|
Blog > Komentarze do wpisu
NATARCZYWOŚĆ
JEŚLI CHCESZ SKOMENTOWAĆ, MUSISZ MIEĆ KONTO NA GAZETA.PL. ZAŁOŻYSZ JE TUTAJ
Zaskakujecie mnie. Pół roku temu "Dupa" nie wywołała aż takiego wysypu pizd kominkowych, które psuły innym zabawę, ale najbardziej zdziwiło mnie, że wśród nich znaleźli się także starzy czytelnicy, którzy byliby chorzy, gdyby nie podpowiedzieli innym jak należy odczytać poprzednią notkę. Wyszła z was pizda i tyle. W związku z tym faktem za karę postanowiłem uśmiercić jedną z postaci, o których wspominam na blogu. Uśmiercić tylko blogowo rzecz jasna. A tym samym dowartościować się, bo wiem, że nie strzelicie sobie samobója uśmiercając moją postać:) A teraz do rzeczy. Wiecie, dziś dokonałem epokowego odkrycia na miarę iwonkowej mądrości "zawsze patrzymy na swoje gówna". Mianowicie: nie jesteśmy natarczywymi dupkami. Już wyjaśniam o co chodzi. Co jakiś czas poznaję osoby, które pytają się mnie, jak pozbyć się natarczywego faceta/kobietę. Proszą o wskazówki. Dziś zagadałem do kilkunastu znajomych i zadałem im pytanie: czy byłaś kiedykolwiek natarczywa wobec faceta, który cię nie chciał? Zawsze padały odpowiedzi w rodzaju: nigdy w życiu! Ale z kolei gdy zapytałem, czy stałaś się ofiarą takowego osobnika, zazwyczaj spotykałem się z potwierdzeniem: owszem, był kiedyś taki jeden, co nie chciał mi dać spokoju... Wniosek jest prosty - nie jesteśmy natarczywi. Wy też nie jesteście. Za to inni są. Czyż to nie pocieszające?:) Charakterstyka natarczywego faceta (dotyczy także kobiet, ale jakoś mi się łatwiej tak pisze) 1. To facet nieudacznik. Porzucony lub niechciany. Rudy. Wielokrotnie zdradzany, zakompleksiony, szybko wpadający w depresję, typ gościa, któremu zawsze spada napięcie przy zakładaniu prezerwatywy. 2. Wysyła sto smsów dziennie, puszcza dwieście sygnałów, trzysta razy próbuje się dodzwonić i nie reaguje, gdy tysięczny raz dajesz mu do zrozumienia, aby spierdalał. 3. Lubi się uzewnętrzniać, miłość wyznaje po dwóch godzinach znajomości, a następnego dnia jest gotów uklęknąć z pierścionkiem zaręczynowym kupionym za całą kasę jaką dostał z zasiłku. 4. Pisze, kurwa, wiersze. 5. Wymyśla sposoby jak spotkać się z pożądaną przez siebie kobietą. "Może zjemy razem obiad?", "Mógłbym pożyczyć od ciebie tę książkę...?", "Jestem w pobliżu, mogę wpaść?", "Co robisz dziś wieczorem?", "Może byśmy gdzieś poszli?". 6. W ogóle nie zauważa, że jest zlewany. Po prostu nie przyjmuje tego do wiadomości. Kobiety mają duże problemy z radzeniem sobie w takich sytuacjach, ponieważ najczęściej koncentrują się na szukaniu odpowiedzi na poniższe pytanie: Jak delikatnie spławić natarczywego faceta, aby go nie skrzywdzić? I to jest największy błąd, jaki popełniacie. Nie chcecie krzywdzic. Chcecie być zapamiętane jako te miłe i dobre kobiety. W ogóle nie zważacie na pewien fakt - natarczywość tegoż faceta wynika z jego czystego egoizmu. On egoistycznie was molestuje samym sobą, krzywdzi was, a wy i tak chcecie pozostać dobrymi aniołkami. Dajecie się kopać i prosicie o więcej, a tymczasem powinniście raz a porządnie przywalić. Nie tylko dlatego, że to dobry sposób na pozbycie się faceta, ale także dlatego, że on na przyszłość dwa razy pomyśli, zanim ponownie spizdowacieje przed kobietą. Wymyślono wiele sposób na spławienie, ale i tak najlepsze jest ignorowanie. Nie odpisywać na absolutnie żadne smsy, nie odbierać telefonów i nie umawiać się dla świętego spokoju. Musicie wyjść z założenia, że żyjecie dla siebie i dla ludzi, których szanujecie i nie jest waszym obowiązkiem spełniać sercowe zachcianki wyposzczonych samców. Nie musze chyba przypominać, że te słabiutkie kobiety są w moich oczach bezwartościowe? Że są bezwartościowe także w oczach facetów inteligentnych i mądrych? Że słabe kobiety stanowią drugą kategorię, bierze się je na chwile, omamia i po paru tygodniach porzuca, bo co jak co, ale w cenie zawsze były laski niezależne, które potrafią łączyć siłę i słabość. Wśród osób, które przeczytają tę notkę na pewno znajdą sie ci, którzy nie potrafili pogodzić się z odrzuceniem. Daruję sobie inwektywy, nie jesteście ich warci. Mam tylko nadzieję, że zrozumiecie, iż miłości nie zdobywa się na siłę, że "spróbujmy", "dajmy sobie szansę" nigdy nie działa, a jeśli już to na krótką metę. Natarczywa walka o kobietę nie jest domeną honorowych mężczyzn. Nie jest w ogóle domeną prawdziwych mężczyzn. O kobiety się nie walczy. O nas także nie należy walczyć. O żadną miłość nie należy walczyć.
Zapomnij o tym blogu. Teraz piszę codziennie pod tym adresem: niedziela, 21 stycznia 2007, kominek
Zapomnij o tym blogu. Codziennie nowe teksty Kominka pojawiają się teraz na KOMINEK.IN
Komentarze
ajcchajmer
2007/01/21 20:05:20
wymieniles te postacie ktore wlasnie powinny sie pojawiac ;]
2007/01/21 20:10:20
No i wyszło że jestem natarczywy. Do chuja wafla idę się pociąć.
A charakterystyka natarczywej Kobiety gdzie ? 2007/01/21 20:12:26
wydaje mi się, że nie jestem natarczywy... chciaż... nigdy nie wiadomo. Muszę się zapytać.
2007/01/21 20:13:22
Bez kitu, co chwilę odświeżam sondę i każdy nowy głos - śmierć Kominka. A zwyrole chciały na początku ubić Babcię Kominkową.
2007/01/21 20:17:07
uśmierciłem Babcię, wydaję mi się, że przeżyła już wystarczająco długo i dużo.
Inni zostają ponieważ : - Trzeba dać Andrzejkowi szansę na zaliczenie fajnej dupy - Iwonka jest zabawna - Ty musisz to opisać 2007/01/21 20:19:28
FamaK, przeciez dzisiaj jest kurwa dzien babci, jak mogles/as zrobic cos takiego!!! :|
2007/01/21 20:27:12
Iwonka musi odejść, bo jeśli jest tą jedną z najfajniejszych na świecie, a Kominek mimo to nie chce Jej dymnąć to po co łazi po tym ziemskim padole... ke?!
2007/01/21 20:27:53
EJ, KURWA!!! Nie róbcie jaj i przestańcie mnie uśmiercać do jasnej cholery! 2007/01/21 20:33:55
Kominek,
Obiecuję, że Cię nie uśmiercę, ale Ty też mi coś obiecaj. Jeśli Cię pomimo tego wykończą , to ja chcę mieć prawo do zachówku. 2007/01/21 20:41:32
Oj Kominek, słowo się rzekło... znając mentalność ludzi to niestety umrze... Kominek :P Przykro mi, ale w sumie możesz teraz narodzić się pod innym pseudonimem np "Dywan" albo "Dachówka"... Zgodnie z notką trzymam Cię za słowo.
PS Kurde, jakoś ostatnio odciąłeś się od mediów i wielkiego świata, skupiasz się tylko na Andrzeju i Iwonce :-( 2007/01/21 20:43:13
>EJ, KURWA!!! >Nie róbcie jaj i przestańcie mnie >uśmiercać do jasnej cholery! :D:D:D:D 2007/01/21 20:51:15
die die my darling
Iwonka kupko giń :P Komin twoja laska musi zginąć xD 2007/01/21 21:00:11
Kominek, jak narazie jesteś dołem, nie górą. Ale nie martw się, nawet jak Cię uśmiercimy, na zawsze zapamiętamy, że w ostatnich chwilach życia byłeś pod Iwonką :)
2007/01/21 21:04:16
usmierciłem kominka... ale jak się głębiej nad tym zastanowiłem to zrozumiałem jak wilki to był błąd... bo nie wyobrażam sobie że nagle babcia kominkowa mogłaby przejąć całą ta schedę:) mam dynamiczne ip usuwam cookie i zabieram sie za naprawiane błędu...Iwonka-już jestes martwa...
2007/01/21 21:04:41
Hm, chyba słabo będzie z tym dowartościowaniem, bo jak narazie masz w ankiecie 42%. I co, teraz będziesz pisał w formie bezosobowej? :D
2007/01/21 21:08:29
haha!! Kominek maszjuz 44%, chyba nie o tym pisales odnsnie dowartosciowania sie??
2007/01/21 21:15:14
ale temat zapodałeś. nie miałam tego problemu, bo jak mi się jakiś facet podobał, to włączał mi się mechanizm "spieprzaj dziadu", aby się broń boże nie zorientował, że mi się podoba. robiłam się beszczelna, niemiła i pyskata i fukałam. często skutecznie. hehe. to było silniejsze ode mnie. taki typ.
kominek, na natarczywych nic nie działa. pokutują mity pt "kocham cię i będę na tyle wytrwały, że też mnie pokochasz", albo "nie przeszkadza mi, że mnie nie kochasz. moja miłość wystarczy mi za nas dwoje". mistrzowie gatunku powiedzieli "poczekam, aż się rozwiedziesz". taaa. poczeka na co?? [już pomijam wszystko, ale co za pieprzony egoizm, żeby mi kilka dni po ślubie rozwodu życzyć]. aż mi się grzbiet jeży. psychole żyją w swoim świecie. kominek, zaznaczyłam ciebie. tylko dlatego, że w każdej sondzie ciebie bym zaznaczyła. :) 2007/01/21 21:15:36
Zgodnie pewnie z celem wypowiedzi "nie strzelicie sobie samobója" przodujesz w rankingu :) A mój komentarz do reszty notatki będzie krótki: Hawk!
2007/01/21 21:16:30
Babcia do piachu (wystarczy jej zycia;)
Kobiety faktycznie sa slabe, w wiekszosci przypadkow, jesli chodzi o uczucia. Naprawde ciezko znalezc kobiete niezalezna silna, madra i piekna... ech rozmarzylem sie... 2007/01/21 21:21:05
Kominek:
no wiesz co? A przypominasz sobie skecz z Monty Pythona z Panem, który sam wybrał sobie rodzaj śmierci? Toż to prawie to samo... 2007/01/21 21:25:17
Kominek ma być zagoniony do grobu przez tuzin nagich pań? Chyba tylko takiej śmierci jest godzien!
2007/01/21 21:25:28
Najchętniej zajebałbym wszystkich poza Babcią Kominkową, ona by dawała mocne notki. NIe to łachmaniarstwo co tu uskuteczniasz ;)
2007/01/21 21:28:48
glucisz:
teraz trzeba tylko zebrać tuzin Pań, którym podczas biegu tylko cycki będą falować (no i może włosy jeszcze - te na głowie) i załatwione ;) 2007/01/21 21:33:18
eirena jeśli o falujące piersi: student.agh.edu.pl/~witasiak/drgania/drgania.php
Nie mogłam się powstrzymac! Co ta nauka robi z mózgiem... 2007/01/21 21:40:30
kaleka_malutka:
kochana, zapisać można się wysyłając maila ze zdjęciem (najlepiej w biegu i bez odzienia) na adres falujacepiersidlakominka@gmail.com 2007/01/21 21:41:47
AMEN! Ludzie, zapisać tę notkę, wydrukować, nauczyć się na pamięć! Nie każdy jest wyposazony w poczucie własnej godności, ale być może części z Was uda się ją dzięki takim wskazówkom wyćwiczyć!
Cholera, ja też mam jedną cechę kobiety natarczywej- jestem ruda... 2007/01/21 21:43:35
P.S. Szanowny Panie Kominku, przecież Pan wie, że większość da się wmanewrować i zagłosuje na Pana...
2007/01/21 21:45:09
Przypomniałeś mi najgorsze chwile mojego życia. Byłem kiedyś natarczywy... i do dziś jak patrze w lustro i o tym pomyśle nie mogę sobie darowac że byłem taką cipką. Dobrze że potrafiłem w porę strzelic sobie w pysk, powiedziec, że tak byc nie może i więcej nie będzie.
Szkoda, że wogóle doprowadziłem do tego, mam teraz uraz na tym punkcie chyba do końca życia (własną godnośc taplałem w błocie). Kominek zginąc nie może, jest nieśmiertelny, a o całej reszcie chciałbym dalej czytac na blogu więc odpowiedź na kogo padło jest prosta:) 2007/01/21 21:51:00
Byłem z moją ex pół roku, zjebałem wiele rzeczy i z mojej winy odeszła ode mnie.
teraz jest z kimś innym, nie kocha kolesia, wiem że chce o mnie zapomnieć... niedawno mi powiedziała, że mnie ciągle kocha, choć nie potrafi wrócić... chciałaby jedynie cofnąć czas i co, jestem pizda tylko dlatego, bo staram sie teraz naprawic to co zjebalem wczesniej? bo kocham dziewczyne, ktora mnie tez kocha i nie moge zniesc mysli ze jakis frajer ja teraz dotyka? jestem pizda dlatego, bo o nia walcze? co, mam sie od niej odwalic, pozwolic odejsc, pozwolic by zapomniala o nas? mam pozwolic zeby marnowala sobie zycie z jakims frajerem, ktorego nie kocha? 2007/01/21 21:53:14
faceci sa gupi NIE rozumiemieja, a nawet "rozumią" jak tak, tak jak tak, nie wiem jak tak. wszystko jest tak jak im chce, a jak im sie nie chce to wszystko jest NIE, ktore ma byc rozumiane przez kobiete jak NIE, bo jak nie to my niby głupsze i durne suki jestesmy. tak zostawił mnie jeden, a ja zostawiłam cała reszte, bo nie mam sily uzerac sie z debilami 2007/01/21 21:56:16
Babcia_kominkowa, Musiałem cię skasować, bo nie lubię jak ktoś bez pytania nawet w żartach podszywa się pod moją babcię. 2007/01/21 21:57:48
Melduję, że palnęłam Iwonkę:) Zamknęłam oczy celując, to przeznaczenie:)
2007/01/21 21:58:20
ml, normalnie mam tak samo. Włącza mi sie agresja i to troche ryzykowna metoda zwabiania faceta, bo mało ktoremu chce sie przedrzec przez ten mur pozornie zimnej i na dystans postawy;)
Ale jak juz mu sie uda, okazuje sie,ze bylo warto,hehe. Walka dziala na mnie wprost przeciwnie od zamierzanego celu. Jak ja mowie "nie", to dokładnie mam to na mysli. Mowisz, Kominku, ze nie warto "probowac", "dawac sobie szansy"...wlasnie to jest moim dylematem ostanio, co za zbieg okolicznosci:] Ps. Zaklikałam na smierc Iwone. I kurcze,wyszlo szydlo z worka! 2007/01/21 22:01:27
Komin - w kwestii natarczywych i upierdliwych masz abolutną rację.Ja akurat ostatnio popełniłem błąd o którym napisałeś i raz skomentowałem przysłanego do mnie(a jednego z dziesiatek, setek...hmmm, nie pamietam ile tego spamu było)sms - a.Kurwa, co za błąd!!!
Pamiętajcie - jak raz odpowiecie, to cała wasza dotychczasowa robota na nic - trzeba zaczynać odnowa.Ignorować, ignorować, ignorować!na pochybel upierdliwcom! PS.Komin - jak rudy mógł być wielokrotnie zdradzony???Przez kogo???Przez lalę z sex shopu? Kurwa, tak mnie tu długo nie było, że zapomniałem swojego hasła. 2007/01/21 22:01:37
e tam jest masa przejawów agresji..
ale jak ktos nie rozumie podstawowych zwrotów, to jaka jest szansa ze bede miała okazje porozmawiac z nim na temat literatury czy sztuki. głupoty nie zniose debilizmu tez nie. i poszukam takiego z pierwszej ligi faceta a nie z klubu osiedlowego. boszee wRRR. 2007/01/21 22:01:54
Dobrze ze nie do prawa PIERWSZEJ NOCY :D:D:D:D:D ps. glosuje na Iwonke (wiedzona typowo babską zazdrością ) co do tekstu o Nagabach - Kominku - oficjalnie, głośno i przy ludziach mowie: Masz , chłopie RACJE! Amen :) 2007/01/21 22:02:47
No i co masz znowu do rudych (chyba się przefarbuje). A w ogóle to szkoda że tej notki nie napisałeś jakiś rok temu....byłbym uboższy o pewne niechlubne wspomnienia z mojej działalności na rzecz "spiknięcia się" z pewną dziewczyną. Bardzo żenującej działalności...
Ale lepiej późno niż później. A tą sonde to mogłeś wstawić oddzielnie bo wszyscy ciągle o jakieś jebanej sondzie. Mam wrażenie że jakbyś wstawił sonde o tym "Jak Ci się dzisiaj sikało" też byłaby o tym gorąca dyskusja (ale to tylko moje zdanie) 2007/01/21 22:03:00
taaaaaaaa
jak ignorowałam przez 2 m-ce to debil zaczał wysyłac smsy na telefon do mojej mamy jak on mnie bardzo kocha. Ło matko! 2007/01/21 22:03:55
Prawo pierwszej nocy chcialam odniesc do postu Kasienki 331 - Kominek,
Obiecuję, że Cię nie uśmiercę, ale Ty też mi coś obiecaj. Jeśli Cię pomimo tego wykończą , to ja chcę mieć prawo do zachówku. Nie wiedziec czemu sie skasowal przy wysylaniu 2007/01/21 22:04:31
...i pijcie zielona herbatę, bo hasła się przypominają.Niech nikt nie rusza babci w Dzień Babci, bo zajebię!
2007/01/21 22:09:01
zabiłem Andrzejka
czekam nadal na ciekawy tekst Kominka ostatnio mało takich było 2007/01/21 22:12:12
paulinko,
Kocham cię, ale nie pisz tak szeroko. Wyróżnianie się w komentarzach jest zabronione;) 2007/01/21 22:12:39
Wczoraj - Kochajmy się! Dzisiaj - Kogo by tu zajebać? Niezłe:).
A co do ignorowania natrętów, to nie wiem czy jest to taki dobry pomysł. Może się okazać, że taki człowiek nie tyle jest upierdliwy, co po prostu nienormalny i zamiast wysyłania sms'ów na które nikt nie odpowiada, zacznie palić krzyże pod oknem ukochanej/ukochanego, czy wieszać koty na klamce od drzwi wejściowych do jej/jego domu. Jedynym sposoben na natrętów jest w mojej opinii cyjanek. 2007/01/21 22:12:54
January, Jeśli ostatnie teksty nie były ciekawe to wypierdalaj stąd, bo ja uważam, że w ostatnich tekstach wzniosłem się na wyżyny. 2007/01/21 22:14:15
Co z was za ludzie ?? W dzien Babci chcecie Babcie Kominka zabic ?
Takich kobiet jak jego Babcia czy moja to juz nie ma. 2007/01/21 22:19:24
quasi. tu masz racje. ignor tylko w necie działa. hmmm. no właśnie. operatorzy mogliby umilić ludziom życie i wprowadzić usługę blokady na wybrane numery przychodzące. jak w gg. żeby się taki nie mógł dodzwonić, ani doesesować. ale cudo :) btw. jakby co to ma być mój patent. :)
2007/01/21 22:19:49
Kominku,
Jestem oburzona i bezradna. To jest istny zamach na Babcię! Podejrzewam jednak w swej pędzącej naiwności, że dotychczasowy rezultat wziął się z niedoskonałości obsługujacych doskonałe sondowe narzędzie. W przypływie ciekawości zamiast "zobacz wyniki" klik leci na "zagłosuj". I po cóż Ci ta eksterminacja, oj głupi Ty! I okrutny! Wrrrrrr :) Ludzie! Opamiętajcie się! Apeluję do Waszego Wnuczeństwa! 2007/01/21 22:23:01
kominek
"O kobiety się nie walczy. O nas także nie należy walczyć. O żadną miłość nie należy walczyć." czyli uważasz, że jeżeli coś wymaga starania się, bo tak rozumiem w tym wypadku walkę, to znaczy że nie jest prawdziwe i na dłuższą mete nie ma sensu? ratowanie małżeństw? wybaczanie zdrady? godzenie się na pewne rzeczy, na które u partnera nie mamy wpływu? ładnie brzmią te twoje ostatnie zdania, tylko wydają mi sie raczej niepraktyczne. 2007/01/21 22:26:32
chyba najwazniejszy jest dystans
czytac tekst ze zrozumieniem no i przeciez nie trzeba sie zgadzac. kazdy ma swoj system wartosci, osobowość etc. 2007/01/21 22:31:45
Ml.
Musze cię zmartwić. Jakiś czas temu był taki model telefonu SAGEM, co miał możliwość ustawienia kilku numerów przychodzących na zawsze zajęte. Nici z patentu. 2007/01/21 22:35:21
chyba właśnie zdałam sobie sprawę, że byłam upierdliwa ....źle mi z tym. mamusiu...........
2007/01/21 22:38:44
Dobry tekst! dał mi do muslenia...
PS. Kominek musi zyc Andrzej tez, Iwonki nie mozna zabic bo jest ładna pozostaje babcia!!! 2007/01/21 22:39:10
wyciorek, dzięki. a już poczułam sie bogata. no dzięki, naprawdę. 30 lat poszukiwań mi zniszczyłeś :)
2007/01/21 22:43:41
dokladnie kominek! nigdy bym nie walczyl o uczucia kobiety! to ona ma sie mnie prosic o czlona a nie ja o jej pizde
2007/01/21 22:44:39
Ogolnie wg mnie ostatnie zdanie mowi o wiele wiecej niz tysiac jalowych slow "nie jestescie tego warci"
Jest to chyba jedno z niewielu madrosci tego bloga, ktore naprawde warto wziasc sobie do serca. 2007/01/21 22:45:43
lila_star
" ratowanie małżeństw? wybaczanie zdrady? godzenie się na pewne rzeczy, na które u partnera nie mamy wpływu? " Jeśli mnie pamięc nie myli to w wielu notkach kominek mówił, powtarzał i tłumaczył jak cielęciu na granicy - jeśli zdradziłaś nie przyznawaj się bo to jest tchórzostwo i zrzucenie swojego cierpienia na osobę zdradzoną, jeśli do siebie nie pasujecie a jesteście małrzeństwem to nie stwarzaj problemów sobie i jemu tylko idźcie karzde w swoją stronę, a partnera szukaj sobie takiego żeby nie miał nieporządanych cech. Proste, nie? 2007/01/21 22:47:24
ja tam kurdę nie przyczynie się do kogoś śmierci i tyle no chyba że do wyboru by był jakiś polityk hehe
2007/01/21 22:48:54
Było nas trzech, w każdym z nas inna krew. Ale jeden przyświecał nam cel: Zabić babcię Kominka.
2007/01/21 22:50:59
Kutakes
Rób, co czujesz. Nie słuchaj nikogo. Takie to jest strzępienie jęzorów w necie. Milion teorii a życie swoją drogą hula. Kretynem jest ten, co nic nie robi, jak robić chce. Szczególnie, jeśli nic nie robi, bo usłyszał, że go ktoś za błazna uzna. no to co? 2007/01/21 22:51:30
bieniu.x
każde, nie karzde, to raz dwa, zadałam pytanie o wyjątek. nie czytam kominka jak biblii i pozwole sobie miec zaniki pamięci i byc cielęciem na granicy. poza tym, tak na marginesie, można mieć inne zdanie,prawda? ktoś wspomniał o czytaniu ze zrozumieniem, wiec wyjasnie, bo jestem prosta i byc moze niewyraźnie napisałam. staranie się - walka. osobiście uważam, że czasem warto. 2007/01/21 22:54:33
Uśmierciłem iwonkę... Bo wydaje mi się, że ona miała jakieś silne upośledzenie, jakiś syndrom, wadę genetyczną, bo ot tak nie rodzą się kobiety, o których Kominek jest w stanie napisać tyle dobrego i tyle ich wypowiedzi zacytować/użyć na notkę. Sorry, winnetou.. biznes is biznes.
2007/01/21 22:58:27
Przypomniał mi się przykład koleżanki, która miała problem z pewnym upierdliwcem. Na każdej dyskotece, czy w pubie zawsze się chciał dołączyć do niej i znajmych.
W końcu powiadziała mu sakaramentalne: "spierdalaj" i sprawa się zakończyła :) Polecam takie rozwiązanie sytacji. Nie ma co palantów żałować. 2007/01/21 22:58:42
Oz kurka wodna, komin, ale fajny tekst, szkoda tylko, ze wszystko to juz wiedzialem
a i jeszcze jedna rzecz- jak facet jest pizda, to nawet po przeczytaniu wszystkich twoich tekstow i wchlonieciu twoich madrosci pizda dalej pozostanie, i tylko czasami zachowa sie inaczej, lepiej, niz nakazuj mu jego natura tak wiec kominie twoja spoleczna praca, czynienie ludzi lepszymi, to syzyfowa praca. :) poza tym bardziej mi sie podobalo jak jezdziles po kobietach w poczatkach istnirtnia bloga, teraz przezuciles sie na facetow i tak jakos mniej fajniej jest, ciekawe czemu 2007/01/21 22:59:23
tez usmiercilem iwonke bo andrzej musi zyc. (jak zwykle nie wiadomo o co mi chodzi)
2007/01/21 23:00:44
Lila_star :-),
Natchnelas mnie. A moze co innego pielegnowac zwiazek, co innego ratowac? Moze mozna starac sie - pomagac milosci kokietujac, podrywajac wlasnego faceta :-) w zdrowym zwiazku. Ale jak nie ma milosci - to nie ma o co walczyc? Ja tam nie walczylam, rzucilam w cholere i zaczelam pielegowac krokusy w ogrodku i o dziwo po dwoch godzinach niczego mi nie brakowalo. A wracajac do kominkowego tematu natarczywosci, to rzeczywiscie nie ignorowac, tylko wprost powiedziec, ale na ile sposobow mozna powiedziec "nie, dziekuje", tak zeby to dotarlo do nie-prawdziwego faceta? 2007/01/21 23:01:42
Bieniu.X
A co mówi Kominek to święte? I na kolanach? A może to Twoja interpretacja? "jeśli do siebie nie pasujecie a jesteście małżeństwem to nie stwarzaj problemów sobie i jemu tylko idźcie każde w swoją stronę, a partnera szukaj sobie takiego żeby nie miał niepożądanych cech. Proste, nie?" Bzdura Ludzi nie łączy brak niepożądanych cech. Gdyby tak było, to świat pełen by był wiecznych pojedynczych. Miłość jest bardziej elastyczna niż: jak "0" to "nie", jak "1" to "tak" 2007/01/21 23:01:51
Komin coś ta sonda kłamie.
Nie wierze, że tyle osób chciałoby odpalić babcie kominkową. No chyba, że jakiś baran siedzi i pstryka w sondę. 2007/01/21 23:10:38
lila i zima:)
Wydaje mi się, że walka u kominka w notce znaczy natarczywośc. Wy, kochane, możecie robic co chcecie, miec własne zdanie i takie tam. Jeśli nie potraficie podchodzic z dystansem co Kominek pisze to też wasza sprawa, ale potem nie piszcie maili do niego - co mam zrobic? ale z niego skurwysyn, poradź coś Kominku, proszę... itd. 2007/01/21 23:10:54
Dałbyś spokój już z tymi notkami na temat kobiet i facetów. Wydaj sobie najlepiej drugą książkę, tylko o seksie, i tam publikuj takie poradniki. Poważnie, najpierw to jest ciekawe, ale po roku "pizd" to się może znudzić. Może coś nowego?
Ja to bym chciał poczytać jakieś notki przygodowe, o perypetiach Andrzeja, Iwony czy Tomka, nawet jeśli żadne z nich nie istnieje. Albo najlepiej telenowelę zrup. 2007/01/21 23:13:03
otwarta, ale po co ten znak zapytania. właśnie o to chodzi, że jak nie ma miłosci to nie ma o co walczyć. don kichot jest postacią tragiczną. od początku do końca.
po co sobie wmawiać, że coś będzie, że się wychodzi, wymusi, wyczeka, skoro ta druga osoba jasno mówi "nie"? albo że nie w tej chwili? jeśli ktoś słyszy "nie jestem gotowa na nowy związek", to jest bez wyobraźni wierząc, że to znaczy "ale może będę jutro. zadzwoń". kobiety też tak często to odbierają, a potem są zdziwione, że on się chajtnął z inną. jeśli te teksty kominka naprostują chociaż jednego faceta to i tak dużo. chociaż pewnie nie jeden powie sobie "ale on jej nie zna. ja wiem, że warto się starać". taa. 2007/01/21 23:18:02
"Kocha się nie za cokolwiek, ale pomimo wszystko kocha się za nic."
a tego i tamtego kwiata pół swiata, tylko boimy sie samotnosci i zmian. a trzymać i walczyc do ostatniej kropli krwi,to głupota, bo chyba najlepiej umiera sie za siebie, za swoje grzechy a nie za miłosc nierealna, bez szans i jednostronna. 2007/01/21 23:22:25
eh kominku kominku - aż miło poczytać...
Trzeba lat, by zrozumiec "to kobieta wybiera" Na nic starania, wzdychania i inne bzdety. Nie chce - nic nie poradzisz. Lepiej niech powie - spadaj! Mniej boli. 2007/01/21 23:24:03
Parę dni temu czytałam raz jeszcze archiwalne notki Kominka i przypomniało mi się jego zdanie na temat frazy:
"Kocha się nie za coś, ale pomimo czegoś" :) 2007/01/21 23:24:31
ml76,
Calkowicie retoryczny byl :-). Pewno, ze jak nie ma milosci, to warto sie czyms innym zajac. Nie ma o czym dyskutowac. Bardziej prawdziwy byl ten drugi znak zapytania, bo utarl sie jakis glupi stereotyp, ze jak kobieta mowi "nie", to znaczy "tak, chyba, moze, nie wiem, pomysle" itp. Ja nie mam problemu z wyartukulowaniem wlasnej asertywnosci, ale rece mi opadaja, jak widze problem w odbiorze. Bo prawdziwy facet zrozumialby od razu, a taki glupi pieniek nie. 2007/01/21 23:26:03
bieniu.x
Wy, kochane, możecie robic co chcecie, miec własne zdanie i takie tam. Jeśli nie potraficie podchodzic z dystansem co Kominek pisze to też wasza sprawa, ale potem nie piszcie maili do niego - co mam zrobic? ale z niego skurwysyn, poradź coś Kominku, proszę... itd. stary, stań przed lustrem i odpowiedz sobie na pytanie kto tutaj nie ma dystansu? czy ja na niego napadłam? nie, zadałam normalne pytanie. co do tych maili i traktowania kominka jak wyroczni to chce ci powiedzieć, że obrażasz moja inteligencje, a swoja wystawiasz na posmiewisko. wiesz, ze masz zaczątki fanatyzmu, jak wpiszesz w google, to sie dowiesz, że fanatyk to nie to samo co fan. kominku, widze, ze olałes moje pytanie, pewnie doszedłes do wniosku, ze nie umiem czytac. szkoda. 2007/01/21 23:31:43
Ten tekst dal mi wiele do myslenia - na prawde. Rozstalem sie ze swoja byla 8 miesiecy temu - powiedziala, ze czula sie olewana, zawsze na ostatnim miejscu itp. Bylo w tym troche racji, mialem pozniej wyrzuty sumienia itp. Plaszczylem sie przed nia, chcialem zeby wrocila, robilem wszystko by dala nam jeszcze jedna szanse...
Odeszla ode mnie, choc mowila, ze kocha. Szybciutko znalazla sobie pocieszyciela. Przede mna wytlumaczyla sie tak, ze chce sprobowac byc z kims innym. Teraz po kilku miesiacach ich zwiazku, ciagle niby mnie kocha... tak mowi, ze niby proboje o mnie zapomniec bo nie potrafi do mnie wrocic, jedynie chcialaby cofnac czas. I jest z kolesiem, ktorego nie kocha. (to znaczy taka jest jej wersja) A ja glupi przez prawie rok czekam na nia. Slysze caly czas jej gatke "nie wiem co mam robic, sama sie w tym wszystkim gubie" albo "moze i chcialabym do ciebie wrocic ale ten strach przed tym mnie paralizuje", mowi ze sama cierpi przez to itp... Kurwa... skoro mnie kocha to nie jest to chyba normalne zachowanie. Nie rozumiem tego i niech mi ktos to wytlumaczy dlaczego kobiety czasami same wszystko komplikuja. Przeciez moja ex moglaby powiedziec zebym wypierdalal, moglaby przestac sie do mnie odzywac a txty ze mnie kocha moglaby zostawic dla siebie. Ale ona robi inaczej... bawi sie mna czy jaki chuj? Po co? 2007/01/21 23:31:48
otwarta, bo w sumie prawdziwy facet nie zaczyna mówić o miłosci, dopóki nie jest pewien, że jest o czym mówić. nie powie "kocham cię", dopóki nie ma pewności że usłyszy "ja ciebie też", a to z reguły po nas jednak widać. po nich też :) jeśli facet widzi, że nie ma cienia wzajemności, to nic nigdy nie powie. może kiedyś, gdy już mu minie, w ramach wspominek "cholera, ale ja byłem w tobie zakochany", ale to już inna bajka.
btw. wykluczamy tych, którzy mówią "kocham cię" w sensie "czy możemy już pójść się kochać?". tu kobiety same muszą kombinować, o co chodzi :)) 2007/01/21 23:35:59
kutakes
komplikuje bo widac Ty tez komplikowałes i kombinowałes, a ona teraz nie ma gwarancji ni grosz, ze Ty sie zmieniłes, ze dorosłes, ze ona moze nie bedzie tyle co na 1 miejscu co na 2. Nie sadze zeby sie bawiła, ale co ja tam wiem. Moze nie kocha, a mysli, moze ma wspomnienia, moze nie jest jest łatwo, moze chce sie zakochac juz nie w Tobie, moze moze moze... 2007/01/21 23:37:05
Witam,
na wstepie chcialem sie przywitac, jestem tu nowy, choc co poniektorzy moze znaja mnie pod moimi pseudonimami artystycznymi: - ssij.mi.jadra - ssij.mi.jedno.jadro - juz.mi.nie.ssij.jaj.bo.ide.spac - wyssane.jajka - trzecie.jadro - zwilzone.jaja - bycze.jaja - wkurwione.jajca - jajecznica - odgryze.ci.jaja - jajko.niespodzianka - swieze.jajca - ja.i.moje.jajka - jajko.czy.kura - zwisajace.jaja - smerfa.jajeczny A teraz do konkretnie: Brak zainteresowania, nieodpisywanie, ignorowanie to faktycznie pomaga, mi pomaga w odpedzeniu sie od megazordow. Chociaz znam kilka typiar ktore przez takie ignorowanie pogarszyly tylko sprawe. Ale tak jak komin pisal ignorowanie jest chyba najskuteczniejszym sposobem w pozbywaniu sie lovelasa. Chyba ze zna sie mnie a ja przypierdole z jajca w czolo i nie ma delikwenta :) A na zakonczenie taka perelka myslowa dla kolesi ktorzy ignoruja pasztety. Pasztety warto znac, one maja fajne kolezanki. 2007/01/21 23:41:06
ml76 :-),
Otoz to. Ale przyznasz, ze nadal pozostaje problem pozbycia sie tych natarczywych od wypadow do kina, imprezek i Bog jeden wie czego jeszcze. Wiesz, ten typ nieznajomych, na pytanie ktorego: "czesc, co slychac?" czujesz we wnetrznosciach, ze jedyna prawidlowa odpowiedzia jest "nie". Ci tez walcza i tak sie sklada, ze w tych przypadkach poziom 100 sms-ow w sprawie pierwszej wspolnej coca-coli jest rowniez osiagalny. Udalo Ci sie kiedys grzecznie dac szybkiego kosza na GG? :-D 2007/01/22 00:18:38
Święta prawda, kominie, święta prawda.A co, jeśli to kobieta jest natarczywa ? :)
PS: Witam, jestem nowy, ale przeczytałem prawie wszystkie notki. 2007/01/22 00:23:09
kutakes
widzę to tak: dziewczyna, o ktorej piszesz "chciałaby ale nie może" a Ciebie zaczęła wikłać w pułapkę ratownika zagubionych niewiast (pewnie nieświadomie). Jeśli pasuje Ci ta rola, lubisz opiekować się innymi i przyjmowac odpowiedzialność za ich życie - powodzenia, jeśli nie, powiem Ci co mi pomogło kiedy sama "chciałam a nie mogłam" - usłyszałam pytanie: "no dobrze, ale co decydujesz?" Myślę, że masz kłopot, bo ani Ty, ani Ona nie potraficie podjąc decyzji czyli w gruncie rzeczy nie potraficie wziąc odpowiedzialności za swoje życie. Zapytaj ją co zamierza, co wybiera, co decyduje? A jeśli nie odpowie sam zdecyduj - ratuj ją lub idź dalej w swoja stronę i trzymaj sie swojej decyzji. Powodzenia. 2007/01/22 00:30:23
kutakes
jedna z opcji... może w ten sposób ta kobieta stara się "zabezpieczyć"? Jesteś dla niej swego rodzaju alternatywą. Nie wyjdzie z tamtym - wie, że może do Ciebie wrócić, że będziesz czekał etc... 2007/01/22 00:32:01
kutakes:
moim skromnym zdaniem.... kopnij ją w dupę! Trzyma Cię jako zapas, tak zwane wyjście awaryjne. A trzyma Cię, bo się dajesz. Jakby Cię kochała, lub miałaby do Ciebie choć odrobinę szacunku, to nie wywijałaby takich szopek i nie traktowała Cię jak łosia. Ale Ty się dajesz, więc jeździ po Tobie jak po łysej kobyle. Weź się w garść człowieku, naprawdę chcesz być zapasem jakby jej coś nie wyszło? Jeśli tak - gratuluję, widocznie lubisz być ofiarą (znam takich, to dosyć powszechny typ - wiecznie nieszczęśliwy a jakby się odciął, to nie miałby na co narzekać i robić z siebie zbitego psa). Trzeba mieć do siebie trochę szacunku, naprawdę... 2007/01/22 00:38:00
czy bywałam natarczywa? przypomniało mi się, że byłam natarczywa w stosunku do jednego chłopaka. no i co, no i co? :) spławił mnie w bardzo nieprzyjemny sposób. od tego czasu pilnuję się by nie przegiąć. brak doświadczenia wymierzył mi siarczysty policzek. teraz już wiem, żeby się nie narzucać.
miałam nie głosować w sondzie, ale trzeba bronić babci! [no dobra, to tylko pretekst. zagłosuje na iwonkę (tak z 50 razy), bo jestem o nią zazdrosna. ;)] 2007/01/22 00:38:44
Nie martwcie się, prezydent może ułaskawić osobę która ma być uśmiercona :-) pzdr.
2007/01/22 00:44:28
eirena
nie wyobrażam sobie, żeby mój szacunek do siebie samej wyrażał się kopaniem kogoś w tyłek. Wystarczy powiedzieć "mam tego dość, idę dalej bez ciebie" - to i tak bardzo boli 2007/01/22 00:51:46
Dopóki cycki mi nie urosły zawsze ja spławiałam facetów (chłopców), taka jakaś zimna byłam... A potem spotkałam chłopca, który do dziś jest ze mną, to juz kupę lat tak się ciągnie, więc nie mam chyba zdania na ten temat... Podrywki i natarczywe zachowania olewam totalnie - nie interesują mnie w ogóle, a też jakoś tak po jakimś czasie giną śmiercią naturalną, a jeśli nie - są zakamuflowane, bo jestem "zajęta" i trochę śmieszne - bo bez szans na wypełnienie jakichkolwiek oczekiwań. Walkę natomiast sama wielokrotnie stosowałam - i mój mężczyzna też zapewne... Ale nie była to walka w "kominkowym" sensie. Takiej walki nie popieram, nigdy nie walczyłabym o osobę, która chce sie ode mnie uwolnić. To poniżające i do dupy.
W życiu bym Cię nie uśmierciła, Kominku.. Jesteś dla mnie niezbędny :) 2007/01/22 01:01:30
Nie powinno się spławiać zakochanego faceta drastycznie i bez litości. Dzięki pewnej dyplomacji i rozciągnięciu w czasie całej akcji pozbywania się klienta, można uratować mu życie. Lakoniczne: "zniknij, nie masz u mnie szans, koleś" niejednego doprowadziło do samobójczej śmierci.
Apeluję o więcej empatii i humanitaryzmu ! 2007/01/22 01:05:18
szare:
jak ktoś się tak sam z własnej i nieprzymuszonej woli upadla (żeby nie powiedzieć zeszmaca), to delikatne słowa nie docierają. Czasem trzeba człowiekiem potrząsnąć, a jak po tym nadal będzie gonił swój własny ogon - zostawić, niech się umartwia sam i nie wciąga innych we współczucie, doradzanie, przejmowanie się. .. Delikatne słowa nie przyszły mi do głowy, szczególnie czytając takie odpowiedzi na ten "problem"... 2007/01/22 01:16:15
eirena
jesli ktoś się sam z własnej i nieprzymuszonej woli upadla, to nie dotrą do niego również mocne słowa, powiedziałabym więcej - mocne słowa będa tylko wodą na młyn i potwierdzą, że słusznie się zeszmacał. Każdy ma swój sposób na budowanie szacunku do siebie. Na mnie zdecydowanie bardziej działa stanowcze "dość!", niż agresywne "spierdalaj" i bardzo skutecznie działa też na tych, do których takie słowa kieruję... tak a propos natarczywości 2007/01/22 01:25:02
szare:
jeśli możesz spokojnie stwierdzić, że zachowywałabyś się tak samo jak kutakes - wtedy możesz patrzeć po sobie, co na Ciebie działa, a co nie. Jeśli nie dałabyś robić z siebie w ten sposób wycieraczki - przyjmijmy, że "spierdalaj" też może podziałać. Pisałam już o grupie ludzi, tzw. ofiar. Taki zawsze musi być przez kogoś źle traktowany, trzyma się kurczowo takiej cholery i chociażby mu codziennie jaja obcasem rozgniatała, zostanie, bo on już tak ma, musi, inaczej nie umie. Znam 2 takich gości, szacunku do nich nie mam, ale wiem, że do nich lekkie słowa nie docierają. Lekkie słowa, współczucie, głaskanie po główce dostają codziennie, po to się właśnie umartwiają. Generalnie, coby nie dyskutować za dużo, to zachowanie o którym mówimy nie zasługuje na to, by sobie nim tyłka zawracać, cobyś nie robiła, mówiła, tłumaczyła, taka ofiara i tak będzie tkwić w tym, co czyni ją nieszczęśliwą. Oczywiście możemy założyć, że "nasz" kutakes po prostu nie skumał, ale nie oszukujmy się, trzymanie się kurczowo takiej laski dobitnie świadczy o człowieku. 2007/01/22 01:28:35
Kominek, zapytaj Iwonkę jaki rodzaj śmierci z mojej ręki wybiera.
kutakes, jesteś cipą skoro dajesz się tak wodzić za nos. Jesteś klasycznym "zapasem" na czarną godzinę dla Twojej byłej laski. Wstyd. Na natrętne laski mam kilkustopniowy model postępowania (w kolejności): 1. łagodna perswazja 2. stanowcza perswazja 3. mocne słowo 4. kop w dupę Ignorowanie to błąd, bo przedłuża proces rekonwalescencji i daje złudne nadzieje natarczywym cipom. Pozdrawiam. 2007/01/22 01:33:35
kutakes, moment, podsumujmy. laska cię zostawiła i aktualnie sypia z innym, a ty na nią czekasz? wow. no miszczu. to ja ci gratuluje. obudź się!
otwarta, z gg nie ma problemu, bo mam na liście tylko ludzi, których nie musze i nie chcę spławiac. bardzo rzadko pojawia się ktoś obcy. wtedy można spokojnie zastosowac ignorowanie. aż po blokadę. 2007/01/22 01:47:07
eirena
w pełni zgadzam sie z Tobą co do kierunku, nie pasuje mi jedynie sposób, który proponujesz. Nie pisałam o współczuciu i głaskaniu po główce - pisałam o dorosłej decyzji o tym czy brnąć dalej w szambo czy zamknąć ten etap i ruszyć w swoja stronę. Rozumiem, ze mozna kimś potrząsnąć, ale kiedy kutakes podejmie decyzje o odejściu to po jaką cholerę ma mowić dziewczynie "spierdalaj"? Co to da? Chodzi o to, żeby podjął własną decyzję. Czekam tylko aż sie gospodarz zniecierpliwi za to, że sobie robimy prywatny czat w Jego salonach ;) 2007/01/22 01:48:19
ml76, tak - technicznie i schowanym za "niewidoczny" i "tylko dla znajomych" jest najlatwiej, ja mowie o otwartej bitwie na grzeczne slowa, gdzie "nie" znaczy "nie", a nie poczatek jakiegos dialogu. Ci namolni z GG naczytali sie chyba "Kursu psychologii w weekend" - ludzie ciagle maja wrazenie, ze jak cos slysza, to slysza cos innego, jakis inny glebszy lepszy sens ;-).
2007/01/22 01:52:11
szare:
zablokuje nas i nie wiem jak sobie wtedy poradzę... ;-) Kochana, to że ja mówię, żeby powiedział "spierdalaj" to taka moja prywatna przenośnia. Mocne słowa, które piszę przeznaczone są dla niego, bo to - jak ktoś już powiedział - cipa jest, nie facet. A chodzi mi o to, żeby po prostu dał sobie spokój. Nie bierz wszystkiego tak dosłownie :) 2007/01/22 01:57:56
eirena
no biorę dosłownie, żeby nie doszukiwac się tego innego, głębszego, lepszego sensu ;) nie wiem czy kutakes to cipa i nie wiem dlaczego cipa ma byc gorsza od faceta... ja protestuję! ;) nie zablokuje... napisał przecież wczoraj, że nas kocha :) 2007/01/22 01:58:04
kominek, perwersie :)
otwarta, nie miałam takich sytuacji. kurcze, teraz mam wrażenie że coś mnie w życiu omija. chyba za szybko ignoruję, nie dając szansy na rozmowę i spławienie w wyniku walki. muszę na przyszłość poczekać zanim wrzucę bana tylko dlatego, że ktoś mnie pyta, czy lubię cyberseks. 2007/01/22 02:02:05
szare
gdyby cipa nie była gorsza od faceta, to na świecie byłyby same lesbijki ;-) 2007/01/22 02:08:05
eirena Ty znów użyłas swojej przenośni? bo ja o tej cipie to dosłownie ;)
2007/01/22 02:13:25
ml76, e tam od razu omija w zyciu i cyberseks, przeciez mowilam, ze jeno cola :-). Bardziej martwie sie o Kominkowa Babcie, szlag mnie trafia jak widze, co sie tu wyrabia. Czy wyniki ankiety mozna by jakos zafalszowac ewentualnie podstawic inne pytanie?
2007/01/22 02:19:46
otwarta, ja też jestem za tym, żeby wynik sondy dostosować do innego pytania i delikatnie je przekonstruować. skoro kominek manipuluje, to mógłby to uskutecznić. sondaże po to są :)
2007/01/22 02:35:45
kuktas(czy jakos tak) uwazaj bo nie bede powtarzal
jesli laska powiedziala Ci ze czula sie olewana to jednoznacznie wskazuje ze byla natretna pizda(egocentryzm - cecha glowna natretow) i chodzilo jej o wywolanie u Ciebie wspolczucia i skruchy, co jak widac jej sie udalo, nie dziwil bym sie gdyby podjela decyzje o tym ze Cie rzuca przez to ze sie przed nia plaszczyles i blagales... to ze szybko znalazla pocieszyciela swiadczy o tym ze miala go juz w czasie gdy jeszcze z toba byla, ja bym na twoim miejscu zrobil badania...tak profilaktycznie dla kominka ;) czekasz na nia przez rok???lol to jeszcze poczekasz ze 2 lata, moze wtedy sie zorientujesz ze robi Cie w chu...steczke(reka Cie nie boli?) mowi ze kocha w czasie gdy bzyka sie z jakims ogierem, juz sobie to wyobrazam:ujezdza go i krzyczy kocham kutakesa lol badz mezczyzna i wez ja sila...a potem zostaw, to bedzie dla niej wystarczajaca kara dr subtelny(analiza sytuacji zyciowych na zyczenie, bez zyczenia tez) ps.nalezy sie 50 pln...mozesz wyslac meilem ;) 2007/01/22 06:58:46
Teraz w kraju wzrośnie masowo liczba samobójstw bo dzięki kominowi kobiety wreszcie zrozumieją że nie należy pobłażać męskim pizdom;]
2007/01/22 07:40:26
natarczywosc natarczywoscia.
a co z maniakami psychicznymi u ktorych natarczywosc jest wpisana w geny a ulubionym ich zajeciem jest zadreczanie drugiej osoby w skali tak wysokiej, ze slowo "natarczywosc" traci swoje znaczenie? 2007/01/22 08:44:55
Każdy z nas jest natarczywy na swoj sposob- tylko oczywiscie malo kto sie do tego przyznaje. Moja kupa jest natarczywa jak mam biegunke ;-)
2007/01/22 08:58:56
Ciężko jest spławić natarczywą osobę. Ja powiedziałam wprost, żeby mi dał spokój. Nie zrozumiał, więc nie odbierałam telefonów, nie odpisywałam na smsy, a dziad zaczął wydzwaniać po moich znajomych! Więc już ostatecznie i dobitnie powiedziałam mu,żeby spierdalał, a on dalej dzwoni. I co z takim zrobić? Odstrzelić, żeby inne w przyszłości miały spokój!
Uśmiercić Iwonkę, bo babcia jest fajna, Andrzej zabawny, a Kominek nieśmiertelny. 2007/01/22 09:38:06
kutakes:
ona po prostu nie miała odwagi powiedzieć Ci wprost,że już nie chce być z Toba tylko z kim innym,nie chciała żebyś cierpiał i dalej nie chce dlatego gada ci o tym że cie kocha.ma poczucie winy bo to ona zerwała. 2007/01/22 10:45:57
Z tym podlizywaniem i narzucaniem się przypominają mi się dawne licealne czasy. hm. człowiek był takim mięczakiem kiedyś.
Uśmiercić chciałem początkowo Iwonkę, ale finalnie oberwało się Andrzejowi. @ kominek: sprawdza się ten koncept z linkami pod. @kutakes: dwie opcje są z jej i dwie z twojej strony: -z jej: a)chce z tobą być ale nie chce zostać na lodzie b) nie chce , ale jesteś 'kołem ratunkowym' -z twojej: a)albo facet podręcasz mocno i ją zdobywasz, b)albo wybierasz inną 2007/01/22 10:54:08
Heh.Kiedyś w podstawówce łaził za mną jeden typek,łaził dosłownie,odprowadzał mnie do domu i się raz wprosił.Był moim kolegą z klasy,żeby się go pozbyć poprosiłam koleżankę z sąsiedniego domu.Była starsza i wredna.Wyleciała na schody i go wypędziła,na drugi dzień zaczął łazić za moją koleżanką.A ja już miałam z czachy.
Sama zaś byłam natarczywa wobec nowego kolegi w klasie.Wciąż się na niego gapiłam,pojawiałam się gdzie i on i takie tam.Przeszło mi,bo mi się znudziło.I wtedy właśnie,kiedy sobie odpuściłam,powiedział,że bardzo mu się podobałam.Po latach mogę przyznać,mam do niego sentyment,ale nic więcej.Moje zachowanie wobec niego było śmieszne,byłam wówczas gówniarą.Teraz jest tak,że bardzo,ale to bardzo nie lubię jak ktoś mi się narzuca.Taki ciepły kluch nie dla mnie.Zresztą takie zachowanie dobre jest właśnie w podstawówce:) 2007/01/22 11:07:02
Ja wyżej podpisana klamka
uśmiercam Adrzejka.. po pierwsze primo.. babcia kominkowa jest the best i od niej wara :) po drugie primo: Iwonke Ty nie chcesz uśmiercić po już w tej notce o niej wspominasz ("..iwonkowej mądrości..") trzy primo: Ty musisz żyć :D 2007/01/22 12:53:05
Ja bym taką natarczywą kobietę wyruchał.
No ale ja wszystko rucham. 2007/01/22 12:53:27
Kominek no coz polubilem cie ale jestes najchujowszy w calej grupy
Kocham babcie kominka!! daj mi jej rajstopy :) 2007/01/22 13:09:55
Hehe,
Ale to mógłby być dobry pomysł- sprzedawanie rajstop Babci Kominka. Hmmm.... 2007/01/22 13:12:51
Przykro mi Kominku, ale padło na Ciebie :)
Notki z punktu widzenia Andrzeja to byłoby coś! :D 2007/01/22 13:17:08
Weszłam na wyniki sondy i zaskoczyło mnie dlaczego tak dużó osób chce uśmiercić babcię. Z opowiadań Komina wynika, że całkiem fajna z niej kobitka.
2007/01/22 13:18:43
Kutakes - Powiedz jej, by wypierdalała.
Będzie boleć, ale lepsze to niż płaszczenie się przed ścierą. 2007/01/22 13:26:52
No właśnie !!! - ja tez nie rozumiem tej "niechęci" do BK [ babci kominkowej]
Przecież bez niej to Kominek - będzie się fatalnie odżywiał, oślepnie od "komputra" i w ogóle zejdzie na przysłowiowe psy.... :( To już wolę żeby A. usmiercić... 2007/01/22 13:28:21
Lila
może przeczytasz a może nie bo już nie śledzisz komentarzy ale odpowiem. Nie mam nic do Ciebie, nie miałem zamiaru napadac na Ciebie ale jak tak to odebrałaś to przepraszam. Całą tą dyskusję uważam za niepotrzebną i nie zamierzam się już dochodzic kto tu jest inteligentny. Myślę, że jednak nie masz żadnego dystansu skoro porównałaś mnie do fanatyka:) A to pytanie do Kominka na które niepotrzebnie odpowiadałem i się wtrancałem było jak dla mnie retoryczne, czyli znałaś odpowiedź, masz własne poglądy i chocby nie wiem kto i jak odpowiedział na nie i uzasadnił, nie przekonało by to Cię ponieważ wzięłaś sobie jak najbardziej na poważnie i wprost jego słowa. To takie moje spostrzeżenie. Z poważaniem, Bieniu:) 2007/01/22 13:35:13
Paulina :-) Mysl taktycznie, bez Babci to MY sobie nie poradzimy, a z milosci do Kominka zabij Iwonke - o jednego paszteta mniej.
2007/01/22 13:53:25
Marysia - nie. Debilizm trzeba tępić. Tego i tak jest za wiele.
Żadnej litości dla słabych. ŻADNEJ! 2007/01/22 13:59:23
Komin! Jesteś niezły!
Nie wiem, skąd Ty wiesz takie rzeczy! Z tą charakterystyką natarczywego faceta to strzał prawie w 100! A prawie dlatego, że on niekoniecznie musi być rudy... A poza tym zapomniałeś dodać, że płacze przy kobiecie albo po prostu mówi jej, że przez nią płakał, bo ona go nie chce...... ^_^ Aha! I non stop wypluwa z siebie takie oto pytanka: "No i jak? Zmieniłaś zdanie? Będziemy razem?". PS: Super notka! 2007/01/22 14:01:27
Kominek chce się przestać męczyć.
Tylko ja od tego umywam ręce. 2007/01/22 14:13:01
Otwarta - no to ja na poczatku wskazałam na Iwonke....
(a do diabła z babska solidarnościa ;)) No ale Kominek tematu nie podchwycił - widać I. zabić nie chce... nie mam pomysłu jak go przekonać ;) ps. poza tym pisał ze I. pasztetem nie jest - wręcz przeciwnie :) 2007/01/22 14:24:05
Paulinko,
Wrzuć no tutaj swoją fotkę. Jeśli okażesz się ładniejsza od Iwonki, sprawię, że ta blondi zginie:) 2007/01/22 14:28:34
Jedną z rzeczy, których stanowczo niecierpię jest narzucanie się. Sama pilnuję się, by nie przegiąć i wolę, by jakiś łepek miał mnie za oziębłą, niż za natarczywą. A jeśli już ktoś uzna mnie za narzucajacą się zbytnio jego szanownej osobie, to wolę, by mi to powiedział wprost, a nie półsłowkami, opłotkami, unikami itp. Z natarczywością męską spotkałam się kilka razy. Ostatni narzucający się był najgorszy, bo z gatunku 'męskich płaszczek' - nic do niego nie docierało. A próbował wobec mnie wszystkiego: próśb, gróźb, zapowiedzi samobójstwa, klątwy wiecznej samotności itp. Najskuteczniejszą bronią przeciwko niemu nie były żadne, nawet najbardziej okrutne słowa, ale stanowcze i konsekwentne ignorowanie wszelkich prób kontaktu. Na razie mam spokój... Nie zgadzam się Kominku, że nie należy walczyć o miłość. Nie należy tylko z tą walką przesadzać. Tak zrobił właśnie mój najlepszy kumpel. Zakochał się w lasce, nieba by jej przychylił. A panna raz była dla niego słodka jak miód, a potem następowały tygodnie nieodzywania się, ignorowania telefonów, maili, sms-ów. Najpierw radziłam kumplowi czekać, być cierpliwym. Ale do czasu. Po kolejnej serii spotkanie-ignorowanie-spotkanie, poprosiłam ładnie, by się dobrze zastanowił czego chce. Jeśli lubi być wiecznie 'oczekującym', to niech nadal przy niej waruje, jak wierny pies. A jeśli chce dalej normalnie żyć, to niech da sobie z nią święty spokój. Przecież nie ona jedyna po tym świecie chodzi - 'tego kwiatu jest pół światu', jak mówi moja Babcia :-) 2007/01/22 14:28:35
sadze ze i tak wszyscy bohaterowie
zostana ocaleni przez kominka bo kazdy z nich zasługuje na pare linijek ot co moje zdanie. 2007/01/22 14:55:06
Jak Kominek uśmierci Kominka to kto nam będzie notki pisał? ANDRZEJEK !!! 2007/01/22 15:10:07
Czy nie możecie choć raz wyjść poza schematy myślowe i nie dać się sprowokować Kominkowi? Przecież on chce aby uśmiercić jego postać, której ostatnie przygody stały się już wtórne i nic nie wnoszą nowego do jego wizerunku. Operowanie innymi postaciami pozwala mu na ponowne tchnięcie życia w ten blog. Zróbmy mu na złość i unicestwijmy babcię:)
2007/01/22 15:14:08
moim zdaniem to nie o to chodzi,
chodzi o to zebysmy sie zainteresowali, a nie zabijali.. a moze Kominek chce dodac jeszcze jedna postac.. hmmm Chociaz umieramy nie po to zeby przestac zyc, a zeby zacząć życ inaczej. 2007/01/22 15:23:38
Jako jeden z nielicznych chyba wyłamię się poza ankietę:
Notka jest genialna i, niestety, bardzo życiowa. Przyznam się - wyszło, że byłem natarczywy. Byłem, bo postanowiłem rzucić to wszystko w diabły i sobie darować, bo co bym nie zrobił, to i tak kupa będzie. Ps. Kominku, nie głosowałem za twoją śmiercią :) 2007/01/22 15:27:27
"milosci sie nie szuka. jest albo jej nie ma. nikt nie jest samotny tylko przez przypadek"
i to tyle na ten temat. 2007/01/22 15:44:00
z czysto technicznego podejścia najłatwiej uśmiercić Babcię (wystarczy odłączyć rozrusznik )
Jednak żeby nie było zbyt prosto głosuję na osobę odporną na wiedzę i do zajebania trudną . Sposób na uśmiercenie też już mam . schowaj jej tampony , niech się wykrwawi ........ 2007/01/22 15:56:22
W zadnym punktcie Kominek nie zobowiązuje sie do tego ze uśmierci postać, którą wybierzemy w sondzie! Mówi o tym ze kogoś blogowo usmierci, ze jest przekonany ze nasz wybór nie padnie na niego samego, ale ja na jego miejscu nie czuł bym sie zobligowany do tego zeby postąpić zgodnie z wynikami sondy. I nie ma tu mowy o żadnym honorze, bo nic nie obiecywał...
2007/01/22 16:12:10
Kominku, oszczędziłbym Cię ale zirytowałem się widząc, że przedwczoraj nie było żadnej konkretnej notki! Giń!
2007/01/22 16:26:58
Nastały ciężkie czasy dla wszelakich kominów. Kominek (ten od bloga)- uśmiercony, komin od gorzelni i od kotłowni spółdzielni mieszkaniowej w moim mieście- zdewastowane przez wichury. Kominki, łączcie wy się wszystkie, wasz nagły zmierzch jeszcze nigdy nie był tak blisko!!
2007/01/22 16:29:01
ag_nessie,
Napisałaś: :"Ostatni narzucający się był najgorszy, bo z gatunku 'męskich płaszczek' - nic do niego nie docierało" Wyobraź sobie, że miałam gorszą sytuację z tym, że sama jestem sobie winna bo sama ją sprowokowałam. Kiedyś na profilu randkowym, na tlenie napisał do mnie niesamowity facet. Niesamowity pod tym względem, że od razu mi się oświadczył, a przedstawił się jako "miły dżentelmeński sumienny, pracowity, przystojny i bardzo seksowny". Na zakończenie dodał jeszcze, że jak się już z nim ożenie to otrzymam w prezencie ślubnym wspaniałą teściową. W pierwszym momencie jak to przeczytałam pomyślałam, że ktoś robi sobie żarty bo to niemożliwe, żeby tacy idioci chodzili po ziemi, ale okazało się, że nie. Odpisałam mu dla zabawy i z ciekawości, a już dwa tygodnie później zaczełam dostawać kwiaty, pojawiły się głuche telefony (pomimo, że mam zastrzeżony numer), krążył wokół domu, siedział pod bramą, śledził mnie kiedy wychodziłam (ale tylko w weekendy). Jednym zdaniem ta pizda mnie znalazła! Wszystko oczywiście skończyło się na policji. Nie musze chyba pisać, że na komisariacie okazał się nie taki przystojny i seksowny jak mi się wcześniej opisywał. Poza tym był dużo starszy niż podał to w profilu. W każdym razie na szczęście nie był to żaden Daryll Lee Cullum:) P.S. Zagłosowałam na Andrzejka bo ma najmniej głosów. 2007/01/22 16:51:02
kedves
Faktycznie, to był przypadek patologiczny. Dobrze, że palant Tobie krzywdy nie zrobił. No właśnie, odrzucając natręta zawsze mam gdzieś z tyłu głowy myśl, że może on jest szurnięty i będzie chciał się mścić. Zjawi się pod domem, będzie czatował na mnie po pracy, będzie groził, zrobi zdjęcia z ukrycia i po obróbce w photoshopie wrzuci na strony porno, porwie i zamorduje... ech, za dużo filmów i książek - wyobraźnia zadziałała, wybaczcie :-) Odrzucając kogoś staram się być najpierw subtelnie stanowcza i nie prowokować złego. Dopiero jak grzeczna prośba nie skutkuje, to mówię dosadniej co i jak. Ignorowanie to ostateczność, a z 'męską płaszczką' nie da się inaczej. 2007/01/22 16:51:35
Czyżby to z okazji Dnia Dziadka ponad 1500 osób chce zabić Babcię Kominkową? ^^
Zostawcie Babcię. :D Babcia Kominkowa jest trÓ. ^^ 2007/01/22 16:59:50
Kominku -no tak , wszystko ładnie - pięknie, tyle tylko ze - mogę sie założyć że "blondi" moze spać spokojnie, żaden odstrzał jej nie grozi :)
Raz - ze klasyczna brunetka ze mnie , a dwa - czytając Twoje "wymagania" - nigdy byś mnie " bardzo ładną kobietą" nie nazwał. Tym bj. nie wkleję fotki bo nie mam ochoty by mnie doleciał Twój wirtualny dziki wybuch śmiechu :). Inna rzecz że ta fotka jest na wyciągniecie ręki - tylko trzeba chwilkę pomyśleć gdzie jej poszukać :) 2007/01/22 17:11:41
Serdecznie dziekuje za pomoc. Już któryś raz walczę z kolejną męską pipką, która nijak nie chce dać spokoju nowo poznanej przeze mnie kobiecie. A tak, natchniony tekstem, krótko wytłumaczę, odeślę do lektury... ;) Niestety, to co dla mnie jest oczywistym wyjasnieniem, zgodnie z powyższym tekstem, nie jest już tak oczywiste dla tego typu kolesi...
P.S. Pisze to ja, który dawniej też śmiało zaliczyłby sie do tej grupy facetów, ale na własnym doświadczeniu nauczył się dosyć szybko, że miłości nie wyznaje się po dwóch godzinach znajomości... ;) 2007/01/22 18:37:56
paulinko,
To coś, co jest na wyciągnięcie ręki może być czymś, co zwyczajowo robią pasztety - ukrywaniem największych wad. A ja tak cię lubię, że wolę nie brać "tej na wyciągnięcie..." pod uwagę;) 2007/01/22 19:23:13
Źle mi dzisiaj psychicznie i fizycznie....A poza tym czuje sie pizda kominkową. Teraz usmierciłam Twoją babcię. Przepraszam.
2007/01/22 19:33:18
KURWA, KOMINKU, PISAłEś, ZE PRZEZ WEEKEND WPADNIE COS NOTEK, A TU HUJA, NAPISALES TYLKO DWIE, CO JA MAM CZYTAC ? W MIESCIE JUż WSZYSTKIE KSIążKI PRZECZYTALEM I ILE NA TEGO BLOGA TERAZ, A TU HUJA NOTEK ! CO JEST
2007/01/22 19:39:57
paulinka, wyślij mu tą fotę, skoro chodzisz po ulicach, to chyba nie jest źle? taka paris nie chodzi, tylko jeździ z szoferem. już wiesz czemu.
pozdrawiam wszystkie babcie i dziadków. dziś chyba z 5 zapytało mnie o droge, autobus, gdzie są i sens życia w tej polsce. niech tam. w końcu ich dzień. a moja babcia dała mi talerz zupy i oddała czekoladę, którą jej i dziadkowi przyniosłam, bo "dziecko, mizernie wyglądasz". wniosek: odczepcie się od babci kominkowej. 2007/01/22 19:41:13
Kocham babcię, Andrzej jest śmieszny, Iwonkę pies jebał, więc mi jej szkoda, wytypowałem Kominka. Zostawcie babcie skurwysyny, ona po operacji na sercu musi wrócić.
2007/01/22 19:44:49
Pozatym Kominku, sposób na to, żeby żadna pizda kominkowa nie zniszczyła zabawy poprzez swój kurewski komentarz, jest moderowanie komentarzy. Już kiedyś tego używałeś, był święty spokój ;)
2007/01/22 19:52:49
Wyniki sondy wskazują na to, że wśród wielu czytelników obowiązuje zasada "kill your idols". Nie wiem, czy w tym świetle wklejenie swojego portretu pamięciowego jakiś czas temu, nie okaże się być największym błedem twojego życia.
2007/01/22 20:06:31
kominku - i dlatego bedzie lepiej jak zostane taka jaka mnie sobie wyobrazasz [ i nie bedziemy tego sprawdzac naocznie ;)]
2007/01/22 20:09:44
ml76 - paris ha. jezdzi limuzyną z szoferem a ja najczesciej metrem :)
kazdy ma swoj srodek transporu w ktorym sie ...ukrywa :) 2007/01/22 20:15:54
Wyniki sondy (22-01-07 19:14 GMT) wskazuja na to, ze wsrod 40% czytelnikow, ktorzy glosowali na Babcie Kominkowa, wystepuje analfabetyzm informatyczny - tam sa jeszcze inne opcje, baranki! Tylko 8% zna Andrzeja i 12% zna Iwonke na tyle, zeby chcialo ich zabic, pozostali ich nie zauwazyli. 20% jest rodzinnymi patriotami i nie lubi obcych. 60% czuje, ze narrator jest zagrozony konkurencja. Tak mozna by bez konca, ale o co chodzi z zabiciem Kominka? No za co? ;-)
2007/01/22 20:49:22
inna analiza wyników sondy zakłada, że niektóre dziewczyny są o iwonkę zazdrosne, niektórzy faceci o andrzeja, dlatego uśmiercają kominka i babcię kominka. nie ma to jak sobie konkurencję znaleźć.
2007/01/22 20:53:56
Czy jeśli zabijemy Kominka, a On będzie nadal pisał, to będzie znaczyło, że jest natarczywy? Hmm...
2007/01/22 20:58:14
eirena, gorzej. to będzie znaczyło, że nie potrafi się pogodzić ze swoim własnym odejściem i pisze po śmierci. zamówmy egzorcyzmy. :)
2007/01/22 21:05:26
eirena, jak Kominek po smierci bedzie natarczywy, to my bedziemy go zachlannie czytac i na wszystkie sposoby ignorowac ;-)
2007/01/22 21:08:30
Otwarta
myślę, że jeśli nie sonda, to zero komentarzy pod notką uśmierciłoby Kominka na 100%... ;) 2007/01/22 21:10:55
No kurwa, jak kominka uśmiercą to ja sobie komputer czosnkiem obłoże.
2007/01/22 21:20:26
LOL.
Ostatnie komentarze są dobre. Coś jest na rzeczy w tej nataraczywości po mojej śmierci. Sam nie wiem jak z tego wybrnąć. Może zmienię nicka na "doniczka"? 2007/01/22 21:24:48
Zmień na Kołnierzyk, to bardzo fajne słowo.
Ostatecznie możesz powiedzieć, że jak chcemy czytać o Iwonce, Andrzeju i Babci, to ktoś ich do cholery musi opisywać (dodaj, że Andrzej nie umie pisać, Iwonka ma lepsze rzeczy do roboty, a Babcia internetu się brzydzi - będzie bardziej wiarygodnie). 2007/01/22 22:03:22
Podoba mi sie, że Komin zmienil troche styl w ostatnich notkach
2007/01/22 22:52:03
Nie sądze, że pisanie tekstów tego typu, świadczy o zpizdowaceniu
2007/01/22 23:12:24
Wam się podoba że Komin zmienił trochę styl w ostatnich notkach, a mi się podoba że Komin ostatnio częściej u mnie zostaje... mimo że jestem chłopcem...
2007/01/22 23:33:31
O!Kominku!
Śliczny, subtelny, skromniutki! Pisać będę do Cię co dzień, aż wreszcie przemówisz do mnie, Sensie mojego życia!Światełko w tunelu! Nadziejo na wiosnę! Idealny ideale! Kominie! 2007/01/22 23:34:32
50me1 przecież nie mamy do czynienia z całkowitą zmianą stylu Kominka. Mniej jest przekleństw, co nieco zubożyło teksty ale absolutnie nie spowodowało obniżenia wartości merytorycznej. Zawsze coś ciekawego wynika ze złotych kominkowych myśli np. że zawsze spoglądamy na gówno. Jednym słowem bez drastycznych zmian.
2007/01/22 23:37:46
O! Kominku!
Idę spać, Najmilszy. Przytulę się do misia. Miał na imię Roman. Teraz ma na imię Komin. Już na zawsze. Jutro sobie zrobię tatuaż z Twoją podobizną. Na czole. 2007/01/23 00:00:23
kominku nie ma problema po usmierceniu zawsze mozesz zostac wskrzeszony albo zmartwychwstac(jak wroblitz) wtedy nie zostanie to odebrane jako natarczywosc ale cud ;)
2007/01/23 00:16:31
@studenteczka
moja wypowiedz zachaczała o wysublimowany żart, a nie miała charakteru krytycznego 2007/01/23 00:51:35
ech, strasznie ta statystyka wygląda. jestem załamana.
proszę o łaskę dla kominka i jego babci, ponieważ za bardzo ich lubię by pozwolić na ich śmierć. ja, th86, jestem w stanie zasłonić ich swoim własnym nickiem i zniknąć z tego bloga. nie byłabym w stanie pogodzić się z waszym odejściem, więc biorę winę na siebie. wolę sama zginąć... th86 mówi: żegnaj okrutny świecie. ;) 2007/01/23 00:57:50
Oho, już to widze jak sie kominek uśmierci. Uzna głosowanie za nieważne albo skomentuje: "a chuj wam w dupe", "na pochybel skurwysynom" czy coś podobnego :)
2007/01/23 01:07:51
th86, Żegnaj! Tak naprawdę nigdy cię nie kochałem. Nikt cię nie kochał i nikt by nie pokochał! To nie jest miłość gdy oddajesz za kogoś swoje życie. To czysta głupota. 2007/01/23 01:26:40
I to Kominek jest właśnie wyjście z sytuacji natarczywości po śmierci. Jeśli głupotą jest oddawanie za kogoś życia, to tym większą głupotą byłoby oddanie życia, bo banda jakichś dziwnych nicków sobie tak zażyczyła.
It's alive! 2007/01/23 01:31:42
th86,
ja natomiast dziękuję ci za poświęcenie. najwartościowsze jednostki wiedzą, kiedy poświęcić się dla dobra ogółu. nie będzie ci to zapomniane. umarła th86, niech żyje kominek i jego babcia! 2007/01/23 01:46:47
No i w końcu założyłem konto.
Tylko po to aby móc się pochwalić. Giń Komin!!!!! Upierdliwców (upierdliwe) na bezludną wyspę 2007/01/23 01:51:12
doceniam poświęcenie th86, bo sam bym tak nie umiał. tym bardziej, że zagłosowałem na ciebie kominek (ale tylko raz, bez zabaw z przeglądarką). To nic osobistego, ale pomyślałem, że jeśli faktycznie nie masz zamiaru napisać obiecywanego tekstu o minecie… sam rozumiesz, trochę mnie poniosło.
2007/01/23 01:56:58
Ludzie!!!!
Jak uśmiercimy Komina to ludzkość nie pozna rozwiązania 4 cytryn! Chyba że już jest to wiedza powszechna... die 2007/01/23 01:57:17
Ludzie!!!!
Jak uśmiercimy Komina to ludzkość nie pozna rozwiązania 4 cytryn! Chyba że już jest to wiedza powszechna... die 2007/01/23 02:15:02
Czy z uwagi na to, że żyję i mam się dobrze, mogę w końcu wrzucić kolejną notę? 2007/01/23 08:16:53
NIE NO!!! Staruszkę chcą uśmiercić! 2 dni po Dniu Babci!!! Toż to działanie po najmniejszej lini oporu!
Kominek, nic się nie martw. Nawet jak Cię uśmiercą, to jeśli po tym "oglądalność" zacznie spadać, "producentów" zasypią tony listów z protestami, to i tak Cię wskrzeszą. Choćby nawet w najbardziej kretyński i nieprawdopodobny sposób. Wiem, co piszę, bo "Modę na kakena oglądam". >:-] 2007/01/23 09:15:56
Najsempierw Babcia KOMINKA musi życ! to jedyna osoba dzięki której KOMINEK jeszcze jakoś stąpa po tej ziemi....nikt inny jak Babcia Kominkowa nie nawroci wnusia ze złej blogowej drogi...:)
2007/01/23 10:42:46
Popieram Babacia Kominkowa jest niezbędna. Kominek jeszcze jakoś żyje. Tak więc może napisać kolejną notkę, która przyciągnie tłumy pizd.
2007/01/23 11:14:37
Sonda niech sobie cicho tyka w tle jak bomba, co tam. Oglosi sie ostateczny wynik, jak w koncu Andrzejek wygra. A w tym czasie, Kominku, pisz. Z cieplym oddechem smierci na plecach, ale pisz. Ja mam ochote na goraca herbate z rumem, nogi zawinac w koc i przeczytac kolejna notke :-)
2007/01/23 11:22:55
Az sie musze pierwszy raz uzewnetrznic.
Kominek pierdolisz 3 po 3. Myslisz, ze facet/pizda chce byc ta pizda ? Milosc czlowieka robi totalnie ubezwlasnowolnionym i nie poradzisz na to nic. Fajnie jest stac z boku i patrzec jak facet pizdowacieje. Owszem pomoc znajomych w takich sprawach pomaga ale sam czlowiek do rozsadnych wnioskow nie dojdzie bo nie kieruje nim rozum. I nie uszczesliwiaj na sile tych kobiet bo one sobie swietnie radza w swiecie - rzeklbym, ze kobiety po przebywaniu na Twoim forum pizdowacieja doszczetnie. Over and out - chyba, ze mnie obrazisz. 2007/01/23 12:10:24
stabilizator, ale ty głupoty piszesz. a ludzie, którzy myślą jak ty siedzą potem u psychologów. psychika ci sie chyba kiwneła. zrób coś z tym.
2007/01/23 12:17:19
ml76- Mylisz się, tacy jak on kończą nazwani pizdami przez kominka.
2007/01/23 12:20:27
co do psychologów to oni potrzebuja jakiegos materiału by moc pracowac i zarabiac na chleb.. wiec osobiscie nie mam nic przeciwko by istniali chorzy :)
2007/01/23 12:25:30
no no no... odczepić mi się od miłości, bo niczemu winna nie jest a już na pewno nie ubezwłasnowolnieniu. Tym, którzy sądzą, że miłość zniewala serdecznie NIE współczuję i życzę dożywotnich wyroków :)
2007/01/23 14:03:53
snorzasty,
To wcale nie jest taki fajny wynik zważywszy, że w ciągu dwóch dni weszło 4 razy więcej osób. Po prostu się kurwy lenią i tylko na poczytankę przychodza. 2007/01/23 14:13:36
wiec równowaga jest
psychologowie i chorzy my zdrowi i z chlebem oni zdrowsi i biedniejsi :) poza tym selekcja naturalna działa wiec myślę, żę bedzie co ma byc... tylko co dalej po tym głosowaniu jakie to ma miec konsekwencje juz sie martwie 2007/01/23 16:11:30
a co zrobić jak poznałam faceta, zakochałam sie i wogóle perfecto a on sie pyta,czy chce mieć dzieci i mówi jak to bedzie jak razem zamieszkamy.no i że jak się kocha to można przetrwać wszystko.spowodowało to u mnie tradycyjnie reakcje chęci zwrotu przyjętego pokarmu.co mam mu powiedzieć,że jednak mi sie odwidziało?że nie traktowałam go poważnie?kurza stopa,help!
2007/01/23 16:33:30
nibylandio
Świetnie trafiłaś Tu siedzą mędrcy tego świata i na pewno dostaniesz jedyną, słuszną, prawdziwą i świętą odpowiedź. Własnie drapią się po swoich długich, siwych brodach i myślą, myślą, myślą... 2007/01/23 16:40:18
szare
widzisz,może nie licze na jakieś wielkie przemyślenia przybyłych tu osób ale ktoś może będzie mial coś do powiedzenia.nawet jeśli drastycznie.. 2007/01/23 16:43:16
Nibylandioo1
mysle ze Ty sama wszystko wiesz i nie potrzebujesz sie radzic nikogo bo tylko Ty wiesz jak jest, co czujesz etc. Cierpliwosci, odpowiedz sama przyjdzie :) 2007/01/23 16:44:51
nibylandia, ja się oderwę na chwilę od pieszczenia piersi z kurczaka i ujmę to tak, powiedz mu, żeby wrócił za 10 lat jak będziesz tez o tym myślała. poza tym sama sobie odpowiedziałaś na swoje pytanie. przeczytaj swoje słowa :)
szare, najlepszą alternatywą bedzie nowa nota kominka. to ja wracam do kuchni. 2007/01/23 16:52:54
nibylandio
nikt Ci tu nie powie dlaczego tak zareagowałas na na słowa swojego chłopaka, a jak będziesz wiedziała dlaczego, to będziesz wiedziała co mu powiedzieć kurza stopa, broda mi rośnie! ;) 2007/01/23 16:57:05
nibyladiaa1
Odpowiedź jest prosta: zostaw go jeśli nie jesteś gotowa na związek. Nie dawaj facetowi złudnych nadziei, po co ma chłopak potem cierpiec i kupowac zestaw żyletek. Jeśli dalej będzie natarczywy to proponowałabym żebyś: opiła się a po przyjściu do domu zrobiła kupę do łóżka, wbiła w nią zapałki i powiedziała: "jeżyk śpi dzisiaj z nami..." ;) Myślę, że tego miłośc nie zniesie... pozdrawiam 2007/01/23 17:09:43
nibylandia,
to prawda, że sama sobie odpowiedziałaś na to pytanie. powiedz mu, że do niego już nic nie czujesz, czy coś tam. :) piszesz jakbyś nigdy wcześniej nie zrywała z facetem! z każdym jest inaczej, ale zawsze spławia się ich tak samo. o. :) przecież to, że związki się rozpadają jest czymś... normalnym. 2007/01/23 17:12:15
Panno katarzyno- ale za rozpad związku zawsze winimy kobiety. Nie ma to jak być męską szowinistyczną świnią ;-)
2007/01/23 17:23:27
let_you_go,
co ty gadasz? Jeżeli facet zdradził - to dlatego, że jakaś kobieta go bardziej pociągała, bo jego partnerka sie okazala beznadziejna. jezeli kobieta zdradzila, to dlatego, ze jest szmatą. jezeli kobieta odchodzi, bo maz ja bije to dlatego, ze sama sobie zgotowala ten los wychodząc za niego. jezeli przestaje go ot tak po prostu kochac, to tez zawsze jest jej wina. let_you_go - masz rację, hehe. :) nibylandio, wniosek nasuwa się prosty: zerwij. tak czy inaczej wyjdziesz w jego oczach na szmatę. zawsze wychodzimy. :) 2007/01/23 17:32:52
skoro zawsze wychodzimy na szmaty to na chusteczkę ten obiad robię???
a, no tak. głodna jestem. 2007/01/23 17:45:43
nibylandia i nie rób z siebie ofiary, bo to jest niewybaczalne. bądź asertywna. możesz poćwiczyć na nas. my mamy to w dupie :)
wyobraź sobie, że jestem tym facetem i dajesz :) 2007/01/23 17:56:19
Komin
Słowo się rzekło kobyłka u płotu. Przegrałeś z babcią nie wiele, ale …… Wsadzaj babcię do wirtualnego piórnika i dwa metry pod komputer Za trzy dni się ją wskrzesi i będzie ok. Dawaj nową notkę, bo nam się tu panie zaczynają szmacić. 2007/01/23 18:03:35
panna.katarzyna
równoznacznie mógłbym napisać: Jeżeli facet zdradził - to dlatego, że jest świnią jeżeli kobieta zdradziła - to dlatego, bo jakiś mężczyzna ją bardziej pociągał, bo jej partner okazał się beznadziejny poszerz horyzonty... 2007/01/23 18:12:48
gimme_my_fuckin_money,
ty zawsze wszystko bierzesz na poważnie? 2007/01/23 18:38:17
Komin, czy Ty czekasz aż sonda osiągnie 10 000 głosów, czy co? Dawaj nowe papu!
2007/01/23 19:24:29
Niemiłosierny bucu- nie popedzaj Go- nasz Pan Komin nie lubi być przez nikogo popedzany oprócz popedzania przez Panią Wkład kominkowy
2007/01/23 19:57:08
popros adasia o szmal na rozbudowanie blogu o czat,wypierdolisz konkurencje i zarobisz kase na dowartosciowanie talentu.zredagujesz tabloida sun na polskim ubogim rynku gazeciarskim i zostaniesz bogatym czlowiekim.bedziesz mogl kopac jurka "mieszkaniowego" z ferajny---- jest godnym ciebie rywalem.9.78% zysku rocznego przelejesz na konto podane w nastepnym "komentarzu"
2007/01/23 22:03:18
kurcze,dziekuje Wam:)myślałam,że nikt nie odpisze a tu nawet zyskałam dystansu troche..ok,to ja już nie robie z siebie ofiary! :*
2007/01/25 00:23:04
Zaglosowalem na autora bo wiem ze nie ma na tyle odwagi zeby popelnic blogowe samobojstwo :) a reszta postaci jest na tyle barwna ze musi zostac (odwalcie sie od Iwonki, takich bezposrednich kobiet jest jak na lekarstwo:) Zgodnie z mysla przewodnia Kominka "stare niech zdychaja" to Babcia powinna pojsc do piachu, ale potrafie zrozumiec ze dobra Babcie to mozna usmiercic tylko w wypadku gdy juz nie ma sily na zycie i lezy 24h w lozku (co to kurwa za zycie). Moja s.p. babcia byla cudowna kobieta, zlotym czlowiekiem, zrobilbym dla niej wszystko, byla biedna ale szczodra, pracowala ciezko cale zycie, sama wychowala dzieci, ale jak przez ostatni rok swojego zycia lezala w lozku, to stwierdzilem ze eutanazja powinna byc zalegalizowana ("W strone morza" polecam jesli ktos nie ogladal tak na marginesie).
Wracajac do tematu notki, to w 100% zgadzam sie ze ignorowanie to najlepszy sposob. Czas zrobi swoje. Jesli chodzi o natarczywosc facetow, to inteligentna natarczywosc moze przyniesc pozytywny efekt, bo wiekszosc kobiet tak naprawde nie wie czego chce i nawet jesli facet wydaje im sie z miejsca do splawienia (wyglada nieciekawie, nosi sweterek w serek ;), to calkiem mozliwe jest zdobycie takiej kobiety z czasem, nawet jak sie jest pasztetem :) bo kobiety nie uzywaja mozgu w tych sprawach i nie sa wzrokowcami. Po za tym ogolny image zawsze mozna zmienic. Ale chyba nie chcialbym byc z kobieta ktora musialbym przez dlugi czas zdobywac, jakos nie ufalbym jej potem ze mnie nie zostawi dla innego :) Zas jesli chodzi o natarczywosc kobiet, to zazwyczaj jest to sytacja w ktorej facet stwierdza ze to nie to, chce sie rozstac, ale kobieta nie przyjmuje tego do wiadomosci. Wysyla smsy, maile, zagaduje na GG, mowi "moze zostaniemy przyjaciolmi" jesli stwierdzi ze nie wyszlo. Ale ta natarczywosc jest zrozumiala, zakochala sie dziewczyna i juz. Mozg kobiety dziala calkiem inaczej i zanim sie odkocha to duzo wody w Wisle uplynie o ile sie w ogole odkocha :) Sa kobiety ktore przez cale zycie kochaja tego pierwszego, nawet jesli pozniej okazal sie draniem :) a one maja juz innego do rany przyloz faceta, wot kobieca psychologia. Pozdrawiam ;) 2007/01/25 10:01:40
Walczyc nalezy w sobie o siebie kochana,to zostaje zauwazone przez innych i wywiera pewien pozytywny wplyw na spojrzenie ludzi.
Niestety smutna prawda jest taka ze natarczywoscia niewiele mozna zdzialac wrecz przeciwnie,ale to jest najlatwiej zrobic i dlatego tak wielu z nas tak postepuje,tym bardziej ze w takiej sytuacji by zainteresowac naturalnie soba kogos innego trzeba sie wykazac ogromna cierpliwoscia i spojrzec na to z dystansem. Buziaczki. 2007/01/25 11:08:30
Bycie wredną zołzą i "przywalenie" z całej siły nawet w czuły punkt faceta-natręta nie daje dobrych efektów. Powie tylko: "uwielbiam ostre kobiety", albo "mogłabyś się znęcać nade mną przez całe życie". Najlepiej działa "wynajęty" dobry kolega: "Jeszcze raz się rzyczepisz do mojej kbiety...", ...tylko że czasem potem problem zaczyna się od nowa... z dobrym kolegą...
Pozdrawiam! egoland.blox.pl 2007/01/25 14:28:33
Ale z was chuje aż 41% chce uśmiercić Babcie Kominkową jedyną osobe z rodziny którą kominek kocha...
2007/01/26 09:45:05
"Ale z was chuje aż 41% chce uśmiercić Babcie Kominkową jedyną osobe z rodziny którą kominek kocha..."
chyba od tyłu 2007/01/27 16:03:29
Potwierdzam słowa Kominka.
Ignorowanie to najlepszy sposób. Amantem nie jestem, ale miałem taki przypadek, że praszczur się do mnie przyczepił i na dodatek dałem się wkręcić w randkę w ciemno. Zerwałem wszelki kontakt i w ten oto sposób miałem spokój po... miesiącu. :D Kominek ty kurwa naprawdę masz racje... czasami. 2007/04/02 22:04:06
'O kobiety się nie walczy. O nas także nie należy walczyć. O żadną miłość nie należy walczyć.'
swietne, gratuluje naprawde konkretnego podsumowania tematu. 2007/04/23 15:34:50
"nie reaguje, gdy tysięczny raz dajesz mu do zrozumienia, aby spierdalał"...
Ja pierdolę, tak trudno po prostu powiedzieć komuś żeby spierdalał?!! Poważnie, każdemu można wszystko powiedzieć, w jednym zdaniu da się odprawić kogoś kto sie narzuca. Sytuacvja jest jasna, klarowna i zakończona. To jest dużo lepsze niż jakieś jebane gierki i ignorowanki, bo to może właśnie zachęcić do silniejszego starania się o wybranka/wybrankę. 2007/05/13 15:38:52
w 100% trafne wywody. Ale Ty juz to wiesz. JEst jeszcze jeden sposob na to, by facet sie odczepił. Krotki sms do natarczywego: Moj facet wrocil ze zgrupowania rugby w Szkocji, przegladal moj telefon, i chyba sie wk..wił.."
Następny sms z nieznajomego numeru: "Odgryze Ci jaja i wyrzucę na 300 jardów, lamusie. Do zobaczenia" efekt murowany, delikwent z kupą w gaciach będzie siedział z telefonem w ręku, blokował/odblokowywał klawiaturę przez 5 minut, na przemian, myslał o swych jajach i o niemiłym dreszczu na twarzy. 2007/05/19 20:16:09
Tekst, który daje dużo do myślenia. Ale chyba faktycznie lepiej jest komuś powiedzieć żeby się odpierdolił(a) i postawić sprawę jasno, niż ignorować, grać i wciąż się użerać z natarczywą osobą...
2010/07/15 07:37:12
Witam,
przeczytałem Twój tekst, używasz w nim mnóstwo wulgaryzmów i epitetów. Myślę iż sam masz problem z sobą. Tekst jest bardzo agresywny i pozbawiony jakichkolwiek argumentów. Co powiesz na sytuację, że 10 letnie małżeństwo przestaje się kochać, ona zakochuje sie innym (wie że to chwilowe), mają 3 dzieci. Mąż postanawia walczyć o nią, przynosi kwiaty, płacze, wyznaje miłość, walczy i stara się o wzbudzić uczucie i jeszcze raz rozkochać. To wg Ciebie jest natarczywość, a wg mnie i innych prawdziwych facetów, nie walka o kobietę, ale staranie się o jej uczucie. Ludzie błądzą bo są tylko ludźmi. A ty jesteś prawdziwym i egoistycznym, zaptarzonym w siebie tchórzem, bojącym się odpowiedzialności. Bo łatwo i bardzo prosto jest powiedzieć "nie udało się i odejść". Dlatego tacy frajerzy zakładają związki, robią dzieci które są potem nieszczęśliwe, bo tatuś, albo mamusia nie kocha. Masz problem koleś, ale nie z odpowiedzialnością za swoje plemniki. Jesteś cienias i to taki którego jem co dzień na śniadanie. Pozdrawiam |
|