|
Blog > Komentarze do wpisu
PIENIĄDZE DAJĄ SZCZĘŚCIE
Jeśli na waszej drodze stanie ktoś, kto powie wam, że pieniądze nie dają szczęścia - grzecznie zignorujcie tę biedną osobę, albo dajcie jej po ryju.
Otóż Andrzej i Krzysiu (wspominałem wam kiedyś o nim) wpadli na pomysł łatwego zarobku - chodzili po kolędzie. Przebrani za księży. Nie będę zagłębiał się w szczegóły, w każdym razie w owym czasie na jednym z nowych osiedli był nowy kościółek, a w nim taki porypany ksiądz, który nie zapowiadał kiedy i gdzie będzie chodził po domach wychodząc z założenia, że "czuwajcie, bo nie wiecie kiedy Pan...itd.".
Zapomnij o tym blogu. Teraz piszę codziennie pod tym adresem: środa, 07 lutego 2007, kominek
Zapomnij o tym blogu. Codziennie nowe teksty Kominka pojawiają się teraz na KOMINEK.IN
Komentarze
2007/02/07 14:58:26
Oho, temat bliski dla mnie... W szkole nawet miałem kiedyś napisać wypracowanie "Czy za pieniądze można kupić wszystko?". Napisałem babie, że można bardzo dużo, że dają szczęście, itd.
I jako jedyny dostałem dwóję. Oprócz tego - zgadzam się, Kominku. Chyba nawet jak nigdy w życiu. 2007/02/07 14:59:47
Racja, pieniadze pomagaja w byciu szczesliwym. Pytanie w takim razie brzmi, skad wziac te pieniadze. Nikt nie zdradzi zapewne swojej tajemnicy, takie prawa rynku, wiec zamykam sie w swoim malym pokoiku i obmyslam swoj plan na wzbogacenie sie.
2007/02/07 15:01:21
Jak mówił Oscar Wilde: Młodym ludziom wydaje się, że pieniądze to wszystko. Starzy - są juz tego pewni.
2007/02/07 15:02:58
Zgadzam się.
Nie znam nikogo, kto ma pieniądze i jest jakoś nadzwyczajnie nieszczęśliwy. Jak to ktoś kiedyś powiedział: Jeśli pieniądze szczęścia nie dają, to chociaż pozwalają cierpieć w komforcie. Czy jakoś tak. 2007/02/07 15:03:38
Ten tekst można usłyszeć tylko z ust ludzi którzy pieniądze mają. Tylko oni uważają je za rzecz tak codzienną że w sumie "jest zbedna". Mają zaspokojone wszystkie podstawowe potrzeby (za pomoca kasy ofc) i teraz szukają takich przyjemności które za pieniadz się nie kupi lub potrzeba go od pyty (np obrazy picassa itp). Rzeczywiście dla nich pieniądze nie dają szczęścia ale dla 1/3 ludzkosci która wodę ma racjonowaną w butelkach te kolejne 10$ to wyrzywienie na wiele dni i oni jednego cholernego dolca kochają jak dziecki i gdy go mają są szcześliwi. Taka jest natura pieniądza.
2007/02/07 15:04:00
Też się zgadzam, kasa lepiej żyć pozwala. Jak być szczęśliwym, kiedy nie wiesz czy starczy na chleb jutro, czy komornik Cię dachu nad głową nie pozbawi? Skrajność, ale prawdziwa.
2007/02/07 15:06:57
Witam wszystkich!!
A ja tam bym sie nie obrazila gdyby ktos mi dal kilka milionow:) Wrecz moge powiedziec ze bylabym najszczesliwsza kobitka pod sloncem. 2007/02/07 15:09:57
Tylku fakt faktem że od kazdej reguły są wyjątki i na przykład ludzie chorzy na jakieś smiertelne syfy z kasy by sie tak nie cieszyli choć pewnie mogli by sobie nią życie przedłużyć. Tak to bywa że każdy inaczej definiuje szczeście
2007/02/07 15:11:08
A jak komuś pieniądze szczęścia nie dają to ja je moge od niego przyjąć z chęcią, niech się biedactwo nie męczy z kasą jak mu ona szczęścia nie da :)
2007/02/07 15:11:50
Gdybysmy tak jeszcze potrafili interpretowac przyslowia co nie ?
Tlumaczenie dla koni - "pieniadze szczescia nie daja" odnosi sie do wyboru miedzy np. zdrowiem, miloscia, szczesciem posiadania np. rodziny a wlasnie bogactwem nie posiadajac powyzszych rzeczy. Znajdz mi kominku szczesliwego milionera chorujacego na AIDS, bo ja biedaka Ci znajde z morda usmiechnieta od ucha do ucha. Paniał ? 2007/02/07 15:12:22
Ojej, i po co oświecałeś tysiące zbłądzonych owieczek? Teraz będzie duża konkurencja w wyścigu po wielką kasę ;(
A "O gustach się nie dyskutuje" wypalają z reguły idioci, którym brakuje argumentów na obronę jakiegoś [zwykle swojego] antydzieła. Próbują tym usprawiedliwiać swój brak talentu i małego penisa? Denerwują mnie tacy ludzie. "(...) o którym opowiem wam innym razem jeśli będziecie chcieli." Będziemy chcieli. 2007/02/07 15:13:04
„Szczęście jest w zasięgu ręki kiedy zrozumiesz, że pieniądz jest bardzo dobrym służącym, ale nie jest dobrym przewodnikiem.”
Pieniądze dają szczęście gdy się potrafi je umiejętnie wykorzystać. W dzisiejszych czasach za pieniądze można wszystko, nawet jesli nie kupimy sobie uczuć, zdrowia itp. to możemy sobie zapewnic wszelkie substytuty które mogą nam je zastąpić i dać szczęście w innym wymiarze ;) Swoją drogą szczęście jest ulotne tak jak pieniądze, więc nie sposób ich od siebie nie uzależniać 2007/02/07 15:14:41
pieniądze dają szczęście gdy jest ich w sam raz. ani za dużo, ani za mało. ot wystarczająco, żeby nie głodować i żeby nam palma nie odbiła.
Jeżeli chodzi o gusta to dyskutować można, ale zazwyczaj prowadzi to do niczego konkretnego to nie prowadzi. 2007/02/07 15:14:56
Miałem taką cichą nadzieje, że Andrzej po usłyszenia słów tej dupy, wstanie i w swoim stylu da jej w łeb, opierdzieli tłumacząc, że jest glupia i nie zna się, a na końcu powie kelnerowi żeby nagrzał mu parówek. Ale cóż, może innym razem :)
2007/02/07 15:14:57
kaleka_malutka
zgadzam sie z toba calkowice, a jak ktos chetny to na maila podam moj numer konta:) stabilizator A mozna miec to i to, ja taka opcje wybieram:) 2007/02/07 15:16:28
Też się zgadzam.
Forsa jest potrzebna do życia niczym woda. Też denerwują mnie ludzie którzy twierdzą, że tak nie jest. Sama nie mam zbyt wiele kasy, ale wiem, że gdybym ją miała byłabym szczęśliwsza. A może mi się tylko wydaje??? 2007/02/07 15:17:06
pieniądze szczęścia nie daja - dopiero zakupy!!!!
a co gustów to się kurwa nie dyskutuje 2007/02/07 15:17:37
Oczywiście kasa to śdrodek do takiego celu aby być szcześliwym. Każdy tam szczescie na swój sposób postrzega.
Ale z tym Andrzejem to ładna bajka. Istnieje w ogóle ten Andrzej? 2007/02/07 15:18:22
Bo to ludzie którzy nie mają pieniędzy Ci takie rzeczy powiedzą (taka wymówka), a Ci co mają wiadomo..
2007/02/07 15:19:45
"Pieniądze pomagają osiągnąć szczęście, szczęściem jest miłość, srebrna siódemka gruby portfel działa więc jak feromony"
PS: tak się, złożyło, że trafiłem do grupy z dwoma koleszkami którzy mają (którym starzy kupili) BMW siódemeczki kolejno roczniki 04 i 06. Piękni to oni nie są: Czapka typu "jestem zagniewany" styl pana Kononowicza. Jednego dnia gadaliśmy o dupach, powiedziałem im, żeby parkowali bliżej palarni i cześciej wychodzili na fajeczke. W zeszłym tygodniu dostałem butelke Jacka D. i podziękowanie w sytlu "patrz Bieniu, jakich kurewek narwaliśmy po ćwiczeniach" Jaco wskazał paluchem, na dwie z tyłu i jedną brunete jeszcze konkretniejszą na pasażerskim. Nie wiem jak wyglądały tamte dwie na pasażerskim, bo szyby były przyciemnione :) Ja natomiast cisnę tramwajami... 2007/02/07 15:20:38
jak mam byc chory, sam, niekochany przez nikogo bez pieniedzy to ja juz wole byc chory, niekochany a z pieniędzmi... zawszwe to tak jakoś weselej:D
2007/02/07 15:20:40
Pieniądze dają szczęście, ale nie są szczęściem. Jeżeli komuś posiadanie kasy wiąże się z byciem szczęśliwym to jest dupkiem i szmatą. Natomiast pieniądze są pożyteczne i są środkiem do szczęścia. Szczęście jak większość rzeczy można kupić. O dziwo, częściej szczęście przynoszą pieniądze NIE wydane na siebie. Przykład: jak masz milion dolców to jesteś szmatą, jak za ten milion kupisz sobie Ferrari to jesteś szczęśliwy, jeżeli za ten milion kupisz żonie Ferrari to jesteś szczęśliwy dłużej (chociaż jesteś pizdą).
2007/02/07 15:20:53
moim zdaniem dają szczęście, ale na dość krótką metę. super samochody, dziwki, imprezy-to wszystko się szybko nudzi.uwierzcie mi;]
2007/02/07 15:21:24
Pieniądze nie dają szczęścia.
Pieniądze dają możliwość zdobycia szczęścia. Pieniądz sam w sobie to tylko papierek/kawałek metalu, ważne jest to co z nim zrobisz. A co do powiedzenia, że pieniądze szczęścia nie dają - jasne, mówi tak każdy, kto te pieniądze ma i nie dostaje do skrzynki powiadomień, że zaraz mu prąd wyłączą, a jak nie wpłacisz do jutra to komornik zarekwiruje Ci Twój ulubiony wibrator, kota i matkę. 2007/02/07 15:22:25
Chyba to Marylin Monroe powiedziała, że pieniądze szczęścia nie dają, dopiero zakupy. I ja się z nią w pełni zgodzę ;)
2007/02/07 15:23:18
kasa daje szczęście i już! Co za debile gadają że pieniądze szczęscia nie dają?! Ha boją się teraz tutaj przyjść inteligenty pieprzone!(sorry musiałam przekląć). A o gustach się dyskutuje i tyle!
Komin weź napisz coś o tym że o gustach się dyskutuje... czekam na koljeną notke i pozdro dla Ciebie 2007/02/07 15:23:45
"nie od dziś wiadomo, że kobiety garną do wypchanych portfeli. "
chyba puste różowe idiotki na jeden raz :D a co do szczęścia. kupisz lekarstwa, ale wiesz co. w momencie kiedy przejeżdżałem Niemcy na całej długości tego kraju i nade mną rozpostarła się gigantyczna chmura z największą burzą ostatnich kilkudziesięciu lat, to wiesz co wtedy sobie pomyślałem. że nie wiadomo jak dużo masz pieniędzy i jak dobry masz samochód to stoisz w tym samym korku co ja i tak samo jesteś narażony na śmierć (tak jak np. viceprezes jednego z największych lotnisk w Europie. na nic mu były super poduszki powietrzne itp.) Pieniądze nie dają szczęścia, dają jego imitację 2007/02/07 15:24:30
racja Kominku :) o gustach powinno się dyskutować, chociaż nie powinno się ich wyśmiewać... no bo, jakbyśmy nie dyskutowali o gustach, to o czym?? przecież tak na dobrą sprawę, wszystko zależy od gustu...czy lubię brokuły i pomidory- kwstia gustu; ulubiona muzyka-kwestia gustu; ulubiona pozycja- kwestia gustu, itd. itp. :)
co do pieniędzy... założę się, że każdy mędrek twierdzący, że pieniądze szczęścia nie dają, nie miałby nic przeciwko posiadaniu większej ilości gotówki... :) 2007/02/07 15:25:43
można mieć milion funtów ale jeśli się ma krótkiego penisa, to ciężko być szczęśliwym chyba?
2007/02/07 15:27:32
edmun...
pieniądze nie dają imitacji szczęścia... pieniądze w znacznym stopniu ułatwiają jego osiągnięcie... i sory... ale to czy piorun w Cibie walnie, czy nie, nie ma żadnego związku z ilością pieniędzy jaką posiadasz :):) 2007/02/07 15:27:58
Beny64
E tam, to kobiecie zależy, nie Tobie przecież, dla Ciebie żadna różnica w ostateczności :) Jak będziesz miał milion funtów to na pewno znajdziesz taką, co Ci powie, że większego jeszcze w życiu nie widziała :) 2007/02/07 15:28:39
beny64
jakbyś miał milion funtów, to w każdej klinice by Ci powiększyli nawet do kostek :) 2007/02/07 15:29:04
Rzecz dzieje sie w szpitalu psychiatrycznym. Od wielu lat przebywam tam pan Tadek. Pan Tadek nie odezwal sie do nikogo przez ten okres i generalnie zajmuje sie patrzeniem w okno. Pewnego letniego popoludnia za oknem pojawia sie ogrodnik, ktory nawozi grzadki z
truskawkami. Po godzinie wpatrywania sie w ogrodnika pan Tadek pomalutku wstaje i rusza w strone okna, otwiera je powoli, patrzy na ogrodnika, patrzy na truskawki i wypowiada zdanie: - A co pan robi? Konsternacja. Wszyscy pacjenci i personel zupelnie zszokowani - pan Tadek się odezwal! Ogrodnik odpowiada: - Ja, panie Tadku, nawoze truskawki. Pan Tadek mysli i w koncu: - Co? Ogrodnik: - No... posypuje je nawozem. Pan Tadek po namysle: - Co? Ogrodnik: - No ... posypuje truskawki gownem, zeby byly lepsze. Pan Tadek mysli: - Aha... Pan Tadek zamyka pomalu okno i zamyslony wraca na miejsce. Siada i mysli. Po pol godzinie wstaje, podchodzi do okna, otwiera je i mowi: - Wie pan co? Ja truskawki posypuje cukrem, zeby byly lepsze, ale ja to podobno pojebany jestem. 2007/02/07 15:29:49
Jasne tylko...Mój ojciec jest sknerą większym od wujka kaczora Donalda, liczy te swoje euro centy, chowa w skarpecie, bo w bankach kradną i zbiera nie wiem na co bo wszystko już ma.Za wyjątkiem ślicznej trumny. W sumie...może lubi sobie je pod poduszka policzyć i to go uszczęśliwia?
2007/02/07 15:30:28
Kominek, wiesz co mnie najbardziej denerwuje w tym blogu? To, że piszesz takie notki jakbyś czytał w moich myślach... Dlatego pisze komentarze tylko wtedy gdy sie nie zgadzam... Czyli bardzo rzadko :)
2007/02/07 15:36:23
Ciekawe, ze wiekszosc ludzi, którzy twierdza, ze pieniadze nie daja szczescia, gra regularnie w Toto-Lotka.
Ludzie mowia- ze zdrowie wazniejsze, ok, ale badz tu sobie biedny i choruj i tłucz się po przychodniach, szpitalach. Miłość? Pewnie, ale ciagle braki w budzecie domowym potrafia prowadzic do ogromnej frustracji i klotni. Chyba trafie do grona 'kominkowych przytakiwaczy' za ten kompentarz. 2007/02/07 15:37:22
pitagieras,
Ze mną należy zgadzać się zawsze. mahora, Od wymądrzania się na tym blogu to ja tutaj jestem. beny64, Ja mam krótkiego penisa (9 cm) i wszystkie laski mówiły na niego "jaaaki on wieelki". Widzę, że chcecie poznać letni interes Andrzeja, Krzysia i także mój, bo tak się złożyło, że ten jedyny raz pracowałem dla nich:) Postaram się jakoś tak niedługo napisać o tym notę. I jeszcze jedno. Gdyby przyszedł do mnie jakiś mefisto albo inny czarnuch i powiedział: - Wybieraj. Przeżyjesz 70 lat, ale nigdy nie będziesz zarabiał więcej niż średnia krajowa. Albo przeżyjesz 40 lat ale będziesz bajecznie bogaty, to wybrałbym tę drugą opcję. 2007/02/07 15:38:25
wycior,
Ty mi nie podskakuj, bo zazwyczaj jak muszę skasować komuś drugi komentarz to zakładam blokadę konta. Umówmy się, że to będzie ostatni raz, bo zdejmę pasa i zdzielę w pupę. 2007/02/07 15:46:52
Jakby do mnie przyszedł czarny i powiedział - nigdy nie będziesz zarabiała powyżej średniej krajowej, ale za to załatwię ci bajecznie bogatego Kominka, ciekawe co bym odpowiedziała?... hmm... już wiem. Zgoda, pod warunkiem, że załatwisz mu porządną kitę.
2007/02/07 15:47:07
@Kominek - "I jeszcze jedno.
Gdyby przyszedł do mnie jakiś mefisto albo inny czarnuch i powiedział: - Wybieraj. Przeżyjesz 70 lat, ale nigdy nie będziesz zarabiał więcej niż średnia krajowa. Albo przeżyjesz 40 lat ale będziesz bajecznie bogaty, to wybrałbym tę drugą opcję. " Ales dal przyklad !! Kto by tak nie chcial ! Stary daj se porownanie. Bedzie bajecznie bogaty ale bedziesz zyl w bolu spowodowanym rakiem prostaty bez mozliwosci jego usmierzenia lub ze srednia krajowa w szczescliwej rodzinie ktorej niczego nie brakuje do przezycia, z kochajaca zona, z dwoma dzieciakami i bedziesz je zabieral na lody. Ku*** ale dal porownanie, no nie moge. 2007/02/07 15:47:50
jako najstarszy stopniem w tym burdelu, powiem, że na miejscu aksjomata - też wyruchałbym tą burą sukę z sąsiedniego stolika
2007/02/07 15:48:52
gen.italia,
Jeśli aksjomat powie, że go plagiatujesz - będziesz cierpiał. Jeśli 5 osób powie, że go plagiatujesz, także będziesz cierpiał. stabilizator, Tak ci się tylko wydaje. Większość pipek wybrałaby długie i spokojne życie. 2007/02/07 15:55:30
zależy co nazwiemy szczęściem.to fakt,że pieniądze bardzo ułatwiają życie i po prostu fajnie jest nie musieć sie martwić o to czy będe mieć na kino,ciuchy czy benzyne już nie mówiąc o bardziej podstawowych potrzebach.fajnie mieć kase,bo masz wtedy wybór co do tego jak chcesz żyć i nie musisz sie niczym ograniczać.to,że pieniądze szczęściu pomagają i że jest mnóstwo bogatych ludzi,którzy są szczęśliwi i spełnieni to nie przeczę.ale,że nie są jedynym warunkiem szczęścia to wystarczy popatrzeć na ludzi którym brakuje innych rzeczy takich jak przyjażń,może miłość i tak naprawde nie wiedzą po co te pieniądze wydają.znam dwie takie osoby w poważnej depresji,które nie wiedzą nawet do czego mają teraz dążyć.bo motywacja zarobienia pieniędzy jest zawsze dobra a one już takiej motywacji nie mają.i co teraz?może po prostu pieniądze trzeba połączyć z czymś jeszcze i wtedy człowiek szaleje ze szczęscia:)a i jeszcze coś zauważyłam,że ludzie z mnóstwem kasy którzy są dla mnie jakimś autorytetem za względu na to co robią i posiadający ciekawe poglądy żyja zwykle bardzo podobnie do tych na średniej stopie życiowej.więc tu żadnej zasady nie ma.pozdrowienia!
2007/02/07 15:56:07
Jakoś mi się ten temat kojarzy z poprzednim.Wyobraźcie sobie młode małżeństwo "z musu" z dwójką nieplanowanych dzieciaków(które wzięły się z pękniętej gumki z Lidla za 0,99zł)Mieszkają kątem u teściów,ona bez pracy "opiekująca się domem" on pracujący dorywczo,na czarno i bez ubezpieczenia.I obydwoje będą się na śmierć zarzekać,że najważniejsze to rodzina bo pieniądze szczęścia nie dają.Karmią dzieci złudzeniami,płacą za jedzenie frazesami a ubierają się w piękne słowa.
Wierzę im z całego serca. Pieniądze szczęścia nie dają a grunt to rodzina. Amen 2007/02/07 15:57:29
Jak ta akcja z ksiedzem byla na fakcie to respekt.
Wiadomo ze pieniadze daja szczescie, jakby ktos wam teraz dal 1000 ,- to chyba kazdy by mial rogala na buzi. Nie kumam niektorych wypowiedzi, mozesz sobie miec ile chcesz pieniedzy ale jak zachorujesz, jak cie byk wyrucha, jak stoisz w korku itp. To moze sie kazdemu przytrafic i takie akcje podchodza troche pod zazdrosc. A teraz negatywy. Koles mial full hajsu, porwali jego syna na okup, porywacze nie dostali okupu. Syna zabili. Ciekawe czy ojciec nie pomyslal ze jednak bylby szczesliwszy bez tych pieniedzy.. Na discovery ogladalem kiedys o mega bogatych kolesiach, i kilku wypowiadalo sie ze chcieli sie zabic. Nie wiem czy to bylo pod publike czy naprawde juz nie mial co ze soba zrobic. Ja gustuje w malych cyckach, ktos chce podyskutowac ? A i tak ogolnie ma ktos pozyczyc piataka :] ? 2007/02/07 15:57:58
wszystkie dziewczynki lubią pieniązki,ja też oczywiscie.dają szczescie i to dużo,teraz wszystko mozna kupic.n ie chce mi sie sluchać pieprzenia lasek które mówią ze nie lecą na kase goscia z którym są...a czy on byłby taki zadbany i miał super ciuchy gdyby kasy nie miał?wszystko zawsze zmierza do jednego-do kasy.i ja też daze zeby mieć jej dużo
2007/02/07 15:58:56
gen.italia, czyżbyś plagiatował aksjomata ;) A co do tematu -kasa, która mam daje mi szczeście, tylko cholera mogłoby być jej troche więcej :)
2007/02/07 15:59:16
No...to nie był plagiat, ale o ruchaniu pierwszy zawsze mówi aksjomat. Czuję się zawiedziona, dziś to już nie będzie to samo...
2007/02/07 16:00:12
jesli 100 osob powie ze aksjomat plagiatuje gen.italia to to bedzie prawda. tak sie tworzy historie :)
2007/02/07 16:01:56
Na co dzien ja i pieniadze mijamy sie w biegu, ja: "dzien dobry", one: "do widzenia". I dlatego jestem szczesliwa, ze one sa i ze sie mijamy :-). Gdybym miala do wydania miliony, miliardy, mnooostwo pieniedzy, tak duzo, ze nie musialabym juz o nich myslec - to by dopiero bylo szczescie.
stabilizator, Jesli chodzi o Twoj przyklad, to jesli rak i bol nie do usmierzenia, to tym bardziej 40 a nie 70, 30 lat mniej cierpienia :-(. Aha, i tym bardziej z pieniedzmi. Zeby bylo dla sierot, nie? gen.italia - plagiat. dwa razy! 2007/02/07 16:02:03
kasa jest potrzebna niezbędna dużo ułatwia, ale co Ci z zagranicznej wycieczki jak jedziesz sam? są ważne, bardzo ale nie dają szczęścia;) takie jest moje zdanie i kropka
2007/02/07 16:04:00
Tak. Pieniądze są najważnieszjsze i nic tego nie zmieni. Potrafią dać niesamowite i niewyobrażalne szczęście. Ktoś mądry kiedyś powiedział, że "nieszczęśliwy człowiek to taki, który nie potrafi się cieszyć własnym szczęściem". Więc bogacz zawsze będzie chodził wesoło.
Inna sprawa Dlaczego Kominku kasuje niektóre komentarze, nawet te najgłupsze ? Daj się też pośmiać innym i zobaczyć, czego się pisać nie powinno, bo to grozi bananem. Ja nigdy nie kasowałem komentów, nawet tych najbardziej negatywnych. P.S. Przykład na to, że trzeba mieć pieniądze. Podchodze do kolesia i mówię: - Daj mi grama. - Kto Cię przysłał ? - zapytał podejrzliwie. - Esperon - odpowiedziałem spokojnie. Domyślił się, że jestem wiary godny, więc mruknął: - 35 zeta. Miałem tylko dwadzieścia złotych, do domu 2 km, więc powiedziałem zgodnie z prawdą: - Mam tylko 2 dychy. On mi na to: - To wypierdalaj! -_-' 2007/02/07 16:05:09
pieniadze szczescia nie daja
ale szczescie daje to co mozna za nie kupic 2007/02/07 16:05:57
pestka_k -> nie za dużo byś chciała, weż sobie faceta, mi zostaw górę pieniedzy :)
2007/02/07 16:06:50
jebane debile!!!!!
autor notki sam uargumentowal wam fakt, ze pieniadze szczescia nie daja " Bo nie kupisz za nie zdrowia, nie kupisz miłości, nie wrócisz życia osobom, które straciłeś. Będziesz miał te pieniądze i będziesz z nimi nieszczęśliwy, bo nie przydadzą ci się na to, czego byś najbardziej pragnął." jestescie po prostu glupi bo zamiast prawd zapisanych w powyzszym fragmencie dostrzegacie z dupy wysrane kontrargumenty mam nadzieje, ze autor notki ma z was taka sama pompe jak ja jestem przerazony... boje sie was 2007/02/07 16:08:25
nataan -no cóż jestem debilką, bo mi pieniądze szczęście dają, może nie kaze ale jednak...
2007/02/07 16:09:56
Pewna pani powiedziała kiedyś "Pieniądze szczęścia nie dają...dopiero zakupy" i od czasu gdy to usłyszałem jest to niemalże moje motto życiowe ^^
2007/02/07 16:10:55
nataan,
to doczytaj jeszcze co autor myśli o takich wypowiedziach jak przytoczona w Twoim komentarzu. 2007/02/07 16:11:48
mysle ze zaleznosc szczescie/pieniadze mozna przedstawic za pomoca funkcji logarytmicznej gdzie x to pieniadze a y to szczescie ,tu macie obrazek : pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Logarithms.png
to jaka jest podstawa logarytmu to juz zalezy od danej osoby. pieniadze i szczescie ida w parze na poczatku jak ich jest malo, ale pozniej, juz przy duzej ilosci pieniedzy ilosc szczescia jaka one daja nie wzrasta proporcjonalnie, przy milionach przyrost jest juz niezauwazalny. 2007/02/07 16:16:53
Nawet miłość można za pieniądze zdobyć ;) jako potwierdzenie:
Staje nagi facet przed lustrem. Długo ogląda spijaniałą, nieogoloną twarz, spogląda na zarośnięty jak u małpy tors, patrzy w swoje czerwone oczy potem kieruje wzrok w bok lustra, gdzie widać odbicie leżącej w łóżku pięknej dziewczyny. Facet jeszcze raz spogląda na siebie i mruczy: - Ku**a jak można do tego stopnia kochać pieniądze /joemonster.org/ 2007/02/07 16:17:15
dodatkowa hipoteza, zakladamy ze ponizej 1 zaczynaja sie dlugi. jesli ktos wisi koledze 1000zl i wie ze nie bedzie mogl oddac za szybko, to go to doluje. ktos inny okrada zaklad na miliony, dostaje 2 lata, ale to po nim splywa niewspolmiernie.
2007/02/07 16:18:10
i dlatego właśnie gdy ksiądz chodzi po kolędzie ewakuję się do znajomych. ;)
może i mając pieniądze czujemy się szczęślwi, ale na krótką metę, bo w naturze człowieka jest to, że ciągle chce więcej. dla mnie pieniądze w ilości większej czy mniejszej niż potrzebowałam były zawsze przekleństwem, ale to fakt, że mając je i mogąc je wydawać czułam się dorze. przyznam się też, że przez nie zgłupiałam. doszło do tego, że całkiem niedawno temu z (dużej jak dla mnie) sumy zostało mi w banku "marnych" 200 złotych i wtedy to był dopiero dół. teraz jednak chodzę "goła i wesoła" i nie powiem bym przez to czuła się nieszczęśliwa. może i jestem idiotką, ale mi jednak kasa czy jakieś przedmioty materialne szczęścia nie dają. ech, :), choć bez nich też kolorowo nie jest. szczęście dają mi przyjaciele, którzy mnie nie zostawiają przez jakieś grymasy; książki, filmy, muzyka, czasami jakiś facet, albo to co robię. mam już jakieś plany na przyszłość, konkretnie na swoje przedsiębiorstwo - one również dają mi szczęście. w jakiś sposób nawet komentowanie na tym blogu daje mi szczęście, a de facto z moimi pieniędzmi nie ma ono nic wspólnego. tak dodam jeszcze, że szybko się przywiązuję do rzeczy czy osób, ale gdy znikają z mojego życia nie tracę czasu na rozpamiętywanie. i chyba to w sobie lubię najbardziej, bo dzięki temu nie stoję w miejscu. 2007/02/07 16:23:20
Oh yeah. Jak cudownie. To, że cała masa ludzi bezkrytycznie z definicji popiera wziętą z rękawa tezę, że pieniądze dają szczęście (bo napisał tak Kominek, więc to prawda) nie powinna dziwić, bo tutaj tak zazwyczaj jest. Ale z łaski swojej zostawcie już tę biedną naukę ścisłą jaką jest matematyka do podpierania nie dość, że przysłów, to jeszcze przekręconych z widzimisię autora. Niczym się to nie różni poziomem od żartobliwego schematu udowadniającego że WOMAN=EVIL od dawna funkcjonującego na stronach www... z dowcipami. Bo tam też jest miejsce głównej tezy wątku. Najbliżej mi do argumentacji stabilizatora, więc powtarzać go nie będę. Ale dodam coś od siebie: Kominek, ta elya Hollywoodu, to oni muszą być zakur***ście szczęśliwi. To nawet widać po ich życiu osobistym i średniej długości/ilości związków z innymi ludźmi. QED, nieprawdaż?
2007/02/07 16:29:48
szana84
gowno mnie obchodzi, co autor mysli o mojej wypowiedzi. mam dystans do siebie i nie modle sie do autora jak wiekszosc tutaj. uwazam rowniez, ze gowno zamiast mozgu skresla u mnie ludzi z listy ewentualnych interlokutorow... myslisz, ze pisze teraz o Tobie? ;) prosty test... zabijcie matce dziecko i dajcie duza bańke ktos w komentarzach napisal, ze pieniadze moga stanowic substytut szczescia...swieta prawda... ale czy kobieta woli byc posuwana przez kochanego mezczyzne wibratorem trzymanym w reku, czy fiutkiem? i ostatnia kwestia... postrzeganie szczescia. mysle, ze Ci ktorzy tak wielbia peniadze sa jak urodzony (wykluty) w klatce ptaszek...ja uwazam sie za ptaszka w klatce zlapanego na lace.... 2007/02/07 16:30:08
riince: wszystko tak bierzesz na powaznie ? matmy nie zostawie! oddam ja aksjomatowi na warsztat ze te spedzone przy niej godziny ! :)
2007/02/07 16:34:04
Jasne, że pieniądze dają szczęście. Mi je dają każdego pierwszego dnia miesiąca, mniej więcej przez trzy godziny od przelewu na konto;)
2007/02/07 16:34:34
Ja bym tych wszystkich kolędników wyruchał.
No ale ja wszystko rucham. 2007/02/07 16:42:33
moze i pieniadze szczescia nie daja, ale pozwalalaja czy tez duzo pomagaja spelniac marzenia...
2007/02/07 16:43:12
0
ciekawe w Twojej teorii jest to, ze przyrost pieniedzy ma lagodniejszy wplyw na szczescie, a ich ubytek bardziej drastyczny; fajna zabawa - lubie Cie :-) 2007/02/07 16:43:27
Tę tezę wymysliła banada nieudaczników, która nie potrafi zarobic na kwiatek dla swojej dupy albo na gumową pochwę dla swojego kolesia i taki/a wtedy nie powie:
-jestem posrańcem,który się do niczego nie nadaje,tylko -pieniadze szczęścia nie dają ,nie mam ich bo o nie nie zabiegam. A tu gówno prawda,pokroic by sie dał/a za kasę. PS.Pieniądzę dają zdrowie,w ogromnej ilości przypadków. PS2.Komin specjalnie dla Ciebie ,,:P'' 2007/02/07 16:43:47
wruszające wyznanie wiary...
wyjaśnij mi tylko czy Ty już ten uszczęśliwiony, czy ten PracujęNadTym... bo nie wiem czy to przekonanie z doświadczenia czy z "wydajemisię" pocieszny też przelicznik bogactwa do długości życia - 40/70 - szczerze mówiąc to mało warte te pieniądze wg Twojego kursu... skoro pieniądze dają szczęscie, to jak w ogóle można im przerównać nieszczęśliwe lata klepania biedy? 2007/02/07 16:44:13
riince: przynajmniej ma jedno proste przykazanie :)
aksjomat81: ja bym sie tam brzydzil ruchac cos co po proboszczu jeszcze nie wystyglo kominek: mysle ze ta bura suka sie poprostu z klientem targowala 2007/02/07 16:44:49
0
ciekawe w Twojej teorii jest to, ze przyrost pieniedzy ma lagodniejszy wplyw na szczescie, a ich ubytek bardziej drastyczny; fajna zabawa - lubie Cie :-) 2007/02/07 16:46:55
"Dopóty wspaniale jest miec pieniadze, dopóki nie zgubi sie madrosci dostrzegania rzeczy, których nie mozna za nie kupic"
2007/02/07 16:47:14
nooo kominku nareszcie jako jedyny mnie rozumiesz ;)
to tak samo jak z egoizmem- wszyscy (no prawie) zarzekają sie z ręką na sercu ze nie są nimi, ze altruista i dobroczyńca to ich drugie imie a tak naprawde każdy z nas myśli albo najpierw lub tylko o swoim własnym tyłku, czyli czy opłaca sie komus pomoc (bo nie oplaca sie tracić lub nie odnosić z wysiłku zadnych korzyści) tak samo jest z mamoną- nikt jej do szczęścia nie chce ale tylko szuka sposobów by ja mieć ;) pozdrawiam :) 2007/02/07 16:47:40
Kominku,
Powiedz 90 letniemu schorowanemu dziadkowi, który wygrał 10000000000$ , że pieniądze dadzą mu szczęście;) 2007/02/07 16:50:48
Bo pieniądze nie dają szczęścia ^^ (ale i w szczęściu nie przeszkadzają) Fakt, "Czego głowa nie wie, tego sercu nie żal", a spora sumka potrafi zrekompensować jakieś mniejsze kalectwo etc.
Im więcej masz kasy - tym więcej sępów zbiera się wokół ciebie i tym bardziej stresujące masz życie. Przesrana sprawa w tym drapieżnym kapitaliźmie. Najlepiej mieć sporo kasy, wyrwać młodą, głupią kobietę, którą się kocha ze wzajemnością i najlepiej zamieszkać w Wilanowie. A jak ma się więcej kasy to można i do Nowej Zelandii i do końca życia żyjemy beztrosko ^^ 2007/02/07 16:51:02
"Pieniądze szczęścia nie dają. Dopiero zakupy" Marilyn Monroe
Tak naprawdę nie ma prawdy ale w gruncie rzeczy pieniądzę nie dają szczęścia! Udowodnili to amerykańscy naukowcy. Człowiek biedy przeolbrzymia wartość gotówki, taki system myślenia nazywa się to fachowo mianem zespołu iluzorycznych priorytetów. Człowiek bogaty musi dbać o swoje pieniądzę, tym samym przekłada pewną aktywność na inne czynności które zapewniają mu pieniądzę takie jak praca, giełda, itp To powoduje stres i ciągły brak czasu, czasu którzy biedni np wykorzystują na oglądanie telewizji czy pójście do kina. Jeżeli chodzi o przypadek gdy ktoś wygrywa duże pieniądze to często one odchodzą tak szybko jak przyszły bo nagle mamy tyle kiejdy że nie wiadomo co z nią zrobić i zazwyczaj wydaje się ją na wszystko i nawet nie wiadomo kiedy nasze saldo stanie się ujemne... 2007/02/07 16:53:10
gen.italia plagiatował aksjomata.
"Co k***a[...]" - jakoś dziwnie to wygląda w tej notce, coś Ci się stało Kominek? 2007/02/07 16:53:27
makrauchenia1: teraz moze nie, ale za kilkadziesiat lat gdy przeszczepy wszystkich narzadow beda mozliwe i inne 'tuningi' ciala jakich sobie nawet teraz nie wyobrazamy, mysle ze wtedy taki dziadek moglby jeszcze z polowe tego co ma poszalec. teraz to sobie wyrwie jakas babcie na roczny zapas vigor senior :)
2007/02/07 16:54:43
jedna aktorka powiedziała
"Pieniądze szczęscia nie dają, ale o ile przyjemniej płacze się we własnym mercedesie". Chyba miała dużo racji :) Są ludzie, którym pieniądze są niezbędne do szczęścia, są ludzie, dla których pieniądze są środkiem do szczęścia, a też są tacy, którym kasa wisi smętnym kalafiorem. 2007/02/07 16:55:08
a ja bym chciała bardzo bogatego męża ;)
kominku ciekawe czy sie kwalifikujesz ^^ 2007/02/07 16:56:00
halaliger,
Fajna teoria :-))) i male korekty: 1. jak ktos okrada na miliony, to na wykresie musza byc wartosci ujemne wlasciciela, a dodatnie u zlodzieja (nie myl ich kont :-)) i wartosci ujemne sa ponizej zera, nie? 2. wychodzi na to, ze jak stan konta jest od 0-1 (mierne pieniadze), to juz wtedy zaczyna sie frustracja, depresja czy jak by tam nie nazwac ujemnych stanow psychicznych - fajnie :-); 3. przydalby sie taki wykres (do matematyki nie mam pamieci), zeby byly wartosci y dla x mniejszego od 0. Ciekawe w Twojej teorii jest to, ze przyrost pieniedzy ma lagodniejszy wplyw na szczescie, a ich ubytek bardziej drastyczny; fajna zabawa - lubie Cie :-) 2007/02/07 17:00:30
Możesz sobie pisać co chcesz Kominek ale ja bym wolał aby kobieta mnie kochała nawet jeśli kasa się skończy.
2007/02/07 17:00:49
Pierwsza notka, W której nie ma nic prawdziwego. Aż jestem zła, że ją przeczytałam!
Kominek, nie czytam twoich tekstów zbyt długo ale chyba się nie wysiliłeś zbytnio tym razem. Ale o gustach się nie dyskutuje!!!!!!! Pieniądze szczęścia nie dają, zakupy tak i owszem. Ale nadal bez takich duperdałów jak zdrowie, przyjaźń, miłość etc..są niczym bo nie masz się z kim dzielić ty swoim "szczęściem" 2007/02/07 17:04:34
Hmmm.... Chcialam tylko zauwazyc, ze tematem dzisiejszej pyskowki ;-) jest to, czy pieniadze daja szczescie. Nie czy sa najwazniejsze.
Wiadomo, ze nie sa najwazniejsze, ale daja szczescie jak cholera :-). 2007/02/07 17:07:28
otwarta: no to trza przesunac wykres o -1 w lewo i bedzie jak znalazl po poprawkach.
nie mozesz mieszac wykresow zlodzieja i okradzionego, tego wykresu mu ukrasc nie moze :) skoro juz 3 razy napisalas ze mnie lubisz to bylbym chamem gdybym nie spytal - masz gdzies fotke na necie ?:) 2007/02/07 17:09:09
halaliger,
niekoniecznie babcię, ale nawet misska mu szczęścia nie da :> 2007/02/07 17:11:23
O matko, taka dyskusja a wystarczyłaby krótka sonda:
1. Czy pieniądze dają Ci szczęście? TAK/NIE 2. Czy uważasz, że o gustach sie dyskutuje? TAK/NIE Jeśli o mnie chodzi - 2 x NIE 2007/02/07 17:12:08
Ja się nie zgadzam. Zapominacie, że omijając przypadki jakich spadkobierców rodzinnych fortun, duże pieniądze zdobywa się poświęceniem całego życia jednemu celowi, w której tyleż ważne co kasa jest pozycja społeczna (najlepszym przykładem będzie Lew Rywin, nie wiem czy strasznie dużo na swoim majątku stracił przy okazji tej całej afery, ale to co doprowadziło do jego faktycznego upadku jest wykluczenie z pewnego elitarnego grona, i żadne pieniądze mu tego nie zrekompensują) i towarzystwo, w którym się obracasz. No i w relacjach z ludźmi zawsze będzie to podejrzenie o fałszywość intencji i ciągła myśl czy jemu/jej nie chodzi tylko o moją kasę. Kasa to luksus, pewność siebie i poczucie bezpieczeństwa, ale na pewno nie szczęście.
2007/02/07 17:13:34
Kominku, nie wiem czy to ma jakies znaczenie w tej chwili, ale wydaje mi sie, ze pizdziejesz. Pamietam, ze kiedys wspominales, ze draznia Cie pizdy, ktore przeklenstwa maskuja w ten-->KU*****I sposob:)
2007/02/07 17:14:04
Pieniądze pomagają w osiągnięciu szczęścia, ale same w sobie go nie dają. Pierdolisz głupoty kominku, i tyle.
Gdybym miał do wyboru 20 lat życia ze swoją drugą połówką - prawdziwą, szczerą miłością, a 40 lat życia w bogactwie, ze sztucznymi przyjaciółmi i przyszywaną laską lecącą na moją kase i samochód, wybrałbym opcje pierwszą. Widocznie mamy inne priorytety w życiu. Możecie pisać, że jestem cipą, mam to w dupie. 2007/02/07 17:14:31
halaliger,
Bardzo chetnie przysle Ci zdjecie mojego durnego komputra, bo to on desperacko odcinal moje zimne logiczne rachunki i posylal Ci same emocje. Chcesz? :-) Gdyby tekst poszedl w calosci za pierwszym razem, to pewno bys uwagi nie zwrocil. Cham :-))) 2007/02/07 17:15:09
znaczy sie tego rywina z tego grona to wyklucza za to ze lapowkarz, czy za to ze za malo sprytny i dal sie zlapac ?:)
2007/02/07 17:28:33
kutakes,
No wiadomo, ze sa sprawy wazniejsze od pieniedzy: zdrowie, milosc, prawdziwa przyjazn itd. Tego za pieniadze sie nie kupi. Co nie wyklucza, ze pieniadze moga dawac szczescie: dalekie podroze, hobby, spelnienia najprostszych marzen (np. aparat fotograficzny, zeby zrobic zdjecie dorastajacych pociech, wspolne szalone wakacje itd). Nie wiem, dlaczego wszyscy probuja wybrac miedzy miloscia a pieniedzmi? Mozna jedynie wybierac miedzy 10 zlotych a miiiiilion :-) 2007/02/07 17:30:06
Ludzie zrozumcie, pieniądze dają szczęście. Czemu przedstawiacie osobę bogatą jako taka bez przyjaciół czy szczerej miłości. A to nie można być bogatym i jednocześnie zadowolonym z rodziny i ogólnie życia? Bzdury walicie. Nie każdy bogaty ma aids i samych pasożytów naokoło.
2007/02/07 17:34:20
kutakes
dlaczego uważasz, że gdybyś był bogaty, miałbyś jedynie sztucznych przyjaciół i przyszywaną laskę lecącą na kasę? 2007/02/07 17:35:49
kutakes,
ale rozmawiamy o kwestiach finansów. Skąd wiesz, że laska nie rzuciłaby Cię dla bogatego Kominka? My tak mamy. 2007/02/07 17:38:51
makrauchenia1,
chyba ty. ja bym go rzuciła nawet dla biednego Kominka. ;) 2007/02/07 17:38:57
Pieniadze szczescia nie daja ale dzieki nim wspomnienia sa ciekawsze... :]
2007/02/07 17:46:35
nie rozumiem czemu sie tak zachwycacie komentarzem kutakesa, nie neguje ze wybral bym tak jak on, ale nic odkrywczego w tym nie ma, bez przesady. pieniadze daja jakiestam szczescie posrednio, ale sa rzeczy ktore daja go wiecej.
2007/02/07 17:50:06
ja jak ostatnio przyznalem sie ze jestem w pewnym stopniu materialista to teraz widze ze patrza na mnie jak ucielesnienie szataństwa. ludzie sa falszywi.
jednoczesnie potrafią biadolić jacy to są biedni i pieprzyc farmazony ze pieniadze szczescie nie dają. zgodze sie tez ze ten tani, wyświechtany frazesik o gustach tez jest do dupki. i tu znowu przychodzi dwulicowość ludzi. wisniewskiego to kazdy moze nazwac 'krolem kiczu i braku gustu', ale juz w bliskich kontaktach to widzac ze kolezanka sie zle ubrala to juz nie mozna powiedziec ze zle sie ubrala.... a przypomnialo mi sie, co miala oznaczac fotka wdzieczacej sie kasi cerekwickiej z duzym nosem ? 2007/02/07 17:53:26
Ja wcześniej chciałem napisać że pieniądze szczęścia nie dają, ale musiałem coś porobić i zapomniałem. W międzyczasie zajrzałem na konto bankowe i okazało się że już jest wypłata.
Dobrze że jest już kasa, przynajmniej się opamiętałem. Pieniądze dają szczęście. I zgadzam się ze stwierdzeniem, że pieniądze nie zostały stworzone do tego aby kupić zdrowie itd. Ale przychylę się do tego co kutakes napisał, pieniądze pomagają w osiągnięciu szczęścia. Ogólnie fajna nota, Panie Kominku :) p.s. Czy Andrzej wierzy w Boga? 2007/02/07 17:55:20
jak bede bogatym staruchem, z mnostwem wnukow ktore tylko czekaja na 'dobra nowine' :), to zrobie im psikusa i przepisze wszystko na schronisko dla kotow. a co! za cos takiego napewno mnie zapamietaja na dluzej niz jakbym spisal standardowy testament.
aha i nie zapomne dodac w ps ze zrobilem to dla ich dobra, bo pieniadze szczescia nie daja :) 2007/02/07 17:55:34
no tak pieniadze szczescia nie daja... To po jakiego powstaja takie instytucje jak "fundacja polsatu" itp...
2007/02/07 17:56:48
Nie napisałem, że życie milionera jest chujowe. Jest całkiem fajne, o ile człowiek nie skupia się wyłącznie na zdobywaniu kasy, o ile ma pasje i szczerych przyjaciół. Kiedy taki bogacz ma kase, ma z kim się nią dzielić, zapewne jest szczęśliwy.
Ale równie szczęśliwy jest ktoś, a może nawet bardziej, kto tej kasy dużo nie ma, a jednak ma kochającą się rodzinę i zdrowie. Więc pieniądze na pewno nie są wyznacznikiem szczęścia. Najważniejszych rzeczy nam nie zapewnią, więc szkoda czasu i życia na obsesyjne zdobywanie pieniędzy. Dlaczego napisałem o sztucznych przyjaciołach i przyszywanej laseczce? Bo z doświadczenia wiem, może nie osobiście, że gdy ktoś z dnia na dzień staje sie milionerem, nagle wokół niego tylu przyjaciół... tyle lasek blachar zaczyna się wokół takiej osoby kręcić, tyle osób chce nagle znać taką osobę... Wystarczy zrobić eksperyment. Podjedź pod jakiś klub ekskluzywnym samochodem, daj po sobie poznać, że masz szmal... a innym razem wybierz się do klubu na piechote, ubierz się normalnie jak większość, zobaczysz różnice. Może na początku przyniesie temu milionerowi to frajde, nawet podniete, ale na dłuższą mete nie sądze... niestety o sztucznych przyjaciół, nie trudno. makrauchenia1, mam w dupie takie laski, które lecą na nadzianych facetów. nie uogólniaj prosze. 2007/02/07 18:07:05
Mysle ze stwierdzenie ,,pieniadze szczescia nie daja'' zostalo wymyslone przez jakiegos zbakanego obsranego zjeba.Zjebie,daj mi kase,a pokaze ci jakie szczescie one daja.
Nienawidze jak ktos mowi zamiast pieniadze pieniazki 2007/02/07 18:10:00
"Tak samo jak kasa została stworzona do czego innego, mianowicie do dawania człowiekowi szczęścia."
A to dobre... LoL "Miłość też można kupić - przeca nie od dziś wiadomo, że kobiety garną do wypchanych portfeli." Nie wiem co rozumiesz przez słowo "miłość". Z tym powiedzeniem to jest tak z "wygląd nie jest najważniejszy", a wiadomo że tak mówią tylko brzydcy. Analogicznie "pieniądze szczęścia nie dają"... 2007/02/07 18:14:24
pieniadze szczescie daja.oto dowod:
spelnienie chociaz jedbego marzenia daje szczescie.do spelnienia wiekszosci moich marzen (i pewnie innych) potrzebne sa pieniadze. pieniadze=spelnione marzenie, spelnione marzenie=szczescie obie relacje mozna przedstawic w postaci pieniadze=spelnione marzenia=szczescie powyzsza relacja jest relacja rownowaznosci zatem jest relacja przechodnia. z wlasnosci przechodniosci relacji mamy zatem ze pieniadze daja szczescie !!! mowi sie ze pieniadze szczescia nie daja bo niedaja przykladowo zdrowia.a czy brak pieniedzy zdrowie daje??lepiej byc bogatym i chorym, bo masz wieksze szanse na wyzdrowienie gdy masz za co sie leczyc, niz mieszkac w zapyzialej norze biegajac po panstwowych przychodniach od konowala do konowala (bo 99% lekarzy w polsce nimi jest-wiem cos o tym) i z data wizyty ktora niechybnie przypada na date pogrzebu delikwenta. a kto mowi ze pieniadze szczescia nie daja to a) jest bogatym hipokryta b) bogatym ograniczonym czlowiekiem ktory ich baku nie zaznal c) biedakiem ktory woli sie oklamywac bo prawdy zniesc nie moze d) pospolitym szarym czlowiekiem o malych ambicjach 2007/02/07 18:16:54
do wypchanych portfeli garna sie, bo nikogo ciekawego nie maja akurat na oku, albo ci co fajniejsi sa juz zajeci.
jesli kobieta ma do wyboru idiote i bogatego idiote, to nie rozumiem czemu sie dziwic ze wybiera tego drugiego. tez chce miec cos z zycia. 2007/02/07 18:18:22
Kurwa, no dobra - pieniądze nie zostały stworzone do kupowania miłości, zdrowia, uczuć. Ale do chuja, to właśnie te rzeczy dają szczęście!
Za pieniądze kupicie sobie samochód, apartament - dadzą wam złudne szczęście, ale na chwile. Dojdziecie do takiego etapu, że bez tego co napisałem wyżej, wasze życie będzie puste i bezwartościowe! Bo ile można się cieszyć takim luksusem...człowiek przyzwyczai się do wszystkiego, te bzdety przestaną cieszyć. Zaczną się kłopoty. Będziecie chcieli znaleźć prawdziwą miłość - tylko jak ją znaleźć, wśród tylu blachar lecących na waszą kase? Spoko, poruchacie sobie milion tyłeczków. Będzie dużo takich, co będą wam siadać na kutasa w nadziei, że dostaną później coś w zamian (czytać $$$), wśród nich może być jedna ta jedyna która nie leciała na kase, i jej nie dostrzeżecie !!! To samo z przyjaciółmi. Pomijam już wypadek, że jakaś spryciara zrobi was na bobasa... czy to wam da szczęście? Wszyscy w kółko będą chcieli zrobić was w jajko, będą manipulować waszymi uczuciami... będą dla kasy udawać bliskich. A przy nie daj Boże jakimś waszym potknięciu, niech wam skończy się kasa, zostaniecie sami jak palec! Tyle szczęścia z tych pieniędzy... Za to milioner mający miłość, przyjaciół, zdrowie musi być szczęśliwy. Zazdroszcze takiemu. Bo jak napisałem wcześniej, pieniądze pomagają być szczęśliwym... ale NA PEWNO NIE DAJĄ SZCZĘŚCIA!!! 2007/02/07 18:18:47
ze jak napiszesz slowo kurwa z jakimis glupimi gwiazdkami to juz jest ladniej i to nie przeklenstwo?
pewnie, ze majac duzo pieniedzy szczescie samo przychodzi. 2007/02/07 18:21:11
Pięniądze nie dają szczęścia, ale dają inną bardzo ważną która jest zbliżona do szczęścia....
2007/02/07 18:27:51
neverland_witch
Samymi pieniędzmi marzeń nie spełnisz, to tak jakbyś mówiła, że mając nóż, masz kanapki (a trzeba jeszcze chleb pokroić) Relacja nie jest więc rownoważna a tym bardziej przechodnia. A jeśli dowodzisz, że pieniądze szczęście dają, to konsekwentnie dowiedź, że punkty a,b,c i d są słuszne :) 2007/02/07 18:33:57
Beny 64 - Za kase nawet możesz sobie penisa przedłużyć, tak jak rozdziewiczona kobieta może napowrót stać sie dziewica, brzydkie depresyjne kaczatko może przeobrazic sie w atrakcyjna a co za tym idzie szczesliwą kobietke...
A co z uczuciami?Bliskosc, samotnosc..? Fakt pieniadz został stworzony zeby zaspokajac nasze potrzeby dzieki temu jestesmy szczeliwi. PIeniadze szczescia nie daja! I to wciaz dobra i na miejscu powiedzenie..Skad wiesz w jakim kontekscie ta panna uzyla tego powiedzenia? 2007/02/07 18:34:22
Chuja prawda! Masz Komin rację! Bo taka prawda- gdybym miała możliwość wydawania dziennie 1000 zł, to byłabym 100 razy szczęśliwsza, więc nie ma co tutaj dużo pierdolić.
Można powiedzieć, że mając pieniądze nie ma się wszystkiego co by się chciało mieć, ale żaden debil mi nie wmówi, że szczęścia nie dają. Widzieliście kiedyś frajera, który po znalezieniu 100zł na ziemi się nie ucieszył?! 2007/02/07 18:41:20
aniołku
Radość nie dla każdego jest synonimem szczęścia. Dla mnie np. szczęście to coś, co odczuwam jako "święty spokój". Poza tym, czy ktoś tu komuś próbuje coś wmówić? Pomijając gospodarza? ;) 2007/02/07 18:42:37
Bardzo spodobała mi się dzisiejsza notka, popieram ją w 100%,szczególnie rzecz gustów! Choć czytam Twojego bloga niemalże od początku, jest to mój pierwszy komentarz :)(nie znaczy to oczywiście, że z innymi się nie zgadzałem )
2007/02/07 18:46:31
Mimo, że mam kase pies mnie nie kocha, dlatego jestem nieszczęśliwa.
Za pieniądze nie da sie kupić szacunku swoich bliskich i innych ludzi. 2007/02/07 18:48:05
Mówicie gdybym miał wybrać między.... A faktem jest "lepiej mieć niż nie mieć". Ja osobiście czułbym się pewniej wiedząc, że nie zabraknie mi pieniędzy.
Nie dają szczęścia ? Jak nie ? Kto mi powie, że dodatkowe powiedzmy 5 000 w portfelu by go nie uszczęśliwiło (no chyba, że ma sporo kasy). Wy jakby mylicie pojęcia,'gdybym miał wybrać'. A po cóż tu wybierać ? Przecie powszechnie wiadomo, że lepiej płatna praca jest gorsza od mniej płatnej. I kto powiedział, że będąc bogatym nie znajdziesz "idealnej małżonki". Masz na to nawet większe szanse niż będąc biednym, którego nawet nie stać na zaproszenie laski do baru, tylko musi z nią chodzić do lasu na wino :D. Pozdrawiam 2007/02/07 18:48:50
Teraz kasa by mi sie przydala, bym zamowil jakas panne i nie musialbym czytac niektorych pojebanych tekstow ze hajs nie daje szczescia.
Falszywi przyjaciele, falszywa milosc za hajs, a powiedz mi czy oni musza wiedziec ze masz taki majatek. Chyba ze zaczynasz rozmowe: No siema beybe mam na koncie wpizdu pieniedzy... Kasa przyda sie w pozniejszym etapie, zeby zamiast z ta jedyna pojechac do Dubaju a nie do pobliskiego motelu za miastem. Zeby zamiast wpieprzac hamburgery z przeceny, wybrac sie do eksluzywnej restauracji. Zeby zamiast zapierdalac od rana do wieczora w robocie i spotykac sie dopiero wieczorami, poswiecac cala dobe tej jedynej, melanzowac z znajomymi, odwiedzac rodzine. Jak zdobede wladze to zdobede pieniadze, jak bede mial pieniadze, bede mial wszystko. Ide cos wypic bo na trzezwo ciezko sie pisze... 2007/02/07 18:50:25
Szare
no niestety mylisz sie.logiczne ze trzeba je uzyc taj jak norza do krojenia chleba.ale bez pieniedzy i norza tybardziej tego nieosiagniesz.ale kluczowa rzecza w obu przypadkach jest noz i pieniadz.zatem oba rownania : pieniadze=spelnione marzenie, spelnione marzenie=szczescie sa prawdziwe.a reszty nie masz juz co podwazac bo sa nastepstwem tych oto rownan (bo nie poviesz mi chyba ze jesli x=y oraz y=z to x=y=z nie jest prawda bo sie chyba osmieszysz)aha i kazda relacja rownowaznosci jest relacja przechodnia wiec nie gadaj tu pierdol o rzeczach o ktorych nie masz zielonego pojecia. a punktw a,b,c,d udawadniac nie bede, bo to tylko moje spostrzezenia i mozesz sie nie zgadzac z nimi,a mi szkoda na to czasu.ja tam wiem swoje i tyle. 2007/02/07 18:50:52
gadanie. oczywiście, że pieniądze szczęscia nie dają, ale ich brak potrafi czasami konkretnie unieszczęśliwić.
daj kominek lepiej ten sposób na biznes w "waszym" wykonaniu :) 2007/02/07 18:53:48
neverland, po pierwsze NÓŻ. a po drugie, te twoje równanie jest jak wymyślone przez przedszkolaka. jeśli a pieniądze jesteś w stanie spełnić każde swoje marzenie, to jesteś pusty.
2007/02/07 18:59:50
Kwestionowanie tego, że pieniądze dają szczęście jest takim samym idiotyzmem jak kwestionowanie tego, że Komin jest Bogiem.
P.S Gdybym miała więcej banknocików w portfeliku, wybrałabym się na wycieczkę do Nowej Zelandii. To z pewnością uczyniłoby mnie szczęśliwszą. 2007/02/07 19:00:34
aha, kominek, a propos twojego paktu z diabłem, to czy cię bóg opuścił? że tak zapytam. jeśli by miało tak być, że masz jakąś mega kasę i dajmy na to masz umrzeć w wieku 40 lat, to jestem pewna, że hm, nie chciałbyś dożyć swoich 40 urodzin. a widzę to z perspektywy swoich 30tu :) a pewnie pare dni wcześniej poznałbys kobietę swojego życia, z którą chciałbyś być znacznie dłużej. i co? daj spokój. a męcz ty się do 70tki bez wzgledu na kasę :)
2007/02/07 19:03:27
newerland_witch
Ty mi nie tłumacz bardzo proszę zasad logiki, bo nie im zaprzeczam. Zaprzeczam, że Twoje x=y. A wtedy x nie może być równe z. Swoją drogą, zrobię Ci kanapki bez użycia noża, chcesz? :) 2007/02/07 19:06:29
Ktos napisal ze nie mozna kupic za pieniadze szacunku, milosci bliskich itp.a na chuja mi szacunek osob ktore mnie nie potrafia zrozumiec,maja swoj inny swiat do ktorego ja widocznie nie pasuje czy tez sa na tyle ogarniczeni lub nietolerancyjni,ze nie potrafia zrozumiec i zaakceptowac moich decyzji i poczynan.a co do milosci to albo ona jest albo jej nie ma.jesli ta druga osoba cie nie kocha to nalezy pomyslec o tym ze nie jest ta odpowiednia dla ciebie a nie zamarwiac sie, robic z siebie ofiare i pieprzyc ze pieniadze nie daly mi milosci.trzeba sobie powiedziec ze widocznie nie pasujemy do siebie czy tez skoro mnie nie kkocha nie jest tym ksieciem bo kto slyszal o ksieciu ktory nie kochalby svojej ksiezniczki?
2007/02/07 19:06:35
I po co ja mam bloga prowadzić skoro komin mi tu wszystkie pomysły na noty podpierdala?:>
Zgadzam si w 100% z tym,że o gustach sie powinno dyskutować. 2007/02/07 19:08:43
cytuje:
"pieniądze to nie wszystko, ale wszystko bez pieniędzy to chuj" i taka jest prawda, koniec, kropka 2007/02/07 19:09:42
Zgadzam się...
Co mnie jeszcze denerwuje w kwestii pieniądza, to to, że jest takie powiedzenie "pieniądze to rzecz nabyta". To powiedzenie to też głupota, przecież z dnia na dzień pieniędzy się nie ma. Pozdrawiam Cię Kominku. 2007/02/07 19:13:23
kupuje sie chleb krojony, albo jakas waze( o pieczywo mi chodzi) no i noz nie jest juz potrzebny
2007/02/07 19:17:14
ml76
nie kazde marzenie !! ale wiekszosc.nie powiesz mi chyba,ze gdyby ktores z Twoich sie spelnilo(chociazby 50% z nich)to bylabys niepocieszona?jesli tak to Ty jestes pusta a nie ja. i bawi mnie kiedy ktos sie przypierdala do bledu ortograficznego.doprady zalosne.nie masz nic innego do roboty jak szukac tycich potkniec innym by im to wytknac? 2007/02/07 19:18:26
pieniadze szczescia nie daja.
Bo niestety tacy juz jestesmy ze zawsze chcemy wiecej i im wiecej mamy tym wiecej potrzebujemy. Choc przyznam ze pieniadze moga pomoz zlagodzic kompleksy i podniesc samoocene. 2007/02/07 19:20:28
Moze i sa potrzebne, ale nie sa wymagane.
Szczerze? Wystarczy najmniejsza ilosc ktora jest zdolna wyzywic i utrzymac mnie i "kto_wie", druga osobe. Nic wiecej chyba z kasy do szczescia nie jest potrzebne. Przyplyw gotowki moze pozwolic nam na spelnienie wielu marzen, moze pozwolic nam na lepsze rzeczy do kupienia. Ale.... nie sa jedynym potrzebnym skladnikiem naszego zycia abysmy byli szczesliwi. 2007/02/07 19:22:55
Nie mówcie mi, że jeśli macie dwóch potencjalnych kandydatów na męża i jeden z nich jest obrzydliwie bogaty i brzydki a drugi przystojny i bez kasy to, że weźmiecie tego drugiego. Bzduuura.
2007/02/07 19:23:30
To przykre, że tak wielu ludzi, których słownictwo zdaje się dawać dowody na całkiem wysoki poziom inteligencji, tak uparcie podtrzymuje tezę jakoby pieniądze były niezbędnym środkiem do spełniania marzeń. Smutny znak naszych czasów.
2007/02/07 19:24:14
Ja biorę bez słowa tego przystojnego. Kobieto, kasy się można dorobić, a co zrobisz z twarzą?
2007/02/07 19:26:49
Hahaha... i w tym momencie zgadzam się z szare :"Podyskutuj ze mną o tym, że lubię kolor czerwony :)"
ml76 twierdzi, że pomiędzy pieniędzmi a szczęściem nie można postawic znaku równości. Neverland kierując się prawami matematyki i logiki uważa, że znak "=" pomiędzy kasą a szczęściem jest oczywisty. Jednym słowem rozmowa o "gustach" nie ma sensu bo prowadzi do nikąd 2007/02/07 19:26:52
neverland, mi się marzenia spełniają i to więcej niż 50%, a jakoś obeszło się bez milionów. zależy o czym kto marzy i jakimi drogami do tego dochodzi.
a równanie matematyczne raczej powinno byc jednoznaczne. a twoje nie jest :) nie czepiam się, ale to ty starałeś się na siłę udowodnić, że kasa jest niezbędna do spełniania się. 2007/02/07 19:29:15
sherrry
"Choc przyznam ze pieniadze moga pomodz zlagodzic kompleksy i podniesc samoocene." łał tylko po to ci sa pieniadze? Wyobrazcie sobie taka sytuacje. Dam ci 100zl (bez zobowiazan oczywiscie!) a moze jestes na tyle szczesliwa zeby ich nie przyjac. Nie wieze zeby ktos odmowil. Wiadomo ze pieniedzy nie mozna przekladac ponad wszystko i wszystkich, ale nie pierdolcie ze nie daja szczescia. Tak samo jak szczescie moze dawac ladna pogoda, tak samo szczescie moze dawac wygrana w totka. Wsumie to przyslowie "pieniadze szczescia nie daja" powinno sie uzywac zeby uswiadomic komus kto wlasnie np. stracil hajs i przejechal sie na materialnej partnerce, ktora go rzucila. A nie zeby odbierac to doslownie w tym smutnym swiecie. 2007/02/07 19:31:12
sempre5
oswiec mnie gdzie napisalam ze mam pieniadze ktore pomagaja lagodzic moje kompleksy?? czytaj ze zrozumieniem 2007/02/07 19:34:24
neverland_witch
czytaj i się ucz logiki: Jedyna sytuacja, w której Twoje równanie będzie prawdziwe jest wtedy, gdy marzenie brzmi: "chcę mieć ileśtam dolarów". Wówczas pieniądze są conditio sine qua non tego, aby marzenie się spełniło. W każdej innej sytuacji pieniądze nie są warunkiem koniecznym, a więc nie można mówić o równoważności relacji. 2007/02/07 19:35:09
sherrry
"Choc przyznam ze pieniadze moga pomodz zlagodzic kompleksy i podniesc samoocene." Podnosisz kasą samoocenę :) 2007/02/07 19:36:08
Masz świętą rację Komin. Ludzie, którzy mówią, że szczęścia pieniądze nie dają, to idioci.
Jedno jest smutne: gdy widze ilość tych komentarzy w liczniku, to odechciewa mi się pisania czegokolwiek ... pozdrawiam, digan. 2007/02/07 19:38:14
arkadia75
"Ja biorę bez słowa tego przystojnego. Kobieto, kasy się można dorobić, a co zrobisz z twarzą?" A widzialas programy chce miec znana twarz. Z takiego megazorda zrobili taka niunie ze szok. Ja sie boje teraz o te naprawde fajne panny a jak to jakis pasztet pozszywany... To mozna za kase zrobic i to co tydzien mozesz zmieniac image, doslownie. 2007/02/07 19:40:29
Poza całą masą minusów przy braku kasy jest pewien niepozorny być może PLUS, który chyba tutaj nie został wyciągnięty na wierzch.
A więc brak kasy ZMUSZA DO DZIAłANIA. jakie sobie ktoś działania wybierze to już "jego sprawa i Pana Gajowego Baryły". Nieważne. Istotne jest to, że ruszamy z miejsca, chcemy coś z sobą zrobić, zaczynamy myśleć o marzeniach a nie pierdzimy pod siebie. coś się dzieje. Nadziane fagasy są jakby (nie wszyscy) po drugiej stronie tego równania. Im się dość szybko wszystko nudzi a wtedy pojawiają się niebezpieczne POKUSY i kończą różnie, najczęściej brzydko. Nie ma jednej odpowiedzi czy owa kasa daje czy nie daje szczęście. 2007/02/07 19:40:45
szare
no okej mozesz miec swoje zdanie. ale nie masz zadnego marzenia do spelnienia ktorego potrzebne by byly Tobie pieniadze?np zwiedzic swiat?poleciec w kosmos?piekny dom nad oceanem?zfinansowanie badan naukowych?kazdy pewnie ma jakies takie, ktorego bez pieniedzy spelnic by sie nie dalo.a spelnienie czesci z tych marzen napewno uczyniloby wiekszosc z Was szczesliwymi ludzmi. kanapek bez uzycia noza robic mi nie musisz bo trzymam sie z daleka od czarnej magii a co do gustow-nie widze sensu by o nich dyskutowac. szare "Podyskutuj ze mną o tym, że lubię kolor czerwony :)" jaki bylby w tym rozwijajacy i odkywczy sens? 2007/02/07 19:41:37
Moja mam zawsze mi powtarza ze nie daja. A ja jej zawsze powtarzam ze owszem. Kurwa - nie bez siana nie zrealizowalbym najwiekszych marzen. A po co zyc skoro mam sie udreczac. Nie pojsc z kolesiami na piwo nie pojsc na mecz nie wyjsc do kina nie kupic zajebistych butow nie pojechac do vegas niezobaczyc wiezy eifla ani big bena. Wiec co ma kurwa rbic siedziec w domu icieszyc sie ze tata po 10 latach uzbieral na telewizor i ogladac teleexpress. Kurwa
2007/02/07 19:43:46
I bardzo Cię ładnie kurwa proszę Panie Kominku, nie zawiedź mnie kolejny raz gdy przyjdzie Ci do głowy "gwiazdkować" bluzga w notce.
Po co mam myśleć o Tobie jak o piździe ? 2007/02/07 19:44:36
Hehehe "o gustach sie nie dyskutuje", "to o czym mam dyskutować?!", dokładnie. Już dawno powiedziałam moim znajomym, że o niczym innym człowiek nie rozmawia, jak tylko o gustach. Nie myślałam, że kogoś też irytuje to stwierdzenie;)
A co do tej kasy, że niby szczęscia nie daje, to niepotrzebnie strzępisz klawiature...wręcz trochę zawiodłam się, że poruszyłeś tak banalny, wytarty, wyświechtany przez ludność od 10 do 90 roku życia temat...chyba wszyscy już, każda jednostka na świecie rozmyślała o tym. No i za głęboko nie wniknąłeś...ja też nie zamierzam, powiem tylko kilka słów. Pieniądze znacznie ułatwiają życie, to oczywiste, ale nic tak nie psuje człowieka, jak one. Właściwie to nie pieniądze dają szczęście, tylko rzeczy, które z ich pomocą nabędziemy. Dają zdrowie-choćby w postaci narządów czy leków jak wspomniałeś. Bo czemu np. gwiazdy takie jak Kylie Minogue albo Anastacia już po poł roku "wygrywają walkę z nowotworem", a tysiące męczą się kilka lat? Kasa, kasa, kasa.... I z tą miłością...wychodzi za siebie para młodych ludzi, ambicjami, planami, że wybudują sobie piękny dom, że rozkręcą własny biznes i nigdy nie będą cierpieć niedostatku. Po kilku latach dalej podnajmują śmierdzącą klitkę za najmniejszą kwote, ona wpada w depresje że życie jej się nie ukłąda, on zaczyna pić i tak rozpada się piękne uczucie, ginie w depresji...a gdyby było kilka lat temu troche więcej funduszy... Bez sensu to wszystko. Mnie wręcz męczy nadmiar kasy, denerwuje mnie, może dlatego, że jestem przyzwyczajona, że zawsze mam "na styk". organoleptyczna-prosze Cie, co ty bredzisz? Mam nadzieje, że podświadomie u tego brzydkiego uwzględniłaś wspaniały charakter i wiedzę, bo inaczej...giń?! Jak można tak gadać w ogóle? 2007/02/07 19:46:04
sherrry
Moja droga wisienko zyjemy w tak zabieganym swiecie, ze czytam i pochlaniam informacje szybciej niz mysle. Moze zle zrozumialem twoje przeslanie, ale zdziwilo mnie ze pieniadze moga pomodz tylko w takich sprawach jak kompleksy i podniesienie samooceny. Z ktorymi, uwazam moim skromnym zdaniem mozna sobie poradzic bez pieniedzy, a przeznaczyc je na cos innego. 2007/02/07 19:48:35
Kominku,
Oczywiście, że pieniądze szczęścia nie dają. One służą do płacenia. Nic więcej. Bez wyobraźni, co ciekawego zrobić ze szmalem nie da on nikomu szczęścia. Szczęście daje wyobraźnia, zmysły, ciekawość. W wersji pozytywnej. "Taka jest moja koncepcja, tak ja to widzę" A w ogóle to... co to jest dla Ciebie/dla Was SZCZĘŚCIE? 2007/02/07 19:49:00
ja nie twierdze ze pieniadze sa NIEZBEdNE do szczescia !!!!!!!!!Mozna byc szczesliwym bez pieniedzy.nigdy temu nie zaprzeczylam.
ale MOGA dac szczescie. a zalozenie ze NIE daja kompletnie wyklucza taka mozliwosc.a sa przeciez marzenia ktore mozna dzieki nim spelnic wiec zdanie pieniadze szczescia nie daja jest falszywe 2007/02/07 19:52:35
neverland_witch
oczywiście, mam plany, których realizację przyspieszyłaby mi mała fortuna, ale nadal uważam, że mogę je zrealizować w inny sposób (żeby mi się tylko chciało) Co do koloru czerwonego - właśnie chciałam, żeby odkrył przede mną ten rozwijający i odkrywczy sens kolega inco7, któremu złożyłam propozycję dyskusji :) 2007/02/07 19:52:56
Twierdzenie neverland jest słuszne jeśli przyjąc założenia logiki. Czytałam niedawno artykuł, w którym naukowcy założyli hipotezę, że ludzie piękniejsi są inteligentniejsi i postawili 4 postulaty:
1. ludzie inteligentniejsi osiągają wyższy status społeczny 2. mężczyźni osiągający wyższy status społeczny łatwiej znajdują piękną partnerkę 3. inteligencja jest dziedziczona 4. piękno jest dziedziczone Każdy z tych postulatów potwierdzony został empirycznie a zatem hipoteza, że ludzie piękniejsi są inteligentniejsi jest prawdziwa. To jest właśnie LOGIKA. Choc czasem wydaje sie kompletnie nielogiczna. 2007/02/07 19:53:31
zima.bez.zimy
oni zlosliwi mysliwi ja jestem prawdziwym mysliwym marzenia jak wyrzej i wiecej jak juz wszystkie skresli sie z listy 2007/02/07 20:02:31
Zgadzam sie z autorem notki.Pieniadz przeciez rzadzi swiatem,nie milosc.Zyjemy w tym swiecie,wiec od mamony jestesmy zalezni.Proste to jak dupcenie.A od gustu zalezy co za nie chcemy miec.Wybor nalezy do tych co pieniadze maja.Biedni nie maja zadnego.
2007/02/07 20:03:02
ml,
newerland ma rację jeśli chodzi o ten x=z, bo wcześniej napisał, że x=y a y=z czyli to samo ( inaczej mówiąc marchewka 1 jest taka sama jak druga, druga jak trzecia zatem pierwsza taka sama jak trzecia ), z tym, że neverland naciąga wszystko pod naukę zwaną logiką w której nie wszystko co jest prawdą logicznie jest prawdą w danej nauce czy życiu. 2007/02/07 20:04:12
kurde, nie wszystkie laski lecą na kasę
kto wymyślil tę bzdurę... 2007/02/07 20:05:14
arabidopsis_thaliana
Nie każde twierdzenie posługujące się założeniami logiki jest słuszne. Nie jest słuszne wtedy, kiedy przesłanki są fałszywe. Neverland użyła fałszywych przesłanek (nie mówiąc o tym, że nie miały nic wspólnego z empirycznym potwierdzeniem) do udowodnienia swojej tezy. A więc jej teza jest fałszywa. No ale odbiegamy od tematu, więc może ja zamknę paszczę, bo jak się rozkręcę to będę kłapała i kłapała ;) 2007/02/07 20:08:54
To czy danemu człowiekowi pieniądze dają szczęście czy nie, zależy od tego czym dla niego jest szczęście.
O gustach się nie dyskutuje? O wszystkim się dyskutuje :) Tylko nie wszystko jest sens podważać na siłę, bo z natury swej jest subiektywne - ale tym niech się Kominki nie kierują bo by blog musiał przestać istnieć ;) 2007/02/07 20:13:19
wierna4
czy biedną czy bogatą, czeka Cie to samo: grzyb i robak bo mam wrażenie, że od "zdychania" uratuje Cię kupa siana - wtedy sobie dopiero poumierasz... 2007/02/07 20:13:48
oczywiście, że pieniądze dają szczęście. można za nie kupić dom - żeby mieć gdzie mieszkać, jedzenie - żeby jeść, bo wiadomo, że nie da się żyć bez jedzenia. wszystkie rzeczy, które się chce mieć i kocha się je mieć, bo posiadanie ich sprawia przyjemność i daje szczęście.
tak samo jest z wojnami - mówi się, że wojny są o pieniądze. a to przecież nie prawda! bo wojny są z powodu BRAKU pieniędzy! ot co! 2007/02/07 20:18:09
szare
czytaj i się ucz logiki: Jedyna sytuacja, w której Twoje równanie będzie prawdziwe jest wtedy, gdy marzenie brzmi: "chcę mieć ileśtam dolarów". Wówczas pieniądze są conditio sine qua non tego, aby marzenie się spełniło. W każdej innej sytuacji pieniądze nie są warunkiem koniecznym, a więc nie można mówić o równoważności relacji. ja nie pisalam ze pieniadze sa warunkiem koniecznym do szczescia. pozatym to czy cos jest rowne czemus zalezy od zbioru w jakim wykonujemy operacje.dla mnie jest oczywiste ze jesli mam pieniadze to dzieki nim moge spelnic swoje marzenia.wiec dla mnie to ze mam kase rowne jest temu ze spelnie marzenie(pomine posrednie kroki zeby nie zawalic bloga komentem dlugasnym)("punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia")a skoro istenieje chociaz jedna osoba(ja ) ktorej czesc marzen moze sie dzieki pieniadzom spelnic sprawiajac ze bede szczesliwa to wtedy stwierdzenie ze pieniadze szczescia nie daja jest falszywe.teraz to juz jest kolejny dowod niewprost.udowodnilam ze istnieja taka osoba (ja ) ktora dzieki pieniadzom moze byc szczesliwa. wiesz ja nie pisze o ludziach ktorzy nie potrafia kroic nozem i wydawac pieniadzy. pozatym pieniadze->spacer do buira podrozy->kupienie wycieczki->wyjazd w do wymarzonego miejsca->spelnione marzenie->szczescie. i znow relacja przechodnia :) na jedno wychodzi. i nie uwazam ze czlowiek bez pieniedzy nie moze byc szczesliwy, bo moze.ale to rowniez nie zaprzecza i niewyklucza tego ze moze twierdzic ze pieniadze daja szczescie 2007/02/07 20:19:32
Jak ktoś mówi, że pieniądze szczęścia nie dają, to znaczy, że ma ich najprawdopodobniej za dużo.
2007/02/07 20:23:41
Jeśli w przyszłości dorobię się dużych pieniędzy zasponsoruję kominkowi operacje plastyczną:) A Andrzejowi kupię gumową lalę z której nie schodzi powietrze i 95 par skarpet:) I kto mówi, że pieniądze szczęścia nie dają??
2007/02/07 20:25:01
szare,
moje klamią tylko jak mówię "fajnie cię widzieć szefie";) 2007/02/07 20:25:08
Dla wszytkich ciekawych i zainteresowanych polecam kilka artykułow: 1. "How money buys happiness: genetic and environmental processes linking finances and life satisfaction.
2."2002 Executive Compensation Survey. Can money buy happiness? 2007/02/07 20:26:50
Zawsze o 19:30 w radiu ma ryja jest bajka dla dzieci, a potem dzwonią. Dzwoniliśmy z kolega Majkim przez cały program, ale ten skurwysyn tadeusz nie odebrał. A mieliśmy dobre intencje-chcieliśmy go zbluzgać.
2007/02/07 20:28:59
biletzaspa
A co to za różnica ?! Brakować może Namibii, a może też USA, które dla utrzymania koniunktury szuka terrorystów i ropy w Iraku i Afganistanie. 2 ostatnie notki komina dały kolejny jaskrawy dowód, że świat kręci się wokół dupy i kasy. Idę na mecz. 2007/02/07 20:31:18
bieniu.x napisal:
"nie wszystko co jest prawdą logicznie jest prawdą w (...) życiu" BRAWA DLA TEGO PANA :-) 2007/02/07 20:41:00
arabidopsis_thaliana
milo ze ktos sie ze mna chociaz troche zgodzil pozatym "matematyka jest krolowa nauk". a przeslanki nie byly falszywe bo w moim mniemaniu sa prawdziwe.wiec z dowodu niewprost(udowodnilam ze istenieje taka osoba dla ktorej zdanie jest nie pradziwe) mamy ze jesli zdanie "pieniadze szczescia nie daja"jest falszywe to "pieniadze szczescie daja" wedlug zasad logiki musi byc prawdziwe. 2007/02/07 20:47:21
neverland
masz rację i się zgadzam - jest dla Ciebie. Dla jednej części, którzy przyjmą te same przesłanki też, a dla pozostałej nie. Chyba się zgodzisz? 2007/02/07 20:59:27
Bieniu.x
Pewnie, ze tym razem sie mylisz. Zgadzam sie z tym zdaniem i to bardzo :-). Hmmm... ja sie powoli nabawiam nerwicy przez (anonimowe) pisanie w internecie i na sile wszedzie stawiam znaczki :-) lub ;-) zeby ludziska wiedzieli, kiedy lubie, a kiedy zartuje. A teraz sie okazuje, ze jak sie nie rozpisze na przynajmniej dwa-trzy akapity, to cos jest nie tak. Zwariowac mozna ;-). 2007/02/07 21:03:13
"Cześc fajnie tu u ciebie, zajrzyj do mnie" pewnie powinnam tak zacząć.Ale ja nie mam bloga i przeważnie blogów nie czytam(z wyjątkiem autorstwa mojej kumpeli). W końcu postanowiłam tutaj cos napisać.WITAM.
Zgadzam sie z toba, że pieniadze są potrzebne (wiadomo, tak świat jest zbudowany),ale nie każdemu dają szczęście. Przeciez dla jednego oglądanie ptaszków na łonie natury jest szczęściem a dla innych robienie łabedzi z origami. Każdy jest inny i ma inne potrzeby.Oczywiście pomijam zdrowie i takie tam emocjonalne sprawy, bo to wiadomo. 2007/02/07 21:08:46
Aż trudno uwierzyć, że jednak znalazły się pizdy kominkowe, które wypomniały mi zagwiazdkowaną kurwę.
Dzięki bogu, że jest ich tu tak mało już. Blog idzie ku lepszemu. 2007/02/07 21:09:46
neverland_witch
/rwa! znowu muszę przerywac kolację ;)/ napisałaś: "pieniądze szczęście dają, oto dowód" napisałaś też, że "bez pieniędzy tego [marzenia] nie osiągniesz" I tego się czepłam jak rzep i będę się czepiać takich kategorycznych twierdzeń. Gdybyś napisała: x= moje y = moje z, więc x = moje z, lub x może = y może = z, więc x może = z, lub w pewnych specyficznych sytuacjach x = y = z, więc x = z to siedziałabym cichutko i zajadała swoją bułeczkę z masełkiem i pomidorkiem :) 2007/02/07 21:18:56
Pewnie mnie obrażasz, ale co tam, mam to gdzieś...zagwiazdkowaną kurwę??
2007/02/07 21:25:14
sadziłam,ze pieniadze szczescia nie daja az do czasu,kiedy to moi rodzice prawie rownoczesnie stracili prace. nie mieli jej przez połtora roku. klepaliśmy biede, az piszczało. od tamtej pory wiem,ze kasa daje szczescie. nie jest szczesciem samym w sobie,ale jest droga albo pewnym elementem ułatwiajacym osiagniecie szczescia. pamietajcie o piramidzie potrzeb Maslowa-jak jest sie głodnym to nie bardzo nam jakies "wyzsze" potrzeby w głowie.
2007/02/07 21:31:03
Kominku,z całą sympatią dla Ciebie i poszanowaniem Twoich tekstów: Pieniądze szczęścia nie dają,pozwalają tylko je zdobyć.Wyobraź sobie,ze masz kasę,ale jesteś uwięziony,bez telefonu,bez możliwości skontaktowania się z kimkolwiek,sam zamknięty w czterech ścianach w przestrzeni wypełnionej banknotami.Powiedz mi jak bardzo byłbyś wtedy szczęśliwy??
2007/02/07 21:33:22
Byłbym zajebiście szczęśliwy. W końcu mógłbym podcierać sobie dupę pieniędzmi. Zawsze chciałem to zrobić(podetrzeć dupę pieniędzmi).
2007/02/07 21:42:07
Ojciec do syna:
"Dawno, dawno temu, byli biedni i bogaci. To się przyjęło, i tak już zostało". "Pamiętaj synu, że pieniądze w życiu to nie wszystko... Należy także posiadać nieruchomości, biżuterię, dzieła sztuki, akcje i obligacje". "Pieniądze w życiu nie są najważniejsze. Jest dużo, naprawdę dużo ważniejszych rzeczy - problem tylko polega na tym, że są one cholernie drogie". 2007/02/07 21:42:09
Pieniądze szczęścia nie dają - ale się przydają. Ogólnie twierdze że mamona to bardzo pozytywna sprawa :)
2007/02/07 21:43:31
kiedys ktos powiedzial:
"sa rzeczy wazniejesze od pieniedzy ale trzeba miec pieniadze zeby je kupic" Trzymajmy sie tej madrej sentencji 2007/02/07 21:45:24
bieniu, ale właśnie o to mi chodziło. przekładanie ogólnych filozofii życia na matematykę i tworzenie równań logicznych jest zbyt podważalne. szare ma rację.
prawdziwe jest powiedzenie "biedny bo głupi, głupi bo biedny". ja z tym jednym nie polemizuję, bo nie mam argumentów :) 2007/02/07 21:46:09
asica55,
Byłbym idiotą, gdybym myślał skrajnościami. Wyobraź sobie, że masz penisa w uchu. Czy to nie wystarczający powód, aby uznać, że seks jest chujowy? 2007/02/07 21:57:38
Zazwyczaj osoby, które maja sporo pieniędzy mówią, że one szczęścia nie dają.
Dlaczego? Bo człowiek jest tak skonstruowany, że im więcej ma, tym więcej chce. Kiedy może mieć to co materialne, zaczyna pragnąć tego co materialnym nie jest. Zresztą, tak samo będą mówili Ci, którzy pieniędzy nie maja. Dlaczego? Bo najwyraźniej nie spotkał go głód, nędza, brak mieszkania, funduszy na utrzymanie rodziny. Chyba tylko człowiek, który jest biedny lub w przeszłości zaznał biedoty może stwierdzić, że pieniądze jednak dają szczęście. Tak, dają... ale pod jednym warunkiem: należy pamiętać o wartościach, o priorytetach, nie mylić dobra ze złem. Przecież tak łatwo o tym zapomnieć, a pieniądze w tym "pomagają"... 2007/02/07 22:00:35
do tych którzy mimo wszystko twierdzą, ze pieniądze szczęscia nie dają: uszczęśliwcie mnie -oddajcie mi waszą kase, ja bede szcześliwa i wy bedziecie :)
2007/02/07 22:01:47
bieniu.x
neverland masz rację i się zgadzam - jest dla Ciebie. Dla jednej części, którzy przyjmą te same przesłanki też, a dla pozostałej nie. Chyba się zgodzisz? zgodze sie jesli istnieje chociaz jeden czlowiek(zdrowy psychicznie jakby nie bylo) ktory ma tylko i wylacznie 100% marzen do ktorych spelnienia nie sa potrzebne mu pieniadze.bo wtedy kwestia ta jest niedorostrzygniecia,i zdanie bedzie "zalezec od punktu siedzenia"i od niego bedzie zalezec jego pradziwosc badz tez falszywosc.ah i ten czlowiek powinien byc biedny bo taki bogaty to juz mogl pospelniac te swoje marzenia do ktorych realizacji te pieniadze potrzebowal:)nawet Matce Teresie pieniadze szczescie by daly,nie dlatego,ze kupilaby przykladowo upragniona swoja wyspe tropikalna, ale dzieki nim nakarmilaby np tysiace przymierajacych glodem i to by jej szczescie dalo(zeby nie bylo to Ona by je zdobyla np od jakis sponsorow bo w afryce to raczej takiej mozliwosci wiekszosc z nich nie ma) szare niektorych marzen bez pieniedzy nie spelnisz:)o to mi chodzilo.nie o wszystkie ale o niektore.a wiekszosc z Nas uszczesliwiloby spelnienie chociaz niewielkiej czesci z nich-przynajmniej mnie. milo sie wymienialo poglady,ale znudzila mnie juz ta dyskusja wiec ide na klop 2007/02/07 22:02:32
asica55
To ty mi teraz odpowiedz, jaka byś była szczęśliwa w takiej sytuacji bez grosza? 2007/02/07 22:02:36
Wiem jak sie żyje z kupą forsy w kieszeni i jak z pustym portfelem, wiec nie mam się nad czym zastanawiać.
Pieniadze dają szczęście i już,jeśli nie spotykają cię wyjątkowo tragiczne zdarzenia, które mogą obrzydzić ci życie czy masz forse czy nie. 2007/02/07 22:06:13
jamartucha
Chyba tylko człowiek, który jest biedny lub w przeszłości zaznał biedoty może stwierdzić, że pieniądze jednak dają szczęście. A ludzie ktorzy mieli to szczescie i los obdarzyl ich majatkiem i nie zaznali biedy. Przeciez oni zdaja sobie sprawe z tego iz wieksza czesc ludzkosci zyje w niedostatku, czy wtedy nie napawa go szczescie ze mu sie udalo, ze moze prowadzic takie szczesliwe i swawolne zycie. 2007/02/07 22:06:41
Kurcze, Kominek, zmień opis... Szef zawsze śpiewał "lubu dubu"...
2007/02/07 22:08:48
Namieszałam. Ci którzy nie mają pieniędzy = Ci, którzy żyją przeciętnie (w takim sensie).
2007/02/07 22:12:00
wyciorek1
"To ty mi teraz odpowiedz, jaka byś była szczęśliwa w takiej sytuacji bez grosza?" W skrocie: Chodzilo o cele wypelniona pieniedzmi. Ja bym sie przekrecil na sama mysl ze mam tyle pieniedzy a nie moge ich wydac. A jakbym nie mial hajsu i siedzial w celi to bym odebral jako kolejny nieudany etap w moim zyciu. 2007/02/07 22:14:06
Nie odpowiedziałeś na moje pytanie..Inteligentna osoba,a za taką ciebie uważam potrafiłaby przez chwile pomyśleć skrajnościami i chwycić w garść ten niewielki znaczek zapytania.
Wyobrażam sobie,ze mam penisa w uchu i stawiam pytanie kolejne na potrzeby mojego obrazu :czy to mój własny organ,który pojawił się tam nie wiadomo skąd,nie wiadomo jak,czy mój partner ma odbiegające od normy upodobania seksualne? 2007/02/07 22:14:10
Hm. No i jeszcze tacy jak ja.
Ludzie, którzy po prostu o tym wiedzą :o) 2007/02/07 22:17:07
Pytając mężczyzn o to, dlaczego chcieliby być bogaci, jako jeden z
powodów słyszy się: „Żeby mieć większe powodzenie u kobiet". Powiązanie kobiet i pieniędzy szło w parze od zawsze. Ale czy ten ciągle funkcjonujący mit, nie jest aby nadto przesadzony? Owszem, pieniądze są ważne, ale czy potrzebujemy ich, aby zdobywać kobiety? Może gdyby ich użyteczność z tytułu kupowania szczęścia była w ten sposób zagwarantowana, to miałoby to większy sens. Niestety, takiej gwarancji nie ma, a wydawanie pieniędzy stało się dla wielu sposobem na zainteresowanie kobiety wynikającym z braku innych dostępnych możliwości. Samotni mężczyźni wydają każdego dnia miliony złotych próbując zwrócić na siebie uwagę kobiet. Prawda jednak jest taka, że ponad 90% tych pieniędzy nie przyniesie im oczekiwanych korzyści. Czy faceci naprawdę potrzebują tych wszystkich dodatków? Atrakcyjne kobiety nie szukają mężczyzny, który kupi ich uwagę. Chcą takiego, który jest na tyle zabawny i interesujący, że chcą z nim przebywać dla samego przebywania. Jeżeli nie potrafisz zainteresować kobiety swoją osobowością, rozmową, humorem, a zamiast tego kupujesz jej to czego zapragnie -przegrywasz. Możesz zyskać w ten sposób jej czas, ale nie uczucia. Pamiętam, jak sam przez lata obdarowywałem kobiety komplementami, prezentami i wylewnością. Nigdy nie działało. 2007/02/07 22:18:49
sempre5
Bez grosza masz szansę tylko zdechnąć !!!!! Mając pieniądze jest zawsze jakaś szansa, że zanim zdechnę to coś miłego mnie jeszcze spotka . Może aksjomat wpadnie i go za parę funcików wyrucham. 2007/02/07 22:18:53
niech cie kominek...
założyłam sobie konto na gazecie tylko dlatego żeby znowu móc komentować twoje wypociny a wszystko przez jedno zdanie z twojego poprzedniego tekstu -mniejsza z tym, przez które... 2007/02/07 22:20:20
Poprzedni komentarz był do autora bloga.
sempre5,dzięki za wyjaśnienie ogólnego sensu przykładu osobom mającym problem z jego zrozumieniem. 2007/02/07 22:22:12
Nie powiem, żebym się nie zgadzał, w końcu nawet jeśli pieniądze wszystkiego co sobie wymarzysz Ci nie dadzą, to prawdą jest, że znacznie ułatwiają do tego drogę. Jednak wydaje mi się Kominku, że tym razem nieco się opuściłeś. Zwykle notki na takie tematy, były troszkę bardziej rozbudowane... i takie bardziej przekonywujące. A teraz poszedłeś na łatwiznę, rzuciłeś kilka argumentów... O! Już wiem czego brakło. Zwykle albo podawałeś przykład z własnego życia, gdzie nie stosowałeś się do danej reguły i wyszło Ci to na dobre albo z życia innej osoby, która się do tego stosowała i się na tym przejechała... a bez tego ta notka wydaje się taka ogólna... prawdziwa, ale jednak nie uderzająca do pojedyńczego człowieka.
Albo po prostu coś mi się stało i zaczynam bredzić... 2007/02/07 22:22:40
213maria,
Jak nie chcesz zostać zablokowana to nie rób takich przestrzeni w swoich komentarzach. Wyróżnianie się jest tu zakazane. 2007/02/07 22:23:29
czitosek,
"Atrakcyjne kobiety nie szukają mężczyzny, który kupi ich uwagę. Chcą takiego, który jest na tyle zabawny i interesujący, że chcą z nim przebywać dla samego przebywania." W życiu nie widzialam tylu absurdów na takiej malej powierzchni :) 2007/02/07 22:30:35
harvets:
Aj tam. Czepiasz się :o) Krótko, zwięźle i na temat, a reszte my dopowiadamy :o) natalkatusia: Bo to sposób na wymianę poglądów? 2007/02/07 22:30:35
wyciorek1
Nie byłabym szczęśliwa,nawet mała iskierka radości nie tliłaby się w mojej duszy.Zaznaczam tylko,że mając kasę sytuacja nie ulega zmianie i szczęścia nadal brak.Można więc być nieszczęśliwym mając kasę?Można. 2007/02/07 22:36:29
asica55
To ja już wole być nieszczęśliwym bogaczem, niż szczęśliwym zbieraczem śmieci. powodzenia !!! 2007/02/07 22:37:04
makrauchenia1:
Chyba nie doczytałaś. Tam było jeszcze: "Możesz zyskać w ten sposób jej czas, ale nie uczucia. Pamiętam, jak sam przez lata obdarowywałem kobiety komplementami, prezentami i wylewnością. Nigdy nie działało." Po co Ci facet, którego jedyna zaletą są pieniądze? 2007/02/07 22:40:24
Może dla ścisłości napiszę tak:
Niech pieniądze będą DODATKOWĄ zaletą, a nie czynnikiem, który sprawia, że na drugą osobę patrzymy z przymrużeniem oka. 2007/02/07 22:42:05
Zgadzam się, że pieniądze dają szczęście, bo mi ich zawsze brakuje, a potrzebowałbym na parę drobiazgów(nowy samochód, komputer, jakaś konsola, studia, wakacje, nowa dziewczyna itd) a co do gustów, to się nie zgadzam, bo każdy ma swoje poglądy i ciężko czasem coś komuś wybić z głowy, to jego zdanie na jakiś temat i ma do tego prawo. Ja lubie kolor czerwony a ktoś niebieski, no i spoko, o gustah się nie dyskutuje:) pozdro
2007/02/07 22:45:08
wyciorek1
Ty to potrafisz skwitować..Życzę,żebyś ostatecznie skończył jako szczęśliwy bogacz.Bez względu na fakt,że trochę mijamy się w naszym ogólnym pojęciu pewnych kwestii życiowych.Powodzenia. 2007/02/07 22:45:21
Ok. To może tak: Gust to zdanie na jakikolwiek tam temat...
Chodzi o to żeby nie zamykać się na opinię i u p o d o b a n i a innych. Wysłuchać, przemyśleć, przyjąć do wiadomości albo zignorować. Słuchanie innych to przecież dobry zwyczaj, prawda? 2007/02/07 22:45:52
No jak sie nie dyskutuje o gustach.
"Ja lubie kolor czerwony a ktoś niebieski" takie gusta sa mniej wazne, ale tez przydatne i powinno sie o nich dyskutowac. Chcesz zrobic niespodzianke pannie, kupujesz jej ciuszki, ale jak tu kupic skoro nie znasz jej gustu, w czym dobrze sie czuje, w jakim kolrze... 2007/02/07 22:46:27
Hehehe właściwie z tymi pieniędzmi to też nie zawsze jest tak, że daja szczeście, bo w Polsce niestety trzeba płacic takie wysokie podatki, że aż żal rozstawac sie z kasa...
Ps. Ofcoz gustach*:D 2007/02/07 22:48:29
Jasne macie rację, ludzie nie chodzi o to zeby nie rozmawiac:) tylko to co napisał jamartucha, przyjąc do wiadomosci itd. Uwazam ze nie powinno sie komus wypominac jaki kolor lubi, bo to jego sprawa:) a taki przyklad podalem bo najlepiej wytlumaczyc o co chodzi z tymi gustami:D
2007/02/07 22:54:19
tom_2603:
"ja lubie kolor czerwony a ktoś niebieski, no i spoko, o gustah się nie dyskutuje". No tak, tak. A jeśli Ty założysz sobie na przykład czerwony sweterek, bo lubisz ten kolor, a ktoś Ci powie, że wyglądasz w nim jak psia kupa po ostrej biegunce? I jeśli powie Ci, że kolor niebieski to kolor, który podkreśla Twoją osobowość? Czy nie wysłuchasz? Ok. Będziesz sie upierał, że to Twój ulubiony kolor. Twój gust Twoja sprawa... Ale gusta się zmieniają. NA SZCZĘŚCIE!!!! Bo jeśli ktoś jest kompletnym bezguściem, to taka rozmowa, subtelne uświadomienie komuś, że jego gust jest do bani może pomóc. A jeśli wolisz PiS niż PO? Pewne argumenty i fakty mogą Ci jednak rozjaśnić umysł... i zmienisz swoje upodobanie, pogląd czytam cokolwiek co składa się na gust właśnie. 2007/02/07 22:55:11
Po co Ci facet, którego jedyna zaletą są pieniądze?
Jamartucha, takie pytanie to tylko kolejny z przykladow glupoty. Widzialas kiedys faceta ktorego jedyna zaleta sa pieniadze? Owszem, zdarzaja sie tacy ktorzy dziedzicza majatek, ale to jest mniejszosc. Faceci z pieniedzmi maja jedna zasadnicza zalete - umiejetnosc zdobywania pieniedzy. Tak jak kiedys panny szalaly za najlepszymi mysliwymi, tak teraz "zwierzyna" sa pieniadze, ktore daja gwarancje wyzywienia rodziny. Czysty ewolucjonizm. 2007/02/07 22:55:41
jamartucha
kiedy właśnie gust to nie jest zdanie na jakikolwiek tam temat, wtedy byłby to pogląd, opinia, postawa, itp. a gust to subiektywne upodobanie tego co ładne, właściwe, dobre... jest bliższe odczuciu i nie da sie wyjaśnić. No bo jak wyjaśnić, że ktoś lubi małe cycki, albo ser pleśniowy? Można sie oczywiście wzajemnie dzielić swoimi upodobaniami, ale żeby zaraz dyskutować? 2007/02/07 22:59:52
co do pieniedzy to przypomnial mi sie wers pewnej piosenki
When I look into your eyes I see something that money can't buy Piekne slowa wykraczajace poza nasza dyskusje, fakt faktem uwazam ze pieniadze sa wazne, ale niektore rzeczy sa bezcenne... ale pewnie zaraz pwoeicie lub powtorzycie slowa kominka, ze pieniadze nie sa po to, ale tak sie przyjelo ze za pieniadze mozna miec wszystko... co do tych nieszczesnych gustów, to ja pasuje:) dobranoc:) 2007/02/07 23:05:22
Jamartucha,
Osobiście nie uważam, że czepianie się jest wadą, dopóki nie zalatuje głupotą i nie zamienia się nachalność ;) A co do gust, wcześniej nie skomentowałem tego. O gustach powinno się jak najbardziej rozmawiać, gdyż poznajemy wtedy inne punkty widzenia, a to ułatwia kontakty między ludzkie. Proste ;) 2007/02/07 23:05:27
Co uważają, ze pieniądze szczęścia nie dają. Pieniądze zwiększają szczęście człowieka, tak samo jak miłość itp. No nie pierdolcie mi, ze bylibyście tak samo szczęśliwi mając drugą połówkę w swoim życiu i do tego górę pieniędzy, niż tą samą drugą połówkę ale będąc bez grosza? Jasne, ze wtedy też jesteście szczęśliwi ale pieniądze dodatkowo to szczęście zwiększają.
Dla przykładu, układa się wam w życiu, macie kochającą rodzinę, uważacie, że jesteście szczęśliwi. Z dnia na dzień wygrywacie w Totka, no nie pierdolcie mi, ze nie bedziecie bardziej szczęśliwi(pewnie siedząc przed TV na kanapie po losowaniu wyskoczylibyście ze szczęścia w górę tak,ze przebilibyście się przez sufit, poddasze, aż na sam dach). Tyle z mojej strony i przemyślcie to sobie ;) Pozdrawiam 2007/02/07 23:06:42
Neverland,
Po tym wytłumaczeniu załapałem o co Ci chodziło i zgadzam się. Jak dla mnie jasno już wszystko widac:) 2007/02/07 23:10:18
Yyy. A jeśli ten pogląd, opinia, postawa wyrażają to co uważasz za ładne właściwe, dobre? To czym one są jeśli nie gustem? Gustem, preferencją czegoś..
2007/02/07 23:17:24
Jeśli pogląd, opinia, postawa wyraża to, co uważasz za ładne, właściwe, dobre to jest poglądem, opinią, postawą wyrażającą to w czym gustujesz. Nie jest jednak gustem.
2007/02/07 23:25:57
Yyy. A to w czym gustujesz jest wynikiem czego?
Jeżeli coś uważasz za ladne, właściwe, dobre to na ocenę tego czegoś ma wpływ Twoje poczucie wartości. Jedemu nadajesz niższą, drugiemu wyższą wartość. A czym jest gust? Czyż nie wynika właśnie z hierarchii Twoich wartości? Gust -> Smak -> Estetyka -> Poczucie piękna (które wynika właśnie z wartości nadanej pewnym rzeczom/ludziom/zdarzeniom...bla bla). 2007/02/07 23:29:16
przypomne cytat z 'ludwiczka' jesli ktos oglada:
-pieniadze ludwiczku to nie wszystko! -wiem, dlatego trzeba miec pieniadze zeby mozna bylo to kupic glupie przyslowie, ale takich jest duzo 2007/02/07 23:39:27
jamartucha
Odpowiedzią na pytanie czym jest gust nie jest to, z czego on wynika. Jeśli powiem: "ta sukienka jest ładna" - to wyrażam swój pogląd, ocenę na temat tej sukienki. Gustem jest zaś to, co sprawia, że ta sukienka mi sie podoba - moje osobiste, subiektywne poczucie piękna, wrodzone lub nabyte, wynikające z hierarchii wartości, doświadczeń, genów i wielu, wielu innych rzeczy.. 2007/02/07 23:41:46
Przychodzi biedny Żyd do synagogi, i zaczyna się modlić. Mówi: "Panie jedyny, spraw abym miał w życiu choć odrobinę szczęścia....abym tak czasem znalazł 5...może 10 złotych..." Za nim podchodzi drugi Żyd, puka w ramie biednego i mówi szeptem: "Panie! Masz tu stówkę i spadaj....bo my tu o poważne sumy się modlimy!" 2007/02/07 23:56:45
Skoro pieniądze dają szczęście, to dlaczego nie wszyscy milionerzy są szczęśliwi?
Bo pieniądze same w sobie szczęścia nie dają, jedynie pomagają w jego osiągnięciu... Wielu z was myli pojęcie 'szczescia' z czyms innym - np. radoscia. Wygrana w totolotka sama w sobie nie daje szczescia, owszem wywoluje radosc, euforie, ale to nie jest jeszcze szczescie. Bo szczescie to nie jest chwila, 5 sekund, to poczucie ze nasze zycie jest wartosciowe. Dla kogos kto jest samotny, kto jest smiertelnie chory i niedlugo umrze, czy te pieniadze cos zmienia? Czy dadza szczescie? Na pewno nie. 2007/02/07 23:58:18
Kominek tak czytam i czytam wypowiedzi czytelników (masło maślane?;) ) i jestem coraz bardziej zaskoczony ich poziomem chyba na dobre minęły czasy odpowiedzi kilku wyrazowych na dobre minęły czasy tekstów "kominek ty chuju" poziom komentarzy podniósł się wręcz niesamowicie nie wiem czy to dzięki moderowaniu wypowiedzi niemniej jestem pełen podziwu o niebo lepiej czyta się komentarze w których nareszcie ktoś chce coś komuś wytłumaczyć przedyskutować narzucony temat. Respect!!
A co do kasy - rzecz nabyta jednych uszczęśliwi więcej innych mniej papierków wszystko zależy od podejścia do pieniędzy i priorytety w życiu, bo przecież nie trzeba tłumaczyć że są ludzie szczęśliwi którzy mają plastikowych przyjaciół i otaczają się blacharami dla nich to jest wymiar szczęścia a dla innych szczęściem może być przepyszny obiad i pocałunek kochającej żony która czeka na swojego męża tak zwyczajnie tak codziennie a zarazem wyjątkowo starając się by było mu dobrze z wzajemnością. Dobrej nocy wszystkim! 2007/02/08 00:06:21
kutakes, ja się z tobą akurat zgadzam, ale tak po tych wszystkich komentarzach sobie myślę, że co tam, niech tak myślą i niech tak bedzie.
opieranie marzeń na pieniadzach jest ryzykowne, bo niech się wygra w totka i wszystko zrobi, kupi, zwiedzi, co się chciało, ale się nie miało z braku kasy, to następuje jakis punkt przesycenia, który widziałam już u nie jednej osoby ze sporą kasą. duża kasa też z założenia powoduje jakąś wewnetrzną izolację, bo nie wiadomo, czy przyjaciele, partner/ka/ są z powodu tych pieniędzy obok, czy dla samej osoby. to jest dopiero budowanie świata na złudzeniach. wystarczy popatrzeć na tych, którzy nagle tracą miliony. nie dość, że odchodzi kasa to jeszcze zmienia się otoczenie. pieniadzę fajnie mieć i trzeba dążyć do bogacenia się, bo za tym stoją ambicje, ale nie może to być celem samym w sobie. bo to nie jest źródło szczęścia. 2007/02/08 00:08:26
ja co do gustów, moze i sie dyskutuje o gustach ale obrazac z tego powodu nie powinno sie i takie tam
2007/02/08 00:15:14
Jeśli powiesz: "Ta sukienka jest ładna" to wyrażasz swoją ocenę, owszem. Nie możesz jednak powiedzieć, że ta ocena nie wyraża Twojego gustu.
Wiesz? W sumie krążymy wkoło. Może źle zaczęłam, bo napisałam, że gust to zdanie na pewien temat. Chodziło mi o to, że dzięki poglądom, ocenom itp. itd. możemy dowiedzieć się jaki ktoś ma gust czyli w konsekwencji możemy uznać, że Twój pogląd, ocena wyraża Twój gust. I może dodam, że nie zawsze, nie w każdym przypadku. 2007/02/08 00:24:08
No proste, ze to powiedzenie wymyslone przez cioty jest z dupy wyssane. Pieniadze daja Ci niezaleznosc i jakas tam swobode a od kiedy czlowiek zalezny i zniewolony jest szczesliwy? Pieniadze nie daja milosci, no raczej, a czy milosc zawsze daje szczescie? Czy ktos na tym pseudoidealistycznym swiecie slyszal o nieszczesliwej milosci? ni chuja bo kazda pizda mysli sobie ze milosc to zawsze cos dobre i piekne, a w rzeczywistosci, jak zawsze, nie ma piknie, ladnie i przyjemnie. Po co mi zdrowie bez pieniedzy jak mam zdychac z biedy i frustrowac sie gdy widze zaprszyszczalego fusa, bez oka , nogi i z jednym jajem kiedy idzie z dobra sponsorowana laska i ma obsluge przez 24 h (oczywiscie z lodzikiem) ?
i tutaj tytuł filmu - o amerykanskich madafaka, ktory jako tekst jest bardzo trafny Get Rich Or Die Trying Dobrej 2007/02/08 00:24:52
kutakes,
Zobacz, ze Kominek napisal: "I weź tu teraz takiemu uosiowi tłumacz, że wymaga od pieniędzy tego, do czego nie zostały stworzone". Niektorych marzen i celow w ogole nie zaspokoisz jakimikolwiek pieniedzmi - urodzenia zdrowego dziecka, znalezienia wielkiej prawdziwej milosci, talentu do malownia itd. Pieniadze to srodek platniczy i za pieniadze kupisz sobie szczescie, za ktore mozna zaplacic: niesamowita podroz poslubna, super party urodzinowe dla babci na jej setne urodziny, zaplacisz sobie za kurs nurkowy i zobaczysz podwodne rafy koralowe itd. To tez sa marzenia, ktorych spelnienie daje szczescie, a ich spelnienie zalezy od pieniedzy. Ja nie zakladam, ze nie umialabym zyc bez pieniedzy. Poradzilabym sobie. Ale nie wstydze sie przyznac, ze czasami tak wydaje pieniadze, ze daje mi to poczucie szczescia (dluzsze niz zwykla radocha z zakupu sukienki od Gucci ;-)). Same pieniadze nie wystarcza, trza miec pomysl. Sam pomysl tez nie wystarczy. Wedlug mnie pieniadze moga dawac szczescie, ale nie sa najwazniejsze. Gdybym miala wybrac miedzy zdrowiem a pieniedzmi, wybralabym zdrowie. Gdybym miala wybrac miedzy byciem biednym a bogatym, wybralabym sztabki zlota. 2007/02/08 00:30:17
"Gust jest zasadą wszystkiego, co się ma, osób i rzeczy, oraz tego wszystkiego, czym się jest dla innych, za pomocą czego człowiek się klasyfikuje i jest klasyfikowany".
A ja się nadal upieram przy swoim... Cholera!!! Teraz będę materiałów na temat gustu szukała... A niech Cie szare... ;) 2007/02/08 00:35:49
Wiem,że to zupełnie nie na temat,ale jestem tak zszokowana i tak..tak..TOTALNIE ZATKANA,że muszę to tutaj napisać!! Karmię sobie spokojnie dziecko,ponieważ leniwy jest i ssie sobie długo:)to włączam pudło gadające i daję mu czas na wyżerkę.I na programie..czekaj..Zone Club słyszę jakąś starowinkę,która okazuje się być pielegniarką.To jeszcze nie sedno:)Opowiada całkiem fajne rzeczy na temat seksu..tak na luzie itp.myślę-fajna,luzacka babeczka,więcej takich.(Nie mam pojęcia z którego roku to program,ale czuję lata 90te).Kiedy na antenie odzywa się facet i powiada,że zaraził się HIV od kobiety i jest tego żywym dowodem:...a Pani mówiła,że tylko od facetów mogę,albo przez zastrzyk..i nie mam do Pani pretensji,bo to Pani jest pielęgniarką.......... WYMIĘKŁAM!!!!! Nas Polaków mają za ciemniaków!!! Powiedzcie mi,czy to Amerykanie są totalnymi kretynami,czy my,bo taką chałę dostajemy na TV? A może w Polsce też się myśli,że AIDS to choroba czarnuchów? I nie obrażam ludzi o innym niż mój chory,trupio-blady,wiecznie nijaki kolor skóry:) (powaga,słabo się opalam,a CHCEM:)),bo ich szanuję i kocham za ten totalny luz...i twórczość:):):):):) Jak nigdy,czekam na odpowiedź Kominka-wyroczni mej..a on śpi....a antykominkowcy nie:) A ta stara dalej na tym kanale nawija!!
2007/02/08 00:37:55
madrytanczyk
............... Piłeś coś?? ;) kutakes to nie możliwe, że masz w sobie odrobine testosteronu no! Za mądre rzeczy gadasz ;-) 2007/02/08 00:53:40
otwarta, ale pieniadze to przeciez tylko papierek, same w sobie nie zapewnia nam tej wspominanej przez Ciebie niesamowitej podrozy poslubnej :) Owszem, baaardzo pomoga sprawic, zeby ta podroz byla niesamowita i wyjatkowa, ale do tego potrzeba jeszcze czegos... caly czas jestem zdania, ze kasa jest wazna i pomaga w osiagnieciu szczescia, ale jej posiadanie nie jest PEWNIKIEM ze jej posiadacz bedzie szczesliwy :)
wydaje ci sie, ze taka kobieta sponsorowana przez opryszczalego dupka bez oka, nogi i z jednym jajem, robiaca lody na zawolanie, posiadajaca dzieki temu duzo szmalu jest szczesliwa? jesli by byla, w co watpie, jest zajebiscie ambitna :) niech sie jara nowymi bucikami, zakupami, niech dalej targa lache... w zyciu mozna miec rozne priorytety, ale predzej czy pozniej dojdzie do takiego etapu w swoim zyciu, ze dojdzie do wniosku ze jej zycie bylo pelne zludzen :) ja proboje tylko udowodnic, ze kasa sama w sobie nie daje szczescia !!! nalezy dazyc do bogactwa, owszem, laczy sie to z ambicja i fajnie byc bogatym, tylko nalezy miec swiadomosc ze kasa nam szczescia nie da:) przeciwnie, przez niewlasciwe jej wykorzystanie mozna ze szczesliwego stac sie nieszczesliwym 2007/02/08 01:02:59
co do tej sponsorowanej laski, moze jednak nie dojsc do tego etapu w swoim zyciu... jest zbyt glupia, ale nie zal mi jej :)
2007/02/08 01:10:56
A ten temat z kasą prosty,jak kilo drutu zwiniętego w kieszeni,a ludzie tak się jarają:)))))) Sumitują się wszyscy okropnie i tylko słyszę..ale..no niby tak...aczkolwiek..i inne bla bla bla. Kasa jest mi potrzebna,bo nie wkurwia mnie może to,że moja córka chodzi w spodniach po sąsiadce,ani to,że nie posiada komóry "z klapką",ani to,że jeżdzę jakąś przyczepką po polskich jeziorkach a reszta społeczeństwa grube tyłki wywala na plaży w Tunezji...nie,nie wkurwia mnie to,dopóki wiem,że mnie na to nie stać.Czytam dużo,kocham książki...kocham dzieci,bzykam się z meżem,bo lubię,gram w remika,oglądam głupią telewizję,spotykam się z babami na ploty i to mi wystarcza,ale tam w środeczku mnie pojawia się pytanie-jak długo.....bo ja też chciałabym grzać dupsko na plaży w Tunezji:) a przynajmniej nie musieć w tym roku walczyć z namiotem...i do tego potrzebna jest mi odrobina kasiorki
2007/02/08 01:16:36
kutakes,
Aha, czyli mowimy o czyms zupelnie innym. Ja w ogole nie dopuszczam takiej mysli, ze mozna sie zachwycac pieniedzmi samymi w sobie. Rzeczywiscie to tylko papier i chyba tylko mozna sobie nimi przedpokoj wytapetowac. Pieniadze to dla mnie zarabianie i wydawanie (pisalam o tym rano: one zawsze odpowiadaja na moje "dzien dobry" - "do widzenia"). Stad 'pieniadze' to dla mnie skrot od 'transakcje' (kobieta jestem, nie? ;-)). Dla niektorych szczescie to wielkie oszczednosci w banku i takich tez rozumiem, bo wiem, ze na czarna godzine i spokojna starosc tez trzeba miec. A co do tej glupiej baby sponsorowanej przez opryszczalego slepego dupka bez konczyny... Mysle, ze ona jest na swoj durny sposob szczesliwa. Jest na tyle glupia, ze nie zdaje sobie nawet sprawy, ze mozna miec inne wartosci, cele, marzenia. Jej wyznacznikiem szczescia jest TYLKO duzo szmalu i bede okrutna i zaloze, ze ona sie nigdy nie zmieni. W sumie jak przeczytalam Twoj ostatni akapit, to pomyslalam sobie, ze warunkiem absolutnym szczescia jest jakas wewnetrzna madrosc. Wtedy nadmiar pieniedzy nie zaszkodzi. Nie szkodzi tez choroba - widzialam ludzi bardzo chorych, ktorzy zachowali pogode ducha i byli szczesliwi do konca. Samo zdrowie tez nie byloby PEWNIKIEM pelni szczescia, nie? Kominek np. jest zdrowy, a nigdy nie kochal sie z kobieta ;-). 2007/02/08 02:15:14
Oh kominek,kominek-baw sie gawidzia,baw.
Cytuje:"- Bo nie kupisz za nie zdrowia, nie kupisz miłości, nie wrócisz życia osobom, które straciłeś. Będziesz miał te pieniądze i będziesz z nimi nieszczęśliwy, bo nie przydadzą ci się na to, czego byś najbardziej...... ZADOWOLONY? 2007/02/08 02:32:43
a jak mówiłem do kogoś "masz spaczony gust" to mi mówili że jestem gupi. Bo o tym się naprawdę nie gada.
Ale jak kurwa mój kumpel zacznie chodzić z pasztetem to niech się nie zdziwi że zamiast z nim gadać o gustach to mu drzwiami przyjebię;) Przepraszam za przekleństwa, ale wydały mi się tu adekwatne;) 2007/02/08 06:21:33
jamartucha
Upartam :) I dlatego nadal obstaję przy swoim. Nawet kiedy odwołam sie do cytatu, którego użyłaś, nadal nie rozumiem po kiego licha mam dyskutować na temat zasady "podoba się - nie podoba się". Wezmę jednak poprawke na to, że tak, jak inaczej rozumiemy pojęcie gustu, tak samo możemy inaczej rozumieć pojęcie dyskusji :) To już prawie jak rytuał - poranna kawa, sprawdzenie korespondencji i blog kominka - prawie tak dobry, jak pierwszy papieros ;) Dzień dobry i miłego dnia :) 2007/02/08 07:46:19
szare,
Dzien dobry :-). Ten sam rytual - poranna kawa i laptop do lozka. Pogadamy kiedys o kolorach? Ty - czerwony, ja - pomaranczowy. A potem pojdziesz ze mna na zakupy? Wydamy tysiace. Cos czuje, ze moglybysmy gadac bez konca :-). 2007/02/08 07:54:29
"Pieniądze szczęścia nie dają"
Gównie tak mówią ci, którzy ich nie mają. Ja tam sądzę, że mi duuuże pieniądze dały by ogromne szczęście, w końcu bym sobie wybudował wymarzony dom [może kilka], zakupił kilka dobrych aut, a na dodatek miałbym wiele żon, kochanek itd. Teraz niestety nie mogę sobie pozwolić na poligynie. :] Co więcej posiadając pieniądze możesz uszczęśliwiać inne osoby, co też jest czasem fajne. :) 2007/02/08 07:57:52
Kominek, znów zaczynam troche inaczes patrzyć na świat, wsumie sam wiem, że jestem zajebistym materialistą, ale gdzieś tam z tyłu sie mnie to powiedzenie trzymało ;], chyba przestanie...
Co do gustów, nie chce sie kłócić ale Kominku ja mam swój Ty masz swój, Tobie sie podobają Scorpionsi mi Gigi D'Ag. 2007/02/08 08:00:58
A jak bogaty mówi tą bzdurę["pieniądze szczęścia nie dają", to:
a) mówi tak, bo tak słyszał, że się mówi b) ponieważ nie chce żeby reszta doszła do tak dużej kasy c) bo nie chcą sprawić przykrości tym biednym d) mówią tak dla żartu! 2007/02/08 08:15:11
d.dexter : ilu ostatnio 'bogatych' (i co to właściwie według ciebie oznacza) przeankietowałeś, że tak radośnie płodzisz kolejne motywy ponoć nimi kierujące?
Wybieram odpowiedź e) wie co mówi. Ma dość użerania się z rodziną widzącą tylko kasę. Ma dość blachar i włazidup. Ma dość stresu związanego z istnieniem dziesiątków tysięcy bandytów którzy za 1 promil jego majątku by go zamordowali wraz z rodziną. A jeśli jeszcze nie dociera: ile nazwisk osób które wygrały w totolotka słyszałeś w ciągu ostatnich 10 lat? I pomyśl dlaczego. Jeśli jeszcze potrafisz. 2007/02/08 08:27:59
Dzięki Ci Kominek! Czuję się rozgrzeszona :) Bo ja KOCHAM PIENIĄDZE!!! :) I wiem, że... no cóż... jestem stworzona do luksusu ;) Arystokracja!
2007/02/08 08:28:13
To oczywiste że pieniądze dają szczęście. Wątpie by rencista którego stać jedynie na zakup Panadolu i kaszanki był szczęśliwszy od Kulczyka i Gudzowatego.
2007/02/08 08:40:37
ktos tutaj rzekł, że jeśli wyciągnąłby rękę żeby dać mi 100 zł, to bez zastanowienia bym je wziął.
wiesz co ? szczam na takie podejście. nie zarabiam 800 zł żeby się łakomić na 100 zł :D mam swoją dumę i godność której takimi sumami mi nie odbierzecie. jeśli już ktoś mam mnie zmusić, żebym pozbył się chociaż jednej ze swoich wartości - to w grę wchodzą sumy które mają minimum 6 zer, coś z przodu, jest to liczba dodatnia w walucie $, bez znaków przestankowych i liczebnikowych. Wtedy dopiero mogę zacząć myśleć nad tym, żeby się upokorzyć tylko dla pieniędzy. Dopiero taka suma by mnie uszczęśliwiła. Kupuję sobie willę, sprzątaczkę, samochody, przeprowadzam się tam, 1/2 sumy odkładam na jakąś korzystną lokatę (gra na giełdzie zbyt ryzykowna), procenty same dają mi minimum finansowe potrzebne do życia. I to wszystko. I jedyne szczęście jakie mi to daje to to, że jestem wolny i nic nie muszę robić. Nie wiem czy czasami bym nie zwariował z tego powodu 2007/02/08 08:57:10
exorcismus
Za rencistą nie chodzi ochroniarz,nawet pod toaletę.A Kulczyk nie usiądzie ot,tak w parku na obsranej ławeczce i nie popatrzy,jak spadają kasztany,bo nic innego mu się akurat robić nie chce. Przesadne bogactwo jest chwilami kłopotliwe. 2007/02/08 09:06:26
katrinals
Wolałbym żeby łaził za mną ochroniarz niż żebym codziennie narzekał jaki to ja jestem nędznik, nie mam na chleb, męczą mnie hemoroidy a maści takie drogie. 2007/02/08 10:06:08
Ilu uosi znajdzie się, którzy powtórzą, że dopiero zakupy dają szczęście?? 2007/02/08 10:21:06
Tak sie przespalem z tym newsem i wiecie do czego doszedlem ?
Ze jednak laseczka w knajpie miala racje. Okazuje sie, ze np. ja jestem szczesliwym czlowiekiem wyciagajacym srednia krajowa, z narzeczona u jednego boku, ze zdrowym synkiem przy drugim i z marzeniami przyziemnymi (wyjazd do cieplych krajow na wakacje, ozenic sie wreszcie - tak dojrzalem do tego po 14 latach udanego zwiazku), wybudowac domek, splodzic jeszcze coreczke i zestarzec sie w tej wspanialej rodzinie. I z cala pewnoscia nie zamienilbym tego w tej chwili na 100 lat zycia w bogactwie nie majac pewnosci co mnie spotka. Tego nikt nie podwazy i basta. 2007/02/08 10:23:18
Nie mam zamiaru jak wszyscy po raz setny powiedzieć "tak kominku masz rację".
Po prostu tak myślę. A co do tej lachy to jestem przedrażliwiony na punkcie lasek które otwierają buzie kiedy nie jesteśmy w sypialni a może nawet nie lubię ich za to że otwierają je poza nią. Ale do rzeczy. Tamta bździągwa najpewniej jak całe sygnowane papieskim pierścieniem polskie społeczeństwo, powtórzyła jak jakiś pierdolony robot jedno z przysłów. Z życiem to one często nie mają nic wspólnego. 2007/02/08 10:32:35
tutaj pierwszy raz się zgodze z Kominkiem, każdy wie, że z kasą żyje się lepiej i tylko zakompleksieni biedni frajerzy mogą powiedzieć inaczej, bo co mają mówić? Drażnią mnie tacy ludzie
2007/02/08 10:34:16
otwarta
Koniecznie! Będziemy gadać o kolorach na zakupach, o kolorach ciuszków, które pasują do naszych oczu, cery, włosów... a potem o kolorach dodatków - butów, torebek, biżuterii, bielizny.. na koniec o kolorach lakierów do paznokci i zapachach naszych ukochanych perfum. Później pójdziemy na kawę i szarlotkę z lodami i dalej będziemy plotkować.. o mężczyznach i kobietach, o szczęściu i o gustach.. i o głupich cipach też będziemy plotkować! To co? Kiedy? :) 2007/02/08 11:12:31
szare,
Cudnie :-). Uoooch - natychmiast :-))). Tak w srodku tygodnia to ja musze jednak pobieznie pracowac, a w weekendy mieszkam za daleko od Ciebie, ale ochota jest, to i rada sie znajdzie. Natchnelas mnie tym " inaczej rozumiemy pojęcia", stad wiem, ze my moglybysmy z wielkim szacunkiem i niewatpliwa babska radocha bez konca dyskutowac. Chocby i o cudzych gustach ;-). Napisze do Ciebie, zeby tu nie paskudzic off topic. 2007/02/08 11:38:58
ja tam bym wydała każdą kwotę, a gdyby pieniądze dawały szczęście, to bym była wiecznie nieszczęśliwa, bo by mi ciągle brakowało, a i tak mi wiecznie brakuje. czy mam coś czy nie mam i nie ważne ile :) zera też się kończą za tą jedynką. pff. dodatkowo pieniądze mają jedną cechę: uzależniają. człowiek który ma i tak zawsze będzie miał niedosyt kasy samej w sobie, nie mniejszy niż ten który nie ma. a ilu bogaczy staję się skrajnie skąpych, nawet w stosunku do siebie, to już inna sprawa. no ale oni są szczęśliwi, bo pieniadze są ich największą miłością i o takich kominek masz rację. im pieniądze dają szczęście :)
2007/02/08 11:42:02
Kominku, w samym fakcie, że swoim sposobem pisania zaprzeczasz swoim wcześniejszym słowom, nie ma nic złego. Natomiast niedorzeczne jest, że osobę zwracającą na to uwagę nazywasz pizdą! Kilka, a może kilkanaście notek wcześniej wspomniałeś, ze szalenie drażnią Cię pizdy, które tuszując "cipki, "chuje" i "kurwy" gwiazdkami(*). Lepszym posunięciem w tej sprawie, było zupełne nieustosunkowanie się do komentarza...
2007/02/08 11:52:24
W życiu cenię sobie:
1. wygodę 2. komfort 3. święty spokój i nic ponadto. Stabilizator - rację masz. Pieniądze są do szczęścia niezbędne ale żeby je mieć nie będe się zarzynać w pracy, wchodzić w tyłek szefowi, żeby dostać podwyżkę, wyrabiać nadgodzin i przychodzić do pracy w weekendy. Robię to co kocham. Zarabiam tyle, że wystarcza mi na chwile szaleństwa i słabości. Mam sporo czasu dla siebie. Tylko czasem mam chwilę refleksji kiedy uświadomie sobie, że na własne mieszkanie stać mnie było 2 lata temu. 2007/02/08 12:25:19
nono czlowieku widze ze wracasz do formy
dobrze im tam wszystkim powiedziales kurwa jego mac! precz z zaklamanymi "niematerialistami"! 2007/02/08 12:44:07
Jeśli nie dają to zapewne żul z centralnego może być równie szczęśliwy jak nadziany koleś mieszkający w pałacu pod miastem?! Niema większych debili niż idealiści. Kaska daje szczęście bo pozwala zaspokajać potrzeby, jak to stwierdził Maslow. Jedną z istotniejszych potrzeb w życiu człowieka to odczuwanie Szacunku(potrzeby zaufania do siebie, poczucie własnej wartości, kompetencji, poważania) – potrzeby uznania (szacunku) i prestiżu we własnych oczach i w oczach innych ludzi; pieniądze znacznie to ułatwiają. W dzisiejszym swiecie sa też wyznacznikiem wartości człowieka, polska patologia, bogaty=złodziej, pełno u nas debili którzy dorabiają ideologie do swojego lenistwa. "Nie robie bo pieniądze szczęścia nie dają", jeśli nie potrafisz zarobić to znaczy, że jesteś jednostką nieprzystosowaną. Ale dzisiaj niestety dobór naturalny nie działa już tak dobrze jak tysiące lat temu, niestety ta "nieprzystosowana" częś ludzkości rozmnaża się najobficiej. mimo, że nie ma na to srodków ....
2007/02/08 12:51:11
A co do wyboru bogato krótko, długo w biedzie ... wystarczy mi 10lat na mega kasie, i sam sobie strzele w łeb, z uśmiechem na ustach. Bo będe wiedział, że przez ten czas wypiłem, wyruchałem i zrobiłem tyle ile szara masa nie zdoła w sto lat.
2007/02/08 13:10:50
z nudów pstryknąłem sobie "następny blog" na samym dole...już na wstępie dostałem po oczach napisem:
Przemyślenia o schyłku kultury masowej w jej szczytowym przejawie - internetowej grafomanii. Hardkorowa jazda. Twoje alter-ego Kominek ? 2007/02/08 13:16:21
Nie wiem, czy pieniądze szczęścia nie dają, bo nigdy ich za dużo nie miałem, ale sądzę, że jednak dają, bo bez nich najszczęsliwszy to ja nie jestem. Natomiast co do gustów, to uważam, że każdy ma inny, ale mówienie, że o nich sie nie dyskutuje jest hipokryzją, bo każdy komentuje gusta innych, więc to łacińskie przysłowie straciło na znaczeniu, jeżeli kiedykolwiek je miało.
2007/02/08 13:19:21
Ja też tak chcę może ktoś wie gdzie się można na coś takiego załapać? www.polew.pl/index.php?co=show&id=1141 2007/02/08 13:19:36
otoz nie! bo nikt nie ma sprzedac półpasca a co dopiero pozyczyc! tak wiec pieniadze nie daja szczescia a raczej brak polpasca!
2007/02/08 13:28:32
ml76,
Pieniadze nie uzalezniaja. Kazde uzaleznienie jest wynikiem slabego charakteru ludzi, ktorzy uzalezniaja sie od czegokolwiek, najczesciej pieniedzy, alkoholu, papierosow, bo one daja im jakas tam ulude (z alkoholem i papierosami jest ciut inaczej, bo jednak te uzaleznienienia maja podloze fizjologiczne: glod nikotynowy itp). Uzaleznienie nigdy nie jest wina samych pieniedzy, alkoholu, papierosow itd. Ja tam czasami moge tygodniami balowac i mi przechodzi. Moge szastac pieniedzmi na lewo i prawo i mi mija, mam dosyc. Mam rozum. Mi zadne uzaleznienie nie grozi - wiec oddawaj mi wszystkie swoje pieniadze ;-) Zgadzam sie z Toba i konia z rzedem temu, kto udowodni, ze tym uzaleznionym od forsy, co wydaja czy zbieraja pieniadze (w sensie: pieniadze sa celem samym w sobie), pieniadze szczescia nie dadza. Przeciez dla takich forsa to cel w zyciu, wiec tym bardziej obecnosc pieniedzy wprowadza ich niewyobrazalny dla mnie stan szczesliwosci. Dzisiaj rano pastwiac sie nad nie byle jakim rogalikiem doszlam do wniosku, ze bez pieniedzy bylabym prawdopodobnie tak samo przemadrzala, mialabym tak sama bujna wyobraznie, Anka by sobie dreptala jak co dzien do szkoly, obie mialybysmy mnostwo marzen. Ale nie mialybysmy niektorych planow (moj lot w kosmos ;-), szkola baletowa dla Anki itd.). No to jednak bylabym bez pieniedzy mniej szczesliwa :-(. Przerwa w mysleniu, czas na kawe :-) 2007/02/08 14:05:05
riince - Wyobraź sobie, że ja problemów z kasą raczej nie mam.
A ilu bogatych znam, wiesz, muszę przyznać , że sporo. Jeden wujek ma kancelarię, drugi ma dobrą firmę, ciocia wyszła za bogatego Austriaka, jest tego o wiele więcej ale wybrałem tylko tych najbliższych. I oni jakoś nie narzekają na to, że im się przelewa. Ale po trochu mogę się z Tobą zgodzić, że później jest ktoś z rodziny który włazi w tyłek bogatemu, dobremu bratu/siostrze. Nie wiem jak Ty, ale ja bym się mógł "poświęcić" i wytrzymałbym podlizującą się osobę. Jakby to była moja siostra czy też brat, rodzice to bym im na pewno pomagał. 2007/02/08 14:33:46
wyciorek1,
Szanuje to, ze masz inne zdanie, ale nie do zaakceptowania jest fakt, ze niepotrzebnie sie unosisz, bluzgasz i swojego zdania nie argumentujesz. Roznia nas nie tylko poglady, ale i klasa. Nie bede z Toba dyskutowac, mam nadzieje, ze rozumiesz. 2007/02/08 14:48:31
Gdzie trza kliknąć, żeby bloga od początku poczytać?
Jest rewelacyjny! :-D 2007/02/08 15:27:10
zgadzam sie
jest rewelacyjny i sam zaczelam czytac kolejne notki i nie moge przestac a smeiej sie non stop..... co nie zmienia faktu ze z ta notka sie nie zgadzam pozdroo 2007/02/08 15:31:35
Krzysia i Andrzeja to bym za taki interes powiesił za jaja.
Miłości kupić nie można a jedynie płacić za dawanie dupy. 2007/02/08 15:35:12
Edmun
Ja napisalem ze dodatkowa 100 kazdego by zadowolila, okey moze sie mylilem Ty masta sie orbacasz w wiekszych gotowkach to dla ciebie 1000. Napisalem bez zobowiazan, zyjesz sobie normalnie, nie ubywa ci zadnych wartosci, ani nie bedziesz wykastrowany za te pieniadze. Bylbys szczesliwy z tych dodatkowych pieniedzy, nie pierdol ze nie. I wiesz co ? szczam na twoje podejscie, masz dume i godnosc ze "takimi" sumami ci jej nie odbiore. Twoja duma zalezy od ilosci zer, gratuluje. " mam swoją dumę i godność której takimi sumami mi nie odbierzecie. jeśli już ktoś mam mnie zmusić, żebym pozbył się chociaż jednej ze swoich wartości - to w grę wchodzą sumy które mają minimum 6 zer" Sa kolesie na tym swiecie dla ktorych taka cena jest smieszna i wykupili by ciebie po kawalku na wlasnosc. W najlepszym wypadku bys im pucowal jajca. 2007/02/08 15:35:37
gajwer79 - respekt. Zastanawiałem się czy ktoś kiedykolwiek zwróci na to uwagę.
2007/02/08 15:42:35
Kurde jestem pod wrażeniem, myślałam, że ilość komentarzy przy poprzednich notkach to przypadek, a tu znowu BUM !!! Ludzie albo powariowali do reszty, albo Kominek przeżywa szczytową fazę weny twórczej... a zmiany dały temu początek i dowód zarazem...w górę, w górę
Co do notki: nie muszę mieć w życiu góry pieniędzy- przyzwyczaiłam się już do przeszukiwania śmietników;) - ale zawsze chciałbym móc kupić sobie to na co mam ochotę bez zastanawiania się, czy aby na pewno mnie na to stać , czy mogę sobie pozwolić, bez znaczenia czy chodzi o markowe ciuchy, czy krewetki np. Ps. Fajnie byłoby wytarzać się w dużej ilości banknotów o wysokim nominale... ale chyba przeżyje bez takich udziwnień 2007/02/08 15:45:46
marripossita
czy tak trudno zrozumiec, że pieniądze nie gwarantują życia wiecznego, znalezienia prawdziwej miłości, przyjaciół itp. Nie po to one są. Każdy zapada na nieuleczalne choroby, umiera i cierpi niezależnie od zasobności portfela. Gdyby jednak Twoja mama miała marzenie, którego nigdy nie mogła spełnić ze względu na brak pieniędzy, czyż nie starałabyś się by je zrealizowała, by stała się SZCZĘŚLIWSZA i mogła poczuć spełnienie? 2007/02/08 15:45:51
Jesteście oboje niemądrzy. Miłość od strony to reakcja chemiczna wywołana tym, że:
- osobnik płci przeciwnej spełnia Twoje oczekiwania w zakresie sprawiania Ci przyjemności - ma korzystny genotyp (jest ładny, zdrowy i postawny) - jest perspektywiczny pod kątem wychowania swoich młodych - zapewnia Ci bezpieczeństwo Co prawda dzieje się to tylko podświadomie i tak naprawdę pierdoli się od rzeczy o tym że on tak pięknie mówi o miłości. W każdym razie która z rzeczy wymienionych od myślnika rzeczy nie ma związku z pieniędzmi? Nawet urodę można dziś kupić. 2007/02/08 15:57:35
wolę szczęście niż pieniądze. cieszy mnie za każdym razem co innego, za każdym razem bardziej lub mniej. czasem cieszy mnie nieszczęście. Bogaty byłbym nonstop szczęśliwy a biedny nieszczęśliwy czy odwrotnie? Napewno im więcej możesz, masz więcej odpowiedzialności. Bogaty bez trudu może mieć coś co biedny nigdy nie osiągnie.
2007/02/08 16:09:11
JA mam mnostwo hajsu, nie narzekam i jestem szczesliwym czlowiekiem, dzieki pieniadzom jestem znacznie szczesliwszy niz gdy ich mialem mniej.
2007/02/08 16:16:51
Nasuwa mi sie taka mysl,Panie Tomaszu, ten blog jest rewelacyjny nie dlatego ze piszesz tu o pizdach chujach i orgazmach, tylko dlatego ze przelamujesz tutaj stereotypy, wysmiewasz glupote! piszesz w stylu wolnym swawolnym i latwo czytelnym a jednak dobitnym i to przyciaga tutaj tych wszystkich ludzi ktorzy moze mysla podobnie ale nie potrafia sami tego wyrazic.Natomiast tutaj znajduja to wszystko opisane w slowach okraszone poczuciem humoru, to dziala jak lep na muchy:) Mniejsza ilosc bluzgow dodala temu blogowi jeszcze wiekszej sily i intelektualnego przebicia:) \,,/ z szatanskim pozdrowieniem :)
2007/02/08 16:22:02
mieciuboy dobrze napisales : Bogaty bez trudu moze miec cos co (Ty) biedny nigdy nie osiagnie(sz) wolę szczeście niz pieniadze.... w sumie nie wiem czy ironizujesz czy Ci sie kompletnie popierdoliło od pokemonów... i...Bogaty byłbym nonstop szczesliwy. Brawooo!!!! w koncu ktos to powiedział Bogaty tez moze byc szczesliwy!!! sic!
2007/02/08 17:23:47
W ramach bezsensownych powiedzen-przyslow-maksym dorzucilbym jeszcze "winni sie tlumacza". pozdrawiam
2007/02/08 17:27:35
arabidopsis_thaliana
moja mama to byl przyklad ktory w chwili obecnej jest mi nablizszy ale moglabym znales wiele takich ktore swiadcza o tym ze pieniadze szczescia nie daja... owszem sa srodkiem i bez nich jest trudno ale sa rzeczy ktore moga dac ci szczescie i wcale nei wiza sie z kasa pomysl czy kiedy idziesz ulica i przystojny facet obdarzy cie usmiechem jestes choc troszke szczesliwa??na pewno.. a gdzie tu widzisz pieniadze?? pozdroo 2007/02/08 17:29:34
Marripossita,
Twój poprzedni komentarz został wyjebany w kosmos, ponieważ na tym blogu zabroniona jest reklama innych blogów. 2007/02/08 17:51:22
to nie byla reklama....
to bylo zaproszenie do mnie to twoja sprawa jak wyrzucasz komenty...ja mimo ze niektore nie sa mile na moim blogu nigdy ich nie wyrzucam i nie zmienia to mojego zdania o tym ze pieniadze szczescia nie daja....moga tylko troszke pomoc w jego osiagnieciu 2007/02/08 18:00:52
drogi Kominku
siedze dzis przed kompem prawie caly dzien bo mi sie jawnie nudzi no i...jestem chora i doczytalam sie notki "IDEALNA ZONA" i pisze tam tak "Bo tego, co najcenniejsze - nie kupisz za pieniądze, a mieć taką żonę - jest bezcenne, móc każdego ranka budzić się przy niej - bezcenne. Bezcenne jest także każdego wieczora widzieć jak to, co najpiękniejsze, spływa po jej dupie. Za wszystko inne zapłacę tą cholerną kartą Mastercard." czy sobie nei zaprzeczasz??? 2007/02/08 18:07:28
Byłże by to pierwszy raz? :) Ale mimo wszystko gratuluję spostrzegawczości :P
2007/02/08 18:33:45
Sempre5, mylisz się. I to słono się tutaj pomyliłaś. Mnie się nie wykupuje. Ja od takiej sumy zaczynam się nad tym zastanawiać. Pieniądze nie uszczęśliwiają mnie ot tak.
2007/02/08 20:51:53
Mam kutasa !! Mow mi "per pan".
Odebralem twoja wypowiedz jakbys rozwazala od jakiej kwoty mozna ciebie kupic. Ale przeciez mam prawo sie mylic, wkoncu mam tylko jedno jadro. to po prawej. 2007/02/08 23:10:54
Kiedy siedze teraz przed kompem z wielkim katarem i ku**wskim bólem gardła i cały dzien upływa mi na gapieniu sie w reklamy Polszmatu lub sciaganie nowych pornoli z torrentów. Naprawde chciałbym dostac magiczny przelew fury forsy na konto i spieprzyc na Malediwy. Byłbym wtedy bardzo nieszczesliwy ;];]. Przeciez "pieniądze szczescia nie dają". Bullshit.
2007/02/09 03:58:35
piedole i tak wiekszosc osob -w zasadzie pizd - ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem, wiec po chuj moj koment...i tak nikt tu nie polemizuje, warto jednak czytnąć od czasu do czasu notki.
Powodzenia komin, ksiazka moze byc dobra, masz nastepna osobe, ktora zaplaci za prąd. 2007/02/09 13:46:57
Zakładając, że nie mamy do czynienia z jakimś emocjonalnym popaprańcem, to pieniądze pośrednio bardzo, ale dają szczęście..
Mam taką teorię: 1. Mając pieniądze możemy sobie pozwolić na rozwijanie siebie - poprzez podróże, kursy tańca, sztuk walki, poprzez chodzenie na koncerty, do teatrów, możemy mieć fajny samochód, skakać na spadochronie, chodzić na jogę, masaże itd.. 2. Mając to właściwie automatycznie stajemy się ciekawszymi ludźmi - mamy więcej do opowiadania, więcej potencjalnych "pomysłów na weekend" itd.. 3. Mając to właściwie automatycznie mamy lepsze samopoczucie, a przynajmniej lepiej się czujemy, a to widać, to przechodzi na innych.. 4. Mając powyższe.. automatycznie stajemy się ciekawszym, przyjemniejszym (bo o lepszym samopoczuciu) człowiekiem. To jest coś, co samo wynika z posiadania pieniędzy - nad czym wręcz nie trzeba pracować. Przy czym "mieć pieniądze" MUSI iść w parze z "mieć dobrą pracę" (ew. po prostu je mieć, np. od rodziców) - pieniądze, które dostaje się za wypruwanie się przez kilkanaście godzin na dobę, także w weekendy to nie są nasze pieniądze - to tylko narkotyk, złudzenie, którymi szefowie uzależniają nas od siebie. 4000zł netto za miesiąc pracy po 5 dni w tygodniu, góra 6h faktycznej pracy na dobę, z dobrymi urlopami jest (dla mnie) więcej warte niż powiedzmy 8000zł jeśli normą byłoby zabieranie pracy do domu, a przez to praca po kilkanaście na dobę, czasem w weekendy, problemy z urlopami.. Może mi się to zmieni, kiedy już będę miał rodzinę na utrzymaniu itd., ale póki co jest właśnie tak. 2007/02/09 16:36:29
Witaj Komin:)
Jestem tu nowy, czytałem dotąd tylko parę Twoich tekstów. Szczerze mówiąc to trafiłem tu dzięki jednemu z Twoich "plagiatorów". Ale do sedna-mówisz że pieniądze dają szczęście. Ale czy tylko one? Dla mnie na ten przykład-choć pewno zaraz mnie nazwiesz z tego powodu "pizdowatą męską cipą", lub czymś w tym stylu-szczęściem jest uszczęśliwianie innych, tzn. rozmowa z qmpelą w dołku, której po niej humor naprawdę się poprawia, czy to co mi się przydarzyło parę dni temu. Koleś z którym przez półtora roku byliśmy tylko na "cześć" siedział zdołowany i jak zacząłem z niego wyciągać co go boli, to on naprawdę się otworzył i powiedział co mu dolega. I teraz całkiem dobrze się dogadujemy. Dla mnie właśnie pomaganie innym i ludzka wdzięczność oraz zaufanie-to że ktoś się przed tobą otwiera i swobodnie mówi o najbardziej osobistych problemach, wierząc że właśnie ty możesz mu pomóc, doradzić, pocieszyć-to jest właśnie dla mnie powód do szczęścia. To jest prawdziwy skarb :) Pozdro, Komin. 2007/02/09 16:52:50
Z pieniędzmi jest jak z urodą... za mało- źle, za dużo-chyba jeszcze gorzej. Bez kasy obrzydnie człowiekowi nawet zdrowie, bo życie w ubóstwie to zniesie wyłącznie święty lub nieudacznik, każdy inny będzie kombinował jak się z tego dołu wydostać. Za dużo pieniędzy z kolei powoduje inny poważny problem... nigdy nie będziesz tak naprawdę wiedział kto ciebie lubi, a kto lubi twoją kasę, do tego dzieci do szkoły będą musiały chodzić z ochroniarzami, bo mogą je porwać dla okupu i po pewnym czasie kupisz sobie willę w bogatej dzielnicy, z monitoringiem, gdzie nie będziesz wiedział jak się nazywa twój najbliższy sąsiad, a w środku być może będzie laska, o której marzyłeś oglądając Playboya, a która zwinie się jeśli tylko podwinie ci się w życiu noga i wtedy własnie... można dojść do wniosku, że pieniądze szczęścia nie dają... z wyjątkiem tych , którzy lubią żyć w złotym więzieniu. Dla mnie optymalna jest średnia- mały domek lub wygodne mieszkanko, sąsiedzi którzy przypilnują mieszkania w czasie moich podróży, samochód średniej klasy kupiony za gotówkę, publiczna szkoła z dobrym poziomem nauczania w pobliżu, uśmiechająca się sklepikarka w pobliskim sklepie, gdzie nie muszę patrzeć na ceny wędlin i w ostateczności kupować mortadelę, bo najtańsza itd... Takiego życia życzyłabym wszystkim Rodakom.
Do Marripossita Prawda jest taka, ze można wyszydzać, można kląć i zaprzeczać, że nie potrzebujemy wyższych uczuć lub innych ludzi, ale człowiek nie jest stworzony do samotności i w mniejszym lub większym stopniu jesteśmy romantykami i idealistami heheh i założę się że to dotyczy również kominka, choć on tu wywrzaskuje najgłośniej :-) 2007/02/09 21:53:51
alvarro Ty jestes pedalem? albo masz same pasztety za kolezanki jak jest w dolku to powinienes ja uszczesliwic ale nie tak...wiem ze to powinien powiedziec KOMINEK ale go wyrecze, JESTES ŻAŁOSNĄ MESKĄ PIZDECZKĄ!!! nie masz co robic? chuj mnie to jebie w sumie... wracajac do tematu, pieniadze daja szczescie kto sie z tym nie zgadza niech wypierdala i przesla swoje oszczednosci na moje konto, bo pieniadze sa wlasnie po to stworzone zeby uszczesliwiac.... jak byscie jezdzili sodemka albo jakas S-klasa mieli chate nad morzem i w gorach z basenem i naprawde w chuj w chuj kasy to chyba kazdy bylby szczesliwy.
2007/02/10 11:37:00
Brawo typek20. Oczywiście-każdy kto ma trochę empatii dla innych i odczuwa satysfakcję z wyciągania ludzi z dołka jest "ŻAŁOSNĄ MESKĄ PIZDECZKĄ". Gratuluję dedukcji, naprawdę... To może także wszyscy psycholodzy są pizdeczkami? I każdy kto się cieszy, z zaufania bliskich? Ale co Ty możesz o tym wiedzieć... Pewnie nawet nikt Ci nigdy na tyle nie zufał, by tak się przed Tobą otworzyć i dlatego pierdolisz takie bzdety...
A co do pieniędzy. Ostatnio zakony przeżywają oblężenie przez kobiety-i to te z najsurowszą regułą. Żeby było śmieszniej, pchają się tam "kobiety sukcesu", lekarki, prawniczki i inne dorobkiewiczki. Socjologowie skomentowali to następująco:"kobiety te osiągnęły sukces materialny i miały całkowicie zapewniony bezpieczny byt, lecz w ich życiu zabrakło pierwiastka duchowego, który chcą w tych zakonach odnaleźć." czy jakoś tak. A o czym to świadczy? O tym, że gdy materialnie masz wszystko i więcej ci nie trzeba, to pozostaje jeszcze swera duchowa, która też ma swoje potrzeby-czyli pieniądze to nie wszystko. Poza tym naukowcy przeprowadzili kiedyś taki eksperyment-dali grupce ludzi kasy, żeby ci wydawali na co zechcą. Część wydawała na podróże, skoki ze spadochronem, czyli rozrywki zapewniające miłe przeżycia. Druga część na zakupy-meble, ciuchy i inne pierdoły. I co się okazało? Po pewnym czasie ci, co wydawali kasę na przeżycia, byli bardziej szczęśliwi od zakupowiczów. Proste-kupisz coś, nacieszysz się tym , a wkońcu ci się to znudzi. A wspomnienia masz do końca życia. De facto pieniądze nie są szczęściem samym w sobie, lecz jedynie środkiem do jego osiągnięcia. I każdego, kto mi będzie pierdolił, że pieniądze same w sobie dają szczęście, zwyczajnie wyśmieję. Leć na księżyc rakietą pełną kasy i tam siedź sam. Na co ci się te pieniądze tam przydadzą? 2007/02/10 12:26:21
Skoruss pieniadzuss dajuss szczesciuss to robuss na odwrotuss tzn. dawajuss szczesciuss za pieniadzuss.A ty kominku zjebaluss celowuss pewnuss sensuss logicznuss twojuss wypowiedzuss aby sprawdzuss czy ludziuss zareagujuss na tuss i jesluss takuss to jakuss albuss poprostuss zjebuss przez pospiehuss nieuwaguss lub glupotuss debilnuss lub dyssfynkcjuss twojuss muzguss.
2007/02/10 15:53:27
alvarro, nie wspomnialem ze ja tez jestem "ŻAŁOSNĄ MESKĄ PIZDECZKĄ" jak kazdy czlowiek, (Kominek to najwieksza pizda) a co pieniedzy : "De facto pieniądze nie są szczęściem samym w sobie, lecz jedynie środkiem do jego osiągnięcia." jasne ze posiadanie pieniedzy nie daje szczesia bo jakbym mial od zajebania kasy a nie mogl bym jej wydac to bym byl wkurwiony a nie szczesliwy... chodz o to ze majac pieniadze i moc je wydawac mozna byc szczesliwym tyle...
2007/02/15 19:23:25
O gustach sie nie dyskutuje. Jeden lubi jak mu cygan śpiewa, drugi jak mu kapcie jenią.
2007/02/15 23:51:46
Co do tekstu, że "pieniądze szczęścia nie dają" zgadzam się z Tobą w stu procentach. Jednak jeśli chodzi o dyskusje na temat gustów to wydaje mi się, że nie masz racji. Z własnego doświadczenia wiem, że gust jakiśtam się zawsze ma ale próba porozumienia się z drugą osobą, która jest przeciwnego zdania jest niemożliwa.
2007/02/18 13:40:33
"Robbie Williams zapisał się do amerykańskiej kliniki leczenia uzależnień, by wyleczyć się z nałogowego przyjmowania leków na receptę.
Jego rzecznik prasowa, Bryony Watts, ogłosiła jego decyzję o pobycie w specjalistycznej klinice, ale odmówiła podania jakichkolwiek szczegółów w tej sprawie. Robbie, który wczoraj skończył 33 lata, spędził już trochę czasu na odwyku w 1995 roku, lecząc się z uzależnienia od alkoholu i narkotyków. Modelka Lisa D'Amato, z którą Robbie niegdyś się spotykał, sprzedała w ten weekend historię na jego temat gazecie News of the World: To było jasne, z czym walczy w swojej głowie. Nie pije, ale najwyraźniej potrzebuje antydepresantów, by jakoś przeżyć każdy dzień. Przez większość czasu sprawia wrażenie człowieka na krawędzi. Robbie wyznał też niedawno, że ciężko mu się żyje bez narkotyków (zobacz: Nie może żyć bez narkotyków). Jak to dobrze, że pieniądze nie dają szczęścia. akai " tresc zaczerpnieta ze stronki jakiejs tam :))))) 2007/02/19 09:19:50
A ja tak myślę, że pieniądze szczęścia nie dają, jak już się je ma. Jednak jak dotąd nie zweryfikowałem tej hipotezy, bo póki co, jestem zbyt biedny.
2007/02/19 21:01:30
Możesz mieć rację intelli1, bo jest jakiś-tam mechanizm rządzący ludzką psychiką, który sprawia, że pragniemy czegoś tak długo, póki tego nie mamy, a gdy to posiądziemy, przestajemy tego pragnąć. I z pieniędzmi pewno jest tak samo. Ci co większej kasy w życiu na oczy nie widzieli myślą, że to im starczy do szczęścia i wszystko załatwi. A tymczasem jestem pewien że po pewnym czasie ta forsa by im się znudziła i przestali by twierdzić, że nic więcej im do szczęścia nie trzeba. To się tyczy również Kominka ;)
2007/02/23 19:16:46
alvarro, ale cześciej bywa tak, że gdy posiądziemy już kasę, o której marzyliśmy chcemy jeszcze więcej.
2007/03/06 13:17:00
Kominek, jestem tu od wczoraj. Masz niezłą władzę nad tymi ludźmi. Blog jest super, Twoje teksty i to że można wyrzucić z siebie to co wkurwia. To lepsze niż psychoanalityk. Wracając do władzy możesz w każdej chwili zamknąć tego bloga, ale ludzie będą szczać po gaciach i się ciąć, możesz podpuszczać baranów i przypatrywać się jak się inni zabijają o Twoją przychylność, jak zmieniają swoje zdanie(wynika, że go nie mają i są jak chorągiewki) żeby się Tobie przypodobać. Znam wielu takich osłów, którzy są pizdami w tym sensie, że są zbyt słabi na własne zdanie w grupie. Na bycie wyrazistym, kontrowersyjnym, gdzie kontrowersyjność podparta jest argumentacją. Dorobiłeś się takiej sytuacji, że możesz napisać wszystko, najgłupszą głupotę w którą sam nie wierzysz i patrzeć jak tłum Ci przytakuje. Ludzie są beznadziejni i trzeba mieć ich w dupie.
Wracając do pieniędzy: faceci, spróbujcie być biedni i być w oczach kobiet łakomym kąskiem. Kurwa wyjątki! Ludzie nie mogą znieść braku przynależności do grupy z powodu szeroko pojętej odmienności, nie mieć kasy to wstyd. Masz kasę? Kupisz sobie np. substytut miłości (jak ktoś w czystą milość nie wierzy) i git no i inne poprawiacze nastroju. Patrze na bogatych ludzi i widzę, że tak naprawdę oni wiedzą, że żyją. Pogoda dla bogaczy. Jak piździ w Polsce i jest minus 20, to bogacz albo jedzie na narty albo leci tam gdzie jest plus 30. A szarak przeżywa na własnych gnatach hasło: " zima w mieście". W jakimś filmie słyszałem: Trzeba mieć tyle kasy, żeby móc mieć innych w dupie! 2008/11/01 05:18:56
Beznadziejny tekst. Naucz się logicznie argumentować, by chociaż spróbować udowodnić, że pieniądze szczęścia nie dają. Myślałem, że znajdę tu jakiś racjonalny wywód, jakiekolwiek argumanty, a tymczasem jest tu tylko bełkot i całkowita argumentacyjna inercja.
Jeżeli uważasz, że miłość można kupić za pieniądze to mogę ci tylko wspólczuć daleko posuniętej umyslowej niepełnosprawnośći. Za pieniadze możesz kupić seks z dziwkami a prawdziwej kobiety nie skusi nawet najbardziej wypchany portfel. Co dają pieniądze? Gówno dają. Jakbyś zarobił trochę grosza i pożył w luksusie, to zauważysz szybko, że to luskus to jedno wielkie gówno, co zresztą zauważył już Budda Siakamuni, który na początku swojego życia też był na twoim poziomie intelektualnym i uważał, że pieniądze dają szczeście. Pieniądze nie dają nic. Nie dają nawet poczucia pewności jutra, bo bank w której je masz może upaść, albo mogą ci te twoje pieniadze ukraść z domu. Nie dają nic, kompletnie nic-więcej się nie można się nie nażresz, niezależnie od tego czy masz 10 zł czy milion złotyc na jedzenie dziennie, więcej niż możesz nie poruchasz, niezależnie od tego ile masz na to pieniędzy. Ja żyłem w wielkiej biedzie i w wilekim luksusie i czasy biedy wspominam lepiej niż te gdy srałem pieniędzmi. Owszem trzeba mieć troche grosza na życie, ale obecnie jest mi zupełnie obojętnie czy na koncie mam 10 tys czy 100tyś zł i zajmuje się sprawami milion razy ważniejszymi od pieniędzmi. Z kobietą z która obecnie jestem mogę żyć na ulicy w Bangladeszu, żywiąc się miską ryżu i byłbym bardziej szczęśliwy niż gdy mogłem kupić sobie prawie wszystko i usiłowałem pięniędzmy sprawiać sobie jakąkolwiek przyjemność.( a tak się nie da bo nic wartościowego nie kupi się za pieniądze). Natomiast co do zdrowia to się nawet nie ośmieszaj. Ludzie mają miliony na kontach i umierają i żadne pieniądze w niczym nie pomogą. Powiedz komuś, kto ma mieć przeszczep wątroby, że te gówniane papierki w czymkolwiek mu pomogą. Nie pomogą, każdy przeszczep to jest loteria, może się przyjąć lub nie, a za miliard nie dostaniesz lepszej wątroby niż za tysiąc zł. To tyle o pieniądzach z mojej strony.
Gość: pumka, sniezka.bmj.net.pl
2008/11/25 13:53:40
tak wlasciwie to sie zgodze :) kasa daje szczescie i to straszne :D
Gość: Lord_28, byq97.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/06/05 22:29:09
a ja was wszystkich wzburzę jeśli chodzi o pieniądze:
"pieniądz to wybita w monecie wolność, a wolność to życie" przemyślcie to! Pozdrawiam |
|
Moze jednak - nie daja szczescia - co umozliwiaja przezycie szczescia