|
Blog > Komentarze do wpisu
DZIEŃ DZIECKA
Pierwsza część wyczekiwanej przez miliony notki o orgazmach ukaże się dziś o 20.30. W niedzielę po południu część druga. Hehe...
Kolejny już raz coś stoi na przeszkodzie w opisaniu wam moich badań nad kobiecymi orgazmami, ale co się odwlecze to nie uciecze. Może to i lepiej, że wrzucę tekst w piątkowe popołudnie - będziecie mieli notę w sam raz na weekend, aby przetestować moje odkrycia na waszych partnerach.
A dziś będzie o Dniu Dziecka, czyli najsmutniejszym dniu w życiu Kominka, bo jak sięgam pamięcią - nigdy w tym dniu nie otrzymałem tego, o czym marzyłem najbardziej. Początek lat '90...czyli Pewex rządzi! Pamiętacie swoje dzieciństwo? Nie pytam tutaj gówniarzy, którzy jeszcze nie skończyli dwudziestu lat. Pytam tych, którzy pamiętają te cudowne dni, kiedy to rodzice zabierali nas do Peweksów albo Baltony. Z tymi dwoma sklepami związane jest 99% moich najgorszych wspomnień, bo zazwyczaj moje wizyty w tych miejscach kończyły się dźwiganiem reklamówek wypchanych łakociami nie przeznaczonymi dla moich oczu i ust. Gdy byłem mały marzyłem, żeby na dzień dziecka dostać kasetę Sony albo River Colę (odpowiednik dzisiejszej koka koli) albo nowego resoraka. Zamiast tego, starzy zabierali mnie na watę cukrową, po której zawsze chciało mi się rzygać. Popijałem ją takimi zaaaaaaajebistymi soczkami w folii, którą przekłuwało się słomką. Do dziś pamiętam smak tego cudownego nektaru i do dziś nie piłem niczego lepszego. Jak smutne dzieciństwo mają współczesne małolaty - w sklepach dostaną wszystko, a w szkole już nie zaszpanują pomarańczą lub bananem. Połowa lat '90...czyli ten pierwszy raz. Byłem już nastolatkiem pełną gębą i moje marzenia także ewoluowały. Jedno się nawet spełniło. W tym pięknym dniu otrzymałem od siebie jeden z najpiękniejszych prezentów, jaki można sobie wręczyć - pierwszy orgazm. Dobrze pamiętam ten wieczór. Beznadziejny niemiecki erotyk, w nim kobiety owłosione od stóp do głów, ale nie przeszkodziło mi to w zawziętej pracy nad pierwszym razem. Wstyd przyznać, ale w owym czasie myliłem orgazm z wyciekaniem płynu ejakulacyjnego. Faceci wiedzą o co chodzi, kobiety informuję, że jest to taka kleista ciecz wypływająca sobie leciutko w czasie erekcji. Myślałem ja wtedy, że skoro coś tam wycieka to znaczy, że mam orgazm i cieszyłem się jak głupi, że potrafię mieć go tak długo. - Stary, wymiatasz! - z zazdrością mówił mi Andrzej, gdy usłyszał o moich "orgazmach" - U mnie to trwa jakies 10 sekund. Te, Komin, a ty też po orgaźmie kładziesz się na bok i zasypiasz? - Nie, a co? - A bo ja tak mam i mnie to czasami wkurwia, bo już kilka razy utopiłbym się w wannie, a ostatnio starzy dziwili się, że tak długo w kiblu sram i jak weszli, to zobaczyli mnie chrapiącego pod muszlą. Wracając do tematu - mój pierwszy orgazm był dla mnie kompletnym zaskoczeniem. Robiłem co do mnie należało, ruchami prostymi acz zdecydowanymi ćwiczyłem prawo tarcia na moim penisie aż tu nagle jak mnie coś zaczęło ściskać, dreszcze jakieś, drgawki, oczy bielmem zachodzą, wydawało mi się nawet, że ujrzałem Matkę Boską Fatimską i wtem cosik uleciało. Białego. Znaczy się takiego białawego, w smaku podobnego do niczego. Przyglądałem się temu i zrozumiałem, że albo miałem właśnie orgazm albo go za mocno ścisnąłem i zrobiłem sobie odsysanie tłuszczu. - Teraz to muszę sobie szybko jakąś dupę znaleźć, bo najdalej za rok ospermię cały dom - pomyślałem i następnego dnia przystąpiłem do szukania worka na moje nasienie. Millenium Pięć lat później znalazłem kobietę. Miała trzy zalety - była mądra, inteligetna i bardzo atrakcyjna. Miała też dwie wady - była siostrą Andrzeja i miała 12 lat. Kolega rozumiał, że serce nie sługa i nie wtrącał się nasz płominny romans, ale prosił mnie, bym z bzyknięciem jej wstrzymał się chociaż do pierwszej miesiączki. Niestety nie starczyło nam czasu. Rozstaliśmy się w dniu dziecka. Pamiętam jak dzis - włożyła ręce pod moją koszulkę i spojrzała głęboko mi w oczy. - Pojebało? Co robish? - spytałem. - Podnieca cię to? - Ocipiałaś, tej? - To teraz wiesz, co ja czuję, gdy wkładasz mi łapy pod bluzkę. - Acha, więc to tak. - Czy mam ci teraz włożyć język do gardła aż po migdałki, abyś zrozumiał jak świetnie całujesz? - Więc ty... zawsze...udawałaś? - Przy tobie można tylko udawać. - Uhh, to było mocne. Blisko dupy rwane. - Wiem. - Won! - Nara. - Nara. ROK 2007 Skończyło się dzieciństwo, skończyły się marzenia. Dziś nikt na Dzień Dziecka mi nie kupi kasety magnetofonowej, bo nie mam nawet magnetofonu, z kumplami nie obejrzymy sobie niczego na video, bo kto w dziesiejszych czasach ma taki sprzęt, nie pójdziemy na lody, bo nie lubię lodów. Nie marzę o orgaźmie, bo nie chcę brudzić nowej klawiatury, nie poznam żadnej fajnej kobiety, bo właściciele chaty zablokowali wyjścia na 0-700. Łzy wzruszenia zalewają mi klawiaturę, dlatego kończę me użalanie i pójdę zjebać jakiegoś paszteta. Wy też macie być smutni, bo Dzień Dziecka to smutny dzień dla nas wszystkich.
Zapomnij o tym blogu. Teraz piszę codziennie pod tym adresem:
czwartek, 31 maja 2007, kominek
Zapomnij o tym blogu. Codziennie nowe teksty Kominka pojawiają się teraz na KOMINEK.IN
Komentarze
ishhaa
2007/05/31 20:05:04
Napoje w folii, ach, miałam takie w sklepiku szkolnym... to były czasy ;)
2007/05/31 20:07:51
Powinni takie dalej produkować. I guma do żucia 'Donald'. Takiego smaku nigdy już nie spotkałam :(
2007/05/31 20:09:06
dzień dziecka zawsze spoko, a te soczki to jeszcze pamiętam dałbym wiele żeby taki dostać :D
2007/05/31 20:09:55
A ja z okazji Dnia Dziecka będe smutny, nawet wkurwiony, bo jest coś takiego u nas że dzieciaki wpieprzają się do pracy (do mnie) i oglądają co popadnie, a nas (pracowników) traktują jak jakieś kurwa okazy!
Boshe... P.S. Trochę namieszałem w komentarzu, ale jak bym miał pisać jaśniej tobyście wiedzieli kim jestem... 2007/05/31 20:12:01
ishhaa,
Hahahahahaha! Przypomniałaś mi o tych gumach... Tak, były super, żuło się je całymi dniami, aż potem nie mogłeś kolacji zjeść, bo cię szczęka napierdzielała... 2007/05/31 20:13:14
No tak, mnie się zawsze dzień dziecka kojarzył dobrze, aż do tego roku, kiedy 1/06 mam 3 kolokwia... Co to za życie?? Żeby nawet w dzień dziecka tak męczyli biednych studentów? No skandal po prostu.
2007/05/31 20:14:38
Na DD zawsze praktyczne jakieś prezenty dostawałam, ale była też kasa na kino lub wspólne wyjścia. Teraz nie mam rodziców, więc już dzieckiem sie nie czuję. Pozdrawiam, miłego DD życze.
2007/05/31 20:14:44
deviljin
I się na trzepaku siedziało :) W co graliście? Bo ja w 'wykopańca', 'chowanego' i yyyyyy... no właśnie, w co tam się jeszcze grało? 2007/05/31 20:15:28
ja na dzien dziecka zawsze szlam z rodzicami na dluugi spacer. najpierw dostawalam prezent a pozniej juz tylko pieniadze.
kominek, skorzystalam z dzialu gdzie mozna napisac co nas zdenerwowalo. mozna prawdA? 2007/05/31 20:19:16
priscillla
Fakt- w klasy, na skakane, w gumę... A ja tu nad pracą siedzę i uczę się ciągle :/ Zaczynam tęsknić za taką beztroską, ehh 2007/05/31 20:20:27
Ojj, na skakance się skakało, a nie skakane jakies, jak to w komentarzu napisałam.
2007/05/31 20:21:55
a ja dostałam dziś paczkę od mamy na dzień dziecka na na na na, a Wy nieee ;)
2007/05/31 20:22:09
No i dzień dziecka i wogóle urodzinki wszytko przypada w czerwcu kiedy są te wszytkie pieprzone zaliczenia no chyba jestem tym gówniarzem co mu do dwudziestki 2 tygodni brakuje.heh. Co ja mogę wiedzieć nawet Czarnobyl uprzedził moje przyjście:(
2007/05/31 20:24:20
Jutro mam z okazji dnia dziecka kolokwium, więc najszczęśliwasza raczej nie jestem...;| a poza tym maksymalnie mnie irytuje sama świadomość, że muszę wstać o 6 rano, po prostu tego nienawidzę ;/
I kolejna rzecz, która mnie przygnębia - ja sobie nie pojadę na weekend do domu tak jak połowa osób z mojego roku. A gdybym mogła pojechać do domu, to jutrzejszy dzień byłby i tak zajebisty niezależnie od kolosów:( 2007/05/31 20:24:31
ishhaa,
ja jutro znow mam kolo. nie chce mi sie nawet uczyc. a zaraz egzaminy...eh. 2007/05/31 20:27:02
seagreen,priscillla
Cały jutrzejszy dzień spędzę nad pisaniem pracy i nauką do egzaminów i kolosów, więc łączę się w bólu. 2007/05/31 20:27:33
seagreen,
ja codziennie wstaje o 5. tzn przez ostatnie dni nie, bo chora jestem. ale jutro znow musze tak wstac. ja jutro dostane pewnie pieniadze ;/ mogliby cos kupic dziecku a nie. 2007/05/31 20:30:15
Iii tam, faktycznie siedzicie i narzekacie jak te stare dziadki :)
Dzień dziecka jest bardzo fajny i ogromnie go lubie... No tak ale ja jestem JESZCZE piekna i młoda :) 2007/05/31 20:30:20
Tak... Napoje w woreczku. Do wyboru: kola albo pomaranczowy za jedyne 40gr.
Nastepnie orenżada sproszkowana w rurkach. Dla mnie to nie były za miłe wspomnienia. Dzieciństwo to ból i rozpacz. 2007/05/31 20:32:33
ishhaa
szkoda, że nie miałam kiedyś takich ugodowych koleżanek, zostałoby mi więcej włosów ;) 2007/05/31 20:32:45
Ostatnio, daleko w puszczy, a małej wiosce, piłam oranżadę - co prawda nie z folii, a w butelce, ale smak miała baaardzo podobny do tamtej. A jak przeczytałam skład na etykietce, to stwierdziłam, ze jeszcze kilka butelek i zacznę świecić :)
Wy piszecie kolokwia, a ja właśnie układam. Od soboty zaczynam kilkudniowy kolokwialny maraton: drukowanie testów, pilnowanie czy nie ściągają, sprawdzanie, wpisywanie ocen. I to ma być prezent na Dzień Dziecka? :/ 2007/05/31 20:33:18
niestety mi juz na dzien dziecka nikt prezentów nie daje.... hlip hlip ... w tym roku zorganizowalam sobie z okazji tego swieta kolacje połączona ze śniadaniem... i nikt mi nie powie że czekolada z Pewex'u jest lepsza od seksu... nawet jezeli osobiscie trzeba sie o ta przyjemnosc postarac!
2007/05/31 20:36:32
ag_nessie,
a jakim przedmiotem się zajmujesz? te w butelce też były dobre..i lody takie kostki (jedyne w sklepie :]) śmietanakowe.. ja to na wsi się wychowałam, więc tam tymbardziej mało co było :-) 2007/05/31 20:43:49
Lemoniada w woreczku, ryż dmuchany bez polewki, ciepłe lody, prawdziwe miętusy takie białe. Z zabaw to podchody. No i te bazy po krzakach, czy na drzewach. Bitwy na kasztany. Nieśmiertelny kapslowy wyścig pokoju. Ogniska. Teleranek. Trzepak.:)))
2007/05/31 20:45:12
>>>P.S. Trochę namieszałem w komentarzu, ale jak bym miał pisać jaśniej tobyście wiedzieli kim jestem...
a co, wstydzisz się tego kim jesteś :]? ja tam lubię dzień dziecka. bo mimo wieku (mojego) mama zawsze pamięta i wiecznie powtarza, że dla niej zawsze będę dzieckiem. fajnie (: a z takich wczesnych czasów pamiętam - dostałem z pewexu .. i tu nie pamietam czy to już była prawdziwa CocaCola czy River Cola o której wspomniał K. a ja jej szczrze mówiąc nie kojarze :) w każdym razie była w puszcze i caałe podwórko mi zazdrościło. a ja głupi i dumny łaziłem pół dnia z ta puszką po osiedlu ;) 2007/05/31 20:45:31
priscillla,
głównie statystyka, czasem trafia się inny przedmiot jako miły przerywnik :) 2007/05/31 20:45:38
priscillla
jak mieszkałam na Ursynowie to wstawałam 5.30... brr, masakra;| A co do paczek, to moja mama stwierdziła, że to nonsens, bo przecież w lipcu przyjadę do domu...:( To wtedy mi da prezent. Ale i tak kicham na prezenty, po prostu chciałabym już być w domu, nie lubię warszaway w okresie upałow;| 2007/05/31 20:46:07
klaudyna.olkusz
eheeh ja pamietam jak wlazilam na plot i na drzewa. na plocie raz stracilam rownowage, noga mi sie wciela miedzy belki, spadlam ale noga zostala miedzy belkami. mialam obdrapane i posiniaczone cale nogi i twarz bo pojechalam po belce, ktora lezala na trawie :] 2007/05/31 20:46:14
Jeszcze gumy Bolek i Lolek, oranżada Murzynek( taka z dziwnym zamknięciem).
Pamięta ktoś? 2007/05/31 20:49:42
No i co mamy za prezent z okazji Dnia Dziecka została nam zdemontowana siec na polibudzie wroc bo ktoś zrobił akcje w Poznaniu. co to za uczelnia bez sieci akademickiej co teraz nam biedym studentom zostało uczyc sie no i czasmi zobaczyć co kominek napisze a gdzie te wszytkie mb danych na sekunde :(((. I ciesz się z dnia
dziecka 2007/05/31 20:50:37
Nie to, że się chwalę, ale ja mam ciągle video-i nawet działa;)...A co do tych napojów w woreczkach, to zanim takowego wypiłem to zawsze bawiłem się nim przelewając go sobie w rękach... dzięki tamtym ćwiczeniom dziś jestem mistrzem w masowaniu kobiecych piersi ;)
2007/05/31 20:51:04
ag_nessie,
nie mam nawet pojecia o co w tym chodzi. ale bede musiala sie zapoznac bo bede miec za 2 lata. deviljin, radio lub tv. seagreen, ja w ogole nie lubie slonca. ani upalow. fu 2007/05/31 20:52:03
Priscilla
Nom , wtedy byłam jeszcze małym chłopcem. Przypomniały mi się jeszcze saturatory, bary mleczne, tarcza obowiązkowo przyszyta na ramieniu. 2007/05/31 20:54:28
klaudyna.olkusz,
hm tarczy już nie miałam... :] jest u mnie bar mleczny, utrzymany w charakterze "dawnych lat", nawet wolaja przez mikrofon, krzesla z przedszkola.. ale lubie tam sobie chodzic, dobre jedzenie maja. 2007/05/31 20:55:57
klaudyna.olkusz,
hm tarczy już nie miałam... :] jest u mnie bar mleczny, utrzymany w charakterze "dawnych lat", nawet wolaja przez mikrofon, krzesla z przedszkola.. ale lubie tam sobie chodzic, dobre jedzenie maja. 2007/05/31 21:03:53
a ja sie ciesze. wszyscy marudza, smucą sie...
w koncu to dzien dziecka i nawet jak wiekszosci z was on nie cieszy to trzeba poudawac troche;] Cieszmy sie, kochajmy, radujmy... pis noł łor 2007/05/31 21:03:53
A pamięta ktoś co sie kiedyś kolekcjonowało? Ja co prawda jestem troche młodszy ale nigdy nie zapomne jak zbierałem obrazki z gum turbo, jak brat mi specjalnie zabierał je i niszczył... nie zapomne mojej kolekcji karteczek, ciagle chodzi mi po głowie kartka z tytanikiem i wreszcie kultowa gra w pokemony [to już podstawówka] Z jedzenia jakoś nic nie zapadło mi w pamieci, pamiętam tylko jak wybudowali pierwszy supermarket w moim miescie :)
2007/05/31 21:06:28
micah2
No tak, karteczki :) U mnie na topie były z czarodziejką z księżyca. Ale największe zdziwienie przeżyłam jadąc niedawno autobusem-zwyczaj zbierania karteczek pozostał i kolejne pokolenia go kultywują ;) 2007/05/31 21:09:56
ag_nessie
statystyka, fuj... chyba za 2 lata mnie to czeka;| jakoś wątpię, żeby mi się spodobało... ishhaa taaak, z czarodziejką, z spice girls, tytanic i the kelly family;) ehh, jak to dawno temu było;)) piękne czasy;) priscillla No właśnie, w moim rodzinnym mieście jest dużo chłodniej, niż w wawie;/ 2007/05/31 21:12:41
Ja za młody jestem na pamiętanie Pewexu... ale przynajmniej Dzień Dziecka nadal mnie obowiązuje :)
2007/05/31 21:13:18
i zamiana 5 karteczek na 1 okładkę.. :] potem robienie bransoletek z muliny i takie tam :]
2007/05/31 21:15:48
obrazki z gum turbo... hmm obrazki z gum cin cin, karty football, nalepki z gum star trek trochę tego było :)
2007/05/31 21:16:39
U nas w sklepiku facet urozmaicił te soczki z woreczków zamrażając je, to były pierwsze lody wodne które moje osiedle jadło (lizało).
2007/05/31 21:19:08
Dzień dziecka obowiązuje tak długo jak ma się rodziców;)
A co do karteczek, to faktycznie ta moda się wciąż odradza. Z dzieciństwa pamiętam jeszcze oranżadę w proszku, ciepłe lody, pamiętniki, do których się zbierało wpisy kolegów i pele - mele, pamięta to ktoś?;> 2007/05/31 21:21:04
seagreen
Pamiętniki, a potem 'złote myśli' z mnóstwem bzdurnych pytań o ulubiony kolor, film, zespół, koleżankę ... 2007/05/31 21:22:55
dorosłość, uważam, jest patologią. ja dorastać nie zamierzam nigdy, choć w wieku jestem takim że peweksy (ledwo, ale) pamietam. wszystkie były na końcu swiata, tak daleko że nogi bolały, a potem szczęki od mentosów.
ale było coś jeszcze lepszego (choć to chyba już starsza byłam)- kidiland. booosh, mój raj utracony :) i ja zawsze byłam zachwycona w dzień dziecka. kominku, nie wiem jak mogłeś być rozczarowany prezentami, bo totalnie abstrakcyjna jest dla mnie myśl że można oczekiwać czegokolwiek na dzień dziećka. nie dlatego, że się nie należy, ale jak jest się dzieckiem to kalendarz przecież nie istnieje, więc dzień dziecka wypada nie wiadomo kiedy, zawsze z zaskoczenia. jutro z okazji dnia dziecka mam na uczelni rzeź niewiniątek. liczę że okolicznościowo na kolokwiach bedzie sprawdzane robienie balonów, plucie na odległośc lub krecenie palcem we włosach. 2007/05/31 21:23:15
Na dzien dziecka jutro kolokwium, a pozniej juwenaliaaaaa !!! :D bedzie sie dzialo, pozdrawiam studentow
2007/05/31 21:28:15
Widzę, że prawie każdy jutro ma z czegoś kolokwium;)
Czy oni naprawdę na tych uczelniach myślą, że jak student to już dorosły?;o ishhaa Dokładnie, pamiętam, że każdy starał się wymyślić jak najbardziej oryginalne pytania - teraz to dzieci nie mają tyle inwencji;) W ogóle uświadomiłam sobie, że już od bardzo dawna nie widziałam żadnych dziewczynek grających w gumę, skaczących na skakankach... wyszło z mody? Szkoda. 2007/05/31 21:28:54
Soczki w folii czy w woreczku? Te w folii można kupić, w Rossmanie na przykład.
2007/05/31 21:32:07
seagreen
Taaak, pytań było czasem więcej niż 80. Gorzej było, jak trzeba się było wpisać do kilku takich zeszycików w ciagu jednego dnia. aaa, jeszcze było zaginanie rogu, taka takna wiadomość do właściciela ;) A jeśli chodzi o skakankę, to sama bym sobie poskakała z dziką chęcią. Wspomnienia mistrzyni podwórka powróciły ;) 2007/05/31 21:33:16
seagreen,
ja nadrabiam skakanie na skakance za dziewczynki. skikam 45 min dziennie :] 2007/05/31 21:33:40
no niektórzy mówią że samochód jest przedłużeniem fiuta a a od kogoś innego usłyszałem że studia są przedłuzeniem dzieciństwa. heh też wszytkim pozdrawiam uczących sie bądź próbujących siue uczyć
2007/05/31 21:35:54
A chińskie piórniki i chińskie, pachnące pomarańczowe, zółte, zielone gumki do mazania pamietacie? A klej-guma arabska? A tic-tac z Pewexu czy inne Marsy czy Twixy smakowały znacznie lepiej, niz te obecnie.
2007/05/31 21:40:35
Skoro ten Dzień Dziecka taki smutno-melancholijno-wspomnieniowy, to piosenka z dedykacją dla Kominka i dla Wszystkich, Którym Dzieciństwo i Dorosłość Tak Się Kojarzą:
www.youtube.com/watch?v=6KJlcuXOkuA :) 2007/05/31 21:42:31
z dzieciństwem kojarzy mi się serial "Emil z Lönnebergi" i strach, że moje nogi nigdy nie przestaną być kościste.
2007/05/31 21:43:23
Jutrzejszy dzień dziecka będzie 'dupny' w tym złym znaczeniu. W sobotę mam kolokwium, a jak każdy szanujący się student to właśnie dzień przed będę się uczył :|
2007/05/31 21:43:27
Lubię te Twoje nostalgiczne noty, ale teraz - zainspirowany priscilllą - chciałbym rozpocząć wątek w stylu onetowskim. Fani barów mlecznych wpisujcie się (na Śląsku najlepsze są w centrum Zabrza i Gliwic, najgorszy, ale i najtańszy jest w Bytomiu) !
2007/05/31 21:47:11
psotny_wiatr
a mnie się właśnie przypomniały Dzieci z Bullerbyn:) Otwarta, 4wymiar, spóźnione cmoki do życzeń. Otwarta, oby wszystkie Twoje życzenia tak się spełniały, jak to jedno;) 2007/05/31 21:50:23
Kominku, bardzo Cie prosze, czy mógłbys napisac, gdzie znajduje sie norka o ideałach?
2007/05/31 21:51:33
tez tesknie za tamtymi czasami :( czlowiek czul ze zyl i docenial to co ma..
dla tych ktorym jeszcze czas..NIEDORASTAJCIE NIGDY 2007/05/31 21:53:06
ag_nessie:
statystyka była spoko, zdawało sie to na lajcie, bo przecież to ani trudne ani nic takiego. Nawet ekonometria nie straszy tak jak powinna hehe, a na której uczelni wykładasz?? a co do starych czasów... pamiętam że na dzień dziecka i w sumei w każde inne święta jak rozdawali prezenty dostawałem z bratem to samo, w sumie wszyscy moi kumple dostawali te same samochodziki czy inne badziewia, bo nic innego nie było. w przedszkolu to samo, każdy dostawał ten sam samochód z rakietą co roku i było fajnie. A te oranżady, jakiś syf w proszku, który był pyszny... i te stare mleczka w tubce, pochłaniało się tego tonami. teraz już nie robią takich dobrych jak za starych dobrych czasów hehe.. no dobra, koniec bo za bardzo się rozmarzyłem, pora wracać na ziemie bo egz z języka tuż tuż. Pozdrawiam Wszystkich ( studentów bardziej, bo też cierpie) heeh 2007/05/31 21:53:13
2007/05/31 21:53:41
ach kiedys to było wspaniałe święto,a teraz? Smutny dzień i wtedy się mysli,że szkoda że dziecmi już nie jesteśmy:(
2007/05/31 22:00:28
Ja to picie w woreczku pamiętam z czasów jak mialam 5 lat, później tego nie widzialam. Ja tam bym wolala pójść ze starymi na watę niż dostać prezent, ale dzieciak wyboru nie ma nigdy, tej.
Ładna notka. Śliczniutka :) 2007/05/31 22:02:08
ale notka ehehe
[ja grałam w noża i piłkę nożną i wyrywałam rączki i główki laleczkom. dzień dziecka pff] 2007/05/31 22:03:03
Ach, te soczki.. kupowałem je sobie kiedy jeszcze chodziłem do podstawówki. Niezapomniane przeżycia i doznania smakowe. Czasy, w których soki były sokami, a nie wodą z saharyną i barwnikiem.
Co do dnia dziecka, zawsze dobrze mi się on kojarzył, ponieważ byłem rozpieszczany. No ape skoro Kominek mówi, żeby się smucić, to będę się smucić, jak nakazuje Kominek. Ale za to będę się cieszyć na swojej osiemnastce za 6 dni. Ha! 2007/05/31 22:04:32
czarna_tarantula - ach! czemu smutny?
I czemu "kiedyś" wspaniały ? Hm? Jakos tak dziwnie sie składa ze pierwszyczerwcabylektorego roku jest dla mnie zawsze bardzo... miły :) aha - i od wielu lat nie zdarzylo mi sie żałować ze nie jestem juz dzieckiem :) Teraz jest o wiele zabawniej (a i tak wiem ze rodzice i tak mi wtrynia jakiś prezent z w/w okazji - tak sobie mysle ze to oni chyba załuja tego "kiedyś"...:)) 2007/05/31 22:05:00
a ja zamiast sie uczyc podgladam zdjecia innych ludzi na fotce.
dom_uciech_wujka_heinricha, najlepszy jest kompot w barze mlecznym :-) taki jak u babci :-) 2007/05/31 22:09:09
deviljin ".... z okazji Dnia Dziecka będe smutny, nawet wkurwiony, bo jest coś takiego u nas że dzieciaki wpieprzają się do pracy (do mnie) i oglądają co popadnie, a nas (pracowników) traktują jak jakieś kurwa okazy! "
Oooo! moge przyjść cie pooglądać? Prooooszę! :) 2007/05/31 22:09:35
Nooooo...też chodziłem z rodzicami do Pewexu i zawsze dostawałem jakiś zestaw LEGO. Ale nie dostałem zestawu o jakim marzyłem czyli wielkiego statku pirackiego...bo chciałem się nim bawić w bitwy morskie takie jak, ta która leciała na początku magazynu "Morze".
2007/05/31 22:10:40
a mi sie z dniem dziecka kojarzą moje pierwsze z życiu czerowne lakierki z czarna kokardką :) mam dość dobre wspomnienia :)
2007/05/31 22:11:30
ja lubię Dzień Dziecka. Mam 21 lat i nadal go lubię. Może dlatego, że w tym dniu nie mam wyrzutów sumienia, że zachowuję się jak dziecko i że myślę jak dziecko.
Zero obowiązków. Zero zmartwień. Dorosłość to prawdziwy dramat. Fajnie zapomnieć o tym przynajmniej raz w roku. 2007/05/31 22:12:23
Kominek, nie wiem czy wiesz, ale 45% osób które czytają twój blog to gówniarze... to tak dla pocieszenia;-)
2007/05/31 22:12:58
"- Stary, wymiatasz! - z zazdrością mówił mi Andrzej, gdy usłyszał o moich "orgazmach" - U mnie to trwa jakies 10 sekund. Te, Komin, a ty też po orgaźmie kładziesz się na bok i zasypiasz?"
Andrzej,wymiatasz:D Wiecie jak ciężko było w tych czasach wyciągnąć od rodziców skąd biorą się dzieci i cała TA RESZTA;)???Dobrze,że pani z biblioteki,za "zasługi w czytelnictwie" (a było coś takiego w podstawówce,a jak!!!)scedowała na mnie swe obowiązki w bibliotece.Się "Sztukę kochania" znalazło i się w słusznym kierunku rozwinęło;) A teraz??? Podane na talerzu. 2007/05/31 22:13:19
mysle ze bohater notki mial zbyt swiadome dziecinstwo. Co dopiero rzec o "dzisiejszych" dzieciach. Ja o Pewexie i Baltonie dowiedzialam sie dlugo po '89, nie wiedzialam co to banan do 93r, a smak ananasa poznalam jakies 6 lat temu ;) Picie w woreczkach bylo swietne do "bombardowania", rozpryskiwalo sie znakomicie ;D Najpiekniejsza pamiatka z tamtych lat to podelko kredek drewnianych (wiecie, takich z misiem) dziewicze, niezatemperowane jeszcze.
Nie pamietam zebym dostawala prezenty na dzien dziecka, zawsze bylo "hurtem" z urodzinami-to jest dopiero niesprawiedliwosc ;) Co sie teraz robi z dzieckiem na Dzien Dziecka? 2007/05/31 22:13:35
hm, dzien dziecka
mi moja mama przyśle kartke z życzeniami taka wiecie z melodyjką mój chłopak obiecał mi kapelusz z dużym rondem:) natomiast ja sobie obiecałam lody hagedas truskawkowe. no i chłopcu też loda no bo co :) 2007/05/31 22:14:00
a ja na dzień dziecka dostałam od babci 10 zł. ona to zawsze wie czego mi potrzeba. tylko nie wiem co teraz zrobić z taką suma pieniędzy ;]
2007/05/31 22:17:33
Nigdy nie próbowałem. Poza tym ciekawe, że choć potrawy tanie to za jakikolwiek napój mają marże 200% w porównaniu ze sklepem. Ja tam zawsze mam dreszcze kiedy wyczekuję na swój posiłek i po pewnym czasie skrzeczący wrzask niesie się przez całą salę : JAKA MA BYĆ SURÓWKA ?!?!?!
2007/05/31 22:18:01
4wymiar,
ja bym swoje dziecko zabrała na stare miasto, kupiła lody i pospacerowała po parku :-) i napstrykałabym mu pełno zdjęć :-) 2007/05/31 22:18:05
largo_lagrande:
Marzyłem dokładnie o tym samym! W końcu dostałem statek lego ale strażacki, taki z gotowym, odlanym kadłubem... Z Baltony mam telewizor, pierwsza seria sprowadzonych prosto z Japonii Otake:) deviljin: Ja myślę, że Ty w mediamarkt robisz:)))) 2007/05/31 22:18:13
dlaczego zapominacie że jeszcze dziś są dzieci o których się w tym dniu zapomina, to jest dopiero przyke, że w czasch XXIw gdzie jest wszystko (nie warte nic) są jeszcze dzieci dla których ten dzień sprawia tylko ból
2007/05/31 22:25:13
Cieszę sie, że już nie jestem dzieckiem a jednocześnie smuce bo czasy dzieciństwa były prawie najwspanialsze (brak seksu). Pamietam cole w woreczku - byla wyjebana w kosmos.
2007/05/31 22:26:40
Najfajniejszy prezent,jaki dostałam na Dzień Dziecka to domek dla lalki Barbie ( a raczej plastikowej flerki)Pamiętam byłam wtedy w przedszkolu.
Domek składał się z: -)kartonu oklejonego tapetą -)łóżeczka dla gospodyni z ręcznie wyszywaną pościelą -)kuchni z mini naczynkami Nie wiem czy kiedykolwiek cieszyłam się z czegoś bardziej... P.S...do soczków,gum Donald dodam jeszcze batoniki kuku-ruku...ach te naklejki mmmmmmmm.... to była frajda :) 2007/05/31 22:27:21
"mysle ze bohater notki mial zbyt swiadome dziecinstwo. Co dopiero rzec o "dzisiejszych" dzieciach. Ja o Pewexie i Baltonie dowiedzialam sie dlugo po '89, nie wiedzialam co to banan do 93r, a smak ananasa poznalam jakies 6 lat temu ;) "
Hehehe, to tak jak ja;) Dodałabym do tego białe winogrona - do tej pory wydają mi się synonimem luksusu, bardzo rzadko je jadłam w dzieciństwie. Dzień dziecka kojarzy mi się z wesołym miasteczkiem i cyrkiem (których jakoś nie lubiłam zbytnio),z lodami, watą cukrową i deszczem ulewnym lub odwrotnie masakrycznym upałem;) 2007/05/31 22:31:58
priscillla
Poczuj Sie jak dziecko i przemyśl, co to by były za atrakcje. [mamusiu mamusiu jaka/ki jestem szczęśliwy/wa mam w chuj zdięć] 2007/05/31 22:35:05
priscillla
Ty kochana nie wiesz,jakie wymagania mają "dzisiejsze" dzieci:) Lody mają codziennie,spacer męczy a do zdjęć trzeba stanąć w bezruchu i zabawę zatrzymać,a rodzice mogą tak ciągle pstrykać,bo zakupili aparat cyfrowy-no co to za atrakcja? Chyba tylko dla rodziców.Dzieci mają organizowane super wypasione imprezy urodzinowe itp.pizza hut,mcdonald,w kinach im się sale prywatną wynajmuje z projekcją wybranego filmu oraz posiłkiem,w figlolandach to samo i w ruraparkach.Dzieci się zwozi autami znanych marek i zapewnia im pizze oraz tatuaż i gry,zabawy,również śmiech.Rodzice siedzą w kątku i czekają na pociechy,którymi przez dwie godziny zajmuje się WYSPECJALIZOWANA POMOC aaaa i jeszcze dzieci rozsyłają w klasie listę prezentów 2007/05/31 22:35:14
ja miałam tarczę, oprócz tego okrutne mundurki szkolne - takie granatowe obrzydliwe nakładane na normalny strój.
A co do gastronomii- guma donald i turbo-niezapomniany smak:) do dziś mam w pudełku wszystkie komiksy z Donalda i ten zapach.... Soki w woreczku biją na głowę wszystkie dzisiejsze napoje smakowe! 2007/05/31 22:35:40
priscillla,
czym ten dzień różniłby się od zwykłego dnia? Zdjęciami? 2007/05/31 22:39:32
Zgadza się Kominku, Dzień Dziecka to smutny dzień...dla mnie szczególnie,bo mi się sesja zaczyna...:/
2007/05/31 22:40:27
nie napadajcie tak na biedną priscillę;)
leniwa matko, to już rozpusta jest;) 2007/05/31 22:40:27
rammstein6,
Zapominamy o tym, że tego dnia wiele dzieci nie ma Dnia Dziecka, bo nas gówno te dzieci obchodzą. Niech zdychają w bólach. paulino.galli, Jeśli chcesz mieć wreszcie złe wspomnienia z 1 czerwca, wpadnij jutro do mnie wieczorem. Bzyknę cię. czarna_tarantula, Łączę się z tobą w bólu. Czasami łapię się na myśli, że to już czas, aby zapomnieć o swoim dzieciństwie i naruchać sobie nowe dzieciństwo. edvardius, Masz osiemnastkę i mnie nie zaprosiłeś? Ban! ishaa, Dziękuję za wyręczenie mnie. O ideałach chyba pisałem jeszcze dwie inne notki, ale być może nie umieściłem ich w spisie treści. micah2, Nie wiem jak gdzie indziej, ale za komuny to się jadło na mieście wyłącznie zapiekanki. Później pojawiły się hot-dogi - początkowo były to bułki paryskie nabijane na takie metalowe paliki. Późne lata '80 to początek ery hamburgerów. W kołobrzegu była kiedyś taka budka z prawdziwymi hamburgerami, później to robili już tylko mielone z kilogramem kapusty i tak pewnie jest do dzisiaj. largo_lagrande, Ja nigdy nie doczekałem się lego z gwiezdnymi wojnami. Najlepsze jakie miałem i do dziś się nim bawię to straż pożarna. anita61, Czekolada z Peweksu była lepsza od seksu, o ile była to czekolada "z górami". Hehe, ciekawe czy ktoś je pamięta... 2007/05/31 22:41:44
oprócz turbo (dla chłopaków) i donalda (dla wszystkich) były przeciez też dziewczyńskie gumy andżela i szanel :) za gumę szanel gotowa byłam być grzeczna (do czasu aż straciła smak oczywioście)
i nie mówcie już, że teraz dzieci dziećmi są 'trochę mniej' niż wy byliście, bo to bzdura kompletna. lalalalalalalallalala 2007/05/31 22:44:58
wycior
Nie tyle wzięło, co za sprawą życia w pojedynkę jest to przybytek często przeze mnie ostatnio odwiedzany. Ciekaw byłem ilu 'zwykłych ludzi' się tam jeszcze stołuje ? Interesującą myśl zainicjowała namiętna perwersja. Ja też uważam, ze dla większości z nas czasy dziecięce były prawdopodobnie najwspanialszymi w całym życiu, a to między innymi za sprawą braku pociągu seksualnego (jak również materialistycznego podejścia do każdej sfery życia), a co za tym idzie, braku jakichkolwiek rozczarowań z tym związanym, bo do pełni szczęścia i całkowitego zaspokojenia mnie np. wystarczało coś słodkiego i jakiś ciekawy komiks. 2007/05/31 22:48:16
Zapominamy o tym, że tego dnia wiele dzieci nie ma Dnia Dziecka, bo nas gówno te dzieci obchodzą. Niech zdychają w bólach. wszystkie dzieci nasze są. zosia majka marysia dżooo-oooooo-ooooon :) 2007/05/31 22:53:22
Apel!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Drogie czytelniczki z okolic ” dom_uciech_wujka_heinricha”. Pomóżcie, bo nam się inteligentny facet w tych barach jeszcze, czego złego nabawi. Szkoda by było!!!! 2007/05/31 22:53:45
ishaaa
Ja tam wolałem 'Fasolki', bo niezłe laski tam występowały (nie mylić z Jabłczyńską !). Teledysku do 'Mydło wszystko umyje' w dzisiejszych czasach chyba nikt by już się nie odważył nakręcić ;) 2007/05/31 22:53:49
ja też nie cierpiałam, ale śpiewałam wszystko. a majkela dżeksona nie miałam :/
2007/05/31 22:55:27
Nie dodałam,że ja w domku nadmuchuję z dziećmi z 50 balonów,zawieszam serpentynki gdzie się da i przygotowuję się psychicznie do nalotu bandy.Kupuję tort i serniczek(młody przepada i MUSI być).Do tego OCZYWIŚCIE tą zgubną kolę,czipsy i inne lubiane przez dzieci badziewia.Wymyślam trzy,cztery zabawy przy których i ja się zajebiście bawię.Potem muzyka,tańce i zażenowana mina córy na widok moich wygibasów;)
Na koniec siedzę z dzieciakami i zajebiście mi się z całą gromadą plotkuje i widzę,że im ze mną też:D 2007/05/31 22:55:29
lego to ja chcialam z rycerzami, konikami, wieżą :) Gwiezdnych wojen do dziś nie widzialam, Kominku.
2007/05/31 22:55:54
wycior
Dzięki za troskę ! Napisz jeszcze, że równie chętnie przyjmuję paczki i bony żywnościowe. 2007/05/31 22:57:54
wycior
jak wujkowi "jedzenie" na myśli,to my się raczej do niczego mu na odległość nie przydamy;) 2007/05/31 22:58:42
Kurcze, kto pamięta Pi i Sigma?
Lubiłam ich bardzo, choć systemy dwójkowe do dziś są mi raczej obce ;) 2007/05/31 22:59:46
Nie wiem, gdzie 'Dom' ma te okolice, ale jeśli blisko mnie, to ja paczkę do baru zaniosę. 'Dom' dzentelmen jest, wieczór byłby całkiem przyjemny.
2007/05/31 23:01:51
a ja mając 8 lat dostałam kilogram mandarynek. były pyszne!! :) i o naiwna zaniosłam trochę do szkoły... ;)
a później byłam obdarowywana prezentami mającymi wartość użytkową - strój kąpielowy, laczki, buty... ;) ps. Kominku, rozczuliłeś mnie stwierdzeniem "następnego dnia przystąpiłem do szukania worka na moje nasienie"... wiedziałam, że jesteś boskim romantykiem ;) pozdrowionka 2007/05/31 23:03:39
PAMIETAM te soczki w folli... mmm pyszne byly.. na opakowanie byl ananas z czyms tam. A jesli chodzi i dzien dziecka to pamietam ze w szkole w ten dzien byly rózne konkursy.. kazdy musial zrobic kilka fikołków, pożucać piłką, chodzić na szczudłach a potem jak przeszło sie te wszystkie tortury, ustawiała sie kolejka na kilometr by wylosowac jakąś nagrode... kurcze.. ja to zawsze miałam pecha :( 4 razy z rzedu wylosowałam poj.. aną temperówke, gdzie inne dzieciaki losowały paletki, piłki do kosza, jakieś sprzety do nurkowania czy chocby puzzle... a ja temperówki.. szok... Nie lubie dnia dziecka. i ciesze sie ze juz mnie nie dotyczy :)
2007/05/31 23:04:43
pamietam.... dostalem resoraka z pewexu... cieszylem sie jak dzieciak... do czasu az drzwi w resoraku 'sie' urwały ;/
2007/05/31 23:05:36
wyciorek1,
ja mówię co ja bym chciała :-) wczułam się w rolę dziecka ;> leniwadupa, takie rzeczy to na urodziny/imieniny ;-) sekcja_zwłok, mój się tym różnił i jakoś byłam zadowlona bo przynajmniej rodzice ze mną wtedy byli. oboje. jak ty czegoś więcej potrzebujesz to ok, ja nie. 2007/05/31 23:05:53
"zawsze mam dreszcze kiedy wyczekuję na swój posiłek i po pewnym czasie skrzeczący wrzask niesie się przez całą salę : JAKA MA BYĆ SURÓWKA ?!?!?!"
To o to Ci wyciorek chodziło!!!:D A ja sobie pomyślałam,nie doczytawszy do końca,że jak Dom o "jedzeniu" myśli,to wiadomo,że "głodny"-głupia leniwa,zboczona leniwa:) 2007/05/31 23:06:53
dom
Jak widać Apel już działa?. Zapytania na maila do DOM!!!!! Leniwadupa Wyślesz paczkę. Dom Poproś o chleb od Otwartej!!! Jest zajebisty!!!! 2007/05/31 23:07:34
leniwa
Zamiast dywagować, byś mnie lepiej zaprosiła na jakieś frytki z kurczakiem (jako zwolennik równouprawnienia pozwolę Ci zapłacić za nas oboje !) ishaaa To był najgorszy program dla dzieci jaki mi przychodzi do głowy. Ja nie wiem kto to z własnej i nieprzymuszonej woli chciał oglądać ?! arkadia75 Bóg Ci zapłać, jak odnotuje u siebie efekty niedożywienia to sam Cię znajdę ;) 2007/05/31 23:08:51
dotkamowicz,
Cieszę się, że ktoś tu dostrzega takie niuanse:) I jeszcze jedno - czy ktoś pamięta może takie pisemko "okienko"? Szukam takiego jednego numeru. A propos pism - dziś są te różne Brava i Popcorny i kto by pomyślał, że poprzednie pokolenie wychowywało się na czymś takim jak Świat Młodych. Bywało, że kupowało się to dla jednej strony z komiksem i dowcipami. 2007/05/31 23:09:18
Kominku jesteś zajebisty, te twoje nieszczęśliwe Dni Dziecka nieźle mnie rozbawiły ;)
2007/05/31 23:09:33
priscillla
Ale tak poważnie jest z dzieciakami,uwierz!!! U NAS nie obchodzi się czegoś tak GUPIEGO,jak imieniny;D 2007/05/31 23:10:56
Ja na dzien dziecka najczęściej dostawałam czekoladę, zawsze tak skromnie bylo a mimo wszystko nie mam w pamięci zadnego złego dnia dziecka. Widać nie prezenty są najważniejsze:)
Rozczuliła mnie pierwsza część notki... ech te czasy dzieciństwa. Mialam to szczescie, ze do peweksu zachodzilam codziennie... chodzilam wtedy do pierwszej klasy Id, jeszcze w mundurku z tarczą lecz niestety bez nalepki wzorowy uczeń i do peweksu zachodziłam każdego dnia by popatrzeć na lalki Barbie, Kenów, domki i różne kolorowe bajery. I tylko popatrzeć sobie moglam i pomarzyć. Jedna taka lalka Barbie była Indianką - moje marzenie. Aż pewnego dnia kiedy wzdychalam do lalek opierając głowę na ladzie przyszedł ojciec mojej koleżanki Agi i jej kupił tą lalkę. I to tak bez niczego bez zastanawiania - ale jej zazdrościłam. a Baltonie lalki były tańsze i prawie takie ładne jak w Peweksie. Więc sobie ja tam kupiłam za 20 tysięcy złotych:) normalnie tanizna.. hajlepszym sokiem ( :) ) jaki wówczas się piło był napoj PTYŚ w litrowej szklanej butli. To był rarytas. najlepsze czekolady to były te z widokiem gór, pamiętaćię? z orzechami, miały najwięcej orzechów. Komienek, to w tych czazach były już te soki w woreczkach? ja to pilam dopiero w 6 klasie i wtedy zajadałam się też Laysami.. 2007/05/31 23:11:02
Kominku!
Mam zamiar jak najbardziej kontynuowac moje dobre wspomnien 1-wszo czerwcowe - w zwiazku z czym - nie licz na moja wizytę :) Poza tym i tak mam juz zajety wieczór :) 2007/05/31 23:11:45
Się dziś zbulwersowałam!
NA środku rynku w moim małym mieście, tańczyły dwie krakowianki ! Topless jedynie pomalowane... Zgorszyłam się. ishhaa,ef 4 Występowała u nas dziś Majka Jeżowska :D Ale się nie załapałam :( 2007/05/31 23:12:59
dom_uciech_wujka_heinricha
Na początku też tego nienawidziłam, potem nawet całkiem przyjemnie mi się to oglądało ;) Ale ja tam nigdy nie twierdziłam, że jestem normalna :) 2007/05/31 23:13:02
Mnie tam nigdy nie potrzeba było takich atrakcji jak leniwa opisuje;) Ale w podobny sposób urządzałam rodzeństwu urodziny... i fajnie się bawili;)
Ja najmilej wspominam takie chwile, kiedy w ramach dnia dziecka/walentynek/urodzin itepe razem spędzaliśmy po prostu czas i nie było żadnej kłótni ;) 2007/05/31 23:13:16
Komin bujaj się !!!!
Albo z nami jesteś i gadasz ? Albo nic ci nie damy !!! 2007/05/31 23:14:22
leniwadupa,
ehheh wiem :-) jeszcze trzeba dodać wycieczkę do sklepu z zabawkami :-) ja się boję mieć dziecko. a co dopiero dzieci ! ecrulo, informuję cię, że po wczorajszej nocy powinnaś mieć zakwasy ;D 2007/05/31 23:14:42
Dom
kurcze. A już miałam nadzieję na ciekawą rozmowę. Kominek Zwierciadło teraz też inaczej wygląda 2007/05/31 23:14:42
dom uciech
Ja Cię mogę na coś pyszniejszego niż frytki zaprosić(bo ponoć nieźle kucharzę,mimo awersji do garów).Blisko siebie mieszkamy-dojedziesz chyba "6",tylko nie wiem co mąż na to;) 2007/05/31 23:15:58
Hehe... Kominku pamiętam czekoladę "z górami" mimo, że 20letnią gówniarą nie jestem dopiero od dwóch lat :) Mniam.
2007/05/31 23:16:20
priscillla
Dam ci aparat foto. Będziesz zadowolona? Napiszę od wuja wyciora:))) 2007/05/31 23:17:29
Ja bardzo pozytywnie wspominam andruty.
A poza tym Dzień Dziecka jest bardzo fajny żeby nie rzec zajebisty. Oczywiście jeżeli jesteś Amunicją i lecisz jutro do Meksyku :) 2007/05/31 23:18:26
aukcja.onet.pl/show_item.php?item=194543193
ja pamietam cos w tym stylu (teraz naturalnie dużo lepiej to wygląda), ale nie mam jeszcze 20 lat, ino 19, więc się nie odzywam. 2007/05/31 23:19:37
ecrulo,
he he lepiej spytaj się czego NIE robiłyśmy ;-) wyciorek1, mamusia mnie nauczyła, że z każdego prezentu trzeba się cieszyć. ;) aparat może być. bo swojego nie mam. a powinnam dostarczyć swoje foto do Prezesa blogu ;> ehehe 2007/05/31 23:20:00
NIIEE!
Wybacz o Kominie! Wpadaj, jeszcze jest czas. Wsiadaj w parowozik i wpadaj do Gdańska. Tam pytaj o Edvardiusa. 2007/05/31 23:20:11
ooo takie tbn0.google.com/images?q=tbn:sNR0eCHx8TEXbM:http://www.markenmuseum.com/cms/uploads/pics/capri-sonne_3_f_hf3_01.png
i były te rurki z oranżadą jeszcze z tych klimatów 2007/05/31 23:22:22
leniwa
Przywiozę 0,5 l i powiem, że jestem Twoim kolegą z pracy ;) Żeby dojechać to 6 musiałbym najpierw do Zabrza. Ty z Gliwic czy Katowic ?! arkadia Jak się znasz na komunikacji miejskiej GO to jeszcze nic straconego. Równie dobrze, mogę przecież pozwolić się znaleźć. 2007/05/31 23:22:32
amunic.ja
Jesteś najpodlejszą z najpodlejszych !!!!!!!!!!!! ANDRUTY ………..OOOOOOOOOOOOOO :)) 2007/05/31 23:22:39
amunic.ja,
ja lubiłam andruty :-) uuuu zazdroszczę meksyku. ja w przyszłym roku na maltę się wybieram :-) 2007/05/31 23:25:41
wyciorek
Naprawdę nie sądziłam, że aż tak będziesz za mną tęsknił. To bardzo miło z Twojej strony :) 2007/05/31 23:27:39
'Dom'
na komunikacji się znam, miejską znam głównie swojego miasta. Ale jak już pozwolisz się znaleźć, reszta powinna być pestką. 2007/05/31 23:28:28
ecrulo,
ja nie piłam! to musiałaś robić to za moimi/naszymi plecami! ożesz jak mogłaś! a nie pamiętasz ;> hue hue.. :D 2007/05/31 23:29:40
dom uciech
jam Ci z Katowic:) a na kolegę z pracy to go nie nabierzemy,bo ja pracuję U NIEGO:D albo dla niego:) albo z nim:) na to "z nim" bym stawiała;) 2007/05/31 23:30:12
gumy donald (donaldowy), później też Turbo i ogromna Huba Buba. I butelki po koka - koli. Masowo wtedy wcinałam wibowit na sucho.
2007/05/31 23:30:26
Tak, tak, również pamiętam te soczki w woreczkach. Biegałyśmy po nie z siostrą do pobliskiego warzywniaka. Były przyjemnie schłodzone i na prawdę dobre.
Ach, te pierwsze nieświadome orgazmy.Każdy to przeżywał. 2007/05/31 23:31:19
priscillla
Coś Ty mi kobieto zrobiła?! Nic nie pamiętam. Mówże albo przez kolano i heja ! ;) 2007/05/31 23:31:53
amunic.ja
No wiesz zawsze miałaś ANDRUTY !!! Pamiętasz , że lubię wyjadać okruszki !! :)) 2007/05/31 23:32:28
quassowska,
chyba visolvit- wibowit był przecież paskudny i nawet się nie pienił :) 2007/05/31 23:33:51
quassowska
wibowit i visolvit - mniam :) Też jadłam na sucho, chociaż teoretycznie powinno się to rozpuszczać 2007/05/31 23:35:34
>>>dorosłość, uważam, jest patologią.
sprawdz w słowniku słowo patologia ;) a dorosli jestesmy wtedy, kiedy przestajemy się wstydzić tego, że wcale nie musimy dorastać. (: 2007/05/31 23:35:58
wibowit & visolvit - no jasne, że na sucho - taka moda była w mojej podstawówce ;)) podobnie jak z tą oranżadą w proszku ;)
2007/05/31 23:38:21
A propos pism, ileż było trzeba sie nastać w kolejce przy kiosku aby zdobyć takie cudo.I wcześnie rano wstać, aby nie zostały sprzątnięte z przed nosa. miło powspominać.
2007/05/31 23:40:14
arkadia
Za tydzień kończę sesję i będę się okrutnie nudził przez jakiś miesiąc, wyczekując na podróż sentymentalną do Lwowa i okolic. Do tego czasu jestem otwarty na wszelakie odwiedziny kominkowej braci. Śląsk o tej porze roku jest naprawdę interesujący. 2007/05/31 23:40:30
swoja droga, teraz tez sa te napoje w woreczkach, tez sie miło przelewaja w dłoni kiedy obrocisz woreczke z tymze kosztuja ok 1 zł:)
2007/05/31 23:41:40
leniwa
To mnie zatrudnijcie na najbliższy miesiąc ! Dorobiłby coś człowiek, i jeszcze trzewia napełnił ;) 2007/05/31 23:42:16
wibowit czy visolit - już nie pamiętam! ale pyszne toto było. Niestety to kupywali troskliwi rodzice małym pociechom, więc ja podkradalm wibowit ciotkom:)
dla chłopców były takie duże samochody : ALFETTA . Mój brat taki miał. poza tym jeszcze magnetofony - ja miałam kasprzaka i jamniki - można tam było kasete przegrać. super sprawa. 2007/05/31 23:44:23
grochzfasola,
ja sobie przelewam w dloniach osocza w woreczkach i krew, ktora przypomina wątróbkę ;> i ją gniotę ;D 2007/05/31 23:45:46
dom_uciech, to fakt Śląsk to bardzo specyficzny obszar. Czuję sentyment do tego miejsca. Urodziłam się tam.
2007/05/31 23:47:09
posttraumatic,
=>sprawdz w słowniku słowo patologia ;) nawet dzieci rozumieją słówko 'patologia'. podtrzymuję. =>a dorosli jestesmy wtedy, kiedy przestajemy się wstydzić tego, że wcale nie musimy dorastać. sprawdź w słowniku słowo 'dorosłość'. gdyby było tak jak piszesz, to wszystkie dzieci byłyby dorosłe i świat byłby cud miód, samertajm i serpentyny. 2007/05/31 23:47:28
Kominek !
Tak po pewnym przemysleniu calej sprawy - uznałam ze ... nie moge sobie pozwolic na zmarnowanie takiego zestawu jak : ty , ja , piatkowy czerwcowy wieczór oraz pierwsze złe wspomnienia zwiazane z seksem :) Taka szansa juz moze nigdy w zyciu nie powtorzyc :) Odwolalam wiec randke z kolumbijskim miliarderem i bede jutro punktualnie. Tak sie ciesze ze wreszcie wpadne do ciebie nie tylko po to zeby ci posprzatac mieszkanie i doszorowac wanne i kuchenke !:) 2007/05/31 23:49:20
gorchzfasola,
osocze tak, krew nie, bo nie lubię wątróbki;/ ale fajnie się gniecie. :) jak bylam mlodsza to naklejałam na nie grupę krwi :D 2007/05/31 23:49:44
Wyciorek
Na Ciebie tylko spojrzeć wystarczy i już wszystko jasne. Kto zjada ostatki, ten piękny i gładki. A Ty jesteś, jakby to powiedziała babcia, "chłopok jak ciostko" ;) Amjan to się już tak na amen obraził? Ja mu chciałam obiecać sombrerrrrro i przyprawę do kurczaka, a jego nie ma. Przekażcie mu, gdybyśmy się minęli. Niech ja tego Ruada tylko, gagatka, dorwę... I pomyśleć, że nie dalej jak parę godzin temu chciał żeby mu bajkę opowiedzieć. 2007/05/31 23:51:20
Było jeszcze czasopismo "Top Secret" i mimo tego, że śmiali się w nim z atarowców, do których miałem zaszczyt się zaliczać, to i tak je czytałem. Teraz już nie ma takich czasopism. Są jakieś nudne i specjalistyczne o Linuxach.
2007/05/31 23:55:28
Pamietam ze pozniej pojawily sie 2 kolory plynow w woreczku a potem dali upgrade i plywalo w nich cos wygladajacego jak plaster cytryny ale wtedy wszyscy juz pili Ptysie... Swoja droga do szczescia wystarczyla wtedy zgrzewka 10 gum do zucia Donald z Pewexu,lody Bambino albo wyrob czekoladopodobny...Panienki sie wyrywalo na poobcierane zwrotne Pepsi-cole...ehhh
2007/05/31 23:55:50
>>>sprawdź w słowniku słowo 'dorosłość'.
no litości :) >>>gdyby było tak jak piszesz, to wszystkie dzieci byłyby dorosłe (...) ooo mocno się nie zgodze :) w pewnym sensie. bo znam mase dzieci bardziej dorosłych niż niejeden nastolatek. z drugiej strony - od pewnego wieku 'starsze' dzieci na siłę chcą być dorosłe i wstydząsię czy jak zwał tak zwał - typowych 'dzieciecych' zachowań. podobnie dorośli. 'nieee za stary na to jestem' albo 'nieee nie wypada mi już w tym wieku'. bredzenie. podtrzymuje i ja ;) 2007/05/31 23:57:00
wykrylem male przeklamanie river cola byla w czasach gum bundesliga i turbo czyli w czasach kiedy na obnosnych straganach pojawilo sie wszystko i wszedzie nie mogles marzyc o river coli bo byla produktem szeroko dostepnym, marzylo sie o coca coli w puszce, ale picie w woreczach bylo hitem, tak samo jak oranzada w proszku i zz pokrewnych vibowit i visolvit, no i zabawki ktore psuly sie zazwyczaj w dzniu zakupu, chorym jest tesknota za tamtymi czasami ale z punktu widzenia kilkuletniego dziecka mialo to swoj urok
2007/05/31 23:57:19
quasi-nazi
Byl Bajtek i opis jak zmusic C64 do wydawania dzwiekow ktore po paru piwach mogly uchodzic za prawie ludzki belkot hehe 2007/05/31 23:58:22
ja najbardziej tęsknię za tą oranżadą w torebkach io andrutami... to były czasy... aaa i gumą Donald... :):):)
2007/05/31 23:59:59
2007/06/01 00:00:36
guma donald szybko twardniała, nie wiem czemu ja lubiliście i tak jej wam do niej tęskno.
;) 2007/06/01 00:00:39
Ja z dziecinstwa pamietam jedna rzecz b. wyraznie , a mianowicie czołowke programu 997 z ta "muzyczką". (nawet nie wiem czy nadal ten program sie pojawia w tv i czy czolowka jest taka sama)
Tylko czołówke pamietam bo mnie starsze osobniki w rodzinie wywalały zaraz z pokoju , bo program byl " nie dla dzieci" :( (no i faktycznie nie byl) 2007/06/01 00:01:37
Wyciorek
Żadne takie. Wystarczy, że się na mnie Kominek obraził po tym jak mu już poderwałam jednego z komentatorów ;) Oczyma wyobraźni widzę małego wystraszonego Wyciorka ściskającego kolana i cofającego się do kąta przed rozwiązłą, demoniczną Amunicją :) 2007/06/01 00:02:05
taxidriv3r,
Mi w pamięci pozostanie hasło: "atarowca kop z gumowca":) 2007/06/01 00:02:56
a mi wcale nie tęskno do gumy donald, ani do napojów w woreczkach, denerwowało mnie to ze słomka zazwyczaj zjeżdżała mi po śliskim opakowaniu, i nie mogłam jej wbić, a jak juz sie udało to troche napoju zawsze wyleciało, strasznie nieywgodne opakowania.
2007/06/01 00:06:10
grochzfasola
to był urok gumy Donald, poza tym była dobra w smaku :) a mnie się tam ta słonka nigdy po woreczku nie ślizgała :) zawsze udawało mi się ją dobrze wbić- i nie traciłam ani kropli :) 2007/06/01 00:06:43
Donaldy miały fajne komiksy:)
www.polskaludowa.com/codzienne/donaldy.htm 2007/06/01 00:08:11
moje pierwsze (prawie) wypite picie z woreczka przyniósł mi brat. on już chodził do szkoły i tam było pyszne w sklepiku szkolnym. kosztowało 20 groszy. mama dała mu pieniądze a on kupił i mi miał przynieść. szkoda tylko, że włożył je do plecaka i książki przerwały woreczek... :D
2007/06/01 00:08:35
=> ooo mocno się nie zgodze :)
w pewnym sensie. bo znam mase dzieci bardziej dorosłych niż niejeden nastolatek. z drugiej strony - od pewnego wieku 'starsze' dzieci na siłę chcą być dorosłe i wstydząsię czy jak zwał tak zwał - typowych 'dzieciecych' zachowań. podobnie dorośli. 'nieee za stary na to jestem' albo 'nieee nie wypada mi już w tym wieku'. bredzenie. o jejku, metryka nie ma nic do bycia dzieckiem. napisałeś, że 'dorosli jestesmy wtedy, kiedy przestajemy się wstydzić tego, że wcale nie musimy dorastać', z tego wynika że wszyscy dorośli nie musza dorastać, ergo są 'nie-dorośli' czyli nie ma róznicy między dorosłymi a nie- dorosłymi dziećmi. jest taka zasada- dwa terminy= dwa znaczenia. a jeśli nie ma różnicy między dorosłymi a dziećmi (tak jak wynika z tego co napisałeś) to są tylko ludzie (ani dorośli ani dzieci). bosh, skomplikowane to :) 2007/06/01 00:08:49
sally86
urok gumu Donald bo była twarda?, była popularna ponieważ nazywałao sie Donald, i nie było tak duzo wyboru na półkach sklepowych:) to jej cały..'urok' ;) 2007/06/01 00:13:01
kasienka331
Obudziłaś wspomnienia. Dzięki. Mimo wszystko nic nie przebije Kajko i Kokosza (aż dziw bierze, że nikt jeszcze tego nie chciał sfilmować). 2007/06/01 00:13:05
paulino.galli,
A czy nie moglibyśmy się wcześniej jakoś tak zapoznać, pochodzić ze sobą? Wiesz, sprzątanie mego mieszkania jest tak intymną czynnością, że aż zaczerwieniłem się po przeczytaniu twojej propozycji. A dźwięk czołówki 997 zawsze budził we mnie strach. 2007/06/01 00:13:40
Pamiętam, że kupiłam sobie w Pewexie maskotkę Kaczora Donalda jeszcze za 7 dolarów. Czekoladę 'z górami' chyba też pamiętam - na przodzie widoczek, tył cały biały, chyba... Oczywiście były też batony, wafelki właściwie, 'kuku-ruku' i gumy donaldówy, które zjadało się wszystkie na raz. Później chodziłam tam regularnie po nowe katalogi z klockami LEGO i takie małe książeczki z lalkami Barbie. Wszystko wydawało mi się tam zawsze takie super fajne, lepsze i nie osiągalne :)
2007/06/01 00:15:39
quazi-nazi,
To żeś mi przypomniał! Top Secret! Czekałem na kolejne numery jak na zbawienie. Nigdy przenigdy nie zapomnę przygód Kopalnego, Naczelnego i prof. Dżemika. Do dziś są to jedyni faceci, którym dałbym się zerżnąć bez gumy. 2007/06/01 00:18:08
Kominek Twoja notka wzbudziła praktycznie u wszystkich miłe wspomnienia z dzieciństwa, dzięki Ci ;)
Teraz już lecę spać, bo późno. Dobranoc :] 2007/06/01 00:21:49
A propos 997 to wieku 5-6 lat największe wrażenie robiły na mnie wszystkie programy, które poprzedzała plansza "Tylko dla dorosłych" albo "Film tylko dla ludzi o mocnych nerwach" - jedyne okazję, bym mógł je zobaczyć, zdarzały się, gdy w domu były jakieś imprezy i dorośli zajmowali się głównie sobą, a i teoria o szkodliwym wpływie tv na dzieci nie była tak rozbudowana. W sumie to może jest jakieś wytłumaczenie dlaczego jestem, jaki jestem.
2007/06/01 00:23:26
dom_uciech,
W szkole zawsze znalazło się kilku baranów, którzy szpanowali, że ich starzy pozwalają im oglądać kino nocne. Ja to mogłem tylko o tym pomarzyć, życie kończyło mi się po dobranocce. 2007/06/01 00:24:04
>>>o jejku, metryka nie ma nic do bycia dzieckiem.
no wlasnie :) >>>bosh, skomplikowane to :) boś namotał trochę ;) ale tylko TROCHĘ :] >>>czyli nie ma róznicy między dorosłymi a nie- dorosłymi dziećmi. nie no, jest. głównie taka że dzieci nie znają smaku dorosłości (tej wiekowej) ale my - ze juz to tak napiszę - dorośli, często zapominany jak to było być dzieckiem, lecz możemy w sobie odkryc to na nowo beż wstydu i żenady :) boszzzz faktycznie bez namotania to tego chyba się nie da (: PS. top secret ! o rany ja to kupowałem mimo że nie miałem komputera jeszcze :) 2007/06/01 00:24:14
priscillla
Łooooooo Bukaaaa - najmroczniejsza postac doliny Muminkow hehehe quasi-nazi Pokochałem me Atari, było z drewna i ze stali.Z prądem niezbyt to działało, węgla sypać należało...hehehe pamietam te wojny... 2007/06/01 00:25:47
o ja pierniczę! otwarta, 4wymiar
oczywiście buziaki urodzinowe! a że spóźnione, to macie ode mnie w prezencie hmm... najbardziej zmysłowy, niewiarygodny, niedopowtórzenia... taniec brzucha! :) 2007/06/01 00:26:58
jejć, wszyscy mnie za chłopca biorą na tym blogu, a ja dziewczynką jestem, no!
www.wrzuta.pl/katalog/wEO48jCE5y/ 2007/06/01 00:29:59
posttraumatic,
To podobnie jak ja. Pierwszego PC kupilem dopiero w 96 roku, gdy Top Secret chylił się ku upadkowi, ale pisali tak fajnie, że nawet atarowcy czytali z przyjemnością recenzje gier na inne kompy. 2007/06/01 00:30:29
kominek
miałeś źle umeblowane mieszkanie ;) u mnie pic polegał na uprzednim odpowiednim ustawieniu drzwi od szafy, w której (ach te stare szafy na wysoki połysk) odbijał się TV. Wiekszosc Gangów Olsena obejrzalem w ten sposob :) klawo jak cholera :) 2007/06/01 00:30:41
Cholera, ale guła za mnie i palant.
Otwarta, 4wymiar - niech wam każdy następny dzień nie przypomina, że jesteście coraz bliżej kolejnych urodzin:) P.S.: Love szare;) 2007/06/01 00:31:00
kurcze, źle wkleiłam.
andante.wrzuta.pl/audio/cDOsMMIY87/dzieci_dzieci_wiedza_lepiej to tak a propos. 2007/06/01 00:35:39
posttraumatic,
Prawdę mówisz, mieszaknie nie nadawało się do takich numerów, ale za to u babci mogłem oglądać wszystkie filmy ustawiając szklane drzwi pod odpowiednim kątem. Zdaje się, że tak właśnie obejrzałem pierwszy raz Seksmisję. 2007/06/01 00:39:23
priscillla,
Dla mnie to żaden Dzień Dziecka spędzony w sposób,który opisałaś.Rozumiem,ze przede wszystkim cieszyłaś się z tego,ze rodzice byli wtedy obydwoje razem z Tobą.Ale pomyśl:Chcesz,aby Twoje dziecko kojarzyło Dzień Dziecka tylko z tym,że spędziło go razem z rodzicami?To tak troszkę przykre jest.Różnie w zyciu bywa,różną ludzie maja pracę itp ,itd,ale rodzice powinni być zawsze...nie tylko w Dzień Dziecka. 2007/06/01 00:41:56
ef4 - prawie jak F1 ;)
szybka, czerwona, z facetem w środku. (bez urazy oczywiście Pani ef :]) 2007/06/01 00:41:56
Ja i moja siostra, równiez miałysmy metodę na filmy nie dla dzieci. Kiedy ukazywał sie komunikat "tylko dla dorosłych" musiałysmy odwracać głowy od tv. Po przeciwnej stronie stała witryna, wszystko było widać.
2007/06/01 00:42:44
ef4
Złamię prawo jazdy, kupię sobie nocnik i zmienię nick (A. Ty cicho bądź ;)) na upierdliwiec. Chcę do zerówki!!! ;( 2007/06/01 00:46:11
grochzfasola
no właśnie nie... poza Donaldem była też guma Smurfy, potem Turbo i jeszcze coś, co było imitacją Turbo... były też takie okrągłe po 10 sztuk na takim pasku :) swoją drogą też były pyszne i jak je ostatnio widziałam w sklepie to sobie kupiłam całe 10 ;) poza tym z Donalda robiło się najlepsze balony... :) 2007/06/01 00:47:37
ef4
ja też wolałbym się bawić zabawkami zamiast zarabiać pieniążki :/ 2007/06/01 00:48:07
sekcja_zwłok,
dla ciebie żaden. dla mnie tak. napisałam to wczesniej. poza tym nie przywiązuje większej wagi do rzeczy materialnych, nie musze z żadnej okazji dostawać prezentów, wolę je dawać. mi wystarczy zwykłe buzi i przytulenie, nic wiecej. moje dziecko bedzie mialo dzien dziecka caly rok. 2007/06/01 00:48:56
sally86
Czyżbyś mówiła o obwarzankach ?! Od wieków tego nie jadłem... 2007/06/01 00:50:39
kominek> ale w jednym Cie rozumiem - ja tez bylam w szoku jak mialam pierwszy wytrysk polaczony z orgazmem ;)
2007/06/01 00:51:22
dom_uciech_wujka_heinricha
nie :) o gumach do żucia, takich kolorowych kulczekach :) jak chcesz obwarzanka to idź na jakiś odpust kościelny :) np. 15 sierpnia z okazji święta Matki Boskiej Zielnej ;););) 2007/06/01 00:54:19
sally86
Te gumy się zepsuły, wiesz? Już nie są takie dobre jak kiedyś. Też się pokusiłam i też tak łapczywie, ale nie zmogłam, bo smakują one przez pierwsze trzydzieści sekund, a potem się jakoś tak ślina do nich nie chce kleić :) 2007/06/01 00:55:10
sally 86
Te kuleczki to mi się z zakupami w Czechach kojarzą (tak samo jak banany w czekoladzie). Zjadło by się obwarzanka. 2007/06/01 00:56:05
proscillla,
i co nauczysz dziecko,ze ma się czuć fantastycznie,bo dostało buzi od mamy,podczas,gdy kolega dostał fajną zabawkę?Taki Dzień Dziecka moje dziecko również będzie miało codziennie.A 1-go czerwca dostanie coś wyjątkowego. 2007/06/01 00:56:15
nie bardzo rozumiem o co chodzi z tym nocnikiem, ale ten argument trafił do mnie najbardziej i zmieniłam nicka :)
ja nie zamierzam zarabiać pieniędzy (a z 'pieniążkami' wręcz nic do czynienia mieć nie chcę) 2007/06/01 00:57:13
amunic.ja
no tu się zgodzę :) nie są już takie dobre, jak kiedyś... niestety... :) dom_uciech_wujka_heinricha ja bym zjadła andruty... kurde... już ich nie robią... no albo się własnie tej oranżady w folii napiła... a teraz idę grzecznie lulu i wszystkim życzę słodkich i miłych snów :) zwłaszcza Kominkowi ;) 2007/06/01 00:59:53
sekcja
Tak. Można nauczyć dziecko cieszyć się z buziaka i obecności rodzica bardziej niż z najdroższego prezentu. Powiem więcej. Jeżeli Ci się to nie uda to będzie znaczyło, że dałaś ciała jako rodzic. 2007/06/01 01:01:05
sekcja_zwlok,
mojemu dzieciakowi nie bedzie brakowalo niczego jezeli chodzi o kwestie finansowa. i to inni beda mogli mu zazdroscic zabawek . wiec nie widze tu problemu. napewno nie bedzie niedowartosciowane pod tym wzgledem. 2007/06/01 01:01:13
so_lala
Ja już stara jestem i zrzędzę, ale o ile tamten mi się kojarzył z f1, tak ten mi zajeżdża rybą ;) Wywołajmy ducha Amjana. Tęsknię... 2007/06/01 01:02:18
Poza tym 1 czerwca możesz je zabrać do wesołego miasteczka, do zoo albo w inne miejsce, które z perspektywy czasu będzie sobie cenić bardziej niż jakieś tam lego czy inną Barbie.
2007/06/01 01:04:53
a pamięta ktoś "Filipinkę" - takie dziewczyńskie pisemko?
a dezodoranty RAP z zatyczką w kształcie czapki z daszkiem? :) tylko ja zbierałam samochody z gum Turbo? :) 2007/06/01 01:08:41
>>>to inni beda mogli mu zazdroscic zabawek .
zaszczepianie w dziecku poczucia wyższości i niezdrowej rywalizacji. najs :] >>>wiec nie widze tu problemu. współczuję dzieciakowi. >>>napewno nie bedzie niedowartosciowane pod tym wzgledem. na pewno będzie też BARDZO 'lubiane' :] 2007/06/01 01:09:35
dom_uciech,priscillla,
A czytaliście może mój pierwszy komentarz? Czy Wy uważacie,ze chodzi mi o najdroższe zabawki?To był zwykły, błachy przykład.Czym różni się buziak i wyjście na spacer z rodzicami w zwykły dzień a w 1-czerwca?To są tak naturalne potrzeby dziecka,które muszą być zaspakajane codziennie a nie raz w roku. 2007/06/01 01:12:58
sekcja_zwlok,
ja chodzilam z rodzicami w "specjalne miejsce". posttraumatic, nadinterpretacja. ja nie jestem rozpuszczona i moje dziecko tez nie będzie. 2007/06/01 01:14:17
zona_teodora,
Faktycznie były takie dezodoranty,przypomniałaś mi :)hehe zbierałam tez samochodziki z gum turbo,historyjki z gum Donald i naklejki z kuku-ruku :) 2007/06/01 01:17:04
priscillla
2007/05/31 20:15:28 ja na dzien dziecka zawsze szlam z rodzicami na dluugi spacer. najpierw dostawalam prezent a pozniej juz tylko pieniadze. Dobrze ja rozumiem Twój wcześniejszy komentarz? 2007/06/01 01:17:24
Heh, gumy Turbo. Boże, całą moją wiedzę o motoryzacji czerpałem z tych malutkich zdjęć.
Oczywiście nie mam prawa jazdy;) 2007/06/01 01:17:38
sekcja
Oczywiście, że są to naturalne potrzeby i nie widzę powodu dla którego w ten dzień miałoby się coś zmieniać. Tak samo jak kupię dziecku rower, piłkę, domek dla lalek czy inną zabawkę, ale po to by uprzyjemniać mu dzieciństwo, a nie rodzić w nim poczucie wyższości/niższości w stosunku do innych dzieci, bo myśląc takimi kategoriami dziecko z jednej strony będzie poniżało i wywyższało się wobec tych, którzy będą mieli mniej i jednocześnie wpadało w kompleksy z powodu dzieciaków, które będą miały zamożniejszych rodziców niż ja. To się nazywa ślepa uliczka. 2007/06/01 01:21:15
sekcja_zwlok,
rozumiesz tak jak chcesz rozumieć. ja nie czekałam na prezent a na cały dzień z nimi. o to mi ciągle chodzi. prezent dostawałam w latach młodszych, pieniądze w późniejszych. jak je dostawałam wiedziałam,że nie mam co liczyć na ich obecność. więc tego nie lubiłam i nie chciałam. 2007/06/01 01:26:17
Trzeba było odświeżyć sobie takie kwiatki przy pierwszym czerwca amunicja.wrzuta.pl/audio/ihVSN7FvHY/wilk_i_zajac
Kto pisze zenithem do tej pory? :) 2007/06/01 01:26:55
dom_uciech_wujka_heinricha,
,,w ten dzień'' rozumiem ,ze w Dzień Dziecka,tak? Ja uważam,ze jednak ten dzień powinien wyglądać inaczej niż inne.Myślę,że dziecko powinno dostać jakąś miłą niespodziankę,adekwatną do wieku. 2007/06/01 01:32:31
może nie powinnam tak monotematycznie, ale zaczęłam słuchać, więc wkleję jeszcze jedno, takie życiowe :)
andante.wrzuta.pl/audio/pw5TdJWbnK/zycie_dzieci_wiedza_lepiej 2007/06/01 01:36:32
priscillla,
Ale jeśli chcesz,aby Twoje dziecko miało Ciebie i tatę razem na codzień to zwróć uwagę na jedną sprawę: Dzień Dziecka nie będzie wtedy żadną okazją.Bo wyjście na spacer,do parku,na lody będzie tak oczywiste,ze nie będzie się czuć wyjątkowości 1-go czerwca. 2007/06/01 01:39:31
sekcja
Mnie ubódł ten fragment : "i co nauczysz dziecko,ze ma się czuć fantastycznie,bo dostało buzi od mamy,podczas,gdy kolega dostał fajną zabawkę?" - Nie chciałbym aby samopoczucie mojego dziecka było kształtowane przez to jak jego stan posiadania ma się wobec innych. Tą samą zależność możesz zastosować choćby do I komunii. Jakakolwiek wyjątkowa okazja będzie wtedy dla niego nie tyle takim czy innym doświadczeniem, a po prostu kolejną okazją do zagarnięcia efektownych gadżetów - jasne, że tak postępuje większość dzieci, ale mam wrażenie, że mało ciekawi ludzie z nich wyrosną (by nie użyć jakże znamiennego kominkowego : 'wypełniacze'). 2007/06/01 01:50:00
dom_uciech,
Za bardzo śpieszno mi było z ripostą. Spokojnie mogę cofnąć to zdanie,bo pisząć ten komentarz gotowałam się w sobie,co z resztą widać po doborze słów ;] Za dużo myśli,ze duże zmęczenie i ten mój domek dla lalki. Dobranoc 2007/06/01 02:12:31
sekcja
No, niech Ci będzie ;) Grunt, że jednak nawróciłaś się na jedynie słuszne poglądy ! Dobranoc. 2007/06/01 07:30:15
jak strasznie ucięło mi wiadomość :( aua :(
priscillla Na goły zad ! No i chciałąm życzyć wszystkim dzieciakom na tym blogu takiego słodkiego dnia dziecka :) [tutaj cukierek] |O| Częstujcie się :) 2007/06/01 07:32:17
dżinsy były tylko w peweksie...jak ktoś je miał to zlatywało się całe osiedle ;-)
dzieciaki na festynie wygrywały bieg w workach, teraz na klatce dzieciaki ćpają amfę z worka. polecam kawałek: eldo - dzieciństwo coś co przypomina mi dzieciństwo... 2007/06/01 08:20:24
Miłego dnia dzieciaki:)
Pewex czy Baltonę kojarzę z balsamem Nivea.Wtedy to można było kupić kosmetyk,który miała tylko ciocia z dojczlandu.Pamiętam jeszcze takie przypałowe miniaturki maskotek,które można było sobie nakeić np.na szafkę.Były z różnymi napisami,np.I miss you.Pamiętam,że tylko te napisy mnie wkurzały.Za napojami w woreczkach chyba nie szalałam,w tamtym czasie priorytetową była dla mnie oranżada w butelce.Prezentów na Dzień Dziecka nie pamiętam,widać jakoś specjalnie nie było to dla mnie ważne,przynajmniej z materialnego punktu widzenia,albo poprostu nic nie dostałam;) Uwielbiałam kupować pachnące jagodami naklejki,czy szwabskie bravo przez wzgląd na naklejki,W moim pokoju stały stare meble i tak komoda została obklejona tymi naklejkami,kilka lat później odwidziało mi się i przeprowadziłam renowację mebla.Muszę się pochwalić meblami,które służyły za skrytkę/miały mnóstwa tajnych miejsc/:kasy,liścików,"listów gończych",samemu też można było wleźć do szafy,albo na i się schować.Meble oddałam wujkowi za friko,a ten zarobił sobie na nich. Moja siora ma dzieci i zastanawiam się co kuipić gówniarzom,które mają wszystko.Jest to kłopot.Nie zamierzam wydać fortuny,bo i tak nie ma dla nich to znaczenia,prawdopodobnie będę dzisiaj je dręczyć,a to one lubią;)Dostałam dzisiaj dzień urlopu,więc mogę sobie to potraktować jako prezent,tym bardziej,że szef chciał koniecznie wiedzieć na cholerę mi urlop.Jeszcze jedno,nie mam humoru,bo miałam dzisiaj być na placebo,nie postarałam się.Pozdro:) 2007/06/01 08:29:56
dom_uciech_wujka_heinricha
święta Twoja racja:) na komunię dostałam tyle złotych cacek,że miałam ochotę je sprzedać,moja siora mnie wyręczyła gubiąc większość.Z komunii nic mi nie zostało,jeden pierścionek od babci,który oddałam mamie,bo miałam ciśnienie na handel przez wzgląd na babcię właśnie. 2007/06/01 08:53:58
Nie wiem czy to cie pocieszy ale nadal produkują egzotyczne picia w woreczku. Są dostępne zwłaszcza na osiedlowych bazarach.
Ciekawe jakim byłes dzieckiem. Buzia. 2007/06/01 09:14:47
A ja dzisiaj ni z tego, ni z owego zrobiłem sobie wolne ;))
dratwatwatratwa, Ja na komunię zostałem skromnie obdarowany, pamiętam że miałem rower, trochę kasy i chyba nic więcej, albo już nie pamiętam... 2007/06/01 09:40:13
Dla wszystkich chętnych powrotu do tych cudownych lat gum balonowych i oranżady z woreczka polecam dzisiejszą impreze dla 20 i 30 latków we Wrocławiu. mapserver.um.wroc.pl/wydarzenia_beta_2/event.asp?id=217219&date_from=2007-05-31&date_to=2007-06-03&method=1
Mam nadzieje ze Komin mnie nie wyrzuci za tego linka, widzę że ludziska tęsknią za tamtymi czasami to wrzuciłam, znalazłam przed chwilą w necie :) 2007/06/01 09:45:19
a ja mam straszliwy dylepat czy isc na fizykę ćz po prostu iśc zobaczyć jak jest podpalane któreś piętro Peltagoru i patrzeć jak odywa się pokazowa akcja strażacka .....hmm co tu zrobić
2007/06/01 09:50:47
żal mi się Was zrobiłe, drogie Panie...chciałbym Wam jakoś pomóc, żebyście mogły być znów szczęśliwe...
A bajki pamiętacie? Dziś jest czarodziejski dzień, w którym wszystko jest możliwe... czy chcecie, by Wasze życie było jedną wielką bajką? Czy to, co słyszałem, to było: TAAAAAK? Dobrze, ale same tego chciałyście. Sprawię, że poczujecie się jak w bajce... Czary mary, abrakadabra, hokus pokus... stańcie się Królewną Śnieżką i Kopciuszkiem w jednym!!! Oczywiście pamiętacie, że KŚ po wygnaniu z domu zamieszkała u 7 krasnoludków? Tam robiła im śniadanie, potem sprzątała, prała, prasowała, gotowała...wieczorem zaś, witała ich z usmiechem, dawała im kolację, w nocy zaś... no właśnie, zawsze mi tej informacji brakowało... A Kopciuszek? Wszyscy szli na bal, a ona siedziała w kuchni, gotowała, zmywała, sprzątała, etc. Czy już czujecie, że Wasze życie to jedna wielka bajka? To MY, mężczyźni to sprawiliśmy. Nie... nie dziękujcie nam za to. To nasz obowiązek, zapewnić Wam życie jak w bajce. 2007/06/01 10:04:27
niesmiały,
Mnie też nurtuje to co ona porabiała nocami.. Pewno spała grzecznie ;) Zycie jak w bajce nudneee jest, ja nie chcę!:) 2007/06/01 10:20:57
noto ja podążajac tropem kominka wstałem o 9 00 i jak każdfy dzien trzeba rozpoczać od schematu. Każdy student rano musi odpalić kompa zobaczyc co jest na gg chociaz zajrzęc do kominka i poczytać wp bo to tańsze jak gazeta. i Właśnei na wp zobaczyłem coś takiego : "Amerykanie chcą, by Polska pokryła część kosztów za tarczę"
no i jak tu sie nie wkurwić w dzięń dziecka wiem że to powinno być w innym dziale no ale kazdy w dzisiejszym dniu może być smutny. W końcu jak tu się nie zdenerwować. Czy juz kogoś do reszty nie pojebało dołożyc ? z czego ? Z pustego to i salomon nie naleje!!Ktoś łache robi ? nie dość ze nam jakieś gówno wciskają co samo przylecieć nie potrafi a teraz jeszcze szukaja jelenia który im tardcze za darmo pobuyduje... Kiedys było inaczej bo jak wielki brat czegoś potrzebował to po prostu brał a nie się pytał. 2007/06/01 10:25:44
koncowka lat 80 i poczatek 90. chyba najpiekniejsza dziecinstwa wtedy byly. ahh te napoje w woreczkach. niezdrowe niesamowicie, ale niby naturalne. ehh potem pierwsza pepsi w butelce szklanej 0,33 i za chyba 25 kapsli mozna bylo szklanki odbierac (wysokie, waskie z naklejkami). ehh rozowe gumy z obrazkami samochodow i motocyklow, ktore byly tak dobre, jadlo je sie dziesiatkami i sklejalo razem zeby smak byl dluzszy niz 3 minuty zucia. pozniej pierwsze chipsy lays z tazosami z gwiezdnych wojen ktore mozna bylo skladac w jakies dziwne pojazdy... ehh... do tej pory mam pierwszy zestaw klockow Lego. do tej pory sa gdzies wszystkie katalogi LEGO chyba od 89 roku. lody - hmm na poczatku chyba tylko lody Sniezki albo galkowe gdzies na miescie. potem szal na lody w rozku bo to byla nowosc.
i kochane slodycze z niemiec. zelki Haribo i pianki rozowo-biale ktore uwielbialem (na opakowaniu byl gosc niczym z opon Michallena). to byly czasy.. a teraz ? dzieciak jak sie nazre chipsow - to mu pryszcze sie pojawiaja. jak wypije znowu pepsi to ma wzdecia i potem go brzuch boli. w sklepikach kroluja batoniki i kubusie tuptusie i inne shity. ehh.. chcialbym zeby kiedys te czasy wrocily 2007/06/01 10:30:22
w moim przypadku dzień dziecka to dopiero początek pasma czerwcowych nieszczęść.
wake me up when june ends. 2007/06/01 10:34:29
Kominku!
Skoro sprzatanie twojego mieszkania jest tak nieprzyzwoita propozycja z mojej strony, to niniejszym publicznie sie wycofuje (czerwieniejąc jak burak ze wstydu :) Dobrze ze nie zaproponowałam wyczyszczenia przy okazji kupra Twojej żółtej kaczuszce (kaczushhhce?), bo byś wogole juz pomyslał że masz do czynienia z kobieta rozwiązłą i zdeprawowaną:) Proponuję wiec scenariusz naszej pierwszej randki w stylu : romantyczny wieczór zawierajacy westchnienia do ksiezyca,minimum 3 komplementy na minutę , snop czerwonych róz wreczony przy spotkaniu (nie wiem tylko czy Kominek lubi róze rózowe czy czerwone???:):):)). Mam nadzieje ze cie nie zraziłam swoim pierwszym wyskokiem i moge liczyc na obietnice zawarta pare(nascie) postów wyzej ?:) 2007/06/01 10:48:34
Wszystkim wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Dziecka! Mój tato jeździł do RFNu więc dzieciństwo kojarzy mi się ze smakiem bobo fruta:)ale soczki w foli obowiązkowo być musiały
a dziś na Dzień Dziecka wieczorkiem chippendales hihihih 2007/06/01 11:14:17
Dla wszystkich starszych dzieciaków...miłego towarzystwa w tym dniu życzę :)www.youtube.com/watch?v=SFbDhbl3QPY
www.youtube.com/watch?v=icrUkBaSefs www.youtube.com/watch?v=Nm1g8FFRArc&mode=related&search= www.youtube.com/watch?v=JHfh3pOTT4Q&mode=related&search= 2007/06/01 11:43:38
Albo to prowokacja albo Kominek jestes jeszcze dzieciak w okolicach 25 roku zycia.
Nic to, zapodales mi stare jakze piekne w spomnienia. Kolejne zreszta bo rownie piekne jak w notce o budyniu. A dzien dziecka zawsze mi sie pieknie kojarzyl bo rodzicie jak ciagli tak ciagli (na szczescie na cholernym kapitalizmie sie wybili) ale zawsze tworzyli Dzień Dziecka wyjatkowym, o ktorym pamietalem przez najblizsze dwa dni. PS. Strasznie pozno miales orgazmy ! To jest moze recepta na szalone podboje po 20-tce bo ja zaleglem z dzieckiem i zona :P 2007/06/01 11:59:48
A ja pamiętam takie długie plastikowe rurki z suchą oranżadką w środku, albo z takimi maluśkimi kuleczkami... Tylko strasznie się zatykały od śliny :(
2007/06/01 12:05:06
:)))
Fakt,to były czasy... Napoje w woreczkach,woda z saturatora,gumy Donald,Lalki Barbie w Pewexie za dolary,pierwsze jeansy,pepsi w puszce,Atari i klasyczna gra Mario lub Packman hehe:)Pamietam jak mój dziadek miał piękną żółtą Syrenkę-to był szał,człowiek czuł się jakby jechał mercedesem...Ludzie też byli inni,na podwórkach pełno bawiących się dzieci:a to grało sie w klasy czy gumę...Tylko mama ciągle przeszkadzała wołając z okna na obiad czy kolacje...eh... Dzięki kominku za tą notkę:-)* 2007/06/01 12:25:46
Dzieciństwo jak i większość mojego życia spędziłam na wsi. Dlatego z dzieciństwem bynajmniej nie kojarzy mi się Pewex. Moje wspomnienia z dzieciństwa to:
- zabawy z kurkami, obserwowanie króliczków i próby dojenia krówek - leżenie na trawie pod kozą i picie jej mleka - podpalanie traw - mały plastikowy rowerek, którego oblazły czerwone mrówy i mnie pogryzły - łuskanie bobru (czytaj bobu) z moją babcią - jazda na Romecie z moim bratem po lesie - spadanie z drzew, zabawy w sianie - gonienie się wkoło pewnego drzewa z przyjaciółmi z dzieciństwa i chwytanie chłopców za "ptaszki" (nie ma się czym chwalić) - z przedszkola pamiętam kaszkę, gęstą z sokiem malinowym, walki o jedyną lalkę i zabawy na placu zabaw w chowanego, w krowę, w kolory itd. - podstawówka: etap gier: koble, gra w kenta; nie mogę zapomnieć pani od matematyki, która pluła mi na książki i zeszyt kawałkami wcześniej zjedzonej bułki, i to jak na pytanie co jest najlepszym nawozem odpowiedziałam "prose pani najlepsym nawozem jest końskie kófno"! Niesfornym dzieckiem byłam. Ze szkołą kojarzy mi się jeszcze stołówka z pysznym makaronem z serem i innymi pysznościami przygotowanymi przez przesympatyczną panią. Kurcze nie zdawałam sobie sprawy ile miłych mam wspomnień. Świetny temat! Pozdrawiam wszystkich studentów i trzymam za wszystkich piszących dziś kolosy i zdających egzaminy ;) 2007/06/01 12:29:13
arabidopsis_thaliana,
Mleko prosto z kozy ? OMG Nie dalbym rady... :) 2007/06/01 12:30:29
chuj z tym dniem dziecka,
komin ciesz sie ze miales co zezrec na codzien i glodny nie chodziles,bo wielu dzieciom prezenty to sie nawet nie snily,marzyly o tym zeby nie byly glodne i to bylo cos. siata fak ap! 2007/06/01 12:32:46
chwilowotam
jeszcze jest ta czekoladka czasem w sklepach. Z Panią Twardowską kojarzą mi się bardziej perfumy, których używała moja babcia w takich małych niebieskich flakonikach z złotą zakrętką. 2007/06/01 12:35:21
arabidopsis_thaliana,
Twardowska jeszcze w sklepach ? GDZIE ? Taka w bialym papierku z kratka czarno-biala ? 2007/06/01 12:42:56
ojejku, ale mi się zrobiło... taki sentymentalizm ... ale musicie przyznać, że teraz ani czekolada, ani pomarańcze ani napoje, ani lody nie smakują tak samo, tak dobrze ... i nawet wata cukrowa, której nigdy nie lubiłam, ale i tak nigdy nie odmówiłam... a na komunię dostałam rower, ale porzadny cud-miód: Jubilat, jeszcze teraz mój tato na nim pomyka i oczywiście zegarek elektroniczny z melodyjkami...
ale miło się zrobiło... 2007/06/01 12:43:05
@ arabidopsis_thaliana
"leżenie na trawie pod kozą i picie jej mleka" Jeżeli to był samiec... to wiesz - no sory - to nie było mleko... :) ---------------------------- Ach, pamiętam pewexy, miałeś marki/dolary - byłes gość! Najlepsze były gumy TURBO!!! Grało się potem w karty tymi obrazkami z samochodami: pręd. maks., moc, pojemność - no a jak auto było prototypem to działało jako dżoker i wygrywało z wszystkim! Jea! Jedna guma kosztowała 400złotych [sic!]. Pojawiły się również gumy LAZER, stanowiące poniekąd taką alternatywę dla Turbo - były tańsze (po 300zł), a w obrazkach były maszyny wojskowe: czołgi, wozy bojowe i samoloty. ------------------ @ Kominek Nono, soczki były git! A te małe reklamówki z Baltony - z marynarzem, były wszędobylskie. Nosiło się w nich czasem "buty zmienne" do szkoły. Choć zwykle każdy miał te pamiętne SZYTE WORKI na buty - ze sznurkiem do ściągania. Heh... A pamiętacie batony KUKURYKU?! To był hicior - i ta reklama! Ale my - dzieciaki - śpiewaliśmy hit reklamowy po swojemu: "Kukuryku jest chrupiące W szkole, w lesie i na łące Pan Wałęsa go spróbował I w grobowcu wylądował (...)" Coś tam dalej szło :) Jako mało szkraby pisaliśmy już teksty polityczne! -------------------- PS. HOLA HOLA!!! Zapomniałem o najważniejszym!!!! GUMY DONALD - z historyjkami obrazkowymi!!! Kto ich nie zbierał... :)))) 2007/06/01 12:43:48
Turbo byly juz pozniej troche.
Jeszcze pozniej byly gumy Cars i kosztowaly, dokaldnie pamietam, 3000zl. Mialem nawet album z naklejkami z Carsow ;) 2007/06/01 12:44:00
Te perfumy we fioletowym flakonie to byla Pani Walewska :D Moja babcia tez to miala, nie jestem pewien czy nadal ich gdzies nie ma...
2007/06/01 12:54:35
I "Woda brzozowa" lub "Przemysławka", którą pijano na klina, gdyż trudno było doczekać do 13-tej ;)
2007/06/01 12:57:13
kominek,
Kiedyś marudziłeś, że nie można teraz dostać "Cameli".A można. Są u mnie w kiosku :)Ale drogie jak piorun. 2007/06/01 12:58:25
chrzanić Taniec z Gwiazdami!!! Pamięta ktoś jeszcze Tęczowy Music Box?
A Zająca Poziomkę z pana Tik-Taka? aż mi się łezka w oku kręci... czasy były dziwne, ale jakie piękne zarazem... 2007/06/01 13:18:35
chwilowotam
po dłuższym zastanowieniu wycofuję się ze stwierdzenia, że są czekoladki z Panią Twardowską! Spotkałam kiedyś podobne w smaku czekoladki: w brązowym sreberku z białą twarzą kobiety. To z pewnością nie była Pani Twardowska :( farrel_rr święta racja to były perfumy Pani Walewskiej nie Twardowskiej amjan to ja już wiem dlaczego tego mleczka koziego było tak mało i zdecydowanie różniło się smakiem od krowiego... rozwiązałeś zagadkę, która dręczyła mnie całe dzieciństwo ;) Hmm ja zbierałam znaczki, mam nawet gdzieś w domu cały klaser. Naklejkami z turbo zajmował się mój brat :D Hihi pamiętam jeszcze, ze chłopcy rzucali nam kowaliki (takie robaczki brązowe) za bluzki, ale miałyśmy uciechę. W śmigus wrzucali do rzeczki znajdującej się niedaleko szkoły. W zimę "smarowali nas" śniegiem! A i udawanie z bratem alpinistów w zimę, chodząc po wielgachnych zaspach! Piękne wspomnienia. 2007/06/01 13:18:40
dratwatwatratwa
Widzę, że nie tylko ja na koncercie Placebo dziś nie będę i nie tylko mi straszliwie szkoda. A taki fajny mógł być ten dzień dziecka... 2007/06/01 13:19:42
Mialam 12 lub 13 lat, kiedy rodzice kochajacy swoja pocieche, dali mi na dzien dziecka 12-tomowa encylopedie...
to bylo naprawde spelnieniem marzen kazdej swierzo upieczonej nastolatki... Poza tym zawsze dostawalam ksiazki, a tak kurde walec chcialam dostac cholerna lalke barbi... Tylko wujek wiedzial, co kochaja male dziewczynki - co roku albo nowa wedka albo jakies haczyki, splawiki, przepony, podbieraki... Moze dlatego jestem jakas spaczona?? Porostu skrzywdzili mnie w dziecinstwie... 2007/06/01 13:25:47
Ja jestem Pan Tik-Tak, ten zegar to mój znak... Tak tak tak to Pan Tik-Tak, Zegar to jego znak. Tik tak tik tak tik tak Tik Tak!"
"Czar Par" też był super oglądaliśmy to całą rodziną. W niedziele odwiedzała nas rodzina i oglądaliśmy serial "Dynastia" (chyba taki nosił tytuł). W przedszkolu zrobiłam jedną z najgorszych rzeczy w moim życiu: ukradłam parę bucików dla lalki. Miałam straszne wyrzuty sumienia i żałuję tego po dziś dzień :/ Nigdy więcej niczego nie zwędziłam... 2007/06/01 13:42:23
Jeszcze byl taki dziwny program pt Nowożeńcy... Chyba prowadzil go Petersburski junior, ostatnio go widzialem chyba w HBO na stojaka 2 lata temu... Ciezko mi sobie przypomniec jakichs innych prowadzacych... oooo wiem... jeszcze Pijanowski i Koło Fortuny było !
2007/06/01 13:51:55
Taak, Koło fortuny, reklama "prusakolep", nieśmiertelne mydełko "fa" i zespół New Kids On the Block. I jeszcze serial "Dempsey i Makepeace na tropie".
Klimat ja w "Dawno temu w Ameryce" po prostu";) 2007/06/01 13:54:14
A Swinki trzy - sport, muzyka oraz gry i w rolach glównych Zientarski, Pijanowski i Szewczyk? I czekanie z niecierpliwoscia na jakis zachodni teledysk? To sie Jarmark nazywało. A Sonda? A Adam Słodowy? Kurcze..
2007/06/01 13:56:51
Lalki Barbie... tak to były czasy.... no i jak ktoś miał szczęście to i Ken się zdarzał : D
A ja wciąż dziecko... tyle latków i nadal dziecko... to źle? ^^ 2007/06/01 14:03:29
villie
to bardzo dobrze; trzeba mieć w sobie z dziecka bo inaczej świat staje się nudny; ja po dziś dzień wyjeżdżając nad morze babram się w piachu budując zamki, pożyczam wiadereczka i grabki od dzieci, uśmiech nie schodzi z mych ust;) Mam większą frajdę od biegających nago bobasów... Do dziś kupuje sobie okrągłe lizaki z kwiatuszkiem w środku lub przypominające pomarańcz i zajadam się, aż ślina cieknie :D 2007/06/01 14:05:17
To nie jest reklama ;)
Piatek z Pankracym w mp3: www.polskaludowa.com/dzwiek/nagrania/piatek_z_pankracym.mp3 TikTak w mp3: www.polskaludowa.com/dzwiek/nagrania/tik_tak.mp3 Czolowka dziennka 80': www.polskaludowa.com/video/nagrania/dtv.wmv 2007/06/01 14:10:59
arabidopsis_thaliana
Hihi... no a ja Disneya oglądam... jak już być szczerym to do bólu... No to przynajmniej się ciesze, ze ktoś też ma w sobie jeszcze dzieciaka : D 2007/06/01 14:20:59
Noo, jestem po kolosie (zaliczony na 4 plus!) i mogę zacząć świętować spokojnie dzień dziecka...
Kupiłam sobie jajko niespodziankę ;o! 2007/06/01 14:27:51
No ba! Klaudyna. Jasne, ze boska. Tak w ogole to sobie pomyslalam, ze niby to swoje dziecinstwo przezyłam w szarych i nudnych czasach PRLu - puste lady sklepowe, w tv jeden a potem dopiero dwa programy, kolorowo i bogato tylko w Pewexie itp itd, a w sumie okazuje sie, ze jest tyle wspomnien. To jak to w koncu jest..
2007/06/01 14:34:27
A ja z okazji Dnia Dziecka poszedłem do Burger Kinga.
To jest całkiem udany dzień. 2007/06/01 14:34:36
ishhaa
dziękuję, dziękuję ^^ pójdę otworzyć jajko, ciekawe co będzie w środku ;) 2007/06/01 14:35:49
Dzieciństwo to magiczna kraina, czasu jak lodu, tysiąc pomysłów na minutę. Nigdy mi się nie nudziło i nie pamiętam, żebym się męczyła. Idę do przedszkola, po mojego chłopczyka. Pa :)))
2007/06/01 14:43:11
Kominek, a pozwolili Ci obejrzec kuchnie i zaplecze? Tak przy okazji Dnia Dziecka..;-)
2007/06/01 14:55:54
a po tiktaku byla Cudowna podróż Selmy Lagerlof...Bylam od tego uzalezniona.:)
2007/06/01 14:57:12
Oprócz Top Secret był jeszcze Secret Service. Kupowałem przez jakiś czas oba te pisemka. Jarałem się wszystkim co wychodziło na Amige albo PC a sam w domu machałem joyem na Atari 130XE a u kolegi na C-64 (respect)... Eh... łezka się w oku kręci...
2007/06/01 15:06:31
mój kolega poprosił kiedyś swoją babcię, która szła do kiosku żeby mu kupiła "Secret Service" a ona mu przyniosła "Sekrety Serca".
2007/06/01 15:18:26
chwilowotam,
za tego tik_taka oddałbym Ci się. Albo nie! Wystarczy jak Ci pomacham :))) 2007/06/01 15:24:08
jak patrze na dzieci teraz to mi ich serdecznie żal... ja za moje dziecinstwo, mleko w proszku, rozwalone kolana i łokcie, setki pomysłów na minutę, zero skrępowania w ich realizacji oddałabym wiele... i tylko mojej matce się order należy, że wytrzymała z takim półdiablęciem
2007/06/01 15:24:49
Sama sobie sprezentowałam na DD prezent. Idę z taką jedną parówą sojową na świetne przedstawienie... Będzie ubaw!
P.S Nie wiecie może czy w teatrze do biletu dostaje się gratis popcorn i coca colę :D 2007/06/01 15:26:44
Ja byłem Amigowcem (miałem A1200), z Atarikowcami trzymałem sztamę, zaś Commodorowców nie cierpiałem! Buu!
Fanatycy Commodore - gardzę wami i waszym komputerem i waszymi grami!!! Amiga rządzi! Tyle na ten temat, dziękuję. :))) 2007/06/01 15:33:30
amjan, odczep sie od commodore, bo ci kredkę w rękę wbiję i ucieknę i nie będziesz mógł klikać :)
2007/06/01 15:41:27
@ ml76
Rzucę Cię piłeczką kałczukową - ale nie tą odbijającą się, lecz tą taką oślizłą! 2007/06/01 15:43:24
@ ml76
Rzucę Cię piłeczką kałczukową - ale nie tą odbijającą się, lecz tą taką oślizłą! 2007/06/01 15:44:32
amjan
Przypomniałeś mi te piłki i takież łapki, które się przyklejały do wszystkiego :) 2007/06/01 15:44:44
ml76
Wypiszę Ci mazaki!!! A piórnika nie waż mi się dotykać! Mam zajebisty dwustronny na magnesy! 2007/06/01 15:45:05
wysmaruję ci trampki super klejem i się przewrócisz wstając od ławki, bo dodatkowo zwiążę ci sznurówki!
2007/06/01 15:47:07
wytrę ci całą gumke co nią tak szpanujesz na lekcjach! kurna, facet z pachnącą gumką.
2007/06/01 15:54:47
Hehehehe
A ja mam jajko niespodzianke, ha I dostałam dwie kartki wirtualne dniodzieckowe od rodziców ;))) już mi więcej nic do szczęścia dziś nie potrzeba;) 2007/06/01 15:55:30
[przecierając okularki, bo jej sie plamy zrobiły od tych kauczukowych piłeczek] amjanku! chodź tu słoneczko! i spróbuj zakablować, to ci do tornistra te mleko ze stołówki wleję! a teraz powiedz "kocham commodore".
2007/06/01 15:55:43
4wymiar
Oj jestem jestem... ale przynajmniej w tym wzgledzie jestem szczera... juz pomijam mordercze sklonnosci, rozne dewiacje i pomysly, które doprowadzaja do szalu wszystkich, wlacznie ze mna. Azeby miec pewnosc ze jestem spaczona, wystarczy popatrzec na muj styl zycia, podejscie do wszystkiego co mnie otacza... No i dalej marze o lalce barbie, nie moge patrzec na encyklopedie, oraz jestem maniaczka wedkowania... Wystarczy? 2007/06/01 16:00:58
mnie pani dr na dzien dziecka wyrzucila z sali w trakcie kole ;/ eheheh powiedziala, ze gadam a ja nawet buzi nie otworzylam! i zaczela mi wmawiac, ze ja jej wmawiam, ze nie gadalam. i mam 2!!! o fuuu ;D
2007/06/01 16:01:21
gugawredna> w sumie to zdradzilas tylko szczegoly dot. lalki, encyklopedii i wedkowania, a te nie wystarcza. Leczysz sie? zwlaszcza z tych morderczych sklonnosci?
2007/06/01 16:04:45
priscillla,
na ostatnim kolokwium znajomek mój miał przy sobie popularną 'empetrójkę'. Słuchawki na szyi. 10 min przed końcem kolokwium psor podchodzi do niego i wpisuje na kartkę "student ma zestaw nadawczo-odbiorczy" :))) 2007/06/01 16:07:34
Ale mi się milo zrobilo jak wróciłam wspomnieniami do tamtych czasów :) też wcinalam gumy donald i zbierałam obrazki z gum Turbo!! A napoje w woreczkach byly najlepsze pod słońcem!!
A pamiętacie nieśmiertelną Akademię Pana Kleksa?? albo Jankę?? Co do prezentów na DD, chyba najlepiej wspominam jeden..ktoregoś roku ja i mój brat znaleźliśmy pod poduszkami po samochodziku (taki mały polonez-nie resorak, tylko taki plastikowy :)) chyba dlatego mi się to tak wryło w pamięć, bo jako dziewczynka to raczej powinnam dostać lalkę, ale lepsza zabawa była tym samochodzikiem :) Kominku, ja też bardzo długo zaraz po dobranocce musiałam chodzić spać, ale miałam lakierowane drzwi od szafy, więc często oglądalam te "zakazane filmy" w tych drzwiach :) Pozdrawiam 2007/06/01 16:07:35
ruad,
moj kolega ostatnio tak zostal wyrzucony ;D a w zeszlym roku jeden obandazowal sobie glowe, zrobil since pod oczami i chodzil o lasce - tak przyszedl na egzamin z prawa rzymskiego :D ale pod bandazem mial wlasnie mp3 :D a,ze na rzymie terror nawet mucha sie bala bzykać :D to uslyszala i go wywalila bez mozliwosci poprawki i wyslala od razu na powtarzanie przedmiotu :D heheh ludzie to maja pomysly :D 2007/06/01 16:16:07
O żesz!!! Ja też się pierwszy raz zbrandzlowałem w Dzień Dziecka. No i wtedy miałem pierwszy orgazm. 94 rok to był. NO I CHUJ! Pochlastam się, że mam tyle wspólnego z kominkiem.
2007/06/01 16:19:03
A po co sie leczyc? Juz dawno doszlam do wniosku ze z choroba psychiczna da sie zyc... A odnosnie morderczych sklonnosc... no sa, ale lecze sie z nich domowymi sposobami: czytam sobie bloga Kominka. Poza tym mam jeszcze kilku wytrwalych osobnikow na ktorych moge sie wyzyc, a nic zlego im sie nie stanie (moje mozliwosci fizyczne sa ograniczone.) Encyklopedia do ktorej mam uraz po tym okropnym dniu dziecka lezy zakurzona w piwnicy, lalki niegdy sie nie doczekalam, a na ryby jezdze kiedy tylko moge. Cos czuje ze wlasnie wpadlam na kolejny super pomysl! Po wyplacie kupie sobie lalke! Moze taka kuracja mi pomoze?
2007/06/01 16:19:46
A co do opisu przeżycia, jakiego wtedy doświadczyłem, to kominek wyjął mi to z ust.
2007/06/01 16:20:21
@ ml76
Kocham Co... Commo... aaaaaaaaaaaaaaa!!!! NIE!!!!! Robisz mi wodę z mózgu!!! Teraz to mnie wkurzyłaś!!! Rozwalę Ci całą kolekcję karteczek z Króla Lwa!! A masz!! Jeszcze Ci gumę do skakania poprzecinam na strzępy! Jakie były słowa tej wyliczanki przy skakaniu? Przy tej podstawowej sekwencji, czyli: 1. sama prawa noga do środka 2. sama lewa noga do środka 3. obie do środka 4. obie na zewnątrz z obu stron 5. prawą nogą w lewo zacisk na koniec /\/ 2007/06/01 16:22:20
gugawredna> chcialam sie tylko upewnic ze tak sobie zartujesz i przerysowujesz ;) Juz jestem spokojna i moge zaczac dlugi weekend. tak z ZIB: cos fajnego Ci zdiagnozowali w sprawie tej choroby psychicznej?
2007/06/01 16:26:15
[siedzę na drzewie i macham nogami]
amjan! ty bucu! w moich czasach nie było króla lwa! a guma nie była moja, tylko zośki. ja mam swoją w kieszeni, hehe, ale sobie nagrabiłeś u niej. skasowała 6 par majtek żeby ją uskładać w jedną całość. a teraz powiedz "kocham commodore" to ci oddam twój dzienniczek ucznia :) 2007/06/01 16:29:52
Ach... no niestety nawet nic ciekawego: psychoza maniakalno depresyjna, wobec czego nie powinnam byc grozna dla otoczenia. Jednak mam silone sklonnosci do uzaleznien, co w polaczeniu z lekami psychotropowymi moze byc niebezpieczne, nie tylko dla mnie ale rowniez dla otoczenia. Mam nadzieje ze lalka pomoze mi sie uporac z trauma z dziecinstwa, no i chyba spadam na szczupaczka, albo chociaz plotke...
pozdrawiam 2007/06/01 16:32:11
ruad priscilla
na jednym z moich egzaminów charyzmatyczny doktor zażyczył sobie by wszystkie kobiety przyszły w spódniczkach i bluzkach z dekoltami. Spełnienie tego warunku wystarczyło by dostać 3,5. Te które nie spełniły zachcianki egzaminatora miały nie zdać (i nie były to czcze pogróżki). Niestety mężczyźni byli w mniej komfortowej sytuacji i musieli przystąpić do egzaminu. Stoimy cierpliwie pod drzwiami czekając na egzamin a drzwiami wchodzi długonoga brunetka. Seksi kobitka: dziwkowate rajstopy, króciutka spódniczka, szpile, makijaż, duże piersi, obcisła bluzka i owłosione dłonie. Jeden ze znajomych wpadł na pomysł by przebrać się za kobietę. Facet za poczucie humoru i odwagę dostał 5 na dzień dobry :) 2007/06/01 16:32:54
@ ml76
Ale były [karteczki] w czasach mego rodzeństwa - ja taki międzypokoleniowy jestem :) Kochać to ja mogę tę gierkę z wilkiem łapiącym jajeczka lecące z obu stron :) Do dzis pamiętam swój rekord - 899 punktów!!! Hurra!! Pamiętam jak na jednej z lekcji w szkole pani nam oznajmiła, że od dziś będziemy oceniani nie w skali 2-5, lecz 1-6. Klasa wybuchła śmiechem. Nie wiem dlaczego, ale wtedy dostanie "jedynki" wydawało się czymś przezabawnym. 2007/06/01 16:38:32
arabidopsis_thaliana,
hehe fajnie :)))) fajne są takie sytuacje. ja lubie też niektóre "złote myśli" wykładowców :-))) albo jak obgadują.. ehehe :) 2007/06/01 17:14:31
demonia6 - nie wiem jak ty, ale ja - jak wreszcie moglam obejrzec te wszystkie "zakazane" produkcje:):):) (oczywiscie w wzglednie odpowiednim wieku) to najczesciej ... bardzo sie rozczarowywalam ...
aha - moi rodzice byli cwani i o zadnym podgladaniu filmow nie moglo byc mowy ;) 2007/06/01 17:20:39
paulina.galli
Ja już tez nadrobiłam straty w filmach i to z nawiązką!! Każdy film obejrzalam po 10 razy :) Ja byłam cwańsza od rodziców :) 2007/06/01 17:37:47
Zróbcie mi tę przyjemność przy Dniu Dziecka i powiedzcie, że będziecie za mną tęsknić.
A jeśli ten samolot się rozbije, to przekażcie dziennikarzom, że ja naprawdę nie chciałam i to tylko przez przypadek. Bolą mnie łokcie. 2007/06/01 17:44:48
Hihi...
Na dzień dziecka dostałam breloczek z motylkiem... Drużyna A! oddajcie mi ich ; ) amunic.ja Bezpiecznego lotu... ^^ 2007/06/01 17:45:24
amunic.ja
Szalej, ile wlezie i przywieź ze sobą niezapomniane wspomnienia! 2007/06/01 17:47:38
@ amjan
[z podniesioną głową, skrywając łzy] Fruń najsłodsza, fruń! Tęsknota będzie rozrywać me trzewia... Kiedy do mnie wrócisz? Będę czekał tego dnia, choćby miał nastać za sto lat! [i w tym momencie ironiczny tłum odśpiewuje "Sto Lat"] 2007/06/01 17:47:46
Kominek
Zajrzałam z przeprosinami za ostatni komentarz. Dostałam maila od osoby, która nakreśliła obraz zakończenia i..jestem raz jeszcze i..choć krzyknęłam suche żegnam, to teraz znowu tu jestem. I życzenia z okazji Dnia Dziecka składam. 2007/06/01 18:09:14
Ech... moja wypowiedź nie była kierowana do mnie samego, lecz do mej lubej Amunic.ji!
To chyba z tych nerwów... nie wiem jak ja się odnajdę... 2007/06/01 18:35:17
wszystkim dzieciaczkom, tym mniejszym i tym większym oraz tym, które już się nie przyznają, że są jeszcze dziećmi, życzę wszystkiego najlepszego :) spełnienia marzeń... :)
2007/06/01 18:46:19
komin z okazjai dnia dziecka..zebyś zawsze miał sznurowadła do pary
;) 2007/06/01 18:47:55
Jeżeli mogę wtrącić trochę prywaty od siebie, a przyznam czuję się niezręcznie ze względu na mój debiut na tym blogu, Kominek potrafi wzruszyć, rozśmieszyć ale i ostro wkurzyć.Dostrzegam w Tobie pewnego rodzaju przewodnika, dajesz do myślenia tym, którzy czytają Twoje wypociny! Masz duże możliwości!
... intrygujesz ... Powodzenia! 2007/06/01 19:41:14
Witajcie :)
Dzisiaj i mój komentarzowy debiut... Czasami myślałam, że moje życie składa się ze złudzeń, ale widocznie nie, skoro tu jestem i mi się tu podoba ;) Dzięki Kominku za refleksję nad światem i dystans do rzeczywistości, który potrafi czasem bardzo poprawić humor :) A co do dzieciństwa, też z wielkim sentymentem wspominam dużo z tych rzeczy, o których tu mówiliście, a od siebie dodałabym Mac Gyvera... Pozdrawiam! 2007/06/01 19:52:13
Commodore najlepsiejsze było ;o)
Spy vs. Spy itp. :o) Internet marzeniem był... a teraz? A kto o komórkach by myślał? Pamietam taką starą motorolę, mójego taty - służbowa. Wielka, ogromna i... pot z niej spływał... :o) Ale miał... i normalnie szpan był. Hehe. Niedawno widziałam dziesięciolatkę może z jakąs wypasioną komórą... mp3 sobie z niej słuchała. Ech. Ja chcę do mamyyyyyyy!!!!! 2007/06/01 20:16:18
Commodore i Atari... a czemu nikt nie wspomina Pegasusa i gier na to w takich plastikowych kasetkach? na targowisku swojego czasu co drugi stol byl zawalony tymi cudami ... piekne to byly czasy
2007/06/01 20:39:39
Dzień Dziecka nad magisterką...Wiecie, ja to jednak jestem ograniczona. Ciężko mi przychodzi kopiuj- wklej. Wkleilam ze 3 razy to samo w różnych miejscach i nie mogę znaleźć gdzie :)
2007/06/01 20:44:53
kasety z grami.. wgrywanie przez magnetofon, przeraźliwy hałas i "mrówki", "wizard" albo "fred" lol
Dostałam raz na Dzień Dziecka świetne resorówki, w których dało się drzwi otwierać. Zawsze jednak mnie interesował fiat 126p zdalnie sterowany.. niestety należał do mojego brata i było WON 2007/06/01 21:13:58
a pamietacie takiego fajnego ludzika na gumce-hustawce, co jak sie naciskalo po bokach na takie bolczyki palcami, to on robil takie fikolkki, wokol tej hustwaki 2007/06/01 21:16:16
i jeszcze takie dwie myszki: biala i szara chowajace sie na przemian w pudelku jak od zapalek ale pewnie malo kto tu pamieta.. 2007/06/01 21:27:01
@ udd
Pamiętam je!! Durna zabawka :)) No ale bawiło się... -- A pamiętacie spadachroniarzy? Hipki ze spadachronami, co się rzucało w górę albo skąś. Chyba jako dotatek do gumy ich sprzedawano. -- Pamiętam też różnorakie obiekty latające o napędach wirnikowych: trzymało się rękojeść i mocno pociągało taką pociągałkę i latadło wyskakiwało o pędzącym śmigle i leciało samo. -- Prawidziwi mężczyźni strzelali z kapiszonów... nawet bez pistoletu. -- W połowie lat 80tych były też takie małe blaszane pstrykałki, pamiętacie? Naciskało się je kciukiem i pstrykały :] 2007/06/01 21:27:18
farrel_ll,
No właśnie! :) Wszystkie te konsole w dzisiejszych czasach są już zapomniane, ale ja nadal mam swojego "Złomodorca" ;) Pegasus to była też fajna konsola, ale z tych wszystkich to według mnie najgorsza. Moją ulubioną grą była Prince Of Persia, nie podobają mi się dzisiejsze wydania tych gier- mają klimat całkiem odbiegający od swoich starszych sióstr. Wiadomo, tak musiało być... 2007/06/01 21:29:43
dla dziecióóóffffff od dziecka z ADHD :D
www.youtube.com/watch?v=AxGZC43dqW4&eurl=http%3A%2F%2Fwww%2Efotka%2Epl%2Fprofil%2FTasor%2FFilmy%2Ehtml 2007/06/01 21:33:59
w podstawowce zbieralo sie takie listki z nasionkami klonu (co czasem do nosa sie je przyklejalo) i jak sie juz duzo ich uzbieralo to szlo sie wysoko i wyrzucalo z okna. lecialy w dol jak stado malych helikopterkow 2007/06/01 21:36:37
amjan,
Te pstrykałki, to w ogóle niesamowita rzecz - niby takie głupie i nie wiadomo do czego służące (do pstrykania?) ale jednak wywoływały uśmiech na młodzieńczych twarzach. A teraz to jakieś ekstremalnie zaawansowane technicznie gierki komputerowe. Nie dziwne, że to bawi dzieciaki. Ale w jaki sposób takie pstrykałki bawiły? Jakiś geniusz musiał stać za tym wynalazkiem:). Albo diabeł;) 2007/06/01 21:39:59
makrauchenia1
A na jaki temat wklejasz? Bezczelnie sie zapytam. 2007/06/01 21:41:06
Kurde, Kominek chyba notkę o orgazmach chce zrobić głosową ;) Niechże któraś mu pomoże :))
2007/06/01 21:44:25
ruad,
Właśnie pracuję nad tymi orgazmami, ale - kurwa - nie mogę dojść:( 2007/06/01 21:47:04
ecrulo
za mało się starasz, kominek dojść nie może! Mogę pomóc jakby co;> 2007/06/01 21:50:02
To jeszcze jedno wspomnienie z przeszłości. Pamiętacie magazyn "Morze"?
www.youtube.com/watch?v=rwVOZDqZYZk&mode=related&search= 2007/06/01 21:51:27
Takie świeta jak Dzień Dziecka,Matki,Ojca,Babci,Dziadka to poznałam w Polsce.
Ale są to miłe dni podtrzywywania wiezi rodzinnych...Może w moim dzieciństwie nie było Dnia Dziecka,ale dzisiejszy dzień był dniem moich dzieci.Chyba ważne jest by zapamiętały,nawet utrwaliłam ich na kamerze,jak latają z balonami,jak jedzą lody i są całe brudne od waty cukrowej. Wspomnienia się liczą,są jak nostalgiczne albumy,każdy ma swoje :) Dzień Dziecka sie konczy,co z kominkowym prezentem dla "dzieci"? 2007/06/01 22:03:30
@ largo_lagrande
Dzięki!!! Nawet nie wiesz jak długo chciałem to ponownie usłyszeć!!!! Magazyn Morze leciał zawsze w niedziele po Pieprzu i Wanilli, nie? :) @ zwykla kobieta A skąd jesteś? 2007/06/01 22:08:04
seagreen
OD 9 do 22 mnie praktycznie w domu nie ma :( i tak do niedzieli... Więc zmęczona jestem, ale pracuję z tymi Kominkowymi orgazmami ;> Ale pomoc? No dobrze, ze względu na moje wycieńczenie :D Pracuję z maluchami i oni wysysają ze mnie energię ;) Ale tak pozytywnie wysysają :) 2007/06/01 22:08:43
Czyli jednak coś z prawem. Piknie i nie wykrzywiaj tak tej bużki, wszystko będzie OK :)
2007/06/01 22:20:09
a pamiętacie kaczora donalda na prawdzim papierze a nie na jakims tam dzisiejszym plastiko-papierowo-kredowym czymś? pierwsze komiksy spider mana?
2007/06/01 22:20:33
a ja w pracy dziś miałem dzień dziecka - dostałem od szefowej bułkę z budyniem. Ale to był smutny dzień bo wkd się 4 min spóźniło... Niby zdażyło się to pierwszy raz ale teraz nie wiem czy będę w stanie jeszcze kiedyś zaufać.
2007/06/01 22:25:48
ej ja nie mam 20 lat a pamietam soczki z woreczka i gume donald po kotrej napierdalała szczeka! a teraz w woreczkach co najwyzej wińsko 'leśny dzban' jest...
2007/06/01 22:39:50
klaudyna,
tak wiem, tajemniczo zabrzmialo a Kominek nienawidzi tajemniczych kobiet, ale wolalabym o sobie tu nie pisać bo cholera wie kto czyta lub nie czyta Kominka, a po tematyce pracy mafia namierzy mnie w ciągu minuty i z obrony nici ;) 2007/06/01 22:54:07
@ zwykla_kobieta
Ślicznie. Babcia mi do snu po rosyjsku śpiewała w dzieciństwie. Mam rosyjskie wspomnienia. :) 2007/06/01 22:55:45
Skoro wszystkie kobiety Kominka są to niech się teraz spręża! Damy żądają satysfakcji! ;)
2007/06/01 22:56:59
for_live,
Ale masz problem :) Chcesz jakiegoś fajnego linka, po którym dostaniesz sześć orgazmów naraz? 2007/06/01 22:58:02
Amjanie,
dumaj, nie dumaj carem nie budjesz. Takie i wiele innych rymowanek/wierszyków/piosenek serwowała mi moja babcia :) 2007/06/01 22:59:14
Ruad
Ja to chyba się do meNŻa przytulę, bo nie mam siły czekac. Dobranoc dzieciaki. 2007/06/01 23:03:40
A pamiętacie,jak była moda na zbieranie kolorowych karteczek z notesów lub z papeterii? ;-)
2007/06/01 23:04:16
Dobranoc Klaudyno. Zazdroszczę tego że możesz się wyspać :) Ja muszę się uczyć algebry. Nawet się już nie oszukuję że na jutrzejsze kolokwium. Uczę się już na egzamin :)))
2007/06/01 23:05:26
sidzejowa,
a ja miałem Michaela Jordana :))) To był dopiero czad i sam szpan :))) 2007/06/01 23:08:03
Mi mama kiedyś opowiadała że za czasów jej młodości to zamiast podpasek była lignina. Nie wiem jak ona mogła coś takiego nosić w majtkach! Ja pamiętam jeszcze czarno- białe telewizory no i... serial "Esmeralda"
2007/06/01 23:10:00
Amjan,
:) a moja prababcia do mojej mamy,mówiła Pani...Prababcia mieszkała na Litwie,więc pewnie taki zwrot jej utkwił... 2007/06/01 23:23:45
Przepraszam,
czy ktoś się może orientuje co z dzisiejszym orgazmem? Bo tak czekam i czekam i doczekać nie mogę :D 2007/06/02 00:10:02
A propos powrotów do przeszłości to dla niektórych końcówka lat 80 wcale nie musi być jakimś strasznie odległym wspomnieniem.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4194984.html Działa na wyobraźnie. 2007/06/02 00:14:18
Ja młoda jestem, ale te soczki o których pisałeś...te w plastikowych woreczkach ja tez pamiętam. I tez tego nigdzie znaleźć już nie mogę.
2007/06/02 00:17:21
Kominek chyba poszedł spać;| nie doczekam sie na orgazm, sama zasypiam...
2007/06/02 00:29:06
Facet z filmiku Sekcji_zwłok nie zdążył nawet zasadzić papierzaka :)))
Biedaczek. Sam bym się wystraszył :))) 2007/06/02 00:35:16
wyciorek
kocham wyciorka!!! a teraz moje moje moje:) www.wrzuta.pl/audio/hhOwCDOc5X/roze_europy_-_jedwab_2 2007/06/02 00:35:32
z lat dzieciństwa pamiętam jeszcze taką gierkę na baterię, chyba to sie nazywalo wilk i zając. dzieci na zachodzie grały w Mario Bross, a my mieliśmy wilka i zająca. Były też takie spadające jajka... Dobranoc:)
2007/06/02 00:37:34
Jak dzieciństwo to
www.youtube.com/watch?v=9iJwiGEZZto&mode=related&search= Jak się w nim kochało w podstawówce :) 2007/06/02 00:40:47
mając jakieś 5 lat nosiłam super modne buty całe z plastiku i z dziurkami, do tego piękną opaskę z nakładanymi kolorowymi plastikowymi kwiatkami:) Pamiętam także pierwsze szkolene dyskoteki i najmodniejsze podkoszulki- chińskie i kolorowe (ale to już lata dziewięćdziesiąte)
2007/06/02 00:45:41
quassowska,
A lambadówki pamiętasz? Tylko nie wiem właśnie czy to jeszcze osiemdziesiąte lata czy dziewięćdziesiąte... 2007/06/02 00:47:50
makrauchenia1,
ściskam Cię z całych sił!!!To był mój ukochany serial i aktor...Michael P...aleś mi przypomniała :)))) 2007/06/02 00:48:08
lambadówki to lata dziewięćdziesiąte połowa. pamietam bo zazdrościłam koleżance ...:)
2007/06/02 00:53:57
i ładnie się kończy dzień dziecka - facet nie ma ochoty, ale też nie ma ochoty siedzieć w domu. każde wróciło do siebie w super humorze.
Komin, czy Ty jesteś na gronie? znalazłam jedno pasujące konto, nie wyglądające na heretyka podszywającego się pod Kominka. opanowałeś prawie cały internet 2007/06/02 00:54:36
quassowska,
Połowa 90-tych...? Nie....coś bym za duża była...jak juz to raczej początek.. 2007/06/02 00:57:26
ja sobie robie nadal dzień dziecka:D
www.streemo.pl/Portal/Video.aspx?MediaId=1437 jak ja kochałam się w tej brunetce... 2007/06/02 01:00:27
hmm.. no chyba musiałam coś przesadzić. To musiało być trochę po 90 tym. Przemyślałam sprawe. tak tak.. bardzo fajne były te spódniczki. Można było do tego założyć trampki od Rusków i cacy było!
2007/06/02 01:02:13
hehe :) a te Twoje plastiki quassowska tez miałam :) Rażąco żółte :D
2007/06/02 01:07:15
seksja zwłok
i kokarda we włosach koniecznie. Frotek ładnych do włosów nigdny nie miałam to tata ucinał mi gumkę z czarnej dentki i na to ta przykrywka czyli kokarda, wyprasowana i czysta:) strasznie ta gumka włosy ciągała.. 2007/06/02 01:10:34
quassowska,
ejjj dokładnie :) Czarna dentka cięta w cienkie paseczki,było...to chyba takie pierwotne recepturki hehe.Pamiętam,ze były jeszcze takie czarne obcisłe getry.Albo całkiem długie,albo takie przed kolana... 2007/06/02 01:14:07
dla otwartej i 4wymiaru...
doniowy.wrzuta.pl/audio/bZyJ9yVS4h/chlopcy_z_placu_broni_-_kocham_cie dobranoc sekcja śmierdzi;)))))) pozdrawiam 2007/06/02 01:18:23
"gietry" były super trendi niegdyś. dziewczyny nosiły jeszcze plastikowe kolczyki:)
i oczywiście dresy z takiego pogniecionego kolorowego materiału różowe, zielone i inne. zeszyty do dzkoły w szarych brzydkich okładkach, albo te ruskie wielkie z tabliczką mnożenia na końcu. i pachnoce gumą donald białe gumki do ścierania ołówka z rysunkiem:) ech... wspomnienia 2007/06/02 01:21:06
" Czarna dentka cięta w cienkie paseczki,było...to chyba takie pierwotne recepturki hehe."
Były, były, też takie miałam;]ehh... dziecinstwo;) idę spać, nie mam siły już;) 2007/06/02 01:22:58
a były takie dresy...z trzema kolorowymi paskami na prawej nogawce z przodu :) a jeśli chodzi o muzykę to uwielbiałam New Kids On The Block...zaraz normalnie sobie zapodam...fajnie jest tak czasem powspominać...
2007/06/02 01:26:27
rudzielce i czerwone z kolczykami-a macie!!!
spector.wrzuta.pl/audio/j2HObWtcCV/sztywny_pal_azji_-_loze_w_kolorze_czerwonym sekcja ja też śmierdz...lenistwem;)!!!pozdrawiam Cię serdecznie.Dobranoc kobiałeczki 2007/06/02 01:28:45
NewKidsów nie słuchałam bo wtedy to jeszcze się tak nie interesowałam chłopakami:) ale sabrinę boys boys i Madonne. I udawałam, ze jestem karacistką (ach ten bruce lee), hyhy... miło powspominać.
2007/06/02 01:33:02
sekcja
trupem komina;) tak mu na nagrobku skrobniemy: "wiedział dużo o seksie,za mało o orgazmach..stoczył się na owo dno w szaleńczym poszukiwaniu materiału do notki":D 2007/06/02 01:35:03
quassowska,
Ja brałam dezodorant i bawiłam się w Madonnę :) Była wtedy bardzo na topie hihihi. leniwa, dobre,dobre ;)) Ale zawsze mu możemy pomóc.... :D 2007/06/02 01:38:55
komina trzeba jakoś pobudzić..
pokoje obklejone w całości plakatami i na segmencie wyeksponowane puszki... ide spać, bo juz niedowidzę.. 2007/06/02 01:40:38
KOMINKU!!!
Zobacz wszystkie idą spać....obiecałeś orgazmy...jak tu zasnąć ;] 2007/06/02 01:41:30
leniwa,
z kobiet to ja się kochałam w podstawówce w Ashton z Pólnoc Poludnie no i w tym z Pólnocy:) 2007/06/02 03:04:35
makrauchenia,
Powaliło cię? Ashton była zła i chujowa! Tylko lać w ten jej wredny ryj. Najfajniejsza była Brett i Konstancja. No i oczywiście Orry i George. 2007/06/02 03:21:01
Siedząc z sojową parówą i zajadając chlebek z serkiem i ketchupem wspominamy nasz wspaniały wypad do teatru na 300 spektakl Maydaya (gorąco polecamy). Jedno z haseł " Maciora się źrebi... w takim razie ogierowi niezłą świnię podrzucili" :D
2007/06/02 03:22:36
Przepraszam kim jest do cholery Brett i Konstancja oraz Orry i Gorge?
2007/06/02 03:28:36
Arabidopsis się dziwi dlaczego jej nikt o 3:26 nie odpisał, pozastawiam jej to do rozważań ;). P.S. Nie ma to jak się odchamić "inaczej" po teatrze ;)
2007/06/02 03:31:01
Zastanawiam się czy nie poprowadzić dyskusji z sojową parówą mimo mojego bliskiego kontaktu z nią... Hmm... Będzie chyba spać na wycieraczce hahah :D
2007/06/02 03:33:06
Miłej nocy życzymy my: arabidopsis i sojowy parówek:D Kochamy dzień dziecka. P.S. sojowy parów zapomniał pidżamki hihi :D
2007/06/02 03:52:32
A na cholerę Wam piżamka? Ostatnio była u mnie qmpela na noc i spałyśmy nago. Tzn nic nie robiłyśmy ale fajnie tak popatrzeć na czyjeś cycki. Ilonka ma ładne cycki. SSSSSSSuczi!
2007/06/02 09:37:49
Odbycikbuldoga,
z kolegami też tak lubisz? :))) Koleżanka pewnie patrzyła na odbycik ;) 2007/06/02 11:16:03
Ale zimno...brrr...
:) Kominek, Będzie jakaś nota?? Czekam ze zniecierpliwieniem ;] 2007/06/02 11:26:26
deviljin,
jakbyś miał podać synonim KOBIETY to co to by było? odpowiedz a nagroda nie ominie cię 2007/06/02 12:06:48
makra
Też lubiłam Ashton, Brett mnie wkurzała, bo była taka świętoszkowata;)) Ale i tak najbardziej kochałam Orry`ego i Madeleine ;) Pamiętam, że książki stały (i chyba dalej tam stoją) na najwyższej półce w pokoju rodziców i żeby dosięgnąć musiałam się wdrapywać na szafę;] 2007/06/02 12:30:43
Pamiętacie ten program : "Małe wiadomości DD"? jakiś żółty potworek prowadził go... :)
2007/06/02 13:06:48
seagreen,
Goerge byl przystojniejszy i wyzwolony, nie mial niewolników :) Madelaine nie lubilam. 2007/06/02 13:10:47
Kominku,
Ashton była seksowna ;) Konstancja to ta co ją wolal George ode mnie i co ją ten wojskowy zarżnął? Blondynek nie lubię. 2007/06/02 13:12:53
Małe Wiadomości DD leciały w latach 1992 do ok. 1994/5 roku.
Pamiętam, że w prawie każdym wydaniu były reportaże z wojny w byłej Jugosławii, która właśnie wtedy się toczyła. 2007/06/02 13:25:31
deagreen,
cipowaty był. Swojego zdania nie mial. Ukochanej nie umial odbić sadyście, pozwalal się znęcać nad niewolnikami i przez niego koszmary mialam. A potem zginąl i znowu George wolal inną ode mnie:( 2007/06/02 13:41:03
seagreen,
liberalny wykształciuch bez sumienia jak to łże-elita :) 2007/06/02 13:45:55
Kominku,
z związku z tym że od czwartku nie zaserwowałeś nam orgazmów krążą plotki jako byś był impotentem. Nie poddawaj się! Wierzymy w Ciebie i w siłę tarcia! :))) 2007/06/02 14:06:04
ruad
nie prowokuj, bo jeszcze zapeszysz, zestresujesz Kominka i co wtedy?:( makra Czyli typowy przedstawiciel swojej płci;) 2007/06/02 14:09:01
To ze nie było notki o orgazmach to możliwe że po czesci moja wina :(
Zaproszona na wieczór - przyszłam, Kominek uchylił drzwi , rzucił okiem, po czym wciągnął ze świstem powierze i zatrzaskując mi drzwi przed nosem - zawył za drzwiami ze teraz to on przez co najmniej przez 3 miesiące nie będzie miał orgazmu i za cholerę nie "dojdzie" nawet przy swoim misiu. Majac niestety prawie ze 100% pewność ze doprowadziłam Kominka do traumy orgazmowej swoja osoba - chciałabym teraz publicznie - wszystkie KOBIETY KOMINKA -w zwiazku z zaistniała sytuacja - serdecznie przeprosić. :( ps. nalozylam najladniejsza sukienke , naprawde sie starałam, nawet to nie pomogło chliip chliiip :( 2007/06/02 14:14:19
seagreen,
nie właśnie. Ja o takim od dziecka marzę i jeszcze nie spotkałam. Sami Orry'owie i La Motowie... Gdzie te chłopy... 2007/06/02 14:20:48
makra
Zawsze się dostaje nie to co by się chciało;| paulina.galli No nie:( Powiem wam, że jeszcze nigdy nie czekałam tak długo na żaden orgazm;] 2007/06/02 14:33:06
seagreen - no wiem!!! :(
jest mi strasznie...STRASZNIE (!!!) przykro... Dziewczyny , wybaczcie! naprawde nie chcialam "zepsuć" Wam Kominka! Ale moze nie bedzie tak zle? Moze Kominek sobie zrobi dlugą gorącą kapiel, zje ze 2 gofry itp. i wroci do tych orgazmów. :) |
|