.
Blog > Komentarze do wpisu
POLAKA PORTRET WŁASNY
Jak to się stało, że postanowiłeś żyć jak człowiek drugiej kategorii?
Dopisek po publikacji: uprzedzając kolejne pytania oświadczam, że możecie wrzucać link do tego tekstu u siebie na blogach. Możecie go także cytować, ale proszę podać przy tym źródło, czyli mój adres. Cmok, cmok.




Wychowali cię do dupy rodzice - z żadnym lub średnim wykształceniem
, zarabiający tyle, by starczyło na nowe dresy z wyprzedaży i kino raz do roku. Nie winisz ich za te niedoskonałości, przecież sam swojemu potomstwu nie zaoferujesz lepszego życia.

Szkoła była dla ciebie przeszkodą na drodze do kariery, o której marzyłeś będąc nastolatkiem. Uczyłeś się przeciętnie, byłeś przeciętniakiem, traktowano cię przeciętnie.

Będąc mężczyzną, interesowały cię przeciętne kobiety. Nieważne czy grube, chude, ścięte na chłopaka, lub ze szpecącymi tatuażami i kolczykami w pępku. Nieważne, że nie przejawiały żadnych umiejętności rodzicielskich. Nieważne, że brałeś nawet te, które były zostawiane przez innych. Nie uczyli cię przecież, że odpadów się nie dotyka. Brałeś, bo chodziło o to, aby mieć kogoś bliskiego, kogoś z dziurą między nogami. Brałeś tę kobietę, która w sposób werbalny bądź niewerbalny składała ci obietnicę seksu. Charakter? Podobno też miał znaczenie...

Będąc kobietą, ukształtowałaś w sobie błędne przekonanie, że wygląd się nie liczy, liczy się to, co człowiek ma w środku. Ale jak ty - z natury przeciętna i średnio inteligentna - miałaś wiedzieć, co on ma w środku? I brałaś tych, co to ponoć mieli coś w środku i byłaś przez nich zdradzana, rzucana i poniewierana. I znowu brałaś tych, co mają coś w środku. Nie uczyłaś się na błędach. Mężczyzna miał po prostu być. I tylko czasami odpędzałaś od siebie te fatalne myśli - "nie jest mi z nim dobrze w łóżku", "nie jest dla mnie autorytetem". Mężczyzna ma być. Byle jaki, przeciętny, taki, którego całą mądrość Kominek mógłby zrównać z ziemią jednym zdaniem. Ale być! Lepszy taki niż żaden.

Twoje życie było pracą.
Od rana do wieczora. Jeśli miałeś szczęście - od rana do popołudnia. Za psie pieniądze, wśród ludzi, których nienawidzisz, pod czujnym okiem szefa, który twoim zdaniem był ostatnią osobą, jaka zasługiwała na to stanowisko. Ale on był szefem, a ty tylko przeciętniakiem w przeciętnej firmie na przeciętnym stanowisku. Nie poznałeś uroków beztroskiego, niezależnego życia. Twoim życiem była praca. Twoim życiem była pieprzona praca. Po pracy zajmowałeś się niczym. Następnie chodziłeś spać, aby wyspać się do pracy.
O tym marzyłeś, przeciętny Polaku? Taką przyszłość śniłeś w dziecięcych marzeniach o sławie i pieniądzach?
W którym momencie swojego życia pozwoliłeś sobie przestać marzyć i osiadłeś na mieliźnie szarej codzienności?

Może w tym momencie, kiedy jak przeciętny polski młody idiota wybierałeś nie te studia, które dałyby ci chleb, ale te, na których miało być lekko, przyjemnie i najlepiej w gronie sprawdzonych znajomych? Wtedy właśnie był ten pierwszy moment, kiedy ustawiłeś sobie życie. Pamiętasz? Odczuwasz to już czy dopiero zaczniesz?
A może w tym momencie, gdy zdecydowałes się oskarżyć o swoją niedolę złodziejskich polityków, "system", Polskę i wyjechać do Anglii, by tam robić karierę zmywarki do naczyń? Zawsze potrafiłeś zrzucić winę za swoje niepowodzenia na kogoś innego. Zawsze było wytłumaczenie.

A masz wytłumaczenie dla swojej drugorzędności?
Byle Kominek tobą pomiata pisząc teksty, na które reagujesz agresją. Nie potrafisz się uśmiechnąć do mnie, wzruszyć ramionami, pochwalić czy nawet liznąć mojego tyłka, bo - paradoksalnie - właśnie wtedy czułbyś swoją niższość. Czujesz wyższość będąc nastawiony negatywnie lub szyderczo.
Byle Kominek, gdy ustawia na GG opis "postawiłem cały majątek wygraną Portugalii", otrzymuje 76 wiadomości naśmiewających się z jego straty i ani jednej ze współczuciem. Wśród tych wyśmiewaczy byłeś i ty, nawet jeśli słowem się do mnie nie odezwałeś, to przecież jak każdy zawistny człowiek lubisz obserwować czyjeś potknięcia.
Lepiej ci się robi na sercu, gdy przeczytasz o celulicie tej czy innej gwiazdy, o polityku, którego kariera legła w gruzach. Krzykniesz razem z tłumem "chcemy nowych wyborów", gdy media każą ci krzyczeć, ale na wybory nie pójdziesz. Jeśli pójdziesz, zagłosujesz jak tłum - na liderów z obrazka, lub jak idiota - na outsiderów. Nie dostrzegasz, że wielopartyjny system, jaki mamy w Polsce, a co za tym idzie istny syf, jest dzięki tobie?

Nie mam o to pretensji, bo jakże mógłbym, skoro twoja mądrość życiowa to bicie rekordów w czasie, jaki minął od przeczytania ostatniej książki i bicie rekordów robienia błędów ortograficznych (tak, kurwa, wiem - masz dysleksję). Twoja mądrość to znajomość kilku pseudomądrych cytatów oraz własne zdanie na każdy temat. Co z tego, że to zdanie jest takie same jak reszty pospólstwa? Masz słuszne prawo uznawać je jako własne.

Każdego dnia widzisz ludzi głupszych od siebie, wytykasz im tę głupotę, naśmiewasz się z niej i jesteś święcie przekonany, że nie zaliczasz się do bezbarwnej masy. Umiesz pouczać, ganić, wytykać czyjeś niedoskonałości. Topisz się we własnej pysze, żyjesz z dnia na dzień, od egzaminu do egzaminu, od wypłaty do wypłaty. Życie mija ci nijako. Czujesz się szczęśliwy, ale czegoś ciągle ci brakuje. Może gwiazdki z nieba? A może samozaparcia, aby zrealizować cele? Zapomnisz o nich tak, jak zapomniałeś o marzeniach, które miałeś kiedyś. Zastąpią je inne, z biegiem czasu coraz bardziej przyziemne.
Możesz to zmienić, ale nie robisz tego. Dlaczego?

Bo jesteś człowiekiem drugiej kategorii.
Odbiorcą, konsumentem, pasożytem, wypełniaczem tego świata. Świat nic tobie nie zawdzięcza i nie będzie zawdzięczał. Świat nawet nie dowie się o twoim istnieniu. Potrafisz krytycznie spojrzeć na swoją urodę, dostrzegasz niedoskonałości i nawet przyznajesz się do nich, choć kiedy tylko się da, starasz się je ukryć. Nie starasz się ukrywać swojej głupoty, bo jej akurat nie dostrzegasz.
Jesteś przecież inny niż wszyscy, wyjątkowy, wydaje ci się, że widzisz i rozumiesz więcej niż inni. Gdybyś potrafił uczciwie spojrzeć na samego siebie, dostrzegłbyś, że jesteś przeciętny. Nie musisz taki być, ty jednak skończysz czytać ten tekst, wzruszysz ramionami i nic nie zrobisz, aby wyjść poza przeciętność. Co najwyżej uzmysłowisz ją sobie i zaczniesz się pławić w tej - jakby nie patrzeć - nowej dla ciebie sytuacji.

A potem wrócisz do swojego przeciętnego partnera, rano pójdziesz do przeciętnej pracy, przeżyjesz kolejny przeciętny dzień swojego życia.
Dałeś zgodę na takie życie. Ponoś tego konsekwencje, przeciętniaku! Już niczego nie zmienisz.
Nie podejmiesz żadnej decyzji, która mogłaby zmienić twoje życie na lepsze.
Nie potrafisz.

Piszę te słowa i uśmiecham się. Przeczyta je 95% przeciętniaków. Obojętnie komu dacie ten tekst, większość zachowa się tak jak wy - znajdzie tysiąc argumentów, aby wmówić wam, a przede wszystkim sobie, że ten tekst ich nie dotyczy.

 

 

Zapomnij o tym blogu. Teraz piszę codziennie pod tym adresem: 
kominek.in



poniedziałek, 10 września 2007, kominek
Zapomnij o tym blogu. Codziennie nowe teksty Kominka pojawiają się teraz na KOMINEK.IN
Komentarze
2007/09/10 21:04:33
A ja myślę, że ten tekst mnie dotyczy. Nic w życiu ciekawego nie robię, uczę się przeciętnie.. ;) Po prostu wyjechać do Anglii i żyć lepiej :]
-
2007/09/10 21:06:17
Nooo, nareszcie, jakaś rzeczowa prowokacja. Piszcie, piszcie, ale najpierw dwa razy przeczytajcie...
-
2007/09/10 21:07:13
w sumie to masz racje
-
2007/09/10 21:07:14
@thaxsillion
moim zdaniem to jest wlasnie odpowiedz, jakiej udzieli wiekszosc ;] na przekor Kominkowi napisza, ze txt ich dotyczy i sa przecietniakami
-
2007/09/10 21:07:14
jasne
bo świat to powinien się składać z samych geniuszy
i "mundrusouf" piszących blogi
z politowaniem
d.
-
2007/09/10 21:07:19
Może będę 1% z tych 95, ale przyznam się, że tekst opisuje moje życie, przynajmniej część. Robotę i kasę dobrą mam, ale nie mam czasu tego wydawać, bo ani dzieci, ani faceta, ale nie napiszę na tabliczce " Bierzcie mnie mężczyźni"... Byle jaki, byleby w domu jakieś gacie były...
-
2007/09/10 21:07:34
"...Każdego dnia widzisz ludzi głupszych od siebie..."

jeżeli tacy istnieją;/
-
2007/09/10 21:08:38
No cóż nie powiem, że mnie nie dotyczy. Bo widzę jednak, że dotyczy i w sumie masz rację kominek. Zapewne nic nie zrobię bo być może lubię już takie życie, ale kto wie jeszcze mam trochę czasu :]

A może nam napiszesz jak stać się innym niż przeciętnym?
-
2007/09/10 21:08:48
„Kiedy się czegoś pragnie, wtedy cały wszechświat sprzysięga się, byśmy mogli spełnić nasze marzenie.” Paulo Coelho
-
2007/09/10 21:09:26
Kominek, a ty jesteś przeciętniakiem?
-
2007/09/10 21:10:21
Wieszcz
-
2007/09/10 21:10:30
hombre2007,
Ja nie jestem.
-
2007/09/10 21:11:39
A jakiś dobrze wykształcony(a), piękny(a), młody(a), i bogaty(a), to się odezwie ? Czy takich korespondentów Kominek nie ma ?
-
2007/09/10 21:11:42
-
2007/09/10 21:11:43
Kominek, pomyliłeś się, przeciętniaków jest 20%, możliwe że 1% to powyzej przeciętnej, za to cała reszta to grubo poniżej średniej.
-
2007/09/10 21:11:46
Szczerze? Opis o postawieniu majątku na Portugalię nie zostawił najmniejszego śladu w mojej głowie. Co najwyżej lekką radość, że tym razem jednak nie było do tyłu.

Strasznie jednotorowa ta tyrada :-)
-
2007/09/10 21:12:01
od razu człowiek czuje się dowartościowany i o wiele lepiej, jak przeczyta o życiu innych ludzi :)
-
2007/09/10 21:12:09
trochę jakby o mnie, chociaż dopero się ucze. Dzieki Ci Kominek z aten tekst. Uzmysłowiłes mi nim wiele rzeczy. Między innymi to, że decyzje podejmowane dzisiaj, wpłyną na to, co będę robic za 10 czy 20 lat i na to, czy będe wtedy szcześliwa, sepłniona i usatysfakcjonowana zyciem.
-
2007/09/10 21:12:21
Kominek Gdyby każdy zarabiał dziesiątki ,setki tysięcy miesięcznie to również i wtedy byli przeciętniacy. Ja system winie za sytuację w kraju moja wina że wybrałem takich rządzących lecz wybór jest pomiędzy głupim a głupszym .
-
2007/09/10 21:12:35
Polaka portret własny
-
2007/09/10 21:12:52
Jeden z najlepszych tekstow jakie przeczytalem, refleksja sama sie nasowa..
-
2007/09/10 21:12:54
Pozwolę sobie sparafrazować basha.
"A ja należę do tych 15%"
-
2007/09/10 21:15:09
Wspomniałabym jeszcze o tym, że kiedy pytasz "co u Ciebie słychać" zawsze znajdziemy milion powodów dla których dzień, tydzień, życie nie jest udane. Odpowiedź brzmi zawsze " aaa tak sobie".
-
2007/09/10 21:15:16
niebyły,
Dobra, to ty bierzesz pięknych i mądrych, a do mnie odsyłaj piękne i mądre.
Mogą być przeciętne. Przy mnie każda kobieta i tak zmienia cały swój dotychczasowy światopogląd.
-
2007/09/10 21:15:39
:-)
-
2007/09/10 21:15:45
najważniejsze w życiu jest to, żeby dążyć do jakiego obranego celu, a gdy się go soiągnie to obrać inny, bardziej wymagający. Dlatego zamierzam odpłynąc na Karaiby, a co, jeszcze tam mnie nie było :)
-
2007/09/10 21:15:56
To dotyczy ludzi, którzy nie wierzą w marzenia i ich realizacje, a raczej czekają , aż same sie zrealizują. Taka ludzka natura , ale wiesz Kominku, nie każdy jest taki, że pociesza się cudzymi porażkami.. Ja nie ukrywam , odczuwam satysfakcje gdy wiem, że ktoś dostał to na co zasłużył (fakt to tylko moja ocena) , ale ta ocena napewno nie została wydana pochopnie. Czy to przejaw zazdrości? Chyba nie, raczej chęci poczucia sprawiedliwości:P
-
2007/09/10 21:16:25
Jest w tym tekście duuużo prawdy, po części dotyczącej też mnie. Ale nie bałem się pójść na trudne studia, jak mówia niektórzy najcięższy kierunek na Politechnice, dziewczyn też nie miałem tylko po to żeby mieć - w całym moim życiu były jedna - ta z którą jestem do teraz.

Jestem jednostką wybitną i basta. :]
-
2007/09/10 21:16:41
Napisalem komentarz podobny do kolegi, niestety chyba za wolno czytam twoje wywody bo juz 20 komentarzy zdarzyli czytelnicy napisac :).

A co do tekstu. Moze to i prawda, ale tak zawsze bylo i bedzie. To pewnie lezy w naturze czlowieka, ze jest leniwy i nie chce mu sie pracowac nad soba, nad wlasnym zyciem. Ma dobry samochod, prace, lepsza niz sasiad to co mu wiecej do szczescia potrzeba.
-
2007/09/10 21:16:49
@hombre2007
"Kominek, a ty jesteś przeciętniakiem?"

hehe, tytul "polaka portret wlasny" powinien juz cos sugerowac

@radczan69
moim zdaniem troche ten tekst jest glupawy. tzn nie doszukiwalbym sie jakichs glebszych przemyslen Kominka. prowokacja moim zdaniem ;]
-
2007/09/10 21:16:50
for_live,
Ja mam takie przyzwyczajenie, że jak ktoś mnie pyta "co u ciebie słychać?" to albo wrzucam do ignora, albo daję po pysku, albo grzecznie przypominam: mamo, nigdy nie zadawaj mi tego pytania.
-
2007/09/10 21:17:12
Pedro38: To nie wybieraj. Jeśli ci się nie podobają- ingeruj, daj coś od siebie. Tego nas uczy dzisiejsza sentencja kominka
-
2007/09/10 21:17:31
Uśmiecham się, i zaliczam śmiało do tych 95%. Najważniejsze być uczciwym wobec samego siebie. A ostatnie zdanie Kominka okaże się fałszywe z założenia.
-
2007/09/10 21:18:17
Jedna z lepszych notek mój drogi Kominku.
-
2007/09/10 21:18:20
fabgotho,
Nie ma znaczenia, ile jest komentarzy i kto był szybszy.
Ja i tak czytam wszystkie.

A do tych, którzy w takim tekście widzą prowokację mam dobrą wiadomość: należycie do tych 80%.
Co za debile...

-
2007/09/10 21:18:24
Chapeux bas dla tego Pana, doskonały tekst.
Z siebie samych się śmiejemy ...
-
2007/09/10 21:18:39
Tkwię sobie w moim "przeciętnym życiu" bo nie widzę innych możliwości, nie widzę lepszego rozwiązania!
Może bym i chciała by się coś zmieniło, ale brakuje mi odwagi!
Może kiedyś do tego dojrzeje, mam jeszcze trochę czasu...
Pięknie piszesz Kominku i zgadzam się z Tobą, dlatego chciałabym wiedzieć co takiego robisz, co sprawia, że za przeciętniaka sie nie uważasz ?
pozdrawiam :)
-
2007/09/10 21:19:00
żeby kominek mógł być ponad przeciętną, musi istnieć ta przeciętność. Czy jakoś tak.
dlatego Kominku, dziekuj Bogu za jej istnienie.
-
2007/09/10 21:19:05
Sama obiektywna prawda. Chciałabym powiedzieć, że jestem jednostką nieprzeciętną, ponad Wami-szarą skołtunioną masą. I nie mogę. Ale i tak jestem fajna.
-
2007/09/10 21:19:08
To tak jakbys uswiadamial ludziom, ze slonce swieci. Co i tak jest dla wszystkich jasne i oczywiste, a na co nikt nie zwraca uwagi. No ale ludzie zawsze dzielili sie na klasy i taki tekst nic nie zmieni jak slusznie tam to ujales :)
-
2007/09/10 21:19:16
Nie cierpię, gdy ktoś mi pisze "jednak z najlepszych notek".

Zapamiętajcie sobie raz na zawsze - kominek pisze same najlepsze notki:)

-
2007/09/10 21:19:20
Kominek, a co z bogatymi, jak dzielimy ?
-
2007/09/10 21:19:21
efekt Forera - o tym pomyślałam jak przeczytałam ten tekst :)
-
2007/09/10 21:19:22
A teraz napisz Kominek jak przestać być takim przeciętniakiem bo mi się łyso zrobiło
-
2007/09/10 21:19:51
Może uzasz ten komentarz za lizanie dupy Kominku, ale po tym tekście mam Ci do powiedzienia przdede wszykim jedno - jesteś Dobry, i duże "d" jest zupełnie celowe. No i dostrzegam coś u Ciebie ciekawego - sporą dozę optymizmu, gdyż 5% ponadprzecietnych to optymistyczna wizja. A mniej optymistyczne jest już to, że mniej niż 5% postąpi inaczej niż napisałeś w przedostatnim akapicie.
-
2007/09/10 21:20:08
Głębokie, ale czy impulsem by zrobić coś z życiem powinien być sam strach przed przeciętnością, która może nastąpić? Nie powinna być nim prawdziwa chęć zrobienia czegoś z tym życiem, albo pokierowania nim w odpowiedni sposób?

Niektórym odpowiada życie przeciętniaka - oni są przeciętni. Inni nienawidzą swojej przeciętności - oni również są przeciętni.
Myślę, że rzecz w tym, aby w tej swojej przeciętności, jakkolwiek nieprzeciętna by nawet była, być szczęśliwym.

No dobra, przyznaję - sam nie wiem co plotę. ';]
-
2007/09/10 21:20:16
aniapriv1,
smieszne to to nie jest.
-
2007/09/10 21:20:35
amarantina,
Po prostu moje życie jest jak z bajki. Wszystko mam, wszystko mi się udaje, wszyscy mnie lubią;)
-
2007/09/10 21:21:25
Kominek pisze różne notki, jedne lepsze, drugie lepsze.
-
2007/09/10 21:21:47
Zdradź mi swój przepis na sukces :)
Chętnie zanotuje ;)
-
2007/09/10 21:22:59
anndrzeey nie mówi nic, ale jak już coś powie...to też nic.
-
2007/09/10 21:23:19
ja to jestem inny. Polska o mnie słyszała:-) A przeciętność to podstawa... Niestety...
-
2007/09/10 21:23:25
ekstrakt_22

moze i ten tekst nic nie zmieni, ale zmusza nas do myslenia. Nas, rozpedzilam sie. Mnie zmusil. Wlasnie zastanawiam sie nad kolejnymi wyzwaniami, jakie postawic przed soba, za dlugo juz gnusnieje ostatnio.
-
2007/09/10 21:23:58
Kominek. Zabolało. Mocno.

Niełatwo słyszeć prawdę z ust obcej mi osoby. Zupełnie. Powiem Ci, że denerwuje mnie moje przeciętniactwo.

Wkurza. Ale JAK to zmienić? Zastanawiam się co dzień. Co dzień i wieczór od nowa. Byle tylko nie zapomnieć, że istnieje coś takiego, jak ciekawa praca. Ciekawi ludzie, ciekawe życie.

Gubi mnie to, że jak cała nasza populacja przyzwyczajam się do wszystkiego, w tym także do moich niedoskonałości.

Ale kiedyś trzeba ideałowi odpuścić. Bo prawie się zabiłam dzierżąc w dłoniach jedno marzenie: dowieść i zaskoczyć, bo ja mogę. Tu się kłania ED, o którym pisałam.

Żesz,ze skrajności w skrajność. I jeszcze taki dr Kominek Ci to wytknie, co to dr Obkiewicz do pięt nie dorasta ;-)

->byłam pewna, że z tą Portugalią to żart.
-
2007/09/10 21:24:15
Witaj w klubie Hmórko.
-
2007/09/10 21:25:10
Świetna notka , naprawdę skłania do refleksji ;)
-
2007/09/10 21:25:18
pstrzala1,
Ja wbrew pozorom jestem bardzo optymistycznie nastawiony do życia.
-
2007/09/10 21:25:21
anndrzeey'ku czy ty mi grozisz czy obiecujesz bo nie wiem czy bać się czy cieszyć.
-
2007/09/10 21:25:48
swita racja kominku....mysle ze moge zaliczyc sie do grona tych ktorzy robia wszystko zeby nie byc przecietnym. poczawszy od podstawowki zawsze wiedzialem co chce robic i daze do tego od tejze podstawowki. przelecialemp rzez edukacje nie patrzac na innych wyjechalem owsze na ta opluwana przez Ciebie za granice. ale wyjechalem w poszukiwaniu lepszej edukacji. bo papierek jest papierkiem i robi zawsze wieksze wrazenie jesli jest zagraniczny. nie polazlem jak stado baranow na prawo czy ekonomie bo wiedzialem ze polowa tych ludzi nie skonczy kierunku 25% nie dostanie aplikacji i bedzie pracowala w sklepie meblowym albo wyjedzie za granice myc mi gary. 20% nie dostanie aplikacji ale jako nie wykwalifikowani prawnicy dostana prace w PZU jako ubezpieczyciel samochodow czytaj domokrazca. z 5% ktore dostanie aplikacje 3% z tego nigdy nie bedzie zadwolona a 2% bedzie dalej jebalo kazdego klienta za ciezkie pieniadze. ja sie na to nie porwalem bo to nie dla mnie. spojrzalem dalej i sie wynioslem. stwierdzilem ze to co kraj mogl mi dac juz mi dal i czas to wykorzystac. kobiety...blagam...kominku to nie ta klasa..w koncu wygladam jak bratt pitt a czasem jak justin timberlake...kobiety to kochaja...cynizm to moja slaba strona kominku. praca...w pracy nie widze na razie nic innego jak pieniadze...na razie a po studiach..bede robil to co zawsze chcialem robic...dorwac sie do koryta..tak tak..kazdy z was poluje na tych co sie dorwa do koryta ale nie wiecie ze to tak dziala. trzeba sie dorwac i lac na wszystko. kominku..uswiadamiaj lud uswiadamiaj bo ludzie musza jeszcze otworzyc oczy przed wyborami..chociaz i tak wszyscy jak barany pojda za tym kto szczuply dobrze na solarce sie przysmazyl, dobrze go ubrali, uczesali i fotograf ladnie morde zlapal a nie jak przez luwcik...

niestety taka prawda u nas jest szaro brudno i nieciekawie, bo takie nastawienie maja ludzie, i dopoki to sie nie zmieni polacy to tak dalej bedzie i zadna wladza tego nie zmieni dopoki WY badz MY tego nie zmienimy.

pzdr wszystkich :]
-
2007/09/10 21:26:01
nie chodzi o to ile zarabiasz, z kim śpisz, gdzie pracujesz... chodzi o to czy żałujesz że to robisz. Czy musisz ciągle być obok kogoś żeby tylko nie być sam, sam na sam z nieudacznikiem. Czy możesz wytrzymać w swojej obecności.
-
2007/09/10 21:26:12
anndrzeey
nie napisałam, że to jest śmieszne ...
wydaje mi się, że większość osób po prostu będzie się tutaj zachwycać i rozpływać nad prawdą tego tekstu (a potem i tak staną przed lustrem i będą stroszyć piórka i mówić sobie, że nie tylko uroda się liczy, że i tak jestem mądrzejszy od swojego szefa itd ... samo życie ;)
-
2007/09/10 21:26:18
Kominku czy sam fakt, że powiem że nie jestem przeciętnym, drugorzędnym człowiekiem czyni ze mnie przeciętniaka?
Szczerze powiedziawszy wg. Twoich "kryteriów" jak najbardziej nie jestem przeciętna. Poruszyłeś bardzo ważny problem egzystencjonalny. Teraz kupa ludu zastanawia się w którym momencie życia się wypaliła. Ja się nie zastanawiam, bo jeszcze płonę, każdy mój dzień jest inny, uczę się wcale nie na łatwym kierunku, prace mam w dupie, bo jak chcę to mogę mieć inna, na nudę nie narzekam... Chyba jestem zadowoloną z życia kobietą.
Nie jestem przeciętniakiem, nie czuję się tak.
-
2007/09/10 21:26:19
amarantina
Skoro Kominek jest dziennikarzem, w dodatku ma tego bloga, to znaczy, że masie ludzi kreuje rzeczywistość. Masa ludzi przeczyta i uwierzy.

Masa ludzi przeczyta i będzie się kłócić. Tylko, że z tekstem napisanym w sposób sentencjonalny nie da się polemizować.
-
2007/09/10 21:26:33
pewnie ktos po tym tekscie sie targnie na swoje zycie :D
-
2007/09/10 21:27:01
Chmurko,
tak :).
-
2007/09/10 21:27:36
qwa ludzie, zróbcie w końcu coś dla siebie, nie dla innych.
-
2007/09/10 21:28:05
kominek poniekąd przezczysz sam sobie:

"Każdego dnia widzisz ludzi głupszych od siebie, wytykasz im tę głupotę, naśmiewasz się z niej i jesteś święcie przekonany, że nie zaliczasz się do bezbarwnej masy. Umiesz pouczać, ganić, wytykać czyjeś niedoskonałości. Topisz się we własnej pysze, żyjesz z dnia na dzień"


taka Twoja mała charakterystyka?..;)



ale mimowszystko zgadzam się w całej rozciągłości z Twoim tekstem. ;]
-
2007/09/10 21:28:07
Ale ja napisałem. Ja się śmiałem czytając o sobie.
-
2007/09/10 21:28:44
anndrzey ja lubliu Tiebia, djadja Fietdja. Kanikuły toże.
-
2007/09/10 21:28:53
Dobry tekst Kominku, naprawdę dobry. Robisz wrażenie prawie tak mądrego jak ja.
-
2007/09/10 21:29:58
Chumrko...
Jesuuuu, tylko nie włoszczyzna.
-
2007/09/10 21:30:24
Przestałem się uśmiechać, będę się targał, otwieram trzecie piwo. Czwarte może być ostatnie. Mleka zabrakło, nie da się zrobić Białego Rosjanina, (w oddali słychać szloch i płacz)
-
2007/09/10 21:30:25
Kominek jak się czujesz pisząc coś co czytają sami przeciętniacy? satysfakcja, że " Kominek mógłby zrównać z ziemią jednym zdaniem. " ?;)
-
2007/09/10 21:30:29
Ja wiem, że to nie o mnie - już w przedszkolu pani mówiła, że jestem specjalny.
-
2007/09/10 21:31:21
Ja właśnie rzuciłam pracę.
Jak już to zrobiłam, przypomniałam sobie sen sprzed kilku dni: otóż uprawiałam w nim seks z szefem. Nie był to bynajmniej sen erotyczny ale poczucie, że robię coś co nie sprawia mi przyjemności a jednak godzę się na to i tkwię w tym układzie, "uprawiam ten stosunek".

Rzuciłam pracę z dnia na dzień, w odpowiedzi na nowe zadanie dane mi przez szefa, nie mając innej alternatywy.
Z jednej strony czuję, że było to być może nieodpowiedzialne bo straciłam płynność finansową, z drugiej cieszę się, że mogłam się na to zdobyć nie zatracić siebie.

Idę poszukam jakiejś cebuli, usmażę - z głową podniesioną do góry -dzieciom na kolację, od wczoraj nic nie jadły.. ;-)
-
2007/09/10 21:31:23
To wszystko zalezy od otoczenia w jakim dana osoba sie znajduje np jakis ziom z meliny nie wyjdzie na ludzi tzn sa wyjatki ale te potwierdzaja regule:)
-
2007/09/10 21:32:55
wiadomo że jesteśmy wychowywani (te 95% - nieh Ci będzie;) na ludzi bez dumy. Mamy mieć faceta - to znajdujemy, mamy pracować - praca jakaś też jest, do Wisły płynie takie samo gówno jakie jemy na co dzień. Dla własnego bezpieczeństwa, z wszechogarniającej paniki przed ostracyzmem za jakąkolwiek inność jesteśmy ludźmi którzy zadowalają się namiastką tego czego mogliby chcieć. Ale Kominku - system i władza ma znaczenie i wpływ:/
-
2007/09/10 21:33:13

asiaaa3

nie wyrozniaj komentarzy dajac tak duzo enterow pomiedzy akapitami, to wbrew regulaminowi.
-
2007/09/10 21:33:15
pewnie anndrzeeyku, dla Ciebie to tylko francuszczyzna. Zboczeniec. Je ne t'aime :)
-
2007/09/10 21:33:29
pia_testa,
wiem czym się Kominek zajmuje i chwała mu za to!
Ale chodziło mi o to, że bycie przeciętniakiem nie musi od razu oznaczać, że masz beznadziejną pracę, związek który psuje ci nerwy itd.
Trzeba umieć spojrzeć na siebie w inny sposób, może to jest właśnie tak że człowiek zadowolony z życia to, człowiek szczęśliwy, niekoniecznie znany popularny i lubiany :)
-
2007/09/10 21:33:44
czytam bloga już bardzo długi czas, ale nigdy nie czułam potrzeby komentowania.
ale ten tekst od początku do końca przeczytałam bez najmniejszego wzruszenia ramionami i wypierania się swojej przeciętności. właśnie dziś właśnie takie słowa były mi bardzo mocno potrzebne i bardzo Ci za nie Kominku dziękuję :)
tak, jestem przeciętniakiem. ale teraz jeszcze bardziej zdaję sobie z tego sprawę i jakoś jeszcze mocniej mi to przeszkadza. nie wiem, czy tekst miał być nawoływaniem do działania, ale ja w każdym razie spróbuję :)
-
2007/09/10 21:34:58
nishka, mam nadzieję, że nie ja jestem Twoim szefem ;)
-
2007/09/10 21:35:50
Kominek poruszajacy text, ale sam w sobie tez jestes przecietny, jak kazdy, kto za mlodu myslal, ze dokona czegos wielkiego, ze dzieki temu blogowi cos zmieni, gowno prawda. I nie pisze sie jakby nie patrzec, bo to blad stylistyczny, tylko JAKKOLWIEK BY NIE PATRZEC
-
2007/09/10 21:36:45
Iwonka_fajna_jest, bo wszystkie Iwonki jakie znam są fajne.
-
2007/09/10 21:38:40
Wg mnie ten tekst dotyczy kazdego przecietniaka, ktory nie potrafi zjednywac sobie ludzi, ktory nie potrafi byc popularny. Ludziom popularnym wszystko sie w zyciu udaje, wszyscy ich lubia, wszyscy sie do nich usmiechaja itd... Odpowiedzcie sobie sami na pytanie czy wy jestescie tymi przecietniakami, ktorzy wielbia popularnych, czy moze to wy jestescie tymi lubianymi i znanymi w waszym codziennym srodowisku.
-
2007/09/10 21:41:45
Kominku,

to według mnie portret własny nie tylko Polaka,ale generalnie współczesnego człowieka.Nie sądzę, żeby życie przeciętnego Amerykanina z dobrą pracą,super samochodem i blond lasią u boku było bardziej wyjątkowe niż Polaka-zmywarki.
On też nie ma marzeń ani dążeń,światopogląd kreują mu media a jego czółko rzadko jest skażone jakaś głębszą myślą.

A ja za to nie jestem przeciętna.Kocham-gdy ktoś na to zasługuje,nienawidzę-z tego samego powodu,mam marzenia i je realizuję

ps:wspomniałam już że jestem śliczna do tego?:)
-
2007/09/10 21:42:01
jedzenie obiadu to też przeciętność w życiu.
-
2007/09/10 21:42:11
Spełnianie marzeń dużo kosztuje. Nie ma siły, jeżeli wdrapujemy się na wysoką górę, musimy kiedyś z niej zejść, bo życie jest drogą. Ale potem czeka nas kolejny szczyt :). Ceną za spełniane marzenia jest gorycz porażek, niezmiennie wpisana w osiąganie sukcesów. Niektórzy bardzo się tego boją. Myślą, że błąd przekreśla wszystko, a on jest tylko chwilową przegraną jednej bitwy w drodze do sukcesu. Dlatego niektórzy omijają górzyste tereny i wolą chodzic po równinach...nie ma euforii zdobywania szczytów, ale nie ma też smutku podążania na dół... W ostatecznym rozrachunku jednak zawsze zostają sukcesy, konkretne rzeczy, które udało nam się osiągnąć, a nie to jakie po drodze ponieśliśmy trudy. Dlatego warto spełniać marzenia, cholera jasna, warto jak nie wiem co!!! :) Powodzenia!

Kominku, świetny tekst! :)
-
2007/09/10 21:43:04
Czysta prawda Kominku,no ale cóż takie jest nasze życie od czasu do czasu jakaś zmiana a czlowiek tkwi w monotonnym, przeciętnym życiu.

Pozdrawiam Marletta
-
2007/09/10 21:43:26
Któryś miesiąc czytam tego bloga, ale dopiero teraz zmobilizowałeś mnie do komentarza.

To nie pozycja społeczna, wykształcenie i "jakość" kobiety czynią kogoś nieprzeciętnym. Im lepsze, tym większe masz szanse - ale ilu to było mądrych, dobrze ustawionych ludzi z pięknymi i inteligentnymi dziewczynami, którzy naprawdę byli niewiele warci?
-
2007/09/10 21:43:57
teraz pół narodu kominkomanów napisze że "spróbują zmienić swoje przeciętne coś" - partnera to za duże wyzwanie, pracę - też nie ma się co rzucać, ale Życie!! tak to napewno. Zmienią swoje życie. "dzięki Tobie Kominku"!
Jak ktoś całe życie był mały i mu nie przeszkadzało że nie widzi 'co jest w okienku' to na starość może co najwyżej raz podskoczyć, ale nie urośnie!
-
2007/09/10 21:44:05
A już miałam/-em nadzieję. Kobietą, wbrew pozorom nie krowa, zmienną jest.
-
2007/09/10 21:44:36
Lekko się zatliło, ale zgasło. Chyba trzeba troszkę ostrzej:kto z Was i ile razy w życiu pierdolnął wszystko z nagła,wyszedł z domu po zapałki i nie wracał przez 5 lat, zmienił rodzinę, babę, pracę, naubliżał szefowi(ej), dał w mordę, i w końcu zmienił swoją marną egzystencję przeciętniaka?
-
2007/09/10 21:44:47
jak zwykle Kominek ujął w dosadny sposób całą prawdę:D Przydaje się czasem tak cios który przypomni człowiekowi że jeszcze ma siłę urzeczywistnić marzenia i nie stać się jeszcze jednym zmęczonym monotonią życia człowiekiem.

Nie ma Boga, jest Kominek!
-
2007/09/10 21:45:18
kominek,
nie masz wszystkiego. nie masz sekretarki :-)
-
2007/09/10 21:45:40
a ja sobie wyjątkowo policzę ilu komentujących pod tą notką napisze "świetna notka - skłania do refleksji" czy coś w tym stylu.
Każda kominkowa notka skłania do refleksji, ta dodatkowo skłania do działania...
-
2007/09/10 21:46:17
Nic nadzwyczajnego. Tłum musi być przeciętny, po to aby niektóre jednostki miały szansę zaistnieć i dawać natchnienie dla nich ...tych zwyczajnych...brzydkich...chorych ....i w ogóle bezużytecznych. Zresztą kto tak naprawdę lubi tych niezwyczajnych, ilu mają przyjaciół skoro i ci przeciętni mają ich raczej niewiele. Piekno, blichtr i pieniądze dobrze jak są...ale i one jeśli przestają istnieć, przestaje funkcjonować ten lub ta wyjątkowość w jakiejś osobistości. No i co w tym złego, że ktoś wiedzie zwykłe życie... Czy każdy potrzebuje niezwykłości???....Owszem....każdy......Te słowa to taka kobieca przewrotność z mojej strony.
-
2007/09/10 21:46:19
dlatego anndrzejku możesz o sobie z cała stanowczością powiedzieć - mężczyzna (swoich marzeń)
-
2007/09/10 21:46:31
Kominek , a Ty zamiast dobijać leżący już naród napisałbyś ze tak naprawdę nazywasz sie Lech Kaczyński:)
-
2007/09/10 21:46:44
tanczaca_chmura:
Po co jeść skoro i tak to wysrasz? Wszystko nie ma sensu, bo i tak jesteśmy przeciętniakami? TAK?
Głupie gadanie.
Postaw się przeciętności. I właśnie WMÓW sobie nieprzeciętność a staniesz się nieprzeciętny, zdobędziesz pewność siebie a to już czyni Cię kimś lepszym niż gorszym. Oczywiście nie tak lepszym jak ja^^.
-
2007/09/10 21:47:00
priscilla, celna uwaga.
-
2007/09/10 21:47:28
Bardzo ciekawy tekst. Bardzo podobny to mojego tok rozumowania.. jednoczesnie mam nadzieje ze w tej calej madrosci potrafisz rowniez na siebie krytycznie popatrzyc.
-
2007/09/10 21:48:51
Witam! Zgadzam sie! 100% racji.
Notka motywujaca i życiowa.W ludziach jest coraz wiecej zawisci.Bardziej nas cieszą cudze nieszcześcia, niz własne sukcesy...
-
2007/09/10 21:49:24
chromosomx, nie o to mi chodziło, chodzenie spać to też przeciętnośc w naszym życiu. Notoryjność.
-
2007/09/10 21:49:41
:)
ja tam bym Ci nie zalowal jak bys wygral. (chodzi o mecz z Portugalia)

ale komentarz napisalem z innego powodu- dzieki za motywacje. wlasnie zdalem sobie sprawe ze jak nie zdam poprawki to mnie wyrzuca ze studiow i nie bede bogaty i nie kupie porsze!
dzieki ;)

ps.
albo chociaz zaplacic za platna poprawke zamiast kase przepic :)
-
2007/09/10 21:50:32
Chmurątko,
Nie mogę tego dla Ciebie zrobić.
-
2007/09/10 21:51:01
synkor, dzięki studiom nie zarobisz na porsze. Myśl (cyt.Kominka).
-
2007/09/10 21:51:26
tancząca_chmura:
To jest spełnianie potrzeb fizjologicznych. Poddaję się - bez żarcia bym wytrzymała chwilę ale bez spania? Niema mowy.
-
2007/09/10 21:51:31
priscilla - celna celna;)
Kominek nie ma sekretrki ale Wie, że może mieć najlepszą spośród wszystkich sekretarek!
-
2007/09/10 21:52:08
anndrzeeyu, a dla żony sąsiada?
-
2007/09/10 21:53:00
kominku?
ja jestem ja, Ty jesteś Ty, kto jest głupi? ;)
-
2007/09/10 21:53:28
nick_jest_zajety
Przygotuj sie jutro rano lepiej na spotkanie z BORowcami:)
Moze jestem glupi ale z tego tekstu mi wynika ze kazdy z nas jest przecietny, czego nie zrobisz, do czego nie dojdziesz i tak umrzesz jako czlowiek przecietny. Mozesz jedynie sie wyrozniac jako przecietniak ktory dal sie zapisac w histori bo zrobil cos waznego, ale i tak bedziesz przecietny. Na szczescie mam to w dupie:)
-
2007/09/10 21:53:37
chromosomx, jakbyć się uparła...
-
2007/09/10 21:55:04
priscilla_i_wszyscy_z_nią_zgadzający_się:
Z poufnych źródeł wiem, że Kominek ma sekretarki i to nawet 6 tylko one jeszcze o tym nie wiedzą. Cóż, Kominek ma wszystko i to nawet o 5 więcej ;))
-
2007/09/10 21:58:07
tanczaca_chmura, no dobra. to chociaz kominek nie bedzie krzyczal ze mam srednie ;D
-
2007/09/10 21:58:10
chmurka:
Nawet nie mam ochoty się upierać. Już mi się spać chce;))
-
2007/09/10 21:58:26
a gdzie Bogini77, amjan, aksjomat, ruad? na imprezie urodzinowej?
-
2007/09/10 21:59:30
synkor, średnie, znaczy przeciętne?
-
2007/09/10 21:59:43
no coz, juz ktos wczesniej dorabial gebe nieco lepiej:)
-
2007/09/10 21:59:51
chromosomx,
hehe dobre :-)
-
2007/09/10 22:00:26
chromosomx, przecież Ty musisz być prężny i zwarty (do działania)!
-
2007/09/10 22:01:02
Sąsiada nie mam, żony też mieć nie będę (Tobie z całego serca swego życzę),chyba, że prawo nam się odmieni i mi zezwoli, ale moja orientacja niezmienną pozostanie, więc odpada. Dziękuję za troskę.
-
2007/09/10 22:02:31
anndrzeey'ku dla Ciebie wszystko, albo nic.
-
2007/09/10 22:03:26
Każdemu, kto uważa się za przeciętniaka brakuje pewności siebie i jest głupi, bo tak naprawdę każdy z nas wnosi coś do społeczeństwa. Właśnie przez takich ludzi jak Kominek większość z nas zaczyna po prostu wierzyć, że jego życie jest nudne, a jego praca beznadziejna...
Co prawda taki pracownik marketu, to nie to co dziennikarz, ale bez tego szarego człowieczka ten dziennikarz czy inny "inżynier" nie miałby co jeść...
Każdy człowiek decyduje o własnym losie, a wszystkim, którzy się utożsamiają z tym tekstem serdecznie współczuję...

P.S. Kominku, ja Ci przesłałam wyrazy współczucia (chociaż się nie podpisałam), ale Ty jak zawsze widzisz tylko te złe strony...
-
2007/09/10 22:04:13
tanczaca_chmura, srednie znaczy srednie. nie wiem jakie jest przecietne :)
-
2007/09/10 22:05:14
Chmurka:
Proszę Cię...
Chromosomx jest kobietą, tak to pewne w 100%!!!!! Przecież ten X mówi sam za siebie prawda?
-
2007/09/10 22:06:55
synkor, jak Ci to dziecko drogie wytłumaczyć, hm, słownik wyrazów bliskoznacznych? ;)
-
2007/09/10 22:08:11
chromosomx
ten x może tez świadczyć o tym, że jesteś nieprzeciętną mężczyzną ;)
-
2007/09/10 22:10:33
mam nieodpatrte wrażenie, że dla większości komentujących ważne są nie ich prawdziwe głębsze przekonania, ale by być w jakiejkolwiek opozycji do czegokolwiek, co ktokolwiek tutaj napisał. Byleby być ponad, "ponad przeciętną". I będzie się pławił w swoim połechtanym ego, aż ktoś inny nie zrobi tego samego- "bezsensowny bezsens". A za ponad przeciętnych uważam ludzi, którzy robią coś, co zmusza ich do systematycznego przekraczania własnych granic i zahamowań- tlyko tak wygląda prawdziwe i pełne życie.
Właśnie Kominek, co sprawia żeś ponadprzeciętny ?
-
2007/09/10 22:12:44
chromosomx
przeciez X to niewiadoma:)..
-
2007/09/10 22:14:26
tanczaca_chmura, niech bedzie :)
lece, jak na przecietnego studenta przystalo, do ksiazek :)
-
2007/09/10 22:16:36
a porsze i tak sobie kupie.
-
2007/09/10 22:16:45
a teraz całkiem przecietnie: dobranoc
:)
-
2007/09/10 22:16:59
Zmieniłam pracę, bo była przeciętna?
Nie, zmieniłam, bo przestali płacić.
Mam spokojne przeciętne życie, ale cenię je sobie. Nie zrobię nic odkrywczego, nie dostanę Nobla, Oskara.
Ale robię to co lubię.Nawet szefa mam fajnego.
Nie dla mnie pęd za ponadprzeciętnością.
Ale lubię siebie i szanują mnie inni.
Codziennie wstając z łóżka mogę sobie spojrzeć w oczy.
Lubię tego bloga, bo nie jest nie przeciętny.Przecież wszystko w moim życiu nie musi być przewidywalne:)
-
2007/09/10 22:17:05
groch_z_fasolą, szare:
Czy chcecie mi powiedzieć, że mój nick jest bardziej męski niż niemęski?
-
2007/09/10 22:17:14
1. Moje zainteresowania nie są przeciętne
2. Moja wiedza jest przeciętna
3. Moja praca NIGDY nie będzie przeciętna
4. Moje studia nie są przeciętne
5. Mój wygląd przeciętny
Jeśli jestem z czegoś zadowolona, automatycznie uznaję to za rzecz fenomenalną. W momencie, gdy coś mnie niesatysfakcjonuje staje się to tuzinkowe. Opinia dotycząca przeciętności/nieprzeciętności jest absolutnie subiektywna. W porównaniu z zainteresowaniami, wiedzą, pracą, studiami czy wygladem innych ludzi, słowo "nieprzeciętna" jest nie na miejscu i powinno zostać zastapione słowem "trywialna"...
-
2007/09/10 22:19:11
Mam prośbę do autora pomijając fakt kto nim jest, ponieważ podobne teksty są zamieszczane na wielu forach.
Wyobraź sobie że przeciętnosc dotyczy 100% ludzi i to nie tylko Polaków. Każdy z nas ma inne autorytety albo i nie ma ich wcale, a to one oprócz najbliższego otoczenia (jeżeli z niego nie pochodzą) wpływają na nasz światopogląd i stopień lenistwa.
Kwestia wykształcenia to zupełnie inny temat, ponieważ mgr inż. może czuc się przeciętny bo nie ma doktorata. Doktorant jest przecietniakiem bo zarabia tylko 16 tys. miesięcznie a inni ponad 20, a poza tym jeździ 2 letnim mercedesem a nie nowym jaguarem. Podróżnik hobbysta jest wg siebie zazwyczaj przeciętny, bo zwiedził zaledwie 200 miejsc z planowanych 600 na globie w porowaniu z przeciętnym człowiekiem który raz w roku ma urlop wychodzi to mało przeciętnie.
Przykłady można mnożyc w nieskończonośc ale każdemu myślącemu i uczącemu się na blędach, wyciągajacemu wnioski ze zwycięstw i porażemk czlowiekowi się będzie wydawało że jest przeciętnie ponieważ zawsze może byc lepiej.
przeciętny komentator
-
2007/09/10 22:21:42
Znowu mi się skojarzyło z American Beauty i postacią graną przez Mie Sorvino, która mówi córce Kevina Spacey, że nie ma nic gorszego niż bycie przeciętną. Widać, że to cię gniecie i choćbyś nie wiem co napisał to i tak nie da się ukryć, że masz świadomość swojej zwyczajności, a do tego nie potrafisz tego zaakceptować. Gryziesz się, zgrzytasz zębami, wypuszczasz notki, które mają dać pewność, że sposób myślenia jest prawidłowy, po czym idziesz do łóżka, świadomy nieuchronności losu. Nie wiem jak ci pomóc, bo sam jestem przeciętny i też się kiedyś gryzłem i kopałem i szukalem odpowiedzi na to jak to zmienić, ale wiem na pewno, że nieprzeciętni nie potrzebują doradzać innym, jak swój stan przeciętności zmienić (tak jak Gatesowi czy Abramowiczowi nie zależy na tym, by inni byli równie bogaci, czy Federerowi albo Henin by inni grali równie dobrze w tenisa itp.).
-
2007/09/10 22:23:05
chromosomx
Twój nick jest bardzo treściwy :)
-
2007/09/10 22:28:10
martin_vanburen, arabidopsis_thaliana

Wiadomo, że wszystko jest relatywne i teoretycznie możesz czuć się królem życia wykładając towar w Biedronce (mało prawdopodobne, ale jednak) albo zerem kiedy dostajesz Nobla czy wygrywasz US Open (jeszcze mniej prawdopodobne). To o czym piszecie to raczej stosunek do życia, a nie umiejętność do obiektywnej oceny co jest zwyczajne, a co wyjątkowe.
-
2007/09/10 22:28:41
Nieśmiało pragnę wtrącić..nie, najpierw się przywitam :) Witam wszystkich ja tu po raz pierwszy(za co pewnie mi sie dostanie po nosie bo od czytania już krzyczę przez sen wszystkie wasze nicki nie pomijając kominka oczywiscie)..otóż wracając do tego od czego zaczełam..to już zapomiałam..konstruktywne w każdym razie..chyba wydrukuję i będę złosliwie podrzucać wszystkim tym małpom z którymi muszę wytrzymywać przez osiem godzin bo jestem ich szefową.. choć wolałabym je wszystkie wsadzić w rakietę i wystrzelić w kosmos..tak to jest jakiś pomysł i przestałoby być tak przeciętnie..pozdrawiam uroczo najbardziej jak potrafię..
-
2007/09/10 22:29:41
heh, rzeczywiscie, tak jest, ze ludzie chca byc przecietni, nie wierza, ze moze byc inaczej, wmawiaja sobie, ze i tak jest dobrze, bo sa tacy co maja gorzej, zamiast sprobowac cos osiagnac. Smieszy mnie jak ktos mi mowi, ze po studiach (polibuda, mechaninczy) chce zarabiaz 2 tys i bedzie zadowolony, no co kto woli takie zarobki to by byly dobre jak sie mieszka z mama uczac sie, a nie do zycia, no ale najwazniejsze zeby byc zadowolonym z siebie, co kto lubi :]
-
2007/09/10 22:30:49
chromosomx
nie,
przeciez X to niewiadoma:)..
-
2007/09/10 22:36:07
Genialna notka. Prześlę to mojej przeciętnej koleżance...
-
2007/09/10 22:38:46
Mnie w Polakch czyli nas strasznie denerwuje poczucie wyzszosci nad politykami. Tymi "zlodziejami", "chamami" itd. Statystyczny obywatel patrzy na relacje z SejmuRP i wygraza od najgorszych tym ktorych sam wybral! Wiec kim TY obywatelu jestes zeby narzekac na wlasnych wybrancow??? Nie chcesz dostrzec wielu inteligentnych, uczciwych ludzi, ktorzy zasiadaja/li w Sejmie zadowalajac sie glupimi zartami z Kaczynskich i wspominajac czasami cos o dorwaniu sie do koryta. Uwazasz ze polityka to cos beee i kulturalni ludzie o niej nie dyskutuja bo i nie ma o czym. To jest jakis masochizm. Mieszanie z blotem wlasnej wspolnoty jaka jest NASZ kraj i narod. Zeby jeszcze z tego cos wynikalo! Ale nie! Potrafisz nasmiewac sie z "moherowych beretow" ktorzy nie potrafia samodzielnie myslec ale nie przyjdzie ci do glowy, ze twoja opinia o radiu maryja nie pochodzi od ciebie lecz z innych mediow ktore wyreczyly cie w jej sformulowaniu!
-
2007/09/10 22:40:26
domku_
Oczywiście można polemizować, bo dla każdego bycie przeciętniakiem będzie znaczyło coś innego. Ktoś przełamie swój strach i wejdzie do windy lub nie ucieknie z krzykiem na widok pająka a ktoś inny powie, że wykonał setny skok spadochronowy i powie, że to nic przecież takiego.
Uratować komuś życie. Taki strażak może powiedzieć, że to jego praca a ktoś inny, że to heroizm.
Dla mnie bohaterstwo, dla niego codzienność.
-
2007/09/10 22:42:12
martin_vanburen, arabidopsis_thaliana, dom_uciech_wujka_heinricha

A nie wydaje Wam się jednak, że człowiek czuje, czy w danym momencie zrobił wszystko co możliwe? Nie ma sensu porównywać sie z innymi, bo nie o to przecież chodzi. Ważne jest to, jak my się zmieniamy, czego uczymy, w porównaniu z tym, co było kiedyś. Zawsze będziemy lepsi lub gorsi od kogoś na danym etapie życia(dezyderata, bodajże). Podejmujemy wyzwania i to my wiemy ile trudu nas to kosztuje i tak naprawdę potrafimy to ocenić. Nie wszystko jest spektakularne i nie musi być, bo to zupełnie nie o to chodzi. Szczęście to piórko na dłoni... :) (tak troszku poza tematem:)
-
2007/09/10 22:43:00
dom_uciech

bez zbędnego lizodupstwa - nie uważam żeby Kominek był przeciętną osobą, patrząc na ilość komentarzy i ich treść typu (Kominku,otworzyłeś mi oczy, Kominku,od dzisiaj nic już nie będzie takie samo ,Kominku,masz rację jestem przeciętny/a itp).nie każdy potrafi zmusić do refleksji tylu ludzi naraz

pozdrawiam
-
2007/09/10 22:44:50
Sam jestem dla siebie szefem. Chodze po polnocy spac, wyleguje sie do 10. Pracuje kilka godzin dziennie (kiedy i o ktorej zechce), umyslowo. Prowadze mini biznes. Zarabiam srednia krajowa. Nie narzekam jesli chodzi o dobra materialne. Rowiesnicy mi zazdroszcza, ze tak latwo do tego wszystkiego doszedlem, a oni musza pracowac po 8h, a ja jeszcze wiecej zarobie. Jestem kreatywny, innowacyjny i mam smykalke do biznesu. I czytam Kominka. Tyle w sferze zawodowej. O.

Nie studiuje kierunku, ktory kazda blondynka moze miec - politologia, socjologia, zarzadzanie i wszystkie humanistyczne, wszak latwe. Jestem na studiach inzynierskich. Sporo sie ucze, bo mam na to czas i bezproblemowo daje rade.

Nie umawiam sie z pustymi laskami. NIe umawiam sie z kobietami, ktore maja nieprawidlowy wskaznik BMI. Irytuja mnie pewne zachowania w plci przeciwnej. Jednak mam slabosc do kobiet, ktore olsniewaja wdziekiem. Nieraz dalem zrobic sie w chuj, ale nieraz tez ja pokazywalem pazur. Nie szukam przecietnej kobiety, o przecietnych mozliwosciach intelektualnych. Nie szukam brzydkiej kobiety, bo moglbym miec klopot z erekcja. Niunie, ktore poznaje maja klase. Nie uprawiam seksu z byle jaka lala i nie tryskam na byle co :-))

Lubie bywac sam ze soba. Bo kocham siebie. W kazdej chwili moge sobie spojrzec prosto w oczy. Mam czyste sumienie.

To tak w skrocie. Kominku, czy jestem przecietniakiem?
-
2007/09/10 22:47:15
nishka
2007/09/10 21:31:21
Idę poszukam jakiejś cebuli, usmażę - z głową podniesioną do góry -dzieciom na kolację, od wczoraj nic nie jadły.. ;-)

ciekawe czy po takiej kolacji dzieci też będą miały (siłę na) głowy podniesione do góry .. ;)
-
2007/09/10 22:47:41
Aha, jeszcze male sprostowanie, moi znajomi mowia ze ja mam na wszystko wyjebane, ale to nie prawda. :)
-
2007/09/10 22:48:48
mocten,
I o to w tym chodzi. To Tobie ma być dobrze, to Ty masz czuć się szczęśliwy.
Jeśli inni Ciebie oceniają, to widocznie nie jesteś taki przeciętny.
Jak to lubi mawiać mój przeciętny kolega z przeciętnej pracy pracy"nie ważne co o mnie mówią, byle gadali";)
-
2007/09/10 22:51:10
Rozumiem, Kominku, że uzmysłowiłes sobie własną przeciętność i owocem tego stała się ta notka. A teraz chcesz, by inni po jej przeczytaniu doznali tego samego przykrego olśnienia?

Tak, tak, wiem - nie rozumiem. Nie musisz tego pisać:)

Pozdrawiam
Kabel
-
2007/09/10 22:51:16
nic dodac nic ujac ;]
-
2007/09/10 22:52:25
Większość ludzi jest przeciętna i większość ucieka od swojej przeciętności goniąc za lepszym obrazem samego siebie. I to jest piękne i konstruktywne lecz niestety dla wielu osiągalne jedynie w świecie własnych marzeń, kreacji i wyobrażeń. Taki ciągły sen na jawie, a w życiu dupa. stagnacja, zniewolenie i pretensje do całego świata tylko nie do siebie. A czasem wystarczy dać sobie szansę przeżyć życie wedle własnych reguł i pragnień. Nie bać się i być konsekwentnym.
-
2007/09/10 22:54:16
o ja wjechałeś mi na ambicję. notka bardzo dobra.
i teraz tak nigdy nie byłem przeciętniakiem nie uczyłem się przeciętnie no poza ostatnim rokiem nie poszelem na przeciętne studia. i nigdy mnie nie zadawalała przeciętność. ja pierdole przeciętnośc mnie kwurwia. Nie po to się urodziłęm żeby być przeciętniakiem.
robie mnóstwo bł ort w większośći z niechlujstwa bo nie chce mi się ich poprawić. ale jeszcze bardziej wkurzają mnie osoby które nawet w najprostrzych slowach typu "ktury" pisza u .
jak sobie wyobrazę pojebaną rodzinke co mama i tata jeżdża rano do pracu na 8 i wracjają o 16 to mni eszlak trafia. Ładny ogódek kostka i wogóle dom dziecko
drzewo praca kurde fuck... nieeeeeeeeee
przecietności mówię nieeeeeee!!!!
za ostro zareaGOWAłEM ale przeciętnosc to najgorsze co moze spotkac człowieka:(
-
2007/09/10 22:56:06
Kominek Ty naprawdę zasługujesz na Nobla .. obojętnie w jakiej kategorii. Wydawało mi sie, że jestem kimś, że coś w życiu osiągnąłem - a gówno osiągnąłem. Strony w necie - fakt - były popularne, ludzie do tej pory mnie za nie szanują. Ludzie widzą we mnie kogoś innego, tylko dlatego, iż potrafiłem bez ogródek skomentować czyjeś zachowanie/postawę i nie bać się konsekwencji. Jednak teraz zrozumiałem, że to nie czyni mnie wielkim... wręcz cynicznie małym i otumanionym. Śmiałem się zwać egoistą, a jakoś obchodziły mnie zasrane plotki na temat Dody, dogryzałem każdemu kogo nie lubiłem, by rujnować ich - czy to mi daje powody do zwania siebie egoistą .. raczej nie.

Piszę to dopalając kolejną fajkę, a jeszcze wczoraj w nocy powtarzałem sobie, iż będę sie ograniczał. Masz racje. Myślimy, że jesteśmy wielcy, ponieważ przemyślimy coś, dojdziemy do wniosku, że to jest do dupy i czas to zmienić, ale gówno w tym kierunku robimy. Uczę się przeciętnie .. boje się swej przyszłości, zarazem nic nie robiąc by ten strach przebić i zacząć wreszcie myśleć co zrobić, by uzyskać niezależność finansową i móc spokojnie żyć przez resztę życia.

Kobiety .. tak masz cholerną rację .. często biorę się za panny w których nie widzę matki swych dzieci .. po to by tylko była, po to by być z kimś, po to "bo fajnie sie liże" Miałem kiedyś kobietę, w której naprawdę pokładałem nadzieję na wspólną przyszłość .. jednak ona woli swą przyjaciółe, która obrabia jej dupę na każdym kroku .. srał pies na nie .. i to miała być matka mych dzieci ..

Widzę ludzi głupszych od siebie, jednak widzę także tych mądrzejszych, ale jakoś nie potrafię uczyć się od nich. Wytykam błędy idiotów, bo mnie to dowartościowywuje .. czuje się lepszy .. i chuj z tego, jak ciągle jestem tym samym człowiekiem, który na swe konto mógł wpisać kolejną osobę, której pojechał po ambicji.

Co jednak najbardziej mnie pogrąża to fakt, iż kalam się, robiąc ofiarę z siebie ... a jednak po przeczytaniu tej notki i napisaniu tego komenta .. wróce do normalnego życia.. jakże szarego i nudnego .. bez perspektyw. Jestem leniem .. ale to mnie nie usprawiedliwia .. naprawdę .. od jutra postaram się choć trochę zmienić swe życie, ponieważ to w którym żyje wcale cudownym nie jest. Dziękuje za tą notkę ..
-
2007/09/10 23:01:01
mądrości ludowe przedsenne... ciąg dalszy... Chodzi o to żeby samemu wiedzieć o co chodzi.

Jak jest fatalnie to sobie zdajesz z tego sprawę jak jest zajebiście też to wiesz, a nie udajesz przed kumplem z podwórka że 'jest git stary' a tak serio to ledwo Ci staje jak patrzysz na to obok czego zasypiasz.

Mieć odwagę nie wyruchać czegoś co nie ucieka mimo tego że nie ucieka ;)
dobranoc!
-
2007/09/10 23:01:06
tabvla
witaj:)

Pierwsza,wysoka fala przeszła,to można już komentować w spokoju:)

Gniewam się na kominka.
Miały mi dzisiaj kapcie pospadać,taki miał być czad.
To ja se od razu wyobraziłam te foty kandydatek na sekretarki..te uszminkowane mocną czerwienią usta ssące spinacze..te wypięte tyłeczki przy maszynie do ksero..te piorunujące spojrzenia posyłane w stronę Moni, moszczącej swój zadek przed komputerem KOMINKA..to seksownie oblizywane łyżeczki po zamieszaniu kawki dla NIEGO..
nie ma:(((
człowiek ma tak mało przyjemności w swym przeciętnym życiu i jeszcze mu te resztki odbierają!!!!

a co tam,może być i za rok w sumie...
ja se tu posiedze,cierpliwie poczekam,mnie sie nie pali,ja nie mam nic super ważnego do zrobienia,ja mam czas...
zresztą niczego innego się po sobie nawet nie spodziewam,bo przecież wiem,że jestem NIEPRZECIĘTNIE leniwa;D
-
2007/09/10 23:01:29
aż mi łza poleciała. tekst cholernie się mnie tyczy. wjechało mi to na ambicję i mam zamiar coś zmienić. obietnica bez pokrycia? może, nie wiem. na pewno starać się będę.
dzięki.
-
2007/09/10 23:02:57
Hmm, w sumie miałam napisać, że po przeczytanie tej notki podniosło mnie na duchu. Bo do tej pory uważałam, że moje podejście do studiów (w tym roku wybierałam kierunek), zgoła odmienne od moich znajomych, jest conajmniej dziwne. Po pierwsze- wybrałam te, po których będę miała dobrze płatną, ciekawą pracę. Po drugie- interesuje mnie kierunek moich studiów. Po trzecie- olałam prestiż za małą kasę z małym prawdopodobieństwem zatrudnienia. I po czwarte- słuchałam siebie, a nie rodziców, znajomych i znajomych znajomych. A co do reszty- facet nie ma być tylko po to, żeby był i tak, wygląd się liczy.
Kominek, naprawdę świetny tekst, jak inne zresztą :).
Pozdrawiam
-
2007/09/10 23:06:20
kasienka331 lawendowa_chatka

Nie uznaje kompromisów. Jasne, że ze wszystkim można się pogodzić i przestać oczekiwać od życia czegoś lepszego, ale to po prostu nie w moim stylu. To daje mi motywacje do działania i zmieniania życie na lepsze. Zawsze trzeba sobie stawiać wyżej poprzeczke i nieprzeciętnym można być we wszystkim co się robi. To, że w międzyczasie można się cieszyć z małych rzeczy i nie zgorzknieć od uświadamiania sobie swoich braków to osobna sprawa.

cholem

Komin ma nieprzeciętnego bloga i to właśnie sprawia, że tego samego oczekuje od innych sfer swojego życia.
-
2007/09/10 23:08:03
leniwa
a ja myślałem że Ty jestes nie przecietnie leniwa no coż ... chyba se zabije kilka orków i kilkanaście smoków uratuje świat może poczuje się mniej przeciętny. nie nawidze robic czegoś przeciętnie (przeciętny znaczy słaby)
-
2007/09/10 23:10:31
Taka przeciętna jest ta notka ... ;-) "Ludzie przeciętni dostosowują się do świata.Ludzie nieprzeciętni dostosowują świat do siebie..."
-
2007/09/10 23:10:45
dziabou - ojej...
---
pozwolę sobie jeszcze wtrącić:
KAŻDY jest wyjątkowy, tylko nie każdy zdaje sobie z tego sprawę :)

Zatrzymując sie na chwilę i schodząc w "makrokosmos" ludzkiego życia można dostrzec tyle różnych, wyjątkowych i wielce interesujących rzeczy...
-
2007/09/10 23:12:39
Kominek, czytam Cię od roku (czyli od pójścia na studia), ale to dopiero pierwszy mój komentarz. I (choć jeszcze tego nie wiem) to mam nadzieję, że nie będę takim Polakiem drugiej kategorii. Bo ani mój początek nie był taki, jak pisałeś, ani wybór studiów, ani nie zamierzam wyjechać. Niestety, trafiłeś (lub wiesz to z własnego doświadczenia) z ocenianiem innych. W każdym razie wielce trafna notka. Pozdrawiam! (Andrzeja, Monie i Kota też)
-
2007/09/10 23:14:55
krzyrzak
bo w ryj dostaniesz od swojej ogrzycy:D

dzieci do Ciebie są podobne(podobno;D),dziedziniec brukiem stoi,wokół zamku pełno drzew,ścierwojadów i kretoszczurów(w tym jeden udomowiony)

no przeciętność,przeciętność,przeciętność..
Wiec Ty tu ludziom ściemy nie wciskaj,bo jutro(ugotowana przez Ciebie)zupa będzie ZA SŁONA:D
-
2007/09/10 23:15:24
dom_uciech_wujka_heinricha
...ale ja nie o tym...chyba się nie zrozumieliśmy.
Ja też nie uznaję kompromisów, zwłaszcza wobec własnego serca...
-
2007/09/10 23:16:34
dom_
Jeśli się jest zadowolonym ze swego życia, to po co to zmieniać.Ale, jeśli stwierdzę, że to nie to, że czegoś jeszcze mi brak, to pójdę i tego będę szukać.Nie muszę robić niczego na siłę, coś komuś wciąż udawadniać, to JA mam mieć satysfakcję ze swego życia.
Mało jest ludzi zadowolonych z tego co mają i masz rację-grunt, to nie zgorzknieć
od uświadamiania sobie własnych braków.
-
2007/09/10 23:17:11
pomijając że rano obudzę się na ustach z tym słowem które 50 osób wywróciło na lewą stronę i z powrotem - 'przeciętność, przeciętny, przeciętna' 8I to...
... brawo! Brawo Ms. Chat_Charis!
O odwagę cho, o odwagę!!
Mamy prawo i normalną potrzebę oceniać innych,
ale oni niech by mieli ODWAGĘ powiedzieć 'sram na to co o mnie myślisz, bo dla mnie To właśnie jest szczęście'
-
2007/09/10 23:17:36
przeciętne jest np.walenie cytatami,zamiast wyrażania swojego zdania
-
2007/09/10 23:20:25
dom_, lawendowa,

Kompromisy są bardzo mile widziane w małżeństwie;)
-
2007/09/10 23:21:47
pomimo wszystko próbujecie udowodnic, ze do przecietniaków nie nalezycie badz ze nalezenie do szarej masy sprawia wam ogromną satysfakcje. gówno prawda
ja to wydrukuje i powiesze sobie nad łozkiem. młoda jestem moze sie jeszcze z tego wygrzebie ;)
-
2007/09/10 23:22:18
Jak zwykle jestem pod wrażeniem. Ludzie, piękne tańczenie, jak w Kominie zagra.
Kominek, nie wiem, co Ty robisz z matematyką i w jaki sposób, ale jak czytam te komentarze, to wychodzi mi, że tylko my dwaj jesteśmy te 5%.
Aha - napisałeś, że wszyscy Cię lubią. Ja nie. Ale i tak czytam każdą Twoją notkę. I tu masz nade mną przewagę - bo Ty moich notek nie czytasz.
Tekstu nie pochwalę, bo i po co - obaj wiemy, że jest, jaki jest.
-
2007/09/10 23:23:10
kasieńka
e tam kompromisy w małżeństwie
ktoś musi rządzić
bez jaj;D
-
2007/09/10 23:23:19
leniwade :) łączę sie z Tobą w solidarności we mnie tez wszedł jakiś zwierz i obawiam się że to leniwiec :)
w swojej wolności słowa i uprawnieniu pragnę pośpiesznie donieść iż mam nadzieję nie spotkac ani jednej z tych pięknych pań o których wpomniałaś a o których ja sie boje myśleć jutro jak pojadę do Urzędu Skarbowego :)
pragnę jeszcze nadmienić że ten cały blog to jedno wielkie targowisko próżności a ja poczułam się jak u siebie w domu..za co oczywiście jestem dozgonnie wdzięczna a teraz oddalam się na moje 2 metry by rano obudzić się w iście kwitnącym nastroju i rozśiewać uśmiechy w około marząc o tym by Kominek strzelił mi autograf na...nie powiem tajemnica..dobranoc
-
2007/09/10 23:27:30
A ja tam jestem jednostką wybitną! :)
-
2007/09/10 23:29:11
dom_uciech

ja nie wiem czego Kominek oczekuje a czego nie.Po prostu nie wierzę,że przeciętna osoba miałaby nieprzeciętnego bloga.

wesoly_terrorysta

oj nie czytasz tych komentarzy uważnie,nie czytasz :)
-
2007/09/10 23:31:03
Opinia dotycząca przeciętności/nieprzeciętności jest absolutnie subiektywna, szczególnie gdy ocenia się samego siebie (ciężko tu o obiektywizm)...
Gdybym stwierdziła, że to co robię, czego się uczę, jest banalne i niepotrzebne, straciłabym chęć do dalszego doskonalenia siebie, życie straciłoby sens (co to za życie bez celu). I ta obawa przed powiedzeniem sobie "jestem typowa, to co robię wcale nie jest fascynujące i odkrywcze, do niczego nie prowadzi" decyduje, że jestem przeciętna? Ale się zagmatwałam... :/
Idę zrobić babeczki z budyniem. One smakują nieprzeciętnie- tego jestem pewna!!!
-
2007/09/10 23:31:19
No właśnie, ja też mam jaja;D
Lubię tych, co mają większe ode mnie.
-
2007/09/10 23:33:56
Jak zwykle sprawnie napisane, jak zwykle przyjemna lektura, jak zwykle nie zostawia wrażeń na dłużej niż 3 minuty;)
-
2007/09/10 23:35:12
To do leniwej dupiny było.
Leniwa daj pyska*>
-
2007/09/10 23:36:36
Samo zrozumienie owego tekstu,powie wam czy należycie do tych 5%.Mimo,że jestem młody,mam podobny tok myślenia do Twojego,w każdym z opisywanych wątków. Mój pierwszy komentarz.Cześć.
-
2007/09/10 23:37:45
chat_charis
I chodzi właśnie o to, o czym piszesz: że każdy ma wybrać drogę dla siebie. Jeżeli Ty jesteś pewna każdego kroku na tej drodze i wiesz, że tego właśnie pragniesz, to obojetnie jaka byłaby to droga, masz nią podążać! (oczywiście wykluczamy zachcianki psychopatycznych morderców i takie tam różne ;) Sęk w tym, żeby samemu, w pełni świadomie decydowac o swoim życiu, a nie narzekać: "muszę to czy tamto bo świat taki jest, bo inaczej nie można, ode mnie nic nie zależy".
Jeżeli rozwijamy siebie i swoje umiejętności i w taki zdrowy sposób dbamy o "swoje podwórko", to możemy potem bardzo wiele dawać z siebie innym.

ps.czuję się dziś jakoś tak wyjątkowo płodna ;)
-
2007/09/10 23:38:44
cholem: przeczytałem początkowe, przeczytałem kilka końcowych i wysnułem wniosek. Czytanie całości wydało mi się zbyt przeciętne...:)
Ale i tak przeczytałem ich wystarczająco, aby wydać osąd. Myślisz, że Kominek poznał WSZYSTKICH ludzi, zanim napisał tę notkę?
-
2007/09/10 23:39:49
tak, lawendowa nam jajeczkuje ;)
-
2007/09/10 23:41:40
bodzio_1
Sam właśnie podpisałeś się jako te 95%, polecam pracę nad interpunkcją:)
-
2007/09/10 23:46:08
kaśka
no nie midźgajmy się na blogu!!!
no bez jaj!!!

:D
:**
-
2007/09/10 23:46:33
szare
i zaraz zacznę szukać kogoś, kto by w to jajeczko zapukał ;)
-
2007/09/10 23:46:51
hmmm... tak jak myślałam, większość na przekór kominkowi mówi, że ich życie dokładnie takie jest, a ja powiem, że nie. bo moje życie nie jest przeciętne. bo moje życie jest ponadprzeciętne. bo moje życie jest zajebiste i jestem z niego absolutnie zadowolona i mam plany na przyszłość, które nie ograniczają się do angielskiego zlewozmywaka. żadnych wyjazdów za granicę. zostanę tutaj. zarobię tutaj. i tutaj zamierzam coś osiągnąć.o.
-
2007/09/10 23:48:13
komin,
fajnie ze napisales o sobie:D
przecietniaki gora hehehehehe
a ja postawilem caly majatek na wygrana Polski, tez przejebalem.... i tez kazdy ma to w dupie.
niestety kazdy jest przecietny, zeby nie wiem kim byl, to i tak jest przecietny. w czyms dobry a jednak kurewsko przecietny, bo nieprzecietny w jednej dziedzinie, na pokaz, a w domu poprostu przecietny szarak, ktory ze swojej przecietnosci wydobyl okruch nieprzecietnosci zeby spokojnie zyc jako przecietniak.
-
2007/09/10 23:51:36
ah no i jeszcze dodam na usprawiedliwienie ludzi drugiej kategorii, ze można być szczęśliwym w życiu niespełnionym. Powinniśmy się uczyć żyć w niespełnieniu, bo coś na pewno w naszym życiu nie wyjdzie. można być szczęśliwym mając tylk częściowo udane życie osobiste, albo tylko cześciowo udane życie zawodowe. ale trzeba mieć coś. pasję.cel.ideę. trzeba mieć jakiś punkt zaczepienia. coś co sprawia , że chcemy posuwać się dalej. do przodu. coś co sprawia, ze chcemy życ
-
2007/09/10 23:51:40
o rany
ilu zbłąkanych kominek nawrócił
tylu było ze swojego życia zadowolonych,ale jak wyczytali w tekście komina,że to przeciętniactwo,to zaczną nam się niedługo w nowych noblistów,nowe Dody,Hiltonówny,nowych prezydentów,nowe Maślany,nowych Słowików,Mazurów,Czesiów,Konieczków itp.itd.,przepoczwarzać

jam jest waszą ostoją-LENISTWO FOREWER-tfu!przepraszam Amjanie-NA ZAWSZE:D

lenistwo rządzi,lenistwo radzi,lenistwo nigdy was nie zdradzi
-
2007/09/10 23:54:11
wesoly_terrorysta

eh ty nieprzeciętny,ty ;)

myślę że nie wszystkich,ale na pewno na tyle dużo aby powstała taka notka a nie inna
-
2007/09/10 23:55:21
rhokappa
Brawo!

prozac_123
Wg Twoich słów każdy ma ten błysk nieprzeciętności w sobie. Kwestia - kto go potrafi wykorzystać? Niestety - tylko te 5%...
-
2007/09/11 00:00:53
Tytuł ma swój urok... w ogole po przeczytaniu notki wpadłem w niesamowitego doła...jestem "biednym" i głupim człowiekiem ; (
Twoje "słowa", to słowa prawdy.
-
2007/09/11 00:03:22
cholem

no więc u mnie było tak samo - przeczytałem wystarczająco dużo, aby napisać, com napisał. I nie mówię tylko o komentarzach do dzisiejszego wpisu.

I dla jasności - tak, uważam się za nieprzeciętnego, a nawet ponadprzeciętnego. I wiesz co? Świetne uczucie:) Polecam!
-
2007/09/11 00:05:04
Tako rzecze Kominek i ma rację... Ile mi radość sprawił cellulit na tyłku Umy Thurman...
-
2007/09/11 00:06:03
Jak powiedział Mark Twain-"rozum jest najsprawiedliwiej rozdzieloną rzeczą na świecie.Każdy uważa ,że ma go wystarczająco dużo".
-
2007/09/11 00:10:07
wesoly_terrorysta

przeczytałam,wierzę,naprawdę nie musisz tak zapewniać :)

pozdrawiam i dobrej nocki wszystkim życzę
-
2007/09/11 00:12:52
@ lawendowa_chatka
Moje komentarze zostały skasowane, nie mieściły się w zaleceniach regulaminowych, to ja tylko jeszcze raz dodam, że się wychowałam na wsi. Że moi rodzice mogą w oczach szanownej komisji do spraw sąsiedzkich i pospołu wyglądać jak przeciętni rolnicy, bez wykształcenia. A jednak nie ma tu czeku bez pokrycia. Bo za drzwiami tego domu kryje się skarb. Bynajmniej dla mnie. Moi przeciętni niewykształceni rodzice umieli wychować swoje dzieci na porządnych ludzi, jak mniemam. Tytuły mgr padają. Firmy się zakładają. Jakoś leci. I właśnie tu gdzieś siedzi pies pogrzebany, bo czy będąc przeciętniakiem, można mieć własny pomysł na życie, który odbiega od standardów?
Ja mam taki pomysł. Chcę mieć bamberswto. Pięknego świecącego John Deere'a na podwórzu. Stado krów i stadko dzieci. Chcę i mogę i taki jest mój plan. I walę zdanie komisji, obradującej na temat działkowiczów, dorobkiewiczów i może drobkiewiczów. Nie obchodzi mnie to. Nie istnieją dla mnie ci, dla których nie istnieję ja.
Życie jest chwilą i każdy w nim tańczy jak mu się akurat podoba.
-
2007/09/11 00:14:29
Wybitne. Niestety Gothic sprawił, że nie napisałem do Ciebie wiadomości, chociaż o tym myślałem. Wiem, co to znaczy gdy kuponik idzie do kosza... Ale żeby Islandia zremisowała z Hiszpanią?
-
2007/09/11 00:15:44
Kominek jak zwykle przypierdzielił z grubej rury.
I dobrze. Może kilku przeciętniaków zacznie coś robić ze swoim życiem.
Może ktoś po przeczytaniu tego tekstu, zacznie "smakować życie".
I niech nikt nie myśli, że liżę dupe Kominkowi.
Osobiście odnoszę wrażenie, że bliżej mi do tych 95%...
-
2007/09/11 00:17:29
Z przykroscia stwierdzam ten tekst mnie dotyczy, lecz jak co jakis czas sobie to uswiadamiam i chce to zmienic to szary tlum mnie oplata i nawoluje, nie rob tego nam sie nie udalo zostan wsrod nas.
-
2007/09/11 00:17:42
Traktuj innych tak, jakbyś chciał by Ciebie traktowano.
-
2007/09/11 00:20:10
chat_charis
Z całego serducha: Powodzenia! :)
-
2007/09/11 00:20:20
Kominku to wszystko prawda. Ale ja już to wiem. Może też jestem przeciętniakiem bo nie potrafię realizować własnych marzeń, bo żyję tak jak żyję, bo boję się że mój wygodny świat się zawali gdy coś w nim zmienię. A może po prostu nie chcę nic zmieniać bo jestem szczęśliwa, bo studiuję to co mnie interesuje, bo mam ciekawą pracę którą lubię, bo są przy mnie ludzie których kocham, bo zawsze mam własne zdanie które najczęściej nie odpowiada większości, bo jestem pyskata i przemądrzała i taką siebie lubię.
Wiesz dlaczego ludzie nie potrafią podjąć decyzji, która zmieniłaby ich życie na lepsze? Bo nigdy nie wiadomo czy to życie byłoby lepsze, boją się że stracą to co mają, uzależniają swoje decyzje od innych. No i konformizm...
-
2007/09/11 00:40:47
KOMINKU,
Czy Ty jesteś szczęśliwy?
-
2007/09/11 00:53:54
ja moge tylko napisac, ze fajnie jest byc fajnym ; )
-
2007/09/11 00:55:32
Czytałam ten tekst i uśmiechałam się, bo nie dotyczył mnie kompletnie. I to jest cudowne, naprawdę. I mogłabym tu powymieniać, że wszystkie klasy kończyłam z paskiem, że moi rodzice są wspaniali i mają wyższe wykształcenie, że zawsze stać mnie było na najlepsze, że poszłam na technologię chemiczną na AGH i nikt mi nie wmówi, że to łatwy kierunek, że mój mężczyzna jest najlepszy z najlepszych i ja jestem najlepsza dla niego, że mam pasję, że mam dla czego żyć, że mam marzenia i że chcę, by moje dzieci miały 2 albo 3 razy lepiej niż ja miałam, że niczego nie żałuję bo naprawdę jest świetnie, że...

...że jestem jeszcze bardzo młoda i mam nadzieję, że moje życie potoczy się tak nieprzecietnie, jak toczyło się dotąd. i zrobię wszystko, żeby tak było, Amen Komin.

I proszę, nie udowadniaj mi, że jestem przeciętna bo i tak Ci nie uwierzę ;)
-
2007/09/11 00:58:53
Kominku, ten tekst to jak z horoskopu - do każdego przypasuje. ;)

Mi się podoba, bo chociaż mnie zmobilizował do posprzątania na chacie. :]
-
2007/09/11 01:02:56
Są dwie grupy przeciętniaków.. Ci, którzy bez tłumaczeń uważają się za przeciętnych.. i Ci, którzy są przeciętni w tym, że uważają się za nieprzeciętnych... jakby nie patrzeć wszyscy jesteśmy przeciętni, bo z kimś nas łączy coś wspólnego...
-
2007/09/11 01:07:00
Jeszcze mala dygresja a propos urody.

Pamietam ,jak dojechalam Green Line'm z Luton do Londynu i na Baker Str. wsiadlam po raz pierwszy do metra. Przezylam szok estetyczny, bo w zyciu wczesniej nie widzialam tylu brzydkich ludzi w jednym miejscu naraz. Potem zdolalam do tego przywyknac, ale Londynczycy w przewazajacej czesci sa brzydcy, niezaleznie od narodowosci. Angielki sa roztyte i zaniedbane, Murzynki rowniez, choc te jeszzce potrafia z gustem sie ubrac. Wyleczylam sie z kompleksow, bo przy nich wygladam jak anorektyczka, co zreszta nie jest mile. Na rozmiar 8 tudziez 10 musze polowac, bo ciuchy sie szyje przewaznie w rozmiarach 16-20. To numeracja angielska.
Na londynskiej Oxford str. kroluje szarzyzna i monotonia, choc sklepy zawalone sa towarem, przewaznie graniczacym z kiczem i tandeta. Obowiazuje jeden wzorzec: balerinki tudziez klapki a la japonki, tunikosukienki i getry do polowy lydki. Nieco oryginalow mozna spotkac na Camden Town, spusciznie angielskiego punka lat '80.
Tutaj nikt nie zawraca sobie glowy strojem, kazdy gdzies biegnie, a panienki robia sobie make up w metrze jadac rano do pracy. Tu nie liczy sie uroda, bo gdyby tak bylo, to zaden Anglik nie wzialby sobie za zone hipopotama o bladej, piegowatej cerze.
Takze moje drogie rodaczki, nie bierzcie sobie do serca zlosliwosci Kominka, bo jestesmy naprawde piekne i eleganckie!
-
2007/09/11 01:10:50
notka jest napisana w taki sposob, ze nikt nie jest w stanie sie przed nia obronic. Nawet kominek :)
-
2007/09/11 01:12:44
Poleciało trochę komentarzy, więc ponownie przypominam regulamin komentowania.
Nowych użytkowników informuję, że tracą czas zakładając konta i pisząc tutaj.

kominek.blox.pl/2007/08/REGULAMIN.html
-
2007/09/11 01:14:49
Rzecz jasna nowych - wulgarnych, czepiających się mnie lub moich czytelników.
Cała reszta może pisać:)
-
2007/09/11 01:16:54
Ciekaw jestem, ile rozmów i maili posłużyło za materiał do tej notki. Smutna prawda. Przydałaby się sonda - ilu z nas się z Tobą zgadza, drogi Tomku...

Pozdrawiam.
-
2007/09/11 01:19:13
Na marginesie... czytam tego bloga od ponad roku... Czyli jakoby patrząc nowa nie jestem
-
2007/09/11 01:26:27
fajnamamuska,
Tym bardziej powinnaś znać reguły.
Ilekroć będziesz je łamać, twoje komentarze będą wywalane wpizdu.
-
2007/09/11 01:28:53
No cóż... Przyznaję się do błędu.. Ale to dlatego, że nie mogłam wytrzymać!Czasem pokusa jest nie do odparcia. Chylę czoło
-
2007/09/11 01:37:48
Aaaa, ja tam się swoją przeciętnością nie martwię. Nie mam a) pracy, b) rodziny, c) kota, który podobno wyrasta kobiecie w mieszkaniu automatycznie, kiedy tylko owej nieszczęśnicy stuknie trzydziestka, ani d) żadnych pretensji do bycia zdrową, piękną, pogodną i zapobiegliwą. Innymi słowy, jestem pospolita jak kurz pod szafą, nikt na mnie nie zwraca uwagi i mogę sobie spokojnie płynąć z prądem. I tak oto spełniają się moje marzenia z dzieciństwa, amen, i dobranoc. :D
-
2007/09/11 01:39:41
Kominku: Zdanie "Będąc mężczyzną, interesowały cię kobiety" jest niepoprawne. Tego imiesłowu nie można użyć z czasem ciągłym. Można za to powiedzieć "Będąc kobietą, ukształtowałaś w sobie przekonanie...", ("ukształtować" to doprowadzić do końca proces kształtowania) chociaż to może sugerować, że adresat wypowiedzi był kobietą tylko przez jakiś czas. Pozdrawiam. Mam nadzieję, że nie odbierzesz tego jako 'krytyki'.
-
2007/09/11 01:41:25
Szczery Kominku... To jak z tą szczęśliwością u Ciebie?
Żegnam ciepło w tą wrześniową zimną noc.. miłego:):)
-
2007/09/11 01:48:35
Zajebisty tekst! Porozsylam go tu i tam, bo jest do kogo. Mi oczywiscie tez przypomina "po co tu, na swiecie jestem".

Dzieki kominek :)
-
2007/09/11 01:51:12
Ps. Ubóstwiam.. to takie piękne słowo.. Ah ! Czarująco..:))
-
2007/09/11 01:54:14
a mi ten tekst coś uzmysłowił. jest jakiś taki mobilizujący. jestem jeszcze młoda więc mam czas żeby coś zmienić w swoim życiu. to jest historyczna chwila! dzięki Kominku ;]
-
2007/09/11 02:18:10
fajna notka, zupełnie jakby o mnie ^^
stary czytelnik, drugi komentarz, pierwszy poleciał, więcej grzechów nie pamiętam
-
2007/09/11 02:26:51
Kominku,
Jestes przecietnym na tyle, ile o sobie tak myslisz.
Z uwagi na moj nick nie jestem w stanie porownac sie do przecietniaka czy do kogokolwiek z geniuszy. Po prostu jestem. Mam to o czym zawsze marzylam i robie to co sprawia mi najwiecej radosci. I jestem w pelni niezalezna.
Jedna sprawa mnie fascynuje, jaka miales motywacje aby napisac ta notke? Co z tego masz, ze piszesz w taki sposob a nie inny?

z zaduma
bogini
-
2007/09/11 02:41:17
oliffka19,
moze wsrod oliwek jestes przecietna, ale wsrod melonow jestes nadprzecietna :))

skowron_nadziei,
dlaczego dales sie zlapac w kominkowe sidla? Spojrz na moj komentarz i od razu rozjasni ci sie na duszy. Nie mozna isc tak pod topor kata, bo to zle wpywa na samopoczucie. No usmiechnij sie :))

tanczaca_chmura,
juz sie pojawilam, tylko ze ciebie wciagnelo w te bety. Przyjemnych snow zycze i cieplych marzen :))

z czarujacym usmiechem
bogini
-
2007/09/11 07:34:48
Świetna notka. Takie wpadanie z jednej pułapki własnego myślenia w drugą. Pomijając formę - zastanawiająca. Kominek znów motywuje lud do myślenia :)
A co do przeciętniactwa. Wydaje mi sie, że im bardziej dążymy do indywidualizmu tym trudniej staje sie osiągalnym.Indywidualistą się bywa?

na marginesie witam wszystkich
-
2007/09/11 08:00:40
Ciekawa notka.
"W którym momencie swojego życia pozwoliłeś sobie przestać marzyć i osiadłeś na mieliźnie szarej codzienności?"
Każdy powinien sobie odpowiedzieć na to pytanie.
Ja przestałem kiedy nie dostałem się do wybranego liceum dziennikarskiego. Miałem marzenia o tym jakim świetnym publicystą będe, w moich tekstach zaczytają się miliony. A tu klapa,poszedłem do technikum, mature zdałem i co? I jestem przeciętniakiem.
-
2007/09/11 08:09:19
A ja się z Tobą nie zgodzę. Jakimi miarami oceniasz ludzi twierdzac, że Ci należą do przeciętniaków, a te 10% do elity która podbija świat swoim geniuszem? Czy może tym, że tak jak sam zasugerowałeś w komentarzu masz szczęście, wszystko w życiu dostajesz i każdy Cie lubi? Czy dzięki temu twierdzisz, że jesteś ponad przeciętny? Ilu masz prawdziwych przyjaciół gotowych stanąć murem w Twej obronie, przyjaciół nie tylko skorych do pochwał, ale i takich którzy zawsze są z Tobą szczerzy? Osiągnąłeś w życiu coś co przyniosło Ci radość, której nie są w stanie stłumić żadne smutki tego świata? To jest ta miara? Mi nie wszystko się w życiu przydarza co bym chciała, los nie uśmiecha się do mnie z każdego zakamarka, szczęście nie spada na mnie jak manna z nieba i co najważniejsze nie każdy mnie lubi. Ale cieszy mnie zawsze to co potrafię osiągnąć własnymi siłami, nie nudzi mnie życie podsuwając proste rozwiązania, a przyjaciele którzy są ze mną i choć jest ich skromne grono są tymi, których to ja wybrałam. Jestem szczęśliwa. I nie uważam się za przeciętniaka, a przecież jestem całkowicie inna od Ciebie.
-
2007/09/11 08:27:31
Iść na studia --> debil,
Wyjechać do Anglii na zmywak --> idiota.

Coby człowiek nie zrobił i tak go pojedziesz ;]. Całe szczęście, że mam coś we łbie oprócz złogów siarki ^^, przecie w końcu pracuję i studiuję ;).
Tak wiem :).
-
2007/09/11 08:37:34
Notka dająca troche do myślenia i sprowadzająca na ziemie. Chciałabym zaprzeczyć, napisać, że jest wielu ludzi, którzy dążą do osiągnięcia swoich celów, którzy pragną coś zmienić itd.. Jednak muszę przyznać rację. Jeśli jednak napiszę, że nie uważam się za przeciętniaka to oczywiście pisząc tak i patrząc na to co powyżej napisałam sama mogłabym juz sobie przyczepić plakietkę na czole "pospolity przeciętniak". A przecież działam i każdego dnia realizuje swoje marzenia.
Nigdy nie byłam zdradzona, żaden facet jeszcze ze mną nie zerwał, to ja kończyłam zawsze związek. Teraz mam cudownego partnera. Nigdy też nie byłam z kimś po to żeby być, żeby kogoś mieć. Nie raz wybierałam życie w pojedynkę, ponieważ często wolałam realizować swoje plany niż stać w miejscu obok faceta, który zadowoli się tym co już ma i nie idzie na przód. Jestem troche egoistką, moje cele są dla mnie najważniejsze i jeśli ktoś mnie ogranicza, albo jest daleko w tyle mówię "pa, pa"
-
2007/09/11 09:06:18
Kominek Mentorem Ludu.
Ciekawe czy ktoś coś zmienił w swoim życiu po tej refleksji?
-
2007/09/11 09:14:14
takatycia, Kominek sam jest przeciętniakiem. Siedzi przed kompem i albo pisze nowe notki, albo dodaje komentarze - tak czy owak, wszystkim naokoło wrzuca. Tu może udawać, że jest ponad przeciętność, ale ja myślę, że tak naprawdę leczy swoje kompleksy - w wirtualnym świecie może być piękny, bogaty i elokwentny. A jaki jest w realu? Przeciętny!!!
-
2007/09/11 09:27:50
kolesia ktory ma prawie 30 na karku, nie ma nawet przecietnej kobiety i pisze bloga dla 95% przecietniakow ten tekst opisuje w doskonaly sposob, oczywiscie wpis zostanie usuniety z pseudo madrym uzasadnieniem lub wcale zeby tylko 95 % przecietniakow nie dostrzeglo ze wpis moze byc niewygodny i oczerniajacy autora, ktory nie posiada nawet minimalnej zdolnosci do oceny swojego polozenia w swiecie, w swiecie przecietniakow ktorym przewodzi
-
2007/09/11 09:44:36
A ja za rok wprowadzę się do ślicznego domku pod Warszawą, domku z dużym zielonym ogrodem, w którym będzie huśtawka i będę się na niej bujać popijając wino i czytając książkę. A jak będzie zimno będę siedziała przed kominkiem ze swoim cudownym mężczyzną, który marzył o tym tak samo mocno jak ja. I wtedy powiem sobie, że warto było się męczyć na studiach z matematyką, statystyką, ekonometrią, bo dzięki temu mam czas i możliwości i pieniądze na dom, huśtawkę i książki, a w przyszłości dzieci, które będą biegać po ogrodzie. To jest moje spełnione marzenie, warto było o to walczyć.
-
2007/09/11 09:45:00
Kominku,
dobrze napisane.
Dodam od siebie jedną myśl: to, że nie na wszystko mam wpływ (przeciętnej inteligencji czy przeciętnej urody aż tak bardzo nie zmienię) to nie znaczy, że mam być przeciętna we wszystkim.
Tomek może i jest przeciętny w tzw. realu w wielu aspektach, jednak nie oszukujmy się, przychodzimy tu właśnie dla jego kominkowej nieprzeciętności.
-
2007/09/11 09:47:21
Kominku genialny artykul, moglby niejedna osobe wybic z monotonii ale po co isc pod prad skoro mozna wygodniej bo z aprobata tlumu?
Mysle ze znajdzie sie pare osob ktorym ten artykul doda skrzydel do tworczej pracy, tylko ciekawe na ile starczy motywacji ?
pozdrawiam :)
-
2007/09/11 10:13:31
Niby jestem przeciętna, ale czy mi z tym źle? Świat byłby nudny gdyby wszyscy byli nieprzeciętni, bo wtedy "nadprzeciętność" stałaby sie przeciętnością. W tej swojej przeciętności lubię sie czasem wybić, a może to samo wychodzi. Ale jest ok.
No i po raz kolejny zgadzam sie z Tobą Kominku
-
2007/09/11 10:22:01
Kominku, nie zgodze sie z Twoimi 95% przecietniakow. Nie zyje wprawdzie od komentarza do komentarza w oczekiwaniu na kolejne notki, ale po zmianie na blogu (to z rok juz bedzie) i wycieciu artow z golymi dupami, notkami o celulitis gwiazd, etc. chyba zmienil sie tez poziom osob komentujacych i czytajacych co napiszesz. Moze przeceniam nas, ale to nie super express.
A system wielopartyjny? No coz, moze w Kominkowym swiecie jest lepszy, ale w naszym realnym jest na tyle optymalny by go pozostawic w spokoju
Pozdrawiam
El
-
2007/09/11 10:22:20
jestem przeciętna - dobrze, nie jestem przeciętna - drugie dobrze;) jak mówią nasi rodacy za morzem - WHATEVER (moje ulubione słowo w angielskim); jakoś nie ma dla mnie znaczenia co myślą o mnie ludzie, którzy mnie nie znają, a tych, którzy znają naprawdę jest maluteńka garstka - oni mówią, że jestem wariatka, a ja się lubię po prostu bawić w życiu ;) czasem nawet robiąc przeciętne rzeczy ;)
-
2007/09/11 10:23:06
@mjacob
@jojanek

Zauważcie jak zareagowaliście na notkę. Dokładnie tak jak napisał kominek, agresją i złością, bo trafił. Nie bronię Kominka, bo go nie znam. Ale przeciętniaka nie stać na takie przemyślenia.
Notatka Kominka do mnie przemawia, ale nie czuję się jak szary człowiek. Wszystko zależy od WAS, jak sobie pościelisz...
-
2007/09/11 10:51:41
Mnie natomiast zastanawia jedna rzecz - czemu tak wszyscy uparcie staraja sie byc ponadprzecietni, wyjatkowi ? Czemu tak denerwujecie sie kiedy ktos pisze ze jestescie sredniakami, czemu staracie sie za wszelka cene udowodnic ze jestescie lepsi od innych? Smiac mi sie chce kiedy widze tych szpanerow ktozy za wszelka cene staraja sie wyroznic - czy to zajebistym samochodem czy kolczykiem w dupie. Czemu ta nieprzecietnosc ma byc wyznacznikiem szczescia ?

Ja czuje sie szczesliwy, nawet jesli swiat 'nie wie o moim istnieniu'. A na kiego wała ma wiedziec ? Jestem szczesliwy w swoim przecietnym zyciu, staram sie cieszyc kazda chwila i tyle.

Oczywiscie zaraz ktos napisze ze wlasnie tak pocieszaja sie 'sredniacy', ze staraja wmowic sobie ze jest im dobrze. Tylko ze ja niczego sobie nie wmawiam, poprostu mi jest dobrze. Jestem szczesliwym przecietniakiem - niemozliwe ?
-
2007/09/11 10:54:24
jestem chyba przeciętna i jest mi dobrze z tym:)
-
2007/09/11 11:06:23
Podoba mi się ten tekst, cieszę się, że jest ktoś trochę bardziej znany niż ja, czy ty, kto ma takie przekonania. Najzabawniejsze jest to, że ta notka nie jest skierowana do trzydziestoletnich weteranów bloga (ministrów czy w co się tam bawicie), bo oni już większości błędów młodości nie naprawią. Tekst powinny przeczytać ZE ZROZUMIENIEM wyklęte przez gospodarza blogu małolaty. Trochę za dużo opryskliwości w tym tekście, ale gdyby mnie czytały dziesiątki tysięcy internautów, też bym to wykorzystał do ośmieszenia "tych głupszych".

P.S. Solidaryzuję się z Kominkiem w sprawie poruszonej w akapicie "nie mam o to pretensji..." - często fruwając po sieci napotykam na miejsca, w których różni ludzie tworzą swój mały kącik, jak blog czy konto na jakimś "wrzuć swoje zdjęcie i pokaż ilu masz znajomych". Krew mnie zalewa, gdy w rubryce "życiowe motto/o sobie" widzę banały w stylu "carpe diem","chwytaj dzień", "żyj chwilą" albo najlepsze "co mnie nie zabije to mnie wzmocni". Kto się ze mną zgadza?

P.S 2 - Po przeczytaniu notki polecam posłuchać "Szare dni" Warszafskiego Deszczu, podobne przesłanie. Jeden z niewielu dobrych kawałków w polskiej muzyce. Może dlatego, że jeszcze wtedy nie zeszliśmy na psy w tej dziedzinie (gosia andrzejewicz, kasia cerekwicka, marcin rozynek)
-
2007/09/11 11:11:06
Jose22

1. U mnie masz plusa.

2. Nie sądzę żeby ktoś z obecnych nie-uszanował Twojego zdania.

P.S Myślę, że na 90% nie mieszkasz w Warszawie.
-
2007/09/11 11:12:17
Wiele ludzi jest oburzonych i rozzalonych ta notka.
To o Was! Jesli sie, czlowieku, irytujesz - to o Tobie! Pojmij to, ze lepiej sie przynac do szaractwa, zdac sobie z tego sprawe i myslec, co zrobic aby z tym szaractwem nie zostac do konca zycia... lepsze to milion razy, niz rzucanie dupa i udowadnianie jak to sie jest wielce oryginalnym.

I najmniej wazne jest to czy kominek jest szarakiem, czy nie - po chuj go pytacie "a kim ty jestes, kominku" - tak pytaja tylko szaraki.
-
2007/09/11 11:14:22
no, no... :-)
-
2007/09/11 11:18:21
Szkoda Kominku, że uważasz aż tyle procent ludzi ze swojej trzódki za przeciętniaków.Chociaż może to byc dla Ciebie wyzwaniem...
-
2007/09/11 11:33:15
22jose,
masz swietne podejscie do zycia, zaczynam cie podziwiac :)

na dzien dobry
bogini
-
2007/09/11 11:35:59
tekst dotyczy mnie w wiekszosci... niestety... ucze sie przecietnie(jeszcze w liceum), nie mam pomyslu na dalsze zycie, a i czasem nawet przyjaciele mnie zawioda... jestem wysmiewana przez innych, czasem ja tez innych wysmieje, jestem uwazana za glupia blondynke i czasem w glebi serca sama tak o sobie mysle... niestety ale jestem przecietniakiem i nic tego nie zmieni :]
pozdrawiam:)
-
2007/09/11 11:36:18
22jose
"A na kiego wała ma wiedziec ?"

Cos w tym jest. Ja nie lubie pustej slawy, popularnosci. Bardziej cenie swietnego aktora, ktory nie gra w MjakMilosc czy innym serialu na topie.
Szanuje wielkich wokalistow, ktorych nie slychac w RadiuRMF co 15 minut, bo maja co podarowac temu swiatu - swoje umiejetnosci. I moga byc kontrowersyjni - nie przeszkadza mi to wtedy.

Dzieki popularnosci na pewno nie jest sie szarakiem. Byc znanym to tez jakis sukces. Ja jednak mysle, ze wartosciowy czlowiek nie_szary to taki, ktory potrafi robic cos ponadprzecietnie i osiaga to co chce. Nie musi byc wcale znany, zauwazany w tlumie.

A kominek czy jest szary - nie wiem jak mozna zadawac takie pytanie komus kto prowadzi bloga, ktory dziennie odwiedza tysiace osob... i nie jest to ta pusta popularnosc! :)
-
2007/09/11 11:41:54
Ładnie napisane i na dodatek prawdziwe. Buduję taki specyficzny nastrój. Huhu. Odmulamy swoje życie, ludzie odmulamyyy!
-
2007/09/11 11:42:43
kominek,
Większość czytelników Twojego bloga to ludzie młodzi. Nie należy ich jeszcze "szufladkować", mówiąc, że 95% z nich to ludzie drugiej kategorii. Może jednak coś zrobią ze swoim życiem. Notka mobilizująca. Tylko brakuje mi charakterystyki ludzi pierwszej kategorii. Czym się różnią? Będzie mi łatwiej wydostać sie z szarej masy :)
-
2007/09/11 11:49:26
Nigdy nie miałem problemów z przeciętnością. Cały czas mam poczucie dążenia drogą, którą sobie obrałem. Niczego do tej pory nierobiłem wbrew sobie i mam takie szczęście, że zawieszam się czasem jak "Czesio" i cieszę się. Po prostu cieszę. Czuję się wtedy szczęśliwy.
Pasuję do opisu, bo mam wysoką samoocenę i owszem, w dążeniu do celów często jadę po bandzie i jak najmniejszym kosztem je zdobywam.
Moja kobieta daje mi szczęście każdą chwilą. Jeśli tak wygląda przeciętność, to chcę być przeciętniakiem. Zadowolonym z siebie przeciętniakiem.
To miejsce ma bardzo duży wpływ na moje myślenie i światopogląd. Fajnie, nie?
-
2007/09/11 12:16:07
no jak to kiedys przeczytalem:
chwalenie sie dysleksja to jak chwalenie sie malym chujem
-
2007/09/11 12:26:35
Tylko po co? Załóżmy przez chwilę, że jestem wyjątkową jednostką. Ludzie mnie kochają bądź nienawidzą. Będą mnie pamiętać przez najbliższe tysiąc lat. No i? Mnie już nie ma, jestem trupem.

Matematyka, to jest to co stoi za tą notką, ubrana w bardziej zrozumiały język. Nieugięta królowa nauk.
-
2007/09/11 12:28:46
No tak, nic tylko się załamać ;) Przeciętna klaudyna ma przeciętnego kochanego męża, przeciętne zajefajne dzieciaki i se mieszka w przeciętnym Olkuszu. Tragedia :)
-
2007/09/11 12:34:37
czyzby kominek "polactwo" przeczytal..
-
2007/09/11 12:36:07
KOMIN'ku
Powiem szczerze, że na tyle mnie tekst zainteresował, i na tyle się spodobał, że aż konto założyłem. Muszę przyznać, że poziom tekstu jest wysoki i w pierwszej chwili bardziej ofensywny niż pouczający. Ogólnie jak tak czytam już od jakiegoś czasu Twój blog to zaobserwowałem, że lubisz ludziom grać na emocjach :) To coś nowego, jeśli chodzi o blog, bo jak grać na emocjach przez blog, wydawało by się to trudne do zrealizowania. Z tym, że zbudowałeś sobie spore zaplecze czytelników, które Ci to umożliwia. Tekst jest poniżający, a co gorsza zgodny z prawdą. Żebyś mi nie zarzucił niczego, to powiem, że ja siebie za nikogo specjalnego nie uważam i po części pasuję do Twojej definicji przeciętniaka. Ciekawy problem poruszyłeś, bardzo aktualny, a mało nagłośniony, z uwagi na fakt, że nikt siebie nie będzie bluzgał publicznie (a jak stwierdzasz 95% społeczeństwa to przeciętniacy, troche przesadzasz...mam nadzieję:).

Teraz jedna rzecz która mnie nurtuje. Czy przeciętniactwem jest dla Ciebie realizacja z marzeń, pozdążanie z całym stadem owiec i zatrata inicjatywy? Jeśli tak, to zgodzę się z Tobą, tacy jesteśmy.

W Naszym społeczeństwie wytworzyło się już tak wiele patologii i anomalii w wychowaniu, że jesteśmy już chyba straceni. Obawiam się, że nawet głosowanie na konserwatywne partie, co by tożsamości narodowej nie zatracić jest już tylko próbą skruszenia muru własną głową.
-
2007/09/11 12:41:51
O matko kochana!
Zanim sięgniecie po broń, tudzież odkręcicie kurki z gazem, proponuję prozak lub seronil.
Słońca nie ma, za oknem ciągle szaro ale bez przesady.
Do autora: To musiał być straszny dzień by coś takiego opublikować. Doprawdy współczuję!
-
2007/09/11 12:43:47
Przeciętny --> zwykły, typowy (wg PWN).

Ten kto powie ze nie jest przeciętnym człowiekiem jest jak najbardziej przeciętny w swojej opinii....A ten kto oznajmi ze jest przeciętny...owszem przeciętny jest i będzie, w swoich oczach.
Cokolwiek nie zrobisz będzie przeciętne dla jednego, nieprzeciętne dla innego.
Zwykle czynności mogą się wydać niezwykle, niezwykle mogą być zwykle....stad nieprzeciętne jest przeciętne i na odwrót przeciętne jest nieprzeciętne.

ot paradox: być przeciętnym w swojej nieprzeciętności…być nieprzeciętnym w swojej przeciętności.

I nie odnoszę się tutaj do notki. Raczej do komentarzy pod nią, oraz pytania czy jestem przeciętny, czy też nie.

A co do tekstu Komina, parafrazując jego temat: „Człowieka portret własny”, uważam:
Człowiek szczęśliwy, nieszczęśliwy; spełniony, niespełniony; wygrany, przegrany; w końcu przeciętny, nieprzeciętny jest i będzie ektopasożytem.


p.s. Punkt dla kominkowego bloga. Notka oraz komentarze, skłoniły mnie, do założenia sobie konta na gazeta.pl oraz do wysiłku intelektualnego, by napisać, sprawdzić błędy i wysłać na serwer swój pierwszy komentarz.
Czy zrozumiały czy nie, jako pasożyt-egoista mam to w d….e.
-
2007/09/11 12:54:12
"Mężczyzna ma być. Byle jaki, przeciętny, taki, którego całą mądrość Kominek mógłby zrównać z ziemią jednym zdaniem." - megalomania ?
-
2007/09/11 13:00:40
Ja akurat mogl bym uznac swoje zycie za przecietne gdyby nie to ze mam pewne pasje i hobby, dzieki ktorym kiedys bede mogl kiedys powiedziec ze do czegos dazylem i staralem realizowac swoje marzenia:) zycze wam tego samego . Pozdrawiam Borys
-
2007/09/11 13:44:12
Hmm..Może i jestem przeciętna.

Dzień dobry wszystkim :)
-
2007/09/11 13:46:45
Co do studiów...znam ludzi, którzy pokończyli je z wyróżnieniami a bez kasy rodziców nie skończyliby nawet podstawówki...Sama może popełniłam błąd, ale ze swoim wyborem czuję się doskonale, bo będę robiła w przyszłości to co kocham, niekoniecznie za wielką kasę... Bo czy nie jest przeciętniactwem studiowanie czegoś, co nas w zupełności nie pociąga? I nie jest łatwo robić w życiu to na co się ma ochotę, jeśli większość Ci to odradza.. Mimo wszystko można się cieszyć z czegoś co nas satysfakcjonuje:))
-
2007/09/11 13:47:31
A czy ty Kominek też jesteś taki jak ów przeciętny Polak? Tekst ten wg mnie sugeruje, jakbyś był jednak dużo lepszy i mądrzejszy niż ci przeciętniacy.
-
2007/09/11 13:52:21
blackfang,
bystrzak jesteś. Mówił ci to ktoś kiedyś?
-
2007/09/11 13:53:50
sothisek, dla mnie jesteś jedyna w swoim rodzaju :)
-
2007/09/11 13:55:02
ruad, boli Cię dzisiaj głowa?
-
2007/09/11 13:57:35
tanczaca_chmura,
nie. Nic z tych rzeczy.
ps. Ale te klawisze to by mogły nie napieprzać jak na maszynie do pisania :(
;)
-
2007/09/11 13:58:29
drozdulo

Czemu od razu twierdzisz, ze mjacob czy jojanek reagują agresją? Po prostu wyrazili zdanie (na tym zdaje się polega system komentarzy) ,poniekąd słuszne. Zgodzisz sie chyba z jojankiem,ze w wirtualnym swiecie kazdy moze sie kreowac na pewne indywidium, a w zyciu codziennym roznie z tym bywa. Czy mjacob obraza kominka swoim komentarzem? Przytacza (moze nie doslownie) slowa samego autora o sobie lub ogolna jego ocene jaka ma kazdy z nas czytajac notki (nie jest chyba nowoscia, ze kominek jest kawalerem przed 30). Wiec w tym momencie nie rozumiem Twojej reakcji. Owszem, Kominek ma cos w sobie, o czym zreszta swiadcza statystyki bloga, fakt tylu komentujacych- ma to cos co sprawia, ze potrafi sie sprzedac. Tyle, ze kontrowersja zawsze budzila entuzjazm.
*22jose
Czemu ludzie maja nie udowadniac innym ze sa ponad przecietni? Autor sam podpisuje sie pod takim stwierdzeniem, sam to udowadnia. On moze, a reszta nie? W czym jest lepszy?
-
c97
2007/09/11 13:58:45
A ja nie uwazam sie za przecietniaka :)

Przecietniactwo to choroba ktora dotyka wiekszosci spoleczenstwa. Powinno sie ja leczyc.

Ja wyrwalem sie z przecietnego zycia i jest mi teraz bardzo dobrze. Zrealizowalem swoje cele. No i wstaje o ktorej chce :)

LIFE IS GOOD :)
-
2007/09/11 14:07:53
rhokappa
"coś co sprawia , że chcemy posuwać się dalej"
:)..

-
2007/09/11 14:08:46
takatycia
Masz odpowiedniego nicka.

Zapomniałbym. Wiem, że tekst nie miał na celu nikogo obrażać. Ale.
Ale!
Chciałem powiedzieć, że od rodziców (konktretnie to moich ;) ) proszę się odczepić. Należy im się szacunek! Cholerra! Bo jeśli mnie na przykład nie wychowali dobrze, to mam jeszcze rodzeństwo. A oni są dobrze wychowani!
-
2007/09/11 14:15:25
ruad
Można jaśniej?
-
2007/09/11 14:17:49
tanczaca_chmura,
I jak tu Cię nie wielbić :)
Idę po mojego stworka do przedszkola, ale wieczorem powrócę. Buziaki :)
-
2007/09/11 14:20:24
Kominku,
Owszem, spróbuję wmówić Ci, że ten tekst mnie nie dotyczy i nie chodzi tu wcale o to, że „ja się staram”, czy „ja jestem inna”.
W tym wypadku odpowiem, że tak, zgadzam się, taki jest stereotyp Polaka, ale zaraz też wyjaśnię, czemu się z nim nie zgadzam.
Oprócz tej miernoty mamy do czynienia z bardzo dużą liczbą ludzi młodych, których przyszłość wcale nie będzie świetlana i to nie z powody małych wymagań co do życia czy lenistwa.
Wychowali ich do dupy rodzice – z wykształceniem średnim, albo wyższym, ludzie, skupiający się na pracy, przynoszący do domu dość duże pieniądze, można powiedzieć, do budynku czy mieszkania, bo niejednokrotnie domem ciężko to nazwać. Szkoła dla dzieci to rzecz święta.
Jako mężczyźni, czuli się niepewnie w towarzystwie kobiet. Skąd bowiem mogli wiedzieć, jak być ojcem, jak być partnerem? Ze strachu rozwijały się dwie postawy. Dziewczyna przestaje być „drugą połową”, staje się „laską”, albo „dupą’, chłopak albo zmienia je jak rękawiczki, albo ucieka od nich i w ogóle wycofuje się z tej strefy życia.
Jako kobiety nie wiedzą już, co stanowi ich prawdziwą wartość. Mają być powabne i niedostępne, jak w tej baśni o najwyższej komnacie w najwyższej wieży, ale wtedy są cnotkami, jeśli są otwarte, znaczy, że się puszczają, jeśli inwestują w karierę, są niezależne, znaczy wywyższają się i uznaje się je za zimne i niedopieszczone, kiedy się stroją to są laluniami, kiedy się nie stroją to są brudasami. Nie mogą czerpać wzorców od swoich matek, w końcu kończy się era patriarchalnej rodziny, ale młode kobiety nie potrafią korzystać ze zdobyczy feminizmu i seksualnej rewolucji.
Ich życie będzie pracą. Ciągłą pogonią za wyższymi płacami i kolejnymi stanowiskami. Stanowiskami wzorowymi uczniami i świetnymi pracownikami, posiadają jednak znikomą wiedzę na temat prawdziwego życia. Gonią za marzeniami, które nie sposób zrealizować, a gdy osiągną sukces, nie wiedzą sami, czego brak.
Czytałeś artykuły? O tym, że 70% młodzieży się puszcza, a inni w tym czasie składają śluby czystości? O tym, jak nastolatki zdobywają umiejętności, których nie powstydziłaby się dobra prostytutka? Część ich znajomych wychodzi za mąż w tym czasie! Za mąż w wieku siedemnastu, osiemnastu lat. Powtarza się sytuacja z czasów wojny, ludzie garną się do innych, chociaż tak naprawdę nie potrafią z nimi być.
Żyjemy w czasach wielkiego kryzysu. Tak naprawdę jednak problemem nie jest bycie miernym. Bardzo rozczarowałeś mnie tym tekstem, Kominku. Nisko postawiłeś poprzeczkę.
Kiedy Ty piszesz o nierobach, oglądających pasjami telewizję po pracy, ja zastanawiam się, czemu nie sięgniesz po coś bardziej ambitnego? Czy nie widzisz, że problem dużej części społeczeństwa leży gdzie indziej? Nie mów, że pan X ma problem, bo jego życiowym mottem jest stwierdzenie: „czy się stoi czy się leży”.
Co z ludźmi pierwszej kategorii, którzy w pewnym momencie swojego życia przekonają się o tym, że są naprawdę nieszczęśliwi, mimo naprawdę wysokich ambicji?

Postaraj się bardziej, stać Cię na więcej.
-
2007/09/11 14:21:45
capo-di-tutti-capi,
czyzby ta przecietnosc poruszyla cie az tak bardzo?

z boskim pytaniem
bogini
-
2007/09/11 14:23:35
Dobrze ze w koncu stresciles to co przekazujesz ludzia w mniej wiecej 75% swoich notek:)
-
2007/09/11 14:25:47
blackfang,
przeciez napisal jaki jest, to co sie pytasz?

z czarujacym usmiechem
bogini
-
2007/09/11 14:36:42
ymoniwko, a raczej chciałeś napisać my iwonko (czyż nie?). Zapewniam Cię, że nie każda blondynka może mieć te niby łatwe studia które wymieniłeś. Gratuluję spania do 10.00, średniej krajowej i niebanalnych "lasek".
-
2007/09/11 14:39:04
milkmann,"Umiesz pouczać, ganić, wytykać czyjeś niedoskonałości.",postawiłem jeden przecinek za dużo,dzięki;zapamiętam na przyszłość.
-
2007/09/11 14:40:30
no tak, niby wszystko to prawda, ale jakoś mnie to nie dołuje. teraz jestem przeciętniakiem, bo pewnych okoliczności się po prostu nie przeskoczy. wydaje mi się że każdy przeciętniak dostanie swoje 5 minut, kiedy będzie mógł sie wybić i przestac być przeciętniakiem
-
2007/09/11 14:44:45
Witam Wszystkich. A mi ten tekst przypomnial dlaczego ta strona mieszka w moich ulubionych.....

nie moge Ci tego Kominku nie oddac - masz niezle i celne spostrzezenia, trafiasz idealnie w to, czego sie boimy, do czego nie potrafimy sie nikomu przyznac, nawet przed samym soba

hipokryzja pokrywa wiekszosc nas niczym plesn, niby jest puszysta i ciepla ale trzeba pamietac tez ze zwyczajnie smierdzi

pozdrawiam :)
-
2007/09/11 15:13:07
przeciętność
słowo przesunięte w tym temacie do strefy negatywnej, ale tak naprawdę nie niesie ze sobą takiego ładunku. przeciętny = typowy. o co więc się boczyć? oczywiście, że większość ludzi to przeciętniacy. ale to jest truizm.
prawda jest, że ludzie wybierający przeciętność - wybierają bezpieczeństwo swoje i bliskich. karierowicze wybierają własne szczęście, ale zamykają się we własnym świecie, budują kasty młodych pięknych i bogatych albo spadają w dół, poniżej przeciętnej, tworząc równowagę dla tych, którym sie udało.
nie bójcie się być przeciętnym. pijcie piwo!
-
2007/09/11 15:18:26
a kto ustala normy, że cos jest przeciętne. Matrix.
-
2007/09/11 15:29:27
Jestem przeciętniakiem! Jeszcze 2 lata temu robiłem wszystko by nim nie byc, miałem prawie każdy dzień wyjątkowy. Może i chodziłem do szkoły jak każdy człowiek, mam rodziców takich jak w/w tekście, ale starałem się wyrwac z takich poglądów i miałem cele w życiu. Niestety moje plany runęły w gruzach z dnia na dzień. Przysięgam uroczyście, że jeżeli któregoś pięknego dnia będę mógł wrócic do mojego dawnego, niebanalnego życia, to będę dążył do moich celów ze zdwojoną siłą i motywacją. Wtedy świat o mnie usłyszy!
-
2007/09/11 15:30:58
Kominek swoje, a lud swoje :)
-
2007/09/11 15:53:05
Bogini77:
podoba mi się gra słów "przeciętna nieprzeciętność" a raczej sens jaki się za nią kryje, lub brak sensu, jak kto woli...


A odpowiadając na pytanie...TAK, poruszyła.
Jestem nieprzeciętnie przeciętnym czytelnikiem bloga kominkowego :D
-
2007/09/11 15:59:48
a mnie najbardziej martwi nie to, czy ktoś jest przeciętny czy nie, tylko to, czemu "ludzie" muszą koniecznie udowodnić, że drugi człowiek jest przeciętny, a jeśli już się wybija, to go zgnoić, żeby się przypadkiem wyjątkowy nie poczuł ;$
bo tak naprawdę, to każdy z nas jest inny, jedyny - i to jest piękne, bo przynajmniej nie jest nudno ;)
-
2007/09/11 16:32:23
Ja wiem że ten teskt dotyczy też mnie ale jakoś nic sobie z tego nie robie. Hmm... a moze to źle?
-
2007/09/11 16:55:29
capo-di-tutti-capi,
jezeli cie tym rozbawilam, to bawmy sie moimi slowami. Wiesz, ze nie jestes przecietniakiem, bo tu komentujesz? Wiec dlaczego sie do tego przyznajesz? :))

z boskim usmiechem
bogini
-
2007/09/11 17:06:47
capo-di-tutti-capi,
sorry man, do ciebie pisalam a myslami byla w Tybecie. To ty sie bawisz slowami nie ja. Taka zabawa jest dobra jak nie chcesz nic powiedziec i odwrocic uwage na cos innego:))

z boskimi uklonami
bogini
-
2007/09/11 17:16:36
Tak kochana bogini ja wiem, ja zawsze to wiedziałam, i wiem nadal, że Ty na mnie tak odwracasz uwagę...Też Cię utulam;-)
-
2007/09/11 17:18:07
bogini,
Chciałbym, abyś wszystko, co masz w danej chwili komuś do przekazania mieściła w jednym komentarzu, a nie w dwóch pod rząd.
Od tej chwili Iwonki będą kasowały każdy podwójny komentarz, jaki napiszesz.
Trochę cię po prostu za dużo.
-
2007/09/11 17:18:10
a ja nie wiem czy jestem przeciętna. jeszcze się uczę, a chyba dzień każdego uczącego się człowieka wygląda podobnie ..
zdaję sobie sprawę, że moge skończyć z takim schematem dnia jaki tu przedstawiłeś, ale mimo wszystko mam nadzieję, że będzie inaczej.

ale w sumie taka wizja przeciętnego domku z ogródkiem, z gromadka dzieci mimo, że przeciętna byłaby dość satysfakcjonująca ..


-
2007/09/11 17:25:12
Przede wszystkim nie trzeba robić "czegoś dla świata" ("Świat nic tobie nie zawdzięcza i nie będzie zawdzięczał. Świat nawet nie dowie się o twoim istnieniu") żeby nie być przeciętnym.
-
2007/09/11 17:37:29
Dzięki Kominku.

Od dziś postaram się zacząć zmieniać moje życie.
-
2007/09/11 17:57:09
Kominku,
czy zwrociles uwage na innych komentarze? Niektorzy maja az po trzy. Nie chce podwazac twojego zdania, ale czy to fair zwracac mi uwage, a innym nie? Jezeli nie zyczysz sobie moich komentarzy, to nie widze w tym problemu. Wiem dlaczego ciebie zdenerwowalam i przepraszam jezeli to bylo powodem.
-
2007/09/11 17:58:27
o jakie to prawdziwe.
-
2007/09/11 17:59:01
Wielokrotnie, gdy czytałam Twoje teksty, miałam wrażenie, że jesteś irytującym prymitywem. Później udawało mi się dostrzec, że może i irytujący jesteś ale też masz własne zdanie i jesteś inteligentny.
I nie masz dysleksji.
Ten tekst, jest świetny.
Na ironię zakrawa fakt, iż rzeczywiście, 95% osób, które go przeczyta będzie Cię wyklinać i mówić, że oni są indywidualistami.Że są wyjątkowi. I to będzie grupa dzisiejszych 30latków mieszkających z mamusią i tatusiem, bo nie stać ich na wynajem i utrzymanie własnego mieszkania. I znajdą usprawiedliwienie na taki stan rzeczy.
Nie mają odwagi powiedzieć, tak jestem przeciętniakiem. I nie mają też odwagi wypłynąć na głębszą wodę. Bo się boją.
Ale powtarzam tylko to, co napisałeś.
Faktem jest, że ten tekst jest świetny.Ale to moja subiektywna ocena.
-
2007/09/11 18:11:56
black.calvados jednak boli ten fakt niektórych .... choć wiedzą, że żyją w tak jak opisał to komin, to za żadne skarby świata nie przyznają się ... przecież za bardzo obrazi to ich dumę ... lub po prostu są zbyt ciemni, by pojąć idee Twoich tekstów.
-
2007/09/11 18:19:02
dirtz> "Komin, myślisz, że jesteś nieprzeciętny? Tylko dlatego, że Ty tak uważasz, czy faktycznie tak jest?" - masz strasznie fajne, filozoficzne podejście do tematu ;)
A swoją drogą - to właśnie takie "TYLKO TY TAK UWAŻASZ" jest często przyczyną nieprzeciętności w świecie, w którym, żeby poczuć się nieprzeciętnym musiałyby o tym napisać gazety.
Hehe, no to nieprzeciętnie zamotałam.
Znikam
-
2007/09/11 18:20:39
A ja wywieszę pranie i poczuję piękny aromat płynu zmiękczającego Lenor :)
-
2007/09/11 18:22:11
alez ty, kominek, generalizujesz... (piszesz - kazda kobieta... ze zmienia poglady przy tobie) kazda - znaczy ja niby tez... juz, na pewno... a za uszkiem misia podrapac? no bo - niby - nie kazdy wrog jest zly...
-
2007/09/11 18:22:41
Też go czułam.... prasując taką aromatyczną stertę ciuszków...
-
2007/09/11 18:27:16
Przyznaje się - w części opisałeś mnie, ale z kolei w części drugiej jednak nie. Dlatego, myślę, mam powody, by cieszyć się, że choć w małej części nie jestem taki jak inni.
-
2007/09/11 18:33:08
No tak, Tobie parę minut zajmuję rozpracowanie opcji kopiuj- wklej...
-
2007/09/11 18:39:17
mistrzu, kolejny piekny tekst. co do mnie to musze powiedziec, ze tak do konca nie jestem chyba przeciatniakiem, bo jako kobieta dobrze wiem, ze to co na zewnatrz sie liczy i lubie dobrze wygladac! nie daje sie facetom, wole isc przez zycie w pojedynke niz jak to sam stwierdziles odpędzałaś od siebie te fatalne myśli - "nie jest mi z nim dobrze w łóżku". fakt, z Polski wyjechalam, ale nie siedze na zmywaku w Anglii, tylko studiuje prawo w Niemczech. Na wybory chodze, nawet tutaj, bo uwazam to za moj swiety obywatelski obowiazek, i nie przykladam reki do wielopartyjnego systemu. fakt, robie bledy ortograficzne, bo fakt, za malo czytam literatury w polskim jezyku. a na koniec powiem, ze zawsze sie czulam wyjatkowowa i mysle, ze jestem wyjatkowa. i dobrze mi z tym.
-
2007/09/11 18:50:03
"Nie podejmiesz żadnej decyzji, która mogłaby zmienić twoje życie na lepsze.
Nie potrafisz."
potrafię :)
-
2007/09/11 18:51:04
no przeczyta to 95% przeciętniaków ale ten tekst też napisał przeciętniak
-
2007/09/11 19:06:10
i znowu jestem w mniejszości.Tym razem się jednak z tgo cieszę:)
-
2007/09/11 19:07:19
Tak sobie czytam te komentarze i się dziwię, że ludzie, którzy piszą o swoim szczęściu i spełnieniu w życiu, piszą potem o tej przeciętności...Kochani, skoro jesteście szczęśliwi, to nie macie się czym przejmować:) Tak w skrócie:"przeciętność" to po prostu bierne podejście do życia, a "nieprzeciętność" nie oznacza przecież wcale, że codziennie przed śniadaniem trzeba ratować Ziemię przed zagładą, po obiedzie jakąś inną planetę , a raz w miesiącu obowiązkowo cały wszechświat :) Wiadomo, że nie wszyscy mogą być "najsłynniejszymi gwiazdami filmowymi" :))... i nie o to wcale chodzi.

hurr
poruszasz bardzo ważny problem, ale to odmienny temat.
-
2007/09/11 19:11:10
lewandowa_chateczko
Ty naprawdę jesteś nieprzeciętna, ze swoim uporem :)
varanus_comodoensis
Biolodzy zawsze byli, są i będą niebanalni! Biolodzy górą ;)

Jasny gwint! Właśnie uświadomiłam sobie, że mój nick zaprzecza mojej nieprzeciętności ;)
Chyba zmienię go na arabidopsis_inthaliana...
-
2007/09/11 19:23:35
a_aa,
zacytuję Leniwą. Jesteś głupia, wiesz?
-
2007/09/11 19:26:01
Mówisz Kominku, że ludzie drugiej kategorii, są biernymi odbiorcami. Tylko, że oni nie są tego w pełni świadomi. Oni tego nie zaplanowali, oni po prostu nie wymyślili niczego innego, więc życie samo zepchnęło ich na te tory. Można ich za to winić, a jakże, ale są ludzie jeszcze gorsi od nich. Sam spotkałem się z takimi beznadziejnymi przypadkami dwa razy w życiu. Były to osoby, które same z siebie przyznawały się do tego, że są typowymi konsumentami i nigdy nie przyłożą ręki do niczego co może ich kosztować jakikolwiek wysiłek. Dopiero takie osoby potrafią zatruć życie innych, nie mówiąc o tym, że o swoje w ogóle nie dbają [warto wspomnieć także o tym, że oni osobiście uważają swoje życie za coś wspaniałego, o czym przeciętny zjadacz chleba, wg nich, nigdy nie będzie miał pojęcia]. Ludzie o których wspomniałeś Kominku, wcale nie są spisani na straty, Ci o których ja wspomniałem są już po prostu odpadkami, niezdolnymi do funkcjonowania w społeczeństwie. W takich przeciętniakach, o których piszesz, da się rozbudzić iskrę. Da się ich nakłonić do współpracy, pokazać im, że mogą coś zrobić, a uwierz mi Kominku, że nieraz nie ma osoby bardziej oddanej swojemu zajęciu, niż osoba, która przez całe życie nie robiła nic konkretnego i w końcu zajęła się czymś co sprawia jej radość. Nie wiem czy wiesz, ale to jest naprawdę wspaniałe uczucie, kiedy osoba "drugiej kategorii", za Twoim [chociażby niewielkim] udziałem, zaczyna robić coś sama z siebie, zaczyna być kreatywna, zaczyna tworzyć. Zaczyna być inspiracją dla kolejnych ludzi. Nie wszyscy mają to coś w sobie, niektórzy pogodzili się ze swoją przeciętności. Na szczęście są też tacy, którzy potrafią rozpoznać i wykorzystać daną im szansę.
-
2007/09/11 19:30:23
arabidopsis_thaliana
jakoś tak poczułam głęboką wewnętrzną potrzebę niesienia kaganka oświaty ;)
a tak bardziej serio:) wszystko się we mnie burzy i muszę protestować [taki odruch bezwarunkowy ekologa ;)] kiedy patrzę jak niektórzy marudzą z niezrozumieniem, a nie widzą ile mają i co mogą.
ps. masz rację, biolodzy fajni są :)
-
2007/09/11 19:35:43
TAK! 90 procent ludzi to szara masa bez życia duchowego i marzeń. To tak nie wiele a nawet tego im brakuje.
-
2007/09/11 19:57:54
Hehe. A mnie ten tekst nie dotyczy!! I koniec kropka. :)
-
2007/09/11 20:01:46
black.calvados, a dlaczego wg Ciebie przeciętność to 30 latek mieszkający z rodzicami a nie osoba przed 30, po studiach, mająca własne m-4 i dobrą pracę? Pytam jeszcze raz, kto ustala normy przeciętności?
-
2007/09/11 20:04:55
kominek jest spoleczniakiem :) widac nie ma nas w dupie
-
2007/09/11 20:15:32
napisałeś kominku tekst, który w 95% opisuje mnie i w 95% opisuje Ciebie...

jesteśmy obaj żałośnie przeciętni, ale obaj znamy też poniżej przeciętnych, czyż nie? jakże słodko jest ich znać.
-
2007/09/11 20:20:07
Harvets, bardzo podobał mi się Twój wywód.
-
2007/09/11 20:23:55
mocne, mocne. boję się, że ja też kiedyś pójdę na łatwiznę i zamienię marzenia na ciepłą posadkę obywatela II kategorii.
kominku, tylko skąd wziąć siłę?
-
2007/09/11 20:27:03
Komin, a moze nastepna notke zrobisz o wiarze i napiszesz, ze zeby stac sie lepszym trzeba przejsc na chrzescijanstwo...
-
2007/09/11 20:27:17
tancząca_chmura,
nie masz wśród znajomych osób które są naprawdę wyjątkowe, dzięki swojej osobowości, talentowi, ambicji, ciężkiej pracy i właśnie "tego czegoś"? bo ja mam. i dzięki temu, nie jest mi nikt potrzebny do ustalania norm przeciętności.

gadanie że każdy z nas jest wyjątkowy to też jakieś kocopoły! to chyba nieprzypadkowe że na samym wstępie notki jest mowa o rodzicach. myślę że ci bez wykształcenia mogą być fajni, ale nie zmienia to faktu że są chujowi. zawsze najbardziej mi szkoda dzieci tych wszystkich z marginesu: ćpaczy, alkoholików, "emocjonalnych analfabetów" (pffff), nierobów bez ambicji i innych takich bo już w dziciństwie tak potrafią swoje dzieci urządzić że potem przez całe życie są już tylko rekonwalescentami.
-
2007/09/11 20:29:21
A wystarczyło urodzić się w innym kraju. Cholera, Polak to ma zawsze pecha... ;-)
-
2007/09/11 20:30:00
psotny-wiatr, my jesteśmy dla siebie przeciętni, dla innych-ponad :)Bo my wogóle jesteśmy tacy fajni :)
-
2007/09/11 20:30:39
dom_uciech_wujka_heinricha
owacje na stojąco za klarowność poglądów, zwięzłą treść i celność uwag. muszę przyznać, że Twoje komentarze są dla mnie równorzędną atrakcją na tym blogu, co notki kominka.
pozdrawiam ciepło.
-
2007/09/11 20:31:18
luiza.kasia
a ja się cieszę, że tu żyję, bo dzięki innym którzy wyjechali, widzę, jak mi jest tu fajnie.
-
2007/09/11 20:33:10
kominek zapomniał jeszcze dodać, że przeciętny Polak to zrzęda. o matko.
-
2007/09/11 20:35:22
Ja sądzę, że ludzie nic ze swoim życiem nie robią, ponieważ wychodzą z założenia, że mają jeszcze czas. A czas mija i z każdym dniem rezygnują z kolejnego "ambitnego" planu, który kiedyś chcieli zrealizować. W końcu któregoś dnia się budzą i dochodzą do wniosku, że zmarnowali swoje życie i nie zrealizowali nawet połowy tego, o czym kiedyś marzyli.
Podejście do życia z myślą "mam jeszcze czas na zrealizowanie moich planów" jest chorobą naszego społeczeństwa.
Niestety ja mam takie samo podejście i cały czas staram się je zmienić ale nagle znajduje się w moim życiu "ważniejsza" rzecz i realizację planów odkładam na później, czego efektem jest rezygnacja z tych, na które czas już minął. :(
-
2007/09/11 20:35:43
psotny
nie wiem jakie wyksztalcenie rodzicow masz na mysli, ale zastanawiam sie, czemu sa chujowi.
Moja mama jest wyjatkowo nerwowa, babcia wyjatkowo opiekuncza, tata wyjatkowo wie wszystko najlepiej, dziadek ma wyjatkowo duzo cierpliwosci, glownie dla babci:)
Ja jestem wyjatkowo leniwa, wyjatkowo, bo jak trzeba, to nie jestem. Chocby na chwile;)
I zbieram wszystkie wyjatkowe cechy z calej rodziny:) [a przynajmniej te wymienione heh]
-
2007/09/11 20:38:03
Każdy jest kowalem własnego losu, to od nas samych zależy czy jesteśmy przeciętni, czy uważamy się za przeciętnych, czy inni uważają nas za przeciętnych.

Ps. Witam, choć czytam od dawna.
-
2007/09/11 20:43:15
arkadio,
mam na myśli wykształcenie wyższe. są chujowi bo nie mają wykształcenia wyższego. fajnie że jesteś taka multiwyjątkowa :)
-
2007/09/11 20:45:46
Bogini, walcz o swoje zdanie i prawa, nie poddawaj się władzy tutejszego bloga, wszak mamy demokrację, che, che. Mam nadzieję, że tego komenta Komin nie usunie :]
-
2007/09/11 20:47:51
psotny

za czasow moich rodzicow osiagniecie wyksztalcenia wyzszego bylo o niebo trudniejsze niz teraz.
ale nie dlatego nie uwazam ich za chujowych. jakos nigdy nie myslalam o moich rodzicach w tych kategoriach:) prawde mowiac, przyszloby mi z wielka trudnoscia chyba nazwanie ich chujowych, nawet jesli tak bym o nich myslala:)
ja jestem megawyjatkowa:)
-
2007/09/11 20:48:58
psotny-wiatr, dla Ciebie wyznacznikiem tego czy rodzice są chujowi czy nie, jest ich wykształcenie?
-
2007/09/11 20:53:12
Psotny_wiatr:
Fakt ¾ ludzi z takich rodzin, staną się tacy jak oni chodzi mi tu o rodziny patologiczne.
Jednak należy dostrzegać te jednostki, które chcą zmienić swój los, idąc na studia.
Mając dobrą pracę chcą żyć bezpiecznie. Dla niektórych będą to nieprzeciętnie przeciętni ludzie z kominkowego młynka, ale dla ich środowiska będzie to nieprzeciętne zawzięcie dla poprawy swojego bytu.

Ot taka skromna myśl na wieczór.
-
2007/09/11 20:53:37
Nie uwazam. Nie uwazaja. Nie jestem. Co to znaczy szare?
-
2007/09/11 21:04:14
Psotny,
nie uważasz, że przesadzasz z "chujowymi rodzicami"?

Mam znajomych, którzy studiują, mają zapewniony przez rodziców byt. Markowe ciuchy, fajne gadżety jak komórka, czy mp4. A ich rodzice mają wykształcenie średnie. (Wiem, bo dawniej, gdy mój ojciec był ich zwierzchnikiem zwracali się do niego per panie magistrze :) )
W czym są oni chujowi? Nie pluj na wszystkich.
-
2007/09/11 21:06:42
Mało który przeciętniak zdaje sobie sprawę z tego, że jest przeciętniakiem. Ale to, że człowiek ma takie życie, a nie inne wynika między innymi z niego samego. Model: na rano do roboty, po południu do domu do żony i dzieci i każdy dzień taki sam to coś od czego od dawna uciekam. A to że wielu ludzi tak ma jest wynikiem tego iż nie są pewni swoich marzeń i nawet jak czegoś pragną to i tak uważają to za zbyt niedostępne i to porzucają.
-
2007/09/11 21:07:05
Chyba wieczorna zmiana już się pojawiła.
No dobra, to ja ponadrabiam zaległości, a potem na bieżąco was sobie czytnę.
-
2007/09/11 21:11:24
Dom_uciech_wujka_heinricha,
Tak jakoś mi się skojarzyło czytając Twój post, w którym wspomniałeś o królu życia pracującym w Biedronce... To co wklejam to nie jest mój artykuł, ale niestety nie mam pojęcia kto jest jego autorem, więc wklejam go jako tekst Anonima. Człowiek nie musi być królem świata, a i tak może mu się wydawać, że żyje jak król =)

"Pewnego razu łódź przybiła do malej meksykańskiej wioski. Amerykański turysta podziwiając ryby złowione przez meksykańskiego rybaka zapytał ile czasu zajęło mu ich złapanie.
- Niezbyt długo - odpowiedział Meksykanin
- W takim razie, dlaczego nie zostałeś na morzu dłużej żeby złapać więcej takich ryb? - zapytał Amerykanin.
Meksykanin wyjaśnił, że ta mała ilość spokojnie wystarczy na potrzeby jego i całej jego rodziny.
- A co robisz z resztą wolnego czasu? - zapytał Amerykanin.
- Długo śpię, potem złowię kilka ryb, bawię sie; ze swoimi dziećmi, spędzam sjestę ze swoja żoną. Wieczorami wychodzę do wioski i spotykam się z moimi przyjaciółmi, wypijamy kilka drinków, gramy na gitarze, śpiewamy piosenki. Żyję pełnym życiem...

Amerykanin przerywa. - Ukończyłem studia MBA na Harvardzie, myślę, że mogę Ci pomóc. Powinieneś zacząć łowić ryby dłużej każdego dnia. Możesz zacząć sprzedawać ryby skoro będziesz łowić ich więcej. Mając dodatkowy przychód możesz kupić większą łódź. Za dodatkowe pieniądze, które przyniesie Ci większa łódź możesz kupić druga łódź i trzecią i tak dalej aż będziesz miał całą flotę statków. Zamiast sprzedawać swoje ryby pośrednikom będziesz mógł negocjować bezpośrednio z przetwórniami i może nawet otworzysz swoją własną fabrykę. Będziesz mógł wtedy opuścić tą małą wioskę i przeprowadzić się do Mexico City, Los Angeles albo nawet do Nowego Jorku! Stamtąd będziesz mógł kierować' swoimi interesami.
- Ile czasu mi to zajmie? - zapyta? Meksykanin.
- Dwadzieścia, może dwadzieścia pięć lat - odpowiedział Amerykanin.
- A co później?
- Później? Wtedy dopiero się zacznie - odpowiedział Amerykanin, uśmiechając się - Kiedy twój biznes będzie naprawdę duży, możesz zacząć sprzedawać akcje i robić miliony!
- Miliony? Naprawdę?... A co potem?
- Potem będziesz mógł przejść na emeryturę, mieszkać w małej wiosce na wybrzeżu, długo spać, bawić się z dziećmi, łowić czasami ryby, spędzać sjestę ze swoją żoną i spędzać wieczory bawiąc się ze swoimi przyjaciółmi...

Morał tej historii: Pamiętaj, dokąd chcesz dojść w swoim życiu, bo może już tam jesteś!"

Stokrotka.2,
Ciesze się.
-
2007/09/11 21:13:33
I gdyby ktoś chciał przykładu do tego, co Kominek miał na myśli pisząc "Twoja mądrość to znajomość kilku pseudomądrych cytatów oraz własne zdanie na każdy temat." to miał na myśli takie osoby jak ja i takie cytaty jak ten wyżej =)
-
2007/09/11 21:13:46
largo_lagrande
a przedsiębiorca, który jest z pierwszych stron gazet (:)) jest ponad przeciętną osobą? Przeciez on też chodzi do pracy, podejmuje dezycje, sypia z dziwkami, wraca do żony i tak w kółko. Przeciętność wg Ciebie zalezy od wykonywanych codziennie czynności, poziomu życia?
Kominku (lub Iwonko)
wybacz, ale teraz na monitorze mam w/w osoby komentarz, możliwe jest, że ktoś napisał coś po niej. Trochę wyrozumiałości dla przeciętnie tańczącej:)
-
2007/09/11 21:15:26
Mam wspaniałą, kreatywną pracę, nie tylko ze względu na samą płacę...
Każdego dni nie mogę doczekać się wejścia do biura i rozpoczęcia pracy - moja praca mnie kręci!
Mam nienormowany czas pracy, mogę dziennie pracować godzinę, a nawet 8 godzin.
Moja praca jest dla mnie ważna.

Jeżdżę na wakacje gdzie chcę i kiedy tylko chę.

Co czyni mnie przciętnym?
Chyba to, że zacząłem czytać kominka :-)
-
2007/09/11 21:20:12
harvets,
taki raper, co się nazywa Łona przedstawił tą historię w piosence o nazwie Biznesmen :)
www.wrzuta.pl/audio/hIreuuRo8s/13_-_lona_-_biznesmen
Tekst mi się bardzo podoba więc wrzucę:
[jeśli to niezgodne z czymkolwiek to proszę o usunięcie]
Raz biznesmen szef siedmiu spółek, sześciu banków
Pięciu hoteli i czterech luksusowych kółek
Miał znajomych w AWS, mój Boże
Jednym słowem wiodło mu się nienajgorzej
Idylla - mogło by się wydawać
Z tym, że podupadł na zdrowiu
Mo a w sumie to miał zawał
Wyszedł z tego, co miał nie wyjść, a jak?
Wziął go lekarz i powiedział tak:
"Panie, co tak spieszno panu z tą ciasną trumnš?
Masz pan żonę, masz pan dzieci, weź pan urlop
Rzuć pan wszystko, serce może walnąć w każdej chwili
I spierdalaj na wakacje, nie wiem, do Brazylii!?"
Ziomek się przestraszył, w końcu zawał to nie katar
Wsiadł w samolot i na drugi koniec świata
A tam: spacer, relaks, joga, chuje muje
Mówił "Tak, teraz odpoczynku potrzebuję"
Tu się rzecz komplikuje, bo po dwóch dniach lenistwa
Cała nadzieja na powrót do zdrowia prysła
Otóż była tam przystań, w tej mieścinie rzadkiej,
Na którą nasz bohater trafił przypadkiem
pomyślał: "O, tu ludzie pracy są też"
I podszedł do rybaka który chlał wino, zresztą piąte
Popatrzył i żeby zaczšć gadkę chyba, powiedział:
-No co tam słychać panie rybaku?
A rybak na to:
-A dobrze, dzisiaj rano wstałem
Odbiłem łódkę, trochę popływałem, kurwa
Przez godzinę wyłowiłem ryb z piętnaście
I odpoczywam sobie od południa tutaj właśnie
-Od dwunastej? - krzyknął biznesmen - Od dwunastej już masz wolne?
-A co? Sišdę tu gdzieś i wino pierdolnę
Biznesmen chociaż na wczasach poczuł się w żywiole:
-Pozwolisz, że dam ci radę...
-A co? Pozwolę!
-Jak to kurwa? O dwunastej dzień pracy skończony?
Przecież mógłbyś zarobić więcej, tylko pomyśl!
Połowiłbyś od rana, aż do chwili kiedy słońce znika
I po tygodniu miałbyś pana pomocnika
Po miesiącu kupiłbyś drugą łódkę, a potem trzecią
Po roku śmigałbyś pięknym miejskim kutrem
Później drugim, siódmym i tak dalej...
Stary, wielka firma - czy to nie brzmi wspaniale?
Tu rybak przerwał:
-Panie, muszę powiedzieć, że pomysł niezły
Ale ze mną co bedzie?
-Jak to co? Będziesz odpoczywał sobie!
-Tak? No a co ja teraz robię?
-
2007/09/11 21:20:51
Definicja samego siebie?
Skad ty bierzesz tych wysmiewaczy? Ciekawe ile osob znajacych Cie w realu mogloby powiedziec ze jestes wyjatkowy. Tu plujac jadem sie wyrozniasz. Tu niewiele ludzi pluje jadem na taka skale jak ty. A tam realu, zgodnie milczysz przyznajac ze jestes szaraczkiem?
-
2007/09/11 21:21:49
dyrektorm
Ty napewno w cyrku jako clown pracujesz!Co cie czyni przecietnym? Nie jestes smieszny :)
-
2007/09/11 21:27:06
Niech mi ktoś ruada w jednym zdaniu streści, bo go normalnie za chwilę uderzę za tego tasiemca:)
-
2007/09/11 21:27:33
tanczaca_chmura
Przeciętniak nigdy sam nie powie, że jest przeciętniakiem. Każdy ocenia świat ze swojego punktu widzenia i według własnej miary powie kto jest przeciętniakiem. Według mnie wynika to z tego co napisałem czyli, że ludzie nie sa pewni swoich marzeń i zamiast dążyć w życiu do ich spełnienia decydują się osiadac na stałe, zakładać rodziny (no chyba, że czyimś marzeniem jest założyć rodzinę, ale dla mnie to jest własnie przeciętniactwo).
-
2007/09/11 21:28:32
a co trzeba jeszcze zrobić, żeby z liścia dostać od Kominka? W końcu też mi się cos od zycia należy!
-
2007/09/11 21:30:38


Ruad!
Dlaczego ja twojego wykopu nie widzę jeszcze na wykopie? To nic, że małolaty jak zwykle nie przepuszczą tekstu.

Każdy, kto wykopnie tekst, otrzyma ode mnie wróżbę na resztę tygodnia.

I dlaczego niejaki namalowanyprzezsmutek wrzucił notę, a sam jej nie wykopał?

www.wykop.pl/link/27224/polaka-portret-wlasny

-
2007/09/11 21:31:14
no własnie, dla Ciebie, largo_lagrande.
-
2007/09/11 21:32:28
largo_lagrande:
A przypadkiem nie jest to bezpieczeństwo.
Bezpieczne życie do jakiego każdy człowiek-pasożyt dąży...
-
2007/09/11 21:35:32
arabidopsis_thaliana
wznosze kufel ku Tobie za te zyciowa prawde o biologach:]
-
2007/09/11 21:37:58
Ruad,
Ciesze się, że nie tylko ja słucham Łony =) Ale wydawało mi się, że lepiej się go słucha niż czyta, dlatego wolałem przytoczyć tamten cytat. Był, wg mnie, bardziej zrozumiały dla kogoś kto nigdy się z muzyką Łony nie spotkał.

www.wrzuta.pl/audio/hIreuuRo8s/13_-_lona_-_biznesmen

Kominku najlepiej będzie tego posłuchać... masz prawie jak streszczone w jednym zdaniu.
-
2007/09/11 21:39:28
Sorry, nie zauważyłem linka poprzednim poście =/
-
2007/09/11 21:40:23
tanczaca_chmura
Oczywiście, że dla mnie. Dla Ciebie pewnie co innego jest przeciętniactwem. Przedstawiłem mój punkt widzenia na sprawę.

capo-di-tutti-capi
Ja również chcę mieć bezpieczne życie, ale zarazem chce realizować w nim marzenia i pasję. Bezpiecznie realizowac marzenia.
-
2007/09/11 21:40:54
ja Ci wybaczam :)
-
2007/09/11 21:44:20
Ja, osobiscie nie uwazam sie za osobe przecietna. Nie sadze jednak zebym cos osiagnela z tego powodu. jak narazie jeszcze sie ucze. (tak, gówniara ze mnie) mysle, ze szkola ma duzy wplyw na to kim sie stajemy. nauczycielom sie wydaje, ze tylko osoby ktore sie pilnie ucza i maja same 5 maja szanse cos osiagnac w zyciu. prawda jest taka, ze oni nie daja sobie rady. osoby ktore maja swoje poglady i nie boja sie o nich mowic np. w szkole, maja ciagle problemy, nikt w nich nie wierzy. moze dlatego przestaja sie starac, ida na latwizne. 'wybiore takie studia, zeby bylo lekko', pozniej pracuja za marne grosze cale dnie. dlaczego? moze nie maja wiary w siebie, moze dlatego, ze ktos ich jej pozbawil?! tak, moze tez i z lenistwa. ale moze mysla, ze skoro nikt ich nie docenia to po co maja wkladac jakis wysilek. każdy chce miec dobre zycie. niektorym sie udaje, innym nie. najwazniejsze zeby robic w zyciu to co sie lubi- podobno. niektorym juz na samym poczatku odbiera sie ta szanse. przecietni dziela sie na 3 grupy: szkolnych kujonow, ktorzy nie potrafia sobie poradzic w zyciu; ludzi, ktorzy mogliby naprawdę wiele, lecz nie pozwolono im sie nigdy rozwinąć; i zwyklych, prawdziwych tempakow, ktorym jest wszystko jedno.

a Ty Kominku? co w zyciu osiagnales? ;>
pozwolono Ci w szkole pokazywac swoj talent pisarski? mogles mowic co chciales bez konsekwencji? trzeba miec sile przebicia, zeby stac sie kims. lub ogramna wiare w siebie.
-
2007/09/11 21:49:32
Harvets,
trochę dziwna sprawa z tym moim słuchaniem Łony. Oprócz niego i K44 (oraz pochodne) nie lubię hip-hopu.
Łona jest cholerrnie inteligentnym facetem (takie ma teksty :) ) i za to go cenię. Co dziwne mam całą dyskografię :)
-
2007/09/11 21:50:52
kurde, trzeba przyznac, że tekst naprawdę daje do myślenia. Siedzę i czytam to kolejny raz i zastanawiam się w jakim stopniu ten tekst dotyczy mnie i moich znajomych. pozdrawiam
-
2007/09/11 21:53:14
surfmaus pudło!

Śmieje się, ze wszystkich przeciętnych, ludzi którzy żebrzą, którzy nie mają pieniędzy, ludzi którym się nie powodzi zawodowo i prywatnie.
Śmieje się z ludzi którzy mają problemy.

Z pobłażaniem patrzę na swoich znajomych, kiedy żalą mi się jak to źle im jest w pracy, jakie to mają parszywe życie.

Do przeciętniaków:
Wasza przeciętność siedzi tylko i wyłącznie w waszych umysłach!

Zadaj sobie pytanie:
"Czy ja kurwa robie to co chcę robić, czy dział wbrew swojej woli?"
-
2007/09/11 21:56:17
Ech, qrde znowu terror kominkowy. Ja tam mam w dupie to, czy można mnie uznać za przeciętniaka czy nie. Ważne żeby było mi dobrze i żebym był zadowolony z życia, a czy inni moje życie będą uznawali za przeciętne to już mnie szczerze mówiąc mało obchodzi. Na chwilę obecną z życia co prawda zadowolony nie jestem, a winien jest temu głównie mój brak dyscypliny, zdecydowania oraz lenistwo, ale poznać problem to pierwszy krok żeby go naprawić więc ducha nie tracę.
-
2007/09/11 21:56:39
dyrektorm

jeszcze troche, a my zaczniemy smiac sie z Ciebie.
-
2007/09/11 22:01:19
arkadia75

Śmiej się, proszę bardzo, jeżeli rowiąże to Twoje problemy, to śmiej się do woli.
Bo niby jak "przeciętny" człowiek ma wyrazić swoją frustrację?
-
2007/09/11 22:05:25
Harvets, Ruad

Mnie Wasze cytaty skojarzyły się za to z pewnym aforyzmem, którego źródła nie pomne, ale mam wrażenie, że coś jest na rzeczy.

"Kiedy jesteś młody, silny i zdrowy zajmij się pieniędzmi, by te zajęły się tobą, gdy będziesz stary, słaby i schorowany."

ps. Swoją drogą niesamowite jak wiele treści można przekazać w 2 minuty.
-
2007/09/11 22:06:05
dyrektor, masz przeciętne podejście przeciętnego dyrektora. a może nas czymś zaskocz, hm? wyróżnij się proszę.
-
2007/09/11 22:08:39
Mało mnie obchodzi, czy ktoś mnie uważa za przeciętną, czy nie. To moje życie i najważniejsze jest, bym ja sama się dobrze czuła w swojej skórze i swoim położeniu.

Czy bycie "ponadprzeciętnym" jest jakimś wyznacznikiem szczęścia?
-
2007/09/11 22:14:22
dyrektorm
Zyjesz w idealnym swiecie!Brawo!Pudlo,bo towj swiat to twoja smieszna przecietnosc,nie umiesz sie wybic,ty probujesz tylko imponowac,a to nie robi cie niczym innym tylko blaznem.Degraduje cie z "Clowna"na chlopca na posylki...bez odbioru!Ja tu szefowa od"koordynacji ruchu"jestem , a ty cos za mocno sie wic zaczynasz.
-
2007/09/11 22:15:46
Ja tak z innej beczki.Wracam z pracy, odpalam kompa, klikam na ulubione-kominek blog znaczy się i co widzę-komunikat ze strony bloxsa, że taka strona nie istnieje.No to buch do komina na gg-zlikwidowałeś stronę? Chłopak roztrzęsionym paluchem miał siłę wcisnąć tylko "?".
Ja tam nie wiem, ale dopiero wieczorem mi się udało.
Mam Mozillę.Też tak ktoś miał?
Nie musicie odpisywać.Kiwnijcie głową;D
-
2007/09/11 22:17:55
wiwatdurkheim
Jeżeli ktoś uważa, że przeciętność jest nieszczęściem i chce osiągnąć coś więcej to dąży do tego żeby być ponad przeciętnym czyli tym co uczyni go szczęsliwym. Więc w pewnym sensie tak, chociaż nie sądze żeby sam fakt bycia ponad przeciętnym czynił człowieka szczęsliwym. Chodzi tu raczej o zrealizowanie marzeń i odejścia od ogólno przyjętych zasad i stereotypów.
-
2007/09/11 22:18:20
Kasienka,
Zacytowałaś moją prywatną wiadomość do ciebie. Powinna spotkać cię za to sroga kara.
-
2007/09/11 22:18:26
kasiu
kiwam ze nie
-
2007/09/11 22:24:37
na koncu i tak wszyscy umrzemy przecietnie...
-
2007/09/11 22:28:38
karooola
wiara w siebie raczej nic nie da.(moim zdaniem) jeśli chce sie być kimś to trzeba walczyć o swoje i nie przejmować się krytyką innych. Oczywiście nie odrzycać jej, lecz gdy ta krytyka bedzie polegać na tym ze "i tak nic z ciebie nie będzie" to cóż. dużo ludzi nic nie osiągą, lub osiąga ten przeciętny poziom, dlatego iż nie maja wsparcia od innych, mają za słabą psychike i nerwy aby dązyć do celu, lub poprostu im sie nie chce. Oczywiście te nieroby są i to dużo ich. Czasami w wieku 15-17 lat widać kto kim będzie. Jeśli tacy ludzie nie mają wzorców( bo nikt im ich nie dotarczył) to ich najwiekszym marzeniem jest dostać sie do technikum, załozyc warsztat i przez pół zycia jarać jointy.
A co do tych kujonów(bananów często). Myślą ze będą miały wszystko, odziedzicza po tatusiu firmę i będzie cudownie. A nic nie maja zdanego światopoglądu, wiec nawet mi ich szkoda trochę.
-
2007/09/11 22:28:44
Fakt. Poniosło mnie. Przepraszam:)
Jak sroga będzie to kara?
-
2007/09/11 22:31:57
surfmaus,

na początek popracuj trochę nad ortografią i interpunkcją - nie toleruje takiego stylu pisania.

> Zyjesz w idealnym swiecie!
Tego nie napisałem, aczkolwiek zmierzam do tego ;-)

Widocznie z tą "frustracją" uderzyłem w Twój słaby punkt, potwierdzasz to przez nieuzasadnione teksty, skierowane ku mojej osoby:
"nie umiesz sie wybic"
"ty probujesz tylko imponowac"
"Degraduje cie z "Clowna"na chlopca na posylki..."


surfmaus, jesteś poniżej-przeciętna/y... nie widzę sensu dyskusji z Tobą.

ml76
Nie czuję potrzeby zaskakiwania, przynajmniej w tym miejscu.

Gdybym poszedł za Twoją radą i podał argumenty świadczące o mojej ponad-przeciętności - to świadczyłoby to o tym, że jestem przeciętny, nieprawdaż?
-
2007/09/11 22:32:01
largo
Ale przecież każdy ma swoje marzenia.
Piszesz, że "chodzi tu raczej o zrealizowanie marzeń i odejścia od ogólnie przyjętych zasad i stereotypów". Powiem Ci, że moje marzenia- na dzień dzisiejszy- zrealizowałyby się właśnie wtedy, gdybym potrafiła żyć według tych ogólnie przyjętych zasad. Bo zbyt często słyszę od różnych ludzi, że mnie nie rozumieją i z tego powodu czasem czuję się całkiem niefajnie :(
-
2007/09/11 22:35:54
A ja właśnie bym taką przeciętną kobietę wyruchał.
No ale ja wszystko rucham.
-
2007/09/11 22:39:04
aksjomat81
kocham cię :)
-
2007/09/11 22:40:19
dyrektorm

ależ Ty już podajesz przykłady swojej nadprzeciętności. Patrz nick:)
-
2007/09/11 22:40:30
wiwatdurkheim
Każdy ma swoje marzenia, ale nie każdy w nie wierzy i do nich dąży. Niektórzy je porzucają uważając że ich nie osiągną. Czujesz się niefajnie bo za bardzo przejmujesz się opinią innych. Pisałem już o tym wczesniej, każdy ma swój własny sposób postrzegania świata i każdy sam według swojej miary ocenia co jest przeciętniactwem a co nie.
-
2007/09/11 22:45:34
Już, wiem co mam robić z moim życiem. Dobrze, że przeczytałam to teraz, a nie za 20 lat. Ja mogę dużo zmienić. Ty już nie.
-
2007/09/11 22:46:29
ja tam, jak zwykle,
ponad przeciętną
ścią

błękitna krew zobowiązuje;)
-
2007/09/11 22:47:21
largo
Właśnie, że nie bardzo się przejmuję opinią innych, póki nie staną mi się bliscy. A - na szczęście - bliski staje mi się mało kto, co zapewne spowodowane jest właśnie faktem niezrozumienia.
-
2007/09/11 22:52:20
motto jest niewłaściwe...ja bym wolała się urodzić Australijką niż Polką. Nie miałam nic do gadania...
-
2007/09/11 22:52:53
Dyrektorm
W nosie z ortografia i interpunkcja(nie ja jedyna)ale ty czytac ze zrozumieniem nie potrafisz! "Bez odbioru "znaczy,ze to ja nie mam ochoty na dyskusje z toba "Pre-ze-sie"i tak mi sie wydaje ze to ja walnelam w twoj BARDZO slaby punkt, ty nie znosisz krytyki!Jak kazdy przecietniak :))),ach zapomnialam "derektory som nie-omylne".....
-
2007/09/11 22:53:33
dyrektor, jak to nie czujesz potrzeby? phi. a już myślałam, że za tą wielką postawą "uwaga, to ja" coś się prezentuje :)
-
2007/09/11 22:56:07
Obejrzałem właśnie 2 odcinki serialu "Ekipa".
Dziwi mnie to, że polski serial może być lepszy od Losta :)))
-
2007/09/11 22:58:34
ruad,
Słyszałem dobre opinie o tym serialu, ale jestem nastawiony negatywni do wszystkiego, co pokazuje polską politykę od kuchni. Zazwyczaj są to śmiechu warte dzieła ludzi, którzy nigdy nie przekroczyli nawet progu sejmu. Ekipę obejrzę, ale poczekam do końca sezonu.
-
2007/09/11 23:00:38
A ja nie jestem przeciętna. Bo nie uczę się przeciętnie, bo mój partner nie jest przeciętny, bo moja szkołą nie jest jedynym aspektem życia, bo mam marzenia i plany, które powoli realizuję o ile mam możliwości, a jeśli ich nie mam, to dążę do ich pozyskania. Bo potrafię zmieniać swoje życie i po części siebie, o ile ja sama sobie przeszkadzam (raczej to się nie zdarza). Bo mam świadomość bycia kimś dla wielu nieprzeciętnych osób. Bo mam takie właśnie zdanie o sobie

A Ty Kominku? Na ile Twoja nieprzeciętność tkwi tylko w Twoim zdaniu?
-
2007/09/11 23:06:41
Kominek bawi sie w Santorskiego czy innego Eichelbergera. Cieekawe ...
Po co ? Zeby tabuny czytelnikow marszczyly czola i myslaly 'jestem przecietny/na czy tez nie?'. Zeby 'wiotkie humanistki' (bez obrazy, to przenosnia, jesli ktos nie rozpoznal) mialy dwa dni z zycia do tylu, bo sa zbyt przecietne ? Zeby padly cytatu z Coelho czy Malego Ksiecia?
Ludzie! A co kogo obchodzi i co komu przeszkadza, czy jestem przecietna czy tez nie !
To moje zycie, ja je przezywam i ja za nie odpowiadam. Jesli mi odpowiada nieczytanie ksiazek czy debil szef - to moja sprawa i tyle. Jesli zamiast cos zrobic ze swoim zyciem wole siedziec na kanapie, narzekac i sie bac zmian - tez mam do tego prawo. I nikt nie bedzie mi dyktowal, jak mam zyc i czy mam byc przecietna czy nie. Niech mnie nazywaja jak chca - przecietna, nieprzecietna, madra, glupia - g... mnie to obchodzi i tekst Kominkowy tez tego nie zmieni.

WALCZE O PRAWO DO PRZECIETNIACTWA !
PRZECIETNIACY WSZYSTKICH KRAJOW, LACZCIE SIE !!!!
-
2007/09/11 23:09:44
A ja jestem tak bardzo prze-ciet(n)a ,ze az ze mnie kapie :))) to przez "derektora" .....
-
2007/09/11 23:11:55
dyrektor, ty chcesz przekazać to, co jest oczywiste, że jak ktoś jest zadowolony ze swojego życia, to już się czuje wyjątkowo w tym kraju, gdzie tradycja karze narzekać i się umartwiać. ale skoro przy okazji pojechałeś po jakiś ludziach i do tego tak piszesz swoich znajomych, no to dałeś obraz siebie. ok. mi jest to obojętne, myślałam tylko że skoro tak indyczysz, to wyciągniesz jakiegoś zająca z cylindra czy coś, na koniec, spektakularnie. nie to nie :>
-
2007/09/11 23:12:38
mimo wszytko przeciętniactwo boli. wszytkie porażki bolą bo jak można być przeciętniakiem to straszne. Aż się wzdrygłem. Mam jeszcze szansęe nie być przeciętniakiem. Od dziecka z którego w sumie nie dawno wyrosłem jakby nie patrzeć wkurzało mnie przecietniactwo. Ni epotrafiłem przegrywać. teraz też nei potrafię tylko teraz jestem bardziej powściągliwy w tego okazywaniu. Blog komink ajest ponad przeciętny. bo gdzie znajdziemy notki które komentuje się ponad
1000 razy.
Mam jasno obrany azymut jeśli wprost na niego nie podążę to okaże się przecietnym aż mnie otrząsa na samą myśl.
-
2007/09/11 23:13:16
LeniwaDe,
Ty to na wykopie.peel mnie besztasz nie bacząc na naszą konfidencję?
I Ty myślisz, że tak możesz?
I co z tego, że możesz! Ja to wiem i Ty to wiesz ale reszta nie musi ;)
-
2007/09/11 23:18:35
Nie dość, że Kominek pisze przerażające i przytłaczające notki, w których oznajmia, że 95% społeczeństwa to przeciętniacy (istny zamach na moje poczucie nieprzeciętności), to jeszcze musiałam się napatoczyć na film "Prognoza na życie". I teraz zastanawiam się co mnie bardziej zdołowało: czy słowa Kominka czy film.
lewandowa_chatko
Ekolog to biolog z krwi i kości! Z tym większą przyjemnością chcę zostać Twoją uczennicą. Też pragnę być niepoprawną (albo poprawną) optymistką...
-
2007/09/11 23:21:55
thaliano,
Cóż mogę dla ciebie zrobić, aby poprawić ci humor?
-
2007/09/11 23:22:20
leniwa
skąd znasz ścierwojady kretoszczury, zębacze,wargi,jaszczury, brzytwy, ogry, orki, węże błotne i inne takie ?? Czy ty na pewno swoja kawę dziś wypiłaś a nie przypadkeim moją ??

co wyróżnia spośród przeciętności ...
to że używa się mozili zamiast IE
to że rozumie się na czym polega sapera
reszta to marność i tylko marność:)
-
2007/09/11 23:25:49
ruad
ja oglądałam Ekipę w zeszły piątek wieczorem i jednocześnie słuchałam relacji z sejmu w radiu...oj niezły był klimacik ;)

dobrej nocy wszystkim...magicznie nieprzeciętnych snów...
i ich realizacji od samego rana :)
-
2007/09/11 23:29:15
dyrektor, oczywiście mam na myśli "tradycja każe".
ja coś za dużo dziś o karaniu myślę. hm. sado :)
kasienka, chyba ci tej kominkowej kary pozazdrościłam hehe
dobranoc
-
2007/09/11 23:30:18
surfmaus
>nie ja jedyna
Rozumowanie typu: "skoro inni są debilami, to ja też śmiało mogę być debilem"
Trochę szacunku do siebie!

>ty nie znosisz krytyki
Ja KOCHAM krytykę!
Dzięki temu jestem w stanie zachować zdrowy rozsądek.


ml76
nie wyważam otwartych drzwi.
Jeżeli ktoś żyje w obłudzie, zarabia 2000 tyś miesięcznie i ma na utrzymaniu rodzinę, i codziennie rano przed lustrem i wmawia sobie, że jest szczęśliwy - to na pewno jest przeciętny.
Ja się do tych ludzi nie zaliczam.
-
2007/09/11 23:31:10
Powiedzieć, że jestem nieprzeciętna :/? Jeśli jednak nie umiesz kłamać prosto w ekran, to wystarczy zwyły "cmok"...
Tak wirtualny cmok w zupełności wystarczy by poprawić mi humor.
-
2007/09/11 23:34:52
thaliana,
A tam cmok! Mam taką przeciętną noc. Wpadnij do wawy, zapraszam cię na kawę.
-
2007/09/11 23:36:16
arabidopsis_thaliana
ja tam jestem całkowicie niepoprawna ;)
i też się cały czas uczę :) więc będziemy się uczyć razem :))
-
2007/09/11 23:38:00
ruad
a co ja zrobiłam?!?!?!
ranyboskie,człowiek wejdzie,przyciśnie cóś i Warszawa bez prądu..

wlazłam tam,żeby zobaczyć,co też ten wykop znaczy
kliknęłam w Ciebie(wiadomo-wirzę ruada,to musiałam sobie podotykać;)) i pewnie coś zepsułam:))-no jak MI nie przebaczysz,to komu?!:)

krzyrzak
a nie zaczynajmy tematu,bo się wkręcę i nie skończę..
ile mi ten gothic godzin z życia wyszarpał,to tylko wiem ja i mój wkurwiony,zasypiający samotnie,mąż:)

udaję się do sypialni,bo dziś postanowiłam sprawić mu przyjemność swą obecnością w łożu;D (oj,alem łaskawa leniwa:D zaraz w dupę od niego dostanę za głupie gadanie:))

de o be er a en o ce
-
2007/09/11 23:39:14
dyrektorm

Dziecko drogie, nie męcz ludzi. Idź sobie zrobić kakao i się nie ośmieszaj. Jeżeli jakimś cudem jesteś dorosłym mężczyzną to skonsultuj się z najbliższym punktem pomocy psychiatrycznej.
-
2007/09/11 23:39:44
"widzę" miało być
ale TUTAJ już waszych komentarzy nie ma:(
palec boży...
-
2007/09/11 23:41:09
No i wjechali na dyrektora.

Dyrektor! Nie załamuj się, masz pełne poparcie Komitetu Centralnego.
-
2007/09/11 23:42:23
jestem już zmęczona swoją osobą.
-
2007/09/11 23:46:46
dom_uciech_wujka_heinricha
nie widzę możliwości prowadzenia z Tobą rozmowy.

kominek,
nie załamuje się.

Swój pierwszy post napisałem celowo, żeby sprowokować Cię do dyskusji.

Przypomnę:
"Co czyni mnie przciętnym?
Chyba to, że zacząłem czytać kominka :-)"

Czy jesteś w stanie ustosunkować się do mojej wypowiedzi?
-
2007/09/11 23:48:36
to ja może dopowiem kim jest przeciętniak
-np reklamy tvmarketu sa dla przeciętniaków - co to kurwa jest mata ozonowa. pieprznie o zajebistych zdolnościach oznonu. ja pierdole że ozon odmłodzi kogoś o pincet lat. że to może jakiś nowy wnalazek uczonych radzieckich. takie reklamy są własnie dla przeciętniaków.
sokowirówka jakaś że jak w niej sok zrobisz i potem go wpyijesz to będizesz maił wieksze przyrosty niż po kreatynie
kólka które słuzą do ćwiczenia brzucha że w druga strone same wracają.
-dieta cud
-nie widzialna ręka rynku
-spiskowa toria dziejów
-chłopskie pojmowanie ekonomii
-mówienie że wszyscy politycy to złodzieje
- pierpzenie nie ide do wyborów i zrobie
polityków w chuja
- zwlanie winny na innych
-nieumiejętnośc przyjmowania krytyki
- brak własnego zdania
- ciągłe narzekanie i zarabianie pięniedzy dla samego zarabiania
-kupowanie czegoś bo to niby promocja
-poderjmowanie decyzji pod wpływem impulsu
-niska inteligencja emocjonalna
-myśłenie streotypami
-zaczynanie jakis nałogów bo np kolega mówił zapal sobie zobacz jakie to zajebiste. zapalisz to będziesz ziomal jak my
-poczucie niskiej wartości
-mówienie to nie dla mni enie dam rady
-uciekanie od problemów
-głupota - brak reakcji na sytuacje kryzysowe czyli nie podjęcie próby ucieczki kiedy siły obcego obozu znacznie przekraczaja Twoje
-przejmowanie się tym co ktoś pieprzy
-bezkrytyczn esłuchanie czyiś alogicznych wywodów i jak debil potakiwanie głową
Jak to wszytklo widze to żygac mi się chce. przykro mi że krzyrzak69 musi pokazywac takie swoje oblicze. Ale jest wiele rzeczy które mnie drażnią i to jest jedna z nich
-
2007/09/11 23:50:54
Leniwa masz :* za gothica
wiesz co dobre ;)
nie zaniedbuj nie zaniedbuj
he he
-
2007/09/11 23:51:43
Kominku bardzo dziękuję za zaproszenie. Chętnię odwiedzę stolicę (w której jeszcze nigdy nie byłam) by napić się z Tobą przeciętniej kawy i zjeść przeciętne ciacho (na samą kawę mi się nie opłaca tłuc pociągiem).

lewandowa_chatko
razem zawsze raźniej, a co dwie optymistycznie stuknięte głowy to nie jedna:) Zwerbujemy jeszcze varanus_comodoensis do naszej nieprzeciętnej sekty?
-
2007/09/11 23:55:12
krzyrzaku.. zatkało mnie...;)
-
2007/09/11 23:57:01
krzyrzak69

zwróć uwagę na semantykę słowa "przeciętność" a później przeczytaj jeszcze raz to co napisałeś/aś.
-
2007/09/12 00:01:56
krzyrzak69

jestem pod wrażeniem, istny strumień świadomości. Pytanie: czy stwierdzenie "Nie dam rady" wygłoszone NIE pod wpływem impulsu też świadczy o byciu przeciętnym?
-
2007/09/12 00:02:35
Miło się czytało...cóż sama prawda...aż żal dupę ściska, że marzenia gdzieś przysypało gruzem. Może to wina tego, ze od małego żywią nas tekstami w stylu: stąpaj mocno po ziemi, rozpychaj się łokciami efektywnie hodując kolejną hienę... z czasem wszyscy bez wyjątku wchodzimy w pewien stereotyp, zaczynamy żyć z dnia na dzień ,karmiąc się niepowodzeniami innych.. ale trudno żyć inaczej, bo codzienność pochłania każdego z nas, a marzeniami żyć sie nie da...jednak dopóki sami nie będziemy postrzegać się jako ludzie drugiej kategorii, nie będziemy nimi..najważniejsze mieć swoje cele i je realizować i mieć w dupie to co myślą inni, bo przeciętność to pojecie względne:)
-
2007/09/12 00:05:44
co do tego impulsywnego nie ... są sprawy na temat których ma się wyrobione zdanie i to jest naturalny algorytm postępowania. Na coś nie można sie zgodzić i po prostu inna odpowiedz nie mogła paść. Choć mówią ten co głośno krzyczy ten ma najmniej do powiedzenia( pewnie wyszła mi parafraza czegoś:/)
-
2007/09/12 00:07:28
krzyrzak69

ok, ale miałem na myśli sytuację nową, która właśnie zmusza nas do myślenia. Czy rezygnacja po namyśle jest "przeciętniactwem"?
-
2007/09/12 00:08:22
IMHO stwierdzenie "Nie dam rady" samo w sobie nie świadczy o "przeciętności"

"Nie dam rady" w oczach przeciętniaka wiąże się z brakiem wiary we własne siły, brakiem chęci do rywalizacji, wiąże się z "ocipiałością" jednostki.

"Nie dam rady" w oczach ponadprzeciętniaka wiąże się tylko z czystą kalkulacją.
-
2007/09/12 00:09:15
dyrektorm
ja tylko podałem kilka przykładów przeciętniactwa. Czyli postępowania które wg mnie pokazuje brak charakteru u takich osób
-
2007/09/12 00:12:10
dyrektorm

w sumie ciekawe wnioski można wysnuć z wypowiedzi Twojej i krzyrzaka. Ktoś, kto intuicyjnie omija wyzwania go przerastające, jest przeciętniakiem, choć skutki jego postępowania są identyczne z efektami ponadprzeciętniaków.

krzyrzak69

nie zgadzam się, że niska inteligencja emocjonalna jest przeciętniactwem.
-
2007/09/12 00:14:16
chyba mnie źle zrozumieliście oczywiście to ja źle to ubrałem w słowa. mówiąc "to nie dla mnie, nie dam rady" miałem na myśli że ktoś z góry zakłada że nie będzie podejmował działań w celu realizacji swoich marzeń, ponieważ z góry zakłada że to nie możliwe. A czym innym jest jeśli się skapituluje i powie oczywiście jeśli ku temu są poważne podstawy - "nie dam rady "
-
2007/09/12 00:15:47
wesoly_terrorysta

lubuje się w lapsusach psycholingwistycznych :-)
-
2007/09/12 00:22:52
wg teorii inteligencja emocjonalna może się okazać kluczem do sukcesu.
to ja może wyjaśnię oczywiście pi x drzwi podręcznikowo... czym jest inteligencja emocjonalna.( nie jestem w tej kwestii autorytetem)
wyróżnia się ponoć 3 rodzaje reakcji na sytuację kryzysową (tak ja nazwijmy)
1) ucieczka - czyli staramy się nie myśłec o problemie pozostajemy bierni
2) atak - reakcja wyjątkowo impulsywna - nie przynosi pozytywnych efektów bo reakcją na agresję jest agresja
3) i ponoc ostatnia reakcja prawidłowa czyli powiedzenie ( brzmi conajmniej cipowato ale tak jest) w czym leży problem
że nie można się na coś zgodzić , że to wzbudza takie i takie emocje i że lepszym rozwiązaniem danego problemu było by ...
mogą sie pojawić głosy krytki co do mojego komentarza bo trudno jest reagowac poprawnie (inteligentnie ) na niektóre zdarzenia no ale coż taka jest teoria ...(mniej więcej)
-
2007/09/12 00:27:48
thaliano,
Jak typowa kobieta naciągasz mą skromną bezrobotną kieszeń, ale niech ci będzie - przeciętne ciastko dostaniesz.
O ile podzielisz się nim ze mną.
-
2007/09/12 00:29:11
dyrektorm

ciekawe hobby, podobne do sklejania modeli, ale bardziej odporne na kurz:)
A wracając do meritum - rozumiem, że powyższe przykłady są jedynie hasłami, które nie wyczerpują tematu, niemniej nie pod wszystkimi mogę się podpisać.
-
2007/09/12 00:33:09
krzyrzak, ale to nie jest tylko teoria. największym błędem jest godzenie się na coś, co nam nie odpowiada i poddawanie się z tego powodu czyjemuś naciskowi, wpędzając się we frustrację. po to są te wszystkie techniki negocjacji, manipulacji, poznawania siebie itp. dlatego jak grzyby po deszczu wyrastają centra szkoleń. tylko jest jeszcze kwestia prawidłowego wartościowania wszystkiego. raczej najważniejsza, bo się można spalić szybciej niż ustawa przewiduje. sama sztuka :)

dyrektor, ten opis przypomniał mi film "plac zbawiciela".
teraz już naprawdę dobranoc, fajnie się rozgadaliście :)
-
2007/09/12 00:38:01
hasaczyk,
dzieki za podbudowe, ale mysle, ze tu nikt ich nie ma. Moze ty znasz jakies?

z czarujacym usmiechem
bogini
-
2007/09/12 00:48:23
Kominku nie chcę nadwyrężać Twojego budżetu i dokonywać zamachu na Twą "skromną, bezrobotną kieszeń". Dlatego przeciętne ciastko (a może nawet dwa ciacha) przywiozę ze sobą. To będzie prezent. Nie mogę przecież przyjechać w odwiedziny z pustymi rąkoma!
Oby tylko przetrwały podróż...
-
2007/09/12 00:53:20
Nawet gdybym miała bloga i tak nie wrzuciłabym tego tekstu.
Po raz pierwszy komentuję, bo po raz pierwszy czuję się zawiedziona, że tekst Kominka mnie nie poruszył.
Nawet w 10% ten "Polaka portret własny" mnie nie dotyczy. To może oznaczać dwie rzeczy:, albo nie przegrałam życia... albo Kominek, który tak często trafia w samo sedno, tym razem chybił?
-
2007/09/12 00:55:32
krotka.pl,
a Wy ufo macie kablówkę?
-
2007/09/12 01:03:58
ruad,
nie czepiaj sie krotkiej i idz juz spac ;))

Z poleceniem
bogini
-
2007/09/12 01:05:44
a Wy w RUAnDzie umiecie pisać na temat? :)
-
2007/09/12 01:06:41
krotka.pl,
Pierwszy raz komentujesz i już możesz przestać. Kominek nie lubi cipek, które w każdym tekście szukają czegoś, co je poruszy.

thaliana,
Jakby co to kominek lubi "miękkie" ciastka i konieczne czekoladowe lub z czekoladą.
-
2007/09/12 01:08:34
Krotka.pl,
ja tak okazuję sympatię ;)
-
2007/09/12 01:10:05
Kominku, bez sensu jest czytać coś co nie porusza. Chyba, że jest to podręcznik oprogramowaniu w C++, ale to jedyny wyjątek.
-
2007/09/12 01:13:20
Ruad, to bardzo osobliwy sposób okazywania sympatii, ale załóżmy, że się dałam nabrać ;)
-
2007/09/12 01:19:22
Czy ja z księżyca spadłam czy.. no dobra dobra.. koniec dygresji.. Ktoś tu nie czytał regulaminu?
-
2007/09/12 01:22:34
Oliffko 19,
Ty też nie czytałaś, bo inaczej nie pytałabyś Kominka, czy jest szczęśliwy. Miałabyś to na piśmie :)
-
2007/09/12 01:24:40
Boli, ale prawdziwe...

Czytam tego bloga codziennie. Prowadzę tez swój. Staram się patrzeć na świat, ale szlag mnie trafia, że ta notka jest tak prawdziwa.
Czemu sami sobie robimy tę krzywde nie myśląc? Myślenie boli? A jakże!
Mam znajomych, którym takie życie, życie przeciętniaka, odpowiada. Mówię im wtedy: a nie chciałbyś/chciałabyś więcej z tego świata? Odpowiedź: a po co? Mi tak dobrze.
I szlag mnie trafia. Czy ludzie już nie mają celów? I żadnych ambicji?
Nawet u mnie na roku zdarzają sie tacy, ale na 4 roku juz ich mniej. Dobry kierunek wybrałam. Większość to ludzie myślący. I z przyszłością.
Pozdrawiam.
-
2007/09/12 01:26:37
Ruadzie słodki, chyba nie zrozumiałeś mnie tak do końca... mi chodziło o to czy Kominek jest szczęśliwy z powodu tego, że nie jest w tych 95% przeciętniaków ;))
-
2007/09/12 01:36:41
"Miękkie" ciastka z czekoladą... Jedyne co mi teraz przychodzi na myśl to przeciętne eklerki. Nad słodkim prezentem pomyślę później.
Teraz dokończę oglądać film i idę spać. Miłej nocy!
-
2007/09/12 01:42:20
Strach przed tym, że jeżeli będzie próbowało się zmienić swoje przeciętne życie, to stanie się ono jeszcze gorsze.
Strach kominku...
-
2007/09/12 03:45:03
Kominku, czytając tę notkę nasuwa mi się skojarzenie z treścią przemówienia Billa Cosby'iego. Jest równie celna prawdziwa i bezpośrednia.
Po części to tekst również o mnie, a jak duża to część pozostawiam do oceny tym, którzy mieli okazję ze mną trochę podyskutować.
-
2007/09/12 08:22:26
Pisząc ten tekst sam w pewien sposob nazwales sie przecietniakiem. To, ze probujesz sie odseparowac nie znaczy, ze Ci sie to uda ;). No moze w oczach swoich wyznacow..
-
2007/09/12 09:06:12
o matko,
a jednak ten tekst wielu poruszył...krótką, kamissa, szcze_pana..
-
2007/09/12 09:10:23
mgr_makra,
to jest smutne.!
fakt kilk rzeczy można mi przypisać z tego tekstu, ale większość heh. nie, nie, nie
od momentu "wychowali cię do dupy rodzice" (czyli od początku) tekst wywołał uśmiech na mojej twarzy i duży dystans.
heh.
-
2007/09/12 09:11:18
Dzień dobry :)
Ubolewam, że sobie wczoraj wieczorem poszłam.
Widzę, że miła dyskusja się toczyła i nawet ponadprzeciętny mądraliński *derektor* się trafił, ech.. ;)
-
2007/09/12 09:24:29
priscillo,
nie no Kominek napisal śniętą prawdę. Abstrahując od tego, co się zgadza lub nie zgadza u mnie: moi znajomi już dawno zarzucili marzenia. Pracują byle gdzie, za byle co, choć mogliby inaczej, gdyby wyciągnęli rękę. "bo się nie da, bo nie warto, bo jest dobrze". Ja to widzę na co dzień i aż mam dreszcze, bo wiem, że taka X z bylejakim Y za 40 lat obudzi się z depresją i poczuciem , że zmarnowala życie i grymasem wyrytym w zmarszczkach w niemym pytaniu "myślalam, że będzie inaczej".
-
2007/09/12 09:32:00
mgr_makra,
wydaje mi się, że to zależy od człowieka. ja jak coś chcę to ową rzecz prędzej czy później osiągam. ciężką pracą. mam swój cel, wiem co chcę w życiu robić i do tego dążę. zdobywam kwalifikacje, przy czym żyję tak jak żyć chcę. życie towarzyskie, studenckie, rodzinne, praca..wszystko jest tak jak chcę, żeby było. i wiem, że będzie. nie załamuję się porażkami, tylko szukam w nich dobrej strony i to mnie buduje. i dzięki temu mogę powiedzieć, że mam to co chciałam mieć i to mnie utwierdza w przekonaniu, że reszta też jest do zdobycia. nie zostawiam niczego na "a może mi się uda, a może ble ble ble". morze to jest szerokie i głębokie.
-
2007/09/12 09:35:51
zależy od czlowieka, dlatego jest jak jest
-
2007/09/12 09:38:58
no właśnie. idę bo już późno. miłego dnia
-
2007/09/12 09:53:39
Po raz pierwszy czytajac Twoj tekst Kominku mialam glebokie poczucie ze piszesz co myslisz
-
2007/09/12 10:55:55
arabidopsis thaliana
przyjmijcie kropka,zawsze razniej,trojkaciki lepsze od pary ;)
ja optymistka niepoprawna to sie ladnie wkomponuje,niepoprawnosc to moja glowna zaleta(wada?)
-
2007/09/12 11:45:14
Jaki przeciętny poranek. Tylko dwa komentarze wywaliłem.
-
2007/09/12 11:47:19
A co z tymi, którzy są przekonani, że ten tekst ich nie dotyczy?
Mnie ten tekst raczej nie śmieszy, bo ludzie "przeciętni" nie są ani śmieszni, ani w ogóle interesujący, jednak może właśnie taki jest ich wybór. Wolą być w życiu tym kim są, dobrze jest im wstawać rano i rutynowo iść do pracy na stanowisko, które sami wybrali, albo które jest kwestią przypadku bo nie mieli w życiu tyle czasu by sie zdecydować aż w końcu było za późno.

-
2007/09/12 12:16:20
Boże, jakie nieprzeciętne dni u mnie nadeszły.
Nie mam pracy a jeszcze kilka dni temu miałam.
Nie palę papierosów a jeszcze niedawno paliłam.
Żyję w celibacie a przecież lubię seks.
Moja córka poszła do szkoły a przecież ja nie mam dzieci! Dlaczego dziś rano jakaś kobieta powiedziała do mnie: "pani córka jest NAJżYWSZą dziewczynką w klasie". Jak córka?
Z mężem gadam przez scype, dzieli nas 6 godzin różnicy czasowej. Zresztą- jakiego męża, ale o so chodzi? Przecież ja mam 19 lat, I'm from Holland, not from Poland! Jak się nazywam? Chwileczkę, mam to na końcu języka.

[jestem w przeciętnie silnym stresie, który doprowadza mnie do przeciętnej głupawki:)]
-
2007/09/12 12:17:35
pushpin, w życiu nie ma przypadków. Zmienić swoje zycie można zawsze,jeśli się w to nie wierzy mozna stać się martwym za zycia. Skoro już jest za późno, skoro już nie ma już czasu..
-
2007/09/12 12:20:24
Kominek, jeszcze Bogiem Cię nazwałam, bosz.. ;-)
-
2007/09/12 12:21:33
pushpin,
Dla innych, WSZYSCY jestesmy przecietni, oprocz siebie, dla nas samych. Czy to prawda?

witajaca z porankiem
bogini
-
2007/09/12 12:33:55
Kominku:

mam w dupie twoje czerstwe filozofie, poniewaz moje życie wygląda całkowicie inaczej. I to ja jestem lepszy od kogoś, kogo jedynymi zainteresowaniami są czekoladki, michał wiśniewski, blog i masturbacja.
Czekam teraz na przejaw agresji i strachu z twojej strony, czyli skasowanie tego posta :*

Do przeczytania kominku :*
-
2007/09/12 12:34:14
pewien mądry Pan napisał pewną mądrą książkę o psychologii rozwojowej dziecka, w której postulował, że lepiej wychować dziecko na szczęśliwego zamiatacza ulic niż nieszczęśliwego pianistę...
Pozdrawiam i znikam
-
2007/09/12 12:39:04
czwarty,
jakie to proste, prawda?
:*
-
2007/09/12 12:41:33
kollia> jak zdecyduję, że wiem jak to jedno na próbę urodzę i wychowam na szczęśliwego... pianistę ;))
:*)
-
2007/09/12 12:49:55
czwarty, zrób to koniecznie:)
-
2007/09/12 13:01:10
digan,
Jak długo czytasz i komentujesz mojego bloga? Rok, półtora? W każdym razie cholernie długo jesteś moim czytelnikiem.

I będziesz już tylko czytelnikiem.
Blokada konta za złamanie regulaminu.





-
2007/09/12 13:02:03
czwarty - pianista/artysta nie moze byc szczesliwy do konca. Z zalozenia w ten fach (jesli tak to nazwac) wpisany jest niepokoj - poszukiwanie - niezadowolenie z siebie.
Wiem, bo czasem wsrod takich dziwnych ludkow sie obracam.
Jesli bedzie wirtuozem - to ma przerabane. Cieszyc sie z jego gry bedziemy my, on bedzie zadowolony incydentalnie.
Jesli nie bedzie wirtuozem, a wyrobnikiem i np. bedzie uczyl gry, bedzie wciaz z siebie niezadowolony, porownywal siebie z innymi itp itd.
A moze po prostu wychowac dzieciaka na szczesliwego czlowieka - niezaleznie od tego, co bedzie w zyciu robil ? :)
Przeciez szczescie siedzi w naszej glowie, a nie czynnikach zewnetrznych.
-
2007/09/12 13:03:32
nishka,
Nie przejmuj się, przechodzisz kryzys wieku średniego.
-
2007/09/12 13:17:23
qulqa> i widzisz dlatego przykład z zamiataczem i pianistą jest genialny - piszesz, że nie można wychować szczęśliwego pianisty, a ja dodaję (za tym specjalistą), że lepiej wychować szczęśliwego zamiatacza.
Ale można spróbować wychować szczęśliwego pianistę - nawet wirtuoza. Trzeba tak mu matrycę zaprogramować, żeby go sukcesy cieszyły (jak czysta ulica powinna cieszyć zamiatacza), a porażki motywowały (jak jesienne liście na drodze powinny motywować zamiatacza do tańca)
Udowodnij mi teraz, że szczęście siedzi w głowie a nie czynnikach zewnętrznych :)
Fajnie jest mówić dziecku "będziesz kim zechcesz". Mi tak mówiono. I do całkiem niedawna nie wiedziałam przez to kim chcę być - za dużo możliwości.
I wchodzimy to w śliską kwestię kochania dziecka bezwarunkowo - coś o czym tyle się trąbi, posiadacze dzieci mówią jakie to fantastyczne tak kochać swoje dziecko bez względu na wszystko, ale wielu przestaje to dziecko wspierać, jak robi coś niezgodnego z wyobrażeniami rodziców. Mówią wtedy "kocham moje dziecko, ale nie akceptuję... bla bla bla" Żenada godna tylko opierdolenia rodziców ze strony dziecka.
Nie wiem już sama co z powyższego jest z przymrużeniem oka a czego będę bronić, więc nie czepiajcie się mnie za bardzo ;)
Buziam
-
2007/09/12 13:20:43
- puk puk
- kto tam?
- nishko, otwórz!
- pff, kto tam pytam
- to ja, menopauza
- ale, ale ja mam dopiero 26 lat!
- kominek powiedział żeby przyjść, to nadeszłam, z kryzysem - powiedziała menopauza i zabrali mnie.
:)
-
2007/09/12 13:54:22
Te Komin, przecież opisywał własne życie :) Ja mu współczuję :)
-
2007/09/12 14:00:07
Ha... Z tym poczuciem szczęścia i przeciętnością to chyba jest troszeczkę tak jak w opowieści harvets'a o rybaku, i w powiedzeniu 4wymiaru o wychowaniu szczęśliwego zamiatacza ulic... Jedni bedą szczęśliwi nie znając tzw. "blasku świecy", a inni bedą szczęśliwi czując to ciepełko i ten niezwykły płomyk blisko siebie. Pozdrawiam
-
2007/09/12 14:13:46
moi rodze sa wyksztalcenie mam tzw dobry dom i robie w zyciu to o czym marze i to co chce robic...realizuje swoje plany spotykam sie z fajnym facetem i ciagle szukam czegos co jeszcze moge zrobic czy osiagnac...studiuje to co chce i co da mi prace jesli tylko wykaze checi.....bo nie chce zyc jak wszyscy i nie chce pracowac w Angli na zmywaku lub w fabryce krabow:/:/.......
-
2007/09/12 14:45:07
Kominku, pamietasz moze czemu tego przecietnego poranka wypieprzyles moj komentarz o "wolnosci linkowania w Internecie"? Byl napisany po pijaku, ale nie przypominam sobie zlamania jakiegos punktu regulaminu... moze bys mnie wiec oswiecil co bylo nie tak, bo nie chcielibysmy zeby takie cos sie musialo powtorzyc.

W poscie chodzilo o to, ze wszyscy moga przestac truc dupe Tobie i kazdemu innemu wlascicielowi kazdej innej strony i nie musza pytac o zgode na linkowanie do jakiejs strony (nawet podstrony). To nigdy nie jest naruszeniem praw autorskich ani innych praw (byc moze z wyjatkiem jednej sytuacji, ale nie jest tu ona istotna). To wykorzystanie idei hipertekstu, na ktorej oparte sa dokumenty HTML, na ktorych oparte jest WWW...

Nikt nie moze tego zabronic, poza tym, ze zabronienie byloby glupota -- przeciez wrzucajac tekst do netu chcemy, by trafil do jak najszerszej publicznosci. Linki w tym wybitnie pomagaja!

Nie rozumiem jak to moglo podpasc pod cos niezgodnego z regulaminem. Chyba ze chodzilo o to drugie co napisalem, ze tutaj rzadko w komentarzach dochodzi do skomplikowanej dyskusji na temat. To mozna sprawdzic patrzac na komentarze, ale to tez nie jest zle wg Ciebie, bo sam do tego zawsze zachecasz. Wg mnie takie dyskusje bylyby fajne, ale moje zdanie ma tu takie znaczenie, ze ja pierdole :).

Jesli i ten komentarz wypieprzysz to, o ile to mozliwe, napisz o co chodzi, bo patrze w regulamin i nic stosownego tam nie widze, a trudno mi sie domyslic co Ty myslisz...

Zakladam ze komentarz byl jakos z dupy napisany i kogos obrazal (nie pamietam dokladnych sformuowan... promile w tym pomogly), dlatego te wazne rzeczy pisze raz jeszcze. Ale zawsze jest guzik delete, wiec jak co to krzywdy Ci wielkiej nie wyrzadze.
-
2007/09/12 14:57:35
Calkiem pozytywnie wplynal na mnie Twoj teks, rozswietlil mi dzien.
Dziekuje ;)

Osobiscie, dla mnie, by nie byc zwyklym partaczem, oznacza ciezka, codzienna prace nad soba i swoim charakterem.
Tak jak piszesz, bylejakosc mam w genach, i bardzo bolalo, nim to do mnie dotarlo.
Wlasnie sobie uswiadomilam jak swietnego trenera dostalam, musze do niego zadzwonic!




-
2007/09/12 15:16:58
Dzięki Kominek, trafiłeś idealnie, w poniedziałek zerwałam zaręczyny, na miesiąc przed ślubem. Skoro idę jak burza, to jeszcze pracę zmienię. Chyba potrzebowałam takiego kopa, żeby wszystko sobie w głowie zacząć układać. Mam nadzieję, że za kilka miesięcy przeczytam powyższą notkę, stanę przed lustrem i powiem: "nie jestem w tych 95 %".
Dzięki :)
-
2007/09/12 15:30:42
zielona,
Gratuluję, podjęłaś słuszną decyzję.

nishka,
Jesteś suodka gdy tak piszesz:)

ihateunaliasing,
Nie zablokuję ci konta tylko dlatego, że zbyt rzadko tu piszesz, ale jeśli w najbliższym czasie zobaczę twój komentarz, otrzymasz blokadę za złamanie regulaminu.
Żegnam.




-
2007/09/12 15:50:49
a ja jestem w życiu szcześliwa :)
-
2007/09/12 15:53:24
kominku a kiedy ogłosisz kto został twoją sekretarką??
-
2007/09/12 16:04:08
Wiec i Ty nie zaslugujesz na moja obecnosc tutaj, Kominku. Do (nie) zobaczenia wiec!
-
2007/09/12 16:06:37
ihateunaliasing: blokada. Papa.
-
2007/09/12 16:08:00
czarna_tarantula,
A nie wiem. Chyba jakoś w tym tygodniu. Muszę to jeszcze przemyśleć:)
-
2007/09/12 16:33:44
Witam! Po przeczytaniu Twojego tekstu miałem ochotę wykasować Cię z ulubionych, ale nie zrobiłem tego.. Ja przeciętny?? Gówno prawda! Ale jednak.. Ludzie są przeciętni bo tacy chcą być. Ludzie nie chcą się wyróżniać. Ja chcę być przeciętny. Zarabiam przeciętnie, mam przeciętne auto, cały jestem przeciętny, tylko żonę mam ponad przeciętną. Moim marzeniem jest być bogatym, ale czy wtedy bym był szczęśliwy-nie sądzę, miałbym inne problemy np. czy mafia porwie mnie dla okupu czy rodzinę, czy kupić dom na Hawajach czy na Bora Bora. A teraz moim jedynym problemem jest co z żoną ugotować na obiad albo czy obejrzeć film w tv czy iść na rower. Ale JESTEM szczęśliwy. Sory za przydługi tekst, ale to mój pierwszy raz. Pozdro, oby tak dalej.
-
2007/09/12 17:04:06
Witam na pustyni rzeczywistości. Dobry tekst :-)
-
2007/09/12 17:31:11
Przecietnosc to sedno sprawy w zyciu czlowieka. Tak wiec, nie ma sie co wstydzic swojej przecietnosci, bo ona jest w nas, jak ten cien, ktory widzimy w najbardziej pogodny dzien.

z boskimi myslami
bogini
-
2007/09/12 17:42:15
narazie nie sadze zebym byla przecietna, a po przeczytaniu tego tekstu mam nadzieje ze nie bd czlowiekiem ktorego opisujesz w swoim tekscie
-
2007/09/12 18:12:40
Teraz czas na przeciętny mecz. Ja tymczasem zjem sobie żelka, cytrnowego w kształcie krokodylka (albo jaszczura).
varanus
Przyjmuję Cię z otwartymi ramionami. Całuję w prawe, lewe i znów prawe policzko. Kocham wszystko co niepoprawne:)
-
2007/09/12 18:53:09
Kurcze no, co za marny mecz. Niby nie powinienem się ekscytować, ale czytając opis Kominka liczę na jego kolejną przegraną :)
-
2007/09/12 19:04:51
Babcia thaliana mówi, że będzie remis (to szkoła mojego taty i kobieca intuicja).
-
2007/09/12 20:00:50
mła:*
jak mozesz jesc jaszczurki i/lub krokodyle!
-
2007/09/12 20:01:44
to do arabidopsis of course....zamotana jestem jeszcze po wizycie w zoo;)
-
2007/09/12 20:15:35
kominku, gdybyś jednak chciał pożyczyć do pierwszego, to moja propozycja jest nadal aktualna ;)
 
1 , 2
strona główna
napisz 
do kominka
kominek.in