|
Blog > Komentarze do wpisu
KOMINEK RATUJE GŁUPIĄ DZIEWCZYNKĘ
Niech ten tekst będzie przestrogą dla osób, które myślą, że znam się na żartach.
Wtorek. Popołudnie. ZaGGaduje do mnie dziewczynka, niech będzie, że dam jej na imię Lusia. Twierdzi, że chce się zabić. Dotychczas sporo osób się do mnie odzywało szukając porady, jakie tabletki powinni łykać, jak najlepiej się zabić. Wszystko dlatego, że te bezmózgie palanty przeczytały tekst "Jak popełnić samobójstwo" i myślały, że ja naprawdę mam za sobą próby samobójcze. Lusia nie wyglądała jakby żartowała, więc postanowiłem zadzwonić na policję. Poniżej macie 3-minutowy skrót z tej rozmowy. Trwała dobre piętnaście minut, z czego połowa to było wysłuchiwanie automatu "proszę czekać, proszę czekać". Pani policjantka jeden raz mnie nieco zdziwiła, gdy powiedziała: - Mamy za mało danych, aby ją znaleźć... - Mało? - odparłem zdziwiony. - Wystarczy, że zawęzicie poszukiwania do trzech kołobrzeskich liceów, bo mało prawdopodobne jest, także statystycznie, aby samobójstwo chciała popełnić młodsza osoba. Jak pani myśli, w ilu liceach dzisiaj zwolniła się z lekcji dziewczyna o imieniu Lusia? - No tak... - No tak... Policji podałem tylko to, co wiedziałem. Wiedziałem, że ma na imię Lusia, mieszka w Kołobrzegu i zwolniła się ze szkoły, aby resztę dnia spędzić na przygotowaniach do spotkania z panem Bogiem. Dane zmieniłem, ale są porównywalne - miała rzadkie imię i mieszkała w niezbyt dużym mieście. Lusia pogadała ze mną przez chwilą i się wyłączyła. Byłem cholernie ciekaw, co też policja zrobi z moim zgłoszeniem i przyznam szczerze - byłem przekonany, że oleją sprawę. Już miałem w głowie ułożoną notkę, w której jadę po nich jak po gównie. Czwartek. Popołudnie. Dzwonie do komendy miejskiej w Kołobrzegu i pytam, czy we wtorek ruszyli dupę i uratowali dziewczynkę. Jakież było moje zdziwienie, gdy policjant potwierdził, że owszem, że żyje, jest cała i zdrowa, ale nic więcej nie może mi powiedzieć ze względu na ustawę o ochronie danych osobowych. To nic. Powiem wam, że naprawdę się ucieszyłem. Nie z tego, że uratowali idiotkę, ale z tego, że chciało im się i umieli zająć się tą sprawą. Możecie posłuchać skrótu (ocenzurowane o momenty, w których podaję jej dane) mojej rozmowy z policją, ale w sumie daje to tylko po to, aby nikt nie marudził, że zmyślam historie: tutaj PS. W klockach stanąłem na 30, ale zaraz wracam do grania:) PS. Żartownisie niech wiedzą, że teraz każdy podobny przypadek będę zgłaszał na policję. PS. Kolejna notka będzię "cudowna". Nie tylko dlatego, że zostanie ujawnione w niej oblicze Andrzeja, hehe. PS. Uprzejmie proszę przyszłych samobójców, aby umieszczali mnie w testamentach. PS. A już najbardziej uprzejmie proszę, abyście w listach pożegnalnych pisali, że to ja was doprowadziłem do targnięcia się na życie. W końcu wielu z was tak emocjonalnie reaguje na moje słowa. Bierzcie się do roboty!
Zapomnij o tym blogu. Teraz piszę codziennie pod tym adresem: czwartek, 04 października 2007, kominek
Zapomnij o tym blogu. Codziennie nowe teksty Kominka pojawiają się teraz na KOMINEK.IN
Komentarze
karooolaa
2007/10/04 21:40:31
brawo Kominku..
2007/10/04 21:41:14
Hahaha , Kominek , bohaterze ! :)
a i nie wiem jak wam ale mi rozmowa nie dziala :| 2007/10/04 21:41:44
No serio, zaimponowałeś mi. jeszcze nigdy nie udało mi się wygrać z automatem na 997.
Widzę gosci podpalających samochód. I co? Przez następnych kilkanaście minut słucham: tu pogotowie policji. proszę czekać. Aż wymiękam. I jest mi wstyd. 2007/10/04 21:41:58
Może lepiej by było jakby się zabiła? Może wyrośnie z niej wredna suka i kiedyś tego pożałujesz?
Ja tam bym się przejechał i porobił fotki jak kończy, potem bym wrzucił w notkę. PS. też stanąłem na 30 :c 2007/10/04 21:44:54
Bohater. Aż się łezka w oku kręci. Powinieneś dostać nobla, i pomnik w centrum warszawy, poznania i krakowa.
Mi też, niestety, nie działa filmik ;( 2007/10/04 21:47:14
Dziwne te Twoje 'przygody'. Takie zwykłe.
To chyba dobrze. Czy ona naprawdę targnęłaby się na swoje życie, czy nie zawachałaby się w ostatniej chwili? Jakoś nie dochodzi do mnie by rzeczywiście mogła się zabić... ...choć pewnie mogłaby. 2007/10/04 21:49:31
Zapewniam ze nie ja bylam ta "dziewczynka" :)
Tak sobie mysle ze no coz, z testamentu Lusi to raczej kozysci nie wyciagniesz skoro zyje - ale jakas nagrode dostac powinienes. Cos jak "znalezne" albo co :) Oh wiem wiem!!! Bo moze Lusie powinienes poznac osobiscie !!! Moze to poczatek fascynujacej historii - cos w stylu : " ...poznali sie na necie, Ona chciala sie zabic i w ostatnim odruchu rozpaczy zapukala na jego GG , On temu zapobiegl stawiajac na nogo kolobrzeska policje i doprowadzajac do uratowania choc dzielily ich setki kilometrow..., i tak oto ta historia ich polaczyla i od tamtego czasu byli nierozlaczni..." chlip chlip (wzruszylam sie) No ok, przepraszam... mi nie wolno ogladac tych nowych odcinkow "Milosci na goraco" w tV bo potem mnie ponosi :) 2007/10/04 21:54:24
Ja też nie do końca rozumie jak można chcieć się targnąc na swoje życie.
brawo Kominku 2007/10/04 21:56:18
Bylismy nad morzem z psem. Szlismy sobie przez Jantar spokojnie chodnikiem, kiedy przez otwarta brame po przeciwnej stronie ulicy radosnie wybiegl ku nam amstaf, malo nie wpadajac pod samochod i nie powodujac stluczki. Chcial sie przywitac z naszym psem. Narobilismy krzyku i rumoru, na szczescie nie doszlo do rekoczynow, nie wiem czy pies sie przestraszyl halasu czy w koncu zareagowal na wolanie pana. Za nami szla rodzina z dzieckiem. Ciekawe, czy dziecko tez chcialby przywitac.
Chcielismy potem dac zgloszenie na policje o amstafie, ktory tak wesolo wita ludzi i zwierzeta na ulicy. Calosc zajela nam 40 minut, z kilkoma dyktowaniami telefonow, przelaczaniem, czekaniem, tlumaczeniem za kazdym razem, ze nie, nikt nie zostal pogryziony, ale mogl i ze to wbrew pozorom jest grozna sytuacja dla przyszlych przechodniow. Na koniec przyjechala straz miejska, ktora nie wiedziala do konca o co chodzi, bo policji po kilometrze skonczyla sie podobno benzyna. A my grzecznie poprosilismy wlasciciela domkow, zeby nie przyznawal sie, ze tu mieszkamy, gdyby ktos o nas pytal, bo pan amstafa podobno nie jest przyjemnym typkiem i jest bardzo znany tamtejszej policji. Co najlepsze, za kazdym razem, kiedy tamta droga przejezdzalismy samochodem (spacerkow juz tam nie uprawialismy), brama byla szeroko i radosnie otwarta, amstafowi na swiat:) 2007/10/04 21:57:16
Chyba każdy normalny człowiek na miejscu Kominka zrobiłby to samo?
A poza tym- ktoś, kto naprawdę chce się zabić, nie będzie o tym opowiadał na gg- chyba, że szuka pomocy. Ale naprawdę gratulacje z powodu cierpliwości przy telefonie- dodzwonić się do naszej policji i na dodatek jeszcze dogadać się z nimi- to zaprawdę wielki sukces, żeby nie powiedzieć CUD:) 2007/10/04 21:57:40
Komin'man.. no ja wymiękam...
mam nadzieje Kominku, że nie ma tu zbyt wielu osób, które wierzą w każde Twoje słowo wypowiedziane czy też napisane... i chwała im za to hehe Pozdrawiam Szaman 2007/10/04 21:59:29
samobujstwo to glupota... nie moge sie doczekac nowej notki:) kochamy Cie kominku!
2007/10/04 22:00:01
Przede wszystkim Kominku bardzo dobrze zrobiłeś, że zadzwoniłeś na policję to po pierwsze, po drugie niech glupiutkie siksunie wiedzą, że nic nie dzieje się bezkarnie, po trzecie, nie należy żartować, jeżeli piszemy o sprawach życia i smierci (na żartach trzeba znać się). A teraz spokojnie..... Kominku ja ostatnio dzwoniłam do pewnej instytucji jak paliły sie liście w pobliżu śmietnika na osiedlu. Czekałam ok. 5 min, zanim ktoś odbierze telefon. Żenada, że zamiast już ratować dziewczynkę, ustalają numer spod którego dzwonisz( trwa to kilka minut) ale przecież Twój numer wyświetlił się na komisariacie. Ups. Dobrze, że naćpanej, albo bardzo znudzonej dziewczynce z dobrego domu nic sie tak naprawde nie stało. Głupia gąska, niech ma porządna nauczkę....Lanie jej powinni rodzice sprawić. Kominku lepiej szukaj na ten moment dobrego adwokata albo chociaż dobrego prawnika, w razie jakbyś miał być przesłuchiwany na ta lub podobną okoliczność. Poważnie. I trzymaj się. Serdecznie pozdrawiam. (Masz ładny głos...ale to było bez damskiej kokieterii)
2007/10/04 22:04:19
no Kominku Kominku gratulacje z pomoc w uratowaniu młodej naiwnej.
Tak się zastanawiam co się dzieje z tymi dziećmi dla których samobójstwo jest rozwiązaniem na wszystko? chłopak ją rzucił tabletki łyka, nie wiedzie się w szkole też podobne myśli, cokolwiek im się nie udaje od razu chcą kończyć ze sobą, no szok jak dla mnie 2007/10/04 22:07:10
Kominku!
Jakież to paradoksalne, że mimo notek skierowanych przeciw babom nadal cię kocham, hehe (: Jeden wniosek...Kobiety kochają chujków. (: 2007/10/04 22:07:32
Brawo Kominku !!
uratowales jedno niewinne zycie, chcialbym byc kiedys tak opanowany jak Ty aby zadzwonic na policje, ja bym raczej spanikowal i kszatal sie po calym mieszkaniu a tak apropo w jaki sposob nagrywasz rozmowy telefoniczne wlaczasz glosnik w telefonie ? Amen 2007/10/04 22:08:10
Kominku,
brawa, zachowałeś się bardzo mądrze, odpowiedzialnie i dojrzale. Abstrahując od istoty sprawy, mnie ujęły takie ludzkie kominkowe: "momencik, tylko wodę sobie zakręcę w wannie" [bo wszyscy czytający komentarze wiemy, że w tym polu komentarzowym zdajesz nam często relację z tego, kiedy idziesz się kąpać :)] Ale przede wszystkim te "ja pierdolę" jako reakcja na długie oczekiwanie na połączenie, które można potraktować jako pewnego rodzaju zjawisko społeczne, które możnaby zbadać.. Dlaczego tyle czekamy łącząc się z policją, służbą zdrowia? Czy a)chcą nas zdenerwować b) są zajęci ważnymi i pilnymi obowiązkami zawodowymi c) piją kawę d) piją herbatę e) trudno powiedzieć 2007/10/04 22:08:26
wiwatdurkheim
z tym sie zgodzę że każdy postąpiłby tak samo jak Kominek ;) 2007/10/04 22:08:28
"Powiem wam, że naprawdę się ucieszyłem. Nie z tego, że uratowali idiotkę, ale z tego, że chciało im się..."
No cóż... We wszystkim trzeba potrafić dostrzec dobre strony. 2007/10/04 22:09:08
A ! a ja mam prywate do Zielonej Sekutnicy :)
Sekutnico jak tu bedziesz to mi tu napisz ze jestes :) bo ja cos chce od ciebie ;) 2007/10/04 22:12:00
Nie no,fajnie ze wszyscy są tacy bohaterscy i wszyscy pewnie zrobiliby tak samo jak Kominek.
Ja szczerze mówiąc nie wiem jakbym zareagowała gdyby ktoś zaklikał do mnie mówiąc,że chce się zabić.Najgorsze jest to że prawdopodobnie pomyślałabym że jakiś szczyl stroi sobie żarty albo ktoś próbuje poderwać na : nikt mnie nie lubi,nikt mnie nie kocha.Dlatego co za szczęście że niedoszli samobójcy walą do dzielnego Kominka :) Ale co jak co-głos masz rewelacyjny... amjan doszedł mejl?załapałam się jeszcze na konkurs?no powiedz że tak :) 2007/10/04 22:12:52
Taka próba samobójcza pewnie dużo kosztowała Lusię a Ty wszystko spieprzyłeś.
2007/10/04 22:13:38
Paulina,
mhm..dobre pytanie, mhm..ale nic nie pisał w komentarzach na blogu, że idzie się kąpać to chyba nie :) 2007/10/04 22:16:57
-wiwatdurkheim-
Człowiek, któremu przez myśl przechodzi odebranie sobie życia, zawsze wcześniej szuka pomocy u innych, alarmuje o swoim stanie. 2007/10/04 22:17:45
1. Brawo Komin!
2. To "ja pierdolę" na początku to chyba najlepszy komentarz do pracy polskiej policji... 2007/10/04 22:17:51
cholem
Bohaterscy? Co to za bohaterstwo? Mi się zdaje, że to powinien być raczej normalny odruch. Chyba, że ktoś dba tylko o własny tyłek. 2007/10/04 22:18:54
nishka - nie pisał ze "idzie" bo juz pewnie siedział w tej wannie :)
A ja tak teraz wymyslilam ze ta Pani Po Drugiej Stronie Sznurka (czyli Operatorka Policji) to chyba w pierwszej sekundzie myslala ze to Samobojca dzwoni zeby ich radosnie powiadomic o swoim zamiarze:):):) No cos w stylu - wlazłem do wanny i zaraz podetne sobie zyly (albo wrzuce suszarke podlaczoną do pradu) . Takie przynajmniej mialam wrazenie ze sie pani na chwile zacukała :) 2007/10/04 22:21:19
rowniapochyla
nie zawsze, a raczej takie zamiary są ukrywane, a zazwyczaj dowiadujemy sie tego z listów pożegnalnych , smutne. 2007/10/04 22:21:43
rowniapochyla
Tak, ale póki alarmuje, oznacza to, że nie jest zdecydowany. Na szczęście. Gdyby był zdecydowany, nie zawracałby sobie głowy pisaniem na gg. 2007/10/04 22:25:15
Wnoszę o przyznanie Kominkowi medalu za obywatelską postawę a jeśli nie medal to choć skromne wynagrodzenie pienieżne:) Brawo za intuicję i brawo za brak znieczulicy. Ciekawe czy policjanci w wolnych chwilach bedą inwigilowali Twojego bloga?:)
2007/10/04 22:25:31
popi74,
dzięki :) czyzby na blogu pojawila sie nowa stala komentatorka ?!? zostan tu :) p.s. chciałabym napisac jakis komentarz odnosnie notki ale nie przychodzi mi do glowy nic frapujacego ani zabawnego wiec przemilcze. :) 2007/10/04 22:26:29
kurcze, kominek, to było prawie W-11...
ciarki po plecach a wzbudziło poczucie winy? takie bezsensowne poczucie, mimowolne i mimopotrzebne? to teraz do terapeuty chcesz o tym porozmawiać? 2007/10/04 22:27:00
@ cholem
Mejl doszedł pięknie. Ino jeszcze z jedną piękną fotkę doślij. Więcej mejli nie przyjmuję :) Zamknięta furtka. Dziś już nie zdołam, zatem otoczenie intelektualnie seksownych zwyciężczyń kultem na które sobie zasłużyły, jak i zapodanie ZAGADKI LOGICZNEJ odbędzie się najprawdopodobniej jutro. 2007/10/04 22:27:12
-popi74-
Uwierz, że zawsze. Chodzi o to, że za każdym przypadkiem objawia się to inaczej. Tu tkwi cała tajemnica. Listy pożegnalne to coś ostatecznego, takie "podsumowanie". Nie chodzi mi o to, by samobójca podchodził do ludzi i mówił: "No hej! Chcę się zabić, wiesz?" Jednak za każdym razem wysyła sygnały o swym zamiarze, wyraźne bądź całkiem nikłe. Mimo wszystko każdy człowiek broni się do końca. 2007/10/04 22:28:26
psotny_wietrze
jesteś urocza, dziękuję, jeśli będzie to stosowne to zostanę:) 2007/10/04 22:29:59
wiwatdurkheim
powinien być i owszem,ale nie jest. nie czarujmy się-ludzie mają w dupie to czy sąsiad sobie właśnie skoczył z okna,czy leje żonę czy właśnie dzieci kisi w beczce,więc nie sądzę żeby bardziej się przejęli jakąś małolatą która oznajmia że zaraz się zabije. no ale nie czytający Kominka przecież.każdy Kominkowy czytacz przecież po otrzymaniu tego typu wiadomości na gg chwyta dzielnie za telefon lub mknie do najbliższego komisariatu policji,czyż nie? 2007/10/04 22:30:23
Akcent strasznie zaśpiewnyyy, tytuł notki: nieprawdopodobny ale, ale...Ale, dzisiaj rano ide sobie chodniczkiem, slalom między kupami pupili ( Blechhh i mójboże ), patrze ślimak. Sam, żółty na środku, na przejściu. Wyobrażnia podziałała to go w trawę. Żyj.
2007/10/04 22:32:34
cholem
Nie wiem. Jestem czytaczką kominkową od święta. I na dodatek nie rozgraniczam ludzi na czytaczy kominkowych i innych. 2007/10/04 22:32:36
amjan
ufffffffffffffff no to już dosyłam w takim razie.specjalnie dla Ciebie będzie takie z cmokiem :) 2007/10/04 22:34:21
rowniapochyla
Widocznie troszeczkę inne mam myślenie, ale to nie znaczy że Twoje jest złe. 2007/10/04 22:36:25
klaudyna.olkusz - to bardzo milo z twej strony !
tylko co on tam robil? On juz spac chyba powinien....? ps. napisalas "zyj" a ja w pierwszym momencie przeczytałam "żryj" :) tak mi sie z ta trawa chyba skojarzylo :) 2007/10/04 22:40:24
Paulina,
racja! przesłuchałam teraz jeszcze raz pod kątem Twojej uwagi i rzeczywiście: - dzień dobry, chciałbym powiadomić o próbie popełnienia samobójstwa czy tam, zamiarze może popełnienia samobójstwa -próbie popełnienia czego? - samobójstwa. momencik! [ton- hopsasa!] tylko wodę sobie zakręcę w wannie O! już mogę rozmawiać. (...) -kto próbuje popełnić samobójstwo? -próbuje popełnić samobójstwo JA...[kaś dziewczynka] ps: urocze jeszcze było gdy Kominek podawał adres strony i powiedział nagle "normalny kominek" jaaaaaaasne :) 2007/10/04 22:45:25
psotny
jestes urocza. popi74 zostan. ale nie dla psotnego, tylko dla kominka;) klaudyna ja to nawet dzdzownice czasem w trawe [potem bede miala co na ryby wziac]. ale slimaki masz racje. tez wrzucam. szkoda istnien, nawet jak oslizgle. w ratowanie istnien z ulicy udomawialnych ostatnio wklad wnioslam i mam pociesznego psa. a co. ciesze sie, ze do mnie nikt takich rzeczy nie pisze. nie wiedzialabym co zrobic.. 2007/10/04 22:45:52
nishka i teraz pewnie cała policja w RP siedzi i czyta kominka (ale mi się miska jarzy)
2007/10/04 22:46:19
dzziewczynko
No spał. A jak się obudził to miał żarcie po nosem:) Raj. 2007/10/04 22:48:20
klaudyna
śty jest normalnie.. a on do dziewczyny na drugą stronę przechodził i już tak blisko był,a Tobie się go zachciało na siłę ratować i go w krzaki znów po przeciwnej ciepnęłaś! tak to by ewentualnie zginął z miłości a teraz to co?teraz musi od nowa i nie wiadomo,czy się inny do niej nie dorwie(raczej dorwie,bo ma bliżej) pokrzyżowałaś chłopakowi plany i tyle a idź! 2007/10/04 22:49:23
2007/10/04 22:49:53
psotny_wiatr "p.s. chciałabym napisac jakis komentarz odnosnie notki ale nie przychodzi mi do glowy nic frapujacego ani zabawnego wiec przemilcze. :)"
Ojej, Kochana ale ty sobie wiecej juz takich ograniczen jak teraz - nie narzucaj! Bo bedziemy mocno za toba tesknic :) 2007/10/04 22:49:54
arkadia75
łzy mam w oczach,dziękuję serio wzruszyłam się, zostanę jeśli to będzie stosowne. 2007/10/04 22:49:56
Arkadia, ejjjj przecież Ty jesteś odpowiedzialnym właścicielem psa :)
2007/10/04 22:50:08
Biedna dziewczyna.
Jak wspomniał quasi-nazi; już tylko tyle brakowało... 2007/10/04 22:52:26
wiwatdurkheim
to Ci się chwali :) rowniapochyla co do tych sygnałów...wysyła je wiele ludzi,kwestia tylko że nie docierają,albo jak już dotrą to są ignorowane albo nie są traktowane poważnie arkadia75 no to jesteśmy dwie ml76 o tym samym pomyślałam jak miła pani policjantka poprosiła o namiary na bloga.może teraz cała sekcja kominkowa będzie?:) 2007/10/04 22:52:59
Ten slimak utyje - spanie, jedzenie pod nosem, znow spanie , znow jedzenie.
BMI mu wzrosnie i Kominek nie bedzie chcial sie zaprzyjaznic ze slimakiem :) 2007/10/04 22:57:04
Podoba mi się dzwonienie na policję i informowanie o każdej próbie samobójczej. Podoba mi się bardzo. Widzę w tym fajny ukryty mechanizm (oprócz nadrzędnego celu: ratowania zbłąkanych idiotów).
Bez wnikania głębiej, czy ogłaszanie własnej próby samobójczej wynika z poważnych zaburzeń emocjonalnych czy jest zwykłym głupim szantażem, jest oznaką jakiegoś zaburzenia. Każda zgłoszona na policję próba samobójstwa powinna byc skrupulatnie notowana, podawana dalej (lekarz domowy na pewno, może nawet pracodawca?). Każdy powinien miec taka próbę zapisaną w każdej dostępnej kartotece, która powinna byc ogłaszana całemu światu. Takie swego rodzaju napiętnowanie: bo nie rozumiem, dlaczego niedoszli samobójcy mieliby podlegac jakiejś ochronie prywatności. A niech się kiedyś okaże, że opiekunka do Anki ma tendencje samobójcze, a ja nic nie wiem? Wyjdę z domu i zostawię córkę i kurki od gazu z WARIATKĄ? Albo stewardesa zaraz otworzy drzwi lecącego samolotu ;). Wiem, myślę bardzo skrajnie. Chodzi mi o to, że niezgłoszone próby samobójcze są potencjalym niebezpieczeństwem dla otoczenia. Oto bezkarnie (bez konsekwencji) lata se po świecie idiota i bawi się tabletkami, nożami, może rzucic się pod mój pociąg. Może zwyczajna groźba tego, że każda próba jest notowana sprawiłaby, że idioci myśleliby po cztery razy zanim na cudze barki zwalą odpowiedzialnośc za słowa "chcę sobie odebrac życie". A słabsi psychicznie mieliby solidny katalog załamań psychicznych i łóżko u psychiatry zapewnione na podstawie jawnych i pełnych danych. I każdy (ja na pewno) czułby sę bezpieczniej. 2007/10/04 22:57:16
klaudyna
od roku jestem odpowiedzialnym, jego poprzedni wlasciciele nie byli:) zanim go przygarnelismy, sporo czasu spedzil na zwiedzaniu okolic, co widac bylo po jego stanie. ale ciesze sie, ze go mam nie tylko dlatego, zebys slyszala, jak fajnie gada;) popi74 ja tam o Tobie nic nie wiem, oprocz tego, ze starsza ode mnie jestes;) ale kazdego nowego fajnego komentatora witam z przyjemnoscia. cholem ratujesz slimaki czy na ryby chodzisz;) 2007/10/04 22:58:07
rowniapochyla
i co ja teraz mądrego mam Ci odpisać po takim komentarzu,no co?:) 2007/10/04 22:58:19
inco
A na policję zadzwonił.Ratował. Z resztą jak ślimak jest chłopakiem i to i tak jedno ma w głowie :D Idę bo SPAM. 2007/10/04 22:58:27
cholem i zrobią z niego agenta. będzie bond, kominek bond ds prób czy tam zamiarów. a za 50 lat otworzą jego teczkę i powiedzą, że drzewmen i lusia byli podstawionymi ludźmi sprawdzającymi jego predyspozycje.
2007/10/04 22:59:48
amjan
To Ty wierzysz i czcią obdarzasz tylko te,które UDOWODNIĄ?!? wzięłam i się załamałam,bo ja tego nie potrafię (buuuuuuuu!!!) klocka załatwiłam i uwierz mi na słowo:) i napisz NATYCHMIAST,że wierzysz,że załatwiłam i że nie potrafię zrobić z tym wynikiem takiego abrakadabra,które mogłoby do Ciebie dotrzeć:) :* 2007/10/04 23:00:04
otwarta
to chyba nie tak dziala. jesli ktos chce popelnic samobojstwo, nie mysli o tym, jaka kara moze go spotkac za to, jesli sie wyda [i nie uda].. 2007/10/04 23:04:54
arkadia75
Dziękuję za bardzo miłe przyjęcie łatwo mnie poznać wejdź na mój nick na literakach i już mnie prawie znasz :) 2007/10/04 23:06:50
arkadia, otwarta - bedzie wowczas bardziej skuteczny w rzucaniu sie pod pociag z podcietymi zyłami i garscia tabletek w ustach, bo sie bedzie bał, ze potem roboty po niepowodzeniu nie znajdzie.
2007/10/04 23:07:47
dziewczynka_do_bicia,
to miłe co napisałaś, ale ja cenię w sobie to że wiem w którym momencie powinnam się po prostu zamknąc :) 2007/10/04 23:08:38
arkadia75
za ratowanie ślimaków to mnie medalem powinni odznaczyć,o!;)a na ryby też chadzam,choć strasznie dawno nie byłam. ml76 i będzie miał piękną czerwoną,obcisłą koszulę z wielkim lśniącym "K" :) och,straszna myśl mi zaświtała...a co jeżeli któraś z sekretarek jest podstawiona???? 2007/10/04 23:10:35
arkadia75,
No nie tak działa. Nie jestem pewna, czy każdy by zgłosił wiadomośc o takiej próbie (nawet wątpię, czy ja sama z przekonaniem chwyciłabym za słuchawkę). Ale gdyby więcej osób miało odruch Kominka (czyli dzwonienie na policję prosto z wanny ;)), to Ci, którzy tylko straszą, że się zabiją, nie zaGGadywali by Bogu ducha winnych, bo świadomośc napiętnowania byc może powstrzymywałaby ich (tych szantażujących). A prawdziwych niedoszłych samobójców policja obowiązkowo oddawałaby w ręce lekarzy. 2007/10/04 23:12:46
o matko
umknęło mi ANDRZEJ wraca!!! idę spać,żeby się psychicznie na to tornado przygotować:) 2007/10/04 23:20:23
otwarta, dokładnie, a lekarze powinni im robić lewatywę + sesja z pijawkami na oczyszczenie krwi i mózgu.
2007/10/04 23:23:35
-cholem-
Poddałaś się. A ja liczyłam na jakąś niespodziankę, kilka zdań podanych z zaskoczenia, by zrzucić mnie z piedestału. A tu cisza. Łeee... 2007/10/04 23:23:42
amjan,
Tak mnie naszło i oświeciło - Czy ty czasem bezprawnie nie wyrywasz panien z kominka? Nie żebym z zazdrości, czy cuś [pff...:], ale mam obawy, że gdy Oko Pana Cię dostrzeże, skończysz marnie. A pana prezesa przecież stracić nie mogę.:( 2007/10/04 23:24:35
Pani policjant ma bardzo przybliżony głos do Pani Janiny. Zastanawiam się czy to nie ta sama osoba.
2007/10/04 23:25:08
-myapple4-
Bo Kominek to gość z sercem na talerzu. Ściemy by nam nie wciskał. 2007/10/04 23:25:23
ml76,
A potem siermiężne ciuchy i biczowanie na środku rynku pod pręgierzem. Lub podtapianie. Jak dawniej czarownice i nierządnice. Żeby się złego ducha wyrzekli. 2007/10/04 23:27:06
Czemu niektórzy ZAWSZE wiedzą kiedy Kominek mówi prawdę, a kiedy blefuje?
2007/10/04 23:27:28
czyli że jak ktos ma mysli samobojcze to juz jest idiota i trzeba mu robic lewatywy? widze ze same wesolki dzisiaj komentuja.
leniwade, psotna zawsze bedzie psocic:)nigdy nie wyprę się swoich korzeni. 2007/10/04 23:28:44
organoleptyczna,
Prawdopodobnie poznają po zapachu, ale nie wiem, mogę się mylić. 2007/10/04 23:29:42
otwarta, o właśnie, biczowanie. i tym sposobem 'potencjalni' pokochaliby życie i przeprosili otoczenie za groźby znalezienia ciała w kuchni. te średniowiecze to nie było takie złe.
2007/10/04 23:31:46
meldunello
tylko głupie panny dają się "wyrywać" takie kominkowi niepotrzebne pomijając fakt,że amjan nie robi czegoś takiego,jak "wyrywanie":) amjan nawiązuje kontakty:D pan samochodzik ja też,ja też:) 2007/10/04 23:34:45
ml76,
Poszłabym dalej: za nieudaną próbę samobójczą - kara przez powieszenie ;). 2007/10/04 23:37:59
leniwade,
Wyrywa i już! :) Znajomości nawiązuje już "po". ;) Dobry Wieczór. 2007/10/04 23:38:09
nie tak trudno CHCIEĆ się zabić
trudniej(i głupiej)zabić się jestem PEWNA,że każdemu KIEDYŚ taka myśl przez głowę przeszła i nie ściemniajta mi teraz,że NIGDY-kłamczuchy do entej i tyle 2007/10/04 23:40:16
meldunello
jakbym miała takiego prezesa...to bym przykład z niego brała;D Dobry Jak Najbardziej:) 2007/10/04 23:45:16
rowniapochyla
nie poddałam,o nie.to jest semantyczne nadużycie!;)ja po prostu stwierdziłam że skorom jeszcze świeżak na blogu to co będę szarżować :) 2007/10/04 23:47:27
leniwa,
Podobała Ci się wczorajsza muzyczka? Wstyd się przyznać, ale ponoć jest z gry komputerowej. :) 2007/10/04 23:49:03
leniwa, nie takie myśli człowiekowi przez głowę przechodzą...i idą dalej. problemy się rozwiązuje (po to są rozmowy, przyjaciele, trucie de itp), a nie zatruwa życie bliskim odbierając sobie życie. i psotny tu się nikt z odwiecznych metod nie nabija. to po prostu działało na niektórych. chęć popełnienia samobójstwa jest jakąś modą czy o co chodzi? nie wiem, jestem stara i się nie znam.
2007/10/04 23:50:12
arkadia75, polecam zapoznanie się chociażby z forum amstaff-pitbull.cyberdusk.pl czy jakąkolwiek literaturą na temat "bullowatych". Gdybyś miała minimalne chociaż pojęcie o terrierach typu bull wiedziałabyś, że psy te garną się do ludzi, mogą być agresywne w stosunku do zwierząt.
Ale po co tyle wysiłku, lepiej siać zamęt i robic panikę,bo pies wyleciał na ulicę bo chciał się przywitać. Bez wątpienia należy Ci się pomnik w Twoim mieście, uratowałaś biedne niewinne dziecko przed okrutnym psem mordercą. Pozdrawiam ;-) 2007/10/04 23:52:08
No slicznie, czyny wrecz bohaterskie kominka, ktory byl w stanie wystukac trzy cyfry numeru na policje i przebrnac przez schemat pytan, ktore policjantka i tak musiala zadac, bo tak ma w instrukcji postepowania w takich przypadkach.Ale jesli faktycznie ten heroiczny wrecz czyn kominka uratowal sikse, to chwala Ci i czesc.A tak swoja droga, jakby chciala ze soba naprawde skonczyc, to predzej by napisala dwa zdania ckliwego pozegnania niz stukala na GG do miluskiego niskiego grubaska z zakolem lysiny, po 40tce, zreszta zakompleksionego i informowala Cie kominku o tym. Chyba, ze to Ty byles przyczyna tak desperackiego kroku malolaty kominku
2007/10/04 23:54:15
meldunello
podobała bardzo:) ja się nie znam na muzyce,ale jak sobie słuchałam,to mi przyszedł na myśl film"Tajemnice Los Angeles" 2007/10/04 23:57:11
Wydaje mi się, że tematem, na którym warto się skupić, jest nie tyle "wachlarz" mechanizmów, które powodują u niektórych chęć samobójstwa, a to, że zdesperowana dziewczyna zdecydowała się napisać do "jakiegoś" Kominka i to z Nim przeżyć swoje prawdopodobnie ostatnie chwile.
Ech, w takich momentach przydałaby się opinia/zdanie [niepotrzebne skreślić] nieocenionej ag_nessie... 2007/10/05 00:00:37
Patrzę na komentarze "nowych" i widzę, że pod tą notką zebrało się sporo osób, które kariery tu nie zrobią. Pewnie znowu ktoś wrzucił adres bloga na forum Bravo.
2007/10/05 00:03:07
leniwa,
Me serce szczerze się raduje. :) W takim razie do kompletu masz takie cacko: youtube.com/watch?v=WWnpMCRstBg Ruada, oczywiście nie zastąpię, nie mam nawet takiego zamiaru, no ale PRZECIEŻ ktoś Leniwą musi obsługiwać, czyż nie? :) 2007/10/05 00:05:02
Kominek,
"Wielka moc, to wielka odpowiedzialność", jak mawiał bodajże Spider Man. :) 2007/10/05 00:34:41
Ja miałem podobny przypadek. Na moim forum pojawiła się dzieweczka, która opowiadać podobne rzeczy. Że się zabije, że szuka miejsca, żeby głowę na tory położyć i tak dalej.
Miałem jej IP, policjanci bardzo się przejęli i znaleźli ją w ciągu godziny. Tylko nie wiem czemu później panienka miała do mnie pretensje. Może to ktoś wyjaśnić? 2007/10/05 00:39:04
Kominek, wybacz że nie na temat, ale czy Andrzej ma dziewczyne ?
Szczerze zainteresowana...:) 2007/10/05 01:11:49
"Patrzę na komentarze "nowych" i widzę, że pod tą notką zebrało się sporo osób, które kariery tu nie zrobią. Pewnie znowu ktoś wrzucił adres bloga na forum Bravo."
Kominek, Pewnie jesteś czołowym komentującym tego forum. Kariera stoi otworem przed Tobą. 2007/10/05 01:48:18
kominek ja wiem ze Ty szukasz czytelnikow wszedzie i starasz sie ludzi nawrocic na myslenie...ale daj wiare ze wsrod policji reklamy nie warto robic a nawracac ich tez nie ma sensu bo to jak grochem o sciane. :D
a tak apropo to interesujace :) kominku powiem Ci ze ja kiedys mialem taka sytuacje ze dzoni ktos do mnie na komorke, i drze sie ze sie zabije ze sie zabije i ze JA tego pozaluje...nie wiedzialem o co kaman wiec wrzasnalem zeby tylko pchnela sie nozem miedzy oczy bo to najszybciej ja zabije, dziewczyna zamilkla i slychac pytanie: Kazik?? Ja na to: Nie zaden Kazik tu nie mieszka i prosze mi wycieraczki nie zaplamic. glos: a to przepraszam pomylilam numery... :D to bylo smieszne....ale niesmieszne bylo to ze trzy dni pozniej dostalem smsa z tego samego numer z tekstem: numer marty jest nieaktualny prosze nie dzwonic i nie wysylac smsow... to bylo wiele lat temu jak jeszcze w gimnazjum bylem i to bylo takie fajne robic sobie z kogos jaja przez telefon wiec zapewniam wam ze autora tej rozmowy zlapalem i zemscilem sie za zart :D 2007/10/05 02:29:20
a ja bym zablokowala ten numer gg zaraz po pierwszych oznakach *samobojczych*... i kropka.
Kiedys nawet probowalam rozmawiac z takimi ludzmi. Nie przekonywalam na sile -nie zabijaj sie, zycie jest piekne- tylko pytalam -po co chcesz to zrobic-? Zazwyczaj tlumaczenie nie bylo zbytnio logiczne, a po kilku dniach dana osoba beztrosko pytala -jak sie masz?... Wychodze, wiec z zalozenia, iz proby porozumienia z tzw. przyszym samobojca sa bezcelowe. Jesli ktos ma sie zabic to zrobi to po cichu, tak zeby swiat nie widzal. Tylko osoba z zaburzeniami emocjonalnymi, chcaca zwrocic na siebie uwage, bedzie trabila o tym calemu swiatu. 2007/10/05 02:40:37
pozdrawiam wszystkich :)
"kominek przez "k"? Tak, normalny kominek" Normalny kominek... hmmm :) Zrobiłabym tak samo. Moja Siostra miała podobny przypadek kilka tygodni temu - policja ją radiowozem na zeznania zabrała, chłopaka odratowali w ostatniej chwili. Nie zgadzam się natomiast ze stwierdzeniem, że osoba, która ma się zabić i tak to zrobi, bo nie zawsze - czasem wystarczy pomóc jej przetrwać chwilę, czasem trzeba zadzwonić po policję, a czasem faktycznie "dopnie" swego - u mnie na wsi była taka jedna: trzy razy się próbowała zabić, rodzina jej na zmianę pilnowała, ale nie upilnowali - na pogrzebie było multum luda :( Dobranoc. 2007/10/05 04:17:06
Nie wiem gdzie wy mieszkacie ale ja na policje dzwonilem pare razy i byli szybko a dodatkowo profesjonalnie i kulturalnie zalatwiali sprawe.Chciaz zdarzaja sie i pomylki:).Na interwencje domowa , ktora obserwowalem niejako z obowiazku bo w nieruchomosci , ktorej jestem wlascicielem przyslano jakis mlodych policjantow i modlili sie 45 minut z pijusem po czym odjechali dajac mu upomnienie.Dzien pozniej interwencja byla takze potrzebna ale tym razem przybyli rasowni zomole.Trwalo to z 5 minut i rozrabiaka siedzial juz w karcie i wsio w pariodtki:)
Ps. Dlaczego nie podales policji nr IP tej dziewczynki?Ustaliliby jej adres i odrazu do niej pojechali. 2007/10/05 08:27:38
Swoją drogą to zastanawiający jest fakt nagrywania tej rozmowy, ja rozumiem, że obserwacja niektórych polityków mogła do tego skłonić...zawsze to nowa inspiracja do stworzenia notki.
Hm co do altruistycznego czynu to pochwalam, chociaż dziwi mnie to, że przyniósł sukces. Zwykle taka rozmowa uznana byłaby za żart. 2007/10/05 09:03:44
a ja nie mam zdania na ten temat ;d nie chce mi sie sprawdzac czy ma podobny glos do tej z wygranej. i wisi mi to ;] jak to prowokacja, no coz daliscie sie nabrac kolejny raz, jezeli prawda, polakom gratulujemy kominka ;]
2007/10/05 09:28:53
Dom_Uciech, Darling
Oj tam od razu prowokacja i natychmiast alarmująco śmierdzi na kilometr. W sprawie Maciusia też głośno myślałam na zadany temat i dobrze mi się mózg cwiczyło. Jest szeroki temat do zahaczenia w różnych stron w dyskusji, a podważanie prawdziwości jakoś nigdy nie przynosiło (mi) tu intelektualno-emocjonalnej korzyści. Tańcząca_chmura, Też się cieszę z notki o Andrzeju, bo to fajny chłop. Nawet zaczynam się psychicznie przygotowywac na to, że on zaś rozepnie rozporek i w mniejszym lub większym towarzystwie spektakularnie zrobi siku ;). 2007/10/05 10:08:29
Wczoraj rozmawiałam z facetem, który opiekuje się statystami na różnych planach zdjęciowych TVNu.
Opowiadał mi jak aresztowali pewnego statystę bo jakaś babcia zadzwoniła na policję mówiąc, że dzień wcześniej widziała w TV pana, który dostał 25 lat więzienia, a teraz siedzi on sobie na Kazimierzu beztrosko popijając kawkę. W tej sytuacji policjanci też zareagowali bardzo szybko :) 2007/10/05 10:11:21
Poleciała z rana cała seria komentarzy. Sugeruję i starym czytelnikom i nowym zapoznanie się z regulaminem. W przeciwnym razie jeszcze mocniej sugeruję wypierdalać stąd.
kominek.blox.pl/2007/08/REGULAMIN.html 2007/10/05 10:29:29
Jest tak smutno, tak ponuro, tak jesiennie i bez perspektyw, i niskie cisnienie jest bo głowa mnie boli i jeszcze o samobójstwach - zróbmy coś szalonego... Czekam na propozycje szaleństw w smutny jesienny dzień
2007/10/05 10:31:59
Kominek,
tak mi przyszedł do głowy taki cytat: "Niechaj nienawidzą, byleby się bali." /Kaligula/ :) 2007/10/05 10:37:16
zabarwienie> najbardziej szalona i nieprawdopodobna myśl jaka mi przychodzi do głowy to wyskoczyć z balkonu ;))
Ale na początek zjem śniadanie - to też szalone jak na mnie ;) I kawę wypije, o! 2007/10/05 11:00:11
Dobrze ,że żyje, bo nie ma nic bardziej wspaniałego, niż doświadczać świadomie życia.
Kiedy miałam chyba z 15-16 lat dokładnie pamiętam, jak mnie życie męczyło, jak pojawiały się myśli w sytuacjach "ogromnych niepowodzeń", że życie nie ma sensu. Pytanie o sens naprowadza na myslenie. Mam nadzieje,że dziewczynka będzie się zastanawiać i dojdzie do dobrych wniosków :) I niech czyta Kominka:) 2007/10/05 11:05:01
Kominku - uważam twoją reakcję za prawidłową - ja najpierw prawdopodobnie wpadłabym w panikę, a potem któż to wie ... moze rozum by mi wrócił ... a może nie
pozatym albo mam sklerozę,albo jestem niegrzeczną dziewczynką (tzn. wszystko jest, tylko co tym razem nie wiem) 2007/10/05 11:20:47
Otwarta,hehe, a zrobi siku przed nagrzeniem przez Kominka parówek czy po?
Kominku, aleś Ty ostatnio nerwowy. Może meliski zaparzyć? a co ja mam powiedzieć, wczoraj o mało dentysta mnie nie wykończył, brrr. Jestem uboższa o jeden ząb mądrości. Taka głupsza się teraz czuję. 2007/10/05 11:44:27
4wymiar,
brakuje mi bodźca, skrzydeł, czuje te pokłady energii, coś mnie szarpie... oj aż się boję... Może zejdę do szefa i rzucę mu prosto z mostu: a u szefa jeszcze kawy nie piłam ! 2007/10/05 11:44:29
tak sobie pomyślałam ile policaji czyta teraz nasze kmentarze. w końcu pani zanotowała sobie adres tej strony i być może pół komendy teraz to czyta ;-)
2007/10/05 11:45:52
Otwarta, Darling
Ja przeciez tez glosno mysle. Na tej samej zasadzie jak myslalem nad tym, kogo nie zabil morderca w zagadce kryminalnej. Nie neguje dla samego negowania, po prostu nikt nie skupil sie na tym watku, zas ten najbardziej interesujacy (czy dzwonic w sprawie szczatkowych informacji w sprawie samobojstwa osoby, ktorej wlasciwie w ogole nie znamy) zostal w znacznym stopniu wyeksploatowany. Sam dzwonilem wielokrotnie w sprawie demolowanych na moich oczach przystankow czy lezacych w sniegu pijakow i wiem jak wyglada cala procedura i trudno mi uwierzyc, ze niebieskim idzie to tak sprawnie i profesjonalnie. 2007/10/05 12:01:24
"Jak popełnić samobójstwo" widziałem w linkach na kilku stronach. Mrocznych nastolatek z półuśmiechami na nadgarstkach. I śmieszno i straszno. Jak w tym rosyjskim kawale. Ja dziś zrobię coś mega szalonego! Pójdę do lekarza, popsprzątam mieszkanie, nie pójdę na kawę i się pouczę! I ogolę!
No chyba że jutro... 2007/10/05 12:14:38
zabarwienie> haha, świetny plan z tą kawą u szefa :> A mnie się marzy wściekle różowa spódnica typu "ołówek" - znowu schudłam; mogłabym całkiem fajnie w takiej wyglądać. Chyba zaszaleję i poszukam takiej na ebayu, w ramach walki z szarością (choć szary w modzie)
Przeczytałam, że podobno kominek nerwowy, meliski mu chcą parzyć, no i nie mogę, muszę sobie to skomentować, no chcę... Rozumiem tego kominka (przez "k - zwykły kominek"), bo w koło pisze to samo a lud dalej swoje. Poza tym jak tu trafiłam kilka miesięcy temu to kominek był "taki" (że niby kwalifikujący się na meliskę) cały czas! Jak nazwał czytelników "misie-pysie" to zabrzmiało to dla mnie jakby go obcy porwali ;) Dał paluszek [choć wolałabym nosek lub oczko ;)] i może się niektórym wydaje, że na zawsze i że rączkę dostaną :] Aaaa tam, chcę powiedzieć, że brać trzeba kominka z meliską i bez meliski też. komin> z Tobą jeszcze herbaty nie piłam - dasz się zaprosić (przepis na herbatę znam świetny) /zabarwienie> there you go - moje jesienne szaleństwo :D / 2007/10/05 12:25:47
zabarwienie,
zamiast kawy rzuc sie szefowi na szyje. Facet zbaranieje, a tobie poprawi sie humor, co ty na to? w upalny poranek bogini 2007/10/05 12:48:18
ja dzisiaj zrobilem cos szalonego :D studiuje w wielkiej brytani, siedzialem na wykladzie dzis rano, taka nuda ze malo nie umarlem, i tylko sobie w brode plulem ze obudzilem sie z rana na taki beznadziejny wyklad, kiedy wykladowca byl w trakcie wywodu o uni monetarnej ja wstalem i krzyknalem. NIECH ZYJE OJCZYZNA!! nie wiem co mnie podkusilo :) :D bylo smiesznie :D wykladowca zapytal sie co to znaczy przetlumaczylem mu i powiedzial ze to bardzo pro europejskie :P hehe :P
a teraz nuda...kolejny wyklad za 5 minut i musze wymyslec jakies nowe szalenstwo :) 2007/10/05 13:02:33
Tańcząca_chmura,
Jeśli mnie pamięc emocjonalna nie myli, to nie posikał się jeszcze w dwóch pierwszych akapitach. Zazwyczaj w sika w punkcie kulminacyjnym lub szcza w puencie (chodzi mi o topografię notki, bo geograficznie sikał już pod drzewem w Kołobrzegu lub w jacuzzi w Tunezji). Normalnie brak mi do Andrzejka dystansu, ja się chyba zabiję ;). Dom_Uciech, Darling Może i procedura jest żmudna, ale wg mnie ludzie powinni wszystko zgłaszac, a policja działac i spisywac te swoje protokoliki, nawet jeśli statystyki wykrywalności se nie poprawią, jadąc do każdego najgłupszego choc wezwania. Tak się składa, że ostatnio szukałam nowego mieszkania w niektórych na pozór pięknych okolicach Londynu. Szybkie podanie kodu pocztowego agencji ubezpieczeniowej wyrzucało im dane, że takie a takie miejsce jest szczególnie "podatne" na małe włamania, kradzieże i pobicia. I wtedy szukałam sobie gniazdka gdzie indziej. Gdyby nie statystyki policyjne, mogłabym nieświadomie zamieszkac w slumsach z pięknym rzędem klonów i kasztanów wzdłuż głównej ulicy ;). To też jest skutecznośc (czy pochodna głównej roli) policji. 2007/10/05 13:24:22
a ja od wczoraj w strachu że Kominek i mnie miał na myśli-przeca ja "nowa" ,ehhhh
ml76 ależ mnie zaćmiło wczoraj skoro pomyliłam supermena z bondem - co ta pogoda z ludźmi robi :) a w ogóle to dzień dobry wszystkim :) 2007/10/05 13:46:41
Kominku gratuluję sprawnej akcji. Dodzwonienie się na policję czy pogotowie to nie lada sukces. Swoją drogą to wszystkie kobiety na komisariatach mają takie same głosy. Gdybym nie wiedziała, że Kominek nie dzwonił na komendę w moim mieście to dałabym sobie łep uciąć, że gadał z tą samą kobietą co kiedyś mnie przesłuchiwała.
Temat samobójstw jest dla mnie na tyle dziwnym tematem, że aż w głowie mi od tego szumi. Nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy lubią sobie podciąć żyłki albo wieszać się w szafie na krawacie. Kominek powinieneś założyć kampanię pt.: "Stop samobójcom". No i jeszcze jedno. Okazało się, że dziewczynka kłamała?? Jeśli tak to gratuluję jej pomysłu na świetną zabawę. Żal. A co do gry: Da mi ktoś kod do 28 poziomu? Bo ja zapomniałam zapisać (głupia baba) Nie chce mi się bawić od nowa a chcę przejść tą szaloną grę!!! 2007/10/05 13:55:39
4wymiar, bogini77,
Coś mi się wydaje, że najlepszym rozwiązaniem było by gdy bm do szefa poszła z Wami: Panie dyrektorze właśnie odwiedziły mnie koleżanki: to Pani 4wymiar - bardzo seksowna kobieta, co podkreśla jej piękna różowa spódnica typu "ołówek", a to Pani Bogini77 i w tym momencie bogini rzuca mu się na szyję - no szybko szefie kawę podaj bo strudzone są podróżą! 2007/10/05 14:19:04
oo taak :D chcemy Andrzeja xD no i podziw dla Ciebie, bo większość olałaby Lusię. Więcej Kominków w Polsce xD
2007/10/05 14:30:05
Gównażerii i jej pomysłom na umilenie sobie czasu mówimy stanowczo: NIE!
Mam oczywiście na myśli tę niedoszłą samobójczynię. Oraz wszystkich tych, którzy dopiero co skończyli 18 lat i w zwiążku z tymwydaje im się, że skoro już są dorośli to "mogą wszystko". Gówno prawda! Dorosłość to także (a może-przede wszystkim?!) odpowiedzialność... I dlatego 1.07.2006 zawiadomiłam policję o popełnieniu przestępstwa przed (teraz już byłą) dziewczynę znajomego... Ubzdurało się pannie, że mam chrapkę na jej faceta. Ok. 23:00 zadzwoniła na moją komórkę. Była na tyle głupia, że z domowego... Jej monolog wyglądał tak: - Jak cię k... dorwę a tak ci k... wp...lę że się k... w szpitalu znajdziesz, k... mać! (ja osobiście przekleństwa używam, ale wykropkowałam, bo niektórych może razić takie słownictwo) Miała 19 lat, ja 26. I podejrzewałam u siebie trzeci tydzień ciąży. Wiadomo, czy to było głupie gadanie czy faktycznie chciała mi wpierdolić?! Nie wiadomo, więc do 2 w nocy szukałam jej nazwiska po numerze z którego dzwoniła. Trochę się naszukałam, bo nazywa się na Sz. Rano poszłam na policję, mając jej numer domowy, imię, które znałam wcześniej i nazwisko, które wyszukałam oraz dzielnicę w której mieszka. Namierzyli ją bez problemu. Oczywiście, do wyzwisk się przyznała, ale do gróźb nie. Odstąpiłam od zarzutów. Myślę, że teraz już nie będzie tak nierozważnie postępować... 2007/10/05 14:54:41
grzegorz.2, telefon komórkowy miała, co chwila pisała smsy do mojego znajomego, z którym pracowałam wtedy (pracował z nami także mój ówczesny facet)
Po prostu albo miała za mało na karcie kasy, albo wolała rodziców naciągać na wysokie rachunki... 2007/10/05 14:59:53
Zdarzyla mi sie bardzo podobna sytuacja, z tym ze znalam numer telefonu tej osoby i chyba wtedy nawet nazwisko. I byla to druga - trzecia w nocy. Nie wiem czy policja zareagowala. Przez dlugi czas telefon tej osoby nie odpowiadal, ale jakis czas potem sama skontaktowala sie ze mna.
Nikomu nie zycze takich przezyc. 2007/10/05 15:07:36
Ludzie mają różne problemy. Sama miałam myśli samobójcze w wieku 17 lat. Z powodu faceta, który nieodwzajemniał moich uczuć. Teraz już bym z takiego powodu machnęła ręką, że widocznie nie jest mnie wart, skoro mnie nie docenił... Ale wtedy to był koniec świata... Jeśli ktoś jest zdeterminowany, to i tak to zrobi... Jeden Kominek wszystkich smobójców nie uratuje...
2007/10/05 15:12:54
zabarwienie> spódnicę już znalazłam, biduję ją sobie spokojnie :)
jojanek> miałam przez chwilę podobne doświadczenie - listy z pogróżkami, te sprawy. Groźba uszczęśliwienia nadawcy wizytą policji i postępowaniem w celu uzyskania nakazu sądowego o niezbliżaniu się do mnie okazała się skuteczna :) PS. Jedne kominek może i nie uratuje, ale pokazał milionom co zrobić w takiej sytuacji. 2007/10/05 16:20:22
bong-o-bong, zemsty to może nie... ale kto wie, ile takich samobójców trafia na swoich kominków, którzy psują im szyki a oni dalej nie widzą w życiu sensu... Wtedy nie dość, że mają dość życia, to jeszcze im się lista wrogów powiększa...
2007/10/05 17:54:53
Idea!
Zróbmy samobójstwo zbiorowe? Zbierzmy się gdzieś i ciach... Kominek będzie naszym mentorem i gdy wszyscy wypiją trucizny- On się rozmyśli i pójdzie do domu na parówki ;) 2007/10/05 17:55:11
WITAM WITAM kominkowa gawiedzi!
Dziś rozdanie pamiątkowych nagród w konkursie Bloxorzowym dla kobiet :) Nie będziemy zbyt hucznie celebrować. Choć przyznam, że nagrody - choć skromne - będą bardzo wypasione! Zwyciężczyni nadam tytuł Bogini Intelektualnej Seksowności. Zostanie Ona otoczona prawdziwym kultem, jak na bóstwo przystało. ORAZ... :)))) Będzie również zwycięski upominek ufundowany przez samego KOMINKA!!! Tak, tak. To wszystko u nas. Czyli zapowiada się całkiem huczna celebracja. Wieczorem zadam ZAGADKĘ LOGICZNĄ - na żywo! Większość z was może być w tym czasie gdzie indziej, bo jest daremna. Ale nie namawiam was do samobójstwa. A z resztą Kominek i tak was uratuje bo ma czułe serducho i lubi ratować :} Wszystkim, którzy dopiero teraz włączyli swoje monitory przypominam, iż jesteśmy na blogu www.kominek.blox.pl ! -------- @ bogini77 Nie smuć się. Też jesteś bogini. 2007/10/05 18:09:51
Coś mi się zdaje Kominku, że znów starasz się wpuścić wszystkich w maliny:)Tak jak z wielką wygraną! Jeżeli jednak to prawda to myślę, że wszystkiemu winne są te kołobrzeskie wiatry!To przez nie tyle tu prób samobójczych..ehh
Twoja wielka Kołobrzeska czytelniczka Carambush 2007/10/05 18:22:01
no nie wierze ze czesc z was nie miala mysli samobojczych. ja mam od dawna, od czasu do czasu.. i nie mam z tym problemu, bo myslec, jak to zrobic, ktory sposob jest najlepszy, "najciekawszy", najmniej bolesny to jedno, a zrobic to, to juz zupelnie co innego. trzeba miec tyle samo odwagi co tchorzostwa w sobie. ci, ktorzy o tym poprostu mysla sa tchorzami( ja tez:D ), ci ktorzy to zrobili sa odwaznymi tchorzami..
do zobaczenia po drugiej stronie hehhehe 2007/10/05 18:50:51
zabarwienie,
jezeli to by mialo ci poprawic humor, to juz sie rzucam mu na szyje i na bonus moge go cmoknac w policzek (jego usta rezerwuje dla jego zony) :D amjan, oczywiscie ze jestem, jak mogles w to watpic?? :) z upalnej boskiej krainy bogini 2007/10/05 18:58:07
Też kiedyś miałam przypadek, że mój znajomy chciał się zabić... Zadzwoniłam na 112, połączyło mnie ze strażą pożarną, potem przełączyli na pogotowie, na pogotowiu mnie opieprzyli, że dzwonię na pogotowie w moim mieście, a nie to, pod które podlega ten znajomy, popytali trochę, nie szczędąc komentarzy "A chce się zabić bo co? Pewnie cię kocha...?" . Spytałam o numer - nie wiedzą, podali mi numer do jakiejś informacji o tych numerach pogotowia - podali zły. Zadzwoniłam jeszcze raz, kazali mi zadzwonić na policję, a nie im głowę zwracać o_O Zadzwoniłam na policję, wypytali o wszystko i po 2 minutach poinformowali mnie, że jednostki zostały wysłane, a po godzinie dali znać, że mój znajomy jest cały i zdrowy.
A na koniec zadzwonił jeszcze ten buc z pogotowia z głupim pytaniem "Te, i jak ten twój chłopak?" i jak dowiedzieli się, że policja się tym zajęła to olali mnie i się rozłączyli... Wg mnie właśnie policja pracuje bardzo dobrze, pogotowiu trzeba dupę obrobić ;) Aż żałuję, że nie nagrałam tej rozmowy... 2007/10/05 19:03:16
Gdyby ktoś siedział zamknięty w łazience, a za drzwiami łazienki był gwałciciel lub morderca i osoba siedząca w środku dzwoniła na policję, że się boi i żeby jej pomogli to zanim ktokolwiek by odebrał napastnik już dawno zdążyłby wejść do środka i zabić lub zgwałcić ofiarę. Niech żyje policja :/
2007/10/05 19:17:43
roxanne_victoria> a mylisz się, bo nie zawsze - byli w ciągu 7 minut...
2007/10/05 19:41:20
Eeee :((((
Nikogo nie ma... to może jutro zrobię imprezę... jak wrócicie :( 2007/10/05 19:46:08
A mi plik z rozmową działa...
Kominek, jestem z Ciebie dumna! PS. A tak w ogóle, to witaj, bo dopiero dołączam do komentatorów ;) 2007/10/05 20:20:50
hm, jaki seksowny głos był nagrany na policyjną sekretarkę :))) a ta kobieta co odebrała, to chyba jakaś stażystka była, bo nie podała swojego stopnia służbowego :)
Kidy ja zgłaszam zdarznie na "komenda P0olicji w... proszę czekać" i pan policjant po zgłoszeniu pyta mnie o nazwisko, ja mówię, że to anonimowy telefon, a do jego woli pozostawaim czy będzie interweniował czy nie. Ja poprostu zgłaszam i tyle. Po czym mówię grzecznie dowidzenia i się wyłączam. Po kilkudziesięciu minutach są na miejscu. Ostatni raz jak zgłaszałm na policję, że jeden pijak drugiego oklepuje, bo chce od niego pieniądze, to nie dość że byli po 30 minutach,tak, tyle stałam, to jeszcze pijany sprawca im uciekł (a przyjechali młodzi policjanci)! pewnie gdzieś wpadł im do bloku i się zamelinował. Na cóż, po 10 minutach obserwacji, poprostu odjechałam. Mało tego, ostatnio jak widziałam wypadek drogowy, jak starszego męzczyznę chłopak potrącił, to mniej więcej 2-3 km dalej mijałam spokojnie sobie jadącą do zdarzenia drogówkę ( nie na sygnale) a R-ki to moje stalowo-niebieskie oczy nie zobaczyły, a jechałam akurat na trasie zdarzenie-siedziba pogotowia. Ciekawe czy w innych krajach też tak jest? 2007/10/05 20:27:49
Obywatelu Ducklandu, chcesz mieć spokój i bezpieczeństwo, nie dzwoń na policję... Kurwa, co to za kraj? A, już to ktoś kiedyś napisał: w Polsce, czyli nigdzie. I-niestety miał rację-nigdzie nie ma takiego bałaganu... Oni tylko defraudują i wyłapują tych, co zdefraudowali więcej... A policję bardziej obchodzi jak ktoś przechodzi przez ulicę w niedozwolonym miejscu albo jedzie na rowerze ze sklepu do domu po 1 piwie. Nic tylko stąd spieprzać... Smutne, ale prawdziwe...:(
2007/10/05 20:38:03
jojanek, ja myślę, że nie ma co pluć na nasz kraj, nie jest może najwyższych lotów, ale nie jest tak źle, np mogłaby być nadal cenzura. I nic byś nie napisała, nic. O skrajnościah, jak wojna domowa, to nawet nie wspomnę. Tak naprawdę to da się tu żyć.
2007/10/05 20:44:01
tanczaca_chmura. Ale cenzury też nie ma. Ja nie pluję na nasz kraj. Ja się zwyczajnie wkurwiam. Pracy nie ma, pieniędzy nie ma, porządku nie ma, mądrych polityków nie ma, grzecznych dzieci nie ma. Tylko blog Kominka jest:)
2007/10/05 20:44:34
jojanek> wczoraj wróciłam z długiego urlopu w Polsce. Jak wylądowałam w centrum kraju, byłam przerażona. Głównie dziurami w drogach i tym, że z bilbordów uśmiecha się do mnie Pan Kwaśniewski (że też mu się jeszcze chce... Ale muszę przyznać, że jego spocik jest profesjonalny - wyrobił się politycznie). Spieprzać? Dokąd? Tak naprawdę dokąd?? I po co?? Toż to moja Polska! Moi dziadowie za nią walczyli (jakkolwiek patetycznie to brzmi), mój ojciec zbierał cięgi od ORMO, ZOMO czy innych durni za swoją zaradność, a moja ciężarna matka ze spokojem obserwowała jak milicja jej burdel w szklankach robi (szukali, kurwa, skradzionych, rzekomo przez mojego ojca, DESEK!). Czołgi pod kaplicą, stanie w kolejce po cukier tyle razy aż się cukier skończy, a teraz ten bałagan - jak go nazywasz. Ale choćbym nie wiem jak sobie wmawiała, że tu gdzie teraz jestem jest łatwiej, to jest to tylko czcze gadanie... Bo nie jest. Nie dla mnie anyway.
Kupiłam działkę w lasach spalskich, będę się "budować" (jak tylko znajdę męża ze zdolnością kredytową, hehe) Bo to moja ojczyzna. Hough :) 2007/10/05 20:51:56
walka za ojczyznę to patriotyzm. Jakkolwiek patetycznie to by nie brzmiało...
Co do reszty to się zgadzam. Niejedno ten kraj przeszedł i jeszcze się trzyma. Chodzi mi tylko o to, że był już niejeden taki co obiecywał, że jak go wyborcy do koryta dopuszczą to będzie lepiej. I było, dla NIEGO! Ja się na to LEPIEJ doczekać nie mogę... Jest ciągle Inaczej, ale jakby bez zmian... "O takie Polskę nam chodziło"? Oj, chyba nie... 2007/10/05 20:59:09
żeby w Polsce politykom zyło się normalnie, a nam bardzo dobrze, to parlamenterzystami musiałyby być bezuczuciowe maszyny, a dopóki władzę sprawują ludzie, to już tak będzie i nikt ani nic nie jest w stanie tego zmienić.
2007/10/05 21:01:46
nie no zadziwiajace - nawet kominek, ktory w swoich notkach nie okazuje prawie w ogole uczuc potrafil wykazac sie troska o innych ;) brawo kominku ^^
2007/10/05 21:03:54
politycy politykami ale żeby policja i pogotowie byli tak opieszali w wykonywaniu czynności służbowych?! Włoski strajk czy co? Ja rozumiem, że są debile, żartownisie i że nie wszystkie zgłoszenia są od ludzi potrzebujących pomocy. Ale już nieraz policja albo pogotowie nie zareagowało i człowiek zmarł...
2007/10/05 21:05:26
andzia-90, Kominek wykazał się troską o siebie. On miał temat na notkę a przy okazji większość reaguje jak ty i mu gratuluje... Tylko nie wiem czego? Zwyczajnych ludzkich odruchów?!
2007/10/05 21:09:43
@ 4wymiar
Jak mi powiesz tytuł tej piosenki to masz cmoka, a jeszcze bardziej jak ją na mejla dostanę :) Yyy... nie wiem co to jest jeszcze bardziej cmok, ale coś się wymyśli. 2007/10/05 21:12:46
jojanek> Ty mówisz o polityce a ja tylko o zwykłych uczuciach i odczuciach, bo na polityce się nie znam - do stopnia, w którym wszystko co inni mówią o polityce wydaje mi się logiczne, co samo w sobie jest zaprzeczeniem logiki :)
2007/10/05 21:19:01
amjan> a co google Ci się posuło? ;) Toż to po prostu Lady Pank "Zawsze tam gdzie Ty"
Z pocałowaniem [nie wymyśliłam co jest "jeszcze bardziej niż cmok" ale... wierzę w Ciebie ;)] ie.youtube.com/watch?v=dCO89UUOrzg 2007/10/05 21:30:30
@ 4wymiar
Aaaa bo ja nie o tym myślałem. Mi chodziło o piosenkę "...wszystko Tobie dam, wszystko to co mam". Tak leciało... [gugluje] Ziyo "Magiczne słowa (Wszystko to co mam)" Ha! ie.youtube.com/watch?v=p80-FmQGSBU Choć była jeszcze jedna piosenka chyba taka... hmm... A z tym cmokiem... to taka rozmowa mi się przypomniała, co jak miałem praktyki na zakładzie kiedyś się wydarzyła: -Stefan, kurwa, nie chciałbyś odkupić ode mnie dwóch butelek piwa?? Stefan? -Dwóch butelek? -No... -A jakiego? -No kurwa Okocim. -Eee... nie. Ja piję tylko dobre piwo. -Co? A jakie to jest dobre piwo według ciebie? -Cztery piwa :] -- :) [cmok, cmok, cmok, tsmok] ----- Ale już nie słodźmy tak, co. Ja po ciężkim związku jestem... no wiesz... sam nie wiem teraz... 2007/10/05 21:36:29
amjan> "Ale już nie słodźmy tak, co. Ja po ciężkim związku jestem" - spoko. Tym bardziej, że ja przed ;)
Ale jak jesteśmy przy youtube, to pozwolę sobie zaprezentować wszystkim mojego idola, którym jest ten właśnie nielot kiwi z filmiku (nie będzie więc JPII) OBEJRZYJCIE KONIECZNIE! ie.youtube.com/watch?v=g0G9vDKcdLg 2007/10/05 21:44:18
amjan> on się nie rozplaskuje o glebę wiesz? Za mądry i zorganizowany jest na to - ma spadochron!! :>
Ale ta łza normalnie jest przepiękna! Gogle ma a bez gogli leci [okulary mam na myśli a nie wyszukiwarkę ;)], żeby właśnie tę łzę wycisnąć z oka. Eh, ja tak na motocyklu jeździłam :) Kiwi na prezydenta ! 2007/10/05 22:26:28
Kominku, masz przesrane.
Kazdy dobry uczynek MUSI BYC UKARANY. Niestety, predzej czy pozniej kara Cie nie minie ... P.S. A moze ten obcy w Twoich kiszkach to byla kara za uratowanie Lusi? Tylko PanBoczkowi sie pomylilo i spuscil kare za wczesnie ?? 2007/10/05 22:36:26
2007/10/05 22:42:44
Kominek ty naprawde jestes super facet, nie żebym kiedykolwiek w to zwatpiła;)
2007/10/05 23:03:06
Wiesz komin, u mnie w mieście w ostatnim miesiącu powiesiło się dwóch licealistów. Trzy miesiące temu powiesił się pewien znajomy a pół roku temu jakiś gimnazjalista. Nie jest ciekawie. Do tego 2 licealistów leży na intensywnej.
2007/10/05 23:03:43
@ grzegorz.2
O nie nie nie! Nie o to :] To co mam w głowie miało świetną partię gitary akustycznej, wokalista był młody i miał jurny głos. 2007/10/05 23:23:14
ml
"leniwa, nie takie myśli człowiekowi przez głowę przechodzą...i idą dalej. problemy się rozwiązuje (po to są rozmowy, przyjaciele, trucie de itp)" mówisz to z perspektywy osoby dojrzałej,szczęśliwej,spełnionej,zakochanej z wzajemnością-tobie to wystarcza do szczęścia a jak nie ma przyjaciół? a jak nie ma z kim pogadać? a jak nikomu nie można potruć dupy? a jak COKOLWIEK nie tak? miałam koleżankę.cztery lata w w tej samej klasie liceum i nigdy nie wyglądała na taką,która mogłaby chcieć się zabić.pewnego dnia,nie wiedzieć czemu,pękła.ojciec bił matkę,kazał jej na to patrzyć i siedzieć przy nim po wszystkim przy łóżku do rana.jeśli się obudził a jej nie było,to wyciągał albo mamę,albo ją z łóżka i bił albo pił i kazał patrzyć na to.chciała sie zabić i mi to powiedziała. dziewczyna była prymuską.nie wiem jak ona to robiła w takiej sytuacji zwierzyła się a ja byłam zdziwiona sakramencko,że akurat mnie(no nie miała widocznie nikogo bliskiego ml i na mnie padło przez przypadek)popłakała i myślisz,że coś nasze dwie mądre głowy wykombinowały? ona powiedziała swoje,ja byłam w szoku,niedługo była matura i pooooszło nie wiem,czy sobie coś zrobiła,czy nie byłam za głupia i za młoda,żeby móc jej cokolwiek doradzić i do tego miałam swoje problemy w takiej sytuacji samobójstwo nie wydaje się być czymś co przyszło i sobie przejdzie,bo są przecież ludzie,którzy z tobą pogadają,pomogą,którym potrujesz troszkę dupę właśnie o to chodzi,że kogoś takiego NIE MA 2007/10/05 23:28:42
E. M. Remarque powiedział: "Samotność, prawdziwa samotność bez złudzeń, to stan poprzedzający obłęd lub samobójstwo."
2007/10/05 23:29:46
leniwade> ja już nie pamiętam, ale jak się jest młodym to człowiek zwykle bardzo inaczej myśli.
Można sobie wymyśleć przyjaciela, który mieszka w szafie - nie nabijam się, ale jasne, że nie pomoże tak jak ktoś komu zależy. Dobranoc PS. Od jutra będę ustanawiać nowe trendy i nosić kitkę na boku, o! 2007/10/05 23:35:07
I wszystko jasne, poszedlem za rada kominka i przeczytalem nie tylko regulamin.I juz bede grzeczny.
2007/10/05 23:55:11
do wypowiedzi kominka z 00:00:37:
to odrazu ich pod ściane dawać - po co tak bezosobowo mówic 2007/10/05 23:58:42
nie mogę znaleźć SWOICH... "zabrakło ich?"
młoda po płukaniu żołądka juz chyba w formie? no chyba, że ma teraz ból gardła spowodowany rurą... pewmie lepsza rura do tańczenia niż rzygania miałam kiedys dziewczę u siebie ( w rodzinie zastępczej) łykneło mukosolvan, bo sie pomyliło i pocałowało nie tego chłopaka co trzeba i żeby ten pierwszy, niecałowany nie cierpiał...16 tabletek, nic by jej nie było podobno, ale że dziewcze nie moje to wypłukali... noc miałam do tyłu, ostatnie 50 zeta na paliwo poszło, dziewczę żyje gdzieś w kraju, w końcu wpadła i będzie matką, a ja do tej pory pamiętam wszystkie plakaty i ulotki na korytarzu w szpitalu miejskim... czasami pisze do mnie smsy - jak załatwić tamtą, albo tę sprawę, nic więcej ale też nic mniej 2007/10/05 23:59:32
Witam Wszystkich! Dobrywieczór :)
Ja uważam, że decyzja o popełnieniu samobójstwa zależy przedewszystkim od psychiki. Ja np. jestem bardzo samotna... Nie mam faceta, przyjaciół, beznadziejne relacje z matką i ogólnie kiepsko mi się życie układa, ale nigdy nie pomyślałabym o tak radykalnym rozwiązaniu... Raczej staram się wierzyć, że jeszcze się to wszystko jakoś ułoży :) 2007/10/06 00:03:28
Wiem, że to co napiszę, będzie dość kontrowersyjną opinią, ale uważam, że przy całym tragizimie cechującym tego typu czyny, samobójstwa są niezwykle fascynujące jako pewna kategoria zjawisk.
Gdybym nie była już tak zmęczona, to mogłabym się pokusić o jakiś komentarz w formie mini-wykładu i ugryźć temat od innej niż zwykle strony i mówić nie o indywidualnym charakterze samobójstwa, czy próby samobójczej, tylko potraktować zjawisko w kategoriach społecznych. Wiele jest dość spójnych teorii na ten temat. Warto wspomnieć tylko o najwcześniejszej, która zapoczątkowała zainteresowanie tym zjawiskiem i jego szersze badanie, była to teoria Emila Dürkheima przedstawiona w dziele pt. Samobójstwo wydanym w 1897 roku. 2007/10/06 00:06:46
dziecko_przypadku> podstawowe pytania: kiedy? kiedy się ułoży? i co to znaczy "jakoś"? Powodzenia :)
ktoś jeszcze do kominka dokłada, żeby się tliło? ;) 2007/10/06 00:13:01
gilraen_tinuviel - jest samobójstwo dla osiągnięcia celu i samobójstwo )wstrętne) dla zwrócenia na siebie uwagi, egoistyczne, zapatrzone w siebie!
nic więcej 2007/10/06 00:15:01
4wymiar> Ha! Tego nie wie nikt... Chyba pomimo tego mojego całego pecha życiowego troszku jestem optymistką... :) A może już się zmienia? Może się okaże, że mieszkamy w tym samym mieście i dzięki Kominkowi zostaniemy najlepszymi psiułami (co za słowo ;D), Ty mnie wysfatasz z jakimś fajnym kumplem i życie stanie się piękne :)))
Dobra, chyba ten blog nie jest dla mnie, hehe 2007/10/06 00:20:16
4wymiar
ja bym tam chętnie dołożyła,ale widzę,że nam ktoś kominek zajebał!!! 2007/10/06 00:20:22
dziecko> a tam zaraz, że blog nie dla Ciebie - musisz się tylko pozbyć złudzeń, że Cię z kimś fajnym wyswatam i będzie dla Ciebie ;))
PS. jestem teraz w Dublinie. A kliknij do mnie na priv - ja ludzi generalnie jako ogółu nie lubię, ale poszczególne jednostki już tak :) Może i zostaniemy (ale nie psiułami, bo nie wiem co to jest, może jakaś choroba to ja nie chcę ;/) kaszub> bzdurzysz strasznie. Znikam 2007/10/06 00:23:00
Pojawiam się
leniwade> no to zbierz ekipę z silnymi głosami to pokrzyczymy "oddawać chamy kominek/kominka, naszego normalnego kominka". Transparenty się wymaluje szminkami i brylantyną do włosów (Ci co nie mają brylantyny niech przyniosą pastę do butów). Obudźta mnie jak będzie akcja :D Znikam!!! 2007/10/06 00:24:23
gilraen_tinuviel,
:D :D :D przypuszczam że czytając twoje "mini wykłady" będzie się można odchamic trochę, czyżby na bloga dobili wreszcie intelektualiści? :) 2007/10/06 00:25:59
kaszub3,
nie zgadzam się z Twoją opinią, ale nie mam sił wyjśniać dlaczego, może jutro albo innym razem przy okazji, pozdrawiam 2007/10/06 00:33:25
Psotny_wiatr,
nie mam pojęcia, czy tak będzie, staram się, żeby w opinię dotyczącą bezpośrednio notki nie wkradł się bełkot, dlatego też np. wstrzymałam się od komentarza politycznego pod wynikami wyborów sekretarki. Próbkę mojej tffurczości możesz znaleźć pod notką dotyczącą artykułu w Claudii, jeśli nie czytałaś moich wypocin wcześniej, możesz więc ocenić sama. Wątpliwa przyjemność, ale niektórym się podobało. Pozdrawiam. 2007/10/06 00:41:23
leniwa, zlituj się. zamiast doszukiwać się bezsensu własnego życia niech ludzie zaczną, albo chociaż uczą się, nie wiem, kochać siebie, bo tak sami siebie nie znoszą i nie tolerują, że to się w głowie nie mieści, a młodzież jakimś depresyjnym ciągiem kocha to akurat pasjami. a gdzie psycholodzy przepraszam? tyle tych poradni się otwiera i co? no halo. sorry, ale jak bym zaczęła mieć poważne myśli samobójcze, to bym się ładnie ubrała i poszła grzecznie do psychologa po psychotropy, bo mózg to czysta chemia i jakiś prozak by mnie pewnie szybko z tego wyleczył. choroby się leczy. brak miłości własnej też. ja już kilka osób tego nauczyłam i żyją, ale mam nerwowo dość, opór jest straszny. niech się specjaliści wezwą za naród. prozak bez recept dla wszystkich, czy coś. (sic!)
równia, poza bliźniakami syjamskimi człowiek jest z natury rzeczy sam. 2007/10/06 00:58:36
ml
tak myślę że trzynasto,czternasto,piętnastolatkom od razu,przy jakichkolwiek problemach emocjonalnych, powinien psycholog na myśl przychodzić:)zwłaszcza,że jest tych psychologów zatrzęsienie w szkołach,czyli tam,gdzie te dzieci spędzają większą część dnia. mój czteroletni syn sika sobie spokojnie w łazience i patrzy na mnie,jak myję zęby.oczywiście nie trafia do kibelka,bo patrzy na mnie:) ja krzyczę na niego: -ale zamiast patrzyć na mnie powinieneś patrzyć,gdzie sikasz!!! -mamo,ale ja nie wiedziałem,że jak nie będę patrzył,to nie trafię:((( dzieci nie myślą tak,jak dorośli ml 2007/10/06 01:00:27
a kominek akurat"RATUJE GŁUPIĄ DZIEWCZYNKĘ",więc dlatego na tej grupie wiekowej się skupiłam:)
2007/10/06 01:22:39
leniwa, przykład idzie z góry. jak się słucha większość ludzi, i idące za tym ciągle narzekania, jęczenie, niezadowolenie, rezygnacja, to co się dziwić, że młodzież nie daje sobie z tym rady, skoro dorośli, których obserwują, sami są niedojrzali emocjonalnie.
a co do psychiki nastolatków, dobra, darujmy sobie rzeczy oczywiste. już wystarczy, że rodzice dzieci samobójców są ciężko zdziwieni, że ich dziecko... to świadczy o nich, że tego nie zauważali, że coś się dzieje nie tak. nie ma co o błędach wychowawczych się rozwlekać. dobranoc leniwa :) 2007/10/06 01:25:26
Chmurko,
niezwykle sie ciesze, ze przezylas dentyste. Mam nadzieje ze ze strachu nie pokopalas mu nogi, bo i to sie zdarza :D z czarujacej krainy bogini 2007/10/06 01:42:00
Nawet jeśli ktoś czuje, że nie jest nikomu potrzebny, że jego życie jest bezwartościowe, to nie zwalnia go to z obowiązku utrzymywania przyszłych emerytów.
2007/10/06 03:31:36
quasi-nazi,
potencjalni samobojcy to sa egoisci, o nikim nie myslacy, tylko o sobie, jak im jest zle na swiecie i jak ich los pokrzywdzil. Takze, nie wiem czy ich najpowazniejszym prioritem bedzie utrzymywanie struszkow, raczej watpie w to. z refleksja bogini 2007/10/06 05:16:53
Ooo a teraz jak wracalem z piwa to przestraszylem jakiegos zula i zbila mu sie flaszka wodki ale pomstowal uuaa.
Ps Bogini nadal cie nie lubie bo twe niespelnienie az bije po oczach:)Tyle czasu mnie nie bylo i liczylem ze jakis wypadek ci sie przydazyl lub ewentualnie ciaza:) 2007/10/06 10:10:24
gilraen_tinuviel
Będę Ci wdzięczna, jeśli zechcesz napisać coś ciekawego na temat Durkheima i jego "Samobójstwa", bo właśnie piszę pracę na ten temat. Jest to jedyna książka, na której się opieram i interesująco by było przeczytać Twoje zdanie na temat jego teorii. Pozdrawiam. 2007/10/06 10:43:17
bogini77,
Samobójcy to przede wszystkim ludzie zdesperowani. Każdy z nas jest potencjalnym samobójcą. Tak mi się wydaje przynajmniej. 2007/10/06 10:49:51
wiwatdurkheim,
A ja chętnie poznam Twoje zdanie o tej teorii. Będę wtedy miała dwa do porównania :). 2007/10/06 11:00:36
otwarta
Jeszcze nie przeczytałam całej książki:( ale pracuję nad tym :) 2007/10/06 12:06:52
Niezłe, niezłe. Płacisz cenę popularności (-: Teraz możesz się spodziewać większej ilości takich rozmów pewnie.
PS. W stawianie klocka trzydziesty pierwszy poziom i zostawiłem kod do niego w pracy |-: 2007/10/06 12:12:27
dzień dobry
witam was na kominka nadszedł czas jestem ja, jestes ty raz, dwa trzy! 2007/10/06 13:02:16
qazi-nazi
"Nawet jeśli ktoś czuje...", Ty na serio tak czy to żart ponury? ( Mnie to rozmieszyło, tak pozytywnie). 2007/10/06 14:52:21
A ja miałam jechać z PCK na kweste do Niechorza i chuj nie pojade, bo nie miałam jak wejść do chaty. I jestem teraz strasznie wkurzona.
2007/10/06 15:09:11
-ml76-
Tak, człowiek jest sam "z natury rzeczy", ale to człowiek człowiekowi jest potrzebny do szczęścia. 2007/10/06 15:17:34
Wiwatdurkheim,
nie sądzę, żebym była bardziej kompetentna od Ciebie w sprawie Durkheima. Mogę tylko powiedzieć, że od początku wydania jego książki do dziś wzbudza kontrowersje, w jego czasach dlatego, że prym wiodła psychologia, oczywiscie zw. z psychoanalizą Freuda, wszyscy szaleli za tym, a dziś bo bierze się ją zbyt dosłownie i nie patrzy się na kontekst historyczny, mogę tu choćby podać przykład dotyczący płci. Od dawien dawna mężczyźni popełniali częściej samobójstwa niż kobiety, a Durheim wyjaśniał to ograniczeniem przestrzeni kobiety do domowej, a mężczyźni zabijali się częściej ponieważ należeli do całości struktury społecznej i mieli więcej więzi społecznych, a więc byli bardziej zależni społecznie, dziś wiemy, że jest to nieprawda, bo kiedy kobiety mają taką samą przestrzeń społeczną, mężczyźni nadal zabijają się częściej. Trzeba szukać innego wyjaśnienia. Podobno jego teoria 4. typów zabójstw nadal pasuje do społeczeństw czy grup mniej złozonych, bardziej jednorodnych, np. wśród osób podlegajacych instytucjom totalnym. Ja uważam, że w najogólniejszej, uproszczonej wersji nadal pasuje nawet do naszego złożonego społeczeństwa, ale nie można wtedy traktować jej naukowo, bo nie jest falsyfikowalna. Niektórzy mówią, że niezrozumienie Durheima przez wielu badaczy spowodowane jest tym, ze czytali jego teorie w przekładzie, głownie języka angielskiego, dlatego mogę Ci polecić książkę o tym samym tytule, Samobójstwo polskiej socjolog Marii Jarosz, która czytała dzieło w orginale, w języku francuskim, wydanie jest albo z 1997, albo porawione i uzupełnione o najnowsze dane z 2004 roku. Pozdrawiam. :) 2007/10/06 15:39:38
rowniapochyla> "to człowiek człowiekowi jest potrzebny do szczęścia" - tak z koleżeńskim uśmiechem: straszna bzdura! :)
gilraen_tinuviel> "Trzeba szukać innego wyjaśnienia" - podaj to wyjaśnienie jeśli jest (Ci) znane, bo to interesujące. 2007/10/06 15:40:11
Wiwatdurkheim,
Poza tym, jeśli piszesz pracę na ten temat, to Ty mogłabyś przedstwić w kilku słowach innym ludziom tutaj na jakiej podstawie można rozpatrywać samobójstwa jako zjawisko społeczne. 2007/10/06 15:46:29
-4wymiar-
Z całym szacunkiem, ale to Ty sie mylisz, jeśli myślisz, że jest inaczej. Wytłumacz, proszę, na jakiej podstawie uważasz, że to bzdura. 2007/10/06 15:54:00
rowniapochyla> uważasz, że człowiek, który jest nieszczęśliwy jest w stanie uszczęśliwić albo zacząć być szczęśliwy z drugim/dla drugiego człowieka? Błąd! Co to za szczęście, które uzależnione jest od czego/kogokolwiek? I strach, że się skończy? A jak tej drugiej osoby zabraknie to co? Nieszczęście? I tak w koło?
PS. Ja się w kwestiach szczęścia nigdy nie mylę. Koniec dyskusji :) Znikam 2007/10/06 15:54:38
jesli naprawde chcialaby sie zabic to by nie wchodzila na gg zeby sie komus o tym pochwalic.
to byla tylko proba zwrocenia na siebie uwagi :) kto wie ilu jeszcze osobom powiedziala o swoim zamiarze? 2007/10/06 16:03:22
4wymiar,
mogę Ci podać jedynie pewne hipotezy, nie do końca wyjaśnione, które sama bądź z pomocą lektur ustaliłam. Poruszyłam już problem więzi społeczych i wyżej przedstwiałm pogląd Durkheima, był on błędny, ale mółg się pomylić, bo obserwując wczesne kapitalistyczne społeczeństwo, mółg takie wnioski wysunąć. Opierając się na założeniach socjobiologicznych, to kobiety podtrzymują więzi społeczne, jednym z narzędzi jest język, wiemy z badań, że mężczyźni przekazują tylko informacje za pomocą niego, a więc rozmowa, która podtrzymywałaby więzi, ale jednocześnie rozładowała emocjonale napięcie, nie jest mocną stroną mężczyzn. To raz. Dwa, dochodzą czynniki kulturowe, w większości kultury opierają się na dominacji mężczyzn, niesie to za sobą oprócz korzyści, negatywne skutki: mężczyzna nie może być słaby, natomiast kobieta ma kulturowe przyzwolenie na posiadanie słabości, rozmowiy o uczuciach, korzystaniu z psychologa czy psychiatry. Trzeba wiedzieć, żę czynniki te mogą być tak sile, że mężczyzna znajdujący się w kryzysowej sytucaji nie widzi innego wyjścia, jak zabić się. Nie przychodzi mu do głowy, że może należy komuś o tym powiedzieć, czy porozmawiać. Albo rozmowa o samym problemie nieprzynosząca rozwiązania wydaje mu się bez sensu, nie pomoaga mu. Inną, ciekwą kwestią jest problem, czy można zmienić ten stan rzeczy, czy nie? Ale to już inna historia. 2007/10/06 16:11:52
-4wymiar-
Pomieszałaś, moja droga. Pozwolę sobie od początku: "uważasz, że człowiek, który jest nieszczęśliwy jest w stanie uszczęśliwić" - może uszczęśliwić samą swoją obecnością, jeśli jest dla kogoś bardzo wiele wart. Teraz możesz spróbować mówić, że swym smutkiem może zarazić drugą osobę. Owszem, może, ale to nie znaczy zaraz, że ją unieszczęśliwi. "albo zacząć być szczęśliwy z drugim/dla drugiego człowieka?" - owszem, może zacząć być szczęśliwym z drugim człowiekiem, który to będzie umiał go wyleczyć ze smutku. Takie cuda się zdarzają;) Jednak nigdy nie stanie się szczęśliwym DLA drugiego, bo samego siebie nie da się oszukać i zmienić na siłę. "Co to za szczęście, które uzależnione jest od czego/kogokolwiek?" - to w takim razie czym jest dla Ciebie szczęście? Od tego powinnaś zacząć chcąc odbić mi piłeczkę. Szczęście jest wolne. Tak szybko potrafi przyjść, jak i odejść. Jednak ma ono gdzieś swe źródło, jak zresztą wszystko w naszym życiu. I tym źródłem jest dla nas druga osoba/osoby. Nie mówię tu o czerpaniu niewolniczego szczęścia z bycia z kimś konkretnym. "I strach, że się skończy? A jak tej drugiej osoby zabraknie to co? Nieszczęście?" Otóż nie. Ludziom potrzebni są ludzie. Cały czas mam na myśli społeczną naturą człowieka, to że jest stworzeniem stadnym. I pomimo tego, że każdy z nas jest sam, tak w głębi naszych dusz, to najwięcej radości da się znaleźć wśród ludzi. 2007/10/06 16:14:40
4wymiar,
nie powiedziałm Ci wszystkiego. Post powyżej dotyczy raczej naszej kultury, europejskiej i północno-amerykańskiej. W innych kulturach proporcja liczby mężczyzn do liczby kobiet popełniających samobójstwo może być mniejsza, a w Chinach jako jedynym państwie, to więcej kobiet popełnia samobójstwo (na terenach wiejskich). Może więc, to wskazywać na czynniki typowo kulturowe, a nie socjobiologiczne. 2007/10/06 16:19:56
Już mam torebkę na ramieniu i buty na nogach, ale jeszcze kliknę :)
gilraen_tinuviel> a nikt nie wpadł na to, że różnice pomiędzy kobietą i mężczyzną się zacierają? Przecież kobiety też mogą nie pomyśleć o tym, żeby komuś powiedzieć o swoim problemie (ciekawa teoria o tym, że baby więcej gadają ;) Generalnie chyba jednak skłaniam się ku twierdzeniu, że samobójstwo to kwestia bardziej indywidualna niż społeczna, ale przyznaję, że mam za małą wiedzę na ten temat. Dziękuję za odpowiedź :) rowniapochyla> Ja pomieszałam? hehe, dobre ;) Popełniasz dwa podstawowe błędy: 1) próbujesz zdefiniować szczęście 2) dyskutujesz ze mną na ten temat ;) Bzdury piszesz dalej, ale umrzesz szczęśliwa. Pozytywnie zazdroszczę, że tak łatwo Ci pójdzie ;) 2007/10/06 16:38:31
-4wymiar-
Nie próbuję go zdefiniować, tylko sugeruję byś najpierw lekko określiła czym ono dla Ciebie jest, a to zasadnicza różnica. To ja Tobie zazdroszczę, że zdołałaś tak na wskroś przeniknąć pojęcie szczęścia, że stwierdzasz swą nieomylność. Szkoda tylko, że nie chcesz się podzielić z nami swą tajemną wiedzą. 2007/10/06 16:41:37
Zastanawia mnie jedno. Jak łatwo wielu z was przychodzi powiedzenie
-'jeśli napisała o tym do Kominka, na pewno nie chciała popełnić samobójstwa, chciała tylko zwrócić na siebie uwagę'- Ciekawa jestem, ile z takich osób kiedyś chciało popełnić samobójstwo i wie, co wtedy się czuje, co się myśli i co się robi.. Ilu z was czyta choćby komentarze pod notką Kominka o samobójstwie? Kto z was rozmawiał kiedykolwiek z kimś, kto chce popełnić samobójstwo? Czytam te komenty dość regularnie, zbyt wiele razy jestem przerażona. Za często tam pojawiają się ludzie, którzy robią sobie z tego jaja, na szczęście bardzo często są też tacy, którzy chcą pomóc. Następnym razem jak ktoś z was będzie chciał kolejny raz napisać, że ona chciała tylko zwrócić na siebie uwagę, poczytajcie historie ludzi spod tamtej notki, spróbujcie postawić się w ich położeniach, wyobraźcie sobie, że zastanawiacie się nad samobójstwem i pomyślcie, co w takiej sytuacji chcielibyście zrobić. 2007/10/06 17:00:53
Równiapochyła,
4wymiar przedstawia ci swój punkt widzenia, taki sam, jaki przemr_all.republika.pl/przebudz/przeb00.htmdstawia Demello , ale ty masz też racje, bo nikt w samotnosci nie jest szczęśliwy, bo jest częścią całości,tak samo jak całośc jest częścią małego człowieczka na ziemi :) Oto cały paradoks :) 2007/10/06 17:50:00
4wymiar,
nie wykluczam czynników psychologicznych w popełnianiu samobójstwa. Uważam, że musi być spełnione kilka warunków, aby pewne zjawiska, np. samobójstwo mogło zajść. Ludzie nie rozumieją, że wiele rzeczy się nie wyklucza, a więc na przykładzie samobójstwa powiedzmy, nie są wykluczone ani czynniki społeczne, ani psychologiczne czy biologiczne i wiekszość ludzi niesłusznie przeciwstwia je sobie. Ja tylko podałam przykład jak można inaczej temat ugryźć, mój sposób przedstawienia może wywoływać mieszane uczucia, czy pewne kontrowersje, tylko dlatego, że niezbyt często omawia się w ten sposób temat. Jednak nie mogą być wykluczone czynniki społeczne z tematu samobójstw, ponieważ jest zauważone zbyt dużo zbieżności, kiedy nagle analizuje się wszelkie indywidualne przypadki. Gdyby nie było jakiś generalnych praw w takich sprawach, to choćbyśmy wzięli 100, 500 czy 1000 przykładów nie moglibyśmy dojrzeć żadnych zbieżności, ale jeśli widzimy, że np. 80% samobójstw popełniają mężczyźni (to tylko wymyślone przeze mnie dane, nie obliczyłam proporcji), to mamy pewną przesłankę do tego, aby przypuszczać, że jednak coś się za tym kryje, że to nie jest przypadek. Uważam, że ludzie zbyt czesto psychlogizują, uprawiają domorosłą psychologię. Z drugiej strony sądzę, że to naturalna potrzeba człowieka - tzn. wyjaśnianie sobie pewnych zjawisk nawet przy małej lub zerowej ilości faktyczncych danych na ten temat. 2007/10/06 18:45:13
dobrze zareagowałeś, w nagrodę wyszperałem Ci film na YouTube: www.youtube.com/watch?v=NIm3VOQ5Bis&mode=related&search= wybierz sobie
2007/10/06 19:59:07
rowniapochyla> no i przez to, że jestem taka wstrętna i się nie chcę podzielić tajemnicą, która zgłębiłam, Ty umrzesz w niewiedzy ;) PS. nie wiesz również co to jest "zasadnicza różnica"
zwykla_kobieta> o no popatrz! De Mello jest taki mądry jak ja :)) arkadia> Racja. A był i gorszy komentarz - coś o chromowanej rurze. A tak w ogóle to, wg mnie, zwrócenie na siebie uwagi nie jest celem samym w sobie tylko...hmmm... może okazaniem nadziei na to, że ktoś coś zaradzi (jak kominek) gdy samemu się nie radzi? Więc gadanie, że wcale się nie chciała zabić a tylko zwrócić uwagę jest faktycznie pozbawione sensu. Ja uważam, że to normalne, iż potencjalny samobójca szuka pomocy - fakt, że w ostatniej chwili, ale - halo - jakie TYLKO zwracanie uwagi?? gilraen_tinuviel> widzę, że od Ciebie się mogę jeszcze czegoś dowiedzieć (jeśli Ci się chce, oczywiście): jakich warunków? 2007/10/06 20:04:30
rowniapochyla> no dobrze: jeśli czegokolwiek się w życiu boisz to nie jesteś szczęśliwa, ergo - szczęście to absolutny brak strachu :) Dalej radź sobie sama, bo wygląda mi na to, że nie chcesz się tak naprawdę dowiedzieć - jak Ci mówię, że się w tej kwestii nigdy nie mylę, to powinnaś powiedzieć: "tak, mistrzu" i chłonąć to co mówię, aż do osiągnięcia zrozumienia :) Cmok zdmuchnięty z dłoni.
Proszę Iwonkowego wybaczenia, że tak jeden pod drugim - to z głodu... 2007/10/06 20:28:29
rowniapochyla> na nareszcie uśmiech :)
Bądź szczęśliwa po swojemu - przeca tego Ci nie broni nikt. 2007/10/06 21:01:52
Kurczę i już widzę, że znów będę się musiała rozpisać. ;)
4wymiar, możemy podzielić te czynniki na trzy podstawowe kategorie: stricte psychologiczne, związne głównie z osobowością, czy pewnymi cechami charakteru, wysokością stresu (po zdarzeniu losowym tzw. urazie psychicznym lub chroniczne uczucie stresu) biologiczne/ psychobiologiczne, tu należą do tego geny (np. skłonności do depresji czy innych chorób psychicznych mogą być czasami dziedziczne, a przynajmniej zwiekszają ryzyko zachorowania), mikrouszkodzenia pewnych części mózgu (głównie po urazach fizycznych), zaburzenia osobowości i depresja (zaliczyłam je do psychobiologicznych, bo chociaż są psychologiczne, to wpływają na zmiany w mózgu i w poziomie hormonów), pokwitanie (zmiany hormonalne, zmiany ciała i stopień akceptacji tego, stopień akceptacji własnej płci i orientacji seksualnej, stresy związane z seksualnością) społeczne/kulturowe, tu środowisko rodzinne, pracownicze bądź szkolne, patologie społeczne, integracja i więzi społeczne, wartości i normy - również te odnoszące się do samobójstwa, religia, mass media (tzw. efekt Wertera) Na pewno nie wszystko wymieniłam i oczywiście nie muszą być wszystkie, żeby zaszło zdarzenie, ale nie można wykluczyć żadnej kategorii. PS. Nie jestem pewna czy wysokość stresu nie powinna być w psychobiologicznych, bardzo możliwe, że tak, tu także dokonują się chemiczne zmiany w mózgu. 2007/10/06 21:16:44
Dlaczego ta Pani policjantka ma identyczny głos jak Pani Janina z kominkowej prowokacji?!?! Czyżby kolejna?
kominek.blox.pl/2007/05/PROWOKACJA.html Kominku nie wściekaj się,tak mi sie skojarzyło ;-) 2007/10/06 21:36:03
4wymiar,
popełnię dla Ciebie jeszcze jeden komentarz. Trochę ogólnej, podstawowej teorii: Durkheim wyróżnił 4 typy samobójstw, dwa z nich sa związane z więziami społecznymi i integracją, a dwa z nich z normami społecznymi: egoistyczne - wbrew nazwie nie jest zw. z cechą charakteru, tylko z brakiem więzi, czy zbyt słabymi więziami z grupą/ grupami społeczną/ymi, do której/ych należymy; altruistyczne - popełniane kiedy nasza osobowość zlewa się całkowicie z grupą, zbyt silne więzi niszczą naszą indywidualność; anomiczne - występuje, kiedy następuje brak jasnych zasad, kryzys wartości, w które dotąd wierzyliśmy, nie potafimy przystosować się do zachodzących zmian społecznych, dezintegracja społeczna, rozregulowanie społeczne, brak jakiejkolwiek kontroli nad jednostką, brak stymulacji przez grupę; fatalistyczne - kiedy jednostka uważa, że znajduje się w sytuacji bez wyjścia, bez widoków na zmiany, kiedy grupa społeczna, społeczeństwo stawia jednostkę przed murem, zbyt bardzo ją kontroluje; PS.:Chciałam rozpisać przykład jak z różnej strony można odbierać to samo samobójstwo (tj. wyróżnić czynniki z różnych kategorii), ale nie mam już sił. Bardzo mi przykro, bo wtedy łatwiej byś zrozumiała i uchwyciła, o co mi chodzi. Ale znów nie czuję się najlepiej, cholerna pogoda. 2007/10/06 22:05:02
gilraen_tinuviel> dzięki wielkie, czuję się troszki doinformowana (ja jestem taki typ co potrzebuje teorii), nawet bez przykładu.
Ciekawi mnie to chroniczne uczucie stresu - czy człowiek może się znajdować w permanentnym stresie i o tym nie wiedzieć? Wypoczywaj, dbaj o siebie :* 2007/10/07 11:02:34
klaudyna.olkusz,
Byłem śmiertelnie poważny. Moja socjalistyczna dusza nie pozwala mi po prostu na odbieranie człowieka jako całkowicie autonomicznej istoty. 2007/10/07 18:00:55
qazi-nazi
Ja mam na odwrót :), no ale ja pamiętam armatki wodne, śmierdzące petardy i pałowanie przez zomo. 2007/10/07 19:48:24
4wymiar
U mnie po wypadku kiedy jedna z osób miała złamane żebra przez 15 minut czekaliśmy żeby wogóle raczyło nas połączyć z policja. 2007/10/07 20:49:06
gilraen_tinuviel
Dziękuję za pouczające wypowiedzi:) Pisanie pracy idzie mi dość opornie, więc na razie wole się nie wypowiadać na ten temat. Zaczerpnę trochę więcej wiedzy oraz opinii innych i może wtedy. 2007/10/08 16:36:46
Komienek, nie znałam cie od tej stony... Zaskoczyles mnie... Dobra zrobileś ;)
PS. nie wiem czy widzial ktokolwiek wczoraj,ze w "faktach" pokazywali troche... ten blog, a dokladniej dział "jak popełnic samobojstwo" 2007/10/24 23:40:30
Uratowałeś ale kogo? Dziewczynkę? Nie sądze. Taka prawda, że jej nie pomogłeś gdyż uderzyłeś w sam efekt jej problemów a nie bezpośrednio w przyczynę. Przykre, nieprawda?
2007/10/30 18:02:56
Komin nie sciemniaj, ze cieszysz sie tylko z tego, ze policja zajela sie ta sprawa. Pewnie zrobilo ci sie zal dziewczyny
|
|