|
Blog > Komentarze do wpisu
SMS
Poznałeś nową laskę i dostałeś jej numer telefonu? Nie dzwoń!
88 % kobiet najpierw wolałaby otrzymać od ciebie smsa niż pogadać lub spotkać się z tobą na kawie.
Zapomnij o tym blogu. Teraz piszę codziennie pod tym adresem: niedziela, 20 lipca 2008, kominek
Zapomnij o tym blogu. Codziennie nowe teksty Kominka pojawiają się teraz na KOMINEK.IN
Komentarze
2008/07/20 21:50:48
smsy fajne są
zgadzam się:) Mi słuza głównie do pisania jakichs lekkich, mniej istotnych rzeczy.Uwazam ze te bardzo wazne sprawy lepiej załawiac telefonicznie lub w 4 oczy.Bo tak pewniej zauwazcie jaką kariere zrobiły smsy.Tak duzą, ze liczą sie równiez jako dowody np w trakcie rozpraw rozwodowych albo oskarzen o grozby karalne. Nie cierpie smsów sieciowych z reklamami i konkursami i nie lubie kiedy ktos nie odpisuje mi do 10 minut:) Kominku, to jest dobra nota o smsach 2008/07/20 21:50:53
a ja codziennie dostaję SMS wytyczne z centrali i wcale nie uważam, bym była mniej inteligentna, po prostu taka robota
2008/07/20 21:55:03
sympatyczka_pis
wow, ale masz nicka, pomodlę się za Ciebie do świętego Anszeja 2008/07/20 21:56:42
SMS'y są wygodne, szczególnie w głośnych miejscach gdy nie da się rozmawiać (autobus), ale składanie kondolencji życzeń itp. przez SMS to już totalna dewiacja i debilizm.
2008/07/20 21:58:52
- magnes1
módl się dziecko, módl, oby za Twe uczynki światłość na Ciebie zstąpiła 2008/07/20 22:02:47
Naprawdę świetny tekst, Kominku. A z tym uśmiechem w kąciku ust - 100% prawdy :)
2008/07/20 22:03:45
Z SMS'ami to tak jak z internetem. Za firewallem każdy jest odważny ;)
A SMS'y fajne są i tyle. 2008/07/20 22:05:27
A ja uważam, że sms są fajne. Lubię je pisać, lubię je odbierać, lubię je czytać i tak dalej. Jedyną przeszkodą w tym jest to, że schodzi mi na nie większość pieniędzy z konta ;) Jednak sprawy ważniejsze wolę załatwiać rozmową w 4 oczy, a nie telefonicznie, czy co gorsza - sms.
Wg mnie bardzo dobry tekst ;] Poproszę więcej takich. Pozdrawiam 2008/07/20 22:07:32
uwielbiam sms-y! Lubię je dostawać, lubię posyłać. Nie wyobrażam sobie braku tel. kom. hmm..pomijając, że sms jest wygodnym środkiem komunikowania się, czasami jest jedyną drogą łączności . Jak już pisałam..uwielbiam rozmowy telefoniczne, słodkie sms-y, maile i mms-y! :))
2008/07/20 22:13:49
uffffff,całe szczęście,że mój związek pochodzi całe lata sprzed ery smsów,inaczej nie miałby szans na zaistnienie :D.Smsy może i są fajne,ale znam fajniejsze sposoby komunikacji :D.
2008/07/20 22:22:00
Jeśli sms zawiera informację, jest ok np. "jutro impreza o 19, obecność obowiązkowa"
Takie smsy są fajne :) Jeśli zawiera pytanie wymagające odpowiedzi, to mnie zazwyczaj denerwuje. Osoba pisząca taki sms z góry zakłada, że natychmiast otrzyma odpowiedź, co moim zdaniem jest bezczelnością. Takie pytania toleruję tylko od osób, które są moimi bardzo dobrymi znajomymi, a reszta mnie denerwuje i to czasami bardzo. Doskonałym przykładem są smsy od studentów np.: "czy będzie Pani jutro na konsultacjach o 14?" "czy jutro będzie kolokwium?", "czy są jutro zajęcia?", "co będzie jutro na kolokwium?", "kiedy mogę przyjść na poprawkę?" i zawsze jak dostaję takiego smsa to nie wiem od kogo (jaka grupa i jaki przedmiot) i nie wiem skąd ci studenci mają mój nr telefonu. Takie smsy są niefajne!!! O smsach od desperatów nie będę pisać, bo Kominek już wszystko wyjaśnił. Kiedyś Kominek napisał, że żonaci faceci nie potrafią robić minetek (100% racji). Moim zdaniem desperaci też nie potrafią :) Smsy od desperatów są zwyczajnie śmieszne :) 2008/07/20 22:24:48
Uważam, że komórka jest stryczkiem.
Albo inną smyczą. Dopiero parę lat temu nauczyłam się nie nosić jej ze sobą do kibla. No co jak co, ale te sprawy lubię załatwiać bez wkładów osób trzecich. Poza tym smsy sa drogie. Teraz rozmawia się przez gg. Albo inne programy. Można też podłączyć sobie kamerkę i pogadać przez skype. Zupełnie, jakby się siedziało naprzeciw osoby, z którą się rozmawia. Chyba, bo ja to ogólnie nie stosuję. Nie wiem, nie mam doświadczenia. Komórka jest pomocna, jak potrzebujesz. Ale inaczej jest już, jeśli nie potrzebujesz, a w jednej chwili, tej specjalnej, wszyscy coś od Ciebie chcą. To pomocny wynalazek, ale trzeba go traktować egoistycznie. Nie ma mnie, to nie ma mnie:) Ale czasami jestem. 2008/07/20 22:25:56
firstja
Oprócz debilnych łańcuszków i sztampowych życzeń są fajne.Zwłaszcza,kiedy mamy z kimś bardzo ograniczony kontakt.Np.dla takiego marynarza(w trakcie rejsu)dostanie smsa to radocha jak mało co. 2008/07/20 22:28:47
Ja tam bez smsów żyć nie mogę, bo mieszkam w takiej dziurze że niemal nie da się rozmawiać bez ganiania po całym domu w celu szukania zasięgu, kładziesz komórkę i sms się sam wysyła. Raz napisała do mnie znajoma, pytała się o radę w co ma się ubrać. Mimo że osobiście jestem na bakier z modą to jednak skarpetki do rybaczków wydają mi się przesadą.
2008/07/20 22:33:53
sweet
Może dla marynarza tak, ja pisze tylko we własnym imieniu. Zdecydowanie wolę rozmowy, kilka minut i wszystko jasne, sms z reguły zostawiają pole na własną interpretacje... 2008/07/20 22:36:10
Osobiście do smsów nic nie mam, chociaż wolałabym dzwonić. Ale jak się wytraciło darmowe minuty...
Z zrywaniem przez telefon spotkałam się już (mój brat wykazał tyle odwagi, zrywając z moją koleżanką). Teraz wszystko idzie naprzód, modniejsze jest zrywanie przez gg. 2008/07/20 22:39:42
JA mam okropną wadę (?), że automatycznie poprawiam kogoś w wymowie. Na zadane przez kogoś pytanie " kogo?" poprawiam "czyje!!!" jak mówią " tu pisze" to mnie szlag trafia: "jest napisane!" Dzisiejsza młodzież zwłaszcza to tępaki. Chociaż przyznam, że zdarzyło mi się poprawić nauczycieli, zanim ugryzłam się w język.
A Kominek nie zrobił żadnego błędu, bo jest w miare mądry. :) 2008/07/20 22:39:46
zaczynam rozumieć dlaczego jestem samotną, zgorzkniałą babą z włosami na palcach - nie wysyłam smsów. Jak ktoś dostał ode mnie więcej niż dwa smsy O DUPIE MARYNI pod rząd to chyba byłam napromieniowana.
Odmawiam również przyswojenia co i kiedy i komu wypada przed randką, po randce i w trakcie. Nie rusza mnie też jak moje imię w smsie jest z małej litery, ale moja koleżanka nie umówiła się z facetem, który pisał "Ciebie" z małej litery. A tak w ogóle to przez dwa lata nie miałam prywatnej komórki - służbowa wystarczała na znikomą i w pełni akceptowalną ilość kontaktów prywatnych. Po prostu korzystam raczej z komunikatora i mejli. 2008/07/20 22:42:05
bry wieczor. Ostatnio czytalem gdzies, ze podobno w japonii czy USA, cos okolo 60% osob przyznaje, iz nie wysyla smsow, lecz ich zamienniki typu e-mail badz mms, a jakos 9% powiedzialo ze nie wyslalo smsa nigdy. Oznacza to ze Polska nadal jest 500 lat wstecz, za krajami rozwinietymi, co nie zmienia fakty ze lubie smsy, choc sam skrobne pare maili czy mmsow
2008/07/20 22:43:43
Zgadzam się z tym, ze dzwoniący facet może wyjść na desperata. Najlepiej jest napisać tak z 2 dni po tym, jak sie dostalo numer. Jak bym byla facetem to tak bym zawsze robila;) Bo to robi dobre wrażenie... przynajmniej na mnie
2008/07/20 22:46:40
A ja gdybym dała facetowi mój numer, to właśnie po to, żeby zadzwonił na drugi dzień i nie uważam to za akt desperacji..
2008/07/20 22:48:37
A ja nie lubię smsów :) Wolę dzwonić i pogadać, zresztą jak każda kobieta ;)
2008/07/20 22:49:00
jednego nie lubię, rymowanych, taśmowo wysyłanym smsów, chociażby z życzeniami świątecznymi. w ogóle nie lubię taśmowych życzeń. albo nie wysyłam, albo piszę każdemu coś ekstra
2008/07/20 22:50:00
firstja,
masz rację, a jeżeli jest fajny to niech nawet dzwoni w ten sam :). 2008/07/20 22:53:16
może w końcu na temat,
lubię nie musieć się hamować. i lubię jak ktoś, kogo ja lubię wie, że nie musi:) może wysłać jak tylko zniknę za rogiem. może zawrócę:) 2008/07/20 22:53:28
@ czymka
"Raz napisała do mnie znajoma, pytała się o radę w co ma się ubrać. " - Hehehe. Trzeba mieć w mózgu nasrane, żeby takie smsy pisać. ----------------------- SMS od Kominka: - Stary, w co mam się ubrać? SMS od Amjana: - W kurwa ubranie. Piłeś? SMS od Kominka: - Nie. Pisz w co mam się ubrać. Ino migiem, kupo, nie mam czasu, wychodzę. Cmok. SMS od Amjana: - No nie wiem; spodnie, majtki, koszulka, skarpety. Buty... jak idziesz daleko. SMS od Kominka: - A jaka koszulka? SMS od Amjana: - Kurwa czerwona? Nie pisz już do mnie. SMS od Kominka: - Czemu czerwona? Mam ino niebieskie. :/ Co jeszcze? Burza się robi, cholera, zmoknę. Wziąć parasol? SMS od Amjana: - Nie. SMS od Kominka: - Okej, dzięki. Twoja mama jest głupia. 2008/07/20 22:53:36
firstja
to wyobraź sobie taki sms 10 minut po randce: "to był wspaniały wieczór, muszę teraz wziąć zimny prysznic bo inaczej nie zasnę" albo "Ugh, it was great, I think it's love" albo "czy możemy się umówić również na jutro?" ale w sumie to masz rację, jak jest fajny to.... :))))) 2008/07/20 22:55:51
Ja też lubię SMS-y. W ubiegłym roku nawet za bardzo się z nimi zaprzyjaźniłam.;) Szkoda tylko, że taka forma kontaktu skłania nas ku rezygnacji z innej. Coraz mniej piszemy listów, a szkoda. Ja przeciętnie pisze jeden na miesiąc, na dwa miesiące. Większość moich znajomych nie wysłała nawet jednego listu w przeciągu roku.. Irytują mnie wypowiedzi typu ,,po co piszesz ten list nie możesz jej wysłać SMS-a czy e-maila?'' ,,Nie kurwa nie mogę, bo to kurwa nie to samo!''.
2008/07/20 22:55:56
m.matylda
tracisz 1/3 zycia na pisanie kazdemu z osobna zyczen 2008/07/20 22:57:04
magnes, nie fantazjuj tyle i odloz harlekiny na jakis czas :)
2008/07/20 22:58:58
równiez lubie smsy, chciałabym dostawać od Kominka, wtedy moje zycie nabrało by sensu,a świat stał by sie piekniejszy :)
2008/07/20 22:59:23
@ 4wymiar
O, dawno żem Cię nie widział! Ej, ej, Ty, dziewucha? Ostatnio nie mogłem wejść wiesz gdzie, :( Poproszę swój kluczyk. 2008/07/20 22:59:46
stempelnaposladq,
patrz: albo nie wysyłam wysłane smsy na palcach jednej dłoni można zliczyć 2008/07/20 23:02:45
Bo język polski jest akurat trudny jak cholera! :)
Niby jak połowa kobiet może oceniać faceta na bazie tego, czy on robi błędy ortograficzne, skoro przytłaczająca większość z was sama robi fatalne błędy ortograficzne, a napisanie poprawnie zdania wielokrotnie złożonego z właściwie postanowionymi przecinkami przerasta wasze możliwości. Na bazie profesorka od tłumaczeń uznałaby za kolokwializm. Przyczepiłaby się też wyrażenia fatalny błąd i kazałaby zmienic na "poważny" a faceta na mężczyznę:). Moja promotorka, jak są znam, zdanie jak połowa kobiet może oceniać faceta na bazie tego, czy on robi błędy ortograficzne, skoro przytłaczająca większość z was sama robi fatalne błędy, określiłaby jako błąd logiczny - że związek między jednym i drugim jest nie dośc precyzyjnie wyjaśniony:). Po złożonego i przecinkami ja bym wstawiła drżącą ręką jeszcze dwa przecinki i pytajnik na końcu.:) 2008/07/20 23:04:38
magnes1
Dokładnie! :) nie jestem już nastolatką i lubię jasne sytuacje, z domysłów i insynuacji nigdy nie wychodzi nic dobrego. 2008/07/20 23:05:24
Swego czasu spieraliśmy się z Misiem jak najlepiej pisać smsy. Miś usilnie chciał mnie przekonać do słownika T-cośtam, a ja się opierałam. Zrobiliśmy zawody. Pisaliśmy ten sam tekst on ze słownikiem, a ja bez. Wygrałam i od tamtej pory mam spokój.
2008/07/20 23:12:22
firstja
Takie smsy też nie pozostawiają miejsca na domysły i insynuacje. Facet (mężczyzna) piszący takie smsy to desperat i należy się go szybko pozbyć, albo jeśli jest bogaty to wyjść za niego za mąż (jeśli mamy dobrego prawnika). 2008/07/20 23:13:03
Jak mnie stopy bolały w pociągu po koszmarnie długim dniu na obcasach, to taki smsowy dialog, co zaczynał się od "Dzień był fatalny, zaraz się rozpłaczę" i w odpowiedzi "Nadajesz się tylko do rozebrania. Wymyję Ci plecy." i potem takie krótkie opisywanie sobie czego to my sobie nie zrobimy, jak już wejdę do domu - to bardzo fajne jest. Pobudza wyobraźnię i w ogóle pobudza :).
Gadanie przez telefon trwałoby dłużej i jak się mówi, to nie ma czasu na przyjemne delektowanie konwersacją. Pisanie smsów można przeciągnąc w czasie, kurka wodna, ja potrafię dzień cały. Po troszeczku, powoli, stopniowo, od dźwięku smsa aż do dźwięku kluczy w drzwiach. W pociągu zawsze ktoś siedział obok i nie powiedziałabym na głos tego i tak, co z czułością, intymnie i z premedytacją wstukiwałam mu z uśmiechem. Służbowy mail na pewno temu nie służył, a komórka zawsze była pod ręką i światełko na wyświetlaczu, że "mam wiadomośc" (na którą czekałam) potrafiło mnie zredukowac do fonemu "yyyyy.... yyy"w środku najpoważniejszej konferencji. Liczyłam tylko na to, że mocne światło rzutnika kryło moje wypieki. Z dwa czułe smski na dobranoc, nawet po długiej nocnej rozmowie. Mmski z powodu wielkiej tęsknoty czy niewytłumaczalnej potrzeby. Nagły sms, że spadł śnieg i kocham. Sms, że wylądowałam i zaraz będę szła po schodkach i czy on jest na tarasie widokowym i niech patrzy, że ja się nie wywalę w obcasach i on nie miał racji. Sms, że on spóźnia się na obiad i z tego powodu ja się pakuję i wyprowadzam. Sms, że nie odpisał mi na smsa i czy on nie żyje, bo ja od razu mam takie wnioski ;-)... Uzależnienie uśmiechu w kącikach ust, dreszczu w udach i twardnienia sutek od pikania komórki jest przefajne. 2008/07/20 23:14:59
T9 jest wkurzające. Zwłaszcza jak nie ma danego słowa, to musisz pisać je od nowa. Lepiej normalnie.
2008/07/20 23:17:14
@ Otwarta
"twardnienia sutek" - Twardnienia sutków! Ech, kobieto, co jest z Tobą? 2008/07/20 23:20:16
magnes
Ale dlaczego? to, że po jednym spotkaniu jesteśmy tak sobą oczarowaniu, że kolejnego spotkania doczekać się nie możemy oznacza akt desperacji?? nie sądzę! otwarta po Twoim opisie sms-owych reakcji cała aż drżę :) 2008/07/20 23:23:23
Amjan,
... bo pod koniec pisania nie mogłam się skupic ;-) sutków, sutków, sutków, sutków, sutków sutków, sutków, sutków, sutków, sutków sutków, sutków, sutków, sutków, sutków 2008/07/20 23:32:01
@ mgr makra
No faktycznie. Cały komentarz Otwartej wydaje się być jakiś taki kopiuj/wklej. Nawet kurde godzina... @ Otwarta Ech, Ty... 2008/07/20 23:36:01
smsy ja fajne;] ulatwiaja troche rozmowe, bo jak ktos sie jaka, to nie chce, zeby osoba po drugiej stronie sluchawki to uslyszala, wiec pisze sms'a ;) ale fakt faktem nigdy nie zastapi on normalnej rozmowy.
ciao, 2008/07/20 23:41:40
w zasadzie wydaje mi się, że nie można badań Brytyjczyków co do wrażliwości na błędy ortograficzne bezkrytycznie przystawiać do polskiego języka - i kultura smsów jest inna, i zasady pisowni, ale to chyba oczywiste.
poza tym wkurza mnie takie bezkrytyczne poleganie na gadu-gadu i smsach. ostatnio rozmawiałam na tlenie z facetem, który stwierdził, że na gadu jest dokładnie tym samym człowiekiem, co irl. bullshit, moim zdaniem. nie ma to jak stary, dobry kontakt na żywo. 2008/07/20 23:51:10
To, co opisałeś to typowy przykład cywilizacji cofania do tyłu, najpierw ludzie uczą się porozumiewać jako tako, później wspólnie wymieniać planami,w końcu mówić, w pełnym tego słowa znaczeniu - wyrażać emocje, pierdolić od rzeczy że nie ma kartofli w domu i takie tam ważne sprawy, a teraz to wszystko zanika, niedługo człowiek zaprzestanie posiadania umiejętności mowy - bo po chuj, skoro można napisać smsa... Ps to dopiero zdanie złożone wielokrotnie.
2008/07/21 00:24:10
Franco Otwarto;-)
W pierwszych słowach mego listu pragnę wszystkich pozlotowo mnię pozdrawiających odpozdrowic, bo mam już w laptopie internet, bo jestem w domu, bo kurde no. Na drugie mam Centrala Telefoniczna, smsy pisze dłuuugie, zawsze mi trzeba odpisać, jak się nie chce odpisać, trzeba napisać, ze się nie chce odpisać. Zrozumiem. Inaczej uznaje, że właśnie ktoś umarł i to jest jedyny powód uprawniający do nieodpisania. Co innego ja. Mnie wolno pomilczeć, zwłaszcza, gdy nie wyrabiam na zakręcie, a pot spływa po pośladkach, ale nadrobie jak już usiądę i wówczas można się nie opędzić i gorzko pożałować. Franco Otwarto;-) Ponieważ chciałam, żeby mój komentarz kapał seksem, a przez Otwartą nie mam pomysłu, bo mi z ust wyjęła instrukcję smsowej, słownej gry przedwstępno-wstępnej, dopisze tylko wyraz seks. No, żeby tym seksem kapało. 2008/07/21 00:30:58
beataaa-is-one
Moja Babcie mówiła, że to nie wada ale brak wychowania w pewnych sytuacjach. ;]] 'Dzisiejsza młodzież zwłaszcza to tępaki.' - rozumiem, że inwersja w tym zdaniu to zabieg celowy. pzDr. w imieniu ograniczonej, mniej lub bardziej, młodzieży ;]* 2008/07/21 00:40:53
M.Matylda, ooo początek nowej dobrej znajomości u Kominka :)
Franco Jedyna, Ajkju, co piszesz smsy w kilku tomach, Piszesz, że na rowerze jedziesz i masz z prawej strony pole. Czasami obwieszczasz w dwóch słowach, że stoisz w samochodzie na przejściu kolejowym i masz czas, to piszesz. Jak ma byc Odrej w telewizji, to mnie uprzedzasz na zapas z dwunastu godzin. Pytasz, czy na drugi dzień nadal jestem osmarkana i w depresji i jak głębokiej. Fragmenty kwowadis przypominasz, jak do tramwaju wsiadam i wszystkim brakuje kultury wokół. I ja Ci zawsze odpisze, bo od tego zależy życie. Drugiej takiej jak Ty Francy, to ze świecą w stogu siana szukac. 2008/07/21 06:30:07
Żarty żartami, ale dajcie już spokój z tym "cofaniem do tyłu", bo niektórym tak zostanie ;)
Załatwianie ciężkich spraw przez smsy to chamstwo. Tyle, że jak ktoś jest chamem, to objawi się z tym i bez esów. Ale swoją drogą, to lubię odebrać np. pikantnego smsa od faceta, kiedy jestem w pracy, a stado obcych ludzi kręci się wokół. Można sobie fajnie ciśnienie podnieść ;) 2008/07/21 07:53:48
@otwarta,
proszę panią otwartą? - bardzo, bardzo w sedno sprawy, do czego mogą służyć esy. pragnąłbym do pani wysłać smsa ;) 2008/07/21 08:21:55
Natomiast Ja nie odpisuję na smsy, o czym więdzą wszyscy moi znajomi. Gardzę nimi. Zawsze wolałem i wolę przejrzystą rozmowę jak nie w 4 oczy to już niech będzie telefoniczna. Smsy to syf
2008/07/21 08:22:32
ja nie lubię pisać smsów, wkurzają mnie, wolę juz zadzwonić jak mam cos do powiedzienia. Smsy są dobre dla małolatów.
Ja też jakoś mało inteligentna jestem, bo nie wiem gdzie te błedy w zdaniu, o którym mówi kominek, może jeszcze dwa przecinki bym postawiła, ale i tak nie wiem o co chodzi. O stylistykę czy co? 2008/07/21 08:33:36
wolna: Załatwianie ciężkich spraw przez smsy to chamstwo.
To jak nazwac niezałatwianie spraw? Wolałabym byc rzucona smsem niż okłamywana. Bo o ile załatwienie spawy przez sms to tchórzostwo, to uciekanie od problemu... 2008/07/21 08:46:32
A temat tej dyskusji kojarzy mi się z cywilizacyjną hipokryzją. Jesteśmy tu wszyscy grzeczni, kulturalni i ładnie umiemy załatwiac trudne sprawy. A to, że ktoś zna podręcznik savoir vivru i umie ładnie rzucic laskę, nie oznacza jeszcze, że nie jest skończonym chamem. Znajomośc formy jeszcze gentlemana/gentlelaski nie czyni.
2008/07/21 09:02:04
Jeśli facet kończy znajomość za pomocą smsa lub komunikatora, to dla mnie jest skończonym palantem i na dodatek tchórzem. Łatwo napisać coś takiego w smsie, trudniej w oczy spojrzeć i niestety nie każdy to potrafi. Niektórzy nawet nie mają odwagi zadzwonić.
Oczywiście, dotyczy to także kobiet. 2008/07/21 09:02:09
a ja tam wole krotki zwiezly sms, konkretny, a nie jak ktos mi dzwoni i niezdecydowany co chce przekazac pluje w uszy 14 minut.
Sms umozliwia jasne i oczywiste wyrazenie tego co sie chce a w rozmowie, zwlaszcza z kobietami to normalnie mozna polozyc tel (z rozmowca) na biuro i isc sie odlac a po powrocie nie bedzie straty watku. 2008/07/21 09:03:31
artystyczna
jest tez inny aspekt, jesli nie zalezy mi na kobiecie totalnie, nie zalezy mi na jej opinii to wali mnie to czy zrywajac przez smsa jestem dla niej palantem. nie bede pol miasta jechal zeby sie laska czula dowartosciowana skoro ja i tak mam ja w dupie 2008/07/21 09:05:54
Lixen
Tu nie chodzi o dowartościowanie, tylko o zwykły szacunek dla drugiej osoby. Jeśli spędziłeś z kimś jakiś czas i potem kończysz to smsem, ponieważ masz w dupie tę osobę, to świadczy to tylko i wyłącznie o Tobie. 2008/07/21 09:11:00
artystyczna,
lixen jest po prostu szczery. Ja go rozumiem. Jeśli mamy kogoś, kto nas kocha w dupie, to tak samo mamy go w dupie na eleganckim spotkaniu, jak pisząc smsa. Różni się tylko zewnętrzna forma. A szacunek, jak ktoś gdzieś napisał, wymyślono po to, żeby nazwac to, co powinno byc miłością. 2008/07/21 09:11:48
artystyczna
sa sytuacje ze dana osoba zachowuje sie tak ze sama sie z szacunku odziera. Rzadko sie tak zdarza (mi chyba raz w zyciu) ale nie czuje sie ani winny ani zobowiazany w stosunku do tej osoby 2008/07/21 09:16:40
Makra
Wiem, że Lixen jest szczery. Ja także jestem szczera i osobiście czyni mi ogromną różnicę to, w jaki sposób ktoś zrywa znajomość. Tobie to może różnicy nie sprawiać, Lixenowi także nie- mi sprawia. Inny aspekt jest taki, że sposób zerwania zależy od okoliczności, bo jasnym jest, że jeśli ktoś totalnie zrobił mnie w konia na przykład, to nie będę mu potem jeszcze szacunku okazywała. Jednak jeśli nic takiego się nie stało, to zrywanie przez sms jest zwykłym tchórzostwem. 2008/07/21 09:18:29
artystyczna
no przeciez pisalem o roznych aspektach sytuacji. Normalnie jesli zadna ze stron nic nie wywinela warto przeciez zachowac znajomosc, ot tak zeby na miescie nie uciekac wzrokiem na widok drugiej osoby, tylko uśmiechnać się i powiedzieć cześć :) 2008/07/21 09:23:00
Lixen
Szkoda, że nie każdy tak potrafi. Osobiście nie mam nic przeciwko utrzymywaniu znajomości, jeśli ludzie rozstali się bez kłótni. Mykam na motor:) Miłego dnia:) 2008/07/21 09:23:30
Dla mnie to wciąż tylko rozmowa o pustej formie. Służącej dowartościowywaniu obu stron.
2008/07/21 09:31:08
makra
niekoniecznie, czasem cos sie konczy, ale 2giej osoby nie masz w dupie. 2008/07/21 09:35:28
ale czasem masz w dupie, nawet jak się nie kończy. Jeśli nie masz w dupie, to ładne pożegnanie nie będzie żadnym poświęceniem. A jak masz w dupie, to będzie odgrywanie szopki.
2008/07/21 09:40:30
Ha ha, zabawna notka. Taki oddech po ostatnich :)
Rozbrajające: "Teraz składamy sobie nimi życzenia na święta oszczędzając na kartkach, informujemy o sukcesach, porażkach, pierwszych miesiączkach, długo wyczekiwanych miesiączkach, braku miesiączek i ciążach." "To tak jakby uważać, by jedząc kotleta nie włożyć sobie noża w ucho. " Faktycznie tak jest czasami. W ostatnim sms-ie od przyjaciół który dostałam, była informacja o urodzeniu się córeczki. Sama mało "smsuję", bo mi się nie chce wklepywać literek i wybierać znaków interpunkcyjnych i nie mam nawyku sms-owania :) Także sms ode mnie to duże wyróżnienie. Nie lubię pisać ale lubię je dostawać. 2008/07/21 09:41:26
Jeszcze nikt mnie nie rzucil, ani ja nikogo, ale zdarza mi sie klocic przez smsa. I tak chyba wole to robic, bo jest czas na zastanowienie, przetrawienie zanim sie odpowie cos glupiego. Chociaz twarza w twarz tez sie fajnie klocic :D Polecam kazda forme konfrontacji ;)
2008/07/21 09:42:37
lixen,
i moim zdaniem masz rację, choc w naszej kulturze jesteś uznawany za chama. 2008/07/21 09:55:16
kłócić przez smsa? Co za bzdet!
Najbardziej nie lubię przez smsa pocieszać, podnosić na duchu. W swoim telefonie najbardziej lubię możliwość włączenia raportów przeczytania smsa :) Pozdrawiam amjana. kominku, wysłać Ci eska na dobranoc? ;) stokrotka.2, cmok - domyśl się za co :* 2008/07/21 10:01:43
makra
moze i jestem uznawany za chama w 'naszej kulturze', ale jesli 'nasza kultura' uzna ze bedzie jesc kał to ja tez mam jesc? :) 2008/07/21 10:03:31
Stary tekst i oklepany:
"Prawdziwego mężczyznę można poznać nie po tym jak zaczyna ale jak kończy" :) 2008/07/21 10:10:56
mgr_makra - dobrze, więc może jestem dziwna, ale wolę takie rzeczy załatwiać osobiście. Najlepiej w cztery oczy, a jeśli jest to niemożliwe, to przez tel. ale rozmawiając. Dlaczego "niezałatwienie"? Gdyby mój facet chciał mnie rzucić, to nie zrobiłby tego przez smsa, bo ma do mnie trochę więcej szacunku. Smsy są fajne, ale czasami posłużenie się nimi świadczy o tchórzostwie i/lub braku szacunku do drugiej osoby.
2008/07/21 10:15:39
Korzystam z postepu technologii i tyle.
Teraz czekam na cos, co zastapi mi myszke i klawiature. Najlepiej, zeby sygnaly szly prosto z mozgu do komputera - pelna symbioza. 2008/07/21 10:24:37
Gdyby mój facet chciał mnie rzucić, to nie zrobiłby tego przez smsa, bo ma do mnie trochę więcej szacunku.
Hehe. Ile już ja razy słyszałam podobne deklaracje w imieniu facetów.:) 2008/07/21 10:25:40
Ja generalnie SMS'y traktuje neutralnie, poza tymi z pytaniami, jak pani magnes wzpominala, ze osoby zakladaja z gory otrzymanie odpowiedzi. Ja to traktuje tak, ze jak masz ktos do mnie sprawe to se zadzwon, ja zawsze dzwonie, SMS'a jak napisze na miesiac jednego to i tak za duzo, ostatnio troche wiecej ich pisalem, bo do Szwecjii to i tak mi taniej SMS za 50gr, niz minuta za 2,20zl.
2008/07/21 10:26:26
Mowicie ze trzeba skladac zyczenia osobiscie-dzwoniac, lub zrywac osobiscie-dzwoniac. Czy to jest osobiscie?
Osobiscie to trzeba podjechac do wszystkich znajomych, uscisnac lapke, pocalowac i zyczyc wszystkiego naj. Gotowe swiateczne wierszyki przez sms tez wzbudzaja we mnie niesmak. Zrywac przez telefon jest tym samym tchorzostwem jak przez sms. 2008/07/21 10:29:43
Makra - mój facet niczego nie musi mi deklarować, podobnie jak ja jemu. To jest chyba oczywiste. Nie wiem, co ty za doświadczenia masz..
2008/07/21 10:30:48
Teraz to smsy coraz mniej fajne są. Bo ciągle tylko piszą, że promocja i punkty i więcej minut. 9 na 10 smsów to ja od swojego operatora dostaję. To już bym wolała, żeby mnie pytali, co na kolokwium będzie...
4wymiar Pozdrowienia z Krainy Deszczowców! :)) Co się dzieje? Czemu ja już nie mogę poczytać? 2008/07/21 10:32:37
svaryeah
Ja uważam, że pewne sprawy trzeba załatwić właśnie osobiście. Dotyczy to np. zakończenia związku. 2008/07/21 10:33:17
svaryeah,
a jak ludzie są daleko? to jak, czekac i robic kogoś w balona miesiącami, żeby móc mu powiedziec, "a wiesz postanowiłam z tobą zerwac już w kwietniu, ale chciałam żeby wyszło elegancko, więc czekałam z wiadomością do teraz"? wolna, o swoich doświadczeniach nic tu nie pisałam. Wiem tylko, że pewna jest tylko smierc i podatki a co zrobi twój facet, to wiedziec mozna, jak już to zrobi. No chyba, że już Cię rzucił i wiesz z doświadczenia, jak to będzie. 2008/07/21 10:58:06
Makra, coś się czepiasz.. Nie bój nic - nie rzucił i raczej nie zamierza. Po prostu niektórzy przywiązują wagę do odpowiednich relacji z ludźmi, na których im zależy. Nie mierz ludzi swoją miarą.
2008/07/21 10:58:40
@ 4wymiar
Ja również pozdrawiam. No ale co jest? Czemu ta furtka wciąż zamknięta? :/ 2008/07/21 10:59:51
"przywiązują wagę do odpowiednich relacji z ludźmi, na których im zależy"
toż my z makra walkujemy wersję z ludzmi ktorych ma sie gdzies, jesli ci zalezy to tak nie zrobisz proste 2008/07/21 11:02:04
stokrotko,
jak znajomośc się zaczyna głównie smsami to analogicznie sie chyba kończy, czyż nie? na marginesie wydaje mi się, że prawie wszyscy faceci kończą tak samo, więc cała różnica w początkach, i na tym warto się skoncentrować. jajko 2008/07/21 11:08:31
lixen,
zachowywać się godnie należy raczej z szacunku dla siebie, a nie dla innych. wot, paradoks. jajko 2008/07/21 11:10:23
coming co racja to racja, ale sa czasem wyjatki od reguly, co nie znaczy ze nalezy zawsze tak postepowac.
2008/07/21 11:12:08
Cześć
Widzę,że dyskusja o smsach zeszła z podrywu na porzucenie.Cóż,na pewno o niebo lepiej dowiedzieć się o zerwaniu z smsa,niż snuć domysły i bezsensownie się łudzić,bo to pewnie mniej boli tzn.krócej.Choć taka forma zerwania(sms) nie jest fajna,to w zasadzie każda inna też będzie przykra,ten z którym zrywamy tak czy inaczej poczuje się zraniony,o ile dalej zależy mu na związku.A w ogóle z facetów trudno wydusić coś na temat uczuć,nawet kiedy nie mają zamiaru zrywać,to co się dziwić,że chwytają się smsa jak ostatniej deski ratunku,hehe.No dobra,kobiety z kolei często nie grzeszą odwagą i wolą smsa od mówienia wprost,sama często tak 'mam' nawet w błahych sprawach:D. 2008/07/21 11:13:24
lixen, ja w ogóle nie wiem, co należy, a co nie. Ja nie lubię po prostu słów "należy" i "wypada" w połączeniu z bliskimi relacjami międzyludzkimi.
2008/07/21 11:14:52
lixen
a nie, no oczywiście, wyjątki są. na szczęście. 'zawsze' to tylko z tym, jak mu tam. chuckiem norrisem. 2008/07/21 11:17:48
svaryeah
Łatwiej mi wyobrazić sobie 6 w totka,niż list od mojego faceta:))) 2008/07/21 11:18:34
makro,
'należy' to mi się z łóżkiem kojarzy. jak ktoś się należy to go dupa boli potem. a 'wypada', to wiadomo. raczej ząb, włos. deszcz może się jeszcze wypadać, oby dziś. tak sobie myślę. 2008/07/21 11:18:38
Lixen - więc właśnie, a brałam tu pod uwagę akurat tych, których szanujemy. Chociaż jak ma się klasę, to..
Makra - ok ;) Będziesz pierwszą, która się dowie. Byle nie od Niego ;) Swoją drogą to daleka jestem od stosowania w swoim życiu hasła "(nie)powinno się". Zupełnie nie o to mi chodziło. 2008/07/21 11:21:12
coming, no:)
należy i wypada, to mi się kojarzą z 2 zdaniami: Mężowi należy się seks dwa razy w tygodniu. Przy ludziach wypada byc miłym dla męża/żony. :) wolna, ja Ci dobrze życzę, tylko jestem przesądna i odpukuję w niemalowane. 2008/07/21 11:32:56
wolna
kobiety które szanuję nigdy nie miały co do tego wątpliwości, niezależnie od tego czy sie rozstawaliśmy czy nie. Trafiają się czasem psychopaci, że lepiej stracić klasę niż nerwy na spotkaniu w 4 oczy z debilem/debilka 2008/07/21 11:34:38
a co do smsow znalazlem takie cuś:
Winnetou przemierzał prerię na swym dzielnym rumaku gdy w stukot kopyt wplotła się znajoma melodyjka. Apacz zatrzymał konia i sięgnął do kieszeni. Wyjął swoją wysłużoną Nokię 3010 i odczytał SMSa Niech mój brat przyłoży ucho do ziemi będę tupaniem przesyłał mu ważną wiadomość. Old Shatterhand. Sms nie zastąpi 'normalnej' rozmowy :) 2008/07/21 11:41:32
lixen,
tedy najlepiej z debilem/debilką nie zaczynać, to i kończyć nie trzeba będzie. ale w sumie jest to złożony dylemat, albowiem debilki się najfajniej bzykają. albo i nie wiem. 2008/07/21 11:44:52
coming
jak sprawisz ze debile/lki beda mialy na czole etykietke/oznaczenie to nie bede zaczynal :) co do bzykania nie wiem, nie ryzykowałem 2008/07/21 11:53:24
makro,
ładnemu na każdym ładnie ;-) lixen, nigdy wogóle czy nigdy z debilką? bo już się mnie pogubiło. 2008/07/21 12:00:29
coming_egg
Z tym kończeniem nie miałam na myśli tylko sfery erotycznej. Tę zasadę można również niejeko odnieść do kobiet. Druga maksyma która przyszła mi do głowy to taka, że każdy zasługuje na takie traktowanie, jak sam traktuje inne osoby. A faktycznie jeżeli związek opiera się głównie na sms-ach to i koniec też prawdopodobnie będzie taki sam :) 2008/07/21 12:09:42
makro,
hmmm, jak by to powiedzieć. moja uroda jest nieco w tyle za urokiem. żeby nie powiedzieć dosadniej. stokrotko, zasługuje, w rzeczy samej. niekoniecznie mysląc tylko o złym traktowaniu. 2008/07/21 12:12:40
coming,
kiedy uroku jest tak wiele, urodzie nawet nawspanialszej ciężko za nim nadążyć.:))) 2008/07/21 12:12:50
coming_egg
Ależ ja mam zazwyczaj na myśli dobro i tylko dobro :) I tego samego oczekuję od innych. A tak w ogóle, to dlaczego skupiliśmy się na smutnej stronie sms-owania? Fajnie np. dostać sms "Kocham, uwielbiam, pragnę " prawda? :) Ewentualnie: Kup kilogram buraków ;) 2008/07/21 12:40:04
Sesemasami można wydymać z wolności stałym monitoringiem a gdzie teraz jesteś?:o)
Można słowem poprawić ukrwienie penisa. Można bezoperacyjnie powiększyć biust na chwil kilka:o) Sesemesem można zabić. Można też uratować życie. Mistrzowie twórczości 200 znaków omijają łukiem dosłowność. Rzemieślnicy sesemesów cokolwiek napiszą, to jakby zamawiali kolejną partię cementu na budowę. Sesemesy dzielimy na takie, bez których świat się obejdzie. I na takie, bez których świat się zawali. O! 2008/07/21 12:41:50
makro,
niepodobna, byś ten temat znała. choć uroku Ci nie brak, zaiste. stokrotko, ostrzegam, jadam sam i się nie dzielę. z mnożeniem też raczej na bakier. 2008/07/21 12:48:24
if_you_can
:) "Sesemesy dzielimy na takie, bez których świat się obejdzie. I na takie, bez których świat się zawali." Samo sedno :) coming_egg Nie jadam buraków więc nie grozi Ci nauka dzielenia lub mnożenia :) 2008/07/21 13:16:30
kompletnie nie rozumiem gadania niektórych o tym, że lepiej dowiedzieć się o zerwaniu z smsa niż snuć domysły czy interpretować sobie ciszę w komórce. Jak jest cisza smsowa to się dzwoni i się pyta co się dzieje, a nie zastanawia o co komu biega.
w ogóle to notka i punkty-rady w niej zawarte są rodem z amerykańskiego filmu dla nastolatków o napalonych dzieciach z koledżów, ewentualnie "sex in the city" czy podobny serial, gdzie związek jest roztrząsany na milion sposobów ze wszystkimi tylko nie z osobą, której dotyczy ;) 2008/07/21 13:25:22
makra i jajko,
trzymam za Was kciuki :) rozjaśniliście mi szarzyznę za oknem 2008/07/21 13:31:37
magnes1
2008/07/20 22:22:00 "Kiedyś Kominek napisał, że żonaci faceci nie potrafią robić minetek (100% racji)." A kominek wie o tym z własnego doświadczenia;) Radziłabym Ci nie zadawać się z desperatami,którzy,nie potrafią zrobić minetki swojej żonie i swój brak umiejętności muszą masochistycznie potwierdzić na kochance. Mam takie osobiste spostrzeżenie,że jedni faceci się z tą umiejętnością po prostu rodzą a drugim bozia poskąpiła.I ci pierwsi niekoniecznie są wolnego stanu:) Smsy lubię dostawać,ale z odpisywaniem gorzej.Otworzę takiego,przeczytam,odkładam na potem i wypada mi szybko z dziurawej pamięci a potem czuję się głupio,że zapomniałam odpisać.Lubię maile,bo można je sobie na długo odłożyć,delektować się treścią,dołączonymi plikami a że jestem gaduła,to i mogę w takim liście"rozwinąć skrzydła" i pisać w odpowiedzi,co ślina na język przyniesie,aż opuszki rozbolą:)Nie lubię rozmów telefonicznych,bo wydaje mi się,że jakoś tak sztucznie "wyglądam" przez telefon,jak nie ja,ale może się mylę.Z chęcią plotkuję na gg,odkąd nauczyłam sie pisać(prawie)bez patrzenia na klawiaturę.Lubię spotkania na żywo,bo wtedy i wyglądam i brzmię jak ja:)) 2008/07/21 13:32:22
stokrotko,
jużci nie nauki szukam, ale odetchnąć z ulgą też przyjemnie. a ten samosedneński podział na smesy to ze strony jakiegoś operatora? mają tam wzory takie w katalogach? czad. 2008/07/21 13:39:56
o matyldo,
ja bym tak nawet zdania nie napisał, zniechęciłbym się i narobił pewnie kupę błędów. podziwiam. 2008/07/21 13:56:41
wzruszyłam się. że podziwiasz. już.
deszcz zawsze tak na mnie działał. prawie jak czerwone wino:) jak ja lubię szczęśliwych ludzi 2008/07/21 14:19:18
lubie sesemesy, szczegolnie w pracy, jak nie mozna normalnie pogadac przez telefon.
ps: z tego miejsca chcialam pozdrowic mojego najkochanszego szefa. WIEM, ze pan to czyta, panie Pawle! a to nieladnie w godzinach pracy, nieladnie... 2008/07/21 14:22:47
leniwa
Też mnie rozbawiło stwierdzenie o żonatych facetach i minetce,można wypalić z równie absurdalnym typu:"mężatki nie potrafią robić laski",ale nie zgodzę się,że rodzimy się z tą umiejętnością,bo według mnie człowiek uczy się całe życie :). 2008/07/21 14:25:49
dxzziwisz się moujemu uznaniu, matyldo? pisanie trymasjąśc k cviuki to trudna sztuka...
w rzecfzyu7 samej! o proszę. 2008/07/21 14:29:06
leniwade i sweet_su
To się i ja przyznam. Zupełnie z magnesem nie zgadzam się. Ten facet nie mógł być żonaty;) sweet_su Jak nie rodzimy się z tą umiejętnością? Już w rozwoju prenatalnym wszystkie ssaki ssą kciuk :)) matko.matyldo Wyłącz ten deszcz :) coming_egg Posiadam cały katalog różnych podziałów, segmentów, działów, podrozdziałów sms-ów ;) 2008/07/21 14:34:23
trudna. ćwiczę nocami różne taki sztuczki, którymi później powalić mogę.
ehhh, płaczę sobie z deszczem... nad mężami i niemężami i nad tym, którzy lepsi... nad panem Pawłem, który czyta, że pomarańczka nie dość, że maile, to jeszcze smsy prywatne śle. nad tonącym w strugach deszczu billboardzie eximtours. fatalnie ta Tunezja na nim wyglada. smutno mi, Boże 2008/07/21 14:34:31
stokrotka
Jakby tak patrzeć,to trzeba by powiedzieć,że wszyscy jesteśmy świetni w te klocki;),a tak nie jest.Niestety. 2008/07/21 14:38:29
mamo.matyldo
rozchmurz sie, zrobie Ci laurke ze sloneczkiem, i nbede juz grzeczna, co? 2008/07/21 14:40:24
sweet_su ;)))
matko.matyldo Nie płacz w tych strugach deszczu, bo i tak są duże kałuże ;) Jeśli chodzi o tematykę mężów i niemężów, to pragnę zaznaczyć, że złej baletnicy rąbek u spódnicy....wiadomo co;) 2008/07/21 14:45:00
bacząc na casus kciuka tym bardziej docenić należy umiejętnych na przekór naturze cunnilingwistów, zapominając braki nieukom. co najwyżej tych drugich zachęcać i samemu pouczać. zrobić pokaz na przykład. koleżankę zaprosić. coś w ten deseń.
bo, że loda to każdy gupi ssak robić umi, to stokrotka już udowodniła. niestety, dla robiących of kors. 2008/07/21 14:50:09
om.matyldo,
sztuczki ćwiczone po nocach brzmią zachęcająco. dodaj tylko czy przy zgaszonym świetle. 2008/07/21 14:52:53
m.matyldo
nawet sie nie waz! nie przy dziecku! co za narod rozpustny. 2008/07/21 14:55:29
w taką pogodę to tylko za włosy zostać pociągniętą i doprowadzoną do porządku.(pomarańczko, wybacz. matka też kobieta)
jajko, czasem także przy zgaszonym. wtedy dotyk klawiatury inaczej smakuje. co do lodów, kolega się właśnie opycha. nie wiem czy brzmi to zachęcająco. bo nie wygląda:) 2008/07/21 15:00:40
oho, zapaliło się pomarańczkowe światełko pod kołderką moralności.
matyldo, zatem raczej Ty mu pokaż jak się je lody. wszyscy będą zadowoleni; on sobie popatrzy na Cię z opadniętą szczęką, a Ty zjesz mrożonkę za frajera... 2008/07/21 15:04:34
egg
jako adoptowane/odnalezione dziecko matyldy musialam wyrazic sprzeciw, no bo wybacz, ale matka rozprawiajaca o robieniu loda, to dla mnie troche za wiele. ale sama chciala. dobija mnie ten deszcz, ide na lody 2008/07/21 15:05:53
coming_egg
Czy mi się dobrze wydaje, że chciałeś mi dokuczyć? Sugerujesz, że ssaki w wieku prenatalnym są głupie? 2008/07/21 15:07:40
pomarańczko,
ja tylko o lodzie w kontekście kolegi... jajko, mówiłam, że mnie tylko siłowe rozwiązanie na nogi dziś postawi. co do lodów, mam za duże bmi, odpada 2008/07/21 15:10:23
pomarańczko ogrodnika,
przemianuj zatem matyldę z matki na kumpelę, lżej Ci będzie, a i potem na lodzie sama nie zostaniesz... tymczasem mokrych lodów życzę, jajko 2008/07/21 15:14:17
matyldo,
a ja mam dużego ibm. i świata poza nim nie widzę. u mnie siłowe rozwiązania w grę nie wchodzą. wiesz, delikatnie musi być. ze mną jak z jajkiem. 2008/07/21 15:16:24
smsy jest bardzo milo dostawac, ale nie o 3 w nocy. Niestety niektorzy nie mogą spac chyba w nocy i do wszystkich wysylaja smsy.
2008/07/21 15:19:00
jajko,
nie śmiałabym Cię traktować, tym bardziej w niedelikatny sposób. choć duży ibm pobudza zmysły. delikatnie to mogę zetrzeć niewidzialny kurz z mojego MacBooka. fajny jest, biały. z nadgryzionym jabłuszkiem. nie taki duży jak ibm, ale to chyba dobrze. jajko, zwróciłeś mi młodość 2008/07/21 15:30:42
stokrotko,
nie chciałem Ci dokuczyć. ja szczerze kocham wszystkie ssące ssaki. pragnę kilogram ssaków, uwielbiam. 2008/07/21 15:40:34
Heh ludzie, zaśmiewam się do mojego monitora marki HP i nie mogę się nadziwić jak doszliśmy do tematu ssaków ssących :))
coming_egg Uwielbiam kilogram potrzebujących ssaków ssących, pragnę ;) 2008/07/21 15:55:50
Nie znacie się. najlepsze smsy pisze sie po pijaku.
Kiedyś, do ówczesnej dziewczyny, napisałem coś takiego: "Wyszy c moja b" Było to jakieś 6 lat temu. Nazajutrz pokazała mi tą wiadomość i razem próbowaliśmy rozwikłać zagadkę. Niestety, do tej pory, ani ona, ani ja nie mam pojęcia, co było jej sensem. Macie jakieś pomysły? ( aha pisane w autobusie jadącym na koncert Iron Maiden. Piliśmy spirytus z rynku ) 2008/07/21 16:05:40
Ssaki Muszą Ssać, oto i cała tajemnica ludzkości...
i punkt styczny z dzisiejszym topikiem. dobranoc jajko 2008/07/21 16:45:46
Ja tam przesadnie nie ubóstwiam sms-ów, nie mam nerwów do pisania - wolę zadzwonić.
2008/07/21 16:47:55
prozac
to z pewnością miało brzmieć tak "wszyscy chcą moja butelkę!"(komandosa oczywiście:)) w pośpiechu,w nerwach,że wezmą i pod wpływem owego wyszedł ten zlepek słów,ale wcale nie taki niezrozumiały;) 2008/07/21 16:49:24
o,nie zauważyłam,że był jednak spirytus wchłaniany...to "wszyscy chcą moją butelkę!"(spirytusu oczywiście:))
2008/07/21 17:45:29
Moje serce wielce raduje fakt, że Kominek po długiej przerwie powraca do szczytowej formy. Między Bogiem a prawda, wiekszosc ostatnio zamieszczonych na blogu tekstów była, ujmując rzecz eufemistycznie, piździarska.
2008/07/21 18:24:07
"Jeśli przeszkadza ci, gdy ktoś w twojej obecności rozmawia przez telefon, odbiera bądź odpisuje na smsa - weź ten nóż od kotleta i jednak wsadź sobie w to ucho. Nie trawię panienek, które myślą, że są ważniejsze od moich smsów i jasno daję im do zrozumienia, że mogą się cmoknąć w jajniki jak im to przeszkadza."
A ja nie zamierzam sobie wsadzać noża od kotleta, ani w ucho, ani nigdzie indziej... Wszystko jedno, czy jest to randka, czy jakieś inne spotkanie towarzyskie, ale nieustanne SMSowanie podczas rozmowy jest jednak brakiem szacunku dla drugiej osoby. Sama jak nie muszę, to nie odpisuję i tegoż wymagam od partnera... A co do samych SMSów to są bardzo fascynujące i już nie wyobrażam sobie życia bez komórki i samych SMSów. Szkoda tylko, że w 1 SMSie można napisać max. 160 znaków. Pzdr. ;) 2008/07/21 18:30:25
jak zwał tak zwał, ale od pizdunieczek to Ty się tera thoma odpierdól.
fajne som, fajniejsze nawet od esemesów, co nie. no to pzdro. jajo 2008/07/21 18:43:15
joannes,
z tej ograniczonej pojemności esa to jednak pewne korzyści są. krótko, na temat. musiał to jakiś facet wymyślić, ani chybił. matyldo, ona To ma? ale co? hm, nie wygląda to zdrowo, jak by nie patrzeć. 2008/07/21 19:44:50
Lipa z tymi smsami... Życzenia automatem? W życiu. Na Dzień Kobiet takiej jednej nie złożyłem werbalnie z zielskiem w garści. Po prostu nie miałem jej adresu. No dobra wyjmuję furę komórę i ciskam. Nabajerowałem o życiu usłanym różami itd. A ona mi - dzięki. Ja tak liczyłem, że gdy się zobaczymy, to zachwyci się jak to pięknie poetycko smarowałem w drodze z bazarku do siostry. Zaliczyłem dwie maski samochodów... A ona mi - dzięki... Chrzanić sms-y! O ile mogę to dzwonię, szczególnie, że mam sporo darmowych :)
Połączenie pozwala przekazać emocje. Raz kumpla chciałem trochę ochrzanić, ale żeby było bardziej z żalem i wyrzutem niż ze złością. Czytam swojego sms-a - co za agresja! Zadzwoniłem, a co... 2008/07/21 19:49:40
coming_egg,
Hehe. Całkiem możliwe, że to wymysł faceta, ale jakby dali parę znaków więcej, to nikomu by to nie zaszkodziło, a dzięki temu można by było napisać to samo, tyle że bardziej 'po polsku'... ;) 2008/07/21 19:53:19
" lixen 2008/07/21 11:34:38
Sms nie zastąpi 'normalnej' rozmowy :)" pisanie smsów nie jest lepsze czy gorsze od rozmowy, bo jest jej inną formą i tyle :) 2008/07/21 20:40:30
kominek
A propos dzwonienia to powiem krótko: może ja jakaś szowinistyczna tradycjonalistka jestem, dziwna, łatwa, czy trudna-niewiem ... ale jak mi chłop po tym,jak mu numer dałam nie zadzwoni to pies mu mordę lizał, bo to chłop ma do baby dzwonić, przynajmniej na początku znajomości, i nie jestem odosobniona w tym stwierdzeniu-tak dla twojej wiadomości : 2008/07/21 20:49:25
Szowinistyczny wpis :
Ale zgadzam się, że przez smsy można wiele, bardzo wiele zdziałać... To przez smsa powiadomiłam rodzinkę o pewnych faktach, to dzięki smsom mogłam zrobić kilka fajnych rzeczy. 2008/07/21 20:57:30
jajko,
coś ma pewnie. coś, co niekoniecznie każe mi napisać: chodź na kawę. lubię różność przeróżnistą. na takim tle to dopiero wybić się można:) smsy są cudne. Otwarta wyraziła to najlepiej. jak ktoś pisze o trzeciej nad ranem, proszę bardzo. telefon wyciszam, więc nie obudzi, a jak przypadkiem spojrzę i przeczytam, odpiszę. byle kto nie przeszkadza mi w snach 2008/07/21 20:58:54
czaroiwni - trudna tradycjonalistko ;)
BINGO. Podpisuję się pod tym wielkimi literami:) To stara szkoła i chyba młodzież tego już dawno nie praktykuje:) Ale jedna uwaga, nie do baby, a do kobiety:) Pozdr szowinistyczna stokrotka O Matyldo Pozdrawiam Cię:) Aura poprawiła się? 2008/07/21 21:02:13
Leniwade
coś w tym jest. Niestety to jest tak jak z UFO. Wszystko opiera się na domysłach i na indywidualnej interpretacji:) Tak czy inaczej, jak było naprawdę, stwierdzić nie sposób. 2008/07/21 21:02:42
wiesz, stokrotko,
przez tę matyldę to chyba sobie nóż w stopę wbiłam:) czuję się jak stara ciotka. dobrze, że choć deszcz przestał padać aura ja aura. w każdym razie aureola na swoim miejscu:) 2008/07/21 21:42:45
O taak, z tym kącikiem ust to prawda :)
Ja lubię SMSy, dlatego że z niektórych miejsc łatwiej nam wysłać SMSa niż zadzwonić.A załatwianie ważnych spraw przez SMSa jest idiotyczne i już. Oczywiście składam wyrazy uwielbienia dla Twych notek Kominku - allachy po pachy. AMEN 2008/07/21 22:07:17
"Cywilizacja, która jak wiemy idzie do przodu, a także się cofa, zwłaszcza do tyłu, przegoniła nasze marzenia"
nauczyłam się już na pamięć. boskie :) 2008/07/21 22:42:06
Ja lubię smsy za to, że sobie mogę je potem poczytać przed snem w skrzynce odbiorczej. ^^
2008/07/21 23:12:01
2 dni temu, wyrwałem dwie dziewczyny po pijaku, udając geja ze Szkocji. Do dzisiaj piszą do mnie, cytując teksty piosenek (bo to takie tępe cipy były). I jak tu nie kochać smsów ? :]
2008/07/21 23:17:58
@ wtwoichsnach
Weź, pierdolisz. Jak się ma ochotę trochę pomęczyć, i nie boi się wpisywania do słownika paru bardziej przydatnych słów (np. "kurwa", "chuj"), to pisanie smsów idzie znacznie łatwiej. Lepiej nacisnąć 5 razy, niż 40. Żadna to filozofia. 2008/07/21 23:26:19
mayay
Na geja ze Szkocji? Ciekawy patent... Musze wypróbować :D Ale chyba na geja zawsze dobrze idzie. 2008/07/21 23:45:44
Mnie kurde wzrusza męski punkt widzenia wyrażony w punkcie pierwszym szóstego akapitu ;). Że facet, co po randce pierwszy dzwoni, równa się temu, co mu rękojeśc sterczy z małżowiny ucha. To trochę tak, jakby kobieta bała się, że odbierając telefon szybciej niż po trzecim zapipkaniu pokaże, że zakochała się po uszy, bo nie wypuszcza komórki z zasięgu operatora i własnego wzroku. Że nie oddzwoni tego samego dnia, żeby się nie wydało, że tylko czeka i czeka i tak cudownie na niczym nie może się skupic.
A więc facet nie dzwoni, żeby nie wyjśc na desperata. A kobieta tylko niecierpliwie nasłuchuje, kiedy nie odebrac, a sama nie zadzwoni, bo to męska kolej. No trzeba sprawiac jakieś trudne pozory. I szanse na wspólną kolację i kołdrę są wtedy znikome... Ale przynajmniej można miec kota, dwie komórki i jakieś zasady, żeby nie wyjśc na kompletnych idiotów ;). 2008/07/22 00:19:21
kominku,
a kiedy zorganizujesz konkurs na alternatywne określenie mężczyzny? nie ma dnia, żeby ktoś mnie nie zaczepił na ulicy i o to nie zapytał. 2008/07/22 00:33:24
jako geriatria (0,75% na blogu) zdnudzona SMS-ami (czytam, odpowiadam, ale na konkret, typu "jestes sama dzis wieczorem?") - pożądam zagadki kryminalnej, byla zapowiedz, ze bedzie a tu o jakies studia antropologiczne o komunikacji miedzyludzkiej musze czytac....auuu...
2008/07/22 00:42:20
psotny
jakim cudem u Ciebie było te kilka minut temu 00.38,jak u mnie dopiero jest 00.36!! 2008/07/22 00:45:10
ups,późno jest..później,niż myślałam,no zegarek mi stanął,a zagaić chciałam,więc przymknijmy oko na niefortunny zbieg okoliczności
2008/07/22 00:47:49
widziałam co tam wyżej wypisywałaś. berbelucha to dla Ciebie zawsze wygodny temat.
2008/07/22 00:51:20
przez Ciebie ciągle się wstydzę!
nawet wcześniej z wakacji wróciłam,bo napisałaś"wstydź się!!!" [co to jest ta pieprzona berbelucha,jakiś goblin?!widzę,ze psotnego bawi zastraszanie leniwej!] 2008/07/22 00:54:16
Sms fajne są !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Mi ostatnio przydarzył się sms romans sexulany :) Przez ok , 3 tygodnie dostawalam sms treści - chce Ci włożyc palec do cipki , a ja odpisywałam - biorę Twojego Olbrzyma w usta i bede mocno ssać ......itd. BYło ich ok 300 przez te 3 tygodnie . Chodziłam tak napalona , ze juz myslalam kogo by tu zgwałcic . Nawet brałam pod uwage przejezdzającego rowerzystę gdy siedziałam na tarasie taka podrajcowana . Miało to niestety swoje minusy - nie moglam gwalcic autora sms - bo jest daleko :) A chcice mam caly czas straszną . Czy jestem zboczona ?????? Sms byly super - tylko nie lubie na dłuższą mętę robić sama sobie dobrze . Autor tych erotyków zdenerwował sie , gdy w trakcie rozmowy na skype zaczęłam dostawać sms od znajomego w stylu -" HEJ Beti żyjesz ?, nie dzwonisz , nie piszesz . Jestem niedaleko Ciebie , chce spotkac sie na kawkę , co ty na to ????"No jak mogłam pisać skoro inny był obiektem mych westchnien . Autor erotyków obraził sie !!!!!!!!! Świat zwariował . Ja chyba też . :):):) 2008/07/22 00:55:38
berbelucha - pnąca roślina ozdobna a. krzew z rodziny cyprysowatych. (słownik wyrazów obych i zwrotów obcojęzycznych Władysław Kopaliński & skład).
leniwa, ja nigdy bym się nie ośmieliła kogoś zastraszać. mam osobowość delikatnej ptaszyny. 2008/07/22 00:57:12
mocnokobieca333,
a Ty to przypadkiem nie wyszłaś z tej beczki pod Lublinem? 2008/07/22 01:00:45
tak psotna
sępa,albo jastrzębia berbelucha,że komandos,no teraz kumam zawsze będę darzyć dużą estymą alkohole z najniższej półki-wspomnienia młodzieńcze i takie tam.. :) 2008/07/22 01:03:11
Dobry wieczór :)
Właśnie jestem po seansie cudownego, urokliwego filmu "Iluzjonista", po którym wysłałam bezinteresownego smsa do człowieka, z którym nieodłącznie ten film mi się kojarzy :) Bo smsy to jednak miłe są. 2008/07/22 01:05:01
mocnokobieca
pisząc"biorę Twojego Olbrzyma.." z dużej litery obrażasz niezły kawałek kinematografii;) 2008/07/22 01:05:27
no to z prozaciem moglibyście sobie ręce podać. ja niestety jestem na odwyku i to od kilku spraw. mamy wakacje, czas śpiewu i rekreacji, więc postanowiłam to i owo podleczyć.
2008/07/22 01:07:29
Psotny Wietrze :)
No nie mów , ze nigdy nie pisales takichmiłosnych sms. Ty nie wiesz co tracisz .Jestes pelnoletni :)? Beczke mam w garazu - za raz do niej wleze i wyleze . Moze mi to pomoze :) Leniwade :) mocnokobieca - tak to brzmi :) 2008/07/22 01:11:30
Leniwade
To Był OLBRZYM :)A co do kinematografii to sądze , ze film o moich sms byłby ciekawszy niż polska produkcja " Samotnośc w sieci " . Aczkolwiek ksiązka jet piekna . 2008/07/22 01:11:38
Kominek,
strasznie wciągająca ta zagadka kryminalna, kiedy będzie rozwiązanie? jajko, joannes, herezje głosicie, jakby limit wynosił 50 znaków, to i tak byłoby za dużo :) otwarta, jak dla mnie, to w sedno trafiłaś... chociaż zapomniałaś o jednym - dużo osób lubi stylowe podchody i gierki pozorów w rodzaju "zadzwonię za 2 dni bo wyjdę na łatwą" :) aala43, tak podkreślasz już któryś raz tą swoją wiekowość, muszę w końcu zapytać... 43 w nicku to wiek czy rok urodzenia ? mocnokobieca, dobrze, że wodza nie ma. inaczej zostałabyś zbesztana za pisanie seks przez "x" :) Jeśli 333, tak jak u użytkowniczki wyżej oznacza wiek, lub rok urodzenia, to uprzedź mnie proszę, gdzie mam nie chodzić/nie jeździć na rowerze. yamka, bry. znaczy przypomniał Ci się ktoś, kto Ci głupot naopowiadał, a Ty wszystko kupiłaś i dałaś się wykorzystać? 2008/07/22 01:11:49
leniwa dla Ciebie kiss a Ciebie mocnokobieco niech Pan Bóg trzyma w opiece. ciao.
2008/07/22 01:13:13
yamka
Obejrzyj sobie nasze"Sztuczki". Piękne zdjęcia,dobry,ciepły film,mimo brzydoty i trudnej sytuacji życiowej sytuacji głównego bohatera(no ja nie wiem,czy ten szczyl ma tak źle,bo to jego życie byle jakie wydaje się być tak sielskie:)).No przepiękne.Będziesz pod wrażeniem. psotny stawiam na problemy kardiologiczne i zapewne się nie mylę.. mocnokobieca porządny facet to zazwyczaj mało gada,dużo robi nie żebym Ci absztyfikanta obrzydzała... 2008/07/22 01:20:21
Leniwa ...
Po tych sms to tylko slony rachunek do zaplacenia pozostał :)Obrzydzaj - moze mi ta ochota minie szybciej . Psotny ..-tak , tak dobrze myslisz , 333 to magiczna liczba , mozna ją mnożyc i dzielić i wszystko co chcesz . Moze i wiek jakis z tego wyjdzie :) Sesja ty Kurwo ) o matko ) - ten sex to mi przez przypadek wyszedł prez x . Pijana jestem - to promile:):):):) 2008/07/22 01:22:24
sesja,
bry. Wykorzystać mnie nie wykorzystał (niestety, sic!), ale fakt, kupiłam wiele głupot... No naiwna jak dziecko we mgle. Ale nie dlatego wysłałam smsa. Razem oglądaliśmy "Iluzjonistę" parę miesięcy temu, jak jeszcze wszystko było miło. leniwa, ja "Sztuczki" obejrzę na pewno, bardzo bardzo poluję na ten film i jak tylko zdobędę to się pochwalę, że widziałam :) Póki co, jestem też po seansie "Rezerwatu". Nasze, a fajne. Mocno polecam. 2008/07/22 01:27:43
P.S. Przyznać się, kto znowu zepsuł bloxa? Uwielbiam ich wewnętrzny błąd serwera...
2008/07/22 01:34:11
mocnokobieca
Nie oglądałam "Samotności w sieci",bo wolę komedie i filmy grozy.Albo takie "Sztuczki". Tak na marginesie Cielecka jest be i ma małe cycki,a Chyra jest sexi;) jamka ktoś grzebie w bloxie od jakiegoś czasu..no perwersja i dewiacja pełną gębą a tylko my dwie,niebogi,czuwamy! 2008/07/22 01:37:45
mocnokobieca,
jak już Ci się sesje z psotnymi mylą, to w to, że jesteś pijana to ja Ci chyba wierze :) yamka, oglądać "Iluzjonistę" z Iluzjonistą... jakie to poetyckie. a ja tak tylko pytałem... na prawdę jest coś ujmującego w tym filmie... oprócz sentymentów ? 2008/07/22 01:39:23
Prawda, prawda. Cieleckiej nie lubię za twarz. No jakoś do mnie nie przemawia.
A temu, kto nocami przy bloxie majstruje chyba nakopię do dupy, motyla noga. Wnerwiłam się, bo noc to taki fajny czas na spamowanie w kominkowych komentarzach ;) Znaczy, ekhm, najlepszy to moment na wyrażenie swojej opinii, o! 2008/07/22 01:41:30
sesja ty kurwo
Moge zapytac cóz to za sesja , ze mówisz do niej kurwo ???? :):):) 2008/07/22 01:42:18
sesja,
nie odważyłabym się nazwać go iluzjonistą. Nie zasługuje nawet na miano clowna. Ale tak, film jest ujmujący i bardzo lubię do niego wracać. Najlepiej jednak smakuje za pierwszym razem, kiedy nie zna się zakończenia, które miażdży. I muzykę, muzykę polecam. 2008/07/22 01:46:15
LENIWA
BYlam na Samotności , bo chcialam sprawdzic czy NASI potrafia wykazac sie kunsztem rezyserskim :)No i NIE POTRAFIA ! FIlm to klapa totalna - Cieleckiej tez nie lubie , a z Chyra tez bym sms popisała :) A filmy grozy tez lubie . Ogolnie bardzo lubie chodzic do kina :) 2008/07/22 01:49:15
mocnokobieca,
każda. leniwa, polskie komedie romantyczne. to są dopiero filmy grozy... yamka, może słaby iluzjonista, ale i słaby komuś zawsze sprzeda swoje :) podejżewam, że właśnie zepsułaś każdemu czytającemu-nie oglądającemu wcześniej seans - z taką wiedzą, każdy będzie czekał na zaskakujące zakończenie (które pewnie już tak nie zaskoczy). swoją drogą... za dużo już było filmów z "zaskakującym zakończeniem". powoli normalne, regularne, proste zakończenia robią się zaskakujące, świat staje na głowie :) 2008/07/22 01:54:23
yamka
ale patrz ile jest fajnej,polskiej sztuki no takie np."Zmruż oczy" pl.youtube.com/watch?v=QTRAJlx-n-c albo nieśmiertelna"Konopielka" pl.youtube.com/watch?v=q2AXC9dVT0I a zwiastun do sztuczek pl.youtube.com/watch?v=jq3sgOyZevo to skręcił jakiś facet,żeby się lepiej sprzedawało i błąd,bo to wcale nie jest film o samochodach,kobietach i miłości(chociaż w sumie po trosze tak),ale zwiastun nie oddaje klimatu filmu i przesłania,więc nie zrażać się zwiastunem:) 2008/07/22 01:55:19
SEsja TY Kurwo
Zgadzam sie z tobą . Nie cierpię polskich komedii romatycznych . Niezla jest ta ( nie pamietam tytułu ) , o facecie ktory bzyknal laske podczas imprezy w akademiku . Po latach okazało sie , ze laska urodzila dziecko , odnalazła faceta , podrzuciła mu maleństwo aby sie nim zaopiekkował i w ciąu tygodnia para rozkochala sie w sobie na nowo . TY uważaj SESja - zebys tak laski nie bzyknął jak cie ta sesja wkurwi :) 2008/07/22 01:56:48
sesja,
wysyłając ten komentarz pomyślałam o tym samym, teraz każdy będzie oczekiwał sensacji na koniec. Na swoje usprawiedliwienie nie mam nic, ale widziałam też "Prestiż" i doszłam do wniosku, że filmy o iluzjonistach mają w naturze interesujące the endy :) Zresztą. Na upartego każdy koniec można uznać za zaskakujący. No np. kto by się spodziewał, że te zwierzątka z "Madagaskaru" jednak odpłyną...? ;) 2008/07/22 01:58:49
mocnokobieca,
to było 'Onli lof mi' po polsku 'Tylko mnie kochaj' - "przezabawna" komedia romantyczna z Maćkiem Zakościelnym, polskim "Bratem PITem" (jaki kraj taki Brad Pitt). I to wcale nie był dobry film. 2008/07/22 02:00:39
yamka
To nie byl dobry film - i dla tego napisalam " niezły " ale w sensie tragiczny :):):) 2008/07/22 02:01:42
2008/07/22 02:04:12
leniwa,
"Zmruż oczy" jest przegenialne, niesamowite, porywające! A "Sztuczki" dorwę i obejrzę for siur. Bo brat mój rodzony też wcześniej polecał. A ja mu wierzę, jeszcze się na jego guście filmowym nie zawiodłam :) 2008/07/22 02:04:19
Dla mnie to tylko dobry jest film " Nigdy w życiu " - bo to taka historia o mnie :):):) Jka mialam kontrole ze skarbówki w domu - to facet ktory przyjechał powiedział , ze jestem niczym jak ta bohaterka . A ja mu na to , ze jakos tego Adama brak . KOntrol wypadla pomyslnie :) I dla tego mam taki sentyment . :):):)
2008/07/22 02:05:47
mocnokobieca
tośmy se pogadały.. a psotnego brak,a yamka z sesją konwersejszyn:( 2008/07/22 02:13:14
leniwa,
sesja to pewnie spać pójdzie niedługo, a my jak zwykle zostaniemy by jako ostatnie zdmuchnąć świeczki na stole :) 2008/07/22 02:15:07
yamka i leniwa
To ja zdmuchuje swoja świeczkę jako 1 :) Spijcie dobrze i milego dnia :) 2008/07/22 02:21:07
no rozłażą się robaczki..
a w ogóle większość polskich filmów jest ok i czeskich ostatnio oglądałam"Jazdę"Jana Sveraka-no jazda bierze mnie też za każdym razem"Zabić Sekala",niekoniecznie z powodu Lindy;)Dobrze wyszło,dobry film,piękne zdjęcia,dramaturgia na poziomie. mocnokobieca zdmuchnij sobie tę świeczkę i zabierz ze sobą,kobieto:))) 2008/07/22 02:30:50
yamka,
są zaskoczenia i zaskoczenia, zakończenia i zakończenia. cożeby odciąć ogólniki, także swoje własne: zaskakujące zakończenie to nie jest zakończenie którego się nie spodziewałem, bo jeśli leci spodziewane zakończenie, to można łagodnie przyjąć, że film był chujowy (nie licząc filmów historycznych itp. gdzie i tak wiadomo co się stało/stanie), albo, że jesteśmy wróżką. zaskakujące zakończenie, to zakończenie po którym opada kopara na co najmniej kilka minut, nie to, że nie spodziewane, tylko takie które na pozór kompletnie nie pasuje do reszty filmu... a jak już się po tych paru minutach kopara zamknie, to przychodzi refleksja, że to jednak było idealne zakończenie. mam wrażenie, że powoli zaczynam pierdolić od rzeczy i że następnego co tu napiszę już nawet ja sam nie zrozumiem... więc jak to zostało zapowiedziane: idę spać dobranoc. 2008/07/22 02:35:40
pl.youtube.com/watch?v=kdZWbsuBe24
pl.youtube.com/watch?v=kdZWbsuBe24 pl.youtube.com/watch?v=F72LuZ_ZjgE pozostałe części filmu,o dziwo,na you tube to nie tylko ja jestem sympatyczką,jak widzę:) muzyka jest piękna,bo Lorenca tak sesja,masz rację co do filmów,ich zakończenia i dobrej nocy ja też dobranoc:) gen ajlowju:* :) 2008/07/22 02:37:36
Kolega się zirytował, czy mi się wydaje? :)
Możemy się umówić, że obejrzysz "Iluzjonistę" i powiesz mi, czy to było zaskakujące zakończenie. O ile w połowie filmu nie wyłączysz z niesmakiem i komentarzem "Co za beznadziejny gniot" :) W każdym razie właśnie naszła mnie refleksja, że Tobie na tym filmie kopara nie opadnie, no szkoda. leniwa, piękny link. Oglądam jeszcze raz! 2008/07/22 07:38:46
ale tu filmowo się zrobiło, a ja kocham filmy. faktem jest to, że zatrzymałam się gdzieś daleko i z nowości to "seks w wielkim mieście widziałam" tylko. i przyznam się od razu: uwielbiam:)
z polskich ostatnio lubię "Pornografię" za Majchrzaka, Samotność w sieci (nie oglądałam do końca, bo mnei znudził. ale za muzykę z filmu). i wciąż ale to wciąż uzależniona jestem od "WIndy na szafot" i najbardziej zmysłowej kobiety świata. a teraz na kawkę:) dzień dobry p.s. nigdy nie napisałabym "Twojego Olbrzmyma":) matko, jak to głupio brzmi:) 2008/07/22 07:57:47
Witam:)
ciotko matyldo;) Chwyć więc za nóż, zanim ostrze dotknie Twojej stopy;) Hmmm. Jaka ciotka, ja tu widzę matkę matyldę, miłą matyldę, młodą matyldę itd.:) Jeden z naszych znamienitych kolegów blogowych napisał kiedyś pewnej koleżance "uchi do góry". Matyldo więc "uchi do góry" :) Fajnie, że deszcz przestał padać. Wyślę Ci sms z rozebranym facetem;) Ja też mam kawkę :) Gen.Italia A Ty gdzie się włóczysz i nawet nie wejdziesz na blog aby pozdrowić?:) 2008/07/22 08:26:55
gen
A Ty gdzie się włóczysz i nawet nie wejdziesz na blog aby pozdrowić?:) miało być na blog abi pozdrowić, co nie gen? ;) stokrota uszi do guri jak już cytujesz 2008/07/22 09:05:21
kino i telefon, właśnie przypomniało mi się coś.
a było to tak. kiedyś byłem z koleżanką na filmie, co ona już go widziała wcześniej. to znaczy nie Go, wiecie, tylko filma. Go nie widziała bo było ciemno, wiadomo. nieważne zresztą. no i tego, i punkt kulminacyjny filmu, niemal finał, a ja czuję że mi wibruje coś w kieszeni, bo ustawiłem głuchy telefon i on wtedy wibruje. no wiecie, włącz gdy cichy, takie tam. no więc wyciągam go. a wcześniej Go schowałem, więc spokojnie, nic mi sie nie poplącze w tych ciemnościach, bo przecież tę bestię to na smyczy trzeba trzymać, prawda. dobra. zerkam dyskretnie, jest sms. od tej koleżanki. o co cho? czytam więc: "o, teraz będzie najlepsze" tak mi napisała. kulturalnie, żeby w kinie nie szeptać. i cały film mi zepsuła. no nie lubię, nie lubię. 2008/07/22 09:06:31
z okazji dzisiejszego święta firmy e.wedel d.22 lipca - pragnę z tego miejsca pozdrowić:
abi - za którą tęsknie okrutnie; abi gdzieś ty, ach gdzie?, leniwą - która kojarzy mi się z pewnym miesiącem i nie jest to miesiąc lipiec, stokrotkę - siostrę moją nieuczesaną, a może tylko tak mi się wydaje, soonię - a mówiłem, że dzieci_fajne_są ale tylko w trakcie robienia?, makrę_mgr - tak, z tą panią już się nie lubimy. wspominam ciepło jego iluminescencję biskupa i jego nieślubną córkę uve. pragnę do was wszystkich wysłać smsa, ale chwilowo padła mi bateria ;) wszyscy nowi - boję się was 2008/07/22 09:12:14
abi
Ależ oczywiście, w życiu nie pomyślałabym, że gen mógłby mnie pozdrowić :) I poprawka "uszi do do guri" coming A mi ta koleżanka fajna się wydała :) Piotruś :) Jaka ja nieuczesana, jam piękna-śliczna (mam to przecież po bracie) i na dodatek opalona:) Malwo :* 2008/07/22 09:30:05
sesja...jestem na tyle wiekowa, ze mozesz pisac u mnie magisterke, hehe, a na zagadke czekam i czekam - moze sie pojawi wreszcie uzyta czwarta maczeta albo (coz za marzenia!) powroci sw. Anszei
2008/07/22 09:40:59
gen:
makrę_mgr - tak, z tą panią już się nie lubimy. Twoje uczucia zawsze były jednostronne :D 2008/07/22 09:46:33
uszi moje schowane lekko pod włosami:) bynajmniej nie jest im dziś smutno, ładne kolczyki:)
jajko, mnei tez się zdarzało wysyłąc smsa do kogoś, kto był obok. tak łatwiej ukryć rumieniec:) a Andrzej się objawił. w moim życiu. fajny jest:) 2008/07/22 10:16:48
stokrotka, abi
w oryginale było - "uchi do guri", mam wam to przeslać smsem? makra, zawsze dawałaś mi odczuć swoją wyższość, z racji na swój niski wzrost. prześlij mi mmsa, jeśli to nie jest prawda :) 2008/07/22 10:29:56
matyldo
ucho, to skrót od 'uchowaj za włosami', oczywiście, wiem to. gen dobry, smsem grać w głuchy telefon? no nawet pasuje. jak juz przestaniesz bajać, odpisz czasem, pzdr jajko 2008/07/22 10:31:32
SMS-em w głuchy telefon? Przecież wystarczy przekazać wiadomość dalej :)
2008/07/22 10:35:15
Z innej beki - Kominka zassała ta lasencja z ławki czy jak? Zaczynam się martwić. Wiecie, jakie są baby?
Chyba, że mu dobrze.. Jego szczęście w końcu jest naszym szczęściem. ;) 2008/07/22 10:36:47
mardred,
wcale nie jest tak banalnie. jak dostaniesz smsa z antypodów, to możesz go już tylko przekazać bliżej. 2008/07/22 10:47:44
coming_egg
Zależy. Trzeba znaleźć kogoś na Tasmanii, albo w Nowej Zelandii i będzie dalej. Tylko odbiorca będzie musiał już na Skandynawię, a stamtąd dalej się nie da. Chyba, że do znajomego pingwina. 2008/07/22 10:57:30
gen
Wyślij mi w końcu tego sms-a, na telefon który przecież masz ;) wolna.partyzantko Tak sobie tłumaczmy, postaram się w to uwierzyć ;) To dziewczyny przyznawać się, która miała białe spodnie, (w które Kominek wjechał rowerem) i zabrała go z bloga ?;) Kominek Ale jesteś, jak nie będzie niebieskich pól, to mi się marudzenie włącza ;( Zabierzemy Ci rower ;) 2008/07/22 11:00:06
stokrotka,
dziewczynka do bicia przyznała się na zlocie , że to ona. 2008/07/22 11:00:50
aala43,
nie dzięki, wole u siebie, ale dobrze wiedzieć, że masz w domu trochę wolnego miejsca. 1943? :) ROZWIĄZANIE: Zabójca nie założył na powrót ofierze krawata i nie wytarł odcisków palców z deski do krojenia. Ukrycie ciała w kebabie nie było błędem - ofiarę skroi się w mniej niż 3 dni, co daje minimalną szansę na zbiegnięcie się z kontrolą. Z niecierpliwością czekam na następną zagadkę :) 2008/07/22 11:02:44
Dziewczynko_do_bicia
No nie bądź taka zaborcza, daj Kominkowi trochę odpocząć :) Tyyy jedna;) 2008/07/22 11:09:35
gen
mi nie wysyłaj, bo twój telefon ma zepsutą klawiaturę i zamiast posuń się wstawia posuń mnie, tak jak moja klawiatura pisze uszi zamiast uchi czepialski złośliwcu. 2008/07/22 11:30:46
M.Matyldo
Określenie " Olbrzym " bylo napisane dla wAS - Blogowych Mas . W rzeczywistosci brzmiało to inaczej , bardziej perwersyjnie :)Zresztą to faktycznie Olbrzym był :):):) Musze popracować - a tak strasznie mi sie nie chce . Mam obrzyd :) Fajnie jest urozmaicić sobie pracowity dzień sympatycznymi sms :)Do sympatycznej osoby najlepiej . To dobrze dziala na samopoczucie :) 2008/07/22 11:46:08
dla blogowych mas-nas? bynajmniej nie czuję się jak masa:) ktoś mi kiedyś powiedział, że z wody się wynurzyłam w całęj swej doskonałości ;)
olbrzym, powiadasz. ehhh, rozmarzyłam się... 2008/07/22 11:55:50
M.Matyldo
Widać , ze jestes kobiecą kobietą - fajnie :):):) Masy to przenosnia - ale sądze ze wiesz o tym . Ja czasami czuje sie jak masa - np . złomu :) Albo kupa złomu :) A teraz czuje sie jak nakręcona pozytywka :) 2008/07/22 12:06:46
no tak, olbrzym, nie dziwię się:)
masy to ja śnieżne lubię. na takich to orły można porobić 2008/07/22 12:24:35
m. matyldo
Dla mnie " masa " dzis to ta cholerna robota , przez ktora nie moge od tygodnia iść na urlop . Masa akt ...:( A Orły robic też lubie . Nie tylko na śniegu , na piasku też :) SZczególnie na plaży :) 2008/07/22 12:28:41
mój urlop się tez przesuwa. miał być jutro, ale poczeka
masa akt? czy aktów?:) komunikator się zrobił:) 2008/07/22 12:35:50
M.matyldo
Masa akt , wywiadow , terminów , ludzkich problemow . Przelaze sobie tu dla odpręzenia , pośmiac sie i oderwac . Lepszy taki komunikator niż żaden :) 2008/07/22 13:09:09
M. matylda
To masz dobrze :)U mnie gg zakazane - niczym zakazany owoc , ktory kusi swoim smakiem ...;)Ide na fajka ... pozdrawiam i życze uśmiechu :):):) 2008/07/22 13:31:42
mocnokobieca,
ale olbrzym chyba nie należy do Twoich ludzkich problemów:) i co znaczy być mocnokobiecą? można być słabo? czy wtedy się jeszcze jest? 2008/07/22 14:57:38
M.Matyldo
Mocnokobieca jestr dzis wykonczona . Ktoś ją przed chwila bardzo mocno wkur.....:) Mocnokobieca to kobieta o wrazliwej duszy i mocnym charakterze :) To także grupa kobiet po " przejsciach , z przyszlością ".....i inne .... TU nie chodzi o wygląd zewnętrzny ...choc niektórzy tak sądzą. I myślą ,ze ja jakas straszna baba jestem - :):):) 2008/07/22 15:05:00
no mnie też dziś jedna pani wykończyła. nie lubię fochów, nastolatek, które myślą, że jak włożą szpilki od razu starsze będą
grupa kobiet z przyszłością? no tak, im starsza, jak wino itd:) kobieta to myśl i krew, i ruch i zapach. i wszystko inne że niby myślą, że tak a straszna jesteś przez wygląd zewnętrzny?:) super 2008/07/22 15:19:36
MOja p . Danusia mówi , ze życie zaczyna sie po 40 :) Więc jak wino ta kobieta ...;)
Ja tez nie lubie takich nastolatek :):) trzymaj sie MM :) 2008/07/22 18:56:47
Cywilizacja, która jak wiemy idzie do przodu, a także się cofa, zwłaszcza do tyłu(...)
widział ktoś kiedyś, czy można sie cofać w innym kierunku niż do tyłu?? ale się uśmiałem ehehhe.. dalej nie musiałem już czytać :) 2008/07/22 19:58:50
mauser, po twoim komentarzu widać, że i tak dużo przeczytałeś, jak na swoje możliwości. idź odpocznij.
2008/07/22 21:03:57
m.matylda, no dobrze, ale on by się pewnie bardziej wzruszył takim wyznaniem. napisz mu to w komentarzach u mnie, to chociaż to przeczyta ;)
2008/07/22 21:35:33
to się nazywa dobrze wychowana żona:)
nie omieszkam, jak tylko będę trochę wolniejsza zawitam na dłużej. kominek mnie rozdziewiczył w blogowym świecie. wiesz, zasada pierwszeństwa zobowiązuje. poza tym muszę się jeszcze trochę nim nacieszyć, zanim w świat pójdę 2008/07/22 23:17:34
sesja, ok, nie bede Twoja promotorka, hehe, oczywiscie, ze 1943, a cos Pan myslal drogi studencie???
2008/07/28 23:45:13
Smsy to sztuka. Zajebista gra słów, podtekstów, zachęt i świństw. Nie ma nic lepszego niż smsy, to one są tzn zastępują grę wstępną, przynajmniej u mnie, zanim (to dłuższa opcja znajomości) dojdzie do pożarcia pana banana. Czasem brak nam odwagi na wszelkie świństwa i obrzydlistwa , a smsy załatwiają sprawę i dzięki temu wiele spraw idzie łatwiej, jak wiem że stoi od smsa to piszę dalej, generuje coraz to nowe porno story i w taki oto sposób jesteśmy po randce przejściowej albo nieudanych próbach tego albo tamtego bo okazało się że nam to nie leży zbytnio. Opcja kiedy rozmawiać nie można bo aplikant na męża stoi a piszę już kto inny to opcja najlepsza bo jedyna.
Zastanawia mnie opcja z tym ,że po spotkaniu TO ON CZEKA NA SMSA "dzięki za miły wieczór itp" , wydaje mi się, że wolałabym ( wolałabym - bo nie ma takiej opcji u mnie jak "miły wieczór" nudny i kluchowaty zapewne) żeby to On napisał i dał mi otwartą furtkę do wyważenia... A, to że ' smsy są dla ludzi młodych którym żal kasy na rozmowę' to jest bzdura, bzdura 'pokolenia Maryli R. " M.
Gość: Edvardius, 193.189.116.*
2008/08/12 21:29:16
Punkty 3. i 6. doprowadziły mnie do szczerego zaśmiania się, co nie często ma miejsce, kiedy czytam coś w internecie. Z kolei co do SMSów, rzeczywiście stały się one bardzo przydatnym, a nawet potrzebnym środkiem komunikacji, znaczy porozumiewania się. :) Jednak osobiście uważam, że nie powinno się ich używać do przekazywania życzeń czy tak ważnych informacji jak na przykład ciąża. To najlepiej jest przekazać bezpośrednio, a jeśli się nie da, to przynajmniej przez rozmowę telefoniczną.
Co do błędów ortograficznych, jestem z siebie trochę dumny, że nie muszę myśleć o tym, żeby ich nie popełniać. No chyba, że chodzi o literówkę albo błąd merytoryczny. 2008/08/20 22:06:18
Kiedys zadzwonil do mnie facet, bardzo miły. Mowil ze kiedys tam dałam mu numer telefonu, a jak powiedziałam, że niestety nie pamietam, wiec moze by sie jakos konkretniej przypomnial, to zesrał sie w gacie i powiedział ,,Y. . YY Pa!". Innym razem dostałam smsa który zaczynał się od : ,,Cześc tu Jarek. Dowoziłem Ci pizze dwa dni temu... (...)" Rozsądźcie co było bardziej desperackie? A jezęli chodzi o smsy to NIE MOGE SIE PRZYZWYCZAIC DO T9!!!! dramat..
|
|
"no i co tam slychac?"
Dzien w dzien.