|
Blog > Komentarze do wpisu
PRZED CZY PO?
Mamy ciężki przypadek. Trzeba kogoś wyprostować.
Był taki czas, gdy niewiele wiedzieliście o współżyciu i poza tymi, którzy mieli szczęście gościć nocą w swych pokojach ojców, wujków i sąsiadów, o seksie wiedzieliście tylko tyle, że istnieje i uprawiają go dorośli.
Zapomnij o tym blogu. Teraz piszę codziennie pod tym adresem: czwartek, 18 września 2008, kominek
Zapomnij o tym blogu. Codziennie nowe teksty Kominka pojawiają się teraz na KOMINEK.IN
Komentarze
pan_gompka
2008/09/18 21:41:34
Cóż Komin, zakasowałeś rozmówczynię żelazną logiką i wskazałeś jej własną niekonsekwencję. Jestem w większości. Seks może być zarówno i gwoździem do trumny związku ale może też go jeszcze scementować, pogłębić, nadać innego wymiaru. I niech nikt nie chrzani jak Twoja rozmówczyni, że wyłącznie uczucie może być miernikiem wartości związku. Dobre rżnięcie w dobrym związku to jest to. Zarówno przed jak i po ślubie. Amen.
Gość: Bartosz Majewski, static-87-105-185-193.ssp.dialog.net.pl
2008/09/18 21:47:50
Niech się nie martwi! Dziewictwo jest uleczalne.
2008/09/18 21:49:29
W zasadzie to nie wiadomo jak do tego podejść, bo każdy człowiek jest inny i inaczej odbiera swoja seksualność. Warto spróbować przed ślubem, żeby wiedzieć czego się oczekuje od związku fizycznego i jak można grać własnym ciałem, jak je odbierać - a przecież zrozumieć siebie i swoją fizyczność to dobrze zrozumieć siebie i swoje reakcje.
Ja bym nie czekała - jak ktoś już napisał można przez to rozwalić związek, ale nie musi. Warto też sprawdzić partnera przed ślubem, żeby się nie zaskoczyć negatywnie. Warto też smakować różnych seksów, a nie wiemy do końca, czy partner/ka się na to zgodzi. Jestem na tak przed ślubem. 2008/09/18 21:52:06
żadne: "idź na całość", ani "dobre rżnięcie" !
można przed ślubem zacząć poznawać swoje ciała, pieścić się, przytulać, jeżeli tej pannie chodzi o dziewictwo rozumiane w czysto anatomiczny sposób 2008/09/18 21:52:18
Seks przed małużeństwem to nic złego, ponieważ ślub to tylko formalność. Miłość pomiędzy ludźmi uprawnia do seksu bez wyrzutów sumienia. Seks bez miłości - no, tu jest troche mniej moralnie. Ale ona - skoro kocha - niech kocha na całego :)
Jeżeli potem miłość zniknie - tródno. Jeżeli chciała czekać, pewnie po ślubie nie rozstała by się z partnerem którego kochała autentycznie - do pierwszego razu. To źle. Niech uprawia seks :) Powodzenia. 2008/09/18 21:52:56
Poli,
w podobnej sytuacji byłam jak miałam 21 lat. też dziewica i też zastanawiałam się czy warto:) warto o ile sama będziesz tego chciała, nigdy dlatego, że ktoś tego chce. p.s. czystość przedmałżeńska to piękna filozofia. jednakże życie weryfikuje poglądy. dzisiaj wiem, że można kochać i być niezadowoloną z seksu, ale wiem też, że można kochać i być z niego zadowolonym. zgadnij co wybieram:) osobiście nigdy nie wyszłabym za mężczyznę, z którym nie spałam. ale nie zrobiłabym też tego tylko dlatego, że ktoś tego ode mnei oczekuje. 2008/09/18 21:53:07
Skoro potrafiłeś 4 zdaniami przerzucić jej wszystkie argumenty na swoją stronę to dla mnie sprawa jest jasna. Przed ślubem. Jednak chyba każdy facet nie jest do końca obiektywny w tych sprawach.
2008/09/18 21:54:51
ciesze sie tylko ze nie trafilem na taka dziewczyne jak ta z dzisiejszego wpisu. tylko tyle mam do powiedzenia w tym temacie. :)
2008/09/18 21:55:10
niech sobie poli wraca na swoja akademie medyczna, osoby z owej uczelni nie powinny byc rozpatrywane w kategoriach ludzi, ba, nawet bodajze smiem sugerowac poli oddalenie sie stad
2008/09/18 21:55:52
przed.
podaliście w tej rozmowie tyle dowodów aby zrobić to przed ślubem, że nie rozumiem czego ona jeszcze chce. nie wykluczam, że może trafić na faceta swoich marzeń (w łóżku oczywiście), ale może też skończyć jako rozwódka, albo w łóżku sąsiada, jako zrozpaczona żona. miłość swoją drogą, ale nie zawsze kocha się tak samo mocno jak przed ślubem, z czasem to wygasa, nie mówię że znika, ale nie jest tak jak wtedy. Bardzo pomaga wtedy seks, jednak gdy partner nie jest dobrany.. Takie małżeństwo nie ma sensu. Poli, musisz zaryzykować. Może to "ten" 2008/09/18 21:56:05
Poli,
Ja bym spróbował seksu przed zawarciem ślubu, który de facto jest tylko papierkiem, który i tak nie potwierdza miłości. Jeżeli kochasz go i chcesz wziąć z nim ślub to powinnaś wiedzieć, czy pasujecie do siebie w każdym aspekcie. Nie chodzi o akceptacje wad, tylko o szukanie ideału, swojego ideału. Tak więc, leć po durexy i miłej zabawy! 2008/09/18 21:56:49
związek dwojga ludzi powinien być duchowy i cielesny ze szczególnym naciskiem na słowo "duchowy". Ale po cos do cholery te ciała przecież mamy! Komfort psychiczny rodzi się także z zaspokojenia fizycznego, więc nie sypiając ze swoim narzeczonym, chłopakiem, tak naprawdę nigdy się nie dowiesz czy jest dla Ciebie odpowiedni, czy czyjesz się bezpieczna przy nim, czy daje Ci 100% komfort.
2008/09/18 21:59:09
jeżeli poli w tej kwestii radzi się kominka to ona już wie, co zrobi:)
2008/09/18 21:59:13
Dla mnie najwazniejsze jest, dlaczego ta dziewczyna nie chce seksu przed slubem. Czy dlatego, ze nie ma ochoty na swojego faceta, moze kocha go miloscia siostrzana, a nie namietna. Czy dlatego, ze boi sie bolu podczas inicjacji. Czy ze wzgledow religijnych, bo dala sobie wmowic, ze idac do lozka przed slubem, pojedzie do piekla po smierci. Czy dlatego, ze lubi myslec o sobie, jako dziewicy, delektujac sie "czystoscia". Czy dlatego, ze egzaminuje partnera, poddaje go probie wytrzymalosci, bo wbila sobie do glowy, ze powinien jej udowodnic, ze nie chodzi mu tylko o seks. Czy dlatego, ze podswiadomie obawia sie wersji faceta - nieudacznika, ktory nie bedzie w stanie jej zaspokoic i milosc, do ktorej sie przywiazala, diabli wezma.
Nie potepiam kobiet, ktore decyduja sie na seks dopiero po slubie, ale jest mi ich zal. Malo tego, uwazam, ze kobieta powinna miec przynajmniej dwoch facetow, zanim wybierze tego na reszte zycia, zeby miec porownanie, przekonac sie, na przyklad, ze moze byc lepiej. Seks jest bardzo wazny (dla mnie) i nie wyobrazam sobie kupowania kota w worku. Bez udanego seksu nie moglabym zyc z facetem, nawet, gdybym uwazala go za ideal w innych kwestiach. A tak poza wszystkim, seks jest po prostu fantastyczny i nie wiem, jak mozna go sobie uparcie odmawiac do dnia slubu. A jesli nikt nigdy nie poprosi jej o reke?;) Moja rada, zastanow sie, czy pragniesz tego faceta. Jesli tak, sprobuj. Jesli nie, sprobuj z kims innym. 2008/09/18 21:59:58
connie,
nie przesadzasz? gdyby tak było musiałaby przespać się z połową roku w nadziei, że to ten;) ale prawdą jest, że jak się kocha i ma się kiepski seks, z czasem narasta tęsknota, której na początku nazwać nawet się nie potrafi. a miłość nie wygasa. zmienia się 2008/09/18 22:02:20
Wydaję mi się, że i tak nie wytrzyma do ślubu. Skoro ten, z którym teraz jest, nie podnieca jej to chyba jasne, że skończy się to w sądzie. Zwolennicy czystości, wytrzymują do czasu, spotkania kogoś kto po prostu ich pociąga, tak mocno, że w pewnym momencie powiedzą: ok. pieprzyć to! hopsiup do łóżeczka!
2008/09/18 22:02:36
Według mnie powinna poczekać do ślubu. Jeśli się kolesiowi nie podoba, to niech "spada na drzewo" - widocznie nie pasują do siebie już na poziomie poglądów. Zresztą dlaczego to ona ma zmieniać zdanie dla niego, a nie on dla niej? Nie rozumiem - ale ja jestem męską feministką ;) Tak samo uważam za bezsensowne np. jak ktoś zaczyna palić, bo partner/partnerka pali.
Jeśli facet kocha, to poczeka - ale to tylko moje zdanie. Zresztą - niech nasza bohaterka pozostanie przy swoich poglądach i będzie im "wierna" - konsekwencje wyboru, jakikolwiek on by nie był i tak poniesie ona, nie my :) 2008/09/18 22:03:25
wybacz corrent, ale bardzo nie lubie stwierdzenia "ślub jest tylko papierkiem". dla mnie to obietnica, przyrzeczenie. Ślub się bierze raz i tak zostaje, a nie traktuje jak "papierek". Można wyrzucić i wziąć nowy... Z tego biorą się rozwody. Ślub to obowiązek, a nie kolejna impreza.
matylda, nie każe kochać się z każdym. chyba że ty o każdym myślisz "mój nowy mąż". Chodzi o wieloletni związek gotowych na poważną decyzje ludzi. W związku szykującym się do śłubu nie ma mowy o braku seksu. 2008/09/18 22:04:09
Co prawda jestem w większości i nie wyobrażam sobie czekania do nocy poślubnej ale staram się znaleźć argumenty i jeden znalazłam. Rozwód to duża komplikacja w życiu. Jeżeli coś ci nie pasuje w luźnym związku to po prostu pakujesz się i wracasz do mamusi. Po ślubie zanim pójdziesz do sądu starasz się najpierw naprawić to co nie gra, przynajmniej teoretycznie. Niestety to tylko teoria i dlatego zostanę jednak w większości.
2008/09/18 22:05:22
Teraz sobie wyobrazilam, ze jestem kobieta, dla ktorej seks przedmalzenski nie istenieje, i mam faceta, ktory nie moze tego zniesc i ciagle mi jojczy.
Jezeli to kwestia wartosci, lepiej chyba znalezc faceta, ktory takze wyklucza seks przed slubem. Sa tacy. Wtedy takie "zaparcie" znajduje pelne zrozumienie i szacunek partnera. Z drugiej strony rozumiem, ze facet chce sprobowac, czy panna nie jest kawalkiem drewna w lozku, zanim pozwoli sie zaciagnac przed oltarz. A juz nie daj borze jak bierze slub motywowany checia bzykniecia tej laski. Makabra. 2008/09/18 22:05:39
Lepiej okazywać to, że się kogoś kocha i że to uczucie jest głębokie (ale ograniczone pojemnością waginy i gardła).
Z drugiej strony znany jest pogląd, że mężczyźni wolą dziewice za żony. Ale czy wtedy nie baliby się bardziej o ewentualną zdradę, bo partnerkę bardziej by kusiło ze względu na niemożność porównania męża z innym kochankiem? Jak jest z innym? to pytanie mogłoby zadręczać żonę, która oddała się dopiero po ślubie dlatego najlepiej mieć jednego kochanka przed mężem. Ja nie wytrzymałabym przed czynieniem tak wielu dobrych uczynków mojemu partnerowi. 2008/09/18 22:06:56
fajnie wygląda ta rozmowa, obok tych żółwi..
jeśli Pola jest za czystością ze względów religijnych powinna pogonić obecnego partnera i związać się z kimś z tej samej bajki, z facetem o tych samych poglądach, czyli takim który potępia seks przy świetle i chodzi w sandałach. 2008/09/18 22:08:03
Raz79
Myślę że ona nie chce uprawiać sesku z partnerem bo on to na niej wymógł. Powinna go wypróbować. Connie Ślób jest tylko papierkiem, który tak mało znaczy właśnie przez "inflacje". Traci swoją wartość bo jest brany przez ludzi zbyt pochopnie - np. bez wiedzy że sprawdzą sie razem w łóżku 2008/09/18 22:08:54
Moim zdaniem dziewczyna powinna sobie serio odpowiedzieć na pytanie, czy ma ochotę na seks, czy po prostu się boi stracić faceta. W tym momencie chyba jest tak pomiędzy. Jest kilka opcji:
1) Sprawa seksu przed ślubem jest przez wiele dziewczyn traktowana baaardzo poważnie. Więc jeżeli naprawdę widzi sens w czystości przedmałżeńskiej, to nie może pozwolić, żeby jakikolwiek facet zmuszał ją do zmiany systemu wartości. Jeżeli ona jest na nie, a facet się z tym nie pogodzi to lepiej mu chyba za współpracę podziękować. 2) Jednak pójdzie z nim do łóżka mimo, że nie chce przed ślubem. Wtedy związek się sypnie, bo facet to szantażysta. A jeśli się nie sypnie, to będzie związkiem bez zrozumienia. 3) Poli zmieni nastawienie, ale z własnej nieprzymuszonej woli i wtedy będzie fajnie. Poli, mówisz, że go kochasz. Załóżmy więc, że się z nim nie prześpisz, on Cię zostawia. Czy przy następnym facecie, będziesz mogła powiedzieć, że masz za sobą poważny związek, ale bez seksu? I pytanie jest, czy będziesz żałować. Moim zdaniem, jeżeli naprawdę go kochasz powinnaś się zastanowić jak on to odbiera. Może jako pułapkę na ślub? Faceci boją się naciskania na ślub, jak kobiety naciskania na seks. Znam przypadki, kiedy związki rozpadały się właśnie przez niechęć dziewczyn do seksu przed ślubem. Jedną rzucił facet, upiła się i przespała z pierwszym lepszym. Ja wychodzę z założenia, że jeżeli facet jest dla mnie ważny, to seks jak najbardziej, inaczej nie zbliżycie się tak bardzo. Ale nigdy nie będzie dla mnie ważny facet, który próbuje mnie wmanewrować w coś, czego nie chcę. Ojojoj, się rozpisałam... ;) 2008/09/18 22:09:06
hm. miałam taki dylemat tylko wtedy, gdy nie byłam przekonana o tym, że mam z tym mężczyzną iść do łóżka. pożądanie jest naturalną koleją rzeczy, zwłaszcza pomiędzy ludźmi, którzy się kochają. decyzja o ślubie nie powinna być na nim oparta, ale powinna je wypełniać. żeby dać sobie szansę na uniknięcie historii typu zdrady, podwójne życia, po rozwody. jeśli dziewczyna 21 letnia nie chce seksu przed ślubem, to coś jest nie tak z tym związkiem, albo tym chłopakiem. może to ona się boi, że jemu się nie spodoba i ją zostawi? powody pozostawania w dziewictwie w oczekiwaniu na ślub są jak rosyjska ruletka w decyzji życiowej. seks nie jest zły i do tej myśli też trzeba dojrzeć. powinni razem. a czy tak będzie?
czekam na ujawnienie odpowiedzi. ps. ja czekałam do ślubu z seksem, bo się bałam i co? i do dziś jestem dziewicą, bo się dalej boję ;) 2008/09/18 22:13:36
Ja bym powiedział: rozwody, podwójne życia, po zdrady. Inna hierarchia wartości. Ale ślub musi być przemyślaną decyzją pod każdym względem, i trzeba znać wszystkie karty nim przystąpi się do gry.
Gość: , abth57.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/09/18 22:13:50
Jeśli kuleżanka jest studentką medycyny, to biorac pod uwagę przeciętną urodę panien na medycynie powinna się cieszyć, że ktokolwiek chce ją puknąć. To jedna z tych sytuacji, które zdarzają się raz w życiu i niewykorzystane powodują, że cała reszta życia staje się worem żalu, że się nie korzystało.
A tak poważniej: nie rozumiem jak miłość (ponoć najważniejsza) jest źródłem odmowy oddania tego co najważniejsze dla naszej kuleżanki to co oznacza jej miłość. Konsekwentnie: jeśli kulega podpisze kwit, że będzie ją kochał do śmierci to mu da. Bo czymże jest ślub (nawet kościelny) jeśli nie obietnicą? tego typu dywagacje - targane wątpliwościami zasady moralne - to pierwszy krok do nerwicy seksualnej i szczerze mówiąc nie rokuję życia seksualnego jako jednego ze spoiw życia razem na życie. Zrobisz co chcesz. I poniesiesz konsekwencje wśród których przerwanie błony dziewiczej jest najmniej kosztowne. We wszystkie strony. fajny sokor ale hasła zapomniałem 2008/09/18 22:14:40
Antykoncepcja obecnie jest na takim wysokim poziomie, że odrzucam możliwośc nieplanowanej ciąży już na wstępie. (Tak wiem niby nie ma 100% pewności ale jak ktoś jest bardzo zdesperowany to może użyć gumek i tabletek anty jednocześnie. Jeśli mimo takiego zabezpieczenia kobieta zajdzie w ciąze to z tego może urodzić sie tylko Mak Gaiwer)
Ja nie czekałam z seksem do ślubu i jakoś nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia. Seks jest ważny, powiedziałabym nawet że bardzo ważny, bo wszelkie niepowodzenia w tej sferze nierzadko odbijają się na całym związku i wolałabym sprawdzic jak to będzie przed slubem. Z drugiej strony nie rozumiem celebrowania pierwszego seksu w czasie nocy poślubnej. Jesli oboje partnerzy będą niedoświadczeni to ta noc faktycznie może być niezapomniana tylko w drugą stronę...Ale to już inna bajka. W skrócie. Zadbaj o odpowiednie zabezpiecznie, oprawe i baw się dobrze ;)
Gość: slow17, 77-253-22-21.adsl.inetia.pl
2008/09/18 22:15:18
Biedna Poli ma w głowie prawdy wpojone przez Kościół, a teraz następuje konfrontacja z rzeczywistością. Lepiej sprawdzić się przed ślubem. Przecież to nie musi być zaraz seks. Na początek można spróbować minetki i palców. Poli, jak będzie w tym dobry, to za chwilę sama będziesz chciała więcej... A jeśli przed ślubem sprawy łóżkowe się nie powiodą... no cóż... ślub na pewno niczego nie zmieni.
2008/09/18 22:15:25
Skoro nie jest pewna, czy stosunki seksualne ze swoim mężczyzną są tym czego chce, lub też uważa, że są nie w porządku, to nie wiem czy ten związek ma jakiś sens.
2008/09/18 22:16:28
Ja przespalam sie pierwszy raz z facetem, z ktorym bylam od 5 miesiecy, on czekal dosc cierpliwie. Zwlekalam z roznych powodow - strachu, czulam tez, ze jeszcze nie jestem gotowa na latanie za antykoncepcja, denerwowanie sie, czy mimo zabezpieczenia wszystko bedzie ok, poza tym nie naleze do kobiet, ktore w szaleja i slepna z milosci. Nigdy nie zalowalam decyzji o rozpoczeciu wspolzycia. Przynajmniej mam pojecie, co jest fajne, bez czego nie czulabym satysfakcji.
abth57, na moim wydziale byly same swietne laski, nie chrzan;) 2008/09/18 22:17:41
Super fajny temat.Na bardzo ciekawe rzeczy zwróciła uwagę canta,a mianowicie co tak naprawdę kieruje tą kobietą?.Do kiedy nie poznam odpowiedzi na to pytanie,nie odpowiem na pytanie zasadnicze"przed czy po"?:D
2008/09/18 22:18:16
w przypadku jakichkolwiek wątpliwości (które w tym konkretnym przypadku mają miejsce) - NIE! nie, nie i jeszcze raz nie. Tyle ode mnie. Cześć.
2008/09/18 22:18:34
pukapuka, "seks w dowód miłości". nie żartuj :) to jest pewnie najczęstszy szantaż emocjonalny, jak się pojawia na świecie.
2008/09/18 22:18:43
Do Poli : Czy zdarzyło ci się kupić buty bez przymierzania? Założę się, że nie. Mimo, iż to niewielka inwestycja. Czemu więc chcesz zainwestować w ślub z człowiekiem o którym nic nie wiesz? Nie poznasz faceta przed ślubem, jeśli z nim nie zamieszkasz i nie pójdziesz do łóżka. Zdecydowanie lepiej zrezygnować z butów przed zakupem niż po.
2008/09/18 22:19:16
I na koniec, jak mawiaja moi przyjaciele Izraelici - na sadzie ostatecznym trzeba bedzie wyspowiadac sie ze wszystkich grzechow, ktorych sie zaniechalo;)
2008/09/18 22:24:44
Może i "seks w dowód miłości" to najczęstrzy szantarz, ale też przecierz taki powinien być. Nie można przecierz piękniej pokazać jak bardzo się kogoś kocha, niż całym ciałem i tą odrobiną wysiłku.
Gość: ewelina, raciborz.rcb.vectranet.pl
2008/09/18 22:25:03
jaki problem?jaka nieplanowana ciąża?? Trzeba być ostatnią debilką,zeby zastanawiac sie nad pojsciem do łozka z facetem,ktorego się kocha,a jednoczesnie nie myslec nad zabezpieczeniem!! To sa zarty??!!Obraziles w tym momencie jej inteligencje komin.Nie chce mi sie wkur ...Nara.
2008/09/18 22:25:21
nonkonformistkaa, ja tam przymierzam wszystkie buty i rzadko które mi pasują, a za jakiś czas kupuję nowe. porównanie jak 150.
Gość: , abth57.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/09/18 22:25:25
kanta lóp
no i twój wydział zassał wszystkie jak czarna dziura :-) zazdraszczam żeśmy razem nie studiowali Kominek.blox.pl - poradnia przedmałżeńska. I fajnie. Musze se to hasło odzyskać.
Gość: maluczki, afl49.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/09/18 22:26:59
Seks jest czymś bardzo ważnym dla nas - to przeca widać po artykułach na tym blogu i komentarzach pod nimi. Skoro tak jest, to nie sądzicie, że fajnie byłoby to bardzo cenne coś dać tylko tej jednej osobie? Nie chce być hipokrytą i pisać, że bara bara to dopiero z obrączką na palcu, ale nie myślicie, ze może jednak ma to jakiś sens?
Gość: ann, aamy115.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/09/18 22:27:17
Jeżeli ktoś pyta, czy powinien to znaczy, że nie powinien, bo nie jest na to gotowy i tego tak naprawdę nie chce. Za jakiś czas, prędzej lub późnej, może wyniknąć z tego konflikt pt. naciskałeś na mnie, zrobiłam to tylko dla Ciebie, poświęciłam sie i ble ble... Dlatego odradzam, bo koleżanka wyraźnie nie jest chętna.
2008/09/18 22:28:18
Nie chce to niech tego nie robi.
A panna co, musi zasięgnąć opinii innych osób jak ma jej życie seksualne wyglądać ? 2008/09/18 22:29:31
to miałem na myśli ;)
nie można wymagać by ktoś dał ci taki dowód można też kochać tylko siebie :) 2008/09/18 22:29:45
Tak jak czytam tego bloga to dochodze do wniosku, ze najlepszym wyjsciem jest zeby ona ... poszukala innego.
Innymi slowy - podziekowala temu. 2008/09/18 22:30:01
A ja myślę, że Pola to mądra i wrażliwa dziewczyna. Uważam, że jej decyzja o życiu w czystości jest przemyślana i słuszna. Powinna przy niej wytrwać. Dzięki temu, po ślubie będzie kobietą spełnioną i szczęśliwą. Będzie pewna, że "to tak ma być", "jest duży" i "to był orgazm". Jej mąż będzie jedynym mężczyzną w jej życiu, co oszczędzi jej konieczności porównywania. Wyjdzie za mąż za najlepszego kochanka jakiego zna i zawsze będzie zadowolona z seksu, bo przecież taki powinien być. Małżeński.
2008/09/18 22:30:10
Jednego nie rozumiem. Ona go strasznie kocha i chce mu dać wszystko co on chce... a on ją kocha? Czy tylko chce ją sobie przelecieć? Generalnie jestem za seksem PRZEDmałżeńskim, ale gdyby moja dziewczyna stwierdziła, że ma takie przekonania a nie inne, to chyba bym na niej nie wymuszał tego seksu, bo zależy mi na niej. Miłość to nie uleganie drugiej osobie, ani nie przekonywanie drugiej osoby do swoich racji. Mogą się przecież zabawiać na inne sposoby, pieścić się, dzielić swoim ciałem... I oboje mogą czerpać z tego przyjemność. Jeżeli facet nie potrafi poczekać z seksem dla dziewczyny którą kocha, to czy naprawdę ją kocha?
2008/09/18 22:30:32
tak sobie czytam, poli, tę Waszą rozmowę:)
w miłości pomiędzy kobietą i mężczyzną seks odgrywa dużo ważneijszą rolę, niż przypuszczasz. nawet największa duchowa więź może się zmienić w miłość siostrzaną, jeśli seks będzie kiepski. ale ja to wiedziałam mając 21 lat. tylko tak byłam zżyta z moim dziewictwem, że nie wiedziałam czy dam radę bez niego żyć;) Ty jeszcze chyb apowinnaś poczekać:) 2008/09/18 22:31:14
Nie rozumiem z czym dziewczyna ma problem, nie ma ochoty więc nic wbrew sobie nie powinna robić. Jeśli to ma oznaczać, że zostanie dziewicą do końca życia, bo zawsze znajdzie jakąś wymówkę, no to trudno, zdarza się. A tak naprawdę jak zaczną w niej szaleć hormony, i wszystko jej będzie mówiło, że czas sobie zrobić dziecko, to żadne przekonania jej nie powstrzymają :)
2008/09/18 22:31:16
bart,
a nie wiesz skąd się biorą kobiety, które wieczorem głowa boli?;) 2008/09/18 22:32:22
widac, ze laska panicznie boi sie utraty faceta. jej juz nic nie pomoze, wiec moze to zrobic po slubie, przynajmniej bedzie sie z tym dobrze czula.
2008/09/18 22:34:53
Rewelacyjna sytuacja wyjsciowa do tego aby sprawdzic czy bardziej mu zalezy na Poli czy tylko na seksie ;)
Dziewczyno upieraj sie ze dopiero po slubie. Jesli sie na to zgodzi to idz do lekarza kupuj piguły i za miesiac jak nic mozecie isc do lóżka :)
Gość: infantka, chello087207228123.chello.pl
2008/09/18 22:35:33
to jakies popaprane zeby nie powiedziec jak dla mnie ta historia to wielka sciema i prowokacja
jesli dziewczyna chce czekać do ślubu z seksem - i informuje wszem o wobec znam takie przypadki ludzie czekali i sa super szczesliwi - to nie b rozumiem dlaczego gada o tym z toba zwykle takie dezycje wiaza sie z przekonaniami religijnymi w tym momencie nie mialaby takich glupich watpliwosci ze nie bede do siebie pasowac seksualnie bo jak wierza to sie o to pomodla i bede pasowac poza tym ludzie jak wierza i czekaja z tym do subu to sie nie traktuja jak pzredmiot tylko podmiot i wtedy powinna raczej rozmawiac z jakims duchowny a nie z kominkiem jesli jej decyzja nie jest kwestia wiary religi czy tego typu kwestii to skad ten pomysl? albo nie chce sie z facetem kochac bo wie ze to palant i szkoda jej moze w koncu trafi na fajnego ktory bedzie wart tego albo ma jakies opory psychiczne zwiazane np z przezyciami a wtedy nawet po slubie za duzo sie nie zmieni w tej kwestii a moze bedzie gorzej bo taki maz moze np ja do tego przymuszac wiec w tej sytuacji powinna troche sie zastanowic skad jej sie wzielo to pzrekonanie o seksie po slubie bo jak dla mnie to z sufitu swoja droga kominku mzoe laska cie po prostu podrywa na dziewictwo i wkreta jaki ty jestes madry skoro dales to do notek to chyba dales sie zlapac ;) 2008/09/18 22:35:54
jestem za seksem przed ślubem, z powodów już poruszonych zarówno w rozmowie jak i w komentarzach. jednakże w tym konkretnym przypadku dziewczynie doradziłabym olanie faceta i poszukanie sobie innego, takiego, który uszanuje jej poglądy i jej decyzję, i pójście z nim do łóżka przed ślubem, mimo tego, że był on gotów czekać (z powodów wcześniej wspomnianych).
z tym pierwszym to bym nie poszła z przekory:)
Gość: , abth57.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/09/18 22:36:42
Kuleżanko, jeśli to czytasz, jeśli pytasz o rade to ci powiem: nie podejmuj jakiejkolwiek aktywności seksualnej z tym gościem. dlaczego? Bo masz wątpliwości. Czy to będzie defloracja, czy seks oralny to i tak będziesz żyła ze świadomością, że oddałaś coś z siebie kolesiowi co do którego nie masz pewności, że będzie wyłącznie twoj na całe życie. A rozumiem, że to conditio sine qua non dla ciebie.
2008/09/18 22:36:55
xaliemorph
Komentarz usunięty za reklamowanie prywatnych stron. Powtórz komentarz bez linka. 2008/09/18 22:37:13
Ja ją trochę rozumiem, on by chciała żeby to miłość miała największe znaczenie, zawsze i po grób, Nie wie czym jest seks więc i nie wie jakie ogromne znaczenie będzie odgrywał, może nie na początku, może nie w wieku 21, 23 lat ale na pewno potem, jak miłość troszkę wyblaknie.
2008/09/18 22:38:38
bart.inc
Ciekawa metoda xD A co jak zrobi skok w bok i okaze sie ze jednak ... byl maly? ;)
Gość: jedwabnica, apn-77-115-25-97.gprs.plus.pl
2008/09/18 22:38:56
Nie rozumiem czemu to niby sie wstrzymywać ze współżyciem do ,,po ślubie" to jakiś wymysł - ustalona granica nikomu nie potrzebna tak naprawde ... Zanim istniala instytucja małżeństwa nikt nie miał z tym problemu :) pojęcie dziewictwa jest dosc abstrakcyjne ... Tu chodzi raczej o psychikę i czy jest sie gotowym czy nie ... bedąc z osobą którą sie kocha czlowiek chce bliskości z Ta osobą i to w pełnym wymiarze , czekanie do ,, po ślubie" jest katowaniem sie....
2008/09/18 22:39:04
Jestem ignorantem i nie chce mi się czytać komentarzy ale klka słów z mojej strony. Seks przed ślubem jest dobry gdyż po dłuższym czasie uprawiania seksu zaczynasz dostrzegac na ile druga osoba czy to facet czy kobieta traktuje Ciebie poprzez pryzmat seksu. Czy jako kolejną dmuchaną lalkę, czy cudownego partnera z którym bawicie się w ostre rżnięcie nie bojąc się co jakiś czas odmian. I wcale nie mowa tu o pejczach, skórach, kajdankach i takich tam ale też wskazanie iż ciągłe uprawianie seksu po bożemu (bądź od tyłu) z wyraźną niechęcią do lekkiej odmiany by trochę urozmaicić przyjemność partnerowi może wskazywać na nieciekawą osobowość partnera która się uwidoczni po czasie. Tym bardziej gdy takie zachowanie będzie tak naturalne dla drugiej osoby (egocentryczność w przyjemności podczas seksu) iż nawet zdając sobie z tego sprawę nie będzie jej to obchodzić. Innymi słowy, jeżeli owa dziewczyna z GG (czy innego medium) idealizuje iż miłość wszystko przezwycięży może się spotkać z rozczarowaniem gdy w idealnym związku druga osoba w pewnych sytuacjach zachowuje się egocentrycznie (tzn. niby w związku w którym niby chce się dawać przyjemność drugiej osobie). Podczas seksu nasze zachowanie schodzi do pierwotnych instynktów, coś podobnego jak pierwotne insytnkty wychodzą gdy ktoś jest pijany (agresywny bądź super kumpel dla wszystkich). Tak więc właśnie także uprawiając seks z naszym ewentualnym przyszłą/ym małżonką/iem możemy szybciej wychwycić pewne niuasne osobowości danej osoby anieżeli by to wyszło powoli załóżmy po 10 latach małżeństwa. I po kolejne jednak też ładnie wychodzi kolejna rzecz. Na początku jest pełne podniecenie, ekstaza i takie tam bo jest to generalnie nowe ciało, do poznania, zdobycia etc. Z czasem seks z daną osobą może spowszednieć. I tu możemy się dowiedzieć ciekawej rzeczy. Czy po roku czy 3 latach kochania się ciągle tylko i wyłącznie z jedną kobietą, jednym facetem nadal jesteśmy zainteresowani seksem? Czy mamy receptę na rutynę w łóżku z naszym niby wcześniej wymarzonym partnerem? czy w ogóle dochodzi w naszym łóżku do rutyny i znudzenia? Czy silnie podnieca nas chęć i pragnienie seksu z inną osobą anieżeli nasz partner? Reasumując pod tymi pytaniami, jeśli trafisz na osobę która Tobie nie odpowiada nie zastanawiaj się tylko porzuć z siebie sutannę męczennika i zostaw tą kobietę, tego faceta i szukaj kogoś bardziej wartego Ciebie.
BTW link był tylko jako ciekawy materiał i jakkolwiek nie jestem związany z owym blogiem do którego był link. No ale skoro jest tu taka permamentna cenzura to trudno. 2008/09/18 22:39:53
po mojemu, skoro ona nie jest pewna czy chce seksu przed ślubem to nie trafiła na odpowiedniego faceta. Ja bym nie dała rady. Niech se go zmieni póki może. Zresztą ja zawsze mam durne pomysły.
Śłub jest z założenia na całe życie i jak trafi na kompletnego niezdarę to biedna do śmierci nie będzie o tym wiedziała, może pomyśli, że wszyscy są tacy. Poza tym w końcu zrodzi się ciekawość jakby było z kimś innym, może mały skok w bok-historia zna takie przypadki. Mnie się zdaje, że jak to ma być na zawsze to trzeba sprawdzić dobrze, co się bierze pod każdym względem bo potem są rozczarowania, a jak sprawdzisz jak nie spróbujesz? w sumie nic odkrywczego 2008/09/18 22:40:44
Czytam i czytam te wasze komentarze i myślę sobie: ile ja się przy nich mogę nauczyć.
:) 2008/09/18 22:41:26
Hej ludzie,Kominek znowu nas wkreca...21 letnia dziewica?Kto w to uwierzy!
2008/09/18 22:41:45
a swoją drogą, pomyślałam kiedyś, będąc z kimś: szkoda, że nie byłam dziewicą.
chociaż dziewictwo dużo więcej dla kobiety znaczy niż dla mężczyzny 2008/09/18 22:42:28
paprrika,
ja miałam 22 lata i dopiero przestałam być dziewicą:) trochę wiary w ludzi:) 2008/09/18 22:44:53
Ten tekst kojarzy mi sie z dosyc dawnym wpisem o dylemacie jednej panny pt. 'ktorego faceta wybrac- kandydata A, czy B". Rozwiazanie bylo banalne- oczywiscie kandydata C.
Cos czuje, ze "rozwiazanie" tego dylematu bedzie podobne. Ale to tak na boku, to takie moje pierwsze skojarzenie. Jak juz ktos pisal- scieraja sie tutaj dwa rodzaje pogladow- te wpajane przez kosciol i te dyktowane przez realia rzeczywistosci. Ktore beda tymi wygranymi pojecia nie mam i chyba nawet miec nie chce. Kazdy ma inny system wartosci to raz, a dwa to to, ze u jednej osoby ta granica zalezna jest od dnia i godziny(albo ilosci wypitego alkoholu ;]) wydaje mi sie, ze bedac w sytuacji Poli po prostu kupilabym paczke prezerwatyw i nosila ja w kosmetyczce "na wszelki wypadek". Sama decyzje zostawilabym spontanicznosci. Jak dla mnie decyzje o seksie powinno sie podejmowac pod wplywem uczuc, a nie wedlug planowanego schematu "w piatek wieczorem trace dziewictwo z panem X" 2008/09/18 22:45:31
Skoro ona nie chce, to chyba nie ma o czym gadać. Jeśli ją kocha to w końcu, po długim naciskaniu, to zaakceptuje.
Pewnie napisałeś jej żeby go zostawiła :P 2008/09/18 22:48:34
matko,
ja nawet dzisiaj nie nosze prezerwatyw na wszelki wypadek poli, nie słuchaj jej:) 2008/09/18 22:48:55
canta-loop, zgadzam się co do tego, że najpierw Pola musiałaby się zastanowić dlaczego się waha. A jeśli ona po prostu się boi i jej przekonania odnośnie seksu po ślubie są tylko wymówką? Najlepiej powiedzieć "jestem dziewicą bo uznaję seks dopiero po ślubie" żeby nie musieć uprawiać go ze swoim facetem i sprawdzać czy zależy mu na mnie czy na seksie.
Ja mówię: przed. 2008/09/18 22:51:53
matyldo, mnie chodzilo o sam fakt posiadania jakiegos zabezpieczenia, nie kaze jej chodzic z gumkami 24h na dobe ;)
2008/09/18 22:52:15
ciekawe czy jakby mi się udało dotrzymać do ślubu albo chociaż do pełnoletności to czy bym krzyczała PO:)
2008/09/18 22:52:43
A tak poza tym, to mając 21 lat, nie masz ochoty na seks, Polu? Z tego, co słyszałem, onanizacja również jest grzechem.
2008/09/18 22:53:50
Ja?Oazowiczka?Panie Boze,broń! M.Matylda-wyjątek potwierdzeniem reguły.Spojrzcie na te 14-letnie adeptki szkol podstawowych z brzuchami.One to dopiero mają liberalne poglądy na seks przed ślubem! Ah,sorry-nie "Seks" ino"SEX" ...
2008/09/18 22:54:09
@nijlen
To co? ma nosić gumki tylko w parzyste dni tygodnia? :D a w roku przestepnym w nieparzyste? o.O 2008/09/18 22:56:08
nijlen, wszystko wskazuje że od bana dzieli mnie niewiele, więc może od razu się pożegnam
2008/09/18 22:56:26
bart,
"mnie chodzilo o sam fakt posiadania jakiegos zabezpieczenia" mozesz to zinterpretowac w dowolny sposob. 2008/09/18 22:57:31
mam koleżankę, która wyszła dziewicą za mąż. piękna para, jak z obrazka. seks był cudowny, ale że pracę wyjazdową miała, skusiła się raz na romans
no i zmieniła jej się definicja słowa: cudowny:) mało tego, chciała wiedzieć czy jeszcze jej się zmieni. jak ja nie lubię jak ktoś mówi, że musi się "wyszaleć". ale chyba coś w tym jest:) poli, to nie była namowa:) 2008/09/18 22:57:31
bart.inc
Równouprawnienie jest. Teraz to kobiety powinny nosić gumki. 2008/09/18 22:58:15
@nijlen
to niech nosi paralizator. albo gaz. antykoncepcja 100%. facet nawet się nie zbliży ;) 2008/09/18 22:58:42
Wiecie co, przed chwila ogarnela mnie groza. Bo jest taka ewentualnosc, ze POLI podejmie decyzje sugerujac sie opiniami obcych ludzi. To jest straszne. Pojdzie do lozka z tym gosciem, bo judytka czy kantalupa mowia: zrob to. Albo mocniej zacisnie nogi, bo spodoba jej sie jakis komentarz na blogu.
Znak naszych czasow, porada w sprawie seksu przedmalzenskiego za posrednictwem gadu-gadu. 2008/09/18 22:59:31
canta,
Tak właśnie będzie, ale myślę, ze zdecyduje opinia większości:) 2008/09/18 22:59:52
Magda-toć noszą od dawna.My idiotki nie mamy ogonów tam gdzie oni,to robimy sobie ogony na glowie.I tam te gumki wkladamy.Przezorny...
2008/09/18 23:00:23
nie uwierzycie pewnie, ale pół dnia dziś tego słuchałam:)
pl.youtube.com/watch?v=Jmj7Z-ZElFg 2008/09/18 23:00:50
@magda.cnn
Nie powinny. ;] Jak noszą to można podejrzewać, że szukają okazji żeby się puścić. :) 2008/09/18 23:03:05
bart.inc
No dobra. To będę nosić, żeby wszyscy wiedzieli. paprrika Ja słyszałam, że kitki na głowie kobiet to mężczyźni niecnie wykorzystują, bo tak im wygodnie za nie trzymać... 2008/09/18 23:03:07
borze... zdecydowanie przed ślubem.
ja nie chcę burzyć podwalin tego związku, ale większość ludzi ma swoje potrzeby i zaspokaja je w ten czy w inny sposób. czy Poli ich nie ma? nie wierzę. nawet dziewice maja popęd. a popęd to ludzka rzecz. najgorzej jeśli facet stwierdzi, że nie wytrzyma i musi poruchać, bo ma odciski na rękach i wstyd mu przed mamą mokrych snów. filozofia filozofią, ale powinno się kogoś sprawdzić przed. a co jeśli on lubi tylko seks sado-maso? albo mam ekstra-małego penisa? ja wiem, oczywiście to nie koniecznie musi oznaczać koniec miłości, no ale jednak umówmy się. małżeństwo jest bardzo związane z seksem. a jeśli Poli nie czuje pociągu do kolesia? a wpizdu z takim co nie podnieca... i w ogóle to cześć :) 2008/09/18 23:03:35
Dla mnie "seks dopiero po ślubie" jest wkroczeniem na wyższy poziom abstrakcji, którego ja swym wątłym umysłem nie obejmuje. Są ludzie, którzy to potrafią.
Oczywiście... szanujemy ich. :)
Gość: s, ahy110.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/09/18 23:03:45
nie powinna iść z nim do łóżka. nie dlatego, że nie mają ślubu, ale dlatego, ze ważną dla niej samej decyzję postanowiła powierzyć obcym ludziom. jeśli ma to zależeć od nas, niech lepiej w ogóle tego nie robi
2008/09/18 23:03:54
A czy to nie jest tak, że istnieje UDANY seks bez miłości a miłość bez UDANEGO seksu nie?
Gość: SokZMy?li, acnm48.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/09/18 23:04:50
biedna poli chyba boi się że jak da chłopakowi przed to obniżony poziom hormonów sprawi ze uczucie prysnie.
I o co chodzi z ta hierarchia wartości? Co to jakiś babski test szczerosci intencji? Moja rada dla poli: cementuj, potem dawaj, chłopak mógłby sie jeszcze opamiętać jakby dostał przed i dupa. 2008/09/18 23:05:37
kolejny durny wymysl katolikow, seks po slubie, bo przed to grzech. a gdyby ci sami ludzie wymyslili zeby uprawiac seks po 16 roku zycia? wtedy wszystko byloby w porzadku. nie widze zadnych przeciwskazan zeby uprawiac seks przed slubem;]
2008/09/18 23:06:08
@firstja
no oczywiście. wyobrażasz sobie spędzić z kimś 50 lat kto Cię nie podnieca i jest beznadziejny w łóżku? wyobrażasz sobie masturbować się przez całe życie? marność, wszystko marność... 2008/09/18 23:07:51
Kiedyś w grupie moich znajomych rozwinęła sie podobna dyskusja ...
kumpel mowi do koleżanki : a czemu ty jesteś za tym by być długo dziewicą? boisz sie stosunku? a ona : to nie tak ,dziewictwa nic nie wroci , to sie traci tylko raz... to on zadal jej pytanie : a po co Ci ono? niejedna zakonnica nie jest dziewicą ;) wszystko jest dla ludzi :) 2008/09/18 23:08:05
albo jak się nie dobiorą rozmiarowo i się okaże, że jest za duży i ją boli, albo za mały i go nie czuje...
wszystkie już katastrofy wymieniliśmy czy jeszcze coś zostało? 2008/09/18 23:09:19
nicktnicniemowi
Ale w pewnym wieku popęd seksualny maleje....i wtedy to bezpieczeństwo, przyjaźń i zrozumienie zostaje... może poli w tym kierunku chce iść? :) 2008/09/18 23:09:37
Witam.
Od pewnego czasu czytam Twoje notki, przeważn ie się nie zgadzam więc poprzestaję na czytaniu w myśl zasady- "przyjacieli trzymaj blisko, wrogów jeszcze bliżej"- wprawdzie nie uważam Cie za wroga, ale jakoś ten cytat mi tutaj najb ardziej pasował- raczej za ewen tualnego kontrdyskutanta ;-). Tym razem jako jeden z przedstawicieli mniejszości poczulem sie wywolany do tablicy, więc: 1. seks przed slubem? No cóż, brzmi zachecająco, ale -kobieta cnotę może stracić raz, potem to ew chirurgicznie da się ją znów zadziewiczyć, ale to troszkę kosztuje -"jak kocha, to poczeka". jeśli facet zbytnio śpieszy się do zbliżenia z ukochana partnerką, to on ją chce w końcu bzyknąc, a nie z nia być -system wartości- przy różnych systemach wartości komunikacja i bliskość w z wiązku ZAWSZE bedzie obniżona -zmiana zasad. Pytanie czyich i w jakim kierunku. jeśli Jego na jej korzyść to pogratulować chłopa, jesli jego na jej niekorzyść- widoczn ie bzyknięcie było ważniejsze od uczucia jej na jego korzyść - wyrzuty sumienia po nieodwracalnym (bez operacji chirurgicznej) fakcie Facet chciałby mieć ciastko (kochac się po raz 1 z dziewicą ) i zjeść ciastko (żyć na wyspie pełnej doświadczonych nimfomanek) ale tak sie nie da...owszem mozna odpowienio manewrując jej uczuciami nakłonic by oddala się jemu z wlasnej i to nieprzymuszonej woli przed slubem...ale tak naprawde facet najbarziej cen i jak w cos musi wlozyć więcej wysiłku...pozdobywac...ciało kobiety wbrew pozorom nie tak trudno zdobyc..jej serce?oj to juz lata pracy Pozdrawiam. Jako że to mój pierwszy raz tutaj mam nadzieję że nie zlamałem regulaminu....zbytn o;-)
Gość: justitrzy, 86-45-155-110.b-ras2.chf.cork.eircom.net
2008/09/18 23:10:36
Dla mnie sprawa seksu przed ślubem ma się tak, że nigdy nawet będąc bardzo młoda nie zamierzałam czekać z tym do ślubu, ale nie zamierzałam też próbować jak to będzie z każdym chłopakiem, z którym byłam, plan był taki, że zrobię to z Tym, za którego będę chciała wyjść i kiedy będę pewna, że to ON, miłość mojego życia. Skończyło się tak, że mój mąż jest moim jedynym facetem, sex zawsze był zajebisty, zbiegiem czasu nawet coraz lepszy jesteśmy razem już 10 lat, mój facet zawsze ma w łóżku to, czego zapragnie i odwrotnie. Więc konkretnie nie czekałabym na jej miejscu do ślubu, ale to Ona powinna zdecydować, kiedy i z kim to będzie.
2008/09/18 23:11:39
@firstja
nie no jasne, to 30 lat masturbowania sie po kątach i szukania dziwek, a potem 20 lat pogodnej starości:) piękna miłość, prawie jak Romijoł i Dżuljet.
Gość: Scherlock, host-89-229-19-169.torun.mm.pl
2008/09/18 23:12:33
Ale dziewczyna juz na poczatku popelnia blad podstawowy: nie przyznaje sie ze jest naiwna idiotka a potem przez reszte rozmowy uparcie udowadnia ze jednak jest - wiec jak z taka rozmawiac? W ogole miesza logike z wartosciami, uczuciami i innymi pierdolami i jeszcze wymysla argumenty ze ktos moze kogos kochac a potem sie odkochac bo im bzykanie nie wyszlo - wiec co ta milosc w koncu istnieje czy nie istnieje? W zasadzie doradzic mozna jej tylko jedno: niech sobie w ogole da spokoj z seksem bo jak tak bedzie kombinowac i rozkminiac bez sensu to i tak jej partnerowi opadnie zanim zaczna :). Aha i ostatnia uwaga: skoro jej facet jej do tej pory nie bzyknal i pyta ja o zdanie to znaczy ze jest skonczonym frajerem i powinna z nim zerwac i tak - normalny facet albo zalicza laska w ciagu maksymalnie paru tyg. znajomosci albo szuka sobie innej - trzeba sie szanowac i nie ma sensu tracic czasu na idiotki bojace sie seksu.
2008/09/18 23:13:32
nooo...na chwile obecna wydaje mi sie, ze najzdrowsze podejscie do tematu miala i ma justitrzy.
2008/09/18 23:15:25
I małe coś na dodatek z praktycznego pkt. widzenia. Skoro ona ceni tak swoje dziewictwo, do owego jak tu prawidziwie piszecie, umownego punktu w swoim życiu jakim jest ślub implikuje to iż równie wysoko ceni ona samą istotę ślubu lub nawet dalej idąc sakrament ślubu. Co w takim razie zrobi jak partner okaże się osobą niedpowiednią? Inną niż ona poślubiała? Rozwiedzie się? Złamie sakrament ślubu? Jak uważa że do tego nie dojdzie, że z pewnością będzie cudownie aż po grób to również nie powinna mieć wątpliwości co do aktualnego wybranka. A jeżeli je ma to niech go rzuci i znajdzie tego co będzie miała 100% pewności. Dlaczego? Bo choć zdrowy rozsądek podpowiada wielu osobom iż należy partnera w miarę odpowiednio poznać zanim ktoś zechce się z nim wiązać czymś bardziej szczególnym (czyli ślubem) to jednak część ludzi musi się sama przekonać czy jej własne przekonania są sensowne. Bo choćbyśmy jej tłumaczyli i wibjali do głowy generalnie sprawdzone przekonania to jest część osób które muszą się nauczyć na własnej skórze bo inaczej tego nie zrozumieją. I nie chodzi tu o prymitywne "a masz za swoje skoroś nie pomyślała". Tylko dana osoba "niby" przekonana przez inne, wiecznie będzie sobie zadawać pytanie czy napewno dobrze zrobiła i wobec tego będzie nieszczęśliwa. I tak lepiej jest dla niej by czasem (nie mówię tu już o rozmówczyni z GG czy innego medium tylko ogólnie) sprawdziła swoje teorie na własnej skórze. A nuż się dla niej okażą szczęściem czego jej życzę ale czasem niestety brutalna rzeczywistość bywa inna. Wszystko zależy od tego przez jakie okulary, czy bardziej różowe czy bardziej szare, chcemy patrzeć na świat.
2008/09/18 23:16:43
a poza tym, gdyby mój facet nie chciał się ze mną kochać, albo nie wiem chociażby pieścić, to na prawdę stwierdziłabym, że albo z nim, albo ze mną, albo z tym związkiem jest na prawdę coś nie tak...
miłość bez pożądania to miłość platoniczna, a na takie nie powinno być miejsca w życiu :) 2008/09/18 23:17:27
lepiej przed slubem, wazne zeby sie nie onanizowala, bo oslepnie
2008/09/18 23:18:02
Kominku,
to niedobrze, bo przeczytalam ten Wasz dialog kilka razy, i doszlam do wniosku, ze ona nie powinna tego robic. Bo nie chce, i nie ma znaczenia, z jakiego powodu nie chce. Gdybym byla Kominkiem, doradzilabym jej, zeby nie szla do lozka z NIM. 2008/09/18 23:20:33
nicktnicniemowi
a gdybyś to Ty straciła ochotę, pożądanie by osłabło a obrączka na palcu wisiała? Może o to chodzi....żeby miłość a nie seks o trwałości związku świadczył. 2008/09/18 23:22:52
A moim zdaniem, pomimo różnych opinii uargumentowanych w bardzo logiczny sposób, ona i tak zrobi co uważa za stosowne. Ja przynajmniej w takiej sytuacji nie sugerowałabym się opinią ludzi, którzy mają różne osobowości, różne doświadczenia, różne systemy wartości. Jednym podjęcie tej decyzji przychodzi łatwo, innym trudniej. Większość może mówić, że "przed", ale jeśli ona jest na tyle uparta, to jej nie przekonamy więc i tak zrobi po swojemu.
Tak mi się przypomniało jak w gimnazjum katechetka mówiła nam, że seks przed ślubem absolutnie NIE. Mieliśmy po 15 lat, więc argumentowała to niechcianą ciążą, gdy mówiliśmy o zabezpieczeniach, np. prezerwatywie to mówiła, że "seks w prezerwatywie to jak lizanie lizaka przez papierek" ;) i że ona z mężem stosuje tylko kalendarzyk małżeński, że jest skuteczny jeśli się wie co i jak, bo jak widać nie ma sytuacji typu "co rok to prorok". Gdy kończył się rok szkolny, była w 4 miesiącu ciąży, co skwitowaliśmy brakiem wiary w skuteczność kalendarzyka ;) 2008/09/18 23:23:08
justitrzy,
gdybym nie był sobą... chciałbym być Tobą... no chyba, że Twoja druga połówka lubi zabawy fekaliami czy coś w ten deseń. Weźmy pod uwagę kilka punktów widzenia: - 21-letnią dziewicę, która ma zasady, ale chce się ich wyzbyć - xx-letniego chłopaka, który chce wreszcie skonsumować swoją 21 latke (prawidłowo, cza by się zacząć martwić, jakby nie chciał) - Kominka, który niczym Michał Bajor w pewnej nędznej adaptacji uzależnia od gawiedzi co zrobić ze swoim kciukiem - wygłodniały motłoch krzyczący "ukrzyżuj go!" - grupkę prawilnych pod wezwaniem Winicjusza jego mać i co teraz zrobić? wziąć szybki ślub, a weekend poświęcić na konsumpcję :) strasznie mi szkoda tego gościa... ale on ją musi kochać... 2008/09/18 23:23:18
ogólnie to się zgadzam z większością :) Chcę tylko żeby dziewczyna miała w czym wybierać.
dzeniferlopez ładne pogrubienie :) 2008/09/18 23:24:14
Poli, jeżeli nie masz ochoty to tego oczywiście nie rób.
Przed ślubem miałam kilku partnerów i raczej kiepsko się spisali (ja pewnie też, ale czego się spodziewać po amatorach:)) Już, już myślałam, że dobry seks to tylko w bajkach albo pornosach, aż spotkałam swojego męża i każdy trybik trafił na swoje miejsce:) Warto czekać na tego, który zagarnie Twoje serce i rozpali ciało;))i. Gdybym przed swoim mężem nie poszła do łóżka z tymi kilkoma chłopakami to naprawdę niewiele bym straciła. Staroświecka może jestem i uważam, że dzięki miłości i przeznaczeniu dopasowaliśmy się pod każdym względem i konsekwencją tej miłości też był właśnie zajedwabisty seks po tygodniu znajomości:) Trzymam kciuki. Nie bzykaj się kobieto z kolesiem, który nie szanuje Twoich przekonań.
Gość: justitrzy, 86-45-155-110.b-ras2.chf.cork.eircom.net
2008/09/18 23:24:53
Pytanie czy Ona go w ogóle kocha i czy rozumie pojecie miłości skoro go nie pragnie i sama z siebie, nie ma ochoty z nim iść do łóżka?
Gość: zychu, host-5db0dcb0.sileman.net.pl
2008/09/18 23:26:08
Przywitam sie bo to moj pierwszy komentarz, zawsze tylko czytalem, ale teraz nie moge sie powstrzymac od dodania czegos od siebie.
Mozna usunac aspekt malzenstwa i zyc razem. wtedy nie bedzie zadnego przed i po slubie, wiec mozna sie kochac. Kominek na pewno wykrecil sie od konkretnej odpowiedzi. i nic dziwnego, jesli dziewczyna sama nie wie co ma robic. Wydaje mi sie ze moglby zaczal jakos w stylu: "na twoim miejscu" - ale tu tez maly zgrzyt. jak Komin moglby postawic sie na miejscu dziewczyny? Pewnie zeby zrobic jakas probe temu chlopakowi i jak okaze sie mily, godny, uczciwy, prawego serca i blyszczacej zbroi to dac mu. Czekam z niecierpliwoscia na odpowiedz, nie moge sie doczekac. Strasznie glupia sytuacja miec moc pozbawienia dziewczyny dziewictwa, jednak straci je "dobrowolnie" z kims innym 2008/09/18 23:26:57
dzeniferlopez
2008/09/18 21:55:10 niech sobie poli wraca na swoja akademie medyczna, osoby z owej uczelni nie powinny byc rozpatrywane w kategoriach ludzi, ba, nawet bodajze smiem sugerowac poli oddalenie sie stad ja tobie sugeruję to samo,dziewczyno od obornika oderwana i ten pogrubiony komentarz no igrasz z losem, głupiutka 2008/09/18 23:27:41
@firstja
jeśli mowa jest o poważnym związku to i miłość i pożadanie są równie ważne. jeśli kiedykowliwek straciłabym ochotę, to doszłbym do wniosku, że to nie jest miłość. i zrzuciłabym obrączkę. ale pójdźmy głębiej. dlaczego miałabym stracić ochotę? albo z jego powodu, albo to ja byłabym winna. jeżeli z jego powodu - bo mnie nie zaspokaja, jest obleśny, albo ma dziwki na boku. no to tym bardzie zakładam płasz i mówię notopa. a jeśli to ja jestem winna bo mam dziwki na boku, czuję się dla niego nieatrakcyjna etc, to to tym bardziej nie jest miłość i nie wiedzę powodu, żeby się umartwiać. do seksu jako seksu - jak dla mnie - miłość nie jest potrzebna. zaspokojenie popędu i tyle. ale do miłości seks jest potrzebny, bo nie można kogoś kochać tylko częściowo, nie znając go całego w całości. 2008/09/18 23:31:30
teraz dopiero zauwazylam jeden szczegiolik w wypowiedzi Poli, postawila wykrzyknik w zdaniu doryczacym tego, ze jej facet chce seksu przed slubem. niby nic, ale mnie to pachnie szantazem emocjonalnym z jego strony i haslem 'daj mi dupy, bo...'
on chce i juz. gorzej moze byc juz tylko z przyslowiowym malutkim dzieckiem krzyczacym w sklepie,ze chce lizaka. z tego moze wynikac tylko tyle, ze koles jest niedojrzalym dupkiem ;)
Gość: justitrzy, 86-45-155-110.b-ras2.chf.cork.eircom.net
2008/09/18 23:33:12
sesja_ty_kurwo,
nic w ten deseń 2008/09/18 23:33:19
@nijlen
wykrzyknik może też oznaczać jej oburzenie :) generalnie. może dla niej seks bez obrączki to największe zboczenie. ja nie wiem, nie oceniam. 2008/09/18 23:36:25
@firstja
co nie może być tak proste? wszystkomoże być proste tylko ludzie sami komplikują sobie życie. 2008/09/18 23:39:16
magnes!
maaaaaagnes!!!! widziałaś to kobieto?! Ty się męczysz, ćwiczysz, głodzisz, starasz a ja mam wrodzone predyspozycje do bycia Iwonką:))) 2008/09/18 23:39:38
Co do notki nie było żadnej na ten temat ale na pewno było w jakiejś fragment tego co napisałeś :)
Co do Poli, hmmm musisz sobie odpowiedzieć na pytanie czym jest dla Ciebie dziewictwo, jeśli jesteś pewna uczuć do faceta to świetnie ale kominek ma rację, później wszytsko może się również przez seks rozwalić, nie oszukujmy się ale to jest jednak ważne w związku na pewno chcesz mieć kiedyś dzieci a czy warto wszystko na siłę? jeśli Cię nie zaspokoi a niestety są różni mężczyźni nie każdy będzie Ci odpowiadał, kochacie się jest super stwierdziliście że jednak po ślubie macie ślub wszystko pięknie do czasu aż pójdziecie do łóżka i tu się wszystko zawali... może Ci się nie spodobać np. jego stosunek do Ciebie w łóżku jak się będzie zachowywać bądź po prostu nie spodoba Ci się on Ci pokaże seks z najgorszej strony i wiadomo jak to w związkach czasem by należało pójść z mężem do łóżka ale czemu miałaby to dla Ciebie być katorga? Proponuję spróbować i albo będzie raj, normalka albo będziesz wiedziała że to nie to. Wiadomo zawsze można porozmawiać powiedzieć co jest nie tak co można zmienić, ale pamiętaj że to jest ważny element związku. 2008/09/18 23:42:32
Co Wy pierdolicie ?!?!
Dziewczyna ma 21 lat, już nad grobową deską stoi a Wy jej mówicie "czekaj", "hola hola". Za prawdę powiadam Ci Poli - idź się ruchać! ps. do rozwiązania tego rebusa niezbędny może okazać się przyblizony czas trwania tego związku. Kominek - wiesz coś na ten temat ?
Gość: lala6000, 22-200.89-161.tel.tkb.net.pl
2008/09/18 23:42:33
Zrób mu laskę,zrobisz dobrze to w łóżku dobra będziesz...i na odwrót...sex oralny Cię brzydzi? odejdz od niego i daj mu życ! :D reprezentuje męskO częsc społeczenstwa...
2008/09/18 23:43:25
niktnicniemowi,
"jeśli mowa jest o poważnym związku to i miłość i pożadanie są równie ważne. (...)dlaczego miałabym stracić ochotę ...?" Mowisz, ze milosc i pozadanie sa rownie wazne. Racja. Ale stopnien tej waznosci jest plynny. Nieraz nie dwa przydzie Ci ogladac partnera na kiblu, zakatarzonego, z czterdziestostopniowa goraczka i glutami w nosie. I co- wtedy tez masz miec na niego ochote? A moze to Ty bedziesz miec problemy w pracy, szefa-sadyste, mase papierkowej roboty, wtracajaca sie sasiadke i wnerwiajacego psa sasiadow? Moze bedziesz wracac do domu padnieta do tego stopnia, zeby tylko polozyc sie do lozka- spac, nie kochac. naturalne wtedy bedzie, ze z seksu chwilowo nici. I co- z tego powodu mowimy notopa? "wykrzyknik może też oznaczać jej oburzenie" moze oburzona jest tym, ze on tak silnie nalega? bo chyba nie zdenerwowalo by jej jedno przelotnie rzucone 'kochanie, a moze bysmy tak..." ;)
Gość: lala6000, 22-200.89-161.tel.tkb.net.pl
2008/09/18 23:44:02
Sesja_ty_kurwo...pewnie z tydzien :)
Gość: Rondelek, 195.116.128.8*
2008/09/18 23:45:12
'Zakochanie do szaleństwa' potrwa jeszcze jakiś czas, potem się będzie liczyć łóżko, a na końcu siła przyzwyczajenia. Zgadnij, Poli, kiedy najłatwiej się rozstać oraz zastanów się czy chciałabyś przyzwyczaić się do nacisków ze strony partnera i spełniać jego wolę.
Jeśli facet chce, BARDZO chce i daje Ci o tym bez przerwy do zrozumienia, to przekaż go dalej, najlepiej nielubianej koleżance. Źle czytać takie rzeczy o Ukochanym? Moja Droga, on być może bardziej kocha siebie niż Ciebie. A może to Ty tak masz? Nie łam swoich zasad, przemyśl je, a jeśli dojdziesz do pewnych wniosków, to je zmień. Norma durnych postów wykonana, ten liczy się za dwa! 2008/09/18 23:45:34
Gość: lala6000, 22-200.89-161.tel.tkb.net.pl
obrzydliwa i gupia jesteś i wiesz, tu się nie pisze tego strasznego, oczy wypalającego słowa przez "x" 2008/09/18 23:45:50
leniwade,
mam dla Ciebie pół tony węgla ze śląskiej kopalni, zimno jest, trzeba się dogrzać :) chcesz? 2008/09/18 23:46:03
teraz ty przepros ze wygadalas wszystkim ze widzialas jak mnie od obornika odrywali
2008/09/18 23:49:33
Takie tematy zawsze powoduja wypelzanie marnych, wulgarnych glist. Tak, jakby o seksie nie dalo sie gadac nie uwlaczajac kulturze osobistej. Ubogi narod.
2008/09/18 23:50:03
dzenifer
ciesz się, że cię nie umiejscowiłam przy drodze szybkiego ruchu:)) 2008/09/18 23:51:04
I nie rozumiem, dlaczego nikt nie napisal, ze ta dziewczyna nie jest gotowa do seksu z kimkolwiek, bo nie potrafi samodzielnie podejmowac istotnych decyzji. Przeciez to jest punkt wyjscia, meritum i grob tej calej historii.
2008/09/18 23:51:31
nicktnicniemowi
To nie jest takie proste....dobre rzeczy wymagają wysiłku. Nie wspominam o kuwach na boku ale jeżeli coś przestaje grać to najpierw trzeba spróbować to naprawić prawda? porozmawiać, coś zmienić a nie od razu mówić no to pa. Jak ludzie się kochają to i w seksie powinni się porozumieć, nawet jak po ślubie go zasmakuja. 2008/09/18 23:52:39
Kominku, no właśnie. Jak długo oni są razem?Napisała? Może zniecierpliwienie chłopaka można wytłumaczyć czasem oczekiwania? ;)
leniwade, transport własny trzeba miec, wiesz? ;) nadal chcesz? czy wystarczy mój podziw?:) 2008/09/18 23:52:53
canta
wiesz co mnie cieszy? że nasi Panowie są przeciw (nie przeciw seksowi, ale przeciw podejmowaniu decyzji pod wpływem nacisku drugiej strony) raz, jajko i paru innych jeszcze mądrych i wrażliwych chłopaków 2008/09/18 23:53:41
Oczywiście, że nie i nie dlatego, że seks przed ślubem czy po jest zły i grzeszny, tylko dlatego, że ona tego nie chce. A co mnie by obchodziło, co ten facet chce? Kochasz mnie, to kurwa czekaj, nie to won! Pewnie by się wyniósł, ale co z tego. Można pójść na kompromis z mamą, siostrą, dziadkiem, sąsiadem, ukochanym czy nawet wrogiem, ale jeśli idzie się na kompromis z własnymi zasadami życiowymi, to jest źle. ŹLE przez duże litery. Dziewczyna powinna więc przemyśleć na nowo zasady życiowe dotyczące współżycia przed ślubem i albo je zmienić, bo czuje, że NAPRAWDĘ chce się rżnąć przed ślubem albo zostać przy nich i powiedzieć SPIEDALAJ każdemu, kto próbuje ją szantażować emocjonalnie wykorzystując na dodatek jej uczucie.
2008/09/18 23:54:08
Jestem zbyt zmeczona, zeby czytac te wszystkie komentarze :) W kazdym razie Poli powinna sie zdecydowac na seks, kiedy bedzie pewna, ze tego chce, a nie po to zeby uszczesliwic faceta, bo to im tylko w sumie zaszkodzi. Wiem, co mowie, bo sama kiedys bylam w podobnej sytuacji jak ona :)
Co nie zmienia faktu, ze zasadniczo zgadzam sie z Kominkiem, jesli chodzi o seks przedmalzenski. Mozna kogos kochac, ale miec beznadziejny seks. A mozna kochac i miec zajebisty - wole te druga opcje ; ergo: przetestowac trzeba, ale nic na sile - nie mozna sie do czegos zmuszac i lamac swoje zasady po to zeby kogos uszczesliwic. 2008/09/18 23:54:21
@nijlen
bo widzisz, miłość jest wtedy jak kochasz i pragniesz mieć kogoś przy sobie jak nie ma nogi, ma gluty w nosie, ma srakę i pierdzi tak, że wszystkie rośliwy w domu zdychają z barku tlenu. to jest dla mnie jasne jak słońce. jeśli wracam padnięta i przemoczona do domu i widzę tego kogoś, to od razu jest lepiej. poza tym. pożadanie nie koniecznie musi równać się z seksem codziennym o tej samej godzinie. bo to jest paranoja. jak mam okres to logiczne, że nie uprawiam seksu, bo to mi nie odpowiada. a jeżeli jemu odpowiada to nara. właśnie po to wymyślony został seks przed ślubem, żeby sprawdzić czego od siebie nawzajem oczekuje i wymaga. 2008/09/18 23:55:03
angel
jak będę tuptała do psotnej to po powrocie z Warszawy wstąpię do Ciebie po ten węgiel skoro już się ruszam.. :) 2008/09/18 23:55:37
canta,
gdyby kazdy postepowal zgodnie z tym co napisalas, mielibysmy zatrważający niż demograficzny. nie utopizuj. 2008/09/18 23:58:24
leniwa,
nigdy nie uwazalam mezczyzn za gnidy. I na wyginiecie skazuje kobiety, ktore bezmyslnie powtarzaja najbardziej wytarty farmazon swiata: "wszyscy mezczyzni sa tacy sami". Tępota obciętego karpiego łba nie oddaje pustoty podobnych twierdzen. sesja, mamy tu, mam nadzieje, jeden z nielicznych przypadkow, kiedy pelnoletnia od jakiegos czasu kobieta pyta obcego czlowieka o zdanie w jednej z najistotniejszych dla niej kwestii. Nie generalizuje wiec. 2008/09/18 23:59:54
leniwade,
no to soM my umówione ;) nicktnicniemowi, pierwsze 2 zdania - sikam! i oczywiście się zgadzam 2008/09/19 00:01:47
canta,
lepiej że spytała kominka niż przypadkową osobę na gg. on jej przynajmniej krzywdy nei zrobi. chyba:) a pełnoletność i dojrzałość to jednak nie synonimy:) 2008/09/19 00:03:22
matylda,
nie twierdze, ze to synonimy. Twierdze natomiast, ze ona nie jest dostatecznie dojrzala, zeby podjac wspolzycie z tym facetem. Moze przy innym dojrzeje szybciej, kto wie. 2008/09/19 00:05:00
Czy gdyby ona poszła do łóżka z facetem wbrew swojej woli, tylko dlatego, że chciałaby go zaspokoić, czy to by nie oznaczało, że się puściła po prostu?
2008/09/19 00:05:40
Na Polsacie trwa zacięta debata, czy Żebrowski "zdradził Polskę" grając w rosyjskim filmie. ogląda ktoś?
zmiana tematu, sorry:) 2008/09/19 00:06:04
canta,
no ale z tym się zgadzamy od początku tyle że uważam, ze doktor kominek to jest to, czego poli potrzebuje najbardziej:)
Gość: justitrzy, 86-45-155-110.b-ras2.chf.cork.eircom.net
2008/09/19 00:07:01
do dojrzałości to jej jeszcze chyba daleko, tym samym na seks jeszcze nie jest gotowa, to może niech jednak poczeka jak trochę zmądrzeje
2008/09/19 00:07:46
magda,
jaka jest Twoja definicja zwrotu "puscic sie"? Najchetniej odeslalabym "puszczanie sie" do lamusa. Jakis czas temu kobieta uprawiajaca seks przedmalzenski powszechnie okreslana byla jako "puszczalska". matylda, a mnie jest przykro, ze poli nie ma w swoim najblizszym otoczeniu osoby, z ktora moglaby to omowic twarza w twarz. 2008/09/19 00:08:34
niktnicniemowi,
"bo widzisz, miłość jest wtedy jak kochasz i pragniesz mieć kogoś przy sobie jak nie ma nogi, ma gluty w nosie, ma srakę i pierdzi tak, że wszystkie rośliwy w domu zdychają z barku tlenu...." Idac tym tokiem myslenia milosc tez jest wtedy jak on ma za malego, a ona chce tylko po bozemu. Kocha sie w koncu 'mimo wszystko'. "po to wymyślony został seks przed ślubem, żeby sprawdzić czego od siebie nawzajem oczekuje i wymaga" Generalnie to racja. Sprawdzic trzeba- ale przede wszystkim na innych plaszczyznach, tych bardziej zyciowych. Bo co mi po zajebistym seksie, kiedy na codzien potykam sie o sterty porozwalanych ubran, brudne naczynia spadaja mi na glowe, on nie potrafi zagotowac wody na herbate i kategorycznie odmawia wnoszenia zgrzewki mineralnej na 4 pietro. Po jakims czasie wygra tutaj rzeczywistosc i praktycznosc. Sterty ubran, stosy naczyn i smieci mozna znosic przez miesiac, rok albo dwa, calego zycia w takim bajzlu nie wytrzyma nikt ;) Sprawdzic, przetestwowac- owszem, czemu nie, ale tez nic na sile. moze wyjdzie tak, ze ten pierwszy bedzie tym ostatnim. 2008/09/19 00:10:19
nicktnicniemowi
właśnie po to wymyślony został seks przed ślubem, żeby sprawdzić czego od siebie nawzajem oczekuje i wymaga ja się przed ślubem bawiłam seksem (z moim przyszłym mężem) jak dziecko, a po ślubie zaczęłam się nim delektować, eksperymentować, poznawać nie chodzi mi o to, że to ślub jest jakąś magiczną granicą po przekroczeniu której jest idealnie, raczej o to, że dojrzały seks potrzebuje czasu i ta chwilka przed ślubem niewiele chyba zmienia, jeśli od razu tak konkretnie nie "zaiskrzy" z seksem to chyba tak jak z całym życiem-człowiek się ciągle uczy i to jest piękne 2008/09/19 00:11:00
canta
Moja definicja tego jest taka, że kobieta puszcza się kiedy idzie do łóżka z facetem mimo tego, że nie ma na to ochoty. Nie wiem czy coś takiego może obowiązywać w związkach. 2008/09/19 00:11:31
canta,
a ja się cieszę, że trafiła na kominka. dużo się tutaj nauczy więcej niż mogłaby się nauczyć od jednej tylko osoby. poza tym niedługo zobaczy, że kominek faktycznie wieloma głosami mówi. to nie będzie pouczanie mamy czy przyjaciółki. ale porządna lekcja świata 2008/09/19 00:12:15
"Na Polsacie trwa zacięta debata, czy Żebrowski "zdradził Polskę" grając w rosyjskim filmie."
Zdradzil. Odebrac mu obywatelstwo. ;-) 2008/09/19 00:12:19
canta,
chodzilo o kryteria nie o generalizowanie. an, jak żebrowski zdradził Polskę, to ja się pytam tylko... z kim? i czy dobra w łózku była... a Kominek kłamie, przecież wszyscy wiedzą, że to nie prawda Poli nie wie, bo nie czyta bloga... kliknęła w przypadkową osobę na gg - miała pecha :(
Gość: efcia, 078088013137.bsk.vectranet.pl
2008/09/19 00:13:08
niech robi tak, zeby pozniej mniej zalowala zakladajac gorszy scenariusz. a co bedzie lepsze - to kwestia indywitualna, do przemyslenia dla kolezanki:) nie ma co podpowiadac, niech sama decyduje. a jak cos zle pojdzie to bedzie na Komina :P
2008/09/19 00:14:14
sejsja,
no nie bardzo- 'wpisy na twoim blogu bardzo mnie zaciekawyly...." 2008/09/19 00:15:36
Argumenty na temat czy to zrobić przed ślubem, czy nie oraz rozmyślania na ten temat - to chybione drogi myślenia; równie dobrze można zadawać pytanie, czy pierwsze było jajo, czy kura.
Ten koleś pachnie łowcą młodych pochew, nie potrafi uszanować jej zdania tylko ciągnie ją do łóżka. Dał by sobie z nią spokój, jakby miał czyste intencje (czyli szukał partnerki do życia, czego oczekuje Poli, a nie seksu). Wiem, że z drugiej strony może być głupim, który się pcha, bo mu się chce, a coś takiego jak intencje, przyszłość czy argumenty niezgodne z jego "kcem" wykraczają poza jego percepcje, wcale to go jednak nie stawia w lepszym świetle. Niech sobie Poli szuka tak długo, aż znajdzie lub SAMA zmieni tok myślenia. 2008/09/19 00:15:51
@nijlen
"bo widzisz, miłość jest wtedy jak kochasz i pragniesz mieć kogoś przy sobie jak nie ma nogi, ma gluty w nosie, ma srakę i pierdzi tak, że wszystkie rośliwy w domu zdychają z barku tlenu...." Idac tym tokiem myslenia milosc tez jest wtedy jak on ma za malego, a ona chce tylko po bozemu. Kocha sie w koncu 'mimo wszystko'. nie zgadzam się. nie kocha się "mimo wszystko" ( co za banalny banał... ) tylko za wszystko. a jesli odnajduje się jakieś jedno najmniejsze 'mimo' (bo nogi mu śmierdzą, bo ma małego, bo lubi kobiety) to już ja bym zaczęła się zastanawiać. @leniwade tyz prowda. 2008/09/19 00:17:35
nijlen,
no widzisz jak łatwo Cie zmanipulować... to zostało dopisane przez Kominka. patrzyłem z ukrycia jak to dopisywał 2008/09/19 00:18:28
Rany co za problem - przecież po to kobieta ma drugą dziurkę. Jeśli tak bardzo się boi o swoją błonę ma jeszcze do wyboru seks analny i oralny - mało jej? Rany kominek jakby do mnie pisali z takimi problemami to usunąłbym sobie gadu.
2008/09/19 00:20:04
bardzo tu zabawowo i w ogole wiadro smiechu, ale niestety musze isc :(
czesc leniwade 2008/09/19 00:22:28
leon32167,
ona nie ma dylematu czy uprawiać seks, tylko "czy iść do łóżka" stawiam, że Kominek odpisał: "nie, śpij na dworcu". 2008/09/19 00:22:42
niktnicniemowi,
"jesli odnajduje się jakieś jedno najmniejsze 'mimo' (bo nogi mu śmierdzą, bo ma małego, bo lubi kobiety) to już ja bym zaczęła się zastanawiać." Jest tez kwestia tego, na ile jestem w stanie zaakceptowac jakies 'mimo'. Nie oszukujmy sie- kazdy ma jakies wady, a ten swiat nie sklada sie z samych idealow. Pewnie napiszesz, ze zawsze mozna poszukac tego idealu. Kwestia tego, czy starczy na to czasu ;) I tym optymistycznym akcentem zakoncze moja dziesiejsza przygode z blogiem. Do ewentualnej odpowiedzi ustosunkuje sie jutro. Dobranoc. 2008/09/19 00:23:34
nijlen,
dzielnie się bronił Michaś. A co do tego politologa to przesadził, ale czemu się dziwić, skoro pisze dla "Naszego Dziennika". sesja, z nimi, tzn. z rublami, chyba że zapłacili mu inną walutą. pewnie było mu dobrze, bo w obronę bierze całą ta produkcję. sam też się musi jakoś wybronić :) aa... i podobało mi się, że Krzysztof Bosak z posła LPRu stał się "publicystą" :) 2008/09/19 00:25:13
sesja,
nijlen, "to zostało dopisane przez Kominka. patrzyłem z ukrycia jak to dopisywał" ja dopiero sie ucze obslugi komputera. nie znam sie jeszcze za dobrze na paincie i jego mozliwosciach. 2008/09/19 00:25:17
Pola
Tego związku już nie ma. Taka jest prawda. Ty z NIM nie będziesz. Nie ma znaczenia czy się z nim prześpisz czy nie. On i tak odejdzie lub Ty go zostawisz. Popatrz z boku jaka jest sytuacja. Chłopak mówi, że kocha (i pewnie jest święcie przekonany, że mówi prawdę) oraz bardzo chciałby uprawiać seks. Dziewczyna zastanawia się: przed ślubem czy po? Gdybyś Ty wiedziała że to TEN, to nie miałoby dla Ciebie zbytniego znaczenia czy teraz stracisz z nim dziewictwo, czy za miesiąc/kwartał/rok/2 lata. Ty nie wiesz, ponieważ masz wątpliwości czy to TEN, oczywiście zapewne jesteś święcie przekonana, że go kochasz. ON chce się z Tobą kochać, bo tak i już i nalega i więcej nie wytrzyma. Gdyby wiedział że Ty to TA JEDYNA, to nie miało by dla niego znaczenia czy prześpicie się dzisiaj/jutro/za miesiąc/rok... i na pewno by wytrzymał. Mówię Ci, że tego związku już nie ma. A to czy iść z nim do łóżka czy nie, to już zupełnie inna sprawa. Ja na Twoim miejscu zastanowiłabym się, czy chcę się przespać z takim palantem, któremu się aż tak śpieszy i który nie może poczekać. I zapewne bym się z nim przespała :) ale dziewictwa nie chciałabym z nim stracić. 2008/09/19 00:25:56
witam po krótkiej nieobecności,
oczywiście, że przed, seks jest częścią poznania drugiej osoby tak samo jak rozmowa o tym co lubisz jeść, czytać, słuchać, jak spędzać czas itd. oczywiście można się nie zgadzać z drugą osoba w pewnych kwestia (może nawet i we wszystkich ???) ale zawsze o tym wiesz. Wiesz jaka ta druga osoba jest. Wiesz i pomimo lub za to się z nią wiążesz. Seks tylko po ślubie - tak jeżeli nie jest dal Ciebie ważny ... :) 2008/09/19 00:27:59
A teraz witam wszystkich :) i zaczynam czytać komentarze :)
przy dobrej muzyczce www.youtube.com/watch?v=z7rKtzgPXrU 2008/09/19 00:28:08
magnes,
co Ty taka wymądrzona, a jak np. czwarty rok czeka ? :) 2008/09/19 00:29:28
@nijlen
a boń Cie borze przed szukaniem ideału. wszystkorozbija sie o to - ktoś Cie wkurwia niezmywaniem sztućców i za to go kochasz, ma małego siurka i go kochasz, ma dziwki na boku i go kochasz. rozumiesz, noł problem. ale to wszystko trzeba wiedzieć przed, a nie po. miłej nocy :) 2008/09/19 00:31:12
sesja
ja bym tego palanta rzuciła w diabły i problemu bym nie miała :) ani na 4 roku, ani na żadnym innym :) 2008/09/19 00:36:17
rozwiązania należy szukać w Ewangelii wg Kominka.
niech Poli kupi sobie lubrykant,wysmaruje dokładnie pupę,i jazda! dziewictwo zachowane,ryzyko ciąży odpada,same plusy ; 2008/09/19 00:37:58
magnes,
czemu od razu palant, ja np. nie wiem jak duża jest rzeczywista presja na bohaterkę tejże historii może koleś na prawdę sobie czekał długo, w końcu zdecydował się napomknąć a ona na przykład zrobiła z tego dramat swojego życia, bo jej powiedział że by chciał. wszystko możliwe, przecież sprawia wrażenie takiej dojrzałej. 2008/09/19 00:44:02
sesja
ta dziewczyna napisała w tej sprawie do Kominka, żeby się poradzić. Ona jest postawiona pod ścianą i nie wie co ma zrobić. To nie jest "a może byśmy jednak spróbowali". To jest raczej "no błagam Cię, więcej nie wytrzymam". Dziewczyna pisze do obcego człowieka z prośbą o radę co ma zrobić. To akt desperacji ostatecznej. Ona się mota. Ona nie chce, ale również nie chce go stracić. Tego związku już nie ma. Oni nie są dla siebie stworzeni.
Gość: danka, 0x535d8bd6.banxx3.dynamic.dsl.tele.dk
2008/09/19 00:44:49
Pola, nie bój nic. jestem z Tobą. Ja tez czekam. I mam nadzieję że nie wpłyną na Ciebie jakże głębokie i pouczające stwierdzenia typu "dobre rżnięcie w dobrym związku to jest to". naprawdę. genialne.
2008/09/19 00:45:06
Droga Poli,
jeżeli chcesz zachować dziewictwo do ślubu i jest to dla Ciebie ważne,to zachowaj.Nie rób nic wbrew swojej woli i nie daj się facetowi do niczego zmusić.Zgadzam się z Magnes,choć nie byłabym aż tak kategoryczna - nie wiem czy ten związek jeszcze jest czy już go nie ma.Po prostu jeśli nie jesteś do czegoś przekonana,to nie staraj się sprostać czyimś oczekiwaniom,bo wtedy nie będziesz szczęśliwa,a chyba nie o to chodzi :) Jak dla mnie seks jest bardzo ważny i nie czekałam do ślubu,ale nie zamierzam Cię krytykować,tylko dlatego że Ty chcesz czekać.Grunt to być w zgodzie ze sobą :) sesja presja chyba jest duża.nie mówiłaby o tym,że tak go kocha,a on chce przed ślubem,ani że dla mężczyzn seks jest taki ważny.na moje oko musiał ją już dość długo urabiać :) 2008/09/19 00:46:29
W tej sytuacji zdecydowanie nie powinna się nasza cnotka oddać. Nie dość, że nie odnajdzie w tym akcie przyjemności to może ją stracić już na zawsze i wejść w posiadanie urazu psychicznego zwanego "oziębłością" ;)
Seks przed ślubem w mojej opinii jest jak najbardziej słuszny, tyle że tylko wtedy gdy oboje ma na seks ochotę :) Jeśli koleś stawia sprawę na ostrzu noża - seks albo rozstanie - to trzeba mu podziękować przyspieszenie szansy znalezienia kogoś bardziej wartościowego. 2008/09/19 00:47:44
Hm. W sumie jak na takie pytanie to i tak długo się wachałem.
Oczywiście nie. Większość powodów została podana już gdzieś wyżej (nie wiem czy wszystkie, przeleciałem jedynie jakieś 10 komentarzy): a) Nie idzie się z kimś do łóżka, bo on tego chce, nawet jak go bardzo lubimy. b) ...a już nadewszystko, gdy nie jest się do tego gotowym. Ta pani nie jest. c) Ta pani na tego gościa nie ma ochoty. A jeśli ma, to za słabą. Instrukcje: Zostać przyjaciółmi, lub się pożegnać. A potem znaleźć kogoś, kto sprawi że nie będzie mogła utrzymać rąk przy sobie. 2008/09/19 00:52:54
każdy powinien być egoistą (ale wiadomo: zdrowy egoizm) i powinnaś zrobić to na co masz ochote. nie chcesz seksu? to nie dawaj mu. skup sie na sobie. może przyjdzie czas że zechcesz i to przed ślubem. ALE..
weź też pod uwage, że seks przed ślubem to spory sprawdzian dla partnera: jeśli w tej sferze sie "dogadacie" to umocni wasz związek, jeśli nie - zniszczy. a lepiej coś zakończyć zanim zajdzie za daleko (tak jak już wspomniał kominek) chociaż jak mu nie dasz to też może zniszczyć związek ;) właściwie dlaczego nie chcesz przed ślubem? dlaczego czystość przedmałżeńska jest dla ciebie taka ważna? czy mu nie ufasz? zakładam, że ufasz i kochasz, więc o co chodzi? boisz sie że go stracisz po tym? a może o zasady katolickie? religie ograniczają ludzi i wywołują u nich wyrzuty sumienia, może "wyłącz" to na chwile i po prostu zaszalej? zrób co podpowiada instynkt, wyłącz rozum, czasami to jest dobre :) w ogóle nie jestem zwolennikiem ślubów, a już tym bardziej z czekaniem na seks aż do ślubu ;) nie chciałbym ślubu z dziewczyną która mi nie dała. takie dziewczyny zwykle są zbyt religijne i nie ma co liczyć na dobry seks, bo nawet po ślubie będą miały niezrozumiałe (dla nich samych) opory. a co to za związek który wiąże sie z niespełnieniem seksualnym i frustracjami na tym tle? wielka miłość nie pomoże. 2008/09/19 00:55:21
Ale problemy. To straszne, myślę że powinna zadzwonić do telefonu zaufania, to jej odpowiedzą. A tak serio- jak ją facet nie pociąga to po co wymyśla głupie usprawiedliwienia że "poczeka do ślubu". Spójrzmy prawdzie w oczy. Tu nie jest miejsce dla ludzi których życie składa się ze złudzeń. W ogóle to spierdalajcie z tymi komentarzami, zawsze głupot napiszecie i nie mogę się przebić, tylko gdzieś na 13412342 miejscu zawsze jestem :/
2008/09/19 00:56:37
niech mu powie ze nie da do ślubu. Potem niech Poli poczeka jeszcze pare miesięcy bez ZADNYCH pieszczot, jak facet nadal bedzie przy niej to niech mu da, nawet przed ślubem.
ale ja nie o tym miałem. komin ratuj ją: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5709185,Sprawa_fotografii_w_piecu_na_Majdanku_do_sadu_rodzinnego.html 2008/09/19 00:59:02
No to tak: Zacznijmy od tego ze jestem mężczyzna, i sam mam zasadę - nie przelecę żadnej panny przed ślubem choćby mnie przykula do łózka. Dlaczego? - z szacunku. I tu oczywiscie bedie nalot ze strony kominka ze jestem cipa etc. I gowno mnie to boli. Dlaczego ta zasada? Juz wyjasniam. Po prostu chce sobie zostawic najlepsze ciacho na koniec. A tak? Przelecialbym ją i co? Najbardziej pamieta sie ten pierwszy raz. Pozniejsze juz nie sa jak ten pierwszy. Są lepsze, dluzsze, bardziej profesjonalne... ale ludzie nie zapominajmy ze najbardziej sie pamieta te drzenie, emocje, niepewnosc... A przeciez w seksie chodzi o uczucia. U-CZU-CIA! Mnie naprawde pier*** fakt czy mi bedzie wygodnie, przyjemnie etc. Bo jesli w gre wchodza uczucia to nie dba sie o swoje dobro lecz o dobro i przyjemnosc tej drugiej osoby. Wracajac co do rady... gdzie masz dowod ze on cie nie zaliczy i nie prysnie? Bedziesz dla niego tylko otworem w ktorym mozna sie odstresowac i gowno go bedzie obchodzic ze to twoj pierwszy raz (bo skoro chce zebys mu dala, to raczej to jego pierwszy raz nie jest) i ze Cie boli, kluje parzy czy co tam mozna jeszcze czuc... Jesli pierwszy raz jest po slubie mamy dowod pelnej milosci. Ktos nie bal sie zwiazac z toba na cale zycie (i mowie tu o seksie po slubie koscielnym, bo wg mnie cywilny to gowno wart bo mozna go anulowac) wiec musi byc pewien swoich uczuc. Wiec zrobi wszystko zeby Ci bylo przyjemnie. I ty tez. I dopelnicie sie oboje. Czy to nie piekne? Mówie tu o pewnym rytuale. A jak juz wytrwacie... "BOZE TAK DLUGO CZEKALISMY, nareszcie..." i nikt Ci nie zabroni w pelni cieszyc sie z tego zblizenia. Kropka.
Jestem na nie - spytaj go czy tak naprawde zalezy mu na Tobie czy na jego dupie. Jka kocha - poczeka. Jeszcze polecam posluchac: Jan Pawlukiewicz - Sex poezja czy rzemiosło. 2008/09/19 01:00:52
@ ptr0 - mam podobne odczucie. ta "pani" nie ma własnego systemu wartości. cokolwiek zrobi - duża szansa, ze nie będzie mogła spojrzeć w lustro.
niech się sama opowie po którejś stronie, to przynajmniej poczuje jak to jest podejmować decyzje i brać na siebie konsekwencje. to, że chce , aby o tej decyzji zadecydowali czytelnicy, wskazuje , że zasługuje tylko na to, aby jej facet związał ją, wysmarował tyłek olejem roślinnym itd..metoda kominkową ;] 2008/09/19 01:03:56
aarvedui
dziewczyna nie powiedziała,że chce aby o tym zdecydowali czytelnicy.napisała,że ma dylemat i się plącze.może po prostu nie ma z kim o tym pogadać i chce poznać obiektywne opinie? 2008/09/19 01:04:01
zastanawiam sie czy Poli ma ochote na swojego faceta, jeśli ma to najprawdopodobniej w gre wchodzą zasady wpojone przez rodziców/religie, jeśli nie ma i dlatego chce czekać - to rozstanie jest najlepszym wyjściem, co jest trudne bo Poli go kocha. wniosek: u kobiet miłość i pożądanie nie zawsze idą w parze. stąd te dylematy, dać czy nie dać. facet kocha i pożąda albo tylko pożąda ;) jeśli już teraz nie ma pożądania to po ślubie będzie jeszcze gorzej a to nie wróży nic dobrego (rozwodem pachnie:))
2008/09/19 01:05:26
Leniwa
jestem z Ciebie dumna mamo :) na szczęście jest szansa że mam część Twoich idealnych iwonkowych genów więc jest dla mnie nadzieja :) Fajny sokor Cieszę się że wróciłeś :))) Mądry z Ciebie facet Jeśli nie poradzisz sobie z tym hasłem, to załóż nowy profil o podobnym nicku, np. fajny_sokorr i zaglądaj do nas częściej :) Canta Ty tez mądra jesteś i podzielam Twoje poglądy :) Myszo jakie wieści od lekarza? BTW Where is MAKRA? Czyżby się wybrała na jakiś spacer? 2008/09/19 01:13:07
@ osjen - a jak to wygląda, żeby o ważnej - jak sama dobitnie zaznacza - decyzji, decydowała jakaś grupa osób?
dziewczyna sama pisze, że dostrzega parę stron problemu. tylko nie wie co zrobić. tylko jeśli komentarze czytelników nie mają wpłynąć na jej decyzję - to po co sie pyta i po co to pisać? ;] 2008/09/19 01:19:37
"wiktor
Najbardziej pamieta sie ten pierwszy raz. Pozniejsze juz nie sa jak ten pierwszy. Są lepsze, dluzsze, bardziej profesjonalne.." jakby ci to powiedzieć..eee...hmmm..jak tak długo zwlekasz i tak się na to swoje ciasteczko napalasz, to ja przewiduję, że ten pierwszy raz to będzie raczej najkrótszy ze wszystkich razów:) magnes, magnes, magnes.. łaska ze mnie na Cie spłynie, skoro prosisz córko i gest dłonią uczyniła nabrzmiała z dumy leniwa i unosząc się ponad blogami, blokami i innymi obiektami, odpłynęła w stronę boskiej krainy a tak naprawdę, to do wyrka popełzła:) psotny przybijam:) 2008/09/19 01:23:54
aarvedui
wygląda na to,że po prostu nie ma z kim o tym pogadać,nie wnikam dlaczego. a skoro nie jest pewna co jej serce podpowiada,to może uważa,że poznając wszystkie za i przeciw podejmie decyzję bardziej odpowiedzialnie? 2008/09/19 01:30:02
Na potwierdzenie moich słów zacytuję Kominka:
"Łóżko nie powinno służyć do testowania charakteru faceta poza jednym, cholernie istotnym szczegółem. Antykoncepcja." a dalej jest jedno z moich ulubionych zdań Kominka :) "Powiedziałem jej, że jeśli jeszcze raz się z nim spotka, to wsadzę jej w dupę czajnik. Na szczęście była mądra i więcej się z nim nie zobaczyła a dziś żyje w zgodzie ze swoim wibratorem." Źródło: kominek.blox.pl/2006/04/JAK-ROZPOZNAC-FAJNEGO-MEZCZYZNE.html 2008/09/19 01:31:50
osjen - jeśli tak, to dziewczyna ma odpowiedź chociażby w ostatniej notce. "jak poderwać...".
dlatego napisałem, ze wg. mnie nie ma własnego systemu wartości, bo skoro sie zastanawia, to nie umie stwierdzić, czy to jest zgodne z jej wartościami. nic tak na to nie pomaga jak samodzielna decyzja. co z tego, że jej poradzimy. to i tak nie będzie jej decyzja. no chyba, ze zakładasz,że kobieta to słaba płeć pozbawiona woli i szansy na wyrobienie sobie charakteru ;) w takim wypadku opcja ze związaniem i olejem w tyłku nadal jest najlepsza...przynajmniej dla jej faceta ;] 2008/09/19 01:32:41
o,urwało mi pierwszą cześć wypowiedzi, ale była za długa to i dobrze:)
ogólnie chodziło o to, że czekanie do pierwszego razu, bo taki boski on jest i godzien zapamiętania na całe życie jest równie głupie, jak czekanie do ślubu, mimo obezwładniającej, targającej ciałem i zmysłami tzw."chcicy" 2008/09/19 01:35:53
Wiktor, koleżko. Największe parcie na seks mają zwykle właśnie prawiczki. Czemu? Choćby z powodu presji. Bo Maciek to co tydzień nową laskę zalicza, a i Krzysiu źle sobie nie radzi. W ogóle co jest, 18 lat już skończone, wszyscy w okół już zaliczyli a ja wciąż nic. Ciągle się ze mnie śmieją, że żelazna dziewica jestem, dokuczają mi, nawet koleżanki z klasy sobie ze mnie żartują, i odgrażają się, że same w końcu poszukają kogoś, kto mnie przeleci. Droga redakcjo, czy coś jest ze mną nie tak?
Chyba nie muszę pisać, co dzieje się dalej. 2008/09/19 01:35:54
Poli, kobieta która miała dylemat...
Wiązać się z "Kaziem", czy iść do zakonu... 2008/09/19 01:38:38
magnes, osjen,
ja wcale nie mówię, że nie - taką diagnozę można wysnuć. ale ile w tym prawdy? może po prostu miała potrzebę wyżalenia się i zrobienia z siebie bądź co bądź, ofiary? dlaczego niby decydujecie się na ocenę, znając tylko jedną, w dodatku po części zamazaną stronę... hmm... medalu co go chce poseł LPR zabrać bo Poli nie jest rozpracowana ? 2008/09/19 01:44:37
sesja
Kominek też znał tylko tą jedną stronę i coś jej poradził. Dla mnie nie ma znaczenia co Kominek jej poradził, choć oczywiście jestem tego ciekawa :) Moim zdaniem powinna z tego faceta zrezygnować. Tak naprawdę jeśli się z nim prześpi to też jej się nic nie stanie. To tylko tak, jakby się sama zgwałciła. Kominek jednak już tłumaczył że gwałt to żadna tragedia, więc jeśli jest mądra to sobie jakoś poradzi :)
Gość: , adbq236.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/09/19 01:49:13
aarvedui
odmawiasz dziewczynie systemu wartości tylko dlatego,że chce się kogoś poradzić.to nie fair.jest wiele sytuacji,które zamazują nie tylko to co się myśli,ale i to co się czuje.skoro prosi o pomoc,to widocznie nie potrafi sobie sama z tym poradzić.a decyzję i jej konsekwencję i tak będzie sama ponosić.a to,że chce poznać czyjeś zdanie,nie jest oznaką braku charakteru. sesja zawsze zna się tylko jedną stronę,jeśli ktoś prosi Cię o radę.nie biegniesz wtedy do drugiej osoby,żeby ustalać całą prawdę i dopiero potem mówisz co myślisz.no chyba,że takiś dzielny i prawdy szukający ;) 2008/09/19 01:51:41
ależ mnie brzydko zapisało.niecny blox.to i to niżej pisałam ja,osjen :)
2008/09/19 02:02:50
Kontynuując.
Strasznie ascetyczne to Twoje podejście. Szlachetne i w ogóle, ale co, bez ślubu to już nie można oddać komuś całego siebie? Nie można zrobić wszystkiego, by drugiej osobie było dobrze? Nie można poczekać, aż ktoś będzie gotów? Jeśli bez ślubu nie potrafisz, to proponuję zgłosić się z tym do jakiegoś lekarza. I poruszyłeś tu dosyć śmieszną kwestię - szacunku. Czy uważasz, że kobiecie uwłacza że na jej widok Ci STAJE i że Cię podnieca, sprawiając że masz ochotę pchnąć ją na łóżko, zerwać z niej ubrania i kochać aż nie będzie w stanie mówić? Na wypadek gdybyś odważył powiedzieć się tak, mam dla Ciebie kolejne pytanie: To po jaką cholerę kobiety się seksownie ubierają? Jeśli jeszcze nie zauważyłeś - kobiety też lubią seks. I choć różnie bywa z pruderyjnością, to naprawdę wolą pożyć 6 miesięcy z księciem, który będzie się z nimi obchodzić jak z królową (w łóżku oczywiście) i potem za nim płakać, zamiast całe życie z kimś, kto z jakichś zupełnie dziwnych pobudek żałuje im siebie. Co, nie ufasz jej? No i na koniec sprawa ślubu; Zazwyczaj jest to 'zabezpieczenie' osób tchórzliwych i słabych - no bo przecież 'jak wytrzyma ze mną bez seksu do ślubu i mnie nie zostawi, to kocha i nie odejdzie w ogóle!'. Zadaj sobie pytanie, czy to jest myślenie godne faceta. A właściwie - kogokolwiek. I spójrz prawdzie w oczy - niewielkie są szanse, że zostaniesz z jedną kobietą do końca życia. Bardzo, bardzo niewielkie. Więc czemu nie dać czegoś wspaniałego kilku kobietom, których drogi skrzyżują się z naszą? Bo co, nie zasługują? Pozdrawiam; wrażliwy, cnotliwy nieprawiczek XYZ.
Gość: Żwirek, host-81-190-85-236.gdynia.mm.pl
2008/09/19 07:41:25
Hm, ja jestem natomiast troche ciekawy, co by sie pojawilo w komentarzach, gdyby to ten facet napisal do kominka :) Oczywiscie sytuacja bylaby lekko fantastyczna, gdyby powstala z tego notka, jednak sadze, ze komentarze moglyby wygladac bardzo podobnie.
Gość: , chello089078074169.chello.pl
2008/09/19 07:42:47
Ja przede wszystkim uważam, że jeśli naprawdę się kogoś kocha, to słaby seks nie powinien być przyczyną rozpadu związku. W końcu co się bardziej liczy: miłość, czy dobry seks?
A jeśli chodzi o to, czy przed, czy po, to to nie ma absolutnie żadnej różnicy, jeśli NAPRAWDĘ się kogoś kocha i chce się z nim spędzić resztę życia. 2008/09/19 07:51:18
Z tym seksem przedmałeżeńskim to ja mam taką koncepcję. Jeżeli chce kobieta czekać do slubu, a istnieje prawdopodohbieństwo, że wyjdzie za mąż w wieku 30 lat i ominie ją 13 lat dobrego, udanego, dającego mozliwość nauczenia, wyuzdanego seksu. A planując ślub nie ma pewności, że facet ją nie zostawi przed ołtarzem. I kolejne lata ma czekać? Oczywiście może mieć 18 lat i obrączkę na ręku, ale kominek wypowiewdział sie, co mysli o takich kobietach :)
Gość: Żwirek, host-81-190-85-236.gdynia.mm.pl
2008/09/19 07:55:53
@infantka
"zwykle takie dezycje wiaza sie z przekonaniami religijnymi (...) i wtedy powinna raczej rozmawiac z jakims duchownym a nie z kominkiem" Jesli mowa o kosciele katolickim to jak mozna pytac sie o porade na temat rodziny i zwiazkow kogos, kto nie prowadzi takiego zycia? Bo naczytal sie "najmadrzejszej ksiegi" i bedzie wiedzial co odpowiedziec? Ja juz bym wolal sam ja sobie przeczytac, ewentualnie zapytac sie o ustep, chociaz znajac "duchownych" nie oczekiwalbym odpowiedzi. Mi szkoda tylko jednego, ze nasi starzy nie nauczyli sporej wiekszosci z nas tego co jest wazne w zyciu z drugim czlowiekiem. Ze musimy sie uczyc tego sami - na bledach. Szkoda tez troche, ze malo jest starych, ktorzy zostali nauczeni tego przez swoich rodzicow, albo ktorzy w ogole posiadaja podobna wiedze. 2008/09/19 08:15:21
Czym jest dla Poli ślub ? Niczym więcej, niż kajdankami dla partnera. Mam wrażenie, że Poli nie ufa swojemu partnerowi, obawia się tego, że jeśli nie sprosta jego wymaganiom, to zostanie rzucona w cholerę. Chyba w każdym przypadku, kiedy kobiety chcą najpierw ślubu, a potem seksu, można znaleźć takie uzasadnienie. Plącze się we własnej wypowiedzi, bo nie jest w stanie odnieść najbardziej racjonalnego postępowania do własnej sytuacji. Nie prościej byłoby pogadać z przyszłym mężem (?), niż pisać do Kominka ? Nie prościej byłoby się zabić ? ^^
2008/09/19 08:18:35
Według mnie sprawa z jej strony jest prosta - skoro jest jeszcze dziewicą to każdy seks będzie dla niej niesamowity gdyż nie będzie miała do czego go przyrównać. Może zatem spokojnie poczekać. Jedyne czym może się martwić to fakt, że dla niego ona niekoniecznie musi być pierwsza i wcale mu się nie musi spodobać to jaka ona będzie w łóżku.
2008/09/19 08:28:18
żwirek,
"Jesli mowa o kosciele katolickim to jak mozna pytac sie o porade na temat rodziny i zwiazkow kogos, kto nie prowadzi takiego zycia?" wierz mi, że niejeden ksiądz ma większe doświadczenia w związku niż niejeden władca haremu. Dla księży każdy seks jest przedmałżeński 2008/09/19 08:28:58
jonez
powiem tak. Raz, że nie chciałabym brać ślubu ze świadomością, że nie będę Twoją ostatnia żoną i byc może czakać będzie mnie kosztowny rozwód, a przede wszystkim bałabym się, że spotka mnie los kobiet z syndromem Simona Mola. To moje przemyslenia po przeczytaniu ostatniego akapitu Twojej ostatniej wypowiedzi... A tak to nic do Ciebie nie mam. 2008/09/19 08:29:10
Poli,
Powiem krótko: fajna z Ciebie dziewczyna. Bardzo mi się podobasz. A wiesz czemu? Bo lubię myślące i odważne dziewczyny, które pomimo że wiedzą czego chcą a czego nie, zastanawiają się jeszcze nad tym jak to pogodzić z życzeniami innych. W taki sposób, aby ich nie urazić bądź stracić. Wykazałaś dużo odwagi prosząc o radę w tej, jakże delikatnej sprawie, czytelników Kominka. Czytelnicy też wykazali dużo odwagi podejmując to wyzwanie i nie poskąpili Ci dobrych rad, masz więc z czego wybierać. Powiem szczerze: nie zazdroszczę Ci, bo mieć za dużo do wyboru też nie jest fajnie. Znam ten ból. Twoje rozterki wywodzące się z pytania: przed czy po?, nie są mi obce. Miałem kiedyś ten sam dylemat: brać ten ślub przed czy po? Wówczas nikt nie umiał mi dobrze doradzić i w efekcie do dziś jestem bez ślubu. Czy to dobrze czy źle, tego nie wiem, wiem natomiast, że unikając ślubu nie udało mi się uniknąć seksu. Wracając do sprawy utraty dziewictwa, to pamiętaj jedno: nie daj sobie w życiu niczego zabrać siłą. Zwłaszcza dobrego humoru i chęci do życia. Jesteś młoda, studiujesz, masz dużo znajomych, czytasz Kominka - ciesz się tym wszystkim. Spotykaj się z ludźmi, lataj na tańce, i na piwo, flirtuj i podrywaj. Bądź kim jesteś i baw się dobrze. Zobaczysz, że któregoś dnia, obudzisz się uśmiechnięta, szczęśliwa, spełniona i pełna energii. Z uśmiechem spojrzysz na leżącego obok partnera, któremu udało się tak Cię zadowolić. Pomyślisz o spędzonych z nim chwilach, wypełnionych szeptem i dotykiem, zatapianiem się sobie w oczy, w duszę i w serce. Przeciągniesz się i całując go leciutko w ucho, przytulisz się do niego. Zamykając oczy pomyślisz czy my jesteśmy jeszcze przed, czy już po? I spokojnie zaśniesz. 2008/09/19 08:43:32
Porównanie mało eleganckie, do tego już mlka dała coś podobnego ale nie mogę się powstrzymać: nie kupuje się samochodu bez próbnej jazdy. A współmałżonka trudniej się pozbyć, niż nie dopasowanych butów czy kiepskiego auta.
A odpowiadając na pytanie postawione w tytule ("Przed czy po?") - a nie lepiej zamiast?
Gość: Tomeczek, chello089077016200.chello.pl
2008/09/19 09:13:41
Droga Poli, jestem jednym z cichych czytelników bloga i nigdy nie napisałem tu żadnego komentarza. Jednak w Twojej sprawie muszę się wypowiedzieć bo naprawdę warto.
Jeżeli Twój partner pociąga Cię fizycznie, to nie ma możliwości żeby seks z nim był kiepski. A nawet gdyby tak się zdarzyło to kiepski może on być za pierwszym razem, ale już za 20 będzie to zupełnie co innego. Z seksem jest jak z piłką nożną - im więcej grasz, tym lepiej grasz. Tak więc zakładając, że po ślubie będziecie kochać się codziennie (nawet parę razy dziennie) w ciągu miesiąca wszystko ułoży się idealnie (to nie przymierzając 30-40 stosunków). Pozdrawiam Cię i gratuluję pryncypialności. Rzadko spotyka się ludzi z zasadami w tym burdelu współczesnego świata. 2008/09/19 09:16:16
co za bzdura! żadna kobieta nie powinna iść do łóżka z facetem, kiedy tego nie chce. niezależnie od okolicznośći, niezależnie od tego DLACZEGO nie chce. czy jest brzydki, głupi, czy głowa ją boli, czy po prostu nie ma ochoty, czy jest przed ślubem.
seks z przymusu będzie tylko przykrością. sugerowałabym jednak pomiziać się trochę, a faceta nauczyć uwodzenia... obawiam się, że gdyby znał się w te klocki, nie byłoby problemu, dziewczynka sama by mu do łóżka wskoczyła. i właśnie tutaj raczej facet powinien zastosować się do wskazówki: chłopie!! spraw by chciała zamiast wywierać presję... 2008/09/19 09:31:47
bezdyskusyjnie PRZED. porównanie do jazdy próbnej jest bardzo przekonujące.
wogóle powinno się obligatoryjnie robić taki próbny weekend, albo najlepiej urlop, dwa tygodnie. to było by optimum. wtedy pierwsze dwa dni to chodzenie za rękę, kino, kawiarnie i dyskusje do rana. potem wspólna podróż, samochodem (z prowadzeniem na zmianę, koniecznie), koleją i samolotem. najlepiej w góry - tam dwudniowa marszruta. w międzyczasie oczywiście seks, wszystkie pozycje należy wypróbować dogłębnie, nie unikając orali i anali. kolejne dni badań nad dopasowaniem to wspólne zakwaterowanie, gotowanie, sprzątanie, pranie, prasowanie, jakiś drobny remont. w międzyczasie kolejny element czyli potomstwo. w tym celu należy pożyczyć od znajomych niemowlaka na dwa dni, a na kolejne przedszkolaka, gimnazjalistę i licealistę. a potem już tylko robi się zestawienie plusów i minusów i szczęśliwy żywot we dwoje jawi się czarno na białym. 2008/09/19 09:35:38
no przecież skoro i tak uważa, że to ten jedyny to po co ma czekać. Co za różnica przed czy po. Gdyby facet był dla niej naprawdę atrakcyjny, to wątpię czy wytrzymałaby przy nim tak długo. W końcu też ma chyba swoje potrzeby. Skoro robi jej to różnicę to chyba nie jest pewna czy chce z nim być na zawsze, boi się, że jak to zrobią to mogą się rozstać? To gdzie tu miłość? A skoro wierzy, że on zostanie jej mężem, to przecież czy zdecyduje się na seks teraz czy po ślubie niczego nie zmienia, chyba, że ma wątpliwości, ale kiedy pojawiają się wątpliwości to chyba pora się żegnać.
Poza tym, dziewczyno, masz 21 lat-skoro nie potrafisz podjąć sama decyzji czy iść z facetem do łóżka to jak podejmiesz decyzję o ślubie, o czymkolwieK? masz przecież własny rozum. 2008/09/19 09:36:22
jajko,
urzekła mnie Twoja porada:) jak chcesz mogę Ci dziecko pożyczyć:) 2008/09/19 09:41:25
wydaje mi się, ze poli chciała o tym porozmawiać, a nie usłyszeć gotową odpowiedź co ma zrobić.
decyzję zapewne podejmie sama dla mnie tez moje dziewictwo było ważne. nie dziwię się, że pyta 2008/09/19 09:41:45
jajko,
koniecznie opatentuj swój pomysł, będzie miał wzięcie jak nic :) 2008/09/19 09:43:12
a swoją drogą to jakoś tak nie chce mi sie wierzyć w coś takiego jak dobór seksualny. Że niby można nie pasować do siebie w łóżku, znaczy co? ona ma za małą a on za długiego, czy ona chce często a on rzadko? Ja chyba jakoś mało doświadczona jestem.
Ps. małżeństwo to jeden wielki kompromis. 2008/09/19 09:44:42
em.ma, to pomysł na grubszy biznes.
oto pomysł na zajawkę reklamową: "urlop najwyższej próby - baz nas nie zadecydujesz! (trzeci tydzień gratis)" dobra, Ty wnosisz aportem dwulatka, potrzebujemy jeszcze inne przedziały wiekowe. ktoś zainteresowany? potrzebne będą też jakieś kurwy do próby terenowej "tirówka" w czasie podróży, żeby badać reakcje na nęcenie tychże. i cała masa statystów. zachęcam do udziału! 2008/09/19 09:47:44
osjen,
nie, ale jestem nieco bardziej wyważony w swoich osądach - zwłaszcza co do osób trzecich o których tam mowa. poza tym, zazwyczaj znam osobę której mam cokolwiek poradzić, stąd często sam mogę nanieść pewne poprawki wynikające z jej usposobienia. w tym wypadku zasób informacji jest żałośnie mały, co nie przeszkadza większości zdecydowanie opowiadać się za jedną ze stron, jednocześnie ganiąc drugą. a w związku krótka piłka - jedna strona nie chce, więc no deal. a że pewnie się rozsypie, cóż, nie ten to inny. gadać nie z Kominkiem a z potencjalnym mężem, no chyba, że toto jedno i to samo, to by było łał dopiero, Kominek - nie nalegaj tak na ten seks, nie wolno. magnes, ja o poważnych sprawach a Ty mi o samogwałcie... taka duża a taka niepoważna :) 2008/09/19 09:59:20
canta-loop napisała "Dla mnie najwazniejsze jest, dlaczego ta dziewczyna nie chce seksu przed slubem. Czy dlatego, ze nie ma ochoty na swojego faceta, moze kocha go miloscia siostrzana, a nie namietna."
oprócz banalnego wyjaśnienia że dziewczyna nie dorosła jeszcze do seksu, to canta wg mnie tym zdaniem mogła trafić w sedno - narzeczony omawianej tu dziewicy jej nie podnieca 2008/09/19 10:06:19
Poli!
pod żadnym pozorem nie idź ze swoim chłopakiem do łóżka! Przecież to będzie stało w sprzeczności z Twoimi zasadami! Idąc z nim do łóżka oszukasz go, dasz się poznać jako osoba, którą nie jesteś! Bądź sobą i daj mu dojść do wniosku, że nie jesteście sobie przeznaczeni. To nie potrwa dłużej niż trzy miesiące. On potem znajdzie sobie jakąś wyuzdaną nimfomankę/normalną dziewczynę, a Ty spędzisz życie w poszukiwaniu zakłamanego hipokryty bez rozumu, który będzie Cię zapewniał, że nie potrzebuje seksu i że poczeka. Gdybym był kobietą, to takich mężczyzn bym się najzwyczajniej panicznie bał... 2008/09/19 10:07:58
co Wy z tym podniecaniem. przecież nie jest się dziewicą dlatego, ze nie czuję się pociągu
dziewictwo to nei sprawa tyłka, ale głowy
Gość: creatura, 193.19.165.1.osk.enformatic.pl
2008/09/19 10:11:25
z tej sytuacji nie ma dobrego wyjścia ; ) jeśli da, bo taka była opinia większości na najbardziej poczytnym blogu w Polsce, to wyrazy serdecznego współczucia dla systemu wartości Panny Poli. Jak masz wybierać między przyszłym mężem a swoimi przekonaniami wybór jest chyba oczywisty. Jakaż to musi być kreatura, żeby Cię przed takim wyborem stawiać. Jeśli podchodzimy do miłości z tego romantyczno idealistycznego punktu widzenia. Jeśli od strony praktyki - zrób mu dobrego loda, najlepiej kilka, może jakiś anal. Błona cała, on zadowolony, do ołtarza można iść w białej sukni z czystym sumieniem.
2008/09/19 10:15:32
Ja bym tam poszla do lozka, Kominek ma racje, lepsze rozstanie przed slubem niz rozwod. Bo w razie rozstania bedzie mogla spokojnie jeszcze spotkac kogos kto jej podpasuje pod kazdym wzgledem, a przeciez rozwodu koscielnego nie dostanie tak latwo i wtedy bedzie zyc w grzechu jak sie zwiaze z innym mezczyzna. Z drugiej jest ta kwestia przekonan i robienie tego na sile... W kazdym badz razie ja jestem za seksem przedmalzenskim, ale nie potepiam ludzi ktorzy czekaja, choc to sie w dzisiejszych czasach po prostu nie sprawdza.
Gość: lavoriel, 80.54.200.12*
2008/09/19 10:15:51
Witam, pierwszy raz komentuję Twoje notki, mimo że blog czytam od ponad roku.
Sam jestem zwolennikiem seksu przed ślubem, właśnie z takiego powodu, że przez seks związek może się rozpaść. Uważam też, że warto ze sobą zamieszkać przed ślubem, bo ludzie inaczej się zachowują jak się widzą codziennie przez 24 godziny. Z drugiej strony wiadomo jak dziewictwo jest ważne dla tych co go nie straciły, dlatego jeśli Poli nie chce (nie ma ochoty, boi się konsekwencji, jest niepewna) powinna powiedzieć nie, poczekać i nabrać pewności co do partnera. Jeśli ludzie się kochają to na cholerę im ślub do seksu? 2008/09/19 10:16:57
"......dziewczynka, gdy stanie się kobietą, będzie wiedziała, jak poruszać się w świecie.
A w szczególności zrozumie, że gdy ją boli, to tak naprawdę nie boli. Gdy jej się chce, to tak naprawdę jej się nie chce, a gdy nie chce, to właśnie chce.Gdy płacze, to histeryzuje i jest niewdzięczna.Gdy się na coś nie zgadza, to jest wredna i cyniczna.Gdy się cieszy, to się wygłupia albo jest pijana.Gdy chce ładnie wyglądać, to się mizdrzy, a gdy kimś się zainteresuje, to się puszcza.Gdy się wstydzi, to jest głupia, a gdy się nie wstydzi, to jest bezwstydna.Gdy się przy czymś upiera, to przesadza, a gdy się nie upiera, to nie wie, czego chce.Jak kocha, to jest naiwna, a jak nie kocha, to jest zimna.Gdy ma ochotę na seks, to jest suką, a gdy nie ma ochoty na seks, to też jest suką.Jeśli chce być kimś to znaczy, że przewróciło się jej w głowie, a jak nie chce być kimś, to jest głupią kurą.Jeśli jest sama, to znaczy, że nikt jej nie chciał, a jeśli jest z kimś, to znaczy, że cwana...... a gdy dostaje furii to jej się tylko tak zdaje." P.S. nie jestem feministką.... 2008/09/19 10:19:41
Poli,
a w jaki sposób dajesz mu znać, że go kochasz? Piszesz to w opisie na GG? Wybacz, ale najgorsze, co możesz zrobić, to decydować o swoim dziewictwie pod wpływem obcych osób z Internetu! Rób to, co CZUJESZ, a nie słuchaj innych. Cokolwiek zrobisz przez nas, będziesz żałować, że nie posłuchałaś siebie, tylko jakiejś canty, czy innego homo. Nie rzucaj cnoty na szalę paru komentarzy u Pana. Bo wtedy, jakby to powiedział pan Siara Siarzecki, "cały misterny plan pójdzie w pizdu". 2008/09/19 10:27:41
heh, homo dobrze kombinujesz. w Swoim całkiem przekonującym poście nawołujesz do niesłuchania głosów dyskutantów. czyli Swojego także.
podoba mi się :-) 2008/09/19 10:29:21
Matko kochana... Co za e-drama ;).
Droga Poly! Masz moja droga 21 lat, zapewne jesteś przynajmniej ładną kobietą, przed Toba kilka lat studenckiego życia, potem wielka kariera. Więc odpowiedz mi rybciu na moje jedno ważne pytanie: Czy Tobie się w głowie poprzewracało, że Ty w takiej sytuacji o ślubie myślisz? Sory ale w takim wieku biorą ślub tylko zdesperowane pasztety, idiotki i te co nie lubią anala bowiem wpadły. Twoja wstrzęmięźliwośc zapewne ma podstawy religijne i jeśli mówisz ślub, mówisz o ślubie kościelnym. Tu padnie kolejne pytanie, czy naprawdę chcesz przysięgac w kościele miłośc facetowi którego tak naprawdę nie znasz? A co jeśli okaże się ( skrajny przypadek ) strasznym fetyszystą i będzie chciał Cię prac po dupie? Seks nie jest tylko seksem seks to poznawanie się wzajemnie. Ale nie o to chodzi. Ja bym chciała po ślubie powiedziec moim przyjaciółkom, ba ogłosic całemu światu, że mój facet w łóżku jest NAJLEPSZY! A mając porównanie tylko z filmami erotycznymi, wstyd by mi było coś takiego powiedziec. Jeden facet w łóżku na całe życie = katastrofa. Poza tym seks, nieudany seks prowadzi do rozpadu związku, naprawdę. Ale... Jeżeli chcesz zachowac cnotę dla siebie a Twój facet tego do końca nietoleruje, to znaczy, że nie akceptuje Cię takiej jaka jesteś. Jeżeli zdecydujesz się na seks z nim, zrób to tylko i wyłącznie ze względu na siebie a nie na niego. Jeżeli boisz się, że mu nie dasz i Cię rzuci to jest frajerem. Ale jeśli dasz mu ze względu własnie na to, że się boisz, że Cię zostawi, sama będziesz frajerką. Wybaczcie jeśli moja wypowiedz jest zbyt chaotyczna, ale dopiero co wstałam z łóżka po smakowitym seksie przedmałżeńskim. Amen! 2008/09/19 10:30:13
jajko
Boski ten test:) właśnie o tym samym wspomniałam w nocy. Jeśli dwie strony mają na seks ochotę, to nie widzę przeciwwskazań, ale sekszenie się tylko dlatego, żeby "nie kupić kota w worku" jest po prostu głupie i śmieszne. Przed ślubem miałam okazje poznać troszkę w łóżku swojego przyszłego męża, ale gdyby to się stało "po", bo miałabym takie twarde zasady, to wyglądałoby to zapewne tak samo troszkę nieporadnie jak za pierwszym razem a z czasem coraz lepiej i w coraz bardziej urozmaicony sposób. Nawet jeśli ten pierwszy raz z ukochaną osobą jest taki sobie to miłość, namiętność powoduje, że staramy się siebie nawzajem poznać i sprawiać coraz większą przyjemność. Jeśli nie ma tego ognia, miłości, namiętności to nawet najdoskonalszy technik nie wykrzesze z kobiety wiele i na odwrót. vaxon 2008/09/19 08:18:35 Według mnie sprawa z jej strony jest prosta - skoro jest jeszcze dziewicą to każdy seks będzie dla niej niesamowity gdyż nie będzie miała do czego go przyrównać. Pieprzysz Pan. Mojego pierwszego razu nie miałam do czego przyrównać a wiedziałam, że był kiepściutki. Tak jak nie wiedziałam jak to jest, kiedy jest świetnie a kiedy się stało, to byłam tego świadoma, że to właśnie to. 2008/09/19 10:34:40
Zgadzam się, z tej sytuacji nie ma dobrego wyjścia. Z jednej strony rozumiem Poli, bo jak facet kocha to poczeka, nie jest gotowa na seks, więc zmuszać się też nie ma sensu. Z drugiej strony z doświadczenia wiem, że jak życie seksualne się nie układa to związek po prostu wygasa, ja o swoj walczyłam 3,5 roku i tak wszystko diabli wzięło, ale to chyba akurat lepiej ;). Z trzeciej strony to czekanie do ślubu ma sens tylko wtedy gdy obie strony tego chcą, bo powiedzmy tak zostali wychowani, ale gdy jedna strona naciska a 2 odmawia to dla mnie na drodze naturalnej wytwarza się konflikt. W sumie to są 4 mozliwe kombinacje:
1. Nie rozpoczynasz z nim współżycia i po jakimś czasie on Cię zostawi lub zdradzi bo popęd seksualny okaże się ważniejszy niż uczucia o których tak pięknie pisała Poli. 2. Nie rozpoczniesz z nim współżycia i dojdziecie do porozumienia, bo on Cię kocha, a Ty jego. 3. Rozpoczynasz wspólżycie i nie jesteś zadowolona bo nie byłas gotowa lub facet okazuje się beznadziejny. 4. Rozpoczynasz współżycie i zmieniasz swój system wartości moralnych chwile po tym jak Ci 2 razy po pipce językiem przejedzie ;) Ciężka decyzja, Poli powinna pamiętać, że to ma być tylko i wyłącznie jej decyzja :) 2008/09/19 10:45:13
Skoro poglądy Poli zabraniają współżyć jej przed ślubem to niech czeka do legalizacji związku. Jeśli jednak seks z potencjalnym małżonkiem wydaje się jej atrakcyjnym zajęciem (zdaje się, że wprowadzono na forum wątek ewentualnego braku namiętności/siostrzanej miłości Pol do faceta) nie widzę powodu by nosić nadal hmmm.. jak to się mówi.. wianek.
Krótko mówiąc: Poli.. chcesz pokochać się z ukochanym czy nie? Czy Twój światopogląd zostanie pogwałcony gdy ustąpisz namowom swojemu namolnemu napaleńcowi? Może Ty "walczysz" nie ze swoim chłopakiem lecz z własnym systemem wartości? ..ale przecież tylko krowa nie zmienia zdania. Uważam tak na marginesie, że niezmiernie rzadko się zdarza by coś było ewidentnie białe lub ewidentnie czarne;) Tak czy inaczej odpowiedź tkwi tylko w Twoje głowie a przymuszanie się do czegokolwiek (seksimy się bo on chce - nie seksimy mimo że mam ochotę) może Ci się odbić czkawką moralną bądź uczuciową. Odpowiedzią jest uczciwość wobec siebie. 2008/09/19 10:48:01
leniwa,
pozwól że nawiążę do Twej wypowiedzi. napisałaś "dwie strony mają ochotę na seks". to znaczy buzia i pupa? następnie kwestia worka. to w tym worku był kot? u la la, muszę sprawdzić w komórce, tam go trzymam od ślubu. ale myślę, że i tak już zdechł... PS. nie wnikam co znowu miałaś na myśli pisząc o technikach "na odwrót", ale koniecznie musimy się spotkać! 2008/09/19 10:48:58
myszo
2008/09/19 8:29:10 urzekłeś mię swym komentarzem zaiste jajko przeprowadziłam prawie dokładnie taki sam test wiele lat temu - sprawdza się ! leniwa dobrze prawisz, to się po prostu czuje, nawet jeżeli brak materiału do porównań i wagule to dzień dobry ! 2008/09/19 10:52:10
jajko
Ty wyraźnie masz ochotę na leniwe..:) witaj sas mnie też mysza urzekł tym komentarzem 2008/09/19 10:57:33
Hmm dla mnie nie ma znaczenia czy z seksem czeka się do ślubu czy do 14 roku życia, jak kobieta nie ma ochoty tego zrobić z danym facetem to absolutnie nie powinna. Być moze jak będzie miała 25 lat pozna faceta z którym będzie chciała pójść do łóżka przed ślubem, przed zaręczynami a nawet przed końcem pierwszej randki. A teraz skoro nie chce tego zrobić z jakiegokolwiek powodu to raczej powinna się tego trzymać.
2008/09/19 10:57:57
Pola, skoro nie jesteś przekonana do współżycia przed ślubem, to znaczyłoby, że nie możesz powiedzieć pewnie i na 100% że chcesz, to dlaczego miałabyś to robić?. Z/W miłości też się chce bliskości, intymności, seksu, więc można by podważyć waszą miłość. Jeśli ty chcesz poczekać, dlaczego twój partner miałby cię naciskać, wydaje mi się ze z miłości do ciebie mógłby być więcej niż wyrozumiały. Może masz swoje powody na niewspółżycie, nie chcesz teraz i basta! Warto byłoby o tym kilka słów zamienić z partnerem. Poza tym seks jest przyjemnością obopólną, więc do niczego nie zmuszaj się tylko przez wzgląd na to że on chce.
Gość: DeutscheWehrmacht, abmc240.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/09/19 10:58:50
Ale perypetie. Ja tam przyjmuje na dziś zasade:
"Jestem sobie mały miś chleje browar nie od dziś bo kiedyś moja stara zamiast mleka mi dała browara":) Piąąąąąąąąteeeeeeek!!! 2008/09/19 11:00:40
jaki męski, jest dokładnie tak jak napisałam,a ze to facet kiedyś stwierdził to po prostu dobrze obserwował.Zawsze wszystkim źle no a co do Poli to w sumie jej ciało niech se robi z nim co chce,jak ma ochotę niech z nim idzie do łóżka i nie bierze ślubu.Bo tak w rzeczywistości to po co komu ślub,to tylko uwiązanie.
2008/09/19 11:03:42
Droga Poli,
wywodząc z tego, co mówisz, muszę stwierdzić, że Twój mężczyzna nie kocha Cię jednak tak absolutnie i bezwarunkowo, jak piszesz, skoro nie podziela Twoich poglądów i "chce kochać się przed ślubem!". więc może lepiej Ty go zostaw przed ślubem, bo on Cię nie kocha, zanim on się z Tobą rozwiedzie, bo jednak okażesz się być dla niego kiepska w łóżku. 2008/09/19 11:03:51
Ciekawe, że jeszcze nikt nie wspomniał, iż może to być Kominkowa prowokacja ;-)
To taka hipoteza, z drugiej strony płotu ;-) 2008/09/19 11:05:02
Przykre jest to, że ludzie nie traktują seksu jako elementu całości. Miłość to właśnie coś na co składa się uczucie, szacunek, seks, partnerstwo, wsparcie itd.itd. Jak brakuje któregokolwiek z elementów, to nic nie pomoże związkowi, tylko zacznie się sypać. Zazdrość może rozwalić związek. Zdrada może rozwalić związek. Brak wieczornych rozmów i ciepłych gestów też może rozwalić związek. Kiepski seks również, ale nie mówcie, że seks to podstawa związku, bo na związek składa się bardzo wiele. Nie umiem tak ładnie mówić jak mysza, ale może załapiecie o co chodzi. Nie można seksu traktować w ten sposób:"nie jadłam jeszcze sushi,niespecjalnie lubię surową rybę, ale muszę spróbować, bo moi znajomi jedli i to jest teraz zresztą trendy".
Tak właśnie podchodzą do seksu coraz młodsze osoby a to strasznie ich zubaża. Ich i ich doznania, ich życie uczuciowe. Seks jako czynność mechaniczna to nie dla mnie. 2008/09/19 11:06:47
homodicit
Prowokacja, czy nie, komentarze są szczere i każdy coś wnosi w dyskusję. Temat tak czy siak bardzo ciekawy i warto było go poruszyć. 2008/09/19 11:14:39
wiecie, co mnie się wydaje? że poli tak naprawdę, może nawet nieświadomie, chce tego seksu, tylko, przez taki a nie inny system wartości, wstydzi się tego sama przed sobą, chce zrzucić z siebie odpowiedzialność za podjęcie decyzji. to jest tak, jak wówczas, gdy pytacie kogoś o radę, ale w duchu macie nadzieję, że rada ta będzie taka a nie inna.
a dlaczego tak myślę? gdybyście mieli taki dylemat jak Poli i oczekiwalibyście odpowiedzi negatywnej (nie iść do łóżka), zgodnej z systemem wartości, co do którego Poli ma przekonanie, że jest on i jej systemem wartości, to zwrócilibyście się do Kominka i jego komentatorów, których poglądy można przewidzieć, nawet tylko pobierznie śledząc blog i komentarze (kominkoholicy w większości nie są osobami konserwatywnymi, mocno religijnymi czy pruderyjnymi), czy raczej poprosilibyście o opinię jakieś forum chrześcijańskie czy oazowe? ps. udany seks jest warunkiem koniecznym niewystarczającym udanego związku. 2008/09/19 11:15:13
homo, kolejny trafny post!
też o tym myślałem, moją uwagę zwrócił charakter pisma Poli, przecież medycy piszą bardziej niewyraźnie. zdecydowanie bardziej! hmmmm, coś mi tu śmierdzi... ...a może to ten kot? 2008/09/19 11:19:45
leeeeniwa !!!
z ust mi to wyjęłaś ! życie to wieloelementowa całość jest, rzekłaś ! www.youtube.com/watch?v=i8x-Ul6jShk wiem, tacy sobie SOM, ale CUSZ 2008/09/19 11:20:34
Nie wydaje Wam sie, ze tekst "jak kocha to poczeka" jest kretynski?
2008/09/19 11:22:51
jajko,
pierwszy mój post wyglądał nielogicznie, fakt. ale jak może inaczej wyglądać wykład nt. słuchaj mnie, ale nie słuchaj nas ;-) drugi post. tak na wszelki wypadek z tą prowokacją napisałem, żeby Pan nie mówił, że "nikt z Was, debile, na to nie wpadł" ;-) 2008/09/19 11:22:58
canta
a jakiż może być głos makry? przecież makra magdalena to nierządnica. dawać kamienia, jam bez grzechu. bardzo kretyński. równie dobrze można rzucić tekstem "jak kocha to da". 2008/09/19 11:28:44
soonia,
ale zauwaz, ile razy te slowa przewinely sie od wczoraj. Zaprawde powiadam wam, klepiecie bezmyslnie takie durnoty, ze glowa boli. 2008/09/19 11:28:54
Jeżeli tekst "Jak kocha to poczeka" byłby kretyński to byłabym udupiona. Co ja bym sobie w głowie powtarzała po raz kolejny spóźniając się na spotkanie z moim misiakiem? Przynajmniej w tym kontekście ten tekst jest zbawienny, zwłaszcza jeżeli ja spóźniam się zawsze, minimum 30minut. To chyba jakieś upośledzenie z mojej strony.
2008/09/19 11:30:40
nienormalnie,
on sobie za ktoryms razem pomysli: znowu czekam, jestem kretynem;) 2008/09/19 11:38:40
Canta:
To by zrujnowało moje życie. Ale ja mu powiedziałam na samym początku: " Misiek ja się zawsze spóźniam i nie ma że nie, to było jest i będzie". Z resztą to już 3lata chyba praktykujemy więc i on się 'spóźnia' o te pół godziny i nieźle nam zgranie wychodzi. P.S. Borze? Bór - wołacz = borze? 2008/09/19 11:40:38
może borze w sensie puszczo, kniejo, lesie. Takie nawoływanie do natury
;) 2008/09/19 11:41:31
nienormalnie
nie. borze od boga. ale tu wszyscy mają papierek na dysortografię. 2008/09/19 11:43:18
Groch:
O tym własnie mówię. Soonia: W którym okienku można go odebrac? Bo ja jeszcze nie posiadam ;( 2008/09/19 11:44:21
nienormalnie,
zostaw borza w spokoju;) Nie znosze ludzi, ktorzy spozniaja sie notorycznie. Kazdemu moze sie zdarzyc, ale tlumaczenie "taka/taki juz jestem" (takim mnie panie borze stworzyles, takim mnie masz) uwazam za najgorsze mozliwe podsumowanie swoich wad, natychmiastowe rozgrzeszenie bez pokuty. Poza wszystkim jest to kradziez czasu i brak szacunku dla czlowieka, ktory czeka gdzies jak pipa. 2008/09/19 11:48:33
nienormalnie
nie wiem teraz czemu, ale przeczytałam jakbys miała na mysli bobra- zwierzaka;) 2008/09/19 11:48:50
cancie,
ale to czekanie jest często też bardzo fajne. jak u hłaski, czekanie na nowe samochody w bieszczadach, do przewozu drewna. ot, życie. przecież ciągle na coś czekamy, dobrze jest umieć z tym żyć. chcę więc muszę, tu i teraz, to taka zgniła konsumpcja. 2008/09/19 11:49:19
Drogi chello089078074169.chello.pl,
lepiej zostać dobrymi przyjaciółmi niż kiepskimi kochankami :) 2008/09/19 11:49:41
Canta:
Borze mnie tak stworzyło. Ja naprawdę nawet jak nie chcę to muszę. Ale po Twoich słowach canto no jak borza kocham postaram się dziś nie spóźnic. 2008/09/19 11:50:44
jajko,
czekanie jest fajne, kiedy oboje dostrzegaja w tym urok. Prawda? 2008/09/19 11:50:54
spotkałam się kiedyś z teorią na temat spóźniania. nie pamiętam jej dokładnie, ale opierała się na twierdzeniu, że ludzie postrzegają czas punktowo lub liniowo. zawsze spóźniają się ci, którzy postrzegają czas punktowo. mój nieślubny tak ma. ja zazwyczaj wszędzie jestem przed czasem. no chyba, że mam gdzieś być z nim, to, oczywiście przez niego, jesteśmy spóźnieni, czego bardzo bardzo nie lubię.
Gość: meda-dystrakszyn, kermit.lpptex.com.pl
2008/09/19 11:53:13
Nie jestem zwolennikiem światopoglądu Polli, ale za to jestem zwolennikiem wierności swoim pogladom. Jeśli jedyną przyjemnością z ruchanka ma być satysfakcja z czyjejś satysfakcji z ruchanka, to jest to bez sensu.
2008/09/19 11:53:49
soonia,
ta teorie jakis notoryczny spoznialski wymyslil;) Nie wiem, mnie sie to kojarzy z krancowym rozmemlaniem. 2008/09/19 12:01:38
Poli, poczekaj jeszcze trochę, a sama zrozumiesz, że ślub z człowiekiem, z którym się nie było w łóżku to kupowanie kota w worku.
2008/09/19 12:05:44
Abstrahujac od Poli, ciekawe, czy kobiety, ktore czekaja z seksem do slubu, przyjmuja noc poslubna z satysfakcja. Bo wtedy juz nie ma przepros, ma ochote czy nie, musi, warunek zostal spelniony, facet sie naczekal, obraczke zalozyl. To jest dramat, bo moze sie okazac, ze ona nadal nie jest gotowa, a tu bat nad glowa.
2008/09/19 12:06:13
Poli, odniosłam wrażenie, że nie jesteś pewna swojego systemu wartości, o którym wspominasz i nie dziwię się. Mając 21 lat jest się ukształtowanym głównie przez środowisko: dom, kościół, szkołę, równieśników. Własne przekonania dopiero się wykuwają i podlegają, czasem bolesnej:), weryfikacji przez życie.
Powinnaś SOBIE postawić odpowiednie pytanie, nie Kominkowi i jego czytelnikom. Jeśli Twoje zasady mają oparcie w fundamentalnym dla Ciebie systemie wartości ( jeśli taki posiadasz) i jesteś tego pewna, to nie powinnaś mieć w ogóle wątpliwości i tej notki by nie było. Natomiast, jeśli wynikają z mody na wyjątkowość (mojej miłości, mojej postawy, mojej waginy) to dyskusja tu moze Ci bardzo się przydać, ale nie tyle w podejmowaniu decyzji, co w porządkowaniu wartości. Nie rozumiem np. Twojej hierarchi - najważniejsza jest miłość a seks powinien jej być podporządkowany... a potem co będzie najważniejsze? seks, dzieci czy miłość? To nie może się wykluczać, to musi się uzupełniać i współistnieć. Może chcesz swoją cnotę wnieść w posagu jako najbardziej smakowity kąsek, taką wisienkę na ślubnym torcie? To jest bardzo pociągające, rhomanthyczne i jest ok ale w przypadku, gdy partner to akceptuje i też tak chce. życzę sukcesów:) 2008/09/19 12:06:22
canta
to punktowe postrzeganie czasu nie ma być usprawiedliwieniem. uzmysłowienie sobie tej "ułomności" ma pomóc w walce ze spóźnianiem. wiesz, musisz poznać wroga, żeby wiedzieć jak z nim walczyć. chyba. niekoniecznie notoryczny spóźnialski. może taki czekający, po raz dwusetny czwarty, na taką nienormalnie. i tak sobie teorię podczas czekania wymyślił, żeby nie musieć o sobie myśleć "znowu czekam, jestem kretynem":)
Gość: Mechanik, nat-3.interq.pl
2008/09/19 12:07:28
Nie no panienka mnie rozwala. Niech czeka do ślubu. Podczas nocy poślubnej okaże się, że facet lubi ostre sado-maso, ma ptaszka na 10cm i kończy po 30 sekundach. Ciekaw jestem czy będzie zadowolona ze swojej decyzji....
2008/09/19 12:10:58
soonia,
mozliwe;) moj przyjaciel wyleczyl dziewczyne ze spoznialstwa. Za ktoryms razem spoznil sie godzine, nastepnie dwie, a potem nie pojawil sie wcale. Obylo sie bez slow, doszlo do niej, o co chodzi. 2008/09/19 12:12:51
to dla Was umiłowani w Panu, bo Pola biedactwo i tak nie zakuma o co cho
www.youtube.com/watch?v=4zkedGeEBnI 2008/09/19 12:14:50
Jak masz mu dać tylko dlatego, żeby mu dać i mieć spokój, żeby cię już nie męczył, to nie dawaj. Bo złamiesz swoje zasady, a tak na prawdę zostaniesz zmuszona.
Ja nie popieram czystości do ślubu, wg. mnie nie jest to w dzisiejszych czasach potrzebne. Ale to jest moje zdanie, każdy ma swoje wartości, których się trzyma. A jak nie dasz i odejdzie? To jego problem, znajdziesz innego. 2008/09/19 12:15:10
soonia_p
mam dokładnie tak samo z hasbendem. Ale czy nie jest to kwestia wychowania, że nie ładnie jest się spóźniać? 2008/09/19 12:16:40
hmmmm..takiej dyskusji tu jeszcze chyba nie było!! Rozpatrywanie na blogu problemu Poli- dziewczęcia z krainy utopii...znak czasów!!! Pola!!!! Zapytaj samą siebie czego chcesz!!! Albo przyjaciela :)
2008/09/19 12:17:09
cancie,
znajdź mi faceta, który się przyzna że lubi czekać. zgodzę się natomiast, że wyznaczenie ślubu jako swoistego rubikonu jest bardzo na siłę i mocno staroświeckie. co nie znaczy że mamy się pozbawiać tej zmysłowej gry w powolne odkrywanie kart. ryzyko, ze gramy z oszustem? owszem, jest. to także element tej gry.
Gość: IrWin0, ait218.internetdsl.tpnet.pl
2008/09/19 12:20:13
Kominku pewnie zaproponowałeś Poli żeby spróbowała anala. Wtedy i wilk będzie syty i owca (błonka) cała ;-)
Gość: uno momento, axa42.internetdsl.tpnet.pl
2008/09/19 12:21:00
definitywnie przed.
niech dziewczyna sie upewni i zobaczy jak to jest przeciez to czysta przyjemnosc. a to ze sie waha..nie rozumiem tego..-jest porzadna chcrzescijanka? -az tak chce pojsc w tej bialej sukni do oltarza w czystosci duszy?hmm.. raczej to nie to? wiec w czym problem zazna pieknych wrazen przed slubem i sex umacnia zwiazek-zazwyczaj. ja tu nie widze zadnego problemu:) pozdrawiam;) 2008/09/19 12:21:23
Aha.
Ja bym dłużej niż 3 miesiące nie wytrzymał. Im szybciej tym lepiej, bo po jaki chuj czekać? 2008/09/19 12:24:18
a tak w ogóle, to co może być pięknego w takiej tradycyjnej nocy poślubnej (chyba z założenia jest ona w noc po ślubie), kiedy państwo młodzi padają na pysk po całonocnym weselichu i doglądaniu, czy panie, które mają podać bigos, na pewno o tym pamiętają, i czy wujek zdzisiek ma czym oddychać, kiedy ma twarz w talerzu z sałatką.
i dlaczego ci, którzy przestrzegają przed tym, jakie preferencje może ujawnić małżonek po ślubie, piszą, że nie daj borze, może to być SM. macie coś do SM? są chyba gorsze zboczenia, nie?:) tanczaca no nie wiem. mój miał apodyktycznego ojca, który kładł synowi do głowy "dobre wychowanie". chyba mu nie wyszło;) 2008/09/19 12:24:42
jajko,
mam takiego kolege, tak sie sklada:)) paradoksalnie, kobiety nie sa zachwycone jego powolnym przechodzeniem do rzeczy. Uwazaja, ze cos z nim jest nie tak. Utarlo sie, ze one powinny byc jak ta wieza, ze wszech stron atakowana, zmuszona sie bronic. Zmyslowa gra w powolne odkrywanie kart podoba mi sie bardzo. Nie zdarzylo mi sie pojsc z facetem do lozka na pierwszej randce, nie dlatego, ze narzucilam sobie taka zasade, po prostu lubie sie mezczyznie poprzygladac, zanim go dotkne. Seks nie zaczyna sie w lozku, jestem daleka od popedzania kogokolwiek do konsumpcji, ale nie potepiam wyznajacych filozofie fast-foodow we wszystkich dziedzinach zycia. Ich sprawa.
Gość: Woland, cpy230.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/09/19 12:25:04
Biedne dziewczę niech się lepiej nie rozmnaża - szkoda zapełniać świat naiwnymi i nielogicznymi istotami. Mój werdykt: w tym przypadku seks przed pogrzebem tej pani jest absolutnie niewskazany.
2008/09/19 12:29:21
ja proponuję, żeby kominek zrobił sondę ile osób jest za seksem przedmałżeńskim, a ile przeciw. Ciekawe, jak jest podzielone społeczeństwo :)
2008/09/19 12:31:17
canta
ale taką zeby głos można było oddać, żeby dowiedzieć się w procentach. Odpowiedź tak i nie. 2008/09/19 12:32:06
heh, z tych postów coraz bardziej wyłania się obraz ślubu wraz z weselem jako najgorszego dnia w życiu.
cancie, atakowanie, walka, obrona? wojna!? hm, chyba źle się utarło, ja miałem na myśli uwodzenie. 2008/09/19 12:32:21
Burzliwa dyskusja, jaka toczy się wokół tego tematu świadczy o tym, że w naszym społeczeństwie seks wciąż jest traktowany jak zakazany owoc, który u jednych powoduje ślinotok, pobudzając niskie instynkty i "pieprzny" dowcip, a u innych przybieranie maski konwenansów wynikłe ze skostnienia poglądów. Trudno uwolnić się od takiego myślenia, które rodzi rzesze pedofilów i innych zboczeń. Seks powinien być traktowany jako coś naturalnego i pięknego, co zbliża partnerów.
Poli, wiedz, że pierwszy raz zwykle jest beznadziejny. Może dziesiąty będzie nieziemski i dostaniesz orgazmu. Po prostu partnerzy muszą się "dotrzeć", poznając swoje upodobania i ciała centymetr po centymetrze. Po co więc tracić czas? Uwolnij się od strachu, a gdy będziesz gotowa zrób to bez wyrzutów sumienia. 2008/09/19 12:52:38
cancie,
a napoleońska to jaka? z głową na wysokości pasa i ręką na piersi? może być :-)
Gość: Darek 7712, 80.48.107.12*
2008/09/19 13:00:39
Nie wiem, czy po tylu komentarza jeszcze je ktoś czyta, ale. To zdecydowanie ciężki przypadek, bo skoro nie zna jeszcze odpowiedzi, to już za późno coś "doradzać'. Nie poruszony tak naprawdę tu problem - facet i jego "trzymanka". To kobieta myśli, skoro kocha, to poczeka. A plemniki takiej filozofii nie akceptują, więc facet nie "czeka", tylko wali konia w najlepsze. Jaki z niego kochanek będzie jak ona mu w końcu da? I jaka ona jest w łóżku, skoro mimo miłości facet ją nie podnieca? To jak kupić sobie sukienkę ślubną bez przymierzania. Więc założyć przed ślubem czy też nie, o to jest dylemat.
Gość: DeutscheWehrmacht, abmc240.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/09/19 13:04:33
Podejrzewam jak może wyglądać reakcja kolesia w stosunku do tej całej Poli" za pare tygodni: www.youtube.com/watch?v=LgiK0mHWENY. Zobaczcie:)
2008/09/19 13:06:46
ale wy macie dylematy. Lepiej czekać do slubu niż się bzyknąć z kimś na kogo sie nie ma ochoty. To dopiero jest obrzydliwe, a ile kobiet tak robi...
2008/09/19 13:12:43
W ogóle to jest najlepszy przykład na to ze powinni się dobierać ludzie o podobnych poglądach,jakby sobie wzięła uświęconego prawiczka to by oboje sobie poczekali do ślubu a tak to teraz jest problem,jakby wcześniej pomyśleli to by problemu nie było,przecież to nie jest grom z jasnego nieba i bach on napalony ona święta się w sobie zakochali,jedno miało potrzebę bycia w związku i drugie,nastąpiło niedopasowanie i tylko od nich zależy czy pójdą na kompromis,tzn. on poczeka co jest mało wiarygodne albo ona da co jest bardziej wiarygodne:) albo do widzenia:)
Gość: NeizD, t36.softpro2.pl
2008/09/19 13:15:36
Gdyby facet nie byl pipa to juz dawno by mu sie oddala. Moja rada - rzuc go w cholere, bo jest za kiepski dla Ciebie.
2008/09/19 13:18:00
Poli
Miałam kiedyś podobnie, co prawda uważam, że seks to bardzo ważna część związku, partner powinien cię podniecać, bo bez pożądania to brakuje czegoś i później czujesz się, jak z przyjacielem a nie ze swoim facetem. Wracając do tematu- chciałam oddać swoje dziewictwo komuś, kogo na prawdę będę kochać, tak w 100%, wtedy będę wiedziała,że to TEN jedyny i nie będzie miało różnicy,czy zrobiliśmy to przed czy po śłubie. Poznałam moją miłość, jak miałam 17 lat. Jarał mnie niesamowicie, ale myślę sobie- poczekam, zobaczę czy to TEN, czy warto itp. I czekałam.I kochałam. Nadal czekałam. Żądza zżerała mnie wewnętrznie. Aż w końcu pomyślałam- na co ja k**** czekam? Na gwiadzę na niebie? Na dzwony w kośliele?!Białego gołębia?! Kocham go- więc chcę go kochać również i fizycznie. I było warto...:) Szanuję Twoje zdanie- pamiętaj- bez wzgędu na to, co piszą tu inni, zrób tak, jak sama uważasz,że będzie najlepiej dla Ciebie. Możesz wszystkich oszukać na około ale siebie nie oszukasz, więc postępuj zgodnie z tym,co sama uważasz dla siebie za najlepsze. Pozdrawiam. 2008/09/19 13:26:08
Ja natomiast uważam, że jeżeli Poli nie chce uprawiwać seksu przedmałżeńskiego ze względów religijnych, to niech go nie uprawia. Jeżeli jest katolikiem i ma taki dylemat to znaczy że ma problemy z własną wiarą. Jeżeli z jakichkolwiek innych powodów, to jednak sądzę, że powinna pójść z chłopakiem do łóżka.
2008/09/19 13:34:05
Będę opierał się jedynie na tym, co dowiedzieliśmy się z rozmowy.
Powinna mu powiedzieć, że bardzo go kocha, ale niestety jeśli jemu tak bardzo na tym zależy, to nie może tego dla niego zrobić. W końcu gdyby był zakochany w równym stopniu jak ona, to jej dobro byłoby dla niego najważniejsze - nie naciskałby. Ba! - nawet by o tym nie wspomniał. Z autopsji wiem, że wcale nie trzeba mówić, że się tego chce. Żadnej kobiecie nie powiedziałem - każda kobieta sama zaczynała ten temat. Może to jest pozostałość po mojej wierze w czystość przedmałżeńską. Jeśli nie chce, to nie. Inna sprawa, że większość chce i to szybciej niż sam byś się ośmielił spytać - więc gdzie tu problem? Jednak rozumiem, że to nie uszczęśliwia każdego. Świadom jestem, że większość to nie wszystkie. Co więc zrobić w wypadku "opornej"? Zacząć ją uświadamiać jakie konsekwencje i dylematy może przynieść seks po ślubie - w poniedziałek, w piątek czy w pupę? Jeśli jesteś inteligentny i nie przemówi do niej Twoja logika to znaczy, że jednak nie jesteś inteligentny (albo że rozmawiałeś z pustakiem). Tak czy inaczej każdy facet, który stawia sytuację: "Chcem!", jest ścierwem nie wartym uwagi. 2008/09/19 13:36:54
Hmmm ciężka sprawa. Jeżeli mu się odda i obydwoje będą zaspokojeni to wszystko ok. No ewentualnie zajdzie w ciąże, facet sie przestraszy i pójdzie w cholerę. A ona sama sierotka zostanie z dzieckiem i do końca życia będzie tego żałowała a więc i dziecko będzie mogło miec przesrane.
Jeżeli mu się odda i sobie nie spasują to tylko zaoszczędzą sobie późniejszych kłótni i pretensji. Z drugiej strony jeżeli zdecyduje się poczekac do ślubu, to istnieją 3 opcje: 1. Facet powie że on nie będzie czekał tak długo i pobiegnie to do innej, ewentualnie pójdzie i wyłoży 200zł na dziwkę. A ona będzie się zastanawiała czemu mu nie dała. 2. Po ślubie sobie nie spasują, mąż zacznie Ją zdradzac, Ona kupi wibrator i tyle będzie z małżeństwa. 3. Spasują sobie i będą żyli długo i szczęśliwie. Moje zdanie: Niech czeka, jeżeli tyle wytrzymała to znaczy że wie czego chce i wie że potem będzie dobrze. A facet albo to uszanuje albo nie - jego sprawa. 2008/09/19 13:37:35
Niie wiem jak dorośli ludzie mogą tworzyć związek bez seksu. To nie jest prawdziwa damsko-męska relacja. To jest przyjaźń i miłość, ale niepełna.
Nie wiem jak można twierdzić, że kocha się mężczyznę i nie pragnąć mu się oddać w pełni, jeśli nic nie stoi na przeszkodzie. Nie wiem jak można odkładać przyjemność, intymność, świadomie przekładać w czasie czystą radość jaką daje seks z kimś kogo pożądamy i kochamy. Dla zasady. Myślę, że Twój facet reaguje normalnie, jeśli go kochasz to udany seks was scementuje bardziej niż papier i urząd cywilny, uwierz mi. 2008/09/19 13:43:07
no ale l libretinko,jak jedno i drugie ma niskie potrzeby to sobie tak żyją,albo jeszcze inaczej słyszałam o przypadku,że żona z każdym gdzie popadnie bo mąż chciał tylko raz w miesiącu,tak w ogóle to tolerancyjny był....
2008/09/19 13:44:23
kominek,
ja uważam, że im szybciej wrzucisz następną notkę tym lepiej. dla wszystkich:) 2008/09/19 13:55:01
@libretinka
w 100% się z Tobą zgadzam. Tak właściwie co da papier? To ostateczny dowód miłości? Że już później nie ma odwrotu, czy jak? Papier nie powinien nic zmieniać. Miłość powinna się rozwijać, ale nie na papierze. 2008/09/19 13:59:57
Czy to jest tylko moje wrażenie czy Poli utożsamia ślub z gwarancją tego, że ktoś kocha. Jeżeli tak to chyba jest głupia, jeżeli nie to nie rozumiem dylematu.
Gość: mara_senna, 193-239-36-193.ksi-system.net
2008/09/19 14:05:22
Ja- niedzielny, nieodpowiedzialny i na domiar złego nowy gość-komentator mówię: NIE. (Droga Poli wygląda na jednostkę wrażliwa moralnie, do czego zreszta, ech, ma prawo. I tylko dlatego to powiem) Jeżeli przy mężczyźnie nadal jesteś w stanie myśleć o czymś takim jak czystość, to znaczy, że to chyba nie warto. A jak sie jest dziewicą, to fajnie przestać nią być bez przymusu i bez zastanawiania się "czy warto". Bo wiesz, że chcesz.
A teraz mea culpa kominku;)
Gość: mara_senna, 193-239-36-193.ksi-system.net
2008/09/19 14:08:05
/Czyli zgadzam się z wersją "sprawdź przed"/
Gość: pauletta, 80.50.228.18*
2008/09/19 14:21:46
Bardzo ciekawa jestem, co zrobi chłopak Poli, gdy Ona postanowi zostac przy swojej decyzji, czyli byc dziewica do ślubu...
2008/09/19 14:27:55
Twój Facet jeśli chce z Tobą być powinien dostosowac sie do Twoich potrzeb i zasad.
Ale Ty dla niego powinnaś też umieć je zmieniać : ) 2008/09/19 14:29:37
niech nie daje
facet znalazł dziewice i mydli jej oczy tylko po to by ją zaliczyć, ot cała filozofia
Gość: 1337, blueice2n1.de.ibm.com
2008/09/19 14:30:33
pokochasz kochanie się.
a po co tracić tyle lat ( wszystkie lata do ślubu )?
Gość: , aboo253.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/09/19 14:33:04
nie ma sensu trzymanie dziewictwa do slubu. po pierwse oczywiscie sprawdzenie czy jestescie do siebie dopasowni, ale ja bardziej przejmowalabym sie tym, co mnie omija - masz 21 lat i jeszcze nie wiesz czym jest seks, a kobiety zbyt szybko sie starzeja, marnujesz czas;D dziewictwo jest przereklamowane i zastanawiajace jest tylko w imie czego?
2008/09/19 14:34:10
Nie wyobrażam sobie związku z seksem dopiero po ślubie i nie widzę możliwości czekania do ślubu, ALE jeśli bym był na miejscu tej dziewczyny, którą facet przymusza do zmiany poglądów, to trzeba go pogonić na drzewo.
Jeśli dziewczyna ma naprawdę tak skrzywione poglądy, że chce być "czysta" (idiotyczny przymiotnik, ale co poradzę) do ślubu, to ten facet to powinien uszanować, jego wyrozumiałość będzie miarą uczucia, które do niej żywi. 2008/09/19 14:34:31
aboo,
czasami w imie tego, ze jak nie masz ochoty na galaretke, to nie jesz galaretki:) 2008/09/19 14:38:34
canta-loop
Narzeczony Poli chyba by się mógł za to porównanie obrazić.. tak mi przyszło do głowy.. 2008/09/19 14:39:12
abi,
też kiedyś myślałam, że seks jest przereklamowany:) aboo, długo byłam dziewicą i jakoś nie czuję, że coś mnie ominęło 2008/09/19 14:39:21
1_lipca,
nie umiesz sobie zwizualizowac, gdzie ja mam narzeczonego Poli.
Gość: hary p, acmn133.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/09/19 14:46:05
zastanówmy się: co się może stać, gdy zrobi to po raz pierwszy po ślubie?
-facet impotent? No to głupie, bo jakby tak było, nie chciał by tego robić przed ślubem. Raczej by poczekał, żeby "złapać" żonę (może i nawet powiedział wcześniej, chyba że jego miłość jest gówno warta) -nie pasuje w jakiś dzień tygodnia? takie myślenie jest niepoważne. Facet poczeka czasem i miesiąc ze świadomością, że czeka go zbliżenie -nie pasują do siebie (no powodów może być wiele)- tu do powiedzenia mają dużo psychologowie, ta kwestia jest zawsze otwarta i jest do "dopracowania" Jak przeanalizowałem to sobie, wychodzi, że może śmiało poczekać. Jednak nie chciałbym być tym facetem :)
Gość: , aboo253.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/09/19 14:47:54
canta,
czyli w imie tego, ze nie ma ochoty, no ok. ale dlaczego nie ma ochoty i dlaczego dziewictwo to dla niej taka wielka wartosc? zeby jej facet potem mogl czuc sie dumny, ze ma dziewice? i ona czula sie dumna z tego, ze jest tylko jego, to piekne, ale realne tylko w bajkach. dla niego wazny jest seks, wiec albo zmienic partnera albo przekonania, jezeli poszlaby z nim do lozka i okazaloby sie to kompletna klapa, to dopiero mialaby problem:)
Gość: pauletta, 80.50.228.18*
2008/09/19 14:47:59
nie mamy pojęcia, czy zaplanowali już ślub, czy nie... jednak trochę jest w tym prawdy, że gdyby się naprawdę kochali, to seks by nic nie zmienił... przecież w łóżku można jakoś sie zgrać.
2008/09/19 14:51:09
aboo,
nie ma ochoty, bo to nie ten facet. Nie potrafil jej SOBĄ zachęcić do seksu. 2008/09/19 14:54:52
czasem sie nie można zgrac.
ale nie o to, bo ten patrzac na To z dwoch stron... można powiedziec ze skoro on nie szanuje jej zdania i nie chca z nią poczekac uskuteczniajac jedynie pieszczoty to jest to zimny drań polujący na jej dziewictwo, traktujacy ja jako kolejna zdobycz ( znam tez takich ktorym nie przeszkadza to ze sa z panna pol roku czy rok - traktuja to jaka kolejne trofeum) i ze takiego osobnika trzeba wysłać na drzewo i dalej szukac ksiecia z bajki ale mozna spojrzec tez na to tak ze jednak seks jest dla ludzi i jest to rownie wazna czesc zwiazku co wspolne tematy, przezycia zainteresowania etc etc a zaspokajanie swoich potrzeb jest jak najbardziej ludzkie, wiec lepiej nie byc tak konserwatywnym i pozwolic sobie sprawdzic jak to jest i miec pewnosc ze partner nie zaspokaja swoich potrzeb z inna. generalnie seks jest ok ;)
Gość: , aboo253.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/09/19 14:54:57
catna,
ja mysle, ze dla niej cnota, to cnota sama w sobie, bo mowi, ze to jest milosc i chce oddac sie dopiero po slubie. on naciska. nie dziewie mu sie. jakbym miala takiego faceta jaka ona jest kobieta rzucilabym go w cholere:) 2008/09/19 14:55:41
litości. co Wy z tym pociągiem? skąd pomysł, że dziewicą sie jest dlatego, ze nie czuję się pociągu?
2008/09/19 14:57:17
Mózg mi stanął w poprzek:
www.pardon.pl/artykul/6281/wyslalismy_do_poprawczaka_9-letnie_dziecko_aktualizacja
Gość: pauletta, 80.50.228.18*
2008/09/19 14:59:43
a skąd wiemy, czy nie ma? Może ma, tylko tłumi w sobie, chcąc zostać dziewicą... Można to porównać do kobiety odchudzającej się: bardzo ma ochotę na czekoladkę, ale nie zuje jej, gdyż chce być szczupła...
Gość: justitrzy, 86-45-155-110.b-ras2.chf.cork.eircom.net
2008/09/19 15:06:31
nienormalnie napisała,
" Jeden facet w łóżku na całe życie = katastrofa." Miałam (mam) tylko jednego faceta, jakoś na razie nie żałuje, może nie mam porównania, ale wydaje mi się, że tak jest lepiej, i raczej nie poznam drugiej strony medalu, bo zdrada małżeńska nie wchodzi w grę. 2008/09/19 15:13:43
Myszo kochany :***
"Zobaczysz, że któregoś dnia, obudzisz się uśmiechnięta, szczęśliwa, spełniona i pełna energii. Z uśmiechem spojrzysz na leżącego obok partnera, któremu udało się tak Cię zadowolić. Pomyślisz o spędzonych z nim chwilach, wypełnionych szeptem i dotykiem, zatapianiem się sobie w oczy, w duszę i w serce. Przeciągniesz się i całując go leciutko w ucho, przytulisz się do niego. Zamykając oczy pomyślisz czy my jesteśmy jeszcze przed, czy już po?" Chciałam Cię prosić o zrobienie rezerwacji dla mnie na dzisiejszą noc pod Twoją kołderką :*
Gość: beautifullLies, 093105073108.legnica.vectranet.pl
2008/09/19 15:18:00
moim zdaniem to zachowywanie dziewictwa to bunt jakiś.
Myślisz że jeżeli facet się zgodzi poczekać do ślubu to napraaaawde Cię kocha i jest tym jedynym i bla bla bla. Nie ma żadnych jedynych. Zerwiesz z tym, znajdziesz kolejnego i możesz go pokochać jeszcze mocniej. Pierdolenie. Nie chcesz uprawiać seksu to nie, chcesz to to rób. Tylko że to utrzymywanie dziewictwa jest właśnie.... BO NIE i już. Rozumiem jak ktoś mówi- nie jestem gotowa/owy - okej, rozumiem, szanuje ale to do ślubu... takie dla mnie bezsensowne. 2008/09/19 15:19:33
nie mam zdania... i tak źle i tak niedobrze, wiec wybór pozostawiam Poli.
Gość: druga strona zera, 77.236.1.23*
2008/09/19 15:41:01
@ andzia-90 - i to jest jedyna słuszna odpowiedź. niby jak dziewczyna ma się nauczyć życia, jak "zrzuca" odpowiedzialność za swoje decyzje na innych
2008/09/19 15:44:25
Ja już w tej kwestii wypowiedziałam swoje zdanie, ale tak sobie myślę, że przy okazji tej notki widać jak wiele osób czyta tego bloga i nie komentuje, i jak wiele jest osób, które zapragnęły w końcu skomentować i wypowiedzieć się na ten jakże ważny temat. :)
2008/09/19 15:49:17
Proponuję zastanowić się nad wiarygodnością "poli". Wyobraźcie sobie, jak można być studentem i reprezentować takie poglądy. I jeszcze jedno - czy rzeczywiście przez samo zagadanie do kominka na gg można wmanewrować całą armię biednych internautów w tendencyjne rozważania nad problemem, który już dawno został rozwiązany...?
2008/09/19 15:52:14
moredinero
schematyczność twojego myślenia mnie zaskoczyła. Co niby jest złego w byciu studentem i reprezentowaniu "takich" poglądów? 2008/09/19 15:53:19
moredinero,
Ty sobie wyobraź, ze można byc profesorem i tłuc żonę. To jest dopiero dziwo. 2008/09/19 15:56:29
moredinero,
Proponuję nie jątrzyć, bo zarobisz bana. Poli jest wiarygodna. Nawet gdyby nie była nic by to nie zmieniło. Jak widać wystarczy do mnie zagadać by stać się bohaterem notki. Życzyłbym sobie więcej czytelników, którzy za pomocą bloga rozwiązują swoje problemy. To i tak lepsze niż oddać się pod osąd debilnych - zazwyczaj - koleżanek i kolegów.
Gość: batman z krakowa, ye238.internetdsl.tpnet.pl
2008/09/19 15:56:59
Skoro tyle chłopak się na nią naczekał i nacierpiał to faktycznie musi coś do niej czuć mocniejszego, więc głupio dla niej byłoby go stracić..
I żeby była jasność - seks JEST najważniejszy w związku, jeśli seks którąś ze stron nie satysfakcjonuje to prędzej czy później (raczej prędzej) dojdzie do rozpadu takiego związku, w najlepszym przypadku do zdrad. Chcę zaznaczyć, że nie mam żadnych uprzedzeń do ładnych dziewic, ba! nawet podziwiam takie osoby za wytrwałość i za to, że się szanują (nie to co my, Kominkowcy :D). Bo brzydkie dziewice to wiadomo, nie z wyboru a z musu.. Natomiast proponowałbym pani Studentce pójście na kompromis. Co by wilk syty był i owca wpierdolona :D Mianowicie niech mocno wypnie pupkę i pozwoli swojemu mężczyźnie na seks analny. Będzie dalej dziewicą a facet będzie zadowolony i przy niej zostanie. Pozdrawiam!
Gość: pauletta, 80.50.228.18*
2008/09/19 15:57:29
moredinero - sama jestem studentką, tylko trochę starszą, i nie podzielam poglądów Poli, jednak znam wielu ludzi z roku, o takich lub podobnych poglądach. Są rożni ludzie i maja rożne osobowości. a co do Poli, to myślę, że chciała wiedzieć, jakie zdanie na ten temat mają inni, nie sadzę, że jak większość mówi żeby poszła do łózka, to to zrobi. Myślę, że niektóre wypowiedzi pomogą jej w podjęciu decyzji, ale na pewno nie zrobi tego, co będziemy jej kazali. Czy Ty zrobiłbyś coś tylko dla tego, że wirtualni koledzy Ci tak radzą?
2008/09/19 15:57:57
Wcześniej napisałem że nie powinna się oddac, ale z drugiej strony patrząc przez swoje jakieś tam doświadczenie dziewczyna oddając się - oczywiście jeśli dobrze się zabezpieczy - tak naprawdę traci nie wiele gdyż pojęcie dziewictwa to głównie bariera psychologiczna a błonę i tak można miec już zerwaną. Czekając do ślubu traci naprawdę dużo przyjemności :) i ryzykuje że facet "nie będzie dobry w te klocki".
Moje końcowe zdanie po głębszej analizie jest takie że jeżeli dziewczyna ma taki dylemat to powinna się zastanowic czy ten facet to na pewno ten, jeżeli tak to mu się oddac, jeżeli nie to rzucic go w pizdu i wyjechac razem z Kominkiem :) Alabala
Gość: pauletta, 80.50.228.18*
2008/09/19 16:02:34
batman z krakowa
Seks analny to tez jest seks! Myślę, że nie chodzi o same dziewictwo... Żeby Poli chciała seksu analnego, to już by dawno sie na to zgodziła i problem z głowy... Myślę, że tu ogółem chodzi o seks... i nie wiemy, czy ten chłopak czy narzeczony męczy sie z nią czy nie, bo nie wiemy, jak długo są ze sobą! 2008/09/19 16:03:35
batman,
seks NIE JEST najwazniejszy a w dziewictwie błona jest najmniej ważna 2008/09/19 16:04:59
myszo kochany,
ślicznie opisałeś uczucia dziewczyny po upojnej nocy, opisz teraz dla równowagi odczucia mężczyzny. albo może niech zrobi to kominek? 2008/09/19 16:07:04
Poli,
juz to sobie wyobrazam jak podchodzisz do swego ukochanego, rozbierasz sie i mowisz: "no dobra, zgadzam sie. masz. tylko mnie nie opuszczaj". I poplakujesz cicho nad straconymi marzeniami podczas szczytowania Twego partnera. Ja nie bylam przywiazana do dawno straconego dziewictwa. 2008/09/19 16:12:05
m.matylda - czytając dylematy tej pani, można pomyśleć, ze właśnie błona jest dla niej ważna ;]
(no i jeszcze - co ludzie powiedzą) o jerzu kolczaty! jak można w ogóle wywlekać takie rzeczy na fora. co to, userzy będą potem ponosić konsekwencje swoich rady czy kto? 0_o 2008/09/19 16:20:21
m.matylda. - najzabawniejsze jest to, jak wiele osób jest chętna do udzielania rad, chociaż w zasadzie zna sytuację tylko tak, jak przedstawił ją Kominek.
"kompletnie sie na tym nie znam, dlatego bardzo chętnie się wypowiem" ;] ja sobie ironizuję, ale zastanów sie, kto się pyta o takie rzeczy...na blogu? nawet jeśli to Pierwszy Blog Rzeczypospolitej ;] 2008/09/19 16:26:13
aarvedui,
lepiej żeby zapytała koleżanek i usłyszała to, co niektórzy mądrzy tutaj mają do powiedzenia ? 2008/09/19 16:26:33
svary, nie umniejszaj, przecież dziewictwo to symbol oddania.
"bądź mym nauczycielem w tej najintymniejszej z nauk. dopiero ty, na zawsze. i nikt inny." i nie ma znaczenia czy to będzie mistrz-cunnilingwista czy grzbietowiec, zimna kłoda czy lodołamacz "violetta". bo miłość ci wszystko wybaczy. można ganić za takie działanie na pokaz, bo przecież najważniejsze jest to, co w głowie, ta cała chemia. nie mniej jednak to jest po prostu zjawiskowe. a życie bez seksu, hm. ta energia pojawi się przecież w innych dziedzinach. i znów analogia do jedzenia: tylko artysta głodny jest wiarygodny. 2008/09/19 16:27:55
aarvediu, a z czym ty masz problem? czasami lepiej kogoś anonimowo poradzić, albo chociaż posłuchać, przeczytać, jak to widzi, niż najlepszego przyjaciela, który czasami zwyczajnie nie jest obiektywny, a ktoś kto cię nie zna, podejdzie do tego lepiej, bo obiektywniej. weź sobie czasami coś wyimaginuj, zanim się przyczepisz, bo to co piszesz, jest bez sensu. a już w ogóle bez podstaw. nie każdy ma taką potrzebę, ale jak już sobie ma i pyta o zdanie i punkty widzenia, to się od takiej osoby odpatyczkuj. skup się na zadanym problemie, a nie osobie, która go ma. bosz. co za ludzie.
2008/09/19 16:33:53
batman, "seks JEST najważniejszy w związku". chyba sponsorowanym. to dodaj jeszcze, że seks i pieniądze i będzie pełen komplet.
2008/09/19 16:36:00
ml76 - a masz jakieś argumenty,poza "bez sensu"?
jak rozumiesz, że problem sobie, a osoba sobie. to co, problem istnieje bez osoby? to dana osoba ma problem, inna go nie ma. dlatego to na osobie sie trzeba skupić. poza tym sugerujesz, że lepiej poradzić sie kogoś, kto wie o problemie mniej, niż tego, kto wie więcej? to jest dopiero bez sensu. jak ktoś chce kupić chleb to idzie do piekarni a nie do warsztatu samochodowego. chociaż mechanik też może mieć kanapki ;] 2008/09/19 17:03:58
aaaaah
jeszcze taki przykład. jeżeli tak będzie tego oczekiwać, przedłużać, wkońcu już nie będzie mogła się doczekać tej nocy poślubnej, to może paść na hmmm syndrom "PPR" (perfekcyjny pierwszy raz) i jeśli jakiś szczegół który jej się wymarzył pójdzie nie tak to stwierdzi że całe życie jej się spierdoliło, bo tyle na to czekała i tak planowała, a pierwszego razu już więcej nie będzie, a ona chciała żeby było idealnie i cudnie. to jest chore, a najbardziej prawdopodobne... jebać czekanie do małżeństwa -_- 2008/09/19 17:07:01
a kto zrobi podsumowanie opinii komentatorów? ;)
Za moich czasów to dziewica nie wiedziała nic i nie miała kontaktu z mężczyzną (no dobra, może nie do końca tak, po prostu u mnie tak było..). Teraz dziewica to jest przeważnie tylko biologiczna (nieuszkodzona błona). i nie powiem czy ona ma to zrobić czy nie. Wtedy jak coś pójdzie nie tak będzie kogo winić ;) chyba sama powinna zdecydować i porozmawiać z facetem, jak z Kominkiem. To straszne, że z Kominkiem gada o takich rzeczach, a ze swoim facetem nie. (hm, chyba nie gada, bo jakby gadała to po co jeszcze by pytała Kominka?)
Gość: pauletta, 80.50.228.18*
2008/09/19 17:12:02
Może nie mogą się porozumieć, dlatego pyta osobę postronną... Może chciała zobaczyć, co o tym sądzą Ci, którzy jej osobiście nie znają. Przecież to wiadome, że wszystko łatwiej przychodzi przez wirtualność.
2008/09/19 17:12:54
ciągle dziwi mnie dlaczego niektóre kobiety chcą z tym czekać aż do ślubu, nie namawiam małolat do seksu, ale jak się kocha partnera to chyba też się go pożąda, nie?
Gość: ziewa2, 77-253-131-255.adsl.inetia.pl
2008/09/19 17:16:12
zacznijmy od tego, ze pierwszy raz na oczy "widze" 21-letnią dziewice.. no- chyba ze jest brzydka. ale wtedy nie mialaby chlopaka. w moim miescie pieprza sie juz czternastolatki. jaki stad wniosek?
Poli ma zdecydowane braki w wychowaniu. Ale wracając do tematu. Kazda kobieta jak i mezczyzna maja kiedys chętke. to jest niemozliwe zeby nigdy nie chciala (wykluczam fakt oziębłości). pisala z Kominem kiedy miala okres, kiedy umarla babcia albo zdechl kot ktory zjadl jej chomika. po prostu wtedy sie jej nie chcialo. uwazam ze nasza opinia nie bedzie miala znaczenia. facet do niej przyjdzie na kolacje, jej zacznie sie goraco robic, sutki zadrgaja i nie ma sily... musi dac. kiedy poczuje jego oddech na swojej skorze, rozpalone cialo, smrod z ulicy - nie wytrzyma. facet ją odkorkuje. 2008/09/19 17:17:57
pauletta, a może jeśli pyta, to tak naprawdę wie już co zrobić, tylko chce błogosławieństwa, potwierdzenia - utwierdzenia się w swojej decyzji?
a może - jeśli nie wie czy to zrobić, czy nie, to tak naprawdę nie kocha? dlaczego ludzie są z ludźmi, z którymi nie mogą porozmawiać na taki temat? z lęku przed samotnością? ze strachu, że kolejny piatek spędzi się w domu, że nigdy nie wyjdę na sylwestra, że inne mają, a to ja też będe kogoś mieć? bo miłość to nie to samo co przyjaźń i zrozumienie, ale tylko... fizjologia i socjologia - czy też psychologia tłumu?
Gość: ziewa2, 77-253-131-255.adsl.inetia.pl
2008/09/19 17:22:35
uwazam ze taka dziewczyna boi sie takiej rozmowy, poniewaz zbyt krotko byla z facetem. jesli oboje krępują się takich rozmow, to znaczy ze jest za wczesnie na stanięcie przed ołtazem...
Gość: pauletta, 80.50.228.18*
2008/09/19 17:25:44
evtl
gdzieś wyżej o tym wspominałam... można kogoś pożądać i wstrzymywać sie od seksu, sama dopiero po roku poszłam z chłopakiem do łóżka... dla kobiety to jest jak odchudzanie się: bardzo chce zjeść czekoladkę, jednak jej nie zje, bo chce być tez szczupła... 2008/09/19 17:28:08
Alez sie narobilo...:)
Do Scherlock.. Jestes jedna z niewielu osob tutaj ktorej komentarze naprawde lubie czytac ale dzisiaj troche poleciales.. No skoro dziewcze chce czekac do slubu to niech czeka, i nie nazywajmy jej tutaj idiotka, tylko dlatego ze wierzy w cos co dla wiekszosc z nas jest smieszne i nieralne :) Osobiscie bym wykorokowala gdybym miala czekac z seksem do slubu, ale Poli to Poli, niech postepuje zgodnie z tym w co wierzy, pewnie kiedys przyjdzie czas na zmiany, po cholere sie spieszyc... 2008/09/19 17:28:55
mAgnes
badania trwają, powiedz lepiej, jak ręka i kto Cię tak wyssał?;) gdyby mnie w nocy nie było, to i tak wpadaj, miejsce masz w loży, lornetka i program są pod kołdrą:* leniwa & sasoriza_69 dzięki za słowa otuchy :) ja.jajko opisz teraz dla równowagi odczucia mężczyzny to co opisałem, to właśnie odczucia mężczyzny, patrzącego poprzez przymknięte oczy na swoją kobietę, po wspólnej, upojnej nocy. jeśli jednak chodzi ci o inne szczegóły, to dodam, że ja nie rozmawiam zbytnio o swoich uczuciach z nikim innym, jak tylko ze swoimi partnerkami. nie wiem, czy inni mężczyźni omawiają z kolegami swoje odczucia podczas nocnych igraszek z płcią przeciwną, ale jeśli tak czynią, to nie wiedziałbym w jakim celu. być może chcą komuś zaimponować lub zrobić sobie dobrą reklamę. spójrz jednak sam: w dobrej reklamie, takiej 'z klasą', nigdy nie mówi się o składnikach. artysta głodny jest wiarygodny jak by to ująć... nie bywam głodny a mówią o mnie 'artysta', myślisz ze powinienem przy goleniu, mówić sobie samemu: 'mysza - kłamiesz!' ? ps jak projekt "Małżeństwo na chwilę", masz już obsadę? :))
Gość: sbl13, host-89-229-211-28.kwidzyn.mm.pl
2008/09/19 17:40:21
jednym z powodów, dla którego w sposób zgodny z doktryną kościoła ślub może zostać unieważniony jest nieskonsumowanie ślubu, czy jakoś tak. Jak się wiec okazuje nawet kościół rozumie, że seks jest czymś ważnym. Weź to pod uwagę.
Oczywiście majac 21 lat można naiwnie wierzyć, że mężczyzna powstrzyma swój popęd seksualny, ale nasza studentka medycyny powinna pamiętać, że dorabianie ideologii do jej niskiego popędu seksualnego jest bardzo krzywdzące dla mężczyzny, który (pewnie w jej okolicach wiekowych) osiąga właśnie apogeum swojego popędu. Z drugiej jednak strony, mówi się, że każdy ma na świecie co najmniej 6 osób, z którymi mógłby stworzyć idealny związek, jest więc duża szansa, że partner naszej ofiary jest nie TYM. Całkowicie osobiście pisząć, jeżeli koleś nie jest w stanie sam przekonać Ciebie do oddania się mu(nawet z różańcem na szyi) to nie ma sensu z nim dalej być... ...zwiąż się z Kominkiem...unikniesz dylematu ;D 2008/09/19 17:45:04
Poli powinna zdecydowanie poczekać z "pierwszym razem" do czasu narzeczeństwa, oddać się mężczyźnie po zaręczynach :)
2008/09/19 17:54:20
Myszo
Ręka już nie pamięta wczorajszych traumatycznych przeżyć :) moje badania zakończone sukcesem, tylko okulary sobie mam zaktualizować i teraz będę Cię lepiej widzieć :) Gdyby mnie w nocy nie było to idź spokojnie spać a ja pod Twoją kołderkę się wślizgnę :) Klucz zapewne tam gdzie zawsze?
Gość: calkiem_niebieska, host-112-148-niepodleglosci.igloonet.pl
2008/09/19 18:04:30
No i masz!!! Kurde, a tak chcialam byc tolerancyjna .. mi sie tylko nasuwa jedno do niej pytanie?? 1. Czy ona wogole czuje pociag do mezczyzn? nie mowie juz o jakimkolwiek pozadaniu, poza tym wydaje mi sie ze to straszny GNIOT z tym dziewczem ; ))))
2008/09/19 18:04:47
słusznie myszo, niech więc te męskie odczucia pozostaną nienazwanymi.
artysta, hm... jeśliś nasycony, spełniony, to nie zmierzasz już nigdzie. więc jak tworzysz? co jest tym motorem, gdy sen o spełnieniu już się nie śni? może to zwykłe rzemiosło tylko? ps. projekt w fazie rozruchu, nabór trwa. jest problem, bo potrzebna będzie jedna dziewica, jako pokusa specjalna. dla Ciebie też mam propozycję: kierowcy. jaka jest barwa metalu Twego volvo? biel by pasowała, lub czerń. 2008/09/19 18:06:43
Bzyknij się, kobieto.
Po 1. jest to fajne. Po 2. im dłużej będziesz trzymać, tym prędzej pękniesz. Po 3. 2008/09/19 18:12:44
ech..ludzie to mają dylematy:) Moim poboznym zyczeniem byłoby nie czytać kolejnej wypowiedzi jakiejś "Poli" zaczynającej sie od słów "...Drodzy czytelnicy. Rok temu wyszłam za mąż. On jest tak beznadziejny w łózku ze zaczynam sie rozglądać za jakimkolwiek kochankiem. Czekam na oferty chętnych panów z okolic w.lubelskiego":) W sumie nic więcej mogłabym nie dodawać, oprócz tego ze piękniejsze w zyciu od miłości są jedynie ideały. Wiec..Droga Poli...Jesli któregos dnia obudzisz sie obok faceta który dając upust swojej rządzy i świadomy pełni Twojej przynależności ( udokumentowanej na papierze) postanowi cie (sie) zadowolić czyniąc to w iście rekordowym tempie którego nie powstydził by sie nawet maratończyk na olimpiadzie, a ty zaczniesz udawac orgazmy zeby nie robić mu przykrości, wtedy prawdopodobnie sama dojdziesz do odpowiedzi na pytanie które teraz sobie stawiasz. Ja bym Ci na to pozwoliła, bo nie mój facet, nie moja noc poslubna, nie moje rozczarowanie, a nic tak nie uczy jak doświadczenie. Pamiętaj jednak że są na świecie pojęcia, które tylko w parach stanowią jakis sens np. żółw i skorupa:) Podobnie jest z miłością duchową i fizyczną. Jedna wynika z drugiej i wierz mi, jesli to nie ten ( czego ci absolutnie nie życze) to nawet trzesienie ziemi nie pomoże, a ślub tym bardziej nie uchroni przed rozczarowaniem. A na koniec moje ulubione motto "Zycie jest zbyt krótkie, aby nie tracić w nim czasu na seks":) Pozdrawiam
2008/09/19 18:31:50
mysz, "małżeństwo na chwilę" jest hitem w hollywood. tam jak kobieta nie chce seksu przed ślubem, to facet bierze z nią ten ślub i po 3 dniach/miesiącach/latach się rozwodzi, czym jednocześnie spełnił jej i swoje życzenie. wilk syty i owca cała. on miał co chciał, a ona uratowała honor, bo nawet moja babcia kiedyś mi powiedziała, że lepiej być rozwódką, niż starą panną, czym mnie, swoją drogą, ubawiła do łez ;)
Gość: ziewa2, 77-253-131-255.adsl.inetia.pl
2008/09/19 18:57:19
pieprzenie... dziewczyna dwadziescia jeden lat, pelna doswiadczen (pojecie wzgledne...), widac bystra, nie wie co ze soba zrobic... no przeciez to wola o pomste do nieba... po co mamy to cholerne zycie? niech sie bawi poki jeszcze sie facetowi podoba i moze! poczeka dwa lata przypuscmy na slub, to juz jest dwa lata zajebistej zabawy w tyl ( bez podtekstow.).
2008/09/19 19:13:39
Żadnego bzykania! Nie dawaj mu głupia babo!
On tak chce to ty masz mu służyć? Widać nie jest wart twojego tyłka, nie pragnioe go skoro nie może na niego poczekać. Jak mu religia nie zakazuje (albo jest w tej kwestii bardzo liberalny) to niech sobie strzepie i czeka. Dziwicie się, że faceci myślą penisem. Same je do tego prowokujecie. "Acha, ta cnotka mi dała to mogę mieć każdą" "Chce czegoś więcej niż seksu? Niech się wytka. Mogę mieć inną..." Czym łatwiejsza będziesz, tym mniej szacunku okaże tobie facet. Niech się stara. Gdy niemal sama wskoczysz mu do łóżka i będziesz dawała mu to czego chce na każde zawołanie to po co on ma się starać? Wyłoży się na kanapie i z telefonem, jak pilotem w ręku będzie korzystał z usługi "seks na życzenie". Chyba nawet Kominkowi kopara opadnie, gdy przeczyta takie słowa napisane przez posiadacza narządu rodnego zwisająco-stojacego... 2008/09/19 19:16:27
huehuehue.... alem się ubawiła :)
to ci biedactwo, z dylematem "zjeść ciastko i mieć ciastko" :D a ja wiem z doświadczenia, że takie cnotliwe panienki, co to unikały stosunków przez pół życia bardzo szybko wskakują do łóżeczka kiedy tylko nadarzy się okazja... tyle że nie narzeczonemu a zupełnie nowemu amantowi :) a więc Poli - zadaj sobie pytanie czy Twój facet naprawdę jest "tym" jedynym? czuję, że temu związkowi brak spoiwa, jakim jest pożądanie. zobaczysz że gdy pojawi się odpowiedni facet, zapragniesz go TU i TERAZ!!! wszystko przestanie być istotne, słowa przestaną mieć znaczenie, ideały upadną, obietnice zblakną... bo życie to chemia, chemia to seks. nie jesteście sobie pisani :)
Gość: pagan_poetry, 82-204-27-161.dsl.bbeyond.nl
2008/09/19 19:17:07
zostaję tu bo mię się podoba :) cały dzień w pracy przeżyty na środkach przeciwbólowych, gorączka oraz ból świata (połaczony z nostalgią za czasami, gdy moja druga połowa w piątki wolała mnie a nie trening brasilian jiu jitsu) - wszystko to aby odkryć miejsce radosnej masturbacji intelektualnej! aż chce się zakląć ze szcześcia ale sie powstrzymam żeby mnie za pierwszym razem nie zrugano.
2008/09/19 19:25:25
psotny, wciąż niezmienny w jednozdaniowości?
próżne słońce bezwstydnie przegląda się w lusterku, nie zasypia ni na chwilę.
Gość: pagan_poetry, 82-204-27-161.dsl.bbeyond.nl
2008/09/19 19:29:41
a czy ja sie miałam wyrazić na temat - oswojona? spontaniczny komentarz nie na temat niewskazany czy co? moze musze spr w regulaminie. dżizas.
a na temat: mało mnie obchodzi czy dziewucha pojdzie z nim do lozka czy nie. ale i tak mi sie tu podoba 2008/09/19 19:36:19
zapomniałam jeszcze dodać ze (jakby na to nie patrzeć ) seks jest naturalna potrzeba człowieka, która - jeśli nie jest zaspokajana we właściwy sposób - rodzi frustracje i niezadowolenie, a to prowadzi do depresji:) Wystarczy popatrzeć na statystyki ile w ostatnim czasie osób zapada na tą niepokojącą chorobe:) Warto sie o tym przekonać zanim podpiszesz papier w urzędzie, choć (jak ktoś juz tu wspomniał wyżej) może faktycznie lepiej być rozwódką niż panną:)
Gość: magnes1, 253.sfc.pl
2008/09/19 19:37:19
Komentarze mogą być na dowolny temat, choć pod tym tematem jednak głównie dotyczyły notki co zapewne nie dziwi nikogo kto tą notkę przeczytał ze zrozumieniem :)
Gość: pagan_poetry, 82-204-27-161.dsl.bbeyond.nl
2008/09/19 19:38:23
wyczaruj coś pysznego z kalafiora
2008/09/19 19:39:44
Nic nie poradzę Poli, bo nie chcę brać na siebie odpowiedzialności za jej decyzje.
Ja zaczynałam wcześnie, 10 lat PRZED ślubem, nie żałuję niczego. Z moim Pierwszym byłam szczęśliwa przez trzy lata, potem nasze drogi się rozeszły. No i nie wierzę w wierność jednej osobie przez całe życie. Niestety. 2008/09/19 19:40:03
wietrznykochanek,
eee ee hy? i dlaczego ukradłeś mi nicka? nieładnie. 2008/09/19 19:44:55
pagan_poetry,
chciałam cię sprowokować, udało się :) osobiście wolę brokuły. witaj wśród swoich :)
Gość: pagan_poetry, 82-204-27-161.dsl.bbeyond.nl
2008/09/19 19:50:22
aloha swoi!
- pół kostki masła - półtorej szklanki mąki razowej - 3 łyżki cukru pudru 2008/09/19 19:55:29
pagan,
człowiek poirytowany uzewnętrznia się, czyli mówiąc po ludzku "wywala się na lewą stronę" dlatego lubię czasem poirytować człowieka żeby przestał gadać głupoty o trzepaniu swego intelektu ;) 2008/09/19 20:03:15
no to ja po swojemu podsumuję:
1. absolutnie nie iść do łóżka z jakimkolwiek facetem, jeżeli kobiecie coś nie gra. słuchaj siebie! tylko siebie, nie nas. 2. facet dupa, że do tej pory jakoś sensownie nie zadziałał i w cudowny sposób nie sprawił, że miałaby na to ochotę, 3. nie trzymać cnoty do ślubu - jestem za przetestowaniem ale odpowiedniego i fajnego egzemplarza:) 4. pod notką (od bardzo długiego czasu) komentarze na temat. aż się boję, że kawusie się skończą i co będzie? 2008/09/19 20:07:21
miśku,
wyobraź sobie jaki zamęt zasiał Kominek w rozumkach swoich komentatorów skoro nikomu do głowy nie przyszło pisanie "Bajek Nie Na Temat"... no może z wyjątkiem pagan_poetry :) ciekawa jestem ile osób zrobi dziś rachunek sumienia swojego związku?? 2008/09/19 20:09:23
miśku z dzisiek,
komentarze jak zwykle o seksie, tym razem po prostu pasują do tematu. przypadek. 2008/09/19 20:10:40
oswojona... ja od czasu kiedy tu trafiłam, nic innego nie robię tylko rachunki sumienia i kurna codziennie i non stop. nie wiem, jak długo pociągnę jeszcze:)
pagan - witamy!
Gość: pagan_poetry, 82-204-27-161.dsl.bbeyond.nl
2008/09/19 20:16:57
Antoni Macierewicz obwiniał prezydenta o raport w sprawie WSI?!
a swoją drogą (poniekąd na temat) : niezłego sobie doradcę - ojca duchownego wybrało dziewczę, nie ujmując kominkowym moralnym i niemorlanym umiejętnosciom :)
Gość: pagan_poetry, 82-204-27-161.dsl.bbeyond.nl
2008/09/19 20:18:01
*niemoralnym a może niemolekularnym yyhh
2008/09/19 20:34:53
ml76
dzięki, w samą porę nas ostrzeglaś, bo już chciałem nazwę programu do Plotka zapodać i Weronikę do roli namawiać :) mnie babcia zawsze wróżyła, że zostanę 'starym kawalerem', bo żadna porządna dziewczyna się ze mną na mieście nie pokaże, cóż dopiero u ołtarza :)) ps wiesz może jak ten świętodrzewny hit z angielska się nazywa? jajko spelnionym bywam tymczasowo, po nocach 'nad' i 'pod kołdrą' nasycony do dna bywam rzadko, z reguły to flaszki(ce) już nie staje. rzemiosło lubię bardzo, dlatego posade kierowcy chętnie przyjmę dużo w życiu za kółkiem siedziałem i jeżdżę według zasad taksowkarskich: " .. taki panie inteligent, to wie pan: jedzie.. jedzie.. coś tam sobie myśli, panie, i stłuczka, ... ja to jak jadę, panie, to nic nie myślę - jak jadę, to jadę!" kolor pod sierść - wszystkie odcienie szarości :) mAgnes uspokoiłaś mnie troskę lecz o oczka dalej się martwię klucz - oczywista:) sorki ze gadam z przerwami - postaram sie być w nocy - pa:* 2008/09/19 20:46:54
Po.
Skoro jesteście ze soba i planujecie wziąć ślub to znaczy że wasz związek trwa już od dłuższego czasu. Skoro wytrzymaliście do tej pory nie widze przeszkód żeby poczekać jeszcze troche. Jeśli chłopak też cię kocha nie będzie cię zmuszać do czegoś czego nie chcesz, a jeśli nie może się pogodzić z powstrzymaniem się jeszcze jakiś czas to zostaw go, nie jest ciebie wart. Nie jestem zwolenniczką poglądu "seks dopiero po ślubie", ale biorę pod uwagę że Poli ma swoje przekonania i chłopak powinien je szanować lub ewentualnie delikatnie ale stanowczo zacząć przekonywać dziewczynę do swoich poglądów uzasadniając je rozsądnymi argumentami. 2008/09/19 21:00:17
O co tu w ogóle chodzi? Że przekonywać, czy warto - ona chłopaka, on ją, do swoich racji - czekać, nie czekać? W takich sprawach nie ma co myśleć (no chyba, że o antykoncepcji, he he), nie powinno się polegać na rozsądku, bo można tylko sobie zaszkodzić. Tu trzeba się zdać na emocje. ZWŁASZCZA, jeśli to nie przypadkowy numerek, ale potencjalny kandydat na męża.
Czuć, nie myśleć!! 2008/09/19 21:02:56
Jak zwykle, jak chce cos powiedziec to juz dawno temat przegadany.
Sprawa wyboru Poli wcale nie jest prosta, zwlaszcza z takimi pogladami w takich czasach. W jej przypadku moze chodzic o to, zeby sprawdzic uczucia drugiej osoby, czy kocha tak bardzo, ze wytrzyma bez seksu do slubu (bo tak naprawde nie wyobrazam sobie, jaki inny powod moglby byc). I jesli dziewczyna chce poczekac, to niech czeka, jesli chce znalezc faceta, ktory bedzie ja tak bardzo kochal, ze poczeka, to niech szuka. Najwyzej kupimy jej kota. Ale zgadzam sie z Kominkiem. Udany seks jest tak wazny, ze warto to sprawdzic przed slubem. Jasne, ze jakosc moze rekompensowac dlugosc, ale co bedzie, kiedy nie bedzie nawet tej jakosci? Co ma zrobic Poli? Zastanowic sie przede wszystkim, co dla niej oznacza ta czystosc przedmalzenska, co to ma udowodnic. Bo jak dla mnie z jej wypowiedzi wyziera chec udowodnienia czegos. Milosc, seks, malzenstwo, nie bardzo wiadomo, o co tak naprawde chodzi, o czekanie do slubu, o seks bez milosci, milosc bez seksu czy malzenstwo bez milosci. A przy okazji, a'propos wypowiedzi jakiegos komentatora, ze rozmowa jest zmyslona. Dziewczyna tak jest zajeta swoim problemem, ze nie rozumie, co probuje jej wytlumaczyc Kominek i dalej, wbrew radom i rozumowi mowi swoje. Takie myslenie jest nie do podrobienia:) Jest seks bez milosci. Ale nie ma udanego zwiazku bez udanego seksu. Reszta to kwestia zasad albo uporu dla zasady:) 2008/09/19 21:08:39
Arkadia
strzał w dziesiątkę: "jest seks bez miłości, ale nie ma udanego związku bez udanego seksu" Takie małżeństwo bez skonsumowania to jak kupowanie kota w worku. A Poli nie pozna do końca mężczyzny, z którym jest, jeśli nie zacznie z nim sypiać :) 2008/09/19 21:15:48
mezcalina
co wiecej, uwazam, ze nie poznasz do konca partnera, jesli z nim nie zamieszkasz;) 2008/09/19 21:45:31
po pierwsze: jak nie chce to niech TEGO nie robi, po drugie; jak on kocha naprawde to poczeka, po trzecie: nic na sile, po czwarte: seks jest naprawde wazny w zwiazku.
2008/09/19 21:51:52
makra, jak ja ci zazdroszczę, tak pozytywnie. jak ja bym się zakochać chciała... a nie tylko ten seks i seks
2008/09/19 22:00:13
misiek
A jak się zakochasz to seks, seks i seks :) Poli jeśli jesteś w tej kwestii "Straight edge" to olej marudzącego gościa. Jeśli się wachasz bo czujesz, że to jest to, sprawdż. Szkoda życia. 2008/09/19 22:03:42
eh... no i gdzie by się człowiek nie obejrzał to wy tylko o jednym:) a ja tu o uczuciach, tfu odczuciach
2008/09/19 22:04:55
A więc. Ja osobiście nie myślałam jeszcze o tym by sama uprawiać seks(jestem w moim mniemaniu za młoda, nie mam stałego partnera, nie jestem gotowa na konsekwencje z niego wynikające, a po za tym..a, nie ważne), ale nie wydaje mi się to by było konieczne czekać z nim do ślubu(jak to mawia moja babcia lat 81 ,,kto przed ślubem nie spróbuje ten głupi całe życie''-tak, tak, tak się z wnuczką rozmawia o seksie..). W Twoim przypadku dziewczyno, wydaje mi się, że powinnaś porządnie się nad tym zastanowić, bo podobno ten pierwszy raz odgrywa wielką rolę w dalszym współżyciu jeśli się nie jest na to gotowym. No i żeby się dnia następnego nie obudzić z kacem moralny... Jesteś gotowa? Masz jakieś inne uprzedzenia co do seksu niż względy religijne? Twój mężczyzna traktuje seks jako priorytet w związku? Jeśli tak to nie jest chyba Ciebie wart.. Moim zdaniem powinien dać Ci jeszcze czas do namysłu(no chyba, że jesteście ze sobą już z 4 rok a Ty ciągle ,,nie, nie, nie..'') i na Boga nie podejmuj decyzji tylko na podstawie tego co my tu piszemy, proszę Cię! To Twoje życie, a my możemy Ci je spieprzyć tym co piszemy...
A tak swoją drogą to chyba dobrze, że jeszcze od czasu do czasu można się spotkać z taką postawą.. Nie mówicie, że nie... 2008/09/19 22:13:47
misiek
Ty o tych oczach wpatrzonych? Tych spojrzeniach przelotnych i nie tylko...Borze za młodu się do jego okna wzdychało, krokami pieściło drogę do domu. 2008/09/19 22:23:36
klaudyna. no ja właśnie o tym. romantyzmu jakoś brakuje w dzisiejszym świecie, dlatego zazdroszczę makrze, te kfiatki, uśmiechy przelotne, niby dotknięcia dłoni przypadkowe...
teklunia. nie mówimy, że nie. przynajmniej ja. ale pamiętaj, my patrzymy z innej już perspektywy + 10 lat (wieku utylizacyjnego). 2008/09/19 22:34:55
misiek
Romantyzm, cecha wybitnie nie męska. Nieliczni uprawiają po kryjomu, w cztery oczy. 2008/09/19 22:35:28
I znowu potwierdza się, że dzienna norma to 450 komentarzy.
Ta regularność jest aż dziwna. Nocna zmiana już jest czy dziś wszyscy mają wolne? 2008/09/19 22:37:30
misiekzdzisiek
wiesz głupia nie jestem(a może i jestem, ale nie aż tak). No ale skoro jeszcze są jakieś niedobitki..
Gość: ziewa2, 77-253-131-255.adsl.inetia.pl
2008/09/19 22:38:04
rżnij ją! przebij ją na wylot! niech zawyje z bolu! ;]
2008/09/19 22:39:07
Kominek
Nocna to nie wiem, ale ja jestem. Wiem, wiem, że się cieszysz... 2008/09/19 22:39:51
klaudyna,
są mżęzczyzni romantyczni. jeden wiersze mi pisał, drugi wykupił wszystkie róże z placu solnego. i nie, nie byli zniewiesciali:) nie golili się nawet codziennie:) dzisiaj tak szybko się zyje, że traci się bardzo dużo:) dla meni romantyczne jest jak ktoś wie jaką mi kawę rano zrobić:) 2008/09/19 22:45:25
leniwa, nie mów, że joker, ale ja jeszcze więcej się śmieję w namacalnym świecie:)
romantycznym jest dla mnie słuchanie partnera. nigdy nei miałam problemu z kupnem prezentu dla kogoś, bo wiedziałam co lubi, co mu radość sprawi. romantyczne bardziej od kwiatka jest dla mnei np. kupienie serka wiejskiego. świeczki, nie świeczki. romantycznie jak się świeczki widzi w oczach tego, co naprzeciw siedzi muzyki nie trzeba, bo on mówi i wystarcza. albo nei mówi, ale cisza z nim smakuje jak marsalis na żywo:) matko, z romantyzmu, jak widać się nie wyrasta:) 2008/09/19 22:54:10
teklunia, co ty wygadujesz słońce? jesteś szczęściarą, że tu trafiłaś taka młodziutka, za czasów moich "nastu lat" Kominek nie pisał.
matylda, klaudyna, właśnie o tym mówię. romantyzm dzisiaj to ta kawa rano zrobiona. przykre to trochę. 2008/09/19 23:01:16
matylda, dziś czasu nie starcza na nic, na ugotowanie wspólnie kolacji, dziś się idzie do knajpy lub wrzuca mrożonki do mikrofali.
a swoją drogą jak mi kolega w pracy dał zrobioną przez siebie kanapkę na śniadanie to zupełnie inaczej na niego spojrzałam. czy to jest romantyzm? nie wiem, ale zaplusował. za serek wiejski dużo bym dała. 2008/09/19 23:05:22
matyldo
Napisałaś :) misiek Za serek z diamentami, pamiętaj ;) Wywal mikrofale, ja nie mam i gotujemy. 2008/09/19 23:06:17
misiek,
no ja w pracy szybko, ale w domu powoli żyję. i jak jeszcze z byłym mieszkałam i dobrze nam było ze sobą, gotowaliśmy trzy razy w tygodniu. dla mnie większym problemem jest to, że nie dostrzega się małych, szczerych gestów, które piękniejsze są niż teatralna sceneria jakiegoś romansu. romantyczny jest płaszcz zanim nawet sama zauważę, że mi zimno. wydaje mi się, że każdy sam decyduje jak chce żyć. pełno jest takich, którzy lubią powoli. a swoją drogą mail, że wieczorem idziemy na kolację też miło dostać;) bart, z mlekiem, bez cukru. tylko proporcje ważne:) 2008/09/19 23:07:03
nie kłamię. i stłukłam termometr. mogę zrobić zdjęcie, bo tak się łanie mieni.
2008/09/19 23:12:07
Dej dziecku termometr, sodomia i gomoria.
Nie dotykaj tego bo będziesz łysa. Co za psotnik :) 2008/09/19 23:13:04
mówcie mi tak jeszcze, dużo i głośno, miód w moje serce kobiety lejecie.
2008/09/19 23:13:49
psotny,
no tę z termometru, chyba, że już wypiłaś albo masz termometr bez rtęci:) 2008/09/19 23:14:02
misiek,
ja tez chwila moment i pmsa załapię;) makra, w tym samym się zakochałaś czy w innym?:) 2008/09/19 23:15:01
@matylda
jakbyś ją piła po kryjomu to mógłbym to znieść. Daj Nam szansę. ;)
Gość: Jacek-k, 87-205-249-85.adsl.inetia.pl
2008/09/19 23:15:07
Czekanie do slubu to jakis katolicki zabobon. Jesli facet chce sie kochac przed slubem, prosze bardzo. Ale dobrze jest sprawdzic, czy na to zasluguje. Jesli po licznych odmowach jego milosc zniknie, to tym lepiej i jeszcze mu kopa na rozped przycelowac, zeby dobrze lecial.
Jesli wiesz, ze facet ma byc tym jedynym, co stoi na przeszkodzie ? Jest inny problem. Wiekszosc kobiet ma problem z wlasciwa ocena facetow, i daje sie robic w baaalona. I nie mowcie, ze nie. Moze nie wszystkie, ale duza czesc na pewno. Pozdrawiam 2008/09/19 23:15:13
ale jakby miało mi wyżreć skórę z palca to już by było widać co nie?????
Gość: Anka, asi222.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/09/19 23:15:35
A ja sobie prawdziwej miłości bez seksu nie wyobrażam (teraz moja babcia, ksiądz z parafii i nawiedzona sąsiadka zaczną budować dla mnie stos, by spalić niewierną). Bo wyobrażam sobie to tak - jeśli kogoś kochasz i myślisz o dzieleniu z tą jedną jedyną osobą reszty swojego życia to pragniesz być jak najbliżej, tak? I ja nie mówię o bezgranicznej miłości trzynastolatki (nie jestem zwolenniczką przedwczesnej inicjacji seksualnej), ale o dojrzałym uczuciu. Nie widzę nic złego w oddaniu całej siebie - ciała i duszy ukochanej osobie. To jedynie może wzmocnić związek. Parze, która jest ze sobą już długo i dla której ślub i dom z ogródkiem to naturalna kolej rzeczy dla seksu przedmałżeńskiego mówię TAK! Bo udany związek w 1/3 składa się z miłości, 1/3 z dobranych charakterów i 1/3 z seksu. Poli do łóżka marsz! Bo ja myślę Tomaszu, że ona chce to zrobić, ale się boi swojej babci, księdza z parafii lub nawiedzonej sąsiadki!
A, i jeszcze jedno - mój katecheta mówił na lekcji religii, że zna szczęśliwe pary małżeńskie, którym nie przeszkadza trwała impotencja mężczyzny. Widać, można żyć bez seksu... Bo katechecie to chyba nie wolno kłamać?? 2008/09/19 23:18:41
psotny,
czysta rtęc jest nieszkodliwa, nie bój, wnika przez skórę, ale przelatuje przez organizm.. gorzej jak wejdzie w reakcję z CZYMŚ . matylda, no właśnie "to jest doskonałe pytanie". 2008/09/19 23:19:35
@Anka
Mój ksiądz mówił, że kalendarzyk ma 98 skuteczności jako metoda antykoncepcji. Pod warunkiem, że się wierzy... O.o Księdzu też nie wolno kłamać przecież. ;) a tak w ogóle to pięknie podzielone na 3 [czyt. czy]. 2008/09/19 23:21:43
jacek,
z wiekiem jesteśmy coraz lepsze w rozgryzaniu, często przesadzamy;) psotny, daj zdjęcie:) bart, ja bez kawy w jędzę się zmieniam. dam szansę Tobie. dlatego nam nie dam;) 2008/09/19 23:21:51
Kominku!
Ja wiem pod jaką notką rozwinęła się dyskusja o seksie przedmałżeńskim! Rozwinęła ją a.s3 pisząc w lipcu 2007 roku :"....teraz sobie o mnie myślcie co chcecie, ale mam zamiar zostać dziewicą do dnia ślubu." I się zaczęło.. :) kominek.blox.pl/2007/07/ZNOWU-KTOS-MNIE-ZGWALCIL.html bosz, to było tak dawno, wtedy jeszcze nie miałam wnuków :)
Gość: Jacek-k, 87-205-249-85.adsl.inetia.pl
2008/09/19 23:26:26
Mam 20 lat. Mieszkalem an stancji z dziewczyna ktora miala 29 lat, i powiem szczerze, ze czulem sie jak jej ojciec. Ostrzegalem, mowilem, sluchalem. W koncu koles powiedzial jej, ze "go swedzialo" - dopiero wowczas dala sobie spokoj :)
Czasami nawet wiek to za malo, aby zrozumiec pewne rzeczy. Zal ! 2008/09/19 23:29:10
Wiele dziewczyn nie miałoby żadnych skrupułów, gdyby nie chodziło o ten nikomu nie potrzebny kawałek skóry.
To całe gadanie o zasadach, to czysta hipokryzja. Zwyczajnie się boją, że stracą bezpowrotnie coś nadzwyczaj cennego, za posiadanie czego przyszły mąż będzie nosił na rękach. Tak, nieważne jaki on będzie (ten mąż), czy będzie im się układało w łóżku, w ogóle w życiu, ważne, że on będzie miał pewność, że był pierwszym, co tak naprawdę dla niego będzie znaczyło, że ona nie będzie miała porównania. Zbyt wiele wagi przywiązuje się do całości błony dziewiczej, która istnieje nie po to, by oceniać kobietę, ale by zabezpieczyć ją (jakoś tam) przed plemnikami ułomka (taki prezent od Natury, hehe). Dopóki kobiety nie odrzucą tych wszystkich fałszywych przesądów, dopóty nie będą tak naprawdę szczęśliwe. Nie mówię o puszczaniu się na prawo i lewo, bo to jest bez sensu zupełnie, ale chciałabym, by każda kobieta bez rozterek kochała się z tym, którego kocha. By jedynym kryterium wyboru było to, czy jest to odpowiedni partner do podjęcia współżycia z wszystkimi jego konsekwencjami (niekoniecznie pierwszy raz w życiu), a nie to, czy warto z nim stracić cnotę i kiedy to zrobić. No a facet, który wyraża ubolewanie nad faktem, iż jego dziewczyna/narzeczona nie była dziewicą (nawet bez wyzwisk), jest po prostu małostkowym zapyziałym egoistycznym półgłówkiem i pójścia do łóżka z kimś takim żałowałabym do końca życia. |
|