.
Blog > Komentarze do wpisu
KOMINKA PRZEPIS NA SPAGHETTI
Nie zawsze wystarczy przyrządzić dobrą potrawę, aby zaciągnąć do łóżka osobę, na widok której robi nam się morko w majtkach. W wyniku moich wieloletnich badań nad wpływem rodzaju przyjmowanego pokarmu na pobudzenie seksualne, ustaliłem, że zjedzenie spaghetti wedle kominkowego przepisu jest jedyną pewną drogą do pochwy i serca potencjalnego partnera/partnerki.

Tak się złożyło, że przygotowując się do napisania notki o trzydziestolatkach, musiałem takową wybrać spośród was, zaprosić do siebie i bzyknąć.
W końcu muszę być w miarę wiarygodny w tym co piszę. Bzyknięcie trzydziestki nie należy może do wielkiej sztuki, ale wychowano mnie tak, że jak ktoś przychodzi do mnie na noc, to tego ktosia trzeba nakarmić. Nie chciało mi się robić pizzy, bo od dwóch tygodni w lodówce gniło mięso mielone i musiałem w końcu jakoś je wykorzystać.

Postanowiłem zrobić spaghetti z własnego przepisu.
Tajemnicą mojego przepisu są starannie wyselekcjonowane składniki.
Potrzebujemy:

1. Makaronu, najlepiej papardele, ale wystarczą też jakieś gówniane nitki.
2. Gotowego sosu byle jakiej firmy. To mit, że własnoręcznie przyrządzony sos jest lepszy. Gówno prawda powtarzana przez domowe kucharzynki, którym wydaje się, że jak zrobią sos z pomidorów to on będzie lepszy, bo przecież te w słoikach są pełne "chemikaliów". Nie cierpię takich przemądrzałych pizd.
3. Jednej cienkiej parówki. Już starożytni egipcjanie wiedzieli, że nic tak nie działa na potencję jak dorodna paróweczka.
4. 20 dkg pieczarek, które należy przesmażyć chwilę na patelni zmiękczając je trochę. Ich nieoceniony wpływ na wilgotność pochwy był znany już starożytnym majom. Ich cywilizacja wyginęła właśnie z powodu braku pieczarek w supermarketach.
5. 20 dkg mięsa mielonego, albowiem już w średniowieczu dowiedziono, że nie ma żadnego działania i jest gówno warte.
6. Łyżkę kukurydzy, ale tylko wtedy, gdy nie planujecie z partnerką seksu analnego.
7. 8 oliwek. Są silnymi afrodyzjakami, dlatego należy uważać, by nie dać ich zbyt dużo. Silne podniecenie u partnerki może wywołać wymioty.

Tylko tak dobrane składniki zapewnią wam seksualny sukces.

Makaron gotujemy. Nie wiem ile, bo ja zawsze wyciągam go z garnka i próbuję. Do gotującego się makaronu możemy dodać łyżkę oleju. Zapewni on lepszy poślizg, gdy do ust partnerki włożymy deser - naszego penisa.
Pieczarki kroimy, podsmażamy. Mięso rozdrabniamy, podsmażamy. Potem to wszystko mieszamy razem dalej podsmażając. Dodajemy gotową przyprawę do spaghetti, czosnek, ćwiarkę szklanki wina i mieszamy.
Po dwóch minetach dodajemy gotowy sos. Znowu mieszamy, zmniejszamy ogień.
W tym czasie nasz makaron powinien osiągnąć twardość penisa tuż po orgazmie.



Wiecie, ni to miękkie, ni twarde, ale jak się włoży do ust to czuć flaka.
Makaron wrzucamy na talerz i dodajemy farsz.

Celowo nazwałem to farszem, a nie sosem do spaghetti, ponieważ jest to jeden z głównych atutów mojego przełomowego odkrycia.
Czy was też wkurza jak chodzicie do kogoś na obiad, a ta osoba serwuje wam "moje pyszne bolonezzz, tylko spróbuj!", ty próbujesz, a to jest takie bezsmakowe. Wkurza mnie, że większość sosów do makaronu ma konsystencję sosu, a farszu w postaci mięsa lub grzybów jest tyle co kot napłakał.

A jeszcze bardziej mnie wkurza, że jak jesteś u kogoś na obiedzie to zanim cokolwiek spróbujesz, gospodyni zadaje sakramentalne pytanie "smakuje ci?". Tak, kurwa, smakuje, wypierdalaj, bo jem!


Mój sos to farsz. Kładziemy go na spodzie makaronu, wszystko to posypujemy startym serem i wstawiamy na minutę do mikrofalowej. Na wierzch walimy jeszcze jakąś przyprawę.

Efekt wygląda tak:



Jeśli robiliście pizzę wedle mojego przepisu lub zamierzacie zrobić, przysyłajcie fotki. Będę zamieszczał je w notkach. Fotki ze spaghettii też przysyłajcie.
A tymczasem sugeruję, byście podzielili się własnymi przepisami. Z pewnością jest coś, w czym jesteście dobrzy, choćby miało to być tylko zrobienie herbaty.
Uprzedzam, że wszelkie przepisy kopiowane z innych stron będą usuwane.
Szczególnie jestem ciekaw, które ze stałych bywalczyń znają się na gotowaniu:)

 

 

Zapomnij o tym blogu. Teraz piszę codziennie pod tym adresem: 
kominek.in


sobota, 11 sierpnia 2007, kominek
Zapomnij o tym blogu. Codziennie nowe teksty Kominka pojawiają się teraz na KOMINEK.IN
Komentarze
2007/08/11 18:15:38
herbata z ekspresu: składniki nie pochodzą z supermarketu. baza-czarny earl grey (nie żadne perfumowane gówno, tylko taki porządny z porządnego sklepu za słuszną cenę!) albo cejlon (grubo-liściasty!!), to czym herbata ma smakować dajemy na drugą warstwę-niech będzie yunan z chryzantemą, na trzecią warstwę to czym herbata ma pachnieć-szczypta lady grey z chabrem i 3 kwiatki hibiskusa. Zalać ekspres, włączyć guzik :) Cukier i cytryna do smaku jak ktoś lubi sobie smak herbaty psuć...
-
2007/08/11 18:28:35
Lepsza pomarańcza zamiast cytryny.
-
2007/08/11 18:34:30
Jajecznica
Składniki: 4 jajka (obowiązkowo z tesco!),
margaryna zwykła, pół kostki rosołowej.
Przepis:
Jajka wbijasz do kubka ,po czym, mieszając robisz z nich jednolite gówno.
Na rozgrzaną patelnie wkładasz palmę, zwykłą, kasie (tak 1/10) i chuj wie co jeszcze. Kiedy tłuszcz się roztopi dodajesz kostkę rosołową, wlewasz jajka (nie swoje!) cały czas mieszając. Kiedy margaryna odparuje i zostaną suche śmierdzące jaja wrzucasz na talerz i polewasz magą (!?). Podawać z herbatką 4wymiaru.
-
2007/08/11 18:34:42
Ha.
I cóż zrobić.
Mam przepis na:
- rogaliki nadziewane
- pierś z kurczaka w sosie jabłkowym
- zapiekankę mięsną
Wszystko pyszne, ale nie sposób dojść czy czegoś takiego w necie ine ma.
Cóż, jakby co to się podzielę.
BTW: Twój przepis Kominku brzmi znajomo :)
-
2007/08/11 18:41:52
Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie zabrakło tutaj Twoich rąk przy pracy...Kurcze, trzeba było chociaż potrzymać tą łychę w dłoni...!
-
2007/08/11 18:42:24
No tak... Ale miała być notka o 30-stkach... Przepis też się przyda :-)
-
2007/08/11 18:44:46
Tomku, jakiej firmy użyłeś sosu? Kompletnie się na tym nie znam, ale przyznam, że wygląda smakowicie i bardzo chętnie bym wykorzystał Twój przepis, no ale nie wiem co to za sos. :-(
-
2007/08/11 18:44:54
Z makaronów:
Najłatwiejszy do przygotowania makaron - penne z sosem pesto.
Kupujemy sos pesto Gevovese w słoiczku. Do sosu dodajemy krojone suszone pomidory (takie w olejowej zalewie np. firmy Rolnik) i oliwki. Do naczynia z sosem dodajemy kilka łyżek wody, w której gotowany był makaron i mieszamy. Po odlaniu makaronu, wrzucamy go ponownie do garnka i mieszamy z sosem.
Wykładamy na talerze i posypujemy parmezanem.
Do tego sałatka z rukoli,młodej botwinki, pomidorków Cherry i smażonych pestek dyni.
Bardzo lubię ten prosty zestaw, ale niektórzy nie trawią pesto.
Pozdrawiam.
-
2007/08/11 18:46:40
*Genovese oczywiście
-
2007/08/11 18:47:20
Wygląda apetycznie i pobudza ślinianki.Chyba pójde nagrzać sobie parówek... Z ketchupem...
-
2007/08/11 18:51:45
jak ktoś lubi mocne wrażenia to niech złowi sobie rybkę, odkroi jej głowę i wyjmie flaki, oskrobie kiwi i pokroi je na plasterki, na kiwi rybkę (doprawioną cytryną, miodem i pieprzem) a na rybkę plasterki ogórka kiszonego. Piec zawinięte w folię aluminiową. Po upieczeniu kiwi i ogórka wyrzucić - są niezjadliwe, ale sos, który się z nich wytwarza jest MEGA!
Gwarantuję, że przepis jest oryginalny i pierwszy raz publikowany gdziekolwiek-potrawa powstała kilka dni temu.
-
2007/08/11 18:56:44
kominku, na Twój widok zdecydowanie robi mi sie MORKO w majtkach ;) Kocham czeskie błędy.
-
2007/08/11 19:10:55
Sos pieczarkowy:
pieczarki podsmażyc na maśle (najlepiej w garnku, bo z patelni mogą wyjść), następnie jak już puszczą sok, zalać to przegotowaną ciepłą wodą, przykryć i niech się duszą. Aha, i jeszcze dodać tam poszatkowanego koperku. Nalać 3/4 szklanki zimnej wody do owej szklanki, wymieszać z mąką, żeby była taka urocza konsystencja, po czym dodać to do tych uduszonych pieczarek. Oczywiście posolić i popieprzyć (raczej nie ruchać- to do Aksjomata81), później jeszcze dodać śmietany, wszystko razem wymieszać i pozostaje tylko konsumpcja z chlebkiem lub pyrkami. Paluchy lizać!!

Zgłodniałam. Idę na spaghetti. Ale raczej do miasta, nie do swojej kuchni :)
-
2007/08/11 19:11:05
Uwielbiam gotować, a wszystko za sprawą mojej mamy, która doprowadziła tę sztukę do perfekcji. Minie jeszcze sporo czasu, zanim jej dorównam (albo przynajmniej zbliżę sie do tego kulinarnego ideału), ale podobno jestem na dobrej drodze (chyba, że moje króliki doświadczalne mówią to przez grzeczność, albo w obawie przed Rudą Furią z Dużym Nożem w Ręce).

Ostatnio oszalałam na punkcie brokułów zapiekanych z serami - przepis banalny, praca znikoma, a efekt palce lizać.
Wystarczy torba mrożonych brokułów (mogą być też świeże, ale po co dokładać sobie pracy z ich krojeniem), ser feta (ja daje ok 200g), ser pleśniowy camembert (cały krążek), trochę mozzarelli i jakie tam sery jeszcze lubicie, albo macie pod ręką. Dobrze w tym zestawieniu sprawdza się ser pleśniowy Lazur błękitny.

Brokuły zalewamy wrzątkiem i gotujemy ok. 5 minut, żeby trochę zmiękły, następnie odcedzamy i układamy w naczyniu żaroodpornym, w brytfance lub w czymś, co przeżyje starcie z piekarnikiem. Następnie posypujemy je fetą pokrojoną w kostkę, układamy sery pleśniowe pokrojone w grube plastry i posypujemy całość startym parmezanem. na koniec doprawiamy ziołami prowansalskimi i wstawiamy do rozgrzanego piekarnika (180 stopni).
Brokuły pieczemy 10-15 minut - sery powinny się ładnie roztopić.

Tak przygotowane brokuły można podawać jako część bardziej skomplikowanego dania (z dobrze przygotowaną, wcześniej marynowaną, wołowiną - swoją droga mam na nią świetny przepis, ale to już sekret przekazywany z pokolenia na pokolenie :)), albo skonsumować je same.

Uff - to się rozpisałam, zamiast się pakować. Chorwacja aż płonie z niecierpliwości na mój przyjazd. Wysle kartkę (-:
-
2007/08/11 19:15:00
Witaj kominkowa gawiedzi. Witaj Wielki Kucharzu. Witajcie członkowie klubu SPLENDOR [Kominku i Meldunello]. Witajcie zacne dziewczęta o cudnej słowiańskiej urodzie. Witajcie też dziewczęta o urodzie... skromnej. Witajcie stali bywalcy; koledzy, koleżanki, przyjaciele, kobiety z którymi baraszkowałem. Witajcie nowi.
To tyle w kwestii powitania na teraz. Dość obficie, wszak dawno tu nie gościłem. Alem powrócił.

W związku z powyższym, chciałbym jedynie subtelnie zasugerować, że huczne powitanie mej skromnej, acz zacnej osoby zaiste winno odbyć się wedle ceremonialu godnego dygnitarzowi mego kalibru. Nie powinno być rownież zaskoczeniem, a jeżeli spodziewałbym się, aby dziewki były przyozdobione na modłę ludową, racząc mnie łakociami rzecz jasna typowymi kuchni kraju nad Wisłą (styknie to szpageti).
Przyśpiewki i przysłowiowe tańce pozostawmy na później, wszak podkreślam nacisk na skromność owej celebracji. Pomimo mego splendoru, należy obyć się bez nadmiernego blichtru czyniąc ceremonię powitalną wydarzeniem iście formalnym.

@ Kominek
Z tym skrótem 'dekagramów' - wiem, że jeszcze coś wymyślisz i w końcu trafisz. Hehe.
Twoje gotowanie jest bardzo seksualne.

Chciałbym Wam wszystkim pozmywać naczynia.
-
2007/08/11 19:31:43
Obym po 30-tce nie była tak mało wymagająca ;)
-
2007/08/11 19:35:31
naprawdę przyjemnie się to czyta. a ja przyznam się szczerze, że całe życie miałam szczęście, do facetów, którzy lubili i co ważniejsze umieli gotować. zawsze wystarczyło podejść, np. przytulić się do pleców i wyszeptać "kochanie, ugotuj coś fantastycznego. uwielbiam patrzeć jak pichcisz, tak seksownie wyglądasz, gdy nie pozwalasz sobie przeszkadzać". to najlepszy przepis jaki znam. uwielbiam słuchać facetów mówiąc o gotowaniu. czy mój małż, czy koledzy, czy taki makłowicz albo inny pascal, albo piszący o tym kominek i jeszcze kilka innych osób. są fenomenalni i przy tym bardzo seksowni. :) [powiem wszystko, tylko żeby nie gotować] i jeszcze to, że należę do wyznawców mrocznej zasady, że faceci lepiej gotują. bez dwóch zdań.
[parówki w spagetti, kiedyś mój to zrobił. jakie to było, hm, nigdy więcej, chociaż jemu smakowało. kominek, wy powinniście się czasami razem żywić. słowo daję :)]
-
2007/08/11 19:52:45
Jakby co to szukam jakiegoś sprawdzonego przepisu na chleb, bułki, bułki z czekoladą w środku albo coś w tym guście.

Wypad mi z gotowcami. Chce wyłącznie sprawdzone przepisy.

-
2007/08/11 19:53:17
zrobiles mi smaka tym spaghetti...naprawde robi wrazenie!poza tym uwazam ze mezczyzna jesli juz gotuje to gotuje o wiele lepiej niz ogromna wiekszosc kobiet.
przypomnial mi sie moj sposob na szybkie conieco
potrzebne sa:
bulki takie bardziej podluzne niz okragle
ser starty na bardzo drobnych oczkach
pieczarki tak samo drobno starte
mielona slodka papryka
maselko
cebula drobno posiekana
oliwki
podsmazamy na patelni pieczarki i cebule(wazne by dosc duzo oleju wlac) w miedzyczasie wyciagamy miazsz z bulek przez dziurke(wlasciwie przez otwor powstaly przez odciecie "dupki" z jednej strony bulek),nastepnie zarumienione pieczarki i cebule mieszamy z oliwkami i pokruszonym miazszem i serem posypujemy to papryka i ladujemy do bulek,do srodka wpychamy jeszcze maselko(malutka kostke).
smacznego:) swoja droga dwie takie bulki skutecznie zapychaja:)
-
2007/08/11 19:56:27
kolega tez mi kiedys zrobil bardzo dobry chlebek
chlebek krojony,kazda kromka smarowana maslem oselkowym,posypana gesto koperkiem.skladamy kromki zussamen do kupy,caly chleb owijamy folia aluminiowa i do piekarnika w niskiej temperaturze.bardzo smaczne:)
-
2007/08/11 20:06:24
Jajecznica :)

Składniki:
-pomidorek
-żółty ser
-3 jajka
-kiełba
-cebula
-sól & pieprz

Wykonanie:

wszystkie składniki oprócz jajek i przypraw kroimy w kosteczke, podgrzewamy patelnie i kładziemy na nią kiełbe, jak już będzie w miare ciepła to dodajemy cebule (trzeba uważac żeby z kiełby nie zrobiły sie skwarki bo to chujowo smakuje). Dodajemy jajka i ser, i mieszamy żeby się jajka równomiernie ścieły. Jak już jest w miare git to dodajemy pomidorka, solimy, pieprzymy, wpierdalamy na talerz i jemy. Polecam z chlebem. Smacznego!
-
2007/08/11 20:07:12
moj przepis na tzw potrawe na kaca innymi slowy jajecznice kacowke :) nie jest to zwykla jajenicznica i ostrzegam ze rezultat koncowy wyglada tak obrzydliwie ze jezeli ktos spozyl naprawde duzo alkoholu dzien wczesniej to moze rzucic niezlego pawia. ale chodzi o smak, zapach bo i tak na kacu malo co widzimy a zazwyczaj zamykamy oczy bo swiatlo razi.

porcja na jednego skacowanego osobnika:

4 jajka
2 srednie pomidory
3 plasterki bekonu ale prawdziwego bekonu takiego jaki angole jedza a nie takiego co ma 99% tluszczu i 1% wody.

starty zolty ser ale tez musi byc dobry nie zaden wyrob sero podobny ani zwykla gouda tylko dobry serek zolty nie z dziurami bo te gorzkie zazwyczaj.

biereta maslo ale maslo prawdziwe najlepiej irlandzkie niesolone. a nie zadna tam rame czy inne zygadlo.
wrzucacie na rozgrzana patelnie i czekacie az sie sklaruje. wtedy wrzucacie bekon. czekacie az sie zeszkli troche. dowalacie pomidory. wybeltane w szklance jajka wlewacie na bekon i pomidory. mieszacie caly czas bo jak sie przypali albo cos to dupa a nie kacowka jajowka.
jak juz jest jajo tak troszke sciete wrzucacie sera. jak juz zmierza do tego zeby zaczac byc wiorowate szybko dosypujecie soli mieszacie, piperzu, mieszacie, oregano, bazyli i tymianku mieszacie. i jak juz zaczyna sie robic wiorowate ale jeszcze jest leiste to dowalacie masla zeby bylo bardziej oleiste :D walicie na talerz z kromka prawdziwego chleba posmarowanego grubo maslem. do tego szklanka zmrozonej wody gazowanej i kaca nie ma:)
ostrzegam ze wyglada naprawde niesmacznie ale pomaga w kilka minut.

pozdrawiam.
pomidory sparzamy zeby skorka odeszla. i tniemy w kostke.
-
2007/08/11 20:08:10
Kominku,
no cóż, nie jestem w stanie ci wysłać żadnej fotki z twojego przepisu, bo mam kilka powodów. Oto jedne z nich:
1. przepis na pizzę mam lepszy;
2. makaron, który zrobiłeś nie zjadłabym bo, składniki które umieściłeś, ja nie jadam. Nie jadam grzybów, oliwek, sosów z puszek, parówek;
3. gotuję wedle swoich przepisów i nigdy nie mierzę składników. Wszystko robię na oko, a mam je bardzo wyszkolone i jest nigdy nie zawodne.
Ostatnio zajadam się zielona fasolka i brokułami.
Ugotować je nie wymaga żadnego przepisu, bo wrzucasz przygotowana fasolkę na osolona wodę i gotujesz przez 8-10 minut. Gdy wyciągniesz fasolkę, wkładasz do tej samej wody brokuły. Wodę już nie gotujesz, tak wiec brokuły parzysz. Gdy zjesz fasolkę, twoje brokuły są gotowe do spożycia.

z przepisami
bogini
-
2007/08/11 20:08:30
Spaghetti z tego przepisu jest jawnie niedobre. Gotowy sos? Kukurydza? Oliwki? :/

Podstawą spaghetti jest mięso mielone, pieczarki i cebula zesmażone, podduszone w garnku, podlane wodą. Dodajemy koncentratu pomidorowego ze 2 słoiczki (ciekawe jaki frajer robi sos z pomidorów) i doprawiamy keczapem, liściami laurowymi, zielem angielskim, bazylią, papryką słodką, solą i pieprzem. Sos wychodzi wspaniały.
-
2007/08/11 20:11:01
Mnie wczoraj ogarnął tumiwisizm i zrobiłem proste zapiekanki.
3- bagietki
2kg pieczarek
3 cebule duże
3 kosteczki smaku knora czosnkowe (smak wedle uznania)
Żółty ser
Pieprz, sól, tłuszcz, keczup.

Cebulę kroimy w kostkę i na tłuszcz ( delikatnie podsmażamy)
W między czasie pieczarki ścieramy na tarce (grube oczka)
Jak cebulka doszła do blado złotego koloru dokładamy starte pieczarki, kostki smakowe.
Teraz niby mamy trochę wolnego, ale nie do końca, trzeba cały szfaks, co trochę mieszać.
Czas gotowania około 2 piwa 0,5L. ( Czekamy aż odparuje woda, wtedy zrobi nam się odpowiedniej konsystencji farsz). Solić w miarę potrzeby na samym końcu jak już woda prawie odparuje. Farsz wystudzić ( najlepiej wyłożyć na blachę z piekarnika).
Farsz nam stygnie to my zabieramy się do bagietek. Kroimy bagietkę na pół po długości jak i po grubości. Teraz najważniejsza operacja z bagietką, którą trzeba zrobić voila.pl/qi9az/?1 No przecież nie będziemy się sami dymać,tak jak nas dymają sprzedawcy zapiekanek. W tak przygotowane bagietki nakładamy farsz i posypujemy startym żółtym serem. Efekt z przed pieczenia voila.pl/vkors/?1 po upieczeniu polać keczupem, (czym kto lubi). Polecam posypać prażoną cebulką np. voila.pl/1h1eo/?1

PS. Zbyt wiele piw 0.5L. Nie pozwoli zrobić zdjęcia efektu końcowego:)))








-
2007/08/11 20:14:13
witam
jedyne co lubie gotować to omlety, wychodzą mi naprawdę po mistrzowsku, takie delikatne, puszyste z truskawkami, bita śmietanka... miodzio ;) ale na takie spaghetti bym się skusiła
-
2007/08/11 20:20:24
Amjan,

Kobiety pieką już chleb.
Mężczyźni, umorusani wracają z kopalni, obładowani solą.
Ja wypucowałem głowę. Wszystko dla Ciebie.
Witaj.
-
2007/08/11 20:28:57
2 tabliczki gorzkiej czekolady wedla
1 kostka masła byle jakiego
1/2 szklanka mąki
1 szklanka cukru
6 jajek
Rozpuścić masło z czekoladą. Zmiksować jajka z cukrem i mąką. Dodać wszystko do siebie. Wylać na blachę, wyłożoną pergaminem. 20min w temperaturze 200. 15min jeśli chcesz by było takie lejące się.
Wyjdzie brownie. Super czekoladowa bomba kaloryczna, którą w pół godzinki można zrobić. Mniam! I nie jest takie bardzo słodkie, więc wchodzi tego dużo;)

A najprostszym daniem są pierogi z owocami - jagodami, czy truskawkami. Dużo mąki i wody. Ugnieść. Odstawić na 15min, a potem rozwałkować. Kubeczkiem wyciąć kółka i dodać jagody czy truskawki, posypać trochę cukrem. Zakleić, wrzucić do wody. Wypłyną po jakiś 3 min. Wyjąć, zjeść z dużą ilością śmietany lub masła i cukru. A owoce mogą być nawet mrożone, i też wychodzi.
-
2007/08/11 20:34:59
Przepis na chleb:
Najpierw trzeba zrobić rozczyn.
Rozczyn robi się ze szklanki mąki żytniej i pół litra wody.To co będzie w nawiasie jest informacją niesprawdzoną osobiście, bo ja rozczyn dostałam od cioci.
[Wodę zagotować i przestudzić do temp. ok. 30°C, po czym wymieszać z mąką i ewentualnie odrobiną czosnku lub kminku. Pozostawić w ciepłym miejscu, przykrywając gazą lub tkaną, płócienną ściereczka na ok. 1 dzień. Gdy zacznie wydzielać charakterystyczną, lekko kwaskowatą woń, wówczas można przy pomocy tego zakwasu przystąpić do sporządzania ciasta chlebowego.]

Jak już mamy ten rozczyn, to trzeba zgromadzić następujące składniki:
1 kg mąki( tortowej lub żytniej, można wymieszać w dowolnych proporcjach)
3/4 szklanki płatków owsianych
3/4 szklanki wyłuskanych pestek słonecznika
3/4 szklanki siemienia lnianego (niezmielonego!)
3/4 szklanki otrąb pszennych
3 łyżki cukru, 1i1/2 łyżki soli, pół litra ciepłej wody, pół litra wody gazowanej

Wszystko trzeba dokładnie wymieszać razem z rozczynem. Odłożyć 3 łyżki do słoika na następny rozczyn(słoik zakręcic i do lodówki, moze stac do 2 tygodni).

2 blaszki keksowe posmarować olejem i wypełnić do połowy ciastem. Wstawić do zimnego piekarnika na 12 godzin(czyli na noc enpe). Później piec godzinę piętnaśie w 180 stopniach.

Chleb wychodzi przeprzepyszny, tylko uważaj żeby sąsiedzi zwabieni zapachem nie wyważyli ci drzwi w mieszkaniu ;)
-
2007/08/11 20:36:50
aaa, nie dodałam że na rozczyn wody ma byc pol litra, a mąki 25 deko. Żytniej.
-
2007/08/11 20:37:34
a jednak dodałam. więsssej njee pijeee
-
2007/08/11 20:40:18
kominku, ostatnio piekłam chleb. a raczej dwa. ten sam przepis, po prostu ciasto przełożone do dwóch blach.

jedno wyszło - drugie to zakalec.

tak się złożyło, że te lepsze - od razu, po moim odejściu z kuchni - z wielkim smakiem skonsumował pies.

Ale mimo wszystko, jeśli to Cię nie zrazi, przepis mogę dać.
-
2007/08/11 20:47:40
Kominku,
bułki piekę już od lat i wogole nie kupuje chleba. Mam przepis sprawdzony na va bank.
Pierwsze co musisz zrobić jest zakwas, który robisz trzy dni wcześniej.
Nie jest trudny do zrobienia, na przykład dajesz:
1 szkl. maki i 1 szkl. wody i to razem wymieszasz w słoiku, zakryjesz folią, gumką zabezpieczysz i to stoi przez trzy dni w kuchni, nie musi być w lodowce.
Po trzech dniach zabierasz się do bułek. Na noc nastawiasz zaczyn.
Zaczyn wygląda w ten sposób: kostkę drozdzy lub ciut więcej rozpuszczasz w litrze wody i do tego dodajesz zakwas, który wcześniej zrobiłeś. Miskę przykrywasz folią i ten zaczyn stoi przez całą noc. Jeżeli zapomniesz nastawić na calą noc, to rano musisz poczekać 2-3 godziny, od chwili gdy nastawisz zaczyn.
Rano zaczyn rozbełtasz, dodając
4 łyżki soli,
1 łyzke cukru,
ciut oleju (nie musi być),
1 szkl. sesame nasion,
1 szkl. płatków owsianych,
1 szkl. nasion ze słonecznika,
1/2 szkl. otrębów pszennych,
1/2 szkl. otrębów z orzechów pecans, (nie muszą być jak nie masz)
1/2 szkl. maki kukurydzianej.
To wszystko zamieszasz i wtedy dodajesz białej maki (około 1kg). Dodajesz tyle ile zabierze ciasto. Ciasto jest konsystencji takiej, ze odchodzi od reki bardzo łatwo. Po wyrobieniu ciasto wrzucasz do miski i czekasz około godziny albo ciut dłużej. Gdy urośnie tak, ze chce uciec z miski, wtedy porcjujesz na chleb albo na bułki.
Jeżeli wykonasz to z mojego przepisu to nie obawiaj się, ze ci nie wyjdzie, bo nie ma siły. Zebys nie wiadomo jak się starał zepsuć nie jesteś w stanie, bo ciasto się zawsze udaje.

Gdy chcesz zrobić bułki lub chleb tylko z białej maki, to pomijasz wszystkie te dodatki, które wcześniej wymieniłam, a do zaczynu dodajesz tylko sol, cukier, i mąkę.
Życzę smacznego.

z przepisami
bogini
-
2007/08/11 20:51:53
Makaron Lasagne
2 sosy pomidorowe Napoli Knorra
2 spore cebule
2 kostki czosnku Knorra
2-3 kostki mięsa mielonego (jeśli nie ma na kostki, to na oko tyle co 3 piąstki)
masło
olej
woda
oregano i takie tam...
żółty ser
foremka i prodiż

Na talerz nalewam wody, układam z... 8 plastrów makaronu pilnując by się nie posklejały. Gdy się moczą, rozgrzewam prodiż, smażę mięso bez oleju, bo samo w sobie ma trochę tłuszczu... Drobno je rozdrabniam i pilnuję, żeby nigdzie nie było czerwone. Musi być siwe! Wsypuję sosy do garnka, zalewam 2 (nie więcej) szklankami wody, dodaję 2 łyżki oleju, mieszam. Kiedy pojawią się bulbonki, pomerdam chwilę i odstawiam. Wsypuję do sosu pociapaną drobno cebulę i mięso oraz skruszam czosnek, dodaję przyprawy. Mieszam, mieszam... Smaruje foremkę (taka jak do bloku czekoladowego) masłem od środka (nie z zewnątrz). Przekładam makaron z 2-3 łychami sosu, począwszy od tego pierwszego. Nie jestem pewna czy tych plastrów jest 8 czy 10, ale zawsze mi jeden zostaje. Taka przypadkowa tradycja.

Wstawiamy foremkę do prodiża i zaczynamy z kochankiem oglądać dobry film (najbardziej zaskakująca Piła 1 i Osada, ludzie narzekają na Dom woskowych ciał, ale mi się fabuła bardzo spodobała), po ok. 15-20 minutach sypię po wierzchu dużą ilością startego sera, zostawiam pod przykryciem, podłączone do prądu lub nie... pyszne danie, które po rozpuszczeniu sera musi postać 5 minutek w temperaturze pokojowej. Wtedy rozcinam je nożem na pół i wyławiam łopatką po kawałku. Można na wierzchu ułożyć serduszka z papryki, położyć pietruszkę i takie bajery.

Kominku powinieneś mój przepis wkleić jako oddzielna notkę :)
-
2007/08/11 20:52:01
Sprawdzonego przepisu na chleb lub słodkie bułki nie znam, ale skoro pochwaliłam się ostatnio, ze robię zajebistą zapiekankę szpinakową, szybko spieszę opowiedzieć jak się ją robi.

Kupujemy mrożony szpinak, rozmrażamy go na małym ogniu. Gdy już wyparuje z niego woda, dodajemy dwie łyżki masła i chwilę mieszamy. Następnie dodajemy łyżkę słodkiej śmietany, kilka drobno posiekanych ząbków czosnku (ilość ząbków zależy od tolerancji na czosnek)i mieszamy, dodając sporo świeżo zmielonego pieprzu, szczyptę soli do smaku i 2,3 łyżeczki cukru.
Zostawiamy na małym ogniu na około 6-7 min. mieszając od czasu do czasu.
Następnie należy dodać 2 jajka i mieszać do momentu uzyskania przez szpinak konsystencji luźnej jajecznicy.
To tyle na temat farszu. Kolejna sprawa to makaron. Najlepsze są średnie lub małe świderki, które należy ugotować na półtwardo.
Do uprzednio przygotowanej formy, lub brytfanki kolejno kładziemy warstwę makaronu, startego żółtego sera, szpinaku i znowuż makaron, ser, szpinak.
Wierzchnią warstwą zapiekanki powinna być spora ilość żółtego sera, oprószonego słodką papryką.
Zapiekankę wstawiamy do rozgrzanego do 220 stopni piekarnika na około 20 min.
Następnie należy zapiekankę wyjąć z piekarnika nałożyć na talerz i zjeść:)

Jest na prawdę pyszna, jeśli komuś nie wyjdzie to znaczy, ze jest dupa, bo to dziecinnie proste:)

-
2007/08/11 20:56:49
btw... Lasagne była pierwszym wspólnym posiłkiem moim i mojego obecnego chłopaka (oprócz popcornu). Uwielbia ją. I mnie :)
-
2007/08/11 20:59:19
Jak wspomniałam chyba kiedyś, uwielbiam sałatki:
- kolorowy makaron świderki
- ogórki (2-3), grzybki, papryka, kukurydza (wszystkie konserwowe)
- szynka - może być też konserwowa
- żółty ser
- koperek
- sól, pieprz, majonez
Makaron gotujemy, studzimy, wrzucamy do miski; ogórki, paprykę i grzybki kroimy nie za drobno, dorzucamy razem z odsączoną kukurydzą, szynkę i ser kroimy w słupki, ser można zetrzeć na tarce o dużych oczkach... wszystkie składniki łączymy majonezem w niewielkiej ilości (za tłuste = niesmaczne), dodajemy pociachanego koperku, a sól i pieprz - do smaku. co do proporcji, to zasadniczo wszystkiego po równo, ale polecam nie przesadzić z ilością makaronu, szynki i papryki; dobrze jest odłożyć sałatkę na jakiś czas, by nabrała smaku.
Mój Luby, mistrz kuchni, też mi czasem dogadza sałatkami (i nie tylko), najlepsza z nich jednak jest tajemnicą szefa kuchni... wszyscy zgadują składniki, których ponoć jest 6... - są w stanie odgadnąć tylko jeden - kapustę pekińską... z uporem maniaka wymieniają za to jajko - którego w ogóle tam nie ma; aż strach pomyśleć co on naprawdę z tą sałatką wyczynia w czasie procesu produkcji :) Gdyby był kominkopodobny, to pewnie i do tego dorzuciłby parówkę.
-
2007/08/11 20:59:23
Kollia,

Czytam twój przepis zastanawiam się co za czub wali jajka do zupy...

Oczywiście w pośpiechu nie doczytałam, że to zapiekanka.
-
2007/08/11 20:59:59
No ta kaczka o której chyba już 3 x piszę.
Wkurzyłeś mnie ze to nie ja zostałam zaproszona na to cholerne spaghetti i w ramach zemsty wyślę ci jutro pocztexem albo innym dhl'em . Serio - nie żartuję. Ale musisz zrobić fotkę i zamieścić na blogu.:)
-
2007/08/11 21:01:26
z tymi parowkami w kazdym daniu to przegiecie. Przeciez to najwieksze odrzuty przemielone na miazge :>

peczarki jak najbardziej ale do sosu bialego

z gustami sie nie dyskutuje, z ich brakiem tez :)
-
2007/08/11 21:01:49
Porządnym facetom po wypełnieniu kwestionariusza i poddanym kilku testom na inteligencję i czułość serwuje test na jedzenie małży lub na radzenie sobie z pałeczkami. Uwaga - chińszczyzna Otwartej:

Przydasie:
wok - rozgrzany do czerwoności, żeby się nic nie gotowało, tylko smażyło w mgnieniu oka, wok może być teflonowy, ja i tak bym żeliwnego nie dźwignęła, nawet jak pusty

Składniki:
2-3 piersi kurczaka (prawdziwi faceci lubią mięso :-))
ok. 125g orzeszków ziemnych (nie solonych) lub więcej (bo ja przepadam)
4-6 cebulek dymek (z czupryną, czyli ze szczypiorkiem)
5-6 solidnych łodyg selera naciowego
175g yellow bean sauce (taki do chińskiego stir-fry, trza poszukać, musi gdzieś być)

Przygotowanie:
Wszystko pokroić w kostkę (no przecież oprócz orzeszków) i wrzucać do woka (no przecież na rozgrzany olej), najpierw orzeszki, potem kurczak, cebulki i seler, na końcu sos. Serwować natychmiast: udekorowane np. liśćmi z selera naciowego (no przecież oderwane na samiuśkim początku) i z ryżem na bardzo sypko (może być boski jaśminowy - jest w sklepach).

PS1. Mogę się nawet przyznać, że na widok oliwek czy orzeszków ziemnych w daniu robię się łagodna jak baranek i w ogóle tracę całą hardość i pyskatość na prawie cały wieczór
PS2. Do tego wino białe dobrze wyziębione, np. chardonnay by Ernest & Julio Gallo "Turning Leaf" lub sake
PS3. Na deser oczywiście tradycyjna chińska herbata z Cejlonu, którą się naparza (heh, jak Andrzejowe parówki) i nawet z miłości przygotowałabym ją siedząc na dywanie, milcząc i uśmiechając się jak gejsza :-)
PS4. Jedyna muzyka, jaka mi przychodzi do głowy, a która pasuje tematycznie do randki z pekińskimi pałeczkami to ta:
www.youtube.com/watch?v=DTy3WA0Pq8M
-
2007/08/11 21:05:29
SAŁATKA STEFAN

o posiekana na ćwiatki plastrów rzodkiewka,
o mieszanka Mexykańska (papryka+groszek+kukurydza)
o posiekana kapusta pekińska i/lub porwane twarde małe listki sałaty
o starty ser salami
o dziabnięty w kostkę ser feta

Wymemłać z sosem (dobrze zmieszane 1,5 łyżki majonezu z 1,5 łyżki ketchupu).

Bardzo syta sałatka (jeśli nie chcesz, by tak było zamiast majonezu dawaj jogurt naturalny, ale stracisz ten posmak...)
-
2007/08/11 21:05:52
Kajzerki :)

3 szklanki maki
3/4 szkl letniej wody
2,5 dag drożdży
1 1/2 łyżeczki cukru
1 łyżeczka soli
1 jajko
2 łyżki masła

Wszystko wymieszać w misce, wyrobić aż ciasto nie będzie lepić się do miski. Jeszcze chwilę wyrabiać i zostawić na ok 10 min, potem jeszcze wyrobić przez chwile. Ciasto powinno być sprężyste. Zostawić do wyrośnięcia na godzinę.
Ciasto podzielić na 8 części, z każdej uformować kulkę, lekko spłaszczyć, ułożyć na blasze, przykryć i zostawić do wyrosnicia na 45 minut (nie więcej).
Piec w 220C przez 15-17 min.
-
2007/08/11 21:10:30
otwarta kocham Cię za to...

Ale te yellow cośtam to w proszku czy w słoiku czy jak?
-
2007/08/11 21:14:49
GRZYBICA MACICY

wielki cienki placek ziemniaczany,

gotowane i usmażone kurki i/lub podgrzybki

sos (łyżka majonezu, łyżka jogurtu naturalnego, 2 łyżki ZUPY GRZYBOWEJ , oregano, jakieś ziarenka smaku

posadzić grzyby na plaku i polać sosem, nadając jakiś fantazyjny kształt plakowi i ozdabiając jakąś pietruchą...
-
2007/08/11 21:15:02
a ja umiem jeszcze takie "cuś" zrobić (no przynajmniej 1 w zyciu zrobiilam i mi wyszlo wiec chyba umiem?:)
zdjecie z komorki wiec jakosc nie powalajaca ale wyrob wlasny (i chleba i zurku :))kielbasa - kupna :)
www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=eac3030dc81cbcc4
-
2007/08/11 21:16:06
otwarta,
o motyla noga! Dlaczego ja nie jestem facetem ?! To mnie bierze jak cholerka !
-
2007/08/11 21:19:37
ZŁOTY STEFAN

Smażyć po kolei:

na miękko cebulę,
ugotowane kurki,
ziemniaki pokrojone w kostkę

Polać sosem:

1 łyżka jogurtu naturalnego
1 łyżka majonezu
2 łyżki zupy grzybowej (nie pieczarkowej)
oregano
odrobina papryki słodkiej i ostrej

Posolić i szamać z chlebem, nie zważając na ziemniaki.

-
2007/08/11 21:42:10
paulina.galli,
tóż ten chlebek, to boski "cycek teściowej"! narobiłaś mi smaku. bardzo proszem o przepisa.
-
2007/08/11 21:44:19
a ja robie pyyyyyyyszne ciasta:)
w kuchni wystarczy wyobraźnia(przy dobieraniu składników), duuuuużo przypraw i odrobina dobrego smaku:)reszta sama wyjdzie:)
-
2007/08/11 21:47:46
kochalam.stefana,
To jest sos w słoiczku, który smakuje też sam wyjadany paluchem. Kurna, wierzyć mi się nie chce, ale w polskiej części internetu nie mogę tego znaleźć w sklepach. A tych yellow bean mi się nie chce na polski tłumaczyć, bo Azjaci biją nas na głowę w rozmnażaniu i krzyżowaniu strączkowych, więc co na pierwszy rzut oka wygląda jak fasola może okazać się jakąś soczewicą, makiem czy grochem ;-)

zabarwienie,
Nie za bardzo wiem, na czym to polega, ale faceci ostatnio u mnie zmywają bambusowe pałeczki, zabierają sweter i chłodnym wieczorem idą do własnego domu... No mówię Ci. Coś nie chce mi się ostatnio więcej chcieć nad gotowanie.

A w ogóle to fajny przepis na spaghetti, pochwalam wybór pappardelle. Nazwy makaronów to jedyny włoski jaki znam oprócz podstawowego słownictwa operowego. Pamiętam jeszcze tagiatelle (wąskie wstążki), penne (rurki), fusilli (świderki), farfalle (kokardki) no i lasagne. A za cholere se nie mogę przypomnieć, jak są po włosku seksowne muszelki :-D
-
2007/08/11 21:59:08
meldunello - to nie "cycek" :) to "czapeczka":), nooo :)
co do przepisu - zurek moze byc i z torebki choc ja robilam "domowy czyli :
-butelka żuru, kwaśna śmietana,surowa biała kiełbasa(moze byc i normalna jak ktos lubi, parzony boczek, czosnek, cebula, kartofle, włoszczyzna,przyprawy, Sól, pieprz,liść laurowy,, duuuzo majeranku :):):),ew. jajko (do ugotowania przeciecia na pol i wrzuceniana koniec),
Gotujemy wodę z solą, pieprzem i liściem laurowym Do gotujacej wody wkladamy wloszczyzne (pęczek w całości). Gotujemy wywar warzywny. Do wywaru wkładamy kiełbasę w całości. Z wywaru wyciagamy
wlosczyzne - trzeba ja zetrzec na grubo i spowrotem do gotowanego.
Usmazyc boczek. Na tłuszczyku wytopionym z boczku zeszklic cebulę. Pokroic
kartofle (jest tez wersja z zmiksowanymi kartoflami ale ja nie lubie tak)
w "kostkę" a nie taka ciapaje ziemniaczana. Do żurku dodac śmietanę (metoda babci czyli najpierw smietane lekko rozrobic z goracym zurkiem zeby sie nie sciela jak dodamy od razu). Wrzucic majeranek (tu: spora garsc). Wszystko cały czas trzymacna ogniu. Gotowac do miekkosci kartofli.
Tak naprawde przepisy na zurek i proporcje sa rozne i mozna poszalec. Przepisu na chlebek musze poszukac - bo robilam 1 x i nie pamietam (gdzies pewnie zapisany) ale na pewno byl z wierzchu smarowany rozbeltanym zoltkiem zeby sie taka powloczka szklista zrobila (i ew. zapobiegla przeciekaniu tego zurku)
To danie ma swoje zalety - nie trzeba zmywac talerzy :)
-
2007/08/11 22:06:42
Szczerze mówiąć, farsz sam w sobie, nie wygląda jakoś szczególnie apetycznie, efekt końcowy zdecydowanie lepszy; jednakże dla mnie danie "zbyt przeładowane" ;)oliwki, kukurydza i do tego jeszcze parówka?! To jakaś mieszanka wybuchowa jest heh
ale co ja się będę wypowiadać, skoro ostatnio na obiad jem zupkę krabową w 5 min., którą popijam ciepłym kakao a kończę na czerwonym grejpfrucie ;]

Ja ze swej strony polecam pierś z kurczaka zapiekaną w serze i porach lub moją ukochaną pomidorową z ryżem ;) Nic wyszukanego. Nie jestem mistrzynią gotowania, facet w kuchni o wiele lepiej wygląda. I smakuje.;)
-
2007/08/11 22:11:58
Kominku,
muszę przyznać, ze ten makaron z serem to nawet wygląda apetycznie, ale tez bym nie zjadła, bo nie lubię tego smaku, makaronu z serem.
Bardzo mnie denerwuje jak jestem u kogoś i jestem zmuszana do jedzenia albo picia, nie ma nic gorszego, a jeszcze jak jest coś niedobre, to mowię co brakuje :))
Zapomniałam dodać, ze żadnych sosów nie jadam, obojętnie czy to sklepowe czy własnoręcznie robione.
Mam bardzo dobry przepis na biszkopt ze śmietanka i truskawkami, palce lizać /*. Jeżeli ktoś jest ciekawy to mogę podać :)
Zapominałam dodać, ze do przepisu na bułki/chleb, dodaję letnia wodę prosto z kranu, nie musi być przegotowana.

3,6,9
bogini
-
2007/08/11 22:12:05
a w towarzystwie lepiej smakuje;)
-
2007/08/11 22:14:13
"Sałatka gyros"

filet z kurczaka-w kostkę, smażyć z przyprawą do gyrosa
cebula-smażyć
kukurydza,ogórek konserwowy(w kosteczkę),majonez, ketchup,kapusta pekińska(poszatkowana).
Układamy w przezroczystej misce warstwami.
Najpierw smażony kurczak, ketchup,cebula,ogórek konserwowy,kukurydza,majonez,kapusta, sól, pieprz do smaku.

"Rolada serowa"
1/5kg.sera krojonego,1/5kostki masła,2 serki topione,2jaja na twardo,ogórki konserwowe,pietruszka(nać)papryka konserwowa,kiełbasa, sól.

Masło z serkiem topionym rozetrzeć, dodać resztę składników pokrojonych w kostkę.Ser sparzyć(nie gotować)w przegotowanej wodzie ok.20min.Po wyjęciu rozwałkować jak ciasto.Nałożyć farsz,zwinąć w roladę, włożyć do lodówki na 3 godz.
To jest pyszne na chlebuś lub bułeczki.
-
2007/08/11 22:16:49
czerwonym miechem sie do mnie nie dotrze, bo go nie jem :> raz w zyciu ugotowalam obiad dla mezczyzny, byla to chinszczyzna z orzechami. mezczyznami, ktorym gotuje jest moj tata i brat. a reszta gotuje dla mnie :)
ja moge jedynie ciasto przywiezc.

obiadki zaczne gotowac osobie, z ktora zamieszkam. poki co to nie nastapilo, wiec moge sie bawic w desery i no ekhm desery :)
-
2007/08/11 22:18:45
nawet golabki wole z grzybami :) czasem z miechem zjem. ale sporadycznie bardzo, bardzo :)

kasienka331,
salatka gyros jest przepyszna! uwielbiam ja :)
-
2007/08/11 22:21:00
otwarta: "Pipette" :)))
-
2007/08/11 22:21:48
Kominku, a co piłeś do tego? Może Martini?
-
2007/08/11 22:22:55
Tak powinny byc napisane wszystkie ksiazki kucharskie, to by bylo cos.
-
2007/08/11 22:23:41
A ja mam jeszcze jednego "evergrina" :)- mianowicie łososia.
Fajne , smaczne , szybko sie robi, proste , bardzo eleganckie i nie śmierdzi w całym domu jedzeniem (czyli idealne na zaproszenie faceta na romantyczna kolacje ;))

Przepis:
Tyle dzwonków łososia ilu tych zaproszonych na kolacje facetów :) (plus jedno dla nas :),
Uwaga!: dzwonka łososia musza być swieze (zadnych mrozonych! bo wyjdzie kicha!) mleko, limonka! (ew. cytryna), przyprawy do ryby (na pewno sól i np. bialy pieprz albo taka mieszanka przypraw do ryb i owocow morza), olej (ew. oliwa) do smazenia.
Łososia myjemy i lekko zeskrobujemy "pod wlos" te łuske co on tam ma na brzegach) B.wazne : wrzucamy do naczynia z mlekiem (dodajemu troche soku z limonki + przyprawy) zakrywamy i na min pol godziny wtryniamy do lodowki ( w tym czasie mozemy isc do wanny i sie wykapac tudziez umyc wlosy :))
Wyjmujemy i otrzepujemy nad zlewem z mleka. Rozgrzewamy patelnie i ladnie smazymy łoskska z dwoch stron zeby sie zarumienil. Podsypujac sola i przyprawami . Pod koniec smazenia mocno skrapiamy limonka (mozna tez dodac czosnek ale ja nie lubie)
Na talez. Obok rybki ukladamy cwiartki limonki, ewentualnie melona pocietego w plasterki i ulozonego w wachlarzyk, ewentualnie plasterki kiwi (bardzo ładny efekt kolorystyczny!). Mozemy na szybko zrobic sos smietanowy (podgrzac smietane z dodatkiem soku limonki (cytyryny) z przyprawami - do momentu zeby sie nie sciela) i polac nia łososia artystycznymi mazami. :) Mozemy posypac tez calosc niezmielonymi ziarenkami kolorowego pieprzu .
Na stół. Do tego biale lekkie mocno schlodzone wino. Zapalone swieczki w zaleznosci od tego jak romantyczna ma byc kolacja.

-
c97
2007/08/11 22:23:42
ahh, wlasnie skonczylem jesc parowki z ketchupem. a tak btw. ten blog to jakis kulinarny sie robi mocno ;)
-
2007/08/11 22:25:28
priscillla,

Też ją uwielbiam:)Mięso wolę białe, ale gołąbkami nigdy nie pogardzę.Tylko muszą być z ryżem a nie bez, takie twarde nadzienie, że można by nim rzucając wygrać niejedno starcie z wrogiem;)
-
2007/08/11 22:26:22
aha - to mleko sprawia ze raz - rybka ma bardzo fajny łagodny (ale nie mdły) smak a dwa - nie smierdzi ryba przy smazeniu ! wiec nie konkuruje z zapachem naszych perfum ktorymi sie skropilysmy zeby skusic mezczyzne :)
-
2007/08/11 22:27:06
paulina.galli: Powinnaś wnieś poprawkę do swojego przepisu. Żur lejemy dopiero jak się ziemniaczki zrobią miękkie inaczej tydzień nie wystarczy zanim się ugotują:>

-
2007/08/11 22:27:41
kasienka331,
nie wiem jak mozna jesc golabki bez ryzu!
sa 3 potrawy, ktore jem z miesem.
1) golabki :)
2) zapiekanka ziemniaczano-serowa (bo ma boczek) - swoja droga przepyszna z sosem pieprzowym.
3) steak pie :)

-
2007/08/11 22:27:45
Ja znam przepis na mleko prosto z cycka.
Czasochłonny trochę, ale sprawdzony:
dorodną samicę w wieku rozpłodowym popieprzyć i odstawić na 9 miesięcy.
Po tym czasie samo zaczyna płynąć.
Jakaś straszna pycha to to nie jest, chociaż niemowlęta nie narzekają.

-
2007/08/11 22:31:20
priscillla,
Dawaj kochana przepisik na stek pie:)
-
2007/08/11 22:34:04
kasienka331,
niestety na stek nie dam, bo nie znam. zaczelam tutaj dopiero jesc, a kucharz powiedzial, ze nie da bo to tajemnica :( a takie pyszne! wiec moja lista po powrocie do domu zmniejszy sie do 2 pozycji. chyba, ze jakos wymusze. choc watpie. jecze mu od miesiaca, zeby dal. ale malpa wredna no nieugieta jest! :)
-
2007/08/11 22:34:42
i211.photobucket.com/albums/bb44/RetardedKitchen/Pizza/P1010503.jpg?t=1186696339

niby kominek miales zamiescic to foto, ale cos chyba zapomniales - ale nic to : )
wyzej znajduje sie pizza wg przepisu kominkowego, ale bez krewetek :)
-
2007/08/11 22:39:59
golden_american - moje byly pokrojone w nieduza kosteczke - wiec nie gotowaly sie tak dlugo jak normalne :)
-
2007/08/11 22:41:46
tez mialam dzisiaj spaghetti :)
a robie je tak:
podsmazam mieso z pokrojna cebula
dusze marchewke (cieniutkie paseczki), tak samo pieczarki, papryke
dodaje kukurydze
mieszam wszystko i zalewam sosem ze sloika do spaghetti plus jeden sos z torebki
bazylia, pieprz, sol, papryka sproszkowana, obowiazkowo czosnek i lubczyk :)
a wiec z powodu duzej ilosci warzyw moj sos tez nie jest sosem :)
Gia PYCHA!!
-
2007/08/11 22:45:45
a moje ulubione danie to jest:
cyc kurzy w platkach kukurydzianych, makaron ryzowy z platkami kukurydzianymi i pieczarkami oraz groszek :) no i sos musztardowy

cycka maczamy w jajku, obtaczamy w platkach i wrzucamy na rozgrzana oliwe.

w tym samym czasie zalewamy makaron ryzowy. a na osobnej patelni smazymy pieczarki. pod koniec smazenia dodajemy platki kukurydziane i smazymy przez minute.
groszek wiadomo jak sie gotuje :>

makaron kladziemy na talerz i na niego platki z pieczarkami. cyc i groszek rowniez na talerz ;)
i sos musztardowy.

mniam! :)
-
2007/08/11 22:49:35
Grzaneczki z maselkiem czosnkowym ;)

Buleczka kajzerka albo bagietka
serek zolty
szyneczka
pomidorek
kilka drobnostartych zabkow czosnku
oregano lub bazylia
sos piri piri albo pikantny ketchup


Do maselka dodajemy starty czosnek ( ile zabkow zalezy od nas ) mieszamy smarujemy buleczke. Na to szyneczka serek zolty i pomidorek posypujemy oregano lub bazylia ( albo tym i tym ) i luuu do piekarnika. Pieczemy do momentu gdy buleczka bedzie zrumieniona a serek sie rozpusci:) na koncu dajemy odrobinke ketchupu lub sosu piri piri :) smacznego :)

Do tego piwko :)
-
2007/08/11 22:50:56
Zamiast nadziewanych bułeczek proponuję na śniadanie babeczki pomarańczowe.
Scenariusz jest taki:

W przeddzień (bo zaręczam, że rano nie będzie się chciało) odmierzamy i wrzucamy do miseczki następujące (suche) składniki:
250g mąki
25g zmielonych migdałów
1 łyżeczka proszku do pieczenia
pół łyżeczki sody oczyszczonej
75g cukru

Po udanym wieczorze już o świcie wyskakujemy z łóżka i pędząc do łazienki, by wyszorować zęby, wpadamy radośnie do kuchni i nastawiamy piekarnik na 200st. Celsjusza. Po wymyciu pyska wracamy do kuchni i odmierzamy:
100ml mleka
100ml soku z pomarańczy (najlepiej prawdziwy, wyciśnięty z owocu znaczy)
starta skórka pomarańczy
rozbijamy jedno jajko (całe)

Wszystkie składniki (te suche też) widelcem bezładnie mieszamy. Ciasto ma być byle jakie, takie jakby z kluchami, bo im gładsze, tym babeczki wyjdą mniej soczyste (jak babcię kocham). Ciasto wkładamy do 12 papierowych foremek włożonych w formę do muffin (ikea ma takie). Pieczemy 20 minut i zanosimy cieplutkie pomarańczowe babaczki z kubkiem gorącej czekolady na śniadanie z powrotem do łóżka :-)
-
2007/08/11 22:51:24
glodna jestem
-
2007/08/11 22:55:23
paulina.galli: To raczej miało zabrzmieć jak porada dla początkujących w kuchni.
Jak gotujemy jakąś zupę kwaśną typu żur, barszcz, ogórkowa . czekamy az się ziemniaczki dogotują a dopiero dodajemy kwaśny dodatek . W tym momencie zatrzymujemy proces zmiękczania ziemniaka i można taką zupę gotować i podgrzewać tydzień a ziemniaczki będą całe. Ale jak za szybko zakwasisz, a ziemniaki będą nie dogotowane, to już takie zostaną i w smaku będą ……no chujowe
Dobra nie wymądrzam się już w końcu wszystkich rozumów nie zjadłem.
-
2007/08/11 23:03:01
A zapomniałabym, do śniadania koniecznie Billie Holiday "Good Morning Heartache" lub "Lover Man" ;-)
-
2007/08/11 23:03:54
otwarta,
i buzi :)
-
2007/08/11 23:05:56
golden_american - "chujowe" nie byly na pewno :)choc mozliwe ze masz racje. Zurek robilam raz w zyciu - byc moze sie udal na zasadzie "glupi co robi 1wszy raz ma szczescie"
-
2007/08/11 23:06:03
golden_american,
nie wymądrzasz się, bo to prawda co mówisz, o ziemniakach i kwasie :))
Czy jesteś kucharzem? :)

zgadzająca sie
bogini
-
2007/08/11 23:07:48
Miłosny filet z kurczaka makrauchenii:

filet z kurczaka
papryka(czerwona łagodna)
pieprz,
sól,
lubczyk (!),
panierka: własna z jajka i mąki bądź kupiona;]
młotek tudzież tłuczek do mięsa;]
oliwa z oliwek lub olej;]

Filety pokroić na kawałki, położyć na deseczce do krojenia, obtoczyć w pieprzu, soli i obłożyć papryką (nawet ją powciskać gdzie się da)i lubczykiem (takie miłosne zioło) po czym utłuc
to tłuczkiem tak, żeby mięso się zrobiło miękkie a papryka w nie powłaziła i się rozgniotła (można zrobić wcześniej dziurki w mięsie).

Obtoczyć to w panierce(panierka to może być jajko i mąka, to posypane ulubionymi przyprawami)
Położyć na patelni i usmażyć.;]
-
2007/08/11 23:12:57
Truskawki z pieca:

8 truskawek
2 zółtka
8 łyżeczek cukru
łyżeczka masła
(opcjonalnie świeża mięta do przybrania)

Do zółtek dodajemy cały cukier. Ucieramy łyżeczką, aż utworzy się jednolita masa (tzw. kogel-mogel). Myjemy, osuszamy i oczyszczamy z szypułek truskawki. Kroimi truskawki na połówki (wzdłuż) i układamy na żaroodpornym talerzu delikatnie wysmarowanym masłem. Wkładamy do piekarnika nagżanego do 200 stopni na 8 minut. Polewamy truskawki koglem-moglem i wstawiamy do piekarnika na kolejne 4 minuty. Po wyjęciu dekorujemy miętą.

Smacznego!
-
2007/08/11 23:18:29
bogini77: Powiem Ci tak. Znam się na gotowaniu dość dobrze i lubię to robić:>
-
2007/08/11 23:19:07
mgr_makra,
probowałaś panierkę zmienić, zamiast mąki użyc bułki tartej. Podejrzewam, że smak będzie jeszcze lepszy :)

4,1,9,2,1
bogini
-
2007/08/11 23:23:31
bogini,
ale w mojej panierce też jest papryka, w bulce tartej by się tak ładnie nie wpasowała, a mąka i jajko trzymają ;)
-
2007/08/11 23:24:35
golden_american,
podziwiam, czy wiesz jak się robi sznycel panierowany z jajkiem?
Jakie są twoje specjały? :)
Czy na pieczeniu tez się znasz?:)

4,1,9,2,1
bogini
-
2007/08/11 23:29:19
mgr_makra,
to najpierw otocz mąką, potem jajkiem, a na końcu bułką tartą, palce lizać /*

4,1,9,2,1
bogini
-
2007/08/11 23:31:44
się spróbuje:)
-
2007/08/11 23:33:12
mgr_makra,
Czym robisz te dziurki w mięsie....?
Ja uwielbiam kotlety z pieczarkami: pokrojona pierś z kurczaka w drobne kawałki, podsmażone pieczarki z cebulką, jajko, mąka...wszystko na "oko" Proporcje dowolne. Przyprawić zmieszać i smażyć jak placki ziemniaczane :) Mniaaami....
-
2007/08/11 23:36:01
otwarta,

podoba mi się w Tobie to, że dopasowujesz muzykę do jedzenia.

Ja dopasowuję do wszystkiego, ale do jedzenia dopiero zacznę :)

jesteś moją inspiracją.
-
2007/08/11 23:36:01
A i jeszcze kiedyś jadłam gdzieś takie ziemniaczki w ziołach ale niestety nie dali mi przepisu więc sama wymyśliłam: Pokrojone ziemniaki w plasterki oblać olejem, posypać: bazylią, oregano, pietruszką, czosnkiem, majerankiem, i kazdym innym zielskiem jakie sie ma...oczywiscie sól i pieprz:) Pomieszać...odstawić a jakis czas potem do piekarnika i godtowe:)
-
2007/08/11 23:39:10
nogabriela,
nożem: robię ciach - głębokie rany kłute. W to upycham kawałki papryki, (zmiażdżone kawałki czosnku i cebulki czasem też, no i wszędzie lubczyk gdzie się da). Potem trupa owijam w woreczek lub folię sniadaniową i dopiero tłukę żeby nie mieć picassa na ścianie (rada dla panów).
-
2007/08/11 23:46:48
grochzfasola
Galaretkę bardzo chętnie :) budyń żle kojarzę od przedszkola.
Ludzie jakie pyszniutkie jedzonko przyrządzacie!
Amjan
Witaj, stęskniłam się już za Tobą.
-
2007/08/11 23:55:06
klaudyna..
nie problem..;) tylko powiedz jeszcze, czy byłas grzeczna?:>
-
2007/08/11 23:56:46
kochałam.stefana
No nie opisałam jeszcze koloru ręczników i tego, z czego bym się rozebrała w taki wieczór ;-). Jak gotuję tylko dla siebie, to się za bardzo nie przejmuję. A ponieważ mam system nerwowy kozicy górskiej, to kolacje z serii "aby zaciągnąć do łóżka osobę, na widok której robi nam się mokro w majtkach" raczej spontanicznie mam zaplanowaną w absolutnie każdym szczególe. Zwariować można :-). Jakoś trudno mi było podać przepisy, bo wiele przecież zależy dla kogo gotuję (a niech się trafi alergik na orzeszki?).

Tak se właśnie pomyślałam, że najtrudniej mi kokietować wegetarian, bo mało znam seksownych przepisów bezmięsnych.
-
2007/08/11 23:57:39
człowiek głodnieje od czytania tych notek i komentarzy :)
zrobiłam sobie zatem małą przekąskę: pomidory z "sosem" twarożkowym ze świeżymi ziołami...proste i takie w sam raz na północ ;)
ps. konsumuję ;)
-
2007/08/12 00:07:27
otwarta - a co sie dzieje jak sie trafi sklad wieczoru : alergik na orzeszki i orzeszki w daniu ?:) on puchnie? dusi sie? zaczyna sie drapac po czerwonej wysypce jaka go oblazie czy jak? zawsze bylam ciekawa ale nigdy nie trafilam na alergika :)
-
2007/08/12 00:07:42
grochzfasola
Nie...bo mi sie nie chce ;)
-
2007/08/12 00:14:10
klaudyna..
dobrze, przygotuje ci galaretke zatem;)
-
2007/08/12 00:19:33
paulinka,
Jejku, no chyba po wysypce - umiera na amen (całkiem poważnie piszę - skrajne uczulenia pokarmowe są groźne). Ja zawsze pytam, na co kto jest uczulony, tzn. żeby nie psuć romantycznego nastroju pytaniem z pogranicza medycyny, pytam o to, czego ktoś nie lubi. Jak już mam wybierać, to wolałabym, żeby dostawali ataku serca na randce, niż umierali przez orzeszka ;-).

Czy są na sali wegetarianie? No niechże się ktoś pochwali jakimś daniem bezmięsnym, a nie - Klaudyna z Grochemzfasolą robią sobie na boczku galaretkę (w sensie że obok w komentarzach, a nie "na boczku" = na bekonie), bo wiadomo, że takiej galaretki z truskawkami na pulchnym biszkopcie się wegetarianom nie poda...
-
2007/08/12 00:20:33
Babcia sprzedała mi małopolsko-żydowski patent. Kupujemy przygodnie od chłopa za marne grosze lub zrywamy na przypadkowo spotkanym drzewie, zielone, twarde, psiate gruszki. W domciu gruchy kroimy na ćwiartki, na patelni rozgrzewamy masełko.
Dodajemy cukier. Robimy sobie karmel do tego wrzucamy te beznadziejne gruszki!
Uwielbiam i zajadam te cudo.
-
2007/08/12 00:29:21
zamiast gruszek mozna wrzucić jabłka, ugotować ryż, przyrządzone jabłka podawać z ryżek, można posypać cynamonem
-
2007/08/12 00:30:56
paulina.galli,
na alergie przeciw orzechom dobry jest epi pen, kup to nie będziesz mieć problem. A poza tym, to alergik powinien mieć ten lek ze sobą, bo przeważnie tak jest.:)

radząca
bogini
-
2007/08/12 00:30:58
otwarta
kotlety jajeczne!:D
-
2007/08/12 00:31:38
otwarta: Jak Ci się trafi taki, co prosiaczka nie lubi to zawsze możesz mu boczniaka usmażyć, a i sama zjesz jak schabowego? Polecam!
-
2007/08/12 00:33:13
grochzfasolą,
Ty se tu jaj nie rób! :-D
-
2007/08/12 00:35:55
jaaaa..umywam rece, dobranoc;)
-
2007/08/12 00:42:00
golden american
KANIA! Znajdujemy takiego grzybka i traktujemy jak schaboszczaka. Pyszne!
Czasem łowie raki ale z nimi jest sprawa prosta :) Ugotować w wodzie z natką pietruszki i koperkiem, posolić, wcinać.
Tylko odwłok i szczypce oczywiście.
-
2007/08/12 00:42:23
Pierś z kurczaka w sosie " nie wiem co to, ale dobre". Satysfakcja gwarantowana, nikt nie reklamował, a robiłam nie raz.
Potrzebne są(porcja na 2,3 osoby): pierś z kurczaka podwójna, śmietana 30%, mąka, trochę wody, 1/2 kostki rosołowej, chrzan, brokuły, przyprawa chilli, sól, pieprz, olej do smażenia.
Pierś kroimy w kostkę, obtaczamy w mące, dodajemy sól i pieprz, wrzucamy na patelnię. Brokuły dzielimy na kawałki zbliżone wielkością do kostek piersi, wrzucamy do gara z wodą i gotujemy. Kiedy pierś będzie prawie gotowa,dodajemy pół kostki rosołowej, dolewamy jakieś niecałe pół szklanki wody, podobną ilość śmietany, mieszamy. Powinno zgęstnieć, jeżeli nie, to dosypujemy mąki. Dodajemy łyżeczkę chrzanu. Taką czubatą do herbaty, nie można przesadzić. Mieszamy, doprawiamy jakimiś trzema szczyptami przyprawy chilli. Jeżeli będzie smakowało bardziej śmietankowo niż chrzanowo, ale mimo to będzie ostre i ze smakiem, to znaczy, że jest okej. Jeżeli czegoś brakuje to doprawiamy, aż będzie smaczne. Kiedy brokuły będą już ugotowane, ale nie za miękkie, wrzucamy je na patelnię, mieszamy, aż zrobi się kolorowe. Pierś w sosie jest gotowa. Można podawać z ziemniakami gotowanymi albo frytkami, najlepiej na ciepło.
Warto zrobić tego trochę więcej, bo faceci często wołają o dokładkę.
-
2007/08/12 00:47:11
Najfajniejsze są takie na całą patelnię KANIE oczywiście.:)
-
2007/08/12 00:54:50
golden american
Trafiłam takie w tamtą jesień i jeszcze mi bozia dwa prawdziwki na urodziny zesłała, zdrowiutkie i wielkie jak talerze :)
-
2007/08/12 01:00:26
klaudyna:I reszta dobranoc.
-
2007/08/12 01:14:58
Priscilla...gaś słoneczko. Buziaki wszystkim! Kominkuuuu idę nynać. Dobranoc.
-
2007/08/12 02:31:57
przepis na dobra najebke:

skladniki: chec, czas, fundusze, ekipa( smaemu tez mozna. wtedy zamiast ekipy bierzemy lustro)

sposob przygotowania:
bierzemy chec i czas w calosci, fundusze(moga byc pokrojone na kawalki, stopniowo dodawane do najebki) i ekipe( ale dobra jakosciowo, bo z doswaidczenia wiem ze najebka z ekipa slabej jakosci wychodzi nie za dobra).
teraz mieszamy chec i czas - to nierozerwalne skadniki, dodajemy ekipe(wczesciej przygotowana) i fundusze. Ale uwaga: fundusze po kawalku, zeby nie przedobrzyc.
dobra najebka zwykle przygotowywana jest w miescu pasujacym do ekipy( no kto wpierdala paprykaz z winem?).
miejsca na dobra najebke:
1)prywatny lokal, z dostepem do: lodowki, sracza, popielniczki i wyrka.
2) ulica lub brama: tu ekipa musi byc przygotowana na "niewiadome" - taki hazard, nigdy nie wiedomo co sie moze wydarzyc. Wazne: miejsca te powinny byc wyposazone w duzy smietnik - zeby za nim moc sie odlac.
3) wszelkiego rodzaju bary, puby itd. jakie sa, kazy wie bo kazdy probowal wiele. Uwaga: nalezy siadac w miejscu, ktore jest nie za blisko i nie za daleko kibla( w razie zarzucenia tresci zoladka, tzn. zyga, jest wystarczajaco blisko zeby nie nazurowac komus na leb, i nie jest na tyle blisko zeby jebalo gownem, albo zygami).

kiedy te wszystkie skladniki polaczymy w odpowiednich proporcjach, gwarantuje, ze najebka bedzie doskonala, niezapomniana( no chyba ze sie film urwie) i kazdy bedzie mial ochote na wiecej takich dobrych najebek.
jeszcze slowo, jak przygotowac ekipe.
ekipa powinna skladac sie z: kilku dobrych kumpli i kilku fajnych konczit. kumple - wiadomo, zeby bylo z kim pogadac o laskach i porzadnie sie zaprawic.
Konczity:
- jedna z nich powinna miec status wyjatkowej, tzn. tej ktorej chcemy poswiecic najwiecej uwagi podczas dobrej najebki, majac w planach dobre pieprzenie.
- pozostale Konczity - w zadnym wypadku o nich nie zapominamy!! ustawiamy kolejnosc "w razie czego". No bo gdy Konczita nr.1 nie bedzie miala ochoty na pieprzenie w czasie dobrej najebki, bo np. wystapia problemy zolodkowe( zyg ) lub bedzie ja glowa bolala, lub jakikolwiek inny powod, wtedy z pomoca przyjdzie nam ustalony z gory ( obceniamy konczity przy pierwszym piwku i robimy ranking) ranking Konczit. Oczywiscie w dobrym tonie jest skonfrontowanie naszych zamiarow z reszta kumpli celem unikniecia nieporozumien.
Z powazaniem
Robert Maklowicz znany jako Maciej Kuron, a w pewnych kregach jako prozac_123
-
2007/08/12 02:39:42
aha i jeszcze jedno:
ekipa powinna byc rock'n'rollowa, moj niezawodny kucharski nos podpowiada mi ze wlasnie taka ekipa jest najlepsza do dobrej najebki.
sory za bledy ale jestem wlasnie po konsumpcji dobrej najebki.
-
2007/08/12 02:58:32
przepis na CHUJOWY PASZTET.

składniki:
1 cały wycior
prozak w proszku
10 litrów ambrozji wycisniętej z soczystego ego 'bylebogini'.

przygotowania:
wrzucić to wszystko do pralki
może być Frania.
albo Kazik.
dokładnie zmielić.

Podawać:
gołębiom na dole wypieprzając za okno.

PS:
nie zapomnieć posprzątać sztywnych gołębi z chodnika.

iśc do sklepu po normalny chleb.
zjeść.
odpalić G3 i wyrżnąć pół lasu.

kulinarny
post

dobranoc, kurwa.
CIACH
-
2007/08/12 03:24:13
ja pierdziele nie czytam, wlasnie wrocilem z wesela wiejskiego, nie moge pastrzec na zarcie i alkohol a szczegolnie na alkohol.. orzeczytam rano :/ ale za 2 dni..
-
2007/08/12 05:30:10
posttraumatic,
ty jesteś w delirium, jakiś Gołąb musiał cie zaatakować. Dlaczego nie użyłeś czaru bogini? Zapomniałeś? Oł noł!!!
Odchodzisz? nie odchodź, bo chce ci pomoc. Jesteś w wyjątkowo dramatycznym stanie, twój duch wola o pomoc,'bogini pomoz mi, bo tylko ty mnie możesz wyciagnac z tej maligny'
Takie słowa Słysze od ciebie.

WSZECHMOCNA
BOGINI
-
2007/08/12 08:11:39
po 1 zdaje relacje z pizzy wedle receptury Kominka. ciasto jest idealne! jeszcze nigdy nie wyszlo mi ciasto z dodatkiem drozdzy o tak niesamowitej konsystencji, gybym tylko umiała moglabym tym podrzucać :) w smaku tez super! godne polecenia.
po 2. moim specjałem są omlety : 4 jaja zmiksować z ok. 1/2- 2/3 szklanki mleka lub śmietanki i jakimiś 2 czubatymi łykami mąki oraz przyprawamy: szczypta soli, pieprz, przeróżne zioła, troche ziaren smaku, papryki tartej, i innych, wedle gustu. miksujemy tak aby jajka spulchnić możliwie najbardziej. na patelni troche masla rozgrzewamy i wlewamy. pieczemy na małym ogniu z jednej strony, jak juz cale jajo sie zetnie to wkladamy do srodka co kto lubi, obowiazkowo duzo sera (ja lubie wedline, pieczarki z cebulka pomidory no i ser) i skladamy na rowna połoweczkę. bierzemy widelec, nóż, ketchup lub sos czsnkowy i jemy.
druga moja specjalnością, mniej znaną są trufle, z czekolady mlecznej, masła, śmietany, cukru pudru, whiskey/wódki/rumu, wiorków kokosowych/migdalowych i czekolady białej oraz blok czekoladowy z czekolady, masła, mleka w proszku, herbatników i bakali. wszystko pyszne :)
-
2007/08/12 08:21:19
gowno sie znacie, wrzucacie mialkie przepisy, a prawda jest taka ze najlepiej spocic partnera kuchnia ocierajaco sie o wloszczyzne, kominek zblizyl sie, ale pominal przyprawy marginalizujac je do 'jakis' a tu penis/pochwa pogrzebana, do rzeczy - moje tzn 'niemieckie' zapiekanki (skopiuje wpis bo juz raz to pisalem):

chleb, bulka, czy inne pieczywo - w kromki
smarujemy co najmniej RAMĄ - tańsze gówna sobie odpuśccie
na posmarowane kromki sypiemy:
- czosnek granulowany (tylko w wersji solo, dla partnera nie bedziemy wydechu stroic)
- pieprz ziołowy (albo bialy, czarny won)
- bazylie
na takie kromki kładziemy plastr wędliny, salami, kiełbasy etc. (albo nie jak nie ma)
na wędline sypiemy:
- jakąś przyprawę do mięsa (czerwony delikat, lub coś innego np do gryla - ale niekoniecznie dla slonych wedlin jak salami)
- paprykę ostrą lub nawet chili.. ..wlasciwie zwlaszcza chili
- oregano
to przykrywamy plastrem sera - nie oszczędzać kutwy!
takie kromki kładziemy:
- albo na teflonową patelnie pod przykryciem na mały ogień (MAŁY POWIEDZIAŁEM - na granicy pykania)
- albo do piekarnika
mikrofala wykluczona bo będzie do dupy.
no i pichcić aż ser popłynie pokażą się na nim małe bąbelki - jak ktoś kce to keczup ale niekoniecznie.

Gdzie wasz język? aha.. ..w dupie

co do spageti, to kominkowy przepis moze i bogaty, ale po prostu za bogaty. nie wiem czy w polsce mozna dostac w sklepie pesto (tako zielona mieszanke oliwy i bazyli i chuj wie tam jeszcze czego) ale z makaronem nie ma co przesadzac. po prostu, makaron jak wspomniany penis po orgazmie, na to pesto, oliwki, troche bazylii i oregano, posypac startym serem i polac oliwa z oliwek - wuala - lekie i do szalu doprowadzajace.
-
2007/08/12 09:27:15
moj przepis? ok

-bierzemy politrowy kubek (najlepiej umyty, chociaz...)
-grzejemy wode. znaczy stawiamy czajnik na wlaczonym palniku - jak zagwizdze wylaczamy ;]
-w kubku umieszczamy 2 lyzeczki (takie wiecie, do herbaty, nie do zupy) herbaty sypanej (jakiej chcecie - i tak skonczycie ja pic z fusami miedzy zebami) - 1 lyzeczke z gorka, druga plaska
-zalewamy podskakujace na dnie fusy wrzatkiem prosto z wlasnie gwizdzacego czajnika
-bierzemy cos na poparzenia, bo jak to tak nalac wrzatku bez poparzenia sie...?
-mozemy poslodzic, posolic, popieprzyc, mozecie dodac majeranku lub innego cynamonu jezeli tylko uczyni was to szczesliwszymi
-mozesz zaczac pic
-znowu cos na poparzenia? no tak... poczekaj az herbata troche wystygnie

a oto efekt
j.luxlux.pl/l730/e8eea339002599e8453533a6/214854.jpg
co prawda w tym kubku jest kawa, ale komu to robi roznice...
-
2007/08/12 09:28:59
"zjedzenie spaghetti wedle kominkowego przepisu jest jedyną pewną drogą do pochwy i serca potencjalnego partnera"

;)
-
2007/08/12 09:53:56
Przypomniał mi się przepis na danie z parówkami :)
Smażymy naleśniki bez dodatku cukru (raz widziałam jak facet robił naleśniki bez mleka... ale nie polecam)
Farsz: pieczarki, cebula, papryka, parówki --> wszystko drobno pokrojone smażymy i przyprawiamy na dość ostro (ja używam chili, zioła prowansalskie, i jakąś przyprawę do mięs)
Zawijamy naleśniki z tym farszem tak jak krokiety, podsmażamy z jednej strony, odwracamy, posypujemy startym żółtym serem , przykrywamy i jak ser się roztopi to posypujemy czymś zielonym, np. szczypiorkiem, natką pietruszki. Można jeść z ketchupem.
Bardzo łatwe w przygotowaniu, nie drogie, sycące i PYSZNE bo z parówkami;)
-
2007/08/12 11:08:05
Wszyscy rozmawiają o jedzeniu... hmm...
Jadłem kiedyś jedzenie. Jedzenie jest dobre.
Kto lubi jedzenie?
-
2007/08/12 11:17:13
Amjan,
Tobie się tak tylko wydaje, że mówimy o jedzeniu. Nie widzisz, że tu chodzi o to, żeby nasza cywilizacja nie wyginęła tak jak kultura Inków, Majów i Azteków? :-)
-
2007/08/12 11:19:22
@ Otwarta
No właśnie. Oni poumierali z głodu. Widocznie nie znali jedzenia.
-
2007/08/12 11:23:58
amjan,
twoja konkluzja powinna być: kiedyś jadłem jedzenie bo było dobre, czyż nie? Czy nadal jedzenie jest dobre?

pytająca się
bogini
-
2007/08/12 11:30:39
Amjan
Bój się Boga! Kuchnia meksykańska jest cudna i bardzo... płodna: salsa, guacamole, tacos, tortilla (super podpłomyki z mąki kukurydzianej), mole poblano (czyli indyk w ostrym sosie czekoladowym), kurczak fajitas, wędzona papryczka jalapeno (czyli chipotle), pieczone plastry ananasa, tequila z limonką, kawa z cukrem trzcinowym i cynamonem... No jak można nie mieć na to ochoty? ;-)
[Natychmiast wstałam od komputera i poszłam z koszykiem na targ]
-
2007/08/12 11:30:49
@ bogini77
Jak konkluzja może być pytaniem? W zasadzie ni w ząb nie czaję Twej sugestii, nawet zdania nie rozumiem. Wyraź się wyraźniej, zadbawszy o interpunkcję.

pstrykający w nosek
bogini
-
2007/08/12 11:32:24
@ Otwarta
Ubiegłszy Cię przebiegle, zamieściłem odpowiednią propozycyję na blogu Twym przed minutą.
-
2007/08/12 11:40:47
amjan,
czy ty pochodzisz z Marsa, ze polskiego nie rozumiesz? Ciekawe jak się komunikujesz na ziemi. Interpunkcja się znajdzie jak spadniesz na ziemie.
Postawiam pytajnik, tylko po to, aby się zapytać, i to byl mój błąd. Zwracam honor.

czarująca
bogini
-
2007/08/12 11:57:11
@ bogini77
Nie pochodzę z Marsa. Skąd taki pomysł?! Gdybym pochodził z Marsa, na pewno nie byłbym człowiekiem. Na Marsie nie rodzą się ludzie, a nawet jeśli, to nie mówią po polsku, bo nie mieliby od kogo przyswoić sobie naszego języka.
Twój ciąg przyczynowo-sutkowy był bardzo naciągany. Aczkole dostrzegam zamiar.

nieoczarowany przez
bogini
-
2007/08/12 11:57:54
A ja zawsze robie spagetona tak samo :)

Skladniki:
- 1 duza cebula
- sos lowicz
- o.5kg miesa mielonego z osiedlowego rzeznika ;)
- 1 koncentrat pomidorowy lowicza
- a makaron moze byc nawet z 1 byle dlugi i prostu i byle go dobrze ugotowac, aldende
- 200g soltego sera

no i co przygotowanie jest tak proste ze prosciej sie chyba nie da... makaronik jak juz mowilem byle ugotowac aldente, najlepiej prubowac po co jakis czas. A co do sosu... bo farsz to raczej nie bedzie ;) ale wylazi dosc geste bo jest duzo miesa co jest jak dla mnie najwazniejsze :D no to tak, cebulke pokrojona podsmarzamy aby sie zeszklila ;)a zapomnialem, jak ktos lubi czosneczek to mozna dodac z 2 zabki bez obierania i na samym poczatku podsmarzyc na oliwie badz oleju aby tlusz przejal ten piekny zapach :) no to tak, po cebulce pora na miesiwo, wrzucamy calosc i po prostu podsmazamy, potem dorzucamy sos i koncentrat, jak wszystko bedzie odpowiednio gorace polewamy caloscia makaron i na koniec posypjemy zoltym serkiem ktory uprzednio utarlismy na tarce :)

Smacznego ;)
-
2007/08/12 12:10:50
amjan,
ciesze się, ze dałes wyczerpujące wyjaśnienie. Jest to niezwykle korzystne dla niektórych.
Naciągana to może być gumka na ... a nie odpowiedz (interpretacje zostawiam dla twojej wyobraźni, jeżeli taka posiadasz).
Dzięki za wysiłek, ale nie musiałeś się poświęcić.
Radzę... rozluźnij się.

zawiedziona
bogini
-
2007/08/12 12:29:27
@ bogini77
"ciesze się, ze dałes wyczerpujące wyjaśnienie."
-Cieszę się, iż przypadło Ci do gustu.

"Jest to niezwykle korzystne dla niektórych."
-A szkodliwe dla innych.

"Naciągana to może być gumka na..."
-Kosmyku włosów plątana, kucyk tworząc... Ale nie to miałaś na myśli. Kokietka.

"a nie odpowiedz"
-Grrr.

"(interpretacje zostawiam dla twojej wyobraźni,"
-'dla' nie powinno tu być. Zostawiam [komu? czemu?]: twojej wyobraźni.

"jeżeli taka posiadasz)"
-Gdyby słoń nie miał trąby, byłby... słonicą. No wiesz o co chodzi.

"Dzięki za wysiłek,"
-Proszę.

"ale nie musiałeś się poświęcić."
-Tak bardzo chciałem.

"Radzę... rozluźnij się."
-Tak mówili mi w pierdlu... pod prysznicem, gdy upuściłem mydło... hmm... kokietka. Grrr.

pocieszający
bogini
-
2007/08/12 12:34:01
no no..he he
dzień dobry;)
-
2007/08/12 12:46:31
ja jestem dobra w przyrządzeniu makaronu na kilka sposobów :)
jeden z nich to makaron z pieczarkami i tuńczykiem :)
potrzebne nam makaron (najlepiej świderki), pieczarki i tuńczyk w sosie własnym lub w oleju (1 puszka), śmietana (30 %)
makaron gotujemy, pieczarki obieramy, kroimy w plasterki i wrzucamy na patelnie, podsmażamy je lekko- tak, żeby się zrobiły lekko szkliste, dolewamy śmietanę, mieszamy, chwilę jeszcze trzymamy na patelni;
odcedzamy makaron, wsypujemy go do jakiejś miski, dodajemy pieczarki i mieszamy, na koniec dodajemy tuńczyka (lekko odsączonego);
do tego jakieś przyprawy- jak kto lubi :)
nie powiem ile czego się bierze, bo nie wiem, nigdy nie używam miarki w kuchni :) robię "na oko" i tak wychodzi najlepsze :) każdy robi tak jak lubi, tylko żeby pieczarki nie pływały w śmietanie :)
-
2007/08/12 12:49:41
aaa Kominek, wiesz, że cynamon jest afrodyzjakiem?? ;) zawsze dodaję go do żubrówki :)
-
2007/08/12 13:22:38
amjan,
zauważyłam, że bardzo lubisz posługiwać się moimi słowami. Czyżbys czerpał z nich urok boski? :))
Pocieszenie przyjęte, bo już myślałam, że spiszę cię na straty (jak przy remanencie).:)

1,5,9
bogini
-
2007/08/12 13:38:46
bogini
czyżbyś traktowała mężczyzn jak towar?..;)
-
2007/08/12 13:44:35
grochzfasola,
hehe, jeszcze się manko jakie trafi;)
-
2007/08/12 13:45:32
grochzfasola,
jak do nich nie dociera, to tak, zawsze i wszędzie:)).
Ale w tym przypadku jest inaczej, bo uchronił się od tego smutnego losu :)

1,5,9
bogini
-
2007/08/12 13:51:04
ahh rozumiem..łaskawa bogini z Ciebie
;)
-
2007/08/12 13:52:39
kasienka331
chyba ze zawsze sie trafia naszej bogini towar wybrakowany..;)
-
2007/08/12 14:01:22
podroze kulinarne kominka
paroweczka oczywiscie musi byc na obiad jak i na deser a wciaganie makaronu ma na celu przygotowanie do wciagania deseru
:-)
-
2007/08/12 14:06:41
grochzfasola,
dlaczego nie miałabym ukazać swoja hojność i wspaniałomyślność, względem zasługujących, na to osób? :)

Rogalików jeszcze nie miałam okazji zrobić, bo pokój maluje :)

4,1,9,2,1
bogini
-
2007/08/12 14:17:30
rumek25,
mówisz, ze niektórym potrzebny jest trening w jedzeniu makaronu...humm :)

1,5,9
bogini
-
2007/08/12 14:26:14
nie uzyłem?
pewnie, bo 'czar' 'bogini' na mnie nie działa (:

i nigdzie nie odchodzę :]
ludzie CZASAMI śpią !
tylko sory, zapomniałem zgasic światło i chybą Ci padło na płaty 'O NAJJAŚNIEJSZA' ;))
-
2007/08/12 14:31:51
@ bogini77
No dobrze :)
----
ZAGADKA dla wszystkich:
Ile potrzeba bogiń, aby wykręcić żarówkę?
-
2007/08/12 14:38:23
posttraumatic,
a witam w ten niedzielny poranek, już myślałam, ze ta gorączka obezwładniła cie kompletnie. :))
Jak się ciesze. Może byś mi pomógł pomalować pokój, jeszcze mi połowa została. :)

4,1,9,2,1
bogini
-
2007/08/12 14:42:28
amjan,
żarówek nie trzeba wymieniać, bo dają światło wieczne.

1,5,9
bogini

-
2007/08/12 14:44:20
amjan
ehmm..w siedzibie bogów nie ma żarówek?;)
-
2007/08/12 14:45:00
A ile tego wina musisz sam wychylić, by stuknąć trzydziestkę? Bleh.
-
2007/08/12 14:51:25
Ludzie i boginie, nie róbcie sobie wstydu.
Sama treść pytania zakłada:
1. Istnienie żarówki
2. Nieświecenie tejże
3. Wynikającą z punktu nr2 potrzebę jej wymiany (bynamniej nie na drobne)

Ruszcie głowami. Odpowiedź jest oczywista.
-
2007/08/12 14:53:25
nic tak nie wpływa na potenję jak bułka z masłem i serem
-
2007/08/12 15:23:26
amjan,
przyjrzyj się mojej odpowiedzi. Nie miałam na myśli zwykłej zarowki. Ty tez nie określiłeś jaka zarowke masz na myśli.
Tak wiec, nie miej pretensji do siebie, ze byłeś nieścisły w pytaniu.:)
Czy twoja pasją jest logika? :))

4,5,6
bogini
-
2007/08/12 15:32:10
Dzień dobry :)
Mam takie niekulinarne pytanie: Czy ktoś może mógłby mi pomóc i wyjasnić dlaczego mój komputer otwiera mi tylko blog kominka, główną stronę google i portal onetowy, a reszty stron www za chiny ludowe nie chce?
-
2007/08/12 15:40:54
lawendowa_chatka,
Jaki masz OS? czy masz powlaczane inne programy? Albo, czasami strony internetowe moga byc nie dostepne, ze wzgledu na dokonywane zmiany na tych stronach.

4,5,6
bogini

-
2007/08/12 15:51:02
bogini 77
mam takie ustawienia jak zwykle, zadnych programów oprócz gg i przetestowałam na chybił trafił ze 20 stron z ulubionych i nic. Np. jesli chodzi o google, to otwiera główną strone, wyszukuje podane hasło, ale juz nie otwiera wyświetlanych na liscie stron. Wiersz poleceń też nie reaguje na wysyłane pingi podajac informację, że nie potrafi znaleźć hosta...nie wiem, co mogło sie stać.Aha firewall tez juz próbowałam odłączyć.
-
2007/08/12 16:02:02
amjan,
5!!!!

4 do trzymania 5, ktora bedzie wymieniac a 4 bedzie nia krecic.[sama chyba zakrecilam odpowiedz :)]
-
2007/08/12 16:02:19
lawendowa_chatka,
czy masz windows, jezeli tak to jakie. Nie wiem jakie masz ustawienie i nic mi to nie mowi. Mysle, ze powinnas reboot swoj komputer, to znaczy wylacz i wlacz jeszcze raz nie ruszjac nic po drodze.

4,5,6
bogini
-
2007/08/12 16:05:28
@ bogini77
Oj, Ty słodka w swej niekompetencji niewiasto. Przybliżę Twej pseudo-boskości znaczenie słowa 'żarówka', będącego terminem technicznym.

"Żarówka, czyli inaczej lampa żarowa, jest zasilana energią elektryczną. Elementem świecącym jest żarnik wykonany z wolframu, który pod wpływem przepływu prądu elektrycznego rozgrzewa się do bardzo wysokiej temperatury. Żarówki nie dają światła wiecznego."

"Czy twoja pasją jest logika?"
-Zaiste.
U Ciebie jest piętą achillesową, zatem się uzupełniamy.
I nie ma co się tym cieszyć... nie, nie.

Edukujący
bogini
-
2007/08/12 16:05:28
bogini 77
dzięki za zainteresowanie i rady, ale to wszystko juz robiłam...
pozdrawiam ciepło :)
-
2007/08/12 16:16:57
@ bogini77
"powinnas reboot swoj komputer, to znaczy wylacz i wlacz jeszcze raz"
-W polszczyźnie przyjęło się już słowo 'zrestartować'. Voila.

@ priscillla
Nie. Udzielenie prawidłowej odpowiedzi nie wymaga podejścia tak pragmatycznego.
-
2007/08/12 16:34:27
amjan,
problem jest, ze nie masz umysłu fleksyjnego. Nie potrafisz myslec abstrakcją i dlatego masz problem. Ale nie myśl, że jestem tym zmartwiona, och noł :)
Polszczyzna nabiera coraz więcej makaronizmów i dlatego masz tą żądze poprawiania mnie.
A może nie, bo jesteśmy pod notka kominka, czyż nie mówi o gotowaniu makaronu? :)

4,5,6
bogini
-
2007/08/12 16:38:53
o lol ...
na restart kompa to każdy by chyba wpadł, to zresztą chyba pierwsza czynnośc którą się robi TAK NA ZAŚ.

SUPER RADA !

bogna77
czuję się świetnie, gorączka to chyba tylko w kubku z herbatą, pokój maluj sobie sama, w końcu co to dla BOGINI jeden pokój podczas gdy świat w kilka dni machnęła.

PS. aaalbo nie będzie peesa.
PS.2. 'Aaaaaaaby pomalować..'
-
2007/08/12 16:52:03
@ bogini77
Co do umysłu fleksyjnego, to przypomniał mi się taki jeden dowcip z nim związany, a dokładnie dwa dowcipy.

Przychodzi baba do doktora:
-Dzieńdobry, co pani dolega?
-Aaa.. boli mnie umysł.
-Proszę pani, umysł nie może pani boleć. Nie ma takiej części ciała.
-Dziękuję. [poszła]
---
I jeszcze drugi kawał, podobny scenariusz.

Przychodzi baba do doktora:
-Dzieńdobry, co pani dolega?
-Aaa.. cały dzień sobie coś zypominam.
-Rozumiem. Ma pani umysł fleksyjny.
-Ach panie! Przejęzyczyłam się. Miałam na myśli, że cały dzień sobie coś PRzypominam.
-Zatem ma pani umysł REfleksyjny.

---
Ta metafora powinna dać Ci do myślenia.

kształtujący
bogini
-
2007/08/12 16:53:25
do wkręcania żarówek ni potrzeba bogini ;)
-
2007/08/12 16:55:07
to spaghetti wyglada jak pizza ;d ale chetnie bym sprobowal ;]
-
2007/08/12 17:02:02
@ gozzzia
BRAWO!!! WIWAT na Twą cześć :]

Udzieliłaś prawidłówej odpowiedzi. To oczywiste że od wymiany żarówki bogini ma służbę. Ona sama nie jest potrzebna.

Jako zwyciężczyni, w nagrodę otrzymujesz sześć milionów złotych i cztery lodówki.

Pozostali przysłowiowi uczestnicy konkursu, którzy przegrali, otrzymują oczywiście sześć samochodów, skuter i pompkę.
-
2007/08/12 17:10:56
amjan:
haha to może nr kona podam ;p


a co do Przepisów To znam bardzo dobry na jajecznice ;D ;p choć już parę tu było ;)
potrzebne są oczywiście jaja, kiełbasa lub parówki, cebula, przecier pomidorowy, przyprawy jakie tylko wejdą pod rękę, łyżeczka majonezu i musztardy :)

wszystko wymieszać i smacznego ;p

-
2007/08/12 17:13:34
posttraumatic,
to czego udawałes ze ciebie nie ma, gdy dziewczyna się pytała. Pustki były wokoło!!!! :)
Wiedziałam, ze nie mogę na ciebie liczyć:(
Co to znaczy:
"PS. aaalbo nie będzie peesa.
PS.2. 'Aaaaaaaby pomalować..'"
ni w ząb, bo pismo jakby było z innej galaktyki:)

amjan,
a teraz aby była równowaga w przyrodzie, zamień lekarza na kobietę, a pacjenta na chłopa. Czyż to nie pasuje lepiej? Mysle, ze teraz mogę się posmiac :)
Do myslenia to ja cie nawołuje, jeżeli można, ok? :)

3,6,9
bogini
-
2007/08/12 18:09:12
posttraumatic
zamiast krytykować to byś się ruszył, i coś poradził jak taki jesteś mądry :)bądź mężczyzną :)))
z góry dziekuję
-
2007/08/12 18:14:23
bogini77
"zamień lekarza na kobietę, a pacjenta na chłopa."
- Dlaczego uważasz, że lekarz nie był kobietą? Tak się składa, że lekarz był kobietą. Hopala!

Myśl kobieto, myśl. Wiem, że potrafisz.

temperujący
bogini
-
2007/08/12 18:28:21
amjan,
ja ci powiedziałam jak masz zrobić, a nie co bylo.
Wyraźnie masz coś nie pod czapka, ale nadal cie lubię:))
A może chcesz porady, bo wiesz ja mogę ci jej udzielić.
Zamiast się tu wymadrzac to rzuć linka na jakaś dobra Muzykę. Ale czy ty wiesz jak to się robi? I don't know, maybe, maybe not.

dyrygująca
bogini
-
2007/08/12 18:31:37
nie mogę przestać się uśmiechać, jak sobie myślę o seksie, po makaronie z parówkami. coś mi się zdaje, że notka o 30tkach doprowadzi mnie do płaczu ze śmiechu, jeśli to jest przedwstęp. już mi się szklą oczy na samo wyobrażenie :)
amjan, a ten twój subtelny flirt z boginią na temat jej niemyślenia ma coś na celu, czy to taka rozrywka popołudniowa? :>
-
2007/08/12 18:40:13
@ bogini77
A masz!
www.youtube.com/watch?v=jJJ9hdu3wXM

zjednający sobie
bogini
-
2007/08/12 18:41:52
lawendowa_chatka: Menu START--PANEL STEROWANIA—CENTRUM ZABEZPIECZEŃ—zjedz na sam dół okna kliknij na ZAPORA SYSTEMU WINDOWS pojawi się kolejne okienko tam zaznacz WYŁĄCZ [nie zalecane] –OK. pozamykaj wszystko i zobacz czy pomogło.
-
2007/08/12 18:44:25
ml76,
czy to można nazwać flirtem?!? Toż ten facet torturuje mnie już od samego rana:)
Mogę to nazwać, flirt Jeża z podwójnymi kolcami:))

zmeczona
bogini
-
2007/08/12 18:45:05
@ ml76
Rozrywka. Znasz mnie, przecież wiesz jak lubię temperować takie kociaki :]
-
2007/08/12 18:49:15
kto sie czubi..
..ten sie lubi
?;)
-
2007/08/12 18:49:57
zwierzaczki :)
-
2007/08/12 18:55:46
golden_american
dziękuję za radę, ale nie pomogło
Albo mam złośliwego wirusa (nie mogę wejśc na stronki skanujące, a mój antywir nic nie wykrywa), albo coś im się na głównym serwerze poprzestawiało, czy jak, bo juz naprawdę nie wiem...
ojej w internecie będę tylko na kominka skazana do końca życia...ratunku! ;)))
ps. no i na wiadomości głównej strony portalu onetowego i gazety bo w podstrony już wchodzić nie chce
-
2007/08/12 18:56:45
co fajnego w takim drażnieniu sie na necie;> ?

-
2007/08/12 18:59:33
@ gozzzia
Ty tutaj głupich pytań nie zadawaj. Wygrałaś główna nagrodę w konkursie. Spadaj już!
-
2007/08/12 19:02:13
amjan,
super muzyka, skąd wiedziałeś, ze taka lubię? A może wgładnales na moja .... :))
A co ja teraz zrobiłam z tobą, czy możesz mi powiedzieć coś o tym temperowaniu :))

grochzfasola,
raczej jest, kto się czubi, ten się czubi,,
ten co się lubi to się lubi...:))

z energia
bogini

-
2007/08/12 19:03:22
wolny kraj ;)

i nie było głupie.
tylko "głupki" tak je mogą odebrac ;]

-
2007/08/12 19:18:37
amjan, nie uszło mojej uwadze, że wpadłeś w typowy dla wielu tutaj "boginiowy ciąg".
Na którym jesteś etapie? Ciągłego zniesmaczenia, permanentnego zaniepokojenia, czy może już warunkowej akceptacji? :)
-
2007/08/12 19:21:01
jak na moje oko to Amjan jest na etapie zirytowanego zainteresowania! ;)
-
2007/08/12 19:23:26
gozzzia, i tu właśnie miałaś okazję się przekonać, że faceci są prości [w pozytywnym słowa znaczeniu], jak chcą się podroczyć, to sobie znajdują kobietę z którą się droczą. jak trafiają na taką, która zadaje głupie pytanie - jak ty - to raz mówią/piszą, że to było głupie i na tym koniec rozmowy. nie będą ci tłumaczyć "dlaczego?", bo przeważnie mają rację i to już twoja sprawa, żeby zrozumieć "dlaczego". wiem, bo sama działam po męsku. ale wszystko przed tobą. amjan pokazał ci to doskonale na powyższym przykładzie. fajne, nie?
-
2007/08/12 19:26:17
Lawendowa_chatka: nie działają Ci dnsy. Jeżeli masz router to zrestartuj bydle. Masz w cache zapisane namiary na najczęściej używane domeny, a innych nie możesz złapać, bo coś nie tak masz z dnsami.
-
2007/08/12 19:27:43
@ meldunello
Ja, prezez klubu SPLENDOR, jestem tutaj jedyną osobą, która wzbudza niepokój. Kropka.
Cytując boginię: "Toż ten facet torturuje mnie już od samego rana".
Tyle na ten temat.
---
A właśnie, ktoś widział tu mę Amunicję? Tęskni za mną? Pozdrawiała mnie? Ktoś wie?
-
2007/08/12 19:36:55
ml 76

goście to jednak mają swój świat i zawsze ciężko ich zrozumieć. Fajnie czy nie fajnie, nie ma sie czym przejmować, jeszcze wiele w życiu takich "przypadków" poznam ;) a działać po męsku hmm to troszke trudno, bo tak naprawde nigdy nie poznamy ich prawdziwych "tożsamosci' :)
-
2007/08/12 19:39:39
amjan,
Przepraszam Prezesie... [wsztrząsnął mną dreszcz]
Amunic.ja, po Twoim dramatycznym pożegnaniu, napisała, że jedzie na hulajnodze do amazońskiej puszczy, by zgłębiać jej najdalsze zakątki i opowiadać tubylcom historie o Twoim męstwie. Ale ucieszy się, że wróciłeś.
-
2007/08/12 19:46:15
Zarówno do pizzy jak i do spaghetti dodaję paprykę. Tak właściwie to prawie do wszystkiego dodaję paprykę. No i jeszczę cebulka. Ewentualnie czosnek. Inna sprawa, że to drugie to raczej nie przy okazji romantycznej kolacji.
-
2007/08/12 19:48:20
@ meldunello
Dziękuję za wieści.
Zaiste, powróciłem do domu niczym Król Ryszard z wojen z Saracenami.
Przeto musiałem teraz co niektóre niewiasty do porządku przyprowadzić i z dworskim ceremoniałem obeznać.

@ ml76
Jakże szlachetna krew w Twych żyłach płynie.
-
2007/08/12 20:02:15
kamilus_b
dzięki, zresetowałam juz wszytstko co możliwe i nadal nie działa.A czy to mozliwe, że coś tam padło na serwerze dostawcy internetu?

dom_uciech_wujka_heinricha
jak oboje jedzą czosnek to nie ma problemu :) czosnek fajny jest ;)
-
2007/08/12 21:36:46
Dziwny troche ten przepis na spagetti, kielbasa, pieczary, kukurydza - te skladniki do mnie nie przemawiaja.

Polecam prosty ale sprawdzony przepis:

- mielone 300g
- cebula 1(mozna, nie trzeba)
- pomidory 2 lub koncetrat 3 lyzeczki
- sol, pieprz, (inne przyprawy wedle upodoban)
- fix bolognese (polecam knora) te w proszku, bo te ze sloika sa zjebane!
- makaron 200g
- ser nie wiem ile

Na starcie mozna przygotowac wode w garnku i ustawic juz ja na ogien, wszystko opcykane zeby zgrac sie fajnie w czasie. yDo wod dajemy troche soli - w zaleznosci od wielkosci garnka, mniej wiecej kopiasta lyche i troszeczke oleju.

Patelnia, troche oleju na patelnie, wrzucic miecho, najlepiej cisnac na malym ogniu, zeby sie nie zjaralo.
Posolic - nie za duzo, przypieprzyc - duzo itp. przyprawy.

Podsmazac z 3minuty, oczywiscie przezucajac mieso, teraz mozna dodac pokrojona cebule. W miedzyczasie zabieramy sie za fixa, ktorego trzeba rozciapciac z woda, ale tak zeby nie bylo grudek. Kiedy skonczymy z fixem odstawiamy go jeszcze na bok i dodajemy koncetratu do miesa, okolo 3 lyzeczek.

Musicie wyczuc moment na dolanie fixa i wrzucenie makaronu. Teraz tylko sobie stoicie i mieszacie mieso i czasem makaron. Sos na malym ogniu, nieraz nawet mozna odstawic na bok na chwile, a makaron na full pizdzie. Probowac makaronu zeby sie nie przegotowal.

Jak nic nie zjebaliscie to sos i makaron powinny byc gotowe razem. Makaron odcedzic i zachartowac (nie za mocno, zeby byl cieply)

Wrzucic na talerz, dodac sera i finito

Wskazane jest zimne piwko :)

Moze na poczatku jak przeczytacie nie bedzie wydawal sie taki latwy, mi kiedys zajmowalo to okolo 2 godzin pozniej po tuningu i wielu ulepszeniach doszedlem do 20 minut. W 20 minut mam zajebista szame! haha.

-
2007/08/12 22:07:49
Dobrywieczór
To co robimy? Siedzimy i czekamy czy anarchię jakąś zrobimy?
-
2007/08/12 22:14:24
Cześć Klaudynka! :*
Nie no, jasne, że trzeba coś skręcić! :))) Bo tu już się robi niezła potrawka - flaki z olejem...
-
2007/08/12 22:19:13
Amjanie
Może Pantherę!
Elfic 1
Jakąś muzyczkę zapodaj.
-
2007/08/12 22:24:11
pl.youtube.com/watch?v=3rkwqF648tk
Właśnie słucham :)))
-
2007/08/12 22:28:16
Mam nadzieję, że pasi :)
Twoja kolej! :D
-
2007/08/12 22:32:14
elfic1
Taki amerykański szit. Pozytywny, ślizgający sie po powierzchni. Ty wydajesz się inna :) Dziś mam drive na "talerzyk".
-
2007/08/12 22:35:28
a ja chyba wyleje tutaj swoje frustracje dnia dzisiejszego :> ale to was moze zabic. oczywiscie ich glupota :)
-
2007/08/12 22:35:43
Ni ma talerzyka a striptis może być?
-
2007/08/12 22:37:06
Kominek, bój się Boga, wiesz co narobiłeś tą notką?! Apetytu mi narobiłeś! Nie wytrzymam, w tygodniu odpada, bo mam dniówki i 10 godzin w pracy spędzam, to po powrocie nie mam już siły na gotowanie, [zresztą jadam lunch w firmie], ale jak tylko przyjdzie weekend wypróbuję ten Twój przepis bo mi wszystkie składniki farszu podeszły a i z dostaniem ich tutaj [Irlandia] nie będzie raczej problemu... Mniaaam. I usprawiedliwiająco wszystkie składniki oceniam jako niskokaloryczne, a co! żeby jeść bez wyrzutów sumienia ;)
z góry dziękuję bo już wiem, że będzie pyszne :)
-
2007/08/12 22:37:23
Klaudyna,
no zraniłaś mnie do żywego... Chyba się w sobie zamknę... ;)
PS. Co to "talerzyk"??? (jestem blondynką :D)

Niech mnie ktoś przytuli...
-
2007/08/12 22:42:14
CZytulam i głaskam po główce. Talerzykto piosenka ale nie ma, striptis sie zgubił. To będzie coś z mojego top ten, najsmutniejsza:
www.youtube.com/watch?v=y1svI-owtWA
-
2007/08/12 22:43:13
No to se kominek trzydziestki nie przeleci:)Każda szanująca się trzydziestka będzie na takie COŚ,stworzone naprędce,patrzyć z przymrużeniem oka i politowaniem lekkim,ale sympatią wielką również,że się chłopak stara i przy okazji sam żywi a nie wymaga tego od swej przejściowej kobiety ewentualnie mamy lub babci.
My,trzydziestki,mówimy na taką kuchnię:
eksperymentalna na duraleksie na szybkensa zapodawana-tzw.Stworzone Z Resztek Ewentualnie Kupa:)
SZREKowe spagetti:D
-
2007/08/12 22:45:51
leniwadupa,
niektore trzydziestki to przeleca malolata za nic :> nawet chlopaczyna gotowac nie musi, wystarczy, ze stoi i dobrze wyglada :>

;)
-
2007/08/12 22:48:11
-
2007/08/12 22:52:40
Dobry Wieczór.

www.youtube.com/watch?v=xz07Hf5htfY

Smacznego :)
-
2007/08/12 22:53:27
Ostatnio podobają mi się piosenki Katarzyny Groniec :)
Chciałam wrzucić "wariatka tańczy", ale ni ma... :( No wiec macie to:
pl.youtube.com/watch?v=gNdl6CYsRWg
-
2007/08/12 22:56:13
priscillla
Bezedura proszę pani! - cytat z Leniwej.Trzydziestka to potrzebuje mężczyzny z lekką nutką chłopca takiego jak ... Dla niego mam "Matte kudasai"
-
2007/08/12 22:58:18
kurwa jak można dać parówke do spagetii? chyba lepiej kiełbasa będzie smakowaC?
-
2007/08/12 23:04:22
priscillla
Dawaj swoją piosenkę.
-
2007/08/12 23:05:08
klaudyna :)
historia prawdziwa: jestem z kolega, lat 18 na dyskotece, podchodzi do nas pani trzydziestka [ktora sie przygladala koledze dluugi czas] i z pytaniem do mnie czy jest to moj chlopak. odpowiedzialam, ze nie. to pani trzydziestka go zaprosila na drinka, potem kolega mi gdzies zginal a znalazl sie rano :) zadowolony zadzownil do mnie przeprosic, ze zniknal ale mial noc pelna wrazen.... :)
-
2007/08/12 23:07:46
Wiem co jej dolegało hi hi, dawaj muzyczkę:)
-
2007/08/12 23:13:28
youtube.com/watch?v=02DZPTvPL44

:>

wlasnie mi hiszpan przeszedl w reczniku :> a ostatnio bylo kilku wlochow..w tym antonio :D hehe

antonioooo fa caldo!!!! ]:->

hi hi
-
2007/08/12 23:26:09
oderwałam nareszcie macki latorośli od klawiatury i przybywam jak zwykle:)
o czym my to dzisiaj?
kukurydza i seks analny..ja tam bym się nie wzdragała komin;D
-
2007/08/12 23:26:22
dobra, ja uciekam biegac a potem spac.

pa pa :)
-
2007/08/12 23:33:56
priscillla
ale żeby aż tak człowieka przypiliło????
o tej porze może cię ktoś zgwałcić i ty o tym wiesz a jednak biegniesz...ŚWINTUSZKA:D
-
2007/08/12 23:43:06
a ja bym cos zjadła, kto mieszka blisko mnie i ma coś dobrego w lodówce..spowiadajcie sie:)
-
2007/08/12 23:46:53
Ja mam moją ukochaną lasagne :D ale nie wiem czy do Łodzi Ci nie za daleko... ;)
-
2007/08/12 23:52:48
troche daleko, bije sie w pierś ze wczesniej nie zapytalam..rano mialam okazje jechac do łodzi, heh..a dobra chociaz?
-
2007/08/12 23:57:00
Lawendowa_chatka: tak możliwe. Dzwonisz do ISP i mówisz, że masz problemy z dnsami - ich admin już będzie wiedział o co chodzi.
-
2007/08/13 00:10:43
grochzfasola,
szczerze...? taka do mikrofalówki marki "erno's" hehe :D ale nie jadłam lepszej!!! A jakbyś się jeszcze kiedyś wybierała to daj znać ;) zapraszam!

PS.A tak ogólnie to zjem chyba wszystko z menu "Green Way'a" :)
-
2007/08/13 00:10:59
odechcialo mi sie biegac :) pojde jutro rano :)

leniwa,
to tak jak w dowcipie :>

idzie kobieta przez las i napotyka lesniczego, ktory mowi do niej:
- pani sama idzie, jeszcze ktos pania zgwalci.
a ona na to:
- jakby byl pan tak mily...

hihihi :)
-
2007/08/13 00:12:16
w ogole mysle nad zmiana nicka na godzilla. :>
-
2007/08/13 00:13:31
elfic
mozesz mi przygotowac stos kolorowych kanapek, oby nie z pasztetem;)..
-
2007/08/13 00:21:28
Właśnie w tym problem, że ja nie cierpie kucharzyć... Nawet nie pamiętam kiedy zrobiłam sobie kanapki... ;) No, ale jeśli się pofatygujesz to oczywiście może być co zechcesz, bo dla kogoś to mi się zdarza :D Chociaż są dwie rzeczy, które uwielbiam robić (bo uwielbiam je potem jeść,hehe): ser pleśniowy panierowany i ciasto "rozpustnik" (polecam!)
-
2007/08/13 00:26:58
elfic
zgadzam sie..rob co umiesz,bede wdzieczna jak mnie nakarmisz, napoisz i odeslesz do domu:)
-
2007/08/13 00:28:09
No Miśki, idę lulu... Ale że potrafię spać w każdych warunkach (serio,serio-kiedyś usnęłam na dyskotece... Po wypiciu 1 piwa, wiec to nie przez alkohol ;) to Wam nie gasze, cobyście w ciemnicy nie siedzieli :*

PS. Jakby ktoś chciał przepis na ciasto to jutro wrzuceeeeee...
-
2007/08/13 00:31:33
wrzucaj wrzucaj..
-
2007/08/13 00:41:18
pewnie sie pochowaliście, i udajecie ze was nie ma hyh;)
dobrej nocy
-
2007/08/13 00:41:28
Hehe.. z tą kukurydzą to dojebałeś zdrowo!
-
2007/08/13 01:13:52
Cicho wszędzie, głucho wszędzie...
Więc bez zbędnych ceregieli. -PSTRYK-
-
2007/08/13 01:34:47
no tak oszczędności wszędzie i człowiek po ciemku musi siedzieć...
-
2007/08/13 01:36:18
a ja dopiero zaczynam no masz ci los
-
2007/08/13 01:37:13
ja zalozylem energooszczedna wiec nie gasze nigdy :-)
-
2007/08/13 01:38:53
o! od razu jasniej, dzieki Ci dobry człowieku, że przyniosłeś żarówkę ;)
-
2007/08/13 01:41:53
mogę dokończyc ten szaliczek na drutach :)
-
2007/08/13 01:43:28
Z pozoru taki oczytany ... Potrafisz drwić z błędów ortograficznych czy współczesnego słownictwa (mam na myśli zwroty typu "pozdroosty", "luv yaaa" tudzież "loffciam Cię" czyli współczesną 'gwarę') ... a nie przykładasz wagi do tego iż do adresata należy się zwracać z szacunkiem ... czyli wypada pisać zwroty dotyczące 2 osoby i wyrazy bezpośrednio jej dotyczące dużą literą ... Z pewnością nie jestem pierwszą osobą, która Cię o to pyta. Czemu nie chcesz zaszczycić 'rozmówcy', wyróżnić go spośród masy innych wyrazów znajdujących się w wypowiedzi i napisać np. "Tobie" dużą literą? Taka jest forma grzecznościowa. Nie jesteś (chyba) specjalnie grzecznym facetem, ale może troszkę więcej kultury? ;> Z góry dziękuję za zbluzganie :-) Pozdrawiam zabawnego autora i wszystkich komentujących
-
2007/08/13 01:47:19
once-upon-a-time
a ty co tak nagle wyskoczyles i do kogo ?
-
2007/08/13 01:49:07
lawendowa chatka
jak domowo , jak cieplo lawendowa siedzi przed kominkiem i kleci szaliczek na zime bo juz niedlugo :-)
ps podarujesz mi go za to swiatlo?
-
2007/08/13 02:08:45
-->bogna77
"to czego udawałes ze ciebie nie ma, gdy dziewczyna się pytała."

bo mnie nie było ! :]
proste conjęęęęę.

"ni w ząb, bo pismo jakby było z innej galaktyki:) "

podobnie jak Twój tok myślenia :]

-->lawendowachatka
mądry nie jestem, tylko inteligĘtny ;)

1. nie wiem czy pisałaś, jesli tak to przegapiłem - jaki masz net? (kabel, radio?)
2. tak, mozliwe że to wina dostawcy internetu, zazwyczaj tak się dzieje przy słabszym sygnale z nadajników radiowych (burza, mocny wiatr).
3. masz rąbnięty kabel.
4. padły dnsy (podmień na chwilę na próbę na np. tepsowe)
-
2007/08/13 02:13:50
Jajko na twardo

Wkładasz jajko do garnuszka zalewasz woda i gotujesz ponad 4 minuty
-
2007/08/13 02:38:50
posttraumatic,
to ty jeszcze masz siłe się kłocic? O tej godzinie (u mnie jest dopiero 20:45).
O tej porze to powinieneś powiedzieć mi bajkę na dobranoc, aby mi się dobrze spalo sniac o zaczarowanych snach:))

boska
bogini
-
2007/08/13 03:30:03
Miłosny Napój Bogini Venus
"Potrzebne są następujące składniki:
8 łyżeczek słodkiego czerwonego wina
8 liści bazylii
8 goździków
8 pestek jabłka
8 kropli wyciągu z wanilii
8 kropli soku poziomkowego
8 kropli soku z malin
1 korzeń żeń-szenia, pocięty na 8 równych kawałków
Zamieszaj skladniki i wyszeptaj to sobie:
'spraw by osoba, ktora wypije to wino, oblala mnie boska miloscia' "

czarujaca
bogini
-
2007/08/13 08:53:28
- makaron rurki (nie pamiętam jak się nazywa, grubości jak wąż z pralki)
- sos pomidorowy
- ser żółty lub/i mozarella
- ewentualnie: pomidory w puszce, mięcho, pieszczarki, brokuły lub coś innego do wyboru)
Do foremki wlać sos pomidorowy, do makaronu wsadzić pomidory lub co kto sobie życzy (mięcho, brokuły, pieszczarki), dolać sosu tyle, żeby makaron był przykryty, posypać startym serem lub/i mozarellą. Do pieca na pół godziny (190 stopni).
Smacznego.
-
2007/08/13 08:59:16
"W tym czasie nasz makaron powinien osiągnąć twardość penisa tuż po orgazmie. Wiecie, ni to miękkie, ni twarde, ale jak się włoży do ust to czuć flaka."
Czy my o czymś nie wiemy?
-
2007/08/13 09:21:46
jesli ktoś lubi potrawy z rżem to ja bardzo polecam cos takiego jak kolwiek to sie nazywa :
- 2 torebki ryżu (zagotowac)

- ok 1/2 główki kapusty, posiekać i wrzucic na patelnie
- ok 2 pory posiekac i wrzucic na patelnie
- ok 1 kg pieczarek posiekac i wrzucic na patelnie
- ok 1 kg cycka kurczaka pokroić i na patelnie
Wszystkie powyzsze składniki posmazyc, najlepiej pieczarki i filet oddzielnie.
Następnie wszystko do wielkiej michy wyrzucic i wymieszać z ryżem. Do smaczku doprawic tylko sola i pieprzem.
Nie było takiego co by sie temu oparł, a smakuje jeszcze lepiej jak się przygotuje duzo wcześniej przed podaniem.
Życzę smacznego tym którzy spróbują i Pozdrawiam
-
2007/08/13 10:06:05
No to uwożyj:
Krem z kalafiora (15 minut roboty):

1 kalafior
4 żółtka
1/2 litra słodkiej śmietany (12-18%, tłuszczu, nie alkoholu)
4 łyżki mąki i 6 łyżek masła
1,5 litra wody + kostka rosołowa na tyleż

1.Kalafior podzielić na drobne. 2.Zagotować wodę. 3.Rozpuścić kostki rosołowe. 4.Kalafior wrzucić, gotować 5 minut. 5.Uczynić zasmażkę z masła i mąki. 6.Dorzucić do kalafiora i bulionu, gotować 3 minuty. 7.Wytrzepać żółtka i śmietanę (zahartować dolewając do wytrzepanych kilka łyżek gorącego z garnka). 8.Wszystko razem - podgrzać, nie gotować! 9.Posolić, dopieprzyć. 10.Nakładać, pierdzielnąć na wierzch jakieś zielsko. 11.Delektować.

PS. Zraniłeś mnie: parówki do spaghetti?!
-
2007/08/13 10:57:10
BABKA ZIEMNIACZANA:
Ilość składników zależy od naszej wyobraźni i od wielkości formy do pieczenia, którą dysponujemy.
Tarkujemy ziemniaki i cebulę,
do masy wbijamy jaja, solimy i pieprzymy wg uznania, mile widziany jest też majeranek. Mieszamy. Wlewamy do formy i pieczemy aż wierzch ładnie się zabrązowi:)
Możemy też pokroić w kostkę wędzony boczek, podsmazyć go lekko na patelni z cebulą i tym "tłuszczykiem" polać już upieczone danie na talerzu.
Jako surówka do tego np. kapusta kiszona :)

"Babka" wyśmienicie smakuje z kawałkami mięsiwa dodanymi do środka, z farszem grzybowym lub farszem z mięsa mielonego...wystarczy odrobina inwencji.
Smacznego.
-
2007/08/13 11:26:08
Pyszna, pożywna i szybka w przygotowaniu sałatka z pomidorów.

-Około 5-6 średniej wielkości pomidorów, pokrojonych na ćwiartki (odcinamy szypułki czy jak to się tam zwie- ten twardy dół).
-1 średniej wielkości cebula- pokrojona na małe kawałki
-ser Feta (mi najlepiej podchodzi zielona mlekovita- nie jest tak drastycznie sucha)
-sos czosnkowy (Develey badz inny- może też być dressing)
-szczypta soli
-pieprz wg uznania (lepsza na ostro)
Całość mieszamy, wstawiamy na chwilę do lodówki, a następnie pałaszujemy wedle uznania. (jako samodzielne danie, do obiadu czy np z pieczywem)- Uwaga szybko zapycha :)
-
2007/08/13 11:36:00
no Panie, co Pan?
-
2007/08/13 11:51:15
no proszę, ile nowych mysiów pysiów! wystarczyło poprosić o przepis a kobiety wyszły z kuchni i komentują. ja też dzisiaj troche popiszę bo przyszedł na to odpowiedni czas. mam bardzo dużo nowinek, którymi muszę się z wami podzielić. i zrobię to jak tylko pozałatwiam sprawunki.

ml76,
alabala!

-
2007/08/13 11:55:46
Poniewaz nie przesłałam kaczki pocztexem to podaje przepis :)
Kupujemy mrozona kaczke (1,5 -2 kg)- odmrazamy (niestety to dlugi proces nawet 12 godzinnyny (ale nie wymagajacy naszej ingerencji) - najlepiej dzien wczesniej wrzucic wieczorem do lodówki na dolna polke zeby nast. dnia byla juz odmrozona)
Czyscimy z nadmiaru tłuszczu i opuszkami palców wygniatamy piersi (faceci powinni miec wprawe :)) - rozbijamy w ten sposób tłuszcz znajdujący się w mięśniach. Wnętrze kaczki kropimy sokiem z cytryny. Od środka i na zewnątrz nacieramy solą, pieprzem i połową łyzeczki majeranku. Zawijamy w folię i wstawiamy na 2-3 godziny do lodówki.Obieramy 2-3 jabłka i kroimy w cząstki.Mieszamy z resztą majeranku, napełniamy kaczkę. Kaczkę kladziemy do natłuszczonej brytfanny, kropimy wodą, wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170-190°C. Pieczemy, polewając mięso wypływającym tłuszczem.Po 45 minutach odwracamy kaczkę, aby upiekła się z drugiej strony. Co jakiś czas skrapiamy sosem. (mozemy naciac skore przy nogach alby wyplynal tluszcz jesli kaczucha byla tlusta) Jeśli skórka kaczki jest już ładnie zrumieniona, mozemy przykryc brytfannę folią i pieczemy jeszcze 20 minut (mniej wiecej w tym samym czasie ukladmay cwiartki jablek). Po tym czasie skrecamy piekarnik i trzymamy kaczuche z 15 minut :) Podajemy z jablkami i czerwonym wytrawnym winem.
-
2007/08/13 12:14:50
Moja ulubiona jajecznica na sobotę po piątkowej imprezie.
6 jajek, gdyż jajka uwielbiam pasjamy.
5-6 kromek suchego chleba, gdyż chleb uwielbiam pasjamy.
1 pomidor. Albo 2.
Kawałek sera żółtego, startego na drobnych oczkach tarki - wielkość kawałka zależy od uwielbienia dla sera żółtego. Ja biorę wielki kawał, gdyż ser żółty uwielbiam pasjamy.
Sól, pieprz, papryka i co tam kto lubi wsypać do jajecznicy.
Duża, głęboka patelnia
3-4 puszki piwa i ramka fajek.
Odradzam pieczarki, bo to jest jajecznica na dzień po, a wiadomo jak w dzień po potrafią zadziałać grzyby. Cebula też jest kiepskim pomysłem, bo drażni żołądek i wątrobę, a tego po piciu nam nie trzeba.
Wyrób:
Pomidora parzymy wrzątkiem aż mu skóra zejdzie, a potem tniemy go w plasterki - chodzi o to, żeby trochę z jego naturalnej wilgoci zostało na desce do krojenia - jej nadmiar potrafi zabić grzanki a nie o to nam chodzi. Wypijamy szklankę piwa.
Chleb suchy (im bardziej suchy, tym lepiej) tniemy w kostkę grzankową, znaczy takie coś 3x3 cm. Odpalamy fajka i wypijamy kolejną szklankę piwa.
Na patelnię wylewamy mnóstwo oleju, rozgrzewamy go na maksa, zmniejszamy ogień i wrzucamy chleb. Ale nie na chama, z deski, bo nawpada okruszków i będziemy mieli mały żwir na dnie patelni. Z uczuciem, po kilka sztuk. Rumienimy te grzanki, co jakiś czas dolewając oleju (bo dużo go piją). W międzyczasie odpalamy kolejnego fajka i nalewamy sobie następną szklankę browaru, którą wypijamy zanim nam się te grzanki wyprodukują. Teraz dodajemy pomidory. Energicznie mieszamy to wszystko i czekamy aż pomidory puszczą trochę wody. Chodzi o to, żeby grzanki minimalnie rozmiękczyć. Ale minimalnie, bo nie chcemy uzyskać przecież nasączonych wodą gąbek, nespa? Ja wiem kiedy przestać, bo lata praktyki robią swoje. Wy musicie potestować. Myślę, że czas na kolejną szklankę piwa. Jak już grzanki namiękną, to wbijamy, powtarzam - wbijamy, na to wszystko jajka. Ludzi, którzy bełtają jajka na jajecznicę, zupełnie nie rozumiem. Po wbiciu jajek, posypujemy to wszystko startym serem. I wypijamy szklankę piwa. Na starty ser dajemy przyprawy i zaczynamy czynić tajemnicze ruchy nad patelnią. To znaczy nie bełtamy wszystkiego jak pojebani, tylko rozgarniamy grzanki, zagarniając na nie białko i pozwalamy żeby owo białko spływało na patelnię i się ścinało NA GRZANKACH. Żółtko ma zostać w formie takiej, w jakiej znamy je z jajek sadzonych. Gdy całe białko się zetnie (tak bardziej na lejko niż na wiór) a ser żółty roztopi, wypijamy szklankę piwa i przystępujemy do ostatniej, najtrudniejszej fazy smażenia. Otóż, energicznymi ruchami szpatułki musimy tak wymieszać grzanki oblepione ściętym białkiem z totalnie nieściętym żółtkiem, żeby to żółtko się ścieło troszeczkę i równocześnie oblepiło grzanki. Średnio zajmuje to około 15-20 sekund na maksymalnym ogniu. Zresztą, stan żółtka pozostawiam waszej ocenie. Jak uznacie, że się nada, to wykładacie to wszystko na talerz albo do miski i wciągacie ze świeżym chlebem (jeżeli macie) albo ze smakiem (jeżeli chleba w domu brak).
Od razu ostrzegam lojalnie, że jest to potrawa tylko i wyłącznie dla osób, które lubią jajecznicę na wpół surową, czyli popularnego gluta. Miłośnicy wiórów mogą zapomnieć, bo to nie ta bajka. Kolejne kęsy jajecznicy popychamy piwem albo czerwoną herbatą ze skarpety, czyli pu-erhem. Po konsumpcji czujecie się jak młody bóg i jesteście gotowi stawić czoło całemu światu. Smacznego.

PS. Trochę mętnie opisałem bełtanie jajek - można to zrobić łatwiej, to znaczy oddzielić białka od żółtek i dodawać je kolejno do grzanek. Ale ja nigdy nie mam na to cierpliwości i dlatego muszę tak kombinować.
-
2007/08/13 12:42:59
a jak ktos ma kawałek karkówki i pieczarki w domu to bardzo prosze zapiekankę:
ziemniaki pokroic w talarki, ułozyc w naczyniu żaroodpornym wysmarowanym masełkiem, na ziemniaki wyłożyc karkówke w plastrach, posolic i popieprzyc, następnie pieczarki (najlepiej troszke podsmażone żeby woda odparowała) na to cebule pocięta w ksieżyce. Wsadzić do piekarnika na jakies 45 minut ok 200 stopni, dobrze pod przykryciem. Po 45 wyciągnąc i posmarowac majonezem. Wsadzic spowrotem do piekarnika na 15 minutek(koniecznie odkryte) . po upływie czasu wyciągnąc, z majonezu robi sie super skorupka. Palce lizac

Mozna też robic bez ziemniaków.
-
2007/08/13 13:10:52
pomidory w jajecznicy to coś, czego w życiu bym nie zjadła:)
-
2007/08/13 13:38:03
nie udane to spagetti spaprana robota
-
2007/08/13 14:42:21
radkowiecki,
masz bardzo ciekawy przepis na browarowa jajecznice, ale zastanowiło mnie to, czy to czasem, nie jest przygotowanie oleju na jajecznicy. Bo jak sam piszesz, cytuje 'Na patelnię wylewamy mnóstwo oleju'.
A poza tym, ciekawa jestem jak często strażacy przyjezdzaja pod twój dom, bo używasz bardzo niebezpiecznej techniki do podgrzewania oleju, 'rozgrzewamy go na maksa'. Wiesz, ze w tym czasie można spowodować pożar :))

zaciekawiona
bogini
-
2007/08/13 14:44:35
bogini77,

Ty jak Adaś z "Dnia Świra"... tylko, że ten wszystkiego po 7 ;p
-
2007/08/13 14:56:48
kochalam.stefana,
a dzień dobry, uświadom mnie, bo nie znam tej ciekawej postaci :))

????
bogini
-
2007/08/13 14:59:46
w moim wykonaniu : parowka i czosnek wypadaja, oliwki zamieniamy na czarne, zamiast mielonego dajemy lososia a zamiast pieczarek bylaby cukinia.

sos pomidorowy ze swiezych pomidorow z obrana skorka smakuje zdecydowanie lepiej niz jakis sos z proszku.
-
2007/08/13 15:19:49
disssssrespect.

jajecznica radkowieckiego to totaln z zżyna, tylko tam zamiast piwa były kielonki 'łiskacza', nie lubie bardzo jak ktoś podpisuje się pod nie swoim tekstem, nawet odrobinę zmienionym zeby wygladał 'swojsko'.

ssij.
-
2007/08/13 17:14:56
Przepis na dziedzko:

2 jajka
4 kolana
ucierać,aż powstanie piana.
Poczekać dziewięć miesięcy
i można kupować wózek dziecięcy ;-)
-
2007/08/13 18:02:53
przepraszam ale... co to jest "dziedzko" ????? (i "zkąd jezd" ten przepis?:)
-
2007/08/13 18:28:17
po pierwsze primo nie wyskoczyłeś, a wyskoczyłAŚ, po drugie primo to pytanie nie jest skierowane do Ciebie więc z całym należnym szacunkiem ;] ale po ch... się wtrącasz? Za adwokata robisz? Kominek Ci przynajmniej dobrze płaci :PP ? po trzecie primo, ultimo taki kaprys mam i to moja sprawa o co pytam ;] pozdrawiam
-
2007/08/13 18:29:49
powyższy komentarz tyczy się co do osoby 'rumunka25' czy jak ten osobnik się identyfikuje ...
-
2007/08/13 18:31:24
paulina.galli,
Wynalazłabyś dla mnie ten przpis na cycek vel. "czapeczkę" teściowej? Od wczoraj nie mogę przestać się ślinić.
-
2007/08/13 18:43:37
meldunello - bardzo dawno robilam (ze 2 lata temu albo i jeszcze troche :)) ale postaram sie odgrzebac gdzies w czelusciach mojego komputera (lub tez szuflady) Daj mi prosze z 1 gora 2 dni :)
ps. co do nazewnictwa - moze byc i "cycek":). Mozemy ewentualnie pojsc na kompromus i uznac ze tesciowa przykryla łeb, o pardon! głowe :) "cyckiem" i ma teraz "czapeczke":)
-
2007/08/13 18:58:19
taj_ga - a 'propos "babki ziemniaczanej" jadlam bawiac w zeszlym roku na mazurach - rewelacja - ale jakos nei ma odwagi zeby sie z tym zmierzyc (moze dlatego ze nienawidze obierania kartofli) :)
-
2007/08/13 19:03:04
Witam!
Wróciłem tu po baaaaaaaaaardzo długiej przerwie i jestem na etapie nadrabiania zaległości, ale że jakoś tak o przepisach dobrych i sprawdzonych jest mowa, to mam ci ja taką jedną smakową propozycję, mianowicie "Biedne Hitlery" (nie śmiać się, ani oburzać, moja matka tak to nazwała i tak zostało)
Potrzebne nam będą:
-dwie bułki
-mleko
-cukier
-nagrzana patelnia z roztopionym masłem
Meritum, czyli wykonanie:
Po primo, przecinamy bułki wzdłuż na połówki, a te połówki kładziemy na talerzu i zalewamy mlekiem, po jakimś czasie 5-10 minut(zależnie czy dotykamy ich, czy nie), jak bułki są dobrze nasiąknięte mlekiem, ale nie rozpaćkane, ładujemy je na patelnię i smażymy aż nabiorą złotobrązowego odcienia skórki (mogą być lekko przypalone na wierzchu, cukier złagodzi gorycz spalonego) a następnie rzucamy to na talerz i panierujemy jak schabowego, tyle że cukrem.
Słodkie jak_sam_skurwysyn, ale dobre :)
Aha, co ważne: zapycha, w zasadzie dwie bułki to przepis na dwie osoby, jeden organizm nie zniesie takiej ilości cukru jaka przylgnie do czterech połówek bułek i większość ludzi porzygałaby się po zjedzeniu tego wszystkiego.
Smacznego! mam nadzieję...
Z poważaniem, grzybozol,
-
2007/08/13 19:20:50
Takie mięso mielone mi się nie podoba. Więcej białego (tłuszczu) niż mięsa. Jak mielone to tylko takie na tatar. To Twoje pewnie z 20 dkg zredukowało się do 10. Parówka ma jeszcze gorsze proporcje. Ale efekt końcowy wygląda pysznie. Chociaż partnerka po takiej kolacji mogła być lekko ociężała.
-
2007/08/13 19:57:18
Internet już działa prawidłowo,okazało się, że firma robiła porządek z serwerem dnsów.
Hmm, hmm :)chciałam z tego miejsca podziękować wszystkim, którzy zechcieli mi pomóc i wsparli radami:

kamilus_b! Trafiłeś w 10 i wielkie dzięki:)

bogini 77 i golden_american dziękuję bardzo :)

posttraumatic...wiesz na czym polega róznica między mądrością a inteligencją? Inteligentny człowiek potrafi się szybko wydostać z opresji, w które mądry człowiek po prostu nie wpada ;) Twoje rady były również słuszne, dziękuję za zainteresowanie :)

rumek25 - szaliczek jest Twój :)

wrzos78 - fajny nick :) uwielbiam wrzosowiska i miód wrzosowy...tak a propos spraw kulinarnych :)
-
2007/08/13 20:20:27
"za chwilę niespodziewanie odwiedzi mnie"
uwielbiam :-)
-
2007/08/13 20:26:10
nowinką z życia psotnego wiatra jest to, że w jej życiu pojawił się nowy mężczyzna. nazywa się Jack Bauer i ma takie ciepłe światełko w oczach. moje uzależnienie od seriali niedługo mnie wykończy, dlatego przychodzę tutaj żeby się wygadać bo nikt mnie w moim uzależnieniu nie wspiera, a pisząc komentarze tutaj czuję się ważna i potrzebna. także jeśli ktoś chce pogadać na temat seriali (najlepiej americanos) to ja bardzo chętnie, a jeśli nie, będę mówić do siebie. daję wam wolną rękę.

wstań powiedz nie jesteś sam i nigdy więcej już nikt...
-
2007/08/13 20:34:18
psotny wiaterku
nie oglądam co prawda seriali, ale możesz mówić do mnie. Jak mi wszystko dokładnie opowiesz to będzie tak jakbym obejrzała:) Korzyści będa zatem obustronne ;)
Na początek: kto to jest Jack Bauer?
-
2007/08/13 20:36:48
byl ktos wczoraj w Spodku?? ja bylem i musze powiedziec ze Tool dal zajebisty koncert - reszta zespolow, nie wiem jak zagrala bo mnie nie interesowaly, wolalem w tym czasie pochlac i pozwiedzac Katowice.
pozdr. dla fanow dobrej muzyki
-
2007/08/13 20:42:16
psotny_wiatr - jack bauer ?
ziiiew ....
spałam z nim , nic nadzwyczajnego - mialam lepszych
ale dla ciebie na poczatek bedzie w sam raz :)
-
2007/08/13 20:52:42
boginii77 - dużo oleju to pojęcie względne i zależy od tego, ile kromek chleba kroimy na grzanki. Rozgrzewamy go na maksa ale nie tak, żeby spowodować pożar. Chodzi o to, żeby grzanki się szybko zrumieniły.
posttraumatic - ksywa adekwatna do komentarza, bo wygląda ów komentarz, jakby był pisany w szoku. Skecz o 18 butelkach whisky to klasyka kabaretu Dudek i suponowanie mi, że zżynam z czegoś, co zna każdy roszczący sobie pretensje do bycia tzw. osobą kojarzącą, jest, delikatnie mówiąc, grubym niezrozumieniem tematu. Taką podpowiedź ci dam, żebyś nie tkwił w błędzie - on tą whisky wylewał do zlewu i nie robił w tym czasie jajecznicy. I widzisz - chciałeś być 'mundry' a wyszło jak zwykle. Aha, swój disrespect zwiń w rulon i rozważ alternatywne znaczenie słowa czopek. Natomiast 'ssij' to możesz mówić do swojego chłopaka.

Pozdrawiam
-
2007/08/13 20:56:01
No i się zafiksowałem jak jeleń jakowyś - oczywiście u Dudka było 12 butelek jałowcówki a nie 18 butelek whisky. Urażonych z góry przepraszam. Co ta praca robi z człowieka.

Pozdrawiam

PS. Bat dla bloxa za to, że uniemożliwia edytowanie własnych postów, przez co nierzadko człowiek mnoży byty nad potrzeby i za to, że od czasu do czasu twierdzi, że jestem automatem.
-
2007/08/13 21:32:07
inco.yasmin,
żenua...

lawendowa_chatka,
jack bauer to główna postać serialu „24” który jest po prostu super! wciąga bardziej niż lost i prison break (a myślałam że bardziej już nie można ha!. nie będę mówić co się tam dokładnie wyczynia ale serial jest świetny i ktoś naprawdę sprytny to wszystko rozpisał. jeszcze bardziej niż 24 polecam House m.d., kiedyś pisałam że jest słaby ale obejrzałam 3 serie i stwierdzam że też warto obejrzeć.

24 obejrzałam z rekomendacji kominka:

kominek.blox.pl/2006/04/POLSKIE-SERIALE.html
-
2007/08/13 21:38:58
psotny_wiatr - oczywiscie ze "zenua" - a raczej po polsku (a nie radomsku) - żenada :)
Ale naprawde jestem usprawiedliwiona - dostosowalam sie do ciebie i twojego totalnego braku poczucia humoru :)
Nie nadymaj sie tak bo ci zyłka na czólku peknie kochana :)
-
2007/08/13 22:05:16
psotny
ostatnim serialem, w którym się zakochałam był seaquest :)
no i było jeszcze X-Files...ech to były czasy...:)
-
2007/08/13 22:18:54
inco.yasmin,
z uzależnienia serialowego leczą mnie w pokoju nr 1, z totalnego braku poczucia humoru leczą mnie w pokoju nr 2. tak więc mam niedaleko.

lawendowa_chatka,
czy to prawda że seaquest leciało w 1993? jeśli tak to ja w tamtych czasach tylko wodnik szuwarek i spać :) ewentualnie w sobotę po południu bill cosby show :) nie oglądałam x-files bo się bałam. nawet przy prison break musiałam zasłaniać czasem oczy. możliwe że do dziś nie wiem o co tam chodziło :)

przeczytałam jeszcze raz notkę kominka i stwierdzam że jeśli chodzi o Desperate Housewives to wg mnie ta Susan wygląda jakby cały czas płakała, Gabrielle to taki kurczak raczej, a ta Bree Van Coś Tam to jest istna kosmitka. ona wygląda jakby nie była żywa, tylko komputerowo ją zrobili. co do Chirurgów to jak na nich patrzę to mi się wydaje że ich wszystkich przypadkowo zgarnęli z ulicy. i ta Cristina taka mało urodna. wiadomo że lekarz nie musi być urodny ale serial to jednak serial. i 3 seria to już kompletne dno. House jest o niebo lepszy od Chirurgów.
-
2007/08/13 23:31:20
no tak...
Kominek zawezwał Andrzejka,żeby razem,wspólnymi siłami,przy parówkowym spaghetti jakoś ten trudny temat trzydziestek ugryźć..
Iwonki nie zaprosili,bo chłopaki kulturę mają w jednym paluszku(zwłaszcza Andrzejek).Iwonka by się w życiu nie przyznała,że ma tyle lat ile ma i sie w temacie trzydziestek doskonale orientuje,a i oni nie mieli zamiaru dostać w twarz za to "oszczerstwo";)
No ale jak jest Andrzejek u Kominka,Andrzejek syty,po opuszki palców wczorajszym spaghetti napełniony,to się jutro z trzydziestek pośmiejemy nieźle:D
A to taki Kominka wybieg jest.Bał się otwartej,mlki,kaśki,walecznej nishki,arkadii i innych kobiałek uzbrojonych od piątku aż po zęby;)
-
2007/08/13 23:34:57
"A jeszcze bardziej mnie wkurza, że jak jesteś u kogoś na obiedzie to zanim cokolwiek spróbujesz, gospodyni zadaje sakramentalne pytanie "smakuje ci?". Tak, kurwa, smakuje, wypierdalaj, bo jem!"
Obiecuję sobie że przy najbliższej okazji skorzystam z tego tekstu:)
-
2007/08/13 23:40:04
jakiś Wasz ulubiony serial akurat w tv wyświetlają czy jak, że takie pustki ;)
"Pomysłowy Jarosław"? "Zabójczy Ziobro 33 i 1/3"? "Koalicja-powrót do przyszłości"? tudzież inne topowe tytuły ;)))
Dobrej nocy [rzekła w pustkę i poszła spać] the end
-
2007/08/13 23:56:08
amjan , bogini77 : To dla was :)))
pl.youtube.com/watch?v=TrrUs24LJic
-
2007/08/13 23:56:44
radkowiecki,
cieszę się, ze wiesz co robisz :))

zadowolona
bogini
-
2007/08/14 00:11:48
golden_american,
dzięki, ale co to za okazja? Urodziny już miałam:))
Dlaczego ten "Kabaret pod Wyrwigroszem -Profesor Miodek" miałby być dobry dla mnie i Amjan?
Wytłumacz się!!


zdumiona
bogini
-
2007/08/14 00:18:17
To taki żarcik do waszych potyczek, tam u góry:>
-
2007/08/14 00:34:40
golden_american,
nie powiesz mi, ze byleś zafascynowany :)
A ja myslalam, ze chciales się pokazać, bo dwóch mlodziencow pokazali na samym początku wątku, i ze jeden z niech to byleś ty:))

???
bogini
-
2007/08/14 00:51:20
kto się pokłóci????
mam zły dzień...
rumek!!! ale ty jesteś głupia!!!
-
2007/08/14 00:52:36
co się stało się z tym night lifem który tutaj kiedyś odbywał się? to niemożliwe że wszyscy są wczasach w międzydrojach.

oddajmy się refelksji i wspomnijmy te czasy kiedy "w głowach wirował nam świat".

www.youtube.com/watch?v=7B6IZiIcm9Q
-
2007/08/14 00:59:21
uuu,psotny...
nie Ty pierwsza sie zamartwiasz słabą frekwencją i cienizną balangowo-nocną
ja to się już z rozpaczy praktycznie ręcznie wydepilowałam w intymnych rejonach mego ciała!!!!
no wiesz...jak się pojawia kłopot,to się ponoć włosy rwie,ale ja nie doczytałam do końca z czego konkretnie;D
-
2007/08/14 01:01:55
leniwa
skoro ty masz zly dzien to ja mam wysmienity
-
2007/08/14 01:03:48
rumek
masz tak samo zjebany jak ja:D
-
2007/08/14 01:05:06
przeciez ty wiesz lepiej
-
2007/08/14 01:06:55
no wiem:)dobrze,że ty też już wiesz,że ja wiem lepiej:)
-
2007/08/14 01:08:00
ale jak ty mnie usłyszałeś tam daleko,daleko,daleko?
tęskniłeś..
normalnie czytamy sobie w myślach,to wiesz,że niekoniecznie muszę cię zabić..mogę cię troszkę potorturować a potem pozwolić się wykrwawić;)
-
2007/08/14 01:10:41
tak tesknilem ze az sraczki dostalem
-
2007/08/14 01:12:41
-->radkowiecki
whatever.

-->lawendowa
tym bardziej obstaję przy tym że nie jestem mądry ;)

-->psotna
NO!
w końcu ktoś kto docenia geniusz '24' w tej całej powodzi lostów i prosonów. Wszystkie sezony zaliczyłem z nerwami szargającymi mi zdrowie jak nie daj Bóg musiałem czekać tydzień na kolejny odcinek ;) Co jak co ale jako dramat sensacyjny to first place.. bo już jako dramat ... 'six feet under' rules :)
btw: fajne koszulki w CTU mają :P
-
2007/08/14 01:12:53
rumek
to normalne..
potem będą jeszcze wymioty..
potem lekka wysypka na genitaliach..
a potem mnie pokochasz:D
-
2007/08/14 01:17:11
a jak cie pokocham to przeniose wysypke
-
2007/08/14 01:22:15
ja uroczyście pragnę przypomnieć że już wkrótce odbędzie się dwuosoby zlot czytelników kominka w radomiu. w rolach słodkiego cherubinka i czułego barbarzyńcy wystąpią psotny_wiatr i rumek25. przewidziana jest parada atrakcji, karmienie kaczek, wata cukrowa i takie tam.

posttraumatic,
no nie wierzę!!! wreszcie ktoś z kim moge porozmawiać o six feet under! już całe 5 sezonów obejrzałam. ja nie oglądam nic w tv. nie da się. trzeba masowo od razu :)
-
2007/08/14 01:24:14
rumek
psotny
to ja z wami!!!
robię oczywiście za takie tam:)
-
2007/08/14 01:27:19
leniwa
nad twoim wstepem musze sie zastanowic bo mozesz pozarazac nas czyms
-
2007/08/14 01:28:37
leniwa,
przykro mi ale wszystkie bilety poszły na pniu. zrób u siebie to my przyjedziemy. i jak ktoś odwiedza psotnego to nie jest "takie tam" tylko szanowny wielce gość. :)
-
2007/08/14 01:28:49
leniwa
ty jak zwykle nie rozumiesz co sie pisze
DWUOSOBOWY
-
2007/08/14 01:33:25
sie siadło na leniwej:D
-
2007/08/14 01:41:00
to macie muzę na imprezę
zabiję tych gnoi,którzy zbeszcześcili me wspomnienia z dzieciństwa!!!to śpiewanie piosenek przy ognisku..te najwspanialsze w życiu chwile,a tu masz..kurwadiscopolowraca!!!

gabcioch.wrzuta.pl/audio/3iAGB5KRZm/matrix-biala_mewa

to za to,że psotny mnie nie zaprosiła
:D
-
2007/08/14 01:41:32
-->psotna
no masowo, ale ostatni sezon '24' trzeba było wyczekiwać ;)
masowo zaliczyłem '6FU' (w wielkim szoku i nie raz ze łzami w oczyskach ;), a do dziś UWIELBIAM piosenkę z ostatniej sceny (Claire w samochodzie i futurespekcja) SIA - 'Breathe Me' ... uh :D

o rany rany :D
-
2007/08/14 01:46:00
rumek
jak mi jeszcze raz napiszesz,że nie rozumiem co się pisze,to wsiądę w samolot,albo w swój prywatny helikopter,czyli miotłę,dolecę,napluję ci w twarz(choć śliny leniwej szkoda,ale co tam)potem sobie wrócę powoli,ty plwociny obetrzesz i nareszcie,ślepcze,na oczy przejrzysz
-
2007/08/14 01:51:28
leniwa,
co tam mewy! popatrz na to. no kosmos, no ja nie mogę z tego :D

www.youtube.com/watch?v=esm6vZxrp6U

post,
no właśnie nie wiedziałam czy już skończyłeś czy nie. fajna jest obsada w serialu, każdy pasuje do swojej roli, szczególnie ruth i brenda. i mi się zdaje że ten serial się rozkręcał z sezonami. a teraz zagadka dla ciebie. z którego odcinka jest ta muzyczka?

voila.pl/vd2gx/?1 (zajebista!!!)
-
2007/08/14 01:55:26
leniwa,
Ło jezu, po co Ty się będziesz tak męczyć? Bez sęsu zupełnie...
Masz, posłuchaj sobie lepiej, jak dziewczyna się stara i pada na koniec ze zmęczenia: www.youtube.com/watch?v=teSaJdXAhW4&NR=1
-
2007/08/14 01:56:18
psotny_wiatr,
do tego serialu "six feet under" maja swietna muzyke :))
-
2007/08/14 01:56:34
wiec teraz sluchaj debilu
jak nie nabierzesz umiaru to zapierdole ci kopa w pizde i nasram na leb
-
2007/08/14 02:00:12
rumek25> przeczytaj teraz swój komentarz i zastanów się czy nie przeginasz. Miłego patrzenia w lustro - ja widzę systemem zero-jedynkowym, ale u Ciebie jedynek jak na lekarstwo.

"House" rules :) Chciałabym mieć takiego gburowatego, niezadowolonego wiecznie faceta ;)
Pozdrawiam i dobranoc :*
-
2007/08/14 02:02:51
mhmmmm
-->psotna
na bank ostatni sezon, prawdopodobnie wesele albo napisy koncowe.

bez przesady, az takim maniakiem nie jestem :P

PS. Nate rox ! :)
Oglądałem z nim miniserial 'Lost Room' - fajne .. oczywiście poza końcówką, ktora moglaby byc troszkę lepsza :)
lubię jego głos :))))))))
-
2007/08/14 02:03:24
rumeczku,
Do kogo swe zacne oblicze kierujesz? :)
-
2007/08/14 02:03:52
rumek> i pamiętaj, że możesz dalej się rzucać. Ale nie musisz. Twój wybór - pokaż na co Cię stać.

Ludzie, jak sobie radzić z mega-stresem?
-
2007/08/14 02:06:41
psotny
no wzięli i CIEBIE też kurna rozgryźli!!!!
mafia...

rumek
głupek
furiat
lubi z siebie robić idiotę,albo najczęściej nim jest:)
-
2007/08/14 02:07:10
4wymiar
pilnuj swojej dupy
gowno o mnie wiesz wiec nie oceniaj
i tak dobra rada na przyszlosc:
oko za oko, zab za zab
-
2007/08/14 02:09:06
rumek
a jak mi nasrasz na łeb-rzadko,czy twardo raczej?bo powiem ci,że wolę batoniki raczej...no łasuch jestem:D
-
2007/08/14 02:09:47
meldunllo
swirujesz pawiana czy nim jestes
-
2007/08/14 02:11:15
bogini77,
no fajna. w ogóle w serialach jest fajna muzyka. np. House ma świetną czołówkę.

leniwa,
dzisiaj mi właśnie ludzie donieśli o tym song'u. na mafie to nie ma mocnych jednak.

4wymiar,
na stres najlepszy seks.

post,
jak nie wiesz to nieważne. mi właśnie ta jedna piosenka najbardziej zapadła w pamięć.

rumek25,
o losie...
-
2007/08/14 02:11:15
rumek
ale cie musiała panna ostro kantem puszczać,że tak teraz kobiet nienawidzisz,biedaku
no wiesz,pewnie TAMCI byli od ciebie w czymś lepsi;D
-
2007/08/14 02:11:42
rum[un]ek,
Jak Ty się wyrażasz... Aż cały drżę... :)

4wymiar,
Jakkolwiek by to nie brzmiało: Tyle ile źródeł stresu, tyle sposobów na radzenie sobie z nim.
-
2007/08/14 02:13:47
4 wym
oczywiscie wyszlo jak zwykle, leniwa moze pluc ludziom w twarz no i oczywiscie to ja sie rzucam ,dobre

a jak nie wiesz jak sobie radzic z mega stresem to skocz z dychy
-
2007/08/14 02:14:50
-->psotna
przeciez Ci odpowiedzialem.
no juz bez przesady, tytuł tego odcinka z weselem możesz sobie znalezc przeciez :)
-
2007/08/14 02:14:55
psotny
a pewnie na przekór logice o jakiś leniwych,albo dupach jakowyś świnki diskopolowe nie śpiewają!!!
czuję się źle i będę się czuć coraz gorzej...chyba,że coś znajdziesz!!![klękam i proszę wszystkich jeszcze obecnych o piosenkę dla mnie...wiatr to sie ma dobrze jednak,cwaniak jeden;)]
-
2007/08/14 02:16:58
rumek
to już moja ślina dotarła?!?
moje moce mnie zaskakują...
włącz se,kurwa,poczucie humoru człowiek...
-
2007/08/14 02:17:16
bosz.. masz.
Episode 52: 'A Coat of White Primer'.
-
2007/08/14 02:20:52
psotny,
Wysłuchałem tej piosenki 4x razy z rzędu. No kurde. Świetna.
-
2007/08/14 02:21:17
leniwa
nie masz lepszych pomyslow bo juz kolejny raz to slysze badz podobne az taki ptasi mozdzek jestes, rozpalisz ogien a pozniej masz z tego pozywke wiec zjedz sobie ta kupke ,dzisiaj na twardo specjalnie dla ciebie. jezeli wnioskujesz ze kazda mnie kantem puszczala to ja tak samo moge wywnioskowac ze jestes niedoruchana itd itp wiec po co glupoty pisac. zapomnialem , ze ty nigdy nic madrego nie napisalas
-
2007/08/14 02:22:56
raz psotny, raz psotna. nie podoba mnie się to. chyba zmienię nick'a i zacznę na blogu nowe życie.

leniwa,
chciałaś dupy masz dupy! wprawdzie to nie piosenka ale zawsze dupa :)

img241.imageshack.us/my.php?image=basiavk3.jpg
-
2007/08/14 02:23:30
leniwa
to wlacz se lepetyne (nalegam juz nie pierwszy raz) i zastanow sie co piszesz nawet jesli to zart bo nawet wtedy sa granice
-
2007/08/14 02:23:49
rumek
no brawo,na jednym wydechu ci poszło:D
-
2007/08/14 02:26:38
psotny> yyyy, no dlaczego ja na to nie wpadłam? Proste, logiczne, bez skutków ubocznych ;) Dzięki :-)

meldunello> źródło banalne, ale sytuacja dla mnie całkiem nowa. Generalnie i na serio: nie spodziewałam się, że coś mnie tak zestresuje.

rumek25> przeczytałam tylko Twój komentarz i nie wiedziałam, że jest do leniwej. Przydajesz się wiesz - leczysz mnie z idealizmu. Koniec dyskusji.
-
2007/08/14 02:27:43
post,
:)

meldunello,
no wiem, mnie też zelektryzowała od razu. :) taka w klimacie jest. takim no klimacie, wiesz :)
-
2007/08/14 02:29:08
ja tam sie wpierdalac nie lubię ale po tekscie

leniwadupa
2007/08/14 02:11:15
rumek
ale cie musiała panna ostro kantem puszczać,że tak teraz kobiet nienawidzisz,biedaku
no wiesz,pewnie TAMCI byli od ciebie w czymś lepsi;D

rownie dobrze moglbym powiedziec

leniwadupa
ales musiała sie lasek dziwko narobić po to zeby teraz cie jakis alfons utrzymywal a ty mogla tę swoją dupę lenić, bidulko.
no wiesz, i pewnie i tak Cie puszcza kantem bo zgrabna dupa lepsza od leniwej. ;D

ot taki wieczorny żarcik, nieprawdaż? :]
-
2007/08/14 02:29:10
psotny
no dupy są..no są..no takie sobie są,ale zawsze cuś:)
ale ta mała to słodka,tylko że mi na barana wygląda jednak i jakoś tak do mnie podobna troszkę:D
-
2007/08/14 02:31:24
post
no:D:D:D
wzniosłeś się dziś na wyżyny,lepszego tekstu już nie będzie;D
-
2007/08/14 02:36:11
post
rumek (cham,bo cham,ale samodzielny przypuszczam)ma paluszki i potrafi je na klawiaturze kłaść.Nie sądzę,żebyś mu był do czegoś potrzebny...chyba,że lubisz podglądać,swinio:)
-
2007/08/14 02:36:34
no ja myslę!

to dobranoc ;)
-
2007/08/14 02:36:42
4wymiar,
postaraj się przeanalizować tę sytuację na chłodno. Jeśli masz taką możliwość zaczerpnij trochę wiedzy na jej temat. Być może, gdy już ją trochę poznasz, nie będzie wydawać się taka straszna. No i oczywiście seks. To by było na tyle z uniwersalnych rozwiązań. Staraj nie dać się przytłoczyć. Powodzenia. :)
-
2007/08/14 02:37:25
PS. lubie :]

CHRUM !
-
2007/08/14 02:40:07
z wami tak jest jak z niewinnym co ucieka przed policja :-)
4wymiar
a niby dlaczego mialbym ci pisac takie rzeczy skoro nawet ty nic nie pisalas w mym kierunku.
skoro chciala zakonczyc temat to moglas sobie odposcic "Przydajesz się wiesz - leczysz mnie z idealizmu."
-
2007/08/14 02:45:20
Co robicie?

Wrócfiłsam.
Nic. mnie nie zdadło.
Nie utopilam sie.
Nie spadlam z urwiska.. kask mialnm...

Tylko... no szkoda wlasnie....

lniwa... wez mnie prsze przytul, bo mi smutno.... :|
-
2007/08/14 02:48:36
leniwa!
Ja zartwalam! Nie tul!
Nie bij!
Jeny. Nie zauwazylam, ze na zly dzien tafilam na powitanie....
:o)

(zaślimaczyłam sie w kołdrę)
-
2007/08/14 02:50:46
meldunello> przeanalizowane mam ze wszystkich stron. Spora część odpowiedzialności leży też na kimś innym. Mam nadzieję, że w kluczowym momencie nie zacznę hiperwentylować ;) Dzięki.

rumek25> no chciałam skończyć, ale nie dajesz. Nie wiedziałam do kogo jest ten komentarz, skąd Ci przyszło do głowy, że pomyślałam, że do mnie? Po prostu brzydki był, do kogo by nie był i wydawało mi się, że jak Ci powiem, że przeginasz to dostrzeżesz ten fakt - tak jak mówiłam: idealizm ze mnie zakpił. Niepotrzebnie się wtrąciłam i tyle. Gówno o Tobie wiem. To ostatnie zdanie niesłusznie odczytałeś jako atak/kpinę.
-
2007/08/14 03:02:29
4wymiar
czy ty naprawde uwazasz ze jestem na tyle durny ze nie wiem co pisze ( w odroznieniu do innych ).
co do reszty zgodze sie z toba
-
2007/08/14 03:13:13
rumek
w odróżnieniu OD innych:)

no jesteś na tyle durny,bo jesteś też super wulgarny
"wiec teraz sluchaj debilu
jak nie nabierzesz umiaru to zapierdole ci kopa w pizde i nasram na leb"
:D fajne to:D
jamartucha
kochana jamartucha
slodka i śliniąca kołderkę jamartucha:)
jak dobrze widzieć cięęęęęęęęę...
ale się zmęczyłam tym rumikiem..idę spać..tfu..obciągać memu alfonsowi,coby mnie nie zostawił dla wielu piękniejszych ode mnie:)
-
2007/08/14 08:09:19
Kominek, na ile porcji wystarczy ilość składników do farszu?
-
2007/08/14 09:10:13
rumek25> nie. Nie użyłabym w odniesieniu do Ciebie przymiotnika "durny".

Dzień dobry. Idę z kubkiem kawy wyjście Słońca oglądać. O ile wyjdzie ;)
Miłego dnia wszystkim :)
-
2007/08/14 09:30:43
jamartucha : ...Wrócfiłsam.....Nie spadlam z urwiska.. kask mialnm...

O! a zabki całe? :)
-
2007/08/14 09:36:07
Ja mam trzy:

1. sos pomidorowy do makaronu (wersja bezmięsna)
- kilka mięsistych pomidorów
- cebula
- czosnek
- czarne oliwki
- sol, piprz, oregano.

Kroimy cebulę bardzo drobno i wrzucamy na patelnię z odrobiną oliwy. Pozbywamy się skórki i pestek z pomidorów, tak żeby została sama ta mięsista część i kroimy baaaardzo drobno. Kiedy cebula się zeszkli dorzucamy pomidory i przykrywamy pokrywka. Smażymy aż się zrobi przyjemna pachnąca paćka. Dorzucamy sól, pieprz, oregano i kilka wyciśniętych ząbków czosnku. Na koniec wrzucamy garść czarnych oliwek, chwikę jeszcze trzymamy na ogniu i gotowe.

W wersji mięsnej kiedy sos jest już gotowy bierzemy drugą patelnię, wrzucamy mięso mielone (albo pokrojeonego w małe kawałki kurczaka), podsmażamy i zalewamy sosem).

2. sałatka z wędzonego kurczaka
- jedno wędzone udko
- pół puszki kukurydzy
- garść orzechów włoskich (bez tych brązowych skórek)
- pół puszki ananasa
- majonez

Orzechy włoskie zalewamy wrzątkiem. Z udka usuwamy skórę, kości i kroimy w kosteczkę. Ananasa kroimy też w kosteczkę i wrzucamy do kurczaka, dorzucamy kukurydzę. Keidy orzechy się namoczą pozbywamy się brązowej skórki i białe orzeszki wrzucamy do sałatki. Dajemy jeszcze z dwie łyżi majonezu i wszystko mieszamy. Gotowe

3. Zapiekane owoce
- masło, cukier, mąka, migdały w słupkach - w takich samych proporcjach
- owoce (na przykład morele)

Masło tniemy na drobne kawałki, dodajemy cukier, mąkę i migdały i wszystko razem wyrabiamy. Gotową kulkę wkładamy do lodówki. Bierzemy małę żaroodporne naczynka (albo jendo duże), smarujemy masłem i wrzucamy tak do 2/3 wysokości owoce (bez pestek, skórki mogą zostać). Wyciągamy ciasto z lodówki i albo ścieramy na tarce z dużymi oczkami albo palcami odrrywamy malutkie kawałki i przysypujemy owoce. Całość wkładamy do piekarnika na 30-40 minut na 180 stopni. Je się na gorąco, najlepiej z lodami waniliowymi.
-
2007/08/14 09:55:13
To ja zaproponuje białą kiełbaskę duszoną w piwe: [ilości w zależności od upodobań]

Przyrumieniamy odpowiednia ilość cebuli i wrzucamy do gara.
Białą kiełbase bardzo mocno obsmarzamy i dorzucamy do cebuli.
Dolewamy piwo.
Dusimy kilka minut.
Podajemy z grubą kromką świerzutkiego chlebka. :)

P.S. Jeśli ktoś twierdzi, że piwo jest lepsze oddzielnie, to po zjedzeniu zmienia zdanie [sprawdzone w praktyce]. Pozatym zawsze można kupić więcej piwa. :)
-
2007/08/14 10:16:23
jou jou
-
2007/08/14 10:28:38
psotny wiatr mówi dzień dobry bo jeszcze nigdy nie mówił, a też potrafi. piosenkę dedykuję mojej rodzinie, przyjaciołom, sąsiadowi z dołu i przede wszyskim 30stkom, bo cóż jeszcze możecie od życia dostać?

voila.pl/5i1pe/?1

-
2007/08/14 11:55:15
Tak, tak, tak i jescze raz - TAK! Sos do spaghetti ma być gęsty i mieć, kurwa, wręcz ZA DUŻO mięsa w sobie. To wiedzieli już najstarsi indianie z Indii.
-
2007/08/14 11:59:48
o mój boże! to na dole to spaghetti?
-
2007/08/14 14:57:13
leniwadupa:
Zaśliniłam poduszkę. :o)
Ostatnio dość często ślinię poduszki...
Ślinisz poduszki?
To krępujące.... :o)

paulina.galli:
Hyhy...
Palce powykręcane... :o)
(spać mi się chciałoooo no)

rumek: Ty tak nie wojuj, bo to nieładnie...
Zaparzyć Ci ziółek? Ponoć na nerwy pomagają...
-
2007/08/14 16:57:59
ponieważ nie chce mi się ustalać najlepszej potrawy jaką robiłam,to podam przepis na tę,która jest prosta,syta,tania,a o której już wspomniałam.

Składniki:
-makaron rurki/ugotować al dentka/

-4 pomidory /lub puszka gotowych/pomidory sparzyć i pokroić na drobne części
-100 g sera feta w kostkę
-cebula w kostkę
-3 ząbki czosnku,wycisnąć papkę
-10-20 oliwek czarnych
sól,pieprz,oregano,bazylia

Wstawić wodę na makaron.Pokrojoną cebulkę wrzucić na patelkę i podsmażyć,do niej dodać 3 zmiażdżone ząbki czosnku i zeszklić,zjarane są gorzkie.Pewnie woda wrze,wrzucić rurki i gotować.Następnie wrzucić pomidorki,fetę i przykryć pokrywką,dusić do rozpuszczenia fety.Ja,kiedy czas mnie nagli ser rozpłaszczam widelcem.Na koniec wrzucić oliwki,sypnąć do smaku:sól,pieprz,oregano i bazylię.Makaron dodajemy do pomidorów,mieszamy i można szamać.
Nie próbowałam,ale uważam,że śmiało można komponować z mięsem mielonym czy też kawałkami kurczaka.Dodam,że ten makaron jest syty bez mięsa,sprawdzone na żarłocznych facetach;)Jeśli wolisz kwaśniejszy posmak,to bierz pomidory z rynku,te z puchy są słodkie.Smacznego:)
-
2007/08/14 17:00:57
znam przepisy na chleb,nawet tostowy,ale z użyciem thermomixu;),który odwala całą brudną robotę:)
-
2007/08/14 17:30:22
4wymiar, "Chciałabym mieć takiego gburowatego, niezadowolonego wiecznie faceta ;)" o fak. chyba bym wypatroszyła takiego faceta. może dlatego, że wieczne niezadowolenie to moja funkcja w życiu. mam na drugie Pretensja. chcesz mnie? ;)

psotny, szego? cieszę się, że lubisz rozmawiać o gotowaniu, jak ja. przynajmniej jedna. przy okazji znalazł się jeden wspólny mianownik. widzisz. kurna, niezbadane są głębiny naszych umysłów. zieef. dość tego badania.

a kominek to chyba jeszcze ilustracje tworzy do kolejnej notki, albo postanowił poszerzyć krąg eksperymentalnych egzemplarzy o np. zwierzaczki. z nim to nigdy nic nie wiadomo. [i dojdzie do wniosku, że zachowania 30latek są podobne do zachowań np. nosorożców afrykańskich w czasie godów i należy omijać toto dla własnego bezpieczeństwa hehe]
-
2007/08/14 17:54:02
ml> o tej Pretensji to już gdzieś tu czytałam ;) Chcę :> Ale facet też musi być - oni się przydają... do zapinania niewygodnych suwaków np ;D
A takiego gburowatego jak House to ja bym chciała z czystej wygody - zawsze wiesz czego się spodziewać! Nie zaskoczy Cię jakimś romantycznym wierszem ani nie zanudzi wiecznym uśmiechem ;)) Nie mówię, że to niefajne (te wiersze i uśmiechy), ale - jak mówi pewien gangster w pewnym filmie - "nie mogę całe życie wpierdalać suszi"
-
2007/08/14 18:15:22
4wymiar, hehehe, święte słowa ;)
-
2007/08/14 19:32:26
na bulki z czekolada
potrzebne beda :
czegolada,2-3 rogali,maslo,olej,keczup
teraz tak :
wyjmujemy z 2 rogali srodek i gnieciemy go na mase poczym smarujemy olejem pozniej bierzemy pieczemy mase na patelni az sie zrobi krucha potem wkladamy mase do wody i odczekujemy 1h az zmieknie pozniej staramy sie lekko posrmarowac mase ketchupem (lekk czyli zeby byla na wierchu) odczekujemy 6-24h poczym zdejmujemy skorke z keczupu pozniej smarujemy pustego w rogala maslem (w srodku smarujemy tylko sciany ) wklewamy na koniec troche rozposzczonej czekolady pozniej robimy dziure w masie z rogalikow i tam tez wlewamy czekolade :) poczym wkladamy mase i kosztujemy je maslo jest poto zeby latwiej bylo wlozyc mase do rogala i czekolada z maslem jest o wiele lepsza
-
2007/08/14 19:50:29
4wymiar, a o pretensji to raczej było moje, bo mam te imię od jakiś 6 lat, od kiedy je dostałam. raz na jakiś czas o tym wspominam. żeby nie było, że komuś zwinęłam :)
-
2007/08/14 19:59:03
ml> na pewno Twoje, tylko nie pamiętam do kogo wtedy mówiłaś. Zapamiętałam, bo pomyślałam, że...ładne ;)
-
2007/08/14 20:45:43
Kominek... miała być dzisiaj nowa notka... ja tu czekam niecierpliwie, żeby poczytać jaka nie powinnam być za 10 lat, a tu jak nic nie było, tak nic nie ma :(
-
2007/08/14 21:15:47
4wymiar, skoro już jestem twoja, to ustalmy, że robię co chcę, nic nie muszę, wszystko jest ok, ale i tak mogłoby być lepiej, ale właściwie jak mi nie zależy, to mam gdzieś, w razie seksu [tfu, seks, bleh], nie musimy być obie w domu, każdy robi z kasą co chce i ja nie gotuję, ale daję się rozpieszczać i wybitnie wspaniale się za to odwdzięczam. aha i nie możesz mnie sprzedać. no i pamiętaj o moim mężu, a ten to już jest pretensja do kwadratu, ale jestem pewna, że dasz sobie z nami radę. to ty do nas, czy my do ciebie? bo nie wiem czy mam się pakować. no chyba że chcesz mnie na odległość, ale wtedy musisz mi dać stałe pozwolenie na przebywanie poza obszarem przynależności własnościowej :]
[od jutra zmniejszę ilość kawy w ciągu dnia, bo bredzę nadprogramowo :)]
-
2007/08/14 21:28:11
ml> żeby się upewnić, że się dobrze zrozumiemy: robisz co musisz, nic nie chcesz, będzie ok, seksu nie ma w domu, robisz kasę, ja gotuję, rozpieszczamy jakąś Alę i jakiegoś Wybitnie (?), pamiętam żeby Cię nie sprzedać mężowi bo masz do niego nie-na-okrągło-lecz-na-kwadratowo pretensję że daje radę się pakować na odległość. Reszty warunków nie rozumiem ;)
Postuluję, żeby napisać podanie do wodociągowni - niech podłączą z powrotem wodę, bo kawa nie idzie w parze z suszi ;)))
-
2007/08/14 21:39:52
4wymiar, tak mniej więcej, tylko mi się pomieszało, bo nie mam męża, tylko kota. mąż jest, ale nie będę się wypowiadała za niego. zanim pójdę się z tej wielkiej okazji wykąpać, to przyznam ci rację, bo jednak kawę i suszi to razem nie, bo po prostu i bez pardonu zwymiotuję. suszi mało z czym pasuje. twój gangster miał rację.
[masz order "wielkiej gwiazdy abstrakcyjnego poczucia humoru" ode mnie za zamieszanie. jeszcze tylko makaronu dodać i będzie z tej naszej rozmowy spagetti kominka :)]
-
2007/08/14 21:44:08
ml> ... i zasmażkaaaaaaa :) Baw się dobrze w wannie ;) [za order dziękuję - będę przyczepiać do palucha u nogi w każdą piąta niedzielę miesiąca]
-
2007/08/14 22:08:23
musialam sie czyms zajac zeby nie myslec tylko o tym kiedy pojawi sie nowa notka.. odswiezalam strone glowna co jakies 5 min, czy to juz jest uzaleznienie ?

po poludniu.. taa..
-
2007/08/15 23:05:21
Witam.

Przepis na danie dla mojego ukochanego mężczyzny: golonka. Na poczatku potrzebne są nam około 3 do 4 litrów wywaru warzywnego, do którego [po uprzednim obgotowaniu]wrzucamy rzeczoną golonkę, dodajemy ziele angielskie, 2 liście laurowe i 2 łyżki stołowe majeranku [jeśli ktoś lubi można dodać więcej, ja się nie krępuję i wrzucam czasami do 6 łyżek :D]. Gotujemy długo, nie bardzo długo tylko dłuuuuugo. Kiedy mięso zacznie powoli odchodzić od kości możemy zacząć przygotowywać zapiekane ziemniaczki, które upieczone na złoty kolor; podajemy z masełkiem.

Smacznego!
-
2007/08/16 12:42:45
Chcialam tylko rzec, ze Twoj przepis na spaghetti nie jest w zaden sposob zaskakujacy. Typowy i tradycyjny. Oczywiscie jestem jak najbardziej za, bo lubie *tradycyjnie* ;)
-
2007/08/16 13:49:27
według mnie tego czegoś nawet nie można nazwać "spaghetti". wstydziłbym się podać to komukolwiek - smażyć parówkę z oliwkami i jeszcze pieczarki, wszędobylskie, nudne, na krowim placku wyhodowane pieczarki. a gdzie tu cebula? czosnek?! słyszałeś o warzywach? jeśli dla ciebie sos ze słoika smakuje lepiej niż zrobiony własnoręcznie, to lepiej, żebyś się nie dzielił swoimi przepisami.
-
2007/08/17 11:57:23
powyższy przepis na spaghetti, wyglądający jak pijacka srak z rzygowinami i kawałkami chomiczych bobków może zwabić jedynie:
-trzydziestoletnią bezzębną rumunkę z dzieckiem na ręku co pracuje siedząc z wyciągniętą ręką w anturażu daj daj,
-trzydziestoletnią spracowaną "urzędniczkę" z ulicy poznańskiej i rejonu pigalaka z przeszczepioną twarzą Himilsbacha, która nie miało dawno nic ciepłego w ustach,
-albo
trzydziestoletnią amatoreczke-aktoreczke-monieczkę, której mózg zjadł jej własny kot.
-
2007/08/17 12:42:54
dree.


Pffff.
-
2007/08/19 13:04:09
Witam :)
Risotto z krewetkami w sosie śmietankowym z curry,własna inwencja twórcza :), bo w Norwegii mają niewiele pomysłów na dania z krewetkami:)
Lubią poprostu biały chleb z masłem, krewetki(świeże, prosto ze statku rybackiego ) i białe wino.
Zdjęcie spaghetti bardziej przypomina zapiekankę z makaronem,składniki mogą być właściwie dowolne. Wygląda bardzo apetycznie,choć ja niestety muszę albo wyrzucić moją wagę,albo zrobić dietę powczasową :)
Waga jest elektroniczna,więc szkoda wyrzucać:)
-
2008/01/11 18:49:17
parówki w sosie pomidorowym i tak pobijają wszystko, dla nie wtajemniczonych to są takie parówki pokrojone w zapory przeciw czołgowe z zielonym groszkiem i sosem z pomidorów(koncentrat, woda, przyprawy do smaku)
-
2008/08/20 14:16:03
Śniadanie mistrzów:
-2 banany
-2 jajka sadzone z parówką

Banany obrać i zjeść
jajka rozbić na pokrywce od pojemnika do gotowania w mikrofali, pokroić parówkę, wsypać do tego. Ustawić mikrofalę na 2min na MAX. Zjeść popijając miętą. Po 30 minutach po zjedzeniu to co nie strawimy samo wyleci w WC.
Sprawdzone, dzień jak co dzień.
-
2009/07/10 21:37:20
A propos, czy wok pokryty teflonem z ikei 'made in china' jest wyrobem szkodliwym?
-
Gość: , 193.238.64.18*
2010/05/09 15:01:04
jesteś debilem
strona główna
napisz 
do kominka
kominek.in