.
Blog > Komentarze do wpisu
O JEZU
Kolejne święta i kolejny raz utwierdzam się w przekonaniu, że wyjątkowo aspołeczna ze mnie jednostka.


Nie potrafię być automatem.
Nie składam życzeń noworocznych, gdy zbliża się pijaństwo sylwestrowej nocy.
Nie staje mi, gdy 14 lutego obchodzimy Walentynki.
Jezus chyba zwymiotowałby w swój całun z wściekłości i na znak protestu nie wstał z grobu, gdyby mu ktoś powiedział, że parę tysięcy lat później jego śmierć symbolizować będą jajka i zające.
Za kilka dni nie uronię łzy, gdy cały kraj przypomni sobie jak paskudne jest nasze życie bez papieża, który od 3 lat patrzy na nas z góry. Ciekawe, czy wciąż trzęsie mu się ręka?

Nie potrafię być automatem i wpisywać się w ogólnonarodowe tradycje, razem z innymi w mniej lub bardziej obłudny sposób udawać miłość do bliźniego, która zmieni się w pogardę następnego dnia - jeszcze zanim wydalimy z siebie poświęcone jedzenie cudownie przeobrażone w kupę.

Dlatego wybaczcie, że nie złożę wam sztampowych życzeń, nie wyślę linków do elektronicznych pocztówek, nie wysilę się na skopiowanie życzeń, które ktoś wymyślił przede mną i mam głęboko w nosie, czy wasze święta będą spokojne, udane, szczęśliwe, a dyngus będzie mokry.

Mimo wszystko nie należę do pieniaczy, którym wszelkie święta kojarzą się z komercją, wspomnianą wyżej obłudą i fałszywymi uśmiechami przy stole. Jestem ostatnim, który chciałby, aby jakiekolwiek święto zniknęło z kalendarza i jeśli Bóg pokara mnie kiedyś żoną i dzieckiem, to ją wyrzucę na zbity pysk, a dziecku dam do połknięcia baterię, jeśli złe słowo powiedzą na Boże Narodzenie czy Wielkanoc.
Święta są dla ludzi, cieszmy się, że odgórnie dano nam te parę dni w roku, kiedy możemy zmusić się do uśmiechu. Świat byłby nudniejszy bez świąt, a dzieci miałyby mniej prezentów i kasy w kieszeni.

Jednego tylko nie rozumiem, może dlatego, że głupi jestem.
O co chodzi z tą Wielkanocą?
Czytałem, że Jezus zmartwychwstał. A wcześniej umarł. Za nasze grzechy. Za moje i twoje.
I w swej głupocie zadaję pytanie: a po co to zrobił i co z tego wynika?
Czy jego ojciec (niech będzie pochwalony) musiał być na tyle okrutny, że syna swego na krzyż posłał? Jakby innych metod nie było. Tu przypomina mi się takie powiedzonko: w sumie to i dobrze, że skonął na krzyżu, bo gdyby go utopili, to dziś na szyi nosilibyśmy akwarium.

No dobra, ale po co ta śmierć?
Księża powiedzą, że po to, aby mógł zmartwychwstać, a potem wniebowstąpić, co było dowodem jego boskości.
Było?
Poza kumplami Jezusa nikt nie widział zmartwychwstałego. Dlaczego nie pokazał się na mieście?
Poza kumplami Jezusa nikt nie widział wniebowstąpienia, mało tego - bodajże tylko 1 ewangelista o tym wspomina. A przecie wniebowstąpienie winno być najważniejsze, ważniejsze od śmierci. Bo umrzeć to każdy potrafi.
Czy nie jest tak, że Jezus żył, Jezus umarł, ale Jezus nie zmartwychwstał?
Niestety jest to bardzo prawdopodobne, potwierdzają to statystyki - od jego czasów nikomu nie udało się powstać z martwych.
I wciąż dźwięczy mi w głowie to jedno najważniejsze pytanie - po cholerę ta śmierć?

Biorąc pod uwagę statystyki policyjne z wypadków spowodowanych przez jadących na i powracających ze świąt, z wieloma z was już się nie zobaczę. Dlatego pozwólcie, że zapoczątkują nową świecką tradycję i z okazji świąt życzę wam bardzo ale to bardzo spokojnej i szybkiej śmierci.

 

Zapomnij o tym blogu. Teraz piszę codziennie pod tym adresem: 
kominek.in





piątek, 21 marca 2008, kominek
Zapomnij o tym blogu. Codziennie nowe teksty Kominka pojawiają się teraz na KOMINEK.IN
Komentarze
2008/03/21 21:18:48
Zawsze miałem tendencję do trafiania na niezapowiedziane notki parę minut po premierze.
-
2008/03/21 21:19:29
Również nie rozumiem po co ta śmierć. Po co zsyłał syna. Po co stworzył ludzi.. Bo mu się nudziło? po co istota doskonała stworzyła istoty od doskonałości dalekie.. ?
-
2008/03/21 21:22:49
dzieki i nawzajem Kominek, jesli masz sie zabic w te wielkanoc jadac z Kolobrzegu do Wawy, to byle szybko i bezbolesnie, nie np palic sie we wraku bez mozliwosci odpiecia pasa, (bo cie przygwozdzi) i wskoczenia do rzeki.
-
2008/03/21 21:26:45
No jak po cholere? ;/ Mamy teraz instytucję, która ma niesamowitą ilość pieniędzy i ogromne wpływy ;)
-
2008/03/21 21:26:54
Cześć, to mój pierwszy komentarz mimo, że Kominka czytam już sporo czasu dopiero teraz zdecydowałem się na założenie konta.

Co do notki, to musiałbyś się zapytać jakiegoś obeznanego księdza, aby ci to wszystko wytłumaczył. Bóg zsyłając swojego syna na śmierć pokazał ludziom, jak bardzo ich kocha i jak dla tej miłości może się poświęcić.

Pozdrawiam
-
2008/03/21 21:29:38
a właśnie sobie pomyślałam "a se zajrzę. pewnie i tak nie ma nowej notki". konsternacja.
kominek, co za nota. hehe. a żebyś kiedyś zmartwychwstał, to opowiesz zbłąkanym owieczkom i zajączkom (sic!), po co to zrobiłeś.
najlepsze, że wielkanoc jest co roku w innych dniach i ja co roku jestem przez to jakoś tak nie w temacie. babcia mnie znowu opierniczy.
ps. ja sądzę, że jezus nie tylko z tego powodu by odmówił zmartwychwstania. jak się tak patrzy na tę całą ludzkość, to tak jakoś nie wiem. ja bym się nie poświęcała.
-
2008/03/21 21:30:41
za dużo by nas było, ot co;) no to wszystkim szybkiej i spokojnej
-
2008/03/21 21:33:21
rzeczywiście, już sporo czasu upłyneło od pojawienia się notki a tu tylko kilka komentarzy:D
-
2008/03/21 21:38:13
Na krzyż posłały Pana Jezusa nasze grzechy. Twoje też.
-
2008/03/21 21:38:28
Kominek daje co dwa dni notke, koło 21:30. Tak trudno zapamiętać ?
-
2008/03/21 21:41:25
kominek
może Węcławski pomoże
www.pardon.pl/artykul/3780/weclawski_jezus_nie_jest_bogiem_katolicyzm_to_falsz

ps. lubię święta ale traktuję je raczej jak tradycję aniżeli doznanie religijne
jednych nie lubię - święta zmarłych
-
2008/03/21 21:41:27
Kropla kwi syna boskiego wystarczyłaby by nas zbawić .Uśmiercać nie było trza. Tyle katolicka tradycja .
Gówno ze mnie nie matka , ale nie pozwoliłaby zabić syna swego , syna niczyjego nie pozwoliłabym zabić . Nie pozwalam zabijać zwierząt. Mordowanie to dla mnie barbarzyństwo . Pewnie dlatego jestem przeciwniczką kary śmierci.
Nie zgadzam się z teorią , że cierpienie i choroby uszlachetniają i być muszą istnieć w imię wyższych celów.
Nie uważam się za osobę idealną , a jednak tak se myślę , że z boskości lepiej bym się wywiązała.
-
2008/03/21 21:41:43
ciekawe, ilu ludzi zastanawia sie nad sensem zmartwychwstania w te dni;) W grudniu narodzil sie Swiety Mikolaj, wiosna zajac i tak sie to kreci. Dla mnie swieta to tradycja, nie maja wiele wspolnego z wiara.
-
2008/03/21 21:42:14
Ja tam zawsze uważałem,ze Bóg poświęcił swego syna aby odkupił nasze grzechy. Dzięki temu po śmierci możemy żyć wiecznie.
Co do akwarium, krzyża itd. to się zgadzam. Raz spytałem księdza czemu nie nosimy no np. na szyjach włóczni którą przebito bok Jezusa,to powiedział że to byłby symbol czegoś innego...ktoś to rozumie?
-
2008/03/21 21:43:48
Już rano pisałam,że nie lubię świąt.Rodziny to mi na co dzień nie brakuje,przeciwnie.Do tego mam jakąś chorobę psychiczną,adhd,czy coś w tym stylu i jak mam przewegetować 3 dni w chacie to słabo mi się robi.Pogoda pokrzyżowała mi plany wyjazdowe,żeby chociaż konkretny mrozik był to jakiś mini wypad na deskę się skręciło,a tak dupa zimna:(
Pozostaje mi jedynie cudowne przeobrażanie poświęconego jedzenia w kupę.
Co do Jezusa,to nie znam się,ale Kominek nie masz racji z tym,że nikomu się nie udaje powstać z martwych.Ostatnio słyszałam,że mój idol z czasów liceum Slash,tak przyćpał,że umarł.I już po śmierci klinicznej cudem odratowali go zastrzykiem adrenaliny,czy czegoś tam nie pamiętam w serce.Także cuda się zdarzają:-)

-
2008/03/21 21:43:52
"No dobra, ale po co ta śmierć?
Księża powiedzą, że po to, aby mógł zmartwychwstać, a potem wniebowstąpić, co było dowodem jego boskości." wątpię czy którykolwiek ksiądz odpowiedziałby w ten sposób :)zmartwychwstanie to nie tylko kolejny krok do wniebowstąpienia, gdyby Jezus nie zmartwychwstał to umarli też nie zmartwychwstaną i myślę, ze tutaj jest odpowiedź na pytanie po cholerę ta śmierć? Bo do cholery wszyscy umrzemy ( czynnik zwykłego Kowalskiego w śmierci Jezusa, forma jest inną kwestią, ale wtedy na topie było krzyzowanie), a gdyby nie było zmartwychwstania to nie byłoby nadziei, że po śmierci coś dalej się z nami dzieje, tym samym ludzie by się nie starali żyć wg praw religii, zgodnie z wyznawaną wiarą tylko wg hasła: Jedzmy i pijmy bo jutro pomrzemy. Nie wierzę, że idei chrześcijaństwa nie znasz :)
Kwestia czy warto było za ludzi umierać, to temat osobny, skoro aktualnie żyję to twierdzę , że warto było.
-
2008/03/21 21:50:30
anka, już pomijając całą resztę, a idąc tą drogą dedukcji, to szkoda w takim razie tych, co żyli przed jezusem. mają pozamiatane.
-
2008/03/21 21:51:37
Anka
"Niebo gwiaździste nade mną , prawo moralne we mnie " Nie trza być chrześcijaninem by nie krzywdzić innych. A o to chyba chodzi .
-
2008/03/21 21:54:19
Miła notka... Te chyba z 1.5 roku czytania Twojego bloga się opłaca. Przejąłem, przejmuję albo szufladkuję moje pojecie o świecie... Aż tak bardzo nie przesadzam. Nieorzywanie się zbyt częste też się opłaciło. No nie ważne.

To co napisałeś to, mniej więcej, to co ja myślę o świętach. Dawno już, kiedy skończyłem 19 lat, przestałem wierzyć w smurfy, Mikołaja, Pana Kleksa i święta w wyższym ich znaczeniu.
Święta to cholernie miły czas spotkań z rodziną, najedzenia się i wspólnego puszczania cichaczów przy wciąż zastawionym stole. Okazja do odwiedzenia babci, dziadka, ciotek i całej tej spokrewnionej bandy, którą widujemy tylko... w święta. Ale gdzie tam iście szczerze do spowiedzi, przyjęcie komunii, czy co tam się jeszcze robi w kościele? Dawno i nieprawda.
Święta mają na celu zbliżenie się do rodziny, a nie do Boga... czy coś...
Spokojnych świąt spędzonych w rodzinnej atmosferze... Smacznego jajka.
-
2008/03/21 21:55:33
ml
większość z nich zamieniła się w wampiry, więc życie wieczne ma gratis;) nie wiem czy ktoś z Was oglądał ten dokument www.zeitgeistmovie.com/ naukowe podejście do religii chrześcijańskiej między innymi:)
delfina
nie wiem do czego się odnosisz, też twierdze,ze moralności nie determinuje nasza wiara, w żadnym stopniu, chociaż w założeniu powinna :)
-
2008/03/21 21:59:48
jak to po co ta smierc? To chyba oczywiste nie?
zeby ludzie dwa tysiace lat pozniej mogli obchodzic wielkanoc i swiecic swoje jajka :) dzieki!
-
2008/03/21 22:02:56
anka, to jeden z moich ulubionych filmów. zaraz po discovery i serii o działaniu różnych rzeczy :)
i nie wiem, jak mam wytłumaczyć znajomym, że irytuje mnie, gdy otwieram skrzynkę, a tam spam życzeń i że jak ktoś wysyła jednego maila do sryliarda odbiorców, nawet w gronie znajomych, to to jest spam, a nie życzenia.
-
2008/03/21 22:03:39
zupełnie nie rozumiem, co wam nie pasi w scenariuszu "pasji" m.gibsona.
scenariusze bywają raz lepsze, raz gorsze...a człowiek, to brzmi dumnie.
-
2008/03/21 22:04:50
Dobrze, że siedzę w domu. Przynajmniej doczekam następnej notki.
-
2008/03/21 22:05:24
Ostatnie 3 wersy notki mnie rozwaliły....i nie potrafię się skoncentrować nad tym co było powyżej...ała
-
2008/03/21 22:05:52
Śmierć jest po to, byś miał miejsc na swój tyłek. Bo gdyby była przeraźliwa ilość ludzi to byś nie miał czym oddychać.
A tak w ogóle Jezus z akwarium fajniej by wyglądał.
-
2008/03/21 22:14:30
eeeee...yyyyyy....uuuuuu..... wieczór bry przyszłym zmartwychwstałym.
-
2008/03/21 22:15:08
To ja życze Kominkowi i wszystkim czytelnikom bloga aby serca napełniły się miłościa Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego. Prawdziwa amor sacer to przede wszystkim wiara. Szukanie odpowiedzi na nurtujące nas pytania są właśnie świadectwem naszej wiary. Życze Ci Kominku żebys odnalazł odpowiedzi na swoje pytania o ile są zadane szczerze(nie tylko dla potrzeb nastepnej notki ktora za zadanie kolejny raz nami wstrząsnąć). Tylko pamiętaj że Błogosławieni, ktorzy nie widzieli a uwierzyli. O ile Komienek dąży do świętości. Bo po co jest oszukiwac samiego siebie?
-
2008/03/21 22:18:26
twabajka: Jakie piękne życzenia.
-
2008/03/21 22:20:24
Aż się przez Ciebie popłakałam!
-
2008/03/21 22:21:50
ml
ja wszelkie spiskowe teorie dziejów mam skatalogizowane w jednym folderze;)
może i pokraczne te moje wyjaśnienia były, na pewno jakiś ksiądz, siostra , a nawet dziewczyna Kominka znaleziona na gumtree.com zgrabniej wyjaśniłyby zmartwychwstanie i tematy okołopoznawcze, więc bardzo merytoryczna dyskusja z mła na temat religii niestety odpada, a żałuję, bo materiał rozległy i na dyskusję dobry.
Nie cierpię pustych życzeń, zwłaszcza od ludzi z którymi znajomość sprowadza się do składania życzeń właśnie. A takich wielu.
-
2008/03/21 22:22:57
Zastanawialiście się kiedyś, czy przypadkiem Kościołem nie powinny się zająć instytucje do walki z sektami? Czym się różni ten Kościół od sekty? Czy to przypadkiem nie jest robione przez Kościół, który chce po prostu utrzymać swój monopol na wiarę i baranki?

W sekcie jest Guru - tutaj jest Papież
W sekcie zbierają się w swoich świętych miejscach - tu ludzie chodzą do kościołów
W sekcie jest cała hierarchia i prawo - tu jest prawo kościelne i cała machina księży, wikarych, prałatów, biskupów, arcybiskupów, to jak stopnie wojskowe
Sekta jest zła, bo niby robi ludziom wodę z mózgu, po czym zabiera im pieniądze, a raczej to oni sami oddają - tutaj identycznie, zbieranie na tacę, za modlitwę w intencji czegoś tam, za chrzest, ślub, pogrzeb - nie ma nic za darmo.
Ludzie z sekt niby chodzą po domach - ksiądz chodzi po kolędzie (zbiera kasiorę)
Z sekty nie da się wypisać - spróbujcie wypisać się z Kościoła.
W sektach rodzą się dzieci i nie mają wyboru, od razu do niej należą - 95% z Was pewnie też zostało ochrzczonych niedługo po urodzeniu, jak nie mówiliście nawet "mama"
W sektach ludzie mają specjalne imiona - na bieżmowaniu też przyjmuje się imiona - mój kolega ma Linus - to jest normalne imię?
Sekty podobno opanowują opuszczone fabryki i takie różne tereny - Kościół za symboliczną złotówkę kupuje od władz miast grunty pod budowę kościołów, warte masakryczne pieniądze

I co? Wygląda na to, że należymy do jednej wielkiej sekty. Ja też.
-
2008/03/21 22:26:41
co do tego, że Jezus się nie pokazał po zmartwychwstaniu na mieście to miłości też nikt na oczy nie widział, a mimo to wielu ludzi w nią wierzy..."błogosławieni, którzy nie widzieli a uwierzyli" jakby to smiesznie sparafrazowała makra..
a jeśli chodzi o życzenia, to te sztampowe i tak lepsze od żadnych...i balabym sie osoby, ktora majac 30 znajomych dla kazdej pisze osobne z okazji Świąt....
żyjemy w takich czasach, nikt nie popada w zadumę, każdy gdzieś pędzi, każdy gdzieś się spieszy..do pracy,do żony, do dzieci, do PlayStation 3.
-
2008/03/21 22:26:52
aeronauticus: Myślałam, ze jest temat o Wielkanocy nie o sektach.
-
2008/03/21 22:28:16
a mnie zastanawia czemu do chuja swieta wielkanocne sa co roku w innym terminie? rozumiem 1 dzien(przez rok przestepny kimkolwiek on jest) ale nie o kurwa miesiac...o co chodzi? jezus co roku zmartwychwstaje w innym terminie?;/
-
2008/03/21 22:29:08
Hmmm a ja od kilku lat walcze z cala rzesza moich znajomych ktorzy nie sa w stanie pojac ze wysylanie mi smsow/linkow na gg/maili/kartek na swieta powoduje moja irytacje.bo to swieta a nie koncert zyczen.bo dla mnie to szczegolny czas i gdybym kiedys komus miala wyslac zyczenia to beda od serca a nie sciagniete z jakiejs strony internetowej i wyslane opcja "do wielu".Moglabym sie jeszcze bardziej rozpisywac ale juz sie hamuje :)
ale fakt faktem jest ze coraz mniej tych zyczen dostaje w swieta :) grunt to tresura ;)
-
2008/03/21 22:29:16
aeronauticu
sekta to mniejszość, która w jakoś sposób odłączyła się od większości lub krytykuje większość czyli Kościół, który z kolei uznaje metody i działania sekty za niezgodne z jego doktryną, Większość nie może być zarazem mniejszością, więc na logikę biorąc kościólł nie może być sektą:)
-
2008/03/21 22:29:37
Kominku dziekuję za nową tradycję i życzenia. I życze sobie jakby co szybkiej śmierci, bo po co się męczyć. Jednak Ty wracaj do nas pociągiem relacji Kołobrzeg - Warszawa i pisz dalej., bo tak sobie życzę. Buziak od zająca.
-
2008/03/21 22:30:15
panna frau,
bo to coś z księżycem się wiąże-ale się nie znam
-
2008/03/21 22:32:27
PS. wlasnie minal rowno rok od mojego pierwszego komenta na blogu:) czytam go znacznie dluzej:P
Szybkiej i bezbolesnej smierci:*
-
2008/03/21 22:33:40
Pewnie wejdą czytelnicy, którzy mają włączonego RSSa + 20% reszty

A ja uważam, ze Jezus bystry nie byl, skoro dał sie tak w ciula zrobić

I witam, nowa jestem
-
2008/03/21 22:34:59
definitely,
mnie przywitali jak zajrzalam tu pierwszy raz wiec i ja cię witam i niski pokłon składam:)
-
2008/03/21 22:35:01
gordon.comstock, fajnie, że szanowny Pan Dżizas poszedł na krzyż za grzechy Kominka i wielu innych ludzi. tylko nie rozumiem jak można zginąć za coś co się jeszcze nie wydarzyło. ;] tak samo jak milion innych rzeczy w wierze [tak to sie pisze?;] ] jest bezsensowne wg mnie ;]
-
2008/03/21 22:35:18
Witam wszystkich,
dałem tu niewiele komentarzy, ale skoro Kominek pyta po co ta śmierć, to ja chętnie odpowiem co ja o tym myślę.

pomyślcie tylko, śmierć i męka Jezusa jest uniwersalna dla każdego miejsca i czasu. Jezus był najpierw uwielbiany a za chwilę wszyscy go zdradzili i wydali na śmierć. na co dzień również możemy się z Nim utożsamić. każdy czasem czuje się zdradzany przez najbliższych, odrzucony. wszyscy kiedyś przeżyliśmy rozczarowanie przez naszych przyjaciół i najbliższych. każdy przeżywał cierpienie i każdy czegoś się wyparł. Bóg zesłał swojego syna jako przykład postępowania na tym świecie.
chociaż ludzie Go odrzucili, wyśmiali i zdradzili, skazali na śmierć i męki, Jezus do końca pozostał prawdziwy i nigdy nie wyparł się tego kim jest i tego co mówił. jest dla nas wzorem postępowania i jeśli ktoś tego nadal nie rozumie, to naprawdę współczuję:)
-
2008/03/21 22:36:05
Ten Jezus to wcale nie był aż taki cwaniak - no bo nie wierzę, że go ojciec niebieski nie ostrzegł przed Rzymianami. Jak by mi Bóg zadzwonił na komórkę: "Spieprzaj stamtąd, Rzymianie nadchodzą!" to bym wiał, ile wlezie, a ten siedział i czekał aż go pojmą i przygwożdżą do słupa telegraficznego. No i jeszcze się zgodził sam sobie go wnosić pod tą górkę! Ja na jego miejscu bym się roześmiał w twarz Rzymianom - jak chcecie mnie przybić na górce, to sami sobie go nieście, pedały!
-
2008/03/21 22:37:35
Dobrze, że rozwinąłeś tekst który już kiedyś napisałeś o czegoś mi w tamtym brakowalo. A co do jezusa to czy na pewno Jezus żył i Jezus umarł?
Co do życzeń wielkanocnych to postąpiłem tak jak mówiłeś rok temu- Kominek powiadał bowiem, aby przekazać jednej osobie, że ma sie ją w dupie.
-
2008/03/21 22:38:16
pana-frau
Kalendarz stosowany obecnie wywodzi się z rzymskiej rachuby czasu. Rzymski rok miał 355 dni i dzielił się na 12 miesięcy, których nazwy przetrwały do dziś. Rok rozpoczynał Martius, który podobnie jak Maius, Quinctilis (od czasów Juliusza Cezara Julius) i October miał 31 dni. Aprilis, Junius, Sextilis (zmieniony później przez cezara Augusta na Augustus), September, November, December i Januarius miały po 29 dni, zaś kończący rok Februarius miał dni 28. Pierwszy dzień miesiąca nosił nazwę Calendae, skąd dzisiejsza nazwa kalendarz. Już wtedy wiedziano, że kolejne równonoce wiosenne oddzielone są od siebie okresem około 365,25 dni (tzw. rok zwrotnikowy, obecnie przyjmowana wartość to 365,2422 dni). Aby więc zachować zgodność z cyklem pór roku, co jakiś czas, po 23 lutego dodawano trzynasty miesiąc liczący 27 albo 28 dni. Brak systematyczności prowadził jednak do chaosu.

Średnia długość roku w kalendarzu juliańskim - 365,25 dni - nadal różniła się od długości roku zwrotnikowego. Różnica wynosząca zaledwie 0,0078 dnia, powodowała, że co 129 lat równonoc wiosenna przypadała o jeden dzień wcześniej. W 325 roku równonoc przypadała na dzień 21 marca. Wtedy to podczas Soboru Nicejskiego postanowiono, iż święta Wielkanocy obchodzone będą w pierwszą niedzielę po pierwszej pełni Księżyca przypadającej po 21 marca.
-
2008/03/21 22:38:59
Dlaczego tylko kumple widzieli zmartwychstałego? Dlaczego tylko kumple widzieli wniebowstąpienie? Bo MY mamy wierzyć, a nie wiedzieć na 100%. Co kurka jest wielkiego w wiedzy o czyms co sie na własne oczy widziało? Zeby nie było - ja NIE WIERZE I NIE WIEM...
-
2008/03/21 22:40:01
ha! no mówiłam ,że to chodzilo o księżyc ;)
-
2008/03/21 22:45:55
Dzięki za życzenia.
Jeśli "wierzysz", to nie zadajesz zbyt duzo pytań i tłumaczysz wszystko wiarą, jeśli zaczynasz dociekać w tym sensu to zostajesz ateistą.
-
2008/03/21 22:50:35
z okazji tego Jajecznego Święta, życzę Wam Przystojnych Zajączków i Pięknych Kurczaczek :)
W kwestii Jezusa się nie wypowiadam, bo bliżej mi do deisty niż do człowieka wielkiej wiary - a taką trzeba mieć, żeby przestać chcieć To Wszystko ogarnąć rozumem.
-
2008/03/21 22:52:20
Im więcej pytań się zadaje, im więcej odpowiedzi na nie się uzyskuje, tym bardziej człowiek się oddala od tej wiary. Oczywiście odpowiedzi nie uzyska się od księży ani innych katolików, bo w tym towarzystwie podważanie czegokokolwiek i zadawanie niewygodnych pytań jest źle widziane. Jezus był/jest bogiem i kropka. Łaził po wodzie, uzdrawiał chorych, zmieniał wodę w wino i jednym chlebem wyżywił całe stado nienażartych ludzików. Maria zaszła w ciążę, chociaż nigdy w życiu nie uprawiała seksu. No, na pewno nawet jej to przez myśl nie przeszło. Jezus zmartwychwstał, po krótkiej wizycie w piekle oczywiście. Buehehehe, można dosłownie wmówić ludziom cokolwiek. Gdyby w biblii pojawił się zapis, że Jezus nie chodził tylko nabierał powietrza w płuca i zwyczajnie latał, a raz nawet teleportował się z Izraela do Egiptu, to nie ma bata, dziś katolicy trzymaliby się tej wersji. Był bogiem przecież, był lepszy od Chucka Norrisa. Nikt nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, jak powstawało Pismo Święte i jak było zmieniane na przestrzeni lat. Czy dziewictwo Marii jest takie ważne? Kogo to dzisiaj obchodzi czy ona była dziewicą czy nie? Albo że jak się Jezus urodził, to mu już od razu królowie składali dary. Kurna, to może powinni od razu go zabrać z tej stajenki i powinien być gwiazdą już od momentu narodzin. A tymczasem co? Cieślą był? To te dary mu tak przypadkowo dali? Smutno im się zrobiło czy co? Albo uwolnienie Barabasza. Wymówka - ktoś łaził i przekupił wszystkich ludzi. Tak, serio? Jak Jezus był takim superstar, jak ludzie z całego miasta witali go palmami, jak czynił takie cuda, to tak łatwo było przekupić jakichś tam ludzi przed Piłatem? To przecież takie bzdury, że aż nie chce się wierzyć, że tylu ludzi właśnie w to wierzy. I nie zadaje żadnych pytań. Bo jak się od małego komuś wbija do głowy młotkiem takie "fakty" to tak to właśnie wygląda.
-
2008/03/21 22:55:17
Kominek ma zdrowe podejście do tematu świąt. Ja również wyłamuję się z wysyłania życzeń. Dla mnie są tylko frazesami, które ludzie powtarzają, "bo tak trzeba". A wcale nie trzeba. A same święta nie są takie złe. Można pobyć bliżej z rodziną, ma się oczywiście więcej wolnego. Oczywiście, za jakiś czas pewnie spojrzę na to inaczej, gdy będę miała na głowie sprzątanie i gotowanie, ale na razie święta kojarzą mi się tylko pozytywnie. Pomijając te nieszczęsne życzenia i fakt, że się kupuje prezenty, bo zawsze jest z tym problem.
-
2008/03/21 22:55:43
dziekuje dziekuje dziekuje za zuczenia to najpiękniejsze zyczenia jakie dostałam kiedykolwiek w zyciu bardzo dziekuje i chce by sie szybko spełniły.

nie chce zrozumienia pocieszenia iluzjii istnienia pustego uwielbienia

dziekuje
-
2008/03/21 22:57:06
A nie rozumiecie, bo wam babcia w przedszkolu nawkładała do głowy regułek "Jezus był synem Boga, umarł na krzyżu i zmartwychwstał za nasze grzechy i nie zadawaj więcej pytań, tylko zdejm czapkę" i nikt nie nauczył was zastanawiać się nas sensem tego wszystkiego. Na dobrą sprawę nie wiemy nawet na pewno, czy cokolwiek z tych wydarzeń miało miejsce - nie o to kurka chodzi. Chodzi o postawę, jaką zaprezentował Jezus, o poświęcenie dla sprawy, o poczucie misji, przede wszystkim o wybaczenie. Wierzył w to, co robi, doprowadził to do końca i chwała mu za to. Tu i tak chodzi tylko o siłę idei i wiarę w coś niezwykłego. Na nikim nie zrobiłby wrażenie Jezus, który ne dał się ukrzyżować i zaczął wieśćspokojne życie wieśniaka, który spłodził gromadkę dzieci, zrobił kilka krzeseł i wziął i umarł. Komu by to dało wiarę, siłę i nadzieję, w czasach wojny, głodu, itp.? To poswięcenie, o którym pisze Nowy Testament, to nie tylko powód maniakalnych wpadek ,typu inkwizycji, krucjad itp. To również wsparcie dla wielu ludzi, a dla innych przyczynek do myslenia o ludzkości, poczuciu misji, sensie istnienia. Jasne, że dla większości opowieść z Ewangelii jest do tego niepotrzebna - potrafią o tych sprawach mysleć albo sami z siebie, albo zainspirowani czym innym. Ale dla tych, którzy tak nie potrafią - to ma sens i dla nich to własnie się przydaje. Sens ta smierć ma raczej w wymiarze literackim, jeśli odrzucić kłótnie o fakty, czy też o przekonania religijne.
Ot - kolejny argument filozofii miłości, przebaczenia i biernego oporu wobec zła, którego Jezus, jako filozof (jakim niewątpliwie był) uczył.

Polecam książke i film "Ostatnie kuszenie Chrystusa".
-
2008/03/21 22:59:29
ordinary, to nie chodzi o to, bardziej chodzi o to, że jak chcesz komuś złożyć życzenia, bo lubisz, szanujesz, masz taką potrzebę, cholera wie co jeszcze, to się wysil i napisz je do tego człowieka, właśnie do niego, do niego je dedykując, albo wysil się podwójnie i idź kup kartę, napisz życzenia własnoręcznie i wyślij. a nie kurde, spam.
tradycja (sic!)
-
2008/03/21 23:00:22
A już najlepsze jest, że baranki same bronią tego wszystkiego i reagują agresją na każdą próbę zadania jakiegoś pytania, na które nie potrafią znaleźć sensownej odpowiedzi. Ja w szkole chodziłem na religię i zadawałem pytania. Nie dlatego, że jestem jakiś anty. Wręcz przeciwnie. Wierzyłem, niektóre wydarzenia w życiu sprawiły, że bardzo głęboko wierzę w Boga, i zwyczajnie chciałem się dowiedzieć dlaczego z tym Jezusem to było tak a nie inaczej. Co robił ksiądz? Zakazywał mi zabierać głos, a jak znów powtarzałem pytanie, wpisywał uwagę że przeszkadzam w lekcji. Wystarczy zadać gdzieś podobne pytanie - człowiek spodziewałby się, że ci wierzący będą chcieli wspólnie znaleźć jakąś odpowiedź. Ale nie - sami reagują agresją. Ja tam jestem pewny, że Bóg istnieje, ale te całe historyjki o Jezusie nie mają z nim nic wspólnego. To jakaś bajka na której zbudowano wielką machinę. A święta jak święta - mam wolne i cieszę się jak każdy. Nawet sympatyczne są te całe jajka i czekoladowe zajączki. Równie dobrze mogłoby to być święto tego, że Jezus 2008 lat temu zrobił sobie rakietowe buty i latał;-)
-
2008/03/21 23:03:05
a mnie denerwuje mówienie, ze jezeli ktos wierzy to nie zadaje wielu pytan.Ja lubię wiedzieć dlaczego?jak?
Dobrze, ze ta notka powstała.Wyraza to, co chciałam napisać tu dzis rano.
-
2008/03/21 23:05:21
a ja mam zdanie podobne do tego, które zaprezentował nerf_herder, skoro coś mi daje siłę to nie wnikam dlaczego
-
2008/03/21 23:07:23
ordynary, ja nie do ciebie, w sensie, do ciebie to pisałam z tymi życzeniami. tak mi jakoś podpasował twój nick :)
ale fajni ludzie się wynurzyli. witajcie ludzie małej wiary - wielu myśli.
pamiętajcie. jezus was kocha. kominek nie. w razie pytań wszystkie odpowiedzi zawarte są w regulaminie.
-
2008/03/21 23:08:34
aeronauticus
Chodzą po tym świecie księża- naukowcy, naprawdę głębokiej wiary. Studiują stare, unikalne teksty. Dociekają, rozmawiają, odpowiadają na pytania . Spokój maluje się na ich twarzach.
-
2008/03/21 23:20:11
mysle ze problem nie tkwi w wydarzeniu, ale w znaczeniu jakie mu nadajemy, interpetacji symboliki i przekonaniu, ze mimo ciagle pojawiajacego sie "ale" jest sens w interpretacji,sens w poszukiwaniu znaczen. To chyba nazywa sie wiara
-
2008/03/21 23:20:54
ml,
ja nigdy nikomu nie składam życzeń, a jeśli już (właśnie podczas spotkań rodzinnych) to cierpię. po prostu tego nienawidzę. takie mam skrzywienie. może jestem dziwna, może zimna, nie wiem. ale tak do tego podchodzę.
-
2008/03/21 23:22:24
Ludzie ociekajacy obluda i zaklamaniem,koszyki z zielono-rozowymi i jajkami i bazarowymi zajacami przystrojone do granic mozliwosci. Hektolitry alkoholu w hipermarketowych koszykach.Plastikowe badziewie sikajace woda jako rzecz przydatna bachorom dla uczczenia tradycji. I tak swietujmy.
-
2008/03/21 23:23:10
Anka, mnie nie do końca chodzi o to, żeby nie pytac, dlaczego, jesli coś daje siłę. Wręcz przeciwnie - każdy powinien wiedzieć CO daje siłę, żeby zdawać sobie sprawę DO CZEGO ta siła ma być. Bez sensu jest ślepa wiara i czerpanie z niej siły, ponieważ coś, czego się nei rozumie, łatwo zinterpretować po swojemu. Mnie zalezy, żeby każdy wierzący wiedział, jakie przesłanie niesie ze sobą śmierć (raczej to, niż zmartwychwstanie) Jezusa, aby się tego przesłania trzymał. Bo według mnie to dobre, pozytywne presłanie, które uczy pokonywać z godnością przeciwności losu i umieć milcząc pokazać siłę, kiedy łatwo jest krzyczeć.
Żeby jednak zdawać sobie sprawę z tego, trzeba zadawać pytania - trzeba dociekać, DLACZEGO ten Jezus umarł i jaki to ma mieć dla mnie sens. Ludzie, którzy zadają te pytania i szukają odpowiedzi, prędzej czy póxniej znajdą siłe budującą, a historia pokazała, że ci, którzy nei zadawali pytań - często obracali te przesłania przeciwko bliźnim, tylko po to, zeby zyskać coś dla siebie. W ten sposób, zaprzeczali całej filozofii Jezusa i smiali się w twarz tym, którzy ją w dobrej wierze spisali (mniejsza o to, na ile wiernie i zgodnie z faktami).
Zrozumienie jest ważne, a nie tepe powtarzanie regułek - to tylko prowadzi do ubezwłasnowolnienia i stania się marionetką. Łatwo ludźmi manipulować, rzecz polega na tym, żeby mieć własne zdanie. Jeśli się nie będzie MYŚLEĆ i szukac sensu, łatwo stracić własne zdanie i dać się "naprowadzic".
-
2008/03/21 23:23:22
A ja lubie skladac zyczenia ludziom, ktorych lubie. Obojetne, czy z okazji swiat, czy urodzin.
-
2008/03/21 23:26:25
nerf
może złych słów użyłam, skrót myślowy, kolejny Twój post utwierdza mnie tylko w przekonaniu, że myślę w zbliżony sposób do Twojego, pomimo, że to stwierdzenie niejako "pozbawia mnie" własnego zdania :)
-
2008/03/21 23:28:05
ja tez lubie skladac ludziom zyczenia, moze nie tak bardzo jak pisac ludziom smsy ale lubie. i swieta tez. babcia bedzie mi sie pytac, czy nie chodze glodna, dziadek kiedy wyjde za maz a wujek ile zarabiam tygodniowo.
-
2008/03/21 23:28:09
Ja podobnie jak Cantana. Lubię kierować serdeczności w stosunku do ludzi , których darzę sympatią . Bez znaczenia z jakiego powodu . Dobra noc to może być , dobry dzień , wiele dobrych dni , dobre życie . Lubię i tyle . Święta Wielkanocne dobra okazja jak każda inna. W związku z tym ukochania dla Wszystkich ;).
-
2008/03/21 23:28:19
canta
ja mam opory kiedy przychodzi do całowania, nawet w policzki
-
2008/03/21 23:31:48
nea, bo to zależy od podejścia. ja też wierzę, ale nie zabroni mi nic negować i zadawać pytań. to się odnosi do każdej sfery życia od wiary po uczucia. ważniejsze są wnioski. za każdym razem. im są samodzielniejsze i subiektywne, tym lepiej.
ordynary, życzenia są różne i zależy od/dla kogo i kiedy. jeśli składamy je na siłę, albo bo wypada, to są bezsensownym marnowaniem energii i czasu. ja takich też unikam. mam je gdzieś jak i niby-składający. "wesołych świąt" - kojarzy mi się z wczorajszym tekstem anki o skaczących zającach. idiotyzm.
-
2008/03/21 23:32:15
Kominek, lubie czytac Twojego bloga....., ale Biblie, to poczytaj.... a droga do Emaus? A czy nie bylo tak, ze jak Jezus Zmartwychwstal to ukazal tez sie innym ludziom, z ktorymi byl na wieczerzy? z reszta wiara nie polega na tym, by widziec, ale wierzyc w cos nadprzyrodzonego. W tym przypadku Jezus jest symbolem tego, ze smierc nie jest taka straszna, ze to nie KONIEC. Zauwaz, ze od wiekow ludzie niewyjasnione zjawiska tlumaczyli boska ingerencja
-
2008/03/21 23:33:25
malwo, po co sie calowac?
Ja lubie sie przytulac do bliskich, wszelkiego rodzaju calusy zastepuje niedzwiadkiem;)
Dostalam dzis kilka smsow "swiatecznych" z takimi niby wierszykami okolicznosciowymi, czegos takiego nie lubie. Najmilsze zyczenia to "wszystkiego naj" od osoby, ktora jak pisze, tak mysli.
-
2008/03/21 23:35:55
anka_spod_siodemki, ja to rozumiem i popieram. Chyba każdy człowiek potrzebuje czasami zająć sobie umysł czymś, o czym sam wie, że nie musi być do końca prawdziwe. Niektórzy wierzą w senniki, horoskopy, taroty, wróżenie z fusów, wgapiają się w telenowele, choć są czasami głupawe, ale lubią to, to ich uspokaja. Albo granie w jakieś fantastyczne gry. Tworzenie jakichś postaci, zabijanie potworków odpręża i daje siłę. I fajnie, czasami nie warto odbierać sobie przyjemności przez niepotrzebne drążenie tematu. Byle tylko to nie wyrządzało Ci krzywdy, ani żeby nie obrażać i nie wrzeszczeć na ludzi, którzy właśnie chcą się dowiedzieć i zadają pytania. I dobrze, ja nie reaguję złością albo agresją jak widzę ludzi w Kościele - ich sprawa. Ale jak tylko zadaję pytania, jestem traktowany jak najgorszy wróg. Nie ma żadnej dyskusji - jestem szatanem i tyle.

klaudyna.olkusz, czy oni naprawdę szukają wiedzy, czy może próbują dopasować znaleziska do tego wszystkiego, co im wbijano do głowy? Wiesz, chodzą po tym świecie ludzie, którzy czuli powołanie, poszli do seminarium, po czym zrezygnowali (co wcale nie było łatwe) bo takie pranie mózgu mieli i takie głupoty wstawiane, a do tego różne inne historie - włącznie z molestowaniem - że zwyczajnie uciekli. Znam takiego. Ma gorszy ślad na psychice niż dziewczynka bita przez matkę i gwałcona przez ojca przez kilka lat. Jest taką trochę rośliną, ale i tak cieszy się, że udało mu się stamtąd wydostać. Wierz mi, to jest bardzo nieprzyjemny obrazek. Szkoda mi go bardzo.
-
2008/03/21 23:38:40
Dzis pole position. Na szczescie o wzglednie normalnej porze.
-
2008/03/21 23:40:07
Też nienawidzę składania życzeń, te kopiowanie wierszyków bleh i po co to? A święta u rodziny... nudy gdy zbliżają się święta marze by jak najszybciej minął dzień kiedy spotykam się z większą rodziną... zawsze głupio się czuję kiedy muszę grzecznie siedzieć przy stole (najmłodsza) i ciągle się uśmiechać jak to fajnie i pięknie... na szczęście ciocia ma psa którego w połowie "uroczystości" porywam do lasku i spędzam z nim minimum godzinę, i mam ciszę i spokój... Jeszcze co do życzeń wkurza mnie to jak ludzie później wielce się obrażają że nie dostali ode mnie życzeń świątecznych... Co mogło się zmienić od zeszłego roku kiedy życzyłam im tego samego? stara formułka "Wesołych i pogodnych świąt" eh a dyngus... hmmm nawet strach wyjść z domu ze strachu że jakaś grupa chłopaków wyskoczy zza pierwszego bloku i obleje 10 wiadrami wody... Powinniśmy się z tego cieszyć? fajne to było jak się miało 13 lat... ale teraz to już się odechciewa...
-
2008/03/21 23:40:20
cholera aeronauticus, nie mam bladego pojęcia co ja Ci takiego napisałam,że na tak obszerną odpowiedź zasłuzyłam:D niemniej jednak dziekuję i sprawdź czy nicków nie pomyliłeś;) jeśli tylko o kwestię , że "nie pytam dlaczego" Ci chodzi, to chyba zaprzestanę używać skrótów myślowych, bo zamieszania tylko narobiłam, a intencję miałam nieco odmienne:) Musze popracować nad formułowaniem tego co mi w głowie siedzi.
canta
7 rano to też mordercza pora w sobotę =)
-
2008/03/21 23:40:52
Ja podobnie jak jeszcze kilka innych osób, pisałam pod poprzednią notką że nie lubię tych świąt.

Ale teraz dzięki Kominkowi odkryłam nowy powód do świętowania i proponuję o stworzenie listy powodów do świętowania (bo jak pisał Kominek to zmartwychwstanie jest jednak mało prawdopodobne)

Powód 1
Cudowne przeobrażenie święconego jedzenia w równie święconą kupę

Powód 2
Cieszmy się że nie mieszkamy w Iraku, albo Tybecie, więc możemy tą kupę w spokoju zrobić, bez obawy że jakieś wojsko nam w tym przeszkodzi

Powód 3
Cieszmy się, że żyjemy w cywilizowanym świecie, mamy prąd, mamy komputery, mamy internet i możemy czytać Kominka

Powód 4
Radujmy się że jesteśmy jeszcze na tym świecie i nie tracimy właśnie okazji do reinkarnacji w ciele kurczaka, bo ktoś właśnie zjada jajko z naszym zarodkiem

Powód 5
Cieszmy się że nasze mamy nas kochają i w mazurku nie podają nam baterii

kto dołączy do wyliczanki alleluja? albala?
-
2008/03/21 23:41:13
klaudyna.olkusz, jedynie ludzie obojętni wobec tej materii mogą naprawdę rzetelnie drążyć fakty. Nie ksiądz-naukowiec tylko po prostu naukowiec. Przeczytaj sobie jedną książkę - "Templariusze" - trochę nudy i suchego, naukowego języka, ale niektóre fakty i powiązania sprawią, że stracisz grunt pod nogami. Wystarczy przeczytać a zobaczysz, że w tej wierze prawie nic się dobrze nie klei, wszystko jest nielogiczne i wydaje się zupełnie zmyślone. Spokój na twarzy tych księży-naukowców może wynikać z czego innego. Ktoś finansuje te ich wycieczki. Ja też byłbym spokojny, gdybym miał za sobą taką instytucję. Być księdzem to nawet lepiej niż pracować w Microsofcie;-)
-
2008/03/21 23:45:31
aero, kiedyś nie było takiego problemu, bo jak ktoś miał jakieś pytania, to i tak miał zakodowaną ścieżkę myślenia, po której idąc musiał dochodzić do konkretnych wniosków, żeby mu się wydawało, że to jego własne. wiesz, niby sam to wymyślił. teraz masz dziesiątki źródeł informacji. możesz przebierać, selekcjonować i wybierać co ci pasuje i układać dowolnie i raczej na stosie cię nikt nie spali. nooo chociaż gwarancji nie masz. jak to mawiają wielcy: dla władzy wszystko ;)
-
2008/03/21 23:46:26
aeronauticus :)
To naturalne. Jeśli są "Ci" to są i "Tamci". Tak jest zbudowany ten parszywy świat. Powołani do świętości , rodzimy się grzesznikami.
Znam jednego, mam nieodparte wrażenie, że sam rozgryza temat (mimo całej wiedzy)
-
2008/03/21 23:46:44
canta
a jak ktoś to wymusza, przybliża sie?Mi zaraz się włacza jakas blokada
nawet z najblizszymi tak mam, moze dlatego, ze rzadko się przytulamy?sama nie wiem
ps.Dziękuje za maila, odpiszę za chwilę:)
-
2008/03/21 23:50:47
dobry wieczór

Gdyby Jezus nie zmartwychwstał, nie byłoby wiary o życiu po śmierci, sama wiara w Boga nie rozprzestrzeniłaby sie, to było świadectwo, o którym świadczyli apostołowie a chrzescijaństwo zaczęło się rozrastać. hmm..wydaje mi się. Jezus wiódł życie człowieka, to go zbliżyło do ludzi a im było łatwiej uwierzyć.Jego ciało cierpiało tak samo jak ciało człowieka, Wielkanoc są świetami ważniejszymi niż Boże Narodzenie. Tak to widzę:)

i w ogole to zorbiłam mazurka. I podjadłam troche bigosu..
-
2008/03/21 23:51:59
aero, co ja gadam, jakie kiedyś? przecież każda religia ma tylu wyznawców, że chyba mi się coś pomyliło z czasami. no cóż. tysiące lat są niczym w wieczności.
-
2008/03/21 23:52:52
ml76, nie prowokuj mnie, bo w wymyślaniu spiskowych teorii jestem nie do pokonania. Wypiję jeszcze jeden kieliszek wina i dojdę do wniosku, że wszystkie zapytania na google i hasła na wikipedii dotyczące kościoła zostały napisane przez księży i wprowadzone przez superagentów księży-hakerów w Watykanie;-)

kaudyna.olkusz, wypada tylko powiedzieć: prawda pewnie jest gdzieś między tymi a tamtymi.

magnes1, ja bym dodał tylko jeden: niepokalany, chwalebny powrót św. Andrzeja na bloga;-)
-
2008/03/21 23:54:01
idę na film
-
2008/03/21 23:54:22
malwa, jak ktos wymusza, to tragedia, fakt. Ja Nie lubie ludzi, ktorzy np rozmawiajac nie zachowuja przynajmniej metra odleglosci ode mnie. Tacy wsysacze, czlowiek sie cofa, a oni coraz blizej, i maja manie poklepywania, lapania za reke, wstretne.
-
2008/03/21 23:55:19
Swiąta ?
Dzisiaj wielka,wielki piątek w zasadzie jeszcze.
Ja nie rozumiem czemu.
Wielka środa, wielki czwartek, wielka sobota,
nie rozumiem.
Nie czuje świąt, ale lubie gdy podają mi gotowe śniadanie, obiadek, który nie jest z mikrofalówki i kolacje, która nie jest mlekiem i płatkami.
To bardzo miłe i przyjemne.
Przychodzi rodzina i lubie dostawać koperty...
Tak, w zasadzie lubię święta.
Życze sobie szybkiej i bezbolesnej śmierci.
Tobie Kominku też, chociaż pewnie nie zasłuyłeś,
ale przecież święta są ... :)
-
2008/03/21 23:56:04
aero :)
faktycznie :)
mam nadzieje że św. Andrzej mi to wybaczy :)
-
2008/03/21 23:57:09
Jeden pięciolatek taki mały zapytał sie mnie niedawno: Kto był pierwszy? Bóg czy dinozaury?
A potem zapytał sie, zupełnie jak kominek, czy Jezus umarł za nasze grzechy? ja mówię - no, tak... ale po co? - odpowiedział mały...
-
2008/03/21 23:57:53
pineska,
ja nie mam takiego problemu z życzeniami. ludzie nie mają pretensji, że im nie wysłałam. wydaje mi się, że spadliby z krzesła ze zdziwienia, że coś takiego ode mnie dostali :-).
-
2008/03/21 23:58:17
aeronauticus
Powiem ci , że z tą prawdą to w samo sedno. Dycha w tarczy :)
Wielu oświeconych ludzi na świecie, księża absolutnie nie mają monopolu.
-
2008/03/21 23:59:54
Swiąta ?
Dzisiaj wielka,wielki piątek w zasadzie jeszcze.
Ja nie rozumiem czemu.
Wielka środa, wielki czwartek, wielka sobota,
nie rozumiem.
Nie czuje świąt, ale lubie gdy podają mi gotowe śniadanie, obiadek, który nie jest z mikrofalówki i kolacje, która nie jest mlekiem i płatkami.
To bardzo miłe i przyjemne.
Przychodzi rodzina i lubie dostawać koperty...
Tak, w zasadzie lubię święta.
Życze sobie szybkiej i bezbolesnej śmierci.
Tobie Kominku też, chociaż pewnie nie zasłuyłeś,
ale przecież święta są ... :)
-
2008/03/22 00:01:07
brydziag
wielki czwartek- ostatnia wieczerze Jezusa,
wielki piątek- Jezus umiera na krzyżu,
wielka sobota- Jezus zostaje złożony w grobie,
tak dla ciekawości;); poczułam konieczność napisania tego,

wiecie ze jajko jest symbolem poczatku i źródła życia.film sie zaczyna..dobranoc!

-
2008/03/22 00:02:20
ml, mysle ze najgorsze co moze byc to przyjmowac bezkrytycznie czyjes interpretacje, to troche tak jak uczyc sie na pamiec.... :)
-
2008/03/22 00:03:30
ktoś tam wyżej napisał "błogosławieni,którzy nie widzieli ,a uwierzyli".
Stali czytelnicy i komentatorzy powinni być błogosławieni - nie widzieli św.Andrzeja ani Kominka, a uwierzyli ;)
-
2008/03/22 00:04:05
Lulajże Jezuuuniuuu! lulajze lulaaaj, a Ty go maaaatuulu w płaczu utulaj...
ups, przepraszam to nie te święta...
-
2008/03/22 00:05:09
Wzajemnie Koinku - życzę Ci szybkiej i łagodnej śmierci na święta. Odejdź w pokoju... ale potem wróć skrobnąć coś na blogu, ok?

Jeżli zaś chodzi o śmierć - najprawdopodobniej jest to jedyny sposób, aby pokazać poświęcenie dla drugiego człowieka. A ukrzyżowanie jest o wiele bardziej okrutne niż utopienie (które jest właśnie dosyć lekką śmiercią, o ile się nie walczy).
-
2008/03/22 00:07:00
aeronauticus
A tak na marginesie.
Latasz czy kreski rysujesz? Podaj ulubiony model :D
-
2008/03/22 00:09:17
Kominek współczuje ze musisz czytac te wszystkie komentarze. Przeczytalem wszystkie, bo ja wiele razy tez zadawalem sobie pytanie "po co ta smierc" i nigdy nie dostalem sensownej odpowiedzi.
-
2008/03/22 00:12:33
Przecież katolik biblię potraktować powinien jako metaforę. W zmartwychwstaniu chodziło o pokazanie, że jest życie po śmierci. inne niż te ziemskie, ale jest. że warto wierzyć i żyć zgodnie z przykazaniami by "zasłużyć" na nie i nie bać się śmierci.
Np. świadek jehowy nie mając naukowego potwierdzania na zmartwychwstanie nie wierzy w nie. obchodzi tylko pamiątkę śmierci Jezusa, człowieka, który godnie żył i był przykładem właściwych postaw.
Wolna wola, i tak niektórzy mówią, że wiara jest tylko dla słabych, a ja ciągle zasmarkana buuu
-
2008/03/22 00:22:56
ordinarygirl89
No a ja nie pomyślałam za młodu i ślepo kupowałam kartę do komórki za 25 zł by powysyłać do wszystkich znajomych życzenia...
Mój błąd...
-
2008/03/22 00:25:38
klaudyna.olkusz, jeśli latam to tylko jako pasażer;-) Rysuję kreski, liczę obciążenia, robię charakterystyki aerodynamiczne profili skrzydeł, bawię się dmuchawami i różnymi giroskopami, a od czasu do czasu to i zaprojektuję jakiś samolot, oczywiście tylko jako projekt wstępny ale dość dokładny. Ulubiony? MiG 29 albo F-22. Ciężki wybór;-)
-
2008/03/22 00:27:13
jerry
śmierć Jezusa była ofiarą , człowiek także musi je ponosić, żeby dostąpić zbawienia, czyli życia po śmierci. Są to za zwyczaj mniejsze wyrzeczenia, bo dotyczą tylko danego człowieka, a Jezus musiał dokonać największej ofiary , ofiary swojego życia i umrzeć za każdego i dla każdego.
owszem można zapytać ironicznie "po co"? jak większość ludzi i tak ma to w dupie. otóż odpowiedz jest taka: (w przenośni) otworzył w ten sposób drzwi,dając możliwość skorzystania z przejścia każdemu, ale nie każdy musi, to kwestia własnego wyboru.

ps sie poczułam jak na katechezie.nie ma myszy, nie ma z kim świntuszyć:) tragedia, ze ja z takimi wywodami już wyskakuje
-
2008/03/22 00:40:24
gimmie
fajne to to:) napisz mi cos miłego.cooo?
dzis jakos nie mam ochoty czytac komentarzy
-
2008/03/22 00:40:40
www.rebelvirals.com/chick/index.html
o tyle sie moge podzielic z wami
-
2008/03/22 00:41:26
aeronauticus :)
W kwestii modelu: O Jezuuuu!
Dziewczyny widziałyscie ;) ( zaraz Ci dorobią andropauzę )
-
2008/03/22 00:43:17
Ja tam wierzę, że od każdej śmierci wybawi mnie Św. Anszei. Tyle w kwestii katechezy. A jak już chcę koniecznie złożyć komuś życzenia, to ruszam pupę z domu i wysyłam mu kartkę.

eladamari,
to było bezbłędne:)
gimme_my_fuckin_money,
dzięki, przypomniałeś mi o moich kłaczynach:)
-
2008/03/22 00:45:10
eladamari
chlip, chlip, jak tak można? za co? teraz nie zasne
TY BRUTALU :)
-
2008/03/22 00:45:58
abixenus, wszyscy znamy teorię Kościoła - Jezus umarł za nasze grzechy. Dobrze, ale wytłumacz mi to, rozwiń temat. Dlaczego on to zrobił i co my wszyscy z tego mamy? Ja widzę to tak: ukrzyżowali go, jakoś to tam było, nikt dokładnie teraz nie dojdzie i spokój. A jakie wymyślić wytłumaczenie jego śmierci, żeby najbardziej się podobało barankom? Umarł za Twoje grzechy! On po prostu już wtedy wiedział że Ty będziesz żyć w przyszłości, widział Twoje grzechy i umarł za nie żeby... eee żeby... no żebyś miał kochany baranku lepsze dojście do Nieba. O! To znaczy, nie myśl sobie że już nie musisz chodzić do kościółka i mówić panu księdzu co tam ostatnio nabroiłeś. O, nie! Jezus umarł za Twoje grzechy, ale nie zwalnia Cię to ze spowiedzi, musisz odmówić tysiąc litanii za każdy numerek przed ślubem;-) Czyli właściwie nic z tego nie wynika, ale wiedz jedno: Jezus Cię kocha i umarł za Twoje grzechy, powinieneś być mu wdzięczny;-)
-
2008/03/22 00:52:21
aeronauticus :)
Jeszcze mi powiedż, co w grodzie Kraka. Czy pod dzwonem, pod stopami kaplicy magnolie już, już ... czy jeszcze?
-
2008/03/22 00:52:24
Im dłużej czytam Kominka, tym coraz mniej lubię tutaj zaglądać. Kiedyś ktoś napisał o przemijaniu, o fascynacji i o poczuciu tego, że wymyka się to wrażenie. Ja chyba tak właśnie zaczynam odbierać to miejsce. Dziwne. Wydawało mi się, że to taki mądry człowiek, taki błyskotliwy i taki z innego wymiaru. Meteoryt zwykłym kamykiem się okazał. Fajne są takie chwilowe fascynacje. Dobranoc.
-
2008/03/22 00:52:31
A ja mam jeszcze jedno pytanie i idę spać. Czytałem gdzieś, że aby uznać JP2 za świętego potrzebny jest jakiś jego potwierdzony cud. Taka procedura. I tym cudem ma być uzdrowienie jakiejś tam zakonnicy, która pisała do niego listy czy coś takiego. Powiedzcie mi czy ktoś z Was słyszał za życia JP2, żeby tenże uczynił jakiś cud? Po drugie - ilu on ludzi wyniósł na ołtarze. Co miesiąc to były kolejne przyjęcia do grona świętych. To wszyscy ci ludzie też musieli mieć jakieś udokumentowane cuda? Jeśli tak, to wychodzi na to, że Jezus wcale nie był taki wyjątkowy, skoro tyyylu ludzi też mogło sobie czynić cuda. W tej sytuacji Kościół będzie musiał wymyślić dla Jezusa coś wyjątkowego, przypisać mu jakiś supercud. Bo jeśli wszyscy ci święci, włącznie z naszym JP2, uzdrawiali, wskrzeszali zmarłych, rozmnażali chleb i łazili po wodzie (Chris Angel - widziałem;-) ) to może i ja się skupię w sobie i zamienię wodę w wino? Taką umiejętność bardzo chciałbym posiadać;-)
-
2008/03/22 00:55:07
I tak oto od świąt przeszliśmy do śmierci :) Mówią, że "Jezus musiał umrzeć za nasze grzechy" A propos kominotki, ja zawsze zaglądam wieczorem na bloga nawet jak nie było żadnej zapowiedzi notki z nadzieją, iż ujrzę chociaż jakąś kominotkę i będę mógł spokojnie zasnąć choćby trochę nasycony słowem Kominka.
-
2008/03/22 00:55:58
slowa kominka skwitue w ten sposob: ALLELUJA dzisiaj wygarnolem podobne slowa swojej rodzince:D myslalem ze mnie ukrzyzuja hehe
-
2008/03/22 00:57:50
klaudyna.olkusz;-)
Nie wiem po czym wnosisz, że wiem co się dzieje w grodzie Kraka? Sam chciałbym wiedzieć, z chęcią wybrałbym się na krótką wycieczkę. Jam jest z miasteczka mniejszego, ale jeszcze piękniejszego. Z grodu... Czarta;-)
-
2008/03/22 00:59:12
Stokrotka
"Im dłużej czytam Kominka, tym coraz mniej lubię tutaj zaglądać."
Nie tylko Ty
Uważam że Kominek ma większe zasługi w zakresie poziomu kultury słowa pisanego, a dokładniej ortografii, niż wszyscy poloniści razem wzięci,
oraz ma większe zasługi w dbaniu i poprawne BMI, niż wszyscy dietetycy razem wzięci :)
-
2008/03/22 01:02:33
aero
chyba to wszystko trochę okroiłeś, ale masz prawo.jego śmierć nie załatwiła wszystkiego,dała tylko początek. umierając J. stworzył jakaś możliwości. nagrodę życia po śmierci można osiągnąć tylko "współpracując" z bogiem, coś dając z siebie, stąd te paciorki i inne o których pisałeś.
cale święta dla kogoś kto nie wierzy to powinny być tylko 3 dni wolne od pracy spędzone z rodzina albo na czym kto lubi.hipokryci latający z koszykami do kościoła to jakaś kpina.

ogólnie to już wcześniej chciałam napisać, ze notka kominka prędzej czy później może zmusić do dyskusji na temat sensu wiary i kościoła. to jedna z moich nie ulubionych dyskusji i oficjalnie kładę na nią lachę tu i teraz.
-
2008/03/22 01:03:08
ma_lwa
czy chciałabyś się spocić w występie reklamowym? :-)
-
2008/03/22 01:03:56
z_t_m_m zawsze można jeszcze zadzwonić z życzeniami. to akurat moja ulubiona metoda. przy okazji można sobie pogadać o tym i owym :)
stokrotka, niepotrzebnie marudzisz. i tak będziesz tu zaglądać.
-
2008/03/22 01:05:06
aeronauticusie
Znam ja tą studnie na rynku ( w grodzie czarta, jednym ) i znam ja ten pałac wyposażony w karoce, dyliżanse i powozy ( w drugim grodzie )
A w Olkuszu na ratuszu siedzi diabeł w kapeluszu :)
-
2008/03/22 01:06:30
magnes1
Ty żartem, a Stokrotka serio, jak zwykle.
Myslę, ze nie podoba się jej to co Kominek napisał w notce.Przeciez Kominek z tego słynie ze głosi prawdy niepopularne.Ja się tez czasem z nim nie zgadzam, ale generalnie lubię tu zaglądać i robie to min 4 razy dziennie, a wieczorem obowiązkowo.Czy jest nowa notka czy nie.
-
2008/03/22 01:11:13
gimmi
toś wymyślił:D
a wystąpię z kimś czy sama?aaa, wiem to Ty szukasz kogoś żeby sie wspólnie popocić?:)
-
2008/03/22 01:11:56
malwa
ja jestem tolerancyjna i mam otwarty umysł
Ważne są intencje ale ważniejsze są skutki. Jeśli Kominek coś napisze na blogu, to nie dlatego że on tak myśli, ale dlatego że chce nas zmusić do myślenia. Mnie się tak co najmniej wydaje.
Jedyne co mnie w Kominku odrzuca to ta kwestia z prostytutką z Tunezji...
-
2008/03/22 01:17:16
Ja od wielu lat ćwiczę jogę i jeden z nauczycieli powiedział kiedyś że kochająca matka powinna pozwolić dziecku np. dotknąć gorącego czajnika, żeby to dziecko się oparzyło i zdobyło w ten sposób doświadczenie i wiedzę. To oczywiście była przenośnia.
Moim zdaniem Kominek jest dla nas taką kochającą matką, która "wbija nam szpilki" aby nas zmusić co myślenia, do dyskusji, do działania, do życia
-
2008/03/22 01:17:48
magnes1
Nie do konca się z Tobą zgodzę.Większość notek według mnie przedstawia światopogląd Kominka.Czasem coś podkoloryzuje, jeszcze częsciej prowokuje czy nawet szokuje, własnie zeby zmusic do myslenia.Tu masz rację
a dlaczego akurat ta kwestia?ta historia, jego przezycia związane z poznaniem tej kobiety dodają Kominkowi, hmm, jakby to nazwać, charakteru, pieprzu?
-
2008/03/22 01:20:11
magnes
daj mi linka na tą notkę z prostytutkową kwestią
-
2008/03/22 01:20:19
gimmi
śpisz juz???
-
2008/03/22 01:23:27
magnes1
Za tą notkę to ja kominka kochom , jakem gorolka nizinna.
-
2008/03/22 01:23:48
klaudyna.olkusz
Dyliżansów i powozów dawno tu nie uświadczyłem, ale pałac owszem stoi w parku, a nieopodal domków ciekawych kilka, diabelskie schody i mostki zakochanych. Wstyd mi trochę, bo ja z kolei tego diabła w kapeluszu nigdy nie widziałem. Poza tym lepiej nie rymuj, bo już był taki wątek i jeśli się powtórzy, będę przykuty do komputera przez kilka dni, bo cudownie się wtedy ubawiłem;-)

abixenus
A ja wierzę, że aby otrzymać nagrodę życia po śmierci, czy też inaczej mówiąc - trafić do nieba, wystarczy po prostu być dobrym człowiekiem. I nie trzeba w tym celu ani razu iść do kościoła albo odmawiać różańców. Są na świecie miliony ludzi, którzy nie mają nigdzie w pobliżu kościoła ani księdza. Są ateiści, są tacy, którzy nie zastanawiają się nad sprawami wiary. Ale moim zdaniem, jeśli postępują dobrze, Bóg ich wynagrodzi. Oczywiście nie ma człowieka bez grzechu, ale chodzi o proste sprawy - żal za to, co zrobiło się źle i chęć poprawy. Każdy normalny człowiek wie, co jest dobre a co złe. I może wybierać, to przecież wolna wola. Dla mnie ogólnie pojęte dobro nie ma nic ale to nic wspólnego z paciorkami i faktem chodzenia do jakiegoś domku z krzyżem i dzwonem. Są setki różnych religii, ale pojęcie dobra i zła jest uniwersalne dla wszystkich ludzi i leży w naszej naturze, w genach. Tylko po tym można oceniać, a nie po ilości paciorków albo tym, czy są odmawiane do Boga, Goda, Allaha, Buddy czy Jehowy.

Kurcze, ciekawa dyskusja, ale już mi się oczy kleją strasznie. Czy ktoś mi wytłumaczy sprawę z tymi świętymi i ich cudami? Jutro sobie postudiuję. Dobranoc;-)
-
2008/03/22 01:26:24
abixenus
proszę bardzo: kominek.blox.pl/2007/05/ARABSKIE-NOCE.html

malwa
czuję obrzydzenie do każdego faceta, który był z prostytutką i jest to ograniczenie mojego umysłu, bo statystycznie to bardzo wielu mężczyzn było z prostytutką chociaż raz
mam nadzieję że Kominek mi wybaczy to obrzydzenie
-
2008/03/22 01:26:57
klaudyna
a ja jestem góralka jurajska :)
-
2008/03/22 01:28:44
a jo żech je hanyska ze Ślunska:)
-
2008/03/22 01:30:01
gimmie
odstaw ten kieliszek, albo mnie poczęstuj:)
i pisz pierunie!
-
2008/03/22 01:30:04
areo
nie zaczynaj zdania od "a ja wierzę", bo ja nigdzie nie napisałam czy wierze czy nie. jak sam zauważyłeś wcześniej przedstawiłam wszystkim znaną teorie. a reszty mi sie czytać nie chce.

ogólnie
kiedyś ja i on i plany na boże narodzenie za lat kilka.on: ale na prawdę obiecujesz, że nie będziesz mnie zmuszała do jedzenia ryby w wigilie i zrobisz mi rolady z kluskami? ja: i nawet sajgonki :D
-
2008/03/22 01:32:54
magnes
Może Kominek tylko pogładził jej włosy albo pocałował dłoń?Czy wiemy co tam dokładnie zaszło?
a czy Ci wybaczy?zapytaj go.Ryzykujesz tym, ze Ci odpisze:"mam Cię w dupie";)
a to bardzo dobra odpowiedz:)
-
2008/03/22 01:34:16
malwa
ja po prostu mam nadzieją że nie dostanę bana :)
a czy ją pogłaskał czy przeleciał to jego sprawa, ważne że chciał przelecieć
-
2008/03/22 01:36:15
eee, nie.W regulaminie nie ma zakazu odczuwania obrzydzenia do autora bloga.Ban Ci zatem nie grozi:)
-
2008/03/22 01:37:18
nie do końca
zabroniona jest jakakolwiek krytyka Kominka więc jednak się kwalifikuję :/
-
2008/03/22 01:37:52
magnes1
Joł ziomalka :)
Spadam, mnie sie ten obudził, ten no, no ... pan i władca :)
Wszystkiego dobrego wszystkim życzę, mleka miodu i cukierków najbardziej.
aeronauticusie
Teraz tylko mnie współrzędne graficzne naprowadzą.
Dobranoc.
-
2008/03/22 01:39:33
magnes
Pan lub Iwonki to rozstrzygną.Nie martw się na zapas:)
-
2008/03/22 01:42:31
nie martwię się :)
jestem pogodzona z losem i po prostu czuję obrzydzenie do facetów którzy posuwają prostytutki
choć w sumie dać sobie zrobić loda na dyskotece to by pewnie każdy sobie pozwolił
-
2008/03/22 01:50:28
ide spac
dobrej nocy wszystkim
-
2008/03/22 01:51:47
papa malwinko :)
ja też idę :)
a reszcie życzę miłych dywagacji na temat zmartwychwstania lub jego braku
-
2008/03/22 01:53:57
magnes
dzięki, posłuchałam i sie zastanawiam co cię zniesmaczyło?
-
2008/03/22 01:55:05
ok doczytałam.pytania nie było :)
-
2008/03/22 02:20:02
A ja tu codziennie wchodzę, w związku z czym trafiłem na tę notkę. Ha.
Wesołego pasztetu, Kominku.
-
2008/03/22 03:32:09
juz mam!

"Jednak kiedy mówimy o zmartwychwstaniu Chrystusa, nie chodzi o medyczne metody reanimacji. Chrześcijanie wierzą, że Jezus został ukrzyżowany, umarł na krzyżu i został złożony w grobie na trzy dni, po czym wykorzystał swoje boskie moce, żeby wrócić do życia i pojawić się przed oczami pomad 500 ludzi, zanim wstąpił do nieba. Zgodnie z chrześcijańskim dogmatem, zmartwychwstanie Jezusa stanowi zapowiedź wskrzeszenia zmarłych, które ma nastąpić w czasie powtórnego przyjścia Chrystusa na ziemię. Dogłębne studia Starego i Nowego Testamentu wykazują, że ukrzyżowanie Mesjasza zostało przepowiedziane (Psalm 22), tak samo jak jego zmartwychwstanie."
-
2008/03/22 03:34:23
jerry.uk
Komentarz usunięty. Regulamin bloga zabrania podawania linków do prywatnych stron.
kominek.blox.pl/2007/08/REGULAMIN.html
-
2008/03/22 03:43:23
Cale szczęście ze mamy święta, przynajmniej człowiek może zadać pytanie po co je mamy :). A teraz podam powody dlaczego święta są nam szalenie potrzebne:
**możemy w spokoju poczytać Kominka;
**dowiedzieć się co w trawie piszczy;
**dowiedzieć się ze mamy popęd barani;
**dowiedzieć się co ludzie gotują i jak świętują
**a przede wszystkim, dowiadujemy się ze trzeba myśleć i to jest istota całych świąt. Mamy czas na myślenie, bo na codzień jesteśmy tylko bezrozumnymi owieczkami :D

z bajeczkami na dobranoc ale nie dla tych co unikają czytania
bogini
-
2008/03/22 03:59:44
Kominek, jestes wielki - co wielu mysli ty ubierasz w slowa. Dziekuje...
-
2008/03/22 04:22:49
aeronauticus,
szkoda, ze tak szybko wrzuciłeś się do wyra, bo czytając twoje komentarze miałam ochotę z tobą porozmawiać :D

Składam wulkaniczne życzenia z okazji Świat Wielkiej Nocy dla moich przyjaciółek z kominkowej strony. Nie będę Was dziewczynki wymieniać, bo wiecie kim jesteście..większość z Was :D

z boskimi życzeniami
bogini
-
2008/03/22 05:15:11
po co ta śmierć?
bo bóg widocznie chciał szantażować nas emocjonalnie w nieskończoność. Nie da się zrewanżować za taki dar, jak poświęcone życie - i to w cierpieniach. Nigdy nie spłacimy tego cholernego kredytu, zaciągniętego przez Ewkę i Adama. i do końca świata będziemy spłacać długi wysłuchując moralizowania z ambony o tym, co powinniśmy a czego nie wolno. za mnie nie umarł, ja go nie prosiłam. :)
-
2008/03/22 07:28:55
po co zmartwychstanie, kiedy jest reinkarnacja ;-)) reinkarnacja to takie.. zmartwychstanie?
mam już konto, muszę jeszcze tylko sprawdzić jak charakteryzuje mnie nick, który posiadam, hmm, gdzie była ta nota kominkowa o nickach? ;)))

bardzo ładnie kominku - o to chodzi ponoć w tych świętach, o namysł, co osiągamy za pomocą takich tekstów jak Twój :))
mam jeszcze pytanie - to pewnie niewłaściwe miejsce, ale czy można dopisywać komentarze do starszych tekstów, licząc na dalszą dyskusję? Czy komentarze żyją tylko przez chwilę, aż do następnej notki? Bo ja sobie poczytuję ten blog, ale rzadko mam odwagę mówić, zresztą Ty wytrącasz argumenty z rąk, bo co można powiedzieć gdy jedziesz po kims ostro - masz przeciez rację (np. kiedy piszesz o kobietach...), więc oburzenie na nic, a słowa w stylu: "brawo, ale im dowaliłeś" jakoś mi nie wystarczają. Pytam, bo był tu temat, który do tej pory za mną chodzi, obawiam sie tylko, że tzw. "normalni" ludzie nie zrozumieliby, gdyby chcieć o tym napisać, poza tym tak łatwo jest wszystko wykpić. Śmiech niweluje strach...
p.s. ja też wkurzam się na te jajka na twardo w czasie wielkanocy, czy to nie mogłyby być jednak pierogi z kapusta i grzybami ehh :))


-
2008/03/22 08:04:01
monzie,
komentarz był niezgodny z regulaminem bloga i został usunięty.
kominek.blox.pl/2007/08/REGULAMIN.html
-
2008/03/22 09:11:29
...że tak przed świętami zacytuję parafrazując: nie człowiek zdobi jajka, tylko jajka zdobią człowieka.
wszystkim kurczaczkom, zajączkom i paciorkom z kółka różańcowego - jajeczności w każdym kontekście.

ogólnie przed śmiercią; z okazji świąt, chętnie wychłostałbym witkami bazi, wasze gołe dupy. amen.
-
2008/03/22 09:16:25
gen
auuuła, ty brutalu
przechodzą mnie dreszcze i proszę o jeszcze :)
-
2008/03/22 09:59:02
Jest pewna teoria mówiąca o tym, że historia o śmierci Jezusa odzwierciedla mechanizm kozła ofiarnego. Jezus, sam będą niewinnym, umarł za grzechy zdeprawowanych ludzi, po to aby wszyscy mogli skupić się na prowadzeniu normalnego życia (praca, weekendowe grillowanie, itp.) bez jątrzących sumienie wyrzutów.
Najpierw go zabili (Oczywiście nie wszyscy - Żydzi to zrobili. Katolicy zanim jeszcze zostali Katolikami byli zajebiści) a potem zaczęli czcić.
Nie wiem tylko na jak długo wystarcza taki "abonament"
-
2008/03/22 10:15:55
Nie lubie świąt, u nas w rodzinie są sztywne, rodzina sie kłóci...nie. Definitywnie u nas mogłoby sie obyć bez nich. Lubie za to święta 'spedzać' w gronie przyjaciół, tak jak to zrobiłam w Boże Narodzenie, gdzie po symbolicznej kolacji z rodziną wybyłam i wrociłam do domu kolo 2 ;) takie święta mi się podobały, było wesoło, klimatycznie i wśród tych których sie baaardzo lubi. Co najważniejsze bez ciągłej mysli, że trzeba być miłym, życzenia składac, elegancko wyglądać.
-
2008/03/22 10:18:05
quasi,
właśnie tego najbardziej nie lubię w chrześcijaństwie, tego spychania winy i odpowiedzialności za swoje świństwa na Ideę.
-
2008/03/22 10:29:51
mgr_makra,
Tak. Spowiedź chyba też polega mniej więcej na tym samym: krótkotrwałe uspokojenie sumienia. Żal za grzechy i obietnica poprawy nie sprawdza się najlepiej, skoro ten sam rytuał trzeba powtarzać przynajmniej raz do roku.
Twoje sformułowanie: "szantaż emocjonalny", chyba dobrze pasuje także do tej sytuacji.
-
2008/03/22 10:32:01
quasi
Wiesz,równie ciekawe jak to na jak długo wystarcza taki abonament,jest to co zawiera w pakiecie.Bo jak tylko drobiazgi,to ja się na niego i tak nie załapię:(
gen.
Ty niedobry sadysto!:)
makra
Podoba mi się to co napisałaś,zwłaszcza o 05.Lepiej bym tego nie ujęła,zwłaszcza,że kiedyś miałam problem z dystansem do tych spraw.
Kominek
Zapomniałam Ci podziękować,że życzenia.Jak pomyślę,że to jeszcze 2,5 dnia w chacie przede mną to raaaaaaaaaatuuuuuuuuuuunku,oby się spełniły ;-)
-
2008/03/22 10:44:42
bardzo konkretna notka - respekt; a zyczenia ? wspaniale- odwzajemniam; zyczliwym i milym to mozna byc ot, tak, nie trzeba mi do tego swiatecznych nakazow; w sprawie smierci Jezusa glosu nie zabiore, bo to akurat nie moja bajka (przypadkiem w tym roku swieta tez mi wypadly teraz, wiec odczytuje cierpliwie kolejne - Purim sameach - i.....nie odpisuje po prostu) - milo miec kilka wolnyc dni i tyle;
aha, dodam, ze w piatek, czyli bardzo wielkie chrzescijanskie swieto smerci uslyszalam w tutejszym radiu reklame, w ktorym kinie wyswietlaja Zywot Briana (zapraszali tez na konsumpcje zlotego cielca po seansie, hehe) - dodam, ze kraj jest chrzescijanski dluzej niz Polska, ale jak widac - normalny .....
-
2008/03/22 11:15:42
Hmmm zastanawia mnie jedno czemu jak się idzie ze święconką, ksiądz błogosławi itp itd, i gdy mówi "Pobłogosław Panie Boże te jajka" Wszyscy ludzie naokoło się żegnają Ja tam jakoś jajkiem się nie czuję... Panowie to ok mogę zrozumieć :D
-
2008/03/22 11:32:04
czy ktoś mógłby łaskawie sprzątnąć pretty z bloga?

Kominku,
a ta śmierć to może dlatego, że wielu się jej boi i Jezus chciał jakoby dać nam przykład, że bać się nie ma czego :] Bo później też nas spotka zmartwychwstanie (w odpowiedniej chwili) jeśli będziemy życ wedle jego nauk - taki diyl poprostu. Wszystko jest na tym świecie umowne, jedyną pewną rzeczą jest to, że kiedyś umrzemy i nie jestem w tym momencie pesymistką, tak już poprostu jest. Może te święta mogą być chwilą do refleksji, jak żyć żeby kiedyś umierając móc sobie powiedzieć, ok było fajnie, ale czas na mnie, i odejść bez żalu.
A z tym akwarium to świetne :-)

Pozdrawiam kolegów komentatorów z poranno-popołudniowej zmiany.
-
2008/03/22 11:34:15
gen,
witki: mrau :-) powiem mojemu chłopakowi
-
2008/03/22 12:02:20
Aniks1 oczywiście że nie jesteś pesymistką mówiąc, że wszyscy umrzemy. Jesteś absolutną optymistką! Chyba nikt o zdrowych zmysłach nie chciałby żyć wiecznie na TYM chorym świecie, więc śmierć to wybawienie z tego padołu :)
-
2008/03/22 12:14:41
Próba mikrofonu
-
2008/03/22 12:46:14
Ja to bym najchętniej wyjechała gdzieś daleko na te święta!
Jedziecie?
;-)
-
2008/03/22 12:59:53
Chociaż ze mnie gośc do du..
Jednak Świeta i tak dalej
Więc przybiegłem by coś skrobnąć
Bom jest w życzeniowym szale
Przejdę więc do merituma
Czyli do świętecznych życzeń
Lecz wybaczcie, że bez imion
Wszystkich tutaj wszak nie zliczę
Więc odmienię przez osoby:
Ja, ty, on,, czy my, wy, oni
Więc zaczynam. Ja r.petros
Jestem tu by Wam się skonić
Prócz ukłonów, mam życzonka
Dla Kominkomentatorów
Niech Wam rosną takie jaja
Co nie zmieszczą się do worów
Wory zaś niech sobie będą
Gdzie ich miejsce jest czasami
A nie tam, gdzie los złośliwy.....
No to zdradzę. Pod oczami
Kopę szczęścia, mendel śmiechu
I miłostek dwa tuziny
Życzę wszystkim tu obecnym
(i nie wpuszczam Was w maliny)
Skoro świeta są jajcarskie
Więc zagaję z innej beczki
NiechWam orgazm będzie celem
Jak kucharza są owieczki
Sto wam życzę na minutę
Albo tysiąc (jam nie sknera)
Już zazdroszczę Wam straszliwie
No i bierze mnie cholera
Życzę również Wam kochani
Znajdźcie każdy z Was połówkę
Jaką sobie kto wymarzył
Jeden flaszkę, drugi krówkę
Niech marzenia Wam się spełnią
Te o miskach, supermenach
A na widok tych cudeniek
Niechaj o bruk walnie szczena
W centymetrach mierzcie szczęście
Można miarą swoich marzeń
Albo w calach (nie żałuję)
Każdy szczść swych jest malarzem
Teraz proza: szczęścia, zdrowia
Pomyślności i miłości
Niech Wam gwiazdka..... i tak dalej
Spędźcie Święta te w radości










-
2008/03/22 13:10:38
Statystyki fajne są. ;)

-
2008/03/22 13:20:15
hehe, statystyki...chyba statyczni statysci i asystujace im statystki...
-
2008/03/22 13:20:53
makra, nom i na tej samej zasadzie oparta jest idea rozgrzeszania przez księdza. w gruncie rzeczy możesz robić co chcesz, żyć niezgodnie z przykazaniami i swoim sumieniem, ale jak pójdziesz do spowiedzi to zostanie ci to wybaczone i znowu masz czystą kartę (sic!). nie chodzę do spowiedzi, bo moje sumienie jest dla mnie najbardziej bezlitosne i zna mnie na wylot i potrafi mi czasami taką pokutę walnąć, że chyba wolałabym już jakąś litanię odmówić. moje sumienie ma przeprany mózg i chce, żebym została święta.
btw. skoro bóg widzi wszystko, to po co mam o tym obcym facetom opowiadać?
anka i aero, no i wiadomo, że wszystkie teorie spisku powstają po to, żeby osłabić wiarę. no niestety. ja też w większość rzeczy nie uwierzę, póki nie zobaczę. taka jakaś nieufna jestem. (św. Andrzej się nie liczy, bo wszyscy widzieli jego zdjęcie)
:)
-
2008/03/22 13:30:05
W sumie to ta notka była zapowiedziana kiedyś napisałeś że w dzień gdy nie ma aktualizacji kominotek na pewno pojawia się notka na głównym blogu. A co do świąt to mnie strasznie denerwują te tłumy ludzi w sklepach którzy nagle na święta robią wielki zakupy i z tego wynika że przez resztę dni w roku przymierają głodem bo ich w tych sklepach nie ma.
-
2008/03/22 13:37:46
ml,
my, tu, w naszej sekcie, mamy codzienną spowiedź przed braćmi i siostrami. :) Że Ty jesteś święta, to ja dobrze wiem. I Leniwa też jest. :) Poznasz dobrego człowieka, po miłości do Pana. :)))
-
2008/03/22 13:42:35
chodząc na religie w zerówce czy pierwszej klasie siostry tłomacząc kto to bóg i o co w tym wszystkim chodzi mówiły ze bóg to taki gość który może wszystko, pamiętam że już jako dziecko niezrozumiałym było dla mnie to ze skoro z jednej strony może wszystko, to dlaczego wybiera tak wyrafinowany sposób żeby nas wszystkich zbawić, dlaczego jego syn musi cierpieć i dlaczego jest tyle popieprzonych sprzeczności na świecie. Bóg jako istota wszechmogąca mógłby porostu zrobić tak żeby wszyscy od razu byli świeci i szli co do jednego do nieba, na ziemi żyło by sie milo i przyjemnie panowała by temperatura 22 stopnie Celsjusza, bez kataklizmów i innych tego typu nieprzyjemnych historii. I im człowiek starszy tym więcej widzi sprzeczności w całej kwestii wiary, nieważne czy to katolickiej czy jakiejkolwiek innej. Niesamowite jest to że ludzie żyją, albo raczej starają się żyć według zasad które często tak naprawdę nie mają odzwierciedlenia w nauce kościoła tylko są zasadami ustalonymi przez hierarchów kościelnych, ludzi, często małych i ułomnych. A argumentem za tym że są to decyzje dobre i słuszne jest to, że działają pod wpływem Ducha Swiętego... Trochę mało jak na XXI wiek, ale może na tym właśnie polega Wiara.
-
2008/03/22 13:47:51
johny,
tłumacząc :)
-
2008/03/22 13:57:10
makra, heh, no ja nie będę palcem pokazywać, kto pisze nową ewangelię.
swoją drogą to oczywiście zmierzam do świętości, bo jak śpiewa arka noego "taki mały, taki duży może świętym być, taki gruby, taki chudy może świętym być. taki ja i taki taki ty może świętym być, każdy z BMI 20 może świętym być" :)
-
2008/03/22 13:57:55
A ja życzę wszystkim wesołego świętowania Purimowego! Niektórzy płaczą przy grobie Jezusa, inni się przebierają i piją do białego rana za zdrowie Mordechaja i Estery. Jeszcze raz - Purim Sameach!!!
-
2008/03/22 14:00:05
ml,
lepiej nie pokazuj palcem, bo się będę bała do kraju wracać. Czasy niepewne. Ale jakby co, to Ty jesteś moją idolką Apostolicą. :) każdy świętym może być. szczupły , ładny, mądry, zgrabny może świętym być. :)
-
2008/03/22 14:22:51
po tej notce poczułam, jak bardzo jestem płytka duchowo.

-
2008/03/22 14:30:43
...na początku wszyscy ludzie byli braćmi. aż pojawiły się siostry. i wtedy się zaczęło.
i rzekł pan: bracia, już nic nie będzie takie samo...
-
2008/03/22 14:31:32
nie pokazał sie na mieście bo mu opium by nie starczyło żeby wszyscy zobaczyli kolejny cód
-
2008/03/22 14:46:52
Tak sobie przeczytałam johny.wanker to co on na pisał i się przypomniała mi moja fanatyczna katechetka z podstawówki.
Ona była fajna, mówiła nam, ze anioły to same głowy, które mają skrzydła. A ja się potem bałam.
I wszystko się jej kojarzyło z onanizacją :)!
I kazała ubierać dziewczynom sukienki do kostek.
-
2008/03/22 15:26:42
a akurat wczoraj oglądałam fakty i też różni historycy zastanawiali nad tym, czy Jezusa ukrzyżowano i czy umarł... kwestia sporna, której ja nie wyjaśnię.
aczkolwiek lubię te święta ;)
-
2008/03/22 15:34:24
Poszliśmy dziś z dziewczyną z koszykami. Matka mi chyba specjalnie przygotowała taki maksymalnie pedalski, różowy z białą chusteczką oczywiście. Trafiliśmy tak nieszczęśliwie, że akurat ludzie wychodzili i musieliśmy czekać na następne podejście. Siadamy w ławeczce i zaczęliśmy gadać o tych wszystkich jezusowych i ogólnie chrześcijańskich wątpliwościach. Ale spokojnie, sympatycznie, po prostu się zastanawialiśmy. Mohery patrzyły się tak, jakby miały nas zaraz wrzucić do gorącej smoły. Ale w końcu zaczęliśmy się nudzić, doszliśmy do wniosku że fakt pochlapania koszyczka specjalną wodą święconą jest ważniejszy niż osoba która tego dokonuje, więc przy wyjściu pochlapaliśmy sobie nawzajem koszyczki i uznaliśmy święcenie za zaliczone;-) Oboje chodzimy do kościoła raz w roku, właśnie na święcenie jajków, bo to jest takie nawet sympatyczne i wesołe. A nie ciągle jakieś smęty, mruczenie i gorzkie żale. Czesio lubi gorzkie żale;-)
-
2008/03/22 16:33:03
33 lata podpada już pod kryzys wieku średniego?
-
2008/03/22 16:38:33
Po co ta śmierć pytacie... Otóż powiem wam... w tamtych czasach uważano, że aby zawrzeć przymierze, należy przelać krew... nie ot kropelkę krwi - trzeba było zabić. Ludzie kiedy zawierali między sobą jakieś porozumienie zabijali owce, kozy, barany - coś co pochodziło od jednej ze stron - . Jezus (pochodził on od Boga) zostaje ukrzyżowany - żeby umowa między Bogiem a ludzkością została zawarta : My mamy odpuszczone grzechy bo została przelana krew Jezusa... Co z tego ma Bóg? Bóg jeden wie :)
-
2008/03/22 16:58:16
pan Bóg był po prostu sadystycznym psychopatą.Abrahamowi kazał zarżnąć dziecko ( wycofał w ostatniej chwili ten odrażający rozkaz za co teraz go chwalą ,że niby taki miłosierny był ), wolał skwierczącą padlinę Abla od roślinek Kaina. stosował odpowiedzialność zbiorową. topił, palił,mordował. sprowadzał plagi. i to się spodobało. teraz jest czczony, mówią o nim ,ze miłosierny , mądry itd. szczególnie uwielbiono sobie jego syna. na dowód uwielbienia czciciele Jezusa częstują się podczas schadzek w świątyniach jego ciałem. niektórzy nawet ( jak wampiry) piją jego krew.
-
2008/03/22 17:03:42
Chyba pierwszy raz mam wrażenie że sam do końca nie jesteś pewien o czym piszesz.....
-
2008/03/22 17:06:21
Był sobie kiedyś Georg Thomas - pastor w małym mieście Nowej Anglii. Pewnego niedzielno-wielkanocnego poranka przyniósł do kościoła zardzewiałą, pogiętą, starą klatkę na ptaki i postawił ją na kazalnicy. Brwi wszystkich się podniosły ze zdziwienia a w odpowiedzi pastor Thomas zaczął mówić: "Szedłem wczoraj przez miasto i zobaczyłem małego chłopca idącego w moim kierunku i wymachującego tą klatką na ptaki. Na dnie klatki leżały trzy dzikie ptaszki, drżące z zimna i strachu. Zatrzymałem się i zapytałem:
- Co tam masz, synu?
-Tylko kilka starych ptaków - odpowiedział chłopak.
- Co zamierzasz z nimi zrobić? - zapytałem.
- Wziąć je do domu i się pobawić nimi - odpowiedział
- Podokuczam im trochę, później powyrywam pióra żeby je przestraszyć. Będę się dobrze bawił.
- No, ale prędzej czy później znudzą ci się te ptaki. Co wtedy zrobisz?
- No, mam koty. - powiedział mały chłopak - One lubią ptaki. Zaniosę je im
Pastor milczał przez chwilę.
- Ile chcesz za te ptaki, synu?
- Co?? - Chyba pan nie chce tych ptaków. To tylko szare, stare polne ptaki. Nawet nie śpiewają. Nawet nie są ładne!
- Ile? - ponownie zapytał pastor.
Chłopiec zmierzył pastora jak gdyby był szalony i odpowiedział:
- 10 dolarów? Pastor sięgnął do kieszeni i wyciągnął 10-cio dolarowy banknot. Wręczył go chłopcu. W mgnieniu oka chłopak zniknął. Pastor podniósł klatkę i delikatnie doniósł ją do końca alejki gdzie był drzewo i trochę trawy. Położywszy klatkę na ziemi, otworzył drzwiczki i delikatnie uderzając o szczebelki zachęcał ptaki do wyjścia, uwalniając je. To wyjaśniło, dlaczego ta klatka znajdowała się na kazalnicy. I wtedy pastor opowiedział tę historię. Pewnego dnia Szatan i Jezus mięli rozmowę. Szatan właśnie wrócił z Edenu i chwalił się:
- Tak, właśnie złapałem cały świat ludzi tam na dole. Zastawiłem na nich pułapkę, zwabiłem ich. Wiedziałem, że nie będą mogli się oprzeć. Mam ich wszystkich!
- Co zamierzasz z nimi zrobić? - zapytał Jezus.
- No, zamierzam się nimi pobawić! Nauczę ich jak się żenić, wychodzić za mąż a potem rozwodzić, jak nienawidzić i wykorzystywać siebie nawzajem, jak pić, palić i przeklinać. Nauczę ich jak wynaleźć broń i bomby i zabijać siebie nawzajem. Ale będzie zabawa! - odpowiedział Szatan.
- A co zrobisz, kiedy skończysz? - zapytał Jezus.
- No, zabiję ich wszystkich - odpowiedział dumnie Szatan
- Ile za nich chcesz? - zapytał Jezus.
- Chyba nie chcesz tych ludzi. Oni nie są dobrzy. Po co, Ty ich weźmiesz a oni Cię znienawidzą Będą pluć na Ciebie, przeklinać Cię aż w końcu Cię zabiją. Chyba nie chcesz tych ludzi!
- Ile? - zapytał ponownie Jezus. Szatan spojrzał na Jezusa i zadrwił:
- Całą Twoją krew, łzy i Twoje życie.
Jezus odpowiedział: - WYKONANE! I wtedy zapłacił cenę." Pastor podniósł klatkę, otworzył drzwiczki i wyszedł zza kazalnicy.
-
2008/03/22 17:42:30
sadys, ta historia jest ładna, ale bez sensu, bo wg niej dzieje się wszystko czego chciał diabeł i skoro jezus odkupił nasze winy, to nie powinniśmy być za nie karani na sądzie ostatecznym i z marszu wszyscy powinni iść do nieba. no albo, albo. albo jesteśmy awansem rozgrzeszeni i wolni, albo nie. inaczej po co to wszystko?
moja babcia spojrzałaby na mnie srogo i powiedziała "nie bluźnij, dziecko". no jo :)
-
2008/03/22 17:58:07
ml76
ale sa teologowie ktorzy uwazaja ze wszyscy beda zbawieni...
choc z 2 strony czy mozna zbawic kogos wbrew jego woli?
-
2008/03/22 18:20:45
A mi się ta notka jakoś nie całkiem podobała :/
Widać zbyt religijny ze mnie ateista :)
-
2008/03/22 20:53:12
Nikt się nie udziela... A szkoda, pośledziłabym sobie.
-
2008/03/22 20:59:42
Ja nie rozumiem jednego. Skoro święta to czas odpoczynku, Dlaczego ludzie tak ganiają po sklepach?
Albo moja matka budzi mnie o 8 rano i mówi: "Wstawaj, zobacz która jest godzina, świętować trzeba!"
:)
-
2008/03/22 21:15:19
Wierzę w Boga i zdarza się że chodzę do kościoła. Nigdy na mszę. Kiedy jest msza, Bóg spotyka się ze mną w parku, w zacisznych zakamarkach malutkich uliczek albo przy kontuarze pobliskiej mordowni.
Opowiada mi wtedy różne bajki o świecie i ludziach a kiedy już rozszalałe dzwony wypełnią powietrze znakiem wyzwolenia, wracamy do świątyni i każdy zaszywa się w swój kącik.
Mogę wówczas obejrzeć sklepienia, oprzeć czoło na wilgotnym kamieniu i posłuchać ciszy.

W święta bóżnice są tak przepełnione że On bierze parę dni wolnego i dzwoni do mnie.
W ostanie święta byliśmy w lesie - długi spacer. Brodziliśmy wśród grobów, na starym, zaniedbanym cmentarzu. Opowiadał mi o Swojej rodzinie. O synu, który był wspaniałym człowiekiem i który nie mógł znaleźć sobie miejsca w życiu. O tym jak często ciężko mu było dogadywać się z ludźmi i unikać konfliktów z różnymi intytucjami czy nawet z władzą.
Za dużo czytał i nad wszyskim się zastanawiał, zamiast cieszyć się życiem jakie miał. Wciągnięto go w politykę, aresztowano...koniec był zły...życie to nie film.
- Ukrzyżowali go, a Ja mogłem tylko patrzeć i płakać.
- Bezsensowna śmierć - powiedziałem w zamyśleniu. Długo patrzył w moje oczy.
- Tego bym nie powiedział - dopił butelkę i machnął nia w krzaki - On kochał ludzi...miał to po Mnie....

Czas nam było wracać. Za godzinę miałem randkę.
-
2008/03/22 21:50:32
"Jezus chyba zwymiotowałby w swój całun z wściekłości i na znak protestu nie wstał z grobu, gdyby mu ktoś powiedział, że parę tysięcy lat później jego śmierć symbolizować będą jajka i zające."
Jasne. A Maryja dokonałaby aborcji, gdyby wiedziała, że narodziny jej Syna będą symbolizować bombki na choince.
-
2008/03/22 21:55:03
Z tą aborcją, to bardzo możliwe :)
-
2008/03/22 22:02:43
mysz, bo odpowiedź na pytanie kominka, po co ta śmierć, brzmi prawdopodobnie: w dowód miłości. od tamtej pory każda miłość związana jest z cierpieniem. nie na darmo anna jantar śpiewała "za miłość też przyjdzie nam zapłacić".
-
2008/03/22 22:02:45
myszvolvo
Twój komentarz jest jednym z piękniejszych, które tu przeczytałam.
prostota i wzniosłość, poezja z prozą razem, piękne, dziękuję Ci:)
-
2008/03/22 22:28:20
a ja mam nadzieje, że te święta przyniosą mi zmartwychwstanie mojej córki
-
2008/03/22 22:53:18
Jak ktos nie widział to polecam film The Man From Earth, ciekawie przedstawili tam historie zwiazana z Jezusem i wogole niezly motyw niesmiertelnosci czlowieka :)
-
2008/03/22 23:19:31
sadys,
Wygląda to tak jakby Jezus pozazdrościł Szatanowi zabawki, którą chciał mieć dla siebie. Bo przecież dalszym ciągu żenimy się, wychodzimy za maż, rozwodzimy się, nienawidzimy wykorzystujemy siebie nawzajem a przy tym przeklinamy nierzadko paląc papierosy.
Tylko, że teraz kto inny ma z nas ubaw. Nie podoba mi się przytoczona przez Ciebie historia.
-
2008/03/22 23:29:29
Masz podobne poglądy na życie co ja:) pozdrawiam prawdziwych facetów:)
-
2008/03/22 23:31:18
czemu przez cale zycie czytaj od 3 miesiecy wszyscy mowia mi "czytaj kominka" "czytaj kominka" "czytaj kominka" "czytaj kominka" "czytaj kominka" "czytaj kominka" jak jeb.... zombi noż życ sie nie da bo kominek powiedział to i tamto, ja cie lubie spoko piszesz ale dlaczego ja jestem katowany "a czytales ostatniego posta kominka" ? no Ja pier*ole K*rwa jego czyli twoja mać, dogadamy sie w kwestii reklamy jak sie potne to napisze na scianie krwia Kominek.blox.pl odpalisz mojemu kotu miske whiskasa albo w ogole sie nim zaopiekuj.
-
2008/03/23 00:00:13
konrad1007,
jeżeli grzechy zostały nam odpuszczone przez wyczyn Jezusa, to po co mamy spowiedź?

Poprzez Jezusa ukrzyżowanie, Bóg doświadczył śmierć, bo jak sami wiecie, Bóg jest nieśmiertelny. Także tylko w ten sposób Bóg mógł tego doznać.

z pisankami i barankami
bogini
-
2008/03/23 00:03:25
jessssu Brutka co by to nie było , życzę by Ci się spelniło .....
-
2008/03/23 00:28:33
myszu,
Twój komentarz z miejsca skojarzył mi się z "Samotnością w sieci". Ja wiem, żeś w Niderlandach, ale i tak nie rzucaj się nigdy pod pociąg;)
-
2008/03/23 00:48:38
Tak w ogole to jaki swieta mialyby sens dla samego Boga?

Co mu z tego, ze ktos go ma caly rok w dupie i tylko od swieta sie przejdzie do kosciola, pomodli przykladnie, moze nawet sie wyspowiada i przyjmie komunie(automatyzacja na najwyzszym poziomie oczywiscie)?
Jaki to ma sens?

Na Jego miejscu chyba bym wolal, gdyby ktos konsekwentnie mial caly rok wszystko w dupie. Przynajmniej by na swieta mi dupy nie zawracal...

Ja tam zawsze nie trawilem swiat. Niestety to tylko i wylacznie dlatego, ze swieta musialem spedzac z tzw 'rodzina' bez mozliwosci wyboru, czy chocby ucieczki...

Jako, ze gowno mnie obchodzi, co bedziecie jesc zycze wszystkim 'smacznego jajka', a poniewaz zaden z was nie chcialby byc w poniedzialek mokry to rowniez 'mokrego dyngusa' (chyba najbardziej oklepane zyczenie ze wszystkich)
-
2008/03/23 01:15:03
Z tą śmiercią to i ja się zastanawiałam. Po co miałby ukrzyżować syna, skoro wszechmogący? W każdym badz razie nie zagłębiam się w zagadnienia dotyczące wiary od kiedy kilka lat temu pokłóciłam się z katechetką i wypisałam się z religii.
-
2008/03/23 02:03:37
"Jezus chyba zwymiotowałby w swój całun z wściekłości i na znak protestu nie wstał z grobu, gdyby mu ktoś powiedział, że parę tysięcy lat później jego śmierć symbolizować będą jajka i zające" (Kominek, 2008)

;) lol..... :)
ze śmiercią to jest tak, że nikomu nie chce sie zyc i chciałby juz mieć to za sobą, w końcu sie wyspac i nie czuć bólu, miec to wkurzające życie gdzieś itp. wiec to takie typowo egoistyczne zjawisko, jednak gdy przychodzi, albo przestaje sie chciec umierać, bo słońce tak łądnie świeci, albo jest juz za pozno :)
-
2008/03/23 02:10:42
O JEZU !!!
jak tu mało ludzi ze straganów!?! To ja, przetrzebiony różnego rodzajami alkoholem, od zaraz służę pomocą... Oby to nie był żart :-)
-
2008/03/23 02:20:08
A tak na serio, to nie spamujcie, bo dziś oddaję nerkę za ROBERTA KUBICĘ. Doktor CiCiarrelli powiedział mi, że Robert dojedzie do mety, co wiąże się z moją skromną pieniężną wygraną :-) BMW Sauber na mokrej nawierzchni, sprawuje się lepiej niż macclareny, lepsza przyczepność, co oczywiście nie rzutuje na ostateczny wynik GP. A ja jestem dziś zajebistym optymistą, bo "nasz" lubi trudne wyzwania, co wzbudza we mnie kolejne emocje...
-
2008/03/23 02:20:59
wszystko smiesznie. ale jako osoba,ktora dawno temu byla mocno zaangazowana w wiare, kosciol i wszytstko to, co teraz jest uwazane ze malo modne- nie potrafie oprzec sie komentarzowi, ze bawia mnie opinie inteligentnych osob na temat religii katolickiej. jesli nie mowimy o wierze, to mowimy o religii wlasnie. o katechizmach, prawie kanonicznym, encyklikach i wszelkie pytania 'po co' , 'dlaczego' swiadcza tylko o zwyklej nieznajomosci tej religii, ktorej czesc sie wyrzeka a czesc nienawidzi (nie znajac). ja wole sie nie wypowiadac na tematy, w ktorych jestem slaba.
-
2008/03/23 02:22:23
i co kurwa, mam spamować przez kolejne 5 h do wyścigu??
-
2008/03/23 02:34:27
niecozaskoczona,
uważasz, że katolicy mają monopol na zadawanie pytania "dlaczego?".? Dlaczego?

gimme,
obawiam się, że życzenie Kominka szybkiej i spokojnej śmierci może mieć uzasadnienie w kontekście wyścigu Kubicy... :)
-
2008/03/23 02:38:25
makra
On jest nietykalny, Kubitza. Rozumiemy się? To mój największy fan na świecie!!
-
2008/03/23 02:39:16
gimme,
taka śmierć nie boli. to tylko chwila.
-
2008/03/23 02:46:19
makra
Oj, kobietto, nie śmierć mi dziś w oczach, lecz podium naszego geniusza. Może za dużo wypiłem, może za bardzo dramatyzuję, ale, zawsze zachowam trzeźwy umysł co do każdego GP z udziałem Roberta. Na punkcie F1 jestem zboczony, więc możesz szukać ucznia nr 3, chyba i tak go jednak nie znajdziesz...
-
2008/03/23 02:48:49
gimme,
za dużo pijesz. :)
-
2008/03/23 02:54:58
makra
chciałabyś :-) choć za kołnierz nie wylewam...
Mistrz Polsk,i Zagłębie Lubin, dziś + 3pkt. Śpię spokojnie i żadna makra mi dziś nie zaszkodzi ;-)
-
2008/03/23 03:04:36
makra,
nie chodzi o monopol. prawo do pytan ma kazdy. chodzi o pytania ktore swiadcza o niewiedzy. jak ktos chce znac odpowiedzo na 'te' pytania, o co chodzi w religii katolickiej to niech se poszuka w katechizmie, powiedzialabym ze moglby kazan sluchac, ale wszyscy wiemy jak to wyglada w rzeczywistosci. chodzi mi o to, ze religia ma swoje korzenie, fundamenty i podwaliny.. prawo, katechizm.. powtarzam - nie mowie o wierze, ale o religii jako ideologii. to tak jakbym uwazala sie za ekonomistke a na forum zadawala pytania typu: dlaczego podaz wplywa na popyt. chodzi mi o to, ze podchodzac do dyskusji warto miec jakas wiedze..
-
2008/03/23 03:08:28
nieco zaskoczona,
bo ty wychodzisz z założenia, że interpretacja Kościoła jest jedyną prawdziwą i słuszną. Że Kościół ma monopol na pytania i odpowiedzi a niekatolik nie może zapytać w oderwaniu od interpretacji Kościoła, z którą się nie zgadza a niekoniecznie jej nie zna. A propos znajomości tematu, na który się wypowiadamy - nie ma czegoś takiego jak religia katolicka. Katolicyzm to wyznanie.

gimme,
jeszcze 10 pkt i będzie prawie jak Legia. :)
-
2008/03/23 03:19:28
makra,
pisalam o mojej wierze w czasie przeszlym celowo. wiara jedno, wiedza drugie. swieta wielkanocne obchodzimy w obrzadku kosciola rzymsko - katolickiego, stad dni wolne od pracy dla wszystkich. w nawiazaniu do notki kominka - stad sie wziely komentarze. wg mnie pytanie o celowosc smierci jezusa na krzyzu jest zabawne, bo pokazuje brak znajomosci idei chrzesciajnstwa jakotakiego.
-
2008/03/23 03:22:45
Śmieszne, to jest zrównywanie prawa popytu i podaży z interpretacją tekstu literackiego Ewangelii przez grupę osób kilka wieków temu...Iście kościelny chwyt. :)
-
2008/03/23 03:28:11
makra,
ta interpretacja (tych wlasnie, nie wiadomo dlaczego, ksiag) to ta wlasnie religia, ktora przyjmujesz lub nie. nikt nie karze nikt nie zacheca. mowie tylko o jej znajomosci.
-
2008/03/23 03:35:05
nieco zaskoczona.
ale jesteś świadoma tego, że religia chrześcijańska, to kilka dobrych Kościołów, wyznań, setki interpretacji nie kończących się na Watykanie? I że ja, czytając Ewangelię, mogę założyć swój jednoosobowy kult gałązki oliwnej? Na cholerę mi katechizm Kościoła, skoro nie jestem katoliczką? Umiem czytać, wychowywałam się w kręgu katolicyzmu i mam prawo zadać pytanie "po co ten bóg zabił syna". Ja nie wiem jak ktoś może być na tyle zrozumiały, żeby mówić o sprawach sacrum "wiem" albo "jest tak".
-
2008/03/23 03:37:08
fakt makra,
o wyznaniu mowilam. jakkolwiek chodzi mi o cale chrzescijanstwo i jego krytyke bez znajomosci. w wielu komentarzach. cenie krytyke, ale poparta wiedza, a nie zlwykym byciem 'anty'.
-
2008/03/23 03:42:04
makra,
nie:) ja nie wiem. sama sie zastanawiam. ale wydaje mi sie ze zaprzeczenie celowosci smierci syna bozego jest zaprzeczeniem chrzescijanstwa. jesli chrystusa ograbisz z mesjanstwa to co to jest chrzescijanstwo?
-
2008/03/23 03:42:31
nieco,
albo się wierzy, albo się nie wierzy. ale ja tak se myślę, że zadawać pytania zawsze warto, bez ufania na ślepo temu, co nam mówią. szczególnie jeśli mówią ci, co pytań nie zadają, bo twierdzą, że wiedzą na pewno.
-
2008/03/23 03:44:54
Słabe ma fundamenty religia, którą podważa jedno pytanie. :) Jezus uczył tego, czego uczył. Był Mesjaszem. Ale dlaczego bóg go zabił? Ja tego nie wiem i nie widzę sensu.
-
2008/03/23 03:54:15
to pytanie podwaza ktos kto albo nie rozumie istoty chrzecijanstwa, albo sie z nia nie zgadza. jesli sie nie zgadza, to nie jest chrzescijaninem. nie chodzi o moje mowienie komus co jest dobre a co zle, albo co jest prawda, do tego mi daleko, bo tego nikt nie wie. tylko o swiadomosc. o istote.
-
2008/03/23 04:08:37
myślę, że skoro nawet Jezus nie chciał umrzeć, to tym bardziej chrześcijanin ma prawo zadać pytanie po co ta śmierć, nieco.
-
2008/03/23 04:09:51
on też nie wiedział po co umiera.
-
2008/03/23 04:14:13
??
-
2008/03/23 04:18:43
makra,
sory za te pytajniki. mi sie wydaje ze wiedzial. po to sie narodzil. nie chcial (bo byl czlowiekiem tez) ale musial.
-
2008/03/23 04:24:09
Porównaj modlitwę w Ogrójcu u trzech ewangelistów.

Smutna jest moja dusza aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie ze Mną! I odszedłszy nieco dalej, upadł na twarz i modlił się tymi słowami: Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich! Wszakże nie jak Ja chcę, ale jak Ty. Potem przyszedł do uczniów i zastał ich śpiących. Rzekł więc do Piotra: Tak, jednej godziny nie mogliście czuwać ze Mną? (...) Powtórnie odszedł i tak się modlił: Ojcze mój, jeśli nie może ominąć Mnie ten kielich, i muszę go wypić, niech się stanie wola Twoja! (...) Zostawiwszy ich, odszedł znowu i modlił się po raz trzeci, powtarzając te same słowa.
św. Mateusz,

I rzekł do nich: Smutna jest moja dusza aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie! I odszedłszy nieco dalej, upadł na ziemię i modlił się, żeby - jeśli to możliwe - ominęła Go ta godzina. I mówił: Abba, Ojcze, dla Ciebie wszystko jest możliwe, zabierz ten kielich ode Mnie! Lecz nie to, co Ja chcę, ale to, co Ty [niech się stanie]!
św. Marek,

A sam oddalił się od nich na odległość jakby rzutu kamieniem, upadł na kolana i modlił się tymi słowami: Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich! Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie! Wtedy ukazał Mu się anioł z nieba i umacniał Go. Pogrążony w udręce jeszcze usilniej się modlił, a Jego pot był jak gęste krople krwi, sączące się na ziemię. Gdy wstał od modlitwy i przyszedł do uczniów, zastał ich śpiących ze smutku.
św Łukasz

Ty tu widzisz wiedzę? Ja widzę, że się bał i nie chciał . Prosił boga, żeby go nie zabijał, więc widać nie był przekonany o sensie swojej śmierci.
-
2008/03/23 04:31:45
nie walczyl, tylko sie modlil. akceptujac wole ojca, ale bojac sie jak czlowiek, bo bedac bogiem mial cierpiec jako czlowiek. wiedzial ze ma misje dlatego nazywal sie mesjaszem. ta wlasnie misja odrozniala go od innych prorokow.
-
2008/03/23 04:40:13
skoro wiedział, że tak musi być i kropka, to po co prosił o ocalenie? Nazywajmy rzeczy po imieniu. Jezus nie chciał umierać i prosił o litość.
Nie wiedział po co umiera. Liczył, że może mu się fuksnie i bóg zmieni zasady jak z Izaakiem. Nie widział jasnego sensu w swojej śmierci i dlatego prosił. Negocjował jeszcze, że może jakoś inaczej się to da załatwić. :)
-
2008/03/23 04:48:46
jak trzeba bylo chodzic do szkoly na 7.30 to tez mame prosilam zeby nie isc. mama wiedziala co trzeba, miala swoj plan. i chodzilam. sie jezus bal 'troche', LUDZKIE. ale nie uciekl, wrecz zatrzymal tego, co tam ucho straznikowi obcial, mowiac, ze jak musi to musi. bo wiedzial ze trzeba. dodatkowo tu jest cale to zamieszkanie z trojca swieta, czyli jak bog wie to syn wie, bo sa jednoscia. choc z ta jednoscia to tez roznie w roznych wyznaniach.
-
2008/03/23 04:55:38
nieco,
jest mama nieco_zaskoczonej, ale jest też taki tata Zenek, który będzie gwałcił swoją córeczkę Marysię co wieczór i będzie jej mówił, że tak trzeba i nie wolno mówić obcym, bo on ma swój plan. I ona nie powie obcym i da się gwałcić, bo będzie zależna od taty i będzie go kochała. Ja nie pytam po co mama Cię słała do szkoły. Ale zapytałabym już co dobrego może wyniknąć z gwałcenia Marysi czy zabicia Jezusa. Te pytania mi się nasuwają instynktownie.
-
2008/03/23 05:04:12
tak jak Ciebie wczesniej zaskoczylo moje porownanie religii do praw ekonomicznych, tak teraz mnie zaskoczylo porownanie Boga - Milosci do Zenka, tatusia gwalcacego Marysie. to jest kolejne zaprzeczenie chrzescijanstwa jako religii opartej ma Milosci. jesli wziac pod uwage istote Trocy Swietej - Bog posyla siebie w akcie Milosci, w postaci Syna, posrednika. oddajac zycie z Milosci. nijak mi sie to ma do taty Zenka, tatusia gwalcacego Marysie.
-
2008/03/23 05:09:35
Mgr Makra,
u mnie juz prawie rano, a jutro (dzisiaj) swieta. jak tak bede dalej dyskutowac to sama siebie jeszcze nawroce :)
wiec spac ide zyczac wesolych swiat, choc powinnam z jakiejs grubszej rury teraz przywalic, cos typu radosnego swietowania tryumfu zycia nad smiercia:)
-
2008/03/23 05:11:39
nieco,
wesołego świętowania ;)
-
2008/03/23 09:32:11
Makra
Pleciesz :)
-
2008/03/23 09:34:48
klaudyna,
od dwóch lat na tym blogu nieustannie. :)
-
2008/03/23 10:06:30
Makra
No bez Ciebie to już by nie było to samo.
-
2008/03/23 10:11:06
klaudyna,
właśnie ocaliłaś jedno życie. Dziś, w swoje 26 urodziny, jako stara kobieta, miałam skoczyć z jakiegoś biurowca. A tu takie miłe słowa. :)))
-
2008/03/23 10:24:31
Makra
Wszystkiego najlepszego!
Stara? Cholibka, toż ja dinozaurem przy Tobie ;)
-
2008/03/23 10:26:42
na tym blogu kobieta jest młoda do 25 :))) potem podziwia się naszą wolę życia :))
-
2008/03/23 11:11:56
Wesolych Swiat wszystkim!
Niech zyje Kubika!

makra, Tobie wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! ja w tym roku skończę 25 ;/ trzeba się będzie poważnie zastanowic nad swoim zyciem...

czy Maciej Dowbor ma sztuczne lewe oko?
-
2008/03/23 11:12:38
a teraz idę się napic! ciao
-
2008/03/23 11:15:50
Psotna
Nie wiem, ale jakoś dziwnie chodzi ( Maciej znaczy się)
-
2008/03/23 11:28:23
Przewaga bólu u mnie w świętach Zmartwychwstania nad radością . Triumf okrucieństwa nad ludzkością dominuje , nie woli walki i zwycięstwa :(
Słowa Jezusa Boże mój Boże , czemuś mnie opiuścił potęgują niechęć do okrucieństwa Wszechmocnego.

Makra wszystkiego najlepszego , żyj radośniej .
Ze świętami Zmartwychwstania , Tobą , Jezusem kojarzy się ten wierszyk , więc go daję




Ballady i romanse
Broniewski Włądysław


"Słuchaj, dzieweczko! Ona nie słucha...

To dzien biały, to miasteczko..."

Nie ma miasteczka, nie ma żywego ducha,

po gruzach biega naga, ruda Ryfka,

trzynastoletnie dziecko.



Przejeżdżali grubi Niemcy w grubym tanku.

(Uciekaj, uciekaj, Ryfka!)

"Mama pod gruzami, tata w Majdanku..."

Roześmiała się, zakręciła się, znikła.



I przejeżdżał znajomy, dobry łyk z Lubartowa:

"Masz , Ryfka, bułkę, żebyś była zdrowa..."

Wzięła, ugryzła, zaświeciła zębami:

"Ja zaniosę tacie i mamie."



Przejeżdżał chłop, rzucił grosik,

przejeżdżała baba, też dała cosik,

przejeżdżało dużo, dużo luda.

każdy się dziwił, że goła i ruda.



I przejeżdżał bolejący Pan Jezus,

SS-mani go wiedli na męki,

postawili ich oboje pod miedzą,

potem wzięli karabiny do ręki.



"Słuchaj, Jezu, słuchaj, Ryfka, Sie Juden,

za koronę cierniową, za te włosy rude,

za to, żeście nadzy, za to, żeśmy winni,

obojeście umrzeć powinni."



I ozwało się Alleluja w Galilei,

i oboje anieleli po kolei,

potem salwa rozległa się głucha...

"Słuchaj, dzieweczko!... Ona nie słucha..."

-
2008/03/23 11:32:02
psotny,
dzięki ;)

delfino
o kurka.. :))))
-
2008/03/23 11:45:25
hmm... nie wiem czy Ty to napisałeś na poważnie czy tak dla picu robisz z siebie głupa;] nie wiem tez czy chodziłeś na religie w szkole i nie wiem nawet czy aby na pewno jesteś katolikiem czy może ateistą który lubi ubierać choinki i święcić jajka;] pierwszy raz Twój teks mnie rozczarował... możesz mnie zjechać, proszę bardzo;] ale pytanie "po co ta śmierć?" bylo co najmniej durne;] ale cóż.. mamy wolność słowa;] pozdrawiam;)
-
2008/03/23 11:48:02
pysia,
skoro wiesz po co i w jakim celu, to może bez wywyższania po prostu nam wyjaśnisz?
-
2008/03/23 12:06:39
dzien dobry all
na Śląsku dzis piękna pogoda
Brzuchy najedzone? święta święta i po świętach, jeszcze jutro chwila lenistwa...tylko dlaczego na mokro?
Makra
Twoja rozmowa z nieco_zaskoczona była tak naprawdę o niczym, wyglądało jakbyś chciała za wszelką cenę udowodnić swą wyższość intelektualną.Zero merytorycznych argumentów.A teraz po mojej krytyce, która zapewne masz wiadomo gdzie;) napisz coś o swiętach w kraju w którym przebywasz.
-
2008/03/23 12:19:06
makra,
Jestem z Tobą w tych ciężkich dla Ciebie chwilach. Nie mogę powiedzieć: "wiem co czujesz", ale mogę Cię zapewnić, że będzie coraz gorzej. Liczę, że gdy i ja dotrę do schyłku mego życia, wyciągniesz do mnie pomarszczoną, pomocną dłoń ;)
:*
-
2008/03/23 12:31:22
Makra

z okazji Twoich urodzin życzę Ci wszystkiego
czego tylko sama sobie życzysz - aby się spełniło


"Może jakiś szumiący dostojnik,
nieznany, żółty i ciemny,
w ramionach jedwabiem strojnych
nauczy Cię chińskich tajemnic?

Jakich? Tajemnic laki, herbaty,
płaskich jak liść kapeluszy
pagód i smoków rogatych
i Twojej własnej duszy. "
-
2008/03/23 12:31:43
de_monka,
mogłaś chociaż poudawać, że jesteś starsza...:(

ma_lwa,
jak to jest żyć komentarzami makry ? wysłać ci autograf z Japonii? będę kartkę wreszcie tańczącej słać, to mogę dołożyć drugą. :)
-
2008/03/23 12:33:00
mysz,
dzięki :) chociaż rude żółtego nie lubi.
-
2008/03/23 12:37:30
makra
"jak to jest żyć komentarzami makry?"wspaniale, moje życie jest dzięki temu dużo ciekawsze;)
-
2008/03/23 12:39:58
ma_lwa,
a nie mogłabyś się przypieprzyć do ml albo do leniwej? :) Wtedy Ci dopiero udowodnię wyższość intelektualną. Tak mi nawet nie wypada zauważać, że się czepiasz. :)
-
2008/03/23 12:41:13
"w sumie to i dobrze, że skonął na krzyżu, bo gdyby go utopili, to dziś na szyi nosilibyśmy akwarium." Nie no, ręce mi opadły jak to przeczytałam ;)

Też się kiedyś zastanawiałam po co to wszystko, skoro świat i tak na psy schodzi.

P.S. Świąt nienawidzę! Czy Bożego Narodzenia czy Wielkanocy jakichkolwiek. Znaczy fajnie jest, że się wolne ma ale po co to wolne jak puby wszystkie pozamykane a do sklepu po cokolwiek trzeba aż na stację benzynową iśc. No i co najgorsze, obudzili mnie dziś o 7.30 na to durne śniadanie. Człowiek wycieńczony, przyjeżdża odpocząc a tu go budzą z rańca i to jeszcze na kacu... pfffff
-
2008/03/23 12:45:48
ml76
masz absolutną rację; miejmy jedynie nadzieję że większość dowodów miłości nie zakończy się tą okrutną i nie odwracalną, lecz tą jedyną w swoim rodzaju mniejszą śmiercią, o której Francuzi tak poetycko mówią "La petite mort" :)

ma_lwa99
dziękuję,
ucieszyło mnie, że mogłem Ci sprawić przyjemność - miło jest spotykać ludzi którzy zdolni są dostrzec dogmaty wyższych wartości w naszym codziennym życiu, nawet jeżeli innym udało się gigantycznie zagmatwać prostotą bogactwo naszych powszednich doznań, li tylko w obawie że zostaną uznani za grafomanów :)

z_twarza_marilyn_monroe
mając moją, nieco odchyloną od normy, skłonność do skojarzeń, samo wyobrażenie sobie rzucania się pod pociąg robi na mnie niezmiennie bardzo pociągające wrażenie, przywołując w pamięci bezcenne momenty otwierania listów zawierających
zasuszone kwiaty i słowa: "My Way. I feel train to You...." :)
-
2008/03/23 12:46:20
makra
ależ ja się Ciebie nie czepiam, nie zmyślam powodów żeby Cie skrytykować
Piszę co myślę
A Ty nawet nie chcesz sie do tego odnieść, nie to nie.
A Leniwa?Leniwa fajna jest, ml76 jest podobna do Ciebie,stara Ci się dorównać.Tez czasem mam ochotę jej coś wytknąć, ale nie, wolę Ciebie;)
-
2008/03/23 12:48:54
Nie lubię Świąt ,bo u mnie zawsze atmosfera jest do bani.I potwierdzam mogłoby ich nie być na kalendarzu:)
-
2008/03/23 12:52:39
ma_lwa,
ml to ja się staram dorównać.

Zarzucasz mi brak merytoryczności a ja się w tej dyskusji podparłam cytatami - na nich oparłam swoją tezę. Czepiasz się kochaniutka wyraźnie. Do tego konfabulujesz często, byle mnie pokazać w jak najgorszym świetle. Rzadko się odnoszę do tego , co piszesz o mnie, bo nie daję się prowokować. Chcę tylko żebyś wiedziała, że nie jestem ślepa a od słodkiego fałszu stronię na kilometr.
-
2008/03/23 13:04:22
makra
Czy Ty sądzisz, że moje komentarze o Tobie ktoś tu bierze poważnie?Ja jestem w zdecydowanej mniejszości i wiem, że jezeli przyszłoby co do czego zostałabym sama kontra makra i reszta.
Nie sądzę, żeby moje wypowiedzi jakoś Ci zaszkodziły, ja się zresztą świetnie bawię.Tak jak Ty lubisz mnie denerwować tak samo ja Ciebie.Zasada wzajemności, rozumiesz?

"ml to ja się staram dorównac" a ja stronię na kilometr od fałszywej skromności

Ps ja Cie troszkę spycham z piedestału i lubie patrzeć jak się na niego z powrotem wdrapujesz:)
-
2008/03/23 13:11:20
ma_lwa,
gdybym myślała kategoriami "komentarze malwy mogą mi zaszkodzić na blogu Kominka", to byłby czas rozpocząć leczenie.
Pewnie nie uwierzysz, ale ja nie lubię denerwować ludzi. Nie uwierzysz też pewnie, że ja swojej skromności nie muszę udawać ani że jak piszę o kimś coś pozytywnego, to całkowicie serio. No ale punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
-
2008/03/23 13:13:29
Nie swietujecie?!
Co za wyscig!!!
-
2008/03/23 13:33:25
makra
Twoje komentarze wskazywały na to że przejmujesz się tym co piszę.Pewnie sobie pochlebiam, coo?
dobra na dzis koniec rozmowy
canta
a Ty co tak krzyczysz?:)
-
2008/03/23 13:35:16
canta,
on to specjalnie na moje urodziny zrobił ;)
-
2008/03/23 13:41:21
makro, przyjmij moje zyczenia... wszystkiego najlepszego. Jak swietujesz?
26 lat! To juz jestes taka nie pierwszej swiezosci.
-
2008/03/23 13:43:16
canta...:)
świętuję z mamą nad sernikiem i przed kompem z przyjaciółmi. :) cholera, no jestem już starawa..
-
2008/03/23 13:43:29
malwo,
jestem podekscytowana, dziwie sie, ze szampan nie splywa na blogu strumieniami;)
-
2008/03/23 13:46:33
makra,
teraz grawitacja bedzie Cie dopieszczac, jak tylko potrafi;))
-
2008/03/23 13:53:21
canta,
na razie się opieram jej zalotom :))
-
2008/03/23 13:57:35
makra,
w dniu urodzin życzę Ci abyś zawsze podejmowała decyzje, które nie będą ciągnęły za sobą niemiłych konsekwencji. mam nadzieję, że przejdziesz przez resztę swojego, krótkiego (z racji wieku), życia z uśmiechem, radością i podniesioną głową. i zacznij używać kremów przeciwzmarszczkowych. tzmok tzmok

moim jedynym dylematem dzisiaj jest czy zjeść jajko niebieskie czy różowe. właśnie leżą przede mną oba i nie wiem. bo takie ładne oba, aż szkoda.

-
2008/03/23 13:59:47
ojejkóó za dużo użyłam słowa "oba" :(
chyba zamówię se pizzę i dalej oglądam seriala, jeszcze 18 odcinków!

canta,
paszła do mejla :)
-
2008/03/23 14:12:14
makra,
26; stara, bezzębna, pomarszczona, z zasuszonymi cyckami i opadającymi kącikami ust - kobieto.
wiem; twoje kury nie reagują już na twój głos, a twoje krowy nie chcą oddawać ci swojego mleka.
czy myślałaś kiedykolwiek, co czuje człowiek leżący na torach kolei shinkansen?
teraz masz niepowtarzalną okazję przekonać się o tym. wykorzystaj tę szansę.
łączę się w wypełniającym twoje jestestwo bólu i w twojej intencji piję mocną, gorzką herbatę.
pozostaniesz na zawsze w mojej pamięci...
-
2008/03/23 14:16:08
pris,
tak. jutro chyba się przejdę po krem.

gen,
chcę umrzeć w Ojczyźnie. Żaden shinkensen nie jest godzien zgładzić makry. Pierwszeństwo ma pospieszny relacji Przemyśl - Warszawa Wschodnia.
-
2008/03/23 14:17:32
makra,
tak, tak :)
-
2008/03/23 14:21:53
makra,
jeśli to pociąg przez skarżysko-kamienna, radom - będziesz przejeżdżać przez moją wieś.
pomacham ci ręką, jako ten wiejski chłopiec z wiosennym, zielonym gilem pod nosem...
-
2008/03/23 14:25:20
włożysz tradycyjny strój ludowy i będziesz trzymał naręcze maków? jeśli tak, to może nawet strzelę ci fotę.
-
2008/03/23 14:30:49
makra,
milszą jest mi opcja z naręczem witek bazi, żeby dopełnić życzeń świateczno-urodzinowych na twoich pośladkach.
ściski i cmoki...

-
2008/03/23 14:37:01
makra, to sobie pomyśl, że ja za pare miesięcy kończę 32 i sama w to nie wierzę :)
ale i tak wielki urodzinowy cmok :*:) i nie gadaj, że ktoś komuś ma w czymś dorównać. bo ty rude, ja (ostatnio złoto)blond i na tym polega nasza boskość. w odmienności :)
malwa, właśnie skończyłam w mojej włoskiej rodzinie, z moim ojcem chrzestnym na czele, rozmowę na temat patrzenia ciągle na innych. powiem ci natomiast jedno: tak płytkie podejście mnie śmieszy. każdy ma być sobą i żyć wg własnego widzimisię. jeśli piszesz, że ktoś coś robi, bo chce komuś dorównać, to znaczy że sama tak żyjesz. powodzenia. jak się ciągle oglądasz na innych, to twoja sprawa. nie zakładaj, że wszyscy tacy są. ja zawsze chodzę swoimi ścieżkami. za nikim i przed nikim.
mysz, daleka jestem też od założenia, że miłość tak ma wyglądać. i sama osobiście nie wierzę, że Bóg tego od kogokolwiek by oczekiwał. reszta to słowa :)
-
2008/03/23 14:56:17
Pris,
lece.
A jak Cie znam, to pozarlas oba jaja bez skrupulow;)
-
2008/03/23 16:12:54
quasi-nazi
ile czytelnikow tyle interpretacji :)
Ja to interpretuje w ten sposob ze smierc Jezusa dala nam wolnosc - on wypuscil nas z tej klatki do ktorej szatan zagonil nas "jeszcze w raju". A to czy znow do tej klatki wpadniemy czy bedziemy podazac za swoim wybawca zalezy tylko i wylacznie od nas.
-
2008/03/23 16:19:14
mgr_makra
Tak jako ciekawostke dodam odnosnie tego czy Jezus chcial swojej smierci, iz wielu mistykow Kosciola( jak chocby Emmerich ) podaje bardzo zbierzne wizje ktore mowia o tym ze Jezusowi podczas modlitwy pokazane byly przyszle losy swiata takie jak holocaust, wojny, aborcje itp przez co mial watpliwosci co do sensu swojej ofiary...

Inna ciekawostka jest przeklad biblijny odnosnie wersow za kogo zostala wylana krew Chrystusa bo jeden z przekladow uzywal slowa "wszystkich" nie mniej w oryginale znajdujemy slowo "wielu". Dlaczego wielu a nie wszystkich? Bo nie wszyscy przyjeli ten dar.
-
2008/03/23 16:47:06
Makra:
Stoooo lat!!!!!!!! Życzę Ci aby Twoja rudośc zawsze była przepiękną rudością, żebyś zbyt szybko nie zsiwiała. Żeby rude szybko zdobyły równouprawnienie a potem władzę ( oczywiście ja się w pełni ruda czuję, pamiętaj o tym ;) ) Wszystkiego najrudziejszego i najlepszego ;* ;* ;* ;*
-
2008/03/23 18:14:48
ml
czemu Ty taka poważna?Ja żyję wg własnego widzimisię, a jakze by inaczej.I nie oglądam się na innych.Inni co najwyżej mogą być dla mnie wzorem, motywacją, ale żyję własnym życiem.
Spodziewałam się Twojej reakcji, ale takiej nieprzemyślanej?Nie.Sądziłam, że dostrzezesz w tym co pisze do makry trochę usmiechu i życzliwej uszczypliwości.Zyczliwej, bo jednak ją lubię.A takie delikatne uszczypnięcia na pewno jej nie zaszkodzą, a mogą czegoś nauczyć.
-
2008/03/23 18:20:13
Hej. Dla wszystkich którym tego brakuje.

pl.youtube.com/watch?v=ccaNFnjGfp4
-
2008/03/23 18:32:56
makro, światło bloga tego! Chciałam Ci złożyć życzenia po japońsku, ale niestety znam tylko w tym języku życzenia noworoczne;)
Zatem : Shinnen omedeto. Kurisumasu Omedato!
I przyjmij je jako najlepsze życzenia urodzinowe, jak wielki kosz delikatesowy wypełniony szalikami Legii i Milanu i blond perukę na wypadek gdyby sie rude znudziło, ale pamiętaj, że rude jest bosskie! ;)
-
2008/03/23 18:37:30
Myszvolvo
No i jak Cię nie kochać;) Pieknie napisałeś o przemysleniach i o rozmowie z Bogiem.

Malwo:)
No ja już tak mam, że o poważnych rzeczach zazwyczaj wypowiadam się poważnie, a o błahych trywialnie;) Takie miałam pierwsze odczucie i z wielkim trudem powstrzymałam się aby nie napisać więcej. Nie dodałam jednak jeszcze czegoś co chcę napisać teraz. W niektórych momentach rozbawił mnie bardzo w tej notce:)Taki nieznośny dzieciak odrazu mi się skojarzył.
I mam dla Ciebie test skoro Ty taka Ślązaczka. Co to jest fenstyrbet;) O ile oczywiście nie pomyliłam się w pisowni.
-
2008/03/23 19:36:35
Stokrotko
To słowo chyba zle napisałaś.Pytałam szwagra,eksperta -Ślązaka w trzecim pokoleniu i nie wie co znaczy.Ja to fałszywa Ślazaczka jestem, moi rodzice pochodzą z Pomorza:)
-
2008/03/23 19:48:07
Wiem, że nikogo to nie obchodzi ale gdyby ktoś pytał to ja już zmartwychwstałem.
-
2008/03/23 19:50:04
gwarom tyż potrafia godać, wola nie godać w towarzystwie slązaków bo jak zaczna to sie smieją ze cołki inaczyj niz trza, ni mom akcyntu i śmiesznie.Dziwna gwara, śmieszna
np. przebier galoty, pójdymy na przimo do szynku, znaczy przebierz spodnie, pójdziemy na skróty do pubu:)
Czesc Kominek, fajnie, że już jesteś:)
-
2008/03/23 19:51:13
cieszmy sie i radujmy, z powrotu Pana!

Stokrotko, a może chodzi Ci o Fensterbrett czyli parapet po dojcz, na Śląsku nigdy nie byłam, ale z tego co wiem Ślązacy mnóstwo słów z niemieckiego zapożyczają, a to czego szukasz brzmi podobnie
-
2008/03/23 19:51:37
Uwaga! Te slowa kieruje do MENDY, ktora wyslala mi link do swojego bloga.
Nie zycze sobie czytac twoich wynurzen na temat Kominka, nie zycze sobie otrzymywac zadnej poczty od ciebie. Mam nadzieje, ze kazda osoba do ktorej wyslales swoj zalosny link odpisala ci to samo.
-
2008/03/23 19:55:44
o, ja też dostałam linka do przestraszonego Kominka O_o
-
2008/03/23 19:57:30
anka
masz rację, w gwarze sląskiej jest duzo zapożyczeń. Anzug to garnitur a arbai to ubranie robocze, oba pochodzą od słow z jez niemieckiego
najpopularniejsze zdanie prezentujące brzmienie tej gwary to: "w antryju na byfyju stoi szklonka tyju" co oznacza "w przedpokoju na stoliku/komodzie stoi szklanka herbaty"
-
2008/03/23 20:00:32
hehe, wiesz co jest najfajniejsze w tej gwarze Malwa? Wystarczy, ze jedna osoba w towarzystwie się nią posługuje,a po kilku godzinach już wszyscy godają po ślunsku:D
-
2008/03/23 20:06:32
anka
czy ja wiem?obserwowałam pewną dziewczynę z Gorzowa Wlkp która dołaczyła do rozmowy ze mną i szwagrem w Holandi, najpierw się przysłuchiwała, potem dopytywała co znaczą różne słowa.Spodobała sie jej ta nowa mowa, ale mówic nie mówiła.Może nie chciała się osmieszać, ze jej nie bedzie wychodziło?Nie wiem.
Szwagier do dzis sie śmieje jak wspomina jedno z jej pytań:"a co to znaczy zafyrlać"?:))
-
2008/03/23 20:16:52
malwa
bodajże na pierwszym roku studiów byłam na ogólnopolskim obozie integracyjnym ludzi z mojego kierunku i pamiętam jak po dwóch dniach wszyscy gadali jak Grześ z Katowic;D Może bez nadmiernego używania karkołomnych słów o nieodgadnionym znaczeniu, ale z akcentem godnym rodowitego ślązaka. Na nasze szczęście Grześ był niesamowitym gadułą, więc pod koniec tygodnia wszelkie anzugi i tyje słychać było często gęsto:)
Nie mam pojęcia co znaczy zafyrlać , ale brzmi fajnie:)
-
2008/03/23 20:18:51
Chyba siła wyższa pokarała nas za bluźniercze komentarze. Kochani, spłonął kościół św. Andrzeja przy Placu Teatralnym w Warszawie! Cytując wp.pl: "Cały kościół nadaje się do remontu. Spaliła się nawa boczna, w której znajdował się Grób Chrystusa. Wypaleniu uległy niektóre obrazy, inne są okopcone. Od wysokiej temperatury uszkodzone zostały tynki, z których część spadła na podłogę. (...) Jak powiedział TVN24 proboszcz kościoła i duszpasterz środowisk twórczych ks. Wiesław Niewęgłowski, zniszczeniu nie uległy relikwie św. Andrzeja." No uff, przynajmniej relikwie się zachowały, ale tak czy inaczej przykra sprawa. Oni nie wiedzą, że św. Andrzej żyje! ;-)
-
2008/03/23 20:31:42
canta,
Po co odpisywać na spam? Tego właśnie oczekują spamerzy.

-
2008/03/23 20:45:49
Btw - Canta, Kubica był dziś drugi!!

ty wiesz co...:)
-
2008/03/23 20:50:20
Wiem, Kominku, jedziesz ze mna na GP Wloch w hawajskim wdzianku;)
-
2008/03/23 21:08:54
Co to znaczy zafyrlać, Malwo?

O ja Cię, Pan z niebieskich pól przemówił. Trzeba się napatrzeć, bo nie wiadomo kiedy znowu się odezwie:)))
-
2008/03/23 21:13:19
zafyrlać to zamieszać/pomieszać (herbatę np)
-
2008/03/23 21:14:48
W domyśle miałam zakręcić jak np. zakręciło mi się w głowie.
-
2008/03/23 21:23:22
lol ja też wiem, ba nawet patrzyłam jak śmigał, ale mnie to nikt tu nie zauważa ;)
-
2008/03/23 21:37:42
A ja odkad pamietam nienawidzilam swiat, drwilam z tej calej sztucznosci, milosci na pokaz, swietowania czegos waznego, kiedy tak naprawde najwazniejsze byly prezenty, jedzenie i kto i co i za ile...do czasu, oczywiscie...Kiedy Wielkanoc spedzilam w Danii mialam namiastke polskosci w postaci sniadania wilekanocnego, przez kilka dni co dzien, potem o 13 wyciagalo sie wszystkie zapasy alkoholowe i czcilo tradycje dunska, tez co dzien, do rana dnia nastepnego...teraz Wilekanoc spedzam w Norwegii gdzie atmosfery nie czuje ani za grosz, nie ma tradycji, nie ma barankow, zajaczkow, sa tylko wielkanocne zwykle jajka, nawet nie pisanki...a nasza tradycja swiecenia jedzenia jest dla nich "cool"...i mimo iz wczesniej tak bardzo nie znosilam tego cyrku, to teraz tez jest to dla mnie "cool", bo wiem jak duzo trace, i nikt kto tego nigdy nie stracil, nigdy tego nie doceni-taka jest moje zdanie.
-
2008/03/23 21:42:11
makra
100 lat :) wypijmy za to :)
-
2008/03/23 21:43:31
Nowej notki nie ma ? :(
-
2008/03/23 21:47:10
qich
święta są, Kominek też może mieć wolne, ciesz się że w ogóle zmartwychwstał :)
-
2008/03/23 21:48:38
qich,
Nie ma, bo w niedzielę Pan odpoczywa.
-
2008/03/23 21:49:51
Poza tym Taniec z Gwiazdami jest.
Jak Cegielska znowu odpadnie to się wkurwię.
-
2008/03/23 21:50:11
Szkoda, już myślałem, że bedzie co do czytania.
-
2008/03/23 21:51:21
Dawać Cegielską, bo się Pan zdenerwuje i znowu przez tydzień słowa z siebie nie wypowie.
-
2008/03/23 22:18:10
Chyba nikogo nie obchodzą tragiczne losy św. Andrzeja...
-
2008/03/23 22:19:51
aero
jakie tragiczne? Dzisiaj w telewizji słyszałam że relikwie św. Andrzeja ocalały z pożaru. To chyba dobrze?
-
2008/03/23 22:20:30
Ja bym chciał prosić Pana o wstawiennictwo w prośbie o błogosławieństwo Św.Andrzeja.
-
2008/03/23 22:23:44
Ja chyba zawsze bardziej interesowałam się Monią.
Andrzej boi się stomatologa i to już dyskwalifikuje go jako obiekt do zainteresowania.
-
2008/03/23 22:28:52
pl.youtube.com/watch?v=wGMnW7FKFvg

dawno nikt nic fajnego nie wkleil...
-
2008/03/23 23:14:12
najedzeni?;)

db wieczór
-
2008/03/23 23:22:09
obrzydliwie przejedzeni ;)
-
2008/03/24 00:29:59
to sa plusy spedzania swiat na emigracji. tyle zjesz ile sobie sam ugotujesz. nie ma mamy, babci i trzech ciotek kucharek, tylko jajka, biala z importu i apple crumble z lidla.
-
2008/03/24 00:49:55
czesc robaczki,
dziekuje za zyczenia dla babulenki :)
-
2008/03/24 00:58:27
makra
nie przeginaj :)
ja w tym roku zaliczę harttika i w sumie się z tego cieszę, trochę ...
-
2008/03/24 00:59:59
magnes,
ja zartuje. mlodsi koledzy mnie adoruja jeszcze (pewnie z szacunku do mojej siwizny) wiec jest ok :)
tyz dostalam spam i sie wnerwilam.
-
2008/03/24 01:06:19
spam to spam
koniec
PS. mnie w tym mailu brakowało informacji w stylu:
"wyślij to do 15 osób w ciągu 2 godzin od otrzymania, bo inaczej.... np. twoja matka będzie klaskać u Rubika"
-
2008/03/24 01:09:28
magnes,
hehehe. dobre, dobre :)
-
2008/03/24 02:08:42
Nie ma to jak ampulka kawiorowa i algi na cycki. Taki zabieg idealnie neutralizuje wszelkie stresy.
-
2008/03/24 02:25:16
makra
Wszystkiego najlepszego staruszko:)
Ciesz się życiem,masz na to jeszcze kilka lat.Potem utylizacja Cię czeka(ja jestem po)i mówię Ci to bardzo traumatyczne przeżycie,ale nieodzowne.
grochzafasola
Dobry wieczór,a właściwie noc.Nie najedzeni,a przeżarci i nietrzeźwi.Z tej przyczyny nie mogę zasnąć[choć mój luby już śpi,a mój pies już śpi+chrapie:)]
canta
A masz coś co neutralizuje skutki obżarstwa+opilstwa?
ps.alg itp nie mam tak czy siak,może coś innego:)?
-
2008/03/24 02:29:07
sweet :)
tylko dlaczego mi nikt nie powiedzial, ze mlodo wygladam i dobrze sie trzymam ? :(
-
2008/03/24 02:30:55
sweet
Na mnie zawsze kominkowe archiwum dziala jak balsam;)
podobno na kaca rewelacyjnie dziala szklanka polwytrawnego renskiego wina z lodem i duza iloscia cytryny. Nie pije, wiec nie mialam okazji sprawdzic, ale na wsi mowia, ze dziala;)
-
2008/03/24 02:32:20
makra,
bo wygladasz OKROPNIE.
-
2008/03/24 02:33:11
:(
-
2008/03/24 02:35:20
Oj! Nie rob scen.
-
2008/03/24 02:35:45
makra
No wiesz,to wiadomo przecież,co ja Ci będę tłumaczyć,z zazdrości ;-)
canta
Jakieś wino mam w lodówce,ale nie mam odwagi już go konsumować,bo hmm mam obawy,że to się skończy w wc:)
-
2008/03/24 02:36:35
jak moglas...nigdy ci tego nie wybacze... i to publicznie, przy wszystkich. :(
-
2008/03/24 02:37:48
Synoptycy zapowiadaja obfite opady. Co to ma byc? Ja juz kiecki i sandalki powyciagalam i co teraz?
-
2008/03/24 02:39:28
makra,
ok, napisalam to, bo jestem zazdrosna. I probuje zwrocic na siebie uwage.
-
2008/03/24 02:41:03
canta, dam ci czupa czupsa i mozemy sie zaprzyjaznic :)

sweet,
ty to jestes sweet. :)

-
2008/03/24 02:43:01
makra,
chrum!
-
2008/03/24 02:45:05
canta
Ja miałam jechać na święta na wieś,miała być wiosna,kwiatki,motylki i te sprawy,też jestem wściekła,ale w sumie jutro prawie koniec świąt,a do tego Kubica dzisiaj prawie wygrał i zapomniałam o tych nieszczęsnych świętach,jak tu go nie kochać:)
makra
ja też lubię czupa czupsy!:)
-
2008/03/24 02:47:51
sweet,
to jak bedziesz kupowac, to bierz tez zawsze klika dla mnie :))
-
2008/03/24 02:48:28
sweet
Robercik robi swoje, bez zbednego szumu. Mam sentyment do takich ludzi:)
-
2008/03/24 02:51:33
a ja tego Kubicy jakos nie pokochalam. znaczy fajnie, ze wygrywa, ale ten sport mi sie dziwny wydaje.
-
2008/03/24 02:55:14
makra
okej,ale pod warunkiem że te o smaku koli są moje,resztę mogę Ci oddać.
canta
Mnie rozpiera duma,poprawił mi humor,jest niesamowity,skromny,za nietrzeźwa jestem na więcej przymiotników,ale zasługuje na duuuuuużo więcej......:)
makra
Może dziwny,ale jednak to pierwszy polak,który ma takie sukcesy w F1,sporcie w którym dotąd byliśmy uważani za zbyt zaściankowych
-
2008/03/24 02:55:23
A mnie sie nie podoba, ze Kominek ani slowa calymi nocami.
Kominku!!!
-
2008/03/24 02:57:37
sweet,
to racja. ale to sport dla nielicznych z nielicznych i troche tak jakby sie scigaly loga ferrari z bmw i tp. Kto ma lepsza fure i sztab inzynierow, ten stoi na podium.
-
2008/03/24 03:01:27
(no dobra przyznam się,że to 50 czy ileś tam kółek to w sumie nuda)ale i tak duma mnie rozpiera,i za to go kocham.Zmykam spać,dobranoc:)
-
2008/03/24 03:02:25
a kochaj se. :) kazdemu wolno kochac . :) podobno.
-
2008/03/24 03:07:06
makra
Pewnie,że dla nielicznych,ja w ogóle nie przepadam za sportami zespołowymi.A F1 jest nie dość,że sportem zespołowym to w dodatku elitarnym.A jednak mimo wszystko trudno się oprzeć magi Kubicy,zwłaszcza,że teoretycznie jego bmw było słabsze od ferrari i Mclarena:)
-
2008/03/24 03:08:49
Slabsze! Heidfeld wykrecil najszybszy czas jednego okrazenia.
-
2008/03/24 03:09:39
sweet,
tak, to taki nasz powstaniec warszawski z samym bagnetem, taki husar na koniu przeciw niemieckim czolgom :) Magia legendy Polaka bohatera dziala. ;)
-
2008/03/24 03:12:13
makra,
ale on w niemieckim czolgu;)
-
2008/03/24 03:13:12
to zdrajca..!
-
2008/03/24 08:48:51
Pobudka !
Kawa na stole i wiadro wody przy łóżku;)
-
2008/03/24 08:57:40
stokrotka,
nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie jest śniegu po kolana :)
fajny śmigus-dyngus ;D
-
2008/03/24 09:53:11
Się zwlokłam. Dzisiaj nie piję . Cześć .....
-
2008/03/24 10:46:22
wow
u mnie też śnieg :)
przyznać się: Kto już dzisiaj oblał Kominka?
-
2008/03/24 12:58:02
Dzie jest nowa notka. Te, zmartwychwstały. Ja chcem nowom notke.
-
2008/03/24 13:04:42
makra
notka jako Pan rzekł będzie tradycyjnie jak w każde święto o 18, więc nie płacz bo już tylko kilka godzin obgryzania paznokci ;)
u mnie śnieg po pachy więc z domu się nie ruszammmm, siedzę i jem =)
-
2008/03/24 13:05:19
ml wpadła, strzeliła w każdego z wielkiego pistoletu wodnego, popatrzyła czy każdy ocieka wodą zaskoczony i zwiała zadowolona
-
2008/03/24 13:06:20
anka,
do tego czasu mama wyda mnie za mąż za kolegę z pracy, pokochała go i każe mi się z nim umawiać. A ja bym chciała przeczytać nową notkę jeszcze jako dziewica. :)
-
2008/03/24 13:09:21
makra
w każdej porządnej japońskiej chacie jest drewutnia, schowaj sie tam, a za pięć szósta wbiegnę do Twojej chaty kręcąc młynki rękami, odwrócę uwagę mamy i przyszłego męża a Ty poczytasz notkę, tylko niech się Kominek nie spóźni z publikacją bo albo mi łapy poodpadają, albo mnie za mąż wydadzą!
-
2008/03/24 13:19:46
jakie piękne jest moje życie :)
a w dodatku nowa notka już dzisiaj :)
ml - ałuuuua, dlaczego mnie akurat musiałaś polać również po włosach, które dzisiaj tak starannie układałam?
-
2008/03/24 13:21:42
anka,
nie ma drewutni, ale temat chwilowo przeminął. :)
-
2008/03/24 13:23:14
makra
czyli jest szansa, ze dziewictwo zachowasz do trzydziestki, czy etam?
-
2008/03/24 13:24:28
anka,
hehe do nowej notki, póki Kominek znów mnie nie zgwałci mentalnie.
-
2008/03/24 13:34:31
Kominek!!!!!
o żeż!!!! właśnie przeczytałam kominotkę z cytatem ze mnie!!! Kominek jak możesz!!!! Kobieta jest młoda ZAWSZE!!! A najmłodsze to są 26 latki!!!!!!!
-
2008/03/24 13:39:39
makra,
być cytowanym przez Kominka to zaszczyt (prawie tak jak na bashu), poza tym pewnie starej baby by nie cytował :D
-
2008/03/24 13:44:34
magnes,
on mnie chciał skrzywdzić na tle rasowym. Nie oszukujmy się. Wiele osób ze środowiska wiedziało, że jestem ruda.
-
2008/03/24 13:48:26
makra
nie oszukujmy się, jeśli chciał Cię skrzywdzić, to mu się nie udało :)
-
2008/03/24 13:51:36
no tak. rude jest mocne.
-
2008/03/24 13:55:16
To też, ale przecież Kominek to by nawet muchy nie umiał skrzywdzić :)
Kot Moni to już co innego, ale on nie jest rudy :D
-
2008/03/24 13:59:48
Kominek mnie potrafi pozbawić wszystkich kompleksów. Poczułam się po tytule tej kominotki młodo jak nigdy. :)
-
2008/03/24 14:01:30
no i co ja tu widzę...
rudą, starą Makrę,(spóźnione życzenia Rudzieńka, by mama nie swatała, powiedź jej, że broń boże z kolegą z pracy, bo z takim to potem nawet pokłócić się nie idzie), kupę wody po wizycie ml i zapowiedź nowej notki. może być:)
-
2008/03/24 14:07:43
makra, jasne,
ja uwazam, ze od 25 roku zycia robimy sie coraz mlodsze i w okolicach piecdziesiatki zwijamy sie w slodziutkie, rozowiutkie embriony;)
-
2008/03/24 16:08:49
Mamo Makry " gdzie się pracuje , tam się nie kuje "

Cytowanie Makry to zaszczyt .

Cnotę ma Makra zachować dla Kominka lub GENa ( wybór pozostawiam zainteresowanej )
Gwałcenie mentalne w/w mile widziane . Amen
-
2008/03/24 16:17:31
delfino,
łapki precz od mamy makry! :) mama_fajna_jest :)

reszta mnie zawstydziła i się zamykam w sobie.
-
2008/03/24 16:22:32
Makro , wiem ( a to był raczej przyjacielski gest w stosunku do MM , niż zamach )
-
2008/03/24 16:27:13
przecie nie biję, jeno się wstydzę
-
2008/03/24 16:36:28
Makro , no ale te łapki od Ma_my Ma_kry chcesz precz. A Mama Makry chcesz czy nie, od czasu umieszczenia jej w necie, dobrem narodowym jest :)
-
2008/03/24 17:39:47
kurcze i nie doczekam nowej notki:)
-
2008/03/24 21:52:08
dobre, dobre :)
-
2008/03/27 00:20:36
dobre, dobre
polecam dla osob o mocnych nerwach, bo mnie rozpierdala ten utwor:
www.grogra.com/mp3/FC-OjczeNasz.mp3
-
2008/03/30 11:50:38
i wciaz to samo...
-
2008/04/11 20:40:28
Co do notki (tak od połowy do końca i trochę poza notką), to w tej całej religii chodzi przede wszystkim o wiarę. Nie o zastanawianie się nad statystykami, "tą całą" śmiercią, itd, tylko właśnie o głęboką czystą wiarę. Niektórzy nazywają swoją wiarę darem otrzymanym od Boga, inni po prostu wierzą, a jeszcze inni chodzą do kościoła odklepać co się należy i to tyle z rozmyślania o swojej religii, bo tak zostali nauczeni lub wychowani - bez podstaw i jakiejkolwiek argumentacji.

No, trochę nieobecności na blogu i już tyle notek do przeczytania...
-
2008/06/27 04:08:56
Jezus, drogi Kominku, umarł za nasze grzechy. Znaczy się poświęcił się dobrowolnie aby odkupić staczający się na dno rozpusty świat i zafundować nam przywilej zmazania grzechu Adama i Ewy poprzez chrzest święty. Brzmi dziwnie, skomplikowanie i tajemniczo? I tak ma brzmieć, coby się hołota nie zastanawiała za dużo, bo i tak sama nic nie wymyśli. Pośrednika potrzebuje, a ten pośrednik życzy sobie odpowiednio na tym zarobić. Proste? Proste. A zmartwychwstanie jest po to, żeby ludziska wierzyli, że to rzeczywiście sam syn boży im te grzechy odkupował i lecieli do kościoła jak należy.

Ale ja też lubię Boże Narodzenie i Wielkanoc, chociaż Wielkanoc mniej. Zimą można chociaż liczyć na śnieg, no i te lampki wszędzie są śliczne :).
strona główna
napisz 
do kominka
kominek.in