.
Blog > Komentarze do wpisu
DWIE NA JEDNEGO
Andrzej nigdy nie miał szczęścia do kobiet. Z tym większym zdziwieniem obserwowałem jak pogłębia się jego internetowy romans z niejaką Mariolą. Wszyscy wiemy, że to imię w sam raz dla bibliotekarki, ale nie obrażajmy Marioli - wziętej fryzjerki, kobiety o nienagannych manierach i niespotykanej (podobno) urodzie.


Ściemniali się dobry miesiąc, ona powiedziała mu o sobie wszystko, on jej słowa prawdy powiedzieć nie mógł, ale w udawaniu internetowego macho był równie dobry jak jego mistrz - czyli ja.
Umówili się we wtorek w jakiejś knajpce na Nowym Świecie. Wiecie, pierwsze spotkanie, niby nie randka, ale w ich znajomości było tyle podtekstów erotycznych, że nazwanie tego spotkania czysto towarzyskim byłoby oszukiwaniem samego siebie.

An
drzej się ogolił, ładnie ubrał, założył nawet nowe skarpetki, które kupił z myślą o naszym wyjeździe do Tunezji i punktualnie stawił się na miejscu. Jej nie było. No nic, pewnie się spóźni. I faktycznie trochę się spoźniły.





Liczba mnoga nie jest przypadkowa. Na wyczekiwanym spotkaniu dwojga internetowych skowronków niespodziewanie znalazła się koleżanka tej jego koleżanki.
- Bo wiesz, pomyślałam, że jak przyjdę z kimś to będzie nam raźniej...
Biedny Andrzej wpatrywał się w nieproszonego gościa wzrokiem gwałciciela recydywisty i zastanawiał się czy powinien im jebnąć czy wypić setkę na uspokojenie i poprosić, aby usiadły i zamówiły sobie kawkę.

Zdecydował, że jednak nie odpuści. Odezwał się do Marioli.
- Umówiliśmy się razem. Tutaj. Pierwsze słyszę o jakiejś koleżance. Nie znam jej, nie interesuje mnie ona i nawet niespecjalnie chce mi się ją poznać. Czy uważasz, że to całkiem normalne przychodzić z kimś na takie spotkania?
- Tak. Co w tym złego?

Andrzej nie potrafił tego składnie wytłumaczyć, ale gdy po wszystkim opowiedział mi tę historię - przyznałem mu rację. Przychodzenie z koleżanką jest jakąś dzieciniadą, nie wiem w sumie jak to nazwać. On nie pogodził się z tym, wstał od stolika i powiedział grzecznie, że nie będzie w tej farsie uczestniczył i jeśli Mariola ma ochotę, to mogą przełożyć spotkanie na inny termin.
Wyszedł. Pomijam milczeniem, że zapomniał za siebie zapłacić, ale u Andrzeja wszystko jest możliwe;)
Niby nie była to randka, ale jednak nie było mowy o koleżance.
Niby nic złego się nie stało, ale chyba jakiś zgrzyt jest.

Co o tym myślicie? Bo ja zachowałbym się podobnie jak on albo i gorzej.
A może przesadzamy i szukamy problemu tam, gdzie go nie ma, bo przyjście z koleżanką to nic złego?

 

 

Zapomnij o tym blogu. Teraz piszę codziennie pod tym adresem: 
kominek.in



czwartek, 12 kwietnia 2007, kominek
Zapomnij o tym blogu. Codziennie nowe teksty Kominka pojawiają się teraz na KOMINEK.IN
Komentarze
2007/04/12 19:08:44
Moja mama ma na imie Mariola i jest skrzypaczka.

A co do takiej randki we troje to raz tak mialem. Powiem tylko ze sie szybko skonczylo ...
-
2007/04/12 19:08:51
Mogła go przynajmniej uprzedzić, no chyba że się niedokładnie umówili :)
-
2007/04/12 19:09:07
Ja też nienawidzę, jak facet przychodzi na spotkanie z koleżanką.
-
2007/04/12 19:11:14
moim zdaniem Andrzej postąpił, aż nadto dobrze. Jeżeli dziewczyna uznaje że chce się z nim spotkać to robi to osobiście bez poręczycieli. To taka podstawówkowa zabawa w kotka i myszkę.
Jeżeli się spotkają podobnie, o wróżę m ostrego anala w jej zaciśniętego zwieracza.
A że nie zapłacił to bardzo dobrze ;)
-
2007/04/12 19:12:26
*sory za podwójnego posta, ale muszę się poprawić:
Jeżeli się spotkają ponownie, to wróżę mu ostrego anala w jej zaciśniętego zwieracza.
A że nie zapłacił to bardzo dobrze ;)
-
2007/04/12 19:13:12
hmm, nigdy nie bylem w takiej sytuacji, ale pewnie bym odpuścił i usiadł, pogadalibyśmy, ale potem na kolejnym spotkaniu bym poruszył temat kolezanki.
-
2007/04/12 19:13:31
Moja mama też ma Mariola i jest stomatologiem... ale kogo to właściwie obchodzi?
Co do koleżanki to jebnął w ryj i dopiero wtedy wyszedł. Chociaż w sumie to trójkącik na pierwszej randce nie jest złym pomysłem.
-
2007/04/12 19:13:34
nie przyszłabym z kolezanka na takie spotkanie, to poprostu nie w moim stylu, wolalabym sie wogóle nie spotykać. Albo umawiam sie z nim i stawiam sprawe jasno albo wcale. Nawet jesli bym sie bała to w koncu spotykam sie w miejscu publicznym i do niczego mnie nie zmusi, zawsze moge wyjść. A jeśli nie moglabym juz wytrzymac i musiałabym wziąć kolezanke to powiedziałabym to najpierw facetowi... ale moze ja jestem dziwna, bo nie poznaje facetów przez neta i poprostu sie nie znam
-
2007/04/12 19:13:56
Tak sie dużo pornoli, zaczyna. Najpierw wchodzi - niby z koleżanką, a poniej jedna z nich nie może już mówić. Pewnie pusciła aluzje;)
-
2007/04/12 19:14:39
Andrzej- facet z klasą;) dobrze zrobił.
Pozdrawiam.
-
2007/04/12 19:17:19
Dziecinada i tyle. Ja bym się zachował chyba podobnie, no... gdyby Mariola i jej koleżanka spodobały mi się, to bym CHYBA został. :)
-
2007/04/12 19:18:21
uwazam ze Andrzej zachował sie bardzo niegrzecznie. Przecież Mariola mogła wziąć ze sobą koleżankę bo np. niedawno skonczyła pracę a że mieszka dosc daleko, było późno, a na przystanku spotkała koleżankę więc postanowiła ją zabrac ze sobą. Nie na spotkanie, może kolezanka zgodziła sie poczekac za rogiem lokalu w którym mariola spotkała sie z Andrzejem? Moze w samochodzie? myślę, ze ta Mariola jest bardzo fajną osobą, towarzyską bym nawet powiedziała
-
2007/04/12 19:20:29
d.dexter,
Ano właśnie. Andrzej powiedział, że jakby mu się spodobały to mooooooże i by został:)
-
2007/04/12 19:20:53
Ej wiesz co? Takie masz problemy? Takie masz tematy beznadziejne? Nie pisz o seksie, nie pisz o głupotach. Weszłam tu tylko dlatego, że mi powiedziała o Tobie moja koleżanka. Uważam, że ten blog jest beznadziejny i nie wiem, jakim cudem zyskał taką popularność. Chyba po prostu trafia do chłamu. Pozdrawiam
-
2007/04/12 19:21:58
umówił sie z Marilolą ,a koleżankę dostał gratis ;)tragikomiczne
-
2007/04/12 19:23:00
justynka.malinka
chlamem jest twój login mówiący wszystko o tobie, zwłaszcza drugi człon w pełnym tego słowa znaczeniu
-
2007/04/12 19:26:02
A ja uważam, że Andrzej zachował się po chamsku i tyle. Od początku znajomości grał nie fer i Tym samym powinien mieć świadomość, że to śliska gra. A skoro miał niepochamowaną chcicę to też nie widzę problemu. W okolicach Nowego Świata jest masa burdeli, tylko ....no właśnie, płatnych.
-
2007/04/12 19:27:03
Wydaje mi się,że się poprostu bała, nie do końca ufała Andrzejowi, mógł sie przecież okazać jakimś zboczeńcem. Ale ja bym koleżanki nie wzięła, jeszcze by mi odbiła;-D
-
2007/04/12 19:28:03
aga0023,
Opowiedz nam o swoich doświadczeniach z andrzejami.
-
2007/04/12 19:28:49
Jeśli Mariolka jest ładną pupą, zostałbym.
Jeśli ma fajną koleżankę, również bym został.
Jeśli obie są pasztetami, wyszedłbym tak jak Andrzej i miałbym dobry pretekst.

Myślę, że obie były w najlepszym wypadku bardzo średnie:) Nie sądzę, aby fajna laska traciła czas na internetowe pogaduszki z Andrzejem i co więcej, umawiała się w knajpce nic tak naprawdę o nim nie wiedząc:)
-
2007/04/12 19:29:28
A tak wogóle to chciałam sie przywitać, czy tam Twojego bloga już dłuższy czas, ale dotąd nie komentowałam,przyglądałam się z boku.Bardzo mi się podoba.Brawo!
-
2007/04/12 19:29:49
Mysle ze Andrzej przesadza, z tych Twoich notek wynika ze on jest delikatnie mówiąc obleśny, nie płaci za siebie a tu w koncu Mariola o nienagannych manierach jak sam piszesz zgodziła się z nim spotkac, fakt ze przyszła z kolezanką świadczy o niej bardzo pozytywnie
-
2007/04/12 19:31:34
Posiedziałbym 10 minut potem bym udał, że dzwoni mój telefon i, że musze spadać. No, chyba, że koleżanki warte byłby zostania [czytaj byłyby śliczne i warte spojrzenia]. Tylko, czy Andrzej ma komórke ? :D
-
2007/04/12 19:32:27
za łatwa ta zagadka dziś :D
-
2007/04/12 19:33:07
na zlosc marioli zainteresowalabym sie kolezanka :) tak dla hecy,
z przyzwoitka to sie chodzilo na randki wiele lat temu...chyba swiadczy to o niedojrzalosci owej pani

no ale ludzie maja rozne pomysly na zycie
-
2007/04/12 19:33:45
a ja bym wlasnie przyszla z kolezanką mimo iz jestem pasztetem. Skąd mialabym wiedziec czy andrzej nie okaze sie zbokiem albo co jeszcze gorsze psychopatą? Kolezanka stanowila moze swego rodzaju ochronę
-
2007/04/12 19:34:50
adamska.m,
to nie jest zagadka
-
2007/04/12 19:36:00
qazwsx261 mialas nie miec dostepu do wwwkominka? :) to chyba naprawde wiosna, eeeeh
-
2007/04/12 19:38:52
Dobrze zrobił... przychodzenie na randkę z koleżanką jest numerem godnym 15 - latki;]
-
2007/04/12 19:40:20
utrit
mialam ale okazało sie ze na pewno w pracy będe do 21 a najprawdopodobniej do 2.
Nie wiem czy sie cieszyc czy plakac wiec pozostane obojętna..

A jesli chodzi o andrzeja to mysle ze w koncu usmiechnęło sie do niego szczęscie a on jeszcze marudzi
-
2007/04/12 19:40:34
Mozna twierdzic,ze pojawiajac sie z kims na umowionym spotkaniu jest w niedobrym takcie,ale spojrz z innej strony w koncu poznali sie na interneci.
Tego typu spotkania zawsze wywoluja jakis niepokoj.
-
2007/04/12 19:41:14
Czyli wszystko robija sie o to,czy byłby to fajne panny,czy nie.
Wszystko jest względne:]
-
2007/04/12 19:42:27
qazwsx261-glowa do gory, moze wiecej zarobisz :) no i na szczescie jest internet, zawsze mozna poklikac
-
2007/04/12 19:43:57
o kurna nie zagadka, to dobrze bo nie udzieliłam odpowiedzi i zadna nagroda mnie nie minie :D
-
2007/04/12 19:45:33
Mam pytania: czy na pewno były tylko we dwie i czy w tej knajpie podawano krem sułtański? ;)
-
2007/04/12 19:47:12
utrit
głowę mam cały czas wziesiną ku górze - taka pozycja bojowa:)

Prawda jest taka ze andrzej nie powinien byc takim detalistą, mariola sama, Mariola z koleżanką. jaka to różnica tak naprawdę? Mysle ze Andrzej jesli zostałby na spotkaniu to oznaczałby ze jest zainteresowany Mariolą, jesli zas odwróciłby sie na andrzejowej pięcie to oznaczałoby ze nie podoba mu sie Mariola...
-
2007/04/12 19:47:20
Andrzej chciał wydymać Freda, a Fred wydymał jego...
-
2007/04/12 19:51:43
ja też bym postąpiła jak Andrzej. Na takim spotkaniu, trzeba przyznać stresyjącym, ciężko jest się czasem "na żywo dogadać", a co dopiero w towarzystwie całkowicie obcej nam osoby, która pewnie tępym wzrokiem próbuję zbadać nasze "wnętrze", totalnie beznadzieja sytuacja, a poza tym to chyba nie były owe kobitki za specjalne skoro Andrezj nawet nie próbował zostać ;)
precz z przyzwoitkami ;) !!
-
2007/04/12 19:54:28
Na takie spotkanie tylko z mamą bym poszła.
Koleżankom nie wierzę.
-
2007/04/12 19:54:30
xs24,
Ja cię też witam, ale weźże sobie wymyśl jakiegoś bardziej kobiecego nicka;)
-
2007/04/12 19:54:44
Poznałam w swoim życiu dwóch andrzeji i tak zastanawiam się, którego andrzeja histria bardziej przypadłaby ci do gustu hmmmm......
-
2007/04/12 19:55:50
@ aga0023
Kobieto, oszczędź wstydu: dwóch 'Andrzejów'!
-
2007/04/12 19:57:49
andrzeji może być.
dwóch Andrzej's też;)
-
2007/04/12 19:58:41
Może zdygała i wzięła koleżankę tak na wszelki wypadek. W końcu facet poznany na necie, nigdy nie wiadomo.
-
2007/04/12 19:59:31
W ogole cos nie chce mi sie wierzyc ze Andrzej pozegnałby dwie kolezanki... Czy przypadkime nie ubarwiłes trochę tej historii Kominku?
-
2007/04/12 20:00:59
@ qazwsx261
Nie wiem w jaki sposób fakt, iż Andrzej poprostu sobie wyszedł miałby być 'ubarwieniem' historii.
-
2007/04/12 20:01:05
ejjjjjj , gdzie moj komentarz? To , że poszlam na kurnik , nie znaczy , że nie zaglądam:) Otóż zaglądam i..zauważylam:)nie zawsze chce się coś komentować. Mnie akurat ta notka nie leży , ale będą inne:)
-
2007/04/12 20:01:34
a tak swoją drogą to szkoda mi tego Andrzeja tak się stara a zawsze coś nie wychodzi... Andrzeje to fajne chłopaki są ;)
-
2007/04/12 20:02:46
Andrzej poszedl w ukierunkowanym celu jednak Mariola spierd_ plan wziela kolezanke.
Popatrzy na to w ten sposob
a moglo byc tak pieknie...
(3)
mam nadzieje,ze co trzecia osoba sie domyslila o co chodzilo mi z tym nawiasem:]
-
2007/04/12 20:02:49
powiadasz dwóch andrzeji, no dobra, ale po kolei, najpierwej pietwszy oki?
-
2007/04/12 20:02:58
Kultura wymagala od "Andrzeja" zeby zostal. Osoby na pewnym poziomie intelektualnym byloby stac co to zeby podtrzymac dyskusje z dwiema nieznajomymi osobani. Ja osobiscie nigdy wiecej bym sie z Nim nie spotkala. Z tego co opisales, nie mozna bylo tam znalesc ani jednego gestu swiadczacego o kulturze tego czlowieka.
PS. Nie wierze zadnej z osob piszacej ze zrobila by to samo co "Andrzej". Wszyscy tacy macho, wszyscy ze slicznymi dziewczynami by zostali - tylko nie za dlugo, bo wieczorem panowie PRZYSTOJNI maja randki ze swoimi "pasztetami"
-
2007/04/12 20:06:12
amjan,
" w jaki sposób fakt, iż Andrzej poprostu sobie wyszedł miałby być 'ubarwieniem' historii" Ano po prostu w taki ze nie sadze zeby ten obleśny, wulgarny, centralnie smierdzący Andrzej, jak opisuje go Kominek w swoich historiach, po prostu sobie poszedł, myslę ze został tylko ta opowiesc lepiej brzmi jesli opowiada sie ją w tym duchu
-
2007/04/12 20:07:01
Hej, wszystkie kobitki, powiedzcie jaka jest szansa na takie samo spotkanie z kominkiem???? Pytać go, czy lepiej siedzieć cicho, by nie zbeształ ??? A tak wogóle to witam serdecznie eszystkich :)
-
2007/04/12 20:12:48
na takie samo jak z odchodzacym "Andrzejem"? ja mysle ze duza. witaj:)
-
2007/04/12 20:14:45
ten andrzej to taki niedomyslny...w ich rozmowach bylo duzo podtekstow erotycznych ale zapomniala napisac andrzejowi ze ma wdziewczyne i w gre wchodzi tylko trojkat ;)

ps.jednym slowem andrzej to klamca i kretacz, wyszedl bo byly pasztetami a nie dlatego ze przyszly dwie...swoja droga jesli by sie okazaly pasztetami tez bym sie zmyl...
-
2007/04/12 20:15:17
normalna_dziewczyna,
Jeśli jesteś piękna, inteligentna i bogata, szanse na spotkanie ze mną masz całkiem spore.
-
2007/04/12 20:17:18
Gdyby umówił się z nią w jakiejś studni na Pradze, o godzinie pełnej mroku... ale Nowy Świat, tam jest dokładnie tyle samo patroli, co budreli, nie wspomnę o monitoringu. Tam, chyba nigdy nie jest ciemno... Trudno mi zrozumieć Mariolę (o kocim spojrzeniu?).
Nie spojrzała empatycznie na Andrzeja.
Zaimponował mi tym, że wyszedł.
-
2007/04/12 20:18:55
Hmm, Kominku.. a jeśli??? Obiecuję nie wezmę ze sobą koleżanki, starszego brata również :)
-
2007/04/12 20:19:35
Kominek te wymagania, a średnio zamożna może być? ;)
-
2007/04/12 20:20:33
interesujące
1. te panny bardziej nie przypadły mu do gustu niż uniósł się honorem... tego ostatniego chyba nie ma ;-) tak przynajmniej wynikałoby z historyjek o nim
2. Andrzej mógł udawać, że koleżanka Marioli to Mariola i je trochę powkurwiać :-) ja np. byłbym skłonny o ile nie byłyby pasztetami
3. Andrzej mógł był poprosić koleżankę żeby poszła w pizdu... albo Mariolę, jeśli koleżanka bardziej mu przypadła do gustu.
4. no i mógł im nagrzać parówek zawsze hihihi
5. ewentualnie wziąć ze sobą aksjomata coby je wyruchał :-)
6. jeszcze bardziej ewentualnie zadzwonić do kominka i nagadać mu, że tu 2 fajne laski a on sam, więc może komin by mu pomógł je wyruchać ;-)
-
2007/04/12 20:22:06
Słusznie postąpił.
No co to k-a za pomysły by zupełnie obcą osobę ze sobą przyprowadzać?

Facet miesiąc gada z dziewczyną przez neta, rozmowy już są dalekie od bezosobowych a tu co?
Ni z tego ni z owego jakaś nieproszona se przyłazi i jak tu teraz postarać się o romantyczną atmosferę.

Może i gwiazdy porno nie mają problemu że obok stoi kamerzysta, ale ja na romantycznym spotkaniu nie chcę żadnych kamerzystów, przyzwoitek, czworonożnych pupilków i innej menażerii!

Za zdrowie Andrzeja, słusznie chłop postąpił!
-
2007/04/12 20:24:30
amarantina - no wlasnie tyle tu kobiet, mógłby ten "nasz" kominek zorganizowac dla nas impreze, by kazda pasztet badz nie miala okazje poznac osobiscie właściciela tego bloga :) Wierzę ze kiedys to nastąpi... Więc jakby co Kominku to ja kawusi sie z tobą napiję, zapłacę nawet jakbys sie zmył
-
2007/04/12 20:24:51
a. widocznie andrzej wydał jej się psychopatą i chciała sprawdzić jak wygląda
b. ja bym poszła z koleżanką, jakbym liczyła na trójkącik, więc może jednak niech andrzej żałuje?
c. dlaczego faceci nie przychodzą z kolegą? kiedyś też chadzałam sobie na takie spotkania i nikt nie przyszedł z kumplem. faceci to egoiści.
:>
-
2007/04/12 20:25:21
skandal! Mariola dała ciała. ja bym się na miejscu Andrzeja zachowała gorzej. albo mocno zgryźliwie, albo mocno lekceważąco. według mnie to zagranie z serii takich, które już na wstępie przekreślają człowieka, bo są oznaką totalnego braku wyczucia sytuacji. a to prawie zawsze jednoznaczne jest z brakiem inteligencji.
ot co;)
-
2007/04/12 20:26:49
7. mógł poprosić Mariolę coby go ostrzygła tu i ówdzie

a ja? nie mam pojęcia, w przypływie dobrego humoru spytałbym czy obie naraz będą mi robić loda. :-)

a jak pasztety to też bym wyszedł
-
2007/04/12 20:26:58
dobrze zrobil bo cholere ta przyzwoitka!?won z takimi pizdami!
-
2007/04/12 20:28:17
nie, jednak na takie jak z andrzejem to nie chodziłam. to ja jednak nie wiem :)
-
2007/04/12 20:32:33
Zabić to mało taka idiotke. Mogla przed spotkaniem ZAPYTAC czy MOZE przyjsc z kolezanka.

Ja pierwsze co zapytalbym sie czy do lozka tez pojdziemy we troje.
-
2007/04/12 20:33:40
normalna_dziewczyna - z kominkiem się nie spotkasz - on ma andrzeja i w tym związku jest bardziej kobietą !

kominek - a ty znów przesadzasz z głupimi zagadkami, andrzej dał dupy, bo nie palnął jej w twarz
-
2007/04/12 20:37:23
Również kiedyś poszłam na spotkanie z internautą, mając za przyzwoitkę koleżankę. Jednakowoż miałam wtedy 15 lat i od tej pory trochę mi się pozmieniało w głowie. Ktoś słusznie zauważył,że to zagranie niedojrzałe i typowe dla piętnastolatki. Nie sądzę, żebym teraz mając 18 lat, była jakoś ponadprzeciętnie rozsądna i "dorosła", ale pójście z przyzwoitką na spotkanie z chłopakiem uważam za objaw płochości i infantylności. Albo idziesz sama, albo nie idziesz w ogóle.
-
2007/04/12 20:38:27
Miejmy nadzieje ze Andrzej wyniósł coś z tej lekcji i następnym razem też weźmie ze sobą koleżankę.
-
2007/04/12 20:39:13
A raczej infantylizmu.
-
2007/04/12 20:41:59
normalna,
Nie zrozumiałem twojej wypowiedzi. Co jeśli?
-
2007/04/12 20:42:32
Dobrze zrobiła. Wykazała się rozsądkiem.
Większość z kobiet by pewnie wcale nie przyszły co dopiero b byo dziecinadą.
-
2007/04/12 20:46:58
Ta panienka była po prostu niedojrzała. Mimo, że może i jest dorosła, to zachowała się beznadziejnie głupio.
A co do tego: "w udawaniu internetowego macho był równie dobry jak jego mistrz - czyli ja"- to muszę powiedzieć, że powiedziałeś w tym zdaniu więcej o sobie niż przez ostatnie kilka miesięcy;) Jesteś intrygujący i czego nie lubię mówić- inteligentny.
-
2007/04/12 20:47:39
ruad
gdy net jeszcze raczkował w pl to się umawiałem via czaty w krakowie.
tylko jedna nie przyszła :)
-
2007/04/12 20:48:11
dyda2,
Ja tylko udaję.
-
2007/04/12 20:50:42
ha całkiem niezle ze strony marioli, bo jakby mariola przyszła sama andrzej zastanawiałby sie czy moze ona ma jakies ładne kolezanki a tak czysta oszczednosc czasu :)

Run Andrzej. Run!
-
2007/04/12 20:55:01
Tak jak każdy, ale Ty robisz to po prostu dobrze.I chyba w tym tkwi Twój magnetyzm- że Tobie się to udaje a innym nie.
-
2007/04/12 20:57:25
to nie jest dziecinada. ona pewnie jest jeszcze dziewica i poprosiła najlepsza psiapsiółkę zeby przy niej była ten pierwszy raz. Andrzej nie zrozumiał ze tu nie chodzi o farsę tylko o przyjaźń. A tak swoją drogą to skasowałbym najbliższy samochód głową tej kolezanki a samą mariolkę wziąłbym w obroty!
-
2007/04/12 21:01:51
totalny debilizm, jak można iść na randkę z kolezanką, bo przecież to nie było nic innego niż randka, nie ma co sie oszukiwac.
-
2007/04/12 21:03:06
Według mnie postąpił bardzo dobrze. Co to za prosta panna, która przychodzi na spotkanie z przyzwoitką... Śmieszne to i tyle.

Ale gratulacje dla Andrzeja, choć mógł rzucić jakiś banknot na stolik i wtedy odejść.
-
2007/04/12 21:03:15
Miałam na mysli kominku, a co jesli spełniam te trzy kryteria podane przez Ciebie?? ;) To kiedy kawusia????
-
2007/04/12 21:06:00
Dziewczyna nieśmiała, zawstydziła się chwilową odwagą zaproponowania spotkania Andrzejkowi, to sobie przyprowadziła wspomaganie, się czepiacie.
Ja tam bym na takie spotkanie babskich przyczepek nie brała, egoistka jestem, nie lubię się dzielić.
Ale nie wiem, może zaproponowałabym, żeby wziął jakiegoś kolegę. Uroda Mariolki była podobno, więc się pewnie zdjęciami nie wymieniali. Więc i nie wiadomo, jak Andrzejek wygląda. A nuż trzeba by zająć się kolegą.
Oo, to bardzo egoistyczne by było. A ja takie dobre serce mam..
Czuję się rozdarta..
-
2007/04/12 21:12:09
hmm Mariola zachowała się jak durna nastolatka która boi sie sama umówić z facetem,z drógiej strony może bała sie że to jakiś zboczeniec i w razie niebezpieczeństwa podrzóuci mu pod nogikolerzanke a sama ucieknie. Codo Andrzeja zachował sie bardzo dobrze !
-
2007/04/12 21:12:22
normalna,
Właściwie to nigdy. Jakoś nie spełniasz podstawowego kryterium - umawiać się to trzeba umieć;)
-
2007/04/12 21:13:22
ktoś w sumie musi robic za przyzwoitke
-
2007/04/12 21:13:47
Randka z koleżanką...to śmieszne:)
Andrzej...powinien wyjść bez komentarza..z grzecznym pożegnaniem na odchodne:) tyle.
-
2007/04/12 21:15:30
co wszyscy mają z tym seksem na pierwszym spotkaniu? ja jestem starej daty, więc może ktoś mi opowie, jak to jest :>
-
2007/04/12 21:16:28
moze czas zrobic zrzutke na skarpety dla andrzeja, bo jak widac, na darmo je chlopak wybrudzil
a umawia on sie z mezatkami kominku?
-
2007/04/12 21:17:12
ml72,
Ty cnotko. Pierwsze spotkanie bez seksu jest jak seks w prezerwatywie.
-
2007/04/12 21:18:35
Jakaś niedokończona ta historia...
-
2007/04/12 21:19:34
Sądze, że wszystko byłoby fajnie, gdyby jeszcze przed spotkaniem nastąpiła taka wymiana zdań:
Ona: Masz jakiegoś znajomego? Bo wziełabym koleżanke...
Andrzej: Mam, ale jeden z nich jest żonaty, a drugi jest dziwny i pisze bloga, więc raczej żadnego nie wezmę. W końcu umawialiśmy się we dwójke.
Ona: Dobra, w porządku.
Ale skoro Andrzej stwierdził "Pierwsze słyszę o jakiejś koleżance." co oznaczało, że koleżanka jest brzydka, to się mu nie dziwie. Swoją drogą ma gościu jaja.
-
2007/04/12 21:19:57
kominek, [72 hehe], ale co kawka, spacerek i dupcia? jeny, co za czasy. dobrze, że mnie to ominęło :)
-
2007/04/12 21:20:11
Ha ha Kominek, i dlatego nadal jesteś sam, nie masz kogo kochać, co ci sie nie spodobało?? Że wprost zapytałam o spotkanie??? Hmm no cóż, nie bede mówiła że trudno sie mówi i że wcale nie byłam zainteresowana, bo to nieprawda, ale więcej już nie zapytam :) Co by nie było warto było zapytać. Pozdrawiam nadal serdecznie
-
2007/04/12 21:22:49
Andrzej po prostu chciał potwierdzić bycie "internetowym maczo".
Rada dla Andrzeja : Następnym razem jak chcesz wyrwać pannę robisz tak:
1 rzucasz neta w cholerę i wychodzisz na ulicę
2 szukasz ładnej panny
3 podchodzisz, popychasz w kałużę ( ewentualnie lekko z buta )
4 dajesz jej swoje namiary i mówisz, że ( tu wstaw dzień i godzinę ) będziesz jadł obiad w ( wstaw adres knajpy )
5 kiedy kobieta przyjdzie ci nawymyślać i zrobić awanturę stawiasz jej obiad ( przyjdzie na 100% ). Dalej zdaj się na swój urok - dasz radę xD
-
2007/04/12 21:25:21
no naoglądała się tego czegoś w tv o randach internetowych i przyszła z koleżanką, ale zapomniała się z nią pożegnać jak zobaczyła Andrzeja. nie wiem czy to na jego widok, czy była taką idiotką, że myślała ujdzie to jej na sucho.
wszędzie przecież trąbią: "umawiając się z kimś z internetu przyjdź ze znajomym, poobserwujcie daną osobę i jak jesteś pewien, że nic ci nie grozi, to znajomy może odejść, a ty się przywitaj"
-
2007/04/12 21:28:43
Do wielki_klamca

ja bym nie przyszla a nawymyslala na miejscu;)) i co wtedy taki Andrzej mialby zrobic biedaczysko?
-
2007/04/12 21:33:06
Kominek, gdyby Cie ktoś nie czytał to jeszcze by Ci uwierzył, że uznajesz seks na pierwszej randce =)
Tym wszystkim polecam notke Kominek papieżem =)
-
2007/04/12 21:35:42
Na miejscu Andrzejka to odstawiłabym taki numerek, że zajęłabym sie koleżanką. Mariolka miałaby wtedy nauczkę, żeby następnym razem przyjść sama.
-
2007/04/12 21:36:08
Zenua, żenua, jeszcze raz, żenua.
Mariola jest dziecinna, w sam raz na jedną noc w takim razie i to w trójkąciku z koleżanką, bo pewnie sama sie boi.

Sorry za bezpośredniość, ale czarny humor mam dziś.

Pozdrawiam.
-
2007/04/12 21:36:56
hehe,
niezłe,
a moja mamusia mówiła zawsze, że Mariola, to imię prostytutek...
Sytuacja jest tak groteskowa, że trudno nawet sie do niej ustosunkować:)
Ale miałam sytuację, że na sotkanie towarzyskie z koleżanką z podstawówki, koleżanka przywlokła niespodziewanie swojego chłopa i też miałam ochotę wstać i wyjść. Może jestem nienormalna, ale... cholera jasna!!!
-
2007/04/12 21:37:08
Dobrze zrobił z punktu widzenia faceta, a z punktu widzenia kobiety, to nie. Ona sie bałą i przyszła z koleżanką.
Ale tak czy siak popieram Andrzeja, bo jako kobieta, mam dużo cech faceta jednak. ;]
-
2007/04/12 21:38:03
Kominku, jak przyjedziesz do panny.katarzyny to ja na pewno nie przyjdę z nią razem na dworzec :)
ani nie przebiorę się za stolik w kawiarni :)
-
2007/04/12 21:38:49
Do animonka9

Powiedzieć, że cierpi na pomroczność jasną i co kilka dni ma napad. Oraz oczywiście zaprosić na obiad w ramach przeprosin :D
Ulitowałabyś się nad chorym i poszła byś, przyznaj ( wiele jeszcze by zależało od zdolności aktorskich Andrzeja, ale jestem dobrej myśli )
-
2007/04/12 21:42:27
normalna_dziewczyno,
Kobieta nie tylko musi być ładna, ale powinna mieć klasę.
Ty tego nie masz, dlatego pozwoliłem sobie minąć się z niewątpliwym przeznaczeniem i odpuścić spotkanie z tobą.
-
2007/04/12 21:44:13
Ciekawe czy Andrzejowi nie jest zal...tego czasu,ktory niepotrzebnie poswiecil na "kolezenska kolezanke" hm? ;)
-
2007/04/12 21:48:16
ml
zauwazylas ze Kominek uwielbia odmladzac swoje kobiety?;)
-
2007/04/12 21:49:37
arkadia,
Ty stara prukwo.
-
2007/04/12 21:50:20
wielki_klamca
no merci;))

wszystko zalezaloby od tego czy Andrzej nie jest pasztetem;))

ale tak serio to nie poszlabym z racji ze raczej niesmiala i zamknieta jestem;)
-
2007/04/12 21:51:29
Te imię okropnie mi się kojarzy- Mariola. Mariola- fryzjerka. Tu już z daleka śmierdzi.
-
2007/04/12 21:51:52
No to jednak takich nienagannych manier ta Mariolka nie miała.O Andrzejku wspominać nie będę. Andrzejek jaki jest,każdy wie:)
Takiego dostała Mariolka macho w czystych skarpetach,jakiego sobie w sieci "wygrzebała":) I taką Nienaganną Mariolkę dostał Endriu,jaką se w "kupie" ofert wypatrzył.
Mam znajomych,którzy uskuteczniają randki internetowe.Skutek opłakany. Może też i stąd zachowania internetowych,randkowych dup i dupków są zupełnie odmienne od zachowań ludzi spotykanych "na żywca"-w sklepie,przy okienku kasowym,w pracy,u znajomych na imprezie..Spotykają sie takie internetowe gołąbki i bawią się w matrix.Wracają do domku i znowu matrix.
Dla mnie wniosek jeden-Interneciaki uwielbiają oszukiwać siebie i innych.
To się w sumie Andrzejek tak unosić nie musiał,bo sam ściemniał,jak szalony.Mariolka przez miesiąc powiedziała o sobie wszystko,ale umknęło jej poinformowanie Andrzeja,że z kumpelą wpadnie?Było kłamać? Wart Pac pałaca...
Internetowe sratapata związki..a mam se takie słowo:)
-
2007/04/12 21:52:33
arkadia, jestem stara, ślepa i mam sklerozę, a do tego jestem głucha. dla mnie kominek może robić co chce, no chyba że jakoś to odczuję, to byłoby gorzej :>
-
2007/04/12 21:54:13
leniwa
strasznie ciężko było przeczytać i jeszcze to zrozumieć:) ale pewnie masz rację;)
-
2007/04/12 21:54:55
Nie wiem czemu, ale często oceniam ludzi po wykonywanym zawodzie i imieniu. Wy też tak macie, czy tylko ja jestem dziwna?
-
2007/04/12 21:56:30
Jakaś taka dziwna ta Mariola. Koleżanka jeszcze dziwniejsza, że dała się namówić.
Może Mariola rzeczywiście miała obawy? Chociaż to trochę dziwne skoro umówili się w miejscu publicznym.
Poza tym powiedziała mu, że będzie im raźniej... Yhym... zwłaszcza jemu. Nie dość, że poznaje niepoznaną wcześniej nieznajomą, to jeszcze musi robić to przy świadku w postaci nieznanej koleżanki nieznajomej.
Mogła chociaż schować gdzieś tą koleżankę... Mogła ich śledzić z ukrycia albo kazać do siebie dzwonić co 15 minut (chociaż to też odpada, bo biedny Andrzej mógłby się wystraszyć ilością znajomych nieznajomej - i ich zainteresowaniem jej osobą).
Nie, nie, nie...
Może napiszę co ja bym zrobiła w takiej sytuacji. Przetrwałabym do końca. Jako, że lubie poznawać nowych ludzi - myślę, że nie byłoby dla mnie problemem poznanie hurtem dwóch osobników. Jeśli byłoby miło, to po spotkaniu powiedziałabym "poznanemu" już znajomemu, że jednak nie powinien przyprowadzać kogoś drugiego (czy raczej trzeciego). W końcu to jednak niestosowne stawiać mnie w takiej sytuacji (zwłaszcza nie informując mnie wcześniej o planowanej "niespodziance").
-
2007/04/12 21:57:02
karolla36,
Ja po wyglądzie i wykształceniu.
Jak laska jest informatykiem albo po szkole morskiej to sobie daję z nią spokój.
-
2007/04/12 21:58:02
ml
kochana nie mów, że jesteś stara, bo mnie postarzasz;) wiesz, jeszcze jak Kominek mnie starzy, to przeboleję, ale siedemdziesiątki powinny się trzymać razem, czyż nie?;)
jak masz aż taki zanik zmysłów, to ja z przyjemnością będę Ci czytać kominkowo, i tak czytam i tak;)
-
2007/04/12 21:58:29
Jesli chciała przyjść z koleżanką powinna sie pofatygowac zeby powiedziec mu o tym przed spotkaniem.Andrzej by powiedział, że albo sama albo w ogóle i wtedy nie byłoby niepotrzebnego zgrzytu.
A tak jak ona postąpiła to było całkiem nie fair.
-
2007/04/12 21:58:49
ml76
Kobieta piekna jest niezlaeznie od czasu,miejsca i akcji w mysl zasady 3 jednosci ;)
-
2007/04/12 21:59:42
Ja jak laska jest po/na polibudzie to daje sobie spokój :)

RudeBoyRuad
-
2007/04/12 22:00:15
Kochany kominku, czy kobieta, która otwarcie zaprasza na kawę mężczyznę który wydaje sie jej interesujący nie posiada klasy??? Mówiłam o kawie kochany, nie o szybkim seksie w toalecie. Chciałam ominąc tę długą drogę wypowiadania się na tym forum, wysiadywania godzinami przed kompem i słodzenia tobie. Czyżby kominek bał się spotkania z normalna kobietą? Nawet na przysłowiowej kawie??? Cóż dla mnie nadal pozostaniesz niezwykle interesującym gościem ale nie dla mnie marnowanie życia na wysiadywaniu w necie. Znalazłam Cię tu, chciałam wypić kawusie, no cóż.. Kawy nie wypiję i jak widzę sama muszę wyruszyć w tę podróż sentymentalną( CZ.L. ). Nic tu po mnie Kominek mnie "olał". Poczekam więc , założe się że kiedyś wszyscy poznamy kominka, a wtedy i mnie będzie dane zobaczyć kim jest facet który tak bardzo nas wszystkich intryguje. I nadal uważam, że posiadam klasę haha. Trzymaj się Tomaszku
-
2007/04/12 22:00:40
arkadia75:

Ja już się chyba zaczynam do leniwej przyzwyczajać, bo po pierwszym przeczytaniu zdarza mi się rozumieć... :]
-
2007/04/12 22:02:30
Heh, jakbym zobaczyła dwóch panów zamiast jednego, zapytałabym, z ktorym jestem umówiona, spojrzała, który lepszy , wzięła go pod rękę i wyszła.
Mam problemy ze zrozumieniem Marioli, niech mi to ktoś jakoś logicznie wytłumaczy...
-
2007/04/12 22:02:37
normalna
sorki ze sie tak wpieprzam z butami ale jak laska nie naprzykrza i piszac stosuje wiecej niz jeden znak zapytania to out'a dostaje z miejsca.
-
2007/04/12 22:03:04
Ha mój pierwszy komentarz tu.
Witam wszystkich starych i nowych komentatorów, no i oczywiście właściciela.

Co do powyższej notki to jeśli Mariola ma lat 15 to wcale się nie dziwie, że przyszła z koleżanką. Małolaty tak mają. Ale jeśli jest starsza to pewnie pierwszy raz umawiała się z kimś przez net, obdzwoniła wszystkie koleżanki, naczytały się o gwałcicielach, zboczeńcach, dumały nad tym z 3 dni i wymyśliły, że pójdą razem.
-
2007/04/12 22:03:29
*sie naprzykrza
-
2007/04/12 22:03:32
...chyba jednak nienormalna...
-
2007/04/12 22:04:25
ojej... a ja jestem marynarzem :> I co będzie :>
-
2007/04/12 22:06:14
Kominek....tu u ciebie tak tłoczno, że i o moich Anrzejach to jakoś tak nie bardzo pisać mi się chce. Jeśli zechce ci się to zajrzyj na mój blog. Zostawiam tam notkę o pierwszym Andrzeju, potem może jeszcze coś dopiszę
-
2007/04/12 22:06:16
arkadia
może to ze zmęczenia tak bełkoczę:)
Poznali się w internecie,prawie zakochali i nagle Andrzejowi taki szczegół przeszkadza,jak koleżanka?
W tych randkach internetowych wszystko jest z dupy strony,jak mawiała moja babcia.Gdyby Andrzej spotkał Mariolę w salonie fryzjerskim,to pewne jest,że na randkę (po kilku obowiązkowych strzyżeniach:)) koleżanki by nie przyprowadziła.
-
2007/04/12 22:06:55
Przesadzacie ludzie, przesadzacie. Andrzej to zwykly gbur, ktory nie potrfi sie zachowac. Dziewczyna byla troche niewporzadku nie informujac go wczesniej o ewentualonsc kolezanki, ale skoro juz przyszla to nalezalo sie zajac obiema paniami i poznac przynajmniej okolicznosci i powody, dla ktorych sie zjawila. Za pewne chodzilo o to zeby sprawdzic czy za skora niewinnego, internetowego przyjaciela nie czai sie szatan o spojrzeniu mordercy, oddechu blotnistego trola i usposobieniu opoznionego w rozwoju, aspolecznego kloszarda. Byc moze, gdyby A. okazal odrobine kultury w niespodziewanym momencie kolezanka musialaby wyjsc w bardzo waznej, acz nieokreslonej sprawie...ale tego to juz sie nie dowiemy.
-
2007/04/12 22:08:28
O racja Kominek, po wyglądzie też. Ale nie o to chodzi, żeby ktoś był ładny. Tylko o to, że często po twarzy widać czy mamy do czynienia z tępym, inteligentnym, nudnym lub ciekawym człowiekiem. To widać po uśmiechu, rysach i oczach.
-
2007/04/12 22:09:42
hehe niezla akcja, tylko nie wiem czy Andrzej slusznie postapil bo w sumie miesiac starcil na bajere tej Mariolki, a moze ona jakas postepowa byla i lubila trojkaty czy cos?? ;) Kominek nie napsiales czy chociaz byla ladna ta Mariolka i ewentualnie ta jej kolezanka. Na pocieszenie dobre jest chociaz to, ze Andrzej za siebie nie zaplacil - taka mala rekompensate mial ;)

P.S. Ale i tak szkoda tego miesiaca
-
2007/04/12 22:09:49
no i ktos z nickiem na "u"
witaj w kominkowie
-
2007/04/12 22:12:03
renczer! przeczytaj notke jeszcze raz dokladnie!!!
-
2007/04/12 22:12:08
limaya:

No tak... w sumie tak.
-
2007/04/12 22:12:14
Teoria spiskowa:
Na randce nie bylo zadnej kolezanki. Nie udalo sie bo Andrzejowi niestety nie stanal.
Kolezanka zostala dopisana z troski o roznorodnosc zycia seksualnego Aksjomata.
Nic to nie zmienia a ja trzezwieje :)
-
2007/04/12 22:13:20
Andrzej robił się na macho,Mariolka "wyglądała" na kobietę o nienagannych manierach-obydwoje się oszukiwali i rozczarowali. Andrzej zachował się niekulturalnie,Mariolka dziecinnie.
O to mi chodzi z Interneciakami-internetowe "kociaki"
"realne" paszteciaki,i to nie tylko "wizualnie"

to pewnie nadal bełkot:(
-
2007/04/12 22:13:47
karolla36
Jesteś normalna inaczej i to prawdopodobnie nie tylko ja tak myślę.
Podziwiam ludzi umawiających się przez czaty za ich "inteligencję, autentyczność, oryginalność, skromność, prawdomówność" ponieważ dużo łatwiej i szybciej (przede wszystkim) jest podejść do obiektu zainteresowania na ulicy, w klubie czy też nawet w markecie - każde miejsce, które nie jest wirtualne jest ok - jeśli poznajesz nową osobę...
Pytanie do ojca prowadzącego:-)
Co myślisz na temat miesięcznego czatowania z laską, która na pierwszym spotkaniu wygląda trochę inaczej niż Twój ideał, żeby nie powiedzieć że jest pasztetem ponieważ z pasztetem byś nie rozmawiał przez cały miesiąc???


-
2007/04/12 22:14:33
ulotnam, nie obrażaj młodych! Już nawet dzieciaki z gimnazjum tak się nie zachowują- na randki przychodzą sami. Mariola zatrzymała się na etapie podstawówki. Choć.. czy ze skończoną podstawówką można zostać fryzjerką? Jeśli tak to zaczynam zapuszczać włosy.
-
2007/04/12 22:14:39
leniwa ja cie zrozumialam za pierwszym razem, nie przejmuj sie
-
2007/04/12 22:15:33
leniwa, ja cię rozumiem i się z tobą zgadzam, czy to znaczy, że jest ze mną źle?
arkadia, ta przenośnia zaniesie nas na manowce, zobaczysz :)
-
2007/04/12 22:17:27
A wiecie, często tu wchodziłam i przyznaję, że jak zobaczyłam tytuł tej notki "Dwie na jednego" to sobie pomyślałam "oho Kominek miał seks z lesbijkami" :) To pewnie przez to, że dużo to o seksie bywało/bywa

Utrit - dzięki za oficjalne powitanie :)
-
2007/04/12 22:19:04
No ulżyło mi KOBIETY!!!
Ale ja przecież kobiet nie lubię,więc się ml76 i utrit nie spoufalajta za bardzo;)
-
2007/04/12 22:19:55
ml76 no to jest nas dwie
-
2007/04/12 22:20:06
karolla36 no racja, faktycznie niektórzy gimnazjaliści teraz bardziej uświadomieni od niejednego 20parolatka :)
-
2007/04/12 22:20:18
martin_vanburen,
Myślę, że tylko idioci wolą żyć złudzeniami.
-
2007/04/12 22:20:23
martin_vanburen tylko czy ja wspominałam o ludziach umawiających się przez czat?? Ja mówiłam o ludziach, których poznaje na real na imprezie czy na mieście. Pisałam, że zwracam uwagę na te szczegóły, a Ty mnie chyba nie zrozumiałeś.
-
2007/04/12 22:20:39
utrit!! przeczytalem znowu notke i nic nowego nie znalazlem ;)
-
2007/04/12 22:20:45
po dluzszym zastanowieniu skaniam sie jednak do wersji, ze nic z tego nie wyszlo bo zwyczajnie rozmowa sie nie kleila a nasza dyskusja jest jak zwykle wynikiem kominkowej prowokacji...ale ja bystra jestem;)a tak w ogole to witojcie:)
-
2007/04/12 22:20:56
leniwa
już przestałam się zastanawiać, czy Cię rozumiem:) ale masz swój urok;)
ml
aż wróciłam, żeby przeczytać, co napisałam.. ale dalej nie wyobrażam sobie, co masz na myśli, czy ze mną też źle?:)
-
2007/04/12 22:21:28
leniwa, ja nawet nie wiem, czy ty jesteś kobietą, więc luz :)
-
2007/04/12 22:22:34
wiem tyle, ze podobno miala niespotykana urode ;) Ale czy to oznacza, ze ladna byla to niewiadomo ;)
-
2007/04/12 22:22:51
arkadia, jestem na apapie, wybacz, nie wiem co miałam na myśli. pewnie było to wielkie i warte zapisania, ale mi umknęło :)
-
2007/04/12 22:26:04
btw. seksu z obcymi, dostałam właśnie:
Wchodzi kobieta do windy, a za nią wpada facet w kominiarce. Przystawia jej nóż do szyi i krzyczy:
- Loda! Kurwa zrób mi loda, bo Cię zabije !!!
Kobieta klęka przerażona i robi...
Po wszystkim facet ściąga kominiarkę, okazując sie mężem i pyta :
- I co kurwa... dało sie...???
-
2007/04/12 22:26:49
leniwadupa,
zwykle lubię czytać Twoje komentarze, ale dzisiaj za bardzo generalizujesz.

Małżonkę moją poznałem na kurniku przy kartach :) miejsce dobre jak każde inne...

i w sumie nie wiem dlaczego ludzie aż tak w necie się lansują (tu niestety masz rację)... przecież na żywo wcześniej czy później i tak wszystka słoma wyłazi. Brudne majciochy, burdel w łazience, owłosione nogi, obwisłe cycki, małe fiuty, cellulit itd. hehehe
Ja miałem jakieś takie szczęście, że ludzie okazywali się tacy sami w necie i w realu, innych czuć lansem na milę, nawet przez kabel i się z nimi nie zwykłem zadawać, nie mówiąc o spotykaniu przy piwku.
Naprawdę sztuczność czuć przez net tak samo jak na żywo. Albo ja umiem wyczuć.
-
2007/04/12 22:28:01
gdyby andrzej dobrze zakręcił z obiema to by miał noc życia.
frajer. ;)
-
2007/04/12 22:28:46
renczer: "Marioli - wziętej fryzjerki, kobiety o nienagannych manierach i niespotykanej (podobno) urodzie."
-
2007/04/12 22:29:24
ml
ja nie wiem na czym jestem, bo mi się skojarzyło..
ale Ciebie nie posądzam, to ja jestem wiecznie napalona.
leniwa
a ja Cię lubię. ale nie umiem sobie sprecyzować, za co:)
-
2007/04/12 22:30:17
szmike:

No! A już myślałam, że to tylko ja tak mam.
Pewno, że się da wyczuć osobę. To chyba jakiś taki dar (albo zbyt wiele godzin spędzonych na necie - to były czasy...).
-
2007/04/12 22:30:22
karolla36
masz świetny sposób wyrażania myśli
piszesz o jednym, myślisz o drugim...
rozdwojenie jaźni chyba nastąpiło:-)
Kominek
czy Twoja sentencja odnosi się do głównego bohatera tej notki?
I wszystko jasne...
chciał zaczarować...
ale się rozczarował...
-
2007/04/12 22:31:19
arkadia75:

Pewno za to leniwej lenistwo :]
-
2007/04/12 22:31:53
martin_vanburen
tiaa, nie tego spella castnął ;-)
-
2007/04/12 22:33:44
arkadia, hehehe, już wiem jak to zrozumiałaś. hehehe, dobre. ten rocznik 7x jest nieznośny. wiem wiem. widzę po innych, bo ja osobiście oziębła jestem i nie mam placebo, czy libido, czy coś tam :)
-
2007/04/12 22:37:27
ml
heh nie przejmuj się, wyrośniesz z tego;) jakby nie było, starsza jestem, to wiem;)
ciekawam apapu, ale to nie rozmowa na bloga.

jamartucha
nie lubię lenistwa:) leniwa ma specyficzne poczucie humoru, irytujące czasem ale może to właśnie jest w niej pociągające;)
-
2007/04/12 22:40:21
szmike
Jesteś pewnie jednym z niewielu szczęśliwców.Powiedz,że nie. Ile znasz par,które szczęśliwie zakończyły swoją znajomość internetową wspaniałym związkiem?
Może masz taki dar,że wystarczy przeczytany komentarz i jesteś w stanie wyobrazić sobie człowieka i co on sobą może reprezentować-tu też jesteś jednym z niewielu.
A najważniejsze jest to,na co razem zwracamy uwagę-po kiego tak się lansować? Gdzie się podziewa normalność i "bycie sobą"?
Czasem znajomi podają mi swoje "randkowe strony",ale jednak częściej bronią się przed tym rękami i nogami-czemu? Są tam kimś innym? Najczęściej są. Retusz osobowości.
-
2007/04/12 22:43:27
arkadia, ty mnie nie strasz, że ja z tego wyrosnę, kobieto, nieeee, nie chcę. odczuwam niepokój na samą myśl o wyrastaniu z czegokolwiek, bo to tak jest, najpierw oziebłość, potem minispódniczki, potem rozmiar spodni itp, a na koniec sztuczną szczękę się dostaje. ciii, zostańmy jakie jesteśmy. :)
btw. maila znasz :>
-
2007/04/12 22:43:38
arkadia75:

No przecież ja o tym.. ;}
-
2007/04/12 22:45:13
ja tez poznalam meza przez internet, ale sprawe postawilam jasno na poczatku: spotkamy sie w realu to pogadamy na powaznie
a on mi na to: w tym sklepie?
-
2007/04/12 22:47:05
Spadówa lubieżne samice!!!;)
Już ja widzę,co wam po głowie chodzi!!!;)
Ręce precz od mojej dupy!!!;)

No może ja jednak te KOBIETY dzięki Wam polubię?
-
2007/04/12 22:47:40
Ja bym wypił setkę i wyszedł bez płacenia, nie wypytywałbym o jej preferencje chadzania z koleżankami na randki :)
-
2007/04/12 22:47:42
Utrit no kurde ale podobno ;) A nie iwemy w jakim to jest znaczeniu pozytywnym czy negatywnym ;)
-
2007/04/12 22:56:14
Internet? Miejsce jak każde inne żeby kogoś poznać... W realu przecież też jest wiele złudzeń. Bo to raz jakaś panna zauroczona została zamężnym "kawalerem", który przysięgał, że tylko ona jedna jedyna, a zapominał wspomnieć o żonie, dwójce dzieci i kocie? Nie... no może o kocie to i wspominał.
Jaką masz gwarancję, że poznany przez Ciebie facet, którego właśnie poznałaś w bibliotece nie jest porąbanym pedantem, który czepia się własnej żony, że nie zgasiła światła w lodówce?
Ech...
Powiedzmy, że szczęście mają ci, którzy przyciągają do siebie dobrych ludzi... Ot tak po prostu...
-
2007/04/12 22:56:24
leniwa
Ty nie łam się, bo potem już szybko pójdzie.. masz rację, pilnuj dupki;)

ml
pomyślałam, napisałam:)
-
2007/04/12 22:59:00
Też nieumiałabym trzymać mordy w takiej sytuacji. Randka na solo to na solo.
-
2007/04/12 23:05:19
Ja na jego miejscu bym je obie wyruchał.
No ale ja wszystko rucham.
-
2007/04/12 23:07:09
aksjomat81
ty cioto !!!!!!!!!!!!!
ile mam na ciebie czekać?
-
2007/04/12 23:10:15
aksjomat i jesgo "mądrości" zaczynają mi się kojarzyć z Waldemarem (taki blog - gdyby ktoś nie wiedział).

No ale ja mam dziwne skojarzenia...
-
2007/04/12 23:11:16
tak się podczepiając, to szukam babci, która z Was chciałaby nią zostać ml, czy arkadia? bo ja w miarę młoda jestem, to szukam takich mądrzejszych;)
pozdrawiam
-
2007/04/12 23:11:20
A to dobre było Wyciorek:))))
Cykle wam się z Aksjomatem wyrównały!!!
:D:D:D
-
2007/04/12 23:12:51
mial byc pewnie trojkat, tyle ze andrzej nie zrozumial aluzji.

szkoda tylko kolezanki. chociaz z drugiej strony gupia ze sie na bycie przyzwoitka zgodzila :)
-
2007/04/12 23:13:31
silentgirl... aleś pojechała...


-
2007/04/12 23:14:05
W życiu na niezobowiązującej randce nie trzymałabym się za fartuch koleżanki. Przychodzenie z koleżanką jest jakąś asekuracją, której nie tłumaczy wizja Kuby Rozpruwacza z internetu, bo (chyba) lepiej dla ochrony zamiast taszczenia na randkę świadka czy bodyguarda umówić się w zatłoczonej galerii (tu w razie czewgo można niesympatycznego konkurenta zanudzić) czy na lodowisku (zostawić w tyle). Całe życie ma se mała Mariola radzić trzymana za rączkę?
A Andrzejek jest fajny: umyty, punktualny, rozbrajająco i łagodnie szczery.
-
2007/04/12 23:14:06
Moim zdaniem przesadził - co mu szkodziło posiedzieć przy kawie z dwiema dziewczynami... Bez sensu się tak unosić i obrazac i wychodzic ostentacyjnie.
-
2007/04/12 23:14:16
leniwa
kocham cię !!!!!!!!!!!!!!!
-
2007/04/12 23:17:30
no nareszcie aksjomat wyzdrowiales, internet ci nawalil czy co?
wyciorek - rece precz od leniwej!
-
2007/04/12 23:18:41
z kim on sie zadaje?:(
-
2007/04/12 23:18:44
wyciorek
ja też się kocham!!!!!!!!

..kto by takiej dupy nie kochał...
:D:D:D
-
2007/04/12 23:26:34
leniwa
Czyli wsio oki.
Kochamy się, ty siebie ja siebie.
Miłość kwitnie :>
-
2007/04/12 23:27:16
aksjomat81 was wszystkich kocha...od tylu...
-
2007/04/12 23:28:39
odp:Andrzej L.
-
2007/04/12 23:35:38
Mniejsza z Lepperem, ten Lis to dopiero oportunista.
-
2007/04/12 23:36:26
Otwarta,
a może to taki "test z małżami"? :)
No i Andrzejek sie popisał,wolał głodny chodzić,niż poprostu z usmiechem spedzic czas na wydłubaniu "mięska" ze skorupki...
-
2007/04/12 23:37:52
jamartucha,
nie, ja w nich widzę autorytety;)
-
2007/04/12 23:38:57
kobiety sie po prostu boja. co tu duzo gadac... zawsze jest pewne prawdopodobienstwo ze typ z ktorym sie umawiamy to jakis swirniety kretyn albo po prostu jebak. kolezanka "asekuruje". jesli typ okaze sie do bani, to z kolezanka latwiej jest sie wymknac. kolezanka ma swiezsze podejscie do sprawy zwlaszcza jesli kobieta umawiajaca sie, zakocha sie od pierwszego spojrzenia w typie... gorzej juz jesli to kolerzanka sie zakocha. ale zawsze przeciez mozna sie pozegnac z kolezanka juz w trakcie spotkania.
sama nigdy nie umawialam sie z "obstawa", to jednak rozumiem obawy.
-
2007/04/12 23:40:56
wyciorek
zdrowy egoizm jest zawsze zdrowy:)
zobaczysz jakie będziemy mieć fajne dzieci:inteligentne,choć nieco leniwe.


Po mnie bedą miały oczy:))))))
-
2007/04/12 23:41:32
tfu,kolor!!!
oczu im nie oddam!!!
-
2007/04/12 23:54:04
No i po co Andrzejek tak szybko zrezygnował? Może by go zaprosiły do domu i nagrzały parówek??
A swoją drogą... Kominek przeważnie pisze, że umówił by się z kobietą, która ma klasę. I po co mu tyle dzieciaków do towarzystwa, ja się pytam? Andrzej, jak widać, nawet jednej dodatkowej osoby nie zdzierżył, a Kominek o klasie marzy... ;)
-
2007/04/12 23:58:58
zabawki,
Andrzejek całkiem spokojnie do Marioli gada i otwarcie. To nic, że nie umie ponazywać, co go podirytowało, ja też nie zawsze wiem, co mi na wątrobie leży. No i coś tam palnął, żeby spotkanie po falstarcie przełożyć na inną lepszą datę - fajnie. Pewnie, że mógł wszystko w żart obrócić i trochę z nimi posiedzieć, ale to miało być pierwsze tajemnicze spotkanie po miesiącu rrromansu w internecie. Też by mnie szlag trafił, że trafiłam na niesamodzielne wystraszone dziecię.
-
2007/04/13 00:03:45
waniliowa_mysz
ze niby kominek nauczycielki szuka? cos w tym jest;)
-
2007/04/13 00:04:11
obciach i tyle... dla Mariolki oczywiście... to jest dość częsty wybryk... umawia się przez internet... idzie się z koleżanką... jak się nie spodoba to się uda, że się przechodziło z kumpelą akurat w tym miejscu i nie ma się nic wspólnego z osobą, na którą czeka dany mężczyzna... ewentualnie koleżanka jest "kołęm ratunkowym" przed zanudzeniem się (kiedy panna zakłada, że facet jej się może nie spodobać), pretekstem do ucieczki lub ewentualnym budygird'em w wypadku, gdyby "internetowa randka" okazała się być ewentualnym gwałcicielem... :):)

obciach i już :) zachowanie rodem z podstawówki :)
-
2007/04/13 00:05:13
leniwadupa,
o dziwo znam kilka par małżeńskich, które poznały się przy użyciu internetu i mają się dobrze. Aczkolwiek godziny spędzane były na komunikatorach a nie serwisach randkowych, potem spotkanie jedno, drugie i reszta już w sumie normalnie, ona lub on się przeprowadzają, po kilkaset (albo i tysięcy, znam przypadek) km, zmieniają pracę jeśli się da. Mieszkają razem jakiś czas i wychodzi.... a czasem nie wychodzi, jak to w życiu.
Internet to tylko początkowe medium... moim zdaniem dużo lepsze od dyskotek czy imprez.
-
2007/04/13 00:07:41
Jeszcze słówko do Szmike
Poznałeś swoją połóweczkę szukając konkretnie,czy przypadek to sprawił?
Ciebie połączyło z żoną najpierw hobby,wiec to nie było randkowanie na chamca,żeby coś sobie wreszcie przygruchać.Pewnie nawet nie szukałeś-samo wyszło.Tak jest własnie z miłością.Przypadek.Internet był tylko "miejscem" spotkania.To inna para kaloszy.Andrzej z Mariolką zaczęli od oszukiwania..

albo nie:)
Kominek pisze,że Andrzej szcześcia do kobiet nie miał nigdy.Safanduła jakaś,albo zorientowany na facetów raczej.Może Andrzejek już dawno o tym wie,ale przed Kominkiem głupio się przyznać,zwłaszcza że razem do tej Tunezji..dla Kominka ten teatrzyk robi..i zawsze te parówki są w tle:)

"Ściemniali się dobry miesiąc, ona powiedziała mu o sobie wszystko, on jej słowa prawdy powiedzieć nie mógł"-NO???Coś mi tu śmierdziucha grubym kłamstewkiem..
"w ich znajomości było tyle podtekstów erotycznych, że nazwanie tego spotkania czysto towarzyskim byłoby oszukiwaniem samego siebie"-Endriu parł,miał ciśnienie,chciał sprawdzić,czy może jednak z kobietą się uda (wszystkie moherowe berety,napotkane na drodze życiowej,do tego go przekonywały!!!). Ale psychika padła,kiedy zobaczył dwa oblicza problemu,miast jednego:)))
To miał pretekst,żeby się Kominkowi na ramieniu wypłakać!!! Cwaniak jeden!!! Zabierze nam,zazdrośnik, Kominka do Tunezji i namówi,żeby przestał pisać!!!!!!!!!!!!!
-
2007/04/13 00:08:44
patrz,o tym samym pisaliśmy:)
-
2007/04/13 00:09:39
szmike:

O! A żebyś wiedzał...
-
2007/04/13 00:11:36
leniwadupa:

O! A żebyś wiedziała...
-
2007/04/13 00:12:10
Czy ja się powtarzam??
-
2007/04/13 00:12:22
Otwarta,
no sztywniak wyszedł z tego Andrzeja,
albo poprostu liczył "na cos więcej"po takim spotkaniu:),a tu ci niespodzianka:) Irytacja w pełni:)
prawie jak u Kominka z shiksami,tylko trochę kulturalniej:)
-
2007/04/13 00:14:16
myśmy się ze szmike popowtarzali przypadkowo:)

jest takie słowo-popowtarzali?
-
2007/04/13 00:19:55
leniwa:

Teraz już jest ;]
-
2007/04/13 00:29:55
życzyłabym Wam dobrej nocy...gdybym jej Wam życzyła:))))
-
2007/04/13 00:38:33
dobranocniejestzła
-
2007/04/13 00:50:16
Moj chlopak przyszedl na randke z kolega. mielismy po 10 lat;)
-
2007/04/13 00:59:28
racy_red
A ile masz teraz? Zastanawiam sie jak dlugo moze taki zwiazek od wieku 10 lat przetrwac :)
-
2007/04/13 02:22:17
Dla mnie jest to niespotykanie komiczne!Kleżanka?! Nam raźniej?! Jak raźniej?!,co raźniej?! W zyciu nie przyszłabym z koleżanką!A Andrzej zachował się w sumie prawidłowo.A Ty Kominku co opowiadasz? Zachowałbyś się podobnie? Nie wolałbyś zbajerować obydwóch? Wiesz dwie pieczenie,cztery sroki...hmmm? ;>
-
2007/04/13 02:53:14
Kiedyś słyszałam, że kobieta informatyk jest jak świnka morska.. ani świnka, ani morska.
Ale o co chodzi z tymi kobietami po szkole morskiej?? echhh ta pomorska dyskryminacja...
Zaraz, zaraz... przecież to ja jestem informatykiem
-
2007/04/13 04:17:13
nuisance,
Taki niepozorny komentarz, ale bardzo uroczy.
-
2007/04/13 05:34:46
jejku. czytam kominka i was od dluzszego czasu i z podziwu nie moge wyjsc jak najbardziej prozaiczne kwestie potraficie komentowac. no to ja tez skomentuje! kolega kominka chyba nie za bardzo mial cisnienie i z nudow sie umowil. panna nie zbyt urodziwa byla wiec pozwolil sobie na luzik. i tyle moim zdaniem. jak byl mial cisnienie albo panna warta byla choc troche zachodu to by zostal. nawet kolezanke by przelknal wprawiajac je w podziw jakiego zajefajnego kawalera mozna na necie poznac. to moja wersja wydarzen ale ja przewaznie sie myle. pozdrawiam z brazylii wszystkich uczestnikow bloga. kominek ty chyba niezla kase od agory trzepiesz z tego bloga?
-
2007/04/13 07:14:35
po kiego ona ciagala kolezanke na spotkanie z nim...? kobiety sa i beda dla mnie zagadka....
-
2007/04/13 09:09:17
Mariola zachowała się jak gówniara. Nie wydaje mi się aby, dojrzali ludzie zachowywali się w taki sposób. Duży plus dla Andrzeja za szczerą reakcję.
-
2007/04/13 10:03:28
ehh znajomi wyciągneli mnie wczoraj na bilardzik a tutaj Kominek wkleił nową notkę i czuję się "jakoś tak do tyłu"... fakt nadrobiłam już i przeczytałam perypetie życiowe Andrzeja, ale to nadal nie jest to samo, jakbym jadła odgrzewane danie...
tak się zastanawiam co bym zrobiła, gdyby na spotkanie ze mną zamiast jednego przyszło dwóch facetów?! myślę, że postąpiłabym tak samo jak Andrzej...jakoś nie lubię "przyzwoitek/ów"...jednak tej Andrzej ma klasę, ja z przyjemnością się z nim umówię :) no więc Andrzejku gdybyś tylko chciał, to możesz spróbować...a no i obiecuję, że przyjdę sama...

buziaki dla Wszystkich :* i życzę miłego dnia :) oby nic Wam się nie stało w końcu to piątek 13... ja tam kocham ryzyko najpierw lecę do fryzjera a później na imprezkę... może ktoś z Łodzi? :)) ale już ciii bo mnie Kominek znienawidzi, że podrywam mu publikę... :***
-
2007/04/13 10:09:49
dori88, co ma andrzej?? klasę?? :)
-
2007/04/13 10:12:12
Na początek gratulujemy Andrzejowi. Ja bym również zmył się w podskokach, bo to jednak dziecinne przychodzić z przyzwoitką (szczególnie że było ponoć sporo podtekstów erotycznych). Ale:
1. Moze koleżanka to też fajna pupa i lubi towarzyszyć Mariolce nie tylko w spotkaniach "przy kawce" ;)? Posiedziałbym troszkę i wybadał jak się sprawy mają ;)
2. Zadzwoniłbym po kumpla, tylko pewnie wtedy kawka szybko przeszłaby na coś bardziej wyskokowego, co groziłoby, jak mawiają Słowacy - jebadlem;)
3. Moglibyśmy być również mili, uprzejmi, kulturalni itp., wszystko zależałoby od pupek, z jakimi przyszłoby nam spędzać czas.
-
2007/04/13 10:14:46
kolezanka jest najgorszym wrogiem, wiadomo,ze sie wowczas nic nie zmota
-
2007/04/13 10:15:09
ml76 no co jak co ale chyba przychodzenie z kimś na spotkanie, kiedy ta osoba spodziewa się jednej laski a nie dwóch to trochę dziecinne...więc w miarę kulturalne wyjście Andrzeja, z propozycją ponownego spotkania we dwoje było na poziomie... lepiej tak niż gdyby miał siedzieć i męczyć się z koleżanką Mariolki...
-
2007/04/13 10:18:45
najbardziej mi sie podoba komentarz
gimmy_my_fuckin_money
wulgarnie...ale jakże trafnie:)
-
2007/04/13 10:23:53
Być może Mariola taki błąd popełniła jeden jedyny raz w życiu, za namową koleżanki z salonu kosmetycznego, być może Andrzej odrzucił kobietę która mogłaby być miłością jego życia;
Być może babeczki "kroiły" facetów i dlatego musiały być we dwie, bo nie wiadomo na jaką wagę przeciwnika się trafi ;)
Być może to koleżanka korespondowała z Andrew, wysyłajac przy tym zdjęcia Marioli (były jakieś zdjęcia???);
Można wymyślać do woli (zawsze miałam talent do wymyślania kazusów)
Prawda jest taka, że Andrzej nie miał przekonania do Marioli, sam naściemniał i liczył zapewne jedynie na skonsumowanie ich znajomości,
co mnie wcale nie dziwi, bo ona też powinna się tego spodziewać. A może się spodziewała i gdyby A się jej spodobał to pożegnałaby się z koleżanką.
Zrobił co zrobił, w sposób całkiem nawet elegancki, a kwestię zapłaty rachunku złóżmy na ogólne wzburzenie.
Pozdrawiam Andrzeja.
-
2007/04/13 10:30:13
A co to w ogóle za tekst pierdu pierdu? Co to za problem? Nie kumam. Laska - dziecinada - facet też bez klasy (tekst o farsie go pograzyl, z klasa to wystarczylo sie pozegnac i powiedziec ze moze innym razem). Ale zeby o tym pisac osobny tekst? No Komineeek noo....
-
2007/04/13 10:35:07
A ile ta Mariola - wzieta fryzjerka, corka rzeznika ma wlasciwie lat?

Adrzej bez zarzutu, bialoglowa lekko przegiela...
Andrzej nie zaplacil, bardzo dobrze.
Dziewoja za pewne przybyla ze swiadomoscia, ze kolega bedzie stawial (tak to zazwyczaj jest) no i sie przeliczyla. Jeszcze lepiej.
-
2007/04/13 10:38:36
I Kominek - oceniajac po wygladzie i wyksztalceniu mozna sie przejechac. Nie poznalabym nigdy kilku zajebistych ludzi, ktorych ogromnie cenie pomimo ewidentnych brakow w tych wzgledach. A ojciec mojego bylego byl profesorem habilitowanym - huj nad huje. Very sad.
-
2007/04/13 10:38:55
I Kominek - oceniajac po wygladzie i wyksztalceniu mozna sie przejechac. Nie poznalabym nigdy kilku zajebistych ludzi, ktorych ogromnie cenie pomimo ewidentnych brakow w tych wzgledach. A ojciec mojego bylego byl profesorem habilitowanym - h*j nad h*je. Very sad.
-
2007/04/13 10:52:42
dori88, andrzej swoim zachowaniem pokazał wyłącznie, że się wnerwił, bo sobie nie bzyknie i jeszcze ten niezapłacony rachunek, brawo. uwierz mi, że facet z klasą by się tak nie zachował. kominek napisał "niby nie randka", czyli mariolka mogła odebrać te spotkanie zupełnie inaczej. zabranie kogoś ze sobą bez uprzedzenia jest już brakiem klasy, ale nie powodem, żeby się tak zachować jak andrzej. jak kominek by napisał, że andrzej dał jej z liścia i wyszedł i przyznał mu rację, to też większość by przytaknęła, to jest piękne :>
-
2007/04/13 10:58:48
Jak koleżanka nie była, by pasztetem to zaczął bym się nią zajmować w ramach odwetu. ...umówioną panienekę olał skoro dla niej jest ważniejsza koleżanka.
-
2007/04/13 11:00:12
A co mu szkodziło bzyknąć obie ?
-
2007/04/13 11:01:45
khalipso,
Było wielokrotnie mówione, że na tym blogu tylko cipy używają gwiazdek.
-
2007/04/13 11:08:03
khalipso,
a spotkałaś kiedyś profesora niehabilitowanego? to tak jak zostać doktorem bez magistra lub magistrem bez matury ;)
-
2007/04/13 11:12:01
Odważny ten Andrzej. Też wpadłabym we wściekłość, ale znając samą siebie siedziałabym w takim składzie i usmiechała się. Palant ze mnie, wiem.
-
2007/04/13 11:13:37
Jak byłam mała zabrałam raz na randkę koleżankę. Umówiłam się z nieznajomym więc trochę miałam cykora. Umówiliśmy się w kawiarni, koleżanka siedziała stolik obok i obserwowała. Kiedy upewniłam się, że wszystko gra dałam jej umówiony znak i sobie poszła. Facet nawet nie wiedział, że jest obserwowany i tak się powinno załatwiać takie sprawy.
Z Mariolka lepiej się nie zadawać: jak będzie miała okres pokaże Andrzejowi brudną podpaskę.
-
2007/04/13 11:13:47
ag_nessie
Hahahaaaaaa, dobrze zauważyłaś. Też się zdziwiłam.
-
2007/04/13 11:20:38
wegriu,
No właśnie tak się zastanawiam, jak poczuła się koleżanka, jak Andrzejek zaczął (głośno) śledztwo w sprawie jej obecności. Całe wydarzenie jest fajne, chciałabym siedzieć przy stoliczku obok i bezczelnie nadstawiać ucha konspiracyjnie zza gazetki.
-
2007/04/13 11:21:27
Moim zdaniem Andzrej postapił bardzo dobrze.Mariola nie poinformowała o koleżance a to było nie fair.NA marginiesie dlaczego wszyscy oceniają ludzi po wyglądzie?która jest lepsza brzydka o dobrym sercu i duszy czy ładna złośliwa suka?? Kominku zostaniesz kawalerem bo nie znajdziesz idełu bo go nie ma ....


pozdrowienia dla wszystkich :)
-
2007/04/13 11:36:49
ml,
Zgadzam się z Tobą Andrzej swoim zachowaniem dobitnie pokazał brak klasy, aczkolwiek nie wiem jakim cudem, Mariolka mogła odebrać te spotkanie jako ”niby nie randkę”. Skoro rozmawiali wcześniej ” ona powiedziała mu o sobie wszystko” i ”w ich znajomości było tyle podtekstów erotycznych”, to czegoś tu nie rozumiem. To w jaki sposób można interpretować takie spotkanie?

-
2007/04/13 11:39:04
kollia
interpretacja z przymrużeniem oka lub przez różowe okularki byłaby chyba na miejscu w tym przypadku...
-
2007/04/13 11:42:21
dobra, idę. nie mam siły do was. wasz tok myślenia mnie wyprzedza. ja jestem z poprzedniego wieku i się nie znam.
-
2007/04/13 11:44:42
kollia - jasna, facet z klasą postawiłby im obu kolację, porozmawiał, obie odprowadził pod dom..po czym wypolerował swoje rogi bo każdy jeleń z klasą musi dbać o swe poroże...
-
2007/04/13 11:44:53
Żal mi Andrzejka, jemu chyba nigdy nie będzie dane, animator zawsze mu krzyżuje szyki;)
-
2007/04/13 11:47:55
dori88,
Zawsze można powiedzieć, że mogło być gorzej i zaniżać poprzeczkę: mógł wykorzystać i bzyknąć obie, mógł zmieszać z błotem, mógł wydrwić, mógł ośmieszyć. Andrzejek jest fajny, bo się wytłumaczył zanim wyszedł, ale na pewno nie wyszedł z klasą. Według mnie powinien wytrzymać trochę, pogadać o czymkolwiek i jakoś wspólnie się rozejść. A potem wrócić do internetowych pieleszy czy zainaugurować spotkanie drugie na jasnych warunkach obecności. I dopytać o wcześniejszą potrzebę niani.

kollia,
Zgadzam sie całkowicie, dla mnie od początku to spotkanie miało cel hmmm erotyczny, choć nie musiało się skończyć w łóżku. Po miłosnym gaworzeniu przez internet nie wyobrażam sobie, żeby facet chciał pogadać na żywo i bez dalszej kokieterii. To by było dziwne. Wręcz podejrzane ;-)
-
2007/04/13 11:50:19
ag_nessie - faktycznie ;)

Kominek - nie wiem, dla mnie za bardzo ordynarne na forum, dlatego poprawilam.

Czekam na ciekawsze notki - ma sens wrzucac byle co byle codziennie?
-
2007/04/13 11:58:06
khalipso,
Obawiam się, że na ten temat już nie pogadamy.
Dorobiłaś się blokady.
Cmok.

-
2007/04/13 12:02:29
otwarta
skąd wiesz jak wyglądała ta druga :) może nie chciał na nią patrzeć ani minuty dłużej? w końcu to z Mariolką się umówił a nie z dwoma... nie miał ochoty na randkowo-erotyczne spotkanie z dwoma więc wyszedł... jakoś nie uważam, żeby miał obowiązek zachować się wyjątkowo kulturalnie skoro nie został potraktowany przez obie panny poważnie...

khalipso
"byle co codziennie" nie no ok, ale skoro nie chcesz byle czego codziennie to może wchodź tak raz na rok?
-
2007/04/13 12:04:50
ok, a tak na serio: gdybym nie była pewna faceta z którym miałabym się pierwszy raz spotkać to hm... no, jednak przyszłabym sama na spotkanie. ale zdarza mi się umówić z facetem i po drodze wkręca się w to jeszcze koleżanka. wiecie dlaczego? dlatego, że mam w dupie jego oczekiwania. czy każde spotkanie ma oznaczać randkę? a tym bardziej randkę, która musi zakończyć się seksem? to jest dopiero gówniarskie myślenie. spotkanie to spotkanie towarzyskie. andrzej pzejechał się na własnych oczekiwaniach, zraniona została jego duma własna. dlaczego? to już nie jest problem jego znajomej, a andrzeja.
-
2007/04/13 12:07:25
panna.katarzyna
hmm chyba nie do końca jest tak, że masz "w dupie jego oczekiwania", jeśli tak by było pewnie nie marnowałabyś czasu na spotkanie...
-
2007/04/13 12:14:52
dori88,
Ryzykował już wcześniej, bo jak wygląda Mariola i czy mu się spodoba też nie wiedział. Myślisz, że gdyby Mariola (sama) okazała się brzydka jak noc, to powinien też wstać i wyjść, czy zrezygnowany posiedzieć trochę i jakoś zaaranżować wspólną ewakuację każdy w innym kierunku? Miał obowiązek zachować się kulturalnie w każdej sytuacji, ale Andrzejek jeszcze nie umie. Na dobrej drodze jest - ogolił się i umył i ma nowe skarpetki ;-). A my tymczasem siedzimy, pijemy kawkę, podsłuchujemy, podglądamy :-)
-
2007/04/13 12:18:04
@ kobiety, dziewczyny, baby, pasztety, które uważają, że Andrzej postąpił pochopnie

Obróćmy sytuację:
-Umawiacie się w kawiarni z facetem poznanym przez internet i ten przychodzi z kolegą.

Jak się wtedy czujecie? I co robicie? No, pytam się, co?
-
2007/04/13 12:18:19
otwarta
My siedzimy, a jakiś "Andrzej" może doznał olśnienia.
-
2007/04/13 12:19:24
otwarta
no ok, ale to był jego wybór, sam chciał poznać pasztetowo-śliczną Mariolkę, a nie ją i jej koleżankę.prawda? Jeśli Mariolka zachowałabym się w porządku to oczywiście Andrzejek powinien zostać i kulturalnie pogadać i wypić kawkę... ale skoro ona przyprowadziła sobie koleżankę to może niech posiedzą sobie razem i nie zawracają głowy Andrzejkowi... co jak co ale nowe skarpety i woda z mydłem to już ogromne poświęcenie dla mężczyzny... ;)
-
2007/04/13 12:21:00
amjan
no właśnie spróbowałam się wczuć w taką sytuację, mówię co myślę a kobitki po mnie jadą i mówią o jakimś zachowaniu w porządku...
-
2007/04/13 12:22:15
No i "Mariola" też.
-
2007/04/13 12:22:36
A może Mariola jest BI i wie dużo więcej o Andrzejku,niż Kominek...
To taka stawka albo seks...albo związek dusz...koleżankę przyprowadziła blizką,a biorąc pod uwagę,że może być masochistką(bo koleżanka może być dużo bardziej "atrakcyjna" i nie z salonu kosmetycznego,jak ktoś tu sobie powiedział)...
Jednak to sprawdzian,tak sądzę,bo trochę na idiotkę kompletną Mariolka wyszła...
-
2007/04/13 12:22:47
amjan,
No nie mogę sobie tego wyobrazić ;-)

klaudyna.olkusz
Fajnie, nie? Orędować za dobrym wychowaniem i podsłuchiwać bezczelnie. Uwielbiam. To moje hobby :-). Andrzejka mi żal, ale ja mam do niego słabość, która rośnie ;-). Ja go chyba adoptuję.
-
2007/04/13 12:30:35
dori88,
Pogadajmy wprost: czy Ty uważasz, że zachowywać się taktowanie trzeba tylko gdy się jest traktowanym poważnie? [jak odpowiesz tak, to pójdę tam, gdzie poszła ml76 - tam gdzie polerują kobiety starej daty] :-)
-
2007/04/13 12:35:13
@ !

Jeśli Andrzej istnieje a ta sytuacja miała miejsce i faktycznie był napalony na tę "swoją randkę", to gościu teraz czyta te komentarze i pluje sobie w brodę - zwłaszcza po komentarzu, że mógł mieć 'noc życia'. Biedny Andrzejek, oj biedny, szaleje teraz wyobraźnia jego... wizje takiej nocy spędzają mu sen z oczu.
Nadomiar złego babki jadą jeszcze po nim za to, że zachował się jak facet i jasno wyraził swój sprzeciw wobec nagannego zachowania Marioli.
Ech, tylko się pociąć.

Andrzeju! Twoja asertywność i męstwo niechaj przykładem nam będzie. Brawo!
-
2007/04/13 12:36:11
dori88,
wierz bądź nie, ale dopóki facet jest jedynie moim znajomym to będę miała jego oczekiwania gdzieś. to chyba całkiem normalne. :)
-
2007/04/13 12:36:30
otwarta
a pogadajmy wprost :) też wolę stare zasady i daty, ale weź pod uwagę, że to Andrzej, tak, tylko nasz poczciwy, zwykły Andrzej, czy nie wymagasz więc zbyt wiele? poza tym może po prostu wiązał z Mariolką większe plany niż jedno erotyczno-randkowe spotkanie? mógł się przecież poczuć po prostu głupio? swoją drogą na jego miejscu chyba nikt nie poczułby się inaczej... prawda? a z tego co wiem męską dumę bardzo łatwo urazić... ja tam mu współczuję, że ciągle trafia na głupie i puste kobiety...
-
2007/04/13 12:38:19
Dzięki za komentka!!!!!!!!!!
Ja też Ci zostawiam jednego!!!!! Fajny blogasek!!!!@@#$!@!!!! :p
-
2007/04/13 12:38:52
panna.katarzyna
to na miejscu faceta nie chciałabym być Twoim znajomym, no przepraszam... ale po co mi znajoma która ma moje oczekiwania i przez to mnie gdzieś... nie! to raczej nie w moim stylu, chyba szacunek należy się każdemu znajomemu...
-
2007/04/13 12:40:52
Wspomnienia ze średniej szkoły:
- Cześć Magda
- Cześć
- Masz ochotę wybrać się ze mną do kina w Sobotę?
- hmm... Kasia idziemy?!?
--------------------------------
Takie dziewczyny najlepiej sobie darować.
-
2007/04/13 12:41:50
nozze
zbyt religijna nie jestem, ale zostałeś moim nowym bożkiem...
-
2007/04/13 12:46:57
dori88,
Ja wolę mieć oczy szeroko otwarte i bez różowych okularków na nosie.

Gracz_maniak,
Facet z klasą zachowałby się zupełnie inaczej niż Andrzej.
Polerowanie poroża… to chyba nie na temat..

otwarta,
Ja również zgadzam się z Tobą całkowicie:)




-
2007/04/13 12:48:31
kollia
no cóż co kto lubi :)
-
2007/04/13 12:49:24
amjan,
A weź zajrzyj do wikipedii obok i se popatrz, że asertywność to sztuka. Umiejętne wyrażanie życzeń i potrzeb, "umiejętność odmawiania w sposób nieuległy i nieraniący innych", wrażliwa stanowczość itp.

dori88,
No wiem, że to tylko Andrzejek. I mnie wzruszył do łez, że niby pogadał zanim trzasnął drzwiami. Ale za dobre wychowanie ode mnie buzi nigdy nie dostanie ;-)
-
2007/04/13 12:49:37
Witaj jak skonczysz podroze asfaltowe przylec do pastuchow,wikt i opierunek za darmo --mozesz sobie wybrac dowolny termin---wez tylko patelnie z drewniania raczka bo nie mam.Zobaczysz pijane miasto, gdzies circa kilkadziesiat tysiecy ludzi nawalonych jak stodola po zbiorach urodzaju.Wypijemy za polskie paszury i ludzi obdarzonych naturalna inteligencja
-
2007/04/13 12:52:48
otwarta
oj myślę, że Andrzejek kiedyś zasłuży na buziaka od nas wszystkich... widać przecież, że cały czas się uczy dobrego wychowania, więc za rok, w polotach dwa będzie z niego boski facet :) dziś tylko wzrusza, kiedyś doprowadzi nas do łez... ;)
-
2007/04/13 12:56:58
dori88,
oj, przepraszam bardzo, że nie jestem na skinienie palcem każdego mężczyzny. właściwie to nigdy nie byłam uległa nawet wobec mojego mężczyzny.
dałaś mi sporo do myślenia:
następnym razem gdy któryś z nieciekawych znajomych powie, że ma ochotę się ze mną spotkać powiem mu "oczywiście, powiedz tylko kiedy i gdzie a będę czekała na to spotkanie cały dzień. albo darujmy sobie całą tą grę. najpierw seks, później może pogadamy."
... ;)
nie mieszaj tego co wcześniej napisałam z szacunkiem.
-
2007/04/13 12:58:24
Andrzeja mi nie zal, dobrze mu tak, za to ze umowil sie z kims o imieniu Mariola i o profesji fryzjerki. ostudzcie troche fantazje, nie sadze zeby ktos o profilu Marioli, dal sobie wsadzic w dupe na pierwszej randce, a fiutem celowala by jej kolezanka.
co do komentow to latwo sie gada a jeszcze latwiej pisze na necie, ze Andrzej dobrze zrobil, ze zrobilibyscie to samo. mysle ze prawie wszyscy na jego miejscu zostali by na przynajmniej jedna kawe a juz napewno jesli przynajmniej jedna z kobiet bylaby niezla dupa.
fajnie by bylo miec kumpla pod telefonem, ktory zjawilby sie 'przypadkiem' w okolicy miejsca spotkania i zajalby sie kolezanka. ma sie rozumiec ze kolezanka nie pasztetowa, no bo tak placic koledze za przysluge to nie po katolicku.
-
2007/04/13 12:59:46
dori88
Lepiej niech Andrzej zostanie sobą, bo inaczej będzie po zawodach.
-
2007/04/13 13:05:09
panna.katarzyna
cii już :) jaki bulwersik... nikt nie powiedział, że ja jestem uległa... ale jeśli dana osoba zasługuje na mój szacunek to go ma... co innego jak ktoś nie zasługuje...
napisałam po prostu po co Ci "nieciekawi znajomi", po co w ogóle nazywasz ich znajomymi... nie lepiej otaczać się ludźmi,którzy szanują Ciebie i na odwrót?
-
2007/04/13 13:06:45
klaudyna.olkusz
w sumie racja, gdyby Andrzej się zmienił byłoby po zabawie... Andrzej i tak kochamy Cię takiego prostego i zwykłego, nie zmieniaj skarpet, nie kąp się... chcemy Ciebie a nie zmiany... ;)
-
2007/04/13 13:13:33
Amjan: "Obróćmy sytuację:
-Umawiacie się w kawiarni z facetem poznanym przez internet i ten przychodzi z kolegą.
Jak się wtedy czujecie? I co robicie? No, pytam się, co?"

Otwarta: "No nie mogę sobie tego wyobrazić ;-)"

Zatem ja nie wiem jakim prawem i jaką logiką osądzasz źle Andrzeja. Skoro nie potrafisz udzielić na to pytanie odpowiedzi to negatywna ocena biednego poczciwego Andrzejka jest conajmniej hipokryzją.
--------------------

(Maćkowi głosu użyczył Michał Koterski, znany z ról 'syna' w Dniu Świra i Wszyscy Jesteśmy Chrystusami)

Amjan: Otwarta? Cześć, to ja Amjan.
Otwar: To Ty? Witaj :)
Amjan: Witam. A to jest Maciek. Maciek posiedzi sobie z nami.
Maćek: Cześć, jestem Maciek, kolega. Tak se przyszłem bo Amjan mówił, że jesteś fajna.
Otwar: Acha... cześć :/
Amjan: No to jak! Napijemy się kawki, co? Dokończysz mi opowiadać tę historię z wakacji, co.
Maćek: Jaka historia z wakacji?
Amjan: Aaa zobaczysz! -Otwarta? Nadal Cię boli udo?
Otwar: Nie, nie boli - dzięki (?). Historię może kiedy indziej dokończę...
Maćek: Bolało cie udo? Czemu? Mie też bolało udo. Miałem sińca na dupie. Miałaś sińca na dupie też?
Otwar: Nie, nie miałam. Udo mnie bolało, ale to co innego-
Amjan: Ee tam, udo nie udo! Opowiadaj co u Ciebie!
Maćek: No właśnie, co u ciebie? Masz piegi, a na zdjęciu co mi Amjan pokazywał nie miałaś. Czemu?
Otwar: Proszę? Co?!
Maćek: Noo, piegiii. Lubie piegi.
Otwar: Yyyy...
Amjan: No właśnie - piegi.
Otwar: O!, idzie kelner z kawą. (ufff)
Maćek: Lubie kawe.
Amjan: Ja też.
Maćek: Kawa jest fajna.
Maćek: (Maciek wylewa kawę)Kurwa! Oblałem sie!. Paczcie! :( Jasny huj! Gupia kawa!
Amjan: Ej no, nie klnij kurwa przy dziewczynie, grzybie ty! Wybacz Otwarta.
Otwar: Nie no... yyy... okej, wporzo.

CD nie N
(Otwarta bawiła się przednio cały wieczór bla bla bla)
-
2007/04/13 13:15:16
dori88,
przesyłam ci pobłażliwy uśmiech. :)
-
2007/04/13 13:17:07
amjan
Czy mi się zdaje czy ja jakąś kalkę teraz przeczytałam.
-
2007/04/13 13:17:54
amjan :)
i dzięki Tobie zrozumiałam, że to jednak zależy kim byłby facet!!! Jeśli Kominek przyszedłby z Andrzejem, zostałabym. Gdyby przyszedł Amjan z Maćkiem, zadzwoniłby telefon od umierającej cioci:)
-
2007/04/13 13:18:46
panna.katarzyna
cóż zadowolę się pobłażliwym uśmiechem, ale chyba wolałabym jednak uśmieszek sympatii...
-
2007/04/13 13:36:27
We wprowadzeniu było napisane , że spotkanie już było podszyte nutką erotyzmu , ze względu na wcześniejsze kontakty w necie .
Ona miała być wcześniej szczera , ale za to jak Andrzej się przyłożył do tego spotkania , mycie , golenie ...:)
Ona to jednak głupia cipa ,a Andrzej nie wykorzystał nadarzającej się okazji. Najbardziej oczywiste jest niezapłacenie za kawę , musiał sobie Andrzejek jakoś powetować te skarpetki kupione na Tunezję
-
2007/04/13 13:44:32
No dobra Amjan. Ja chyba do Ciebie też mam słabość. Wyobraźmy sobie, że.

Amjan: Otwarta? Cześć, to ja Amjan.
Otwar: Cześć Amjan :-)
Amjan: Witam. A to jest Maciek. Maciek posiedzi sobie z nami.
Maćek: Cześć, jestem Maciek, kolega. Tak se przyszłem bo Amjan mówił, że jesteś fajna.
Otwar: Aha... cześć Maciek :-) [nieznacznie uniesiona jedna brew]
Amjan: No to jak! Napijemy się kawki, co? Dokończysz mi opowiadać tę historię z wakacji, co.
Maćek: Jaka historia z wakacji?
Amjan: Aaa zobaczysz! -Otwarta? Nadal Cię boli udo?
Otwar: [do Amjana] a pstryczka w ucho chcesz?
Otwar: [do Maćka] Ty masz głos jak Michał Koterski
Otwar: [do kelnera z uśmiechem] podwójne frappuccino z czekoladą
Otwar: [do chłopaków] no właśnie na wakacjach wpadło mi w ucho, że...
[...]
Otwar: [do chłopaków] muszę lecieć, bo mam na szóstą kurs No dobra Amjan. Ja chyba do Ciebie też mam słabość. Wyobraźmy sobie, że.

Amjan: Otwarta? Cześć, to ja Amjan.
Otwar: Cześć Amjan :-)
Amjan: Witam. A to jest Maciek. Maciek posiedzi sobie z nami.
Maćek: Cześć, jestem Maciek, kolega. Tak se przyszłem bo Amjan mówił, że jesteś fajna.
Otwar: Aha... cześć Maciek :-) [nieznacznie uniesiona jedna brew]
Amjan: No to jak! Napijemy się kawki, co? Dokończysz mi opowiadać tę historię z wakacji, co.
Maćek: Jaka historia z wakacji?
Amjan: Aaa zobaczysz! -Otwarta? Nadal Cię boli udo?
Otwar: [do Amjana] a pstryczka w ucho chcesz?
Otwar: [do Maćka] Ty masz głos jak Michał Koterski
Otwar: [do kelnera z uśmiechem] podwójne frappuccino z czekoladą
Otwar: [do chłopaków] no właśnie na wakacjach wpadło mi w ucho, że...
[...]
Otwar: [do chłopaków] muszę lecieć, bo mam na szóstą kurs taekwondo

PS. Zakładam, że czarny pas odstrasza na amen facetów (skoro informatyk odstrasza? ;-)). I Amjan, ja nigdy w życiu nie powiedziałam wporzo. I tylko jak mnie facet zaskoczy urokiem, to potrafi mi odebrać mowę i zredukować do fonemu yyyy (bardzo to lubię)
-
2007/04/13 13:45:35
PS2. się dwa razy wkleiło, zredaguj sobie, co?
-
2007/04/13 13:45:35
no w sumie to jest niepowaznie..ale moze sama bala sie przyjsc? pewnie z kolezanka tak dla bezpieczenstwa przyszla..ale w sumie nie dziwie sie Andrzejowi ze wyszedl..pewnie zrobila bym to samo...hehe..ciekawe czy umowia sie na kolejny spotkanie..
-
2007/04/13 13:50:24
OKEJ Andyno - teraz z nutką erotyzmu:

(Maćkowi głosu użyczył Michał Koterski, znany z ról 'syna' w Dniu Świra i Wszyscy Jesteśmy Chrystusami)


Amjan: Otwarta? Witaj kochanie, to ja Amjan.
Otwar: To Ty rycerzu? Wrrr. Witaj :)
Amjan: Witam. A to jest Maciej. Maciej również chciał nasycić swe oczy Tobą.
Maćek: Cześć, jestem Maciek, kolega. Tak se przyszłem bo Amjan mówił, że jesteś fajna.
Otwar: Acha... cześć Maciusiu :) arrr
Amjan: No to jak kociaki! Napijmy się po drinku, co? Dokończysz mi tę opowieść z wakacji, co? Kocico. Wrrr.
Maćek: Jaka historia z wakacji?
Amjan: Ach zobaczysz. -Otwarta? Nadal Cię boli pierś?
Otwar: Tak, boli strasznie. Ból rozrywa me trzewia! Masujcie mnie! masujcie obaj!.
Maćek: Boli cie cycek? Czemu? Mie też bolał cycek. Miałem sińca na klacie. Miałaś sińca na klacie też?
Otwar: Tak. To znaczy nie-
Amjan: Ee tam, cyc nie cyc! Opowiedz o swych fantazjach Otwarta!
Maćek: No właśnie, jakie fantazje? Masz małe cycki, a na zdjęciu co mi Amjan pokazywał miałaś duże. Czemu?
Otwar: Proszę? Co?!
Maćek: Noo, duże cycki. Lubie duże cycki.
Otwar: Yyyy...
Amjan: No właśnie - jak z tymi cyckami.
Otwar: O!, idzie kelner z kawą. (ufff)
Maćek: Lubie kawe.
Amjan: Ja też.
Maćek: Kawa jest fajna.
Maćek: (Maciek wylewa kawę na Otwartą) Kurwa! Oblałem cie!. Paczcie! :( Jasny huj! Gupia kawa!
Amjan: Ej no, tak nie może być - rozbieraj się prędko. Osuszę Cię.
Otwar: Paaaaarzy!

CD nie N
(Otwarta spędziła upojny, pełen erotyzmu wieczór w towarzystwie dwóch ogierów bla bla bla)
-
2007/04/13 13:53:22
Ja bym się mocno zdenerwowała, gdyby facet mi z kumplem przyszedł. W sumie raz mi się do zdarzyło. Ale później tak jakoś wyszło, że na następnym spotkaniu poszliśmy do łóżka i jestem z tym delikwentem już od ponad roku... Więc chyba Andrzej może jej to jakoś wybaczyć?
-
2007/04/13 13:58:18
mamba777
to się mocno musisz denerwować skoro na następnym spotkaniu potulnie poleciałaś na wyro... cóż na Twoim miejscu bardzo często bym się denerwowała...
-
2007/04/13 14:05:41
Amjan, ale zdajesz sobie sprawę, że science fiction piszesz, bo ja mam szósty zmysł i wychodzę zanim się facet oblewa kawą. Obróciłabym całość w żart tym rycerzem pustym jak puszka. "Kocico"... osztorcowałabym jednego z drugim, że jedliby mi z ręki :-/
-
2007/04/13 14:10:24
amjanku
:)z nazywaniem tego erotyzmem, troszkę przesadziłeś , ale i tak obie scenki są realistyczne . Jedno pytanie , czy w pierwszej kawa wylewa się też na otwartą ?
-
2007/04/13 14:15:20
andyna,
Bardzo realistyczne :-). Aż mnie zmroziło. No jak w lustrze. Toczka w toczkę - Otwar:
-
2007/04/13 14:15:24
@ andynka
Nie, w pierwszej wylewa się na stół. Kawa wylewająca się na biust Otwartej to był właśnie jeden z elementów erotyzujących scenkę.

@ otwarta
"osztorcowałabym jednego z drugim, że jedliby mi z ręki"
Orzeszki dopiero później.
-
2007/04/13 14:25:14
amjanek
szkoda , wystarczyłoby zachlapane ubranie , chciałam dopisać c.d. Twojej sceny. Zmień scenariusz
-
2007/04/13 14:25:59
No dawno tak sie nie usmiałam...
Otwarta,Amjan...brawo:):):)
Amjan,to faktycznie wg.mnie nie jest asertywność,tylko porywczość męska ...
Otwarta,
czy zauważyłaś,że dla Andrzeja już zapózno na adopcję,chyba juz coraz bardziej robi się dorosły i samodzielny,
ale też zlośnik z niego się robi i nerwus,kiedyś inaczej go widziałam...
-
2007/04/13 14:33:48
amjan,
Cały ten dialog o rozlanej kawie. Świntuch jesteś, a nie facet, z którym poszłabym na randkę. A nie mówiłam, że nie wyobrażam sobie takiej sytuacji? :-)

zabawki,
Andrzejek zawsze był fajny. To taki typ faceta najczulszej troski. Jak ich zabraknie, to kogo ja będę podsłuchiwać przy stoliczku obok?
-
2007/04/13 14:35:55
@ otwarta
Przestań się ślinić - Maćek jest postacią fikcyjną. Przykro mi.
-
2007/04/13 14:39:45
amjan,
Nie masz pojęcia, jak się cieszę, że on jest fikcyjny, a Ty wirtualny. I że ja nie istnieję. Dziękuję.
-
2007/04/13 14:41:14
szkoda mi andrzeja. ale z drugiej strony już ma lekcję nr za sobą: randka jest randką, gdy obydwoje ją tak widzą. ciekawe jak się będzie umawiał następnym razem :>
-
2007/04/13 14:44:19
otwarta, no to powstaje nowa tradycja. kiedyś się mówiło, że idealny facet jest albo zajęty, albo to gej. teraz się będzie mówić, że albo fikcyjny, albo wirtualny. co za czasy. ja sobie chyba kupię fotel bujany. :)
-
2007/04/13 14:44:23
Obstawiam ze Mariola ma z 15 lat góra 16. Jej głupi wyskok na to wskazuje.
A jeśli się mylę i ma więcej to dobrze Andrzej zrobił opuszczając lokal nie płacąc rachunku
-
2007/04/13 14:49:22
Czasem mam wrażenie, że Kominek i Amjan to jedna osoba. Że Kominek zrobił sobie takie konto, żeby uświadomić nam przepaść pomiędzy średnią głupoty polskich facetów, a swoim geniuszem :)
-
2007/04/13 14:53:27
ml76,
Zaczyna się ;-). Zaraz będziemy szydełkować. Ja nie mogę, co za dzień. Gdzie są te randki starej daty? Tak jak się nas dawniej rwało. Jak to drzewiej bywało. Że że że facet nie musiał wylać kawy na spódniczkę, żebym się chciała rozebrać ;-)
-
2007/04/13 14:54:47
Ml76,
Jeszcze ze trzy takie randki i przed każdą następną z Andrzejem, trzeba będzie wypełniać formularz z zestawem pytań... w stylu:
Na randkę przychodzisz:
a) sama
b) z koleżanką
c) z mamą
Niektóre osobniki tutaj już ponoć takie coś stosują... =)
-
2007/04/13 14:57:15
makrauchenia1,
Tak myślałam. Jeden krok w kierunku Amjana i wpada się w tą przepaść. Jeden krok w kierunku Kominka i od razu no ten... jak mu tam... szczyt :-)
-
2007/04/13 14:59:07
harvets :-)
Już se posłusznie zrobiłam załącznik do kwestionariusza. A gdzieś Ty był? :-)
-
2007/04/13 15:00:29
otwarta,
hehe, lepiej bym tego nie ujęła :)
-
2007/04/13 15:13:55
@ otwarta
"w tĘ przepaść" - biernik zaimka.

@ otwarta, mokra-u-Henia1
Pffft. Jesteście guupie.
-
2007/04/13 15:23:11
ml
gdzie te stare dobre nasze czasy, co?:)
świat schodzi na psy. ostatnio byłam świadkiem kłótni dziewczynek z chłopcami, miało toto góra 10 lat. wykrzykiwali do siebie, a jednym z epitetów, który mi nie sposób zapomnieć, było:
(on do niej)- twoja matka i ojciec to kurwy!
najlepsze jest to, że te dzieciaki się w ten sposób przekomarzały.. za moich czasów ciągnęło się za warkocze czy w najgorszym razie jakieś żaby podrzucało co coś..
-
2007/04/13 15:23:28
otwarta,
To jednak ON. Jeszcze się droczy;)
-
2007/04/13 15:25:00
amjan,
Spoko, ja sobie poczekam, aż się rypniesz. Długo nie bedę musiała czekać. Na pewno. Jak już nic innego mi nie pozostanie, w co kurka wodna wątpię, to z własnej bezsilności i przy braku innych walorów się przyczepię do Twojej ortografii, hehe :-). W tĘ stronę to widzę, dobrze?
-
2007/04/13 15:30:00
makrauchenia,
Kominek to jest dyrygent, Amjan macha kijkiem ;-). To jego ostatnie podrygiwania. Ma ze mną na pieńku :-)
-
2007/04/13 15:34:31
dobrze ze nie przyszły we trzy :)
-
2007/04/13 15:38:42
"Największym osiągnięciem Kominka, który jest bytem duchowym, jest to, iż wmówił wielu ludziom, że nie istnieje." Że nie istnieje również pod postacią Amjana :)
-
2007/04/13 15:39:01
harvets, ale pierwsze pytanie będzie: czym dla ciebie jest nasze spotkanie, bo nie wiem, czy mam się kąpać :)
arkadia, za czasów mojej babci szło się na randki tylko z koleżanką-przyzwoitką i to do dnia ślubu i było dobrze, a teraz proszę, wielkie fochy :)
-
2007/04/13 15:43:18
Ml a babcia powiedziała Ci, że kiedyś było lepiej ??:>
-
2007/04/13 15:44:19
makrauchenia1
Pięknie pogmatwałaś. Melduje, że się zgubiłam.
-
2007/04/13 15:45:56
@ otwarta
Masz rację. Przecież to oczywiste, że Amjan nie jest Kominkiem.

@ Mokra-u-Henia1
Nie wmówiłem nikomu, że nie istnieję. Nie wmawiam też nikomu, że nie kryję się pod postacią Amjana.
-
2007/04/13 15:47:22
wyciorek, a ty myślisz, że ona wie, że jest inaczej? w życiu jej nie powiem.
-
2007/04/13 15:48:27
PS. Jakże inny wymiar zyskał tytuł notki DWIE NA JEDNEGO.

Choć dlaczego tylko dwie? Niech was więcej przybędzie i powyzywa mnie od przysłowiowych Kominków.
-
2007/04/13 15:48:34
:):)
-
2007/04/13 15:49:09
amjan, "Nie wmawiam też nikomu, że nie kryję się pod postacią Amjana", i masz taki kostium supermana? :>
wyciorek, tzn. ona wie, ale myśli że ja nie wiem i tak ma być :)
-
2007/04/13 15:52:34
Ml myślę że wie, tylko co ona ma Ci mówić jak ty jesteś zaobrączkowana:>
-
2007/04/13 15:52:38
-"Amjanie, Spoko, ja sobie poczekam, aż się rypniesz."
-"Kominek to jest dyrygent, Amjan macha kijkiem "

Wypowiedzi sprzeczne w założeniach, zatem zdeklaruj się w co wierzysz. Albo lepiej odrzuć wiarę i pocznij myśleć.
-
2007/04/13 15:59:33
Troszkę tu monotematycznie , wszystko się teraz kręci wokół dwóch , a może jednak jednej osoby .
Tak czy tak , ego mają napewno dopiesczone . A temat przewodni był znacznie ciekawszy
-
2007/04/13 16:02:33
Amjan, polazlbys na miasto dupy wyrywac, a nie klepac na klawierze i zbierac zjebki.
P.S. Andrzej zachowal sie kulturalnie, ja bym sie jeszcze zasmial w twarz. Dziekuje.
-
2007/04/13 16:04:19
amjan,
Ucz się moich słów na pamięc dokładnie. Ja nie powiedziałam w wołaczu, bo mi się nie chce. Potkniesz się, potkniesz o ten własny kijek. Mam Cię na celu za drobiazgowe czepialstwo i za to, że nie wiesz, kiedy kończyć. Żadna wiara mnie jeszcze nie zwolniła od myślenia. Upudrowałam nosek i z tego dialogu wychodzę. Adieu :-)
PS. Zdania współrzędnie złożone oddzielaj przecinkiem. Ja wszystko widzę.

Przepraszam bardzo, czy wszyscy obecni są już znudzeni tym dialogiem? :-)
-
2007/04/13 16:18:03
moze podczas tych ociekiających erotyzmem, internetowych rozmów Andrzej wspominał coś o trójkąciku i Mariola wzięła to do siebie :>
-
2007/04/13 16:25:35
Otwarta,
czy nie sądzisz,że dobrze się stało dla Marioli,że nie została całkiem sama,kiedy Andrzej wyszedł?
napewno dziewczynom zrobiło się głupio,kiedy wyszedł...Napewno wiedzieli wszystko o sobie,a o Andrzeju właściwie tylko to,co im chciał przedstawić...
Masz ładne dłonie,piękne...aparat w tych dłoniach prawie "fullhand" :)
-
2007/04/13 16:34:16
Glupi ten Andrzej jak jasna cholera.
Przeciez one chcialy go razem w obroty wziac. To "razniej" nie dalo mu do myslenia ?
-
2007/04/13 17:12:46
stabilizator - :D
-
2007/04/13 17:48:28
Ok.Ja z pytaniem do kominka...DLACZEGO NIE AKCEPTUJESZ DZIEWCZYN PO SZKOLE MORSKIEJ???
-
2007/04/13 18:01:21
Dokładnie dzicinada, umawiać się z chłopakiem i brać koleżanke o której on nic nie wie... ale jakby mu się naprawde któraś spodobała to został by i walczył do samego końca... a tak to ma problem z głowy..
wnioskuje, że żadna mu nie przypadła do gustu i tak to teraz nie musi się męczyć aby spławić Mariolki czy nawet tej drugiej ;)
zawsze trzeba szukać plusów w każdej sytuacji.
-
2007/04/13 18:04:57
a swoją drogą mogła tyrknąc do Andrzejka i powiedzieć:
"Bierz kolege, ja biore koleżanke"
i po sprawie.. nie kumata laska..
a widzisz jakby ona pomyślała to może Kominek poszedłbyś na randke i może poznał miłość swojego zycia ;)
-
2007/04/13 18:21:44
Kominek, jak skończyłam profil informatyczny w "Batorym" to tez na kawke nie mam co liczyć?
-
2007/04/13 18:35:32
ja tam wspłóczuje Andrzejowi,taki zawód..
-
2007/04/13 18:43:36
profil informatyczny?
i co? programowanie w TurboPascalu i obsługa MS Office? czy coś więcej?

może jakieś C+ albo Assembler albo montowanie sieci?
tak pytam, bo za moich czasów to kaszana była.
-
2007/04/13 18:53:04
mam nadzieję, że do jutra będzie nowa noteczka:)) Miłego wieczoru wszystkim życzę..:)
-
2007/04/13 18:58:54
to jest chuj.

ja sie kiedys umowilem na sylwestra(!) ze znajoma z netu, a ona przyszla z... chlopakiem :o

to dopiero gowno.

fakt zeprzyprowadzila jeszcze jedna kolezanke, ale zasadniczo za duzo to nie zmienilo.

-
2007/04/13 19:38:27
Byłam w podobnej sytacji, co Andrzej. Tylko taka różnica, że na spotkanie nie przyszły dwie panny, a dwóch facetów. A przecież umówiłam się z jednym mężczyzną, z którym miło "rozmawiałam" wirtualnie, a nie z jego kolegą. Poczułam się z lekka oszukana i zakłopotana. I powiedziałam mu o tym. Usłyszałam: "eee...yyy..ale on chyba nam nie będzie w niczym przeszkadzał, nie?..." Nieee, no wcaaale ... zabrałam się i poszłam stamtąd raz-dwa.

Zastanawia mnie czasem jedno: dlaczego facet bierze na spotkanie kolegę, o którym nie była wcześniej mowa?

a) jest zbyt nieśmiały i kolega ma dodać mu animuszu
b) w razie, gdyby dziewczyna okazała się nie-ten-tego kolega ma pomóc ją spławić
c) jest homoseksualistą i nie chciał zostawić swojego chłopaka samego w domu(?)
-
2007/04/13 20:08:37
Eee tammmm. Andrzejek mógł chociaż pół godzinki z nimi posiedzieć, może na jakiś trójkącik by się załapał...;) Hyhy. A tak na serio, to bym się nieźle wkurzyła, żeby mi facet przyszedł na spotkanie z niespodzianką w postaci jego kumpla. ;/
-
2007/04/13 20:29:18
moze mial byc trojkacik ?
-
2007/04/13 21:53:32
ag_nessie
nie masz racji istnieje cos takiego jak profesor habilitowany lub mianowany!

jeszcze kurwa to echo, pusto wszedzie a i tak je slychac...
-
2007/04/13 22:13:48
Andzrzejek ? dobrze kurwaaa zrobił. Co sie kurwaaa z taka idiotką będzie pierdolił!
-
2007/04/13 22:13:55
Andrzej szybko się zmył pewnie dlatego, ze Mariola była naprawdę niespotykanej urody. Jej koleżanka zaś miała urodę ukrytą - głeboko ukrytą...
-
2007/04/13 22:22:23
nie pozbędziesz mnie się takłatwo ty chuju a ty jebany brydziagu zdupiaj od mojego kurwaaa
-
2007/04/13 22:25:44
hahaa
-
2007/04/13 22:35:40
Mam problem z wydrukowaniem napisu o wielkości czcionki 1500
Może ktoś wie czy w Wordzie da się coś takiego zrobić żeby potem kartki A4 pokleić.
Jak nie to, czym mogę coś takiego zrobić?
gg10102851
-
2007/04/13 22:36:59
no przeciez to była pełna bezczelność!
przyjscie z koleżanką to jest najprawdziwszy grzech, zbeształbym taka od razu i zmieniłbym nick na czacie czy co tam xP
-
2007/04/13 22:40:41
do yakaona :
"a" i "b" na pewno ale "c" tez niewykluczone ;)

tak czy siak taki facet to głąb xD
-
2007/04/13 22:47:07
wyciorek,
a nie prościej okulary kupić?
-
2007/04/13 23:02:59
makrauchenia1

Tylko problem w tym, że to ludzie na ulicy z daleka mają czytać
Okulary nie pomogą, a lornetki rozdawać trochę za drogo wyjdzie.
:))
-
2007/04/13 23:48:44
to sfinstfo rzeby ludziuf w piontkofy wieczur rozryfki posbafiać...
kominek ty..ty...ty..leniwy!!!!!
-
2007/04/14 00:23:14
infantylnie.
nieciekawie.tez bym byla zniesmaczona,tez by mnie to wytrąciło z równowagi.
a kwestie niezapłaconego rachunku mozna nawet wybaczyć.
Będzie kolejna randka?
-
2007/04/14 00:55:30
ivyy
Ej,kobieto!!!!
Nie to,żebym się nie miała dziś do kogo przyczepić..no ale o zasady chodzi!
Jak Andrzejek coś zjadł lub wypił,to co zwalniało go od zapłacenia za skonsumowane przez siebie produkta? Bycie Andrzejem??? To się nie dziwujta kobiałki,że faceci wyjadają z waszych lodówek wasze jogurty odtłuszczone.Rozwalają się na kanapie w waszych-zakupionych za ciężkie pieniążki-mieszkaniach,oglądając mecze na waszym LCD. Jeżdżą waszymi autami i nie tankują.Czekają,aż wykupicie wspólny karnet na solarium i saunę i używają waszego żelu do włosów oraz kremu do depilacji...
No to wtedy owszem,"kwestię niezapłaconego rachunku można w sumie wybaczyć"....
-
2007/04/14 01:07:36
Zachowal sie tak, jak nalezalo sie zachowac. A jesli dokladnie takie slowa wypowiedzial, to zachowal sie nawet bardzo kulturalnie. A baby to juz pobijaja same siebie...
-
2007/04/14 01:09:19
Ja miałam do czynienia z fenomenalnym przypadkiem - koleś na randkę przyszedł z kolegą. Szok, opad szczęki i drżenie kolan - zwłaszcza, że obaj wyglądali na niezmiernie napalonych samców. W ułamku sekundy przebiegly mi przez głowę liczne myśli lubieżne i fantazje seksualne, po czym jednak wycofałam się grzecznie.
Btw, Kominek, kocham Cię :) Nawet jeśli nie piszę komentarzy.
-
2007/04/14 03:24:26
To było pytanie retoryczne ?! Chyba sam nie wierzysz, że można mieć jakiekolwiek wątpliwości co do tego, że jest to niedojrzałe i dziecinne. Banalne to trochę.
-
2007/04/14 10:00:00
@leniwa
Ja taki nie jestem. No ale krem do depilacji to dobrze jak panna ma.
-
2007/04/14 10:01:33
Witaj,dom_uciech,cieszę się że jesteś:)
Brakowało tw.komentarzy,naprawde:)
-
2007/04/14 11:00:08
Witam wszystkich.

Mam znajomego który miał podobną sytuację.

Umówił się z panienką z jakiegoś czatu w sieci korzystając z okazji że żona wyjechała na wczasy z dziećmi. Spotkał się z nią w knajpie, ale przyszła z koleżanką - cholera wie dlaczego, dla bezpieczeństwa czy coś takiego. Ale że znajomy gadane ma, śliczny jest podobno i skrupułów nie doświadcza zaprosił je obie do siebie po czym rżnął na przemian do rana... wiem bo odwiedziłem go kiedy ledwo wygrzebywał się z barłogu a one tam jeszcze leżały... i to nawet nie zdesperowane pasztety czy małolaty.

Gość ma podobne szczęście z raz w miesiącu przynajmniej - aż upić się z nim niebezpiecznie bo się to może skończyć po tygodniu na mazurach albo na innym zadupiu z opróżnionym kontem, kacem gigantem, pasztetem w barłogu i syfem jakimś który się przekaże żonie później. Co mu się zdarza również :) Eh życie
-
2007/04/14 11:23:51
Andy liczył w tej znajomości na ruchanie, może niekoniecznie tego wieczoru, ale w niedalekiej przyszłości na pewno, dlatego uniósł się honorem, zasadził goodbye'a i wyszedł. Skoro panna przyprowadziła przyzwoitkę to było jasne, że nie seks jej w głowie. Pewnie to jest ten typ panny, która przez net aż wylewa dwuznaczności a potem się okazuje, że jest dziewicą albo wyruchał ją odrzucony przez inną, najebany koleś na imprezie.

W takiej sytuacji KAŻDY zachowałby się tak samo, bo Mariola(w charakterze ochrony) mogłaby równie dobrze przyprowadzić swoją mamusię.

Sytuacja w której obie laski są gorące, jest praktycznie niemożliwa. Żadna dupa, nie przyprowadzi na randkę niezłej koleżanki żeby sobie nie robić konkurencji.

Mariola zachowała się więc taj, jak na głupią cipę przystało.
-
2007/04/14 12:03:44
Srutu tutu majty z drutu.

Andrzej zachował się jak pies ogrodnika ( sam nie zeżre i drugiemu nie da )
Dwóch panienek się wystraszył że nie da rady obsłużyć i zwiał.
A przecież mógł zadzwonić po Kominka.
Byłby wilk syty i owca cała.
A tak dupa!!!!!!!!!!!! Andrzej nie poruchał Komin nie poruchał i panienki nie wydymane.
Pełna katastrofa.
Andrzej ty egoisto!!!!!!!!

Komin za karę powinieneś wprowadzić miesięczne embargo na parówki dla Andrzeja .
-
2007/04/14 12:05:26
ale głupoty yebiecie.... jakby ten typ (mr. Andrzej) był bardziej kumaty, to mógłby wykorzystać tą sytuację na swoją korzyść... jeśli wiecie co mam na myśli...;]
-
2007/04/14 12:12:48
piekny lolo
nie nie wiemy, musisz nam to jednam wytłumaczyć..
a mr pisze sie bez kropki;)
-
2007/04/14 12:25:10
Maskara!
Mogla go uprzedzic !
Smiech na sali...
-
2007/04/14 13:01:34
@ arkadia75
Skoro masz zamiar kogoś korygować, upewnij się czy masz rację. 'Mr.' możemy pisać zarówno z kropką jak i bez.
-
2007/04/14 13:07:29
hmm...i notki nie ma:)
-
2007/04/14 13:12:41
Od wątpliwego dylematu, bardziej zajmująca wydaje mi się dyskusja o seksie z osobami poznanymi w necie. Zaryzykuję teorię, że pomijając spotkania czysto biznesowe to 99% takich spotkań ma właśnie na celu wzajemne robienie sobie dobrze, a najlepszym na to dowodem jest to, że nie znam przypadków aby heteroseksualni spotykali się z przedstawicielami tej samej płci poznanymi w sieci (a w końcu jeżeli w bliższej lub dalszej perspektywie znajomość nie ma mieć charakteru seksualnego to o wiele ciekawiej czas spędza się w czysto kobiecym lub męskim gronie (kosmetyczka, zakupy, kawka na mieście etc. vs. mecz, clubbing czy chlanie wódy w dusznym barze)).
-
2007/04/14 13:16:30
amjan
podaj mi uzasadnienie pisania mr z kropka w wyrażeniu 'mr Andrzej'
-
2007/04/14 13:33:54
@ arkadia75
'Mr.' jest angielskim skrótem angielskiego wyrazu, nie polskiego. Nie podlega - co oczywiste - w żaden sposób regułom polskiej ortografii.
W Wielkiej Brytanii obowiązującą pisownią jest Mr, zaś w Stanach i Kanadzie standardem jest skrót z kropką.

Tak czy siak, jest to element obcy umiejscowiony w polskim tekście.
Przecież nie wiesz którym skrótem (tj, wywodzącym się z którego państwa/języka) posłużył się autor tej frazy, czyż nie?
-
2007/04/14 13:43:19
Drodzy puryści
Koleżanka ma syna , który ma dysleksje , dysgrafie , albo coś jeszcze innego. Nigdy tego nie pamiętam. Ale jak napisał kiedyś jedno słowo . pamiętam do dzisiaj : RZUŁF . Zajęlo mi chwilę , żeby załapać co ten wyraz oznacza
-
2007/04/14 13:47:57
amjan,
po skrócie od 'to jest' stawiamy kropkę: tj.
so.pwn.pl/lista.php?co=tj

Mr i Mr. - obie formy są poprawne w polszczyźnie:
so.pwn.pl/lista.php?co=mr

plus brakuje Ci przecinka w zdaniu: "Przecież nie wiesz którym"

Cholera, ja mam uczulenie, jak ktoś nie umie poprawiać poprawnie i taktownie. Over and out. A przyczep się do mojej angielszczyzny, hehe.
-
2007/04/14 13:49:54
arkadia75
Ja to generalnie mam w dupie kropki,przecinki i takie tam bzdety.
Ale jak już ktoś się do kogoś przypierdala o jakąś pieprzoną kropkę, to sam powinien być w pisowni nie naganny.
A ty zobacz swój tekst i popoprawiaj błędy!!
”””” ml
gdzie te stare dobre nasze czasy, co?:)
świat schodzi na psy. ostatnio byłam świadkiem kłótni dziewczynek z chłopcami, miało toto góra 10 lat. wykrzykiwali do siebie, a jednym z epitetów, który mi nie sposób zapomnieć, było:
(on do niej)- twoja matka i ojciec to kurwy!
najlepsze jest to, że te dzieciaki się w ten sposób przekomarzały.. za moich czasów ciągnęło się za warkocze czy w najgorszym razie jakieś żaby podrzucało co coś..””””

Jak Ci ” Shift” nie działa to użyj ”Caps Lock”

A może to tylko zwykłe pieniactwo z braku zajęcia?
-
2007/04/14 13:52:23
wyciorek1,
Brawo :-) Pieniactwo i poradnia językowa. Chodź, będziemy tępić tĘ modę :-)
-
2007/04/14 13:55:31
otwarta
:*):*):*)
-
2007/04/14 13:57:24
@ otwarta
1. Przecież dałem kropkę po 'to jest'. Tylko się rozmazała. Jaki problem?
2. Toż ja właśnie przekonywałem, że obie formy są dobre.
3. Zabrakło przecinka bo przeskoczył do 'tj.' i zasłonił tamtejsza kropkę.

Cholera, ja mam uczulenie gdy ktoś nie umie poprawiać. Over and out. A przyczep się do mojej angielszczyzny! Kej na pohybel!
-
2007/04/14 14:00:47
Moje zdanie na ten temat jest wiadome, ale dla wszystkich kobiet, które nie rozumieją co w przyprowadzaniu ze sobą niezapowiedzianej koleżanki jest nie proste porównanie:

Idziesz do chirurga plastycznego, poprawić se nos. Po operacji okazuje się że faktycznie robota odwalona fachowo, nos jak należy. A w ramach niezapowiadanego bonusu dorzucił ci ch**a na czole..

Spotkanie to jest kurka UMOWA. UMOWA, że spotykamy się w danym gronie w domyślnym celu. Jak ma być więcej ludzi to się uczciwie uprzedza drugą stronę, a jak nie..to jak to ktoś pięknie u góry napisał "lepiej sobie takie dziewczyny odpuścić" i poczekać na kogoś sensownego.
-
2007/04/14 14:07:22
Gracz_maniak

Bardzo obrazowy argument :):):)
-
2007/04/14 14:09:03
@ otwarta, Ty!
- Arkadia75 bezmyślnie skorygowała pieknego_lolo123
- Ja zrugałem Arkadię za powyższe.
- Ty zbeształaś mnie za ruganie Arkadii.
- Wyciorek - jak i ja - zrugał Arkadię.
- Ty pochwaliłaś Wyciorka.

Typowa baba! Zero konsekwencji!
Ja i Wycior zrobiliśmy to samo, lecz mi się oberwało, a on został pochwalon.
Jesteś złą kobietą!
Niech Cię diabeł cztery razy w gorącej smole wytapla!
-
2007/04/14 14:18:14
amjan
dziękuję, o to mi chodziło:)

wyciorek1
małe litery to lenistwo, nie błąd.
ja się nie nudzę aż tak, żeby znaleźć jakieś Twoje błędy, więc sprawę uważam za zamkniętą. ale jestem rozbawiona Twoim pieniactwem:)
-
2007/04/14 14:29:16
Jak rozwydrzony bachor :):):)
-
2007/04/14 14:41:40
amjan,
Cholera. Arkadia zaczepiła i puściła oczko, bo rzeczywiście z całym szacunkiem do pięknego lola jeden dwa trzy, w zasadzie o czym dyskutować ;-). Ty wyskakujesz jak filip z konopi i się wtrącasz. I jeszcze żądasz konsekwencji: z całym szacunkiem do pięknego lola jeden dwa trzy (drugi raz), ale on napisał "wykorzystać tĄ sytuację", a Ty jako zagorzały purysta językowy jesteś na takie formy wyczulony, no nie? To co jest? Wyciorek napisał święte słowa do nas wszystkich: "jak już ktoś się do kogoś przypierdala o jakąś pieprzoną kropkę, to sam powinien...". Czyli innymi słowy - przyganiał kocioł garnkowi, a sam smoli. To tak w sprawie tej smoły ;-). A u Ciebie wciąż brakuje przecinka w zdaniach złożonych: "ja mam uczulenie gdy ktoś nie umie" (policz se czasowniki). No. A teraz koniec piany i pieniactwa, idziemy się taplać ;-). Happy end.
-
2007/04/14 14:55:05
@ ot, warta
Filip z 'konopii'.

No już cicho, ćśśśś. :) Idziemy się taplać.
-
2007/04/14 15:02:08
amjan
Grzejesz parówki.!!!

otwarta
Smarujesz po keczup i musztardę!!!

A ja zasuwam po bułeczki.!!!

arkadia75
Za karę nam to wszystko do kupy poskłada!!!


:)))))
-
2007/04/14 15:04:56
wyciorek
:*):*):*)
-
2007/04/14 15:12:11
Uuuu...
To ja już idę grzać te parówki. Otwarta, ile chcesz? Wycior?
-
2007/04/14 15:18:23
Ja chcem dwóch parówków na jedną bółeczkę z keczapem ;-)
Poszedłam się wykompać ;-)
-
2007/04/14 15:20:42
leniwaaa
ja uwazam,ze zrobil ok.
Laska sie zachowala idiotycznie,kto przychodzi na randke z przyjacioleczka?
Na Litosc Boska,mooze mial jeszcze za nie obie placic,cu?;>
-
2007/04/14 15:26:39
Hehe ile to radości człowiek może mieć przez kropki, przecinki i zdania nadrzendnio-podrzendnie złożone;)
Wyciorek
Tobie nie wiem czy poskładam, bo się na mnie wydarłeś i się zamknęłam w sobie..
piekny_lolo123
przepraszam za przyczepienie się do kropki. jestem starej daty uczonej angielskim angielskim, w którym tej kropki się nie stosuje.
-
2007/04/14 15:31:26
...i wszyscy żyli długo i szczęśliwie. Końec.

Łezka się w oku kręci. Heh...
-
2007/04/14 15:39:07
Pamiętam, jak byłam mała, jezu jak to był dawno, oglądałam mnóstwo czeskich bajek i bardzo długo myślałam, że tak się mówi koniec;)
ooo pooglądałabym krecika...
-
2007/04/14 15:43:54
albo szewca-rozbójnika Rumcajsa i Hankę i Cypiska z Rzacholeckiego Lasu...
-
2007/04/14 16:06:34
Gratuluje wszystkim elokwencji, inteligencji, zapalu i konsekwencji!
-
2007/04/14 16:08:14
teraz to chyba szefa-rozwodnika z Lasku Kabackiego :)
-
2007/04/14 16:09:48
To Rumcajs był szewcem??:)
Ale zobaczcie.. kiedyś w tych wszystkich bajkach największą tragedią było, że ktoś się zgubił, zasmucił, coś zniszczył czy zostało mu zniszczone, jakieś małe wielkie dziecięce tragedie.. a teraz na porządku dziennym jest przejeżdżanie kogoś walcem czy spadanie w wielką przepaść z wielkim hukiem i mnóstwem kurzu.. po czym oczywiście postać przeżywa.
a potem trzeba wezwać supernianię, bo sobie rodzic nie radzi.
nie mam jeszcze doświadczeń ze swoimi dziećmi, ale czasem strasznie się boję..:)
-
2007/04/14 16:46:33
Czterysetny! Czterysetny!
-
2007/04/14 17:07:16
uważam że to jest raczej wina rodziców niż
tego co dzieci oglądają w tv...

wystarczy obejżeć jakikolwiek z programów typu superniania i zobaczyc tych ludzi,
kompletnie nieporadni,niekonsekwetni,
-
2007/04/14 17:11:18
arkadia75
Specjalnie dla Ciebie, co byś się otwarła:)))))
www.youtube.com/watch?v=L8JK4tvUbF0
-
2007/04/14 17:33:32
fujative
no nie chce mi się wchodzić w dyskusję nad tak szerokim problemem:) ale pomyśl, Twoją wypowiedź można odczytać tak, że uważasz, że wszystko jedno czy dzieci oglądają przemoc bez konsekwencji bądź z konsekwencjami (choć to już jest w grach raczej niż bajkach).
wyciorek
no kocham tę bajkę:) w swej prostocie, mądrości i słodkości pobija moim zdaniem wszystko co widziałam dla dzieci:) (no może prawie, wszystkiego pewnie nie widziałam).
dziękuję wyciorku, otworzyłam się na Ciebie ;)
-
2007/04/14 17:46:22
arkadia 75 :D:D :P


mam pytanko... czy jesteś nauczycielką??? jeśli tak miałbym romans;d
-
2007/04/14 17:59:56
piekny_lolo123
nie. ale chętnie pomogę, jeśli będę mogła. jeżeli ten romans nie ma podkładów erotycznych rzecz jasna;)
-
2007/04/14 18:13:32
..poświęciłabyś trochę swojego bezcennego czasu na sprawdzenie wypracowania maturzyście????
-
2007/04/14 18:23:19
piekny_lolo123
mogę Ci pomóc, jeżeli chcesz, choć nie gwarantuję bezbłędności (jak widać było na przykładzie kropki). puszczaj na maila
-
2007/04/14 18:24:54
Hehe to wyzej to chyba jakis podryw, bo po co komu sprawdzac wypracowanie na polski :) Ewenement.
-
2007/04/14 18:33:41
ruad odkryłeś(aś) mnie... ;)

arkadia75 dzięki;d, na dniach się zgłoszę, buziaki:*
-
2007/04/14 18:50:47
za buziaki, 'piekny lolo', możesz dostać prztyczka większego niż za nick, wystarczy 'dziękuję'.
jeszcze jedna lekcja
tu sie nie używa ':P'

ruad
zachowujesz się, jakby Ci pomysł ukradł;)
-
2007/04/14 18:54:15
Cały czas szukam pomysłu aby zwrócić Twoją uwagę, na razie jednak ograniczam się do podkopywania konkurencji ;)
-
2007/04/14 19:00:50
ruad
wal śmiało, kawa, lody, spacer. najwyżej Ci odmówię.
a o konkurencji jeszcze nie możemy tu mówić, bo jeszcze do tej pory nie zauważyłam, żebyś coś teges;)
-
2007/04/14 19:09:44
wrrrr lubię agresywne kocice:P XDXDXD
-
2007/04/14 19:14:28
wy nie jesteście normalni :)
-
2007/04/14 19:15:00
piekny_lolo123
Wzbudzasz mą niepohamowaną radość :)
Niestety to nie jest komplement.

arkadia75
Będę darzył Cię uwielbieniem skrycie :)
-
2007/04/14 19:42:57
"bo w życiu chodzi o to, żeby być trochę niemożliwym" :P:P:P
-
2007/04/14 20:14:21
piekny lolo
z tym ':P' to nie mój wymysł, serio mówię, że tu się tego nie używa:)

ruad
pół przyjemności po mojej stronie. drugie pół po Twojej, podzielę się, a co;)
-
2007/04/15 17:29:03
otwarta...
Ty tam coś o szydełkowaniu pisałaś, a propos randek i foteli bujanych. A ja sobie szydełkuję. Czyżbym dlatego faceta nie miała? ;-)
-
2007/04/15 22:24:52
a ja znam podobną historyjkę z tym że jej koniec był zgoła odmienny...
dziewczyna uprzedziła, iż zabierze ze sobą koleżankę, w związku z czym chłopak również przybył z przyzwoitką...
po roku koleżanka została żoną chłopaka
jak widać nie zawsze takie rozwiązania kończą sie źle dla każdej ze stron
-
2007/04/16 23:09:26
na miejscu Pana Andrzeja nie dodawalabym zdania o ew przelozeniu spotkania. Przeciez juz sie przekonal ze ma do czynienia z osoba niepowazna i nie umiejaca sie zachowac, no chyba ze jest desperatem. i tak sie zastanawiajac, to pewnie podziekowalabym za "poznanie" zanim padlaby propozycja wejscia do kawiarni.
-
2007/04/18 14:59:32
Podobno faceci lubią uprawiać sex z dwoma panienkami, wię nie rozumiem dlaczego andzrej zwiał??
-
2007/04/21 01:48:50
Mariola się po prostu bała, że się Andrzej okaże jakimś Fish'em, Bundym albo innym wampirem z Bytowa i się zabezpieczyła "psiapsiółką". Trza kobite zrozumieć... A z Andrzeja czopek jest bo trza było tą drugą też poznać, miałby potencjalną alternatywe gdyby Mariola okazała się np jehowa->oszukana->transwestyta
-
2007/06/10 23:49:48
Miałem jeszcze lepiej: ja i ona + 3 koleżanki, wytrzymałem 15 minut, a moja znajomość tego nie przetrwała :)
-
2007/10/27 20:12:15
W takim przypadku potwierdza się reguła, iż nie da się ocenić poziomu intelektualnego osoby poznanej w sieci... Koleżanka mogła jeszcze przyjść z mamą na dobrą sprawę na jedno by wychodziło.
-
2007/10/31 11:24:26
Ha ha ha Mariolka - a koleżanka miała na imię Beatka?!! Tak się składa że chyba je znam... Kumpel umawiał sie z Beatka i zawsze przychodziła z Mariolką .... :))))
-
Gość: Uruz, 82.160.24.*
2008/08/22 15:21:26
Ja miałem podobną sytuacje,tylko ze poszedłem po dziewczyne a ona do mnie że jak idziemy się przejść to żebym poczekał...Mineła chwila a pod jej dom złażą się jesj "Psyjapsiółeczki" on wyszła i czekało już z 5 koleżaneczek i ona do minie uradowana "Idziemy kotku??"...Zastosowałem Riposta wujka Włodka której to nie zaprezetuje z racji dobr psychicznego wszystkich tu zebranych...
-
Gość: Wolf, 62.233.182.22*
2009/08/08 11:52:17
Zachowanie infantylne, ale przeżyłem takie spotkanko. 'Koleżanka' okazała sie bić 'tę pierwszą' na głowe, i do dziś z nią jestem... Cokolwiek robsz, nie zastawiaj pułapek, w które sam/sama możesz wpaść.
-
2009/09/23 19:58:20
Głupota.
Ale to tylko baby tak potrafią wymyślić. Takie już z nas stworzenia dziwne... jak tak czasem usiądziemy i podumamy...
Z jednej strony trochę rozumiem, bo [może] dzięki temu chciała się poczuć pewniej. ALE powinna zapytać/uprzedzić, że tak będzie. LUB po prostu się nie wydurniać. Uważam, że w liczbie mnogiej to kobiety do WC chodzić powinny i na zakupy.
-
Gość: Aneczka, host-86-63-151-127.nplay.net.pl
2010/01/17 16:41:40
Nie byłoby by w tym nic złego,gdyby przyszły z myślą o trójkącie;)
-
2010/05/26 12:45:24
Moze poprostu dziewczyny mialy ochote na trojkacik i na miejscu Andrzeja odrazu bym o to zapytala
-
Gość: ja guru, c200-178.icpnet.pl
2010/10/01 01:19:41
moment trzeba się otrząsnąć z tego syfu komentarzy

- dziewczyna nie była interesująca (opcje"trójkąt, dziewica, przyzwoitka") - Andrzej miał błąd poznawczy (przyczyny: internet i inne męskie)

Andrzej nie zapłacił - za siebie niby powinien, ale został oszukany (ktoś ma wątpliwości?anyone ???? Mthf.),

Krótko mówiąc - w 2007 Andrzej umiał się zachować. Brawo!




strona główna
napisz 
do kominka
kominek.in