|
Blog > Komentarze do wpisu
CO SIĘ STAŁO Z KINGĄ P. ?
Miała 27 lat, porządne wykształcenie, dobrą pracę, kochającą rodzinę, figurę rodem z wybiegów dla modelek, bezproblemowe życie i jasno sprecyzowane plany na przyszłość, które z pewnością by zrealizowała, gdyby pewnego dnia nie postanowiła popełnić samobójstwa.
Dziś notka nie dla wszystkich. Długa i na poważnie. Liczę jednak, że znajdzie się parę osób i może wymyślicie, co tu można z tym zrobić. JAK UMARŁA KINGA P.? Moja wiedza na ten temat jest bardzo ograniczona. Od właścicieli i przyjaciółki (mowa o niej poniżej) dowiedziałem się, że wyskoczyła albo z okna albo z balkonu wczesnym popołudniem. 5 piętro. Śmierć na miejscu. Drzwi od mieszkania nie były zamknięte na klucz. Miała na sobie spodnie i jakąś bluzkę lub koszulkę na lato. Policjantów zdziwiło, że miała założone buty zamiast kapci, w których na co dzień chodziła. Kapcie stały obok innych par butów w przedpokoju. Nie zostawiła listu pożegnalnego!! Nasze mieszkanie znajduje się w wieżowcu, na przeciwko stoi prostopadle do nas stara czteropiętrowa kamienica. Więcej budynków od tej strony bloku nie ma. Jest plac zabaw, jakiś tam skwerek i to wszystko. Cisza i spokój. Jedynym świadkiem jej samobójstwa jest dziadek, któremu całe życie schodzi na przesiadywaniu w oknie. Wkurza mnie gość, bo ilekroć wchodzę nago do pokoju - widzę jego mordę patrzącą na mnie. Jego okno jest jakieś 100 metrów od mojego. Policji potwierdził, że kobieta wyskoczyła. Prawie wszystkie rzeczy Kingi zabrała rodzina. Pominęli to, co zostało w szafce, najprawdopodobniej myśleli, że nic tam nie ma. Pominęli też różne kuchenne przedmioty, z których teraz w najlepsze korzystam. Dzięki temu mam dwa opiekacze zajebisty kalendarz z roznegliżowanymi lekarzami, strażakami i żołnierzami :) I to wszystko co wiem na temat okoliczności jej śmierci. Nie wiem czy prokuratura prowadzi coś w tej sprawie, ale chyba(?) właściciele coś mi wspominali, że stwierdzono samobójstwo i na tym się skończyło. SZAFKA Znaleźliśmy w niej m.in.: rachunki za telefon, kilka kwitków ze sklepów, karty gwarancyjne aparatu i mp3 playera, trzy książki, Biblię z wetkniętymi w nią karteczkami, kilkadziesiąt zdjęć, zeszyt formatu A4 z notatkami z pracy oraz 4 zaadresowane listy z naklejonymi znaczkami. Szczegóły:
CZTERY LISTY
Pasjonująca lektura. Otwieraliśmy wszystkie po kolei i nie mogliśmy się nadziwić, że ktoś kupuje koperty, kupuje znaczki, adresuje listy i wkłada do nich puste kartki. Tak, przykro mi, ale mimo szczerych chęci nie uraczę was opowieścią o niezwykłej zawartości listów samobójczyni. Historie z życia wzięte mają to do siebie, że bywają banalne. Jest jedno ale... W googlach wpisaliśmy imiona i nazwiska adresatów. Pierwszy list - nic. wyskakuje wiele nazwisk, wpisanie miejscowości (Zielona Góra) też nic nie daje, bo wtedy nic konkretnego nie wyskakuje. Drugi list - jedyny adresowany do kobiety. Z Warszawy. Google milczą na jej temat. Trzeci list - nie ujawnię danych, bo miałbym proces, ale mogę napisać, że adresowany był do kogoś, kto prawdopodobnie śpi na pieniądzach, ma już swoje lata i mieszka w okolicach Jeleniej Góry. Czwarty list - jeszcze(!) nie ujawnię danych, choć mógłbym, bo dotyczy osoby publicznej, konkretnie rzecz biorąc jednego z aktualnych posłów na sejm. I zowu mały zawód - żadnego z "górnej" półki, choć z pewnością część z was nieraz widziała go w telewizji. Mieszka daleko od Warszawy. Kim są osoby, do których Kinga chciała ale nie chciała wysłać listów? Wątpiłem, aby byli to mężczyźni jej życia. Stary dziad, żonaty i dzieciaty polityk, kobieta i mężczyzna. ZAGUBIONY KLUCZ OD SZAFKI Znalazł się w ubiegłym tygodniu. Przyniosła go przyjaciółka Kingi. To od niej dowiedzieliśmy się kilku szczegółów o jej życiu. Jak wspomniałem, hobbystycznie zajmowała się dziennikarstwem, uwielbiała odkrywać różne afery, choć pisała głównie pod pseudonimami. Przyjaciółka nie mogła zwrócić wcześniej klucza, bo dzień przed śmiercią Kingi wyjechała na jakiś spływ kajakowy czy coś w tym rodzaju. Co mnie zastanowiło - nie wróciła na jej pogrzeb. Przyjaciółka (nazwijmy ją Magda) była dobrze obeznana w pracy Kingi, ponieważ ta często jej opowiadała o swoich dziennikarskich śledztwach. W ostatnich dniach życia pracowała nad sprawami (1)wyłudzania przez szpitale forsy od NFZ oraz przepłacania radców prawnych (2) ciemnej strony restrukturyzacji zadłużonych szpitali, której głównym punktem miały być wielomilionwe pożyczki, które dwa albo trzy lata temu udzielał jakiś bank, (3) i coś związanego z ziemią syna Leppera, którą miał gdzieś kupić za bezcen od jakiegoś biznesmana. Przejrzałem archiwa wyborczej, jedynie o wyłudzaniu kasy z NFZ sporo pisano, pozostałe tematy są nieznane, ale to same nudy, więc ja się nimi nie zajmę;) CO SIĘ STAŁO Z KINGĄ P. ? Magda twierdziła, że Kinga wielokrotnie miała różne samobójcze myśli. Głównie z powodu facetów. Nie mogła znaleźć szczęścia w miłości, ale więcej na ten temat Magda powiedzieć nie chciała. Kojarzyła tylko dwóch facetów z tych czterech listów, właśnie tych, o których i ja co nieco się dowiedziałem, czyli bogatego starucha z południa kraju i posła. - Czy któryś z nich jest odpowiedzią na jej śmierć? - To bardzo możliwe. Wiem, że chciała do nich napisać listy, ale wyśmiałam ją mówiąc, że w dzisiejszych czasach mamy maile i telefony. - Więc możliwe, że zamiast wysyłać, skontatkowała się z nimi inną drogą? - Tak. - I któregoś z nich obwiniła o coś? Była w jakiejś depresji przed śmiercią? - Teraz myślę, że tak. Ale ona dobrze potrafiła się maskować. - Dlaczego dała ci klucz od szafki? - Nie wiem. Po prostu mi go dała. Powiedziała, że to zapasowy i mam go trzymać. - Dlaczego oddajesz go dopiero teraz? - Zadzwonili do mnie właściciele mieszkania i poprosili o zwrot. To było parę tygodni temu i jakoś tak dopiero dzisiaj znalazłam czas. Monia ukradkiem rzuciła na mnie takie spojrzenie jakby chciała powiedzieć: ona kłamie. ŚWIADEK Jest jednak coś, co sprawiło, że jedyny świadek samobójstwa niekoniecznie mógł być tym świadkiem. Odkryła to przypadkiem Monia. - Potrzebuję tego twojego kolegi Andrzeja. - Zepsuł ci się wibrator? - Chyba jestem w stanie udowodnić, że ten cholerny dziadek, który ciągle nas podgląda wcale nie był świadkiem samobójstwa, a Kinga mogła zostać wypchnięta z okna. - I do tego potrzeba ci Andrzeja? - Bardzo. Jak się pewnie domyślacie, opiszę to w kolejnej notce. Pomysł miała zajebisty, Andrzej spisał się na medal, ja spisałem się na medal, a Monia zebrała zasłużone pochwały. Na dzień dzisiejszy mogę stwiedzić jedno - teza o braku świadków samobójstwa Kingi P. jest całkiem prawdopodobna. Ale nie wyklucza, że samobójstwo naprawdę mogło mieć miejsce. Kończy mi się czas, bo obiecałem wrzucić notkę o 21.00. Jutro dorzucę tutaj parę fotek rzeczy z szafki Kingi, ale to czysta kosmetyka, bo nic na nich odkrywczego nie będzie. Pewnie nie napisałem wszystkiego, dlatego pytajcie, a ja tekst uzupełnie. Generalnie to, co najważniejsze już wiecie. Nie mam pomysłu, co można z tym zrobić. Mimo wszystko sprawa wydaje mi się banalna. Ot dziewczyna popełniła samobójstwo, bo ktoś ją rzucił albo ktoś jej nie chciał. Może ktoś z was ją znał? Chyba tylko na to liczę, bo innych pomysłów na kontynuowanie tego wątku nie mam i aktualnie nie możecie się spodziewać jakiegokolwiek rozwnięcia, choć jedna myśla nie daje mi spokoju: dlaczego postanowiła się zabić i czy faktycznie to zrobiła? DOPISEK: Wszyscy chętnie piszecie swoje teorie dot. jej śmierci, ale mało kto z was pisze, co teraz zrobiłby na moim miejscu? DOPISEK: Odpowiedzi na wasze wątpliwości zamieściłem w poniżej komentarzu z godziny 23:23:45
Zapomnij o tym blogu. Teraz piszę codziennie pod tym adresem: czwartek, 30 sierpnia 2007, kominek
Zapomnij o tym blogu. Codziennie nowe teksty Kominka pojawiają się teraz na KOMINEK.IN
Komentarze
terathoma
2007/08/30 21:10:44
Może to banalne albo naoglądałom się za duzo kryminałów ale kluczem do sprawy wydaja sie te sprawy nad którymi pracowała.
2007/08/30 21:12:00
:( nie wiem, i czemu nikt nie pisze co sie z nią stało? ale jako wielbicielka wszystkiego co kryminalne pilnie sledze.......
2007/08/30 21:12:02
Albo dowiedziala sie zbyt wiele i ktos jej pomógl wyskoczyc albo dowiedziała sie zbyt wiele i samobójstwo zostało upozorowane.
2007/08/30 21:12:25
o kurde, fajna historia, tylko w sumie brakuje dowodów czy się faktycznie zabiła czy ktoś jej w tym pomógł- będę czekać na rozwój akcji ;)
i ta koleżanka... Kinga chyba miała jakiś powód, żeby dać jej ten klucz i dlaczego ona go wcześniej nie zwróciła?? 2007/08/30 21:13:05
terathoma,
Zdecydowanie za dużo filmów. Pracowałem nad poważniejszymi sprawami i żyję. W Polsce dziennikarzy się nie zabija. Celowo właśnie wątek dziennikarski opisałem skrótowo, bo ani trochę nie wierzę, że to może mieć związek z jej śmiercią. 2007/08/30 21:15:08
anka-ra,
Jaki rozwój akcji? Masz jakiś pomysł na rozwój akcji to go daj, bo ja nie mam. No chyba, że chcecie, abym zmyślał. Wtedy wam ułożę historię na miarę Twin Peaks;) 2007/08/30 21:16:01
Mieszkam w Jeleniej Górze, możesz mi powiedzieć coś o tym facecie? Aktualnie jestem w Chorwacji, więc jak wrócę mogę się coś dowiedzieć.
tictac-maniac6@o2.pl 6484638 2007/08/30 21:16:54
Dlaczego? Powodów może być wiele, które nie koniecznie muszą być związane z zawartością tej szafki. Nie wiem, czy ona wynajmowała to mieszkanie, czy było jej własnościowe, ale jesli było jej, a ty je wynajmujesz, to przecież od kogoś musisz czyli możesz spróbowac nawiązać kontakt z jej rodziną, jeśli tak bardzo zależy ci na rozwiązaniu tej sprawy. Chociaż zapewne nie byłoby to miłe dla rodziców tej dziewczyny, że jakiś obcy kominek włazi z buciorami w ich nieszczęście, no sama nie wiem..
2007/08/30 21:17:12
Magda wyrzuciała ją przez balkon, bo byla zazdrosna o jaj kochanka z NFZ ...
2007/08/30 21:18:46
A co to ma do Benedykta XVI o którym wspomniałeś w którejś z ostatnich notek? xd
2007/08/30 21:18:58
Kominek Ty nie masz pomysłu na rozwój akcji a ona może nie maiała pomysłu na życie [i słabą psychikę]i tyle na ten temat=)
2007/08/30 21:19:28
Skoro wysyłała puste kartki, to chyba jakiś znak, że coś z nią było nie tak... Była młoda, więc samobójstwo pewnie popełniła z miłośći. Ehhh... nie wiem. Smutna historia. Spróbuj się dowiedzieć o niej czegoś więcej na jej temat, albo po prostu daj sobie spokój.
2007/08/30 21:20:04
thiona,
No w tym rzecz, że ja tak naprawdę nie mam żadnego powodu, by kontaktować się z jej rodzicami i jeszcze mówić im, że chciałbym wyjaśnić samobójstwo, a potem opisać je na blogu. Nie, to nie przejdzie. 2007/08/30 21:20:32
ja tylko a propos kapci - jakbym się miala rzucać z okna, na pewno nie chciałabym, żeby po drodze spadły mi moje ulubione kapcie i leżały gdzieś porozrzucane ... mnie akurat sprawa kapci nie dziwi
2007/08/30 21:20:43
hmm... niestety nie mam pomyslu za bardzo, co z Kinga P. Ale wydaje mi sie, ze albo byla zakochana w jednym z mezczyzn albo nie umiala sie spelnic zawodowo? Albo moze ktos sie nad nia znecal? nie mam kompletnego pomyslu... pozdrawiam, Kominku :)
2007/08/30 21:21:40
Sytuacja zagadkowa, ale jak wcześniej wspomniałem mogę się czegoś na ten temat dowiedzieć. Musisz mnie jednak naprowadzić na trop, bo nie znam wszystkich bogaczy z Jeleniej.
2007/08/30 21:22:00
kotekrad,
Kwestia kapci będzie dosyć humorystycznie opisana w kolejnej notce. 2007/08/30 21:23:29
dobrze zatem, kiedy mam zatem rezerwować termin na rozczytywanie o kapciach?
2007/08/30 21:24:37
Co do kapci, nie chciałbym aby mój zezwłok zeskrobywano z chodnika z kapciami na nogach.Gdybym miał sie zabic wbiłbym sie w najlepszy garnitur zeby jakos godnie zakonczyc żywot.
2007/08/30 21:27:35
Komin, wg. mnie sprawa wygląda jasno. Wszyscy wiemy jakie są kobiety w dzisiejszym świecie, ale z danych których udzieliłeś w notce, mogę wywnioskować, że:
1. Kinga pisała puste listy bo nie wiedziała co napisać. 2. Jeśli miała problemy z facetami, możliwe, że załamała się i pod wpływem nerwowego myślenia otworzyła okno na oścież i hop. 3. Pozostałe listy prawdopodobnie nie mają związku z samobójstwem. Naturalnie istnieje też możliwość, że Kinga została wypchnięta przez okno. 2007/08/30 21:29:12
Nie jestesmy w stanie zbadać tej sprawy, czasem rozwiązaniem są rzeczy banalne, takie których nikt nie mógłby się domyśleć, w tym co piszesz jest wiele niedomówień. Bo np, nie możesz wiedzieć czy zapłaciła te rachunku za prąd. Napisałeś, , że gdyby nie zapłaciła, to ty byś nie miał prądu, podejrzewam, że tą sprawę prawnie uregulował ten, który przejął po niej mieszkanie. Więc to nie ma nic do rzeczy. Co do pustych kopert, gdyby to było dla niej coś cennego, trzymałaby to w rzeczach ściśle osobistych, nie wiem jakiego rodzaju zdjęcia tam z Monią znaleźliście, ale przyjrzyj się samym fotkom, z kim na nich jest, czy osoby się powtarzają, chociaz nie sądzę by trzymać take rzeczy w szafce gdzieś w salonie? hmm Myślę, że ona popełniła samobójstwo i wątku kryminalnego nie będzie, policja zapewne dotarła do jej rodziny i wypytała o jej charakter , pracę, życie, wrogów itp, Szkoda, że nie można nigdzie znaleźć artykułu dotyczącego tego zdarzenia. Sądze, że gdyby były ślady zbrodni, policja by ja znalazła, w końcu nie mieszkamy w USA gdzie morderstwa są planowane co do setnego procenta powodzenia i nie dania się złapać;) A co do dziadka, to ludzie starsi nieraz mają jakieś urojenia, i nie pamiętają czy jedli obiad czy nie:) Zresztą on, żeby wszystko dojrzec, musiałby siedzieć z lornetką, biorąc pod uwagę, że w podeszłym wieku to i wzrok zawodzi...
2007/08/30 21:29:36
Nie chce byc defetysta ale byc może za bardzo starasz sie znaleźc w tej sprawie cos czego tam wcale nie ma.
Mimo wszystko powodzenia Kominku 2007/08/30 21:30:04
puste kartki -
może zostały napisane jakimś magicznym środkiem albo jakimś długipisem i będzie pismo widać po posypaniu proszkeim czy woskiem, na filmach tak widziałam, nie wyrzucaj ich :) 2007/08/30 21:31:58
Nie zabiła się pewnie, może miała coś na wspomnianych możnych panów i została uciszona? :)
2007/08/30 21:32:01
w takich sytuacjach, na końcu mordercą okazuje się osoba zupełnie niepodejrzewana, stojąca z boku, z pozoru niemająca nic z tym wspólnego. Otuż stwierdzam (niepytajcie jak do tego doszłam) iż tą biedną Kingę zamordował........... Andrzej. Tak tak, to napewno był Andrzej, pośpieszył kominkowi z pomocą, aby miał fajne mieszkanko:) to się nazywa prawdziwy przyjaciel;)
2007/08/30 21:32:11
@larta:
Dobry pomysł. Podobno też lekkie wypalanie "wyświetla" litery. Wiem bo sam kiedyś się takim mazakiem bawiłem. 2007/08/30 21:32:31
coś mi się wydaje że ta sąsiadka madga wie coś więcej i na niej trzeba się skupić...tzn. wyciągnąć od niej więcej informacji na temat tego samobójstwa.
2007/08/30 21:32:55
ta słaba psychika mogłaby być wytłumaczeniem na to, że oddała klucz do szafki bez jakiejś specjalnej (przynajmniej dla osób postronnych) zawartości. Zabrzmi to jak trywialnie, ale może kobieta była po prostu nie teges, i takie się zdarzają. Na razie teoria ef-lina brzmi dla mnie najbardziej przekonywająco. A zawód miłosny mógł być po prostu tym ostatecznym impulsem, jak zamach na Franciszka Ferdynanda. A Magda mogła po prostu za nią nie przepadać, albo mieć ją w głębokim poważaniu, być może właśnie przez te dziwactwa. I takie "przyjaciółki" się zdarzają...
2007/08/30 21:35:22
Ja wiem, że to naiwne myślenie i dziecinne mrzonki, ale próba nie strzelba. Może te kartki nie są wcale czyste. Sympatyczny atrament, sok z cytryny? Może coś zaświeci w ultrafiolecie albo pociemnieje przy ogrzaniu.
A co do butów i drzwi, które nie były zamknięte na klucz - ja mam odruch zamykania drzwi na łucznik, jak tylko przekraczam próg, więc może wróciła z kimś do domu, z kimś, kto jej "pomógł" wyskoczyć, a potem najzwyczajniej w świecie wyszedł. 2007/08/30 21:37:37
a może na tych kartkach jest coś napisane? np. długopisem przez inną kartkę żeby odbić śla tekstu, lub jakimś zmyślnym niewidocznym pisadełkiem, który w jakiś super naukowy lub domowy sposób można uwidocznić...
2007/08/30 21:39:25
A na mój mały rozumek to mogła być np. psychoza maniakalno-depresyjna... rodzina mogła wiedzieć, ale się wstydziła, dziennikarstwo śledcze jak najbardziej pasuje, a samotność i brak ciepła od innego człowieka tylko pogłębia chorobę, i może się tak nieszczęśliwie skończyć. Szczególnie nieleczoną... Te puste listy są dosyć charakterystyczne. Tak się zdarzyło, że przez parę lat miałem ścisły (czasem bardzo sympatyczny:) kontakt z wrażliwymi i wartościowymi ludźmi, niestety z takim właśnie garbem ...
2007/08/30 21:40:34
Kominek,
około 300zł miesięcznie? No nie wierzę, że szarpiesz to z własnej kieszeni. Idę spać. "Jestem zmęczony" to mało powiedziane. Oczywiście to wszystko przez LeniwąDupę. Nie wiem nawet jaki ona ma z tym związek ale nie zmienia to faktu: Ta kobieta jest winna. Ja pierwszy w nią rzucę kam... [yyy wróć!] banknot rzucę ;) Pasi? Leniwa, pasi? Pasi się ten krzyżakowy koń? ;))) 2007/08/30 21:42:16
Dziewczynie najwyraźniej znudziło się i postanowiła pojśc tam, gdzie będzie miała od cholery mocnijeszcyh wrażen.
Zauwazylam, ze dużo "fajnych" ludzi(przynajmniej dla mnie, z prespektywy czasu) popełniło samobojstwo, tudzież ich smierc owiana była jakąs tam nutką tajemnicy. No a propos kapci - ja tez nie byłabym w stanie wyskoczyć z balkonu w kapciach - są w koncu takie smieszne, cieple i niepowazne. Gdybym już musiala, to wysokczyłabym pewnie w jakiś glanach, by spadac szybcij i jeszce prędzej zmienic stan skupienia ze stałego w mokrą i ciekłą plamę. 2007/08/30 21:47:11
A istnieje możliwość, że Magda była w Twoim mieszkaniu po samobójstwie Kingi i otworzyłą wcześniej szafkę?
2007/08/30 21:48:03
Mi przyszło na myśl, że Kinga mogła być w pierwszych miesiacach, bądź tygodniach ciąży, z którymś z tych od listów... Czuła się samotna, opuszczona. Wydaje mi się, że ta jej pseudo przyjaciółka mogła coś namieszać i dodatkowo przyspożyć jej zmartwień.
Żeby przyjaciólka nie przyszła na pogrzeb swojej najlepszej kumpeli? Być może obie zabiegały o względy jednego z tych panów. Albo okazało się, że ten starszy jest jej prawdziwym ojcem? ale to chyba nie to... Może dałoby rade sprawdzić jakie powiązania (i czy tak owe w ogóle były) miała Magda z tymi panami? 2007/08/30 21:51:56
zip22 - odpowiadam - no jakoś tak nie wypada bez butów - boso ;/, a w skarpetkach - jeszcze gorzej ;$
no i znowu zostałam zachęcona i zignorowana przez pana... to mnie podnieca ;) 2007/08/30 21:55:30
Te - kotekrad... To mnie Pan podnieca, nie Ciebie. Pamietaj.
2007/08/30 21:57:14
Kominku, no nie wiem jaki rozwój akcji, myślę, że jakoś wspólnymi siłami, pomysłami cos wykombinujemy i akcja się rozwinie, no może wyjaśni
tak się zastanawiam- piszesz, że to było przedpołudniem i nikt inny nic nie widział, jacyś przechodnie? może np. krzyczała, ktoś zawiadomił policję karetkę i co? 2007/08/30 21:58:32
po 1 - powiedziałam, co miałam do powiedzenia,
po 2 - Pan podnieca wszystkie kobiety, chociaż niektóre się do tego nie przyznają, a inne jeszcze o tym nie wiedzą, po 3 i najważniejsze - nie zawieram znajomości na ulicy, i to by było na tyle, dziękując za uwagę żegnam zebranych - słodkich snów ;) 2007/08/30 21:59:20
nie zakłada się chyba butów przed samobójstwem.. no nie wiem. myślę, że ubiór świadczy o tym, że Kinga p prostu wybierała się gdzieś i gdy otworzyła drzwi - ktoś już czekał tam na nią. wepchnął dziewczynę do mieszkania, szybko przepchnął ją do pokoju z balkonem i wyrzucił.
ale dlaczego? 2007/08/30 21:59:40
boso nie wypada? a niszczyć trawe albo brudzić chodnik jak spadła to wypada?
glupie gadanie... 2007/08/30 21:59:54
Może i naczytałem się za dużo kryminałów, może i mam nie równo pod sufitem, ale osobiście sprawdziłbym te kartki. Nie wiem, może napisała tam coś atramentem sympatycznym, albo sokiem z cytryny?
Zdecydowanie za dużo Dana Browna w moim wykonaniu. 2007/08/30 22:02:38
Czemu policja nie dobrała się do tajemniczej szafki w poszukiwaniu motywu samobójstwa / morderstwa?
Jak dla mnie wzięła znaczek pod język i została ptakiem. Sekcja zwłok i świadek z przeciwka, zamknęli sprawę. 2007/08/30 22:03:33
Ja chyba też za dużo kryminałów się naczytałam. Być może ktoś chciał doprowadzić ja na skraj rozpaczy, obłędu?
Ta cała Magda mi się nie podoba! 2007/08/30 22:04:50
Założyła buty, chciała wyjść.
Miała ochotę na coś dobrego. - Bułka z jagodowym dżemem! - pomyślała. Położyła dłoń na klamce, kątem oka dostrzegła jednak cień za oknem. Podbiegła do futryny, bo cień wydawał się jej nienaturalny i nadzwyczaj wielki. - Anioł? Bzdura! - pomyślała. Przecież mógłby to być zwyczajny gołąb przelatujący blisko okna... Podeszła do futryny. Oślepiło ją światło. Zatrzymała się i spojrzała w dół. Niektóre cienie przechodzących pod blokiem ludzi były od wyraźniejsze od nich samych - Ciekawe.... - Co by się stało, gdybym spróbowała skoczyć? - pomyślała - Przeżyłabym? Czy może jest wystarczająco wysoko, żebym nie miała żadnych szans? Czasami jeżdżąc motorem miała ochotę skręcić nagle kierownicą, nie myśląc o tym, co się zaraz potem wydarzy... Parapet był rozgrzany, ciepły, miły w dotyku. Spojrzała prosto w Słońce i, otwierając ramiona, zobaczyła w jego świetle ptaka z rozpostartymi skrzydłami. Nie zdążył się zastanowić czy był to tylko miraż... 2007/08/30 22:08:56
A jak dla mnie to podejrzana jest ta przyjaciółka. Dlaczego nie przyszła na pogrzeb? Z bólu? A może nie potrafiła spojrzeć w oczy rodzinie Kingi?
I skoro dostała klucz, to może Kinga umieściła coś w szafce, co następne przyjaciółka wyjęła? No chyba mnie wyobraźnia ponosi. W każdym razie historia jest dosyć ciekawa. Pozdrawiam. 2007/08/30 22:19:58
gdybym chcial sie zabic to mialbym w dupie czy zrobilbym to w kapciach czy w butach. To ze nie zostawila listu i przypadkowo zalozone buty wskazuje na to ze tego nie planowala. Uwage zwraca ta jej kolezanka, skoro dala jej jeden klucz to czula ze cos moze sie jej stac, moze w tych listach niekoniecznie jest odpowiedz ale moze byc jakas poszlaka do odpowiedzi, albo jej powiedziala o tym albo po prostu chciala zeby sama sie domyslila. Ta magda czy jak ona miala musi wiedziec wiecej.
2007/08/30 22:21:06
Zawodowo mam czasem kontakt z ludzmi po probach samobojczych.
Nawet nie wiecie, jakie maja dziwne powody samobojstwa, jak dziwnie czasem sie zachowuja ... Nie czepialabym sie ani butow, ani listow. Kolezanka zachowuje sie dziwnie - moze ma nieczyste sumienie? Najblizsi samobojcow maja potworne wyrzuty sumienia (niezaleznie od przyczyny samobojstwa), czasem tak wielkie, ze nie sa w stanie pojsc na pogrzeb. Nie wyrokuje tu 'na pewno samobojstwo', ale nie wiedze nic, co byloby bardziej dziwne od sytuacji, z ktorymi sie zetknelam .... A co robili Monia z Andrzejem? Wypychali sie wzajemnie z okna? 2007/08/30 22:22:47
Ja najchetniej wypytalbym sie tej kolezanki o caly splyw. Moze skoro byla na jakims dlugim splywie to nie miala ze soba telefonu albo zasiegu i nie miala jak sie dowiedziec o jej smierci.
2007/08/30 22:25:08
Hmm... wydaje mi się, że Magda nie powiedziała wszystkiego.
- I któregoś z nich obwiniła o coś? Była w jakiejś depresji przed śmiercią? - Teraz myślę, że tak. Ale ona dobrze potrafiła się maskować. Jeśli była jej prawdziwą przyjaciółką, od razu musiała się zorientować, że coś nie gra. Przychodzą mi na myśl 2 tezy: 1. Kinga zaczęła zajmować się sprawą, w którą była zamieszana Magda. 2. Kinga miała haka na kogos na kim zależało Magdzie. No i Magda jej dopomogła :) np. mogła się spotkać wcześniej z nią na kaw czy coś icoś jej dosypać, co sprawiłoby, że Kinga wyskoczyłą. Komin, chyba za dużo naczytałam się Agaty Christie :) 2007/08/30 22:27:35
niech_to_szlag - dobrze kombinujesz ;) Jeśli to Magda jej dopomogła, mogła potem zabrać klucz wyjąć z szafki coś co było dla niej "niewygodne" i opowiedzieć tą bajeczkę, że Kinga kazała go jej trzymać :)
2007/08/30 22:30:22
Mnie dziwi tylko to, że właściciele mieszkania zadzwonili do tej przyjaciółki (Magdy), by ta oddała im klucz od szafki. Skąd oni wiedzieli, że klucz ten posiada Magda? W szafce Kinga mogła przechowywać jakieś ważne dla siebie rzeczy, skoro zależało jej by nie zgubić klucza i na wszelki wypadek dała drugi (chyba drugi) klucz tej Magdzie. Takie rzeczy się zdarzają, ale żeby mówić komuś tam obcemu - w tym wypadku właścicielom lokum - o tym to już jest takie dziwne.
2007/08/30 22:34:23
aga_662252
A teraz za marzyła o więziennym wikcie i przyznała się, że go ma. 2007/08/30 22:34:42
Pewnie gdzieś wychodziła...umówiła sie z koleżanką..Magdą? Może cofnęła sie do domu, zapomniała czegoś po prostu, usłyszała wołanie Magdy zza okna i wychyliła sie po raz ostatni...by powiedzieć, że już schodzi....
Co do dziadka, jedynego świadka, pewnie jest krótkowidzem....czyli można chodzić po mieszkaniu nago:) 2007/08/30 22:36:34
W notce "Na wschód od Edenu" napisałeś:
"W zeszły czwartek rano zbudził mnie trzask łamanego drewna. Monia otworzyła szafkę łomem, który pożyczyła od ciecia pilnującego wejścia na klatkę." a teraz? (Klucz)"Znalazł się w ubiegłym tygodniu. Przyniosła go przyjaciółka Kingi" To po co go przyniosła jak szafka była rozwalona przez Monie? A tak na poważnie, na zwykłe samobójstwo mi to ni e wygląda .. niestety nie potrafie jednoznacznie stwierdzić co mogło być przyczyną samobójstwa (ew. upozorowanego samobójstwa). Nie oglądam ani W11 ani innych pierdół w których na starcie wiadomo kto jest winny, bo schemat jest ten sam... 2007/08/30 22:38:36
Kim i jacy są właściciele mieszkania?
Jeśli się wynajmuje mieszkanie, to najczęściej właściciele mają drugi klucz. Oni pewnie znali Magde i widzieli, że dziewczyny się przyjaźnią. Być może Magda pożyczyła od nich zapasowy klucz do mieszkania wykręcając się jakąś wymówką? Z tym, że właściciele pewnie by Ci o tym powiedzieli. Możesz się ich popytać co wiedzą o Magdzie. Co do butów, to chwilowo nie mam pomysłu 2007/08/30 22:41:33
Dziadek niejedną rzecz w swoim życiu widział więc dziewczynę chyba tez:) Może założył okulary?:))
2007/08/30 22:42:38
Dziadek mógł widzieć wyskakującą z piątego piętra dziewczynę, ale mógł nie widzieć, ze np ktoś jej w tym pomagał. Straszni nie lubię takich sąsiadów.
Miałam takiego jednego, który dodatkowo pilnował swojego trabanta, gdyż nielubiące go dzieciaki pluły na ten samochód. I ten sąsiad czasami stawiał w oknie za firanką globus - tak dla ściemy, że to niby jego głowa... fajne czasy.. 2007/08/30 22:44:18
Kominku , jak to było , otworzyłeś szafkę przyniesionym kluczem , czy Monia otworzyła ją łomem?
2007/08/30 22:44:26
Heh... wszyscy sie tu nawzajem nakręcamy a w końcu okaże się, że to nic nadzwyczajnego. Ot tak kolejne samobójstwo.
Dziwne są te puste listy 2007/08/30 22:45:43
Wydaje mi się, że Kinga wcale nie dała tego klucza Magdze. Magda go ukradła. Ta szafka celowo została zamknięta, a klucz buchnięty. Trzeba by sprawdzic pisno Kingi. Nie wiadomo czy listy napisała ona, może ktoś (np.: Magda) próbował skierowac trop na adresatów. Zeszyt też nie musi być autentyczny.
Mogło być też tak, że Magda nie wiedziała o szafce, a przynajmniej o tym, że listy tam są. Może Kinga ukryła je tam, żeby ktos je znalazł (czuła się niebezpiecznie). Ale po co dałaby jej klucz? Dla czego Magda wybiła Kindze pomysł wysłania listów (ciekawe czy to prawda)? Może morderca w popłochu schował listy w szafce? Jeśli dziadek autentycznie widział jak wysakuje, mogła przed czyms uciekać. Uśmiech na zdjęciach nie musi byc dowodem na to, że Kinga nie miała doła i myśli samobójczych. Sam fakt ile jej zdjęć znalazłeś, wskazuje na to, że doła nie miała, bo cierpiący ludzie nie chca zdjęc. Męczyłoby ją ciągłe uśmiechanie się. Czy na fotografiach patrzy w obiektyw? Jeśli nie, ktos mógł je robić z ukrycia. Może była śledzona i dostawała te fotki w anonimach? 2007/08/30 22:47:19
Rozpoczynając swoje śledztwo najpierw wyruchałbym przyjaciółkę denatki - Magdę.
No ale ja wszystko rucham. 2007/08/30 22:48:09
A mi dziś szafka na nos spadla. Laptop mi uratowal chrząstkę nosową;] Historia banalna a jaka piękna dla wnuków.. "Babciu a co to były laptopy?"
2007/08/30 22:51:13
Trafne spostrzeżenie! W szafce znalazło się dużo rzeczy, ale mogło czegoś brakować. Węsze szantaż. Kingi? Mogła nie byc święta, może sama chciała szantażować? Magda nie była na spływie, to pewne. Była morderca lub uciekła z mordrcą. Ale po co miałaby przyznawać się, że ma klucz? Rodzina Kingi skąd miała wiedzieć, że Magda go ma?
2007/08/30 22:54:09
Biblia świadczy, że nasza bohaterka była osobą religijną, a jak wiadomo samobójcy sa potępieni. Nie wiadomo jednak na ile praktykującą i wierzącą osobą była Kinga. Jeżeli założymy pierwszą teorię, to można przypuszczać, że ktoś pomógł jej wyskoczyć z balkonu (czy też z okna).
2007/08/30 22:55:23
komentarze zaczynają brzmieć tak, jakby scenarzysta w-11 i kryminalnych zasiedli przy piwie.
2007/08/30 22:57:19
Ale gibko jakis watek dotarl do mojego rodzinnego miasta do zielonej gory. A skad jest ten posel??
2007/08/30 22:58:14
Albo dziewczyna wiedziała zbyt duzo, nie moga sie tym z nikim podzielić i to ją poprostu przerosło...niestety nasza psychika jest w jakiś sposób ograniczona...
2007/08/30 22:58:41
osireijka: mnóstwo ludzi trzyma w domu biblie ale żeby to o jakiejś religijności świadczyło, nie sądzę.
2007/08/30 22:59:18
Z notki wynika, że Kinga była poukładaną kobietą. Płaciła rachunki, miała porządek w papierach...Do tego obrazka nie pasują mi te puste listy.
2007/08/30 22:59:58
hm.
nie ublizając samobójczyni .. jest jeszcze jedno wyjscie. banalne. po prostu była głupia. mało to takich jest? :( nie pomysli w stresie i zrobi głupotę pod wpływem impulsu.. a nazwiska w googlach.. bo to jednemu psu burek? 2007/08/30 23:03:04
mrs.caryca
masz racje, ale zauważ, że nie każdy wtyka między stronnice Biblii zagadkowe karteczki dotyczące owej wiary. Może to świadczyć o tym, że sprawy wiary nie były dla niej obojętne. Może sama zadawała sobie różne pytania... 2007/08/30 23:04:08
listy ewentualnie mogła podmienić ta jej sąsiadka.
(nie wiem, czy ktoś to pisał, a głupio byłoby mi się powtarzać) 2007/08/30 23:05:53
Najlepszym rozwiązaniem byłoby przeprowadzenie sekcji zwłok, ona wyjaśniłaby wszystkie wątpliwości, ale to w grę nie wchodzi z oczywistych powodów.
Odnośnie dziadka w oknie, to ktoś (albo coś) mógł go na chwilę oderwać od tego wpatrywania się, na przykład człowiek pukający do drzwi z byle głupotą. W tym czasie ewentualny morderca miałby czas na maleńką pomoc Kindze P. w wypadnięciu przez okno. Fakt, że miała na nogach buty, a nie domowe kapcie, może wskazywać na: a) że właśnie weszła do domu, a sprawca zakradł się za nią zanim jeszcze zdążyła zamknąć drzwi b) że sprawcą była osoba, która znała Kingę P., a tym samym Kinga P. ufała sprawcy i być może sama zaprosiła sprawcę do mieszkania. Trzymała w domu Biblię. Z pozaznaczanymi fragmentami, co wskazuje na to, że wierzyła w Boga. Wiedziała zatem, że samobójcy nie są mile widziani w niebie. A może szafka ma jakieś ukryte schowki, w których znajduje się rozwiązanie ;) Na przykład... podwójne dno :) 2007/08/30 23:05:58
osireijka
nie, nie chodzi mi o to, że były jej obojętne, ale, że niekoniecznie (bo w sumie przecież i tak nie wiadomo)była niesamowicie jak religijną osobą. kto ją tam wie. 2007/08/30 23:08:46
Osireijka mnie wyprzedziła z Biblią, pisałam w tym czasie. A komentarze tutaj pojawiają się w zabójczym tempie :)
2007/08/30 23:11:23
mrs.caryca
Myślę, że jeśli już zakładać podmienienie listów, to mogła to zrobić osoba, która miała klucz, czyli 'umowna Magda'. 2007/08/30 23:14:30
Wydaje mi się, że Magda jest w to nieźle zamieszana... A może w jakiś sposób podmieniła prawdziwe listy na puste kartki?
2007/08/30 23:14:39
womanly,
wiem, wiem, że magda, ale wcześniej nie chciało mi się lecieć na samą górę, żeby zobaczyć jak ona ma na imie. moment to mnie wytrąciło z równowagi: ona była jej sąsiadką, czy nie ? 2007/08/30 23:19:04
cechowa
2007/08/30 23:14:30 Wydaje mi się, że Magda jest w to nieźle zamieszana... A może w jakiś sposób podmieniła prawdziwe listy na puste kartki? GENIALNE ! bo jak juz ma list w ręku to zamiast go np. spalić, podmieni go na pustą kartkę w zaadresowanej kopercie.... amoze nie byla tyle zamieszana co wie cos co mogloby i jej zaszkodzic. niekoniecznie cos mowiacego ze to nie bylo samobojstwo. moze bylo. tylko powod (zakladajac ze nie wyskoczyla bo jest/była po prostu glupia :) dla ktorego to zrobila jesliby zostal wyjawiony to zaszkodzilby jakos i calej tej 'magdzie'. bo pani dziennikarce to juz wsio ryba ... 2007/08/30 23:22:28
mrs.caryca
Sąsiadką chyba nie :) Przynajmniej Kominek nic na ten temat nie napisał. To ja zostawiam już wszystkich Sherlocków Holmesów dzisiaj, jutro będę mieć zapewne książkę do nadrobienia. Jak te akta szybko rosną, zadziwiające ;) Spokojnej nocy życzę, chociaż pewnie zamiast spać, będziecie główkować ;) 2007/08/30 23:23:06
Faktycznie Magda mogła podmienic listy. Być może się obawiała tego co w nich było. Zamiast podmieniać mogła je zwyczajnie ukraść, ale wtedy Kinga połapałaby się, że coś jet nie tak i ewentualnie napisałaby jeszcze raz to samo. A tak, podmieniając listy Kinga niczego nie mogła się domyśleć.
Jedno mnie zastanawia... Dlaczego ona odrazu ich nie wysłała? Czyżby nie zdążyła? Jeśli tak, to całe podmienianie nie dokońca miało sens. Chyba, że "przyjaciółka wolała dmkuchać na zimne gdyby ktoś postanowił otworzyć tą szafe. Tylko, że wtedy równie dobrze, jeżeli zrobiła to po śmierci Kingi bez obaw mogła je zwyczajnie wykraść. Gdzie tu sens? 2007/08/30 23:23:45
ODPOWIEDZI NA WASZE WĄTPLIWOŚCI:
1. Kartki z kopert są puste i nie zostały zapisane w żaden nietypowy sposób. 2. Nie mam kontaktu z Magdą. Oddała klucz, pogadała chwilę i poszła sobie. Ta dziewczyna nie wyglądała na morderczynię, choć dziwił nas jej obojętny stosunek do śmierci Kingi. 3. Właściciele mieli do niej numer telefonu, ponieważ Kinga dała Magdzie zapasowe klucze do mieszkania i powiadomiła ich o tym. Magda z kolei, gdy oddawała klucze właścicielom, sama przyznała się, że miała jeszcze klucz od szafki, ale nie może go znaleźć. Chcieli mi go dorobić, ale machnąłem na to ręką. Tak czy inaczej musieli zadzwonić do Magdy już jak wynająłem mieszkanie i poprosić o zwrot kluczyka. Gdyby Magda miała coś do ukrycia w tej szafie to raczej nie oddałaby nam klucza tylko przyszła i powiedziała, że tam są jej rzeczy i chce je zabrać. Ona jednak kompletnie nie była zainteresowana zawartością szafki. 4. Z tego co wiem, policja uwinęła się bardzo szybko. Nie robili żadnego przeszukania czy czegoś w tym rodzaju. A jak dostali zeznanie dziadka to pewnie uznali, że nie ma nad czym debatować. Samobójstwo i koniec. 5. Do gamoni nie potrafiących czytać ze zrozumieniem - szafkę otworzyła Monia. Klucz dostaliśmy kilka dni później. Magda nie była zdziwiona, że grzebaliśmy w nieswoich rzeczach i co dziwne - nie zasugerowała, byśmy je zwrócili rodzinie Kingi. 6. Sekcja zwłok na pewno była przeprowadzona, bo to wiem od właścicieli chaty. Nie wiem jednak, jakie były efekty sekcji, nie wiem kto i kiedy ją robił. 7. Jeśli chodzi o odległość naszego okna od okna dziadka to nie jest to 100 metrów. Nie wiem ile. Wyobraźcie sobie budynek, chodnik, ulicę, znowu chodnik i jakieś 15 metrów trawnika. W tej odległości jest drugi budynek. 8. Zapomniałem jeszcze napisać, że w zeszłym tygodniu Monia poszła do dozorcy i zapytała go, czy w dniu śmierci Kingi ktoś wchodził na klatkę. Dozorca odparł, że był wtedy w domu na obiedzie, co chyba jest prawdą, bo ja go zwykle widzę w kanciapie tylko do południa, a potem to albo ma zamknięte albo z kimś siedzi i jara fajki. 2007/08/30 23:29:52
9. Listy nie zostały podmienione. Kto czytał I rozdział mojej książki ten wie, że mam jako takie pojęcie o grafologii. Charakter pisma ten sam, co na notatkach Kingi. Koperty były zaklejone.
Poza tym to bez sensu podmieniać listy. Wystarczyło je po prostu ukraść. 10. Magda raczej nie znała zawartości szafki. Wiedziała tylko o istnieniu listów, ale wydaje mi się, że te listy nie zaadresowała tuż przed śmiercią, bo to by było nielogiczne - zamykać je w szafie i oddawać klucz przyjaciółce. Sądzę, że Kinga olała te listy i tak jak sugerowała Magda - z adresatami skontaktowała się w inny sposób. Pytanie - DLACZEGO przed śmiercią chciała skontaktować się z trzema facetami i jedną kobietą? Pytanie - CO im powiedziała? Pytanie - JAKA była ich reakcja? Pytanie - CZY wiedzą o jej śmierci? Pytanie - CZY któryś z adresatów przyczynił pośrednio bądź bezpośrednio do jej samobójstwa? 2007/08/30 23:33:11
zip22,
nie czytałeś dokładnie komentarza. twierdzę, że skoro założyła buty, to gdzieś się wybierała. nie jestem pewny, ale jeśli ktoś ma zamiar samobójczy, to ogarnia on cały jego umysł, walczy z nim, by przepchnąć ten pomysł mimo instynktu samozachowawczego - i nie myśli o takich pierdołach jak zdjęcie kapci i założenie butów czy nakarmienie rybek. a więc nie chciała się zabić. chciała wyjść. może te "puste" listy były na pokaz? może sprowokowały kogoś do zabójstwa? a może miały zostać wysłane, by przestraszyć adresatów? "tym razem list jest pusty, ale następny może zmienić twoje życie.." proponuję, by każdy napił się piwa i pomyślał raz jeszcze. jakoś dojdziemy do sedna! 2007/08/30 23:33:28
Moj mozg musi się zregenerować troche, więc żegnam Was wszystkich już na dzisiaj i życze udanego "ślectwa" :)
Rano zawitam i zobacze na czym stanęło. MOże coś mi się nasunie. Coś jednak czuję, że to mogło byc zwyczajne samobójstwo. Dobranoc wszystkim 2007/08/30 23:40:39
A mi się wydaje tak jak ktoś tu już sugerował, że albo Magda podmieniła listy, bo jest w to zamieszana albo to samobójstwo ma ścisły związek ze sprawami, w których węszyła Kinga P.
Po prostu za dużo wiedziała i stała się dla kogoś niewygodna, więc ją sprzątnął i upozorował samobójstwo. 2007/08/30 23:41:49
Bardzo niewiele samobójstw jest zaplanowanych. Mam wrażenie, że 99% przypadków to impuls i reakcja na dane wydarzenie. Po prostu ktoś styka się z jakimś doświadczeniem, które czyni tak bolesnym, że łatwiejszym rozwiązaniem wydaje się być odebranie życia niż konieczność znoszenia tego wszystkiego. Tak samo było pewnie z tą dziewczyną. Kolejna sprawa to upozorowanie samobójstwa. Po pierwsze skąd domniemany sprawca miałby pewność, że kiedy wyrzuca Kinge z okna, nikt faktycznie na to nie patrzy (mniejsza o to czy dziadek mówi prawde czy nie) i nie będzie później w stanie go rozpoznać. Kolejna sprawa to w ogóle zmuszenie kogoś do tego by dobrowolnie wyskoczył z okna - jeżeli ktoś jest naprawde dobry w manipulowaniu ludźmi to równie dobrze mógłby kazać Kindze wejść pod tira albo podciąć sobie żyły, zaś jeżeli Kinga została wypchnięta siłą to nie wierze, że policja nie odnalzała by jakichkolwiek oznak walki z jej strony. Jak dla mnie to troche dorabianie drugiego dna do prostej historii.
2007/08/30 23:42:30
Po piwie i w trakcie zapalenia oskrzeli,mój mózg jest w dość ograniczonym stadium działania, więc może zaproponuję kontakt z tymi ludźmi, z którymi miała "korespondować" Kinga. Osobiście zacząłbym od kobiety, pewnie będzie bardziej komunikatywna od bogatego starucha, a już na pewno od posła. Może uda się uzyskać odpowiedź na choć jedno pytanie...
2007/08/30 23:48:53
Jak napisałem wyżej, zacząłbym od kobiety. Zaczynam się wkręcać w jakieś wielkie tajemnice i intrygi, niedobrze, niedobrze. Ale skoro zacząłem...
Zapytać tą kobietę, w jakich okolicznościach (i czy w ogóle) poznała Kingę. Poudawać jej krewnego, współpracownika, szefa, zazdrosnego kochanka czy innego podobnego. 2007/08/30 23:49:04
Przede wszystkiem,
Człowiek, który chce się zabić, jest w amoku - musi w nim być, aby zdobyć się na ten krok, tudzież skok. Skoro tak, nie można się spodziewać, aby jego zachowanie tuż przed śmiercią było racjonalne. Zwłaszcza jeżeli samobójstwo nie było planowane, a spontaniczne. Nie dziwcie się zatem niewysłanym listom i podobnym sprawom. Akurat co do butów - to jest najnormalniejsza sprawa, że ubiera się je wychodząc na zewnątrz. Gdyby - sugerując zabójstwo - ktoś wtargnął do mieszkania Kingi siłą, lub ewentualnym mordercą byłaby osoba, która pierw spędziła trochę czasu razem z nią w jej mieszkaniu - niebotycznie bardziej prawdopodobne jest, że Kinga miałaby wtedy na sobie pantofle lub była boso, a nie w butach. Wg statystyk kryminalnych, w prawie każdym przypadku samobójstwa mamy do czynienia z listem pożegnalnym. Zwykle brak owego jest powodem, aby uważniej przyglądnąć się sprawie. To jest jednak tylko statystyka. Jedynie sprawa klucza mnie dziwi - pewnie każdy z was zadał sobie pytanie: Po co? Faktycznie, po co dawała go komuś? Do zwykłej szafki klucz zapasowy można położyć po prostu w innym miejscu. Jeśli chce się, aby był on zdala od miejsca używalności klucza, znaczy to, iż do ów szafki wkładano rzeczy ważne... ba, nawet bardzo ważne. No i co z tego wynika? Niestety nic. Każdy z nas trzyma w swym domu rzeczy cenne, których nie chciałby utracić w razie chociażby kradzieży. A może np. chce je mieć zabezpieczone przez ewentualną ciekawskością gości. Normalna rzecz. To co Kominek znalazł z tejże szafce (rachunki itp), dowodzi jedynie, iż była ona używana na porządku dziennym, co z dużą dozą prawdopodobieństwa wyklucza, iż Kinga chowała w niej rzeczy ściśle tajne. @ Kominek Jak wymyślasz imiona postaciom z historyjek, to staraj się proszę o jakieś bardziej oryginalne; urozmaicaj. Kobiety nie nazywają się tylko Magda. Zdaje mi się, że Magd w Twych opowiadaniach było już tysiąc. Trudno potem to zapamiętać i zkojarzyć postać. Następnym razem zapodaj jakąś Ilonę, Sylwię, Krysię, Weronikę. Dziękuję. Jestem ciekaw akcji z dziadem podglądaczem. Hmm... Jest ślepy? 2007/08/30 23:50:17
kominek,
czy wątek przepłacania radców prawnych może być związany z facetem z jeleniej góry? 2007/08/30 23:52:51
Może była pijana, wróciła z imprezy i wypadła z okna celem wychylenia była chęć oddania rzygów, może była naćpana i pomyślała, że umie latać? Nie możliwe, aby w miarę młoda, inteligentna, z tego co piszesz atrakcyjna kobieta popełniła samobójstwo z powodu faceta. Nie!. Może miała depresje,a może zaszła w ciąże z kimś nie właściwym, jest milion powodów, a nawet nie wiadomo czy aby na pewno sama wyskoczyła... Czy nie możecie po prostu pójść do dziadka i zwyczajnie zapytać, ewentualnie odstawić jakiś kabaret, że jesteście z banku i macie dla niego odszkodowanie (staromodni dużo kupią, a jak usłyszą o pieniądzach to tym bardziej, a że Polak to już w ogóle) ale musicie sie dowiedzieć czegoś o jej śmierci? Tak aby nie było, że przychodzi sąsiad i pyta sie spokojnie czy widział śmierć dziewczyny... Tylko on Was zna, z okna, to właściwie przydałby sie i do tego Andrzej.. czy Iwona.
2007/08/30 23:52:51
Co do dziadka i tego całego planu, który go obejmuje... wydaje mi się, że gdyby widział czy ona skoczyła czy nie, to nie byłoby niejasności co do tego czy skoczyła przez okno czy przez balkon. Nie znam jednak rozmieszczenia pomieszczeń, więc mogę sie mylić...
Poza tym... wiem, że idę na łatwiznę... ale "Kobiety wybierają metody [popełniania samobójstwa] nieszpecące ciało". Skok z 5 piętra na pewno mógł oszpecić i do tego dziwnie wykrzywić ciało. To co policjantów zdziwiło [kapcie], to na pewno nie ma żadnego znaczenia... A co do szafki... były w niej rzeczy najważniejsze dla Kingi. Najważniejsze w sensie sentymentalnym [książki, biblia, zdjęcia] jak i w sensie materialnym [mp3 player (chociaż zobaczyłbym jeszcze czy nic na nim nie ma nagranego), karty gwarancyjne]. Jedynie powód dla którego jej przyjaciółka nie interesowała się jej zawartością, jest dla mnie nieznany. Może jestem nadwrażliwy, ale sprawdziłbym te puste kartki na różne sposoby... ogrzać czy coś. Kto wie, co takiej dziennikarce mogło przyjść do głowy =) 2007/08/30 23:54:45
terathoma - a ja uwazam ze cos moze byc "na rzeczy"
Pomijajac sytuacje ze Kinga cierpiala na jakas chorobe psychiczna oraz mozliwosc ze sie ubzdryngolila/nacpala i w tym stanie innej swiadomosci wyskoczyla z okna plus sytuacje praktycznie nierealna (choc oczywiscie nie wykluczona ) ze skoczyla sobie "bo tak" - czemu miala by popelniac samobojstwo? Miala prace, mieszkanie i byla atrakcyjna. Owszem, kolezanka mowila ze nie "ma szczescia do facetow" ale gdyby kazda kobieta ktora nie ma szczescia skakala z okna to nie wiem ile ich by zostalo na tym pieknym swiecie :). Tym bardziej ze kolezanka mowila ogolnie w liczbie mnogiej o "facetach " a nie o jakims konkretnym "Maciusiu", "Zdzisiu" czy "Zbigniewie" ktory by byl powodem depresji. Z powodu jakiegos konkretnego ktory olał, oszukał , zostawił bardziej prawdopodobne bylo by to samobojstwo niz tak z powodu jakis "facetow" tak ogolnie. Poza tym dziewczyna miala 27 lat i byla mloda I wbrew opini Kominka ze kobiety w okolicach 30 jak jeszcze nie zlapaly meza to maja przerabane i nic ich w zyciu nie czeka :)- Kinga miala pelne prawo wierzyc ze sobie jeszcze kwestie z facetami szybko ulozy (tym bj ze byla i nieglupia , niebiedna i nie brzydka). No wiec dla mnie (pomijacac 3 sytuacje (realnie 2) opisane na poczatku) popelnienie przez nia samobojstwa jest psychologicznie bardzo naciagane:). ps. choc oczywiscie jak zwykle nie mam zielonego pojecia co moglo sie takiego stac ze Kinga P. nie zyje :( 2007/08/30 23:59:28
oj nie lekceważcie motywu samobójstwa z powodu faceta. w swojej codziennej pracy, a rączki trzymam w cieple dla ułatwienia dodam ;) spotykam się z najróżniejszymi historiami. i powiem wam, że czasem kobiety wskutek zbiegu nieprzyjemnych okoliczności zaczynają wyolbrzymiać z pozoru nieistotne problemy. Bóg jeden wie co wówczas dzieje się w umyśle kobiety.
a swoją drogą - może i była wierząca, ale jeśli chciała popełnić samobójstwo może karteczki w Biblii oznaczają wątpliwości co do sensu wiary? może szukała pretekstu, by odrzucić nauki Jezusa? ciekaw jestem jak brzmiały inne notatki na karteczkach z Biblii... 2007/08/31 00:00:56
kominek:
ganrn, Kontakt z adresatami listów? I co mam im powiedzieć? ......... Zablefuj i powiedz że znalazleś takie materiały na ich temat zgromadzone przez Kingę, ze im "kapcie pospadaja" (cytat z jakiegos polityka ostatnio - nie wiem czy nie Andriu L.). Zobaczysz jaka bedzie reakcja. (choc stawiam na to ze reakcja bedzie rzucenie miechem pod twoim adresem i słuchawka telefonu ) 2007/08/31 00:02:35
1.Napisałeś, że przed śmiercią prowadziła 3 sprawy:
- NFZ i radcy prawni : w tej sprawie wyslala jeden list nie do posła, ani bogacza -wielomilionowe pożyczki z banku- wydaje mi sie ze w tej sprawei chciala wyslac list do kobiety z Warszawy, moglabyc jakas pracownica banku z tym wspolnego - ziemia dla syna , to zapewne list do posla, mieszkajacego daleko od Warszawy, i do bogacza , ktory mogl byc tym biznesmenem Nie chodzi tu, ze akurat przed śmiercia chciala sie z nimi skontaktowac, prowadzila śledztwo i chciala dowiedziec sie czegos wiecej... 2. Skontaktowala sie z nimi elektronicznie...sprawe ziemi i wielomiluionowych pozyczek odrzucam ze udalo jej sie czegokolwiek dowiedziec, a to dlatego, ze biznesmen i posel raczej by jej nic nie powiedzilei, tak samo jak kasjerka z banku bojąca sie utraty pracy, skontaktowala sie z ta 4 osoba, zapewne byl to jeden z radcow prawnych, lekarz z ktoregos ze szpitali lub pracownik NFZ 3.Radca prawny milczal, poniewaz zgarnal dobra kase za ten przekret, pracownik NFZ potwierdzil, ze takie zajscie mialo miejsce, a lekarz odmowil komentarza 4. Nie wiedzą 5. Nie sadze To moja teoria, przemyslalem to i uwazam ze jej samobojstwo bylo spowodowane raczej z innych pobudek, niz prowadzone w tym czasie sledztwa. I Tak maja racje Ci ktorzy mowia ze zalozone buty wyjsciowe nie byly przypadkowe, albo chciala pieknie wygl;adfac w czasie smierci, albo ktos z nia byl, co wykluczam, choc jest takie prawdopodobienstwo. Świadek w postaci dziadka nie mogl byc zbyt wiarygodny, szczerze watpie ze patrzyl sie akurat w to kno/ten balkon, gdy skakala, widzial zapewne tylko mokra plame na ziemi... To tyle narazie Rzecznik Prasowy Dziennika "Nasz Kominek" tom_2603 2007/08/31 00:05:35
zimny.wziernik - z powodu konkretnego faceta - owszem . Choc naprawde trzeba miec strasznie słaba psychike - no ale ok jest to mozliwe - byl ten "jeden jedyny" i poszedł sobie precz i dziewczyna sie załamała. Ale "facetów"? Czyli iluś, czyli prawdopodobnie na chwile, czyli nie angazujac sie za bardzo lub majac swiadomosc ze oni sie nie angazuja .
Owszem, mogla sie upic z rozpaczy ze kolejny ja rzucil, mogla kupic kota bo znowu dostala po dupie i wyszla na idiotke przez kolejnego XY - ale skakac z okna? :/ Łeee... bez przesady :) 2007/08/31 00:09:23
myślę jednak, że kluczową okaże się sprawa zakupu ziemi. na pewno była to ziemia rolna, na której mogłyby złocić się łany żyta.
2007/08/31 00:12:16
A może kontakt z tymi osobami był upozorowany bo kogoś z nich wrobić w morderstwo w razie gdyby numer z podstawionym świadkiem samobójstwa nie wypalił. Czekam na historię o dziadku-podglądaczu. Uważam, że Magda też może mieć coś wspólnego z ukrywaniem prawdy o śmierci. Może jest przekupiona?
2007/08/31 00:17:41
Faktycznie, te puste kartki mogły być tylko pozornie puste. Trza je sprawdzić pod światłem oraz pod ultra-fioletem. Coś tam może być, zwykle pierw się pisze, potem adresuje i wrzuca do koperty, którą się na końcu adresuje.
Mogła użyć jakiegoś prostego triku, aby potem np. adresat list mógł go spokojnie trzymać u siebie nie bojąc się, że ktoś z mieszkańców (np. żona) go przypadkiem odczyta. MOJE ULUBIONE CYTATY Z NOTKI: 1. "Przejrzałem archiwa..." -Jezus Maria, archiwa federalne! Zaleciało agentem Mulderem. Ha! 2."Monia ukradkiem rzuciła na mnie takie spojrzenie jakby chciała powiedzieć: ona kłamie." -...i w tym momencie chwyciłeś za broń. Haha. Rozumiecie się bez słów. 3a. "Ta dziewczyna nie wyglądała na morderczynię,(...)" -Kominek w swoim życiu widział setki zabójczyń, ona nie wyglądała jak jedna z nich :] 3b. "(...) choć dziwił nas jej obojętny stosunek do śmierci Kingi." -Nas, czyli mnie, agenta Foxa Kominka i moją partnerkę Monikę Dejnę [nie jak piłkarz Dejna, lecz Dejna Skali]. A może Monika Skali? Albo Monika z Kali. ------------- Czy w ostatnim odcinku tej serii miłość agentów, którą tak dawno utracili odżyje? Hmm... 2007/08/31 00:20:54
Komin, napisales jak dziennikarz z GW.
Hmmm chyba, ze nim jestes? Pewnie wylece. Coz takie czasy! (albo mnie aresztuja!:))) 2007/08/31 00:25:21
kominek:
Ten stary bogaty to były mąż kobiety, którą kiedyś zostawił kiedy dowiedział się, że jest w ciąży z Kingą. Chciała się z nimi skontaktować, bo dowiedziała się, że są jej biologicznymi rodzicami - naturalna reakcja. Nad pozostałymi, jak i nad motywem ciągle dumam. 2007/08/31 00:30:23
* Nie były mąż, a były ... no nie wiem... chłopak?
Mężowie już nie zostawiają kiedy się dowiadują o dziecku. 2007/08/31 00:33:53
@ jamartucha
Widzę, że rozmawiasz sobie w najlepsze :) Pewnie zaraz to rozgrysiesz... Idę spać. Nawet ludzie o mym splendorze muszą spać. 2007/08/31 00:35:25
hmm...spekulować można w nieskończoność. Żeby posunąć się dalej w sprawie trzeba by:
1. przejąć i kontynuować jej śledztwa 2. Mieć możliwość i upowaznienia do zadania kilku pytań osobom z listów 3. Sprawdzić dziadka, co chyba juz zrobiliście. 4. Przetrzepać sakwę (proponuję Andrzeja) tej Magdzie, bo te jej odpowiedzi są wymijające i śmierdzą grubym chujem. Ja na chwilę obecną więcej pomysłów nie mam. Trzeba zacząć od przeszukania mieszkania, ale dokładnego. A w takich sytuacjach bardzo ważna jest empatia, a komin, powiedzmy szczerze, nie masz jej za grosz ;) 2007/08/31 00:36:03
amjan:
Nie "nawet" lecz "zwłaszcza". Ja zawsze mam dziwne skojarzenia. 2007/08/31 00:47:54
Powiem jedno:
gdyby Kinga została zamordowana to pod paznokciami miałaby ślady naskórka... Nikt nie daje się wyrzucić z okna czy balkonu nie broniąc się... Chyba, że zabojcą byłaby osoba, którą Kinga znała... Wiecie, żeby pracować w laboratorium kryminalistycznym trzeba zdać wszystkie testy które zdają kandydaci na policjanta. Bez sensu, czy ja mam z tymi probowkami scigac przestępcę i strzelać z broni :/ 2007/08/31 00:56:31
kominek:
Ty to ostatnio się mnie wyłącznie czepiasz... Wiem. Późno jest, zauważyłam błąd to chciałam poprawić. Wybacz. 2007/08/31 00:59:03
arabidopsis_thaliana:
Kinga mogła przed śmiercią kochać się ze swoim chłopakiem, podrapać go po plecach w szalonej ekstazie, po czym wyskoczyć z balkonu. On mógł się załamać i też się zabić. (skrócona wersja tłumzacząca ślady naskórka innych osób pod paznokciami). 2007/08/31 01:02:20
jesli na kartkach z listu nic nie bylo to moze trzeba te kartki ''przeswietlic''?
wystarczy zapalniczka badz zapalki... 2007/08/31 01:03:11
[b]Kominek[/b] trudna sprawa. Ale powiem Ci, że całkiem możliwe jest to, że miała cholerną deprechę.
Wiem coś o tym, sama kiedyś stałam na balkonie na 14tym. Gdyby nie zabójczy wiatr i pewność, że będę źle wyglądać w trumnie... Wyskoczyłabym. Banalne powiesz... a jakże prawdziwe. Wystraszyłam się. Jej odwagi nie brakło. Czasami do samobójstwa nie skłaniają jakieś super ważne rzeczy, skłania moment. Z tego co czytam wychodzi na to, że miałeś z nią słaby kontakt. Listy... to mogło być "udramatycznienie" swojej śmierci. (Wiesz o co chodzi). Śledztwo pewnie będzie (albo już zostało umorzone). Widzisz w naszym kraju niewygodne sprawy się omija. Mimo wszystko jednak uważam, że te puste koperty to jest jakiś trop. Myślisz, że się nie domyślała w tym momencie, że je znajdziecie... Ja myślę, że tak. Założyła buty...przygotowała się więc. Skoro się najwidoczniej przygotowała...mogła też zaadresować te koperty tak, abyście mieli jakiś trop i punkt zaczepienia. Poduś jeszcze rzeczoną Magdę odnośnie tych stosunków z facetami. To może być ważne. Nieważne czy ma się figurę, czy nie... Nie ważne czy ma się pracę, czy nie... Ważne w danym momencie decyzji jest to, czy masz dla kogo żyć. A często jest tak, że taki bilans "mam dla kogo żyć" wypada ujemnie. Bo i mnie nauczono, że trzeba żyć dla kogoś, nigdy dla samego siebie. Szkoda mi jej. Dużo straciła. Zyskała jedynie pewność, że zginie. 2007/08/31 01:08:26
ciekawa sprawa, a sprawdzałeś kominku wszystkie nazwiska na raz? co do butów to się przychylam do opinni że albo wychodziła z mieszkania albo przed chwilą wróciła. co do tej całej Magdy M to chyba Monia musi ją przycisnąc, a na dziadka na pewno jest teczka.
2007/08/31 01:14:48
Wróciła ze spotkania, na którym dowiedziała się o czyms co ją dobiło. Usiadła nieprzytyomna na krześle, zaczęła myśleć. Nawet nie zdązyła pomyśleć o tym żeby zdjąć buty, a już spowrotem była na dole...
2007/08/31 01:15:58
jamartucha
tak zgadza się, tylko śladów pod paznokciami nie było :/ Policja pierwsze sprawdza czy mamy do czynienia z walką i obroną własną... Z pewnością takich nie było bo wszczęłaby śledztwo... 2007/08/31 01:21:29
arabidopsis_thaliana:
tzn. chodziło mi bardziej o to, że nie każde ślady pod paznokciami prowadzą do zabójcy, z którym ofiara by się szarpała. Mogła wejsć do domu, stanąć przy oknie, a on ją siup od tyłu... popchnął. :o) Głupoty piszę. Dobranoc wszystkim. (dobranoc amjanie) 2007/08/31 01:24:58
Pewnie zwykłe samobójstwo. Notka średnia, niestety jak większość ostatnio.
2007/08/31 01:25:03
Moim zdaniem skoro miała buty;
1. Przyszedł po nią ktoś znajomy (np. Magda) 2. Założyła buty bo ktoś jej zaproponował wyjście na podryw (skoro miała problemy z facetami zapewne chciała pójść) 3. Ten ktoś w przedpokoju był z nią, zaproponował jej aby wyszła na balkon pod pretekstem (np. ponabijania się z dziadka ;), lecz ten ktoś nie działał sam i dziadek akurat nie siedział w oknie) 4. Samobójczyni pod pretekstem zobaczenia czegoś wychyliła się za barierkę balkonu i wtedy została delikatnie popchnięta 5. Sprawca szybko się oddalił zapominając o drzwiach dlatego były otwarte, dozorcy nie było więc go nie widział. 6. Dziadek akurat albo wrócił i zobaczył jak spada już w połowie, albo ze starości po prostu zdało mu się że widział całe zdarzenie a ona leżała już martwa jak ją ujrzał. 7. Powód morderstwa to zazdrość (mało prawdopodobne) albo jakiś z adresatów nasłał kogoś (np. przyjaciółkę) za to że został telefonicznie powiadomiony (w końcu to była amatorka) o tym że opublikuje artykuł o nim i żąda pieniędzy. 8. Może najpierw chciała wysłać listownie pogróżki ale zmieniła zdanie i zostawiła puste koperty, albo to miało być przypomnienie pogróżek telefonicznych, może też jakimś cudem przeczuwała swą śmierć i je zostawiała. 9. Twoja współlokatorka wyczuła że przyjaciółka kingi kłamie bo to zapewne ona zabiła Kingę. 10. Może moja teoria dziwna ale wyjaśnia (chyba) wszystkie pytania, proszę o poddanie jej stopnia prawdopodobieństwa. 2007/08/31 01:25:58
jamartucha
Jestem po butelce cocobanana nawet słowo wstrzęłaby sprawia mi problemy ;) Myślę, że będzie mi trudno przekonać was, że kinga popełnila samobojstwo :) 2007/08/31 01:32:27
jamartucha
gdyby zginęła od uderzenia w głowę, to w czasie sekcji zwłok określono by, że zgon nastapił w wyniku uderzenia w głowę, a nie upadku z wyskości (bardzo często można to z łatwością stwierdzić oceniając uszkodzenia czaszki) ;) 2007/08/31 01:44:57
Tak w ogóle to - wszyscy zwolennicy spiskowej teorii dziejów - idźcie sobie do kina na "Słaby punkt" i zobaczcie jak czasem trudno udowodnić nawet najbardziej oczywistą zbrodnie (fakt, że film jest w kilku miejscach mocno naciągany to osobna kwestia), a co dopiero mówić o jakichś marnych domysłach i poszlakach, które mogą być strzałem w dziesiątke, albo kompletną bujdą na resorach. A nawet jeżeli to pierwsze to spróbujcie później to udowodnić za pomocą oskarżeń w stylu : "odniosłem wrażenie" ; "może to świadczyć o..." ; albo "wiele wskazuje na to, że...".
2007/08/31 01:50:53
zagadeczka dziś
oj,bolesna sprawa dla mnie,bo trzeba myśleć.. ja nie wiem,ja nie myślę,ale odpowiedź wrzucę i tak-czyżby kobieta rozwiązała zagadkę czterech cytryn i została przez Wykałaczkę wyautowana????? ruad budzik sobie nastawiłam i Ci ślę odpowiedź a więc:) rumak działa bardzo,bardzo trawkę zieloną zasysa,jak dziecko kreskówki na cartoonie wyście go głodzili,świnie! nic tylko gothic i gothic i młócenie orków... no żaden koń by tego nie zdzierżył bez konsumpcji po drodze!! znalazłam ruadowe "echo":) pl.youtube.com/watch?v=qCIyK3ec4kE 2007/08/31 01:52:33
dom_uciech,
"Słaby punkt" jest dobrze zrobiony, ale morderca nie mógł zaplanować zbrodni przewidując, że gliniarz zostawi pistolet, że zostawi go w miejscu dla siebie niewidocznym i że w ogóle nie rozpozna różnicy. Film jest po prostu mało wiarygodny, a na takiej mało wiarygodnej podstawie można zrobić każdą sensację i wmówić widzom, że jakieś morderstwo jest trudne do udowodnienia. 2007/08/31 01:53:17
"...wszyscy najmądrzejsi, myślą chyba, że są wybrańcami..."
A wypowiem się, bo żem się wkurwił. Edyto Herbuś - kocham Cię !!! 2007/08/31 01:55:19
napad_z_bronia_w_reku,
Notka średnia, powiadasz? A jaka miała być? Miałem wymyślić atak kosmitów? Nigdy nie nadziwię się, że kominek tak działa na idiotów, że zakładają konta i piszą komentarze wiedząc, że i tak zostaną skasowani. Za złamanie regulaminu blokada konta. Żegnaj, frajerze. Ja mam cię w dupie, a ty i tak posłusznie wrócisz czytać kolejne "średnie" notki. Heh. 2007/08/31 02:02:25
To tak samo, jak udowodnić PiS-owi, że jest, jak to powiedziało nasze narodowe Ziobro- "jesteśmy uczciwi do bólu "
2007/08/31 02:17:53
" Stary dziad, żonaty i dzieciaty polityk, kobieta i mężczyzna."-klientela, może w ten sposób zarabiała na życie i w końcu gdy poznała kogoś "wartościowego" ruszyło ją sumienie i stąd list do kobiety...zabili ja ludzie, to nie ulega wątpliwości.
2007/08/31 02:20:43
Chciałam tylko powiedzieć na koniec, że Pani Kinga popelniła samobojstwo. Buziak, slodkich snów! I love you:)
2007/08/31 02:21:21
Ja bym obstawiał jednak samobójstwo. Ile osób ma problemy psychiczne? Może była po prostu normalnym wariatem? Jeśli była w depresji, to katalizatorem, który spowodował, że targnęła się na swoje życie, mogło być cokolwiek. Na przykład zaczęła czytać blog Kominka i straciła złudzenia, z których składało się jej życie.
Rafał 2007/08/31 02:30:48
Komin
Musze się zgodzić w całej rozciągłości. Faktycznie bardzo dobrze zrealizowany, dobre aktorstwo i błyskotliwe dialogi, ale film nie pozostawił by takiego niedosytu, gdyby Hopkins po prostu jakoś się pozbył tej broni, dzięki czemu scenarzyści mogli by dopisać jakiś inny ciekawy wątek, który w ostateczności pozoliłby tę sprawe jakoś rozwikłać. No, ale pomijając zakończenie, to przy założeniu, że w ten czy inny sposób nie znaleziono narzędzia zbrodni, reszta filmu wydaje mi się całkiem prawdopodobna. Oczywiście oskarżony musiał by być wyrachowany, cyniczny i inteligentny, ale nie zmienia to faktu, że kiedy to oglądałem i próbowałem się wcielić w postać Goslinga to miałem równie duże problemy ze znalezieniem jakiegoś argumentu pozwalającego wsadzić Hopkinsa za kratki. 2007/08/31 02:34:49
i co zostali sami panowie? może to i dobrze bo podobno macie bardziej analityczne umysły do zagadek kryminalnych;)
2007/08/31 02:40:18
ef-lina,
Hmmm...co jak co, ale na nadmiar testosteronu to ja nie narzekam :) 2007/08/31 02:41:27
Zapewne samobójstwo podyktowane jakimś impulsem, skoro wcześniej miewała stany depresyjne. Swoją drogą Komin - dlaczego Cię ta sprawa tak zajmuje?
2007/08/31 04:41:19
Mowisz, ze chciala wyslac listy do trzech mezczyzn i jednej kobiety. OK. Ale co my wiemy na temat tych ludzi, aby odpowiedziec ci na pytania, ktore przedstawiles:
"Pytanie - DLACZEGO przed śmiercią chciała skontaktować się z trzema facetami i jedną kobietą? Pytanie - CO im powiedziała? Pytanie - JAKA była ich reakcja? Pytanie - CZY wiedzą o jej śmierci? Pytanie - CZY któryś z adresatów przyczynił pośrednio bądź bezpośrednio do jej samobójstwa? " Praktycznie nic. Bo to co powiedziales o nich, ze to "stary dziad, żonaty i dzieciaty polityk, kobieta i mężczyzna." to nie daje nam nic co mogloby ruszyc sprawe z miejsca. Musimy poznac ich koligacje i eventualnie co kto o kim wiecej wiedzial i czym mogl straszyc. po sladach sprawy bogini 2007/08/31 07:25:07
Widzę, że mieliście intensywną noc :)
Jeśli chodzi o balkon, należy pamiętać, że są umieszczane barierki, więc żeby kogoś "wyrzucić" trzeba się troche postarać, nie wystarczy lekkie popchnięcie. Myślę, żę gdyby bohaterka tej z pozoru kryminalnej zagadki zostałaby wypchnięta z pewnością byłyby jakieś ślady walki, szamotaniny. Wydaje mi się, że policja bez problemu by to rozpoznała, aczkolwiek różnie to bywa z tą naszą policją. Jeżęli już koniecznie chcemy się doszukać jakiegoś kryminalnego wątku możemy połaczyć ze sobą bogatego pana, posła i Magde. Może jakiś spisek? Wiadomo, że posłowie, albo bogaci ludzie mają znajomości, dlatego też policja nie zagłebiała się w tą sprawe. 2007/08/31 09:07:26
Moim zdaniem to bezsensu dzwonić do adresatów ponieważ nie powiedzą prawdy albo w ogóle niczego się od nich nie dowiesz...Może najlepiej będzie zapytać dziadka co wie ( chociaż już mówił)można nawet zmusić go do powiedzenia prawdy :)całej prawdy....a po za marginesem dlaczego to Cię interesuje Komin?
2007/08/31 09:14:54
Skąd właściciele mieszkania wiedzieli, że klucz od szafki jest u Magdy? Historia rodem z ostatniej strony "Detektywa"
2007/08/31 09:43:59
a takie ładne imię miała dziewczyna..
Samobójstwa nie popełnia się ot tak. Trzeba być naprawdę w przerażającym i zdruzgotanym stanie. Na pewno teoria spiskowa dziejów, czy afera polityczna by jej do tego nie sprowadziły. Nawet silny zawód miłosny u osoby normalnej nie przymusi do samobójstwa. Człowiek zdolny do odebrania sobie życia "nie jest normalny". To po prostu wada umysłowa. Normalny nie potrafi sobie odebrać życia. moje teorie byłyby conajmniej glupie, więc przymilczę i poczekam na rozwój dowodów 2007/08/31 09:47:36
bogini77 - dlatego tez stanowczo powinno sie skontaktowac z tymi osobami
2007/08/31 09:50:38
magdaqueen - bo byc moze niektorzy ludzie rozmawiaja ze soba wiecej niz "dzień dobry/dowidzenia" , wiesz?
nawet z wlaścicielami mieszkania - ja np. Ja wynajmuje i właścicielka mojego jest extra babka i czesto jak przychodzi raz w miesiacu po czynsz siadamy przy kawie i ciachu i gadamy jak najete :) I Magda mogła wspomniec przy okazji że dała zapasowy klucz koleżance - co w tym dziwnego??? lunar190 - tez mi sie bardzo imię podoba :) 2007/08/31 09:57:04
magdaqueen - Kominek wyraznie napisal, ze Kinga sama poinformowala wlascicieli o kluczu od szafki i nawet dala im jej numer telefonu
;) 2007/08/31 10:00:30
sorry, blad merytoryczny w mojej poprzedniej wypowiedzi. przytocze cytat Kominka:
"3. Właściciele mieli do niej numer telefonu, ponieważ Kinga dała Magdzie zapasowe klucze do mieszkania i powiadomiła ich o tym. Magda z kolei, gdy oddawała klucze właścicielom, sama przyznała się, że miała jeszcze klucz od szafki, ale nie może go znaleźć." sorry za buga 2007/08/31 10:40:22
a mam takie pytanie słuchałeś MP3? Może tam coś jest nagrane jakiś wywiad albo, "list" pożegnalny czy może wyjaśnienie czemu to zrobiła.
2007/08/31 10:41:09
Witam.
Ciekawy jestem po co Kinga dawała Magdzie klucz do szafki. Albo planowała to samobójstwo i chciała uporządkować wszystko aby nie zginęło, albo Magda normalnie zakosiła ten klucz (albo przez przypadek, albo jest kleptomanką, bo po co miałaby kraść specjalnie taki kluczyk do bezwartościowiej szafki). Inna rzecz: dlaczego policja nie przeszukała tej szafki? Chociaż... pewnie to olali. Moja wersja jest taka: Magda przez przypadek zakosiła ten kluczyk a głupio było jej sie przyznawać no to mówi że Kinga dała jej ten klucz. Kinga rano poszła na jakieś spotkanie z facetem, on ją rzucił, no to ona wróciła do domu, nawet nie zdjęła butów tylko skoczyła z okna. Amen. Żadnej mafii. 2007/08/31 10:44:28
Drogi Kominku,
Na Twoim miejscu spróbowałbym się dowiedzieć czegoś od ludzi, z którymi często przebywała. Mogą to być listonosz, ksiądz lub jej ginekolog. Utwierdzisz się wtedy w przekonaniu czy rzeczywiście była typem samobójcy. O miejscach lub ludziach z którymi często przebywała możesz się dowiedzieć od jej koleżanki (nazwijmy ją Magda). Anyway, z tego co napisałeś wynika, że bawiła się w jakiś polityczne dochodzenia. Kto wie? Może któremuś z polityków się to nie spodobało ;) Życzę powodzenia. 2007/08/31 10:53:47
Witaj Kominku,
Kominu zastanawiałam się, czy przypadkiem nie ma coś nadzwyczajnego właśnie w samej komódce, a nie w rzeczach które Kinga zostawiła.....Jeżeli możecie z Monią dokładnie sprawdźcie, czy to szafka nie stanowi zagadki...Jeśli chodzi o mnie sadzę, że to nie było samobójstwo i działanie w "afekcie". Pozdrawiam. 2007/08/31 10:56:09
Teoria życiowa: Dziewczyna była niezdarą. Nie skoczyła, tylko wypadła, bo zapatrzyła się na dziadka w oknie.
Teoria z amerykańskiego romansu: Dziewczyna zobaczyła Kominka na ulicy, zrozumiała, że to miłość jej życia, zrozumiała, że nigdy nie zdobędzie jego serca, załamała się i skoczyła. Teoria z amerykańskiego horroru: Dziewczyna była jasnowidzem, przewidziała, że Kominek zamieszka w jej mieszkaniu, załamała się i skoczyła. Teoria z anime: Dziewczyna umiała skakać w czasie, więc chciała sobie skoczyć, ale nie wiedziała, że jej limit skoków w czasie się skończył, więc się zabiła. Teoria z "Bruce'a wszechmogącego": Myślała, że poleci jak aniołek, ale się nie udało. W niebie nie dogadała się z Bogiem tak jak Bruce,bo nie miała stałego ukochanego. Myślę, że Kominek nie ma podstaw, aby wywalać ten komentarz, gdyż moje teorie dorównują poziomem niektórym z tu zamieszczonych. 2007/08/31 10:57:22
Kominek
Nie grozilam, odebrales komentarz, tak jak odebrales, a ja nie mialam okazji wyjasnic. Przyjmuje blokade i oddalam sie ze lzami w oczach. 2007/08/31 11:21:10
inco.yasmin,
tak, trzeba od nowa przeprowadzić śledztwo i ustalić, czy nie ma kogoś z nich winnego za jej smierc. Mysle, ze policji dziadek pasował, aby zakonczyc śledztwo szybko. Kominek, jak długo mieszkasz na jej miejscu? Nie pamiętam, czy wiedziales o tym, ze z tego mieszkania dziewczyna popelnila samobójstwo. Jeżeli widziałeś i wtedy ci to nie przeszkadzało, to nic nie rob, bo czy jest sens? A jeżeli nie wiedziales i jesteś ciekawy, albo cie gnebi, to przeprowadź wstępne dochodzenie z osobami, z ktorymi się znala i zobaczysz czy faktycznie dziewczynie ktoś pomogl wyskoczyć z tego okna czy balkonu. Mówisz tez, ze to bylo wczesnym popołudniem. Jaki to byl dzień i jaka byla pogoda? Dziadek jako świadek jest dla mnie podejrzany mimo, ze siedzi w oknie na okraglo. O tej porze dziadek mogl mieć poobiednia drzemka, albo być fizycznie obecnym przy oknie, a mentalnie bujać w obłokach. Podejrzewam, ze Monia chciała sprawdzić czy dziadek może być wiarygodnym Świadkiem. Także, cokolwiek zadecydujesz, tak będzie, bo to zależy od ciebie, czy chcesz sprawę odgrzebać, czy zostawić ja jak jest. na tropie bogini 2007/08/31 11:24:05
bogini77
Kominek wiedział zanim się wprowadził, że w tym mieszkaniu umierały wcześniej osoby, pisał o tym :) 2007/08/31 11:24:47
Koperty zaklejone, kartki puste, dziwne.
Nie chciała wiec nic przekazac, albo nic co byłoby rozumiane przez osoby postronne. I tak pewnie było- bo w koncu gdyby nie chciala nic przekazac zniszczyłaby listy, a napewno by ich nie zaklejała. Miały byc znalezione. 2007/08/31 11:30:09
hmm to wszystko jest takie jakieś zaplątane. Po co zakładać buty jeśli chce się popełnić samobójstwo? Czyżby dziewczyna chciała ukoić sobie upadek z okna, czy balkonu? Nie sądzę. I jakoś dziwnie nikt tego nie widział. A ten dziadek też jakiś podejrzany, no ale starsi ludzie unikają kłopotów. Tak mi się wydaje. hmm oddała zapasowy klucz swojej koleżance. Po co? czyżby coś podejrzewała, ukrywała? i kto adresuje listy i zamyka je w szafce? Czemu jej rodzice nie chcieli zajrzeć do szafki i czemu policja tego nie zrobiła? Czemu "nie chcieli" dać Ci klucza od tej właśnie szafki? to trochę dziwne...hmm to nie było samobójstwo...i nie wydaje mi się by chodziło o jakiś nieudany związek czy miłość, wtedy raczej nie rzuciła by się z okna w butach i ubraniu, wyglądało by to raczej trochę inaczej. Za mało na ten temat jest tu napisane, spróbuj na ten temat napisać troszkę więcej Kominku.
Pozdrawiam Marletta 2007/08/31 11:36:43
--paleniskowy grzebiac sie w historii kingi juz moze sobie kopac grob.ksiegowy wiedzial o powiazaniach kobiety z jackiem, byla swiadkem morderstwa ministra sportu w debilolandii
--szkoda czlowieka a tak dobrze zapowiadal sie na literatke, dodal gruby --literata idioto, literata, poprawil ksiegowy --skad paleniskowy czerpie informacje o nas? popatrzylismy wszyscy w kierunku wykalczki ---qurva faszystowska mac , ja nie mam nic z tym wspolnego wykalczka przerwal na moment czyszczenie uszu wacikami. ---co chcesz dzis na kolacje, rybe po rosyjsku czy ukrainsku?dragon po ojcowsku objal goscia spojrzeniem ---a jeszcze watek szpitalny, wyjdzie na jaw o przekretach z helmutem na dostawe sprzetu ---a posel chujoza?kto handlowal zelatyna do zimnych nozek babci ---a andrew uzlizany, nie odpusci, kocha swojego synalka jak sie kocha dziecko debila. u nich to rodzinne, buraki tak maja ---zeby jeszcze pracowal dla uszatego,jak gomzar mialby szanse.ksiegowy wiedzial o ochronie pisarczykow uszatego, chociaz niewiele brakowalo, gdyby nie spotkanie na woli, gomzar bylby daleko. w niebie z gazetami --epitafium dla majora "ognia" ---you tube-- 2007/08/31 11:39:36
Kinga byla swiadkiem w procesie jakiejs grubej ryby. Zeby jej sie nic nie stalo policja sfabrykowala jej samobojstwo a ja sama objal program ochrony swiadkow. Dziadek niekoniecznie musial widziec jak skakala z okna, skoro stoi tam caly dzien uswiadomol sobie ze musial to widziec. Obojetny stosunek magdy do jej smierci tez moze tlumaczyc to ze jednak kinga zyje.
2007/08/31 11:41:08
pseudonick,
dobrze, ze jestes spostrzegawczy, bo tego nam tu potrzeba. Wymyśl teorie z życia, a nie z filmów :) wp_pol, nawet, gdyby to byla fantazja kominka, to nadal jest zagadka, czyz nie tak? adamoz, jezeli ludzie planuja samobojstwo, to najpierw szukaja pomocy, zanim zdecyduja sie je popelnic, czyz nie tak? na tropie bogini 2007/08/31 11:46:27
W ogóle zbyt dużo jest tutaj niewiadomych. I gdyby naprawdę zabrać się za wyjaśnianie przyczyny jej śmierci, to trzebaby się bardziej postarać. Popytać znajomych, sąsiadów, pogadać z dziadkiem, odszukać adresatów listów, trzebaby wiedzieć co wykazała sekcja zwłok, jak ciało Kingi P. leżało na ziemi po upadku (w jakiej pozycji, na plecach, czy twarzą do ziemi), czy były jakieś ślady, które wskazywałyby na obronę (fragmenty skóry pod paznokciami, włosy na ubraniu), siniaki, etc.
Na Twoim miejscu, Kominku, pobawiłabym się w śledczego, no ale to moje takie skrzywienie zawodowe ;) 2007/08/31 11:50:16
pseudonick,
tak, ale malo prawdopodobna i zartobliwa, tak wiec nie liczaca sie do sprawy. Mysl dalej:) na tropie bogini 2007/08/31 11:50:29
Cóż...nie chciało mi się czytać wszystkich komentarzy, ale to i tak dziwne zwierzać się właścicielowi bo, który z nich zgodzi się na to żeby osoba postronna miała zapasowe klucze do jego mieszkania i mebli,prędzej sam by je miał.
2007/08/31 11:56:17
Dziennikarzy zabijają raczej w Rosji niż w Polsce, zawody miłosne często kończą sie popełnieniem samobójstwa i nie ma znaczenia czy ktoś jest mądry, inteligentny, majętny etc. Po stracie ukochanej osoby ogarnia nas pustka i wydaje się nam, że nie mamy po co dalej żyć. Nie znaczy to jednak, że trzeba się zabić.
Co bym zrobił na Twoim miejscu? Przecież sie nie wyprowadzisz? Jak nie straszy w domu to można mieszkać. Trudno doradzać co by się zrobiło na czyimś miejscu skoro się na nim nie jest. 2007/08/31 12:04:52
@ osireijka
"Utknęliśmy w miejscu..." Raczej w ogóle z miejsca nie ruszyliśmy. W tej chwili jedyną możliwością na poruszenie sprawy do przodu jest, aby Kominkowi udało się załatwić ekshumację zwłok Kingi. Aksjomat by pewnie wyruchał te zwłoki, no ale on wszystko rucha... 2007/08/31 12:08:42
magdaqueen - ja tak mam :) moj facet ma moje klucze dodatkowe od mieszkania i wlasciciele o tym wiedza i akceptuja. W przypadku kluczy od mieszkania klucz od głupiej szafki to jakis pikuś :)
kamilmufc - w szafce byly papierki gwarancyjne na mp3 a nie samo mp3 - wiec raczej nie ma czego sluchac :) wp_pol - bez sensu piszesz, Kominek szukal nie pare miesiecy ale 1 gora 2 miesiace (nie pamietam daty notki o szukaniu mieszkania) - ale nawet jesli szukal pare to to konkretne mieszkanie mogl znalesc np. miesiac temu dziadki w oknie potrafia siedziec tak latami i doskonale zauwazac i pamietac wszystko :) wlascicele mogli miec 1 klucz ktory zgubili, inny ktory miala kinga a jeszcze inny (lub wlasnie ten drugi komplet) u kolezanki kingi o ktorym sie dowiedzieli (ze jest u niej) niedawno) 2007/08/31 12:20:50
mówię wam, kluczem do rozwiązania zagadki jest piwo.
kombinujecie, kluczycie, bez sensu. walnijmy sobie browara, rozjaśni się nam w głowach. najpierw trzeba sprawdzić te najprostsze wnioski. najbardziej oczywiste rozwiązania. 2007/08/31 12:24:23
Amjan - po co ekshumacja zwlok Kingi? Kazdy przypadek smierci gwaltownej to obowiazkowa sadowa sekcja zwlok, wiec wszelkie duze slady na pewno by zauwazono. Takie rzeczy jak wyczyniaja w 'kryminalnych zagadkach las vegas czy san francisco' (jakies 15 min widzialam kiedys takiego serialu, tytulu nie pamietam) to niestety tylko w Erze i amerykanskich serialach ...
A z innej bajki - Niech Nam Zyje I Rozkwita Kominek W Dniu Blogera (i nie tylko!) ;) 2007/08/31 12:37:55
amjan
"W tej chwili jedyną możliwością na poruszenie sprawy do przodu jest, aby Kominkowi udało się załatwić ekshumację zwłok Kingi." I nawet może to zrobić, zgodnie z ustawą. 2007/08/31 12:43:37
@ qulqa
Nie znasz się. Ekshumacja potrzebna, wszystko wyjaśni. Niech Kominek pośle mi zdjęcia zwłok, ja orzeknę jaka była przyczyna śmierci. Będzie jasne. 2007/08/31 12:51:25
Komin to moze byc ciekawe doswiadczenie. Jako ze jestes kominek i mozesz duzo sprobuj zdobyc jej bilingi czy adres skrzynki mailowej pogrzebac troche moze sie dowiesz czegos ciekawego, co rzuci troche swiatla na sprawe. czekam jeszcze na sprawe dziadka-swiadka. to moze byc naprawde ciekawe, a skoro juz zaczales drazyc te sprawe to moze pasowaloby ja doprowadzic do konca?
2007/08/31 12:57:01
Dziewczyna była wykształcona i chyba miała łeb na karku. Takie osoby raczej żdako popełniają samobujstwo np z powodu zawodu miłosnego. Kobieta miała zajęcie, miała po co żyć. Tak mi się wydaje, że chyba była za mądra by popełnić samobójstwo
2007/08/31 13:06:52
Wydaje mi się, że chyba bardziej Moni może zależec by rozwikłać tą zagadkę niż Kominkowi. Kobiety są uparte :)
2007/08/31 13:07:01
tak siedze w domu i myslalam nad ta sprawa . moze to glupie, co teraz powiem, ale moze rodzina jej nie akceptowala? mozeto jest po czesci wina jej rodzicow lub kogos bliskigo?
pozdrawiam:) 2007/08/31 13:51:38
@ Amjan
Hmmm, jestem z tzw. branzy i ciute sie znam i na przepisach, i na sekcjach sadowych. Nie bardzo wiec widze powod ekshumacji. Czego chcemy szukac? Chyba ze jestes jasnowidzem i na podstawie zdjec potrafisz powiedziec wszystko :) 2007/08/31 14:33:15
Do jakich jeszcze fragmentów prowadza karteczki w Biblii ?
Jakie inne 3 ksiażki znajdowały sie w szafce ? Co było głowny źródłem utrzymania Kingi (jesli było to musiałem przegapic) ? Czy wiadomo w jakich sprawach Kinga chciała sie kontaktowac z tymi 2 facetami (posłem i bogaczem ) ? Szafka to interesujacy motyw. W srodku nie ma jakiś bardzo wartościowych rzeczy - przynajmniej nie dla złodzieja, wiec czemu zamykać te rzeczy na klucz ? Czemu dawać klucz przyjaciołce? Zakładaja oczywiscie ze Kinga dała klucz ale kradzież klucza przez Magde jest mało prawdopodobna i nielogiczna - po co miała by potem go oddawac? Dziwi mnie obojetnosc Magdy ale raczej wykluczyłbym jej zamieszanie w ewentualna sprawe. Najbardziej zastanawiaja mnie puste kartki w zaklejonych kopertach. W sumie to one skłaniaja mnie do teorii ze zawartosc szafki wskazuje droge ktora trzeba przejsc zeby dojsc do prawdy. Ale na teraz to czysta spekulacja :) Jeśli chcesz komin cos dalej robic to chyba najprosciej byłoby popytać wśród znajomych tej dziewczyny o to jaka osoba była, "poznać ja", czy faktycznie nie miała po co zyc. Masz zdjecia ze studiów , moze sprobowałbyś znaleźć te osoby. Z mojej strony to narazie tyle moze jak napiszesz coś wiecej o zawartosci szafki. 2007/08/31 14:40:13
Monia wymyslila super plan! kominek poszedl zapukac do dziadka i niby sie cos spytac a ona go zepchnela z okna xD i jak przyjechala policja to pytali czy dziadek byl swiadkiem
a tak naserio to dziadek pewnie ma skneroze ;d 2007/08/31 14:41:21
Warto byłoby ustalić kto zadzwonił na policję/pogotowie, żeby zawiadomić o zwłokach na chodniku. (Chociaż nie wiem czy to jest możliwe.)
Może ta osoba będzie coś wiedzieć. 2007/08/31 14:48:12
@ qulqa
"Nie bardzo wiec widze powod ekshumacji. Czego chcemy szukac?" No jak to czego?! Podejrzanych rzeczy! Cokolwiek! 2007/08/31 14:56:21
Dziwna historia.
To się robi trochę jak W11. Nie jestem w stanie wyjaśnić sobie: - Dlaczego Kinga zostawiła te puste listy w szufladzie. Czy nie lepiej je tak po prostu wyrzucić? - Po jaką cholerę Magdzie ten klucz do szafki? Może Kinia zrobiła to umyślnie i w szafce była jakaś wiadomość ( oczywiście zaszyfrowana jak w Kodzie da Vinci ) dla Magdy jednak Magda okazała się za głupia, żeby skojarzyć fakty. - Dlaczego świadek kłamał? Ktoś go opłacił? ( sprawdź Kominku może "świadek" sprawił sobie nowy telewizor czy coś - w końcu on podgląda Ciebie to Ty jego też możesz ), a może został zastraszony? - Nie wiadome jest czy wyskoczyła z okna czy z balkonu. Bardzo łatwo sprawdzić jej "lot". I w tym właśnie momencie mam wątpliwości, co do tego że popełniła samobójstwo. Ktoś ją mocno popchnął, że poleciała dość daleko. Podejrzewam zabójstwo. Kinga była dziennikarką dużo spraw śledziła dużo wiedziała. Może widziała za dużo? Możliwe też, że ten bogaty biznesmen z Zielonej Góry to był jej kochanek ( to prawie pewne, bo jak zakładam - możliwe że zbyt śmiało - on był jej sponsorem i to właśnie było tym drugim źródłem dochodów Kingi ) i możliwe, że chciała zaszantażować go, poskarżyć się żonie czy coś. Jak wiemy wszyscy takiemu facetowi zapewne zależy na wizerunku. Możliwe też, że ten polityk to ktoś zamieszany w seksaferę i ona była niewygodna dla wizerunku tego posełka. Mam dość sporo podejrzeń być może za dużo kryminałów czytam ;)) Moim zdaniem dobrze, że zainteresowałeś się jej sprawą. W końcu łączy Was to samo mieszkanie. Z resztą na Twoim miejscu Kominku zrobiłabym to samo, bo ciężko by mi było mieszkać w miejscu owianym tajemnicą. A tajemnice są tym co człowiek lubi rozwiązywać - pomimo, że czasem lepiej nie wtykać nosa w nie swoje sprawy. Ja osobiście pokusiłabym się ciągnąć dalej tą sprawę w wolnym czasie. To bardzo ciekawa historia przecież. Może by tak jeszcze ludzi popytać? Podejść do jej redakcji popytać ludzi o to nad czym teraz siedziała - może faktycznie jakaś informacja mogła jej zaszkodzić. 2007/08/31 15:01:09
@ Amjan
Sekcja sadowa juz byla, czyli wszelkie pojejrzane, niespotykane, dziwne rzeczy zostalyby wykryte. Sekcje sadowe w Warszawie - a tam mieszka Kominek - robi sie na Oczki, medycy sadowi sa tam bardzo skrupulatni i nie sadze, zeby cokolwiek przeoczyli. Sa tez rutynowo robione badania na obecnosc alkoholu czy narkotykow. Oczywiscie mozna wnioskowac o ekshumacje i powtorna sekcje, jezeli mamy jakies dodatkowe przeslanki. Tyle ze nie bardzo je dostrzegam w wywodzie Kominka i naszych dywagacjach .... 2007/08/31 15:03:19
W sprawie ekshumacji:
Nie wiemy ( może Kominek wie ) czy ta Kinga nie była pod wpływem czegoś wyskokowego albo i jeszcze_bardziej_wyskokowego. Nie znam się ale o ile wiem to zawartość żołądka można sprawdzić, bo przecież nie można wykluczyć, że była na haju. Poza tym może są ślady jakiegoś ciosu w tył głowy, ślady czegokolwiek. Tylko pytanie brzmi czy ekshumacja ma sens? Możliwe, że podczas sekcji coś przeoczono ale pozwolenie na ekshumacje to długa droga - tak mi się wydaje, bo trzeba by mieć jakieś podstawy. A gdzie te podstawy są? 2007/08/31 15:08:21
I ciekawa jestem pomysłu Moni i akcji Andrzejka w sprawie pseudo świadka. Kiedy się o tym dowiemy?
2007/08/31 15:16:48
Ktoś mi jeszcze mógłby wyjaśnić teorię dawiddax'a? Bo nie mam pojęcia o co mu chodzi a ta sprawa mnie bardzo ciekawi.
2007/08/31 15:17:49
dewas1-> a co da rozmowa z rodziną? Ktoś, kto naprawdę myśli o samobójstwie nie informuje wszystkich wokół: zabiję się... Nawet Kościół uznał już chwilową niepoczytalność samobójców w momencie samobójstwa, osoba panująca nad sobą do tego stopnia, że nie targnie się na swoje życie, szuka wyjścia z sytuacji, pomocy u rodziny i znajomych, albo w ostateczności u psychaitry. A o motywach działania Kingi nic nie wie nawet przyjaciółka, czyli - jakby nie było -osoba emocjonalnie bliższa niż rodzina...
2007/08/31 16:02:50
A może ona czekała na kogoś i dlatego miała już buty ubrane i już chciała wychodzić, ale ktoś ją zawołał lub chciała sprawdzić czy dana osoba już czeka na nią na dole i podbiegła do balkonu. Przechyliła się i wypadła, zwykły bezsensowny wypadek. A dana osoba, albo się przestraszyła całym zajściem i uciekła, albo poprostu się o tym nie dowiedziała(hipotez może być dużo).
2007/08/31 16:32:57
@ qulqa
"Sekcja sadowa juz byla, czyli wszelkie pojejrzane, niespotykane, dziwne rzeczy zostalyby wykryte." -Ale nie zostały wykryte! Dlaczego? Pytam się. "Sekcje sadowe w Warszawie (...) robi sie na Oczki, medycy sadowi sa tam bardzo skrupulatni i nie sadze, zeby cokolwiek przeoczyli." -A jednak. "Sa tez rutynowo robione badania na obecnosc alkoholu czy narkotykow." -No dobrze, a środki dopingujące np. efedryna, nandrolon, modafinil lub EPO?? Ha! No widzisz... "Oczywiscie mozna wnioskowac o ekshumacje i powtorna sekcje" -Oczywiście, i natychmiast należy to uczynić. "Tyle ze nie bardzo je dostrzegam w wywodzie Kominka i naszych dywagacjach" -Kryminalistyka nie jest najwyraźniej Twoją najmocniejszą stroną. W tej sprawie aż roi się od powodów, aby tę dziewczynę ekshumować. @ Kominek Musisz jeszcze raz przeszukać archiwa federalne. Tym razem pożądnie. Musimy poznać prawdę. Ona gdzieś tam jest... 2007/08/31 16:34:12
Skoczyła z 5 piętra i śmierć na miejscu ? Musiałby to być bardzo niefortunny upadek, znajoma wyskoczyła bodajże z 7 piętra i nic sobie nawet nie złamała. Też jest czytelniczką Biblii, tak nawiasem mówiąc.
Dziadek-podglądacz może być kluczową postacią w tej sprawie, skoro gapi się w okno 24 godziny na dobę, to może widział coś OPRÓCZ soku Kingi P. 2007/08/31 16:42:58
W twoim tekście zauważyłem dwa bardzo ciekawe zdania.
Pierwsze to "Historie z życia wzięte mają to do siebie, że bywają banalne" a drugie to "Nie mam pomysłu, co można z tym zrobić. Mimo wszystko sprawa wydaje mi się banalna" Ja mam pomysł, idź zrób sobie herbatę i kanapkę, napisz coś zajebistego, nie zajmuj sie bzdurami. Ten incydent nie zachwieje gatunkiem, zreszta jak setki tysięcy podobnych incydentów. 2007/08/31 16:44:33
womanly,
Magda oddała kluczyk bo nie był jej do niczego potrzebny, wzięła go przez przypadek, Kinga się zabiła więc Magda wolała nie mówić o tym że zakosiła przez przypadek kluczyk bo tak głupio dosyć... Wolała powiedziec że Kinga dała jej kluczyk na przechowanie. W każdym razie według mnie ta "tajemnicza" szafka nie ma żadnego związku ze śmiercią Kingi. No chyba że Magda ukradła milion dolarów z szafki, zabiła Kingę i podrzuciła jakieś śmieci do szafki (listy etc.) aby zmylić Kominka. Później Magda zginie wraz z kotem Moni w strzelaninie z Kominkiem i Andrzejem w Tunezji. Ach, to byłby film! ;) 2007/08/31 16:47:10
@ higgish
Zamknij się. Idź zrób sobie herbatę i kanapkę, nie wracaj już. 2007/08/31 16:47:48
kominek
a moze w tej cała sytuacja nie jest wcale taka trudna jak sie wydaje. ta jej przyjaciółka mówiła ze miała kłopoty z facetami, moze poprostu miała słabą psychike i nie wytrzymała, a te wszystkie listy itd, dodają tylko zamętu. a nie wiesz moze czy ona pochodziła z wawy, czy moze tu przyjechała?? 2007/08/31 16:57:37
amjan, rozczarowałem cię, że nie zaangażowałem się odpowiednio intensywnie jakbyś tego oczekiwał?
Poza tym ja nie prosiłem o radę, więć mi ich nie udzielaj. Nie masz przywódczych cech charakteru, kierują tobą emocje. 2007/08/31 17:00:22
Ja ciagle nie wierze, ze jestem;-) Ale to chyba ja, bialamorda. Serce me radosc rozpiera, to tak uciec blogowej smierci spod kosy.
Ale do rzeczy. Jest cos takiego jak przeczucie, niech kazdy nazwie to sobie jak chce. Mysli, ktore klebia sie w glowie i nie daja spac. Masz cos takiego? Co ci podpowiada twoje wewnetrzne ja? Czy zaniepokoilo cie to na tyle, ze lapiesz sie na mysleniu o tym? Ja bym weszyla. Ja bym dzwonila, ja bym umawiala sie na spotkania, badala reakcje, stanela twarza w twarz z rodzicami. Troche czasu na to potrzeba, ale moze to nie jest tak banalna sprawa. Kwestia wypadniecia z okna: jak upadla? To glupie pytanie, ale wazne. Moja znajoma wypadla tez z V(zlamala tylko noge, poobijala sie troche), poza tym inaczej spada czlowiek, ktory sam skacze a inaczej wypchniety (nie smiac sie, bo cos w tym jest) Ja znowu tu jestem! 2007/08/31 17:13:07
No i zaczelabym od wywiadu:
uczelnia, jej profesor, inni studenci, ewentualnie zaklad pracy, pracodawca, jakies zajecia dodatkowe. Rodzicow zostawilabym na drugi plan. (Co im powiesz? Mozesz udac glupiego, ze nic nie wiesz na temat smierci, ze jestes starym znajomym, ktory wlasnie sie zeni, albo byl w okolicy, albo jeszcze cos tam i chcesz ja zaprosic na cos tam, wiesz tak jak na filmach) A pozniej politycznych czlonkow bym pobadala dokladnie. Popytala, poszukala zwiazkow... Pieniadze i seks ---> na pewno o to chodzi! 2007/08/31 17:32:33
amjan,
Czego napadasz na ludzi? Chcesz porozmawiac, porozmawiaj ze mna. Zapraszam :)) z zaproszeniem bogini 2007/08/31 18:01:14
Co było głównym źródłem dochodu Kingi? Nie mogłem tego nigdzie znaleźć.
2007/08/31 18:22:15
adamoz
Cóż za bujna wyobraźnia ;) "No chyba że Magda ukradła milion dolarów z szafki, zabiła Kingę i podrzuciła jakieś śmieci do szafki (listy etc.) aby zmylić Kominka." Ale zastanów się. Nie wiemy, czy ktoś jeszcze wiedział coś o tej szafce. A jeśli nie wiedział, czyli jedyną osobą była Magda, to po jakiego grzyba podmieniać coś z czymś, po co biorąc forsę podmieniać listy na puste kartki, skoro nikt tam nie zajrzy? Poza tym, to zabrałoby zbyt dużo czasu. "Później Magda zginie wraz z kotem Moni w strzelaninie z Kominkiem i Andrzejem w Tunezji. Ach, to byłby film! ;)" Reżysera mamy Proszę Państwa! Ale koty są pod ochroną od czasu tekstu "dla kota, dla twojej matki, dla ciebie". KOK się tym zajmuje (Komitet Ocalenia Kota). 2007/08/31 18:34:34
Robicie sensację ze śmierci dziewczyny... Oby ta historia byla zmyślona. Może jej jest już wszystko jedno, po śmierci,co i kto sobie myśli o niej albo o jej decyzji, ale to nie jest w porządku - może rzeczywiście miała już wszystkiego dosyć, może rzeczywiście była jedną z tych 'słabych jednostek' Kominku, które tak bardzo potępiasz?? Policja nic nie ustaliła, jakiś dziadek, spędzający większość czasu w domu staje się fałszywym świadkiem, jak dla mnie to jakaś paranoja, sorry.
2007/08/31 18:38:14
shieldgenerator:
Ja podejrzewam, że tym drugim, głównym źródłem dochodu ( który nie wiem czemu Kominek zataił ) było sponsorowanie przez pana biznesmena. I możliwe, że dlatego właśnie Kinia nie żyje, bo już jej się odechciało, chciała sypnąć jego żonie i się facet zdenerwował. Oczywiście są to tylko moje podejrzenia ;) 2007/08/31 18:44:36
[uuuuuuuuuuuuuu!]
Jakby duch jakiejś ładnej i zgrabnej dziewczyny przemówił przeze mnie. ~~~~"Myyyyłam oookna"~~~~ Czy to TA Kinga? Czy to Inka? Jak przekroczyłam granice, pójdę się pobiczować. 2007/08/31 19:10:53
Anthy,
Czasami se urządzam. Włączam Dead Can Dance, zapalam kadzidła i wywołuję. Głos tego ducha miał ewidentnie zielonogórski akcent. [tak, wiem że fakt, że koperty były "zaadresowane tym miastem" nic nie znaczy, może to przypadek..] Ja krzyczałam: - Kingo, przybądź! Kingo potrzebujemy Cię! [że niby jest nas więcej, nie że tylko ja sama] I przybyły trzy duchy: Kinga, Inka i Blanka. Blankę od razu wyprosiłam, głupiutką:) POtem były szmery-zakłócacze i nie wiem w końcu z której wydobyło się owo: ~~~~"Myyyyłam oookna"~~~~ 2007/08/31 19:16:30
Witam
Nie wiem czemu ale to mi przypomina historię tej ruskiej dziennikarki co też niby popełniła samobójstwo. Jeśli historia jest prawdziwa to zbieg okoliczności jeżeli zmyślasz ją to gratulacje pomysłu i wykonania 2007/08/31 19:21:38
Generalnie wychodzę z założenia, że wszystko jest możliwe. Ale niektóre zdarzenia są bardziej prawdopodobne, inne mniej.
Oto mamy zamkniętą na klucz szafkę. Po śmierci dziewczyny nikt tej szafki nie otwiera. Policja nie otwiera szafki, choć nie znalazła listu samobójcy. Rodzina nie otwiera szafki, bo prawdopodobnie myśli, że nic tam nie ma (czy to naturalne, żeby pomyśleć, że NIC NIE MA w ZAMKNIĘTEJ NA KLUCZ szafce?) Właściciele nie otwierają szafki i wynajmują mieszkanie kolejnej osobie bez sprawdzenia co w niej mógł zostawić poprzedni najemca. Wreszcie sam kominek codziennie patrzy na zamkniętą szafkę i czeka aż właściciele łaskawie przyniosą klucz. Splot mało prawdopodobnych okoliczności, niewiarygodnie dziwnych i nienaturalnych zachowań. Aż tu „nagle” (po dobrych kilku tygodniach od śmierci dziewczyny) zjawia się Monia i jako jedyna ulega naturalnemu impulsowi – CIEKAWOŚCI i, jak się okazuje, bez problemu otwiera szafkę i oto zaczyna się tajemnicza historia Kingi P. 2007/08/31 19:26:45
Szare:
Bo to od szafki wszystko się zaczęło. I wszystko się zaczyna od szafki. Szafka jest wszędzie ;))) Ale nie wszędzie jest Monia, która tą szafkę otworzy. 2007/08/31 19:32:10
Nic więcej nie piszę, bo zepsuję zabawę ;)
Oddalam się do Działu Milczenia. 2007/08/31 19:43:48
każdy kilogram obywatela z wyższym wykształceniem szczególnym dobrem narodu.
2007/08/31 19:51:43
@ Womanly
Tez z branzy :) Ciesze sie, ze nas tu wiecej :) I przepraszam, poprzednio nie zauwazylam Twojego wpisu. @ Amjan Spokojnie, nie denerwuj sie :) Moze nic nie zostalo wykryte na sekcji, bo nic nie bylo do wykrycia? Taka mozliwosc tez istnieje. Zarzucasz potencjalne przeoczenie dowodow medykom sadowym z Oczki - a czy kiedykoliwek byles na sekcji sadowej? Zareczam Cie, ze jest niemozebnie skrupulatna. Piszac o badaniach na obecnosc narkotykow mialam na mysli rowniez rutynowe testy na srodki pobudzajace, dopingujace itp. Oczywiscie standardowo nie robi sie testow na obecnosc WSZYSTKICH MOZLIWYCH lekow czy substancji chemicznych - na przyklad na slynny pavulon, uzywany do usmiercania ludzi w Lodzi. Jesli jednak chcesz, zeby ktos wnioskowal o ekshumacje i powtorna sekcje, musisz podac jakies POWAZNE przeslanki ku temu. Musisz podac, jakie objawy/dowody nakazuja Ci powtorne badanie toksykologiczne i w kierunku jakich substancji powininno ono zmierzac. Dziewczyna w butach, nienapisane listy, zamknieta szafka, niezamkniete na klucz drzwi? Wybacz, ale na podstawie takich 'dowodow' wysmieje Cie kazdy sledczy, nawet w amerykanskim serialu. Na razie nie znalazlam nic, co wzbudziloby moje podejrzenia. @ Scavenger001 Ludzie czasem zabijaja sie, wypadajac z wysokiego parteru ... @ Kominek W jakim miesiacu zginela Kinga? Wbrew pozorom to dosc istotne pytanie, a jakos nie znalazlam tej informacji ... 2007/08/31 19:56:23
ja Bym sprawdził dokładnie jej przyjaciółkę bo niewierze że nie przybyła by na jej pogrzeb i że w Tym czasie się bawiła a może pomogła jej ze śmiercią a teraz wymyśliła denne alibi zastanawiające.
2007/08/31 19:59:37
qulqa Wyroznianie w ten sposob komentarzy jest lamaniem regulaminu. Nie skasuje Twojego komentarza, poniewaz tak dlugi ciezko byloby Ci powtorzyc. Na przyszlosc nie rob tylu enterow (mowie o tych na koncu wypowiedzi). 2007/08/31 20:08:16
intryguje mnie jeszcze ten klucz jeśli nie było tam nic szczególnego po co dawała zapasowy rzekomej przyjaciółce hhmm
2007/08/31 20:13:20
@ iwonka_fajna_jest
Rany, Iwonka, to nie bylo swiadome wyroznianie, wolne miejsce na koncu wpisu wzielo sie z kasowania jakichs zdan dopisanych na koncu. Bylam pewna, ze automatycznie mi sie tekst sformatuje - jak na innych blogach. Dzieki za wyrozumialosc :) A mozesz jakos poprawic to, zebym sie nie wyrozniala ? @ szare Dzieki, znalazlam (gdzie ja mam oczy?). Liczylam jednak na inny miesiac i nie popchnelo to mojego toku rozumowania. 2007/08/31 20:18:46
nie czytam reszty komentarz poniżej Twoich, Panie Redaktorze Naczelny.
Mam kilka wniosków : 1 - przyjrzałabym się bardziej owej Magdzie. Bo jeśli nawet Monia zerknęła na Ciebie wzrokiem typu "kłamie"... poza tym tak, z tego co piszesz/opowiadasz, też takie mam wrażenie. Prawdziwy przyjaciel wie wszystko o Tobie i mimo to, nie przestaje kochac. To takie przysłowie. Jeśli by była prawdziwą przyjaciółką, wróciłaby na drugi dzień z tego spływu kajakowego, by pożegnac koleżankę przy pogrzebie. Widocznie nieźle ściemnia. 2 - dziadek podglądający, pewnie Was/Ciebie podgląda, bo możliwe, że ma z tym duuzo wspólnego, niekoniecznie w roli świadka. 3 - moje, tylko moje osobiste zdanie - skoro miała buty wyjściowe zamiast kapci na codzień - i skoro dziadek sra w majty pewnie za każdym podglądaniem Was/Ciebie, to nie było samobójstwo. 4 - skoro list adresowany do bogatego kolesia, polityka (dwie pozostałe os pominę) to dziwisz się, dlaczego policja tego nie chciała rozdmuchac? Poza tym, tya... policja... heh, wybacz, ale oni w obecnych czasach mało robią. I albo się ich do tego naprawde zmusza, i przynosi na talerzu wszystkie dowody za i przeciw, albo to olewają ciepłym moczem i zajmują się np gżącą parą na środku chodnika gdzieś w Wawie zamiast robic coś ważniejszego. Pozdraiwam. 2007/08/31 20:30:26
Ludzie, nie macie innego zajecia, tylko wypisujecie tu po część bzdury, gdybacie. A to przecież nie wróci tej dziewczynie zycia. Dajcie sobie spokój, bo nic nie wskóracie.
2007/08/31 20:42:42
ja , cudowna zielona oliwka, , uważam, że Magda była na Karaibach z tym milionerem, ile tam miał nieważne.. hehe..
2007/08/31 20:46:17
Kominku, a nie zastanawia Cię fakt, że jest tylko jeden świadek kiedy to zdarzenie miało miejsce wczesnym popołudniem? na osiedlu ani żywej duszy? nie uwierzę...
2007/08/31 20:54:16
oliffka19
wczesnym popoludniem na osiedlach panuja pustki. Wiekszosc jest w przedszkolu, szkole, w pracy, w kolejce do lekarza. Pustki, kochana, pustki. 2007/08/31 20:56:23
Kominku,
proszę napisz mi co nieco o tym kimś z Zielonej Góry , moje miasto wbrew pozorom nie jest takie duże i praktycznie wszyscy się znają , więc może mogłabym pomóc... 2007/08/31 20:57:42
pustki sa bo gdzie jest wiekszosc polakow? w UK :). co do sprawy to magda tez jest podejrzanym typem, musialo cos byc miedzy nia a Kinga jeszcze nie wiem co ale sie dowiem
2007/08/31 20:59:17
Szare,
czy ty nie wiesz,że nie wolno podważać prawdziwości notek :) A to, czy taka Kinga wypadła z okna sama, czy ktoś ją wypchnał, nie da się ocenić,ponieważ nie zna się jej myśli,ani okoliczności zdarzeń ,jakie miały miejsce w ostatnich dniach jej życia. 2007/08/31 21:11:49
kochana arkadio75,no ale zostają jeszcze podstarzałe społeczne sąsiadeczki, które nie omieszkają wsadzić swoich pomarszczonych pyszczków w czyjeś życie i kochane wagarujące dzieciaczki, które czerwiec mają już za wakacje..:)
2007/08/31 21:20:06
K-Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, trzeba nam wznieść toast.
A- Ja tam chętnie, ale za co? K- Za to, że mamy na tym świecie jedną idiotkę mniej. :)) 2007/08/31 21:26:24
a może nigdy nie uzyskała orgazmu a listy miały być zażaleniem do nich do 3ech jej facetów i z jedną kobietą próbowała haha ale zemnie świr
2007/08/31 22:07:33
dzakub1991, chyba kretyn, nie świr.
na tych kartkach w kopertach nie było coś odbite? 2007/08/31 22:11:36
Kominku,
ja po prostu zaniosłabym zawartość szafki na policję... Dodatkowo rzuciłabym cień podejrzenia na dziwne zachowanie rzekomej przyjaciółki Kingi - Magdy... Oni i tak to pewnie oleją ale miałabym świadomość, że próbowałam chociaż odkryć prawdę :) W jedną rzecz na 100% nie uwierzę: że STARUSZEK, pewnie jeszcze noszący okulary, dostrzegł z odległości 100 METRÓW akurat moment jej wypadnięcia i to czy skoczyła sama, czy jej ktoś pomógł... 2007/08/31 22:24:40
Mnie ciekawi czy Magda mogła wejsc do mieszkania Kingi P. już po samobójstwie i zwinięciu się policji. Miała zapasowe klucze do mieszkania oraz kluczyk do szafki. Gdy wszystko ucichło mogła się wemknąc do mieszkania i sprawdzic czy może coś o czym nie wiemy jest w szafce i to zabrac. Potem całkiem obojętnie podchodziła do sprawy samobójstwa i tego co jest w jakiejś tam szafce.
2007/08/31 22:34:02
dzakub 1991 - uzyskac to mozna zapomoge z MOPSu, chyba pomyliles Blogi, wejdz na gimnazjalista.pl i tam wypisuj swoje rewelacje
KOMINKU - czy ta przyjaciolka Kingi miala zapasowy klucz do jej mieszkania czy tylko do szafki? czy drzwi zostaly zabezpieczone przez policje?jest mozliwosc zeby ktos tam miedzy czasie wszedl np. jak wszyscy byli na pogrzebie? pewnie nie wiadomo czy Kinga leczyla sie psychiatrycznie, moze miala po prostu zaburzenia psychiczne? moze miala ciezka depresje? szkoda ze nie mamy wgladu do raportu z sekcji, moze brala jakies srodki farmakologiczne? wykluczam motyw nieszczesliwej milosci prowadzacej do samobojstwa, jesli prowadzila sledztwo na wlasna reke ( a moze miala wspolnika o ktorym nie wiemy) nie byla bojazliwa kobieta , raczej byla silna osobowoscia. no nie wiem, za malo zeznan, faktow, narazie wiecej jest domyslow. moze miala zaburzenia osobowosci, bo adresowac koperty z pustymi kartkami w srodku... i dlaczego dala klucz osobie, ktora tak naprawde miala ja w glebokim powazaniu? 2007/08/31 22:49:28
Szare,
nie,poprostu wszystkim,oprócz Moni,było obojętne , co tam miała Kinga...Co za obojętny świat i ludzie :) 2007/08/31 23:11:04
Kinga P prowadziła podwójne życie.Dziennikarstwo to przykrywka. Była panienka na telefon dla bogatych,starszych panów, którzy wymagają dyskrecji. Jednym z nich był ów majętny człowiek z Zielonej Góry, żonaty. Zaciązyła i nie miała wyjścia. Pan nie życzył sobie rozgłosu,nie było mowy o odejściu od żony itd. Co do Magdy-a kto by chciał ujawnić jak sobie dziewczynki dorabiały? Stąd też jej niby olewatorskie podejście do sprawy.
Buty zamiast kapci-wróciła z zakupów,krótki telefon od kochasia i...impus tj.hop otwarte drzwi-nie chciała zeby policja musiała wywazac ich aby dostac sie do mieszkania,zreszta oszczędziła Kominkowi dodatkowych kosztów puste listy-Madzia podmieniła prawdziwe listy na puste kartki,aby ukryć ich wspólną tajemnice. Reasumując ww :samotność,brak pomocy i niemożności doprowadziła dziewczynę do depresji. Ot co! 2007/08/31 23:11:15
Zastanawia mnie skąd własciciele mieszkania wiedzieli że własnie ta koleżanka ma klucz. Dziewczyna daje klucz koleżance - informuje o tym kto ma klucz właścicieli mieszkania - daje numer telefonu koleżanki właścicielom -sporo zachodu!:)
A czy to przypadkiem nie jest wszystko zmyślone Komin?:) 2007/08/31 23:13:00
Kurwa, ludzie, czytajcie moje odpowiedzi na pytanie, które zamieściłem wczoraj.
2007/08/31 23:21:12
Olśniło mnie! :) Jeżeli dziadek widział jak wyskoczyła to czemu nie wiemy czy z okna czy przez balkon???
2007/08/31 23:25:30
Ale się czepiliście pustych kartek w kopertach, jak rzep psiego ogona.
Nikt z was już pewnie listów nie wysyła, bo poco jak jest mail. To wam powiem, że w dzisiejszych czasach można kupić koperty z kartką w środku, i nie jest to nic nadzwyczajnego. Dziewczyna kupując takie koperty mogła sama nie wiedzieć, że kartki są w środku, albo specjalnie nie wyjęła, bo się łatwiej pisze na kilku warstwach papieru. Zaraz napisalibyście a kto najpierw adresuje koperty a potem dopiero pisze listy durniu. To już wam mówię, jaka jest moja teoria. Listy oczywiście zostały napisane. Gdzie są? A pewnie zostały w komputerze naszej bohaterki. Brak tuszu,brak papieru, brak prądu…………i multum innych przeszkód mogło stanąć na drodze drukowania. I tak właśnie zaadresowane koperty trafiły do tajemniczej szafki w oczekiwaniu na usunięcie owej przeszkody drukowania listów. Dalej podtrzymuje moją wczorajszą teorię że się dziewczynie LSD , albo podobne gówno do języka przyczepiło i została ptakiem. Co również tłumaczy brak obecności na pogrzebie koleżanki. Bo niby kto chciałby być kojarzony jako koleżanka narkomanki.[ Może brała sporadycznie ale jednak narkotyki ją zabiły.] Zaraz by z niej narkomankę zrobili. To też nie chęć rozwijania tematu z kominkiem i monią na temat koleżanki denatki. Odpowiedz na dopisek 1. Kopnij kota w jego tłuste dupsko i zalicz monie :) 2007/08/31 23:51:46
golden_american,
Albo mi się wydaje, albo te listy były zaklejone? A przynajmniej ja tak się doczytałem. W porządku, na kilku warstwach papieru się łatwiej pisze, tyle że gdyby jednak chciała te listy napisać później, po co zaklejała koperty? No, chyba że wyszła z założenia, że: "Kochana mamo, nie przyślę Ci obiecanych pieniędzy w tym liście, bo już zakleiłam kopertę" jak to kiedyś było w powszechnym dowcipie. Ja, nie wiedzieć czemu, przyczepiłbym się do tych adresatów, i ich maglował. Co zresztą pisałem wyżej w komentarzach, a wolałbym się nie powtarzać. 2007/08/31 23:55:11
jejku... czemu wy z tej dziewczyny wariatkę albo uzależnioną od środków przeciwdepresyjnych robicie? a tym bardziej nie "zabiła się" przez kochasia.. sorry ale tak robią puste panny.. jakby brała LSD albo coś podobnego to wykryliby to na sekcji... takie środki długo utrzymują się we krwi...
2007/08/31 23:55:54
Chyba wszyscy się już powtarzamy i maglujemy cały czas to samo. Ja chyba już troche zgłupiałam. Mam nadzieje, że Kominek nie bawem napisze nam coś więcej i ruszymy do przodu :]
2007/09/01 00:00:30
może poprostu wysyłając puste kartki chciała kogoś zmusić do napisania do niej... może to oznaczało "zapisz ją i mi odeślij, czekam aż się odezwiesz".. wszystko może..
2007/09/01 00:02:04
zapłacone rachunki nie są przygotowaniem do samobójstwa. nie przesadzajcie :)
bardziej mnie dziwi zamykanie na klucz w szafce zaadresowanych zaklejonych kopert ze znaczkami z pustymi kartkami. kominek, mnie to osobiście dziwi, że policja nie sprawdziła tej szafki. sorry, ale mieszkanie samobójcy czy tego typu ofiary chyba się rewiduje? nie wiem, nie znam się, ale jakoś bez sensu, że oni tego nie przejrzeli i nie sprawdzili, tak na wszelki wypadek. czyli ktoś ginie, a policja na podstawie zeznań jednego świadka uznaje samobójstwo? wow. nieźle. co ty możesz zrobić? napić się kawy i czytać dalej komentarze :) 2007/09/01 00:06:13
szafka mogła się nie domylać i dlatego była zamykana na klucz - to oczywiście tylko domysł. Poza tym Kinga miała tam rachunki i różne takie ważne papierki, więc nie ma w tym nic dziwnego, że zamykała je na klucz. Tym bardziej, że były tam jej dziennikarskie notatki.
2007/09/01 00:10:30
ty komin, a moze napisala treść dlugopisem UV i napis moze widac w ultafiloecie:P
2007/09/01 00:12:03
Przeoczyłem to faktycznie, sory. W takim razie miało to ręce i nogi.
Wydaje mi się, że to miały być listy pożegnalne ale Kinga nie wiedziała co w nich napisać - nigdy podobnych nie pisała. Doszłyby już po jej śmierci więc nikt nie byłby w stanie już jej powstrzymać. Nie kontaktowała się z nimi bo skoro nie potrafiła napisać nic w listach to nie miałaby odwagi zadzwonić. Długo mieszkała w Warszawie? Takie historie się szybko roznoszą więc o tym wydarzeniu wiedzieliby wszyscy znajomi, znajomych Kingi. Nie znalazł się jeszcze nikt z czytelników kto słyszałby o tym samobójstwie? 2007/09/01 00:21:23
Ta, pewnie popełniła samobójstwo bo Łyżwiński ją wykorzystał na polecenia prezydenta (ewentualnie premiera, który z seksem ma tyle samo wspólnego ile koncepcja Giertyka do treści "Trans-Atlantyku"), a wszystko sie wydało podczas "rozmów" Kaczmarka z "Wieką Radą", kiedy to została złamana tajemnica państwowa, że Maria "obsługuje" z Kingą P. całe ABW.-> nie ma co, życie w Polce jest najlepsza telenowela.
2007/09/01 00:22:26
buszujacy.w.trawie
w dzisiejszych czasach tyle ludzi popelnia samobójstwa, że chyba nikogo już to jakoś specjalnie nie dziwi i zapomina się o tym z dnia na dzień, więc wątpie by ktoś z obecnych tutaj osób słyszał o tym incydencie 2007/09/01 00:31:45
myapple4 : przeczytaj komentarze z rana... to będziesz wiedziała że na pewno takiego czegoś jak długopis UV nie było...
2007/09/01 01:15:06
ale Wy wytężacie swe umysły,biedactwa!!!
dobrze,że ja nie lubię myśleć... to dla odprężenia macie,kochani qmpel.wrzuta.pl/film/6djIgCa9SL/west_jumping_team_-_feel_free przepraszam kominek za głupi wtręt,ale co ja poradzę,że jestem tym tak zafascynowana.. jak oni to robią??? wiem,co odpowiedziałby amjan: po prostu się ruszają,leniwa.. :) no i masz i nawet na Koszutce coś takiego się dzieje..ja bym się z tych chłopców na waszym miejscu nie śmiała,bo ja ostatnio nie zeskoczyłam z siódmego schodka w mym domku(a potrafiłam!)i własne dzieci się ze mnie zaczęły śmiać,że starość nie radość i po poręczy już niech lepiej nie zjeżdżam,bo się martwią o me zdrowie(z rodziną,to się wychodzi najlepiej wiadomo gdzie;)) marik.wrzuta.pl/film/yiBAglarIm/koszutka_jumping 2007/09/01 01:28:16
Leniwa,
dziękuję za tamtego linka. "echo"... brak mi slow normalnie [szczerze] Co do notki to niech juz bedzie ze sie zabila sama. Policja nigdy sie nie myli ;) Dobrej nocy wytrwałym. 2007/09/01 01:35:30
kurcze, nie wiem jak wy ale ja to się zaczynam martwić o kominka.. a jeszcze bardziej o tych którzy grają w tym jego meczu...
2007/09/01 01:56:46
ruad
no co:) no:* ja jestem kobieta pracująca i..i ja się na wszystkim(i wszystkich)znam;) wcisnęłam play,zamknęłam oczy i usłyszałam"echo"ruada:) 2007/09/01 01:59:06
ohh.. aż mi lżej na sercu...:) już myślałam że wszyscy wykończeni...
2007/09/01 02:10:37
A skoro chcesz wiedzieć co "byśmy" zrobili:
w sytuacji, w której nie da się nic zrobić, zapewne nic bym nie zrobiła. Można ewentualnie podręczyć jeszcze tą całą koleżankę, ale z tego mogłoby być więcej szkody (psychicznej) niż dobrego. Obojętność koleżanki mogła być zwykłym mechanizmem obronnym, jednak przy dłuższym dręczeniu mógłby on ulec zniszczeniu. A jeśli to było zabójstwo - czy to możliwe, że nikomu z rodziny czy przyjaciół nie przyszło to do głowy, a Tobie, obcemu mającemu do dyspozycji tylko jakąś tam szafkę - tak? A jeśli oni też na to wpadli - czy to możliwe, że nie próbowali nic z tym zrobić? Więc skoro im się nie udało znaleźć żadnego sensownego tropu, jak niby Tobie miałoby się udać? Podobno nawet w życiu zdarzają się takie cuda, ale nie ma co liczyć, że to jeden z nich. Zresztą, Kindze to życia nie zwróci. Ja bym nie rozjątrzała problemu. 2007/09/01 02:18:21
jamartucha
no "Tomasz" już mogła napisać,to nie;D szeni prześcieradło se po prostu porządnie naciągnij i problem z zawiłościami z głowy masz:) 2007/09/01 02:38:18
Tomaszu!
(babcia by Ci powiedziała) nie bałamuć i do złego nie namawiaj kobiety zamężnej!!!! i by Ci palcem pokiwała tak,jak to babcie potrafią:) 2007/09/01 03:01:44
leniwa...
Chujowo tak dojść do takiego momentu w swoim życiu i być zmuszonym do napisania "nie mogę czegoś zrobić, bo jestem zamężna". Czy ten rodzaj ograniczania siebie samej jest tym rodzajem ograniczania, który faktycznie chcesz stosować? Jeśli tak, to jesteś po prostu stara. 2007/09/01 03:42:52
{dla Otwartej -----soldier of fortune -deep purple}
nie ma deszczu na milosc by zmyl tesknote 2007/09/01 09:28:06
PIERWSZY KOMENTATOR Z RANA :)
KONINEIRO PRZECZYTAłEM ODPOWIEDZI PRZECZYTAłEM PYTANIA wyłaczyłem capslocka Pytanie - DLACZEGO przed śmiercią chciała skontaktować się z trzema facetami i jedną kobietą? Pytanie - CO im powiedziała? Pytanie - JAKA była ich reakcja? Pytanie - CZY wiedzą o jej śmierci? Pytanie - CZY któryś z adresatów przyczynił pośrednio bądź bezpośrednio do jej samobójstwa? odpowiedzi na te pytania srednio wnoszą . Co do piątego pietra :/ coż ja skakalem świadomie wielkokrotnie z 2 piętra szybko liczać koło 8 metrów ( doliczyłem jeszcze że poziom zero mam troszkę powyżej gruntu no i wyskokośc okna +/- jak szybko przeliczyłem uderzałem w ziemie z prędkością 45km na godzine oczywiście pomiajać opory ruchu wiec upadek z 5 m mogł być niebezpieczny. odpowiedz na pytanie najważniejsze dlaczego popełnila samobojstwo - poniewaz nie czytała kominka !!!!!!!!! 2007/09/01 09:31:55
Odpowiedz na pytanie co ma teraz zrobić kominek - napisz jeszcze kilka notek i olej całą sprawę... ot to wszytko.
a tak poza tym he heheh ehehehheheh : W ostatnich dniach życia pracowała nad sprawami (1)wyłudzania przez szpitale forsy od NFZ oraz przepłacania radców prawnych (2) ciemnej strony restrukturyzacji zadłużonych szpitali, której głównym punktem miały być wielomilionwe pożyczki, które dwa albo trzy lata temu udzielał jakiś bank, (3) i coś związanego z ziemią syna Leppera, którą miał gdzieś kupić za bezcen od jakiegoś biznesmana. 2007/09/01 10:59:16
leniwa, nie stawiaj mężatek w złym świetle. no proszę cię. jeszcze ktoś pomyśli, że mężatki mają ograniczenia. wyślij mu te foty :)
2007/09/01 11:11:54
No jak ja mogłam!
Kominek mi takie mądre pytanie zadaje a ja sobie spać poszłam:( Aleś się uparł:)Nie mam nagich fot,bo wyobraź sobie(no szok w tych czasach,ale to prawda)aparatu nie posiadam. Nawet gdybym miała,nie wysłałabym,bo czemu miałoby to służyć? I najważniejsze. Nie obiecywałam Ci przesłania takowych,tylko "zdjęcie całego ciałka",co niekoniecznie znaczy-nagiego.Jeśli reflektujesz na zdjęcie ubranego ciałka,to wyślę,ale pod warunkiem,że Ty się zrewanżujesz,bo ja również chciałabym Cię poznać "z twarzy":) Gdyby ktoś,kogo znam i mu ufam,zaproponował mi,że chciałby namalować mnie nagą,pewnie bym się zgodziła ochoczo i nawet czuła zaszczycona.Chciałabym mieć taki portret i nie wstydziłabym się swej nagości absolutnie,bo to byłaby sztuka.Wysyłanie byle jakiej golizny obcemu facetowi to jakiś akt desperackiej próby zwrócenia na siebie uwagi.Nie widzę w tym sensu. krzyrzak a kawka dla mnie gdzie???? a idź Ty smokobójco:) sama sobie zrobiłam,sama wypiłam i teraz sobie już pójdę:* 2007/09/01 11:15:47
ml
sama se wyślij;D uciekam,bo mąż mi ograniczył godziny korzystania z internetu do trzech na dzień łącznie;) 2007/09/01 11:16:51
halbot.haluze.sk/images/2006-11/2745_Urban-ko.jpg
niewierna z Kominkiem? 2007/09/01 11:44:56
leniwa, ja bym już dawno wysłała, ale sprzedałam prawa autorskie gazecie wędkarskiej, jako zdjęcia przynęty na szczupaki :)
szeni, hehehe, mega. 2007/09/01 12:06:14
ml76
A to niemiał być czasem poradnik dla hycla? Bo niby to, od kiedy się szczupaki na kości łowi? :)) 2007/09/01 12:19:48
krzyrzak69,
zgadza sie, bo jeszcze wtedy kominek nie istnial :) szeni, ten link nie dziala. na dzien dobry bogini 2007/09/01 12:28:47
Link dziala.
Dalem ten link, zebyscie mogli zobaczyc, co Kominek widzi przez okno, i jak daleko jest kamienica naprzeciwko. Dziadek w oknie nie zmiescil sie w kadrze. 2007/09/01 13:01:53
Jak juz Kominek wspomnial sprawa jest banalna, to i rozwiazanie musi byc banalne. I nie zadne tam rozwiazanie w papierach ktore Kinga miala schowane w szafeczce, czy sprawach ktore prowadzila. Kinga pewnie ogladala czesto telewizje, i jak bylo wczesniej zauwazone miala, przed swoim zyciowym skokiem, zalozone buty, a nie kapcie w ktorych chodzila na codzien po domu. Wiec rozwiazanie jest tylko jedno.. Akurat w telewizji leciala reklama Frugo.. "Skocz po Frugo zanim wyjdzie". No i Kinga zalozyla buty, i skoczyla :)
2007/09/01 13:44:31
Dla Chrisadiggera:
Jakie piękne zdanie: "nie ma deszczu na miłość by zmył tęsknotę". Uwielbiam metaforykę meteorologiczną (szczególnie sztormowo-monsunową), gdy się mówi o uczuciach ;). Dla Dragona, Wykałaczki i Grubego piosenka pod tytułem "O moje słoneczko", którą mogliby mi kiedyś zaśpiewać :) www.youtube.com/watch?v=qW3zHEtL0T4 2007/09/01 14:34:22
leniwa, widzę, ze mamy podobne podejście do kwestii wysyłania zdjęć:)
fajnie wybrnęłaś:) 2007/09/01 15:55:35
Kominku,
Wpadłem na taki pomysł... Może kartki mają UKRYTĄ wiadomość? Może została napisana na przykład sokiem z cytryny, czy jakimś znikającym atramentem? Spróbuj może przesunąć je nad ogniem albo użyć innych metod odczytywania ukrytych zapisków? 2007/09/01 16:01:00
golden amer : " Zaraz napisalibyście a kto najpierw adresuje koperty a potem dopiero pisze listy, durniu. "
Hm... ja :) nie napisze ani jednej literki zanim koperta nie bedzie zaadresowana :)- I aż do twojego wczorajszego komantarza nie uwazalam tego za jakies duze zboczenie :):):) Uswiadomilam sobie 1 rzecz - jezeli pisze list (a nie dzwonie czy wysylam @) ma to miejsce tylko w jednym przypadku... zalatwiania jakis oficjalnych spraw zawodowych. Strzelam wiec ze listy (i zarazem osoby do ktorych te listy byly skierowane) mialy zwiazek nie z prywatnym zyciem Kingi a z jej pracą i "oficjalnymi" kontaktami zawodowymi. Zdarzylo sie cos, co wymagalo napisania listu do tych 4 osob, coś przy czym wyslanie smsa, maila itp, bylo czyms co "wypadalo" . 2007/09/01 16:03:54
edvardius - litosci - juz chyba 3 osoby wczoraj wymyslily taki patent a K. odpisal ze nic na tych kartkach nie ma napisanego "cytryna" czy "domestosem" :)
2007/09/01 16:05:45
errata :...coś przy czym wyslanie smsa, maila itp, bylo czyms co "NIE wypadalo" .
(tak - wiem mam 3 komentarze pod rzad - nie bić, prosze :) 2007/09/01 16:19:54
edvardius : przynajmniej 5 osób wpadło na ten genialny pomysł wczoraj przed południem...cytryna, mazak UV, wosk itp. JUŻ BYŁO !
2007/09/01 16:53:21
bogini77, ee no kominek nie pozwolił używać przemocy... wystarczy go zaczarować:)
2007/09/01 16:54:36
posttraumatic,
czy wiesz, kto prowadzi ten dzial? :) czarujaca bogini 2007/09/01 16:56:32
kochano, moja mała wika ma czarujące mazaki.. może by tak wysłać edvardiusowi..
2007/09/01 16:58:14
oliffka19,
no, ale tak wynikalo z twojego krzyczacego tonu, ze doszlam do takiego wniosku.:) Zaczarowac to nie problem, z wielka ochota, niech sie tylko odezwie.:D czarujaca bogini 2007/09/01 17:00:24
Nie lubię kiedy ktoś się powtarza.. ale wybaczyłam mu ;)może się przestraszył? Puk puk edvardiusie nic Ci nie grozi.. Oliwka nie gryzie...już:))
2007/09/01 17:10:15
oliffka19,
yeah, bo oliwke sie delektuje :D maszeruj.albo.gin, and???? Przedstaw kominkowi jakas teorie.:) czarujaca bogini 2007/09/01 17:13:12
bogini77 :
dział 4 cytryn- 4_wymiar;):D aż z ciekawości sprawdziłam :) Nie, Oliwka nie lubi ludzikiego mięsa :D hehe ale mój tresowany szczur... hmm... ? hehe 2007/09/01 17:24:49
maszeruj
witamy,witamy,prosiemy,prosiemy:) kollia no musiałam coś wymyślić,bo jakby się tak codziennie o te foty kominek dopytywał,to ja bym oczywiście zmiękła i szybciutko wysłała,bo taką już mam słabą silną wolę:) i kominek,po obejrzeniu tych fot,wziąłby i najnormalniej w świecie by nam oślepł:D i kto by bloga pisał?!?kot?!? (Monia sprząta,rozwiązuje zagadki kryminalne i Andrzeja mi i paulinie podrywa,to nie miałaby czasu ) i co my byśmy bez kominka zrobili?!? no ja to dla dobra ludzkości zrobiłam! dla dobra kominka! ciekawe,czy mi za to podziękuje ktoś.. ;) 2007/09/01 17:27:05
oliffka19,
wykazujesz sie nadgorliwoscia, a ja chcialam sprawdzic posttraumatic, czy pamieta. Kompletnie zapomnialam, ze facet jest na mnie smiertelnie obrazaony, moze dobrze, ze ty odpowiedzialas. :D czarujaca bogini 2007/09/01 17:28:19
Leniwadupo.. jak ty o nas dbasz.. aż się rozczuliłam i musiałam sobie popłakać...DZIĘKUJE :)
PS. a kota już pewnie nie ma, bo go Andrzej przerobił na parówki;) 2007/09/01 17:30:16
bogini77:
Jak on w ogóle mógł?! jak on mógł się na Ciebie obrazić?! Ale nie martw sie :) carująca sobie poradzi:D 2007/09/01 17:32:04
mówisz bogini teorie więc tak myślę że ta Kinga.P popełniła samobójstwo dla Kominka żeby miał gdzie mieszkać:)
2007/09/01 17:32:43
leniwadupa,
nie wiesz jak to sie robi? wysylasz nagie zdjecia po kawalku, a zaczynasz of palcow :D Nie tlumaczysz sie ze jestes mezatka, bo to zle wplywa na wyobraznie. Czytalas co kominek napisal? czarujaca bogini 2007/09/01 17:34:27
a w ripoście na tytuł notki co się z nią stało to z pewnością pochowali ją.:)
2007/09/01 17:35:51
oliffka19,
tak, bo to mlodosc i roztrzepanie :D maszeruj.albo.gin, jeszcze z ciebie beda ludzie :D czarujaca bogini 2007/09/01 17:38:40
bogini77:
We mnie jednak ostatkiem sił drzemie idealizm... maszeruj.albo.gin: Nowy wątek... na to jeszcze nikt nie wpadł:D 2007/09/01 17:39:22
bogini
nie mogłabym zacząć od palców,bo mam błony między nimi i to przez to kominek straciłby zainteresowanie ciałem leniwej,niż przez fakt iż leniwa dosiada,tfu! posiada męża;) 2007/09/01 17:42:33
oliffka19,
niezwykle trudno o znalezienie idealizmu, tak wiec nie jestem zdziwiona, ze jestes na pograniczu sil. :)) pocieszajaca bogini 2007/09/01 17:42:35
leniwadupa:
Kochana, ale Kominek lubi interesujące i niezwykłe kobiety..może same palce by mu wystarczyły..:) 2007/09/01 17:45:03
Właśnie... dlatego potrzebny mi oddział zamknięty:):D tam będzie idealnie...;)
2007/09/01 17:48:52
leniwadupa,
w takim razie, jest nastepne wyjscie, przygotujesz palce meza, kosmetycznie je oczyscisz i ogolisz i wtedy poslij jako swoje. A jak nie to, to moze zrob zdjecie kolana, tylko nie mow, ze masz pelno siniakow :D z propozycja nie do odrzucenia bogini 2007/09/01 17:50:36
oliffka19
już Ci prawie uwierzyłam,już miałam foty słać,ale przypomniałam sobie nagle,że nie jestem interesująca ani niezwykła:) 2007/09/01 17:51:57
bogini
tak na dobrą sprawę,to odpadają tylko palce i twarz,ale reszta jest apetyczna,więc może..może..;) 2007/09/01 17:55:16
leniwadupa,
wiedzialam, ze zaczniesz pracowac :D zachecajaca do czynow bogini 2007/09/01 18:03:35
leniwadupa:
może koleżanka bogini, zważywszy na to, że jest boska... czyli idealna jak sądzę, pożyczy Ci na tą sesje swoich?:) 2007/09/01 18:07:25
bogini,
jak tam włosy? trzymają się mocno? :) maszeruj.albo.giń, witajcie. psotny_wiatr, najszczersze gratulacje z okazji zaprzestania bycia prościuchem. 2007/09/01 18:45:39
oliffka19,
ha, w co ty chcesz mnie wrobic???? Tu, leniwa ma sie wykazac, nie ja. Kominek nie jest zainteresowany idealami, to go nudzi!! :)) psotny_wiatr_wyksztalciuchem, ano, wlasnie musze sobie zrobic sesje wypiekszajaca i odswiezyc lsnienie moich lokow :D boska bogini 2007/09/01 19:28:26
Czy ktoś kiedyś popłakał się oglądając film o Husky... Czy tylko ja jestem taka dziwna?
Co to jest duże, okrągłe i boli? Moje kurna migdałki. Czuję się jakbym drugi raz miała świnkę!Musiałam uzewnętrznić swoje cierpienie. Już mi lepiej. 2007/09/01 19:28:51
psotny
gratulacje z okazji dołączenia do tej nieco obecnie mniej lubianej części społeczeństwa ;) no cóż skoro tak wybrałaś...ale pamiętaj: im mniej wiesz, tym lepiej śpisz ;))) Jakie plany? Perspektywy? Marzenia? Rodzinne miasto? Stolica?! :) czy Zagranica? 2007/09/01 19:38:52
lawendowa_chatka,
dziękuję za gratulacje! jakże cudownie być wykształciuchem. teraz jak siedzę na trzepaku to sąsiedzi kłaniają mi się w pół. jeśli chodzi o plany na przyszłość, to chciałabym zostać sekretarką kominka. 2007/09/01 19:44:27
Dobry wieczór.
Wpadłam tylko się przywitać, bo znowu pędzę na imprezę. Chyba jestem typowym przykładem kobiety trzydziestoletniej, która przeżywa drugą młodość. Przytyłam 4 kilo i jestem strasznie wnerwiona ale narzucałam już łaciną w innym miejscu na blogu. Życzę miłego wieczoru. Psotny_wiatr: Gratuluję również. 2007/09/01 20:19:18
psotny_wiatr - czy nie jest żałosne ze po zmianie nicka musisz sama sobie publicznie w komentarzu bardzo wyraźnie pogratulować tej zmiany, żeby ktokolwiek inny zauważył twoja zmiane nicka i poziomu wykształcenia? Jak makra zmieniała to od razu jej gratulowali i nie musiała tak aż się produkować :(
Mi by się zrobiło smutno :/ - wiec bardzo serdecznie gratuluje! (i przepraszam ze wcześniej kompletnie ie zwróciłam na to uwagi!) 2007/09/01 20:20:13
psotny
ufff...wysoko mierzysz...Dobrze.Tak trzymaj! Powodzenia :) sothisek 30 lat - jaką drugą?! Ja jeszcze pierwszej nie skończyłam przeżywać :) ...i mam nadzieję, że będę ją przeżywała do końca życia :) 2007/09/01 22:07:49
a cialo to oni znalezli ? Bo jesli nie to ona dziadkowi zaplacila aby zeznawal ze widzial jak skacze a sama uciekla gdzies w sina dal :P
2007/09/01 22:15:49
kaka117
z całym szacunkiem ale był pogrzeb a pustej trumny się nie chowa i pogrzebowego by nie dali mało tego była sekcja:) 2007/09/01 22:42:34
co do tych kartek to nie rozumiem jednej rzeczy. Skoro się rozmyśliła co do ich wysłania to dlaczego pozaklejała koperty?Takie listy może i rzuca się gdzieś w kąt ale raczej nie zakleja się.A co takiego przedstawiały te pocztówki?To były puste kartki?Czy moze np. przedstawiały Warszawę itp.
2007/09/01 23:24:18
Przyszłem wcześniej, gdyż nie miałem co robić... Podobno dzisiaj miały tu być zdjęcia jakichś lachonów ?! Czemu nie ma ?
2007/09/01 23:35:27
grozfasola
Proszę sweterek [podaję], zimno dzisiaj. domku Ja też nie miałem co robić;) 2007/09/01 23:43:34
beeep beeb
łączność nawiązana natchniona ruadem (bez dziwnych skojarzeń,proszę;)..ale natchniona serio,serio) znalazłam odpowiedź najprostszą z możliwych,by nie rzec,banalną dziewucha była niedojrzała emocjonalnie(mimo tych swoich mamucich dwudziestu siedmiu lat)i z powodu tam różnych,życiowych blablabla i innych blablabla z poprzednich wcieleń,które były bardzo niemiłymi blablabla,se po prostu wzięła i wyskoczyła machając staremu,coby ewentualnie ją ratował i już-banał:D o tak właśnie zrobiła niedojrzała dwudziestosiedmioletnia dziewczynka,emocjonalnie niedopieszczona pl.youtube.com/watch?v=BFV9B8een1U i jak tu nie kochać ruadów i krzyrzaków.. robimy sobie dziś wieczór muzyczny,skoro lachonów brak;D 2007/09/01 23:46:30
coby to się chyba pisze osobno,conie?;D
leniwa dupa ze mnie..nie myślę,nie sprawdzam:) 2007/09/01 23:48:41
Leniwciu
Mnie sie kojarzy inna pioseneczka. W całym necie tylko jej fragment jest. www.lastfm.pl/music/Gus+Gus/_/Why%3F 2007/09/01 23:53:58
cos nie styka..;)..łacznośc nawiązana choć słabo, odbiór;) mysle ze ide spać, a wy?
2007/09/01 23:56:42
2007/09/01 23:59:18
klaudyna
nie można być taką romantyczką trzeba twardziochem być,bo inaczej dostaniesz w dupę z tej,czy z innej strony a tak se powiedźmiłam trochę:) piękne oczywiście,Ty kobietko z mgły:) jak nabrzmiałe,pękate krople kończącego się,ulewnego deszczu,wpadające w wody jeziorka..takie głębokie plum plum plum... 2007/09/02 00:04:07
grochowiatko
Extra vergine! Spiszę i poszukam. Slicne! Leniwciu Zamknij ten tego paszczę bo ten tego nie wytrzymam :) 2007/09/02 00:15:45
grochzfasola
Ja JĄ normalnie SZCZelę w pysk! Aproopooo "Kontakt" niezły film. Nynaj nasionko może ten tego ten, kiełek jakiś się wiesz. A idę bo gadam bzdety balszoje. PS. L. jak Cię złapie to Cię zjem :D 2007/09/02 00:17:42
Nawet jednej fotki ?! Bójcie się Boga ! Czy nie zdajecie sobie sprawy, że dla niektórych tutaj internet jest całkowitym substytutem życia osobistego ?!
2007/09/02 00:26:59
Może to nie muzyczka,ale taki smieszny filmik :)
rozowyprzyjaciel.patrz.pl/ No i właśnie tak bywa,kiedy człowiek próbuje domyślać się,co tam się dzieje :) 2007/09/02 00:33:52
dom, a może niech twoje ciało wpłynie na kobiece wyobraźnie. pokaż nam rąbek :)
2007/09/02 00:36:23
zarwałam druga noc, żeby przesledzic cały ten blog.. ale nie powiem, warto było.. mam nadzieję, że nie będzie Wam przeszkadzało jak od czasu do czasu odezwę się tutaj.. i oczywiście, że za szybko nie zostanę zablokowana przez Pana Kominka.. pozdrawiam
2007/09/02 00:45:35
Fajne zbiory multimedialne prezentujecie dzisiaj. Ze swej strony poprawiam karme, która poskąpiła wizualizacji fajnych lachonów.
pl.youtube.com/watch?v=j1crAIT7UHg&mode=related&search= 2007/09/02 00:54:02
Kasientos,
twoje życie już nigdy nie będzie, takie jak przed tym :)blogiem :) ze swojej strony witam cię 2007/09/02 00:55:36
ml76
Moja powierzchownosć dla zainteresowanych nigdy nie była tematem tabu. Wrzuciłem nawet jedno foto na swoim profilu, ale coś się nie chce uaktywnić. Taka karma :] 2007/09/02 00:58:02
to patrz dom,co ja znalazłam:)
musi być wejście uwaga!!! Nie wiem,czy lubicie Barego i mało mnie to obchodzi,bo ja facetowi z takim głosem nie tylko wysłałabym gołe foty,ale dałabym się przerżnąć raz i poprosiłabym o jeszcze i jeszcze i jeszcze;)ale TO,to już jest dla mnie coś przecudownego:)bary i władca pierścieni..(no co?jak ktoś lubi nekroskopa w dzieciństwie czytać,to jak może skończyć?;)) pl.youtube.com/watch?v=921zTC69UR4 2007/09/02 00:58:11
Dlaczego sie zabila? Jak miala mysli samobojcze to pewnie i depresje a wtedy niewiele trzeba, psycha siadla i dziewczyna targnela sie na zycie :/
Moze samotna byla, nie ukladalo sie jej, zlapala porzadnego dola i kaput. Co bym zrobil? Gdybym mial jakies watpliwosci co do zasadnosci twierdzenia ze sama sie nie zabila podrazylbym sprawe troche glebiej i gdybym do czegos doszedl zglosilbym sprawe na policje. Z drugiej strony - po co sobie robic problemy, grzebanie w przeszlosci raczej nie przyniesie nic dobrego. Tej dziewczynie juz nic nie pomoze. Jezeli ktos jej pomogl to widac ze jest zdeterminowany i moze innym zaszkodzic. Jezeli sie sama zabila to widocznie miala tego wszystkiego dosyc i chciala miec spokoj. Zlozcie (Ty i Monia) kwiatka na jej grobie, zapalcie swieczke, minuta ciszy i sprawa zamknieta. 2007/09/02 01:00:37
leniwa, bez barrego nie było by seksu na świecie i właściwie nikt by nie odkrył pożądania :)
dom, no to ja sobie poczekam, tak tylko lekko ciekawa jestem z natury chyba już :) 2007/09/02 01:01:58
wiem,wiem
BARRY ale bary mi brzmi tak swojsko..mmmm.. mój bary i nikomu go nie oddam!!!! 2007/09/02 01:03:53
A i oto będzie szczyt głupoty (filmik): pl.youtube.com/watch?v=pAH4klqLTXg&feature=dir. Mimo, uczucia że w mym gardle utknęły dwie piły mechaniczne śmiałam się jak głupia.
2007/09/02 01:06:39
c97
nie obraź się,ale spadaj z tymi zwłokami!! my tu nastrój robimy:) 2007/09/02 01:07:42
leniwa
Dobre to było ! Ten facet po prostu ocieka testosteronem. Swoją drogą ciekawe co trzeba zrobić, żeby dorobić się taaaak niskiego głosu... 2007/09/02 01:11:50
ja tylko tu tak na chwileczkę..:):) bom ciekawa co się dzieje w moim drugim życiu.. hehe... miłej nocy:):):) bez odbioru...
2007/09/02 01:14:05
Dobra, to robimy klimat ! Tutaj kolejny fajny teledysk z takim przyjemnie brudnym wokalem.
pl.youtube.com/watch?v=4z9f9Eybv4I 2007/09/02 01:18:01
arabidopsis_thaliana
jak mogłaś!!!ukrywałaś to przed ludźmi!!! to takie..to takie..to takie budujące i urocze jest..kochane takie strachy na lachy psi żywot nie jest wcale taki psi,jak się ma pana z sensem same mądre rzeczy 2007/09/02 01:41:02
2007/09/02 01:42:56
leniwa
ja wiem, że powinnam być mniej bezpośrednia: www.wrzuta.pl/audio/r54YU1KD9k/conjure_one_-_sleep ;) 2007/09/02 01:45:49
Wszystkim niezadowolonym z klimatu tworzonego przez dom_uciech_wujka_heinricha poleca się wsłuchanie w słowa poniższego filmiku :]
pl.youtube.com/watch?v=d93qcHDWdPw 2007/09/02 01:51:03
a teraz bez ściemy
mój idol BERNARD dzieci mi go pokazały na jakimś tam kanale z bajkami:) zakochałam się w nim,jak w kominku pl.youtube.com/watch?v=cnYWkTyrkXY 2007/09/02 01:57:15
dom_uciech język naszych sąsiadów jest mi zupełnie obcy [na szczęście;)] a co do klimatu... to jestem umiarkowanie zadowolona;)
2007/09/02 01:59:01
Wysiadłam... I niech ktoś mi kurna powie, że bajki nie są najlepsze na świecie to dokanam na nim historycznego mordu...
2007/09/02 02:01:20
Właściwie to też jest mi obcy, ale ich przekleństwa brzmią tak poetycko, że nie potrafiłem sobie odmówić. Dobrze, żeś zadowolona, bo nie umiem znaleźć kolejnych obraźliwych piosenek :]
2007/09/02 02:06:22
dom_uciech poetycko to brzmi Nabokov w języku polskim a nie przekleństwa w rosyjskim;) ale najważniejsze że jestem umiarkowanie zadowolona [zaoszczędzi mi to Wuju obraźliwych piosenek;)]
2007/09/02 02:08:25
arabidopsis_thaliana
bernard Cię rozbroi,baranek życia nauczy;D bezkonkurencyjny!!! creep2407.wrzuta.pl/film/sWQ1xaZ86F/shaun_the_sheep_-_baranek_shaun_odc_1_cz_i 2007/09/02 02:15:00
la la lalala la la lalala,
ja jak zwykle nie w temacie ale co dziwne bardzo dziś szczęśliwy :) Ktoś może powiedzieć, że jest szczęśliwy? Ha! Nikogo nie widzę. Jest zajebiścia :) 2007/09/02 02:24:13
Owieczki, owieczkami, a stan mojego zdrowia beczy...
Idę spać, na otarcie łez: pl.youtube.com/watch?v=QJ9sWsHdZ7o&mode=user&search= (no może jeszcze rzycę okiem na link od leniwej) 2007/09/02 02:30:57
2007/09/02 02:32:52
Klimacik mówicie? :] Ten głosik chyba bedzie pasować:
pl.youtube.com/watch?v=LnA0gffqpXE Apropos, ja też obolała, bo... Wczoraj spadłam z konia :\ (z takiego prawdziwego zboczuchy! ;]) 2007/09/02 02:34:50
leniwa przypadkowo poczułam klimacik [byłam ostatnio na ich koncercie to pewnie dlatego] więc moge iść spać.. dobranoc wszystkim=)
2007/09/02 02:49:44
Kominek,
w poprzedniej notce pisałeś, że w piątek będziemy oceniać zdjęcia "lasek" chcących być sekretakami. Dziś niedziela. Taka posucha, czy oszczędzasz nam widoku? :) 2007/09/02 03:24:29
2007/09/02 04:16:43
Te listy, rachunki itd. to nie musi byc nic nadzwyczajnego. Nie musi to byc rowniez zwiazane z samym samobojstwem.
Nie jest tak (nie pytajcie skad wiem -- nie odpowiem), ze wszyscy samobojcy na pare dni przed smiercia sa w 100% przekonani, ze sie zabija, podczas gdy wczesniej nie byli. Czasami do (proby) samobojstwa dochodzi bardziej "na goraco", bez powaznego, dlugotrwalego planowania. Czasami sa to dlugie okresy beznadzieji, dluzsze niz tydzien. Ktos moze miec mysli samobojcze od miesiecy, czy od pol roku np. i to calkiem powazne. Ma jednak ciagle jakas nadzieje, ze cos sie zmieni... Nie zmienia sie i czlowiek ze soba konczy. Jest to na pewno "madrzejsze" od opcji "cos mi sie cholernie nie spodobalo / zabolalo mnie i nie dam sobie nawet paru dni na przemyslenie, tylko sie od razu zabije". Ale ta druga opcja tez sie zdarza. W drugim przypadku jednak do samobojstwa dochodzi po jakims zdarzeniu, wczesniej prowadzi sie normalne zycie. W pierwszym, gdy mysli samobojcze trwaja np. pol roku... tez sie prowadzi W MIARE normalne zycie, przynajmniej tak to wyglada z zewnatrz. (W miare) normalne zycie = chodzenie do szkoly/do pracy, placenie rachunkow, wysylanie listow, kontakty z roznymi osobami... Kazdy z nas to robi. Wiele osob ma niedokonczone, czy nawet niezaczete listy, emaile, smsy. Nic to nie znaczy. To po prostu normalka, zwykle zycie. Nie jest zawsze tak, ze na np. tydzien przed targnieciem sie na wlasne zycie ktos nie robi NICZEGO, tylko siedzi w domu i szlocha... Te listy, telefony, czy inne formy kontaktu mogly byc po prostu czescia jej normalnego zycia; mogly nie miec zadnego zwiazku z jej smiercia. Tak samo zaplacenie rachunkow jest bardzo naturalna rzecza (no chyba ze ktos chce sie zabic z powodu problemow finansowych). Co to szkodzi wydac ta stowe, dwie czy trzy i miec wszystko uregulowane na tym swiecie? Potem pieniadze i tak nie beda nam potrzebne. A przynajmniej nie zostawi sie "niezalatwionych spraw". Tym bardziej, ze potem rodzina moglaby zostac obarczona koniecznoscia zaplaty itp., co na pewno nie byloby dla nich przyjemne. No i jeszcze jedna rzecz -- dzis tak malo wazna dla wielu osob -- uczciwosc. Nakazuje jednak zaplacic. Nie mam zamiaru ocenic, co tam sie stalo i jednakowoz nie jest moja checia negowanie "teorii spiskowych" w stylu zabojstwa -- dobrze by bylo, gdyby mozna bylo to wykluczyc, ale niestety ja tego nie jestem w stanie stwierdzic. Chce tylko zauwazyc, ze rownie dobrze moze w tym nie byc zadnej tajemnicy... tylko kolejna tragedia. Mi by sie nie chcialo bawic w detektywa i patrzec w cudze rzeczy, czy sie w ogole nad tym wszystkim zastanawiac... Ale jak widac po wpisie i komentarzach sporo osob mogloby postapic inaczej niz ja ;) 2007/09/02 06:07:01
chrisdigger,
facet wie jak uzyc palce na tych strunach :)) zasluchana bogini 2007/09/02 07:22:33
---kogo mam zabic? pytanie wyka£aczki bylo oczywiste
---sluchaj gamoniu gruby plywal w sobie wiec dzwiek fali rozumial ---nikt nikogo nie bedzie zabijal Adonaj Elochim to wie lufka czy wstega? Chopin idioto taki koles co sprzedawal papier za wino ----nie wal po mordzie nikogo bez zlecenia smego siebie chcesz grac w szachy ? moze poker nie rafal bleczacz 2007/09/02 11:21:43
Dom uciech,
wątpie,że sam nie wsłuchałes się w treść tej przeróbki w jezyku rosyjskim i jeżeli te przekleństwa brzmią ci poetycko,to nie skomentuje twojego gustu. To nie obrazliwy kawałek,po prostu obrzydliwy. 2007/09/02 11:45:00
inco.yasmin,
dzięki za gratulacje. nie, nie uważam żeby to było „żałosne”. musisz wiedzieć że psotny wiatr bardzo często popada w przesadną egzaltację i twój komentarz na pewno tego nie zmieni. najwyraźniej traktujesz psotną zbyt poważnie. moim zdaniem w ogóle nie należy jej brać pod uwagę. lawendowa_chatka, liczę na twój doping bo mi się zdaje że ty mi jesteś przychylna :) wiem że mierzę wysoko ale ja już tak mam, że albo jestem wśród najlepszych albo w ogóle nie wychodzę z kuchni :) sothisek, dzięki. dzięki. 2007/09/02 14:08:48
Ja wiem co sie stało z kingą P. Nie ma w tym zadnej zagadki ;) To było na 100% samobujstwo ;) Myślenie jest na dłuższą mete a ja mam mało czasu by to wszystko strescic ;) Zobaczycie to było na 100% samobujsto! Jestem tego pewien :D
2007/09/02 14:28:54
kobieto zwykła
Tam zaraz obrzydliwy. Trochę nie rozumiem jak można jednocześnie czytać Kominka i psioczyć na South Park. Dla mnie to jest dokładnie ten sam rodzaj intelektualno-estetycznej prowokacji, tyle że tam robią to na większą skalę i za większą kase. Fakt, że po rosyjsku brzmi to bardziej dosadnie niż po angielsku, w którym wszechobecne "fuck" spływa po nas jak po kaczce, no ale nie bądźmy hipokrytami. Ze swojej strony doradzam to co każdy doświadczony komentator, każdemu młokosowi, który za bardzo się tu czymś zbulwersuje. Więcej dystansu. 2007/09/02 14:51:21
lawendowa_chatka,
Ja tak tylko zasugerowałam, gdyż doszły mnie słuchy, że kiedy kobitce stuknie trzydziestka, zaczyna się to samo, co przytrafia się mężczyznom, kiedy skończą lat czterdzieści. Aby nie odbiegać zbytnio od normy i stereotypów napisałam o drugiej młodości :) Poza tym, muszę szybko zrzucić 4 kilo bo krew mnie zalewa jak patrzę w lustro - pomóż ;) 2007/09/02 14:56:47
A mi sie wydaje, że powinniśmy dać jej spokój już teraz skoro zdecydowała sie na taki krok.
Takie moje skromne zdanie. Zaraz będziemy tu mieli materiał na książkę a'la Dan Brown z tego co staramy się rozwikłać a zdaje się, że nie ma czego rozwikływać. PS.A tak poza tym, kominku, jeżeli samobójstwo rzeczywiście miało miejsce, to zdradziłeś gdzie mieszkasz więc i twoja tożsamość może zostać szybciej ujawniona. robisz to celowo? pozdrawiam os`kar 2007/09/02 15:07:06
bogini,
kominek.blox.pl/2006/07/KRYMINALNI.html Przeczytaj tą notę a zrozumiesz czemu k.man.p pyta o okulary :) 2007/09/02 16:03:33
zwykla_kobieta hmmm.. ja Cie chyba lubie;) a już na pewno odpowiada mi Twój gust=)
2007/09/02 16:11:22
elfic1,
Dzieki za link, jestem do tylu jezeli chodzi o kominka notki z przeszlosci, nie mam na to czasu, a poza tym nie ma systemu organizacyjnego, aby ulatwic przeczytanie ich od poczatku do konca. Jezeli chodzi o okulary, to bardzo dziwna teoria, bo ja sama nosze je i gdybym chciala popelnic samobojstwo, to w zyciu nie przyszloby mi na mysl, aby sie z nimi rozstac. A co by bylo gdybym przezyla skok i co wtedy, nic bym dookola nie widziala. Ja nawet do spania chodze w okularach..no tak trzeba. No, to nie dla mnie ta teoria, w tym przypadku kryminalistyka sie myli :)) dziekujaca za link bogini 2007/09/02 16:42:32
Dom_uciech,
ja nie psioczę na South_ Park, nie ogladałam go nigdy. Powiedziałam,że wątpię,abyś nie rozumiał słów i szczególnie przenośni, co do "zamknięcia się " osobie,której nie spodobał się twój klimat.Przecież sam napisałes,że ten filmik miał obrazić. Nieładnie sie zachowałeś poprostu. Mi rosyjski nie jest obcy, ale takich słów, to przyznam, że nie znałam i całe szczęscie. Ef-lina, miło mi,ze chyba mnie polubiłas:) 2007/09/02 16:52:13
nie wiem czy ktoś o tym napisał, bo za dużo komentarzy i nie chce mi się czystać, ale wydaje mi sie, że dziadek z naprzeciwka jest poprostu... niewidomy :)
2007/09/02 18:31:47
zwykła kobieta
Tam zaraz obrazić. Poza tym celowo nie kierowałem swych słów do elfiny, a tylko rzuciłem (jeszcze celowo z uśmieszkiem) fragment z filmu animowanego, który w swej formie jest tak przerysowany i odrealniony, iż trzeba naprawde wiele złej woli żeby zinterpretować go jako mój osobisty atak na kogokolwiek. Eflina Odniosłem wrażenie, że nie poczułaś się dotknięta, ale jeżeli było inaczej to przepraszam. 2007/09/02 19:11:12
Tak nie powaznie moge napisac, moze chciala urozmaicic zycie dziadkowi....
2007/09/02 19:35:08
dom_uciech rzeczywiście nie poczułam się dotknięta, a powinnam?
zwykla_kobieta tak chyba Cie polubiłam;) wszystko wyjaśnione więc grzecznie odmaszeruje do nowej notki=) 2007/09/13 10:26:16
osoba chcąca popełnić samobójstwo płaci rachunki przed próbą samobójczą i ubiera buty przed skokiem?
2007/09/14 01:38:35
Komin sprawa jest prosta-
Kinga P popelnila samobojstwo bo najprawdopodobniej byla w stanie bardzo silnego przygnebienia i to dluzszy czas. Z tego co piszesz ta dziewczyna byla uwilkana w jakies intrygi,ale nie stanowily one przyczyny samobojstwa. Samobojstwo nie bylo zaplanowane i nie ma nic wspolnego z kopertami.Ta dziewczyna zle sie czula na tym swiecie i chciala z niego zniknac szybciej.Jej zainteresowanie biblia blo spowodowane pytaniami i bojaznia ,co sie z nia stanie po smierci. Przyczyna jej targniecia sie na wlasne zycie jest bardziej prozaiczna niz przypuszczasz.Kinga P zakochala sie bez wzajemnosci w jakims mezczyznie,ktory ja rozkochal i odepchnal. To ze wyskoczyla w butach moze swiadczyc o tym ze chiala wyjsc i sie z kims spotkac ,postarac sie go przekonac.Najprawdopodnobniej z tym mezczyna ktorego kochala. Pech chcial ze on do niej zadzwonil zanim wyszla. Zamiast wyjsc drzwiami ,wyszla oknem. W biblii przeczytala ze anioly maja skrzydla i odfrunela... . Gdyby ktos ja zabil(wypchnal),nie zrobilby tego w jej mieszkaniu.Po za tym wywiazalaby sie walka,szukalby czegos co go obciaza,przeszukal mieszkanie.Zachowanie kolezanki Kingi P. jest dosc powszechne w dzisiejszych czasach,cechuje je mala wrazliwosc nawet na smierc(zjawisko psychopatii polaczone z wyscigiem szczurow).Jedna konkurentka mniej?Czesto ci ktorych uwazamy za naszych przyjaciol utopili by nas w szklance wody,gdyby tylko nadarzyla sie okazja. Serlok Holms 2007/09/16 11:47:08
Panie Kominku - muszę to przyznać - ta notka zaintrygowała mnie niesamowicie mocno; aż zaczynam wierzyć w jej prawdziwość, choć nie do końca.
2007/10/07 03:19:26
No do jasnej cholery czego Wy co niektórzy oczekiwaliście czytając tą notkę?! Na Boga jak coś co jest prawdziwe może być dobre czy złe? Jest po prostu prawdziwe! Tak trudno to zrozumieć? Prawdy sie nie koloryzuje i nie wycina jakiś faktów aby była ,,ciekawsza'' bardziej ,,intrygująca''. No totalne ograniczenie i durnota.. To by było na Tyle z mojej strony.
Gość: Katka20, halls2-x.derby.ac.uk
2009/03/05 15:58:49
Jak juz wczesniej komentatorzy wspominali- sadze ze mogla po prostu sie zalamac i wyskoczyc. Uwazam, ze Kominek dobrze robi nie zachowujac sie jak bohater jakiegos tandetnego filmu i nie zakladajac z gory, ze napewno musialo dojsc do morderstwa. To jest prawdziwe zycie i zgadzam sie z tymi, ktorzy twierdza, ze powod mogl byc banalny.
Mnie tylko naprawde dziwi, ze ta jej przyjaciolka nie wrocila na jej pogrzeb! To jest naprawde troche chore- gdyby mi umarla kumpela to rzucilabym wszystko i pojechala bez zastanowienia... Ale z drugiej strony Kinga chyba jej ufala skoro dala jej klucz do tej szafki.... |
|