.
Blog > Komentarze do wpisu
SYLWESTER

 

Zbliżający się Sylwester to dla mnie symbol wielu traumatycznych wspomnień z dzieciństwa...
Dlatego w tym roku spędzę go w domu przed komputerem, no chyba, że ktoś zaprosi mnie na romantyczną kawę w jednej z uroczych stacji benzynowych. Jeśli nie musiałbym płacić za siebie - wypiłbym nawet z pasztetem.

A tymczasem oddam się wspomnieniom...

Rok 1994
Siedzieliśmy z kolegą Andrzejem u mnie w domu i jedliśmy parówki. Dosyć szybko ustaliliśmy plan na sylwestra.
- Co robimy na sylwka?- spytał Andrzejek.
- Może kupimy alkohol?
- Prawdziwy?
- Nie, kurwa, z butelki!
Tamten sylwester skończył się dla nas jeszcze zanim się zaczął. Ćwiartka na dwóch okazała się ponad nasze siły i zalegliśmy na klatce schodowej dwie godziny przed północą.
Jak zwykle po wielkiej popijawie, następnego dnia zgodnie przyrzekliśmy sobie: nigdy więcej alkoholu.

Rok 1995
Tak się schaliliśmy, że pół nocy biegaliśmy po mieście z wiatrówkami bawiąc się w policjantów.
Andrzej był tym dobrym gliną, ja tym złym.
Andrzej strzelał kobietom w tył głowy, ja w krocze. Krucjatę zakończyliśmy na plaży, gdzie od strzałów padło kilka łabędzi. Te, które ominęła karząca ręka sprawiedliwości - chyba odleciały do ciepłych krajów, bo następnego dnia na brzegu można było spotkać tylko mewy. A i one uciekały na nasz widok.

Rok 1996
Wjebaliśmy się do pierwszego lepszego mieszkania, z którego dochodziły odgłosy zabawy.
Opisałem to już kiedyś na blogu.
W skrócie przytoczę co najważniejsze: spędziłem noc sylwestrową z szefową całej trzody - 17-letnią Iwonką o wyglądzie krowy.

Gdy rankiem obudziłem się i spojrzałem na swoją wybrankę, pomyślałem sobie, że pewnych spraw nie można przeginać, a ja to zrobiłem - lizałem się z pasztetem.
Zbudziłem zarzyganego kumpla, który słodko spał w wannie i opowiedziałem o mojej nocnej przygodzie. On spojrzał na mnie litościwym wzrokiem i zaspanym tonem zapytał:
- Czego ty chcesz? Ty spałeś w łóżku! Spójrz na mnie!
- Andrzej, gdy spędzasz noc z pasztetem, to zaczynasz rozumieć, że jest to najlepszy powód by przestać pić.
- Wręcz przeciwnie! To jest bardzo dobry powód, by zacząć.
No i zaczęliśmy. Zima minęła nam pod znakiem butelek wina i wiśniowych nalewek wypijanych pod mostami.

Rok 1997
Z kolejnego sylwestra mam do dziś miłe wspomnienia.
Szliśmy sobie z Andrzejkiem promenadą, chwaliliśmy się ile to lasek przelecieliśmy przez cały rok, choć tak naprawdę moją jedyną laską była prawa dłoń, a z gumowej kobiety Andrzeja tak szybko schodziło powietrze, że nie miał siły jej dmuchać.
Nagle na naszej drodze stanął Kruchy, Waldi i ich koleżanka. Oczami wyobraźni kopaliśmy sobie grób...
Pamiętacie jak latem w kultowej już notce opisałem wam nasze przygody na plaży? Chcieliśmy sprzedawać lody, ale gdzie się nie pojawialiśmy tam ktoś nas wyrzucał z plaży grożąc, że jak nas jeszcze raz zobaczy...
Cofnijmy się zatem do gorącego lata...
Postanowiliśmy założyć mafię i pozbyć się bandytów wyrzucających nas znad morza. Tak się złożyło, że jednym z nich były Kruchy, któremu Andrzej w akcie zemsty rozwalił samochód (oponki, lusterka, szyba...).
Na plaży groziła nam też pewna kobieta. Chciała nas skopać. Zobaczyliśmy ją wieczorem tego samego dnia na dyskotece. Obmyślaliśmy jakby tu się na niej zemścić, a w myśleniu tym pomagał nam szkolny kolega - Krzysiu.
- Krzysiu, a może byś ją zgwałcił? - zaproponował Andrzejek. - Zapłacimy ci za straty moralne.
- Nie ma chuja. - odparł. - Ta laska pochodzi z biednej rodziny. Starzy siedzą w pierdlu, opiekuje się nimi babcia, która wódę przyjmuje dożylnie. Zarabia na lodach, żeby wykarmić czwórkę bękartów. Zostawcie ją.
No cóż, żal nam się zrobiło tej panienki. Skoro tak się sprawa przedstawiała, postanowiliśmy pomóc w wykarmieniu patologicznej rodziny.
Będąc zdrowo nawalony nalewką podszedłem do niej i oznajmiłem.
- Słuchaj no, jak chcesz to możesz chodzić po całej plaży i sprzedawać te swoje lody. Jednemu skurwielowi skasowaliśmy samochód, jutro zajmiemy się resztą. My sobie znajdziemy inne zajęcie.
Ona spojrzała na mnie pytająco.
- To ty rozjebałeś samochód Kruchemu i Waldiemu?
- Znasz ich?
- Ty gnoju. Już jesteś trupem!

Wtedy uciekłem, ale traf chciał, że właśnie w noc sylwestrową spotkaliśmy Kruchego i Waldiego. Krążyły o nich legendy, że jeżdżą mercedesem, w bagażniku trzymają imadło do łamania czaszek, torturują swoje ofiary piłując im zęby i mają po dwa telefony komórkowe. W to ostatnie nie wierzyliśmy, bo w tamtych czasach w Kołobrzegu nie działał żaden operator GSM, ale reszta mitów wydawała się całkiem prawdopodobna.
- Pamiętam was - powiedział Kruchy gdy nas zobaczył w sylwestrową noc - Pamiętam was doskonale!
Nawet dziś mogę przysiąc, że poczułem zapach gówna dochodzący od Andrzeja. Chłopak trzymał się jak mógł, ale był strzępkiem nerwów. Ja też o mało co nie popuściłem ze strachu, a w głowie krążyły mi różne myśli: nie zobaczę już rodziców, nie zaliczę pierwszej kobiety, do końca życia będę przyjmował pokarmy przez rurkę...
- My też wiemy, kim jesteś - odpowiedziałem łamiącym się głosem.
Kruchy uśmiechnął się i kontynuował:
- Ziomki, mamy dziś nowy rok, wszyscy sobie składają życzenia i jest luz bluz. Moglibyśmy zapomnieć o sprawie?
Stałem jak wryty i nie za bardzo kumałem o co chodzi. W takich momentach człowiek nawet jak myśli to i tak nic nie wymyśli i musi czekać na ciąg dalszy...
- Sory, że wyjebałem was z tamtej plaży. Wiecie, zarabialiśmy na wakacje. Ja całą kasę i tak wydałem na naprawę wozu, bo jakiś chuj się nudził i potłukł
mi lusterka. W przyszłym roku podzielimy się rewirem, a do tego czasu między nami zgoda. Zgoda?
- Zgoda! - odpowiedzielismy niemalże śpiewająco.
Nigdy więcej już nie widziałem Kruchego, a ta historia nauczyła mnie i Andrzeja, że nawet jeśli nieszczęścia chodzą parami, to głupi i tak mają zawsze szczęście.

Jako że notka już zrobiła się długa, przerwę moje opowiadanie, a resztę sylwestrowych przygód opowiem wam za rok.

 

 

Zapomnij o tym blogu. Teraz piszę codziennie pod tym adresem: 
kominek.in


środa, 27 grudnia 2006, kominek
Zapomnij o tym blogu. Codziennie nowe teksty Kominka pojawiają się teraz na KOMINEK.IN
Komentarze
Gość: Joshua, dyd146.internetdsl.tpnet.pl
2006/12/27 19:09:35
No to nieźle-lizać się z pasztetem, rozjebać samochód dresiarzom, to się mogło przydażyć tylko komuś naprawde pojebanemu, pewnie jesteś jak mages na drakę :D
-
2006/12/27 19:12:11
kominku
żebys ty wiedział jak ja sie w tobie kocham... twoje wspomnienia z dzieciństwa tak mnie roczulają, ach będę czytać twojego bloga do końca moich dni, to juz zresztą niedługo bo tai siehać chce że niebawem zdechne
-
Gość: , 213-238-105-3.adsl.inetia.pl
2006/12/27 19:12:30
zajebioza xD pozdro dla wszystkich na nowy rok w takim obrocie sytuacji :)
-
2006/12/27 19:18:06
irma07,
Bardzo nie lubię wulgarności u kobiet.
Zmień się albo znikaj.
Bez odbioru.
-
2006/12/27 19:21:32
no to bedziesz musiał mnie usuwać
wolność słowa, wolność bloga
ja moge pisać co chce a ty możesz mnie kasować
a to co ty lubisz u kobiet to mnie na prawde nie obchodzi, nic a nic
-
2006/12/27 19:22:35

Żegnam. Zostałaś dożywotnio usunięta.

-
2006/12/27 19:22:41
no coz...zostawiam slad:)
-
2006/12/27 19:23:55
Następnym razem dodaj coś jeszcze oprócz zostawiania śladu:)
-
2006/12/27 19:25:04
Kominek heh poratuj spragnioną kobietę..

Sylwester w domu to dobry wynalazek. Mało kasy wydajesz, nie męczysz się z marudnym towarzystwem, spać możesz iść kiedy chcesz, wypić też możesz ile chcesz, bo do łóżka blisko... jak masz dobry widok, to nawet petardy pooglądasz... jak masz dobre ciało obok, to i... potańczyć można, bez ścisku, bez rewii mody, bez jadących alkoholem szeptów nad uchem, że może ten tego, wiesz, taka fajna jesteś... hmm znaczy jak Kominek to fajny oczywiście;) i nawet w ten jeden dzień w roku o pilota można się nie kłócić, bo i tak na każdym kanale to samo... niebo w gębie... albo innym zakamarku.
Ale samotny sylwester jest miły tylko wtedy, kiedy jest z wyboru;)
-
2006/12/27 19:26:39
kominku, w białymstoku byłbyś mile widziany. zapraszam na sylwestra. ;)
-
2006/12/27 19:27:13
Nie ma mowy! Nie ruszam się z Wawy:)
-
2006/12/27 19:27:14
pozdrawiam;)
-
Gość: , host-ip97-225.crowley.pl
2006/12/27 19:27:15
Komin fajna notka ale na kilometr czuć że to zmyślone.
-
2006/12/27 19:28:22
No cóż "irma07" to była naprawdę świeża postać .

Szkoda
-
2006/12/27 19:28:37
Hyh...ile sie dzialo:)) ja w tym roku Sylwestra spedze w domu to raczej nie bedzie czego wspominac.
-
Gość: tokar, bbv218.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/12/27 19:33:29
hehehee jak zawsze usmialem sie do lez historie m,asz naprawde swietne.Twoje zycie musi byc pojebane ale i straszen.Takie przygody....(biedny andrzej)
-
2006/12/27 19:34:06
ok. i tak wiedziałam, że mi odmówisz. :)
-
Gość: arc, hakone.magma-net.pl
2006/12/27 19:38:10
"lizanie się z pasztetem mogło się przydażyć tylko komuś przyjebanemu" - Joshua, znaczy się, że wszystko przed tobą...
-
2006/12/27 19:39:49
świetnie....
ty przynajmniej uszedłeś z życiem. Ja na sylwestra w 2003 roku wybrałem sie do jastarni. Tam gdy przyjechałem zaczęłem szukać jakiegioś klubu do całonocnej imprezy. Znalazłem Klub sie nazywał "Luna"
niedość że sie spiłem to jeszcze dostałem wpier***. Od Kolesia który był z laską którą tamtejszej nocy dmuchnąłem. koleś nieźle sie Wkur*** jak zobaczył nas razem na plaży a ta szmata ktora z nim była nie raczyła mi nawet o nim wspomnieć. Nic podszedł do nas zaczął sie kłócić ja mówiłem że go nie znam a jego laska nic o nim nie powiedziala koleś 2 metry jak szafa trzydzwiowa typowy steryd.....
no i zaczęło sie, spierdala*** jak mogłem dobiegłem do ośrodka w którym sie zatrzymałem ptarze zamkniete ( około 5 w rano) pech tak widocznie chciał niestety nie miałem szans dostałem ale w szpitalu byłem 3 dni na obdukcji niewiele bylo do stwierdzenia:
- złamana reka, lewa noga i do tego żebra skończyło sie tak że już nigdy wiecej nie pojechałem na sylwestra do Jastarni. I nie pojade.
-
2006/12/27 19:41:51
jak to się mówi... jaki sylwester taki cały rok.
-
2006/12/27 19:45:52
ktos sie wybiera na sylwestra do 3city?!
ewentualnie organizuje dobra impreze i brakuje mu kilku osob?! :D
-
2006/12/27 19:52:27
Do '3city' to ja mam dwa dni drogi.
-
2006/12/27 19:56:55
Kominku, nie jestem pasztetem ale za kawę zapłacić mogę, więc jak nie będę miała co robić w sylwestra to czuj się zaproszony ;]
-
Gość: męska szmata, dyr66.internetdsl.tpnet.pl
2006/12/27 20:07:36
jaka wigilia taki cały rok. w sylwestra się pije
-
2006/12/27 20:10:59
hmm...kooociiiak to że sama o sobie mówisz ze nie ejsteś pasztetem wg kominkowych zasad świadczy ze ejsteś nim w 100%;]
-
2006/12/27 20:12:57
to właśnie dlatego tak napisałam...
-
2006/12/27 20:13:54
Mój Sylwek wygląda co roku tak samo. "Szklana Pułapka", Koncert Maryli Rodowicz, Sylwester z Jedynką... rewelacja. W tym roku wyjątkowo wieczorek filmów wojennych u kumpla.
-
2006/12/27 20:25:30
Wy przynajmniej macie wspomnienia z ostatniego sylwestra..
Ja tego 2005/06 spędziłam z moją przyjaciółką na sporej imprezce-tak ok 100 osób..pamiętam początek, naszego bolsa, smirnoffa kolegów ze stolika obok, jakiś spirytus kolegów dwa stoliki dalej, szampana o 24, jeszcze jakąś wódkę dj-a... i godzinę 6:00 gdy ktoś powiedział "Rusałka zbieramy się do domu". Trochę mi było głupio, ale myślałam, że może kumpela pomoże mi posklejać fakty (jakieś tam slajdy miałam).Niestety ona już nawet szampana nie pamiętała.Zapierała się nawet, że go nie piła, ale zdjęcia pokazały co innego.
Obiecałyśmy sobie. Nigdy więcej wódki na sylwestra.
-
Gość: Czesia, bqh154.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/12/27 20:29:46
Teraz zdecydowanie milej czyta się Twojego bloga :) i można się ujawić :)
pozdrawiam :)
-
2006/12/27 20:32:58
Tu sie nie ma czym chwalic. Nie wyobrazam sobie takiej sytuacji,ze mialabym sie upic i nic nie pamietac.
-
2006/12/27 20:35:57
No nie wiem czy ja bym chciała mieć takiego Sylwestra...być pijaną i nic nie pamiętać. Nie,to chyba nie dla mnie :)
-
2006/12/27 20:36:30
loool 2 razy ...
-
2006/12/27 20:37:38
loool 2 razy ...
-
2006/12/27 20:39:36
I znów mi się japa śmieje:) Jak fart to fart. Ale czegoś nie rozumiem: ta dziewczyna przecież wiedziała, że to Wy "uszkodziliście" samochód jej kumpla- to dziwne, że mu nie powiedziała..
Pozdrawiam.
-
2006/12/27 20:40:25
To nie była ta sama dziewczyna.
-
2006/12/27 20:41:57
*kumplom
*im
:)
-
2006/12/27 20:42:32
aha:)
-
2006/12/27 20:46:31
Komin co to za impreza, z ktorej sie cos pamieta?
-
2006/12/27 20:46:34
A ja się ruszam z Wawy...:( Kocham Wawę i nie chcę wyjeżdzać buuuu :(!!!!
-
Gość: , gkq51.internetdsl.tpnet.pl
2006/12/27 20:57:06
Jak ja lubię takie stare opowiadanka xD

Milek41
-
Gość: whiteaida1, host-84-9-112-163.bulldogdsl.com
2006/12/27 21:08:11
Hehe...nie mam jeszcze za bardzo co opowiadać, pozostaje mi zatem zyczyc udanej nocy sylwestrowej....

MOJA ZAPOWIADA SIE ZNAKOMICIE;D
-
2006/12/27 21:09:44
Kominek, zaraszam Cię na romantyczną kawę przed komputerem, możesz pisać o seksie analnym, który tak lubisz. Potem to opunlikujesz na blogu :)

Od dziś mam 20 lat. Chciałabym cofnąć czas... i tam go zatrzymać, jak ktoś coś takiego opatentuje, daję całe swoje oszczędności (śpieszcie się, zanim je wszystkie przepiję) :)
-
2006/12/27 21:10:58
kominek ja nie wiedziałam, że ty tak na krawędzi żyjesz :)
-
2006/12/27 21:15:54
Bardzo fajny tekst:)
Ja z niektórych sylwestrów mało pamiętam a z tych zapamiętanych chciałbym jak najwięcej zapomniec, może w tym roku impreza nam się uda - ładne koleżanki dopiszą - jeśli nie no to trudno, znowu nic nie zapamiętam:)
-
2006/12/27 21:20:08
Za dużo tych Sylwestrów, żeby sobie przypomnieć co na każdym sie działo.
Pierwszy był konkretny. Pewnie początek lat 80-tych. Zabawa w remizie na jakiejś wichurze, do dziś nie wiem gdzie to było. Pojechaliśmy z ekipą punków. Jakieś kilkanaście do 20 osób. Na początku zabawa jak złoto, wódka przepijana "kwiatem jabłoni", pogo i takie tam zabawy, Ale nie spodobało się to miejscowym i od 0:15 do rana latające stoły, butelki, sztachety ech piękne czasy.
Ostatniego Sylwka spędziłem z aniołem w hotelowym pokoju. I to było to, co tygrysy lubią najbardziej. Szkoda, że nie ma szans na powtórke.
-
2006/12/27 21:23:10
Ja również nigdzie nie idę na Sylwestra. Swoją drogą to naprawdę fenomen, że nie pracuje (tak jak biedny Wroblitz). Bardzo prawdopodobne, że w ostatni dzień w roku też będe siedzieć przed komputerem bo mam Medieval'a II i jestem taka szczęśliwa, że nawet zapomniałam przez to zrobić "brzuszki". A tak na serio to nie mam żadnych ciekawych propozycji (nie lubie imprez w domu). Jeżeli ktoś z Was idzie do jakiegoś super-klubu w Warszawie lub w Trójmieście i może wziąć dodatkową osobę to sie zgłaszam. Mój atut to samochód, a minus to brak prawa jazdy.
-
2006/12/27 21:25:15
kedves,
Jeśli kupisz kolę i prezerwatywy z wypustkami to może się dogadamy.
-
Gość: Mili, azf206.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/12/27 21:25:55
Takk dla komina wszystkie to paszteciki!!! Pewnie ta dziewczyna była ładna i to ona przezyła szok po przebudzeniu...i stąd kominek ma taki uraz psychiczny do kobiet :P
-
2006/12/27 21:39:58
Parafrazupierwszy komentarz Joshuy: lizać się z pasztetem, rozjebać samochód dresiarzom - to się mogło przydaRZyć tylko komuś z wyobraźnią. No i dobrze, pisz dalej, o to tu chodzi, keep at good work
-
Gość: , eng19.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/12/27 22:11:27
Trudno bedzie wyczekac nastepnych sylwestrowych przygod, sa dosyc... niesamowite ;)
-
2006/12/27 22:16:08
2000:
Nowe tysiąclecie powitałem biegając po klatce schodowej za psem mojej ciotki.

2004:
Dziwnie. Poległem piętnaście minut przed północą i wyrzeźwiałem w pół godziny po tejże.

2005:
Fajnie. Całą noc tańczyłem Bluesa.

2006:
Pewnie będe siedział w domu.

pozdrawiam,
digan.
-
2006/12/27 22:28:49
" Krążyły o nich legendy, że jeżdżą mercedesem, w bagażniku trzymają imadło do łamania czaszek, torturują swoje ofiary piłując im zęby i mają po dwa telefony komórkowe. W to ostatnie nie wierzyliśmy, bo w tamtych czasach w Kołobrzegu nie działał żaden operator GSM, ale reszta mitów wydawała się całkiem prawdopodobna. "

komin Waszym panem ;]
-
2006/12/27 22:33:59
Komin ty przeciwnik baloników proponujesz gumkę?????
Strasznie musisz być wyposzczony:)
-
2006/12/27 22:35:57
To do rzucania w sąsiadów puszczających sztuczne ognie pod moim balkonem...
-
2006/12/27 22:42:24
A przez te wypustki to się lepiej będą toru lotu trzymały :)))
-
2006/12/27 22:45:48
hmmm... chcialabym poznac Andrzejka ...:)
ale pewnie ten ideal faceta jest juz dawno zonaty i zajety... eh :(
-
2006/12/27 22:52:08
U mnie w tym roku sylwester w górach, w połączeniu z białym szaleństwem, jeśli biel da radę z nieba na ziemię zstąpić ;)
Kawa z Kominkiem chodzi mi po głowie od jakiegoś czasu, tylko coś Warszawa nie po drodze niestety. Miło by było tak po prostu porozmawiać.
-
2006/12/27 22:52:13
A ja? Weź mnie, weź mnie!
:)
-
2006/12/27 22:57:18
To "weź mnie weź" to do mnie?!
o rany... musze?!?!?! sprzedaż wiązana czy co? :)
Nie moge cie ... ten, tego ... bo mnie na ciebie nie stac ;)- za duzo jesz i za duzo tej koli wciagasz :) Budżet domowy mi zrujnujesz :)

-
2006/12/27 22:59:36
kurwa za rok ?! no ja pierdole.. widze że masz dlugie plany na przyszłość :P
-
2006/12/27 23:00:28
Jako ze prawdopodobnie spedze go z mama,nie zapraszam,bo troje to juz tłok;)
tak na powaznie,to bede sie dołowac,a kto by chcial w tym dniu ogladac smutna twarz...
-
Gość: Pniaq, cfu50.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/12/27 23:01:31
Kruchy i Waldi dalibyśmy im rade Komin ;)
Gorzej z tą pnienką...
-
2006/12/27 23:02:13
paulinko,
Do ciebie to nawet z własnym jedzeniem bym przychodził;)
-
2006/12/27 23:04:51
..... chyba zaczynam sie bać.....
:)
-
2006/12/27 23:05:35
Kolejny fragment książki ;) ? Czy to inna, bo co fragment, to jakby inna osoba pisała ;)
-
Gość: ziooom, bbu56.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/12/27 23:09:23
komin podziwiam cię już od jakiegos czasu ,kiedyś jak znajdę wene to zarapuje twoje notki oczywiście jak pozwolisz...pozdro dla wszystkich czytelników .....
-
2006/12/27 23:10:23
paulinko,
Ależ nie masz się czego bać. To tylko seks.
Seks i kolą i frytkami.


makra,
Fragment to będzie jutro:)

-
2006/12/27 23:10:39
Hehe...a dzisiaj czytałem sobie tą notkę o wakacjach i zastanawiałem się, czy Kominek dopisze ciąg dalszy.Jednak nie okazał się gołosłownym palantem:) Mile jestem zaskoczony.
-
2006/12/27 23:13:30
A tak wracając do "clou" – czyli Sylwestrów – to moje najprzyjemniejsze powitanie Nowego Roku było chyba 3 lata temu .

Miałam zapalenie oskrzeli , zapalenie płuc (i prawie że galopujące suchoty) Gorączkę 39 koma9 stopni C - charczałam, smarkałam i flikalam nosem.
Przyjaciele i znajomi królika przyszli ok. 22 z życzeniami ale uciekli w popłochu bo na nich nakaszlałam i się chyba wystraszyli latających zarazków.
Około północy gorączka osiągnęła apogeum i radośnie dzwoniłam do ukochanych przyjaciół nie krępując się w składaniu im życzeń tudzież wypominaniu wszystkiego czym mi się narazili przez cały miniony rok :):):).
I bardzo dobrze się bawiłam :)
Aha – Coldrex wymieszany z Ferwexem w dawce 3krotnie przekraczającej dopuszczalną daje lepszego kopa niż butelka Igristoje! Tak wiec polecam :)
-
Gość: 666, 088156019089.ols.vectranet.pl
2006/12/27 23:18:00
bajki bajki bajki bajki ...
-
Gość: magik, pe176.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl
2006/12/27 23:20:27
Komin w formie! Woohoo!
-
2006/12/27 23:20:40
Kominku... to zakonczenie całej historii z Kruchym i Waldim chyba nie jest prawdziwe?
Jak dla mnie za proste
-
2006/12/27 23:29:48
qbyh, nie znasz się na przygodach "kominka i innych chłopaków". wogóle.
-
Gość: gocha_zzz, dtq189.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/12/27 23:31:54
a ja sie boje bo niechcacy łączą sie i dresy i delikatesy ,bedą grube Waldki i łzawi poeci,jezu co robić co robic grube waldki mnie ubija jak ich nie wpuszcze! jestem lamus noworocznyg
-
2006/12/27 23:34:04
To co to bylo ?:) Historia z życia wzi ęta ? Weź nie strasz spokojnych ludzi, hehe.
-
2006/12/27 23:40:03
Ja dziś zamotana jestem...
Jutro będzie kolejny fragment książki Kominka?
-
2006/12/27 23:53:59
kominku a gdzie przezycia z pozostalych lat? (1998-2005)byly az tak nudne ze nie byly godne ich opisania?
-
2006/12/27 23:55:00
ml76,
Jak zwykle genialnie podsumowałaś uosia;)
-
2006/12/27 23:55:31
No może nie uosia, ale kogoś_tam.
-
2006/12/27 23:57:00
catherina,
Przeczytaj uważnie notkę i nie grzesz więcej takimi pytaniami.
-
2006/12/28 00:08:26
eh sylwester z tanim winem mam juz za sobą w tym roku stawiam na jakosc.
Kupuje Starogardzką.
-
2006/12/28 00:43:13
Po co prezerwatywy? Jeżeli lubisz Medieval'a to wystarczy LAN.
A tak poza tym to będąc na miejscu Twojej kobiety zabroniłabym Ci picia takich ilości koli. Czy wiesz, że tego typu napoje to głównie woda z cukrem, a w zaledwie 100 ml koli jest aż 12 g węglowodanów? Ogranicz to prosze. Zależy mi na tym żebyś był zdrowy.
P.S Nie cierpie prezerwatyw. Wolę bez.
-
Gość: Blanda, host-ip22-167.crowley.pl
2006/12/28 00:45:28
Ciekawe ile miałeś wtedy lat... Hm. Myslę, że mniej wiecej 12-17
-
2006/12/28 01:40:06
ja obstawiam,ze sylwka nie spedzisz sam i troch tutaj z nas sie nabijasz...

moje ostatnie sylwki to wielkie bale nie zawsze w dobrym towarzystwie wiec srednio je wspominal, gdyby nie dobry alkohol to juz bylaby tragedia, w tym roku uciekam do malego wynajetego domku i z najlepszymi znajomymi mam zamiar pic 3 dni :) kozystajac z okazji zycze wam wszystkim spelnienia wszystkich swoich planow i duzo radosci w noym roku!!!
-
Gość: bagzzz, efz43.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/12/28 01:49:31
ostro... ja bym sie kawy z tobą napił, ale ja jestem chop. BTW na WAT w akademiku wojskowym w sylwestra będzie służba dyżurna (2 osoby), jak Ci będzie smutno to wpadnij bo chopaki chlać będą
-
2006/12/28 02:05:04
:)
swietna notka..po raz kolejny raz pokazujesz że masz talent -umiesz pisać..treść mnie mniej obchodzi aczkolwiek ciekawie potrafiłeś to opisać i dzięki temu właśnie chce się ją czytać:)
Choć akurat ja lata 94-97 spędzałam u Babci bawiąc się z innymi kuzynami i słuchając piosenek Majki Jeżowskiej tudzież soundtracku z Króla Lwa..Moj pierwszy dobry sylwester to była wielka domówka 2000-2001 u mojej kumpeli kiedy miałysmy po 14 lat..Jej starzy są zajebiście bogaci i mogłysmy zrobić sylwestra w ich nowym -niewykończonym jeszcze domu-z basenem i paronastoma sypialniami(co prawda na scianach w wielu miejscach był sam beton jeszcze ale niewazne),oni mieszkali jeszcze w starym domu..Jako ze miałysmy zamiłowanie do wszystkiego co przedstawiało się choć trochę jako złe czarne lub z pogranicza kryminalistyki,to poza znajomymi kolezankami i kuzynkami zaprosiła tez okolicznych dresiarzy i metali oraz satanistów .. Było mnostwo wódki ,LSD (którego jako grzeczna dziewczynka jednak do dzisiaj nie probowałam) a nawet upadek z pierszego piętra jednego gościa z balkonu który nie miał jeszcze poręczy-nastapiło to wskutek antagonizmów pomiedzy pewnym dresiarzem a metalowcem.
-
Gość: Harend, cou208.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/12/28 02:12:19
Zajebista historia! Jak z bajki ;)
-
Gość: , civ83.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/12/28 02:22:21
Bardzo bardzo dobry teks..serio sietnie sie czytalo i smialo:)Pozdrawiam i udanego sylwesta zycze:)
-
2006/12/28 03:08:24
"Żegnam. Zostałaś dożywotnio usunięta."
kominku nie ma czegos takiego. o proxy nie slyszales? :>
-
Gość: D4rky, abvm178.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/12/28 03:19:10
historia z drechami mnie rozwaliła, prawie pęcherz mi poszedł xD
jesteś geniuszem, serio :>
-
2006/12/28 06:51:25
Hmm nie wiem co Irma07 powiedziała wczesniej i co wykasowałeś kominek ale za ten koment "wolnosc słowa,wolność bloga itp.." ją zablokować?? troche przesadziłeś.Czy to jakaś końcowo-roczna agresjo-depresja?
-
2006/12/28 09:59:39
w koncu otworzylam ten rozdzial;)wybacz ulomnosc,ale szczerze mowiac boje sie komputerow;/
ide zjesc sniadanko,jakas kawka i wydrukuje to bo rzeczywiscie przekaz lepszy.pozdrawiam.
aha zostawiam slad:)
-
Gość: Lunar, host-81-190-68-22.gdynia.mm.pl
2006/12/28 10:09:27
Nieważne czy prawdziwa. Piękna historia z morałem. Aż się wzruszyłem. Jestem na to za mientki...
-
2006/12/28 10:47:35
2006 - ja 2 litry wodki i geba kaczynskiego w tv...nie wspominajac o pewnej wyrachowanej piczy ktora nie przyjechala do Zakopanego jak sie umawialismy...O 12 rzygalem na Krupowkach..
-
2006/12/28 11:23:42
misssion,
Rusz główką czasem...
Jeśli ktoś mi wprost pisze, że będę musiał kasować, bo zamierza tworzyć cokolwiek sobie chce, to znaczy, że będzie łamał regulamin.
Musiałem zablokować idiotkę, żeby temu zapobiec.

-
2006/12/28 11:57:44
ale ja lubie grzeszyc (nie tylko pytaniami)
-
2006/12/28 11:59:21
kolejny fragment ksiązki??
-
2006/12/28 12:04:11
Bardzo fajnie się to czytało;) tym bardziej,że ja pochodze z Pomorza i też mam zawsze jakieś śmieszne historie związane z plaża;) pozdrawiam
-
2006/12/28 12:37:03
Ja bym tą Iwonkę z 1996 r. wyruchał.
No ale ja wszystko rucham.
-
Gość: Sylwan, abiu25.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/12/28 13:14:14
Tak sobie czytam te wasze komenty i dochodzę do wniosku że nawet BIG BOSS kominek, chociaż nie chce ruszyć dupy z Waw to strasznie mu się marzy Sylwek w górach. TAK.
To dlaczego nie zorganizujecie Kominkowego Sylwka w – np.: Zakopanem ?
Bo szczerze powiem sam bym na takie coś pojechał?
-
2006/12/28 13:17:27
Juz po przeczytaniu przezyc z sylwka 94' mialem dosc...ale z ta krucjata to juz maksymalnie dojebales ;]Bede czekal z niecierpliwoscia na dalszy ciag sylwestrowych przygod kominka i jego ekipy :D
-
Gość: Karolina, aip192.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/12/28 13:30:08
a kominek jest z nad morza? a skad mniej wiecej jesli mozna wiedziec?
-
2006/12/28 13:36:03
Najdziwniejszy sylwester w moim życiu to było picie domowej nalewki w towarzystwie 15 roboli i żadnej innej kobiety, przy drodze, na budowie. Zaprawdę, powiadam wam, niezwykłe rzeczy się wówczas działy.
A poza tym chciałabym się zgodzić z Arkadią75 - samotny sylwester może być miły, ale raczej nie wtedy, gdy jest koniecznością, gdyż brak alternatywy..
Kominku, zaprosiłabym Cię na kawę, ale ja w tym roku sylwka spędzam na Pomorzu, więc ni dy rydy :)
-
2006/12/28 14:04:29
Na szczęście moja alternatywa na sylwestra wypali, więc nic tylko się cieszyć.
A już miało być nieciekawie :)
-
2006/12/28 15:17:05
missionimpossible

Komin po porostu lubi blokować,
Lubi być panem sytuacji.
Pokazać, co to nie ja.
Jak komin zaznaczy, kogo wykasować, zablokować, wraz z naciśnięciem przycisku ENTRR rozbrzmiewa się u niego w głośnikach „JESTEM BOGIEM CHUJE”
A że ostatnio mało, co wywalał i prawie nikogo nie zablokował to chodź byle, za co zablokował jakąś początkującą panienkę.
Reasumując.
Komin musi byś jakiś zjebany genetycznie, bo jak pojechał do rodziny na święta prawie trzysta kilosów to, czemu go zaraz wyjebali i na drugi dzień już był w wawie.
Pewnie ugryzł mamusi tego patyka, co go nim głaskała a ojciec stwierdził „no na swojego warczy „ i dostał kopa w zaśmierdłe dupsko.

Kominek pozdrawiam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
-
2006/12/28 15:19:42
wyciorku,
Na tym blogu nie ma miejsca dla gówniarzy.
Więcej nie będziesz pisał takich komentarzy, zrozumiano?
-
2006/12/28 15:31:21
Sylwester 5 lat temu, impreza na sali na 300 osób, nowe spodnie, nowa koszula, nowe buty, wszystko kupione na ten szczególny dzień. Godzina 00:00 wszystko gra, uściski, życzenia i nieszczęsny szampan, który odbija mi sie czkawką do dziś:) Godz. 00:40 kumpel znajduje mnie w rowie po kolana w błocie. Do dziś pije tylko picolo...
-
2006/12/28 15:31:34
Kominek

Nazywasz mnie gówniarzem ??
Czy się boisz ze gówniarstwo nie zrozumie przesłania???
-
2006/12/28 15:53:10
Życze kominkowego sylwestra!
-
Gość: tomek, efn138.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/12/28 16:07:47
Ten Kominek, to jakiś strasznie zakompleksiony farjer, a wy go wszyscy traktujecie jak jakiegoś bożka!! Jest może inteligentny i ma wybujałoą wyobraźnie, ale to wszystko!!
-
2006/12/28 16:10:41
ojej ale sie porobilo,nikogo nie bronie nikogo nie oczerniam,ale bez przesady!jak dziewczyna wchodzi na cudzy blog i rzuca "plytkimi tekstami"nie bede powtarzac bo mature mam,to nie dziwota,ze ja zablokowal!to samo tyczy sie chlopakow!zostawiam slad:)pozdrawiam.
-
2006/12/28 16:11:28
atrakcyjnyprzemyslaw jestem ze Starogardu i dla nas wódka Starogardzka to jest chujnia z grzybnią, jak wy to możecie pić, my lejemy do głównego zbiornika a cała Polska sie delektuje smakiem :D
-
2006/12/28 17:07:54
pozdrawiam chlopaka ze Starogardu ;) ja sie tam urodzilam ale mieszkam na tym brudnym i smierdzacym slasku
-
Gość: Marta, bpq123.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/12/28 17:22:40
BOsh czemu Wy wszyscy czepiacie się Kominka? już nie klnie i nie obrzuca Was błotem to jest gorszy??? eh..
-
2006/12/28 17:30:47
czy to kolejny fragment z kominkowej ksiązki?
-
2006/12/28 17:36:37
Jeśli ktoś pyta czy to kolejny fragment to albo nie czytał I rozdziału albo go kompletnie nie zrozumiał.
Ludzie, przestańcie się ośmieszać...
-
2006/12/28 18:03:51
kominek nie to abym sie niecierpliwil ale obiecales fragment dzisiaj :) mam nadzieje,ze prace ida do przodu bo chyba wszyscy jej bardzo oczekuja...
-
2006/12/28 18:25:34
wy wszyscy jacyś kurwa niedojebani jesteście, szukacie problemów u kominka zamiast się śmiać z fajnych wpisów i zamykać przeglądarkę.
Zwykłe kominkowe pizdy, w pełnym znaczeniu obu słów.
Co was obchodzi czy to ściema, czy kominek jest mały i gruby, czy ma kompleksy? to nie jest poradnik "jak być zajebistym, autorstwa zajebistego kominka" tylko blog, swoją drogą zajebisty. Relax misie...
-
2006/12/28 18:35:33
Elmaister,
Ciężko wytłumaczyć idiocie, że jest idiotą, dlatego teraz częściej będę baranów wycinał.
-
Gość: marla, dpg46.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/12/28 18:59:32
Fajne opowieści sylwestrowe. Wzięło mnie na wspomnienia... U mnie w tym roku Sylwester z kominkiem! W leśniczówce na Mazurach. Winko i pierogi ze szpinakiem i fetą, czyli to, co marla lubi najbardziej (może nie najbardziej, ale bardzo). Szkoda, że nie będzie śniegu...
Ps. Jutro kochanieńki, wszystko, co zechcesz, ale jutro.
-
Gość: tokar, bbl34.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/12/28 20:29:19
jestem zakochany niby z wzajemnoscia lae nie wiem jak to jest, bo ona jest niezdecydowana.moze sie nam uda ale poki co twoj blog jest czyms najbardziej mily mojemu sercu
-
2006/12/28 23:09:30
Hehe... coś mi po mej łepetynie się telepie, że mamy wspólnych znajomych. Takie przeczucie dziwne...
Świat jest mały, więc kto wie...
-
2006/12/29 00:23:45
ja nigdy nie zapomne sylwestra 3 lata temu. kmpel opowiadał coś o zajebistej imprezce u jego koleżanek. wchodze do domu i pierwsze ździwienie - ogrzewanie nie działa. później jakiś pijany koleś groził mi bronią gazowa, inny rozwalił mi głośniki, towarzystwo się naćpało, a ja bałem się nawet porządnie napić bo obawiałem się o swoje zdrowie. do tamtej pory każdy sylwester uważam za udany;)
-
2006/12/29 13:28:52
W takim razie Kominku masz bardzo barwne życie.
-
2006/12/29 23:38:22
wracasz do formy widze, wyobrazni tylko pozazroscic, oby ci sie ksiazka dobrze sprzedala.
-
2006/12/30 03:41:31
No to jestesmy razem... ja pieprzonego sylwka spedzam w jebanej anglii [nie, nie pracuje tu ;p ]KURWA :( A moj zwierzaczek w polsce zostal i tez sie nudzi :(
-
Gość: , host-81-190-138-186.olsztyn.mm.pl
2006/12/30 15:08:39
Alkochol i kobiety - szczytne doprawdy :)
-
2006/12/31 01:51:53
Właśnie kolejny raz przerabiam Grzesiuka. No jakby mi coś tak nim podchodziło :)
-
2006/12/31 02:03:00
Aha i przepraszam, że tak na obcym blogu się rzucam (nie, nie jestem starą panną, ne muszę się wyżywać na innych, a życie mam udane i tyle a propos), ale co do notki powyżej, kurcze, ja wszystko potrafię znieść, ale kuwa alkohol to się przez samo h pisze, jak już wiemy, że nie potrafimy pisać po polsku, a uznajemy, że nasz komentarz jest wart opublikowania (jakkolwiek by było w rzeczywistości), to słowniki cholera są od tego, żeby sprawdzić. I nie gadać mi tu o dysleksji, bo 90% pseudo-dyslektyków, to ludzie, którzy przeczytali w życiu jedynie menu w barze mlecznym, więc za cholerę nie wiedzą co się jak pisze (niech się te 10% nie obraża, bo przecież nie o nich mowa).
-
2007/12/08 22:13:26
drogi Kominku, moze i jestes przygrubawy, stary i łysiejesz ale za samą tą notkę to zapewniam Cię, że niejedna 20stolatka by Ci sie oddała( z tych bystrzejszych oczywiscie),jak dla mnie rewelacja

pozdrawiam
-
2008/09/25 23:36:07
Odrzebał mi się ten Twój temat jakoś tak przypadkowo i widzę, żeś Ty kominek z Kołobrzegu. A ja pamiętam czasy kiedy w latarni morskiej rządził niejaki "Wańka" (ach łza mi się w oku zakręciła). Mówi Ci to coś? PS. Ale to było grubo przed Twoim pierwszym Sylwestrem :)
-
Gość: , unicorn.laczpol.net.pl
2009/02/12 20:11:37
cześć
-
Gość: , gyp19.internetdsl.tpnet.pl
2009/02/14 12:51:13
dobre było z tym niedżwieżem na youtube
-
Gość: ziom, gyp19.internetdsl.tpnet.pl
2009/02/14 12:51:59
i z gta 4 dobry jesteś
-
2009/05/24 09:41:38
Kuźwa :D
Ci się poszczęściło z tym sylwestrem (?!)
a ja? A ja całe życie dupą w domu. :)
strona główna
napisz 
do kominka
kominek.in