.
Blog > Komentarze do wpisu
DZIEŃ, W KTÓRYM UMARŁEM
Zaprawdę powiadam wam, nie ma nic gorszego niż przekonać się, że po śmierci nie trafiamy do ciemnego tunelu z jasnym światełkiem na końcu.

 



Umarłem szybko.
Nie dano mi czasu do namysłu, nie spełniono ostatniego życzenia, nie wykonałem nawet telefonu do przyjaciela. Stało się to przy kuchennym stole, podczas śniadania i porannej lektury gazety. Jeden strzał w tył głowy wystarczył, aby dokonało się to, czego za życia żadne z was nie jest w stanie pojąć - uwierzyć we własną śmierć.

Nie umarłem w samotności, ale umarłem w milczeniu.
A niech to! Tyle razy zastanawiałem się, jakie byłyby moje ostatnie słowa przed śmiercią?
Czy będę zdziwiony jak burmistrz Hiroshimy, którego ostatnie słowa ponoć brzmiały: "A co tak pierdolnęło za oknem?"?
A może będę jak W. Churchill, który rzucił "Już mnie to wszystko potwornie nudzi" i zasnął na wieki.
Albo jak Goethe krzyczący tuż przed wydaniem ostatniego tchnienia - "Więcej światła!", albo jak Jezus ukrzyżowany, który za późno się ocnkął pojmując, że ma przejebane - "Boże mój, czemuś mnie opuścił?", albo jak Jan Paweł II - "Czytajcie Kominka i miłujcie Andrzeja!".

Nie dopuszczałem myśli, że śmierć przyjdzie z zaskoczenia lub co gorsza - sam się pośrednio przyczynię do swego nagłego zgonu poprzez wypowiedzenie kilku słów za dużo. Jakby to wyglądało, gdyby kumple wspominali mnie przy piwie śmiejąc się, że ostatnie słowa, jakie wypowiedziałem przed śmercią to "wszystkie orgazmy udawałem", "ty jednak masz małe cycki", "zostańmy przyjaciółmi" lub "z tym ślubem to był tylko taki żart".

Nie wydaje mi się, aby po śmierci ubyło mi na wadze 21 gramów, stąd przypuszczam, że od urodzenia byłem pozbawiony duszy. Nie było mi zimno, ciepło, nie zrobiłem kupy i nie popuściłem w majtki.
Głowa bezwładnie opadła na blat. Kominek przestał żyć.

Moje ciało leżało w tej pozycji jeszcze przez kilkanaście minut. W tym czasie morderca plądrował mieszkanie tłukąc talerze, zrzucając książki z półek, a następnie poszedł się odlać i nie spuścił po sobie wody.
Wziął mnie i zaniósł do dużego pokoju. Tam owinął ciało w dywan, przełożył go przez ramię i wyszedł z domu. Niezbyt delikatnie zapakował do bagażnika i odjechał.

Minęło kilka godzin.
Wiecie, co stało się w tym czasie?
Odpowiedź może nieco dziwić, zważywszy, że zostało popełnione morderstwo.
Otóż nic się nie stało.
Świat kręcił się dalej, słońce świeciło na niebie, ptaszki ćwierkały, a ten pieprzony dziadek z naprzeciwka, który dokładnie widział całe zajście - dalej siedział w oknie i gapił się na podwórko.
Nic się nie stało.

- Od początku ci mówiłem, że powinienem Komina zrzucić z okna, a nie strzelać mu w tył głowy - stwierdził poirytowany Andrzej.
- Z okna na klatce w kamienicy dziadka widać większość część kuchni jak na dłoni. Sam mówiłeś, że dziadek odwrócił się w twoją stronę w momencie wystrzału - powiedziała Monia, która w czasie morderstwa stała w głębi kuchni i odpalała petardę. Nasz pistolet był pistoletem zapalniczką i nie wydawał dźwięków strzału:)
- To zabijmy Kominka jeszcze raz, ale teraz na balkonie. Lepszy widok będzie - zaproponował.
- Ni chuja. Nigdy więcej nie dam się zabić - odparłem wskazując palcem na swoją, poczerwieniałą od obtarć o dywan, twarz. Piekło mnie jak cholera.
- Ja mu jednak złożę wizytę - zakomunikowała Monia i nie czekając na naszą reakcję wyszła z domu.
My biegiem do okna. Wzrokiem odprowadzamy koleżankę, która znika w klatce schodowej sąsiedniego budynku.
Wróciła po paru minutach.
- No mów! Co się dowiedziałaś? Ślepy jest i głuchy?
- Jakby to wam dowcipem odpowiedzieć - widzieliście może jego żonę?
- Nie! - krzyknęliśmy.
- On też nie widział.

Dziadek nie okazał się ślepy, ale bardzo niedowidzący i bardzo niedosłyszący.
- Powiedział mi, że bez okularów to on nawet nie widzi, że coś widzi, a dopiero z okularami widzi, że coś widzi.
- To jak mógł widzieć samobójstwo Kingi?
- On po prostu widział jak ona spada. A policjanci przyszli, zapytali go, czy widział kogoś na balkonie. On im, że słaby wzrok ma, a w ogóle to go to nic nie obchodzi, więc na odczepnego powiedział im, że nic nie widział i mają spieprzać.
- Czyli możemy sobie sensacyjnie zakładać, że Kinga mogła zostać wypchnięta.
- Tym bardziej, że powiedział mi coś jeszcze. Jakiś rok temu spotykała się z kimś, kto podjeżdżał do niej jakimś tam luksusowym samochodem. Spędzał u niej weekendy, czasami tylko jedną noc i o ile na początku nic nie przykuwało jego uwagi to potem kilka razy zauważał, że koleś bił Kingę. Potem na jakiś czas przestał się pojawiać, aż znowu na wiosnę znowu zaczął podjeżdżać. Ale już nie powiedział, czy robił jej krzywdę, bo wzrok mu się przez zimę bardzo pogorszył.
- Wzrok mu się pogorszył, ale luksusowy samochód dojrzał?
- Nie on, tylko jego żona.
Bogaty facet, spotkania w weekendy, toksyczny związek, samobójstwo. I cztery listy, których nie chciała wysłać.
Bogaty facet mógłby być odpowiedzią na jej samobójstwo, ale jakoś nie łapałem, jak moglibyśmy się o tym przekonać?

- Te, Monia, a jak ty wpadałaś na to, że dziadek może mieć problemy ze wzrokiem? - zapytałem tego samego dnia wieczorem.
- On od początku mnie irytował, bo czasami jak siedziałam w kuchni to się patrzył, a czasami odwracał wzrok.
- No i?
- No i nie pasowało mi, że odwraca ode mnie wzrok do cholery, więc wyszłam wczoraj na balkon całkiem naga. I znowu to samo. Nie jesteś kobietą to nie zrozumiesz,
jakim policzkiem dla nagiej kobiety jest widok starego dziadka, który na jej widok odwraca wzrok. Gdybym nie przyjęła tezy, że staruszek jest ślepy to bym chyba wyskoczyła z tego balkonu.

I wtedy sobie pomyślałem, że ostatnimi słowami, jakie powiem przed śmiercią - o ile nie zaproponujecie mi lepszych - będą: kobiety są głupie.
:-)

 

 

Zapomnij o tym blogu. Teraz piszę codziennie pod tym adresem: 
kominek.in






niedziela, 02 września 2007, kominek
Zapomnij o tym blogu. Codziennie nowe teksty Kominka pojawiają się teraz na KOMINEK.IN
Komentarze
2007/09/02 19:07:50
ja proponuje lepsiejsze : "Nie płaczcie za mną jeszcze tu wrócę!!"
-
2007/09/02 19:07:54
Ciekawa akcja :) Wy to macie pomysly :)
-
2007/09/02 19:07:56
eeee to faceci sa głupi!
i w większosci slepi jak się okazuje ;)
-
2007/09/02 19:11:17
Komin ciesz się, że dziadek słabo widział i nie skonczyło się w wiosce smerfów, bo Andrzej umarłby w celi zgwałcony przez współwięźnia.
-
2007/09/02 19:11:48
Po twojej śmierci to wszyscy czytelnicy bloga ruszyliby do prezydenta, i szturmem wymusili żałobe narodową :)
-
2007/09/02 19:12:21
dezmond91 w postaci prawdziwego komina? :)

czułam, czułam! że za tym samobójstwem kryje się coś głębszego niż tylko zwykłe poczucie humoru (humorzastość) rzeczonej panny...
-
2007/09/02 19:13:14
A co jak widziała całe zdarzenie zona dziadka i zgłosi wszystko na Policję? przyjdą tacy i powiedzą: dzień dobry my od Ziobry. A co do kobiet, to akurat racja.
-
2007/09/02 19:13:27
oj oj.. ufff... aż mi ulżyło już myślałam kominku, żeś nieżywy.. dobrze jest, dobrze jest... naga kobieta najlepsza na stres haha;)
-
2007/09/02 19:14:28
Świetne zagranie! Kominku nie zostałeś troszke poturbowany?
Monia ma łeb na karku, zaczynam ją coraz bardziej lubić :)
Teza dotycząca morderstwa Kingi P. stała się teraz bardziej prawdopodobna. Pytanie tylko, czy tym facetem, który ją odwiedzał był poseł czy ten drugi bogacz? Przeczucie mi mówi, że ten drugi... Zastanawiam się również nad rolą Magdy jaką odgrywała w życiu "przyjaciółki"
-
2007/09/02 19:15:37
I miałam rację :)
-
2007/09/02 19:16:08
Kominek ty nadajesz sie na policjanta w w11 :) te ostatnie słowa są mądre
-
2007/09/02 19:17:24
Narody na kolana... ;D Arcydzieło, ta notka.

Jak ja kocham te pieprzenie o niczym, głupawe anegdoty i sarkazm Kominka, jak na poczatku notki.

Spadam, bo wazelina mi nosem cieknie :)
-
2007/09/02 19:17:54
Śmiem przypuszczać, ze ostatnim dźwiękiem wydanym przez Kominka będzie słodki niczym miód bełkot: "Kobieto, podajże kurwa mleko".
-
2007/09/02 19:18:38
policzek dla nagiej kobiety? To Monia chodzi nago po Twoim mieszkaniu? :>
-
2007/09/02 19:18:48
O, inkwizytor się znalaz? ;>
-
2007/09/02 19:19:45
Początek skojarzył mi się z American Beauty, a koniec z artykułem o dziewczynach gangsterów na stronie głównej gazety. Co do idealnego wyobrażenia własnej śmierci to myślę, że najfajniej by było podczas orgazmu. Z drugiej strony trudno wtedy ręczyć za jakikolwiek związek przyczynowo-skutkowy ostatnich słów.
-
2007/09/02 19:19:53
Witam.
Notka pierwszorzędna. Trzyma w napięciu. :)
Wracając do sprawy Kingi, sytuacja jest coraz bardziej zagmatwana. Powiedzmy że w tym momencie na 65-70% Kinga popełniła samobójstwo, na 30-35% ktoś ją zabił. Takie jest moje pierwsze wrażenie, ale trzeba to jeszcze wszystko przemyśleć.
PS. Z tymi ostatnimi słowami przed śmiercią to jest zgadzam w 100%.
PPS. Ciekawe co przed śmiercią mówią ludzie którzy umierają z przejedzenia? ;)
-
2007/09/02 19:22:08
adamoz@
Ja bym mu tam powiedzial "na zdrowie"
-
2007/09/02 19:22:22
Kominku - kobiety moze i sa glupie ale na pewno nie swiadczy o tym tekst Moni.
Monia ma calkowita racje w swoim twierdzeniu a dzieki temu tez wysnula mysl ze dziadek jest glucho-slepy! A wy - moje "madre mezczyzna" czyli Ty i Andrzejek - nadal byli byscie przekonani ze dziadek jest glownym swiadkiem w samobojstwie Kingi -i naprawde nie wiem co byscie bez tej Moni zrobili :)
ps. bardzo podoba mi sie ta notka :)
-
2007/09/02 19:23:03
No, przestraszyłeś mnie, myślałem, że umarłeś ;) mógłbyś powiedzieć "notki dziś chyba nie będzie" :D
-
2007/09/02 19:23:17
A może by coś bardziej sprawdzonego? Jakiś standard? Na przykład:
"A teraz, kochane dzieci, pocałujcie Kominka w dupę!".
Pora na dobranoc...
-
2007/09/02 19:23:47
Pisałam, że dziadek może miec problemy ze wzrokiem, widze, że wykorzystałeś ten pomysł:) Ale hmm kreatywnie , kreatywnie kominku :) Ucałuj Andrzeja:))
-
2007/09/02 19:24:33
komin, fajna notka, zreszta jak inne. podoba mi sie jak piszesz.
gdybym nie byla zajeta pewnie byc Cie p...
pozdrawiam
-
2007/09/02 19:25:11
No ładnie... "...jakim policzkiem dla nagiej kobiety jest widok starego dziadka, który na jej widok odwraca wzrok..." to mi sie podoba ;]
-
2007/09/02 19:26:51
odpadłam, turlam się ze śmiechu dzięki Moni:D
a co do hasła to zgadzam się mimo "żem pełną piersią kobieta" tylko,że ... kobiety są głupie ale zdarza im się powiedzieć i zrobić coś mądrego;)
co do śmierci Kingi to hmm takie to jest podejrzane coraz bardziej, te listy, wizyty tego faceta i to że ją bił, niby nic ale to jakoś powinno być sprawdzone bo może miało jakiś związek z "samobójstwem"
-
2007/09/02 19:27:35
Przypominam osobom, które wchodzą na bloga tylko po to, aby się przypierdalać, że tracą czas. Ich komentarze są natychmiast kasowane przez Iwonki, a konta blokowane. Niech stąd wypierdalają, nikt im nie każe mojego bloga czytać.


kfajt_lotosu,
Myśmy właściwie byli przekonani, że on słabo widzi już jak robiliśmy ten numer. Więcej było w tym zabawy niż rzeczywistej potrzeby sprawdzenia wzroku dziadka.

dom_uciech_wujka,
Skojarzenia z American Beauty są w 100 proc. trafne. Cała scena wyglądała dokładnie tak jak w tym filmie.

aniks1,
Monia nie chodzi nago i mnie nie pozwala.



Teza o morderstwie Kingi wydaje mi się najmniej prawdopodobna. Jakoś tak czujemy w moczu, że ona popełniła samobójstwo z powodu faceta.
-
2007/09/02 19:29:33
thiona,
Nie ty jedna pisałaś, że dziadek może mieć problemy ze wzrokiem, więc nie czuj się wyjątkowo, a to co zrobiliśmy z Monią i Andrzejem miało miejsce w zeszłym tygodniu a nie po twoim komentarzu.
Myśl czasami...

-
2007/09/02 19:29:33
osireijka - mam podobne zdanie o Moni. :)
Ze wstydem publicznie sie przyznam ze w momencie jak Monia pojawila sie w zyciu Kominka poczulam lekkie uklucie zazdosci i zaklełam pod nosem "a zeby cie szlag jasny trafil ty szantrapo!" :)
A tu z notki na notke coraz bardziej Monie lubie :) Moze przyczyna jest tez to ze i Kominek lubi Monie i wyjatkowo jak na niego ciaplo (podswiadomie?) o niej pisze :).
A moze po prostu Monia jest fajna babeczka i juz:) Nie wiem czemu, ale po paru notkach z lekkiej niecheci do współlokatorki Kominka przeszłam do naprawde duzej sympatii. Jednym słowem - lubie Monie! I prosze mi tu nie nazywać jej "głupią":)
-
2007/09/02 19:30:15
adamoz, mówią " Ale żem sie na wpierdalał"
-
2007/09/02 19:30:54
Kolejny raz widzę, że piszecie coś o W-11. Informuję, że nigdy w życiu nie widziałem tego serialu w całości, bo mnie niemożebnie wkurwiała gra aktorów drugoplanowych. Jak można takie gówno oglądać?
-
2007/09/02 19:31:11
oj pewnie nie chce żebyście sie nawzajem kusili ;-) hehe
-
2007/09/02 19:32:44
Czy poczules sie lepiej, jak znalazles to haslo, ktore chcesz wypowiedziec przed smiercia? Czy napewno chcesz to powiedziec? Dlaczego chcesz karac kobiety, za to, ze sa szczere?

????
bogini
-
2007/09/02 19:33:39
kominek umrzyj jeszcze raz, no weź. tak fajnie umierasz :]
monia ma rację. też bym się za to zirytowała na dziadka, ba, zwłaszcza na starego i półślepego.
-
2007/09/02 19:36:10
Zabiła się z powodu faceta? To zbyt banalne, ale bardzo prawdopodobne. Z drugiej strony była przecież kobietą wykształconą i chyba inteligentną. Przypuszczam, że miała dobrą prace i plany na przyszłość. Wydaje mi się, że mądre kobiety nie zabijają sie z powodu faceta. Zresztą Kinga prowadziła tzw. ślectwa dziennikarskie, mogła się narazić na niebezpieczeństwo. Osoby, które podejmują taką pracę mają mocną psychike, są bardziej pewne siebie. Takie osoby nie popełniają samobójstwa, napewno nie z powodu faceta.
-
2007/09/02 19:36:22
ml,
ja bym sie wkurzyła na każdego faceta, a dziadek jest biedny bo w koncu faceci to wzrokowcy :D ech i co on ma z życia teraz...
-
2007/09/02 19:38:18
10 lat temu, kiedy byłam młoda, głupia i naiwna koleżanka namówiła mnie na "hipnozę", którą miała przeprowadzić z kluczem-książką Raymond'a Moody'ego "Życie po życiu" [śmiech na sali].

Oczywiście udało się! Miałam bardzo bujną wyobraźnię i normalnie WESZłAM W HIPNOZę! Weszłam w swoje poprzednie wcielenie! [yuppi! ech, jaka byłam głupia i naiwna:)]

Znalazłam się na pięknej polance, słyszałam śpiew ptaków~~~~
[jednocześnie słysząc z dołu krzyk mamy
- dziewczynki! napijecie się może herbatki? :)]

~~~~chodziłam,wdychałam górskie powietrze, delektowałam się widokami a koleżanka dawała mi polecenia.
- Teraz idź przed siebie.
- widzę drzewa.
- zobacz co jest obok tamtych drzew.
Nagle! Dochodzę do ogniska...
- aaaaa! Agnieszka, tam są kości!
- spokojnie licz do 10, wdech, wydech. - uspokajała mnie wertując kartki, Raymond Moody przewidział przecież wszystko:)
- tam są LUDZKIE kości! ja to wiem! one są ludzkie!!!
I nagle zobaczyłam idących w moim kierunku trzech mężczyzn.
- Nie jedzcie mnie, błagam!

I to były moje ostatnie słowa przed śmiercią :)

-
2007/09/02 19:39:18
Cieszę się, że teoria z dziadkiem okazała się słuszna...nie ma jednak nic lepszego od kobiecej intuicji...co do słów kończących żywot..chyba ograniczyłabym się do wyrzucenia z siebie ostatniego zachwytu czyt. skowytu typu..."spełniony na wszystkich frontach"..okrzyk ten pozwoliłby na spokojne i bez kompleksowe odejście z tego świata, a poza tym byłby cichym znakiem dla bliskich, że to już był najlepszy czas na zejście, bo nic więcej nowego nas spotkać nie mogło:)...szkoda tracić ostatni dech na gorzkie żale oraz stwierdzanie oczywistych faktów o głupocie kobiet czy mężczyzn :)
-
2007/09/02 19:43:57
Kominek jest najboższy.
Kominku, jesteś Miszczem Pióra. Hołd składam.
-
2007/09/02 19:44:59
jeśli popełniła samobójstwo z powodu faceta to rzeczywiście kobiety BYWAJĄ głupie=)
-
2007/09/02 19:45:43
osireijka, zdziwiłabyś się jak głupie bywają kobiety i nie jedna popełniła samobójstwo przez faceta. faceci przez kobiety z resztą też. niektórym dużo nie trzeba. jak kominek opisał więcej, to mi też bardziej pasuje, że ona skoczyła z okna przez faceta. ludzie są dziwni. kocham być składanym krzesłem.
-
2007/09/02 19:47:50
mgr_makra,
A gdzie SS?
-
2007/09/02 19:48:19
A może na siłę doszukujesz się motywów rodem z filmów kryminalnych? :) Oczywiście to by było zbyt łatwe, gdyby popełniła samobójstwo, ale czasem lepiej dać sobie spokój i napić się Koli :)

W każdym razie nieźle obmyślony sposób na dziadka z sąsiedztwa :)
-
2007/09/02 19:50:05
Santo Komino!!! Innego S nie znam!!! Jakie SS do świrniętej Anielki!???
-
2007/09/02 19:50:10
Nie mam pomysłu na skomentowanie tej notki, ale zaistnieć trzeba... Wydaje mi się, że wszyscy ci emeryci uprawiający firankologie widzą tylko to, co chcą widzieć(nagą sąsiadke, naprutego sąsiada i inne skandale małego formatu) natomiast sprawy takie jak tu opisana są im wyraźnie nie na ręke bo po cóz później tracić czas na ewentualne składanie zeznan.
-
2007/09/02 19:51:36
chce ktoś karpatki?
-
2007/09/02 19:53:13
ml76 - gdzies czytalam (nie sprawdzalam czy to prawda!) ze wiecej facetow popelnia samobojstwo z powodu kobiety i nieszczesliwej milosci niz kobiety w analogicznej sytuacji :)
-
2007/09/02 19:53:15
moglbys przed smiercia powiedziec: "o kuzwa, ale zejebiesta parowka"

z pomyslami
bogini
-
2007/09/02 19:53:30
tanczaca_chmura
ja!
-
2007/09/02 19:54:29

tanczaca_chmura - cicho kobieto! odchudzam sie!:):):):):):)
-
2007/09/02 19:56:00
a z tym robieniem bałaganu, to Wy tak na serio? Jeżeli tak, to współczuje Moni sprzatania. Kobiety majaą przerąbane.
-
2007/09/02 19:56:40
Fajnie opisana notka.
Co do samobójstwa Kingi.P, to jakoś nie potrafię tego strawić.
Jak kobieta o wyglądzie supermodelki, w wielkimi planami na przyszłość, mocno wykształcona, cudowna wszem i wobec, ambitna, z czaszką nie od parady z powodu jakiegoś łachudry skacze z balkonu - przeca, to sie kupy nie trzyma :)
-
2007/09/02 19:56:55
Santo Subito:)? Marzenia:)
-
2007/09/02 19:57:37
priscillla
a coś do karpatki też?
paulina
nie mów, że się odchudzasz dla faceta.
-
2007/09/02 20:02:40
tanczaca_chmura - przede wszystkim - dla siebie !. Ale jak tak sobie siade i szczerze pomysle - to bylabym zaklamanym "hipokrytycznym "babskiem gdybym napisala ze "on" nie ma z tym nic wspolnego :). O wiem! nazwe to "motywacją" tadam!:):):):)
-
2007/09/02 20:03:08
sothisek,
ja tez sie nie zgadzam. Z taka figura kobiety nie popelniaja samobojstwa, to mezczyzni zabijaja sie za nie. :))

tanczaca_chmura,
narobilas mi takiego apetytu, ze teraz musze skoczyc po mango i honey dew, yum :)

popierajaca sprawe
bogini
-
2007/09/02 20:03:59
tanczaca_chmura,
Nie, to akurat sobie dopisałem:)
-
2007/09/02 20:04:23
ja chce karpatke ale nie mówcie mojemu facetowi bo sie wkurzy :]
-
2007/09/02 20:06:01
ef-lina,
a co z kobietami, które się zabijają z miłości do innych kobiet? One są mądre?
-
2007/09/02 20:06:29
paulina.galli,
jemu sie kaz odchudzic, a nie siebie bedziesz dreczyc. Ty jedz normalnie, tak jak przystoi :))

z propozycja nie do odrzucenia
bogini
-
2007/09/02 20:08:11
boginii77,

Odetchnęłam z ulgą, bo już myślałam, że jako jedyna mam tak skrajne poglądy :))
-
2007/09/02 20:11:28
aniks1,
kiedy ty wkoncu sie wezmiesz za swojego faceta i wytlumaczysz mu, ze to nie wypada sie wkurzac? I to jeszcze z takiego blahego powodu, rozumiem inny, ale ten??? :))

czarujaca
bogini
-
2007/09/02 20:11:31
No no, znowu się kawałek fajnej Literatury zaczął, ale nie czytam dalej, obrażam się, bo się ,q..a, nie mogę doprosić o Pierwszy Rozdział Książki Kominka !!! Czyżby złożona w wydawnictwie, i dlatego nie ma ? Ostatnie chińskie ostrzeżenie, jak się nie doczekam, to....
-
2007/09/02 20:11:54
makra, a takie co się zabijają dla swojego kota?
paulina, odchudzasz się dla faceta? hehe, dobry dżołk
:)
-
2007/09/02 20:14:02
sothisek
może porostu miała tyle zalet a miała jedną znaczą czą wadę była słaba psychicznie i może porostu niewytrzymała jakiegoś stresu i nie pomogła jej uroda a ni wykształcenie miała słabą czachę:p
-
2007/09/02 20:14:40
No! Cieszę się z tej notki. Teraz już nie ulega wątpliwości, że należy ekshumować zwłoki Kingi!
Pewnie nie uda się zdobyć ciała, żeby np. do domu prywatnie zabrać na krótki czas. Chyba prywatnym osobom by tego nie pozwolili, ale jak już się odkopie to można by na miejscu pooglądać i coś posznupać.
Kto wie, może akurat miała np. jakiś tatuaż, który patolodzy zlekceważyli, a mógł on być jakimś napisem, którego treść byłaby jakąś wskazówką. Wszystko możliwe. Trzeba to sprawdzić.

@ Kominek
Twymi ostatnimi słowy przed śmiercią będzie "hhhlf..." [niech każdy sobie to wymówi lekkim tchnieniem]
-
2007/09/02 20:14:55
sothisek,
no, w tym przypadku nie jestes sama, tu wielu jest takich, tylko, ze sie kryja :))

z zaleceniami
bogini
-
2007/09/02 20:15:22
właśnie, kominek, jak tam szanse na spełnienie marzeń o ujęciu w dłoniach twojej książki? toż to jak mekka :]
-
2007/09/02 20:15:41
Eeeee, Eeee...
Nie świrujcie, daję obiąć sobie jeden palec, że co druga z Nas kobiet, odchudza się dla faceta. A prawie, że każda okrężną drogą, jakkolwiek by sobie nie tłumaczyła w efekcie końcowym i tak robi to dla faceta :D
-
2007/09/02 20:16:35
ml,
to jest całkowicie uzasadanione....
-
2007/09/02 20:16:55
Bogini,
on sie wkurza bo o mnie dba i wie, że nie powinnam przesadzać ze slodyczami a mnie juz i tak dzisiaj babcia namówiła na tabliczke terravity :D naszczęscie wirtualne karpatki mają 0 kalorii. Normalnie lepiej niz cola light!
-
2007/09/02 20:18:21
amjan,
yeah, tatuaz typu... cos tam, "odkop mnie"

czy tak
bogini
-
2007/09/02 20:20:15
a wy Kochane Kobietki myślicie że każdy facet lubi szkielety ani się do takie przytulić ja tam lubię kluseczki:P ale bez przesady:D
-
2007/09/02 20:20:19
bogini77 - nie, nie... ja sie lepiej czuje tak w wadze ok. 55 kg :)
A jemu nie moge sie kazac odchudzac bo bedzie za chudy :) a ja chudych facetow nie lubie :)
ps. nienawidze slodyczy! ale cos mi sie stalo i mi slinka leci na te karpatke! dzieki bogu wsztystkie sklepy na osiedlu juz zamkniete :):):)
-
2007/09/02 20:22:27
aniks1,
niezwykle go tlumaczysz, skad wiesz czy o ciebie dba, a moze o siebie???? :))

z watpliwosciami
bogini
-
2007/09/02 20:23:42
Bogini,
jak o siebie??
-
2007/09/02 20:24:32
Amjan,


polemizowałabym: będzie: "ahhhlf.."
[powiedz to lekkim tchnieniem a zobaczysz, że mam rację]
-
2007/09/02 20:25:09
Jeśli miała popełnić samobójstwo to nie z powodu faceta. Poprostu to mi nie pasuje. Kobiety... przecież my chyba nie jesteśmy aż tak głupie?!!
-
2007/09/02 20:25:39
paulina.galli
nieprzejmuj się jak masz ochote to jedz jak masz faceta to podobno miłosć wyszczupla:P
-
2007/09/02 20:26:13
paulina.galli,
dla ciebie zamkniete sklepy to ratunek, u mnie wszystkie sa otwarte, 24 g. na dobe. :)

))))
bogini

-
2007/09/02 20:26:28
wymiawiam to "ahfll" i tamto poprzednie, cała sie juz poplułam a nadal nie wiem o co wam chodzi z tym całym "ahfll"
-
2007/09/02 20:26:38
@ blogini77
Pisząc "yeah", zapewne szukałaś - ale nie znalazłaś - rodzimych słów typu: akurat.
Oczywiście, że nie z treścią "odkop mnie", ale np. z imieniem swego lubego. Skoro zakładamy, że powodem rzekomego samobójstwa była miłość, i to super intensywnie przeżywana, to możemy też zadać sobie pytanie: Co intensywnie zakochani ludzie robią?
Ha! No jak to co robią?! Tatuaże sobie robią!
A jakie najczęściej są to tatuaże? No jak to jakie! Imiona lubych!
Doda Rabczewska (popularna piosenkarka muzyki, skandalistka) ma taki i Iron Majdan też, jej piłkarz mąż.

Teraz pozostaje nam tylko odkopać jej zwłoki i szukać podejrzanych imion na jej ciele. Załatwienie ekshumacji może być trudne, ale można dać radę.
-
2007/09/02 20:26:55
maszeruj.albo.gin,

Osobiście podzielam zdanie większości moich znajomych, kochanków, byłych narzeczonych, kolegów itp.
Kobieta powinna być kobieca, co nie oznacza rubensowskich kształtów za co zaraz zaatakuje mnie Kominek :)
Powinna być szczupła, ale miec tyłek a nie miejsca na gnaty i w miare fajne cycki a nie dwie cytryny.
Na dwóch skrajnych końcach miednicy powinny znajdować się nogi a nie dwa przeszczepy, które przy większym wietrze mogłyby ulec zniszczeniu :)
Reasumując - nie zazdroszczę wieszakom i nigdy wieszakiem nie chciałabym być :)
-
2007/09/02 20:27:04
a moze dziewczyna była w ciąży a facet nie chciał uznać dziecka a dziewczynie świat się zawalił
-
2007/09/02 20:29:42
sothisek
nio i to jest postawa:D :P zakochałem się:P
-
2007/09/02 20:30:44
osireijka - znam duzo kobiet i zadnej ktora by probowala popelnic samobojstwo z powodu nieszczesliwej milosci :)
Znam troche facetow i w tym min. 3 którzy probowali - bo baba ich w cholere rzucila :) Nie chce tu nadinterpretować ale... :)

maszeruj.albo.gin - no nie wiem :) jak wezmiemy pod uwage romatyczne kolacyjki przy swiecach ... no ale ponoc potem mozna spalic :) uznajmy ze bilans wyjdzie na 0 :)
bogini77 - u mnie niedaleko Tesco otwarte 24 /dobe - i tu ratuje mnie juz tylko moje lenistwo - nie chce mi sie wyjsc i kupic np. takie ciacho :):):)
-
2007/09/02 20:31:18
maszeruj.albo.gin,
ciekawe czy taka kluseczke poderwalbys???? Watpie!!

aniks1,
jak o siebie co? ni panimaju :))

????
bogini
-
2007/09/02 20:32:25
ta cholerna karpatka mi sie przysni!!!:)
-
2007/09/02 20:32:49
@ maszeruj albo gin
Na tym blogu nie używamy durnych emotów naśladujących język.
Takie są reguły - albo maszeruj zgodnie z regułami albo...
...no właśnie - napijesz się ginu.
-
2007/09/02 20:34:14
m.a.g,
tutaj nie stosuje się TEJ(: P) emotki. Za to jest stos albo lot śmierci.
-
2007/09/02 20:34:39

amjan - a gin tez tuczacy :(
;)
-
2007/09/02 20:34:39
tanczaca_chmura
a nie dziekuje, karpatka wystarczy :-)
jestem w domu!!!! szczesliwa cala ale z grypa ;)
-
2007/09/02 20:35:12
no bo mowisz, że skad wiem, że dba o mnie a nie o siebie. Jak moze dbać o siebie dbając o moj poziom cukru we krwi?
-
2007/09/02 20:36:29
Widzę, że panie się nam rozkręciły w dyskusji.
Wychodząc zatem Waszym potrzebom na sprzeciw, zapodam Wam fotografię młodego, jurnego, mężczyzny:
plfoto.com/1333618/zdjecie.html
-
2007/09/02 20:36:47
maszeruj.albo.gin,

Przykro mi, za samo *nio* nie odwzajemnię Twych uczuć ;)
-
2007/09/02 20:36:49
amjan,
Z łaski swojej nie wprowadzaj innych w błąd.
Na blogu dozwolone są wszystkie emotikony oprócz ":P".

maszerujalbogin,
Przeczytaj regulamin zanim znowu napiszesz komentarz.
-
c97
2007/09/02 20:37:59
"wybaczam wszystkim"
chyba tak bym sie pozegnal ze swiatem

ostatnio kazano mi napisac testament (taki wymog) i szczerze mowiac glupie uczucie pisac co sie komu zostawia itp :/
-
2007/09/02 20:38:59
bogini77
To one mnie podrywają.hah
amjan
dzięki zastosuje się
-
2007/09/02 20:39:03
Powiało grozą, tylko mi się nie oberwało jeszcze..
-
2007/09/02 20:39:26
amjan,

On jest ohydny, mam nadzieję, że to nie Ty :)
-
2007/09/02 20:40:04
amjan ,
ten na focie ma ładne... dłonie ;-)
-
2007/09/02 20:40:32
@ Kominek
To też miałem na myśli - "emota naśladująca język" to tylko ta jedna z literą pe.

Kominek:
@ Amjan
Wobec tego zwracam honor.

Amjan:
@ Kominek
:)
-
2007/09/02 20:42:10
Oj, teraz dopiero zauważyłem, że tekst mi ucięło.

Monia nie siedziała nago w kuchni i nie chodzi nago po domu. Monia wyszła nago na balkon, bo chciała, aby dziadek zobaczył ją w całej okazałości.

To taka informacja dla tych, którzy przeczytali notkę przed tym komentarzem. Jak skończę jeść kolację to to poprawię.
-
2007/09/02 20:42:22
amjan,
nic nie szukalam, co to stale slowo na moich ustach, a rodzimego odpowiednika nie znam. Slowo 'akurat' nie jest w MOIM slownictwie.:)
Co do imion, to moga byc zakodowane w innym jezyku, przewaznie w chinskim. Albo moze byc uzyta cala gama symobli. Bardzo watpie, aby dziewczyna dala sobie zniszczyc piekne cialo jakims tam tatuazem. Nie zapominaj, ze nawet jakby miala tatuaz to po nim sladu na pewno nie zostanie. Tych co wymieniles robili to dla reklamy, a nie dla milosci. Ta dziewczyna nie miala powodow sie reklamowac :)

z watpliwosciami co do tatuazu
bogini
-
2007/09/02 20:44:17
(patrzy na samobójcę amjana z przestrachem)
-
2007/09/02 20:45:13
Sory Kominek przyzwyczajenie z gadu
-
2007/09/02 20:45:18
to co to znaczy że kominek żyje ?? hehe stwierdzenie twz głupiej cipy
z takiej odległości to i tak mało widać to tak srednio jest co się Moni przyglądać :)
no ja pamiętam Goethego powiedział do mnie
"mehr Licht " no ale nie zrozumiałem o co chodzi więc pomyślałem że ma na myśli eutanazję
-
2007/09/02 20:47:17
może masz jakieś zdjęcia z akcji moni hih
-
2007/09/02 20:50:00
maszeruj.albo.gin,
czy sie od nich bronisz??? Tak podejrzewam. :))

czarujaca
bogini
-
2007/09/02 20:50:33
Krzyrzak,
odnosnie Goethego - buahahahaha!
-
2007/09/02 20:50:56
Mam tylko fotę siebie zawiniętego w dywan i pistoletu-zapalniczki, ale nie starczyło mi czasu, aby wrzucić.


-
2007/09/02 20:52:13
krzyrzak69,
Z jakiej odległości mało widać? Mieszkasz, kurwa, u mnie czy co? Jak ja patrzę na tego dziadka to mógłbym mu nawet włosy na uszach policzyć.
-
2007/09/02 20:52:14
bogini
od kogo Kochanieńka :D
-
2007/09/02 20:54:16
szkoda bo chętnie bym luknął na monie :D
-
2007/09/02 20:54:38
paulina.galli,
ja tez, dobrze ze mam cynamonowki, tez zaspakajaja podniebienie. A jaki zapach, humm, raj :))

z drozdzowa cynamonowka
bogini
-
2007/09/02 20:55:48
--- i co qurva faszystowska mac narobiles idioto ?grymas wscieklosci na twarzy chrisa palil sie obrzydzeniem.wykalaczka stal jak wryty nie rozumiejac
---zabilem zleceniodawce wchodzac, migaly sekundy. paleniskowy zyje, nie musze sie wam tlumaczyc, jestem zawodowcem.zimny spokoj profesjonalizmu byl odpowiedzia na nasza tesknote za drewienkami mysli paleniskowego
---to KTO chcial wykonczyc literatke?
---literata , idioto , literata--poprawil ksiegowy
---uszaty ? adrew ? stoklosa ?
---chris dzwon po bogusia, sprawa jest bardziej skomplikowana niz myslelismy.gruby polubil faceta od dokladania do ognia
---moze od razu po zoltego i tolka ? dragon az prosil sie by wpierdolic wrogom
---moze kupimy bombe atomowa by rozjasnic sytuacje?
--- to robota adasia i jego kumpli od welenki--ksiegowy metodycznie jak fischer badal sytuacje na szachownicy
---reinkarnacja, zobaczyl twarz Boga i wrocil?
---kurwa wasza mac --siodlac konie gamonie, wolac na pastuchow szable w dlon
---- WRACAMY Z ODSIECZA----
-
2007/09/02 21:01:17
@ chrisdigger
O co Tobie chodzi?
Kolejny raz widzę pociepujesz te teksty ni stąd ni zowąd. Tym razem przeczytałem...
Oddaj mi te 30sek życia spowrotem.
-
2007/09/02 21:02:28
maszeruj.albo.gin,
bronisz sie od dziewczyn "kluseczek", o ktorych tak zagailes. Czyzby bladzi w oblokach, ze juz nie pamietasz, Skarbusiu??? :))

))))
bogini
-
2007/09/02 21:03:37
@ chrisdigger
a co to za chłam próbujesz kogoś tym zaintrygować? spróbuj z swoją babcią bo to się kupy dupy nie trzyma
-
2007/09/02 21:05:08
bogini77
oj ty moja czarująca bogini:D nie bronię się ale mniej kluseczkowate też mogą być:)
-
2007/09/02 21:11:09
maszeruj.albo.gin,
dobrze, ze okazujesz sie dobrym humorem, a moze to co innego, tylko co??? :D

boska
bogini
-
2007/09/02 21:13:37
Bogini,
czemu podpisujesz sie pod kazdym komentarzem chociaz przeciez i tak wyswietla sie u góry Twoj nik?
-
2007/09/02 21:14:04
chłam?
A Paulo Coehlo , Gretkowską czytacie...
-
2007/09/02 21:15:28
Bogini
acha sam nie wiem miłość hhihihih
-
2007/09/02 21:16:42
Bardzo mi sie podobała dzisiejsza notka ^^ tak wiarygodnie opisales, Kominku, swoja smierc, ze czytalam jak zahipnotyzowana ;) a ta twoja Monia fajna kobitka musi byc:P
ja bym na pozegnanie powiedziala: 'Romeo musi umrzeć..."

pozdrawiam serdecznie:)
-
2007/09/02 21:16:56
moja bogini się podpisuje bo jest boska:D hih
-
2007/09/02 21:18:47
bogini77 no dzieki:/
odechcialo mi sie karpatki, a zachcialo cynamonówki!!! auuuu :)
-
2007/09/02 21:20:40
błagam was przestancie mowic o jedzeniu...
-
2007/09/02 21:21:31
mgr_makra
każde samobójstwo z miłość uznam za głupie [na dzień dzisiejszy taki mam pogląd] i nieważne czy z miłości do kobiety czy to mężczyzny w poprzednim komentarzu odniasłam się bezpośrednio do Marty P.
-
2007/09/02 21:22:20
*Kingi P.
-
2007/09/02 21:23:19
Hehe, Blechacz - gardzę nim.
-
2007/09/02 21:25:03
andzia-90,
Zajebiście fajnie, że notka jest fajna, ale przed napisaniem następnego komentarza zajrzyj do regulaminu.
W przeciwnym razie będzie blokada.
-
2007/09/02 21:26:11
hehe, chris,
podoba mi się ta interpretacja poloneza as -dur :)
A Chopin podobno uznawał walczyki i polonezy za swoiste disco polo i pisał je tylko dla kasy. Dla prostego niewykształconego muzycznie tłumu, takiego jak my, który jego prawdziwej Twórczości już nie rozumiał...
-
2007/09/02 21:28:46
Chrisdigger,
wiedz, że co najmniej trzy bywające tu kobiety wypatrujemy Ciebie prawie że z utęsknieniem :)
-
2007/09/02 21:38:02
amjan,
ale ty jednak głupi jesteś. I tak się lubisz tą głupotą chwalić, że aż miło popatrzeć.
-
2007/09/02 21:40:17
@ mgr_makra
Nie zapytałaś nawet dlaczego nim gardzę. Nic nie wiesz, a zapodajesz srogie sądy.
To bardzo ograniczona postawa.
-
2007/09/02 21:40:32
aniks1,
maszeruj.albo.gin dal ci odpowiedz na twoje pytanie. A cynamonowka wlasnie sie pozywilam, cudo :))

maszeruj.albo.gin,
a w kim to znowu sie bujnales, chyba nie we mnie, wiesz, ze ja unikam wszelkiej milosci :D

chrisdigger,
lubie sluchac Rafala, super music :D

paulina.galli,
znam ten bol, musialam zjesc i czuje sie wysmienicie :DD

czarujaca ale nie milujaca
bogini
-
2007/09/02 21:42:32
amjan,
bo pod kością ogonową mam ile ci lasek sprzed nosa sprzątnął :)
-
2007/09/02 21:46:27
@ mgr_makra
Akurat mam na tym polu sporo doświadczeń :] Dziołchy zawsze prędzej leciały na gitarzystów i perkusistów, niż na pianistów, którzy cicho w kącie stali.
A my sobie z nich kpiliśmy... sa sa sa.

A masz!
-
2007/09/02 21:50:06
amjan,
ale coś macie wspólnego. Jak sławny Pan Rafał Blechacz gra i jak nikomu nieznany amjan pieprzy w komentarzach u znanego Pana Kominka na blogu, przechodzą mnie zimne dreszcze.
-
2007/09/02 21:50:14
chcialabym wiedzieć na jakie racjonalnej podstawie moge wnioskować, że bogini jest boska? :]
-
2007/09/02 21:50:36
amjan,
pianisci sa boscy i uwielbiam sluchac ich muzyke. :)

zaczarowana klasyczna muzyka
bogini
-
2007/09/02 21:52:43
Chris
Jeszcze napisz, że uwielbiasz plakaty operowe (w ogóle wszystkie te z kobietami) Rafała Olbińskiego... Nosz kurrrde, co za wrażliwi mordercy. Perełka, perełeczka :).

A co do ostatnich słów, to se planuję, że przed śmiercią powiem "a nie mówiłam?" albo "no przecież nie te buty do tej sukienki" albo "myć ręce, zanim ktoś mnie dotknie". Nie zamierzam zauważyć, że umieram. Umrę spontanicznie, jak nigdy w życiu ;).
-
2007/09/02 21:54:11
bogini77
Kochanie Serce nie sługa:D
-
2007/09/02 22:08:19
Mnie dziwi jedno...

Po kiego chuja dziadek stoi w oknie jak nic nie widzi? Oddycha, czy co? Mi też American Beauty sie przypomniało! Myślałam, że nas wkręcasz Kominek i nową zagadkę tworzysz, albo że Ci się śni ta smierć. Ale jak doszłam do słów Andrzeja, zrozumiałam, że to pic na wodę - bo Andrzej by Cię nie zabił.
-
2007/09/02 22:09:19
link wrzucam ze wzgledu na apetyczne ciacha i owocki - zjadła bym wszystko co tam pokazują!
pl.youtube.com/watch?v=FOG6I6Gflt8
-
2007/09/02 22:11:21
@ mgr_makra
"Jak sławny Pan Rafał Blechacz gra"
Jego sława nie różni się dla mnie od sławy Brytnej Spirs.
Co on właściwie gra? No co?
Gra utwory genialnego twórcy, któremu do pięt nie dorasta i ot na tym polega jego kariera. Na odtwarzeniu tego co została wiele lat temu stworzone siłą czyjejś kreatywności i zagrane tysiące razy przez wielu przed nim. Cały swój czas i energię poświęca, aby grać coś co ktoś inny stworzył. Doskonali się w wykonastwie - jest rzemieślnikiem. Nie o to chodzi w muzyce.
Niech on da coś od siebie, niech coś stworzy, niech skomponuje, wtedy będę go szanował jako muzyka. Nie imponuje mi będąc perfekcyjną maszyną do wykonywania czyjejś sztuki.
Gdybyś coś sam stworzył może byłoby to dobre, może do dupy - tego nie wiem, no bo skąd.
Znam mnóstwo takich jak on "muzyków", którzy potrafią genialnie grać cudze utwory. Poświęcają setki godzin na ćwiczenia techniczne. Znają na pamięć wszystkie skale, pasaże we wszystkich przewrotach, potrafią grać super szybko i z absurdalną precyzyją.
Każ takiemu potem pokazać co sam skomponował, to pożal się Boże. Bieda. Każ doharmonizować coś do prostej melodii - dupa. Każ mu zaimprowizować do prostych funkcji - to potrafi tylko "iść" jak w ćwiczeniach po skali w górę i w dół.
Gardzę rzemieślnictwem w muzyce.
Chwała prawdziwym muzykom.
-
2007/09/02 22:11:31
---nishka ? jim cronin ratowal szympansy a ona ? co ona mogla miec z tym wspolnego?
polej chris martini dry--ksiegowy ustawil szachownice, wyjal platynowe figury, pionki.
---zakochal sie ? gruby patrzyl na sytuacje
---chopin ? sienkiewicz ? norwid? reymont?
---kominek?
---jaki qurva paleniskowy?
jadro ciemnosci, gdzie koles wtopil wiecej szmalu niz zrabowalismy w ostatnim banku,krecac film. tam slimak chodzi po ostrzu brzytwy i zyje--marlon brando
--jozio korzeniowski? to ten co chodzil zarabiajac kase ?
--- nie idioto ---joseph conrad
chris nie pij juz wiecej bo sam siebie nie rozumiesz. wykalaczka dbal o bezpieczenstwo byli bracmi blizniakami, zupelnie do siebie nie podobni
---portret doriana grey"a?
gorzej niz lustro na strychu

-
2007/09/02 22:13:39
Gdyby - [miało tam być]
-
2007/09/02 22:16:26
(pada na kolana przed amjanem i składa poddańczy pokłon, nie komentując już nic, bo żadne słowa nie byłyby warte by je wypowiedzieć po słowach Pana Amjana)Namu Amida butsu!
-
2007/09/02 22:17:07
maszeruj.albo.gin,
takim slowiczym glosem spiewasz, ze trudno mi sie oprzec twoim dzwiekom. No, ale dalej nie powiedziales w kim, a moze to chcesz zachowac w tajemnicy???? :D

boska
bogini
-
2007/09/02 22:18:08
Kominku, najlepiej dowiedzieć się czy samochód przyjeżdżał po jej śmierci. Jeśli tak - samobójstwo. Jeśli nie - morderstwo.

Mnie też wkurwiają "aktorzy" z W11
-
2007/09/02 22:20:48
bogini
ach gdybyś wiedziała och jutro Ci powiem potrzymam Cię w niepewności:D:D:D
-
2007/09/02 22:25:14
www.youtube.com/watch?v=IJmg5_ROsJE
nishka dla Ciebie--wypalil ksiegowy
-
2007/09/02 22:26:35
To teraz może prawdziwi muzycy - czyli ludzie muzykę tworzący, nie odtwarzający. Wszak od tego pierwszego mamy sidi plejery :)
I przeciwieństwo tego co robi panicz Blechacz - improwizacja, akt stwórczy:
www.youtube.com/watch?v=iimMKWF7SK0
Na dobrą karmę.
-
2007/09/02 22:31:41
maszeruj.albo.gin,
slysze te twoje ach, och i nic wiecej. Jak to nie tajemnica, to co za roznica, czy powiesz dzisiaj, czy jutro, czyz nie tak??? :DD

boska
bogini
-
2007/09/02 22:36:49
Miałam ci nie odpowiadać, ale odpowiem.
Po pierwsze: nie podoba mi się popiskiwanie tego pana, kwestia gustu.
Po drugie pieprzysz.
Po trzecie, nie wiem ilu znasz laureatów K Sz. Nie wiem czy tak wielu. Najprawdopodobniej żadnego.
Po czwarte: nie wiem czy mieszkasz pod Blechaczem, żeby wiedzieć co on tworzy na co dzień.
Po czwarte: nie wszystko co napisane samodzielnie jest warte uwagi, czego dowodem twoje posty.
Po piąte: znaczy, że każdy aktor grający na scenie np. Szekspira jest nic nie wartą szmatą, bo tylko odtwarza rolę?
Pal, tylko nie twórz, morduj ale nie pisz!
-
2007/09/02 22:38:05
ide spać, dobranoc Wam, cmok Kominku :*
-
2007/09/02 22:40:50
Księgowy, ja.. ja..ja.. ~~~~~~~~~~

[Chrisdigger, Otwarta szaleje na GG i panikuje, ryje po blogu i szuka w komentarzach Dragona. Wszyscy są a Dragona nie ma, ona lata w koszulinie kusej i szuka smoka. Płacze, tęskni. Gdzie on jest, gdzie on jej jest??]
-
2007/09/02 22:58:32
dragon nie zyje zostal zabity w wasni miasteczkowej. jego matka sprowadzila z paryza magika do reperacji trupow,dostal z kalacha w trzech osobach.strzelalo trzech zabojcow wiec cialo bylo tak poszarpane ze miejscowy mistrz nie wiedzial jak go pozszywac.ksiadz nie chcial odprawic mszy, musialem mu przystawic krawcowa by przekonac misia ze myli sie w wierze.
Bog wie
na kotow nie ma bata
-----------ZBIKOW-------------
-
2007/09/02 23:02:41
@ makra
"Miałam ci nie odpowiadać, ale odpowiem."
-No już trudno :)

"nie podoba mi się popiskiwanie tego pana, kwestia gustu."
-No właśnie, kwestia gustu. A to nie jest przedmiotem dyskusji. Skoro nie potrafisz od tego czy ta muzyka Ci się podoba czy nie abstrahować, to jesteś zbyt ograniczona, aby rozmawiać na ten temat dalej.

"Po drugie pieprzysz."
-Mogłabyś tak powiedzieć gdybym nie przedstawiał żadnych argumentów na to co usiłuję Ci uzmysłowić. No ale dobrze, pieprzę.

"Po trzecie, nie wiem ilu znasz laureatów K Sz. Nie wiem czy tak wielu. Najprawdopodobniej żadnego."
-Załóżmy, że żadnego. No i? Hmm. Rozmawiamy o Blechaczu... tak mi się wydawało.

"nie wiem czy mieszkasz pod Blechaczem,"
-Nie. A Ty?

"żeby wiedzieć co on tworzy na co dzień."
-To znów nie to o czym rozmawiamy. Ale biorąc pod uwagę, że rozłgos ma ogromny, to to co rzekomo tworzy nie jest warte uwagi skoro tego nie słychać. Co tworzą Preisner czy Możdżer każdy wie.

"nie wszystko co napisane samodzielnie jest warte uwagi, czego dowodem twoje posty."
-I dlatego na przekór swym słowom odpisujesz mi zażarcie.

"znaczy, że każdy aktor grający na scenie np. Szekspira jest nic nie wartą szmatą, bo tylko odtwarza rolę?"
-Aktorstwo mnie nie interesuje. Znam się na muzyce - o której rozmawiamy, nie na aktorstwie. Choć chyba nie będziesz próbowała mi wmówić, że ów aktor jest bardziej godny pochwały za sztukę niż sam Szekspir?

"Pal, tylko nie twórz, morduj ale nie pisz!"
-Oj, gdybyś choć jeden utwór muzyczny w swym życiu skomponowała, to wierz mi, że ten Blechacz nie był by dla Ciebie taką świętą krową...
-
2007/09/02 23:10:33
makra, amjan to jest typ, któremu się wydaje, że przegada wszystkich i musi to każdemu udowodnić sypiąc milionem argumentów do każdej swojej tezy. jak się rozkręci, to będzie rozmawiał z każdym twoim komentarzem, rozkładając go na części pierwsze. wiesz, taki niby-dialog. taka ciekawostka psychologiczna.
tęskniłam za tobą :*
-
2007/09/02 23:15:10
@ makra
Słuchaj ml76, ona mądrze prawi.

@ ml76
Mądrze prawisz :)

@ makra
Przecież już od dawna wiesz, że jestem nadętym bufonem, co to sądzi, że ma zawsze rację, a do tego teraz jestem w bojowym nastroju i mam kawę przy sobie, więc...
Niech chcę Twego bólu, mimo wszystko.
-
2007/09/02 23:15:56
makra,
Jakby co to powiedz tylko słowo, a uzdrowiona będzie dusza twoja.
-
2007/09/02 23:17:36
amjan
przerost ambicji nad trescia.
jestes madry chlopak. ale nie udowadniaj tego w az tak razacy sposob. przejadasz sie.
-
2007/09/02 23:26:16
taka wczesna godzina a Wy przynudzacie. Może jakiś ciekwszy temat ktoś rzuci?

Buziak dla wszystkich!
-
2007/09/02 23:26:18
Chris,
Jak to Dragon nie żyje - no przecież za co? Nie wierzę, póki jego ciała nie zobaczę. Przyślij mi jego zdjęcie. Umiem tęsknić i chcę czekać w kusej koszulinie (od dokładnie 4 minuty do 5:20):
www.youtube.com/watch?v=0r7EB1NQSOc

Amjan,
Ja udaję, że nie widzę Dialogu o Sztuce, bom pogrążona w żałobie (tekst Chrisadigerra, którego nie rozumiesz), ale nie lubię, gdy porównuje się sztukę odtwórczą z twórczą. To jakby wybierać między Wielkanocą a świętem Bożego Narodzenia. Porównaj Blechacza do innych odtwórców i powiedz, gdzie jest na skali: geniusz - bida aż kwiczy. Jeśli negować istotę ich geniuszu, to po śmierci Chopina powinna być... cisza.
-
2007/09/02 23:30:22
amjan, jesteś jak dziecko z adhd. inteligentne, ale na dłuższą chwilę męczące. a teraz ty mnie posłuchaj zamiast odsyłać do mnie makrę i zamiast kawy sięgnij po melisę. jestem stara i wiem co mówię. a w tej dyskusji makra ma rację. lepiej zmień temat.
-
2007/09/02 23:32:04
arkadia75,
witaj, no juz nie jedz na nim, bo chlopak podal reke. :D
Co myslisz o zabitym komniku? Zmartwiona jestem, ze swiatla nie widzial na koncu tunelu, co myslisz o tym, kraino wiecznej rozkoszy? :))

z krainy do krainy
bogini
-
2007/09/02 23:35:52
kominek,
Czy ja pisałam już, że czekam z utęsknieniem na Twoją książkę?;)
-
2007/09/02 23:36:04
otwarta,
nie denerwuj sie, Chris go na pewno przywroci do zycia, wiesz ze on ma specjalne mazidlo do dlugowiecznego zycia :))

pocieszajaca z boskiej krainy
bogini
-
2007/09/02 23:38:56
best.margo,
teraz do ciebie nalezy rola rozbawienia calego towarzystwa. Czekam i dzialaj!!

czarujaca
bogini
-
2007/09/02 23:40:43
Być może był to ten bogacz z Jeleniej Góry, a skoro dziadek niedowidział, to możliwe, że ten chuj ją wypchnął...
-
2007/09/02 23:44:05
@ otwarta
"Porównaj Blechacza do innych odtwórców i powiedz, gdzie jest na skali: geniusz - bida aż kwiczy."
Definicja geniuszuz wg Kopalinskiego:
"geniusz - najwyższy stopień talentu, uzdolnień umysłowych; zdolność specjalna do twórczości wybitnie oryginalnej; człowiek w najwyższym stopniu twórczy."

To jak najbardziej Szopen, Beethoven, Davis, Coltrane, Becker, ale w żadnym wypadku nie liżący im stopy Blechacz. Moja droga, ja wiem na czym polega to co Blechacz robi, sam to kiedyś robiłem, brałem udział konkursach odtwórczych; tam dąży się do perfekcji rzemieślinczej, a na końcu tej drogi nie ma geniuszu. To nie ma z nim nic wspólnego.
Blechacz oczywiście może się swoją twórczością kiedyś wykazać. Ale czy będzie to stanowiło o tym kim jest bardziej niż to kim jest teraz?

"Jeśli negować istotę ich geniuszu, to po śmierci Chopina powinna być... cisza."
Jezus Maria! Co Ty opowiadasz! Wręcz przeciwnie. Geniuszu urodzaj, wystarczy się rozglądnąć.

W myśl powiedzenia "muzyka łagodzi obyczaje", pożegnam się z wami czymś na ukojenie wieczornego zmęczenia:
www.youtube.com/watch?v=ljiKS0ry7tA
Erik Satie urodził się PO śmierci Szopena ;)

Dobranoc. [ech... kawa]
-
2007/09/02 23:50:23
Kolejna powalająca notka! Rewelacja :-) Śmierć jest dla mnie tak odległa, że nawet nie potrafię zbliżyć się do wyobrażenia, co chciałabym powiedzieć na końcu..
-
2007/09/02 23:51:36
Amjan,
Przepraszam, że wyraziłam się tak wielkim skrótem myślowym, tak olbrzymim, że aż wiesz... Kurde, chodziło mi o to, że gdyby nie genialni ODtwórcy, to hmmm... właściwie stawiasz tezę, że powinniśmy słuchać Chopina czy Beethovena czy Wolfganga Amadeusza z ich nagrań. No z tych dvd, co oni je nagrywali w słuchawkach na uszach grając do mikrofonu w studio czy zakrystii (jak w przypadku Jana Sebastaina B.).

bogini,
Nie ma żadnych mazideł na tym blogu oprócz pieprzonego "bożego dmuchnięcia". Dragon umarł i nie żyje ;)
-
2007/09/02 23:52:16
Amjan
Geniusz to ten, który dotyka klawisze tak jak nikt inny nie potrafi :)(twórczość oryginalna!)
-
2007/09/02 23:53:21
Czy tam klawiszy :) obojętne.
-
2007/09/02 23:58:30
okamgnienie1,
Według obiegowej opinii notki są słabe, a kominek głupi. Nie wyłamuj się!
-
2007/09/03 00:01:59
Och czarująca Bogini!!!
Nie obawiaj sie kobiety mnie nie kręcą,to tylko skrót grzecznościowy.
Do rzeczy: a może tak pomyśleć o rzeczywistej śmierci Kominka? Śledztwo, namierzenie i morderstwo doskonałe. W tym przypadku możemy puścić wodze fantazji!
-
2007/09/03 00:04:37
otwarta,
jak myslisz po co on wprowadzil Boga???? Czy teraz kojarzysz? Nie poddawaj sie tak szybko :))

z najnowszymi wiadomosciami
bogini
-
2007/09/03 00:05:41
Nie mam pojęcia co się ze mną dziś dzieje, ale czytam wasze komentarze już któryś raz z rzędu i po raz pierwszy nie kumam ni cholery o czym Wy ludzie kochani piszecie.

Mam dziś totalne zaćmienie umysłu-chyba jednak jestem tępa..
a miałam o sobie takie dobre zdanie :(
-
2007/09/03 00:10:34
otwarta
ja tak skromnie się wypowiem,bo niespecjalnie na muzyce się znam,ale chyba wiem,co amjan chciał powiedzieć:)
Amjan kocha muzykę i geniuszy muzyki.
Amjan nie ma absolutnie nic przeciwko temu,żeby Pan Blechacz doskonale ich kopiował."Na zdrowie!" słuchającym by nawet powiedział pewnie.
Chodziło mu tylko o to,że ten Blechacz w genialny sposób odtwarza coś,co zostało stworzone przez geniusza.Nie przez niego samego.Blechacz jest wyrobnikiem.Genialnym,ale jednak wyrobnikiem.Nie tworzy-powtarza.
Słowo "geniusz" Amjanowi się kojarzy tak,jak powinno i tyle:)
taki dobry chłopak a Wy tego nie widzicie;)
-
2007/09/03 00:11:45
KOMINKU!! JESTEŚ CUDWONY!! NIGDY W ŻYCIU NIE CZYTAŁAM LEPSZYCH TEKSTÓW! PISZESZ PROSTYM I ZROZUMIAŁYM, A ZARAZEM CIEKAWYM JĘZYKIEM! CODZIENNIE SPRAWDZAM CZY NIE DODAŁEŚ NOWYCH NOTATEK. DO NAJLEPSZYCH ZALICZAM NOTATKĘ O ZDRADZIE I POKOLENIU JANA PAWŁA II. JA SAMA TAK UWAŻAM, ALE NIE POTRAFIĘ TEGO UJĄĆ W SŁOWA. OBY TAK DALEJ. POTRAFISZ NIEŹLE PRZETŁUMACZYĆ PANIENKOM, ŻE SĄ NIKIM. OBY TAK DALEJ- WE WSZYSTKIM SIĘ Z TOBĄ ZGADZAM.
-
2007/09/03 00:11:53
best.margo,
dobrze, ze znalazlas temat, bo ja niestety musze juz sie pozegnac. Dobranoc, dobry wieczor, dzien dobry, co kto woli :))

czarujaca i zegnajaca
bogini
-
2007/09/03 00:14:14
mirandziu,
Cieszę się, ale nie krzycz:)
-
2007/09/03 00:14:20
dobranoc:*
-
2007/09/03 00:14:23
Kollia,
Kominek natchnął nas swoją śmiercią do rozważań o tejże.
Śmierć sztuki pięknej.
Śmierć kochanka Dragona, bohatera Chrisdiggera.
I inne interesujące wątki śmiertelne. Zapraszamy, dziś mile widziana czerń.
-
2007/09/03 00:14:48
kollia,
Łączę się z tobą w bólu.
-
2007/09/03 00:17:18
Ja nierozumiem, co ten dziadek cały dzień robi w oknie, skoro ma tak słaby wzrok, że nagich nawet kobiet nie widzi? Naprawde dziwny dziadek.
-
2007/09/03 00:20:12
kominku, kochany, dziękuję za współodczuwanie

nishka, dzięki za wnikliwą analizę tematu-wiedziałam, ze mnie nie opuścisz w tych jakże trudnych dla mnie chwilach.
-
2007/09/03 00:31:45
Leniwa,
Amjan napisał, że taki wyrobnik "Nie imponuje mi będąc perfekcyjną maszyną do wykonywania czyjejś sztuki", a potem ostro dodał "Gardzę rzemieślnictwem w muzyce", czym bluźnierczo nie docenił tego, że bez odtwórców zapis kilku czarnych kropek z uniesionymi ogonkami, jakieś szopenowskie* esy-floresy na pięciolinii byłyby dziś niewiele warte, bo kogo wzruszy sam papier? W jego komentarzu o 22:11:21 nie znalazłam żadnego "na zdrowie!"
PS. Na obronę Amjana powiem, żem mu niecnie i celowo pisałam Chopin zamiast Szopen i nie pobił mnie za to. Też myślę, że to dobry chłopak, ale jakiś taki... :)
-
2007/09/03 00:32:22
nie moge usnąć... :-(
-
2007/09/03 00:37:26
kurka kurka cierpie na bezsennosc!
-
2007/09/03 00:37:58
aniks1, to wypij ciepłe mleko i przytul misia:)
-
2007/09/03 00:39:24
kollia,
nie mam w czym podgrzać sobie mleka bo sie przeprowadzilam i jeszcze nie mam garnków, a misia nie kce, wole zywego ale zywy jest gdzie indziej i narazie sie nie przytulimy...
-
2007/09/03 00:49:58
chyba poucze sie łaciny to mnie zawsze usypia...
-
2007/09/03 00:53:50
Ja bym tego ślepego dziadka wyruchał.
No ale ja wszystko rucham.
-
2007/09/03 00:56:57
aksjomat, od kiedy tu jestem to widze ze ty bys wszystko wyruchal wiesz jakie to jest patologiczne?
-
2007/09/03 01:08:05
super pomysl z tym samobojstwem :) chyba to wyprobuje na mojego wscipskiego sasiada, ktory ciagle zaglada mi do sypialni :) ale raczej nie jest slepy...
-
2007/09/03 01:20:56
Nieźle to wykombinowaliście jak widzę... no może faktycznie ktoś Kindze pomógł? Ale kto wiem :/ Może w końcu dojdziesz do tego ;)

Aha i zastanawia Mnie jedno dlaczego niektórzy nie zaczynają zdań z duże litery ?
-
2007/09/03 01:37:30
mam_cie_zjem_cie,
Cóż za zbieg okoliczności. A ja właśnie, w trwającej nocy odpisywania na maile, odpisałem na twojego.

-
2007/09/03 02:03:31
Ciekawa rozmowa o tym Blechaczu. Ja się na klasyce nie znam, ale myśle sobie, że racje ma Amjan, bo w muzyce w ogóle, coverowanie to zawsze niższa forma wyrazu niż oryginalna twórczość. Pierwszy przykład jaki przychodzi mi do głowy to chociażby setki tysięcy naśladowców Elvisa, którzy niby jakoś tam pozwalają jego muzyce przetrwać, ale trudno o którymkolwiek z nich powiedzieć by był artystą. Jasne, że naśladowanie króla rocka jest nieporównywalnie łatwiejsze aniżeli Chopina co nie zmienia faktu, że i jedni i drudzy po prostu kopiują, czym dają wyraz artystycznego konformizmu i impotencji twórczej. Boją się zaryzykować i postawić na szalę swoją reputację (bo twórca może zaskoczyć pozytywnie albo negatywnie, a Blechacz czy 10000 Elvis na pewno nie), i kiedy zejdą z tego świata nikt o nich pamiętać nie będzie. Tyle.
-
2007/09/03 05:28:07
kominek miales nie wracac do tego tematu o ile dobrze pamietam
-
2007/09/03 09:17:01
Dom_Uciech Darling,
Czy Ty aby właśnie zrównałeś Wagnera w wykonaniu berlińskich czy wiedeńskich filharmoników pod batutą Herberta von Karajana z Orkiestrą Dętą Ochotniczej Straży Pożarnej w Otwocku? "bo twórca może zaskoczyć pozytywnie albo negatywnie, a Blechacz czy 10000 Elvis na pewno nie"? Z mojej strony EOT, bo nawet nie chcę widzieć, jak dla mnie wybierasz pierwszą z brzegu płytkę Chopina i nie interesuje Cię, kto go gra. I jak.
PS. Świeżo upieczonych strażaków serdecznie pozdrawiam i wiem, że doskonale rozumieją, dlaczego ich wykorzystałam :)
-
2007/09/03 09:17:38
kominku, ml, otwarta, arkadio,
ja tyż za Wami tęskniłam :*:*:*:*!
-
2007/09/03 09:56:12
Co do rozmowy o Blechaczu, to wydaje mi się,że Amjanowi intelegentny umysł nie pozwala wczuć się w zmysły.A przecież sztuką jest odtworzyć coś doskonałe dla słuchu...słuchającego słuchu.
A co do jego argumentacji i toku logicznego myślenia, to bardzo lubie jego wywody. Bynajmniej wolę jego dyskusje, niż popisy nic nie znaczących żartów.
-
2007/09/03 10:10:41
Kominku - biorąc pod uwagę, że podejrzewaliście znaczne "ubytki" w zmysłach dziadka - twe poświęcenie uważam za nadzwyczajne ;)
no ale miało być o kapciach... kiedy owoż przeczytam, gdyż z całej tej historii to kwestia kapci właśnie najbardziej zaprząta mój umysł?
pozdrawiam i czekam z utęsknieniem ;)
-
2007/09/03 10:45:01
kotekrad,
Że jak?

ajcchajmer,
O ile dobrze pamiętam regulamin zabrania przypierdalanie się do mnie, więc jeśli chcesz tu nadal być - nie podskakuj.

mgr_makra,
Ale ja za tobą nie tęskniłem:)
-
2007/09/03 10:46:18
Kominkowe Dzień Dobry zostawiam wszystkim komentatorom oraz Redaktorowi Naczelnemu :)
-
2007/09/03 10:57:37
Dzień, w którym umarł Chystus - był chyba taki film...

Na początku myślałam, że Andrzej z Monią postanowili być razem i zamieszkać w Kominka mieszkaniu, a że na przeszkodzie ich szczęściu stanął właśnie Kominek, urządzili zamach na Jego życie, ale było to usiłowanie nie udolne! ;)
-
2007/09/03 11:16:58
idealne idealne idealne.

czuje sie jakbym czytala jakas zajebista ksiazke kryminalna. czekam na rozwoj wydarzen. ty to masz talent.
-
2007/09/03 11:38:07
Ty sie Komin tak nie jaraj śmiercią, bo na ciebie też przyjdzie czas.

-
2007/09/03 11:49:14
Kominku,
tęskniłeś tylko o tym nie wiesz :))
A tak w ogóle to o tęsknieniu było do ML kochanej mojej jedynej:) Do reszty były ":*":)
-
2007/09/03 11:56:49
Piękny opis moment tuż przed...odejściem....poetycki napisałabym nawet....lecz....niepotrzebnie poruszony temat Jezusa i Jana Pawła II pomimo tego, że rozumiem dlaczego piszesz o Nich (tak mi sie wydaje przynajmniej)Następne akapity super, pełne fantazji i dobrego humoru... Masz duszę i głebokie przemyślenia przeplatane z pikantnym humorem....Dziękuję i pozdrawiam.
-
2007/09/03 11:59:07
stokrotka.2,
Papież zawsze był moją słabością:)
-
2007/09/03 12:01:07
Otwarta, Darling

Drażnisz się, prawda ? :) Chciałem pokazać, że ludzie utalentowani, twórczy i oryginalni przejdą do historii i będą kopiowani przez tych którzy w najlepszym razie będą "tylko" utalentowani, i których ewentualna sława i uznanie publiczności trwać będzie tak długo, aż nie pojawi się ktoś kto jeszcze lepiej od nich potrafi naśladować dzieła prawdziwego geniusza. To było a propo Blechacza i jemu podobnych, gdyż orkiestra to zupełnie inna filiżanka herbaty. Ci ludzie z natury są odtwórczy zaś ich rola ogranicza się do spełniania roli skomplikowanego i perfekcyjnego (przynajmniej w przypadku tych Twoich Wiedniów i Berlinów :]) instrumentu muzycznego używanego przez kompozytora. Nie odmawiam tym ludziom ogromnego talentu czy nawet geniuszu, ale artystami oni po prostu nie są.
-
2007/09/03 12:05:18
dopisek
Co do zaskakiwania przez Blechacza czy 1000 Elvisa to miałem na mysli tresc, a nie forme.
-
2007/09/03 12:08:48
Yes! Yes! Yes!!!! Za 3 tygodnie lecę do Japonii!!!!!!! Udało się!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
2007/09/03 12:13:11
Drogi Kominku, a może nowe hasło dla Ciebie zamiast:"kobiety są głupie" proponuję..."kobiety są przecudowne...nie można z nimi żyć ale i umierać bez nich trudno"...
-
2007/09/03 12:30:56
mgr_makra,

Ależ Ci zazdroszczę - to moje marzenie.
-
2007/09/03 12:45:23
Kominek sprowokowany, to kominek szczęśliwy;)
-
2007/09/03 12:50:43
mgr_makra
Byłam ostatnio na wykładzie "przestępczość zorganizowana w Japonii", nie chcę Cię straszyć ale sam fakt organizowania sympoziów na ten temat coś oznacza!
Powodzenia!
-
2007/09/03 12:53:10
O kurde, przepraszam za TEN mój błąd... nawet nie kontrolowałam tego... już więcej nie bedę używała TEGO.
-
2007/09/03 12:57:16
dzień dobry, cześć i czołem..
-
2007/09/03 12:58:53
Makra,
zazdroszczę Ci, zawsze chciałam być gejszą ;-)
-
2007/09/03 13:14:23
Kominku,
cytuję twe wielopomne słowa: "kotekrad,
Kwestia kapci będzie dosyć humorystycznie opisana w kolejnej notce."
ja wiem, dwa razy odpowiedziałeś na mój komentarz, a ja już zaczynam... a może znowu czytam bez zrozumienia, albo co ;)

-
2007/09/03 13:15:14
w końcu gejsza to artystka:)
-
2007/09/03 13:21:41
Kominku, czy Monia toleruje się z Iwonką?
-
2007/09/03 13:28:19
Komin notke przeczytalem dopiero dzis, ale to dobrze bo dales mi pozytywne rozpoczecie tego jakze ponurego dnia:)
Pomysl calkiem nie glupi, tylko teraz andrew i monia beda musieli sie na talerze i inne rzeczy zlozyc bo poniszczyli
-
2007/09/03 13:39:17
nishka, uwierz mi, ze nie chciałabyś . Czy wiesz jak wygladają ich stopy?
są strasznie zdeformowane.
Orientalna kultura jest owszem piekna i tajemnicza, ale rzeczywistość często weryfikuje nawet najbardziej wymyślne wyobrażenia:)
Gdybyć była gejszą, musiałabyś przy mnie chodzić w kapciach!
-
2007/09/03 13:43:47
kollia, a skąd Ty takie ciekawe informacje o stopach gejsz bierzesz :>?
-
2007/09/03 13:51:51
mgr_makra, kiedyś interesowałam sie japońską kulturą:)
Koleżanka wysłała mi maila z fotkami gejszy, która krok po kroku, rozwijała materiał, z którego misternie zrobione były piękne buciki( przy okazji powiem, ze są wielkości paczki papierosów )
To, co chowała pod obuwiem, przeszło moje najśmielsze oczekiwania! to był koszmar!
coś obrzydliwego.
Kalectwo to mało powiedziane.
-
2007/09/03 13:57:26
makra, a pałeczkami jeść potrafisz?
ja jedząc nimi po raz pierwszy strasznie sie kaleczyłam. Na dzień dzisiejszy nie jest źle. ale do tej pory nie wiem czy pierwszy posiłek był tak sycący( mimo zaserwowanej małej porcji) czy też, ja się tak długo z tym dłubałam, ze az mi głód przeszedł:)
-
2007/09/03 14:03:38
z tego co wiem, tego się nie praktykuje prostego względu: z takim stopami nie da się pracować. Poza tym powodowanie kalectwa u dzieci jest przestępstwem w Japonii, więc zdjęcie musialo być mocno przestarzale jeśli w ogóle zrobiono je w Japonii;) Gejsze CHODZĄ o własnych siłach , tańczą też o własnych siłach, a bardzo dobrą lekturą na temat gejsz są Wyznania Gejszy Arthura Goldena, ponoć oparte na faktach, w których nie ma ani słowa o krępowaniiu stóp, za to są inne ciekawe elementy kultury, polecam.
pl.wikipedia.org/wiki/Gejsza
pl.wikipedia.org/wiki/Maiko
-
2007/09/03 14:06:00
kollia,
nie umiem za bardzo. Najwyżej schudnę. ( ekhm ale jadłaś pałeczkami czy drutami do robienia na drutach, że sie kaleczyłaś:>?)
-
2007/09/03 14:16:40
mgr_makra, masz rację, już sie tego nie praktykuje. Ta gejsza była bardzo starą kobietą, co jednak nie umniejszyło szoku jakiego doznałam po obejrzeniu tego co zostało z jej stóp.
Kochana, oczywiście, ze jadłam pałeczkami. Broń Boże druty! miałabym dziurawą mordkę:D
dzięki za linki:)
-
2007/09/03 14:19:40
mało, że się nie praktykuje- Japonia jeszcze przed wojną ponoć zakazała tych praktyk na Tajwanie. To chiński zwyczaj.
Nie patrzeć przy jedzeniu:
www2.newpaltz.edu/~harrisk/Images/Footbinding-exposed3.jpg
-
2007/09/03 14:32:06
Tak, tak to chiński zwyczaj, choć w Japonii również był praktykowany, co prawda nie na taka skalę.
Fajnie, ze wybierasz sie do kraju kwitnącej wiśni. Pozytywnie zazdroszczę.
stopa paskudna - fu..

Ja wiem, ze Nishka raczej chciała być taką tajemniczą, eteryczną, piękną i zmysłową gejszą, i ze w swej wrażliwej główce nawet nie pomyślała o takich paskudnych deformacjach.
-
2007/09/03 14:35:36
Kollia, Makra
No dobra to nie gejszą. To w takim razie chcę być Dziewczynką KAWAII i nosić różowe kokardki, falbanki, futerka, mundurki i spineczki!!
A Ty Makra KIM będziesz w Japonii? ;-)
-
2007/09/03 14:51:02
Tłumaczem :))
-
2007/09/03 14:57:52
Makra, hehe ale weź dodaj jeszcze żee Tłumaczem w stylu GOTHIC- ćwieki, koturny, kobieta nietoperz, łańcuch , czarne kokardy itd
No weź! :)
-
2007/09/03 15:06:41
nie nishka,
ja jestem klasyczną starą panną :)Tylko mi kota brakuje:)
-
2007/09/03 15:08:54
Makra,
i dobrze że bez kota, jeszcze by Ci go tam zjedli...
Jakbyś, wiesz, z Japonii na weekend do Chin na wycieczkę się wybrała :)
-
2007/09/03 15:10:01
fajna notka :)
a co do tych Twoich ostatnich słów, to uważaj, bo jeśli reinkarnacja to prawda, to Cię los pokaże, i narodzisz się kobietką :)
-
2007/09/03 15:15:04
Makra, to teraz wypadałoby się z Tobą komunikować po japońsku, abyś się już w tamten klimat wczuła:)
Kończę już pracę i zmykam do domu.

Makra, matane! :))
-
2007/09/03 15:16:03
Dom_Uciech, Darling

Po pierwsze: czasami jak słucham dzieł baaardzo oryginalnych, będących wyrazem nachalnego braku impotencji twórczej, cisną mi sie łzy do oczu i wolałabym, żeby ci artyści rozwijali się bardziej w kierunku bezpłodności i stanu bez-wenności ;). Kreatywność nie jest warunkiem koniecznym, żeby kogoś uznać za artystę. Natomiast wystarczy piekielnie dobry warsztat i wszystko to, co składa się na talent. No bo jeśli kreatywność jest warunkiem koniecznym - to dlaczego za artystę najwyższych lotów uznaje się (uznaje grono koneserów) Artura Rubinsteina?

Po drugie: istnieją wśród twórców hity jednego sezonu, twórcy odchodzą w zapomnienie, a uznanie ich trwa tak długo, aż nie pojawi się ktoś, kto napisze coś jeszcze lepszego. Mechanizm sławy działa tu tak samo jak wśród odtwórców.

Po trzecie: popiątny raz powtarzam, że zachwyca polonez As-dur op. 53 nr 6, GDY grał go Chopin i z sobie właściwym temperamentem (!) grał go Artur Rubinstein (no bo nie wzrusza mnie sam zapis nutowy, którego nie rozumiem). To, czy Blechacz gra jak Artur Rubinstein (trzymam się słowiańskiego podwórka, żebyś mi nie dokuczał z powodu germańskich stolic) może być sporne i tego się sympatycznie nie czepiam :)

Po czwarte: według słowników, skoro już pilnujemy definicji, artysta to:
portalwiedzy.onet.pl/103635,,,,artysta,haslo.html
i
sjp.pwn.pl/lista.php?co=artysta
i
www.slownik-online.pl/kopalinski/0C5598D24B555602412565CB004E36E7.php
(hehe :))
-
2007/09/03 15:47:29
A może ona zaszła z nim w ciążę, nie chciała usunąć, on był jakimś biznesmenem z rodziną, której nie chciał zostawić, albo znanym posłem, więc pewnego razu przyszedł i ją skrzywdził... ale że się tego dziadka nie obawiał, bo w końcu skąd by wiedział, ze ten jest ślepy. No chyba, że wcześniej go sprawdził, podobnie jak Monia.
-
2007/09/03 16:49:29
{ Otwarta Darling---pozostali nie czytac }


siedza dwie krowy na drutach wysokiego napiecia i zuja trawe.slonce wysoko na niebie,ptaszki spiewaja , krowy siedza i zuja.nagle zza chmur wylecialo stado hebli .ostry dzwiek hamulcow , pisk i stado zatrzymalo sie, przewodnik hebel pyta pierwsza krowe
----ktoredy do hiszpanii?
krowa popatrzyla swoim smutnym pyskiem i wskazala PROSTO. stado odlecialo z loskotem
siedza dwie krowy na drutach wysokiego napiecia i zuja trawe.slonce wysoko na niebie,ptaszki spiewaja , krowy siedza i zuja.nagle zza chmur wylecialo stado hebli.ostry pisk hamulcow i stado zatrzymalo sie, przewodnik hebel pyta pierwsza krowe
----ktoredy do hiszpanii?
krowa popatrzyla swoim smutnym pyskiem i wskazala DO TYLU. stado odlecialo z loskotem
siedza dwie krowy na drutach wysokiego napiecia i zuja trawe.slonce wysoko na niebie, ptaszki spiewaja , krowy siedza i zuja.nagle druga krowa nie wytrzymala
----dlaczego pokazalas im droge w przeciwnym kierunku?
----a na chuj tyle hebli w hiszpanii odparla pierwsza


ps.niesmialosc-platek sniegu zaplatany w kobiecych wlosach iskrzacy i topniejacy zarazem-- pragnienie zablakanego wedrowca gaszacego woda spalone sloncem usta


-
2007/09/03 17:10:26
:)
-
2007/09/03 17:12:56
a jednak plotki bloxowe się nie potwierdziły - komin żyje :)

mgr_makra> haj! [bo "powodzenia" po japońsku nie umiem powiedzieć ;/ ]
Pozdrawiam
-
2007/09/03 17:15:52
o której Kominek bądź Iwonka będą na blogu, żeby odpowiedzieć mi na moje ostatnie zadane pytanie?
-
2007/09/03 17:28:39
tanczaca_chmura,
mozesz sie nie doczkac, radze juz myslec nad tym pytaniem :))

czarujaca
bogini
-
2007/09/03 17:34:45
bogini
istnieje takie ryzyko, ale ryzyko to moje drugie imię :)
-
2007/09/03 17:41:50
Myslę, że w twoim przypadku, ostatnimi słowami przed śmiercią będzie coś w stylu: "Przepraszam, nie wiedziałem, że to pańska żona" Tudzież, "Patrzcie dzieci, Kominek zaraz zrobi fikołka"
-
2007/09/03 17:42:28
Bogini jak ja kocham tą Twoją zabójczo czarującą szczerość:) Uciekam..:D
-
2007/09/03 17:47:55
Chris, Sweetheart - pozostali nie czytać

Pozbyłeś się Dragona, bo było Was tam tak dużo jak hebli w Hiszpanii (co to są heble, kurna)? Dlaczego Dragona? Ze wszystkich właśnie Dragona, który był wrażliwy, czuły, zakochany we mnie po smocze uszy? Post Scriptum piękne: płatek śniegu tak zimny jak dotyk zza grobu. Kto to napisał, dla kogo i po co? :)
-
2007/09/03 17:55:30
Dobrze napisane, zwłaszcza drugi akapit.
Mam nadzieję, że będziesz żył na tyle długo by jeszcze coś fajnego napisać a może i zmienić zdanie co do ostatniego zdania.
-
2007/09/03 18:03:47
oj, zamiast pokaże - powinno być pokarze :/
tom się wydurniła :(
-
2007/09/03 18:17:53
bogini
a tak a propos to mam mysleć nad pytaniem czy nad odpowiedzią na nie?
-
2007/09/03 18:19:35
oliffka19,
to obie kochamy to samo :))

tanczaca_chmura,
a to moje czwarte imie, czyli mamy razem cos wspolnego, cudowna wiadomosc, co myslisz? :))

czarujaca
bogini
-
2007/09/03 18:21:26
tanczaca_chmura,
a nad czym ci latwiej? od tego proponuje zaczac :DD

boska
bogini
-
2007/09/03 18:25:49
bogini
pytanie juz padło, więc nie ma się nad czym zastanawiać, a co do odpowiedzi, to boje się, że mogę wysnuć zbyt daleko idące wnioski. A jak myslisz, jaka jest odpowiedź?
-
2007/09/03 18:26:54
Otwarta, Darling

Jak zaznaczyłem na wstępie, nie znam się na muzyce klasycznej, więc nie jestem w stanie wejść w polemike na temat tego czy Rubinstein to wyjątek od reguły, czy ogólnie panujący trend. Znam się na muzyce w ogóle i w każdym innym gatunku odtwarzanie czyichś dzieł to jednak fuszerka, ewentualnie taki dodatek, efekciarski trik czy punkt odniesienia do tego co się samemu tworzy. Może faktycznie muzyka klasyczna to tak skomplikowana gałąź muzyczna, iż czasem samo tylko odtworzenie wystarczy by zostać wpisanym do annałów ?! Mimo wszystko na pewno nie wmówisz mi, że ktoś kto szyje prawie takie same ciuchy jak Dior, maluje "Słoneczniki" prawie tak samo jak Van Gogh czy kręci remake "Psychozy" prawie tak samo jak Hitchcock, może być równie uznany w świecie jak oryginalny twórca, czy w ogóle być doceniony przez grono koneserów. Nie bardzo rozumiem dlaczego akurat muzyka klasyczna miała by być wyjątkiem ?!
-
2007/09/03 18:34:12
ostatnia wolą Andrzeja jest aby Kominek nagrzał mu parówek. ;))
-
2007/09/03 18:43:50
tanczaca_chmura,
moja odpowiedz, Iwonka i Monia maja jedna ceche wspolna, lubia kominka :)) Jak mi poszlo?

boska
bogini
-
2007/09/03 18:46:26
bogini
nieźle, nieźle. A bardziej twórczo?
-
2007/09/03 19:08:24
ciekawe czy mężczyzna ma szansę na osobistę sekretarkę u Kominka :)
-
2007/09/03 19:23:24
Amjanie,Amjanie
co żeś Ty uczynił;)
Przyjdź Waść,spór zakończ:)

Wpadłam się przywitać,ale nie zasiądę,bo mnie jeszcze pupa boli po odsysaniu nadmiaru literek z nicka;D
Zbrzydło mi już patrzenie na moje "tyły"
Teraz jestem leniwade-równie leniwa co zwykle,ale już niekoniecznie dupa:D
Takie tajemnicze "de" sobie dorzuciłam po leniwej,bo każdy sobie coś dorzuca,to co mam być gorsza od psotnej;)

z nowym rokiem(szkolnym:)) nowym krokiem,a co!!!
do wieczora
-
2007/09/03 19:27:22
leniwade
czy tak czy siak i tak bardzo ładnie.
-
2007/09/03 19:40:47
tanczaca_chmura,
mozesz wejsc na gg? znajdziesz mnie, bo ten sam nick :))

boska
bogini
-
2007/09/03 19:46:21
leniwade nawet mi się podoba.
-
2007/09/03 19:49:16
maszeruj.albo.gin

"""2007/09/02 22:20:48
bogini
ach gdybyś wiedziała och jutro Ci powiem potrzymam Cię w niepewności:D:D:D"""

Czy pamietasz??? Czy tylko obiecjuesz i uciekasz????

z boskiej krainy
bogini
-
2007/09/03 19:54:05
leniwade,
zrobilas to z wielka finezja :DD

z boskiej krainy
bogini
-
2007/09/03 20:30:35
bogini
na gg to ja jestem cały czas :) po Twoim niku ni cholery nie wchodzi, a samych bogiń na gg jest od zarąbania
-
2007/09/03 20:47:28
tanczaca_chmura,
widocznie nie probujesz ten prawdziwy. Sprawdz moja wizytowke tu i bedziesz wiedzec :DD

z powiewu boskich gor i rzek
bogini
-
2007/09/03 20:58:13
Dom_Uciech, Darling
Słoneczniki van Gogha i lille Moneta wiszą na ścianie w National Gallery kilka przystanków ode mnie. Są piękne. Widuję je kiedy chcę z nawet bardzo bliska, na ile pozwala na to sznurek, który wbija mi się w kolana. Wiem, że żadna inna kopia tego obrazu mnie nie zadowoli (choć nie wiem, po czym miałanbym ją poznać). Twórcy sztuk platycznych tworzą dzieła "dotykalne" i NIE POTRZEBUJĄ wykonawców (tak samo ma rzeźba, architektura, film itp.).

Natomiast muzyka i żywe słowo potrzebują zarówno twórców i odtwórców, żeby istnieć. Po Chopinie została tylko jedna fotografia i mnóstwo zapisanych pięciolin. Andrew Lloyd Webber napisał muzykę do "Upiora w Operze", którego libretta i zapisu nutowego nie można powiesić sobie w ramce obok dzieł Kossaka czy Warhola, żeby zapierały dech w piersiach.

Czyli muzyka (żeby już zawęzić krąg podejrzanych) jest tym rodzajem sztuki, która NIE MOŻE ISTNIEĆ bez wykonań, czyli wykonawców-ODTWÓRCÓW [nie biorę nawet pod uwagę nagrań, bo raz - to młody środek utrwalenia tej sztuki, dwa - sam doceniasz wartość muzyki na żywo na koncertach :)]. Andrew Lloyd Webber pisał rolę Christiny w "Upiorze" specjalnie dla Sary Brightman, a podejrzewam, że i Chopin marzył o nie byle jakich odtwórcach. Czy udowodniłam już wartość - a nawet równowartość - wykonawcy (odtwórcy) z twórcą w muzyce?

Muzyka poważna tak ma, że jest ponadczasowa i wciąż ją ktoś wykonuje na nowo. Dlaczego muzyka popularna istnieje (poza wyjątkami) tylko w czasie życia i tylko w dłoniach czy głosie jej twórcy - nie wiem. Ale nic nie szkodzi ;).

PS. Przyleć sobie do tego głupiego Cardiff z międzylądowaniem w Londynie. Przegadamy przy kawie wszystkie Twoje najbliższe połączenia, bo dobrze mi się przy Tobie myśli :).
-
2007/09/03 21:18:14
tańcząca chmura już odpływa i życzy wszystkim miłego wieczoru. Acha przedtem jeszcze coś wszama :)
-
2007/09/03 21:27:23
myślę że każdy definiuje artystę po swojemu. wg definicji podanych przez otwartą stachursky też powinien uchodzić za artystę a jednak ... no wiecie. nie znam się na muzyce poważnej, ale jednak byłabym po stronie amjana, bo artysta powinien dawać coś od siebie a nie tak sobie bzdryngolić po próżnicy. a propos stachursky'ego, wczoraj widziałam w telewizji adama fidusiewicza i
tak mi się spodobał że wpadłam w popłoch i z tego wszystkiego wysłałam na niego smsa, a przecież jeszcze nie zaczął tańczyć. oj. i czy ktoś wie dlaczego tommasz kammel dodał sobie „m” do nazwiska? frapuje mnie to pytanie. może szefowie działów Majaczeń i Bzdur albo Jajek Niespodzianek coś wiedzą na ten temat?

bogini,
ja też chcę z tobą porozmawiać na gg, o jak bardzo chcę! ale narazie nie będę się odzywać bo jestem troszkę zajęta :)

leniwade,
fajnie "otuningowałaś" tego swojego nick'a :) brzmi tak trochę z francuska i jest teraz zdecydowanie bardziej kobiecy bo ma w sobie jakąś taką tajemnicę :)
-
2007/09/03 21:53:27
leniwaDE,
Słodzą Ci.Ja nie zamierzam. Mam inną wersję modyfikacji Twego nicka.
Powstał z lenistwa:D
-
2007/09/03 22:01:30
psotna,
Myślę, że istnieją pojęcia w kulturze o silnych definicjach zapisanych w słownikach i "wspólnym" umyśle ludzkim. Nie podlega dyskusji, że bzdryngolenie twórcze czy odtwórcze nie należy do sztuki.

Szkoda, że po stronie Amjana stają ci, którzy deklarują się jako "nie znam się na muzyce", stąd pewno łatwo im powiedzieć zdanie, że Rubinstein, który niczego nie napisał - bzdryngolił.

I nikt nie dostrzega tego, że Amjan kiedyś grał (był odtwórcą) i ja mu stanowczo pokazuję, jaki jego wysiłek miał (np. dla mnie) wielki sens (no bo nie dla niego - Amjan widzi sens sztuki tylko w tworzeniu, a szkoda).

PS. Jestem w pełni świadoma tego, że napisałam tu epopeję na temat nie związany z notką, więc proszę mnie bezcelowo nie zaczepiać i nie drażnić, bo nie chciałabym wylecieć z bloga za gadulstwo i opłaty za komentarze w kilometrówce. Choć w ramiona szarej z Działu Milczenia z chęcią bym wpadła :).
-
2007/09/03 22:11:39
psotny_wiatr,
ja tez kce :D Cala przyjemnosc po mojej stronie, bardzo chetnie i zapraszam :)

otwarta,
sledze co piszesz, i dobrze piszesz, bo my nie potrzebujemy samych kompozytorow, bo geniusze wykonawcy sa nam bardziej potrzebni, szczegolnie w dobie beztalencia. Nic sie nie przejmuj i stoj przy swoim bo masz duzo racji, ale amjan juz podawal reke na zgode, takze nie wiem co tu jest nadal grane. :))

z zaproszeniem
bogini
-
2007/09/03 22:16:19
Przepraszam, że wtrącę. Dywaguję z zamkniętą grupą ekspertów nad rolą internetu w życiu człowieka. I nie możemy się zgodzić, czy ta piosenka ( ie.youtube.com/watch?v=eWEjvCRPrCo ) jest odpowiedzią na nasze spory. Pomyślałam, że jakby urządzić zbiorowe słuchanie to może skończyłoby się o
-
2007/09/03 22:18:06
@ Leni Wade [czyt. leni łejd]
Miałaś rację i słusznie mnie zinterpretowałaś tam gdzieś u góry, za co ściskam Twą jabłeczną :)
----
Co do dyskusji, której nie chce mi się już podsycać:
-Miałem pomysł zapodania reprodukcji Dalego www.oilcanvas.com/images/repro1.jpg , ale widzę, że ktoś już poruszył ten temat.

W sztuce chodzi o pomysł, Dali go miał, reproduktor go nie miał - nie musiał mieć. Reproduktor miał pomysł Daliego (Dalego?). Wszak dzieło sztuki - jakiejkolwiek - jest nie tyle wartością materialną, co intelektualną! I tam tkwi jej sedno.

@ otwarta
Ja widzę, że ty bardzo gloryfikujesz muzyków. Muzyka jest dla Ciebie magią (bo jest nią), są nią nuty bo ich nie rozumiesz, i są nią Ci którzy je wykonują bo wydają się nierozerwalni z muzyką, którą słyszysz. Ale widzisz, gdybyś zajmowała się muzyką, gdybyś chociaż miała okazję zobaczyć jak wygląda przygotowanie czyjegoś utworu - nauczenie się jego wykonania, to ujrzałabyś, że tam jest mało magii. Ba, tam magii nie ma.
Magia jest w procesie tworzenia sztuki, tam gdzie artystą kieruje pomysł, idea, uczucie. To co miał Dali - pomysł, ideę, wenę, natchnienie - malując swój obraz, a to czego ani setki reproduktorów (buhaj?) obrazów Dalego, ani miliony grajków utworów Szopena nie mieli.

Wykonanie jest szalenie ważne. Tego nie negujemy.
Ale czy można zostać Dalim malując czyjeś obrazy?
-
2007/09/03 22:19:20
psotny_wiatr
Czego to ten blog z ludźmi nie robi,matkoboskaświęta!!! Wszystko przez tego kominka i całą tą śmietankę blogową,z którą mam przyjemność dyskutować:)Chciałam im zrobić dobrze..że przyjemność chciałam im sprawić!..że chciałam,żeby..a tam-niewaaaaażne:)

tajemniczy taki ten nikuś,taka Mata Hari z domu Nikusiaczka:D
mogę teraz se być: dama,dupa,delikatna,dołerska,denna,denerwująca,debilna,drapichrust,debil,dumna,dumająca,dymająca,dusza,dzika..de,de i jeszcze raz de:)

bogini,tańcząca_chmura-dziękuję boskie istotki,albo przynajmniej niebiańskie:)
-
2007/09/03 22:22:40
masz wyobraźnię chłopie... :)
współczuję tylko ludziom którzy wierzą, że ty tego nie zmyślasz..

powodzenia
-
2007/09/03 22:26:23
4wymiar,
Zawsze jak mnie bierzesz na ekspertkę, to makes me feel like a natural woman :)
Ja jestem tą, która pierwsza śpiewa. Którą zagłuszają TAMTE samce. Ja stoję po prawej stronie tej dyskusji ;-) INTERNET IS FOR LOVE! :)
-
2007/09/03 22:28:16
otwarta,
nie znam się na muzyce ale stanęłam po stronie amjana w kwestii definicji artysty. jeśli ten cały Rubinstein nic nie napisał to jego twórczość była tylko kserówką. a jak wiemy, kserówki mogą być lepszej i gorszej jakości i nie wykluczam że kserówka też może kogoś wprawić w zachwyt.

leniwade,
też chciałam sobie zmienić nick'a bo to takie ekscytujące ale stwierdziłam że jednak pozostanę przy swoim :)leniwa dzika dawno odkryta, leniwa dusza tłumy porusza, leniwa drapichrust kto by ją zniósł?
-
2007/09/03 22:30:57
ostatnie słowa przed śmiercią: "gdzie się kurwa podziały budynie z grudkami" albo "wpierdolił bym se parówke" może być też "Moherze GIŃ!"
-
2007/09/03 22:32:35
Jesteś trochę dosednasprawydochodziciel Ale myślę, że ten dziadek może być sprytniejszy od całej Waszej 3. Skoro to naprawde dziadek to jego jedyna modlitwa brzmi: "Zabrałeś Boże możliwości więc zabierz i chęci!!!!" Patrzył na tamtą, patrzył na Monię, chwile popatrzył i był na tyle rozsądny, że odwrócił głowę. Mój dziadek ma 95 lat i niby jest przygłuchy i jak mówię coś do niego to głośno i z bliska. A jak powiem coś przy nim pod nosem co jego dotyczy, wtedy słyszy wszystko idealnie. Ale już kiedyś mi napisałeś, że psychologiem nie jestem więc sam sobie odpowiem za Ciebie, że głupio gadam!
-
2007/09/03 22:33:24
otwarta,
olej Amjana i jego świtę. Nie daj BORZE jeszcze nam chłopak pokaże jakiś swój utwór:)
BTW jak mówisz "Dom, Darling" to widzę Ashton z Polnoc Poludnie przed oczami:)

Amjan, żeby ci udowodnić bezdenną gÓpote, specjalnie dla ciebie mój utwór, który wlaśnie napisalam sama bez niczyjej pomocy, jako urodzona artystka, nawet bez instrumentu, bo mam słóh absolutny:

klucz, c (półnuta)e (nuta) f (nuta) c (górne, półnuta), g (ósemka) g(ósemka)fis x 12(sześćdziesięcioczwórka)

Amjan, jeśli nie rozumiesz mojego nowatorstwa, znaczy, że dupa z ciebie nie muzyk. Bo ja pięknie komponuję, a jeszcze piękniej gram, najlepiej na gitarze basowej, chociaż może to byly skrzypce. I teraz mi maestra mówcie, mi jakiś Blechacz nie podskoczy!! On jest rzemieślnikiem , a ja jestem głęboki muzyk artysta z dushą i w ogóle. I gardzę Amjanami, którzy potrzebują jakichś instrumentów do grania, sztuka to grać bez instrumentu.

-
2007/09/03 22:35:21
amjan ma rację
(to tylko moje zdanie)
geniusz,to geniusz i już
wielki artysta,to wielki artysta,ale jeszcze nie geniusz
a ktoś,kto "powtarza" utwory(bardziej udanie,lub mniej)to naśladowca,ale jeszcze nie artysta,choć i jeden i drugi ma szansę zostać geniuszem
ale na razie jeden jest artystą a drugi naśladowcą
i o to się chyba wadzicie,kochani:)
otwarta,nie bij!!!
ja świeżo po zabiegu!!!
:)
[a tak se powiedziała,podwinęła ogon i uciekła]

psotny_tajfunie
nie zmieniaj!!!
do Ciebie nic innego ABSOLUTNIE nie pasuje:)
-
2007/09/03 22:43:03
makra
amjan wczoraj chyba właśnie taki utworek zapodał-chłopaki sobie radziły z instrumentem i bez instrumentu doskonale(głos był instrumentem o ile dobrze pamiętam):)

Ty od razu "świta",bojowo nastawiona makro;)
mówisz tak,jak królowie pojedynczych komentarzy:
kominkowa świta!!!
towarzystwo wzajemnej adoracji!!!
wyliżcie kominowi dupę!!!

Otwarta chyba się na mnie raczej nie pogniewa z tego powodu,że mam zdanie podobne do amjana.
Ja na temat muzyki wiem psińco,ale on raczej dużo.
I tak sobie,stara,dyskutujemy:D

to znaczy oni,bo ja i tak gówno wiem:)
-
2007/09/03 22:49:47
leniwade,
Amjan to po prostu taki sfrustrowany niedzielny muzykant, któremu brakło talentu lub chęci do ćwiczeń i zostało mu krytykowanie lepszych, jeden z milarda maluczkich ludzików, które zakończyły edukację muzyczną wcześnie i bezowocnie.

Nie zrozumiałam porównania do tych królów i o lizaniu szanownej pupy Kominka, ale pewnie powinnam się obrazić, więc się obrażam.
-
2007/09/03 22:52:30
Bogini,
Dobrze, że mnie ktoś śledzi :). Pilnuj mnie, bo zdaję się, że gram pierwsze skrzypce ;).

Amjan,
To ja jeszcze raz napiszę (po raz ostatni), że nie da się porównywać sztuki malarskiej do muzycznej, bo ta druga wymaga odtwórców (mój komentarz o 10:58:13). Rzeczywiście nie ma sensu malowanie Dalego czy Gauguina jeszcze raz, choć ma sens "gra" z pewnym tematem. Jako przykład podam Monę Lisę II Olbińskiego (www.patinae.com/paint2.htm), która jest swobodną rozmową z wzorcem La Giocondy. Oba obrazy są według mnie wartościowe, a o wartości drugiego świadczy świetny dialog z oryginałem. Z wykonaniem utworów muzycznych jest troszkę inaczej, bo one nie istnieją niegrane, stąd i wierna interpretacja i swobodny dialog są bardzo potrzebne.

A uwagą "Wykonanie jest szalenie ważne. Tego nie negujemy" mnie zdziwiłeś. Jeszcze raz Cię odwołam do Twojego komentarza z 2007/09/02 o 22:11:21, który zakończyłeś zdaniem "Gardzę rzemieślnictwem w muzyce". Dobrze sobie zdaję sprawę, że zapis nutowy nie jest hieroglifem, więc do nauczenia jest prostszy niż by się wydawało. Zatem dlaczego niektóre wykoniania przechodzą do historii, a inne przepadają? Dlaczego Blechacz jest na ustach wszystkich a Amjan Jakiśtam wcale? No bo - że się znów powtórzę - zarówno wśród twórców (z pomysłem) jak i odtwórców (z warsztatem) istnieje miejsce na pojęcie 'genialny' :).
-
2007/09/03 22:59:35
makra!!!
jezusie,człowiek dupę z nikusia odetnie i już się dla społeczeństwa zmienia...
leniwadupa tu była i ona to napisała!

nie obrażaj się,ej:)
chciałam Ci uzmysłowić,ze atakując Amjana bez zagłębienia się w jego argumentację w to,co on ma do powiedzenia,zachowujesz się jak ci,którzy włażą tu jeden raz i takimi tekstami właśnie walą!
TWA!!!
lizidupy!!!
kominkowe sługusy!!!
itp.
To,że ja popieram w tej dyskusji amjana nie znaczy,że nie przyjmuję argumentów otwartej-przyjmuję,ale trzymam stronę amjana.Nie liżę mu dupy,nie jestem jego świtą,mam podobne zdanie i tyle.
Każde słowo tych mądrych ludzi czegoś mnie uczy.
-
2007/09/03 23:00:49
leniwade,
chciałam sobie zmienić na wiosenna_bazia :)ale nie zmienię ponieważ nie chcę być komentatorem na dorobku :)chociaż tak mnie korci ta wiosenna_bazia że ja nie mogę! skoro już udało nam się nawiązać dialog, to powiem ci że ty też jesteś trochę takim tajfunem bo jak czytam twoje komentarze to mi się zdaje że jesteś w jakimś transie i piszesz je z takim zapałem i entuzjazmem jakbyś za chwilę miała iść na ścięcie i każdy komentarz był tym ostatnim :)
-
2007/09/03 23:03:15
@ mgr mokra
Spadniesz z wysokiego konia jak tak dalej pójdzie. Osa Cię ugryzła czy co?

Yyyy. Ale przytulam Cię mocno, na wszelki wypadek. I pragnę wierzyć, że to nie do końca Ty. Wciąż Cię lubię.

"zostało mu krytykowanie lepszych"
Odebrałaś milionom ludzi prawo do krytykowania np. George'a Busha za to, że jest daremnym prezydentem. Wszak większość z nas nie byłaby w stanie być lepszymi prezydentami od niego.
-
2007/09/03 23:03:49
pl.youtube.com/watch?v=ZHKa6meBf1k
Prawie jak u kominka. hehehe

-
2007/09/03 23:08:15
Mgr_Makra :*
Uwielbiam Twoją artystyczną dushę. Chciałaby kiedyś wykonać Twój utwór, zwłaszcza te górne ósemki, najlepiej na łyżwach ;). Jak będziesz w Japonii, to w nocy będę czuwać, żebyś nie czuła się sama w internecie :).

LeniwaDe,
Nie pobiję Cię, ale nie dam sobie powiedzieć, że sam warsztat jest gówno warty. Przecież ja nie przeczę, że bez twórców nie miałabym się czym wzruszać. Ale dostrzegam też genialne WYKONANIA utworów, a Twój Amjan nimi pogardził pisząc, że wykonawca "Cały swój czas i energię poświęca, aby grać coś co ktoś inny stworzył. Doskonali się w wykonastwie - jest rzemieślnikiem. Nie o to chodzi w muzyce". O to też chodzi. Wiem, co mówię. Doceniam genialnych odtwórców. Nie jestem tylko uparta :).
-
2007/09/03 23:11:09
a swoja droga..skoro to był konkurs to chyba polegał na odtworzeniu czegoś?..
-
2007/09/03 23:12:47
leniwade,
tu nie ma za a nawet przeciw. Tu jesteś z nami albo przeciwko nam. Z Blechaczem albo z Amjanem. Z Muzyką albo z brzdąkaniem. Albo lodówka, albo głodny piesek.

PS. "Argumentacja Amjana" to szalony oksymoron, ale mógłby wejść do słownika historycznego za parę stuleci jako opis polityki rządu początku XXI wieku na ziemiach polskich.

Amjan,
to ja, tu ziemia. I nie dotykaj mnie, bo cię oskarżę o gwałt, australopiteku :)
-
2007/09/03 23:15:02
To może i ja wtrącę się nieco do dyskusji artystycznej :)
Otwarta, zgadzam się z Tobą.
Zdecydowanie czym innym jest odbiór muzyki i słowa, a czym innym obrazu czy rzeźby.
Patrząc na słoneczniki trudno sobie wyobrażać,że to tulipany. Po prostu słoneczniki.Piękne.I tyle. Ktoś, kto je kopiuje i zrobi to dobrze, będzie tylko doskonałym rzemieślnikiem, bo nie doda tam przecież nic od siebie (np. tego tulipana, ot tak dla kontrastu ;).
Namomiast muzyka...to co innego. Każde wykonanie tego samego utworu może być inne. Nuty są te same, ale to ktoś, kto gra je interpretuje wkładając w to całego siebie. Tu tak naprawdę jest olbrzymie pole do popisu właśnie dla Artysty. To jest moim zdaniej ta "kreatywność", której w "odtwarzaniu" muzyki brakuje Amjanowi. Bo można zagrać coś poprawnie technicznie, ale bez tchnienia w tą czynność "tego czegoś"...serca,magii...siebie po prostu. Ludzie, którzy oceniają wykonawców na konkursach muzycznych, z jakiegoś powodu wybierają jednych spośród innych. Przecież nie dlatego, że wszyscy inni strasznie fałszowali, a jednemu udało się zagrać poprawnie :) Tylko właśnie dlatego, że "to coś" ich urzekło. Podobnie jest ze słowem. Można powiedzieć tekst poprawną polszczyzną i z doskonałą dykcją, ale czy to oznacza dobrze zagraną postać i emocje przekazane widzowi? Jeden tekst, mnóstwo interpretacji.Patrząc na te symboliczne już słoneczniki, odczuwamy piękno i budzi się w nas zachwyt, i to jest ich siła, jednak pozostaną one tylko słonecznikami (to nie jest ani gorzej, ani lepiej, po prostu inna forma przekazu). Gdy słuchamy utworu muzycznego, ktoś widzi sztorm, a ktoś inny burze piaskową, chce nam sie smiać lub płakać i to jest siła muzyki. Ale to, że czujemy emocje zawdzięczamy własnie Artyście, całej jego pasji włozonej w ten utwór. Bo ten utwór zaczyna się w nim samym, a jego warsztat jest tylko narzędziem, by mógł przekazać, co czuje.
...tak jakoś sobie myślę. Wiem, że długie, ale to komentarz zbiorczy (zamiast paru ;)

A co tematu głównego:
Kominku pomysł na konstrukcję notki rewelacyjny:)
-
2007/09/03 23:19:39
"Bo można zagrać coś poprawnie technicznie, ale bez tchnienia w tą czynność "tego czegoś"...serca,magii...siebie po prostu. Ludzie, którzy oceniają wykonawców na konkursach muzycznych, z jakiegoś powodu wybierają jednych spośród innych"

ale jak..skoro masz nuty..masz instrument, siadasz i grasz, ..? mozesz sie pomylic lub zagrac poprawnie, no własnie z jakiego powodu wybierają?,chodzi o położenie palców na poszczegolnych klawiszach, nie rozumiem..moze nie jestem w stanie pojąć;)
-
2007/09/03 23:22:56
otwarta
ja wiem,kochanie
ale Ty chciałabyś przekonać Amjana do zmiany zdania a on tego nie zrobi,bo ma inne przecież:)
Wolno mu.

to prawie jak sprawa wyciorka;)
poszło o jedno słowo Amjana-"gardzę"

Amjanowi pewnie chodzi o to,że o tym Blechaczu za rok nikt nawet pamiętać nie będzie,bo pojawi się nowy,lepsiejszy odTwórca
a Szopena znają i czasem słuchały nawet takie tłumoki,jak leniwade:)

wiosenna_baziu-nie,nie,nie i jeszcze raz nie!!!
[a w sumie może? takie to delikatne..;)]
ano zapalczywa ze mnie kobitka,no ja taka jestem,no ja tak mam ,no i dużo innych no..no wiesz;)
-
2007/09/03 23:39:02
Lawendowa_Chatka,
Właśnie na tym polega magia muzyki i słowa, czyli sztuki odtwarzanej (muzyka jest tego najlepszym przykładem), że każde wykonanie ma w sobie maleńkie coś z twórczości (choćby w samej interpretacji).

LeniwaDe,
Nie, nie chcę, żeby zmienił zdanie - niech kocha twórców, ja też kocham. Ale chcę mu pokazać, że nie wolno gardzić Blechaczem i innymi, nawet jeśli cały świat o nich zapomni. Grają, niektórzy bardzo wzruszają, niektórych nie da się przecenić. Dzięki nim Leniwa się zachwyca Chopinem, który już nie gra, bo cherlawy bidoczek (ale niepodważalny geniusz!) nie żyje :).
-
2007/09/03 23:41:24
Otwarta, Darling

Też mi się przy Tobie dobrze myśli ;} Przypomniał mi się "Amadeusz" Formana, gdzie młody Mozart odgrywa jakiś utwór napisany przez jednego z nadwornych muzyków. Nagle przerywa, bierze do ręki jakiś zapis nutowy i ku oburzeniu kompozytora zaczyna nanosić nań poprawki. Siada za pianino i okazuje sie, że utwór brzmi pełniej, głębiej... no po prostu lepiej.
To jest właśnie różnica między artystami a rzemieślnikami. Ci drudzy, nie mają odwagi by zaryzykować, by dać z siebie coś więcej niż to na co pozwala konwenans i z góry ustalone zasady, zwłaszcza jeżeli w swoim rzemiośle osiągnęli mistrzostwo, a ryzyko skompromitowania się, czy przynajmniej wygłupienia, związane z prezentacją własnej twórczości, zbyt duże. To co stworzył Mozart czy Chopin jest tak doskonałe, że za 100 lat kolejne tysiące muzyków nie będzie potrafiło się oprzeć poświęcenia własnego talentu i osobowości na rzecz wielkich mistrzów. Rubinsteina czy Blechacza odtwarzać się nie będzie.
-
2007/09/03 23:44:50
Te wasze dyskusje są takie długie, że aż nudne. Jakby się zaczęła gadka o mnie to dajcie znać;)
-
2007/09/03 23:45:55
Fenomenalna historia Kominku. Dobrze, że nie miałem czasu wcześniej czytac i machnąłem od razu dwie notki, ale dopiero w połowie się połapałem o co chodzi :)
-
2007/09/03 23:55:10
Dom_Uciech, Darling
Nie wiem jak Blechacza, ale Rubinsteina nikt jeszcze nie powtórzył. Nikt mu nie dorówna :). Cały czas powtarzam, że kategoria odtwórców jest inna niż kategoria twórców i wcale nie gorsza. A Ty z uporem godnym lepszej sprawy narzekasz, że cudowne porsche nie lata jak concorde ;).

Koniec dyskusji, bo zmiana tematu :)
-
2007/09/04 00:03:23
nareszcie:)
-
2007/09/04 00:04:07
niestety ;)
-
2007/09/04 00:16:09
Otwarta, Darling

Po takich walkach na argumenty jak te z Tobą, uczenie się gramatyki opisowej jest równie proste jak kartkowanie Kajko i Kokosza ;)
-
2007/09/04 00:27:28
Kominek Ty to spierdalaj spac, a nie bedziesz udawal ze czytasz wszystko
-
2007/09/04 00:33:38
Dom_Uciech, Darling i Amjanie
Było mi przemiło, aż plecki wygięłam z rozkoszy i przymrużyłam oczy: dwóch wspaniałych mężczyzn i dialog z temperamentem o sztuce :). No nareeeszcie. Dziękuję :)
-
2007/09/04 01:18:22
ruaaaaaad!!!!!!
echo.....:(
[pochlipała,smarknęła w rękaw i ze spuchniętą de powlokła się do wyra]
-
2007/09/04 01:52:08
zuzaneczka,
Albo ładnie przeprosisz albo ładnie się pożegnasz.
-
2007/09/04 03:19:10
*pstryk*
-
2007/09/04 07:45:51
Jakby tak odpuścić sobie komentarze bogini i te odnoszące się do niej to zostaje połowę mniej czytania!
-
2007/09/04 09:35:41
Witaj Kominku.... Poeto, Komediopisarzu, "Romantyczny Rycerzu Nowych Czasów". Czekam z utęsknieniem na dalszy ciąg historii. (Ale zeby nie było, że schlebiam).Pozdrawiam.
-
2007/09/04 09:36:18
dzień dobry
Wczoraj nie zauważyłam mgr makry w nowym wcieleniu albo_albo:)
"leniwade,
tu nie ma za a nawet przeciw. Tu jesteś z nami albo przeciwko nam. Z Blechaczem albo z Amjanem"
Że z Wami,czyli kobietami?
czy z Wami,czyli z...?Nie załapałam tego.Ty mnie chyba obrazić,kochana makra,nie chciałaś,co?;)
a co mi zrobisz,jak z Amjanem?

Klapsem w pupę możesz nie trafić,bo wiesz jaki mam teraz mały,odessany,prawie niewidoczny tyłek?!?;D
do pracy rodacy:(
-
2007/09/04 10:38:58
LeniwaDe,
kochana! Ja tylko żartowałem z tą liposukcją.
;)
-
2007/09/04 11:48:18
anthy,
ty chyba zaczepki szukasz? Moich nie mozena, bo mowia o kominku, a to wazny faktor w tych komentarzach. Czyzbys jeszcze nie zalapala? :)

z boskiej krainy
bogini
-
2007/09/04 12:09:11
Kominek napisał, że Kinga P. miała porządne wykształcenie, a jakie to musi być wykształcenie, żeby nazwać je porządne?
-
2007/09/04 12:17:26
tanczaca_chmura,
jest to takie...hummm....ktore ma przyzwoitke i samo chodzi nie lata :))

zamysl'ona
bogini
-
2007/09/04 12:31:39
Te, Bogini, a co to wczoraj było z tym gg? Podpuściłaś, podkusiłaś, po czym się zmyłaś :)
-
2007/09/04 12:59:09
tanczaca_chmura,
wiesz, ze ja takich rzeczy nie robie. Teraz tez jestem, na raz w dwoch miejscach;)) Jaki masz nick? :)

czarujaca
bogini
-
2007/09/04 13:58:52
Dzień dobry wszystkim.
Bogini77, jestem z Tobą :)
Zaczęłam 2 dzień diety i lekko się irytuję, bo ssie mnie nieco w okolicy żeber - ale dam radę.
W końcu 4 kilo zrzuca się szybko :)
-
2007/09/04 14:20:58
A ja chciałbym przytyć 4 kilo. Jak?
[poważnie mówię]
-
2007/09/04 14:34:28
ruad,

Akurat na to jest tak samo prosta recepta jak na schudnięcie, ino odwrotna - ja muszę jeść niewiele Ty powinieneś się obżerać jak prosiak ;)
-
2007/09/04 14:48:34
ruad
mnie by się też tak przydało :) Koniecznie trzeba opracować wspólny jadłospis. Czakam na propozycje. Pierwsz co, to nagrzane parówki. Koniecznie w ilości 4 sztuki. A co.
-
2007/09/04 15:06:14
Ale ja właśnie jem wszystko co podleci.
Jadam dużo i często. Mimo to ważę tylko 75kg a to przy moim wzroście mało (w sumie to w normie się mieszczę ale czułbym się bardziej komfortowo z pięcioma kilo więcej na przykład.
-
2007/09/04 15:09:52
moje BMI wynowi 18,1 a norma zaczyna się od 18,5, więc mi troszeczkę brakuje. Niestety ja jestem wybredna jeżeli chodzi o jedzenie. Parówek nie lubię, ale w imię idei się poświęcę! A jak Ty jesteś szczupły to super, szczupli mężczyźni są tacy hot :)
-
2007/09/04 15:26:23
----chris co cie podkusilo z blechaczem? gruby wydawal sie zaciekawiony dyskusja zwana w jezyku ferajny pierdoleniem w bambus
---- a genialny zyd, kumpel ravela od absyntu, ten co walil gaz razem z kolesiem od wzoru na bombe atomowa, co on tam robi?ksiegowy nie mogl zrozumiec metafor, istniala tylko jedna....nishka...ojojojoj....
----a krowy jako argument widowiskowy w interpretacji muzyki klasycznej? wykalaczka poza kolekcjonowaniem skorek/trupy/ kupowal za ciezko zarobione pieniadze obrazy, meble, mial posiadlosc w ......
----blechacza czy rubinsteina ? moze damiana?
---- kto to kurwa jest damian ?
tolek wszedl do salonu niosac czajkowskiego w butelce. interpretacja oczu czarnych zrodlem z rosyjskich lagrow moze miec miejsce. facet lubil muzyke klasyczna, szczegolnie fortepian.kilku swoich czeczenskich kolesi powiesil na strunach paryskiego/ co siegnal bruku/i sluchal w jakiej tonacji graja machajac nogami w obliczu smierci.
----gdzie jest paleniskowy ? glos jego nie wyrazal ochoty do zartow
-
2007/09/04 16:23:20
{ Otwarta -----inni nie czytac
Raz Dwa Trzy --Jestesmy na wczasach }
-
2007/09/04 16:25:42
pus wsiegda budiet sonce
pus wsiegda buduet niebo
pus wsiegda budiet mama
-
2007/09/04 16:41:40
Chrisdigger, jak zwykle zaniemówiłam, czym tak Księgowego ujęłam, he? :)
Czy on mnie z kimś aby nie myli?
-
2007/09/04 17:35:30
Kominku czyzbym urazila Cie? na przeprosiny moge podeslac Ci moje zdjecie...
-
2007/09/04 17:41:17
Bardzo interesująca historia.
Opis Twojego umierania Kominku był w stanie przekonać mnie, że naprawdę umarłeś. Nie przekonał, bo w tygodniu nie piję ;). Zawinęli Cię w dywan? Jak mogli? Toż to musiało być straszne.
Słowa jakie planujesz powiedzieć przed śmiercią przeminą bez echa. Toż to wszyscy już wiedzą. Wymyśl coś lepszego, bardziej kontrowersyjnego np.: "Kobiety są lepsze niż My - mężczyźni". To wywoła ogólne poruszenie i Twoja śmierć będzie wielkim wydarzeniem. Chociaż jak mniemam i tak będzie ;)
P.S. Jestem chora i najlepszym lekarstwem na tę chorobę będzie nowa notka Kominka... To ja sobie poczekam, taka zasmarkana i przeziębiona...
-
2007/09/04 17:51:04
oh oh..ja też poczekam... nie ma to jak biegać cały dzień a potem kominkować...:):)
-
2007/09/04 17:58:48
Oliffka19:
Oj nie ma, nie ma.
Swoją drogą od pewnego czasu zawsze jak ktoś mnie widzi przy komputerze to mówi: " Oj znowu Kominkujesz?"...
-
2007/09/04 18:20:43
o 21.30 ?! no to chyba podłogi sobie pozmywam a nie poczytam ;$
-
2007/09/04 18:27:27
chromosomx, pociesze Cię..;) u mnie to samo:D oj właśnie, właśnie.. nie ma nie ma... zajem się tu na śmierć... Zielonego groszku ! i jeszcze deszcz pada....
-
2007/09/04 18:49:21
Jakaż szkoda, że nie doczekam 21.30 i premiery nowej notki - znowu lezę na imprezę. Ech...
-
2007/09/04 19:58:19
youtube.com/watch?v=Fdv8Qi_k-I4

odtrutka na blechacza.
-
2007/09/04 21:25:13
To jest mój trzeci komentarz na tym blogu (specjalnie to sprawdziłam w statystykach).
Lubię Cię czytać. Lubię Twój styl. Podoba mi się.
Ten komentarz nie jest może adekwatny do treści notki, ale czułam potrzebę schlebienia...
A teraz oddalam się do mycia garów i prasowania - jak "pożądna" (od pożądania) kobieta powinna robić.
-
2007/09/05 12:28:30
To może Kinga nie wysnuła takiej tezy jak Monia i ze zgryzoty wyskoczyła..."Nawet dziadek sie nie gapi na moje gołe cycki? SKACZĘ"
-
2007/09/15 13:23:21
Rownie dobrze mozesz powiedziec "kupa smierdzi","murzyn jest czarny",albo
" za duzo razy walilem konia zeby oceniac kobiety".
Warte zwrocenia uwagi moga byc w takiej chwili slowa"wyklalem w sobie kobiete i zostalem pederasta" lub z gola "pederasci gora".
I juz z jasnosci pomrocznej opowiedziales o sobie wszystko.
Zdziwie sie jak sie nie obrazisz bo pewnie trafilem w 10.
-
2007/10/07 02:18:50
no zanim przeczytałam komentarze to zapomniałam co miałam napisać... Więc napisze tylko tyle że notka była ciekawa a komentarze wybiły mnie z tropu a po drogie godzina jest tak późna że nie wiem co pisze.
-
2007/12/04 03:14:06
wiem, miałam iśc spać, ale się wciągnęłam na maksa. niech ta kinga spoczywa w pokoju, ale tak mi przez myśl przeleciało, że ona też tak "sprawdzała" tego dziadka jak monia. i albo nie przyszło jej do głowy, że nie dowidzi, albo nie miała odwagi się go spytać, no i wreszcie bidulka skoczyla! a tak serio to faktycznie intrygujące jest...
strona główna
napisz 
do kominka
kominek.in