.
Blog > Komentarze do wpisu
BASNIE Z TYSIACA I JEDNEJ NOCY
czyli HISTORIE PRZEMILCZANE

 



Marudziliscie w komentarzach i mailach, ze nie pisze wszystkiego, ja odpowiadalem, ze na wszystko nie starcza mi miejsca i czasu i wybieram najlepsze.
Ale skoro chcecie wszystko to wrzucam wam te akapity, ktore zachowalem na czarna godzine i tak naprawde nie mialem zamiaru ich publikowac z jednego powodu - nie sa tak dynamiczne jak inne.
To jedyna notka, za jakosc ktorej nie biore odpowiedzialnosci.
Ale przynajmniej przekonacie sie, ze dotychczas wybieralem najlepsze historie.
Wyjatek stanowi watek krokodyla, ktory mialem zamiar opowiedziec wlasnie dzisiaj.


WIELKA MILOSC ANDRZEJOWA

Nie znam tej kobiety, nie widzialem jej na oczy i wedle zapewnien Andrzeja nigdy nie zobacze. Bo nie moge. Bo nikt nie moze jej zobaczyc. Bo ona jest inna. Inna niz wszystkie, niepowtarzalna i magiczna. Przypuszczalnie gdy laska rano budzi sie i patrzy w lustro to takze widzi kogos innego i wyjatkowego. Moglaby z powodzeniem grac w reklamie proszkow do prania, tam tez kazdy jest inny.
Kim jest?
Najpierw dowiedzialem sie, ze mieszka "po sasiedzku". Pozniej, ze jest mloda, szprechuje po angielsku, nie daje dupy, nie jest cipa i trzeba ja szanowac. W autobusie na Sahare dowiedzialem sie jeszcze wiecej. "Po sasiedzku" mamy siedzibe prezydenta Tunezji.
Wierzcie mi na slowo - gdy to uslyszalem, smiech moj byl tak ogromny, ze zatrzeslo autobusem, a przypuszczam, ze jego echo dalo sie takze slyszec w kraju nad Wisla.
Wtedy Andrzej zamknal sie w sobie, ale nie na dlugo. Wyjawil, ze jeszcze sam nie wie kim on jest. Moze jest corka prezydenta, moze kims bliskim dla jego rodziny. Na moja sugestie, ze byc moze pracuje u niego jako obierarka do kartofli, obrazil sie, zaciagnal czapke i zasnal.
No w kazdym razie posrod tych nieprawdopodobnych historii z Tunezji macie jeszcze jedna do kolekcji. Nie obraze sie, jesli tym razem ze mna posmiejecie sie z Andrzeja.
Az mi sie przypomnialo jak kiedys zapytal, czy czytalem Kopciuszka, hehe. Cos czuje, ze musze mu sprawic jakis pocieszne pantofelki.
A tak bardziej powaznie - nasza ksiezniczka zawrocila mu ostro w glowie. Wprawdzie cale dnie jest normalny i funkcjonuje jak dawniej, ale ma takie momenty zadumy i milczenia. I zadaje glupie pytania o sens milosci. Az mam ochote wtedy pojsc pod te prezydencka brame i krzyknac wnieboglosy: Ty suko, dlaczego ze wszystkich Andrzejow na swiecie musialas trafic wlasnie na mojego!

HOTEL JUZ NIE DLA NAS

Od wtorku nie mieszkamy juz w hotelu.
Przetransferowalismy sie do bungalowow, bo w naszej lazience cos pierdyklo i z kranu zaczela leciec brazowa woda, a w kiblu cala wode wysuszylo. To nie byla moja wina, bo ja i tak zawsze kapalem sie pod prysznicem na basenie, a Andrzej zarzekal sie, ze golil tylko wlosy lonowe, ale...
- Nie bylo ich tak duzo, by mogly zapchac rury!
On naprawde dziwaczeje dla tej kobiety, chyba sa coraz blizej swojego pierwszego razu. Musi sie spieszyc, bo jesli dalej bedzie sie z nia tak cackal, to niedlugo pozostanie im tylko seks przez smski, hehe.
Robotnik nie dal rady naprawic rur. Powiedzielismy, ze albo nam dadza drugi pokoj, albo zaczniemy srac przez balkon i brac prysznic pod kranem w publicznej toalecie nieopodal recepcji.

Bungalowy sa naprawde fajne.
Wrzuce wam pare fotek w najblizszym czasie. Gdy weszlismy do pomieszczenia, przywitaly nas serdecznie dwa robaczki wielkosci mojego penisa. W toalecie byla zolta woda, prawdopodobnie ktos sie odlewal i zapomnial, ze wynaleziono spluczki. Lozka znowu(!) byly zlaczone w jedno malzenskie loze, a w telewizji znalezlismy 8 kanalow francuskich, 6 arabskich i dwa ruskie. Dinarek dla robotnika wystarczyl, aby ustawil kanaly i w naszym gniazdku rozlegl sie znajomy glos TVN-owskich dziennikarek. Poczulismy sie jak w domu, tylko jakos tak czysciej tu jest.

LISTA KOLEJKOWA
Jedzenie jest coraz gorsze.
Mieso tutaj maja takie jakby pochodzilo od krowy, ktora zapomniala zdechnac 40 lat temu.
Prawie nic mi nie smakuje, tesknie za domem, w ktorym zawsze mialem do wyboru - albo parowki, albo zdychaj z glodu. Tu jest tyle zarcia, ze czlowiek nie moze sie zdecydowac i wychodzi glodny. Andrzej chudnie w oczach, ale poprawil mu sie humor, gdy w niedziele sprowadzono parowki. Niestety te glupie czarnuchy nie wynalazly jeszcze musztardy i mimo wielu nalegan - nie chcieli sprowadzic ani pysznej polskiej sarepskiej, ani nawet pedalskiej kremowej.
W zwiazku z tym faktem we wtorek rano Andrzej zrobil wielkie tournee po wszystkich stolikach w restauracji przerywajac konsumpcje zdziwionych francuzow, arabow, wlochow, anglikow i chinczykow. Podsuwal im pod nos kartke i kazal sie wpisywac. Niestety nie wiedzial (ja tez nie wiem) jak po angielsku jest musztarda, wiec tlumaczyl ludziom, ze chodzi o "brazowy keczup". Bylem cholernie zdziwiony gdyz podpisali sie praktycznie wszyscy. Oczywiscie calosc byla robiona z usmiechem i nikt nie bral tego tak powaznie jak zdawal sie brac to Andrzej. Liste zostawil w recepcji. Wczoraj pani recepcjowa powiedziala nam, ze musztarda bedzie. W przyszlym tygodniu.
W przyszlym tygodniu, to my, kurwa, bedziemy w Polsce.

KONTRABANDA


W hotelowym barze wyrobilismy sobie dobra marke. Nie robimy trzody, jestesmy tam lubiani przez barmanow. Rano gdy wracam z basenu barman o wdziecznym imieniu Radia nie czeka az podejde. Bez pytania nalewa mi szklanke koli, bo wie, ze Pan rano pije kole. To samo w poludnie. Wieczorem sa alkohole. W poniedzialek jednak zdziwil mnie, gdy w samo poludnie nalal mi wodki z tonikiem.
- Zglupiales Radia? Later, later. Teraz jest kola!
- A mister Anszej juz pije...
- Ile?
- Cala wanilia. (wodka waniliowa, przyjmowana w dziennych dawkach nie nizszych niz 200 gram - przyp. kominek)
Zmartwiony, ze moj drogi przyjacielo chleje na umor z powodu utraconej milosci pobieglem do naszego bungalowa. Po drodze sie zgubilem, bo zapomnialem zapamietac, pod ktorym numerem dostalismy pokoj, ale jakos dotarlem. I co widze?
Trzezwego Andrzeja.
- Andrzej, dlaczego jestes trzezwy?
- Bo nie pilem.
- Andrzej, dlaczego nie piles?
- Bo w dzien nie pijemy.
Barman w chuja by mnie nie zrobil. Polozylem sie na tapczanie i zaczalem rozmyslac. Andrzej nabral wody w usta i milczal. Oboje czulismy, ze kwestia czasu jest az zadam mu kolejne niewygodne pytanie i tym razem trafie.
- Andrzej...
- No...?
- Natychmiast wyciagnij kontrabande i wylej wszystko do wanny.
- Skad wiedziales?
Wiedzialem, bo dostrzeglem jak rano przyniosl do pokoju (jeszcze w hotelu) pare pustych butelek i myslac, ze nic nie widze schowal je na balkonie.
Przyniosl dwie pelne buteleczki.
- Kominek, daja nam alkohol za darmo. Bedziesz frajerem, jesli to wylejemy i nie wezmiemy do Polski. Do konca tygodnia jestem w stanie zlac do tych butelek co najmniej 10 litrow i nie wzbudzic podejrzen. Przemysl to...
Przemyslalem. Glupota byloby kazac mu wylewac drogocenny nektar, ale ustalilismy, ze nie bedziemy robic wiochy i zachowywac sie jak glupie polaczki. Wypijemy wszystko na miejscu.
Niestety nasz misterny plan sie nie powiodl.

KORUMPOWANIE ARABA

Widzialem taka scene w serialu "Rzym". Glowny bohater placi lekarzowi. Rzuca mu na dlon monety tak dlugo jak dlugo lekarz wymienia co zrobil, by uleczyc chorego.
Nastepnego dnia w poludnie odwiedzil nas znajomy ciec hotelowy. Wiedzialem, ze nie przychodzi po krokodyla, bo krokodyla nie tylko juz dawno nie bylo, ale Andrzej chyba postanowil, ze czesc pieniedzy zarobionych na sprzedazy kamieni, przeznaczy na zakup swojej wymarzonej zabawki, wobec ktorej mial "wielki plan". Widzialem go u hotelowego sprzedawcy pamiatek, wielorybow i krokodyli w poniedzialek, widzialem go takze we wtorek. Stal i sie wyklocal o cene. Chyba pozazdrosil mi umiejetnosci targowania, ktora zaprezentowalem mu w medinie :-)

Okazalo sie, ze sprzataczka codziennie rano wymieniajaca nam reczniki doniosla do szefostwa, ze w naszym pokoju mieszkaja nielegalnie dwie butelki alkoholu. Grozny arab krzyczal na nas jakby byl naszym ojcem, wzial oba nektary i juz chcial zabrac ze soba, gdy droge zagrodzil mu Andrzej.
- Komin, zrob cos. Ten alkohol z tego pokoju nie wyjdzie!
- Andrzej, wez aparat i zrob to co z Helmutem w autobusie - powiedzialem do kolegi po polsku i po angielsku do araba - Dogadajmy sie. Krzywda ci sie nie stanie, jesli zostawisz te dwie butelki i przykniesz oko na kolejne.
Wyciagnalem z kieszeni monety jednodinarowe, chwycilem jego dlon i poczalem klasc po jednej proszac, aby powiedzial "STOP" gdy zapomni, ze cos w tym pokoju znalazl.
Skurwiel naliczyl sobie 17 dinarow! Ale mnie wkurwil. Jebaniec powinien skonczyc po maksymalnie dwoch! Za 17 dinarow to my sobie dwie flaszki w sklepie kupimy do chuja pana!
Usmiechniety podziekowal i skierowal sie do wyjscia.
- Ee ee! - jeknalem do niego. - Nie tak szybko, maj frend.
Andrzej wstal i bez slowa podszedl do araba. Pokazal mu na aparacie filmik. Na filmiku bylo nagranie jak placilem cieciowi hotelowemu za milczenie.
Wyciagnalem otwarta dlon i zwrocilem sie do ciecia:
- Jak myslisz, ile monet polozysz na tej dloni zanim zapomne, ze cie skorumpowalem i nie doniose o tym twojemu szefowi?
Oddal wszystko ;-)

WIELKI DMUCHANY...



Noc z wtorku na srode.
Ja juz w pokoju, czytam sobie jedyna polska gazete, jaka wzialem ze soba. Notabene czytam ja juz trzeci raz i jeszcze kilka dni, a zaczne sie uczyc na pamiec artykulow albo czytac teksty wspak. Tutaj polskich gazet nie ma, nie bylo i nie bedzie.
Slysze na zewnatrz kroki. Ktos idzie. Otwieraja sie drzwi. Najpierw wchodzi wielki dmuchany krokodyl, a za nim usmiechniety od ucha do ucha Andrzeja. Trzyma w lapach tego przekletego potwora i gapi sie na mnie.
- No co jest? Nie zapytasz mnie skad mam wielkiego dmuchanego krokodyla?
- Nie dam ci tej satysfakcji - odpowiedzialem nie odrywajac wzroku od gazety, choc ciekawilo mnie za ile go utargowal i szedlem o zaklad, ze przeplacil.
Polozyl swoje malenstwo obok lozka, poglaskal, przytulil i wsunal sie pod koldre. Jeszcze chwile porozmawial ze swoim towarzyszem, mowil cos o rodzinie, dzieciach, domku na wsi...
Rano rozlega sie pukanie do drzwi. Andrzej jak zwykle zakopany w poscieli ani pomysli ruszyc dupe i otworzyc, mimo iz poranne pukanie zawsze ale to zawsze oznaczalo problemy zwiazane z nim. Tym razem problemow mialo nie byc.
Otwieram drzwi. Stoi ciec hotelowy, jakis nowy, ten skorumpowany chyba bal sie przyjsc.
Wyciaga reke, otwiera dlon tak jak zwykle robia to ciecie czekajacy na napiwek i czeka.
- Ochujales? - pytam sie go. - Za co mam ci, kurwa, placic?
Ten milczy.
- Spierdalaj. Sami nosilismy bagaze do bungalowa!
Ten milczy.
- Oddaj im go - slysze nagle spod koldry glos Andrzeja.
- Co...?- mruknalem nie bardzo kumajac o czym on mowi i nagle wszystko sie stalo jasne...- Nie, Andrzej, powiedz mi, ze to nie jest prawda!
Ale to byla prawda. Andrzej nie kupil krokodyla. Ten bezczelny gnojek ponownie zapierdolil go z basenu!
Wpuscilem ciecia do srodka i pokazalem mu lezacego obok andrzejowego lozka krokodyla. Arab wzial go pod pache i bez slowa pozegnania wyszedl.
Usiadlem na lozku i zwrocilem sie do spiacego kolegi.
- Wyjasnij mi to, bom za glupi by pojac co czujesz do tego krokodyla?
Pan Andrzej nie raczyl odpowiedziec.

 

 

Zapomnij o tym blogu. Teraz piszę codziennie pod tym adresem: 
kominek.in




czwartek, 03 maja 2007, kominek
Zapomnij o tym blogu. Codziennie nowe teksty Kominka pojawiają się teraz na KOMINEK.IN
Komentarze
2007/05/03 21:24:19
czyżby pierwszy? zaraz biore sie za czytanie zaległych notek ( zaległosci trzeba nadrobic ( kominek a to nie was porwali ci nigeryjczycy?) bo cos w gazetach piszą?
-
2007/05/03 21:30:08
Fajna notka. Ciekawe co z tym krokodylem : )
-
2007/05/03 21:31:31
komin najwiekszą perwą byloby jakby ja andrzejek zapierdolil z hotelu i przywiozl do polski:), zapusc mu ten pomysl!
-
2007/05/03 21:32:29
Kominek!Chyba nie robaczki tylko ROBAKI!
Przekaż proszę Andrzejowi, że Jego krokodyl wyglada jak żaba!No i znowu nie zasnę, bo nie wiem po co Mu on...
-
2007/05/03 21:35:18
dokładnie, ten krokodyl to bardziej chyba jest żabą. ciekawe czy kontrabandy będzie przynajmniej 10 litrów hehe
-
2007/05/03 21:37:49
Aha i jeszcze dodam, że ta notka nie jest wcale nudna.Niby nie wyjaśnia wiele, ale pośmiać się można.
A nie boisz się, że Andrzej nie będzie chciał wrócić z Tobą tylko zostanie z tą arystokratką nasz Parówkowy Kopciuch...
Już wiem po co Mu krokodyl!Pewnie usłyszał od swojej pani "Jeśli nie chcesz mojej zguby, krokodyla daj mi luby".
-
2007/05/03 21:46:08
Oto budowanie napięcia z krokodylem, a znowu okaże się, że plan jest trywialny ;)
-
2007/05/03 21:48:08
Moje kondolencje Kominku. Mam nadzieję, że otrząśniesz się kiedyś po stracie dawnego Andrzeja.

Może kup mu tego krokodyla. Napewno jego bliskość sprawi, że niektóre rany szybciej się zabliźnią.
-
2007/05/03 21:52:05
Ha ha ha , ale się uśmiałam.
Buziaczki Kominek i pisz dalej, grono twoich wielbicieli się rozrasta.
Ja Cię zaczynam uwielbiać ;)
-
2007/05/03 22:00:55
smutne to jakieś. Szkoda mi Andrzeja...
-
2007/05/03 22:02:04
Och, Andrzej to typ faceta z którym chciałoby się spędzić resztę życia i bez słowa codziennie grzać parówki :)
Ale Kominek to tutaj ma talent i samym głosem uwodzi grono czytelniczek ;)
-
2007/05/03 22:05:31
Notka taka sama jak inne z Tunezji, czyli super ;)
Może ten krokodyl jest jego wybranką?
-
2007/05/03 22:06:33
Mnie też szkoda Andrzeja, może sie biedactwo odkocha szybko, albo weźcie tę córkę czy kogotam on obdarzył uczuciem i porwijcie do Polski. Na pewno spodobają się jej parówki i musztarda, a moze nawet sam Andrzej, kto wie...
-
2007/05/03 22:07:29
Kominku:
No w końcu nasz sławny jaszczur....fotogeniczny nawet ;) Mam taką małą sugestię,bo skoro Andrzej zaczął się zamykać w sobie to może nie spuszczaj go z oka....mam takie wrażenie,że wpadnie w ciężką depresję jeśli nie porwie swej miłości do Polski,a wiesz czym to grozi...jakaś wojna polańska?
-
2007/05/03 22:10:06
ishhaa:
Cóż za jednomyślność ;) Może zorganizujemy małe porwanko dla Andrzeja?
-
2007/05/03 22:11:23
ogłaszam żałobe :( Andrzej nieeeee... "Bo nikt nie moze jej zobaczyc. Bo ona jest inna. Inna niz wszystkie, niepowtarzalna i magiczna." Brzmi strasznie... ja się boję... :(
-
2007/05/03 22:17:33
he he, gdyby nie było podanego języka w jakim miłość Andrzejowa się wysławia oraz faktu, że trzeba ją szanować, to idealnym kandydatem byłby nikt inny jak dmuchany krokodyl... :-)
-
2007/05/03 22:19:04
ykhym
eee co Ty?! Dmuchany dla mnie :) ten seksowny pysk... esh co za facet :)
-
2007/05/03 22:22:38
Ej.... Przecież te notki są całkiem fajne...Żebym nie powiedział że lepsze od tamtych ;] A dmuchany krokodyl........fajny jest ;-). Pozdrowienia dla czytelników, Kominka i Andrzeja :)
-
2007/05/03 22:23:38
mardzia1 he he, wiesz biorąc pod uwagę lekko ekscentryczne zachowanie Andrzeja to jednak byłabym skłonna w to uwierzyć :-) że to właśnie nikt inny, jak dmuchany krokodyl zawrócił w jego głowie :-) no ale miejmy nadzieję, że to mylne domysły, i miłość jest kobietą :-)
-
2007/05/03 22:23:40
Boże, ten Andrzej to nieźle stuknięty jest. Może ten krokodyl ma gdzieś dziurkę i spiąc z nim marzy o pięknej córce prezydenta.
-
2007/05/03 22:24:05
sekcja, ishaa,
będziemy ciągnąć slomki. Najkrótsza wygrywa- kto ją wyciągnie pociesza Andrzeja po powrocie.
-
2007/05/03 22:25:13
wegriu,
Andrzej to wrażliwy , delikatny mężczyza .Ale przeciętny Polak tego nie zrozumie...
-
2007/05/03 22:27:02
sekcja_zwlok, to plan musimy ustalić i Kominkowi przekazać :)

Ma ktoś pomysł? Sugestie wszelakie mile widziane.
-
2007/05/03 22:27:59
makrauchenia1
Tak, tak ja wiem,że on przeżył jakąś wewnętrzną przemianę w odległe Tunezji.
-
2007/05/03 22:29:19
Ojj, słomki, przez net? Może papier, nożyczki i kamień?

kamień! ;)
-
2007/05/03 22:30:02
makrauchenia1, ishhaa zważając na fakt, iż krokodyl jest Andrzejowi zawsze zabierany, to ja bym polecała zakupić takowego i przywitać go z nim po jego powrocie :-) tak na wszelki wypadek jakby porwanie Dmuchanego by się nie udało :-)
-
2007/05/03 22:31:28
ykhmy
:) heh :)

Ja tak apropos co do PORWANIA - jeśli nie wyjdzie, to proponuje kupić Andrzejkowi tego krokodyla... może przytulając się do tego hmm... zielonego pięknisia choć na chwile zapomni o swej tajemniczej i magicznej? Może zadziała... zawsze to jakieś uczucie jest...
-
2007/05/03 22:33:10
Kominku, czy to prawda, że tam jest mnóstwo karaluchów w pokojach? Jak byłam na Kanarach to nie spotkałam się twarzą w twarz z żadnym, a Ty nie jesteś pierwszą osobą co o nich mówi.
-
2007/05/03 22:33:15
ykhmy
cóż za jednomyślność :)popieram całym sercem :)
-
2007/05/03 22:34:55
mardzia, ykhm, proponujecie krokodyla zamiast sekcji, makry i mnie? Toż to niemalże obraza majestatu ;)

Ale w sumie, jako wabik na Andrzejka, hmmm.. Wezmę pod rozwagę.
-
2007/05/03 22:36:28
A ja wiem, że na tym dmuchanym gadzie pływała Andrzejowa wybranka dlatego go chce porwać
-
2007/05/03 22:36:36
mardzia1 he he właśnie zauważyłam :-)

ishhaa a skądże! to tak na dodatek :-) jakby deser po obiedzie, gdzie obiadem jesteście Wy :-)


zs83 hm Kominek napisał, że jest w Tunezji..nie wiem jak się to ma do Kanarów i tamtejszych potencjalnych karaluchów :-)
-
2007/05/03 22:36:59
ishhaa
czyż ja mówie "zamiast"? :) nieeee... to tak na wypadek, gdyby coś nie wypaliło :) ale ja osobiście wierze w Was :)
-
2007/05/03 22:38:43
W nas nie można nie wierzyc :) A jak się tak we 3 rzucimy to chłopię biedne szans na ucieczke mieć nie będzie, hehe
-
2007/05/03 22:39:44
ishhaa he he, to wtedy dmuchany będzie robił asekuracyjnie za materac :-) jakby biedny Andrzej został powalony na podłogę :-) żeby mu twardo nie było :-)
-
2007/05/03 22:40:45
Gnieciuch, Olgaecker - do tablicy! Od kiedy żaby mają garniturek zębów?

Kominek, Wy to jednak jesteście wariaci, zwłaszcza Andrzejek z tym aligatorem - co za upór :-). W sumie dobrze, że nie wiecie, że musztarda to mustard, bo ten wyraz mówiony pospiesznie brzmi jak bastard, a po co Wam kolejne tarapaty przed odlotem. Fajnie, że już prawie wracacie :-)
-
2007/05/03 22:40:57
Krokodyl zajebisty jest:)
-
2007/05/03 22:41:04
Oj, jako materac dla Andrzejka, hmm, rozmarzyłam się :)

Zebyśmy tylko się tam na lotnisku do niego nie zaczęły dobierać...
-
2007/05/03 22:41:14
Hola Hola!
Chwilę mnie tu nie było a tu takie cuda się dzieją ;) Pomysł makry jak najbardziej mi się podoba,chętnie zostanę pocieszycielką :D
-
2007/05/03 22:42:18
ishhaa
Jak dla mnie to on nie będzie miał nawet zamiaru uciekać :) i jeszcze wyjdzie na to, że to Wy będziecie miały dość :)
-
2007/05/03 22:42:41
ishhaa a jakby nawet to lekka perwersja w miejscu publicznym zapewne by się Andrzejowi spodobała.... :-) i to na dmuchanym krokodylu!
-
2007/05/03 22:44:32
Heh, już mnie wyobraźnia zaczyna ponosić :)

Tylko trzeba uważać, żeby Kominek nie został obrońcą Andrzejkowej cnoty ...
-
2007/05/03 22:44:57
Ja się Andrzejem dzielić nie zamierzam. Albo ciągniemy słomki albo Wam go oddaję...
-
2007/05/03 22:45:25
Widzę,że toczy się tu zacięta walka o Andrzeja...cóż,spasuję i zabiorę się za Kominka :D
-
2007/05/03 22:46:16
Ja tam się mogę dzielić, albo będziemy na zmianę.
-
2007/05/03 22:47:04
Ha właśnie!! ja jestem ciekawa, co Kominek powie na te nasze pomysły, fantazje ishhyy (dać dwa "y"??) akcje z dmuchanym itp...
tylko żeby zazdrosny nie był, że sie Andrzejem tylko zajmujemy...
-
2007/05/03 22:47:20
Sekcja, gdyby dobranie się do Kominka było takie proste, heh ;)
-
2007/05/03 22:48:49
Poczekamy na werdykt Santo Kominko, on wybierze tę najbardziej godną Andrzejka
-
2007/05/03 22:48:57
makrauchenia1 powiedz, że oddajesz, one niech ciągną słomki, a ty jako 3 skorzystaj :-)
-
2007/05/03 22:49:11
a propos dzielenia się mięskiem-przypomniał mi się kawał: pyta się kolega kolegi:
- a Ty wolałbyś mieć ładną żonę,ale żeby Cię zdradzała czy brzydką,ale tylko dla siebie?
-a Ty wolałbyś jeść tort z kolegami czy gówno sam?
...ja tam się w sumie mogę podzielić....
-
2007/05/03 22:49:49
ishhaa,
A próbowałaś?:>
-
2007/05/03 22:51:01
ishhaa,
To mnie wybierze, bo ze mną skończył wczoraj.
-
2007/05/03 22:51:14
sekcja_zwlok heheh dobre! :-) to ja też opowiem kawał :-)

idzie mama z jasiem na spacer i spotykają sąsiadkę. sąsiadka patrzy na jasia i patrzy, aż w końcu mówi z zachwytem:
- toż ten jasiu to wykapany tatuś!
na co jasiu odpowiada:
-wykapana to może być pani, ja jestem z wytrysku!

nom... :-)
-
2007/05/03 22:51:48
Ojj, nie próbowałam, jako rasowy pasztet moge jeno wzdychać i cnotę swą ofiarować mu ;)
-
2007/05/03 22:52:00
Bijcie się!!!!
a ja sobie po cichutku skorzystam...
-
2007/05/03 22:53:00
Oj, bo Andrzej to taki nieporadny jest. Trzeba było z jaszczura spuścić powietrze, zwinąć w rulon i zamelinować w ciemnym kącie. Z drugiej strony jego przywiązanie do tego krokodyla każe mi podejrzewać czy Andrzej sobie tam w środku czegoś nie schował. A może po prostu zahipnotyzowały go te oczy.

Kominek, zrób wszystko żeby Andrzej przywiózł cnotę z powrotem do Polski! Wszystkiego Arabom zostawić przecież nie można. Kwestia honorowa.
-
2007/05/03 22:53:32
ykhym:
wyczesany kawał,muszę go sprzedać dalej :D
-
2007/05/03 22:54:08
sekcja_zwłok
to mój ulubiony :-) każdemu go opowiadam :D jeszcze nigdy mnie nie zawiódł :-)
-
2007/05/03 22:55:51
a nowo poznane osoby się dziwią, że taka dziewczynka, a takie kawały zna. :-)
-
2007/05/03 22:57:16
www.kurnik.pl/grupy/humor/805/p3


te polecam, przy połowie z nich konam ze śmiechu
-
2007/05/03 22:57:26
ykhym:
coż...ja też nie jestem słodkopierdząca... ;))
-
2007/05/03 22:57:39
To chyba miłość od pierwszego wejrzenia.No i co z tego,że jest wielki i dmuchany :)Ale jest jak na krokodyla taki ciepły i usmiechnięty...
Andrzej pragnie zrozumienia,towarzystwa,miłości...chyba ma w sobie wielkie pokłady bajkowej dziecinności i radości,ale zle mu teraz,skoro potrzebuje namiastki osoby,która go wysłucha...Krokodyl nic nie powie,wysłucha i dalej bedzie krokodylem. Oj smutna,smutna historia :(
-
2007/05/03 22:58:38
Młode damy! To nie przystoi...
-
2007/05/03 22:59:46
sekcja_zwłok :-) ishhaa he he dobre te kawały :-)
-
2007/05/03 23:00:24
zabawki,
Ale też nie wyśmieje, nie poniży, nie pogryzie notatek, nie nasika do buta, nie pożyczy pieniędzy, nie uwiedzie siostry...taki prawdziwy przyjaciel...
-
2007/05/03 23:00:29
Jakie są rodzaje kobiet?
1. Rusałki - ten mnie rusał, tamten rusał.
2. Damy - temu damy, tamtemu damy.
3. Kotki - ten mnie miał, tamten miał.
4. Złote rybki - rypią się jak złoto.
5. Słomiane - rżną się, jak sieczka.
6. Pobożne - najchętniej leżą krzyżem.
7. Dziecinne - co do rączki, to do buzi.
8. Chemiczne - rozkładają się w temperaturze pokojowej.
9. Partyjne - przyjmują wszystkich członków.
10. Domatorki - byle komu, aby w domu. hehehehe mam zgon :))
-
2007/05/03 23:01:21
Mówiłam, że genialne :))
-
2007/05/03 23:01:40
makrauchenia1 wiesz.. :-) z młode (choć czy ja wiem..niedawno oczko mi stuknęło :)) i damy mogę się zgodzić, ale z tym "nie przystoi" to chyba nie do końca ;-) choć jak nie patrzeć..dama, to dama :-)
-
2007/05/03 23:02:00
otwarta
Jak nie mają jak mają? Stożkowate przytwierdzone do kości, nieosadzone w zębodołach. Ja również przypuszczam, że to jest żaba. Krokodyl?
Cóż, mam już tak, że dopóki nie zobaczę ogona, nie uwierzę ;)
-
2007/05/03 23:02:51
KOMINKU!!!
Mamy tu lekarstwo dla Andrzejka! Takie kawały,że morda sama się na boki rozszerza ;))
-
2007/05/03 23:03:25
sekcja_zwłok znam to :-) dobre jest, dobre :-)
-
2007/05/03 23:04:33
Ten z pocałowaniem w koszyczek i kompotem są świetne, ale z tym spaleniem gniazda itp też wymiata ;)
-
2007/05/03 23:06:12
sekcja_zwlok
Teraz mamy "jeden z dziesięciu" w sieci, bez siadania przed telewizorem.
-
2007/05/03 23:07:08
ishhaa ale się przyznam, że czytając niektóre się zarumieniłam...i tak jakbym zawstydziła.. :-)
-
2007/05/03 23:08:04
Makra,
no i te oczy?takie wyrozumiałe oczy...trochę smutne,jakby współczujące.
-
2007/05/03 23:08:39
a notki calkiem w porzadku ;] ciekawi mnie tylko po co andrzejowi ten krokodyl ;d
-
2007/05/03 23:09:08
amunic.ja ale widać na zdjęciu, że ów zwierz ma zębiska.. :-) a żabki nie mają takich :-) to musi być krokodylek :-)
-
2007/05/03 23:09:49
jaszczur?? to nie żaba, to nie krokodyl....to aligator :)
-
2007/05/03 23:11:38
sekcja_zwłok aligatory są większe od krokodyli.. :-) a ten tu na zdjęciu taki niepozorny się wydaje. no chyba, że aligator za młodu :-)
-
2007/05/03 23:15:15
Jak wyobrażam Andrzeja z tym krokodylem,to mi się smutno robi,aż boli...Kominku,przytul Andrzeja,porozmawiaj z nim.
-
2007/05/03 23:15:22
Ja wam mówię, że żaby zęby mają, o. To że Monika od Kulfona była szczerbata nie świadczy o żabiej całości.
Nie spocznę.
-
2007/05/03 23:15:25
ykhym:
Pewnie,ze młodziutki ;) dlatego też pragnę obalić wszelkie sugestie,jakoby Andrzej miałby się w nim zakochać,bądź chcieć go zbałamucić ;]
-
2007/05/03 23:19:06
Ale sie dzieci rozpisaly. Smutno mi na sercu, duszy i pupie sie robi, gdy widze, ze Andrzej wyzwala w was tyle uczuc i tak bardzo zalezy wam na jego dobru, a nie dbacie o mnie.
Mam 40 minut aby sie upic. Chyba to zrobie, bo coz innego mi pozosalo?
-
2007/05/03 23:20:20
a widzisz Kominku? Ja napisałam,ze się Tobą zajmę ;))
-
2007/05/03 23:20:36
sekcja_zwłok a może chce się z nim zaprzyjaźnić? :-)
amunic.ja oj Żaba Monika to chyba archetyp wszystkich sztucznych żab :-)))) dlatego inne też zębów nie miały :-) he he.
-
2007/05/03 23:21:17
Typowo krokodylą cechą jest natomiast z pewnością pofalowana linia szczęk. Nie to żeby według anatomii takiego gada.
Ja po prostu też kiedyś miałam takiego krokodyla...
-
2007/05/03 23:21:19
Ach, Kominku, Tyś jest celem nieosiągalnym, jak ta pani dla Andrzejka. Cóż my biedne mamy zrobić?
-
2007/05/03 23:21:34
amunic.ja:
Niestety,ale żaby nie mają zębów...może dlatego się nie uśmiechają...
-
2007/05/03 23:21:48
no właśnie Kominku, sekcja zwłok pisała, że się Tobą zajmie :-)
-
2007/05/03 23:22:33
amunic.ja a ja mam hipopotama, niebieskiego :-) i nie zamieniłabym na żadnego krokodyla :-)
-
2007/05/03 23:22:55
sekcja_zwlok,
No fajnie, ale ten twoj nick brzmi tak malo kobieco...
A Kominek lubi bardzo kobiece kobiety. Az przesadnie kobiece.

ishaaa,
A dlaczegoz to nieosiagalnym jestem?
-
2007/05/03 23:23:00
Co nie zmienia faktu, że Kominek mógłby dać fotkę z tym... no ogonem.
-
2007/05/03 23:23:02
W sumie to Kominek, Andrzej i nas 3, ale nie, to już lekka perwersja ;)
-
2007/05/03 23:23:34
Wycofuję pomysł jako zbyt rozbuchany seksualnie
-
2007/05/03 23:23:58
Co pozostało?chyba faktycznie nic...
-
2007/05/03 23:24:08
Kominku,nie oceniaj książki po okładce,ranisz me uczucia :(
-
2007/05/03 23:24:39
Dla mnie jesteś Kominku, jako dla rasowego paszteta. Ale może w innym wcieleniu... Poczekam, jestem cierpliwa.
-
2007/05/03 23:25:04
sekcja_zwłok jeszcze jest Andrzej. w ostateczności dmuchany krokodyl :-)
-
2007/05/03 23:26:12
Właśnie, mogę sobie zaklepać krokodyla? Bo jestem niemal pewna, że Andrzej go jakoś przemyci przez granice ;)
-
2007/05/03 23:27:41
Sory że nie czytałem innych komentarzy ale nie mam na to czasu ;] W ogóle to się przedstawię, kubcusik jestem i czytam tego bloga od niedawna. Wg. mnie Andrzej na tym krokodylu flirtował z panną prezydent ;] Jeśli ktoś już to wymyślił to przepraszam że poprawiam ale jak już pisałem, komentarzy nie czytam ;]
-
2007/05/03 23:27:43
sekcja_zwlok
I na to mi przyszło ;)
www.amphibia.boo.pl/index.php/charakterystyka/index.html

7 akapit, 9 wers.
-
2007/05/03 23:27:49
ykhym:
dziękuję,ze mnie pocieszasz... ;)
-
2007/05/03 23:28:38
sekcja_zwlok,
Zazwyczaj oceniamy ksiazki po okladce. Poza tym - moja mama nigdy nie dalaby sobie takiego nicka. Jak kobieca kobieta moze byc sekcja zwlok?

ishaa,
Pociesze cie - ja tez jestem pasztetem. Wiem, co czujesz.

Kurde, ustawilem na tej klawiaturze polski programisty i dalej nie moge wlaczyc polskich literek.
-
2007/05/03 23:29:39
amunic.ja o, udowodniła, że zęby, małe bo małe, ale są ;-)

sekcja_zwłok he he :-)
-
2007/05/03 23:30:00
Dear Kominku, dla nas zawsze będziesz Adonisem
-
2007/05/03 23:31:20
Kominku, może Ty mu kup tego krokodyla, co? Tak za jego pieniądze...
-
2007/05/03 23:32:00
ykhym
Kominek prześmiewczo skwitowałby to tekstem, że "przecież nie liczy się wielkość"...
-
2007/05/03 23:32:30
Kominku:
widocznie może,a ja jestem żywym na to dowodem ;)
amunic.ja:
mini ząbki do podtrzymywania zdobyczy...no dobrze,zwracam honor ;)
-
2007/05/03 23:33:22
hm..he he, ale krokodyl na zdjęciu ma duże :-)
-
2007/05/03 23:34:05
ishaa,
Dla siebie takze. Ilekroc patrze w lustro - zakochuje sie w sobie na nowo

lahabana,
On juz chyba zapomnial o krokodylu. Ta ostatnia kradziez to byla raczej tak zeby mnie wkurzyc. Od wczoraj w ogole nie poruszalem z nim tego tematu.
-
2007/05/03 23:34:16
Wiem! Krokodyl jest kobietą. To w nim Andrzejek się zakochał :)
-
2007/05/03 23:35:06
Zdobyczą Andrzejek ;)
Honor przygarniam z powrotem.
-
2007/05/03 23:35:34
ykhym :
na tym zdjęciu ząbki krokodyla wyglądają raczej jak wąsy ;)
-
2007/05/03 23:36:32
Kominek
Bardzo troskliwie się z nim obchodzisz, masz rację, lepiej mu nie przypominać ;)
-
2007/05/03 23:37:14
Dla mnie to nadal żaba.Nawet jeśli to żaba z zębami.
-
2007/05/03 23:37:54
amunic.ja
Cholerka, burzysz mi ustalony porządek świata ;-). Przerażające tempo ewolucji, jeśli żaby mają już zęby. No ale skoro płazy mają malusie zębiska, to dmuchawiec nadal pozostaje niekwestionowanym gadem, nie?
-
2007/05/03 23:38:21
sekcja_zwlok hehe no w sumie :-) też prawda :-) ja idę spać. dobranoc wszystkim :-)
-
2007/05/03 23:38:24
amunic.ja:
aleśmy się poszarogęsiły ;) Jako przewodnicząca komitetu na rzecz pocieszenia Andrzeja oświadczam,ze niedozwolone jest takie dzielenie skóry na niedźwiedziu...Andrzej sam zdecyduje,żadna go nie wygra :))
-
2007/05/03 23:40:20
sekcja_zwlok
Ja już wczoraj napomknęłam, że mogę go adoptować...
-
2007/05/03 23:40:43
Nieee, Andrzejka podzielimy między siebie, co ma wybierać, jeszcze zgłupieje od nadmiaru.
-
2007/05/03 23:42:02
ishhaa
Myślisz, że Andrzeja starczy dla każdej? :) Też chcę kawałek ;)
-
2007/05/03 23:42:40
Kominka otacza wianuszek kobiet, spójrzmy prawdzie w oczy- spore stadko ;) Kominku może urządzisz jakiś casting? ;) Znajdzie się sporo chętnych :)
-
2007/05/03 23:42:59
otwarta
Wspomnień czar pozwolił mi w to uwierzyć ;) Tyle że mój krokodyl pęknął po przeciągnięciu go brzuchem po podwórkowym żwirku.
Wraz z powietrzem uszło z niego życie.
-
2007/05/03 23:43:13
więc ja nadal podtrzymuję to,co napisałam wcześniej: bierzcie Andrzeja a ja zatroszczę się o Kominka ;)
-
2007/05/03 23:43:31
Pewnie, że starczy :)

I zapewnimy mu różnorodność, ustalimy dyżury, bedzie miał własny harem.
-
2007/05/03 23:44:57
,,zatroszczę się o Kominka''?...zaopiekuję się Kominkiem...
-
2007/05/03 23:45:42
Przez jakiś czas nie miałem zbyt wiele czasu żeby zagladać zagladać do Ciebie kominku. Nawet taki ograniczony typ jak ja musi w końcu zająć się jakąś przynajmniej na wpół uczciwą pracą a co za tym idzie sporo się u mnie zmieniło i musiałem się trochę zaaklimatyzować, wiec czasu trochę brakowało. Nie zapomniałem jednak o tym wyjątkowym miejscu.
Twój tunezyjski cykl notek sprawił mi miłą niespodziankę i dużą przyjemność. Jest na ciekawy i wciągnął mnie. Pozatym jestem pod wrażeniem ilości notek. To bogactwo mnie oczywiście cieszy. Nie ma się co przejmować spadkiem liczby komentaży, bo to chyba kwestia tego, ze ludzie chętniej wypowiadają się w tematach ogólnych, szczególnie konteowersyjnych gdzie mogą się trochę powymandrzać. A opowieści wolą słuchać (tutaj czytać). Nie wiem ile wydaliscie na tą podróż i nawet mnie to nie interesuje ale chcę powiedzieć tylko tyle, że to dobrze wydane pieniądze. Z takich wypraw bowiem liczą się przedewszystkim wspomnienia. A Ty z Andrzejem nie dość że potraficie ciekawie wykorzystać czas, to dodatkowo w tak ciekawy sposób potrafisz to utrwalić i robisz to nie tylko dla siebie. Dzięki za to. Nie dość, że lubię egzotykę to jeszcze usmiałem się czytając niektóre fragmenty jak już dawno sie nie śmiałem. Pozdrawiam.
-
2007/05/03 23:46:11
Tak.
-
2007/05/03 23:46:22
widzisz Kominku i nie grzmisz?? ;)) Dzielą się Andrzejem a Ciebie zostawiają sekcji_zwlok....
-
2007/05/03 23:46:26
Dobra, dobra, dziewczęta. Tylko która weźmie na swoje barki ciężar wprowadzenia Andrzeja w świat seksu? Wszak on niewinnym jeszcze...
-
2007/05/03 23:46:41
ps. biorę pierwszy dyżur :) !
-
2007/05/03 23:48:04
amunic.ja

JA :)
-
2007/05/03 23:48:26
Ja tam nie muszę być pierwsza, niech Kominek ustali, albo będziemy ciągnąć słomki zapałki czy coś.
-
2007/05/03 23:48:27
Niewinni wyginęli wraz z dinozaurami ;]
-
2007/05/03 23:48:41
Kominku,
upij się,upij...może będzie jeszcze jedna notka.
-
2007/05/03 23:50:56
a ishhaa przyjdzie na gotowe,kiedy Andrzejek będzie juz wiedział po co jest ten mały dzyndzel między kobiecymi nogami :)
sprytnie....całkiem sprytnie...
-
2007/05/03 23:51:41
sekcja_zwlok

Pozwól pomarzyć :) A nie tak jednym zdaniem sprowadzasz nas na ziemię.
-
2007/05/03 23:51:46
No ba, pewnie, że sprytnie ;)
-
2007/05/03 23:53:02
nogabriela
I wszystko jasne :) Ciąży na Tobie ogromna odpowiedzialność. Za nic w świece nie możesz tej roboty spartolić. W przeciwnym razie Andrzej zaplombuje gacie, a na Tobie skoncentruje się gniew skazanych na wieczne niezaznanie członkiń Komitetu Na Rzecz Pocieszania Andrzeja (KoNaR-PAn) z przewodniczącą w/w organu o wiele mówiącym nicku sekcja_zwlok ;)
-
2007/05/03 23:53:18
sekcja_zwlok

Plan jest inny. Jak ja go wprowadzę w te tajniki to On już nie będzie chciał słyszeć o innych kobietach. Tylko cssssi:)
-
2007/05/03 23:54:07
nogabriela :
upss...sorki sorki...riplejjj: powrót w krainę fantazji :))
-
2007/05/03 23:54:17
aminic.ja

Mam doświadczenie :)
-
2007/05/03 23:54:20
No nie, nongabriela, nie bądź taka, podziel się
-
2007/05/03 23:54:47
Andrzej jako kolektywne dobro ogółu :)
-
2007/05/03 23:55:25
ishaa

"czy coś" hehe
-
2007/05/03 23:56:39
ishhaa
Pomyślę, rozważę wszystkie "za" i "przeciw" :) Nie powinno być problemu.
-
2007/05/03 23:57:32
amunic.ja:
ciekawe czy dofinansują nas z funduszy unijnych...
-
2007/05/03 23:59:26
sekcja_zwlok

Na 100%
-
2007/05/04 00:01:52
sekcja_zwlok
Jeśli Andrzej zechce zmienić preferencje z dmuchanych gadów na rogate przeżuwacze, to powinien nas łapnąć SAPARD.
-
2007/05/04 00:03:34
Wobec tego nadszedł czas na poszerzenie naszej działalności na skalę światową.Każdy będzie zadowolony-ja zapiszę się w historii naszego kraju,Kominek się wzbogaci i pomimo tego,ze jest szczęśliwy ,,odmienię jego los" a Wy drogie panie....cóż udanego życia w Andrzejowym haremie :))
-
2007/05/04 00:04:13
Jak książka Kominka będzie w podobnym stylu pisana, to ja kupię ze dwie.
Jedna po to, by tkwiła nienaruszona na regale, bo druga będzie posklejane kartki miała :))
Kominek,
Się nie dziw, opisałeś historię Andrzejka w taki sposób, że nam kobietom instynkt wręcz matczyny się załączył i twoja persona, zeszła na plan dalszy;)
Ale nie pij tyle, nie warto, to minie:)

Ps. To jest aligator.
-
2007/05/04 00:04:16
Ja dzisiaj będę górnolotny w opisie mężczyzny, ale niech nikomu nie przyjdzie do głowy, by podważać moją heteroseksualność !

To balsam dla naszych zracjonalizowanych istnień, które za dużo myślą, a zbyt mało działają. On po prostu nie przeszedł jeszcze pewnych etapów dojrzewania, co sprawia, że nie dotyczą go różnego rodzaju ograniczenia powodowane zbyt rozbudowaną samoświadomością i nad-interpretowaniem różnych faktów. On najpierw robi, a później myśli (albo i nie), ma jasno zdefiniowane potrzeby, które są łatwo definiowalne (nagrzej mi parówek !) i co za tym idzie łatwo osiągalne. Jest konsekwentny, logiczny, wytrwały i nie zawraca sobie głowy zagadnieniami, których nie kontroluje. W masowej sympatii do niego nie ma żadnego przypadku, bo każdy z nas chciałby choć przez moment takim pobyć. Ciekawe czy istnieje naprawdę ?!
-
2007/05/04 00:08:28
dom_uciech:
oczywiście,ze istnieje,tak jak nasz Komitet :)
kasieńka331:
jaki dalszy plan? Nigdy w życiu!
-
2007/05/04 00:08:29
dom_uciech_wujka_heinricha

Obstawiam, że ponadto ma jakiś ukryty talent. Może jes bezkonkurencyjny w pchełki albo składa origami.
-
2007/05/04 00:08:55
Niektórzy to wszystkie piękne rzeczy potrafią sprowadzić do teorii naukowych! Ja idę spać. Chcę dalej pozostać w tym naszym "haremowskim" świecie a tu się nie da.
Dobranoc dziewczyny. Kolorowych snów o Andrzejach krokodylach no i dla sekcji_zwlok o kominkach....
-
2007/05/04 00:10:30
Ukryty talent ;)Nadinterpretuję pewne wyrażenia,hehe

Idę się uczyć bo egzamin tuż-tuż a ja tu sobie w najlepsze plotkuje ;)
-
2007/05/04 00:11:03
Biorę z połykiem litery. Niedobrze.
-
2007/05/04 00:12:50
z połykiem? hhhmmmm ;)
-
2007/05/04 00:16:06
sekcja_zwlok
Niebo rozgwieżdżone, noc piękna, żaby w pełnym amplexusie, czemużby i nie z połykiem? ;)
-
2007/05/04 00:17:13
Robaczki wielkości twojego penisa powiadasz... tzn takie duże czy takie małe?;)
-
2007/05/04 00:18:32
amunic.ja:
ja również nie widzę przeciwskazań ;)
-
2007/05/04 00:19:32
lingeriee:
Masz jakieś wątpliwości? ;>
-
2007/05/04 00:25:39
CZY JEST SUCHY CHLEB DLA KONIA?
-
2007/05/04 00:26:01
Widzę, że oburzyłem fanów próbą zaszufladkowania, ale jeżeli nie godzicie się na upraszczanie, to znaczy, że niczego Was Andrzej nie nauczył.
-
2007/05/04 00:27:13
sekcja_zwlok
ugruntowana Twoją aprobatą pójdę w kierunku, w którym ciągnie zew natury ;)
Swoją drogą licha sprawa, że im tam nie dali czterometrowego łóżka z czerwonym baldachimem tylko byle skrzynkę razy dwa zbitą gwoździem.
-
2007/05/04 00:27:20
CZY JEST NA SALI LEKARZ ?!
-
2007/05/04 00:28:32
ograniczony
miło Cię znowu "zobaczyć":D
to może i lenka wstąpi niedługo?!
jej paluch mi
się po nocach śni:)
lenka,jak matura?tęskni się tu za Tobą troszkę...no przyznam się:)
-
2007/05/04 00:29:35
JESTEM:)))
-
2007/05/04 00:29:37
sekcja,
Miałam na myśli to, że zawsze przegrywam w losowaniach :D
-
2007/05/04 00:31:05
leniwa,
Gdzieś się włóczyła dupinko?! :)
-
2007/05/04 00:31:28
dom uciech
co prawda leczę tylko siebie i to mało skutecznie,ale takiemu fajnemu facetowi jak Ty,pomogę:)
nie martw się,to im przejdzie
-
2007/05/04 00:32:33
kasieńko chyba nie rozumiem :-/
-
2007/05/04 00:32:43
Dom_uciech,
może miało być za dużo myślią,zamało odczuwają prawdziwie.
I nie sądzę,że dojrzałość zamyka oczy na prostotę i komplikuje życie...Raczej,czym bardziej dojrzały jest czlowiek,tym prościej i jaśniej widzi otoczenie.
-
2007/05/04 00:32:46
kasienka
a Włóczykij mi dupę zawracał...a i tak Muminek był fajniejszy:))))
-
2007/05/04 00:34:06
Ja bym tą córkę prezydenta wyruchał.
No ale ja wszystko rucham.
-
2007/05/04 00:34:44
Brak mi seksu w tych opowieściach. Chyba, ze zmierzamy do punktu kulminacyjnego.
-
2007/05/04 00:36:37
aksjomat:
uważaj,tym razem chciałeś powiedzieć,że elegancko byś się z nią pokochał ;)
-
2007/05/04 00:39:20
duża dziewczynko

Jeżeli Andrzej istnieje to jest pod 30, a jednocześnie potrafi się ekscytować randką z nieznajomą, jak 15 latek, którego koleżanka zaprosiła do namiotu podczas wakacyjnego obozu. Nic w tym złego oczywiście, ale wraz z dojrzałością traci się entuzjazm do ekscytacji byle czym i to jest tendencja, od której nie poznałem nawet jednego wyjątku. Andrzej nie tyle jest prosty, co nie komplikujący sobie życia.
-
2007/05/04 00:44:02
aksjomat
wyruchajżesz blog!!!
sprawisz przyjemność setkom i pojedyńczym jednostkom:D:D:D

Ale Ty mały kłamczuch jesteś!!!
Ania Wszystko powiedziała mi,że nie sypiasz w domu od pół roku..I CO TY NA TO?!
-
2007/05/04 00:46:46
leniwa

Przywracasz mi wiarę w człowieka. Krótko. Co bierzesz, i jakie są tego efekty uboczne ?! Ewentualnie znajdź mi coś na nocne paranoje, oraz poranną apatię. Z góry dziękuje.
-
2007/05/04 00:48:13
dom uciech
Andrzejek,to chyba taka "be" strona kominka.Każdy ma takiego Andrzejka w sobie. W realu to się chyba takich ludzi raczej nie spotyka...no w sumie może jakbym poszukała w rodzinie...:)
-
2007/05/04 00:52:31
dom uciech
biorę tylko siebie:)
efektem ubocznym jestem ja:)
na poranne apatie polecam również siebie:)
nocnych paranoi wyleczyć się nie da:(((
-
2007/05/04 00:55:16
Widzisz,
dom_uciech,
on już komplikuje sobie życie,bo zaczyna zadawać pytania,odczuwa smutek,żal,niemoc,ale zdaje sprawę z tego,że nie może być z tą "córką prezydenta".
Myslę,że Andrzej pielęgnuje w sobie dziecięcość,aby nie stracić zdolności odczuwania,przeżywania...to nie dzieciak,to dojrzały człowiek.
-
2007/05/04 01:00:17
A na nocne paranoje i poranne apatie?
Może bądz dzieckiem i się zakochaj,jeżeli potrafisz...
-
2007/05/04 01:00:47
leniwa

Spotyka się, spotyka. Poza tym trzeba oddać Kominowi, że robi Andrzejowi naprawdę dobre PR.

Mimo wszystko liczyłem jednak na jakieś magiczne pigułki !
-
2007/05/04 01:01:37
jakbyś tu jeszcze był domu uciech,to ja razem z Tobą załamuję ręce z szelestem....;)
-
2007/05/04 01:03:40
leniwadupa
Pozdrawiam. Pozstaram się teraz częściej komentować, brać udział w dyskusji i czytać wszystkie komentaże jak dawniej, bo ostatnio to ograniczałem się do przeczytania treści samej notki jak dobrze poszło.
Wielkie drewniane joł.
-
2007/05/04 01:07:05
duża dziewczynko

No, przecież wiadomo, że życie usłane różami nie jest, ale nawet jak Andrzej ma problem to rozwiązuje go szybko i sprawnie. Idę o zakład, że cierpieć po Tunezyjce zbyt długo nie będzie.

Nie wiedziałem, że stan zakochania można w sobie wywoływać ?!
-
2007/05/04 01:13:19
Inteligencja Andrzeja podczas tej wyprawy mnie zadziwia. :) To powoli zaczyna być mój idol. :) Numer z aparatem i cieciem - zajebisty :)
-
2007/05/04 01:16:31
zabawki dużej panny
nie chciałabym Cię obrazić,bo kominek mi zabronił,ale głupio gadasz.
:D
"Myslę,że Andrzej pielęgnuje w sobie dziecięcość,aby nie stracić zdolności odczuwania,przeżywania...to nie dzieciak,to dojrzały człowiek. "
To dojrzały kutafon,kochanie.To wrzód na dupie kominkowej.Kominek mu parówy grzeje,jak małemu Jasiowi przed
wyjściem do przedszkola.To obraz serio serio niedojrzałego faceta.To "sodomia i gomoria!!!",jak moja kochana babcia w chwilach grozy krzyczała.
Przepraszam Cię słonko,jak przesadziłam.Przepraszam innych urażonych:).Nie zamierzałam absolutnie.Tak sobie myślałam,ale niekoniecznie muszę się przy tym upierać.Takie mam na ten temat zdanie,ale jak kogoś obraża,to je zmienię.
Alabala Komin
Jesteś szczęśliwy? Bo chciałabym,żebyś był.
I to akurat mówię z pełną powagą.
-
2007/05/04 01:18:04
Etam. Andrzej wymiata.
-
2007/05/04 01:20:07
To była taka aluzja do utraty zdolności ekscytacji...No chyba że naprawdę masz dookoła tylko "byle co",co nieco obrazliwe byłoby dla kobiet z twojego otoczenia,no albo problem w tobie samym...
A co do Andrzeja,to nie pamieta już o krokodylu,o Tunezyjce możliwe,że tez szybko zapomni...ale nie zapomni pytań i myśli.
-
2007/05/04 01:34:29
leniwa,
nie obraziłaś mnie,bo masz swoje zdanie,a ja swoje,co w tym obrazliwego...
Jeżeli Andrzej jest jego problemem,a Kominek jest od niego dużo mądrzejszy,dojrzalszy i przez to "lepszy" przecież,to dlaczego z nim cały czas utrzymuje kontakt,dlaczego o niego dba i nawet się martwi?

-
2007/05/04 01:46:03
weź poproś jakąś miłą, inteligentną i śliczną kobietę aby tak na pocieszenie ode mnie uszczypnęła andrzeja w lewy pośladek, ok? :)
-
2007/05/04 01:53:19
zabawki
bo Andrzej i Kominek to jedno:)
-
2007/05/04 01:54:39
Dobranoc.
Leniwa,
ja tylko rozważałam myśli,
nie wiem co jest prawdziwą dojrzałością,bo sama jestem dużą_dziewczynką :)
-
2007/05/04 01:56:49
Też tak myślę :)
-
2007/05/04 01:57:48
ograniczony
czemu drewniane to joł???za tempam na zagadki o tej porze..porze...porze roku:D
ale mimo tego,też joł:)))
-
2007/05/04 01:58:41
...jest krokodyl!!! :) brzydkie to...
-
2007/05/04 02:00:46
GUPIA leniwa:) tępa leniwa:) tempa nie czuje:)
-
2007/05/04 02:27:18
Jestem urzeczona notką
"Wielki dmuchany..." - perełka
Chyba się zakochuję :)
-
2007/05/04 02:55:09
hehehe, dobre na dobranoc
a komentów nawet nie czytam. 200 sztuk. wariactwo :)
-
2007/05/04 03:17:30
jednak przeczytałam. brak mi słów i dobrze mi z tym :)
[btw. krokodyl jest the best of dmuchane krokodyle. best regards dla krokodyla. jest tak paskudny, że aż śliczny]
-
2007/05/04 05:52:29
Och, no Andrzej jest słodki!:) Życzę mu żeby mu się udało tego krokodyla do Polski zabrać. Nie wiem, Kominku, może to dlatego, że tak prosto w twarz strzeliłeś fleszem krokodylcowi, ale wygląda na tym zdjęciu tak niekrokodylo- jak drapieżna żaba..
Pozdrawiam:)
-
2007/05/04 09:03:34
Witam wszystkich..
Ciekawy miałem sen, może Was zainteresuje?
Śniło mi się, że na ulicy rozpoznałem Kominka - bo miał ze sobą jakiegoś tam pluszowego misia. Zaprosiłem go do siebie... Później spotkaliśmy się w Nowym Jorku (!), gdzie chciałem zrobić z niego terrorystę i groziłem mu bronią, ale cwaniak uciekł, kradnąc... wóz policyjny. :)
Teraz, wychodząc z pradawnej zasady, że jak śni się dobrze, to będzie źle - i na odwrót - zinterpretujmy sen: Kominek cało wróci do Polski, bez interwencji Policji, aresztowania i strzelanin. Ale pluszowy miś mówi mi tylko jedno: Andrzej będzie miał wreszcie swojego dmuchanego krokodyla. ;)
-
2007/05/04 09:10:31
O matko dobrze ze mamy XXI wiek i internet zapodają wszędzie. Siadam za biurkiem właczam kompa gotowa do pracy, no ale najpierw zacznę od Kominka, bo fajnie jest poczytac o pierdołach...aż tu nagle wielki krokodyl, matko serce mi stanęło prawie. No i fajnie sie tam zabawiacie pracując nad opinią o Polakach. Spadam do pracy, ktoś w koncu musi
Buziaki chłopaki ;)
-
2007/05/04 10:07:16
aż naszedł mnie smaczek na słoiczek sarepskiej.
-
2007/05/04 10:57:37
nie poznaje Andrzejka
-
2007/05/04 11:23:22
A co z Madam? Chyba nie zapomniałeś nam o niej napisać. Czekamy i czekamy i ciągle nic.
-
2007/05/04 12:05:41
Muszę znowu poprosić o radę kominkowe komentatorki. Mam właściwie pytanie:
"Nie pisz, nie dzwoń, muszę o Tobie zapomnieć!" czy te słowa, wypowiedziane do mojej byłej, były chujowe? Czy zrobiłem źle i jak wy byście zareagowały na te słowa?

Moja ex- kobieta niezwykle niezdecydowana, mająca faceta, którego nie kocha a jednak nie zostawi, taka która niby czuje coś do mnie ale nie da nam szansy... jej ulubionym powiedzonkiem jest "nie wiem jak będzie później..."
-
2007/05/04 12:18:39
kutakes: jeśli chcialbyś spędzić z taką kobietą życie - to znaczy, że było ch**owe. Dla mnie podjąłeś dobrą decyzję. Lepiej szukać innej, zdecydowanej. Twoja ex nie zmieni się z dnia na dzień, nie ma na to co liczyć.
-
2007/05/04 12:20:16
Dziendobry! Witam członkinie komitetu.
kutakes
Osobiście zawsze mi zależy na utrzymywaniu znajomości nawet po rozstaniu. Mnie takie słowa by zabolały. Tutaj gdzieś jest nawet notka z komentarzami na ten temat. Poszukaj. Tam znajdziesz odpowiedź.
-
2007/05/04 12:24:14
kutakes
strzał w dziesiątkę, inaczej naprawdę nie jestes w stanie zapomniec, poboli poboli i przestanie, no chyba ze sam nie chcesz by nastąpił koniec. Wiem bo sama tak kiedys poczyniłam - zadziałało. Więc spoko ;)
-
2007/05/04 12:27:40
kutakes
Jeszcze jedno. Nie da się na siłę zapomnieć. Musisz nauczyć się pamiętać, ale już inaczej.
-
2007/05/04 12:29:20
Heeeejj!! :) Co u was? ;) Ja czytałem tą notkę, ale nie pamiętam czy dawałem już komentarz ;]. Ta nota, była fajnaaa;> POZDRO!!!!!!!!!
-
2007/05/04 12:43:15
kutakes,
Sam napisałeś, że ma faceta od którego nie odejdzie.
Wszystko jasne.
A Ty nie będziesz czekał przecież wieczność.
Takie słowa wypowiada się w gniewie, prawda?
Ja nie chciałabym zapomnieć, raczej jak ktoś słusznie podkreślił- pamiętać inaczej.
Dasz radę chłopie ! :)
-
2007/05/04 12:45:47
Gościu jesteś nie do przebicia, malo jest osob ktore potrafia w taki sposob cos opisac. To prawie jak montyphyton lol
-
2007/05/04 12:51:45
nogabriela,
również zależało mi na utrzymaniu z nią kontaktu. Po roku stwierdziłem, że za bardzo mnie to męczy...

pytanko do Ciebie:
a dlaczego zależy Ci na utrzymaniu kontaktu z byłymi? chodzi Ci tylko o przyjaźń, czy może myślisz że jeszcze kiedyś mogłoby być coś więcej (sorki jeśli to pytanie jest nietaktowne, nie wiem czy jesteś żonata itp:) )
-
2007/05/04 12:59:44
Nie, żebym łapał za słowa, ale ona ma małe szanse być żonata - przynajmniej w Polsce ;)
A zawsze lepiej z byłymi żyć w przyjaźni - rozstawać się nie jako wrogowie. Słuszne jest więc, żebyś utrzymywał z nią kontakt, ale od razu postawił (sobie) sprawę jasno - przyjaźń i (już) nic więcej.
-
2007/05/04 13:03:42
Nie jestem żonata :) zamężna też nie. Tzn w sumie "żony" mam i to trzy :D...Wyznaje zasadę, że jak coś się raz skończyło to już nie ma szans na powrót. Zależy mi ze względu na to co się przeżyło razem. Codzienne rozmowy, tematy których nie porusza się nigdy z innym człowiekiem. Po rozstaniu dalej potrzebuje się rozmów z kimś kto Cię. Nie widzę powodu żeby szukać kogoś innego. Niestety to nie działa zawsze w obie strony.
-
2007/05/04 13:04:48
tam powinno być : kto Cię dobrze zna :)
-
2007/05/04 13:05:02
Utrzymywać z kimś kontakt PO, jest elementem rozstania się na poziomie.
Ale,jeśli ktoś nie chce, to nie zmusisz go.
Kutakes, Ty wciąż masz nadzieję, że ona wróci i ten kontakt tak cię męczy.
-
2007/05/04 13:07:21
Kutakes,
Moim zdaniem dobrze ze tak powidziales. Stac Cie na lepsza partnerke, ktora bedzie wiedziala czego chce.
WieczOr,
Dolaczam sie do Twojej prosby. Bardzo mnie ciekawi jak rozwinela sie ta sytuacja.
-
2007/05/04 13:08:26
kasienka331
No masz rację...nie zmusisz nikogo.
To tez znam z doświadczenia. Po 4 latach bycia z pewnym testosteronem jesteśmy na poziomie suchego "cześć"
W głowie mi się to nie mieści. Może ty kutakes mi powiesz dlaczego tak to wygląda z jego strony?
-
2007/05/04 13:19:54
kutakes,
Moim zdaniem to jej powiedzialeś "kocham cię, ale czuję, że ty mnie nie kochasz, więc jesli chcesz być ze mną to daj mi znak, a przybiegnę".Jakbyś chcial żeby Ci dala spokój, to byś jej kazal spadać na bambus, a nie mówil, że chcesz zapomnieć :)
-
2007/05/04 13:25:24
kutakes,
Tak naprawdę, to ona wie, że ją kochasz i gra ci na nochalu. Bo dobrze wie, że jedno jej słowo i przybiegniesz.
Z tym musisz coś zrobić a my ci w tym nie pomożemy.

nogabriela,
Bo widać czuje się obrażony i czegoś tam nie jest w stanie do dziś zapomnieć/wybaczyć.
Dobrze, że chociaż cześć mówi;)
-
2007/05/04 13:26:00
Nie rozumiem, po co utrzymywać kontakt, kiedy ten kontakt boli i utrudnia definitywne rozstanie. Czasem trzeba znajomość uciąć i najzwyczajniej w świecie iść w swoją stronę. Nie wiem czy to nie wymaga większej odwagi i dojrzałości, niż podtrzymywanie kontaktu tylko dlatego, że "wiele nas łączy". Mam wrażenie, że w życiu trzeba też umieć ładnie i na zawsze kończyć.
-
2007/05/04 13:32:51
kasienka331
ja mu nic nie zrobiłam :)

szare
Czasami trzeba, czasami nie można, czasami to boli a czasami nie...zamotane to wszystko jest .....
-
2007/05/04 13:34:47
"nie można" to tylko stan umysłu :)
-
2007/05/04 13:37:57
szare
Tak. Tak. Wiem :) Niedawno próbowałam przebrnąć przez "Potęgę podświadomości" Marphy'ego. :)
-
2007/05/04 13:40:31
nogabriela,
Wierzę, że mu nic nie zrobiłaś, ale weź tu zrozum faceta;)

szare,
Masz rację, powiadają, że jak się kogoś kocha, to trzeba pozwolić mu odejść.
I trzeba pomyśleć, czy potrzeba podtrzymania kontaktu nie jest potrzebą typowo egoistyczną.
Ale trudne to wszystko...
-
2007/05/04 13:42:39
nogabriela
Polecam psychologię twórczości - to potęga świadomości :)
-
2007/05/04 13:43:56
Przydałaby się nowa notka dla zmiany tematu :)
-
2007/05/04 13:46:15
Duze i wyrazne NIE zalatwia wiele,oszczedza bol i rozczarowanie ,ale nie zamyka furtki do przyjazni albo dobrej znajomosci(na przyszlosc,po latach)Sama tego doswiadczylam ,funkcjonuje bardzo dobrze!Tylko cierpilwym trzeby byc,a to juz sztuka....
-
2007/05/04 13:46:37
szare
Rozwiniesz swą myśl :)?
-
2007/05/04 13:48:10
surfmaus
Duże i wyraźne NIE nie oszczędziło mi niczego.
-
2007/05/04 13:51:30
kasienko
trudne, ale proste - że tak przekornie dodam :)

kutakes
Wielu ludziom pomaga w takiej sytuacji odwołanie się do poczucia własnej godności - jeśli czują, że w jakikolwiek sposób znajomość jest dla nich upokarzająca a podtrzymywanie jej zmniejsza szacunek do siebie (lub innych), łatwiej jest im podjąc decyzję.
-
2007/05/04 13:54:42
nogabriela
którą myśl?
-
2007/05/04 13:55:58
===== tę
-
2007/05/04 13:56:04
Kutakes
A pogrzeb już zrobiłeś? Na serio zapłakałeś? (Sam siebie musisz przekonac, że to już koniec).
-
2007/05/04 13:56:56
oj ta z twórczoscia ;)
-
2007/05/04 13:57:35
rozwinę
=========================..... :)
-
2007/05/04 13:58:50
oj ucielo mi ;)
-
2007/05/04 14:01:06
Czyli-->jeśli jesteś przekonany, że naprawdę ten kontakt chcesz utrzymać, to powiedz o tym,niech wie, ale nie proś, nie błagaj o to.
Bo stracisz szacunek do samego siebie.
Czasem lepiej pomilczeć, zdystansować się.
-
2007/05/04 14:06:11
nogabriela
Murphy pisze o podświadomych, nieograniczonych możliwościach, ale poza swoją wiarą i subiektywną interpretacją faktów nia ma nic konkretnego do przekazania. Psychologia twórczości opisuje badania i metody (potwierdzone naukowo), które zwiększają możliwości świadomego umysłu pokazując bardzo wyraźnie jak to co "niemożliwe" jest możliwe dzięki np. przełamaniu schematów myślowych i rozwijaniu umiejętności myślenia w sposób, który znamy, ale bardzo rzadko używamy. A można te umiejętności świadomie stosować i kontrolować.
-
2007/05/04 14:08:33
Chętnie bym poczytała, co nasi mężczyźni poradzili by kutakesowi:)
-
2007/05/04 14:08:52
nogabriela
członkini amunic.ja melduje obecność na posterunku ;)
Widzę, że robi nam się tu kącik porad matrymonialnych. A nawet całkiem spory kąt. Rozwarty.
-
2007/05/04 14:09:04
szare
Dziękuję :)
-
2007/05/04 14:15:35
amunic.ja
Geometria to mój ulubiony dział matematyki :)
Przejmujesz dowództwo. Bez odbioru.
-
2007/05/04 14:17:21
tematyka komentarzy sie zmieniła :0, laski sie rozgadały a zycie i tak swój scenariusz układa dla każdego inny
-
2007/05/04 14:20:12
Moja propozycja jest taka: zostawić, zapomnieć, wyrzucić z głowy. Jeśli - jak z tego wynika - kobieta jest tak głęboko w nim, lepiej niech da sobie spokój na chwilę z przyjaźnią - i do przyjaźni wróci, kiedy ona wyjdzie mu z głowy.
-
2007/05/04 14:20:37
a każdy ma możliwość wolnego wyboru roli, jaką zagra w tym dramacie
-
2007/05/04 14:20:49
nogabriela
Może być, aczkolwiek zdecydowanie uznaję wyższość fizyki nad matematyką. Tam to dopiero jest w czym przebierać.

kutakes
Jak przeczytałam, to mi od razu przyszedł do głowy taki chodliwy cytat pewnego siwiejącego pana o zbereźnym uśmieszku, w którym tenże pan podałkrótką receptę na rozpoznanie prawdziwego mężczyzny.
Bo gdyby mnie kiedyś zostawił facet, chciałabym żeby zrobił to z klasą i z przytupem. Bez żadnych wątpliwośći. Ten mechanizm działa w obie strony. Sprawdzone ;)
-
2007/05/04 14:31:10
Matematyka piękniejsza, taka racjonalna, poukładana, nie kłamie a znalazło sie miejsce na NIESKOŃCZONOŚC.
-
2007/05/04 14:38:52
kutakes, jeśli ktoś tak gada jak ta twoja dziewczyna, tzn że nie jesteś dla niej wystarczająco dobry, żeby być jedynym. weź chopie obudź w sobie jakiś zdrowy egoizm i zacznij myśleć o sobie. ona cie nie będzie szanować, bo sam tego nie robisz. fajnie się dziewczyna ustawiła. ma dwóch zakochanych i nie może się zdecydować. zacznij kochać kogoś innego jak musisz, nie wiem, kominka, makrę, szare. :>
-
2007/05/04 14:42:19
nogabriela
No to mialas pecha,albo moje bylo naprawde duze i wrazniejsze :).A wszystko zalezy od tego czy obie strony to akceptuja.Ja mialam dosyc ciaglego niezdecydowania mojego partnera,wypowiedzialm "nie" glosno i z"duzej"litery.Potrzebowal czasu ,ale zrozumial...i jego akceptacja oszczedzila mi tego-"a moze jeszcze raz"
,"a moze sie znowu uda"...tzn.bol i rozczarowanie odeszly szybciej i mniej bolesniej...Kazdy cierpi na wlasny rachunek , zaden bank nie daje "kredytow na rozpacz".Ja na raty nic nie biore dlatego bylo mi lepiej wszystko na jedna karte postawic!W tym wypadku w tali moich kart ,nie bylo Jockera:)Kazdy musi sam dla siebie odnalesc ta wlasciwa droge,zadna rada nie pomoze,bo cierpi sie w samotnosci i indywidualnie...bez zadnych wymiernikow.
-
2007/05/04 14:45:27
kutakes:
Twoja była należy do gatunku kobiet,które nie dają o sobie zapomnieć.Nawet jeśliby Ci obiecała,że nie napisze,nie zadzwoni to i tak byś ją przypadkiem spotykał.Wiem co mówię,bo sama taka jestem ;-/
To taka skrócona wersja tego,co chciałabym Ci napisać,ale śmigam do roboty.
P.S dziewczyny nie detronizujcie mnie :))
-
2007/05/04 14:49:19
klaudyna.olkusz
Ja tam więcej zawdzięczam Faradayowi niż Pitagorasowi :)
-
2007/05/04 14:58:46
Wiecie jak ja sobie to wyobrażam??

Andrzej i ta księzniczka, czy córka prezydenta czy jakos tak będzie skuteczną "wtyczką" w tamtejszym państwie.
I Tunezja nasza!!.:) Taki genialny ukłąd pozwoli Kominkowi, andrzejowi i ich przyjaciołom (czyt. najgrzeczniejszym i najfajniejszym komentatorom)jeździć na długie weekendy do Tunezji!!! :)

Tylko że po pierwsze Koinek musi być w miarę miły dla Andrzeja. Bo jak Andrzej sie zamknie w sobie, to po wycieczkach dla 300 osób na raz:)
-
2007/05/04 15:01:11
Fizykę lubię za ten elektron co może byc w dwóch miejscach na raz:)
-
2007/05/04 15:01:26
Albo może do tej Tunezji wyślemy na dożywotni urlop obu Kaczorów, Romka i innych misiów? I wtedy Polska nasza...
-
2007/05/04 15:08:18
sithus
Cudowny pomysł :)
-
2007/05/04 15:09:38
Do wsypialniipoza:
No w sumie racja. Twoja wersja lepsza. Pozbedziemy się paru głąbów i spokój. A tak to musielibyśmy się martwić o całą społeczność tych przeklętych (nie jestem rasistą czy coś..) Arabów.

-
2007/05/04 15:11:52
sithus: w miarę miły dla Andrzeja - sądzę, że kupno krokodyla rozwiąże sprawę. ;)
-
2007/05/04 15:15:24
...Zwłaszcza, że już w notce o Medinie (nie mylę się?) Kominek zaprezentował nam, jak ładnie Kaczor wpasuje się w tamtejszą społeczność. Nie do odróżnienia niemalże...
-
2007/05/04 15:15:24
wsypialniipoza: I jeszcze niech Kominek im dzieci wychowa... :)
-
2007/05/04 15:17:24
W sumie można by wysłać ich, i wymienić na księżniczkę. Niestety, wtedy trzeba być pewnym, że nie będą wiedzieć na kogo owa księżniczka zostanie wymieniona. Bo jeśli wiedzą, to tylko porwanie pozostaje. I ban na wyjazdy do Tunezji dla polaków.
-
2007/05/04 15:17:33
sithus: dzieci niech im Roman wychowuje. ;) Ale ja im AŻ TAK źle nie życzę... :)
-
2007/05/04 15:20:09
do ishhaa: Nie no. nie oddamy księzniczki. Nie chcemy unieszczęśliwić Andrzeja, prawda??
-
2007/05/04 15:22:05
sithus
Nie przejdzie. Kominek jest typem samotnika. Człowiekiem, który w czasie takich wyjazdów nastawia się na kontemplowanie przyrody, medytacje i rozważanie egzystencjonalnych kwestii. Przecież ta samotna wyprawa na pustynię ma głębokie alegoryczne znaczenie.
Nie weźmie Was.
Ale za to Andrzej zabierze nas :)
-
2007/05/04 15:22:42
sithus : oczywiście, że nie oddamy! Dołączymy ją do haremu, jako gościa honorowego :)

A Romka i resztę wyślemy do Tunezji. Na zawsze. Tam też jest dużo do zrobienia ;)
-
2007/05/04 15:45:31
kutakes
Ty szybko pakuj tą laskę w pudełko i smaruj na lotnisko wysyłać do Tunezji.
Tam Komin na targu sprzeda i z Andrzejkiem jeszcze z tydzień posiedzą.
A może nawet na krokodyla dla Andrzeja zostanie, pewnie i ty ładną szisze za to dostaniesz.
:)))))))))))

-
2007/05/04 16:06:06
wyciorek1
Konkretnie i skutecznie :)))Powinieneś w pionie decyzyjnym zasiadac;)
-
2007/05/04 16:14:06
klaudyna.olkusz
A kto juz tam jest?:)
-
2007/05/04 16:17:59
Ja nie wiem, ty mi powiedz.
-
2007/05/04 16:22:12
klaudyna.olkusz
Kurde- Ja nawet nie wiedziałem ze taka sekta istnieje na tym blogu.:))
-
2007/05/04 16:44:52
wyiorek,
oczywiście że jest- składa się z ulbionych nałożnic Kominka. Nie wiem czy masz szanse...
-
2007/05/04 16:44:58
wyciorek ja tak ogólnie, nie konkretnie:)
-
2007/05/04 16:48:01
Kominku kup andrzejkowi krokodyla. Ten gad jest zajebisty:D
-
2007/05/04 17:03:30
Szkoda, że kończy się okres notek eksploracyjnych. Ech... nie ma to jak ciągłe odkrywanie.
A propo Krokodyla. Chyba rozumiem Andrzeja. On spojrzał w jego oczy i zobaczył to co ja...piękne, wymowne... wyziera z nich tęsknota za...ch wie czym, ból egzystencjonalny jak u istoty rozumnej, aczkolwiek nutkę bezmyślności i rozmarzenia i smutku też można zauważyć. To są oczy w których można się zapaść, utonąć i..bul bul..nie wygrzebać. Są niezwykłe!(bo mordę to ma taką bardziej krokodylową, rozdartą i paskudną). Może Andrzej już widział gdzieś takie oczy? Może go prześladują w nocy? Może...
Chciałabym, aby obsługa hotelu w odruchu sympatii do Polski, wdzięczności za Solidarność, za niezwykłe przeżycia, których dostarczali im nasi Panowie, podarowała Andrzejkowi Krokodyla w prezencie, oczywiście niespodziewanie, tuż przed odjazdem. Czego mocno mu życzę, tak samo jak tego, żeby tajemnicza księżniczka tunezyjska rzuciła mu się na szyję z odpowiednim, stosownym do okoliczności okrzykiem.
Lubię dobre zakończenia.
Miękkiego lądowania Andrzejku. Kominku. Też.
Dzięki za tunezyjskie relacje:)
-
2007/05/04 17:23:23
Kominek, czy to coś, co moje cudne oczęta widzą w lewym górnym rogu na fotce to stopa jest odziana w czarną skarpetę? Od wczorajszego wieczoru się zastanawiam co to to może być.
-
2007/05/04 17:47:13
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4107147.html
Ja wiedzialam, że on nie wróci:(

-
2007/05/04 18:06:02
kutakes,
jeżeli dzięki temu poczułbyś się lepiej to nie utrzymuj z nią kontaktu.
jeżeli trzeba to olej ją.
-
2007/05/04 18:47:51
A może pokryjomu kup Andrzejowi tego krokodyla ale nic mu o tym nie mów. Potem podłóż go w jakieś miejsce, z którego będzie znowu mógł go podpierdolić. Nikt się nie przyczepi a krokodyl spokojnie razem z Andrzejem wrócą do Polski i będą żyli długo i szczęśliwie...
Tylko najlepiej ostatniego dnia to zrobić żeby nie zaczął czegoś podejrzewać, kiedy nikt nie będzie chciał dmuchanego gada odzyskać:)
-
2007/05/04 19:32:01
Krokodyl jest przejebany hehe a mi łza szczescia pociekla po policzku gdy go pierwszy raz ujrzalem ;)
-
2007/05/04 19:42:07
Krokodyl jest super, też bym takiego chciała, a jeśli chodzi o stosunek Andrzeja do niego - czy można kupic prawdziwa przyjaźń??? Przecież te razem spędzone noce na rozmowach to nie byle co. Jeśli chodzi o jego miłośc - ludzie nigdy nie są tacy czy owacy - są tacy, jakimi ich widzimy. I zakochujemy się najczęściej właśnie w tych ludziach, jakich my widzimy. Jeśli chodzi o kontrabandę, to sama wiozłam siostrze do anglii spirytus i papierosy (na własny użytek oczywiście), więc rozumiem. Nieustające wyrazy miłości i alabala.
-
2007/05/04 19:47:38
Kominku, nie wiem czy moja córka podczytuje Twojego bloga i została Andrzeja fanką ale dziś zabiła mnie słowami:

- mamo, z twoich obiadów najbardziej lubię parówki

ałuuuuu!
łudzę się że to dlatego że kupuje je raz na kwartał :(
-
2007/05/04 19:51:53
Kominek,powinieneś mieć pracę związaną z podróżami i reportażami o nich.Nie chcę marudzić,Twoje notki są pełne słońca i uśmiechu.Kobiety tęskniłyby,więc byłoby po Twojemu.Andrzej jest niezbędny,prawie niczym Jan.Tworzycie ciekawy duet:)
Już jest mi smutno,że wkrótce wracacie."Tunezję" czyta się w dechę:)
A propos Krokodyla,niech go Andrzej skubnie tuż przed wyjazdem,byle skutecznie,no i niech go zwinie w kłębuszek,to może wreszcie będzie to udany łup.Ten krokodyl odegrał istotną rolę w tej historii,nie można ot tak go zostawić,to tak jakbyś miał zostawić Andrzeja;)
Moc pozdrowień,szczególnie dla Andrzeja,hehe:)pałam sympatią:)
-
2007/05/04 20:40:19
amunic.ja
Tam są dwie stopy. W dodatku w ruchu. Ich właściciel zmienia położenie jakiegoś przedmiotu.
-
2007/05/04 20:51:09
20 minut zajelo mi czytanie komentarzy, a myslalem, ze dzis wszystkie dzieci na maturze beda.
-
2007/05/04 20:53:28
ok 22.00 postaram sie cos wrzucic
-
2007/05/04 20:54:13
Sorki, że nie odpisywałem na Wasze komentarze, ale tymczasowo nie było mnie w domu.

@nogabriela,
Wiem, że o tym nigdy się nie zapomni i nawet przez chwilę nie łudziłem się, że tak będzie. To był tylko pretekst żeby zerwać znajomość, która zbyt dużo mnie kosztowała. Muszę wreszcie przestać o niej myśleć, „odkochać się” brzmi dziwnie ale właśnie coś w tym stylu. Powiedziałem żeby nie pisała, nie dzwoniła, ale kurde, wcale łatwe to nie było, zwłaszcza ze jest jakieś ale :/
@kasienka331,
No masz rację, męczyło mnie ponieważ miałem nadzieję że wróci. Tylko, że ona mi tą nadzieję dawała – przywołując wspomnienia, żaląc się itp.
Ona dobrze wie, że ją kocham – zgadza się. Gdybym nie miał wyrzutów sumienia i poczucia odpowiedzialności za rozpad naszego związku, olałbym ją i po kłopocie a tak to mam jakieś dziwne poczucie, że muszę coś naprawić i nie mogłem się pogodzić z tym, że zjebałem.
@makrauchenia1,
Być może tak to zabrzmiało. Ale co miałem powiedzieć, „spierdalaj i daj mi spokój” ? :)
@klaudyna.olkusz,
Pogrzebu jeszcze nie było, muszę pozbierać wszystkie pamiątki a trochę tego jest. Dam znać :)

Kiedyś moja była zrobiła mi pewną przysługę. Powiedziałem, że jakoś się odwdzięczę i czekam na jej pomysły…no i podczas spotkania dwa tygodnie temu, powiedziała, że na koniec coś mi da, ale będę mógł zobaczyć co to jest, dopiero wtedy gdy już sobie pójdzie. No i wsunęła mi coś do tylniej kieszeni jeansów …poszła, wyciągnąłem PREZERWATYWĘ. No i o co takiej kurwa chodzi. Jakby nie miała faceta, doszedłbym do wniosku że chce się bzykać :) A tak to nie wiem czy to żarcik czy co…później gdy coś wspomniałem o tym, nie chciała powiedzieć co ten „upominek” znaczył. Przecież to ja miałem jej się jakoś odwdzięczyć a nie ona dawać mi jakieś upominki:) No i nie powiem… takie właśnie sytuacje mnie męczyły- może dla niej to było zabawne.

Tak serio, to nie jestem wcale dumny z tego co jej powiedziałem i nie wiem czy zrobiłem dobrze. Może naprawdę lepiej było nic nie mówić i poczekać co będzie dalej…
-
2007/05/04 21:05:24
Cześć komin fajnie, że wpadłeś .
-
2007/05/04 21:16:02
Notka koło 22:00.... poczekamy ;)

nishka,
nie rozbijaj mnie takimi komentarzami, hahaha ;-))))))))
-
2007/05/04 21:16:51
ml76, może coś w tym jest że nie jestem dla niej wystarczająco dobry...tak jak mówisz... tylko że jak mam niby okazać tą swoją dobroć wobec niej kiedy najzwyczajniej w świecie widujemy się rzadko bo bo faceta, na dodatek zazdrosnego
-
2007/05/04 21:16:53
Kutakes
Nie niszcz wszystkiego!!!
-
2007/05/04 21:17:21
bo ma faceta*
-
2007/05/04 21:19:00
klaudyna.olkusz, a jak ten obrzęd dokładnie ma wyglądac:)?
-
2007/05/04 21:20:59
Kto to widział żeby z miejsca do komentowania robić czat? Dziwne... aczkolwiek prawdziwe :)

Kominek,
jak chcesz mogę podać ci link do strony, dzięki której utworzysz na swoim blogu mini czat, to jest zajebista sprawa, nikt nie będzie się nudził czekając na odświeżenie strony, czy zanim komentarz się ukaże na blogu (no wiesz o co chodzi;)
No ale jak chcesz, ja osobiście polecam.
-
2007/05/04 21:22:52
deviljin,
Byl tu juz czat i sie nie sprawdzil.
Nie ma tematu.

-
2007/05/04 21:22:55
Kominku drogi, matura z polskiego to już przeszłość, a lektura Twego bloga to tak w ramach relaksu i rozrywki. :)
-
2007/05/04 21:25:00
Był?! Serio?!
A dlaczego się nie sprawdził??
-
2007/05/04 21:25:42
kutakes,
Nic gorszego od niewypowiedzianego stanowczo bye nie ma.
A tak to wygląda, że to ona nie powiedziała ci stanowczego-spadaj!
Furtki nie zamknęła, by jak coś nie teges,to by mieć do kogo wrócić.
Jak nie ona, to ty powiedz żegnaj.
Nie wchodzi się do tej samej rzeki;)
-
2007/05/04 21:28:00
kutakes
Jeśli ona ma faceta a ty próbujesz mu ją odbić to jesteś ostatnia gnidą.
A na miejscu tego gościa jak bym się dowiedział, że ona na boku romansuje z tobą, to ją bym spuścił cienkim sikiem,a tobie dojebał jak psu za obierki, że wiedziałeś i próbowałeś.


-
2007/05/04 21:28:35
Jakby był czat to ludziska nie konwersowali by tak tłumnie. Bo przymus by na nich wisiał i an siłę by pisali pierdoły. A tak to mamy kulturalną wymianę zdań. :)

A tak w ogóle to niezła ilość ludzi teraz tu chyba czeka na notę. Czuje to w transferze.... :)
-
2007/05/04 21:31:40
taaakk....ja też to czuję ;)
-
2007/05/04 21:35:46
...zaczynam sie bać, bo wciąga mnie to tak jak was. Jestem tu codziennie od chyba miesiąca - Czy to już uzależnienie? Od czego? ... a może kogo? :D da sie to wyleczyć?... hehe zresztą nawet nie chce - jeśli tak ma wyglądać uzależnienie to chce więcej... ciągle więcej
-
2007/05/04 21:37:53
kominek komponuje nowy wpis, w radyju lista trojki - czy to juz jest raj???
-
2007/05/04 21:42:57
Nie nooo. ludzie! Zaraz zaczniemy zdrowaśki klepać w tym "radosnym oczekiwaniu". Radio Komikoryja:):)
-
2007/05/04 21:44:11
Ajjj, jeszcze godzina, buuuu
-
2007/05/04 21:49:12
kutakes,
Nooo..:)
-
2007/05/04 21:49:46
Nie! Nosz kurde jeszcze trzeba czekać!!
-
2007/05/04 21:51:33
Dopingujmy Kominka !

KOMINEK ! KOMINEK ! :)
-
2007/05/04 21:55:08
Miałem wielką ochote dopingować Kominka, ale doszedłem do wniosku, że on teraz pewnie smieje się z nas. I nie chciałby byc poganiany. Jak mówi ze o 22 to o 22.
Wbrew pozorom to nie jest lizusostwo:)
-
2007/05/04 21:55:23
Ja sobie dzisiaj kupiłam "parówki", kurde, co za syf, jak taka jakas niemiła paciarka sie rozpływały w ustach, tragedia, wyrzuciłam do kosza, nie dało się jeść. O tym, ze o musztardzie sarepskiej moge sobie tylko pomarzyć, nie wspominam nawet. Nie, zebym nie lubiła parówek, bo polskie lubię, ale tutaj nie ma dobrych parówek, to co dzisiaj włożyłam do swych ust to była jakaś gigantyczna pomyłka. Jeśli w tej tunezji karmią was podobnym syfem to współczuję. Kominku, zazdroszcze Ci, że już niedługo będziesz miał dojście do oryginalnych cienkich polskich parówek, drobiowych, albo cielecych, robionych z warg imałzowin kurczęcych, echhh, zazdroszczę.

-
2007/05/04 21:55:51
Umieram bez notki na dobranoc!!!;(
-
2007/05/04 21:56:00
nie 22, a 22.40
-
2007/05/04 22:01:56
Bateryjka: ja , za przeproszeniem, rzygam na widok parówek. a juz tym bardziej jak są takie rozjklapciane i rozgotowane czy cos... ble.

ishhaa: dziekuje za poprawkę, ale zauwazylem zmiane czasu juz po publikacji komentarza.

( czuję że dostane bana od Kominka. kiedyś na pewno:) )
-
2007/05/04 22:04:15
Kominku wierni czekają ;)

sithus: ja nie poganiam Kominka, tylko dopinguje :)
-
2007/05/04 22:05:10
o nie oszalalem ta notka nie jest glupia ani najgorsza po prostu wymiata a ty komin masz glowe do interesow... peace
-
2007/05/04 22:06:23
Nie czekajcie. Dzis zdjecia i filmy tylko.
-
2007/05/04 22:09:41
Zdjęcia i filmy. Szybko, szybko, szybko ;-)
-
2007/05/04 22:15:31
Kominku to chociaż na dobranoc pozwól nam siebie usłyszeć :)
I tak wszyscy będą czekać ;) Chociażby właśnie tylko po to by usłyszeć kominkowy głos :)
-
2007/05/04 22:19:37
ja bym na miejscu andrzeja zrobila tak:
1. zainwestowalabym w dmuchana lalke, taka ktora sluzy facetom zbyt cienkim, zeby dorwac prawdziwa
2. zrobilabym zdiecie krokodylowi, z napisem "i losted my boyfriend", zapakowalabym ladnie we folie i opatrzyla wstazeczka
3. nadmuchalabym lale,
4. dolaczyla zdiecie krokodyla
5. wrzucilabym lale do basenu

co do tunezyjskiej ksiezniczki, sprawa faktycznie wyglada beznadziejnie, ale co tam? wiara czyni cuda, moze i andrzejowi sie uda, ale z drugiej strony co jest zlego w milosci platonicznej, nieskalanej???
-
2007/05/04 22:21:01
utrit
albo I lost my boyfriend recently, albo np I have lost my boyfriend. Sorry, zboczenie zawodowe ;)
-
2007/05/04 22:23:05
Chyba, że to ironia, jeśli tak, to uprzejmie uprasza się o nie kamieniowanie ishhy za wytykanie błędów
-
2007/05/04 22:25:27
makra, co "noooo" ?:)
-
2007/05/04 22:27:04
ishaa
Z całym szacunkiem, ale "i losted my boyfriend" brzmi tak słodko i niewinnie... idealnie dla dmuchanego krokodyla...
-
2007/05/04 22:27:59
oj, przepraszam, zgubiłem jedno "h" w Twoim nicku.
-
2007/05/04 22:28:07
No fakt :) Ehhh, ta wyuczona mega poprawność i uczulenie na błędy ;)
-
2007/05/04 22:29:15
kutakes,
To byla moja odpowiedź na Twoje pytanie do mnie:)
-
2007/05/04 22:29:46
Te podwójne literki to z powodów czysto prozaicznych - isha było już zajęte. Heh, ze skype to ja dopiero miałam problem ;)
-
2007/05/04 22:32:40
Ale dzięki temu bardzo oryginalnie (orientalnie?) brzmi...
-
2007/05/04 22:34:49
Gdzieś czytałam, że to imię afrykańskie. Wcześniej było lekko zmienione, a teraz jest jak jest, bo już mi się kombinować nie chce ;)
-
2007/05/04 22:38:39
Komin
Małe pytanko- dzisiaj ?
-
2007/05/04 22:40:46
ishhaa no problem ;) moj angielski jest z cala pewnoscia amatorski :))
-
2007/05/04 22:40:53
wyciorek - a co, z cierpliwością kiepsko? Uważaj, a co jeśli u niego tam 22:40 będzie za dwie godziny? ;)
-
2007/05/04 22:46:19
wsypialniipoza
napisał ze o 22.00 a nie 22.40
-
2007/05/04 22:49:42
"PIATKOWA NOTKA POJAWI SIE OK 22.40" oj, nie chcę się kłócić. W sumie słowa dotrzymał, notka już jest :)
-
2007/05/04 22:56:45
BUAhahaha, w końcu doczekałem sie krokodyla, Andrzej wymiata, fotę dałem na tapetę, dziękuję!(prawie żaba).
Sądzę, że el Krokodilo to druga miłość Andrzejka!
Alabala!
-
2007/05/04 23:02:09
kutakes
To ma byc pogrzeb po twojemu, żeby się udało musisz sobie WYOBRAZIC, że ona nie żyje i w to UWIERZYC.
-
2007/05/04 23:30:38
Czyli to krokodyl jest miłością Andrzejka się skapnąłem ;]
-
2007/05/04 23:35:54
Chyba coś w tym krokodylu musi być skoro Andrzejek tak bardzo chce go mieć i ma w stosunku do niego "wielki plan", Co do jego ukochanej, to jestem troszke rozczarowana, bo prezydentówny raczej marne sa -to tak jakbys ty brał się np. za Wałęsówne -niemozliwe... chociarz kto cie tam wie, wkońcu babcia kominkowa oglada "Taniec z gwiazdami" i może już swata wnusia :)
-
2007/05/05 22:22:49
Dzien dobry.
-
2007/05/06 18:03:04
Kominek,uwielbiam te twoje teksty:)
jestem nowa na blogu,ale kurde tyle smiechu wywoluja u mnie te twoje notki,ze czesto-gesto placze ze smiechu:))
pisz kochany,pisz:)
ja chetnie poczytam:)!!!
baw sie dobrze,i pozdrow swojego towarzysza podrozy:)
-
2007/05/06 18:11:18
kiepskie historie??? mi sie podobają... dobre są
-
2007/05/07 12:04:31
humor mi sie poprawił..
-
2007/05/07 19:45:54
W "hamerykańskim" slangu musztarda jest nazywana min : "baby shit"
:) To tak na przyszłość :)
pozdrawiam :)
-
2007/05/16 16:14:33
a mi sie najbardziej podobala musztarda... BOSKIE:) zaczelam od tego wpisu ale chyba zaczne czytać wszystkie od początku... Fajny BLOG:)
-
2008/09/07 01:25:49
ja czytam te notki z podróży i umieram :)
nawet na monty pythonie tak się nie śmieję:)
-
2010/04/23 12:03:10
płaczę, łzy jak grochy płyną mi po policzkach, tak zasieszam, że dostałam szczękościsku, ałaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
strona główna
napisz 
do kominka
kominek.in