.
Blog > Komentarze do wpisu
MORDERSTWO DOSKONAŁE

NIEDZIELNY DOPISEK DO ZAGADKI JEST NA SAMYM DOLE

Dzisiejszy tekst jest zarazem zagadką kryminalną jak i przepisem na morderstwo doskonałe.
Liczę, że zauważycie drobne błędy lub dodacie coś od siebie i jakoś razem udoskonalimy ten przepis, a przy okazji spróbujecie - jak zwykle - udzielić prawidłowej odpowiedzi.
Poziom trudności jest wysoki jak nigdy dotąd.
Celowo dałem taką długą notkę, dzięki temu odstraszę trochę leniwych osób i nie będzie już bałaganu z trzystoma komentarzami pod zagadką. Wolę trzydzieści komentów, ale za to konkretnych.

Zagadka jest kontynuacją pierwszej lipcowej zagadki kryminalnej, w której zabiłem Kominka. Kliknijcie i przypomnijcie ją sobie, jeśli chcecie dowiedzieć się, jaki jest związek między nim a dzisiejszą ofiarą, ale nie musicie tego robić, bo to mało znaczący szczegół.


Zaczynamy,

CEL nie był przypadkowy.
Jego ofiarą - jakżeby inaczej - była kobieta. Mieszkała w dwupokojowym mieszkaniu na warszawskim Służewie
. Bezdzietna, rozwódka, dziennikarka.
Sytuacja miała miejsce w upalny, lipcowy dzień.

OBSERWACJA zajęła mu dwa tygodnie.
Do pracy wychodziła przed ósmą, wracała ok. 16:30. Nie prowadziła życia towarzyskiego, wieczorami samotnie przesiadywała przed telewizorem, może komputerem. Mieszkała na 5 piętrze, w bloku z dwiema windami. Długi korytarz, sąsiedzi po lewej i prawej (młode rodzinki). Na przeciw puste mieszkanie.

CZAS zabójstwa pozwolił określić swojej ofierze...
- Słucham? - spytała przykładając słuchawkę do ucha parę dni przed śmiercią.
- Dzień dobry, telewizja Aster. Sprawdzamy stan techiczny naszych urządzeń. Czy mógłby w tym tygodniu przyjść do pani nasz technik?
- Oczywiście, ale najlepiej w piątek, bo nie idę do pracy na rano. Proszę przyjść około jedenastej. Wcześniej mnie nie będzie.

PRZYGOTOWANIA były najważniejszym elementem zaplanowanego morderstwa.
Dzwonił do niej z poczty w metrze. Wybrał ten punkt, ponieważ w kilku innych placówkach zauważył kamery, a tam nie było.
Na Stadionie Dziesięciolecia kupił dwa komplety nowych ubrań. Brał wszystko o rozmiar większe, nie przylegające do skóry.
Cała odzież musiała być nowa. Na naszych domowych ubraniach zawsze są jakieś charakterystyczne ślady - chociażby naszej pralki/proszku do prania/płynu do zmiękczania.
Spodnie dresowe i góra dresowa dawały mu jako taką pewność, że na miejscu zbrodni nie pozostawi włókien.
Buty na sznurówki, ponieważ do rzepów mogłoby się coś przyczepić przed wejściem do jej domu i odczepić już w domu. Stopił gumowe podeszwy, aby zatrzeć ślady "bieżników".
Kupił także ruską golarkę, kilka maszynek do golenia - jednorazówek, nożyczki, krem i tanie perfumy.
Włosy były jego największym wrogiem. Obojętnie czy te na głowie czy na rękach, nogach, nosie, wzgórku łonowym. Wszystkie najpierw zgolił elektryczną, a później jeszcze poprawił zwykłą. Był absolutnie łysym człowiekiem.
Podobnie z paznokciami - one także stanowią ogromne zagrożenie. Obciął je tak mocno jak tylko się dało to zrobić bez skaleczenia się.

MORDERSTWO mogło, ale nie musiało wyglądać na wypadek.
5 minut przed 11.00 zjawił się w jej bloku. Miał szczęście, nikogo nie było w pobliżu. O tej porze ludzie są jeszcze albo w szkole, albo w pracy.
- Kto tam? - odezwał się głos w domofonie.
- Obsługa techniczna. Byliśmy umówieni.
Drzwi otworzyły się i udał się w kierunku schodów. Nie chciał ryzykować ani spotkania kogoś w windzie, ani zostawienia jakichkolwiek śladów.
Poprawił czapeczkę, zaciągnął na dłonie rękawiczki, takie, które czasami noszą "techniczni". Wcześniej, w domu, nasmarował się kremem i spryskał tanimi perfumami. Na wszelki wypadek wolał zminimalizować ryzyko pozostawienia swojego zapachu.
Kobieta otworzyła mu drzwi, zaprosiła do środka. Zaproponowała herbatę. Grzecznie odmówił.
Gdy nachylał się nad gniazdkiem od tv, poprosił, aby gospodyni pomogła mu przytrzymać jeden kabel.
Przykucnęła. Lewą ręką przytrzymał ją za tył głowy, prawą wbił śrubokręt w oko. Tak jak planował - weszło jak w masło. Ofiara wydała z siebie sekundowy niezbyt głośny krzyk, chwilę wierzgała się aż ciało siłą grawitacji wyrwało mu się z rąk. Była martwa.
Na obu rękawach i lewej nogawce (kucał) miał krople krwi.
Wyjął druga parę dresów. Powoli i uważnie przebrał się. Zasłonił żaluzje i zamknął okna.
Z torby wyjął dwie butelki łatwopalnego płynu i rozlał na niej i po pokoju.
Zapalił papierosa przez lufkę i położył go na otwartym pudełku z zapałkami. Pudełko położył na dywanie.

UCIECZKA nie mogła mu zająć więcej jak 5 minut. Tyle czasu zostało do pożaru.
Na moment przed wyjściem z mieszkania zadzwonił jej telefon. Po 8 sygnałach włączyła się sekretarka. Obcy człowiek nagrał się.
- Cześć Aniu, Kominek z tej strony...
Nie miał czasu go słuchać. Zszedł schodami. Nikt go nie widział. Przeszedł parę kilometrów. Zakrwawione rzeczy wrzucił do stojącego na ulicy kubła PCK, w którym składuje się niepotrzebne ubrania.
Zadanie zostało wykonane.


Wasza kolej.
Generalnie rzecz biorąc musicie w bardzo sensowny sposób wytłumaczyć, dlaczego nie było to morderstwo doskonałe. Jak policja może trafić na jego ślad? Oczywiście pomijamy bzdury w rodzaju - ktoś mógł zauważyć go jak wychodził z wieżowca albo "sprzedawca ubrań mógł go zapamiętać". Upraszczałem, rzecz jasna, najlepiej by było kupić ubrania w innym mieście, ale szkoda mi było rozdmuchiwać tekst.

Morderca na pewno popełnił dwa błędy. Może nawet i więcej, nie wiem, alfą i omegą nie jestem.
Jeśli je odgadniecie, pomożecie policji schwytać mordercę, a ja będę mógł napisać ciąg dalszy ;-)

Poza tym dwoma błędami, które ujawnię, popełnił jeszcze jeden błąd, którego nikt z was nie zgadnie, bo nie jesteście tacy inteligentni i nie czytacie ze zrozumieniem.



Wyłączyłem konieczność bycia zalogowanym, ale i tak warto sobie założyć konto pocztowe, żeby móc w przyszłości komentować na blogu. Robi się to tutaj.
Wszystkie komentarze są tradycyjnie moderowane.


Uaktywniłem wasze komentarze.

Błąd w tekście był jeden. Morderca nie mógł zaplamić sobie rąk, bo miał rękawiczki. To mój błąd, zapomniałem wykreślić ten fragment. Już go nie ma.
Wśród waszych odpowiedzi podano dwa błędy, które miałem na myśli. Nie podano pozostałych. Niektóre takie jak "nie powinien wrzucać ubrań do pudła PCK" są błędne, co mam zamiar udowodnić wam jutro w dosyć osobliwy sposób (hehe...).
Mam prośbę - niech ktoś sensowny wytłumaczy baranom, do kogo telefonował Kominek i jakim cudem to zrobił (bo podobno był martwy...).

Morderca na pewno popełnił jeden błąd - dotknął przycisku od domofonu nie będąc w rękawiczkach.
A pozostałe? W niektórych komentarzach niektórzy dobrze myślą, ale poczekam jeszcze do jutra, bo dziś wyłączam moderację i możecie zapoznać się z opiniami innych. W grupie pracuje się lepiej. Ciekaw jestem, które błędy mordercy wytkniecie najczęściej.


PS. W komentarzach wyraźnie wydzielonych pustym miejscem będę wyjaśniał najbardziej głupie pomysły, które najczęściej będą się powtarzać. Takich komentarzy szukajcie oczywiście po godz. 19 w niedzielę.

 

 

Zapomnij o tym blogu. Teraz piszę codziennie pod tym adresem: 
kominek.in


sobota, 21 października 2006, kominek
Zapomnij o tym blogu. Codziennie nowe teksty Kominka pojawiają się teraz na KOMINEK.IN
Komentarze
2006/10/21 20:07:57
nie zdarze przeczytac do konca, ale ten kombinezonek bylby lepszy z lumpexu - jak by nas zlapali to jest duza szansa, ze badanie wykazalyby kogos innego i nie bedzie na nas ;)
dobra spadam, winnego zlapie pozniej bo nie ma rzeczy doskonalych :P
-
Gość: bamboocha, xdsl-6418.lubin.dialog.net.pl
2006/10/21 20:11:15
Pudełko położył dywanie.


TU jest błąd (;
-
Gość: strzala, bem115.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/21 20:12:31
Po pierwsze przebieral sie tam i napewno zostawil jakies slady, wbil jej gwozdz w oko co moze sie wydawac podejrzanie dziwne jak na przypadek, przetarl dlonie to tez zostawil slady, no i nie posluchal sekretarki, a tam nagrywal sie kominek ktory juz nie zyl...
-
Gość: qbyh, bte76.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/21 20:12:49
mi przychodzi jak narazie do glowy jedynie mozliwosc sprawdzenia ubran ktore wyrzucil do teog pojemnika..ale to głupie :/
-
2006/10/21 20:13:25
przychodzi mi do głowy mozliwosc sprawdzenia ubran pozostawionych w tym pojemniku... ale to nie za madre:/
-
2006/10/21 20:13:53
hmm no to napewno mozna bylo sprawdzic czy ofiara pali czy nie od kogos znajomego albo z rodziny bo watpie zeby takowych osob nie posiadala :)

no a pozatym mysle ze ubrania tez trzeba bylo spalic bo co moga robic w kuble pck ubrania meskie z krwia kobiety?
-
2006/10/21 20:24:32
1) "Dłonie delikatnie przetarł wilgotną chusteczką. Zasłonił żaluzje i zamknął okna"
A założył spowrotem rękawice przed zasłonieniem żaluzjii?
2) Dzwonił do ofiary - można sprawdzić bilingi
3)Śrubokrętem w oko? Ryzykowne.
-
Gość: cZŁOwiek, cch25.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/21 20:37:58
ubranie wyrzucił w miejscu, które policja rutynowo przeszuka po tym zabójstwie. telefon nieodebrany (i nieoddzwonienie skoro ofiara miala byc w domu) zasugeruje dokładny czas morderstwa . zaczną szukać ludzi, którzy przebywali w tym samym czasie w okolicy budynku i nie ma bata ,żeby ktoś nie zapamiętał łysego człowieka wychodzącego z budynku. logiczne jest też ,że zabójca zadzwoni z aparatu ,w pobliżu którego nie ma kamer ale nie wiem, czy policja sprawdzała by biling rozmów by do tego dojść, choć z pewnością zaczną węszyć wokół tematu dlaczego ofiara sama wpuscila zabojce do chaty. nie chce mi sie wiecej myslec. fajny motyw przy zabojstwach doskonalych jest z jaskrawym elementem odwracjacym uwage od reszty elementow obrazu. jakbys gdzies podstawil laske ubrana całą na rozowo to wszyscy by ją zpaamiętali, ale tylko stroj, nie opisali by jej rysow twarzy ani nie zwrocili by uwagi na innego obcego krecacego sie po okolicy.
-
2006/10/21 20:40:15
tak pomyślałam, że jeżeli Ania była koleżanką z pracy Kominka (przeciez nie utrzymywala kontaktow towarzyskich) to on był również dziennikarzem i mógł trafić na motyw morderstwa, sprawcę, czy kogoś tam. dlatego też później wyfrunął przez balkon. :)
przeczytam trzeci raz zagadkę i mam nadzieję, że tym razem na coś wpadnę. :)
rzeczywiście - jest trudna.
pozdr.
-
Gość: g5elo-ziomal, cum186.internetdsl.tpnet.pl
2006/10/21 20:42:56
Na poczatku nasuwa mi sie pytanie, jaki motyw mial mordera zeby zabic akurat ta kobiete, ale to nie jest wazne, wiec nie wnikam.

1. Policja pewnie mogla by sprawdzic jakie numery dzwonily do niej w ciagu np. miesiaca, i nie wiem czy tak jest, czy mozna by odsluchac tamta rozmowe. Chyba nie, wiec to slaby dowod...

2. na srubokrecie tez pewnie nie zostawil zadnych odciskow palcow bo przypuszczam ze tez kupil go na jakims ruskim targu i caly czas trzymal go rekawiczkami.

3. Gdy sie przebieral to sciagnal rekawiczki tak? a jak zamykal okna i zaslanial zaluzje ot w rekawiczkach czy bez? ;-> bo jezeli bez t omamy juz jeden maly trop... ;)

4. Gdzie dal te pierwsze pokropione krwia dresy?

hmm... no to niewiem jaki bledy popelnil... ;-)
-
Gość: Piotrek, aoj250.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/21 20:45:05
No, nie wygląda to na samobójstwo, bo najpierw śrubokręt w oku, potem podpalenie...
Poza tym w kuble PCK zostawił zakrwawione ubranie, na którym mogło zostać jego DNA (w naskórku, czymkolwiek), ponieważ miał je na sobie. Psychopata jakiś :D
-
2006/10/21 20:46:26
socjotechnika o_O nie na moja glowe. przynajmniej nie dzis...
-
2006/10/21 20:47:24
Mógł zostawić ślady potu na ubraniu.
-
2006/10/21 20:54:56
Hmm niezłe Kominku...zastanawiam się, czy nie zostały odciski palców na domofonie, skoro rękawiczki założył dopiero, gdy ofiara otworzyła drzwi wejściowe. Inna sprawa, że co się z nimi stało po zabójstwie, dlaczego nagle miał krew na rękach?
-
2006/10/21 20:56:27
"Celowo dałem taką długą notkę, dzięki temu odstraszę trochę leniwych osób i nie będzie już bałaganu z trzystoma komentarzami pod zagadką" Właśnie ich sprowokujesz...Ja w tym dobry nie jestem
-
Gość: keb, ccc173.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/21 20:58:35
Myślę że niepotrzebnie wrzucał te ubrania do kosza PCK, a nuż ktoś to skojarzy.
-
Gość: ania, 82.146.225.3*
2006/10/21 21:03:32
hmm, wydaje mi się, że pierwszy błąd to, ze najpierw się przebrał, a potem przetarł ręce, więc prawdobodobnie miał ślady krwi na nowych ubraniach (ale nie wiem jak policja najpierw chyba musiałaby na niego trafić,a potem dopiero sprawdzać stan jego ubrań), tak poza tym, to zostawił ślady na pudełku od zapałek i zapalniczce, ale to też bez sensu, bo przecież spłonęło. no i jakoś cięzko, że szedł te parę kilometrów niosąc zakrwawione ubranie i przez te parę kilometrów nikt go nie mijał. poza tym zostawił ślady placów na butelkach (tak mi sie wydaje, ze już był wtedy bez rękawiczek), a jeśli butelki były szklane, to raczej nie spłonęły (a może, cholera wie ..). i jeszcze być może kominek wiedział, że Ania nie idzie wtedy do pracy i ma wizytę z obsługi technicznej, i dlatego dzwonił ?

a tak w ogóle to z tą siłą grawitacji wyrywającą ludziom przedmioty(ciała też) z rąk, to chyba przesada ;)
-
Gość: a, amontsouris-152-1-92-232.w86-212.abo.wanadoo.fr
2006/10/21 21:06:54
Dlaczego przetarl dlonie wilgotna chusteczka? Czy to oznacza ze zdjal rekawiczki? Co zrobil potem z ta chusteczka bo w tekscie tego nie ma?

I po co zaslanial zaluzje i zamykal okno? Mogl go ktos wtedy zauwazyc. Nie powinnien wogole podchodzic do okien.

A na koniec, to czy napewno spowodowal pozar?
-
2006/10/21 21:10:14
Ruskie golarki sa badziewne:) wiec może to jest ten jego błąd:)
-
2006/10/21 21:17:34
1. błąd, może mało istotny, ale warto na to zwrócić uwagę:
był upał a on był ubrany w dresy. nie powininen wyrzucać ciuchów do konteneru, a je spalić. na ubraniach poza krwią został również pot. poza tym na osobę tak ubraną w trakcie upału zwraca się większą uwagę - powinien kupić nie drugą parę dresów, a koszulkę i szorty.

2. błąd: "Zasłonił żaluzje i zamknął okna." już bez rękawiczek. tak samo pewnie na klamce zostawił odciski palców. powinien założyć drugie, gumowe rękawiczki i zdjąć je dopiero po zamknięciu drzwi.

3. i największy, moim zdaniem: pożar. skoro była samotna to dopiero po jakimś czasie ktoś zacząłby jej szukać. przez pożar zbyt szybko dowiedzianoby się o morderstwie.

4. nie powinien zbliżać się do okien po dokonaniu morderstwa.

nie wiem co jeszcze.
alfą i omegą też nie jestem. :)
nie będę już więcej wymyślać, a pokornie poczekam na rozwiązanie zagadki.
-
Gość: kroy, 81.219.117.13*
2006/10/21 21:20:18
Przede wszystkim popełnił błąd podpalająć dom od papierosa. Zostawił tam swoją sline=DNA i całe golenie się, zdejmowanie dresów itp. poszło na nic.
2 bład to chyba niepoczekanie do końca telefonu, możliwe, ze dzwoniący mógł wiedzieć, ze odiara jest w domu i, ze ktoś zakłada sprawdza jej kablówkę. A, ze nie czytam, ze zrozumieniem to 3 nie umie odnaleźć:P
-
2006/10/21 21:42:45
Inspektor KillerBee mówi:
1. Odcisk palca na domofonie. Rękawiczki założył dopiero jak był w środku więc na przycisku domofonu został odcisk palca. Jak wybuchnie pożar to nikt nie bedzie do niej dzwonił aby dostać się do mieszkania i odcisk zostanie.
2. na ubraniach zostawiamy swój naskórek, dresik mordercy na pewno zostanie znaleziony i powiązany z tym morderstwem. (ubrania z tych koszy są sortowane)

złapałem mordercę?
-
Gość: , dte98.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/21 21:43:54
ok, zapalil tego papierosa przez lufke i polozyl go na dywanie, ale nie sa znane dalsze losy tego papierosa. czy to istotne?
-
2006/10/21 21:46:59
Według mnie zdradliwe będą ślady krwi na ubraniach. To był błąd. Przy obecnej technice....pozatym kucał...kobieta mogla go ugryźć w nogawkę z bólu.... jeszcze ten wzgórek łonowy nie pasuje do historii... takie oderwane od rzeczywistości... pełno zmyłek - to napewno jest ten wspólny czynnik z tekstem lipcowym...czeka mna rozwiązanie
-
Gość: Dinde, abbq30.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/21 21:47:25
Jak dla mnie to troche dziwne ze :
Proszę przyjść około jedenastej. Wcześniej mnie nie będzie.
Przed jedenasta nie było jej w domu, wiedział o tym kominek, który do niej zadzwonił o 11, aby z nią porozmawiać, a ona nieodebrała. Morderca powinien troszeczkę się wstrzymać z zabójstwem, poczekać aż ofiara skończy rozmowe i dopiero ją zabić.
-
Gość: stud69, 194.123.95.1*
2006/10/21 21:53:16
Male bledy:
1. Morderca zamknal okno, co skutecznie uniemozliwi rozprzestrzenienie sie pozaru. Cialo nie ulegnie spaleniu, albo spali sie slabo. Ulatwi to ustalenie przyczyny smierci (btw. nie wiem jakie zniszczenie kosci czaszki powoduje srubokret w oku ;)).
2. Ubrania wrzucil do kubla PCK. Takie ubrania ktos pozniej dalej przeglada, a zaplamione krwia ubrania z pewnoscia zwroca uwage.

Wieksze bledy:
1. Rekawiczki zalozyl _po_ zadzwonieniu domofonem. Jezeli jest to domofon z osobnymi przyciskami do kazdego mieszkania, to nie problem zdjac ostatni odcisk. Z domofonu elektronicznego pewnie tez nie byloby to zbyt trudne.

Niejasne dla mnie jest zdanie "Dłonie delikatnie przetarł wilgotną chusteczką.". Dlonie bez rekawiczek? bo jesli je zdjal, a potem zamknal okno, to znowu zostawi odciski...
-
Gość: anetka, prosie21.aster.pl
2006/10/21 21:54:49
Dlonie wytarl w wilgotna husteczke (nie znam sie, ale wydaje mi sie ze to blad - mogly zostac jakies slady - naskorek itp), poza tym nie wiadomo co z nia zrobil. Drugi blad wg mnie to pozostawiona krew na ubraniu, ktore wyrzucil. Na nim tez mogly pozostac slady mordercy.
-
Gość: ktoś może łoś, chello087207113118.chello.pl
2006/10/21 21:57:58
od peta wsadzonego w jakąś ciecz to raczej płyn by się nie zapalił radze spróbować naprawdę trudno zapalić jakiś rozpuszczalnik czy coś petem chyba że byś się zaciągał ;)
-
2006/10/21 22:00:12
1. wrzucenie rzeczy do pojemnika pck? przecież ktoś to przegląda. to może być pierwszy dowód
2. środek łatwopalny, lufka, papieros poza ofiarą? to naprowadza na morderstwo
3. nie napisałeś, co sie stało ze śrubokrętem. mam nadzieję, że go nie zostawił :)
4. dłoń przetarł chusteczką? ale przecież miał rękawiczki, po co przecierać je chusteczką? zdjął je?

szczegół. kominek znał ją i jeszcze żył, gdy ona zginęła. co łączy obie ofiary?

btw. po co ten numer z zapachami,
skoro smród spalenizny zabiłby raczej wszystko?
a reszta chyba zależy od stopnia spalenia.
mam kilka pomysłów na ulepszenie, ale ich nie podam, bo tu też psychole zaglądają :)

-
2006/10/21 22:03:55
Hmmm.. .ciekawe, w pierwszej chwili myślałem, że na Służewcu nie ma ASTER, ale jest! haha... własnie wpadłem na pierwsza wpadke!! Chodzi o perfumy i wogóle zapachy! Psy policyjne sa tak wyszkolone że bez problemu podjeły by trop z pod mieszkania! i zaprowadziły prosto do pojemnika PCK gdzie na ubraniach znajdują sie ślady krwi. (Nigdy, ale to nigdy nie pozostawia się żadnych rzeczy w pobliżu zbrodni, jechać do lasu z 50 km od miejsca zdarzenia i wszystko zakopać pod warstwa 2m ściółki i piachu). Przypalenie biezników też za dużo nie daje, tylko potęguje swąd butów, a ślad i tak pozostanie! ... teraz tak myśle... co z tego że znajda ubrania jak to nie jego krew? w każdym bądź razie policja wykluczy wypadek! Dziwne że w tak upalny dzień ktoś zaputa w dresowym kombinezonie i do mieszkania wchodzi już w założonych rękawiczkach! Ona tez była dziwna... herbata w upalny dzień... dziwna! No i watpie żeby ktoś zamykał normalny okna w lato?! No i co ten trzeci błąd! Przeciez Kominek wyskoczył ze swojego okna i zmarł! Nie możliwe żeby mógł zadzwonić do niej! Poza tym... Kominek nigdy nie dzwoni do lasek... to one do Niego dzwonią!
-
Gość: , lan-3.elomza.pl
2006/10/21 22:04:04
Pierwszy błąd: Numer telefonu z którego dzwonił. Policja może pobrac bilingi telefoniczne zamordowanej i dowie się jaki to numer. Wszystkie sprawdza.

Drugi błąd: Lufka od papierosa którego zapalił w mieszkaniu zamordowanej: Zostawił na niej ślady śliny. Policja zwróci uwagę na tak ważny szczegół.
-
2006/10/21 22:13:49
jak już użył tego wszystkiego (tanie perfumy itd.) powinien to wywalić do kosza na śmieci, a nie trzymać w domu.nie ma nic o tym, co zrobił z narzędziem zbrodni. źle zrobił, że palił przez lufkę. mogła na niej zostać ślina. oba przemioty miały szansę ocaleć nawet w pożarze.
-
Gość: Maju, bmt159.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/21 22:14:26
No wiec tak:
1. Jak napisałeś rękawiczki założył idąc po schodach a jak wiemy korzystał z domofonu. A jak się korzysta z domofonu? Naciska się guzik PALCEM przy nazwisku osoby do której idziemy. Morderca więc zostawił odcisk palucha.
2. Ta wersja mniej proawdopodobna ale również realna. Jak wiemy Morderca dzwonił do ofiary jako "Telelwizja aster". Policja sprawdza skąd były wykonywane połączenia i dochodzą do poczty w metrze. Tam ze słuchawki pobierają odciski palców jeżeli takowe jeszcze są.
3. Tu mam Kominku pytanie skąd morderca wizął wilgotną szmatke?
-
2006/10/21 22:15:58
A więc... Pierwsza rzecz - ten telefon. Policja na pewno sprawdzi billingi ofiary. Na nich numer z budki telefonicznej wyda sie super-podejrzany. Zapewne na tepsie trzymają wszystkei rozmowy z ostatniego 3-6 miesięcy i policja wysłucha bajki o telewizji Aster. A to już jest dość ważny trop.

Zostawił też w jej czaszce śrubokręt, który można łatwo porównać z tymi używanymi przez monterów telewizji. Nie bardzo wiem, co z tego, ale trzeba zostawić po sobie jak najmiej śladów ;)

Nie sądzę, by zamknięcie okien pomogło w wybuchnięciu pożaru. W ogóle ten pożar to porażka - zpuełnie niepotrzebny, a ściągający tylko dodatkowe problemy na głowę.

Ta stopiona guma na podeszwach - też jakaś lipna. Taka przetopiona guma traci swą konsystencję i może zostawiać ślady...

to chyba tyle, kurcze, to zagadka wydaje się nie do rozwiązania. To znacy - wiadomo, że morderstwo, ale nie wiadomo kto :]

Pozdrawiam,
digan.
-
Gość: Zgredu, ath140.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/21 22:21:19
możliwe jest to że zostawił odciski podczas zamykania okna i przysłaniania żaluzji, ale pożar pewnie zatarłby te ślady :(
-
2006/10/21 22:21:48
ja tam nie wiem , spróbuje tak na szybko, po pierwsze jak mogl mieć krew NA DŁONI?? przeciez podobno założył rękawiczki wczesniej.A jesli w takim razie nie zalozyl to są odciski na kablu i tak dalej, a jesli założył i zdjał potem-by tak jak mówisz przetrzeć dłonie to-potem zasłonił żaluzje i zamknąl okna?? bez rekawiczek?? Wiec na pokrętlach od żaluzji i klamkach od okien znów są odciski.
-wrzucil zakrwawione rzeczy do PCK? zaraz je znajdą powiąza z tym ale w sumie z tego nic nie wynika-chyba ze ubrania mialy zamek cokolwiek i na tym mogl zostawić swoje odciski.Ale tak wogole to ubrania powinien był spalić,bo nigdy nie masz pewności czy na jakimś fragmencie tych ubran nie ma jego DNA.
Lufka- jest szklana.Nigdzie nie jest napisane że wogóle doszło do pożaru.Jak ogień ze szklanej lufki mógl się przedostac do zapalek?? prawdopodobieństwo że udalo mu się wzniecić ten pożar jest prawie zerowe. W lufce jest jego ślina dna i tak dalej...
no a pozatym tak na marginesie to nie ma morderstw doskonałych ,zawsze się coś spierdoli-akurat miał sporo szczescia że trafił jak nie szla do pracy...no prosze cię w Polsce tak czesto urlopów nie dają..Pozatym to nie wiem jak coś jeszcze wymyśle dam znać.
-
fla
2006/10/21 22:22:02
błąd? kobiecie nie odmawia się przyjęcia zaproszenia na herbatę
-
2006/10/21 22:23:47
wydaje mi sie, ze w jej oku zostawil swoj srubokret, ktorego wczesniej z pewnscia dotykal...
-
2006/10/21 22:24:51
a)zasłonił żaluzje i zamknął okna nie zakładając rękawiczek: zostawił odciski palców
b)rozlał płyn po całym pokoju: wychodząc mógł mieć ślady rzeczonego płynu na podeszwach butów
c)sąsiadami ofiary są "młode rodziny", a w takich rodzinach ktoś zazwyczaj jest w domu z dzieckiem/dziećmi: ryzykował że ktoś go zobaczy, ktoś coś usłyszy
-
2006/10/21 22:28:19
Moje spostrzeżenia:

"Zakrwawione rzeczy wrzucił do stojącego na ulicy kubła PCK, w którym składuje się niepotrzebne ubrania" - błąd. Takie kontenery są opróżniane, a ciuchy segregowane, więc łatwo zauważyć krew na ubraniach.Na dresach można poszukać wtedy śladu potu, lub naskórka.

KAŻDA stacja metra w Wawie jest monitorowana.


W domu nasmarował się kremem, następnie już nasmarowanymi rękoma założył rękawiczki, na których mogły zostać ślady.


Zapalił papierosa przez lufkę-co z tego?Przecież po "wdechu" nastąpił "wydech".Sprawca pozostawił swoje DNA w powietrzu.



-
2006/10/21 22:29:22
Oczywiście, jeśli była rozwódką, to należałoby sprawdzić byłego męża.
-
2006/10/21 22:31:11
Witaj Kominku,wydaje mi sie,nie nie jest to morderstwo doskonale,gdyz:
1.Piszesz o mordercy jako o mezczyznie,wiec jakim sposob posiada on wzgorek lonowy?
2.Nie napisales z jakiej tkaniny wykonane sa dresy,jesli z bawelny,to rowniez moga zostawiac wlokna,podobnie zreszta jak i sznurowki.
3.Jesli morderca mial rekawiczki,nie musialby wycierac rak.

Policja prawdopodobnie moglaby trafic na jego slad na podstawie odciskow palcow(z opisu wynika,ze zdjal rekawiczki przed zamknieciem okien i zaslonieciem zaluzji),ktore pozostawil na klamkach okiennych i precikach od zaluzji.
-
2006/10/21 22:31:47
zakladam ze ubieracac pierwszy dres nie mial na sobie rekawiczek. Jesli tak to znalezione zakrwawione ubranie wrzucone do kosza pck zawieraloby jego odciski palcow lub jakiekolwiek jego slady. Lepiej bylo spalic ten dres.

Z tego co wiem rozmowy z automatow publicznych sa nagrywane. Podejrzewam ze kobieta poinformowala kogos ze swoich znajomych o tym ze przychodzi to niej technik. Po bilingu z jej telefonu mozna by dojsc kiedy i skad dzwonil morderca i w ten sposob rozpoznac pozniej jego glos. Lepiej bylo dzwoniac udawac inny glos.

Nie piszesz co zrobil z narzedziem zbrodni. Jezeli zostawil je w mieszkaniu kobiety mozna by dojsc czyje bylo, no chyba ze je zabral, ale jak pisalem, nic o tym nie wspomniales

To by bylo na tyle. Pewnie jestem glupi i nie trafilem, ale warto sprobowac:)
-
2006/10/21 22:39:46
czytając kryminały Agaty nigdy nie udało mi się odgadnąć kto i dlaczego popełnił przestępstwo, ale sobie postrzelam.

1.obserwował ją przez 2 tygodnie a w dniu kiedy umówił się na wizytę "techniczną" jej codzienny plan był inny niż zwykle, a rano nie było jej w domu... mogła się z kimś spotkać, ktoś został na noc poprzedniego wieczoru, cokolwiek; oczywiście mogła tylko iść do sklepu i nie spotkać nikogo.
2.idąc miał rękawiczki, po zabójstwie wycierał dłonie nawilżaną chusteczką, kiedy zdjął rękawiczki? czy chusteczkę zostawił aby się spaliła, wrzucił z ciuchami na PCK czy co?
3. Skoro Kominek dzwonił rano to przypuszczał, że zastanie ją w domu, musiał to wiedzieć, bo jeśli ją znał to wiedział też, że zwykle o tej porze jest w pracy i by nie dzwonił do domu.

trochę to wygląda na czepialstwo, ale niech tam :)
-
2006/10/21 22:41:20
"Zapalił papierosa przez lufkę" czyli odcisk warg na lufce i jego ślina a widzialem kiedys w tv ze kazdy czlowiek ma inne bruzdy na wargach i po tym mozna tez identyfikowac
oraz
"Sytuacja miała miejsce w upalny, lipcowy dzień"
"Mieszkała na 5 piętrze"
"Drzwi otworzyły się i udał się w kierunku schodów"
jak nie skorzystał z windy a wyjscie po schodach na 5 piętro w upalny dzien wiec na pewno się spocił (brak włosów tez może coś znaczyć dla spoconych)a przecież do tego "Spodnie dresowe i góra dresowa" wiec zero przepuszczania powietrza przez materiał lub choćby wchłaniania wilgoci
a jak się spocił to zapach był mimo tego ze "nasmarował się kremem i spryskał tanimi perfumami" a ze na pewno się zdenerwował wiec spocone dłonie miał i "Lewą ręką przytrzymał ją za tył głowy" wiec ostawił ślad
do tego
"Zszedł schodami. Nikt go nie widział. Przeszedł parę kilometrów. Zakrwawione rzeczy wrzucił do stojącego na ulicy kubła PCK, w którym składuje się niepotrzebne ubrania. " czyli znowu się spocił schodząc po schodach i idą kilometrami a na tym pojemniku odciski zostawił a ubranie zaplamione zamiast wyrzucic mógł spalić
to tyle myslenia na dzis ide spać
-
2006/10/21 22:45:31
Dla mnie dziwnym wydał się, że po zmianie dresów wytarł dłonie chusteczką. Dłonie, choć miał wcześniej założone rękawiczki. Czyli wychodziłoby na to, iż je zdjął. A co za tym idzie gdzieś mógłby zostawić odciski palców, np. wychodząc z mieszkania i dotykając klamki.
Poza tym, na początku dzwoniąc, też nie nosił rękawiczek, ergo mógł zostawić ślady na przycisku domofonu. Choć szansa, że nie zostaną zatarte jest raczej niewielka :)
-
2006/10/21 22:54:18
Ślina na lufce?
tyle narazie przyszło mi do głowy ;)
pzdr
-
2006/10/21 22:54:38

Hmm, przeczytałem wasze komentarze i muszę powiedzieć, że zaskakuje mnie ich poziom. Nie ma bluzgania i wulgaryzmów, a niegłupio piszą i leniwi jednozdaniowcy i ci, którzy lubią bardziej się rozpisać.

Całkiem nieźle kombinujecie, ale wciąż czekam na osobę, która poda wszystkie trzy błędy lub co najmniej dwa:)

-
Gość: grx, pa41.pilchowice.sdi.tpnet.pl
2006/10/21 22:56:23
nie wiadomo czy ta kobieta pali.
-
2006/10/21 22:56:53
Rękawiczki zaciągnął dopiero po rozmowie przez domofon więc istnieje prawdopodobieństwo że odcisk palca pozostanie no itd. Nic więcej nie znalazłem.
-
Gość: kolde, 38.119.107.8*
2006/10/21 23:02:49
mamy odcisk palca na domofonie.Jako ze celem byla dziennikarka, mozliwe ze wszystkie rozmowy telefoniczne nagrywala-tego zabojca nie sprawdzil- tak wiec znamy jego glos, pozatym bomba fajkowo zapalkowa mogla nie wypalic (najprawdopodobniej tak sie stalo)i zostalo wiecej sladow.
Na koniec pies znajdzie zakrwawione ubranie zabojcy w kuble pck, jako ze dotarl tam pieszo zaznaczajac droge tanimi perfumami.
Kominek, a dlaczego wylaczyles koniecznosc logowania?
-
Gość: Dufi, valpurgius.laczpol.net.pl
2006/10/21 23:03:24
NA guziku od domofonu pozostawił odcisk palca, bo rękawiczki założył dopiero na klatce.
-
Gość: bilson, chello062179032183.chello.pl
2006/10/21 23:15:45
1. Napisałeś że kolo sie cały wygolił. Śladów nie zostawił ale na pewno każdy kto na niego spojrzał zapamiętał faceta bez brwi.

2. Gość roztopił podeszwy zeby nie zostawić śladów . Wydaje mi sie, że taka stopiona podeszwa jest unikalna i bardziej charakterystyczna od bieżnika.

3. Nie wiem czy z potu można wyodrębnić DNA ale jeśli tak to przebadałbym ten jego zaplamiony krwią dres. W końcu to lipiec, upał i typ wysmarowany kremem :) ubrany w ortalion musiał sie z deka spocić.

pzdr


-
Gość: , chello062179032183.chello.pl
2006/10/21 23:19:50
kuźwa nie wiem czy doszedl komentaz bo mi sie komp powiesil wiec sprobne w skrócie jeszcze raz

1. gość bez brwi zwraca uwagę. każdy kto na niego spojrzy go zapamieta

2. stopiona podeszwa jest bardziej charakterystyczna od bieżnika ( chyba że stopił ją na idealnie płaską)

3. typek w lipcowy upalny dzień wysmarowany kremem i ubrany w dres musial sie ostro spocic. Nie jestem pewien czy w pocie jest dna ale jesli jest to przebadałbym ten jego dresik
-
Gość: , chello062179032183.chello.pl
2006/10/21 23:21:50
hmm. zostawił odciski palców na domofonie
-
2006/10/21 23:24:48
1przebieranie sie w jej pokoju
2wilgotna chusteczka - skad ona?
3wrzucenie zakrwawionych rzeczy do pobliskiego kubla pck - debilizm i najwazniejszy jak dla mnie blad
-
Gość: salmonella, xdsl-9787.zgora.dialog.net.pl
2006/10/21 23:43:56
jetsem leniwa i tylko jeden wpadl mi w oko - slina na lufce no i nie taka inteligentna :)
-
2006/10/21 23:44:51
Mi się nie podoba sprawa z dłońmi. Wynika z tego, że jednak nie miał rękawiczek. Bo po co miałby przecierać dłonie chysteczką? :D Dotylkał żaluzji i są odciski. Poza tym żaluzje nie powinny być zasłonięte. Zakrqwawione rzeczy zostaną znalezione i na nich będą jakieś ślady. Powinien je zabrac do domu i spalić albo na działkę. Nie można zapomnieć o lufce, która nie wiadomo czy się stopi (w tym typadku tylko zakładam bo nie mam pojęcia czy lufka by się stopiła). Policja może również znaleźć ślady łatwopalnego środka (?).

Tyle mego. Pozdro Kominek
-
2006/10/21 23:48:13
1) Musiałeś jakoś zapalić papierosa. Albo włożyć go do lufki. Wiec tak czy inaczej zostają na nim odciski. Jak wywalał rękawiczki i ciuchy do PCK to przecież z łatwością wezmą z nich skóre etc. (no bo rzadko kto wyrzuca rękawiczki do kubła PCK. Bo po co komu one?)

2) Po co on się nagrywał na sekretarke?

3) Have no fckin' idea ;s
-
Gość: staszek, 213-238-74-179.adsl.inetia.pl
2006/10/21 23:53:17
Slabym punktem sa sasiedzi. Jesli sa to mlodzi rodzice, mozna sie spodziewac, ze o 11 ktos bedzie w domu. A w zwiazku z tym:
1) pozar moze udac sie ugasic zanim zniszczy wszystkie slady
2) moga pamietac dzwoniacy telefon. Skoro dzwonil tak dlugo PRZED POZAREM, to ofiara prawdopodobnie juz nie zyla. Wyklucza to wypadek.

No i te ubrania. Mogly na nich pozostac fragmenty naskorka i pot. Jedno i drugie moze pomoc w identyfikacji sprawcy.
Z detali: zamkniecie okien tez nie jest dobrym pomyslem, bedzie sie gorzej palilo.
-
Gość: staszek, 213-238-74-179.adsl.inetia.pl
2006/10/21 23:59:27
O ile być może na poczcie nie było kamer, to w samym metrze - z całą pewnością...
-
Gość: grg, dev18.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/22 00:03:07
dwie rzeczy przychodzą mi do głowy... odcisk palca na domofonie (na konkretnym przycisku), bo dopiero później założył rękawiczki. A skoro nie prowadziła burzliwego życia towarzyskiego, mógł nikt do niej nie przyjść, zacierając przy okazji ślad. Druga rzecz to fakt, że zapewne spocił się, włażąc na 5 piętro i cośtam mogło z niego kapnąć. tym bardziej, że był to "upalny, lipcowy dzień".
no ale po paru piwach jestem więc mogę pierdolić bez sensu.
-
Gość: bijacz, chello087206220149.chello.pl
2006/10/22 00:06:34
1. "zaciągnął na dłonie rękawiczki" - wczesniej byl domofon i odciski palcow
2. ciuchy w kublach PCK nie sa niszczone tylko przeznaczone dla ludzi w potrzebie - ktos by zwrocil uwage na to, ze byly zakrwawione podczas ich sortowanie i moglby to zglosic na policje z pobudek moralnych
3. Kominek podobno nie zyje ;), a tutaj sie rozdzwania cwaniak jeden i bledem bylo, ze morderca nie odebral :D
-
2006/10/22 00:06:52
Pożaru nie było, bo pozamykał okna, z braku tlenu pożar był niewielki, krew miał na dłoniach w rękawiczach puźniej je zdjął i zostawił swoje odciski na klamkach od okien, dzwonił telefon ona nie odebrała po tym można rozpoznać o której godzinie miało miejsce zdarzenie, zakrwawione ubranie będzie należeć do sprawcy bo krew z niego będzie zgadzać się z krwią denatki.
-
2006/10/22 00:18:48
Witam Kominku, po pierwsze wydaje mi sie ze wrzucone ubrania do kubla PCK z kroplami krwi moglyby zostac odnalezione, czyli pierwsza wpadka, a bo to na dresiku jakis wlos zawsze sie znajdzie. Po drugie, wiesz co chcialem napisac iż mogla komus powiedzieć o tym że przychodzi monter ale nie wiem czy to jako tako jest logiczne. Na razie pozostaję przy jednym spostrzeżeniu. Jutro pomyślę dalej.
Dobranoc i pozdrawiam
Przemek
-
2006/10/22 00:22:55
no wiec od knca lub tez nie pokolei poprostu =) :
po 1 ubrania: zamiast do PCK powinien dokladnie spalic a popiol wywalic do kibla.
po 2: powinien zabrac kasete z sekretarki i zamontowac 2 bo nie wiadomo czy jako dziennikarka nie miala automatucznego nagrywania rozmow(to do identyfikacji glosu)
po 3: a jak sie nie zjarala cala chata to i znajda slady w stylu: chusteczka, ale to jest juz malo prawdopodobne

nie szukam dalej bo mi sie nie chce...ktora juz godzina jest :D
-
Gość: , cache-100.netpark.pl
2006/10/22 00:23:10
na wypadek nie wygląda to wcale , pozatym morderca nie powinien wywalać ubrań do pojemnika PCK (istnieje ryzyko odnalezienia ubrania i zebrania śladów wystarczy odrobina tkanki czy włos aby wykryć DNA ) , i jaką miał gwarancję że zapałki się zapalą ? nie napisałeś kiedy je kupił na nich też mogą być jakieś ślady , łatwo palny płyn wskazuje że nie był to wypadek ( tak pamiętam że nie musiało to na wypadek wyglądać ale dobrze gdyby tak było ) co zrobił z chusteczką którą przetarł dłonie ? ,ten telefon mnie zastanawia ale myślę że to zmyłka :)
-
Gość: furiouz, 89.100.156.17*
2006/10/22 00:27:31
nie mam pojecia, nawet nie chce sie przemeczac zgadywaniem, najciemniej jest pod latarnia ale ja nie widze nic do czego moglbym sie dojebac...jestem idiota chyba
-
Gość: furiouz, 89.100.156.17*
2006/10/22 00:30:32
upalny dzien i dresy? ale co to ma do rzeczy.Nie pije wiecej, ani mniej :D
-
Gość: mentor777, chello083144107077.chello.pl
2006/10/22 00:35:47
1. Był lipiec. Dzieci nie były w szkole.

2.Upalny dzień = 30 C?? Może to jest powiązane z Warszawskim Służewem? To jakies blokowisko bez korpli cienia? Jak byłem mały to mnie nei wypuszczali w taki żar. Szczególnie w okolicach południa.

3.Morderca ubvrał rękawiczki dopiero przed wejściem. Wcześniej zadzwonił domofonem i otworzył drzwi.

4."Wyjął druga parę dresów. Powoli i uważnie przebrał się. Dłonie delikatnie przetarł wilgotną chusteczką. Zasłonił żaluzje i zamknął okna." A sąsiad na nią już czekał z lorentką.

NIeścisłości:
"Sytuacja miała miejsce w upalny, lipcowy dzień." To powiunno być raczej w rubryce "czas" Albo chcesz odwrócić od tego uwagę.
-
Gość: ant3k, nat-pr2.aster.pl
2006/10/22 00:37:39
1. pozamykanie okien i zamkniecie zaluzji w "upalny dzien"

2. skad zabojca wiedzial ze akurat ma jakies urzadzenia 'astera' w domu ? byl u wrozki ?

3. spodnie dresowe i gora dresowa w upalny dzien?

4. imo male niescislosci przy samym podpaleniu... fajek moze sobie przygasnac gdy nikt 'nie podtrzymuje ognia zeby nie zgasl', łatwopalne coś moze wsiaknac glebiej w dywan i nie zająć sie od zapalonego (o ile sie zapali) pudelka zapalek...

... i tyle narazie, ide spac, dobranoc
-
2006/10/22 00:39:08
Czyli w piątek nie szła o pracy na rano-miała wolne?
Nie napisałeś, czy pożar rzeczywiście wybuchł.
Jutro jeszcze pokobinuje.
-
Gość: Watra, cjo79.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/22 00:44:38
jakoś trochę to dziwne, nie wiem, moze się nie znam na anatomii człowieka, ale żeby tak od razu babka umarła po wbiciu śrubokręta w oko? tyle osób na świecie nie ma jednego ślipia i jakoś żyje :/
-
Gość: Kalif, achu65.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/22 00:47:27
No pomyślmy
Nie jestem warszawiakiem, ale mam uwieżyć, że na poczcie w metrze nie ma akurat kamery? Może detal, może nie.
Historia z ciuchami jest nagięta maksymalnie - monter w dresach stadionowych. I czy ja dobrze rozumiem? W mieszkaniu zdjął tamte ciuchy a założył drugie? Tak jest napisane. Ręce wytarł chusteczką? A rękawiczki? Kolejna czynnośc "od czapy". I po co wywalił ciuchy do kontenera? W końcu ktoś by je znalazł, lepiej byłoby spalić gdzieś w piecu. I pożar - z cyklu, jak szybko zwrócić na siebie uwagę - nonsens.
A-ha - lipiec i szkoła, bez jaj. To tak na szybko.
-
Gość: login, 213.17.173.7*
2006/10/22 00:51:41
Nieprawidlowosci jest sporo. Wiekszosc to poszlaki ale od tego zaczyna sie sledztw. Na poczatek przyszly mi do glowy dwa dowody z tych najwazniejszych trzech. Poglowkuje jeszcze ale tych dwoch jestem niemal pewien. Zostaje trzeci dowod ...
-
Gość: fiker, bes51.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/22 00:51:52
1 blad: Odciski na domofonie, napisane jest ze zalozyl rekawiczki dopiero jak wszedl do klatki schodowej.
2 blad: Jego wlosy mogly go zdradzic i zgolil je wszystkie ze swojego ciala zatem troche dziwny wydalby mi sie technik bez lysy a przede wszystkim bez brwi. Chyba za czesto majstruje przy gniazdkach choc z nie najlepszym skutkiem.
-
Gość: Fiker, bes51.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/22 00:58:51
3 blad: Na papierosie zostawil swoja sline.
-
2006/10/22 01:00:39
no to bedziemy sie czepiac :>:
przygotowania:
- tel z poczty, bo nie ma kamer - mogl nie zauwazyc itd.itp.blablabla lepiej chyba bylo z jakiegos starego tel komorkowego za 40zl z lombardu i karty prepaid, chyba nie do wykrycia w momencie pozbycia sie tel.
- co do ubran to juz pisalem,ze lepiej odziez uzywana z lumpexu - ma juz jakies slady po kims i trudniej dla policji, sprawca moglby popuscic z podniecenia w portki i juz slad na nowym ciuchu zostaje - a tak juz to zrobil ktos przed nim i nie polapaliby sie ktore czyje

morderstwo:
- tyle o tych perfumach,ze chlopak chyba przesadzil ;)
- przebieranie sie - jak by sie nawet wydepilowal to i tak jest ryzyko, wiec lepiej gdyby mial na sobie 2 pary ubran i zmienil tylko kombinezon!! (na pewno nie pozostawilby sladow potu na ubraniu) a z tym przecieram rak chusteczka tez dal ciala... a przynajmniej tak mi sie wydaje :P poza tym mam nadzieje, ze mial druga pare rekawiczek i ja odrazu zalozyl
- zapalil papierosa... a jak papieros by zgasl... no ale nie pale wiec specem nie jestem :/ mogl wymyslic cos innego na podpalenie - odkrecic kuchenke czy cos ;)

ucieczka:
- wyrzucenie ubrania do pojemnika PCK - CO TO KURWA JEST, traktuje jako zart, bo na peno przy segregacji ktos spali zakrwawione ciuchy i nic nie powie policji...

no i juz... mialem sie uczyc na warunek ;( - jak nie zdam to przec ciebie komin :P
-
Gość: Morderca, 81.219.56.17*
2006/10/22 01:08:10
"Poza tym dwoma błędami, które ujawnię, popełnił jeszcze jeden błąd, którego nikt z was nie zgadnie, bo nie jesteście tacy inteligentni i nie czytacie ze zrozumieniem. "

Bledem bylo ze nie odebralem telefonu od kominka!!!???
-
Gość: ar, dyr234.internetdsl.tpnet.pl
2006/10/22 01:11:31
Dlaczego nie wypadek: wbił jej śrubokręt w oko (nie było potem wzmianki, że go wyciągnął i cokolwiek z nim zrobił), nawet po pożarze zorientowali by się że coś jest nie tak (patrz śrubokręt w oku);), pudełko zapałek z jednym papierosem na środku dywanu, jeżeli kobieta nie paliła wiadome było by, że to nie jej papierosy, jeżeli paliła to gdzie paczka, popielniczka?

Błędy zabójcy: Kupił dwa dresy:/ głupota, ktoś mógł zauważyć wychodzącego z bloku dresa, później szedł pieszo... te parę kilometrów musiały mu zająć trochę czasu, był widziany na pewno przez wielu ludzi, poruszając się autem/ rowerem/ hulajnogą/ motorówką szybciej by zniknął. Mógł kupić inne ciuchy nie dresy (olać włókna ponoć miał być pożar). Nie miał pewności, że ten kiep wywoła pożar... najpierw się przebrał a potem wytarł dłonie chusteczką, trochę nieprzemyślane ;-) no i co z tym śrubokrętem?

Błędy w zagadce: Moment przed wyjściem zadzwonił telefon po 8 sygnale włączyła się sekretarka.... 8 sygnałów? musiałby sporo czekać aby usłyszeć wiadomość .Nie miał czasu żeby czekać aż tyle. No a tak w ogóle miał rękawiczki przecież, dlaczego miał upaćkaną dłoń? Trzymał jej lewą ręką głowę z tyłu, podejrzewam, że nie przebił czaszki na wylot, skoro były ślady na obu rękawach dlaczego były tylko na jednej dłoni, Musiałby mieć sporo szczęścia żeby trafić w szczelinę oczodołową, wiec nie wiem dlaczego przypuszczał że śrubokręt miał wejść jak w masło, ja bym się spodziewał oporu przy wybijaniu dziury w kości klinowej. Kominka zajebali w poprzednim odcinku

Mam nadzieje że trafiłem chociaż po części w niektóre szczegóły. Pozdrawiam ar

-
2006/10/22 01:20:26
niepotrzebnie przebrał się jeszcze w jej mieszkaniu, mógł to zrobić po wyjściu, gdzieś na zewnątrz. policja może znaleźć włókna, naskórek.
poprawianie czapki i zakładanie rękawic również nie było dobrym rozwiązaniem.
palenie papierosa.. czy on tę lufkę zostawił z papierosem? jeśli tak, wiadomo - ślina.
-
Gość: Kosa, cja138.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/22 01:31:01
Przetarł dłonie chustczką, czyli miał zdjęte rękawiczki, następnie zamknął oka, a więc mogł zostawić odciski palców :)

Tanie perfumy szybko wietrzeją, a był to upalny dzień, tak więc zapach jego potu na pewno mógł pozostac w mieszkaniu, jeśli miałby on jakąkolwiek wartość dla psów tropicieli. Mogłyby one jakos dotrzec do pojemnika pck, ale i tak zapewne niewiele by im to dało :)

Kominek wiedział, ze ma przyjsc monter, bo umowil sie na spotkanie i ostry seks z Anią;] I widział tegoż (montera) jak wychodził z klatki schodowej :P:P:P
-
Gość: przypadek, 217-153-241-138.zab.nat.hnet.pl
2006/10/22 01:55:17
Moim skromnym, aczkowliek nie znaczącym się zdaniem błędy poważne to:
1. odciski palców na domofonie (rękawiczki zakłada dopiero na klatce schodowej)
2. Zamyka okna i zasłania żaluzje po dokonaniu morderstwa (może to nie być to, o co chodzi, ale...)
3. Gdyby coś poszło nie tak z pożarem, to na lufce zostaje jego ślina (dna, grupa krwi)
-
2006/10/22 02:05:53
yh trzeba by zapytać dody elektrody w końcu to ona jest w mensie;)
-
2006/10/22 02:32:26
Późna pora na myślenie, ale...
1)Spryskanie się perfumami - czysta głupota.
2)Nasmarowanie się kremem + dres + upał + schody na 5 piętro = pot w ubraniu
2)Przebieranie się na miejscu zbrodni (mikrowłókna drugiego ubrania zawsze zostaną) i wrzucenie zakrwawionego ubrania do kubła PCK.
-
2006/10/22 02:36:29
1. Dzisiaj wszyscy mają komórki więc telefony na poczcie są używane raczej żadko, istnieje szansa że zachowają się odciski. Policja na pewno sprawdzi bilingi i dowie się że dzwoniono z tamtąd.
2. Smarowanie się kremem znacząco zwiększa czytelność odcisków.
3. Facet założył rękawiczki dopiero po naciśnięiu domofonu, znowu odciski.
4. Ekspertyza napewno wykaże sporą ilość substanci łatwopalnej więc będzie wiadomo że to chyba nie był wypadek.
5. Ten zapalnik z papierosa może nie odpalić ale załóżmy że tak, skoro odpalił go przez lufkę istnieje szansa że znajdą resztki śliny, DNA na lufce.
-
Gość: LOCUST?, azk228.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/22 02:51:02
to moje propozycje :
ktoś mógł zauważyć go jak wychodził z wieżowca albo sprzedawca ubrań mógł go zapamiętać !!
-
Gość: karmazynowy polykacz kaloryferow, atl86.internetdsl.tpnet.pl
2006/10/22 03:46:28
1. Nie sądzę że morderca przebierał się w rękawiczkach, które były zakrwawione. Musiał je zdjąć. Przebrał się i zostawił odciski palców na żaluzji i oknie.
2. Ktoś mógł zauważyć że się przebiera, żaluzje były nie zasłonięte i okno otwarte.
3. Papieros pali się 5 minut. Jednak położenie zapalonego papierosa na otworzonym pudełku zapałek nie spowoduje zapłonu, żar dojdzie do filtra i będzie się tlił. Na pewno zapłon nie będzie po 5 minutach. Nawet jak pudełko się zatli, zanim dojdzie do siarki na głowce zapałki, potrwa to znacznie dłużej, moim zdaniem nawet do pół godziny. Poza tym nie wiemy czy czasem Kominek nie chciał odwiedzić właśnie Ani, morderca zbyt szybko wyszedł z mieszkania. Mógł przyjść przed pożarem, i zawiadomić policję.
4. Pot. Facet musiał wejść na 5 piętro po schodach, i to dość szybko aby babka się nie zdziwiła. Dopiero co ogolony, na pewno pocił się okrutnie. Nie chcąc wypić herbaty, pochylił się od razu nad gniazdkiem. W czapce, spocony. Założę się że gdzieś napewno kropelka mu spadła.
-
Gość: , sub204-103.elpos.net
2006/10/22 03:50:08
Pierwsza rzecz.. przebrał się u niej w mieszkaniu. Pomimo usuniecia wszelkiego owłosienia, drobinki naskorka pozostały gdzieś w mieszkaniu (łazience ?). Zmywając z siebie krew, jednocześnie zostawil ślady swojego DNA. Wrzucenie zakrwawionych ciuchów do kubła PCK, zamiast np. spalenia było kompletnie głupie. Po pocie na ubraniach mogą go zidentyfikować. To że ubrania nie przylegały do ciała.. i tak pozostał na nich np. pot więc tego elementu nie rozumiem
To chyba tyle ;)
-
2006/10/22 05:48:42
No i nie jestem pewien czy zamykając okna i zasłaniając żaluzje miał na rękach rękawiczki.
-
2006/10/22 08:42:09
1) śrubokręt...musiałby doszczętnie spłonąć

2) jeśliby system z zapałką nie zadziałał, różnie to bywa to kicha

3) w czymś musiałeś przynieść te dresy, w ręce ich nie trzymałeś, czyli jest torba plastykowa, no ale ktos wpuści technika z torbą plastykową, już coś nie gra

3)co zrobiłeś z rękawiczkami, lufką

4)wrzucenie do kontera pck jest głupię, gadałem z ludźmi z pck, wiesz mi, że każdy ciuch jest dokłądnie sprawdzany, czy nie ma pozostawionych igieł, żyletek, no , a jeśli ktoś znajdzie krew to na pewno da znać na policję

5)telefon na sekretarkę, hmm dobry patent, że niby jest się gdzie indziej, ale z drugiej strony zadzwonic dokładnie w chwilu tuz po mordzie.......fuks
?
-
2006/10/22 09:08:17
A co ze śrubokrentem? Został w oku ofiary? Został przyniesiony zdomu zabujcy, więc to może byc jakiś ślad dla kriminalnych.
-
Gość: Nancy, host-89-230-6-231.konstantynow.mm.pl
2006/10/22 09:08:22
Wydaje mi się, że morderca nie powiniem przebierać się w domu ofiary. Po zdaniu
""Ofiara wydała z siebie sekundowy niezbyt głośny krzyk, chwilę wierzgała się aż ciało siłą grawitacji wyrwało mu się z rąk."" stwierdzam, że morderca trzymał kobietę w rękach i mógł zostawić jakieś ślady... Pozdrawiam
-
Gość: magda, 116.69.rev.vline.pl
2006/10/22 09:26:03
Piękny, lipcowy dzień ok. 11..w taki letni dzień nikt nie ma zaciągniętych rolet i pozamykanych na amen okien No chyba że odsypia ale denatka wychodziła i może ktoś ja widział (wiem, nic w stylu-ktos kogos widział Ale: gdy się odkrywa pożar w mieszkaniu, otwiera się przeważnie okno i wzywa pomocy. A tu okno zamknięte i w dodatku do pożaru doszło niemalże w trakcie, gdy niejaki Kominek nagrywał się na sekretarkę, zatem gdyby z denatka było wszystko w porządku, przerwałaby monolog Kominka chcąc wzywać pomocy A tu ani nie darła się przez okno, nie łapała za telefon, nie krzyczała nic do Kominka..w razie gdyby droga do tel zajęła się już ogniem Leżała tylko na dywanie…ze śrubokrętem w oczodole.. Poza tym ciuchów pobrudzonych krwią ofiary się nie wyrzuca do pojemnika PCK Ech Pozdrawiam
-
2006/10/22 09:44:10
Witam.
Nie jestem w tym dobry, więc tak tylko sobie bcoś napiszę. Napisałeś, że wypadek nie musiał wyglądać na morderstwo. Gdyby jednak zabójca chciał, aby wyglądało to jak nieszcześliwy wypadek - plany zniweczył mu telefon - którego właścicielka mieszkania nie odebrała, mimo, iż zmarła dopiero po ok. 5 minutach.
Cienkop widzę również to rozlewanie łatwopalnego płynu - przecież rozlewając mógł zostawić ślady na swoich butach, a potem wychodząc, pozostawiać je na korytarzu itp.
Śmierdzą mi także te zapałki - coś za mało o nich ;-)
Nie wiem także po co zasłaniał okna (tym bardziej już po przebraniu się hehe;-) zasłaniając mógł zostawić tam swoje odciski (jeżeli przy przebieraniu także zdjął rękawiczki).
A poza tym... serwis NIGDY, ale to NIGDY nie przychodzi przed czasem, wiec co jest grane hehe.

Zasadniczo wymieniłem tu rzeczy, które mi jakoś nie pasowały, bo do odgadnięcia zagadki to nie jestem stworzony ;P
pozdro dla wszystkich

-
2006/10/22 09:45:47
Aha, jeszcze jedno.W lipcu nikt nie chodzi do szkoły :)
-
Gość: mm, dxu105.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/22 09:53:35
zostawił ślady swoich ust na lufce od papierosa
-
2006/10/22 10:06:33
Mi cos z tymi dłoniami nie pasuje przecierz miał rękawiczki więc po co wycierał dłonie wilgotną ściereczka, a nawet jeśli ściągnął i nie założył ich spowrotem to zostawił ślady odcisków palców na luffffce.
-
2006/10/22 10:08:08
rękawiczki ubrał dopiero po wejściu do bloku, czyli zostawił odciski palców na domofonie jak i na drzwiach- straszna głupota

sprytnie było by poprosić ofiarę o zasunięcie żaluzji przed zabójstwem- uzasadniając to w jakiś sposób, zawsze coś się znajdzie..

czy mieszkanie nie będzie lepiej się paliło przy otwartym oknie? :)

zakrwawione ubrania w pojemniku pck na pewno będą skojarzone z tym morderstwem

a może kominek menda był pod jej blokiem i dzwonił z zapytaniem czy może wpaść? no dobra żartuje.. hehe
-
2006/10/22 10:25:47
Chyba nie powinien wrzucać ubrań do PCK, tylko wziąć je ze sobą i później spalić.
-
Gość: interbig, bjj67.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/22 10:31:07
na mojue oko pierwszy blad to taki ze wcisnal przycisk domofonu a pozniej dopiero zalozyl rekawiczki... na moj gust policja sprawdzi odciski z domofonu...wracam do "myslenia"
-
2006/10/22 10:49:29
Moze to nie ma sensu , ale co zrobił z wilgotną chusteczką którą przetarł ręce?
Zabrał ze sobą czy zostawił na miejscu ;)?

Czy przy zamykaniu okna , miał rękawiczki ? Jesli nie mogł zostawic odciski :)

Na pewno ktos powiadomi policje o zakrwawionym ubraniu w kuble PCK , ale to pewnie nie ma większego znaczenia ;]

Jestem na to za głupi.
-
Gość: , 115-moc-3.acn.waw.pl
2006/10/22 11:16:38
primo pożar mógł nie wybuchnąć a wtedy kobieta bez oka wzbudziła by podejrzenia. dodatkowo koleś zostawił zaślinionego papierosa.

secundo wrzucenie zakrwawionych ubrać do pojemnika pck nie jest zacne. ktoś znajdzie, zobaczy krew i zaczyna się problem. krew ofiary i ślady mordercy (pot, naskórek itp):)

tertio, głównym błędem było zabicie dupy kominka :D
-
Gość: , aaqx253.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/22 11:21:03
na służewiiu przy wejściu zawsze jest ochrona :)
-
Gość: Domenik, aayj109.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/22 11:23:43
Odciski palców na domofonie. Zanim morderca doń doszedł krem się wchłonął.
Ubranie też jakieś dziwne. Do mnie jak kiedyś przyszedł koleś od kablówki to był ubrany w "firmówki". Z logiem firmy która oferowała owe usługi.

Przebieranie się. Jeżeli dłonie wytarł dopiero po zmianie ubrania, krew zostala i na nowym dresie ;]
-
2006/10/22 11:26:35
po pierwsze: dzienj byl upalny, gosc od gory do dolu byl ubrany w dres, na pewno sie bardzo spocil- a ubranie- zakrwawione & buty ze spalonymi podeszwami wrzucil do kontenera pck- glupota, przeciez te ciuchy sa sortowane, przegladane itd- a jego ubranie na pewno zwrocilo by uwage osob z pck
po drugie: morderca najpierw nacisna guzyk domofonu a dopiero pozniej nalozyl rekawiczki! zostawil odcisk palca!
poza tym wszystkim cos mi jeszcze smierdzi z tym pozarem. czy aby na pewno papieros w lufce i przy pudelku zapalek & na tym plynie zdola spalic mieszkanie?
i jeszcze jedna sprawa: telefon:
primo: nie mieszkam w warszawie ale chyba sa tam jakies kamery przy wejsciu do metra, a policjanci na pewno trafili by na ta rozmowe (babeczka nie miala przeciez znajomych, zadko pewnie odbierala telefony)
secundo: miala automatyczna sekretarke: moze na nia nagrala sie jej rozmowa z morderca (na automatyczna sekretarke nagrywaja sie wszystkie rozmowy? nie wiem bo nie mam :P )
-
Gość: Kusy, beh231.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/22 11:28:59
1. Stopiona podeszwa i tak pozostawi slady i to chyba jeszcze bardziej wyrazniejsze niz zwykly bieznik. Butow o tym samym biezniku moga byc tysiace, stopiona podeszwa nie bedzie idealnie prosta, zostawi jeszcze wyrazniejszy slad.
2. Gorący dzien, dresik.. morderca musial sie spocic, pozotaje zapach ktory moga wyczuc psy. Perfumy nie pomoga aby temu zapobiec

ot moja wersja ;)
-
Gość: Lunar, host-81-190-68-22.gdynia.mm.pl
2006/10/22 11:41:58
- Paznokci nie opiłował więc mogą się zadzierać o wszystko na co się natknie (wiele materiału genetycznego sprawcy zostanie w domu)
- Sprawa kolejna - przebieranie się na miejscu zbrodni było naiwne, choć zapewne wszystko spłonęło.
- Telewizja kablowa - każde odwiedziny i wydana opinia przez technika powinna być zapisana w kartotece firmy Aster. No chyba, że technik robił wszystko na lewo ;) Ofcoz taką rzecz należałoby sprawdzić, gdyby pani Ania była klientką Aster'a.
- Wątpliwe jest wywołanie pożaru. Papieros mógł zgasnąć
- Zakrwawione ubranie do zbiornika PCK. Może na siłę, ale zdziwiliby się jakby dostali zakrwawione, nowe ciuchy; pozatym lewą ręką przytrzymał za tył głowy panienkę więc masa jej włosów, cebulek etc. (szarpanina) mogła opaść na jego ubranie. To zależy jednak, jak się zachowywałyby ubrania w zbiorniku PCK :P
- Dwupokojowe mieszkanie? czuję jakiś haczyk, ale nic nie wymyśle
- taka pierdołowata Ania siedząca sama w domu i bez życia towarzyskiego i sporo siedząca przed komputerem NA PEWNO prowadzi bloga ;) który może stać się cennym źródłem informacji "z ostatniej chwili".

hm... tyle
-
2006/10/22 11:57:01
Nie wiem jak można trafić na zbója kominka widać to przebiegłe ;). Jako że jestem tępy zdeczko więc ide po najprostrzej lini oporu tzw chłopski rozum. Nie wiem po co ten jełop dał ubrania do PCK ja na jego miejscu spalił bym je. Nie wiem po co zostawił narzędzie zbrodni w oku tak czy siak ja bym se je wziął w domu pożądnie wyczścił i jak nowe pare sztuczek z Persilem i Cifem (tu można dużo różnych bajerów użyć) i jak nowe xd. Coś nie pasuje mi w rękawiczkach nie wiem co ale coś w nich mi niegra. Otwarte okno może być nie tak ale to mi obojętne. Dwie rzeczy które mi nie pasowały to telefon od denata Kominka, którego zabiłeś jakiś czas temu ;p. I dziwi mnie że ta kobita pracowała dwa tygodnie na rano a tu nagle jej sie niechce i rano w domu posiedzi. Widać kobiety nie są zbyt bystre. Nie wiem czemu miał ślady krwi na obu rękawach skoro miał jedną ręke z tyłu a dugą przed okiem w tym wypadku ofiara musiała polecieć na plecy albo mieć dużą delirke. Lufke mógł zostawić a to było by najgorsze bo były by chyba jakieś ślady z ust ale nie wiem bo nic o tym nie pisze.

Dopiero teraz zorientowałem sie jakie głupoty napisałem xd
-
2006/10/22 11:58:34
Ciekawi mnie, czy ludzie bez zycia, sledzacy kazdy komentarz, wielcy krzykacze - czy rozgryza zagadke kominka? :)
-
2006/10/22 12:07:53
Nie wiem jak szybko ginie ofiara ze śrubokrętem w mózgu ale w momencie złapania jej za głowę krzyknęłaby tak że mogłaby zaalarmować sąsiadów. Nie jestem pewnien co do rękawiczek noszonych przez techników ale widziałem jednego w takich bez "palców" ale to byłoby zbyt trywialne jak na Kominka. Zakrwawione ubrania w koszu PCK byłyby sprawdzone po głośnym morderstwie w okolicy, bo pożar nie usunie wszystkich śladów i w przypadku podpalenia policja przyjrzy się dokładnie zwłokom.
-
2006/10/22 12:10:32
wydaje mi sie ze chodzi o pozostawiony w oku ofiary srubokret i butelki po plynie latwopalnym, ale pewnosci nie mam. jesli nie o to chodzi to na gline sie nie nadaje :)
-
Gość: Kosa, cia133.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/22 12:15:42
tylko, że jeśli jest kontynuacją tamtej zagadki kryminalnej, to Kominek nie mógł zadzwonić do Ani ponieważ nie żyje :D
-
2006/10/22 12:26:37
1. Morderca założył rękawiczki po wejściu do budynku, ciskał na domofon zostawiając odciski na nim, na klamce i może jeszcze na czymś.
2. Nie miał rękawiczek jak dłubał przy kablach. No fakt, nie wygodne. Czepiać by się można że zostawił ślady na śrubokręcie..
3. Ten telefon mi się nie podoba. Skoro na chwilę przed jego wyjściem z domu zadzwonił telefon i było 8 sygnałów, to jaka to chwila była. Troche za długa.
4. A poza tym to ludzie z telewizji nie łażą po domach i nie sprawdzają stanu urządzeń. Bo jakie oni mają "swoje" urządzenia?
-
Gość: traszkagrzebieniasta, host-87-99-37-167.lanet.net.pl
2006/10/22 12:33:00
hehe, może to i głupie, ale w lipcu nie chodzi się do szkoły :)
-
2006/10/22 12:51:42
1.Przede wszystkim błędem było przebieranie się u niej w domu - podczas tego zabiegu NA PEWNO pozostawił swoje DNA w postaci naskórka. Pożar niczego nie gwarantuje - nie wiadomo, kiedy zjawi sie straż pożarna i czy ów cały naskórek spali się.
2. Nie do końca rozważne było wrzucanie ciuchów do PCK - policja chyba zazwyczaj przeszukuje wszystkie śmietniki, pojemniki i inne tego typu rzeczy w pobliżu miejsca zbrodni
-
Gość: strzala, bfi251.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/22 12:55:44
No to ja jeszcze dodam, ze niepotrzebnie wrzucil ubrania do pck, bo bylo na nich DNA jego i ofiary mogl je, np. spalic
-
2006/10/22 13:13:32
Na poczatku chyba najwazniejszy blad jaki znalazlem, reszta jest raczej niewazna, zadzwonil przez domofon a dopiero pozniej zalozyl rekawiczki. Na przycisku od domofonu zostaly wiec najprawdopodobniej odciski.

Z drobnostek, ofiara miala zaplanowany czas do 11 a zaraz po morderstwie zadzwonil telefon wiec policja dokladnie okresli czas morderstwa. Ale to moze nic im nie dac.
Chociaz to takie pierdolenie, ale morderca mial zgolone brwi i rzesy wiec mogl sie rzucac w oczy, wiec nawet sama ofiara mogla sie zaniepokoic gdy go zobaczyla.

Nie napisales nic o narzedziu morderstwa, ktore zostalo w oku?
-
2006/10/22 13:14:05
wiecej pytan niz odpowiedzi.skoro mial rekawiczki to jakim sposobem mial zakrwawiona dlon? co zrobil z lufką, chusteczka ktora wytarl dlon i rekawiczkami...?no i srubokret...skad go mial?nie napisales zeby go kupil a w takim razie moga na nim byc odciski palcow.podobnie torba...jesli byla uzywana mogla zostawic jakies slady.to tyle z mojej strony.czekam na rozwiazanie
-
Gość: , 81-202.89-161.tel.tkb.net.pl
2006/10/22 13:15:15
wydaje mi sie, ze pierwszym bledem moze byc zamkniecie okien i zoslonienie zaluzji :) piszesz, ze byl goracy lipiec, wiec nie wydaje mi sie, ze babka chcialaby siedziec w domu w taki upal z zamknietymi oknami :D

ex137
-
Gość: , dty1.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/22 13:25:32
skąd niby ta krew na obu rekach ,przecież miał rękawice "techniczne"?!..to juz druga uwaga z moje strony.
-
2006/10/22 13:26:36
jeszcze raz wracając: dłonie przetarł chusteczką [cały czas zakładam, że zdjął rekawiczki], po czym zasłonił żaluzje i zamknął okna. zostawił odciski na klamce ramy.
-
Gość: kozaki_wiesi, 148.122.35.13*
2006/10/22 13:30:45
Ciuchy trzeba było spalić a nie wrzucać zakrwawione do kubła. Gdy klękał przy ofierze to siłą rzeczy przylegały do ciała i został fragment naskórka. Innymi słowy: DNA ofiary i sprawcy na jednym ubraniu.

Drugi błąd to niezatarcie śladów - bardzo wątpliwe by w opisany sposób można było spowodować pożar.

Trzeci: odciski palców na domofonie i drzwiach oraz drobinki śliny, którą każdy rozpyla podczas mówienia - następne DNA sprawcy, który rękawiczki włożył po wejściu do budynku.
-
2006/10/22 13:31:36
To chyba podpucha, ale po co wrzucal zakrwawione ubrania do pojemnika PCK?Powinien je zniszczyc w inny sposob.
Skoro obserwowal dom i ofiare przez 2 tyg. ktos z mieszkancow mogl zwrocic uwage na niego.
Nie ma tez pewnosci, ze pozar wybuchnie w opisany przez Ciebie sposob.
Ciekawa zagadka, pozdr.
-
2006/10/22 13:31:57
Nasmarował dłonie kremem i miał rękawiczki wiec odciski palcow na bank zostaly na wewnetrzej stronie tych rekawiczek i skoro wrzucil je do pck to predzej czy pozniej tam zajrza...chuj z tym ze wytarl dlonie chusteczka to nic nie dalo bo odciski zostaly na rekawiczkach... poza tym chuja to moze dac bo policja moze nie miec jego odciskow palcow w rejestrze...
-
Gość: , fdd154.internetdsl.tpnet.pl
2006/10/22 13:43:00
Wyrzucenie rzeczy do kosza PCK - zakrwawione ubrania zawsze sa podejrzane.

Mial krew na dloniach? Przeciez bylo powiedziane, ze ma rekawiczki.
-
2006/10/22 13:45:12
1.odcisk palca na domofonie
2. śrubokręt w oku, łatwo palna ciecz, zapalnik czasowy – pełna dyskwalifikacja przypadku
3. przytopione buty uczyniły je jedynymi na świecie – dowód nie do odparcia
4. znalezienie ubrań bułka z masłem całą drogę od miejsca morderstwa pokonał pieszo psy
go wytropią
-
2006/10/22 13:48:51
Ofiara nabrałaby podejrzeń, gdyby zobaczyła na swoim progu całkowicie łysego (POZBAWIONEGO RZĘS I BRWI) technika, który w "upalny, lipcowy dzień" ubrany jest w strój dresowy. Chyba, że zapomniał ogolić sobie brwi. Czyli popełnił błąd.
-
2006/10/22 13:53:16
Napewno jedna kwestia a mianowice to naciskał przycisk od domofonu dopiero potem ubral rekawiczki czyli zostawil odcisk palca :)

Wczesniej dotykał pudełko z zapałkami jest kolejna kwestia że będa odciski co prawda powinno się zapalić.

Wrzucił do pudła pck nie wazne gdzie byla krew moze być to jakieś powiązanie a do tego był tam jego pot, naskórek etc więc można wziąść i znaleść DNA ofiary


Więcej pomysłów nie posiadam ;D
-
2006/10/22 13:55:50
Moim skromnym zdaniem to nie było to doskonałe morderstwo ponieważ:

*Zostawił odciski palców na fifce i kalamkach od okien.

*Zamykajac okna doprowadzil do zaduszenia pożaru (dla tych mniej błyskotliwych :) brak tlenu do podtzrymania ognia i dym ze spalania się łatwopalnego plynu)

*Wydaje mi sie ze mógł zostawić jakies włókna tkaniny podczas przebierania się

Pozdrowiam
-
Gość: , dty1.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/22 13:56:08
aaaa.... i zabójca powinien te łaszki , no niestety moim zdanie spalić , to by było przynajmniej jakies dopełnienie tego "doskonałego morderstwa"!:)
-
2006/10/22 14:04:27
przy wyrzuceniu ubran do kontenera z PCK mogl ktos go zauwazyc
powinnien ubrania spalic a nie wyrzuccac na osiedlu
-
2006/10/22 14:08:03
*dłonie miał w rękawiczkach,potem je przetarł mokrą chusteczką a następnie zamknął okna i zasłonił żaluzje...rozumiem,że przecierał dłonie bez rękawiczek,a potem zrobił reszte w innych,żeby nie zostawić ani odcisków palców ani krwi.
*zakrwawione rzeczy wrzucił do kubła PCK-naciągane troche.nie dość,że ktoś wrzuca do pck zakrwawione to jeszcze zaraz obok miejsca pożaru.łatwo powiązać.
*jeśli miałoby wyglądać na wypadek to ofiara chyba nie powinna leżeć na podłodze,mogłaby się podpalić zasypiając z fajką w łóżku czy coś..
*dobrze byłoby,żeby nikt nie zdążył zareagowac zanim ofiara porządnie sie zjara,bo samobójcy nawet chyba rzadko myśla o wsadzeniu sobie śrubokrętu w oko.
-
2006/10/22 14:16:01
Kominek zanal oczywiscie morderce i prawdziwy motyw smierci kobiety.Dzwonil zeby ja ostrzec. Za pozno morderca wykonal juz wyrok.Kobieta gine okolo 11-tej,godzine pozniej Kominek ,lezy na asfalcie bez oznak zycia,tlusty krwisty stek...Smierc kobiety i Kominka sa ze soba zwiazane.Morduje ich ten sam czlowiek.Kobieta byla chyba jego szefowa i seksualna partnerka.Laczylo ich lozko i praca zawodowa.Kto wydal polecenie zgladzenia babska i Kominka?
Czemu dwa morderstwa nie byly doskonale?
Morduje dresiarz,ktory zapomnial zgolic wlosy na plecach.Morderca z klasa nosi garnitury.Bal sie kamer-znany jest policji.Zleceniodawca wie o tym i karze tepakowi podpalic mieszkanie ofiary,bo liczy sie z tym ze dresiarz cos zawali.
-
2006/10/22 14:21:38
dziwny jest fakt, ze obydwie zagadki sa powiazane :) W pierwszej zamordowany zostal kominek, a jednak dzwoni on do ofiary po morderstwie ;> dobrze mysle?
-
2006/10/22 14:42:17
To co mi przyszło do głowy:

-Jeżeli dzwonił kilka dni przed spotkaniem narażał się na ewentualność, że kobiecie COŚ się zmieni w planach i zadzwoni do telewizji Aster żeby przełożyć wizytę technika.
- "Absolutnie" łysy człowiek budzi podejrzenia. Bez rzęs. Bez brwi. Czytałes kiedyś Etgara Kereta "Golenie czyszczenie"?
- Drzwi otwierał bez rękawiczek? Domofonem też dzwonił bez rękawiczek.
- Na klatce pryskał się tymi perfumami. Nie jestem pewna dlaczego, ale nie wydaje mi się to najlepszy pomysł.
- Najpierw się przebrał, potem wytarł ręce
- Co zrobił z lufką?
- Śmiem wątpić żeby zapałki zapaliły się od papierosa, który bez zaciągania najprawdopodobniej zgasł
- Ciuchy wrzucił do pojemnika PCK, mówiłeś, że nie chciał zostawiać po sobie ŻADNYCH śladów... Był gorący lipcowy dzień, na pewno się spocił. Na ubraniu musiał zostawić kawałki naskórka. Golenie się nie miało sensu jeżeli bał się zostawiania DNA

Wiem, że coś przeoczyłam. No zobaczymy... Czekam do 19...
-
2006/10/22 14:43:03
Kurcze nie widze zadnego komentarza?!
Policja szybko laczy te dwa przypadki.
Czemu dresiarz wytarl rece,skoro mial ubrane rekawiczki?Bo je niestety przedtem zdjol.Zaslonil zaluzje i zamknal okna,bo nie chcial zeby go ktos widzial.Typowy dresiarz szerokie spodnie a waski mozg.Zacieranie sladow nie jego specjalnosc...
A tak wlasciwie czemu musialy zginac dwie osoby zeby udowodnic ,ze nie istnieje, morderstwo doskonale? Gowno mnie to obchodz,ale i tak mi sie podoba.Zleceniodawca byl,jest, napewno byly maz kobity.Kominek odbil mu babe,okradli go razem z pieniedzy ,no i kaplica,dresiarz wykonal dwa niedoskonale wyroki....Dajej mi sie podoba choc daleko jestem od rozwiazania...Pa
-
Gość: kaska, ajg130.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/22 15:04:57
a wiec: na papierosie nie ma sliny zamordowanej co by mowilo za tym ze sama go nie podpalila (zgaduje ze lufke zabrales). nie powiedziales co zrobil ze srobokretem ale policja napewno przeszuka pobliskie smietniki i kubly na odziez wiec moga przypadkowo znalezc jego dresik, a na nim jakies wlokna prowadzace do sprawcy np . starty naskorek albo pominiety wlosek, mogl dres nawet przypadkiem obslinic.
-
Gość: smk, prosie10-1.aster.pl
2006/10/22 15:09:02
1. Jest upalny lipcowy dzień, a facet ubrał się w pełny dres - bez wątpienia nieźle się spoci - zostawi swój zapach i będzie zwracał większą uwagę.

2. Skąd ma śrubokręt...?

3. Przebrał się przed zasłoneiniem żaluzji w domu

4. Wyrzucił zakrwawione ubranie do kosza PCK (zamiast spalić na odludziu) - to cyba największy błąd.

5. Skąd dzwonił przed morderstwem? Sprawdzanie billingów jest pewnie standardową procedurą.

6. Rękawiczki powinny być zamszowe ;)

Ale tak naprawdę, to po spaleniu się mieszkania i po akcji gaśnicdzej nie będzie naprawdę żadnych sladów i pozostaną może tylko jakieś poszlaki...


Mam nadzieję, ze coś tam trafiłem,
Pozdrawiam, smk
-
Gość: kasiaa, abei173.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/22 15:13:38
cos mi nie pasi ten kubel pck :P
-
2006/10/22 15:21:55
Wiesz Kominek moge sie mylic, ale mysle ze pierwszy blad to wbicie do kobiety bez kominiarki, jako ze kryminalni z laoratorium KGP sa w stanie zdjac z ciala ofiary nanometrowe kawalki naskorka mordercy i potem porownywac z naskorkiem podejrzanego, a mysle ze jest prawdopodobne iz kobieta tuz przed smiercia MOGLA go np podrapac po twarzy i wtedy kawalki naskorka zostawalyby pod jej paznokciami, i nawet po lekkim opaleniu zwlok wciaz by tam byly, drugi powazny blad wg mnie to wrzucenie tych rzeczy do kontenera pck. Ci ludzie w Krzyzu wszystkie te rzeczy sprawdzaja zanim je daja potrzebujacym i choc sadze ze kilka kropel nie zrobiloby wrazenia, to zawsze jest szansa ze w PCK pracowalaby np zona komisarza prowadzacego ta sprawe(troche naciagane wiem) i porownali by krew z ubran z krwia ofiary a potem z wewnetrznej strone dresow posciagali fragmenty naskorka. Pozdrawiam i gratuluje zagadki ktora zmusza do myslenia. Rafał
-
2006/10/22 15:36:03
1.Zasłonił żaluzje po tym jak wytarł ręce wiec nie mógł miec rekawiczek raczej
2.Wrzucenie ubrań do pojemnika PCK ubrania są sprawdzane
-
2006/10/22 15:39:38
skoro przecieral dlonie chusteczka to zostawil na niej swoj zapach .

zaluzje i okna zamykal juz bez rekawiczek, wiec zostawil odciski palcow

jesli dalej byl bez rekawiczek to na lufce take zostaly odciski palcow sa technologie mogace spokojnie odzyskac je po przebywaniu w wys. temperaturze.
-
2006/10/22 15:41:37
aa no i kominek zginal wczesiej wiec jak mogl sie nagrac na seretarce ;)
-
Gość: gorylekto, bfb180.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/22 15:50:05
to mial rekawiczki czy nie ? bo najpierw ma a potem okazuje sie ze ma krew na "dloni" !!! ??
-
Gość: skz, c145-209.icpnet.pl
2006/10/22 15:55:42
moim zdaniem błąd który popełnił tkwi w wyrzuceniu rzeczy do kubła PCK, nie lepiej było je zostawić na spalenie? czy zabrac do domu?
"Na dłoni, obu rękawach i lewej nogawce (kucał) miał krople krwi" -> to na dłoni czy na rękawiczce?
i ten papieros cos mnie niepokoji
-
Gość: Krzysiak, proxy.net.pulawy.pl
2006/10/22 16:21:16
Z tego co jest napisane najpierw zdjął rękawiczki, przetarł dłonie wilgotną ściereczką a później zamknął okna i zaciągnął żaluzję. Dzieki temu możliwe jest, że na miejscu zbrodni zostały jego odciski palców. Na pewno nie wyglądało to na wypadek. Takie wydymane przypuszczenia to, że kupował ubrania zanim się golił itp, mogło coś na nich zostać ale wiem, że to bez sensu :). Na razie więcej błedów nie widze..
-
2006/10/22 16:27:12
Rozmowa telefoniczna mogła zostać nagrana - Anna była dziennikarką, mogła mieć "dziennikarskie nawyki" . Dodatkowo telefon wykonany z poczty. Jeżeli morderca nie użył modulatora, jego głos może zostać rozpoznany.
Zakrwawione ubranie wyrzucone do kosza PCK: zakładając, że ktoś to zauważy przed wypraniem, na ubraniu mógł być naskórek mordercy, pot, resztki kupy.
Ta zagadka ma być kontynuacją poprzedniej, a tymczasem Kominek, który już dawno powinien być martwy, radośnie sobie do Anny wydzwania (była żona?). Jeżeli to ten sam morderca, to zaburza to chronologię zdarzeń.

W kwestii drobnych błędów: Jak się ogoli całe ciało łącznie z głową i twarzą to wygląda się jak to chemioterapii, a to może budzić podejrzenia u potencjalnej ofiary.
Zasłanianie okien w upalny lipcowy dzień chyba nie miało sensu.

yoo
-
2006/10/22 16:36:53
Ojej, ja chyba nie myślę. Widzę tylko tę sprawę z wyrzucaniem zakrwawionych ubran do kubła PCK - jeśli nie zaliczasz tego do bzdur:)
Przeczytam to jeszcze raz później, po dotlenieniu i nasłonecznieniu.
-
Gość: Kolega Łupieża, cmd203.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/22 16:47:16
Po pierwsze telewizory Aster się niepsują więc ta cała Ania jest(była) idiotką, co ona reklam nieogląda??? a po drugie Kominek chyba nieutrzymywałby kontaktów z dziennikarkami tym bardziej tymi które nieoglądają reklam i mają żaluzje w domu
-
Gość: Luke, net3.pai.net.pl
2006/10/22 16:47:46
Odpowiedz jest chyba w miare banalna...to nie było mordersto doskonałe:
1Ubrania zostały wyrzuconedo do kubła PCK (a były napewno mocno zakrwawione,mozliwe skojarzenie,któs by sie tym napewno zainteresował)
2Po co zasłaniać po morderstwie żaluzje,a ofiara mieszkała na 5 piętrze.Jeśli ktos w ciagu dnia(lipca)ok południa ma zamknite okna i do tego zasłoniete żaluzje to tylko przyciaga uwage.
3Samo w sobie zabójstwo...przy tego typu zabójstwie napewno ofiara zachwywała sie bardzo głosno i było duzo krwi,mozna było wybrać inny sposób usmiercenia.
4 Dzwonił z metra a tam są zawsze kamery. Jest duże prawdopodobieństwo ,że został przyłważony,kto dzowni w takiej sytuacji z poczty miejsca publicznego.
-
2006/10/22 17:09:02
Aha... jeszcze jedno... napisałeś, że nie prowadziłe życia towarzyskiego! A jednak Kominek, który notabene nie żyje zadzwonił do niej... dziwna sytuacja!
-
2006/10/22 17:17:54
poprawil czapeczke, mogly kawalki naskorka spasc (bo byl lysy ze wlosy nie)

zostawil srubokret na miejscu zbrodni w kazdym razie nic nie wspomniales o tym

te ubrania do pck mi nie pasuja-na pewno by ktos je znalazl, po sladach krwi doszliby ze to krew ofiary a jakies slady morderca na dresie zostawil-lepiej bylo go spalic
-
2006/10/22 17:26:17
Kominku!! Upalny lipcowy dzień - i wszyscy w szkole?? Coś nie tak...
"Dłonie delikatnie przetarł wilgotną chusteczką. Zasłonił żaluzje i zamknął okna." Czyli ściągnął rękawiczki i pozamykal okna... idiota...
No i mam nadzieję, że wyjął jej z oka ten śrubokręt, bo z nim nie wyglądałoby to na wypadek...
-
2006/10/22 17:27:31
Dopisuje jeszcze coś nie coś do mojego poprzedniego wpisu dotyczącego śrubokręta. Przyszły mi jeszcze dwie rzeczy do głowy, a mianowicie paczka papierosów była nowa, czy zapalony papieros był jednym z używanej wcześniej? Zawsze coś mogło zostać na nim. Też pomysł przychodzenia do domu ofiary w dniu innym od wszystkich ( nie idzie do pracy tak jak zawsze) nie jest najlepszym pomysłem. Pojawia sie ryzyko bycia złąpanym na gorącym uczynku przez kogoś przychodzącego z wizytą.
Jeśli kompletnie nie trafiłam, prosze wziąść pod uwage, że nie mylą sie ci, którzy nie mają odwage się wychylić i delikatnie miszać z błotem, albo mi to rybka:)
-
Gość: , host-217-172-254-129.lodz.mm.pl
2006/10/22 17:32:13
lipcowy goracy dzien , 5 pietro i wyprawa schodzami ?
co za kretyn tak robi? jakos nie widze tego zeby sie nie spocil i nie pozostawil zapachu....


kubel pck?? co za durny pomysl.... :P

i jeszcze sie przebieral/?? u niej w domu?? ciekawe ile jego sladow splonelo a ile nie... :)

rekawiczki zalozyl przed wejsciem do niej do domu????

w lipcowy goracy dzien ubrany w dresy, wysmarowany jakims kremem i innymi gownianymi ruskimi rzeczami ktore nie spelniaja swojej roli... i nie zabezpieczaja przed poceniem sie... do tego wybral sie na 5 pietro po schodach??
proponuje sprawdzic porecze... :) lecz to jest szczegol nie wynikajacy z tekstu a tylko przypuszczenie... :)


a z tym pozarek to sporo splonac nie moglo :) poniewaz do pozaru potrzeba duuuzo tlenu a debil zamknol okna :) wiec ograniczyl zniszczenie przypadkowych dowodow przeciw niemu :)
-
2006/10/22 17:37:22
Skreślam na poczatku śrubokręt, który i tak nie okazałby się wiarygodnym świadkiem. Podkreślasz, że ewentualni świadkowie to bzdura, bo w czasie morderstwa ludzie są w szkole albo w pracy. Uważam jednak, że w wakacje ("upalny, lipcowy dzień") niewielu małych ludzi wybiera się na własne życzenie do szkoły. Co za tym idzie część z tych małych ludzi pozostaje pod opieką tych większych ludzi w domu. Wydaje mi się także, że większość wielodzietnych rodzinek zamieszkujących blokowiska spłaca kredyty i nie śmiga na Hawaje. Jeśli nawet jadą na wakacje, to w piątkowe przedpołudnie pakują się i suszą skarpetki na balkonie przed wyjazdem, bo typowym wydaje mi się wyjeżdżanie w piątek po południu lub w sobotę rano. Zakładając, że potencjalni świadkowie są za ścianą lub w sąsiednim bloku i że w upalne dni otwierają szeroko okna, możliwe jest, że coś widzieli lub słyszeli. Zwłaszcza, że morderca zamknął okna i zasłonił żaluzje po całej akcji (już po zdjęciu rękawiczek). Fakt, że zamknął okna zasugeruje również policji, że ofiara raczej by tego nie zrobiła przy panującym upale, więc będą szukać odcisków palców mordercy na klamkach, szybach i futrynie. Napisałeś, że po morderstwie (a przed zamknięciem okien) gościu przetarł dłonie wilgotną chusteczką, ale nie piszesz czy ją ze sobą zabrał przed wyjściem. Może zostawił ją w pokoju przekonany, że i tak się spali. Nie znam się, ale może zostawił na niej jakiś ślad organiczny pozwalający na identyfikację. Na butelkach po łatwopalnym czymś tam też mogły zostać odciski palców. Morderca założył z góry, że podpalenie udało mu się i że wszytkie ewentualne ślady zostaną zniszczone przez ogień. Nie sprawdził czy zapalnik zadziałał. Poza tym zamknął szczelnie okna, odcinając dopływ tlenu, a więc o wielkim pożarze chyba nie może być mowy. Na koniec zastanawia mnie automatyczna sekretarka. W niektórych takich sprzętach jest funkcja zapamiętywania ostatnich połączeń przychodzących (odebranych również). Może to nie jest istotny ślad, ale niech tam. Nic więcej nie wymyślę.
-
Gość: leszcz, dsc49.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/22 17:58:59
"był kompletnie łysym człowiekiem"
taki odrazu wzbudzi podejrzenia (bez brew i rzęs), jak przyjdzie co do czego, bo po co robic sobie cos takiego
-
Gość: Tomek, gprs11.orange.pl
2006/10/22 18:00:22
1. Śrubokręt. Piszesz, że facet założył rękawice, a potem, że miał krew na DŁONI. Tzn, że zdjął rękawice, chwycił śrubokręt i zabił te babe. Już z tego są dwa ślady. Po pierwsze odciski palców na śrubokręcie, po drugie, jako, że nic o tym nie pisałeś zakładam, że facet zabrał śrubokręt z domu. Mogły na nim być różne ciekawe ślady i zapachy.

2. Fifka. Piszesz, że gosciu zapalił faję przez fifke. Kto teraz pali fajki przez fifke (nie wspominająć o ziołach wszelakich). Odcisk ust jest tak samo niepowtarzalny jak odcik lini papilarnych. Oczywiście znów zakładam, że gościu fufkę razem z fajką tam zostawił.

3. Trochę mi nie pasuje zasłonięcie żaluzji i zamknięcie okna. Trochę nia ta kolejność. Najpierw okno, potem żaluzja. Ale to chyba nie ma nic wspólnego z tą sprawą. No może znów tyle, że jak zdjął rękawice to zostały odciki palców.

4. Wywalenie ubrań do skrzyni PCK. Wydaje mi się, że pomimo perfum i kremów cwany piesek policyjny odnajdzie gościa. Gościu przeszedł kilka kilometrów, ale nie wszedł do wody (co by urwało ślad).

-
Gość: Krzysiek, aoh178.internetdsl.tpnet.pl
2006/10/22 18:47:12
zostawiony został sruboket na miejscu zbrodni, przynajmniej nie jest nic o nim powiedziane cos sie z nim pozniej dzieje
-
Gość: patofizjologia, qj164.internetdsl.tpnet.pl
2006/10/22 18:53:03
Na "kryminalnego" to ja się raczej nie nadaję. Parę szczegółów mi nie pasowało

1. w upalny lipcowy piątek dzieci nie siedzą w szkole :P

2. nie mam pewności ale zapałki się nie zapalą od papierosa, czyli nie było pożaru

pozdro
-
2006/10/22 18:56:22
hmm niewiem ale może zostawił lufkę w pokoju lub chusteczkę, i jescze pck moglo nie spasowac zakrwawione ubranie na ktorym chyba zostało jego dna?
-
2006/10/22 18:57:22
1. Niepotrzebnie przebral sie na miejscu morderstwa, powinien byl zrobic to poza mieszkaniem, latwo o zostawieniu 'pamiatki' po sobie z kodem DNA.
2. Przy obcinaniu paznokci 'az do konca' latwo o skaleczenie, vide 1., DNA
3. Od razu powinien byl zaslonic okna.
-
Gość: borek, eij2.internetdsl.tpnet.pl
2006/10/22 19:02:13
To proste, ze morderca zostawil odciski palcow na domofonie, zanim nalozyl rekawiczki :)
-
2006/10/22 19:05:00
borek, o 2 minuty się spóźniłeś;)
-
Gość: , sub209-86.elpos.net
2006/10/22 19:12:48
Ania i Thaumare

1. Wlasnie ten domofon,
2. Upalny dzien i dres? + ogien bieganina po schodach i zar? Wpadka na maxa :>
-
Gość: Maju, bli65.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/22 19:17:18
Kominku kiedy dostraniemy odpowiedź, gdzie były błędy? już nie mogę sie doczekac:D
-
Gość: Patofizjologia, qj164.internetdsl.tpnet.pl
2006/10/22 19:17:24
"Jeden błąd na pewno popełnił - dotknął przycisku od domofonu nie będąc w rękawiczkach."

Być może ale to zależy jaki był to domofon, jeśli stary typ, gdzie każdy mieszkaniec ma "swój" guziczek, czy nowszy typ gdzie jest klawiatura z przyciskami 0-9. W tym drugim wypadku bardzo duzo osób mogło dotykać tych samych przycisków w ciągu dnia i cięzko byłoby wyodrębnić te konkretne odciski, może nawet zostałyby starte.

No, ale ja się na tym nieznam więc mogę się mylić.
-
2006/10/22 19:18:45
Pierwsza moja mysl to bylo DNA sliny na lufce, ale nie dopisales co z nia zrobiles wiec lepiej siedziec cicho.
-
2006/10/22 19:19:26
no dobra ja powiedziałam o rekawiczkach i zaluzjach, i PCK i o lufce i o odciskach na domofonie (to dorzuciłam na gg) ale weszlam tutaj zeby w koncu dowiedziec się prawdy a nie dedukcji tysiąca innych osób,miales napisać rozwiązanie przecież
-
2006/10/22 19:21:35






Podobnie jak w poprzednich zagadkach - nic nie musicie sobie dopowiadać.
Jeśli nic nie napisałem o lufce, to znaczy, że włożył ją do swojej torby.
Lufka była potrzebna, aby w razie czego nie zostawić żadnych śladów na papierosie.








-
2006/10/22 19:23:26
Mam też prośbę, abyście swoich komentarzy nie wyróżniali dużymi spacjami. Będą kasowane.

-
2006/10/22 19:24:15
A ogolił włosy w odbycie?
I ci "ludzie w szkole" w lipcu :)
-
2006/10/22 19:34:07
"jeśli nic nie napisałem o lufce, to znaczy, że włożył ją do swojej torby."

no tylko że tak to można sobie wytłumaczyć wszystko i wszystko możesz teraz mówić ze tak nie było-przykładowo możesz powiedzieć że zaciągnięcierekawiczek oznaczało tylko poprawienie ich ułożenia a nie załozenie:) tak samo możesz powiedziec ze załozyl rekawiczki przed zasłonięciem okien tylko tego nie dopisałes,wiec to że ty tam sobie coś piszesz że nie napisałeś to twoj błąd a nie nasz.Ale tak czy inaczej powinieneś podać trzy fenomenalne unikalne nieodgadnione błedy bo inaczej uznam że po prostu tylko sie dobrze bawisz cienki jestes a rozwiązania nie ma,czyli że nawet przedszkolne dziecko może cos takiego zrobić.
-
2006/10/22 19:37:47
mission,
Jak dotychczas dawałem zagadki to zawsze było rozwiązanie, stąd takie komentarze jak twój będą od tej chwili wypierdalane z hukiem.
Ty otrzymujesz ode mnie ostatnie ostrzeżenie i jeśli nie naprawisz sobie mózgu, to podzielisz los wszystkich innych, którzy przypierdalali się do mnie dla samej sztuki przypierdalania się.
Koniec tematu.
-
2006/10/22 19:40:17
młode rodzinki-lipiec wakacje..własnie bachorki na pewno są.Albo nianie + bachorki.
-
2006/10/22 19:41:22
Też mi się wydaję - podobnie jak Tomkowi chyba, że pies policyjny może po zapachu dotrzeć do mordercy. Ale poza tym, to nie wiem.
P.S.: Z odcisku palca na domofonie raczej nic nie wynika według mnie. Zwłaszcza, jęsli morderca nie był notowany i nic go z ofiarą nie łączyło.
-
2006/10/22 19:44:23
Skad mam wiedziec czy dawales wczesniej rozwiązania jestem tu od niedawna.Powiedziales "Twoja wiadomość i "coś" ode mnie " pojawi się o 19.Liczyłam na to że to coś od ciebie to własnie rozwiązanie,a na razie jak nie ma tak nie ma..mój mózg jest całkiem sprawny..ja się nie przypierdalam tylko motywuję Cię do podania rozwiązania.
-
2006/10/22 19:45:03
quazi,
Mylisz się.
Odcisk palca będzie miał ogromne znaczenie, gdy już go złapią.
-
2006/10/22 19:48:12
Zgadzam się z "przedmówcami:
1-odcisk palca na domofonie
2-ciuchy do kontenera PCK( dresy w upał)
3-diabli wiedza, czy ten pożar faktycznie wybuchł
Dawaj rozwiązanie.
Pozdrawiam tych, którzy na to wpadną(wpadli).
-
2006/10/22 19:51:26
a co z odciskami palcow na kontenerze??
-
2006/10/22 19:55:50
wychodzi na to ze szybko wszyscy złapalibysmy morderce:) dlatego ja nie popełniam mordetstw.Tylko daję zlecenie.
-
2006/10/22 19:58:32
A propos błędu z telefonem:
Oprócz tego co napisał(a) Patofizjologia o 19:17, jest jeszcze jedna kwestia: policja musiałaby mieć uzasadniony powód, aby w ogóle szukać odcisków na domofonie. Jest to błąd w morderstwie doskonałym, ale policja musiałaby najpierw na jakiejś podstawie zwątpić w wypadek/samobójstwo/samozapłon. Chyba, że z góry zakładamy, że w końcu się domyślą.

Czekam na odbaranienie.

yoo
-
2006/10/22 19:58:44
odcisku palca nie brałam pod uwagę, ponieważ łatwo go nie zostawić - morderca mógłby dotknąć domofonu przez bluzę - przecież miał długi rękaw. tak samo otwierając drzwi na klatkę schodową. tym bardziej, że miał ubrania o rozmiar większe.

nie kumam troche takiego prostego błędu. hm. to zbyt duży banał.
I think so.
-
2006/10/22 20:01:57
Gościu się goli, smaruje, "psika" pachnidłem a popełnia taki głupi błąd? Takie rzeczy to tylko w ERZE
-
2006/10/22 20:04:15
@niepokorny: "policja musiałaby najpierw na jakiejś podstawie zwątpić w wypadek/samobójstwo/samozapłon."

Samozaplon ze srubokretem w oku, geez -_-
-
Gość: , epn186.internetdsl.tpnet.pl
2006/10/22 20:08:10
a od kiedy to od śrubokreta w oku sie umiera?o_O no sorry, ale to brednie totalne :D
-
2006/10/22 20:08:14
no mozna zauwazyc slady walki ale jaki samobujca wbije sobie srubokret? to nie jest normlany sposob samobojstwa
-
2006/10/22 20:08:39
a od kiedy to od śrubokreta w oku sie umiera?o_O no sorry, ale to brednie totalne :D
-
Gość: sn4ps, epn186.internetdsl.tpnet.pl
2006/10/22 20:08:53
a od kiedy to od śrubokreta w oku sie umiera?o_O no sorry, ale to brednie totalne :D
-
2006/10/22 20:09:21
sorry za 2 wpisy
-
2006/10/22 20:10:32
@Frozen_Shade
Zostawiłbyś narzędzie zbrodni na miejscu przestępstwa? Jeżeli ciało się paliło, miejsca "po śrubokęcie" mogłoby nie być widać. Geez-louise.

yoo
-
2006/10/22 20:12:36
co Wy z tym samobojstwem? pytanie brzmi jak mozna dotrzec do mordercy a nie czemu to nie bylo samobojstwo:P
-
2006/10/22 20:13:05

Niepokorny,
Że też niektórym trzeba takie oczywistości tłumaczyc...

-
2006/10/22 20:15:41
@dejotes
Morderstwo doskonałe to także takie, które nigdy nie zostanie zaklasyfikowane jako morderstwo.

yoo
-
2006/10/22 20:16:59
Wydaje mi się że przy sekcji zwłok można rozpoznać po płucach czy ofiara(oczywiście jeżeli ciało nie spaliło się doszczętnie) przed śmiercią paliła papierosy, albo idący tym samym tropem, czy śmierć nastąpiła wskutek zaczadzenia (a skoro ofiara w momencie rozpoczęcia pożaru już dawno nie żyła, nie mogła wdychać dymu do płuc)
-
Gość: blableblu, 80.54.196.4*
2006/10/22 20:20:50
zamknął okno... po co kobieta miałaby zamykać okna w mieszkaniu, skoro był upalny lipcowy dzień?
-
Gość: tanczaca_z_wilkami, eof50.internetdsl.tpnet.pl
2006/10/22 20:26:32
Nie wiem czy to już padło bo nie chciało mi się czytać wszystkich komentarzy, ale czy na papierosie nie powinna zostać ślina tej kobiety?
-
2006/10/22 20:28:09
Nie wiem. Myślałam dziś o tym trochę i musze przyznać, że ta część tekstu jest dla mnie trochę niezrozumiała:

"Na obu rękawach i lewej nogawce (kucał) miał krople krwi.
Wyjął druga parę dresów. Powoli i uważnie przebrał się. Dłonie delikatnie przetarł wilgotną chusteczką. Zasłonił żaluzje i zamknął okna.
Z torby wyjął dwie butelki łatwopalnego płynu i rozlał na niej i po pokoju.
Zapalił papierosa przez lufkę i położył go na otwartym pudełku z zapałkami. Pudełko położył na dywanie."

Skoro miał na dłoniach krople krwi to najpierw się przebrał, a później wytarł dłonie? Równie dobrze mógł je wytrzeć w ten czysty dres, który ubierał. Poza tym to brak konsekwencji: miał w końcu te rękawiczki czy nie? Wyraźnie jest napisane, że na klatce miał je ubrane to po co potem przecierał dłoń? A ubranie mógł pieprznąć na ten płonący dywan wcześniej je oblewając, a nie ciągnąć ze sobą przez pół miasta.
Taka precyzja we wbijaniu śrubokrętu w oko, a taki brak organizacji.
-
2006/10/22 20:28:10
do sn4ps
Wbij sobie dosc solidny dlugi srubokret w oko to zobaczysz czy przezyjesz ;)
-
2006/10/22 20:28:20
@niepkorny

Nie zrozumiales mnie. Piszesz, ze policja musialaby zwatpic w przypadek samobojstwa. Bardzo proste - wytlumacz mi, jaki samobojca podpala sie wbijajac sobie jednoczesnie srubokret w oko?
Z drugiej strony, historia zna chyba tylko jeden rownie ekstremalny przypadek. Dead z MayheM, ktory nawdychal sie jakiegos swinstwa, podcial zyly i palnal ze strzelby w leb.
-
Gość: emkaaaaa, 195.94.220.5*
2006/10/22 20:28:58
1).Buty ze stopioną podeszwą tym bardziej zostawią charakterystyczny ślad - bo będą jedyne w swoim rodzaju.
2).Nie jest dla mnie jasne czy zostawił papierosa z tą lufką czy bez niej. Bo jeśli "z" to zostawił ślinę i odcisk ust.
3).Przebieranie się na miejscu zdarzenia też nie jest najmądrzejsze.
4).Jeśli musiał juz zamknąć okna i żaluzje mógł to zrobić przed ściągnięciem rękawic.
5).A teraz powiem Wam jak Kominem to zrobił:) Pani, która zginęła w tym odcinku to szefowa Kominka - nie będę tłumaczyć skąd wiem hehe. Jednocześnie można ustalić godzinę jej zgonu, bo Kominek zginął godzine później;)
PS:oczywiście mogę się mylić:P
-
2006/10/22 20:36:42
Zakładam, że morderca śrubokręt z masła denatki wyjął i zabrał ze sobą, a co z nim potem zrobił w instrukcji nie napisano.

yoo
-
2006/10/22 20:41:57
K, male nieporozumienie wynikajace z niedopowiedzen w zagadce.
-
2006/10/22 20:42:10
komin

A o co z tym chodzi ??

"PS. W komentarzach wyraźnie wydzielonych pustym miejscem będę wyjaśniał najbardziej głupie pomysły, które najczęściej będą się powtarzać. Takich komentarzy szukajcie oczywiście po godz. 19 w niedzielę."
-
2006/10/22 20:42:11
Emkaaaaaa... chciałem właśnie sprawdzić czy te oba morderstwa mają ze sobą powiązanie... Nie znalazłem nic, Kominek przed śmiercią dzwonił do szefa, a nie szefowej... tymbardziej... kto zwraca się do szefowej po imieniu i zdrobniale, no chyba że żona Tobą rządzi!
-
2006/10/22 20:43:36
emkaaa

"Pani, która zginęła w tym odcinku to szefowa Kominka"

fascynujące.

".Buty ze stopioną podeszwą tym bardziej zostawią charakterystyczny ślad - bo będą jedyne w swoim rodzaju. "

ale to akurat jest dobre i o tym chyba nikt nie pomyślał.
-
2006/10/22 20:48:11
Ciężkie zadanie
generalnie odpadaja takie błędy jak:
-ciuchy w kontenerze - obsługa wyciąga i to wędruje do prania, nie ma problemów z dna
-ciuchy dresowe, czyli kominku chyba myślałeś o czymś z ortalionu czy jakos tak, rzeczywiście nie ma włókien
-sławetna lufka
-śrubokręt

ja obstawiam domofon(odcisk palca), klamka drzwi do klatki(odcisk) i kontener(odcisk)

a to, że się wypsikał i nakremował, to lipa, pies poszedł za tym śladem do kontenera, ale z kolei te ciuchy są prane.

no ale cóż, i tak kominek zaserwuje nam coś innego :D
tymczasem
-
Gość: emkaaaaa, 195.94.220.5*
2006/10/22 20:50:18
Dworzec.centr

Tak się składa, że w tym kraju nikt nie mówi "idę do lekarki" tylko "idę do lekarza"; nie mówi się "Pani ministerka" tylko "Pani minister"; więc uwaga o tym, czy dzwonił do szefa a nie szefowej jest bez sensu, bo to może nie mieć znaczenia.
Znając Kominka to nawet do szefowej może się zwracać po zdrobniałym imieniu;)
PS:jak napisałam także w "PS-ie" powyżej: moge się mylić, więc nie krytykuj moich pomysłów:P
-
2006/10/22 20:50:45
zapomniałem dodać, że jeśli wybuchł pożar i ogien strawił wszystko, to jedynym jako takim źródłem DNA mogą być zęby denatki
to tyle, czekam co napisze ktoś mądrzejszy
tymczasem
-
2006/10/22 20:52:05
"Dead z MayheM, ktory nawdychal sie jakiegos swinstwa, podcial zyly i palnal ze strzelby w leb."
wlasciwie to jest wiele takich przypadków.
Pamietacie jak zginął beksiński? dostał z 17 ciosów nożem w brzuch czy jakoś tak.Potem znalazlam w gazetach " Warszawska policja brała pod uwagę samobójstwo.."
najpierw się głupawo uśmiechnęlam myśląc o głupocie warszwskiej policji,potem odszukalam i znalazlam rzeczywiście przypadki ludzi którzy wbijali sobie nóz w brzuch,wiec to jednak nie jest takie oczywiste.Choć oczywiście w przypadku Beksinskiego,myśle że to byłozabójstwo na tle rabunkowym (tzn niedoszly rabunek)
-
2006/10/22 20:54:09
Doleję trochę oliwy jeszcze.
Na której stacji metra w Warszawie jest poczta?

yoo
-
Gość: Nancy, host-89-230-6-231.konstantynow.mm.pl
2006/10/22 20:59:00
A tak odchodząc od tematu- nie da się zabić uszkadzając oko... Musiałbyś się nieźle głęboko tym śrubokrętem wbić... To niemożliwe
-
2006/10/22 21:00:38
mam nadzieje że było dzwonione z budki telefonicznej bo inaczej mozna wziąść biling rozmów...
-
2006/10/22 21:01:19
Nancy

Myślę jednak,że "uszkodzenie oka", a wbicie całego śrubokręta poprzez oko to bardzo duża różnica;)
-
2006/10/22 21:01:41
No to mam za swoje.
Metro centrum. Jako jedyne.
Godziny pracy w dni robocze: 08:00-20:00.
I tam nie ma kamer? To nie lepiej z budki na pradze?

yoo
-
2006/10/22 21:03:08
dawaj rozwiązanie bo jutro do roboty musze iść na 7 a wracam po 16, więc mnie cholera weźmie bo przez ten czas nie dowiem się co i jak (w pracy zakaz na neta jest)
-
2006/10/22 21:07:13
Nie dam rady tych wszystkich komentarzy przeczytac, nie chce mi sie, wspolczuje Ci kominek to wszystko czytac.

-ubrania lepiej juz bylo wywalic do zwyklego smietnika bo to jedzie na wysypisko i nikt nie patrzy co tam jest, wiec pck to bez sesnu zupelnie.

-wszyscy sie czepiaja, ze nie mial rekawiczek ale przeciez rownie dobrze mozna nacisnan guzik przez rekaw od dresu czy innego ubrania, to samo z zaluzjami i oknami

-podpalenie tez bez sensu bo zwraca uwage

-akcja ze srubokretem to wogole dziwny sposob na zabijanie
-
2006/10/22 21:14:06
No tak. Ale jak go złapią, jeśli policja nie ma jego odcisków w kartotece? Nie chcę się wymądrzać ale wydaje mi się, że po odcisku na domofonie nie dojdą do tego, kto to zrobił. Tylko, że ja się nie znam i jest to prawdopodobnie okoliczność niebagatelnej wagi:).
-
2006/10/22 21:26:25
Oooj, myślałam, że pełne rozwiązanie będzie.. Ja prosta dziewczyna jestem, za mądre dla mnie te zagadki kryminalne.. Ty je sam wymyślasz, Kominek?
Pozdrawiam
-
Gość: kozaki_wiesi, 148.122.35.13*
2006/10/22 21:32:40
Podsumowując:

-odcisk palca na domofonie i drzwiach do budynku

-brak pożaru, ten sposób na podpałkę jest po wuju, papieros nie odpaliłby zapałek

-z drugiego wynika, że ocalała automatyczna sekretarka z nagranym głosem mordercy (dziennikarka na pewno nagrywała rozmówców)

Komin, nie liczę tego jako błędu bo wyraźnie to zaznaczyłeś ale pierdolisz od rzeczy mówiąc, że gościu bez brwi i rzęs popierdalający w upale w czapce i dresie parę kilometrów nie zwróciłby uwagi innych ludzi, zwłaszcza mających wakacje i bawiących sięna podwórkach bachorów.
-
2006/10/22 21:39:30
a jak wyrzucił ubrania do kubla to miał jakies na przebranie czy szedł nago?
-
2006/10/22 21:41:10
Ja widze w tym calym teksicie blad nieco innego typu.

Kominek zaznacza na poczatku ze jest to kontynuacja kryminajlnej zagadki w ktorej zabija "kominka" Wiec jezeli jest to kontynuacja to kominek nie moze dzwonic i nagrac sie na sekretarke bo juz nie zyje.
-
2006/10/22 21:42:31
A no tak to Twój błąd. Nie czytałam tekstu wyżej znowu bo mam swój wydrukowany. Naprawdę nie wiem co by to mogło być. Całe prawo rzymskie się nad tym zastanawiałam. Już mnie irytuje ta zagadka. Tamte poprzednie były fajniejsze.
-
2006/10/22 21:43:23
no domofon, domofon, a czy na nim nie nakładają się paluchy dziesiątek osób? można odczytać odciski z czegoś takiego?
-
2006/10/22 21:47:25
dj_arch,

to nie chodzi o to, że jest kontynuacja, tylko powiązanie pomiędzy obiema zagadkami. Ś.P. Pani Ania była szefem, lub jak kto woli szefową Kominka.

Mordercę złapią. Dwa morderstwa w Warszawie w odstępie około godziny- na pewno to zauważą. A że przy mordowaniu Kominka morderca parę razy się potknął, z tego co pamiętam, to nie jest w specjalnie ciekawej sytuacji- dorwą drania i posadzą za zabicie 2 osób :)
-
Gość: Madafaka, host-80-51-102-37.system-sat.pl
2006/10/22 21:47:37
Kominek dzwonił do Ani przed swoją śmiercią
-
2006/10/22 21:48:13
Do nanne

Nie, no co za bezsens! Przecież przebrał się wcześniej. Jakby szedł nago to chyba wzbudzałby zbyt wiele zainteresowania
-
Gość: furiouz, 89.100.156.17*
2006/10/22 21:51:00
-
Gość: furiouz, 89.100.156.17*
2006/10/22 21:52:06
nanne przechodzisz sam(a) siebie swoim idiotyzmem slowo daje :(
-
2006/10/22 21:52:11
kedves

a masz tam to napisane?
-
Gość: furiouz, 89.100.156.17*
2006/10/22 21:53:45
Debile z was, czepiacie sie tego czy policja domysli sie ze to morderstwo a tymczasem gowno to ma do rzeczy bo istotne jest znalezienie bledow mordercy ktore pomoga policji znalesc tego czowieka.Nic dodac nic ujac
-
2006/10/22 21:55:48
Nanne:

"Na obu rękawach i lewej nogawce (kucał) miał krople krwi.Wyjął druga parę dresów. Powoli i uważnie przebrał się."

To chyba rozwiązuje problem ekshibicjonistycznych skłonności mordercy.
-
2006/10/22 21:55:54
sekretarka po 8 sygnałach?
po co morderca czekał na zgłoszenie rozmówcy i to jeszcze tak długo?

-
Gość: furiouz, 89.100.156.17*
2006/10/22 21:57:24
Retrospekcja, koles dzwoni do szefowej, pozniej wypierdalaja go z okna a teraz jego szefowa do ktorej dzwonil ma srubokret w oku.
-
2006/10/22 21:58:23
Do nanne

Jak to mozliwe, że umiesz pisać, skoro nie umiesz czytać:
Najpierw jest to:
"Wyjął drugą parę dresów. Powoli i uważnie przebrał się"
A później to:
"Zakrwawione rzeczy wrzucił do stojącego na ulicy kubła PCK..."
jeżeli już teraz wszystko dla Ciebie jasne to bardzo proszę rozwiąż to i podaj mi rozwiązanie bo ja juz dzisiaj jestem wykończona.
-
2006/10/22 22:09:34
sekretarka po 8 sygnałach?
po co morderca czekał na zgłoszenie rozmówcy i to jeszcze tak długo?

-
Gość: furiouz, 89.100.156.17*
2006/10/22 22:11:43
ale to ma gowno do rzeczy na tym etapie nie widzisz tego ?
-
Gość: furiouz, 89.100.156.17*
2006/10/22 22:13:39
8 sygnalow to jakies 15 sekund ?moze 20 wiec wcale nie czekal dlugo
-
2006/10/22 22:17:11
Rozwiązanie zagadki pewnie będzie tak pokręcone i wzięte z kosmosu. Poparte jakimiś statystykami. Wyjdzie na to, że mordercy, którzy używają śrubokrętu całują drzwi pod wizjerem po morderstwie, ale to przecież powinno być oczywiste.
-
Gość: furiouz, 89.100.156.17*
2006/10/22 22:19:47
rozwiazanie jest podane juz, co za ludzie japierdole:D
-
2006/10/22 22:20:04
Ja tam nie wiem, ale myślę, że morderca mógłby się przejechać na pożarze- nie dałabym sobie ręki uciąć, że on na 100% wybuchł. A jeśli nie wybuchł, to chyba na ciele ofiary lub w pokoju da się wykryć ślady mordercy, chociażby krople "obcego" potu... Chyba też za późno zasłonił żaluzje. Krzyk cichy bo cichy, ale sąsiedzi mogli słyszeć.
Nigdy nie twierdziłam, że jestem mądra, sama tego nie wymyślę, czekam na kominkowe rozwiązanie... :-)
-
2006/10/22 22:23:56
furiouz, 89.100.156.175

gdzie?????????????
-
2006/10/22 22:25:01
Dodatkowo- jako osoba naiwna- nie jestem w stanie uwierzyć w to, że ktoś, a tym bardziej kobieta, postanawia się zabić poprzez wbicie sobie śrubokrętu w oko. Dosyć bolesne tudzież niepewne, w końcu można stracić oko a nie umrzeć... Tylko że, niestety, to nijak nie prowadzi do rozwiązania KTO zabił. Kurczę no.
-
2006/10/22 22:25:41
Do nick110

Dobre! Widać po Tobie, że takie zagadki rozwijają inteligencje.
-
Gość: fghjghj, dqi23.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/22 22:26:17
WALCZ PSIE!!!
-
Gość: furiouz, 89.100.156.17*
2006/10/22 22:27:36
Morderca na pewno popełnił jeden błąd - dotknął przycisku od domofonu nie będąc w rękawiczkach.TU KURWA MAC:DD
-
Gość: furiouz, 89.100.156.17*
2006/10/22 22:31:02
frau.jabolowa HAHAHAHAHAHHAHA jestes niedorozwinieta, kobieta nie polenila samobojstwa kretynko, zostala zamordowana:)
-
Gość: nick110SRAKA, achl175.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/22 22:32:18
a reszta gdzie no kurwa gdzie ???
-
2006/10/22 22:44:10
W tekscie.
-
2006/10/22 22:48:20
Domofonu dotyka wiele ludzi, a poza tym jak ja wciskam domofon to robie to niemal pacnokciem by nie nacisnąć innych przycisków więc to żaden odcisk.
-
2006/10/22 22:52:24
Myślę, iż morderca niepotrzebnie rzekł:'Kominek z tej strony', gdyż Kominka każdy zna(niekoniecznie osobiście), więc można go namierzyć! :D
-
2006/10/22 22:56:28
Ups... Źle przeczytałem. Cofam powyższe .
-
2006/10/22 23:02:22
...ludzie uspokójcie się.Policzcie sobie do dziesięciu.Ja też się nie moglam doczekać rozwiązania ale bez przesady.Po komentarzach widzę że niektórzy wariują.Czy ta zagadka to najważniejsza rzecz w waszym życiu? kominek pewnie jutro poda rozwiązanie..myśle że to możebyć to że pożar nie wybuchl albo toże był lipeic i dzieci nie poszly do szkoły...doesnt'matter zreszta.
-
2006/10/22 23:03:51
a jakby ktoś po nim nacisnął ten domofon,to jego ślad jest zatarty?bo przecież niekoniecznie musiał ostatni...no wiem czepiam się ale głupi podobno zawsze ma szczescie to mogłoby się i tak zdarzyć...
-
Gość: mili, azl12.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/22 23:04:50
Po pierwsze kominku to była ONA :)
co chyba zagadki nie dotyczy chociaz pewnie dla ciebie to ma znaczenie...i kobieta w roli mordercy wyklucza zabojstwo doskonałe :)

Pudełko położył na dywanie i to był wielki bład ślady mogły zostać :) a przeciez samobójczyni połozyła by pudełko przy sobie...

i jesczez jedno istniało duze prawdopodobienstwo ze nie wybuchnie pozar, troche papiero s mogl sie zgasic albo zostac zle włozony

i czy była mowa o tym co zrobił ze srubokrentem metal sie raczej nie stopi a chyba sama by sobie tego srubokrenta nie włozyła tym bardziej ze nie było tam jej odcisków
i jesczez pomysle to na tyle...:P
-
Gość: Tr, duh166.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/22 23:08:52
o samej zagadce zostalo juz napisane wszystko co mialbym do powiedzenia, wiec moze podziele sie taka mysla co do ulepszenia morderstwa doskonalego, a mianowicie wrobienie kogos. Jak wiadomo, nawet najlepiej zaplanowana zbrodnia moze sie posypac przez adrenaline (ktorej po wbiciu srobokreta komus w oko mielibysmy pod dostatkiem) i zawsze jakis drobny slad by po nas pozostal. Zdobycie niedopalka, albo szklanki z odciskiem palca przypadkowej osoby (powiedzmy notowanej), ew. kogos bliskiego ofiary, nie powinno sprawic zadnych problemow, a policja w swietle dowodow raczej wybierze trop bardziej oczywisty.
-
2006/10/22 23:09:09
Już na poczatku napisałeś ze ta zagadka jest kontynułacją wczesniejszej, a w tamtej był taki szczegół łączący te dwie zagadki: "Ostatnie połączenie (godzinę przed śmiercią) wykonał do szefa. Trwało pół minuty." Czyli kominek zmarł ok godzinę po śmierci naszej dziesiejszej bohaterki (która była szefem kominka). To łączy te dwie sprawy, najpierw ginie babka, godzine poźniej kominek. Wniosek kominek staje sie głównym podejżanym i popełnia "samobójstwo". Tylkko wnioskując z ostatniej zagadki (gdzie zostały popełnione powarzniejsze błądy) policja szybko sie skapnie że samobójstwo kominka nie było samobójstwem i tak powiąże ładnie te dwie sprawy. A przy dwóch morderstwach jednego dnia dużo łatwiej znaleźc świadków itd. No i oczywiście sie przyłaczam do wytknietych dziś błądów o kuble PCK i telefonie ze stacji metra, jak i równierz o domofonie wciśniętym bez rekawiczek.

Troche pogmatwałem, ale mam nadziej że ktoś dojdzie do tego o co mi chodziło...

-
2006/10/22 23:14:01
nie ułatwiasz sprawy, raz opisujesz z punktu widzenia mordercy, raz tego co znajduje policja. nie wiemy co policja znajduje tym razem. na ile pożar wybuchł i co zniszczył? kominek zginął godzinę później [jesli anna byla jego szefową]. nie wiemy co nagrał na sekretarce.
"zadanie zostało wykonane". kto je zlecił?
no zobaczymy co zapodasz jako rozwiazanie tym razem.
-
2006/10/22 23:43:20
kurde, nie wiem czy to ważne, ale policja nie miałaby poblemu z ustaleniem jednego -> wiadomo byłoby, ze ofiara już nie żyła po tym jak rozpętał się pożar. Jeżeli ktoś żyje, jak się pali, jego zwłoki mają póżniej zweglone podniebienie i przełyk. Tutaj kominek pisał, że "była martwa" więc nie miałaby spalonego przełyku. To w połaczeniu z dość łatwym ustaleniem przyczyny pożaru (bo byłyby slady po łatwopalnym płynie) pozwoliłoby policji na 100% ustalenie że to nie był wypadek.
-
Gość: Gratek, nat4.mnc.pl
2006/10/22 23:49:34
Perfumy zostawily zapach, ktory doprowadzi psy do puchy PCK.
-
Gość: Lola, host-n1-70-142.telpol.net.pl
2006/10/23 00:02:47
Podszedl do okna zaslonic zaluzje ... Przeciez wtedy mogl Go ktos zobaczyc :) ( chyba )Tak mi sie wydaje, ze to moze byc ten blad

-
Gość: interbig, bju82.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/23 00:18:27
mnie tak tylko zastanawia co oznacza stwierdzenie ze cel NIE BYL przypadkowy...wiec jakie bylo powiazanie mordercy z ofara? ona go na pewno nie znala skoro go wpuscila do domu jako montera Aster...wiec ktos mu to zlecil co wskazuje ostatnie z kolei stwierdzenie "zadanie wykonane"
z kolei kominek ginie wczesniej dzwoni do swojego szefa jak juz napisano oznacza to ze ofiara byla szefem kominka
czyli moze ktos jest wkurwiony na dana gazete/program tel. i po kolej kasuje tworcow jakiegos kurde niewygodnego art. co prawda teraz to juz podryfowalem bo w sumie jak to policje doprowadzi do mordercy to jesdzcze nie wydumalem
-
Gość: min, nat-pra.aster.pl
2006/10/23 00:21:00
Policja sprawdzi ostatnie polaczenia i natrafi na rozmowe z metra. Polaczy fakt ze pracownik umowil sie na mniej wiecej ten czas gdy byl pozar. Sprawdzi na kamerach z metra kto mogl wykonac ten telefon.
Oczywiscie nie ma nagrania jak morderca telefonuje ale jezeli obserwowal rozmieszczenie kamer w metrze to wystarczy znalezc goscia w ubraniu ktore wspomniane juz psy znajda w kontenerze.
-
2006/10/23 07:19:11
Drugim błędem (po odcisku na domofonie) był sposób pozbycia się zwłok. Ofiara z wbitym w czaszkę śrubokrętem oblała się podpałką do grilla (zawsze zostają ślady) i zapala papierosa (nie wiadomo czy normalnie paliła, to już się robi podejrzane). Nie wygląda to na wypadek, ale nie wiem czy akurat takie było zamierzenie zabójcy. Nie napisano również co zrobił z pustymi butelkami po podpałce.
-
Gość: csvc, dqp232.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/23 07:34:04
min ty kurwo jebana, przeciez tam nie bylo kamer
-
2006/10/23 07:45:41
czemmu dzwonil kominek? a co to jeden tylko jest?
-
2006/10/23 08:58:28
No to jeszcze dał dupy z rękawiczkami jak już zaczął się przebierać to zdjął rękawiczki pozostawiał pełno śladów okno żaluzje klamka drzwi. A jeżeli ich nie zdjął to całkiem nowe ubranie utytłał krwią bzdura powinien przebrać się gdzieś indziej gdzie mógł pozbyć się rękawic.
-
2006/10/23 09:35:04
telefon tuz po zabojstwie wykonał sam zabojca z mieszkania ofiary uzywajac telefonu komorkowego, aby sciagnac z siebie wszelakie podejrzenia, pozniej go namierzyli, przyszli do domu wypchneli z okna w okularach i po zawodach.. ;]
-
Gość: alibi, it.wp-sa.pl
2006/10/23 09:59:16
telefon mial byc alibi
-
2006/10/23 10:33:13
Na takich zagadkach znam się mniej więcej tak, jak na muzyce irlandzkiej, ale moim zdaniem wszystko tu opiera się na gdybaniu. Pozostawił ślady nie tylko na przycisku domofonu, także na klamce drzwi do budynku. Teraz tak: jeśli psy policyjne doprowadza do pojemnika PCK ( charakterystyczny zapach spalonej podeszwy, ze śladami płynu łatwopalnego, te nawalone na siebie perfumy i kremy) to jeszcze nic nie znaczy. Założyłam, ze sprawca nie jest znany policji. Musiałyby doprowadzić do mieszkania sprawcy, a nie wiem, w jaki sposób pokonał drogę do swojego domu. Jeśli jednak doprowadza, bo pokonał ja na piechotę, no nie wiem…mieszkał blisko- nie wiem, nie znam się, zarobiona jestem.. to po zabawie, bo odciski palców- prócz tego co napisałam wyżej, były tez, jeśli pożar nie spalił mieszkania i ofiary doszczętnie, na tych nieszczęsnych żaluzjach,klamkach okien. Poza tym, jakoś musiał wyjść z mieszkania, drzwi, już w drodze powrotnej, nie otworzyła mu denatka. Tam tez znaleźliby odciski palców. Tak sobie tez myślę, co zrobił z tym drugim kompletem ubrań i butami? Zmienił ubranie, nie zmienił butów. Pozostawił sobie to na pamiątkę? Ten sentyment, o ile policja do niego dotrze, może go wiele kosztować. To może zagęścić atmosferę wokół sprawcy, o ile ślady doprowadza do niego, ale jeśli nie miał motywu, a miał alibi to mogą mu skoczyć. Poza tym, znając się na sztukach pięknych, prowadzący oględziny spartolą to, wiec może pan spać spokojnie, Panie Rodionie Raskolnikow;-)
-
2006/10/23 11:21:59
ej barany!!!
to nie telefonowal kominek tylko jego penis,bo penis kominka jest niesmiertelny,a telefonowal do mozgu kominka zeby sie upewnic ze nie zyje,by moc wyskoczyc w koncu na jakies male co nie co,bo to 30 lat na karku a tu nawet pierwszego razu nie bylo;P trole!
-
Gość: kumpel kozaków_wiesi, 148.122.35.13*
2006/10/23 11:55:48
Kominek miał dosyć zdrad swojej szefowej. Nie mógł wytrzymać tego, że Ania daje dupy innym a na spotkaniach redakcyjnych publicznie wyśmiewa jego krótkiego penisa. Postanowił więc skończyć z sobą ale jednocześnie nie chciał aby ktoś posądzał go o słabość nawet po śmierci dlatego przed wyskoczeniem z okna założył okulary by policja podjęła fałszywy trop jego zabójstwa. Tuż przed śmiercią chciał jednak mieć pewność, że sucz Anna zakończyła swój kurewski żywot i wykonał telefon. Nie przewidział tylko, że plan który przedstawił dresiarzowi, którego opłacił kolekcją swoich pornoli, jest o kant dupy rozbić. Dresiarz pocił się jak szczur, śmierdzące gumą chińskie trampki przyprawiały przechodniów o mdłości a dzieciaki wytykały palcami pojeba bez rzęs i brwi popierdalającego w upale w kreszowym dresie.

Z ostatniej chwili: policja pozwoliła zabrać dresiarzowi pornole do celi. Chociaż coś dobrego po kominku zostało - spełnienie gitowców.
-
Gość: Azja, fw.bfg.pl
2006/10/23 12:07:05
Rozmowy z automatów są nagrywane, chociaż pamięć ma określoną pojemność. Możliwe też, że dziennikarka nagrywała wszystkie rozmowy by default, bo mogła się spodziewać np. jakich sensacji od swoich informatorów. Czyli głos "technika"-mordercy jest zarejestrowany, o ile pamięć nie została nadpisana.

Załóżmy, że to kominek jest mordercą i sam zadzwonił z komórki minutę przed wyjściem, żeby załatwić sobie alibi. W dodatku nagrał się na sekretarkę, czyli są już dwie próbki głosu do porównania.

Poza tym u operatora GSM kominka będzie identyfikator przekaźnika BTS, przez który szła rozmowa, czyli najbliższego miejsca morderstwa. Służew jest dość gęsto pokryty BTSami, więc z dużym prawdopopdobieństwem można założyć, że trangulacja dokładnie wskaże lokalizację dzwoniącego kominka minutę przed pożarem.
-
2006/10/23 12:09:45
Komin_tytanica
A gdzie buziaczki? ;)
-
2006/10/23 12:27:35
Mnie zastanawia owe gniazdko?Gniazdka z reguly sa w scianie, wiec po cholere miala przytrzymywac kabel?Po drugie on byl praworeczny, wiec kobieta musiala podejsc z prawej strony, by mu pomoc.Ciezko wobec tego zlapac osobe bedaca po prawej stronie lewa reka,a pozniej wbic srubokret.Z reszta skad mial srubokret, nie bylo o nim wzmianki?Wogole o narzedziach nie bylo wzmianki.Zakupil odziez, zakupil maszynki i zyletki, by sie ogolic.A co ze srubokretem?
-
2006/10/23 13:09:03
Kominku, jeśli chcesz przepis na morderstwo doskonałe: (ważne tylko, żeby sprawda był niekarany).

Przygotowania: przez trzy tygodnie zapuszczamy sobie zarost. Niech to nie będzie taka sobie broda, ale coś konkretnego: np. hiszpanka, duże bokobrody. Umawiamy się telefonicznie z ofiarą. Najlepiej na godzinę 16:00, kiedy wszyscy wracają z pracy. Ponieważ morderstwo zajmie nam do 10 minut wchodzimy do bloku z innymi osobami starając się stać z nimi w windzie. Wchodzimy do mieszkania, mordujemy ofiarę. Nie trzeba golić rąk ani zakładać rękawiczek. Mordujemy, przebieramy się, wychodzimy wtedy, kiedy ktoś będzie na klatce. Ważne, żeby ten ktoś (sąsiad) nas widział. Wychodzimy mówiąc cokolwiek: "dziękuję bardzo, jeśli telewizor nie będzie odbierał proszę o kontakt, do widzenia". Schodzimy na dół, kręcimy się jeszcze chwilę tam, żeby jeszcze ktoś nas zobaczył po czym wracamy do domu. Tam golimy się, przy jakiejś okazji pozbywamy się ubrań. Koniec. Dlaczego jest idealne?

1. Ile świadków, tyle portretów pamięciowych. Każdy będzie widział inną osobę. Chcecie przykład? Weźcie sobie znaną Wam doskonale osobę (np. mamę, tatę, przyjaciela), wyobraźcie sobie, że opisujecie go na Policji i będziemy robić portret pamięciowy. Zastanówcie się, jak dokładnie będziecie w stanie opisać DOSKONALE ZNANĄ OSOBĘ? Tu mówimy o kimś, kogo widzieliśmy, ale nie zwróciliśmy nań uwagi. Przecież tylko debil kręciłby się po popełnieniu przestępstwa po bloku. Rzucamy okiem, "aha, jakiś monter" i idziemy dalej. NIKT NIE BĘDZIE W STANIE NAS OPISAĆ. Do tego w końcu zarostu nie będzie, prawda?

2. Dorzućmy do tego fakt, że było to morderstwo bez przyczyny: nasz morderca był niezwiązany z ofiarą. Ot, postanowiliśmy sobie zabić. Nie ma żadnego związku z ofiarą. Policja tym śladem nie dotrze. Naszego adresu nie ma w notesie ofiary, nie ma faktur z naszym podpisem, nigdy nie robiła z nami wywiadu, nie dzwoniliśmy, mailowaliśmy, nie rozmawialiśmy przez gadu-gadu. Nic.

3. Teraz ślady na miejscu zdarzenia. Policja może sobie zdobyte ślady daktyloskopijne, osmologiczne, hejloskopijne rozbić o kant dupy, jesli nie ma podejrzanego. Przecież nie będzie sprawdzała całej Warszawy w poszukiwaniu jednej osoby. Dlatego też zostawienie zapachu jest nieistotne. Wspomnijmy założenie: morderca jest nie notowany. Co za tym idzie, system AFIS (Automatycznego Systemu Identyfikacji Daktyloskopijnej) nie pomoże ustalić kim był morderca.

Na jednym z wykładów z kryminalistyki słyszałem, że jeśli na środku Nowego Światu o godzinie 15:00 zabijemy kogoś nożem i znikniemy (wsiądziemy w autobus, samochód, taksówkę - słowem uniemożliwimy pościg) - nikt nas nie znajdzie. Nie ma motywu, świadków około stu. Każdy widział inną osobę.

Błędy mordercy:
1. niepotrzebnie się golił (będzie miał krostki).
2. niepotrzebnie zasuwał żaluzje - w dzień może to wyglądać podejrzanie, a to niepotrzebne.
3. Po jaką cholerę ten pożar? Jeśli kobieta nie utrzymywała z nikim kontaktu, ciało znajdzie najwcześniej listonosz (być może dnia następnego, jeśli będzie szczęście), kolega z pracy (nast. dnia, może jeszcze później). Generalnie zwłoki przeleżą sobie jeden dzień i nikt tam nie popatrzy. A przez ten czas (zakładając moją wersję) - wszystkim ludziom zatrze się wspomnienie montera. Następnego dnia będą już pamiętali, że był ktoś taki, ale zupełnie nie będą w stanie go określić.
-
2006/10/23 13:30:20
Zacznijmy od tego, że nie ma w przyrodzie czegoś takiego jak kompletne pozbawienie się włosów. Jedyny skuteczny sposób to konkretne napromieniowanie się i odczekanie chwilkę w stanie bliskim agonalnemu, kiedy średnio chce się mordować niezbyt urodziwe dziennikarki (o urodzie wnoszę na bazie kominkowych założeń o nierzucaniu fajnych kobiet).

Brwi i rzęsy również są źródłem włosów i to często wypadających. Pozbawienie się ich byłoby szczytem głupoty pod względem rzucania się w oczy (o czym już wielu pisało). Jest jeszcze nos, uszy itp.
-
Gość: wolontariusz, avk106.internetdsl.tpnet.pl
2006/10/23 13:32:42
PCK nie sortuje ubran z kublow.. malo ludzi o tym wie.. PCK ma umowe z firma recyclingowa ktora placi PCK za dostarczanie surowca. Ubrania sa palone wszystkie razem.
-
Gość: Marcin, 213-238-73-237.adsl.inetia.pl
2006/10/23 13:51:32
Kurwa to były upalne lypcowe dni a ten kafar był w dresie i czapce... chyba wiecie o co chodi
-
Gość: , 213-238-73-237.adsl.inetia.pl
2006/10/23 13:53:56
a poza tym po smrodzie perfum pies znajdzie ubranie
-
2006/10/23 14:28:30
Kominek kończy jutro 30 lat!!!
Takze jutro grzecznie prosze do chuja pana,bo sie zamknie w sobie i co.

buziaczki w morde rąbane!
-
2006/10/23 14:51:38
komin_tytanica

Ochujałeś dopiero za dwa miesiące !!!
-
2006/10/23 14:54:28
Nie postarzaj go, bo naprawdę się w sobie zamknie : )))
-
Gość: kozaki_wiesi, 148.122.35.13*
2006/10/23 14:57:16
W uzupełnieniu do tego co napisał fumfel:

To Kominek był zleceniodawcą zabójstwa. Miał dość ciągłych upokorzeń związanych z własną niemocą seksualną (Anna nie chciała wierzyć, że rozmiar nie ma znaczenia, kurew jedna!) i pragnął odejść w chwale. Niezbyt rozgarniętemu pomagierowi przedstawił plan, o którym wiedział dobrze że nie wypali: nie będzie pożaru, sprawca zostawi ślady w domu, kuble PCK i domu kominka do którego miał się udać po zabójstwie. W momencie, w którym wchodził do mieszkania kominka ten wylatywał oknem w okularach na nosie. Tak kończą marni kochankowie.
-
Gość: , dew148.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/23 15:19:23
Na lufce zostały ślady śliny i może dojść po DNA kto to zrobił :)
-
2006/10/23 15:34:03
a czy obcinanie paznokci to nie był absurd? no ja jakoś nie gubię moich paznokci jak u kogoś jestem;]
-
Gość: eew, 82.146.246.*
2006/10/23 15:53:02
to on zabił!
-
2006/10/23 15:56:53
nie, no moment, ale o tym, że to kobieta, to też od razu pomyślałam, przy tym wzgórku łonowym. wbicie śruboręta w oko jest takie kobiece, bo nie wymaga siły, jak np. uduszenie, za duży dres też po to, żeby ukryć atrybuty płci. no ale co z tego?
-
2006/10/23 15:59:52
obciecie paznokci do naskórka jest też słuszne z punktu widzenia kobiety, bo my kobiety mamy talent do łamania paznokci w najmniej odpowiednim momencie i miejscu.
ale cały czas nie wiem, co za różnica jakiej płci jest morderca?
-
2006/10/23 16:07:22
:) ja jednak trzymam się tego, że Kominek mógł być kolegą Ani z pracy, a nie jej pracownikiem. takie moje widzimi śię (tak to się pisze? ;)). Ania nie była jego szefem, to zwyczajna zmyłka, a błąd dedukcji wynika z nie czytania z wystarczającą uwagą. też na początku zrobiłam ten błąd, ale zrozumiałam, że się pomyliłam. nikt nie mówił o tym, że Ania była jego szefową, przeczytajcie sobie jeszcze raz, albo i 5.
poza tym, dwa morderstwa dokonane przez jedną osobę (tak sobie założyłam) w przeciągu godziny byłyby raczej niemożliwe do zrealizowania. i do tego po morderstwie Ani 'przeszedł kilka kilometrów', co zajeło sporo czasu.
zabójca musiałby mieć sporo siły i koncentracji by w ciągu godziny dostać się do innego punktu w warszawie, po drodze zahaczyć o kontener pck (na piechote), dotrzeć do innego mieszkania i w końcu jakimś cudem wypchnąć grubego Kominka ;) przez balkon i być na tyle skoncentrowanym, w pieprzony upalny, lipcowy dzień by nie zostawić żadnego śladu w mieszkaniu.
dlatego Ania jako szef Kominka odpada: za mało czasu. ;)
no i coś jeszcze oczywistego, ale trzeba to napisać: Ania zgineła pierwsza. hehe
choć znając życie zaraz usłyszę, że się mylę i że jednak była szefową, że było dwóch morderców, czy coś tam. :)
czekam na prawidłowe rozwiązanie, bo my chyba niczego sprytnego już nie wymyślimy.

pozdr.
-
2006/10/23 16:14:28
no dobrze ale przeciez z tego że byl kobietą nic nie wynika.To wiedza dodatkowa dla czytelników a nie policji to raz a dwa..nie wmówicie mi tego że jego bład polegał na byciu kobieta i zle zrobił (a) że przed całą akcją nie poddał się zmianie płci..

domofon
lipiec i gorąco
okna pozamykane w ogóle stawiam na to że pożaru wogóle nie było,no bo co z tego że połozyl na pudelku zapałek przecież to siętak łatwo nie odpali.


z drugiek strony czy wygolona kobieta w za duzych dresach nie wzbudziła by podejrzeń ofiary?

no i jeszcze jedno wiem że pisałes zeby tego nie pisać,ale no prosze cię nie mów tylko że to przepis na morderstwo doskonałe,bo kto by nie zauważył wygolonej kobiety popierdalającej w za duzych dresach w lipcowy upalny dzień? to Polska a nie stany u nas ludzie wytkna i zauwazą wszystko:)
-
2006/10/23 16:29:31
Jeszcze nikt nie wpadł tak naprawdę, o co w tym wszystkim chodzi.
Chuj z zagadką.
Odpowiedz którą komin przedstawi będzie tak wkurwiająca czytelników aż się zagotują.
Mało tego nic więcej w odpowiedzi nie wymyśli niż już zostało powiedziane.
Jakiś niby tajemniczy element zostawi niby do następnej zagadki ale tak naprawdę to jedna wielka ściema.
Liczą się tylko statystyki na blogu i wasze wkurwienie pozwoli mu je uzyskać.
Pojawi się wiele not opierdalających komina.
I założenia właśnie tak ma być, nie jest istotna treść notki tylko ich ilość.
Czemu wyłącza logowanie???
Czemu nie wypierdala najgłupszych wpisów???
Bo właśnie cyfra jest najistotniejsza.
A jeszcze przy okazji zablokuje kilka nicków i będzie trzeba założyć sobie nowy no i kolejna premia za nowego czytelnika.
No, bo jak można potraktować poważnie kogoś, co piszę zagadkę i popełnia jakiś istotny błąd w opisie.
A dopiero po jakimś czasie stwierdza nie zauważyłem.
On po prostu sra na to, co piszę.””” Cyfra”””” .””” Cyfra””””

Komin zacznij szanować czytelników!!!!
Komin zacznij szanować czytelników!!!!
Komin zacznij szanować czytelników!!!!
Komin zacznij szanować czytelników!!!!
Komin zacznij szanować czytelników!!!!
Komin zacznij szanować czytelników!!!!
Komin zacznij szanować czytelników!!!!
-
Gość: Wilku, 81.219.158.8*
2006/10/23 16:36:27
Za okiem (oczodol) znajduje sie kosc, ktorej nazwy juz ie pamietam - srubokret nie mogl by wejsc jak w maslo.Z najduje sie tam jedynie maly kanalik ktory laczy oko z mozgiem za pomoca nerwu wzrokowego.Idac tym tropem - dziennikarka dostaje srubokretem w oko, zaczyna sie drzec wierzgac i kopac. Robi przy tym mase rabanu na pewno drapie morderce po twarzy etc. Narazie zastanawiam sie co laczy sprawe kominka i dziennikarki. Skoro kominek na godzine przed swoim wypadnieciem z balkonu (znaleziono go w samo poludnie) telefonowal do swojej szefowej (anna dostala telefon o 11) musial byc pewnie jej informatorem, lub kims w tym stylu.Pewnie wpadli razem na trop jakiejs sporej afery w kregach politycznych, pozatym policja automatyczie powiarze ze soba dwa przypadki smiertelne tego samego dnia, zwlaszcza po sprawdzeniu bilingow.
-
2006/10/23 16:38:20
mission, "bo kto by nie zauważył wygolonej kobiety popierdalającej w za duzych dresach w lipcowy upalny dzień?" hehehehe. ale my na wieksze dziwactwa nie zwracamy uwagi.
ludzie chodzą służbowo różnie ubrani. bez względu na pogodę. najważniejsze byłoby w tym, żeby ew. świadkowie widzieli faceta, bo
miał/a/ na łysej głowie czapeczkę. oprócz tego dresu jakaś monterska torba na ramieniu i wystarczy.
tylko ten trop z kobietą nadal nic nie wnosi.
-
2006/10/23 16:40:24
Śrubokręt w oku? Nie z takich rzeczy ludzie wychodzą. Skąd wiedział, że była martwa? Pulsu przez rękawiczkę nie mógł wyczuć, nawet jakby sprawdził.
Pożar? Zdenerwowanie nie pozwoliło mu pożądnie się zaciągnąć. Papieros dogasł tuż po jego wyjściu.
Telefon? Morderca nie przesłuchał wiadomości do końca. Kominek dzwonił z komórki. Dzwonił już raz, tuż przed wejściem mordercy, ale Ania zakończyła rozmowę mówiąc, że dzwoni domofon i by zadzwonił za chwile. Zadzwonił więc. Chciał tylko powiedzieć, że jest za rogiem i zaraz u niej będzie.

Kominek na górę wjechał windą, na którą nie czekał na parterze, bo stała już gotowa do odjazdu. Zobaczył co się stało. Wyczuwając puls i oddech Anny, Kominek zadzwonił na pogotowie i yszedł na balkon. Z 5 piętra jest dobry widok na okolicę. Mordercy nikt nie widział, bo ulice były w zasadzie puste. Kominek z balkonu mieszkania widział tylko jego. Mówiąc policji co się stało i gdzie podąża zjechał windą, której nikt z ostatniego piętra nie zdążył ruszyć. Pobiegł w stronę mordercy. Śledzil go kilka kilometrów. Morderca nawet się nie obejrzał by upewnić się, że nikt za nim nie idzie.

Po roku rehabilitacji Anna częściowo sparaliżowana i ze szklanym okiem wróciła do pracy. Morderca został skazany na 26 lat więzienia. Kominek został gwiazdą wieczornych wiadomości.
-
2006/10/23 16:48:47
Nowa myśl:
Ania przesiadywała przed komputerem. Czy morderca chociaż rzucił okiem po mieszkaniu? Może akurat przerwał Ani rozmowę z kamerką w tle? Może Ania po usłyszeniu domofonu odruchem wylączyła monitor, a cała reszta została włączona?
-
2006/10/23 16:51:58
kompotslivkowy- o to mu chyba chodziło, żeby takie głupoty nie pisać :)
-
2006/10/23 17:04:50
panowie, ale ofiara nie miałaby by umrzeć od ciosu w oku- bo to rzeczywiście zazwyczaj nie jest śmiertelne. ale cios w MÓZG już jest:p
-
2006/10/23 17:19:07
kompotslivkowy

Nie masz wrażenia, że trochę naciągane? Poza tym już mi się to znudziłą ta zagadka. Niech on wymyśli nową, a tą zaostawi tak jak jest. Może ktos kiedyś wpadnie na rozwiązanie.
-
2006/10/23 17:22:49
wielebnyjedi - jak się go ma;)
-
Gość: lol2, 81.219.56.17*
2006/10/23 17:43:09
Jak Ruska maszynka by sie nie zdazyl caly ogolic bo by sie popsula... a poza tym mogl pozostawic zaciecia na skorze i jakas czasteczka krwi mogla pozostac na miejscu zbrodni
-
2006/10/23 17:47:51
Komin zlituj się i daj odpowiedź, albo chociaż podaj te nieprawidłowe. Na końcu notatki jest napisane, że będziesz wyjaśniał najbardziej głupie notatki,a tu nic -LEŃ!!!
-
2006/10/23 17:53:39
Komin zajebiste są pomysły na takie zabawy , naprawde fajnie sie to czyta i pozniej nad tym główkuje ; )
Co do domofonu bym sie w zyciu nie połapał ;]
-
Gość: mrz, prosie18-1.aster.pl
2006/10/23 18:09:35
zagotowałem to ja sie Twoim pierdoleniem koostucha, pozdrawiam:)
-
Gość: , dlf216.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/23 18:14:22
a mnie nadal interesuje jak to było z tym prześcieradłem i 4 cytrynami xD
-
2006/10/23 18:21:23
Ja myśle, że w pokoju obok, gdzie Ania miała sypialnie leżał Zbyszek, który wszystko widział przez dziurkę od klucza, ale bał się wyjść :)
-
2006/10/23 18:23:50
koostucha

nikt i nic nie jest im w stanie otworzyć oczu... tak, że szkoda zachodu ale sam pomysł na bloga ciekawy dlatego czytam... komentuje raczej sporadycznie ostatnio wogóle bo tematy jakieś takie... niekoniecznie ciekwe w moim przekonaniu
-
2006/10/23 18:33:12
widze że mamy tu od groma filozofów.Układacie takie historie że chyba sami powinniście pisać książki.Zaraz sie kurwa dowiem że śrubokręt się nie wbił bo Anna tak naprawdę miała szklane oko o czym morderca nie wiedział.W związku z tym mozna by tez zdementowac jej rzekomy romans z kominkiem,jako że nie zniósl by niepełnosprawnej.Mieliscie szukać istotnych szczegółów miala być burza mózgów a tu co?
kostucha
-masz racje ,so what? czy nie wchdzisz do restauracji i nie jesz bo wiesz że szef restauracji zarabia na tobie?
to tylko dobrze o kominku swiadczy.
Gdyby pisał tego bloga za darmo bylby dla mnie frajerem -pomyśl ile się trzeba nameczyc zeby kasowac te komentarze,przyjmowac tysiące bluzgów od idiotów itd.druga strona medalu jest taka że moze wypromować przez to dobrze swoją książke.Ale nie bede już dalej tak pisać bo kominek sie wkurzy;p ogólnie kostucha nie jestes jakimś super-odkrywcą.
-
Gość: Perver, 62.233.163.19*
2006/10/23 18:41:53
Jak to byl cieply lipcowy dzien to troche sie rzucal w oczy jak byl ubrany od stop do glow w dres i czapke
-
Gość: Perver, 62.233.163.19*
2006/10/23 18:45:42
No i drugie jakby zamknal okna to by nie doszlo do pozaru , bo jak wiadomo pali sie wtedy gdy jest doplyw tlenu :D
-
2006/10/23 19:10:20
perver: zrób mi tą przyjemność. zamknij okna, połóż na dywan stertę gazet, podpal je. zobacz czy Twój pokój zapali się pomimo braku dopływu tlenu.
-
2006/10/23 19:27:54
Srubokret to podpucha naprawde porazil ja prad :)
-
Gość: Marczeno, w3cache.dialog.net.pl
2006/10/23 19:57:29
Nie wiem czy to już ktoś powiedział bo niechce mi się czytać komentów tylu.

Po cholere dzwonił do niej? Przecież namierzenie kogoś z którego miejsca dzwonił jest najprostsze. A jeżeli to był telefon komórkowy to bardzo łatwo namierzyc którędy dany abonent się poruszał. No i ten papieros po kiego grzyba.. Przeciez ona mogla nie palić?
-
2006/10/23 20:25:20
Oczywiście mordercą okaże się być ogrodnik.
-
Gość: jhklhjklh, dqb93.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/23 20:32:57
WALCZ PSIE!!!
-
Gość: jhklhjklh, dqb93.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/23 20:33:21
WALCZ PSIE!!!
-
Gość: koostucha, acic156.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/23 20:34:07
missionimposible

Niedawno podpadłaś …………

Kominkowa dupa została wylizana

Pięknie Pięknie
-
2006/10/23 20:35:37
surfmaus dobrze gada, mogl ja pierdolnac prąd
-
Gość: koostucha, acic156.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/23 20:35:43
no i proszę już zablokowany
komin nie przesadzasz??
-
2006/10/23 20:37:14
kostucha, rozumiem, że ty szukasz u kominka ciepła, miłości i szacunku?
czy ktoś moze ją przytulić, bo nam się dziewcze załamało, bo nie zna swojego numeru? nie? tak myślałam.
ja mam w nicku 76 z przyczyn oczywistych - numer seryjny z pierwszej setki komentujących. oddałabym ci, bo kominek tego numeru nie lubi, ale mam wypalony na karku. tak samo mają np. nick110, th86 itd.
-
2006/10/23 20:57:53
Po pierwsze. Obserwacja. Przez dwa tygodnie ktos musial go zauwazyc, ktos z pietra musial go widziec. Jesli obserwowal ja od rana do wieczora przynajmniej przez tydzien musial zostac zauwazony.

Zastanawia mnie gdzie zalozyl ubranie. Bo jesli w domu/samochodzie/gdzies gdzie mial stycznosc na codzien. nachylajac sie na pewno przeniosl jakies wlosy, lub kucajac. Powinien ubrac sie w sterylnym miejscu.

Zastanawia mnie śrubokręt, co z nim zrobił czy nie miał charakterystycznych znaków, chociaz to nie ma pewnie wiekszego znaczenia.

Nie kloccie sie tak bo nie wiem czy ktos juz to wczesniej pisal czy nie.

-
Gość: koostucha, acic156.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/23 21:19:10
ml76

Czy chciałaś powiedzieć, że to jest obóz koncentracyjny i każdy powinien mieć swój numer?
Żeby kominowi było łatwiej, z kogo dziś mydło zrobić??
-
Gość: lala6000, 22-200.89-161.tel.tkb.net.pl
2006/10/23 21:21:34
BRWI NIE ZGOLIŁ bo by wygladal strasznie podejrzanie(wygladal by na geja czy cos w tym stylu)...no i mogla mu brew wypasc a zstad krok do zdobycia DNA kilera!!!
-
2006/10/23 21:25:30
koostucha, nie, dla mnie to jest blog, to ty masz problem.
-
2006/10/23 21:25:32
Ludzie bez przesady , to nie chodzi zeby nie zostac zauwarzonym wogole , to praktycznie nie mozliwe , to nie Syberia.

MOgli widziec jakiegos goscia , ale co z tego skoro nie będą potrafili podac prawidłowego rysopisu ;] Włosy odrosną , a czapka i ubiór skutecznie goscia zamaskowały ;]

NIe jedno przypadkowe morderstwo nie zostało rozwiązane ;)
-
Gość: koostucha, acic156.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/23 21:29:58
ml76

A niby, z czym???
Jak blog to, blog .
Każdy może wyrazić swoje zdanie na temat noty.
-
2006/10/23 21:36:52
koostucha, to wyrażaj, ale od ml się odpierdol. ona tu była wcześniej niż ty czy ja i jest jedną z niewielu, które tworzą tego bloga od wielu miesięcy, więc... z całym szacunkiem - ucisz się.
-
Gość: koostucha, acic156.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/23 21:42:40
th86

Z całym szacunkiem dla obu pań to nie ja się do niej przyjebałem!
-
2006/10/23 21:43:19
Myslalem, ze to kominek tworzy bloga, a wy tylko marnujecie czas na pierdolenie glupot (w wiekszosci przypadkow).
-
2006/10/23 21:49:48
frozen i masz racje na moje oko :)
th, on się nie przyjebał, nie bij go. :) [ten kostucha. hmm. ciekawe].
kostucha, to może skomentuj notkę, zamiast psychoanalizować.
-
Gość: koostucha, acic156.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/23 21:58:28
ml76


Spóźniłem się w czasie moderowanym.
Teraz to niema sensu, bo i tak nic nowego do sprawy nie wniosę.
W odróżnieniu od innych zanim cos napisze czytam wszystkie wpisy.
Ale mnie podkręciłyście rzadko tyle piszę
-
Gość: borekholms, ddu54.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/23 22:03:21
NAJWIĘKSZYM BŁĘDEM MORDERCY BYŁO TO, ŻE ZAJEBAŁ LASKĘ KOMINKA!
-
Gość: mONISIA, efw122.internetdsl.tpnet.pl
2006/10/23 22:05:00
glupie sa te zagadki IDIOTYCZNE kominku
-
Gość: Kirk, staticline10523.toya.net.pl
2006/10/23 22:07:05
Nawet zostawiwszy odciski na domofonie, telefonie i ślady na lufce nikt by go w Polsce nie znalazł - nie ma świadków, nie ma konkretnych dowodów - sprawa umorzona... poza tym Kominku, czy chodzi Ci o morderstwo doskonałe czy zbrodnie doskonałą... ponieważ nie było to zbyt ambitne zaciukać tę kobiete i później podpalić całą chate. Samobójstwo było by wykluczone (ślad śrubokręta w czaszce) a pożar wzbudziłby ciekawość mediów. Wymyśl lepiej zagadkę na zbrodnię doskonałą gdzie nikt nie podejrzewałby morderstwa tylko śmierć z przyczyn naturalnych... albo lepiej nie wymyślaj bo jeszcze jakiś świr w sieci to podchwyci i co będzie ;-)
-
Gość: Dani, bxp42.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/24 13:07:43
Więc chyba znam najpoważniejszy błąd, otóż wchodząc na 5 piętro w ciepły dzień w dresie człowiek na pewno się mocno zgrzeje i spoci a pot na klatce schodowej będzie na pewno ciężkim dowodem.
-
Gość: Tuśka, 212.2.99.3*
2006/10/24 23:05:24
Yyyy... To on się najpierw przebrał a późnej zasłonił okna?

A mało to podglądaczy na tym świiecie? ;p
-
Gość: , chello062179020042.chello.pl
2006/10/25 11:50:41
"Morderca na pewno popełnił jeden błąd - dotknął przycisku od domofonu nie będąc w rękawiczkach."

to nie jest blad tego przyscisku uzywa setki osob odcisk palca nie bylby wystarczajaco wyrazny,
bledem jest palenie papierosa- slinka zostawi dna...

jest jescze jeden blad, morderstwo jest zbyt doskonale, powinno wygladac na prostsze+ zostawic poszlaki nic nie dajace, wprowadzajace policje w blad :P
-
Gość: warzi9, elq26.internetdsl.tpnet.pl
2006/10/25 19:23:21
Po pierwsze zadajmy sobie proste pytanie-kto w upalny lipcowy dzień ubiera się w dres?Po drugie od kiedy to technik z serwisu naprawiający telewizory ubiera się w dres i do tego dresu dobiera typową torbę na narzędzia?Po 3 jak mogło to wyglądać na wypadek?Nawet jeśli denatka rzeczywiście nie paliła,to przecież dzisiejsza technika bez problemu pozwoliłaby na wykrycie tego,iż uprzednio została polana płynem łatwopalnym.Także akcja ze śrubokrętem to głupota,bo przecież sama raczej na niego nie wpadła(żaden śrubokręt nie leży ostrzem do góry)a wbić sobie go nie mogła,ponieważ zabójca zapomniał o jednej istotnej rzeczy-po zabiciu kobiety powinien śrobokrę przynajmniej na chwilę umieścić w ręce kobiety,by zostawić na nim jej odciski palców.Kolejna,choć bardzo dyskusyjna rzecz,to to iż odpalił papierosa przez lufkę.W tekście nie ma mowy o tym czy zostawił lufke czy nie,jeśli zostawił,to jest praktycznie wkopany,ponieważ żeby odpalić papierosa musiał choć raz się zaciągąć,a więc zostawił by na lufce ślinę(DNA),które można by zbadać.Jeśli zaś tylko papierosa,to wyklucza to wypadek,bo na nim nie ma śladów śliny kobiety,więc to automatycznie przekreśla wersję wypadku.Znaleziono by go być może na podstawie...kremu...Głupio to brzmi,ale skoro wysmarowal się kremem,na pewno jakieś cząstki kremu zostały na rękawiczkach,ich wewnętrznej części.Gdyby znaleziono wyrzucone ubrania i zbadano,wykrytoby te czasteczki i ustalono z jakiego kremu pochodzą,potem sprawdzono rejestry sprzedaży,a jestem pewien,że nie byłoby to zbyt rozległe grono,a z pewnością największym podejrzanym byłby całkiem łysy koleś,bo z pewnością nietrudno takiego zapamiętać.Wtedy byłoby po nim.To wszystko co narazie udało mi się ustalić.
-
Gość: warzi9, elq26.internetdsl.tpnet.pl
2006/10/25 19:34:15
W sumie po powtórnym przeczytaniu tekstu dochodze do wniosku,ze to troszke dziwna sprawa z tym gniazdkiem...Gniazdko znajduje się w ścianie,więc kabel nawet jesli i jest,to na pewno nie dłuzszy niz 20-30 cm,co raczej nie sprawia przeszkód w samotnym przytrzymaniu go...A po drugie czy nie wydało jej się dziwne najpierw to,iż gość z serwisu jest tak dziwnie ubrany?I co facet mający sprawdzić funkcjonalność telewizora wyrabia przy gniazdku???Po trzecie zawsze istnieje prawdopodobieństwa iż zobaczą go sąsiedzi...Zastanawia mnie też(bo nei ma o tym mowy w tekście)czy nie zostawił śladów odcisków palców na klamce i (być może)poręczy schodów,skoro przebrał się?W końcu rękawiczek nie miał już wtedy na sobie...No i naturalnie jak wszystkich zastanawia mnie czy zaciągnął żaluzje w czy bez rękawiczek?
-
Gość: warzi9, elq26.internetdsl.tpnet.pl
2006/10/25 19:38:35
Zauważyłem też błąd w tekście..."Zasłonił żaluzje i zamknął okna."...jesli o to chodzi,to żaluzje są zazwyczaj wewnątrz pomieszczenia więc najpierw musiałby zamknąć okno a potem zaciągnąć żaluzje...
-
Gość: wesker, host-81-190-32-105.szczecin.mm.pl
2006/10/26 02:25:46
Błąd: umówienie się z kimś parę dni wcześniej na dzień zabójstwa:) daje możliwość że ofiara mogła o tym komuś powiedzieć i spowodować stworzenie "punktu zaczepienia" w śledztwie
Błąd: zabójca posłużył się domofonem bez rękawiczek a powinien się zabezpieczyć tym bardziej że wczesniej nasmarował się kremem i miał na ciele tłustą warstwę!
Domniemany błąd: brak danych czy po przebraniu się miał na rękach rękawiczki a zazwyczaj przebierając się zdejmujemy je:) a zaraz po przebraniu zasłaniał żeluzje i zamykał okna
Błąd: zabójca powinien skasować wiadomość z automatycznej sekretarki daje to policji możliwość stwierdzenia kto dzwonił oraz określenia na tej podstawie godziny nagrania a więc domniemanego okresu w jakim mogła zginąć ofiara co z błędem numer jeden daje prawdopodobny czas zgonu
Domniemany błąd:zostawiając pudełko zapałek na dywanie nie mamy pewności czy ono się zapali-ogień i ciepło roznoszą się w górę-zatem nie ma pewności czy jeśli nawet papieros się wypali to czy podpali tylko zapałki czy też pudełko a jeśli tak pudełko leży na dywanie który może się nie zająć (chyba że w tym miejscu był łatwopalny płyn). Efekt: Nie ma pewności powstania pożaru
Błąd: Ubrania powinien wrzucić do zwykłych koszy ponieważ takich nikt nie przegląda (oprócz meneli) a kubły pck podlegają starannej analizie pod względem zawartości
To tyle!
-
Gość: vip, 195.94.203.12*
2006/10/26 19:55:33
niepotrzebnie wrzucił zakrwawione ubranie do kubła PCK

smietniki idą do wspólnej kupy i ryzyko, że nikt ich nie znajdzie jest większe,

kubły PCK chcąc nie chcąc są przeglądane

ot co
-
Gość: , k2.netblok.pl
2006/10/27 14:23:13
Morderca działający bez motywu jest praktycznie nieuchwytny.
-
Gość: Policjant, 217.153.99.17*
2006/10/31 18:30:01
Myślę Kominku,że to ty planujesz tą zbrodnię, a na blogu ;o) sprawdzasz słabe punkty swego "idealnego" planu licząc na podpowiedzi czytających. Nie zapominaj o czynniku losowym, którego nie da się przewidzieć, który może cały twój misterny plan położyć
-
Gość: wesker, host-81-190-39-57.szczecin.mm.pl
2006/11/01 13:31:00
Byc moze tym bledem ktorego nikt nie zauwazy:) jest ten ze zabojca zamknał okna a potem wywołał pozar-odcinajac znacznie doplyw tlenu ktory podsyca ogien, mozna spowodowac zdlawienie pozaru.To tyle:)
-
2006/11/01 16:26:21
1) "Dłonie delikatnie przetarł wilgotną chusteczką. Zasłonił żaluzje i zamknął okna"
A założył spowrotem rękawice przed zasłonieniem żaluzjii?
2) Dzwonił do ofiary - można sprawdzić bilingi
3)Śrubokrętem w oko? Ryzykowne
......................................
przeciez jeden huj czy zostawil odciski palcow na zaluzjach skoro i tak splonely bo koles spowodowal pozar a bilingi hehehe co im da to tepej polskiej policij jesli koles dzwonil z budki gdzie na dodatek kamer niema a co z tego ze jej srubokre wbijl jak i tak splonela.... wszedlem na to forum dopiero wczoraj a przeczytalem ten wpis przed chwila i niezdazylem przeczytac wszystkich komentow wiec niewiem czy ktos wpadl na ten sam pomsyl co ja ale skoro zostawil slady na domofonie to musial tez zostawic slady na klamce od drzwi do klatki schodowej chociaz w bloku pelno osob dotyka klamki od drzwi mogl zostawic jeszcze slady na klatce schodowej niewiem np dotknac poreczy czy cos jest motyw jeszcze ze koles nieupewnil sie czy doszlo do pozaru bo np ten papieros mogl niespasc na ziemie albo niewypalic dziury w pudelku ale wogole to wydaje mi sie ze polska policja jest tak tepa ze takie mordesrstwo by ich przerastalo i machneli by reka na to... hmmm moze jeszcze te kremy mogly zostawic po nim slady juz sam niewiem za tepy jestem :) w koncy mam 17 lat :D
-
2006/11/06 14:58:41
KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!KOMINEK TO ZAKOMPLEKSIONA CIOTA !!!
-
Gość: mac, 80.50.232.*
2006/11/10 17:13:30
plyn latwopalny wyparuje po 5 minutach, a co za tym idzie nie bedzie pozaru, z reszta w tekscie tez nie ma slowa, zeby pozar wybuchl.
-
Gość: mac, 80.50.232.*
2006/11/10 18:07:45
plyn latwopalny wyparuje po 5 minutach, a co za tym idzie nie bedzie pozaru, z reszta w tekscie tez nie ma slowa, zeby pozar wybuchl.
-
Gość: Moczymorda87, 088156038104.ols.vectranet.pl
2006/12/05 12:49:46
opalanie podeszw było z twojej strony przekombinowaniem, but bez protektorów i fałdami od ognia jest żadziej spotykany niż pantofelki z wężowej skóry made in Barkladesz. O łatwości zidentyfikowania ich nie wspomne
-
Gość: Moczymorda87, 088156038104.ols.vectranet.pl
2006/12/05 12:52:56
Dalej będe sie przypierdalał do tych butów. Jako że kupiłeś wszystko na bazarku jakość tych produktów była wądpliwa. wierzchnia warstwa podeszw po opaleniu straciła właściwości ochronne i po przejściu po benzynie czy jakimś innym rozpuszczalniku zaczoł by zostawiać ślady na posadzce.
-
Gość: Moczymorda87, 088156038104.ols.vectranet.pl
2006/12/05 12:59:01
Moze wpierdalam sie w szczegóły ale dzwoniacy i nie odbierany telefon mógł by zwrócić uwage sąsiadów. I automatyczna wtope. Przypadkowo podniesiona guma do żucia nalepiona w rękawiczkach na judasza sąsiadów załatwia sprawe.
-
2006/12/20 16:29:26
Parę pomysłów:
1. Płyn rozlał już po przebraniu, więc jego czysty dres będzie walił jakąś benzyną i piesek go może wytropi. Poza tym zostawił ślady na butelkach.
2. Dzięki telefonowi można będzie określić dokładniej czas wybuchu pożaru (czas pomiędzy spaleniem sekretarki a chwilą od której Ania nie mogła odebrać).
-
2007/02/03 13:23:29
pozostawił slady na klamkach drzwi od domu i klatki wychodząc z domu zabitej, przeciez brudne rekawiczki miał w plecaku a drugich nie miał. na klamce pozostały slady jego potu, naskórka, a także naskórka ofiary, przeniesione na rekach zabojcy z brudnych ubran podczas przebeirania.
-
2007/04/06 18:06:23
to nie byloby morderstwo doskonale poniewaz:
Nie wiesz jakiej marki jej sprzet jest;)

no ale, jesli moglby to byc jakikolwiek inny powod, to takie telefony od firm zazwyczaj wykonywane sa w godzinach pracy.....czyli nagral bys sie na sekretarke, a nie gadal z Nia. Zakladajac, ze jednak moglo sie zdarzyc iz akurat nie bylo jej w pracy, to i tak malo prawdopodobne ze za pierwszym razem na Nia trafiles a nie na automat.
-
2007/06/03 14:47:14
wciskal guzik do domofonu bez rekawiczek, ale tam jest tyle odciskow ze ten jeden nic nie robi. moze sprobowac zdjac odciski i slad zapachowy z telefonu z ktorego korzystal dzwoniac do niej i porownac wszystkie slady. moze znalazloby sie ten jeden pasujacy do siebie. poza tym na sroborkecie zostawil wczesniejsze odciski palcow.
-
2007/08/14 13:56:08
"- Cześć Aniu, Kominek z tej strony...
Nie miał czasu go słuchać."
Błąd. Powinien był posłuchać.
-
2007/12/12 20:08:49
jedyne co mi przychodzi do glowy to to ze po wyjsciu (i przebraniu sie) szedl pare km zeby wywalic ciuchy do kubla pck i wywalal bez rekawiczek zostawiajac na zakrwawionych ciuchach odciski, zapach, skore, krem i co tam jeszcze... ponadto odciski na rekawiczkach przy zakladaniu
-
2008/05/26 16:50:48
Tak z innej paczki ale czy nie lepiej jest śledzić kogoś i w ciemnym miejscu w nocy "wbić śrubokręt w oko"? albo po prostu poderżnąć gardło? 0 śladów 0 świadków możesz być w bluzie jest ciemno więc nikt nie zwróci uwagi. Nie byłeś u ofiary w domu nie rozmawiałeś z ofiarą. Wiadomo miejsce nie może być przypadkowe ale np. przejście pod mostem. Kiedyś musiała wyjść na spacer. Sam kaptur nie wystarczy a więc polecam jeszcze okulary i bandamkę nawet jak zwrócą uwagę to co z tego. A rzeczy które miałeś na sobie spalić daleko za miastem. Narzędzie zbrodni jak się da to też spalić aby pył został i rozrzucić w lesie a jak nie da sie spalić to wyczyścić i zakopać metr pod ziemią tez w lesie. Tylko aby las był duży. To taki mój sposób na morderstwo. Nawet ciała nie trzeba się pozbywać bo 0 śladów.
-
2008/10/02 23:38:42
to ja sobie myślę, że idiotycznie jest zostawiać narzędzie zbrodni przy ofierze (chyba, że czegoś nie doczytałam, genialny morderca nie sprawdził czy kobieta pali papierosy, więc pożar u osoby niepalącej od niedopałka jest trochę podejrzany...i nie wiem, czy kompletnie się nie ośmieszę jak powiem, że idiotka wpuściła faceta w dresach bez identyfikatora do domu jak była sama. i faceci od aster nawet jeśli przychodzą na przegląd techniczny to nie wiem w jakim celu mają mieć te rękawiczki, kobieta powinna się zastanowić.iiii zdaje się, że przy przeglądzie technicznym aster nie trzeba nic podnosić przy telewizorze, ale może znów czegoś nie doczytałam:)istnieje jeszcze możliwość, że stare zgrzybiałę mohery usłyszą jej krzyk przez ścianę i będą zeznawać, że coś słyszały. chyba lepiej by było jakby zamiast śrubokrętu był kołek drewniany w oko, efekt ten sam a się spali w pożarze bez śladu:)
-
2008/10/06 17:05:34
Pamiętacie poprzednią zbrodnię? Kominek dzwonił do szefa. Ta kobieta mogła być szefem. Co do błędów to to z domofonem to raz, drugi błąd to może coś z herbatą a trzeci mi nie przychodzi do głowy
-
Gość: hania, gw.ms.lnet.pl
2008/11/22 14:03:23
1.odcisk palców na domofonie
2.wiemy, że jest paworęczny-wbija śróbokręt prawą reką(gdyby byli jacyś podejrzani wykluczy leworęcznego człowieka)
3.przebierając sie mógł zdjac czapke(ciezko jest włozyc bluze dresową z czapka na głowie). Czapke poprawial na schodach nie majac na zalozonych rekawiczek. Czapke mógl zostawic w domu ofiary. Jezeli interwencja policji byla szybka to nie zdazyla sie spalic i sa na niej jego odcisku palców

nie mam wiecej pomysłow.ciekawa historia. nie czytalam wczensijeszej wiec nie znam motywu Kominka. Skoro dzwonił (bedac martwym) ktos mógl wiedziec o planowanym morderstwie i obserwowac tego mezczyzne
-
Gość: , 212.59.248.*
2008/12/17 19:41:56
Nie bede sie powtarzac bo wszytskie mi mozliwe rozwiazania morderstwa zostały wymienione, ale jesli ten zabujca nigdy nie był karany to nie beda miec jego DNA.
Czyli moze sobie nawet napluc, nasikac itp na ofiare...
-
Gość: , resnet-nat-102.ucs.ed.ac.uk
2008/12/19 08:24:27
a czy nie chodzi przypadkiem o to ze "CEL nie byl przypadkowy"? Czyli ze byl jakis motyw albo zwiazek z morderca ktory moglby zostac w jakis sposob odkryty i powiazany. Lub innymi slowy - jesli ktos chcialby popelnic morderstwo doskonale to na swoja ofiare powinien wybrac jakiegos totalnego randoma nie kierujac sie zadnym wzorem ani w ogole niczym:)
Jesli taka odpowiedz juz padla to sorry, ale z oczywistych powodow (ilosc) nie mam zamiaru czytac wszystkich komentarzy.
pzdr
-
Gość: szczepan, 2.przyrow2.gre.pl
2008/12/20 18:40:48
chuj.
-
Gość: wojownikxkuba, host-81-190-237-81.wroclaw.mm.pl
2008/12/20 22:21:19
cóż za treściwy komentarz szczepan
-
Gość: , 249-goc-18.acn.waw.pl
2009/01/18 02:42:21
srubokret hm malo orginalne... i po co palic mieszkanie? sa inne sposoby zacierania s;adow...
-
Gość: kjhg, 87-194-5-99.bethere.co.uk
2009/02/08 21:32:52
nie chciało mi się czytać do końca. po 1. po kiego sobie zadawać trud z odzieniem, przecież zamordować ją powinien w saunie.
-
Gość: kjhg, 87-194-5-99.bethere.co.uk
2009/02/08 21:36:52
ale kiszka: "Przykucnęła. Lewą ręką przytrzymał ją za tył głowy, prawą wbił śrubokręt w oko. Tak jak planował - weszło jak w masło. Ofiara wydała z siebie sekundowy niezbyt głośny krzyk, chwilę wierzgała się aż ciało siłą grawitacji wyrwało mu się z rąk. Była martwa. "

skoro już miał kabel pod ręką to powinien jej oplątać szyję i zamknąć głośnię - przynajmniej by nie krzyczała, a dopiero potem zrobić numer ze śrubokrętem skoro już TAk widowiskowo być musiało
-
Gość: kjhg, 87-194-5-99.bethere.co.uk
2009/02/08 21:38:52
matoł, powinien te krwawe ciuchy zostawić na miejscu zbrodni do spalenia
-
Gość: Artaso, dxv160.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/03/07 15:28:37
Cała "oś" tego morderstwa jest niepotrzebnie skomplikowana i ostatecznie Policja bez większych problemów złapie mordercę. Najpoważniejszy błąd to udawanie technika i umawianie się na wizytę. Pani dziennikarka, osoba sumienna, zapisuje sobie na kartce "Piątek, 11.00, wizyta technika Aster" i przykleja na lodówkę. Po morderstwie pożar, który miał zniszczyć wnętrze mieszkania i zatrzeć ślady zostaje ugaszony ( w końcu to blok a nie odludne miejsce, gaśnica na każdym korytarzu ), a do tego nieszczególnie się on zdążył rozwinąć z powodu zamkniętych okien i słabego dopływu powietrza. Karteczka z umówioną wizytą ocaleje, zresztą to jest dosyć optymistyczny scenariusz, równie dobrze pani ofiara mogła trzymać terminarz na komputerze czy komórce. Policja już wie, kogo szukać, to plus nagrania kamer plus odcisk palca daje całkiem solidne podstawy do złapania owego mordercy (no, oczywiście nie w Polsce, u nas morderców się szuka miesiącami a potem się okazuje że "ukrywali" się oni u swojego brata ).
Ogólnie mało przemyślany plan zbrodni.
-
Gość: Aersi, aecj164.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/04/22 17:16:37
podczas wsadzania śrubokrętu w oko żaluzje były odsłonięte.Tak samo podczas przebierania się.Ktoś mógł zobaczyć mordercę przebierającego się w mieszkaniu.i
-
2009/06/04 22:14:43
Nie czytałem wszystkich komentarzy ze względu że jest ich dużo i większość ma bzdurną treść więc nie wiem czy te odpowiedzi już nie padły. Zauważyłem 5 błędów mordercy.
Tak więc:

1. Poprawił czapkę na głowie a to spowodowało starcie naskórka, jeżeli byłby od początku łysy to nie byłoby aż takiego problemu ale skóra pod włosami jest delikatna i podczas takiego poprawiania mógł odpaść nawet całkiem pokaźny kawałek naskórka, czyli potencjalnego źródła DNA mordercy.

2. Nie jest to dokładnie napisane ale po wyjściu prawdopodobnie zdjął rękawiczki tak więc pozostawił odciski zarówno na ubraniu jak i na klapie pojemnika.

3 Możesz golić całe ciało na łyso ALE NIGDY NIE POWSTRZYMASZ POCENIA SIĘ I POZOSTAWIANIA NASKÓRKA NA UBRANIU - A TYM SAMYM DNA. Tak więc błąd - morderca powinien spalić ubranie razem z mieszkaniem :)

4. Kolejny błąd to stopienie podeszew butów, z dwóch powodów:
- stopiona guma pozostawia charakterystyczny zapach, który pies policyjny wyczułby bez trudu
- jeżeli chciał zatrzeć ślady bieżników to na niewiele to się zdało bo but BEZ BIEŻNIKA jest dalece bardziej charakterystycznym śladem bo takich butów jest niewiele.

5. Intensywny zapach perfum i kremu może się nam wydawać nietrwały ale dla psa policyjnego nawet po tygodniu pozostanie wyraźny i po tym zapachu pies doprowadziłby policje do mordercy jak po sznurku, zresztą naturalnego, charakterystycznego dla każdej osoby zapachu ciała też do końca nie da się zamaskować dlatego pies wyłowiłby taki zapach nawet z mieszaniny wielu innych (mieszanina charakterystycznego zapachu ciała i perfum) - TO JEST NAJPOWAŻNIEJSZY BŁĄD MORDERCY - SPRYSKANIE SIĘ PERFUMAMI I NASMAROWANIE KREMEM !!!

Pozdro dla Komina
-
Gość: Gabii, 91.150.161.*
2009/07/20 22:32:38
nie wyjął śrubokręta z oka :) ?
-
Gość: , bmx2.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/08/10 13:24:29
wedlug mnie powinien wylamac zamek porozrzucac rzeczy w jej pokoju moze cos wziasc wtedy wyszlo by ze to wlamanie z morderstwem, a blad to zostawienie ubran w koszu perzed budynkiem i podpalenie mieszkania juz sam pozar dowiedzie kiedy nastapilo morderstwo.
strona główna
napisz 
do kominka
kominek.in