zakleili dokładnie to nie zorientowałabyś się czy jest to do góry nogami czy nie ;) ja zawsze sprawdzam daty na serkach, jogurtach i innych mlecznych produktach. Ponadto zawsze wyciągam te z samego końca, z najdłuższą datą:) 2008/10/04 22:04:25
m.matylda - ale akurat ta bezkofeinowa ma niedobry smak (pare razy rozne testowalam - ale dawno)
chociaz moze ja sie nie znam - bo z kolei za smakiem kawy nie przepadam (oprocz latte:)) i pijam ja wlasnie dla porannego kopa. 2008/10/04 22:05:12
Witajcie.
O ile produkt typu mieso zapakowane foliopodobne cos posiada jakas tam etykiete i jakas tam data przydatnosci, tak na przyklad pomidory czy ogorki kupowane tak zwanym luzem, czegos takiego nie posiadaja. Co prawda mozna stwierdzic przydatnosc takiego warzywa po prostu "ocznie" ale zagramaniczne chociazby pomidory sa tak cholernie zmodyfikowane, ze kupujesz pieknego czerwonego pomidora, twardy i rzeski, a w domu rozkrajasz go i widzisz gesta papke ktora wyglada conajmniej podejrzanie. I teraz badz tu madry. Z wierzchu ladny w srodku podejrzany.Moze jakas nowa odmiana? To samo z ogorkami- z wierzchu cacy w srodku zolty kisiel. NIe jest to coprawda nagminne ale zdarza sie co jakis czas. Pozdrawiam Rolka 2008/10/04 22:06:41
Kawa bezkofeinowa jest błogosławieństwem dla takich zrupieciałych grzybów jak ja, które rasowej pić nie mogą.
Bardzo lubię małe sklepiki. Ostatnio mój przyszły robił zakupy w słynnym na cały Brzeg BLASZAKU, i dostał gratisa - serek ziołowy do kanapek. Cieszył się jak dziecko, dopóki nie rzuciłam okiem na datę przydatności... 2008/10/04 22:06:43
sklepy wielkopowierzchniowe dalej będą stosowac takie praktyki.Własciciele wiedzą ze ujmują sobie z wiarygodności i wizerunku ale wiedzą równiez ze taka zywnosc się sprzeda, bo kupią ją biedniejsi ludzie a cała reszta nadal będzie przyjezdzac na zakupy.Jedyne co zostanie w głowie to, to zeby uwazniej czytac etykiety na produktach.
2008/10/04 22:06:52
kominek,
tak sobie myślę, że gdybyś wizytówkę bloga w list wkleił, sztab kryzysowy by w carrefurze powołano:) i dostałbyś dużo więcej niż taką odpowiedź:)
Gość: Olka.1500.100.900, sggw137-004.sggw.waw.pl
2008/10/04 22:07:25
A ja myślę, że Ci z careffoura po prostu dbają o rozwój prawidłowej flory bakteryjnej w organizmie. W końcu w średniowieczu nie zawsze jedli mięsiwo pierwszej świeżości i jakoś żyli, nie długo co prawda, ale żyli. A tak serio to też zawsze wyciągam wszystko z końca bo jest z najdłuższą datą ważności.
2008/10/04 22:08:24
27.09 naklejono odświeżające własciwości posiadającą naklejkę o wadze 7g. o ile mnie wzrok nie myli, aż 91% mięsa wieprzowego w polędwicy lososio,no no. a jesli mnie jednak myli, to przeszło półgramową polędwicę widzę.
2008/10/04 22:08:38
Po tej notce współczuję trochę osobie, która pisała ten list. Zapewne nieźle jej się dostanie.
2008/10/04 22:09:55
paulina,
teraz już trudno na jakimś opakowaniu coś takiego znaleźć, kawa zbożowa to i owszem. acz ostatnio nie kupuję - przerzuciłem się na czekoladę na gorąco :) ja zwykłej kawy raczej nie pijam, dostaje hyzia na 30 minut a potem padam jak pies pluto... wyjątek zrobiłem próbując sporządzić kominkową latte. do trzech razy sztuka... została mi jeszcze jedna próba. a co do etykiet - teraz kerfur będzie bardziej drobiazgowy. nauczą się wreszcie, że żeby wyjebać klienta w bezpieczny dla firmy sposób trzeba włożyć w proces wałowania trochę pracy. już nie będzie przeklejania etykiet - rozpocznie się nowa era - era przepakowywania przeterminowanych towarów. a co pozniej? kto wie... moze ludwik i constar 2. 2008/10/04 22:10:47
Lubię takie tytuły. Bez chwytów, drugiego dna i innych podobnych. Prosty, dosadny i taki prawdziwy.
Wędlina to zawsze najcięższy zakup. Trzeba mieć sprawdzone miejsce i koniec. Moi rodzice kupują wyłącznie bezpośrednio w masarni, a ja kupuję tylko w jednym sklepie, we wcale nie tak małym mieście, w którym pani zza lady potrafi mrugnąć, że z tym co chcę kupić jest coś nie tak i powiedzieć "A może spróbuje pani tej szynki?". Dobrze, że są jeszcze tacy ludzie. Hipermarket - anonimowość - można swobodniej robić klientów w chuja. Polędwicę łososiową uwielbiam. Ale nigdy nie potrafię zrozumieć, z czego ona jest. To chyba jednak dupa wołowa, ale doprawiona konserwantami, coby zajeżdżała z lekka łososiem. A łosoś z hipermarketów, ten "norweski" to temat na odrębną notkę, swoją drogą. Taki jest naturalny. 2008/10/04 22:10:48
matylda,
Tu się mylisz. Gdyby chcieli mnie zbyć albo nie dostałbym odpowiedzi albo czekałbym regulaminowo 2 tygodnie albo dostałbym 3 zdania na odwal się. Wizytówkę zawsze doczepiam do maili. 2008/10/04 22:13:46
jestem studentka dopiero od tygodnia, ale juz niektorym sie skonczyly zapasy z domu. Kuchnia jedna na pietrze, wiec ma sie przekroj przez upodobania kulinarne... Studiowanie jest pouczajace, ja nauczylam sie nie wchodzic do kuchni kiedy Uzbek jest w niej... zapach gotowanego szczura to cos co skutecznie odbiera mi apetyt, wiec chodzenie do kuchni jest bezcelowe...
kominku, kiedy zabierzesz studentke na kawe? 2008/10/04 22:15:06
kominek,
ten list jest tak słaby, że się po prostu nadziwić nie mogę. i szukałam przyczyn, że coś takiego poszło do jakby nie było bardzo skutecznego medium co do wizytówki, skąd mam wiedzieć. maili od Ciebie nie dostaję 2008/10/04 22:15:57
mezcalina - no i upadły moje wyobrazenia
juz chcialam szukac tyłka u łososia a tu jednak tylko dupa wołowa doprawiona chemią BU :( 2008/10/04 22:17:36
ooo, przyszła projektantka krajobrazu:) kawale_podlogi zaproponuj Panu ze mu np zrobisz projekt zimowego ogrodu, albo dasz sposoby jak wystroic balkon w kwiaty zeby wszystko ładnie ze sobą grało:)
2008/10/04 22:19:27
Hm. Dosc dziwna notka, zwlaszcza, ze miales dluzsza przerwe w pisaniu bloga. Fak.
2008/10/04 22:20:19
swoją drogą zastanawiam się skąd oni biorą te daty przydatności?skąd oni wiedzą jak długo taki produkt będzie ważny? jedna babka z mojego osiedla znana jest z tego, że zawsze chętnie bierze za free przeterminowane produkty i jeszcze jakoś egzystuje. ja bym się bała zjeść coś, co jest nawet 1 dzień po terminie.
2008/10/04 22:20:23
paulina
i to do tego nie wołowa, a wieprzowa! ktoś wyżej doczytał szczegóły na metce i było tam napisane, że 90% (czy jakoś tak) to wieprzowina.. ciekawe, co było na metce nr1, może co innego? no i której metce tu wierzyć?! 2008/10/04 22:22:42
angel
mnie się zdarza, jak mam jogurt w lodówce 3 dni po terminie to otwieram i próbuję, czy jest dobry, no ale po nabiale to akurat łatwo zobaczyć.. no i jogurty powinno się jeść właśnie pod koniec daty ważności, bo wtedy te bakterie wszystkie (te dobre w sensie) już maksymalnie "przerobiły" jogurt; no samo zdrowie jednym słowem :) 2008/10/04 22:24:05
sesja
skąd on bierze te szczury? łapie po kanałach czy rodzina mu w paczkach wysyła? ..a może po prostu idzie do sklepu zoologicznego? 2008/10/04 22:24:46
dopiero teraz poznałam sponsora bloga:)
nie no, polędwicę dla wszystkich:) 2008/10/04 22:25:04
sesjo
wybacz, to było do kawałka podłogi rzecz jasna :-) się mi porąbało :) 2008/10/04 22:25:43
Nie ma sie czym podniecac, to oczywiste ze hipermarkety daza do maksymalnych zyskow kosztem klienta. Sam nieraz wpieprzalem przeterminowana pizze 1kg za 5 pln i jakos nic mi sie nie stalo, a podejzewam ze nawet lepiej smakowalo po dni waznosci.
2008/10/04 22:27:45
Kominku zmartwiłeś mnie i to bardzo. NIGDY WIĘCEJ NIE KUPUJ MIĘSA PACZKOWANEGO W HIPERMARKECIE. Bardzo cie proszę. Pracowałam w jednym z większych przedsiębiorstw mięsnych w Polsce. To co oni robią z mięsem to ludzkie pojęcie przechodzi. Z jednej krowy robią 3. Najlepsze mięso i najdroższe polędwica ma tylko 70% mięsa w mięsie, reszta to woda, białko, konserwanty, barwnik, soja, mączka kostna, i inne ciekawe rzeczy. Powiem jeszcze jedną ciekawostkę w mortadeli jest 0% mięsa więc nadaje się dla wegetarian :))
Jak masz ochotę na polędwicę polecem małe przedsiębiorstwa mięsne, ale nie za małe, bo tam znowu higiena pozostawia wiele do życzenia. 2008/10/04 22:28:01
mezcalina,
no ja właśnie mam obawy i jak mam 1 dzień po terminie to nawet nie otwieram, od razu wyrzucam.
Gość: EladamariegoKolejnyZywot, chello089074022149.chello.pl
2008/10/04 22:28:03
Umknelo mi ze mozna komentowac bedac niezalogowanym, jako ze Gazeta mojego konta nie chce oddac to bede teraz w takiej formie pisac :)
Kominku, skoro to kupiles to miales w domu a w takim przypadku byc moze rozpakowales. Jesli tak to powiedz mi prosze: czy bylo od tego miesiwa czuc Ace czy inne domestosy? ;) Ech a ostatnio na weselu u kumpla mialem przyjemnosc jesc prawdziwe mieso z prawdziwej swini. Bez wody, ulepszaczy czy detergentow :( Zeby tak na codzien mozna bylo 2008/10/04 22:28:22
Jak ktoś ma ciśnienie na ryby to najlepszy jest North Fish, tylko tam je jem. Nie kupuję mięsa w hipermarketach, chyba, że coś na grilla.
2008/10/04 22:28:26
Tak naprawde kazdy produkt - czy to jedzienie ze sklepu czy np. lek z apteki ma pewien (niewielki) margines przydatnosci do spożycia po dacie "best before" :)
To nie tak ze wedlinka 27 wrzesnia jest ok a 28 po wybiciu godz 12.00 w nocy juz be i nam zaszkodzi . Duzo grozniejsze jest zle przechowywanie jedzenia czy lekow niz dzien czy dwa po terminie "ważnosci". Inna rzecz - ze sklep(apteka, etc) nie ma prawa takiego produktu sprzedawać. A dwa - skoro oszukuja w dacie to rownie dobrze mogli olac trzymanie danego produktu w odpowiednich warunkach. 2008/10/04 22:29:18
Miałem podobną sytuacje w Biedronce. Całkowicie zielony kurczak, normalnie na sali w lodówce. Kiedy zwróciłem uwagę, kierowniczka rzuciła nim o podłogę, ale jestem więcej niż pewien, że następnego dnia ten kurczak wrócił do lodówki- po kąpieli w Ludwiku
2008/10/04 22:29:52
Sprawdziłam lodówke. Wszystko w porządku. Kamień z serca.
Dlaczego w komentarzach nie ma opcji edytowania? 2008/10/04 22:30:20
zqubany
to dobra rzecz, te zeszyty zażaleń była. Teraz najczęsciej moje wpisy dotyczyłyby jakości obsługi w sklepach z odzieżą.Nie tych z galerii handlowych, ale zwyczajnych spotkanych na mieście.Znudzone panie zachowujące się tak jakby im przeszkadzało ze klientka wchodzi do sklepu.. 2008/10/04 22:31:51
a ja jakos nie mam "szczescia" do przeterminowanych produktow :) (no chyba ze nieodklejam tych nalepek i nie sprawdzam czy pod spodem nie ma innej :))
ja mam za to ciagle inne ceny na pólce i przy kasie. prawie nie ma zakupow zeby nie bylo jakis roznic (a pewnie wielu - jakis groszowych i tak nie wylapuje) oczywiscie jeszcze ani razu sie nie zdarzylo zbey byly one na MOJA korzyść 2008/10/04 22:32:55
sesja,
nie, ale jest takie cos jak wymiana studencka czy cos... troche tu turkow i uzbekow... nie pytalam go skad to bierze, smrod nie pozwala na konwersacje ... 2008/10/04 22:33:36
paulina,
ale, o ile dobrze pamiętam, jeśli na półce jest podana cena produktu to nie ma bata, żeby Ci kazali kupić towar po innej. bart? wiesz coś na ten temat?
Gość: M1, abrs201.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/10/04 22:35:33
W notce są błędy w jednostkach. 0.501 g to chyba nie jest wiele...
Gość: Wheat, maciejpanta.88net.trzepak.pl
2008/10/04 22:36:35
"W konsekwencji przysłanych zdjęć, asortyment wskazanego działu został dokładnie przeanalizowany, i na tej podstawie dyrekcja sklepu uzyskała pewność, że w chwili obecnej wszystkie produkty są oznaczone prawidłowo "
Stwierdzili pewnie że przyklejanie nowych metek jest zbyt ryzykowne, dlatego postanowili się poświęcić i przełożyć stare szynki do nowych opakowań. Dobrze oznaczonych opakowań. Albo przerobią na parówki, i będą sprzedawać jako hot-dogi. Smacznego ! 2008/10/04 22:36:48
Niewiarygodne ilu ludzi jest zaangażowanych w tworzenie zysku za wszelka cenę. Nikt nie protestował, nie pytał nie wnikał. Oprócz Kominka oczywiście.
Paulinko Łososiowa. Jak się uważnie przyjrzysz (plasterkowi) mieni się jak łuska. 2008/10/04 22:39:14
klaudyna,
:)oby prawdą nie okazało się to, że jest tylu niezadowolonych klientów, że każdy ten sam wzór listu niemalże z automatu dostaje;) może dobrze byłoby to sprawdzić, pisząc list, kiedy następonym razem w carrefurze coś takiego się komuś przydarzy 2008/10/04 22:40:49
Nalepili nową etykietę, bo lepsze to, niż potem odrapywać z zielonego..;x
2008/10/04 22:42:18
Nie wiem czemu, ale patrząc na pierwsze zdjęcie od razu mój wzrok rzucił się na podane wagi polędwiczki, i już myślałam że zwrócę uwagę że hmm nasze mięsko nie tyle że powinno jak to Kominek określił nie-żyć, ale ono jeszcze rośnie!!!
Podobną sytuacje, przeżyłam kilka miesięcy temu. Tylko w moim przypadku nie była to polędwiczka a kapusta pekińska, która z wierzchu wyglądała normalnie i przez mój krótki rozum nie przeszło że w środku jest po prostu czystą postacią gówna;/ Podłość ludzi nie zna granic, nie pojmuję czemu ludzie narażają LUDZI na takie rzeczy, ale jak widać są ludzie i taboret, niestety...
Gość: Olka.1500.100.900, sggw137-004.sggw.waw.pl
2008/10/04 22:46:50
Nie ma błędu w jednostkach. 0,509 kg = 509 g, 516g = 0,516 kg
nie rozumiem skąd te wątpliwości 2008/10/04 22:47:10
O, mam pomysła... może sprzedam coś z lodówki. Pleśń na winogronach właśnie wynalazła koło, może mieć wzięcie w pchlim cyrku. :)
2008/10/04 22:48:41
moi kochani, żyjemy w trudnych czasach
nic już nie jest jednoznaczne, wszystkim rządzi ta wstrętna teoria względności. bo wszystko jest relatywne i zależy od tego jak szybko oddalamy się od siebie lub zbliżamy do innych. na przykład do tych, których data spożycia wydaje się nam być wyznaczoną na daleką przyszłość, a w praktyce okazuje się, że moment konsumpcji dawno już został zrealizowany. postawieni w takiej sytuacji musimy czesto uciekać się do ściemy i w zaciszu sercu marzymy o tym by posiadać dobrze rozwinięty dar Komunikacji Zewnętrznej. taki naprzykład jak pani dyrektor z cytowanego listu. nie do końca wiem czy pracuje ona dla Carrefour Polska, czy dla Ciszewski PR, ale ściemnia nieźle i być może że wcale nawet nie kłamie. spójrzmy bowiem na cytat: "Chcielibyśmy poinformować również, że produkt z datą do 27.09.08 został w całości wyprzedany 27 września w promocyjnej cenie spowodowanej kończącym się okresem możliwości spożycia produktu". Mhm...To kłamstwo. Polędwicę kupiłem 28 września. a cóż mowi pani dyrektor: 'chcielibyśmy poinformować..że produkt z datą do 27.09.08 został w całości wyprzedany 27 września' no właśnie, ona bardzo by chciała tak móc informować, ale czy to jej wina że jakiś świr kupił tę padlinę dzień później? no i dópa. nie ważne czy wołowa, czy wieprzowa. po prostu dópa i czy my se te polędwiczkę zjemy czy ją ostawimy na półce i będziemy mieć w dupie - w sumie wyjdzie na to samo. bo to jest własnie relatywnie rzecz biorąc efekt teorii względności: jak mi kto wsadzi nos w dupę, to on ma nos w dupie i ja mam nos w dupie, jednakoż, biorąc rzecz relatywnie, mnie jest dużo lepiej. tyle tylko że tak jak wiem ile ważę, tak dalej nie wiem do kiedy jestem ważny. 2008/10/04 22:50:59
Matyldo
W klientów ja nie wątpię :) Mówię o tych firmach. Pierwsza wytwórnia, muszą sobie zdawac sprawę co robi się z ich produktem ( jeśli nie, tracą!), druga karefur, od dyrektora do szaraczka, robią nas w bambuko. Trzecia firma Ciszewki, która ma ludzi za idiotów. Kominkowi należy się pochwałka za siłę rażenia i temat :) 2008/10/04 22:52:14
mysza,
no prawie jak EInstein;) myślałam dziś o Tobie, słuchając dwunastki z 'boys for pele' mej Tori 2008/10/04 22:53:32
m.matylda - tak, wiem , obowaiazuje cena na "półeczce" - problem w tym ze jak sie kupuje sporo rzeczy to sie juz nie pamieta przy kasie czy serek waniliowy miał cena 2,50 czy 3,20 :) Jesli roznice sa wieksze lub akurat pamietam cene zawsze zwracam uwage . nie chodzi oczywiscie o 20 czy 50 gr ale po prostu nie lubie byc robiona (swiadomie czy nieswiadomie) w konia.
Inna rzecz ze pare razy mialam przezabawna sytuacje (akurat nie w hipermarkecie tylko w takim samoobslugowym osiedlowym wiekszym sklepie) jak zwracalam uwage na roznice w cenie półka/kasa a obsługa leciała swinskim truchtem do pólki i szybciutko zrywała trefna cene. Po czym z wielce zadowolona mina wracała do mnie i pytała z głupia frant : jaka cena? tam nic nie ma, musiala pani sie pomylic". I co mam wtedy zrobic? Trzasnac w ondulowany łeb i wyrwac ten swistek ?:) A w ogole to cena , czy dzien po dacie spozycia - to czasami pikus - na wlasne oczy widziałam jak obługa pewnej sieci sklepow (niejszych niz hipermarkety ale znanej) wypieprzyła "świeże i pachnace" pułki na ubłocona podłoge i z rozpedu jeszcze po paru przebiegła... po czym nerwowo rozejrzała sie czy duzo osob widzi i w pospiechu ubłocone i czesciowo podeptane bułeczki poukladała ładnie na stojaku (co brudniejsze ofiarnie czyszczac z błota rekawem słuzbowego fartucha :) :):):) 2008/10/04 22:55:43
Wszystko ładnie,pięknie, ale Kominek musiał obejść się smakiem. Pracownicy przeszkoleni, dział przeanalizowany, dyrekcja sklepu ma pewność, że wszystkie produkty oznaczone są prawidłowo. To wszystko nie zmienia faktu, że przeterminowany produkt nie powinien być sprzedawany. Kominek teraz będzie miał uraz i już nigdy nie pogardzi parówkami. A tak poważnie, to jeśli masz paragon to chyba możesz się jakiegoś zwrotu pieniędzy domagać, nie? Wiesz ile możesz parówek za to kupić?
Gość: cross, user40-225.satfilm.net.pl
2008/10/04 22:58:42
Kominku, daleki jestem od dawania komentarzy na wyścigi. Po prostu temat zgniłego mięsa mnie nie obchodzi. Nie przeczytałem nawet twej notki do końca, bo wole nie wiedzieć co jem, tylko żeby było smaczne :). Tłumaczę się - może, ale naprawde czekałem na twoja notke :)
2008/10/04 22:59:49
matylda
myszy to prawie jak zweistein :)) dzięki ze o mnie myślałaś przy Tori - to mi przypomialo że... no nie, dziś bez świńtuszenia dostałem dyspensę od gości na 2, max 3 komenty i znów muszę pelnić honory norki :( xeniaw mysz - jedna dópa, volvo druga, że nie wspomnę o przydomkach typu: 'dupa nie marynarz' i inne :) 2008/10/04 23:01:08
Cały dzień śliniłam się do monitora, żeby... poczytać o polędwicy ;) I tu Kominek po raz kolejny mnie zaskoczył ;) pozytywnie, pozytywnie...
Ale pamiętacie kiedyś takie praktyki odmładzania wędlin prowadziła też firma "Konstar"/"Conastar" jakoś tak. I wtedy jeden dobry dowcip krążył wśród moich znajomych; zadzwonić do biura obsługi klienta w/w firmy i zapytać, gdzie jest na ich stronie internetowej przycisk ... "odśwież"... :) 2008/10/04 23:04:11
Złapałam doła, ma ktoś czekoladę, z nieprzeterminowaną datą ważności? Bo mi się właśnie skończyła;/
2008/10/04 23:04:50
a tam kłamstwo. Ciężka praca, za którą im Carrefur płaci.:)
wiedźmin, to świetna gra! jakby mnie nie zatkłukli w kryjówce salamandry, to dalej bym siedziała w krainie Geralta:))) 2008/10/04 23:05:12
klaudyna,
ludzie chcę oszczędzać, a Ty im każesz nowych kontrolerów zatrudniać?:) paulina, no wiem, wiem:) mysz, wiem co chciałeś powiedziec. nie wiem tylko przy której;) oszczędzaj komentarze:) 2008/10/04 23:08:42
eh wy biedni i nieuświadomieni, praktyki takie jak w Konstarze są wszędzie, ale tylko Konstar na tym złapano, gdyby tak wszystkie firmy przejrzeć to okazałoby się że w każdej przerabiają ponownie mięso. A żeby wam popsyć jeszcze smaki dodam że w mojej nie myło się podług żadnym detergentem a wiecie dlaczego?? Dlatego że podłogę zmywało się tylko wodą a to co spływało do kanałów było powtórnie odzyskiwane.
2008/10/04 23:16:30
dobra nazwa, "polędwica łososiowa"... to w końcu szczego ta kiełbasa, ze świni czy z łososia?? się pytam?
2008/10/04 23:18:05
oswojona,
bo ona po pewnym czasie zaczyna wpadac w łososiowo sinawy odcien. Jak zaczyna przeżywac drugą młodośc. 2008/10/04 23:19:52
Taa...pamiętam taką wizytę w przetwórni rybnej. Rozbawiony "przewodnik " zabił nas żarcikiem: A wszystko z podłogi do fiszburgerów.
Matyldo Nie każę. Się zastanawiam co się z nami ludżmi dzieje. Chociaż u mnie w mieście w karefurze lichutko,tylko trzy panie na kasach. Nikt się nie pcha do roboty w markecie. 2008/10/04 23:21:54
tylko czekać do tego 11 listopada aż polędwiczki zaczną żyć własnym życiem i pouciekają im z lady:)
2008/10/04 23:23:02
angel
:** kochanie, ja też się jusz ogromnie stęskniłem za Tobą :** lecz znów, jak u Szekspira, złe siły jakoweś, randkom naszym nie sprzyjają najpierw zwodziły mnie na manowce poprzez jakis podejrzany dns/gateway server pod Hamburgiem, a takie piękne komentarze pisałaś, że ąż się wzruszałem dziś znowu kompanje dyjabelską na norę mysią nasłały pod pretekstem leczenia klinem,kliniki odchyłu od społeczeństwa wiem jednak że wytrwałością naszą złe przegonimy i w końcu los miłościwy powrócić nam do marzeń naszych pozwoli. nie zapominaj o mnie i tak jak ja, pamięć chwil naszych wspólnych w sercu zachowaj :** nl.youtube.com/watch?v=7CbAjj80NIM 2008/10/04 23:24:15
Najlepiej byłoby kupować mięcho prosto z ubojni, ale można się nadziać na nieprzyjemny widok różowego, jędrnego świniaka wiezionego na zaplecze... Raz zobaczyłam i wycofałam się z kolejki.
2008/10/04 23:24:55
oswojona,
nie zajeżdzac rybą, tylko "nabierac łosoiowego aromatu" :)))
Gość: jaga, ip-91-193-199-2.enterpol.pl
2008/10/04 23:25:07
Po pierwsze: spotkałam się z takim "przelepianiem" już w dwóch hipermarketach, za każdym razem poszłam i pokazałam, za co w obu przypadkach zostałam skierowana do kierownika zmiany, który przepraszał niemalże na kolanach po czym wybierał mi chyba największy kawałek danego mięsa i widać było, że bardzo zależało mu, aby sytuacja ta nie ujrzała światła dziennego. Za każdym razem jednak napisałam odpowiednią "skargę" ;). No cóż, wszyscy wiemy, że tak właśnie się dzieje, ale nie każdy z nas zwraca na to uwagę.
A po drugie Kominku, czytałam sobie dziś starsze notki na Twoim blogu i natrafiłam na notkę "depresja poorgazmowa" i upominam się o notkę na temat "jak to Andrzej księdzem zostać chciał" :) 2008/10/04 23:26:27
Canta ciesz się że nie widziałaś jak je zabijają i rozbierają :/ tego widoku nie zapomnę do końca życia....
2008/10/04 23:32:10
nie Oswojona
Prądem rurka prosto w serce by się wykrwawiła do pieca gdzie spala się całą szczecinę i na piły mechaniczne 2008/10/04 23:33:27
makra,
dziękuję że w tak wyczerpujący sposób wyjaśniłaś mi znaczenie nazwy "łososiowa". pycha...... :)) 2008/10/04 23:36:20
Żeby to jeszcze było mięso, to co óni sprzedają. Był kiedyś w "Uwadze", jeśli się nie mylę reportaż na ten temat. Ile mięsa jest w mięsie.
2008/10/04 23:36:32
xseniaw,
czy "Brrrrrrrrrrrrrrrr..." będzie tutaj odpowiednim słowem?? widziałam kiedyś reportaż z ukrytej kamery, jak w jakiejś ubojni wrzucali porażone prosiaki do wrzątku a one tam piszczały i miotały się przed śmiercią.. tego się nie da opisać 2008/10/04 23:37:13
myszo,
Pamiętaj mój miły, że jeden jest taki aniouek jak ja. Niepowtarzalny, jedyny w swoim rodzaju, unikalny. Nie daj się zwieść najdroższy gdy ktoś będzie chciał się we mnie zamienić by Twe uczucia skraść :) jeśli się nie zaloguje, to na pewno po chwili dodam komentarz zalogowana, byś miał pewność, że ja to ja. Bądź czujny : * oswojona, mrugam do ciebie oczkiem ;) 2008/10/04 23:42:32
muszę się przyznać, że raz mi zaśniedziała krakowska podsuszana w lodówce wiec ją wzięłam i przetarłam ściereczką.... była jak nowa
2008/10/04 23:46:35
jaga - Andzejka juz nie ma wsród zywych (ku mem neutulonemu zalowi :()
dobranoc wszystkim!
Gość: jaga, ip-91-193-199-2.enterpol.pl
2008/10/04 23:52:45
paulina.galli
Ja wiem, aczkolwiek może by Go tak wskrzesić?:) To może być bardzo fajna notka ;) 2008/10/04 23:53:51
całkiem niedawno pisało się, że we Włoszech robiono przekręty z serami - odświeżano sery mające po kilka lat (jeśli nie kilkanaście) i sprzedawano w marketach. I to były dobre marki, drogie sery.
więc.. chyba wszędzie tak robią i w zasadzie nie ma szans, żeby przynajmniej raz w życiu nie zjeść czegoś przeterminowanego :/ kogo stać na jedzenie kurczaków, które nie tłoczą się w klatkach, zadziobując i zjadając się wzajemnie? 2008/10/04 23:58:45
ja też już mówię Wam - sobotnim komentatorom, którzy tak jak ja czekali z niecierpliwością na notkę - dobranoc : * znów zaatakowana przez jakiegoś wirusa, z gorączką kładę się pod cieplutką kołderkę z nadzieją, że rano będę zdrowa.
2008/10/05 00:04:16
A ja dzis nie idę spac :) Se posłucham. pl.youtube.com/watch?v=WzqZYO3R5Ig
2008/10/05 00:18:20
Makruś
Poszukaj tej myśli w przestrzeni, przejdż się po chałupie. Znajdziesz. 2008/10/05 00:21:04
klaudynko,
lepiej nie, bo w koncu znów odpalę grę:)) fajny ma klimat , kilka razy się uśmiechnęłam a raz nawet przestraszyłam:)) 2008/10/05 00:29:11
Makruś
Ja tam gram :) pl.youtube.com/watch?v=2vHGmfU-Y-I&translated=1 Gierek nie lubię, zatapiam się w teledyskach.
Gość: Manillka, chello089077163093.chello.pl
2008/10/05 00:32:23
Niestety to dość powszechna działalność tego sklepu. Jakiś czas temu, kupując mięso mielone z indyka, zauważyłam, że dwa opakowania znacznie różnią się kolorem (jedno było różowo-mięsne, drugie zielonkawe), chyba nie muszę dodawać, że to zielone było jakieś 3 dni po terminie...jako, że jestem zawodowo ściśle związana z żywieniem ludzi, dietetyką, HACCP i innymi rzeczami, porozmawiałam sobie z pracownikiem. Nie widziałam zbytniego zdziwienia ani zażenowania w jego reakcji...mniemam więc, że jest to na porządku dziennym. Co ciekawsze, niedawno miałam "przyjemność" pracowania w akcji promocyjnej dla firmy Nestle w Carrefour na Wileńskiej. I niestety, żeby przejść przez magazyn musiałam zatykać nos, bo smród był nie do zniesienia. Co lepsze, przez 3 dni mojej obecności tam, usłyszałam o 3 kradzieżach dokonanych na hostessach, będących bądź, co bądź gośćmi Carrefour. Bufet pracowniczy przypomina jakiś bar z lat 80. do tego unosiła się woń oleju, który pamiętał frytki smażone w styczniu tego roku, a łazienki....hmm...nie wiem po co każdy wchodzący na sklep musi przedstawić książeczkę sanepidu, jeśli w ich własnej łazience, można się zarazić całą gamą grzybów, pleśni i bakterii. Widać sklep ten dba nie tylko o swoich klientów, ale także pracowników i gości. Zupełnie zmieniłam spojrzenie na szlachetną markę Carrefour, ale jeśli ktoś nadal tam kupuje i to go nie odstrasza to życzę udanych zakupów.
2008/10/05 00:33:17
To musi być młoda polędwica, skoro jeszcze rośnie. W kwiecie wieku mogłaby wykarmić całą wioskę.
2008/10/05 00:33:55
Kominek, a może to rzeczywiście był błąd ludzki a nie świadome działanie? Ludziom trzeba wierzyć.
2008/10/05 00:37:53
nie no nie ma o czym mówic, Careffur ma tak zjechaną opinię i jest tak niewiarygodny, że wydawanie pieniędzy na kampanię pr w jego wypadku, to wywalanie kasy w błoto.
2008/10/05 00:44:29
makra,
słusznie, zamiast bawić się w pr, powinni odkupić trochę przeterminowanego towaru od konkurencji, przepakować i cieszyć się zyskiem :) 2008/10/05 00:44:56
No, nawet właściciel się wstydzi, nie wiadomo kto ma karefura :)
pl.youtube.com/watch?v=ICWih1Hotm4&translated=1 2008/10/05 00:54:22
sesja,
a jednak nie, bo słowa takiego rzecznika, choc nikt w nie nie wierzy, brzmią wiarygodnie i urzędowo. Tak, że jakoś się nie ma odwagi powiedziec "kłamstwo". Bo to jest takie uprzejme, kulturalne kłamstwo, że nazywanie go kłamstwem wydaje się chamstwem. Więc to jednak wszystko ma sens. 2008/10/05 00:59:36
makra,
o ironio. trzeba jakąś emotkę od ironii zrobić, bo ta, co się nią najmocniej ironie sygnalizuje, jest zakazana. a tak bez związku (z powyższym) - ładne buty Pani magister :) 2008/10/05 00:59:53
btw: przypomniały mi się słowa rzecznika toyoty po ostatnim kryzysie gospodarczym i ogłoszeniu, że fabryka obcina dwie zmiany, a zostawia jedną " nikt z toyoty nie będzie zwolniony" Tajemnicą poliszynela jest to, że w samej toyocie większośc nie jest zatrudniona, bo biorą pracowników przez firmy pośredniczące, żeby utrzymywac mit firmy, która zatrudnia do końca życia. Więc oni bezpośrednio nie zwolnią tych dwóch zmian, tylko najwyżej pośrednicy. :)) Ale w wyborczej zapewnienie rzecznika poszło i to najważniejsze. Żyjemy w świecie pięknych słów i szlachetnych ludzi.
Gość: Molibden, host-89-230-52-128.konin.mm.pl
2008/10/05 01:08:45
Ach, te wędliny w zupermarketach real, tesko, kerfur; ja tam ich nie kupuję, a najbardziej unikam paczkowanych. Z nienawiścią patrzę na pobliskie tesko wyglądające w środku gorzej niż biedronka, z jedną czynną kasą i odpychający kerfur, który kiedyś był przyzwoitą hipernogą. Obecnie koło piwa jest śmierdzący dział rybno-mrożonkowy. Teraz w tych sklepach przy regałach wiszą kartki z wydrukami ile na jakiej półce ma być ułożonego towaru. Dla mnie to szczyt marketingowego zbydlęcenia i uprzedmiotowienia. I to wypychanie na przód półki przeterminowanych jogurtów (termin przydatności - dzień bierzący) - nie bez złościwości im je przestawiam na koniec albo odwrcam tak, żeby było widać datę swiadczącą o nieprzydatności. Zamiast wędlin polecam pieczone we własnym zakresie mięso, tu się nie da aż tak oszukać, albo sprawdzone delikatesy mięsne. Jeszcze jeden produkt przeze mnie znienawidzony: pieczywo, to w zupermaketach robione jest przemysłowo z najtańszej mąki, dlatego tak szybko zamienia się w kruchy, futerkowy odpad.
2008/10/05 01:12:33
kerfur, sklep, jak sklep, ale przynajmniej cebularze mają, które w wawie ciężko dostać (w porównaniu z całą ścianą wschodnią w najwiekszym miastem na wschód od Wisły na czele)
2008/10/05 01:23:47
Idę zapaśc. Jelonkowi zostawiam obietnicę :* pl.youtube.com/watch?v=COQam-d8AUc&feature=related
2008/10/05 01:38:29
makra,
a dziękuję, żeby Ci się coś więcej we mnie podobało :) dobrej nocy. 2008/10/05 01:46:29
Inter, Barca!!!!!!! Zagłębie Lubin!!!!!!!!!!!!! szkoda tylko słabego meczu Arsenalu... pozdrawiam wszystkich znafcuw:-) Ciebie makra nie pozdrawiam...
2008/10/05 02:25:03
Kominek- nie rozumiem twojego zaniepokojenia. oledwica Ci zmartwychwstala, wiec to najprawdopodobniej ingerencja sw. Andrzeja prosto z niebios i nie dosc ze powrocila sposrod umarlych to jeszcze o wiekszej masie. Zyc nie umierac ;). A puki co to wszystkim kominkoholikom mowie dobranoc :).
2008/10/05 07:33:16
jacekdanielski
W moich rodzinnych stronach mówiło się "cebulaki". Drażniło mnie, jak przyjeżdżali krewni z Poznania i na nasze cebulaki mówili "cebularze". Bo najlepsze, że u nich ich (cebulaków) nie było. Ale mądrowali się, że "cebularze", a nie "cebulaki". Do dziś pozostały we mnie żal i gorycz po ich ignorancji. 2008/10/05 07:58:31
dzień dobry, się normalnie rozczuliłam na wilku i zającu i dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że oni wtedy metro mieli. lata świetlne przed nami. w my wraz jedna linia:)
a tak w temacie notki, to wędliny i mięso kupuję tylko w osiedlowym sklepie, gdzie tak jak ktoś już napisał, pani mruga okiem i mówi: dziś polecam szynkę:) natomiast zupełnie nie rozumiem fenomenu kupowania mleka (te wszystkie kropkowane i cętkowane) z terminem przydatności do spożycia 2 lata. no ile w tym chemii musi być! dlatego jeśli mleko do kawy to tylko z terminem 7-10 dniowym polecam. a tak swoją drogą to wg różnych teorii mleka nie powinno się w ogóle pić i dlatego wracam do swojej kawy, oczywiście z mlekiem. 2008/10/05 08:01:07
aha... gorąca dla wszystkich czeka też na was. wstawać śpiochy, piękna niedziela za oknem!
2008/10/05 08:20:19
zmuszona do porannego wstawania w niedziele usilowalam sobie humor lektura poprawic - w rezultacie zostane dzisiaj wegetarianka...
a swoja droga, jechalam kiedys z 10 km za samochodem, ktory mial wielki napis: "Łosoś - szynka morza" - powalajaca logika tej reklamy sprawila, ze obrzydł mi i łosoś i szynka na czas jakiś co do chwytow PR sie nie wypowiem - dobry PR to dobra sciema, myslalam, ze spolka Ciszewski lepiej sobie radzi (choc juz dawno ucieklam z tej branzy) mgr makro, buty - slicznosci! 2008/10/05 11:09:32
nie mam sentymentu do wilka i zająca. Nie lubilam tych komunistycznych, paskudnych bajek zwirka i muchomorka, rumcajsa, towarzysza bolka i lolka, reksia i takich tam. Jeszcze krecik przejdzie, ale pozostałe były po prostu BRZYDKIE.
2008/10/05 11:12:35
gimmie,
a ja Cię pozdrawiam, jak zwykle gorąco :) :* sesja, podoba mi się, że udało mi się Ciebie tu sobie wychowac.:) Wyzima czeka, spadam. 2008/10/05 11:31:58
Dzień dobry
wczoraj zamiast polędwicy_łososiowej_przeterminowanej jadłam pizzę zrobioną własnoręcznie prze bardzo_fajnego_kolegę, a w dodatku jadłam ją razem z bardzo_fajnymi_znajomymi :) Pizza była diabelnie pikantna, dla mnie to nawet dobry trening przed zbliżającą się podróżą :) ale dziś kawa smakuje inaczej :) hihi Odnośnie tematu przeterminowania, to moi rodzice posiadają taki mały sklepik na wsi. Na początku swojej "kariery" mieli w zwyczaju rozdawać przeterminowane produkty np. dla zwierząt, powiedzmy przeterminowane ciasteczka dla kogoś kto ma kury, albo czerstwy chleb dla kogoś kto ma świnki. Po kilku przypadkach komentarzy klientek w stylu: "O jaka ja byłam chora po tej kaszance dla kota" stwierdzili, że lepiej wyrzucić niż rozdać. Czasami jednak zdarza się że jakąś datę się przeoczy. Wówczas klient przychodzi i dostaje produkt dobry lub zwrot pieniędzy. TO samo z resztą mają rodzice z hurtowniami. Tam też się zdarzają przeterminowane produkty, ale współpracują z tymi samymi dostawcami od lat i nigdy problemów nie było. Naprawdę w przypadku przeterminowania nie trzeba się od razu rzucać "z mordą" na sprzedawcę. Sprzedawca też człowiek i popełnia "błendy" :) Większość przypadków da się załatwić kulturalną rozmową. Wierzcie mi, że uczciwemu sprzedawcy jest w takiej sytuacji naprawdę głupio, że zmarnował wasz czas przez swoją nieuwagę. Co do sprawy carfura i tym podobnych, to tylko przemawia na korzyść mniejszych, sprawdzonych sklepów, które niestety często przegrywają cenowo z takimi wielkoobszarowymi molochami, stosującymi niedozwolone chwyty. Niedozwolone nie tylko względem klientów, ale również względem dostawców. O tym Kominek może kiedyś też napisze :) 2008/10/05 11:35:09
makra,
i to ma być ta druga rzecz która Ci się we mnie podoba? takie ładnie ma buty, a taka wredna... :) Wilk i Zając był syty, z resztą mam gdzieś na VHS jeszcze jakieś odcinki przywiezione od ruskich. Oryginał ^^ 2008/10/05 11:39:06
ja jestem jeszcze bardzo młoda, a wilk i zając to całe moje dzieciństwo.
sesja, ja też mam gdzieś takie VHS w domu. chyba czas przekopać się przez archiwa i odświeżyć wspomnienia. że też dziś już nie robią takich bajek:( 2008/10/05 11:48:19
ah to były czasy, nie tak dawno temu, gdy na lekcjach jezyka rosyjskiego ogladalismy wilka i zajaca.. Az mi sie lza w oku zakrecila;)) ha, ja wczoraj tez sie zirytowalam na Carrefour, nie bylo mieszanki mrozonej warzywnej takiej azjatyckiej. A specjalnie po nia tam wstapilam!!
2008/10/05 12:17:04
I tak codziennie jemy syf. McDonaldy, zupki chińskie, słodycze, cappuccino z automatu, każdy pochłania tego kilogramy w pracy, szkole. A potem i tak robimy zakupy w hipermarketach które odnawiają żarcie bo jest nam tak wygodnie. Nie ma się co oburzać, nasze organizmy się do tego dostosowały, inaczej wyginęlibyśmy jak dinozaury.
2008/10/05 12:31:14
no cóż - współczuję, kominku.
Mój tata na wsi co jakiś czas sprowadza od gospodarza świnkę i przerabiamy ją na szynki, kiełbaski, kaszanki, polędwice, kotlety i co tylko. Następnym razem, czyli za jakieś trzy tygodnie, wyślę Ci paczkę ze wsi, jak to się za komuny robiło, na ten adres co zwykle. Cmok Najbardziej w tego typu sytuacjach jak ta z Carefurem, nie lubię uczucia bezsilności, bo człowiek odkrył ewidentny przekręt i gówno może zrobić. Pozdrawiam 2008/10/05 12:35:26
Odsunęłam swoje kanapki z polędwicą. Zanim je zjem, muszę znaleźć opakowanie po mięchu.
2008/10/05 12:51:12
@ Kominek
Heh... mam dwa komentarze co do tej notki: 1. Kłamiesz. 2. Fotomontaż. 2008/10/05 12:55:32
Byłam dzisiaj na zakupach w Kauflandzie, co prawda nie znalazłam przeterminowanej polędwicy, ale za to dwa serki drugiej młodości :) Śmichy, hihy, ale nie wiem czy są powody... Tak się teraz zastanawiam ilu z nas zjadło półroczne parówki... Chyba się przerzucę na te wstrętne kotleciki sojowe.
2008/10/05 13:01:01
tabletka_powlekana
przecież w Kauflandzie, jezeli znajdziesz coś przeterminowanego przy kasie wypłacą Ci 50 zł w formie zadośćuczynienia.
Gość: , aboj5.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/10/05 13:03:54
Tylko pięć złotych, malwo. I tak warto im nie odpuszczać, choć panie od reklamacji wymagają ponoć podpisania kilku dokumentów, łacznie z podaniem danych osobowych, więc uciążliwsze jest to mimo wszystko dla klienta, niż sklepu.
2008/10/05 13:06:39
amjan,
Są ludzie, którzy widzą, gdzie kończą się żarty. Są też tacy, którzy wiedzą, gdzie zaczyna się regulamin. Jeszcze jeden taki komentarz a wypierdolę cię stąd na zawsze. 2008/10/05 13:10:00
psotny_wietrze,
Mam nadzieje, że śniłem ci się w jakiejś wygodnej pozycji, np: ja leże, a ty ciągniesz. W temacie snów, miałem dziś najdziwniejszy sen ostatnich lat. Moja wielka dawna miłość przytulała się do mojego ojca, a mnie próbował zgwałcić kumpel ze studiów. W tle toczyły się walki na miecz świetlne. Wiedziałem, żeby tego Wilka i Zając nie oglądać. 2008/10/05 13:13:35
ma_lwa99,
no właśnie 5zł, za 50 to połowa klientów przegrzebywałaby pułki w poszukiwaniu spleśniałego budyniu.. Nie wiem czy trzeba podpisywać jakieś dokumenty... szczerze nie miałam czasu wykłócać się z nimi o piątkę... Pewnie skończyłoby się tak jak w przypadku Kominka, nędzne przeprosiny, a w myślach "spadaj" :) delikatnie ujmując. 2008/10/05 13:18:08
a ja se pracowałam z koleżanką w intermarche na wakacje przez miesiąc i na szczęście tylko miesiąc i wiem,co oni robią,np. jak ser jest spleśniały to go obkrajają i i tak kroją(mam na myśli te zapakowane sereczki co se tak niewinnie leża pokrojone i owinięte w folię z naklejeczką),nie ważne że tak teoretycznie to pleśń prawdopodobnie jest już wszędzie tylko jej nie widać...te skrawki bigosowe,tzn. resztki wędlin w pudełeczkach są nieakceptowane przez sanepid dlatego wystawiają po 15 bo wtedy już sanepid nie chodzi ale myślę,ze nawet jakby chodził to i tak by na to przymknął oko,poza tym sery są przepakowywane,tzn.jak jakiś pokrojony leży przez 2 dni to się go z powrotem waży i nakleja "dzisiejszą" naklejkę.A wędliny to już w ogóle koszmar bo to same konserwanty.Nie wspomnę o tym,że kierowniczką była drąca się na wszystkich baba,które potem o ironio usiadła obok mnie w kościele,taka pobożna,szanująca innych i w ogóle...;]
2008/10/05 13:29:51
Kominku
nic dziwnego że masz takie sny, po polędwicy :) Zastanawia mnie dlaczego nie zamieściłeś paragonu. Jedyne co przychodzi mi do głowy, to lista pozostałych zakupionych produktów, których nie chciałeś nam zdradzać :) Zapewne kupowałeś żwirek dla kota, albo sama nie wiem co :) amjan nie kumpluj się z sesją, on chce zająć tutaj Twoje miejsce :) 2008/10/05 13:32:07
tabletka_powlekana
Byłam przekonana, że 50...no dobra.A pięc zeta to mało i dużo.Znajdziesz 4 rzeczy i masz już 20 zł w kieszeni:) Gdzies w reportazu słyszałam, ze niektórzy zrobili z tego sposób zeby sobie dorobic do pensji/emerytury.Chowają np jogurt do tyłu lodówki i parę innych produktów.Przychodzą po kilku dniach, wyciągają i voilla:)
Gość: , aboj5.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/10/05 13:36:16
Sny to bzdura, przkonywał mnie kiedyś pewien psycholog na jakimś tam szkoleniu. Podał przykład studenta, którego męczył przez kilka tygodni ten sam sen. Chłopak wychodził z domu nocą, szedł w stronę cmentarza, stawał nad dołem wykopanym dla niego i w końcu do niego wpadał. Męczył się biedak okrutnie myśląc o zbliżającej się śmierci swojej czy kogoś bliskiego. Zwrócił o pomoc do wspomnianego psychologa. Ten się trochę pomęczył i wymyślił, że studnent przecież ma dziewczynę i bzyka się z nią bez zabezpieczenia, żyje w strachu, że niechcący zostanie ojcem, a tego nie chciał. No i proszę. Gdzie tu sens, gdzie logika, a studentowi pomogło.
W sprawie Kauflandu- gdzies czytałam, jak to jest z tym zwrotem pieniędzy w myśl zasady, że Polak potrafi. Że są osoby czerpiące jakieś tam nawet zyski, własnie kilkadziesiąt pln w miesiącu za przeterminowany towar. Taka nowa tradycja, żeby sobie dorobić. 2008/10/05 13:42:07
Dzieci wy moje. Mało tu was jest, to może się uda w kameralnym gronie wymyślić jakieś pytania do ankiety?
2008/10/05 13:47:09
ja też padłam ofiarą firmy Carrefour. I to w tym samym tygodniu! Byłam z bratem w Carrefourze 1 października. Zakupiliśmy jakąs rybę, która potencjalnie miała nas kosztować 10 zł za kilogram. Przy kasie okazało się, ze rybka kosztuje 20 zł za kilogram. po półgodzinnych kłótniach z kierowniczką Carrefoura dostaliśmy zwrot zawyżonych pieniędzy.
Gość: infantka, chello087207228123.chello.pl
2008/10/05 13:47:24
alez sie wzruszyalam na kominotce
chlip chlip 2008/10/05 13:48:12
tabletka, ma_lwa,
w wakacje dwa lata temu miałem taką zabawę w naszym pięknym podwarszawskim kauflandzie. nic nie podrzucałem - ale i tak mnie później o to oskarżono :) któregoś dnia, poszedłem na małe zakupy i znalazłem... przeterminowane chrupki - przypomniałem sobie o magicznym szyldzie - zawitałem do pani z informacji - bez żenady dostałem 5 pln. zachęcony zrobiłem rundkę po sklepie... po niecałych dwóch godzinach byłem bogatszy o 40 pln, znajdujac cale partie jakichś czipsów, chrupek, orzeszków (dziękuję pracownikom którzy przystawiali stare partie nowymi). gdy pare dni później wybrałem się na podobny rajd, pod dotarciu do informacji z mordą wyskoczył na mnie... kierownik sklepu, zaczynając od nazwania mnie złodziejem. kulturalnie wytłumaczyłem mu, że właśnie korzystam z promocji którą sami ustanowili. stwierdził, że podrzuciłem towar, że dostanę piątke ale żebym spierdalał - co rozbawiło mnie o tyle że stałem przed nim z pięcioma przeterminowanymi dużymi pakami czipsów (huh, podrzuciłem całą paletę towaru). wymieniliśmy się grzecznościami, pan kierownik postraszył mnie ochroną, ja mu kazałem wezwać policję - bo inaczej wobec gróźb i obelg, ja to zrobię... szeryf zmieszany poszedł, ja wkurwiony już nieco również sobie odpuściłem, ale mina pani z informacji bezcenna :) podobna zabawa ma miejsce przy drugiej "promocji" - jesli nie wszystkie kasy są otwarte a czekasz w koleje dluzej niz 5 minut dostajesz piątkę. panie z informacji robią wszystko zeby nie wyplacic kasy - zrobiles zakupy za 10 zeta, to promocja obowiazuje od 20, zrobiles za 20 to obowiazuje od 30 itp. prosilem kiedys o regulamin promocji - stwierdzili, że promocja obowiązuje, ale regulaminu nie ma (?!). poprosilem o kierownika - jego tez "w tej chwili nie było". ach te chwyty marketingowe... po prostu kocham ten markiet. 2008/10/05 13:53:44
Kominku
ja ponawiam propozycję pytania o preferencje/poglądy polityczne 2008/10/05 14:01:44
W Carrefourze notorycznie robią numery z niewłaściwymi cenami - przy produkcie, na półce jest cena x, która w cudowny sposób rośnie przy kasie, czasem nawet o kilka złotych. Jak ktoś jest rozkojarzony czy po prostu nie ma pamięci do cen, to szanse na zorientowanie się mocno spadają. Kiedy poprawiłam panią przy kasie, bo cena ręczników papierowych różniła się o 0,80 zł, to usłyszałam, że "ona ma tak w systemie i taka cena ją obowiązuje". Na to ja, że mnie jako klienta obowiązuje cena na półce i zrobiła się pyskówka, a matoły stojące za mną w kolejce syczały zniecierpliwione, jakby nie rozumiejąc, że każdy z nich mógł być zrobiony w lewo, gdyby kupował te same co ja ręczniki... Zażądałam rozmowy z kierowniczką, która przyszła po 7 minutach... Zwrócono mi 80 groszy, "przepraszam" nie było, bo po co, presję kolejki czułam olbrzymią, ale satysfakcję miałam ogromną :)
Gość: pracujący, 87-204-212-61.ip.netia.com.pl
2008/10/05 14:04:19
a niech to ! własnie podebrałem kumplowi mleczko do kawy. Wlałem i coś mnie podkusiło żeby spojrzeć na etykietę: Carrefour. Cóz za ironia. Moja kawa straciła cnotę!
Ech Lajf 2008/10/05 14:07:35
Hah, kominek jesteś genialny. Odwiedzam cie pierwszy raz bo dowiedziałem się o tobie z wykopu, ale zacznę chyba wpadać tu częściej
2008/10/05 14:09:16
uważam, ze pytanie o preferencje polityczne jest zbędnę, dlatego że osoby poniżej 20 roku (a takich jest tu sporo posród czytelników) nie mają wyrobionych własnych poglądów.Owszem, mogą mówic ze mają, ale zazwyczaj biorą czyjeś za własne, idą za większąścia najczęsciej nie mając większego pojęcia o co chodzi w polityce, z czym to się je,
Ja proponuję pytanie:ile osób dzięki Twojej rekomendacji zaczęło regularnie czytać Kominka a) 1-3 b) 3-5 c) 5 i więcej d) nikt bo nikomu nie mówię o tym miejscu i drugie : jak bardzo chciałbys poznać Kominka osobiście? a) bardzo, bo gościu ma ciekawe poglądy i jestem ciekawa co to za człowiek b) gdyby mi zaproponował wyjście na kawę lub piwo nie odmówił/a bym c) mało mnie obchodzi kto pisze bloga.Ma zajebiste teksty i to mi wystarczy 2008/10/05 14:13:00
po mojej rekomendacji kilku facetów znienawidziło Kominka z zawiści, a klika kobiet poczuło się urażone, znieważone, zgorszone i dotknięte.
2008/10/05 14:14:06
sesja_ty_kurwo
:) ilekroc jestem w Kauflandzie specjalnie patrzę na zegarek czy czekanie przekroczy magiczne 5 minut.Panie kasjerki zawsze tak się spieszą, ze nigdy nie stałam dłuzej. Mają świetne chwyty marketingowe, to trzeba im przyznać, ale spryciarze np tacy jak Ty ich denerwują.Wiemy dlaczego;-) 2008/10/05 14:14:14
eee osoby ponizej 20 roku życia nie mają wyrobionych własnych poglądów? to w ogóle jest możliwe, czy ja dorastałam wśród geniuszy?
2008/10/05 14:17:43
sesja,
z tym staniem w kolejce to też jest śmiesznie. Przed świętami w zeszłym roku stałam sobie w szanownym Kauflandzie i... 4 kasy otwarte, a ja z jednym małym soczkiem :) I stoję, stoję, jak zawsze w grudniu. Stałam ponad 15 minut, więc z mordą udałam się do informacji po moje 5 zł. Pani wypłaciła mi je bez mrugnięcia okiem. Wtedy stwierdziłam, że sylwester się zbliża, pieniędzy nie ma, alkoholu nie ma... trza to wykorzystać :) Zadzwoniłam po znajomych, tak z 10 osób nas było. Za każdym razem ktoś brał coś innego na sylwka, czipsy, papierosy, soczki... i zrobiliśmy chyba z 4 kursy :) Za każdym razem jak podchodziliśmy do informacji kobitka opanowywyała śmiech :). No i co, po 1 godzinie mieliśmy przekąski, fajeczki i... 100 zł. Hehe... gwóźdź programu. Poszliśmy z nimi na monopolowy :) Jak wychodziliśmy z 5 flaszeczkami kobieta nie wytrzymała i aż się popłakała i tylko spytała "Studenci?" :) 2008/10/05 14:26:53
sesja, dziecino,
jak to jest z Wami nastolatkami, macie jakieś poglądy?:) 2008/10/05 14:28:26
ma_lwa,
podany przez Ciebie argument jest co najmniej średni - jeśli zakładamy, że osoby poniżej 20 roku życia nie mają wyrobionych własnych poglądów, to prawdopodobnie w ogóle nie ma sensu robić ankiety :) a co do kauflanda - u mnie po prostu większości ludzi głupio się spytać... a jak już się spytasz to wałują tak, żeby nie zbiednieć o te 5 pln. po zatrzymaniu 6 razy przez filtr blokujacy spam (?!): tabletka, jakiś bardziej liberalny ten kaufland macie. u mnie to pracownice się poczuwają, jakby to z ich kieszeni każde pięć złotych szło :) po kolejnym zatrzymaniu przez filtr: makra, ja nie wiem, ja się Twoimi poglądami posługuje :) 2008/10/05 14:33:33
tabletka, u mnie w okolicy nie ma Kauflandu a ja kasy potrzebuję. boskie, aż się popłakałam jak sobie to wyobraziłam.
sesja, zresztą ciebie też sobie wyobraziłam:) bez serca jesteście oboje! 2008/10/05 14:34:46
sesja,
a ja szczerze nie wiem czy to jakoś nie jest im odliczane od wypłaty. Kiedyś mi się to obiło o uszy... Chociaż, to chyba niemożliwe, bo kilka takich grup jak moja i... kasjerkom nie zostałoby nic z wypłat. Bo przypuszczam, że zarabiają jak w Biedronce.. ;/ ma_lwa, nie zawsze wiek świadczy o poglądach politycznych. 2008/10/05 14:38:30
Johny Rotten, wokalista Seks (kominek - dojebałeś z tym filtrem blokującym pisownie tegoż wyrazu przez "x") Pistols i Public Image Ltd (co juz nieco mniej istotne), wystąpił w reklamie... masła - Anarchy in the UK po prostu, niezła żenada :)
pl.youtube.com/watch?v=7mSE-Iy_tFY skalał ikonę i własną legendę ale reklama całkiem zabawna:) 2008/10/05 14:43:37
Ciekawe jakby pan Johny Rotten został przetłumaczony na polski. Dżony:
a) Zgniły b) Przegniły c) Zepsuty d) Paskudny e) Kiepski f) Parszywy g) Podły h) Zbutwiały i) Dziadowski j) Lichy Jak myślicie? 2008/10/05 14:47:55
Ciekawe ile mu zapłacili... pewnie dużo. Reklama fajna, a czy skalał ikonę? Ja tego tak nie odbierał, moim zdaniem po prostu potrzebował pieniędzy. Choć przyznaje, mógł wybrać coś bardziej ambitnego niż masło :)
2008/10/05 14:48:50
uważam, ze mam rację
młody człowiek będzie twierdził, ze ma juz wyrobione poglądy polityczne (bo tylko o takich tu mowa w nawiązaniu do propozycji magnes).Najczęsciej jednak bierze czyjes za własne...bo tak powiedział pan X czy napisała opiniotwórcza gazeta Y.. 2008/10/05 14:50:40
ma_lwa,
a nie masz czasem wrażenia, że masz jakieś poglądy, bo przekonało cię coś, co przeczytałaś w gazeicie Y u pana X? 2008/10/05 14:53:36
mam kilku takich kolegów, którzy są dumni z tego, że niczego nie czytają, bo poglądy mają własne, wiedzę o świecie mają swoją, a ich rozwój intelektualny dobiegł końca.
2008/10/05 15:00:49
No właśnie. Wiek nie zawsze idzie w parze z wiedzą. Jest bardzo wielu ludzi po pięćdziesiątce, którzy nie mają ani pół własnego poglądu. Tak to jest wsadzać wszystkich do jednego worka ;/
2008/10/05 15:06:20
makra
czy ja dorastałam wśród geniuszy nie wiem jak ci to delikatnie. bo wiesz, jak masz 3 grosze to ten co ma groszy 30 jest dla ciebie bogaczem, choć obiektywnie to te 30 groszy to mało.;) hehe:) co do praktyk supermarketów ostatnio spędziłam 45 minut przy informacji na domaganiu się skasowania moich kitikatów po promocyjnej cenie, która widniała na wielkim 3 metrowym plakacie nad paletą z nimi. pieniądze to były śmieszne, ale liczyła się dla mnie satysfakcja ze świadomości, że nie dam się zrobić wałem. pani obsługująca była przemiła i jej samej nie podobała się praktyka hipermarketu, polegająca na pozornej cenowej promocji, bez zmiany cen w systemie (przecież nie każdy zauważy róznicę, a jeśli zauważy, to niekoniecznie będzie mu się chciało o te, dosłownie, parę groszy sie upominać). za to pani z działu dla zwierząt, która poproszona została o sprawdzenie ceny na dziale, okazała się po prostu tępa. najpierw, idąc ze stanowiska informacji na dział, zapomniała po co na ten dział szła. następnie, mimo tego, iż zaznaczałam, że promocyjna cena widnieje na dużym wiszącym plakacie, wróciła z malutką fiszką z ceną, wyciągniętą z szyny na regale. za trzecim razem poszła i zginęła. myślę że pobłądziła między sklepowymi regałami, kto wie, może błądzi między nimi do dziś a rodzina już planuje udział w "ktokolwiek widział, ktokolwiek wie". nam się czekanie znudziło. poza tym byliśmy z małym dzieckiem, któremu zbliżała się pora kąpieli. pani z informacji zaproponowała, że zwróci nam kasę za kocie żarcie. to nas nie urządzało, bo ciężko byłoby wytłumaczyć kotu, że musi pogłodować w imię zasad. no to po wymianie żartów i uprzejmości oddaliliśmy się bez zwrotu różnicy w cenie. 2008/10/05 15:35:43
kominku,
to akurat było przed snem. na jawie. a Ty mi się śniłeś w pozycji siedzącej, jak wpieprzałeś polędwicę z łososia.
Gość: FatZgrEd, 81.26.0.2*
2008/10/05 15:39:24
tabletka_powlekana
Normalnie nie wytrzymałem i puściłem Twój komentarz na basha. 2008/10/05 15:44:36
Już widzę oczyma wyobraźni jak rośnie fala samobójstw wśród pracowników carrefoura na wieść, że sprzedali przeterminowaną szynkę nie przeciętnemu obywatelowi, ale...Kominkowi. Teraz się zacznie: masowe zwolnienia, komisje śledcze, już widzę nagłówki pierwszych stron gazet "Zarząd Carrefoura podaje się do dymisji", "Chcieli otruć pierwszego bloggera w Polsce". Afera zrobi się na skalę międzynarodową.
2008/10/05 15:47:25
Za kominotkę Kominku wielgachny Buziak :)))) Ja te zuwielbiałam Wilka i Zająca z nieśmiertelnym "Zajec nu pagadi" i właśnie w rosyjskim a nie po polsku :)
2008/10/05 15:58:53
Kominek ...
stosując powiedzenie podsumuje krótko zarówno działalność sklepu sprzedającego przeterminowaną spożywkę jak i firmy PR reprezentującej owy sklep.... no cóż w końcu "każdy orze jak może" !!!.....mam jeszcze jedno powiedzonko "żadna praca nie hańbi" - osoba, która przykleiła drugą metkę na polędwicy i człowiek, który podpisał pismo do Ciebie są ewidentnymi wyjątkami od tej reguły...( zaraz mi się do stanie, że takie czasy!!!) w tym wszystkim szkoda mi tylko ciebie Twoja dwutygodniowe jedzenie poszło się jebać!!! 2008/10/05 15:58:59
Tylko tak dla ścisłości dodam, ze w tym odcinku to nie jest tramwaj tylko trolejbus :D
2008/10/05 16:01:51
niekoniecznie do ankiety, ale pytanie, kiedy mozna sie książki spodziewać?
2008/10/05 16:07:58
ma_lwa99
uważam, ze mam rację Ja się tam nie upieram co do pytania o politykę, ale zakładasz że jest tutaj sporo ludzi poniżej 20 roku życia. To założenie niekoniecznie musi być słuszne :) To była zwyczajnie moja propozycja, bo Kominek sugerowała aby mu pomóc. Kominku Ja na Twoim miejscu, chciałabym się dowiedzieć kto mnie czyta. Zadałabym pytania o wiek, płeć, miejsce zamieszkania, zarobki, wykształcenie, kolor włosów, rozmiar buta, ile godzin spędzamy tygodniowo na oglądaniu tv, w internecie, na uprawianiu sportu, czym się zajmujemy, o_co_tylko_chcesz To zależy czego chcesz się o nas-komentatorach dowiedzieć :) 2008/10/05 16:22:02
Popieram Magnes wszystko zależy od tego czego Kominek chciałby się o nas dowiedzieć :) Lub też my sami co chcielibyśmy wiedzieć o innych komentatorach :))
2008/10/05 16:30:27
magnes,
a po co to nerwowe "podaj lepsze". Mnie pytania o zarobki zniesmaczają po prostu. Kojarzą mi się z ankietami przed wciśnięciem konsumentowi jakiegoś produktu. 2008/10/05 16:36:02
makra
nerwowy to mnie się wydał twój komentarz, a nie mój :) Po prostu zniesmacza mnie niekonstruktywna krytyka :) 2008/10/05 16:36:54
makra
no co ty? a mnie bardzo. przecież muszę wiedzieć, czy aby przypadkiem nie zadaję się z niższą kastą i czy ta znajomość mi się opłaca. 2008/10/05 16:38:40
soonia,
racja. Dobrze myślisz. Może się okazac, że zmarnowałam 2 lata inwestując tu w autopormocję, kruwa. 2008/10/05 16:44:02
Oglądaliście może teraz na Polsacie "Salon gier" (chyba tak to się nazywa) taki komputerowy kabaret naszych kochanych polskich polityków ;) Hehe :)
2008/10/05 16:45:20
dlaczego Kominek ma nas zabawiać za darmo? proponuję pytanie:
"ile byłabyś/byłbyś w stanie zaplacić za czytanie bloga?" a) nic. jeszcze nie zarabiam, czasem nie starcza mi nawet na konserwki, nie mówiąc o polędwicy z łososia. b) ok.25zl co miesiąc. tyle co prenumerata wyborczej czy dwa dezodoranty Nivea w kulce. c) w zależności ile okularów przeciwsłonecznych/par butów/seks gadżetów uda mi się samemu w danym miesiącu sprzedać.
Gość: kolus, pool-72-90-234-247.nwrknj.east.verizon.net
2008/10/05 16:48:06
Dobra robota, ja na Twoim miejscu od razu jednak popędził bym do prokuratury, lub urzędu ochrony konkurencji i konsumenta. Zagraniczne koncerny trzepia na nas kase kosztem naszego zdrowia. Trzeba sie temu przeciwstawić w stanowczy spośb.
2008/10/05 16:48:56
hmm, skoro już podążamy tym tropem, proponuję pytanie:
Jakiego koloru skórę nosisz? a) tylko białą b) beże i brązy c) czarna d) nie noszę skóry 2008/10/05 16:56:59
Kominku- 20 lat, nie przesadzaj, ja nawet tylu lat nie mam, a to moja ulubiona bajka była. dwie kasety mam do tej pory
Gość: Zbrhl, nat.spray.pl
2008/10/05 17:10:34
Kominku, kobieta mi się zatruła takim kurczakiem z marketu. Chyba musiał być mocno stary i spleśniały, bo wzięło ją potężnie, łącznie z wszystkimi objawami zatrucia pokarmowego. Mało by nie było pawia niecedzonego w metrze. Nie mogła biedna wejść po schodach na stacji Wilanowska. Przestrzegamy wszystkich przed kurczakami z Oszą.
2008/10/05 17:12:20
Albo pytanie: Czy usunęłaś ciążę?
a) Raz. b) Dwa razy c) Około pięciu, nie pamiętam dokładnie. d) Nie, to grzech. Później zakisiłam w beczce. Możnaby też popytac, ilu czytelników ma na koncie seryjne morderstwa, porwania, rozboje w zbronią w ręku czy inne konflikty z prawem. Jakież to byłoby fascynujące. W Wiedźminie jest mnóstwo beczek i jak tam zaglądam, to się czuję niepewnie. 2008/10/05 17:16:58
Propozycje do ankiety, oczywiście pod warunkiem że Szanowny Pan je zatwierdzi.
W łazience mam: a) wannę b) prysznic c) wannę z jacuzzi d) wannę i prysznic Twoja ulubiona marka czekolady to: a) Milka b) Wedel c) Lindt d) inne Stan cywilny: a) mam narzeczonego/narzeczoną b) mam męża/ żonę c) mam partnera/ partnerkę d) jestem singlem/panną/kawalerem 2008/10/05 17:22:23
Czy masz kota?
a) tak, mam 30lat kotka i jestem szczęśliwą idiotką b) tak, hoduję, żeby później zjeść c) tak, bo nie udało mi się go jeszcze spuścić w kiblu d) nie 2008/10/05 17:28:28
Czy zabezpieczasz się podczas stosunki i w jaki sposób?
a) tak, skaczę po stosunku b) tak, siedzę pół godziny w misce z gorącą wodą c) tak, piję herbatkę z wilczej jagody d) nie, dzieci są takie kochane 2008/10/05 17:30:47
Jeśli ktoś poważnie sugeruje pytania dot. seksu to może przestać tracić czas.
2008/10/05 17:33:25
dzień dobry
a ja bym się chciała ewentualnie dowiedzieć, jakie macie inne nałogi/hobby/pasje oprócz czytania Kominka, tylko nie umiem sformułować ładnego zamkniętego pytania. I nie mam na myśli czytania książek, słuchania muzyki czy oglądania filmów, bo to robi każdy. 2008/10/05 17:40:16
To skoro o stan cywilny, to może o dzieci?
Czy masz dzieci? a) tak, jedno; b) tak, dwoje c) tak, więcej niż dwoje d) nie mam Czy kiedykolwiek przeczytałeś jakąś książkę Paulo Coelho? a) tak b) nie c) a kto to taki? Czy wierzysz w przyjaźń damsko-męską? a) tak b) nie 2008/10/05 17:47:03
angel,
co do pytania o przyjaźń damsko-męską moja odpowiedź brzmi TAK, tylko że taka przyjaźń zazwyczaj kończy się w łóżku... 2008/10/05 18:06:58
Jesteś bardzo, bardzo głodny. W pobliżu znajduje się McDonald's, KFC, Pizza Hut. Gdzie pójdziesz?
a) McDonald's b) KFC c) Pizza Hut d) Nie jem fast foodów. 2008/10/05 18:11:51
2008/10/05 18:12:22
Na dany temat poruszony akurat w komentarzach masz zupełnie inne zdanie niż znaczna większość komentujących. Co robisz?
a) wyrażam je i udaję, że na kilka godzin odeszłam od kompa b) wyrażam je, żeby obronić je w twardej dyskusji c) wbrew sobie zgadzam się z większością i radośnie komentuję dalej d) daną kwestię pomijam milczeniem To taki malutki test na asertywność :) 2008/10/05 18:33:35
ja pamiętam Wilka i Zająca :)
Mój tato mi puszczał jeszcze z video tą bajkę. Chyba wersję niemiecką.
Gość: infantka, chello087207228123.chello.pl
2008/10/05 18:37:54
co robisz gdy nieinteresująca laska zaprasza cie na kawe?
a. jesteś mężczyzną uczysz sie dwoch nowych żartów, dwa dni zbierasz na ciastka b. pytasz czy na pewno miala na mysli ciebie bo może sie myli? c. łapiesz stresa i wykręcasz sie brakiem czasu d. zachowujesz sie jak typowa męska cipa i ignorujesz ja 2008/10/05 18:50:57
Z kim tobie się najlepiej rozmawia:
a) z płcią przeciwną b) z płcią tą samą c) z samym sobą 2008/10/05 18:52:14
@ Kominek
Oj, dobrze, inaczej Ci wytłumaczę. Wiem, że jesteś bardzo ścisłowcem i przez to w konkretny sposób postrzegasz świat. Tutaj tkwi pułapka w którą wpadłeś analizując problem. Otóż - pocieszę Cię - z Twoim mięskiem nic złego się nie dzieje! :) Słuchaj. Co oznacza przekroczenie daty ważności o 1 dzień? Że 27 mięsko było dobre, a 28 już złe? Czy wydarzyło się to równo o północy? O 23:59 było smaczne i świeże, a minutę po 00:00 już be? Hah! Oczywiście, że nie! Mięsko było świeże i smaczne tak samo 27, jak i 28. Wiemy, procesy psucia się są bardzo długotrwałe. Data jest w pełni symboliczna. Ja wiem, że ścisłowiec jak Ty postrzega świat przez pryzmat cyfr i liczb, ale to nie jest tak. Trzeba być po trochu i humanistą. W Kerfurze pracują humaniści, i humanistycznie postrzegają cyfry, którzy się nie trzyma tak kurczowo. Podam inny przykład: PKP, idziesz na pociąg, który odjeżdża o 12:10. Przybyłeś na dworzec o 12:11. I co? Czy to oznacza, że pociągu już nie ma? Odjechał? Haha, ależ oczywiście, że nie - każdy wie :) Pociąg dalej jest, i będzie jeszcze jakiś czas stał, lub dłużej. - Zdążysz. Można spokojnie dojść. Na kolei też pracują humaniści. Podana liczba daje nam jeno sygnał, że rozpoczynają się pewne procesy. Pociąg ma przybyć, dajmy na to, o 14:20 - ale i tak wiemy, że o tej porze jeszcze go nie będzie, prawda :] Wszak nie możemy pojmować tych liczb dosłownie. Możemy rozpocząć oczekiwanie, bo wiemy, ze proces dojazdu pociągu się rozpoczął - umownie. A my oczekujmy go. I podobnie jest z mięsem, 28 coś tam się niby w nim zaczęło, ale wciąż jest - i długo będzie - świeże i smaczne. Aha, kwestia rzekomej różnicy wagi: Pierw było 509g, a potem 516g. Nie nie, mięsko waży tyle samo. Ino za pierwszym razem miało jedną nalepkę, a za drugim już dwie. I stąd ta różnica. -------------- No, zuchu, jak widzisz - nie takie mięso straszne jak je malują. :) Śmiało wcinaj smacznie tego swojego indyka, niech Ci się uszy trzęsą! Niech żyje humanizm! 2008/10/05 19:03:56
amjan,
załóżmy, że polędwicę kupuje jakiś starszy człowiek, który nie zauważa, że pod nową metką jest stara. Cieszy się, że polędwica ważna jest do 11.10 a tak naprawdę jest już ponad tydzień po dacie przydatności. Tydzień to już znacznie więcej niż dzień, ale chyba nie chodzi o ten dzień różnicy, tylko o próbę oszustwa poprzez zafałszowanie dat i kłamliwe wytłumaczenie. 2008/10/05 19:04:30
amjan,
Takiego można cię tolerować, ale pamiętaj, że pan czuły jest na swoim punkcie. Co do pociągów to tu nie do końca masz rację. Pociąg odjeżdżający o 12:10 odjedzie punktualnie lub wcześniej jeśli się na niego spóźnisz, natomiast będzie stał, jeśli przyjdziesz wcześniej i zajmiesz wygodnie miejsce. Nie wiem jak jest z pociągami nocnymi. 2008/10/05 19:04:34
Data ważności to data ważności równie dobrze mógłbyś użyć tych samych argumentów gdyby kupił przeterminowane mięso o tydzień... Została wytyczona granica ważności i to mięso nie miało prawa tam leżeć. Nikt nie miał prawa robić kominka w chuja.
2008/10/05 19:08:37
psotny _wiatr @ jak dobrze sama wiesz wiedza KOSZTUJE wiec dlaczego czytanie Paleniskowego ma byc Z A D A R M O ??? wiesz dlaczego mezczyzna mowi szeptem do ucha blondynki..... ...... ?? by echo jej czachy nie rozjebalo
2008/10/05 19:15:05
amjan
witaj po wojażach Co oznacza przekroczenie daty ważności o 1 dzień? Że 27 mięsko było dobre, a 28 już złe? Czy wydarzyło się to równo o północy? O 23:59 było smaczne i świeże, a minutę po 00:00 już be? absolutna racja - produkty spożywcze, tak jak konstrukcje mostów i nośności statków pełnomorskich, są obliczane z dużym luzem, pozwalającym na bezpieczne przeciązenie wagi lub przekroczenie daty ważności o dobrych kilka dni. byle tylko nie o dodatkowe 1 a 2 miesiące :) co do nalepki, to nadal uważam że dópa - kiedy mięsko było ważone, nalepka siedziała jeszcze w drukareczce i nie była naklejona. na większa wagę mieska musiało więc wpłynąć coś zupełnie innego. może ważono je podczas próbnego rozruchu Wielkiego Zderzacza Hadronów??? 2008/10/05 19:21:22
Myszo - inżynierze :)
ale poprzednia nalepka też była drukowana, kiedy jeszcze nie było żadnej naklejki na mięsie :) więc za drugim pomiarem była już ta pierwsza i stąd ta różnica :) A co do Welkiego Zderzacza Hadronów to 19 wrześnie ujawniona że jest zepsuty :) 2008/10/05 19:22:34
może i nie staje się trujące dzień po terminie, ale to jest data po to właśnie żeby sprzedawca wiedział kiedy towar wyrzucić/rozdać biednym dzieciom/nakleić metkę z nową datą
2008/10/05 19:24:12
Myszo
jak się dzisiaj czujesz? jakie plany na wieczór? ja proponuję: pl.youtube.com/watch?v=z7rKtzgPXrU
Gość: Żwirek, host-81-190-85-236.gdynia.mm.pl
2008/10/05 19:31:03
@myszvolvo
Ja obstawiam, ze miesko moglo byc po prostu przytrzymywane paluchem, zeby sie z wagi nie sturlalo. ;) 2008/10/05 19:33:00
mAgnes
:** A co do Welkiego Zderzacza Hadronów to 19 wrześnie ujawniona że jest zepsuty no nareszcie sobie nakopiemy do majtek jako fachowcy a nie tam jakieś porabane nimfomany czy inne co tylko : "tego... śmego... i siup pod kordlę" ::))) no tak - to teraz to mięsko waży o jeszcze 7 gram więcej, a cena niższa - widzisz jaki Kerfur dobry dla na, tylko ci klienci to qrnq nigdy nie zadowoleni :)) no właśnie - jak ktoś z PR w CERN mowi prasie że zderzacz zepsuty, to się dopiero robi eksperymenty. i jak coś pier... to i tak nie ma winnych bo maszyna była wyłączona :)) żwirek i to jest kurdek dobra teoria - bez żadnych fizyk i tam tego - tak trzeba ludziom pisać i każdy od razu przyjmie to za logiczne wytłumaczenie i poleci dalej zakupy robić :) 2008/10/05 19:41:50
@ myszolvo
Cześć, daj coś zjeść. A co do wagi mięsa, to w zasadzie tylko się cieszyć, że go przybyło, czyż nie? @ Kominek "Takiego można Cię tolerować," - Też Cię lubię, smyku. :) A do pociągów, to faktycznie jest jak mówisz. Pamiętam kiedyś jak na uczelnię wbiłem godzinę za późno: - A pan czemu takie spóźnienie? - A bo pociąg przyjechał punktualnie. - A... I wszystko jasne. Przyjedzie wywłoka raz w miesiącu na czas i wszystko psuje. --------------- A w ogóle, wyznam Ci, że ostatnio się taka między mną, a mym znajomym zawiązała sprzeczka na Twój temat. Wiesz, że jak przychodzi Cię krytykować, obnażać, wyśmiewać i wykpiewać to jestem pierwszy, ALE wyjątkowo (w sumie nie aż tak wyjątkowo) Cię broniłem. No bo jestem jednak poczciwy. Kumpel mówił o Tobie, że... - normalnie aż mi się podniosło - no, że jesteś pochopny. A ja na to, że nie, że nie jesteś pochopny - i tak to Cię broniłem. Bo ja jednak twierdzę, że jesteś raczej rozstropny. Miałem rację? Aha, i podziękuj. No. 2008/10/05 19:46:34
odwaliło mi, kupiłam sobie lokówkę.
Ja też bronię Kominka i robię mu taki pr, że Carrefour by pozazdrościł. 2008/10/05 19:47:49
Pytanie do Kominka: Ankieta miała się pojawić dziś, napisałeś że będzie aktualna 1 dzień. Czy mogę mniemać, że ankieta pojawi się koło 21:00 w dniu dzisiejszym i będzie aktualna przez 24 godziny czyli do 21:00 w poniedziałek???
2008/10/05 19:48:48
mAgnes
co do planów - straszne zaległości w harmonogramie same opóźnienia, zupełnie jak ten pospieszny co Amjan nim jechał. wczoraj leczyłem kaca z piątku dziś leczę z soboty- jutro rano pobudka o 5-tej i być może bez kawy a jusz na pewno bez klina :( Muzykoterapia jak słodycz w ustach - miłe winobranka to by nam dobrze zrobiły:) jusz październik czyli Bożole Pimeur tusz, tusz - ja się tylko zastanawiam : kiedy ja te kacory nodgonię? jak nóżka i samopoczucie? amjan chlebek z szynką, czy coś z łososia? 2008/10/05 19:49:26
Czy lubisz czytać teksty Kominka?
a) tak, lubię b) nie, lubię c) obie odpowiedzi są powyżej są poprawne Podchwytliwe takie. 2008/10/05 19:51:08
makra,
no rzeczywiście - odwaliło. W czasach gdy wszyscy chcą mieć proste włosy i kupują prostownice na potęgę, Ty kupujesz lokówkę :)) 2008/10/05 20:01:33
Albo jeszcze bardziej podchwytliwie.
Która odpowiedz jest prawdziwa? a) tak b) nie, tak c) obie powyzsze odpowiedzi sa poprawne d) tylko odpowiedz c jest poprawna e) tylko odpowiedz d jest poprawna f) odpowiedzi a i b sa pprawne g)odpowiedz f oraz c sa poprawne h) odpowiedzi f oraz c oraz h oraz g sa poprawne i) niom j) odpowiedzi a i b oraz c h g sa poprawne k) odpowiedzi a b c g h oraz k sa poprawne ps. "może ważono je podczas próbnego rozruchu Wielkiego Zderzacza Hadronów???" Oplułem się herbatą przez to :| 2008/10/05 20:03:43
ja bym chciała proste, ale na nic prostownica kiedy wilgoć na dworze
2008/10/05 20:04:37
z wilka i zająca najbardziej utkwiła mi w pamięci scena śpiewającego zająca, ubranego w różową suknię:) cała podłoga w dymie (parze?), aż go się czuło po drugiej stronie telewizora:) tylko nie pamiętam czy to były jeszcze te czasy, kiedy po drugiej stronie tv wilka szukałam:)
2008/10/05 20:06:29
septerra
to może ja bym prosił tak: raz zestawik h) z mlodymi kartofelkami raz zestawik j) z bialym ryżem i surówką dwa razy b), wode mineralna i coś do picia tak, to na razie wszystko, dziekuję uprzejmie ... 2008/10/05 20:09:53
myszo mój miły :*
aniouki mają włosy mięciutkie, lśniące, delikatne i pachnące, a w zależności od upodobań proste lub kręcone :) a co do snów - znam się, ale tylko na tych dobrych :* 2008/10/05 20:15:41
angel
bardzo śliczne wloski maj a aniouki :) a jak sa takie upodobania żeby były kręcone, to kto je kręci? pytałem o sny, bo mnie sen Kominka zastanawia. jak Ty myślisz, to taki dobry, miły sen czy bardziej taki ostrzegawczy?
Gość: Agnieszka, abul133.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/10/05 20:16:35
Pomijając cel i sens tej notki, zaniepokoiło mnie coś zupełnie innego.
Zwróciłeś uwagę na SKŁAD tego specjału? Przecież to gówno. Co więcej gówno przecenione a tego nie daję nawet mojemu psu. Dla mnie zupełnie nie ma znaczenia, kiedy faktycznie skończył się termin spożycia tej niby łososiowej polędwicy. W marketach nie kupuje się wędlin i już! E-450 (i) difosforan disodowy E-451 (i) trifosforan pentasodowy E-452 (i) Polifosforan sodowy E-470 sole kwasów tłuszczowych E-300 kwas askorbinowy E-301 askorbinian sodu E-316 izoaskorbinian sodu E-621 glutaminian sodu E-250 azotyn sodu E-251 azotan sodu 2008/10/05 20:18:49
tak sobie czytam te komentarze odnośnie carrefoura i mysle, że skoro taką mają złą opinię i na dodatek wczorajszy tekst przecyztało tyle tysięcy ludzi to jak najbardziej powinni zainwestować w (lepszy)pr. na każdym kryzysie możńa wybudować coś fajnego, aż samo się prosi.
co do mądrości, w każdym wieku można być tępym. i odwrotnie. co do włosów, mam proste. kręcą się trochę po deszczu, ale to lubię co do bajek, kolekcjonuję krecika:) 2008/10/05 20:19:41
septerra
jeszcze tylko szybciutko, jeśli mogę prosić: zestawik j), koniecznie z E-470 i E-450 :) 2008/10/05 20:20:44
po dzisiejszym dniu mam jeszcze jedno pytanie do matek:)
w jakm stroju chadzasz z dzieckiem na plac zabaw:) aż się wierzyć nei chce ile dziś matek widziałam w szpilkach i krótkich spódniczkach. a ja jak zwykle w piachu:) 2008/10/05 20:24:57
matylda
pytanie bylo coprawda do matek, ale z tego co pamiętam jako ojciec, to matki z dziećmi na placyk zabaw, zakładają szpilki i krótkie spódniczki jako strój ochronny. ze względu na myszy :) 2008/10/05 20:31:48
magnes moje założenie jest słuszne:)
17,17% czytelników to ludzie poniżej 18 lat, spójrz tu: kominek.blox.pl/2008/06/WYNIKI-BADAN-CZYTELNICTWA-BLOGA.html 2008/10/05 20:34:07
myszo,
mamy swojego anioukowego fryzjera, on ma lokówkę i w ten sposób problem się rozwiązuje. A co do snu Kominka to trudno powiedzieć. Myślę, że jest to wynikiem oglądania "Wilka i zająca" oraz z uwagi na te miecze świetlne w tle "Gwiezdnych wojen". Niemały wpływ miała zapewne polędwica, która może kojarzyć się z rodzinnymi posiłkami.A ta była wielka miłość.....hmmm.... pewnie nigdy starej polędwicy Kominkowi nie kupiła i stąd ona w tym przedziwnym śnie się pojawiła. Aż się boję mówić skąd się ten kumpel tam wziął.... oby też miał coś wspólnego z polędwicą ;) matylda, a mnie dziwi to jak dużo matek ( ojców też) przychodzi na plac zabaw, siada na ławce, czyta książkę/gazetę a dziecko same musi się bawić. 2008/10/05 20:36:38
matylda
taak... albo szybciutko za dzieciakiem pobiec, czy na drabinki się wdrapać, żeby dzieciakowi zejść pomóc. takie eskapady po zjeżdżankach, dla przykladu, to już niejedną mysz prawie o zejście przyprawiły! 2008/10/05 20:38:44
Myszo
no nareszcie sobie nakopiemy do majtek jako fachowcy a nie tam jakieś porabane nimfomany czy inne co tylko : "tego... śmego... i siup pod kordlę" ::))) ja sądzę że jak na jeden dzień to tego kopania nam już wystarczy, a teraz pora na "tego.. śmego " :*** A tak w ogóle to zabraniam Ci wstawać o 5 rano!!! Ty po ciężkim chorowaniu jesteś, musisz odpoczywać, a nie pracować!!! Co do kaca, to już nawet wyzywać nie będę, ale Myszko kochany, szanuj swoje zdrowie, proszę Cię bardzo jakem mAgnes :*** Moja nóżka coraz lepiej, pojutrze zdjęcie szwów. Samopoczucie różnie, ogólnie dobrze, a jak Ciebie widzę to o wiele lepiej :) Muzyczka może nie do końca w Twoim klimacie, ale może Ci się spodoba :*** pl.youtube.com/watch?v=GUB89paYrQg 2008/10/05 20:42:21
m.matylda @ nigdy tego wczesniej nie robilem podaj prosze jak moge Cie znalezc ? jestem fanem krecika
2008/10/05 20:43:35
Metki metkami.
Ale.. (nie wiem czy ktos juz to mowil, bo nie czytalam wszystkiego) Kupujemy czesto wedline krojona na miejscu. Ona nie jest metkowana. Ona pochodzi z opakowania, ktore ma metke. Kiedy otworza takie opakowanie, tna az sie skonczy wedlinka, ale metki juz nie ogladamy. Zawsze zastanawialam sie dlaczego wedlinka, ktora polezy mi 3 dni w lodowce, jest juz do wyrzucenia. No to juz wiem. I juz wiem czemu kupuje zawsze tyle, zeby zjesc naraz. Cos jak w reklamie, w ktorej wyrzucali lodowki. Bo po co sa, jak i tak jedzenie w nich sie psuje po paru dniach. Bosz, w jakich czasach przyszlo zyc. Chyba zaloze hodowle swin. 2008/10/05 20:45:05
angel
ja to sie właśnie wcale na snach nie znam. chociażby i dlatego że snu od jawy czasem odróznić nie potrafię ten kumpel to pryszcz - sama wiesz jakie chlopaki między sobą, zazdrosne bywają, a to że który szybciej z netu cos ściągnie, a to znow że więcej piwa zatankuje czy też wynik w lidze lepiej wyczaji. zastanawia mnie ten ojciec co sie do Szefa dziewczyny przystawia. toż sam Sigmund by się przy czymś takim własnym pudrem do nosa mógłby zakrztusić. dziwny ten sen 2008/10/05 20:45:14
angel,
już lepiej niech czytają niż palą papierochy z koleżankami, pokazując sobie nowe torebki:) a takie też są. w sumie dzieci mają to do siebie, że lubią bawić się z dziećmi. no ja póki co huśtałam się dziś na dwóch huśtawkach. i pokazywałam dziecku jak się biegi w mini-aucie zmienia:) mysz, no ja już kilka sztuk uratowałam, kilka rozdzieliłam. niektóre panie w szpilkach przychodzą z panami w adidasach, to oni biegają. w przerwach proszą o możliwość skoczenia do toalety. ehh, te kobiety:) żebyś Ty wiedział jaki jedna pani makijaż wczoraj miała na basenie:) mój wieczorowy przy nim blado wypada:) chris, gazetowego mam maila. Ty poważnie tak?:) joj...:) 2008/10/05 20:53:33
mAgnes
nie ma wyboru - musze rankiem: biale wdzianko, zielone wdzianko itd, itp dzieki za Smolik bo wcale nie znalem - musze się jeszcze dobrze wsłuchać :* groszek no jasne - tyle że kot do spisku należy, mój czerwony kazdego kota kaptuje, myszy zreszta też :)) nl.youtube.com/watch?v=-HBcjCgBbGU&feature=related 2008/10/05 20:55:00
mysz,
niech sny pozostaną nadal owiane tajemnicą :) tak będzie najlepiej chyba. m.matylda, dzieci lubią się bawić z dziećmi, ale lubią też z dorosłymi się bawić. ja zawsze jak siedzę w piaskownicy to jestem otoczona dziećmi, każde się chce trochę pobawić, pochwalić co zbudowało itd. :) a jeśli chodzi o o huśtawki to też zawsze się muszę na czymś huśtać a i ze zjeżdzalni zjeżdżam jak trzeba :) plac zabaw to świetna sprawa hehe :)) a strój wygodny musi być i basta! :) znikam i wracam niebawem :* 2008/10/05 21:04:40
Pytanie 10 rzuca na kolana. Nie wiem czemu, ale wydaje mi się, że tylko jedna odpowiedź jest prawidłowa :-) No i kurcze, ciężki wybór z miłością. Chciałam zaznaczyć, że i mamę, i tatę, ale się nie dało. No i wyszło, że nie kocham taty :-( Tatusiu, jeśli to czytasz, to wiedz, że Cię kocham!!
2008/10/05 21:08:47
Kominku
Ostatnie pytanie zdecydowanie kontrowersyjne :))) Z powodu braku opcji Mysza, wybrałam jednak Ciebie :) 2008/10/05 21:10:50
Myszo
białe wdzianko, zielone wdzianko - to brzmi strasznie :( Kochany, mam nadzieję że to tylko testy i że nie będzie Cie boleć Kochany :*** 2008/10/05 21:11:24
Ankieta wypelniona:)
Zaskoczyla mnie ilosc pytan, myslalam ze bedzie ciut wiecej, ale w zasadzie to dobrze bo nie trzeba sleczec nad nia nie wiadomo ile. Pytania lekkie i przyjemne. Pozdrawiam Rolka 2008/10/05 21:11:25
twabajka,
Miałoś 3 dni na wymyślenie rzeczowych pytań. Pretensje do siebie. 2008/10/05 21:12:03
Panie Kominek, bardzo ładna ta Pańska ankieta.
I łatwa. Dziękuję za możliwość jejwypełnienia! Dzięki niej dotarło do mnie, że jestem "atrakcyjna i szczęśliwa", no i mogłam w końcu głośno to powiedzieć: najbardziej kocham Kominka. jessss!!! mój terapeuta będzie za mnie dumny... Panie Kominek, pójdziem na kawę? 2008/10/05 21:12:57
matylda
na basenie byłaś??? i nic nie zapodajesz??? no to jak jest?? jakie ratowniki dla pań i jakie panie dla panów były? jakim stylem pływałaś i dlaczego zawsze pod tę trampolinę, na której ten opalony kaloryfer siada? mAgnes no ja też Szefa wybrałem z braku, a jusz mnie kusiło żeby pare opcji dopisać :) mAgnes - jak z tym gściem od wina? teraz dobry okres na spotkanie, może razem na jaki łykend do Lutecji skoczycie, na nektar świeżo stópkami tratowany? :)) 2008/10/05 21:13:29
w pytaniu o zawód pasowała mi więcej niż jedna odpowiedź. w pytaniu kogo kocham także:)
w pytaniu odnośnie moich poglądów jakoś też zastanawiałam się długo co zakreślić. "mają wpływ" jakoś mi nie zabrzmiało 2008/10/05 21:13:56
wypełniłam i z przyjemnością zauwazyłam ze moja propozycja pytania została wykorzystana.Rozbawiło mnie ostatnie pytanie:))
2008/10/05 21:14:07
No. 200 odpowiedzi już jest.
Przejrzałem dotychczasowe wyniki. Pierwsze wnioski: - panie borze spraw, aby ta płeć, co wygrywa - wygrała. - panie borze spraw, aby ten wiek, który jeszcze nie ma nikogo, miał kogoś - ja wam kurwa dam przegapiać kominotki. 2008/10/05 21:14:16
No i wyszło, że bardziej kocham ojca. Cholera, a jeśli tak jest naprawdę?
2008/10/05 21:14:56
@ Kominek
Jedno mnie w tej ankiecie rozbawiło. Czy potrafiłbyś mi wyjaśnić czym charakterystycznym wyróżnia się grupa wiekowa 30-33? O co chodzi? o_O 2008/10/05 21:15:14
Ach, jak ja kocham wypełniać ankiety! :) Ta również już wypełniona, jedynie szkoda, że taka krótka.
2008/10/05 21:16:32
mysz,
ale ja z dzieckiem byłam:) sama jak już to w tygodniu. zawsze jestem tylko ja i ratownik, bo pływalnia, na którą jeżdżę jest w niedaleko położonym apartamentowcu. kto by pomyślał, że przed 21 ludzie nie pływają. głośna muzyka i ja. ile ja fantazji z ratownikiem już miałam;) 2008/10/05 21:16:41
ależ ja nieskladnie piszę.Ostatnie pytanie nie jest mojego autorstwa, choc tak by wynikało z mojego wcześniejszego komentarza.
2008/10/05 21:17:19
wypelnione!
tez załuje ze taka krociutka bo uwielbiam wypelniac ankiety :) takie male zboczenie 2008/10/05 21:17:45
anonimowa :)
Większość pytań rzeczowa i nie ma za bardzo jak sobie zrobić jaj, żeby być cool, choć nie wątpię, że Ci co bardziej wyluzowani zaznaczyli kominka zamiast mamusi i tatusia. Trzeba było zapytać czy bierzesz kominka na poważnie. 2008/10/05 21:17:51
jeszcze parę zdań do rzucania mięsem.
postępek kominka jak najbardziej na miejscu. akcja, reakcja, spoko. pochwalam. przypomniała mi się jednak prowokacja z constarem. i o ile nie mam podstaw, żeby bronić tamtych oszukańców, o tyle jednak (biorąc pod uwagę, że te mięsne ściemy to częste praktyki u wielu producentów) zastanawiałem się wtedy: dlaczego ci dziennikarze właśnie wybrali constar? tu szczęśliwie takiego dylematu nie ma. pomijając fakt, że gdyby nie dwie metki, komin nigdy by tej polędwicy nie kupił. rajt? ;-)
Gość: reddish, host-89-228-90-85.olsztyn.mm.pl
2008/10/05 21:18:04
szkoda ze taka krotka:) lubie ankiety
2008/10/05 21:18:35
I zaznaczyłam, ze bardziej kocham Kominka, dyplomatycznie zrobilam, bo ciezko wybrac miedzy matka a ojcem..;))
2008/10/05 21:20:45
zacznę notować pytania do nowej ankiety. może się przydadzą.
4, ostatnie pytanie jest jak dla mnie najważniejsze:) po nim się najwięcje dowiemy:)
Gość: Pudzini, aapm143.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/10/05 21:21:29
czemu nie można zaznaczać 2 odpowiedzi??
Pozdrawiam 2008/10/05 21:22:01
Myszo
Z gościem od wina się nie spotkam bo jest chwilowo jeszcze dalej niż zazwyczaj. Dzisiaj mi się nawet smsem przypomniał z dalekiego kraju. Niestety wkrótce wraca i umówieni już wstępnie jesteśmy w sprawach zawodowych. I znów będę ze swoją słabą silna wolą musiała walczyć :( 2008/10/05 21:22:49
@myszvolvo
to będzie 34,99 + KAT (kominkowa akcyza towarowa) Czemu osiemnastolatkowie nie mogą wypełniać ankiety? Jest opcja poniżej, jest opcja 19.. jest nawet 70 chyba. A 18 ni ma. 2008/10/05 21:22:55
wypelniona, lekko i przyjemnie.
i na dzisiaj to tyle bo ledwo zyje po wczorajszej nocy. 2008/10/05 21:25:42
A ja nie przegapiam żadnych kominotek ! I to jest mój pierwszy komentarz, choc od roku czytam i jestem tu zarejestrowana :) Witam wszystkich i sama się chwalę za odwagę :)
2008/10/05 21:26:37
matylda
Ty to wiesz kiedy pływać - a do dzienniczka zapisujesz? bo jak my te telenowele popchniemy, jesli przynajmniej malego rąbka tajemnicy nie uchylisz. albo choćby w ten dresik daj luknąć, a nie jak pies ogrodnika, wszystkie wrażenia tylko dla potomnych :( septerrra dziękuję uprzejmie, zaokraglamy do 40-ech dych i bądź może tak łaskawy na pokój 412 zapisać, albo nie, moze lepiej przeslij do Kerfur PL, wydzial komunikacji zewnętrznej, na rachunek dyrekcji dzieki :) 2008/10/05 21:26:38
ankieta nie zaspokoiła moich osobistych potrzeb...
ale cóż, w końcu składa się z pytań czytelników, kominek na pewno lepiej by sobie z tym poradził :) 2008/10/05 21:26:40
amjanie, chrystusowe pewnie. biblijny żywot dorosłego jeżiszka zaczynał się od 30 na 33 kończąc. to efekt kontaktu komina z medalikiem. lub odwrotnie.
ten blog zaprawdę zmierza we właściwym kierunku! 2008/10/05 21:27:58
w pytaniu 15 musiałam z braku opcji zwierzątko domowe wybrać odpowiedź najbliższej prawdzie, ale nie do końca... poza tym pytanie o wpływ...włączyło mi się kombinowanie...bo owszem teksty mają wpływ na moje poglądy, ale nie taki jak wszyscy myślą zwyczajowo... to ja nie wiedziałam, co zaznaczyć, żeby nie być źle zrozumianą...wiele błENdów metodologicznych :)
2008/10/05 21:29:19
Mi sie wydaje, ze jest pare niedociagniec w ankiecie. Np. juz przy samym wieku nigdzie nie ma opcji "18lat" Nie "ponizej 18" i nie "19-24", tylko 18!:)
Co do wykszatlcenia to moze wyjsc, ze polowa ma jedynie srednie.. a przeciez jest dopiero w trakcie szkoly:) No i ciekawa jestem wynikow "atrakcyjnosci i poczucia szczescia" Komin nie bedzie mogl pewnie uwierzyc, gdy wszyscy okaza sie atrakcyjni;) 2008/10/05 21:29:51
Kominka! mamusia nie umie obsługiwać telegazety, o internecie nie wspominając.
Gość: embeka, abmr91.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/10/05 21:31:20
Nie wiem jak można w ogóle jeść mięso i wędliny z marketów. Przecież to totalny syf i data przydatności niewiele tu zmienia.
2008/10/05 21:32:01
no to przecież jak ma średnie i się uczy(co jest w anstępnym pytaniu) to wiadomo chyba, że będzie mieć lepsze jak się nauczy.
A prawda jest taka, że na chwilę obecną ma średnie. Ja też. I jak się wszystko zdam będę miała wyższe, a jak nie to nie. Co Ci nie pasuje w tym pytaniu. 2008/10/05 21:32:25
mysz,
jasne. znów nie wysuszyłam włosów-tym razem już na pewno mnie katar dopadnie:) dresik to dziś granatowe na kant, z czerwonym lampasem i grubą gumką spodnie:) lubię te spodnie. taka dresiarska elegancja;) w czym Ty biegasz po domu? 2008/10/05 21:32:45
Myszvolvo
Obawiam się, że e470 jest nieco zleżały. Czy może być zamiast tego kiełbasa z substancją nabłyszczającą e414 ? To juz druga ankieta dyskryminujaca osiemnastolatkow! 2008/10/05 21:36:01
Ja obstawiamnastepujace wyniki ankiety.....(wiele moich odpowiedzi roznia sie od zmaieszczonych ponizej)
odp 1: kobieta odp 2: 25-29 badz 30-33 odp 3: licencjackie badz wyzsze.. odp 4: misto 250-500tys odp 5: raz na dwa dni odp 6: nie mam zdania odp 7: cholera tutaj za duzo opcji stawiam na sprzedaz i jescze sie ucze, chyba w odwrotnej kolejnosci odp 8: jestem w zwiazku odp 9: w domciu odp 10: to akurat jest proste bo okolo 85% czytelnikow odpowie ze uwaza Blog Kominnka ze za jedny w swoim rodzaju. odp 11: zdarza mi sie jakies przegapic odp 12: zazwyczaj potwierdzaja moje wlsane poglady odp 13: poglad Kominka sa... trafne i pomocne w codziennym zyciu odp 14: przecietny (a) szcesliwy(a) odp 15: no pewnie wiekszosc odpowie ze bardziej kocha Kominka .. No to teraz czekam na wyniki...czuje sie troche jakbym puscila totka hehe pozdr i milego wiecz 2008/10/05 21:36:14
mAgnes
ja Ci mówię dziewczyno - nie walcz tyle tylko razem z nim do Burgundii, tam sobie o biznesie pogadacie :)) tylko wszystko zapisuj ( i wskazówki co do atmosfery i wystroju, żeby dekorka na czas zrobiła, jeszcze przed zdjęciami do castingu ) zaprawde powiadam Ci, córko pszczelarza że: lepiej ganiać w lesie pszczoły, niz sie klócić o pierdoły. a jusz o taką wiekową jak ja, to nie ma się co spierać :))) septerra spoko - tylko naklejeczkę dobrze przylepiamy, oki? bo inaczej na samych znaczkach pocztowych do kryzysu hipotecznego dolecimy :) 2008/10/05 21:40:20
matylda
jak to w czym - same bokserki a reszta otynkowana :) dresik spoko - gruba gumka pijąca? bo się chciałem zaprzyjaźnić! 2008/10/05 21:41:59
poglady kominka sa trafne, ale czy pomocne??
no i z tym wpływem tez roznie... 2008/10/05 21:42:29
mysz,
ona nie pije:) jakby piła musiałabym się jej pozbyć. w sumie jest też sznurek, nawet dwa. jak one by piły, nie dość, że boso to jeszcze nago;) otynkowana? a chociaż jakieś serce Ci ktoś nasmarował?:) 2008/10/05 21:43:17
mysz
-"każdy chciałby blusa czuć to fakt lecz tylko grochzfasola ma styl i smak, grochzfasola wie co i jak; - zasłingujemy?..."
Gość: , abnz1.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/10/05 21:44:53
kintol, oczywiście, że trafne i pomocne, spójrz na kominek.blox.pl/2005/12/JAK-ZROBIC-LODA.html, to pierwszy krok do sukcesu w łóżku:-)
2008/10/05 21:45:39
Myszo
Twoje rady o kant dópy roztrzaść można :) Ja się z nikim nie kłócę, a już na pewno nie z nim. Porozumienie między nami iście metafizyczne, a na dodatek jak jest w pobliżu to mam gęsią skórkę i w dodatku z wzajemnością. Pozostałe okoliczności jednak nam nie sprzyjają i dlatego będę walczyć nadal ze swoją słabą silną wolą. Kochany, o mnie jednak się nie martw, poradzę sobie :*** 2008/10/05 21:54:26
klaudyna,
no jak dla mnie to na zbyt wiele białych chusteczek reaguje;) no ale hasał po placu zabaw, ratując dzieci matek w szpilkach, więc plus dla niego:) ta to o śmiałkach potrafi śpiewać de.youtube.com/watch?v=Dt0sXRBLfJM 2008/10/05 21:55:10
matylda
uff z ulgą se odetchnalem - dwa sznurki, na to to ja zawsze kośc niezgody mam i nim się obejrza zwiążemy im koniec z ... końcem serce mi smarowali, jak zwykle nie tam gdzie trzeba - swintuchy. groszek no chętnie - tylko ja tak sie podtoczę troszkę na rolatorku - robi Ci taki parkiet? :)) mAgnes ja o wewnętrznej walce raczej a nie z metafizyką cieszy mnie że on efekt taki wywołuje - tak bowiem być powinno okoliczności nie sprzyjające, to jusz gorzej, z teściówką o tym muszę pogadać - ona zaklęć bez liku zna - no i oczywiście osób trzecich krzywdzic nie możemy więc muszę do Defi z Pytią się naradzić. zobaczysz że wszystko się dobrze ułoży - mam kontakty na Kreciku klaudyna Oz szesz ku, jeszcze mi strach na wróble lejek poda :)) 2008/10/05 21:55:21
Naiwniak ze mnie.
Chciałem 1 tys. odpowiedzi. Już jest 600. Trza będzie znowu iwonkom zlecić liczenie. 2008/10/05 21:59:13
buuu, ostatnie pytanie wpędziło mnie w wątpliwości natury moralnej :( i co ja teraz powiem rodzicom??
2008/10/05 21:59:56
Kominku i tak masz dobrze, że masz ludzi do odwalania czarnej roboty:)
2008/10/05 21:59:58
Matyldo :))) do tego ekspander of adwenczer . Jeszcze trafi kosa na kamień.
Myszu Trafiony zatopiony, jam jest ale nie mam lejka :) 2008/10/05 22:00:11
mysz, w sumie jeden chyba:) tak sobie patrzę. jeden sznurek, dwa końce. fajny jest koniec. bo daje początek zawsze jakiś:)
2008/10/05 22:03:03
klaudyna,
o tak:) w sumie dobrze. jak nie chcę się zakochać, zawsze się jakiś przypałęta;) dzisiaj zasnę spokojnie:) 2008/10/05 22:09:41
Myszo
wiem, że wszystko się dobrze ułoży, zawsze się układa Osoby trzecie niestety są i dlatego walkę wewnętrzną prowadzę. Przegrywam niestety z czterolatkiem :) Metafizyki i tak nie wyłączę, a jeśli się sposób znajdzie to będzie... sama nie wiem jak to nazwać, może cud? Jeśli jednak cudu nie będzie to tez będzie dobrze :) Mam nadzieję że z tej znajomości się urodzi dokładnie to co na dzień dzisiejszy oboje planujemy i nic więcej :) czyli, że zawodowo sukces osiągniemy, a prywatne żądze wyłączymy:) 2008/10/05 22:11:02
Myszu
Ale żes sie na mnie nie pogniewoł, co panocku ? Ja twoje świergolenia bardzo lubię :) 2008/10/05 22:14:02
klaudyna
zamyśliłem się nad Veg mAgnes a ja Ci mówię że cuda chodzą po ludziach groszek dzięki i za opcję - dobranoc :* no tak dziewczyny zawsze jest ten moment że nawet myszy się muszą nad światem zastanowić, bowiem: how it frightened her, and she turned away And would not look at his face again And he said, "I want to live as an honest man To get all I deserve and to give all I can i cóż jak ma się tylko kota za doradcę :( 2008/10/05 22:16:12
mysz,
chyba jako jedyny słuchałeś, na dodatek do końca. ten drugi to jeden z moich ulubionych. w sumie pierwszy też i ja Ci mówię, że cuda chodzą po ludziach;) jak ja nie lubię kotów:) 2008/10/05 22:19:08
matylda
tak te gwiazdy daleko a Ty na Vega mnie ekspediujesz a wkoło wojna a wkoło kryzysy i nawet człowiekowi zagrychy uczciwie nie zważą :( pewnie nie lubisz kotów, bo one się znają na kobietach - podobna natura ;)) 2008/10/05 22:23:02
mysz,
wiele sie od nich nauczyłam, od tych kotów. przed zaśnięciem mruczę lepiej niż one mojego bohatera na wojnę bym nie puściła, taka ze mnie egoistka. chyba że do carrefoura :) lepiej się napij:) ja chyba tez kieliszek wyciągnę
Gość: adreczek, r.escom.net.pl
2008/10/05 22:25:37
pytanie ostatnie ankiety... b. mocne
pozostałe mało odkrywcze, przecież wiadomo, ze po to wchodzę na bloga żeby potwierdzić swoje poglądy lub je odpowiednio zmodyfikować 2008/10/05 22:26:40
Ach Mysza
Przecież ty rozumiesz po kociańsku :) Matyldo Nie mogę słuchac, dzieciska zasypiają. Kocham się w " majn nejm is luka". 2008/10/05 22:28:33
Myszo
wiem że cuda się zdarzają bo przecież prosta rzecz jest :) Nie pytaj mnie jednak więcej o to, jak się cud zdarzy, to sama Ci powiem :) 2008/10/05 22:31:07
matylda
dzis muszę niestety na resztkach z żyły jechać - dolewać już mi nie wolno sama zapodałaś sedno sprawy - nie uloży się nigdy dobrze jak drzwi bez klamki są :) i to nawet nie taniec problemem, lecz nawet moja córka mi wojen różnistych odmowić nie potrafi, chociaż wcale a wcale jej to nie bawi. po kim ona to ma? :)) klaudyna a Twoja znajomość mysiego argot też niczego sobie jest :)) mAgnes :))) i nał Ju tolking :** 2008/10/05 22:33:09
klaudyna,
no ja najbardziej lubię płytę z soldierem. i tę z tym:) de.youtube.com/watch?v=omyXU1uxNE4&feature=related 99,9 w ogóle w niej tę prostotę lubię. tak samo jak w życiu:) 2008/10/05 22:37:46
mysz,
i tylko to właśnie w gwałcie mi się podoba. jak jest klamka wojny:) moje dziecko nei ma dwóch lat, a już mi sceny robi, bo jej torebki różowej kupić nie chcę:) i tusz mi podkrada, i podkrada mój balsam do ciała, potem siada w kącie i udaje, że go wciera w swe nóżki:) już się boję co będzie jutro:) jak wiesz, że warto to sobie walcz:) 2008/10/05 22:38:31
kominek,
bo mamy robią najlepsze pierogi:) i najładniej w świecie pachną:) 2008/10/05 22:42:40
Nie było żadnego mojego pytania. A przecież były takie yntelygentne i przemyślane :D
Dziś mi się przypomniał fajny kawałek. W radiu E... Rock grali. pl.youtube.com/watch?v=SFvCx6w_ptE Babka ma świetny głos, mało jest kobiet mających kawał porządnego głosu rockowego, ale ona ma:) To dla Kaludyny, dawno już nić dla Ciebie nie zagrałem:) 2008/10/05 22:45:31
prozac,
trzeba przyznać że masz "ucho" znam i lubię tę piosenkę, jako jedną z nielicznych rocka. 2008/10/05 22:46:27
matylda
:)) no jutro to będziesz miała spoko - dresu Ci nie będzie podlapywać :) za to swoich stringów, staników i kosmetyków w życiu jusz na miejscu w szafie nie odnajdziesz - i to jest właśnie jazz życia :) ja mam to szczęście że chłop jestem, to tylko krawaty sobie może pożyczać :)) 2008/10/05 22:48:06
kukunamuniu, myslalem, ze beda trudnijesze pytania, a tu niczym z gemiusa czy jakos tak...
2008/10/05 22:53:20
mysz,
mam fioła na punkcie krawatów. za to stringów nie noszę:) ja w ogóle lubię jazz de.youtube.com/watch?v=S63rWUlFkDc&feature=related :) 2008/10/05 22:55:13
Przy ostatnim pytaniu zbaraniałam.Nie wybrałam żadnej opcji,ale wredna ankieta zażądała decyzji,to kliknęłam se na tatusia,bo był pierwszy z brzegu.Mamusiu i Kominku,przepraszam !!! :D
2008/10/05 23:05:33
no ankieta całkiem spoko... wysilili sie komentatorzy wymyślając pytania hehe. Czekam na wyniki. Pozdrawiam
2008/10/05 23:06:37
Ostatnie pytanie nieziemskie :) Reszta pytań jak przy ankiecie o pastach do zębów.. :)
2008/10/05 23:13:07
matylda
:)) to jest jazz - wlaśnie moja latorośl 'all that jazz' z grupą baletową katuje a w ogóle to była ona latorośl właśnie na weselu swojej nauczycielki, tej od baletów, no i wreszcie się pojawiła - mysz jako prawdziwy Plotek, musi się dokladnie wywiedzieć co i jak było. na razie wiem jusz, że panna młoda spóźniła się tylko 30 minut na własny ślub, czyli dobry poczatek :) opowiem wszystko jak wrócę - na razie, na w szelki - dobrej nocki wszystkim :* no i nie może się po pani Minelli obejść bez tanga de.youtube.com/watch?v=Hm2qXT5JcQA&feature=related 2008/10/05 23:14:26
Około północy przez kilkanaście minut blog może nie działać. Administracja coś robi
2008/10/05 23:15:54
Kominek,
W sprawie liczenia ankiet to zamiast z Iwonek trzeba było z wujka Gógla skorzystać. Może nie tak atrakcyjny, ale jak szybko liczy! 2008/10/05 23:17:10
Klaudyna,
no to jeszcze coś. Ale z zupełnie innej beczki;) Dziś jadę sobie wieczorem, a w E.... Rock audycja Jurka Owsiaka, a w niej, ten właśnie kawałek, tylko w wykonaniu jakchś polskich śpiewaków na tegorocznym Woodstocku - świetne:) Oczywiście dałem ile fabryka, 27 lat temu z głośników wycisnęła, ludzie troche dziwnie patrzyli, ale co tam. pl.youtube.com/watch?v=qW3zHEtL0T4&feature=related Tego chciałbym słuchać jadąc moim największym marzeniem... www.allsportauto.com/english/detailphoto.php3?zl_id=3734&zl_idMD=614 www.allsportauto.com/english/detailphoto.php3?zl_id=3733&zl_idMD=614 2008/10/05 23:17:22
opowieść o ślubie przydługą będzie, czyli się żegnać muszę - do najbliższego
raz jeszcze wszystkim - dobrej nocki :* 2008/10/05 23:17:51
mysz,
no genialne to tango. aż sobie gdzieś dvd z chicago odkopię fajny z Ciebie tata:) kurcze, zawsze takiego dla moich dzieci chciałam;) 2008/10/05 23:18:41
Prozac
I znalazłam :* www.wrzuta.pl/audio/z9jGG7DU0U/lenny_kravitz_-_mama_said Przy solówce, skrzydła kiełkują. 2008/10/06 00:15:27
2008/10/06 00:28:48
normalnie kominek wykrył 2 afere wieksżął od czasów Constaru-dożuć do tej szynki jeszcze jakichś robaków podaj Carrfour o milionowe odszkodowanie o do konca zycia nic nie robic tylko nam bloga pisać
2008/10/06 00:43:20
wilu,
To twój drugi komentarz w drugiej z kolei notce. Drugi wulgarny, drugi z błędami, drugi łamiący regulamin i drugi pisany przez geja. Dożywotni ban. 2008/10/06 00:53:26
na 14 pytanie z ankiety byłem zmuszony skłamać. Jestem bardziej niż tylko szczęśliwy, nie tylko z niebywałej atrakcyjności, ale dlatego że jestem sobą a nie kimkolwiek innym.
Czekam na wyniki ankiety.
Gość: ajlawju, 10.pia.airbites.pl
2008/10/06 00:56:45
Kocham Kominka!
Kominek ma zawsze racje. Kominek sie nigdy nie myli. Kominek jest piękny i cudowny :) 2008/10/06 01:04:41
ajlawju,
czyli kominka znasz osobiście? że mowisz ze jest piękny. Czy tylko chcesz si przypodobać? Dla mnie Kominek jest jak Nessy. Nikt go nigdy nie widział, a wielu jest nim zainteresowanych bo jest tak zjawiskowy. 2008/10/06 01:11:05
kominek,
nie przejmuj się. Słyszałem niegdyś pewne wątpliwe opinie na temat mojego mniemania o sobie ;)
Gość: ajlawju, 10.pia.airbites.pl
2008/10/06 01:15:21
your_time
Nie znam, ale po dwóch latach czytania bloga i skrytej miłości nie jestem w stanie dalej kryć swoich uczuć. Kominek jest taaaaaki mądry 2008/10/06 01:16:50
klaudynka
to już?! borze, jaka Ty jesteś stara.. ode mnie dla CIEBIE eupathor.wrzuta.pl/audio/mPdaPki18d/halina_frackowiak_-_ide_dalej groszku murzynka Ci upiekłam w prodiżu, prześlę pocztą:)) (inspiracją był mi prozac i murzynek niewielkich rozmiarów, na oko dwulatek) w teście rzecz jasna zaznaczyłam, że kocham kominka-oczywista oczywistość 2008/10/06 01:21:06
ludzie, co wy tacy enigmatyczni?
eva co tam? jak po weekendzie? ja w Pieskowej Skale byłam i u mamy a Ty? 2008/10/06 01:26:21
Hola hola, gdzie są moje ulubione nocne makrki ?
Nie śpimy! pobudka pobudka lecimyyyyyyy !!! pl.youtube.com/watch?v=QqktBvcqF2A :) 2008/10/06 01:45:06
jeszcze w takiej "dramatycznej" sytuacji nie byłam i lepiej niech już tak pozostanie, bo w innym przypadku poszedłby w ruch nóż... nie ma tak dobrze, że zostałabym z tym - nazwijmy to - małym problemem sama, a facet przez ten czas byłby sobie w słodkiej nieświadomości wił gniazdko. góralska krew zażądałaby tu zdecydowanego cięcia. a potem to już mogłabym sobie spokojnie iść do kicia ;)
2008/10/06 02:06:11
fufu,
masz na myśli dramatyczną sytuację tej polędwicy? chociaż góralskiej krwi nie mam, żądam zdecydowanego cięcia. cięcie! jutro kręcimy resztę. dobranoc
Gość: pannacotta, 89.108.200.*
2008/10/06 02:50:30
w warszawie mamy kominkową polędwicę, w moskwie był "jesiotr drugiej świeżości" u bułhakowa.
wieje ze wschodu... 2008/10/06 08:58:37
Każdy prawdziwy student wie, że data przydatności do spożycia KŁAMIE!!!!
2008/10/06 09:32:54
Komienk: Fajnie masz.
My jesteśmy zaledwie kimkolwiek innymi. Hehe:) Usmiałam się z rana.:) 2008/10/06 09:57:11
ankieciara ze mnie :) też myślałam, że będą pytania bardziej intymne :)
Gość: , chello089077125131.chello.pl
2008/10/06 09:57:37
O Hilfe!! Jak można było nie wpisać zawodu "ekonomista" ?! Ja wiem, ze jest kryzys bankowy i upadają jeden za drugim, ale jeszcze się trochę ostało!
2008/10/06 10:01:24
@ mgr Makra
Miej loczki :) A w ogóle obejrzałem ten filmik z Tobą i Psotną Wiatrem. Szkoda, że byłaś za kamerą, no ale tak słodko się odezwałaś "ma'kra". Przeuroczo. Ty jesteś takie małe słodkie, co nie? 2008/10/06 10:13:15
@ mgr makra
Maluchne, słodziuchne ^^ @ Gość: , 213.17.131.209 "b" - Dokładnie tak jak mówisz. @ Kominek O, nic nie powiedziałeś. 2008/10/06 10:14:48
uhuhuhu, w sumie nic nowego komnku nie odkryles, tyle ze ludzie zazwyczaj wracaja do sklepu z przeterminowanym towarem, tam troche pokrzycza, zostaja przeproszeni i dostaja nowy. pewnie wiekszosc z was nie zdaje sobie sprawy ze jadlo juz przeterminowane zarcie ;]
2008/10/06 10:18:14
amjan,
według psotnego wiatru jestem w realu dokładnie taka sama jak na blogu. Według cantalópy jestem zupełnym przeciweństwem makry z bloga.:) To tak w ramach ciekawostki.:) 2008/10/06 10:18:37
dzien dobry
do notki o poledwicy: i dlatego od dawna nie kupuje wedlin. nie wydaja mi sie apetyczne na tych marketowych pulkach. do ankiety: wypelnilam. brakowalo mi mozliwosci wyboru zawodu zwiazanego z inzynieria. 2008/10/06 10:19:42
Czeeeeść!
Ale nie tylko careffour raczy nas takimi babolami. Moja najmilsza kupiła ostatnio kawałek placka. Sam ją wysłałem do cukierni od lat w tym samym miejscu stojącej, znanej i renomowanej. Pamiętam, jak za smyka tam piłem oranżadę przez słomkę. Aj, to były czasy.. A jęzora miałem do ziemi tego wieczoru. Przynosi, rozkrawamy, a tam wśród owoców, w zakamarkach żyje sobie pleśń. Ojoj. No nic, poszła, oddała, przyniosła nowy, lepszy, podobno smaczniejszy i droższy, już bez pasażera na gapę. Spryciarze, celowo tak układają ciasto, żeby się zdawało, że jest rozchwytywane i już tylko taka końcóweczka została, że niby takim się cieszy powodzeniem. Pani zapewniała, że to nie może być pleśń (!) lol. A przecie taki grzyb nie powstaje z dnia na dzień. Toż to dobry tydzień musiało leżeć, obsrywane przez muszki. Ah.. 2008/10/06 10:25:39
*półkach znaczy sie. (pokradlam wam polskie fonty za pomoca ctrl+c, ctrl-v. Mam nadzieje ze n ie macie nic przeciwko :) )
2008/10/06 10:27:35
Błądząc wzrokiem po komentarzach na jednym z poczytniejszych, plotkarskich portali trafiłam na wypowiedź niejakiego Pana Gąbki:
"Ze zmysłami wytężonymi do granic możliwości oraz z majestatycznym spokojem i opanowaniem wędruję w wielkim skwarze wzdłuż doliny Nilu, wypatrując z nadzieją parujących wielbłądzich stolców wygrzewających się niezmiennie na palących piaskach czarnego kontynentu, zaskakujących swoją prostotą, a zarazem doskonałością w swym istnieniu, stanowiących boską ambrozję dla każdej istoty ludzkiej, wypełniając radością nasze ponurą, monotonną egzystencję, dając nadzieję na lepsze jutro. Gdy już odnajdę upragniony stolec, w sakramentalnej ciszy i ze zrównoważonym chodem zbliżę się na odpowiednią odległość, uraczając swój nos zapachem owego przysmaku, poczuję zapierający dech w piersiach i wiatr we włosach, doznając stanu oczyszczenia i niezwykłej ekstazy, czując przy tym nie dającą się opisać słowami radość. Po czym nie wytrzymując przeraźliwie narastającego napięcia rzucę się gwałtownie na upatrzony stolec i trzymając go ciasno w mych dłoniach z kamienną miną skonsumuję go w ciszy i spokoju, doznając katharsis i pojękując delikatnie z rozkoszy." Amjan, byłbyś to Ty, czy ktoś z Ciebie bezczelnie zrzyna?! 2008/10/06 10:28:00
Witam o poranku w ten piękny poniedziałkowy dień :)
Czekam z niecierpliwością na wyniki ankiety. Kominku mam nadzieję że sie nie obrazisz ale ja też wybrałam mamusię :D 2008/10/06 10:32:03
Już jako mała dziewczynka wiedziałam, że mięska nie kupuję się w markecie tylko w mięsnym. I że daty przydatności do spożycia w supermarketach kłamią.
Pamiętam kiedyś z koleżanką w liceum poszłyśmy do pracy do pewnego supermarketa. Trzeba było sobie dorobic do wakacji a jeszcze na lepszą robotę nie miałyśmy kwalifikacji. I poszłyśmy. Wykładałyśmy towar. Ja trafiłam na nabiał a ona na mięsko. Pracowałam tam jedną noc bo po primo to była najcięższa robota jaką w życiu można miec ( już wolałabym w kopalni robic ). Po secundo doświadczenie jakie nabyłam tej jednej nocy było tak ogromne, że nie czułam już potrzeby pracy w tym miejscu. Otóż robią taki myk, że stare towary przekładają na przód a świeże do tyłu, do tego te stare niejednokrotnie są za stare by je spożywac. Wtedy zrozumiałam, że mięsko najlepiej kupowac w masarni. Może prawdą jest to co mówił amjan, że data przydatności do produktu jest wartością względną, aczkolwiek i tak bym się bała spożyc coś co ostatecznie może byc moim ostatnim posiłkiem, bo mi żołądek może eksplodowac. Wypełniłam ankietę. Wyszło, że jestem materialistką, bo kocham bardziej tatę niż Kominka. Kominek mi nie dokłada do utrzymania mojego mieszkanka ;[ To pytanie było strasznie podchwytliwe i w drodze wyjątku powinna byc możliwośc zaznaczenia 3odpowiedzi. Dodatkowo powinna byc opcja zdaje się w pytaniu nr 7. 'pracuję i się uczę'. Wyszło też że poziom mojej samooceny jest bardzo wysoki, bo czuję się atrakcyjna i szczęśliwa. 2008/10/06 10:44:37
Leniwciu już , już. Nawet wrzesień zleciał, Olkusz czekał i kurwdebele klops i spółka.
Stara i mój borzu, jaka głupia :D 2008/10/06 10:50:53
klaudyna
Nie bój nic, ja starsza i dużo bardziej głupsza, ale makra mądrze prawi, że głupsi są szczęśliwsi, więc nic tylko się radować:)) A z Olkuszem co się odwlecze, to sił nabierze. 2008/10/06 11:12:33
hmm,
"Policja od 8 lat nie umie wyjaśnić zaginięcia 26-latki" "26-letnia Katarzyna z Kolana na Podlasiu zaginęła 9 czerwca 2000 roku na dwa dni przed swoją rozprawą rozwodową. Chciała rozwodu, bo mąż ją bił. W grę wchodził podział majątku - rodzina jej męża, Marka, posiada masarnię i kilka nieruchomości, a małżeństwo mieszkało z dwojgiem dzieci w domu jednorodzinnym." Smacznego, moi dordzy. wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5772444,Policja_od_8_lat_nie_umie_wyjasnic_zaginiecia_26_latki.html
Gość: Aqua, 152-tor-7.acn.waw.pl
2008/10/06 11:21:03
Jeśli jest jakakolwiek szansa na wpłyniecie na praktyki chociazby PR (agencji PR), bo ze na Carrefoura nie wierzę, podziękowanie za notkę. Jesli nie ma - podziekowanie takze, zdecydowanie za rzadko czytam z uwagą naklejki przek kupieniem...:)
2008/10/06 11:39:06
svary
na szczęście w 2000 roku byłam jeszcze wegetarianką:) makra według psotnego wiatru jestem w realu dokładnie taka sama jak na blogu przesadzasz. na pewno znalazła choć jedną rzecz, którą można by nazwać zaletą;) amjan to twierdzenie, że przecież jeden dzień nie może robić różnicy i skoro 27 coś było cacy, to 28 nie może być nagle be, przypomina mi paradoks łysego. 2008/10/06 11:43:05
soonia,
twierdziła, że mam fajne buty. Ale faktycznie, nie wiem czy ta moja ocena miała wydźwięk pozytywny czy negatywny. Bo canta uznała, że jestem fajniejsza niż tu, czyli uważała mnie za potwora. 2008/10/06 11:45:12
makra,
na początku myślałam, że jesteś płaska i nosisz za duże swetry:) 2008/10/06 11:48:25
Taka soonia np. to szczyt wredoty, pewnie w realu jeszcze bardziej. Canta, to pedantka, a psotny.. Cóż, tego się nie da opisać.
2008/10/06 11:48:46
makra,
teraz zobaczyłam w Tobie kobiecość. świetne buty, fajne rajstopy, nogi prawie jak ml;) a nie bibliotekarkę w grubych szkłach na nosie;) 2008/10/06 11:50:49
matylda,
prawie robi różnicę;) No ale masz rację : ogólnie jestem boska.
Gość: Maad, 213.135.47.19*
2008/10/06 11:55:53
A może zamiast narzekać na niską jakość wędlin z marketów, spróbowalibyście samodzielnie zrobić wędliny? To wcale nie jest trudne. A efekty niesamowite! Naprawdę wracają wspomnienia smaków z dzieciństwa (to uwaga dla tych, którzy pamiętają wędliny z lat 70). Zapraszam na stronę www.wedlinydomowe.pl Tam jest całe know-how, setki przepisów, poradniki dla początkujących, porady fachowców. Jest także świetnie funkcjonujące forum dyskusyjne.
2008/10/06 11:56:02
makra,
no nie przesadzaj. ale ktoś Cię jeszcze utemperuje, czego Ci życzę;) fajnie jest być temperowaną:) ale faktycznie byłam zdziwiona tym filmem. zaskoczyłaś mnie. zmierzasz wraz z blogiem we właściwym kierunku;) 2008/10/06 11:59:43
makra
no co ty. toż ja taka do rany przyłóż:) matylda a w którą stronę jest ten właściwy kierunek? chcę wiedzieć, bo może, nie daj borze, ja niewłaściwym idę. 2008/10/06 12:01:01
@ mgr Makra
"według psotnego wiatru jestem w realu dokładnie taka sama jak na blogu. Według cantalópy jestem zupełnym przeciweństwem makry z bloga." - To nie wyklucza, że ich opinie są w istocie zbieżne. Zależy to od tego jak postrzegają Cię na blogu. A truskawka i tak każdemu inaczej smakuje. No nic, czekam na kolejny filmik z Twym udziałem, małe, słodkie. @ leniwade "Amjan, byłbyś to Ty, czy ktoś z Ciebie bezczelnie zrzyna?!" - Dostrzegam sporo mnie w jego poezji. Jest trochę podobieństwa, nie wykluczam inspiracji mną. Ale jesteśmy na tyle różni, że nie uznał bym tego za zrzynanie. Widzę, że facet wywodzi się z nurtu chrześcijańskiego. @ soonia_p No niby tak, ale jak się zatrujesz i zdechniesz to będziesz wiedzieć napewno, że mięso było już nieświeże. @ mgr Makra Jeszcze nie zawiesili, choć wszystko ku temu dąży. Mi tam nie szkoda straconych mistrzostw, czystki w PZPNie są więcej warte. No ale strasznie szkoda mi tego wstydu na świecie... szkórwa. 2008/10/06 12:01:14
soonia,
no przeczytaj jeszcze raz ankietę, spójrz na stronę glówną i sobie odpowiedz:) szedłby w złym, gdyby ktoś chcial za Ciebie myśleć;) 2008/10/06 12:03:48
@ m.matylda
"fajnie jest być temperowaną:)" - Nono, to jedna z lepszych kobiecych myśli w historii tego bloga. @ mgr Makra Ciebie to by się przytemperowało. No ale chyba nici z tego, Ty mała słodka jesteś... 2008/10/06 12:07:32
amjan,
chciałabym rozwalenia PZPN, bo nie moge juz słuchac Listkiewicza i to poczucie bezradności wobec ich układów jest obrzydliwe. PS Znając Kominka, to walnie notkę na temat durniów, którzy chcą rozwalenia PZPNu:) Ciebie to by się przytemperowało. Mnie nie trzeba temperowac, ja jestem niestety grzeczna. 2008/10/06 12:07:54
amjan
to chyba inni będą wiedzieć, że mięso było już nieświeże. ja zdechnięta nie będę chyba wiedzieć już nic. matylda no przeczytałam, spojrzałam i dalej nie wiem czy to na północ czy może raczej na wschód. fajnie jest być temperowaną ja też mam w sobie tyle empatii, że nawet w położenie kredki potrafię się wczuć. 2008/10/06 12:15:38
niezatemperowana kredka nie da koloru. i tylko to miałam na myśli
i tez jestem grzeczna. ale lubię walczyc:) i nei mam problemów z regulaminami. czasem tylko prędkość przekraczam:) soonia, bo może dla Ciebie w złym zmierza;) 2008/10/06 12:16:38
makra,
nigdy nie uważalam Cię za potwora, byłam po prostu przekonana, że nigdy, ale to nigdy się nie uśmiechasz, że masz wąsy do pasa i straszysz dzieci;) 2008/10/06 12:17:41
@ mgr Makra
"chciałabym rozwalenia PZPN," - Kto by nie chciał. Ino co jak formalnie go rozwalą, a potem w szranki do wyborów na prezesa znów staną tacy jegomoście jak Greg Summer i mu podobni? :/ @ sónia_p "ja zdechnięta nie będę chyba wiedzieć już nic." - No jak zjesz miesiąc po terminie to tak. Dlatego się je dzień, dwa, lub tydzień. Lekki ból brzuszka mówi nam, że "hoho, panie Jerzy, ta ryba już nie pływa, lepiej nie jeść". @ mgr Makra "Mnie nie trzeba temperowac, ja jestem niestety grzeczna." - To też powiedziałem. Ja bym Cię chętnie... mmm... zeszmacił. No ale fajnie, że taka grzeczna, mała, słodka. ^^ 2008/10/06 12:25:23
canta,
a tam, przesadzasz. To, co mi sie zrobiło raz na gębie, to było skrzywienie od tiku nerwowego, a nie uśmiech. amjan, na prezesa Kominek. Albo ja. Bardzo słodka.:)) 2008/10/06 13:15:19
Jest sprawa.
Na oko rzecz biorąc do późnego popołudnia liczba ankiet będzie wynosiła 13 (po 150 odpowiedzi każda). Nie da się policzyć wszystkich razem. Trzeba "na oko" wyciągnąć średnią, np. Płeć czytelników raz jest 60-40 proc dla mężczyzn, a raz 51-49 dla kobiet albo 55-45 dla mężczyzn. Gdyby były tylko te 3 wyniki, wzięłoby się wynik ostatni, bo tylko on nie jest skrajny. Jeśli ktoś chce wspomóc Iwonki, niech zgłosi się do mnie na priv. Ok 19:00 dałbym takiej osobie linki do wypełnionych ankiet i trzeba by było, aby ta osoba wybrała jedną ankietę, której wyniki np. płci lub wieku czytelników są zbliżone do "średniej". To robota na pół godziny. Im więcej osób tym szybciej by poszło, bo poszczególne osoby zajmowałyby się tylko paroma pytaniami, a nie całymi ankietami. Rzecz nie jest poważna, bo jak nie będzie chętnych do pomocy, to ja se na oko odrzucę skrajne wyniki, ale byłoby uczciwiej zrobić to uczciwiej:) Powyższy komentarz dotyczy wyłącznie komentujących tu co najmniej od 2-3 tyg. 2008/10/06 13:19:18
No tak, znam to nie tylko z z Caerfura, moja mama niedawno prawocwała w POLO MARKECIE i tam to samo robiono z serem, tyle, że po prostu przepakowywano go jeszcze raz i naklejano "świeżą" nalepkę... żal.pl
2008/10/06 13:41:28
normalnie o 19.00 to ja będę koczować przed usosem bo w końcu nam pozwolą zarejestrować się na zajęcia. Kochane umk.
Gość: Beata, 136.8.152.1*
2008/10/06 13:49:42
Ja patrzę na datę przydatności do spożycia po tym, jak się parę razy nacięłam w markecie. Ankietę wypełniłam.
2008/10/06 13:58:23
kominku
nie bardzo rozumiem dlaczego chcesz wyciągać jakieś średnie. nawet wśród takich 3 przykładowych ankiet, nie trzeba brać wyniku tylko dlatego, że tylko on nie jest skrajny. mając dane procentowe poszczególnych ankiet można precyzyjnie podać dane procentowe wyliczone dla wszytkich razem. 2008/10/06 14:07:10
kominek
jaki tydzień? daj mi 10 takich procentowych wyników a odpowiedź będziesz miał po 10 minutach.
Gość: , 213-140-11-129.fastres.net
2008/10/06 14:10:32
pytanie 15 stanowczo (jak zwykle) ponizej pasa.... powinna byc opcja wszystkich po równo...
2008/10/06 14:19:46
no nie można, moim zdaniem, brać wyniku tylko dlatego, że nie jest on skrajny. można w ten sposób otrzymać całkowicie zafałszowane wyniki. spójrzmy na przykład z wynikami 60-40 dla m, 55-45 dla m i 90-10 dla k. skrajnym nie jest 55-45 dla m, na podstawie tego wyniku wyciągamy wniosek, że wsród czytelników kominka przeważają mężczyźni. jednakże po dokładniejszym przeliczeniu otrzymamy wynik 58-42 dla kobiet, a więc, w rzeczywistości, przeważają kobiety.
2008/10/06 15:11:07
ankiete wypelnilam, chetnie zerkne ne wyniki tejze;
aksjomat, milo, ze ktos ma tak stale poglady.... 2008/10/06 15:25:44
soonia_p,
A co mi po Twoich 10 wynikach? Na każdej ankiecie jest ok 50 wyników procentowych. Pomnóż sobie je przez 13 ankiet.
Gość: create., 078088011052.bsk.vectranet.pl
2008/10/06 16:52:40
jeżyka
wszyscy tęsknili :) właśnie, 24h, a już w obu linkach pojawia się wiadomość, że ankieta została zamknięta. 2008/10/06 17:25:21
Wypełniłam, ale szkoda, że nie można było podać kilku odpowiedzi. Bo trudno jest wybrać między Mamusią, a Kominkiem...
2008/10/06 17:59:09
ostatnie pytanie było podchwytliwe ;D ciekawe która odpowiedź będzie miała najwięcej procent ;)
|
|