.
Blog > Komentarze do wpisu
ZAGADKA KRYMINALNA

 

W lipcu wspominałem, że mam upierdliwą sąsiadkę, która gra na fortepianie i chcę ją zabić. Przez ten czas długo myślałem, jak popełnić morderstwo doskonałe i za parę dni je opiszę.
Dziś taka mała rozgrzewka, żebyście mogli wczuć się w klimat.

Przedstawiona poniżej historia podzielona została na cztery etapy. Być może w każdym, być może tylko w jednym z nich popełniłem jakiś błąd.


CZAS I MIEJSCE:
Poniedziałek. Godzina 13.00. Upał. Ciche osiedle z wieżowcami. 6 piętro.
Rekwizyty: pisolet kupiony od ruskich, zapasowe ubranie i klawiatura w plecaczku zawieszonym na ramieniu.
Ofiara: czterdziestoletnia kura domowa. Mąż w pracy (do 13:30), dziecko w szkole (do 14:45).
Cechy szczególne kobiety: szczupła, wysoka, lekko utykająca na prawą nogę,
ubrana w brudny fartuch, leworęczna, w okularach z powodu krótkowzroczności, nieco nerwowa, obgryzione paznokcie, bez makijazu, biorąca leki na uspokojenie, mająca problemy rodzinne i nieudaną próbę samobójczą przed paroma laty i już nic więcej do głowy mi nie przychodzi. W każdym razie przyjmujemy, że ma te cechy, ale być może robię was w bambuko i nie mają one żadnego znaczenia :-)

WEJŚCIE
Najlepiej zabić kogoś po tym jak ta osoba dobrowolnie wpuści nas do środka. Jak wejść do każdego mieszkania będąc obcym człowiekiem wzbudzającym zaufanie?
Wystarczy czapeczka z daszkiem i luźny strój.
Zapukałem do drzwi.
- Dzień dobry, pani. Nazywam się Kominek (umownie). Jestem asystentem reżysera. Kręcimy film i chcielibyśmy zrobić parę ujęć z pani balkonu. Oczywiście zapłacimy za wszystko. Czy mógłbym wejść na moment i przekonać się czy lepszy widok jest z pani piętra czy z piętra niżej?
- Ależ prosze wejść, proszę - odpowiedziała tak jak odpowiedziałoby 99% gospodyń domowych.
Powyższy przykład żywcem wziąłem ze szkoleń wywiadu izraelskiego. Jest skuteczny, a niemalże każde słowo w mojej wypowiedzi ma swój cel, czego nie muszę wyjaśniać osobom mającym jako takie pojęcie o socjotechnice.


MORDERSTWO
Udaliśmy się od razu na balkon, pani poszła przodem.
Sprawdziliśmy jaki jest widok, po czym pani wyszła przede mną i właśnie wtedy wykorzystałem okazję by dorwać ją od tyłu i przystawić spluwę prostopadle do głowy (przy skroni). Miało wyglądać jak samobójstwo.
Szybki strzał, kula przechodzi na wylot i ląduje w ścianie.
Kobieta pada martwa na znak krzyża.
Pistolet wkładam w jej dłoń.
Krew pobrudziła mi ubranie. Wyciągam zapasowe. Stare wkładam do plecaka. Końcówką koszulki delikatnie odkręcam kurek w kranie i myję ochlapaną twarz. Wycieram się o białą koszulkę, dokładnie sprawdzam czy nie zostawiłem śladów krwi.
Z plecaka wyciągam gumową klawiaturę (są takie:), podłączam do jej komputera, piszę "Wybaczcie, nie mam sił by dłużej żyć". Drukuję, kładę kartkę na stole, odłączam klawiaturę, z powrotem podłączam jej. Wszystko robiłem w rękawiczkach, żeby nie zostawić odcisków palców.
Nasłuchując czy nikogo nie ma na klatce, mocno naciągam czapeczkę na czoło i ze schyloną głową wychodzę. Na najbliższym przystanku wsiadam do tramwaju i spokojnie odjeżdżam w siną dal.


Plan mieszkania z zaznaczeniem miejsc opisywanych w tekście.
Wszelkie nierówności i jej drobne uchybienia nie mają znaczenia dla sprawy.



1. Ciało ofiary. Skierowane ukosem w stronę balkonu.
2. Pistolet.
3. Kran.
4. Wyjście z domu.
5. Wejście na balkon.
6. Komputer, drukarka, szafa, itd...

Zadania:
Jako że poprzednia zagadka była trudna, dzisiejszą dzielę na dwie części - łatwą(A) i trudną(B).

A.
Co przemawia za tym, że nie było to samobójstwo? W jaki sposób byś to udowodnił/a ?
B.
Jesteś kryminalistykiem. Najpierw znajdź w miarę logiczne wyjaśnienie, dlaczego nie było to samobójstwo, a następnie podaj, co zbadałbyś/czemu byś się przyjrzał/co zwróciłoby twoją uwagę/itd... żeby znaleźć mordercę.
Konkretnie - jakie Kominek popełnił błędy?

Posługujcie się wyłącznie tym, co jest w tekście, niczego nie dopowiadajcie i nie nadinterpretujcie oprócz oczywistości (jak otwieranie i zamykanie drzwi, nie wszystko musialem opisac przecież). Najlepsi detektywi, podobnie jak poprzednio, zostaną wymienieni w osobnej notce i na zawsze okryci sławą.



ROZWIĄZANIE ZAGADKI: Tutaj

 

 

Zapomnij o tym blogu. Teraz piszę codziennie pod tym adresem: 
kominek.in


sobota, 16 września 2006, kominek
Zapomnij o tym blogu. Codziennie nowe teksty Kominka pojawiają się teraz na KOMINEK.IN
Komentarze
2006/09/16 23:52:16
Jedna uwaga, bo z pierwszych komentarzy, które podglądam widzę powtarzający się motyw.
Numer z OKULARAMI już nie przejdzie. Złośliwie napisałem, że je miała na sobie:)

Ci, którzy rozwiązywali zagadkę z lipca wiedza o co chodzi:)
-
2006/09/16 23:57:20
Kolejna uwaga - wkradły się małe chochliki do tekstu. Dziekuję pierwszym komentatorom za zwrócecnie uwagi co do nieścisłości w tekście (np. zapomniałem wcześniej dopisać, co zrobiłem z pistoletem:)

Myślę, że to już koniec poprawek:)
-
2006/09/16 23:59:11
Pistolet prostopadle do głowy?W takim razie kula powinna wylądować w podłodze,nie w ścianie..
-
2006/09/17 00:00:05
No przeciez kobitka jest leworęczna!!
-
2006/09/17 00:00:23
Nie wiem czy czegoś nie popieprzyłam przy wysyłaniu poprzedniego komentarza więc piszę jeszcze raz: Strzeliłeś jej w tył głowy, i to ze spluwą przyłożoną prostopadle - sama ofiara nie mogła tego zrobić.
Można by się jeszcze przyczepić do śladów krwi, w końcu część jaka powinna bryzgnąć na podłogę obok ofiary bryzgnęła na Ciebie.
-
Gość: arek, h228168.net.pulawy.pl
2006/09/17 00:00:24
Jest leworęczna więc broń nie może leżeć po jej prawej stronie. Brak krwi na podłodze w miejscu gdzie stał zabójca. Jak to było: samobójcy ściągają okulary przed zabiciem się?
-
Gość: , host-ip69-151.crowley.pl
2006/09/17 00:00:31
pedantka w brudnym fatruchu bleee
-
2006/09/17 00:01:18
no i nie trzasła sie prawą reką!!
-
2006/09/17 00:05:20
Hmm, dlaczego kobieta nie pisała "listu pożegnalnego" na kartce tylko wydrukowała, przecież osoba popełniająca samobójstwo nie myśli o tym na czym i w jaki sposób napisać ten ostatni tekst.Wiadomo że zabójca zrobił to na komputerze, żeby nie rozpoznano różności pisma, a inteligentny detektyw wziął by to pod uwagę...
-
2006/09/17 00:07:44
oddajac strzal w ten sposob musiala by byc praworeczna. niestety nie byla :P
-
2006/09/17 00:08:38
kura domowa nie pisalaby listu pozegnalnego na komputerze tylko recznie (jesli juz)
-
2006/09/17 00:09:36
Witam,
Po pierwsze, wydaje mi się, że samobójstwo z pistoletem popełniłbym w pozycji siedzącej - ale to moja hipoteza ;-)
Po drugie, kobieta leży krzyżem w kierunku balkonu - wychodziliście z balkonu i dorwałeś kobietę od tyłu, więc leży na plecach. Skoro tak, to pistolet ma w prawej ręce - a jest leworęczna.
Po trzecie - list pożegnalny napisałaby odręcznie - zwłaszcza kura domowa nie użyłaby do tego celu komputera.
Tyle moich hipotez

Pzdr.
-
2006/09/17 00:16:31
jak dla mnie dziwne jest pisanie listu pozegnalnego na komputerze. poza tym pistolet chyba wypadlby z reki po strzale
-
2006/09/17 00:16:36
Hehe podoba mi się ta uwaga o okularach, zastanawiałam się, ile osób o tym powie ;)

Kobieta wyszła przed Kominkiem z balkonu, więc podczas strzału była tyłem do balkonu. Po strzale padła do tyłu, skoro teraz jej ciało skierowane jest w stronę balkonu. Jeśli Kominek jest praworęczny, musiała dostać kulkę w prawą skroń i pistolet leży po jej prawej stronie. To błąd, jeśli jest leworęczna (nikt nie będzie zmuszał do niecodziennego wysiłku rękę, której nie używa).
Mógł ją przekręcić (czyli leży twarzą w dół), wtedy zgadzałaby się ręka. Ale nie zgadzałaby się dziura w ścianie. Mógł przełożyć pistolet, ale wtedy nie zgadzałaby się strona wlotu kuli, która, jak każdy wie, różni się wyglądem od strony jej wylotu.
-
2006/09/17 00:17:28
Odp na punkt
A. Pierwszysm i zasadniczym argumentrem jest to ze owa kobieta juz miała za soba probe sambojczą. akurat tak sie złozyło ze nikogo z jej rodizny nie było w domu,. Postanowiła sięgnąc po pistolet i poprostu zatrzeliła sie.

B.
Kobieta miala kochajcego meza oraz dziecko i z pewnoscią ie chciała ich zostawic na tym trudnym swiecie

Ja zbadałbym po pierwsze pistolet, z którego oddano strzały, nie wspomniałes Kominku to tym ze wycierałes go z odciskow palcow a to jest dużej wagi dowod i jesli byłes notowany to prędzej czy poznej po odciskach palcow znajda Cie.

Kominek nie wyczyscił broni z odciskow palcow i w ten sposob popełnił bład.

Rękawice (zalezy jakie) zostawiaja odciski palcow i mozna je rozpoznac a jasli nie4 podałes jakicgh uzywałes (gumowych czy z jaiegos innego, grubszego materiału sprawa zosaje otwarta)

A i jeszcze jedno. Po co Kominku pisałes na klawiaturze w rękawiczkach. Przecież ona była twoja i nie musiałes sie ukrywac. No oczywiscie musiałes dotknac karti w rękawicach i to oczywiscie rozumiem.
-
Gość: strofa, host-ip69-151.crowley.pl
2006/09/17 00:18:51
wszystko zalezy od tego czy jesteś praworęczny. jeśli tak to zachodząc ją od tyłu robisz jej dziurke w głowie z prawej strony a pani jest leworeczna hmm
-
Gość: contraband, h-82-177-137-108.dolsat.pl
2006/09/17 00:22:06
kobieta jest leworeczna, a strzal padl w prawa czesc glowy, pistolet lezy po jej prawej stronie.
-
Gość: , dds38.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 00:23:52
Myślę, żę 40 - sto letnia kura domowa nie umie obsługiwać się komputerem.Co pewnie potwierdzi mąż i dziecko i może to będzie potwierdzeniem, gdyż na jej klawiaturze nie będzie również jej odcisków palców. Jeśli jednak nie mialam racji to nic, mam jednak uwage dla Kominka: by zostać pochlapanym krwią musiałbyś stać po przeciwnej stronie niż pistolet, gdyż strzał oddany z tak bliska zostawi ślady tylko po stronie wylotu kuli :)
-
Gość: strofa, host-ip69-151.crowley.pl
2006/09/17 00:24:15
... i to co pisałam wcześniej, pedantki nie chodzą w brudnych fartuchach i nie strzelają sobie w łeb - połykają tabletki, z uwagi oczywiście na względy estetyczne.
-
Gość: Tragboo, chello087207146128.chello.pl
2006/09/17 00:24:43
Po 1:
brak odciskow palcow na klawiaturze
po 2:
rejest systemowy, dokladnie wykrywa czy klawiatura byla czy tez nie odlaczana i kiedy
po 3
kobieta po strzale powinna wypuscic bron i nie pasc na znak krzyza a na bok, nie poleci do przodu gdyz odrzut zrobi swoje

Dlaczego to nie bylo samobojstwo poniewaz taka stara babka nie napisala by listu na kompie tylko wlasnorecznie, nie zabila by sie w mieszkaniu bo o 13 przychodza dzieci i pierwsze zobacza cialo.
-
Gość: Emilia, lesna1-1-128-255.euro-net.pl
2006/09/17 00:24:58
Nie znam poprzednich Twoich zagadek bo jestem na tym blogu pierwszy raz, ale....
zadanie A: (+B)
Osoba chcąca popełnić samobójstwo nie kończy życia w brudnym fartuchu. Jeżeli już to raczej w kuchni a nie przy balkonie.
Za 45min. miało przyjść do domu jej dziecko. To chyba zły moment na samobójstwo.
Kobieta była leworęczna, a w której ręce trzymała broń? Poza tym... skąd gospodyni domowa by ja wzieła?
Czy umiałaby się nia posługiwac? no nie wiem.
Zwróciłabym uwage na ściane i miejsce w które uderzyła kula, na kąt odbicia/wbicia.
Zapytałabym sąsiadów czy nic nie słyszeli, albo ludzi z bloków obok czy widzieli coś z okien/balkonów?
Dlaczego akurat gumowa klawiatura? Na biurku mogą zostać ślady od klawiatury (np. jak jest lekko zakurzone) [nie, to raczej głupie].
Dlaczego odjezdrzasz w siną dal skoro jesteś jej sąsiadem?
Ludzie grający na fortemianie są raczej spokojni, poukładani... więc skąd te samobójstwo?

Jak narazie nie przychodzi mi nic logicznego do głowy. Ale będę nad tym myśleć :)


-
2006/09/17 00:28:51

Jeśli ktoś jest na blogu od niedawna i nie zna sławnej lipcowej zagadki to niech sobie zajrzy także tutaj:
kominek.blox.pl/2006/07/KRYMINALNI.html
-
Gość: , cur122.internetdsl.tpnet.pl
2006/09/17 00:29:18
Napisałeś,że kobieta jest leworęczna.Pistolet leży po prawej stronie,patrząc z miejsca wejścia z balkonu do mieszkania.
-
Gość: RyHu, bml84.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 00:30:12
A.Samobojcy pisza listy chyba raczej odrecznie
B.Sprawdzilbym czy na kartce sa odciski palcow samobojczyni
-
2006/09/17 00:31:04
ej kominku dlaczeo napisześ w planie mieszkapnia: "POKÓJ DZIECI" jak oni maja jedno dziecko cytuje: "dziecko w szkole (do 13:45)". To chyba mały lapsus. POPRAW TO bo ludzie zaczną sie czepiać
-
Gość: , cjz119.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 00:34:13
"Pistolet wkładam w jej dłonie"... raczej malo prawdopodobne ze po śmierci nadal go trzymała, a juz na pewno nie w dloniach, ale lewej rece.
-
Gość: Cosmo, cjz119.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 00:34:53
"Pistolet wkładam w jej dłonie"... raczej malo prawdopodobne ze po śmierci nadal go trzymała, a juz na pewno nie w dloniach, ale lewej rece.
-
Gość: Cosmo, cjz119.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 00:36:26
"Pistolet wkładam w jej dłonie"... raczej malo prawdopodobne ze po śmierci nadal go trzymała, a juz na pewno nie w dloniach, ale lewej rece.
-
2006/09/17 00:36:49
Jestem Piątal- Pan&Władca i wiem o co kaman!

-WSADZIŁEŚ JEJ PISTOLET DO NIE TEJ RĘKI!
Gdyby strzelała lewą ręką to kula trafiłaby koło kompa a nie nie w ścianę ;]
-Twoja sąsiadka nie pomyśli że jesteś członkiem ekipy filmowej.
-Nie będzie krwi na ścianie po stronie od której stałeś.
-Krew zostanie na zlewie (nie da się jej dokładnie usunąć).
-Gdyby babka padła na znak krzyża to pistolet raczej wypadłby jej z dłoni.(nie wiem czy jest możliwe by tak upaść ale skoro piszesz że tak upadła to może i jest ;] )
- Nie wiadomo czy jako ostatnia babka pisała na klawiaturze domowej. Równie dobrze gówniarz mógł grać w gry PC na kompie a ty huju miałbyś przypał.
-Ktoś mógłby Cię widzieć albo przez balkon albo przez okno w łazience.

To proste Kominek TY HUJU!


-
2006/09/17 00:39:31
Zmieniłem godziny powrotu do domu. Mój błąd, nie zauważyłem wcześniej. Teraz już jest ok.
-
Gość: Cosmo, cjz119.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 00:43:40
"Pistolet wkładam w jej dłonie"... raczej malo prawdopodobne ze po śmierci nadal go trzymała, a juz na pewno nie w dloniach, ale lewej rece.
-
Gość: RyHu, bml84.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 00:44:35
Jeszcze mi przyszlo na mysl, Kominek nie uzyl tlumika wiec strzal mogl zostac przez kogos uslyszany, byc moze ten ktos zapamietal godzine o ktorej uslyszal strzal. Mozna ja skonfrontowac z czasem ostatniego wydruku z komputera co jest latwe do ustalenia i okaze sie ze wydruk nastapil po strzale. A moze czas zgonu da sie stwierdzic z wystarczajaca dokladnoscia zeby udowodnic ze nastapil przed wydrukiem?
-
Gość: JB, w3cache.g.intelink.pl
2006/09/17 00:51:20
skoro baba pisala list na kompie to po kiego czorta szla do duzego pokoju ?

badania balistyczne, sposob trzymania broni przy skroni, mimo ze byla leworeczna bron jest zazwyczaj ciezka i powinna znajdowac sie w prawej dloni - po prawej stronie ciala. Komputer raczej nalezal do dziecka a nie do niej, kobiety w tym wieku ewentualnie graja w pasjansa a nie pisza list pozegnalny na kompie
-
Gość: cfan, 82.139.28.9*
2006/09/17 00:54:49
Pistolet włożyłeś do prawej ręki, a babka była leworęczna :)
Jako policjant sprawdziłbym ( zapytał dzieci zabitej ), czy czterdziestoletnia kobieta zajmująca się dziećmi i domem potrafi obsługiwać komputer; tudzież napisać i wydrukować tekst.
-
Gość: klikacz, cgg180.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 00:58:48
stara babcia nie uzywa komputera xd
-
2006/09/17 01:07:57
- upadła krzyzem na twarz, jeśli popełniałaby samobójstwo to po pierwsze nie podczas chodzenia a poza tym siła postrzału i odrzutu spowodowałaby upadek ciała raczej w bok niż w przód, następny argument popełniając sam. nie byłaby ubrana w brudny fartuch lecz raczej bardziej uroczyście :) - niech zakończenie życia ma przynajmniej godne!
- kominek nieporzebnie pokazywał się z panią na balkonie - sąsiedzi nie śpią, ktoś mógł zauważyć.
- można rozważać czy pukanie do drzwi było w rękawiczkach, raczej nie bo upał i rękawiczki podejrzane, więc jesli weźmiemy pod uwagę że drzwi pozostały niezamknięte - podejrzane! ( bo i jak bez zabierania kluczy ) to podejrzliwy kryminolog by sprawdził odciski na drzwiach; również przebieranie się koło ofiary musi spowodować pozstawienie mikroskopijnych śladów umożliwiających identyfikacje.
- cała akcja na wprost balkonu, osiedle pełne wieżowców więc niezły podgląd dla wścibskich bab balkonowych
- dlaczego na tekście porzegnalnym nie ma odcisków samobójczyni? - wpadka kominka :) poza tym przy dokładnym określeniu terminu zgonu - zgon nastąpił wcześniej niź został wydrukowany list porzegnalny - dobry informatyk ustali o której było drukowanie( zanim kominek sie przebrał, umył mijaja minuty a ciało stygnie)
- no i jeszcze kwestia leworęczności, jeśli kominek też jest leworęczny to może jeszcze ok ale jesli prawus to wpadka, kobieta leworęczna z prawej się nie zastrzeli
- to tyle co mi do głowy przychodzi, mam nadzieje że nie szukam dziury w całym ( znaczy dziura w głowie denatki to na wylot :) ) - pozdrawiam
-
Gość: Arael, cmn148.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 01:10:07
Ot chociażby list. Dwa błędy: po pierwsze nie ma na nim odcisków palców ofiary (w każdym razie wkładanie papieru do podajnika drukarki zostawia inny rozkład niż wzięcie do ręki pojedynczej kartki), do tego (tym bardziej tak krótki) list prawdopodobnie zostałby napisany odręcznie - mało prawdopodobne żeby nie znalazło się nic do pisania...
-
Gość: Stasio, xdsl-7089.wroclaw.dialog.net.pl
2006/09/17 01:10:49
Przy takim strzale krew leci proste w strone komputera :] Jesli nie odlozysz klawaitury idealnie na swoje miejsce to bedzie slad, ze ktos ja ruszal po strzale. Taki slad, jak sie maluje sprayem i zostawia jakis szablon. Tutaj farba jest krew a szablonem klawiatura :]

skad gospodyni miala pistolet ?
-
2006/09/17 01:12:58
Pierwsza i najważniejsza sprawa. Ofiara nie będzie miała śladów prochu na rękach (a te się pojawiają zawsze na ręce po strzale). To już od razu skreśla możliwość samobójstwa.
-
Gość: zack, cov122.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 01:15:57
jeżeli nie obróciła się podczas upadku, a pistolet leży po jej prawej stronie, to to jest ten błąd, ponieważ jest leworęczna.
-
2006/09/17 01:17:45
-Dziwne. kto się zabija tuz przed powrotem bliskich do domu? (za pół godziny wraca jej mąż)
- nie mam pewności: w której dłoni ma ten pistolet? niedokładnie podałes ułozenie ciała(mniejsza o to). W razie nieprawidłowości kazdy by zauważył.
-Popełniła samobójstwo w brudnym fartuchu? ok może i tak. Ale nie siadała by tak ubrana do kompa raczej.
-poza tym, że samobójcy nie piszą listów pożegnalnych na kompie, tym bardziej kura domowa (sfrustrowany programista może i by napisał ;) )
-Powinna miec ślady prochu na dłoni z ktorej strzelała. Jak nie ma to ktos ją zabił.
-
Gość: Witoldo, chello087207052186.chello.pl
2006/09/17 01:21:37
No oczywiście chodzi o to, że kobieta nie będzie miała na dłoni śladów prochu. Gdyby sobie strzeliła sama w łeb to by miała. No i dlatego to nie mogło być samobójstwo.
-
Gość: pavl, aame114.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 01:26:54
jak babka miał by sobie strzelić prostopadle w tył głowy - no chyba że jakoś rykoszetem
-
2006/09/17 01:29:12
Zapomniałem jeszcze o paru rzeczach.
1. Przy strzale z pistoletu krew przy wlocie kuli nie sika tak żeby ubrudziła twarz mordercy i ręce. Pocisk nie był rozsadzający (dum-dum) ponieważ kula przeszła na wylot i utkwiła w ścianie.
2. Kolejna sprawa to odgłos strzału. Na blokowiskach sąsiedzi słyną z tego, że każdy dziwny odgłos muszą wyszpiegować szybko dowiedzieć się co się dzieje u sąsiada, więc głośny strzał z pewnością wzbudzi zainteresowanie ciekawskich. (To trochę na siłę, ale zawsze jest taka możliwość)
3. Jeżeli punkt 6 na planie to szafa zajmująca całą powierzchnię tej strony pokoju, to pocisk za Chiny ludowe nie mógł trafić w ścianę tylko musiał w tą szafę.
4. Jeśli jesteś praworęczny i chcesz strzelić w skroń osoby stojącej PRZED tobą to trafisz w przeciwną stronę głowy niż osoba leworęczna która by chciała się zabić. (wlot kuli by był z prawej strony głowy denatki a nie z lewej.

To chyba już na tyle.
-
2006/09/17 01:29:15
Mam tylko jedno skojarzenie, jesli samobojstwo to pierwsze czego bym szukał a o czym chyba zapomniales to slad prochu na dloniach ofiary po strzale. Zastanowilbym sie tez nad miejscem w jakim sa zwolki, nie znam statystyk, bardziej spodziewalbym sie kogos siedzacego w fotelu, wbrew pozorom, ze ktos targa sie na swoje zycie to nie chce sie zeby bolalo, to moja interpretacja
-
2006/09/17 01:36:58
hmm...:
- gdy ktos strzela sobie w głowe, robi to raczej na siedzaco, (przynajmniej ja bym tak zrobil, bo na filmach z tak robia).
- kominek ruscy sprzedali Ci tłumik do tego gnata? byles w mieszkaniu conajmniej 20 minut, do mnie sasiad by przyszedl po 2 jakby uslyszal wystrzal.
- kto napisałby ostatnie słowa w życiu na kompie? Ja wolałbym sie wysilic ręcznie..
- hmm oglądałem 1,5 tyg temu serial "Kryminalne Tajemnice Los Angeles" wsadzili kolesia bo znalezli krew w syfonie, sedzia uznal to za dowód w sprawie i go wsadzil... Bo jak wiemy trupy sie nie myja
-
Gość: krzychoo, 14.236.spine.pl
2006/09/17 01:47:12
Kobieta leworęczna, pistolet po prawej stronie ciała (morderstwa dokonałeś, kiedy wracaliście z balkonu).
-
Gość: kwik, router.tvgawex.pl
2006/09/17 01:48:41
Kominek puknął ją w prawą skroń, bo capnął ją od tyłu, i jak większość bydlątek praworęczny jest. Kobitka natomiast leworęczną była, więc strzeliłaby sobie w lewą skroń.
-
2006/09/17 01:51:34
a żeby wejśc do wc trzeba wyjśc z mieszkania?
-
Gość: kwik, router.tvgawex.pl
2006/09/17 02:01:01
Uzupełnienie:
Wracając z balkonu kobieta leży głową na południe planu, więc jej lewa ręka jest na wschodzie, kominek wtopił natomiast wciskając jej broń w prawą rękę. Babsztyl padł na twarz, bo kominek był za nią, więc nie mogła paść na plecy. Tu też coś nie gra, bo skoro leży na brzuchu, to dlaczego gun leży w okolicy stóp? Na miejscu kominka umyłbym też łapska w kuchni, bo troche niebezpiecznie jest popierdalać po klatce schodowej z okrwawioną gębą. Swoją drogą, to w jakich wieżowcach do kibla chodzi się na zewnątrz mieszkania?
-
2006/09/17 02:05:21
Za tym, że nie było to samobójstwo przemawia to, że:
- Byla ubrana w brudny fartuch zamiast jakiegos normalnego ubrania, jej ubior sugeruje moim zdaniem morderstwo
-Wydruk z komputera (zamiast zwyklej kartki papieru)
-to ze byla leworeczna a ty mogles zastrzelic ja prawa reka i wtedy kula bylaby w ścianie na przeciwko

Błędy:
-Odglos strzału mógł zaniepokoic sasiadow, mogli wyjrzec przez okno lub przez wizjer w drzwiach i cie rozpoznac po czapeczce, zawiadomic policje (trza bylo tlumik zalozyc :))
-Zostawiles drzwi otwarte (nie zamkniete na zamek), to też może wzbudzić podejrzenia policjantów i zadecydowac ze byla to jednak zbrodnia
-Wiedzac ze maz wroci zaledwie 30 min od popelnienia zbrodni bylo ryzykiem dokonywanie zbrodni majac tak malo czasu na zatarcie sladow, przebranie sie etc.

PS. Pewnie wszystko zle, ale niezla zabawa ;) Pozdro
-
Gość: , ejq34.internetdsl.tpnet.pl
2006/09/17 02:05:35
Pistolet leży po prawej stronie kobiety, a ona jest leworęczna. Jeśli leży na brzuchu, to niby się zgadza, ale ona z balkonu wychodziła, więc powinna być skierowana w drugą stronę.
-
2006/09/17 02:10:59
tey po pierwsze włosy...mógł ci wypasc no i co z DNA ;]Dwa własno recznie pisze sie listy pozegnalne tak (teoretycznie) kura domowa nie potrafi włączyc komputera ;]
Po trzy skoro kobieta otwarła drzwi to kurde jak wyjdziesz to kto je zamknie? ;]
-
2006/09/17 02:13:42
babka była leworęczna, wiec zdupczyłeś strzelając do niej w prawą skron (broń po prawej stronie ciała) jakby chciała popełnić samobujstwo raczej urzyła by lewej ręki.

miałbym też zastrzezenia co do listu porzegnalnego... Samobujcy (zazwyczaj) listy pożeganalne piszą odręcznie, i chyba powinno być w nim troche więcej treści np. wyjasnień czemu i/lub ostatnie słowa do męża i dzieci.

jednym słowem dałeś dupy;) Zobaczymy co za morderstwo doskonałe wymyślisz.
-
2006/09/17 02:14:31
jako ze osoba nerwowa ktory zazywa leki, prawdopodobnie wdupcylaby kilka tabletek przed tym jak strzelilaby sobie w leb. a po nich ani sladu. i moze jezeli byla to zwykla krystyna z gazowni to skad wzielaby pistolet? do samobojstwa nie potrzeba pistoletu, moglaby skoczyc a pieniadze ktore mialaby wydac na pistolet zostawilaby dla dzieci ;p w koncu mieszka conajmniej na 1 pietrze ;p tak w ogole to kurwa oszukujesz ludzi bo pisales kiedys ze nawet gdy nie napiszesz jednego dnia notki, to nastepnego to nadrabiasz, gowno prawda bo ukazuje sie jedna notka na kilka dni. ciebie to chuj interesuje bo jestem dla ciebie zwyklym chujem i pedalem, ale badz pewny ze dla mnie tez nim jestes. a co do zagadki to jestem ciekaw rozwiazania ;d
-
Gość: nadiezda, cgl53.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 02:19:21
takie moje luźne uwagi i przemyślenia: według rysunku wc jest na zewnątrz mieszkania, czyżby ogólnodostępne?? ktoś mógłby w takim razie zobaczyć mordercę... po 2. pytanie skąd kobieta miała broń i... dlaczego wciąż ją trzyma, skoro celując i strzelając sobie w skroń powinna była ją upuscić... poza tym, zbyt blisko balkonu, może według rysunku pod kątem, ale według mnie istnieje prawdopodobieństwo, iż ktoś z balkonu z sąsiedniego bloku mógłby tobaczyć całe zajście, i następna moja wątpliwość... skoro morderca i ofiara razem wyszli na balkon zobaczyć widok, znów ewentualność, że ktoś z sąsiadów widział mordercę na balkonie... a poza tym... skoro kobieta w wyniku domniemanej depresji (z listu by wynikało) popełniła samobójstwo, to po jaką cholerę jej pistolet potrzebny, skoro to 6 piętro? Ja bym skoczyła... po najprostrzej linii oporu... co do listu, to w komputerze zostają ślady co do drukowania czegoś-czasu, czy chociażby zapisywania czy pisania czegoś, kiedy jakiś tekst został wydrukowany, napisany... porównano by godzinę zgonu i drukowania listu i wyszłoby, że list został napisany i wydrukowany po jej śmierci... następnie... odgłos strzału... ktoś by to usłyszał i zwrócił na to uwagę... jeżeli chodzi o to w jaki sposób upadła kobieta przerasta mnie, ale czuję, że ma jakiś sens i cel i tu też może tkwić haczyk... poza ty, co do obmywania się z krwi... resztki krwi, które zostały na umywalce można wykryć... chociaż morcerca opłukał umywalkę... wciąż męczy mnie to ciche osiedle i odgłos strzału... oraz tak mało czasu (całe 30 min. na morderstwo, przebranie się i umycie, pisanie i drukowanie... po wystrzale, który zwróciłby czyjąś uwagę morderca miał za mało czasu... ehh... poczekam do rozwiązania zagadki...


pozdrawiam
-
2006/09/17 02:44:40
Jak na mój gust to wpadłbyś z tą klawiaturą ponieważ, 40-letnia gospodyni domowa nie urzywa komputera a jesli nawet to tylko myszke no i nawet nie bylo by jej sladów palców na tej jej klawiaturze, a napis sam by sie nie zrobił.
P.S. to moj pierwszy koment :P
-
Gość: min, nat-pra.aster.pl
2006/09/17 02:46:27
1.Brudny fartuch nie bardzo pasuje do stroju samobójcy. Postanowiła się zabić myjąc wannę albo gotując parowki?
2. Skąd kura domowa ma klamkę? To nie takie proste. Nie wystarczy pójść na stadion i popytać ruskich o żelazo..
3.Błąd kominka to zapewne własna klawiatura. Wystarczy sprawdzić odciski palców na klawiszach, które musiałaby nacisnąć żeby napisać list i na 99% wiadomo ze nie ona go pisała.
4. Skoro raz nie miała odwagi się zabić to, czemu teraz miałaby mieć?
5. Należy założyć (przynajmniej na początku śledztwa) ze morderca najprawdopodobniej zna ofiarę, bo nie było włamania
6. Kominek strzelił ze złej strony (prawej) i włożył pistolet w złą rękę (baba jest leworęczna a zabójca będzie praworęczny).
7. Czapki chyba zapomniał zmienić. Krew będzie widoczna w ultrafiolecie.
8. Drukowanie: napewno jest gdzieś informacja, o której godzinie drukowano. Trzeba to porównać z zeznaniami świadków, którzy słyszeli wystrzał. Trochę kominkowi zajęło przebieranie i mycie wiec będą nieścisłości.
-
Gość: moro, 193.151.48.13*
2006/09/17 02:50:54
Nie bylo to samobojstwo, poniewaz czlowiek napisalby kartke dla rodziny, a nie na kompie opisywal :)
-
Gość: tomahawk, host-d9ada26b.elsat.net.pl
2006/09/17 02:52:18
1. może mi się zdaje ale broń jest po złej stronie (jeśli dobrze zrozumiałem to ma skierowane nogi w strone balkonu i leży na brzuchu) leworęczna osoba strzeliła by se w łeb w lewą skroń, a broń leży po prawej stronie

1a. ty o ile jesteś praworęczny na 99.7% strzeliłbyś jej w prawą skroń a dalej to patrz punkt wyżej

2. w ameryce (nie wiem jak u nas) stosuje się specyfiki które po spryskaniu pomieszczenia i naświatlaniu prominiami UV dają znać gdzie były ślady krwii, w tym na zlewie/umywalce w którym się myłeś

3. skoro krew cię ochlapała to ochlapała też sporą część pokoju ale w miejscu w którym stałeś (i za tobą) nie będzie śladów krwii

chyba wszystko
-
Gość: , ewc22.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 03:08:33
no to..hmm..jak mogla sie zabic jezeli jest leworeczna, a pistolet lezy po prawej stronie, po co by miala zabijac sie prawa reka jak lepeij jej pewnie lewa...
-
Gość: Arct, 82.160.92.3*
2006/09/17 03:20:25
Osoba leworęczna popelnilaby samobojstwo korzystajac z tej wlasnie reki, pistolet lezal natomiast po jej prawej stronie.
-
Gość: Jon, karol.net.autocom.pl
2006/09/17 03:20:47
Heh, zanim załapałem napisałem wszystko to - co poniżej, a to moim zdaniem dosyć ważne "szczegóły". Anyway, wsadziłeś pistolet W ZŁĄ ŁAPĘ. Napisałeś, że jest leworęczna, a skoro zginęła tyłem do balkonu to pistolet leży w jej prawej ręce.

a) Jak już ktoś napisał - Nie wiemy, co się stało z jej okularami.

b) Najbardziej oczywista sprawa - typowej kury domowej nie stać na broń, nie posiada również żadnych dojść by ową na czarno załatwić. W takiej sytuacji każda pizda [samobójca] wybrałby balkon.

Ogólnodostępny, śmierć szybka i chyba bezbolesna. Krótkie, ciche plask i ma się spokój.

c) Pokazałeś się z nią na balkonie. Jeśli tylko ktoś to widział, i to zezna - już będzie pewne, że to nie było samobójstwo. Podobnie jeśli ktoś zobaczyłby Cię wychodzącego\wchodzącego do jej mieszkania. Zaczęłoby się dochodzenie, a wtedy leżysz.

d) Oczy. Miała zamknięte, czy otwarte oczy? Zapewne otwarte. A samobójcy zamykają oczy przed śmiercią. Nie chcą na to patrzeć.

e) Przedewszystkim, samobójcy piszą listy odręcznie, NIGDY na komputerze. A już na pewno nie 40 letnie kury domowe.

f) Ta kobieta chyba Cię widywała czasem [jeśli mieszkacie w jednym bloku]?Rozpoznałaby Cię.

g) Umyłeś twarz z krwi. Ślady pozostałyby w wannie. A trupy raczej nie myją sobie rąk.

h) Włókna z koszulki zostałyby na kurkach w łazience. Gdyby to była hameryka, to ludzie z laboratoriów FBI zapewne zdjęli by z owych fragmenty DNA, a je z kolei dopasowali do któregoś z podejrzanych. Gdyby tylko zrobili Ci test - leżałbyś na całej linii.

i) Byłbyś jedną z pierwszych przesłuchiwanych osób. Masz alibi?

Z uwag ogólnych:

Przestępstwo doskonałe nie istnieje - istnieje tylko takie, które pozwala zminimalizować ryzyko bycia złapanym.

Jakie? Przedewszystkim, morderstwo. Nie należy nawet próbować tworzyć iluzji, pozostawiać złudzeń, że coś było samobójstwem - bo to zwyczajnie się nie sprawdza. Musi być jasne, że było to morderstwo. Ofiara nie może Cię wpuścić do mieszkania sama - lub po tym, gdy to zrobi, musisz odpowiednio spreparować włamanie. MUSZĄ być ślady włamania, w środku z kolei ślady walki [Trzeba dokładnie przemyśleć jak przebiegała ww. rzekoma walka, odpowiednio potłuc ofiarę, poprzewracać szafki, pozbijać wazony i tak dalej.]. Inaczej jednym z pierwszych założeń policji będzie, że ofiara tego kogoś znała. Pierwszym podejrzanym będzie mąż, kolejnymi - sąsiedzi. Gdy stałoby się jasne, że za nią nie przepadałeś - stałbyś się jednym z podejrzanych. I wtedy już miałbyś przesrane.

Wracając do tego co mówiłem - Ślady walki, włamania sugerowałyby - że ataku dokonał ktoś obcy, losowy, nieznający ofiary. Wtedy pozostałoby ustalenie motywu. Splądrowanie mieszkania, przywłaszczenie sobie drogich przedmiotów, itd. - to pozwoli man in blue wysnuć tezę, że było to włamanie\napad rabunkowy. Nas interesuje raczej to pierwsze, bo mało kto napada średnio\mało zamożną rodzinę.

Tak więc najlepiej upozorować włamanie do rzekomo pustego mieszkania [gdy wszyscy są w pracy], w momencie gdy niedoszły złodziej trafia na lokatorkę dochodzi do szamotaniny, walki, po czym:

a) Ofiara zostaje wypchnięta [podczas szarpaniny] z okna. [Wyjście chyba najlepsze]

b) Włamywacz w akcie desperacji wyjmuje nóż. Kilka pchnięć [pomiędzy żebra, w okolicy środka klatki piersiowej] najlepiej połączonych z zatkaniem ust drugą ręką powinno dać właściwy efekt.

Nóż jest bronią ogólniedostępną [najlepsiejszy byłby nóż z rodziny motylków], pchnięcia pozwolą przypuścić, że był to zwykły plebs [oni nie zadają bardziej wyrafinowanych cięć], nie gotowy na zabijanie.

Przy tym wszystkim nie można pozwolić, by Cię podrapała, szczypała, itd - ślady Twojego naskórka pod jej paznokciami mogą być duużym problemem.

Potem pozostaje nawiać z łupem, pozbyć się go gdzieś i najtrudniejsze - załatwić sobie porządne alibi. Wtedy jesteś już bezpieczny. Chyba :)
-
Gość: , host-ip97-225.crowley.pl
2006/09/17 03:38:22
Komin ale ty jesteś głupi. A ten badziewny rysunek buhahahaha dawno się tak nie uśmiałem.
-
Gość: wydłubanymiś, apc178.internetdsl.tpnet.pl
2006/09/17 03:43:54
A. Nie wiem czy dobrze kojarze, ale dłoń ofiary po śmierci w takich okolicznościach jest zaciśnięta. Czyli wynika z tego, że pistolet nie mógł być włożony w jej dłoń.
B. Ta zagadka jest bardziej zakręcona niż film Mulholland Drive.
-
Gość: Kuba Rozpruwacz, 107-224.echostar.pl
2006/09/17 03:45:05
Mozna sprawdzic czy ofiara strzelala z broni, ktora ma w reku. Jesli by tak bylo na dloni pozostalyby resztki spalonego prochu, co wykrywa sie dosc latwo specjalnym odczynnikiem. Poza tym strzeliles jej w leb stojac za nia, czyli zakladajac, ze jestes praworeczny rana wlotowa jest na prawej skroni. A ona jest leworeczna. No ale w sumie z tekstu nie wynika czy Kominek jest praworeczny czy nie. Poza tym wydaje mi sie, ze napisalaby list odrecznie, ale nie umiem tego uzasadnic. Huk wystrzalu pomijam.
-
2006/09/17 04:10:28
Po pierwsze:ofiara jest leworęczna. Część B: Przy strzałach z przystawienia (przyłożenia) na ręku osoby strzelającej powinny występować mikroślady krwi i rozerwanych tkanek ofiary. Ponadto gdyby sama oddała strzał mogłaby posiadać na ręku drobne osmaliny,drobne cząsteczki substancji pochodzących z materiału miotającego naboju,mikrodrobiny z materiału inicjującego ze spłonki, a także cząstki smaru (przy broni zakonserwowanej), krótko mówiąc:mikrodrobiny określane jako cząsteczki GSR-Gun Shot Residue-wyjaśniam dyletantom.Na dłoni strzelającego może utrzymywać się także przez kilka godzin ślad elektrograficzny trzymanego w ręku przedmiotu metalowego (w tym przypadku pistoletu).Ponadto morderca włożył ofierze w dłoń pistolet-wydaje się to mało prawdopodobne że pistolet by jej nie wypadł z dłoni przy samobójczym strzale;wprawdzie stężenie pośmiertne powstaje 2-4 godziny po śmierci,ale może też powstać zaraz po śmierci-zwykle już w samej chwili śmierci mięśnie tracą napięcie-tzw.efekt wypadającego przedmiotu, więc wątpliwe jest to aby utrzymała pistolet w ręku. To by było na tyle. Pozdrawiam Kominka serdecznie !!!!!
-
Gość: g6, 80.244.142.7*
2006/09/17 06:43:39
A1 - nie wydaje mi się żeby ktoś pisał wiadomość pożegnalną na komputerze i drukował.
A2 - z tekstu nie wynika jasno czy pistolet przyłożyłeś do prawej czy lewej skroni (w końcu byłą leworęczna więc jeśli do prawej to jest to podejrzane) oraz czy padła na brzuch czy na plecy (po której stronie ciała jest pistolet)
B - odciski palców na pistolecie
-
Gość: g6, 80.244.142.7*
2006/09/17 06:46:07
A3 - zapomniałem a to też ważne, taka osoba nie użyłaby pistoletu (bo skąd by go wzięła?) a prędzej skoczyłaby z balkonu
-
Gość: miziel, 133.7.7.2*
2006/09/17 07:32:00
kobieta była leworęczna - pistolet jest w prawej...

o starciu z pistoletu swoich odcisków pewnie zapomniałes napisać ;)

godzina stworzenia 'notki pożegnalnej' będzie późniejsza niż godzina wystrzału (wynikająca z zeznań sąsiadów - chyba nie nadinterpretuję?)

jeśli myłeś twarz to krew prawdopodobnie jest też na czapce...

ale nie bardzo widzę jak by Cię mieli namierzyć... chyba, że jakieś nitki z ubrania albo włosy by znaleźli - po przebieraniu się na pewno coś zostało.
-
Gość: , 80.244.145.40.ip.tnp.pl
2006/09/17 07:43:01
Ja strzelając sobie w łeb zrobił bym to siedząc na kanapie, lub na fotelu, na pewno nie stojąc na środku pokoju. To wg mnie wygląda już podejrzanie.
-
Gość: Ivan, ajt189.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 07:46:08
Od kiedy stare i niedołężne kury domowe umieją pisać na klawiaturze i jeszcze WYDRUKOWAĆ? Mój 40-letni wujek nawet nie wie do czego spacja służy [;

Gdybym był kryminalistykiem sprawdziłbym kto ma gumową klawiaturkę (oczywiście rewizja ^^)

Zresztą pewnie i tak zamknęliby Cię za sam wygląd xD
-
Gość: Sharkman, 217.153.134.1*
2006/09/17 07:52:02
Pani była leworęczna, a pistole jest po prawej. To nie przejdzie.
-
2006/09/17 08:02:59
po co wychodzic na balkon, aby strzelic samobója i to jeszcze strzelając sobie w łeb, jesli ktos chce strzelic samobója to bierze pierwszą lepszę kartkę i nie bawi się w pisanie na komputerze, samobójstwo to mimo wszystko spontan

dla mnie jest małe prawdopodobieństwo, że padnie na znak krzyza, balkon w blokach nie są duze, za mało miejsca, aby się spokojnie wyjebać, bazując na anatomii przypuszczam, ze wyjebałaby się do tyłu, lądując na drzwiach lub scianie

jesli zostały slady Twojej krwi na umywalce to jesteś ujebany Kominek
-
2006/09/17 08:12:04
Ja się tylko zapytać chciałam, czy aby ten kibel to na pewno ma wejście od klatki schodowej?

Skoro baba jest leworęczna, a stała tyłem do balkonu to pistolet jest po złej stronie no i to jest chyba najlepszy dowód. Leworęczni to nawet żyły na prawym ręku se podcinają. A poza tym to ja bym się przodem do okna zabijała, ale to chyba nie jest regułą.

Ktoś mógł Cię z nią widzieć na tym balkonie. Zapewne w mieszkaniu byłoby trochę naniesione piachu z butuów, może udałoby się znaleźć jakieś włosy. A w ogóle to ja się nie znam i myśleć nad tym mi się nie chce.
-
2006/09/17 08:22:15
Miałeś rękawiczki jak ją zabijałeś?? Bo jak nie to odciski palców zostały na pistolecie.
-
2006/09/17 08:43:21
babka leworęczna a ty wkładasz pistolet w prawą rękę? [wg rysunku]czyli pewnie też strzał był z prawej strony [prawa skroń]
coś nie ten
no dobra, ale to było łatwe, teraz next,

wiec nawet jeśłiby strzeliła prawą ręką,ciężko byłoby jej utrzymać broń i dodatkowo strzelic prosto, tak, aby zabić się [wielu chcących zabić się w ten sposób niestety przeżywa]


kartka wydrukowana po samobójstwie? [da się jakos sprawdzićkiedy było drukowane?]


a wogóle ide spac
-
2006/09/17 08:53:36
*po pierwsze kobieta niekoniecznie musi umiec obslugiwac komputer jako ze jest starsza osoba. to mogloby rzucic podejrzenie ze to nie ona, albo samo to ze na klawiaturze nie ma jej odciskow.
*po drugie motyw z rekawiczkami podales dopiero przy kwestii klawiatury.
kobieta lekko zdziwilaby sie ujrzawszy mezczyzne przed jej dzwiami w rekawiczkach a przed jej zabiciem nie mialbys czasu ich zalozyc wiec na pistolecie bylyby slady.
*po trzecie.. wychodzilbyc na balkon jezeli istanialoby prawdopodobienstwo ze ktos Cie zauwazy?
-
Gość: borys..., gl95-28.master.pl
2006/09/17 09:02:10
strzal = hałas ... tak ze lipa :) i jeszcze to ze kobieta jest leworeczna .. a pistolet ma w prawej skoro odchodzac od balkonu strzelała :) dobry jestem ;) ?
jak cos jeszcze znajde to napisze pozdro
-
Gość: , civ131.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 09:04:00
Nie widzde komentarzy innych, ale pierwsza rzecz budzaca watpilwosci to pistolet. Jaka gospodyni domowa uzywa broni zeby sie zabic? Prochy, ciecie zyl to rozumiem, ale zeby kupic bron to nie taka latwa sprawa. Poza tym kury domowe nienawidza broni, nie wiem dlaczego...
Drugie to nie napisales z ktorej strony strzelasz Jej w skron. Jest leworeczna, wiec jesli strzeliles w prawa...;)
Trzecim tropem jest lazienka, i cos sie z tym wiaze slady rozprysku krwi. Lazisz Kominek po calym mieszkaniu i zostawiasz mikroskopijne slady krwi i wlasnego zluszczonego naskorka. W denatki lazience sie myjesz.
Ciekawe tez jest polozenie ciala, skoro planowala samobojstwo to dlaczego na srodku pokoju? nie lepeij usiasc wygodnie w fotelu?
-
2006/09/17 09:05:10
Ja to bym zwrócił uwage na to, że miała na sobie fartuch, bo dziwne wydałoby mi się to ze przy pracach domowych (np. gotowanie) wpadła nagle na pomysł samobujstwa, no chyba, że zupa była za słona...:) no i zdziwiłobym mnie też, że baba wydrukowała "Wybaczcie, nie mam sił by dłużej żyć zamiast normalnie napisać to na kartce, po co tyle fatygi??
-
2006/09/17 09:07:34
Nie napisałeś, w którym miejscu dostała kulę; mogło to być z prawej albo z lewej. Mogłeś przystawić spluwę do złej skroni. Jeśli ona jest (była) leworęczna strzeliła by sobie w łeb z lewej strony. Ty zaszedłeś ją od tyłu, złapałeś i strzeliłeś z prawej strony (jeśli jesteś praworęczny, tak byś zrobił). To moje wyjaśnienie wydaje mi się troche naciągane, ale nie wymyślę nic lepszego.
-
2006/09/17 09:08:33
cze, myśle że babsko napisałoby kartkę własnoręcznie a nie na komputerze, to takie pierwsze spostrzeżenie
-
Gość: kroy, 81.219.117.13*
2006/09/17 09:14:55
a) osoba która chciałaby popełnić samobójstwo listu pożegnalnego nie napisała by na komputerze tylko na kartce

b)wystarczyłoby sprawdzić czy przed domniemanym "samobójstwem" gospodyni nie robiła typocwych rzeczsy dla gospodyni typu gotowanie, sprzątanie oglądanie tv itp. Normalna osoba przed zabójstwem wszystko by wyłączyła i wszystkie działania w trym dniu służyłyby idealnej"egzekucji"
-
2006/09/17 09:15:26
Kobiecina była leworęczna, a z twojego opisu i planu mieszkania wynika, że palnąłeś jej w prawą skroń i również z jej prawej umieściłeś pistolet. Nie pasuje mi też ten szczegół o prostopadłym przystawieniu lufy do skroni... mhy... próbuję na sucho;) i wychodzi mi, że to by było troszkę niewygodne. Ja bym chyba opuściła rękę pod lekkim kątem w dół, albo przechyliłabym lekko głowę (żeby zachować kąt prostopadły). W obu przypadkach kula wbiłaby się wyżej w ścianę lub w sufit. No nie wiem, pewnie to nie ma znaczenia.
Poza tym czy samobójczyni nie wolałaby patrzeć w okno przed śmiercią.
Nie pasuje mi też fakt, że ona pada jak długa na znak krzyża. Pamiętasz scenę z "Adwokata diabła" kiedy Keanu strzela sobie w łeb? On tam tak pięknie leci w bok.
Jeśli przyjmiemy, że wszystko odbyło się tak jak na załączonym obrazku, to pewnie kawałki jej mózgu bryznęły na ścianę, komputer, drukarkę i na to miejsce na stole, w którym położyłeś list pożegnalny. Wychodzi na to, że krew jest pod kartką, a to w prosty sposób dowodzi, że została tam położona już po całej akcji.
Biorę też pod uwagę względy estetyczne oraz kobiecą naturę i zakładam, że samobójczyni przygotowując się do tej wielkiej chwili zmieniłaby brudny fartuch na coś czystego. Poza tym jeżeli miała pod ręką tak czysty i łatwy sposób jakim jest przedawkowanie leków uspokajających, to niedorzecznym wydaje mi się fakt, że zawracała sobie tyłek kupowaniem broni. To tyle.
Powyższe szczegóły dowodzą moim zdaniem, że było to morderstwo, ale nie potrafię wyobrazić sobie w jaki sposób mogłyby doprowadzić do mordercy.
Wygrałam złote kalesony?
-
Gość: , host-217-172-254-129.lodz.mm.pl
2006/09/17 09:16:20
"Wycieram się o białą koszulkę"
jesli to byla twoja to wszystko OK :)
lecz jesli to byla przypadkowo znaleziona w łazience naprzyklad z prania... :P no to raczej oczywiste ze Pani domu by sie w nia nie wytarła.. a mąż i dziecko tym bardziej bo sraja ze strachu na sama mysl o tym :)

inna opcja to taka ze pokuj jest za jasny :) typu balkon :) otworzony jeszcze...
ja osobiscie wolal bym taki manewr zrobic w łazience... mniej syfu zostawic to po raz
a po 2 to w ciemnosci siedziec zeby nic nie widziec...

i trzecia sprawa czy kominek jest prawo czy lewo reczny.... bo jak dorwal ja od tylu i jest prawo reczny to wiadomo ze capnol ja z prawej strony a ona jest lewo reczna... :P
choc z drugiej strony sadze ze kominek debilem nie jest :)

inna sprawa... myslalem nad tym... ze dobrze ze dziecko zwlok nie znjadzie.. :)
lecz... to ze maz je znajdzie tez nie jest ciekawa sprawa... jak sie oglada te wszystkie filmy (w11 , detektywi) to tam nigdy chyba zwlok nie znajduje ktos bliski... :)

a sprawdzic trzeba czy nikt nie widzial ludzi na balkonie pani Kury

i raczej mozna sprawdzic czy wiadomosc na kompie byla napisana przez pania Kure
:) i to wszystko wyjasni... oczywiscie na komputerze :) jakie klawisze byly ostatnio przez nia tykane :)
no i.... kartka z komputerka... chybaz zart :) albo nie umiala pisac albo edlugopisu nie miala pod reka buehehe :)

no coz juz chyba nic nie wymysle :) pozdro
-
2006/09/17 09:29:10
jaaaaaa dziecinnie proste:) kobieta leworeczna , pistolet lezy przy jej prawej dłoni. pozdro kominek
-
Gość: ek, host002.ip-p12.gni.pl
2006/09/17 09:29:34
kilka spraw nieco niepokojących, w kolejności wg ich ważności powiedzmy:

1. kobieta jest leworęczna, więc jeśli padła na plecy, to znaczy że włożyłeś jej pistolet w nie tą rękę. jeśli na twarz, to wszystko zgodnie.
2. jeśli twarz i ubranie miałeś ochlapane krwią, dlaczego czapka nie miałaby również być ochlapana (chyba że i czapkę miałeś w 2 sztukach)
3. pomysł z drukowaniem pożegnania... cóż, lepiej taki niż wcale, chociaż wzbudza podejrzenia... nie mam myśli samobójczych więc dopiero teraz stawiam się w pozycji ofiary... - napisałabym pożegnanie odręcznie.
-
Gość: Host, chello087206192010.chello.pl
2006/09/17 09:32:18
Kominie po pierwsze :gospodyni domowa raczej by napisała na kartce papieru długopisem a nie jeszcze czekałaby na
wydruk listu (list osoby popełniającej samobójstwo byłby skierowany bezpośrednio do domowników ).
Po drugie : Widząc drogę od ciała do łazienki łatwo o zrobienie sladów
Więcej błędów nie widze
-
2006/09/17 09:39:26
Moim skromnym zdaniem chodzi o to, że jeżeli ty byłeś cały upierdolony we krwi to dlaczego ona nie jest ? xD No i na pistolecie są twoje odciski palców :) A na planie wygląda jakby miała pistolet w prawej ręce a jest mańkutem :)

Pozdrawiam
-
2006/09/17 09:41:11
Witam
A więc znalazłem kilka rzeczy które wskazują iż nie było to samobójstwo :

- po pierwsze co jak co, ale chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie popełnia samobójstwo w brudnych fartuchu, jest nawet udowodnione że ludzie popełniający prawdziwe samobójstwo ubierają najlepsze ciuchy (a dziwne jest że ktoś pisze na komputerze list pożegnalny w fartuchu, i idzie popełnić samobójstwo, albo jeszcze inna wersja że po napisaniu listu pozegnalnego idzie po fartuch i popełnia samobójstwo ).
- większość samobójstw z pistoletem popełnianych jest na siedząco

A oto lista rzeczy które sknociłeś ( i również które przemawiają że nie było to samobójstwo ):
- jak już wcześniej wspominałem fartuch, świadczy on iż osoba tak naprawdę przebywała w kuchni, a jak widzimi została zabita przy balkonie. Daje to pewne nadzieję iż może ktoś był świadkiem zbrodni.
- druga sprawa to data stworzenia pliku na komputerze. Z tego co wiem możliwe jest określenie stworzenia nawet usuniętego pliku. A jak sam pisałeś najpierw poszedłeś się umyć, a więc straciłeś cenny czas ( różnica czasu pomiędzy zgonem a stworzeniem pliku będzie zbyt duża i to kolejny dowód ).
- trzeci argument, iż NIE MA TAKIEJ MOŻLIWOŚCI aby osoba która popełniła samobójstwo wciąż trzymała pistolet w ręku. Przy śmierci mózgu następują samoistne skurcze, a jeżeli do tego dodamy zasadę zachowania pędu ( inaczej mówiąc na pistolet działa również siła która wytrąca pistolet w przeciwnym kierunku do naboju ) to staje się jasnym iż ktoś podrzucił pistolet.
- no i aby Cię odnaleźć zwróciłbym uwagę zarówno na świadków wydarzenia ( w końcu działo to się przed balkonem ) oraz na to, że pistolet pochodził od Ruskich .

Pozdrawiam
-
2006/09/17 09:42:21
Leworęczna?? Postrzał bzy prawej. Jako profesjonalista powinieneś postrzelić z lewej, skoro wiedziałeś o jej leworęczności.
Strzał z przyłożenia?? Nie będzie na jej rękach drobin prochu, osmaleń, krwi czy tkanek...
I generalna zasada – chociaż jak niektórzy twierdzą, nie we wszystkich wypadkach się sprawdza – śp. nie powinna mieć w ręki broni (stężenie pośmiertne), jeżeli trzyma – świadczy to o próbie upozorowania samobójstwa.
List – powinien być odręczny (jak testament), brak na nim odcisków palców denatki.
Więcej nie trzeba, żeby wykazać, że była to nieudolna próba upozorowania samobójstwa.
-
Gość: Król Maciuś 1, chello212186151008.chello.pl
2006/09/17 09:47:47
Punkt A:
Jeżeli ktoś popełnia samobójstwo w ten sposób to na pewno po tym jak upadnie nie bedzie nadal trzymał pistoletu w dłoni, a Ty jej włożyłeś:)- niemożliwe. Niemożliwe też jest, żeby samobójca potrafił przyłożyć sobie pistolet prostopadle do skroni i pociągnać za spust - wg mojego rozumowania i Discovery Channel też nie da rady (podobno palec skazujący nie ma tyle siły w takiej pozycji, żeby nacisnąć za spust). Jeszcze Kominku nie napisałeś, w którą skroń strzelałeś. Obyś strzelał w lewą, ale niewiado czy Ty też wiedziałeś, że ona jest leworęczna czy tylko opisałeś cechy kobiety dla nas, czytelników. Jednak po rysunku, widać,że włożyłeś jej pistolet w lewą rekę, to i pewnie strzelałeś w lewą skroń.
Pyt B:
Gdybym ja popełnił samobója i napisał jakiś list z przyzwyczajenia podpisałbym się, tak myśle. A tak w ogóle daleś dupy Kominek, że wyszedłeś na balkon. Daję głowe, że o 13 h na bank ktoś Cię z nią widział. I nie wierze, że nie zostawiłeś, żadnego włosa w mieszkaniu, jeśli nie miałeś kominiarki, tylko czapkę z daszkiem, a w zlewie i tak są ślady krwi nawet jak ją zmyłeś.
Ot, co myśle na ten temat. A teraz musze spadać na uczelnię. Viel Spass!!
-
2006/09/17 09:52:15
pozwól jej żyć
-
Gość: Emilia, lesna1-1-128-255.euro-net.pl
2006/09/17 10:07:00
hm, zastanawia mnie ten brak makijażu.. Kobieta chcąca zakończyć swoje życie zapewne chciałaby ładnie wyglądać ... (no ale ja też wolałabym być bez ;) )
podejrzewałabym męża który mogl wcześniej wrocić z pracy i zataic to przed policją ;)
OK. czekam na rozwiązanie
-
2006/09/17 10:09:46
Dodatek do tego co napisałem wczoraj.
Zakładając, że jednak strzał spowodował znaczne tryśnięcie krwi to wówczas powinna mieć ją na rękach niedoszła samobójczyni. Z opisu jednak wynika, że jej ręce są czyste co wyklucza samobójstwo.
-
2006/09/17 10:11:19
Nie wiem czy denatka lezy na brzuchu czy na plechach?jak na plechach to wsadziles pistolet nie do tej reki co trzeba-ona jest leworeczna. co do podpunktu B - musze sie zastanowic.
-
2006/09/17 10:14:37
To jest mieszkanie w bloku więc gdzie ona trzyma ten fortepian!? Nie wiem czy jesteś prawo- czy leworęczny, jeśli babka jest mańkutem a ty nie, mogłes pomylić się co do ułożenia broni na skroni. Jakies takie coś. Jej zwłoki leżą w ten sposób, że nogi ma wyciągnięte w stronę balkonu więc pistolet powinna mieć w drugiej dłoni (albo źle czytam schemat:). I kto popełnia samobójstwo patrząc na puste mieszkanie, lepiej chyba papatrzeć na świat przez balkon:) Wolałabym raczej podziwiać widoki niż oglądać sprany dywan. A tak poza tym jeśli ty ją znasz i ona cię zna to po chuja ta cała maskarada z przebierankami i tekstem o balkonie!? No, pozdrawiam ja ciebie.
-
Gość: GacGacGac, ip-80.54.189.134.eltronik.net.pl
2006/09/17 10:17:35
A/

Nie napisales w do ktorej skroni przylozyles jej pistolet, ona jest leworeczna i palnelaby sobie raczej w lewa skron, wiec jesli Kominek jest praworeczny i dziala zgodnie z instynktami to wytworzyla nam sie mala niescislosc.

Po drugie - list pozegnalny na komputerze napisalaby raczej nastolatka, ktora wziela prochy, bo rzucil ja chlopak, nie "czeterdziestoletnia kura domowa" - ta sporzadzilaby list raczej recznie...
-
Gość: , dgu121.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 10:19:19
resztki prochu od wystrzału zawsze pozostają na ręce wykonującego strzał, w tym przypadku proch pozostanie na twojej ręce a ręka kobiety będzie czysta. Stąd wiadomo że to nie bylo samobójstwo tylko morderstwo. Nie czepiając się już szczegółów z wydrukowaniem kartki po śmierci kobiety. Medycyna sądowa jest wstanie co do minuty określić od kiedy kobieta nie żyje w twoim przypadku najpierw się umyłeś posprzątałeś, przebrałeś i dopiero drukowałeś co daje ok 10-15 minut od zgonu.Ogólnie wymyślaj trudniejsze zagadki kominku.
-
Gość: Ryży Koń, nat-mo2.aster.pl
2006/09/17 10:20:44
Z balkonu wyszedłeś ZA kobietą i ty jako praworeczny (no chyba że czegoś nie wiem) przystawiłeś jej klamę do skroni. Po strzale padła z rozłożonymi rmionami. Nie pasuje mi miejsce gdzie leży pistolet. No chyba że padła na plecy. Ale to też nei za bardzo. Ogólnie wygląda to tak jakby stała twarzą do balokonu i strzeliła sobie w głowę.
-
Gość: Jarzaq, 088156032174.ols.vectranet.pl
2006/09/17 10:22:08
Nie było to samobójstwo ponieważ na gumowej klawiaturze nie ma odcisków palców ofiary. Pozdrawiam.
-
Gość: pączek, ckm50.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 10:24:20
hmm... morderca był chyba praworęczny, a przynajmniej nie podałeś, że jest inaczej, dlatego na pewno przystawił broń do prawej skroni ofiary, a kula utkwiła w ścianie po jej lewej stronie. A ta kobieta była leworęczna, więc strzeliłaby z lewej strony a kula utkwiłaby w ścianie po prawej (przynajmniej tak mi się wydaje ;) ). pozdrawiam
-
2006/09/17 10:26:51
nie napisałeś czy napastnik Kominek był praworęczny? jeśli tak, to stojąc za przyszłą denatką przystawił pistolet do jej prawej skroni, a broń, jeśli wychodziła przed napastnikiem z balkonu, znajduje się po niewłaściewj stonie.
-
Gość: pat, 213-238-122-51.adsl.inetia.pl
2006/09/17 10:26:59
Zauważalny błąd - Kobieta jest leworęczna, a pistolet leży po jej prawej stronie.
-
Gość: cyc, lesna6-72-0-127.euro-net.pl
2006/09/17 10:27:24
ja tu dwie rzeczy widze:
- brak odciskow palcow tej kobiety na kartce z listem
- brak śladów prochu na ręku (gdyby ona strzelala to by takowe pozostały)
-
Gość: nfcj, aek91.internetdsl.tpnet.pl
2006/09/17 10:37:59
hm.. skoro jest leworeczna to czemu strzela sobie prawa reka ?
-
Gość: nfcj, aek91.internetdsl.tpnet.pl
2006/09/17 10:37:59
hm.. skoro jest leworeczna to czemu strzela sobie prawa reka ?
-
Gość: monotyp, aky126.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 10:38:50
A. skoro ofiara była leworęczna to by nie zastrzeliła się trzymając pistolet w prawej ręce, tak jak jest na planie. No chyba że leży na brzuchu, wtedy pistolet trzyma w lewej ręce.
-
Gość: pat, 213-238-122-51.adsl.inetia.pl
2006/09/17 10:41:06
A co zrobiłeś z plecakiem? Mamy uznać, że go nie zapomniałeś?:)

jeśli chodzi o to, dlaczego nie bylo to morderstwo:
1 - brak odcisków palców na kalwaiturze (oczywiście na jej klawiaturze).
2 - poza tym, kto z samobojców chciałby pisać list pożegnalny na komputerze? za dużo czasu to trwa - włączyc kompa, napisać , wydrukować itd. z pewnością, spytałabym sie rodziny, czy ta kobieta w ogóle znała obsługę komputera, skoro to była "40letnia kura domowa" to może niekoniecznie, może z komputera korzystali wyłącznie pozostali członkowie rodziny.
3 - aaa, no i ten pistolet mi do niej nie pasuje, sądzę, iż taka kobieta wybrałaby inny sposób na zabicie siebie.
-
Gość: , dgu121.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 10:42:23
Jakie popełniłeś błędy:
- Proch po wystrzale pozostał na twojej ręce a nie na ofierze,
- Samobójstwo jest to przemyślany czyn i kobieta napewno by nie była ubrana w fartuch w chwili samobójstwa,
- Po Chuj to drukowałeś?? Kura domowa nie umie obsługiwać kompa!!! WIELKI BŁĄD
- Tekst wydrukowałeś paręnaście minut po zgonie, co również można wykryć,
- zostawiłeś ślady DNA na kranie który odkręcałeś koszulą mimo że miałeś na sobie rękawiczki.
- Kobieta by prędziej przedawkowała środki na uspokojenie a nie załatwiała broń od ruskich co też jest niemożliwe
- kobieta kura domowa nie umie obsługiwać broni,
- KAŻDA MATKA KOCHA SWOJE DZIECKO I NIGDY BY MU TEGO NIE CZEGOŚ CZYM JEST SAMOBÓJSTWO!!!!!
- W chwili śmierci miała mokro w majtkach, poniważ myślała że jakoś się jej zrewanżujesz za udostępnienie balkonu czego nie miała by kobieta popełniająca samobójstwo
-
Gość: Owsik, ayn146.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 10:51:22
Jedyne co mi przychodzi do głowy to to, że kobieta była leworęczna a pistolet trzyma w prawej ręce
-
2006/09/17 10:53:01
Co do punktu A nie wydaje mi sie zeby potencjalny samobojca po napisaniu ckliwego listu na komputerze pchal sie przez cale mieszkanie zeby dopiero przed balkonem strzelic sobie w lepetynke.


Uwage zwrocilbym jeszcze w ktorej rece ma bron i w ktorej skroni ma dziure : )
-
Gość: zuza, nat-bem.aster.pl
2006/09/17 10:58:56
Lubię Twoje zagadki :-)
A: Samobójca nie napisałby takiej ostatniej wiadomości do rodziny na komputerze tylko odręcznie! Wydrukowana kartka śmierdzi mordestwem na kilometr.
B: jeszcze będę myśleć, ja wymyślę- dam znać!
-
2006/09/17 10:59:44
mi nie pasuje akcja z klawiaturą, po jaką cholere pisałeś na jej kompie? mogłeś to przecież wydrukowac u siebie, a zresztą jak ktoś popełnia samobójstwo to nie pisze listu pożegnalnego na klawiaturze tylko odręcznie... i jak ją jebnąłes z pistoletu to kula poszła w ścianę nr 6 czyli do sąsiadów najpewniej.
-
2006/09/17 11:01:21
Kiedy wyszedłeś za panią z balkonu, strzeliłeś jej w prawą skroń i kiedy padła, włożyłeś pistolet do jej prawej dłoni. Ale ona przecież była leworęczna.
Po drugie wydaje mi się, że samobójcy w momencie oddania strzału raczej patrzyliby się w okno, a nie staliby do niego tyłem.
Po trzecie wyszedłeś z domu nie zamykając za sobą drzwi na klucz, a takie panie raczej zamykają drzwi na klucz gdy są w środku.
Po czwarte nigdzie nie napisałeś, że zakładasz to nowe ubranie, ale nie sądzę, że latałeś po mieście tylko w bieliźnie. Poza tym chodziłeś w koszulce, w którą wytarłeś twarz po obmywaniu krwi. Nie sądzę, że zrobiłeś to dokładnie. Czyli chodzisz w mokrej koszulce z resztkami krwi na niej.
Po piąte w tekście napisane jest "Wszystko robiłem w rękawiczkach, żeby nie zostawić odcisków palców." Nastepnie wychodzisz. Jest to sugestia, że tuż przed wyjściem zdjęłeś rękawiczki. A wtedy zostawiłbyś odciski palców na klamce.
Po szóste z rysunku jasno wynika, że łazienka jest na klatce. Kiedy poszedłeś tam, żeby się umyć, albo kiedy wracałeś stamtąd ktoś mógł cię zobaczyć.
I wreszcie po siódme myślę, że czterdziestoletnia pani raczej napisałaby odręcznie, a nie drukowałaby tego (pomijając odpowiedź na pytanieo to czy ona wie jak się obsługuje drukarkę).
To tyle
-
Gość: mizumiziu, aez146.internetdsl.tpnet.pl
2006/09/17 11:04:26
1. Pistolet lezy po zlej stronie. Jesli byla leworeczna pistolet powinien lezec po lewej.
2. Gdzie jest wejscie do WC? :)
3. Jesli ktos popelnia samobojstwo to na pewno nie na stojaco, tylko w jakims wygodnym fotelu ;)
4. Z rysunku wynika ze strzal padl obok komputera, moze na kartce powinno sie znalezc troche krwi? No ale nie ma, zostala wydrukowana po strzale.


Pozdrawiam.
-
Gość: zuza, nat-bem.aster.pl
2006/09/17 11:05:56
Przypuszczam, że pistolet włożyłeś tej miłej pani do prawej ręki...? jeśli tak to niedobrze, oj niedobrze, pani jest leworęczna, samobójstwo to to nie bylo...
-
2006/09/17 11:09:09
Jestem cienka w zagadki kryminalne,ale ten pistolet to nie z tej strony leży,ona była leworęczna.Skoro odeszliście od balkonu.
Kula w ścianie?nie w szafie ?
-
Gość: Krzysiak, proxy.net.pulawy.pl
2006/09/17 11:09:37
A więc po pierwsze to nie ma tego w tekście ale idąc za nią najprawdopodobniej przystawiłeś jej pistolet do prawej skroni a ona była leworęczna więc mamy 1 niescisłość choć niepewną bo przecież mogłeś zrobić to od lewej strony. Po drugie to napisałeś ten tekst po jej śmierci a myślę, że da się sprawdzić godzinę napisania i wydrukowania tekstu co by przemawiało na twoją niekorzyść. Po 3 mogłeś zostawić jakieś niewidoczne ślady krwi w domu które bez problemu wykryć można dzięki zastosowaniu luminolu tak więc najprawdopodobniej takie ślady wykryje się także w wannie. Nie będą to jednak jednoznaczne dowody ponieważ krew poddana działaniu luminolu nie nadaje się do badań DNA. Następny błąd to pistolety od ruskich które najprawdopodobniej nie posiadały tłumika a ty zabiłeś ją tuż przy balkonie tak więc jest duża szansa, że ktoś to widział, słyszał. Dalej zostają jeszcze okulary których mogłeś zapomnieć zdjąć a choćby w poprzedniej zagadce odegrały dużą rolę :). Narazie nic więcej do głowy mi chyba nie przychodzi...
-
Gość: fboy, siec.realestate.net.pl
2006/09/17 11:11:38
Kobieta była leworęczna. Musiał byś się nieźle nagimastykować, żeby idealnie strzelić jej w skroń, stojąc za nią, zakładając, że jesteś praworęczny.
-
Gość: cZŁOwiek, bzr149.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 11:14:07
jak leworęczna to w którą skroń ?
-
2006/09/17 11:14:59
Hmmm może zakładając że jesteś praworęczny rana wlotowa będzie po prawej stronie. Kobieta natomiast jest leworęczna i analogicznie rana powinna być po lewej. To samo ma sie z plamą krwi na ścianie.
-
Gość: Krzysiak, proxy.net.pulawy.pl
2006/09/17 11:15:06
Przyszła mi jeszcze jedna myśl dotycząca ubioru. Co prawda nie znam nawyków samobójców ale ja raczej nie chciałbym aby znaleziono mnie w brudnym faruchu. Przebrałbym się jako że była by to ostatnia rzecz jaką robię w życiu :)
-
Gość: ponker4, byi89.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 11:15:46
Po pierwsze bedzie brakowało na podłodze kropli krwi które zostały na ubraniu kominka. po drugie kobieta była leworęczna a na obrazku pokazane jest ze pstolet tkwi w prawej dłoni no chyba ze lezy twarza do ziemi ale to juz nie jest opisane w histori.
-
Gość: markuciaa, 213.199.252.6*
2006/09/17 11:16:20
A. jeżeli Kominek jest praworęczny i przyłożył broń do jej głowy po prawej stronie gdy ta się odwróciła, to już wszystko jasne, bo ona jest leworęczna i gdyby miała sama to zrobić, to przyłożyłaby pistolet do lewej skroni (czyli nie było to samobójstwo)
-
Gość: , aaki102.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 11:17:09
A od kiedy to sasiad zostal as. rezysera filmowego? Skoro sasiadka Cie zna to wykorzystaj ten fakt. Policja i tak bez tego bedzie Cie podejrzewac.

Pistolet od ruskich hmm... a nie dawali w pakiecie tlumiku? Byloby ciszej i wygodniej, tak jak w holywoodzkich filmach.

Jak wyjdziecie za tego balkonu i chcesz jej przystawic pistolet do skroni, to zrob to tak, by jakikolwiek przypadkowy 'podgladacz' obserwujacy wasz balkon nie zobaczyl tego.

Na pistolecie musi byc proch wystrzelonego pocisku, przy badaniach [dadkoskopia?] to wyjdzie, tak wiec jesli to ma byc samobojstwo to ona musi wystrzelic, niestety.

To co robisz pozniej, juz w ogole do mnie nie przemawia.. Myc sie w jej zlewie po jej smierci? ehh... oby chociaz sasiadka miala komputer i potrafila go obslugiwac. Kobiety w jej wieku czesto sa anty anty jesli chodzi o PC. Wiem po swojej matce. Rodzina od razu zauwazy ze ofiara, nagle nauczyla sie obslugiwac komputer.
-
2006/09/17 11:19:31
po co kobieta ktora chce sie zabic mialaby usiasc do komputera i ja wydrukowac?nagryzmolilaby wlasnorecznie..tak odbiegajac to nie kapuje po co ci twoja gumowa klawiatura skoro miales rekawiczki,i tak nie byloby osciskow palcow.no i wychodzac nie mogles zamknac drzwi na klucz,co w bloku raczej jest norma-chyba ze zwinales te klucze i zamknales od zewnatrz ale to by bylo chyba jeszcze bardziej podejrzane.
-
Gość: cZŁOwiek, bzr149.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 11:20:17
6 piętro i leki na uspokojenie - po co miałąby kombinować broń ruskich i strzelać sobie w łeb ? poza tym kury domowe piszące list na kompie... niby możliwe ale ...
-
Gość: cZŁOwiek, bzr149.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 11:21:47
i w którą dłoń ? to samo co ze skronią
-
2006/09/17 11:23:10
A
Pistolet lezy za daleko od ofiary, Która kura domowa korzysta z komputera??
Kto popełnia samobójstwo od tyłu strzelając sobie w skroń?? to chyba chodzi o tą kulke,ona jest leworęczna a strzał był z Prawej reki więc to chyba chodzi o kulke ale ja sie na tym nie znam.
-
2006/09/17 11:24:05
i nikt nie słyszał strzału? nic nie było o tłumiku, a sprawca Kominek, nie spieszył się i nie bał, że ktoś usłyszał i przyjdzie sprawdzić, co się stało.
poza tym jeśli stojąc tylem do balkonu, strzeliłaby kulą w regał( leworęczna babka - strzelając z prawej ręki), a nie w ścianę.
-
Gość: cZŁOwiek, bzr149.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 11:25:19
i w której ścianie jest kula ? to samo co skroń ręka i wogóle. sory ,że tak rozwlekam to pisanie na kilka części ale tak mi lepiej .
-
Gość: Magdushka, brig-cache-2.server.ntli.net
2006/09/17 11:25:59
Kominek,jak leworeczna baba zastrzelila sie prawa reka????!!!!
-
Gość: Janooo, 195.68.233.9*
2006/09/17 11:26:15
Kominek wlozyl jej pistolet do prawej reki. Jako, ze tak jak ofiara jestem osoba leworeczna wydaje mi sie, ze gdybym chcial sie zastrzelic strzelil bym trzymajac owo narzedzie w lewej rece:) Pozdrawiam
-
Gość: daro, aczh233.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 11:26:55
A może włóżyłeś jej pistolet do prawej ręki/strzeliłeś z prawej strony głowy. Dlaczego drzwi od mieszkania po twoim wyjściu były otwarte.
-
2006/09/17 11:26:59
nie znam się na samobójstwach, ale wydaje mi się, że nikt wtedy nie łazi z pistoletem przy głowie po całym mieszkaniu, raczej siedzi cicho i w zamknięciu, bez radosnego wpuszczania słoneczka i świeżego powietrza...
otwarty balkon i otwarte drzwi wejściowe mi się nie podobają, dlaczego przed śmiercią nie siedzi i nie wczytuje sie w pożegnalną kartkę, żadnych poprawek, pierwszy tekst i git... coś tu nie gra... może warto zapytać tego z dołu, zawsze siedzi w domu...
-
Gość: Magdushka, brig-cache-2.server.ntli.net
2006/09/17 11:27:10
I to jest chyba odpowiedz na Twoja zagadke!
-
Gość: Ghost, n35sw.resetnet.pl
2006/09/17 11:28:09
haha ja wiem! skoro byla leworeczna to dlaczego pistolet lezy po prawej stronie? :>
-
Gość: Huj, aum202.internetdsl.tpnet.pl
2006/09/17 11:29:21
List pozegnalny przede wszystkim bym napisal od reki
-
Gość: Ola, cmpc001-247.cnet2.gawex.pl
2006/09/17 11:29:23
Złapał ją od tyłu gdy wychodziła z balkonu, czyli leży na brzuchu, stopy skierowane do balkonu. Kominek musiał trzymać pistolet w prawej ręce i z tej strony oddać strzał. Ułożenie pistoletu na rysunku wskazuje, że wstadził broń w jej prawą rękę - kobieta jednak była leworęczna..
-
Gość: Huj, aum202.internetdsl.tpnet.pl
2006/09/17 11:30:16
Zwlaszcza ze maz niedlugo wraca z pracy, tym bardziej nie chcialo mi by sie pierdolic z komputerem
-
2006/09/17 11:32:49
A)po pierwsze, jakim sposobem kura domowa weszlaby w posiadenie pistoletu? Nawet jesli bylaby to giwera meza to nie trzymalby jej w domu. Kobieta miala juz za soba probe samobojcza.
po drugie, jesli nawet mialaby pistolet to z twojego opisu (zastrzeliles ja, gdy byla odwrocona tylem do balkonu) i z planu domu wynika, ze pistolet lezy po prawej stronie ofiary (w jej prawej dloni). Wczesniej napisales, za ofiara byla leworeczna. Ja wolalbym sie zastrzelic moja "lepsza" reka.
po trzecie, list pozegnalny pisze sie raczej odrecznie, a nie na kompie.

B)Sprawdzilbym odciski palcow na klawiaturze. Kura domowa mogla nawet w zyciu nie zagladac do kompa. Powinienes zadbac o to, zeby jej odciski znalazly sie na klawiaturze (dokladnie na literach potrzebnych do napisania listu)
Popelniles blad wychodzac na balkon razem z ofiara.Mogl was ktos widziec. Trzeba przepytac okolicznych sasiadow.
Pojawia sie tez kwestia łuski. Nie napisales co sie z nia stalo (chyba, ze byl to rewolwer, wtedy nie ma sprawy).

Jeszcze jedno mi przyszlo do glowy. W chwili gdy do niej strzelales nie miales chyba rekawiczek na sobie. Dziwnie bys wygladal w upalny dzien w rekawiczkach. Kobieta zwrocilaby na to uwage wpuszczajac cie do domu. Z tego wynika, ze mogles zostawic odciski na broni, ktora potem wlozyles w jej dlon.
-
2006/09/17 11:35:20
Jeżeli kobieta jest leworęczna, a Ty złapałes ją od tyłu i przystawiłeś pistolet do skroni, to biorąc pod uwagę, że jak większość ludzi jesteś praworęczny, przystawiłeś jej tego gnata do prawej skroni. Leworęczny człowiek miałby trudności, żeby postrzelić się w prawą stronę głowy, co jest dla mnie oczywiste. Eeee, to tyle, nic więcej mi nie przychodzi do głowy ;)
-
Gość: YoTte, 80.54.200.25*
2006/09/17 11:42:31
Osoba, ktora popelnia samobojstwo strzelajac pistoletem w glowe, opuszcza go a nie trzyma ciagle w rece.
-
Gość: taa, 83-145-182-116.cable-modem.tkk.net.pl
2006/09/17 11:46:49
chyba sie nikomu nie podoba.. mnie to nudzi
-
2006/09/17 11:49:28
Nie było to samobójstwo bo żaden z tych co chce sobie życie odebrać nie strzela sobie w tył głowy. Nie wygodne to i wogole nikt tak nie robi. A co do drugiej części to się jeszcze zastanowie:)
-
2006/09/17 11:52:23
Dlaczego kobieta swój list pożegnalny postanowiła napisać na komputerze i wydrukować? Bardziej naturalnym wydawałby sie list napisany odręcznie ale ten prawdopodobnie zdradzałby fakt że kobieta jest mańkutem. To może budzić podejrzenia które mogą nas zmusić do zbadania dowolnego pisma denatki u grafologa. Reszta jest zawarta w mojej poprzedniej notce. Czyli praworęczny zabójca, rana wlotowa po prawej, wylotowa po lewej, plama na ścianie po lewej. A powinno być na odwrót.
-
Gość: Beny, ept66.internetdsl.tpnet.pl
2006/09/17 11:53:08
1. kobieta byla leworeczna... w ktora skron strzelil kominek? z obrazka nie do konca jasno wynika w do ktorej dloni kobieta dostala pistolet.
2. kto do cholery drukuje taki list??
3. skoro wszystko bylo robione w rekawiczkach, to po co byla druga klawiatura? chyba mozna sprawdzic czy byl podlaczany nowy sprzet...
-
2006/09/17 11:53:31
Hmmm... Czy to może to, że kobieta mogła nigdy nie dotykac klawiaturki? I jeszcze jedno - nie wytarłeś śladów na pistolecie... Oraz to, że chyba ludzie nie zabijają się przy balkonie... Ktoś mógłbby to zobaczyc. Nigdzie dookoła nie było śladów krwi, bo kominek wziął wszystko na siebie... Więcej pomysłów ni mom ;]
-
Gość: YoTte, 80.54.200.25*
2006/09/17 11:55:02
Poza tym, taka starsza kobieta nie korzystalaby z komputera zeby napisac list pozegnalny. Najprawdopodobniej napisalaby go recznie.

Gdybym byl kryminalistykiem, sprawdzilbym slady butow na podlodze. Napewno slady prowadzace do WC moglyby wzbudzic podejrzenia.
-
Gość: Voytaz, bec144.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 11:55:19
Kobieta leworęczna a Ty wkładasz pistolet do jej prawej dłoni... Gdyby chciała się zajebać, wzięłaby broń do pewniejszej ręki... Czyż nie? ;) z pozycji, w jakiej ją zostawiłeś, wynika, że strzeliła w 'komputer, drukarkę, szafę itd.' Ki chuj jednak wyrzeźbił dziurę po kuli w ścianie?
Poza tym statystyczna kura domowa nie potrafi obsługiwać komputera, a co dopiero drukarki... Z tym czasem to też się, Kominku, wjebałeś. Pół godziny na taką akcję to naprawdę niedużo. Ponadto można sprawdzić, czy tekst pożegnalny został wydrukowany przed śmiercią, czy po śmierci. Jak myślisz, co wykaże ekspertyza? Trzeba było chociaż skasować plik, który drukowałeś...

Mam nadzieję, że moje przypuszczenia są słuszne. A jak nie, to chuj :) narta!

-
2006/09/17 11:56:07
Zastanawia mnie jeszcze ten kran.. Z planu domu wynika że on jest za korytarzu, poza mieszkaniem. Kominek-morderca najpierw musiał wyjść z domu żeby się umyć z krwi...

I sory, zle przeczytalam.. ten starzal nie byl w tyl glowy. nawet jak byl w skron to jak Kominkowi twarz opryskała krew?
-
Gość: martoocha, 217.153.153.21*
2006/09/17 11:56:22
kominek jezeli kobieta jest leworeczna a ty praworeczny to masz lipe,przystawiajac jej pistolet do prawej skroni,popelnilbys blad(sama strzelala by przeciez z lewej strony)
-
2006/09/17 11:57:09
Gdy kobieta i Kominek wychodzili z balkonu, ona szła przodem. Jak już została zastrzelona, to bez względu na to, czy upadłaby na plecy, czy na twarz, jej prawa dłoń zostałaby skierowana w stronę pokoju dzieci. Z rysunku wyraźnie wynika, że Kominek włożył jej pistolet właśnie w prawą dłoń, a tymczasem kobieta była leworęczna. Osoba leworęczna, gdyby naprawdę chciała popełnić samobójstwo, na pewno nie próbowałaby tego zrobić prawą ręką (nie czułaby się pewnie, a poza tym bardzo możliwe, że by chybiła).

A na co jeszcze zwróciłabym uwagę, gdybym była kryminalistykiem... wydaje mi się, że obecnie wytarcie śladów palców już nie wystarczy, żeby popełnić "zbrodnię idealną". Istnieje szereg innych metod, które pozwalają dojść do tego, kto był w danym miejscu, m.in. badanie śladów butów, pozostawione gdzie niegdzie pojedyncze włosy, zapach etc. Chociaż i one bywają zawodne :)
-
Gość: snor, 213.76.153.12*
2006/09/17 11:59:43
wlozyles pistolet w jej dlon, samobojcy ktory strzela sobie w skron po upadku na ziemie pistolet zawsze wypada z reki
-
Gość: , 83.168.106.5*
2006/09/17 12:00:23
hm... mi się wydaje że ma to coś wspólnego z drukarką - czas zgonu a godzina wydruku...
-
2006/09/17 12:01:23
Podejrzenia budzą:
Niezamknięty balkon
Kto by popełniał samobójstwo stojąc na środku pokoju ?
Ktoś mógł zauwazyc Ciebie z kobietą na balkonie, wtedy sprawa jasna, ze nie bylo to samobójstwo. Trzeba było dorwać ją od tyłu w momencie gdy szliście na balkon, a nie kiedy z niego wracaliscie. Wg. mnie to najwiekszy błąd.
-
2006/09/17 12:01:40
AA JUZ KURWA WIEMMMMMM
PROCH NA REKACH OFIARY...SKoro Ty ja zajebales to ty go masz bo po wystrzeleniu zawsze zostaje na rece ;]
-
Gość: ....kropka...., bff106.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 12:02:17
A jak ją zastrzeliłeś, to leżała na brzuchu czy na plecach??
-
2006/09/17 12:02:50
Moim zdaniem chodzi o ten pistolet.Jeżeli ktoś chce popełnić samobójstwo to nie planuje go tak jak planuje się mordersto, nie idzie i nie kupuje pistoletu tylko używa tego co ma pod ręką tymbardziej że napisałeś że jest nerwowa i bierze leki na uspokojenie,a pozatym watpie aby 40-letnia pani widziała gdzie może zakupić broń.Zastanawiający jest również fakt iż pistolet powinien leżeć obok niej a nie w jej ręce.Będąc kryminalistykiem,zbadałabym pochodzenie broni,oraz przeprowadziłabym dochodzenie wśród sąsiadów.Narazie to tyle więcej niemoge napisać bo niewiem co by wykazoało to dochodzenie ;)
Pozdrawiam.
-
Gość: marla, dpf222.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 12:04:59
Zakładam, że jesteś praworęczny. Chwytając ofiarę od tyłu, prawodpodobnie lewą ręką byś ją złapał za szyję, a prawą strzelił. I już by samobójstwo odpadało, skoro ona była leworęczna. A dalej: raczej zdjęłaby przed tym brudny fartuch i jako kura domowa nie pisałaby listu pożegnalnego na komputerze. Nie gra mi też to samobójstwo na stojąco oraz w ogóle jego miejsce - na środku salonu.
-
Gość: annie21, ebb146.internetdsl.tpnet.pl
2006/09/17 12:05:19
hmmm...skoro była leworęczna, to strzeliłaby sobie w skroń lewą ręką. skoro wracaliście z balkonu, to rysunek przedstawiony przez ciebie trzeba by rozpatrywać z odwróconej perspektywy-wiec skoro teraz pistolet leży po lewej stronie, to odwrotnie rzecz biorąc-leży po prawej. wiec kobieta musiałaby strzelić do siebie prawą ręką, jestem praworęczna i gdybym miała strzelić sobie w skroń, to zrobiłabym to oczywiście prawą ręką-nie lewą. kobieta teoretycznie zrobiłaby to więc ręką lewą-a pistolet leży po prawej stronie...
Kominku napisałeś że wszystko robiłeś oczywiście w rękawiczkach-ale czy miałeś je na sobie od samego początku?podejrzewam że nie, bo to mogłoby wzbudzić jakieś podejrzenia u ofiary. więc idąc dalej tym tropem zostawiłeś odciski palców na ofierze i pistolecie. nie wiem czy mój trop jest dobry, ale twoje zagadki są bardzo intrygujące:)
-
Gość: , dvo162.internetdsl.tpnet.pl
2006/09/17 12:07:52
Odpowiedz na pytanie A:
mysle ze chodzi to o strone z ktorej jest postrzal i z krorej niby trzymala bron. byla leworeczna wiec powinna trzymac pistolet w swojej "mocniejszej" rece-lewej, a tutaj zostala postrzelona z prawej i pistolet lezal po prawej. nad odp B jeszcze sie zastanowie
-
Gość: kuliŚ, 83.238.225.10*
2006/09/17 12:07:59
Skoro kula wylądowała w ścianie to kobieta musiała mieć przyłożoną broń do prawej skroni a jest leworęczna
-
Gość: cOrTeX, dvo162.internetdsl.tpnet.pl
2006/09/17 12:08:05
Odpowiedz na pytanie A:
mysle ze chodzi to o strone z ktorej jest postrzal i z krorej niby trzymala bron. byla leworeczna wiec powinna trzymac pistolet w swojej "mocniejszej" rece-lewej, a tutaj zostala postrzelona z prawej i pistolet lezal po prawej. nad odp B jeszcze sie zastanowie
-
2006/09/17 12:08:18
Po pierwsze. Skąd kura domowa ma pistolet? Już to by mi śmierdziało i należałoby znaleźć źródło jego pochodzenia.

Po drugie. Gospodyni była leworęczna. Nie jest opisane którą ręką posługuje się zabójca. Jeżeli jednak prawą i zaszedł panią od tyłu to strzelił w prawą stronę głowy (w lewej nie utrzymałby pistoletu, a nawet jeśli to w sposób całkowicie nienaturalny nastąpiłby odrzut, zmieniając nieco trajektorię lotu kuli (o czym za chwilę)). Z rysunku wynika, że prawa strona pokoju jest obstawiona szafami, komputerem itp. itd. więc domyślam się, że kula wylądowała w ścianie po lewej stronie.

Po trzecie. Samobójca strzelający sobie w skroń ubada na bok. Kobieta upadła na znak krzyża, gdyż była podtrzymywana przez zabójcę.
Tutaj mozna rozbić to na dwa przypadki. Zabójca strzela silnie dzierżąc pistolet - wówczas kobieta wskutek odrzutu powinna polecieć w bok i upaść lekko obrócona na bok, z którego wyleciała kula.
Zabójca strzela słabo dzierżąc pistolet (np. strzelając z lewej strony będąc praworęcznym). Odrzut jest tak duży, że kobieta powinna upaść rzeczywiście na krzyż jednak spory kawałem na bok i w pozycji prostopadłej do zdarzenia.

Po czwarte. Ktoś kto strzela sobie w głowę siada. Kobieta rzekomo napisała list pożegnalny na komputerze - więc czemu nie zastrzeliła się siedząc przy nim.

Po piąte. Strzał w skroń to straszna śmierć i samobójcom często wysiadają przy tym nerwy (rezygnują z tego). Bardziej prawdopodobne jest zastrzelenie się poprzez usta.

Po szóste. W czwartym wspomniałem o komputerze - trzeba sprawdzić logi o której został wykonany wydruk i porównać to z czasem zgonu (tak tak - w logach są nawet informacje o operacjach na portach - odłączenie, podłączenie, odłączenie, podłączenie klawiatury). Tu pojawia się pytanie po co pani manipulowała klawiaturą.
-
Gość: ....kropka...., bff106.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 12:08:46
W każdym razie, jeżeli leżała na plecach, to z tego rysunku wynika, że trzymała pistolet w prawej dłoni. Osoba leworęczna, strzelając sobie w głowe, zrobiłaby to lewą ręką.
-
2006/09/17 12:12:01
Kominek po złej stronie zostawił pistolet, biorąc pod uwagę, że osoba jest leworęczna broń powinna znajdować się po lewej stronie ofiary.

W komputerze zostały zapisane zmiany, czyli czas napisania wiadomości i wydruku. Badając czas zgonu mozna udowodnić, że ktoś korzystał z komputera tuż po morderstwie.

Dlaczego na kartce nie ma podpisu ofiary? Być może sprawca nie wiedział jak ma na imię kobieta.

Czy Kominek zamknął za soba drzwi na klucz? Jeśli zostawił je otwarte- to wzbudza podejrzenie. Jeśli zamknął na klucz- jak wyjaśnić brak kluczy???
-
2006/09/17 12:15:33
Komin, machnąłeś się w samym opisie:
1) jeśli pani jest leworęczna, to nie ma prawa utykać na prawą nogę. Leworęczni w iluś tam procentach przypadku są lewonożni i lewooczni - jak ja na przykład :)

2) Dostała w skroń i pada na znak krzyża? Lol :)

3) jak ty, KURWA, mogłeś się umyć w mieszkaniu ofiary?! Przebrać - okej, ale umyć?

4) na kartce nie ma jej odcisków palców - proste :]

5) Tak samo na drukarce i klawiaturze i biurku.

6) Błędy?! Mikroślady krwi w łazience! Dalej: pistolet ma też twoje odciski palców, bo strzelałeś do niej bez rękawiczek.

7) odciski twoich butów w całym kurwa mieszkaniu :D

To tyle, ciekawy pomysł z tą zagadką :)

pozdrawiam,
digan

p.s. czyzbym był pierwszy? :O
-
Gość: , cust-83-143-142-41.flashnet.pl
2006/09/17 12:15:49
Kominek,

pani jest leworęczna - nie wiem, czy Ty jesteś leworęczny: jeśli nie i strzelałeś z prawej ręki w jej prawą skroń no to klapa.
Tekst tego nie precyzuje, to mógłby być punkt zaczepienia.
Druga rzecz, która nie pasuje to to jak leży ofiara - jeśli weszła do mieszkania przez balkon, to ciało nie powinno być skierowane w stronę balkonu - jeśli ją przesuwałeś po podłodze no to też klapa.

Jeżeli kobieta upadła po strzale tak, że leży głową w stronę głębi mieszkania i tak została, to też wydaje mi się podejrzane - w tej sytuacji raczej nie popełniłbym samobójstwa nie stojąc twarzą do okna (ale to nie musi być reguła, nie znam się ;)).

Jako kryminolog pewnie sprawdziłbym ślady na dłoniach - coś mi się kojarzy, że po strzale z pistoletu od ruskich jakieś mikroślady na dłoni trzymającej broń powinny pozostać - a tutaj by tego nie było.


Ostatnia rzecz - do wc nie można się dostać z mieszkania - ale to chyba pomyłka, która nic nie wnosi.



Pozdrawiam,
oyee
-
Gość: moli, azk235.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 12:17:45
W tekscie jest wyraznie zaznaczone ze zabiles ja na balkonie :) chyba cos nie tak z planem
-
Gość: Muczapa, cfn68.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 12:19:19
Gdyby kobieta popełniła samobójstwo list pożegnalny napisała by na zwykłej kartce, zwykłym długopisema, a nie na komputerze. Zabójca nie potrafiłby podrobić pisma kobiety.
-
2006/09/17 12:19:23
B:

Ofiara jest leworęczna. Pistolet którym rzekomo popełniła samobójstwo wg. planu jest w jej prawej rece. Morderstwa dokonałeś przy wychodzeniu z balkonu a więc dla mnie ogladającego pistolet jest po lewej, jednak patrzac na ciało od wyjścia czyli odwracając plan jest on po prawej. Nie strzeliła by z ręki prawej, nie przełożyła by pistoletu do reki prawej po oddaniu strzału z lewej. Prawdopodobnie morderca zasugerował się tym, że sam strzela z prawej.
Każdy członek rodziny (i mąż i dzieci) potwierdził by jej leworęczność. Dodatkowo zobaczył bym w ścianie po której stronie trafiła kula. Jeżeli po stronie, która nie pasowała by do strzału osoby leworęcznej - zaznaczył bym to.

Nastepnie sprawdził bym rzecz po śladach butów. Skoro udałeś się wpierw do ubikacji a potem do komputera musiałes przejść spory kawałek mieszkania. Po krokach można zobaczyć czy osoba utyka, ty do utykających nie należysz a ona tak. Skoro zabiła się przed powrotem rodziny to kroki musiałby by należec do niej. Wyszło by, że zostawiła je osoba nie utykająca czyli, że ktoś musiał być w domu poza nią.
Robiłeś tez wszystko w rękawiczkach. Więc ani na kartce ani na klawiaturze nie bedzie niczyich odcisków palców. Czy to nie podejrzane, skoro teoretycznie ofriara ich używała? Sama robiła by to w rękawiczkach?
Na koniec wypytał bym sasiadów o której godzinie słyszeli strzał, skoro to taka cicha okolica i porównał bym zeznania do godziny logowania się w komputerze.

To wszystko, co mi na razie przychodzi do głowy. Odpowiedziałem na "B" ale pierwsze zdania moga być odpowiedzią na "A" jeżeli reszta okaże się błędna.
-
2006/09/17 12:20:04
No i najważniejsze :]
Kurwa, z tego co wyczytałem, ty strzelałeś z PRAWEJ strony, a ona jest leworęczna :D

ale moge sie mylić ;)

pozdrawiam,
digan.

p.s. i nie jestem pierwszy ;)
-
Gość: 2tea2room222, bxp122.internetdsl.tpnet.pl
2006/09/17 12:24:09
Mam tylko jedno pytanie - ofiara leży na plecach czy na brzuchu?
-
Gość: ....kropka...., bff106.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 12:27:21
A jeśli chodzi o reszte, to nie wytarłeś pistoletu przed włożeniem go kobiecie do dłoni. Myślę, że kura domowa nie napisałaby pożegnania na kompie tylko ręcznie. Poza tym, chyba by się aż tak nie chciało jej trudzić ze zdobywaniem pistoletu itd, żeby popełnić samobójstwo. Poprostu, wyskoczyła by przez okno albo połknęła jakieś lekarstwa. Zwłaszcza, że jeżeli już by planowałą od dawna te samobójstwo, rodzina by zauważyła zmiany w jej zachowaniu. Nic więcej nie przychodzi mi do głowy, pozdrawiam :)
-
Gość: Marco, bpa88.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 12:29:14
Podane cechy wskazują na to, że jest to osoba nie stabilna emocjonalnie i nie byłaby wstanie zaplanować czegoś takiego (kupić broń w celu samobójczym) a jedynie dokonać tego w przypływie emocji, wiec list i headshot nie pasuja.

Krew zostawia ślady nie widoczne w zwykłym świetle a jednoczesnie nie dajace sie zmyc samą wodą, slady w umywalce potwierdzą przypuszczenia o morderstwie.

Badanie toru lotu pocisku wkaże jakiego wzrostu byl morderca.

Kominek wybral nie adekwatny sposób pozbycia się natrętnej sąsiadki.
-
Gość: Mój ci on!, bcv203.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 12:30:48
ja bym sie zastanowila nad tym z ktorej strony pistolet przylozony byl do skroni jako ze pani byla leworeczna powinien byc przylozony z lewej strony
-
Gość: yaras, host-81-190-182-32.gorzow.mm.pl
2006/09/17 12:31:06
nie chce nic mowic. Ale latwo rozszyfrowac
ze to morderstwo. Wystarczy sprawdzic date
zapisania pliku w komputerze a stwierdzic czas zgonu przez profesjonalistow.
-
Gość: yaras, host-81-190-182-32.gorzow.mm.pl
2006/09/17 12:33:46
Drugim podejrzanym motywem jest to, ze drzwi od mieszkania zostawiles otwarte. I gdyby strzelila sobie w skron zapewne podczas odrzutu i ladowania na ziemie bron wypadla by na podloge ty zas dales jej ja do reki.
-
Gość: cOrTeX, dvo162.internetdsl.tpnet.pl
2006/09/17 12:34:00
a co do odpowiedzi B:
skoro juz wiem ze strzal byl nie z tej strony, wiec sprawdzil bym pistolet no i oczywiscie kule ktora utkwila w scianie. sprawdzil bym czy niema na niej odciskow palcow. w sumie mozna tez pomyslec po co drukowac kartke, skoro mozna ja napisac odrecznie, z reszta nie sadze zeby 40-sto letnia kura domowa umiala sie poslugiwac komputerem :). nie podoba mi sie takze ulozenie ciala- pod skosem w strone balkonu i twarza do srodka domu, nie jest tez napisane czy takze koszulka zakrecil kurek w kranie. dobra koncze bo zaczynam sie do wszystkiego przyczepiac heh jak cos jeszcze wymysle to dopisze
-
Gość: , 62.29.134.8*
2006/09/17 12:34:56
Przy samobóstwie nie miala by pistoletu w dloni.Nastepuje rozluźnienie mięśni i bardzo żadko samobójca kończy z pistoletem w dłoni.
-
Gość: Sauron, airspan-132-33-static.12.radom.pilicka.pl
2006/09/17 12:37:51
1. W przypadku samobójstwa broń niemal nigdy nie pozostaje w ręce. Zostałaby tylko w przypadku wstrzasu katatonicznego, a to się praktycznie nie zdarza. Do tego nie trzeba kryminologa. Byle gliniarz czy prokurator z doswiadczeniem w takich sprawach zorientuje się, że to ściema.
2. Jeśli strzelałeś gdy ona była przed Tobą, a zkładam, że jesteś praworęczny musiałes przystawić jej broń z prawej strony (z lewej to praktycznie niemozliwe). Leworęczna osoba nie popełniłaby samobójstwa strzelając sobie w prawą skroń.
3. "Czterdziestoletnia kura domowa" - wątpię by taka osoba zbyt czesto korzystała z komputera. A nawet jesli to wydaje się mało prawdopodobne by swoje pożegnanie napisała właśnie na nim zamiast na tradycyjnej kartce.
5. Do domu tez wchodziłeś w rękawiczkach? Kiedy je założyłes? Może czegoś dotknałeś (np drzwi od balkonu). Czy oczyściłes broń z odcisków palców? (nawet jeśli zastrzeliłes ja już w rękawiczkach to przecież dotykałes jej tez wcześniej). Nalezałoby to zbadać.
6. Kazałbym popytać w mieszkaniach sąsiadów i w bloku naprzeciwko (jesli takowy istnieje), może ktoś was widział. Na cichym osiedlu strzał z pistoletu musiało byc słychać. Poza tym. 13:00 Upał. Poniedziałek. O tej porze większść ludzi jest w pracy/szkole/burdelu, a ruch na osiedlu jest znikomy. Po usłyszeniue strzału jest spora szansa, że ktos zauważył osobnika opuszczającego blok.

Ta gumowa klawiatura to dla zmyłki, nie? Bo zakładam, że i tak zabrałeś ją z mieszkania.


-
Gość: BloodySisterKaramazov, cpl99.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 12:43:13
: czyli na rysunku pani trzyma pistolet w prawej ręce, a nie w lewej a przecież ofiara jest leworęczna
E tam ,to nie żadna zagadka kryminalna tylko sprawdzian na umiejatność czytania
-
Gość: Cztery7, acwf244.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 12:44:18
No wiec z tekstu wynika ze kobieta lezy na brzuchu nogami w strone balkonu, a ze byla ona leworeczna to pistolet powinien sie znajdowac w jej lewej rece a nie prawej (no bo na rysunku widac ze ma w prawej). Poza tym po co miala by drukowac pozegnalne slowa skoro o wiele latwiej i szybciej jest je poprostu napisac dlugopisem. Tak wiec udowodnione ze to nie bylo samobojstwo ale nie wiem jak znalesc sprawce, napewno probowal bym pytac sasiadow czy nie widzieli kogos przy niej, w koncu obydwoje byli przez jakis czas na balkonie takze bardzo mozliwe ze ich ktos widzial.
-
2006/09/17 12:46:05
Jakby to byla proba samobojcza to kobieta napisalaby kartke pisana odrecznie a nie na klawiaturze ... we mnie to by wzbudzilo podejrzenia ... i nie rozumie po co ta gumowa klawiatura :|
-
Gość: , apg73.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 12:46:47
skoro "dorwales " ja od tylu to musiales uzyc broni prawa reka i postrzelic ja z prawej strony skroni, bo nikt neie strzela lewa reka, z mapki wynika ze byla tam szafa komputer etc zapewne kula wtedy trafila by w którąś z tych rzeczy. a poza tym skoro kobieta byla leworeczna to w ten sposob nie moglaby popelnic samobójstwa ..
-
Gość: , agst-2003000316.zielona.agora.pl
2006/09/17 12:48:11
Mysza@: Okulary ... to sprawa wyjasniona. Ale gdyby była jednak odwazna?? w koncu wpuscila cholote do domu. Była, a wiec mogła miec jednak okulary na nosie. Teraz sprawa rekawiczek - kiedy zostały ubrane? Była upał kominek nie mogł ich miec ubranych od razu wchodzac do domu i zamykajac za soba drzwi musiał zostawić slady ( wewnetrzna klamka). Nie starł ich. rekawiczki pewnie ubrał dopiero za jej placami. Pistolet przyłożony prostopadle do głowy ??? Tak sie nie da, samobójcy drzy reka, nie da rady postawić go szywno i prostopadle jak morderca ktory robi to z zimna krwi . Kolejna sprawa pewnie szybko sie wyda ze kura domowa nie umie obslugowac komputera, poza tym jest leworeczna , wiec pewnie nie umie operowac mysza, nie wydrukuje wiec pozegnalnej kartki .. Poza tym plan jest zrobiony ch... owo , dzrwi i okna myla sie itd. W jakim wiezowcu wc jest na korytarzu ?? pozdr. to tak na szybko bo jade nad jezioro sie wykapac ostatni raz w tym roku
-
Gość: inka, 80.48.49.4*
2006/09/17 12:49:36
Kobieta jest leworęczna i w momencie śmierci stała tyłem do balkonu. Kominek stał za nią i jest praworęczny. Trudno, żeby pistolet leżał po jej prawej stronie, jako leworęczna powinna strzelić sobie w lewą skroń.
-
Gość: Dair, abnn253.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 12:50:00
Wydaje mi sie choc moge sie mylic ze mozna dokladnie podac godzine zgonu. Moze ona sie nie zgadzac z wiadomoscia jezeli zostanie w komputerze jezeli zostanie usunieta nie ma problemu. Hmm a co z biała koszulka masz ja na sobie czy co z nia robisz ??
-
Gość: Seba, cua10.internetdsl.tpnet.pl
2006/09/17 12:51:23
udowodnilbym ze to nie jest samobojstwo, poprzez to, ze kto drukuje ostatni list ? chyba recznie sie takie rzeczy pisze... ;>
-
Gość: Mjuzik, nat2-004.sulechow.net
2006/09/17 12:53:12
A.
Mąż ma przyjść za pół godziny z pracy, ona ma pobrudzony fartuch czyli gotowała obiad dla niego i dzieciaka, skoro chciała popełnić samobójstwo to wiedziała, że i tak nie będą mieli możliwości go zjedzenia, przez całe zamieszanie z policją i w ogóle :) Czyli gdyby chciała się zabić to by nie gotowała obiadu.
B.
1. Kobiety z zasady nie strzelają sobie w głowę, wolą inne metody.
2. Jak już to robią za pomocą pistolety,to dokładnie się do tgo przygotowuja i planują wszystko, tj. robią sobie pełny maijaż, manicure, żeby dobrze wygladać i w żadnym wypadku nie maja wtedy na sobie fartucha!!
3. Skoro brała leki uspokajające to znaczy, że chciała się leczyć, a gdyby chciała sie zabić to by odstawiła leki na jakis czas przed.
-
Gość: L3viathan, xdsl-2911.zgora.dialog.net.pl
2006/09/17 12:55:21
pistolet lezy nie po tej stronie co trzeba, byla leworeczna a pistolet lezy po prawej stronie.
-
Gość: mjuzik, nat2-004.sulechow.net
2006/09/17 12:55:25
a pistolet umieściłeś w jej prawej rece, tak przynajmniej wynika z rysunku i opisu :)
-
2006/09/17 12:55:36
Cała sytuacja nie trzyma się kupy. Pozornie wszystko jest ok, ale dochodzeniowiec szybko nabrałby podejrzeń. Kura domowa z pistoletem? Przecież na codzień faszeruje się lekami na uspokojenie, dlaczego z nich nie skorzystała? Druga sprawa: wygląd. Kobieta fatyguje się po broń do ruskich, a nawet nie zdjęła brudnego fartucha i nie zrobiła makijażu? Dziwne też że strzelała będąc tyłem do okna - nie wiem czemu ale dziwne.
Kolejna sprawa - komputer. Wiadomo że komputer to cholernie śliska sprawa, da się z niego wyciągnąć takie informacje jak czas ostatniego logowania, czas utworzenia pliku tekstowego (wiem że pewnie go usunąłeś drukując list na papierze). Jeśli któraś z klawiatur nie miała łącza USB to musiałeś resetować kompa. Nie jestem informatykiem, ale cała ta sprawa z kompem mogła Cię uziemić. Tym bardziej że pół godziny później wróciłby mąż i policja na świeżo mogłaby dokładnie określić czas śmierci. Jeszcze gorzej gdyby krople krwi spadły na klawiaturę.
Wobec powyższych podejrzeń, ekipa śledcza zbadałaby dokładnie całe mieszkanie, z naciskiem na łazienkę, gdzie ewentualny zabójca mógłby się pozbywać śladów. Policja dysponuje w dzisiejszych czasach urządzeniami i odczynnikami chemicznymi, które jak na dłoni wykazałyby obfite ślady krwi niewidoczne gołym okiem. To oznacza 100% dowód zabójstwa.
Na koniec najlepsze. Powyżej starałem się wykazać że nawet gdybyś nie popełnił błędów w swoim planie, to nie byłoby morderstwo doskonałe, bo takie nie istnieje. Ale tak się składa że popełniłeś głupi błąd - zastrzeliłeś osobę leworęcznąz prawej ręki.
Jeszcze jedno - gdzie jest fortepian? :)
-
2006/09/17 12:59:42
Najwazniejsze rzeczy jakie przychodza mi na mysl:
1. Pistolet byl bez tlumika (bo z tlumikiem to sie nie popelnia samobojstwa bo po co), balkon byl otwarty [wyszedles zaraz za nia wiec go nie mogles zamknac, zreszta dziwnie by to wygladalo, jakbys zaczal zamykac balkon to by sie na pewno odwrocila], na dworzu upal wiec podejrzewam ze troche ludzi na osiedlu tez mialo otwarte balkony bo goraco. Wniosek: strzal powinno bylo slychac.
2. Babka w momencie smierci byla tylem do balkonu, wiec po rysunku wnioskuje ze pistolet lezy po jej prawej stronie a ona byla leworeczna. Blad.
3. Wszystko ladnie, wydrukowales list pozegnalny w rekawiczkach. Super. Nie ma odciskow palcow. Tylko szkoda ze odciskow ofiary tez nie ma. A raczej byc powinny.
4. Nie wiem jak nasluchiwales czy nikogo nie bylo na klatce, jezeli przylozyles ucho do drzwi to niedobrze. Jak ogladalem kiedys w jednym programie, takie odciski ucha sie potem zdejmuje [a wiadomo ze uszy kazdy ma inne wiec to prawie jak odciski palcow]
5. Babka byla w fartuchu, zapewne kuchennym. Podejrzewam ze by go zdjela przed samobojstwem [jest to jednak rzecz zaplanowana, a jak ktos lazi w fartuchu kuchennym tzn ze zostal nagle odciagniety od garow]
6. Sama pozycja babki jest taka nienaturalna, nie wiem, moze sie nie znam i to nie ma znaczenia ale ja jakbym sie zabijal to bym nie szedl specjalnie pod balkon i nie stawal jeszcze do niego tylem. Usiadlbym pewnie na kanapie :]
7. W ogole po kiego drukowac list pozegnalny na komputerze? I to jeszcze taki krotki? Wiekszosc osob zrobilaby to recznie. Poza tym nie wiesz czy ofiara potrafi korzystac z komputera [albo i wiesz, ale ja nie wiem czy wiesz:]
8. Nie napisales czy wychodzac z domu robiles to nadal w rekawiczkach [odciski na klamce z jednej i drugiej strony], jak nie to dupa.

Luzne rozmyslenia:
1. Maz wraca z pracy z 10 min po Twoim wyjsciu wiec wezwalby policje i zaczeliby ogledziny niedlugo po smierci wiec:
a) zlew bylby caly mokry od wody [bo sie ostro szorowales:] a reczniki suche. Ofiara tez by byla sucha.
b) po takim krotkim czasie da sie dosyc precyzyjnie okreslic czas smierci ofiary. List byl wydrukowany conajmniej 5-10 min pozniej [na kompie latwo sprawdzic kiedy] bo umycie sie, podlaczenie klawiatury itd. jednak troche zajmie.
2. W ogole nie wiem po co Ci byla ta gumowa klawiatura :]
3. Nie bede juz wnikal skad ta babka miala pistolet. Nie wiem, ja sobie nie wyobrazam 40 letniej kury domowej biegajacej po miescie, szukajacej ruskich w celu kupna pistoletu:] Ale zalozmy ze gdzies znalazla.

Dobra to wystarczy. Czekam na rozwiazanie.
-
2006/09/17 13:00:13
Przede wszystkim była leworęczna, a pistolet leży po jej prawej stronie. Gdyby to ona strzelała, to pistolet leźałby po jej lewej stronie. Poza tym po co mialaby wstawać od komputera, gdy napisala pożegnanie? Palnęlaby sobie w głowę przy biurku, a nie stawała tyłem do balkonu i strzelała jeszcze do tego prawą ręką...

Jako kryminalny pewnie sprawdziłbym ślady na balkonie, no bo kiedy zdążyleś założyć rękawiczki, ślady na drzwiach, ewentualnie ościeżnicy, bo być może wchodząc dotknąleś przez przypadek tych miejsc. Kartka papieru, na której pisałeś,tam mogły być ślady, ale skoro ty ją wyciągnąłeś z drukarki, to nie będzie na niej śladów baby. Dodatkowo mogleś pozostawić ślady na firance lub zasłonkach, bo z reguły przeszkadzają przy wychdozeniu. Mogleś też zostawić ślady obuwia oraz zapachowe...Poza tym nie napisaleś, że zabraleś ze sobą plecaczek. Skoro go nie zabrałeś, twoje zapachy i inne ślady pozostały. Poza tym kula, która trafila w ścianę, jeśli była to cienka ścina, więc istnieje szansa, że przeszła na wylot. jeśli tak, to może nie spłaszczyla się i jakieś ślady pozostaly na niej.Chyba nic już więcej nie wymyślę
-
2006/09/17 13:00:22
- jeszcze jedna uwaga wynikająca ze zmian godzin powrotu w tekście... jeśli pani próbowałaby popełnić samobójstwo to nie gotowałaby obiadu mężowi, a kończy on o 13.30 więc za pół godziny ( kura domowa napewno była przygotowana na powrót mężusia z obiadkiem ).. pewnie obiad gotowy więc przesłanka że jednak nie było to samobójstwo...
- niewielka odległość czasowa od powrotu męża to błąd, im większa odl;egłość czasowa od odkrycia ciała tym większa szansa na oddalenioe się z miejsca przestępstwa i zatarcie śladów...
-
Gość: hcieckominek, echo111.server4you.de
2006/09/17 13:00:38



Logicznie rzecz biorąc
Kupiła broń - jakoś ją załatwiła - przecież nie spontanicznie. Więc to planowała.
Była nad tym skupiona i myślała o tym, więc po jakiego... zakładała na sobie brudny fartuch? Może zaczęła coś robić? Jedzenie? i przerwała sobie na samobójstwo? Nie zdejmując go?
Oczywisty bezsens - spontaniczne zaplanowane samobójstwo?

Dlaczego o 13 tuż przed przyjściem męża miała by to robić?

Kobiety nie popełniają w ten sposób samobójstw. Są dużo mniej skuteczne i szukają łatwiejszych metod np. powiesić się na klamce - ale to na pierwszy raz, jak doświadczona to pewnie ma inne podejście.
Skąd u niej umiejętność posługiwania się bronią?
Osoby co zaliczyły nieudanego samobója mają tendencje do nieudanych.

I po jaką cholere drukujesz kartkę z takim napisem??
CZy kura domowa by się tak pożegnała?
A czy ona w ogóle potrafi drukować? Z jakiego programu to zrobiła?
To automatycznie staje się podejrzane.

Jest szansa ze ktoś z sąsiednich budynków coś widział - w końcu akcja dzieje się przy balkonie.
Pistolet jest głośny. Zresztą przez balkon widać komputer i kto na nim pracuje. A Ty pracowałeś po wystrzale więc akurat mógł to ktoś widzieć. Z budynku na przeciwko sąsiedzi dobrze wiedzą, że tam nie mieszka koleś w czapce - zresztą podobno ją zdjąłeś bo nakładałeś przy wyjściu czy tylko poprawiałeś?

Zresztą wyglądając przez balkon dajesz się zauważyć ludziom - ślady butów pozostają na zakurzonym balkonie.

Na klatce są sąsiedzi mogli widzieć obcą osobę.

Ślady krwi będą podejrzane jeśli równomiernie się rozpryskują a część została na Twoim ubraniu to będzie to widać.
Używanie rękawiczek, odkręcanie końcówką koszulki kurka - brak śladów jest podejrzany. OK mogłaby czyśćić kran ale wtedy wszystko w około byłoby czyste a nie tylko kurek.

Po cholere gumowa klawiatura? Proces podłaczania często nie jest taki prosty. Odpowiednie zdarzenie powinno być widoczne w logach komputera, zresztą ona miała cały czas komp włączony? Nie mów, że włączałeś i wyłączałeś.
Co do gumowej klawiatury to rozumiem, że po to aby nie zniszczyć jej śladów na oryginalnej klawiaturze, tak?
Pozatym skąd pewńość, że ona napisałaby taki tekst w taki sposób - trzeba było przejrzeć jej archiwa zobaczyć jak się wyraża - może status GG byś jej taki ustawił :>

A kula która wylądowała w ścianie mogła wzbudzić podejrzenia sąsiadów, ktoś mógł się zaraz zjawić lub chociaż wyczekiwać przy judaszu. Nasłuchująć co się dzieje u sąsiadów, słyszy otwieranie się drzwi więc podbiega i ogląda.

Jako nagrode chce palca kominka (moze byc maly)
-
2006/09/17 13:00:44
mysle, ze "nieco nerwowa, obgryzione paznokcie, bez makijazu, biorąca leki na uspokojenie, mająca problemy rodzinne i nieudaną próbę samobójczą przed paroma laty" kobieta nie wpuscilaby ot, tak po prostu kogos do domu, pozatym jezeli jej maz wraca za 30min na chate, to gotuje mu wlasnie obiad. a co z drugim dzieckiem? skoro pokoj jest pokojem dziecI to drugie (kolejne) moglo gdzies sie czaic i wszystko widziec. a jezeli pani byla leworeczna, to karabin powinien lezec po przeciwnej stronie, niz wskazane na planie mieszkania. a moze sie myle?
-
Gość: kermit, 82.160.38.6*
2006/09/17 13:04:38
Ofiara jest leworeczna, natomiast ty strzeliles do niej z prawej strony. Ta teorie potwierdza to, ze na planie mieszkania bron znajduje sie z prawej strony ciala. I to mi tutaj nie pasuje:D
-
2006/09/17 13:05:33
jak dla mnie wejscie do kibla z klatki scdhodowej za bardzo komplikuje sprawe
-
2006/09/17 13:06:51
wejscie lub wyjscie przez okno mam na mysli einstainie
-
Gość: yopashouu, abmm93.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 13:06:53
A Kto normalny pisze list pożegnalny na klawiaturze??
-
Gość: 2tea2room222, bxp122.internetdsl.tpnet.pl
2006/09/17 13:09:25
No dobra. W tekście tego nie ma ale przyjmuję, że kobieta leży na wznak głową skierowana do balkonu (gdyby leżała na brzuchu to musiałaby padając wykonać półobrót a to mało prawdopodobne po otrzymaniu strzału w skroń). Pistolet leży po jej prawej stronie a jak wiadomo - była leworęczna. Trudno bowiem przypuszczać aby celowała sobie w prawą skroń pistoletem trzymanym w lewej dłoni. Poza tym kąt otworu, rozmiar u wlotu i u wylotu mogą potwierdzić jak było w rzeczywistości. Często po oddaniu strzału na dłoniach pozostają drobinki prochu więc ich brak już mógłby sugerować, że coś jest nie tak.
Poza tym spłukanie krwi wodą i to, że jej nie widać nie znaczy, że tam jej nie ma. Po użyciu specjalnych środków (luminol i woda utleniona) można dojrzeć ślady krwi (tam gdzie są świeci na niebiesko). Trudno żeby martwa ofiara poszła do łazienki i umyła sobie ręce... Poza tym kominek użył do odkręcenia kurka brzegu swojej koszulki a na niej mogły byc róznego rodzaju mikroslady, które pozwolą go zidentyfikować.
-
Gość: sukcez, c145-209.icpnet.pl
2006/09/17 13:12:09
1. W którą dłoń wkładasz bron bo jesli w prawa to bedzie wiadome ze to nie ona skoro jest leworęczna
2.wg. mnie osoba ktora popelnia samobojstwo nie napisala by listu na komputerze, a jak by juz pisala to cos wiecej i temu bym sie przyjrzal
3.sprawdziłbym co ostatnio robiła, bo jesli gotowała cos w kuchni i jedzenie jest cieple lub spalone juz to watpie zeby to bylo samobojstwo "kurwa...nie chce mi sie gotowac ide sie zajebac" cos tu nie pasuje :D
4.skoro wychodziliscie z balkonu i ja dorwales od tyl tak jak zreszta lubisz, to patrzac na rysunek ona by musiala strzelic se w banie ręką prawą...
5.czy ten komputer jest na meblosciance ten numer 6 to mebloscianka? bo jak tak to kula nie mogla trafic w sciane a tak chujowo zrobiles ten plan troche :P
ogolnie kominek zjebal sprawe i znow to samobojstwo nie bylo :] cu
-
2006/09/17 13:12:56
pistolet "trzyma" w prawym reku a jest leworeczna(jesli szla od stony balkonu to obojetne czy przewroci sie do przodu czy do tylu, pistolet laduje w prawym reku)...dowiedzial bym sie czy potrafila obslugiwac komputer i drukowac(rodzina powinna to wiedziec)poza tym troche dziwne napisanie listu recznie zajelo by mniej czasu i zachodu niz wlaczanie komputera pisanie jednego zdania, drukowanie i znow wylaczenie; sprawdzil bym tez obecnosc prochu na dloniach - bardzo latwo w ten sposob okreslic czy ktos strzelal z pistoletu; kazdy tez wie ze tylko "profesjonalista" strzela sobie w skron wiekszosc ludzi probujacych sie zastrzelic strzela w usta - to chyba brak podstawowej wiedzy z anatomii; aaa i badzmy szczerzy kura domowa popelnia samobojstwo tylko w kuchni(kupuje 30kg jablek wyjmuje z nich pestki i zjada, 0,5kg pestek z jablek zawiera wystarczajaca ilosc cyjanku potasu aby zalatwic sprawe) lol

ps.kichowe mieszkanie kibelek ma wejscie z klatki hehe, albo nazwij to wychodek i bedzie wszystko ok ;)
-
Gość: , aln108.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 13:13:43
Zagadka jest rzeczywiście prosta...ale tylko jej pierwsza część.
część A.
Jeśli było to samobójstwo, to pistolet powinien leżeć po lewej stronie ciała kobiety, przez wzgląd na jej leworęczność(człowiek strzela sobie w głowę tą ręką,którą sie najlepiej posługuje). Narzędzie zbrodni leży jednak po jej prawej stronie, co ewidentnie, w tym wypadku, wskazuje na zabójstwo.
Częsc B.
-Przedstawiony plan mieszkania, zrodził jedno pytanie(chyba,że to kolejne niedopatrzenie Kominku;):
Czy ,żeby wejść do łazienki trzeba najpierw wyjść z mieszkania?? Jeśli tak, to wiąże się to z dwukrotnym wychodzeniem na klatke schodowa,co daje duże prawdopodobieństwo spotkania kogoś i pewność,że twoja twarz zapadnie w czyjejś pamięci ;)
Na rozwiązanie części B mam jeszcze kilka pomysłów ale wydają mi sie równie absurdalne, jak ten który opisałam wyżej.
Pozdrawiam
-
2006/09/17 13:15:32
list zostal wydrukowany, nie napisany recznie - pierwsze podejrzenie

po co miala kupowac pistolat jak rownie dobrze mogla skoczyc z balkonu - ja bym wolala skoczyc, nie wiedzilabym nawet gdzie szukac takich ruskich co sprzedadza pistolet ;)

"Kobieta pada martwa na znak krzyża" - oj chyba by tak nie padla, ale to tylko przeczucie

nikt nie slyszal strzalu? jak to mozliwe? moze pistolet mial tlumik? jesli tak to po co babka go kupowala? jesli nie, to czemu nikt tam nie przyszedl zobaczyc co sie stalo? zwlaszcza ze bylo to ciche osiedle - takie rzeczy na pewno nie byly na porzadku dziennym

wychodzisz - zostawiasz otwarte drzwi - wydaje mi sie ze powinny byc zamkniete jesli ktos popelnia samobojstwo (zeby nikt nie przeszkodzil)
-
Gość: moralizator, de4.tcompressor.com
2006/09/17 13:18:32
niewiem ale taka "kura domowa" nie fatygowała by się aby kupić pistolet chyba...zatruła by się prędzej jakimis prochami albo czymś, i nie pisała by na kompie "ostatniej wiadomosci" bo pewnie nie umiałaby go nawet włączyć, a tak serio to napisała by raczej ręcznie
-
Gość: bombero, eaw100.internetdsl.tpnet.pl
2006/09/17 13:19:58
proste.
babka byla leworeczna a pistolet jest z jej prawej strony.

good ?
-
Gość: Many, czs194.internetdsl.tpnet.pl
2006/09/17 13:20:59
Kominku, ależ ona jest leworęczna :) Pistolet nie po tej stronie, a kula nie w tej ścianie. I to jest chyba ten Twój główny błąd.

Zwróciłbym uwagę na drukowane pożegnanie. Takie rzeczy piszę się zwykle pod wpływem emocji, więc pismo jest najczęściej odręczne. Poz tym, w przeciwieństwie do pisma odręcznego, przy wydruku nie da się sprawdzić autora. Zawsze to jakaś poszlaka może być :)

Sądze, że o pozostałych nieścisłościach dowiedziałbym się na kryminalistce.
-
Gość: YoYo, host-81-190-238-152.chelm.mm.pl
2006/09/17 13:21:42
Leworęczna baba strzelilaby sobie lewą a nie prawą ręką
-
2006/09/17 13:22:06
Skoro Pani byla leworeczna, to pistolet powinien lezec po jej lewej stronie. Tak przynajmniej mi sie wydaje.
-
2006/09/17 13:22:12
ja bym zwrócił uwagę na tą kartkę - przecież kobieta mogłaby to napisać ręcznie, a nie bawić się z drukowaniem. Jeśli to samobójstwo, to jakim cudem nie ma żadnych odcisków palców na kartce:)

Po drugie bym sprawdzil blok z naprzeciwka, czy nie widziano nic, skoro kobieta leży na zkos do drzwi balkonu.

po trzecie, wyszedłeś na balkon, gdzie mogliby cię zobaczyć, a uciekłeś z miejsca zbrodni w tej samej czapeczce z daszkiem:)

no i ostatnia sprawa, ale to już chyba takie na siłę, jednak powiem, bo mogę się mylić:). Jak wyszedłeś, to drzwi nie mogłeś zamknąć od środka, ta kobieta z pewnością to robiła

aha, i jeszcze jedna sprawa - na planie pisze wejście, na liście wyjście:D

-
Gość: Panter, bte72.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 13:22:37
Ofiara jest, czy raczej była leworęczna. Jeżeli stała tyłem do drzwi balkonowych to najprawdopodobniej upadła twarzą do ziemi. Skoro pistolet znajduje się po prawej stronie ciała (patrząc od drzwi balkonowych) to istnieje prawdopodobieństwo, że znajduje się w prawej ręcę ofiary.
-
2006/09/17 13:22:52
Co przemawia za tym, że nie było to samobójstwo (czyli zadanie A i pierwsza częśc zadania B): Zastanowiłoby mnie, że ktoś pisze list pożegnalny na komputerze, po czym go drukuje. Dziwny jest również brak odcisków palców na kartce z wydrukiem komputerowym (wsztstko robiłeś w rękawiczkach). Nie napisałeś, w którą dłoń włożyłeś broń ale z opisu wynika, że była to dłoń prawa (zaszedłeś ją od tyłu, strzeliłeś a ona padła na znak krzyża, czyli jej prawa dłoń znajdowała się po stronie ściany od pokoju dziecka). Była osobą leworęczną więc to trochę dziwne jest.
To tyle na razie. Jeśli mi coś przyjdzie do głowy w zakresie zadania B, to dopiszę.
-
Gość: , evg83.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 13:24:37
A) Może chodzi o to, że miała na sobie brudny fartuch? Ja raczej na samobójstwo ubrałabym się JAKOŚ. No, może też te okulary, ale widze, że nie przejdzie:)
-
2006/09/17 13:30:26
A skoro mialabym podejrzenia, ze to nie jest samobojstwo, to na pewno nalezaloby szukac sladow krwi w innych miejscach. Posluzylabym sie Luminolem (wystarczy spryskac badana powierzchnie), ktory stosowany jest do oznaczania bardzo małych próbek ludzkiego DNA z np. plamek krwi.
-
Gość: Fox, arkadia.gl.digi.pl
2006/09/17 13:39:00
Hmmm... Jesli strzela se w leb w skron, to krew powinna rozbryzgnac sie na scianie nie na tobie... pewnie cos w tym jest ale nie potrafie tego uzasadnic... jednak to co potrafie uzasadnic to to ze ona kulejac na prawa noge, strzelajac se w leb w skron czyli "z boku" nie powinna upasc na ksztalt krzyza...
Znalezc morderce mozna by po sladach krwi w lazience z mycia twarzy... zeby pozbyc sie krwi trzeba by bardzo dokladnie umyc lazienke
-
Gość: , dos120.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 13:41:55
na stojaco se palnela w glowe?nie sadze.ja an jej miejscu przed kompem po napisaniu tekstu bym se strzelila.

i mi sie wydaje ze pistolet powinnien wypasc jej z reki, ona go ciegle trzyma w lapie.

matka michala
-
2006/09/17 13:42:18
Był upał a więc okna w sąsiednich mieszkaniach były otwarte, okolica jest cicha (z tego wniosek że zamieszkują ją emeryci którzy cały dzień siedzą w domu ale to nadinterpretacja) strzał z pistoletu na pewno usłyszeli sąsiedzi.
Kobietę należało zastrzelić gdy szła w stronę balkonu - w chwili domniemanego samobójstwa chciałaby ostatni raz spojrzeć na świat (przez okno balkonowe)raczej nie patrzyłaby na ściane. Gdy wracała z balkonu do mieszkania, była zwrócona do ściany, leworęczna więc strzelałaby z lewej ręki tym bardzej że kula jest w ścianie (z drugiej strony jest meblo ścianka z komputerem)tymczasem pistolet trzyma w prawej dłoni, utakała na prawą nogę więc padając upadła by nie skośnie w stronę balkonu lecz w kierunku ściany oddzielającej od pokoju dzieci.
-
Gość: Elder_Cs, chello084010187087.chello.pl
2006/09/17 13:45:13
Kobieta trzyma pistolet w prawej dłoni a jest leworęczna(odp na A)
-
2006/09/17 13:45:58
Zakładając, że wytłumaczenie, które podałem w poprzednim poście było sensowne, to w dalszej kolejności istotne byłoby chyba sprawdzenie pochodzenia broni i jeśli okazałoby się to możliwe, dotarcie do źródła, z którego pistolet pochodzi (policja powinna mieć swoich informatorów albo kogoś w tym rodzaju), następnie grzecznie poprosić tą osobę aby powiedziała komu sprzedała broń w ostatnim czasie. Rozwiałoby to ewentualne wątpliwości co do samobójstwa oraz pozwoliłoby na sporządzenie portretu pamięciowego (albo pamięciowych, jeśli było kilka takich osób, króre kupiły broń).
Druga kwestia to przesłuchanie świadków. Niestey wychodząc z panią na balkon naraziłeś się na to, że byłeś przez kogoś widziany (osiedle z wielopiętrowymi wieżowcami). Biorąc pod uwagę, że było to spokojne i ciche osiedle, wiele osób na pewno wystrzał słyszało i mogły one skojarzyć dwóch ludzi na balkonie i huk pistoletu.
-
Gość: Ripper, aaxw58.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 13:47:15
A:Jeśli Kominek zastrzelił kobietę przy wychodzeniu z balkonu a ta padła na znak krzyża tak? Strzelał by upozorować samobójstwo tak? To czemu kobieta ma pistolet w prawej ręce jeśli jest leworęczna?
B:Błędy popełniony przez Kominka: najbardziej oczywisty to huk strzału który mogł zalarmować sąsiadów, ale to jescze o niczym nie świadczy. Cholernym błedem jest przebieranie się w domu ofiary dzięki któremu zostawiamy piękne ślady skóry i włosów które niewątpliwie się wtedy wysypią. Kolejnym błędem jest zostawienie kartki z listem pozegnalnym bez odcisków palców denatki(pomijając fakt czy kura domowa w średnim wieku umiała by się posługiwać komputerem a nawet jeśli to raczej użyła by długopisu). Co więcej miejsce na samobójstwo jest skadinad dziwne. Uważam że zrobiła by to albo w łazience jak większość samobójców ew. siedząć przy komputerze.Można przyjąć jeszcze ew łóżka. Niemal nie zdarza sie zeby samobojstwo przez strzał z broni palnej było popełniane stojąc. Wynika to podświadomego strachy o to by po śmierci wyglądać godnie. Podobnie postępowali japończycy dokonując rytualnych samobójstw, kiedy to wiązali sobie nogi właśnie z tego powodu. To samo tyczy się jej ubioru i wyglądu. Myślę że starała by się ubrać w coś ładnego i wyglądać w miarę ładnie a nie zabijać się w brudnym fartuchu.Taka wersja przeszła by gdyby to był impuls ale jeśli miała czas by zbobyć pistolet i napisać list musiała to planować od dłuższego czasu.
Wracając do listu? Jedno zdanie na pożegnanie? Trochę mało. Klawiatura zwijana bo chyba o taką chodziło może zostawiać nie jest zrobiona z gumy a z specjalnego tworzywa które moze tu i ówdzie zostawiać niewielkie włokienka. Pominę fakt że Kominek mogł coś na niej przynieść. Jeśli przyjąć że to naprawde guma to jescze gorzej bo podczas wkładania jej do plecaka w domu(swoim) mogł zostawić na niej odciski palców, a te mogły się odbić na blacie biurka.
Aha i jescze jedno kominek przelazł przez poł mieszkania w butach wystarczająco by zostawić przynajmniej jeden odcisk.
I jeszcze jedna rzecz: nie wiadomo czy kominek nie dotykał klamki bez rękawiczki wchodząć lub wychodząc.
Chyba wystarczy żeby podważyć teorię o samobójstwie.
-
Gość: Tresor, aio62.internetdsl.tpnet.pl
2006/09/17 13:52:05
1-wychodzisz na balkon ktos cie napewno zauwazy,wiec jest swiadek ktory zezna ze cie widzial
2-strzal z pistoletu jest glosny i charakterystyczny,sasiad uslyszy i wyjdzie zobaczyc co sie dzieje,nastepny swiadek
3-napisales ze chcesz zabic,jak psiarnia zlapie twoj trop to juz cie ten tekst ktory napisales pograzy,chyba ze piszesz od kogos z chaty :)
4-wejsc do chaty jako osoba ktora spisuje stan wodomierzy,itp
5-jest lepszy patent na zabojstwo niz strzal,powiesic ofiare na klamce od drzwi :) poczytaj troche lekture na temat dzialan wywiadu rosyjkiego Akwarium
-
2006/09/17 14:02:42
Chciałbym uzupełnić swoją wcześniejszą wypowiedź. Jeżeli kominku jesteś praworęczny, napewno strzeliłeś ją w głowę z prawej czesci głowy, a jako że wiemy że ofiara była lewo ręczna, jest nie racjonalne że zastrzeliła się prawą ręką. Pozdrawiam !
-
2006/09/17 14:04:03
Ps. Kierunek lotu pocisku można łatwo sprawdzić po tym w którą scianę pocisk się wbił.
-
Gość: kis, host-229-161.users.bzimage.us
2006/09/17 14:06:46
1. po strzale nie możliwe jest utrzymanie pistoletu w dłoni. skoro pocisk przeszedł przez całą głowę i zatrzymał się w ścianie - odrzut na pewno był mocny. dodatkowo rozluźnienie mięśni itd...
2. jeżeli kobieta wychodziła i jest leworęczna, to pistolet powinien być po stronie komputera
3. pewnie sprawdziłabym godzinę ostatniego wydruku.. musi być przynajmniej kilkuminutowa różnica od czasu zgonu, do tego momentu, zważając na to, że kominek zdążył się przebrać i umyć
-
2006/09/17 14:07:30
nie jestem pewna, czy to co mowie jest sluszne i istotne.....
kobieta wychodzila pierwsza z balkonu. Kominek dopadl ja od tylu. domyslam sie wiec, ze lezy na plecach, glowa skierowana w strone balkonu. idac tym tropem- pistolet lezy po prawej stronie, kobieta jest leworeczna.

nie podoba mi sie tez lazienka, do ktorej wejscie znajduje sie poza domem;] (na klatce schodowej?!) ktos mogl zobaczyc wychodzacego kominka.

na koniec jeszcze jedno- kula ladujaca w scianie z pewnoscia zaniepokoila sasiadow..
-
2006/09/17 14:10:14
Kominku, przyszło mi jeszcze jedno rozwiązanie na punkt B.

Otuż po domu chodziłes w butach a buty zostawiaja jaies slady i kryminalistyk z pewnoscia by je zauważył i poddał dokładnej ekspertyzie i porownaniu z butami jakie miała ofiara na nogach lub w szafie
-
2006/09/17 14:12:10
Sorry kominek za spamm, ale teraz pomyślałem o tym że również pewnie wsadziłeś jej broń w prawą rekę, bo z skąd miałeś wiedzieć że jest leworęczna. I tutaj Cię mamy kominku xD.
-
2006/09/17 14:14:06
jestem po weselu, więc mój mozg pracuje w 5%. no to po tym romantycznym wstępie podaję swoje uzasadnienie:

1. samobójcy nie strzelają sobie w głowę na stojąco. nie znam się, ale bardzo wątpię. to by była podstawa
2. najbardziej podejrzany jest list pozegnalny napisany i wydrukowany z kompa. to drugi dowód. jeśli już to taka gospodyni bo go napisała odręcznie.

-
Gość: kis, host-229-161.users.bzimage.us
2006/09/17 14:18:58
a poza tym.. w którym momencie kominek założył rękawiczki? jeżeli miałby je cały czas na sobie, po co odkręcałby kurki z wodą przez rękaw koszuli?
asystent reżysera chodzący w gumowych rękawiczkach musi być podejrzanym widokiem, a będąc na balkonie pewnie nie miał szansy dyskretnie ich założyć.. więc na pistolecie zostały jego odciski palców
-
Gość: czyznaszmnie, 195.116.35.*
2006/09/17 14:28:37
zakladajac ze kominek tez jest leworeczny i wlozyl pistolet w lewa reke pani martwej to pozostaje jedno pytanie, czy ktos kto strzela sobie w glowe robi to prostopadle? no i to ze utykajaca kobietka zabila sie na stojaco.. dziwne
-
2006/09/17 14:32:22
Hmmm, a może chodzi ci o to, że ona stała? W amerykańskich filmach samobójcy siedzą najczęściej w fotelach, żeby ładnie wyglądac po śmierci z głową spuszczoną na bok. Tak jak Lucky Luke zawsze odchodził w stronę zachodzącego słońca. A ona tak nieelegancko rozwaliła się na podłodze... I po co pisać na kompie list pożegnalny? Jedno zdanie można przecież nabazgrać na kartce papieru. Eeee tam, idę na obiad.
-
Gość: Hellrazah, rtr-7.core.lanet.net.pl
2006/09/17 14:33:21
Moje odpowiedzi na zagadki:

odp. na zagadke A: Kobieta byla leworeczna, uklad zwlok i kula w scianie swiadcza o tym, ze zrobila to prawa reka.

odp. na zagadke B: Kura domowa, ktora zabija sie przy pomocy pistoletu? zbyt wyrachowane jak na zwykla pomyware naczyn. Gdy ktos popelnia samobojstwo, taka kartka wydrukowana odrazu wydaje sie podejrzana, jakby napisala na komputerze i zostawila go wlaczony to by nie budzilo podejrzen, na chuj drukowac jak mozna napisac? zwlaszcza gdy jest sie kura domowa i prawdopodobnie pojecie na temat komputerow wynosi 0.
-
2006/09/17 14:33:50
Jakbym był taką kobietą na bank bym sie nie zastrzelił xD
Kobiety raczej popijają tabletki alkoholem :)
-
Gość: epenthesis, byk94.internetdsl.tpnet.pl
2006/09/17 14:34:14
czy normalny samobójca zostawiłby list pożegnalny w postaci wydruku komputerowego? czy w ogóle ktoś zostawiłby list w postaci wydruku?
zastrzelenie się tyłem do okna też jakoś tak nie do końca pasuje...
a poza tym, skąd ta kobieta miałaby wziąć pistolet? i czy on przypadkiem nie znalazł się w jej prawej ręce?
-
2006/09/17 14:34:15
aha. jeszcze zadanie B.
list został wydrukowany po smierci, co da się szybko stwiedzić po godzinie wydruku. [na moje oko wprawny informatyk wskaże godzinę. jeszcze kwestia klawiatury. nie wiadomo, czy nasza denatka wogóle używała komputera. brak odcisków jej palców
na klawiaturze byłby niezłym dowodem.

potem prawdzić pochodzenie pistoletu i zdobyc rysopis nabywcy.

sąsiedzi pewnie jak zawsze nic nie widzieli i strzał ich nie zdziwił?

z bólem głowy zastanawiam się tylko, jaki miałby być motyw takiego zabójstwa. no idea.
-
Gość: miśka, 80.244.145.40.ip.tnp.pl
2006/09/17 14:34:29
,,spluwe prostopadle do głowy (przy skroni)" - w przypadku samobójstwa strzał nie zostanie oddany prostopadle. Tu znaczenie będzie miała okolicznosć, w którą skroń oddano strzał, kobieta była przecież leworęczna.
Gdyby to było samobójstwo na dłoni kobiety powinno być duże skupisko śladów powystrzałowych - tzw.GRS - ów.(tym bardziej, że to pistolet kupiony od ruskich)
Broń w przypadku samobójstwa nie pozostaje w ręce.Wypada.Broń upadając, na podłodze zostawia ślady mechanoskopijne.Brak śladów świadczy o tym, że broń nie upadła, ktoś ja położył na podłodze, lub jak w tym przypadku włożył do ręki.
Krew - w przypadku strzału z przyłożenia nie powinno być jej wiele, zostaje zassana do rany.Ubranie i twarz nie powinny być ochlapane:)
Jeśli w pistolecie były inne naboje to na nich mogą znajdować się np.ślady linii papilarnych(tu podkreśliłeś że sprawca podczas zdareznia miał rękawiczki, ale ładując broń nie koniecznie musiał je mieć)
Kwestia dotycząca czasu, kiedy został napisany list, a przypuszczalny czas śmierci ustalony na podstawie znamion pośmiertnych.
Kwestia listu - samobójca nie pisałby rczej na kopmuterze(choć oczywiście zdarza się).
Pistolet w ręce kobiety nasuwa przypuszczenie, graniczące niemal z pewnością, że to nie samobójstwo, w związku z czym poszukałabym śladów po całym mieszkaniu, w szczególności na umywalkach (śladów krwi, włosów) znajdujących się w domu, w wannie w łazience itp.
Komunku można by na ten temat pisać i pisać:)
Mam nadzieję, że nie planujesz czegoś podobnego.W zakładach karnych rzadko bywa, by skazani mieli dostęp do internetu, w związku z czym byłby problem z prowadzeniem bloga:), a nie chciałabym, żeby się zdażyło tak, że przy porannej kawie nie mogę sobie przeczytać nowej notki;)
Pozdrawiam serdecznie
-
2006/09/17 14:35:14
No to znowu Ja ;D Moze to byc jeszcze wlozony pistolet w dlon kobiety ...
-
2006/09/17 14:35:47
Pistolet lezal by bilzej ciała i moim zdaniem zwloki bylyby odwrotnie polozone (strzelajac sobie w skron patrzyla by na widok z okna.
-
Gość: Hellrazah, rtr-7.core.lanet.net.pl
2006/09/17 14:35:59
Jestes pewny kominku ze nikt Cie nie widzial? ^^
-
2006/09/17 14:36:30
chodzi o to że panna mogła sobie odręcznie napisac list pożegnalny...chiba;]
-
Gość: Qackro, system858917563.mtvk.pl
2006/09/17 14:37:10
Odp (A). kobieta była lewo ręczna a pistolet umieściłeś w prawej ręce.
-
2006/09/17 14:38:24
O! I jak ktoś się zabija to zamyka się na klucz a drzwi były przeciez otwarte:)
-
Gość: :F:F:F:F, chg130.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 14:38:56
Babka byla leworczena ty ja zastrzeliles reka prawa

listu samobojczego nie pisze sie zwykle na kompie/maszynie do pisania tylko odrecznie

Jak ktos chce popelnic samobojstow to nie ubiera sie w brudny fartuch

trzeba zadbac o odciska palca na spuscie z twojego opisu wynika tylko ze wlozyles bron do reki


nie bylo ani slowa o jakims tlumiku czy czyms w tym guscie... w bloku slychac wszystko ,taki strzal od razu zaalarmowalby sasiadow...


Zostawiles wlokna ubran ktore nie nalezaly do domownikow prawdopodobnie rowniez wlosy....

Nie powinienes myc sie w umywalce bo z latwoscia odnajda tam plytki krwii
(niewidoczne golym okiem)
wystarczyloby uzyc wilgotnych chusteczek higienicznych....
-
Gość: dariodeloco, cy122.internetdsl.tpnet.pl
2006/09/17 14:46:29
Samobójcy zwykle strzelają sobie w łeb na siedzaco piszą info pożegnalne ręcznie i wkładają najlepsze ubranie a ona była w brudnym fartuchu.
Na wydrukowanej kartce powinny być jej odciski palców a nie ma.
-
Gość: arek, h228168.net.pulawy.pl
2006/09/17 14:47:11
A. po strzale pistolet powinien raczej wypaść jej z ręki(palce się wyprostowują).
-
Gość: Luka, 81.219.8.*
2006/09/17 14:49:44
Kominku, a Ty jesteś lewo- czy praworęczny? :)
-
2006/09/17 14:50:01
nie wiem czy dobrze zrozumialem, ale...
z tekstu wynika ze kobieta leży nogami w kierunku balkonu, na znak krzyża, czyli leży na brzuchu... wedlug mapki pistolet ma w prawej dłoni, a jak wiadomo jest leworeczna, dlatego to nie mogło być samobójstwo...
-
Gość: kubus, chello087207106244.chello.pl
2006/09/17 14:50:36
patrząc na zwłoki kobiety od razu można się przkonać, że to nie jest samobójstwo, myślę że odrzut pistoletu byłby tak duży że kobieta nie utrzymała by go w ręku, a tu został on poprostu podłożony ;P
-
Gość: Voytaz, bec144.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 14:53:08
Tak sobie pomyślałem, że żaden człowiek, który strzelił sobie w łeb, nie padłby krzyżem... Ale nie wiem, czy to, kurwa, ma sens.

Poza tym- po chuj odjeżdzasz w siną dal, skoro to Twoja sąsiadka? Nie mogę się doczekać rozwiązania ;) pozdr
-
2006/09/17 15:01:21
Być może rozwiązaniem zagadki jest wiek zamordowanej. Czterdziestoletnia kobieta będąca kurą domową i lubująca się w grze na fortepianie, raczej wzdryga na myśl o broni. Poza tym, załatwienie broni byłoby dla niej kłopotem. Tacy ludzie mając zamiar skończyć z życiem wybierają raczej bardziej "tradycyjne" formy przejścia na drugą strone(powieszenie, skok z wysokości). Być może sie myle bo denatka w przeszłości próbowała sie targnąć na swoje życie i skończyło sie to niepowodzeniem co mogło ją zmusić do poszukiwania skuteczniejszej metody samobójstwa (broń).
-
2006/09/17 15:01:26
Moje "wydaje mi sie" w szesciu punktach. :)

1. Jezeli "pani wyszla przed Toba i wlasnie wtedy wykorzystales okazje by dorwac ja od tylu", "kobieta pada martwa na znak krzyza", "pistolet wkladasz w jej dlon", to pistolet nie moze znalezc sie w pozycji "2" na rysunku. Chyba, ze wlozyles bron w jej PRAWA, a nie LEWA reke. Skoro kobieta jest leworeczna, latwiej byloby jej popelnic samobojstwo z bronia w LEWEJ rece. Zalozmy jednak, ze rzeczywiscie popelnila je prawa reka - chociaz, zwazywszy na leworecznosc kobiety, daje to (duzo) do myslenia.

2-A. Do myslenia daje rowniez fakt, ze wydrukowala "list pozegnalny". W tym momencie mozna by przeprowadzic wywiad srodowiskowy - w gronie rodzinnym, ew. wsrod zaprzyjaznionych sasiadow (w kazdym razie na odpowiednio wiarygodnej ilosciowo i jakosciowo probie ludzi) - istnieje procent szansy, ze "czterdziestoletnia kura domowa" nie byla biegla w nowinkach technologicznych i jej umiejetnosci nie pozwalaly na posluzenie sie komputerem ("wklepanie" tekstu do edytora, a nastepnie jego wydrukowanie).

2-B. Komputerowe zredagowanie listu jest bardzo wygodne dla mordercy - uniemozliwia analize grafologiczna, ktora z bardzo duzym prawdopodobienstwem moglaby okreslic, czy bylo to samobojstwo, czy tez zabojstwo (np. po specyficznym charakterze pisma osoby ZMUSZONEJ do napisania listu albo po drobiazgach wskazujacych, ze pismo zostalo podrobione)...

2-C. ... jest natomiast dalece mniej wygodne dla samobojcy dzialajacego szybko, pod wplywem chwili: jedno zdanie latwiej/szybciej napisac odrecznie, niz "bawic sie" w klawiature i drukowanie.

3. Miales rekawiczki. Nie zostawiles odciskow palcow. Nawet na "liscie pozegnalnym". "List pozegnalny", z ktorego nie da sie zdjac odciskow palcow denatki?

4. Drzwi wyjsciowe po Twoim wyjsciu nie sa w zaden sposob zamkniete od wewnatrz.

5. Zostana slady pobytu kogos obcego w domu. Niezaleznie od tego, czym jest pokryta podloga w poszczegolnych opisywanych przez Ciebie pomieszczeniach, gdzies zostawilbys slady butow (faktura podeszwy, brud/ziemia/piasek/drobne kamienie naniesione na podeszwie) - na wykladzinie/panelach/dywanie/etc. w pokoju, na kafelkach/wylewce/etc. w lazience i tak dalej.

6. Male prawdopodobienstwo, aby "czterdziestoletnia kura domowa" miala w domu pistolet. Nawet, gdyby jakims cudem go posiadala, w przypadku portretu psychologicznego wylaniajacego sie z Twojego opisu tej kobiety bardziej prawdopodobne byloby popelnienie samobojstwa inna metoda.
-
2006/09/17 15:03:28
a - kobieta leżała na plecach, głową skierowaną do okna ? Podejrzewam że, samobójca w chwili strzału stałby wzrócony do okna ale tylko podejrzewam
b - dlaczego nie było to samobójstwo ? Kobieta to mańkut a pistolet miała w prawej ręce jak wynika z opisu i rysunku.
Odnośnie mordercy to I have no idea.
-
Gość: ponury_grabarz, abzg114.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 15:16:18
A) Kobieta trzyma broń w ręku, co chyba zdarza się tylko na filmach. Skoro jej ciało leży ukosem (tzn. odrzuciło ją troche) mało prawdopodobne że ciągle trzymałaby w ręku pistolet, tymbardziej że przy upadku nieźle musiała jebnąć o ziemię. Skoro kominek wsadził jej pistolet w dłoń to znaczy że miała ją luźną (czyli broń powinna wypaść przy uderzeniu).

Druga opcja to to, że celowała sobie w łeb tak, że mogłaby niechcący uszkodzić ścianę nr 6 na której było dużo sprzętu(kula przeleciała na wylot). Może to trochę dziwne ale nawet kiedy mamy strzelić sobie w łeb robimy to jednak tak aby nie zniszczyć ulubionego zegara ściennego/komputera/okien itp.
-
2006/09/17 15:18:21
o rany..
-
2006/09/17 15:21:28
Gdyby strzela do siebie na stojaca , to chyba nie upadla by nadal trzymajac pistolet w rece?Raz upadlam trzymajc butelke wina i niestety drogocenny trunek sie roztrzaskal wiec tym bardziej martwa osoba upuscila by bron.
-
2006/09/17 15:25:21

A moze ta pani miala pistolet nie po tej stronie co trzeba? I dziure w glowie tez nie po tej stronie co trzeba? Kominek powinien stanac naprzeciwko lub wlozyc pistolet w lewa dlon.

I skad w ogole znerwicowana kura domowa wytrzasnela pistolet? Czemu nie uzyla jakichs swoich tabletek, ktorych mnostwo miala pod reka? I czemu uzyla komputera i drukarki zamiast napisac recznie? I nawet sie nie podpisala. Poza tym na jej lewej dloni powinny znalezc sie drobiny prochu.

I po co Kominek wyszedl z nia na balkon, tam go ktos mogl z nia zauwazyc.
-
Gość: Boorak, fcr154.internetdsl.tpnet.pl
2006/09/17 15:26:14
Odpowiedz A: Samobojcy raczej nie strzelaja sobie w tyl glowy (chyba)
-
2006/09/17 15:26:33
co do podejrzeń, że nie było to samobójstwo, to kobiety raczej wybierają taki rodzaj śmierci, żeby jednak w trumnie można było je oglądać. Ta kobieta miała do dyspozycji tabletki na uspokojenie, więc mogła je sobie spokojnie przedawkować.Poza tym, jeśli była w fartuchu, to coś w tym domu robiła, np. gotowała obiad, więc gdyby chciała się zabić to obiad by miała w ... głębokim poważaniu.
-
Gość: moralizator, apn-100-188.gprsbal.plusgsm.pl
2006/09/17 15:36:10
przy objedzie myślałem jeszcze nad zagatką i tak:
- wydaje mi się że nie potrzebnie włożyłeś jej pistolet w ręke bo przy samobójstwie to pewnie by leżał gdzieś obok
- nie napisałeś w którą ręke jej włożyłeś ten pistolet, a wcześniej napisałeś że jest leworęczna
- mam nadzieje że wytarłeś się w swoją koszule, którą schowałeś potem do plecaka :)
-
Gość: ..., cmbg-cache-1.server.ntli.net
2006/09/17 15:37:24
Piszesz, że "dziecko w szkole" do godziny 14.45
a na mapce poniżej jest "pokój dzieci"

to ile tych dzieci jest i jeśli jedno jest w szkole to gdzie jest drugie?
-
Gość: Gunn, abqe132.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 15:47:03
samobójca drukujący list pożegnalny na komputerze? niezbyt dobre
dlaczego kobieta po wudrukowaniu listu miałaby wstać i strzelić sobie w łeb?
-
2006/09/17 15:48:08
1 - skad kura domowa mialaby pistolet od ruskich?:)
2 - nie wiem w ktora dokladnie dlon wlozyles jej pistolet, jest szansa ze wlasnie, przez pomylke, w prawa... a ona jest leworeczna. no ale to juz jest dopowiadanie sobie faktow.
3 - trudno mi uwierzyc zeby ktokolwiek chcial sie zabic wlasnie przed balkonem, na srodku pokoju, jezeli nawet, "kobieta pada martwa na znak krzyza", nie pada sie w takiej pozycji po zastrzeleniu samego siebie, z tego co piszesz nie ulozyles w zaden sposob zwlok tylko wlozyles jej pistolet do reki...
czemu bym sie przyjrzala? zapewne niczemu, po zobaczeniu zwlok wyszlabym z mieszkania nie patrzac juz na nic innego, hehehe.
pozdrawiam
-
2006/09/17 15:49:11
a w która dlon Kominek wlozyl pistolet tej kobiecie? Jak w prawa, to lezy glowa do balkonu - musiala niezle sie obkrecic jak spadala na podloge. Jak w lewa, to lezy twarza do podlogi. I to by bylo dobre ale nie pasuje mi to, ze nawet jakby sobie strzelala lewa reka w glowe(no bo przeciez leworeczna jest:)) to kula utknela by w 'komputerze, drukarce, szafce, itd...' a nie w scianie. No chyba ze tak genialnie trafila pomiedzy meblami. Kominku gdzie ta kula w scianie byla?
-
Gość: dedektyw Rutkowski, acsr111.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 15:50:16
Kura domowa i samobojswto dokonane poprzez strzal z pistoletu?Kobiety w wiekszosci popelniaja samobojstwo trojac sie!I jeszcze do tego moze otwarty baklon?Samobojcy pisza pozegnale listy na komputerze?
Mam nadzieje ze strzeliles jej w glowe w lewa skron?
-
Gość: ciastek, er219.internetdsl.tpnet.pl
2006/09/17 15:51:50
Po pierwsze, jak kogoś zabijasz strzałem w skroń jest mało prawdopodobne, że upadnie na znak krzyża, jeszcze mniej prawdopodobne jest że upadnie tak strzelając samemu.

Po drugie strzelając w skroń powinna mieć zapaćkaną lewą rękę krwią, a tak najprawdopodobniej nie jest gdyż jak szła to pewnie trzymała rece w dole, a nie trzymała się za głowę.

Po trzecie strzelając od strony balkonu kula powinna być albo w ścianie przeciwnej do drzwi balkonu albo pod ostrym kątem w którejś ze ścian do niej prostopadłych.


Po czwarte, nie wiem co robiłeś z ciałem ale jeśli była tyłem do Ciebie to powinna leżeć w drugą stronę,gdyż raczej by się wywróciła do przodu, a nie do tyłu.

Po piąte. List pożegnalny troche krótki jak na tłumaczący powody samobójstwa, dwa że pisany na komputerze. Wydaje mi się, że takie listy to się raczej odręcznie pisze.

Teraz kwestia co zbadać.
Zawsze przestępca zostawia jakieś ślady, to pewne. Oczywistym jest przepytanie sąsiadów czy czegoś nie widzieli, albo nie słyszeli. Drugie jest szukanie odcisków palców których i tak nie znajdą, chociaż zdziwiłoby mnie gdybym miał wpuścić do domu kogoś w T-shircie czapeczce i rękawiczkach. Następnie szukanie odcisków buta. Dobry odcisk buta, a najlepiej dwa sąsiadujące, dużo mówi o sprawcy (wzrost, płeć, waga). Co do zmiany ubrania, nie ma takiej opcji, żeby gdzieś nie został jakiś włos, kawałek naskórka,żebyś się gdzieś nie oparł i nie zostawił odrobiny potu). I na koniec mycie się. Raczej mało kto myje twarz w rękawiczkach, w łazience na kranie prawdopodobnie zostały jednak odciski palców).

No i jeszcze może te okulary:)
-
Gość: furagan, bah87.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 15:53:06
99% gospodyń domowych nie potrafi obslugiwac komputera
-
2006/09/17 15:54:57
całkiem możliwe ze pistolet wypadłby jej z ręki jeśli w chwili strzału miałaby go na wysokości głowy + odrzut + upadek na ziemie. no i dlaczego miała pistolet w prawej ręce (co wynika z rysunku) skoro podobno była leworęczna.
-
Gość: morisson, euw128.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 16:00:00
jesli po wyjsciu z balkonu ona poszla przed toba to nie zamknela balkonu (a raczej ty lub ktokolwiek inny nie zamknal by balkonu w nieswoim mieszkaniu bo wygladalo by to co najmniej podejrzanie) a samoboca na pewno by zamknal zeby nie bylo slychac na zewnatrz. moze na ulicy by nie bylo slychac ale wystarczy ze ktokolwiek mial jeszcze otwarty balkon to by uslyszal na pewno . ;) to jest moja wersja i czekam niecierpliwie na odpowiedz ;)
-
Gość: 2tea2room222, bxp122.internetdsl.tpnet.pl
2006/09/17 16:00:57
Może chodzi o takie ułożenie ciała, które wskazuje na to, iż ktoś musiał za nim stać. Nie jest ono ułożone tak jakby było pod wpływem bezwladnego upadku na glebę (prosto do tyłu) a raczej jakby "ułożone" przez tę osobę stojącą z tyłu (dlatego na ukos). Ale to też raczej kwestia przypadku... No i jeszcze brak rozbryzgniętej krwi, która znalazła się na Kominku a powinna np. na dywanie. Świadczyć o tym mogą inne krwiste ślady układające się w określony sposób.
-
Gość: domi, gts164-1.luksus.net.pl
2006/09/17 16:02:55
bron lezy z prawej strony ofiary, ktora byla leworeczna, co wyklucza samobojstwo
-
2006/09/17 16:11:59
myśle, że chodzi tu o to iż nikt nie stuknął by sobie w łeb stojąc na środku pokoju :) A poza tym samobójcy piszą zwykle listy pożegnalne własnoręcznie
-
Gość: Taki jeden, 80.54.169.1*
2006/09/17 16:13:33
1 jeśli ktoś strzela to ma ślady prochu na ręce (w której trzymał broń) , u niej by tego nieznaleźli.

2 jeśli ktoś teoretycznie strzela sobie w łeb na stojąco to jak padnie to raczej niebędzie miał broni w ręku.

3 jeszcze na kartce z listem pożegnalnym niebyłoby jej odcisków palców (a to dziwne jeśli niebyło by żadnych)

4 a jak wychodziłeś to drzwi zamknięte zostawiłeś?
-
2006/09/17 16:15:46
dziwne jeszcze moze być to, ze drzwi nie są zamkniętę na klucz. a jeżeli są, to gdzie są klucze?
-
2006/09/17 16:25:08
Zwykle kury domowe w brudnych fartuchach nie umieja nawet wlaczyc komputera, nie mowiac juz o napisaniu paru zdan. Komputer jest glownie po to aby dzieci graly w brutalne gry albo maz mial gdzie na laski popatrzec :) Tak wiec nie ma szans aby to ona napisala jakies pozegnanie...
-
Gość: , 212.244.55.6*
2006/09/17 16:36:30
a jej odciski palcow na kartce drukowanej ? przeciez babka majac sie zabic nie kladla by kartki na stole w rekawiczkach, musialy by byc odciski...
pozdr, matt
-
Gość: Hellrazah, rtr-7.core.lanet.net.pl
2006/09/17 16:37:29
Zapomnialem dodac ze bledem ktory popelnil kominek jest krew ktora splukal z koszuli, na pewno istnieja jakies profesjonalne sposoby ktore pomogly by zbadac te okolicznosc i ustalenie czy to byla krew ofiary czy co, jak na cos wpadne jeszcze to dopisze.
-
Gość: Hellrazah, rtr-7.core.lanet.net.pl
2006/09/17 16:38:45
Ktoś mogl was zobaczyc razem na balkonie
-
Gość: , 212.244.55.6*
2006/09/17 16:40:36
aha, no i bron lezy po prawej stronie a ona jest leworeczna i jej glowa skierowana jest na przeciw balkonu bo przeciez z niego wychodzila... pozdrawiam, matt
-
Gość: szerlok, aof138.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 16:47:45
-nie bylo to samobojstwo poniewaz drzwi od domu zostaly otwarte
-ktos mogl widziec Cie na balkonie
-pistolet prawdopodobnie wypadlby z jej reki po upadku na ziemie
-
Gość: Sylwia, ewf190.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 16:49:23
to nie jest samobojstwo, bo kobiece ciało jest ułożone na kształt krzyża, czyli z rozrzuconymi rekoma na boki.
tak przypuszczam :)
a błędem było, jak przypuszczam to, że Kominek wyszedł z kobietą na balkon - ktoś mógł go widzieć.
-
Gość: figo, dtp205.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 16:51:16
Odpowiadam na A (po 5 minutach zastanowienia, jak mi się będzie chciało to wymyślę może na B ;])

Skoro zabiłeś ją gdy wchodziła do domu z balkonu to leży na brzuchu, a pistolet położyłeś tak, jakby trzymała go w prawej dłoni, a ofiara jest leworęczna ;]

PS: Jeśli byłbyś tak uprzejmy Drogi Kominku to napisz mi na GG 2712936 czy dobrze rozwiązałem zagadkę, a przed wyłączeniem moderacji skasuj mój nr GG z komentarza :)
-
Gość: Hellrazah, rtr-7.core.lanet.net.pl
2006/09/17 16:53:02
Komin a po chuj Ci ta druga klawiatura? prezciez i tak miales rekawiczki! zreszta wydaje mi sie ze da sie sprawdzic czy wczesniej do komputera nie byl podpinany jakis inne urzadzenie, a to juz jest tropem dla sledczych
-
Gość: tańcząca z wilkami, eof50.internetdsl.tpnet.pl
2006/09/17 16:57:08
Strzał by było słychac i od razu wszyscy sąsiedzi by się zlecieli. Samobójca raczej by nie myślał o tym, żeby miec pistolet z tłumikiem.
-
Gość: , duz115.internetdsl.tpnet.pl
2006/09/17 16:59:12
1.Policja znajdzie w mieszkaniu włókna z tkanin niepochodzących z ubrań ofiarybi członków jej rodziny,tylko z Twojego plecaka i ubrań.
2.Sprawdzą lipny pistolet kupiony u ruskich i dowiedzą się,gdzie mógł być zakupiony.Dowiedzą się,że nie mogła go kupić ofiara.
3.Jeśli dorwiesz ją od tyłu,to nie będzie Ci wygodnie strzelać w lewą skroń(chyba,że tak jak ofiara,jesteś leworęczny) strzelać z tej pozycji.
-
Gość: foreworld, chello084010135040.chello.pl
2006/09/17 17:08:16
Skoro wyszła z balkonu przed Kominkiem i strzelał jej w skroń od tyłu to niezależnie czy upadła na twarz czy plecki po lewej rączce miała: Komputer, drukarkę, szafę, itd...A skoro była leworęczna to powinna się zastrzelić właśnie lewą rączką więc pistolecik leży po złej stronie ciała. Biorę się za część B
-
2006/09/17 17:09:19
pani byla leworeczna, a ty kominku? Z ktorej strony przystwiles jej pistolet do skroni?
-
Gość: Dino, ccp62.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 17:12:50
Co do czesci "B" to sprawa prosta - jako kryminalistyk, sprawdził bym czy na dłoni sa śrady prochu, z wystrzelonego pocisku, ale co do zagadki "a" to nie mam pojecia....
-
Gość: Ghost, n35sw.resetnet.pl
2006/09/17 17:16:32
skojazyla mi sie jeszcze jedna rzecz, po napisaniu wiadomosci na komputerze powinna sie chyba odrazu przy nim zastrzelic, po co mialaby wstawac
-
Gość: Juiss, abwc163.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 17:26:57
A: Zaraz... przecież zakładając, że upadła na plecy, pistolet leży przy jej prawej ręce, nieprawdaż? Gdybym ja miała się zabić, na pewno nie użyłabym do tego lewej ręki :)
-
Gość: kate, dqa182.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 17:27:36
A- kobieta jest leworęczna, a pistolet zapewne został włozony w jej prawą dłoń

B- na liście powinny znajdowac sie odiski palców ofiary
-
Gość: marcin, aaxg140.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 17:28:40
Częsć A: łatwiej by było skoczyć z tego balkonu niż sie męczyć ze znalezieniem broni żeby się nią zabić (troche to bez sensu ale wymyśliłem to w jakieś 3sek) :P
Część B: nie chce mi się myśleć
-
Gość: , 83.168.79.13*
2006/09/17 17:31:44
Zagadka kryminalna? nie dla mnie ,żyję ale nie ..myślę!Jedno co pamietam z podstawowki to wzór matematyczny 69!Pozdrawiam Kominka i pozostałych.
-
Gość: foreworld, chello084010135040.chello.pl
2006/09/17 17:36:13
Dlaczego nie było to samobójstwo już napisałem "złą rączką się zastrzeliła"(jak na mańkuta):)
Co do poszukiwania mordercy zaczynamy od balkonu- nożliwe, że drzwi pozostały otwarte (a w trakcie zabójstwa były napewno bo kominek nie miał czasu ich zamknać bo musiał strzelac)- po 1 jest to osiedle z wieżowcami wiec ktoś mógł zobaczyć jakieś 2 osoby na balkonie, ponadto ze względu na to że jest tam względnie cicho ktoś mógl usłyszeć wystrzał, a poźniej zobaczyć jakiegoś podejrzanego typa opuszczającego blok. 2trop to komputer (jakbym sie miał zastrzelic to raczej włączony komp by mi sie nie przydał)- tak wieć właczony komputer wzbudza podejrzenie - sprawdzenie plików rejestru (wyjdzie że była podłączona inna klawiatórka)Ostatnie troche naciągane ale nie wydaje mi się żeby kura domowa lecąca na prochach na uspokojenie przed strzeleniem sobie w łeb skleciła tak spokojnie brzmiące zdanie: "Wybaczcie, nie mam sił by dłużej żyć" :) jak cos jeszcze przed 18-sta wymyśle to napisze. Pozdrawiam.
-
2006/09/17 17:36:27
nie chce mi sie uporzadkowywac wypowiedzi ale wypisze to co mi nie pasuje:
-po co kura domowa miala by zabijac sie za pomoca broni skoro mogla by przedawkowac leki aboco
-akurat 'zwykla kura domowa po 40' wie gdzie i jak kupic bron
-jesli to nie samobojstwo to ofiara musiala znac morderce, gdyz wpuscila go bez wahania do domu
-osoba leworeczna strzela lewa reka a na zaloczonym obrazku jesli upadla w przod to ma bron w prawej rece ;]
-dlaczego Kominek nie zaznaczyl na obrazku miejsca gdzie kula wbila sie w sciane? jesli wystrzelila by z prawej z reki w ktorej ma bron kula poszla by w meble a nie w sciane..
-mysle ze ryzykowne bedzie wychodzenie z ofiara na balkon- w blokach jest duzo przyczajonych konfidentow /z naciskiem na emerytowanych/ ktorzy beda ciekawi co to za frajerowaty facet byl u sasiadki z naprzeciwka :)

no moze cos odkrylem tym razem..
pisalem niestety bez weny gdyz nie zyskalem blogoslawienstwa GOLDMOON, z takim czyms to bym odrazu wiedzial co Kominek spieprzyl i smial sie z niego bo go policja dojedzie za kilka godzin i nie bedzie bloga :D:D:D
-
2006/09/17 17:38:12
A: Nie było to samobójstwo, bo samobójca zwykle pisze pożegnalny list ręcznie, napisanie go na kompie i wydrukowanie jakieś takie bezduszne jest... nawet nie ma jej odręcznego podpisu na kartce... morderca mógł się choć trochę bardziej postarać :P
-
2006/09/17 17:39:39
Tak sobie pomyślałam, że gdyby to było prawdziwe samobójstwo to chyba ta kobitka(a raczej to co z niej zostało) nie powinna trzymać broni, co? Siła odrzutu... no i zwiotczałe mięśnie... czy coś.
Wkurza mnie już ta zagadka!
-
2006/09/17 17:40:34
ten uklad ciala mnie jakos niepokoi... dobry kryminalistyk przebieg "zbrodni" moglby poznac tez po sladach krwi - ta krew ktora obryzgala kominka, przy samobojstwie powinna spac na podloge za pania, a tak zatrzymala sie na kominku itp itd.
Ale to chyba nieistotne jesli kominek nie jest leworeczny jak ta pani :)

Wchodzac do domu nie mogl kominek miec zalozonych rekawiczek - wygladaloby to podejrzanie, wiec wtedy gdy zlapal pania od tylu napewno zastawil jakies slady. Pani mogla sie bronic, ale zwazywszy na to ze obgryzala panokcie to pewnie pod nimi nie zostal zaden kominkowy naskorek, aczkolwiek mozna sparawdzc :) Ewentualnie mogla wyrwac mu wlosy lub cos w tym rodzaju, jesli zdazyla. I wlasnie na niej szukalbym sladow mordercy.
-
2006/09/17 17:46:50
A co do zagadki B.... hm.
Przyczyna, dla której nie było to samobójstwo: brak odręcznie napisanego listu, albo choćby podpisu.
Nie wiem, jakbym była policjantką, sprawdziłabym ułożenie odcisków palców na pistolecie. Jeżeli tak po prostu włożyłeś jej spluwę do ręki, to się nie popisałeś. Powinieneś pomacać jej palcami spust, ułożyć jej dłoń tak, jakby strzelała, ale zrobić to kilkukrotnie - przecież pewnie się wahała i kilka razy brała pistolet do ręki. W ogóle, skoro miała jedną próbę samobójczą, wypadałoby się zainteresować tym, w jaki sposób chciała się zabić i zrobić to tak samo.
No i kluczowa sprawa - skąd gospodyni domowa miała spluwę? Nie napisałeś nic o pracy jej męża - jeśli był np policjantem albo ochroniarzem to ok. Ale skąd mogła mieć spluwę, gdy był przykładowo księgowym?
Poza tym - bez sensu strzelać do siebie na środku salonu. Gdyby chociaż trup siedział za biurkiem, na kanapie... poza tym, jako gospodyni domowa, nie chciałaby pewnie pobrudzić dywanu :P
Wypadałoby zainteresować się pochodzeniem pistoletu - przecież to prawie jednoznaczny dowód, że to nie było samobójstwo - ergo, największy i najbardziej oczywisty ślad zostawiony przez mordercę.
-
2006/09/17 17:47:20
Godzina 14.15 wraca mąż do domu zastaje martwą małżonkę, ostatkiem zimnej krwi stara się niczego nie dotykać. Wyjmuje telefon komórkowy dzwoni po policje.
Niesłychanie szybko przyjeżdża ekipa kryminalna W-11.
Dokonują wstępnych oględzin miejsca zdarzenia i zadają kilka pytań małżonkowi
-co pan dziś robił ?
-byłem w pracy
-czy mieliście państwo jakiś wrogów ?
-Nie. Jesteśmy spokojną przeciętną rodziną
-pojedzie pan z nami na komisariat.

W międzyczasie:

Do tramwaju linii 888 wsiada młody mężczyzna i nic w tym dziwnego tylko wydaje się że jest troszkę zmieszany.
Jedzie kilka przystanków i nerwowo się rozgląda .
Nie zauważa że do tramwaju wsiadło dwóch kontrolerów po cywilnemu.
Podchodzą do niego prosząc o pokazanie biletu.
-co ,co? a bilet już pokazuje.
Nerwowymi ruchami rozpina plecaczek w poszukiwaniu biletu miesięcznego.
Ruchy coraz to bardziej nerwowe .
Z plecaczka wypada zakrwawiona koszula.
Chłopak szybko ją chowa i pokazuje kontrolerom bilet miesięczny.
Panowie odchodzą.
Całą tą sytuacje obserwuje wracający do domu po18 godz. dyżuru policjant.
Zaintrygowany zachowaniem chłopaka i zakrwawioną koszulą postanawia pójść za chłopakiem.
Kilka przystanków dalej obaj wysiadają z tramwaju.
Policjant trzyma ostrożną odległość, chłopak nic nie podejrzewając pozbywa się plecaczka
do wielkiego pojemnika na śmieci w okolicy pawilonów handlowych i udaje się do domu.
Policjant znając już adres chłopaka wraca się po plecaczek.
Zabiera plecak i udaje się na komisariat zabezpieczyć przedmiot.

W tym samym czasie na komisariacie.

Mąż ogląda zdjęcia zrobione przez ekipę techników w miejscu zdarzenia i zauważa że żona trzyma pistolet w prawej ręce a była lewo ręczna .
Komisarz pokazuje list pożegnalny który napisała małżonka.
Mąż po przeczytaniu listu mówi że to nie możliwe żeby żona ten list napisała sama, gdyż nie ma pojęcia o obsłudze komputera. To komputer naszego dziecka i nikt więcej go nie używa.
Po kilku pytaniach komisarze decydują oddać mężczyznę w ręce psychologa policyjnego w celu uspokojenia.



Do komisariatu dociera policjant z zatrzymanym plecaczkiem i opowiada kolegom jaka historia go spotkała .

Patrząc w dziennik widzi znajomą mu nazwę ulicy, zaczyna się zastanawiać i kojarzy że to właśnie w pobliżu tej ulicy wsiadł chłopak od plecaczka.
Natychmiast dzwoni do kolegów z W-11 i przekazuje im plecaczek do zbadania.

-
Gość: Jola, rejon101.ztpnet.pl
2006/09/17 17:47:23
samobojca nie wysilalby sie drukoujac tekst na kompie tylko napisalby wlasnorecznie a poza tym byla leworeczna a pistolet lezy z prawej strony ciala.
-
2006/09/17 17:48:03
Po kilu godzinach przychodzą wyniki z laboratorium.
Wszystko się zgadza. Krew ofiary i krew znaleziona na ubraniu z plecaczka jest taka sama.
Natychmiast zostaje wysłana grupa interwencyjna pod wskazany adres.
Policjanci najpierw obserwują mieszkanie celem ustalenia czy tam w ogóle ktoś jest .
Nic nie widać . Mijają godziny i cały czas nic .
Zrobiło się ciemno. Ku zdziwieniu policjantów cały czas obserwujących blok nikt nie wchodził a w oknach podejrzanego zapaliło się niezbyt mocne migające światło coś w rodzaju grającego telewizora.
Padła komenda idziemy .
W kilka sekund zespół po zęby uzbrojonych policjantów stał pod drzwiami podejrzanego. Pada kolejna komenda, wchodzimy.
Drzwi uderzone taranem wpuszczają policjantów .
Chłopak natychmiast zostaje obezwładniony i zatrzymany.
Teraz wkracza do mieszkania W-11.
Po wstępnych oględzinach mieszkanie nie wygląda jakoś nad zwyczajnie .
Po prostu tak jak wygląda mieszkanie samotnego młodego faceta.
W lodówce chłodzi się powietrze ,umywalka pełna brudnych naczyń ,niewielkie łóżko przykryte kocem w kratę ,stary jasiek.
Na biurku stały dwa komputery oba włączone. Na jednym jakieś stronki internetowe na jasno niebieskim tle, a na drugim otwarte zdjęcie ofiary.
Po dokładniejszym przeanalizowaniu komputerów policjanci znaleźli kilkadziesiąt zdjęć kobiety.
Już policja miała stu procentową pewność że to ten chłopak dokonał morderstwa.
Pozostaje tylko jedno pytanie jaki miał motyw?
Policjanci zabezpieczyli mieszkanie zabrali komputery i pojechali przesłuchać oskarżonego.
Po kilku godzinach przesłuchania ,przedstawienia masy dowodów nie do odparcia ,gierkach psychologicznych typu dobry ,zły policjant chłopak pęka.
Mówi że chciał uratować ludzi mieszkających na tamtym osiedlu.
A czym zagrażała ta biedna kobieta całemu osiedlu? pytają policjanci.
Chłopak znów kręci ,myli się w zeznaniach .
Minęło kilka godzin ,sprowadzono ponownie męża i zadano kolejnych kilka pytań .
Okazało się że denatka pół roku temu pracowała w osiedlowym sklepiku spożywczym .
Pracowała na czarno i miała przypięty identyfikator koleżanki Krystna K.
Mąż również wyznał że koleżanka z pracy żony dostawała pogróżki od klientów że jak coś z sobą nie zrobi ( zacznie się myć , kulturalnie odzywać do klientów itd…)to jej załatwią betonowe buciki.
Najprawdopodobniej zaistniała pomyłka i morderca miał zamordować inną kobietę.
Po przedstawieniu kolejnych dowodów chłopakowi……..
Chłopak się przyznaje.
Było to zlecenie przez Internet opłacone na wskazane konto


W-11 sprawa: sobota, 16 września 2006, kominek.

Chłopak – dostał 25 lat w zawieszeniu i poszedł do domu bo działał w dobre
-
2006/09/17 17:49:42
a. brała leki uspokajające, miała normalne życie. była ubrana w brudny fartuch wiec pewnie przygotowywala posilek dla meza (za pol godziny mial wrocic) czy sprzątała.
bez sensu: marchewka się rozgotowała, o boże! chyba się zabiję! ;)

b. polożenie ciała (głową do balkonu, bokiem do komputera - jakby miała gdzieś iść), zbadałabym odciski palców na kartce papieru. (nie byłeś w rękawiczkach wyjmując go z drukarki i składając).
nie wiem co więcej, a nie chce mi się czytać drugi raz.

jest kilka błędów, ale w tekście. (nie napisałeś w którą dłoń jej włożyłeś pistolet, wiec zakladam, ze w lewą, etc.)
a może to ja przeczytałam nieuważnie.
pozdrawiam.
-
Gość: fuks, ddf20.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 17:51:06
Chyba jedyne rozsądne wyjaśnienie to to, że skoro jest lewo ręczna to strzeliła by sobie w lewą skroń a nie w prawą.
-
Gość: Wojciech89, bfy121.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 17:52:13
Twoje błędy, ew. jakieś niuanse które znalazłem.


1. Po co pisałbyś wszystko na swojej klawiaturze mając rękawiczki?
2. Ok, klawiatura - ale myszki też musiałeś użyć. Dlaczego nie wziąłeś ze sobą zapasowej?
3. Na kompie można sprawdzić godzinę o której wydrukowano kartkę i skonfrontować to z tym, co powie koroner a także świadkowie.
4. Ciało leży w dziwny sposób, co chyba oczywiste.
5. Po co ktoś kupowałby pistolet od ruskich tylko po to by się zabić?
6. Nie sądzę czy samobójcy przyszło by do głowy by pisać list pożegnalny na komputerze.
7. Nie zamknąłeś drzwi od balkonu.
8. Po co baba miałaby się zabijać?
9. Gdzie jest fortepian?
10.Masz mokrą koszulkę, podejrzane to może być.
11.Dziwne, że jak wychodziłeś to nikogo nie zainteresował dźwięk strzału - trafiłeś w ścianę a poza tym nic nie wspominałeś o tłumiku.
12.Na zwłokach mogą być ślady walki.
13.To ty pierwszy zostawiłeś odciski palców na pistolecie, no chyba że wszedłeś do mieszkania w rękawiczkach -w upał;]
14.Gdzie miałeś gnata? W kieszeni? pff..
15.Mąż wraca o 13:30, więc gdybyś chciał wszystko skrupulatnie i dokładnie zrobić mógłby cię on zastać jeszcze w mieszkaniu.
16.Przypuszczam, że ciężko by ci było rzeczywiście bardzo dokładnie sprawdzić, czy nigdzie nie zostawiłeś dodatkowych śladów krwi, w końcu po strzale w głowę mózg rozpryskuje się na wszystkie strony itp:P



A: sprawdziłbym godzinę wydrukowania listu pożegnalnego na komputerze.
-
Gość: rozwiazanie, drn137.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 17:52:52
A. nie trzymalaby pistoletu
-
Gość: komin_fan, acrz130.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 17:52:58
Wiec tak: wydaje mi sie ze po pierwsze ze samobojczyni list napisalaby odrecznie a nie na komputerze. Po drugie napisales ze ofiara byla leworeczna ale pistolet trzyma w rece prawej i tez w prawa skron zostal oddany strzal. To by mnie zastanowilo. Poza tym po strzale w glowe pistolet chyba wypadlby jej z reki ale moge sie mylic. Co do jednego nie jestem pewien: czy zdjął rekawiczki przed czy po zamknieciu drzwi, bo jesli przed to moznaby sprawdzic odciski palcow.
-
Gość: Wojciech, bfy121.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 17:55:28
16. Aha, pistolet wcale nie musi spoczywać w ręce samobójcy, mógł a wręcz powinien był z niej wypaść.
-
Gość: koval, acvy198.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 17:58:00
drogi Kominku

skoro kobieta była leworęczna to dlaczego pozostawiłeś pistolet z prawej strony (wszak zamordowana była PO wyjściu z balkonu, więc była zwrócona tak, że pistolet leżał w jej PRAWEJ ręce. A któż drogi Kominku trzyma pistolet w słabszej ręce.
-
Gość: chmurka, dgb79.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 17:58:01
raczej niemozliwe zeby po strzale w glowe i upadku pistolet zostal jej w dloni
-
Gość: karwelos, abws47.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/17 17:58:02
A: Kobieta miała ubrane okulary. Samobójcy zdejmują okulary przed skońćzeniem ze sobą.
B: Ślady obuwia, Kominek nie miał na nogach żadnych ochraniaczy, mógł zostawić jakieś ślady. Kobieta była tyłem do okna, samobójca patrzyłby raczej przez okno na świat. Kobieta była leworęczna, a z opisu zbrodni wynika, że stała tyłem do okna a następnie padła na twarz, a Kominek włożył pistolet w lewą rękę.
-
2006/09/17 18:13:40
no faktycznie. pistolet po prawej stronie na obrazku.
sorki, mój błąd.
-
Gość: Many, czs194.internetdsl.tpnet.pl
2006/09/17 18:16:40
Właśnie wskazaliście kominkowi 1001 sposbów jak uśmiercić sąsiadkę nie zostawiając śladów :) gratulacje
-
2006/09/17 19:06:44
Jestescie wszyscy pojebani
jak wejdziecie na ta strone jeszcze bardziej was pojebie, nie wchodzcie!
ale na wszelki wypadek daje linka dla tych jeszcze malo pojebanych:
offtop.fe.pl

nara!
-
Gość: Przemek, ip-193-19-212-17.static.metro.comel-it.com
2006/09/17 19:35:48
zależy jeszcze co masz na myśli pisząc prostopadle, bo różnie można to interpretować:) jakoże to była osoba leworęczna, to by strzelała do siebie raczej od strony lewego profilu i kula by utkwiła w suficie albo w ścianie ale dość wysoko. Ale to tylko moje domysły;)
-
2006/09/17 20:53:50
Komin jak faktycznie masz zamiar zamordować upierdliwą sąsiadkę.
Jedna bardzo istotna porada .
Nie kupuj pistoletu od ruskich .
Już uzasadniam :
-nie znasz pochodzenia broni
- co najistotniejsze niewiadomo ilu ludzi zostało z niej zastrzelone
-jak by cię złapali to CI przybiją wszystkie ofiary


PS: Kominek mam dwa wolne bilety na spektakl ”szalone nożyczki ”
Co prawda dopiero na Październik ale na to przedstawienie czeka się po trzy miesiące.
Serdecznie zapraszam!!!
-
2006/09/17 21:35:58
Samobojstwo! Absolutnie!
Po kilku minutach z Kominkiem na balkonie kazdy popelni ten czyn bez bzgledu na dzieci, meza i brudny fartuch.
A babka zlosliwie popelnila samobojstwo prawa reka zeby Organy Scigania wiedzialy ze cos jest nie tak i dobraly sie do upierdliwego sasiada.
Wpadles Komin. Pierdel Cie nie ominie.

myszV
-
2006/09/17 23:46:56
butw nie zmieniles a to podstawa:D
-
Gość: , acti139.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/18 00:07:52
Nie wyczysciles kurka od kranu!!! heheh
-
2006/09/18 10:34:14
A czemu nie wyjebales ja po prostu przez balkon? Bardziej by to wygladalo na samobojstwo. Dlaczego masz podawac sie za jakiegos filmowca skoro to twoja sasiadka. Pukasz, dzien dobry, tu sasiad, jakis pretekst zeby wyjsc na balkon to zawsze sie znajdzie. Lepiej zlec te robote fachowcom bo cos spierdolisz na 100%
-
2006/09/18 11:14:37
Kurwa mać.... z tego co wiem to 80% mężczyzn jest samobójcami a pozostałe 20% głupich słabych cip nie było by w stanie utrzymać pistoletu bo urwało by jej rękę.
-
2006/09/18 11:43:35
Kominku, bo my tutaj zamawiamy kominkowe koszulki, kubki i inne gadzety (moga byc kondomy). Mozemy sie zajac rozprowadzaniem. To moglby byc niezly biznes ;) Spolka z.o.o. Co Ty na to?
:)))))
-
2006/09/18 13:50:25
tak trzymałam w dłoni pistolet (shotguna ASG :) mojego młodszego brata) i doszłam do wniosku, że łatwiej by było chyba przebrać się za listonosza i zastrzelić ją jeszcze w progu (pistolet z tłumikiem) i po prostu zamknąć drzwi za trupem. kilka pięter wyżej na półpiętrze przebrać się w normalne ciuchy i przejść górą (jeżeli ostatnie piętro jest połączone -małe mieszkania + suszarnie) na drugą klatkę schodową i wtedy spokojnie wyjść.
dlaczego?
a dlatego, że przestępstwo doskonałe jest prawieże niemożliwe do zrealizowania (tak aby to wyglądało na samobójstwo). chociaż z drugiej strony... nie wiadomo dla ilu osób już się to udało zrobić.
-
2006/09/18 15:37:17
gospodyni domowa raczej poza pasjansem malo posluguje sie kompem. skad by wziela pistolet. czemu odwrocila sie w strone sciany, a nie jebnela se w leb patrzac na piekne slonce. moze nie wiedziala o tym ale ujebala syfem caly pokoj, mogla pojsc do lazienki. mogla byc w trakcie czynnosci, wiec nie jebla by se ot tak, dla zabawy. godzina zbyt pozna, mozna sie natknac na wracajacego wczesniej meza, lub dzieciaka, bo dostal zwolnienie z lekcji, bo nauczycielki nie bylo. nie zwlekalaby do pozna, zeby sama nie natknac sie na meza.

do kominka: nie spuszczaj glowy w dol, wzbudzasz podejrzenie

poza tym nic nie przychodzi mi na mysl, wpadne tu jak bede mial czas, bo siedze w Irlandii i tyram jak murzyn, zeby zarobic na imprezy na studia...
-
Gość: eL, root.localnetwork.pl
2006/09/18 19:34:42
goła Doda w CKM'ie a notki brak :]
weird :]

swoją drogą marne foty. dziwkarskie tak jak ona sama i zalatujace kiczem tak jak oni obydwoje.
-
Gość: , 62.233.224.24*
2006/09/18 20:22:21
huj ci w dupe zboku jebany
-
Gość: eL, root.localnetwork.pl
2006/09/18 20:28:19
ze niby mi?
no to teraz sie 'kolega popisał' ..
a do 'zboczenia' akurat to KOMPLETNIE nic nie ma ..

zapomnialem juz jakich matołów czasami ten blog przyciąga ..

szkoda komin ze tak przeklinasz bo te barany interpretują to troche .. inaczej :]
-
Gość: Mich, abqq60.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/18 22:34:01
Eeee czym różni się kura domowa od samobójcy? Po pierwsze. Samobójca nie pisze, że chce się zabić tylko to robi i nie podaje konkretnych powodów. To jest stan załamania psychicznego i napewno nie chce się jej pisać listu pożegnalnego, bo po co? Radzę nie oglądać TV i innych telenowel. Jeżeli kobieta jest nieco nerwowo raczej by Cię nie wpuściła pod pretekstem kręcenia filmu tym bardziej, że się nie przedstawiłeś oraz na chłopski rozum napewno lukneła za dnia co się dzieje za oknem...oOo nie ma ekipy filmowej? Dalej. Napisałeś, że kobieta jest nerwowa. Skoro zaszedłeś ją od tyłu to i musiałeś ją jakoś objąć i zostawić ślady ubrania lub włókien. Kobiecina napewno by próbowała się wywinąć, by Cię drapała i pod jej paznokciami znalazłyby się np., resztki skóry. Potrzebujesz pistoletu z tłumikiem łajdaku, po to, aby nie narobić huku. Zabiłeś kobietę przed wejściem na balkon. Mieszkasz na osiedlu gdzie jest masa wieżowców. Ktoś by mógł Cię wylukać. To by było na tyle z mojej strony. Nie chce mi się więcej pisać, ponieważ już co niektórzy napisali...
-
Gość: , ds.am.wroc.pl
2006/09/19 22:27:08
Nie wyczysciles pistoletu ze swoich odciskow, a w dodatku samo wlozenie go w dlon tej babki nie pozostawi na nim jej odciskow. Chociazby na spuscie - w koncu samobojca musi tam zostawic odcisk.
-
2006/09/19 22:28:48
Jedna sprawa: NIE PISZE SIĘ LISTÓW POŻEGNALNYCH NA KOMPUTERZE.

Nie ma to nic spólnego z tym czy kobieta była kurą domową czy nie / umiała obsługiwać komputer czy nie.
List pożegnalny jest czymś prywatnym, a samobójcy sa osobami wrażliwymi. Piszą listy odręcznie.
-
Gość: Kacha, azq38.internetdsl.tpnet.pl
2006/09/20 11:01:52
gdyby sie sama zabila miala by proch na rece od strzalu, tymczasem to nie mozliwe.
-
Gość: , dzr35.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/23 15:04:55
pomijajac zla reke , ofiara nie miala sladow prochu na dloni w ktorej rzekomo trzymala bron . to wystarczy zeby stwierdzic iz to nie bylo samobojstwo
-
Gość: troy, dzr35.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/23 15:05:52
pomijajac zla reke , ofiara nie miala sladow prochu na dloni w ktorej rzekomo trzymala bron . to wystarczy zeby stwierdzic iz to nie bylo samobojstwo (przepraszam za 2 posty)
-
Gość: , 212.160.202.9*
2006/12/30 18:07:12
najpier bylo wydrukowac list, bo można to spr, dokałdna godzinę zabójstwa i wydruku
-
2007/02/26 18:17:47
Nie chciało mi się czytać innych komentarzy. A więc: Sprawdził bym pod jakim kątem wleciała kula. Idzie to sprawdzić po różnicy wysokości dziury wlotowej i wylotowej. Normalne że gdyby było to samobójstwo kobieta nie zwracałaby uwagę żeby zrobić to pod odpowiednim kątem - Ty, stojąc za nią zapewne wycelowałeś +/- prostopadle do skroni. Sama by tego na pewno nie zrobiła bo była stara i próchniała i by nie zdołała na tyle ręki podnieść.
Kolejna rzecz którą zjebałeś to to, że pistolet leży przy jej prawej ręce, a jak wiemy ona była leworęczna. To już by w zasadzie wystarczyło.
-
2009/04/05 13:52:19
A: Kobieta leży krzyżem z pistoletem po lewej stronie-tu wszystko jest ok. Ale można by było się zastanowić, dlaczego strzeliła sobie w łeb w brudnym fartuchu? Skądś musiała wziąć pistolet, więc to samobójstwo było planowane, nie spontaniczne. Ja na przykład nie chciałbym umierać w usyfionym ubraniu. Po drugie: list pożegnalny jest za krótki. Skoro planowała własną śmierć, na pewno miała by czas i masę myśli i wątpliwości, które mogłaby zamieścić w wyjaśnieniu swojego odejścia. A tak na marginesie, to nie zaznaczyłeś że pistolet miał tłumik, więc całe osiedle mogło usłyszeć strzał.
strona główna
napisz 
do kominka
kominek.in