|
Blog > Komentarze do wpisu
AMBICJE
Zapomnij o tym blogu. Teraz piszę codziennie pod tym adresem: środa, 13 września 2006, kominek
Zapomnij o tym blogu. Codziennie nowe teksty Kominka pojawiają się teraz na KOMINEK.IN
Komentarze
Xnol
2006/09/13 23:39:25
Jak by nie bylo krystyn kto by ci sprzedawal wedline w sklepie
2006/09/13 23:40:46
Nie zgodze sie z toba kominek, to jest bardzo kontrowersyjny temat! Moja babcia ma na imie Krystyna!
2006/09/13 23:42:15
Gorsze jest to że takie grono Krystyn stale się powiększa i mamy coraz więcej źle zerżniętych kobiet. (Ponieważ Krystyna wykorzystuje pierwszą możliwą sytuację do zapłodnienia się z jakimś mężczyzną i małżeństwa :P)
2006/09/13 23:42:31
Przepis na karierę-zastanów się co lubisz robić a pozniej znajdz kogoś kto ci za to zapłaci. Mój kumpel zajebiscie lubi chodzić po górach, szczególnie Bieszczady kocha. Wstąpił do bieszczadzkiego oddziału Straży Granicznej.
2006/09/13 23:42:58
Ktoś musi cięzko pracować i odwalać brudną robote, a ktoś musi kierować, tworzyć, wymyslać i... opierdalać się.
Najważniejsze, żeby taka pani Krystyna lubiła swoją pracę. Bo wyobraź sobie, że nagle masz same takie wredne panie Krysie w spożywczaku, w monopolu, na straganie, w kiosku itd. Kurwicy byś dostał wtedy. I nie tylko Ty... 2006/09/13 23:42:59
Jakiej tam zerowej poczekaj, zaraz sie sypną komenty, że jesteś debil który nie szanuje ciężko pracujących ludzi. Dodatkowo wszystkie chamy bez matury będą oburzone, że przecież oni też mają ambicje...
I masz racje NFS jest zajebisty. 2006/09/13 23:43:59
Krystyny to jak widać bardzo miłe dziewczyny!J a bym skorzystał z okazji i wpadł na szarlotkę ;-)
2006/09/13 23:49:14
Mam nadzieje że w trakcie pisania tego tekstu, z powodu tak intensywnej pracy umysłowej, nie eksplodowały ci neurony.
2006/09/13 23:51:12
Lingeriee,
Ja nie wiem co to są neurony. Golgomat, Nie wpadam na szarlotki od czasu, gdy kiedys (jeszcze mieszkając w Kołobrzegu) skorzystałem z podobnego zaproszenia. Babcia nie chciała przez pół dnia mnie wypuścić. 2006/09/13 23:51:33
ja dzisiaj myslalem o tym samym jak patrzylem na moich ludzi ktorzy za tysiac cos tam caly miesiac robia tynki. ale oni sa nieraz bardziej szczesliwi niz wszyscy w kolo. to jest ich cel ich zycie maja rodziny, pokupowali kina domowe samochody na raty i zyja i sie smieja kazdego dnia nie zastanawiajac sie zbyt wiele nad sensem tudziez bezsensem istnienia, czy kurwa nie wiem sam nad czym sie nieraz zastanawiam ja sam. kazdy cos tam ma zapisane i jak by kazdy byl kominkiem to sklep do ktorego chodzisz musialby na jakas karte byc albo chuj wie na co bo na bank nikt by nie chcial tam pracowac bo kazdy mial by to w dupie. Krystyny jak i inni tacy musza byc aby Kominek taki mogl tez kurwa zyc czy jaki chuj misie zrymowalo.
2006/09/13 23:51:54
Lasic69,
Racja, zapomniałem w sumie opisać wyglądu. Wąsy to klasyczny element wyglądu Krystyny. 2006/09/13 23:57:29
w mojej szkole taka krysia była wozną... małe chude czupiradło co darł ryja na każdego.... chyba nie lubiła swojej pracy jedza jedna. ale w piątek tam ide. powspominać sobie. pośle jej wiązke jak sie bedzie pluć :D 2006/09/14 00:02:11
komentarze mi się podobają.
kiedy pojdziesz spac napisze swoj na temat 'krysiek'. teraz bede cicho zeby ci humoru nie popsuc. ;) 2006/09/14 00:11:13
Komin piszesz o Krystynach, a za chwile "Beata, lat 54" To w końcu Krystyna czy Beata?
2006/09/14 00:17:35
Jot twaju mać Kominek!Nie na temat,ale napisze.Jestem czestym gosciem w w-wie,jestem z Lodzi.Mam ta przejebana schize,ze lubie obserwowac swiat i wyciagac z tego wnioski.Porownuje ludzi ze stolicy,z mojej prowincji i ze wsi w ktorej mieszkam..Dochodze do konkluzji,po glebokiej analizie mojego terenu,ze jednak Kryski to fajne kobity!W wiekszosci to sklepowe(+ Jadwigi)ale mam ciocie,ktora jest profesorem na PŁ i po pijaku wkurza sie,ze starzy tak jakos swojsko ja nazwali,jak pania obok ze sklepu:)Zajebiscie nawiazales do tego tematu:)Pozdro
2006/09/14 00:29:36
kominek ostantnie wpisy masz zajebiscie nudne, straciłes chyba talent do pisania głupot :P
2006/09/14 00:35:55
miriam skad pomysl na twoj nick ? nie mow ze zaimponowalo ci to cos o takiej samej ksywie :D
2006/09/14 00:38:32
miriam,
Na tym blogu nie ma miejsca dla pizd stawiających takie emotikony jak ty. Wypierdalaj. 2006/09/14 00:50:05
zbliżają się studia więc kupiłam sobie coś, czego zawsze mi brakowało: tekturowe kubeczki 'take away', czyli na wynos. takie z plastikowymi pokrywkami, aby sie nie oblac po drodze na autobus.
zapomniałam jednak kupić kawy... poszłam więc do sklepu osiedlowego, buszując między szafkami podsłuchiwałam rozmowę 3 młodych 'kryś'... usłyszałam niski rechot 'ale to nie ten krzysiek, z którym tak tańcowałam na dyskotece'. 'noo, zocha, ty to zawsze masz branie' . 'wtf'? ładne dziewczyny? ładne. pracujące? pracujące. ale co z tego, jeżeli to najgorsze wieśniary z dyskotek. może to dla nich 'praca tylko na teraz', na jakiś rok, może dwa, ale co z tego, jeżeli zostaną w tym durnym spożywczaku aż do narodzin pierwszego dzieciaka, bo się przyzwyczają do swojego życia. łatwo jest się przyzwyczaić do nowej sytuacji. nawet zbyt łatwo. najprawdopodobniej ja będę wykonywać swoją pracę również w małych pomieszczeniach, bo najprawdopodobniej w biurach. i co? i też się przyzwyczaję. takie życie. od dziś mówcie mi 'th86, kasiu-biuro-krysiu' ;) 2006/09/14 00:58:56
Uff...
uniknales jednak fatvy Komin. Allach Akkbar. Krysiaj sie, myszV 2006/09/14 01:17:40
Panie Krysie z cukierni/piekarni to wspaniałe kobiety. W swojej pracy nie muszą się non stop użerać z najebanymi wygadanymi klientami, dzięki czemu nioe tracą chęci do życia. To najbardziej radosne Panie Krysie na świecie.
2006/09/14 01:56:24
O W KURWĘ!
Dawno nie spotkałam się z tak trafnym opisem "Krystyn". Biję w pokłonach. Kominek oddał w tym tekście wszytsko... co mógł. 2006/09/14 06:02:45
No kurna,prosze sie nie czepiac babeczek pracujacych w kioskach...ja tak pracuje a nie jestem po szkole pomaturalnej a studiuje(wcale nie uwazam,ze przez to jestem lepsza od tych,ktorzy na studia sie nie zdecydowali)...ale Krystyna nie jestem!!Nie chce byc nooooo!!A moze to tak jak z alkoholikiem??Pierwszy etap to wyparcie-nie jestem pijakiem,nie jestem uzalezniony,u mnie zamienia sie w: nie jestem Krystyną!!(??)O matko i corko!!
2006/09/14 07:40:57
Moja Mama ma na imię Krystyna. To najwspanialsza kobieta pod słońcem. Tak jak moja babcia.Takich kobiet już nie ma.
2006/09/14 07:44:06
Krystyna to piękne imię. Wolę Krystyny, Kazimiery, Zdziśki i inne humory pracujące w sklepie niż tą jebaną pokrakę Cichopek tanczącą w TVN z tym swoim metroseksualnym debilem!
2006/09/14 08:07:05
No i Krystyna Janda - "Człowiek z marmuru", "Człowiek z żelaza", "Przesłuchanie". Więc Kryśki to nie tylko sprzedawczynie, suwnicowe, listonoszki, ale także zajebiste aktorki. Ludzie, porównajcie tą jebaną Cichopek z Krysią Jandą! No wkurwia mnie to, że takie beztalencie Cichopek jest na kazdej okładce gazet.Kiedy włączam TV to oglądam tą "plazmę" Cichopek. Ja muszę stąd spierdalać...
2006/09/14 08:08:35
Otoczyli mnie Cichopkami. Jest wszędze. Spierdalam do Irlandii...
2006/09/14 08:26:52
Ladne imię, Krystyna. Tak samo jak Maria, Joanna czy Zuzanna.
A ludziska i tak robią swoje nazywając je Krysią, Marysią, Joasią i Zuzią. Niektóre powszechnie używane słowa kojarzą sie nam przez to z polskimi komediami. Jaki wynik? A taki, że nasze myślenie zostaje cholernie wypaczone. Krysia została wsadzona w pewne ramki jak i Marysia czy słynny nasz Jasiu. 2006/09/14 08:39:29
Ludzie, nic nie mam do waszych znajomych Krystyn (tych prawdziwych), ale nie wmawiajcie nikomu, że to ładne imię! Ono jest tak samo zjebane jak Zdzisława i Stefan. 2006/09/14 09:17:11
Kominek, ja zrozumialem w czym rzecz. Chciałem tylko postawić Krystyny w innym świetle. Pozdro Komin.
2006/09/14 09:19:32
oj kominek chyba coś ściemniasz, że nie poznałeś żadnej Krystyny, która ma wielkie ambicje.... Stary tobie najwyraźniej się nie chce rozejrzeć się do okoła, ot co.
Ja znam jedną Kryśkę normalnie taki wypas... Prawda zaczynała od sklepu sporzywczego, ale teraz to nawet nie dorównasz jej do pięt :) 2006/09/14 09:57:25
chujowy ten temat ale aksjomat81 napewno by Krysie wyruchal bo on wszystko rucha.
o Krysi mi sie nie chce pisac,ale o cichopek tak,bo tez mnie wkurwia straszliwie ten popierdolony program,popierdolony sie zrobil ten kraj w ktorym lansuje sie takie bladzie i jebane beztalencia jak cichopek,mucha czy ten kurwa pedal z M jak pokurwiona Magda,no ja pierdole przeciez jak sie ich postawi przy kurwa jednym dobrym aktorze typu Gajos,to wygladaja jak niedojebane albanskie krowy na lodach afryki. chuj... 2006/09/14 10:11:03
z kumplem nazywamy takich ludzi Marianami i Mariolkami
jak można się nazywac Marian albo Mariola?? kojarzą mi się z latami 80-tymi i disko błysko, koniecznie z kulą u sufitu :) tiaaa, pamiętam może ze 2 takie dyskoteki bo dzieciakiem byłem wtedy hehe ale fajnie się powymądrzać. ;) 2006/09/14 10:20:13
"jedno jedyne życie jakie mamy" ?
Zakładając wielokrotną inkarnację duszy - Ty też kiedyś będziesz Krystyną! :) 2006/09/14 10:34:17
Komin coś tu nie tak !!!
1) Krystyna - Osoba o tym imieniu posiada wybitną osobowość, jest wrażliwa, posiada zmysł dyplomatyczny. Czasem przy swojej wygórowanej ambicji i przezorności, popada w kłopoty. Przy życzliwości osób przeciwnej płci wychodzi z nich cało. Lubi kierować osobami przeciwnej płci. Jest towarzyska, lubi podróże, nie posiada uzdolnień artystycznych, ale swoje dzieci kieruje do roli aktorskiej lub lekarskiej. W zasadzie osoby te są konserwatystami, ale konieczne zmiany akceptują. To może przysporzyć im zmartwień, a nawet kłopotów, z których zawsze wychodzą jednak zwycięsko. 2) Krystyna - jest wesoła i rozrywkowa, faceci ja lubią (zwłaszcza ruchać). 2006/09/14 10:36:20
szmike,
Marian to bardzo dobre określenie na Krystynę w spódnicy. alsatian, Krystyna była szczęśliwa będąc Krystyną. Ja też bym był, więc problemu nie ma;) 2006/09/14 10:59:14
mmm... nigdy nie rpzypuszczalam,ze moglabym pracowac tak jak jakas "Krystyna"... Od pazdziernika zaczynam studia, wakacje w tym roku mialam wyjatkowo dlugie, wiec z nudow postanowilam wraz z kolezanka isc dorpacy, ktora zaproponowala inna kolezanka
No i kurcze, male pomieszczenie, co chwile cos trzeba podawac ludziom, praca nie wymagajaca niczego.. a mnie sie spodobalo:D bylam nia zafascynowana! Jednak po pewnym czasie (miesiacu), gdy sezon sie skonczyl... praca mi sie potwornie znudzila. Jak dla mnie taka praca jest fajna, jednak nie na dluzsza mete. na przyszlosc plany mam inne:) pozdrawiam:P 2006/09/14 11:23:13
Powinni kurwa zrobić Cichopek cos na styl tego duzego wilkinowego misia z filmu "Miś" co go uwiesili przy samolocie i obozić ją kurwa po polskich wioskach. Albo coś na styl Lenina, w kazdym mieście pomnik Cichopkowej! kwiaty, znicze, wiersze, dzieci z kwiatami, apele, flaga na maszcie, hymn. kurwa ja nie moge zyc w kraju jebanych Cichopków. umizgujących się, wiecznie umiechających się i szczęsliwych... tylko został mi Przegląd Sportowy, bo tam jeszcze o niej nie piszą.jak kurwa w Przglądzie o niej napiszą to spierdolę na Wypy Salomona.
2006/09/14 11:47:02
Ja też uważam, że jest coś fajnego w obeności "Krystyn". Według mnie jest to nawet piękne. Taki stały element codzienności bez względu na epokę, porę roku, zawsze ta sama kobieta o wąsach pod nosem podaje ci salceson i wątróbki. Kiedy zabraknie Krystyn zacznę się niepokoić, bo będzie to oznaczało, że coś się zmieniło. A ja nie lubię drastycznych zmian.
2006/09/14 12:00:34
Dzięki, Kominku za lekką notkę:) Przyjemnie się czytało. Dla mnie takie życie byłoby nudne, ale na swój sposób ma to swój urok i przyjemnie popatrzeć na zadowoloną z życia sprzedawczynię wędlin:D Pozdrawiam
2006/09/14 12:06:07
brak ambicji. hm, a może ambicje tych ludzi do tego miejsca sięgają? bardzo szanuję wszystkie ekspedientki w spożywczychj, sprzątaczki, woźne itp, bo bez nich byłoby niewesoło.
gorsze są lasie w sklepach odzieżowych i obuwniczych. to jakaś plaga. rzadko kiedy te dziewczyny mają naturalny uśmiech i wykazują chęć doradzenia. to są prawdziwe krysie bez ambicji, które mają pretensje do całego świata, że tam pracują. ja nie mam z nimi problemu, ale jak widzę ich zachowanie wobec np. ludzi starszych albo z widocznie mniejszą kasą, to bym takiej te chiuchy w gardło wcisnęła. czemu? bo skoro widzi, że przychodzi matka z córką. np po buty. widać, że wydatek odbije się na ich budżecie poważnie, to niech taka lafirynda sprawi, żeby ta dziewczyna wspomina z radoscią ten dzień, niech doradzi, niech przebije nieśmiałość i zakłopotanie zainteresowaniem najtańszymi butami i podpowie coś. a nie, stanie taka i patrzy z pogardą. naprawdę żenujące. jakby sama lepsza była. nie trawię tego. 2006/09/14 12:07:01
Kominek, zdradzisz jak masz na imię?
Rozumiem, że nie masz nic do naszych znajomych. A Krystyna to ładne imię, lepsze niz Kazimiera 2006/09/14 12:18:13
odpierdolcie sie od imion. kazde imię jest kurwa ładne. Krystyna- Krysia, Kaziemiera- Kazia. Co wy chcecie? zdrobniale brzmi zajebiście. A mi sie kurwa nie podoba imię Tomasz. To masz, tu masz, tam masz, tłumok. Kurwa co to za jebnięte imię? a juz zdrobniale jest nie do przyjęcia- Tomcio,Tomaszek, Tomeczek, zameczek. I co? Podaję przykład, że z z kazdego imienia można szydzić. Generalnie nic nie mam do Tomka. Spierdalm, bo zaraz przyjdzie jakiś tomek i mi naprawi sedes.
2006/09/14 12:26:11
ha!
koło mojej chasjendy jest butik, sprzedaje tam buty gościóa, jakaś aldona już 30 lat..od 10 do 18, przez te 30 lat zaliczył ją każdy chłopak wchodzący w dorosłe erotyczne życie oraz każdy mąż z okolicy...aldona nie używa kondona każdy tak na nią woła hehe ale w sumie gościówa ma zero ambicji i jakieś 50 lat , ale trzyma się jak czterdziestka hehe pozdro dla aldony i kominka 2006/09/14 12:37:29
ml76:
nosz kurwa zgadzam sie z Toba w 100%. jak ja nie cierpie takich jebanych lalek w sklepach z ciuchami,wytapetowane gwiazdy z obrzydliwym chamskim makijarzem,wrodzonym spojrzeniem idioty i bijaca na odleglosc arogancja matoła ,ale laske na nie klade bo wiem ze wczesniej czy pozniej z takim podejsciem beda musialy zwinac interes. i chuj im w dupe (tym razem nie kominkowi);P 2006/09/14 13:07:22
Zośki to zajebiście pracowite kobitki. Tak jak ta z piosenki, którą niegdyś śpiewał Paweł Kukiz i Shazza:
Zośka Trzepała Zośka dywan, z dywanu leciał kurz Tak ciężko pracowała, że siły nie ma już, Więc radio swe włączyła, a w radiu chłopak grał I lżej się jej zrobiło, gdy do niej tak śpiewał: Kocham cię, miłości daj mi znak, Kochaj mnie la, la, la, la, la, la! A ona go słuchała i pokochała go Bo pięknie dla niej śpiewał on. Kierowca w autobusie, co zdążyć chciał na czas Do dech radio zgłośnił i depnął mocno w gaz, Bo w radiu swym usłyszał tę samą piosenkę, Co Zosia ją słuchała, więc nucił ten refren: Kocham cię, miłości daj mi znak, Kochaj mnie la, la, la, la, la, la! I każdy z pasażerów zaśpiewał razem z nim Bo ładny miała piosnka rym. Kierowca autobusu przez okno wyjrzał swe, Zobaczył przez nie Zośkę jak trzepie dywan ten, Więc zaraz się zatrzymał - trzepaczkę wziął jej z rąk I zaczął walić w dywan, śpiewając piosnkę tą: Kocham cię, miłości daj mi znak, Kochaj mnie la, la, la, la, la, la! A Zosia go ujrzała i pokochała go I już za trzy miesiące była jego żoną I już za trzy miesiące była jego żoną I już za trzy miesiące była jego żoną Hej fajni jesteście! Hej! Za raz po nas będzie Milano! A po nich chłopaki z Ekstazy! Hej! 2006/09/14 13:08:57
Komin wyobraż sobie, że ta Zośka ma w dłoni nie trzepaczkę, a Twoją pałę! Tak, tak Zośka na pewno zrobiłaby ci dobrze!
2006/09/14 13:16:36
ci co skończyli studia robią dokładnie to samo- przejeżdżają z garażu domu do garażu biurowca, wjeżdżają windą na jak najwyższe piętro i tam siedzą cały dzień. miałam 2 takie prace- 1 rzuciłam po miesiącu, drugą po 1 dniu. wciąż myślę nad tym co zrobić, żeby nigdy już nie pracować. bo to nie krystyny sa takie głupie, ze zgadzają się na tak beznadziejną pracę, tylko praca jest tak beznadziejna że przechrzci na krysię każdego.
2006/09/14 13:23:53
ef4 zgadzam sie z Tobą w zupelnosci. ja siedze cale 8 godzin przed kompem i styki zgrzewam na maksa. gdy widze to slonce za oknem, to czasem mysle sobie, ze taki lesniczy to ma fajna prace, pochodzi sobie po lesie, pobuja jaja jeleniom, wejdzie sobie do lesniczowki wyrucha małgochę lub jakąś inną kuropatwę. jak tak kurwa siedze i patrze w te liczby, to z checia zlapalbym łopatę i przekopał jakiś ogrodek, czy sprzedawalbym mleko jak ta przyslowiowa Pani Krystyna. A moze bym przy okazji "wyrwał" jakąś zajebistą klientkę mojego sklepu?
2006/09/14 13:30:50
A ja zauważyłem, że "Krystyny" gorzej obsługują facetów niż kobiety, bo dobrze wiedzą, że faceci nie znają się na "mielonym", ale na mnie się "nacinają"... nie ze mną ten numer Krystyna!
2006/09/14 13:43:03
Załóżmy, że połowa ludzi ma studia a druga połowa nie.
Ambicje widać kiedy przyjrzymy się tym grupom z osobna. Wtedy okaże się, że wśród "Krystyn" są jakieś przodowniczki, które osiągnęły więcej od swoich koleżanek a wśród "wykształciuchów" są jednostki, którym np.lepszej posady reszta może tylko pozazdrościć. Na moje, ambicje można oceniać tylko w taki sposób - porównując ludzi w obrębie jednej grupy. Wtedy oceniać będziemy tylko to, na co mają oni wpływ. Bo nie można przecież powiedzieć, że ktoś po studiach ma większe ambicje od kogoś, kto skończył szkołę zawodową... Każdy dostaje różne talenty. 2006/09/14 15:42:44
ja to się zastanawiam po chuj ten pęd na studia??
przecież dobrej pracy nie dostaje się dzięki studiom tylko dzięki znajomościom lub wrodzonemu geniuszowi/wytrwałości/pracowitości etc. no i czasem szczęściu, czy też jak kto woli dobremu zbiegowi okoliczności. A dobry majster* (znajdźcie takiego, duża sztuka) zarabia więcej niż wszyscy w biurach pracujący łosie... i do tego większość bez podatku. *malarz, parkieciarz, fliziarz, hydraulik, stolarz etc. po prostu fachmani. 2006/09/14 15:49:30
a ja ostatnio coraz mniej "Krystyn" na swojej drodze spotykam. coraz czesciej w spozywczakach, miesnych, kioskach widze mlode, wcale niebrdzydkie dziewczyny. te to dopiero maja ambicje..
2006/09/14 15:53:10
Mamy tak popierdolone czasy, że ekspedientki w sklepach to 90% są kobietami bez wykształcenia albo zbyt stare żeby znaleźć jakąś inną prace.
Taka dama zarabia 600-800zl i ma to w dupie jak wygląda i czy klijęt jest zadowolony. Cały pierdolony dzień zajmuje jej na przemyśleniu, co włożyć do gara, bo właśnie opłaciła rachunki a do końca mieląca jeszcze 20 dni i w portfelu 100zł Myślę, że imię Krysia po prostu troszkę się przeterminowało. A nazywanie tych dzisiejszych ekspediętek Krysiami jest trochę nie stosowne.Wręcz uwłacza Krysiom!!! Bo jak ktoś pamięta czasy, kiedy Krysia była na topie ( a jak nie to niech zapyta rodziców) to jak nie znałeś Krysi to sobie ocet mogłeś kupić. Krysia zawsze załatwiła pomogła. PS. jak ktoś zna ekspedientkę o imieniu Krysia proszę JĄ krótko opisać 2006/09/14 15:57:35
Qutas..............................To nie tak jak mówisz już ci wyjaśniam.
Mosznę mam tylko ty jej nie widziałeś. Jak lizałeś mi dupsko to twoja dziewczyna akurat miała mój worek w ustach. Faktycznie mogłeś mnie posądzić o brak moszny. PS nie martw się wszystko jest ok. 2006/09/14 15:58:25
Chciałam powiedzieć że MOJA babcia też ma na imię Krystyna.
I że też sram na studia:| w tym momencie nie chce mi się łazić do tego mojego technikum nawet:/ 2006/09/14 16:04:21
kordula6 teraz Ty srasz na studia, a my za pare lat bedziemy srali na Ciebie, kiedy staniesz sie Krysią.
2006/09/14 16:09:23
moja babka na pierwsze ma kryska, a na drugie kazia czego serdecznie jej wspolczuje
ale kogo to do cholery obcho jak na moja babke wolaja?! 2006/09/14 16:13:19
komin_tytanica
A czy przypadkiem Gajos również nie zaczynał jako niedojebana albańska krowa na lodach afryki? Gajos jest wielki bo jest stary i ma za sobą dużo fimów. Co ty to porównujesz do 3 młodych wschodzących gwiazdek. 2006/09/14 16:15:27
A tak wogole to zajebisty tekst: niedojebana albańska krowa na lodach Afryki.:D
2006/09/14 16:20:31
lokalnypatriota
Masz racje. Rzucam swoja prace i skladam aplikacje na lesniczego. Szczegolnie podoba mi sie ruchanie malgochy i kuropatw. 2006/09/14 16:21:37
oj sorry. wywalilam z tym "dupapa" jak lysy grzywa o katn okraglego stolu..
samoczynnie sie dodalo ;] 2006/09/14 16:38:40
Ja w swojej okolicy zamiast Krystyn mam same JOLKI!!!No dokładnie kurwa takie jak opisałeś to KOMINKU. Raz z taką się umówiłem, noż kurwa jak ona dobierała się do mojej parówy to podziękowałem, mój kutas to nie mięso jakieś!!!Wystrzegajcie się takich jeżeli chodzi o sex!!!
2006/09/14 16:57:05
moja matka ma na imie krystyna i to prawda ze wszystkie krystyny są pierdolnięte
2006/09/14 18:17:18
ja mam na osiedlu panie iwonki lub jadzie.
z tym, że one to takie "nowocesne" są. hłe hłe. 2006/09/14 18:57:09
kominek chcialam zauwazyc ze co raz więcej będzie takich Krystyn ze względu na to ze państwo wychowuje sobie mało ambitnych i leniwych ludzi. Dlaczego?? Bo dba o własna dupę i gdzies ma ambicje młodych ludzi. I co z tego ze dzienne studia sa bezpłatne jak po studiach w 80% nie znajdziesz pracy w zawodzie. A nawet jesli znajdziesz..to za smieszne pieniądze. Ostatnio zrozumiałam ze po cięzkich 6 letnich studiach i klikuletniej specjalizacji dostane tyle co sprzataczka po 10 latach pracy...tyle ża ja, do jasne cholery, bede odpowiadać za ludzkie zycie. I "bede brała, bo dlaczego mam nie brac" jak to było w reklamie Rzeczypospolitej...I żebys wiedział...w Polsce będa same takie Krystyny i te polityczne świnie bo ta wykształocna młodziez po prostu ucieknie stąd...Ale ja to mam wszystko w dupie. Osiągne to co chce!!!!
2006/09/14 19:21:11
Kominku a nie sadzisz iż spędzanie życia przed komputerem jest także życiem krystyny???
2006/09/14 19:34:55
Ludzie bez ambicji, no tak. ostatnio stoje sobie na przystanku i stoja tez obok mnie takie 2 krystynki (wiek. ok. 20). wiejskie miss z tego co wywnioskowalam. rozmawialy o swoim wyksztalceniu (!!!!) jedna skonczyla handlówke, a druga oblala mature, ale zdala poprawke w stczniu. a teraz maja jakies prace w sklepie spozywczym. "widzisz, ile to sie trzeba uczyc - żeby taka dobra prace znaleźć..." - jedna powiedziala.
co to jest za praca?? i co to jest za wyksztalcenie?? moge zrozumiec, ze nie kazdego moze byc stac na jakies studia, ale nawet po to ktos wymyslil technika, ale wszystko jest lepsze od zawodowki. (i jeszcze jak mozna sie szczycic takim WYKSZTAŁCENIEM). Zaoczne studia - pracujesz ale sie UCZYSZ!!!!! i wiesz, ze cos bedziesz miec, bo dyplomu nikt ci nie zabierze. przeciez jesli sie ucze, to po to zeby cos wiedziec dla siebie i byc w czyms na prawde dobrą. a kiedy bede miala dzieci, bede umiala im pomoc w glupich pracach domowych. a nie siedziec na miesnym i cieszyc sie, ze umiem kase fiskalna obslugiwac. 2006/09/14 19:46:18
Gdyby w Legii grał chociaż jeden napastnik, to może by coś strzelili w 2 połowie. A tak nawiązując to tematu, to drużyna mistrzów Polski składa się właśnie z takich Krystyn pozbawionych ambicji. Zresztą sam Wdowczyk to już jakiś czas temu zauważył.
2006/09/14 20:22:44
mozemnieznasz
pitolisz, studia mają o tyle do rzeczy, że z połowa kierunków to pierdoły nie mające nic wspólnego z tym co będziesz robić w związku z czym są właściwie bezwartościowe, np. praktycznie wszystkie ekonomiczne kierunki, jakieś socjologie, politologie, psychologie, historie itd. Jakiś tam sens mają studia inżynierskie (nie wszystkie), prawo, medycyna, może jeszcze coś by się znalazło. 2006/09/14 21:10:05
Ani ja je glupi, ani nauczony
Rozum mi zabrali, dali mi dyplomy pozdro, myszV 2006/09/14 21:17:38
to prawda,że Krystyny są wesołe i rozrywkowe.na taką jedną chłopcy/którzy już wymarli ze starości/ mówili "karioka".to takie wino w czasach prlu.ale krystyna .zyje i ma się dobrze.ostatnio rozbiła małżeństwo swojej koleżanki z pracy.opowiada z kim to miała romanse i chorowała wenerycznie.ale ogólnie jest wesoła i kopnięta w mózg.
2006/09/14 21:47:05
No dobrze, ale skoro niektórzy tu narzekają - olaboga, mam super wykształcenie, ale nikt mnie nigdzie nie chce, a taka Krystynka, to ma dobrze, bo ...bo co? Bo nie ma ambicji na nic więcej? Bo to jej w życiu wystarczy? Odpowiednio spojrzysz i uznasz, że to szczęliwa kobieta - ma o wiele mniej powodów do zmartwień, a już na pewno nie trzęsie się ze złości przez ten dyplom, co to w kieszeni grzeje.
Masz ambicje - to nie patrz na to, kto za ile pracuje - czy ma studia czy nie. A jeśli nie pasuje Ci praca po studiach w hipermarkecie, to zostać Krystyną trza było. Można się śmiać, ale kto ma zastąpić te Krystynki? Odwalają kawał cięzkiej roboty i może dlatego nie spełniają oczekiwań co niektórych. Mam to szczęscie, że trafiam na inny rodzaj chyba. Wąsów nie mają. 2006/09/14 22:05:00
Porzadne studia inzynierskie maja taki sens, ze zabieraja ci polowe zycia w ich czasie. Podobnie jak medycyna i prawo wlasnie. Szczerze mowiac, po paru latach takiego studiowania wolalbym byc Krystyna ale juz nie ma odwrotu ;-)
2006/09/14 22:42:15
pewuen,
nie zgodze sie z Tobą, że medycyna zabiera połowę zycia. Chyba jestes mało rozrywkowym nudziarzem. Nie wiem jak na innych kierunkach ale u mnie jest extra, mimo intensywnej nauki. Zajebiści ludzie, imprezy do rana a potem...na zajęcia( z co prawda niezbyt swiezym oddechem) Dla mnie to jest zycie. Ucze sie tego co mnie pasjonuje a jednocześnie jestem wśród fantastycznych ludzi. A to ze studia nie zawsze równa sie wielka kasa....no cóz...Polska. Ja to robie dla siebie, bo wiedza zawsze była moja poprzeczka, którą sobie podnoszę coraz wyżej. I jestem pewna ze każdego stac na to by podnosic swój poziom inteligencji, nawet takie Krysie. Tylko po co im to?? Nie lepiej stac w mięsnym i myślec jak wyrwac faceta z kasa?? Az się sama uśmiałam......... 2006/09/14 23:58:23
Co gdyby wszyscy chcieli być magistrami i doktorkami :00000. Czasami jak patrze na moje zdziwaczałe życie na studiach to zazdroszcze takim "Krystynom" i mam ochote poklepać jedną po ramieniu mówiąc - kobieto ty to masz życie. hehe. Później w porę sie opamietuję... ale i tak wolę ją niż np. "Władka" od świtu do nocy zachlanego pod żulerskim barem ;///
2006/09/15 02:04:54
Ludzie o małych ambicjach chcą przejść przez życie bez wysiłku, a przez tą destrukcyjną postawę przypominają zwykłe maszyny, którym kiedyś skonczy się bateria i zostają wyrzucone na śmietnik historii. Ludzie z ambicjami kończą tak samo. Przewaga ich jest taka, ze świadome tego faktu widzą swoją przewagę nad "maszynami".
2006/09/15 09:39:49
Lingeriee:
obejrzyj filmy gajosa kiedy byl mlody,zupelnie inne podejscie,gra itd. te kurwa mlode gwiazdy bez talentu to juz popierdolilo na wstepie,ja rozumiem gdyby byli dobrymi aktorami i tak sie zachowywali ale tak...i sie kurwa lansuja ze niby sa tacy ameryknscy z holiłudu,jebane matoly. 2006/09/15 09:55:13
kurde... no moja babcia też ma Krystyna!
ale co ona za szkołę skończyła to nie wiem wiem tylko, że szwargoli jak szwab( w podstawówce dostawała po łapach, jak odezwała się po polsku) co jak co, ale w dziseijszych szkołach nie mają szans, żeby tak wyuczyć języka 2006/09/15 10:03:35
Wiesz co, komin, dzięki. Naprawdę dzięki, bo to w sumie niełatwa fucha wziąć na siebie odpowiedzialność za polepszanie innym nastroju... Wystarczy poczytać sobie, jakie ty masz przesrane życie z powodu krystyn albo inszych pasztetów, a człowiekowi, który nie ma takich problemów (pewnie żyją złudzeniami, nie?..) od razu humor winduje :-D [i nie powiem ci na do widzenia zwyczajowego "kominek, ty chuju", opanowaniem którego to sformułowania chełpią się różni tu komentatorzy, bo po pierwsze: chuj w ustach kobiety to jakoś tak nie bardzo, prawda? a po drugie: kurde, chłopie nie zasługujesz, zwyczajnie nie należy ci się... (tak to ja mogę powiedzieć do osoby, do której mam jakiś szacunek)] Pozdrawiam przeserdecznie i będę czytać dalej (bo na rozrywkę za fri to ja zawsze chętnie reflektuję) :-DDD
2006/09/15 16:40:42
a mnie wlasnie jedna krysia zdenerwowala. w dupie ma swych klientow. pierdole, juz tam butow nie kupie
2006/09/15 19:09:35
calinkinia,
o medycynie wiem tylko z opowiesci, sam studiuje na polibudzie, tu chcac troche pozyc, poimprezowac trzeba co jakis czas uwalic jakis przedmiot, 20letnim dorobkiewiczem nie jestem ;-). Co do studiow wogole to prawda jest taka ze czlowiek po zawodowce, jesli dobrze sie zakreci, moze robic rownie dobra kase (w uczciwy sposob oczywiscie) jak super wyksztalcony. Wystarcza tylko checi. 2006/09/15 22:31:41
pewuen,
u uczciwy sposób dobra kasa?? w dzisiejszych czasach??!! chyba na waciki uczciwie można zarobic!! 50% twojego legalnego zarobku zabiera Ci państwo. Nie znam nikogo kto nie kombinuje czegos poza prawem by zarobic. 2006/09/15 23:51:38
"Uczciwosc" to w moim przekonaniu nie-latanie po miescie ze sprezynowcem i nie-wyciaganie radyjek z samochodow obcym ludziom (znajomym z reszta tez ;-)). Moze moje podejscie jest zbyt relatywne ale kombinowanie jak tu zaplacic mniej podatkow jest uczciwe, w swietle tego jak one sa wykorzystywane.
2006/09/16 20:37:26
"Krystyna nie wie jak wygląda świat za dnia, Krystyna nie wie jak wygląda słońce w południe, bo go nie widzi! No może w weekendy...
To trochę smutne, ale z drugiej strony fajnie, że są ludzie o małych ambicjach. Są ludzie, którzy po liceum srają na studia i idą do jakiejś pomaturalnej albo zatrudniają się w butikach, cukierniach itp...." No popatrz bęcwale, to zupełnie tak jak ty :) piszesz o sobie, czy swojej starej :)? 2006/09/18 10:58:47
Krystyna... Każda potwora znajdzie swojego amatora - niestety:/
Wąsik, czasem nawet i bródka, żałoba za paznokciami, worki na pieniądze pod oczami, oponki od tira na biodrach, mleczarnia na poziomie podpiździa, a do nich kupowane spadochrony zamiast staników... do tego dochodzi czasem głos zachrypnięty typu "Juziu polej" oraz z gęby odur gnijącej watroby pomieszany z paradontozą i próchnića 20 zębów... CUDO :P Najczęściej ich chłopki to małe, chude, z wąsem, ze smrodem naftaliny oraz wczorajszym kawałkiem krakowskiej ze sklepu żonki pomiędzy zębami... Żyją dniem codziennym, a w od piątku bal pod Alpagami taaaaaaaaaaaaaaaaa miodzio samo zdrowie :/ 2006/09/18 16:37:37
tak naprawdę to ja jestem Krystyna. kiedyś pracowałam w gazowni, ale odeszłam z tamtego bałaganu i od 15 lat pracuję w mięsnym. Jestem szczęśliwa,
fajnamamuska, skąd mnie znasz? czy to ty Jadziu? 2006/09/22 17:56:22
Krysia to ja Jadzia : Kope lat!
Babo przebrzydła pogoniłas w końcu tego troglodyte Zenka? Wiesz , mam 5 zł i poszłabym na męskie prostytuty.... może dasz mi Zenka.... Tobie zapłace
Gość: , dvo162.internetdsl.tpnet.pl
2006/10/10 13:03:40
ja znam ekspedientke Krystyne. Szkoda mi jej. Wyklada chleb na polki nabial. Robi zamowienia na pieczywo i sery. Jest stara brzydka znerwicowana ale ma dobre serce, choc sery ze stara data daje do przodu polki
Gość: razr, 84.38.95.20*
2006/10/30 10:09:56
Na takie "Krystyny" popyt zawsze jest, zwłaszcza w sferze związków międzyludzkich, bo "Krysia" nie zdradzi, nie napyskuje i ogólnie zawsze będzie na "tak", a faceci to lubią, mają wtedy powód do legalnej odjazdowej kochanki i tą satysfakcję, że sami wypadają przy tej swojej "Krysi" na strasznie zajebistych buhajów rozpłodowych. Ale to im się tylko tak zdaje.
Gość: , abj70.internetdsl.tpnet.pl
2007/01/10 14:20:21
Kominek zapomniales dodac, ze Krystna pije "nic" przed impreza, a i tak najpozniej odpada.
|
|