|
Blog > Komentarze do wpisu
POWSTANIE WARSZAWSKIE
czyli rzecz o patriotyzmie.
Nie czuję tego. W świecie pokoju, demokracji, supermarketów i postępu cywilizacyjnego, którego prędkość przerasta nasze możliwości poznawcze nie potrafię sobie wyobrazić klimatu Powstania warszawskiego. W świecie, w którym na wojnach już nie giną ludzie i zamiast milionów opłakiwanych trupów, media każą nam lamentować nad śmiercią jednostek (nawiasem mówiąc ginących najczęściej od przyjacielskiego ognia lub podczas czyszczenia broni), w świecie wymierających patriotów, Powstanie warszawskie jawi nam się coraz bardziej jako legenda, która nigdy nie mogła mieć miejsca. Wyjące syreny, zwierzenia schorowanych uczestników walk o stolicę, mowy polityków, zbiorową euforię nad powstańcami, którzy przecież przejebali sprawę poddaniem się okupantowi, wcześniej doprowadzając stolicę do kompletnej ruiny odbieram jako próbę siłowego uzmysłowienia społeczeństwu, jak ważne wydarzenia odbywały się latem '44 roku. Ale ja mam to gdzieś. Wy także macie to gdzieś. Nie potrafimy sobie wyobrazić nieszczęścia wojny. Czy dziś wyszlibyście na ulicę i oddali swoje życie za ojczyznę? Za kraj, którego wielu z was tak nienawidzi, za polityków, których otwarcie oskarżacie o własną niedolę (bezrobocie, niskie zarobki), za Polskę, którą bez cienia żalu zamieniacie na jeden z zachodnich rajów. Ile jest dziś w was patriotyzmu, a ile tak modnego kosmopolityzmu? Ja nie uczestniczyłbym w czymś pokroju Powstania warszawskiego, które z góry było skazane na porażkę. To chyba oznaka tchórzostwa albo braku patriotyzmu.
Zapomnij o tym blogu. Teraz piszę codziennie pod tym adresem: środa, 01 sierpnia 2007, kominek
Zapomnij o tym blogu. Codziennie nowe teksty Kominka pojawiają się teraz na KOMINEK.IN
Komentarze
butterfly864
2007/08/01 21:11:56
Bardzo gorąco popieram! Też tego nei czuję.
2007/08/01 21:14:47
Ja bym chyba mimo wszystko poszedł. Walczyć o moje ideały. To tzw. honor. Wierność swoim poglądom i zasadom.
Nie mógłbym patrzeć jak Polska ginie. Chociaż teraz, podobnie jak ty, nie mogę sobie wyobrazić takiej Warszawy. 2007/08/01 21:18:39
przedstawiajac pokolenie dzisiejszych 'gowniarzy z gimnazjum' -dokladnie tak, legenda. piekna opowiesc, w ktorej nie moglabym wystepowac. nie wiem, czy to dobrze, czy zle. pozdrawiam
2007/08/01 21:18:51
Porównaj ilość ofiar w Iraku przez te kilka lat, a podczas samego Powstania Warszawskiego.
Teraz atakuje się i niszczy cele. Zazwyczaj strategiczne, a nie masowo morduje ludzi. 2007/08/01 21:20:46
ze sie tak wtrace - irak jest daleko, daleko! panuje przekonanie, ze polacy nie walcza tam o wolnosc, a tylko sa tam w jakims niezrozumialym celu.
2007/08/01 21:22:06
Kominek ale pierdolisz, Powstanie warszawskie upadło głównie z tego powodu, że nie przybyła wcześniej obiecana pomoc zaopatrzeniowa z Anglii.
2007/08/01 21:24:56
Nie poszłabym. Patriotyzm w znaczeniu ogólnokrajowym stanowczo jest mi obcy. Poza tym nie mogłabym mówić, że bronię jakichkolwiek ideałów, a potem strzelać.
2007/08/01 21:27:47
I co z tego, że Irak jest daleko? Polska jako sojusznik USA jest narażona na ataki terrorystyczne, w których masowo zabija się ludzi a nie niszczy cele strategiczne!
2007/08/01 21:30:52
Przyznaje sie:
Jestem materialista, piniadze daja szczescie i po prostu biznes to biznes. Wiec nie chialbym siedziec w Polsce i zarabiac w miesiac tyle co w zachodnim raju w tydzien. Jakby Polska grala z 'mocniejszym' rywalem to tez rozsadek gora i obstawiasz rywala, bo masz wieksze szanse na wygrana. (STS;-)) Co do walki za kraj? Nie wiem. Po co ja mialbym oddac zycie za palantow z rzadu? oni by karabinu do reki nie wzięli. Chyba bym wolal, zeby mnie tam nie bylo. 2007/08/01 21:31:28
noz kurwa..
nie wyobrazam sobie, ze nie poszlibyscie walczyc za Polske, jesli zostalibysmy zaatakowani! jak sobie mysle ze jakies szwaby albo ruskie wchodza do Polski, nie zastanawialbym sie ani chwili. wczoraj na discovery ogladalem program pt.: BlitzKrieg(nie wiem jak to sie pisze), dziwne ale widzac jak szwabskie swinie podnasza szlaban na naszej granicy, jak pala i zabijaja mialem ochote ich odstrzelic.. jestesmy chyba jednym z niewielu narodow, ktory zawsze walczyl do ostatniego zolnierza, naboju. nikt z nas sie nie smieje jak z francuzow, ktorzy oddlai praktycznie swoj kraj bez walki, machajac tylko biala flaga. podziwiam powstancow, szacunek im sie nalezy, nawet od tych co sraja na Polske i los naszego kraju maja w dupie. pisze to pomimo dennego rzadu i klasy politycznej, ktorej nie popieram i mam ja w glebokim powazaniu. 2007/08/01 21:32:39
Słowa "oddać życie za kraj" to frazes powtarzany na okrągło przy różnego rodzaju patriotycznych uroczystościach.
Za kraj nie oddałbym życia nigdy (to zbyt abstrakcyjna ewentualność jak dla mnie a poza tym z przekonania jestem socjalistą) ale w chwili gdy widziałbym idących na coś w rodzaju powstania, moich przyjaciół, znajomych i innych bliskich bądź dalszych mi ludzi, którzy mają problemy podobne do moich i uwikłani są w te same sytuacje co ja, to raczej nie chciałbym okazać się tchórzem. Ale siłą sprawczą mojego ewentualnego ryzykowania życiem nie byłaby miłość do Polski a raczej poczucie solidarności międzyludzkiej. 2007/08/01 21:36:27
i tak zjebane było powstanie warszawskie a jedyne udane to Powstanie Wielkopolskie. Nie dziwne teraz że Polacy w 50 % to debile skoro wykrwawiono przy okazji tego powstania warszawskiego najlepsze siły narodu
2007/08/01 21:38:43
jestem już po którymś piwie wiec moje komenty są nawet zajebiście zredagowane. Kuźwa 6 piw wypiłem i żadnego kodu konkursowego nie udało mi sie wysłać . Jebane powstanie warszawskie
2007/08/01 21:43:16
Nie zdajemy sobie sprawy, do czego jesteśmy zdolni zanim nie staniemy w obliczu zagrożenia. Kalkulując na chłodno powiem - nie poszłabym, ale jak przypuszczam powtańcy nie kalkulowali, oni wiedzieli, że sytuacja tego wymaga, że nie ma innego wyjścia. W takich sytuacjach ludzie potrafią się naprawdę zjednoczyć, a zjednoczeni są zdolni do wielkich czynów i jestem przekonana, że większość z Was jednak "poszłaby", nie żartuję.
"Z góry skazane na porażkę" - teraz tak to widzimy, ale wiadomo dum spiro, spero... 2007/08/01 21:43:35
Mój pradziadek zginął na wojnie. Wystarczy. Ja czuję się kosmopolitką. [kosmitką też przy okazji]. Wojny wybuchają z różnych powodów, ale w Europie terytorialnych sobie już jakoś nie wyobrażam. Tamci ludzie walczyli o niepodlegość. My myślimy o Unii Europejskiej, o zniesieniu granic i podziałów. Tratasrata. Nie wiem co bym zrobiła, gdyby zaistniała konieczność walczenia o niepodległość. Kto miałby przepraszam strzelać, skoro teraz się wszystko zwyczajnie kupuje? Kapitalizm nie lubi wojen.
[Ale to było słuszne na tamte czasy] 2007/08/01 21:44:44
anthy:
Oj tam Irak. Chodzi o wojnę "w imię czegoś". W imię patriotyzmu, obrony naszej Polski, ojczyzny. kominek: Kiedyś były inne czasy. Kiedyś ludzie myśleli w inny sposób. Ja widzę to w oczach starych ludzi. Oni zawsze tak specyficzne opowiadają o polsce przedwojennej. Może trzebaby się cofnąć o te kilkadziesiąt lat wstecz, żyć tym czym oni żyli żeby zrozumieć... i walczyć. Kiedy byłam mała, kochałam Polskę, kochałam te wsie. Lubiłam włazić na wóz, który dopiero wrócił z pola i przerzucać siano. :o) Lubiłam wchodzić do kurnika i kurom jajka podbierać albo gonić je przez całe podwórko. Lubiłam nie martwić się pracą, polityką, religią. Kiedyś ludzie się o to nie martwili. Ufali swoim przywódcom. Z Polski byli dumni. A teraz? Teraz nuta patriotyzmu w duszy cichutko gra kiedy wspomnienia do roku 44 wracają. Wtedy człowiek zamyśli się, zaduma... będzie dumny z tego, że Polakiem jest, z tego, że "kiedyś moi przodkowie". Gdyby miał jednak za broń chwycić...? W imię czego? W imię jakich ludzi, jakich wspomnień, jakiej polityki, jakiej religii? Chyba tylko dla obrony... I wcale się nie dziwię. Czasami przykro mi... chciałabym być patriotką, tak trochę bardziej... Staram się nie mówić źle o Polsce, staram się być neutralna - przedstawiać złe fakty w sposób stonowany, dobre z odrobiną więcej optymizmu. Jeszcze 10 lat temu jakoś inaczej było tutaj u nas... Amerykanie. Czy oni są patriotami? Z tego co wiem wielu z nich z dumą chwyciłoby za broń gdyby musieli, bez zastanowienia. Ale... oni mają większe powody do tego by być dumni. My mamy tylko swoją historię... Z niej powinniśmy być dumni, dla niej utrzymywać w sobie chociaż cień patriotyzmu. Dwa razy się zastanowić zanim powie się coś złego o naszym kraju, dwa razy pomyśleć i lepiej nic nie powiedzieć, niż powiedzieć źle... :o/ 2007/08/01 21:49:16
Ja chciałbym ,ażeby patriotyzm jeśli już miałby być, to nie wyuczony przez bzdurne nauczanie patriotyzmu w szkole, tylko naturalny. Sądze ,że w wypadku wojny poszedłbym walczyć. Bo mimo tego że coraz mniej podoba mi się w Polsce , to w jakiś sposób mi na niej zależy. Myślę ,że jestem jakiegos rodzaju patriotą .Ale nie chcę się rozwodzić nad tą szczególnością mojego patriotyzmu.
2007/08/01 21:55:02
"euforię nad powstańcami, którzy przecież przejebali sprawę poddaniem się okupantowi, wcześniej doprowadzając stolicę do kompletnej ruiny"
A co mieli robić? Gryźć? 2007/08/01 21:59:33
Pieprzeni politycy, pieprzona polska!
...a, że patriotyzm, tak?... ojej... ;] 2007/08/01 21:59:55
nie ta mentalność ..
teraz każdy by poszedł okraść sąsiada gdy ten by uciekał z kraju :/ tragizm wojenny wyobrazić sobie potrafię. iw życiu nie poszedłbym 'na wojnę' jako jeden z tysiąca dogrupowego odstrzału. co innego jakbym miał walczyć o swoje, o rodzine, w MOIM domu/okolicy, po to by przezyć/ochronić a nie po to bo ktoś mnie wysyła z punktu a do punktu c, żebym malowniczo poległ w punkcie b. pierdole. też chcę żyć. pewnie jakby każdy miał taką postawę to nie walczyłby nikt i byśmy momentyalnie przegrali, ale znając życie potworzyłyby się jakieś ruchy oporu które na własną rękę kosiły by wroga. i to by mi pasowało :) PS. jako zapalony fotograf ciekaw jestem co wymyślą - idziecie warszawskie misie na 'klisze 1944' :)? PS.2. i właśnie .. gra uliczna i zabawa - jakież to beztroskie hmmmmhhm :] 2007/08/01 22:02:39
"Bolą" mnie książki.
A właśnie ta przepaść miedzy "wtedy", a "dzisiaj" jest najbardziej widoczna kiedy się czyta o wydarzeniach z przeszłości. "Nie rozumiem tych ludzi" - to tak uderza. "Nie rozumiem dlaczgo ani skąd mieli tyle determinacji w sobie, tyle miłości dla Polski" - różnica między "wczoraj" i "teraz".... www.proszynski.pl/asp/fiszka.asp?ksiazka_id=95 U niego na dalszych stronach, ten patriotyzm kojarzy mi się już z fanatyzmem. A może to dlatego, że ludzie tak naprawdę nie mieli wiele... i tylko życie było ich najcenniejszą wartością? Życie w Polsce (bo gdzie?). Więc walczyli. Nie wiem.. 2007/08/01 22:03:10
Hehe
Ciekaw jestem, czy Ci, którzy teraz pieprzą o tym jak to nie są patriotami, i nie wierzą w tą ideę, rzucają się przed telewizory, gdy tylko jakaś reprezentacja naszego kraju zaczyna w czymś odnościć sukcesy. Albo czy te osoby, nie mówią przypadkiem, jak to nie cierpią "szwabskiego". BTW, sekretem dlaczego ludzie Ci przesyłają wiersze, jest NLP. Prosisz o nie przysyłanie :) Pozdrawiam 2007/08/01 22:04:02
jamartucha,
my mamy AZ swoja historie ( nie, "tylko"). jakie wieksze maja amierykanie powody do tego zeby byc dumni?? ja takich nie widze, oni nie sa slabym panstwem miedzy dwoma mocarstwami - kto ich zaatakuje? meksyk:)? kanada?:) nie chce mi sie wierzyc jak czytam niektore komentarze... zastanawiam sie jak mozna napisac, ze "nie moja sprawa"," wolalbym zeby mnie tam nie bylo" albo "pradziadek zginal. wystarczy" - po to twoj pradziadek zginal, zebys mogla mieszkac w Polsce, mowic po Polsku, myslec po Polsku - mowiac tak powodujesz ze smierc Twojego pradziadka byla bez sensu, bo Ty bys sie "wypiela" i jako kosmopolitka tanimi liniami pojechala do nowej ojczyzny?? i nie mowcie, ze nie walczylibyscie, bo rzad jest chujowy i nie warto za nich ginac.. tu chodzi o Polske - o Polakow, i nasze terytorium, a nie o kaczki, tuskow, lepperow i innych skonczonych kretynow. nikt nie ma prawa naruszac naszgo terytorium, i za kraj i nasza historie warto oddac zycie. kto mowi ze nie ruszylby palcem jest zwyklym tchorzem, niegodnym stapac po naszej ziemi!! proponuje znalezc sobie inny kraj, w ktorym zawsze bedziecie OBCY, i nigdy nie stanie sie wasza ojczyzna. ale zdrajcy powrotu nie maja. szacunek dla ludzi gotowych na najwyzsze poswiecenie dla kraju, dla reszty pogarda! 2007/08/01 22:04:40
"a nie po to bo ktoś mnie wysyła z punktu a do punktu c, żebym malowniczo poległ w punkcie b."
Piękne. :o) 2007/08/01 22:06:28
posttrauma
ja jestem warszawska niedzwiedzica, ale nie wiem kiedy sa klisze. jesli teraz, to odpada, o tej porze juz spie. 2007/08/01 22:07:01
wladca kasztanow pfrrrrr
ja nie nawidze szwabskiego, niemcy sa gorszymi ludzmi i rzucam sie na tv, gdy tylko rep. Polski wygrywa. I co z tego? 2007/08/01 22:12:06
prozac_123:
Nie pisz. Patriotyzm nie wymaga słów, deklaracji... Patriotyzm tak naprawdę jest milczeniem, czynem. To moje "tylko" było "aż" - tylko nie dosłownie... A Amerykanie mogą być dumni chociażby z tego, że inne państwa boją się z Ameryką zadzierać. Pytasz "akie wieksze maja amierykanie powody do tego zeby byc dumni??". Popatrz na nich. Zwróć uwagę na przeciętnego Amerykanina. On jest dumny. On poszedłby walczyć. I wiesz co jest najlepsze? Taki Amerykanin sam do końca może nie wiedzieć "za co" walczy... ale walczył będzie "dla Ameryki!"... Przynajmniej tak było jeszcze parę lat wstecz... Teraz "po" Iraku mogło się pozmieniać... 2007/08/01 22:12:27
Ufff... Nigdy nie komentuję, ale Powstanie Warszawskie to taki mój mały "konik", to tym razem sobie pozwolę
Możliwe, że zabrzmi to górnolotnie i niedzisiejszo, ale co tam. Powstanie acz niewątpliwie zakończone wielką klęską, było wydarzeniem wyjątkowym . I w sumie nie chodziło w nim o zwycięstwo, ale o pewnego rodzaju wołanie: jestśmy, walczymy. To jest wartość Powstania. Dzisiaj nie musimy na szczęście podejmować takich wyborów, co nie znaczy, że o ile chcemy nie możemy wykazywać się heroizmem (oczywiście takim na miarę naszych czasów).I nie mam na myśli wcale wyjątkowego poświęcenia, ale często zapominane już pojęcie uczciwości - wobec siebie i innych. Uczestnik powstania Stefan Mirowski wiele lat po wojnie napisał takie słowa: "Wy też jesteście kamieniami rzucanymi na szaniec, nie musicie pięknie umierać, ale czy potraficie pięknie żyć?". (wybaczcie ten podniosły ton, ale tematyka Powstania jakoś od razu go wprowadza...) Pozdrawiam 2007/08/01 22:19:48
quazi-nazi
"Ale siłą sprawczą mojego ewentualnego ryzykowania życiem nie byłaby miłość do Polski a raczej poczucie solidarności międzyludzkiej." Otóż to! Czasy się zmieniły i czasem cholernie trudno być patriotą. Nie walczylibyście o własny kraj, a o własny dom? 2007/08/01 22:21:14
varda1:
"w sumie nie chodziło w nim o zwycięstwo, ale o pewnego rodzaju wołanie: jestśmy, walczymy." Dokładnie. I chyba nie wypada tutaj brać pod uwagę rozważań typu: "Powstanie było strategicznie źle rozegrane". Im chodziło o ideę bardziej. 2007/08/01 22:23:10
Nie, nie oddałam bym życia za Polskę. Ale tylko dlatego że piłam.. gdybym była tetaz trzeźwa to bym powiedziala" tak oddalabym zycie za polskie i bylabym z tego dumna. Jestem pijana i mysle ze zgadzam sie z kominkiem..
Kominek! niuenawudze Cie!!!!!! Dlaczego? bo masz racje 2007/08/01 22:23:28
Patriotą nikt się nie rodzi.
Natomiast mamy zakodowane w genach potrzebę przynależnosci społecznej.Najpierw ja i moi najbliżsi,pózniej moj dom,moja dzielnica,moja klasa,moje miasto... I chyba najmocniej się odczuwa zwiazek z tą grupa w stanie zagrożenia,kiedy być z kimś jest lepiej, niż samemu.Chęć walki o wspólny interes,zjednoczanie się,poczucie bycia słusznym i sprawiedliwym. Poprostu teraz nic nie zagraża normalnemu stanu rzeczy. Dla przykładu,jeżeli spółdzielnia spróbuje niesłusznie podnieść czynsz,to reakcja lokalnego "patriotyzmu":)jest szybka,ludzie się jednoczą,że aż miło popatrzeć :) 2007/08/01 22:24:24
nioe czytajcie mojego komentarza...
nigdy wiecej alkocholu koniec kropka cmok 2007/08/01 22:25:27
nie zginęłabym za Polskę, dlatego tym bardziej podziwiam ludzi, którzy za nia zginęli podczas powstan i wojen. Oni mieli za co walczyć. Mimo to, gdyby nas zkraj zsoatł zaatakowany i znów bylibyśmy pod zaborami: walczyłabym! Chociazby po to, aby pokazac innym narodom, ż ePolska chociaz jest, jaka jest to istnieje naprawdę i nic tego nie zmieni!.
2007/08/01 22:26:20
popieram Cie kominek.Za to że nasz kraj tak nas rucha w dupę nie przelał bym ani kropli krwi.Malo tego ja tu tylko mieszkam i nie czyje się Polakiem gdyż mój kraj nie poczuwa się że ma jakichkolwiek obywateli.Słaba praca,kosmiczne opłaty-tu nie da się żyć.jebać to i jechać na zmywak do Anglii.
2007/08/01 22:27:12
-->arkadia
4 sierpnia, samo poludnie rog chmielnej (jakos tak). gra uliczna, moze wziasc udzial kazdy kto przyniesie aparat fotograficzny, bedziemy wcielac sie w powstańców-fotoreporterów (jak to brzmi ...) a czes warszawy przemieni sie w warszawę z 1944 roku. wladca_kasztanow 2007/08/01 22:03:10 Albo czy te osoby, nie mówią przypadkiem, jak to nie cierpią "szwabskiego". to nie brak patriotyzmu tylko odłam rasizmu :///// ząąąąk. PS. "Boso ale w ostrogach" Grzesiuka i ew. "5 lat kacetu" - pierwsze polecane KAZDEMU - genialna książka, drugie już ludziom którzy nie boją się przeczytać suchych wspomnień człowieka który przeżył obóz. 2007/08/01 22:30:27
prozac_123 ;Zabije Ci ojca, zabije Ci matkę,zabije Ci całą rodzinę, w imię języka. Zgadzasz się? Bo dla mnie jest bez różnicy, po jakiemu rozmawiam. Woda z kranu inna będzie leciała? Mam w dupie, kto podatki pobiera tu i tu i tam trzeba płacić.Zginęło tysiące osób w imię, czego? Co z tego mieliśmy przez tyle lat, syf,bród i ubóstwo. Do dziś tak jest.
2007/08/01 22:30:49
anjalii:
Walczyć o własny dom, o solidarność międzyludzką można będąc Polakiem w Anglii. Gdybyś tam życie swoje ułożyła, tam miała wszystko co kochasz, to czy pamiętałabyś o kraju z którego pochodzisz? Wróciłabyś żeby go "ratować"? O to chodzi? O Polaków czy o ludzi, którzy są Tobie bliscy? O samą polskość czy o poczucie bezpieczeństwa tam gdzie się obecnie znajdujesz? Dlaczego kiedyś człowiek potrafił uciec z obozu, wrócić tam gdzie trwała wojna, głód, nieszczęście i dalej walczyć, zamiast zaszyć się gdzieś gdzie było bezpiecznie? Łatwo gdybać... 2007/08/01 22:35:21
traumatik
sobota poludnie to moment, kiedy koncze swoja pierwsza kawe w cieplym snem jeszcze lozku. i daleko mam do centrum, nie zdaze, wczesniej wypstrykaja wszystkie ciekawe ujecia. ale moze zastanowie sie, jesli powiesz mi, ze bedziesz robil za modela.. ;) 2007/08/01 22:36:04
Niedługo stąd wylatuje, z tej Polski, która mnie przez tyle lat wykorzystywala i podcinala skrzydla. nie dawala godnie zyc za uczciwa, sumienna i wartosciowa prace. Nigdy nie oddałabym zycia za jakikolwiek kraj, za jakakolwiek idee, Moglabym oddac nerke, ale tylko swojemu dziecku. Zabieram dziecko, ukochanego i wylatuje. Gdyby w Polsce wybuchla wojna, bylabym pierwsza do ucieczki - z dzieckiem pod pachą. Gdziekolwiek, byle dalej od smierci. Chce zyc, chce sie rozwijac i tworzyc, urodzic dzieci. Życie mam tylko jedno, zbyt cenne, by oddac je za Polske.
2007/08/01 22:40:48
W książce Hanny Krall "Zdążyć przed Panem Bogiem" (taki wywiad z Markiem Edelmanem, jednym z ludzi ocalałych z warszawskiego getta) jest takie przesłanie, że cała ta walka, to wszystko co się działo, to o co chodziło powstańcom to był wybór sposobu umierania. Mogli się poddać i we własnym sumieniu przegrać, ale mogli też walczyć nawet jeżeli nie mieli szans na wygraną i odejść godnie- broniąc swoich wartości i przekonań.
Nie wiem, czy przyłączyłabym się do powstania. Realia wojny są zbyt odległe od współczesności, żeby móc się nad tym zastanawiać. Czy jestem patriotką? Nie, chyba nie. Pozdrawiam 2007/08/01 22:42:13
bałabym sie iść i walczyć, w imie czegos wzniosłego, przyszlych pokoleń,za kraj przeraża mnie to...wyrażam szacunek i jestem pełna uznania dla walczących,
2007/08/01 22:42:13
Generalnie chyba samo zjawisko czy myśl o agresji bądź okupacji, ze strony innej nacji, wywołuje szeroko idącą solidarność ludzką i mobilizację w określonym celu-wolności, prowadząc jednocześnie do zmian na lepsze.
Niestety brak okupanta...czasami spaliłoby sie w cholerę to wszystko...z całym szacunkiem dla historii. 2007/08/01 22:42:42
:W świecie, w którym na wojnach już nie giną ludzie"-ja nie wiem na jakim ty świecie żyjesz ale na pewno nie na tym samym co ja....Somalia, Irak?
2007/08/01 22:47:09
postrauma
to ja nigdzie nie ide:) leze w lozku i zastanawiam sie nad losem Twojego oka hehe dobranoc, moja pora nadeszla:) 2007/08/01 22:47:36
Wiele razy sie nad tym zastanawiałam i jako ze jestem egoistką jakich mało dochodziłam do wniosku ze niech sie dzieje co chce, ja mam to w dupie byleby mnie to ominęło :). Teraz jednak zmieniłam zdanie i jeśli w takiej sytuacji, o jakiej mowa mogłabym coś zrobić, zrobiłabym co w mojej mocy...nie mogłabym patrzeć na wyniszczone miejsca, które tak dużo dla mnie znaczyły, na przegranych ludzi, mając świadomość, że się poddałam bez walki. Tyle:)
2007/08/01 22:48:22
priscillla
kupiłam fioletowe śliwki ktore sa jeszcze zielone..chesz? 2007/08/01 22:48:23
a ja bym wysłała na tę wojnę wszystkich tych, którzy pozwolili tym młodym ludziom wziąć udział w powstaniu. To powstanie było z góry skazane na klęskę, młodzi ludzie ginęli, a starzy, którym tak naprawdę zależało na rozgrywkach politycznych i na tym, żeby wykurzyć Niemców zanim zrobią to Rosjanie, siedzieli sobie wygodnie i wydawali rozkazy...
dzisiaj nie wzięłabym udziału w powstaniu... a dlaczego? bo mam marzenia i cele, których nie poświęcę dla ludzi, których to nie obchodzi... poza tym... mój patriotyzm wyraża się w tym, że chodzę na wybory i podejmuję świadome decyzje (a potem mam prawo do narzekania :D ) 2007/08/01 22:54:34
jamartucha:
Ja nawet nie staram się gdybać. Staram się tylko powiedzieć, że jestem przekonana, że ludzie, nawet dziś, kiedy trudno o patriotyzm byliby w stanie walczyć. Może nie tyle o kraj ile o swój dom i również w imię solidarności. A tamtych ludzi możemy po prostu podziwiać. Przypomniała mi się pewna staruszka, która chcąc uratować swojego wnuczka przed zamarźnięciem (w zawalonej hali targowej w Katowicach) oddała mu całe swoje ubranie. Ludzie nie zdają sobie sprawy do jakich poświęceń są zdolni. 2007/08/01 22:54:46
jamartucha,
ok, zle mnie zrozumialas, mam do Ciebie bardzo duzy szacunek!!.. poprostu rece mi opadly..:( poza tym, nie przekonalas mnie o wyzszosci dumy amerykanow.. chyba nie o to chodzi, ze ktos boi sie z nimi zadrzec, raczej o poswiecenie( nie mowie ze amerykanie sa gorsi czy lepsi od nas, tak samo my nie jestesmy ani gorsi ani lepsi. chodzi o postawe) golden, patrz ostatnie zdnie, ktore napisalem w poprzednim komencie, dokladnie druga jego czesc. zly to ptak, ktory wlasne gniazdo kala 2007/08/01 22:56:36
uciekajac_przed_swiatem:
Nie zapominaj tylko, że w ksiażce Hanny Krall chodziło o powstanie w gettcie. To tak w kwestii formalnej, bo poza tym można porównywać te powstania. Obecnie nasze pojmowanie ojczyzny jest inne niz kiedyś. Już coraz mniej utożsamiamy się z własnym krajem, dlatego trudniej byłoby z decyzją o walce w jego obronie. Ale na pewno niejeden walczyłby o coś co można określić jako "własna mała ojczyzna", czyli o własny dom, rodzinę... 2007/08/01 22:56:59
Wg. mnie nie ma co filozofować. Jeżeli ktoś lubi Polskę, zna jej historię, kulturę i dobrze się w niej czuję, to wcale nie musi się wczuwać w sytuację powstańców, by po prostu czuć wobec nich podziw i wdzięczność za najwyższy stopień poświęcenia w imię wyższego celu i wspólnego dobra. W XXI wieku patriotyzm się bardzo niejednoznacznie kojarzy.
2007/08/01 22:57:28
grochzfasola,
mam uczulenie na sliwki :))) jem platki :) zaatakowalam kuchnie! chcieli mnie wygodnic ale udalo mi sie zabrac platki :) 2007/08/01 23:01:19
sally86,
no wlasnie ci mlodzi ludzie, walczyli o swoje marzenia. i nikt im nie kazal. 2007/08/01 23:02:42
priscillla
żałuje zatem straszliwie ze masz uczulenie..jestem zmuszona sama je zjeść..;) 2007/08/01 23:03:51
grochzfasola,
he he. moge sie podzielic platkami :> mam bran flakes :) 2007/08/01 23:04:20
Ja to czuje, i jestem dumny z naszej historii, z tego co dzialo sie, z checi woli do powstania polaków. Czy wy nie odczuwacie dumy gdy slyszycie ze samo powstanie Warszawskie bylo wieksze niz caly Francuski ruch oporu?
2007/08/01 23:06:04
Akapit pierwszy:
Również tego nie czuję. Ale wiem i zdaję sobie z tego sprawę jak wiele poświęcili powstańcy dla wolności. Fakt, że w dzisiejszych czasach o patriotyzmie się zapomina, ( przecież to bardo ważna wartość ). Patriotów już nie ma, wymierają jak dinozaury, nie rodzą się już. Szkoda, bo to coś co ja np. bardzo cenię. Ale możliwe, że jestem walnięta. Akapit drugi: Właśnie. Dlaczego już na wojnach się nie umiera tylko w wypadkach autokarowych na pielgrzymkach? Coś nie tak z tą wojną. To chyba już nie jest taka wojna. Teraz rządzi dyplomacja i "suche wojny". Powstanie Warszawskie zdecydowanie jest legendą, ale legendą która miała miejsce. A bohaterowie powstania są na miarę mitycznych herosów ( bynajmniej wg. mnie ). Akapit trzeci: Powstańcy popełnili kilka podstawowych błędów. Ale nie oni pogrzebali nasz kraj. Oni WALCZYLI! Pogrzebał go już dawno, dawno temu pewien człowiek - król Polski Stasiu Poniatowski. On oddał nasz kraj zaborcom. I od wtedy zaczęło się walić... Postawa powstańców - wszelkich ( listopadowych, styczniowych, warszawskich ) jest czymś godnym naśladowania. Nie godni tego są za to niektórzy nasi taktycy, dowódcy wojsk, władcy i dziś rządzący. A szkoda, bo oni powinni być wzorem. Kominku nie można zwalać winy na tych którzy oddali życie za ojczyznę, co najwyżej na tych którzy nie oddali, nie chcieli oddać i mieli to gdzieś. Akapit czwarty: Nie potrafię powiedzieć ile we mnie patriotki ale myślę, że dość sporo - tak zostałam wychowana, wpajano mi to od dziecka, dziadek opowiadał o wojnie, ojciec, pradziadek. Oddałabym życie nie za polityków, nie za rząd nie za bezrobocie ale za POLAKÓW. Czuję się Polką, kocham naszą mentalność, zwyczaje tradycje. W świecie setek negatywnych spraw nauczyłam się dostrzegać pozytywy. I na to patrzę myśląc o kraju w którym mieszkam, mieszkać będę, w którym umrę etc. - na pozytywy. P.S. Dobrze kominku, że wspomniałeś o tym temacie. P.P.S. Nie jestem pijana. Ewentualnie trochę nienormalna jak na dzisiejsze czasy. 2007/08/01 23:08:16
Cholerka tak się rozpisałam, że wyszło dłużej niż Kominkowa notka. o.O
2007/08/01 23:11:00
sally86; Już cię zbrukali. Poczytaj pl.wikipedia.org/wiki/Powstanie_warszawskie
2007/08/01 23:11:45
Zastanawiam się ile z tekstów Kominka ,to zwykła prowokacja. Pomijajac niespójność tez w tekscie i nieprawdziwość -jest ewidentnie iskrą ,która tu w komentarzach miała wywołać ogien :)
Co ma patriotyzm ,wdzięcznośc za wywalczoną wolność (powstanie ,to symbol walki o wolność ,symbol ludzi którzy o nią walczyli i ją wywalczyli) z oceną rzeczywostości dzisiejszej ? Pamięć o niewątpliwie heroicznych czynach ,ba etos tych ludzi jest jak najbardziej OK. nawet jeśli nieraz ponarzekamy na Kaczyńskich. I ludzie giną dziś na wojnach. i nie wierze ,że nie wychylasz nosa poza nasz kontynent -być może nawet teraz ginie tysiąc osób w jakimś powstaniu ,w biednym Afrykańskim państwie. Nie wiem tego ,mam nadzieje jednak ,że każda kultura będzie czciła swoich bohaterów. Tak naprawde rozumiem przesłanki Twoich tekstów ,wierze że to próba zapukania w sumienie garstki ludzi ,którzy czytają Twoj Blog... PS. Czekam ,kiedy napiszesz ,że komory gazowe ,to wymysł propagandy komunistycznej ;) Pozdrawiam ,wierny czytelnik 2007/08/01 23:17:00
anjalii:
O widzisz. A to właśnie o TEN KRAJ chodzi. Z resztą się zgadzam. Nikt nie wie jak zachowałby się w sytuacjach niecodziennych. Ja w ludzi wierzę i wiem, że większość sobie sprawy nie zdaje, że byłaby skłonna walczyć (czy tam "walczyć")... a o co? Wiadomo - o to co najbardziej dla nich wartościowe. I tak też jest dobrze. prozac_123: Dlaczemu Ci ręce opadły? Przepraszam... ale niebardzo rozumiem tej części o amerykanach... :o) Do mnie to powoli i dużymi literami trzeba... :o) dom_uciech_wujka_heinricha: Cześć! 2007/08/01 23:17:18
Co wy pierdolicie, że na wojnach się nie umiera? Taaa jak się walczy po stronie USA to może i nie ale Irakijczycy to pojedynczy nie ginęli - co to kurwa nie są ludzie? Przypomina mi się jeden dowcip:
siedzą ze sobą i gadają Bush i Szaron dyskutują o nowej wojnie - powiedzmy w afganistanie. Bush omawia plany w końcu dochodzi do przewidywanych strat - i tak liczy - "umrze około 2 milinów afgańczyków i jeden amerykański rowerzysta" na to Szaron - "rowerzysta??" a Bush spokojnie odpowiada - "a widzisz o afgańczyków nikt się nigdy nie pyta". 2007/08/01 23:25:55
Nie chodzi o to, że ludzie nie giną tylko że się o tym nie mówi. Ile z nas potrafi powiedzieć ile ofiar zabrała II wojna światowa? Ile z nas potrafi powiedzieć ile ofiar zabrały wybuchy na Hiroszimie i Nagasaki?? Sądzę, że większość z Was ( powiedzcie, że się nie mylę, bo będę płakać ;))). A ilu z nas potrafi powiedzieć ile ofiar teraz ginie w Iraku, bez zaglądania w ściągi? Garstka? Jeśli się mylę to sobie strzele. Ale coś mi mówi, że mam racje. Ludzie się po prostu nie przejmują tym, mają to w gdzieś. Media mają fajniejsze tematy na pierwsze strony niż wojny. To się już chyba niemodne stało. Mało się o tym mówi. No chyba, że zginie jakiś reporter, albo inna persona VIP.
2007/08/01 23:26:30
wojny są gupie,ale są i już-szaraki nic na to nie poradzą.
Gdybym żyła w tamtych czasach(a nie w tych,kiedy nikt nie bawiłby się w podchody,przepychanki i strzelanki,tylko walnął bronią np.biologiczną i leglibyśmy sobie wszyscy równiutko pokotem,nie zdążywszy nawet kawki porannej wypić:))to walczyłabym oczywiście.Pewnie,że kombinowałabym jak to zrobić,żeby dzieci przynajmniej przeżyły,a szczytem byłoby,żeby ich rodzicielka oraz pan ojciec również:)Kombinowałabym ostro,bo Polacy to potrafią,ale walczyłabym do końca.Nie mogłabym znieść myśli,że ktoś wyważy drzwi,wyrwie wszystkie szuflady z mebli i zawartość wysypie na środek pokoju.Wysypią się zdjęcia,akty urodzenia dzieci,pierwsze świadectwo z czerwonym paskiem a jakiś gnojek na to naszcza i rzuci peta.Potem pójdzie do pokoju dzieci,urwie głowę misiowi z którym córka zasypia,opluje krzyż,uderzy synka,z głupim uśmiechem na ryju wsadzi mi rękę pod kieckę-zbezcześci mój DOM.A ten dom mam w POLSCE. 2007/08/01 23:28:00
kurde z jednej strony ciężko powiedzieć 'tak, rzuciłabym się w wir walki', bo mogłabym uciec gdzie pieprz rośnie, ale też nie mogę zapewnić, że bym nie walczyła.
w tamtych czasach to było inaczej, inna mentalność. Honorem było oddać życie za kraj, za wolność. teraz...? 2007/08/01 23:35:28
-->arkadia
no co Ty ... :] szklane oko = aparat fotograficzny ... losy mojego oka są stałe i niezmienne ;) wciąż patrzę :) 2007/08/01 23:38:11
Taka krótka notka, niemal informacyjna, a jednej rzeczy mi tu brakuje Kominek - Twojego ustosunkowania się. Co prawda piszesz, że byś na powstanie nie poszedł, ale nie o to mi chodzi - gdyż tego nie można chyba do końca stwierdzic nie będąc w danych warunkach ( w tym wypadku warunkach wojny). Interesuje mnie to, czy według Ciebie to dobrze, czy źle, że większośc ludzi traci pariotyzm, i nie intresuje sie tym, jak poatiotyzm objawiał sie dawniej. Co o tym myślisz?
2007/08/01 23:48:30
...grupa uzbrojonych ludzi, w mundurach, z bronia i zapasem amunicji, wyważajacych twoje drzwi, jak sie bronić? czym? stać za rogiem z nogą od stołu? .. jakie ma szanse broniąca sie kobieta przed żołnierzem, myśle tak sobie ze bezsilność odczuwana w takich sytuacjach, świadomosc ze jakiekolwiek działanie jest bezcelowe, paraliżuje. Dlatego nie moge napisać ze broniłabym nasz kraj i walczyłabym.
2007/08/01 23:50:13
kiedys bylo inaczej.. kiedys polacy mieli swoj CHARAKTER, a teraz? zostalo tylko zle pojecie tej namiastki..
jestem anarchistka, ot tak w sercu a nie z nazwy. jestem na obczyznie- dupa nie polak, nie? heh a ja ci powiem ze polonnia bardziej kocha polske niz polacy mieszkajacy w niej 2007/08/01 23:51:09
anarchistka pacyfistka.. ja bym stala na srodku pewnie i ryczala zeby sie opamietali he he he..
2007/08/01 23:52:07
grochzfasolą,
Niektórych takie sytuacje paraliżują, innych-motywują. 2007/08/01 23:54:45
bedeaniolem,
Polska to nie jest rzad, ustrój, władza. Polska to twoi przyjaciele, rodzina, miejsca, które kochasz w tym kraju. Jak mozesz mi mówić, że bedac na ojczyznę bardziej to doceniasz? 2007/08/01 23:55:10
krzyrzak
po ósmym..nie,po dziewiątym..no po tym,które wypijesz o godz.01.13 masz mi napisać,że mnie kochasz(ja temat ci tylko podrzucam,zobaczymy czy sobie poradzisz ze zredagowaniem tekstu:D) jak mi już kawę podałeś na blog(o tym usypiającym wsadzie nawet nie wspominajmy,nie?bez sensu..nie psujmy nastroju..co było to było:))czas najwyżsiejszy na następny krok:))) a jak padłeś na twarz łóżkiem..tfu,twarzą na łóżko,to sie nie fatyguj,ja i tak swoje wiem:D kawa będzie o dziesiątej jakby co;) 2007/08/01 23:55:53
nie da się postawić siebie samego w takiej sytuacji, w jakiej znaleźli się ówcześni ludzie (z innymi cywilizacyjnie mózgami - chodzi mi o poglady, mentalnośc itp.), nie potrafimy sobie wyobrazić jakie były realia i co właściwie powodowało nimi że zachowali się tak a nie inaczej.
motywów ludzkich ocenić nie mozemy, ale fakty owszem: przecież wiemy dzisiaj ze sytuacja w kraju była wtedy fatalna! polityków tez raczej wtedy mało kto poważał - co wynika ze źródeł historycznych (faktów). mimo to w obliczu najazdów wroga ruszyła pospolita gawiedź.. najpierw w 1939, potem znowu po paru latach - wymęczona okupacją ludność buntowała się na różne sposoby - dywersja, podziemie itp. TE FAKTY nie wymagają "czucia" czy rozumienia. WYMAGAJĄ CO NAJMNIEJ SZACUNKU. dla tych którzy zdecydowali sie na heroiczne czyny (w ich ówczesnym mniemaniu - po prostu konieczność). i jasne że połowa uciekła póki się dało, ale ci którym exodus nie wyszedł bądź wybrali pozostanie w granicach kraju czy takich nie innych okupowanych rejonów - tym należy się uznanie. niewielu przeżyło (w warunkach masakry, psychicznej destrukcji itp.) jestem pewna, że gdyby dzisiaj się okazało że stabilna dotąd sytuacja pogarsza się żeby za jakiś czas się załamać i następuje stan wojny z jakimś "najeźdzcą" - Polacy (ci którzy nie uciekliby natychmiast) równie nagle i nieoczekiwanie wykrzesali by z siebie, zupełnie znikąd - empatię, chęć niesienia pomocy i energię do działania na miarę swoich możliwości. 2007/08/01 23:56:35
rammstein6
"Nienawidze nazistów, brzydze się patriotyzmem..." A ja brzydze sie brakiem patriotyzmu... Dlaczego gdy sa obchodzone rocznice powstania np listopadowego, stycznowego czy tez wlasnie warszawskiego media napierdlaja o tym przez tydzien w tv? To dobrze, ale dlaczego w rocznice powstania wielopolskiego (jedynego zakonczonego sukcesem) w tv prawie sie o tym nie mowi? Najchetniej to by to jeszcze kurwa jako ciekawostke Zubilewicz podal przed prognoza podogy. 2007/08/02 00:00:15
mestor1,
Dlatego, że Polacy maja tendencje do rozpamiętywania krzywd i zapominania o sukcesach. 2007/08/02 00:00:25
grochzfasola
do mnie pytanie? pewnie,że nie walnęłabym kolesia lampką nocną-nie jestem idiotką...chyba:) przyłączyłabym się do grupy przestępczej obrabiającej kieszenie pijanych Niemców 2007/08/02 00:03:20
grochzfasola
no po czymś takim nie siedziałabym na pewno na dupie i czekała,aż ktoś inny za mnie posprząta mi ten burdel w domu walczyłabym 2007/08/02 00:05:33
Za taką Polskę, jaką maluje nam banda polityków, NIE. Ale za tę Polskę, którą (mimo większości Polaków) mam w sercu, za moją rodzinę, żonę, córkę, rodziców - TAK. Czasem rozpaczliwy zryw jest jedynym, co pozostaje, w chwilach totalnego zgnojenia...
2007/08/02 00:05:53
-> mestor1 naprawdę było takie powstanie którego polacy nie przejebali? no i dobre pytanie..
polecam artykuł (stary już) portalwiedzy.onet.pl/,7455,1350647,czasopisma.html patriotyzm ważna rzecz ale kawaleryjskie gesty, które kosztują zniszczenie stolicy i śmierć 200tys ludzi to kretynizm do potęgi! 2007/08/02 00:12:58
jamartucha,
rece mi opadly, jak czytalem niektore komentarze, przeczytasz jeszcze raz moje to zalapiesz;) o amerykanach - pisalas, ze oni maja wieksze powody do dumy, bo ich kraj jest potega i wszyscy boja sie z nimi zadrzec. mowilas tez ze oni bezwarunkowo ida walczyc za ich kraj, nie pytajac dlaczego maja walczyc. jak juz pisalem, te argumenty do mnie nie przemawiaja. chodzi mi poprostu o patriotyzm, ktory nie ma nic wspolnego z wielkoscia i potega kraju. zalez on tylko od swiadomosci obywateli, od poczucia dumy i oddania dla kraju, nic wiecej. tak samo ja pojde walczyc o niepodleglosc Polski, jak i amerykanin bedzie walczyl o niepodleglosc ameryki. ok, to na tyle. pozdrawiam aha gdzie jest Psotna? widzial ja ktos??:) 2007/08/02 00:14:10
leniwadupa
tamtem komen. nasunal mi sie niewatpliwie po przeczytaniu twojego:) 2007/08/02 00:21:05
"Ile jest dziś w was patriotyzmu, a ile tak modnego kosmopolityzmu?"
Szczerze z pełnym przekonaniem mówię że jestem patriotą. Zawsze z przyjemnością słucham historie powstańców, czytam w książkach i internecie historię polski(choć historii w szkole nigdy się nie uczyłem :)), gdy leci hymn mam ochotę śpiewać, jednak powstrzymuje się do cichego odśpiewania w myślach. Niejednokrotnie mam dreszcz i łza kręci się w oku gdy słyszę hymn. Śniło mi się nie raz i nawet marzyłem o tym, wyda się to głupie, ale chciał bym zginąć jako bohater, zginąć w sprawie takiej jak powstanie warszawskie. Kiedy jest taki dzień jak dziś w przeciwieństwie do ciebie kominku, ja czuje to wszystko, jestem w stanie wyobrazić sobie widok tamtejszej warszawy, poczuć to wszystko co mógł czuć powstaniec. Z pewnością walczył bym o warszawę, dziś widzę sens tej walki, w tamtych czasach widział bym to jeszcze bardziej wyraźnie. Tego większość nie zrozumie, tak samo jak ja nie rozumiem kosmopolityzmu. 2007/08/02 00:21:23
"dlaczego w rocznice powstania wielopolskiego (jedynego zakonczonego sukcesem) w tv prawie sie o tym nie mowi?"
bo okoliczności wielkopolskiego były (o ile można tak powiedzieć) zgoła łagodniejsze? mniej dramatyczna sytuacja polityczna? bombowce nie zmiotły poznania z powierzchni ziemi? ludzie nie ginęli jak muchy (rozstrzelania całych rodzin ot tak)? dawno powymierali ostatni świadkowie i nie ma już komu wspominać, nie ma bezpośrednich relacji do wytransmitowania w tv? nie masz racji że się nie mówi. po prostu nie zwracasz uwagi. (osobiście widziałam bardzo wiele programów dokumentalnych o powstaniu wielkopolskim. ostatnio nawet na discovery civilisation był panel programowy poświęcony wszystkim dotychczasowym powstaniom Polaków - w ukadzie chronologicznym) to że Ci się wydaje że "szumu" jest mniej, nie znaczy że mniej jest informacji w mediach. zauważcie, że szum medialny potęgują zwykłe ludzkie "języki"... a i samo miasto ma za zadanie taki szum nakręcać - organizować imprezy ku pamięci, starać się aby poszło w Polskę. jeśli nie ma lokalnie zbyt wielu wydarzeń - media ogólnopolskie nie bardzo mają co transmitować. o warszawskim szum jest tym wiekszy - im wiecej mija lat - i dobrze. to był ostatni taki zryw, ucierpiała nasza stolica, nie bez przypadku epicentrum wydarzeń - a potem nastąpiło prawie pół wieku okowów komuny. to zmusz do refleksji i intensywnych prób zmuszenia współczesnych ludzi do zakodowania w głowach rangi tego wydarzenia. śmieszą mnie wasze oburzone tony. dla mnie wszystko to co się dzieje wokół kolejnych rocznic powstania warszawskiego jest najzupełniej oczywiste bo wynika z ciągu logicznych faktów. zobaczycie co dopiero bedzie się działo za 2 lata - 65 rocznica! hehe ;) 2007/08/02 00:22:28
A mnie wydaje się, że pomimo iż tego nie czujemy, tego patriotyzmu, to w chwili zagrożenia potrafilibyśmy się jakoś zjednoczyć i walczyć o Ojczyznę. Co prawda nudzi mnie cały ten dym wokół powstania, ale jednak należy się ludziom, którzy walczyli jakiś szacunek. Oni nie wiedzieli, że Rosja się na nas wypnie... Smuci mnie tylko fakt, że świętujemy tylko nasze klęski i porażki.
2007/08/02 00:23:52
a wyobrazasz sobie całe to okrucieństwo, bande rosłych mezczyzn rozganiajacych walczacych o 'swoje', miazdzacych butami głowe, masakrujacych twarze, bezwzglednie strzelajacych do szeregu ludzi,
2007/08/02 00:29:38
jedna z poważniejszych notek. jedna, z niewielu, które zrobiły na mnie wrażenie. nie ma już patriotów w tym kraju. 2007/08/02 00:36:51
joanna.cwikla
"bo okoliczności wielkopolskiego były (o ile można tak powiedzieć) zgoła łagodniejsze?" Masz racje ale to tez nie była zabawa w paintballa tam tez zginelo sporo ludzi. joanna.cwikla "dawno powymierali ostatni świadkowie i nie ma już komu wspominać, nie ma bezpośrednich relacji do wytransmitowania w tv?" Taa.To jak oglądasz Discovery to powinnas wiedziec ze w tv np taka wojne trojanską wytransmituja. A bezpośrednich swiadkow tamtych wydarzen z tego co sie orientuje to chyba juz tez nie ma:)? Nie zebym podwazal skale i znaczenie powstania warszawskiego. 2007/08/02 00:37:53
kominek masz racje chociaz twoj tekst jest przeciwstawny do tekstu o wyjezdzajacych do angli ale cie popieram
wyjdziesz na ulice sam?? bo inni wola zyci i umra ? nie dzieki wole zyci i tak btw. wez zamiesc ten tekst o andrzejku i grobach 2007/08/02 00:38:04
djfiut napisał:
"nie czuje się Polakiem gdyż mój kraj nie poczuwa się że ma jakichkolwiek obywateli". otóż to! oklaski! 2007/08/02 00:41:28
Komin i nie masz sie czym chwalic.
Sa i dzis ludzie ktorzy by poszli walczyc o swoje idealy ,o swoje marzenia. Nie rozumiesz ze tak jak Ty to przedstawiasz komunistyczne wladze zawsze tak o tym mowily .Zeby zabic tesknoty polakow za wolnoscia. A sami powstancy nie wiedzieli ze powstanie padnie.Liczyli ze rosjanie rusza dupsko i wespra ich swoimi czolgami ,lotnictwem i dobrze uzbrojona armia. Przeliczyli sie? Tak . Cos jednak dla nas wygrali,wygrali dla nas przyklad heroizmu ,bohaterstwa ,ktory bedzie zawsze przykladem walecznosci polakow kiedy chodzi o sprawy nadrzedne. Powstancy pokazali calemu swiatu ze polak zly to grozny polak. Moze dlatego Rosja nie weszal w 1981 do Polski... . 2007/08/02 00:47:10
prozac_123:
"Ale... oni mają większe powody do tego by być dumni. My mamy tylko swoją historię..." No właśnie o to mi chodziło. My mamy "tylko" tą naszą odległą historę. Tylko takie "tylko" - ale tak naprawdę "aż". A oni co? A potrafią być tak dumni. A przeszłość Polski nas nie motywuje do patriotyzmu (tak ogólnie). Jest to naszą dumą (na pewno - muszę wierzyć w to, że tak jest), a jednak taki amerykanin chyba szybciej by za broń chwycił i się "o swoje" bił. Dlaczemu nasz patriotyzm jest (nojak by nie było) mniej wyrazisty? I czy to dobrze czy źle? Zresztą... nie mnie analizować proces kształtowania patriotyzmu społecznego. Ja się nie znam. Mnie tylko to tak ciekawi... :o) prozac: Ja patriotką nie jestem. Nie czuję się patriotką. Teraz to ja sobie mogę hipotetyzować. Gdyby mi do domu wleźli i zrobili to o czym leniwa pisała, to... uohoho wkurzyłabym się. I wkurzyłabym się, że robią to i mnie i innym ludziom. I bym była zła i zbulwersiona i nie wiem co bym zrobiła... ale na pewno nie siedziałabym bezczynnie. Zbyt impulsywna jestem. Nie umiem stać z boku i się przyglądać. Ale nie wiem czy rozciągnęłaby się ta moja obrona terytorium na obronę miasta, kraju? Dla mnie (w chwili obecnej) to takie odległe, obce, trudne do wyobrażenia sobie. I wyjechalam z Polski i gdyby była taka mozliwość to chciałabym żyć w Anglii. I nie krytykuj ludzi za to, że wolą wyjechać. Krytykuj tych, którzy wyjeżdżają i "wyrzekają się" swojej polskości, tych którzy nie przyznają się, że nie są Polakami. Każdy dąży do jakiegoś rozsądnego pułapu życia... nie dla każdego jest to mozliwe w Polsce (z jego lub nie jego winy). Ważne żeby Polakiem w środku pozostać i się tego nie wstydzić i pokazać, że MY jesteśmy wartościowymi ludźmi. Tak jak otwarta opowiadać o naszych tradycjach, zwyczajach, poglądach, kulturze. Ona bardzo ładnie jest Polką na obczyźnie. 2007/08/02 00:57:27
bez zastanowienia - gdybym cofnął się w czasie i byłby rok 1944 - walczyłbym jak tamci ludzie za Polskę. Podziwiam ich.
Politycy są źli, wszystko jest be? Gówno prawda, to społeczeństwo wybiera polityków i samo tworzy sobie swój kraj. Polacy są po prostu takim zrytym narodem że sami nie wiedzą czego chcą. Czy jesteś tchórzem? Nie wiem tego, równie dobrze możesz ściemniać Kominku jak w przypadku tej sprawy z babką którą miałeś oszukać że coś tam wygrała. Ja wiem że poszedłbym walczyć choćby dlatego żeby później móc powiedzieć - tak, nie byłem leszczem, walczyłem o naszą ziemię i o to wnuczku abyś mógł się urodzić wolnym i żyć w wolnym kraju. Szopka w TV? No pewnie że szopka, a co Ci schorowani i biedni kombatanci mają lepszego do roboty niż wspominanie starych czasów? TV to tylko podłapuje co roku. Już niedługo, niewielu ich już zostało... A dopóki są na tym świecie niech się cieszą że pamiętamy o ich poświęceniu a także ich zmarłych przyjaciół! Należy im się! Co do przeprowadzenia samego powstania od strony militarnej się nie wypowiadam bo zdania na ten temat są podzielone a mnie tam po prostu nie było więc nie będę teraz gdybał. 2007/08/02 01:04:35
dotitowa
pogrzało cie kobieto? co to ma być za brawo?za TE słowa?!? "nie czuje się Polakiem gdyż mój kraj nie poczuwa się że ma jakichkolwiek obywateli". ty też nie czujesz się Polką,bo akurat PiS rządzi,o pracę czasem trudno i mundurki wprowadzili? ciemność,kurwa,widzę.... 2007/08/02 01:07:31
Czuję o czym mówisz.
Szczerze wyznaję, że mi wszystko jedno po jakiemu będą mówić moje dzieci i w jakim kraju żyję, nasza historia jest mi tak samo obojętna, jak obce jest mi słowo patriotyzm. A czasem to bym nawet wolała jakby historia potoczyła się inaczej i mieszkałabym sobie w np. Zjednoczonych Niemczech, miała dobrą opiekę medyczną, mniejsze bezrobocie, ład i zapewnioną uczciwą emeryturę. A powstańcom gratuluję odwagi i wiary. Ja nie mam jej aż tyle... 2007/08/02 01:08:15
c97
2007/08/02 00:57:27 bez zastanowienia - gdybym cofnął się w czasie i byłby rok 1944 - walczyłbym jak tamci ludzie za Polskę. Podziwiam ich. wtedy? w tamtych czasach, w TAMTYM państwie.. z TAMTYMI ludzmi. moze i tak. a TERAZ ...? 2007/08/02 01:29:35
posttraumatic
a teraz? zdecydowanie. tak się składa że pracuje w sejmie (od 5 lat) i widzę na codzień w realu to ... wszystko. nie powstrzymałoby mnie to przed obroną mojej ziemi - w końcu tylko tu jestem u siebie. a kaczyńscy i tuski są tylko epizodem. a ci wszyscy kosmopolici i inne dziwne istoty mnie rośmieszają - no ale wy może po prostu lubicie się szmacić za parę funciaków, nie macie honoru i wywalacie strzałę jak tylko coś jest nie po waszej myśli. ps. zresztą w sejmie jestem tylko do grudnia, zakładam własną firmę - więc proszę, nie mówcie mi że nie można nic w tym kraju zrobić, bo mam 26 lat i jak człowiek chce to może wszystko! aha - nie mam żadnych znajomości, układów, a mój tatuś ani mamusia nie są posłami. kasy tez nie maja. 2007/08/02 01:38:28
hmmm...
patriota? nie. człowiek myślący... chyba "oddałbym życie za Polskę" tylko, że my jesteśmy tą polską. ci wszyscy ludzie, których codziennie się robi w chuja, oszukuje, pompuje z nich kasę ... i mówi, że to dla ich dobra. czy ktoś oddaje za nas życie? wszyscy patrioci oddają hołdy poległym, a swoich żyjących rodaków mają głęboko w dupie, a i nawet chętnie im spuścili łomot za inność ... czy to poglądów, czy to chociażby ubioru. denerwuje mnie jeszcze to, że z wojskiem, wojnami, zabijaniem łączy się boga (jestem niewierzący, ale mnie to na maxa irytuje). patrzmy w przyszłość do cholery!!!! nie oddawajmy za nikogo życia, tylko poświęćmy się chociaż odrobinkę, żeby było nam lepiej, żeby było czyściej, żeby było wygodniej i przyjemniej. nam wszystkim. 2007/08/02 02:03:17
Całkowicie nie zgadzam się z tobą kominek! Mimo, że w mediach tyle jest różnego rodzaju gówna politycznego to ja jakoś jestem ponad tym. Polityka uprawiana w naszym kraju wzbudza niechęć coraz to większej liczby osób. Sam chciałbym dla Polski jak najlepiej i jestem dumny z tego, że jestem Polakiem. To prawda, że dzisiejszy człowiek nie potrafi ocenić jakby się zachował w ówczesnych czasach. Jeżeli chodzi o kwestię powstania warszawskiego to ludziom, którzy zdobyli się na odwagę i byli gotowi poświęcić życie za ojczyzne należy się szacunek i uznanie. Chociażby za to, że za wszelką cenę dążyli do odsyskania suwerenności przez Polskę mimo iż było pewne, że życie straci wiele osób. To własnie oni są przykładem prawdziwego patryjotyzmu i powinni być wzorcem dla każdego z nas, bo wielu jest takich ludzi co dla własnych korzyści gnoją drugiego człwieka.
2007/08/02 02:24:17
Globalizacja i demokracja stworzyła iluzje życia dla ludzi, nie tylko w kraju ale i na świecie. Systemy stworzyły sztuczne wartości w materializmie, który zalał cały Świat. Systemy te uśpiły nas do tego stopnia, ze nie rozpoznajemy co jest sprawą ważną dla nas samych jak i dla naszego kraju. Żyjąc w teraźniejszych czasach mamy wybite z głowy patriotyzm, walkę o wolność, walkę o utrzymanie języka polskiego (makaronizmów, jakże często stosowanych w mowie polskiej), utrzymanie tradycji, czy kultury dla przyszłej generacji.
Systemy ekonomiczno-polityczny doprowadził do rozdwojenia jaźni i zabijania własnej wartości, a także braku umiejętności w przekazywaniu narodowej wartości. Czy tak nadal powinniśmy zyc, a poprzez to zaliczając powstanie warszawskie'44, jak Kominek stwierdził, do legendy czy mitu? Myślę, ze teraz mamy okazje i czas aby się zastanowić nad naszymi priorytetami i wartościami będącymi środkami naszego jestestwa. Kominku, teraz tak mówisz, ze nie udzieliłbyś się w takiej sprawie jak powstanie, tylko dlatego ze żyjesz w stanie pokojowym (może urodziłeś się w '44), i trudno jest się zdobyć na taki czyn. Ale teraz pomyśl, gdybyś żył w tamtych czasach i wychował w normach i wartościach tamtejszych przekonań, tradycji nawiązującej do patriotyzmu, to bez dwóch zdań, chwyciłbyś za bron i poszedł walczyć, bez względu na to czy bylaby porażka, czy zwycięstwo. Wiedziałbyś, ze walczysz dla siebie i swoich Rodaków i ta wiedza łączyłaby ciebie i jednoczyła z innymi ludźmi w kraju. poważna bogini 2007/08/02 02:47:30
Jak was czytam to ciemno mi się robi przed oczami eh..
"gdyż mój kraj nie poczuwa się że ma jakichkolwiek obywateli.." To takie polskie."Dajcie mi ,dajcie ja muszę dostać, należy mi się! Ale samemu pomyśleć coś zrobić to nie.. nie .Dla mnie Polska to zajebisty kraj,mogłoby być lepiej ale ja wierzę że będzie,pozatym i tak jest dobrze.Rozpierdalają mnie ludzie których myślenie odzwierciedla piosenka Kazika "Nie mogę istniec bez narzekania.." Dupę ruszyć! 2007/08/02 05:22:27
Eh, zaraz zabieram się do powyższych komentarzy, ale zanim zrobią mi one miazgę z mózgu napisze tak; ja bez cienia zastanowienia poszłabym się bić za mój kraj. powstańcy mi imponują. ludzie walczący za kraj ponad 60 lat imponują mi. ileż to trzeba mieć siły psychicznej, żeby nie spierdolić za granicę i zostawić ten kraj wrogim wojskom. nie jestem patriotką, która płacze w dniu rocznic, nudziłam się na szkolnych akademiach w podstawówce im. Armii Krajowej... ALE, mam do tego szacunek i od czasu do czasu myślę o tych wszystkich wydarzeniach. wojna mnie przeraża i fascynuje, masz rację Komin, że to w naszych czasach trudne do uzmysłowienia sobie, totalna abstrakcja. poza tym wojna za naszych czasów pewnie inaczej by wyglądała, my "nowocześni" ludzie inaczej byśmy do niej podeszli. teraz pewnie kobiety, dzieci, , starsi, geje i metro udawaliby się do schronu, a za nas walczyłoby może 10 niedobitków pozostałych, bo reszta dorabiałaby się w UK. co prawda wyjechać na zachód można... ale ojczyznę ma się tylko jedną, tak jak i język rodzimy. zdecydowanie nie mam powstania w dupie! może to za sprawą grupy Lao CHe :p
2007/08/02 06:47:46
Ja się zatrzymałam jak usłyszałam syreny, bo pies właśnie robił kupę. Niby brzydko, ale nie chciał pojąć, że należy odczekać 5 minut jak coś wyje.W sumie zdrowe podejście ma chłopak, nie?...
A gdybym wtedy żyła, to mieszkałabym pewnie na zabitej wsi i chowała się po lasach przed ruskimi jak babcia. 2007/08/02 06:55:42
a ja nie jestem kosmopolita i nie wyobrazam sobie wyjechac z naszego pieknego kraju.tak,tak,dla mnie ten kraj jest piekny i nie zepsuje tego nawet banda idiotow na gorze.
czy moglabym wziac udzial w takim powstaniu?tak.bo jak moglabym potem spojrzec sobie w oczy w lustrze? 2007/08/02 07:41:19
wolałbym mieć rzadki stolec, niż za ojczyznę: jarka, romka i endrju - polec.
2007/08/02 07:53:35
Ja mogłabym powstańcom gotować żur w podziemiu.
Mieliby po tym twarde pięty. 2007/08/02 08:11:56
Przeciez nikt od ciebie komin nie wymaga bys walczyl za warszawke, jestes przyjezdny, masz swoje miasto i swoje priorytety, poza tym czego sie spodziewac po wnuku ludzi ktorzy dali sie bic w cymbal na wybrzezu i pozwolili nazistom na bezkarnosc. Goloslowne ale i tak powiem, ja bym sie nie chowal przed wojna gdyby zaszla taka ewentualnosc a polityka nie ma nic do obrony wlasnego kraju i wlasnego "ja"
2007/08/02 08:15:29
W histori Polski było wiele powstań narodowych ale jedynie jedno udane - Powstanie Wielkopolskie. Czy To waszym zdaniem powód żeby uaważać je, w tym Powstanie Warszawski, za pozbawione sensu? Czy wy sami podejmujecie tylko te wyzwania, które mają pweność powodzenia? Choć są na pewno i tacy w śród was. Żadne powstanie nie wybuchło z założeniem niepowodzenia.
Nie mam czasu teraz się rozpisać na ten temat ale może jak wrócę to to zrobię. Za każdym razem jak widzę blizny na murach mojego miasta to myślę ze wdzięcznością o tych co 63 lata temu walczyli o to by ja teraz mógł chodzić po tym mieście i czuć się wolnym. Pomyślcie nad tym czasem. 2007/08/02 08:19:08
kominek, jak chcesz poczuc klimat to pojedz do muzeum powstania warszawskiego, na mnie zrobilo wrazenie.
Nie moge z tekstow ze ktos by nie wzial udzialu w powstaniu bo nie bedzie walczyl za rzad. Ty nie masz tam walczyc za rzad, tylko za siebie, za to ze jakies chuje ci majatek zabraly, zabily matke, ojca siostre. Masz walczyc za to zeby Twoje dzieci mogly zyc w wolnym kraju, a nie z pietnem ciot ktore nie potrafily sie obronic. Jakby byla jakas wojenka ja bym od razu sie rekrutowal. Z reszta w tym roku zdawalem do wsosp-u, wiec chyba mysle troche innymi kategoriami. 2007/08/02 08:23:40
Powstanie Warszawskie to jedna z niewielu rzeczy, która mnie rusza, którą czuję. Tak naprawdę to nie czuję sie Polką, ale Warszawianką.
Pamiętam, że gdy pierwszy raz przesłuchałam płyty "Powstanie Warszawskie" Lao Che, to się popłakałam. Coś we mnie pękło. Zresztą może to taki mój młody wiek... Nie wiem, czy bym poszła walczyć, ginąć... To trudne pytanie. Nie wiem, jak bym się zachowała, ale sadzę, że tak - walczyłabym. 2007/08/02 08:25:28
Wczoraj słuchając opowiadań uczestnika Powstania spodobało mi się jak on o tym mówił, nie jak w książkach do historii, nie tak strasznie patriotycznie. Po prostu powiedział, że dostał kulkę w stopę i najbardziej go wkurzyło, że zniszczyło mu nowe, sznurowane buty i obcas.
2007/08/02 08:27:48
sukkubusik jestes za inteligentna na tego bloga, a szkoda ze taka osoba czyta takie gowno
2007/08/02 08:42:00
Dla mnie to smutne że też za bardzo nie czuję.Chyba chciałabym.Może wtedy lepiej umiałabym odrózniać sprawy ważne od mniej ważnych.
Jak wczoraj zawyły syreny patrzyłam na ludzi wychodzących z metra, gnali jak oszalali do swoich autobusow, tramwajow, spraw...obled w oczach i pogon...kilka osob staneło.Reszta je potracała wsciekła ze zastawiaja bramki. 2007/08/02 08:46:36
ssijmipale, furiouz: blokada za wulgaryzmy i obrażanie autora bloga.
don_danielaccio, A to jest całkiem dobry pomysł. W najbliższym czasie wybiorę się do muzeum. pstrzala1, Tobie brakuje mojego ustosunkowania się, bo faktycznie go tam nie ma, ale jak pięknie jest poczytać komentarze ludzi, którym wydaje się, że ja w notce wyciągnąłem jakikolwiek wniosek poza stwierdzeniem, że nie mam w zwyczaju toczyć przegranych walk. eurotronica, Nie napiszę, że komory gazowe to wymysł propagandy komunistycznej, bo byłoby to przestępstwem:) Djfiut, "popieram Cie kominek.Za to że nasz kraj tak nas rucha w dupę nie przelał bym ani kropli krwi.Malo tego ja tu tylko mieszkam i nie czyje się Polakiem gdyż mój kraj nie poczuwa się że ma jakichkolwiek obywateli." Poparcie od debila jest mi niepotrzebne. 2007/08/02 09:01:22
gen.italia
a dla mnie ojczyzna to nie wladza ale zwykli ludzie,tradycja,ziemia z jej jakze urokliwymi krajobrazami i swiatem przyrody:) dlatego mnie nie jest ciezko mowic ze jestem patriota a ja tam ludzi lubie i nikogo nie oszukuje,nie tepie jak ktos powyzej napisal:) dlatego moglabym sie poswiecic 2007/08/02 09:01:54
Mnie najbardziej irytuje cała warszawska szopka wokół tego Powstania. Czemu nie obchodzi się tak donośnie Powstania Wlkp., które jak wiadomo co niektórym było jedynym powstaniem udanym.
A czuć klimatów tamtych lat nie możemy, jedyne co nam zostało to próba poczucia atmosfery wydarzeń wojennych.I dobrze. 2007/08/02 09:09:42
Mam mieszane uczucia w tej sprawie, ale jestem "piepszoną" idealistką. Idea by zwyciężyła.
2007/08/02 09:10:16
dewas1,
To pytanie zadaj lokalnym politykom. Oni odpowiadają za brak "promocji" powstania. 2007/08/02 09:17:43
No cóż w tej konkretnej sprawie to nie jest łatwo udzielić odpowiedzi. Bo tak naprawdę nie wiem co bym zrobiła gdyby moje życie wywróciło się do góry nogami za sprawą obcej armii. Bo ja myślę, że gdyby ktoś mordowował moją rodzinę, sąsiadów, przyjaciół, to chyba bym walczyła. nie za polityków, nie za kraj, ale za ludzi. Bo nie wyobrażam sobie stania z boku i patrzenia na wojnę która toczy się koło mojego domu okiem obserwatora. I ja bardzo szanuję ludzi, którzy walczyli w Powstaniu. Nie chcę oceniać czy było potrzebne czy nie, bo tego chyba nigdy się nie dowiemy na 100 %, nikt nie powie, tak było warto, albo nie, to była głupota. Coś zyskali jako naród i wiele stracili. Ale chyba warto o tym pamiętać, jeżeli nawet sami nie potrafilibyśmy zdobyć się na takie poświęcenie, to pamiętajmy o tych, którzy potrafili.
2007/08/02 09:41:27
Prawda. Jakby była wojna to zmył bym się do Szwajcarji, albo wpław do Szwecji.
2007/08/02 09:55:38
Ładny temat rzeka.
Od czego zacząć...? Może zacznę od dziwnego przyjmowanego i akceptowanego przez wszystkich polaków obrazu patrioty.Patriota musi zginąć,wtedy jest tylko uważany za takowego.Przez cały okres trwania naszego kraju, był on szarpany i podgryzany przez agresorów czy inne paskudztwa. Polacy zawsze walczyli i mamy to we krwi. Trudno nam ogarnąć że można być patriotą i nie umierać...Ja kocham ten kraj, za historię, za piękno i za to że tu się urodziłem i wychowałem. Nie wyjadę i nie powiem złego słowa na polskę. Może nie będę zarabiał grubej kasy ale mam to w dupie, tu jest moje miejsce i tu zostanę. Jak słyszę że ktoś mówi coś złego na Polskę to wybaczcie,walę w pysk. Politycy i inne gówna to nie jest Polska! Będę tu pracował, będę tu żył, będę tu wychowywał dzieci i tu umrę. Bo cholera kocham ten kraj, bo to jest właśnie mój patriotyzm! Może bez umierania ale z sercem. Wojna...? Jest to straszna sprawa.Nie widziałem wojny na własne oczy, nie walczyłem. Więc nie będę się wypowiadałczy zginął bym czy nie. Poszedł bym na wojnę,tak. Ale jak bym się zachował dalej...tego nikt nie wie. 2007/08/02 10:00:52
kiedyś taki człowiek powiedział:
"Polska zawsze jest dobra, to ludzie nią rządzący są źli" myślę, że jeśli byłaby taka potrzeba, to stanąłbym w szeregach armii broniącej, przede wszystkim godności ludzi zamieszkujących moje państwo. Powstanie Warszawskie było poniekąd aktem desperacji, ale zawsze istnieje nadzieja na zwycięstwo. Widząc śmierć przyjaciół, rodzin, powstańcy na ten akt się zdecydowali. Na pewno nie byli tchórzami. 2007/08/02 10:03:55
Znamy się na tyle na ile nas sprawdzono. Więc nie wiem co bym zrobił, ale sądzę, iż wziąłbym karabin, wyszedł na ulice i, gdyby taka była potrzeba, zginął. Bo o ile z dzisiejszej Polski nie jestem dumny to już z jej historii - tak. Jestem dumny z tych wszystkich wojen, powstań, z tego, że Polacy nigdy nie nauczyli się "siedzieć cicho". Dlatego w głębi serca gardzę Czechami. W 1938 oddali Sudety, a potem niepodległość, a wcześniej przez kilkaset lat pod austriacko-niemiecką łapą mieli może z 1,5 powstania.
Jest mi w tej Polsce dobrze, a mam nadzieje, że będzie jeszcze lepiej. Mozna i tu coś osiągnąć. Hm. Dziwne. Ale jestem patriotą. A to, że Powstanie było skazane na porażkę - Kominek, obawiam się, że gówno wiesz i od rzeczy pierdolisz. Jestem zaś pewien, ze wiesz na ten temat mniej niż ja. Powstanie miało w chwili wybuchu szansą osiągnąć cele które przed nim stawiano. Ba! w części je osiągnęło. Ale Ty nie masz pojęcia o czym mówię. "powstańcami, którzy przecież przejebali sprawę poddaniem się okupantowi" - ??? A tego to już za nic nie rozumiem. "To chyba oznaka tchórzostwa albo braku patriotyzmu." - A może jest to oznaka głupoty? Co o tym myślisz? Pozdrawiam. 2007/08/02 10:19:32
Nareszcie jakiś poważny i bardzo sensowny temat.
Masz racje Kominek. Nie odczuwamy tego i trudno jest nam wczuc się w atmosfere powstania, bo nas wsumie już to nie dotyczy w pewnym sensie. Było mineło i tyle. Czy poszlibyśmy walczyć w dzisiejszych czasach o naszą ojczyznę? Oj myślę, że wielu z nas by poszło. A dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że Polacy lubią takie zbiorowe "oddanie". Historia niejednokrotnie pokazała, że w obliczu tragedii, jakiegoś wydarzenia okazujemy największe zainteresowanie i łaczymy się. Pytanie tylko na ile jest to nasz własny wybór, z czystego sumienia a na ile chęć bycia "jednością"? Wielu z nas idzie poprostu za tłumem, bo tak trzeba. Ze śmiercią papierza było podobnie. Nagle znalazło się tylu wierzących, wielka rozpacz i wielka medialna szopka. Może to nie jest idealny przykład, ale jednak pokazuje, że wielu z nas nie myśli samodzielnie. 2007/08/02 10:26:36
jak bedziesz szedl do muzeum to wez ze soba andrzeja, nie robcie za duzej wiochy i potem wrzuc jakas notke;)
2007/08/02 10:34:38
don_danielaccio,
Nie chcę brać ze sobą Andrzeja, bo wy już go lubicie bardziej ode mnie. 2007/08/02 10:46:32
Czasem jak wyskoczysz z takim poważnym tematem, to zatyka człowieka. Prawdę mówiąc, nie wiem, co bym zrobiła w takiej sytuacji. Wiedziałabym, że powinnam iść, ale czy przemogłabym strach- tego nie wiem. Tym bardziej, gdybym wiedziała, że to działania skazane na porażkę. Z jednej strony głupio jest umierać tylko ot tak, nie zrobiwszy nic konkretnego, a jedynie dla zademonstrowania swojego sprzeciwu.. a z drugiej, potrzeba do tego wielkiej odwagi. Ogromnym szacunkiem darzę ludzi, którzy zdolni byli do tego rodzaju zrywu, mając świadomość jego bezcelowości. Ta moja zachowawczość, to to wygodne myślenie, ale nie da się ukryć, że to myślenie tchórza. Zastanawia mnie tylko, jak wielu ludzi było świadomych, że powstanie upadnie. Wydaje mi się(WYDAJE), że łatwiej człowiekowi podjąć ryzyko, wiedząc, że niezależnie od jego życia, będzie ono uwieńczone sukcesem. To strasznie dla mnie zawiły temat i faktycznie ciężko wyobrazić mi sobie, że jestem przed takim wyborem postawiona. Nie mogę napisać, że miałabym to gdzieś, ale biorąc pod uwagę wszelkie 'za' i 'przeciw', tym bardziej podziwiam ludzi, zdolnych do takiego ruchu.
Pozdrawiam. 2007/08/02 10:54:29
jedyne o co bym walczyła to o mała ojczyzne, miejsce dziecinstwa i pierwszych wspomnien. tyle
2007/08/02 10:56:46
Szkoda mi Cię Kominek. Posłuchaj sobie Lao Che. Nagrali świetną płytę o Powstaniu.
Co do zniszczenia Warszawy to i bez Powstania byłaby zniszczona. Na kilka dni przed rozpoczęciem walk Niemcy wezwali 100 tys. Warszawiaków do budowy umocnień chcąc uczynić twierdzę z Warszawy na wzór Festung Breslau ( oczywiście mało, kto się stawił). Gdyby nie Powstanie Niemcy rozpoczęliby masowe represje a z samej Warszawy po sowieckim ostrzale artyleryjskim nie zostałby kamień na kamieniu ( tak jak to się stało z Wrocławiem) Poza tym, skoro opłakuje się śmierć jednostek to tym bardziej należałoby się pochylić nad śmiercią kilkuset tysięcy. 2007/08/02 10:57:50
0 patriotyzmu , jeśli bedzie trzeba , wyjade do Singapuru i schowam sie w miseczce z ryżem jakiegoś chinczyka byleby nie isc do wojska
Pozdrawiam 2007/08/02 11:00:01
co nie zmienia faktu , że mam ogromny szacunek dla naszych przodków
sry 4 duble 2007/08/02 11:03:27
Sorry za dwa komenty jeden pod drugim.
Jezynka.ar, Powstańcy nie wiedzieli że Powstanie upadnie bo nikt nie domyśliłby się że Sowieci wstrzymają front (1 sierpnia byli nad Wisłą) a Alianci będą mieli ich w dupie. Szeregowym żołnierzom AK wydawało się że za 3 dni będą w domu. 2007/08/02 11:21:29
Wojnę znam tylko z opowieści moich rodziców, Nie mam pojęcia jak to jest, kiedy stoi się na barykadzie z karabinem w ręku. Nie mam pojęcia jak to jest strzelać do kogoś, ani jak to jest być dla kogoś celem.
I mam nadzieję, że nigdy się tego nie dowiem. Zastanawiam się tylko dlaczego większość wypowiadających się tutaj ludzi traktuje Polskę jako kraj polityków? Polska to przede wszystkim kraj w którym się urodziłem, w którym mieszkam i pracuje. Tu jest mój dom i pozostanie nim nawet jeśli miałbym stąd wynieść i nigdy nie wrócić. Nie ma mowy o tym żebym miał jechać gdzieś w drugi koniec świata i walczyć w imie jakichś kretyńskich wizji polityków. Jeżeli jednak ktoś będzie próbował wpakować się do mojego domu z buciorami, to będę go bronił. Będę bronił bezpieczeństwa swojej rodziny i swoich dzieci, niezależnie od tego czy będzie obca armia czy zwykły bandzior. I to właśnie jest JEDYNY powód dla którego byłbym w stanie strzelać do drugiego człowieka i ryzykować własne życie. 2007/08/02 11:28:30
Pies_1
tylko nie zapomnij ogona pod dupe podkulic i skamlec uciekajac.. nie jestem pewien, ale.. gdy kraj jest w stanie wojny, to chyba prezydent moze wydac dekret o OBOWIAZKU OBRONY OJCZYZNY, i kazdy musi sie stawic w WKU( mowie o facetach), CI ktorzy uciekaja lub nie stawiaja sie sa odnajdywani, stawiani przed sadem polowym i wykonywany jest na tchorzach/zdrajcach wyrok smierci, no bo po co maja zyc, skoro sa do niczego nie potrzebni, a nie stawiajac oporu najezdzcom mozna powiedziec ze przylaczaja sie do nich = zdrajcy. tak jak mowilem, nie jestem tego pewien, ale wg. mnie tak byc powinno. kobiety nie musza latac z bazooka na linii frontu, one moga walczyc zupelnie inaczej - pielegniarki itp. ciagle mam nadzieje, ze wiekszosc z nas w sytuacji zagrozenia suwerennosci Polski, pomimo tego co teraz mowi, staneleby do walki, i juz nie chodzi o pobudki, patriotyzm, wstyd bycia tchorzem czy cokolwiek innego. 2007/08/02 11:30:23
mogłabym napisać przynajmniej jedno zdanie komentarza do każdego zdania w tej notce, tylko po co... ;)
Nie chciałabym zginąć za ideę, ale walczyłabym za ojczyznę. Potrafię się zaadaptować w praktycznie każdym miejscu na ziemi i nie tęsknię, ale świadomość przynależności narodowej mam dość mocno rozwiniętą. Pogdybajmy: Ci, którzy mówią, że nie walczyliby - jak byście się czuli, w kraju, który obronili ZA i DLA Was inni? np. mąż sąsiadki czy Wasza siostra, którzy zginęli podczas takiej walki? 2007/08/02 11:36:27
Kominek:
Andrzejkowi sie przyda taka wycieczka, moze sie troche odchami;) 2007/08/02 12:08:03
Nie komentuję nigdy notek, bo nie czuję takiej potrzeby. No ale jak się czyta te komentarze to ręce opadają.
Jak można napisać, że nie umrze się za Polskę, bo Polską rządzą tacy, a nie inni ludzie? Dlaczego tyle osób utożsamia ojczyznę z rządem?? Jak można pisać tyle przykrych rzeczy na temat swojego kraju? Dla mnie to niezrozumiałe. Uważam, iż my sami też mamy wpływ na to jaka Polska jest, też niejako współtworzymy nasz kraj razem z często znienawidzonymi politykami. Nie wyobrażam sobie najeżdżać na swój kraj, jak jestem poza jego granicami. Owszem , przedstawię swoje poglądy, powiem, że nie popieram wielu decyzji naszych władz, ale zawsze podkreślę, ile pięknych miejsc jest w tym kraju i że warto tu przyjechać. Szanuję decyzję tych, co wyjechali, ale sama chcę tu żyć, pracować i kochać się. I może trzeba czasem się bardziej postarać niż poza granicami naszego kraju, ale dla mnie warto. Pozdrawiam :) 2007/08/02 12:29:28
Dzień dobry.
Z tego wszystkiego wnioskuję, że w sprawie tego powstania warszawskiego, emocje wzieli górę nad rozsądkiem. A co do Polski,to jest to piękny kraj i gdyby ludzie mieli troche wiecej "grosza",to też inaczej by patrzyli jeden na drugiego,bo łatwo być uprzejmym i miłym,kiedy masz stabilne życie.Nie osądzam ludzi,którzy wyjeżdżają za granicę,nawet osiedlają się tam rodzinami.Ale chyba warto byłoby przed takim wyjazdem kupić polską ziemię,tak na przyszłość,a nawet dla zasady. Nie jestem polką,ale słowa piosenki:"Bo wszystcy polacy to jedna rodzina"wzbudzają we mnie emocje przynależności:) 2007/08/02 12:59:09
W Powstaniu Warszawskim zginęło kilkakrotnie więcej cywilów, niż powstańców. Po co to wszystko było? Piękna karta w historii Polski? Niech tak mówią ci, co sami karku nadstawiali. Czy poszedłbym walczyć o Polskę? Nie wiem, ale przeciwko obecnemu ustrojowi to bym się bił. Wolałem Polskę Ludową. Ale ona i tak nie wróci.
2007/08/02 13:31:15
Nikt patriota sie nie rodzi, w takcie zycia albo uczymy sie kochac kraj, albo za nim nie przepadamy. Gdyby w tym momencie prezydent PL oglosil w TV "powstanie", namawial do walki o kraj...zapewne siedzialabym przed magicznym ekranem z popcornem w reku(mimo, ze na codzien tego nie praktykuje) i czekala na oblezenie gmachu Sejmu. Nie naleze do wymierajcego gatunku patriotow.
2007/08/02 13:36:03
Zawsze mnie się wydawało, że patriotyzm to sprawa osobista, że jest w nas a nie na bilbordach, w radiu, telewizji. Patriotyzm nie ma twarzy Lecha/Jarosława Kaczyńskiego czy kogokolwiek z rządu, więc nie widzę powodu, aby łączyć powstanie warszawskie z obecnymi politykami i sytuacją w kraju. Powstanie warszawskie było aktem wielkiego patriotyzmu, którego żadne z nas nie jest w stanie sobie wyobrazić; właśnie dlatego powinniśmy je czcić i pamiętać.
Nie rozumiem tego całego jęczenia na temat polityków i jak jest źle, ble i fu. Narzekacie na ludzi, których sami wybraliście i, większość z was , dalej popiera. Chcecie żyć w demokracji? To pogódźcie się z wolą większości. Nie głosowałam na obecnie nam urzędujących, ale nie potrafię tylko siedzieć i narzekać; godzę się z tym i próbuje żyć tak jak chcę, i tak jak pozwala mi na to rzeczywistość. Też tak można, uwierzcie. 2007/08/02 13:41:07
Pamiętam jak dwa lata temu, moja wspaniała nauczycielka polskiego zapytała moją byłą klasę [plus minus 30 osób] czy gdyby teraz zaatakowało nas wrogie państwo to stanęlibyśmy w obronie naszego kraju... dwie osoby się zgłosiły, ja i kolega. Dla mnie to był szok. Nie wiedziałem, że żyje w kraju tchórzy... I teraz myśle tak samo - stanąłbym w obronie własnego kraju. Jak nie warto walczyć za własny kraj, to za co warto [dobra, jest masa innych rzeczy, ale ta jest napewno ważna]. Może i jestem idiotą, który żyje w kolorowym świecie, ale przynajmniej mam jakieś wartości, których jestem gotowy bronić...
narazie tyle. 2007/08/02 13:43:10
Siedzę sobie wczoraj w domu, próbuję pochłonąć obiad, a tu nagle syrena zawyła... Chwila konsternacji... co to??Który dziś??1.08.2007r., godzina 17:12..Powstanie warszawskie!!! A ja wchłonięta przez rzeczywistość zupełnie zapomniałam. Chwila, ale czy syrena nie powinna była zawyć o 17ej??o_O Myślałam, że to ja jestem największą ignorantką, a tu proszę jak się pomyliłam...
2007/08/02 14:32:39
Podziwiam tych, którzy walczyli za Polskę, za innych Polaków, w imię ojczyzny, naszego obecnego domu.
Nie wiem czy jestem patriotką, ale jeśli ktokolwiek chciałby skrzywdzić moich najbliższych to bym walczyła z całych sił. Wydaję mi się, że w obliczu zagrożenia Polacy są w stanie zjednoczyć się i walczyć. I to jest ważne. 2007/08/02 14:57:25
Zwiedzałam kiedyś pewną katedrę w Anglii, i był tam tekst upamiętniający wydarzenia II wojny światowej -
"When you go home Tell them of us and say For your tommorow We gave our today". Jestem dumna. Pamiętam. I poszłabym walczyć. Zgadzam się z kimś wyżej, że nie nam oceniać Powstanie Warszawskie. Łatwo dziś powiedzieć, nie nie poszedłbym walczyć, kiedy żyjemy w wolnej Polsce. Ciekawe czy to samo powiedzielibyscie, gdyby wasz dom, wasze miasto było zniszczone, bliscy zginęli tylko dlatego, że znaleźli się w nieodpowiednim miejscu.. chowalibyscie sie w piwnicy, powtarzając "ważne że ja żyję" czy poszlibyście się bić i pomagać tym co walczą? ehh... 2007/08/02 15:04:46
nishka> że niby kto miałby kominkowo okupować? Hipotetycznie, jakby ktoś złamał hasło do bloga kominka i zaczął odmawiać tu różańce to bym powstała... uniosła głowę i wsłuchała się w słowa ;) Ale za kominka, jako takiego, bym chyba jednak nie nadstawiała piersi, bo na nim ciąży jakaś klątwa... ;/
2007/08/02 15:10:10
4wymiar - ja, gdyby wróg zaatakował Kominka, wystąpiłabym, choćby zbrojnie! I wiem, że Ty też, mimo klątwy, którą na niego rzuciłaś ;-)
2007/08/02 15:15:21
"W świecie, w którym na wojnach już nie giną ludzie"
- nie wiem na jakim świecie żyjesz.. z tego co ja wiem - w XX w nie było oni jednago dnia w którym gdzieś na świecie nie toczyłaby się wojna - może powinieneś czytać więcej gazet zamiast jeść parówki ;) 2007/08/02 15:23:57
Zalina, nie wiem co Kominek miał na myśli ale domyslam się, że mogło mu chodzic o to że mamy ZNIECZULICĘ na tych, którzy giną na wojnach, przywiązujemy większa wagę do śmierci jednostek, o których trabią media.
2007/08/02 15:29:33
nishka> nie :) Wystąpienie zbrojne [pomijam, że nie mam zbroi, bo ta koronkowa się, rozumiem, nie liczy ;)] oznaczałoby że jestem gotowa za kominka oddać życie, a jakoś tak kurde nie jestem (sorry Mr Kominek...)
zalina> jak ja lubię takie kwiatki wiesz? ;D Zabawę w "znajdź różnicę" znasz? No to czym się różnią wyrażenia: "na wojnach już nie giną ludzie" oraz "...nie było ani jednego dnia w którym gdzieś na świecie nie toczyłaby się wojna". Jedz więcej parówek ;)) Sama marze o wytknięciu kominkowi niespójności - tylko to mnie tu trzyma ;))) 2007/08/02 15:41:29
4wymiar - oj, oddac zycie to ja tylko za dzieci mogłabym (kiedyś już był ten wątek- geny, nasienia, kolory oczu itd). Taki bym sposób znalazła, że powstałabym za Kominka ale nie umarłabym :)
A jeżeli chodzi o to, co poruszyłas(ś) Zalina to ja jednak upieram się nad tym, że Kominek miał na myśli :) to, że nie mówi się o tym, że giną. Wojna w Somalii, Sudanie, Iraku, Afganistanie. Przeciez tam giną ludzie. Ale w wiadomościach, faktach itp mówi się przede wszystkim o zabitym niemowlęciu lub nastolatce samobójczyni. 2007/08/02 16:08:41
Lubię polskie krajobrazy, polski język, muzykę. Ale wiem, że raczej nie poszłabym walczyć. Nie chcę ginąć za kraj. 'Kraj' jest dla mnie formą zbyt abstrakcyjną, by oddać życie.
Myślę jednak, że walczyłąbym o moich bliskich, o to, by zapewnić im byt i by ich chronić. Za nich mogłabym zginąć, nie za kraj. Dalekie mi są ideały takie jak walka o ojczyznę, i sama często krytykuję działania tu podejmowane. Ale gdy ktoś obraża naród czy kraj, to jednak staram się bronić go, choćby tylko słowami. Gdy wygrywają 'nasi' też czuje się dumna. Może to dziwne, może głupie, ale tak jest i nie zamierzam tego zmieniać. 2007/08/02 16:21:50
Ja tez tego nie czuje. Ale mysle, ze wojna, zabijanie, gwalty... jest nam tak obca sprawa, ze nie potrafimy tego sobie wybrazic - postawic sie na miejscu "tamtych" Polakow. Za mlodzi jestesmy.
Wystarczy przypomniec sobie historie. Jak sie ja czyta, to noz sie czasem w kieszeni otwiera, a co dopiero sie z czlowiekiem musi dziac gdy mu rodzine wymorduja... i tak naprade jedynym jego celem staje sie zajebanie jak najwiecej wrogow. Bo wszsytko co mieli, wolnosc, spokoj ducha, rodzine, prace po prostu codziennosc... i tak to wszsytko chuj strzelil. Na pewno ci ktorzy walczyli mieli dylematy, ale po pierwsze byla to sprawa honorowa, po drugie... slodka zemsta w pewnym sensie. 2007/08/02 16:22:32
mnie powstanie warszawskie wzrusza. wątpię, czy gotowa byłabym umrzeć za kraj, ale za wolność na pewno.
2007/08/02 17:22:16
czy poszłabym walczy dziś ?
nie wiem gdyby posypał się grad kul, granatów i znalazłby się niemiec.. i zagrożona byłaby moja wolność to pewnie byśmy się zjednoczyli i poszłabym walczyć... 2007/08/02 17:29:01
a poza tym tak sobie myślę - nigdy nie będziemy pewni w imię jakiej ideii walczyli.. no bo co łatwo powiedzieć dziś ówczesnej władzy że za Kraj, ale tak na prawdę to każdy mógł mieć swój własny powód - za wolność, za wymordowaną rodzinę, i pewnie znalazł się jakiś psychol, który zabijał bo odrył w sobie radość z zabijania...
każdy ma swoje powody - nie można wnioskować że każdy umierał za Ojczyzne - i poświęcał się idei.. 2007/08/02 17:41:01
Tak Kominek zgadzam się, to pokolenie nie jest wart funta kłaków. Pomimo, że jest w społeczeństwie wiele wartościowych jednostek są one zagłuszone głupotą, prywatą, materializmem itp. Pamiętać trzeba, że pokolenie z początku poprzedniego wieku to ludzie, którzy wydostali się z niewoli. Ich Polska uzyskała niepodległość!!!
Cóż to pokolenie gnoi swoją ojczyznę cały czas, wtrącając ją w odchłań ponownej niewoli. Najpierw ruskiej uzależniajacej bardziej ideologicznie. Z tej niewoli można było się wykaraskać. Teraz niestety jesteśmy i chyba już pozostaniemy w niewoli ekonomicznej Zachodu i wielmożnego kapitału. Jesteśmy wasalami, sługami i wyrobnikami zamożnego zachodu. Nie oszukujmy się do niczego więcej nas nie dopuszczą. Możecie Polacy do pracy jedynie na plantacje, uprawy, na pomywaków do knajp. Bardziej zdolniejsi na barmanów. Na sprzątaczki i ogrodników, na budowlańców od czarnej roboty. Czyli jednym słowem MPO Europy. Smutek Powstania polega na tym, że Warszawa legła w gruzach, masa ludzi zginęła i to ludzi bardzo wartościowych. Przyczyna tego wszystkiego jest jak zwykle w Polsce bardzo prozaiczna, głupota przywódców. Chcieli przechytrzyć Stalina. Aj,..zebrało mnie na sentymenty... idę sobie po kanałach połazić...może mi przejdzie. 2007/08/02 17:46:27
bezdomny_bezrobotny_frajer
moze nie wypowiadaj sie o CALYM pokoleniu co?;) 2007/08/02 18:21:20
a powstanie warszawskie to akurat mi się kojarzy z powstaniem w getcie i tym, że pewnie pół wawy skakało w górę z radości jak żydów mordowano. W ogóle fajny ktoś post rzucił wyżej o byciu "prawdziwym warszawiakiem" a "przyjezdnym"(dawniej "żydem"). Rasiści jak zawsze;) BTW prawdziwi warszawiacy to zginęli w powstaniu, ci co ocaleli to pewnie komuchy i kapuchy i ich geny:>
2007/08/02 18:44:59
bezdomny_bezrobotny_frajer
podzielam twój sentyment, bo to co napisales jest dużo w tym prawdy, ale nie calej prawdy. Może w Europie krajanie są tak traktowani, gdy wyjezdzają na roboty, czego im bardzo wspolczuje. Mysle, ze okazują się dluzą odwagą jadąc w nieznane i na poniewierkę (nie ma znaczenia z jakich przyczyn jada, ważne, ze się decydują i jadą). Trochę inaczej wygląda sprawa Polaków na kontynencie amerykańskim. Tak w USA jak i w Kanadzie coraz więcej Polaków pnie się na socjalnej drabince. Coraz mniej Polaków widzi się pracujących w wymienionych przez ciebie zawodach. Jest to niewątpliwie optymistyczny krajobraz dla polskiego spoleczenstwa zza granicą. z powagą bogini 2007/08/02 18:50:03
Popirad,
Od strony militarnej powstanie było wymierzone przeciwko Niemcom, jednak jego strategicznym celem była próba ratowania powojennej suwerenności, przedwojennego kształtu granicy wschodniej poprzez odtworzenie w stolicy Polski legalnych władz państwowych, będących naturalną kontynuacją władz przedwojennych. Miało to uniemożliwić narzucenie Polsce marionetkowych władz uzależnionych od Związku Sowieckiego, WIKIPEDIA. Nie jestem znawcą historii, ale o jakiej radzieckiej pomocy mówisz? 2007/08/02 18:51:35
A ja czuję! W**rwienie ! 200 tysięcy ludzi połozyło głowy- na ch*j?!
I jeszcze ten blichtr jest moim zdaniem policzkiem dla Powstania (i Powstyańców) Wielkopolskich- bo oni zanim zrobili powstanie się przygotowali, wybrali odpowiedni moment i wywalczyli co chcieli, osiągnęli cel! Skoro cel został osiągnięty (konkraetny polityczno-militarny cel jakim było oderwanie Wielkopolski od Niemeic i przyłączneie jej do Polski), więc ofiary nie poszły na marne, a tu 200 tysięcy w jakiej politycznej pokazówie? Powstanie wielkopolskie osiągnelo załozony cel, a powstanie warszawskie nie tylko nie osiągneło założonego celu tylko osiągneło skutek odwrotny do zamierzobego- wielu młodych ludzi, którzy mogli by wziąc się za odbudowe państwa polskiego po wojnie zginęło, Warszawiacy wyginęli, a Warszawę zamieniuono w cmentarz. Powstanie warszawskie to była rzeź o rzezi trzeba pamiętać, ale nie nalezy rzezi czcić! PS. Jedyną korzyścią z Powstania mają teraz politycy którzy sobie nim bez skrupółów mordy wycierają. Chyba nie o to w powstaniu chodziło?!? 2007/08/02 19:12:28
Kiepski tekst, każdy mógłby go napisać, a Kominek, znany z wspaniałych tekstów napisał go chyba baaardzo od niechcenia. Stac cię na więcej. jak nie masz o czym pisać, to nie pisz wcale - lepsze to niz takie miernoty na bloxie. Pozdrawiam
2007/08/02 19:15:14
powstanie warszawskie - oddać cześć i cześć. nie cierpię tego rozdrabniania się nad historią. a jeszcze bardziej tego jak wszyscy wszędzie ją mielą i mielą, i mielą... bo tak wypada :/.
i brzydzę się rozlewaniem krwi w imię jakiejkolwiek (i jakkolwiek patetycznej) idei. ups, chyba nie ma we mnie patriotyzmu... jestem jednym z tych materialistycznych i cynicznych potworów XXI wieku :> 2007/08/02 19:23:45
iść dostać broń zastrzelić rządzących a potem niech się dzieje co chce
2007/08/02 19:28:49
jestem calkowicie przeciwna swietowaniu rocznicy powstania warszawskiego bo tak jak powiedziales byla to kleska , ktora doprowadzila do ruiny naszej stolicy.Po co swietowac tak fatalny blad taktyczny? jesli juz swietowac i oddawac czesc to ludziom , ktorzy bronili warszawy tak dlugo i tak dzielnie nie majac kompletnie zadnych szans na wygrana.Trudno jest mi to sobie wyobrazic rzeczywiscie, ale jest to postawa godna podziwu.Powstanie swietujmy wielkopolskie bo to zakonczylo sie sukcesem.
2007/08/02 19:47:26
każdy kto mówi, ze chwyciłby za broń i poszedł walczyć o swój kraj, mówi jednocześnie, ze poszedłby zabijać. podziwiam was. ja na tę chwilę nie zabiłabym człowieka, ale wy się może lepiej potraficie wczuć. wiemy o sobie tyle, na ile się sprawdziliśmy, ale tak sobie swobodnie pisać na tę chwilę spokojnie siedząc przed kompem, że walczenie "jasne i chętnie" lol.
nie ma co się dziwić, że historia się powtarza, bo pewnie w kazdym narodzie to jakoś siedzi. ja myślę, że po to się pamięta pewne wydarzenia, żeby wyciągać z tego jakieś wnioski. no ale cóż. ta cywilizacja też upadnie :) 2007/08/02 19:57:28
No właśnie,tak jak trudno ogarnąć tragizm Darfur,dlatego lepiej niech to będzie tylko wspomnieniem przodków.Nigdy,ale to przenigdy nie chciałabym zrozumieć czym jest wojna.Nie chcę niczyjej śmierci w imię patriotyzmu.My tego nie zrozumiemy.
2007/08/02 20:52:56
ml76
Upadnie :) W sytuacji wojny raczej nie ma wyboru albo my ich albo oni nas, chyba że jakiś spontaniczny rozejm na poziomie szaraków, to by było coś. Precedens wszechczasów. 2007/08/02 21:06:54
Ja chciałbym grzecznie zapytać. Czy na dzisiejszy wieczór jest zaplanowana jakaś nowa notka?
2007/08/02 21:16:39
klaudyna, to by było coś. wyobrażasz sobie taką sytuację, gdy wszyscy faktycznie solidarnie mówią "nie będziemy strzelać, ani zabijać innymi metodami" i do rządzących "to wy macie się dogadać i znaleźć kompromis, a jak wam nie pasuje to się sami wystrzelajcie"? czasami można sobie pofantazjować. make love not war itp. taa. nie ma to jak bujna wyobraźnia ;)
2007/08/02 22:40:04
"Czy to była kula synku, czy to serce pękło?" Czuję. Kiedy przechodzę obok pomnika Małego Powstańca. Czuję. Jednak wzruszenie, czucie, to nie oznaka patriotyzmu tylko mniejszej bądź większej wrażliwości. Na dzień dzisiejszy mój patriotyzm to udział w wyborach (to naprawdę heroiczny czyn...). Gdybanie o ewentualnych zachowaniach w sytuacjach podbramkowych, to zawsze gdybanie.
"...nad powstańcami, którzy przecież przejebali sprawę poddaniem się okupantowi, wcześniej doprowadzając stolicę do kompletnej ruiny." Czasami mam w sobie myśl, że potrzebujemy kolejnego takiego zburzenia... bo coraz więcej znudzenia... może bredzę. Obchody Powstania są dla mnie tak samo oczywiste, jak obecność 1 listopada na cmentarzu. 2007/08/02 22:59:30
Ja myle tak,że jakby powstawali ci ludzie z masowych grobowców,żołnierze,partyzantka położyli by sie tam ponownie do swich grobów,walczyli,gineli,wygrali.A dziś co by zobaczyli? Markety swoich wrogów,zachodnie banki,większosci dobrze rozwiniętych terenów turystycznych wykupionych przez niemców,stacje paliwa i ich zachodnie koncerny,Polslie matki stojace pod MOPsem,prosząc o pare groszy na jedzenie dla dziecka.Przepraszam Jakie powstanie? Jaka POLSKA??
2007/08/02 23:13:47
nowej notki nie będzie,ale możemy se ją sami zrobić:D
kto chętny do małego blablabla? 2007/08/02 23:22:06
ja bym byla. tyle ze ja o tej porze chodze spac. znaczy do lozka, dobry wieczor leniwa.
2007/08/02 23:25:40
wieczór dobry Arkadia..ale to znaczy,że takie echo chyba będę se tu sama robić:(
2007/08/02 23:33:27
Ostatni wpis ML ma w sobie tyle ciepła :)
No właśnie,dlaczego ciągle trzeba robić "małe powstania",dlaczego nadstawianie przysłowiowego policzka kończy się często tym,że cię powalą i rozdepczą. Nie zabiłabym świadomie inną osobę,a na wojnie się zabija.Jakie to szczęście,że wojna nie jest jakby naszym światem,jest gdzieś daleko i nie dotyczy nas bezpośrednio.I oby nigdy nas nie dotkneła :) 2007/08/02 23:42:02
Witam cię leniwadupo. O kurde ale brzmi. Se zagadałem do kobiety ”dupo” :)
2007/08/02 23:53:06
zwykła kobieta
no takie jest życie kochana.wojny były,są i będą-bez złudzeń. przed nami były i jeszcze długo po nas niestety.. nawet jakby ml została prezydentem kilku wszechświatów,to nie ogarnęłaby całego tego burdlu i nie przekazałaby pozytywnego myślenia:D na świecie i w kosmosie za dużo gnoi i cwaniaków,którzy na wojnach zarabiają krocie-tak było jest i będzie.za dużo pieniaczy.za dużo różnic.chciałabym sobie tak świat wyobrażać jak ml,ale się nie da niestety:) 2007/08/02 23:54:39
Leniwa mogę tak? Czy już masz na myśli jakiś temat czy trzeba dopiero coś wymyślić?
2007/08/02 23:59:28
bezdomny_bezrobotny_frajerze: NIE GENERALIZUJ.
"to pokolenie nie jest wart funta kłaków." któro to? "Pomimo, że jest w społeczeństwie wiele wartościowych jednostek są one zagłuszone głupotą, prywatą, materializmem itp." niekoniecznie. "Pamiętać trzeba, że pokolenie z początku poprzedniego wieku to ludzie, którzy wydostali się z niewoli. Ich Polska uzyskała niepodległość!!!" pamietać trzeba, że żwot co najmniej TRZECH pokoleń się "zazębia" (jeśli przyjmiemy dekadę=10 lat jako zwyczajową definicję pokolenia), ponadto ta niepodległość była sukcesem nie tylko sumy działań i symbiozy tych trzech pokoleń - ale i wypadkową działań ich przodków (poprzednich pokoleń i sytuacji politycznej do jakiej doprowadzili). "Cóż to pokolenie gnoi swoją ojczyznę cały czas, wtrącając ją w odchłań ponownej niewoli. Najpierw ruskiej uzależniajacej bardziej ideologicznie. Z tej niewoli można było się wykaraskać." brak mi słów.... "Teraz niestety jesteśmy i chyba już pozostaniemy w niewoli ekonomicznej Zachodu i wielmożnego kapitału. Jesteśmy wasalami, sługami i wyrobnikami zamożnego zachodu. Nie oszukujmy się do niczego więcej nas nie dopuszczą. Możecie Polacy do pracy jedynie na plantacje, uprawy, na pomywaków do knajp. Bardziej zdolniejsi na barmanów. Na sprzątaczki i ogrodników, na budowlańców od czarnej roboty. Czyli jednym słowem MPO Europy." chyba żartujesz. człowieku ogarnij swoje postrzeganie rzeczywistości! trochę własnej samokrytyki i od razu puszczasz osąd na społeczeństwo. nie oceniaj ogółu względem siebie! 2007/08/03 00:03:41
Proszę,o tym człowieku to chyba tu jeszcze nie było. MARCIN DANIEC. To tak dla kontrastu.
2007/08/03 00:04:21
leniwa,
ale jak się mówi:zaczynaj świat zmieniać od siebie :) A tak na marginesie,to weszłam w zakładkę seks i poczytałam stare kawałki:)Pośmiałam się,ale i smutno mi się zrobiło,że dawno Kominek nic gorącego:) nie napisał o sprawach damsko-męskich :) 2007/08/03 00:31:41
Witajcie!!! Ależ się stęskniłam! Z wakacji wróciłam w poniedziałek (oj leniwa, pożałowałaś mi... ;) ale dopiero teraz znalazłam czas żeby pogadac. Starałam się przeczytać jak nalwięcej, ale szczerze? Tylko głowa mnie rozbolała ;) Wydaje mi się że o tej godzinie możemy już umyć ząbki, wskoczyć w piżamke i wrzucić jakiś lżejszy temacik ;D :*
PS. Jakby ktoś reflektował na zdjęcia bądź filmik z nad morza (na jednym nawet Janiak mi w kadr wszedł ;) prosze dać znać na poczte :))) 2007/08/03 00:42:06
elfic
ale fajnie było,nie;D? dla Tomka,bo coś smutny dziś... andante.wrzuta.pl/audio/vy0fqZsx4J/wlodzimierz_korcz_-_07_zglos_sie_1976 ukochany motyw mojego męża,to innych mężów,albo przyszłych mężów też,a co:) 2007/08/03 01:06:10
leniwa,
nie no, było zajebiście! ;D tylko trochę za krótko i za mokro... :/ 2007/08/03 01:21:05
a tam golden:)))
jak będzie jutro,to jutro będzie lepiej:D a ten motyw to mi się kojarzy z powolnymi podchodami kominka do twórcy najbardziej bezdennie gupiego komentusia;) andante.wrzuta.pl/audio/mZDmRkDyXP/jerzy_matuszkiewicz_-_stawka_wieksza_niz_zycie_1967 2007/08/03 02:21:18
posttraumatic> za mało Cię znam, więc niech będzie, że piję Pepsi i myślę o problemach współczesnego świata ;)
2007/08/03 07:51:57
Kominek jest juz tak przewidywalny, jak rozpad koalicji. Wiedziałam, że pojawi się taki tekst.
2007/08/03 08:09:35
otwieram dziś tą stronę i widzę 222 komentarze. A wczoraj w Teleexpresie mówili, że dziś szczęśliwą liczbą będzie 2. Niesamowite! :)
2007/08/03 08:19:30
kisiarulez,
Niby nie napisałaś nic złego, ale i tak cię zablokuję. Czepianie się mnie jest zabronione. nishka, Coś ci miałem napisać, ale zapomniałem i nie napiszę;) 2007/08/03 09:39:05
Sęk w tym, że Oni wierzyli w powodzenie powstania. Tak to przynajmniej dzisiaj wygląda. Czy bym uczestniczyła? Nie wiem. Pewnie tak.
Jednak uważam, że powinniśmy się bardziej skupić, jako naród, na świętowaniu UDANYCH zrywów narodowych. Tylko że tych jak na lekarstwo... ;) 2007/08/03 10:13:12
wada narodowa nasza to głównie taka że żyjemy przeszłością, dlatego stoimy w miejscu albo wyjeżdżamy z tego "cud-kraju"...Przepraszamy za Katyń,dajemy ordery za Powstanie Warszawskie- bohaterstwo, heroizm...legenda, właśnie. Niech nikt tu nie mówi że wyszedłby na ulicę walczyć o ojczyznę, co najwyżej może walczyłby o siebie i swoje zarobki, ,rzucając kamieniami w policję i sklepy, albo stał pod sejmem z transparentem typu -"Kaczyńscy muszą odejść", no i jeszcze blokady dróg mógłby zrobić. Ktoś tu napisał o ideałach, hmmmm..a, co jest ideałem dla którego warto walczyć???
PS.Kominek dobry pomysł z tym PW.A, tak swoją drogą na pewno bym nie poszła. 2007/08/03 10:29:01
A ja walczylabym! Nawet z gola piersia stanelabym do boju w imie mojej Ojczyzny. Kwestia wychowania na opowiadaniach o wojnie? Lzy babci i smutek w dziadka oczach na same wspomnienia? Jeszcze dzis, w wolnym kraju, gdy slysze dzwiek syren, staje i czuje ich ból,ból wszystkich którzy walczyli,byli,gineli,kochali,mieli nadzieje i odwage i honor.
2007/08/03 10:52:06
bogini77
A wedlug prywatnych wyliczen bialej mordy, uwzgledniajacej date ostatniej erekcji wulkanu Etna, ostatniej miesiaczki i ostatniego orgazmu,wychodzi 5. No wiec jak to? Czy 2 czy 5 czy 6? 2007/08/03 10:54:45
dom_uciech_wuja_heinricha
wyobraź sobie, chociaż wierzę, że Ci trudno, że czytam 3-4 książki tygdoniwo; i bynajmniej nie są to dwudziestostronicowe dzieła dla pań. priscilla tak się składa, że mój dziadek walczył o Warszawę i owszem- walczył o swoje marzenia, ale to były marzenia o wolnej, w miarę bezpiecznej Polsce, a nie o śmierci na polu bitwy. A ja zwyczajnie nie poszłabym walczyć, bo nie będę umierać za coś, w co nie wierzę. golden_american sally86; Już cię zbrukali. a niech sobie brukają :) moje poglądy są poparte wiedzą historyczną i długimi rozmowami z ludźmi, którzy tam byli, i którym udało się przeżyć wojnę. prozac_123 ja się nigdzie nie wybieram. zostaję w kraju. bo mi się tu podoba :D 2007/08/03 11:06:03
puk..puk...bialamordo, no więc idź i walcz, kochaj i miej honor, nie tylko nadstaw pierś ale nawet dwie;)nikt Ci nie zabrania, to "wolny"kraj, i ma sądy niezawisłe;)
2007/08/03 11:18:26
bialamorda,
nieznane mi sa sciezki po których chodzisz, bo tylko ty znasz daty dotyczące cytuje 'uwzgledniajacej date ostatniej erekcji wulkanu Etna, ostatniej miesiaczki i ostatniego orgazmu' testująca bogini 2007/08/03 11:25:17
-jak pijemy polska wode to jestesmy patriotami? twarz grubego wyrazala skupienie polaczone z dziwnym zamysleniem
-wiesz chris ile szkopow zabilbym uzywajac uzi? wykalaczka zluboscia potarl dlonia po "krawcowej" -kurwa faszystowska mac co to zjazd powstancow czy biba powitalna na czesc dragona? ksiegowy nie mogl sie nadziwic,jak latwo poszlo z zaplaceniem kaucji za przepustke wiezienna -panowie zachlalismy ryje a dzis jest juz trzeci dzien walki. -moze kupimy bron od tolka i wyslemy do warszawki na wsparcie?mamy znizke wiec nie bedzie problemow.ksiegowy obliczal w pamieci kwoty transferowe -a co z czolgami?samoloty kupimy od zoltego,ma jeszcze moskiewski szwadron borysa pijaczyny -myslisz ze bedzie sie targowal widzac nasza sytuacje? zapadla cisza.muchy leniwie spacerowaly po stole. -wiesz wykalaczka ze oni nie zlozyli jeszcze broni, zupelnie jak ty -panowie szklany w dlon i spiewamy ---- o moj rozmarynie---- / wpisz w you tube/ 2007/08/03 13:41:25
nogabriela
wlasnie dlatego. nazekacie na wladze, kaczorow i co am jeszze wam popadnie, ja sie tym nie intersuje. ''cudze chalcie swego nieznacie'' a gdy jest sie za granica zaczynasz widziec jak piekny jest nasz kraj, jacy polacy sa heh, ujme to''fajnymi ludzmi'' w porownaniu z innymi, a bedac w pl tylko nazekamy i nazekamy.. na wszystko a to tew takie zboczenie czlowieka ale wybitnie polskie ;) 2007/08/03 13:42:41
przepraszamza literowki
jestem w pl i klawiatura jest silniejsza odemnie 2007/08/03 13:53:52
bogini,
zamurowało mnie. Ja zawsze myślałam ze 2 i 2 i 2 to 2..... dopuszczałam tez wersję bialemordy bo równiez biorę te co ona wskaźniki gdy liczę ale Twój sposób liczenia sprawił, że podpiszę się tak: z rozdziawioną gębą nishka 2007/08/03 14:23:49
nishka,
gdybyś uważniej czytała, to byś się zorientowała, ze to nie jest według mojego widzimisie, ale według numerologii. Tak wiec, po tym poznałam, ze nie wiesz co jest grane, a ja ciebie nie bede uświadamiać, bo za szeroko otworzylas buzie:)) zawiedziona bogini 2007/08/03 14:25:39
""2
Jest pierwszą liczbą parzystą. Uważana była za złowieszczy symbol. Oznaczało się nią opozycję, konflikt, szpiegów. Przedstawia osiągniętą równowagę lub też nieujawnione zagrożenie. Jest cyfra przyporządkowaną wszystkim dwuznacznym zdarzeniom, sytuacjom oraz postaciom o pozytywnym jak i negatywnym znaczeniu. Oznacza także symetrię. Wyraża najbardziej surowy podział na białe i czarne, kobietę i meżczyznę, dobro oraz zło. Dwójka to także dualizm, walka, ruch, postęp, rywalizacja, wzajemność w miłości lub w nienawiści. Oznacza chwiejność charakteru (rozdwojenie jaźni). Liczba ta ma także związek z człowiekiem. Każdy z nas ma bowiem parzyste organy ciała (dwoje oczu, uszu, rąk, nóg). Wyraża kobiecość. Przysłowia - "gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta" - "dwa razy daje, kto prędko daje" - "nieszczęścia chodzą parami" - "druga strona medalu" - "W tym największy jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz" "" 2007/08/03 14:37:25
bogini,
oszalałas kobieto. golden_american hehehe, dobre. akurat dla mnie :) 2007/08/03 14:55:44
dodałabym jeszcze:
"2 (dwa) to liczba naturalna następna po 1 i poprzedzająca 3." 2007/08/03 14:56:24
Czy u licha dziś jest jakiś piątek trzynastego? Nagrywam płytę... puch nie chce się nagrać, pierniczona nagrywarka! Chciałam nagrać sobie piosenkę na telefon... puch nie da się, pierniczone USB! Chciałam kupić sobie ładną sukienkę na weselę... puch nie ma rozmiaru 36! Mam możliwość zwiedzenia Szczyrku ze znajomymi... puch mam wtedy wesele! Wybuchnę za moment!!! Jestem zbyt głupia by przejmować się tym co 60 lat temu... Szkoda :/
HOLENDER JASNY CO ZA DZIEŃ!!! 2007/08/03 15:03:38
Nishka
Ja bym jeszcze dodala: 2 = jedyna parzysta liczba pierwsza:-) 2007/08/03 15:09:36
Można by dodać że „2” jest dobrą iluzjonistką odwrócona w lustrzanym odbiciu świetnie udaje piątkę :)
2007/08/03 15:13:17
a a ja ja bym bym jeszcze jeszcze, wiecie wiecie,tak tak dodała dodała cytat WIKI cytat WIKI :
"Symbol dwa używany współcześnie wywodzi się od hinduskich Braminów, którzy zapisywali dwójkę jako dwa poziome odcinki (taki kształt tego symbolu został przyjęty w Chinach i do dziś jest tam używany; łatwo też zauważyć analogię do rzymskiego symbolu II)." :) 2007/08/03 15:17:54
bogini77; Ty się nie martw dla ciebie tez coś jest.
””7 Święta liczba wszystkich ludów starożytnych. Jej moc potwierdzały zjawiska niebieskie: siedem dni każdej fazy księżyca i istnienie siedmiu planet. W systemie pitagorejczyków symbol wszechświata, gdyż łączy cztery żywioły z boskością trójki, Ziemię i Niebo. 7 łączy w sobie 4 (która symbolizuje ziemię) i 3 symbol nieba. Przedstawia w ten sposób cały wszechświat stanowiący dynamiczną całość. Róża o siedmiu płatkach jest symbolem siedmiu nieb. 7 to liczba całości, porządku moralnego. W starożytnym Egipcie symbolizowała wieczne życie. Przedstawia cały, zamknięty cykl, doskonałość dynamiczną. Wg tradycji 3 religii monoteistycznych świat został stworzony w siedem dni. Symbolizuje także szczęście (szczęśliwa 7). Liczba ta łączy w sobie siedem cudów świata; siedem dni stworzenia świata oraz siedem kolorów tęczy. Przysłowia - "za siedmioma górami, za siedmioma rzekami..." - "od siedmiu boleści" - "ocet siedmiu złodziei" ”” 2007/08/03 15:18:37
252525252525252525252525252525252525252525252525252525252525252525252525252525252525252525252525252525252525252525252525
fajny szlaczek? 2007/08/03 15:19:41
Ach, Kominek, czytam twojego bloga regularnie, czasem się zgadzam, czasem nie, ale normalnie ten wpis jest aż tak głupi, że aż założyłem konto, by go skomentować.Ale po kolei:
"W świecie, w którym na wojnach już nie giną ludzie" Żart? W Iraku mam rozumieć wykanćza ich epidemia kataru siennego? "w świecie wymierających patriotów," Po kiego grzyba biadasz nad patriotyzmem, skoro sam jest kosmopolitą? "powstańcami, którzy przecież przejebali sprawę poddaniem się okupantowi" Powiedz mi jak chcesz pisać o powstaniu, skoro nie znasz nawet historii? Skapitulowali dlatego, że nie mieli możliwości i środków do dalszej walki. I o jakie przejebanie sprawy chodzi? Przegranie wojny? Okupację radziecką? "Powstanie warszawskie jawi nam się coraz bardziej jako legenda, która nigdy nie mogła mieć miejsca" Zauważam,że często na blogu dochodzi do zjawiska pt. "Ja Kominek=wszyscy". W czym utwierdza autora radosna gromadka idiotów. Smutne. "Wy także macie to gdzieś." A gówno prawda. "Nie potrafimy sobie wyobrazić nieszczęścia wojny." Chyba, że czyjaś rodzina ich doświadczyła. Chyba, że ktoś ma u siebie tradycję walki z okupantem. Nie wiem czym się zajmował dziadek Kominka, ale sądząc po charakterze jego potomka pewnie wydawał Żydów w ręce SS-manów. "Czy dziś wyszlibyście na ulicę i oddali swoje życie za ojczyznę? Za kraj, którego wielu z was tak nienawidzi, za polityków, których otwarcie oskarżacie o własną niedolę (bezrobocie, niskie zarobki), za Polskę, którą bez cienia żalu zamieniacie na jeden z zachodnich rajów." Jeśli ktoś zamienia bez cienia żalu, to (cytując Lenartowicza) nie jest Polakiem, tylko jebanym moskiewskim bękartem! Co to za gówniana argumentacja wogóle? Będziesz walczył za kraj, czy za Kaczyńskiego i Leppera?"Ja nie uczestniczyłbym w czymś pokroju Powstania warszawskiego, które z góry było skazane na porażkę." Nieznajomośc historii po raz drugi- powstanie było wzniecone z myślą o pomocy radzieckiej. Gdyby ta deszła, wynik byłby zupełnie inny. Wiesz czemu naprawdę byś nie uczestniczył? Bo jesteś tchórzem. Bo największą wartością dla ciebie jest twoja hedonistyczna dupa. Bo gówno cię obchodzi na jakiej ziemi będzieśz chlał wódę, albo dymał laski- rosyjskiej, niemieckiej, czy polskiej. Mylę się? "To chyba oznaka tchórzostwa albo braku patriotyzmu." Z tym się akurat zgadzam w 100% 2007/08/03 15:21:04
5
"Jest sumą pierwszej cyfry parzystej 2 i pierwszej nieparzystej 3. To symbol zjednoczenia, centrum, harmonii i równowagi, istnienia materialnego, postrzegalnego. Liczba 5 uważana była za liczbę szczęśliwą. Była między innymi symbolem potęgi Boga i człowieka (rozstawione nogi i ręce oraz głowa). Mamy pięć palców u ręki, pięć palców u stopy, pięć zmysłów: wzrok, słuch, dotyk, węch i smak. Reprezentuje także człowieka (jak na pentagramie Agryppy) i wszechświat oraz jego dwie osie pionową i poziomą, przechodzące przez wspólny środek. 5 staje się w ten sposób symbolem doskonałości i porządku. W symbolice hinduskiej 5 jednoczy w sobie 2 oznaczające zasadę żeńską i 3 zasadę męską. Wyraża w ten sposób życie. Oznacza człowieka oraz mikrokosmos. Jest to cyfra symbolizująca życie na łonie natury i jak twierdzą chińczycy tam gdzie się ona pojawia tam szczęście jest blisko. Symbolizuje rownież 5 świętych planet znanych pitagoryjczykom." 2007/08/03 15:24:10
Idę wydziergać ładną koronę. Mam nadzieję że nie zawisnę, gdy będę ją wieszać...!
Powiedzcie mi coś o liczbie 11. PROSSSZZZĘ :) 2007/08/03 15:25:57
bogini, no faktycznie z tym 222 :)
Znasz się na numerologii? moja cyfra urodzin to chyba 8 - umiesz postawić do niej kabałę? Walczyć o ojczyznę bym poszedł. Może my dlatego Polski nie doceniamy, bo nie musieliśmy za nią walczyć? 2007/08/03 15:36:19
nishka,
dlaczego ja musze sie tyle razy powtarzac? Ostatni raz mowie, tu nie chodzi o mnie, tu chodzi o numer 6. golden_american, numer 6. Zauwaz liczbe 6, bo o niej mowa. dzieki za 7, brzmi calkiem przyzwoicie. przypominajaca i upominajaca bogini 2007/08/03 15:41:56
arabidopsis_thaliana,
11 stanowi liczbe 2. za_malo_czerwonego, musisz podac dokladna date (dzien, miesiac, rok) to ci powiem jaka masz liczbe. Na kabalach sie nie znam, jedynie co, to na bajkach. liczaca bogini 2007/08/03 15:52:48
bogini77: Kurde to ty tylko jako jedyna o tej ”6” mówisz . Czemu się tak przy tej szóstce upierasz jak byś tylko dodawać umiała? Bez urazy oczywiście.
Proszę . ”” 6 Symbolizuje doskonałość, wyrażoną graficznie przez sześć trójkątów równobocznych wpisanych w okrąg. Każdy bok trójkąta długością odpowiada promieniowi okręgu, a sześć wyraża prawie dokładnie stosunek obwodu do promienia. Jest to również cyfra oznaczająca walkę dobra ze złem. W Apokalipsie szóstka ma znaczenie zdecydowanie negatywne. Oznacza grzech. Trzy szóstki oznaczają siłę zła. 6 jest często przedstawiana jako pieczęć Salomona, wyrażająca związek dwóch przeciwstawnych elementów, symbol makrokosmosu i człowieka ogólnie, jako rodzaju ludzkiego. Ten sam motyw graficzny pojawia się również w Indiach, wyrażając równowagę pomiędzy żywiołem wody i żywiołem ognia. Oznacza także sześcian, połączenie sześciu kwadratów: symbol solidności i stałości. Przysłowia - "pal sześć!" - "starczy sześć stóp ziemi" - "gdzie kucharek sześć ,tam nie ma co jeść" ”” 2007/08/03 16:04:51
golden_american,
objaśniam, ze gdy dodasz 3 dwójki to suma dwójek jest 6 a nie dwa, rozumiesz? Dlatego było ważne obstawać przy liczbie 6. Z jakich źródeł wziąłeś ta informacje? olśniewająca bogini 2007/08/03 16:38:25
golden_american,
zapomnialam dodac, ze w numerologii tylko uzywa sie dodawania, tak ze kazda zlozona liczba sprowadza sie tylko i wylacznie do jednej cyfry. wyjasniajaca bogini 2007/08/03 16:41:10
25252525252525252525252525252525252525252525252525252525252525252525252525252525252525
2007/08/03 16:52:46
bogini77: No sama widzisz nie zdążyłem przed szlaczkiem, więc zmiana tematu.
2007/08/03 16:53:12
Fajna notka.
Z jednej strony potrafię zrozumieć sentyment ludzi, którzy powstanie przeżyli, do tej rocznicy, ale tak czy inaczej nie mogę zrozumieć dlaczego robi się z tej porażki takie doniosłe wydarzenie. Akcja z góry skazana na niepowodzenie sprawiła, że piękne kiedyś miasto wygląda teraz jak kupa gówna. Tego właśnie nie mogę zcierpieć - chujowej stolicy. 2007/08/03 17:01:13
golden_american,
na temat liczb nie musisz sie juz wypowiadac, jak nie chcesz (mi to jest obojetne), tylko podaj zrodla informacji, bo zapomniales dodac do cytowanych liczb. przypominajaca bogini 2007/08/03 17:13:27
bogini77: Kurcze jak to się nazywało le….lii….go….no kurde tak jak te okulary na narty.
2007/08/03 17:29:36
golden_american,
zabawny jesteś :)), nie chcesz to nie, nie mam zamiaru cie blagac, a problem okularów znam. pozdrowienia bogini 2007/08/03 18:26:02
bogini77 ;Zobacz jaki masz numer komentarza 2.7.0. Ja lecę po czosnek:)
2007/08/03 18:32:07
Oni umierali za Polskę, ale również, a nawet głównie, za SWÓJ 'święty spokój'. Ile lat można żyć w ciągłym strachu? Po takim długim okresie niepewności o to, co będzie dalej, czy śmierć ich nie spotka na ulicy, podczas spaceru, w końcu 'mieli prawo' , żeby powiedzieć dość. To chyba nawet nie było kwestią patriotyzmu i nie chodziło o walkę za Polskę. W zasadzie trudno mi to stwierdzić. Oni nie mieli takich szans na ucieczkę, wyjazd, jakie ludzie mają teraz. To była dla nich forma wyboru, w końcu mogli zadecydować o swoim losie, nie chcieli się godzić na życie w ciągłym strachu. Ja tak to (w skrócie ujmując) widzę. Być może sie mylę, nie byłam na ich miejscu. Nie mogę powiedzieć, że to 'czuję', takie obchody rocznicy powtania. Ale staram się choć troszkę rozumieć motywy ich działania, albo je jakoś po swojemu tłumaczyć.
Witam:) 2007/08/03 18:49:10
witaj niebiesko zielona [podaję powitalnego drinka ;)]
ja jestem numerologiczną 1. widocznie nie ma mniej niż zero hłe hłe. 2007/08/03 19:12:09
ml76; Ja bardzo przepraszam.Ale czy ty sobie nadto nie cukrujesz?
2007/08/03 19:35:57
bogini,
chodzi o to, że wtarabaniłaś się z buciorami w moją refleksję że zobaczyłam trzy dwójki 2 2 2 . Nie interesowało mnie ile to 2+2+2 ani ich iloraz ani iloczyn!!!!!! Golden_american i bialamorda fajnie skupili się na tych 2 (bo dziś podobno jest Jej Dzień) a Ty uczepiłaś się 6. Golden daje definicję 2 a ty go opieprzasz, że myślałaś o 6! Paranoja. Ml jest suodka więc może sobie cukrzyć do woli :) Nawet sztucznym słodzikiem :) 2007/08/03 19:41:33
teraz właśnie uświadomiłam sobie, że jestem kretynką:) Dałam się sprowokowac.
Staram się nigdy nie wdawać w dyskusje, w których ludzie nie mogą znaleźć płaszczyzny porozumienia. Np z moim byłym kolegą z pracy, który słowo pederasta traktował jako synonim geja a te jako synonimy pedofila. Z tobą Bogini, płaszczyzny porozumienia raczej nie znajdę. Zapomnijmy o tej 2 tfu 6. 2007/08/03 19:45:21
a tak poza tym, [przepraszam, rozgadałam się, poniosło mnie :)] - tak naprawdę kompletnie nie przywiązuję wagi do szczęśliwych cyfr, liczb, liter, nie wierzę w horoskopy, magię imion i nigdy nie pójdę do wróżki.
2007/08/03 19:47:45
nishka : Idź kopnij sąsiadowi w koło od samochodu i przyjdź .:))
2007/08/03 20:01:13
nishka, ja lubię horoskopy. raz na jakiś czas sobie przy okazji czytam i zawsze się dowiaduję, że w danym miesiącu spotkam miłość swojego życia i dostanę niespodziewaną kasę. nieźle nieźle. jak dorosnę to zostanę wróżką albo psycholożką, albo zdzirą [chociaż najpierw, na życzenie małży_onka, mam się nauczyć robić kanapki i takie tam pierdoły]
golden, nie wiem o co ci chodzi. może pracuj nad sobą więcej, jedz cukier, kop koła samochodów sąsiadów, medytuj, hoduj kwiatki i z nimi rozmawiaj, czy coś. nie wiem. nie znam się. nishka ma rację. z niektórymi to się człowiek nie dogada, nawet jak nie chce. 2007/08/03 20:35:08
hm, nishka, czy to z tą dwójką znaczy, że dziś można, ba, należy wszystko dwa razy? :>
2007/08/03 21:03:38
co to kurde jest?! ogólnopolski ZNP?!
nie kłócić mi się!!! ja tu jestem od tego;D 2007/08/03 21:27:49
Kominek pewnie pokazuje na Węgrzech co to znaczy Polak Patriota ;)
Ciekawe czy wziął zapas jajek, co by pokazać komu kibicuje a komu mniej! 2007/08/03 21:43:25
znalazłem odlotowego linka na YouTube, tak dla zmiany klimatu.
pl.youtube.com/watch?v=K1HvdNfFRAo&mode=related&search= 2007/08/03 21:53:05
-ma pani komputer?
- nie wiem, zobacze...no przyjdz ... - jestem w domu i przychódź ;) 2007/08/03 22:10:04
ml76 - ja tez uwielbiam horoskopy !!! :)
Zawsze czytam, i niezmiennie dowiaduje sie ze - jako 100 % zodiakalny skorpion - radosnie podłoze komus swinie w pracy , z dzika satysfakcja zranie uczucia partnera, pokłoce sie z przyjaciólmi i bezwstydnie odbiore bezdomnemu dziecku-sierocie lizaka na ulicy :) 2007/08/03 22:17:29
Często ludziom starszym niedosłyszącym wydaje się,że lepiej udawać,że się coś rozumie,niż przyznać się do noszenia aparatu słuchowego.Ba,wolą czasem męczyć siebie i otoczenie a aparatu słuchowego absolutnie nie zakupią,bo to wstyd.Nie rozumiem tego.Z drugiej strony taki aparat słuchowy dobrej jakości,który odbierałby czysto rozmowę telefoniczną to wydatek rzędu ok.dwóch tysięcy złotych minimum.To w sumie nie ma się z czego jakby śmiać-babcia głucha jak pień,aparat niby jest a do dupy..to najśmieszniejsza wg mnie ta młoda,że nie załapała na samym początku,iż babcia jej po prostu nie słyszy:)
2007/08/03 22:24:04
leniwadupa daleki byłem od wyśmiewania się z babci, bardziej skupiłem się na bardzo "upierdliwym" zachowaniu tej pani z TePS-y. ten link nie powinien być kontrowersyjny: pl.youtube.com/watch?v=xHS0iqnQApU 2007/08/03 22:34:35
zenio
no to było zajebiste:) i przecież nie powiedziałam,że wyśmiewasz się z babci,mówiłam tylko o niedosłyszących,którzy sami nie przyznają się,że mają taki problem i męczą siebie i innych czasem zupełnie,wg mnie,niepotrzebnie:) dziecko mnie odrywa od komputera,bo będzie ponoć rozmawiać,grać itp.,bo jest PIĄTEK i ma prawo się rozerwać:))) dostałam do ręki pilot z tekstem: -no masz mamo,żebyś była spokojna-zawsze to jakaś klawiaturka:D 2007/08/03 23:05:54
Jadę jutro się urlopić. Na tydzień.
Kto stanie na rozsrożu i zacznie machać białą chusteczką na pożegnanie? :o/ 2007/08/03 23:09:31
jamartucha,
tylko wróć.macham chustką higieniczną(czysta, nówka) może być? :) 2007/08/03 23:14:03
kasienka331:
A ja tam widzę coś zielonego na niej... :o) (głosem Arnolda Schwarzeneggera) - I`ll be back... 2007/08/03 23:14:36
"rozsrożu" ? to jakas odmiana rozsierdzonego nosorożca czy jak?
ja na nim nie stane bo nie wiem co to jest i sie boje :) chusteczki bialej tez ni mom :-/ to nie machnę :( Ale za to zycze udanego urlopu :) 2007/08/03 23:21:07
paulina.galli:
Hehe. Nie zauważyłam. :o) Dziękuję... A nos czym wycierasz? ;o) (może być paier toaletowy. Chodzi o ukazanie dramaturgii tej sytuacji). 2007/08/03 23:22:04
jamartucha,
toto zielone, to roślinny motyw:D leniwa, kiedyś całkiem stracisz prawo do kompa(tak mi wyszło z kart);-) 2007/08/03 23:24:51
czekaj poiszukam jakies szmatki do pomachania :) [ ale nie daje gwarancji ze bedzie 1-wszej czystosci ]
baw sie dobrze na urlopie (i tesknij za nami :)) 2007/08/03 23:27:26
kasienka331:
A nie "zwierzęcy"?? :D paulina.galli: No wiesz?! Tak w palce? A fuuuuu... Ja wydmuchuję bezpośredio na chodnik... Jestem kulturalna... :o) 2007/08/03 23:48:43
Pomyślałam sobie teraz o "życiu" na blogosferze...Czym jest taki blog dla czytelnika? Ktoś pisze notkę o sprawach,które są dla niego ważne,jego mysli mogą trafiać do mnie lub nie.Nawet pewnosci co do prawdziwości zdarzeń i mysli nie mozna mieć.
Czy taki blog zaspokaja tylko ciekawość,głód wiedzy,przemysleń,wrażeń,czy też w pewnym momencie staje się częścią wirtualnej rzeczywistosci. I na ile taki wirtualny świat jest prawdziwy,kiedy zaciera się granica wczuwania się i dystansu. Czytając czyjeś życie na blogu niejako uczęstniczysz,czasami nawet bez słowa, w życiu tej osoby.Dużo o niej wiesz,ale to nadal obca osoba,może nie całkowicie obca,ale jednak obca. Myślę,że w społeczności blogosfery jest większa część kontaktów pozablogowa,gg i maile. Myślę,że nie bedzie notki w kominkowym styly,bo pewna osoba,stała komentatorka ma duży kłopot w życiu prywatnym,ale też opisuje smutek na swoim blogu. Z szacunku do niej nie napisze nic co będzie wywoływać uśmiech u nas. Dobranoc. 2007/08/04 00:04:41
kasieńka
dopuszczono mnie wreszcie do mego Pana i Władcy:) jamartucha ja Ci pomacham białymi majtasami,bo i tak mi się ich zakładać nie chce,to niech się do czegoś przysłużą:D sie nam nie utop!!! chyba,że w góry jedziesz... 2007/08/04 00:16:52
martucha,
Nie patrz na te gacie leniwej! bo jeśli jedziesz w góry, to jak sobie wyobrazisz właścicielkę machającą tymi majtasami, to rykniesz ze śmiechu i lawinę jeszcze wywołasz:))) leniwa, rzucam karty w kąt.oszukują mnie:(, hehe 2007/08/04 00:28:19
leniwadupa:
I nad wodę i w góry... :o) Postaram się ani nie utopić ani z urwiska nie spaść. :o) W sumie miło, że machacie... nieważne czym... :o) Chlip... te majtasy też są wzruszające jakieś... :o) 2007/08/04 00:31:23
nishka,
wiesz, że na blogu każdy ma prawo wtracic się do każdego komentarza, czy to jest po twojej myśli czy nie. Jeżeli chcesz mieć prywatny komentarz i tylko wybrane osoby mogą skomentować, to idź na gg albo zrób to poprzez email. Wtedy będziesz pewna, że nikt inny nie będzie 'wtarabaniać się z buciorami' w twoje komentarze. Musze ci przypomnieć, ze ja, ani nikt inny nie potrzebuje twojego pozwolenia, aby poruszyć sprawę. Jeżeli ci nie pasowała moja odpowiedz, trzeba było bronić swojego zdania w taki sposób, aby nie obrażając mnie przy okazji, postawić na swoim. Ja nie mam żadnego problemu z akceptacja jakiejkolwiek twojej decyzji, tak długo jak to jest wytłumaczone w granicy przyzwoitości i zrozumienia. Jeżeli uważałas, że ciebie sprowokowałam to się bardzo mylisz. Wyraziłam tylko swoje zdanie i to wszystko. Upierałam się przy moim zdaniu tylko dlatego, że wiedziałam o czym mowie i potrafiłam to wytłumaczyć nie obrażając ciebie. tłumacząca bogini 2007/08/04 00:53:14
jamartucha
moje majtasy są czyste,bo nieużywane,więc takie uroczo dziewicze,nawet fajniejsiejsze niż jakiekolwiek gupie chusteczki bawełniane,higieniczne i z motywami roślinnymi itp.i mają serduszko na środku dla Ciebie:)i czterolistną koniczynkę,żebyś się przypadkiem na jakiegoś niedźwiedzia nie nadziała bez zabezpieczenia:D witaj bogini:) Ale sobie wymyśliłaś nick..jeszcze głupszy niż ja:D Jakoś mi do Ciebie wcale a wcale nie pasuje.. Mam nadzieję,że już zauważyłaś,że ja się nie śmieję z Ciebie,tylko tak sobie lubię pogadać o pierdołach.U Ciebie świeci słoneczko,czy raczej deszczowo i parno? 2007/08/04 00:56:26
leniwadupa:
Ta czterolistna...... To wypadałoby żebym ja je ze sobą zabrała... Na szczęscie... ju nou. ;o) 2007/08/04 00:58:58
Czasem człowiek czuje się jak ostatnia pierdoła i PK. Wtedy przychodzi do świątyni Pana i czytając sobie litanię do Kominka jego wiernych wyznawców, wykrzykuje sobie w duchu Santo Komino! po każdym poście i robi mu się lepiej.
Santo Komino.. 2007/08/04 01:04:01
no i dupa zbita,bo co teraz?!
mam Ci je faksem posłać?!? jestem,kurwa,blondyna na maksa.. no ale cóż...przeznaczenie,siła wyższa,niech zwał jak chciał i jamartucha jak nic niedźwiedzia i inne osobniki zaliczyć musi niestety...pisz dziennik z wakacji!!!jak padniesz z wyczerpania,to sie opublikuje i kasiorkę na FAK wpłaci:D 2007/08/04 01:16:20
leniwa!!
Ja tam z chłopem jadę! Że niby jak ja z tymi niedźwiedziami? Tak przy nim? Chować się mam? Po nocach schadzki? Ja jeszcze młoda jestem! Ja jezcze chwilę pożyć chcę! To ja już w celibacie wolę! Ja tych gaci chcę na wodorosty! To ja już sama z dobrego serca wpłacę na FAK co by mnie kominek pobłogosławił na pożegnanie... 2007/08/04 01:17:59
tzn tak: ja chciałam powiedzieć, że ja dziś z Goldenem to sie dogadywałam. Kilka dni temu nie moglismy znaleźć wspólnej płaszczyzny ale dzis mogliśmy :) To tylko z Boginią nie mogę.
Golden, poszłam w pokopałam sąsiadowi w oponę i wróciłam :) Poza tym jestem teraz troszkę nieszczęśliwa ale postaram się zrobić dobrą minę do złej gry :) witajcie, którzy tu jesteście:) 2007/08/04 01:18:49
leniwa,
czuję się jak PK, bo jestem PK. Bo żadna NIE-PK nie przejmowałaby się taką duperelą. Jestem PK i muszę z tym żyć. Ale wolę swą hańbę utrzymać w sekrecie. 2007/08/04 01:24:18
Makra,
nie podchodź do TEGO jak do hańby. Da się tak TO odczuć? [ja wiem, że może teraz bredzę ale tak mi się to jawi, jaka hańba, kobieto? żadna to hańba! Ze Ty?!] 2007/08/04 01:26:47
jamartucha
łeeee,z chłopem...a ja Ci tu już cały zwierzyniec przygotowałam jakby co..no smutno mi,kurwa mać!!! nishka bo czemu nieszczęśliwa????? cho no ja cię przytulem:D makra kurcze..PK..teraz załapałam;))) ale że ja z nim ostatnio spałam przez przypadek,to przebaczysz? 2007/08/04 01:28:48
makra
MY tzn ja i nishka nikomu nie powiemy,choćby nas w smole tarzali i te inne przyjemne rzeczy z nami robili:D 2007/08/04 01:39:38
ja wiem, dziewczęta, ale to należy do takich rzeczy w stylu piernięcia Waldemara przed babcią Kominkową. Ja wiem, co on czuł i go rozumiem. A teraz idę pochlipać w poduszkę. Dobranoc.
2007/08/04 02:14:33
Oj widzę że Ml76 lekcji nie odrobiła a mnie w pole każe chodzić. Już Ci wyjaśniam mój niewinny żarcik.
”” 1 Uważana była za liczbę najdoskonalszą. Jest liczbą pierwszą. Symbolizuje początek oraz niewidzialną lecz aktywną siłę stwórczą (Boga). Jest źródłem i i kresem wszystkiego, centrum. Odnosi się także do człowieka jako do jedynej istoty wyprostowanej. Oznacza cechy takie jak oryginalność, indywidualność, a także samotność. Przysłowia - "Nie ma dwóch bez jednego" ”” Niska: nerwy przeszły?:) 2007/08/04 02:58:48
golden_american,
nie wierze, ze tak wcześnie walisz się w bety, chyba te numery podziałały na twoja spiaczkę. A jeszcze jest tak wczesna godzina!! :)) bajeczna bogini 2007/08/04 04:44:56
mystikal_rs,
teraz...kiełbasy w środku nocy? Chyba chcesz mieć koszmary w czasie snu:)) uprzedzająca bogini 2007/08/04 09:07:19
"Chociaż lewi jesteście na prawym rzeki brzegu kucnęliście, Rosja - skurwysyny, nie przyszliście...."
2007/08/04 09:12:32
Notki kominkowe czytam regularnie, ale już od bardzo dawna nie czytałem komentarzy. Czy teraz pod każdym tekstem robi się jakieś forum dyskusyjne o dupie marynie? Wszystkich bym was kurwa zbanował boginie, goldeny i inne przygłupy. Musicie mieć strasznie nudne życie.
2007/08/04 10:11:38
adidoos - nie wiem jakie zycie ma bogini, golden czy nishka (bo nie dociekalam i dociekac nie bede) oraz reszta towarzystwa ale duzo bardziej bezsensowny i swiadczacy o jakis duzych kompleksach z powodu nieudanego zycia wydaje mi sie twoj kometarz.
Czemu ah, czemuz to tak cie boli ze ludzie gadaja sobie pod notka o - jak sam nazwales - "dupie maryni"? i robi sie mini-forum ? Czemu to cie tak wstrzasnelo ze postanowiles wyprodukowac az taki kompromitujacy cie bzdet w formie komentarza?:) Zechcesz odpowiedziec - bede wdzieczna - niektore formy zakompleksienia i frustracji siedzace w ludzikach takich jak ty - bardzo mnie interesuja :) ps. jesli chodzi o banowanie - to przeciez "bardzo" proste ... zaloz blog, pisz notki na tyle ciekawe ze dorobisz sie tylu komentatorow co Kominek a potem z rozkosza banuj... banuj... banuj.... (tylko orgazmu przedwczesnego przy tym nie dostan bo ponoc w obecnych czasach facetowi nie wypada :)) 2007/08/04 10:15:21
adidoos,
twoja uwaga jest wynikiem, ze nie czytasz innych komentarzy. Co za różnica jaki temat się nawiąże, ważne, że każdy może tym się tym bawić. Kto cie upoważnil do osadzania innych, kto ty jesteś? Wybierz się na forum naukowe to będziesz mieć okazje udowodnić swoja "wiedze." Dlaczego ty się nie trzymasz tematu, tylko ślinisz się z takim komentarzem, jeżeli już ci tak zależy na tym aby być w temacie? upominająca bogini 2007/08/04 10:18:46
adidoos
Tak,pod każdym,bo dupa Maryny bardzo nam się podoba,ślinimy się na jej widok i gadamy o niej w dzień i w nocy.Jak tobie się nie podoba ta dyskusja,to nie czytaj komentarzy zasrańcu(to za przygłupów:)) A w ogóle to jak można czytać notkę bez komentarzy?!ty z kosmosu jesteś,czy jak? TY to masz zajebiste życie.W sobotni poranek nie mieć nic lepszego do roboty,tylko przeczytać notkę,której się nie skomentuje,przebrnąć przez komentarze przygłupów,które dotyczą dupy Maryny i jeszcze wypocić na ten temat komentarz...no ty to masz zajebiste życie:) 2007/08/04 10:20:39
o bogini,Ty znowu,kurcze,górujesz nade mną:)))
ja się przez Ciebie zastrzelę z pistoletu na kapiszony:D witam 2007/08/04 10:33:25
leniwa,
dzień dobry (u mnie środek nocy, no może się już kończy:)) ...to tylko dlatego, ze za wcześnie wstałam. Leniwa nie rob tego, bo miałabym cie na sumieniu, i co wtedy? Zachlapane papiery do Końca życia :(( przejęta bogini 2007/08/04 10:52:49
bogini
ach nie martw się tak:D to Ciebie też postrzelę,to sobie razem poleżymy na podłodze w oczekiwaniu na pomoc,ok? miłego dnia:)ja uciekam 2007/08/04 11:01:37
adidoos Na blogu nie banuje się za dyskusje. Ale banuje się za obrażanie innych komentatorów. Ostrzeżenie. 2007/08/04 13:06:23
Zasugerowalem tylko, ze istnieje cos takiego jak gg. Ale nie zwracjacie uwagi bo to wynika z mojego smutnego zycia.... w sobotni poranek powinienem przeciez zapierdalac na dyskĘ uła!uła! (zazwyczaj czekam do wieczora)
2007/08/04 13:12:21
malo sie nie poprzekrecaliscie zeby mi dosrac - zabawnie bylo :D ale chyba wiecej sie nie udziele bo w sumie nie ma z kim podyskutowac...
2007/08/04 13:29:47
adidoos,
a teraz porównaj oba twoje wpisy, jeden o 9:12 a drugi o 13:06, czy widzisz roznice w odezwie? Ja nie mam problemu zeby z tobą dyskutować, ale jak tym wychodzisz ze swoim smarowidłem, to powiedz mi kto się chce do tego przylepić.... nikt. Jak rowniez nikt tu nie chcial ci "dosrac" tylko grzecznie zwrocic uwagę, ze mimo blogu, kultura wpisów obowiązuje, bez względu na to jaki jest wpis. Wpis może być jak najbardziej banalny, ale jak on ci nie leży to go omijasz albo grzecznie sie pytasz co on znaczy i to wszystko. Dlaczego masz smutne życie, co ci jest? Zaznaczam ze nie mam gg, także nie wiem w jaki inny sposób z tobą rozmawiać. z pozdrowieniami bogini 2007/08/04 13:36:18
adidoos
dziwne,że w ogóle miałeś ochotę z kimś dyskutować..to może ja ci zasugeruję ,że jest coś takiego jak gg jakbym ci tak konkretnie dosrała,to już byś tu nie wrócił bracie:) amen nishka wchodzę,a tu komentarz 333 dziś trójka rządzi:D 2007/08/04 13:37:45
BOGINI!!!!!!!!!!!!!!!!!
ty mi to robisz na złość!!!!!!!!!!!!! :) jak to jest,że wchodzimy tu razem??? 2007/08/04 13:39:30
adidoos, nie gadaj, że czytasz każdą notkę kominka, bo cytuję kominka "Całkowicie legalizuję rozmowy nie na temat. Od teraz w komentarzach można pisać co się chce, byle nie był to spam.".
a teraz powinieneś poleżeć krzyżem i błagać iwonkę, kominka i wszystkich świętych o wybaczenie. leniwa, weźmy się kiedyś w kisielu spotkajmy. no weźmy noooooo. jeszcze razem nie byłyśmy :) 2007/08/04 13:40:09
Ogranicz liczbę komentarzy, które nie są na temat!
Wręcz przeciwnie. Komentarze są dla ludzi. Kiedyś składały się z samych bluzgów, obecnie prowadzone są w nich dyskusje. Całkowicie legalizuję rozmowy nie na temat. Od teraz w komentarzach można pisać co się chce, byle nie był to spam. Adidoos,tak już się złozyło,że to nie twoja piaskownica :)Pokaż jakie masz zabawki:),a może wpiszesz się w towarzystwo :) 2007/08/04 13:42:52
leniwa,
tez to zauważyłam, a wiec mamy liczbę 9 (boska liczba). Leniwa, nie 3, a 9 rządzi:)) zauważająca różnice bogini 2007/08/04 13:43:36
ml
no ja to chętnie(wcale nie,tylko udaję,bo dobrze wiesz,żem leniwa)ale nie mogę przecież Ciebie przemęczać,bo ty za stara jesteś na takie wygibasy,emerytko blogowa;D 2007/08/04 13:45:42
bogini
nie będę się kłócić,bo coś mi się wydaje,że Ty jednak jakieś moce posiadasz,to lepiej z Tobą nie zadzierać:D znowu mnie bachory od komputera odciągają!!! do wieczora..ora..ra..a 2007/08/04 13:49:17
leniwa,
...to telepatia i przeznaczenie. Działamy na tej samej częstotliwosci, czyż to nie piękne? :)) wiadomo bogini 2007/08/04 13:52:29
leniwa, hehehehehe. padłam :) oj nie bądź maupa co? ze wszystkimi się pochlastasz tylko ze mną nie?! wolę zginąć w kisielu na zawał niż z nudów :) to teraz sobie idę, a ty jak będziesz miała pomysł to napisz mi coś, na co się podniecę po powrocie i ci oddam itp :)
przepraszam, że pytam, ale gdzie jest kominek i czemu go nikt nie szuka? a może umarł i teraz śmierdzi? nie chcę żeby śmierdział. jak mamy kochać śmierdzącego kominka? 2007/08/04 13:59:21
No jakos trzeba bedzie to przezyc
nawet smierdzacy Kominek - jest Kominkiem i nalezy go "kochac" (a przynajmiej uwielbiac) Poza tym o ile widze byyl tu wczoraj rano - przez poltora dnia chyba jeszcze sie nie zasmierdzial :) ps. mysle ze Kominek powinien miec kota. Byla by wtedy szansa wstrzasajaca historie jak zmarł (kominek nie kot) i został po smierci zjedzony przez kota :) 2007/08/04 14:30:47
ml76
a może Kominek wybrał się do muzeum, jak mu ktoś wcześniej poradził? Nie rozpaczaj za Kominkiem, bo on na pewno jest i to w pobliżu... [tutaj dodaj melodie z filmu "Shark"] pocieszająca bogini 2007/08/04 15:18:37
ml
Twoje literki są gupie i jest ich strasznie mało.Ja jestem lepsza i mądrzejsza,bo mam ich aż 7..nie,9..kurcze,chyba jednak 8..i dużo do tego samogłosek a ty ZERO!!! A tam matematyka i samogłoski w nicku,ważne że mam więcej literek[i wywiesiła taki duży,lekko podbarwiony lizakiem o smaku jagodowym,jęzor:)] Była tu taka jedna od gotowania kisielu.Jak sie zgłosi,że już gotowy,to wskakujemy,tylko protezy poodkręcaj.Aleś mnie zdenerwowała!Normalnie okulary mi zaparowały. Acha!Mam nadzieję,że nie uderzysz okularnika? :D 2007/08/04 17:53:13
golden_american,
zwrociłeś się do mnie z takim wpisem, a ja jakimś cudem go przegapiłam. Wracam do tego, bo wydaje mi się, że to ważne. "2007/08/03 18:26:02 bogini77 ;Zobacz jaki masz numer komentarza 2.7.0. Ja lecę po czosnek:)" Numer jest piękny bo stanowi liczbę 9 (boska liczba). Co mnie najbardziej zdumiało, to to gdy wspomniałeś o czosnku. A tak niedawno temu, na temat czosnku, miałam świetna rozmowę z jednym z przystojniaków na MJ blogu. I tak się zastanawiam, czy to czasem nie ty. Co ty myślisz o tym? :)) zamyślona bogini 2007/08/04 20:38:16
leniwa, hehe, dobra, to najpierw obie ściągamy okularki. potem w kisiel i małe trzepanko :) jak mi połamiesz protezę, to będę jeszcze lepsza w ssaniu lizaków I TYM PODOBNYCH. tylko nie wiem, czy tobie będzie się chciało teleportować tę leniwą dupę z wieloma literkami chociaż do basenu z kisielem, bo ja jak zdejmę okulary, to się na bank już nigdzie nie ruszę :)
paulina, czy śmierdzący kominek można podciągnąć pod fetysz? czy zjedzenie przez kota jest fajne? to może ja sobie poudaję martwą przed moim. jak mnie nie zje, to może chociaż poliże :> bogini, ja nie rozpaczam. ja tenskniem i czekam na notkę i oznaki kominkowego życia. też powinnaś :) 2007/08/04 21:13:01
chociaz z grzeczności coś byście odpowiedzieli np. my też, albo coś w ten deseń;)
2007/08/04 21:14:30
bogini77; Nie jestem czosnkowym przystojniakiem z MJ bloga. MJ niestety nic mi nie mówi.
2007/08/04 21:21:59
No, nareszcie ktoś przyszedł! :))
grochzfasola (i wszyscy inni)> Dobry Wieczór, oczywiście! :D 2007/08/04 21:28:24
No to o czym poklikamy?? :)
leniwa, ml, taplam się z wygraną!!! ;) (tylko nie wiem czy jestem godna...) 2007/08/04 21:30:32
ml76,
ja też i to bardzo :)) golden_american, w takim razie możesz śmiało zapomnieć co do ciebie napisałam. Uważaj to za zapomniane :)) grochzfasola, elfic1, dzień dobry, dobry wieczór :)) kłaniająca się bogini 2007/08/04 21:38:21
No to moze..jak sie miewacie w ten piękny sierpniowy wieczór? gwiazdy na niebie, tańce na stole, wino..
2007/08/04 22:29:58
ml
tobie to OCZYWIŚCIE jak zwykle tylko seks w głowie:)nawet brak protezy Ci się z tym kojarzy,ty kocico;D ale jesteśmy gupie.z tęsknoty za kominkem to byśmy się były niepotrzebnie w kisiel wtarabaniły,w koszty byśmy z tym kisielem poszły a i pośmiewisko z siebie zrobiły,bo przy moich -5,5 dioptrii to bym prędzej sobie pięścią w twarz z rozpędu walnęła,niż ciebie zlokalizowała:))) a kubica biedny jest teraz chyba na jedenastym miejscu,bo kominek z tym swoim fatum nad nim ciążącym musiał się OCZYWIŚCIE na Węgry pofatygować..fan jeden..fatumfan jeden:) grochzfasola dzieci mi jutro zabierają!!!! 2007/08/04 22:37:15
z tym Kubicą to taka mała prowokacja...chciałam wywołać wilka z lasu a tu echo nadal:(
grochzfasola dzieci zabierają dziadkowie pierwszy raz na wakacje:))) radość ma nie zna granic i z chęcią wykąpałabym się w kisielu z elficką królową,ale ona zapewne jest tak olśniewająco piękna,że bym do końca,kurna,oślepła:) 2007/08/04 22:38:42
Nygusy! bidna bo bidna ale nowa notka jest.Nie zapomnieć podziękować.:)
2007/08/04 22:56:49
powiedzcie mi jak to jest możliwe..kto robi takie rzeczy i w jakim celu????
nishka mnie zainspirowała i poszłam siebie szukać w necie i co ja znalazłam?!?!? maciek.lasyk.info/translator_stron.html?method=kk&dd=otwarta.blox.pl/2007/05/Zrozumiec-pomoc.html po co ktoś coś takiego robi?jakby była agnieszka,to by mi pewnie wytłumaczyła..ludzie to świnie i zdesperowane,niebzykane,smutne,złośliwe,zawistne debile kurwa mać! 2007/08/05 10:25:34
leniwadupa
teraz więc tańce na stole do świtu, z butelką wina, albo whisky czy też cos innego;) 2007/08/05 18:49:34
oh ale jak sluchalam koncertu lao che, to ja jednak czuje to powstanie. trzeba tylko znależć swoj "pośrednik" w odkryciu patriotyzmu, ksiązke , wywiad film czy muzykę
2007/08/05 20:37:58
Hmm...
Ciezka sprawa z tym powstaniem ale w sumie nie ma co sie dziwic mlodziezy ktora nie czuje klimatu i tyle. Teraz takie podejscie jest ze co "mnie nie dotyczy to chuj na to klade". Sam postepuje najczesciej wlasnie tak. Tylko jak sie wyjdzie u mnie na osiedle, przejedzie bydlakiem pare przystankow i dosiadzie sie dziadzio co poopowiada jak to bylo co sie dzialo to inaczej czlowiek zaczyna spostrzegac kraj w ogole, patriotyzm. Szacunku mozna nabrac, widzisz jak np lzy wzbieraja w oczach tych ludzi to jednak cos cie rusza...notabene Muzeum Powstania Warszawskiego na Woli kozaczek, polecam kazdemu. 0 klimatu zamuly :) 2007/08/06 00:35:11
--kto pojedzie w tym popierdolonym kraju po gorzale?--gruby z przekrwionymi oczkami wydawal sie patriota.
--przeciez mamy jeszcze kartony whisky..roztropna twarz ksiegowego nie byla zmartwiona, mamy od chuja money w swiss credit bank ---kurwa faszystowska mac, wykalaczka az zatrzasl sie z oburzenia --a gdzie nasz patriotyzm?mamy pic to gowno nie wspierajac naszego przemyslu monopolowego? --a polskie kurwy? warknal dragon --mam ruchac to angielskie padziewie i nawet nie moge sobie pogadac ? --mogles sie uczyc jezyka w lochu, roztropnie zauwazyl ksiegowy. atmosfera byla chujowa, przypominala komentarze ludzikow tego goscia co pilnuje paleniska ,a ludziki nie chca placic za jego wypociny. moze nie stac ich na oplate 0.19PLN? zastanawialismy sie wszyscy--jak to kurwa mozliwe, chca czytac myslac a nie placic? --zajebac dziwki kominkowe i puscic na londynska ulice? papuga wydawal sie najtrzezwiejszy --a co z pedalami ? przeciez tez czytaja-- gruby blysnal inteligencja --pedaly do rowerow !0000 wrzasnal wykalaczka mija kolejny dzien walki o Warszawe ,o Polske a my znowu jestesmy nawaleni jak stodola po zbiorach---chris byl smutny jak bezuzyteczny chuj ---moze obejrzymy emigrantow mrozka?ksiegowy nie ustawal do zjednocznia con=sensusu? banda byla podzielona--walczyc o warszawe czy poddac sie 2007/08/06 00:46:19
wpisz w you tube----Czeslaw Niemen---Sen o Warszawie
a zdobedziesz ilustracje wieczoru psotny_wiatr --4u 2007/08/06 01:13:02
--brakuje zylety ohhhhh jak bardzo brakuje--gruby wydal sie nie pocieszony blowjobem panienki z sauny/escort/
---- a gdzie jest boghini?---dragon uparcie domagal sie obecnosci, nie po to wyszlem z lochu bym meczyl sie z angielka ---wyszedlem z lochu nie wyszlem prostaku.pouczyl papuga ----do mojego pochodzenia kresowego to sie nie przypierdalaj kolezko bo nawet matka boska cie nie uratuje--zawarczal dragon ---matka boska juz nie pracuje na ulicy, zauwazyl wykalaczka ---matka boska mariana jest teraz na odwyku zajrzyj pisdo kominkowa w you tube i wpisz sen o warszawie-kibice legii, kwiecien 2005 a nagroda cie nie minie,podaj tylko adres Id i wszystko stanie sie jasne jak krolewskie piwo panowie szable w dlon 2007/08/06 09:02:16
Wypowiedź skierowana jest głównie do tych, którzy "nie czują" ducha Powstania Warszawskiego.
Mentalność społeczeństwa w tamtych czasach była inna niż obecnie. Obecnie mamy społeczeństwo konsumpcyjne, nastawione głównie na pieniążki i ich wydawanie (oszczędzanie). Główną wartością, jaką się liczy jest pieniądz. To, ile znaczysz, ile możesz zależy głównie od pleców i tego ile masz w portfelu. W takich warunkach takie wartości jak honor itp. wyginęły prawie całkowicie. Patriotyzm - oczywiście że można narzekać na nasz rząd itp. Ale okupacja (potencjalna) kraju oznaczałaby zniewolenie nas wszystkich. ZNIEWOLONIE, tzn. odebranie prawie wszystkich elementarnych praw i całkowite uzależnienie od woli obcych ludzi. Jeżeli to by Wam odpowiadało, to gratuluję. Nie rozumiem, jak można wypowiadać się o Powstaniu w ten sposób, skoro nigdy nie przeżyło się wojny. Dla powstańców nie było ważne że Warszawa obróci się w gruz, bo woleli żyć w Warszawie zburzonej, ale WOLNEJ i jako WOLNI ludzie !!! Człowiek nie był wtedy pewny dnia jutrzejszego - przyjedzie łapanka i do obozu pracy/zagłady won. Ile ludzi tam zginęło... Jak możecie tak mówić o Powstaniu w świetle tych faktów ? Szanuję ludzi którzy walczyli w powstaniu i nie tylko w powstaniu. Przelewali krew za to aby nam żyło się teraz dobrze, abyśmy mogli sobie żyć w spokoju, bez wojen, zarabiać pieniążki i je wydawać na bezwartościowe bzdety. Przykro się robi jak czyta się niektóre komentarze - i wstyd. 2007/08/06 20:04:21
Jak słyszę że sąsiad bije matkę, to dzwonię po gliny. jak widze nie żula, tylko matkę z dzieckiem żebrającą to się zatrzymuję. Szpik oddam. Dla kumpla nie zdążyłam. Jak widzie ze sąsiad wrócił bez ręki, kamienice obok zbombardowali, kolęgę z gimnazjum wywieźli do obozu, gdzieś wejśc mi zabraniają bo nie ta flaga wisi, codziennie muszę się chowac do schronu bo coś wyje - Biorę karabin i strzelam. Proste.
2007/08/06 23:40:48
a ja się nie zgodzę z większością. mogłabym, bo kraj to jest dla mnie jakaś wartość. ojczyzna ma dla mnie wartość. chociaż nie politycy, chociaż nie wszystkie instytucje, to ten kraj tak. nie mogłabym nasrać na flagę, nie mogłabym opluć godła i nie mogłabym ot tak po prostu pogodzić się z faktem, ze już nie będzie mojego kraju.
2007/08/07 16:09:25
Ja jestem patriotą i mówię to otwarcie. Kraj jest w potrzebie i niewiele można zrobić, kiedy jest wchłaniany przez potężne kapitalsityczne molochy zachodu.
Brzydzę się zachodem, brzydzę się niemkami, FTV i McDonaldem. Kocham polskie łąki, polskie kobiety i polskie jabole. W razie zagrożenia nie ma nic piękniejszego niż zginąć za kraj pod gradem pocisków. I nie mówię tutaj o dupoliztwie amerykanów przez wojnę w Iraqu. To nie jest walka o Polskę. To pilnowanie rurociągów amerykańskiej ropy. Patriotyzm istnieje, lecz tkwi on w obronie polskości, a nie obecnej władzy, czy służbie zdrajcom. 2007/08/07 23:56:02
Wlasnie dla takich kominkow i innych co nie czuja klimatu powinno nakrecic sie o powstaniu film w stylu hollywoodzkim, cos powiedzmy jak "szeregowiec ryan", z taka sama dbaloscia o detale historyczne (bron, umundurowanie) i z ciekawym scenariuszem.
Oczywiscie nigdy to nie nastapi bo na swiecie maja w dupie powstanie, a w polsce nigdy nie bedzie kasy na taka produkcje. 2007/08/08 02:46:36
Wiesz, jak już wypowiadasz się, to wypadałoby nieco zgłębić przedmiot wypowiedzi. Włąśnie tą notką udowodniłeś, że gówno wiesz o powstaniu i potwierdziłeś również smutną prawdę, że większość narodu ma podobny zakres wiedzy w tym temacie. Dziwne, że nie doszedłeś do tego, że coś takiego jak powstanie zbrojne i jego wynik zależne jest od mnóstwa czynników i pisanie, że powstańcy przejebali sprawę jest szczytem ignorancji.Rzeczywiście - szkoda nadstawiać tyłka za naród, który nie zna własnej historii, a tylko podłapuje hasełka z tv i nieważne, czy krytykanckie, czy też pochlebne.Ludzie już masowo nie umierają? Umierają dalej w setkach miejsc na Ziemi jak np. w Tybecie, Czeczenii.Umierają z głodu. A co do przesadnej gloryfikacji powstania, to się zgadzam. Taka nasza polska mentalność - upajanie się własnym cierpieniem. Wydaje mi się jednak, że powstańcom należy się szacunek, gdyż właśnie w tak ektremalnej sytuacji, jaką jest wojna najtrudniej dokonać czegoś "bohaterskiego".
2007/08/09 19:53:58
Z twojego opisu jedyno co wywnioskowałem że gdzie powiesisz kapotę tam twoja ojczyzna. Szkoda że wysnułem taki wniosek.
2007/08/09 21:38:56
To chyba oznaka tchórzostwa albo braku patriotyzmu.
Obu Pierwszy twoj blog, z którym sie nie zgadzam 2007/08/10 11:16:41
Komin, nie zgodzę się z Tobą. Tam walczyli młodzi ludzie, w większości nastolatkowie, którzy nie chcieli dopuścić, aby Polska została w pewnym momencie tylko jakimś krajem na kartkach książek historycznych, albo kraikiem w opowieściach ustnych. Walczyli o prawo do życia we własnym kraju, o własną ojczyznę. Przez kilkadziesiąt lat kłamano nam, że powstanie było pomyłką, głupotą, niepotrzebnym zrywem. Nikt, kurwa, jakoś nie wspominał, że ruskie siedzieli na Pradze i czekali, aż się Nasi Żołnierze wykrwawią, wymrą z głodu i chorób i zginą z ręki (karabinu, miotacza ognia, granatu) Niemców. Nie wiem, jakbym się sam zachował. Nie wiem, czy miałbym dość odwagi, żeby pójść do walki ze świadomością, że są niewielkie szanse na zwycięstwo. Nie wiem, czy bym po prostu nie spierdolił gdzieś za granicę i wracając po latach gadał bym, że wojna to było naprawdę coś strasznego, pierdoląc jednocześnie kocopały o czynach, których dokonałem, grzejąc sobie tymczasem dupsko w zachodnich krajach. Tak, jak robi to teraz cała kupa "kombatantów" kurwa ich mać. Na przykład mądrale, co to wyjechali na zachód w latach 70-tych i 80-tych. Jacy oni kurwa teraz mądrzy są, jacy mocni w gębie. Co to oni nie narobili, żeby wspomóc Polaków, walczących z komunizmem. Niejeden to nawet wspierał ich moralnie, myśląc często o polakach!!! Tyle narobili! Tak naprawdę można się przekonać o swojej odwadze dopiero wtedy, gdy się staje przed wyborem: walczyć i liczyć się z klęską, czy spierdalać i udawać kozaka za granicą. Prawdziwi bohaterowie nie mają teraz nawet własnych grobów, bo często ich ciała zostały pod gruzami Warszawy. Nie jestem warszawiakiem. Mieszkam tu tylko i pracuję od kilku lat, ale poznałem tę część historii Miasta, którą tak naprawdę niewielu się teraz interesuje, bo inne sprawy są ważniejsze. Żeby nie tacy ludzie, jak Powstańcy Warszawscy, być może dziś gadalibyśmy po rusku, ciesząc się, że komunistyczna partia Rosji daje nam pracę, za co możemy żyć ku chwale wodza. Albo wcale byśmy nie gadali. Nie było by nas. I nie wiemy, co byśmy zrobili. Ani ci, co tak krzyczą, że walczyli by do ostatniej kropli krwi, ani ci, co gadają, że dali by nogę. Lepiej, żebyśmy sie nie musieli nigdy przekonać.
2007/08/10 21:23:15
Ja tam niby wykazuję objawy patriotyzmu, ale wojna? Okazałoby się na miejscu.
O godzinie 17 akurat byłam na ulicy Długie w Gdańsku. Zatrzymałam się. Niestety większość (reszta młodzieży i cudzoziemcy) szła dalej: - o co kurwa chodzi? 2007/08/16 15:06:32
jednostki? chłopie, nawet nie wiesz ilu żołnierzy faktycznie wyjeżdża do domu w workach. to, czym karmią cię media to starannie przefiltrowana papka, która przyciąga cię jak magnes do ekranu, ale nie wprowadza histerii. dziś z reszta bohaterowie nie muszą oddawać życia za ojczyznę. wystarczy wychylić się ponad tłum na ulicy i pomóc komuś w potrzebie, przebić pancerz znieczulenia i przez chwilę być człowiekiem. dzisiaj potrzeba do tego odwagi. a nam takich bohaterów.
2007/08/17 12:50:52
miarą dzisiejszego patriotyzm to nie jest odpowiedź "tak" na pytanie "czy uczestniczyłbyś w powstaniu warszawskim"
2007/08/19 10:40:45
A ja mysle ze oddalbym zycie w powstaniu - za Polske! Moze nie jest najlepsza ale nasza, a politycy nie byliby w stanie mi jej obrzydzic. Nie znioslbym faktu, ze przez tyle lat walecznie broniacy sie kraj teraz mialby upasc bo balbym sie o swoj tylek.
Gość: Tomeek, 79.142.0.10*
2009/01/03 00:41:27
podtrzymując wypowiedź Vardy1
Kominek, zgodzę się z Tobą, że w większości dzisiejsza "młodzież" czy sobie przeciętny obywatel nie wspiął na wyżyny swojej osobistej odwagi walcząc "za sprawę". dzisiaj tylko nieliczni byli by co najwyżej w stanie obronić samego siebie i swoje otoczenie - ot takie czasy lokalnego patriotyzmu, kiedy nie ratujesz już świata, a tylko tyle ile możesz w danej chwili. to tak się uzewnętrzniłem podtrzymując w pewnym sensie wypowiedź Vardy1, naumy i być może jeszcze innych, do których wypowiedzi nie dotarłem. |
|