.
Blog > Komentarze do wpisu
WIELKANOC W KOŁOBRZEGU
czyli co wynikło ze spotkania Kominka, Andrzeja, Drzewmana-Batmana, Matki Drzewmana oraz jak uległem szantażowi.

 



KOMINOTKI SĄ TU ------------------------------------------------------------------------------------------------------------>>>



MATKA DRZEWMANA

Andrzej zapewnił mnie, że jest już po wstępnych rozmowach z Matką Drzewmana i istnieje szansa, że znowu uda nam się polecieć do ciepłych krajów wydając na wycieczkę nie więcej niż byśmy wydali za dwa tygodnie wczasów w Ciechocinku.
Matka Drzewmana powitała nas bardzo serdecznie, poczęstowała herbatką i od razu przeszła do rzeczy.
- Miejsc na maj praktycznie już nie ma. Trochę późno się za to zabraliście. Wolne miejsca mamy na połowę maja.
Spojrzałem na Andrzeja. Załamanego Andrzeja.
- W połowie maja moja Japonka będzie od tygodnia przebywała ze swoim byłym facetem. Do tego czasu on ją zdąży sto razy bzyknąć. Mamo Drzewmana, nie da się innego terminu wykombinować?
- Na początek maja mam tylko 3-gwiazdkowe hotele...
- ... z karaluchami, zimną wodą i jednym basenem - dopowiedziałem na wypadek, gdyby Andrzejowi ta koncepcja przypadła do gustu.
- No dobrze, połowa maja. Ile to kosztuje?
- Normalnie to 3.5 tys. za dwa tygodnie na osobę.
- Jak dobrze, że mamy panią i ta cena nas nie obejmie.
- Niestety nie mogę was znowu posłac jako przewodników wycieczki. Do biura w Berlinie dotarło trochę anonimowych skarg na was po waszej wyprawie do Egiptu. Ale pojedziecie jako moi pracownicy w innym charakterze. Zajmiecie się robieniem zdjęć do folderów reklamowych dla biura.
- Dostaniemy aparat? - zapytałem mając nadzieję na jakąś fajną firmową lustrzankę.
- Te zdjęcia są już dawno zrobione przez mojego znajomego.
- To wszystko? Mamy udawać fotografów?
- Prawie wszystko. Reszty dowiecie się później, ale z grubsza rzecz biorąc o nic nie musicie się martwić. Będziecie mieli czas na wypoczynek. Obniżę wam koszta podróży do symbolicznego tysiąca złotych. Pasuje?
- Musi.
- Jeszcze jedno. - rzekła Matka Drzewmana i zwróciła się do mnie - Dzwoniła jakaś wasza znajoma i prosiła o Twój numer telefonu. Nie dałam jej, bo nie wiem kto to ale zostawiła swój. Prosiła o pilny telefon.
Wziąłem karteczkę i tylko dlatego, że jestem dobrze wychowany, nie podarłem jej od razu. Co mnie obchodzą jakieś znajome z Egiptu? Żadnych fajnych lasek tam nie było.
Spojrzałem na numer telefonu. Obok numeru widniały cztery litery: ZYTA.
Poczułem się dziwnie. Ni to strach ni to ciekawość, jakaś taka wewnętrzna niewygoda. To uczcuie w rodzaju takiego, jakiego doznajemy, gdy po zrobieniu kupy okazuje się, że skończył nam się papier, a po rolkę trzeba iść do szafki w pokoju.

UPIÓR PRZESZŁOŚCI
Nie mogłem tego odwlekać w nieskończoność. Telefon do Zyty nie groził mi kalectwem, na odległość była niegroźna, a mając obok siebie Andrzeja, miałem prawo czuć się bezpieczny.
- Witam panią Zytę. Tomek z tej strony. Mama Drzewm...ekhm...pani Basia powiedziała...
- Wiem, wiem, Kominku. Cieszę się, że dzwonisz. Już miałam skrzynkę pocztowę sobie założyć, żeby do ciebie napisać a tu taka niespodzianka.
Zyta mówi do mnie "kominku"? Czułem jak nogi robią mi się z waty.
- Pomyślałam, że może warto by było, abyś na swoim blogu sprostował kilka przeinaczonych faktów. Tak w poczet naszej przyszłej współpracy.
- Nie wiem o czym pani mówi.
- O tym, że trochę nakłamałeś o mnie swoim czytelnikom gdy pisałeś relacje z Egiptu.
Odsunąłem się kilka metrów dalej, aby Andrzej przypadkiem nie usłyszał rozmowy.
- Wydaje mi się, że myli pani kłamstwa z koloryzowaniem faktów.
- Może raz udało wam się dosypać mi do jedzenia środka na przeczyszczenie, ale na pewno nie było to tak jak opisałeś, czyli kilka dni pod rząd.
- To szczegół.
- Tych szczegółów znalazłoby się kilka, ale dajmy temu spokój. Tak naprawdę do chciałam tylko wiedzieć, do jakiego hotelu wybieracie się w maju?
- Nie pamiętam nazwy...zresztą chyba nigdzie nie polecimy. Kasy nie mamy.
- Pozwól, że doprecyzuję. Andrzej nie wie, że piszesz bloga i w twoim interesie jest, aby się nie dowiedział. Ja z kolei byłabym idiotką, gdybym nie skorzystała z możliwości przeżycia z wami kolejnej przygody, tym razem będąc w pełni świadoma bycia jedną z bohaterek. Moglibyśmy nawet połączyć siły w walce z Japonką.
- Rozumiem, że jak się nie zgodzę to Andrzej dowie się o blogu?
- A dlaczego miałbyś się nie zgodzić?
- Bo jak się zgodzę, a będąc już na miejscu każę pani spierdalać, to spierdoli pani do Andrzeja i mu wszystko powie.
- Słowo honoru, że nie. Nawet jeśli przez całe dwa tygodnie będziecie mnie ignorować. Ja wbrew pozorom nie jestem taka zła jak mnie opisałeś i dobrze o tym wiesz.
- Matka Drzewmana poda pani szczegóły.
- Nie pożałujesz tego, obiecuję ci.
- I od tej chwili nie ma tematu bloga. Nawet jeśli w każdej notce będę nazywał panią starą suką.
- Kominku, doskonale wiem, że prędzej sam powiesz wszystko Andrzejowi niż pozwolisz bym ingerowała w twoją niezależność.

- Czego chciała? - spytał Andrzej, gdy skończyłem rozmowę.
- Leci z nami.
- Zgłupiała? Zajebiście! Żebyśmy tylko nie zapomnieli wziąć ze sobą worka na trupa. Zniszczymy ją tak jak w Hughadzie, co?
- Zyta nie zapomni tej wyprawy - odpowiedziałem zamyślając się.
- Ja też nie zapomnę.
- Tak. Ty też.

DRZEWMAN-BATMAN
Przed miesiącem przy okazji notki "Pięć etapów porzucania" wspominałem, że inspiracją do napisania go była sytuacja, w której znalazła się osoba dobrze wam znana. Wbrew przypuszczeniom, nie był to Andrzej lecz Maciej. - Jestem w czwartej fazie - zwierzył się nam, gdy przeszliśmy do jego pokoju.
Depresja.
- Znowu mam myśli samobójcze. Co ja mam robić?
- Dlaczego tym razem cię rzuciła?
- Powiedziała, że jestem dla niej za dobry. Nie zasługuje na mnie.
- Byłeś dla niej za dobry?
- Dawałem jej wszystko, czego tylko chciała. Była całym moim życiem.
Nie ma czegoś takiego jak "bycie za dobrym dla kogoś". Tylko tchórze tak mówią. Takie powiedzenie jest zawsze innym określeniem na "znudziłeś mnie".
- Rozumiem, że to nie jest ta sama kobieta, która chciała cię zostawić latem?
- Oczywiście, że ta sama.
- Pozwalasz się drugi raz tak powalić?
- Drugi? To jest nasze 9 rozstanie. Ona rzucała mnie 6 razy. Ale ten ostatni raz trwa już ponad miesiąc i coraz bardziej się boję, że ona zapomniała do mnie wrócić.
- Kiedy ostatni raz do niej dzwoniłeś?
- Dwa tygodnei temu. Kazała mi się odwalić.
Andrzej milcząco przysłuchiwał się dyskusji, ale nie byłby sobą, gdyby nie doradził Maciejowi:
- Zadzwoń do tej cipy teraz, przywitaj ją chłodno i oficjalnym tonem zakomunikuj, że podoba ci się nowa laska i zamierzasz ją bliżej poznać. Daj dziewczynie 10 sekund na podjęcie decyzji.
Drzewman nie posiada zdolności do analizowania. Niezbyt lotny jest w ocenianiu co jest mądre, a co głupie, a Andrzej - który już raz go uratował z opresji - był dla niego autorytetem.

Maciej wziął telefon, wyszukał numer eks-laski i nagrał się jej na sekretarkę
- Hej maj słit bicz, sory że dawno nie dzwoniłem, ale karta mi się skończyła. Słuchaj, mam nową dupę na składzie, jeszcze z nią nie tańczyłem, ale laska wygląda na nagrzaną. Daj mi znać czy między nami koniec to jest już koniec czy to tylko koniec, bo jak to już koniec, to krzyż ci na drogę i bujam się z inną, a ty się pierdol.

- I jak? Dobrze mi poszło?
No cóż. Dres Macieja byłby z niego dumny. Przynajmniej zakończył to tak jak zoobowiązuje go do tego ubiór. Do Andrzeja właśnie docierało, że nie miał na myśli tak "chłodnej" rozmowy, ale powstrzymał się od komentarza i tylko głośno westchnął.
Ja pocieszyłem Drzewmana.
- Maciej, poszło ci znakomicie. Jeśli ona teraz nie zmięknie to znaczy, że nie jest ciebie warta.
Pik Piiiiik. Na Macieja komórkę przyszedł sms.
- Od niej. - rzekł Drzewman. - Pyta czy podwiozę ją na imprezę. Ona mnie kocha, ona naprawdę mnie kocha!
Pik Piiiiik. Kolejny sms.
- Od niej. Pisze, żebym lepiej nie przyprowadzał tej mojej nowej suki, bo jej wszystkie tipsy w dupę włoży.
- Jesteście sobie przeznaczeni - skwitował Andrzej.

Ciekawe, jak wiele wielokrotne powroty do tych samych partnerów mają wspólnego z miłością, a jak wiele z samotnością?
Kiedyś się o tym przekonam, niech no tylko w końcu stracę dziewictwo.

A tak poza tym święta minęły mi tak szybko, że ich nawet nie zauważyłem, bo cały czar wielkanocy został zagłuszony przez ryk silników Formuły 1.


PS. Pozdrawiam Zytę, która na pewno czyta tę notkę. Do zobaczenia na Synaju, ruro :-)

 

Zapomnij o tym blogu. Teraz piszę codziennie pod tym adresem: 
kominek.in




poniedziałek, 24 marca 2008, kominek
Zapomnij o tym blogu. Codziennie nowe teksty Kominka pojawiają się teraz na KOMINEK.IN
Komentarze
2008/03/24 18:16:23
Zyta Ty stara suko - rozdziewicz Kominka. Tylko odczep się od Japonki. Japonka fajna jest ;)

Przepraszam Kominku za nazwanie Cię kominkiem - tak wyszło, że skojarzyłem użycie przez Ciebie tego nicka z małej litery w notce. Kominek - Zyta przez całą wycieczkę z Tobą pogrywała czy dopiero po wyprawie dostałą cynk, iż stałą się bohaterką najpopularniejszego bloga w kraju? Teraz chce kolejne 5 minut sławy.
-
2008/03/24 18:20:13
w ostatnim zdaniu chyba wyczułam ledwie dostrzegalną nutkę czułości ;)
tak sobie mysle ze jak dorosne, to chce zostac kominkiem, ty masz wakacje wiecej razy ciagu jedengo roku niz inni w 5 lat!!
zyty jakos nie lubie, jakby mnie ktos tak wkurwial to bym raczej zadzwonila zapytac kiedy jedzie na wycieczke zeby sobie zaklepac inny termin. a i glupia jest, ja bym ujawnila jak sie nazywasz i wkleiła w necie jakas fote z egiptu- mialaby pewnosc ze predzej czy pozniej cie zajebie jakis spieniony czytelnik.
a andrzej jest gwiazdą, i nic o tym nie wie? ech.. moze ja tez jestem slawna!!
-
2008/03/24 18:20:22
Andrzejowi nie została maczeta na Zytę?
-
2008/03/24 18:21:40
czwarty:D
-
2008/03/24 18:24:14
Ej no ludzie - czytanie ze zrozumieniem się kłania. Zyta jest spragniona sławy. Pewnie została czytelniczką i chce teraz w inny sposób poznać Kominka (już abstrahując od absurdalnego żartu z rozdziewiczaniem). Jeśli poznała ten blog to raczej nie pała nienawiścią. Twój więc plan trupoblada (rzekomo nieświadome podpowiadanie Zycie) o tym by zdobyć zdjęcie Kominka i jego personaliów spełznie na panewce.
-
2008/03/24 18:26:03
No nie wierze z Zytą ! Ona wie jak wyglądasz, na pewno ma Twoje zdjęcia i gdzieś przesle :)
-
2008/03/24 18:31:28
Monia, Andrzej, Zyta, Kominek- sie szykuje gruba wyprawa. teraz jeno Zyta zmusila Cie Kominku do koalicji, majac Cie w szachu, po swojej stronie. ciekawe, ja tu jednak widze duzy zamach na niezaleznosc. A jak sie okaze teraz ze Zyta w nowych notkach jednak nie jest taka Zryta? czy to oznacza ze jednak nie jest zryta czy ze dobrym graczem jest..
-
2008/03/24 18:32:37
Juz nie moge sie doczekac relacji.
Zyta nie zapomni juz nigdy tego co z wami przyzyla i przezyje.
Moje swieta uplynely pod haslem '' spierdalac ode mnie, nie bede jesc tych okropnych swiatecznych potraw-wole KFC."
Milego wieczoru!
-
2008/03/24 18:34:05
Zyto , rozdziewicz Kominka :)))
-
2008/03/24 18:34:43
Dobre pytanie, ale coś w tej materii wiem. Aktualnie jestem na trzecim razie z dziewczyną i w gruncie rzeczy to zależy. Pierwsze było dziwne, dziecinne. Drugie było na 99% z samotności, ale teraz jednak już wiem, że TO jest TO.

Ciężko mi to zgeneralizować, ale w gruncie rzeczy... wszystko zależy od sytuacji :)

Zycia :* Żeby Ci trawa z dupy wyrosła :*
-
2008/03/24 18:37:46
kamilus jak juz mowisz o czytaniu ze zrozumieniem. ZYTA JEST GLUPIA bo ma mozliwosc posredniego zajebania kominka( za wkurwianie jej na akacjach), a jedzie z nim na wycieczke. ja tam lubie tego bloga i wcale mi sie nie spieszy do zajebywania kominka, a jego zdjecie i personalia mnie nie interesują- przeciez ciagle mowi z jest brzydki
-
2008/03/24 18:38:12
a od kiedy Drzewman nie jest z siostra Andrzeja? cos przegapiłam?
-
2008/03/24 18:38:34
kochana Zyta
-
2008/03/24 18:41:08
Zycia , trzymam kciuki. Rozdziewicz Kominka , a potem podziel się wrażeniami na blogu :)))
-
2008/03/24 18:45:54
Kominku, zakoleguj się z Zytą , wygląda na babkę z jajami . Może nawet pomoże Ci znaleźć laskę w czarnych butach . Z pewnością cwańsza jest od Anszeja . Ona już wie :)))
-
2008/03/24 18:54:37
m.yia,
Nie, to ja przegapiłem. Miałem o tym wspomnieć po nowym roku, ale wyleciało mi z głowy. Siostra Andrzeja rzuciła Drzewmana jeszcze przed świętami.
-
2008/03/24 18:54:46
trupioblada
Jak Zyta z zemsty zamieściłaby zdjęcie Kominka w necie,on mógłby się jej zrewanżować zamieszczając jej zdjęcia,choćby na swym blogu.Koloryzując jej przywary z wszystkim nam znanym poczuciem humoru.Hehe zdecydowanie nie chciałabym wówczas być na jej miejscu:):)
delfina
No wiesz,wydawałaś mi się dotąd kobietą,która nikomu źle nie życzy ;-)

Tak a propos notki,nie podejrzewałam Andrzeja o tak celne porady w sprawach sercowych,no no,chyba zmienię zdanie na jego temat:)
-
2008/03/24 18:56:02
delfina:
e tam cwansza.. po prostu ma internet.. to wystarczy :]
Andrzej jak wiemy - nie ma. prawdopodobnie do czas ...... :)
ale 'znajac' jego, tylko sie ucieszy i wymysli nowe przykazania dla swoich wiernych.
-
2008/03/24 18:57:14
noo, jak Andrzej postanowi wypatroszyc Zyte.. Kominku bedziesz mial mieszane uczucia :D
Swoja drogą, ciekawe czy Zyta naprawde ma na imie Zyta :
-
2008/03/24 18:57:44
Kominku po tym jak Ty i Andrzej "pomogliscie" Maciejowi mysle, ze nie macie innego wyjscia niz zalozyc telefon zaufania ;)

Co do wyjazdu, to moze by tak zamiast maczete w dupe dac przyjacielowi Japonki Zyte?
To go nauczy :]

Pozdro
-
2008/03/24 19:00:06
Sweet , ależ ja dobrze Kominkowi życzę . Doświadczona koleżanka , to to co Kominki lubią najbardziej , choć może jeszcze o tym nie wiedzą :)))

Ppppp ...... j/w
-
2008/03/24 19:10:07
Zyta to prawie jak Ziuta, a o tej drugiej śpiewano niegdyś tak:

Ach Ziuta, me zycie dzis przegrane jest, przegrane jest przez jedna nocAch Ziuta, naprawde nie wiem jak sie pozbyc, jak sie pozbyc Ciebie stad
Urode swinki Pigi masz. waga przewyzszasz nawet ją
We snie mnie straszy Twoja twarz, a wszystko to przez jedna noc
Ach Ziuta, ja wiem, ze nie ma brzydkich kobiet, tylko wina czasem brak
Lecz Ziuta, gdy wytrzezwieje czlowiek, wtedy inny gust ma, inny smak
Pokazac sie gdzies z Toba wstyd, dwie klasy podstawowki masz
Swym krzykiem nerwy psujesz mi, a wszystko to przez jedna noc
Ach Ziuta, pijany bylem, gdy przed oltarz zaciagnelas mnie
Ach Ziuta, dlaczego sie zgodzilem, tak zaluje, tak zaluje dzis
Za byle co, Ty bijesz mnie, pieniedzy zadnych nie chcesz dac
Szepczesz, koteczku kochaj mnie. a wszystko to przez jedna noc
Ach Ziuta, dlaczego ma dziewczyna pierwsza stalas sie tej nocy zlej
Ach Ziuta, kobiet dotad nie znalem. nie wiedzialem jak to robi sie
Hrabiowski przeciez tytul mam, a Ty gosposia bylas ma
Podnioslas swoj spoleczny stan, a wszystko to przez jedna noc

Ja bym zachowała ostrożność ;)
-
2008/03/24 19:31:28
W kwestii rozstan i powrotow nie mam doswiadczenia, ale patrzac na znajomych stwierdzam, ze powodem takiej hustawki jest lenistwo. Nie chce im sie spokojnie poczekac na lepszy zwiazek. Wola stare kapcie, bez wysilku.
-
2008/03/24 19:42:15
Oj Komin to Zycia Cię ładnie rozgryzła :)
-
2008/03/24 19:55:23
Z moich doświadczeń wynika, że powroty do byłego to był lęk przed tym, że umrę jako trzydziecha i ktoś po tygodniu znajdzie mnie nadgryzioną przez mojego kota....
-
2008/03/24 19:59:13
mi sie wydaje ze to zalezy od plci. regula (ktora dpuszcza oczywiscie wyjatki..) jest taka, ze kobieta zmienna jest. potrafi zakochac w kims, na kogo kiedys by nie spojrzala, potrafi zmienic stosunek, za 3m podejsciem (ktore dopusci z lenistwa badz samotnosci) nagle poczuc, ze to jest to. facet najczesciej ma klik albo nie. jak raz kobiete rzuci, to nie wierze zeby jakiekolwiek powroty cos zmienily. bedzie milo przez chwile, a za kilka miesiecy znow wroca te same teksty - jestes dla mnie za dobra. nie zdolam uczynic cie szczesliwa. puszczanie takich slownych bakow tylko potwierdzi, ze wiedzial co robi za pierwszym razem. ze to nie ta.
-
2008/03/24 20:00:02
avatar_ona,
wlasnie dzisiaj ogladalam ten odcinek :)
-
2008/03/24 20:00:05
Te,Zyta,sluchaj teraz.Jak mi będziesz sie dobierać do Kominka,albo nie daj Panie do Andrzeja,to ja Cie własnymi cyckami zadusze!!!!!!
Osz mnie babsko zdenerwowao.
-
2008/03/24 20:04:32
Kominku, piszesz w podobnym stylu jak Chmielewska. W chwilach zwątpienia jej książki często ratowały mnie przed deprechą. Z utęsknieniem czekam na dalszy ciąg.
-
2008/03/24 20:10:19
No to mamy 100% gwarancji ze nastepna wyprawa nie bedzie nudna;)

a tak w ogole fajnie miec takie znajomosci, ktore umozliwiaja szalone podroze za stosunkowo niska cene;)
-
2008/03/24 20:23:37
Trudno jest znaleźć partnera idealnego , co nie oznacza , że się takiego nie szuka . Bywa , że jest to związane z porzuceniem obecnego . Po paru dniach , tygodniach , miesiącach okazuje że nasz nowy nabytek nie jest idealny , że brakuje nam starego , jego poczucia humoru, taktu , bezstronności . Wtedy powroty mają sens , wtedy gdy rozstanie pomyłką było , tylko wtedy.
-
2008/03/24 20:36:24
Jako, że chciałbym coś napisać, a za bardzo nie wiem co, napiszę: Alabala!
-
2008/03/24 20:45:38
ja tu widzę grubszą akcję. nadchodzi koniec ciepłych krajów [czyt. armagedon]
-
2008/03/24 20:46:56
Jako początkujący naukowiec doszłam do następujących wniosków:
1. Zyta jest cwana
2. Zyta potajemnie kocha się w Kominku
3. Ona od dawna jest wśród nas i moim zdaniem występuje pod nickiem: gimmie......
-
2008/03/24 21:01:21
magnes1,
Nie sądzę, aby Zyta była wśród komentatorów. Gdyby tak było, na pewno miałaby maila i napisałaby do mnie zamiast zostawiać swój numer telefonu u Matki Drzewmana.


Iwonki pewnie jeszcze świętują a mnie się dziś nic nie chce, więc te komentarze wyżej pizd kominkowych mających pretensję, że tworzę na blogu fikcję, traktujcie jakby już byli skasowani i zbanowani.

Jeśli jeszcze ktoś chce mi zarzucić tworzenie fikcji i wyżalić się z tego powodu, niech zrobi to dziś. Dziś nie banuję za to.
-
2008/03/24 21:01:38
Zyta dostanie misję. Jestem ciekawa, jak to zrobisz koleżanko :D
-
2008/03/24 21:03:14
Kominek, w dziale "Kominek i przyjaciele" masz styl narracji prawie jak pani Joanna Chmielewska. Pewnie nie jestem pierwsza, która to zauważyła, ale co tam! Musiałam to napisać :)
-
2008/03/24 21:12:24
Jasne Kominku, ja po prostu myślałam, że ta kwestia o nieposiadaniu maila to była fikcja literacka z Twojej strony na temat Zyty...
Jeśli jednak jest cwana to nie wiadomo, ale...
Ty zawsze masz rację tak więc jesteśmy bezpieczni, a gimmi to nie Zyta :)
uff
-
2008/03/24 21:12:52
Nigdy nie miałem okazji czytać Chmielewskiej. Wydawała mi się taką Agathą Christie dla ubogich. Mam większe zaufanie do zachodnich autorów. Być może w końcu skuszę się na przeczytanie jakiegoś jej sztandarowego dzieła.
-
2008/03/24 21:16:10
W Anszeja wierze, w Monię i jej kota też, ale z tą Zytą przgiąłeś. Zyta to bubel, i chociaż sie to zajebiście czyta, to Zyta bublem pozostanie.
Mieliśmy już inkarnację, teraz kryminał. I nie tylko mnie się tą fikcją już odbija, napisz Komin żesz kurwa wreszcie coś ludzkiego.
Zarzucam i się wyżalam. Dobrze że bez bana :)
-
2008/03/24 21:19:44
ostatnio ktoś wywalił mój komentarz za złamanie któregoś tam pkt regulaminu (skrytykowanie notki) dziś odszczekuję - kominek w najlepszej formie:-) Andrzej jeszcze nie, ale rozumiem ze tez wróci w chwale!
Zyta też niezła.... :-)
-
2008/03/24 21:19:58
a mnie sie Zyta zaczyna podobac, jest niepoprawna, i nie wieje od niej nuda.

a tak w ogole, to nawet gdyby to byla fikcja literacka, to byloby w tym cos zlego?wywoluje emocje czytelnikow wiec zadanie wykonane.
-
2008/03/24 21:23:43
black-kelpie
skoro Ci się odbija tą fikcją, to po co tu jeszcze jesteś?
to takie zachowanie w stylu cnotki niedymki: chciałabym ale się boję,
a ty robisz tak: nie podoba mi się, ale czytam
-
2008/03/24 21:26:30
mnie chmielewska zawsze nudziła i nie widzę podobieństwa, ale ja się nie znam.
co do notki, do tej pory miałam inne wyobrażenie zyty. teraz też obstawiam, że ona się podkochuje w kominku. no przecież nie robi się takich rzeczy dla samej wycieczki, gdzie pojawia się ryzyko, że będzie się codziennie zaliczało jakieś numery anszeja. :)
-
2008/03/24 21:32:37
oj ta zyta to była nawet na fotkach
taka szara myszka, wg kominka ma klasę
nic ciekawego
-
2008/03/24 21:35:10
ml
jeśli Zyta podkochuje się w Kominku, to nie jest jedyna na tym blogu :D

black-kelpie
dziękuję za pozdrowienia i również Ciebie pozdrawiam ;)
-
2008/03/24 21:44:20
Pierwsze primo-witam po dlugasnej przerwie.Wczesniej komentowalam jako cholem,ale w jednym z licznych blond momentow, do tego podlanym likierkiem zmienilam haslo,ktore pozniej zapomnialam :)Liczylam, ze sobie przypomne.Coz-prawie sie udalo ;)

Drugie primo-usmialam sie czytajac notke.Zytce gratuluje dostepu do internetu i kojarzenia faktow.No i pomyslu na tanie wakacje:)

A trzecie primo-wyjatkowo niewygodny jest ten nowy sposob wysylania komentarzy :/
-
2008/03/24 21:50:24
Tak jest! Pokarzcie Zycie kto tu rządzi, żeby ją krew zalewała kiedy tylko usłyszy "Kominek".
-
2008/03/24 21:55:53
a ja tam zawsze darzyłam Panią Z. dużą sympatią :)
-
2008/03/24 21:56:59
Paulinko
Taka odważna ta Zyta nie?
-
2008/03/24 21:59:44
Klaudyna !
I z fantazja babka , no :)
a nie takie cieple kluchy :)
no ok imie ma takie ciut niemiłe dla ucha - no ale to juz sama sobie nie wybrala
:)
-
2008/03/24 22:01:41
Szykujecie sie do k.linczu na starszej pani?;)
Przypomnieliscie mi Chmielewska, zaraz wyciagne Lesia z czelusci biblioteki.
Dlaczego w tym roku nie ma wyscigu w Turcji?!
-
2008/03/24 22:02:06
osjen=- nie martw sie
ja mam 2 (słownie : dwa) hasła do kont, profili etc. Oba podobne.
A i tak zdarza mi sie czesto ich nie pamietac :)

ps. Kominek...a ze "swieconka" w koszyczku szedłes? :)
-
2008/03/24 22:04:03
Nie mam siły skomentować notki, dostałam maila od jakiegos gościa który coś bełkocze na temat Kominka, sam nie wie co.Pozdrawiam wszystkich i cieszę się, że święta juz prawie za nami.
-
2008/03/24 22:19:21
normalnie aż sobie przeklnę! Kurwa! Zyta czyta TEGO bloga? to był dla mnie szok, ale trzeba przyznać, że jest inteligentna, choć suki nie lubię...
Cieszy mnie to, że Endrju w tej notce pokazuje trochę swoje 'dawne ja' ;)
-
2008/03/24 22:20:26
Paulinka
Lubie takie dziewczyny: Zy (le)tki. A kobiety, to już mnie prawie na antyk nawracają.
Moja matka tez i imieniem poszalała, kochana wariatka.
-
2008/03/24 22:20:27
aha - co za debile nie czytają kominotek i słowniczka? jeśli to za dużo - to sorrryyyyyy....
-
2008/03/24 22:28:58
Kominku,
pojadłeś dobrze w święta??? ale po tysiącu potraw z parówek dla ciebie to pewnie i tak żadna różnica święta nieświęta..;)
-
2008/03/24 22:59:30
paulina.galli
dzieki,czuje sie pocieszona:)jeszcze jak znasz cos,co bedzie przed blond momentami chronic,to juz w ogole bedzie rewelacja :)
-
2008/03/24 23:00:37
wolę czytać kominkowe notki światopoglądowe, im czegoś wiecej tym mnie atrakcyjne się staje.Mam na mysli te wojaże
-
2008/03/24 23:12:04
notki z wojaży to też nie są moje ulubione notki na blogu, ale nie sądzę że ze względu na mnie kominek przestanie je pisać.
-
2008/03/24 23:14:44
osjen - jasne :)
podaj "blond moment" a ja ci powiem co rownie madrego w podobnym temacie wykombinowalam :)
ja co chwila jakies "osiołki" strzelam :)
mistrzem jestem zwlaszcza w gubieniu roznych rzeczy tudzież w tzw. "orientacji przestrzennej" ktora zdecydowanie kuleje :)
-
2008/03/24 23:16:47
a ja wojaże kominkowo-andrzejkowe uwielbiam :)
zwlaszcza jak sa polaczone z jakimis fotkami i filmikami ;)
zawsze mozna posluchac glosu kominka, podejrzec pół kciuka kominka w aparacie lub zerknac na kawałek pięty kominka w kamerze :)
potem czlowiek lezy w nocy, spac nie moze i wzdycha :)
-
2008/03/24 23:20:18
psotny
ja tez się nie łudzę, że Kominek specjalnie dla mnie przestanie pisac o swoich wyprawach.To jego blog, ale czytam go z mniejszą ciekawością niz kiedys
-
2008/03/24 23:25:00
Zabawię się dzisiaj w OCHUIA ( osobę chętnie udzielającą informacji ). Blog to publiczna prezentacja siebie , forma dziennika , pamiętnika. Czytamy więc to co się dzieje , lub to co autor chce nam zaprezentować . Albo mamy ochotę i uczestniczymy ,albo dziękujemy za współpracę , bo gospodarz nie spełnia naszych oczekiwań. To jak rozstajemy się świadczy o nas , ale o rozstaniach ślicznie już kiedyś GEN napisał , więc nie będę się powtarzać.
-
2008/03/24 23:31:28
Kominek, Andrzej, Zyta, noi oczywiście z tego co pamiętam maczeta:) Zapowiada się bardzo interesująco.
Pozdrowienia Dla Zyty-Broń się, będzie ciekawiej
-
2008/03/24 23:37:20
jesu, ale jęki i marudzenie. czy musi z was wychodzić takie babskie jęczenie? "ja chcę to, wtedy było lepiej, teraz jest do bani". jeszcze tylko brakuje dupka, który znowu napisze, że kominek się wypalił, bo on wolał, jak kominek pisał o tym czy o tamtym. nie bronię kominka, bo on tego nie potrzebuje, zaczną się sypać bany za pieprzenie i tyle, ale po co te jęki? jak komuś nie pasuje, to niech nie komentuje, bo przeczytać do końca to każdy musi, bo to notki kominka, ale jak zaczną się rozmowy o dupie maryny to każdy się odezwie. jak kominek napisze jakąś światopoglądówkę, to napisze. a że napisze, to zawsze jest szansa i nadzieja, że mu się zachce. to jego blog. więc przestańcie stękać i capre diem.
-
2008/03/24 23:41:14
ml,
Już pokasowałem niektóre. Zadziwiające, że zmasowaną krytykę przypuścili komentatorzy, którzy nigdy wcześniej tu nie pisali.
Przyjrzałem się temu i okazało się, że były pisane z jednego komputera, a obcy pewnie nie wiedzą, że kominek ma możliwość sprawdzania IP.
Heh, to trzeba być pizdą kominkową, żeby myśleć, że się w tym nie połapię.


-
2008/03/24 23:42:57
I jeszcze jedno. Z tego co ja zrozumiałem to Zyta nie zna innych notek bloga, ale głowy nie dam. Nie zdziwi mnie jeśli okaże się, że przeleciała tylko teksty z Egiptu. Mimo wszystko tu nie ma tekstów dla osób w jej wieku.
-
2008/03/24 23:54:16
Czy wiek stanowi kryterium podziału na czytelników Kominkowych lub nie ? Po mojemu to kwestia mentalności . Znam kobitki 80 letnie , które spoko gadać mogą o zabawkach erotycznytch i 20 letnie moherzyce .
-
2008/03/24 23:54:46
buahaha dobra akcja z ta zyta, pozdrowienia od wujka mietka dla stalych komentatorow zyty i innych helmutow :)
-
2008/03/24 23:58:18
paulina.galli
mam dwa "klasyki":)
1.dnia pewnego pieknego,po imprezie,lazilam sobie po centrum handlowym.wygladalam jak zmora,ale ludzie sie do mnie usmiechali.bylam pewna,ze po prostu wzbudzam sympatie,ze chca mi dac radosci duzo i umilic ten ciezki dzien.okazalo sie,ze radosc i owszem,ale dawalam ja,lazac z wesolo rozpietym rozporkiem i swiecac rozowymi gaciami :D
2.tym razem hipermarket.zakupy zrobione "na bogato",pelen kosz. wylozylam wszystko na tasme,zziajana i zadowolona z siebie spojrzalam oczetami mymi niebisekimi na pana kasjera,pan kasjer spojrzal tez i zapytal "ale pani wie,ze w tej kasie nie mozna placic karta?" nie wiedzialam,poniewaz nie zauwazylam,wielkiego,oczojebnego napisu,ktory informowal o tym,a byl sobie przed kasa.mina moja i ludzi stojacych za mna-bezcenna :D
no i co na to powiesz?
sama widzisz,ze zapomnienia hasla to pikus byl ;)
-
2008/03/25 00:15:01
osjen - no ok - rozowymi gatkami mnie pokonalas poniewaz nigdy nie swiecilam takowymi spoleczenstwu po oczach :):):)
ale:
- "osiołek" wspolczesny : schodzilam ostatnio ze schodow na uczelni - szpileczki,kiecka, piers do przodu, głowa wysoko, brzuch wciagniety - dumna i blada z siebie ze hej :) , katem oka widze ze pare osob mi sie przyglada , no jakos tak przykulam uwage - moze dlatego ze wiekszosc byla płci meskiej ... schodze i nagle szpilka sie omskneła, noga wykrecila i osiołek paulina zjechała z impetem na tyłku z pięciu ostatnich schodków. Moja tzw. "najlepsza przyjaciólka" sikała po nogach ze smiechu. Bu :( Nieda sie jednak ukryc ze wrazenie zrobiłam "duzę" i juz absolutnie WSZYSCY mnie zauwazyli :/
- "osiołek" dawniejszy : czekałam na ówczesnego faceta , miał podjechać samochodem i mielismy gdzies pojechac . Podjechał, zwolnił przy godzniku - wsiadłam, cos tam sie szarpałam z pasami, zamknieciem drzwi, torebka i jeszcze gadałam ze sie spoznił... po czym... spojrzałam na niego i .... zobaczyłam twarz totalnie zdziwionego kompletnie mi obcego faceta. Wyskoczylam z samochodu w tempie ekspresowym mamroczac pod nosem przeprosiny. No co? podobne samochody mieli (w sensie koloru bo na markach i tak sie nie znam :):):)
-
2008/03/25 00:15:55
Obstawiałam Drzewmana - Batmana jako kolejnego uczestnika wyprawy, bo czułam pismo nosem, że na Moni i Anszeju kompania się nie zamknie, ale Zyty!? Never!
Ale nie taki diabeł straszny i czuje,że ta baba może się jeszcze przydać, jak nie do unicestwienia potencjalnego narzeczonego Japonki to do unicestwienia przynajmniej dmuchanego krokodyla Anszeja, bo kota Moni to mi szczerze szkoda...

A z tymi powrotami do byłej lof to jest tak,że jak coś miało wyjść z miłości to by się nie rozpadło, a jak się rozpadło, to znak, że to nie była lof, więc nie ma nią sobie co głowy zawracać.
-
2008/03/25 00:18:46
kominek, ty to masz hejterów. politycy ci mogą zazdrościć. tyle się tu tego przewinęło, że gdyby nie było to irytujące jak plama na monitorze, to bym się nawet nie odezwała.

zabiła mnie dziewczyna maćka i w ogóle ich związek. ale to fakt, są pary, które zrywają i wracają do siebie po jakimś czasie, jakby to był główny sport narodowy.
-
2008/03/25 00:18:59
aha - ile razy wkladałam karte biblioteczna, karte sephory czy douglasa , karte do wypozyczalni etc. do bankomatu (zamiast oczywiscie karty kredytowej) w celu wyplacenia gotówki - to sie nawet nie przyznam :)
[ kiedys tam cholera dowod osobisty wepchnę :)]
-
2008/03/25 00:22:22
ml76 - a aj znam jeszcze taki jeden typ par - co to sa ze soba od 10 lat (albo i dluzej) gruchaja 24/dobe per "misiaczku""pieseńku" "myszko ""zabeczko" az sie niedobrze robi, przyklejeni do siebie na klej, szczesliwi do bólu :); itd. i nagle ... jak w nich cos pieprznie!
I z hukiem zrywaja aż pierze leci i tynk sypie sie ze scian. Wtedy pseudonimy tez sie mocno zmieniaja i zamiast pieseczka jest np. "głupia suka" :)
-
2008/03/25 00:24:48
paulina.galii
ehhh,az sie wzruszylam.myslalam ze to ja sama bidna sie z blondynka we mnie borykam. a tu jednak nie ;D
a co do spoleczenstwa- ja naprawde myslalam,ze ludzie jakos tak poczuli do mne sympatie.ze mimo bladego oblicza,i worow pod oczami cos dobrego mi z oczu wyzieralo...
choc bankomaty jeszcze uchronione przede mna.czasem mam blond dni-wtedy dopiero sie dzieje :D
-
2008/03/25 00:26:27
@ pretensjonalny
Przestań biadolić, co?
-
2008/03/25 00:27:08
wyzierało - tyle ze nie z oczu :):):)
-
2008/03/25 00:28:37
Mnie denerwuje, jak ludzie obsmarowuja tylki partnerom na prawo i lewo. Zadnej lojalnosci, to raz, a dwa - meczennicy czy co...
-
2008/03/25 00:30:49
nic nie mow :D
od tej pory zawsze,ale to zawsze przed wyjsciem z domu sprawdzam czy rozporek mam zapiety :D a jak jestem po imprezie to sprawdzam pare razy :D
-
2008/03/25 00:36:44
Biedna Zyta. Biedna Japonka. Biedna dziewczyna Macieja. Kobiety od wiekow sa ofiarami mezczyzn...

Anszei jest boski. Wiecej Anszeia chcemy. :)
-
2008/03/25 00:36:57
paulina, też takie znałam (bo już nie są razem). najpierw można zwymiotować od tej słodyczy, a potem uszy więdną od ciągłych wyzwisk. jak widzę taką przesłodzoną parę (na pokaz), to tylko patrzę, kiedy będzie w drugą stronę. niektórzy lubią takie teatralno-serialowe sceny prosto z życia odstawiać przed "wielką" publicznością. mi to ryba, oby paluszki przy tym były :)
-
2008/03/25 00:40:00
Dobre Kominku dam Ci kase na wyjazd, tylko wyslij mi pocztówkę!
-
2008/03/25 00:43:07
Osjen , Paulina ..koncertowa ze mnie gapa : zakładam bluzki na lewą stronę , pelerynę zapinam nie na te guziki co trza, zdarza mi się wyjść z domu w kapciach , wsiadam do pierwszego lepszego granatowego auta kombi , nie zwracając uwagi czy kierowca do mnie należy ( wielokrotnie nie należał :))))dowodu osobistego do bankomatu nie wsadzę , bo nie korzystam , nie umiem. Ostatnio grączkowo poszukiwałam telefonu komórkowego , zapominając , że właśnie z niego gadam.....Co dnia co najmniej 3 gafy strzelam .
-
2008/03/25 00:47:18

znowu_delfina - super :)
ja czasami w pracy biore tel stacjonarny (w celu zadzwonienia do kogos tam) po czym ... wykrecam swoj numer :)
a jakby tego bylo malo nie łapie tego ze dzwonie do siebie tylko druga reka szukam komoprki klnac pod nosem ze wlasnie w tej chwili jak dzwonie DO KOGOS to cholera musi ktos do mnei sie na kom. dobijac!!! Łapie sie na tym co wyprawiam jak widze na wyswietlaczu "biuro" :)
-
2008/03/25 00:48:34
odnośnie roztargnienia: zdarzyło się wam po zjedzeniu jogurtu wyrzucić opakowanie razem z łyżeczką? mnie już kilka razy :)
-
2008/03/25 00:49:10
No to drogie Panie,moze jakis blond-osiolkowy klub zalozymy?bedziemy sie spotykac co tydzien i opowiadac co tym razem nam wyszlo ;)jak na AA:"mam na imie Osjen i jestem anonimowa blondynka/osiolkem/gapa"

a co do karmelkowych par- mnie zawsze zastanawialo czy oni nie wymiotuja od tego nadmiaru slodyczy.no bo,ze wszyscy dookola to wiadomo,ale no ile mozna?
-
2008/03/25 00:49:40
jupi znowu będą notki KZŚ :D
wprost nie moge się doczekać.
Kominkuę o KZK,
dawno nie było, nie sądzisz ?
-
2008/03/25 00:51:00
zgubiłam słowo "apeluję"
-
2008/03/25 00:51:36
he he, delfina, moja siostra wsiadla kiedys na tylne siedzenie od strony kierowcy, zamiast za kierownice i siedziala, zdziwiona...
Samochody tez myle. Na pytanie, jaki chcialabys miec samochod, odpowiadam "czarny";)
-
2008/03/25 00:59:32
Normą jest odbieranie telefonu domowego i służbowe przedstawienie się , założenie dwóch różnych butów tyż .Daty , miejsca , nazwiska nie są do zapamiętania przeze mnie.
-
2008/03/25 01:03:11
delfina
widzisz,mnie pociesza jedna rzecz-jak sobie pomysle ile radosci ludziom daje,ile usmiechu,od razu sie cudniej na serduszku robi.czekam na medal ;)
-
2008/03/25 01:03:11
Ja kiedys zostawilam portfel na bramce w metrze. :) Policja zadzwonila i oddala. :) Rude ma szczescie.
-
2008/03/25 01:05:11
kiedyś wsiadłam do samochodu, za kierowce, i mówie:
"no jedz na co czekasz idioto"- miało być to mojego mężczyzny z którym wcześniej sie pokłuciłam
pan mi na to:
"jeśli tylko przestanie mnie pani uważać za idiote, zawiozę panią gdzie tylko zechce"
chyba nie musze wyjaśniać...
tak a' propos gapiorstwa
-
2008/03/25 01:09:13
Apropos policji.Pakuje sie wlasnie przed wyjazdem,nie moglam znalezc legitymacji studenckiej,ale mowie co tam, pewnie jest w drugiej torebce.W pewnym momencie dzwonek do drzwi,biegne otworzyc,patrze a tu dwojka policjantow.No to dzien dobry,a oni :"czy mieszka tu pani taka i taka?"i wymieniaja moje imie i nazwisko.niby nic na sumieniu nie mialam,ale nogi mi sie ugiely troche.i znow pytanie"czy wracala moze pani dzisiaj okazja?" a ze wracalam,to mysle,przekichane,pewnie ktos kolesiowi krzywde zrobil,nie zyje,pocwiartowany,skrzywdzony mocno.okazalo sie,ze kierowca ma sie dobrze,a mi wysunela sie owa nieszczesna legitymacja.a pan kierowca (ktorego zreszta bardzo bardzo pozdrwiam) oddal na komisariat,a panowie sie pofatygowali osobiscie zeby oddac.aha,nie jestem ruda :)
-
2008/03/25 01:10:07
Torbę na dach autka kladę przy otwieraniu , potem oczywiście zapominam i odjeżdzam gubiąc ją po drodze, kluczyki w drzwiach zostawiam itd , itd
Brydziag , od idiotów jednak nikomu jeszcze :))))
-
2008/03/25 01:14:13
magnes1
wielokrotnie :D a grzebiesz w śmieciach, żeby je wyciągnąć czy olewasz?
-
2008/03/25 01:18:24
abi
zazwyczaj komuś innemu z domowników się w oczy rzuca coś lekko połyskującego w śmieciach, ale i tak wszystkich łyżeczek uratować się nie udaje :) a łyżeczek coraz mniej w domu i widelców też, ale to już nie moja sprawka :)
-
2008/03/25 01:22:05
magnes
kupuj plastikowe ;)
ja raz grzebałam i to o zgrozo w koszu w autokarze, bo łyżeczka była koleżanki i mi nie odpuściła. co to była za trauma!
-
2008/03/25 01:23:06
największe roztargnienie u mnie to wykręcić do kogoś numer i w trakcie łączenia zapomnieć o czym się chciało rozmawiać, albo zadzwonić do innej osoby (nigdy nie wiem jak ja to robię, ale zdarza mi się średnio raz na 2 tygodnie)
-
2008/03/25 01:28:30
Kominek "uposledzony umyslowo autor bloga". :) Rozczulajace. :)
-
2008/03/25 01:40:00
makra
pewnie że Kominek jest upośledzony umysłowo - skoro sam tak twierdzi
swoje stwierdzenie dodatkowo motywuję faktem, że uległ on szantażowi Zyty, bo ona powie Andrzejowi - który nie istnieje, tylko my w niego wierzymy (tak jak widzowie M jak miłość w istnienie wody Dar Grabiny) - że Kominek to Kominek :)
-
2008/03/25 01:43:49
magnes,
chcialabym miec kiedys ten sam stopien uposledzenia, co on . :)

Anszei istnieje, kobieto malej wiary.
-
2008/03/25 01:44:20
anka
"A z tymi powrotami do byłej lof to jest tak,że jak coś miało wyjść z miłości to by się nie rozpadło, a jak się rozpadło, to znak, że to nie była lof, więc nie ma nią sobie co głowy zawracać" - świat nie jest prosty i czarno biały (no może z wyjątkiem drzewmana prostego jak budowa cepa) ;)
-
2008/03/25 01:46:49
ja wierzę w świętego Andrzeja!!!
Codziennie się do niego modlę przed zaśnięciem, tuż po przeczytaniu regulaminu (który chcę znać na pamięć). A proszę go o to aby dodał mi sił w dążeniu do osiągnięcie jedynie słusznego BMI oraz w dalekiej przyszłości, zostania Iwonką :)
-
2008/03/25 01:53:06
abi,
"świat nie jest prosty i czarno biały"- no nie, na tym blogu jest zdecydowanie bialo-niebieski. :)
-
2008/03/25 01:57:55
makra, stara ruro ;) zauważ, że jest tez trochę czerwonego i odcienie szarości. a jak kominek rzuci fotkę, albo barwnie coś opisze to jak tęcza prawie :D
-
2008/03/25 01:59:18
i nawet co niby oczywiste nie jest tylko dwoma skrajnymi opcjami :)
-
2008/03/25 02:00:37
przezroczysty, widzisz wszystko, ale jakieś takie inne, nie naturalne
-
2008/03/25 02:01:04
abi,
Jak w zyciu. :) Jeden dostrzeze inne barwy a drugi tylko dobro i zlo (np. zle- Kominek, dobre- rude). :)
-
2008/03/25 02:01:53
czy to totalne upośledzenie siedzieć o 2 w nocy na kominku, czy tylko mały uszczerbek psychiczny, a może nuda ?
-
2008/03/25 02:03:35
u mnie zazwyczaj największa walka dobra ze złem odbywa się rano,
zazwyczaj dobro zwycięża i śpię dalej :)
-
2008/03/25 02:05:10
ja tam nie wiem, dla mnie to norma, nie chodzę wcześniej spać i zawsze czekam na makrę, że by w spokoju trochę pogadać albo chociaż napisać dobranoc :)

mgnes
mam podobnie, po raz drugi dzisiaj :)

makra
prosisz sie o bana ;)
-
2008/03/25 02:06:22
nie wykluczam nude, moge iść spać.
moja dupa już śpi, mój ferdynand już śpi (gilając mnie w stope),
a ja siedze i czytam komina.
To raczej głębokie uzależnienie!
-
2008/03/25 02:07:40
ja zazwyczaj padam o 1, a tu dzisiaj odmiana, nie wiem jak jutro wstane
-
2008/03/25 02:08:54
brydz,
jestes na etapie zaprzeczenia. :)

U mnie bylo tak:
zaprzeczenie: nie, to NIEPRAWDA , ze jestem psychiczna, ze siedze o (waszej) 2 w nocy na Kominku!
gniew: kurka wodna!
negocjacje: a moze zrobimy przerwe na bloga bartka?
depresja: nie no, chyba jestem psychiczna...
akceptacja: jestem psychiczna i jest mi z tym przyjemnie. :)

abi,
od dwoch lat sie prosze i doprosic sie nie moge :)
-
2008/03/25 02:10:37
ło je zu.
-
2008/03/25 02:11:35
brydz
wstaniesz z bólem.

makra
to albo kominek nie taki zły, albo rude nie tak dobre :) no, tudzież rude kokietuje ;)
-
2008/03/25 02:12:16
no tak w końcu najważniejsz zaakceptować swoje ułomności, tylko nie jestem pewna czy moi dwaj domownicy również je zaakceptują.
Już fuczą oboje dupki dwa :)
-
2008/03/25 02:14:13
abi,
rude nawet nie wie co to kokieteria! w zyciu!

Brydz,
daj im jesc. :)
-
2008/03/25 02:17:47
ach makra, zabijasz wszystkie moje piękne wyobrażenia na swój temat...
-
2008/03/25 02:19:56
kit kat mi tylko został :) nasypie obu, tylko spór nastąpi który będzie miał więcej o smaku rybki :)
-
2008/03/25 02:21:37
kot rzecz swieta. :) jakbym nie miala alergii, to mialabym cale stado. :)
-
2008/03/25 02:25:55
Oczywiste !
Tylko on jak komin, co chwile próbuje go zabić.
Dupek zaczął wypróbowywać jego pomysły , jednak gdy żaden sie nie powiódł postawił sobie za wyższy cel odnalezienie idealnej metody na uśmiercenie Ferdynanda, i przekazanie jej Kominkowi.
Emocje sie we mnie znowu obudziły, dam wszystko ferdziowi.
-
2008/03/25 02:26:22
zaprzeczenie: to niemożliwe, że ja też jestem upośledzona, tak jak autor tego bloga i siedzę w nocy po to żeby pisać głupoty,
gniew: dlaczego miałabym być upośledzona? przecież Kominka czyta 12 milionów ludzi rocznie, dlaczego padło akurat na mnie?
negocjacje: a może to nie tak najgorzej być upośledzonym?
depresja: no tak jednak jestem upośledzona :(
akceptacja: jestem upośledzona i jestem z tego dumna, chyba zrobię z tego doktorat, ale najpierw się wyśpię :)

jeszcze tylko przeczytać regulamin, modlitwa do św. Andrzeja i idę spać :)
dobranoc ewriłan :)
-
2008/03/25 02:29:04
dobranoc mówię i jak :)
-
2008/03/25 02:31:02
milych snow
-
2008/03/25 02:31:18
Dobranoc wam :)
-
2008/03/25 02:33:28
kto kolwiek, co kolwiek, jest ?
-
2008/03/25 02:34:31
Ja jestem, ktora jestem. :)
-
2008/03/25 02:35:09
bądź któraś jest :)
-
2008/03/25 02:36:37
I już Tylko my dwie... tyś ruda ja bruda
-
2008/03/25 02:37:54
oj, jak już tak piepsze to znaczy że etam zmęczenia jest na wysokim poziomie
-
2008/03/25 02:39:49
moje rowniez. przydaloby mi sie troche rozrywki trojwymiarowej dla odmiany.
-
2008/03/25 02:42:26
Chyba pogrążę się w rozrywce trójwymiarowego kubka z grzańcem i kolejny raz zapłaczę nad "tańcząc w ciemnościach" :)
-
2008/03/25 04:20:40
Kominku towarzystwo masz po byku, łkający Jędrzejek czy niedorobionego Macieja. Tylko Zyta jest najbardziej przytomna z tego całego towarzystwa.
ps. Zyty imię kojarzy mi się z pryszczem na tyłku :D

z bajeczkami na dobranoc
bogini
-
2008/03/25 05:21:04
Pozdrowienia dla pani Zyty - zaczynam ją lubić :)
-
2008/03/25 08:50:24
Heh, Maciej niezły koleś, dobre teksty ma. Zyta to cwana babka.
-
2008/03/25 10:20:37
ej, a gdzie poranna zmiana??? Śpicie z przejedzenia?

No, no Pani Zyto, tak szantażować :-) Ale przynajmniej coś się dzieje. Ciekawa jestem jak w ogóle doszło do demaskacji bloga i powiązania faktów Tomek z wycieczki=Kominek.

Widzisz Kominku, pisanie bloga staje się coraz bardziej niebezpieczne... Może lepiej za wczasu powiedz Anszejowi i Moni, bo żaden blog nie jest wart utraty przyjaźni.
-
2008/03/25 10:31:26
Witam:)
Zabawna notka, pośmiałam się z rana tak przy porannej kaweczce.
Kominek, Andrzej i Zyta, no, no zapowiada się interesująco. I jak ta Pani Zyta domyśliła się kim jest Kominek. Widocznie niegłupia kobieta z niej. A co się tak czepiliście tej Japoneczki. To już Andrzejowi w skośnookiej zakochać się nie można?;)

anthy
U mnie i dzisiaj dużo śniegu leży. Przeprosiłam się z kozaczkami :)
-
2008/03/25 10:43:54
"Ciekawe, jak wiele wielokrotne powroty do tych samych partnerów mają wspólnego z miłością, a jak wiele z samotnością?"
w czasie świąt wahałem się; wahałem się jak wahadło foucaulta, co mogło oznaczać, że albo ja jestem rozdarty, albo że jednak ziemia kręci się. czułem, że to nie wróży dobrze. no cóż; zdecydowałem.
wróciłem i mój dres którego nie mam, nie byłby ze mnie dumny, gdybym go miał.
jako że kocham was tak, jak nienawidzę siebie, to życzę wam zaznania takiej miłości, jak moja samotność, która nigdy nie była moim udziałem. amen.

ogólnie; jakże mi przykro widzieć was wszystkich przy życiu - do dupy z takimi życzeniami świątecznymi :)
-
2008/03/25 10:50:44
"Tak naprawdę do chciałam tylko wiedzieć, do jakiego hotelu wybieracie się w maju?"

Powinno być raczej "to" ;) No chyba, że Zyta ma jakąś wrodzoną wadę wymowy ;)
-
2008/03/25 10:51:15
dla mnie wszystkie jesteście zytami :)

makra zyto,
w twoim stanie równowagi chwiejnej - trójwymiarowy seks, to nie jest najlepszy pomysł.
abi zyto,
czegoś mi brakowało.
bogini zyto,
że zyta to ty wiedziałem zawsze. nie wiedziałem tylko o pryszczach na tyłku.
aniks1 zyto,
chłopak zadowolony jak mniemam?
stokrotka zyto,
mleczko czy śmietanka do kaweczki?
-
2008/03/25 10:51:19
Właśnie zapytać miałam czy GEN zachlał , czy umarł . A jednak się kręci :)))
-
2008/03/25 10:52:50
delfina zyto,
co u leniwej zyty? ;)
-
2008/03/25 10:56:04
GENie , omijasz mnie ostatnio ( z premedytacją jak mniemam :(
Ale , niech tam , udaję , że nie zauważam.

Leniwa , piękna , mądra, dowcipna , seksowna jak zwykle , ale to oczywista , oczywistość .
-
2008/03/25 10:57:28
gen, drzewman,
podejrzewam, że z tobą seks może być tylko dwuwymiarowy - na blogu. :)
-
2008/03/25 11:00:39
delfina zyto,
wszelkie zaniedbania z mojej strony, to wyłącznie skutek przesilenia wiosennego ;)
makra zyto,
to koniec; mów mi maciek :)
-
2008/03/25 11:01:47
gen,
nie może być końca, jak nie było początku...
-
2008/03/25 11:04:09
makra zyto,
zadzwoniłbym, ale karta misie skończyła
-
2008/03/25 11:05:08
gen.italia
Nawet nie wiesz jak bardzo Cię nienawidzę ;)
Mleczko poproszę skodnesowane z puszki skoro już pytasz.

Delfino :* przeżył święta i jest cały i zdrowy :)

Malwo:* Wstawaj, śnieg trzeba odgarnąć. Rękawiczki zakładaj :)
-
2008/03/25 11:08:09
gen,
zostańmy przyjaciółmi :)))
-
2008/03/25 11:10:17
stokrotka zyto,
twoje słowa, to najlepsze co dziś uslyszałem...nienawidzę mleczka ;)
makra zyto,
wiedziałem, że równy z ciebie facet :)

potrzebują mnie, bawcie się...
-
2008/03/25 11:17:22
100krotko ,a ja do kawy poproszę tradycyjnie syrop karmelowy , przyprawy korzenne , śmietankę w sprayu i czekoladową posypkę . Mniam :*.
-
2008/03/25 11:23:30
No i spoko.
-
2008/03/25 11:26:37
Delfino
Wiedziałam, że stanowisz dla mnie wielkie wyzwanie ze swoimi wymaganiami:))

Gen
To ja już nie wiem, czy mamy Cię wołać na tą kawę, czy nie, skoro mleka nienawidzisz;)

A co porabia Pan Kominek? Wszystcy już wstali aby dewagować na temat Maćka, Japonki, Zyty, Andrzeja, a słoneczko się nie odzywa:)

Dzielna ta kobieta Maćka "bo jej wszystkie tipsy w dupę włoży" taka waleczna.
-
2008/03/25 11:32:48
:)))100krotka , żartuję . Dietuję , więc chwilowo śmietanka wystarczy , ziobro słodyczy .

GENa wołaj , w końcu się przecież oswoi :)))

Spadam , do zobaczyska, znowu bachatuję , zarąbisty taniec.
Mysza ,dzia , dzia , dzia za cynk że takie cudo istnieje ( nie wiedziłam ) :*
-
2008/03/25 11:35:55
Moim zdaniem ona nie wyda Kominka
Gdyby to zrobiła to Kominek dłużny chyba by nie był i odbył by się na niej KLINCZ tylko ze nie w sieci :) Pamiętajcie "JEST NAS WIELU" i znaleźć Zytę w Polsce to dla nas nie problem :)
Pozdrawiam
-
2008/03/25 11:41:06
Dajcie już spokój tej Zycie bo mam wrażenie że KLINCZ to już się zaczął
-
2008/03/25 11:49:21
magnes
Ja czuję sympatię do Zyty

kionol
Moim zdaniem również Pani Zyta nie wyda Kominka, bo i po co. Pewnie dawno już zrobiłaby to gdyby chciała. Myślę, że ona już dawno, tj. na wycieczce mogła coś przypuszczać (zakładając, że czytała Kominka przed wyjazdem) ale dyplomatycznie udawała, że nie wie. O jejku właśnie sobie uświadomiłam, że Pani Zyta już była w Egipcie. Wtedy uważaliśmy, że jest tajną agentką z biura turystycznego. Teraz wydało się, że ona mogła specjalnie dla Kominka tam jechać ;) Hmmmm.
-
2008/03/25 11:56:16
my tutaj gadka szmatka o Zycie, a Kominek w notce wspomniał o ważniejszej kwestii (jest nawet pogubiona):
"Ciekawe, jak wiele wielokrotne powroty do tych samych partnerów mają wspólnego z miłością, a jak wiele z samotnością?"

Ja w swoim prawie trzydziestoletnim życiu miałam tylko jeden powrót i teraz uważam że z miłością to on miał niewiele wspólnego. To było zdecydowanie z obawy przed samotnością i dla dobrego seksu :)
A jak u was?
-
2008/03/25 12:07:08
magnes

A może te rozstania i powroty świadczą o tym, że osoby nie są pewne swoich uczuć ?

-
2008/03/25 12:12:20
magnes,
nie... po co. jakbym chciała, to rzeczywiście tylko z samotności. a aż tak mocno mi nie doskwiera.
-
2008/03/25 12:12:28
też sądze że raczej nie wyda :)
Co do powrotów to raz byłem z jedną ona odeszła bo jej przyjaciel nie mógł tego znieść (dostał od niej kosza z 5 razy) ok koniec. Ona po 2 miechach mnie przeprasza ze to jej błąd życiowy itp. Chciałem wrócić ale nie zrobiłem tego i jakoś się cieszę z tego :)
-
2008/03/25 12:15:30
stokrotka
może i tak, a może i nie...
"nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki"
Samo doświadczenie rozstania już nas zmienia i nie jesteśmy już tą samą osobą co wcześniej, nie stworzymy też takiego samego związku z tą samą osobą jak przed rozstaniem. Ja mówię o swoim doświadczeniu, a właściwie jego ocenie po latach. Teraz tak to widzę. Wcześniej uważałam że to jednak była miłość mojego życia i po zerwaniu (to ja zerwałam) i półrocznej przerwie ponownie się zeszliśmy na kolejne 2 lata. Relacja miedzy nami nie była już taka sama. Wtedy była nawet lepsza :)
A później zerwałam po raz drugi i już do niego nie wracałam.
-
2008/03/25 12:17:01
Nie umiem powracać do tych samych miłości tak jak nie umiem wejść dwukrotnie pod ten sam prysznic.
Samotność nic tu nie zmieni. Przynajmniej tak twierdzi mój znajomy Albert E.
Jako nowy na blogu, Albert był zawsze osamotniony. Mało kto go rozumiał a wszyscy chcieli mu pokazać ża nie ma racji. A on nie był wcale takim ignorantem i znał sie na wielu sprawach. No dobra, o miłości ciężko z nim było dojść do ładu.

- How on earth are you ever going to explain in terms of chemistry and physics so
important a biological phenomenon as first love? - pytał niezmiennie.
- No..., nie wiem jeszcze ... ale może tę drugą miłość da się jakoś... może zdefiniujmy
najpierw... - próbowałem nieśmiało.
- Eeee... dureń jesteś myszaku - machał ręką, zrezygnowany - ..No juz tam... gdzie
moja kreda... pamiętasz jeszcze wzór na deltę..?

Uczucie alienacji w miłości, to samotność długodystansowca wiedzącego że gdzieś za nim są ci których oddechy, choć jeszcze odległe, już zaczynają smagać mu kark zapowiedzią porażki.
Wiemy, że nawet kiedy przekroczymy linię mety,to wewętrzny spokój nie będzie nam dany w nagrodę.
Powracamy więc znów do następnych zawodów, jak zakochany w lataniu gołąb ze zwichrowanym skrzydłem powraca do gniazda, rozdarty zwątpieniem co nim kieruje - ziarenka karmy czy samo ich dziubanie.
Kiedy ja decyduję się by opuścić miłosny "sleeping" z kuszetką i śniadaniem aby się rzucić pod czyjś inny pociąg do mnie, zawsze proszę w kasie o powrotny do raju.
Bywa bowiem że raj utracony, do którego wejściówkę sami drzemy a jej strzępkom dajemy tańczyć na falach wspomnień, jest właśnie miejscem do którego osamotniona miłość powraca najczęściej.
A raj gładząc nam włosy z szybkością światła, bywa już często taki inny.
-
2008/03/25 12:17:35
Takie rozstania i powroty to manipulacja, bicz na partnera, decyzje podejmowane pod wplywem chwili. Znam pare, ktora zerwanie traktuje jak swoisty odswiezacz zwiazku. Dziecinada, tak to przynajmniej wyglada z boku.
-
2008/03/25 12:22:18
mysza
:*
-
2008/03/25 12:23:40
mysz,
"Nie umiem powracać do tych samych miłości tak jak nie umiem wejść dwukrotnie pod ten sam prysznic. "
sory, że się czepiam, ale mi cholernym Casanovą zaleciało, hehe :))
-
2008/03/25 12:30:36
gen, chyba wiem czego, a prawdziwa zyta nie dopuszcza sie takich zaniedbań, więc luz. zczekuj i nie marudź,że ci czegoś mało :D
-
2008/03/25 12:32:34
magnes1,
u mnie również raz się zdarzyło. Motywacja dobrego seksu to dość dobra motywacja:))) (to tak na bazie ostatnich doświadczeń - deficyt dobrego seksu - mi się wykreowało)
Z doświadczenia i obserwacji, a głównie z obserwacji wnioskuję, że rzadko to dotyczy miłości, bardziej braku perspektyw, samotności, lęku przed nowym, uzależnieniu od pewnych rzeczy/zachowań, niskiego poczucia własnej wartości, etc.
Ja widzę, że mamy podobne doświadczenia. Dla mnie to również nie jest taka sama rzeka, z każdym doświadczeniem możemy być inni, jeśli naturalnie odrobinę refleksyjnie podchodzimy do tego, co nas otacza, a 2 lata to jednak niezłe pole do popisu dla doświadczeń i zmian.
Moje drugie podejście z tym samym partnerem też nie miało racji bytu, jakoś nie po drodze, jakoś tak przez odległość. Na ten moment cieszę się z tej relacji, z tego drugiego podejścia również, ponieważ teraz jesteśmy b.dobrymi znajomymi;)
-
2008/03/25 12:35:29
myszaku, przystojniaku :)
Po Twoim tańcu ze słowami aż zamilkłam i trawię temat.

Swojego czasu kolega był szaleńczo zakochany w pewnej dziewczynie która wybrała innego. Próbował do niej wrócić jednak na marne. Po jakiś 10 latach od tamtych zdarzeń zobaczyłam jego zdjęcie i jego żony. Jego żona jest bardzo podobna do pierwszej miłości. To był chyba taki swoisty powrót.
A ja osobiście wierzę, że każda następna miłość jest pierwsza.

Kominku:)
Czy jak któraś Cię rozdziewiczy napiszesz jak było pięknie?
-
2008/03/25 12:35:51
mysza
"Bywa bowiem że raj utracony, do którego wejściówkę sami drzemy a jej strzępkom dajemy tańczyć na falach wspomnień, jest właśnie miejscem do którego osamotniona miłość powraca najczęściej.
A raj gładząc nam włosy z szybkością światła, bywa już często taki inny."
piękne to, bardzo piękne.....

cride
ważne żeby samemu coś przeżyć i pozwolić przeżywać innym, w ten sposób się uczymy i choć ta nauka czasami mocno boli to jednak moim zdaniem warto :)
-
2008/03/25 12:40:03
.."jak zakochany w lataniu gołąb ze zwichrowanym skrzydłem"...
-
2008/03/25 13:02:21
czy Zyta stanie sie nowa czesta bohaterka tego bloga?:Djesli tak to juz zacieram rece.
-
2008/03/25 13:04:31
"Bywa bowiem że raj utracony, do którego wejściówkę sami drzemy a jej strzępkom dajemy tańczyć na falach wspomnień, jest właśnie miejscem do którego osamotniona miłość powraca najczęściej.
A raj gładząc nam włosy z szybkością światła, bywa już często taki inny."

Nic z tego nie rozumiem.
To w końcu wchodzimy do tego raju czy drzemy wejściówkę?

-
2008/03/25 13:12:19
drzemy po czym wchodzimy na "krzywy ryj" albo na " niezłe cycki"
zalezy czym kto dysponuje

psyt. makra - spoznione zyczenia zechcij przyjac :)
-
2008/03/25 13:13:10
Ja te słowa rozumiem tak. Czasami sami zamykamy drzwi, odchodzimy od kogoś (sami drzemy wejściówkę), wracamy jednak we wspomnieniach do byłej miłości, nie jesteśmy do końca od niej wolni. Te strzępki wejściówki stanowią małe okienko, niewidzialną furtkę przez którą wracamy, to nasza pamięć. Raj - miłość pozostawiona zmienia się błyskawicznie, odmienia nas i nawet jak do niej wracamy jest inna.
-
2008/03/25 13:15:50
pauli,
dzięki ;)
psyt, Kominek się oczywiście nie zna na literaturze pięknej. :)
-
2008/03/25 13:20:20
paulina;))))
Normalnie, jestes nieczula, no.
-
2008/03/25 13:25:06
Paulina :))))) Niezłe.
-
2008/03/25 13:25:19
Stokrotko
ja tu nie mam czego odgarniać, śniegu niet, ale Tobie chętnie bym pomogła:)
Myślę, że godzimy się na powrót albo wielokrotne powroty do partnera najczęściej ulegając prośbom drugiej strony, błaganiom okraszonym dodatkowo bukietem kwiatów.Serce mięknie, wracamy choć w głębi czujemy że zle robimy.Po czasie te decyzje się mszczą.Związek podtrzymywany na siłe w koncu i tak się rozpadnie.
Nie zakładam, że tak musi byc w 100% przypadków.Piszę to na podstawie moich doświadczeń.
-
2008/03/25 13:31:21
Malwo:)
Coś w tym jest z tymi kwiatkami. Ja chyba jednak słaba jestem i przekupna;) Swojego czasu jak kłóciłam się z chłopakiem dostawałam kwiatek w doniczce. Takim sposobem miałam cały regał zastawiony wymyślnymi kwiatami doniczkowymi.

To co bierzemy się za szufle i odśnieżamy;)
-
2008/03/25 13:37:09
Stokrotko
Kobiety uwielbiają kwiaty, słodkości, mężczyzni zatem chętnie to kupują na przeprosiny, ale powiedz co ma kupić dziewczyna?Nie starcza mi tu wyobrazni, brelok do kluczy?Super scyzoryk wielofunkcyjny?:)
To bierzemy szufle i do roboty;)
-
2008/03/25 13:41:59
makra,
Nie znam się na literaturze pięknej?
A czym niby jest ten blog?
-
2008/03/25 13:44:32
odnośnie kwiatów na przeprosiny :)
ostatnio znajomy powiedział w towarzystwie że kupił swojej żonie tulipany bo to miękkie kwiaty i jak by nimi dostał po głowie to będzie mniej boleć niż np. różami :)
a twój z doniczkami to naprawdę odważny był :)
-
2008/03/25 13:44:44
Ten blog okazuje sie byc idealnym polem dla wypocin rodem z portali randkowych. Do tej pory nie moge przestac sie smiac.
-
2008/03/25 13:47:12
Kominek
Gdy udało nam się skutecznie zagubić wykupioną wcześniej wejściówkę,
to dojazd do stacji Raj Utracony umożliwić nam może jedynie dobra wola kontrolerki lub co najwyżej sam pociąg
-
2008/03/25 13:47:12
Kominku,
Najpiękniejszą z literatur, Panie mój . :)
-
2008/03/25 13:48:45
magnes1
:* - do kwadratu

mgr_makra
Albert mówi że od lat jest przyzwyczajony do krytyki jego stylu i przekonań i
nie kwalifikuje żadnych publikacji na ten temat jako czepiania się.
Pomimo pozorów, lubi też towarzystwo Casanovy - choć poglądy mają często bardzo rozbieżne

stokrotka.2
nie przezięb płatków. :*
-
2008/03/25 13:59:39
Malwo
Rzeczywiście trudno coś wymyślić, co można kupić mężczyźnie na zgodę. Ten scyzoryk nieźle brzmi. A np. latarka do samochodu, bokserki z namalowanym serduszkiem ;) płyta z ulubioną muzyką. Ja najczęściej jednak wielki buziak serwowałam i nowe koronkowe wiesz co...;)

magnes:)
Bardzo odważny, wiedział jaka jestem charakterna i tak na pokuszenie mi te doniczkowe kupował.
-
2008/03/25 14:01:46
Na Kominku mamy opowiadania, wiersze, requiem, brakuje Ody do św Andrzeja
a ja zapodam wam moj biały wiersz, powstał przed chwilą

stokrotko
chyba najlepiej podarować własnie siebie w pięknej bieliznie + czułości
-
2008/03/25 14:04:11
mój pierwszy chłopak nauczył mnie czegoś bardzo ważnego:
"nigdy mi nie dziękuj za nic, a już na pewno nie za to że jestem z Tobą"
moim zdaniem prezenty na przeprosiny też nie mają najmniejszego sensu, bo niby jakim podarunkiem można kogoś do siebie przekonać?
-
2008/03/25 14:04:26
wiersz
"Kiedy byłam mała mama mówiła mi, nie chowaj marzeń pod poduszkę
wyciągnij je, zasadz i podlewaj.Dzis moje marzenia do bilet do raju, który potargałam
-myląc go ze starym biletem do kina
Do raju i tak wejdę; na krzywy ryj albo niezłe cycki"
-
2008/03/25 14:07:54
magnes
mozna, można
pogardziłabyś Audi A8?Ja nie:)
-
2008/03/25 14:09:42
malwa
ja nie jestem blacharą i już wolę swoją corsę :)
-
2008/03/25 14:10:57
malwa
a ten co z nim zerwałam kupił mi mieszkanie i też nie przyjęłam, więc wiem co mówię
-
2008/03/25 14:12:19
magnes
To nie tak. Prezenty tak jak i pieniądze nie kupią mnie. Chodziło mi o to, że np. taki symboliczny kwiatek jakby dodatkowo coś łamie. Łamie przekorę i zawziętość np.

Malwo zapodaj:)
-
2008/03/25 14:13:13
Oj już widzę. Dopiero co odświeżyłam stronę.
-
2008/03/25 14:17:00
stokrotka
ja zawsze jako alergik od kwiatków wolałam biżuterię ;)
-
2008/03/25 14:20:42
magnes
to mieszkanie to było za małe, co?i dlatego go nie przyjęłas?;)
Ja to audi np. chętnie bym wzięła, przerejestrowała na siebie, a facetowi powiedziała pa, pa!
-
2008/03/25 14:22:04
z nia to bym sie wybrał tylko na golgote w wiadomych celach
-
2008/03/25 14:23:39
malwa,
mieszkanie miało 2 pokoje, kuchnię, łazienkę, w pełni wyposażone, w dobrej dzielnicy, wyremontowane...
jak bym chciała 4 pokoje to też by mi kupił :)
nie chciałam i tyle, audi też bym nie wzięła
-
2008/03/25 14:24:20
kominek - jak to o czym?
O Twoich wulgarnych wynurzeniach :)
-
2008/03/25 14:28:59
gen zycie,
tak, zadowolony, i to jak :] Cały śmigus - dyngus nie mogł dość do siebie

malwa,
mm widzę, że tu wielki talent poetycki nam się w internecie marnuje :-)

Po co roztrząsać kwestie częstych rozstań, odpowiedź jest przecież zawarta w pytaniu: najczęściej jesteśmy powodowani obydwoma uczuciami, i miłością i samotnością, a o przewadze jednego czy drugiego decyduje konkretna, unikalna sytuacja i osoby. Można jeszcze do tego dodać sentyment lub/i ciekawość.
-
2008/03/25 14:31:02
magnes,
jak to się robi żeby facet Ci kupił mieszkanie? :-) Albo chociaż naszyjnik :]
-
2008/03/25 14:33:21
Malwo:)
No masz talent do pisania wierszy, poprosimy o jeszcze.

magnes
Jak była zmywarka w mieszkaniu to trzeba było brać jak dawał;)

Gdyby facet dawał mi Audi A8 chyba dłużej zastanawiałabym się, czy go jeszcze kocham;)
-
2008/03/25 14:37:53
stokrotka
była pralka, zmywarki chyba nie było ale jak bym chciała to by była

aniks
nie wiem jak to się robi :) chyba trzeba być kimś tak wyjątkowym jak ja :)
ale biżuterię to mi nawet koledzy potrafią kupować, bez okazji :) widocznie coś w sobie mam :)
-
2008/03/25 14:43:34
magnes,
może masz jakis specyficzny sposób bycia, który powoduje, że oni chcą Ci to wszystko kupować :-) spotkajmy się na kawie to Cie popodglądam :]
Ja też jestem wyjątkowa, ale mam 2 z socjotechniki i za miękkie serce czy jakoś tak. Napewno coś źle robię :-)
-
2008/03/25 14:48:18
A mnie zastanawia, co pozwala facetowi sadzic, ze "kupi" dana kobiete za mieszkanie.
-
2008/03/25 14:52:02
aniks
kawa może być :)
a z socjotechnik to mam naturalny talent podobno
nieznajomi ludzie mnie z miejsca kochają, uważają że jestem super sympatyczna, miła i dobra, jak mnie lepiej poznają to czasami nadal tak twierdzą ;)
poza naturalnym talentem, ciągle się doskonalę, pracuję nad sobą m. in. czytając Kominka :)

canta
właśnie dlatego nie przyjęłam tego mieszkania, nie chciałam się czuć jak dziwka
-
2008/03/25 14:54:21
abi,
żadnego marudzenia, dziś wpadam do ciebie ;)
aniks,
to chyba pozostaje zazdraszczać bardzo...jędrnych pośladków ;)
magnes,
nie mam pytań co do twojej wyjątkowości, mam pytanie: o ile facet jest starszy od twojego ojca?

-
2008/03/25 14:55:24
gen
był a nie jest, ale trafiłeś :)
-
2008/03/25 14:55:33
magnes
Też się doskonalę czytając Kominka.
Schudłam 1 kg ;)
-
2008/03/25 14:55:44
gen;)))
-
2008/03/25 14:57:28
czy wam też smerdoli się odświeżanie komentów, czy tylko u mnie?
-
2008/03/25 14:58:29
Magnes
Ja widziałam to tak. Starszy żonaty i bogaty pan zakochany w pięknej i inteligentnej młodej kobiecie.

Gen
U mnie też.
-
2008/03/25 14:58:44
gen
u mnie nic nie śmierdoli
lepiej posprzątaj pokój :D
-
2008/03/25 14:59:46
stokrotka, aniks
poetą się przecież bywa, tak na zawołanie niczego nie napiszę.Poczekam na wenę i znowu coś stworzę:)
pozdrówka dla wszystkich
-
2008/03/25 14:59:51
canta,
wystarczy przyjechać do Japonii na wizę turystyczną i załapać pracę w klubie nocnym na czarno, jak się chce mieć mieszkanie od jakiegoś pana. Starszego pana.
-
2008/03/25 15:02:24
makra,
ja pytalam, czemu ten facet myslal, ze magnes jest kobieta tego pokroju, ale nie uzyskalam odpowiedzi.
-
2008/03/25 15:03:03
stokrotka
dzięki za tą piękną i inteligentną młodą kobietę :)

malwa
czekamy na wenę

mysza też czekamy :)
-
2008/03/25 15:04:29
canta,
ja wiem o co pytałaś :)
a tu starczy być Polką, żeby tak myśleli. :)
-
2008/03/25 15:05:37
canta
mnie nie kupił, nie do mnie pytanie, tylko do niego
-
2008/03/25 15:05:55
makra,
nie zdawalam sobie sprawy, ze ta fama zatacza tak szerokie kregi;)
-
2008/03/25 15:08:11
gen
a tu już obiecanki cacanki i bierz sie do roboty, bo coś mi wisisz ;)
-
2008/03/25 15:08:15
Malwo
Podrzucę coś jutro na śniadanie dla weny;)
-
2008/03/25 15:09:15
magnes,
starzy profesorowie bywają przydatni; przemyśl sprawę, rehabilitacja przed tobą ;)
makra,
jakie to szczęście, że jesteś małym, rudym chłopcem z dalekiego kraju
-
2008/03/25 15:10:47
canta,
powiem tak: mamy wprost świetną opinię u pięćdziesięcioletnich panów i fatalną u ich czterdziestoparoletnich żon. :)
-
2008/03/25 15:11:34
gen
rehabilitacje zrobię głową, a nie dupą, a na razie doktorat :)
-
2008/03/25 15:11:49
stokrotko
cos do jedzenia?to przynieś:)
co do tych wierszy to generał w wieczór poezji wszystkie laski z bloga przeleciał tylko mnie nie:(
a Ciebie stokrotko molestował z 5 razy.
Generał jak to wytłumaczysz?coo?
-
2008/03/25 15:11:53
abi,
odświeżanie wisi ogólnie :)
-
2008/03/25 15:13:03
makra,
zloty kraj.
-
2008/03/25 15:13:32
malwa,
ty mi wyraźnie coś suponujesz, albo ja o czymś nie wiem ;)
-
2008/03/25 15:13:54
gen
a reszta mówisz stoi prawidłowo? niech i tak będzie :)
-
2008/03/25 15:14:02
gen,
a właśnie, jak tam twój byznes i willa? :)
-
2008/03/25 15:16:34
generał
nadrób zaległości bo czuję się przez to pokrzywdzona;)
-
2008/03/25 15:17:43
Malweczko
No nie jedzenie miałam na myśli, raczej strawę dla duszy, ale co tam kanapki podrzucę albo tosty ze świeżym ogórkiem.
A co do molestowania. Ja ostro molestowałam i byłam molestowana przez kogoś innego. Z genem jakoś nam nie wyszło. I nie bądź zazdrosna misiaku :*
Nie chcę się wypowiadać za generała, ale pewnie Ty go onieśmielasz.
Generał popraw się z tym molestowaniem Malwy.
-
2008/03/25 15:20:26
magnes,
doktoryzuj sie z rozszczepiania jąder ;)
abi,
wszystko pod kontrolą, cudowny kolor mają te niebieskie tabletki, nie uważasz? ;)
makra,
nie twój byznes chłopcze :)
malwa,
dobrze pamiętam, że ty sypiasz w bieliźnie?
-
2008/03/25 15:23:09
generale
może być rozszczepienie jąder, ale jeden warunek:
Ty będziesz promotorem i przedmiotem badań jednocześnie :D
-
2008/03/25 15:23:15
gen,
miałeś fart. a już miałam zapytać ile jesteś starszy od mojego ojca. :)
-
2008/03/25 15:24:18
generał
nie, nie sypiam, zakładam ją zanim zasiądę nocą do komentowania nocą na blogu
btw, jestes gorszy niż makra, ale Twoją hejterką nie będę.Makra ma wyłączność
-
2008/03/25 15:27:49
stokrotko
to mogę liczyć na jakąs muzykę albo ciepłe słowa:)
kanapki tez możesz wziąć.Nie zmarnują się:)
-
2008/03/25 15:29:40
magnes,
nie mogę być twórcą i tworzywem jednocześnie, to by potrącało o interesowność
makra,
jakby co, to ja nie rozdaję mieszkań i mieszkam na dworcu, bodaj w koluszkach ;)
malwa,
makra jest stokroć GORSZY ode mnie
-
2008/03/25 15:30:31
Idę trochę się dotlenić. Miłego molestowania Wam życzę :) Pa :*

Malwo, czyżbyś sypiała w stroju Ewy? :)
-
2008/03/25 15:32:48
" makra jest stokroć GORSZY ode mnie " Gen , czy Ty nie czepiasz się Stokroci ?
-
2008/03/25 15:36:44
generał
makra to makr?Japonski rudy chłopiec?czy to on czy ona, sam widzisz ze dobrze wybrałam sobie obiekt, dla Ciebie będę łaskawa:)
stokrotko
co to za pytanie?chcesz dzis spać ze mną? ze o to pytasz?;):*
-
2008/03/25 15:36:53
delfina,
u mnie sypie śnieg, komenty nie odswieżają się...więc nie zrozumiałem :)
-
2008/03/25 15:38:54
malwa,
mam z makrą zawarty pakt o przyjaźni i nie dam na niego pwiedzieć złego słowa, więc uważaj ;)
-
2008/03/25 15:41:25
G z Makrem chyba , ale być może się mylę .
-
2008/03/25 15:41:53
generał
to dziwne, baardzo dziwne.Pakt?A ilekroć spycham makrę z piedestału nigdy Cię obok niego nie ma żeby go podeprzęc, wesprzęć.Makrę oczywiście a nie piedestał:)
-
2008/03/25 15:42:26
*podeprzeć i wesprzeć
-
2008/03/25 15:43:28
Malwa
bo generał to Zyta i już nic nie wiadomo
-
2008/03/25 15:44:46
gen,
a żeby tylko pośladków ;-)

magnes,
a Ty skąd jesteś? Ano widzisz ja tysz się doskonale ale do pełni szkolenia potrzebuje blizszego kontaktu z takimi wyjątkowymi ludźmi jak Ty ;-)

Komuś czipsa??
-
2008/03/25 15:47:15
magnes
o Boże, co Ty wygadujesz
ja sobie wyobrazam generała jako całkiem fajnego mężczyznę, a teraz cały ten obraz runął
ze on to ta, ta...uprzykrzaczka, otyła baba z dużymi balonami i okropnym głosem?
wypluj to.Ale juz!:)
-
2008/03/25 15:50:48
aniks
jestem z głębokiej prowincji, a dokładniej z miasta świętej wierzy :)

malwa
chłe, łe, ble h$&*#%%*
już wyplułam
i kłaczek też wyplułam :)
-
2008/03/25 15:50:49
Alabala!
-
2008/03/25 15:54:37
gen.italia,
jak ci się podoba "gen.italia zyta". Co do niewiedzy, proponuje czytać Kominka a dowiesz się wiele ciekawych rzeczy :D
u mnie oficjalnie jest wiosna a na dzisiaj zapowiedzieli duże opady śniegu, nie do wiary :(

nadal przy świątecznym stole
bogini
-
2008/03/25 15:56:16
malwa
żebyś miała jasność: wyplułam tylko dla Ciebie :)
bo gdyby wszyscy fajni faceci mieli być tacy jak generał to ja wolałabym przeprowadzkę na wyspę lesbos
-
2008/03/25 15:59:18
magnes ;)
to że mieszkań nie rozdaje, to jeszcze nie taka wada ;)
-
2008/03/25 16:00:58
Bogini , stół choćby i świąteczny korzystnie jest przystawić do wyra. Wygoda i rozkosz zapewnione.

Magnessssssss , stąpasz po kruchym lodzie ( bez paktu żadnego to mówię :))))
-
2008/03/25 16:03:27
ok dziewczyny :)
wypluwam jeszcze raz :)
ale w razie czego to z połykiem też potrafię ;)
-
2008/03/25 16:05:02
OK , połykaj Magnesssss :)
-
2008/03/25 16:09:13
gen, nie wiem o czym mówisz, jeszcze nigdy nie miałam potrzeby ich widzieć;)
-
2008/03/25 16:11:53
znowu_delfina,
tak właśnie mam, a teraz delektuje się sernikiem na zimno i do tego galaretką z owocami. Jest tak dobre jak niebo w gębie :D
Przesyłam buziaczki :***
-
2008/03/25 16:13:13
połknęłam i mi się fajna muzyczka usłyszała :)
www.youtube.com/watch?v=C_vEJpgRhZQ
w prawdzie w teledysku jest jeden brzydal ;) ale są też ładne plaże :)
-
2008/03/25 16:16:50
Uwielbiam srenik na zimno z owocami , uzależniona jestem od niego . Wolałabym w zasadzie sernik taki od mieszkania i BMWuchy razem wziętych :))) Ooooo konia z rzędem za dobry sernik bym dała :)
-
2008/03/25 16:45:47
magnes,
"mówiono o niej queen w mieście świętej wierzy" :-)

znaczy się stolyca?
-
2008/03/25 16:49:33
aniks
święta wieża nie jest w stolicy :)
-
2008/03/25 16:53:11
kuurcze... to nie wiem :-)
-
2008/03/25 16:56:15
aniks hihi
poszukaj z jakiego miasta wywodzi się wokalista cytowanej przez Ciebie piosenki :)
-
2008/03/25 17:31:22
aaaaaaaaaaaaaa :-) u to kawał, ale moze kiedys sie uda ta kawa
-
2008/03/25 17:46:19
Delfino:)
Ja co prawda specjalizuję się w potrawach mięsnych ale dla Ciebie nauczę się piec serniki i te na goraco i te na zimno ;)

Malwo
(stokrotka zawstydzona dygnęła nóżką i swoje niedyskretne pytanie prosi o wycofanie):)
Ale jak masz różowego lub błękitnego jaśka (poduszkę) i podzielisz się jutro na sjestę idziemy razem lulać, każdy na swojej połowie;)

Kominek, ty jednak chyba zarażasz. Mam chorobę kominkową :)

magnes
Ależ z Ciebie rozrabiaka :)
-
2008/03/25 18:07:45
Ja od sernika wolę makowca.Kiedys z drinkiemzparasolka założyłam Stowarzyszenie wydłubywaczy rodzynek z serników.Kominek był jego honorowem członkiem. Istniało bardzo krótko.Reaktywacja jest przewidziana, jeśli znajdą się chętni:)
Stokrotko
czyli Tobie jest wszystko jedno w czym będę obok Ciebie drzemała?Bylebym podzieliła się Jaskiem?:D ale nie zrobię tego i oszczędzę Ci widoku mojej bladej skóry.Będę w ubraniu.Jaśka nie mam, mogę przynieść za to koc, do przykrycia czy coś innego.

-
2008/03/25 18:10:31
chętnie dołączę do stowarzyszenia wydłubywaczy rodzynek :)
a teraz pędzę na jogę, paaaaa
-
2008/03/25 18:18:10
Malwo:) hahahaha
Wykupię ci karnet do solarium;)Dopóki nie nabierzesz brzoskwiniowego kolorku lepiej bądź w ubraniu, a ja założę kombinezon. Malwo, nie zmuszaj mnie abym to ja musiała dzielić się Jaśkiem ;D Zresztą nie wiem, czy mój Jasiek z Twoim kocem kolorystycznie pasowaliby do siebie ;) A wiesz, że ja zawsze kołdrę zabieram?

No dobra zapisuję się do tych sernikowców:)

Ciekawe co Kominek miał na myśli mówiąc:
- Zyta nie zapomni tej wyprawy - odpowiedziałem zamyślając się.
- Ja też nie zapomnę.
- Tak. Ty też.
Jak na mój gust to coś knuje:)


-
2008/03/25 18:26:48
Nie knuje, tylko co miałem mu odpowiedzieć, żeby go nie okłamać?:)
-
2008/03/25 18:32:37
Stokrotko
No to jest nas trzy, Ty ja i magnes(musiałam sprawdzic w statucie czy osoby uprawiające jogę tez mogą do nas należeć:))
koc będzie duży więc na nas obie starczy:)
jeszcze coś, wczoraj miałam chandrę i trochę tu na forum ponarzekałam za co przepraszam, szczególnie Kominka.
-
2008/03/25 18:33:32
dziś trochę monotematycznie: oj się będzie działo!tylko ta Zyta coś mi tu nie pasuje.Ale bierz ją,bierz Kominku. Ja to bym jej teczki poszukała,żeby też mieć haka na nią:) pytanie tylko czy jak było państwo teczek Zycia w majtki nie sikała? A jeśli nic takiego nie powstało o jej osobie to jak będzie podskakiwać to 3 Z:
zbić,
zgwałcić(jeśli choć trochę jest tego warta)a potem
zgnieść jak robala:)
[i nie to,że ja za przemocą jestem:)]
-
2008/03/25 18:35:50
Dzień dobry ;)
Cieszę się, że Zyta powraca do akcji i cieszę się również, że Kominek znów wyrusza w podróż razem z Andrzejkiem ;)

Klub sernikowców? Oto ja mistrzyni serników ale bez rodzynek i z brzoskwiniami ;) Ale osobiście nie lubię tego jeśc. Lepiej gotuję niż jem, zdecydowanie ;D
-
2008/03/25 18:37:56
malwa, po kolejnych świętach, w czasie których z każdej strony patrzyły na mnie złowrogo rodzynki, to chcę zostać członkiem klubu wydłubywaczy rodzynek z sernika. to jest jakiś ogólnoświatowy spisek, żeby te świństwo dodawać do pysznych serników. a ile czasu straciłam na omijaniu i rozdrabnianiu jednego kawałka sernika, tylko żeby na rodzynkę nie trafić to moje. nie mówiąc o stratach moralnych, bo wszyscy na mnie patrzą z dziwnym uśmiechem, a ja nie znoszę rodzynek. w ogóle. bleh. poproszę kartę członkowską. będę ją kładła przed sobą na stole zawsze, gdy trafi do mnie sernik :)
-
2008/03/25 18:38:30
stokrotko
dlaczego ubierzesz AŻ kombinezon, hę? Jeszcze powiedz, ze taki co sie zakłada w trakcie zagrozen chemicznych?bo się załamię, czy ja jestem az tak odrażająca?;)
chromosomx
to określ się, przyłączasz się do klubu czy nie?:)
PS,Pierwsze wspólne wydłubywanie rodzynek z sernika planowanie jest na najbliższy weekend
-
2008/03/25 18:41:52
Sernikowcy wszystkich krajów łączcie się ( i bez wydłubywania bakalii :)))

Solarium nie , jedz karoren , bezpieczniejszy.

Kołderki , nie zabieram z sobą , ale pluszaczka zawsze . Chybabym bez niego nie usła ;)

W Zyte wierzę , czuję że babeczka da z siebie wszystko , wszak publiczkę ma duuużą.
Zyta pokaż , że potrafisz :))) Większość kobitek z bloga pomarzyć może jedynie o takiej bliskości . Zyta upij Kominka i wykorzystaj :)))
-
2008/03/25 18:42:59
Ml:
Dokładnie. Stop rodzynkom w sernikach ( ja zawsze robię bez ), w ogóle stop rodzynkom bo co to kurcze jest?! I jeszcze dorzucę stop orzechom w czekoladzie i batonikach bo czekolada twardsza niż sernik wydłubac się nie da, niby można possac i wypluc orzeszki ale sam smak tego tego w ustach jest dla mnie okropny. Tak więc ja do klubu wydłubywaczy też się zapisuję ale poproszę o dopisek - "Wydłubywanie orzeszków, migdałów, pistacji, rodzynek itp itd."
-
2008/03/25 18:45:13
ml
Reprezentujesz typową postawę antyrodzynkowca, zatem jesteś przyjęta:)
-
2008/03/25 18:45:15
Orzechy do tortów bezowych , bakalie do serników. Koniec . Kropka .
I bez dłubania , bo to beeee .... bardzo :)
-
2008/03/25 18:47:25
i jeszcze mnie zastanawia jaka by byla reakcja Andrzeja na wiadomość,że jest po Kominku(a może przed Kominkiem-bo nikt chyba statystyk na ten temat nie prowadził a może ja je przeoczyłam)największym bohaterem kominkowego bloga.
-
2008/03/25 18:47:37
Malwa:
Oczywiście ;)
-
2008/03/25 18:48:04
Niebywale. Wygralam 16 pln w totka.
-
2008/03/25 18:49:32
chromosomx
ale jest mały problem, to klub wygłubywaczy rodzynek(ów?)
migdały i orzechy mogą być, nie wiem co z Tobą począc
canta
gratulacje;)
-
2008/03/25 18:51:50
chromosomx
dobra, jestes przyjęta, dostaniesz sernika z rodzynkami i orzechami, będziesz miała więcej do wydłubywania od pozostałych członkiń:)
-
2008/03/25 18:51:55
Canta wyrazy współczucia , wiesz , że kto ma szczęście w toto , to nie ma szczęścia w ......
-
2008/03/25 18:53:33
delfina, Ty to nazywasz szczesciem?!
-
2008/03/25 18:54:00
delfina
naprawdę wygraną 16 PLN uważasz za szczęście?
-
2008/03/25 18:54:34
Malwa:
Dziękuję. A dostanę legitymacyję drukowaną na różowym pachnącym papierze? ;D
-
2008/03/25 18:55:54
Oj tam , wygrana się liczy , nie siła nabywcza wygranej :)
-
2008/03/25 18:57:51
delfina, tak twierdzisz, bo to nie Tobie zabraklo trzech liczb do milionow!
Posadzcie orchidee na moim grobie.
-
2008/03/25 18:59:11
chromosomx
dobrze, że dziękujesz, to zaszczyt należeć do TAKIEGO stowarzyszenia.
ale juz mi tu nie widziwiaj z tą legitymacją, ze na rózowym, pachnącym papierze, może jeszcze ma być kwiatuszek obok nicku, coo?;D
Dostaniecie karty członkowskie, jak ktoś je nam wydrukuje.Fajnie by też było mieć jakieś koszulki z nazwą.Dziewczyny, musimy znalezć sponsora:)
-
2008/03/25 19:06:44
A ja wcale się nie cieszę, że Kominek znowu jedzie na wakacje. My przecież nie jedziemy!!
Kominek, jak mnie nie weźmiesz ze sobą, osobiście opowiem Andrzejowi o "kominek.blox", i nie będzie trzeba żadnej pani Zyty. Chyba, że wolisz stare. No.
-
2008/03/25 19:10:37
Ekhm, mama Drzewmana ma w sobie coś takiego, taki ten... no... urok, że przy niej zawsze pojawia się temat serników. Których Kominek tak nie lubi :)

[cytat]
Usiedliśmy w dużym pokoju. Podano nam do stołu sernik. Boże jak ja nie cierpię serników! W ogóle nie lubię jeść u obcych. Smakuje mi tylko kuchnia mojej prywatnej matki i moja. Cholera wie czy ktoś do tego sernika nie napluł?
- Smakuje panu sernik, panie Tomaszu?
- Pyszny - odparłem myśląc "a jak sądzisz, dlaczego go przełykam a nie przegryzam?"
[koniec cytatu z Tamtej Notki, w Której Poznaliśmy Matkę Drzewmana]
-
2008/03/25 19:12:23
canta, łączę się z tobą w bólu. 3ka w totka (już nie mówiąc o 5tce), to tak jak by przestać się kochać tuż przed orgazmem. to ja już wolę te moje wszystkie nietrafione.
malwa, dziękuję. będę dalej agitować. kiedyś wygramy i rodzynki staną się bardziej nielegalne niż narkotyki.
:)
-
2008/03/25 19:38:54
Caaanta , no to współczuję serdecznie . Nie gram , więc nie wiem co to emocje związane z hazardem.

Kominek , nie lubisz serniczków ? !!! Jesssuuuu , jak można . Nie ma niczego pyszniejszego niż puszysty serniczek na zimno .
Nie spotkałam się jeszcze z tym , by ktoś pluł do ciasta . Rąk natomiast mógł nie umyć , ale wszystkie produkty sprzedawane w sklepie mogą być w ten sposób skażone
-
2008/03/25 19:48:44
Kominku
No fakt, prawdy przyjacielowi nie mogłeś powiedzieć ale może odpuść tej Japoneczce. Monia doradzi jej co ma zrobić z tym, czego ma za dużo tam gdzie powinna mieć mniej. Jakieś plasty jej kupicie, tudzież wizyta u kosmetyczki. No daj temu Andrzejowi trochę powzdychać do niej;)

Delfino:)
Ty to masz głowę. Jutro lecę do apteki po karoten. Kupię i dla Malwy:)

Malwo:)
A gdzież tam Ty odrażająca. Fajna jest taka skóra jak u królewny śnieżki.
Kominka weź do stowarzyszenia na przewodniczącego aby przymknął oko, Ty bądź zastępcą:) Nieśmiało proponuję. Malwo, z pewnością nie jesteś bardziej marudna ode mnie. A kombinezon, bo nie wiem, czy masz ciepły ten koc;)




-
2008/03/25 19:51:52
chromosomx
Właśnie puściłam zamówinie na pachnący różowy papier na legitymację dla członków stowarzyszenia, zgodnie z Twoją petycją ;)
-
2008/03/25 20:19:04
Stokrotko
Ja opierdzielam chromosomx że se wymyśla rózowy papier, a Ty go zamawiasz!dzwon tam i odwołuj!Najpierw ten kombinezon, a teraz to.Wyraznie chcesz ze mną zadrzeć.Będą karty członkowskie, zwykłe z nickami.Koniec kropka
a na znak mojej złości i protestu nie będę zażywała karotenu.ooo:)
-
2008/03/25 20:59:45
Hahahahahah Malwo:((((((
Już nie wrzeszcz i przestań tupać.
Poszła zawiedziona stokrotka (tup, tup, tup) ze spuszczoną głową odmówić ten różowy papier. Poszła osobiście, bo w zawieruchę marcową linia telefoniczna nie działała :)

Ps. Jak będziesz spała na siłę karotenik Ci zaaplikuję.
-
2008/03/25 21:25:04
melduje się, notke przeczytałam.
odmeldowuje sie.
-
2008/03/25 21:26:12
Ehh kurwa, dobry wieczor.
Czy Wam te swieta sie podobaly?? U mnie wystapila tylko mega sraczka i nie wiem czy to wplyw 6 demonow, ktore mnie opentaly, czy poprostu nawpierdalalem sie jak pojebany swieconych jajek. Ale co robic. Aha, chyba jedyne co moze byc gorsze od sraczki to ta zjebana pogoda. Ktos na gorze tez ma chyba sraczke. Grzech lakomstwa i to u szefa? - nie ladnie.
Ide sie wysrac.
papa
-
2008/03/25 21:32:03
123_prozac
święta zawsze są takie, nie marudź. zwłaszcza jak demony OPENTAJĄ.
-
2008/03/25 22:09:00
To ja tez na pogode ponarzekam, nienawidze tej norweskiej zimy, dupa mi juz wychodzi!!! Jak wyjezdzalam na Wielkanoc to byla wiosna, na miejscu pobuty 2 metry sniegu, jak wrocilam to tutaj tez snieg, i sypie non stop!!! wwwrrrrrr mam ochote tylko poprzeklinac, ale pewnie by mnie kominek skasowal
-
2008/03/25 22:13:05
zapraszam Cię w imieniu Kominka do działu "To, co mnie wkurwia".Tam mozna bezkarnie przeklinać i narzekać:)
-
2008/03/25 22:56:11
A mnie od dziecka z tymi rodzynkami wmawiali że to nienormalne nie lubić rodzynek.
Kominku, mnie też okłamali :)
Ale teraz dzięki wam kochane komentatorki, już wiem że nie jestem sama na tym świecie w swojej wrodzonej niechęci do rodzynek :)
Takich jak ja jest więcej :)

PS. Nie lubię jeszcze kukurydzy i aż strach się przyznać: parówek :/
-
2008/03/25 23:07:04
sztukę zrobienia pysznego sernika na zimno mam opanowaną, oczywiście BEZ rodzynek, bo kto to psuje smak sernika. Jedynie rodzynki lubię w czekoladzie razem połączone z orzechami, są super, the best taste. Tak wiec Delfinko konia już byś straciła gdybyś posmakowała mój sernik :D

z przysmakami
bogini
-
2008/03/25 23:08:10
Rodzynki uwielbiam szczególnie królewskie duże , miękkie w mlecznej czekoladzie , lubię je też w ajerekoniaku z owocami egzotycznymi . Kukurydzy unikam, jest mdła i bez smaku . Parówek też raczej nie jadam.
-
2008/03/25 23:09:21
Boska , chętnie stracę tego konia , a nawet z rzędem :)
-
2008/03/25 23:14:45
Delfinko to dawaj, jak tylko mieszkasz blisko mnie to już cię zapraszam (serio) :D

z plastrem sernika i owocami
bogini
-
2008/03/25 23:20:31
Boska, z Centralnej Polski blisko mam do Ciebie ?
Z tego co wiem najlepsze serniki rosną na placu Pigalle . Delfina lubi je tylko jesienią .....:)
-
2008/03/25 23:44:40
Kominek napisał był " (...) a w szczególnych przypadkach także skromnej długości i grubości przyrodzenie Kominka ."
Czemu w "szczegolnych" i czemu "skromnej"???
Oh , fuck! I tak mnie ten przedział wiekowy (już) nie dotyczy....
-
2008/03/25 23:45:57
delfina - serniki sa tuczace (chociaz osobiscie nie wzgardze :))
(a kasztany - ohydne!!! jadam - to wiem :()
-
2008/03/25 23:48:25
ta nowa kominotka to nie wiem co to jest?
widocznie nie znam się na literaturze pięknej :)
jeszcze raz :* dla myszy ;)
-
2008/03/25 23:55:06
Wszystko co jest godne uwagi jest tuczące , niezdrowe albo niemoralne . Się przyzwyczaiłam więc.
-
2008/03/25 23:56:43
Delf. - niezdrowe - ok, niemoralne - super!
ale blagam - niech ktos mi zabierze sprzed nosa wszystko co tuczace :_)
-
2008/03/26 00:02:13
delfina
zauważyłam, że ty dziś sporo o sernikach, a ja właśnie idę po kawałek takiego na zimno :D jak grzeszyć to tylko z tobą , jak drażnić to też z przyjemnością ;)
-
2008/03/26 00:02:16
A ja lubię niezdrowe , tuczące i niemoralne . Gdyby mi ktoś coś zabierał ( a już sprzed nosa szczególnie )uznałabym to za ograniczanie wolności , a tego sobie nie życzę .
-
2008/03/26 00:02:42
Dlaczego jem wszystko co tuczące, jestem chuda jak patyk, mam duże cycki i opadają niestety, chcę przytyć!
-
2008/03/26 00:05:45
Odrobacz się :)))
-
2008/03/26 00:07:51
tak, wiedzialam, ze to tasiemiec :-)
-
2008/03/26 00:09:13
Może być , ale wcale nie musi . Są też inne równie przyjemne pasożyty :)
-
2008/03/26 00:11:42
17-20?:( a dokumenciki będą sprawdzane?:)
-
2008/03/26 00:12:42
avatar_ona
nawet jesli przytyjesz, cycki Ci się nie podniosą.Taka prawda.Strasznie mi przykro.
-
2008/03/26 00:24:38
A tutaj jak zwykle o tej porze same Panie i o diecie gadają ^^
Co do notki widzę że ominęłam przy przeglądaniu archiwum notki o Zycie hmmm chociaż będę miała lekturę na noc :)
-
2008/03/26 00:28:17
To jest dyskryminacja.
-
2008/03/26 00:29:08
W dodatku nie zauwazylam, zeby ktos podziwial moja wole zycia.
-
2008/03/26 00:30:51
canta
myślałam, że ja tu mam monopol na narzekanie.Konkurencja mi wyrasta;)
-
2008/03/26 00:33:42
Wiem, że nie staną nagle jak silikony, ale robią się fajniejsze, skóra się napina:-)
-
2008/03/26 00:34:10
O diecie .... Do jakiejś 13 się odchudzam , kawa i koniec , potem moja słaba silna wola kapituluje przy obiadku , podwieczorku , kolacyjce w miłym towarzystwie. Mniej więcej po po północy przychodzi mi do głowy ,że wypadałoby pomyśleć o odchudzaniu . I myślę ,
na tyle intensywnie , że zapominam już o podziwianiu swojej woli życia :)
-
2008/03/26 00:36:13
Dobrej nocy babeczki ( niedobitki "pci" męskiej wywiało ) jak widzę
-
2008/03/26 00:36:25
avatar, to na nic. I tak bedziesz stara i brzydka. I nawet w totka nie wygrasz.
-
2008/03/26 00:39:42
Dziękuję Ci Panie za dar małego cyca, za to że tylko czasem tracę rozsądek i najadam sie jak świnka,wyskakując po sernik dziś przez okno na balkon, by nie zbudzić nikogo i za wolę życia też.

Dobranoc delfa
-
2008/03/26 00:41:39
canta-loop, już jestem stara, trzydziecha na karku:-) jak zrobią się zmarszczki, wstrzyknę kwas hialauronowy:-) trzymajcie za mnie kciuki, jutro mam egzamin z telekomunikacji. Dobranoc
-
2008/03/26 00:41:52
abixenus
...Dziękuję Ci Panie za dar małego cyca...

Fajne, nie znałam tej modlitwy
I dzieki ci jeszcze panie za moj mały rozumek ktory pozwala mi nie przejmowac sie pierdołami :)
-
2008/03/26 00:42:48
avatar_ona - cholera, zatrzymałam sie na etapie botoxu.
-
2008/03/26 00:45:30
paulina
przypomniałaś mi jeszcze ... :D
po stokroć chwalebne dzięki Panie za ironie i cynizm i dystans.
-
2008/03/26 00:47:33
hełoau?
przypominam że na tym blogu, żeby być w dobrym tonie, należy sie modlić do św. Andrzeja!
-
2008/03/26 00:48:14
Dzien dobry.

ml,
rodzynki sa dobre. bo rude.
-
2008/03/26 00:48:34
magnes
przecież to oczywiste że w modlitwie Pan oznacza tylko i wyłącznie św Andrzeja :)
-
2008/03/26 00:50:42
makra
rodzynki może i są rude ale są również pomarszczone i nie są dobre :)
-
2008/03/26 00:51:52
magnes,
jesli sa rude i do tego pomarszczone, to maja duzo wspolnego z 26 letnia makra. :)
-
2008/03/26 00:52:01
Mam dystans do siebie :-) czasami zastanawiam się dlaczego baby usiłują być wredne? dzięki Ci Panie, że na mojej uczelni, na moim roku jest tylko 10 kobiet :-)))
-
2008/03/26 00:53:36
Delfinko toż ty musisz przelecieć cały Atlantyk!!!!
Moje serniki maja wiele zalet sa nie tuczące, bardzo pożywne, dobre na dietę i pyszne :D
Szczególnie zaprosiłabym tańczącą chmurkę, psotnego wiatra, 4wymiar, makra jakby się nie obawiała, grochzfasola, leniwa i parę innych nicków, których zapomniałam. Wyobrażacie sobie, to byłby bal, nad wszystkie bale :D

z boska wyobraźnią
bogini
-
2008/03/26 00:55:16
bogini,
dziekujemy. mam ochote na sernik ale tylko z rodzynkami. :) I czego mialabym sie obawiac? Zamachu? :D
-
2008/03/26 00:56:23
magnes - mam sie modlic do Adrzeja o male cycki?!?!?!
a w zyciu!
-
2008/03/26 00:57:36
Boska chce tego spotkania i Twego sernika . Alabala
-
2008/03/26 00:58:17
mgr_makra - nienawidze rodzynek
to jedna cecha wspolna z niejkim kotem garfieldem (zeby nie bylo ze jak cos - ruda i gruba L:)*)

* pozwolilam sobie na ten zarcik wiedzac ze co jak co ale gruba nie jestes :)
-
2008/03/26 00:59:26
pauli...
od dziecinstwa walcze z nadwaga :(((
-
2008/03/26 00:59:37
makra
nie wierze że się pomarszczyłaś w wieku 26 lat
ja mam prawie 30 i zmarszczek nie mam, chyba że to dobroczynne działanie jogi i modlitwy do św. Andrzeja

paulina
módl się o co chcesz, najlepiej o chłopa z dużym... :)

bogini
walnij ten przepis, a na serniczek i tak z przyjemnością wpadniemy :)
-
2008/03/26 01:01:20
magnes - kontem?:)
-
2008/03/26 01:01:36
ide spac - dobranoc :)
-
2008/03/26 01:03:13
Nie no musze kogos poszantazowac emocjonalnie na dobry poczatek dnia. :)
-
2008/03/26 01:03:37
paulina
nie leć na mieszkanie :)
poza tym tacy faceci nie potrafią robić porządnych minetek (prawda oczywista przypomniana przez Kominka w jednej z archiwalnych notek, jak chcecie to poszukam)
-
2008/03/26 01:06:31
ja chce! :D bo nie wiem czy dobrze załapałam tą zależność
-
2008/03/26 01:11:25
Wiecie co jest fajne na tym blogu? Ze nigdy nie wiadomo co bedzie dalej i nie sposob sie tego dowiedziec. :) Zadnych streszczen w teletygodniu, zadnego cynku od znajomych. :)
-
2008/03/26 01:18:58
znowu_delfina,
jak chcesz tego spotkania, to wymyśl coś. Co prawda mam się w Polsce pojawić tego lata, ale to będzie dużo zależało od pewnych układów :)

mgr_makra,
nie umiem robić serników z rodzynkami, bo to wyższa szkoła :) Pisząc o obawie miałam na myśli gdybyś się odważyła przepłynąć Atlantyk :D

magnes1,
z przyjemnością podam przepis gdy znajdziesz jeden z nieodzownych składników, jakim jest nutriwhip (dessert topping) i tylko 30 calories. Super składnik do serników na zimno :D
-
2008/03/26 01:26:24
abi znalazłam
kominek.blox.pl/2007/01/PORZUCENI-I-NIEUDACZNICY.html
punkt 4 :)

bogini
szukam, ale w kraju Kominka raczej nie ma :/
-
2008/03/26 01:36:29
magnes1,
ten składnik musi być bo inaczej sernik jest bardzo tuczący, to jest sprawdzone na mur beton. Popytaj się, może jakiś porządny sklep będzie mógł sprowadzić nutriwhip :))

z wielką dozą optymizmu
bogini
-
2008/03/26 01:43:04
bogini
skoro tego nie ma na allegro to w sklepie pewnie też nie będzie...
ale poszukam ;)
-
2008/03/26 02:24:16
magnes1,
jak by ci się to udało kupić to masz gwarantowane, ze możesz serniki jeść bez obawy przytycia a smak jest wyśmienity. Ale już o jedzeniu nie będę pisać bo u mnie noc się zbliża, a być głodnym w nocy to tak jakby się prosić o dodatkowe schaby na biodrach :D

z nocnymi refleksjami
bogini
-
2008/03/26 04:28:16
jerry.uk,
to ci się udało :))

z bajeczkami na dobranoc
bogini
-
2008/03/26 07:53:11
Dobre rano wszystkim, czas do pracy, rodacy...
-
2008/03/26 08:57:40
Kominku, masz racje fajna ta twoja literatura piękna. przyjemnie się czyta - masz dar ;)


ps. kiedy wkońcu przyznasz się że wymyślasz wszytko z dnia na dzień ? ;)
-
2008/03/26 09:05:42
magnes
dzięki:) znam ta notkę, ale jakoś nie po kojarzyłam, ze o nią chodziło.

Kto idzie lepić bałwana?
-
2008/03/26 09:29:29
znalezione w sieci:
rudy kocur z trudem przebija się przez zaspy. z wysiłkiem odrywając swojego kociego fiuta od lodu, drze się na całe gardło: no i kurwa gdzie, pytam was - gdzie jest ta pierdolona wiosna, do kurwy nędzy, co za pojebany kraj?.
gdzie dziewczyny, przebiśniegi, świergolenie skowronków, choćby ćwierkanie wróbli, choćby krakanie wron?. gdzie to kurwa wszystko jest?! a odwilż kiedy wreszcie przyjdzie?, śnieg z nieba napierdala jakby ich tam w górze pojebało. a niby ponoć wiosna już jest, kurwa - łgarstwo i oszustwo na każdym kroku, kurwa...
a ludzie słysząc kocie marcowanie, uśmiechając się do siebie, mówią łagodnie:
słyszycie jak się drze?. wiosna idzie...kotów nie oszukasz...

i tym zgoła optymistycznym akcentem, witam się ozięble, z akcentem rudego

abi,
buźka ;)
-
2008/03/26 09:34:58
Witam Wszystkich

Malwo :))))

Kiedy Malwa była mała
To w strumyku się kąpała
A tulipan podpatrywał
Ciągle z lekcji się urywał
Aby widzieć jak kwiatuszek z nóżką bosą
Jest skąpany cały rosą
Pochylała się powabnie
Nad strumykiem bardzo zgrabnie
Podziwiały ją bławatki
Gdy suszyła w słońcu płatki
W ślad za wiosną i za latem
Malwa wzrosła pięknym kwiatem

Kanapki i sok marchewkowy w salonie;)

Delfino:)
Takie rodzynki królewskie rzeczywiście są najlepsze.
-
2008/03/26 09:41:24
gen
rozumiem ,że lepimy.weź marchewkę i węgielki :D
u mnie wyszło słońce tra lala lalaa

Od rodzynek sto razy lepsze soczyste winogrona :)
-
2008/03/26 09:53:14
abi,
później ci coś ulepię ;)

od soczystych winogron, sto razy lepsze 4 cytryny
-
2008/03/26 10:02:40
gen, no to mnie przebiłeś ;)
poproszę duuuużą kulę :D
-
2008/03/26 10:17:18
makra, ja cie love, ale jak ty mi jeszcze raz podsuniesz rodzynkę z hasłem, że to dobre, to cię przefarbuje na blond. już pół rodziny tak przerobiłam za te rodzynki i podtykanie mi ich :) ja jak nawet widzę rodzynki w sklepie to się wzdrygam, a co dopiero jak mam to przed sobą na talerzu. pomarszczone i zmasakrowane winogrona. ty wiesz co one przeszły, żeby tak wyglądać? mówię ci, rodzynki powinny być zakazane, a rozprowadzanie powinno grozić karą np. 2 lata tylko na rodzynkach i wodzie. :)
-
2008/03/26 10:24:01
ml,
jak Ty mnie przefarbujesz na blond, to ja Ci zrobię w naszą noc poślubną sado-maso z rodzynkami. Już Cię widzę, oczyma rudej wyobraźni, przywiązaną do łóżka i całą nimi obsypaną . :) A ja z pejczem - karmię Cię rodzynkami. :)
-
2008/03/26 10:30:09
A tak w ogóle, to już wiadomo o co chodziło z tymi 4 cytrynami?
-
2008/03/26 10:37:34
stokrotka,
wiedzą tylko te, którym Kominek pokazał osobiście, jednak są zobowiązane do bezwzględnej tajemnicy.
-
2008/03/26 10:49:06
Boska , więc czekam lata . Otwarta jestem na wszelkie propozycje . Jakby cóś służę gościną na Kujawach . Sernika nie zrobię , ale mam różne inne zalety i kucharzącego pana/nów na podorędziu :)))

100krotka , wiem co najlepsze . Spoko możesz na moim guście polegać ...we wszystkim :)
-
2008/03/26 10:52:51
no to se popracowałam. teraz muszę zapalić. kurde, ruda, weź ty mnie o tej porze tak nie podniecaj, bo rozsypałam się na amen. ja mam 10 rano, a ta mi ze związaniem i karmieniem rodzynkami. fak, no co za cholera :)
makra, zrób sobie dużo zdjęć tej rudości, bo jej chwile są policzone :)
-
2008/03/26 10:59:18
Stokrotko:*
Ty miałaś mnie dziś zainspirować, a widzę, że dostałaś wenę i sama tworzysz:)
-
2008/03/26 11:00:31
Stokrotko
a z czym te kanapki?:)
-
2008/03/26 11:02:08
ml,
ja mam już wolne kobieto, więc mogę świntuszyć do woli. ;) A Ty pracuj porządnie, nie obijaj się.
-
2008/03/26 11:15:06
mgr_makro
Rozumiem, że ja jako jedna z nielicznych nie zdaję sobie sprawy jak wielka tajemnica Was zobowiązuje:)

Malwo:*
Podrzuciłam Ci coś na rozgrzewkę i czekam na Twoją wenę:)
A kanapki są wiosenne (chlebek razowy z ziarnami, masło, sałata lodowa, szynka, pomidorek, świeży ogórek, szczypiorek) :)
-
2008/03/26 11:15:08
makra, pierwszą rzeczą, którą się mówi po wejściu do pracy jest "jak mi się dziś nic nie chce" :)
ml wzięła swoją kawę i poszła dalej
-
2008/03/26 11:16:24
No, to co zaczniecie świntuszyć , czy mam iść wrażeń szukać na innym blogu póki co ?
-
2008/03/26 11:19:30
U mnie w pracy mówi się , nie że się nie chce pracować ( bo same tytany zatrudniane są ) tylko , że znowu żeśma się za późno spać położyli i np. 3 godziny snu to zdecydowanie za mało :(
-
2008/03/26 11:19:45
Delfino
Nie idź, postaramy się trochę poświńtuszyć ;)
-
2008/03/26 11:28:24
stokrotka,
nie może być, jeszcze na ciebie nie trafiło?

ml,
ja też zaczynam dzień od tego zdania. Kurka, mieć nudną pracę, to rozpacz. dobrze, że Kominek jest.
-
2008/03/26 11:36:50
100krotko , jak widzę obiecanki cacanki :(

Makro ,cudnie jak praca jest pasją , i tylko wtedy tylko ma sens. Nie umiałabym się zmusić do diełania czegoś , do czego przekonania nie mam. U nas sami zapaleńcy . O robocie gadamy nawet na imprezkach . Zboczeńcy można by rzec .Po latach świetlnych pracy , potrafimy się jeszcze podniecać zawodowo :))).
-
2008/03/26 12:11:35
Stokrotko
ja nie mam dziś głowy do wierszy, ten Twoj na mój temat jest świetny:)Podoba mi się.Kanapkę chętnie zjem, ale najpierw wyciągnę z niej szynkę bo nie lubię mięsa.
btw,a jak będziemy świntuszyć?Masz jakies pomysły zeby Delfinę zatrzymać?:)
-
2008/03/26 12:17:11
mgr_makro :)
No nie trafiło. Ale tak już bywa. Kominek pasztety omija szerokim łukiem.

Delfino
No niech to. Nie dane jest mi pobrykać dzisiaj na Kominku bo cały czas i kręcą się obok mnie ludzie. (Kuntrole mamy). Ja mam skupiony wyraz twarzy jak wlepiam oczy w monitor i udaję, że nie chce mi się śmiać :))))
-
2008/03/26 12:17:25
"No, to co zaczniecie świntuszyć , czy mam iść wrażeń szukać na innym blogu póki co ?"
przecież delfina nawet nie wierzy, w to żebyście umiały ją zatrzymać skutecznym świntuszeniem ;)

Delfina przyszyłaś już guzik , czy ciągle z dużym dekoltem sie bujasz? :D
-
2008/03/26 12:19:32
w świntuszeniu to ja jestem zazwyczaj niezła, ale jak przeczytałam tą propozycję karmienia i obrzucania rodzynkami w noc poślubną, to jeszcze jestem w szoku
idę się napić, kawy oczywiście, żeby dojść do siebie, bo jestem w lekkim szoku...
gorsze byłoby chyba tylko obrzucanie pająkami, a fuj....
-
2008/03/26 12:21:28
Zaglądam do Was . Dzisiaj dzien cały przy kompie spędzę ( tak se zaplanowałam )

Abi , nie wierzę faktycznie .Jak Ty i Magness nie zaczniecie , to blog w zakon matek teresanek się zamieni :)

Dekoltem bujam :)))
-
2008/03/26 12:28:56
Delfino
a przestań Ty kobieto, bo z trudem powstrzymuję atak śmiechu który wywołała Twoja wypowiedź o zakonie teresanek:)))))

Malwo
Jak można nie lubić mięsa? Chociaż z drugiej strony, nie wszystkie kobiety są tak mięsożerne jak ja :)
-
2008/03/26 12:33:26
Mięsożerna 100krotka , koniec świata :)
Ja też wolę roślinki i korzonki , mięso jakieś takie nie bardzawe mi się wydaje .
Jem je tylko jak na dietę przechodzę lub w anemię wpadam.

-
2008/03/26 12:37:23
stokrotko
ja tylko kurczaka czasem zjem, a wędlin w ogóle, zmykam, miłego popołudnia laski.I nie obgadywać mnie tu;)))
-
2008/03/26 12:37:35
Skoro chcecie poświntuszyć to przy okazji się was doradzę
Obecnie jestem singlem. Spotykam się z trzema facetami i nie wiem którego wybrać. Co proponujecie?
-
2008/03/26 12:46:28
stokrotka,
gdyby Kominek omijał pasztety szerokim łukiem, to musiałby zrezygnować z komunikacji miejskiej, PKP, imprez masowych, bibliotek, supermarketów. :)
-
2008/03/26 12:50:46
Bujaka , bujaka haha delfina daj popatrzeć :D wizja zdecydowanie dużo ciekawsza niż rodzynki, które mnie także odrzuciły od erotycznych wynurzeń. A teraz już je zatrzymam, bo od tego bujania bez stanika jeszcze cię rozbolą :) aaa milutkie :)

Mnie sie zachciewa masażu, znowum jakaś cała poobijana,a opat klasztoru grzesznych myśli błogosławiony myszvolvo zawiesił swoją działalność, wrrr
-
2008/03/26 12:51:42
Delfino
na anemię to mam dobry przepis na sok z buraków, a
piszę to ja mięsożerna stokrotka:)

No to nie ma Malwy. Pogadamy o Malwie;)
Malwo:*

Magnes
To napisz który jaki, jak wygląda ile zarabia itp;) Coś podpowiemy:)

Makra:)))
-
2008/03/26 12:52:09
magnes
Pozwól im łaskawie zrobić sobie minetkę i już masz problem z głowy (gorzej,jak wszyscy trzej zrobią Ci dobrze,ale co dalej z tym fantem począć to ustalimy po minecie:))

Przeżyłam te święta i niewiele się w sumie w ciągu tych kilku dni nieobecności u mnie zmieniło(no może ciut obwód pasa).Nadal kocham gena.Nadal życzę rudemu jak najlepiej(nie tylko z okazji urodzin),bo ona już przecie jedną nogą nad grobem stoi,więc trza ją na duchu podtrzymywać.Nadal tęsknię za ruadem,krzyrzakiem i amjanem.Jak mi się coś jeszcze przypomni,to dopiszę za chwilę,bo idę po kawę,jakby to kogoś interesowało.Z mlekiem będzie i do tego jedna łyżeczka cukru.Woda z filtra.Może se nawet ciastko wezmę,ale jeszcze się zastanawiam czy w polewie,czy raczej kruche.Te popołudniowe dylematy...I jeszcze siusiu mi się chce i nie wiem czy przed kawą zrobić,czy po kawie..

bogini
pozdrawiam Cię o boska:)
-
2008/03/26 12:53:04
magnes
ja bym sie nadal spotykała z 3 do czasu kiedy jeden ewidentnie nie wysunie sie na prowadzenie.
opcji zaciągnięcia ich jednocześnie do łóżka nie polecam ;)
-
2008/03/26 12:55:51
leniwa,
a mi leniwą minetkę kto zrobi? :( ml, to chętna była na rodzynkowe sado-maso, a Ty nic...
-
2008/03/26 13:03:40
makra
Ty swintucho! Ja jestem porządna kobieta i takie dziwactwa mi absolutnie nie w głowie.Ja nawet nie wiem co to jest ta minetka,tylko w dziale porad w takiej gazetce dla kur domowych przeczytałam,że ta minetka to dobra jest,fajna jest,pobudza krążenie i takie tam inne,czyli gimnastyka języka i dbałość o serce w jednym to teraz wszystkim polecam,ale żeby JA?!W życiu!

chyba że Ty o kawie i wafelku?to mam i Ci dam;)
-
2008/03/26 13:11:35
abi i leniwa
wasze sugestie są sprzeczne ale bardziej się skłaniam w stronę zrobienia im testu Moni
kominek.blox.pl/2007/11/MOGLBY-BYC-TROCHE-WIEKSZY.html
przy czym nie wyobrażam sobie aby bzykać się z trzema w tym samym czasie

Stokrotka
przedstawię kandydatów w kolejności w jakiej ich poznałam (niektóre szczegóły pominę, bo co najmniej jeden z nich czyta Kominka)
kandydat nr 1
bardzo inteligentny, bardzo dobrze zarabia (jak na warunki głębokiej prowincji w jakiej mieszkam), ma troszkę brzuszek (ale ja takie lubię), jest po solidnych przejściach i jest zajęty (ale to skomplikowane, zresztą nie mam oporów w kwestii odbijania, po przeczytaniu tego co napisał Kominek)

kandydat nr 2
najstarszy z całej trójki, łysiejący, ale dobrze ustawiony w życiu, bardzo się stara i jest wpatrzony we mnie jak w obrazek, bardzo taktowny, dobrze ułożony, idealny kandydat na męża i ojca dzieci

kandydat nr 3
najmłodszy z całej trójki (rok starszy ode mnie), słodki, nawet bardzo słodki i uroczy, chce mieć żonę i 2, 3 dzieci, właśnie zmienił pracę na taką ze swoich marzeń, ogólnie spoko, ale przyłapałam go już na dwóch drobnych kłamstwach i na gg ciągle zadaje mi pytanie: co robisz?
-
2008/03/26 13:14:12
magnes,
Czy lubią nogę? A jeśli nie, to czy jest kandydat nr 4?
-
2008/03/26 13:14:54
magnes
wszyscy jacyś podejrzani. pomysł z testem moni jest rewelacyjny. zrób go! i koniecznie nie zapomnij podzielić sie z nami wynikami:)
-
2008/03/26 13:16:29
leniwa,
a gdzieś ty się zapojździała, jak cie nie było...zobaczysz, że przez ciebie zacznę po śmietnikach grzebać.
w dodatku ten mały, rudy z dżaponii się na mię wypiął i gdyby nie abi, co mi wierną została, to bym chyba ze stokrotką świntuszyć musiał, a ona jako dziewica od rodzynek minet ogranicza ;)
magnes,
ogónie spoko booyaka, ale zero info o seksie i preferencjach chłoptasiów
-
2008/03/26 13:20:01
ech właściwie to czuję, że tylko kandydat nr 1 mógłby go zdać. Kand. nr 2 by cię przeprosił i uciekł, a 3 zapytał by co ty wyprawiasz?
-
2008/03/26 13:20:03
Magnes stawiam na drugiego . Przekonało mnie to , że taktowny . W życiu bardzo się to przydaje , wiem coś o tym :)
Na zajętych czasu szkoda tracić ( jako jeden z wielu może być , przy eliminacjach powinien odpaść jako pierwszy ) .
Trzeci , nadto dziecinny mi się wydaje . Mam kolesia , który 3 razy dziennie zadaje mi pytanie co u ciebie , rozbija mnie to total. Pedgogiem to se w pracy być mogę , ale niańczyć dzidzie w swoim wieku :(
-
2008/03/26 13:22:12
Abi , schowałam już wiesz co ( co sterczało nieskromnie ;)))
-
2008/03/26 13:22:45
a w zasadzie zakryłam bardziej :)
-
2008/03/26 13:23:04
magnes
Nie znam żadnej dziewczyny,która nie miałaby koniec końców sama zajebistych przejść z facetem "po przejściach".Oni mają w sobie taki feler,że im się raczej nic w życiu uczuciowym nie układa,albo układa na krótko.Ponieważ to facet po przejściach i zajęty,to najbardziej Cię do niego ciągnie,bo kobiety takie dziwne są,że one nie lubią prosto,tylko żeby było jak najbardziej zagmatwanie.
Stary też odpada(pewnie różnica wieku kolo 25 lat)to co Ty z nim poczniesz,jak np.Wasze dziecko będzie miało ospę i gorączkę a jego chwycą korzonki,albo odezwie się prostata?Stary za stary.
Młody całkiem konkretny,ale Ty chyba jednak wolisz facetów z pewnym bagażem doświadczeń,więc pewnie tak czy siak kopniesz go w tyłek(już coś tam na niego znalazłaś:))
Szukaj następnej trójki:)

gen
luby
nikt Ci się nie pozwoli zgwałcić tak,jak ja;)
-
2008/03/26 13:23:09
magnes:)
Mój rys psychologiczny Twoich kandydatów.
Najbardziej uroczy kandydant nr 3. Według mnie najbardziej Cię lubi i dlatego wciąż pyta co robisz. Dla pierwszego byłabyś super lekarstwem na wyjście z dołka. O ile Ty nie miałaś większych przejść może być Ci trudno takiego kogoś zrozumieć. Kandydant nr dwa mógłby traktować Cię jako dodatek do cudownego życia które już ma. Brakuje mu tylko żony i dzieci. Chociaż w sumie niezły materiał na męża. Nie podobają mi się te drobne kłamstewka kandydata nr 3. Czasami mężczyźni ze strachu kłamią (o ile to rzeczywiście drobne kłamstewka). I podstawowe pytanie, czy kandydat nr 3 jest inteligentny, czy tylko ładnie wygląda?
O ile starsi są od Ciebie kandydat 1 i 2?
Ja z zasady nie lubiłam dużo starszych od siebie facetów. Po co mi drugi ojciec?
-
2008/03/26 13:23:15
makra
nogę lubi pewnie 1 i 3. Nr 2 jest anty sportowy.
Kandydat nr 4 też jest :) i on bardzo lubi nogę

gen
seksu jeszcze nie było więc nie ma jeszcze o czym mówić, choć wiem, że nr 1 lubi anal
-
2008/03/26 13:23:22
delfina i magnes
ja bym sie zastanowiła, dlatego 1 jest zajęty, a pozostała dwójka nie. może jednak coś z nimi jest nie tak ;)
-
2008/03/26 13:24:59
magnes,
to bardzo ważne żeby lubił nogę. Przemyśl tego z czwórką i zapytaj komu kibicuje. Jeśli wspomni Inter Mediolan, Barcelonę albo Zagłębie Lubin, to bierz nogi za pas, bo pewnie zboczeniec.
-
2008/03/26 13:25:51
magnes
haha wiedziałam, że 1 jest najbardziej intersujący :D

sry coś mnie sie dziś odświeżanie kicha

delfina, ale co podotykałam to moje ;)
-
2008/03/26 13:26:22
abi
co do testu to spodziewam się podobnie jak ty, tylko nr 1 miałby szansę go zdać i może nr 4, ale jego nie biorę na razie pod uwagę, nr 2 pewnie zszedłby na zawał, a nr 3 by się zapytał: co robisz?
-
2008/03/26 13:28:53
magnes,
zarzuć nastepny zestaw, z tego nic nie będzie, za duży rozrzut parametrów
leniwa,
ja ciebie też :)

odświeżanie, coś nie tak?
-
2008/03/26 13:29:02
Gen
O Ty jeden
Nie bój się maleńki. Nie dopuścimy do tego abyśmy byli skazani na siebie. Stanowczo nie będziemy się molestować. Wiesz, takie dziewice są najgorsze ;)
-
2008/03/26 13:29:12
Abi , moje tyż :)))

A ja lubię kontrasty ( faceci w moim wieku są beznadziejni , zajmują się karierami i dziećmi , a gdzie czas dla mnie ) Ma być gówniarz , albo starszy .... no dobra.... albo mąż , bo on z klucza musi czas mi po święcać :)))
-
2008/03/26 13:32:15
ale głupio wyszło , wcale nie chcę by ten czas taki święty był :)
-
2008/03/26 13:32:21
delfina
drugi to właściwie tym taktem wiele nadrabia, bo reszta taka sobie, inteligentny też jest, ale trochę stary i łysy
pierwszy wiem że zajęty ale jakoś sobie go odpuścić nie umiem
a trzeci też mi się dziecinny wydaje, no i te kłamstwa co go przyłapałam to zupełna dziecinada
-
2008/03/26 13:33:08
magnes
A który według Ciebie jest najbardziej pociągający?
-
2008/03/26 13:36:49
No lubię facetów klasowych, pędraczki nie wchodza w grę . Facet mijający się z prawdą , nie ma szacunku dla samego siebie , niech spada.
Ze łysy drugi ? No i co? Moi znajomi i tak łby golą do zera )
Jak nie umiesz pierwszego , to nie odpuszczaj. Ale facet z drugin życiem , mało męski mi się wydaje . Wóz , albo przewóz .
-
2008/03/26 13:37:24
magnes
Ja to zawsze najpierw się zakochiwałam prawie na odległość,potem migdalenie(a już pocałunek to podstawa,nie cierpię ślimaków) i po nim odrzucenie,albo nie.U Ciebie jest odwrotnie.Żaden Cię tak do końca nie pociąga,nie masz tych całych motylków w brzuchu,czy innych robaczków i dlatego taki problem.Jak się do sprawy uczuć podchodzi głową,to tak jest.Uruchom serce,zamknij oczy i do przodu!
Albo weź przykład z facetów i pomyśl "fiutem".Proste,skutecznie eliminuje fajtłapy i przy okazji przyjemne;)

u mnie odświeżanie też coś nawala
-
2008/03/26 13:38:13
leniwa
co do kwestii przejść to masz rację, ale co do szukania następnej trójki to jeszcze się wstrzymam

stokrotka
kandydat nr 1 starszy o 2 lata, kandydat nr 2 starszy o 6 lat
-
2008/03/26 13:39:49
magnes,
stokrotka cię pytała który jest dla Ciebie najbardziej pociągający, nie o różnice wieku...

delfina,
co to jest do świętej anielki "facet klasowy?"

leniwa,gen,
a rudemu odświeżanie działa :)
-
2008/03/26 13:42:17
stokrotka
najbardziej pociąga mnie nr 1, w dodatku uprawia sport najbardziej zbliżony do tego co ja robię na co dzień, więc najbliżej nam do siebie, nr 2 w ogóle nic nie uprawia, a nr 3 jeździ na rowerku, gra w siatkę itp. czyli nic nie ćwiczy tylko tak mówi

makra
odpowiadałam na wcześniejsze pytanie :)
nie ogarniam :)
-
2008/03/26 13:44:11
magnes
O,dwójka mnie tą łysiną zwiódł:)Taka różnica wieku to żadna różnica wieku,ale Ty chyba nie jesteś nim zainteresowana-bardziej on Tobą.A Ciebie interesuje tak naprawdę tylko nr.1 a ta reszta to takie "zaplecze",widzę:)

makra
jak się ma 26 lat to życie obdarowuje takimi "bonusami" jak działające odświeżanie,coby się nie załamać na starość dokumentnie
;D
-
2008/03/26 13:45:35
delfina
co do facetów z klasą to takich już miałam
na co dzień garnitur i krawat, zawsze na wysoki połysk, aż człowiek przy takim bez makijażu się dziwnie czuje, nie dziękuję :)
ja chcę normalnego chłopa co od czasu do czasu się pobrudzi i spoci
-
2008/03/26 13:46:39
Makra, klasowy , to taki , który taktownie przemilczy wszystkie moje gafy , wpadki etc ( mając ich pełną świadomość :)

Wart uwagi jest facet , dla którego życie swoje przewrócisz do góry nogami ( analogicznie z kobietami ) Inni uwagi godni nie są ... zbytniej, ot czasoumilacze :)
-
2008/03/26 13:46:48
leniwa,
jestem pasztetem, wyglądam okropnie, jestem stara, rude śmierdzi a małe cycki są niefajne. Czy życie mogłoby być piękniejsze niż jest..? :)
-
2008/03/26 13:46:52
odśnieżanie - odświeżanie, bałagan i zamieszanie

magnes
ja bym 1 nie odpuściła, prawdopodobnie najwięcej ryzykujesz, bo możesz sie przejechać na tej sprawie, ale w sumie kto nie ryzykuje ten nic nie zyskuje.
ciekawi mnie z jakich powodów nie jest zadowolony ze swojej obecnej partnerki i sie rozgląda za innymi pannami. znasz je może?
-
2008/03/26 13:51:24
magnes
6 lat to według mnie nie taka wielka różnica w wieku.
Hmmmm. Wiesz co mi się wydaje? Że tak naprawdę nie ma tutaj miłości Twojego życia. To się czuje tak o "pstryk" bez zastanawiania i byłoby to silniejsze od Ciebie. Tych trzech pewnie lubisz, onie zabiegają o Ciebie ale nie ma chemii. No chyba, że będzie to czusta kalkulacja.
-
2008/03/26 13:52:19
magnes
a ten pierwszy jakie uczucia deklaruje?ma ochotę dla Ciebie rozstać się z tą kobietą z którą teraz jest?co was łączy oprócz zainteresowania sportem?

makra
i na dodatek odświeżanie Ci działa..
nie,Twoje życie jest tak piękne,ze piękniejsze już nie może być,bo co za dużo to niezdrowo
-
2008/03/26 13:52:42
leniwa
też mi się wydaje że interesuje mnie najbardziej nr 1 ale nie sądziłam że to nawet tutaj będzie widać :)

abi
wiem dlaczego, on właśnie czyta Kominka więc napiszę to tak, żeby...
zresztą on jest tak inteligentny że i tak pokuma o ile to przeczyta
nie wiem czy on się rozglądał za pannami, tak się jakoś złożyło że się poznaliśmy
ma dziewczynę w innym mieście, poznali się gdzieś, mieszkali razem, później wrócili każdy do swojego miejsca i mają związek na odległość, dodatkowo jest różnica wieku (większa niż między mną i nr 2) i różnica ogólnie
-
2008/03/26 13:53:17
delfino,
ja to mam niewielkie wymagania. Chciałabym żeby mnie rozumiał i lubił football. :) Klasowy według Twojej definicji to w moim słowniku tchórz.
-
2008/03/26 13:54:56
Delfino:)
Z tą klasowością u mężczyzn myślę podobnie. Ma być wyrozumiały, cierpliwy i na moje humory i wpadki umiejętnie reagować:)
-
2008/03/26 13:59:43
magnes
Eeee,no to co to za problem?!Rozstali się i teraz związek na odległość..akurat im wyjdzie(sama w to nie wierzysz).Chyba,że do tego są dzieci,to mogą być spore problemy w przyszłości.
-
2008/03/26 14:00:57
makra
to bierz Kominka,bo spełnia obydwa wymagania:)
-
2008/03/26 14:01:21
a ja myślę, ze jakby 1 nie miał innej babki, bo magnes nie miałaby dystansu takiego i czułoby sie, że to chemia.

ja tam lubię niegrzecznych chłopców :D magnes choćby dla seksu daj szanse 1 :D

a poważnie najlepszy facet to konkretny facet. zdecydowany i pewny swego. inteligentna bestia. czysty, ale taki który sie potrafi spocić i nie wstydzić sie tego. nie tchórz. taki który będzie cię umiał bzyknąć jak dziwkę a potem przytulić, taki który bez ogródek cię zjebie jak nawalisz, ale też doceni to co zrobisz super.i długo by jeszcze wymieniać :)
-
2008/03/26 14:02:18
Makro , tolerowanie moich różnych takich nie lada odwagi wymaga , a przyznanie się do tego to już ....:)))).

Niech nie lubi footballu ,a z tym rozumieniem , to też raczej bym nie liczyła :)
Ma mieć bzika na moim punkcie( uwielbienie za całokształt , a raczej mimo całokształtu ) , ale umieć nie afiszować się z tym . No :)
-
2008/03/26 14:02:28
stokrotka
wiem że 6 lat to niewiele ale ja mam już prawie 30 więc sama sobie policz ile lat ma on :)

leniwa
z pierwszym łączy nas wiele, najlepiej mi się z nim rozmawia i milczy też mi się z nim najlepiej

jak go poznałam to powiedział że ma kogoś i żebym na nic nie liczyła...
ale czas płynie, a on jakoś ciągle jest w pobliżu, zadzwoni, smsa wyśle, ja już nawet miałam takie momenty że postanowiłam sobie że się do niego nie odezwę to zazwyczaj w tej samej chwili on się odzywał :)
-
2008/03/26 14:03:37
leniwa,
Kominek nie rozumie rudego. ;)

delf,
nienawidzę jak facet się mnie boi. :)
-
2008/03/26 14:05:37
leniwa
dzieci nie ma żaden z nich

abi
z tą chemią to chyba tak jak mówisz :)
-
2008/03/26 14:09:33
ja nie znoszę gogusi wzdychających do mnie. takich co zapominają co to godność i duma i w imię jakiś chorych , wyimaginowanych moich potrzeb robią jakieś przedstawienia dobre dla czytelniczek bravo ,pokazując jakimi są maluczkimi i nieciekawymi człowieczkami.

magnes
dziękuje:) po raz kolejny sie okazało, że bezbłędnie rysuję portrety psychologiczne bohaterów bloga :D
-
2008/03/26 14:15:27
Bo z kobietami chyba jest tak. Dzielimy się na te o które trzeba walczyć i dopieszczać je (np. stokrotka, Delfina) i kobiety które będą walczyły o niego i które nie lubią aby spełniać ich fanaberie;)
-
2008/03/26 14:18:30
Makra , nie ma innej możliwości . Chciał czy nie chciał bać się musi ( choćby konkurencji ):)

100krotka ,doskonale to ujęłaś :)))
-
2008/03/26 14:18:58
Reasumując
Zdania na początku dyskusji były podzielone, ale w sumie wyszło że jednak nr 1 mnie najbardziej kręci. Ciągle wybijałam to sobie z głowy ale to i tak do mnie wraca.
Starałam się tak pisać żeby tego nie napisać wprost, ale skoro nawet po tych kilku linijkach tekstu to widać, to nie będę już ze sobą walczyć.
Dzięki dziewczyny
PS. a jak mi z jedynką nie wyjdzie to posłucham gena i zapodam nowy zestaw :)
-
2008/03/26 14:20:51
a Kominek to w ogóle jeszcze żyje? nie ma bidaka, chory gdzieś może leży, ręką do klawiatury nie sięga... ciemno wszędzie, głucho wszędzie...nowej notki dziś nie będzie...
-
2008/03/26 14:22:28
ja sie nie zgodzę z tym walczeniem z definicji stokrotki. to raczej subtelna gra. taki miły dreszczyk emocji. intrygująca zabawa z nutką finezji.
-
2008/03/26 14:24:35
makra
a może Kominek w ostatniej notce nie powiedział całej prawdy o szantażu Zyty?
i może teraz biedak się z nią męczy, a ona podaje mu sernik z rodzynkami?
biedny Kominek...
-
2008/03/26 14:24:54
delfino,
ale w życiu jestem mniej więcej taka jak tutaj, czyli straszna i mnie się często faceci boją, wstydzą, peszą się. To jest dla mnie okropne, bo czuję się jak ruda godzilla. :)
-
2008/03/26 14:29:14
Makro , w życiu jestem nie mniej żmijowata niż Ty. Dlatego tych co nie uciekają z krzykiem już bohaterami zwać można. A jak jeszcze coś tam próbują to już na piedestał trza stawiać :)))
-
2008/03/26 14:32:16
mnie sie tez często gęsto boją, bo tu jestem raczej łagodna ;) , ale też mam coś w spojrzeniu co facetów ciągnie i ośmiela i wcale nie muszę o nich walczyć, a bronić przed nimi, stad taka a nie inna postawa. w naturalny sposób przeprowadzam selekcję i zostają tylko najwytrwalsi i najgodniejsi :D
-
2008/03/26 14:32:22
magnes,
tak, leży przywiązany do łóżka i jest torturowany sernikiem.

delf,
ja w życiu jestem kulturalnym aniołem tak naprawdę. :) Jak można mnie odbierać jako żmijowatą. :)?
-
2008/03/26 14:36:39
makra
ty jako wielbicielka rodzynek tego nie rozumiesz :)
-
2008/03/26 14:38:28
makra,
odpowiedz szczerze; czym peszysz facetów i co w tobie jest strasznego?
ps. boje się ciebie
magnes,
upewniłaś się już w swoim wcześniejszym wyborze?
abi,
ty też jesteś straszna?

czy jest jaka niestraszna, oprócz stokrotki, która jest straszna? ;)
-
2008/03/26 14:40:54
Abi , śśśśśświetnie , tym sposobem jeśli już się rozmnożysz to jest szansa , że z najlepszym reproduktorem.

Makro Miła, miałam okazję obejrzeć jak sflekowałaś kilku panów ( zainteresowanych Tobą ) na blogasku .Podtrzymuję więc ową żmjowtość :)
-
2008/03/26 14:45:45
gen,
hehe. no nie twierdzę przecież, że wszystkich peszę. mówię tylko, że mnie odrzucają ci, co się mnie boją i nie mam na myśli nieśmiałości.

delf,
makra, która nie jest w rui, prowadzi życie samotnicze i broni tylko swojego terytorium :D
-
2008/03/26 14:48:54
gen
upewniłam się że warto jednak spróbować, nie odpuszczać i nie iść za głosem rozsądku
-
2008/03/26 14:50:16
:))) Makra , odnoszę wrażenie , że i okres rui , też jednego tylko osobnika dotyczy . Nie wykluczam jednak że się mylę ( to jednak bardziej z wrodzonej grzeczności niż przekonania piszę )
-
2008/03/26 14:53:04
makra,
uciekłaś od odpowiedzi; uściślając - czego boją się ci, ktorzy cię odrzucają i nie akceptują?
magnes,
jasne, zawsze pozostaje reinkarnacja i następne wcielenia
-
2008/03/26 14:56:56
gen
nie prowokuj mnie do przypomnienia ci twoich własnych słów

delfina
jak się rozmnażać to tylko z najlepszym genem, by udoskonalić doskonałość:)
-
2008/03/26 15:00:35
Abi , jestem zaaaa :) Rozmnażanie z byle palantem , powinno karane być ( a w zasadzie jest , byle jakim potomstwem )
-
2008/03/26 15:02:10
gen,
to oczywiste. boją się mojego ciągłego, krzywdzącego porównywania ich do Kominka. :)
-
2008/03/26 15:02:48
magnes,
jesli mozna wtracic co do twoich podbojow milosnych to mam podobna sytuacje jak ty z kandydatem namber lan, przy czym to u mnie troszke skomplikowane bo on smalil cholewki do mnie jak ja mialam partnera a teraz znow jest odwrotnie z ta roznica,ze ja nie podrywam go w tak znaczacy sposob jak on mnie[matko jakze to strasznie skaplikowane:) ] tyle tylko,ze on raz traktuje mnie nazwijmy to''cieplej'' a raz nie...dodam,ze jego wybranki jak do tej pory jakos nie mialam okazji poznac a jest to moj naprawde bliski znajomy i do tego wszystkiego dochodza wyrzuty sumienia,ze w tej calej sytuacji moze zostac skrzywdzona ta 3 osoba.
-
2008/03/26 15:03:48
abi,
aniele; publicznie mówiłem takie rzeczy?, muszę zatem zmienić lekarza, albo tabletki ;)
makra,
ok, wybrnęłaś z twarzą i zarobiłaś plusy dodatnie :)
-
2008/03/26 15:05:01
gen,
ty zarobiłeś ujemne. kolejne. :)
-
2008/03/26 15:07:30
makra,
przywykłem i definitywnie odchodzę ;)
-
2008/03/26 15:09:02
gen,
żeby odejść, trzeba najpierw podejść...
-
2008/03/26 15:10:03
niszowa
kominek.blox.pl/2006/04/ODBIJANIE-PARTNEROW.html
to w zasadzie nie wymaga komentarza
poza tym to jest twoje/ moje życie i jesteś/ jestem warta tego co najlepsze
zresztą w moim przypadku jak by tamta była pod ręką to ja bym w ogóle nie istniała w jego życiu, i ty też się nie przejmuj
-
2008/03/26 15:12:35
makra,
mówiłem już: boję się ciebie, poza tym jestem nieśmiały
-
2008/03/26 15:14:45
gen
ty też jesteś nieśmiały?
to tak jak ja :) jednak mamy ze sobą coś wspólnego :)
-
2008/03/26 15:14:52
gen,
to nie była zachęta. :) Źle mnie zrozumiałeś. :)
-
2008/03/26 15:19:15
magnes,
czytałam to.ja tylko mowie na swoim przykladzie. pannica rozwalila moj zwiazek,ktory byl juz na powaznym etapie i tak 5 lat poszlo sie jebac...zreszta od tamtej pory obiecalam sobie,ze zadnych facetow i jak na razie sie tego twardo trzymam choc nie jest latwo :)hehehehe a tobie zycze powodzenia w dalszym uwodzeniu pana z numerem 1.
-
2008/03/26 15:19:41
makra,
nie zrozumiałaś; wrodzona niesmiałość nie pozwalała mi podejść bliżej, a ty nie doceniłaś i nie uszanowałaś moich czystych intencji ;)
magnes,
nieśmiałym być, lekko nie jest - tyle trza ściemniać ;)
-
2008/03/26 15:22:36
gen,
istnieje taka możliwość, że to nie nieśmiałość, tylko silny instynkt przetrwania.
-
2008/03/26 15:28:12
makra,
nieśmiałość, to strach przed odrzuceniem, było już tyle razy. nie mieszaj tego z instynktem przetrwania, bo za modlichę jeszcze cię nie uważam
-
2008/03/26 15:31:21
delfino,
zabawne, mężczyźni naprawdę kochają zołzy.
-
2008/03/26 15:33:29
Makro , tak :)))
-
2008/03/26 15:34:33
Zołzy zmieńmy na supersamice , i będzie OK :)))
-
2008/03/26 15:34:50
I w tym momencie zrozumiałam, czemu mnie nikt nie kocha. :(
-
2008/03/26 15:37:07
zołzy to jest to, co Czak Norris lubi najbardziej :)))
sernik zresztą też :)))

dzień dobry wszystkim
mmmm pyszne to ciasto :))))
-
2008/03/26 15:38:08
Abstrahując od waszej dyskusji, a właściwie już nie to faceci nie boją sie kobiet (z wyłączeniem sytuacji, kiedy ta zagraża życiu, a on jedynie pragnie przy nim zostać). Boją sie emocji jakie one wywołują. Tego, że mogą nie sprostać, że okaże sie ze mieli fałszywe mniemanie o sobie, że są po prostu miękkimi cipami.

Genie, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia

Delfina gdybyś tylko miała plemniki :)

-
2008/03/26 15:38:38
makra
jak to Ciebie nikt nie kocha
a my wszyscy z Kominkiem włącznie to co?
-
2008/03/26 15:40:39
magnes,
mam pmsa, życie znowu, jak co miesiąc, nie ma sensu. :( Chyba pójdę spać. W moim wieku trzeba już bardziej dbać o siebie. :)
-
2008/03/26 15:43:05
makra
po pierwsze, to rude jest z definicji wredne więc za dużo o tym nie myśl
po drugie, dbać o siebie trzeba zawsze
a po trzecie słodkich snów o rodzynkach ;)
-
2008/03/26 15:50:21
Pewna znajoma mi panna rzucała swego faceta po kilkaset razy na miesiąc, zawsze wracała ... naszła chcica to wracała a i on tym nie pogardził . dobrani w pizdu
-
2008/03/26 16:02:34
niszowa i magnes
Ja rozwaliłam czyjś związek, a potem na bezczelnego olałam faceta, bo sie okazał mało atrakcyjny jak był w 100% mój.
Przeżyłam tez romans mojego faceta z jego eks. pannica wiedziała o mnie, ja sie tylko domyślam. Ostatecznie okazałam sie lepszym 'graczem' i po prawdzie choć wygrałam tylko z nią, to z nim już nigdy nie było tak samo. Do dziś suki szczerze nienawidzę. Nie umiem jej podziękować, że uruchomiła całą maszynę ukazującą jego słabości i chujowośc. zepsuła mój idealny wtedy świat. i od tamtego czasu mam zryta psyche i nikomu nie ufam.
aczkolwiek magnes, jeśli czujesz, że coś by z tego było pozytywnego dla ciebie to nie wycofuj się. bierz śmiało to na co masz ochotę,a o reszcie myśl na drugi dzień jak mawiała skarlet ohara :) w życiu trzeba być trochę egoistą i pchać sie łokciami zachowując giętki kark
-
2008/03/26 16:04:53
... o sz ...mam w końcu dobry humor to nikt mnie nie lubi...
... spadam ....dzięki za serniczek...
dajcie talerzyki ... zmyję w kuchni zanim wyjdę...
cześć :*
-
2008/03/26 16:07:44
mysza
ty lepiej doczytaj do końca wszystkie komentarze, bo ktoś tu dzisiaj nazwał cię błogosławionym ;)
 
1 , 2
strona główna
napisz 
do kominka
kominek.in