|
Blog > Komentarze do wpisu
NIECHCIANA CIĄŻA
Zazwyczaj zagadki wrzucam raz na kilka tygodni, ale biorąc pod uwagę popularność jaką się cieszą i fakt, że to, co przeczytacie poniżej wydarzyło się dzisiaj, uznałem, że nie ma sensu czekać bóg wie na co.
BTW- pytacie mnie, dlaczego dawno nie było zagadki kryminalnej. Otóż zagadki są moim autorskim pomysłem, nikt przede mną czegoś takiego na blogach nie robił i czuję się zobowiązany wymyślać tylko naprawdę dobre, a do kryminalnych w tej chwili nie mam weny i nie chcę wam sprzedawać kiczu. A teraz czytajcie, bo o ile w poprzednich zagadkach sytuacyjnych mogliście spodziewać się dwóch, trzech rozwiązań, o tyle w tej zagadce jest ich więcej, a przypuszczam, że 90% z was będzie cholernie zaskoczona... Wtorek, 20 marca 2007 roku. Dobrze zaczął się ten dzień. Wstałem wcześnie rano, budzik tym razem zadzwonił, zrobiłem sobie niesamowicie dobre zapiekanki na moim cudownym grillu i cały ranek spędziłem czytając zaległe artykuły. W południe rozległo się pukanie do drzwi. Otwieram, patrzę - Andrzej. - Kominek, kurwa, nie uwierzysz! - Sam nagrzejesz sobie parówki? - Morda, psie, teraz ja mówię - odparł wbiegając do pokoju - Pamiętasz Wojtka? Tego, co zapłodnił... - Pamiętam. - To posłuchaj tego... Trzy minuty później wznieśliśmy toast składający się z dwóch setek czarnego Jasia Wędrowniczka. - Tomek...- spytał Andrzej odstawiając szklaneczkę - Miałeś wtedy wątpliwości czy dobrze doradziłeś. Czy teraz postapiłbyś tak samo? - Nie! - odpowiedziałem zdecydowanie - To co, może teraz toast za nasze zdrówko? DWA MIESIĄCE WCZEŚNIEJ... Poniedziałek, 15 stycznia. Andrzej przyprowadził mi do chaty Wojtka. Ale przejdźmy do rzeczy... Poniżej skrót rozmowy, pisany z pamięci. - Jestem z Magdą od dwóch lat. Poznaliśmy się na pierwszym roku studiów. Dwa lata to dla mnie za dużo, miałem jej już dość, ale nie zerwałem z nią, bo w grudniu były swięta, mieliśmy wykupiony sylwester, teraz oboje mamy sesję i nie chciałem jej załamywać, bo ona kocha mnie nad życie i świata poza mną nie widzi. Planowałem zerwać z nią w marcu. Problem w tym, że od paru dni jest w ciąży. Nie stosowaliśmy antykoncepcji, ona miała regularne cykle i sam nie wiem jak to mogło się stać, ale stało się. - Rozumiem, że nie chcesz tego dziecka? - spytałem. - Nie chcę ani dziecka, ani Magdy. Teraz jeszcze bardziej mi obrzydła. Chcę być szczęśliwy i żyć szczęśliwie u boku kobiety którą kocham. Od kilku tygodni spotykam się z inną kobietą, jeszcze ze sobą nie spaliśmy, bo jest Magda, ale wiem, że chcę z nią być. - I myślisz o aborcji? - Ja tak, Magda nawet nie dopuszcza takiej myśli, bo wiesz... myśmy często rozmawiali o rodzinie, robiliśmy plany... - Stać cię na wychowywanie tego dziecka? - Mam pracę, ale zarabiam 1200 złotych. Ledwo co starcza na pokrycie kosztów studiów. A jeszcze żarcie i picie... Jestem za młody, żeby z tego rezygnować! - Co się stanie jeśli zostawisz Magdę? - Ona niedawno, może już wtedy przeczuwała, że jest w ciąży, powiedziała mi, że jak ją kiedyś zostawie to się powiesi. Wiesz, ona nie ma zbyt wielu środków do życia, jej rodzice biedni są, żyje na stypendiach i kredytach. Poza tym, gdybym dziś jej oznajmił, że odchodzę to w najlepszym wypadku zawaliłaby studia, bo znam ją i wiem, że nie dałaby rady przygotować się do sesji. - A co się stanie jeśli jej nie zostawisz? - A ty chciałbyś żyć pod jednym dachem... - Zaraz, zaraz...-przerwałem mu - To wy mieszkacie razem? - Tak. Jej nie stać na mieszkanie. Tzn. mogłaby mieszkać w akademiku. Chciałbyś żyć pod jednym dachem z kobietą, której nie kochasz a która nosi twoje dziecko? - Oboje świadomi byliście ryzyka stosunków przerywanych? - No Magda wiele razy kazała mi zakładać gumę, ale ja nie lubię w gumie i w końcu się godziła. Przekonywałem ją, że jakby co to można wziąć Postinor. - Jak Magda podchodzi do tej ciąży? - Jest najszczęśliwszą kobietą pod słońcem, bo myśli, że chcę tego dziecka i pobierzemy się. Jej rodzice też są wniebowzięci i wczoraj składali mi gratulacje przez telefon. - Zamierzałeś zerwać z Magdą i kazać jej wynosić się do akademika? - No tak, a jak inaczej? - Czy ty jakąkolwiek decyzję musisz podjąć już teraz? Nie możesz sobie trochę przeczekać, przemyśleć... - Muszę teraz. Kobieta, z którą spotykam się od jakiegoś czasu jasno dała mi do zrozumienia, że o ile mogła tolerować Magdę i czekać do marca aż z nią zerwę, to nie zamierza tolerować kobiety w ciąży szykującej się do ślubu ze mną. A ślub ma się odbyć - jak na ironię - w marcu, bo w kwietniu rodzice Magdy wyjeżdżają na kurację, a po ich powrocie to już będzie miała duży brzuch... - Ostatnie pytanie - chciałbyś mieć dziecko? - Tak, ale nie z nią. - Wojtek...- powiedziałem - W sytuacji, gdy w grę wchodzi życie nienarodzonego dziecka a być może i życie Magdy, której pogróżki wcale nie musiały być gołosłowne - nie mogę powiedzieć ci co masz robić. Ale powiem ci, co ja bym zrobił będąc na twoim miejscu... Początkowo chciałem, abyście odgadli, dlaczego z Andrzejem wznieślimy toast, ale uczciwie przyznam, ze sam nie przewidziałem zakończenia tej historii. Z pewnością będziecie zaskoczeni ;-) Skupmy się zatem na tym, co byście doradzili Wojtkowi? Nadmienię, że ode mnie nie usłyszał nic niezwykłego. Z pewnością wielu z was powie to samo co ja, ale nie kierujcie się tym, bo to zmyłka. Weźcie pod uwagę, że z Wojtkiem rozmawiał "Tomek", a nie "Kominek". To ważne... Powinien zachować się odpowiedzialnie, wziąć szybki ślub i spróbować wychować to dziecko? Straciłby wtedy kobietę, którą po kryjomu kochał... Za wszelką cenę namówić Magdę na aborcję (choć to w zasadzie nie wchodziło w grę)? Powiedzieć jej, że odchodzi i zostawić z brzuchem na pastwę losu? A może podacie jeszcze inne rozwiązania? ROZWIĄZANIE: TUTAJ
Zapomnij o tym blogu. Teraz piszę codziennie pod tym adresem: wtorek, 20 marca 2007, kominek
Zapomnij o tym blogu. Codziennie nowe teksty Kominka pojawiają się teraz na KOMINEK.IN
Komentarze
zona_teodora
2007/03/20 21:41:57
no cóż, może wbrew ustalonej opinii o Kominku, a biorąc pod uwagę, że Kominek występował jako Tomek, wydaje mi się, że poradził aby Wojtek jednak wziął odpowiedzialność za Magdę oraz ich wspólne dziecko... i żyli długo i szczęśliwie :]
2007/03/20 21:44:33
Toast wznieśliście dlatego że się cieszyliście że wy jesteście młodzi, przystojni(?) i to dziecko nie jest wasze
a Wojtkowi bym poradził żeby dawał jej pieniądze na utrzymanie dziecka(oczywiście nie całość) wysłał ją do rodziców i powiedział że nie będzie z nią bo Czekam na rozwiązanie 2007/03/20 21:44:48
Magda miala dziecko z innym, zrobila sobie bo chciala zatrzymac Wojtka przy sobie, poniewaz bardziej jak go cenila sobie to, ze utrzymywal ja w sumie ;) Gdy dowiedziala sie, ze ma inna - byla tak zdesperowana, ze postaowila zrobic dziecko z kims innym aby zatrzymac go przy sobie.
Wojtek odszedl od niej, a po wszystkim dowiedzial sie, o tym co Magda zrobila. Za to, ze nie dal sie podstepnej suce zrobic w 'bambuko' wznosiliscie toast :) 2007/03/20 21:45:31
Poważny problem.
Wydaje mi się że radą uzyskaną wtedy przez kolesia było "Magdo... out" Oboje są jedak siebie warci (stosunek przerywany?) i niech męczą się ze sobą do końca życia. Ta nowa laska zaś dla aksjomata ;) 2007/03/20 21:46:32
Powinien uznać dziecko, ale nie powinien żyć w związku z kobietą, do której nic nie czuje.
2007/03/20 21:46:36
moim zdaniem Wojtek powinien wziąsc ślub z Magdą żeby nie spiepszyc jej zycia i zycia dziecku.Byłby ostatnim draniem gdyby ją zostawił.Nawarzył piwa i niech teraz poniesie konsekwencje za swój czyn.
2007/03/20 21:48:48
Trudno zgadnąć. Nie wiem jakie jest rozwiązanie, ale najlepiepiej by było, gdyby okazało się, że dziecko nie jest Wojtka. wtedy problem z głowy.. Ja bym mu poradziła: "Wojtek - weź się chłopie pomódl.."
2007/03/20 21:51:44
Nie rozumiem u niego jednego faktu, skoro "śmierdział forsą na kilometr, podobno dolarami podcierał sobie dupę" to chyba stać go na utrzymanie dziecka.... skoro był na tyle nie odpowiedzialny, że się nie zabezpieczał, to powinien ponieść tego konsekwencje, zachować się jak dorosły odpowiedzialny człowiek. Ale nie doradzałabym mu ślubu, skoro jej nie kocha, ma jej dość, to niech oleje szantaże "że ona się powiesi", nie zrobi tego, bo stchórzy... poza tym skoro jest najszczęsliwszą osobą z powodu tego że jest w ciąży, to będzie miała dla kogo żyć. W każdym bądź razie, żadnego ślubu na przymus, nie ma nic gorszego niż patrzenie codziennie rano na kogoś kogo ma się dość. Tylko by się znienawidzili, skoro on przez nią nie doznał by szczęscia przy kobiecie, którą kocha.
Powiedziałabym mu, żeby był z tą którą kocha, a tamta niech wraca do rodziców, a on niech płaci jej na dziecko... a może wygra w totka... 2007/03/20 21:52:17
Trzeba zaznaczyć że gość wpakował się w zajebiście wielkie gówno. Cokolwiek zrobi będzie jebało od niego na kilometr. A ubrudzony gównem człowiek też szczęśliwie nie żyje. Kochał kiedyś tą kobietę, teraz z nią zrywa, żeby być szczęśliwym a ona popełnia samobójstwo. Szczęśliwe życie?
Jeśli dobrze zrozumiałem - zerwie z nią teraz - laska zawali studia. Nie oświadczył się jej, więc taki ślub to dupa sobie może wymyślać na wczoraj nawet. Niech się nie oświadcza, poczeka aż laska zda studia. W tym czasie niech stopniowo zacznie ją olewać. Zacznie być niemiły, wywołuje kłótnie. Zbrzydnie jej szybciej niż zdąży się powiesić. Potem niech ją rzuci w diabły. Na aborcję nie będzie za późno, a jak zdecyduje się urodzić to koleś niech przyjmie to jak mężczyzna. Źle mu było w gumie, niech płaci alimenty. 2007/03/20 21:52:55
======UWAGA=====
Nie piszcie, że Magda nie zaszła w ciążę z Wojtkiem, bo po pierwsze - ZASZŁA Z NIM, a po drugie to nie jest odpowiedź na "zagadkę". I jeszcze jedno Przepraszam, że w poprzedniej zagadce nie wyróżniłem ciekawych komentarzy. Stało się tak, ponieważ skasowałem niechcący dokument, w którym kopiowałem co ciekawsze wypowiedzi i potem nie chciało mi się ponownie czytać kilkuset komentów. Obiecuję, że tym razem najciekawsze rozwiązania - bez względu na ich długość, bo liczy się jakość - zostaną wyróżnione. 2007/03/20 21:53:02
1. "Powinien zachować się odpowiedzialnie, wziąć szybki ślub i spróbować wychować to dziecko? Straciłby wtedy kobietę, którą po kryjomu kochał..." - to nie jest zbyt optymistyczna wersja przynajmniej dla Wojtka dla Magdy zresztą też, być może tylko na początku, ale gdyby zauważyła, że on kocha inną jej świat zawalił by sie tak samo jak w momencie, w którym by od niej odszedł - ale wydaje mi się najbardziej prawdopodobna...
2. "Za wszelką cenę namówić Magdę na aborcję (choć to w zasadzie nie wchodziło w grę)?" - uważam, że Magda by się na to nigdy nie zgodziła - więc odpada... 3. "Powiedzieć jej, że odchodzi i zostawić z brzuchem na pastwę losu" - to jest możliwe, mógł właśnie tak postąpić, wątpie w to by nagle się zmienił i zaczął kochać ją i nienarodzone, niechciane dziecko... rozwiązań może być co niemiara, być może "poszczęściło" się Wojtkowi, Magda poroniła i mógł ją zostawić bez wyrzutów sumienia,a ona była zbyt słaba na samobójstwo... kto wie... jestem ciekawa jak w rzeczywistości się to potoczyło 2007/03/20 21:54:16
Strasznie trudna sytuacja.
Mysle że aborcja wogule nie wchodzi w gre bo to jest życie a nie kawałek papierka który mozna wyżócić bo aktualnie nie jest potrzebny ! Wojtek ? cóż idiota, jeśli woli seks bez prezerwatywy mógł chociaż dziewczynie tabletki kupić a nie bawic sie w katolickie wiliczanki. Wydaje mi sie że jedynym rozwiązaniem było by przedstawic jasno sytuacje dziewczynie, powiedziec że jej nie kocha bo taki związek nie miał by najmiejszego sensu minoł by rok albo dwa i wszyscy troje odczuli by że ten związek jest toksyczny. Facet powinien odejść od tej kobiety ale pomagac jej załątwić jekiekolwiek mieszkanie, wmiare znośne życie dla niej i dziecka i mieć nadzieje że ono kiedyś mu to wybaczy i nie nazwie go skurwielem. I co najważniejsze: niech się zabezpiecza w przyszłym związku ! 2007/03/20 21:55:08
Fucktycznuss powaznuss sprawuss trudnuss odnajduss najkozystniejszuss rozwiazaniuss.Ja bym zrobuss takuss: powiedzuss magduss zuss niestetuss ja zdaradzaluss od dlozszeguss czasuss i miejuss juz dzieckuss z innuss kobietuss ktoruss kochajuss i w takuss sytuacjuss niemoguss sie z magduss ozeniuss.Byluss by tuss bardziej usprawiedliwionuss zuss niechcuss sie z magduss ozeniuss bo sytuacjuss podobnuss z innuss kobietuss,nawet moznuss by powiedzuss magduss zuss z tamta sie spotykajuss jeszcze wczesniej zanim poznaluss magduss.Takuss wyjscuss z ta sytuacjuss wydajuss mi sie maximuss kozystnuss.
Gość: Staszek, 213-238-76-65.adsl.inetia.pl
2007/03/20 21:56:27
Och, nigdzie nie jest powiedziane, że to jego dziecko...
2007/03/20 21:58:04
Ale to głupi ten.. no.. nie powiem :/ "nie lubię gumek więc niech będzie naturalna regulacja poczęć", phi. Na początek gratulacje za głupotę dla kolegi.
Nie ma sensu żeby byli razem, więc to nie może być radą. On jej nie kocha i raczej nie pokocha więc może ją conajwyżej dalszym związkiem unieszczęśliwić. Generalnie dziewczyna ma problemy i jest bardzo zdesperowana. Powinna przede wszystkim iść do psychiatry żeby wyeliminować myśli samobójcze. Ale nie powinni być razem. On powinien stanąć na głowie, żeby zapewnić swojemu dziecku godne warunki życia. Poza tym nie powinien odkładac decyzji o powiedzeniu jej o zerwaniu - bo święta, bo urodziny, bo sesja, bo wakacje, bo w życiu nie zerwie. W żadnym wypadku nie powinien brać z nią ślubu. Kurcze, niedawno czytałam jeszcze raz "Granice" Nałkowskiej i już nie wiem czy to wszystko taki dobry pomysł ;-) ALe napewno nie powinna usuwac ciąży. 2007/03/20 21:58:15
Ciekawy temat, z checia sie wypowiem.
Wojtek powinien wziasc odpowiedzialnosc za to co zrobil. Po pierwsze wzial ja do siebie, dal jej nadzieje, po drugie - czekal ZA DŁUGO na to zeby z nia zerwac , po trzecie - zapewne chcial z nia zerwac , myslal o tym , przekladal to na pozniej ale caly czas ja posuwał i to tez "zaowocowalo". Znajac Twoj stosunek do aborcji oczywiscie to odpada, i zgadzam sie 100%. Nikt inny tego dziecka nie zrobil tylko ON. Druga sprawa , znajac Twoj stosunek do wymuszonych zwiazkow, napewno nie kazales mu siedziec z Magda. Mysle, ze poradziles mu poprostu przyjac to dziecko, wychowac je, placic na je utrzymanie - a z Magda zerwac, bo to ze ma dziecko nie znaczy ze ma siedziec na sile z kobieta ktorej nie kocha i nie chce. Mysle ,ze to wszystko skonczylo sie z happy endem - Magda znalazla faceta ktory chce z nia byc i razem z nia wychowywac dziecko a Wojtek hajtnal sie z kobieta dla ktorej chcial zostawic Magde. A co do tego jej rzekomego samobojstwa - pomijam to , potraktuje poprostu jako "lekka glupote" czyli wrodzona ceche wszystkich kobiet. 2007/03/20 21:58:18
Tak się zastanawiam, jaka dziewczyna zaufałaby kolesiowi, który robi dziecko innej i planuje ją tak zostawić. Zresztą nie tylko ufa ale też namawia do takiego rozwiązania sprawy.
Prawdopodobnie ze wszystkich złych wyjść najlepiej byłoby się z nią ożenić mimo wszystko. W sumie nie ma niczego wyjątkowego w tej sytuacji, codziennie takie rzeczy się zdarzają. Związki zrodzone pod wpływem takich okoliczności z reguły pewnie udane nie są ale moim zdaniem inne wyjścia wiążą się ze zbyt dużym ryzykiem. Poza tym czasami założenie rodziny zmienia hierchię wartości. Aha, zarabia 1200 i jednocześnie podciera sobie dupę dolarami? Jakiś cwaniaczek najwyraźniej. Oczywiście najlepiej gdyby się okazało, że to nie jego dziecko ale jak to sprawdzić nie wzbudzając podejrzeń u kobiety? 2007/03/20 21:59:08
moim zdaniem powinien powiedziec 'nowopoznanej' ŻEGNAJ.
mieszkaja razem... przeciez kochal ja no i teraz jest dziecko. i to on nie chcial zakladac gumy! czemu nawet tablet nie bylo? nic...?! jak sie ma uczyc odpowiedzialnosci? robiac kolejne dziecko tej nowej? bo co? bo wydawalo mu sie ze tez ją kocha?? to on za te biedne 1200 zl nawet alimentow nie zaplaci przy swojej hustawce emocjonalnej... eeeeee daremny facet! zamiast grac w otwarte karty... ? ta w ciazy powinna kopnac mu w dupe i isc do rodzicow. 2007/03/20 22:00:46
Sądzę że Wojtek ożenił się z Magdą, ona i jej rodzice byli z tego powodu bardzo zadowoleni. Miesiąc po ślubie ta kobieta z którą się spotykał na boku, "zaciukała" go pozorując wypadek. Magda urodziła dziecko ale nie mogła obwiniać siebie ani Wojtka o to że go nie ma, dalej studiowała i dostała odszkodowanie za nagłą śmierć męża ;-)
2007/03/20 22:01:19
szczerze przyznaję, że nie mam pojęcia co mogłeś mu poradzić. widzę jedynie jedną możliwość - by odwlekał ślub jak najdłużej się da. może nawet do momentu gdy dziecko będzie miało już kilka miesięcy. przekonałby rodziców magdy, tym że ślub to zawsze jest duży wydatek na który z resztą ich nie stać, a i bez sensu byłoby brać kolejny kredyt. nom.. jego tym bardziej go na to nie stać. grałby na zwłokę i to najlepsze co mógłby zrobić.
tamtą dziewczynę powinien sobie odpuścić. jeżeli godziła się na jakikolwiek związek z zajętym facetem to nie jest nic warta. z resztą facet w typie tego wojtka też jest gówno wart. nic bym mu nie radziła. :)
Gość: you you, byo45.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/03/20 22:01:24
wojtek uslyszal : nagrzej se parowek , problem sie sam rozwiaze, nastepnego dnia magda wpadla pod samochod i nie zyje hihi
2007/03/20 22:01:38
A przy okazji witam nowych komentatorów, bo widzę dziś sporo nowych "twarzy".
Te najpiękniejsze niech komentują mi na mailu i zostawią numer telefonu albo buta :-) 2007/03/20 22:04:24
Co robić? Była już "Kominkowa" notka co byś zrobił w takiej sytuacji. Byłbyś z kobietą do urodzenia dziecka, tj. był przy niej, niech znajdzie sobie faceta, nie chce mi się rozpisywać na ten temat, kto ma to pamiętać, ten pamięta.
Nie postąpiłbyś tak samo, to+toast+Tomek zamiast Kominka może naprowadzić na rozwiązanie. Pierwsza kolejka była za czyje zdrowie? Wojtka? Wojtka i Magdy? Wojtka i jego nowej kobiety? Czy dziecka? Tak wiele pytań, tak mało odpowiedzi. To dziecko było zdrowe? Może płód źle się rozwijał i miała miejsce legalna aborcja? Kazałeś mu jebnąć jej z kolanka w brzuch? No ja pierdole... Ja doradziłbym mu: -badania płodu j.w. -badania na ojcostwo(ale by się ucieszył, gdyby się dowiedział, że to nie jego, jako jeden z niewielu chyba) -żadnego ślubu -po sesji dać jej do zrozumienia, jak wygląda sytuacja-powoli, ale konsekwentnie -nowa panienka na boku, może ta znajdzie typa i puścić ją wpizdu -dziecko oczywiście jego i ojcem ma być tak dobrym, jak może nie będąc przy matce. Jeśli nowa panna tego nie zaakceptuje, to jebnąć ja w pysk i szukać dalej. Ale hardcore. Sam sobię chyba sete zarzucę... Peace! P.S. Kocham pigułki, powtarzam to, odkąd je znam. 2007/03/20 22:08:26
Co bym poradziła Wojtkowi? Ot pytanie. Raczej nie to żeby z nią został, bo to paranoja, oboje by się meczyli a dziecię by tylko cierpiało.
Aborcji nie poradze bo i tak to nic nie da. Najprędzej rozstańcie się w pokoju ale nie zrywaj całkiem kontaktów. Staraj się pomagać i powiedzmy dać dziecku nazwisko. Ogólnie to WOJTEK - nie psuj sobie życia, bo NIKT nie bedzie miał z tego zadnego pożytku!
Gość: divineme, 213.216.78.6*
2007/03/20 22:10:25
Ja bym mu kazala porozmawiac szczerze z Magda.Rozmowa w stylu uznam dziecko bede na nie lozyl ale nie mozemy byc razem i takie tam wyjasnienia. Jesli nie przyjmowalaby tego do wiadomosci ze jednak bedzie sama a w nim bedzie miala tylko oparcie ze tak powiem finansowe i jako taka pomoc przy dziecku to zeby dziewczyna glupot nie narobila radzilabym mu zostac z nia przynajmniej do czasu narodzin.Kobiecie w ciazy hormony wariuja to bog wie co jej moze szczelic do lba:)Mysle ze Tomek a nie Kominek postapilby podobnie.Pozdrawiam
2007/03/20 22:10:32
Wziąć ślub, a po roku rzucić ją :) Albo starać się dziewczynę zaakceptować, w końcu tamta też w końcu może go rzucić..
2007/03/20 22:10:43
hmmm... sprawa niby stara jak świat... a jednak postawieni przed faktem dokonanym czujemy to dziwne mrowienie na plecach...
Scenariusz nr 1: zapomina o milosci do drugiej dupy i o niej samej, hajta sie z Magda i pokutuje cale zycie za pare kropel spermy rozlanych nie w pore i nie w ta dziure co trzeba... z czasem pewnie wpada w alkoholizm a dziewczyna klepie biede z dzieckiem i dzieli los milionow naiwnych polek wierzacych ze kiedys ich los sie odmieni... - najbardziej katolickie i takie polskie ale najgorsze z rozwiazan. Scenariusz 2: jak grom z jasnego nieba wyznaje M. prawde, ze to byl i tak schylek i koniec koncow ze to nie mialo tak byc, ze jet inna kobieta i ze jej nie kocha i ze jest w stanie najwyzej placic alimenty ale ODCHODZI - nie po polsku ale unieszczesliwia tylko M., ktora w zaleznosci jaka naprawde jest osoba: robi sobie cos zlego (to jednak malo prawdopodobne i uzywane raczej jako straszak niz realne zakonczenie) albo lamentuje i znienawidza Wojtka. W. staje sie wrogiem rodziny i generalnie sytuacja nie do pozazdroszenia ale z czasem najlepsza dla obojga poza... Scenariuszem 3: jakims cudem (moze na prochach, moze po blaganiach na kolanach) W. udaje sie namowic M. na skrobanke, ona przez kilka miesiecy nie moze dojsc do siebie, oczywiscie rozstaja sie, ona poznaje kogos po jakims czasie on jest szczesliwy z nowa dupą a samą M. ma w niej glegoko... Inne watki trudno sobie wyobrazic choc znajac ten blog na pewno inny bedzie rzeczywisty scenariusz... a co ja bym polecil W?. Na pewno nie scenariusz 1 Z 2 tez moze wyniknac roznie, w sumie 3 bylby najmniej (z CZASEM) bolesny... 2007/03/20 22:12:02
Tutaj nie ma nad czym się rozwodzić, bo jedyne ludzkie wyjście z tej sytuacji jest proste i oczywiste.
Wojtek powinien szczerze porozmawiać z Magdą i wziąć odpowiedzialność za swoje czyny. Życie w tak chorym związku, bez miłości, byłoby błędem i krzywdziło całą trójkę. A tak, jest szansa, że zarówno Wojtkowi, Magdzie, jak i dziecku jeszcze się ułoży. Ale tylko wtedy, jeśli Wojtek nie okaże się ostatnim chujem i zostały w nim resztki człowieczeństwa - powinien zaopiekować się dzieckiem, jak i jego matką (chociaż finansowo, no cóż, za błędy się płaci). Maleństwo, powinno pomóc Magdzie znaleźć nowy sens w życiu, przynajmniej nie będzie sama... Ale pewnie rozwiązanie jest inne. Może ojcem jednak jest ktoś inny, i okaże się, że to Magda robiła Wojtasa w chuja i również leciała na dwa baty?:) 2007/03/20 22:12:19
Osobiście czuję obrzydzenie do tego całego Wojtka, powiedziałbym, że za świństwo zrobione dziewczynie powinien zachować się jak mężczyzna, rozstać się ze swoją narzeczoną (dla dobra ich obojga i przede wszystkim dziecka) ale jednocześnie dawać jej przyzwoite pieniądze na wychowywanie, a on sam niech sobie żyję z kimkolwiek on tam sobie kocha i w miarę poczucia przyzwoitości niech bierze udział w wychowywaniu dziecka. Uważam, że aborcja to bardzo indywidualna sprawa i powinna być legalna nie tylko w ekstremalnych przypadkach, ale za namawianie do niej kazałbym karać tak samo jak do namawiania do otrucia sąsiadki albo zastrzelenia nielubianego sąsiada, a za nielegalne jej wykonywanie skazywać jak za morderstwo. Żeby była jasność tak samo powiedziałbym nawet najlepszemu kumplowi, gdyby okazało się, że dokładnie tak samo się zachował. To moja opinia, ale mam przeczucie, że Twoja rada nie była strasznie różna, zaś zgadywanie co do faktycznego finału rzeczywiście nie ma sensu. Najbliższa ideału wydaje mi się sytuacja, w której okazało by się, że to jednak ta dziewczyna okazała się zdzirą i puściła go gdzieś na lewo, i po jakimś czasie prawdziwy ojciec i ona się z tym ujawniają i biorą ślub, zaś Wojtek i jego dziewczyna mogą żyć długo i szczęśliwie. Chyba zbytecznym jest też dodawanie, że wówczas obie pary byłyby siebie warte.
2007/03/20 22:14:39
Myślę, że ślub w tej sytuacji to równie głupie rozwiązanie jak pchanie się w związek z kobietą, z którą zdradzał Magdę(ta kobieta to niezła desperatka). Wojtek może spokojnie zostawić Magdę jeżeli nie chce z nią być, nie ma sensu poświęcanie się dla takiej histeryczki. Jak Magda się powiesi to sprawa sama się rozwiąże(ewentualnie może jeszcze poronić). W innym wypadku będzie płacił na dziecko(ciekawe z czego) i po sprawie. Wojtek jest frajerem i tylko wygrana w lotto może go uratować.
2007/03/20 22:15:10
niepokoi mnie to, że jakiś facet idzie do kogoś obcego i prosi o podjęcie za niego życiowej decyzji.
pokręcona i poważna sytuacja. na miejscu Wojtka nie brałbym ślubu, ale zostałbym z Magdą. uzasadnienie: widać, że dziewczyna nie jest mu do końca obojętna. gość ma (w pewnym sensie) tego świadomość. to również jego dziecko, sam nalegał na seks bez gumki. sytuacja wymaga odpowiedzialności. jednak: nie spodziewałbym się po nim takiego zachowania. jest jak dziecko - popsuje coś i ucieka. 2007/03/20 22:16:14
Wojtek powinien wychować swoje i Magdy dziecko.
Nie musi się z nią żenić, niech stara się, nawet kosztem swojego szczęścia, zapewnić Magdzie i dziecku to co do życia potrzebne. Jako duży chłopiec powinien ponosić koszty ich głupiego postępowania (nie chcę prezerwatywy i już! - co za baran, są inne sposoby). Kobietę, z którą się spotykał powinien niestety pozostawić. Wojtek nie jest w tym momencie nieszczęśliwcem i bynajmniej nie jest mi go żal. Powinien sie zachować jak mężczyzna:) Straszny z niego głupek, a za głupotę powinno się odpowiadać. 2007/03/20 22:16:55
Wojciu powinien przede wszystkim pierdolnąć się w łeb. Skoro dziewczyny nie kochał to dlaczego posuwał ją bez gumy, nie mówiąc już o tym, że w ogóle posuwał, ale skoro już po faworkach i wyróżnił się jako myślący inaczej, to niech pociągnie ten wątek, a mianowicie mógłby spowodować, że Madzi odechciałoby się być z takim jełopem, chodzi mi tu o to, ze Wojciu mógłby na jakiś czas stac się chlejącym brutalem zmienionym niedopoznania, z takim co to jednak nie warto sie wiązać na całe życie, że lepiej znaleźć sobie kogoś dobrego z kim dziecko będzie się chować normalnie i tak żeby Madzia żałowała nawet tych dówch latek spędzonych razem. Wojciu mógłby wtedy w końcu być ze swoją nic nie wartą kobietą, a przy dobrych wiatrach - uzależnione od zdolności aktorskich Wojcia - Madzia nawet nie chciałaby alimentów od byłego.
PS Zaden z bohaterow zagadki nie wzbudził mojej sympatii - Madzia to głupia gęś. 2007/03/20 22:18:29
Samo życie :/ Najpierw powiedziałabym mu, że jest kretynem. Ogólnie współczuję i jemu i jego dziewczynie i dziecku też. Niestety takie historie się zdarzają i to wcale nie rzadko. Strach przed zerwaniem, groźby samobójcze w razie takowego, wypowiedzi typu "nie mogę bez ciebie żyć"(oczywiście, że możesz), czekanie na odpowiedni moment w rezultacie czego wybiera się najgorszy. Ale, ale... jak ta historia się zakończy? Czy Wojtek ucieknie z kraju na Wyspy Dziewicze, a Magda pozna wspaniałego mężczyznę, który pokocha ją i jej dzicko? Będą żyli długo i szczęśliwie? Dlaczego znowu muszę czekać do jutraaaaa!!!
2007/03/20 22:19:21
Wątpię, żebyś powiedział, by starał się ją znów pokochać i wychować jescze nienarodzone dziecko w szczęśliwej rodzinie. Miłość nie przychodzi z czasem, to bezsens. A nie ma nic gorszego, niż dziecko niekochane i skłóceni ze sobą rodzice, lub nieświadome dziecko aż do rozwodu "kochających się" opiekunów. Wątpię, żebyś sugerował aborcję, bo tak byłoby wygodnie temu mężczyźnie.
Sądzę, że najlepszym wyjściem byłoby odejście od tej toksycznej dziewczyny. Nie zabije się, bo zabiłaby też dziecko. (luźna dygresja: jakaż głupia baba, która się nie zabezpiecza). Z 1200zł coś by się udało rzucić na dziecko, mężczyzna byłby szczęśliwy mogąc mieszkać z ukochaną kobietą, dziewczyna z dzieckiem też byłaby szczęśliwa mogąc kogoś kochać (nota bene cząstkę jej największej miłości). Pozdrawiam serdecznie, Edyta.
Gość: , 86.42.208.16*
2007/03/20 22:19:54
Ponieważ Tomek to Kominek ( czytaj wilk w owczej skórze )doradziłes mi tak "Nie żeń sie stary, ale o dziecko zadbaj bo ktoś ci k.....wa na starośc kromke chleba musi podać" A Magda pewnie nie jest w ciąży, przedwczesna panika.
Pozdrawiam Robi
Gość: Figo, ehb206.internetdsl.tpnet.pl
2007/03/20 22:20:07
Biorąc pod uwagę to, że Wojtek nie jest już taki młody(20-22 w tym wieku powinien się wyszumieć), doradziłbym mu żeby wziął ślub i wychowywał dziecko, bo przecież będąc z magdą 2 lata napewnoo coś do niej czuł(w przeciwnym razie nie trwał by z nią tak długo...)
Gość: cezetwua saint city, w3cache1.icm.edu.pl
2007/03/20 22:20:21
chujowa sytuacja wybitnie ale jak sie chce przyruchać bez gumy i bez innego zabezpieczenia to sie trzeba liczyć z brzuchem. kurwa mać, przecież niemyśli sie tylko kutasem do ciężkiej chusteczki
a co do rozwiązania to mi sie wydaje że: a) poroniła, on ją zostawił, ożenił się z tamtą i żyją długo i szczęśliwie b) troche to naciągane ale mogła wogóle niebyć w ciąży c) dziecko było czarne (a ojcem jest simon czy jak mu tam było) d) wojtek wynajął andrzeja żeby jej przyłożył z bańki w brzuch i po sprawie Jestem zmęczony i nic więcej niewymyśle. Ale nie dlatego że jestem zmęczony tylko po prostu jestem zagłupi. 2007/03/20 22:20:39
Ja bym mu doradziła żeby sobie strzelił w łeb, dziecko dostałoby rentę rodzinną.
2007/03/20 22:25:28
nie ma dobrego wyjścia z takich sytuacji. to już i tak jest konsekwencja, tego że nie zerwał, gdy przestał kochać, tego że się nie zabezpieczali, tego, że nie był z nią szczery. ciężko mi się wypowiadać jako kobiecie, ale ja bym nie chciała ślubu z człowiekiem, który mnie nie kocha. całe życie po ślubie to jednak trochę więcej niż jednak godzina w kościele. więc na pewno nie ślub. zawsze zdążą go wziąć. np. po urodzeniu dziecka, albo okaże się, że jednak wcale. nie żyjemy w ubiegłym wieku. a z resztą spraw wydaje mi się, że powinien jednak poczekać. późniejszych scenariuszy może być kilka. życie.
Gość: misiek, 80.54.158.*
2007/03/20 22:26:12
Jest marzec, czyli toast moze być tylko na cześć ślubu tego gnojka z tą dziewczyną. Gnojka dlatego, ze jest niedorosły i z niedawno poznana dziewczyną mysli sobie założyć rodzine a nie z tą która jest z nim 2 lata. A poza tym jest egoistyczny bo swoje szczęście chce osiągnąć kosztem tej dziewczyny. Jeżeli nie chce z nia być-ok, ale nie moze jej przy tym skrzywdzić, jakby nie było matki jego dziecka którego by nie było gdyby nie jego nieostrożność. Powinien napewno poczekać z tą druga i zająć sie Magdą, nie zostawiać jej bez dachu nad głową i najprawdopodobniej niezdaną sesją. Czyli poczekać do narodzin dziecka. A dlaczego sie chajtneli? Nie wiem.
2007/03/20 22:26:15
Dziecko tak. Magda nie. Dobrze rozumiem? Więc niech je urodzi, a on niech ojcuje temu dziecku. Chyba jego ukochanej kobiecie (tej nowej partnerce, nie będzie ono przeszkadzać?). Teraz tylko nasz bohater musi sprawić, ażeby Magda przestała go kochać i żeby ułożyła sobie normalnie życie. Może by tak znaleźć dla niej kogoś, kto mu Magdę "odbije"? W ten sposób owca będzie cała i tak dalej i tak dalej....
Gość: , dch239.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/03/20 22:26:28
w marcu slubu nie bedzie bo jest post,niech sie Wojtek nie łamie hehehe
2007/03/20 22:27:50
Ty to masz zagadki, Kominek.. za głupia na nie jestem, ale chętnie przeczytam jutro rozwiązanie:)
Pozdrawiam. 2007/03/20 22:27:58
Nie zazdroszczę sytuacji facetowi. Całkowicie zjebana sytuacja.
Bałbym się udzielić jakiejkolwiek rady, bo to sytuacja z tych, w których czego się nie zrobi to i tak będzie źle (chyba że rozwiązanie całej sytuacji jest, jak zwykle, dziwne i zaskakujące). Gdybym absolutnie musiał coś poradzić, to powiedziałbym co ja bym zrobił. Mimo że to nie takie łatwe (jeżeli nie niemożliwe), postarałbym się na nowo pokochać ową Magdę. Dla mnie dziecko (którego nie mam) to największe z marzeń i zrobiłbym wszystko, żeby miało normalną rodzinę i dostatnie życie. Jestem dziwnie spokojny że rozwiązanie jest zgoła inne, ale ja bym tak postąpił
Gość: , 22-195.2-0.pl
2007/03/20 22:29:16
Powiem krótko... jak sie wpycha swój interes w nie swoje sprawy trzeba ponosić konsekwencje. Nie wazne ze zarwał jakąs kobietke ktora mu sie wydaje ze mogłaby byc lepsza matka jego dzieci.. on ma juz matke swojego dziecka wiec trudno... troche odpowiedzialnosci kazdy szanujący sie facet powinien miec.. tylko cipy totalnie myslące tylko o sobie sa w stane zostawic matke swojego przyszłego dziecka samej sobie. Moge walić co tydzien inną laske .. ale musze czuc ze w razie czego bede mogł na nia patrzec przez nastepne 30 lat...i ze bedzie w stanie dodać jakikolwiek pozytywny materiał genetyczny do mojego kodu.. :)
takie moje zdanie taka ma opinia.. mam 28 lat i ip 91.189.22.189 czyli prawie sie obnazyłem 2007/03/20 22:33:09
Wojtek jawi mi się jako osoba niedojrzała emocjonalnie. Jak można było zabrnąć tak daleko w związek z kobietą której się nie kocha? Jego wady można by wymieniać na pęczki:
-jest nieodpowiedzialny -nie jest dojrzały do roli ojca którym ma być i którym chciałby zostać u boku innej kobiety -jest niezdecydowany -jest niezdolny do podejmowania decyzji o swoim życiu, tylko pozwala by niosło go z nurtem Magda nie chce poddawać się aborcji i tą decyzję trzeba uszanować.Zakładam że Wojtek wiedział czym grozi seks bez gumy i skąd się biorą dzieci. Ja bym mu poradziła by nie pakował się w żadne związki póki nie dojdzie do ładu ze samym sobą i nie nauczy się sterować swoim własnym życiem. Bo taki facet u boku to jedna z najgorszych udręk dla kobiety. 2007/03/20 22:33:45
Nie mam pojęcia co można zrobić w takiej sytuacji. Najbardziej neutralnym rozwiązaniem byłaby aborcja, tylko dla kogo? Bo raczej nie dla Magdy. Pierwsze co mi się nasuwa, to wielkie pytanie kto do jasnej cholery uprawia seks bez zabezpieczenia w XXI wieku i na co liczy??? Ja na Twoim miejscu Kominek z takim palantem nie rozmawiałabym, albo lepiej, powiedziała mu, że niech się cieszy, że ta Magda w ogóle chce na niego patrzeć.
Pewnie jest w tym jakiś haczyk. Niech Magda zobaczy jaki to beznadziejny materiał na męża i ojca i sama znajdzie sensowne rozwiązanie z sytuacji. Nie umiem nic doradzić. Nie mogę patrzeć na kobiety, które uzależniają się od facetów i na facetów, którzy dla własnej wygody na to pozwalają. Siebie warci. 2007/03/20 22:33:50
Ciśnie się samo na usta, że jak się kretyn sam tak urządził to niech teraz ponosi konsekwencje i się żeni. Ale niestety jego kara była by też karą dla dziewczyny i biednego dzieciaka. Jeżeli naprawdę jej nie kocha to szczera rozmowa a potem alimenty.
A co do toastu, pierwsza rzecz jaka przyszła mi do głowy jest zbyt brutalna nawet jak na ten blog więc ją sobie podaruję. 2007/03/20 22:39:46
Magda zakochuje się w swoim ginekologu, który jak się później okazuje cierpi na trwałą niezdolność do zapłodnienia. Nie ma własnych dzieci, samotny rozwodnik- życiowa partnerka odeszła do innego, który mógł spełnić się jako ojciec. Mężczyzna „ustawiony”, kochający, troskliwy, idealny partner dla Magdy. Wizyta za wizytą, uczucie i wzajemna fascynacja wzrasta. Magda odwołuje ślub, tłumaczy Wojtkowi, że ma kogoś, że z tym kimś chce być. Wojtek przyjmuje wszystko z niewyjaśnionym uśmiechem na twarzy, obiecuje być przyjacielem w tych szczególnych chwilach, ale jednocześnie nie stanowić problemu.I to tyle...Pozdrawiam.
2007/03/20 22:40:48
Ciekawe zadanie nam dałeś. Całkiem ciekawe.
Moje zdanie na ten temat i propozycja rozwiązania: nie musi brac ślubu i tym samym tracic ukochanej, nie musi zostawiac Magdy na pastwę losu. widzę to tak W: "słuchaj słonko, nie czuję do Ciebie tego 'czegoś'. Wiem, że mnie kochasz bardzo mocno i nad życie, ale ja nie potrafię odwzajemnic Twoich uczuc. ....(...)" M: "ale przecież mamy miec dziecko?!!" W: "nie zostawię Cię na pastwę losu. To, że nie będziemy ze sobą razem, nie oznacza, że zrzeknę się ojcostwa(dobrze to napisałam?:/). Nie zaniedbam tego obowiązku i możesz na mnie liczyc" Ja tak to widzę. Nie muszą się hajtac, wystarczy że rozstaną się jak DOROŚLI ludzie, i ustalą na przyszłośc która nastąpi za 9mcy, pisząc na chłopski rozum, tzw grafik, kiedy dochodzący tato będzie mógł się opiekowac maluchem. Ofcourse, kobita powinna wnieśc spr o alimenty, to ją zabezpieczy przed tym, że zostanie na przysłowiowym lodzie i przynajmniej kasa na dziecko będzie zapewniona. A odnośnie osoby, którą Wojtek kocha i jest z nią od niedawna ale z nią nie sypia. Głupia laska z niej, skoro każe mu wybierac. Jakby naprawdę jej na nim zależało, kochałaby, to byłaby przy nim, i wspierała w tym, co zamierzałby zrobic.
Gość: ewka, 088156086197.wro.vectranet.pl
2007/03/20 22:44:05
Ja bym na jego miejscu zrobiła testy na rodzicielstwo ;] to na początek, kiedy okazałoby się, że dziecko jest jednak jego, poradziłabym mu rzucic studia i łożyć na to do czego przyczynił się dzieki swojej głupocie:) nie wywalać Magdy z domu, powiedziec jej prawde o swoich uczuciach i pozwolić mieszkac u siebie ile bedzie chciała. Co do nowej dziewczyny, jak kocha to zrozumie. koniec
2007/03/20 22:44:24
Myślę, że Wojtek powinien wziąć ślub z Magdą. W grę wchodzi teraz dziecko. Nie jestem przeciwniczką aborcji, ale jak widać- to rozwiązanie nie jest nawet brane pod uwagę.
Skoro Wojtek okłamywał Magdę, planował wspólną przyszłość (bo z opisu wynika, że rozmawiali na ten temat), wziął ją pod swój dach- bo przecież mieszkała u niego, nie lubił seksu w gumie, to niech teraz płaci za swoją głupotę. A urodzone dziecko na pewno pokocha i z czasem nauczy się być ojcem. "Nową miłość" niestety musi kopnąć w tyłek, o ile ona nie zrobi tego wcześniej. 2007/03/20 22:45:02
Sytuacja bardzo trudna.
Moim zdaniem powinien powiedzieć Magdzie, że jej nie kocha i powiedzieć, że może z nią być, bo tak zachowałby się odpowiedzialny mężczyzna, ale niech nie liczy na to,że ją pokocha. Powinien jasno jej dac do zrozumienia, że miłość nie ma tu miejsca i że nie zamierza jej sztucznie wywoływać. Kobieta miałaby wtedy do wyboru być z mężczyzną który jej nie kocha i robi to dla dziecka, albo pozwolić mu odejść i pogodzić się z tym. Nie było sensu okłamywać Magdy i tej drugiej z którą już zaczął sie spotykać. Prawda i tak wyszłaby na jaw. Chociaż gdybym ja znalazła się w takiej sytuacji to musze przyznać, że zastanowiłabym się 100 razy zanim podjęłabym decyzję. 2007/03/20 22:46:52
Cóż... Wojtek powinien rzeczowo postawić problem i porozmawiać z Magdą. Nie może jej od razu wyrzucić przed dom, ale musi spokojnie przedyskutować kilka ważnych kwestii i znaleźć wspólne rozwiązanie. Pierwszym powinno być odwołanie ślubu. Po co dziewczynie dalej mącić w głowie. Następnie MUSI zezwolić (z resztą, co on ma do gadania...) Magdzie urodzić dziecko. Skoro ona go chce (dziecko), to nie powinno być przeszkód. Ktoś zapyta: a co z kosztami? Wojtek skoro zasrał sprawę, musi ponieść konsekwencję i co nie co płacić. Tyle.
2007/03/20 22:47:06
Największym zaskoczeniem, i w sumie najszczęśliwszym zakończeniem, byłoBY, gdyby okazało się, iż dziewka jest naprawdę w ciąży z innym facetem (który chciałby tego dziecka). Wojtek zyskałby wtedy wolność, a ona stabilne życie u boku mężczyzny.
Ale tak chyba się nie stało, co? (Kurwa, właśnie napisałeś, że nie. Hehe) Co wiemy istotnego z notki: -To, iż żałujesz rady, którą wtedy dałeś, a przynajmniej wiesz, że powinieneś był inaczej poradzić. Hmm... Toast: wydaje mi się – biorąc pod uwagę powyższe – że, był na cześć tego, iż wasze życie (Twoje i Andrzeja) nie jest tak hujowe jak Wojtka, bo sądzę, iż jego sprawa nie zakończyła się pomyślnie... przynajmniej nie dla niego. To, że rozmawiał z nim Tomek, a nie Kominek... no, stąd wnioskuję, iż rada Tomka była bardziej nacelowana na dobro dziecka niż Wojtka (czyli, że miałby zostać z Magdą?). Choć w sumie, rada od faceta dla faceta... Tak czy siak nie poradziłeś mu 'dobrze', ale z tego wywnioskować niesposób cokolwiek. Mam taką hipotezę (którą juz wpisem odrzuciłeś, ale zostawiam): Magda dowiedziała się o romansie Wojtka, ustawiła z rodzicami numer (niby-ciąża, wyjazd rodziców), aby go na ołtarz porwać. Nono, dziko, ale mógłby się i tak potem rozwieść, więc to pewnie nie to. Aborcja? Nie wiem czy to byś poradził... zaraz, zaraz, który to: Tomek czy Kominek jest za ochroną życia niepoczętego? A może Wojtek zapłodnił i drugą panią? I po to był ten toast... ee to szalone. Może Magda poroniła? A może to Wojtek poronił? Może się też okazać, iż ta jego nowa jest albo słaba w łóżku albo cokolwiek co sprawi, iż nie będzie jednak chciał z nią być. To nie zmieni faktu, iż z Magdą być nie chce, ale to zawsze coś. -Faktem jest, iż związek Magdy i Wojtka nie ma przyszłości, nawet jeśli przypieczętuje go dziecko. -Gdyby Wojtek miał jej wyjawić prawdę od razu, to może Magda rozważyłaby aborcję? To ciężka decyzja dla kobiety, ALE posiadanie dziecka mężczyzny, który cię nie kocha i nie chce/nie będzie z tobą... to diametralnie zmieniłoby jej myślenie. Samotna Magda, będąc bidą, dziecka nie wyżywi. Studiów też by przez to nie ukończyła. -Kurde, ale koleś zjebał! Powinien dostać po ryju i wychowywać swoje dziecko z razem jego matką! Powiem tak: Niech on wyjawi prawdę Magdzie - i dupa, że przez to ona obleje sesję, ważą się losy dziecka – on inaczej nie ma możliwości wpłynięcia na sytuację pozytywnie, czy jakkolwiek. Choć nie! Niech jej prawdę wyjawi ale po sesji – wtedy Magda nie obleje. A jeżeli ona popełni wtedy samobójstwo? Eee tam, tak czy siak jej sytuacja jest przejebana i będzie musiała w końcu stawić czoło faktowi, iż Wojciech ma ją w dupie i na swoje życie mogłaby się wtedy targnąć (mniemam, że byłaby to w stanie zrobić tylko w pierwszych etapach ciąży), bo przeca kiedyś się dowie, iż Wojtek jej nie chce... tego dziecka też. MOJA RADA: Wojtek, Ty pizdo, zaczekaj do po-sesji i za ten czas się zastanów jak wyjawisz Magdzie prawdę. Pamiętaj, iż ona nosi w brzuchu Twoje dziecko. Gdy/jeśli to dziecko się narodzi, będziesz musiał wziąć pełną odpowiedzialność za jego życie... i nie ma, że nie chcesz – na to już za późno. 2007/03/20 22:50:34
myślę że nalał jej do soku 2 butelki tussipectu, po czym poszli razem do bardzo gorącej kąpieli i problem dziecka się w ten sposób rozwiązał;]
Ja bym mu kazała wychowywać, bo jest idiotą i nie kazał babie "żreć pigułek", ale co doradził Tomek, nie wiem. 2007/03/20 22:55:02
No no no. W tym momencie już nie ma "jaj". Co bym doradził... Pewnie to, co ja bym zrobił. A ja zdecydowałbym się na aborcję, ale jeśli to nie wchodzi w grę... Zeżarłoby mnie sumienie jakbym miał ją tak zostawić. Można jej już nie kochać, ale kobieta zostaje przyjaciółką, tyle o Tobie wie itd. Ale, ale, ale. Mimo, że jestem młodziutki, to mnie też życie nie pieści, nie chce się tutaj użalać nad sobą, więc nieważne. Ale poprostu olałbym ją. Myślał o sobie. Wiem, to nieodpowiedzialne, itd. Starałbym się nią przez pewien czas zaopiekować, ale nie dawać nadziei na nic więcej. Przecież ja też mam życie, też chce być szczęśliwy itd. Nie mam zamiaru sobie go marnować ze względu na litość. To chamskie? A jak będzie się czuła ta dziewczyna, w małżeństwie, z bachorem, mając świadomość, że mąż jej nie kocha? Deprecha. I wtedy dwa życia zmarnowane, więc z dwojga złego wybrać to mniejsze. Myślę, że aby wyjść z tej sytuacji honorowo starałbym się opiekować tą kobietą, wkońcu nosi moje dziecko, nie jakiegoś tam berbecia, tylko moje. Ale to tylko takie gadanie, łatwo powiedzieć...
Krótko: 1) Aborcja. 2) Pomoc finansowa. 3) "Poczekaj, może to się odbuduje, może się w niej zakochasz"... Hehe to ostatnie było głupie. :) Ale wy(przy)padki chodzą po ludziach. A właśnie. Skoro wypiliście za to, to skończyło się chyba szczęśliwie? :) Ta kobieta wrobiła Andrzeja w dzecko, a ten biedny uwierzył, że to jego, ba, ucieszył się nawet, a z tej euforii zaczął uczyć się gotować i odwiedził Kominka zrobić mu parówke. :) Potrawa była wybitna, więc postanowiliście się napić. :) Kominek śmiejąc się w duchu z Andrzeja, który nie wie nawet, że dzieci się rodzą, tylko żyje w świadomości, że bociek je podsyła, dzięki czemu duży brzuch nie wzbudza u niego podejrzeń, postanawia napić się jeszcze raz. :) Dobra upisałem się znowu, a tak szczerze to nic mądrego w tym komencie, więc możliwe, że go nie opublikujesz. ;) Pozdrawiam. 2007/03/20 22:57:24
Facet bardzo niedpowiedzialny. No, ale nie o to przecież chodzi. Zrobił dziecko, niech teraz weźmie za niego odpowiedzialność, a nie jak tchórz wymiguje się najpierw postinorem, a później mysli o aborcji. Czy ma się ożenić z Magdą? Odejść do drugiej, którą kocha? Nie wierzę w tą miłość, bo to nie jest to uczucie. Miłość przychodzi z czasem, a on ile tego czasu miał? Miesiąc, dwa, z porywem do trzech, zakładając, że nie spotykał się z tą drugą zanim zrobił dziecko. Kto po takim czasie śmiało może przyznać, tak to jest osoba, którą kocham nad życie i z którą chcę dzielić los. Może ich związek trwa dłużej niż zakładam, jeśli tak kolejne przekonanie, że facet nie kocha. Jestem z Magdą, ale kocham inną. Mimo wszystko śpię z obecną (niby skąd się dzieci biorą - wykluczając probówkę)? Więc gdzie miłość do tej drugiej, skoro sypiam z Magdą?
Żal mi ich wszystkich. Chciałabym mu dać radę Kominek jak bym była na Twoim miejscu. Żeby nauczył się sam podejmować decyzje, a nie liczył na sprzyjanie losu bądź na dobre rady znajomych. Ps. To nie solidarność jajników. Przez moment nawet było mi go żal. Do momentu "jestem za młody żeby z tego rezygnować". Oh, jak go brutalnie życie potraktowało. 2007/03/20 22:58:47
Ja bym mu powiedziała, żeby olał tę drugą babkę, bo co to za kobieta, która wiedząc, że facet będzie miał dziecko i ma zamiar zostawić tak po prostu ciężarną kobietę, chce cały czas z nim być, a wręcz zmusza go do zakończenia związku z Magdą? Wojtek powinien powiedzieć Magdzie, jak sytuacja wygląda z jego strony, ale w żadnym razie nie wyrzucać ją na chama z mieszkania. Powinien zaoferować jej swoją pomoc, a nie uciekać od odpowiedzialności.
A skończyło się pewnie tak, że uczucie Wojtka do Magdy wróciło i zamierzają się pobrać :) Choć to by było chyba zbyt proste...
Gość: Alice, public-gprs11529.centertel.pl
2007/03/20 23:05:07
sytuacja nędznie typowa...
jaki sens ma życie pozorne, życie w które to z całą naszą nonszalancją wpieprzamy się niszcząc po drodze siebie i nasze otoczenie... zasada nader prosta - ale nigdy, nigdy - przenigdy, nawet drobinki sensu nie ma takie zachowanie... Nie mędrkuję, bo w rzecz samej śmieszy mnie to wszystko, takie refleksje i takie życie... i ta prezerwatywa - że niby biedaczynie niewygodnie, że nie lubi... och to smutne... ile on ma lat - 15?!
Gość: anothercopy, ip-89.171.149.213.crowley.pl
2007/03/20 23:09:03
Coz ja bym kazal kolesiowi powiedziec prawde lasce #1. Swiat jest brutalny a nikt jej nie bedzie chronil do konca zycia. Jezeli kolo przedstawi jej sprawe jasno to jezeli laska jest w miare kumata to zrozumie ze zycie z kolesiem ktory jej nie kocha na sile to raczej nie swietlana wizja przyszlosci. Tak samo jak samotne wychowywanie dziecka.
jako ze swietowaliscie cos to drugim malo rzeczywistym rozwiazaniem bylo by urodzenie dziecka a potem adopcja go przez kolesia i jego nowa laske =]
Gość: metroelectro, staticline23620.toya.net.pl
2007/03/20 23:10:16
Bardzo fajna zagadka, temat z zycia wziety i bardzo na czasie, najciekawsze w niej jest to, ze taka sytuacja dotyczyla, dotyczy lub moze dotyczyc ktoregokolwiek z nas. Zastanawialem sie przez chwile co ja zrobilbym w takiej sytacji... nie wiem. Za malo jest tu podanych okolicznosci zeby stwierdzic zdecydowanie ze postapilbym tak czy srak. Sprobowalem wcielic sie w Tomka, ktory jak sie domyslam podsunal jakis niekonwencjonalny pomysl aczkolwiek najbardziej opytmalny dla wszystkich stron. Przychodzi mi do glowy tylko jeden...
mysle ze rozwiazaniem tej zagadki jest takowa sytuacja: "- Sluchaj Wojtek, musisz podejsc panne sposobem. Z tego co mowisz jest bardzo wrazliwa, uczuciowa, zyje marzeniami, wybudzenie jej ze snu moze okazac sie dla niej zabojcze. Wez ja na "udawana litosc". - To kurwa? - Powiedz jej ze jestes gejem! - Ee? No chyba z byka spadles, przeciez wie ze nie jestem - odpowiedzial - Ale nie wie ze mogles to ukrywac, nawet przed samym soba, nawet przez cale dotychczasowe zycie... Pomysl, to bedzie najlepsze wyjcie dla wszystkich. Walniesz jej tekst o zyciu w zgodzie z natura, o spokojnym patrzeniu na siebie w lustrze, zrozumie, zaakceptuje Twoja (udawana) odmiennosc... Potem spytaj, czy chcialaby aby jej dziecko slyszalo w szkole, ze ma ojca pedala i zdradza mamusie np z murzynem. Powinna to lyknac i pogodzic sie ze stanem rzeczy. - Wiesz co Tomek? To jest tak dobre, ze nawet sam zaczalem w to wierzyc, tak zrobie!" Nie jest to pelne przedstawienie mojej wersji rozwiazania bo mam wiele pomyslow na to, dlaczego Tomek zalowal tej rady... taki pierwszy z brzego to zbyt silna autosugestia Wojtka, chlopak tak sie wczul w role ze postanowil zasmakowac gejowskiego zycia, stracil tym samym fajna laseczke na ktorej mu zalezalo... Jestem bardzo ciekaw rozwiazania oraz... sie zastanawiam czy nie wpisac sie w rejestr i regularnie wynosic to internetowe miejsce na wyzyny intelektualne :o 2007/03/20 23:12:46
powinien zostać... jak ktoś ma pałę to powinien mieć też jaja... i jakos nie wierze zeby faktycznie "kochal" kobiete z ktora spotykal sie pare tygodni i... nawet z nia nie spal :) a i jak ona kocha to poczeka, moze na slub zgodzic sie nie powinien, sprobowac przeczekac... a przynajmniej przetrzymac az Magda dziecko urodzi, skoro sie martwi jej studiami to tym bardziej martwi sie caloksztaltem jej zycia... nie sadze zeby potrafil sie potem pozbierac jak faktycznie skoczy z pięterka czy cos... a sadze ze im blizej dziecka tym wiecej moze sie zmienic w jego nastawieniu do samej Magdy...
... ale fakt faktem ja sie na tym nie znam, bo i dlugoletnie zwiazki sa mi obce. pozdro 600...
Gość: jn, abig201.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/03/20 23:16:10
Goraco mi sie zrobilo, bo do pewnego momentu w tej notce wszystko idealnie pasuje do sytuacji w ktorej ja sie znajduje... tylko ze ciazy nie ma (mam nadzieje !). Niedobrze mi ;/ eh.
2007/03/20 23:16:28
Nooo... gówniana sprawa, trzeba było brać tabletki skoro gumka nie pasowała. Co do zagadki to myślę, że Wojtek się ożenił i jest szczęśliwy - właśnie dzięki dzieciakowi.
2007/03/20 23:17:49
Co tu skomentowac...???
Zycie jest loteria, czy ktos uwaza inaczej? Mial pecha!!! Co powinien zrobic? Zrobic nastepnego bobasa z nastepna wybranka i cieszyc sie, ze jest plodny i jego partnerka tez. Ludzie placa duza kase, zeby sie zaplemnic. I nic im nie wychodzi. Wszystkie DZIECI sa NASZE !!! Jakos bedzie...
Gość: BTW, dwa194.internetdsl.tpnet.pl
2007/03/20 23:18:19
Chlop zostawil biedna laske bez srodkow do zycia, ta natomiast wygrala w totka 20M ?
2007/03/20 23:29:25
Ja bym mu doradziła, zeby powiedział Magdzie że nie chce z nią być, ale że będzie się starał być jak najlepszym ojcem dla ich dziecka -wkońcu jest już na tyle stary że powinien ponosić odpowiedzialność za swoje czyny. Jednak niech nie godzi się na ślub, bo "wpadka" nie jest powiodem do zawierania małżeństwa, a co do kobiety, z która sie spotyka po kryjomu -jesli kocha go tak jak on ją (choć ta cała ich miłość wydaje się być niezłą ściemą) to zaakceptuje fakt iż ma dziecko z inną.
2007/03/20 23:29:38
Hmmmmmm,naprawde powazna sprawa.
Zaczne od postway Twojego kolegi Wojtka. Otoz zachowal sie jak nieodpowiedzialny gowniarz nie stosujac antykoncepcji(a raczej stosujac jedynie stosunek przerywany).Swiadczy to o egoizmie i skrajnym braku odpowiedzialnosci. Sa inne metody( plastry pigulki spiralka).No ale coz stalo sie dziewczyna zaszla w ciaze. Nie spotykal sie z Nia od dwoch tygodni tylko znacznie dluzej. Wiedzial jaka ma sytuacje rodzinna i materialana wiedzial ze dziewczyna Go kocha i wiaze z Nim przyszlosc byl z Nia z wygody z lenistwa bawil sie jej kosztem.Skoro z Nia mieszkal dziewczyna tym bardziej miala prawo pomyslec ze wiaze z Nia nadzieje poniewaz takiej decyzji nie podejmuje sie w ciagu 5 minut. Poza tym jest tchorzem i oszustem ktory bawil sie uczuciami zakochanej w nim dziewczyny. Niewiele lepsza postawe reprezentuje nowa wybranka jego serca. Zakochuje sie jak pierdolona egoistka dla ktorej nie ma rzeczy priorytetowych(ciaza jego obecnej partnerki to ze darzy go uczuciem ze kocha go ze wiaze z Nim plany na przyszlosc). Krotka mowiac jest to zimna cyniczna egoistyczna suka patrzaca tylko na wlasny tylek. A takich osob nie toleruje. No i najbardziej poszkodowana dziewczyna Wojtka. Moge pojac ze Twoj kolega nie chce z Nia byc. Moge pojac ze uczucia wygasly ze zakochal sie w innej kobiecie. Ale kurwa mac skoro dojrzal do uprawiania seksu niech dojrzeje do powaznych decyzji. Niech zobowiaze sie dac dziecku nazwisko placic alimenty i uczestniczyc w jego wychowaniu( to ta wersja bardziej optymistyczna zakladam ze dziewczyna straszy samobojstwem) jesli nie straszy ale jest do tego zdolna to juz gorsza sprawa. Bo Ona nie wyobraza sobie zycia bez Twojego kolegi. Nawet jesli Go zmusi to bycia ze soba to zadne z nich nie bedzie szczesliwe. On ja baedzie zdradzal obwinila o to ze zmarnowala mu mlodosc a ona bedzie wyplakiwala oczy i liczyla ze cos sie zmieni co na 99,9% nie nastapi. Rada dla Twojego kumpla: Tak szczerze mowiac to zasadniczo jestem przeciwko aborcji( wyjawszy przypadki gwaltu ryzyka ze dziecko urodzi sie chore czy mozliwosci jego wychowania) Ale w tym wypadku???? Laska mysli o samobojstwie jesli ja zostawi ba nie mysli ona to mowi wprost. Osoby dla ktorych sensem zycia jest jedynie jej partner sa delikatnie mowiac niezrownowaznone psychicznie. Mmausia wpadnie w depresje poporodowa zacznie brac tony lekarstw a w koncu zabije sie a tatus potomka nie chce. I co?? Pewnie ze lepiej przerwac ciaze niz miec rodzicow debilow. Poza tym lepsze to niz ryzyko ze maluszek trafi do domu dziecka i bedzie tam do ukonczenia 18 roku zycia. Nie jest bowiem powiedziane ze nawet jak sie oboje zrzekna dzieciaczka to trafi ono do dobrej rodziny. W gre wchodza ewentualnie rodzice dziewczyny. krotka mowiac moze to zabrzmi drastycznie ale i Wojtek j jego dziewczyna wykazali sie skrajan glupota. Aborcja i niech kazde sobie sprobuje ulozyc zycie od nowa. 2007/03/20 23:34:06
Zasada jest prosta, nigdy nie nalezy sie smarować gówienkiem w które sie wdepneło. Jesli Wojtek jej nie kocha i nie chce z nia byc i nie chce mieć z tą kobietą dziecka to nie powinien sie z nią wiazać.
Brutalne? Niestety nikt nie mówil że życie jest uslane różami. Jeśli popełniło się jeden błąd to nie należy popełniać kolejnego 'dla zasady' czy 'bo przecież wypada'. Natomiast niewątpliwie dziewczyna nie zaszła w ciąże sikajać pod wiatr a skoro Wojtek się do tego przyczynił powinien niestety dziewczynie na ile może pomoc. Trudno. Chce czy nie chce zrezygnować z piwka bedzie musial chyba ze w totka wygra, Magde i tak wspomóc powinien. I na koniec. Zaskakujacy dla Wojtka obrót sprawy - Magda stwierdza ze chce dziecka ale nie chce spedzic z nim życia. 2007/03/20 23:36:05
ciężka sprawa, z jednej strony nie powinien trwać w związku którego nie chce, a z drugiej powinien wiąść odpowiedzialność za jego dziecko i jego matkę. jest tymbardziej nie w porządku że zdradza Magdę. Ja tu widzę 4 wyjścia z sytuacji, każda w zależności od stopnia niedojrzałości/dojrzałosci Wojtka:
1) rozstanie z Magdą, przy czym nadal mieszkaliby razem i wychowywali dziecko (przy czym wydaje mi się to najbardziej fair) 2) wyłożenie kawy na ławę- przyznanie się do zdrady, braku chęci ciągnięcia dalej tego związku, zaproponowanie aborcji oraz pomoc w znalezieniu nowego lokum 3) pozostanie z Magdą, ślub, wychowywanie dziecka i prawdopodobnie rozwód za kilka lat 4) "przypadkowy" cios w brzuch i zrzucenie Magdy ze schodów, po czym rozstanie tłumaczone głęboką depresją i żalem po stracie oczekiwanego dziecka 2007/03/20 23:40:29
czasowy i modny problem-mloda parka i dzieciak!!!:/ kretyni ktorzy chca sie ruchac niech pamietaja o oczywistych i banalnych czynnosciach:
-albo partner wklada condoma, lub -babka bierze piguly, lub -ruchanko w dupke(ewentualnie lodzik jesli wystarczy), sa tez i tacy ktorym nie przeszkadza dzieciak to ci moga se uzywac do woli-reszta to zwyczajni debile najpierw robia pozniej mysla-PORAżKA :/ 2007/03/20 23:42:17
Gdybym ja znalazł sie w takiej sytuacji jak Wojtek, to postsrałbym się namówić Magdę do usunięcia ciąży, ale jak Komin napisałeś to praktycznie niewykonalne. Cóż... gdyby to nie zadziałało, zwróciłbym się do jej rodziców przedstawiając sprawę jasno i mowiąc, że nie mam ochoty na dziecko, że owszem uprawialiśmy seks bez zabezpieczeń, ale nie tylko z mojej woli, bo Magda bądx co bądx zgodziła się. Dodałbym jeszcze, że jestem za młody, za mało zarabiam, nienawidze dzieci, nie umiem wychowywac dzieci etc. Generalnie- robiłbym wszystko, że jej rodzice stanęli po mojej stronie. Jeśli i to nie pomogłoby Magdzie w podjęciu tej decyzji(usunięciu ciąży), to albo zerwał bym z Nia wszeleki kontakt uciekając do innego miasta(akt desperacji, tchórzostwo ? lepsze to, niż spaprane życie do końca życia), albo sam bym sie powiesił, gdyby moja psychika nie byłaby zbyt mocna, żeby to jakos przetrwac i podołac wyzwaniu..
'bóg' pisze się przez duże 'B', choćbyś nie wiem jak bardzo gardził Bogiem... 2007/03/20 23:57:32
Hmm, bardzo trudna sprawa, Tomek pewnie nie doradził tak, jakby doradził Kominek... więc zagadka jest tym trudniejsza, bo tu kreujesz osobną postać, bardziej spolaryzowaną...Kominek to taki Tomek ale z większymi skrajnościami;) Choć nie mi to oceniać, tak tylko sobie głośno myślę.
Co do zagadki..Co bym poradził? Porozmawiać z Magdą o tym wszystkim szczerze... tak jak z Tobą. Nie wiem, pewnie wymyśliłeś coś bardziej konkretnego, ale taka rozmowa moglaby być bardzo pożyteczna. Dlaczego? Może Wojtek zrozumiałby, że tamta kobieta to tylko zauroczenie, przelotny romans, przecież z Magdą był 2 lata!! Napewno nie przez przypadek. Mogło się to potoczyć wieloma drogami. Ja jednak nie bede tutaj wróżył z fusów, czekam na jutrzejszą notę. 2007/03/20 23:59:38
Być może dziecko będace w drodze wzudziło jednak uczucia rodzicielskie w Wojtku, być może kobieta, dla której chciał rozstać się z Magdą okazała się podłą modliszką i być może uczucia Wojtaka w stosunku do Magdy zmieniły sie o 180 stopni. Do tego wygrał w totka i zyskal zaplecze finansowe. Ale to być może.
Ewentualnie Magda nagle doznała iluminacji i postanowiła sie z Wojtkiem rozstać (bo nie chciała spędzić reszty zycia z człowiekiem, który jej nie kochał) i oddać dziecko do adopcji. Ale szanownemu Kominkowi chodziło o to, co można by Wojtkowi doradzić. Niestety na jego miejscu nigdy nie bedzie mi dane się znaleźć, bo natura poskąpiła mi daru zapładnainia innych kobiet. Ale powiedziałabym mu, że jako hipotetyczny (trudne słowo, 5 sylab) facet przeczekałabym sesję (zmotywowałabym ja do wczesnego jej zakonczenia), a nastepnie szczerze z nią porozmawiała (porozmawiał?). Przedstawiłabym swoją sytuację i zapewniła, że mimo wszystko zawsze znajdzie we mnie oparcie. Podsunąłbym (cholerna dezorientacja płciowa) opcję adopcji i wytłumaczyła, że ona sama zasługuje na kogoś, kto będzie ją kochał bez względu na wszystko. Powiedziałabym, że gdybysmy zostali razem, to tylko unieszczęśliwilibyśmy siebie nawzajem, a w efekcie tego - co jest chyba najgorsze - dziecko. No i poszukałabym dodatkowej roboty, o zakonczeniu beztroskich imprez nie wspominajac. O. Chociaż i tak, znając życie, okaże się, że czarne nie jest czarne, a białe nie jest białe :) 2007/03/21 00:01:49
ja doradzam:
Musi z nia zostac.Jest dorosly wiedzial co robil, a teraz przeciez nie moze zostawic dziewczyny w ciazy,a jak wyzej bylo napisane, ze u dziewczyny krucho z kasa.A po cichu bym dodala, ze niech przy Magdzie udaje przykladnego meza, a z ta druga nadal bajeruje. pzdr 2007/03/21 00:10:24
Nie powinien ani brać z nią szybkiego ślubu, jeśli jest pewien że z tą kobietą nie chce żyć, ani namawiać na aborcję, ponieważ to skrajność a można urodzić i zrzec się do niego praw, dziecko bardzo szybko "znajdzie" rodziców zastępczych, ani zostawiać na pastwę losu, bo to w połowie jego dziecko.
Bardzo trudne do przewidzenia są konsekwencję podjętych decyzji, może nakłonić Magdę by oddała dziecko po porodzie, może płacić alimenty i udawać dobrego tatę to zależy też od Magdy na co ona przystanie.
Gość: Emma, chello089076047163.chello.pl
2007/03/21 00:13:22
Tej notce nadałeś tytuł-niechciana ciąża. Niechciana tylko przez jedną ze stron-dawcę nasienia czyli pseudo - tatusia.Tchórzliwego palanta, który nie dość, że nie potrafił zakończyć związku, to jeszcze zdradzał i oszukiwał, sam nie wiedział czego chce. Matka dziecka bardzo się ucieszyła na wieść o ciąży. Może warto zmienić tytuł? Jest nieadekwatny do sytuacji.
2007/03/21 00:13:48
Ze wstępnych informacji wynika, że nie mają szans na stworzenie szczęśliwej rodziny. Chyba najbardziej sensownym zachowaniem ze strony Wojtka byłoby rozstanie z Magdą przy jednoczesnym zaproponowaniu jej pomocy finansowej (skoro już wykazał się głupotą uważając stosunek przerywany za skuteczną metodę antykoncepcji to niech teraz zakasa rękawy i znajdzie taką pracę, z której będzie miał i na pomoc Magdzie, i na swoje studia).
2007/03/21 00:13:49
Moim zdaniem facet powinien powiedzieć Magdzie prawdę - że jej już nie kocha, zakochał się w innej. Nie chce brać ślubu. Powinien obiecać Magdzie pomoc w razie potrzeby i dotrzymać tej obietnicy. Tak samo szczerze powinien porozmawiać z "kobietą swojego życia" - licząc się z tym, że ona będzie chciała uciekać od kłopotów. Ale trudno - dziecko to odpowiedzialność. Z kobietą wiązać się nie musi, ale z dzieckiem związany jest już na zawsze.
Jestem totalną przeciwniczką ślubów w wyniku wpadki - to marnuje życie i odbiera szczęście obu stronom. A nierzadko i dziecku. Mam też alergię na szantaż samobójstwem - to wyjątkowo perfidne narzędzie. Nie można dać się nim manipulować. A tak poza tym to nabrałam strasznej ochoty na whisky :) 2007/03/21 00:16:52
na 100 % wiem jedno... Wojtek jest idiotą... :/ Magda też nie jest lepsza- w końcu poza gumkami są jeszcze tabletki :/ poza tym- jeżeli nie chciała uprawiać z nim seksu bez gumki, to po cholerę w końcu ulegała??
a tak to to nie wiem, co doradzić... bo z jednej strony- facet żeń się z nią- nabroiłeś to ponoś konsekwencje... a z drugiej- odejdź, ale pomóż jej jak coś z dzieckiem... na pewno odradzałabym aborcję... w końcu dziecko nie jest niczemy winne... 2007/03/21 00:19:07
Co by powiedział Tomek?
Szczerze powiedziawszy możemy się tylko domyślać, my znamy Ciebie trochę mniej jako Tomka, a bardziej jako "Kominka", dlatego ciężko stwierdzić. Podejrzewam że to by było mniej więcej na tej zasadzie: (cytat z notki) "nie mogę powiedzieć ci co masz robić. Ale powiem ci, co ja bym zrobił będąc na twoim miejscu..." Ja bym pozostał w tym związku, pożegnałbym się z tym ukrywanym romansem. Spróbowałbym dać sobie, i Magdzie szanse na miłość, rodzinę. Któż wie, czy po przyjściu na świat potomka, nie zmieniłbym poglądów wobec Magdy, dziecka. Całkiem możliwe że po ślubie, stalibyśmy się prawdziwą rodziną, żyjącą w miłości, zgodzie. A nóż Magda okaże się przecudowną matką dla dziecka, idealną żoną... Może te zalety przykryły by wady, które widać w tej chwili. Bo przecież dziecko, ślub, to są poważne wydarzenia, i nie można z góry przekreślać tego że się nie uda. Właśnie tak, Wojtek, ja bym postąpił. 2007/03/21 00:20:16
Wojtek powinien zerwać z Magdą.
Potem prześpi się z tą kobietą, którą niby kocha. Okaże się, że jest beznadziejna w łóżku, a poza tym kategorycznie kazała mu zakładać gumę. Później zaliczy wiele panienek, ale wróci do swojej byłej, bo z żadną inną nie miał takiego dobrego seksu. Stanie się to dość szybko, po upływie miesiąca. Magda jeszcze mu wybaczy. Nie wiem czy będą żyli długo, a tym bardziej, czy szczęśliwie. 2007/03/21 00:21:30
Myślę, że "Tomek" doradził postawę odpowiedzialną, czyli ślub. I ewentualnie potem, w krótkim czasie rozwód, do którego Wojtek mógłby doprowadzić przez udowodnienie Magdzie, że z nim nie da się żyć.
Niespodziewane zakończenie? Magda uciekła "spod ołtarza". 2007/03/21 00:27:54
Gdyby nie to dziecko to wybór byłby prosty-olać Magdę. Dziecko jednak zostało, aczkolwiek pomimo tego Wojtek powinien opuścić Magdę. On jej nie kocha więc jak mógłby się z nią ożenić? To, że ona go szantażuje świadczy tylko o tym, że trzeba od niej uciekać. Co z tego, że ona go kocha, trzeba wybrać mniejsze zło-Albo Wojtek będzie cierpiał zostając przy niej, albo ona na tym ucierpi, że on ją opuści. Tylko, że on będzie pluł sobie w brodę całe życie(będzie musiał związać się z osobą której nie kocha na rzecz kobiety do której naprawdę coś czuje) a Magda będzie miała dużo czasu żeby poukładać sobie życie.
W tym momencie przyszła mi do głowy jeszcze jedna kwestia-Dziecko to problem i Wojtek powinien ponieść tego konsekwencje płacąc alimenty, bo taka jest kara, prawem ustalona, za wpadkę. Debil bo nie zakładał kondonów ale ona i debilka, bo dała się przekonać do stosunków bez gumy. Werdykt końcowy-zostawić z brzuchem. Nie widzę tu innej możliwości. I jeszcze jedna ważna kwestia-zostawić natychmiast. Nie ma nic gorszego niż udawana miłość. Im szybciej to zakończy tym będzie lepiej dla ich obojga. Zagadka jest trudna, bo co nie zrobić "i tak źle, i tak niedobrze" ale uważam, że to najrozsądniejsze z wyjść. 2007/03/21 00:37:26
"Jakby co,mozna wziąc Postinor?!" Kto,go ... wezmie,on czy ona? Mam nadzieje,ze usuneła,bo tatus to palant.
Kazy moze zaliczyc wpadke,cuda sie przeciez zdarzaja,ale jego podejscie jest wyjatkowo obrzydliwe. Dziewczyna tez nie mądrzejsza-najgorzej jest uzaleznic sie od drugiej osoby, finansowo czy w jakikolwoeik inny sposob. Moze go kopnęła w dupsko (czy on ja,zalezy jak patrzec) i stanela na nogi? Choc wątpie:] Jesli jego uczucia nie uległy zmianie,to z pewnosci ciagniecie tego zwiazku na siłe nie mialoby sensu. Bo czy zakocha sie w niej na nowo? 2007/03/21 00:39:49
1.
dla osoby, która kocha nad życie swojego partnera liczy się jego szczęście. jeżeli dopuszcza się wobec niego szantażu, to znaczy, że kocha siebie i swoją wygodę, a nie jego; 2. jeżeli dziewczyna zgadza się na seks bez gumy, a nie jest po ślubie lub nie ma własnego zaplecza finansowego, to jest idiotką; 3. zatem, jeżeli: a) jest idiotką i tak naprawdę nie kocha swojego chłopaka, b) chce mieć dziecko, a jej rodzice także marzą o wnuku, c) nie stać jej na mieszkanie, to: Wojtek powinien dogadać się co do alimentów (on też nie jest bez winy - koniecznie chciał bez gumy, a bądź co bądź jest to jego dziecko) i odstawić ją do domu rodzicielskiego, co rozwiązałoby problem niechcianego przez Wojtka związku, braku mieszkania Magdy i jej zawalonych studiów (wystarczy, że weźmie urlop - w dziekanacie rozumieją takie przypadki). powinien to jednak zrobić po sesji, żeby dziewczyna miała kolejny semestr zaliczony. to, że nowa kobieta wymaga natychmiastowego zerwania, nie powinno być brane pod uwagę - byłoby to wchodzenie jej pod pantofel na samym początku związku. a Wojtek i tak mówił, że jest młody i nie chce rezygnować z zabawy, więc niech się na razie bawi, a tę jedyną kiedyś znajdzie. 2007/03/21 00:46:37
Jeśli zrobiłeś wielkie i śmierdzące gówno, wiedz o tym, iż musisz je po sobie sprzątnąć.
Przesłanie oczywiste... 2007/03/21 01:11:07
Nie wiem, co doradzić. Ale gdybam sobie, jak rozwiązała się sytuacja:
Wojtek idzie jednak do łóżka z kobietą, którą kocha po kryjomu (ileż można czekać?); znów zapładnia (z niego prawdziwy buhaj rozpłodowy); na wieść o tym Magda go rzuca w cholerę (może nawet podda się aborcji, bo dziecka sama mieć nie chce, i nie ma za co je utrzymać); rodzice Magdy już nie są tak wniebowzięci i nadal dzwonią do Wojtka, jednak teraz z pogróżkami; kobieta, którą Wojtek kocha, już jawnie, wprowadza się do niego; a Wojtek ma co chciał: uwolnił się od Magdy i może żyć szczęśliwie u boku kobiety, którą kocha. 2007/03/21 01:19:39
Rada Tomasza: poczekaj Wojciechu...
Rozwiązanie: ona nie była w ciąży bo to zła kobieta była... Rozwiązanie alternatynwe: była w ciąży, to było jego dziecko, ale ona na całe szczęście wpadła pod tramwaj albo inny środek transportu i jeszcze się udało wydębić kasę od ubezpieczalni... 2007/03/21 01:19:56
obstawiałabym za tym, że Tomek doradził mu wzięcie odpowiedzialności za swoje działania, ślub z niekochaną już kobietą i wychowywanie niechcianego dziecka.
co mogło sie stać, że wypiliście z Andrzejem toast? pewnie Magda okazała się być znacznie silniejsza i zaradna niż wszystko by na to wskazywało i w jakiś sposób wystawiła Wojtka do wiatru. życie pisze ciekawe scenariusze... a czasami warto inwestować w gumki.
Gość: , efe82.internetdsl.tpnet.pl
2007/03/21 02:32:47
Hmm....
Myślę że poradziłeś tak: Niech Magda urodzi to dziecko i niech idzie w diabły, a niech Andrzej wychowuje je wspólnie z nową kobietą. Trudności: przekonanie nowej do wychowywania nieswojego bachora i Magdy do oddania dziecka (IMHO łatwiejsze) pozdrawiam 2007/03/21 02:34:57
kominek
Jak Ty robisz zapiekanki na cudownym grillu,to co ściemę wciskasz ludności cywilnej,że udko i ziemniaczki pieczone one były na patelni???? Ślinka pospólstwu cieknie..lodówka zawzywa..człek walczy z samym sobą i sokami trawiennymi się zalewa bez mała po takim tekście..Tłuściochy dają se luz,bo jak Komin na patelni...na oleju..(chuj,że może z pierwszego tłoczenia oliwa!burżuj jest,ale nasz!!!),to co ja se mam żałować???? Zmasowany atak na jedzonko się rozgrywa..golonko,pasztecik,udko,piersiątko:))))) no i ozorki i kaszanka..i ta radość bytu!!!!! A potem kurwa co??? Cudowny,beztłuszczowofunkcjonujący(:P) grillos kominos!!! :) Co do sprawy Wojtka.Gdyby ten koleś był mężczyzną,to zachowałby się po męsku ( ja pierdolę..strach to pisać w jego przypadku-"Nie stosowaliśmy antykoncepcji, ona miała regularne cykle i sam nie wiem jak to mogło się stać, ale stało się")-KURWA KOSMOS!!!Moje dziecko wie,jak to może się stać!!!!:) Ponieważ Wojtek jest zwyczajnym cieniasem, cieniasem, cieniasem się zapowietrzyłam a Kominek jest super męski(no przynajmniej kokoszki na tym blogu twierdzą,że ma zajebisty,męski głos,a powtarzając po Lence,że jak Ci powie kilka blabla,że masz męski głos blabla,to przyjmijmy,że prawdziwy mężczyzna z Ciebie blabla:)) ,a do tego radził gościowi TOMEK,to wg mnie wyśmiał kolesia,wydupił go za drzwi,spotkał się z jego ciężarną dziewuchą,powiedział jej co i jak(bo szczery zajebiście był od urodzenia,dzięki czemu bawimy się tu...wszyscy razem w jednym tempie:))),a przy tej rozmowie ANDRZEJ był..(szukał jedzenia,jak zwykle)zakochał się,bo dziewczyna mistrzowsko parówek nagrzała tak mimochodem i mimo łez..i potem kolesie ślub opijały,który i tak się w marcu odbył był mimo przeciwieństw zasranego losu.Amen A!Zapomniałam dopisać,że starzy po kuracji nie wrócili,bo stwierdzili,że życie jest zbyt krótkie,żeby je marnować na bezedury:)"A dzieci są super,jak są małe,a potem mają sobie radzić,bo to ich życie" na kartce z Australii napisali.. A Wojtuś został woźnym w ZOO..żółwia pilnuje..żółwika...kar...karma?karnego?
Gość: madmax57, ztpnet-73-175.ztpnet.pl
2007/03/21 04:26:29
Niechcialbym sie sam znalezc w takiej sytuacji i napewno tez bym sie radzil kogos... niewiem czy tez umialbym cos poradzic takiej osobie gdyby przyszla do mnie ale sproboje cos napisac...
wg mnie niema takiej opcji zeby Wojtek bral slub z osoba ktora juz nie kocha po zapewne cos do niej czul przez ten okres ktory z nia byl (a brak uczuc albo oschlosc spowodowana byla tym ze z nia mieszkal za szybko za to sie zabral skoro teraz tak reaguje) niewidze tez opci w ktorej zostawil by ja na pastwe losu bo to wkoncu jego dziecko... rozmowa z Magda na temat dziecka i staranie sie o aborcje raczej nie przejdzie bo wynika ze dziewczyna niewidzi czemu miala by to robic skoro go kocha on ja kocha itd... moje rozwiazanie bedzie nastepujace: Mowi Magdzie ze co to do niej czul juz sie wypalio lub tez ladniej ubierajac to w slowa mniej raniace druga osobe. Odmawia slubu z wyjasnieniem ze to uczuciek ktore bylo na poczatku nie nadaje sie na chwile obecna aby byli zwiazani w ten sposob. Co do dziecka wybor zostwilbym Magdzie jesli chce moze je urodzic i alimenty na to dziecko sa oczywiste jesli niechce tego dziecka bez Wojtka i uwaza ze go sama nie wychowa ani nie zapewni odpowiedniego bytu niech nawet nie mysli o rodzeniu i trzeba by bylo to jej uzmyslowic i wtedy obowiazek finansowy spada rowniez na Wojtka aby zalatwic aborcje czy to legalnie czy tez nie... aby poprostu nie marnowac sobie i komus zycia jedna chwila... Czy to rozwiazanie jest odpowiednie NIEWIEM czy to rozwiazanie zalatwia wszystko NAPEWNO NIE czy sam bym tak postapil NIEWIEM czlowiek dziala pod wplywem impulsow zbyt czesto aby w takich sytuacjach miec jasno sprecyzowany i ulozony sposob dzialania... Pozdrawiam PS. Kominek dzieki za niektore teksty na tym blogu w niektorych sprawach potrafisz ujac sedno sprawy albo pokazac zupelnie inny tok myslenia na dana rzecz.
Gość: , bnd74.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/03/21 07:11:42
W sytuacjach trudnych często rozwiązaniem jest powiedzieć prawdę:
on jej nie chce on nie chce dziecka on nie chce ślubu ona wręcz przeciwnie. Decyzje musi podjąć ona albo bedzie sama wychowywać dziecko, albo aborcja (ew. oddanie dziecka do sierocińca). Nowemu związkowi też dobrze nie wróżę. 2007/03/21 07:36:12
Gdyby kolega Wojciech dzisiaj przyszedł do mnie po pomoc, doradziłabym mu conajwyżej jakiś szybki i skuteczny sposób skończenia ze sobą. Nie dlatego, że to sytuacja bez wyjścia, ale dlatego, że to na zawsze uwolniłoby go od odpowiedzialności, przed którą z namaszczeniem wręcz spiernicza. Przy okazji uwolniłby innych od siebie.
Na pożegnanie z rozkoszą kopnęłabym tę uroczą mężczyznę w tyłek i wskazała drzwi :) 2007/03/21 07:48:07
1.zawarcie związku małżeńskiego..teraz -odpada, więc proponuję szczerą rozmowę z dziewczyną...SZCZERĄ, czyli przedstawiam swoje emocje , obawy , strach..
2007/03/21 08:22:37
Niezły ZGRYZ !!!
Jak ja bym się dowiedział że zemną któraś zaciążyła, to bym się załamał. Może już czas się przed tym zabespieczyć, już wiem położe jaja na torach i poczekam :) A tak powarznie to Koleś tak czy inaczej skrzywdzi i dziecko i dziewczyne, bo nieczuje nic do niej a to wyjdzie prędzej czy póżniej. Więc lepiej niech wyjaśni jej na czym stoją jak najszybciej, bo im pużniej tym gorsze tego skutki będą. 2007/03/21 08:30:36
załatwił Magdzie aborcję, a ona zakochała się w lekarzu od pierwszego wejrzenia z wzajemnością, przygarnął ją i dziecko i żyli długo i szczęśliwie.
A serio, to nie sądzę żeby ta historia mogła się dobrze skończyć :\
Gość: , 213-238-86-86.adsl.inetia.pl
2007/03/21 08:39:57
Komnin masz już dziewczyne? Dalej nie? HAHAHAHAHAHAHAAHAHAH. jebany onanisto
Gość: kamister, host-n1-65-212.telpol.net.pl
2007/03/21 08:58:39
Hmm.. moim zdaniem Wojtek do konca nie wiedzial co ma zrobic, slubprzelozyli, ale gdy Magda urodzila dziecko wszystko sie ulozylo i zyli dlugo i szczesliwie...
Gość: eehhhh, 82.139.26.22*
2007/03/21 09:03:28
Sprawa z życia wzięta aż za bardzo...Mogło sie stać wiele rzeczy, ale ja wiem co kobieta gdy kocha jest w stanie poświecić dla ukochanego faceta. Ja uważam ze po rozmowie z Nią pozwoliła mu odejść i ułożc sobie życie, bo z tego co tu pisałeś to chyba jest rozsądna dziewczyna, przynajmniej ja bym pozwoliła. Przecież nie da sie nikogo do miłości zmusić, wiem ze to banał ale może było by mniej tragedii jeśli ludzie rozwiązywali by swoje problemy a nie zamiatali je pod dywan.
A toast można wznieść tylko za pozytywne rozwiązanie tej sprawy. 2007/03/21 09:03:30
www.hli.org.pl/pl/obr_zycia/aborcja/aborcja2.html
Nie zrobiłbym tego istocie ludzkiej. A już na pewno takiej, z której porodem nie byłoby komplikacji. Największym kurestwem kobiety jest to, kiedy kobieta szantażuje emocjonalnie faceta w stylu "nie przeżyję tego jak mnie zostawisz!", "Powieszę się!". Zwykle robią tak już po fakcie, aby zemścić się na facecie. Możliwe nawet, że Madzia wiedziała o tym, co myśli Wojtek. Z pewnością nie jest na tyle głupia, aby szantażować Wojtka na sztuczne małżeństwo - pewnie jeszcze chciałaby wyciągnąć od niego kasę. Tak więc pomijając ilość epitetów jakimi określiłbym nieodpowiedzialnego Wojtka - najlepszym wyjściem byłoby, gdyby już natychmiast zostawił Magdę i żył ze swoją drugą kobietą. Sprawy alimentów i kasy - ustaliłoby się potem. A cynk, że Magda mogłaby się powiesić - trzeba by było dać znać jej rodzicom. To już by było życie Magdy - jej sprawa, czy się powiesi. Wojtek może ją najwyżej lekko wspomóc, by tego nie robiła. PS - pozatym Magda też zgodziła się na ryzyko dziecka w stosunku przerywanym. To także jej wina. Swoją drogą za cholere nie wiem, co bym zrobił. Czekam na mądrość życiową, która ukaże się w rozwiązaniu zagadki :) 2007/03/21 09:06:37
No tak –samo życie .Moja rada dla Wojtka byłaby następująca:
Powinien powiedzieć Magdzie, że kocha inną kobietę . Powinien przyznać się jej, że nosił się z zamiarem zakończenia ich związku. Znaleźć drugą, lub lepiej płatną prace i zaproponować pomoc materialną w wychowaniu ich wspólnego dziecka. A tak na marginesie fakt, że kobieta posuwa się do szantażowania go samobójstwem jest tak obrzydliwy, ze przemawia jeszcze dosadniej za tym, że trzeba wyplątać się z tego chorego układu. 2007/03/21 09:08:29
Jeśli Wojtek by się z nią ożenił, skazałby nienarodzone jeszcze dziecko na wychowywanie przez rodziców, którzy się nie kochają - nieciekawa koncepcja.
Gdyby zmusił Magdę do aborcji, zniszczyłby zapewne jej życie, a co najmniej porządnie zorał psychę, gdyż sama aborcja zostawia na kobiecie piętno, a co dopiero niechciana. Najrozsądniej by było, gdyby się z nią nie żenił i po prostu płacił alimenty. Musiał w końcu ponieść jakieś konsekwencje za antypatię do lateksu połączoną z pukaniem panienki, która nie bierze pigułek, względnie, nie nosi plasterków. No i tak sobie myślę... Magda ma tak słabą psychikę, że deklarowała samobójstwo, gdyby Wojtek ją zostawił. Zatem, gdy dowiedziała się, będąc w ciąży, że Wojtek jej nie kocha i nie ożeni się z nią, to wpadła w taki stres, iż poroniła. I stąd ten toast(?)...
Gość: Misiekofski, xdsl-4627.wroclaw.dialog.net.pl
2007/03/21 09:18:44
Kopnąć w tyłek 'nową' panne. Dziecko to rodzina, żona - nie! Z żoną można się zawsze rozwieść.
Ciekawym rozwiązaniem byłaby sytuacja w której zarówno Magda jak i Wojtek znaleźli sobie kogoś innego. I żyli krótko, ale szczęśliwie. 2007/03/21 09:19:36
Doradziliscie mu zeby jej powiedzial ze nie chce dziecka ani jej, ona sie powiesila i problem sie sam rozwiazal.
2007/03/21 09:23:21
Moge tylko powiedzieć co ja bym jemu poradziła, co mu poradził Tomek nie mam bladego pojecia. Odpowiedź c. Z rozmowy jasno wynika ze Wojtek Magdy nie kocha i nie chce mieć z nią dzieci. Nie da się budować trwałego zwiazku na tak kruchych podstawach i szkoda dziecka aby wychowywało sie w takiej rodzinie. Teraz wszystko zależy od Magdy, czy ona naprawdę chce tego dziecka.Jesli tak będzie jej ciężko.
A Wojtek i tak sie nie wywinie istnieje coś takiego jak alimenty, które w przypadku narodziń dziecka będzie musiał płacić. Wiem te marne parę złotych jest niewielka pociechą :( Zarówno Magda z tą swoja ślepą miłością, albo wygodnictwem jak i Wojtek z tym swoim egoizmem zniesmaczają mnie. To tylko pierwsze skojarzenia po przeczytaniu notki 2007/03/21 09:25:40
Wojtek znalazł się w dramatycznej sytuacji, w której ciężko zachować się odpowiedzialnie ( zresztą wątpię ze w ogóle wie, co znaczy być odpowiedzialnym biorąc pod uwagę fakt, iż ani on ani ona nie myśleli o zabezpieczeniach, ale to teraz nie jest ważne)
Co doradziłabym Wojtkowi? Aby zostawił Magdę. Nie kocha jej, nie chce z nią mieszkać, a dziecko to jakaś cholerna abstrakcja. Zdaje sobie sprawę, iż moje podejście do tej sytuacji jest skrajnie egoistyczne, ale nie można marnować sobie życia z kimś, kogo mamy dość, do kogo nic nie czujemy i tak dalej. Życie mamy tylko jedno a za spędzenie go w toksycznym związku, ponieważ tak chcieli rodzice, nakazują tak normy moralne, społeczne tudzież religijne powinna czekać sromotna kara w najgłębszej czeluści piekła. Co zrobił Wojtek? Czuje, że okazał się tchórzem i został z Magdą.
Gość: ocenzurowana, 088156147238.srg.vectranet.pl
2007/03/21 09:39:47
Doradziłabym Wojtkowi pojawienie się u Magdy z dziewczyną którą kocha, wyjście na totalnego dupka co wbrew pozorom wyszłoby na dobre Magdzie - mysle ze to jedyna szansa na zakonczenie tego chorego w całej idei związku i nie doprowadzenie dziewczyny do samobójstwa - jest duza szansa, ze stwierdziłaby, że jest dupkiem i go zostawiła. Doradzilabym mu tez walke o prawa rodzicielskie, bo, bądź co bądź, to jego dziecko i nic tego nie zmieni, kontakt zawsze moze urwac, ale nawiazac go po jakims czasie jest niezwykle trudno.
Sama miałam podobny problem - facet ktory mi sie oswiadczyl, z którym byłam 8(!) lat i nalegał na dziecko (które, przyznaje) od poczatku chciałam z nim mieć w 8 m-cu mojej ciazy ze mna "zerwał" i odszedł do kobiety z którą był, bagatela, już 2 lata. I nie powiesiłam się, ale zrozumiałam że był zwykłym chujem (ze wulgaryzm przepraszam, ale inaczej tego określić nie umiem) sama utrzymuje dziecko i ciesze sie, że nie jesteśmy teraz razem. A na rozwiazanie czekam i pozdrawiam:)
Gość: aniucha, gdn210.internetdsl.tpnet.pl
2007/03/21 09:46:05
Sytuacja trudna, nie tylko dla Wojtka.
Jestem kobietą więc natychmiast myślę o Magdzie i o dziecku... ale pytanie jest co w tej sytucji miałby zrobić Wojtek. Mając wciąż na uwadze los przyszłej matki, uważam że na pewno nie powinien się z nią żenić. Ile mogliby odstawiać szopkę szczęśliwego małżeństwa, kochających się rodziców. Nie oszukujmy się nie ma takiej mocy która sprawiłaby że mogliby być szczęśliwi. Dziecko to nie magiczna różdżka. A miłość samej Magdy nie wystarczy. Z drugiej strony jaki byłby z czasem stosunek Wojtka do tego dziecka jeżeli za każdym razem gdy spoglądałby na nie to w głowie miałby myśl że właśnie przez nie nie jest z miłością swojego życia. Nie ma idealnych rozwiązań, ale może lepiej dla Magdy bedzie jezeli będzie sama. Oczywiście nie znając Wojtka mam nadzieję że okazałby się człowiekiem odpowiedzialnym, starającym się w każdy możliwy sposób pomóc matce swojego dziecka. ... i żyli długo i szczęśliwie;)
Gość: ciekawski, host-86-63-144-11.pronet.lublin.pl
2007/03/21 09:51:27
Nadal nie chce mi sie rejestrować, ale skoro już bez logowania moge się wypowiedzieć to skorzystam ;)
Jak każdy pewnie zauważył Magda jest pizdą. Jej szantaże są niedopuszczalne w normalnym związku. Ale nie ma tego złego... skoro jest taka wrażliwa i grozi wieszaniem się, to ja w ramach rewanżu uświadomiłbym jej, że jeśli nie usunie ciąży albo nie usunie sie przynajmniej z mojego życia (płacenie na dziecko ostatecznie bym przeżył) to ja sie powieszę zamiast niej i na jedno jej wyjdzie. Z tekstu wynika, że może być z Wojtkiem tylko ze względów na wygodne życie, mieszkanie itd. Jeśliby go naprawdę kochała nie stawiała by mu takich warunków i nie groziła powieszeniem. Także wybór jest jeden i zawsze oznacza śmierć jej lub Wojtka (oczywiście Wojtka tylko teoretycznie ;) ). W praktyce oczywiście laska zmięknie i usunie ciąże, bo jest tak głupia i będzie myślała że tym sposobem Wojtek nie umrze ;) a ona będzie sobie dalej żerowała na jego mieszkaniu i pensji a Wojtek dzięki jej głupocie odzyska wolność ;) To tylko takie jedno z wielu możliwych szczęśliwe zakończenie, które również może skończyć się tragicznie (ale tylko dla Magdy, która może się powiesić), ale kto nie ryzykuje ten nie żyje ;)
Gość: cogito, atk46.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/03/21 09:56:28
Człowiek na pozór dorosły, stateczny, a tak naprawdę to gówniarz zwykły, który nie zna słowa 'odpowiedzialność'! Jak mnie irytują takie typki!
Co powinien zrobić Wojtek? Zacząć myśleć od czasu do czasu - to tak na dobry początek. Odrobina wyobraźni...ehh. Z Magdą powinien porozmawiać, mam wrażenia po raz pierwszy, szczerze. Opowiedzieć jej o wątpliwościach, które towarzyszą mu już dłuższy czas, o tym, że sytuacja go przerasta i o tej drugiej kobiecie, jednocześnie klęcząc z głową w dywanie, przepraszać, przepraszać i jeszcze raz przepraszać!! Magda powinna go po tej głowie torebką okładać po czym odejść z dumą. Dziecko urodzić, zmusić dupka na drodze sądowej do płacenia wysokich alimentów i zwrócenia kosztów terapii u psychologa - po takich przeżyciach może być niezbędny. Zrujnowałabym palanta! Zupełnie szczera rozmowa to jedyne rozsądne wyjście. Pewnie Wojtka przerosłaby, ale skoro sam jest dziecko, do robienia dzieci brać się nie powinien. Zakończenie tego pustego związku dla wspólnego dobra i zagwarantowanie obojgu (Magdzie i dziecku) częściowe utrzymanie - oto mój pomysł. Po tym wszystkim radziłabym Wojciechowi zaszycie się z tym przygniatającym poczuciem braku jakiejkolwiek wartości własnej, gdzieś wyskoko w górach i rozpoczęcie życie ascety. A niech ma! Skoro już wpadłam w szał doradzania, to z chęcią dopadłabym tę drugą kobietę Wojtka i mocno nią potrząsnęła. Co za kretynka ślepa! Zadaje się z dupkiem i nic o tym nie wie?! Skreśliłabym go na jej miejscu za: stosunki przerywane (matko, co za idiota...) nie używanie prezerwatywy, "bo on nie lubi" (!!!) Postinor (palant!) zdradzanie Magdy (niewykluczone, że ją zdradzać też kiedyś będzie, prawda?) zapłodnienie swojej kobiety i rozważeniu zostawienia jej w takim stanie zupełnie samej...!!! Boże, spraw bym na swej drodze podobnego...(cenzura, bo miało nie być wulgarnie)...nigdy nie spotkała! 2007/03/21 10:02:30
Hmmm... To teraz dałeś niezły orzech do zgryzienia.
Sytuacja nie jest prosta jak każdy zauważył i nie łatwo będzie to rozwiązać. 1. To jest dziecko - żywa istota i ma prawo do życia, ABORCJA - WYKLUCZONA. 2. Hmm... dwie kobiety, jedną kocha z drugą ma dziecko. Napiszę Wam co ja bym zrobił, a raczej co teraz mi sie wydaje jak bym na jego miejscu postąpił. Nie kocham Magdy, ale mam z nią dziecko. Za swoje czyny ponosi sie konsekwencje, trzeba być odpowiedzialnym. Postarałbym się jej wytłumaczyć, że nasze wspólne życie jako mąż i żona nie ma przyszłości. Dziecko powinno czuć miłość w rodzinnym domu a tutaj z jednej strony jej nie będzie. Jako, że jest wrażliwą istotą - wyczuje to. Nie możemy przez całe życie udawać, że wszystko jej w porządku, a przynajmniej JA nie mogę. Nie możemy żyć ze sobą na siłę, bo ja nie podzielam zdania - "..że dla dobra dziecka.." - To wcale nie jest dla niego dobre. Tak, zaopiekuję sie dzieckiem, dołożę wszelkich starań jako jego ojciec, zadbam aby wszystko miał, pomogę Tobie wychować nasze dziecko ale jako Twój przyjaciel, nie jako mąż. (Nie wspominałbym raczej, że jest inna kobieta). Odnośnie mieszkania razem. Magda i tak musi przerwać studia, bo jak studiować ?? Niech weźmie "dziekankę" i pojedzie do rodziców. Tam sie wyciszy i spróbuje odpocząć. Ja będę cały czas ją wspierał. Wydaję mi się, że jeśli Magda by to zrozumiała to nie byłoby przeszkody aby być z drugą kochaną przeze mnie kobietą. I to chyba bym doradził Wojtkowi. Więc Wojtek weź się w garść i zacznij myśleć jak mężczyzna. Zaopiekuj sie swoim synkiem, pomóż kobiecie z którą Go masz i ciesz się szczęściem przy boku kochanej osoby(drugiej dziewczyny). Szybko się czyta to co napisałem, ale cały proces na pewno by trochę potrwał. TAKIE JEST MOJE ZDANIE NA TEN TEMAT. P.S. Kominek, bez urazy ale Bóg piszemy z wielkiej litery. Pozdrawiam. 2007/03/21 10:08:45
Magdę dyskwalifikuje to że
"ona kocha wOJTKA nad życie i świata poza nim nie widzi" "powiedziała mu, że jak ją kiedyś zostawi to się powiesi" Teraz ciąża, potem wyjazd Wojtka na kilkudniowe szkolenie ( "praca i koledzy są dla Ciebie ważniejsi- na pewno mnie tam zdradzisz- ałuuuuuu"), całe życie byłoby ciągłą przepychanką, szantażem, jednym wielkim wyrzutem sumienia i męczarnią. Podusmowując: nie chciałabym mieć takiej żony :)
Gość: Gantz, auu222.internetdsl.tpnet.pl
2007/03/21 10:09:53
Moim zdaniem Tomek powiedział Wojtkowi, że na jego miejscu zachowałby się w miarę odpowiedzialnie - łożyłby na dziecko ale nie ożeniłby się z niekochaną kobietą.
Trudno kogoś zmuszać do związku i Magda powinna to zrozumieć, więc nie sądzę by się powiesiła, tym bardziej, że środki na utrzymanie dziecka otrzymywałaby od Wojtka (no i co z tego, że Wojtek mało zarabia - niech sobie poszuka lepszej pracy). No i następuje dalszy rozwuj sytuacji: Wojtek zgodnie z radą Tomka odchodzi od Magdy, zaciska zęby i przygotowuje się do realizacji obowiązku alimentacyjnego. Wchodzi w związek z nową dziewczyną. U Magdy dochodzi do poronienia (być może w związku ze stresem wywołanym studiami, trudną sytuacją materialną i ogólnie życiową, a być może jednak zdecydowała się na aborcję - tego nie ustalono). W międzyczasie Wojtek zapładnia kobietę z którą aktualnie jest w związku - planują ślub. I z taką wiadomością przyszedł Andrzej. Tomek powiedział Andrzejowi, że w drugi raz nie udzieliłby takiej rady Wojtkowi gdyż przypuszcza, że odejście Wojtka przyczyniło się do poronienia (a może nawet podejżewa, że Magda sama dokonała aborcji a tylko powiedziała, że poroniła - a Tomek, jako Polak i Katolik jest oczywiście obrońcą życia poczętęgo). Toast wzniesiono za zdrowie przyszłego potomka Wojtka, nażeczonych oraz za Magdę - niech się jej w życiu wiedzie. 2007/03/21 10:10:08
Matko Boska Elektryczna, co za para egoistow - on z tym Postinorem a ona z tym samobojstwem!! obojgu sie chyba myslenie wylaczylo! Bron Boze nie slubowac! Wojtek powinien jej przede wszystkim uswiadomic, ze nie chce miec z nia dziecka, ale do aborcji nie zmuszac. W tej sytuacji "odpowiedzialnie" to POMOC tzw. "samotnej matce" w wychowku przychowka. I tak bym doradzila.
Z koncowki dialogu Tomek-Andrzej wynika jednakoz, ze stalo sie cos, co calkowicie zmienilo postac rzeczy...
Gość: , chello089078153035.chello.pl
2007/03/21 10:19:23
powinien poczekac az urodzi dziecko, skonczy studia i wtedy odejsc. a co do tej drugiej kobiety, jak kocha to poczeka jak nie to niech spierdala.
ale najlatwiej byloby pozostac przy magdzie. 2007/03/21 10:24:26
wedlug mnie koles powinien powaznie porozmawiac z Magdą, wytłumaczyć jej że zapewni jej należytą opiekę, wsparcie finansowe i tak dalej ale na pewno nie będą mogli dalej ze soba byc gdyz on jej nie kocha a przez sam "obowiązek" nie chce skazywać i magde i siebie na życie bez miłosci czyli tak naprawde prawdziwego szczescia.. Jesli Magda naprawde kocha Wojtka to zrozumie i nie będzie robic glupot, Wojtek powinien zadbac aby niczego jej i dziecku nie zabraklo
miłość jest najważniejsza i wedlug mnie nie można jej zaprzepaścić przez "poczucie obowiązku" owszem, trzeba ponosic konsekwnecje swoich czynów ale nie kosztem życia z kimś z przymusu... takie jest moja zdanie, zawsze stawiam na miłość:) pozdrawiam 2007/03/21 10:27:42
Małżeństwo z litości nie ma sensu. Niekochana kobieta po paru latach znienawidzi swojego męża. Jedyne rozsądne i dobre dla obu stron rozwiązanie to jdnak zerwanie. Powazna rozmowa, nie kłótnie, tylko spokojne, rzeczowe postawienie sprawy. Tyle tylko, że z obowiązku Wojtek powinien się jakoś zaopiekować dziewczyną - przede wszystkim dopilnować, by zgłosiła się do psychologa. Bo żadna osoba, które stosuje szantaż - zostań ze mną albo się zabiję - nie jest stabilna emocjonalnie. Dziewczyna sama powinna zdecydować, czy chce urodzić dziecko. Jeśli tak, to Wojtek powinien wziąć odpowiedzialność za życie, do którego się przyczynił - zmienić pracę i pomóc finansowo Magdzie.
tak czy siak - życie mu się skomplikowało. Szkoda, że w ten sposób musi dorosnać, ale cóż - bywa. Pozdrawiam
Gość: zenek, dwq138.internetdsl.tpnet.pl
2007/03/21 10:40:57
Wznieśliście toast za parówki cielęce i czaj
a tak na serio to wojtek powinien zostac z niną bo za przeproszeniem walic sie chciało a jak już dziecko to ucieczka. jak sie powiedziało A to trzeba powiedziec B
Gość: Dzikus Pedziwiatr, fan66.internetdsl.tpnet.pl
2007/03/21 10:42:18
Ciezki dylemat mial Wojciech, ale ja mimo wszystko doradzilbym mu, zeby mocno namowil Magde do aborcji (mimo rodzicow) i pobyl z nia jeszcze z miesiac po zabiegu, zeby pocieszac no i potem zeby zakonczyl ten zwiazek. Tym bardziej, ze jak mu kiedys powiedziala, zeby sie powiesila, jesli ja rzuci, to glupia dupa jest i szkoda na nia czasu! Dziekuje za uwage.
Gość: zygfryd, abah235.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/03/21 10:43:43
Pierwsze co mi "przyszło" do głowy to że ciąża była symulowana. Potem wydało mi sie to zbyt prost wiec może poroniła i "miał" problem z głowy jednak to było rozwiązanie zbyt okropne i nie życzyłbym nawet gdyby nie chciał tego dziecka no i oczywiscie nie byłoby za co toast wznosić. No i niby ta wielka miłość z nowa panna tez do mnie nie przemawia jest to zbyt "lukrowane". I to ze na pewno jego dziecko.
Zawsze mógł kazać jej usunąć ale to odbiłoby sie prędzej czy później na psychice tez Wojtka. Jako Tomek wydaje mi sie, ze poradziłeś mu żeby został z Magda i wychował z nią swoje dziecko. I teraz zmyliło mnie te: " Miałeś wtedy wątpliwości czy dobrze doradziłeś. Czy teraz postapiłbyś tak samo? - Nie! - odpowiedziałem zdecydowanie - To co, może teraz toast za nasze zdrówko" cholera, przeczytalem fakty, wysunąłem wnioski (możliwe ze błędne) i nie mam rozwiaznia, nic mi nie przychodzi do glowy. Pomyslabym nad tym ale ide do pracy i bede po 22 jak juz bedzie rozwiazanie :/ Jedno drugiemu przeczy... 2007/03/21 10:55:12
ja nie rozumiem zazwyczaj męskiego toku myślenia to więc żeby odpowiedzieć musze odwrócic sytuacje. Gdybym była Magdą to wolałabym żeby odszedł.Z dzieckiem czy bez nie ma sensu sztuczne utrzymywanie związku z facetem, który juz kocha inną.nie bedzie dobrym mężem i nie bedzie dobrym ojcem. Na pastwe losu tak do końca zostawić jej nie może, bedzie musiał płacić alimenty na to dziecko i powinien w miare swoich mozliwości starać sie dbać o jego byt, jesli oczywiście jest honorowy.A nawet jesli nie jest od konsekwencji finansowych i tak już nie ucieknie. Ona juz jest w tej ciąży,stało się. namawianie je do aborcji jest bez sensu,nie chcial dziecka z ta kobietą to powinien zakładać gume skoro nawet prosiła. nikt nie lubi z gumą, wiadomo ale przecież każdy zna ewentualne konsekwencje "przerywanego", prawda? powinien powiedzieć jej jak przedstawia sie sytuacja. Sama zdecyduje czy chce urodzić jego dziecko skoro on odchodzi do innej. Więc nie bedzie to znowu taka "pastwa losu" tylko jakiś jej wybór. Odsuwanie decyzji o odejściu było kompletna głupotą, najpierw świeta, potem sylwester a w zasadzie zaraz potem sa kolejne święta, zawsze znajdzie się powód żeby odwlekać.
Ja uważam że powinien wreszcie powiedzieć prawde, zostawić jej decyzje czy rodzi czy nie, i odejśc skoro kocha inną kobiete. i niech mi nikt nie mówi że jestem wobec Magdy okrutna i że ona zemrze z głodu. Powtarzam że oceniam po sobie i ja bym sobie poradziła. wolała bym tak niż życie w zakłamaniu. a tak w ogóle to gdyby do mnie przyszedł po rade to ja bym mu rady żadnej nie dala bo nie daje rad z założenia. Koniec eseju:) pozdrawiam kominku 2007/03/21 11:05:35
A może magda wali go po rogach i to niejest jego dziecko.
Może tesz tak być że w ciąży to ona niejest a jego tylko sprawdza. Z BABAMI NIGDY NIE WIADOMO !!! 2007/03/21 11:11:12
seks bez zabezpieczenia = duże ryzyko zajścia w ciążę. czy pan W. nie był tego świadomy nie używając NAWET gumy?? swoją drogą to jego kobieta proponowała jej użycie czyli to ONA dbała o to, aby ta ciąża sie nie pojawiła a nie ON.
W.kochając się z nią dawał świadectwo miłości (staroświeckie podejście,wiem,ale idealnie obrazuje to co mam na myśli. kochasz kogoś - uprawiasz z nim seks licząc się z tym że może z tego być dziecko.nie kochasz- zakładasz na ptaka gumę i uprawiasz seks tylko po to by zaspokoić swoje zwierzęce pobudki.proste.logiczne.) skoro W. był na tyle odpowiedzialny żeby kochać się bez niczego to powinien teraz wypić piwsko, które sam sobie nawarzył a nie uciekać z podkulonym ogonem jak tchórzliwy pies myśląc że Postinor uratuje mu dupsko. Facet z nią żyje, mieszka, dzieli łożko więc niech tak robi do końca.a jeśli tak nie zrobi- to znaczy że jest nieodpowiedzialnym dupkiem.Na miejscu kobiety wziełabym postinor bo nie chciałabym żeby moje dziecko żyło ze świadomością,że jego ojciec to kawał chama który wsadza, wyciąga, a potem zostawia "boonnielubiwgumie".trzeba ponosić konsekwencje swoich czynów.jeśli W. kocha inną kobietę to po jaką cholerę łazi do łóżka z inną? panie W. chciałabym żeby rozwiązaniem tej zagadki było pójście po rozum do głowy i wytłumaczenie sobie co to znaczy odpowiedzialność za siebie i innych ludzi...a potem wcielenie tego w życie.zaopiekować się,zamieszkać,wziąć odpowiedzialność i dobrze wychować dzieciaka :) pewnie zakończenie było inne skoro pan Kominek z panem Andrzejem wypili toast.może okazało się że dziewczyna wcale nie jest w ciąży.albo jest z kimś innym a nie z panem W. ...ale skoro istnieje możliwość dowolności- to wolę sobie wyidealizować rozwiązanie.
Gość: nev, public-gprs72373.centertel.pl
2007/03/21 11:11:47
Chłopak raczej miałby nikłe szanse na pozostawienie Magdy samej z dzieckiem gdyż nawet w Polsce testy na ojcostwo są już dobrze dostępne (pod warunkiem oczywiście, że panna oczywiście kierowałaby się dobrem dziecka a nie swoją dumą to szybko pociągnęłaby tego Casanovę mlecznych barów do odpowiedzialności).
Jeżeli tak bardzo ten Szalony Kefir chciał zrobić dziecko kolejnej altruistce myślącej cipą a nie mózgiem (sorry, ale tłumaczenie Wojtka odnośnie niechęci do gum dla każdej średnio inteligentnej dziewczyny jest egoistyczne i nierozsądne) to zawsze mógł poprosić o orzeczenie sądowe dotyczące konkretnej sumy którą musiałby chłopczyna wpłacać na konto Magdy. Tylko w tym wypadku zapewne przeszedłby na utrzymanie tej drugiej kobiety. 2007/03/21 11:21:28
Branie ślubu tylko ze względu na ciążę, jest chore, tylko będą się męczyć i udawać ze względu na dobro dziecka a dziecko cierpieć, aborcja nie wchodzi w grę. Odchodzi skoro mu tak źle i do końca życia płaci słone alimenty.
Według mnie jest on niedojrzałym smarkaczem i jego argumenty są dziecinne, ( nie zerwałem bo były świeta, sylwester, sesja, itd.)wychodzi na to, że robił jej wielką łaskę, że z nią był- było mu wygodnie i tyle- nie dość, że niedojrzały to jeszcze tchórz. A tekst „niewiem jak to się stało” mnie rozwalił”- wie jak pójść do łóżka, to powinien wiedzieć jakie mogą być tego konsekwencje. 2007/03/21 11:21:48
Podczas uprawiania z Magda seksu bez zabezpieczenia powinien liczyc sie z ewentualna ciaza,oboje sa przeciez doroslymi ludzmi,Ja nie doradzalabym aborcji ani porzucenia dziewczyny.Wg mnie powinien nadal z nia mieszkac,ale wytlumaczyc ze nie chce sie jak narazie zenic,moze dopiero jak na swiecie pojawi sie dziecko to zrozumie jak wazna jest dla niego Magda.I wydaje mi sie ze to wlasnie za to wznosili toast Kominek i Andrzej:) za slub Wojtka i Magdy ,mam racje??
2007/03/21 11:27:21
Ja się postawię na miejscu Magdy. Nie chciałabym wiązać się na całe zycie z facetem, ktory mnie nie kocha i ma wobec mnie tylko poczucie obowiązku. Takie związki i tak bardzo często się rozpadają, predzej czy pózniej. Jednocześnie oczekiwałabym od Wojtka, ze będzie mnie wspierał w utrzymaniu dziecka, zwlaszcza ze to on nie chciał się zabezpieczać ("Nie stosowaliśmy antykoncepcji, ona miała regularne cykle i sam nie wiem jak to mogło się stać, ale stało się". "No Magda wiele razy kazała mi zakładać gumę, ale ja nie lubię w gumie i w końcu się godziła.") Nie wie jak to się mogło stać? Heh.. żal dupę ściska.
Co bym doradziła Wojtkowi? Ja na jego miejscu nie wiązałabym się z osobą, ktorej nie kocham, bo zniszczyłabym życie i sobie, i jej. Ale również powinien wziąć częściową odpowiedzialnosć (zwlaszcza finansową) za utrzymanie i wychowanie dziecka. A co do grózb Magdy, że się powiesi... Gdyby to się stało, Wojtek nie powinien czuc się winny. Każdy ma prawo decydować o swoim życiu.
Gość: , ath194.internetdsl.tpnet.pl
2007/03/21 11:31:33
hmm.witam,na Twoj blog weszłąm przypadkiem z linkowni pewnego blogowicza,jestem pod wrazeniem!!Pod duzym,wielkim wrazeniem!!!
Staram sie rozwiazac Twa zagadke..Jesli to zrobie-napewno zamieszcze odpowiedni komentarz.. Tymczasem AVE dla Twojej pomysłowosci!!!! 2007/03/21 11:39:33
na dłuższą metę związek (małżeństwo) z magdą byłby męczący i dla niej i dla niego. on jej nie kocha i trawiłaby go żółć, z powodu odejścia kobiety, z którą chciał być i pewnie zacząłby chodzić na boki. ona byłaby nieszczęśliwa, bo mąż ją zdradza, nie kocha itd. facet powinien się rozstać z magdą. jednakowoż za głupotę, jaką było zrobienie dziecka, trzeba płacić, dlatego powinien łożyć na dziecko spore alimenty i dopóki nie znalazłby lepszej pracy - żyć jak gołodupiec.
Gość: decays.blog.onet.pl, ath194.internetdsl.tpnet.pl
2007/03/21 11:53:40
Myśle,ze kobieta z którą po kryjomu spotyka sie Wojtek zachowa sie bez klasy,jeżeli pozwoli,by opuscił on ciężarna Magde..Uwazam,ze aborcja nie wchodzi w grę(absolutnie!!!-nie moze ucierpiec na tym istotka poczeta przez chec "wygody")
pozatym Magda przeczuwam,ze po czyms takim jak a)aborcja b)oznajmienie jej przez ukochanego o ich rozstaniu: c)innej kobiecie zapadła by w ciezką depresje...Nie daj Boże odebrała by sobie zycie.. Moze "ciekawszym"w tej sytuacji rozwiazaniem była by SZCZERA rozmowa Wojtka z Magdą... w ktorej zawarłą by sie zgoda Wojtka na urodzenie dziecka,oraz informacja o tej drugiej... Jezeli Magda dowiedziawszy sie o TYM nie przezyje szoku i nie poroni-to czym predzej powinna kopnąc w pewna czesc ciała-NIEODPOWIEDZIALNEGO Wojtka,ktory(nie ublizajac facetom)jest typowo młodym mezczyzna chcacym wykozystac młodosc.. Z autopsji wiem,ze uczelnie(wiekszosc)pomaga samotnym ciezarnym matkom,bedacych w ciezkiej sytuacji materialnej... No po co brac slub na sile? Mysle,ze magda jesli nie poroni-to powinna wyjsc z klasa z tego "zajscia"dla dobra swojego i dziecka... A tatus..Hmm,no co-tatus niech placi!!!!
Gość: , host-81-190-110-103.gdynia.mm.pl
2007/03/21 11:58:09
Tomek doradził, żeby Wojtek zajął się biedaczką, nie żeniąc się z nią. O swojej ukrytej miłości żeby zapomniał.
Biedaczka okazało się, że jest w ciąży z kim innym. Wojtek z rozpaczy za utraconą miłością zaczął odwiedzać domy uciech, gdzie przypadkiem natknął się na tą swoją utraconą miłość. Bańka prysła. I odtąd nie ma ani niekochanej kobiety, ani niechcianego dziecka, ani nie boli go serce za utraconą miłością. Nie wiem, może został gejem? 2007/03/21 12:04:57
powinien sie zachwac teraz jak facet, zostawic tą kobiete na boku i byc razem z tą w ciazy bo ona bedzie potrzebowala wsparcia, tak samo z reszta dziecko - musi miec oboje rodzicow, facet wiedzial ze ryzykuje to niech poniesie konsekwencje, niech nie mysli tylko o sobie. Aborcja nie wchodzi w gre - płód to też zycie nie wazne w ktorym trymestrze.
Wiem ze mi to latwo powiedziec bo to nie ja jestem na jego miejscu ale ja bym na bank został z tą zaciążoną.
Gość: , avr199.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/03/21 12:12:45
Ale sie Wojtuś wpakował..nie bo świeta nie bo sesja tak bo dziecko. Ślub bez miłości to rowniez nie najlepszy pomysł...ale czasem takie zwiazki mimo ze maja trudne poczatki trwaja bardzo bardzo długo..Kominek mogłby doradzic zerwanie z Magda i piekne zycie u boku tej drugiej...ale Tomek..chyba bardziej skupił sie na dobru Magdy i dziecka..dla "ich Troje" najlepszy bedzie czas..byc moze przesuniecie slubu na inny bardziej odległy termin..ale toast w marcu..pewnie ta druga pusciła Wojtka z torbami i jednak odbył sie ślub...
Gość: Szymon-, eho122.internetdsl.tpnet.pl
2007/03/21 12:15:13
Rzeczywiscie patowa sytuacja. Na poczatku zjebalbym Wojtka, ze tak nie odpowiedzialnie podchodzi do zycia, dlaczego zrobil jej nadzieje, ale trwaloby to krotko (ta zjebka), poniewaz nie ma co grzebac przeszlosci, trzeba myslec jak rozwiazac te trudna sprawe...
Spytalbym: Wojtku, czy jestes w stanie pokochac Magde? Wyobraz sobie, ze ona rodzi Ci cudowna coreczke, ktora kochasz ponad zycie... moze wtedy zmienilbys swoje podejscie? Pomysl, ze ta nowo poznana kobieta, to nic pewnego. Przeciez malo sie znacie, ona moze spasowac w kazdej chwili, to nic pewnego. A Magda Cie kocha... Jesli Wojtek powiedzialby, ze jest w stanie ją pokochac, to sprawa rozwiazana. Ale to raczej nie mozliwe ;-) Wiec poradzilbym mu: Przemysl to wszystko kilkakrotnie. Pomysl o sobie. Czego chcesz, czego oczekujesz, o czym marzysz. Nie mysl w ten sposob, ze ona sie powiesi, bo tego nie zrobi. Na pewno. Nie bedziesz jej miec na sumieniu. Ludzie sie rozstaja. Nie mozesz do konca zycia, żyć z kobieta, ktorej nigdy w zyciu nie pokochasz. Z dzieckiem bedziesz sie spotykac... to juz nie to, ale zawsze cos. Nie mysl o aborcji - sumienie nie da Ci spokoju do konca zycia - gwarantuje Ci to. Badz egoista. Rozstan sie z Magda, spokojnie, wytlumacz jej dlaczego. Ona jest studentka, wiec nie jest pusta, zrozumie. Poplacze, pozniej zakocha sie w kims innym. Ale... nie mysl tez specjalnie o tej nowej, bo ona Ci nie gwarantuje dobrego zwiazku, za krotko ją jeszcze znasz. Dodalbym, ze nie mozesz sie zmuszac do milosci. Z biegiem czasu, gdy zmusilbys sie, poczulbys cos do Magdy, ale to jakies takie upodlajace... zmuszac sie do milosci. Nie mozesz Magdy uszczesliwiac, swoim nieszczesciem. Na koniec powiedzialbym - Wojtek, postap zgodnie z wlasnym sumieniem, zebys potem nie zalowal... Zakladajac taka wersje wydarzen, wszystko pieknie, ale dziecko bedzie pokrzywdzone. Na zawsze bedzie miec jakis uszczerbek na psychice.. Sam nie wiem, jak postapilbym w takiej sytuacji. Na pewno jest to dramat zyciowy. Radze wszystkim nie dopuszczac do takich momentow w swoim zyciu, bo to jest balansowanie na cienkiej linii... Ciekaw jestem, jak Tomek doradzil Wojtkowi i w ogole jak ta sprawa dalej sie potoczyla. 2007/03/21 12:18:03
Co tu radzić takiemu kolesiowi?Skoro tkwił w związku jakby na siłę i nie miał odwagi zakończyć tego w odpowiednim czasie.Widział,że dziewczyna się angażuje co raz bardziej, to robił jej nadzieje.Tchórzliwy mamisynek.Aborcja odpada, szybki ślub też,zaraz byłby rozwód.Powinien powiedzieć Magdzie,że nie chajtnie się(dla niej to oczywisty dramat),ale jednocześnie zapewnić jej opiekę i wsparcie.Jaka byłaby jej reakcja, tego się nie dowiemy,nie to jest jednak tematem zagadki.Przypuszczam,że koleś nie poczułby się jednak do odpowiedzialności, bo jest dupkiem żołędnym.No i myślałam,że był to jednak fałszywy alarm ,Magdzie przesunął sie okres, jednak Komin rozwiał moje mrzonki.
2007/03/21 12:18:19
Według mnie nie zostawił Magdy, bo wznosiliście toast. Nie wznosi się toastu za rozstanie tylko np. za szczęśliwe małżeństwo.
2007/03/21 12:26:57
Oczywiste rozwiazanie, ze kominek doradziłby Wojtkowi zostawienie cięzarnej kolezanki musze odrzucic skoro mam byc nim cholernie zaskoczona;].
Znalezienie frajera, który robiłby za ojca dla jeszcze nienarodzonego dziecka też może byc zbyt oczywiste. Ale mogłabym na to postawic. Magda mogłaby miec przeciez jakiegos innego wielbiciela, który z checia wziałby tamto dziekco jako swoje i stworzyliby nowa rodzinke. W wojtku obudziłyby sie poźniej rodzicielskie uczucia, ale byłoby na to za pozno, jego zwiazek z tamta kobita okazałby sie nie wypałem i wtedy zrozumiałby, ze tak naprawde kochał Magde, która juz go nie bedzie chciała, bo przeciez miałaby juz swojego mezusia. Magda+dziecko+frajer zyliby długo i szczesliwie, zas wojtek-zły charakter- pozostałby starym, zgorzkniałym kawalerem ciagle borykającym sie z problemem impotencji. fin;] Chyba za duży wpływ tvnowskich seriali...
Gość: , abpf69.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/03/21 12:33:13
witam.. nie ejstem twoim czytelnikiem.. moze przczytalem keidys cos ale dawno i jest to nie wazne... pisze bardziej w indywidualnej sprawie.. moja baba czyta te twoje teksty i jej odpierdala przez ciebie mi nie ufa watpi we mnie zadaje mi dziwne glupie pytania jak np.. po wlasnie tym tekscie czy jak nie ebde chcial z nia byc czy jej o tym powiem.. co to kurwa ma byc.. ja rozumiem wchodzi tu ten kto chce czytac.. ale moglbys brac poprawke na ludzi ktorzy za bardzo do siebie biora te teksty.. uwazaja ze to co tu psizesz jest rpawda i ewentualne ejdnostki moga byc ewentualnie wyjatkami takimi jak ja heh.. bo przczeytalem kilka twoich tekstow apropo punktu widzenia facetow na sex i powiem ci ze chyba troche pierdolisz.. piszesz tylko opierajac sie o swoja wiedze zachcianki nei badajac innych przypadkow... a te tempe baby odnosza wszystko do calosci i pozniej ja sie musze z nimi uzerac.. apropo zagadki to sam do nie dawna mialem podobna historie.. i powiem ci tak staralem sie zbey bylo okej jednak przyszla mamusia byla moja ex dziewczyna eh wiec tutaj sytuacja byla pro9sta ze nic do niej nie czulem poza pozadaniem..i co robilem gdzy sie dowiedzialem ze jest w ciazy.. rpzedewszystkim powiedzialem jej ze nie ebde z nia tlyko z dzieckiem jednak probowalem byc z nia jednak ebz efektow na3wet mi sie pozniej juz jej bzykac nie chcialoaz pewnego dnia dostala krwotoku pojechala na ostry dyzur .. praca bicia serca zatrzymala sie w 2 miesiacu płodu i tak jak lekarz tak i ja podsumuje to zagadke.. natura eliminuje swoje bledy.. trzeba czekac.. czas pokaze a nad nami ktos czuwa pzdr
2007/03/21 12:35:35
Doradziłeś mu, aby poczekał na ślub, narodziny dziecka, był z nią pół roku i wziął rozwód. Chociaż wtedy musiałby płacić jej alimenty.
Druga opcja to rozstanie natychmiast - bardziej brutalna i niebezpieczna ale na pewno skuteczna [patrząc przez pryzmat rozstania, nie przez pryzmat konsekwencji. Mój pierwszy komentarz - pozdrawiam :) 2007/03/21 12:38:19
Ojcem dziecka nie był Wojtek, skoro Magda była jednak w ciąży i zważywszy na całą sytuację, nie widzę innego powodu na wzniesienie toastu.
2007/03/21 12:42:44
Bycie z kims, kogo sie nie kocha i z kim nie widzi sie w przyszlosci nie ma sensu, nawet jesli ma sie pojawic dziecko. Znam przypadki, ze laska "celowo" zaszla w ciaze, zeby zatrzymac faceta, bo przeczuwala, ze w przeciwnym razie on ja zostawi i wcale nie konczylo sie to dobrze. Na jego miejsu bylabym z osoba na ktorej mi zalezy a jedynie placila alimenty na dziecko, zeby tez nie byc nieczula swinia i nie zostawiac mlodej samotnej matki na pastwe losu.
Dla mnie osobiscie chajtanie sie z powodu wpadki to glupota...chajtam sie bo chce a nie dlatego, ze wpadlam...jedynie, co gdyby w planach byl slub a dziecko pojawilo sie wczesniej to na upartego slub mozna troche przyspieszyc, ale nigdy nie wyszlabym za faceta tylko z racji tego, ze zaciazylam... a co do zagadki...skoro wzniesliscie toast to pewnie niedoszla zona poronila i problem rozwiazal sie sam a glowny bohater spotyka sie z ta druga.
Gość: szary, c11-252.icpnet.pl
2007/03/21 12:44:37
Tak powaznie, to naprawde powazny problem i jakiego rozwiazania by tutaj nie wybrac to i tak bedzie zle, ale co mozna doradzic zeby wybrac miedzy zlym a jeszcze gorszym? Napewno nie "odpowiedzialne zachowanie - slub" bo to i tak, zeby za bardzo sie nie rozpisywac, kiedys najprawdopodobniej skonczy sie nieciekawie. Aborcja tez nie bo poprostu mysle ze to najwieksze skurwysynstwo kiedy ktos tylko i wylacznie dla wlasnej wygody i z ogromnego egoizmu robi cos takiego. Oczywiscie bohater tej notki raczej nie stworzy z ta dziwczyna udanego zwiazku, wiec jednak lepiej zeby wyznal jej cala prawde co do jego uczuc do niej (w mysl zasady lepiej pozno niz wcale). Ona jesli jest normalna to sie raczej nie zabije no bo sorka ale jakby to zrobila to w/g mnie bylaby zwyczajna wariatka zeby pozbawic sie zycia z powodu jakiegos palanta, a jesli by to zrobila no to poprostu bylaby chyba psychicznie chora i tyle. Natomiast co zrobic z niechcianym dzieckiem, ktore chyba jest najwazniejszym i najpowazniejszym problemem. Mysle ze dobrym rozwiazaniem, przede wszystkim z punktu widzenia dziecka, byloby urodzenie go i oddanie do adopcji jako noworodka. Dlaczego tak ?
1.Jest niechcianym dzickiem wiec jego biologiczni rodzice (a napewno ojciec) nigdy nie obdarza go miloscia bo jak mozna kochac kiedy sie tego czegos/kogos nie chce. 2.Jest wiele par ktore nie moga miec, z roznych powodow, potomstwa a bardzo tego pragna i napewno zbuduja normalny dobry dom jesli tylko da im sie szanse na to. 3.Ludzie ktorzy ubiegaja sie o adopcje sa najczescie przeswiatlani wzdluz wszerz i w poprzek pod wzgledem mozliwosci zapewnienia dziecku odpowiednicgh warunkow do zycia itp. wiec bylaby realnie bardzo duza szansa na to ze dziecko nie trafi do rodziny wielodzietnych nalogowych alkoholikow ktorzy chca w jakikolwiek mozliwy sposob wyludzic 1000 zl becikowego na wodke. 4.Z tego co sie orientuje noworodki ze wszystkich dzieci ktore sa "kandydatami" do adopcji maja najwieksze szanse (gdzies czytalem albo slyszalem ze prawie 100 % jesli nie sa powaznie chore) na to aby znalezc sie w rodzinie zastepczej (w tym przypadku to chyba nawet wlasciwej) 5.Chyba lepiej zeby dziecko wychowywali ludzie chociaz troszke odpowiedzialni i tacy ktorzy moga mu zapewnic odpowiedni byt i tacy ktorzy beda je zwyczajnie kochac bo o tym marza i tego chca a nie bo musza Ze wszystkich mozliwych rozwiazan, wydaje mi sie to byloby chyba najlepszym rozwiazaniem z mozliwych (oczywiscie nie wiem nic o tym co mysli ta dziwczyna na taka ewentualnosc) Ale pytanie bylo co bym poradzil wiec wlasnie takie cos do przedyskutowania chociazby. Po raz pierwszy komentowalem wiec kozystajac z okazji gratuluje udanego bloga i pozdrawiam
Gość: , 212.2.100.14*
2007/03/21 13:03:42
Ciężka sprawa, ale ja na jego miejscu nie brał bym żadnego ślubu. Poszedł bym do drugiej pracy i płacił alimenty ale nie żenił bym się z kobietą z którą za kilka lat(najpużniej) bym się rozwiódł.
Gość: Katarzyna, cll196.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/03/21 13:11:09
Nie powinien zostawać z nią. Unieszczęśliwił by samego siebie, ją i dziecko, a to właśnie ono jest tu najważniejsze. Ojcem może by dobrym chcoiaż z "doskoku"...
Gość: Furia, host-ip226-107.crowley.pl
2007/03/21 13:13:32
Bardzo ciezko jest doradzac, poniewaz rzadko kiedy radzimy obiektywnie. Zazwyczaj proponujac jakies rozwiazanie, mowimy, tak jak Tomek, tylko czesto nie przyznajac sie do tego otwarcie, co my bysmy zrobili na miejscu danej osoby. Uwazam, iz wazne jest podkreslenie tego faktu, poniewaz osoba z problemem nie jest nami i czasem nie stac ja na cos, co my zrobilibysmy bez mrugniecia powieka.
To bardzo trudna sytuacja. Z racji tego, iz jestem mloda, naiwna osobka, ktora nie wyobraza sobie spedzenia zycia z kims, kogo nie kocha, co mialoby byc rzekoma pokuta za blad z przeszlosci, porozmawialabym szczerze z Magda. Nie podoba mi sie szantaz emocjonalny, jaki stosuje Magda wobec Wojtka - to jest bardzo nieczysta gra. Powiedzialabym jej, ze jej nie kocham, ale przy okazji zaznaczylabym, ze dziecko nie ma z tym nic wspolnego i, jezeli zadecyduje je urodzic(co pewnie zrobi, skoro jej rodzina juz o nim wiedziala), to podejme sie wraz z nia opieki nad nim. Pelno jest mlodych par, ktore po rozejsciu sie wciaz wspolnie wychowuja swoje dziecko. Moim zdaniem to byloby najrozsadniejsze wyjscie z sytuacji takze dla Magdy, ktora po pewnym czasie odczulaby, ze Wojtek jej nie kocha i podejrzewam, ze gdyby po kilku latach wspolnego zycia przyparla go do muru, a on by wowczas wyznal, ze jego uczucie wygaslo - dziewczyna zaczelaby robic mu wyrzuty, ze tyle czasu ja oszukiwal, wiec lepiej zranic raz, ale zeby sie zagoilo, niz jatrzyc rane przez lata. Tyle ode mnie. 2007/03/21 13:16:04
Generalnie podejde do sprawy indywidualnie.
Zachowalbym sie jak facet, ktory nie chce miec calego zycia przechlapanego. Moja rada bedzie dosc oczywista i pozbawiona przblysku geniuszu. Oczywiscie ZERO ABORCJI bo mowiac brzydko najpierw bym takiemu facetowi zrobil to co goral na imprezie zrobil sobie, a pozniej dopiero zakazal mu namawiac kobiety do tego czynu. Ok, jezeli juz zalatwilismy sprawe aborcji to przejdzmy do zalatwienia sprawy aby wilk byl syty i owca cala - bo oto tutaj chodzi. Wojtek, musisz myslec o sobie, o dziecku i o Magdzie. Byles lekkoduchem bo uzywales sobie bez gumy i jakies konsekwencje musisz poniesc. 1. Przerywasz studia (zawsze mozna wrocic jezeli bardzo Ci zalezy) i szukasz porzadniejszej pracy. 2. Odchodzisz od Magdy. 3. Idziesz do nowej dziewczyny robic dalej to samo ale w gumie albo przekonujesz ja do pigulek. 4. Utrzymujesz Magde, siebie i kochanke. Takie wyjscie jest dla porzadnego faceta, ktory zna swoja wartosc. Jezeli chcesz byc ofiara ale nadal porzadnym gosciem to zostawiasz wszystko tak jak jest. Jezeli chesz byc bez jajec i bez zebow w tej chwili to decydujesz sie na aborcje. Po tej rozmowie rowniez poszedlbym ale do swojej zony i chlapnal z nia po 50gr. za nasze szczescie. Ad3. Wojtus pewnie jak to nieudacznik Wojtus zaplodnil pewnie druga dupe bo mu doradziles zostawic Magde i zabwiac sie z inna :P 2007/03/21 13:23:50
Niesamowicie twardy orzech do zgryzienia i kazde rozwiazanie wydaje sie zle .Kiedy tak jest nalezy chyba wybrac najmniejsze zlo .W moich oczach szybki slub bo dziecko sie zdarzylo absolutnie nie wchodzi w gre .Zostawienie Magdy samej sobie ot tak ,tez nie .Ja widze dwa mozliwe rozwiazania :
- albo pogadac z nia o aborcji (ja bylabym za w tym wypadku)dziecko w takiej sytuacji tylko jeszcze bardziej wszystko komlikuje . - albo ,jesli Magda upiera sie urodzic ,wypiac dumnie meska piers i zobowiazac sie do pomocy w wychowaniu potomka . P.S.Nie bralam pod uwage nieprzewidzianych wypadkow losowych ,takich jak nagla smierc Magdy,nagle poronienie etc .
Gość: EloELo320, 088156014163.ols.vectranet.pl
2007/03/21 13:32:33
Ja bym kazal jej sie wynosic bo w tym zwiazku to ona byla pasozytem. Do dziecka bym sie przyznawal, bylo by moje, bym placil jej na utrzymanie dziecka itd...
Jezeli ta druga nie mogla by tego zaakceptowac to wyjazd.
Gość: pax, ns.publikator.com.pl
2007/03/21 13:36:55
Rzeczywiście ciężka sytuacja. Przynajmniej ze strony Wojtka. Ale czy ciężki wybór? Z jednej strony życie u boku kobiety, której się nie kocha wychowując dziecko, którego się nie chciało - z drugiej okazja do rozpoczęcia nowego (może szczęśliwszego?) związku.
Wojtkowi doradziłbym przede wszystkim chęć namawiania swojej dziewczyny do aborcji. Właściwie to ona nosi to dziecko w sobie i ma największe prawa by decydować, czy dziecko ma się urodzić czy nie. Odradzałbym też Wojtkowi pozostawanie w tym związku, bo w opisanej sytuacji może skutkować to patologią, a tego w naszym kraju nie potrzeba więcej niż jest. Pozostaje jeszcze kwestia drugiej kobiety - czy aby na pewno jest to miłość? A może po prostu fascynacja kimś nowym? W zasadzie nie ma to większego znaczenia. Świadczy jednak o tym, że obecnej dziewczyny Wojtek nie traktuje poważnie. Tak w skrócie to doradziłbym Wojtkowi i jego dziewczynie wizytę u psychologa. Raz, że może pomóc Wojtkowi podjąć decyzję i podążyć za szczęściem a dwa możę pomóc Magdzie w przetrwaniu trudnego okresu. W każdym bądź razie wizyta u psychologa i rozmowa między Wojtkiem a Magdą mogą skończyć się na tysiąc sposobów, więc nie zdziwię się jak setkę wypiliście za zdrowie Pana Młodego. 2007/03/21 13:43:30
A może powinien zerwać z nią, a po urodzeniu się dziecka wziąć opiekę nad nim na siebie?
Gość: rowenshade, 80.50.191.13*
2007/03/21 13:52:13
Cóż...
Po pierwsze należy być mężczyzną i brać odpowiedzialność za własne czyny. Po drugie aborcja to tylko zgoda dwojga ludzi, nawet jak matka chce a ojciec nie i na odwrót to nie winno do niej dojść, choć nie jestem przeciwnikiem samej aborcji - zdefiniujmy w cholere to życie w końcu. Po trzecie - po co żyć z kobietą, na którą nie chce się patrzeć, a napawa do k... n.... obrzydzeniem teraz, a co bedzie za 10 lat - samemu sie idzie powiesic. Zerwać, kurcze co za facet idzie do slubu bo musi a nie chce. Ona sie nie powiesi, ludzie dużo mówia - mało robią 1200 pln brutto czy netto, każda decyzja nosi konsekwencje - alimenty, to nie pierdolony obowiazek, to jest twoje dziecko kur... albo je bierzesz do siebie albo placisz - bo tego chcesz, dziecko swoje sie kocha obojetne z kim je masz... 2007/03/21 13:52:26
nie wiem co zrobil Wojtek, ale gdybym była na miejscu Magdy, to chcialabym zeby mnie zostawił, ponieważ prędzej czy poźniej i ona i on i dziecko będą nieszczęsliwi...A co do gróźb Magdy o samobojstwie.. to wiele ludzi tak mowi a jezeli Wojtek potraktował by ja poważnie i rozstal sie z nią normlanie i pomogl by jej.. nie mialaby powodu do samobojstwa.. wręcz przeciwnie powinna byc mu wdzięczna za szczerość... myślę ze wojtek jest z dziewczyną ktora kocha, a Magda znalazła sobie kogos innego :))
2007/03/21 13:52:37
Nie no trzeba sie przyznać.Za młoda i chyba za głupia jestem by cokolwieg doradzać w tej sytuacji. Ja pasuje.
Gość: danny boy, chello087206139084.chello.pl
2007/03/21 13:54:22
Czytam, czytam, to może wreszcie coś napiszę.
Szczerze, to mam w poważaniu los Wojtka, bo takiego ciula jeszcze nie spotkałem. Ale będąc w takiej sytuacji, za nic nie wziąłbym ślubu. Już widzę miny jej starych, ale ch**. Ta nowa niech spier****, nie ta, to inna. Zostawiłbym status quo, mieszkał na kocią łąpę i ciszył się ze swojego dzieciaka. Brak ślubu to brak kłopotów w przypadku odejścia. Ot, odchodzę. Skoro nie wyszło. 2007/03/21 13:58:48
a czy Wojtusia rodzice nauczyli co to odpowiedzialnosc za wlasne czyny? Z rozmowy wyczuwam, iz nie bardzo, wiec powinien stac sie wreszcie mezczyzna. Ale nie to by bylo za latwe...
... Wojtus powiedzial Bialoglowej z ja nie kochac, ona zalamala sie ale znalazla pocieszenie u jakiegos czarnucha (ktory gume dla odmiany uzywa). Wojtus byl wolny i kochal nowa wybranke. Wydawalo by sie z wszystko super jednak kobiecie "X" znudzil sie i z bolesnymi aluzjami o jego kutasku powiedziala zegnaj! (tak doszlo do zblizenia w odcinku 534 pamietacie?) Nasz bohater zalowal swych czynow ale Madzi i dzieciatka juz nie bylo. Jego kutasek sobie nie moze z tym wciaz poradzic, Wojtek jest samotny do dzis... 2007/03/21 14:00:08
Cieszę, ze jeszcze zdążę wtrącić swoje trzy grosze.
Co ja bym zrobiła będąc na miejscu Wojtka? Ogólnie nie ma, co się dziwić, że Wojtek zwyczajnie panikuje Zaistniała sytuacja przerosłaby większość z pośród młodych, durnych kogucików. Z Magdą nie chce już być z powodu braku dreszczyku emocji, nudy. Chyba typowy kryzys młodzieńczego związku przekraczającego dwuletnią rocznicę. Ja postanowiłabym zaczekać, przynajmniej do sesji. Zdać egzaminy. W miedzy czasie zorganizowałabym 2000 zł oraz adres do ginekologa z tytułem „przyjazny kobietom”. Nową ukochaną poprosiłabym o jeszcze trochę cierpliwości. Zaraz po egzaminach uświadomiłabym Magdzie mój stosunek do ciąży, to, że jestem na NIE. Głównym argument, opowiadający się za aborcją to fakt, że i Magda studiuje, i jeszcze trochę jej zostało, aby te studia skończyć. Oczywiście ostateczna decyzja należy do Magdy i jako Wojtek musiałabym to uszanować. W momencie, gdy nie udałoby mi się jej przekonać, za zaoszczędzone 2000 zł kupiłabym bilet na Islandię, by tam na lodowcu doznać oświecenia. Dotarłoby do mnie, że szanuję Magdę, odczuwam wdzięczność za każdą chwilę z nią spędzoną, pragnę stworzyć z nią partnerską, odpowiedzialną relację, po to by najpełniej, jak tylko potrafię wspomóc ja w wychowywaniu mojego bachora, poczętego tylko i wyłącznie z mojej własnej głupoty. Wracam do moich kobiet jako mężczyzna, który ma wystarczająco siły, by stawić czoła problemom, które sam stworzył i ponosić konsekwencje własnych działań. Tak zrobiłabym ja, a mówiąc szczerze to nie wiem, co bym Wojtkowi konkretnie doradziła na Twoim miejscu. Chyba to, żeby poczekał, dał sobie trochę czasu, bo coś czuję, że chłopak miał chwilowy kryzys związany z natłokiem niechcianych wydarzeń i tak do końca mu ta jego dziewczynka nie obrzydła. I chciałabym, aby ten toast był za zdrowie i szczęście pary młodej. 2007/03/21 14:00:29
Najlepszym rozwiązaniem byłoby, gdyby to dziecko nie było Wojtka i dziewczyna wkońcu zdecydowała się mu to powiedzieć. Ale coś mi się wydaje to za optymistyczne rozwiązanie. Więc mam jeszcze jedno rozwiązanie Wojtek zapłodnił swoją wielką miłość i będzie mieć teraz dwójke małych bobasów.
2007/03/21 14:09:49
Kurde zagmatwane to, skoro jednak na 100% Magda jest w ciąży z Wojtasem,nie wchodzi w grę inny tatuś, i nie był to "fałszywy alarm",to chore pomysły przychodzą naprawdę do głowy.Toast wznosi się zazwyczaj jak sprawy ułożą się pomyślnie, w tym przypadku dla obu stron.Wojtek nie chce dziecka i wspólnego życia z Magdą,nie sadzę by nagle zmienił się w odpowiedzialnego faceta.Magda musiałaby odkochać się , spotkać kogoś kto zaopiekuje się nią i nie swoim bebe.Ale jakoś harlequinowe zakończenie mi tu nie pasuje.
2007/03/21 14:13:50
Na początek napiszę, czego Tomek na pewno nie doradziłby koledze, jako, ze nie jest jakimś skurwielem spod ciemnej gwiazdy - otóz Tomek na pewno nie doradziłby, zeby kolega za wszelką cenę namawiał kobietę do aborcji, nawet gdyby to wchodziło w grę. To wielkie świństwo robić coś takiego kobiecie - a Tomek nie jest świnią. Byłoby to też wielkie pójście na łatwizne ze strony kolegi, a nie tego oczekujemy od meżczyzn, ze będą wybierać najłatwiejsze rozwiązania niezależnie od tego jak są podłe.
Wiec cos innego. Małżeństwo i życie w zwiazku, który nie jest oparty na miłosci, fascynacji i wzajemnym zrozumieniu? Małzeństwo ze względu na ciążę? Małzeństwo, bo tak robi porządny facet, z poczucia odpowiedzialności i przyzwoitosci? Nieeeee, jakoś też nie sądze, by Tomek tył tak głupi, aby proponować koledze tkaie rozwiazanie. Wiadomo przecież, ze to się nie uda, nie ma szans na przetrwanie i Tomek o tym wie, że wcześniej czy później skończyłoby się to zdradami, rozwodem i wielkim darciem szat. Coś innego. Co. Znając Tomka myslę, że zaproponowałby koledze zrobienie czegoś takiego, zeby ta dziewczyna sie odkochała. Żeby to ona odeszła. Wojtek powinien zacząć bekac, pierdzieć, stękać, drapać się po jądrach, oglądać Kiepskich od rana do wieczora, zacząć opowiadac wulgarne kawały swojej dziewczynie, nie wiem, zostawiac brudne stringi na poduszce, pić bawarkę, nie spuszczać wody w toalecie, obgryzać paznokcie u nóg. Ględzić od rana do nocy, że tu go boli, tam go strzyka, zycie jest do dupy, i jedyne, co dobrego go spotkało to ta miłośc. Powinien zacząć przynudzać tej dziewczynie o tym jaka jest dobra, ze wzięła sobie jego, życiowa ciamajdę, upewniać się po 700 razy na dobę, ze go nigdy nie opuści, prosic ją ciagle o drobne i wieksze pożyczki, przynoszenie piwa i podgrzewanie parówek. Zadna kobieta nie wytrzyma długo z takim facetem, więc i ta z pewnością w końcu zdecydowała się odejść, mimo ciąży, mimo braku środków do życia. Wtedy Wojtek mógłby wspierać ją finansowo przynajmniej do czasu, kiedy ona nie stanie na nogi, a poza tym oczywiscie płacić uczciwe alimenty dla dziecka, a sobie układać życie z kobietą która kocha. 2007/03/21 14:19:15
Z opisanej sytuacji to tak naprawdę to niema wyjścia żeby był wilk syty i owca cała.
Notka zawiera zbyt mało informacji na temat relacji Wojtka z obiema dziewczynami, a przede wszystkim z tą nowo poznaną. Co w takiej sytuacji komin mógł wymyślić: Komin –chłopie wymyśl jakiś wyjazd i zamieszkaj z dziewczyną na tydzień. Po tygodniu zobaczysz namiastek tej kobiety. Co cię rajcuje a co wkurwia już na dzień dobry. Prześpisz się z nią, to dopiero zobaczysz czy to jest to, co chcesz czy to jest tylko chwilowe zauroczenie. A tak w środku tygodnia powiedz jej, że jesteś biedny. No i jak już wszystkiego popróbujesz a po fakcie, że jesteś biedny ona w piątek jeszcze będzie cię chciała, to stary masz na prawdę dylemat.. A tak swoją drogą to musiało być dziewczę mocno zdesperowane albo mocno wyrafinowaną suką, że chciała rozbić ten związek. Komin mam nadzieje, że piliście Jasia za potknięcie się tej suki. Skróciłem komentarz jak tylko się dało, bo samego mnie wkurwia przy tych moderowanych zagadkach czytanie tasiemców.
Gość: Ex, brt71.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/03/21 14:20:58
Powiedzieć "cichej" miłości, że zamierza pomóc wychować to dziecko (jeśli ona stwierdzi, że nigdy w życiu to sajonara baby ), powiedzieć Magdzie, że ślubu nie będzie ale chce tego dziecka i będzie jej pomagał je wychować
2007/03/21 14:33:02
Wojtek powinien porozmawiac z Magda i powiedziec jej to samo co Tobie, szczerze. Reszta zalezy juz od niej, czy urodzi, czy bedzie chciala miszkac i wychowywac dziecko z kims kto jej nie kocha. Jesli tak, to Wojtek musi wypic piwo ktorego nawazyl.
Gość: lopez, ebp80.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/03/21 14:38:57
Jest dorosły, powinien być odpowiedzialny za to co zrobił. Mógł ją wcześniej zostawić, niepotrzebnie robił coś takeigo. Jest po prostu świną. "ale ja nie lubię w gumie i w końcu się godziła" - nie zawsze to co ktoś lubi jest najlepsze dla związku, przez właśną głupotę zawali sprawę więc teraz niech naprawia. Sam nawarzył sobie piwa które musi wypić. Z drugiej strony może zmarnować sobie życie wiążąc się z niewłaściwą kobietą - powinien sobie odpowiedzieć na pytanie co ważniejsze - on i jego uczucia, czy jego dziecko i matka tego dziecka.
W sumie to i tak Komin będzie miał trzecie zdanie ;) 2007/03/21 14:50:37
Wystarczy, że opowie o swoich rozterkach Magdzie tak jak kumplom.
Szczerze, bez krętactw.Nie kocham cię kobieto i nie cieszy mnie fakt, że zostanę ojcem. Fragment, że mu obrzydła już bym sobie podarowała. Najtrudniejsze jest podjęcie decyzji.W tym przypadku będzie ona należeć do Magdy.Wątpię by zechciała być z nim. Czyli ma chłopak problem z głowy i może kombinować jak namówić kolejną "ofiarę" do seksu bez zabezpieczenia. Aha-niech namówi kobietę na tabletki, bo płacąc alimenty nie będzie go stać na gumki:/
Gość: słodzonekakaowe, aif222.internetdsl.tpnet.pl
2007/03/21 14:52:55
Być moze było tak, że ta druga laska sie z lekka wkurzyła jak jest w tekscie ,,...nie zamierza tolerować kobiety w ciąży szykującej się do ślubu ze mną..." i poszła do Magdy ta jak się dowiedziała to szoku dostała i poroniła... Hmm to takie moje dumanie jako pierwszy wpis na blogu.
KOMINEK Pozdrawiam:)
Gość: , cah213.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/03/21 15:01:27
wcześniej w notce było napisane, że Wojtek był nadziany gościem - możliwe więc, że jego nowa kobieta (nazwe ją sobie X) leci właśnie na kasę.
bo gdyby Wojtek był facetem z niewypchanym portfelem, to myśle, że X w zaistniałej sytuacji rzuciłaby go argumentując to, że po co jej przeciętny koleś, który ma jeszcze dziecko z inną kobietą po 2 latach związku. moja opcja: porozmawiać z X, zastanowić się, czy ona tak naprawdę leci na mnie czy na moją kasę, uświadomić, że sytuacja zrobiła się poważna. jeżeli leci na kasę - po co mi żyć z taką panienką (no chyba że wybitnie piękna, równie dziana, inteligentna i wykształcona, dobra w łóżku - wiadomo, wiadomo, małoprawdopodobne..), i sytuacja staje się od razu jaśniejsza. chodzi mi po głowie jeszcze parę innych opcji, ale trzeba było obstawić jedną, więc obstawiłam jedną hmm.. a pewnie się okaże, że jakakolwiek była rada - to i tak wynik całej 'afery' był zaskakująco zaskakujący a co druga osoba powie "no.. w sumie też mi przeszło to przez myśl";) ellin ps: jak się ten koment wysłał 2-3 razy, to nie moja wina:) 2007/03/21 15:06:19
Ręce mi opadają jak czytam takie teksty: Nie stosowaliśmy antykoncepcji, ona miała regularne cykle i sam nie wiem jak to mogło się stać, ale stało się.Główny problem jaki tu się wyłania to fakt że, zaczynajac z kimś współżycie musimy sie liczyc z niepożądaną ciążą i nie chodzi tu o używanie antykoncepcji bo nie ma de facto środka, który zabezpiecza w 100 procentach
(stosunek przerywany toż to średniowiecze)a o to że, chociaż się zabezpieczamy możemy zajśc w ciąże, dlatego totalnym bezmózgowiem jest uprawianie seksu z osobą z którą jakos niewyobrażamy sobie życ i miec dzieci.Dalej wchodząc w szczególy przestał ją kochac chciał się z nia rozstac ale postanowił zaczekac, karygodny błąd i jak sie okazuje brzemienny w skutkach, oszukiwanie siebie i innych rodzi niestety takie konsekwencje. Wojtek w tej sytuacji powinien wyznac prawde Magdzie. Dziwi mnie że, wobec tej nowej dziewczyny jest zaskakujaco szczery.Od odpowiedzialności nie ucieknie bo czy bedą razem czy osobno dziecko się narodzi. Nie znam błyskotliwego rozwiązania tej zagadki ale cos mi podpowiada że los spłatał figla Wojtkowi bo przecież rzeczywistośc czasem jest bardziej zagmatwana niż fikcja.
Gość: szary_guzik, afs90.internetdsl.tpnet.pl
2007/03/21 15:31:30
Wojtek powinien być odpowiedzialny za swoje czyny - ciążę Magdy. Jednak ślub i dalsze życie z nią raczej przekreślają szanse na jego własne szczęście.
2007/03/21 15:34:54
Rzekłeś mu iż zajebał jak dzik w sosne i teraz ma przejebane. Tak na początek, żeby go odpowiednio psychicznie nastawić...
No i pewnie powiedziałeś, że nie ma sensu spędzać życia z kobietą, której się nie kocha, tym bardziej jeśli kocha inną. Ty osobiście byś zajął się tym, żeby załatwić godne życie dziecku poprzez płacenie alimentów i bycie przy nim... no, bo aborcja nie wchodzi w rachubę. Dziewczyna by się załamała, ale może nie aż tak bardzo jak się wydawało Wojtkowi i jednak sobie jakoś życie z tym wszystkim ułożyła. No i związałbyś się z tą drugą... Na koniec pewnie jeszcze wyjaśniłeś mu, że zdanie "A jeszcze żarcie i picie... Jestem za młody, żeby z tego rezygnować!" było w ogóle bez sensu, gdyż musi z tego zrezygnować, jeśli chce z tego wyjść z twarzą... A toast pewnie był za to, że żaden z was jeszcze nie zalał żadnej niewiasty, którą miał zamiar zostawić =)
Gość: wujcio.sam, ect106.internetdsl.tpnet.pl
2007/03/21 15:35:07
Może powiedziałeś, żeby jednak rzucił "tamtą", ale pomógł jej finansowo?? Hmmm... No a z tamtą (;)) którą kocha niech będzie? nie....ja nie wiem ;-))
2007/03/21 15:37:54
Chłopak powinien przyznać się Magdzie,że już jej nie kocha,bo takie udawanie nikomu na dobre nie wyjdzie.
Ale zapewnic że bedzie jej pomagal finansowo i nie tylko w wychowywaniu dziecka i poprze każdą jej decyzję. pytacie dlaczego ma pomagac w wychowywaniu dziecka ,którego nie chce,prosta odpowiedz:"No Magda wiele razy kazała mi zakładać gumę, ale ja nie lubię w gumie i w końcu się godziła." Skoro od dłuższego czasu czuł że coś jest nie tak ,to powinien tym bardziej się zabezpieczać.
Gość: , abjq210.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/03/21 15:39:04
Mam wrażenie że Magda nie urodzi tego dziecka. Być może poroniła :-)
Pozdrawiam
Gość: , gts12-1.rybnet.pl
2007/03/21 15:59:03
powinien byc z kobietą, którą kocha, nie wierzę żeby Magda chciała być z fecetem, tylko dlatego bo jest ojcem jej dziecka. to wazne, ale nie na tyle zeby sie pobrać! może Magda spotka jeszcze jakiegoś fajnego kolesława? :) kto wie,poza kominkiem...?
2007/03/21 15:59:46
Bede okrutna: niech Wojtek stanowczym tonem powie to wszystko Magdzie. Spokojnie i rzeczowo, ze nie kocha ani jej ani nie chce jej dziecka. Nie chce zakladac rodziny - slub odwolany. Na jego prosbe Magda ma zostac w mieszkaniu dopóki nie stanie na nogi (finansowo), ale Wojtek - zapewniajac jej opieke - otwarcie zaczyna zwiazek z kobieta swoich marzen.
Spodziewany efekt: 1. Kobieta marzen Wojtka zadowolona, bo slub odwolany. Moze zaczac sie romans i tu sie okazuje, czy tych dwoje (nie) jest dla siebie idealem ;-). 2. Magda jest kompletnie zalamana. Wie, ze moze zostac w Wojtka mieszkaniu, by nie wyladowac na bruku. Traci argument, ze jest rzucona na pastwe losu, ale cala sytuacja jest koszmarna przez ta trzecia kobiete. Niesiona nienawiscia wyrzuca z siebie kolejna grozbe: "nie usune, wynosze sie i juz nigdy wiecej mnie nie zobaczysz!", po czym bezradna staropolskim zwyczajem wraca pod dach rodziców lub niesiona emocjami i duma wraca do akademika. Ucieka. 3. Samobójstwo nie wchodzi w rachube, to byl tylko szantaz w celu zatrzymania Wojtka. Badawczo podzwonilam po kolezankach, tych najbardziej emocjonalnych i troszke glupich, i sie okazalo, ze owszem, niektore chetnie zabilyby sie przez faceta, ale nie jesli bylyby w ciazy. Poczucie bezsensu zycia, ktore kaze im zabic sie przez facetow, cudem zanika, gdy zajda w ciaze... 4. Rodzice Magdy namawiaja, zeby corka wrocila do domu. Urodzi dziecko, babcia bedzie sie zajmowala maluchem, Magda skonczy studia. "Dziecinko, wszystko sie ulozy" i tak dalej. 5. Poniewaz Wojtek nie zostawia cienia watpliwosci, Magda - w obliczu absolutnej kleski marzen i z widokiem tej trzeciej na horyzoncie - cierpi i szaleje, ale jesli chce miec dziecko i wie, ze bedzie je na pewno wychowywac sama, to dociera do jej mózgu, ze jest zdana tylko na siebie lub rodziców. Musi sie usamodzielnic - nie zawala studiów, nareszcie wyrasta na silna samodzielna kobiete. Albo nie usamodzielnia sie na razie, rzuca studia i zrozpaczona zakotwicza sie u mamy i taty. 6. Nie ma mowy o próbach zmuszenia Wojtka do powrotu - jesli Magda uslyszy wyrazna deklaracje: "nie chce z Toba miec dziecka, marze o dziecku i rodzinie z inna". Zakladam, ze Magda ma swoja godnosc lub nienawisc ja trawi. 7. Wojtek staje przed faktem dokonanym, ze bedzie ojcem, ale nie z kobita, ktora kocha :-(. Nic na to nie poradzi. Odpowiedzialnosc ogranicza do wspierania Magdy w wychowywaniu ich dziecka. Zupelnie inaczej patrzy na kobiete marzen, nie pieprzy jej o Postinorze, pokornieje i chetnie siega po gumke. Jest szczesliwy - ma kobiete z marzen. Zal mi Magdy, bo jest karmiona klamstwami i nadzieja przez Wojtka: Magda "kocha go nad zycie i swiata poza nim nie widzi" tak dlugo, jak on z nia mówi o rodzinie, dzieciach, o slubie, dopóki Magda nie wie o innej kobiecie. A koszmarem Wojtka jest swiadomosc calkowitego uzaleznienia od siebie Magdy ("ona nie ma zbyt wielu srodków do zycia") i tego, ze jak tchorz daje sie tak latwo zaszantazowac („"jak ja kiedys zostawie to sie powiesi" "w najlepszym wypadku zawalilaby studia"). Co za ludzie... A teraz sprawa toastu: rada Tomka zaklada (jak wyzej) pragmatyzm, odpowiedzialnosc i uczciwosc, zyciem idealem. Ale Magda (dwa lata stazu z Wojtkiem ;-)) po otwartej rozmowie z Wojtkiem wpada w depresje, znika na kilka dni, Wojtek szaleje ze strachu, jej rodzice odchodza od zmyslow i obarczaja go wina za wszelkie zlo swiata, wszyscy jej szukaja. Wreszcie Magda odnajduje sie w szpitalu, celowo nieudolnie probowala kilka razy popelnic samobojstwo. Wystraszony tchorz Wojtek znowu klamie. Ma wszystkiego dosyc, plan sie wali. Przysiega, ze sie z nia ozeni, bo sie boi Magde zostawic. Andrzej i Tomek pija zdrowie mlodej pary. A kobiecie z marzen sie to wszystko nie podoba i odchodzi. Amen. 2007/03/21 16:03:45
1.powiedzial magdzie, ze jej nie kocha, ale, ze uzna dziecko i pomoze jej je wychowywac (dostarczy odpowiednich srodkow itp); zwiazal sie z kobieta, ktora kocha.
2. Magda z powodu braku pieniedzy pozwolila Wojtkowi i jego nowej dziewczynie zaopiekowac sie dzieckiem. 3. Wojtek zbudowal wehikul, cofnal sie w czasie i zerwal z Magda przed swietami. 4. Magda poznala nagle wspanialego mezczyzne, rzucila Wojtka. Wspanialy mezczysna obiecal, ze zajmie sie dzieckiem jak swoim.
Gość: , coy214.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/03/21 16:04:55
Być może Magda również się zakochała i postanowiła powiedzieć Wojtkowi że to jednak nie jego dziecko (jej nowy partner oczywiście zgodził sie zostać ojcem) Magda zaprosiła Wojtka na jej ślub z nowym facetem.
Gość: lala6000, 22-200.89-161.tel.tkb.net.pl
2007/03/21 16:11:11
Powienien powiedziec,ze jej nie kocha i nie chce z nią byc,ale ze dziecko uzna i bedzie placil alimenty(a nawet moze wezmie jakis udzial w jego wychowywaniu)...a tamtej powinien sie spytac czy to zaakcetuje...jesli nie to znaczy ze ona go nie kocha!!...nie powinien ulegac Magdzie! To co ona robi( mowi ze sie powiesi) to po prostu szantaz emocjonalny...jesli ona chce tego dziecka naprwde to sie nie powiesi bo zabije tez i dziecko,potem tez sie nie powiesi bo bedzie chciala je wychowac! A studia? Studia to nie wszystko,mozna przeciez rok powtorzyc(sa takie przepisy ktore to okreslaja)i nic sie nie stanie jak jeden rok straci(toz nie traci calych studiow,chyba ze jest na 1 roku)...ot i cala filozofia :)
2007/03/21 16:20:34
Przyznam szczerze że sytuacja w jakiej znalazł się Wojtek wydaje się beznadziejna. Mam pomysł, dzięki któremu wyszedł by cało z opresji ale żeby go wykonać trzeba mieć jaja.
Doradzałbym mu by ogrywał przed Magdą totalnego kretyna, chama i prostaka, robił jej wstyd przy znajomych itp. Być może dziewczyna w dwa miesiące zdąży się odkochać i uzna że woli wychowywać dziecko sama niż z człowiekiem, którego się brzydzi. 2007/03/21 16:35:16
gdyby przyglądnąć się Twoim wcześniejszym tekstom, innym zagadkom jak również poglądom innych ludzi można by powiedzieć pare rzeczy. To co mnie zadziwiło to głupi tekst " ja nie lubie w gumce" czy też zmuszanie do Prostinoru (jakby innych środków nie było). Równouprawnienie mamy prawda?? to w takim razie ktoś z nich powinien sie zabezpieczyć, jak nie Ona, to On, więc nie wydaje mi się, że Wojtek nie może uchylić się od odpowiedzialności. Może zerwać z Magdą w delikatny i kulturalny sposób ( ponoć Kobiet w ciąży nie wolno stresować ) ale równocześnie musi zabezpieczyć ją finansowo ( rozwiązanie - przerwać studia lub znaleźć lepszą prace). Nie powinien wysyłać jej do Akademika, bo jak wszyscy (chyba) wiedzą, poziom czystości tam nie jest za wysoki. A tak w ogóle, jeśli jej nie kochał to mógł nie pieprzyć głupot o zakładaniu rodziny i mógł z nią nie mieszkać pod jednym dachem. 2-letni związek w gruncie rzeczy jest wystarczającym czasem aby zorientować się, czy się Kocha czy też nie. Jeśli zamydlił jej oczy to niech teraz cierpi za głupoty! Nie wie, że Kobiety są głupie??
no dobra, chyba troszke przesadziłem z długością, pozdrawiam
Gość: , 193.59.72.12*
2007/03/21 16:41:02
Wojtek powinien zapisac ją czym predzej na kurs...nie, nie chodzi mi tu o kurs rodzenia tylko o kurs karate, tae kwon do lub innej sztuki walki.Nastepnie zaaranzowac sparing z najlepszym zawodnikiem i po sprawie.Typka dostanie kilka kopow w brzuch i dziecko mamy z glowy.Pozostaje jeszcze tylko zerwac zwiazek, ale to juz nie problem.Moglby zerwac z powodu braku zebow (ktore wybil by jej ktos na treningu).
**jorgos**
Gość: Paniczyna, gw-217-97-214-23.smsnet.pl
2007/03/21 16:45:57
Jechać na dwa baty i grać w totolotka
2007/03/21 16:49:05
Myślałam, że kaliber zagadki będzie bliski "hydrozagdce",a tu należy dopisać scenariusz do kolejnego odcinaka "Mody na sukces"... zatem:
odcinek 2456 wersja a - kobieta poroniła :( problem rozwiązał się sam... ale czy jest to powód do opijania? wątpliwe odcinek 2456 wersja b - kobieta (ta w ciąży) dojrzała) odeszła, nie chce aby dziecko miało ojca z łachy. Tu byłoby co opijać. odcinek 2456 wersja c - przyszły ojciec dojrzał, zobaczył w przyszłej matce piękną kobietę i zrozumiał, że to ją tak na prawdę kocha. Tu sama bym wzniosła toast. odcinek 2456 wersja d - druga kobieta również zaszała w ciążę, powstał rodzinny tójkąt, każde dziecko musi mieć pełną rodzinę. Panowie wypili, bo właśnie się dowiedzieli, że będą ojcami chrzestnymi. Jest jeszcze kilka pomysłów, ale czasu brak :( 2007/03/21 17:09:00
po pierwsze skad on wie ze ta druga to ta jedyna, ze jest zakochany skoro zna ja ledwo co...znaczy krotko...
sa dwie opcje : moze zostac z Magda nie jest ona taka najgorsza, moze im sie ułozy i bede zyli długo i szczesliwie zakochani po uszy ;] albo powiedziec jej ze na dziecko to jeszcze za wczesnie dla niego on musi skonczyc syudia etc ale ze bedzie dawał siano na dziecko itd i sie rozstac zrobił dziecko to niestety musi poniesc konsekwencje ale nie musi byc z laska z ktora nie chce byc.. jego zycie
Gość: _MaMa_, host-81-190-148-171.olsztyn.mm.pl
2007/03/21 17:11:15
ja na jego miejscu bym usiadl i porozmawial z rodzicami najpierw swoimi a potem tej dziewczyny moze by wymyslili jakies rozwiązanie...
2007/03/21 17:15:21
wg mnie pozostaje tylko trojkat. Dwie baby pod jednym dachem. Jedna gotuje, druga od lozkowych spraw. Jeszcze moze w przyszlosci trzecia?? Jakas mloda :)
2007/03/21 17:27:28
Ja na jego miejscu jeszcze raz bym ją wyruchał.
No ale ja wszystko rucham. 2007/03/21 17:39:33
Notkę przeczytałam wczoraj późnym wieczorem i stwierdziłam, że musze się z tym przespać. Co bym doradziła Wojtkowi? Nie zwyzywałabym go za głupotę (choć to i tak za delikatne słowo), jeśli ktoś prosi mnie o radę staram się mu jej udzielić, nie mieszając w to swoich uczuć, odczuć itp. Powiedziałabym, że musi stawić czoła problemom. Doradzałabym by porozmawiał z dziewczyną o konieczności brania ślubu już w marcu. Jakich użyłabym argumentów: „Może lepiej byłoby przełożyć ślub bowiem przygotowania do ślubu i stres związany z tym wydarzeniem będą mogły zaszkodzić dziecku. Lepiej zaczekać aż dziecko się urodzi i urządzić wesele z prawdziwego zdarzenia, bez pośpiechu, takie na jakie zasługujesz”(facet ma zdolności aktorskie skoro zwodził ją tak długo więc to kłamstwo nie powinno sprawić mu trudności). Skoro zgodziła się namówić na seks bez gumki to i na to również się zgodzi. To pozwoliłoby mu zyskać nieco więcej czasu. Po urodzenia dziecka konsekwentnie, powoli uświadamiałby dziewczynę, że nie chce z nią być. Kochance powiedziałby, że się nie ożeni ale uzna dziecko za swoje i pomoże finansowo w jego wychowaniu. Dlaczego wznosiliście toast: dziewczyna była jedną z trzech szczęśliwych osób, które trafiły szóstkę w dużym lotku i zostawiła beznadziejnie głupiego i nieodpowiedzialnego faceta. Tym samym problemy Wojtusia rozwiązały się same. To jedyne racjonalne rozwiązanie jakie przychodzi mi do głowy by wznosić toasty tak dobrym trunkiem;)
(Takim egoistycznym, nieodpowiedzialnym bezmózgowcom powinno się ucinać .....! Pozwoliłam sobie na małą ocenę Pana W.)
Gość: pedrol, abvf44.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/03/21 17:40:36
Pewnie dalem sie zlapac prowokacji, ale... Mysle, ze wtedy powiedziales, zeby ona urodzila.
2007/03/21 17:41:10
no to dosyc trudna sutyacja
ja jednak mysel ze ten facetp owinine zostac z ta idzewcyzna lepei jzbey jej nie zostawial
Gość: takaja, apn-100-181.gprsbal.plusgsm.pl
2007/03/21 17:44:42
Jako, że znalazł się "między młotem a kowadłem" to, żeby było jak najlepiej, wydaje mi się, że ja na jego miejscu odeszłabym od Magdy, ale dopiero po sesji. Ślubu w ciąży nie ma sensu brać- dziewczyna za szybko się zmęczy, nie wybawi się, a poza tym co to zmieni? Tak by to wytłumaczyła jej rodzicom o dziewczynie. Wyznaczyłabym jej alimenty i oddała mieszkanie, a sam powinien wyprowadzić się do akademika i zacisnąć pasa. Nie ma sensu poświęcać się i żyć z kimś kogo się nie kocha.
2007/03/21 17:51:15
Skoro jej nie kocha i nie chce spędzić z nią i dzieckiem reszty swojego życia to doradziłabym mu, aby ją zostawił, mówiąc, że jak chce to niech urodzi i on będzie płacił alimenty, ale na nic więcej niech nie liczy.
Mógłby wspomnieć, że jeżeli nie chciałaby być samotną matką to niech usunie ciążę i po problemie. Mogło mu się tak poszczęścić, że dziewczyna zwyczajnie poroniła. 2007/03/21 17:53:14
Wojtek jest dorosły, wiedział co mu grozi jeśli się nie zabezpieczy. Sytuacja jest bardzo trudna, wydaje mi się, że powinien z nią porozmawiać. Osobiście doradziłbym mu, żeby z nią został i wychował to dziecko. Trudno, wpadł, musi ponieść za to jakieś konsekwencje. To jest jedyne wyjście z tej sytuacji. Inaczej ona się powiesi, zginie ona i dziecko.
2007/03/21 17:54:27
Mimo podkreślania, że rozwiązanie jest zaskakujące, stawiam na proste:
Tomek doradził Wojtkowi żeby odszedł od Magdy. Ten odszedł a Magda urodziła dziewczynkę, którą pewnie do dzisiaj sama wchowuje... 2007/03/21 17:56:15
Aż mi się tego gościa tłumaczyć nie chce- robił z nia jakies plany,rozmawial o przyszlej rodzinie,spedził z nią Sylwestra, święta,jednoczesnie planował- kuźwa no nie mogę!- ze ja pusci w trąbe za trzy miesiące.To trzeba byc wyrachowanym!Bzykał się z nią, i to bez zabezpieczenia,co już było szczytem głupoty,a jak spojrzec na czas tej calej sytuacji,także wówczas,gdy spotykał się już z druga laska,co było już szczytem Mount Everestu i brakiem jakiejkolwiek uczciwości wobec obu kobiet i niego samego również.Mieszkał z Magdą,która zakochana po uszy pewnie dbała o czyste gacie dla niego,smarowała kanapki margaryna i podawałą panu piwo i co?Pasowało mu? Takie tak głupie gadanie,ze chciał zerwac w marcu.Pewnie, ze chciał zerwać, ale gdy znajdzie sobie nowa dziure, co ją szumnie nazywa miłościa.Ten jego nowy związek pewnie szans powodzenia miał nie będzie,pokładam nadzieje w tym,ze nowa laska okaże się mądrzejsza od Magdy i kopnie Wojtka w tyłek szybciej,niż on się tego spodziewa,czy zrobi to z powodu tego,ze jakas solidarność kobieca się w niej odezwie,czy tez z tego powodu,ze sytuacja pokaże jej,ze Wojtek diabła jest wart jedynie-nie ważne,mam nadzieje,ze tak się stało. A z drugiej strony, skoro Ta Nowa weszła w zwiazek z Wojtkiem, wiedzac, ze jest trzecia,tolerowala jego obiecanki-cacanki,wiedziala,ze Magda jest w ciazy,czyli Wojtek bzykal ja, gdy spotykali sie..to po takiej kobiecie też wiele dobrego sie nie spodziewam. Powiedziałabym,żeby świńskim truchtem biegł do Magdy,powiedział jej najszczersza prawdę,w resztkach swojej męskiej godności obiecał,ze jeśli Magda mimo tego,co usłyszała,chce ślubu,to będzie go miała,jeśli nie,to i tak obiecuje dać jej i dziecku wsparcie takie,jakiego będą potrzebować.Zadnej łaski jej nie zrobi.
No trudno,zycie bywa wyjątkowo niesprawiedliwe,Magda wprawdzie była głupia,za co zapłaci dużą cene,ale on prócz tego,ze głupi to jeszcze skurwysyn,to niechaj ponosi konsekwencje braku odpowiedzialności. Wspólczuje Magdzie,bo jest jednak w mojej opinii ofiara,czy swojej głupoty, czy swojego zaślepienia,czy Wojtka,to jednak jest.Współczuje dziecku,bo jeśli się urodzi,będzie miało beznadziejnych, nieodpowiedzialnych rodziców.Ale zycie pisze czasem zaskakujące scenariusze, jak w telenoweli brazylijskiej,wiec np. może Magda ciąze poroni,choć nie będzie tego postrzegala w kategorii wygranej na loterii,a raczej kolejnej niesprawiedliwości jaka na nią spadła, może zaplanowali jednak ten nieszczesny, nikomu w gruncie rzeczy niepotrzebny slub, a zycie problem samo rozwiązało. Może Wojtek ciezko zachorował a Nowa Laska uznala,ze ma gdzies chorego chłopaka bez konkretnego grosza przy duszy a Magda mogla,nadal zakochana w nim po uszy,opiekowac się nim,noszac ich wspolne dziecko albo tez zostawila samemu sobie,a doskonale zaczela radzic sobie w zyciu samodzielnie.. W tej idiotycznej sytuacji, napisanej wg scenariusza bohaterow na ich wlasne zyczenie, nie ma dobrego, nie krzywdzącego zadnego z bohaterow, rozwiązania. Albo jest a ja go zwyczajnie nie widze. 2007/03/21 18:08:35
hmmm, jak na moje morderstwo- to jest dobre rozwiązanie. nie ma matki- nie ma problemu.
2007/03/21 18:17:13
Kurde znowu się spóźniłam..
Nie wiem jakbyś Ty kominku zareagował jako Tomek i na razie nie czytam notek kto jak pisał by mieć swoje spojrzenie na sprawę, a tak bym mogła coś od kogoś pożyczyć. Należy znać konsekwencje tego typu miłości, a że dziecko się poczęło to nie jego wina. Nie należy je zabijać bo zrobiło się przez przypadek. Jakby każda kto był z wpadki miał by zostać wyskrobany to większej ilości ludzkości by nie było. Powinien wziąć się w garść to po pierwsze. I nie żenić się z tą kobietą z racji tego, że jest w ciąży bo będzie obwiniać ją i dziecko o zmarnowanie życia, ale i nie powinien zostawić jej samej z brzuchem. Według mnie powinien sobie sam ułożyć życie z kim chce, ale powinien wziąć na siebie odpowiedzialność i zostać tatusiem. Mogą pozostać przyjaciółmi i razem dbać o dobro dziecka. Polubownie wszystko załatwić, żeby dziecko znało ojca, czasem z nim wakacje spędzało albo coś w tym rodzaju. Kobieta może to przeżyć, ale z czasem sama dojdzie do wniosku, że tylko trzymanie Wojtka przy sobie na silę nic dobrego by nie przyniosło. Może trochę skomplikowane, ale jak koś czegoś nie rozumie niech powie co i postaram się jaśniej. A co do toastu to może to był toast za przyszłego tatusia?
Gość: dziewczynazwykla, 213.17.143.25*
2007/03/21 18:23:21
ten koles to glupek- Wojtek
nie ze jestem ogolnie przeciw aborcji ale primo aborcja nie powinna zastepowac antykoncepcji secundo to przedewszystkim jej brzuch wiec poki laska sama z siebie bedzie chciala dziecko o aborcji nie ma mowy rozwizanie bananlne facet nie musi byc z matka dziecka- jak chce dziewczyna miec dziecko ktore jest czescia niej i faceta ktorego ona kocha- wiec ok niehc urodzi wezmie rok dziekanki i po roku wroci na studia on niech poszuka lepeij platnej pracy lub jak go na to nie zdac neihc tez wezmie rok dziekanki i poszuka kasy w anglii czy kuns trudno trzeba ponosic odpowiedzialnosc za wlasna glupote- btw jak nie lubil w gumce to nie stac ich bylo odlozyc miesiecznie 30 zlotych na tabletki antykonempcyjne? 2007/03/21 18:29:23
Ale niektórzy uczepili się faktu, iż Wojtek - jak stwierdził Tomek - groszem śmierdzi i bogaczem jest. Przecież potem sam mówi, że zarabia 1200zł.
Teraz widzę, iż nie ma tego fragmentu z przeczuciem Tomka o zamożności Wojtka z wstępu. @ Kominek? Wyciąłeś to? Mówię to tym co chcieli aby Wojtek-bogacz rzucił Magdę ale na dziecko kasę dawał będąc z tą drugą. Mi to nie podchodzi. Luiza.Kasia "Myślałam, że kaliber zagadki będzie bliski "hydrozagdce",a tu należy dopisać scenariusz do kolejnego odcinaka 'Mody na sukces'..." Haha, co racja to racja.
Gość: , xdsl-8614.elblag.dialog.net.pl
2007/03/21 18:29:47
sorry to wyżej to falstart!myślę że Magda poznała interesującego mężczyznę,takiego który pokochał ja całym sercem i zaakceptował to że jest ona w ciąży z innym!!myślę że to właśnie opijaliście Kominku...to że Twój kolega wyrwał się z sideł niechcianej ciąży a Magda jest bezpieczna i szczęśliwa z innym człowiekiem
2007/03/21 18:43:16
@zona_teodora,
glupie i strasznie uproszczone rozumowanie. Chyba sama w to nie wierzysz, szkoda slow. 2007/03/21 18:44:33
a tam, pewnie Magda wpadła pod tramwaj i problem poszedł do piachu. tralala
2007/03/21 18:46:08
@ Kominku
Twoi czytelnicy są strasznie żądni krwi - to napawa trwogą. Co chwilę padają sugestie o 'przypadkowym ciosie w brzuch', 'zaciukaniu nożem' czy pchnięciu pod coś tam. Już wiesz o czym ma być następna zagadka :] sa sa sa 2007/03/21 19:02:55
Poradziłabym mu, żeby szczerze pogadał z Madzią, a nuż dziewczyna się wkurzy i go rzuci?
aha.. i jeszcze niech się prześpi z tą swoją nową dziewczyną. Bo jeszcze się z nią nie kochał. Nie wie nawet co traci. Poza tym w łóżku może okaże się beznadziejna i w porówaniu z Madzią wyapdnie kiepsko i wówczas Wojtek się "nawróci". a na poważnie mogę poradzić tylko tyle: jeśli dziecko się urodzi to niech go nie opuszcza i będzie dla niego ojcem. oczywiście =) 2007/03/21 19:05:45
Po sporym czasie, jaki mieliśmy na przemyślenia, nadal nie wiem, co bym doradziła. W takich przypadkach, najlepsze, co mogę zrobić, to kogoś wysłuchać.
Sytuacja, zarówno dla Matki, jak i Ojca maleństwa, jest bardzo nieciekawa. Chyba większość oczywistych rozwiązań (a i tych mniej konwencjonalnych także) została przytoczona. I chyba żadne z nich nie uszczęśliwiłoby w pełni wszystkich. Przynajmniej nie teraz, kiedy 'poznajemy ich' w takim stanie, jaki znamy z notki. Życie jednak jest przewrotne i lubi płatać figle. Cieszę się z tego toastu 'za nasze zdrówko', bo daje on nadzieję, że wszystko jakoś się poukładało. Czekam na rozwiązanie ze zniecierpliwieniem. 2007/03/21 19:13:35
Wojtek powinien iść do wojska. Albo do seminarium. Chociaż ja osobiście wysłałabym go na sadzenie ryżu.
2007/03/21 19:15:47
ja bym doradził wojtkowi...świętować.bawić się i cieszyć, że już w kwietniu będzie starszy i mądrzejszy o kilka ładnych lat życiowych doświadkczeń.
Gość: Automatyk, c9-140.icpnet.pl
2007/03/21 19:26:12
Podejrzewam, że podsuwał jej potajemnie środki na poronienie i w końcu poroniła.
Jak już poroniła, to z nią zerwał i wrócił do tamtej.
Gość: krzysiek11111, ei202.internetdsl.tpnet.pl
2007/03/21 19:27:03
wg mnie, jak andrzej czy tam wojtek spal z nia, to musial do niej cos czuc.
radzilbym mu poslubic ta dziewczyne co zaszla, i wychowac dziecko. aborcja hmm, w koncu z tego bedzie w przyszlosci dorosly czlowiek... 2007/03/21 19:29:37
Andrzej okazał się ojcem i to było opijane, bo kominkowy kolega, zawsze chciał potomka ;)
2007/03/21 19:35:08
"friedaa" masz beznadziejne poczucie humoru. Aż "cofa", ta Twoja głupota.
2007/03/21 19:36:26
Kominku jeżeli czytasz te wszystkie komentarze jesteś wielki :)) a twoja cierpliwość nadludzka :))
może i jest sporo ciekawych komentarzy, ale ja nie ma siły czytać tego wszystkiego, ani też czasu, ani ochoty... składam wyrazy uznania :)) 2007/03/21 19:48:24
"Gość: Automatyk" myślisz,że Komin opijałby to z Jędrkiem?Wez pomyśl, zanim coś skreślisz.
2007/03/21 19:48:26
Gówniany temat z tą aborcją. No ale dobra - powinien jej wyjaśnić wszystko i wysłuchać tego, co powie. A skoro kocha tą drugą, to niech do niej spieprza.
pozdrawiam, digan. 2007/03/21 19:49:53
phahahahaa :D:D:D:D Najlepsze co mnie rozśmieszyło, to fakt, jak jakis gośc który wlazł sobie ot tak na bloga, poskarżył Ci się, że przez Twoje teksty jego lasce odpierdala i jest wobec niego podejrzliwa :D:D:D:D Polef mam :D:D:D
Czekam na rozwiązanie z wielką niecierpliwością ;) Ps. kominku, ach kominku, też chyba zacznę brac sobie do serca Twoje słowa pisane tutaj codzień, albo co kilka dni. I tak, dla jaj sprawdzę mojego kolesia, jak się zacznie zachowywac, gdy nagle zacznę go o wszystko wypytywac :D:D:D Tzw gra na nerwach :] Uwielbiam to :D:D:D 2007/03/21 19:59:20
@ c.katia
Ty Ty Ty!!! Andrzej to NIE Jędrek! Mam kumpla Jędrzeja co by Cię za to (i słusznie) powykręcał na śmierć. Andrzej to Andrzej, Jędrek to Jędrzej.
Gość: , host-81-190-110-103.gdynia.mm.pl
2007/03/21 20:10:49
A kiedy rozwiązanie?
Bo już się doczekąc nie mogę. (A numeru buta nie zostawię, bom zajęta już przez nadzianego faceta z dużym). Gdynianka.
Gość: Automatyk, c9-140.icpnet.pl
2007/03/21 20:11:30
Sprostowanie
Gościu wszystkim powiedział, że dziewczyna go okłamała i nie była w ciąży, że go zwodziła cały czas. Kominek nieświadomy opijał sukces faceta, który zwolnił za takie coś laskę. Dopóki to kłamstwo się nie wyda, wierzy raczej kumplowi niż lasce, której nie zna. 2007/03/21 20:13:04
@c.katia
Ciągaj się dziewczynko. Lepiej przeczytaj siebie i swój idiotyczny (ah, jakże rozwinięty i pewien życiowej mądrości) komentarz. Niekumata cipa ze wsi (za wulgaryzm przepraszam).O! 2007/03/21 20:19:47
Z popielnika na Wojtusia iskiereczka mruga, chodź, opowiem ci bajeczkę, w ciąży jest też druga :>
2007/03/21 20:46:31
@ wypowiedź abpf69.neoplus.adsl.tpnet.pl @Kominek Teraz, właśnie teraz obrażam czytelnika Twojego bloga.
Gość: , valpurgius.laczpol.net.pl
2007/03/21 20:57:22
mi się wydaję, że Andrzej zbajerował Magdę, że sama zerwała z Wojtkiem
Gość: , chello087207223084.chello.pl
2007/03/21 21:00:30
przede wszystkim:idiota. stosunek przerywany, tya.
co powinien zrobic? powinien jej powiedziec ze ma ja w dupie i nie chce dziecka a potem czekac na to, co sie wydarzy.w koncu wszystkie mozliwosci jakie posiada sa zle. choc ta jego druga laska.. nawet z nia nie spal , pewnie mu sie wydaje ze ja kocha. niby tamta tez kochal zwlaszcza ze plany robili na przyszlosc. facet nie staly i kawal smiecia. jego dziewczyna powinna go udupic alimentami.
Gość: kokos, dsl21.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/03/21 21:08:43
Oczywiście, że powinien ożenić się z Magdą. Wojtek rozmawiał z TOMKIEM, a nie KOMINKIEM. :)
2007/03/21 21:09:42
aa zapomniałam, za co wznieśliście toast ? Druga panna też wpadła i wypiliście za oba dzieciaki.
Gość: , dynamic-87-105-8-30.ssp.dialog.net.pl
2007/03/21 21:09:44
tomek nie kominek..nie ma to jak rozdwojenie jazni
2007/03/21 21:22:12
Po przeczytaniu swojego komentarza dochodzę do wniosku, że nie trzyma się kupy. Chyba powinnam już dziś skończyć pisać a przede wszytskim mysleć. Nic dobrago z tego nie wynika... same bzdury. Jedynie ciekawe rozwiązanie zagadki może wskrzesić moje procesy myślowe:/
2007/03/21 21:22:40
Wiecie co Kominek teraz robi?
Opracowywuje takie wyjaśnienie, aby wyszło, że nikt z nas nie podpowiedział dobrze. Taki cwaniak! 2007/03/21 21:26:07
@ arabidopsis_thaliana
"Po przeczytaniu swojego komentarza dochodzę do wniosku, że nie trzyma się kupy" Haha, nie martw się, miałem to samo gdy swój przeczytałem. 2007/03/21 21:34:55
lunar 190
Piszesz: "Największym kurestwem kobiety jest to, kiedy kobieta szantażuje emocjonalnie faceta w stylu "nie przeżyję tego jak mnie zostawisz!", "Powieszę się!". Zwykle robią tak już po fakcie, aby zemścić się na facecie." Wierz mi, faceci też często stosują takie groźby. I może zdarzyć się tak, że to kobieta nie chciała tego dziecka, a najczęściej to ona musi brać za nie odpowiedzialność w wypadku rozstania. 2007/03/21 21:37:59
kobieta powinna być na tyle mądra żeby się zabezpieczyć jeśli nie chce zajść w ciążę. jeśli nie wie co to antykoncepcja to jedynym rozwiązaniem jest abstynencja 100% zabezpieczenie;] musi mieć świadomość i nie zapominać, że ona od konsekwencji nie ucieknie a facet może. nie?
2007/03/21 21:47:04
"amjan"wyluzuj koleś.Moi Andrzeje to Jędrusie,będę zwała jak mi się podoba.
2007/03/21 21:50:02
"friedaa" złotko, każdy z nas ma korzenie wsiowe, ja owszem i wcale się tego nie wstydze.A nazwanie mnie cipką też nie ujma.
2007/03/21 22:00:46
Jest 21.58. Dopijam moje piwo. Zaczynam się niecierpliwić. Sprawdzanie poczty co 10 min zaczyna mnie już nudzić, tak samo jak zaglądanie do lodówki. Ależ kiedy nadejdzie ta chwila i dowiemy się prawdy?
2007/03/21 22:19:38
c.katia
Moja Droga, jeżeli tępota, to tylko pozór i jesteś troszkę mądrzejsza, dobrze wiesz, co mam na myśli nazywając Cię cipą ze wsi, równie dobrze, możesz być tępą sraką, czy po prostu osobą o ograniczonych możliwościach intelektualnych. Pozdrawiam gorąco i spadaj na bambus kretynko :) 2007/03/21 22:30:24
"friedaa" złotko Twoja erudycja powala. A to,że się wściekasz bawi mnie.
Gość: kjhg, 87-194-5-99.bethere.co.uk
2009/02/08 21:08:04
moim zdaniem Powinien Magdę namówić na transplantację płodu do łona tej jakiejś tam innej ukochanej
Gość: Manuela Santos, p08-11.opera-mini.net
2009/05/21 09:11:06
Moim Zdaniem Magda Zakochala Sie W Innym Pozdrowienia Kominku.
|
|