.
Blog > Komentarze do wpisu
EUTANAZJA
To musiało się stać. Polska wreszcie doczekała się swojego cierpiącego kaleki, który za pomocą mediów domaga się przedwczesnego zgonu. Postanowiłem pomóc mu umrzeć.
Kominek nie szuka kontrowersyjności za wszelką cenę. Nie powiem złego słowa na Janusza Świtaja, bo to o nim mowa. Szczerze mu współczuję, a jeśli ktoś z was uważa, że ten człowiek nie ma prawa nie kochać życia, to sugeruję zrobić mały eksperyment.
Połóżcie się na łóżku i leżcie na nim przez cały dzien nieruchomo.
Ile przeleżycie tak? Parę godzin?
To wyobraźcie sobie, że już nigdy nie moglibyście wstać z tego łóżka.

Nie będę w tej notce nikogo przekonywał do eutanazji, bo byłoby to wyważaniem otwartych drzwi. To nie jest temat, który dzieli ludzi, ponieważ większość z nas ma zakorzenione w sobie prawo do decydowania o własnym życiu i siłą rzeczy opowiadamy za eutanazją.
Za pomocą tej notki chcę pomóc Januszkowi.

Jak widzicie na fotce, facet sobie jakoś tam radzi z obsługą komputera. To przykry i smutny widok, ilekroć patrzę na to zdjęcie mam ochotę zajebać lekarzy, którzy zdecydowali się utrzymać go przy życiu. Skurwielom urwałbym jaja.




Problemem Janusza jest życie.
Janusz musi umrzeć.


Media mu w tym nie pomogą, prawicowy rząd tym bardziej, a w naszym katolickim kraju prawo do życia mają nawety trupy.

Janusz musi sam sobie poradzić.
Moja propozycja jest taka: zlecić jakiemuś zręcznemu technikowi, aby całą aparaturę medyczną podtrzymującą Świtaja przy życiu podłączył do komputera. Następnie zlecić jakiemuś kumatemu informatykowi, aby napisał program wyłączający tę aparaturę za pomocą jednego kliknięcia w napis "Zgon" albo "Game over".
I wtedy zostawić Janusza w pokoju na noc.
Nie będzie to uznane za pomaganie w samobójstwie, za co w naszym kraju grozi odsiadka.
Tym bardziej nie będzie uznane to za zabójstwo.
Janusz sam zadecyduje, czy chce żyć. I wiecie co wam powiem? Wybierze życie...

Pomysł wydaje się śmieszny, ale po głębszym zastanowieniu - jest najrozsądniejszym wyjściem i dziwie się, że nikt wcześniej na to nie wpadł. Na dobrą sprawę nie trzeba by było pisać mu programu do wyłączania życia. A włożyć mu kabel od respiratora w zęby i niech przegryzie jak chce.
Wyjątkowe sytuacje czasami wymagają wyjątkowych rozwiązań.

Na koniec jeszcze taki smutny wniosek.
Kościół pierdoli o tym jak jest przeciwko eutanazji, a tymczas wszyscy wiemy jak było z papieżem. Pamiętacie papieża, co? To ten stary człowieczek, który oficjalnie od dwóch lat jest w niebie, a nieoficjalnie gnije w ziemi. Przypomnicie sobie o nim 2 kwietnia, gdy na swoich statusach GG znowu będziecie płakać, że go nie ma.
Janek poprosił, by nie trzymano go przy życiu stosując tzw. uproczywą terapię.
Trzeba być hipokrytą, aby rezygnacji z uporczywej terapii nie nazywać eutanazją.
Trzeba być hipokrytą, aby głosić o wielkiej odwadze papieża, który na oczach świata zmagał się z bólem i nie dostrzegać prawdy. A prawda jest taka, że ten wielki Polak zwyczajnie stchórzył.

 

 

Zapomnij o tym blogu. Teraz piszę codziennie pod tym adresem: 
kominek.in


sobota, 24 lutego 2007, kominek
Zapomnij o tym blogu. Codziennie nowe teksty Kominka pojawiają się teraz na KOMINEK.IN
Komentarze
2007/02/24 15:10:23
smutne, ale prawdziwe....
skoro nie chce zyć, to po co na siłe go podtrzymywac przy zyciu?

i ile można tak leżeć? dzień, dwa może tydzień, ale nie 12 lat.... (czy tam 14)
-
2007/02/24 15:14:15
"Trzeba być hipokrytą, aby uporczywej terapii nie nazywać eutanazją."- trzeba być hipokryta, żeby uporczywa terapie nazwać eutanazja to sa przeciwnieństwa wiec albo ja jestem głupi, albo cos ktos pomotał, no ale ja wiem, że aż tak głupi to ja nie jestem...a wiec pytanie brzmi KTO TU COS POMOTAŁ??
-
2007/02/24 15:15:46
Moge pocieszyc Janusza, ze niektorych zycie wyglada tak samo.Roznic sie moze tylko tym, ze inni wykonuja to co Janusz na zdjeciu w pozycji siedzacej i czasem robia sobie przerwe na papierosa, ale to inna sprawa.

Uwazam, ze kazdy czlowiek ma prawo decydowania o wlasnym losie.Mi nawet w glowie sie nie miesci jak mozna to komus zabronic.Wychodzi na to, ze zwierzeta maja wiecej praw niz czlowiek bo kazdy dobije meczace sie zwierze, zas czlowiek musi cierpiec.
-
2007/02/24 15:16:37
Papieża w to nie mieszaj może, troche to przegięcie jest...
-
2007/02/24 15:17:26
A jakby zmienił sobie obywatelstwo, na takie, w którym dopuszczalna jest eutanazja?
-
2007/02/24 15:18:19
dzordz1884,
Tak, zjadłem słowo. Już poprawiłem.

topchips,
Na tym blogu przegięcie jest pojęciem nieznanym.
-
2007/02/24 15:18:52
gcasanova,
ale kombinujesz :) hehe
-
2007/02/24 15:23:11
kominek, dlaczego uwazasz ze Janusz wybierze zycie?
-
2007/02/24 15:23:20
gcasanova,
Też nad tym myślałem, ale jest to praktycznie niewykonalne z pozycji pacjenta leżącego w Polsce.
-
2007/02/24 15:25:19
4wymiar,
Nie starczy mu odwagi. On żyje z myślą, że ktoś zdecyduje za niego.
Jeśli da mu się możliwość, istnieje duża szansa, że wybierze śmierć, ale dopiero po miesiącach lub latach.
-
2007/02/24 15:25:27
4wymiar, moim zdaniem życiem w tym przypadku jest śmierć, ale to jest tylko moje osobiste zdanie...
-
2007/02/24 15:28:13
Za eutanazją jest pewnie bardzo wiele osób, swego czasu też mi się wydawało że jestem. Ale tak sobie pomyślałam, kto byłby odpowiedzialny za odbieranie życia? Ja bym się nie odważyła tego zrobić. Z mojego punktu widzenia to trochę egoistyczne podejście do sprawy osób, które chcą być poddane eutanazji. Obarczają zabójstwem osoby trzecie.
Ok, jeśli jakimś cudem zostałoby to zalegalizowane w Polsce, to kto by dokonywał tych zabójstw? Lekarze? A może najbliższa rodzina? Ja z czymś takim bym juz nie mogła żyć i chyba po jakimś czasie sama bym poprosiła o uśmiercenie mnie.
-
2007/02/24 15:29:51
Słyszałam rozmowe jego maki z dziennikarką, która zapytała ją czy chce eutanazji dla swojego syna a ona bez wachamia powiedziała TAK!! Ja rozumiem że gość leży tak 14 lat ale żeby własna matka...
-
2007/02/24 15:31:24
gcasanova
nie rozumiem Twojego zdania, smierc i zycie sie nigdy bezposrednio nie dotykaja (moim zdaniem)
kominek
to Janusz domaga sie przedwczesnego zgonu czy zaprzestania 'uporczywej terapii'?

nie moze po prostu odmowic leczenia?
-
2007/02/24 15:32:46
divorce, cienias jesteś.
gdybys widziała, że twój bliski leży kilka lat na łóżku, podłączony do dziesiątek rurek i maszyn, które słyszy gdy zasypia i gdy się budzi,widzi tylko sufit szpitalny, nie ma zadnych szans na poprawienie stanu zdrowia, to nie ulżyłabyś cierpieniu? Wiedząc, że ta osoba nie chce tak wegetować?Bo to przecież nie jest życie
-
2007/02/24 15:35:17
@gwiazdka-z-niebaa

No wlasnie, jesli nawet wlasna matka tego chce to napewno nie mowi tego z czystego egoizmu tylko jest swiadoma tego jak jej syn cierpi.

Bylem przed chwila na stronie Janusza i poplakalem sie.Czytajac to wszystko co jest na tej stronie i ogladajac jego zdjecia ze znajomymi, rodzina oraz sprzed wypadku wzbiera sie we mnie wscieklosc na ten swiat.Ehhh
-
2007/02/24 15:36:30
przegryzienie kabla od respiratora byloby samobojstwem. niech mi ktos uswiadomi jaka jest roznica miedzy samobojstwem a eutanazja?
-
2007/02/24 15:36:49
bena1209, a Ty byś to zrobiła? jeśli tak, to już się ciebie boję...
-
2007/02/24 15:38:57
4wymiar,
Bo zycie w bólu, i ze świadomością ze już nigdy nie wstanie się z łóżka, nie jest tak naprawde "zyciem", powinno byś się wolnym człowiekiem, niezależnym, śmierć może go wyzwolić...
-
2007/02/24 15:39:15
divorce, zrobiłabym
-
2007/02/24 15:40:22
Decyzja o śmierci nie należy do jednostki, tylko do grupy, do społeczeństwa.

Jeśli decyduje jednostka:
- samobójstwo - potępianie, wszyscy robią wszystko, by samobójcę uratować, bo wiedzą lepiej, co jest dla niego dobre.
- aborcja - zakazana, bo to przecież nowe, niewinne życie.
- eutanazja - zabroniona, bo to pewnie cierpienie umysł takiej osobie ćmi, bo gdyby się zastanowiła, to... itd.
- morderstwo - karane, bo nikt nie ma prawa pozbawiać życia innych jednostek.

A jeśli decyduje państwo:
- wojna - to nie morderstwa, tylko eliminacja wroga.
- kara śmierci - to nie morderstwo, tylko eliminacja jednostek zagrażających porządkowi społecznemu.

Dość schizofreniczna to sytuacja. Żadnej spójności, logiki, same wyjątki.

Albo nie ma żadnych wyjątków i każde życie chronimy, albo - konsekwentnie - nie dajemy nikomu prawa do decydowania o czyimkolwiek, własnym lub cudzym, być i nie być.

-
2007/02/24 15:41:04
co więcej divorce, chciałabym, żeby ktoś to zrobił wobec mnie, jeśli nie byłabym zdolna sama funkcjonować
-
2007/02/24 15:41:35
nileno
I co z miłości do swojego dziecka zabijasz je albo godzisz sie żeby ktoś to zrobił????????
-
2007/02/24 15:43:14
nileno,
rzuć link, byłbym wdzięczny.
-
2007/02/24 15:44:15
kazdy czlowiek ma prawo decydowac o sobie.ostatecznie to on bedzie odpowiadal za swoje czyny przed Bogiem.ale eutanazja...?nie wiem nie wiem czy jestem za czy przeciw,nigdy nie bylam w sytuacji kiedy by mnie lub kogos mi bliskiego dotyczylo..i mam nadzieje ze nigdy nie bede....
-
2007/02/24 15:44:38
bena1209
czyli jesteś potencjalnym zabójcą... i do tego straszną egoistką, skoro chciałabyś obarczyć tym czynem kogoś innego. Chcesz to zrobić, to jak Kominek mówi chwytaj kabel w zęby i sama to zrób!
-
2007/02/24 15:49:10
wolałabym to zrobić niz "żyć" w upokorzeniu przez lata. Nawet po dupie bym się nie mogła podrapać, a idź w cholerę, divorce.
-
2007/02/24 15:49:19
Prosze oto link do strony Janusza : www.switaj.eu/news.php
-
2007/02/24 15:49:24
gcasanova
teraz napisales z sensem, ze takie zycie nie jest zyciem, a wczesniej ze zyciem jest smierc, ale to tylko dywagacje nad logicznoscia Twojej wypowiedzi, z ktora sie zreszta zgadzam :)
eutanazja jest zwiazana z definicja odpowiedzialnosci za zakonczenie zycia, nikt nie chce byc nazwany morderca.
kto jest odpowiedzialny za smierc takiego czlowieka? osoba ktora wyciaga wtyczke czy osoba ktora o to poprosila?
wychodzi na to ze termin 'eutanazja' jest swego rodzaju synonimem na 'samobojstwo' albo 'zabojstwo', zalezy gdzie 'przylozyc' odpowiedzialnosc
-
2007/02/24 15:51:36
Dla mnie prawo samostanowienia jest najwazniejsze. Potem dopiero zasada ochrony zycia (swojego zycia - zeby ktos nie pomyslal, ze dopuszczam zabojstwa ;-)). Nie miesci mi sie w glowie, ze panstwo moze jakimis tam przepisami zabronic komus sie zabic?

W przypadku Janusza sprawa dla mnie jest oczywista: gosc ma sprawnie funkcjonujacy umysl, wiec decyzje o swojej przyszlosci moze podjac sam w oparciu o rozmowe z kompetentnymi lekarzami i tymi, ktorzy sa odpowiedzialni za pomoc. Jesli okaze sie, ze medycyna nie jest w stanie zlagodzic jego stanu i przywrocic mu funkcjonowania lepszego niz pasywne lezenie z olowkiem z zebach, a panstwo nie jest w stanie zapewnic pomocy jego rodzinie i jemu, by godnie wegetowac, to nalezy mu udostepnic pomoc w postaci przycisku "Game over" (nie mam lepszego pomyslu). I jego wlasna decyzje szanowac.

Sprawa eutanazji przedstawia sie gorzej w przypadku ludzi nieprzytomnie lezacych w szpitalach po wypadkach i ciezkich chorobach. Bezradnosc rodziny, na ktorej ramiona spadalaby niejednokrotnie decyzja o zyciu badz smierci chorego zwala mnie na nog. Nie chcialabym byc w takiej sytuacji, za duzo we mnie egoistycznych emocji, za slaby mam rozum. Dlatego - kierujac sie samostanowieniem i odpowiedzialnoscia - moi najblizsi wiedza, ze juz teraz zycze sobie, zeby mnie w takiej sytuacji koniecznie odlaczyc.
-
2007/02/24 15:53:22
bena1209
jak kiedyś zalegalizują eutanazję, zgłoś się na ochotnika do wykonywania wyroków - chyba dużą satysfakcję sprawi ci pozbawianie życia innych
-
2007/02/24 15:55:42
welinka,
Jeśli możesz - pisz zdecydowanie mniej.
-
2007/02/24 15:56:14
"Kominek nie szuka kontrowersyjności za wszelką cenę."

Twój najlepszy tekst, Kominie.

A co do samej eutanazji, można powiedzieć, że pominąłeś problem najbardziej oczywisty - omylność człowieka. Człowieka, który nigdy nie będzie w stanie stwierdzić, który moment jest dla niego najlepszy, chociaż jestem pewien, że masa pojebanych ludzi zastanawiała się kiedyś, w jakim wieku warto się przekręcić. Zawsze można pierdolić farmazony, że już następnego dnia jakiś doktorek opracuje pionierską metodę wyleczenia czegokolwiek.

Ale ja odpowiem:

Koleś ma żyć, bo odbieranie komukolwiek życia to rzecz niedopuszczalna w naszym kręgu kulturowym.

Chuja tam! Nie ma kary śmierci, nie ma eutanazji.
-
2007/02/24 15:57:03
divorce,
tu wbrew pozorom nie chodzi o satysfakcję, tylko o współczucie, wiesz?

i gdybym była podła, zyczyłabym ci żebyś kiedyś była w takiej sytuacji, że nie będziesz mogła nawet ruszyć ręką, żeby wyciągnąć wtyczkę
Koniec dyskusji
-
2007/02/24 15:59:07
Ja bym przy tym temacie papieża zostawiła w spokoj. Ale pomysł jest bardzo trafny
-
2007/02/24 16:00:48
bena1209
i tu wychodzą na światło dzienne twoje skłonności sadystyczne i sam fakt że przyszło ci na myśl życzyć komuś kalectwa i takiego życia, utwierdza mnie w przekonaniu, że jesteś niebezpieczna nie tylko dla siebie, ale i dla otoczenia.
-
2007/02/24 16:04:02
divorce,
jestem egoistką sadystką, materialistką i jeszcze wredną suką, jakoś muszę z tym żyć i nie lecę po skakankę.
Zdrowia życzę i dużo dzieci. Cmok
-
2007/02/24 16:04:37
Welinko,
Chyba cię tu dawno nie było, więc może wyrażę się jaśniej.
W tym wątku już wyczerpałaś limit. Jeśli chcesz, by twoje komentarze nie zostały wyjebane, wróć tu innym razem.
Cmok:)
-
2007/02/24 16:05:10
welinka_powraca
jeżeli w pakistanie brat może zabić siostrę za to że nie była wierna mężowi, to dlaczego tego nie zrobić w polsce? takie porównania że gdzieś coś się robi,a w polsce tego nie ma, wcale nie świadczy o tym że jest to dobre.
A co do chęci umierania - ok, chcesz umrzeć - zrób to sam - nie obarczaj tym innych.
-
2007/02/24 16:21:34
No dobrze a jak ktoś właśnie wymyślił jakąś nową terapię, która uleczy takiego gościa a on nieopacznie przyciśnie game over? Poza tym istnieje takie zjawisko jak cud.
-
2007/02/24 16:24:31
ag_nassie,
Od każdej reguły są pewne wyjątki, które powodują często daleko idące konsekwencje. Nie można przecież nikomu zabronić ochrony życia własnego albo swoich bliskich nawet kosztem zabójstwa napastnika. Państwo daje obywatelowi takie prawo. Nieludzki byłby w tym przypadku ustawowy zakaz zabijania.
Tą regułę (obrony koniecznej) nietrudno przenieść na grunt polityczny - w wojnach zawsze jest agresor oraz państwo przez niego atakowane.
Nie uwzględnianie tych wyjątków także byłoby nielogiczne. W wielu sytuacjach nie da się ochronić każdego życia.
-
2007/02/24 16:26:29
Każdy na tym blogu z włączeniem Ciebie Kominek jest za mały, żeby się wypowiadać o takiej sprawie. Każdy taki przypadek jest indywidualny i gadanie o tym, że ktoś ma prawo, że wg kogoś ktoś postąpi dobrze, albo źle jest zbędnym strzępieniem języka, bo póki samemu się czegoś takiego nie doświadczy to nie ma się pojęcia o czym się mówi.
-
2007/02/24 16:27:19
Przepraszam ze 2 pod rzad, ale tam mi cos urwalo.

Chce dopisac, ze to los robi z Janusza ofiare i nie odwrotnie.
-
2007/02/24 16:29:50
też myślę, że zaprzestanie leczenia w przypadkach nie rukujących jest eutanazją. właściwie eutanazja zdaje się być przy tym łagodniejsza.
kominek, papież nie stchórzył, tylko był już stary i chciał normalnie umrzeć [tak mi się wydaje, bo starzy ludzie tak mają. czekają na śmierć z większym spokojem]. mało kto chce przegryzać sobie rurkę.
janusz - raczej optuję za tym zdaniem, że lekarze powinnibyli dać mu spokój już te naście lat temu. na dziś nie wiem. ja bym nie mogła tego zrobić.
-
2007/02/24 16:32:16
I jeszcze jedno. Nie wierzę w to, że umrzeć na życzenie chcę ktoś, kto czuję, że jest kochany i wspierany przez bliskich, którzy okazują mu jak bardzo jest dla nich ważny.
-
2007/02/24 16:33:43
eutanazją mogą być kolejki u lekarza na wizyty "sponsorowane" przez NFZ, to tylko moje skromne zdanie,na to rząd się godzi
trochę przekoloryzowane, ale co tam
-
2007/02/24 16:39:06
klaudyna.olkusz,
Kazdy ma prawo do optymizmu i do zycia nadzieja, kazdy ma prawo do czekania na cud. Sama wierzę w to, ze sila ducha mozna czasami pokonac najgorsze choroby, np. raka. Ale w przypadku, gdy pacjent SAM nie chce nadziei, nie ma ochoty czekac, ma dosyc - to nalezy ten brak nadziei u niego uszanowac. Nie mowie, ze to latwe.
-
2007/02/24 16:40:15
klaudyna.olkusz,
Występuje także zjawisko braku cudu i to z reguły częściej.
-
2007/02/24 16:45:53
czy to prawda ze jesteś moim tatą? Dlaczego zostawiłeś mnie i mamę?
-
2007/02/24 16:47:18
Dla mnie życie ludzkie jest najważniejsze.Fajnie jest sobie gdybac, prawda jest taka że trzeba byc w takiej sytuacji żeby wyrobic sobie zdanie, odpowiedziec na pytanie czy chcę życ czy nie.Nasze dywagacje na ten temat są niewiele warte dopóki sami tego nie poczujemy na własnej skórze.
-
2007/02/24 16:47:31
marcysia to kolejna "dziewczynka z zapałkami"?
-
2007/02/24 16:49:38
nic od Cieie nie chce tylko mi t wytlumacz!
-
2007/02/24 16:52:26
nie wiesz jak to jst kiedy w szkle dzieci chwala sie swoim tato a ja nie moge! nienawidze cie. wytlumacz mi dlazego
-
2007/02/24 16:55:28
to ty jestes tym panem ze zdjecia? ja sie bede toba opoiekowac! dlaczego mnie ni chcesz/??
-
2007/02/24 17:00:43
ogladalam program o Janku i wiem ze jesli bylabym w takiej sytuacju to na pewno tez chcialabym smierci. Zgadzam sie rowniez z Kominkiemze, ze jesli mialabym zrobic to sama to nie bylo by to takie latwe bo juz nie raz i nie dwa chcialam sie zabic ale zawsze konczylo sie tylko na "chceniu", i rzeczywiscie najleiej jak zrobilby to ktos za mnie. Wiec uwazam ze jesli Janek tego chce to niech to ma.
-
2007/02/24 17:01:40
tato jestes tam? dlaczego nic niie pizesz jetes zly? daj mi szanse dobrze sie ucze
-
2007/02/24 17:03:53
zawsze na dzien ojca rysuje ci laórki. nie hcesz nawet zobaczyc?
-
2007/02/24 17:09:17
ale ty pierdolisz czasami...
-
2007/02/24 17:09:18
marysia1998 wypierdalaj z tad. Kominek nie pisze dla takich jak ty bezmozgowcow, wiec co ty tu jeszcze robisz???
-
2007/02/24 17:09:19
No prosze. Kominkowa pizda aka marcysia w pełnej krasie...
-
2007/02/24 17:11:53
mala pomylka "marcysia1998" Wyjazd z tego bloga bo go tylko zasmiecasz swoja nijaka osoba pa
-
2007/02/24 17:13:18
tato dlaczego mni nie bronisz?
-
2007/02/24 17:14:36
Ok. Do czasu aż Komin nie wyjebie tej pizdy proponuje totalnie zignorować. Tego typu trole dostają orgazmu na każdy bluzg skierowany w swoją stronę.
-
2007/02/24 17:15:55
w pelni popieram...po co zyc skoro zycie przypomina gowno, na co...wiem, ze jak bede stary i zgrzybialy to sam sobie pierdolne w leb
-
2007/02/24 17:16:15
mam w marcu dziewiate urodziny. tato nie chce prezentu, chce tylko zebys byl ze mna. w kwitniu mam pierwsza komunie
-
2007/02/24 17:17:55
-muszę przyznać Kominku, że podziwiam twój zapał do prowadzenia tego bloga...

do pisania takich głupot, jakie czasem piszesz i czytania takich bzdur, jak komentarze do tych głupot;
mi by się nie chciało...
oddaję ci cześć(!)

-
2007/02/24 17:30:33
Skoro chce niech umiera. Gdyby chciał tak bardzo, to sam by sobie jakoś poradził z tym.
Za eutanazją, aborcją, karą śmierci nie jestem. Powinniśmy sami decydowac o swoim życiu ale nie chcę życ w państwie gdzie się to toleruje. Dla mnie to moralnie niepoprawne.
Nie wiem jak było z papierzem. Czy chciał umrzec w pełni świadomy (bo kuracja uśmierzała tylko ból ale nie przedłużyłaby mu życia), czy tak jak oceniłeś to, nie chciał dłużej się męczyc i ją przerwał, bo podtrzymywała jego życie. Dlatego też, w żaden sposób mnie ta wypowiedź nie razi. Wogóle to jakkolwiek by nie było z nim, to mało mnie to obchodzi.
Mam własne sumienie, mówiące co jest dobre a co złe. I choc czasem może się mylic w ocenie, dlatego chodzę na mszę i słucham co pisze w Biblii. Bo uznaję, to co tam ktoś napisał za wyznacznik naszego dobrego postępowania. Czasem sami się rozgrzeszamy i robimy jak nam wygodniej - eutanazja to dobry przykład. Nikt nam tego nie pownien zabraniac, i nie powinno się oceniac czy ktoś o zdrowych zmysłach chce dla siebie dobrze czy źle. Oceniony zostanie po śmierci.
-
2007/02/24 18:01:36
Wczoraj wlasnie znalazlam artykul o tym gosciu, a potem ogladalam filmik, ktory jest w necie. Trudno mi jest powiedziec jasno, czy sie z nim zgadzam czy nie. Nigdy nie bylam w takiej sytuacji. Probujac sobie wyobrazic jego zycie i stan ducha, moge zrozumiec jedynie tyle, ze to zycie jakie ma teraz jest rodzajem tortury. Przeciez zmysl dotyku okazal sie jednym z tych najwazniejszych, okreslajacych nasza tozsamosc. Ale z drugiej strony czlowiek jest i potrafi byc elastyczny, potrafi zyc nawet w najbardziej przykrych warunkach, jesli chce zyc. On sam powiedzial, ze w ciagu 14 lat o tym myslal, przemyslal to i zyc nie chce. Nie wiem, moze masz racje, moze trzeba by mu to poprostu umozliwic i wtedy moglby dokonac wyboru absolutnie sam.
Czytalam kiedys cos o czlowieku, ktory zamkniety byl w ciemnosciach przez iles tam lat i zaczal on zyc w innym wymiarze, nie zwariowal, doznal czegos co mozna nazwac nirwana. Jezeli umysl daje nam obraz rzeczywistosci, ktory jest akceptowalny przez jednostke, i ta jednostka moze istniec tylko w tych ramach, to zamyka drzwi na klucz,i sluz. Jezeli mozna zyc w ramach poza umyslem (poza tym,o czym myslimy,ze jest tym czego chcemy), to mozna chciec zyc-ale nie kazdy jest w stanie to pojac.
-
2007/02/24 18:16:44
Każdy sam powinien decydować o swoim życiu. Większość ludzi wybrało by życie. Prawda jest taka że boimy się śmierci. Wolimy to zwalić na innych.
-
2007/02/24 18:16:44
pasowalo by ,zeby najpierw ktos wyjasnil roznice miedzy eutanazja a samobojstwem. nie wiem czy mam racje ale eutanazja jest wtedy gdy ktos wegetuje i sam nie potrafi niczego powiedzeic, rozkazac, o nic poprosic.

jak ktos chce sam sie zabic to chce samobojstwa a to jest jego decyzja i nikt mu nie powinien tego zabraniac

nie wiem , moze zle mysle, poprawcie mnie
-
2007/02/24 18:19:28
No. To jest typowa kominkowa notka. Zalatuje kontrowersyjnością, wulgaryzmem, niechęcią, zniesmaczeniem. Good for you men.

A poza tym, Janusz powinien już dawno nie żyć. Łagodna, bezbolesna śmierć. Po prostu zasnąć.
-
2007/02/24 18:29:03
szkoda mi takich ludzi bo co to za życie skoro nie może się sam poruszać, że nie wspomnę o oddychaniu pełna piersią..a Ci najgłośniej krzyczący przeciwnicy eutanazji sami w takiej sytuacji "przegryźliby rurkę od respiratora".Nikt tego nie zrozumie bo nikt zdrowy nigdy nie poczuł jak to jest leżeć i tylko oczami przewracać..to jest smutne i dlatego Ci ludzie powinni mieć prawo decydowania o własnym losie.nikomu nie życzę takiego stanu..widzałam kiedyś jak taki człowiek się męczy i było to straszne przeżycie...za jakie grzechy? człowiek powinien umierać w spokoju, we śnie a nie gryząc się z chorobą
-
2007/02/24 18:35:23
Komuinku:
Masz w tej nocie 88 komentarzy, a 18 jest ode mnie. Nie uważasz, że twój blog to forum dyskusyjne?
Podyskutujmy też troche o tym biednym chłopcu z Egiptu!
Prezydent Egiptu to dyktator! O!
-
2007/02/24 18:36:34
xsebastx: ja to rozumiem trochę inaczej. Do samobójstwa skłaniają ludzi zawsze problemy natury psychicznej (nie mylić z chorobami psychicznymi - chodzi np. o emocje, sytuacje - coś co podlega przetwarzaniu tylko i wyłącznie przez naszą psychikę).

Natomiast eutanazja ma zastosowanie w przypadku poważnych dysfunkcji organizmu jako ciała, nie psychiki (ona ma wpływ na decyzję, ale nie jest powodem głównym) - tym powodem może być np. rak w terminalnej i bolesnej postaci, wegetacja na skutek uszkodzeń autonomicznego układu nerwowego czy inne.

Poza tym eutanazja to raczej śmierć w dość kontrolowanych warunkach. Samobójstwo kojarzy mi się z gwałtownością, nawet w formie przedawkowania leków. Ale faktycznie: łatwiej rozróżnić konkretny przykład i powiedzieć: to była eutanazja / samobójstwo, niż opracować teoretyczną definicję. Eutanazja jest wszak pewnym samobójstwem (zazwyczaj, w kwestii decyzji o ile pacjent może takową podjąć i o niej informować).
-
2007/02/24 18:37:06
welinka_powraca,
A o czym tu gadać. Prezydent i tak okazał mu łaskę - "tylko pobił a mógł zabić".
Dużo gorsze rzeczy dzieją się na świecie. Cieszę się, że nie mieszkam w tak pojebanych krajać jak Iran, Afganistan, Liban, Chiny i pewnie by się jeszcze kilkanaście nazbierało z Egiptem włącznie.
Zresztą nie wiem po co odpowiadam skoro Twój ostatni wpis pewnie i tak będzie usunięty.
-
2007/02/24 18:38:13
Żal mi zawsze takich ludzi i gdybym była w stanie to bym mu pomogła w spełnieniu jego woli.

Zamierzam być lekarzem i powiem Wam, że jeżeli kiedykolwiek bym się spotkała z taka prośbą to nie zastanawiała bym się długo.

Możecie mnie potępiać, ale powiem Wam, że tak naprawdę mam to gdzieś. Debilizmem jest bycie za utrzymywaniem takiego człowieka jak np. Janusz przy życiu. Przecież to dla niego istna męka. Powinno dać już do myślenia ludziom przeciwnym eutanazji, że skoro człowiek sam o nią prosi to naprawdę musi być cierpiący i zdesperowany.

TAK dla EUTANAZJI.
-
2007/02/24 18:45:28
Ja nie mam w sobie tchórza... zbyt wiele w życiu widziałam. Dlatego jestem za eutanazja i aborcją nawet z własnej ręki.
-
2007/02/24 18:46:55
Czasami...
-
2007/02/24 18:48:58
"Za eutanazją jest pewnie bardzo wiele osób, swego czasu też mi się wydawało że jestem. Ale tak sobie pomyślałam, kto byłby odpowiedzialny za odbieranie życia? Ja bym się nie odważyła tego zrobić. Z mojego punktu widzenia to trochę egoistyczne podejście do sprawy osób, które chcą być poddane eutanazji. Obarczają zabójstwem osoby trzecie."

@divorce: nie sądzę, żeby akurat z tym był problem. U nas już jest wielu takich 'odpowiedzialnych'. Tylko oficjalnych, legalnych, chętnych do współpracy klientów im brak.

Z tematem eutanazji wiążą się zwykle te same pytania i problemy: a co, jeśli ktoś będzie chciał fakt legalnej eutanazji wykorzystać do zamordowania kogoś? a co, jeśli komuś się jednak odwidzi, że chce być zeutanazjowany, jeno ździebko za późno i nie będzie już w stanie zmiany swojego zdania przekazać?
I takie tam inne różne...

Nie wiem, co bym zrobiła, gdyby bliska mi osoba znalazła się w takiej sytuacji, lub gdyby to mnie się tak przydarzyło (TFU).
-
2007/02/24 18:49:47
welinka_powraca ,

kurwa mac , wszyscy widza i wszyscy juz wiedza o tym gosciu z Egiptu , tak masz racje , sa gorsze rzeczy, gosc ma przejebane, tak sa gorsze kraje niz polska - ale nie piszemy o tym tutaj , to nie jest forum, tutaj nie zaklada sie tematow. Jest jeden temat i na ten temat rozmawiamy...
-
2007/02/24 18:52:11
bieniu.x,
Koszmar jego sytuacji polega na tym, ze sam sobie nie poradzi. Sparalizowany jest od szyi w dol, to jak? Ktos mu musi pomoc, ktos musi go _wyręczyć_. Pomysl Kominka z komputerem, dziwny na pierwszy rzut oka, ma sens, tylko ze na pewno pojawia sie kruczki prawne, czy ten, kto udostepnia przycisk na komputerze przyczynia sie do eutanazji.

riince,
Dobra proba definicji, ale niestety w eutanazji najczesciej biora udzial osoby postronne. Cale zamieszanie wokol problemu polega na tym, ze najczesciej chorzy nie moga sami odebrac sobie zycia, musi to zrobic lekarz. Janusz sam nie przedawkuje leku, ktos mu musi jakos pomoc umrzec. Eutanazja jest zawieszona gdzies miedzy samobojcza decyzja (samego chorego badz rodziny?) a morderczym czynem (lekarza).

mahora,
Bede sie u Ciebie leczyc. Bedziemy sie zastanawialy dlugo i porzadnie i jak juz sie okaze, ze na pewno nie ma dla mnie rokowan, to mi pomozesz godnie umrzec. Z aborcja nie jestem pewna, nie wrzucalabym wszystkich smierci pod jedno prawo.
-
2007/02/24 18:53:45
Tylko głupiec nazywa cudzie poglądy głupimi. Poglądy mogą być zgoła odmienne, ale raczej nie głupie. Każdy ma prawo do własnego podejścia do sprawy.

A jak byś miała urodzić dziecko np. bez kończyn? Zdecydowałabys się na to? Czy może lepszym wyjściem byłoby urodzenie takiego dziecka i skazanie siebie na cierpienie. O tym nie pomyślalaś...
-
2007/02/24 18:55:00
kominek, z calym szacunkiem, gowno wiesz o prawie. osoby `niby` nie pomagajace zostana, w tym przypadku, pociagniete do odpowiedzalnosci i zapewne skazane.
-
2007/02/24 18:55:22
Otwarta: nie wrzucam wszystkich śmierci do jednej szufladki... Do każdego trzeba podejśc indywidualnie, tylko wtedy to będzie miało jakiś sens.
-
2007/02/24 19:00:09
Tak, pozostawienie decyzji samemu pacjentowi łącznie z naciśnięciem klawisza który powoduje śmierć jest najlepszym rozwiązaniem, wtedy można mówić o samobójstwie nie o eutanazji. Najgorsze w tym wszystkim jest to że kościół nie pozwala na eutanazje, decydenci nie mają odwagi by to wprowadzić. Co w takiej sytuacji ma powiedzieć osoba nie wierząca? nie może sobie podciąć żył jedynie ktoś może ją zabić, albo tak umożliwić jej by sama mogła wcisnąć powiedzmy guzik.
Obym ja się nie znalazł w sytuacji gdzie moje dlasze życie będzie zależało w 99% od innych ludzi, gdy nie będę mógł się nawet zabić i był skazany na cierpienie w imie czegoś w co nie wierzę.
-
2007/02/24 19:05:01
odezwij sie wkoncu. mama mowi ze jestes zly bo nie chcez mnie znac ze jstes tchorz! mowi ze mam wylaczyc kompter moze bed jutro. kochamcie tatusiu
-
2007/02/24 19:05:44
mahora :-),
To ja tak z galopu źle zrozumialam "dlatego jestem za eutanazja i aborcją". Jakos latwiej mi akceptowac decyzje o eutanazji (te oczywiste, gdy chory swiadomie o smierc prosi), natomiast w przypadku nieprzytomnych wegetujacych korpusow i nienarodzonych dzieci podejmowanie decyzji doprowadza mnie do panicznego szału. To z lęku. Oczywiscie pomijam te wypadki, gdy rokowania urodzenia zdrowego dziecka sa tak minimalne, ze nieusnięcie ciąży równa sie z znęcaniem sie nad życiem :-(.
-
2007/02/24 19:08:33
Otwarta
Nie chcę rozmawiac o tym gościu bo to dla mnie jakieś śliskie jest. Nie chcę żeby wyszło, że chcę go oceniac a nie wiem przecież co i jak. Ludzie potrafią powiesic się na klamce a przecież mogą podnieśc się z ziemi.
-
2007/02/24 19:17:19
bieniu.x, oczywiscie, nie wyciagam z Ciebie zadnych decyzji czy opinii, bardzo szanuje Twoje prawo do milczenia. Milczaca cisza jest tez wyrazem szacunku do powagi sytuacji Janusza.
-
2007/02/24 19:18:16
czy ktoś kontroluje co tu się dzieje?
tu połowa chyba jakas nawalona ;) no tak w końcu sobota
btw marcysia co ćpasz?
-
2007/02/24 19:27:28
Życie nie jest naszą własnością. Dostaliśmy je od kogoś a stworzyliśmy sami siebie przecież. Nie można go sobie tak po prostu odebrać. Takie moje zdanie ale pewnie kominek na nie sra jak zawsze.
-
2007/02/24 19:27:54
Życie nie jest naszą własnością. Dostaliśmy je od kogoś a NIE stworzyliśmy sami siebie przecież. Nie można go sobie tak po prostu odebrać. Takie moje zdanie ale pewnie kominek na nie sra jak zawsze.
-
2007/02/24 19:30:58
ciemek,
skoro uważasz, że życie dostalismy, to dlaczego pozwoliłbyś, żeby utrzymywały cię przyżyciu maszyny? Załóżmy, że był wypadek osoba nie ma czucia w kończynach, nie mówi, nie przełyka, ale "żyje". To chyba Bóg chciał to życie jednak odebrać, skoro ta osoba nie może egzystować sama? Sprzeciwiasz się woli Boga?
-
2007/02/24 19:35:28
Ogólnie jeśli chodzi o to czy jestem za eutanazją to odpowiem, że nie. Bo eutanazja to jest podejmowanie decyzji za kogoś, w imię skrócenia jego cierpień. Jeśli ktoś sam podejmuję decyzję, że nie chce już dłużej się męczyć, to za cholere nie podchodzi to pod eutanazję... to już jest samobójstwo.
Ów przycisk "Game Over" nie zostanie wprowadzony z prostej przyczyny... Samobójstwa są może i legalne (wychodząc z założenia, że co nie jest zabronione jest dozwolone), jednak pomaganie w samobójstwie (nawet na prośbę osoby, która chce je popełnić) jest wykroczeniem prawnym! Można dostac od 3 miechów do 5 lat... Jaki bzdur...

PS. Prosimy nie karmić trolli. www.jakubw.pl/trolle/nie_karmic_trolli.jpg
-
2007/02/24 19:41:32
W Polsce powinna byc ustawa o skroceniu zycia chorego jesli wystapi takie jego zyczenia.
Wladza nie dala nam zycia wiec nie moze nam nie pozwalac na jego zakonczenie.
kominek-moze troche wiecej szacunku dla zmarlego papieza
-
2007/02/24 19:48:50
ale czy panstwo aby nie dokonuje eutanazji nie leczac ludzi, ktorzy sa nieuleczalnie chorzy, tlumaczac sie dziura w budzecie???
-
2007/02/24 19:52:09
wejdzcie na google, wpiszcie: kutas i kliknijcie szczęśliwy traf...

Ja jestem za eutanazją!
-
2007/02/24 19:52:54
utrit
kurwa sluszna uwaga
-
2007/02/24 19:54:24
Kominku,
fajnie napisałeś o Janku.
Jak miałam 14 lat to się zastanawiałam nad tym czy byłabym w stanie pomóc komuś umrzeć, gdyby mnie o to poprosił. Na szczęście nie poprosił.
-
2007/02/24 19:55:08
zauwazylam ze miejsce na komentarze tutaj czasem zamienia sie w forum dyskusyjne.Może czas wprowadzić płatny dostęp do bloga?:) a jesli chodzi o eutanazję tomysle ze "drogą oficjalną" nic nie zdziała i nikt mu nie pomoze,jedynym wyjsciem jest "pomoc" rodziny, to okrutne ale niestety... pozdrawiam
-
2007/02/24 19:55:44
utrit - dosrales tyle przeczen w tym zdaniu, ze chyba sam juz nie wiesz o co ci chodzi
-
2007/02/24 19:59:51
Powiem ci Kominku, że to jest bardzo dobry pomysł z tym programem:)
-
2007/02/24 20:08:03
oglądałam dawno dawno temu na randce (notabene randka nudna i nieudana,poza tym filmem) w kinie film, wlasnie jak mlody czlowiek niefortunnie skoczyl do wody i tak ladnych 20 bodajże lat lezał. zajmowali się nim wszyscy, calymi dniami i nocami i postanowił ze sobą skończyć i wszyscy obroncy życia, że to nie on decyduje itd...tylko ile tak można...to nie jest decyzja porzuconej przez faceta laski, której skonczylo się życie, bo on jej nie chce. to są tysiące godzin myśli o tym, co się dzieje za oknem, o tym, ze zajebisty kawałek, potańczyłbym, że zaspiewal skowronek, jak kurwa wygląda skowronek, że ktoś bierze ślub, robi ładne zdjęcia, że ktoś się wypieprzył na schodach, ma pracę i tysiąc rzeczy, którymi musi się zając.
Ten koleś nie żył tak od początku, żył inaczej i nagle zostało mu to zabrane, świadomy jest tego, że jest inne życie, o wiele, wiele bogatsze. trzeba mieć cholernie dużo odwagi, radości życia itd zeby żyć dalej w takich warunkach, ale ja nie wiem, czy taką siłę bym miała. bo to jest wyrzeczenie sie totalnie wszystkiego
-
2007/02/24 20:21:08
collins,
będę upierdliwa: dałaś klasyczny przykład seksistowskiego myślenia. Przeciwstawiłaś problem męskiego bohatera, heroicznie skaczącego na łeb do wody w miejscu nieoznakowanym i histeryczki,kobiety, która chce ze soba skończyć, bo "on jej nie chce". Po prostu piękne :)
-
2007/02/24 20:23:50
Jak przeczytała pierwsze zdanie na ten temat, od razu wiedziałam o czym będzie notka. Wczoraj czy nawet dziś widziałam w telewizji tego kolesia- współczuje i nie wyobrażam sobie, żeby ktoś mógł mnie tak męczyć.
-
2007/02/24 20:28:11
welinko,

Jesteś bardzo głupią cipą, jeśli wydawało ci się, że możesz postępować wbrew umowie ze mną. Miałaś nie pisać, pisałaś i tym samym złamałaś umowę.
Twoje komentarze zostały wyjebane w komos, odpowiedzi na nie także, twój nick zablokowany i musisz założyć sobie nowy, ale i tak każdy kto będzie z tobą dyskutował - będzie kasowany.

Zapamiętaj sobie, że na tym blogu mnie się nie podskakuje.
-
2007/02/24 20:36:30
Jestem pełen podziwu dla gościa!
Nie ma sensu pierdolić głupot jak się nie jest na jego miejscu!
Dla mnie to po prostu horror i tyle! :(((
-
2007/02/24 20:42:54
Kurcze! Facet naprawde miał pecha, ze przeżył. Zyje tak ponad 10 lat - z jednej strony mozna pomyslec, że ma juz dosc, ale z drugiej - skoro dawał rade przez tyle czasu to czemu nie miałby dac i przez kolejne 10 lat? Najlepiej byłoby gdyby sam podjął decyzje, tak wiec również według mnie taki program wyłączjący aparature to całkiem niezły pomysł.
-
2007/02/24 20:54:41
Co do eutanazji hmm.. trudna sprawa, ale wychodzę z założenia, że jeśli mnie to nie dotyczy nie warto się udzielać. Gdyż był przypadaek że człowiek był w 100% sparaliżowany i też wystąpiła podobna wątpliwaść czy nie lepiej by było go zabić. Ale postawmy się na miejscy rodziny tego człowieka. Przecież matce tego chorego nie jest łatwo powiedzieć zabijcie go, gdyż wie że on jest wpełni świadomy. Wiadomo żyć nikomu tak by się nie chciało, ale matka, która go kocha w pewnym sensie własne dziecko zabija... Co do bohatera notki, to o tyle dobrze że może sam zdecydować czy chce żyć. A sposoby wyżej w notce wspomniane są świetne. I tak właściewie powinno być, sam chory decyduje albo jego najbliższa rodzina a reszcie świata nic do tego.
-
2007/02/24 21:10:51
Szkoda,że w Polsce trzeba pokazać swój odbyt,żeby ktoś uwierzył,że ma się hemoroidy....a potem są one tematem rozmów całego społeczeństwa.
Może faktycznie Janusz nie chce się zabić.
Może faktycznie,gdyby chciał się zabić,zrobiłby to nawet zadławiajac sie tym ołowkiem,który trzyma w zębach.
Może jednak chce się zabić,ale zrobił coś,co się nie podoba wielu-"krzyknął'o tym na Polskę.
Może mówi,że chce się zabić,bo potrzebuje kasy,żeby łatwiej żyć w tym stanie.Jak mnie nachodzą doły,to robię różne durne rzeczy i wtedy jakoś mam to w dupie,a myślówy przychodzą potem.
Może chce się zabić,a faktycznie sam nie da rady.
Zauważyliście ile razy użyłam słowa-zabić?Jakoś w całym tekście się to rozmyło i może dlatego takie dyskusje są niepotrzebne,bo pewne sprawy spłycamy,ględząc.
A tej cipie,która ma dwójkę dzieci i nazywa matkę Janusza k***ą,życzę tego samego za lat kilka.
-
2007/02/24 21:39:07
panie kominek, jestm Pan glupim chujem skoro tak Pan mysli...
bog decyduje kiedy umrzemy, sami sobie nie dalismy zycia i sami sobie nie mozemy go odbierac.
bog widocznie, ma jakis plan wobec niego...
-
2007/02/24 21:41:12
leniwadupa dobre i dosadne
-
2007/02/24 21:41:31
myapple4 ,
nie mozesz sobie odebrac zycia? skocz z 15pietra i sie przekonaj :)

dostalismy cos jeszcze - wolna wole
-
2007/02/24 21:54:13
medycyna , niesamowicie szybko, się rozwija, wiec zawsze jest nadzieja...
-
2007/02/24 21:58:46
pamietacie łowców skórek- oni pozwalali sobie na taką własnie eutanazje nierokujacych wg nich pacjentów, teraz to jest zabójstwo.. , zostali skazani itp.. .. a jesli eutanazja zostanie zalegalizowana...? do jakich nadużyc moze dojśc!?
ludzie sie nie znają na medycynie, wmówic im mozna wszystko, lekarz jest autorytetem dla wielu, ale jak sie mozna było ostatnio nie raz przekonac są wśród nich tacy o marnej moralnosci dla pieniedzy gotowi zrobic dużo, m. innymi wykorzystywac prawo do eutanazji, jesli takie będzie;
jesli chodzi o papieza to jego postawa była swiadectwem poswiecenia całego zycia słuzbie Bogu, jego cierpienie na oczach swiata chęcia zwrócenia uwagi na obecnośc na nim ludzi chorych, ale nie każdy to widac rozumie; w kazdym razie nazwanie tego tchórzostwem jest nieporozumieniem, to przeciwnie akt wielkiej odwagi i siły charakteru;
-
2007/02/24 21:59:49
nie collins, tylko collinis, i wedlug mnie ktoś kto skacze do wody albo rozpierdziela sie motorem, sam jest sobie winny. zaryzykował, przegrał chodzi mi tylko o to, że on żyje z tą swiadomoscią jakiś spory czas więc w przeciwienstwie do kogos porzuconego (nie ważne jeśli chodzi o płeć) wie co stracił i widzi to czego nie moze poznac, poczuc, doswiadczyć dzien w necie, tv, to jak jedzenie lizaka przez szybę, czy coś takiego. nie mowię, że ktoś robi źle, czy dobrze, ino, że nam zdrowym trudno jest to sobie wyobrazić. ... mi jakiś czas temu..dajmy na to dwa dni przed wigilią, kiedy chlopaczek zadzwonil i sie ze mna w bardzo chujowy sposob rozstał,z którego wynikalo, że niepotrzebnie czekalam na niego masę czasu...obojętne bylo, że idę do domu, przez ulicę, cokolwiek, mialam to w dupie, nie zwracalam na to uwagi, nie chcialam sie zabic, ale nie zastanawialam się - wyobraź sobie zdruzgotaną dziewuchę, ktora dwie godziny wczesniej kupiła delikwentowi prezent na gwiazdkę..ale pies go drapał. to była chwila, moment i mialam gdzies czy zdążę przed tym autem, czy nie.teraz uważnie się rozglądam...ale ten pan ma te mysli non stop. ja moglam zająć sie czyms innym.

a ta dyskusja i takniczego nie zmieni.
-
2007/02/24 22:05:18
Tomku, niezależnie od tego, jakie poglądy reprezentuje stworzony przez Ciebie Kominek, przeraża mnie, że należy on do klanu "Wszystko-Lepiej-Wiedzących-i-Bez-Dyskusji". Przeraża mnie, bo rzeczywistych przedstawicieli tego klanu spotykam w życiu codziennym. Pewnego dnia nie będę już wystarczająco silna i młoda, żeby umknąć ich "Wszystko-Wiedzy".
-
2007/02/24 22:07:00
A ja i tak uważam, że gorzej jest nie chcieć umrzeć ( np. na raka) i musieć umrzeć niż nie móc umrzec a chcieć. Bo łatwiej umrzeć niż zmartwychwstać.
-
2007/02/24 22:24:58
Makrauchenia wytłumacz mi co znaczy ostatnie zdanie w Twojej wypowiedzi bo nie łapę.
-
2007/02/24 22:33:17
O Papiezu to nie za bardzo zalapalem.
-
2007/02/24 22:38:07
A Kominkowi napisałam kiedyś,że zazdroszczę mu odwagi-ten tekst jest odważny.
Kontrowersyjny raczej nie,bo wszyscy o tym nawijają i powoli robi się z tego papka medialna,a nie jakaś próba pomocy i zrozumienia. Można by rzec,że poszedł dziś na łatwiznę:)-chciał nas mieć z głowy,bo dziś sobota,a w soboty się pije,albo bzyka na umór:))))My będziemy się zacietrzewiać do rana,a on sobie będzie latał na golasa po domu,jadł frytki z keczupem,patrzył w sufit i masował piersi-sam,czy z kimś to już nieważne:))) Ja też się za to zabieram
-
2007/02/24 22:43:06
KOPYTKO
-
2007/02/24 22:45:52
Fakt leniwadupko:)
tylko, że rozglądam się po pokoju i nie ma jędrnych piersi do pomasowania. Wypic może by coś było ale zostałem opuszczony przez znajomych a samemu to jakoś mi się nie uśmiecha. Wogóle ostatnio mam niechęc do alkoholu - jestem chory czy co?
-
2007/02/24 23:05:27
Jak ktoś bardzo chce umrzeć, to zawsze znajdzie na to sposób. Weźmy takiego pana Janusza. Przecież wystarczyłoby gdyby ten ołówek, którym pisze na klawiaturze, wepchnął sobie głębiej do gardła i by się udławił.
Nie mogę zrozumieć ludzi, którzy chcą popełnić samobójstwo, a potem stoją nad krawędzią dachu wieżowca i musi przyjeżdżać straż pożarna i debila stamtąd ściągać.
Dla mnie tchórzem jest ten, kto nie potrafi popełnić samobójstwa. Wbrew pozorom taki czyn wymaga wielkiej odwagi, więc jak śmiemy taką osobę nazywać tchórzem? Żyjemy, bo nie mamy odwagi umrzeć. Posiadamy, że tak powiem, wrodzoną blokadę do samodestrukcji. Boimy się śmierci, bo nie wiemy, co czeka nas po niej.
Każda osoba decyduje o swoim życiu i powinna mieć możliwość zakończenia go wtedy, kiedy tego chce. Natomiast nikt nie powinien się do tego przyczynić, ani pośrednio, ani bezpośrednio.
-
2007/02/24 23:16:53
kominek myslalam ze spoko jestes, ale teraz to okazujesz sie chujem. Facet ma jakas motywacje do zycia, chce jeszcze cos zrobic na tym swiecie, a ty jebaku lesny z jakiej paki mozesz mu zyczyc smierci. Sobie moglbys. Nie dales mu zycia wiec i gowno masz do niego. A Papieza w to nie mieszaj, mial taka wole, to i ja uszanuj.
-
2007/02/24 23:22:55
...
-
2007/02/24 23:39:20
Komin, uważałem Cię za inteligenta, ale jesteś idiotą i to w dodatku ignorantem. Jak nie wiesz co głosi kościół to nie pierdol głupot. Odstąpienie od leczenia inwazyjnego NIE JEST eutanazją, bo zgodnie z nauką kościoła następuje wtedy naturalna śmierć. Papież nie "stchórzył" tylko chciał, żeby mu pozwolono odejść naturalnie nie podtrzymując tego życia na siłę. Różnica jest kolosalna. Ale trzeba mieć kurwa mózg, albo trochę poczytać zanim zacznie się pierdolić głupoty. Pozdrawiam
-
2007/02/24 23:47:12
Tak mi się nasunęło Kominek, że kawał skurwiela z ciebie ;-)
-
2007/02/24 23:58:53
heh ty to masz leb..sam to wymysliles? idealne "prawo do zycia"
-
2007/02/24 23:58:55
Drogi pawszm.. trzeba miec mozg, by zrozumiec, ze można wykonac na prosbe pacjenta czynnosci prowadzace do zgonu i skrocenia zwiazanych z choroba cierpien.Mozna też odstąpic od czynnosci prowadzacych do przedluzania zycia beznadziejnie chorego i skrocenia zwiazanych z choroba cierpien(JPII).Moim zdaniem są to jakby dwa rodzaje eutanazji, jednak czesto wobec jej stosowania czy nie zastosowania są rowni i rowniejsi. Skoro w imie wiary można odstąpic od uporczywej terapii głowy kościoła, na jego własne zyczenie, to dlaczego odmawia się tego zwykłemu, szaremu człowiekowi. To moje zdanie.Moge sie mylic, ale eutanazja jest jak dla mnie problemem moralnie czy etycznie nierozwiązywalnym. Moze to i jednak dobrze, bo usankcjonowanie jej moim zdaniem nieuchronnie prowadziłoby do nadużyć, a wowczas już prosta droga do chronionego prawem zabijania.



-
2007/02/25 00:15:18
Cholera właśnie miałem o tym pisać na swoim blogu kiedy wszedłem tutaj i zobaczyłem, że już jest. No nic, daruje sobie swoją notatkę bo zgadzam się z Tobą w pełni. Wystarczy jedna.
-
2007/02/25 00:17:48
W wywiadzie udzielonym Dziennikowi Janusz powiedzial: "Ja nie proszę o eutanazję, ja proszę o zaprzestanie uporczywego podtrzymywania mnie przy życiu. Tu chodzi nie o śmiertelny zastrzyk, ale o sprawdzenie, czy dam radę żyć bez respiratora", swiadomy tego, ze nie absulutnie da rady zyc bez respiratora (co potwierdza w drugim zdaniu). Wedlug mnie nie ulega watpliwosci, ze on tylko prosi tylko o zagwarantowanie bezkarnosci tym, co mu pomoga umrzec, decyzje podejmuje sam.

Mozemy sie klocic o zakres znaczenia slowa eutanazja, ale jedno jest pewne: Janusz sam nie da rady sie zabic. Problem sprowadza sie w tym przypadku do dyskryminacji przy korzystaniu z prawa do poszanowania wolnosci, bo prawo nie zabrania osobom fizycznie zdolnym zabic sie (nikt nie pisze kodeksow prawnych o tym, jak ukarac martwego samobojce), natomiast inwalidzi - deklarujacy swa wole smierci w sposób świadomy - nie mogą tego uczynić z pomocą innych osób. Paradoksalnie prawo do ochrony zycia zabiera im wolnosc decyzji, a choroba zabiera im godnosc.
-
2007/02/25 00:51:09
masz racje-odlaczcie Januszka.Zyjaca roslinka nie kwitnie?
-
2007/02/25 01:07:56
Miałem sen, piękny sen,
a w tym śnie eutanazja była legalna w Polsce, ludzie starsi zaczęli nosić w portfelach wielkie kartki z napisem "Nie zgadzam się na eutanazję.". Każdy obłożnie chory miał systemy podtrzymywania życia podłączone do komputera z zainstalowanym niezawodnym systemem M$ Window$ oraz programem Game_Over. Ludzie cieszyli się że mogą pomóc innym w przejściu na inny świat, a zarząd ZUSu że pieniądze z niewypłaconych emerytur może przeznaczyć na pomoc bardziej potrzebujących obywateli.
:)
-
2007/02/25 01:25:07
Najbardziej denerwują mnie osoby, które mówią, że przecież kiedy on się zabije, to jego rodzina będzie cierpieć... i co kurwa z tego? Cierpienie po zmarłym to jedno z bardziej egoistycznych uczuć jakich doświadczamy. Cierpimy, bo nie będzie przy nas osoby, przy której czuliśmy się dobrze. Cierpimy, bo nie będzie już więcej wywoływać u nas takiego, a takiego uczucia... ktoś chce zaprzeczyć? To niech się zastanowi czy bardziej cierpi po utracie osoby bliskiej czy po utracie osoby zupełnie obcej... Cierpimy bo my, nie ten człowiek który umarł, coś straciliśmy. A jeśli on o to prosi, to nie powinniśmy na to wpływać. Widocznie nie chcieliśmy, bądź nie mieliśmy możliwości, aby zapewnić mu wszystko czego chciał, aby pozostać wśród żywych...

PS. Do wszystkich którzy powierzają wszystko woli Boga... chociaż wiem, że to i tak prowokacja, to jednak napiszę... polecam wam książkę Sługa Boży... może przestaniecie być takimi radykałami, kiedy spojrzycie na coś z drugiej strony.
-
2007/02/25 01:28:05
A'propos papieża - trudno przegryźć rurkę od tracheotomii. Hehe.
-
2007/02/25 02:05:41
haha welinka ty suko wydaje mi sie ze to missionimposible tylko zmienila nick... a tak na temat to kominek masz racje... ludzie starczy tych komentow !!!
-
2007/02/25 08:31:00
Świetna notka.
Pozdrawiam.
-
2007/02/25 09:42:25
Kominku zobacz Sobie ten link :
www.komputery.wp.pl/
kat,12773,wid,8744470,wiadomosc.html?rfbawp=1172392803.122
Gościu dostał 4 lata więznienia za prowadzenie bloga :D A jak myślisz ile Ty dostaniesz ?? hehe
-
2007/02/25 09:52:22
pamiętam program o eutanazji w holandii. Był cholernie subiektywny i w pełnym wymiarze wspierany przez kościół, jednak przeraziła mnie jedna rzecz. Prawo do eutanazji nie stało się tam prawem do samodzielnej decyzji o własnym życiu, lecz prawem do uśmiercania niewygodnych pacjentów. I koniec ja będe przeciwny eutanazji, tak długo jak lekarze uważają się za bogów albo panów życia i śmierci. Czyli po wszechczasy
-
2007/02/25 10:15:03
harvets,
Swiete slowa. Strach i egoizm sprawiaja, ze nie pozwalamy najblizszym odejsc. I potem znajdzie sie taki jeden z drugim, ktory powie, ze nie ma sensu o tym rozmawiac, bo to niczego nie zmieni: no wlasnie jest sens, wrecz obowiazek.

Holandia jest panstwem, w ktorym nie ma tematow tabu: zalegalizowno i prostytucje i lzejsze narkowtyki i eutanazje. Nie znam dokladnych danych, ale przypuszczam, ze jest to panstwo o wyzszym niz Polska wspolczynniku sekularyzacji, przy rozwnie silnej pozycji kosciolow. Kontrowersyjne tematy poddaje sie tam publicznej zdrowej debacie, a obowiazek myslenia i decyzji nie przenosi z jednostki na opiekuncze panstwo. W koncu chodzi przeciez o WYBOR - nikt nikomu na sile nie wstrzykuje nic w ramie.

A argument o zyciu bedacym darem Boga mnie zawsze skołuje: jesli dobrze pamietam, to zycie ziemskie w chrzescijanstwie nie jest najwyzsza wartoscia?
-
2007/02/25 10:56:32
Człowiek tym różni sie od innych istot, że ma wolną wolę, ma wybór... Do mnie argument, że Bóg decyduje o wszystkim nie przemawia.
-
2007/02/25 11:11:31
jak zwykle błyskotliwie :*

(wspiąłęś się na wyżyny..)
mądry pomysł, fajne podsumowanie i bardzo trafne nawiązanie do POPA..
-
2007/02/25 11:19:46
otwarta
Wydaje mi sie, ze w Holandii eutanazja nie jest zalegalizowana, a raczej społecznie akceptowana. Odstępuje sie od karania lekarzy, ktorzy jej dokonuja, choć w ich kodeksie karnym jest to przestępsto. Poza tym, zgadzam sie z Tobą, powinniśmy miec wybór. Mogł z niego skorzystac JPII a nie moze Janusz.
Miłej niedzieli zyczę pozostając w nastroju nieprzysiadalnym.
-
2007/02/25 11:28:37
bena1209
Co z tego, że to życie podtrzymuja maszyny? Dostaliśmyn życie i mamy o nie dbać jak to tylko możliwe. I nie wciskaj mi kitu, że Bóg chciał komuś odebrać życie tylko mu nie wyszło. Przecież to kompletne bzdury.
-
2007/02/25 12:02:08
bieniux,
jakkolwiek to bluźnierczo zabrzmi miałam na mysli, że wolalabym być na miejscu Janusza ( który żyć nie chce, a może ) niż np. Jezusa ( który chciał żyć, a nie mógł).
-
2007/02/25 12:12:15
nie panstwo powinno decydowac o tym by ktos odszedl,nie rodzina chocby i najblizsza...tylko czlowiek ktorego to dotyczy...sam,bez pomocy innych.bo to on bedzie rozliczany przed Stworca ze swych czynow.

tacy ludzie maja przewalone...:/ co to za zycie? nie moc umowic sie z dziewczyna/chlopakiem na randke,nie moc isc pobiegac na lake,nie moc porzucac sie sniezkami,pojsc na impreze,przytulic sie.....
-
2007/02/25 12:31:43
ajkjuponinzejzera,
Spoleczna akceptowalnosc nie uchronilaby lekarzy przed zarzutem przestepstwa, stad wyjatkowosc Holandii, Belgii, Szwajcarii itd. polega na tym, ze stosowne zapisy sa w kodeksach prawnych:

pl.wikipedia.org/wiki/Eutanazja
www.internationaltaskforce.org/hollaw.htm

Mowimy caly czas o przypadkach, gdzie nieelastyczne przepisy zmuszaja osobe w pelni swiadoma do ponizajacego cierpienia skutków nieuleczalnej, bolesnej choroby.

Prawdziwy koszmar etyczny i prawny eutanazji zaczyna sie wtedy, gdy medycyna jest od wiekow bezradna, a pacjent od lat nieprzytomny. Czyli w przypadku tych pacjentów, którzy nie sa w stanie zadeklarowac swej woli w sposób swiadomy.

Milej niedzieli - ja dzis w nastroju minorowym: Toccata i fuga d-moll.
-
2007/02/25 12:33:57
Nie jestem w stanie dawać dobrych rad i wyciągać nimi z opresji Janusza Świtaja. To mnie przerasta. Jak sobie przeszczepie więcej tupetu to skominkowieje, tymczasem jeden Kominek światu całkowicie wystarczy.

Patrząc na niektóre "wypowiedzi", hmmm, chyba pewne jednostki powinny być izolowane.


PS. Wyjątkowo irytujące jest to, że większość "gadających głów" komentatorskich na tym blogu (szczególnie cała banda klakierów) kompletnie nie czyta co mają do powiedzenia inni i nie próbuje powstrzymać się od wypowiedzi ewentualnie postarać się o sensowną dyskusję.

Jeden jedyny Wyciorek1 uznał chyba swoją niższość wobec całego tematu.
-
2007/02/25 12:37:49
:) Ty naprawdę uważasz, że w Polsce rządzi rząd prawicowy? :)
-
2007/02/25 12:46:12
ciemek,
nic na siłę, kapisz?
Byłam przy takiej osobie przez pół roku, męczyła się strasznie. Umarła sama z siebie, było przykro, smutno, ale drugą myślą było "teraz już jej będzie lepiej, nie cierpi". A tym berdziej jak ktoś już nie chce żyć. Nie powinno się zmuszać.
Według mnie zmuszanie go do takiego życia jest dużo gorsze od odłączenia mu aparatury.
-
2007/02/25 12:55:57
Kominek stwierdza, nie włączy się do dyskusji, ale będzie czytał sobie uważnie, bo liczy, że dojdzie do rękoczynów.
-
2007/02/25 13:20:54
bena1209
Rozumiem. Możesz mieć takie zdanie. Jednak mnie nie przekonasz, że odebranie sobie lub komuś życia jest lepsze od zmuszania go do życia. Cel nie uświęca środków. Nie żyjemy w bajce tylko w prawdziwym świecie!
-
2007/02/25 13:21:28
bena1209
Rozumiem. Możesz mieć takie zdanie. Jednak mnie nie przekonasz, że odebranie sobie lub komuś życia jest lepsze od zmuszania go do życia. Cel nie uświęca środków. Nie żyjemy w bajce tylko w prawdziwym świecie!
-
2007/02/25 14:08:58
Temat smierci nie mozna komentowac,bo tu nie ma zadnego rozwiazania...Powinien istniec taki program,gdzie ta wlasnie,chora,cierpiaca osoba,zbolala i myslaca,bo przeciez rozwaza ciagle,boi sie i ma nadzieje..powinien miec mozliwosc decydowania i miec opieke duchowa i fizyczna...Powinien...Ale co tu dalej dyskutowac,skoro wszystko upiera sie w pieniadze...pozdrawiam wszystkich...
-
2007/02/25 14:25:06
z eutanazją to jest jakaś abstrakcja. czysto abstrakcyjnie, jak kominek napisał, wyobrazić sobie, że się leży x lat. ok, mogę to sobie wyobrazić, tylko zawsze jest coś tak głupiego jak nadzieja. wydaje mi się, że z januszem to jest raczej krzyk o pomoc o życie, bo może jednak skoro jego mózg normalnie pracuje, to są jakieś metody, które pomogą reszcie ciała, tylko jest to kwestia dostępnych metod, kasy, miejsca, ratując go kiedys, dali mu właśnie tę nadzieję i jakby zostawili w połowie drogi. może on bardziej liczy na to, że odezwie się ktoś, kto bedzie chciał spóbować mu pomóc. tak, jestem idealistką. ostateczność jest wtedy faktem, gdy jest dokonana.
-
2007/02/25 14:38:14
Cierpienie uswieca, taka jest wola boga, moze Januszek przez swoje cierpienie odkupia grzechy swoich przodkow ?
-
2007/02/25 14:41:06
Ciekawe ile z osób komentujący pomyślało jak pomóc żyć Januszowi, a nie zabić Go i pozbyć się problemu.
Może wystarczyłaby zbiórka pieniędzy na sprzęt taki jaki ma Stephen Hawking, żeby nie musiał się męczyć z tym ołówkiem w ustach. Może trzeba by się z nim skontaktować, wskazać mu cel w życiu. Stephen Hawking na szczęście się nie załamał.

PS. Jest pewna różnica między podtrzymywaniem życia Janusza, który jest w pełni władz umysłowych a stanem osób starych które zmierzają do naturalnej śmierci, przestaje działać im całe ciało razem z mózgiem. Uporczywa terapia przedłuża działanie części ciała ale już nie umysłu.
-
2007/02/25 15:11:00
:)
-
2007/02/25 15:32:43
Sytuacja Janusza jest beznadziejna, nie moze liczyc na eutanazje, ale jezeli jest w pelni swiadomy i chce odejsc, moze sobie zamowic platnego “pomocnika”.
Jak nie mozna czegos oficjalnie zalatwic dajemy lapowke i sprawa z glowy.
Gdyby mial problem finansowy, mozna zrobic zrzutke.
-
2007/02/25 15:57:14
Człowiek, jednostka o wolnej woli moze robic ze swoim zyciem co chce: zarabiac kase, bzykac do upadlego, zostac mnichem lub bezdomnym albo wejsc na odpowiednia wysokosc i skoczyc w dol jak ma chec lub nawet zostac Kominkiem ale tylko pod warunkiem ze jest zdrowa.
Coz za hipokryzja.
Jestes zdrowy i silny rob co chcesz, jestes chory, bezsilny i bezwolny to cierp i siec cicho. Nasz kraj takich potrzebuje. Katolicy beda sie modlic, ksieza zbierac datki, szpitale zamykac, ZUS zadluzac, newsy w wiadomosciach zdadza relacje, UWAGA ma interwencje, niektozy zarobia kase na koszulkach i grach ODLACZ JANUSZA, zdrowym doda otuchy, ze kurwa to nie ich spotkalo.
Wniosek nasuwa sie sam: chorych nie traktuje sie jak ludzi.
Zgadzam sie z toba Kominku ze nalezy mu dac mozliwosc i jesli sie zdecyduje bedzie to pewnie bardziej swiadome i przemyslane dzialanie niz niejednego samobojcy ktorzy w wiekszosci przypadkow sa pod silnymi emocjami.
-
2007/02/25 16:18:23
Do prztymuc: zgadzasz sie ze trzeba mu dac mozliwosc ale jak to widzisz realnie ?
-
2007/02/25 16:18:33
Zazdroszczę wszystkim, którzy potrafią jednoznacznie określić swoje stanowisko w tej sprawie. Ja po prostu nie wiem co się powinno, co należy, co jest słuszne a tym bardziej co ja bym zrobiła. I niech tak zostanie.

Jednak niektóre z Waszych wypowiedzi budzą we mnie zdecydowany sprzeciw. Zwłaszcza te dotyczące wolności i te związane z rzekomym altruizmem rozwiązań eutanatycznych.

1. Wolność
Traktowanie eutanazji jako wyraz szacunku dla wolności chorego człowieka jest dla mnie poważnym nieporozumieniem. Wolność to nie tylko możliwość samodzielnego decydowania o swoim życiu, to również pełna odpowiedzialność za podejmowane decyzje i ponoszenie wszelkich związanych z nimi konsekwencji (łącznie z okrutnym cierpieniem). Wolny człowiek godzi sie również z tym, na co nie ma żadnego wpływu (np. wrodzone, nieuleczalne dyfunkcje organizmu, ale rownież starzenie się, itp.). Chory człowiek, który prosi o śmierć rezygnuje ze swej wolności. Ktokolwiek, kto dokonuje eutanazji, z jakichkolwiek pobudek, przyjmuje na siebie prawo do decydowania o czyimś życiu i tym samym zabiera mu wolność.

2. Altruizm eutanazji
Jeśli uznamy, że żałoba po zmarłym jest jednym z najbardziej egoistycznych uczuć jakich doświadczamy w naszym życiu, to równie dobrze możemy uznać, że zgoda na uśmiercenie cierpiącego człowieka wiąże się z ukróceniem własnych cierpień z tym związanych. Cierpimy, kiedy nasi bliscy cierpią. "Niech on już umrze, bo ja tego dłużej nie zniosę" - znacie to? Śmiem przypuszczać, że większość z Was po śmierci ukochanej osoby, która żyła w męczarniach (również Waszych) odczułaby przede wszystkim ulgę.
Nie mam więc pewności czy eutanazja to przede wszystkim zakończenie cierpień chorej osoby czy cierpień tych, którzy jej w tym towarzyszą. I gdzie tu wtedy altruizm?


I jeszcze jedno - na koniec. Tym, którzy twierdzą, że nie ma sensu wypowiadać się w sprawach, których się bezpośrednio nie doświadczyło, proponuję wsadzić sobie kij w oko :)
Takie stanowisko najczęściej wynika nie z rzetelności i odpowiedzialności za słowa, a raczej z ignorancji i strachu przed ośmieszeniem się.
-
2007/02/25 16:40:09
szare, bo jak tu widzisz, najłatwiej się decyduje i dyskutuje o czyimś życiu. jak czytam w różnych miejscach wypowiedzi o eutanazji, to jestem coraz bardziej przekonana, że społeczeństwo [chyba żadne] nie dorosło do tego. dla mnie osobiście odebranie życia komuś, kto sam, pełni świadomy o to prosi, bez wzgledu na okolicznosci bedzie zastępstwem samobójstwa. jeśli świat, zamiast leczyć, stosować będzie eutanazję, to za kilkadziesiat lat będzie na świecie utopijnie idealnie. tylko młodzi i zdrowi. reszta będzie sie sama eliminowac w chwilach załamania. moze tam zmierza ewolucja? sic!
w holandii starsi ludzie podobno boją się iść do szpitala, żeby im rodzina nie pomogła odejść do wieczności. podobno rodziny zmarłych sądza się miedzy sobą, udowodniając sobie, czy śmierć była wynikiem woli zmarłego, czy silnego jego o tym przekonania przez bliskich. a i tak chodzi o spadek. widać, że chyba trochę ich to przerosło.
-
2007/02/25 16:46:01
Szare,
Fakt, Twój drugi punkt daje do zastanowienia... ale po przemyśleniu, stwierdzam, że ktoś komu ulgę sprawi odejście drugiego człoweika, mimo że mu bliskiego, nie będzie specjalnie cierpiał po jego śmierci. W końcu jej chciał prawda? Tyle, że on cierpiał nie w chwili zgonu danej osoby. On cierpiał już w chwili, gdy osoba dobrze mu znana zmieniła się w *warzywo*. Więc w pewnym sensie osoba, która była mu bliska już zginęła... i nie jest tą samą osobą, którą się kochało/uwielbiało/doceniało (bądź czuło jakiekolwiek inne uczucie). Więc faktycznie, można by po definitywnej śmierci, odczuć ulgę, co nie oznacza, że wcześniej mimo wszystko wycierpiało by się swoje...

Co ostatniego akapitu, nic dodać, nic ująć. Coś z tego bloga, może jednak wyniose ;)

PS. Notka pisana w pośpiechu - może być nieco nieskładna...
-
2007/02/25 16:47:30
Ten cały szum medialny, który Janusz wywołał jest jednym wielkim wołaniem o pomoc. Sam zaznaczył, że gdyby zapewniono mu odpowiednią opiekę, nie prosiłby o eutanazję.
Czy nie widzicie, że postawił sprawę jasno : POMÓŻCIE MI !... Chcę dalej żyć.
Może przez nagłośnienie tej sprawy ma nadzieje, że ludzie otworzą oczy na jego cierpienie ( może i innych osób w tak ciężkiej sytuacji ) i ruszą wreszcie dupy żeby pomóc? Ktoś słusznie zauważył - zbiórka pieniędzy i sprzęt jaki posiada Stephen Hawkin. Pozostaje jednak pytanie. Czy Janusz chciałby żyć w taki sposób?



Co do jego matki. Każda ( w każdym razie normalna matka) darzy dziecko tak silną miłością, że nie prosiłaby o jego uśmiercenie.
Chyba, że obojgu chodzi o postawienie tego w takim świetle, aby ktoś się wreszcie zainteresował cierpieniem jej syna.
-
2007/02/25 16:51:51
ml,
spolecznstwo nigdy nie dojrzeje do eutanazji. Żaden człowiek nie ma takiej mocy, aby decydować o życiu innego człowieka. Jednak to samo społeczeństwo dało Januszowi nadzieję pozostawiając go przy życiu.
-
2007/02/25 16:56:39
Coś mi przyszło do głowy.

Janusz prosi o zaprzestanie terapii i śmierć. Chce społecznej akceptacji dla swojej decyzji, chce zagwarantować bezkarność osobom, które mogłyby mu pomóc umrzeć. Rozpoczyna kampanię medialną, bo chce, by inni nie musieli przechodzić przez to samo co on.

Niby szlachetne, prawda? Ale to, co robi ani na krok nie zbliża go do celu. Nie wyobrażam sobie, by ktokolwiek spełnił żądania Janusza - żaden lekarz czy prawnik nie zrobi nic pod ostrzałem opinii publicznej. To zbyt drażliwa kwestia, jest wiele wątpliwości i żadnego prostego rozwiązania.

Szum medialny wcale sprawie Janusza nie pomaga. Wręcz przeciwnie - bardzo szkodzi. Ten szum, to szukanie akceptacji dla własnej decyzji. Co oznacza, że ktoś ma wątpliwości - może sam Janusz, może jego rodzice. Bo inaczej już dawno temu pewnej pięknej nocy Janusz umarłby spokojnie we śnie. Nie wierzę, że nie dałoby się tego zrobić po cichu. Podejrzewam, że żaden lekarz, czy prokurator nie wnikałby w taką śmierć - ot, ciężko chory człowiek zmarł, niewydolność krążenia, infekcja, czy cokolwiek innego. Sposób pewnie można znaleźć, tak aby to w miarę naturalnie wyglądało.

Czy byłoby to zabójstwo? W świetle prawa tak. Ale jeśli, ani Janusz, ani jego rodzice nie mieliby wątpliwości, co do słuszności tego czynu, to w ich pojęciu morderstwem tego nie można nazwać. Ten czyn obciążałby tylko ich sumienia.

Szum medialny zdecydowanie szkodzi Januszowi, bo gdyby teraz umarł sobie spokojnie we śnie, to nikt w naturalną śmierć tak prędko nie uwierzy. A skoro Janusz tak medialnie walczy o swoje, to może oznaczać, że wcale nie jest na śmierć gotowy, wcale jej nie chce. Albo nie chcą tego jego rodzice.

-
2007/02/25 16:57:05
Cala ta dyskusja o autanazji to bullshit. Ludzi ktorzy sa nieuleczalni nie powinno sie leczyc.
I tak jest za duzo ludzi na swiecie.
-
2007/02/25 16:59:15
otwórz oczy, czyli zyjemy w kraju, w którym ludzie sami proszą o śmierć? to może taniej będzie wprowadzić do aptek, bez recepty, zestaw małego eutanazyjczyka. strzykawka ze środkiem uśmiercającym + tabletki nasenne? po co mieszać w to całe społeczeństwo? niech ludzie w 4 ścianach sobie o tym decydują. (sic!)
-
2007/02/25 17:00:41
otwórz.oczy,

napisałam komentarz, wysłałam i okazało się, że podczas mojego stukania w klawisze pojawił się Twój głos - tak sam jak mój, z czego ciesze się, bo nie jestem w swoich odczuciach odosobniona :)
-
2007/02/25 17:12:51
Społeczeństwo postrezgam jako każdego człowieka, co chyba jest akurat poprawne, a chodziło mi o to, że właśnie żaden człowiek nie dojrzał - czyt. również nie jest w stanie - do odbierania komuś życia. Chyba, że mówimy o płatnych zabójcach :)
A jeśli chodzi o zestaw "Małego Eutanazyjczyka".... Hmmm... :):)

ag_nessie,
ja również muszę się z Tobą zgodzić - bo czy po takim nagłośnieniu sprawy jakikolwiek lekarz ( bądź inna osoba trzecia ) zdoła wykonać "wyrok" ?

ekonat,
Na śiwecie jest za dużo ludzi tak egoistycznych jak Ty...
-
2007/02/25 17:14:00
*świecie :)
-
2007/02/25 17:18:25
Rezygnacja z uporczywej terapii to nie jest eutanazja. Eutanazja, to rozmyślne spowodowanie, przyśpieszenie śmierci osoby nieuleczalnie chorej, czasem na jej żądanie. Jak ktoś nie widzi różnicy, to mnie cycki opadają.

harves, szare, ml76
Święte słowa. podpisuję się pod nimi obydwoma ręcyma.
-
2007/02/25 17:18:56
otworz oczy, własnie to jest paranoja. że całe tłumy ludzi dyskutują sobie o sensie życia kogoś tam. ja sobie nie wyobrażam, być na miejscu takiej osoby. być takim januszem i czytać, jak to każdy wie, czy on powinien żyć czy nie, a to takie dyskusje przy kawce i papierosku. podobno cywilizacja poszła do przodu. taaa. chyba sam bóg, jeśli istnieje, nie ma takiego kompleksu boga, jak ludzkość :)
-
2007/02/25 17:27:13
ml,
Tak, to jest paranoja. Ale Janusz sam doprowadził do tego, że cała Polska o nim mówi. I święta racja - siedzę sobie w domu, popijam kawe i dyskutuję o rzeczy, która jest sprawą stworzyciela - prawu do życia i śmierci.
Co jednak nie zmienia mojego zdania - to jest wołanie o pomoc . O lepszą opiekę. Ciekawe, czy gdyby Janusz otrzymał w końcu zgodę ( lub inaczej - obarczył jakąś osobę ciężarem morderstwa )na zakończenie swojego wieloletniego cierpienia, miał na tyle odwagi, aby faktycznie to uczynić.
-
2007/02/25 17:27:58
Do otworz. oczy: moja wypowiedz nie ma nic wspolnego z egoizmem. Sztucznie utrzymujemy przy zyciu jednostki chore. Na szczescie natura potrafi sobie z tym poradzic.
-
2007/02/25 17:35:31
Do otworz. oczy:

Naiwne jest utrzymywac ze sprawa Janusza jest sprawa stworzyciela – prawa do zycia i smierci.
-
2007/02/25 17:35:34
Trzeba być hipokrytą, aby żałować człowieka z tytułu domniemanego niewyobrażalnego bólu, jaki sprawia mu życie a jednocześnie sądzić, że wybrałby życie, bo liczy , ze ktoś 'to zrobi za niego'.
Prosi o śmierć? Dać mu możliwość zadania jej sobie samemu. I czekać. A reakcja byłaby miernikiem jego determinacji.
-
2007/02/25 17:36:07
A czy gdyby taka tragedia dotknęła kogoś z Twoich bliskich ( tfu, tfu :)) jakiego byłbyś zdania ? Gdyby Twoje dziecko nie chciało dalej żyć nie robiłbyś wszystkiego, aby znalazło w sobie jeszcze pokłady sił i cieszyło się jak tylko się da z życia ? Nie starałbyś się mu pomóc ?
Twoje zdanie jest podobne do zdania matki Janusza.

Nigdy nie powiedziałabym, że proszę o śmierć mojego dziecka. Nie pomyślałabym tak nawet. NIGDY! nie zależnie od stanu w jakim by się znajdowało... Zawsze szukałabym wyjścia.
-
2007/02/25 17:38:29
ktosiaczek,
właśnie ! Gdyby postawiono go przed możliwością odebrania sobie życia, zapewne diametralnie zmieniłby zdanie.
Co już udowodnił mówiąc, że gdby zapewniono mu odpowiednią pomoc, nie prosiłby o śmierć.
-
2007/02/25 17:41:23
Do otworz. oczy:

Mysle ze lepszym rozwiazaniem byla by smierc chorego dziecka i urodzenie nowego o zdrowszych genach
-
2007/02/25 17:46:18
Ekonat !
Czy Ty sie zastanowiłeś nad tą wypowiedzią ??!! Jeśli jest to w pełni przemyślane - c chyba nie chcę rozmawiać z takim... powiedzmy jak wcześniej - egoistą !
Jak dziecko Ci się ubrudzi to też sobie zrobisz nowe zamiast je umyć ?!
Ile Ty masz lat ? Słyszałeś o takim pojęciu jak miłość macierzyńska ?
-
2007/02/25 17:46:20
ekonat,
taaak, dzieci to jak ciastka - wyszedł Tobie zakalec, więc z nim do śmieci, a Ty zabierasz się za kolejne, licząc, że tym razem wszystko będzie ok.
Ciekawe, że rodzice nawet bardzo chorych dzieci, już po ich narodzinach, z rzadka podzielają Twoje zdanie.
-
2007/02/25 17:50:11
ag_nessie,
Zaczynam Cie lubić :)
-
2007/02/25 17:52:29
otwórz.oczy,
ja Ciebie też :)
-
2007/02/25 17:53:43
Do otworz.oczy:

Nie mowimy tu o przeziebieniu tylko o nieuleczalnej chorobie, gdybys wiedziala ze dziecko jest kaleka, mentalnie i fizycznie
-
2007/02/25 17:55:13
stchórzył?
miał 85 lat, wiązankę schorzeń.
śmierć pod respiratorem była kwestią godzin.
prawda jest taka, że nie schował się ze swoją nieestetyczną starością.
mógł jednak zadecydować o tym kiedy chce umrzeć i sądzę, że Januszowi też powinno się dać taką możliwość.
nie życzę mu jednak śmierci.
mam nadzieję, że kiedyś powstaną specjalne instytucje dla ludzi takich jak Janusz, składające się z wolontariuszy, którzy opiekowali by się chorymi, co nie angażowałoby najbliższych.
do tego jakiś sprzęt umożliwiający opuszczenie czterech ścian.
swoją drogą ...
krytykujesz ustawianie "żałobnych" statusów po JPII.
spoko, to może być śmieszne, gdy przypomnimy sobie raz do roku, tak jak wszyscy. następnie, tak jak reszta, wrócimy do śledzenia losów jakiejś polskiej izaury.
pytam bez wrzutu a z ciekawości - jak Ty pamiętasz?
-
2007/02/25 17:58:25
Ekonat,
to Ty mówisz o dziecku jak o starej parze butów !
Miałbyś na tyle siły, aby swoje własne dziecko skazać na śmierć?
Gdyby przyszło co do czego nie dałbyś rady - chyba , że rozmawiam z osobą pozbawioną jakichkolwiek uczuć.
-
2007/02/25 17:58:39
Do otworz.oczy:

W naturze jest inaczej: Byly badania na szczurach, kiedy plod zostal zarazony komorka rakotworcza, samica zagryzala je zaraz po urodzeniu
-
2007/02/25 18:03:39
Do otworz.oczy:

Uczucia jedno a zdrowy rozsadek drugie
-
2007/02/25 18:03:48
Ekonat !
Porównujesz ludzi do szczurów ?!

W takim razie życzę smacznego.

Widzę, że i tak masz spatrzony światopogląd. Pa
-
2007/02/25 18:07:33
Do otworz.oczy:

Nie porownuje. Chcialem tylko podkreslic ze odbiegamy od natury, oslabiamy geny naszych przyszlych pokolen
-
2007/02/25 18:10:01
lalia,
Ja nie pamiętam.
-
2007/02/25 18:11:31
Za legalizacją eutanazji będzie ten kto był świadkiem ogromnego cierpienia. Cierpienia długoletniego, takiego że mimo bólu fizycznego człowiek nie jest juz wstanie uronić łzy, codziennie błagającego o szybką śmierć. Za eutanazją będą ludzie, którzy znosili gniew, frustrację, wieczne niezadowolenie osoby chorującej spowodowane zmęczeniem i uzależnieniem od leków, głównie morfiny. Osoby te wiedzą jakim upokorzeniem dla osoby chorującej jest brak kontroli nad własnym ciałem. Obserwowanie powolnej śmierci jest niewyobrażalnym przeżyciem i nikomu nie życzę by tego doświadczył.
-
2007/02/25 18:11:31
Nie powinnam, k***a nie powinnam , ale jednak muszę się zapytać : Co do ma do cholery wspólnego z osłabianiem genów przyszłych pokoleń ?!
Czy według Ciebie Janusz będzie się pieprzył z jakąś laską i przez to cokolwiek osłabi ?! Weź ty się człowieku zastanów porządnie. Idź do dobrego lekarza . Albo nie.
Żegnam
-
2007/02/25 18:14:10
kominku,
Nie udawaj potwora - sam się kiedyś w notce przyznałeś, że pamiętasz ;)
-
2007/02/25 18:17:31
do otworz oczy:
to co pisalem bylo do twoich wypowiedzi odnosnie nieuleczanie chorego dziecka i nie ma nic wspolnego z Januszem.
-
2007/02/25 18:19:11
otworz.oczy,
Na pewno sie mylisz.
-
2007/02/25 18:22:56
...powiedział Kominek.
- Mistrz ma zawsze rację - odparła, po czym wycofała się w ciemny kąt, aby obserwować jak Mistrz gotuje parówki.
-
2007/02/25 18:25:17
ekonat,

czyli według Ciebie rodzice rozpaczający, bo właśnie poronione zostało dziecko, bo zmarło tuż po porodzie z powodu wad genetycznych, to idioci? Zamiast ronić łzy powinni pomyśleć rozsądnie, mieć na względzie dobro całej populacji i jak najszybciej zabrać się za produkcję następnego dzieciaka?

Tak, zgadza się, że człowiek zrobił wiele, by poprawić naturę, jeśli chodzi o śmiertelność jednostek i długość życia. Ale m.in. dlatego człowiek jest dziś gatunkiem dominującym na tej planecie, bo wie i umie 'obchodzić' prawa natury, którym bezwolnie podlegają zwierzęta. Oprócz biologii jest jeszcze sfera uczuć wyższych, o tym zdaje sie nie pamiętasz.


-
2007/02/25 18:31:03
ag_nessie,
Sfera uczuć wyższych. Jeśli patrzymy pod tym kątem - to co możemy powiedzieć o matce Janusza ? Czyżby takiej sfery nie posiadała ?

Jak bardzo człowiek musi cierpieć by prosić o śmierć własnego dziecka ?

A może ( chociaż na poierwszy rzut oka jest to absurdem ) i Janusz, i jego matka chcą sprawić takie wrażenie, że On musi umrzeć jeśli nie dostanie odpowiedniej opieki ?

Czy to wszytsko nie zazyna wykraczać poza jakąkolwiek sfere ludzkich uczuć ?
-
2007/02/25 18:33:30
otworz.oczy,
Miałem cichą nadzieję, że przekonasz mnie o własnej nieomylności.
-
2007/02/25 18:36:54
kominku,
miałam przez bardzo długą chwilę ochotę dodać, że JA się nigdy nie mylę , ale jako nowa uczennica Kominka bałam się odrzucenia od ciepłego półdupka Mistrza :)

Nowy użytkownik ze mnie i już Kominek dwa razy bezpośrednio do mnie się odezwał.

Zaczynam mieć nadzieję na kawę :
-
2007/02/25 18:37:30
Niestety zgadzam się z ekonatem. Jeśli pozwalamy przeżywać kobietą, które mają problemy z naturalnym porodem, jeśli pozwalamy przeżywać dzieciom przedwcześnie urodzonym lub dzieciom chorym eliminujemy selekcję naturalną, w której przeżywają te osobniki które są najsilniejsze z "najlepszymi genami". "Zatrzymywanie" i kumulowanie w środowisku "słabych, złych" genów nie jest korzystne, może mieć w przyszłości opłakane skutki. Gdyby moje dziecko miało do końca życia cierpieć i być uzależnione od innych wolałabym by tego nie doświadczyło. Możecie pisać, że jestem zimną suką...
-
2007/02/25 18:37:58
Do ag nesse:
Nigdy nie nazwalbym rodzicow idiotami dlatego ze rozpaczaja po poronieniu. Nazwal bym ich idiotami gdyby wiedzac ze maja wady genetyczne decydowali sie na urodzenie dziecka.
-
2007/02/25 18:38:05
Najlepiej niech popełni jakieś przestępstwo internetowe, dostanie karę śmierci bo podobno ma wejść:)
-
2007/02/25 18:38:52
Tzn. nie ma wejść tylko kaczyński ją popiera, czyli zaniedługo wejdzie...
-
2007/02/25 18:40:52
otwórz.oczy,

daleka jestem od osądzania kogokolwiek, orzekania, że ten o to osobnik czy ta osobniczka to istota pozbawiona uczuć wyższych. Zawsze są jakieś okoliczności, jakieś emocje, z których otoczenie nie zdaje sobie sprawy.

Prawdopodobnie w tej sprawie także są takie okoliczności i emocje, które sprawiły, że światu przedstawiono prośbę o śmierć Janusza. Czy to oznacza, że jego matka jest potworem? Czy to oznacza, że jego najbliżsi to pozbawione uczuć humanoidy? Ja nie potrafię ich tak osądzić, nie czuję się uprawniona do takich sądów.

Natomiast zastanawiam się nad powodem wywołania tego całego medialnego szumu, tym bardziej - o czym pisałam już wcześniej - wcale to sprawie Janusza nie pomaga.

-
2007/02/25 18:45:06
jestem przeciwna eutanazji w przepisach prawnych. naturalnie każdy decyduje o tym czy chce żyć czy nie, ale moim zdaniem w polskim prawie nie powinno się na nią pozwolić.
-
2007/02/25 18:45:27
arabidopsis_thaliana,
Z całym szacunkiem - jesteś zimną suką.

I dziwi mnie, że kobieta również może w taki sposób wypowiadać się o cudzie życia.

Kumulować to możesz w loteriach.

Ag_nessie,
Szukam tego właśnie w necie. Słyszałam wywiad z jego matką w radiu i sama powiedziała, że gdyby Janusz otrzymał odpowiednia opiekę. nie prosiłby o eutanazję, bo jak sam twierdzi, nie chce być ciężarem dla rodziców.
Wydaje mi się, że tu wcale nie chodzi o eutanazję.
Po prostu on potzrebuje lepszej opieki, która do tej pory nie była mu zapewniona. A po takim szumie - z pewnością będzie.
-
2007/02/25 18:45:36
widzę, że kominek to stary głupi chuj bez jaj, który wypieprza moje wpisy podczas kiedy są na blogu takie, które głupsze od moich. brudas kurwa
-
2007/02/25 18:46:03
ginuwine,
a'propo Kaczyńskiego zacytuje ci tekst z basha, bo może nie znasz:
(Artur) Kaczyński zawsze lubił duże wyzwania
(Artur) Najpierw piękna żona
(Artur) Teraz tanie państwo
-
2007/02/25 18:47:13
ekonat,
arabidopsis_thaliana,

rozumiem Wasze argumenty, ale nie bardzo widzę sposób, jak te postulaty wcielić w życie.

Człowiek jest istota biologiczną, podlega prawom biologii, ale nie tylko. Jest jeszcze kultura, sfera wartości i norm, uczucia i emocje - tego nie sposób przeskoczyć. Choćbyśmy nie wiem jak się starali nie zredukujemy człowieka do biologii. Z resztą były już takie próby, np socjobiologia Wilsona (człowiek = opakowanie genu; to geny kierują naszym zachowaniem itd). Nie powiodło się. Niestety zbyt skomplikowane z nas stworzenie, by mierzyć los człowieka tymi samymi miarami, co istnienie reszty żywych organizmów.

-
2007/02/25 18:52:05
ekonat, "Mysle ze lepszym rozwiazaniem byla by smierc chorego dziecka i urodzenie nowego o zdrowszych genach". rodzice ci to powiedzieli?
-
2007/02/25 18:54:13
Kominku: pierwszy raz od dosc długiego czasu sie z Toba zgadzam ;)
-
2007/02/25 18:55:11
normalny człowiek jak nie chce już żyć to ma wyjście: jeśli starczy mu odwagi to może popełnić samobójstwo.
w przypadku janusza nawet to jest niemożliwe. nie może nawet podnieść ręki, żeby sobie odłączyć respirator. on nie ma żadnej możliwości decydowania o swoim zyciu!
-
2007/02/25 18:59:14
otworz.oczy : zrób waćpan to, co masz w nicku. Chyba, że rzeczywistość cię przerasta. Ta cywilizacja 'jedzie' już tylko na farmacji i medycynie. Kiedy powszechnie zaczęliśmy używać antybiotyków czy ratować ludzi którzy bez nowoczesnej techniki nie dożyliby nigdy wieku rozrodczego sprawiliśmy, że geny które kiedyś zostałyby usunięte przez ewolucję propagują się dalej w najlepsze. Zabierz ludziom leki i populacja się wali. Science fiction? Wystarczy krach ekonomiczny, wojna, czy co bardziej zjadliwa bakteria i wszyscy się o tym przekonany jak bardzo rasa ludzka sama się osłabiła.
-
2007/02/25 19:05:56
nie pan - panna :)
Ale masz rację. Gdyby zabrać ludziom leki połowa z nich nie przeżyłaby kolejnego dnia. Jednak w żadnym komentarzu nie zaprzeczyłam temu, ani też o tym nie wspomniałam. Chodzi mi tylko o to, że cała ta dyskusja jest według mnie niepotrzebna, ponieważ Januszowi nie chodzi wcale o to, aby zakończyć takie życie. Potzrebuje on lepszej opieki, może sprzętu.
Janusz potrzebuje więcej pieniędzy. Bo i tak to wszystko do tego sie sprowadza.
To jest moje zdanie na ten temat.
A teraz lecę do sklepu po jakieś dobre winko. :) Pa
-
2007/02/25 19:06:26
otworz.oczy

No cóż, jestem kobietą i potrafię sobie wyobrazić, że mimo miłości macierzyńskiej pragnę jednocześnie śmierci mojego cierpiącego dziecka. Tyle, że nie utożsamiam śmierci ze złem, a życia z dobrem.

Jeśli życie jest cudem, to czym jest śmierć?
-
2007/02/25 19:07:10
Do arabidopsis_thaliana:
nie jestes zimna suka, nie mozna tak nazywac kobiete ktora pragnie miec zdrowe i dobrze rokujace dzieci.

Do ag nesse:
Wybierz odpowiedniego partnera
-
2007/02/25 19:12:36
szare,
śmierć również jest cudem. Może tylko w troche innym tego słowa znaczeniu.
nigdy nie zostałam na szczęście postawiona w takiej sytuacji ( i mam nadzieję, że nie będę ), ale wydaje mi się, że nie potrafiłabym wołać do całej Polski : Zabijcie moje dziecko !
Jednak chyba teraz uświadomiłaś mi, że troche mnie to przerosło.nie chcę sie stawiać (nawet przykładowo) w takim położeniu. Ale jednak wydaje mi się, że szukalabym każdego możliwego rozwiązania. Szczególnie, że w przypadku Janusza można się z nim porozumiewać.
Pa :)
-
2007/02/25 19:17:25
ag_nessie
zwierzęta również mają uczucia, swój kodeks i rytuały, które można nazwać kulturą. Zawsze zastanawiam się czemu wśród ludzi panuje aż tak wysokie poczucie wyższości i odrębności? W końcu też jesteśmy zwierzętami.
ml76
Bardzo rzadko spotykam się z taką opinią wśród rodziców, bowiem Ci za bardzo kochają swoje dzieci i nie chcą pozwolić im odejść. Są również tacy którzy uszanują wole dziecka i skrócą jego męki, nawet jeśli to jest niezgodne z prawem.
otworz.oczy
Podtrzymywanie "na siłę" czyjegoś życia, wbrew jego woli jest prawdziwą bezdusznością i egoizmem. I chciałabym być świadkiem cudu życia a nie o cudu CIERPIENIA I BÓLU.
-
2007/02/25 19:22:19
szare,

dla mnie również śmierć nie jest złem, wręcz przeciwnie - to dobro, którego wielokrotnie niepotrzebnie się lękamy. Nie chciałabym tylko z indywidualnych emocji czynić prawa. Bo śmierć ma to do siebie, że jest nieodwracalna. Dziś można pozwolić komuś umrzeć, jutro - okrutnie tego żałować. Poza tym, prawo ma to do siebie, że stara się być jednolite i bezwyjątkowe. A każdy przepadek decydowania 'życie czy śmierć' jest inny.

ekonat,
wierz mi, partner będzie odpowiedni wybrany. Tyle, że jego genotyp i fenotyp nie będą decydującymi argumentami :)

-
2007/02/25 19:27:33
Komin mam jedno pytanko.
Czy chciałbyś pomóc temu chłopakowi w odejściu z tego świata???

Proszę odpowiedz!!!!!
-
2007/02/25 19:29:44
arabidopsis_thaliana,

zwierzęcych rytuałów i kodeksów nie nazwałabym kulturą. Chyba, że zmienić definicję kultury.
Tak, jesteśmy zwierzętami. Ale, nie tylko(!) zwierzętami. Choćby dlatego, że prowadzimy takie dyskusje, jak ta tutaj; dlatego, że potrafimy postępować wbrew instynktom; dlatego, że rozwinęliśmy na wysokim poziomie myślenie abstrakcyjne. To nie jest nieuzasadnione poczucie wyższości, to specyfika człowieczeństwa.


-
2007/02/25 19:34:39
do ag nesse:
mialem na mysli do zaplodnienia a nie do wspolnego zycia :)
-
2007/02/25 19:39:02
Ja tam uważam, że skoro każdy jest wolny, odpowiada za siebie itp. itd. to więc dlaczego eutanazja miałaby być zabroniona? Jedno zaprzeczałoby drugiemu! Dajmy ludziom wolny wybór, ich sprawa, po co mają się męczyć, żyjąc w depresji, smutku, załamaniu, cierpieniu, chorobie, no i świadomności swoich policzonych dni. No ale ptrząc na to z drugiej strony, strony bycia chrześcijaninem, sądze, że jest jakby nie patrząc zgoda i decyzja na własną śmierć, czyli - nazywając to po imieniu - samobójstwo, a samobójstwo topiekło, grzech ciężki... I sama nie wiem, w tej sprawie nie jestem po żadnej stronie. Totalny obiektywizm.
-
2007/02/25 19:41:58
arabidopsis_thaliana,
jest w tym racja, ale ja cały czas mówię o decydowaniu o śmierci własnego dziecka.
Czy nie uważasz, że ze strony matki Janusza byłoby rozsądniej wołać o pomoc finansową niż o śmierć dla swojego dziecka ?

Ekonat,
ja nie poszłabym do łóżka z facetem, który ma odpowiednie geny, ale np. jest debilem :)
Chociaż człowiek pod wpływem alkoholu robi różne rzeczy...
-
2007/02/25 19:42:09
ag_nessie
w takim razie martwi mnie to nasze człowieczeństwo ;)
-
2007/02/25 19:43:40
do she1506: kominek napisal: To nie jest miejsce dla Ciebie, jeśli Twoje życie składa się ze złudzeń.
-
2007/02/25 19:46:07
ag_nessie
To zaczyna być ciekawe. Jeśli prawo miałoby decydować o śmierci, to musiałoby również decydować o narodzinach. Zabawne - paragraf X: "w tej i w tej sytuacji można zabić człowieka", paragraf Y: "w tej i tej sytuacji można robić dzieci". Byłoby cudownie przed seksem studiować kodeks karny ;)
-
2007/02/25 19:46:13
do otworz oczy: przeczytaj "Wojny plemnikow" - Robin Baker
-
2007/02/25 19:54:18
otworz.oczy
Ech z Januszem sprawa jest dziwna! Chce żyć ale do czasu, do którego rodzice będą mogli się nim opiekować.
Jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze...? Może...
Sedno sprawy może tkwić także w poruszeniu tematu tabu, jakim niewątpliwie w naszym pseudokatolickim kraju jest eutanazja. Wywołanie burzy medialnej i zmiany w naszym kodeksie prawnym...
Powinna prosić o pomoc finansową oraz ubiegać się o możliwość przeprowadzenia eutanazji po ich śmierci...
-
2007/02/25 19:57:18
arabidopsis_thaliana,
zastanówmy się... czy człowiek, który chce umrzeć po śmierci rodziców naprawde potrzebuje do spełnienia sie śmierci ?
Przecież on się boi samotności.
A teraz, tak, potzrebuje pieniędzy. I innych opiekunów prócz rodziców.
Gdzie się podziali jego krewni ?
Lece na prison break :)
PA :)
-
2007/02/25 20:33:20
kamilek-debilek
Cieszę się że na tym blogu znajdzie się czasem ktoś taki jak ty i nie pozwoli dyskusji na na osiągnięcie jakiegoś zbyt górnolotnego toru. Szacuneczek
-
2007/02/25 20:35:21
A najfajniejsze jest jak zdrowy katolik próbuje zwijającego się z bólu ateistę przekonać, że tylko Bóg ma prawo decydować o naszym życiu :) To by był piękny temat na sztukę. W roli ateisty Borys Szyc, a katolika Piotr Adamczyk.
-
2007/02/25 21:13:07
Jestem za eutanazja, ale boje sie, ze moglaby byc zbyt czesto naduzywana.Bol i strach potrafi tak strasznie czlowieka upodlic, ze tylko ktos kto przezyl ciezka chorobe moze zrozumiec czym jest powolne umieranie
-
2007/02/25 21:15:29
Zdaje sie, że poruszyles temat, na ktory kazdy ma swoje argumenty zarowno na tak jak i na nie.

I nie uwierzę wybaczcie osobom, które twardo się tu wypowiadają iż autor ma 100% racji, zgadzają sie z każdym jego słowem. Zalatuje mi tu takim dupolizustwem.

W woli ścisłości, jako iż komentarz to komentarz i mam prawo się wypowiedzieć, a skoro się już zdecydowałam to to uczynię.

Nie mówię tak, ani zdecydowanie nie. Nie było mi dane zaznać takiej sytuacji, nie jestem pewna czy kiedykolwiek bym chciała. Ale jeśli już tak by być musiało, wiem jedno że starałabym się walczyć, trzymać ostatniej nadzieji. I nie wykluczam, że przyszedłby zapewne moment, w którym bym się poddała.

Rodzice Janusza na codzień przeżywają zapewne ogromne katusze w związku ze swoja decyzję. A takie cudze pierniczenie kto by co zrobił/ kto ma racje a kto nie w niczym nie pomaga. Fajnie sie gada o kimś, super jest się postawić w czyjejś sytuacji i wymądrzać. Gorzej gdy to nasza chwila, nasze cierpienie na nas spada.

Ps. Do autora. Długość komenta zapewne przekroczyła dopuszczalne maksimum. Zrób z nim więc co zechesz. Nie był on jasno kierowany w Twą stronę, jedynie z myślą o ludziach którzy nie mają własnego zdania..
-
2007/02/25 21:16:51
Komin...
Też jak to wszystko czytasz to Cię skręca ze śmiechu?
Ja pierdolę jakie poważne teorie!
Oj, uchlałem się troszkę, ale uwierz mi - tylko po pijaku można czytać te doktoranckie wywody...
Czemu jak tu wszyscy tacy mądrzy to ta polsza taka głupia?!!
Jednak: Życie na trzeźwo jest nie do przyjęcia!
Wracam do Cartoon Network - rzygać mi się chce jak czytam niektórych!!!!
Co to będzie za kraj jak te barany dorosną???
Ech...
-
2007/02/25 21:18:12
arabidopsis_thaliana,
ja tam o to nasze człowieczeństwo aż tak bym się nie martwiła - ważne, by mieć świadomość zarówno bycia zwierzęciem, jak i odrębności od świata zwierząt.

ekonat,
ale ja miałam na myśli zapładnianie ;)

szare,
niektórym przydałaby się przed seksem lektura nie tylko kodeksu karnego ;)

A poważniej. Prawo próbuje decydować o narodzinach w przypadku aborcji. Historia zna także przypadki przymusowych sterylizacji. Eutanazja, kara śmierci, zabójstwa - tu prawo chce decydować o śmierci. To wszystko zderza się z normami moralnymi i emocjami poszczególnych jednostek. W efekcie żadne rozwiązanie nie jest dobre. Można tylko szukać kompromisu i wybierać tzw. 'mniejsze zło'. Ale na pewno nikt nie będzie w 100% zadowolony.

-
2007/02/25 21:25:14
wielu z was mówi o tym, że jest za eutanazją. a mnie zastanowiło jedno: jakim człowiekiem musiałby być lekarz, który odbiera życie innym? nigdy nie chciałabym mieć z kimś takim nic wspólnego. zabójstwo na własne życzenie pozostaje jednak zabójstwem.
poza tym dość popularne pytanie w temacie eutanazji, stawiane przez etyków: gdzie jest tego wszystkiego granica? tzn. od którego momentu można kogoś zaklasyfikować do tego by pomóc mu umrzeć?
czy tylko przy poważnym uszkodzeniu mózgu, czy przy braku możliwości poruszania się? sorry, gdzie jest ta granica? poza tym słyszałam, że chorzy np. w holandii muszą się naprawdę wiele nacierpieć zanim dojdzie do eutanazji: jest ona dopuszczalna dopiero w ostatnim stadium choroby.
wyobrażacie to sobie?
a co więcej, każda sprawa jest inna. ciężko byłoby stworzyć jakiś idealny przepis, którego interpretacja nie pozwoliłaby na wykorzystywanie go wbrew celowi. przypomniała mi się historyjka z jakiegoś filmu (chyba 6tego zmysłu): macocha przez lata podawała pasierbicy w jedzeniu środki przeczyszczające, aż w końcu dziewczynka zmarła.
okrutne, nie? ale ludzie są okrutni. ilu ich się już pozabijało dążąc do władzy, pieniędzy, posiadania innych partnerów...
a teraz wyobraźcie sobie, że ktoś chce pomóc komuś zejść z tego świata, ot tak, dla sporego spadku. gdyby nasze prawo pozwalało na eutanazję - najprawdopodobniej z czasem zostałoby to w jakiś sposób wykorzystane.
-
2007/02/25 21:27:11
dubnobasswithmyheadman
KOPYTKO
-
2007/02/25 21:28:42
""wyciorek1
2007/02/25 19:27:33
Komin mam jedno pytanko.
Czy chciałbyś pomóc temu chłopakowi w odejściu z tego świata???

Proszę odpowiedz!!!!!""
-
2007/02/25 21:31:04
Człowiek ogólnie rzecz biorąc, w normalnej sytuacji, ma możliwość wyboru czy chce żyć czy nie. W każdej chwili może popełnić samobójstwo.
Kiedy człowiek leży sparaliżowany, bez możliwości poruszenia niczym oprócz głowy, kiedy wie, że w takim stanie będzie musiał przeżyć jeszcze tyle lat, ile jest mu pisane, kiedy nie chce tak żyć, jedyne co może zrobić, to poprosić kogoś, żeby go zabił.
Odebrana została mu wolność wyboru, śmierć czy życie. Uzależniony jest od czyjegoś sumienia, od prawa, od egoizmu rodziny, która nie chce go stracić, od strachu przyjaciela, który nie chce być sądzony za zabójstwo. Przerąbane...
Po pierwsze musi zdecydować, że rezygnuje z życia, rezygnuje z nadziei, że może kiedyś zostanie uleczony, zrezygnuje z możliwości zobaczenia swoich bliskich, swojej rodziny.
Po drugie musi zdecydować się na namówienie kogoś, żeby odebrał mu życie. Musi podjąć decyzję obarczenia kogoś wyrzutami sumienia do końca życia. Przerąbane...
Nie umiałabym pomóc komuś w takiej sytuacji. Przyznaję się bez bicia, nie umiałabym kogoś zabić. A zwłaszcza kogoś, kto jest dla mnie bliski. Byłabym tchórzem, nie potrafiłabym wziąć tego na siebie. Mam nadzieję, że nigdy nie zostanę o coś takiego poproszona. Bo gdyby... najpierw przepłakałabym parę dni zastanawiając się, a potem prawdopodobnie bym odmówiła... prawdopodobnie, bo nigdy jeszcze nie stanęłam przed takim wyborem.
-
2007/02/25 22:00:42
1.tylko anarchista jest wolny,bo dobrowolnie odwraca dupe od systemu w ktorym zyje i robi co chce
2. jestesmy niewolnikami i musimy zyc w zgodzie z prawem,czy nam sie to podoba czy nie
3. o etyce mowi sie juz wieki, i wynika z tego to co wynika-ludzie dalej tocza wojny, morduja sie wzajemnie, kradna, gwalca, nie szanuja, swiadomie doprowadzaja ziemie do krachu ekologicznego
4.dyskutowac mozemy o czym chcemy,gorzej juz idzie, jezeli slowa maja byc wprowadzone w czyn, wiekszosc to TCHORZE-tak,boicie sie glosno pierdnac w publicznym kiblu
5.oceniac tez jest latwo, dopoki nas to nie dotyczy

mama mia herbu zielona pitruszka :)))
-
2007/02/25 22:04:03
janet231,
Jeszcze na tym blogu nie jest tak zle, aby przeszkadzały komuś długie komentarze.
-
2007/02/25 22:13:01
A przy okazji: w Locie nad kukułczym gniazdem też jest motyw eutanazji i to taki dość kontowersyjny. Pomóc komuś, kto prosi, to nic niezwykłego, ale dobić kogoś, kto nie poprosi, to dopiero sztuka . Ciekawe kto by był w stanie zrobić coś podobnego dla ukochanej osoby.
-
2007/02/25 22:25:46
Kurcze kominie ty!!!! W ostatnim zdaniu to troche przsadziłeś....Nie chodzę do kościoła ale jakoś mnie uraziło to zdanie "..wielki Polak...stchórzył" Z Eutanazja jest taki problem że w medycynie wszystko jest nieprzewidywalne.Postęp, technika, badania i rozój mówi Ci to coś?? Nigdy bym sobie nie wybaczyła, ze zgodziłam sie na śmierć kogoś bliskiego a na przykład za rok dwa a nawet dziesięć lat ktoś by mi powiedział że teraz mozna by tego kogos wyleczyc......to jest za duza odpowiedzialnosc...nawet jezeli to sam chory naciskałby "guziczek".
Zreszta wystarczy obejrzć kilka reportazy z Holandii na ten temat i stanie sie jasne ze sprawa nie jest prosta i jednoznaczna....
-
2007/02/25 22:27:51
Kurde ale ty jesteś posrany człowieku, ale z jednym się zgodzę człowiek powinien mieć prawo do decyzji na temat swojego być czy nie być, a nie kurwa na chama pod respiratorem bez prawa wyboru!
-
2007/02/25 22:31:47
sojtocisk
Ale z drugiej strony człowiek w takiej sytuacji nie jest w pełni świadomy swojego postepowania. Jest bardziej zdeterminowany przez chorobe..to tak jak z samobojcami...w chwili gdy sie na to decyduja ich umysł pracuje jak u osób obłakanych, niepełnosprawnych psychicznie.............
-
2007/02/25 22:52:18
Rany, taka fajna dyskusja mnie ominęla :-(, ale tu sie dzialo

Dorzuce tylko wlasne zdanie w sprawie szumu medialnego wokol sytuacji Janusza. Myslę (to moja opinia, w sensie - gdybym ja zachowala sie jak Janusz), ze taki krzyk w mediach moze miec dwa cele:

(1) zamiast poprosic kogos, zeby w zaciszu domowym byl tak mily i niefortunnie potknął sie o kabel od respiratora, publiczne wolanie o prawo do smierci moze byc zemsta na panstwie - za zniewolenie; bo dla mnie decyzja sądu jest raczej oczywista, niestety nikt nie pozwoli Januszowi legalnie umrzec :-(, za to panstwo bedzie musialo uzasadnic Januszowi w orzeczeniu po co (dlaczego) musi oddychac

(2) wolanie o prawo do godnego zycia, do konsekwentnego podtrzymywania go przy zyciu nie TYLKO przez podlaczenie pod respirator, ktory pomaga oddychac, ale rowniez o godna opieke paliatywna, ktora przywroci mu czlowieczenstwo, da ludzkie zycie

W tej chwili (pod maska opieki i niesienia pomocy) panstwo dostarcza mu prąd do respiratora w nieograniczonych ILOSCIACH i nie daje zadnych srodkow na jakakolwiek JAKOSC zycia.

PS. W sprawie eutanazji jako podejmowaniu decyzji ZA kogos sie nie wypowiadam.
PS2. Nerwowo zachodze w glowe nad limitem komentarzy na łebka pod jedna notka
-
2007/02/25 22:55:07
otwarta,
Limit komentarzy istnieje tylko dla osób, które są irytujące i wiedzą o tym, że są irytujące.
-
2007/02/25 23:02:16
moze po prostu powinni przestac placic za prad
-
2007/02/25 23:06:59
Problem eutanazji pojawia się już w momencie pierwszego sztucznego przedłużenia życia. Pragnienie pozostania na tym ziemskim padole jest tak ogromne, że człowiek chwyta się każdej możliwości. NAJWYŻSZY, często ludziom daje tą możliwość, ale często sprawia, że dalsze życie jest nie zawsze takie jakiego byśmy sobie życzyli.
Najwłaściwsze jest zawsze pozostawienie takich decyzji prawom natury, bez sztucznej ingerencji.
Ale motywem tego komentarza jest całkiem co innego.
Intyguje mnie tylko jedno pytanie. Kominku skąd wiedziałeś, że wystający rękaw swerta kobiety z pociągu, to lewy rękaw????
-
2007/02/25 23:09:12
Kominek
Pozdrowienia dla ciebie i wesołej gromadki,tylko wpadłam żeby zobaczyć co z tymi zmysłami.Miałam rację,prawda?;-)
-
2007/02/25 23:32:23
otwarta
Nawet jeśli chory sam podejmie decyzje, to WYKONAĆ to musi ktoś ZA niego. O to tu chyba biega.
No a ja mam na to analogię, tak mi sie skojarzyło więc piszę:
Zdecydowałam, że chcę mieć dom na Kajmanach. A Wy mi go kupcie, bo sama nie mam takich możliwości, dobra? :)
-
2007/02/25 23:33:23
"w naszym katolickim kraju prawo do życia mają nawety trupy."

nie prawo, a obowiazek, niestety.
-
2007/02/25 23:36:06
szare,
a masz jakieś dodatkowe wymagania co do tych Kajmanów, albo tego domu? Bo M2 przy bocznej uliczce da się załatwić, ale z czymś innym może być ciężko ;)
-
2007/02/25 23:42:17
ag_nessie
ma być z widokiem na morze, a w środku ma czekać na mnie zdrowy Kajmańczyk ;)
-
2007/02/25 23:44:02
jak się nie da Kajmańczyka, to może być aksjomat ;)
-
2007/02/25 23:46:40
szare,
zamówienie przyjęte, powiadomiłam już św.Mikołaja, Zająca Wielkanocnego, zaufane dobre wróżki, kilka spadających gwiazd i ławicę złotych rybek. Nie zdziw się jak dostaniesz kilkanaście domów, a w nich kilkunastu Kajmańczyków. Najwyżej powybierasz sobie, co najlepsze, a resztę opchniesz na allegro ;-)
-
2007/02/25 23:47:21
NIE Wyciorek,Kominek NIE pomógłby odejść Januszowi,prędzej połowa piszących tutaj i może to chciał nam pokazać.
Nie bój się,jest dalej normalnym,szarym człowiekiem,jak my(nie czytasz tego,co pisze??!!)
Bardzo mi się podoba laska,która pisze do innych,że mają"spatrzony swiatopogląd"-super..kocham..ekstrema..mądrość mówi.
Bardzo się zawstydziłam,jak przeczytałam te wszystkie mądre wypowiedzi-spierdalam,jestem za GUPIA na takie klimaty.
-
2007/02/25 23:48:02
szare,
chyba łatwiej będzie z Kajmańczykiem. Aksjomat coś nieuchwytny jest. Ci od spełniania życzeń skarżyli się, że to takie ruchliwe za bardzo ;)
-
2007/02/25 23:55:06
szare,
oczywiscie, po legalnym wspoludziale lekarza w eutanazji odrozniam eutanazje od samobojstwa czy od zwyklego morderstwa

Ja silnie rozgraniczam dwa przypadki eutanazji: (1) gdy decyzje podejmuje sam chory, a eutanazji dokonuje lekarz (2) gdy swiadomosc chorego jest nieobecna, wola nieznana (chory lezy nieprzytomny, stan jest krytyczny, rokowania bliskie zeru) i decyzja i smierc ma przyjsc z rąk kogos innego

Przypadek pierwszy jest dla mnie raczej jasny choc emocjonalnie trudny (pisalam o tym caly dzien dzisiaj, wiec nie bede sie powtarzac). Natomiast deklarujac, ze nie wypowiadam sie o przypadkach, gdy decyzja o cudzej smierci ma byc podjeta przez osoby trzecie, chce dac swiadectwo wlasnej bezradnosci.

Nie wiem, czy decydujac o CZYIMS zyciu i smierci kierowalaby mna milosc (do czlowieka), odraza (do cierpienia), egoistyczna nadzieja (zeby nie zabijac), zmeczenie (niech juz sie skonczy), silne emocje czy spokojny rozum poparty suchymi informacjami medycznymi. O ile potrafie podjac decyzje o sobie i uszanowac wole innych, o tyle opadaja mi rece, gdy/jesli trzeba podejmowac decyzje W SPRAWIE innych.
-
2007/02/25 23:58:05
dupcia
nie spierdalaj tylko poleń się tu z nami :)

ag_nessie
chcę mieć to od św. Mikołaja na piśmie! ;)
-
2007/02/26 00:00:23
otwarta
ok, przepraszam, inaczej to zrozumiałam :)
-
2007/02/26 00:01:48
Czy ja dobrze słyszałem w TV ze ten gość miał wypadek na motocyklu?? Czy mam załować kazdego ryzykanta ? Nawet jeśli nie miał wypadku ze swojej winy to chyba jest zrozumiałe że na motorze człowiek jest praktycznie odsłoniety i wystarczy lekko puknąć żeby takiego gościa wyprowadzic z równowagi na amen. Czy nie ma autobusów i tramwajów ? Musi sobie zawsze kupić Własny motocykl albo jakiegoś gruchota. Ten koleś miał nieszczeście w szczesciu bo wiekszość motocyklistów ginie na miejscu. ... chyba ze w tv źle powiedzieli
-
2007/02/26 00:05:57
szare,
nosz w mordkę jeża, z Mikołajem jest problem. Renifer przez znajomego elfa dał mi cynk, że ta małpa w czerwonym sama się zajęła Kajmańczykiem. Mam nadzieję, że do grudnia mu przejdzie, bo na święta będą same figi z makiem pod choinkę ;)
-
2007/02/26 00:09:28
student25865,
Wiedzialam, ze w koncu ktos to powie. Za ten tekst i niesamowita erupcje wrazliwosci, za niezwykla chęc wypowiedzi, za gleboka analize i okazane zrozumienie dla ludzkich pasji, za pokazanie uniwersalnego rozwiazania (tramwaj i autobus) norrrmalnie masz ode mnie w prezencie motocykl.
-
2007/02/26 00:10:53
ag_nessie
to ja już wiem dlaczego te "małpy w czerwonym" mają na pieńku u naszego premiera ;)
-
2007/02/26 00:12:04
Chcialam rowniez dodac do wypowiedzi mojej przedmowczyni, ze wspomniany przez leniwądupe swiatopoglad, po uwadze studenta, mocno mi sie spatrzył.
-
2007/02/26 00:29:34
szare,
ten uraz to z dzieciństwa. Zły dotyk boli przez całe życie ;-)
Mam tylko nadzieję, że to nie zaskutkuje w przyszłości wnioskiem o eutanazję Mikołaja ;-)))
-
2007/02/26 01:10:06
Miałam odejść,ale po obejrzeniu dennego pornola i zajebistym bzykaniu wracam w pełni sił:)))))



Nie wiem,co to za debilka napisała i nie wnikam,bo debilką zostaje dożywotnio

"czyli według Ciebie rodzice rozpaczający, bo właśnie poronione zostało dziecko, bo zmarło tuż po porodzie z powodu wad genetycznych, to idioci? Zamiast ronić łzy powinni pomyśleć rozsądnie, mieć na względzie dobro całej populacji i jak najszybciej zabrać się za produkcję następnego dzieciaka? "

CO TY LACHON CHCIAŁEŚ POWIEDZIEĆ????
JAK CHCESZ COŚ POWIEDZIEĆ,TO MÓWŻE Z SENSEM!!!!!!

to jak to dziecko zmarło-
w wyniku poronienia?

z powodu wad genetycznych?

po porodzie?

Urodziło się i zostało poronione???...bo genetycznie coś nie teges?????
Swiad jest pełen idiotuf

Zrób Tomku(nie wiem,czy mogę tak po imieniu) jakiś filtr na głupotę.....
-
2007/02/26 01:17:00
leniwa,
ominęłaś przecinek - on nie jest tam dla ozdoby. I bez osobistych wycieczek, jeśli nie masz lepszych argumentów.
-
2007/02/26 01:19:50
A Aksjomat nie pisze,bo rucha leniwądupę....
I się odmieniłam nawet przez jakiś dziwny,leniwodupny przypadek!!!!!!
A nikomu by to do głowy nie przyszło.....tata mówił:))))
Miodówna jestem
-
2007/02/26 01:20:15
Leniwa,
Ale nie rób takich odstępów między wierszami. Jakby każdy chciał tak sobie wyróżniać komentarz, to stronę przewijałoby się przez pół godziny.
-
2007/02/26 01:21:17
jannet231,
Bez obrazy, ale po pierwsze połowa Twojego komentarza nic nie wnosi (o lizodupstwie innych komentatorów zaczyna się wypowiadać już prawie każdy). Po drugie, każdy człowiek walczy póki ma siły, póki ma nadzieję - ponoć mamy to nawet w genach... No i po trzecie, Twój przed ostatni akapit sugeruje, że wszystkie komentarze tutaj są pozbawione sensu, gdyż to "w niczym nie pomaga". Zapomniałaś, że my tutaj nie staramy się nikomu pomóc, gdyż nie mamy możliości. Poprzez te "pierniczenie" staramy się poznać zdanie innych ludzi na dany temat oraz w większym lub w mniejszym stopniu poznać samych siebie...

Otwarta,
Osobiście uważam, że w chwili gdyby to ode mnie zależała decyzja, pewnie bym wybrał o nie zabijaniu danego osobnika, gdyż na chwilę obecną sam bym tego nie chciał. No, ale łatwo jest nam oceniać w ludzkich warunkach, ludzi, którzy znajdują się w warunkach nie ludzkich...

Szare,
Analogia troche nietrafiona, bo żeby kogoś odłączyć nie trzeba tyle środków materialnych co do Twojej wycieczki... a poza tym jeśli Ty zawsze chciałaś od Mikołaja wszystko na papierze to współczuje Twoim rodzicom ;)
-
2007/02/26 01:29:23
Agnieszko:))))))
przeczytałam jeszcze raz,bo myślałam,że orgazm tak mi jebnął na oczy,że źle widzę.....jaki,kurwa,przecinek??!! Zjebałaś cały tekst!!!!!!!
Czytasz to,co napisałaś???
Ja tak,dlatego jestem taka powolna i GUPIA

Albo się coś roni albo rodzi-HALLLLLOOOOO RADZIUUUUUUU!!!!!!

tak się "wychodzi na dyskusjach z otwórz oczy czy co ona tam ma zamiast tego"
-
2007/02/26 01:34:33
U W A G A






Kominek nie śpi:))))
-
2007/02/26 01:34:51
Leniwadupa,
Tam jest a) dziecko, które zostało poronione i b) dziecko, które zmarło po porodzie z powodu wad genetycznych. I Ag_nessi zadaje to pytanie koledze udzielającemu się wcześniej, gdyż najwidoczniej przedstawiał takie bzurdny światopogląd...
-
2007/02/26 01:36:03
leniwa,
jak Ty przecinków nie dostrzegasz, to ja już nic nie poradzę. Skoro wymaga to wyjaśnienia, to wersja specjalnie dla Ciebie:
"czyli według Ciebie rodzice rozpaczający, bo właśnie poronione zostało dziecko; rozpaczający, bo dziecko zmarło tuż po porodzie z powodu wad genetycznych, to idioci?" - dwa przykłady wymienione tym razem po średniku. Lepiej?

A tekst faktycznie zjebałam, tylko nie ten, którego się tak usilnie czepiasz, a jeden z wcześniejszych komentarzy. Spróbujesz poszukać? ;-)

-
2007/02/26 01:37:27
harvets,
dziękuję :)
-
2007/02/26 01:40:26
harvets,
Ja chyba tez. Ale zastanawiam sie, czy taka decyzja (o niezabijaniu) bylaby bardziej podyktowana moja adoracja samostanowienia (kazdy decyduje sam o sobie) czy raczej tchorzostwem (nie chce brac odpowiedzialnosci za decyzje w imieniu innych). Moj konflikt wewnetrzny bierze sie stad, ze ja sama chce byc odlaczona od aparatury i jesli nie moge zyc pelnie i godnie, to chce spac przyjemnie i wiecznie. Przez analogie (jesli tak mozna) gdyby kiedys moj przyszly drugi mąż czy wlasna mama czy córka zrobili ze mnie ziemniaka, to nie wybaczylabym im bardzo dlugo... bo do konca mojego cholernego polmartwego bycia.
-
2007/02/26 01:40:48
Jakbym jedynie powiedział "nie ma za co", to Kominek ubolewałby nad stanem komentarzy w jutrzejszej notce albo zjebał nas jeszcze zaraz, bo chyba siedząc na tych oskarach koło Toma Cruisa, ma laptopa na kolanach i czuwa nad swoją stroną... no więc jako, że już pisze, to jeszcze przeprosze, za błędy w poprzedniej notce i na wszelki wypadek w tej też, gdyby się jakieś znalazły ;)
-
2007/02/26 01:48:44
Otwarta,
Ja bym raczej nie podszedł tak do tego, gdyby "ktoś zrobił ze mnie ziemniaka". Tylko teoryzuje, więc proszę o nie walenie "jak możesz mówić o czymś czego nie przeżyłeś". W końcu tak czy owak zginę, a póki życia, póty nadziei jak to się mówi... więc raczej ja wolałbym nie umierać... No i gdybym decydował się na niezabijanie kogoś to byłoby to podyktowane moja adoracja samostanowienia jak to ładnie nazwałaś, niż tchórzostwem... w końcu gdybym był przekonany o chęci śmierci owej osoby, zrobiłbym to dla niej. Na chwilę obecną deklaruje się, że bym potrafił to zrobić... mimo tego, że w późniejszym czasie mógłbym tego żałować.

Swoją drogą słyszałem kiedyś o człowieku, który był sparaliżowany tak bardzo, że mógł poruszać tylko jedną powieką (!). No i wyobraźcie sobie, że ów człowiek napisał w takim stanie książke... szkoda tylko, że nie pamiętam szczegółów.
-
2007/02/26 01:51:08
:-)
-
2007/02/26 02:00:44
Niczego się usilnie nie czepiam,zauważyłam tylko,że tu się kobiety strrrrrasznie wspierają:) a ja i tak lasek nie lubię,więc spadówa majciochy

Jestem wesoły Romek,mam na przedmieściu...złomek
I fajnie,że ballada o Januszku skończyła "być papką",
Poświęciłam się,mimo lenistwa...
-
2007/02/26 02:05:18
harvets,
Ja wiem, wszystko rozumiem przeciez (prawie). Okreslenie ziemniaka jest tylko i wylacznie okresleniem mojego potencjalnego stanu i samopoczucia. Szanuje i podziwiam na kolanach tych, co potrafia olowkiem kontaktowac sie ze swiatem, miec sily, zeby mrugac powiekami, miec nadzieje. Ja jestem przerazliwie slaba i zachlanna na zycie.
-
2007/02/26 02:11:53
Jak Mnie tu dawno nie było, mozna sie stęsknić za kominkiem.Jednak.
-
2007/02/26 02:30:10
spadam,Twój cyrk,Twoje małpy,jedzą Ci banany z ręki:) Ja,z braku możliwości,zabieram się za jogurt z dodatkiem marakui(nie znam gościówy,ale może być niezła)

Wyciorek zwatpił w Kominka...świat stanął na krawędzi.... Ja bym Wyciorka przeprosiła,ale ja jestem nikim przy Tobie:) nie!!!!! ja.jestem.za.leniwa.
-
2007/02/26 02:30:43
Hm, czniąc nie bez pewnej przyjemności komentarze przedmówców, stwierdzam, że w Polsce powinno obowiązywać prawo do eutanazji od 18 roku życia. Do tego momentu rodzice powinni mieć prawo podjąć decyzję o aborcji i usunięciu nieudanego płodu.
-
2007/02/26 02:32:35
Zwróćcie proszę uwagę na "obowiązywać" - użyłem tego słowa celowo.
-
2007/02/26 10:39:08
neswad powinni to wprowadzic na calym swiecie- tak to by roziwazalo problem przeludnienia :)))

latajacy cyrk monty kominka
-
2007/02/26 10:39:49
No cóz, czytając komentarze zbyt wiele dodac sie nie da . Wszystko zostało juz powiedziane.W moim odczuciu życie ludzkie jest najwyższa wartoscią.Jestem przeciwna eutanazji.To sie nie sprawdza.kazdy chce zyc nawet jak ma gówniane zycie kazdy karmi sie nadzieją ze moze byc lepiej czy to z własnej inicjatywy czy też oczekując pomocy,zmiany z zewnątrz.Taką nadzieję otrzymał Janusz, choć w jego przypadku jest ona jego przekleństwem.
-
2007/02/26 10:43:31
Trulia, ciekawe to wielce, co nam wypisujesz. W takim razie, skoro każdy mimo gównianości pragnie życ, skąd tylu samobójców?
-
2007/02/26 10:48:45
neswad,
Czytając Twoje słowa, przypomniało mi się co powiedział kiedyś pewien stary profesor. Sala konferencyjna i rozmowa zeszła na tematy emerytur i pomocy dla ludzi starych. Jeden z młodszych uczestników powiedział, że trzeba coś z tymi starymi ludźmi w końcu zrobić, na co ów stary profesor odparł: "Tak, najlepiej zabijmy ich za młodu."
-
2007/02/26 10:58:23
neswad,
zawsze znajdzie się ktoś, kto nie wytrzyma presji.Ciekawa jestem ilu z potencjalnych samobójców cofneło by swoja decyzję gdyby ktos zaoferował im natychmiastową pomoc w rozwiazaniu wszelkich problemów.myslę ze wiekrzość.Samobójcy to tchórze(nie wliczając tych cierpiących na ostre choroby psychiczne)
-
2007/02/26 11:15:03
Po przemysleniu całej sprawy stwierdzam, że aborcja, eutanazja śmierdzi mi nazizmem.Jeśli ktoś mówi:to moje życie ja decyduje wybieram czy chce życ oszukuje samego siebie bo to czysty relatywizm który tą osobą steruje i generuje jej poglady, podobnie w przypadku ludzi wierzacych, obronców życia oni też wyboru nie mogą dokonac. Jeśli ktos nie wykazuje odrobiny optymizmu nie wierzy po cichu w cud już dziś z czystym sumieniem powinien palnąc sobie w łeb.
-
2007/02/26 12:23:06
Taa, pięknie, znajdź kogoś kto potrafi i CHCE rozwiązać wszystkie twoje problemy. Niestety, życie to nie bajka, nie liże Cię po jajkach. Poza tym, wyraźnie pisałaś, że każdy chce żyć. Istnienie choćby jednego samobójcy obala twoją teorię.
-
2007/02/26 12:28:26
Uh, nabrałem rozpędu, więc się wypowiem kolejny raz. Aborcja i eutanazja śmierdzi Ci nazizmem, powiadasz? Pięknie. Nie wiem czy wiesz, ale w ideologii nazistowskiej matka była obiektem kultu. Traktowanym może nieco przedmiotowo, owszem. Niemniej jednak, to właśnie matki miały wydać na świat młodych blondynów i blondynki, którzy mieli poprowadzić tysiącletnią rzeszę. Nie wiesz co piszesz - nie pisz.
-
2007/02/26 12:34:27
Skad u ludzi bierze sie taka wiara w nadzieje i cud? Ze koniecznie trzeba miec nadzieje itd. Niestety, nadzieja ma wiele kolorow - od dajacego ponaludzkie sily optymizmu po naiwnosc ze wszelkimi konsekwencjami straszliwego rozczarowania :-(. Podziwiam ludzi silnych nadzieja, ale nie potepialabym tych, ktorzy zamiast nadziei wola akceptowac gorzka rzeczywistosc.

Tak dla porzadku obrad (ktore ladnie cichna) chcialam zauwazyc, ze nie mowimy tu o jakze oczywistym wyborze: zycie - smierc. W przypadku eutanazji mowimy o wyborze smierc (teraz) - smierc (potem). Dla mnie to oczywiste, ze eutanazje rozpatruje sie tylko w przypadkach ludzi nieuleczalnie chorych, straszliwie cierpiacych (i to nie z powodu chwilowego braku morfiny), gdy lekarze z obecnym stanem wiedzy nie potrafia juz w zaden sposob pomoc.
-
2007/02/26 13:26:55
neswad nazisci eksterminowali ludzi niepelnosprawnych
-
2007/02/26 13:29:24
www.switaj.eu/forum/viewthread.php?forum_id=20&thread_id=31&pid=405#post_405 mam nadzieje kominek,ze nie zacmieceam ci bloga,chce tylko troche przyblizyc ludzi do faktow
-
2007/02/26 13:43:10
Oczywiście, to jedyne słuszne rozwiązanie. Może i jest to okrutne, może wielu się nie podoba, niemniej, ze wszech miar jest to racjonalne. To czy popieramy takie działanie czy nie, odłóżmy na bok. Niemal każdy niepełnosprawny to obciążenie dla otoczenia, tego najbliższego, jak i dalszego, płacącego podatki które wydawane są na jego utrzymanie.
-
2007/02/26 13:45:38
Jeśli traktować eutanazję jako li tylko sprawę decydowania o własnym życiu lub śmierci to zawsze była i będzie obecna. Zawsze bowiem znajdzie się ktoś kto nie chce żyć i uważa, że ma prawo zdecydować o swej śmierci. Jasne. I niektórzy decydują się i to robią - jak mój znajomy. Janusz nie ma jednak fizycznie możliwości tego zrobić, dlatego oczekuje, że ktoś go wyręczy. Tak jest mu łatwiej się decydować - zrobią tak żeby się nie męczył - on po prostu zaśnie. Jednak w tej sprawie nie można spychać tego na innych, trzeba to zrobić samemu. Z tego powodu Kominku rozumię twoją propozycję choć nie potrafię rozstrzygnąć czy jest słuszna. Wiem natomiast, że jeżeli ktoś ma rzeczywiście zamiar popełnić samobójstwo to nie powinien nikogo w to angażować ani uprzedzać o swoim zamiarze. Mój znajomy to zrobił i tyle. Może to co go do tego pchało było dla niego ważniejsze w tamtym momencie niż cierpienie najbliższych, które spowowoduje. Nie znam jego pobudek i już nigdy nie poznam więc trudno mi go oceniać. Tak jak Janusz miał swój powód. Odszedł sam i w ciszy. Dlatego pewnie ci co pragną umrzeć i nie mogą sami się przekonać co w tej ostatecznej chwili jest dla nich cenniejsze (śmierć czy życie, choćby do końca przerombane) cierpią jeszcze bardziej.
-
2007/02/26 13:49:09
neswad ja tylko powiedzialam co robili nazisci, nie powiedzialam, ze sie z tym zgadzam
-
2007/02/26 13:52:49
Utrit, ja takoż nie powiedziałem, czy się zgadzam z tym, czy nie. Napisałem jedynie iż jest to racjonalne.
-
2007/02/26 14:12:26
a co ma wspólnego kult matki z aborcją czy eutanazja nie rozumiem?
-
2007/02/26 14:18:20
2007/02/26 11:15:03
"Po przemysleniu całej sprawy stwierdzam, że aborcja, eutanazja śmierdzi mi nazizmem." - To Twoje słowa. Ja twierdzę tylko, że nie wiesz co piszesz. Nie mieszaj złych nazistów do wszystkiego, na zdrowie Ci to prędzej czy później wyjdzie.
-
2007/02/26 14:24:32
To nie jest odpowiedz na moje pytanie.
-
2007/02/26 14:30:13
Kult matki, takoż i dziecka które ma budować 1000 letnią rzeszę? Nic. I to właśnie jest odpowiedź na Twoje pytanie.
-
2007/02/26 16:56:20
Aborcja ma się nijak do nazizmu, bo w Niemczech i Japonii każdy niemowlak liczył się jako przyszłe mięso armatnie. Eutanazja ma się jeszcze bardziej nijak do nazizmu, bo tam się niepelnosprawnych po prostu zabijało bez pytania o zgodę. Eugeniczne rozwiązania stosowano też w Japonii ( kastracja prawnie usnakcjonowana już za okupacji amerykańskiej dotyczyla chorych na trąd, umysłowo chorych, zdemoralizowanych, zeszpeconych cieleśnie ), Stanach Zjednoczonych, gdzie po wojnie przymusowo kastrowano w kilkunastu stanach . Koncepcja tworzenia lepszej rasy tylko zlośliwie jest wykorzystywana przez konserwatystów do zanegowania prawa jednostki do wolności - tak jak np. w Polsce w kwestii aborcji czy eutanazji, bo tam gdzie praktyki powyższe stosowano wprowadzali je konserwatywni patrioci wlaśnie w imię dobra narodu.
-
2007/02/26 17:11:55
Makrauchenia, cichaj, zruinujesz jeszcze czyjś światopogląd, i co będzie? Okaże się, że jedyny słuszny bieg dziejów według. I. K. M. L&J K. jest niedajciebogowie błędny. A to już poważne wykroczenie przeciwko prawomyślności i bezpieczeństwu państwa będzie.
-
2007/02/26 20:09:16
Gdyby dane mu było umrzeć to już by nie żył.
A może po prostu musi za coś odcierpieć?

Nikt nie ma prawa, moim zdaniem, decydować o życiu ani śmierci.
-
2007/02/26 22:39:34
Niestety, zyjemy w kraju tak chujowym jak polska (nie pisze z wielkiej litery tego ciulstwa bo nie zasluguje). Czlowiek cierpi, ja na jego miejscu chcialbym zasnac na zawsze, przestac sie meczyc.. Chore zwierze sie dobija, a czlowieka meczy jakimis prawno-koscielnymi prawami, ze zycie nalezy chronic.. Chuj tam, owszem nalezy, ale jesli on sam chce ?!?! Dajcie mu to! Jest mi strasznie przykro, ale wiem ze byloby mu tam lepiej.. :(
-
2007/02/26 22:44:52
Ta chora wladza ogranicza nas w tylu aspektach, niech chociaz przestanie mowic nam czy zyc czy nie.. kurwa! zwlaszcza w takich sprawach !!!
-
2007/02/26 22:48:11
Hawking nie ma lepiej, a sobie radzi...
Też uważam, że on tak naprawdę nie chce umierać. Jego słowa mogą wynikać z depresji, z chęci ulżenia rodzinie, ze strachu przed przyszłością (gdy zabraknie rodziny i będzie musiał zdać się na obcych ludzi), ale wątpię, czy gdyby dać mu możliwość popełnienia samobójstwa, naprawdę by to zrobił.
-
2007/02/27 02:20:16
Mam wrażenie, że się mylisz z pomysłem na program, albo kabel od respiratora w zęby. To tak, jakby osobie pełnosprawnej, głoszącej, że chce się zabić, dać do ręki załadowany pistolet Z INTENCJĄ mówiącą: "masz, ulżyj sobie". Dolary przeciw orzechom, że prokurator by się przyssał i miałby ogromne poparcie, żeby "dawcę" wsadzić do pierdla... Zwłaszcza w tym tonącym w katolickiej hipokryzji kraju...
A poza tym: trafiłeś w sedno.
-
2007/02/27 03:04:19
marian-na-miescie twoja ksywka mówi za ciebie. "Z fabryk na pola, ze wsi do miast". Wkurwia mnie takie cipowate napierdalanie na swój kraj, choćby był jak matka alkocholiczka. Matka to matka tak jak ojczyzna to ojczyana. I choćbyś wypierdolił chuj wie gdzie za granicę to nie bedą cię tam nigdy traktować do końca jak swego a tym bardziej nie bedą Cię szanować jeżeli Ty nie będziesz szanował korzeni. Amen. Poco ja to ci tylko piszę? Pewno i tak dokonasz tu żywota smęcąc "jak tu chujowo".
Nie obrażaj się na mnie tylko bo nie miałem zamiaru cię obrażać tylko skłonić do myślenia.
A co do dobijania zwierząt i ludzi to między nimi jest subtelna różnica. Gdyby jej nie było to nie było by tej dyskusji a ja pierwszy wyćiągnął bym Januszowi wtyczkę.
-
2007/02/27 08:56:10
harvets:

Po 1 obrażać się nie mam zamiaru. Po 2 jakbym chciała, żeby moje słowa coś wniosły to bym za pisanie książki się wzięła. 3. Wybacz, ale jako człowiek, który cennie dzieli czas pomiędzy wszystkie przyjemności, nie mam go na tyle by czytać wszystkie komentarze (mniemam o wyszukiwaniu treści związanych z dupolizustwem). Zresztą, czy deklarowałam się, że chcę być oryginalna? I po 4 nie twierdzę, że wszystkie komentarze są bez sensu, owszem znajdzie się pare, które zasługują na uwagę. Ale nie mnie to oceniać. Tobie zdaje sie, również.
-
2007/02/27 16:33:06
"mam ochotę zajebać lekarzy, którzy zdecydowali się utrzymać go przy życiu. Skurwielom urwałbym jaja"


Ja takiej ochoty nie mam KOMINEK wyobraz sobie,ze to Ty jestes tym lekarzem,ktory ma zadecydowac o ludzkim zyciu...
ciekawe co bys zrobil(?)
,czy potrafilbys kogos zabic,bo sobie tego zyczyc.
To nie jest takie proste jakby moglo sie wydawac ja niepotrafilabym zabic kogos,bo kiedy wieczorem zamykalabym oczy zawsze przesladowal by mnie obraz tego czlowieka jego ostatnie spojrzenie w ktorym wiele mozna by wyczytac.


Kazdy chce zyc moze lezenie w lozku nie jest porownywalne do zycia szczesliwego,ale tez jest zyciem.

-
2007/02/27 21:08:44
Tak jak napisal Gad w "Nie".
Polska jest takim krajem, gdzie się nie da godnie żyć i gdzie nie można godnie umrzeć.
-
2007/02/27 21:59:35
Moją opinie masz zapewne w du*** ale współczuje nie temu człowiekowi ale Tobie.

Osobiscie uważam, że kazdy ma prawo decydować o swoim życiu, ale Twoje podejście i Twój język na tym blou jest conajmniej żenujący.

-
2007/02/27 22:47:18
A moze by mu tak pomoc odwiedziajac go, podtrzymac na duchy. Gdyby wyruszyla taka kominkowa pielgrzymka ;] (oczywisc niejednorazow) by z nim pogadac to napewno by chlopak poczol by sie lepiej a przynajmniej podtrzymalo by go to na duchu. Wiadomo dziecina nigdzie niemoze wyjsc, niemoze poznac nowych ludzi a czasem wlasnie to kontak z druga osoba moze uratowac nam zycie.
-
2007/02/27 23:07:07
" Nie będzie to uznane za pomaganie w samobójstwie, za co w naszym kraju grozi odsiadka"
Będzie, to tak jak byś dał komuś broń i powiedział decyduj, jak cię lubię tak cię proszę nie pierdol.
Prawda rzeczywiście jest taka, że strasznie go wydymali. Sam latam na moto i wiem, co w duszy tego człowieka może grać, tylko ten, co jeździ zrozumie, że to jak narkotyk, wiem, jakie to uczucie nie mieć możliwości wsiąść na maszyne i odkręcić a co dopiero zostać przykutym do łóżka. Każdy powinien mieć prawo zadecydować, kiedy umrze. Słyszałem fragment reportażu o nim jak mówi, że chce umrzeć. Jakim skurwysynem trzeba być żeby jeszcze tak biednego człowieka jeszcze karać?! Przecież życie dla niego to kara.

Wszelkim debilom piszącym o „dawcach” życzy raka mózgu, i oby ich stara prała w rzece. Byłem potrącony przez auto, ledwo minąłem latarnie, a pizda z za kółka tłumaczyła, że przecież motocykli nie widać…
-
glf
2007/02/28 18:47:36
Swieżutkie newsy dla ludzi których trzeba czegoś nauczyć.I tak z takiej kminki gówno im do głowy wchodzi jak wiem ale bawią się.Myslę że wielu mogło postawić siebie na obraz z tego obrazku.Wielu w ten sposób poddcha(zdycha) w czasie.Mocno trząchną mno ten pierdoł.He he he heeeeh
-
2007/02/28 20:40:11
nie chce mi sie czytac wszystkich komentarzy... ale jak nie chce zyc niech zrezygnuje/ odmowi dalszego leczenia... przeciez ma do tego prawo... i po klopocie.
-
2007/03/01 00:07:24
test
-
2007/03/03 22:00:31
Kurde Kominek jak było głośno w Polsacie o tym facecie to właśnie miałem nadzieje że się o tym wypowiesz ale dopiero teraz znalazłem temat.
Więc pewna babka (za co uważam ją za mądrą) powiedziała że u nas eutanazja już jest wprowadzona tylko w znacznie gorszej formie. Mianowicie nie dajemy prawa do eutanazji ale też nie dajemy ludziom pieniędzy na niezbędne leczenie przez co umierają w nędzy. Politycy to CIPKI, każdy się boi o swoją reputację, że mogą ją pogorszyć (o ile to jeszcze możliwe) godząc się swoim nazwiskiem.
Żaden kurwa polityk nie odważy się zrobić reformy więziennictwa bo każda CIPKA trzęsie portkami ,że ktoś sie w pace wkurwi i jak wyjdzie to takiego polityka sobie wykastruje a jaja powiesi nad kominkiem (nazwa zupełnie przypadkowa :D)

ps. Mam nadzieje Kominek że kiedyś napiszesz coś sądzisz o więzieniach
i karze śmierci.
sorry za taki mały off top
-
2007/03/12 00:33:23
Zadałem sobie trochę trudu i przejżałem stronę www prowadzona przez Janusza i przeczytałem niektóre fragmenty ze strony głównej jego bloga. Trochę mam inny stosunek teraz do jego działań. Choć nadal jestem przeciwny idei eutanazji (i nie przewiduję zmiany mego stanowiska) to jednak szanuję teraz bardziej jego postawę. Do tej pory miałem w oczach obraz załamanego pragnącego śmierci człowieka, który nie widzi już żadnego sensu swego życia i prosi o skrucenie cierpienia. Tak było w przypadku innych "cierpiących kalek", które w innych krajach do tej pory, pokazywały media ale nie tym razem.
-
2007/03/12 00:34:16
Janusz mimo swojego kalectwa zachował pogodę ducha, ciekawość świata, jest także aktywny, pisze dużo, prowadzi stronę internetową, ma zainteresowania. Słyszałem zdanie, że to i tak żałosna egzystencja i lepiej żeby nieżył. Ale nie kalectwo jest miarą jakości egzystencji lecz umiejetność nadania jej sensu i wartośći. On na razie nie chce umierać chce mieć do tego prawo kiedy według niego nadejdzie czas...
-
2007/07/25 23:35:16
"papieża w to nie mieszaj- to przegięcie" powiedział ktoś tam u góry w komentarzach, ale co za różnica , czy papież, czy Stasiek, czy Władek? człowiek jak każdy inny
-
Gość: , cpc2-cove9-0-0-cust349.brhm.cable.ntl.com
2008/11/28 05:51:14
WITAJCIE. JESTEM NOWICJUSZEM NA TEJ STRONCE.POWIEDZCIE MI JAKIE TABLETKI SĄ BARDZO SKUTECZNE NA SZYBKI ZGON CZŁOWIEKA I CZY ŁATWO JE DOSTAĆ.
strona główna
napisz 
do kominka
kominek.in