|
Blog > Komentarze do wpisu
KOCHANIE, CZY BYŁO CI DOBRZE ?
Wy naprawdę mało wiecie o seksie, kobietach i inteligencji. Czas to zmienić.
Zapomnij o tym blogu. Teraz piszę codziennie pod tym adresem: wtorek, 13 lutego 2007, kominek
Zapomnij o tym blogu. Codziennie nowe teksty Kominka pojawiają się teraz na KOMINEK.IN
Komentarze
m_danka
2007/02/13 19:34:55
zgadzam sie.w koncu kto pyta, nie bladzi!
2007/02/13 19:37:57
a tak przy okazji to gratulacje kominek!!dwie notki jednego dnia?widze ze sie wziales za siebie (i za nas). oby tak dalej.
2007/02/13 19:38:07
a jezeli kobieta to mnie pyta sie czy bylo mi dobrze? :)
przeciez o to chodzi. 2007/02/13 19:40:46
m_danka,
Dwie notki będą zawsze jeśli jedna z nich w dużej mierze będzie dotyczyła spraw organizacyjnych, które mówiąc najogólniej nie wszystkich interesują i stanowią dodatek do bloga. 2007/02/13 19:45:04
kominek
o ile dobrze pamietam to ostatnia notke organizacyjna wbrew Twoim przewidywaniom skomentowalo kilkaset razy tak ze sam widzisz.nie wazna jakosc.wazna ilosc-byle w Twoim wydaniu 2007/02/13 19:45:25
przepraszam ale gdzie byly te wszystkie pytania,bo jakos nie zauwazylam!?
2007/02/13 19:45:37
W bliskich mi kręgach studenckich na Górnym Śląsku parówki już się przyjęły, chociaż większość osób o nie proszących nie ma pojęcia o etymologii tego zwrotu. Zaś co do ostatniej myśli to oczywistym jest, że im więcej się rozmawia tym więcej konfliktów się zażegnuję, seks (choć bardzo ważny) to tylko jedna z płaszczyzn.
2007/02/13 19:47:48
Nagrzej mi parówek to ostatnio najlepszy tekst jaki usłyszałam. Szacunek!
A co do seksu- ponoć ponad połowa Polaków nie widziała swojego partnera nago. To jak oni mają rozmawiać o swoich pragnieniach, a tym bardziej rozmawiać "po"? Mnie najbardziej dziwi, że seks oralny może kogoś brzydzić i poniżać. Tak twierdzi moja koleżanka-mężatka. Nie wiem jakie ma na ten temat jej mąż ;-) 2007/02/13 19:48:31
myapple4
jezeli jestes do dupy, to nie chcesz sie dowiedziec od kobiety, co powinienes zmienic zeby nie byc?... 2007/02/13 19:50:35
O Jezusicku!
No, jak pięknie, żeś to Kominku napisał! Ja nie chcę wyrobionego mistrza estrady, ja chcę faceta, który się mnie dopyta, jak i ja dopytam jego. Słowem i czynem. Guzik mnie obchodzi, co lubiły jego poprzednie partnerki. I jego guzik powinno obchodzić, co ja poprzednim za cuda serwowałam. na niego mogą nie podziałać. A co mnie jeszcze wkurza... patrzy taki pan na mnie i widzi subtelne dziewczę. Plecie, że on wie doskonale, jak ze mną postępować: delikatnie. I że na pewno kocham Bridget Jones oglądać. O żesz. A jak mu mówię na odchodnym, że nie jestem studentką, mam lat 33 i pół i lubię ostre zabawy, to zostawiam gościa z miną: "mnie nie nabierzesz, kwiatuszku, lepiej wiem". Nawet prosty szczery tekst idyoty nie nawróci. "tylko zapatrzony w siebie erotoman gawędziarz może pieprzyć trzy po trzy bzdury, że dobry kochanek zawsze wie, kiedy kobiecie jest dobrze." 2007/02/13 19:55:21
ja często wymieniam uwagi sam ze sobą po stosunku, planuje sobie, przy ktorym pasztecie z internetowych gwiazd porno odbęde kolejny stosunek, pozdro ;]
2007/02/13 19:56:33
mam AIDS daje mistrza temu tekstowi, wypierdalaj do lazienki tez git. Kominek pozdrow Andrzejka od jego wszytkich fanow i nagrzej mu parowke albo conajmniej jedna
2007/02/13 20:00:47
Rozmowa,rozmowa i jeszcze raz rozmowa! Bo skąd mamy wiedzieć jakie są oczekiwania naszego partnera?Skąd mamy wiedzieć jak mamy spełnić jego marzenia,jeśli nawet ich nie znamy?Skąd mamy wiedzieć czy nasz seks wygląda tak jak tego oboje oczekujemy?Rozmowa i praktyka i pełnia szczęścia i raj w łóżku.
Kominku,czy miałeś w swoim łóżku kobietę,która robi lody,sika na klatkę i lubi anala i jeszcze pozwala spuszczać się na twarz?Pytam z ciekawości,babskiej ciekawości. 2007/02/13 20:01:52
Kominku, wróciłeś. Gdzieś się szlajał dziecko? Nie wstyd Ci?
A nota: dobrze powiedziane. Good work soldier! 2007/02/13 20:07:54
ech czy Ty, Szanowny Kominku napiszesz kiedyś coś, z czym się nie zgodzę?? ;)
tak na marginesie... jak to jest, że kiedy mężczyzna mówi o swoich potrzebach, fantazjach w towarzystwie to wszyscy patrzą na niego z podziwem i zdaniem wypisanym na twarzy: Staryyyy, ty to jesteś gość.Masz odwagę mówić o swoich potrzebach....bla bla bla... a kiedy kobieta mówi o swoich potrzebach to jest: a) uważana za nimfomankę, erotomankę i cholera wie co jeszcze... b) ludzie patrzą się na nią jak na zielonego kosmitę z czółkami i oczkami z na końcach czółek... c) jest brana za dziwkę... czego akurat nie rozumiem, bo dziwki mają to do siebie, że spełniają życzenia klientów, a nie swoje... d) i jak to się ma w moim przypadku- nikt nie bierze jej wyznań na poważnie- bo wyglądam jak 16latka (a w porywach to nawet 12-13latka) ?? 2007/02/13 20:08:55
"W końcu najcięższą robotę odwalają samce, kobiety zazwyczaj są kłodami" powiem tylko tyle:szczerze Ci współczuje, bo musiałes mieć same zakonnice w łóżku.
Nie dziwie sie też że po takim seksie trzeba się pytać czy partnerce było dobrze...Dziwie sie że nie zaczeła płakać. 2007/02/13 20:10:43
@arkadia75:
ale po co mi to wiedziec jak Kominek i tak jest lepszy... 2007/02/13 20:10:53
sally86
Nigdy nikt nie wziął mnie ani za nimfomankę(a szkoda),ani za erotomankę,ani za zieloną kosmitkę,ani tym bardziej za dziwkę,a o swoich pragnieniach i marzeniach łóżkowych potrafię mówić równie otwarcie jak nie jeden mężczyzna.Na dziwnych facetów trafiasz. 2007/02/13 20:12:55
każdy (nie)normalny człowiek takie rzeczy wie... po chuj ja czytam tego bloga? sam mógłby pisać takie "banały".
2007/02/13 20:19:06
Dziś powiedziałem mamie, żeby mi "nagrzała parówek", a ona zapytała mnie:
- Ty też czytasz kominka? 2007/02/13 20:21:21
myapple4
nie mow, ze zakladasz ze kazda kobieta, z ktora bedziesz, bedzie juz po seksie z Kominkiem ;) 2007/02/13 20:24:55
wylubany_mis -spoko pewnie masz mamuske :)
a co do tekstu -to ok rozmowy po seksie maja sens, tylko jakos glupio sie robi gfdy koles ci szczerze mówi mówi ze było dobrze, a ty wiesz że już wiecej sie z nim nie przespisz. i jak tu powiedziec prawde 2007/02/13 20:28:12
No nie powiem,fajny artykulik!
Chyba tylko ja jestem tak wygadana,ze moj facet nie musi o nic pytac,ale inni czemu nie?...niech pytaja!Kto pyta nie bladzi a w zwiazku powinnismy czasem poswintuszyc i poopowiadac sobie jak bylo i co chemy wyprobowac w przyszlosci (lub za chwile,hahaha) Poza tym nie widze przyszlosci dla zwiazku,w ktorym nie gada sie o takich rzeczach...ale to i tak tylko moja opinia.Pozdrawiam! 2007/02/13 20:29:08
asica55
ja nie twierdzę, że w każdym środowisku tak jest... ale z doświadczenia wiem, że kobiety mówiące o swoich potrzebach i fantazjach są często w ten sposób odbierane; no i podałam kilka alternatywnych odpowiedzi ;) to nie jest tak, że wszystkie te porównania są stosowane na raz :):) no i to nie mężczyźni tak się do mnie odnoszą... tylko kobiety... dla wielu kobiet, które poznałam mówienie o swoich potrzebach jest co najmniej dziwne... są święcie przekonane, że jeżli chodzi o seks to ich jedynym obowiązkiem i przywilejem zarazem jest, jak to napisał Kominek, szerokie rozstawianie nóg tudzież wypinanie tyłka wystarczająco wysoko, za to skrycie marzą o tych rzeczach, które można robić w seksie, i które dają przyjemność... mężczyźni albo mi nie wierzą- w związku ze wspomnianym przeze mnie wyglądaniu jak 16latka... albo wręcz odwrotnie... usiłują mnie poderwać na znajomość książek Markiza de Sade :) 2007/02/13 20:44:38
Gwoli scislosci.. ja jestem jak najbardziej za rozmowa na temat seksu zarowno przed nim ( wydaje mi sie, ze o preferencjach dobrze pogadac zanim sie pojdzie do lozka zeby potem bylo ciekawiej ) jak i po nim. A chodzilo mi tylko i wylacznie o to, jak facet zadaje te dwa pytania i na tym sie konczy. Nie obchodzi go nic innego, wystarczy, ze uslyszy, ze bylo ok albo uslyszy konretna liczbe i po sprawie. Mialam na mysli wlasnie takich cwaniaczkow ktorzy gdzies wyczytali albo ktos im powiedzial, ze to najwazniejsze sprawy i jak uslyszy pozadane odpowiedzi to jest super...
A co do kobiet- klod.. to nie wszystkie sa takie, a jesli ktos jest taka kobieta to wspolczuje i jej i jej partnerowi... 2007/02/13 20:45:52
sally86
Prawdziwa kobieta wie doskonale co jest jej obowiązkiem,wie doskonale jakie są jej pragnienia i doskonale zdaje sobie sprawę,że żeby aby je wcielić w życie trzeba mówić o nich głośno.Kobieta taka wie jak o tym mówić i zrobić tak by każdy facet ją pożądał,ale tylko jeden miał.Nie znam kobiet dla których seks to tylko podnoszenie tyłka i rozstawianie nóg,ale jeśli takowe istnieją to współczuję ich mężczyznom.Tylko idiotka ma marzenia których nie stara się spełniać.Mówię cały czas o polu łóżkowym,ale rzecz jasna można to rzucić na każdą inną płaszczyznę życia.Tylko idiotki skrycie marzą o takich rzeczach i tylko idioci pozwalają,by ich kobiety skrycie marzyły.Prawdziwy mężczyzna i prawdziwa kobieta wiedzą jak marzyć głośno i wyraźnie i jak nadawać własnym marzeniom realny kształt. 2007/02/13 20:57:06
asica55
nic dodać, nic ująć :):) ja niestety znam kilka takich kobiet... co jest najdziwniejsze potrafią realizować swoje marzenia w innych dziedzinach... ale temat seksu, fantazji, marzeń i potrzeb seksualnych to ciągle temat tabu... no ale... ich wybór :) 2007/02/13 21:00:21
Odpowiedz na pytanie nr. 2 niezrozumiała. A jak wpisałem Lech Kaczyński w google to znalazło mi Hitler :/
2007/02/13 21:11:53
Może ja się nie znam, może ja głupi jestem - nie wiem. W każdym razie, do dzisiaj sądziłem [opierając się na poprzednich notkach, a zwłaszcza na Orgazm Pochwowy], że uważasz faceta który po stosunku pyta kobietę czy było jej dobrze i ogólnie rozmawia o stosunku, za pizdę i zastanawiałem się co jest ze mną nie tak... Ale że przez Miszcza Kominka zbesztanym zostać nie chciałem, więc siedziałem cicho [wiem, jestem cipą]. Jednak jak zauważyłem nie tylko ja tak sądziłem, gdyż pod tamtą [Orgazm Pochwowy] notką pojawiły się komentarze w stylu:
- "true true, mnie denerwują pytania typu "miałaś orgazm?, było ci miło skarbie?" " - "Ja nie wiem jak można pytać drugiego człowieka, czy było mu/jej dobrze." Więc patrząc na komentarze pod dzisiejszą notką, rad jestem, że ludzie zmienili nastawienie... [no chyba, że są to ludzie, którzy przytakną wszystkiemu na tej stronie, ale mam wielką nadzieję, że nie ;] No i rad jestem, że jednak nie jest ze mną tak źle =) 2007/02/13 21:15:19
Do chuddy17
andolinowi chodziło pewnie o ten fragment Twojego komentarze w którym napisałeś "nagrzej mu parowke albo conajmniej jedna" przeczytaj to, policz do 10 i zastanów się czy ma to sens... Notka jest dobra i zgadzam się w 100%. Miałem jednak kiedyś laskę, która oburzała się i miała do mnie pretensje za to, ze mówilem jej co i jak lubię i jak powinna mi robić dobrze. Odbierała to tak, ze jest beznadziejna w łóżku i mówiła potem że jak mi się nie podoba to mogę zmienić dziewczynę. Doprowadzało mnie to do furii i długo niestety nie mogłem z nią wytrzymać... . Jak widzisz Kominku są tez takie kobiety z którymi za .uja nie pogadasz na ten temat, wtedy najlepiej olać tą laskę i szukać innej. Wtedy często sobie myślałem "jaki ten gatunek jest głupi". 2007/02/13 21:17:20
To prawda, ze tekst "nagrzej mi parówek" robi furorę, zwłaszcza w Kraku :) Spotkałem sie z róznymi zwrotami: ugotuj mi parówek, podgrzej, zagrzej, ale 'nagrzej' pierwszy raz słysze.
Pozdrowienia dla Andrzeja :) 2007/02/13 21:18:14
Aha, zapomniałem dodać, ze jak jej powiedziałem o moich potrzebach i oczekiwaniach łóżkowych to delikwentka nie chciała się ze mną kochać bo uznała, ze "po co ma się ze mną kochac jak i tak wszystko robi nie tak jakbym chciał", czy ktoś kiedyś miał podobnie ? Śmieszy mnie to do teraz.
2007/02/13 21:27:36
Ok ok besztajcie ile chcecie..choc moze po wczesniejszym wyjasnieniu zrozumiecie o co mi chodzilo..
A swoja droga wole cos napisac, o czyms podyskutowac i sprostowac jak trzeba ( czasem przez to, ze sie pisze a nie mowi moze sie zdarzyc przeciez, ze ktos kogos nie zrozumie w taki sposob w jaki ta osoba by chciala) niz pod kazda notka napisac "zgadzam sie z Toba Kominku", "masz racje Kominku", "Kominek ma racje" itp.. A madra osoba ktora sie najpierw nie odzywa wcale a potem jak juz zna punkt widzenia wiekszosci sie odezwie tak, zeby sie wpasowac w tlum... 2007/02/13 21:37:52
Karolina,
nie lubie wypowiadać się za wszystkich, ale wydaję mi się iż Ci ludzie nie besztają po Tobie i po Twoim punkcie widzenia, który wyjaśniłaś w poprzednim komentarzu, ale o ideologii osób, które uważają, że rozmowa o tym co było i jak było, jest niepotrzebna. PS. Tutaj nie ma osób, które najpierw patrzą na to co napisze większość i potem im przyznaje rację. Tylko i wyłącznie dlatego, że wystarczy przyznać rację Kominkowi i przyznasz rację większości... Nie czytałem wszystkim komentarzy na blogu, ale nie pamiętam tematu, gdzie większość ludzi miała odmienne zdanie od Kominka. 2007/02/13 21:39:12
Jak słyszę zdanie 'dobrze ci było', przypomina mi się jedna scena z daaaawien dawna, kiedy na imprezie chłopak, z którym się dosyć dobrze bawiłam, w jakimś ciemnym kątku przyparł mnie do ściany, poocierał się o mnie chwilę migdaląc się, po czym zapytał, czy było mi dobrze... przestałam się z nim bawić. Faceci czasami są idiotami:)
Rozmowa to dobra rzecz. Mogę gadać o seksie godzinami, poza tym zawsze interesują mnie czyjeś doświadczenia, bo człowiek uczy się całe życie. Dzięki takim rozmowom jeszcze nie miałam faceta, który nie potrafiłby mnie zaspokoić. Nie poznałam też jeszcze faceta, który nie potrafi o tym rozmawiać. 2007/02/13 21:51:12
Anthony,
nie dzieki, nie jadam parowek ( hehe zas sie naraze;) ) Harvets, to byl skrot myslowy z tym besztaniem. A co do przyznawania racji wiekszosci mialam na mysli, ze wlasnie duzo ludzi tutaj czyta co pisze Kominek i albo od razu pisze, ze sie z nim zgadza, albo podaje punkt widzenia, ktory przypadkiem jest taki sam jak Kominka;) Nie mowie, ze Kominek pisze bzdury, bo sama sie zgadzam z niektorymi jego pogladami, tylko nie podoba mi sie wlasnie, ze malo jest tutaj ludzi, ktorzy nie boja sie napisac, co naprawde mysla, jesli to sie rozni od pogladow autora. Kominku, tak btw..co z Seg? 2007/02/13 21:53:18
Mmmm... Z tym podziekowaniem po stosunku to akurat przypomnial mi sie fragment dialogu z filmu, w ktorym bohaterka jedzie winda z facetem. Jada na randke. I nagle ona mowi do niego mniej wiecej tak: "w razie gdybym zupelnie zapomniala pozniej, to bardzo Ci dziekuje ze wyjatkowy wieczor". O tak - awansem i z wielka pewnoscia w glosie :-)
2007/02/13 21:54:11
wydlubany_mis,
Tak mi się spodobał Twój komentarz, że go wcieliłem w notkę. Wierzcie mi lub nie, ale ja właśnie idę sobie nagrzać parówek. Bułeczka i keczupik już czekają gotowe. 2007/02/13 21:59:55
mam alergię na pytanie, "czy było ci dobrze". tak jakby to zależało od faceta, czy kobiecie było dobrze. pff. :) rozmawianie o seksie ma smak w trakcie, albo poza. nie zaraz po. jesteś dla swoich kobiet bezlitosny. jeszcze żadna nie kazała ci zamilknąć?? :)
co do nudzenia się, to takie są wyniki badań. podobno inteligentni sie nie nudzą. człowiek inteligenty jak nic nie robi, to myśli. analizuje. jak coś robi, to też myśli, ale leżenie na kanapie i myślenie zaliczane jest do zajęć. polemizuj sobie z nimi i udowodnij im, że się mylą. ja tam się nie znam :) 2007/02/13 22:01:27
najlepsza baba to wlasna graba
nie narzeka nie wymaga zawsze zadowolona i nie ciagnie tyle kasy 2007/02/13 22:07:31
Że też takim zwierzykom chce się zakładać konta, by napisać taki komentarz.
Ludziom to się nudzi. 2007/02/13 22:09:39
Zgadzam sie całkowicie z toba rozmowa jest bardzo ważna. Jeśli partnerzy nie rozmawiaja to nie maja szansy na dobry seks.
Kominku, czyli jutro ok 14 bedzie można cie usłyszec w radiu? 2007/02/13 22:11:13
Jak można nie rozmawiać z partnerem o swoich pragnieniach? Taka rozmowa sama w sobie jest ekscytująca.
2007/02/13 22:16:08
Nasze mamy i babcie o seksie z pewnoscia nie rozmawialy tak jawnie.Odbywalo sie to pod pierzyna,w koszuli do kostek i zawiazana pod sama szyja.Dobrze,ze teraz jest inaczej,ze mozemy z seksu miec tyle przyjemnosci i o to chyba nam wszystkim chodzi.
2007/02/13 22:20:54
Wiesz co kominku.. jednak jestes troche tym szowinista.
Jak dla mnie ton wypowiedzi to po prostu - ja jako facet, facet to przede wszytskim, etc. Kobieta owszem doceniac, ale apel pod tytulem - to facet jest gora mimo wszytsko jakos mi sie przebija. Moze i ja zyje sobie w jakims naiwnym swiecie ale uznaje partnerstwo jako najlepsza frme zwiazku a nie szef i podwladna. I dziekowac za sex? To moze i reszte oddac?? Chyba, ze odczytalam to zbyt doslownie.. A poza tym.. to dziala w dwie strony. Ale jesli chodzi o rozmowy po to ja sie zgadzam... Tylko, ze przy tym wszytskim, to czasem lepiej jednak pomilczec.. I czas po sexie nie jest jedynym w jakim mozna na temat sexu - w kazdej plaszczyznie - rozmawiac. Czasem.. to naprawde mozna uznac, ze uwazasz kobiety za gorszy gatunek i usilnie chcesz im unaocznic ze powinny calowac faceta po nogach ze sie nimi zainteresowal, z drugiej strony cenisz te niezalezne, ktore potrafia powiedziec czego pragna i to osiagnac i w tym samym czasie ich nienawidzic, ze nie potrafia zrobic rosolu bez kostki Knorra... Smiejesz sie z ich naiwnosci i tego jak postrezgajac facetow jednaczesnie sprawiajac wrazenie, ze choc na chwile bys chacial by ktos tak na Ciebie spojrzal, jak te kobiety na swoich partnerow... Tak mnie jakos naszlo po Twoim tym tekscie... 2007/02/13 22:21:07
Swoja droga fajnie sie gada, jesli mamy pozytywne wrazenia i odczucia ale jestem ciekawa ile osob jest naprawde szczera jesli cos jest nie tak. Bo ludzie zawsze mowia, ze cenia szczerosc, nawet jesli ma ich bolec, a jak przyjdzie co do czego to sie jej boja i unikaja. Zeby nie bylo, nie chodzi mi o to,ze ktos celowo komus mowi nieprzyjemne rzeczy, zeby go skrzywdzic, ale ogolnie.
2007/02/13 22:31:38
Wszystko fajnie, tylko czasem (często) po fajnym seksie zarówno mężczyzna jak i kobieta zasypiają w ciągu kilku minut... ale ogólnie gadanie OK, jeśli to technicznie możliwe :)
Do głowy mi przyszła zupełnie inna sprawa. Daleka jestem od zachwytu nad parówkami, szczerze mówiąc bardzo dawno ich nie jadłam (i to jest obrazem tego jak bardzo są mi obojętne), a od Kominkowego gadania ochotę mam na takie śniadanie. Ktoś Ci za reklamę płaci? :) 2007/02/13 22:34:51
karolina.82,
Trafne spostrzezenie. Wedlug mnie dobremu partnerowi nie wytyka sie wad, tylko mowi o sobie. Ja - oprocz szczerego uwielbiania - mowie o tym, co mi nie pasuje, nie sprawia przyjemnosci, rozprasza (np. cholera mnie bierze, ze mam takie laskotki w stopach, co ja sie nasluchalam, ze pieszczoty stóp sa takie przyjemne, a mnie dobrowadzaja do spazmow... smiechu). Nie ma w tym cienia krytyki, tylko wynikajace z czystego egoizmu dbanie o wlasne doznania w przyszlosci. Tego samego oczekuje od faceta, zebym sie nie urobila jak dzika mrowka przy czyms, co go nie za bardzo rusza. Tylko że co nie rusza facetow? ;-). 2007/02/13 22:43:03
oj, Karolino.82
przecież nie chodzi o krytykę, ale o budujące wskazówki. Powiedz mężczyźnie, że nie umie wycałować cię wzdłuż i wszerz, to się biedny skuli, przestraszy i chęci dobre znikną. Zafundujesz mu emocjonalny horror. A powiedz, że tak cudnie się - z zapałem - do wycałowania rzuca i szczególnie lubisz moment, gdy ... (opcja dowolna, bez podpowiedzi), to zobaczysz, jak mu się miło zrobi. Następnym razem postara się przedłużyć, uwypuklić, to, co lubisz. Kobietko, jedna i druga, Chciałabyś usłyszeć, że do buzi brać nie umiesz? hm? Tak się tego nie mówi. Mówi się inaczej. Ładniej. Skuteczniej. I ciągle szczerze. Powtarzaj mu, że jest doskonały w tym, w czym jest dobry, pomagaj dyskretnie, a stanie się mistrzem. Ku Twojej uciesze :-) 2007/02/13 22:48:40
Rozmowa i szczerosc to dla mnie zawsze byla podstawa. Ale prawde mowiac, o seksie zawsze wolalam rozmawiac przed. Dowiedziec sie co lubi partner, powiedziec co ja lubie, potem w lozku nie bylo nieporozumien. A jesli cos wyszlo nie tak..wolalam o tym pogadac nie od razu po, ale np na nastepny dzien, albo jak sie nadarzyla okazja, jak juz emocje troche opadly. Poza tym faceci maja slonnosci do obrazania sie albo strzelania fochow wiec po co psuc atmosfere;)
2007/02/13 22:53:42
Ale ja nie mowie, ze od razu trzeba tak krytykowac, ze sie facet wystraszy i albo ucieknie albo co gorsza zacznie plakac. Wiadomo, ze nikt nie lubi byc krytykowany a juz tym bardziej w tak "delikatnym" temacie. Subtelnie, delikatnie, ale jednoczesnie tak, by zrozumial, czego zalozmy ma nie robic, albo jak czegos nie robic. Nie jestem az tak chamska, zeby kogos obrazac, wyzywac czy cos jesli cos nie bedzie idealnie...chodzi mi tylko o szczerosc, w jej lagodnym w tym wypadku wydaniu..
2007/02/13 22:58:45
Rozmowa to rozmowa-moim zdaniem jej zasadnosc nie ulega żadnej dyskusji.Chce mowic, co lubie i chce słuchac o tym, co lubi partner. To jasne. Czy to ma byc po seksie,przed nim czy przy obiedzie to juz dla mnie nie ma znaczenia. Jednak jak kubel zimnej wody dziala na mnie zadane "w łóżku" pytanie-czy nie jestem zbyt-jakis tam..,czy cie nie boli? Nie znosze, bo jak zaboli to sama powiem, bo jak bedzie zbyt delikatny, to powiem, ze chce ostrzej. I rzecz w tym, zebym nie pytala partnera "Kochanie, ssac mocniej", rzecz w tym, zeby sam powiedzial. No tak juz mam..
2007/02/13 23:13:33
O seksie trzeba umieć rozmawiać. Przed pójściem do łózka taka rozmowa nie może jednak przypominać negocjacji handlowych: "no dobrze, ta ja lubię to, to i to, a Tobie jestem w stanie zaoferować to i to". A rozmowa 'po' to nie może być jak egzamin: "kochanie, w tym i w tym było całkiem nieźle, ale proszę, na drugi raz popraw to i to".
O seksie trzeba umieć rozmawiać szczerze, odważnie i jednocześnie subtelnie, z odpowiednią dawką erotyzmu. Bo inaczej taka pogawędka przypomina bardziej instrukcję ćwiczeń gimnastycznych, a nie rozmowę dwojga kochanków o przyjemnościach :-) 2007/02/13 23:20:53
Moim wielce subiektywnym zdaniem problem z pytaniem "było ci dobrze?" absolutnie nie dotyczy rozmawiania po seksie o seksie, bo co jak co, ale rozmawianie JEST potrzebne.
Problemem są ci, dla których zapytanie takie bynajmniej nie jest wyrazem troski o partnerkę i jej wrażenia, realizacją kolejnego punktu z poradnika, jak to zostaje się mistrzem w łóżku. Problemem są tacy, którzy odpowiedź mają generalnie w nosie, chyba, że ma akurat zaspokoić ich wybujałe ego. Szablonowym tekstom powiedzmy stanowcze NIE. Po drugie, odpowiedź na pytanie pierwsze, a zwłaszcza użycie słowa "Pan" jest jak najbardziej szowinistyczna. Nie ma co uogólniać tylko dlatego, że, parafrazując Lindę, to złe kobiety były. Po trzecie, i kto wie, czy aby przypadkiem nie najważniejsze: parówki. Nieśmiertelny wkład Andrzejka do polskiej kultury masowej ;) 2007/02/13 23:24:37
Jak was czytam, to się cieszę, że miałem taką wymagającą kobietę. Nie będę przesadzał i nie powiem, że jesli nie miała, to całe osiedle słyszało jak sie darła... no ale potrafiła o tym powiedzieć wprost. Czasami zajebała mi z bani czy coś =D A co do tego, że facet się załamie... jeśli ja bym za pierwszym razem usłyszał, że byłem chujowy, to bym się nie załamał. Tylko bardziej starał następnym... może jakbym za 10 razem tak usłyszał to już bym popadł w depresje... ;) Chociaż mówie tak, a naprawdę jeszcze tego nie usłyszałem, że jestem chujowy... może jedynie, że mogło być lepiej =P Chociaż musze przyznać, że kobieta nawet jak nie będzie w pełni zadowolona, to i tak doceni faceta, jeśli wie, że się starał =D A po akcie docenienia przez kobietę, można już spokojnie posłuchać konstruktywnej krytyki... =)
2007/02/13 23:35:52
taki offtopic: radio prl24 bije swoje rekordy popularności (narazie 22k słuchaczy), mam nadzieję, że dobrze ci płacą :F
2007/02/13 23:39:20
No no Kominku:-) jestem pod wrażeniem :-). Jestem tu dopiero od kilku dni, więc przeczytalam tylko niektóre twoje artykuły, do tego z "mieszanymi uczuciami" i nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że ty nas kobiety po prostu nie lubisz albo się nas boisz, a tu taka niespodzianka! Ten tekst jest naprawdę dobry! W sumie pierwszy raz przeczytałam coś co napisałeś z prawdziwą przyjemnością, bez krzywienia się w zalewie wulgaryzmów i agresji, które psuły najlepszy, najmądrzej napisany temat. Nie będę oryginalna, jeśli powiem że się zgadzam z twoją opinią. Jesli ktoś chce mocnego zwiazku, musi nauczyć się rozmawiać... o wszystkim!
2007/02/13 23:40:30
mój się nie musi pytać czy było mi dobrze bo zawsze sama mu to mówię. Jak mam nie "taki" humor, on przeważnie to widzi i stara się po seksie jakoś mnie dopieścić. Często też dzwonimy do siebie tak w ciągu dnia i opowiadamy sobie na co mamy ochotę wieczorem albo co najbardziej lubimy. Właściwie gadamy o tym ciągle.
"Nagrzej mi parówek" słyszę prawie codziennie, ostatnio zaczęłam podejrzliwie przyglądać się swojemu facetowi. 2007/02/13 23:41:01
chlodnakasia, no nie wiem czy męcząca, ja osobiście wolę pogadać z facetem, zapytać czy woli tak czy inaczej niż zgadywać i "odszukiwać" się w łóżku nie wiadomo ile i tego samego oczekuję od Niego. Poza tym jeśli się nie porozmawia otwarcie to później się dopiero można męczyć udając, że wszystko jest cudownie.
2007/02/13 23:41:10
a ja juz myslalem ze oczekujac komentarza "po", jestem dziwny i nienormalny.
2007/02/13 23:46:07
nie da się udawać...wszystko od razu widać jak jest.ja tak przynajmniej mam.
2007/02/14 00:41:45
Fajnie Wam się o tym "gadaniu po bzykaniu" nawija,bo chyba macie już wszyscy lekko:) po trzydziestce (albo coś koło) i wiecie,o czym mowicie...doświadczenie czyni mistrza. Pomyślcie o tych miłych,młodych ludziach(wielu z Was może ich nazwać swoimi dziećmi:):):)),którzy ni w ząb nie kumają,dlaczego dziewczyny nie chcą-ewentualnie-dlaczego chłopaki tak strasznie chcą:D..i jak to zrobić,żeby już zrobić,ale żeby było jak w książkach,gazetach,telewizji i u Kominka:) strrrrraszny balast.Do głowy nie przychodzi im kwestia dyskusji o tym "jak Ci było","jak zrobić,żeby było lepiej","czego pragniesz" i inne pierdoły,które dla nas już są jakąś normą.A do głowy im nie przychodzi,bo my to już wiemy,ale im nie powiemy:) Fajnie się pieprzy,jak się już wie,jak to robić.................
2007/02/14 01:05:13
A tekst Kominka jak zwykle był banalny,zwykły,normalny...no życie i już:) Dobrze,że nie pisze o biegunce pieska,za drogich parówkach,idiotkach w pociągu,kretynkach w tramwaju,wieśniakach na torach...a co z krytyką facetów nasz samcu:) Radio ok,znają się na klimatycznym podejściu. A co u Babci...bo to może jej stan był przyczyną tej małej niemocy twórczej i tego smutku dogłębnego..Operacja się udała??? Mam nadzieję,że tak.Faux pas? Jak zwykle w moim przypadku..mam to wkodowane w DNA przez kosmitów...
2007/02/14 01:18:40
Zauważyłam jedno-ludzie nie piszą tutaj,żeby "pogadać"...piszą,żeby jutro poczytać "siebie"...ewentulnie ujrzeć komentarz Kominka"pod" sobą-czas znikać
2007/02/14 02:14:41
" jak ktoś ma dłuższego niż 16 cm to ma ogromne szanse przyprawiać swoje partnerki o ból "
aaaaaaaaaa hahaha haha chyba te z małą cipką NIGDY NIE UFAJCIE KOBIECIE Z CIASNĄ CIPKĄ :) 2007/02/14 08:06:36
tak, ten blog to masochizm, ale kazdy ma jakies zboczenie :)
---------------------------------------- Glupoto moja przez kominka obnazona, wiem ze siedzisz w kacie mocno obrazona, nadzieja jednak we mnie, taka nikla swita, ze dnia pewnego madrosc mnie przywita. Wstydz sie swej glupoty, choc ona tez ci sluzy, pokazuje szczerze obraz twojej duszy. Przyjzyj sie jej z bliska, przyznaj sie do winy, a niedlugo dojdziesz glupoty przyczyny. ----------------------------------------- 2007/02/14 08:17:32
Komin - jak Ty to robisz, że co nie napiszesz to dzieci neostrady powtarzają wszystko za Tobą i zgadzają się z Twoim zdaniem? Możesz zmieniać zdanie co notkę i tak będą się z Tobą zgadzać (w większości przypadków).
No cóż - zapracowałeś sobie na to, hehe... Co do notki - różnie to bywa. Tak jak różne są kobiety, różne ich potrzeby i różny rodzaj kontaktu (głęboka miłość, krótki romansik, szybkie zapięcie od tyłu pod namiotem na wyjeździe). Z jednymi można pogadać przed, po i w trakcie, z innymi lepiej w ogóle udawać, że jest się niemową, heh... Nie ma żadnych reguł, żadnych z góry ustalonych pozycji (i "pozycji"), żadnych tekstów na siłę, żadnych planów i instrukcji działania - i to jest piękne!!! Kochajcie się! Kochajmy się! Bzykajcie, ciupciajcie, posuwajcie, zapinajcie! Róbcie wszystko na co macie ochotę i nie słuchajcie żadnych głupich rad i marzeń niespełnionych i niedowartościowanych "sexmachine".... Jak trzeba to się pytajcie partnera co lubi, co chce spróbować. Jak nie to do dzioba i "następny proszę!" Życie jest takie krótkie!!! Pamiętajcie - każda pozycja to propozycja i służę figurze! ;) 2007/02/14 08:31:44
Musze przyznać, że nawet fajnie ten baner wygląda, a i same radio jest całkiem, całkiem. Dzisiejszy dzień jest taki cudowny. Kocham Walentynki!
2007/02/14 08:50:42
Koniec języka za przewodnika. I na ulicy w podróży i w łóżku - sprawdza się!
2007/02/14 09:28:39
rozmowa po seksie zawsze może wnieśc coś ciekawego...nie przeszkadza mi to ,że facet po wszystkim pyta mnie jak było.I jest wspaniałym kochankiem bo potrafi mi zrobić 9 orgazmów w ciągu godziny
2007/02/14 09:30:33
Kochany Kominku, nie wiem, może coś źle wyczytałam, ale wydaje mi się, że kiedyś w jakiejś notce napisałeś właśnie, że facet nie powinien pytać partnerki po seksie o ilość orgazmów... Mylę się? Nie wiem, czy tej notki nie usunąłeś przy ostatnich zmianach na blogu, ale coś takiego pamiętam. W każdym razie mnie to trochę wkurza, jak facet pyta, ale rozumiem Twoje argumenty i zgadzam się z nimi zupełnie. Może tylko nie zaraz po seksie, co? Bo to jednak nie ta chwila, żeby facetowi mówić np. "No, dzisiaj byłeś do dupy"... Jak jest fajnie, to i tak po kobiecie widać, a jak nie było, to... wszyscy moi stali faceci dobrze to wiedzieli! To chyba mam wypisane na twarzy, że dziś facet był do dupy;)
2007/02/14 09:54:19
Ciekawe dlaczego uważasz, że "najcięższą robotę odwalają samce, kobiety zazwyczaj są kłodami, których rola ogranicza się wyłącznie do trzymania rozwartych nóg, bądź wypinania dupci na odpowiedniej dla partnera wysokości." - Tylko na takie kobiety trafiałeś? Jeżeli tak, to współczuję.
Nie lubię jak ktoś powiela stereotypy, tym bardziej, jeżeli dotyczą kobiet :) 2007/02/14 10:59:39
Z tym Lechem to bym polemizował.
Ciekawą zagadką jest pytanie: jakiego koloru jest czerwony maluch? 2007/02/14 11:48:36
kominku,proszę,
jak będziesz dziś produkował się na antenie radiowej,to zagadaj z chłopakami żeby powtórzyli audycję z tobą w najbliższym czasie -ale tak po godz. 22-giej! przecież nikt w porze obiadowej nie będzie słuchał radia...! ja na przykład, gdzieś w centrum stolicy będę dziś ok.15.00 pić grzane wino więc, jako twoja fanka proszę, niech powtórzą albo zapraszają cię w godzinach nocnych! P.S.-muzykę nadają straszną...w ciągu dnia przynajmniej pozdrawiam 2007/02/14 12:11:05
Nikiforof,
Nie wiem czy Twoim problemem są kompleksy czy zjebana linijka do mierzenia, ale Ci współczuje... Powyżej2zero, Nie tylko Ty tak sądziłaś, popatrz na mój poprzedni koment. Poza tym, fakt - są takie kobiety, po których widać, że facet był do dupy. Ale są też takie, które nawet największej cipie potrafią powiedzieć, jaki to on nie był wspaniały i cytując pewną osobę "że ona wcale nie musi mieć orgazmu, wystarczy że on miał". Przy takiej dziewczynie to nawet tym facetom, którzy wiedzą co i jak, wszystko opada. Zwłaszcza, jeśli nawet facet nie zaczął się do niej dobierać, ona nie wie jaki jest w łóżku, a wyjeżdża z tekstem "Nie martw się jak nie będę mieć". PS. Zauważyłem, że oprócz mody na przytakiwanie Kominkowi, pojawiła się moda na wytykanie tego, że ktoś mu przyznaje rację... ciekawe co będzie następne? =) 2007/02/14 12:17:48
Kominek, coraz czesciej piszesz o swoich wymiarach i zaczynam wierzyc w te mini wymiary. Hmm, prawde mowiac jak kobieta jest fest zarosnieta to chyba nie dosiegniesz do pochwy ? ;)
2007/02/14 12:28:01
Ach, a tak jeszcze o tych wymiarach... Miałam dotychczas facetów tylko hojnie obdarzonych przez naturę, a teraz jestem z tym, o którym piszesz, że ma predyspozycje do stwarzania bólu... Powiem szczerze, że nasze pierwsze stosunki były próbą dopasowania się, bo ...co tu dużo mówić ON BYŁ ZA DUŻY na to co lubiłam;) Ale teraz już się ładnie zgraliśmy i jest OK :) (no, poza tymi razami, gdy akurat "dziś jest do dupy") :D
2007/02/14 13:32:37
ehh jak sie mnie facet spyta po stosunku czy mi bylo dobrze albo zacznie walic jakies komentarze to stwierdze ze jest idiota - choc nie prawdopodobnie nie stwierdze niczego bo bede spala. Ja zasypiam zaraz po stosunku.
2007/02/14 13:38:36
Nikiforof - Ty sie odwal od ciasnych cipek - jako ze sama mam taka (wszyscy moi kochankowie sie tym zachwycaja)( qrcze ona powinna sie rozciagnac troche w koncu od tej ilosci sexu z duzymi penisami... choc moze nie bo cwicze miesnie kegla duzo - czyt. onanizuje sie dosc czesto - swietny srodek usypiajacy!! polecam wszystkim kobietom - zamiast srodkow nasennych - pobawic sie swoja Kasia a w 30 sekund - 1 minuty po orgazmie sie juz spi)...
2007/02/14 13:45:16
To zależy od kobiety, jesli bede podpity, co mi sie czesto zdarza prawdopodobnie bede miał wyjebane na to jak sie czuła. Co innego gdyby mi na niej zależało po pierwsze nie bzykał bym jej po pijaku. Niepytał bym jej jak było, tylko opierdolił za to co mi sie nie podobało, oczekując tego samego od niej, oczywiście w luźnej atmosferze.
2007/02/14 13:46:05
213maria, sama jesteś straszna. PRL dobrze gra.
btw. ja słucham radia o każdej porze, więc sobie daruj swoje "nikt, wszyscy". bosh. 2007/02/14 13:52:39
Wystarczy spojrzeć na powody rozwodów, większość wynika z braku komunikacji małżonków(fajnie to brzmi), dowiaduje się później np. mąż w sądzie co jej żonie nie odpowiadało, bardzo często są to rzeczy intymne. Nie powinno być coś takiego jak wstydliwy, głupi temat, każdy można podjąć, oby mieć coś mądrego do powiedzenia :).
2007/02/14 14:06:47
Kominku nie zgadzam się, że kobieta powinna dziękować po stosunku mężczyznie. Skoro facet i kobieta tego chce to seks odbywa się na zasadzie partnerstwa. Nie ma tam miejsca na rozpatrywanie kto komu powinien powiedzieć "dziekuję", a jeśli tak się stanie, że kobieta powie "dziekuję" to jestem pewna, że nie za zwykly stosunek. Zgadzam się, że trzeba rozmawiać o wspólnym seksie z partnerem. Czasami taka rozmowa może nas dużo nauczyć, a co wiecej pobudzić zmysły i wyobraznie. :)
2007/02/14 14:23:32
marudzisz kominek, jakbyś miał najwięcej kobiet w życiu... z tego co mi wiadomo to każda jest inna, i jednak czasem trzeba się dostosować do kobiety, a nie tylko pokazywać jaki to jesteś "macho"...
z jedną idzie pogadać, a z drugą nie i tyle, w razie drugiej opcji zakłada się bluzę, buty, rzuca na stół 2zł, mówi że "bez reszty" i wychodzi 2007/02/14 15:00:47
baton.twix
Bywa, że spodni się nie ściąga. A telelubisie po wszystkim mówią papa. 2007/02/14 15:11:56
no ladnie.to ja sie zwalniam z pracy i pedze na zlamanie karku zeby zdazyc a kominek zmienia godzine i date.pochlastam sie zaraz!
2007/02/14 15:27:37
m_danka,
Jeśli chcesz to mogę do ciebie zadzwonić w ramach zadośćuczynienia;) 2007/02/14 15:45:15
Ciekawe, co moglby powiedziec wiecej niz tu napisac? Chyba,ze ktos chce posluchac ciezkiego oddychania.
2007/02/14 15:45:29
Kiedy ta adycja bedzie???Bo ja czekam i czekam i czekam i czekam i czekam.......
2007/02/14 15:48:54
No wlasnie, ja tez czekam na ta audycje. W koncu bede musiala zaczac pracowac zamiast obijac sie.
2007/02/14 15:50:38
Mam takie małe pytanko odnośnie godziny twoje wystąpienia kominku. Godzina 16.00 to 16.00 w Polsce czy 16.00 na wyspach. Z racji tego iż radio jest 'wyspiarskie' to godzina również ?
2007/02/14 16:00:57
Kominek na pewno jest lysy, ma duzy brzuch i mniej niz 165 cm wzrostu, wiec po co czekac, to srednia krajowa naszych facetow.
2007/02/14 16:08:45
niewazne jak wyglada -mysmy chciały go usłyszec :) a tu.. bez odbioru :(
2007/02/14 16:16:16
Audycja jest przelozona. Na samiutkiej gorze TEJ notki jest napisane. I zeby znowu nie bylo pytan jak wczoraj to 16 czasu warszawskiego to 15 w Londynie. W Sri Lance bedzie o 19:30, w Nepalu o 19:45, w Hong Kongu o 22:00, na Kamczatce o 2 nad ranem, w Wenezueli akurat trafi na sniadanie o 10 rano, a na Galapagos o 8 rano. Kazdy powinien sobie znalezc miejsce tak zeby mu pasowalo ;-)
2007/02/14 16:33:50
chodzilo mi o to iz, skora Kominek ze swojim kolega Andrzejkiem sa fanami parowek i lubia je jesc. To Kominek jako jego kolega powinien mu przygotowac posilek zreszta sam Komin wspominal ze Andrzej bardzo meczy sie w swojej pracy i pewnie nie ma sily samemu wlozyc tej jednej pierdolonej parowki o ktora tyle tu szumu. Specjalnie na pisalem "parowek lub conajmniej jedna" poniewaz z tego co zauwazylem Kominek moze chciec oszczedzac na swoim kumplu. Nie mialem tu na mysli zadnego pomysly z nagrzewaniem "parowki" a skoro wy tak myslicie to pewnie sami macie ochote mu nagrzac (zart) rozjasnilem te sporna sytulacje??
2007/02/14 16:43:59
rozmowy po to jedna z ciekawszych części mojego zycia:D A ile bywa przy tym śmiechu, wspomnienia sąsiada, który z hukiem wtedy właśnie rozkładał półkotapczan, zdrętwiałej ręki, kawałków papieru toaletowego przyklej.....ekhm.....zapędziłam się:)
I fakt...jak na glupie d*** (mam gdzieś uprzedzenia do kropeczek)do dyskoteki to można bez zbędnego gadania, ale jak kocha się ze swoją ukochana kobietą i nie myśli się o tym czy jest jej dobrze, a z resztą.... co ja tu będę...pozdrawiam;) 2007/02/14 17:47:40
Biniu mnie się wydaje że tłusty czwartek zaraz po walentynkach wymyśliły tłuste samotne kobiety :P
czemu? aby mieć kolejny powod i usprawiedliwienie by się nawpychac słodyczy po samotnie spędzonych walentynkach 2007/02/14 18:19:55
Czy to znaczy, że odpowiedziałam dobrze? Jak tak to należy mi się nagroda!
2007/02/14 18:24:24
kominek
juz bylam tak zajarana ze nie moglam usiedziec ale...ta emotikonka na koncu.widze ze Toie tez siadl na mozg nastroj walentynkowy oby mi sie to wiecej ne powtorzylo 2007/02/14 18:28:16
komnek
apropo's opisu na gg: KOCHAM CIE!!!(tak zeby nie bylo Ci smutno) 2007/02/14 18:33:07
DO WIADOMOSCI WSZYSTKICH ZAWIEDZIONYCH: ROZMOWY NIE BYLO, BEDZIE JUTRO(czytajcie notki od pozatku a nie od polowy)
pozdrawiam 2007/02/14 19:01:08
Uczeń ma prawo, nie wiedzieć i zapytać bo jest uczniem ale nie ma prawa nie wiedzieć i nie zapytać !!
2007/02/14 19:25:16
cóż za ulga dla mego skołatanego serducha, już myślałam że przegapiłam jakże doniosłą chwilę :)
swoją drogą żadna praca nie powinna być na tyle absorbująca, by nie znaleźć czasu na tak ważne wydarzenie jakim jest audycja radiowa z Kominkiem, a które, co tu ukrywać, ma ogromne znaczenie dla naszej równowagi psychofizycznej... reasumując chyba najwyższa pora kupić poniedziałkową wyborczą :) 2007/02/14 19:28:53
Kominku, kiedy kobieta zaczyna być kurwą a mężczyzna kurwiarzem ??
czego kobieta nawet nie musi robic zeby miec takie miano , a po jakim czasie facet zostaje tak okrzykniety ?? 2007/02/14 19:36:35
Kominek a czy tą notką sam sobie nie zaprzeczyłes. Najpierw piszesz jakie to cieniasy rozmawiają z laską po seksie pytając jej czy było jej dobrze,a potem sam piszesz że ty zawsze pytasz swoją partnerke czy było OK. Bo jak było żle to nich ci wytknie błedy.
Coś kręcisz koleś , albo nic nie wiesz na temat seksu i tak tylko opisujesz jak byś chciał żeby było, albo po prostu pisałeś szybko tą notke i nie miałeś na nią pomysłu i tak wyszło jak wyszło. 2007/02/14 20:28:30
A no i bylbym korna zapomniol.
Zycze wom z okazii swiat Walentynek durzo zdrowia, szczenscia, pomyslnosici i loczywiscie durzo piniendzy co by wam nigdy nie zabraklo na wino. 2007/02/14 20:30:28
Z gury zaznaczam rze kcem byc fajny i kcem sie wybic w tej sekcie. Umiesc mnie panie w jakims mieiscu na blogu jakies notce czy cos.
2007/02/14 21:46:42
kominek
uczylam sie od mistrza-ja nigdy nie uzylabym emotikonki w rozmowie z Toba. 2007/02/14 22:07:54
kominek nie irytuj sie
nie lubisz uzywania jednej emotikonki :P a ja nie lubie zadnej 2007/02/14 23:06:26
jem dzisiaj trzecią, zimną parówkę! Kominku! Naucz mnie jak je nagrzać?
2007/02/14 23:07:49
Oczywiście Kominek od początku wiedział kiedy i o której będzie audycja. Pamiętajmy, że Kominek jest miłośnikiem zwierząt. Szczególnie ze zwierząt Kominek miłuje uosie.
2007/02/15 00:23:42
zgadzam się, ja odpowiedziałam dobrze na 4 z 5 pytań.
I jestem w tej szczęśliwej sytuacji, że mam takiego partnera w łóżku, który odczytuje moje grymasy, który pyta, który ze mną rozmawia. Czasem dziwi mnie fakt, że ludzie którzy się kochają, nie rozmawiają ze sobą na takie tematy. Dlaczego...? 2007/02/15 02:08:53
ale trauma... śniło mi się dziś jak Kominek traci dziewictwo... z ml76... chyba będę musiał ograniczyć odwiedzanie kominkowego bloga :|
2007/02/15 03:57:04
jeszcze nie spisz, KOminek? chyba rzeczywiscie jestes bezrobotny.
Ale ja nie o tym. Naprawde kreci Cie lanie na klate? Zastanawialem sie, co w tym moze byc fajnego, no chyba nie zapach szczochow. Moze widok rozwartej piczy, z ktorej cos tryska? Albo cieplo na klacie? wiem, wiem dopoki nie sprobuje to nie bede wiedzial. o, pewnie Cie wkurwia ze nie pisze z polskimi znakami diakrytycznymi, ale w sumie mam na to wyjebane. 2007/02/15 10:11:59
no moze niekoniecznie:"Czy było Ci dobrze?"...i niekoniecznie zaraz po seksie...w wolnej chwili,gdy zadne sie nie spieszy..a juz pytanie:"Ile razy?" to przesada..nie widza?nie czuja? buhaha wspolczuje
2007/02/15 12:01:53
kominek, to cudownie, tylko że z ciebie taka dziewica, jak ze mnie panna.
mizielin, ja wszystko rozumiem i ci współczuję, ale wypraszam sobie traumę. :) 2007/02/15 12:01:53
kominek, to cudownie, tylko że z ciebie taka dziewica, jak ze mnie panna.
mizielin, ja wszystko rozumiem i ci współczuję, ale wypraszam sobie traumę. :) 2007/02/15 12:48:20
A ja o 16 będę siedział w pociągu relaji Wrocław - Rzeszów. Bardzo bym się ucieszył gdyby nagranie zostało zarejestrowane i dostępne na blogu :)
2007/02/15 14:25:43
po pierwsze podczas stosunku kobiety pochwa sie naciąga przystosowuje do penisa partnera:-))))))
2007/02/15 14:27:40
Bylem dzisiaj zalatwic kilka spraw i nie mialem compadre w podrozy, a wiele miejsc musialem odwiedzic wiec po drodze mowilem sam do siebie i dobrze mi z tym.
Pisze sobie bo mi sie sciaga film i nie mam co robic, jeszcze 30%... :/ 29% piszcie cos bo nudno. 2007/02/15 14:33:21
sempre5 - a Ty nie masz z kim rozmawiać że tak tutaj ludzi zmuszasz do dyskusji?
2007/02/15 14:39:12
Nom szukam przyjaciol, nikt mnie nie chce.
Paczki sie nawet do mnie nie odzywaja. Dzisiaj cala droge sam ze soba nawijalem. Zostaniesz moja kolezanka ? 2007/02/15 14:45:18
moge - dzisiaj mąż zagroził ze do domu nie wróci więc tylko Ty mi zostałes
2007/02/15 14:46:43
Komin chciałbym się dowiedzieć, czemu nie dostałem obiecanej nagrody??
2007/02/15 14:58:41
ejjjj powoli - dopiero chciałeś kolegą być a tu juz w nastepnej wypowiedzi pojawia się "przyjaciel" i "mąż". Nie ma sie co spieszyc :D
2007/02/15 15:06:40
okey, faktycznie nie ma co sie spieszyc, ale mowilas ze meza nie ma to chcialem abys nie odczula tego braku i mogla znalezc oparcie na mym ramieniu.
To na poczatek naszej przyjazni moze jakas kolacyjka romantyczna przy paczkach, pozniej zaprosi sie aksjomata... bedzie ubaw :) 2007/02/15 15:14:50
bardzodlugi taaa...naciaga sie a zeby jakos proporcji za bardzo nie zaburzyc to wszystko jej sie cofa do gory i szyja jej sie wydluza....
2007/02/15 15:19:52
Noo tak, cos mi sie pomylilo.
Dobra to zeby bylo fajnie moze upichcisz Twoja ulubiona potrawe a ja sie wkrece na ta kolacje. A pozniej pozmywam naczynia :] 2007/02/15 15:27:23
2007/02/15 15:42:57
dobre dobre :D
Zauwazylas te gwizdy, pisk i owacje to tylko plec piekna :] Nono, mam nadzieje ze jak sie poznamy lepiej to dasz mi wyskoczyc na miasto do ludzi. Finito yeaa mam film "fikusne figle 3" sie sciagnely. Dzieki ze mnie wpieralas w tych ciezkich chwilach. Ja juz lece, a my mam nadzieje widzimy sie wieczorem. Ciao 2007/02/15 16:10:19
kaleka, prawda? wowi :) normalnie zostawiam właśnie premiera, żeby posłuchać kominka :)
2007/02/15 16:12:32
dlaczego te audycje prowadzą zawsze idioci? jak kiedyś zadzwoniłam do radia to podobny cieć ciągnął mnie za język ;p
2007/02/15 16:17:04
ROTFL :) Erotoman gawędziarz. Jesteś wielki Komin, po prostu bezkonkurencyjny :D
2007/02/15 16:18:21
"Wszystko lubię".. Prawie się posikałem ze śmiechu..
Pozostań przy pisaniu, bo Ci to lepiej idzie.. Nie wygląda na to, po przeczytaniu nastu, czy kilkudziesięciu notek, żebyś był taki wszystkolubiący. 2007/02/15 16:18:22
wlasnie cie slucham kominku z Londynu ale nadal nie dostalem odpowiedzi na pytanie czy dostane jakas nagrode za to ze odgadlem jaki baner z radiem bedzie na twoim blogu!!!
2007/02/15 16:21:27
buuu nie chce być niemiły ale ta rozmowa nie ma sensu... Jak pamiętam TOK FM to tam były pytania sensowne, odpowiedzi wysublimowane a tutuaj taki połzdania, bez pomysłu na dalszą część... niestety
2007/02/15 16:22:03
wyczuwam ze kominek jest lekko zdenerwowany. prowadzacy do niczego, ale i tak mi sie podoba :)
2007/02/15 16:22:54
Kominek, jezeli tak bardzo lubisz to radio to dlaczego tak czesto robisz z prowadzacego i sluchaczy glupkow? :)
2007/02/15 16:25:29
''Jak mozna tak czesto odwiedzac blogi?'' ''Ja nie wiem'' - odpowiedzal gosc, ktory na tym blogu siedzi 3 razy wiecej niz ktokolwiek inny. poki cos nic interesujacego
2007/02/15 16:25:33
słucham :> ale dziwnie sie smiejesz :) tzn myslałam,ze smiejesz sie inaczej ;)
pozdrawiam 2007/02/15 16:25:33
"Kto dzisiaj czyta blogi? Nikt dzisiaj nie czyta blogów."
No, nie to co kiedyś, dwadzieścia lat temu. Wtedy to się czytało... 2007/02/15 16:28:53
Rozmowa do (jak to mówia w wiezeniu) kominka, czyli do odbytu, albo dupy.
Bez sensu, jakaś paplanina... Prowadzoący nie miał pomysłu na rozmowe, kominek starał się byc zabawny, a wychodziło sztywno i głupio... A myslalem,ze ze sluchajac go zwalae sobie przynajmniej konia... ech...:) 2007/02/15 16:29:37
kominek, jesteś moim guru w odwracaniu kota ogonem i uciekaniem od pytania. :)
2007/02/15 16:30:02
lekko i milo :-) akurat do popoludniowej kawy; to co z tymi paszportami? az dwa? i gdzie na ta wycieczke chcesz jechac? pozaczynali sto tematow, roznamietnili czlowieka i rzucili...
2007/02/15 16:32:31
zenujace to bylo... az szkoda bylo sluchac... chyba kominek robiles sie troche czerwony, bo z takim debilem rozmawiac jak ten prowadzacy, to mistrzostwo... chociaz myslalem, ze twoje odpowiedzi beda bardziej blyskotliwe... o i mowienie o sraniu w czasie obiadowym to tez mala przesada
2007/02/15 16:38:57
Sympatyczne to było, aż przypomniały mi się czasy Radia Lawina. A rozmowa w sam raz do kawy i pączków, takich z czekoladą i ajerkoniakiem, i tych z konfiturą.... Ech, idę do kuchni po jeszcze jednego :-)
Przy okazji - Kominek, ja skądś znam Twój głos, bardzo dobrze znam. Tembr, intonacja, śmiech... Zagwozdka po prostu! 2007/02/15 16:39:03
Ups. Pizdy Kominkowe dostały spory zasób amunicji. Nawet Ty potwierdzasz banalną prawdę, że w internecie każdy może robić z siebie pewniaka, i nijak to się musi mieć do rzeczywistości. Tak jak przypuszczałem, w rzeczywistości kulturalny i wrażliwy z Ciebie facet, zaś próba podtrzymywania wizerunku niewrażliwego i cynicznego chama wychodziła trochę sztucznie i trochę dziecinnie. Zdenerwowanie wynikłe z występowania na antenie to osobna historia.
2007/02/15 16:42:42
Zgadzam się z wujem heinrichem i jego przybytkiem. Rozmowa była całkiem całkiem, słyszałem już w radio tysiące gorszych i to z ludźmi teoretycznie lepiej przygotowanymi. A z telefonem i tekstami na GG udało się kominka jednak lekko zagiąć.
Usłyszeć na żywo NIEPEWNOŚĆ w głosie Kominka - priceless!!! :D 2007/02/15 16:43:09
Tak przy okazji moje pytanko do radia:
świnek 15:41:04 A kiedy Kominek Was jeszcze nawiedzi? PRL 15:41:13 tak :) 2007/02/15 17:09:40
wrzucilby ktos linka do mp3 z tej rozmowy, ci co przegapili mogliby tez skomentowac..
2007/02/15 22:14:04
zgadzam sie :P mnie sie faceci bardzo często pytają :P i mówię im co o tym wszystkim myślę :P jak najbardziej wskazane to jest :P
a co do długość to wiadomo że ważniejsza jest technika i sprawne rączki :P 2007/02/16 18:10:42
Wspomnianą przez Ciebie czytelniczkę bloga po prostu bym wyruchał.
No ale ja wszystko rucham. 2007/02/26 15:45:56
Nie nudza sie ludzie z wyobraznia. A do niej potrzeba troche inteligencji.
2007/02/26 23:52:07
Mam pytanie... jesli stosunek trwa strasznie dlugo (nie zebym nazekala) to czy ja przypadkiem nie przestalam pociagac faceta?!?! Na poczatku znajomosci jakos szybciej dochodzil...
2007/03/12 11:45:05
niezly temacik .... z mojego punktu widzenia wyglada to tak ze na poczatku znajomosci raczej nie ujawnial bym sie z fantazjami bo laseczka pomysli sobie ze ma do czynienia z jakims nienasyconym erotomanem... ale pozniej nawet proponuje porozmawiac o tym przed seksem dgyz jest to niezla gra wstepna dla partnerki jesli sucha twoich pikantych zeczy ktore chcialbys z nia robic... a pozniej juz realizowac cele Pozdrawiam
2007/03/12 22:06:20
A ja się Kominku z toba nie zgadzam ( o cholera ) mnie tez irytują pytania "Jak było?", "Miałaś?" zaraz po - cały nastrój pryska, ja sie czuje jakbym była tylko sprawdzianem możliwości faceta i nie ważne czy on rzeczywiście pyta o to bo się o mnie troszczy. O tych sprawach mozna pogadać, owszem, na spokojnie jakiś czas po. Wtedy rozmowa jak najbardziej wskazana.
2007/04/03 12:17:04
Gówno prawda. Nie ma potrzeby rozmawiać z kobietą po stosunku. Przed stosunkiem tez nie. Laska jest szczęśliwa dopiero wtedy gdy nie pytając sam zgadniesz o co jej chodzi. I wcale nie musisz się martwić, że jak kupisz jej srebrne lisy to ona będzie wolała czarne norki.
2007/04/24 10:18:49
"aż Pan skończy"?! - chyba Cię pogieło!, oczy wiście, że wtedy kiedy laska ma orgazm, z wózka spadłeś jak byłeś mały?, a może mama Cię za moło ukochała?..."powinna podziękować"? - facet powinien jej dziekować, że miał gdzie włozyc małego!, gdyby nie jej "rozwarte nogi" musiałby się zadowalać skórką od banana i kaloryferem, a kochać mówić do swojej niezawodnej ręki! (bez orgazmu to nawet objęcia się nie spodziewaj)...Popieram pytania "czy było Ci dobrze" ;P
2008/09/13 09:19:09
Będzie niecenzuralnie - czy to jest tu dozwolone? Patrząc po kominku.
lester43 - jesteś typowym pojebem płci męskiej, któremu wydaje się, że kobietę trzeba wyruchać po czym wrócić do spostrzeżenia, że jest istotą z innej planety. Czy ty w ogóle kiedyś wyruchałeś kobietę? Polecam Danonki, są ponoć dobre na to. Koniczynka20 - popieram w pełni, za co pewnie komin mnie skasuje :) Otóż seks kończy się kiedy kobieta dojdzie, moi mili. Tak. I facet powinien dziękować dziewczynie (i szczęściu), że była wystarczająco mokra i gotowa, żeby mógł zamoczyć "pana". "Pan" zresztą, ani żadne inne męskie ego nie ma tu nic do rzeczy. Do rzeczy ma skill doprowadzić kobietę do szczytowania. Proste. Proste? Jakbyście (teoretycznie) mieli możliwość "pożyczyć" moją dziewczynę na raz to byście.. tutaj wkradła sie moja wewnętrzna cenzura. Ja pierdolę, nic nie powiedziałem z tego, co chciałem powiedzieć. Jezyk korporacyjny pierdzielony. Anyway, liżcie wasze laski i dziękujcie "Panu" za to, LOL Przeczytałem kurwa tylko dwa ostatnie komentarze, bo dalej mój ekran nie sięga |
|