|
Blog > Komentarze do wpisu
11 PRZYKAZANIE
czyli co wydarzyło się podczas spotkania Kominka, Moni i św. Andrzeja.
Zapomnij o tym blogu. Teraz piszę codziennie pod tym adresem: niedziela, 16 marca 2008, kominek
Zapomnij o tym blogu. Codziennie nowe teksty Kominka pojawiają się teraz na KOMINEK.IN
Komentarze
konrad1007
2008/03/16 22:17:58
Biedny kotek.... Kominek sadysto... idź ty, jak mogłeś kotka zapomnieć... uwiązać żeby nie mógł wogóle nic zeżreć? ;) Trzymam kciuki za wyprawę, ja też chce dawnego Andrzeja!!!
2008/03/16 22:18:59
Ech, kominku, Andrzej dal Ci wyrazny sygnal - nie poddawac sie! A Ty ani slowa o postanowieniu zahaczenia o Wlochy, mimo wszystko.
2008/03/16 22:19:10
sie kominek na lata.... jedna wyprawa za drugą, niedługo to będzie blog geograficzno podróżniczy :)
2008/03/16 22:19:55
"Nie będzie przyjacielem kobiety, kto może być jej kochankiem" Pan Balzac
2008/03/16 22:22:34
a Andrzej bloga nie czyta, ze tak smialo, kominku, zamieszczasz tutaj az tak tajne tresci?;)
2008/03/16 22:24:13
Powiedz tylko kiedy będzie zaklepane i kiedy mamy się zrzucać na FAK. Anszei górą!
2008/03/16 22:26:03
Zgadzam sie, ze kazdy przyjaciel kobiety byl lub bedzie jej kochankiem. Przynajmniej kochankiem. I to jest bardzo fajne!
2008/03/16 22:26:36
aeronautics,
Wszystko będzie wiadomo za tydzień po spotkaniu z Matką Drzewmana. canta, Jeszcze sami nie wiemy co zrobić z tymi Włochami. Ja niestety wciąż utrzymuję się ze sprzedaży butelek i nie jest łatwo uzbierać kasę na wyjazdy. coccaina, tfuj_stary, Wasze komentarze świadczą o tym, że kompletnie nie znacie archiwalnych notek bloga. Trza najpierw nadrobić zaległości, a potem komentować. 2008/03/16 22:31:16
I tak szykuje nam się kolejna wyprawa:)
A wyjazd do Włoch będzie później czy wcześniej?? Monia ci już tym razem żadnych działań wobec kota nie zleci hehe :) PS. Tęsknię za gumowym krokodylem, dawno nie było nawet dalekiej aluzji do Niego. :) 2008/03/16 22:31:26
Kominek w roli podwójnego agenta... Nie boisz sie że zostaniesz nakryty?? Żeby Andrzej nie znalazł innego zastosowania dla Czwartej Maczety ...
2008/03/16 22:31:44
Miałem dwie przyjaciółki. Jedna jest teraz moim wrogiem a druga dziewczyną. W sumie to już była dziewczyną. I przyjaciółką. :)
2008/03/16 22:33:02
11 przykazanie .. nie będziesz przyjacielem kobiety ...nadaremno ( maksyma Petrosa )
W moim przypadku nie sprawdza się teza , że przyjaciel był lub będzie facetem mym. Przyjaciele są dla mnie aseksualni. Nie wiem dlaczego , ale na największym seksualnym głodzie z kumplem nie mogę . Od momentu zakolegowania się, dupa zimna. 2008/03/16 22:33:22
jest nasz człowiek. nie jest nowy. siedzi w japonii...bym wykorzystał fakt.
makra, słuchaj; wiesz jak jest. jest robota. jeden taki żółtoskośny, robi koło dupy andrzejowi. rude nie lubi żółtego tak?. totymczasem. melduj o postępach. 2008/03/16 22:35:07
Deklarowalam juz, ze zrzuce sie na Wlochy i doprowadze do powszechnej mobilizacji reszty stada.
Andrzeja wyslalabym samego, bez eskorty, z kamera, relacja autorska, jego penis w jego rekach, ze tak to ujme. Kto sie zajmie kotem tym razem? Podobno zwierze tez mozna doprowadzic do samobojstwa. 2008/03/16 22:36:28
Ja tam się cieszę, że wyjeżdżacie. Stęskniłam się za Św. Andrzejem:)
2008/03/16 22:36:40
ojej a ja za swojego (wirtualnego - rzecz jasna) przyjaciela, mentora, guru etc. uwazam Kominka :)
czy mam zabrac mojemu facetowi wszystkie maczety z chałupy??? ps. wiedzialam ze kotek przezyje, buziaki dla Moni :) 2008/03/16 22:37:54
Mam dziwne uczucie, że to nie będzie tradycyjna przygoda z Andrzejem, czy nie obawiasz się, że Monia pokrzyżuje ci plany?
Można postawić tu wiele ciekawych pytań: - Czy Andrzej zostanie uratowany? - Jaką role odegra Monia w tej podróży, - Co kominek wymyśli żeby zgładzić kota?! 2008/03/16 22:38:02
kominku,
juz to zrobilam dawno temu moja pamiec po prostu jest dobra, ale krótka 2008/03/16 22:43:06
Na koniec Andrzej ociekającą krwią maczetą rytualnie wygoli krzaczaste łono niegodnej jego milosci niewiasty.
2008/03/16 22:53:29
Ratować Andrzeja! Może tak by w ramach oszczędzania i odkładania na Włochy zastosować wobec niego wstrząsowo-brutalną technikę odnajdywania ''ja''? Próby z prądem w tym przypadku by raczej nie pomogły- za mała dawka uderzeniowa, więc może tak zastosować podwójną moc- nakarmić go parówkami podłaczonymi pod prąd?
2008/03/16 23:00:39
Moimi przyjaciółmi są niemal sami faceci,podtekst erotyczny nie wchodzi w grę,bo większość z tych facetów to moi bracia i szwagrowie,mam ich całe stadko.Mentorką to ja dla nich jestem,nie odwrotnie,ale to dlatego bo są młodsi.
Lubię takie notki jak ta,ale o wiele bardziej podnieca mnie czytanie o Moni,niż o Andrzeju,dlatego mam nadzieję,że ją zabierzecie ze sobą:) 2008/03/16 23:09:19
Teoretycznie, jeśli ktoś cię pociąga istnieją duże szanse że przyjaźń bardzo szybko zamieni się w coś więcej, jeśli ktoś cię nie pociąga może pozostać tylko przyjacielem, ale czasem pod wpływem zażyłości i bliskości przestajesz zwracać uwagę np. na jego sztuczne oko i wtedy może zostać twoim boyem. Niektórzy faceci są zazdrośni o swoje wybranki i nie tolerują wokół niej przyjaciół, takim facetom mówimy nie bo jeśli powiedzmy jestem osobą towarzyską, łatwo nawiązuję kontakty i mam dużo znajomych, nagle nie zamienię się w szymona słupnika tylko dlatego że mój chłopak jest zazdrosny o moich kolegów a kiedy ich widzi dostaje ataku febry i chce im wszystkim połamać kości. Osobiście nie mam ani jednego męskiego przyjaciela. Mam faceta, kolegów, znajomych z neta i naszej klasy. Jestem osobą zamkniętą w sobie i nie zwierzam się kolegom. 2008/03/16 23:12:40
A mnie draznia wyklady pt. seks niszczy przyjazn. Bzdury, przyjazni nic nie moze zniszczyc. Przyjaciele nie robia sobie swinstw, a nieswiadomie spowodowane przykrosci wybaczaja. Dlaczego akurat bliskosc fizyczna ma byc tym destrukcyjnym demonem?
2008/03/16 23:17:40
co do przyjaciół kobiet: racja, jeden to o 3 za dużo. A może kobiety tak do nich lgną, bo to po prostu chęć podsycania lekkiej nutki deka... zazdrości znaczy się.
2008/03/16 23:20:00
canta,
dlaczego ten przyjaciel nie jest facetem skoro się z nim regularnie sypia? 2008/03/16 23:21:25
lapa
pelno facetow chwali sie "przyjaciolkami" i nawet jesli sami nie wierza w istnienie damsko-meskiej przyjazni, ich tez kreci bliskosc kobiety i, chocby pozorna, nic porozumienia. Meski punkt widzenia wzbogaca, mezczyzni sa szczerzy do bolu, prostolinijni (nie mylic z prostactwem), rzadko miewaja humory i dlatego sa fantastyczni - w kazdej roli. 2008/03/16 23:23:22
:) zabawne
czekam na notke o przyjacielu kobiety..! bardzo na czasie, bo ja musze zerwac z moja dziewczyna, właśnie dlatego ze ma zbyt wielu tych Przyjaciół" :/ 2008/03/16 23:24:39
canta,
Też masz zaległości. Było o tym na blogu. psotny, Czy masz tak małą główkę, aby pojąć, że ktoś może być wystarczająco dobry do łóżka, a niewystarczająco dobry na co dzień? szminek, Obawiam się trochę tego, bo Monia trzyma stronę Andrzeja. Korzystając z okazji braku kółka wzajemnej adoracji, chciałbym zapytać osoby, które w nim nie są, czy kółko wzajemnej adoracji przeszkadza komuś w komentowaniu? Czy ktoś został skrzywdzony przez jakiegoś tubylca? Macie teraz szansę się ujawnić. Nie bójcie się, biorę was pod swoje skrzydła. 2008/03/16 23:25:08
psotny, moze byc facetem, podkreslilam seks, bo w tle byl podtekst erotyczny;)
2008/03/16 23:26:49
fakt jest faktem,ze w większości przypadków przyjaźń pomiedzy facetem a kobietą nie istnieje( z naciskiem na słowo- w większości) sama jestem tego doskonałym przykładem. choć zapierałam się nogami i rękami i twierdziłam,że my tylko się przyjaźnimy,itp...oczywiście przekroczyliśmy też pewne granice( choć do seksu było jeszcze daleko badź paradoksalnie tak blisko). po tym wszystkim czułam sie dość niezręcznie ale teraz jest znów zupełnie normalnie. i tak sobie myślę, że jeśli nie miałby dziewczyny to kto wie....
2008/03/16 23:29:28
kominku,
czy masz aż tak małe doświadczenie z kobietami i tak trudne wydaje ci się znalezienie kogoś dobrego i w łóżku i do życia na co dzień? 2008/03/16 23:31:08
Kominku, nadrobie z pewnoscia.
Ktos moze byc dobry do lozka, a nie na codzien, ale tez nie zawsze jest dobry moment na klasyczny zwiazek. Brak czasu, brak jasnego celu, niesprecyzowane oczekiwania. Ja jestem na takim etapie zycia, ze interesuje mnie rodzaj ukladu z kims, kto moglby mnie czasem przytulic, czasem dac klapsa, czasem kochac sie ze mna do rana a czasem pomilczec i zajac sie swoimi sprawami. Przyjazn jest genialnym fundamentem takich okresow przejsciowych. 2008/03/16 23:33:02
psotny,
Tak. Przykładowo ty nie nadajesz się ani do jednego ani do drugiego. 2008/03/16 23:35:12
Przyjaciel mężczyzna, mężczyzna - przyjaciel. Coś niesamowicie fajnego. Wysłucha, rozumie, wytłumaczy, obroni, daje bezpieczeństwo... daje wszystko, czego wymagamy od facetów i to jeszcze bez ograniczeń wynikających z bycia w związku.
Do szczęścia brakuje tylko ... no właśnie. A niby dlaczego nie? Tak mi się marzy przyjaciel...:) Tak tak, taki:) 2008/03/16 23:35:54
co to rozwijać...
nie moge być z dziewczyna która częściej niż ze mną spotyka się z różnymi swoimi kolegami i przyjaciółmi... ( do jednego idzie na imprezę, zresztą spotykając mnie idąc do niego na ową domówke, a gdy chciałem ją odebrać i odwieść do domu, to stwierdziła ze nie bo przyjeżdża jej znajomy z Wrocławia i chyba pójdą na imprezę ale jeszcze nie jest pewna) innym razem spała u swojego innego kolegi ( który był jej byłym kochankiem bo stwierdziła ze tylko z nimi spała, a nie była z nim :) ) i pokazywała mi zdjęcie jak on leży na jej brzuchy ( to z kolei było tylko pozowanie do ładnego zdjęcia) Jest jeszcze 3 Pan który mnie wyjątkowo denerwuje, podrywa... niby ona go zlewa, ale się z nim spotyka ( podobno mu powiedziała ze nic prócz przyjaźni z tego nie bedzie, ale sadze ze gdyby powiedziała ze ma chłopaka rozwiązałoby to tą dziwną sytuacje) ciężkie czasy. 2008/03/16 23:37:37
:D a ty wiesz o tym najlepiej, znając mnie tylko z tego wirtualnego półświatka. wzajemnie.
2008/03/16 23:40:45
Fajna notka ale mi się ostatnio wszystko podoba nie dobrze!!! Ja jak nie ja się robię. No mam nadzieję, że Nasz Kochany Andrzejek powróci bo stęskniłam się trochę za nim. Ja jestem na bieżąco z nowymi notkami tylko trochę nie mam czasu na starsze no i zaległości mam z komentami ale ja chyba nigdy nie komentowałam zbyt często nie pamiętam. Nie wiem co pisać, więc lepiej nic już nie napisze bo Amerykę odkryje.;)
2008/03/16 23:50:40
kintol, jesli ona woli sie spotykac z innymi niz z Toba, to znaczy, ze oni sa fajniejsi od Ciebie. A Ty w tym tkwisz.
2008/03/16 23:51:52
Czy Wy juz macie zycie za soba zeby oceniac czy istnieje przyjazn damsko-meska czy nie???Opieracie sie tylko na teoriach.Jak to sie ma do zycia terazniejszego,chyba nijak.
Kominku,walcz bo napewno warto. 2008/03/16 23:54:37
może jestem męska cipą...
ale pytam się czy możemy się dziś spotkać a ona mówi ze juz sie umówiła.. miałem ją zjebac i powiedziec że ma wszystko rzucić, odwołać i do mnie przyjechac ? xD wyżej opowiedziane zdarzenia działy sie w przeciągu 72 godzin i jeszcze nie miałem okazji z nia porozmawiac :] 2008/03/16 23:56:32
Kominku, tekst przeczytalam, potem przesledze komentarze, bo jak znam zycie, molto komentatoro przeciwko bylo.
2008/03/16 23:57:46
Taniec brzucha jest wyczerpujacy.Jutro rencyma nie zamacham,a znowu trening.Ide zazyc kapieli.Pa,pa
2008/03/16 23:59:25
szpetna,
z iloma przyjaciolmi musialabym sie przespac, zeby miec glejt na wlasne zdanie w tej sprawie? Dwoch wystarczy? 2008/03/17 00:01:09
A ja mam wielu kolegów, nawet bardzo wielu (tak, wiem że to nie po polsku)
Mam też jednego przyjaciela Dawniej mocno się zastanawiałam nad kwestią: czy przyjaźń między kobietą i mężczyzną istnieje. Raz nawet postanowiłam stwierdzić czy między nami coś zaiskrzy. To były wakacje ze znajomymi. W takcie kwaterowania był problem kto z kim w pokoju i jak ja sobie wyobraziłam że mam przez tydzień jakiejś baby słuchać to wybrałam jego i on się zgodził, chyba nawet się ucieszył. Samo przebywanie na kilku metrach kwadratowych to jeszcze nic, więc upiliśmy się na plaży wódką gorzką żołądkową i kilkoma drinkami kamikadze na dyskotece. poszliśmy oczywiście później spać ale każde osobno :) On do tej pory jak ma jakąś nową dziewczynę to najpierw ją mi przedstawia, a jej opowiada o wakacjach nad morzem i że ja jestem tylko przyjaciółką i że to sprawdziliśmy :) Mnie to trochę śmieszy ale też to opowiadam bo to przecież prawda. Tak więc nie wiem czy przyjaźń między kobietą i mężczyzną istnieje i mam to gdzieś. Teraz mam przyjaciela z którym mogę zawsze porozmawiać i w dodatku na każdy temat. Powiem wam czy to przetrwa jak będę miała 90 lat o ile dożyję ;) 2008/03/17 00:04:42
Kominku czy ty nadal czekasz na F1, czy tylko opisu nie zmieniłeś?
canta - 2 wystarczy :) 2008/03/17 00:11:16
Nie ma to jak po męczącym koncercie przyjść d domu, usiąść wygodnie w fotelu, owinąć się zielonym kocem i poczytać Kominka.
A w czystą przyjaźń damsko-męską wierzę całym swoim sekutnicowym sercem - tak samo jak w moc spadającej gwiazdy, jednorożce i wróżki zębowe. I tak jak jednorożców nigdy jej nie widziałam :) P.S. A zdjęcie szpilek ze specjalną dedykacją dla Kominka podlinkuję, jak znajdę kabel od aparatu ;) 2008/03/17 00:14:30
przeczytałem po raz kolejny kilka notek Kominka i musze stwierdzić :
kurwa, jestem męską cipą. 2008/03/17 00:18:38
kintol - ale odkrywczy jesteś, rewelacja, normalnie jestem w szoku.
A teraz jeszcze coś: jesteś pasztetem. Teraz się oczywiście oburzysz, ale za jakieś 30 - 90 minut znowu przyznasz mi rację 2008/03/17 00:20:48
kintol
cudownie jest obserwować, jak ludzie po przeczytaniu kiku odpowiednich notek samo dochodzą do budujących wniosków;) Co do dzisiejszej notki - jeeeeja jej strasznie fajnie,że szykuje się nowa przygoda! Na kolejną możecie zabrać batmana-drzewmana, w ramach szeroko rozumianej wdzięczności za mamę. 2008/03/17 00:21:04
Zresztą to Kintol nie moje odkrycia tylko Kominka ale nie będę się za niego wypowiadać bo jestem tylko komentatorką i w dodatku nie należę do mafii i jeszcze nie znam regulaminu na pamięć, ale już się uczę :)
2008/03/17 00:31:10
Zastanawiam się skąd Kominek wiedział że kółka dzisiaj nie będzie. A może to jest jego sprawka? A może dał im jakieś specjalne zadanie bojowe? Bo nie wierze w taki zbieg okoliczności i sprawa jest dla mnie podejrzana...
2008/03/17 00:34:51
"przyjaciel kobiety" mmmm dobre wsponienia :D hehhe i czas terazniejszy ofcorse
2008/03/17 00:37:53
"Gdy tylko wzięła kotka na ręce, jego serce na nowo zaczęło bić, zdawalo się nawet, że słyszałem jak wymiauczał "wiedziałem, że po mnie wrócisz".
O kurka, wzruszylam sie. To naprawde bylo piekne. gen, jestes tu w sumie nowy. Co moge zrobic, aby Ci uprzyjemnic komentowanie tutaj, slonko :)))? Kominku, daj juz spokoj z tym kolkiem. Pesymista zobaczylby kolko wzajemnej adoracji a optymista swoja najwierniejsza gwardie. Ktora w dodatku nie kiwnelaby palcem w obronie przed Toba ktoregokolwiek z naszej paki. My tu dla Cie. Wczoraj rozmawialam z PRZYJACIELEM na temat tej przyjazni d+ m. Tak, tak. To prawda. Wlasnie umawia sie ze swoja PRZYJACIOLKA. ml, lezalam do rana i myslalam i probowalam sie polaczyc telepatycznie z Toba. 2008/03/17 00:42:55
Wizja gwardii jest mocno nęcąca - demoniczna horda kobiet w seksownych mundurach stojąca na straży u kominkowych wrót. Mrrr
2008/03/17 00:46:22
taa, jedna masuje mu stopy, druga rozciera poorane troskami czoło, trzecia wachluje, by mu za gorąco czasem nie było, czwarta podaje laptopa, by coś skrobnąl do swych oddanych fanek, piąta myje gary po parówkach a szósta robi loda:)
2008/03/17 00:48:28
ja mialam niewinne skojarzenia i intencje :) nie mialam na mysli zadnych kotow ani SPA :)
2008/03/17 00:50:35
No tak - nie tylko kobiet. Ale panowie to musowo w białych koszulkach bez rękawów i do tego pobrudzonych smarem!
P.S. Na specjalne życzenie Pana - tam ta da dam - nowe szpilki sekutnicy: skocz.pl/sekutnicowe 2008/03/17 00:50:39
makra
niewinne intencje? o tej porze? ;D aaa. zapomniałam,że u Ciebie inaczej doba płynie a swoją drogą niezłe SPA to mycie garów po parówkach;) 2008/03/17 00:52:39
sekutnica,kupilam identyczny fason, tylko ze pomaranczowe i lakierkowane :D
2008/03/17 00:53:43
W temacie przyjaźni to mnie ciekawi jeszcze jeden wątek: Monia
O co chodzi? Wiem że to była Kominka i że pisał że coś sobie nagrabiła, ale nie pamiętam aby ten wątek rozwinął. Dodatkowo teraz ciche dni... A odnośnie SPA to czytał ktoś książkę "Wszystko gra" Agnieszki Szygendy? Polecam 2008/03/17 00:57:06
zielonooka, makra
jestem pełna podziwu dla dizajnera tego fasonu buta, ze taki globalny zasięg ma jego projekt! 2008/03/17 01:01:36
kominek, ja tak sobie siedzę i milczę, bo sama jestem ciekawa odpowiedzi nowych. a z drugiej strony makra dobrze mówi. żeby była jasność. wiadomo, że ostatnie słowo należy tu do ciebie.
(na temat przyjaźni wyprułam się pod tamtą notką. niech się nowi wypowiedzą :) i zastanawiam się, na ile masz rację próbując "uratować" andrzeja przed uczuciem do japonki. czas pokaże, chociaż obawiam się, że masz rację. zielonooka, bardzo ładne 2008/03/17 01:01:43
No to cudnie :) Jak ja uwielbiam kominkowe "podróże małe i duże". Jest coś na co warto czekać.
A co do kółek, to w sumie mnie nie przeszkadzają, jak mam coś do powiedzenia to i tak powiemn a jak nie mam to siedzę cicho.Z reguły jest tak, że po 100 komentarzu to i tak się tematu w ogóle nie trzyma więc przelatuję szybko w poszukiwaniu i z nadzieją, że Kominek gdzieś wtrącił swoje trzy grosze, ewentualnie czytam tekst kogoś do kogo jego słowa były skierowane. Są komentatorzy których czyta się z przyjemnością, nawet jak piszą o dupie Maryny, a są tacy którzy idą zdecydowanie na ilość a nie jakość, i tych omijam. Problem polega na tym, że czasem nie zdąże przeczytać notki na czas, a na drugi dzień jak już rozmowa dotyczy czegoś innego to ciężko się tak wcinać między wódkę a zakąskę :) 2008/03/17 01:02:23
Uważam że ten fason obuwia powinien być obowiązkowy wśród wielbicielek Kominka, bo każdy powód do zakupu nowych butów jest dobry :)
2008/03/17 01:06:46
"Jakoś faceci przyjaciółek nie mają, a baby zawsze lgną do facetów szukając w nich swych życiowych mentorów, nawetj eśli są aktualnie z kimś w związku."
Kurde no! Uwielbiam rozmawiac ze swoimi przyjaciolmi. Uwazam ich za przyjaciol dlatego, ze moge z nimi byc szczera, bo potrafia wysluchac, bo znaja sie na pilce. :) I potrafia poradzic i spojrzec na cos (np. na mnie) okiem faceta, a nie drugiej histerycznej baby, jak mam jakies watpliwosci. I wcale to nie sa moi byli ani przyszli. Faceci tez miewaja przyjaciolki. 2008/03/17 01:06:54
kominku,
cieszę się niewypowiedzianie z Twej kolejnej podróży, lubię te cykle. góra synaj...może jakaś łaska i dodatkowe boże profity na Ciebie tam spłyną? ;] co do włoch-wybieram się w sierpniu do palermo i do rimini, mogę Cię przeteleportować w mym bagażu całkowicie za free. ;) ps. a ja mam przyjaciela, kochamy się bardzo, chodzimy razem na zakupy i podrywamy facetów hehehe 2008/03/17 01:07:46
Gdy spoglądsza głębokw komin to bije Swiatlo. Potem porcja dymu prosto w niedorobioną morde. Yjenujesz sie na glebe, myslisz
Na hói mi te metafory. Dobra Qrva przyznam sie, niewim co tu robie. Zagubiony. Gotów na pelna indoktrynacje. Wyraznie potrzebuje jakiejs sekty. Niestety wiem, aby byc wykorzystanym przez Kominka trzeba byc ladna dupeczką z klasą. I tylko dlatego nie krzykne, rób z moją głową co chcesz. Ale wiem ze i tak mi sie na nic nie nada, a tu jest chociaz wesolo (ja iebie, a chcialem wstawic emotikone) . W ostatniej chwili wylamalem sobie palec... 2008/03/17 01:15:29
ml,
bo Andrzej szurnie nam do Japonii? W sumie nieżle.tam jest makra. 2008/03/17 01:19:50
"Jakoś faceci przyjaciółek nie mają, a baby zawsze lgną do facetów szukając w nich swych życiowych mentorów, nawetj eśli są aktualnie z kimś w związku."
Z moich obserwacji: faceci mają przyjaciółki, które po jakimś czasie zamieniają się w koleżanki/kumpele. Taka przyjaciółka (analogicznie do przyjaciela z notki) jest potencjalną dziewczyną. Nie znam żadnego przypadku wieloletniej przyjaźni damsko-męskiej, który skończyłby się inaczej niż związkiem lub rozluźnieniem kontaktów, bez względu na to czy druga osoba jest zajęta. Wydaje mi się, że przyjaźń jest swoistym zafascynowaniem drugą osobą. Ale co ja tam wiem.. 2008/03/17 01:21:04
kas,
bede wiedziala co zrobic, zeby zalatwic mu deportacje :) trzymam reke na pulsie. 2008/03/17 01:31:42
zawsze bylam wielkim obronca przyjazni d- m. bo je mialam.
no i zrobilam sobie anlize, bo a jak. i co nastepuje. zawsze lubilam towarzystwo meskie i kolegow mialam sporo, przyjaciol, takich co uzywalam wobec nich slowa przyjaciel, mialam kilku. pierwsza przyjazn - zakochalam sie w nim bez wzajemnoscci chuj, koniec przyjazni, bo ja chcialam zwiazku a on nie, mi przyjazn nie wystarczala. druga przyjazn - trwa do dzisiaj. szczera, prawdziwa itp. ale - nie podobamy sie w sobie nawzajem wiec nie ma problemu. lubimy wlasne towarzystwo, ale nawet alkohol nie jest sprawca czynow niecnych. trzecia przyjazn - trwalaby do dzisiaj, gdyby on nie mial nowej dziewczyny itp, calego zycia, gdzie uznalam ze nie ma dla mnie miejsca. przyjazn cudna, bo on ode mnie duzo chudszy i nizszy, atrakcyjny, ale nie moje picking. czwarta przyjazn - skonczyla sie zwiazkiem. zwiazek sie rozpadl - rozpadla sie i przyjazn. piata - podpada pod kategorie drugiej kategorii. chyba nie bylam gud inaf for him. mi sie podobal, ja jemu tez, a ze balam sie swoje wyznac, bo co jak on mnie 'tak' nie lubi.. tkwilismy w udawaniu ze przyjazn lepsza niz milosc blablabla. no wiec po zastosowaniu tej analizy: przychylam sie do zdania napisanego w ktoryms komencie wczesniej, ktore az sobie zapisalam w notosiku mym - "Nie będzie przyjacielem kobiety, kto może być jej kochankiem". pewnie jest tez na odwrot. to ponoc Balzak. madry pan. ale istotnie, bardzo ciekawi mnie kim jest dla Kominka, ze wzgledu na to kim byla kiedys, Monia. 2008/03/17 01:32:11
co tu durzo pjerdolic. Jak statusy na GG. jak co komu wygodnie. Kazdy/a robi taka kombinacje partnerow/przyjaciol/znajomych co by mu bylo wygodnie a jak co pociupciac bylo mozna. Przynajmniej ci rozsadni. Tobie jest hójnie, a jej wygodnie.
Ja nie mam przyjaciol,znajomych itd , ale tak obserwuje. 2008/03/17 02:10:20
Można napisać list do tych z Włoch, skoro telefonu nie mają, po co od razu lecieć, a nóż odpiszą. Zawsze jest nadzieja.
2008/03/17 03:30:01
Nie sądzisz, że moje pytanie powinno zapalić nad twoją głową żaróweczkę, która skłoni cię do zajrzenia do słownika?
2008/03/17 03:33:11
Kominku przyznaję się do błędu i mój poprzedni komentarz był próbą żartu. Widocznie nieudaną, ale tak mój błąd.
2008/03/17 03:35:31
Drobiazg, połowa tutejszych osłów zrobiłaby ten sam błąd. Teraz będą mądrzejsi.
2008/03/17 06:07:19
No i po problemie a ja witam wszystkich, którzy już wstali :)
Życzę udanego poniedziałku wszystkim i co najmniej dwóch nowych notek i pięciu kominotek we właśnie rozpoczynającym się nowym tygodniu :) 2008/03/17 06:57:25
Kominek, nie szukaj już tej kobiety z poprzedniej reinkarnacji, ktora pojechala do Wloch. Dodałem komentarz do poprzedniego wpisu, ktory wyjasnia (moim zdaniem) istote sprawy. Ze ta kobieta to femme fatale!
2008/03/17 07:29:49
komin jestem największym fanem twojej bezkompromisowości i braku jakiejkolwiek chęci przypodobania sie komukolwiek, pozamiatanie kółka wzajemnej adoracji było dobrym pomysłem, zaczęły być irytujące te dysputy out of the butt. Zastanawiam się czy zdarzyło ci się w życiu kiedyś dążyć do tego żeby ktoś cie lubił, czy raczejod dziecka byłeś taki niesforny i pod prąd hehe
2008/03/17 08:06:33
nasuwa mi się, że przyjaciel Japonki jest Żydem. Widac, że dziewczyna ceni sobie egzotycznych chłopaków, bo ile można ze skośnookimi?
Kobieta nie może mieć przyjaciela? a jak ma przyjaciółkę, która zostaje kolejną żoną jej męża? Lepiej zdradzać ni być zdradzanym. Oczywiście, że nie istnieje przyjaźń damsko-męska, bo zawsze któreś z nich chce czegoś więcej, no chyba, że on jest gejem a ona lesbijką. 2008/03/17 08:07:15
Kominkowy model przemija
teraz ja jestem prawdziwym mężczyzną robie co chce i jestem sobą w ABSOLUTNEJ I NICZYM NIESKRĘPOWANEJ CHECI PRZYPODOBANIA SIE WSZYSTKIM, moge ta Qurva , co nie? Jeszcze jedno, to jest problem.Tak naprawde, mam w dupie bycie sobą i tak chce być zupełnie taki sam jak Kominek lub Radek Majdan. Od wczoraj duzo myslalem i niestety niewiem który jest dla mnie wiekszym autorytetem. 2008/03/17 08:13:59
kintol
miłego dnia :) PS. jednak zajmie ci to więcej czasu niż 30 - 90 minut :) Podpowiedź: zastanów się dlaczego jesteś męską cipą? 2008/03/17 08:46:00
johnny.wanker,
napisałeś: "pozamiatanie kółka wzajemnej adoracji było dobrym pomysłem, zaczęły być irytujące te dysputy out of the butt" W imieniu kółka wzajemnej adoracji witam Cię chlebem i solą i serdecznie zapraszam do wspólnego radowania się blogiem. Czuj się jak u siebie w domu i gdybyś czegokolwiek potrzebował, pisz do nas śmiało, jesteśmy tu po to, żebyś tu chciał jak najczęściej od dziś komentować! makra 2008/03/17 08:52:31
Dzień dobry:)
Ja chyba nigdy nie miałam przyjaciela płci męskiej poza związkiem. Wydaje mi się jednak, że może być przyjaźń damsko-męska. O ile kiedyś nie czułam sympatii do Andrzeja, tak od dłuższego czasu myślę o nim pozytywnie. Waleczny zakochany Andrzej chce walczyć o swoją ukochaną Japoneczkę, bo ma obawy, że ją utraci. A może ta kobieta ma właśnie prawdziwego przyjaciela płci męskiej i nie powinien się tak o nią bać. Skoro przez tydzień nie powiedział brzydkiego słowa i nie jada parówek, to pewnie bardzo się zakochał. Prawdopodobnie gdybym była jego przyjaciółką nie spiskowałabym z przyjacielem Japonki, a raczej chciałabym wzmocnić pozycję Andrzeja w oczach ukochanej. 2008/03/17 08:53:56
Pani magister
a mnie się wydawało, że [kominkowi] raczej chodziło o stokrotkę, malwę, delfine i kogos tam jeszcze. 2008/03/17 08:56:45
tańcząca,
ja uwielbiam malwę i delfinę, które są jak najbardziej w naszym zapyziałym kółeczku. Stokrotki się boję, więc pominę milczeniem. Myślałam, że mamy zachęcać obcych. 2008/03/17 08:57:58
makra,
ty nigdy nie byłaś nowa, więc co ty możesz wiedzieć o byciu nowym? nie znasz uczucia suchości w ustach, napięcia zwieraczy i panicznego lęku w ściśniętym gardle. to czuje nowy przed każdym stuknięciem palca w klawiaturę, w obawie przed odrzuceniem i ośmieszeniem. a w ogóle, to nie chce misie z tobą gadać, suonko ;) zielona sekutnica, w sprawie nowych butów...myślałaś o wymianie podłogi? waligruch, jestes nowy, ale z powodu złamanego palca, nie rezygnuj. to może być wszystko do czego w życiu dojdziesz. kintol, jesteś nowy i jesteś cipą. johny, jesteś nowy, a myślenie to akurat nie jest to, w czym ci do twarzy. ogólnie; jestem nowy i lubię ruchy. jestem otwarty na przyjaciółki; mogą być nowe. 2008/03/17 08:58:48
moje przyjaźnie prędzej czy później zwykle zaczynały być podszyte chęcią bzyknięcia ale dałam się tylko jednemu, którego pokochałam, właśnie dzięki przyjaźni :-)
a fragment o kocie rozbawił mnie do łez :D biedna kicia... On ma jakieś imie, czy wołacie na niego poprostu "kot"?? Pewnie kiedyś o tym pisałeś ale nie pamiętam. 2008/03/17 09:02:36
gen!!!!
bo on sobie pójdzie! wszyscy sobie pójdą! johny, nie przejmuj się, kochamy Cię i jesteśmy z Tobą. Zostań z nami i pisz nam swoje refleksje o życiu i notkach Kominka. Najważniejsze, żeby tu było miło jak w kościele. 2008/03/17 09:06:31
aniks1,
ile masz lat? ;) makra, mnie nie przywitałaś solą, kij ci w oko; i tak pójdę sobie :) 2008/03/17 09:06:35
gen,
Nie myślałam, bo to oficjalnie nie jest moja podłoga. Moją prywatna i osobistą będę miała mam nadzieję w przeciagu kilku miesięcy - wyslę wtedy spejalną fotkę dla Ciebie do ekspertyzy ;) 2008/03/17 09:10:00
gen,
w sam raz ;-) prawie 21, a Ty? Stara - w sensie komentatorsko. Johny ma mentalnośc mojego ex, nie ufałabym mu, ale może to tylko przewrażliwienie :] 2008/03/17 09:10:45
gen,
zgodnie z zaleceniem Kominka zrobię wszystko , co w mojej mocy, żeby Ci zapewnić komfort komentowania! 2008/03/17 09:15:48
zielona sekutnica,
czuję w moczu, że raczej zmienisz buty, niż podłogę. aniks1, nie pytałem o twoje BMI, moje BMI to 22.5 makra, przekonaj mnie o swojej mocy. :) 2008/03/17 09:18:40
gen,
dla takiego wspaniałego nowego mam full service z czterema cytrynami na deser! 2008/03/17 09:23:04
aniks1,
pogłoga - to tło dla nowych butów zielonej, poszukaj foto niżej makra, ja podszczypuję cię od trzech tygodni, a ty za jedno zdanie johnego - cztery cytryny? 2008/03/17 09:27:54
ooo ładniutkie te szpileczki - gdzie kupiłaś? poszukuje czegoś w tym stylu tylko czarnego :-)
2008/03/17 09:39:25
gen...
Pewien bloger miał dwóch komentatorów. Młodszy z nich rzekł do Niego: "Kominku, daj mi część mądrości swej, która na mnie przypada". Podzielił więc notki między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swoją mądrość, żyjąc rozrzutnie. Wybrał się więc i wrócił na blog Kominka. A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go Kominek i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A komentator rzekł do niego: "Kominku, zgrzeszyłem przeciw Anszejowi, i względem ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim komentatorem". Lecz Kominek rzekł do Kółka Wzajemnej Adoracji: " dajcie mu pierścień na rękę i sandały na nogi! I pozwólcie pisać głupoty i obelgi! będziemy ucztować i bawić się, ponieważ ten mój komentator był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się". I zaczęli się bawić. Tymczasem starszy jego komentator przebywał na blogu. Przywołał jedną z kółka wzajemnej adoracji i pytał ją, co to ma znaczyć. Ta mu rzekła: "Obcy komentator powrócił, a Kominek kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego". Wtedy Kominek wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział Kominkowi "Oto tyle lat ci piszę komentarze i nie przekroczyłem twojego REGULAMINU; ale mnie nie dałeś nigdy pisać głupot bezkarnie. Skoro jednak wrócił ten komentator twój, który roztrwonił twoją mądrość z nierządnicami, pozwoliłeś mu na wszystko". Lecz Kominek mu odpowiedział: "Stary Komentatorze, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy. A trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten komentator był umarły, a znów ożył, zaginął, a odnalazł się". Kto ma uszy niechaj słucha ;) 2008/03/17 09:39:40
Kintol:)
Stare powiedzenie ludowe brzmiało, jakoś tak: "Bądź blisko ze swoimi przyjaciółmi ale jeszcze bliżej miej przy sobie wrogów". Kintol wyczuwam pewne podobieństwo. Andrzej zazdrosny o przyjaciela Japonki, Ty o przyjaciół swojej dziewczyny. Zaprzyjaźnij się z nimi, spróbuj ich poznać. A jeżeli chodzi o zdjęcia, to nie ma nic w tym złego. Ja np. mam ekstra zdjęcia z bardzo przystojnym instruktorem ze szkoły nauki jazdy na nartach. Bo tak, bo mi się spodobał, bo był miły i uprzejmy, bo chciałam mieć pamiątkę. 2008/03/17 09:44:35
makra,
wzruszyłam się i jakieś takie natchnienie na mnie spłynęło z nieba wysokiego. aniks, W Galerii Krakowskiej - były też czarne. Powodzenia w polowaniu, bo przeto buty to podstawa - nie inaczej :) 2008/03/17 09:47:42
makra,
prędzej przez ucho igielne przejdę, niźli cię nie pokocham, czy tam odwrotnie :) oddalam się do prac bezużytecznych, ale mysleć o tobie nie przestawam ;) 2008/03/17 09:52:10
tańcząca,
niepotrzebnie, bo ja czuję, że za bezczelność się w końcu tego bana doigram :) Ale czasem człowiek musi, inaczej się udusi :) 2008/03/17 10:01:53
uff, w końcu Kominek mnie odbanował.
od kilku dni próbuję wrzucić komentarz i ciagle odrzucało ;) Chciałam zdementować plotki, że należę do KWA. Nie lubię członków a szczególnie członkiń Koła a zwłaszcza nie lubię mgr_makry, ml76, leniwejde i 4wymiaru. Są wredne, monotematyczne, mściwe, psychopatyczne i mają brzydkie kolory włosów :) niszowa, witaj kuzynko, co tam u stryjka? ;) 2008/03/17 10:21:16
Siema Anszej
Nie wnerwiaj że ja tak bez flaszki się wpier... - mnie mysz jest. Słuchaj... będziesz z cieniasem w cztery oczy - to przyjeb mu za dwa zidan-y ode mnie ... git? Szkoda że twoja gejsza nietutejsza jest. Zwijaj ją ze sobą do wa-wy - tu jej nikt nie ruszy ;] Szacun nl.youtube.com/watch?v=sBThIl4jiZQ&feature=related ps będzie niefajnie dawaj siedem razy zero na komórę 2008/03/17 10:27:39
po dwóch zidanach anszejową maczetą, obawiam się, że rozmowa z niedoszłym potencjalnym kontynuowana będzie w osiem oczu:D dzień dobry wszystkim tak na marginesie;)
2008/03/17 10:38:19
Przyjaźń damsko-męska w czystej postaci jest możliwa, ale pod jednym prostym warunkiem - oboje dla siebie są pasztetami, ale dostatecznie ciekawymi z charakteru, by chcieć "tracić na paszteta czas". Taka przyjaźń faktycznie przyjaźnią pozostaje i obu stronom to odpowiada, wiem z autopsji.
2008/03/17 10:55:48
makra
mnie też nie przywitałaś solą, tylko meczetą:) weź to napraw szybko bo traumę mam do dzisiaj i muszę przy zapalonym świetle spać a prąd tani nie jest. 2008/03/17 10:58:00
Skoro dostałam status świadka koronnego, będę sypać.
Struktury KWA są bardzo głęboko osadzone i trudne do wyjaśnienia ot tak w jednym komentarzu ale spróbuję. Za kazdym razem obmyślamy strategie ataku na nowych wedlug reguły:trafiony-zatopiony. Siedzibą naszej organizacji jest blox.pl, pokój nr Kominek. Mamy swojego dona (a właściwie donkę :) , jej, zastępcę, doradcę (4wymiar), księgową (mlka), rudą gosposię (makra), panią od prasowania koszul (tanczaca_chumura), panią od ściagania haraczy (leniwade), pani od listów gończych (zielonooka_sekutnica), pani od cerowania rajstop (nishka), pan od tortur (genitalia), pani od produkcji amfekraginy i marifułany (thalina), i wiele innych - w naszych strukturach jest 20 osób! Kazdy nowy, który nie chce byc przez nas zatopiony- musi płacic nam haracz. O, proszę: gracz_maniak, mądry człowiek- zapłacił i zostanie najpier poddany obserwacji a potem może - kto wie- wejdzie do KWA! Anka spod 7, soonia, canta-loop, sweet_su są już prawie, prawie w strukturach naszej mafii. Aktualnie obserwujemy 11 osób, które do połowy kwietnia powinny wejść w nasze skromne- hue hue hue - progi. Każdy, kto nie płaci a ucieka z bloga, ma stworzony portret pamięciowy (zielonooka_sekutnica za to odpowiada) i jest ścigany listem gończym. 2008/03/17 10:58:47
ah, stęskniłem się za Andrzejem.
Celem odmeldowania się wyrażę stanowisko swoje, że przyjaźń damsko-męska (dwóch zdrowych na ciele i umyśle osobników) po prostu nie istnieje. 2008/03/17 10:59:49
soonia,
no przecie ciem pokochałam nim się przestałyśmy żreć :) I to ja pierwsza flagę wywiesiłam :) 2008/03/17 11:05:57
TW Nisz!
A obywatelka to świadomie tej zbrodniczej nazwy używa -KWA?. Media zagraniczne płacą za taką nazwę? 2008/03/17 11:08:43
Nishka,
oplułam przez Ciebie ekran! Wisisz mi polerowanei monitora za ten tekst :D 2008/03/17 11:10:11
makra
ale soli i chleba mi nie dałaś, a może ja głodna akurat byłam, hę? a podpowiemże ja ostatnio ciągle głodna jestem:) nishka ty też mi nie dałaś. Przeproś;) ps. jest tu ktoś od tortur?;) kintol jakby jakaś laska na brzuch mojego konkubenta (zajebiste to słowo, 997;) się kładła to wyrwałabym chwasta. on ma zakaz posiadania przyjaciół. jakichkolwiek;) 2008/03/17 11:13:16
Soonia, witaj w naszym Towarzystwie:)! Czy stanowisko (oczywiście OFICJALNE , wiesz o co chodzi ...;-) )
pani od odszyfrowywania kodów pocztowych Ci odpowiada? :) Makra, czy NAM płacą ? ba! spróbowaliby nie płacić :) toż co miesiąc karton cygar odbiera gimmy_his_fucking.. , zapomniałas? :) Zielonooka, pamietasz? już demonkę miałaś ścigać ale wróciła- córka marnotrawna :) 2008/03/17 11:18:26
Rany,ale mi to wczorajsze banowanie w kość dało..mmm..[przeciąga się leniwie z drgającym jeszcze w kącikach ust uśmiechem zadowolenia]
Kot Moni ma na pewno na imię Robokop.On jest niezniszczalny.Jak go upchną w dużym słoju,porobią dziury w zakrętce,wsypią trochę karmy i wrzucą na dno walizki to sobie poradzi bez dwóch zdań.Napis krwią na ścianie,taa..Jadł pewnie(przed telewizorem oczywiście) zapiekankę z resztek z lodówki obficie ketchupem polaną i wpadł na pomysł,żeby Kominkowi na emocjach zagrać i gniew Moni na nim skupić,więc skrobnął dramatyczne"Kominek mi to zrobił"i zasnął leń niemyty z łapą przyklejoną do ściany.Wredne kocisko.Do Japonii go!Już by sobie tam z nim Japońce poradziły.. Błagam na wszystkie świętości-nie bierzcie Moni!.Andrzejek jej się po tych drastycznych zmianach tak podoba,że będzie Kominkowi w sabotażu bruździć i jeszcze mi się Andrzej z tym skośnookim kurduplem ożeni.Kominek,niech on ją tą maczetą wykarczuje,nie mam nic przeciwko,każdemu się trochę przyjemności należy,ale jak ona się z tym przyjacielem nie bzyknie prawie na oczach Andrzejka i on z nią nie zerwie(Twoja w tym głowa co i jak)to ja się kładę na torach tramwajowych i żegnaj okrutny świecie!.Makra w Japonii wytrzymać nie może,to jak ten człowiek wrażliwy,delikatny o gołębim sercu sobie poradzi?! Niech już ta Monia zagnie na Andrzejka parol,skoro jej się taki podoba.No trudno,jakoś się pogodzę z tym.Lepszy wróg swój,znany i blisko(jest nas kilka to jakby mu krzywdę robiła to się kota porwie i zażąda zerwania z Andrzejem),niż jakaś żółta,maczetą karczowana. Nishka to co,jest jakaś robota?(może być mokra,bo mi się ściąganie haraczy znudziło;)) 2008/03/17 11:19:06
nisz,
uwielbiam Twoje poczucie humoru, KWArzyszko :) soń, BMI musi być 20, ciąża nie ciąża :) 2008/03/17 11:20:36
Nish, pamiętam jak dziś - złamałam na jej portrecie mój ulubiony ołówek 2B. Taki zielony, z żabami. Demonka! Wisisz mi ołówek! (-:
A teraz pracuje nad portretem pamięciowym przyjaciela Japoneczki. Niepokojący typ. I nos ma jakiś taki dziwny, ale to z 4wymiarem się muszę jeszcze skontaktować, jako nosowym ekspertem. 2008/03/17 11:24:50
I jak można narzekać na TWA,no jak?!Dzień taki obrzydliwie deszczowy a ja się zaśmiewam do rozpuku i sobie podnoszę poziom endorfin(przy komentarzach Nishki nie jem jogurtu tak na wszelki wypadek;))
2008/03/17 11:27:01
mr_dust,
zapraszamy na drinka, którego właśnie pijemy z sekutnicą, makrą , sonią (ona tylko sok :) ) i leniwą :) tylko przynieś składniki bo nam się kończą :) 2008/03/17 11:27:52
nishka
cleba i soli dalej jakoś nie widzę... ech zemrę tu z głodu przy was nie chcę być od kodów, chcę być panią od posiadania racji, będe roztrzygać, od razu mówię, że rację i tak zawsze będę mieć ja;) makra toż nie dla mnie. ja sobie od ust odejmę, to dla dziecka. a poza tym ja teraz to swoje BMI na dwoje muszę dzielić;) to do 20 jeszcze dużo mi brakuje... jessssss:) 2008/03/17 11:28:27
..zastanawiając się wraz z Sekutnicą, nad porteretem Japonki.
mr_dUst, weż chcelb i sól dla Sooni!!!!!!! 2008/03/17 11:32:35
soonia,
toż leniwa je własnie kanapkę z serem, popatrz :) leniwa, daj matce, wiesz jak to jest, nie żałuj! 2008/03/17 11:35:30
Nie wiem, kto se jakieś kółka wymyślił.Kto jest, ten nanasza.Nowi, że wstydliwi?
taka anka(sunsiadka) czy generał południowiec?Jak oni są wstydliwi, to ja nie jestem pasztetem.Jakoś nie mają problemów z komentowaniem(i to fajnym). Nie wiem tylko kto to jest KOMINEK.Ten to chyba jakiś VIP, bo tylko jego komentarze na kolorowo się odznaczają. 2008/03/17 11:37:13
Tak, mam przyjaciela ktory jest facetem. A w dodatku gejem.
Inne proby przyjazni z mezczyznami ktore mialy zakonczyc sie powodzeniem, konczyly sie kleską. ( czyt. romans lub jedna ze stron sie zakochuje a druga nie ) Nie wierze w przyjazn-damsko meska, chyba ze jedna ze stron jest odmiennej orientacji seksualnej. Jesli myslicie, ze panujecie nad swoim cialem i jego chemia, to jestescie w duzym bledzie i predzej czy pozniej wasze "prawdziwe" przyjaznie odmiennej plci zaprowadza was do lozka, albo zrobicie to wy. 2008/03/17 11:37:50
[Znam ci ja ten typ.Zaczyna się od chleba z solą a kończy na truflach w czekoladzie,owocach morza i kawiorze,bo że ciąża..akurat dam się nabrać i z torbami pójdę]
ale mam jogurt nienapoczęty jakby co:)) 2008/03/17 11:39:43
Makra, z Ty rozglądasz się tam w Japonii za tą Andrzejową miuością jak to genitalia wczoraj wieczorem sugerował? :)
Przecież jest takie powiedzenie: SZUKAJCIE A ZNAJDZIECIE, prawda? :) girl_anachronism, zapraszamy na drinka, Mgr_makra dziś stawia! 2008/03/17 11:40:09
No i masz ci los! Zapatrzyłam się w przepastne oczy Nishki, kiedy tak z zapałem wymieniała składniki kolejnego drinka, że zamiast Japonki i jej Przyjaciela z Maczetą Między Oczami Już Niedługo zrobiłam portret pamięciowy Towarzyszki Od Cerowania Rajstop!
leniwa, tylko nie zwracaj, toz to marnotrastwo sera zółtego klasy pierwszej. Myszom się sypnie okruszki z ciasta czekoladowego, co to Ktoś niedawno obiecał (palcem pokazywac nie będę, ale ja ciasta nie dostaniemy to gen będzie miał w końcu zadanie) 2008/03/17 11:43:05
nisz,
przecie ona w ziemi świętej nie w Japonii... girl_anachronism, "Nie wierze w przyjazn-damsko meska, chyba ze jedna ze stron jest odmiennej orientacji seksualnej" A pewnie! siadaj siostra, pij z nami, kto by tam w bajki wierzył. :) 2008/03/17 11:46:41
zielonooka_sekutnica
jak to ma być tak,że albo ja Was ciastem,albo Wy mnie genem,to rzecz jasna,że wybieram gena;) 2008/03/17 11:49:22
makra
Japonka jeszcze jest chyba w Japonii,dopiero za jakiś czas tam jadą ,wydaje mi się.. 2008/03/17 11:49:24
nishka,
idź do dzieciów.nie miałaś tu przesiadywać! No! ;) leniwa, do garów cholero! 2008/03/17 11:49:37
blamaż poszła uzganiać z komentatorami Bartka strefę wpływów. wróci potem.
2008/03/17 11:49:39
leniwade,
uderz w stół, normalnie jak Kominka kocham. Bo ja nie pamietałam kto obiecała, ale pamietałam, że ciasto miał być. A skoro się przyznajesz, to wiem kogo ścigać. A jak jeszcze zdradzasz się ze skłonnościami do bycia torturowana przez gena, to ja stawiam sprawe jasno - nie ma ciasta, nie ma tortur! Ot co ;) 2008/03/17 11:53:20
leniwa
nie wiem czy to coś da. musisz z myszemvolvo pogadać, on ma tam chyba znajomości (u tych mysz) a ja tam wierzę w przyjaźń damsko-męską między mną a konkubentem konkubentowi kiedyś się ZDAWAŁO, że ma jeszcze inną przyjaciółkę, ale mu WYTŁUMACZYŁAM, że teraz już nie, że teraz to ma tylko mnie;) 2008/03/17 11:54:18
leniwa,
raczej nie, ona była STAMTĄD. Ale ja Ci się do czegoś przyznam, tylko nie mów Kominkowi. Zapomniałam na śmierć po co im były te cholerne łabądki... :( 2008/03/17 12:00:26
zielonooka, portret piękny :) kasienka, dzisiaj dzieci nie są z matką, ale rzeczywiście, czas już iść. btw jak ja mam tu nie przesiadywać jak tyle formalności zebrało się po weekendzie? :) żegnajcie, kochałam Was. wrócę w lutym 2009 ;)q 2008/03/17 12:00:46
zielonooka_sekutnica
No tak,jam ci to.Ciasto groszkowi miałam dać..o ja leniwa!!! Rwę włosy z głowy,bo przecież i wiązanie i słodkie tortury już prawie obiecane były,już prawie do skutku doszły,jeno mi połączenie z serwerem zerwało i gen spodnie podciągnął i poszedł do roboty,bo ileż można czekać?!Nie ma rady,idę to ciasto piec, skoro tak sprawę TWArzyszki stawiacie. makra Łabądki?Coś gdzieś mi się po łowie kołacze..w jakiejś restauracji chyba sprzedawali przed podróżą do Egiptu(i ban za nieznajomość notek gotowy:)) 2008/03/17 12:03:14
(jeszcze na paluszkach wracam z cmokiem dla kaśki i już zasuwam do garów)
kasia :* 2008/03/17 12:29:50
Przyjaźń damsko męska istnieje, kiedy obie strony są dla siebie aseksualne i kiedy nie mają partnerów, z którymi to spędzają najwięcej czasu i im poświęcają najwięcej uwagi.
ps Wiedeń był cudny :) 2008/03/17 13:22:36
Moim najlepszym przyjacielem jest mój były kochanek. Były, bo już mnie nie podnieca, ale ufam mu, cenię, szanuję i kocham jak brata.
2008/03/17 13:44:56
Umrę dzisiaj z nudów w pracy - ja chcę chleba (może też być ciastko) i igrzysk!
2008/03/17 14:03:39
ber-et
A jak reaguje na Twojego przyjaciela Twój chłopak? zielona_sekutnico Dzisiaj igrzysk nie będzie. Niektórzy muszą na chleb zarobić i nie mają czasu zabawy na forach. I trochę prywaty: Delfino:* Myszolu:* (pięknie pisałeś odnośnie perfum) 2008/03/17 14:20:34
gen.italia,
muszę Cię rozczarować, bo nie jestem tu nowy :] czytam blog, mniej więcej od początku 2006 roku. 2008/03/17 14:21:50
stokrotko,
Wyobraź sobie, że ja właśnie na chleb zarabiam. I na szyneczkę do chleba też. I od nikogo zabawiania mnie nie wymagam - szczegolnie kosztem tego chleba powszedniego, co to na niego się zbiera. Spać po nocach bym nie mogła. Ja daję tylko wyraz mojej flustracji spowodowanej chwilowym zastojem w firmie. Ot i cała filozofia. 2008/03/17 14:21:54
Moze wystarczy tego glaskania sie po myszkach? Slodko tu do obrzydliwosci.
2008/03/17 14:24:50
canta,
teraz już tak będzie zawsze, kwiatuszku :) kintol, gadaj, której z nas się bałeś, że nie komentowałeś do tej pory :D 2008/03/17 14:25:08
TWA/KWA - tajne przez poufne, czyli uprzejmie donoszę:
don, ma problemy rodzinne, corleone polskiej sceny buractwa pastewnego, chomikuje chusteczki higieniczne 4wymiar, ma problemy rodzinne, nie posiada BMI, jedząc whiskas odlatuje w przestrzeń n-wymiarową ml76, ma problemy rodzinne, 76 to jej IQ, mężatka, maltretuje psychicznie męża i otoczenie makra, ma problemy rodzinne, po defraudacji kasy z SKO zbiegła z kraju, odpowiada za kurs USD/JPY tanczaca_chmura ma problemy rodzinne, absolwentka gimnazjum dla dorosłych, miesza w klimacie leniwade, ma problemy rodzinne, siła spokoju i demon seksu, zbudowana z mięśni gładkich, hoduje ślimaki zielonooka_sekutnica, ma problemy rodzinne, oraz trądzik młodzieńczy i osteoporozę, nosi pas do pończoch i podkolanówki a_thaliana, ma problemy rodzinne, ceniony mykolog, prowadzi nielegalną uprawę halucynogenów oraz ziół nishka, ma problemy rodzinne, matka pięciorga dzieci, z czego 3 w drodze, współpracuje za chleb i pasztetową gen.italia ma problemy rodzinne, nieciekawe indywiduum, w dzieciństwie pokąsany przez psa i muchę tse, tse, nocuje na dworcu w koluszkach, czyta z ruchu warg sromowych, zna rozkład jazdy pociągów, mówią, że to tajemniczy jozin z bazin, zakwalifikowany do lobotomii płata czołowego mózgu, w chwilach wolnych zbiera złom, makulaturę i butelki, lubi drobne, niewinne kwiatuszki a ty nowa/y - masz jakieś problemy rodzinne? 2008/03/17 14:29:16
gen... :)
no nie mogę. Przecie tu ma być atmosfera rodzinna a nie patologiczna od dzisiaj ..:) 2008/03/17 14:29:18
abi,
"ps Wiedeń był cudny :) " nie zalewaj mała; gdy się nie opuszcza cały weekend łóżka, to cudnie jest nawet w koluszkach ;) leniwa, przemknęłaś jak ten metor i tylem cię widział :) kintol, sorry, jestem tu nowy, co nie zmienia faktu, że z kobietami masz problem 2008/03/17 14:29:31
gen,
No tego sie po Tobie nie spodziewałam - masz przestarzałe informacje! Już dawno trądzik młodzieńczy zamieniłam na postępująca łuszczycę, a osteoporozy się pozbyłam, kiedy chirurgicznie usunieto mi wszystkie kości i zastąpiono je tytanowymi implantami. I dobrze, że przypokmniałes mi o tych podkolanówkach - muszę się do Nishki zgłosić, żeby mi je zacerowała. 2008/03/17 14:33:09
canta,
mogę być słodka i miła w nieskończoność. Grałam czarny charakter, to mogę teraz pograć matkę teresę. 2008/03/17 14:37:09
...jakakolwiek zbieżność do osób powszechnie znanych, jest całkowicie przypadkowa, ale i świadomie zamierzona, nie ma to, tamto :)
2008/03/17 14:46:31
mgr_makra,
komentowałem, tyle że ultra rzadko i nadal nie będę tego często robił, po prostu notka mi jakoś tak wyjątkowo podpasowała ;) gen.italia, fakt z kobietami jest problem, ale to już od najmłodszych lat. w ogole lubie problemy stwarzać... 2008/03/17 14:58:33
mgr_makra
nie lubię sie licytować, na ilość komentarzy tym bardziej ale jeśli chodzi o wiernopoddańcze śledzenie wulgarnych wynurzeń kominka to mój staż sięga pewnie trochę dalej niż twój. Swoja droga jego posty na grupach swego czasu doprowadzały dużą ilość ludzi do białej gorączki a drugie tyle do czerwoności ze wściekłości. Znalazło by się kilka biednych kobiet na pl.soc.seks które przeszły przyspieszony i dość brutalny kurs podstaw seksuologii i kominkowej filozofii życia. Fanów było zdecydowanie mniej hehe. Ewoluował nam ten kominek, taki jakby mądrzejszy i dojrzalszy się zrobił. Ciekawe dokąd doprowadzi ta ewolucja, mam nadzieję że udźwignie ciężar popularności i nie skończy jak panna spears 2008/03/17 15:06:34
johny,
chyba pod innym nickiem pisałeś na pl.soc.seks, bo jakoś nie przypominam sobie... 2008/03/17 15:11:56
i bardzo dobrze że Andrzej wraca, forma też mu może wróci:-)
a co do KWA - ja przestałam czytać komentarze wiecznie powtarzających się nicków, bo nie wierzę że ktoś może mieć po raz pięćdziesiąty coś ciekawego do powiedzenia a propos jednej notki (w większości przypadków moje przewidywania są trafne) 2008/03/17 15:23:56
kurwa, widzę że tu więcej komentarzy odnośnie mojej osoby się pojawiło. Dzieci moje kochane to, że ktoś nie generuje pierdyliarda komentarzy pod każdą notką to nie znaczy że jest nowy, to w ogóle nic nie znaczy, zacznijcie sobie liczyć komentki i zrobcie ranking kto z was jest najfajowiejszy
general bardzo proszę wróć i przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem całość, to że ktoś czyta nie znaczy że uczestniczy w dyskusji lub komentuje, uwierzcie mi też tak można widzę ze głos przeciwko aktywowi pięknie zaognia dyskusje co jest esencją tego bloga wiec wyrażę mniej delikatnie swoje zdanie, cale kółko adoracji powinno być wyjebane stąd w kosmos, Przez wasze dyskusje z dupy miedzy sobą, odechciewa sie czytać komentaży tych którzy mają coś ciekawego do powiedzenia. makra w kościele nie jest milo jest nudno, chiałaś niemiło - masz niemiło 2008/03/17 15:35:52
o czym piszecie, bo nie chce mi sie czytać.
johny.wanker poliglota to ja raczej nie jestem, ale jako ze zadałam sobie trud przeczytania Twojego komentarza (jako jedynego,sic!) to myslę, że winno być "komentarzy" 2008/03/17 15:38:32
tańcząca,
zostaw, nie warto. Przecież miał być powiew świeżości, to jest. 2008/03/17 15:40:28
gen.italia
jak mogłeś zapomniec, że gimnazjum dla dorosłych kończyłam korespondencyjnie. Świnia. 2008/03/17 15:52:37
nie rozumiem problemu poruszanego przez nowych komentatorów i krytykowaniem faktu, że utworzyła się na tym blogu swoista "społeczność" ( co tylko dobrze o nim świadczy) Sama pisze dopiero od kilkunastu dni, jestem rasowym świeżakiem i i nie czuje się w żaden sposób ograniczana przez nikogo, a prawdę mówiąc nawet nie zauważyłam by istniało tu jakieś TWA (ponoć jestem w nim jedną nogą, jak wieść gminna niesie, chociaż ja wole dwie nogi zawsze ze sobą zabierać:). A komentarze niekoniecznie na temat notki tworzą fajną atmosferę na tym blogu, i prawdę mówiąc były jednym z czynników, które zachęciły mnie do tego by tu częściej bywać. (ukłoniła się dygając nóżką i opuściła akademię ku czci wychodząc ochoczo z sali)
2008/03/17 16:23:21
Anka
Też nie kumam o co chodzi z tępieniem społeczności blogowej(hehe jak patetycznie zabrzmiało)przecież to norma,że jak zagląda się gdzieś dłużej(choćby i na bloga) to nawiązuje się sympatie/antypatie co kto lubi i nie ma się czym podniecać[Nishka no nie mów,że mój haracz jeszcze nie dotarł do centrali KWA:(( przecież dawno wysłałam:)] johny.wanker Lubię Twoje komentarze,potrafisz mnie czasem rozśmieszyć,ale jestem przeciwko wyjebywaniu w kosmos kogokolwiek.Na dłuższą metę merytoryczne rozmowy na temat notki są nudnawe i fajnie se pogadać o dupie maryni. Kominek Merytorycznie na temat notki,już pisałam,że moimi przyjaciółmi są prawie sami faceci.Potem zerknę na tą archiwalną notkę,bo teraz nie mam czasu.Jaka to niby głupota mieć faceta-przyjaciela?No jedynie ta,że nie da się pogadać o trendach w mejkapie. 2008/03/17 16:50:52
przyjaźń między kobietą a mężczyzną jest mało prawdopodobna. ja mam tylko kumpli od piwa, przyjaciół-mężczyzn nie mam.
wyprawa do Japonii będzie ciekawa w 100%, gdy pojedzie Kominek i Andrzej we dwójkę. Moni nie chcemy :D alabala 2008/03/17 17:24:55
gen,
tym czytaniem z ruchu warg sromowych to mnie zabiłeś... :D widzę, że między Tobą a Kintolem wywiązuje się nić antypatii... johny, nie pluj tak jadem, co? na żartach się nie znasz i tyle. Co za mściwy osobnik z Ciebie :/ 2008/03/17 17:53:57
sweet_su
sweet su twoje słowo zadziałało jak balsam, trochę mnie poniosło ale wkurza mnie jak przyjdzie tu jedna z drugim i jak człowiek się niepochlebnie wypowie o wzajemnym wdupewlazeniu to od razu wielkie halo. Plus jakże błyskotliwy komentarz cytuje "jesteś nowy, a myślenie to akurat nie jest to, w czym ci do twarzy" no ręce opadają Ale masz rację też nie jestem za wyjebywaniem w kosmos kogokolwiek z małymi wyjątkami, vide mój komentarz o szeroko rozumianej tolerancji pod notką o dziewczynie co nie nadawała sie do tańca z gwiazdami. psotne_wiatry jesli sie przyjrzysz zauważysz że ten sam wyraz kilka linijek wyżej napisany poprawnie, to była tak moja mała podpucha. Odkąd św mikołaj przyniósł mi w zeszłe święta komputer nauczyłem sie korzystać z autokorekty. W podstawówce opanowałem tez podstawy ortografii i parę innych polonistycznych trików takich jak zdania złożone, co to jest czasownik i że kurwa w wołaczu to nie O! Kurwa! tylko O! Kurwo! Jak chciałaś mi dowalić tak żeby naprawdę bolało to trzeba było zdemaskować moje fundamentalne braki w interpunkcji, tego nigdy nie opanowałem do dziś używam przecinków losowo. Przykład z komenaŻem dobrze obrazuje o co mi chodzi. Obawiam się że jakbym *zapytał jakie miasta są za kominkiem *zapalił swieczkę kominkowi lub zapytał gdzie można znaleźć coś (w googlu) to odzew byłby niestety spory 2008/03/17 17:56:37
Melduje się popołudniowa zmiana koła.
sekutnica Jako przedstawicielki TWA na Małopolskę musimy trzymać się razem! [były zielone? buty:)] Ołówek 2B znajduje się na częstotliwości SE206, klucz do skrytki u pana Mariana z parkingu GK, pod wycieraczką, hasło: "k-o-c-h-a-m-k-o-m-i-n-k-a". Ochroniarz (ten wyższy) jest mój! Dziękuję Ci za wierny portret pamięciowy. Słyszałam, że detektyw najpierw dorwał J.M. Rokitę, ale nie martw sie, wszyscy nas mylą:) 2008/03/17 18:11:13
anka_spod_siodemki,sweet_su
Jedyną osobą,która ma problem z tymi tzw."starymi"komentatorami(o ile problemem jest to,że kilka osób po prostu za nią nie przepada)jest stokrotka.Jeśli jeszcze komuś coś nie leży to jedynie to,że po iluś tam komentarzach na temat notki zaczynają się czasem rozmowy na zupełnie inny temat,który pojawił się "po drodze"(no ale przecież jak się człowiek wypowiedział na temat,a chce sobie podyskutować jeszcze o czymś innym,to chyba nic złego),albo faktycznie gadanie o pierdołach(kosmetyki,pieczenie,pieprzenie,sport itd.:))i tu się zgodzę,że nie każdemu to może odpowiadać,ale przecież ten klimat tu był od zawsze. Od piątku bodajże Kominek dopytuje "nowych"kto,dlaczego,przez kogo i czy w ogóle czuje się gnębiony przez tzw."starych"(podział bez sensu wg mnie)i jakoś nie słyszymy raczej żadnych negatywnych opinii,bo takich ludzi nie ma. Skąd ta historia z tym chorym podziałem?Jak psotny_wiatr tu wpadł po długiej nieobecności,to ona jest nowa,czy stara?A dom_uciech,czy ruad?Byli tu kiedyś codziennie,a że teraz nie komentują i wpadną po dłuższym czasie na malwę np.,to kto ważniejszy?No bezsens totalny i to jedna osoba taką zadymę robi..Ja sobie wpadłam na blog przez przypadek i z marszu zaczęłam komentować.Dostałam po uszach od jednych(nawet Kominek mnie kilka razy uroczo zjebał:))inni mnie polubili i wszystko grało i gra do tej pory.Normalni ludzie to rozumieją. uff,że ja tak długo mogłam pisać..położę się,bo mi ta nadaktywność tylko zaszkodzić może.. gen coś Ty za cudo spłodził:)kocham Twoje komentarze:* 2008/03/17 18:11:26
Wczoraj zadzwonił do mnie mój kolega i spytał czy mogę się z nim spotkać, bo ma ważną sprawę i chce porozmawiać w 4oczy. To myślę sobie czego on może chcieć? Znam go z poprzedniej pracy, do niczego między nami nie doszło, ogólnie jesteśmy znajomymi, którzy dzwonią czasem do siebie i czasem się spotykają w gronie wspólnych znajomych.
I co się okazuje: chciał mi powiedzieć, że aktualnie jest z kimś w związku (ale w sumie nie wie jak długo) i żebym sobie nie robiła nadziei na razie(!) na to, że z nim będę. A ja go pytam czemu myśli, że ja chcę z nim być i czy ja go kiedykolwiek pytałam o to czy ma kogoś? (niektórzy to mają wysoką samoocenę) A on, że w sumie nie wie czy ja chcę, ale on chce żeby sytuacja była jasna. A potem jak mnie odwiózł, ja wysiadam z samochodu, a on wyskoczył z pytaniem, czy nie dostanie buziaka? No to mi ręce opadły. Po co była ta cała gadka?? On by mógł być moim przyjacielem, ale najchętniej przyjacielem z którym czasem śpię. Albo wy mi powiedzcie o co mu chodziło?? :) Dziś dzwonił do mnie 2razy. 2008/03/17 18:14:01
Faceci tez miewaja przyjaciółki, najlepiej blondwłose.
O co chodzi w tym blogu?? Pamietam rok temu kominek był ciągle promowany, kilka razy tu weszłam i dosłownie nic, N I C mnie tu nie zatrzymało. Teraz widzę kilka całkiem ciekawych tekstów, kilka totalnych odlotów i do tego jakiś chory tłum który skacze jak mu zagrasz. Możesz ciąć, blokować czy jak tam chcesz, ale ni cholery nie będę czytać zbyt wnikliwie archiwum. 2008/03/17 18:20:50
anthy
no on chce Cię najnormalniej w świecie przelecieć bez żadnych konsekwencji(tzn.żebyś sobie z tego jakiegoś związku nie wymyśliła i tyle:) 2008/03/17 18:35:33
co do tego podziału na nowych i starych to myślę, że na początku jest jakiś mały dystans, ale tylko dlatego, że człowiek może poczuć sympatię, polubić kogoś, a ten ktoś po kilku dniach znika i przestaje komentować
2008/03/17 18:38:01
Gen
Jak by Ci to powiedziec, wiesz ja tez mam problemy rodzinne. Mieszkam ze Zdzisławem zabójcą ( okropny mięsożerca ) i Mariolą co lubi smalec. A ja biedna sierotka u nich służbuję. 2008/03/17 18:38:47
a w kwesti formalnej
odpowiedz na zagadkę z dnia wczorajszego:policzek przy policzku drugiej osoby makra dziś rano: "uwielbiam malwę", zmieniłaś zdanie?juz przestałaś mnie kochać?;) 2008/03/17 18:40:14
Andrzejek uciec chce ze swego gniazda. Jako troskliwy przyjaciel, nie możesz mu na to pozwolić, Kominie...
Z kolei co do przyjaciół dziewczyny, kiedyś miałem dziewczynę. Zdradziła mnie z moim kiedyś najlepszym kumplem. Przebaczyłem mu to w taki sposób, że ten chciał, bym go uderzył, alem tego nie zrobił. Dalej się kumplowaliśmy, a ta dziołcha to był pasztetor. Marek (kumpel były) i tak ją zdradził miesiąc później na Woodstocku. A dlaczego kumpel były? Niedawno spowodował, że przy pomocy Allegro i mojej zbyt dużej ufności straciłem dzięki niemu 31zł. Musiałem odsyłać towar, który mu nie przypasił. A tak o niego błagał... Co o tym sądzicie, ludziska? Zrywać przyjaźń przez dziołchę? Przez kasę? Ktoś tak miał? ;) 2008/03/17 18:41:25
Anthy , Leniwa to mądry babok , racje chyba ma. Podobno miłość to jedno , a udany seks drugie. Może z tym drugim mu się kojarzysz .
Johnek , nie zamierzam mówić gładko , krótko i na temat na blogu. Od tego są konferecje , zjazdy , prelekcje i inne takie którymi rzygam na co dzień . Tu rozrywki szukam i znajduję . A młody gniewny chce czy nie przyjąć to musi :) Przecinki też se stawiać będę gdzie chcę I jeśli ma ktoś ochotę , to niech se kotektę strzela , dynda mi to ( co nie Makra :) Mysza przyjacielu :))) coś Ty za mak(r)abryczną muzę zapodał ? 2008/03/17 18:52:11
gen
a ja co z sierocińca czy co? (rozczarrrowana) co do seksu to racja święta wszędzie jest tak samo przyjemnie, ale nie tym, nie w tych ilościach i okolicznościach :) 2008/03/17 19:03:16
anthy - tak jak osoby z ktorymi sypiamy swiadcza o nas samych tak chyba podobnie nasi "przyjaciele" swiadcza o nas :)
bez urazy ale, z krotkiego opisu jaki dalas - facet to bubek i mitoman o wielkim przeroscie mizernego ego. ja bym sie w takiej sytuacji na taki tekst poplakala ze smiechu po czym postukala stanowczo w czolo i olała bubka. 2008/03/17 19:03:53
za szybko enter - fajna z ciebie kobitka, co ty u licha robisz z takim pajacem????
2008/03/17 19:15:47
anthy
To mi wyglada na encyklopedyczny przypadek idioty. Mam nadzieje, ze juz koniec dyskusji o KWA, bo nie moge sie podpiac ani pod mafie, ani pod nowych i czuje sie bardzo osamotniona. 2008/03/17 19:17:25
anthy
to mnie rozbawiła Twoja opowieść :D Kolega z serii Dupków Jakich Wielu, może polazł na jakiś kurs uwodzenia , znam kilku facetów, którzy po takich kursach nieudolnie nauczeni podobnie brednie wygadują czyli zrobię z siebie "niedostępnego" ( bo jestem w związku), a jednocześnie podsunę jej grzeszne myśli, niech sie kobieta zastanawia co ją czeka:D Jak najdalej od takich i szkoda w ogóle wnikać" o co mu chodziło" :) 2008/03/17 19:19:03
Ja z nim nic nie robię. Po około 2miesiącach braku kontaktu (poza kilkoma telefonami), spotkaliśmy się przypadkiem w klubie, on był ze znajomymi, ja ze swoimi znajomymi, okazało się, że ma urodziny i zaprosił nas do siebie na imprę. I po tej imprezie na której w sumie mało rozmawialiśmy ze sobą, nie mówiąc o czymś więcej, on wygarnął mi to wszystko.
Ogólnie byłam, delikatnie mówiąc zaskoczona. Dziękuję kobitki za potwierdzenie moich przypuszczeń, bo już myślałam, że tylko ja mam w głowie ten seks i wszędzie się go dopatruję. ;-) 2008/03/17 19:20:02
Hmmm. W sumie to zastanawiałam się, czy mam napisać jak zaczęła się historia moja i tutejszej społeczności. Postanowiłam jednak napisać. Moje komentarze były zupełnie niezauważane i moja stokrotka do momentu gdy Kominek napisał, że ma mnie w dupie i że mnie nie poleca sobie i swoim kolegom coś jakoś w ten deseń. Mi to oczywiście bardzo przeszkadzało i pysknęłam, za co dostałam"burę" od grupy, bo jak mogłam sprzeciwić się woli Pana. Generalnie chodziło o to, że miałam inne zdanie na jakieś tam zagadnienie niż wszyscy. Obraziłam się i miałam nie wracać. Kobieca ciekawość jednak zwabiła mnie ponownie na blog. Zaczęły przszkadzać leniwejde moje kropki, zdrobnienia, zaczęło się cytowanie mnie w przewrotny sposób itp. Ja nie mam zamiaru milczeć jak "ktoś mi jeździ po głowie" w dodatku jeżeli zupełnie z tym kimś się nie zgadzam. Nie chodzi mi o nowych. Mi chodzi o nowych którzy mają inne zdanie niż pozostali. Z kółka wzajemnej adoracji najpierw wystepuje jedna, później na odwagę druga itd. I koniec. Cisza. Ma być tak jak chce reszta, jak chce ogół. Nowi "inni" odchodzą, bo wiedzą, że głową muru (betonu) nie przebiją. Koniec. Bawcie się dobrze.
2008/03/17 19:20:03
anthy
to jeszcze ja bo sie spóźniłam! facet ma ochotę cię bzyknąć jak nic i to bez zobowiązań. dodatkowo może wcale nawet nie mieć jakieś panny, ale mówiąc o niej chce sie zabezpieczyć na wszelki wypadek gdybyś miała po numerku sie zaangażować. spuść gościa, bo to debil pierwszej klasy, że gada o tym, a nie robi i puszcza potem kantem jak mila tylko ochotę na jedno nocny romans. canta to załóżmy własny związek :D 2008/03/17 19:32:55
abi,
ja preferuje wolne zwiazki poki co;) stokrotko Kazdy przechodzi chrzest bojowy, wytrzyma albo zwieje, jak nie zwieje, to znaczy, ze ma szanse dobrze sie tu poczuc. Wsrod "starych" tez bywaja roznice zdan, ostrzejsze slowa, tyle ze oni nic sobie z tego nie robia, nie obrazaja sie za docinki, ja wyciagam z tego sluszny chyba wniosek, ze na forum mozna sobie pozwolic na szczerosc i nikomu nie trzeba wlazic od tylu. Byc moze z Toba ciezko sie oswoic, bo sprawiasz wrazenie slodkiej, naiwnej dziewczynki i bardzo Cie to wyroznia. Ja nie lubie tzw. tiutiania, prawienia sobie slodkosci, picia "kaweczek", dawania "cmikaskow", ale napisalam dwa dni temu, ze forum bez Ciebie jest mniej interesujace. Roznorodnosc jest zawsze ciekawa. 2008/03/17 19:45:57
canta
to miał być związek niezrzeszonych czy to sie kłóci przez samą definicji związku? ogólnie Ja mam czasem wrażanie , ze co poniektórzy komentatorzy zbyt przejmują się swą rolą, zapominając co to dystans i ze to nie jest miejsce do przekonywania o swoich poglądach, do przeciągania na swoją stronę innych etc. Co do nowych to raczej rzadko z nimi wymieniam zdania, bo albo nie ma sie czego przyczepić albo są to takie bzdury ,ze nie warto sie doczepiać. W ogóle to skąd cala dyskusja o KWA czyżby nowi sie skarżyli? ja jestem nowa, nie skarżę sie,zresztą mi sie udało zaczęłam pisać jak była zabawa z nikami, i można było szybko każdego zaczepić :D 2008/03/17 19:50:47
abi
to sie klociz moim protestem przeciwko zrzeszajacym sie;) Wolne elektrony maja lepiej;) 2008/03/17 19:52:56
Canta
Ja z kolei nie za bardzo trawię formę: o ja pierdolę, ale mnie to wali, o kurwa, no w pizdu, chuj wam w dupę itp. Jeżeli ktoś ma ochotę tak pisać niech sobie pisze. Nie pozwolę jednak aby ktoś przypierdalał się (w wyżej wymienionym tonie) do moich zdrobnień, kaweczek i kropek. Tak dla zasady. I co masz przeciwko słodkim naiwnym dziewczynkom? Hahahahhahahah:) 2008/03/17 19:54:28
stokrotko
nie wiem czy ten Twój komentarz wyżej to pożegnanie z nami, ale mam nadzieję, że to co teraz napiszę przeczytasz Bardzo Cię polubiłam, mam nadzieję, że Ty mnie również, w koncu dostałam pod choinkę od Ciebie łyżwy w kolorze moich oczu i kurtki.To chyba o czyms świadczy:)? Parę razy sprawiłaś przykrość wypominając mi rozmowy bądz buziaki z Twoimi jak to nazwałaś wrogami.Ktoś, kto nas krytykuje nie musi być od razu naszym wrogiem.Myślę, że brakuje Ci dystansu do własnej osoby i wszystko co padało na forum brałaś zbyt dosłownie i za bardzo do siebie.Kiedys napisałam, że zeby komentować czy zostac kominkoholikiem nie komentującym trzeba poczuć klimat tego miejsca.Miałaś i masz z tym problem.Kilka Twoich ostatnich komentarzy świadczy o tym doskonale. Nie wiem czy będziesz nas odwiedzać, ale wiedz że czekam na te obiecane banany w czekoladzie ze Słowacji:) :* 2008/03/17 19:54:30
canta
dobra, przekonałaś mnie! to jak ze sławetnym jajkiem, któremu lepiej bez skorupki. wolne elektrony góra :D stokrotka zjada sie cały tort czy tylko kawałek? 2008/03/17 19:58:04
stokrotka
Miedzy rynsztokiem a slodycza jest jeszcze ogromna przestrzen do wykorzystania. Nigdzie nie napisalam, ze "mam cos przeciwko naiwnym dziewczynkom". Masz sklonnosc do wyolbrzymiania i dramatyzowania. Zakladam, ze Twoja naiwnosc jest czyms naturalnym, sypanie bluzgami - niekoniecznie i nie tedy droga, zeby cos zamanifestowac. Twoj ostatni post jest... dziecinny. 2008/03/17 20:01:26
Chcialam jeszcze dodac, ze Twoje "nie pozwole" wyraza kompletne niezrozumienie sytuacji - to jest internet, wirtualna rzeczywistosc. Nie pozwolic mozesz komus w realu - zerwac kontakty, dac w twarz, tutaj nie wybierasz sobie towarzystwa. Mozesz sie przylaczyc, wtedy nie narzekaj, ze Ci nie pasuje, albo odejsc w poczuciu, ze to nie jest towarzystwo dla Ciebie. Konsekwencja przede wszystkim.
2008/03/17 20:11:26
Kominek
Czytam Twoje odpowiedzi tutaj i widzę, że nie tylko Andrzej się zmienił... Ty jesteś miły? Andrzej w garniturze, Kominek przyjazny czytelnikom? 2008/03/17 20:20:41
johny coś tam,
cytując moje słowa, wywołałeś mnie do tablicy, więc jestem i dwa słowa do ciebie. wpadłeś znikąd, rzuciłeś mięchem i na dzień dobry pierdnąłeś pean pochwalny w stronę kominka. jak to kurwa dobrze, że kurwa zbanował grupę osób, bo kurwa płodzą, pierdyliony (ładne słowo) kurwa komentów. gdybyś był na bieżąco, dostrzegłbyś w stwierdzeniu kominka ukrytą ironię, ale ty połknąleś temat jak młody pelikan, bez reflesji i zastanowienia. nikt ci tego nie powiedział wprost, ale ironizując - dawano ci do zrozumienia, że chcąc puścić bąka, najzwyczajniej zesrałeś się. ty jednak uniosłeś się ponad innych, sam niczego nowego nie wnosząc. zachowałeś się jak obrażony nowy. ok, nie mój problem. baw się dobrze. tyle. 2008/03/17 20:24:30
Kominku,ja reflektuje na tego kota.Obiecuje ze zakupie parowki z gornej polki.
2008/03/17 20:38:42
aniks;
niniejszym oświadczam, że nigdy wobec nikogo żadnej antypatii nie okazywałem, bo niby w jakim celu? lotnik sam przyznał, że ma problem z kobietami...ja zresztą też :) olkusz, też mam problemy rodzinne, a smalcu nie jadam abi, ja sam z racji na krótki staż, nie wiem kto gdzie przynależy, więc poleciałem po liście niskiej stokrotka, nie może być :) leniwa, chciałbym żebyś to ty zabalsamowała moje zwłoki :) 2008/03/17 20:41:33
Ech, trzymam kciuki za możliwości matki Drzewmana, obyście wyruszyli w kolejną podróż, może być nawet z Monią ;-)
A co do dyskusji wokół tematu KWA ;) Owszem, przyznam, że wyłowienie komentarzy na temat jest w tym gąszczu czasem trudne, ale kto by się tym przejmował? Off-topic też czasem toczy się ciekawa dyskusja ;) Wyluzujcie ludki, bo to miejsce jest wyjątkowe i takie powinno zostać. 2008/03/17 20:42:22
chmura,
"Świnia" ok, trochę się pomyliłem, nawet bardzo, ale wtedy było ciemno, a ja mam daltonizm. 2008/03/17 20:44:42
Dziś dowiedziałam się jak urozmaicano sobie życie w poprzednich stuleciach: otóż przywiązywano kota do linki i przeciągano go po rzece lub palono go żywcem... Skąd ten brak sympatii?
Kominku możesz popróbować zabawić się z kotem Mini w wannie, taka współczesna wersja średniowiecznej zabawy. Mhm tylko czekać aż CBŚ, ABW, FBI, CSI, Scotlandjard, UB, komisarz Zawada, policjanci z W11 i Rydzyk wpadną do mojej dziupli! Dzięki genitalia! Dzięki nishka! Teraz pozostaje mi JEDYNIE dochód z prostytucji i sprzedaży organów murzynów. 2008/03/17 20:51:31
Dopisek
Jak ja kuźwa nienawidzę poniedziałków!!!!! Na mojej uczelni strajkują. Na budynku wywieszony jest transparent: PROTEST. JAKOŚĆ I KOMFORT NAUCZANIA ZALEŻY TEŻ OD NAS- NIENAUCZYCIELE! Siedzą i nic nie robią (przygotowują tylko ćwiczenia dla studentów). Hehe mają poczucie humoru. 2008/03/17 20:56:20
pris
Ty wiesz, że czego jak czego ale czekolady (z czymkolwiek byłaby ona podana) nie odmawiam! Zła jestem bo mi ziemniaki zamiast się gotowac w garze, to się pieprzą i grają ze mną w kulki. A jak thaliana głodna to kurewsko rozdrażniona. Czekolada uspokoiii i ukoiii me zszargane nerwy ;) 2008/03/17 20:58:02
thaliana,
no ja jem ale o 10 lece na basen. ale sie zaczekoladziłam, a jutro zapłacę za to uczuleniem. w sumie to już mnie swędzi. cholera no, madafaka. zjadlam 4 petitki (przed nimi se wiecej pojadlam), a resztę mogę Wam oddać (:D bo już nie Ci :D ) kurde dzis poniedzialek, to lipa. zaden klub nie jest otwarty. co ja poczne biedna. 2008/03/17 21:00:36
priscilla
o, ciastka? to za chwilę groch się zjawi:) a_thaliana zaniedbujesz mnie,a dziś się słabo czuję, więc czyń swą powinność:) canta odbierz maila 2008/03/17 21:02:44
ale mam kołtuna omajgad. ale to se go rozczeszę jutro, nie chce mi się dziś.
malwa, a Ty nie chcesz ciastek? nie chce mi sie isc na basen. ale pojde. pojde, pojde, pojde, pojde, pojde. 2008/03/17 21:05:45
pris
Ty to masz kobieto energii za trzech jurnych byczków!!! Marzę jedynie by się dziś zapchać zalewają i zalegnąć w bezruchu w łóżku. Chcę zapaść w sen zimowy, chce się poczuć jak koliberek czy nietoperz w czasie hibernacji. malwa Chodź! Przytul się do mej pierwsi, poczuj matczyną miłość i troskę. Ucałuję Cię w czółko! Podrapię po plecach! Uczeszę ze dwa warkocze! Mów czego Ci trzeba (znajdzie się jakieś ziółko jak chcesz) ;) 2008/03/17 21:07:11
to chyba jestem wyjątkiem od tej reguły bo mam przyjaciela-faceta od 7 lat, przetrwał juz kilku moich facetów i nie jest moim byłym
2008/03/17 21:08:50
malwa,
mam :) thaliana, zjadłam płatki godzine temu :) to i sile mam :) 2008/03/17 21:12:09
a_thaliana
o do piersi mogę??To jest coś co lubie:) poproszę jeszcze drapanie po plecach, mozesz mi też zaprzyć mięty, a z warkoczami to się zastanowię, a jak je splatasz?mocno?Boję sie dostac wytrzeszczu oczu:D pris dziękuję:) 2008/03/17 21:20:17
pris
Cholera że ja nie mam płatków w domu jak są potrzebne. Może też by mnie tak ożywiły! malwa mam miętę, guaranę, rumianek, melisę, ze dwieście różnych herbat w tym herbatki zielone i owocowe (bierz co chcesz nawet mnie). Malwa jak mocno splotę warkocz będziesz podobna do Japoneczki? Chyba tak! Może Andrzejek (mój jedyny) przejrzy na oczy, zakocha się w Tobie i wreszcie przestanie się zachowywać jakby przechodził kryzys wieku średniego!!! Zgódź się! Przyczynisz się że Endriu nie splami swych dłoni krwią przyjaciela swojej wybranki a Pan nasz nie będzie musiał się trudzić by związek Endiu i orientalnej orientalności był związkiem bez przyszłości. Ja to potrafię zagmatwać. Idę jeść! 2008/03/17 21:38:10
a_thaliana
to jak masz taki wybór, to poproszę gruszkową dilmah, jest pyszna! Zgoda, mozesz mi zrobić ten warkocz, ale jak bedzie bardzo bolało to długo z tymi skosnymi oczami nie wytrzymam.Według mnie są małe szanse, ze Andrzej się odkocha,ale nie zaszkodzi spróbować:) 2008/03/17 22:01:14
zdecydowanie zamiast PRYSZNICA wole wannę:)
witam leniwe wietrzyki:) 2008/03/17 22:14:13
pobawię się i zgadnę na podstawie tego jak się myją, jaki mają stosunek do życia mężczyzna, luzny, otwarty na nowości i nie przywiązuje wagi do drobiazgów( ze smarkaniem przegiął, fuuuj) kobieta zaś jest pedantyczna, dokładna, nie potrafi cieszyć się życiem w 100% 2008/03/17 22:26:06
ta pani spod prysznica ( znany kawałek) ma b. ładne stopy
fajnie, że Kominek znów pisze o Andrzeju pozdrawiam kota Moni 2008/03/17 22:33:19
facet nie przywiązuje wagi do drobiazgów...ona też. Patrzyła na drobiazg pod ręcznikiem:)
2008/03/17 22:46:35
Kominek to będzie wkrótce drugi Tony Halik :)
Niedługo w co drugim mieście i co piątym pipidówku będzie stało kredą na ścianie albo nożem na płocie"Tu byłem - Kominek" :] Git, co? : 2008/03/17 22:55:39
Zdecydowałam sie jak jest priss i malwa i a_thaliana to należę do KWA :)
antyponiedzialek git, to sie uśmiałam ;) 2008/03/17 22:59:39
to zadziwiajace, ze statystycznie sie nie miescisz w wyjazdach na wakacje przecietnych polakow, i niech mnie bloknie Iwonka ale albo masz sponsorow albo wiecej szczescia niz rozumu
2008/03/17 23:08:33
bedeaniolem
ech i po co ci było to ze szczęściem i rozumem? btw w moim mniemaniu przeciętny polak jest niestety biedny, tak biedy ze nawet mu nie starcza od pierwszego do pierwszego, żeby godnie żyć zapewniając sobie rozrywkę i przyjemności, a nie tylko przetrwanie, i niestety tacy zaniżają statystki i nie ma co porównywać z nimi "normalnych". 2008/03/17 23:48:46
abixenus: z powiedzonka 'git'? Toć to sztandar ;) Ino tu nikt nie wie(dział do dziś):]
2008/03/17 23:54:36
O żeż, nie chce wierzyc, ze faceci TAK sie myja. Choc to sie pokrywa z tekstem Kominka "BRUDASY". Moglby chociaz pachy i stopy przetrzec, do diabla!
2008/03/17 23:54:45
haha facet jest pokazany idealnie. z babeczką przesadzili ,aż tak pedantyczne nie jesteśmy, żeby sprzątać zaraz po myciu plus wycieranie kurków - paranoja.
ps dywaniki łazienkowe to paskudne ścierwo jest zawsze mokre i trzeba suszyć i w ogóle nie używam ich. antyponiedzialek z porównania. tyś ze "ślonska" jest ;) canta i malwa co to za propaganda lesbijstwa? :D 2008/03/17 23:56:53
malwa! canta!
ja też chcęęęęę :) dawać mi no na mejla :))))) co tam se dajecie ;) 2008/03/18 00:03:17
pris
więcej godności, nie chcą to nie, jeszcze sie będą prosić canta chciałabym, ale nie mogę :D pris a nie mówiłam ;) 2008/03/18 00:06:22
canta,
chyba porshe :D hehehhe :))))) abi, a w dupyje mam godność :) jezeli chodzi o cantę. widziałaś jej tyłek? ;)))) malwa, poka mi się :) 2008/03/18 00:07:33
pris, ale nizle pieszczoszki, co? Uwielbiam je. Takie owlosione, mlask.
2008/03/18 00:08:54
canta,
no fajne. odpisalam ci. :) Bez skazyyyyy jest. mlaskó mlaskó :) 2008/03/18 00:08:55
genitalia
ubawilem sie sie setnie, powiedziec o tobie poeta to za mało jutro znowu cytuje "pierdne pochwalny pean na cześć kominka a potem chcąc pościć bąka itd.. to będzie moje motto od dziś, pozdrawiam cie serdecznie 2008/03/18 00:15:44
pewnie Andrzejowi dobrze z nią w łóżku było...
Kominku, układzie, przez którego nie da się przedrzeć, gwardio kominka, nowicjusze, Pamiętam, że kominek w którejś notce wspominał o tym, że jego kobieta wcale nie musi być dobra w łóżku, gdzie to było, pamięta ktoś? Wcale nie powiem, że wpadam w czarną dziurę! Normalnie potrzebuję poczytać o podobnych doświadczeniach, co by się uspokoić W domyśle mam obraz jego osoby (czyt. kominka) w roli nauczyciela wielkiej arkany. Czy ktoś ma podobne refleksje co do umiejętności mężczyzn, a raczej ich braków? Że niby nie musi być cudo, że się go pomału wyćwiczy, etc.? I niech mi tylko nikt nie pisze, że rozmiar zupełnie nie ma znaczenia, bo wsiądę w jakiś transport i rozszarpię... 2008/03/18 00:20:41
CC , to działa w obie strony. Średnio inteligentnego szympansa nauczysz dobrego seksu :)
A rozmiar ? Przy tak bogatej ofercie w sklepach erotycznych , raczej jednak drugorzędny jest . 2008/03/18 00:23:44
cridecoeur
Jakie wyćwiczy? Ja tego nie znoszę jak facet jest nieporadny z nudów można zdechnąć. I szczerze wierze, ze jak ktoś wymaga wyćwiczenia to jest tak na prawdę do niczego. Nie ma temperamentu, nie ma seksualnej wizji nocy czy tylko numerku i podobnie jest z pannami. delfina a ja lubię jak facet ma fajnego tzn nie pokracznego i w ładnym kolorze i dużego i najbardziej mnie kreci jak jest sztywny ;) a i jadra nie mogą być za duże blee 2008/03/18 00:27:23
Odnosnie rozmiaru - to byle tylko nie bylo przegiec w zadna strone;)
"wycwiczyc" i dobra zabawa w lozku jakos mi nie wspolgraja. Jak facet jest normalny, to wystarczy kilka slow podanych na wesolo, zeby cos usprawnic. Ja lubie pytac i lubie, jak facet pyta, co mi pasuje, a co nie. I naiwnoscia jest spodziewac sie, ze od pierwszego seksu bedzie idealnie. 2008/03/18 00:32:33
gen,
jestes od dzis moim idolem :) To juz skonczone polowanie na czarownice czy jeszcze mamy sie chowac? :) LUB komentarze! 2008/03/18 00:35:05
canta
nie wiem z kim sypiałaś , ale mnie sie takie pierwsze, idealne seksy zdarzały, jakoś potrafię od razu rozpoznać faceta i jego umiejętności, zanim cokolwiek zacznie działać w tej materii. aczkolwiek miałam jedna wtopię (facet tak paskudnie robił minetkę , ze musiałam w trakcie zapalić) i po niej sie nauczyłam z kim warto, a kogo należy odesłać z kwitkiem. i raz sie bawiłam w panią nauczycielkę, ale to meczące. w sumie kwestia gustu z tym szkoleniem innych, ja lubię mieć partnera na swoim poziomie, albo ciut lepszego :) 2008/03/18 00:38:51
abi,
moze u Ciebie konczylo sie na tym pierwszym seksie?;)) bo jezeli pierwszy jest wspanialy, to nastepne powinny byc jeszcze i jeszcze lepsze. 2008/03/18 00:41:56
canta
i właśnie takie były - wspaniale i idealne, czysta doskonałość , a kończyły sie kiedy sie okazywało, ze seks to nie wszystko, a sympatia nie wystarczająca do budowania czegoś na stałe :) 2008/03/18 00:44:47
No i doszlimy do merituma , mądry facet musi być bardzo , a reszta ... milczeniem jest czy jakoś tak :)
2008/03/18 00:45:57
canta-loop,
ja już podziękuję za kolorowe giganty ze sklepu erotycznego, stanowczo po doświadczeniach z takowymi, mam parcie na żywego, różowiutkiego, odpowiednio postawionego,...! canta-loop, z doświadczeń, z doświadczeń, niestety. Jeszcze chwila i coraz bardziej będę przekonana o chodzeniu do łóżka na początku relacji, m.in. ze względu na oszczędność czasu i mniejszy zawód później! Przecież nie będę z facetem, z którym jest fajnie, ale niekoniecznie w łóżku... Ejjj... moje pierwsze razy z facetami były super, no dobra może prócz pierwszego pierwszego, czy mam rozumieć że miałam szczęście? Co śmieszniejsze, to "obecny kochanek" ma podobne zdanie do Twojego... Przecie to jakaś masakra!!! abixenus, No ja właśnie się przejechałam na wstępnych oględzinach i nawet po pierwszych pieszczotach, ale wtopa!:( To ja jednak też poproszę na min. swoim poziomie! Ale jestem wściekła!!! A na dodatek jeszcze mi mówi, że dawno tak... pitu pitu. Wrrr!!!! 2008/03/18 00:53:02
delfina
o czym ty piszesz? cridecoeur jak dobry seks jest dla ciebie ważny, a dla każdego człowieka o zdrowych zmysłach powinien być to spuść gościa i tyle. ja już pisałam poświeciłam sie raz bawiąc w nauczycielkę, bo chłopa był młodszy miał fajne ciało i lubiłam go ,ale w sumie ze świadomością ze wakacje sie wkrótce kończą i wszystko umrze śmiercią naturalną .facet musi być facet w rozumieniu ogier w łózku, a nie ciamajda! kaludyna wiosnę w sobotę, deszcz w piątek i niedziele. podeślę ci potem linka do zdjęć, skoro pamiętałaś i zapytałaś :) groszek dobry :) 2008/03/18 00:59:04
ja i szkolenie? nie, jednak dziękuję, robię to na co dzień. W łóżku facet ma być minimum dobry, którego tylko się poinstruuje i z którym się dopasuje, na tym poprzestanę!
canta, no chciałabym, jeśli takowy istnieje, jeśli nie ma, to chętnie zobaczę co kominek ma do powiedzenia:) abixenus, już postanowiłam:) nauczycielka niet! 2008/03/18 00:59:26
Abi , no o najważniejszym . Że nie parametry , nie techiki , nie takie inne , tylko intelekt jest seksi , emocje , że itd. no wiiesz. Jak tego nie ma, to poprzestajesz na jednym razie , często z niesmakiem pozostajesz .
2008/03/18 00:59:54
Dziewczyny, czy ja napisalam, ze pierwszy seks musi byc denny?
To, ze nie jest IDEALNY to zadna katastrofa. A jezeli pierwszy jest katastrofa, to nikt przy zdrowych zmyslach nie funduje sobie powtorki, prawda? Kominku, czemus nas opuscil tej nocy! 2008/03/18 01:04:06
makra,
Ja sie na szczescie nie poczuwam;) Jak tam mama? Delektujesz sie odwiedzinami? 2008/03/18 01:04:17
delfina,
koleś jest inteligentny, dobrzeee zbudowany, seksowny, z klasą, uroda Włocha, ogólnie niesamowicie na mnie działa/ł, dopóki się z nim nie przespałam. Wszystko prysło, nawet nie wiedziałam, że tak może... 2008/03/18 01:06:39
canta,
juz jestes w mafii, za pozno. Masz wytatuowanego smoka na plecach :) Mama zyje. Ja siedze w pracy. W czwartek skoczymy do Hiroszimy. Jeszcze sie nie zagryzlysmy. Ale dwie rude na malej przestrzeni, to zabojstwo. 2008/03/18 01:07:24
canta
opanuj sie! :) delfina aaaa coś w tym jest tępych facetów też nie dopuszczam do siebie i może stad te idealne seksy ;) cridecoeur słusznie :) czuje , ze nie jesteś dupa wołowa. powinnaś tego nie kryć w kontaktach z facetami , słabi sami odejdą zanim zdarzą na dobre podejść, a ty sobie oszczędzisz nerwów i rozczarowań. i ogólnie kiedyś już pisałam ze faceci ciacha są do bani, cc napisała delfinie coś co potwierdza moją teorie, a tak mnie wtedy atakowały dziewuchy, ze nienawidzę ładnych hehe 2008/03/18 01:08:52
śłowo na dobranoc " Seks bez miłości to puste doświadczenie. Ale wśród pustych doświadczeń to jedno z najlepszych." Woody Allen
CC , inteligentny to chyba za mało , powinien być zajebiście inteligentny ;)) 2008/03/18 01:09:30
2008/03/18 01:10:08
makra
jakuza brzmi profesjonalniej :) canta uważaj w takim razie na palce :D 2008/03/18 01:13:24
abi,
yakuza moze byc. A yakuza sluzy cesarzowi, wiec tu by nawet pasowalo. Honor, Blog, Ojczyzna :) 2008/03/18 01:15:01
abixenus,
ja chyba pójdę za Twoim przykładem z tymi pięknymi. Do tej pory najlepszy seks miałam z takim nie moim typem:) Aż w tym momencie zachciało mi się przejechać te x km, by poczuć smak tamtego:))) delfina, właśnie taki był i. canta, dziękuje, zaczytuję się:) 2008/03/18 01:22:51
Spadam , jeszczed podrażnić obrońców ojca pedofila . Stosunkowo udanej nocy Wszystkim życze :)
2008/03/18 01:24:18
Abi
A tam od razu "zjechały" i "nienawidzisz" . Nastapiła rejestracja że jakoś ci nie pasują i to z nieznanego powodu. Teraz wszystko jasne :) 2008/03/18 01:25:33
makra
jakbyś mnie nie poprawiła to byś chyba umarła. w pierwszej kolejności pasuje do smoka na plecach o którym pisałaś canta jeden z lepszych tekstów kominka. cynizm i ironia, naga prawda o większości polskich kochanków, tylko dziwie sie jak ta dziewczyna tak długo mogla wytrzymać nie mówiąc mu 'a pierdol sie sam' ;) robi z nas w tej notce ograniczone kukły,ale niestety pewnie i są takie panny i takie będą. 2008/03/18 01:25:52
dziewczyny i chłopaki
pracuje od rana (wczoraj) i końca nie widać... nawet nie mam czasu czytać waszych komentarzy, ale sobie jutro poczytam :) a teraz coś zupełnie nie na temat zagadka: co byłoby najgorszym koszmarem? odpowiedź: obudzić się w świecie bez internetu - ale to mało realne, więc obudzić się w świecie z internetem ale z zablokowanymi treściami 18+ 2008/03/18 01:27:32
abi,
nie poprawilam Cie , bron boze! Ustosunkowalam sie tylko. Nawet moja upierdliwosc ma granice. 2008/03/18 01:31:18
A jesli Pan zszedl i wlasnie nadgryza go kot? Jestescie nieczule i nie zaslugujecie na dobry seks, ot co.
2008/03/18 01:31:36
Ilekroć zadecyduję żeby się nie napić, dopada mnie przekonanie, że osaczającego mnie coraz bardziej życia nie idzie skumać na trzeźwo.
Misternie poskładana w całość siateczka przekonań i praw istnienia zamienia się pod wpływem kilku słów w mentalne pole minowe, gdzie każda nieostrożna myśl może doprowadzić do groźnych okaleczeń wiary w siebie lub trwałego urazu beztroskiej erekcji. Wiedziałem od zawsze że między ludźmi wystepuje zjawisko przyjaźni, ba całe narody czy nawet ich związki potrafiły bardzo intensywnie przyjaźnić się między sobą a niektóre z owych przyjaźni bywały tak trwałe że rzeczywiście udało im się przekształcić w prawdziwą miłość, uwieńczoną nawet stałym powiązaniem. Weźmy chociażby taką Czeczenię...i tu od razu padam ofiarą zwątpienia no a co z tym byłym facetem Czeczenii? Jak to było? Jak to w ogóle jest między kobietą i mężczyzną? W którym momencie staję się jej facetem i którym z nich wtedy jestem - tym następnym czy tym poprzednim w stosunku do tego o którym jeszcze nie wiemy? Kiedy się to staje? Kiedy ona regularnie do mnie wpada po piłę do gałęzi czy dopiero jak zostaje na kawie po jej odniesieniu aby pogadać o szczepieniu jabłonek, czy też właśnie kiedy proponuję że może to ja wpadnę bo z piłą nigdy nic nie wiadomo a ja rżnę na okrągło... wiem że jej mąż ma delikatne ręce i ona na niezadowoloną z życia nie wygląda - gdzie więc problem? No a moja była partnerka ma kilku dobrych znajomych a wśród nich już od dawien dawna bardzo dobrą przyjaciółkę - nie tylko że lesbijkę to jeszcze nawet trochę nimfomankę o których to faktach owa urocza pani potrafi przezabawnie opowiadać. Połap się teraz w tym wszystkim i zdecyduj kiedy owa miła choć conieco zboczona przyjaciółka zostanie przyszłym facetem mojej już w między czasie byłej pani. A przecież na pewno musi kiedyś nim zostać - potrafią tak świetnie ze sobą się bawić że nie jeden z moich przyjaciół po paru głębszych stwierdzał - to się źle skończy. Klops - rozstaliśmy sie z innych powodów i teraz nawet na mieście nie mogę się dowiedzieć co i czym się skończyło. Eeee tam - nic nie kojarzę - temat jak dla mnie za trudny chyba jest. Jutro zapytam tej co twierdzi że sie we mnie zakochała dlaczego nie umie się po prostu zaprzyjaźnić. I zrobię sobie powtórkę z Biblii. Nie pamiętam już bowiem w jakiej porze dnia czy nocy i w jaki sposób odbywał się przekaz jedenastego przykazania: "Nie będziesz bał się swojego cienia", lecz mogło być też i tak, że Mojżesz sam zadecydował iż nie zostanie nam ono przekazane, a stał przy tym na szczycie Góry i Śłońce miał nad głową. Cwaniak. 2008/03/18 01:34:35
abixenus, canta,
dobry tekst:) Rzeczywiście idzie w stronę plastikowych lalek, czy kukieł, na szczęście mój egoizm, złość i potrzeba przyjemności zwyciężyły, nie brnęłam w to dalej. Teraz tylko czeka mnie rozmowa, taka niby z tych poważnych... 2008/03/18 01:41:10
makra
odniosłam inne wrażenie, ale nie chce sie spierać o duperele kaludyna a właśnie to ty z tym idiotyzmem wtedy wyskoczyłaś. już drugi raz coś mi dzisiaj przypominasz - dziękuje delfina ja tez Ci stosunkowo, jak zawsze :) canta pierwszy był lepszy i co to za chore wizje? jadłaś coś dzisiaj? cridecoeur ej ja nie mówiłam ze lubię brzydali, albo takich nie w moim typie, nie lubię ciach ogólnie uznawanych za ładnych, ładny facet jest jak ładna fryzura - mało praktyczny. i ile z tym gościem jesteś? jaka rozmowa? przy pierwszym lepszym telefonie jak zadzwoni to mu powiesz zegnaj i nie dzwoń :D 2008/03/18 01:43:00
abi,
jakuza istnieje w polskim jezyku, ja pisze yakuza z przyzwyczajenia. Czepiam sie ortografii tylko w skrajnych przypadkach poirytowania. 2008/03/18 01:49:06
makra
dziękuję za wyczerpującą odpowiedź urazy nie chowam .ogólnie to niestety jesteś już tak przesiąknięta zgryźliwością , że ci wychodzi nawet jak nie chcesz albo ja sie zasugerowałam opinia publiczną ;) co sie dziś dzieje ze wszystkim dziękuję lol 2008/03/18 01:51:53
abi,
co nierude moze wiedziec o ciezkim zyciu, tyle Ci powiem. my czujemy zapach stosow. najpierw splona rude a stokrotka bedzie podtykac slomke w ogien. :) 2008/03/18 01:55:48
abixenus,
mam wrażenie, że mówimy o tym samym, tylko innymi słowami. Ten nie mój typ to właśnie taki, który nie był ogólnie uważany za ciasteczko (a mi się tacy podobali), a ten teraźniejszy niedoszły przeciwnie do tego. Rozmowa niby poważna - trzeba to sprytniej, niż zwykłe nie dzwoń załatwić, bo ogólnie jesteśmy narażeni na kontakt. Na tę chwilę mam ochotę mu drukowanymi literami powiedzieć co się takiego podziało, tak jestem zła... (chyba najbardziej na siebie) 2008/03/18 01:59:46
makra
rozumiem to uraz z dzieciństwa, ta wieczna walka, obrona przed dziećmi, które szkalowały w klasie, przed ich rodzicami, którzy zabierali je z piaskownicy, oburzone panie w sklepie itp. to sie wszystko potem odbija w dorosłym życiu ;) a stokrotka nie wytrzyma presji, ty za to tak , wiec luuz! cridecoeur a nie zapytał cię jak standardowy głupi polak ja ci było? jakby to zrobił miałbyś wspaniałą okazje powiedzieć i go uświadomić haha 2008/03/18 02:02:33
abi,
a tak na serio, kiedys mi powiedziala jedna dziewczyna, ze rodzice kazali jej spluwac za lewe ramie, jak zobaczy rudego, zeby nie miala rudych dzieci. 2008/03/18 02:06:56
he he, facet pyta "jak bylo" zupelnie jakby panna z wczasow wlasnie wrocila;)
To gdzie on byl przed chwila?:)) 2008/03/18 02:09:59
abixenus,
wcześniej zabroniłam mu zadawać tego pytania:), pomimo ze to nie polak. Posłuchał się, choć go cisnęło, by porozmawiać i się potłumaczyć... A poza tym to nie byłby dobry pomysł, bo facet miałby zrytą psychikę po tej rozmowie, bo już po moich subtelnych wskazówkach źle się czuł. 2008/03/18 02:11:55
crid,
Moglabys opisac ten stosunek? Naprawde jestem ciekawa szczegolow. A przy okazji moglabys to z siebie wyrzucic;) 2008/03/18 02:12:00
makra
haha ludzie są nieźle pojechani i tacy zarazem ograniczeni. swoją drogą uwielbiam humor absurdu. ściągnij sobie odcinek south parku o rudych jest świetny. chyba ze bierzesz to do siebie i cię to przybija, ale w sumie nie pasuej mi to do cibie. canta dokładnie, złapałaś o co chodziło. facet, który tak pyta zasługuje na jedną odpowiedz :D cridecoeur ty sie jeszcze litujesz? kobieto miłosierdzia, bo oszaleje! 2008/03/18 02:16:24
canta,
i dlatego jako wieczna ofiara rasizmu powinnam byc pod specjalna ochrona Kominka. Mialam ciezkie dziecinstwo, jestem niesmiala, wstydze sie komentowac, boje sie obcych i tego, ze beda mnie oceniac przez pryzmat mojej rudosci. abi, boje sie, ze wspomnienia odzyja. to bylo takie straszne. 2008/03/18 02:22:44
makra
jak tak piszesz to wzbudzasz litość , a to taktyka słabych - weź się w garść! crid przychylam sie prośby canty opisz ten numerek:) 2008/03/18 02:22:49
makra
już ja Cię wyleczę z tych kompleksów. Jest też jaśniejsza strona, znasz się na piłce... 2008/03/18 02:26:12
gimme
powiem ci na ucho ,ze musiała sie zacząć znać,żeby sie wkupić w łaski panów mając taki kolor włosów , ale ciiiiiiiiii bo tylko rozdrapujesz rany ;) 2008/03/18 02:27:30
abi,
kiedy ja do dzis budze sie z krzykiem, mocze sie w nocy. A najgorsze jest to uczucie rano, wiesz, ptaszek skrzeczy za oknem, sloneczko grzeje, pszczolka bzyka, a Ty czujesz, ze cos jest nie tak. Czujesz, ze zaraz przypomnisz sobie cos strasznego i nagle do Ciebie dociera: jestes ruda, nie ma odwrotu, wszyscy juz wiedza. gimli, dziekuje, przejde na islam, bedziemy mogli chodzic razem na meczew ramach terapii, ja w chuscie. 2008/03/18 02:35:11
abi
ja też powiem Ci coś na ucho, makra to facet, cśśśśśśśś 2008/03/18 02:40:12
makra
aaa to już wiem dlaczego wyjechałaś do Japonii, ale nawet i tam koszmar wraca. ode mnie wsparcia nawet w żarcie nie dostaniesz - gardzę litością a z tym facetem, to podejrzewałam od dawna ;) dobranoc na mnie już czas 2008/03/18 02:55:30
gimli,
jutro juz mozemy nie miec okazji. Miecz Damoklesa wisi nad nami. Uklad rozbity. Co myslisz o Acquafresce? Powinnismy go brac czy nie ? 2008/03/18 03:02:15
Brać to my go powinni parę lat temu, choć z drugiej strony, 4 lata temu nam odmówił. Za dużo makaronu chłopak zjadł by nagle stać się Polakiem i gdy on sam stwierdza, że na 90% podjął decyzję, to chłopaka straciliśmy. A szkoda...
2008/03/18 03:07:08
Azzurri to nie Polacy, ale do kadry wloskiej moze nigdy nie trafic, zlamie noge czy cos. On nie musi byc Polakiem, starczy zeby jezdzil na zjazdy.
2008/03/18 03:17:11
On już przesiąkł Włochami. Fakt, w Polskiej kadrze miałby większą szansę na zaistnienie w rozgrywkach międzynarodowych(na teraz), ale nie byłoby tej chemii. Chłopak ma talent i w kadrze niebieskich jeszcze zagra, ma czas...
2008/03/18 03:23:34
fakt, sama bym tez wolala biegac w niebieskim niz w bialo-czerwonym.
A my mamy Ebiego, starczy nam i Wlochom dokopiemy, hie, hie. :) 2008/03/18 03:24:50
przesiąkł, przesiąknął, już nie zagra u Benhauera
dobranoc 2008/03/18 04:16:11
ulvhedin.lind
vzy Twój nick daje się skojarzyć z pełnią księżyca - czy mnie sie znów coś poplątało pod kopułką? 2008/03/18 07:49:13
kominku, golisz nogi pod prysznicem?? O nie, mój ideał faceta własnie prysł !
2008/03/18 08:37:31
fajny ten nowy andrzej.
gej moze byc bylym/przyszlym facetem kobiety albo gejem;] 2008/03/18 09:00:05
Dzień dobry w ten piekny sniezny dzień! :)
De_monko, W jedności siła! Wszystkie odlotowe agentki z TWA muszą trzymać sztamę - gwaratntuje to powodzenie wszelkich akcji, takich jak odbijanie zakładników ze szponów wrogich pismaków, wykradanie mikrofilmów z tajnych baz rządowych oraz poszukiwanie zielonych szpilek. A tak na marginesie, to nie tylko ten wyższy ochroniarz jest Twój - pan Marian zdecydowanie się w Tobie podkochuje! Zanim dotarłam do ołówka, to musiałam wysłuchać hymnu pochwalnego na Twoją cześć - i nawet się rymował! :) 2008/03/18 09:18:36
zielonooka,
w centrum Polski śniegu ni ma :-) zazdroszczę... gen, ok, wybacz, maj mistejk 2008/03/18 09:42:10
aniks,
Zabrałaś nam śnieg! teraz w Krakowie świeci słońce i zapowiada się wspaniała pogoda. No i znowu muszę zanieść sanki do piwnicy :/ 2008/03/18 09:48:00
bierz sanki i przyjezdzaj do stolicy :-) kwatera BB czeka! plus miłe towarzystwo
2008/03/18 09:51:29
Przechodzę jakiś kryzys komentowania. No nie chce mi się i już. Nie chce mi się też zastanowić dlaczego. Jestem tu tylko nieco ponad rok a troszkę się czuję znudzona. Jeśli ktoś miał podobny kryzys to niech mnie wesprze.
Z powodu tego co wyżej napisałam nie będę się odnosić do mojej przynależności i roli w TWA czy jak wy to tam nazywacie. Nowa podróż kominka i Andrzeja? Super. Ale Monia tam po co? Czy ona nie ma jakiegoś serialu do kręcenia i kota do pielęgnowania? A propos - też jadę na wyprawę w dalekie nieznane kraje, ale nie będę Was zanudzać opowieściami jak było ;) Niezmiennie i z przyzwyczajenia pozdrawiam amjana, posta i aksjomata - !hola! chopaki. 2008/03/18 09:56:37
4,
może się wypaliłaś lekko, zrób sobie przerwe, nic na siłę, ochota sama kiedyś wróci :-) Do Kominka się zawsze wraca (przynajmniej ja tak miałam) 2008/03/18 09:59:36
4wymiar,
Ależ Twoje opowieści nie są w żadnym wypadku nudne i treść niepoddająca się redukcji! Czekam na relację, tu albo u Ciebie. Własnie zgłębiam Twoje archiwum bloxowe - Szefa nie ma a czyms się tzreba w końcu sensownym zająć ;) 2008/03/18 10:01:00
4 wymiar
Mam podobnie. trzeba chyba oddechu trochę złapac. Idę na targ po wiejskie jaja i śmietanę. 2008/03/18 10:06:59
aniks, ja się nigdy do komentowania nie zmuszałam. Co to znaczy "zrób sobie przerwę"?
Bywało, że i tydzień i dwa nic tu nie napisałam - czy to jest przerwa? Lubię wierzyć, że się nie wypalam tylko płonę ;) Słuchaj - mnie się znudziło, kominek mi się znudził, niewiarygodne zielonooka, kawe se mocną trzaśnij - ja sama nad swoim archiwum zasypiam ;)) A propos, dzis rano doszłam do wniosku, że najlepiej na świecie pisze otwarta. klaudyna, aleś mi zrobiłą ochoty na własnej roboty masło - a tu nie ma takiego mleka, żebym sobie mogła je wyprodukować :( Ale co to znaczy "oddechu złapać"? Z drugiej strony, myślę sobie, że może mam dzis taki dupowaty nastrój spowodowany zmęczeniem materiału po Fwestiwalu Św Patryka... 2008/03/18 10:16:51
ma_lwa:
"nie wiem czy ten Twój komentarz wyżej to pożegnanie z nami, ale mam nadzieję, że..." ...tak. :) 4 wymiar, Przykro więc nam, że Cię znudziliśmy. 2008/03/18 10:23:01
klaudyna, myślisz, że to zwykłe "zblazowanie", ogólna nuda życia? Hmmm...
makra, w porządku. nie winię was [kimkolwiek jesteście] 2008/03/18 10:23:08
4,
no myślę, że to można nazwać przerwą. Znudził Ci się - no cóż, bywa. Ja się przyzwyczaiłam i blog jakos wrósł w moją rzeczywistość. Poza tym to kolejny temat do rozmów ze znajomymi, może nie ma już takiego entuzjazmu jak kiedyś, ale zawsze gdzieś tam się przewija. Też miałam jakieś kryzysy, że już mi się nie chce czytać, że Kominek nie pisze już fajnie itd ,ale szybko mi przeszło bo zacząła mnie fascynować ewolucja tego miejsca :-) Blog się zmienia cały czas i nie chcę tego przeoczyć. A poza tym wciąż, niezmiennie, pozostaję pod wrażeniem tego jak Kominek umie elastycznie operować słowem. Sama też piszę i dużo się tutaj nauczyłam, przez samo czytanie. Nie przejmuj się, nie panikuj, jeśli nie chcesz komentować, nie czytać, nie wchodzić - nie rób tego. Jak ochota wróci to fajnie, jak nie to nic na siłę. Ale jak coś, to pewnie inni powiedzą to samo, masz tu jakieś swoje ciepłe miejsce, które zawsze na Ciebie czeka:-) 2008/03/18 10:30:31
4 wymiar,
a skoro mam już i tak przypiętą łatkę wrednej suki, to napiszę, co sobie pomyślałam, nic osobistego. Spróbowałam się postawić się na Twoim miejscu i doszłam do wniosku, że za cholerę nie chciałoby mi się wejść na nudnego bloga i walnąć dwa komentarze na pół strony, po czym stwierdzić, że autor tego bloga mi się znudził. Chyba, że chciałabym żeby to przeczytał i chciałabym mu przysrać z jakiegoś powodu. ml, znudziłaś mi się, niewiarygodnie :D 2008/03/18 10:35:45
makara,
mnie się to raczej zabawne niż złośliwe wydało, że nawet w sprawie znudzenia zielonooka pisze właśnie na blogu, który się jej znudził :] 2008/03/18 10:39:16
aniks,
dlatego napisałam, czym ja bym się kierowała, robiąc w ten sposób. Ludzie się oczywiście różnią między sobą i 4 wymiar z pewnością miała inne intencje. 2008/03/18 10:41:55
dziewczyny, ale wy mnie rozumiecie, że nie uważam, że kominek przestał pisać w sposób świetny i interesujący? To jedno z najlepszych miejsc w sieci. Nie widzę powodu, abym przestałą czytać i darzyć szacunkiem autora - za kunszt, przenikliwość i resztę, której nie mam czasu opisywać. Znudziła mnie prosta czynność prawie codziennego wchodzenia na kominka.
makra, Ty nie jesteś wredną suką, choć może byś i chciała - Ty jesteś wredną, rudą suką ;) Właśnie się od Ciebie czegoś nauczyłam - nie podnosić w miarę istotnych kwestii jak jesteś w pobliżu ;) Psia mać - jakbym nowa była to bym się poskarżyła, że mnie krzywdzisz. Love rude. Chciałam być przez chwilę prawdziwa, ale się nie dało. I słusznie - to nie jest miejsce do rozwiązywania moich kryzysów. Wracam do pracy. Acha - wiecie co - znalazłam sobie znowu instruktora do tańca. Przyjaciele mnie "zmusili" i mieli rację - taki naturalny talent jak ja nie powinien się marnować - gdziekolwiek bym nie zatańczyła to wszyscy mi to mówią. Będę pracować tak długo aż sie poczuję na tyle pewnie by Was poprosić o ocenę moich umiejętności :) 2008/03/18 10:45:58
4 wymiar,
grunt, że kwestia została wyjaśniona. :) To naprawdę nie było nic osobistego. :) 2008/03/18 11:01:27
A ja się cieszę, że Monia z nimi pojedzie, będzie barwniej :) i lubię Monię, choć może bardziej lubię Iwonkę, bo ona fajna jest
2008/03/18 11:17:13
Ja również przeżywam kryzys, od godziny nie śpię i tylko spoglądam co piszecie.
Monia, jak tylko sie o niej wspomni stawia na nogi. W sumie mi jedno,ale gdybym sie miała określić to niech ona nie jedzie, baby na męskich wyjazdach tylko przeszkadzają. Swoją drogą ciekawe czy Kominek sam jej to zaproponował czy sie wprosiła? www.youtube.com/watch?v=0eSkhH0oPw8 Tylko dla pasjonatów -jeden z kawałków,którego nie można przestać słuchać jak sie już zacznie :) 2008/03/18 11:26:57
4wymiar
ja Cię rozumiem w całej rozciągłości i wspieram duchowo (no przecież nie powiem bezczelnie,że to oczywiście zmęczenie materiału po tym Festiwalu:)) gen no ja z chęcią zabalsamuję,ale wydaje mi się,że musielibyśmy poćwiczyć troszkę z tymi olejkami,masowaniem i wcieraniem;) 2008/03/18 11:40:31
4 ,bywasz żmijowata , ale ten blog nierozerwalnie kojarzy mi się z Tobą także. Lubię Cię ( i piszę to , nie licząc na komplement zwrotny )
Niewykluczone , że lubiłabym Cię mniej gdybyś się nie obnażyła :))) Witam Wszystkich leniwie . Stokrotko , dzisiaj kawy nie pijemy ? :* 2008/03/18 12:08:59
Delfina, ty to sobie chyba biczyk chcesz na siebie okręcić ;)
www.youtube.com/watch?v=cYG1O6Okxvc&feature=related Jakoś w ogóle wiosny nie czuje.Przy okazji Morrison był swego czasem niezłym ciachem, mniam:D 2008/03/18 12:12:00
przepraszam ze pod rząd
czy ktoś rozumie co napisałam? nie okręcić a ukręcić i nie swego czasem a swego czasu :) 2008/03/18 12:27:20
znowu_delfina
Myślę, że wczorajsze komentarze stokrotki były ostatnimi, chociaż...nie wiem jaka by ona nie była bedzie jej brakować bo jak napisała canta róznorodność jest ciekawa i polubiłam ją a Ty makra, Tobie się powoli zbiera na kolejny opieprz, wieeesz? wredziolka z Ciebie.Tobie też brakuje Stokrotki tylko nie chcesz się przyznać;) 2008/03/18 12:30:08
makra
poza tym nie czytasz komentarzy pozostałych osób, ja wiem że Twoje są najbardziej interesujące, ale nie bądz az taką ignorantką. 2008/03/18 12:32:11
abixenus, canta,
już wyrzuciłam, inaczej bym nie zasnęła nawet na te przewidziane dzisiaj 3h. Wierzcie mi, że opis kominka nt. idealnego kochanka (dokładniej chodzi o części seksualne), to taka fajna uwertura tego mojego, z tą różnicą, że to pedant i często się myje może kuźwa od nadmiaru wody poszło mu po wytrzymałości, ruchliwości i wielkości? A teraz pytanie do panów: czy was kiedyś kobieta tak podniecała, że nie daliście rady? Jakoś dziś chodzi mi po głowie to, z czego się tłumaczył... Który facet po seksie się tłumaczy???? Wrrr!!! Dziś wyskakuję z nim na lunch, to się pożegnam:) Ja też pomału planuję dalekie kraje, muszę odreagować ostatnie sytuacje, na razie zatrzymałam się na Maroku:) 2008/03/18 12:41:07
ma_lwa,
czytam wszystkie lub przynajmniej przeglądam. W czym dostrzegasz kolejny dowód na mą ignorancję, malwo droga, której wszak nie zaprzeczam? 2008/03/18 12:44:10
makra,
No powiedź, że czytasz. Że czytasz nawet komentarze niejakiego Kominka :) 2008/03/18 12:44:14
johny,
chciałem być poetą, ale kurwa* nie wyszło i kurwa popierdalam jako inżynier, ze skłonnościami do konfabulacji. czyli, że nie można kurwa zjeść i kurwa mieć, taki kurwa lajf. i nie graj kurwa na brzytwie, bo masz kurwa nieszczery uśmiech. wpadaj do firmy częściej; paczka pampersów na koszt firmy - zawsze. motto - też. baw się. *dekoder dla wrażliwych 2008/03/18 12:47:56
pierwszy dowód:
zrobiłam Ci kiedyś dłuższy test na temat piłki nożnej, zawierał 4 pytania i co? cisza drugi dowód: wczoraj spytałam dlaczego mnie tylko uwielbiasz, a juz nie kochasz i nic, zero odzewu Nie spodziewałam się takiego zachowania po stałym komentatorze, który w dodatku należy do KWA. 2008/03/18 12:49:08
generał
ja chcę ten dekoder mam bardzo wrażliwe oczy i uszy na takie treści:) 2008/03/18 12:49:09
makra,
ojcowie są zwykle pierwszymi idolami dla własnych córek, zwłaszcza tych z kompleksami - nihil novi. ale też prawdą jest, że ojcowie za własne córki, daliby się pokroić, ty rudzielcu, ty...nie ignoruj mnie. abi, ty nie możesz słuchać takich kawałków, bo ty za młoda jesteś leniwa, zawsze służę swoim zewłokiem, czy tam corpusem delicti ogólnie; dziś zjebała misie elektronika w aucie, więc was chyba nie lubię ;) 2008/03/18 12:52:06
ma_lwa,
szczerze i bez ogródek: test zignorowałam, bo nie jestem u Ciebie na rozmowie kwalifikacyjnej i nie czułam, że muszę, a na pytanie nie odpowiedziałam, bo widocznie mi się nie chciało. 2008/03/18 12:54:01
gen,
Cię nie ignoruję. Właściwie, to mógłbyś być Kominkiem, gdyby nie to, że jesteś za miły. 2008/03/18 12:55:49
malwa,
gdy mężczyźni mówią sobie prawdę w oczy, to nie ma to, tamto makra, zachowuj proporcjum mocium pani 2008/03/18 12:59:35
makra
to mogłaś chociaż napisać: ma_lwa przeczytałam, ale Ci nie odpowiem. Wiesz jakby mi się miło zrobiło?A Ty nic, nawet znaku nie dałaś masz gdzieś samopoczucie swojego hejtera 2008/03/18 13:00:10
gen,
no chciałam być miła. Komentarze miewasz genialne a jak piszesz poza tym nie wiem. :) 2008/03/18 13:04:31
makra,
już dobrze córka, co to mieliśmy ci kupić?, bo zapomniałem... ;) /znowu może być ostro z johnym/ 2008/03/18 13:05:43
"pomożesz mi czy nie?- Polecę tam z Tobą." - dyplomatyczna odpowiedź.
Czy ta Japonka wie, że jest kobietą Andrzeja? Jeśli tak, to dziwne, że spędza swoje wakacje z byłym facetem. 2008/03/18 13:07:18
generał
racja, jak ktoś pisze jak johny coś tam, nie należy się cackać on zazdrości po prostu, chciałby wstąpić do KWA ale nie ma pomysłu więc bluzni ja też nie mam, ale trochę tu jeszcze pobędę i coś wymyślę:) makra no, wiedziałam 2008/03/18 13:08:02
gen,
kup mi bilet do Polski :) z johnym nie było ostro, było śmiesznie. Twój komentarz o pierdnięciu peanu czytałam milion razy i się śmiałam tak samo :) 2008/03/18 13:08:31
malwa
nic osobistego,ale wczoraj pokrążyłam po archiwum i zauważyłam,że czepiasz się makry od sławetnego "przerobienia" przez nią fragmentów Biblii na cześć Kominka.Mnie to bawiło,Ciebie niekoniecznie musiało,ale od tej pory ciągle starasz się jej coś wmówić-teraz ignorancję.Luzu więcej:) Tak sobie wczoraj z lenistwa grzebałam i grzebałam w tym archiwum i co znalazłam?Znalazłam miłą wymianę zdań między mną i stokrotką,na którą to wymianę kominek tylko rzekł:"nie kłócić mi sie tu baby".Nikt się do niej nie przyczepił,Kasia wtrąciła jeden komentarz,Otwarta(jak zwykle z klasą)drugi i tyle. stokrotka kominek.blox.pl/2007/12/POCIAG-DO-KAIRU.html poczytaj sobie komentarze jeszcze raz i przestań ściemniać,że cały tłum się na ciebie z linczem rzucił po kominkowej krytyce(nie było żadnej krytyki,ja wyraziłam tylko swoje zdanie).Nie lubię kłamczuchów.Nie jestem święta i czasem mnie ponosi,ale kiedy trzeba to przepraszam.Ciebie nie mam za co i nadal mnie irytuje twój sposób pisania 2008/03/18 13:15:39
makra,
bilet? - nie no, aż tak nie czuję się zignorowany przez ciebie ;) malwa, myślę, że johny jest w sumie całkiem spoko gość, tylko nie zaskoczył. leniwa, kobieto uspokój się, bo jeszcze misie rozkraczysz, albo cię głowa rozboli :) 2008/03/18 13:17:09
leniwa,
ja se tak myślę, że stokrotki to nie trzeba ruszać, cokolwiek by nie robiła. Kominek sobie wyraźnie nie życzy, a my tu jesteśmy u niego. Jak jest, wiadomo. 2008/03/18 13:17:39
leniwa
nie odbieraj mi radości, coraz bardziej podoba mi się funkcja hejterki makry:) 2008/03/18 13:20:24
ma_lwa,
to jest bardzo ważna funkcja gen, nad tym mogę popracować :) 2008/03/18 13:22:01
malwa
skoro Ci to służy,to jak mogłabym:) gen normalnie się temu grzebaniu z taką fascynacją oddałam,że mnię aż to przeraziło;) makra Ty wiesz coś,czego ja nie wiem.. 2008/03/18 13:24:08
leniwa,
nie, ja tylko spróbowałam dedukować makrzym rozumkiem, choć mogę się mylić :) Ja pasuję ze stokrotką. 2008/03/18 13:25:39
chóra, chura, hura hóra...dzwonili z serwisu, że już zdrowa fura ;)
bądźcie i wy zdrowe dziewczęta, to i my zdrowi będziemy bawcie się 2008/03/18 13:25:57
makra
wiem, staram się bardzo rzetelnie wypełniać obowiązki hejtera tak więc na koniec(bo idę już) przypominam Ci: jesteś obserwowana:) leniwa :) 2008/03/18 13:25:58
Jak to faceci przyjaciółek nie mają? Mój właśnie się zaczął przyjaźnić ze swoją byłą. Bo "mówią tym samym językiem". Nie wiem czy z jakąś kobietą z którą nie był związany byłby w stanie się zaprzyjaźnić, ale sądzę że nie.
A co do kółka to jeśli dobrze rozumiem o kogo chodzi, to są denerwujący czasem. Komentują do siebie treści nie związane z notką. Dlatego ja zazwyczaj czytam tylko kominkowe komentarze no i te do których się odniósł :) 2008/03/18 13:33:13
Kiedy pojawia się gen z moim komputerem i połączeniem internetowym dzieje się coś niesamowitego.Jakieś skoki mocy,wstrzymanie oddechu,blednięcie monitora,przerwy na łączu a potem nagłe wznowienia połączenia..
Idę się zresetować(ewentualnie wirusy zgładzę)i wracam po przerwie. makra Miałam podobne podejrzenia,ale nie chce mi się w nie tak do końca wierzyć(żeby tak na ludziach eksperymentować..;)) 2008/03/18 13:35:49
frey.ja,
"A co do kółka to jeśli dobrze rozumiem o kogo chodzi, to są denerwujący czasem." Pewnie źle rozumiesz, więc napisz , czyje komentarze Ci przeszkadzają komentować. Nic Ci nie zrobimy a Kominek Cię obroni. :) 2008/03/18 13:39:28
Dzien dobry.
crid, ja Ci maila zaraz wysle, bo Ciebie trzeba batem do pionu ustawic;)) 2008/03/18 13:56:14
za-mało-czerwonego,
Trafne spostrzeżenie. Odpowiedź jak najbardziej miała być dyplomatyczna. 2008/03/18 13:56:41
frey,
punkt za odwagę, tylko bacz żeby się z nią za mocno nie zaprzyjaźnił... Jest tylko człowiekiem. 2008/03/18 14:15:31
genie,
jestem po wrażeniem. czy mógłbyś i do mnie przemówić? wystarczy-hej stara :) makra, nie jestem pewna kto zaś, ale czuję respekt jak czytam te niebieskie komentarze. 2008/03/18 14:17:21
kasienka,
ja czuję strach człowieka wychowanego w PRL w lęku przed milicją. :) 2008/03/18 14:21:38
makra,
ale nie wprowadzą nam godziny policyjnej mam nadzieję.chociaż objawy działania jakby gazu łzawiącego dość często odczuwam. 2008/03/18 14:25:05
kaś,
możliwe, że wprowadzą, dla tych złych, starych. :) Ja wciąż czekam na jakąś egzekucję, ona wisi w powietrzu. Czuję lęk przed gestapo. Łapanka trwa. 2008/03/18 14:28:11
crid
myślę, że za dużo sie przejmujesz tym nieudacznikiem, lunch ci w gardle nie wstaniena wspomnienie wczorajszych wyczynów? :D gen ja tylko tak młodo wyglądam ;) 2008/03/18 14:45:00
kominek, jasne, że miała taka być i do tego odniosła skutek - uśpiła czujność Andrzeja. Swoją drogą to trochę dziwne - jeśli się długo znacie, to powinien wiedzieć, że trzeba zwracać uwagę na to w jaki sposób coś mówisz. Czytam Twojego bloga od stosunkowo niedługiego czasu, ale od razu rzuciła mi się w oczy bardzo dobra i inteligenta forma za pomocą której przekazujesz myśli - w przypadku wielu wypowiedzi, można albo przyjąć dosłownie to co mówisz, albo nad-interpretować Twoje słowa a wybór należy do czytelnika.
2008/03/18 14:47:37
abixenus,
możliwe, jednak lubię mieć jasne sytuacje z ludźmi, a jednocześnie nie chcę go zmiażdżyć - ot taka moja konstruktywna natura. Ja podejrzewam, że na tyle, na ile zdążyłam go poznać, on po prostu stamtąd wyjdzie, a ja zjem ten lunch w spokoju, jako singielka z :) buzią. Pomału się zbieram. 2008/03/18 14:52:17
cridecoeur
ja to jestem jednak niedoskonała - jak tylko mam okazje to się mszczę i jadę po słabszych i gorszych, nie mniej jednak życzę smacznego :) 2008/03/18 14:59:07
Abi, a niech się ukręci , a może... a jednak się kręci ... coś takiego w każdym razie :)
2008/03/18 15:27:12
jako stale i wiernie upominajacej sie o sw. Anszeia - wypada mi dac wyraz wielkiej radosci z jego powrotu - moze byc z japonska zarosnieta kochanka nawet - perspektywa dowiadywania sie o istnieniu i wszelkich formach Anszeiowego zycia podtrzymuje na duchu....a co tematu ogolnego - z niektorymi bylymi (ale tylko tymi bystrzejszymi) sie przyjaznie, a inni mescy przyjaciele to jednak geje...
2008/03/18 15:29:47
Delfina, co sie dzieje? nawet sie nie dasz ostatnio pozaczepiać (smutna)
2008/03/18 15:48:13
No cżż drogie koleżanki. Tak być może będzie wyglądała nasza przyszłość.Zawsze wierne Kominkowi!
www.voila.pl/278/7ux51/?1 2008/03/18 16:07:34
Abi , cała przyjemność po moje stronie ( mam nadzieję , że nie palisz teraz papierosa ;)
2008/03/18 16:11:36
Delfina, hehe czytałaś wczoraj. absolutnie nie,gdyby nie to biurko z papierami to bym sie wygodnie rozłożyła :)
2008/03/18 16:25:16
Delfina, ty sie umiesz ustawić . u mnie zawsze za ciasno i wszystko czasem musi lądować na podłogę, a ta jest całkiem spora i dużo zniesie :D
ps przepraszam za podwójny komentarz i pod rząd 2008/03/18 16:35:06
Abi , u mnie na podłodze lądują sprawy załatwione , więc bywa iż miewam biureczko dla siebie :)
2008/03/18 16:48:13
Delfina i dla niezapowiedzianych gości też?
A teraz trochę prywaty jak już jesteśmy przy biurze i podłodze. Raz mi sie zdarzyło poszaleć i "sprawy załatwiał" za mnie mój chłopak z biurka przenosząc je na podłogę , hmm dobrze mi sie z nim wtedy współpracowało :) 2008/03/18 17:00:17
Abi , pojechałaś po bandzie:).
Moje służbowe biureczko only do spraw służbowych jest , komputer służbowy także Przysięgam Szefie ( po co to było stronę z Kominkiem mi blokować :))) 2008/03/18 17:10:26
Delfina, było warto :D Do dziś samo wspomnienie wzbudza w nas nagły przypływ ochoty :)
Ja pracuje w budżetówce wiec nie szanuje mienia szefa ;) 2008/03/18 17:15:23
Ja tyż w budżetowce , ale mienie szanować mi trza.
Zazdraszczam wspomnień :))) 2008/03/18 17:33:31
Odwracając, wręcz mienie uświęciłam hihi
Delfina ty nie zazdraszczaj tylko włącz spontana :) 2008/03/18 18:27:25
Abi , cały wszechświat walczy by mnie spontana pozbawić , a Ty tu takie wywrotowe teoryje głosisz . DEMORALIZUJESZ grzeczną delfinkę :)
P.S. A to że to mienie uświęcasz , faktem jest . A apropos odwracania żart mi się przypomniał . Na pytanie o seks Jarosław K , odwraca kota ogonem . 2008/03/18 18:56:56
już wiem co mi nie pasuje. to, że andrzej przestał być sobą. to że zmienia się diametralnie dla tej japonki. nie sam dla siebie i dlatego, że tego chce, tylko po to, żeby jej zaimponować. ratuj go, kominek, bo nic dobrego z tego nie będzie.
już mi przeszedł foch za traktowanie kota. barbarzyństwo i pogaństwo. no jak tak można?! bosze. dobrze, że monia się nim zajęła i przytuliła i nakarmiła i pogłaskała. jeszcze powinna pocałować go w mordkę, ale nawet ja tego nie robię, od kiedy zobaczyłam jak sobie genitalia liże (gen, nie bierz do siebie, domyślam się, że ty tego nie robisz) 2008/03/18 19:28:56
Oj delfa ty jeszcze nie wiesz,że ja do grzechu zawsze jestem pierwsza w kolejce, bo to co inni uważają za rozpustę i zepsucie, ja za rozkosz i słuszną przyjemność:)
Co do kota i Jarosława to jak go jeszcze przy tym obrocie kopnie w zadka to z ml będzie miał do czynienia i sie już przed żadną komisją nie wytłumaczy ;) 2008/03/18 19:42:56
Witam
leniwade Twoje epitety do mnie jakby wzbierają. Pisałaś o mnie: głupia, głupiutka, idiotka, kłamczucha itd. Myśl o mnie co sobie chcesz, bo nie zależy mni zupełnie na twojej opinii o mnie. Chciałabym jednak coś sprostować. Poszłaś nie tym śladem co trzeba jeżeli chodziło o notkę "Pociąg do Kairu". Ja nie o tej notce napisałam w moim przedostatnim wynurzeniu. I przestań drążyć temat, bo do niczego konstruktywnego nie prowadzi. Wiesz z bystrością, to jednak masz pewne problemy. Malwo:* Być może brakuje mi czasami dystanu, ale każdy sam sobie ten dystans wyznacza. Mój jest taki i taki pozostanie. Miejsce, czas, czasoprzestrzeń i takie tam nie mają wpływu na to jak ja się zachowuję i jak reaguję. Wiesz, ja nieustannie ucze się, nie toleruję jednak nigdy określeń typu idiotka lub kłamczucha. Canta Masz rację jeżeli towarzystwo mi nie odpowiada, nie muszę bywać. W tym towarzystwie są jednak osoby które bardzo sobie cenię i bardzo lubię więc nie mam zamiaru rezygnować z tych których cenię na rzecz tych które uważam za mniej interesujące. Wiesz co? Dla mnie nie ma znaczenia, czy real, czy wirtual tak naprawdę. Jestem taka jaka jestem i tu i tam oraz wymagam lub nie toleruję pewnych zachowań, określeń itp i tu i tam. Dodam aby nie było popierdaczyć i pochochać od rzeczy również lubię :) Delfino:* posłuchaj ;) pl.youtube.com/watch?v=D3FIC_kSvT4 Ps. Zaczepki pipi mnie nie interesują 2008/03/18 20:00:30
Co do notki...ja tam do przyjazni damsko meskiej jestem bardzo zdystansowana, wczesniej albo pozniej Twoj niby przyjaciel powie Ci ze tak naprawde to on Cie kocha i nie dosc ze przez swoj egoizm zrobi Ci przykrosc to jeszcze zniszczy przyjazn... a zeby sie zmieniac dla kogos az tak bardzo nawet jesli czasami na lepsze to tzreba chyba bardzo kochac... choc tez nie wroze takiej zmianie nic dobrego na dluzsza mete...
2008/03/18 20:26:54
Ograniczać Was sobie miałam , ale jakoś mi nie wychodzi. Nie ustaję jednak
w usiłowaniach :) O Stkorotce Lubię osoby skonfliktowane ze sobą , tym nieprzyjemniej mi. Kilka słów o 100kroci . Starała się , a ja mam na to dowód . Z GENem tarcia były mało fajne . Zasugerowałam , a właściwie poprosiłam o serca więcej dla talianta (powodem sympatia do tegoż była ) ) i kwiatek sympatią tą obdarzył go. Nieśmiałą jeszcze , ale wyczuwalną. 100krotka autentyczna jest , większość gra. Sprzedajemy to co chcemy , albo raczej kupujemy co chcemy. Wiem , bo sama fascynacji uległam na tym blogu . Tak naprawdę ,to tylko moja wyobraźnia i prawdopodobnie w realu na osoby które tutaj urzec mnie zdołały, uwagi w realu bym nie zwróciła. Pewne jak 2x2 jest 4. 100krotko , ja dziękuję Ci bardzo , za całokształ . Abi .. chciałaby delfa do raju , ale przepisy nie pozwalaja :))) 2008/03/18 20:40:38
leniwa,
zmień najsłabsze ogniwo, tzn. zmień starego na nowego, tzn. zmień komputer kasienka, nie wiem o co ci chodzi, ale żeby człowieka dobrze poznać, trzeba go pokroić, nie zerżnąć, tzn. tak abi, przypadkiem chyba wiem, jak młodo wyglądasz ml, ogólnie gibkość już nie ta delfina, niewinność stokrotki, zawsze inspirowała mnie wyłącznie pozytywnie :) 2008/03/18 21:17:17
delfina
kochanie dlaczego miałabyś nie pozwalać sobie na to co dobre? czy ty czasem nie pracujesz w jakimś mundurku? to zapewne cię ogranicza, a uniformy są takie seksi. trzeba go z ciebie zdjąć :) gen nie wierz w przypadki :) co do muzyki to zawsze miałam dobry gust. Niektórych całe życie nie stać na ten komfort i lata nic do tego tu nie mają :D 2008/03/18 21:30:51
Abi , naprawdę sądzisz , że dałabym się odziać w mundurek ? :))) Mundurki .... nie , nadto ograniczają wolność . A i na rozkazy mało podatna jestem .
W tym sezonie wraca moda na dzieci kwiaty. I to mi bardzo pasi. 2008/03/19 01:54:08
Dobra. Niech mi ktoś wytłumaczy w takim razie, kto jest w KWA i o co biega.
Jak już mówiłam, komentarze rzadko czytam - przewijam je w poszukiwaniu kominkowego błękitu i potem ewentualnie sprawdzam, do kogo / czego się odniósł. :) Bloga czytam praktycznie od samego początku, zanim jeszcze zdobył tak ogromną popularność. Ale czasu na czytanie tak ogromnej ilości komentarzy nie mam. Tu się zaczyna robić całkiem spore community, ludzie sprzedają sobie nawzajem głaski. Czy to nie o to chodziło z tym kółkiem? Jak nie, to ja przepraszam :) P.S. Seks, seks, seks! (przepraszam, musiałam) 2008/03/19 03:58:53
Kominek, co do tego podwójnego agenta. Igrasz z losem. Pamiętaj, że jak się wyda to mityczna 4 maczeta może trafić nie tylko w dupę przyjaciela Japonki.
A swoją drogą, co to uczucia z człowieka robią -żeby Andrzej parówek nie jadł? 2008/03/22 19:47:46
mój kumpel, który wkradł się kiedyś na szaber (po jabłka) do willi sióstr zakonnych, usłyszał: -"5 przykazanie, nie kradnij!", "Bobas" szybko zripostował: -"11 przykazanie, nie wpierdalaj jabłek sama !"
2008/05/21 17:06:21
no to mi się podoba. w całości. i nawet poczułam coś na kształt uczucia do kominka. może być?
|
|