.
Blog > Komentarze do wpisu
RĘKOPISY NIE PŁONĄ
Wczorajsza niedyspozycja okazała się zbawienna dla mojej kreatywności i z nieukrywaną radością mogę podzielić się z wami dobrą nowiną.
PAMIĘTNIKI

Dziś taka refleksyjna notka, trochę na przekór tym wszystkim pipkom, które czytając moje teksty muszą dostać wstrząsu mózgu, bo inaczej nie będą czuły się zaspokojone. Możecie spadać, Kominek pisze to, co mu się chce.

Raz na ruski rok zdarza mi się posprzątać w mieszkaniu i parę dni temu przeglądając różne szpargały znalazłem swoje pamiętniki. Swoje "blogi" sprzed kilkunastu lat.


Wakacje u Babci Kominkowej
zachowana pisownia oryginału :-)

24 lipca 1990
Dzisiaj pojechałem na rower do parku i spotkałem moją koleżankę. Po tem razem jeździliśmy i rozmawialiśmy o Dynastji. Wieczorem do babci przyszła sąsiadka pomagać robić zapasy.

25 lipca 1990
Dzisiaj poszłem do skupu butelek oddać butelki z piwnicy. Zarobiłem 2000 tysięcy złotych!!!!!! Za pieniądze w sklepie rowerowym kupiłem naklejki na rower. Najfajniejszy jest He-men jak krzyczy na potęgę posępnego czerepu. Wieczorem obejrzałem Dynastje.

26 lipca 1990
Rano na temperaturze było 25 stopni. Babcia zrobiła mi twarorzek ze śmietaną ale wylałem bo za dużo wody. Wkradłem się do szafki z winami i zabrałem gumy. Razem z Edytą pojedziemy dziś aż za las tam gdzie nie możemy ale babci niema i się nie dowie.

27 lipca 1990
Dziś babcia na mnie na krzyczała bo zjadłęm pół słoika miodu jak nie dźwiedź. Nic się nie działo.

28 lipca 1990
Tata przyjedzie po mnie w niedzielę. Chcę pojechać zobaczyć ten domek za lasek babcia mówiła że tam nie można bo mieszka babajaga.

--
I w tym miejscu pamiętnik się urywa. Ja pierniczę, 17 lat minęło a dzięki pamiętnikowi doskonale pamiętam te dni. Żałuję, że tak mało pisałem jak byłem młodszy.


Znalazłem też klasyczny szkolny pamiętnik. Dawało się je i dziewczynom i chłopakom, a oni wpisywali nam swoje mądrości. Pamiętacie je?
Czytam i wspominam...
  • "Na górze róże, na dole fiołki..."
  • "Ku pamięci od sympatycznej koleżanki..."
  • "Wpisuję się w samym środku, bo cię lubię kotku"
  • "Może zginie ci ta karta, może zatrze się pisanie,
  • lecz zawarta w sercu przyjaźń niech na zawsze pozostanie"
  • "Popatrz ile gwiazd na niebie, ty kochasz je wszystkie, a ja tylko ciebie"

Ledwie pamiętam wasze twarze, nie widziałem was od lat. Rękopisy nie "umierają". Coś w tym jest...
Na pewno ci z was w wieku ok. 25 mają gdzieś pochowane swoje pamiętniki. Odszukajcie je, naprawdę fajnie jest powspominać stare dobre czasy.

I jeszcze taka refleksja na koniec...
Nie pamiętamy dni. Nie wiem, co robiłem 14 września rok temu, pięć lat temu, dziesięć. A przecież żyłem wtedy, coś działo się w moim życiu. Czułem, jadłem, oddychałem, marzyłem, może cierpiałem. Zapominamy większość dni naszego życia. Dzisiejszy też bym zapomniał, ale na przekór ludzkiej naturze, stworzony został ten wpis.
Nie zapomnę dzisiejszego dnia. I do końca życia będę dokładnie pamiętał, co robiłem 14 września 2007 r., który był całkiem przeciętnym dniem.

Zapamiętajcie sobie ten dzień. Możecie nawet napisać co dziś robiliście a za rok wrócimy do tej notki i z łezką w oku będziemy wspominać jak to fajnie było, gdy byliśmy o ten jeden rok młodsi, głupsi i mądrzejsi:)

 

 

Zapomnij o tym blogu. Teraz piszę codziennie pod tym adresem: 
kominek.in




piątek, 14 września 2007, kominek
Zapomnij o tym blogu. Codziennie nowe teksty Kominka pojawiają się teraz na KOMINEK.IN
Komentarze
2007/09/14 21:09:39
"kiedy siedzisz przy zadaniu nigdy nie mysl o kochaniu, bo kochanie bardzo szkodzi kiedy się do szkoly chodzi"
-
2007/09/14 21:09:46
haha, też dziś sprzątałem swój pokój i znalazłem podobne twory ^^ między innymi ody do moich niedoszłych przyszłych byłych żon z podstawówek, lewitujących nad ziemią niczym jedwabity puszek gnany subtelnymi muśnięciami wiatru... łza się w oku kręci
-
2007/09/14 21:10:06
Nie robiłam nic, poza pisaniem maili z jednym takim fajnym człowiekiem :)
-
2007/09/14 21:10:37
Tak, tak teraz mówisz a za rok nawet nie będziesz pamiętał o takiej notce ;). Ja nigdy nie miałem pamiętnika, jakieś babskie mi się to wydawało.
-
2007/09/14 21:16:12
Właśnie doszłam do wniosku, że zacznę pisać pamiętnik, taki coparodniowy, bo codzień nie będę miała ochoty. Za te naście lub dziesiąt lat przyjemnie będzie poczytać i przypomnieć sobie, co działo się, co robiło się, co chciało się zrobić.
Pamiętniki nie są tylko dla małolatów. Są dla tych, którzy chcą zatrzymać chwile i wrócić do nich po latach..
-
2007/09/14 21:17:18
A ja mam jeden wielki, gruby zeszyt i od 3 lat zapisane wazniejsze i mniej wazne dni :) Milo sie wraca :)
-
2007/09/14 21:18:17
Notka mnie troche dzis rozbawila :) przypomniala mi jak aj sei zachowywalam, gdy bylam mala i gdy spedzalam swoje letnie wakacje u babci. kazdy z nas popelnial wtedy bledy ortograficzne ;) nawet kominek, jaks ie okazuje(!). Gdy ty, Kominku, uwietrzniles te kilka dni w swoim pamietniku, ja bylam jeszcze w brzuchu swojej mamy, by 8 wrzesnia 1990 roku ujrzec swiatlo dzienne ;)
Mimo mojego(mlodego, jak sie okazuje, wieku) rowniez mam swoich kilak pamietnikow skzolnych, wktorych wpisywali mi sie przyjaciele:) do tej pory lubie je poczytac:)

pozdrawiam cieplo:):*
-
2007/09/14 21:18:49
Piszę pamiętnik od 14 roku życia. Wciąga ;-) Mam już chyba z 10 zeszytów! I ciągle jak durnowata piętnastka wklejam liść z każdego pierwszego jesiennego spaceru...

A dzisiejszy dzień zapamiętam z pewnością - spakowałam najpotrzebniejsze rzeczy w ogromną walizkę i jutro wybywam z Wyspy Deszczowców :))

PS. "Ile oczek na rosole, ilu uczniów w naszej szkole, ile piasku na Saharze, tyle ja o Tobie marzę" :*
-
2007/09/14 21:19:14
nulini,
Napiszże chociaż jednego maila do mnie.
No chyba że jesteś kolejnym facetem z kobieco brzmiącą ksywą. Wtedy spad.

amadine,
Tutaj na blogu zapisz dzisiejszy dzień.
-
2007/09/14 21:20:57
"do rozwiązania zagadki będziecie zmuszeni myśleć kategoriami seryjnego mordercy, wręcz stać się mordercą i podążać tokiem jego rozumowania."

mamy przechodzić przez to co Ty wczoraj?!
-
2007/09/14 21:22:42
Czuję sie zaspokojona - uwielbiałam Hemana
i zaskoczona: nawet Kominek w tym kraju oglądał Dynastię
no cóż życie jest brutalne
A Edyta fajna była/jest?
-
2007/09/14 21:22:47
14 września 2007r stwierdziłem ze jestem najszczęśliwszy od czasu kiedy się urodziłem. Wyjątkowy dzień wybrałeś Kominek.

pozdro
-
2007/09/14 21:23:34
przyniosłam swój pamiętnik. na pierwszej stronie: "proszę ładnie się wpisywać lecz karteczek nie wyrywać"

"Pali się Grecja, pali się Rzym, a nasza przyjażń nie pójdzie w dym" no ta akurat poszła.

"Przyjaźń jest jak ziarenko w lesie, z wiatrem razm płynie. Lecz kiedy drzewem w sercu wyrośnie, tylko z sercem wyrwać ją można" nie rymuje się, słabe!!


"Miłej i sympatycznej uczennicy Monice wpisała się jej wychowawczyni w klasie 2 i 3." no nieee. z pamiętnikiem do nauczycielki. wstydź się psotny!

arkadio,
pamiętniki nie sa tylko dla małolatów. jeśli regularnie piszesz, pomaga to wyrobić styl. ja piszę dość często takie 2,3 zdaniowe wpisy. fajnie się to czyta potem bo wiele rzeczy z czasem umyka.
-
2007/09/14 21:25:31
14 września 2007 to jeden z paskudniejszych dla mnie dni, jakkolwiek..dobry wieczór:)
-
2007/09/14 21:26:28
zgubiłam klucz do drugiego mieszkania, gdzie jutro miałam zrobić urodziny...i albo jutro wyważymy drzwi albo przeniesiemy się gdzie indziej,ale bez alkoholu który został w środku...
-
2007/09/14 21:26:54
Bardzo ładny wpis do pamietnika .... a u mnie gra teraz Within Temptation "Say my name" ...a wiecie co, ja mam jeszcze cały piórnik z pierwszej klasy szkoły podstawowej, pierwszego plastusia i dwa pierwsze pamiętniki z wpisami typu: "ucz się i pracuj, a dojdziesz do celu, bo takim sposobem doszlo juz wielu" .Pozdrawiam :)
-
2007/09/14 21:28:09
A ja się dziś zakochałam - 14.09.2007 :)
Nie no, jeżeli z czegoś takiego wyrósł taki fajny kominek, to jest jakaś nadzieja dla tych wszystkich krety... chłopców. :)
-
2007/09/14 21:28:51
A ja dziś rozmawiałam z paroma idiotami na gg, doszłam do wniosku, że więcej nie będę rozmawiać.

Do tego użalałam się troszkę nad swą egzystencją.Wypiłam kieliszek wina i stwierdziłam, że mi wyjątkowo nie służy;)
Ehh życie, życie.
-
2007/09/14 21:28:58
A ja dzisiaj zrobiłam ciasto :) zapamiętam ten dzień napewno ;)
-
2007/09/14 21:30:09
dzisiaj siedziałam prawie cały dzień z moim narzeczonym, planowaliśmy na ślub i jego urodziny jednocześnie, a będzie to za równy tydzień. myślę, że będę to pamiętać. pozdrawiam Kominku i gratuluję notki :)
-
2007/09/14 21:30:58
na niektóre kartki ponaklejałam zdjęcia jean-claude van damme. czyli jednak kiedyś byłam wrażliwa.
-
2007/09/14 21:32:40
Kominku, jestem dziewczyną.
Mało z tego, już kiedyś do Ciebie pisałam :)
-
2007/09/14 21:35:12
tylko gdzie jest małgorzata?!
-
2007/09/14 21:36:00
mój tata ma dziś urodziny !
serdecznie Go pozdrawiam :)
-
2007/09/14 21:36:06
praca, spanie, komp, spanie i jutro znowu praca, nie ma to jak wakacje :D
-
2007/09/14 21:36:28
Dzisiaj byłem ostatni dzień w pracy. Robiłem w robotach drogowych. Wypiliśmy litre wódki we trzech na pożegnanie. Zajefajnie sie pracowało z Darkiem to jest kumpel. Od pażdziernika uczelnia a narazie 2 tygodnie wakacji! W tym momencie pozdrawiam siebie samego strszego juz o rok kiedy ponownie będe czytał ten wpis. Ciekawe co się zmieni do tego czasu.
-
2007/09/14 21:39:48
trening na zawody strażackie i 140 metrów kostki melanż( barwy jesieni, starobruk)
nic po za tym... przeciętnośc - wątpię że do tego wrócę bo nie mam na nic czasu :/
-
2007/09/14 21:40:10
Dokładnie wiem co się działo 14 września 14 lat temu. Przez około pół minuty podpiąłem się pod 220 w sposób najprostszy z możliwych.
heh
Chodziłem po tym jak Robocop, z rękami do przodu, cały roztrzęsiony :/
-
2007/09/14 21:42:50
właśnie. moj pamiętnik sobie zaraz wygrzebię.
a jutro kupie gruby zeszyt i zacznę prowadzić. chociaz nie bedzie mi się chciało i po 2 tyg mi sie znudzi.. ;]
-
2007/09/14 21:43:33
ja pamiętam 11 wrzesień 2001 jak drugi samolot się wbił w WTC myślałemż eto jaja bo sobie kilka dni wcześniej obejrzałem batmana ( nic nie było w tv) no i tam tez było że samolot udzezrył w jakiś drapacz. To była moja pierwsza mysl. byłem zaskoczony
-
2007/09/14 21:43:38
apropo Robocopa, ten film zawsze kojarzony mi był z Terminatorem i zdecydowanie wolę tego drugiego, i pierwszy odcinek
-
2007/09/14 21:43:46
14 wrzesień 1997
"...Wyjechał, mój kochany Paweł wyjechał. Jestem po prostu zrozpaczona nie wiem co mam robić.Łzy same podchodzą mi do oczy, gdy myślę o Nim, o tym że mogę już nigdy Go zobaczyć. Jest mi źle, chce mi się płakać. Wiem, że On już nie przyjedzie. Kocham Go i myślę o Nim. Chciałabym umrzeć, nie mogę żyć bez Niego, bez jego uśmiechu, bez jego kaszlu, biegu, bez jego spojrzenia, włosów, oczu, nie mogę żyć bez Pawła..."
Przeglądam teraz moje pamiętniki, ciekawa byłam co się wydarzyło 10 lat temu w moim życiu, nie wiedziałam nawet, że aż taka tragedia, żyję jednak dalej ;)
P.S. Witam Kominka i Spółkę :)
-
2007/09/14 21:43:58
pierwszy film w sensie
-
2007/09/14 21:46:02
Starzejesz się mój drogi.....
-
2007/09/14 21:48:57
krzyrzak69, ja tez pamietam 11wrzesnia, ale inny rok, trochę to zabawne, ale wtedy straciłam to co dla kobiety najważniejsze ;)
Heh... dla mnie już wtedy pierwsza wieża runęła;)
-
2007/09/14 21:50:11
Ja mialam dzis bardzo spokojny dzien rano spedzilam dobre 2 godziny w lazience na peelingach i maseczkach:)Po poludniu bylam na plazy na spacerze z pieskiem a pozniej silownia i to wlasciwie wszystko.Pozdrowienia dla wszystkich piszacych pamietniki:)
-
2007/09/14 21:51:45
gdzies slyszalam ,ze wspomnienia sa choroba duszy?!
-
2007/09/14 21:52:34
Przez całe życie śpimy ok. 20 lat.
-
2007/09/14 21:53:45
dobry pomysl Kominku, szczegolnie po tej ostatniej notce.. dzis byl kolejny szary dzien mojego zycia.. do 18 pracowalem w AD i lekko sie spoznilem ale okazalo sie ze wszyscy z mojej zmiany sie spozniaja, potem powiedzieli ziomkowi ze moze wyleciec z pracy a kierownik zgubil moje statystyki wydajnosci;] od poniedzialku przechodze na zmiany.. ciekawe co bedzie sie dzialo na nockach :) wieczorem mialem isc na pole wypic browarki ktore dostalem od pana Leszka ale pilsnerka wypilem z sasiadem ktory wpadl bez zapowiedzin, teraz sobie poczytam komentarze dot nowej oferty Play (sms do wszystkich po 1gr w pakiecie) i pewnie spale kolejnego szluga przed snem.. a rano na wieze..ech zycie ;]
-
2007/09/14 21:58:51
"Przepraszam, nie mogę w to uwierzyć ... to niemożliwe, rękopisy nie płoną"
;)
-
2007/09/14 21:59:05
Cholera, odnalazłam moje dziecięce wypociny.... Mam trochę pamiętników, kalendarzy itp z czasów podstawówki i gimnazjum, ale przy 14 września nie mam kompletnie nic zanotowane. Wymyślcie inną datę, chętnie pochwalę się moimi infantylnymi spostrzeżeniami sprzed lat.
-
2007/09/14 22:01:45
końcówka notki w typowo kominkowym stylu .. ma to coś co po prostu doskonale opisuje jednym zdaniem całą notę .. Aż mnie naszła ochota na pisanie bloga ... pamiętam jak mając chyba 12 lat pisałem pamiętnik .. spisałem może z jakieś 10 "notek" .. chciałbym teraz ten zeszyt znaleźć ...
-
2007/09/14 22:02:27
... hm, pamiętniki wspaniała sprawa. Pierwszą kartkę zapisałem w 7-ej klasie, nawet dobrałem specjalny charakter pisma. Niestety po kilku miesiącach mój stary wrócił jakiejś imprezy i przyznał się, że czyta go na bieżąco. Chciałem go zabić!
Teraz od jakiegoś czasu, znów piszę a on jeszcze żyje. Teraz siedzę sobie wygodnie czytam blogi i czasami się wtrącę, jakiś komentarz.
Podoba mi się język, składnia i cały ten tekst. Myślę,że chyba naprawę jest oryginalny,(pojechałem na rower). Super! Cały tekst jest ZAJEBISTY!
Miło jest czasami powspominać. Moje zapiski (bo tak je nazywam)są bardzo intymne i zawsze były.
Jeszcze jedno"do rozwiązania zagadki będziecie zmuszeni myśleć kategoriami seryjnego mordercy, wręcz stać się mordercą i podążać tokiem jego rozumowania", nie chcę być mordercą, psycholem lub jakimś innym ... .
Jestem pełen miłości dla LUDZI, ale są tacy, których mógłbym zabijać co dzień na śniadanie.
PS; do 4wymiar-nigdy nie zapomnij wklejać liścia, rok kiedy go nie wkleisz Twoje ja umrze. Pozdrawiam.

-
2007/09/14 22:05:16
Cholernie przepraszam za 2 komenty.. ale to przez krasqla :) Miałem prawie tą samą sytuację dziś, jednakże chodzi o szkołe - także się spóźniłem i myślałem, że jako spóźnialska maskotka klasy będzie tylko na mnie darcie .. a tu połowa klasy sobie dłużej pospała. Oczywiście szlug przed snem to u mnie podstawa ..

Cholera i ten dzień to raczej zapamiętam na dłużej dzięki tej nocie.
-
2007/09/14 22:07:23
Ten dzień nie jest dla mnie zbyt dobry i ciekawy... Zachorowałam i siedziałam ciągle w domu :( No.. Ja mam pamiętnik w którym nieraz coś piszę... A jak niedawno czytałam wpisy sprzed roku to się śmiałam z własnej głupoty. Dobra, kończę ten komentarz, bo mi katar cieknie z nosa.
-
2007/09/14 22:12:09
Znalazłam i przeglądam pamiętnik z 94 roku hi hi... niezłe kwiatki i mnóstwo rysunków.
-
2007/09/14 22:13:21
... . Pierwszy maja święto rok nieistotny (dawno temu)Jestem z nią jest cudownie pływamy kajakami,piękna pogoda a ja nic tylko myślę, że szkoła zaraz się skończy Ona gdzieś wyjedzie. Będę musiał czekać tyle czasu jak ja to zniosę... .
Wyjeżdżała na obozy sportowe nie było Jej całe 2 miesiące, koszmar. Zniosłem jest moją żoną.
-
2007/09/14 22:14:12
A ja właśnie moją przeszłość niszczę, czasem mam wrażenie, że nie istniałem do tej pory.
-
2007/09/14 22:19:59
Kominku, podoba mi się notka. Bardzo lubie powspominać sobie "tamte" czasy..

W podstawówce oprócz takich pamiętniczków, niektóezy posiadali jeszcze takie zeszyty w których odpowiadało się na pytania: 1.imię, 2, nazwisko, ........, 10. twoja sympatia, 11. twoja antypatia, 12 czy mnie lubisz...

Wtedy zaastanawiałam się co znaczy to słowo antypatia.
-
2007/09/14 22:21:46
jolka.to.dziewczyna - to się nazywało "złote myśli" :)
-
2007/09/14 22:22:10
jenzzor> "moje ja" jest dla mnie pojęciem zbyt abstrakcyjnym, żeby do mnie dotarło, że może umrzeć, ale zapamiętam Twoje "PS" do mnie, dziękuję :)

Właśnie mi się przypomniało, że kiedyś pisałam też dla kogoś przez rok po kilka zdań codziennie w takim terminarzu, ale za diabła nie wiem dla kogo i po co... :/
-
2007/09/14 22:28:20
Nulini

tak - złote myśli. Właśnie w ten sposób pozbyłam się moich najładniejszych zdjęć z dzieciństwa.
kto tu zagląda jak małpa wygląda, hyhy
-
2007/09/14 22:30:31
jolka.to.dziewczyna - kiedyś z koleżankami założyłyśmy złote myśli na nudnym wykładzie i puściłyśmy w obieg. Taki powrót do dzieciństwa :)
-
2007/09/14 22:40:37
4wymiar twoje Ja to TY.(nie mylić z ciałem, ciało to nie my)
-
2007/09/14 22:41:48
Dziś akurat był jeden z najlepszych dni od dawna. Byłem u kolegi na imprezce i było naprawdę super. Potem pomyślałem sobie: przed snem zajrzę do kominka, może akurat coś fajnego będzie. I trafiła mi się notka idealnie pasująca do mojego nastroju. Niesłychane.
-
2007/09/14 22:43:09
Kominek chyba dłogo wierzył w Babę Jagę. Ja w 1990 wiedziałam już, że to zwykła bujda (mialłam 7 lat).
-
2007/09/14 22:43:16
"19 październik XXXX roku. Wydaje mnie się że Maciek coś do mnie czuje. Kiedy przezywałam go Nesquik wiedział,że to ja ale powiedział "Mućka" to było do Karolci, a wktórej zakochał się Dobrzynek. Lubię Natalię. Chcę by była mą przyjaciółką, ale przez Maćka tak chyba nie będzie."
... Minęło sto lat. Mućka i Natalia są dalej moimi przyjaciółkami. A Maciek? Pracuje w tej samej firmie co ja i już wcale nie jestem w nim zakochana.
-
2007/09/14 22:48:39
wegriu, jakie to słodkie:)
-
2007/09/14 23:01:23
[to faceci też piszą pamiętniki? ;)]

Do Jacka, Krzysia, Grzesia, Dawida i Arka
z Liceum Ogólnokształcącego im. Tadeusza Kościuszki w S.

Bardzo chętnie poznam Wasze akapity o mnie w Waszych pamiętniczkach :).
Czy też zajmowałam całą stronę nawet z zapiskami na marginesach?

Z poważaniem,
Otwarta

PS. Grzesiu, jak wtedy po burzy powaliło ten stary dąb w parku i poszliśmy się na niego powspinać i ja sobie kolana otarłam i Ty mnie pocałowałeś i potem próbowaliśmy gadać, to ja wtedy miałam rację, prawda? ;)
PS2. Dawid, kostka do gitary jest u mnie, ale cała w kleju z jednej strony. Przepraszam.
-
2007/09/14 23:02:29
kominek, poczytałam sobie wpisy z twojego pamiętnika i brak mi słów. hehehehe. masz tego może więcej? :) prawie jak bash.
ja wyciągnęłam swój stary pamiętnik i nie wiem, czy się śmiać czy płakać, więc sobie zrobię kanapkę. z twarorzkiem. prawie cytat "kominek zjadł miód jak nie dźwiedź" heheh. cudo. no. to się pośmiałam, a teraz wystarczy tego dobrego.
-
2007/09/14 23:03:02
Kołminek, elo! Joł men! It's my, Missy Nishka!

14 września 2007 roku ciągnął mi się leniwie, popadałam w marazm, apatię. Bez pracy, bez papierosów, bez męża, bez pomysłu co dalej…[chlip]
Prawie wszystko, co miłe rzuciłam, na dodatek wczoraj Kominek chciał się mnie pozbyć..[chlip, chlip]
Nagle, około godziny 19 wszystko/coś* się odmieniło. Zadzwonił telefon. Dostałam instrukcje.
- być może wkrótce będziesz pracować ciałem.
- o!
-być może zarobi na ciebie twój …
- mmmm, nie kończ :)
- głos.

Wieczór upłynął mi na ćwiczeniach dykcyjnych [POLECAM PAńSTWU!], wymawiałam, jak najszybciej i wyraźniej następujące konstrukcje:
$ I cóż że ze Szwecji?
$ Poczmistrz z Tczewa
$ Czy tata czyta cytaty Tacyta?
$ Szelest w pyszczku, trzmiel w koszyczku.
$ Szksypcze (sic!) itp
Poza tym:
& szeptałam
& mruczałam
i takie tam różne, wszystko by być jak Krysia Czubówna ;-)

* jeszcze nie wiem

-
2007/09/14 23:03:16
ml76,
Mam więcej ale z różnych lat. Może w przyszłości wrzucę.
-
2007/09/14 23:04:11
Joł men!
Całuję i kocham cię jeden bilion dziewięćdziesiąt pięć miliardów dziewięćset sześćdziesiąt dziewięć tysięcy osiemdziesiąt dwa razy. Możesz na tym ćwiczyć mowę, pisał Mozart do swej żony Konstancji.

[no że czytamy na jednym oddechu!!ćwieczenie]
-
2007/09/14 23:05:26
a ja sobie pochorowalem :) w tym tygodniu angina.... przynajmniej do roboty nie trzeba bylo chodzic.
-
2007/09/14 23:11:52
14-09-2007
-gdzieś tak od 7.30(po tym, jak usłyszałam: "daj buzi, zamykam cię na środkowy zamek")
przebudzałam się co godzinę
i za każdym razem uświadamiałam sobie, jak bardzo uwielbiam spać:)
kocham zapach i ciepło pościeli a przy tym, kompletną ciszę
-wstałam przed 12
-do 13 jadłam w łóżku śniadanie, oglądając bigbrothera i tvn24(w między czasie dzwoni Mamusia i praca...)
-prysznic, malu malu, jeden mail
-o 14 taksówka(mój ulubiony, uśmiechnięty chłopak, z którym sobie czasem narzekamy, że pracować trzeba a dzisiaj się cieszyliśmy, że pogoda ładna)
-do 15.30,w biurze rachunkowym...a i tak jutro muszę do nich dzwonić!(ale tak to jest, jak się samemu nie chce tego rozliczać)
-wychodzę, telefon
ciepło, słonecznie, idę przez park
mijam koleżankę z podstawówki, której podobał się Dylan z BH90210(nie widziałam jej jakieś 6lat)
kolejny telefon
-apteka(i jak zawsze ta uśmiechnięta pani, którą lubię)
sklep z kosmetykami(i pół godziny z głowy)
-szur, szur, carrefour(pasta z piklinga i ikry, trochę serów pleśniowych itd.; pozwalam kasjerce nabić punkty za moje zakupy na jakąś kartę 'rodzinka', dla pana co stoi za mną, chyba się ucieszył)
-idę z siatami, wyciągam ciepłą jeszcze bułkę, wygryzam środek, wyjmuję tubkę z piklingiem, przedziurawiam i pakuję pastę w ciepłą bułeczkę:)
słonko świeci, jem bułeczkę, znów dzwoni Mamuś,
i kolejny telefon
-po 17 jestem w mieszkaniu(chowam pościel)
-ok 18 na rower i przez las, do Mamusi
-do 19.30 przytulam też babcię i brata(jak zawsze, przy kompie), wypijam pyszną herbatkę
-o 20 znowu tutaj(wracając, kilkadziesiąt metrów od domu, w samochodzie siedzi mój drugi bracik z dziewczyną -bardzo chciałabym żeby byli razem! ona jest taka ładna(!!!), uśmiechnięta, delikatna i ciepła)
- 2 X whisky z colą i tajemnica twierdzy szyfrów(no bo te mundury!)
-po 21 sprawdzam maile i odp.

- o! kominek coś wypocił
mam gdzieś swoje zapiski sprzed kilku i kilkunastu lat ale dogrzebię się do nich, jak już pewnie wnuki będą(ach, ten Rafał perkusista; każda z kolorowych jesieni; konkurs chopinowski w 1995 i 'Wierna rzeka'; wakacje w Iłży)
a w lipcu 1990 roku, pewnie byłam w Górach Świętokrzyskich;

-
2007/09/14 23:19:53
Kominku mam nadzieję, że teraz nie krzyczysz:
"na potęgę posępnego czerepu!"
Bo z "doświadczenia" wiem, że niektórym samcom w Twoim wieku zdarza się tak..
wiesz..
-
2007/09/14 23:20:06
Kominek, wrzuć jedno zdanie z pierwszej kartki pierwszego pamiętnika, albo z najstarszego jaki masz.
-
j8
2007/09/14 23:22:00
14.09 noc,park, ekshibicjonista i ja, takich dni się nie zapomina :)
-
2007/09/14 23:27:29
huhu, to może i ja coś przed snem skrobnę.
mój pamiętnik ma ledwie ponad rok, a i tak śmieję się za każdym razem, gdy otworzę gdzieś na początku.

28 lipca 1990? pamiętam! darłem mordę i lałem w pieluchy!
-
2007/09/14 23:34:24
14 wrzesnia 2007 - dzien minal spodziewanie nudno, procz tego jest to 9 dzien mojej tesknoty za Skarbem..nic specjalnego nie robilam..wyszlam pare razy z psem,wypilam jedno piwo,spalilam paczke fajek...dzien jak co dzien
a pamietniki pisalam jeszcze do niedawna,potem mi sie odechcialo (zbyt duzo zdarzen i zbyt leniwy waran;)), przerzucilam sie wiec na forme komputerowa i co jakis czas dodaje notke na bloga
-
2007/09/14 23:36:23
Akurat dzisiaj rano "pozbyłam się" mojego pamiętnika. Jak mi się tylko kończy zeszyt idę do ogrodu i odkopuję starą skrzynkę. Wrzucam tam kolejny zeszyt i znowu zakopuję. Jest już tam kilkanaście takich ..
-
2007/09/14 23:36:38
Otwarta,
To Ty byłaś prekursorką emotikon/ów! :)
-
2007/09/14 23:50:25
W 1990 to chodziłam.Do szkoły chodziłam(średniej)i chodziłam z Marcinem co był taki dorosły bo już pracował.Grabarzem był:D.Cudo czasy.
-
2007/09/14 23:51:33
czy te słowa: "Nie pamiętamy dni. Nie wiem, co robiłem 14 września rok temu, pięć lat temu, dziesięć. A przecież żyłem wtedy, coś działo się w moim życiu. Czułem, jadłem, oddychałem, marzyłem, może cierpiałem. Zapominamy większość dni naszego życia." tylko niechcący, czy może z rozmysłem nawiązują do wiersza Wisławy Szymborskiej pt.: "Dnia 16 maja 1973 roku"?
-
2007/09/14 23:53:39
Nishka,
Że niby ta kosta od gitary wklejona między kartki? Że jako znak miłości? Znak w ogóle czegoś? Pismo obrazkowe? Ty cholero jedna :-D. No więc w moim pamiętniczku, który jest w tomach, a żaden się nie domyka, natomiast z każdego się sypie, są: kora brzozowa zasuszona, chusteczka higieniczna cudza, tasiemka i nitki z bluzki, sznurówki (podejrzewam, że należały do Arka, bo byliśmy w górach, długa historia), bilety do kina w ostatnim rzędzie, jeden bilet autobusowy w jedną stronę, opakowanie po czekoladzie E. Wedel, kawałek proprca hufca, do którego należał Grzesiu no i wklejona ta gitarowa kostka (ustnik od saksofonu się po prostu nie zmieścił, a strun rwać z miłości mi było jakoś szkoda ;)). [A 4wymiar ma tylko corocznego liścia... ;)]
-
2007/09/15 00:12:46
otwarta-4wymiar ma aż liścia. Ty natomiast masz skład węgla i papy, trudno nazwać to pamiętnikiem. Sorry!
Jak to mówią podrośniesz to zrozumiesz.
... tylko liść i aż liść.
-
2007/09/15 00:15:53
Dobry wieczór:)
Nie wiem, czy warto to pamiętać, bo w sumie nic szczególnego się dziś nie wydarzyło, ale co tam, zapiszę sobie.
14 września 2007 spałam do 15- z przerwą na śniadanie i wyjście z psem- później zjadłam obiad, wykąpałam się, pojechałam do kina obejrzeć "Posłańców" (średni ten film w sumie), potem poszłam do knajpy o wdzięcznej nazwie Shisha no i w końcu wróciłam do domu.
Ciekawe, czy za rok 14 września będę pamiętała, by zobaczyć, co robiłam rok temu 14 września?
Dobranoc :)
-
2007/09/15 00:16:59
tinuviel,
Nigdy nie czytałem Szymborskiej, ale skoro nawiązują i masz pod ręką ten wiersz, zapodaj go tutaj.

-
2007/09/15 00:20:10
a jenzzor sie zakochał:D

to jest moja notatka w pamiętniczku na dziś

"a jenzzor się zakochał w czwartym,normalnie koszmar i dosrał otwartej i nie wiem co otwarta zrobiła,bo tylko przelatujący przed oczami pamiętnik z wystającą sznurówką ujrzałam i potem,kurwa,ciemność...."
-
2007/09/15 00:20:42
Jenzzor,
rzeczywiście, ta Otwarta się wymądrza tylko. Jakieś śmiecie trzyma w tym pamiętniku i wyśmiewa liścia [serce zabiło mocniej] koleżanki.
A sama ma jakąś nudną korę brzozową. [zieeeeew].
-
2007/09/15 00:21:38
no racja że Szymborska!!! jak to przeczytałam wiedziałam że gdzieś już to czytałam, w jakiejś książce czy co.
Oj poczytaj Kominku Szymborską, serio :)
-
2007/09/15 00:21:57
nie przechowuje bzdetow
wszystkie pamietniki/dzienniki/zapiski wywalilam wiele lat temu
uwielbiam ascetyzm w szpargalach :)
-
2007/09/15 00:24:56
gilraen_tinuviel,
Brawa za skojarzenie z wierszem Szymborskiej.

jenzzor,
Uspokój się natychmiast :). 4wymiar to ja raczej na pewno kocham całym sercem i jak umiałabym, to wkleiłabym w zeszyt wszystkie wspomnienia po niej (np. mój ręcznik, w który się wytarła i opakowanie po parówkach). Jak podrosnę, to się już szuflady z moimi pamiętnikami nie otworzy, hehe. Tylko liść i aż liść: a ja myślałam, że mój kawałek pieńka komuś bardziej zaimponuje, bo większy, no kuuurde ;).
-
2007/09/15 00:38:03
Zostałam wpędzona w nastrój refleksyjno-sentymentalny... Od godziny siedzę i przeglądam swoje dzienniki. Mogę się niestety cofnąć jedynie o 5 lat, wcześniejsze spaliłam. Teraz żałuję:/ Świetny wpis, przyznam, że nie pamiętam serii tak dobrych notek- od dwóch, a może i trzech miesięcy żadnej nie zaklasyfikowałam do przeciętnej, czyta mi się coraz przyjemniej, uzależnienie się pogłębia.
Pozdrawiam.
-
2007/09/15 00:39:50
Ta, pamiętniki. W życiu nie zapomnę jak moja głupia koleżanka wyrwała mi mój pamiętnik i go czytała przy klasie. Ale jej wówczas spuściłam manto. Już jako 7latka umiałam robić pokrzywę! HA! Wpierdol był nieziemski i odbył się w lesie, jak się do mnie do chaty jedzie. I to był 19.09.1993. Dokładnie ten dzień pamiętam.
Też mam pamiętnik. Jako szanująca się młodociana założyłam go mając lat 7, potem nie pisałam i zaczęłam kontynuować jako 17stolatka.
Dzisiaj pamiętnik zastąpiłam blogiem. Tylko nie wiem na cholerę i po co? Chyba się modna robię.

Kominek Twoja notka zrobiła mi jak zwykle pranie mózgu. Jesteś boski
pozdrawiam
-
2007/09/15 00:39:57
*powinno chyba być "do przeciętnych":)
-
2007/09/15 00:40:55
Dnia 16 maja 1973 roku
Szymborska Wisława

Jedna z tych wielu dat,
kóre nie mówią mi już nic.

Dokąd w tym dniu chodziłam,
co robiłam - nie wiem.

Gdyby w pobliżu popełniono zbrodnię
- nie miałabym alibi.

Słońce błysło i zgasło
poza moją uwagą.
Ziemia się obróciła
bez wzmianki w notesie.

Lżej by mi było myśleć,
że umarłam na krótko,
niż że nic nie pamiętam,
choć żyłam bez przerwy.

Nie byłam przecież duchem,
oddychałam, jadłam,
stawiałam kroki,
które było słychać,
a ślady moich palców
musiały zostać na klamkach.

Odbijałam się w lustrze.
Miałam na sobie coś w jakimś kolorze.
Na pewno kilku ludzi mnie widziało.
Może w tym dniu
znalazłam rzecz zgubioną wcześniej.
Może zgubiłam znalezioną później.

Wypełniały mnie uczucia i wrażenia.
Teraz to wszystko
jak kropki w nawiasie.

Gdzie się zaszyłam,
Gdzie się pochowałam -
to nawet niezła sztuczka
tak samej sobie zejść z oczu.

Potrząsam pamięcią -
może coś w jej gałęziach
uśpione od lat
poderwie się z furkotem.
Nie.

Najwyraźniej za dużo wymagam,
bo aż jednej sekundy.
-
2007/09/15 00:53:43
jezynka, mam to samo. zasiedziałam się przez godzinę ponad zaczytana w swoim pamiętniku (pisanym jeszcze piórem, łał) i się nadziwić nie mogę, że właściwie poza okolicznościami (i charakterem pisma trochę), to ja się w ogóle nie zmieniłam od lat, beznadziejny przypadek, ale swoich wspomnień bym na nic nie zmieniła. kominek zapędził nas w jakieś zakamarki przeszłości i pół nocy z głowy. nie dźwiedź jeden wyczochrany
:)

-
2007/09/15 00:54:26
otwarta sorry, ale pamiętniki to dla mnie coś bardzo,bardzo,... Liść to tylko symbol, który jakby podsumowuje miniony rok. Liść to jesień a jesień większości kojarzy się tak samo. Liść mówi nam co w czasie, który minął było. To jest istota pamiętnika i zbędne nam są kilogramy śmieci w niezamykających się szufladach.
A co do twojego pieńka, owszem mnie przydałby się do kominka(czytaj wkład kominkowy) to nasuwa mi się takie skojarzenie: nie wielkość ... , ale sztuka ... . Interpretacja dowolna.
Mam dziś chyba zły dzień. Przepraszam (jestem facetem, ale to słowo nie grzęźnie mi w gardle) może kogoś uraziłem. Komin spowodował, że zajrzałem do pudła ze zdjęciami pamiętnikiem i całą masą śmieci, których żal wyrzucić.
Idę spać może przyśni mi się chwila gdy pisałem jej w pamiętniku, ... I Love You, because ... .
-
2007/09/15 01:00:24
a swoją drogą, czyż nikt nie zwrócił uwagi że chociaż pisałeś "twarorzek" i "nie dźwiedź" to już 17 lat temu zanim pojechałeś z Edytą za las, tam gdzie nie wolno, zabrałeś wcześniej "gumy" z szafki z winami.
To się nazywa przewidujące dziecko! ;)
-
2007/09/15 01:13:05
jennzor,
Chono tu i się nie przejmuj, chłopie :). To bardzo czuły ciepły temat.
Liść ma wiele dobrych skojarzeń i podoba mi się Twoja interpretacja podsumowania (zbierania, podnoszenia) każdego roku. Ja nie zbieram liści, ale był taki czas w moim życiu (sześć lat :)), że z tym samym facetem robiłam sobie zdjęcie na tej samej ławeczce na klifie - zawsze 8 września. Takie podsumowująco-zaczynające. Już tego nie ma, to nic, mam wspomnienia i dużo miejsca na następne.
I ani liść ani sznurówka nie są śmieciem. Mój ironiczny stosunek wynika pewno z zakłopotania, bo ja zawsze zaglądając w pamiętnik odkrywam ze zdziwieniem, jaka jestem bardzo sentymentalna, a na co dzień (w małych dawkach) tego tak nie czuję. Dzień mija za dniem i tylko dzięki takim szufladom czuję, ile naprawdę ważą chwile.
[poszedłeś spać, to przeczytasz później, niech Ci się śni, że dobre słowa piszesz]
-
2007/09/15 01:13:16
może dlatego, że dziecko to nie zabrał wina?
-
2007/09/15 01:21:55
właśnie miałem znikać ale fer_kel tak mnie rozbawił, że musiałem się dopisać. Dzięki temu jeszcze przeczytałem ten post i bardzo się cieszę z tego powodu bo okazało się, że wszyscy jesteśmy tacy sami tak samo sentymentalni tylko bardzo skrzętnie to ukrywamy.
Co do zdjęć na klifie czasami lepiej mieć takie zdjęcia niż to co na zdjęciach.
Dobranoc.
-
2007/09/15 01:24:54
Dzis przezylem cudowny dzien.
Znow jak za mlodu, pijana lezka sie kreci..

Dobranoc
-
2007/09/15 01:33:54
Ciekawe czy teraz prowadzicie pamitaniki ?
A czemu by nie - za 30 lat, wiek ~25 bedzie sie wydawal zajebiscie odlegly, tak samo jak dzisiaj lata 90te.

Ja nie mam pamietanika :( zadnego. Pisalem w 96tym na kompie cos jak dziennik - taki jak w serialu ten mlody doktorek - w Nortonie czy cos (niebieski ekran).
No, ale szlag to trafil, gdy foramt nadszedl.

A taka "ksiega" gdzie sie odpowiadalo na pytania 1. imie... 2. nazwisko... itp. u nas nazywalo sie Pele-Mele. Moje mi pies wszamal :(
-
2007/09/15 01:39:12
W 1990 mialem 8 lat, bawilem sie z kumplami w Wojownicze Zolwie Ninja, za sprawa czego ogladalismy sie kijami (ja bylem Leonardo !), piesciami i innymi niebezpiecznymi przedmiotami, co moze jakos nie zdeformowalo mojego ciala, ale moze tlumaczyc rozne odchyly uwidaczniajace sie w terazniejszosci. Piekne czasy...
-
2007/09/15 01:52:24
nie piszę pamiętników
pewnie źle:)
zdaję się na pamięć
pewnie zawodną:)

pewnie żyję chwilą i mi z nią dobrze:)

a i tak po nas pył..
a sie mi spodobało,to se wkleiłam
pl.youtube.com/watch?v=kZBOmyWd_5k
-
2007/09/15 02:03:52
A ja pół nocy koksałem w lineage;)
-
2007/09/15 09:26:15
Oj Kominek chyba ogladałes wczoraj "Tożsamość" co?? heh
-
2007/09/15 09:58:58
Tytuł skojarzył mi się z "Spalcie biblioteki, a mnie uśmiercicie".

Najlepszy wpis: "z szafki z WINAMI! ukradłem GUMY!" hehe

Idę odszukać moje pamiętniki.

A 14.09.2007r. nie był przeciętnym dniem, bo odkryłam coś, albo może nie odkryłam, tylko utwierdziłam się w przekonaniu, które być może wpłynie na dalsze moje życie.
-
2007/09/15 10:32:47
"Rano na temperaturze było 25 stopni". Dobre. Na to bym nie wpadła.
ja mam też taki pamiętnik z 3 klasy szkoły podstawowej. Jeden wpis od kolegi brzmi tak: "tak to jest na tym świecie, gdy jedno ciało drugie gniecie, to powstaje ciało trzecie". W wieku 9 lat jakoś mało apetycznie to wygląda :/ A mówią, że teraz młodzież taka doświadczona jest. W latach 80 chyba była bardziej :)
-
2007/09/15 11:50:06
Nie mam kobiety!

czułej, kochającej, ostrej, bez jazd, niepopierdolonej

zobaczymy, czy za rok już taką znajdę ;)
-
2007/09/15 12:30:05
Próbuję zmusić się żeby w końcu siąść i zacząć pisać pracę zaliczeniową, poza tym zastanawiam się za którą z dwóch znajomych się zabrać. Jedna podoba mi się mniej druga bardziej, ale u tej która podoba mi sie mniej mam chyba większe szanse. Och, me serce...
-
2007/09/15 12:55:33
pawio
zabierz sie za obie
-
2007/09/15 13:05:27
lunar190,
Weź sobie którąś z tutejszych. Pozwalam.
-
2007/09/15 13:07:14
Oprócz pamiętników były też "złote myśli" , do których wpisywali sie nasi koledz ze szkolnych lat :) W takim zeszycie spisywało sie kilka pytań, na które trzeba było odpowiedzieć.

Pisałam swego czasu pamiętniki (osobiste). Mam je do dziś i dzięki tej notce sobie o nich przypomniałam. Zajrzałam na pawlacz i ściągnęłam stare pudło z zeszytami. Poczułam sie jakby odkopywała przeszłość, wspomnienia powróciły. Pierwsze miłostki i zmartwienia, które kiedyś tak wiele znaczyły i były najważniejsze, teraz wydają się mało istotne i takie zabawne. Widze, jak bardzo się zmieniłam, dojrzałam...
Czas wrócić do teraźniejszości, przeszłość już zamknięta... :]
-
2007/09/15 13:23:34
wróciłam z pracy o 3.29 posiedziałam chwilę przed komputerem, wzięłam prysznic i kolo 4.50 poszłam spać. 6.15 mama weszła do pokoju i zbudziła mnie bo nie słyszałam budzika. poszłam do szkoły. na szczęście 2polskie i matma szybko zleciały. poszłam do biedronki gdzie spotkałam moją "ulubioną" nauczycielkę jęz. niemieckiego. standardowo udawałam że jej nie widzę. teraz jestem już po pysznym krupniku zrobionym oczywiście przez babcie. za 30 min położę się spać żeby wstać o 17.00 i udać się do pracy na godzinę 18.00

mam nadzieję że czytając to za rok będę siedziała w swoim 8-pokojowym apartamencie z 3 łazienkami, siłowną i basenem :)
-
2007/09/15 13:46:08
ja robiłam dziś wielkie sprzątanie w swojej szafie i na dnie też znalazlam pamiętnik. uehe. głównie pisałam o piłce ręcznej i chłopakach. :D
-
2007/09/15 15:02:47
A dzis jest 15 września, a nie 14 i pewnie nie zapamiętam 14 - go, ale ten 15 zapamiętam, bo mi jest strasznie smutno dzisiaj, mam same problemy i nie widzę światła żeby je rozwiązać. chyba mi się to nigdy nie uda i dlatego jestem bardzo bardzo smutna. Wplątalam się w same kłopoty. Głównie w pracy, na życie osobiste nie mam nawet chwili czasu. Niestety nie mogę napisać szczegółów, a szkoda, bo moze by mi sie zrobiło trochę lzej, gdybym przynajmniej wywaliła to z siebie zamiast się z tym wszystkim dusic w środku.

Tak, czy inaczej, Kominku, czytam wszystkie twoje motki, tylko zazwyczaj hurtem po cztery pięć na raz, bo rzadko udaje mi się znaleźć czas na internet na codzień, mam nadzieję, że ten zapierdol minie w przyszłą sobotę i wtedy wróci moja normalność i odrobina spokoju i trochę wolnego czasu.
-
2007/09/15 15:04:34
no tak, ominęła mnie dyskusja pod hasłem "uderz w/z (?) liścia to nie wiadomo kto się odezwie" ;)
Liść nie jest pamiątką po spacerach z tzw. "ukochanym", ot, podnoszę jak chodzę wśród jesiennych liści. PO tzw "ukochanych" mam kilogramy biletów (kino, podróże), miliardy zdjęć, korale z jarzębiny, pierścionki z drutu itp itd. Wrzucam to w pudełka po butach i zaklejam brązową taśmą :)

Pozdrawiam i znikam złapać samolot :))
-
2007/09/15 15:10:10
pisanie pamietników jest nudne, a twierdze tak bo nigdy takiego nie prowadziłem. Jakbym się rozpisał to cały dzień zawarłbym na kilku kartkach, a nie chciałbym żeby później ktoś przypadkowy wyczytywał w moim pamiętniku w co drugim dniu że waliłem gruche ;)

Dawne czsy najlepiej sie wspomina z rodziną przy oglądaniu fotografii.

Pamiętnik jedynie prowadziłbym np: podczas wojny albo długiej podróży po świecie
-
2007/09/15 15:43:12
Odkopałam "Kalendarz szalonego małolata". 10 grudnia 1991 => Mam "wielki" problem na dworze jest coraz zimniej. I nie wiem czy mam chodzić w czapce czy z gołą głową. Chodziłabym w czapce gdyby nie Darek, ale z drugiej strony nieciekawie również wyglądam z czerwonymi uszami i przemarźniętym fioletowym nosem (właśnie leci piosenka która bardzo mnie podnieca Michael Jackson pl.youtube.com/watch?v=xhu9PChNlH4) uwolnij mnie od tej toksycznej relacji.
-
2007/09/15 16:02:27
Wywołuje u mnie usmiech wspomnienie, jak wiekszość wpisywala to samo w pamiętnikach. Były takie w formie ankiety, gdzie np. na pytanie: Jaki twój ulubiony zespół muzyczny?
Metallica albo Iron Maiden,wpisywane takimi jeszcze charakterystycznymi literami.I ja też, oczywiście wielbicielka metalu :)
Jakiś czas temu zapisywałam codziennie 5 wydarzeń lub rzeczy za które warto podziekować, miało to utrwalić poczucie wdzieczności za to co się ma.W tym dzienniku akurat nie ma września,ale chyba wrócę do tych zapisek. Miło tak po jakimś czasie zajrzeć i przeczytać,daje też taki ciepły spokój,że życie jest pełne okazji do podziękowania.
-
2007/09/15 16:28:31
Byłem dzis na meczu. Dostalismy 6-0, a sedzia to sprzedawczyk:/
Dziekuje za uwage:)
-
2007/09/15 16:45:26
Pamiętniki rlz!
Często wracam do swoich pamiętników z czasów kiedy byłam 9letnią głupiutką dziewczynką - są fajną lekturą na nudne dni. Jak tak czytam to się śmieję niemal na amen. Fajna to sprawa i trochę żałuję, że nie piszę nadal.
Kominku jak mogłeś nie słuchać babci? Przecież mogła Cię złapać baba jaga!!!

Dnia 14.09.2007r Byłam w pracy. Świetny dzień, co?
-
2007/09/15 17:40:53
Obudziła mnie o 6:00 córka, gdyż nie mogła się wręcz doczekać obiecanego od kilku dni wypadu do Domu Zabaw Dziecięcych *Norbelino*
Wstałam, wzięłam prysznic, zrobiłam dzienny makijaż, pożarłam lekkie śniadanko, wypiłam kawę, spaliłam jednego miętowego peta...
Pojechałyśmy, żeby było więcej atrakcji, pojechałyśmy autobuchem i tramwajem do centrum Szczecina (Laura pierwszy raz w życiu jechała tramwajem)
Wpadłyśmy do domu zabaw, gdzie wycedziłam z portfela cała dyszkę i Andziulek (tak na nią czasem mówię) szalała jak pies spuszczony z łańcucha. (Na marginesie, niezły interes robią właściciele owego centrum rozrywki)
Po godzinie poszłyśmy do KFC na żarcie ale po drodze wstąpiłyśmy do Kościoła, bo Laura rano oglądała bajkę w TVP o Jezusie i chciała zaglądnąć gdzie mieszka.
Wróciłyśmy około 14:00, zjadłyśmy zupę fasolową.
Następnie poszłam odwiedzić Panią Gosię (wlaścicielkę małego sklepiku obok mojego domu) Przed sklepem spotkałam mojego przyjaciela Sebka, który usilnia zapraszał mnie do Aquaparku *laguna*, by późną wieczorową porą zanurzyć się w jakuzzi bez majtek. Zgodziłam się ale w innym terminie.
Godzinę temu wróciłam do domku i weszłam na kominkowy blog :)
-
2007/09/15 18:07:51
co robiłam dzisiaj? co rpawda dzisiaj 15, ale chciaąłbym upamietnic wlasnie tend zien. MOge? :)
Własnie dzisiaj rpzestałam byc Pizda Kominkową i zdobyłąm sien na rozmowę z kimś, na kim mi bardzo załezy. Uadło nam się wyjasnic sobie wszystkie niedomówienia. I teraz tylko jasniej przed nami... :)
-
2007/09/15 18:08:09
sothisek,
dżakuzi na lagunie mnie obrzydza, ponieważ nie bawi mnie relaks wśród spermy. ludzie sobie tam uprawiają seks. bleah.
-
2007/09/15 18:30:53
proscillla,
Cóż, okłady ze spermy mają zbawienny wpływ na cerę ;)
-
2007/09/15 18:32:49
sothisek
czy to twój domowy sposób..na cerę?
;)
-
2007/09/15 18:40:25
grochzfasola,
Wiesz, nie codziennie mam tą możliwość, ale owszem. Żeby się zbytnio nie męczyć lepiej połknąć ;)
-
2007/09/15 18:42:10
sothisek
preferujesz więc od razu do buzi, jesli działa można smiało polecić te domową recepturę dalej;)
-
2007/09/15 18:46:10
grochzfasola,
Żadna to tajemnica, oczywiście śmiało polecam tym mniej śmiałym ;)
-
2007/09/15 18:55:53
sothisek:
Sperma ma zbawienny wpływ na cerę ale nie tylko! Wybiela także zęby dzięki wysokiej zawartości czegoś_tam ( zdaje się fluoru ). A teraz wszyscy: UŚMIECH ;)))
-
2007/09/15 19:00:34
sothisek,
he he ale akurat nie wkładam twarzy do dżakuzi ;-)
-
2007/09/15 19:01:57
chromosomx,
Skład między innymi: witamina B12, witamina C, wapń, magnez, fruktoza, białko .Ale posiada też substancję należącą do trupich jadów *Pustrescyna* - także ostrożnie ;)))
-
2007/09/15 19:04:58
Wiesz z tą Pustrescyną to jest tak: wszystko co dobre musi mieć też złe strony. Niestety... A chciało by się powiedzieć - SAMO ZDROWIE :D
-
2007/09/15 19:06:18
kobiety rozgryzają mężczyzn;)..
-
2007/09/15 19:09:28
No i jeszcze jedno:
Choć o tym pewnie wszystkie wiecie:
Po soku ananasowym i bananach nasza "maseczka" czy też "płyn do wybielania zębów" jest zdecydowanie lepszy w smaku.
-
2007/09/15 19:11:19
chromosomx,
Jakoś żyję, i cerę mam ładną, więc śmiało można rzec: Samo zdrowie ;)
priscillla,
Daj nura następnym razem ;)
-
2007/09/15 19:31:13
Dobrze, listę podpisałam, uśmiech pozostawiłam a teraz zmykam do wanny by później na czyściocha obejrzeć najpiękniejsze polki, bo dziś wybory Miss Polonia :)
Miłego wieczoru :)
-
2007/09/15 19:50:43
sothisek,
wolałam dżakuzi swojego bylego. heh. a w miss polonia bierze udzial dziewczyna z mojego lo :-)
-
2007/09/15 20:27:48
Wczoraj... (bo to wczoraj jest ten pamiętny dzień), organizowałem impreze dla znajomych i było mi dobrze.
-
2007/09/15 20:53:33
"Starsi stażem czytelnicy(..)"
mimo ze czytam bloga od poczatku prawie, to nie czuje sie jakims wyjatkowo stalym starym czytelnikiem. jakos tak dziwnie zabrzmialo :)

dzisiaj wstalem kolo 12 posiedzialem z kumplami, bo nocowali u mnie. zaleczylismy kaca po wczorajszych urodzinach kolegi i poszlismy na chinczyka. caly dzien siedzialem przy komputerze i ogladalem jakeis pierdoly na mtv. wlasnie wychodze do pubu ze znajomymi.
wlasnie tak sie ucze do poprawek.
-
2007/09/15 21:17:19
Bylem na pogrzebie kumpla,ktory sie powiesil.Nazywal sie Jurek.Mial 18 lat.Z pewnoscia nie zapomne tego dnia,a przede wszystkim jego..To tyle.
-
2007/09/15 21:30:00
Heh, ja tez tak mam, ze czasem siegam po stare zeszyty. Czy to z gimnazjum czy z technikum. Na marginesie zawsze zapisywalem jakies ciekawostki z lekcji czy ogolnie z tego co sobie myslalem w danej chwili, jakies takie zboczenie mialem :) Czesto wiec do nich zagladam i czytam te moje ciekawostki z zycia sprzed lat, nie ukrywam, ze co roku mam z tego coraz wiekszy ubaw ;-)
-
2007/09/15 22:16:54
jak_nie_ja_to_kto,
bardzo mi jest przykro z powodu twojego kumpla, ktory nie znalazl pomocy w odpowiednim czasie. :(((

komu jest potrzebny pamietnik do upamietniania marnoty dziennej?

z ponurymi refleksjami
bogini
-
2007/09/15 22:22:31
bogini,
nie każdy wiedzie boski żywot :)poza tym marność nad marnościami wszystko marność :)
-
2007/09/15 22:24:49
W ciągu ostatnich dni naszedł mnie jakiś taki refleksyjny nastrój. I doszedłem do wniosku, że w życiu każdego człowieka są daty, które zapamiętamy na zawsze. I nie myślę tu o datach wielkich wydarzeń, dacie ślubu czy dacie narodzin dziecka. Ja wiem, że zapamiętam 11 września 2007 r. Niby zwykły dzień, niby robiłem to co miliony ludzi na świecie. A jednak. Zapamiętam ten dzień jako straconą szansę.
-
2007/09/15 22:32:39
a propos Miss Polonia I i II vicemiss najladniejsze
-
2007/09/15 22:43:54
Dziś 15. Mój chłopak ma urodziny. Nie wiedział co chce dostać, więc poczekamy, zobaczymy... damy z opóźnieniem. Zbiłam akwarium mojego królika. Pojechaliśmy do sklepu i za pieniądze na prezent kupiliśmy dużą klatkę i szczotkę do sierści.

Wystarczy zapisać kilka zdań, każde z nich wywoła po kilka wspomnień, a one wywołają po kilka skojarzeń i już pamiętasz cały dzień, łącznie z tym, że królik wkurwił się, że ma klatkę jak z ZOO, a nie akwarium jak w oceanarium i 2 razy naszczał i nasrał mi na łóżko. Z premedytacją w oczach.

Szorujcie tapicerkę magicznym eliksirem: płyn do mycia naczyń + płyn do mycia szyb + wanisz = piana czyszcząca.

Ja w moich pamietnikach z piątej klasy, stawiałam plusy i minusy sympatiom, za "cześć", albo zdrobnienie mojego imienia. A trenera nazywałam "cipol". I ciagle pisałam "kocham Bozię yeah cool i kto podskoczy?" ...
-
2007/09/15 22:45:54
psotny_wiatr,
jak ty umiesz czytac miedzy linijkami:D

pilots,
dziwie sie z mowisz o datach, bo faceci maja straszny problem z zapamietaniem ich, czyz nie???

z boskim zachwytem
bogini
-
2007/09/15 22:53:10
bogini77,
co tam daty. Osobiście mam problem z imionami. Za nic nie potrafię sobie przypomnieć w połowie rozmowy jak się rozmówca nazywa. Oczywiście jeśli nie znam go/jej :)
-
2007/09/15 23:02:11
ruad,
czy ty blagasz o lekcje jak zapamietac imiona, a dosadniej powiem, imiona kobiece? :D

z czarujacym usmieszkiem
bogini
-
2007/09/15 23:07:53
ruad
nie Ty jeden masz problem z zapamiętywaniem imion nowo poznanych ludzi. Co ciekawe nie mam takiego problemu z "ksywkami". Raz usłyszane zapadają mi w pamięć na wieki wieków...
-
2007/09/15 23:10:23
4wymiar-a było tak fajnie.
Ona i On, zachodzące słońce i wszystkie inne bzdety. Hee. Yes,Yes,Yes.
Dziś mam zupełnie inny humor.
Wstałem, Zjadłem, Wyszedłem, Zapieprzałem cały dzień, zarobiłem 150PLN, wróciłem, Zjadłem, Zajrzałem do skrzynki. Siedzę czytam kilka tzw. blogów i co? i dzień się z kończył. Jeszcze jedno bzzzzyk, TV jakaś misja niemożliwa. Rano Bzzzyk śniadanie, i może zostanę jakimś daunem tygodnia.
Idę się zwymiotować!
Siema.
Napisałem to dobre 50 minut temu poszedłem się wykąpać, tak czasami to robię, a tu hasło przeładuj stronę spróbuj jeszcze raz. Co jest, czyżby iwonki nie zdążyły przeczytać?
Bogini77-nie każdy potrafi czytać dokładnie a co dopiero między wierszami.
Bogini77-przepraszam no też jestem facetem. Ja pamiętam nawet kiedy pierwszy raz się całowałem i nawet z kim. A było to jeszcze zanim powstawały pierwsze bryły węgla.
Heeehe. dalej gest marcinkiewicza; ło tak fYes,Yes,Yes.
-
2007/09/15 23:14:32
ruad-daję głowę, że w trakcie to na pewno pamiętasz imię. Heehe!
-
2007/09/15 23:22:14
15.09.2007 w ramach autodestrukcji kopnęłam stopą w szafę, aż się popłakałam z bólu. zapamiętam ten dzień na długo. za rok druga noga.
-
2007/09/15 23:23:45
jenzzor,
moze pocalunek wywolal asocjajce z imieniem dziewczyny, bo tylko w takiej sytuacji facet pamieta imie. Czesto sie zdarza tak, ze nawet rozmawiajac o seksie facet nie pamieta imienia kobiety, z ktora rozmawial...what a shame, I'm telling you.

Jezeli chodzi o czytanie to prosze sie zglosic po nauki, trening bedzie dostepny dla kazdego chetnego (nie mowie o tobie:))

z czarujacymi poradami
bogini
-
2007/09/15 23:27:35
15.09.2007 najadłam się grzybów własnoręcznie zebranych.Może to mój ostatni wieczór.
-
2007/09/15 23:31:47
kasienka331,
czy chcesz zdrowaske za ciebie??? :))

z boskimi modlami
bogini
-
2007/09/15 23:31:55
kasienka331-... to chyba nasz ostatni wieczór dziś widzisz mnie ostatni raz, uciekam tam gdzie nikt cholera nie pisze pamiętników. Heehe!
-
2007/09/15 23:42:44
bogini77-jesteś boska, ale trochę to trwało musiałem zaznajomić się ze słowem: asocjajce-super mnie się podoba szczególnie drugi człon wyrazu(Heehe!człon) natomiast . "skojarzenia mnogich wad (występujących częściej niż przypadkowo), nie związanych wspólnymi mechanizmami etiologicznymi ani patogenetycznymi" również mnie sie podoba. Wadciumniedostatek.
Heehe!
-
2007/09/15 23:57:48
youtube.com/watch?v=ziXvZMacVLc

addicted priscillla. tak, tak.

miłej nocki. jest sobota, oko podmalowane itp. idę tańczyć. :-)

ha ha
-
2007/09/16 00:09:43
bogini,
O tak. Poproszę;)Ale tylko dobrze się módl, bo w innym przypadku będę Cię nawiedzać w koszmarnych snach;))
jenzzor,
Nie uciekaj, widmo niezapisanych kartek Cię dopadnie i tak.
-
2007/09/16 00:32:53
anle sie bnaadbjebalem dwa bnrowary to za duzo an ,,mnie
-
2007/09/16 00:34:44
kominek,
Pamiętaj-na kaca, najlepsza praca:)
-
2007/09/16 00:35:21
jenzzor,
po co szukales mogles sie zapytac to bys mial odpowiedz natychmiast, ale sie ciesze ze zadales sobie tyle trudu. Tak, co sie nie robi dla bogini. Lubie cie :D

kasienka331,
o te koszmary sie nie boje, bo mnie sie nie imaja. Dlatego ze ja je sama moge wywolac. Ale nie chce cie straszyc, bo to nie mialam na mysli. Uwazam, ze niebezpieczenstwo minelo i nic ci juz nie grozi (haha) :)
-
2007/09/16 00:44:40
15.09.2007
Łódź była tego wieczoru druzgocąco pusta i nikt istotny nie pojawił się w miejscu, w którym byłem. Wszyscy byli gdzie indziej ale z drugiej strony, czy można im się dziwić?
-
2007/09/16 00:55:42
quazi, jeśli byłeś w publicznej toalecie, to się nie dziw, że byłeś sam. to normalne.
kominek, i ty po dwóch piwach tak sam z siebie piszesz, bez tego znaczka pisania od tyłu? niezłe.
kasienka, ostatnia noc? tak jakoś dramatycznie to brzmi. tu nad morzem dziś wieje, jakby się kaszub powiesił i wszyscy mamy zbiorową depresję, ale żeby zaraz grzybami się truć? hm, no nie wiem. nie wiem.
-
2007/09/16 00:56:09
kominek,
nie wierze, taki stateczy obywatel i nacpany po uszy :D

quasi-nazi,
dobrze ze wyszedles to przynajmniej sie dotleniles i mogles zdac sprawozdanie, co w trawi piszczy :))

z boskimi usmiechami
bogini
-
2007/09/16 01:01:33
ml,
No bez sensu, nie?Zejść tak młodo przez głupie grzyby?!Nie dam się, będę walczyć ja bardzo chce doczekać klimakterium, tak bardzo chciałabym poczuć te uderzenia gorąca.

bogini,
Ja tam nie wiem ile czasu potrzeba, ale niedawno zjadłam:>
-
2007/09/16 01:20:55
kasienka, oj tam, no ludzie sobie schodzą na grzyby, ale ty poczekaj. szkoda by było.
za to ja idę umrzeć sobie. rano strzelę feniksa z popiołów i się sformatuję przez resztę nocy. ten wiatr jest pasykudny i destrukcyjny. mam myśli o kopnięciu drugą nogą, ale kurna, ten ból był okropny, nie chcę. wolę pospać.
branoc.
-
2007/09/16 01:24:15
ml,
Poczekam, ale Ty też obiecaj, że się nie będziesz formatować.Szkoda nocy na to.Nawet tak wietrznej.branoc:)OBY!
-
2007/09/16 01:28:38
Te same dni, te same sny. Marność i jeszcze raz marność...
-
2007/09/16 01:33:16
No ładnie, wszyscy imprezują. Kominek pije, dziewczyny grzybki wcinają... Ja sobie leżę kolejny raz oglądając "Masz na imię Justine".
-
2007/09/16 01:33:31
Witam! Ja piszę pamiętniki od IV klasy podstawówki i na początku wyglądały podobnie jak te:) I z roku na rok piszę codziennie, a nawet równolegle dwa. To już z15lat piszę codziennie, a jak nie piszę, to mam wrażenie, ze coś minie niezapisane, ja zapomnę i ten dzień zniknie, unicestwi się i nie będzie przeszłości. Uzależnienie. Fobia. Super.:)
-
2007/09/16 01:34:14
ml,
Publiczna toaleta nigdy nie powinna być pusta. Nigdy. Wczoraj było inaczej.

bogini,
Miło, że znalazłaś pozytywne strony tej pomylonej soboty:)
-
2007/09/16 01:34:52
kasienka331,
juz mozesz byc spokojna kryzys minal i nadal masz zycie zapewnione :))

pocieszajaca
bogini
-
2007/09/16 02:12:44
Dobre duszyczki znacie jakieś "lekarstwo" na bezsenność? Liczenie baranów przestało się sprawdzać :/
-
2007/09/16 02:38:27
arabidopsis,
Owszem, wsłuchuję się w chrapanie sąsiada za ścianą.Pomaga, ale nie dziś.Ta cholera poszła chyba na bibę jaką;)
-
2007/09/16 02:43:51
quasi-nazi,
mi tez jest milo :D

arabidopsis_thaliana,
na insomnie najlepsze sa pieszczoty barana:)

z pomoca
bogini
-
2007/09/16 02:48:23
Ja też nie mogę dziś zasnąć. Nikt mi nawet kołysanki nie zaśpiewa...
-
2007/09/16 02:51:49
Allleheheheheluuujaaaaa,
może być Kominek?
Kołysanka jak w łeb piznął.
Dzisiaj to był sajgon. Gadałam z kumplem co wpadł. Dzidzi się spodziewa. Niebawem. Wszystko się sypie. WSZYSTKO, ale nawiasem mówiąc, czy kiedykolwiek było tak, żeby się wszystko absolutnie wszystko nie sypało? Grunt, to mieć poczucie tego, że na wszystko najlepsza jest olewka.
Mam lampkę wina, się nachrzanię, że ło Jezu!
-
2007/09/16 03:14:50
kominek,
Skarbie Ty nasz.Nagrałabym Ci się i wysłała,ale tego to byś mi nie wybaczył.Ban dożywotni:)
-
2007/09/16 03:17:38
kominek,
moge ci zaspiewac 'wlaz kotek na plotek...' ale mnie nie uslyszysz, takze moj trud bedzie na marne, a szkoda bo mam ladny i melodyjny glos :D

z pionseneczka na dobranoc
bogini
-
2007/09/16 03:50:16
Dzisiaj ja mogę napisać coś wartego zapamiętania (oczywiście dla mnie, żebym mogła wracać do tej daty) na tym blogu, bo jego właśnie dotyczy - dziś po niecałych trzech miesiącach mogę powiedzieć, że przeczytałam wszystkie teksty autora zamieszczone tutaj, próbowałam czytać co ciekwasze komentarze, ale zbyt wiele ich jest, żeby dało się wyłapać wszystkie naprawdę interesujące.
Jednocześnie przepraszam czytelników, którzy kibują tu ponad rok, bardzo im współczuję, bo oni musieli czekać czasami tak długo na każdą notkę, pocieszający może być jedynie dla nich fakt, że jeśli będę nadal czytać tego bloga, to ja również będę dzielić ich smutny los, zależny od kaprysu autora.
Może tak kolonijnie teraz: TU BYŁAM 16.09.2007
-
2007/09/16 10:38:56
Ja dziś zacząłem dzień jak Adaś w Dniu Świra ;)
-
2007/09/16 11:42:56
dom_uciech... Słodkie :))dzięki
Lubię tę piosenkę strasznie, powinno się jej słuchać co rano.

Np jak człowiek siedzi zapuszkowany w samochodzie w korku, ze świadomością że trzeba będzie znowu wpaść spóźnionym na zajęcia lub do pracy. "what a wonderfull world" - od razu przestajesz o tym myśleć, zapatrzony na wschodzące słonko, zastanawiając się o której godzinie musiała wstać kobieta w samochodzie za tobą żeby ułożyć tą fryzurę. Kontemplujesz... wyciszasz się, słyszysz klakson... jeden, drugi, kolejny... "jedź kurwa baranie! zielone" .... i zastanawiasz się czy zrobi komuś różnicę że spóźnisz się 8 minut zamiast 6ciu.
Dalej stoisz, słońce jest już znacznie wyżej... ;))
-
2007/09/16 12:37:37
No to wyjdę z ukrycia Kominku:)czytuję Twoje notki już od dłuższego czasu, lecz siedziałam przyczajona i nie komentowałam. Dzisiejszą datę zapamiętam na pewno, bo jest to dzień mojego ujawnienia! Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na zagadkę!!
-
2007/09/16 13:07:59
ruad,
zgodze sie z toba, jak tak twierdzisz; ale nie ja, moj dzien zaczal sie bardzo romantycznie, od ogladania wschodu slonca :D

z urodziwej krainy
bogini
-
2007/09/16 13:18:18
kominkowe wpisy z dziecinstwa sa dosc ciekawe ;] w sumie troche szkoda ze sam nigdy nie prowadzilem jakiegokolwiek pamietnika. Moze jakis tam szkolny pamietnik byl, bo taka byla moda swego czasu, ze kazdy chcial sie wpisac kazdemu no ale.... bylo minelo, a pamietnik szkolny gdzies sie zgubil :(
-
2007/09/16 13:24:10
16 września 2007 zapamiętam chyba jako rozstanie z facetem... z tym pierwszym, który mnie rozdziewiczył :) tyle czasu razem...

" Wszystko ma początek i KONIEC " :]
-
2007/09/16 13:29:22
osireijka,
I bardzo dobrze, że się rozstaliście.
Nie ma nic gorszego jak związać się z mężczyzną, który Cię rozdziewiczył (i dla niego i dla Ciebie ;))
-
2007/09/16 13:37:41
bogini,
Ty się naprawdę dobrze modliłaś albo ja nie pomyliłam jednak prawdziwków z szatanami.Melduję, że żyję i mam się dobrze:)

carambush,
Witaj.Się rozgość, tylko przestrzegaj regulaminu, bo srogie sankcje czekają tych, co go nie przestrzegają;)

osireijka,
Na pewno go jako "rozdziewiczcza" nigdy nie zapomnisz.Mam nadzieję, że mile go będziesz wspominać:)
-
2007/09/16 13:41:42
sothisek, a niby dlaczego?;)
-
2007/09/16 13:51:59
kutakes,
Jak to, przecież taka kobieta straciłaby szansę doświadczania.
Nie dowiedziałaby się raczej czy z kimś innym mogłaby być bardziej szczęśliwa.
Są dwa typy: Pierwszy to ten, który żyje u boku mężczyzny, który ją rozdziewiczył i przez myśl jej nawet nie przyjdzie by go zdradzić (przykład moja kuzynka Madzia)
Drugi: w pewnym momencie życia, kobieta dochodzi do wniosku, że nie chce być aż tak święta i postanawia się puścić.
Mężczyzna jej jakby się wydawało życia, jest w wielkim szoku i za nic w świecie nie może zrozumieć tego, jak Ona mogła zrobić coś tak wstrętnego takiemu macho jak On ;)
-
2007/09/16 14:02:29
kasienka331,
zdaj sie na mnie, a boska moc bedzie cie trzymac w opiece, wszystko jest pod kontrola :D

z czarujacym porankiem
bogini
-
2007/09/16 14:08:14
"Są dwa typy: Pierwszy to ten, który żyje u boku mężczyzny, który ją rozdziewiczył i przez myśl jej nawet nie przyjdzie by go zdradzić (przykład moja kuzynka Madzia)
Drugi: w pewnym momencie życia, kobieta dochodzi do wniosku, że nie chce być aż tak święta i postanawia się puścić." :D :D :D

i teraz wszystko jest jasne i klarowne. nie potrzeba już czytać filozofów. fajnie że jesteś, sothisek. swoimi komentarzami rozjaśniasz mi trocheę pod przyłbicą.
-
2007/09/16 14:15:14
psotny_wiatr,
pozdrawiam twoja kuzynke Madzie, moje trzecie imie jest Magdalena :D
Ten drugi typ co wymienilas, to jest porywany przez plec brzydka :DD

z przypowiesciami
bogini
-
2007/09/16 14:20:57
Eeee, żeby Wam nie było za wesoło.
Madzia jest naprawdę szczęśliwą kobietą.
Mądra, ładna, wykształcona, majętna - z pasją.
Jeszcze większym szczęściarzem jest jej mąż.
Nie dość, że trafił na taką kobietę to jeszcze dziewicę (no ale to akurat normalne, skoro poznali się w wieku 14 lat)
Za jego wierność zbytnio nie ręczę, no ale byłoby zbyt pięknie gdyby wszystko było jak należy :)
-
2007/09/16 14:21:57
bogini,
jak możesz utożsamiać ten komentarz z psotną? potraktuję to jako wypadek przy pracy :) proszę czytać uważniej, nie tylko między wierszami :)
-
2007/09/16 14:23:58
sothisek
Mądrość mężczyzny ocenia się po umiejętności zdradzania partnerki. Każdy mężczyzna zdradza, ważne by robił to dyskretnie. Możecie mnie zlinczować za te słowa lecz tak do tego podchodzę:)
-
2007/09/16 14:37:16
arabidopsis_thaliana,
Nie ma takiej dyskrecji, która wcześniej czy później nie ujrzy światła dziennego.
Co do mądrości, to zawsze myślałam, że ocenia się ją po ilości i jakości książek w domu oraz statusie finansowym a nie umiejętności zdradzania ;)
-
2007/09/16 14:39:50
psotny_wiatr,
tu nie ma zadnej pomylki, bo to bylo zgodnie z planem, wszystko jest pod kontrola. Czytani dokonalam na zas, bo miedzy linijkami bylo wczoraj :D

z cieplutkim usmiechem
bogini
-
2007/09/16 14:41:25
Sothisek,
źle myślałaś. Książki nie świadczą o NICZYM. Nie raz się przekonałem, że są dla niektórych jedynie ozdobą.

Arabidopsis Thaliana,
życzę Ci by Twój mąż zdradzał Cię z mistrzowską dyskrecją ;)
-
2007/09/16 14:43:06
Ciekawe do którego typu ja się zaliczam? :) Najbardziej teraz będzie mi brakować ciepła i bliskości a przede wszystkim seksu...
-
2007/09/16 14:45:15
ruad,
Oczywiście, ale ja mam na myśli tych, którzy robią z nich jakiś użytek a nie trzymają dla podtrzymania pozorów.
-
2007/09/16 14:46:32
osireijka,
Kup sobie najlepszego przyjaciela kobiety - wibrator.
-
2007/09/16 14:47:00
arabidopsis,
oglądałam kiedyś dokument o poligamistach. pewne małżeństwo mieszkało jeszcze z jednym kolesiem, z którym sypiała ta kobieta. na zmianę raz on, raz mąż. albo była kobieta, która szykowała swojemu facetowi łóżko, żeby dobrze wyglądało kiedy on sobie kogoś sprowadzi na noc. lol. rozumiem że wnosząc po umiejętności ukrywania zdrady można mówić o sprycie, ale o "mądrości"? "Każdy mężczyzna zdradza, ważne by robił to dyskretnie." to smutne, że zdradę uważa się za coś zwyczajnego. ten świat schodzi na psy.

sothisek,
"Co do mądrości, to zawsze myślałam, że ocenia się ją po ilości i jakości książek w domu" :D jeszcze chwila i zostaniesz komentatorką tygodnia w plebiscycie psotnego.

bogini,
ufam twojej boskiej mocy :)
-
2007/09/16 14:49:10
Wiecie... ja chyba jestem w typie Madzi. Mogłabym być z facetem, który mnie rozdziewiczył. Jeśli seks jest rewelacyjny nie kusi mnie by spróbowac z kimś innym.

W sumie to już sama nie wiem... ;)
-
2007/09/16 14:49:24
arabidopsis_thaliana,
mysle, ze madrosc mezczyzny pomylilas z przebiegloscia i sprytem mezczyzny. Bo madry mezczyzna nie zdradza partnerki, a w przypadku gdy jest niezadowolony, to rozwiazuje relacje i wiaze sie z nastepna partnerka, jezeli jest taka jego wola. Czy nie tak?

ruad,
mysle, ze nie o taki zyczenia ci chodzilo. :D

z czarujacym usmiechem
bogini
-
2007/09/16 14:50:44
hehe wibrator, dobry pomysł ;)
-
2007/09/16 14:50:49
psotny_wiatr,
Jak dużo płacisz, to się zgadzam.
-
2007/09/16 14:52:52
sothisek
Facet może mieć tysiące książek i nie przeczytać ani jednej z nich (mało prawdopodobne)
Może być bogaczem wygrywając w totka, przejmując interes rodzinny (niemal niemożliwe)
Tak się teraz wymądrzam;) Wszytko wpływa na ocenę "mądrości" mężczyzny. I to co czyta, co je, ile zarabia, jak traktuje rodzinę, jak się zachowuje, jak zdradza, jak prowadzi interesy itd:) Młodziutka i głupiutka jestem więc mogę sie mylić ;)
-
2007/09/16 14:56:56
sothisek,
pisząc że najlepszym przyjacielem kobiety jest wibrator przypieczętowałaś swoje walne zwycięstwo. zostajesz komentatorką tygodnia 9-16.09.07 :)wszelkie formalności zostaną uregulowane poza anteną. bądź łaskawa sprawdzić pocztę. :)
-
2007/09/16 15:01:01

Jak często to bywa, wystarczy napisać kilka zdań zbyt ogólnikowo a zaraz cała reszta ma radochę i satysfakcję myśląc *Boże jaka/i jestem mądra/y :)
Dorobię sobie ideologię do wyżej wymienionej teorii i wyróżnię się z tłumu :)

-
2007/09/16 15:02:36
Preludium do zagadki pewnie też o 21:00.
Kominku, odciągasz ludzi od telewizorów :)

Aaaa! Wiecie co? Tak sobie dziś pomyślałem, ze muszę być szczęśliwy, bo nie obejrzałem w życiu ani jednego odcinka "Tańca z gwiazdami" :) Hehe. Ruad jaskiniowiec? ;)
-
2007/09/16 15:04:34
psotny_wiatr
to smutne, że zdradę uważa się za coś zwyczajnego. Bo to jest zwyczajne. Za fasycynujące uznaję wierność, zdolność przezwyciężania problemów w związku. Zdrada jest "przeciętna"!
ruad
Dziękuję za życzenia ;)
-
2007/09/16 15:05:11
psotny_wiatr,
klaniam sie z dygiem i wielka rozwaznoscia ;D

arabidopsis_thaliana,
nie chce cie urazic, ale sama sobie dalas odpowiedz na swoj komentarz. Sorry sister ;((

z boskim wdziekiem
bogini
-
2007/09/16 15:06:42
psotny_wiatr,
Pocztę przyjmuję tylko w tradycyjny sposób. Kasę możesz przelać na moje konto vipowskie w banku :)
-
2007/09/16 15:10:11
sothisek,
to nie dogadamy się, bo moja forma przelewu wygląda tak że z banknotami po 50zł czekam zazwyczaj pod zegarem na rynku w babimoście.
-
2007/09/16 15:19:07
bogini77
niczym mnie nie uraziłaś:) rozmowa z kimś wyższym rangą (mądrzejszym) może czegoś nauczyć, może pokazać błędn tok myślenia... bardzo chętnie słucham straszych, bardziej doświadczonych i wyciągam wnioski o swojej naiwności, niedojrzałości itp.
-
2007/09/16 15:19:19
psotny_wiatr,
Pójdę na kompromis.
Stań pod zegarem, poczekaj studenckie 15 minut, po czym wrzuć owe 50zł jakiemuś głodnemu dziecku. Nie musisz podkreślać, że to ode mnie.
-
2007/09/16 15:22:13
sothisek,
nie napisałam że stoję z banknotem, tylko z banknotami. nie chcesz to nie! nikt ci pieniędzy na siłę wciskać nie będzie. :)

nagroda przechodzi na konto komentatora, który zwycięży w przyszłym tygodniu.
-
2007/09/16 15:28:33
psotna,
Wybacz, przeoczyłam.
Bez względu na ilość banknotów, oddaj dziecku.
Za tydzień i tak zwycięzca będzie ten sam :)
-
2007/09/16 15:31:35
sothisek,
no nie wiem, nie wiem. a może być za dwa tygodnie, co? :) bo ja bym chciala dać jakiemuś chłopu, co by zachęcić do komentowania bo same panie tylko komentują i gadają o wibratorach... :)
-
2007/09/16 15:31:37
kasienka331
wiem, wiem, wykułam na blachę cały regulamin co by tu faux pas jakiegoś nie strzelić;)
-
2007/09/16 15:38:44
psotna,
Nie od dziś wiadomo, że Panie więcej gawędzą. Mężczyźni przekazują tylko istotne komunikaty (dlatego nie lubię zbytnio kobiet właśnie:))
Nie licz więc na to, że za kilka pięćdziesiątek jakiś mężczyzna skusi się do rozmowy :)
-
2007/09/16 15:49:14
sothisek,
moim zdaniem faceci to tacy sami plotkarze jak kobiety. tylko oni gadają o czymś innym, kasie, sporcie, samochodach, kobietach. nie wiem co znaczy "nie lubię kobiet właśnie", ja nie lubię gadatliwych kobiet, lubię takie z którymi rzeczowo można porozmawiać.
wiadomo, że te nasze komentarze przeczytają dziesiątki mułków i się nie odezwą, ale w sumie po co nam tutaj takie mułki? :) kto chce, to komentuje, a jeśli ktoś czyta i notki i komentarze i nadal siedzi cicho to najwyraźniej nie ma nic do powiedzenia, widocznie to możliwe !!!
-
2007/09/16 15:55:37
arabidopsis_thaliana,
przyjmij moje poklony w twoja strone, bo zasluzylas sobie na to w tym ostatnim komentarzu :D

Z boska powaga
bogini
-
2007/09/16 15:59:09
Nie lubię zbytnio kobiet dlatego, że w większości przypadków gderają i zrzędzą.
Ponadto uważam, że z kobietami nie warto się przyjaźnić, bo większość to jadowite żmije, plotkary, i zazdrosne jędze.
Wystarczy, że jakaś lepiej od takiej wygląda, a już jest powód idiotycznej pogawędki z koleżaneczkami jej podobnymi. Oczywiście przejaskrawiam i uogólniam, żeby nie było wątpliwości i zaraz ktoś się nie wychylił z dziwnym komentarzem.
A mężczyźni? Owszem, też plotkują ale ich *plotkowanie* nie jest tak nasączone jadem jak w przypadku kobiet :)
-
2007/09/16 16:05:30
sothisek,
czy zgadzasz sie na moje przeszkolenie, to swiatopoglad odmieni ci sie natychmiast. Prosze skorzystaj z mojej oferty :D

ze smiertelna powaga
bogini
-
2007/09/16 16:10:18
Ze śmiertelną powagą.
Nie ma sensu, światopoglądu w tym akurat temacie nie zmienię.
-
2007/09/16 16:52:02
"Ponadto uważam, że z kobietami nie warto się przyjaźnić, bo większość to jadowite żmije, plotkary, i zazdrosne jędze."

Istotnie, w tym nie było jadu. Ani trochę :)
-
2007/09/16 16:57:11
szare,
Dokładnie - nie było.
To jedynie moja ocena, na podstawie moich obserwacji, ale wiedziałam, że zaraz znajdzie się jakaś, która się *poczuwa* :)))
-
2007/09/16 17:09:36
sothisek, szare,
zwrocie uwage na meski jad, jest 100 razy gorszy niz kobiecy. Mozecie tego jeszcze nie widziec jak narazie, ale moze wam sie oczy otworza. ;)

z czarujacymi przypowiesciami
bogini

-
2007/09/16 17:10:36
sothisku

Zapewniam Cię, że Twoje "jadowite koleżanki" również jedynie oceniają na podstawie swoich własnych obserwacji. Jad jest w Twoich uszach, kiedy ich słuchasz... i w moich oczach, kiedy Cię czytam :)
-
2007/09/16 17:13:14
bogini

moje oczy są zalane jadem, nie dam rady zobaczyć ;)
-
2007/09/16 17:20:59
szare,
Eeee tam.

bogini77,
Wolę jednak ten męski :)
-
2007/09/16 17:24:54
a teraz oczy zalała mi ignorancja ;)
-
2007/09/16 17:31:53
szare,
tak, z tego wynika, ze przyznajesz sie do jadowitej katarakty, zaczynam ubolewac :D

sothisek,
mowisz, ze wolisz mocna dawke wrazen? :D

z poczuciem humoru
bogini

-
2007/09/16 17:32:44
szare,
Mam nadzieję, iż nie cierpisz z tego powodu, bo co jak co, ale dziejącej się krzywdy nie znoszę ;)
-
2007/09/16 17:36:25
Wolę wysublimowaną dawkę wrażeń. W przypadku kobiet, już na początku wiem jaki będzie finał - nudy :D
-
2007/09/16 17:46:02
bogini
naucz mnie ubolewać z szerokim uśmiechem na ustach ;)

sothisku
więcej Cię nie czytam, jad wlewa mi się do mózgu i zaraz wypłynie przez palce ;)
-
2007/09/16 17:50:47
No tak, czas zawiązać koalicje - w grupie zawsze raźniej :)
Życzę miłym Paniom konstruktywnej dyskusji i przemiłego niedzielnego wieczoru :)
-
2007/09/16 18:30:42
Jest tu ktoś, co już kombinuje nad szarpnięciem 2.000.000 $ ??
-
2007/09/16 19:03:31
puk puk
-
2007/09/16 19:12:46
no nic..wejde oknem
-
2007/09/16 19:16:57
grochzfasola
No gdzie!!! W tych zabłoconych buciorach:>
-
2007/09/16 19:24:39
grochzfasola

zawsze kominem możesz wejść :)
-
2007/09/16 20:11:14
szare,
bo to trzeba tak zrobic, tak jak siedzisz u dentysty, z szeroko usmiechnieta buzia ale gotowa do placzu w kazedej chwili :))

grochzfasola,
wlaz smialo i nie patrz sie na stingii, bo on ma duzo meskiego jadu w sobie :))

z praktycznymi poradami
bogini
-
2007/09/16 20:20:48
stringii
ehm..(chlup chlup ślady na dywanie..) ;)

anthy
tak wysoko nie sięgam..;)

bogini
mierzyłaś?;)
-
2007/09/16 20:37:48
No, wreszcie się odważę skomentować.
Tak, zaprawdę powiadam, wspominanie przeszłości to niebanalna sprawa. Bogowie, dajcie i mnie zrobić taki postęp literacki jaki ty zrobiłeś w te 17 lat. Ave!
Czekam na zagadkę.
-
2007/09/16 20:50:23
ja nigdy nie mialem panietnika, nie dla mnie to bylo. w '90 roku mialem 9 lat. pewnie gralem w pilke na podworku przy kamienicy w ktorej mieszkalem albo pomagalem dziadkowi w garazu.. piekne czasy.

dzis, 15 wrzesnia 2007
dzien ciezki i nudny, ale poranek spoko. oprocz bolu glowy, po wczorajszym wypadzie do Lizarda.
Dowiedzialem sie ze Led Zeppelin bedzie grac jeden koncert w Londynie. Bilet 125 funtow i do tego losuja z osob zarejestrowanych na stronie internetowej, szczesciarzy, ktorzy beda mogli taki bilet sobie KUPIC!! podobno jest 2 mln ludzi zarejestrowanych:) Piekna sprawa, taki koncert.

15 wrzesnia 2008:
wstawaj baranie od tego kompa i zacznij sie uczyc, bo znowu ujebales egzaminy!! z 10 lat studiowania zrobi sie 15, przez twoje lenistwo jebany kretynie!!
-
2007/09/16 21:07:05
Artyści mają sporo cech psychopatycznych... ;) także czekam na zagadkę!
-
2007/09/16 21:07:16
bogini77-właśnie siadłem przeczytałem miło mi bardzo. Cieszę się że zwróciłaś na mnie swą uwagę. Jak to mówią: gdy Bogini cię zauważy masz dwie szanse albo dasz radę albo umrzesz w cierpieniu.
Ja też polubiłem ..., twój styl wypowiedzi trafia do mnie w tzw. ułamku sek.
Postanowiłem przeczytać całą twórczość komina(kominek sorry ale tak będę Cię nazywał, miałem dobrego kumpla, który miał taką ksywę) i twoje posty i jeszcze kogoś.
Kominek-Może jestem ze wsi ale dlaczego niektórzy używają jakichś dziwnych znaków przy swoich wypocinach typu:..,), ..);), :)), !!!, >, ??, :), :D, najbardziej interesują mnie te wszystkie (z)awiasy, najczęściej tylko końcowe ")". U mnie na wsi nikt nic o tym nie wie. Myślę, że to jakiś gryps.
Z zapytaniem marny Patriota.
-
2007/09/16 21:30:49
jenzzor,
czy to mam potraktowac jako komplement czy jako przytyczke? Musze przyznac, ze mnie rozbawiles ta szansa lub umieraniem. A jaki ty masz styl? Jestes z zasadzie od niedawna, czy to prawda? Zobacz jak pieknie sie rymuje, moze trzeba bedzie zapisac to do pamietnika, jako jedna z marnosci, co sadzisz??? :))

z czarujacym usmiechem
bogini
-
2007/09/16 21:33:09
Niedziela, ja wiem nikt nie zapisał zdania na dziś to po prostu niedziela; spanie do południa, rodzina, teście, TV, kac, itp. o czym tu pisać standard. Lepiej nie pamiętać, co innego b.późny wieczór w tygodniu przy "kominku".
Nudzę się.
Idę oglądać mojego idola super świra WOJEWÓDZKIEGO!
Pa kochani (kochane) świry kominkowe.
-
2007/09/16 21:38:12
sothisek,
Przyznaję Ci rację...z kobietami nie warto się przyjaźnić. Obecnie większość czasu spędzam na czacie i jest tak samo jak w realu. Głupie baby wprowadzają swój jad nawet do wirtualnego świata. Tragedia.
-
2007/09/16 21:46:17
bogini-właśnie zapisałem tą chwilę w moim pamiętniku, boskość kobiet jest dla mnie najwyższym dobrem (tylko mi nigdy nie powiedzże jesteś po regeneracji jak ta czekoladowa piękność z reality show co miała to co ja w kroku). Nie to nie był żaden przytyk powiem to: lubię cię masz charakter, tak jestem tu świeżutki lecz przeczytałem całkiem sporo twoich postów. Mam tylko pewien problem czas mam go b.mało.
Nie strój zdobi człowieka itd.
Z powagą Jenzor.
-
2007/09/16 21:55:47
niebieska_pl-rozumiem cię, ale kobiety się tylko kocha (mężczyźni), albo nienawidzi,(kobiety). I o żadnej przyjaźni nie ma mowy.
Jak chcesz mieć przyjaciółki to zaimportuj kilka małych suczek ze schroniska.
Drobna dygresja na temat przyjaźni.
Jenzor.
-
2007/09/16 22:07:22
" Wpisuję się na ostatniej stronie , bo Cię kocham mój małpiszonie " - tak mi napisał tatuś w moim pamiętniku z podstawówki :)
-
2007/09/16 22:08:44
jenzzor,
nie chcę mieć przyjaciółki.
-
2007/09/16 22:55:47
ja mialem "Zlote Mysli"...
-
2007/09/17 09:08:33
Ja miałam złote mysli, ale gdzieś zapodziałam, a najfajniejszy był pamiętnik. Niestety jak zerwałam z chłopakiem, to musiałam go spalic, bo ilekroc do niego zaglądałam to ryczałam jak głupia. Dzisiaj ten chłopak jest moim mężem i żałuję okropnie, ze wtedy spaliłam te zapiski. Były ostre :)
-
2007/09/17 09:17:25
a ja, nie tak dawno, znalazłam stare listy (w większości od mojej przyjacióły) oraz moje wiersze ; listami się ubawiłam, a jeśli chodzi o wiersze to się zdziwiłam, bo całkiem zapomniałam, że w ogóle kiedyś pisałam ;)
aha, w jednym z listów moja przyjacióła przeżywała wakacyjną miłość (bardzo;), a jak czytałyśmy, to żadna nie mogła sobie nawet przypomnieć tego chłopaka ;)
-
2007/09/17 21:23:49
Cholera!!!!
Przez cały weekend nie miałam dostępu do komputera, więc jak teraz przeczytałam tę notkę i chciałam się wpisać, to nie mogłam sobie przypomnieć co robiłam trzy dni temu, czyli 14go września 2007 roku. Nic...czysta kartka...Nie będę mogła za rok się z wami wszystkimi śmiać, wspominać. NIECH CIĘ SZLAG KOMIN!!!!ZABRAłEŚ MI DZIEŃ Z ŻYCIA!!!!
-
2007/09/17 21:55:13
w piątek 14 wrzesnia 2007 roku pierwszy raz byłam u kosmetyczki zrobić sobie manicure i pedicure :-) a potem spotkałam się z Damianem i odprowadziłam go na dworzec na pociąg do Warszawy. Staliśmy na peronie a on mnie tak przekonywał żebym wsiadła do tego pociągu razem z nim i nie zwlekała do wtorku aby pojechać do Wawy. "Wezme Cię na ręce i zaniose do przedziału a potem ugotuje nam kolacje - dzisiaj ja gotuje, żebyś Ty mogla odpocząć".
-
2007/09/19 08:50:47
Jeżeli 17 tal temu byłes dzieckiem to obecnie masz góra 30. Hmmm
Z powodu którego nie wyjaśnie muszę nad sobą pomyśleć.
-
2007/09/20 15:04:36
14 wrzesnia byly moje imieniny... :)
-
2007/09/22 18:02:38
Ja na szczęscie albo nieszczęscie prowadze pamiętnik, psze co jakis czas, więc za rok napiszę tu na forum całe moje megauczuciowe wypociny;)
-
Gość: koma09, 78.8.107.9*
2008/09/21 13:50:17
Też kiedyś prowadziłam pamiętniki,ale z czasem je wyrzuciłam-teraz troche żałuje,sama nie wiem czemu to zrobiłam ;/ Teraz też pisze,ale to już raczej nie są pamietniki,tylko jakieś tam zapiski i przemyślenia. Pozdrawiam :)
-
2009/09/14 02:11:56
Sympatyczniuchny ten wpis, przypomniał mi stare, dobre czasy mojego dzieciństwa:)

Tak to już jest, pewne wydarzenia żyją sobie w labiryntach naszej podświadomości, powierzchownie się o nich nie pamięta, ale one w nas siedzą.
Mikro lubi czasem powspominać. Pozastanawiać się, co takiego robiła dwa lata temu o tej porze, jakim była człowiekiem, co się zmieniło w jej życiu, w życiu jej bliskich.

Fajnie jest znaleźć po latach jakąś notatkę, zapisek, akt notarialny, receptę, zadumać się nad tym wycinkiem: "to już 10 lat, jak tutaj mieszkamy" ;"O, dokładnie trzy lata upijałam się tym obrzydliwym lekarstwem na, na.. niekończące się rozwolnienie?"

Mój brat, gdy był młodszy prowadził mini-kalendarium ważnych dla niego wydarzeń, ołówkiem na drewnianej płycie łóżka wypisywał, proszę przykłady:
- data, Gillette (jego pierwsze golenie)
- data, szarak w domu (kupno konsoli PS)
- data, szczupak 2kg
Skubaniec, do dziś lubi łowić ryby, mniejsza z tym, że do domu wraca zawsze z zamrożonym mintajem.

Ja także spisywałam ważne dla siebie wydarzenia, tyle, że ja to robiłam tradycyjnie, w kajeciku:
- data, wyjazd na kolonie do Strzybogi
- data, miejsce, pierwsza miesiączka
- data, wypadek - potrąciłam samochód
- data, wygrałam rower w konkursie soków "Kubuś"
- data, mój pierwszy siwy włos (patrz. załącznik koperta na końcu zeszytu)
- data, musical "metro"
-----------------------------------------

Zostawiam ślad:
Shimano Wszystkim!
Nazywam się mikro czarnuch, jestem jedną z wielu czytelniczek Kominka, dodam, tych bardziej stałych w uczuciach. Nie powiem, ile czasu czytam bloga, nigdzie nie zanotowałam i nie pamiętam.

Jednakże ten dzień, tę noc, chcę zapamiętać.
Jest 14 września 2009roku.
Za chwilę rozpocznę swój nocny maraton filmowy:
Film pierwszy, jaki zamierzam obejrzeć to "Dziewczyna z perłą".
Film drugi, o ile wcześniej nie zasnę, "Sztuka kochania".

Kogo to obchodzi?
Mnie.
Kiedyś jeszcze wrócę do tego wpisu, yhyy.
Tak samo, jak do któregoś z tych filmów, jeśli tylko będzie wart ponownej uwagi.

Tymczasem, życzę przyjemnej nocy, sobie życzę miłego seansu, dobranoc.
strona główna
napisz 
do kominka
kominek.in