|
Blog > Komentarze do wpisu
JAK POPEŁNIĆ SAMOBÓJSTWO?
Od 17 marca 2006 r. otrzymałem 322 maile od osób, które weszły na tę stronę z zamiarem popełnienia samobójstwa, ale zrezygnowały z tego po przeczytaniu poniższego tekstu ;-) Moje życie to pasmo porażek, jestem beznadziejnym przypadkiem, sfrustrowanym i pełnym kompleksów, a ta strona służy do wylewania swoich żali. Nie dziwi zatem fakt, że wielokrotnie próbowałem popełnić samobójstwo. Niestety jestem takim nieudacznikiem, że nawet to mi się nie udawało. Oto krótki opis "najskuteczniejszych" sposobów na śmierć: Pierwszy raz próbowałem ze sobą skończyć łykając tabletki. Niestety wszystko zwymiotowałem. Wziąłem do ręki nóż i podciąłem sobie żyły. Tak bolało i piekło mnie, że nie mogłem wytrzymać i zabandażowałem.Poszedłem nad morze i wskoczyłem do wody. Po chwili zaczęło brakować mi oddechu i wypłynąłem na powierzchnie, by zaczerpnąć powietrza. Popływałem sobie z godzinę, nie umarłem i nie ukrywając wkurwienia wyszedłem na ląd. W drodze powrotnej do domu położyłem się na torach i czekałem na śmiertelną lokomotywę. Dwa dni później podszedł do mnie jakiś człowiek i oznajmił, że od lat nie jechał tędy żaden pociąg. Wierząc w przeznaczenie oraz powiedzenie, iż dwa razy nie wchodzi się na te same tory, postanowiłem zabić się rzucając pod samochód. Pół dnia zajęło mi wskakiwanie na jezdnię tuż przed jadące pojazdy. Skończyło się na trzech wypadkach, jednym śmiertelnym. Niestety ja wciąż żyłem. Jako że tutaj już nie piszę, dalszą część tekstu przeniosłem na: http://www.kominek.in/2011/07/jak-popelnic-samobojstwo/ środa, 22 marca 2006, kominek
Zapomnij o tym blogu. Codziennie nowe teksty Kominka pojawiają się teraz na KOMINEK.IN
Komentarze
Gość: ueee, nat-mia.aster.pl
2006/03/22 11:19:22
Wystarczy przesiedziec przed komputerem pare dni bez jedzenia i picia biorac here. Powinno zadzialac, a jak nie to w zoo wejsc do klatki z jakims kociakiem (tygrys, pantera, lew itp.) i jebnac go w nos
Gość: Kris, rsnet2.devs.futuro.pl
2006/03/22 11:24:36
Wydaje mi się, że normalny człowiek nie jest w stanie popełnic samobójstwa. Że włączy mu sie jakaś blokada w mózgu w momencie, w którym stoi za balustradą. A jak sie nie włączy to znaczy, że to był wybrakowany model i nie przekaże dalej swoich genów :)
Gość: Coolboy, afg58.internetdsl.tpnet.pl
2006/03/22 11:25:36
No jak zwykle Kominek dał czadu.
Ja myślę że powinieneś zrezygnować z walenia konia to za jakiś czas tak ci wzrośnie ciśnienie że efekt gwarantowany. Napewno nie jedni z tego bloga przyznają mi rację NO NIE !!! 2006/03/22 11:35:36
hahahahahaha :D
łzy w oczach zakręciły mi się ze śmiechu. :) kominek, jak się postarasz, to łyknij krzywo kisiel. udusisz sie na bank :D 2006/03/22 11:37:41
coolboy, gdyby masturbacją regulowało się ciśnienie, to medycyna nie futrowałaby ludzi chemią :D
Gość: Coolboy, afg58.internetdsl.tpnet.pl
2006/03/22 11:42:58
ml76
Ktoś musi z czegoś żyć, a poza tym TY napewno nie masz problemów z ciśnieniem, CIEKAWE CZEMU :-) 2006/03/22 11:54:11
o czyms zapomniales. kfc i mcdonlad, kola,pepsi - powolne podtruwanie.
Gość: dante, atu145.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/03/22 11:57:32
idź na mecz legia-wisła ubierz sie jak kibic wisły i pomyl sektory
2006/03/22 12:13:51
buahahah, kominek mnie rozjebał tym tekstem xD
jeden z najlepszych, gratulacje 2006/03/22 12:16:18
Popieram dante !! :) ale wybrałabym mecz Wisła-Cracovia :)... niestety już po derbach bo wtedy było okazja niepowtarzalna...
Niestety Kominku, będziesz musiał poczekac rok na nastepne derby, a tymczasem nie pieprz głupot i pisz dalej bloga ! pzdr
Gość: Oko obserwatora, 82-33-56-35.cable.ubr06.stav.blueyonder.co.uk
2006/03/22 12:31:40
Taaak, Goethe pisząc "Wertera" też nie chciał nikogo namawiać do samobójstwa, aż tu nagle... pół Europy powiększyło grono aniołków. Poszukam sobie tych stronek www z instrukcjami.
Tekst zabawny i z dobrym podejściem.
Gość: o_i_o, staticline10702.toya.net.pl
2006/03/22 13:03:08
Ja tam proponuję założyć koszulkę Legii i pójść (pojechać) na łódzkie derby ;-)
Gość: ask, fw.tesis.de
2006/03/22 13:16:18
Proponuje podroz do kraju islamskiego, przelecenie tamtejszej kobiety i przyznanie sie do tego przed jej konserwatywnymi bracmi.
3 in 1 - ostatnia podroz, ostatnia przyjemnosc i efektowne opuszczenie tego padolu. Efekt uboczny: przeleciana kobieta moze opuscic ten padol wraz z sammobojca.
Gość: dante, atu145.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/03/22 13:21:42
to z derbani w Łodzi nie głupie jak cie kibice nie zajebią to nie ma co się martwić bo szpitala i tak nie przeżyjesz
Gość: , 213-238-123-74.adsl.inetia.pl
2006/03/22 13:22:07
samobójstwo to właśnie życie, w momencie urodzenia juz nasz organizm powoli zbliża się do śmierci.to, czy to prędzej czy później nastąpi to już tylko pomoc kogoś z zewnątrz albo pomoc nas samych.smiesznie nazywana "bezpieczna żywność" (bo już nie używa się terminu "zdrowa żywność"),też jest tylko gwoździem do trumny. Nie martw się że ci się nie udało, uda ci się napewno. Nasze powietrze, żywność, tryb życia to samobójstwo.Wszyscy trujemy się nawet nie wiedząc co tak naprawdę kupujemy.
2006/03/22 13:22:54
jest cala seria "suicide prevention week" na sexylosers.com
w podobnym duchu:) uwielbiam to:) kurcze, kominek, jak cie nie lubic? 2006/03/22 13:45:20
Pomożemy! Wpadnij do Poznania z koszulką Legii i szalikiem Wisły wieczorową porą w weekend. Przeżywalność tak lekko poniżej godziny.
A co do wchodzenia z kociakiem do klatki, to trochę w tym perwery, ale jak się łóżko, podłoga w kuchni i wanna znudzą to czemu nie... ;)
Gość: onan, ays31.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/03/22 13:47:54
ja mam dla Ciebie pomysł na doskonały mord na samym sobie popros przynajmniej 3 głupie dupy ktore pierdola tu swoje tepe komentarze o zdjecie- gwarantuje ze pierdolniesz ze smiechu przed otworzeniem ostatniej foty!! nie dziekuj za pomysł był gratis
2006/03/22 13:49:00
kominek, a teraz z każdym wpisem będziesz wrzucał zdjecie człowieka rozplaskanego na chodniku? może chociaz pozy inne jakieś czy coś :D
Gość: krzyja, proxy.perfect.net.pl
2006/03/22 14:04:01
zawsze mozna sobie wloży granat do buzi (oczywiscie przedtem wyjąc zaqwleczkie:))
Gość: Stiven, ip-81-210-73-33.sylwex.pl
2006/03/22 14:24:45
Tekst jest ... wybitny ale oklepany :-)
Niemniej jednak gratuluje cierpliwości i wytrwałości w wypełnianiu swojego postanowienia. Niemniej jednak samobójstwo to czyste tchórzostwo, nie polecam. :-) A skoro otrzymałeś znak od Boga to lepiej się już za to nie bierz, bo jeszcze komuś zrobisz krzywdę :-P Proponuje zacząć zarabiać na tym blogu, wykup usługe sms (dzięki której ludzie za np wartego 1 zł smsa, będą mogli tu wejść). Następnie dbaj, dopieszczaj tego bloga, pozyskuj nowych ludzi, którzy będą wstanie czytać to co tutaj piszesz. Myślę że będzie ich sporo, poczekasz na to aż na Twoim koncie znajdzie się odpowiednia suma pieniędzy. Następnie jedziesz do Niemiec i tam działa specjalna firma, która pomaga ludziom w popełnianiu samobójstw. Zostaniesz ich "stałym klientem" =) Pozdrawiam.
Gość: , NAT-3.autocom.pl
2006/03/22 14:36:56
Pszyjedz domnie na osiedle w koszulce i czapce wisly i zacznij sie drzec wisla to potega napewno dostaniesz kose i umrzesz :D:D:D:d
Gość: buddy, nat-194-60.internet.v.pl
2006/03/22 14:44:21
kominek i po chuj dales swoje zdjecie, wolnosc wolnoscia ale jakies granice istnieja
Gość: sylwia, cpg215.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/03/22 14:52:26
Musisz wydać książkę z prawdziwymi personaliami jej bohaterów.
Gość: inter_big, 82.139.33.6*
2006/03/22 15:00:33
kominek znajdz biuro podrozy ktore ma w ofercie wycieczke do afryki- do plemienia Hutu...i zaloz koniecznie koszulke z wielkim napisem LOVE TUTSI...efekt murowany...lokomotywa, armata...wszystko wysiada
Gość: bT_Marco, bpv195.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/03/22 15:10:50
Sproboj czegos z lodowki studenckiej, znajdziesz tam produkty na tyle przeterminowane, ze moga jakoscia konkurowac z profesjonalnymi trutkami na szczury, albo kup pile do metalu na zlosliwe klodki.
2006/03/22 15:22:49
kominie... pisałeś to już kiedyś na forum gazety chyba na depresja albo samobójcy... ale gdybyś naprawde chciał się zabić to byś już dawno nie żył. np. wystarczy przedawkować heroinę dałnie! czyli ileśtam miligram nie wiem dowiedz się
2006/03/22 15:27:18
chevrolett,
Nie przypominam sobie, abym w ogole czytal takie fora, tym bardziej nie przypominam sobie, abym juz cos takiego pisal, bo tekst wymyslilem rano, chwile po przeczytaniu artykulu w Metropolu. Poza tym - sugeruje wlaczyc mózg podczas czytania, bo cos mi sie wydaje, ze mialas problemy z wlasciwa interpretacją;)
Gość: :|, 72.232.68.10*
2006/03/22 15:51:26
Szkoda ze ci sie nie udalo, naprawde szkoda. Ale nic straconego. Woda sodowa sama rozwali ci twoja makowke.
Oczywiscie nie wierze ze chciales popelnic samobojstwo, kominek. Na to by popelnic samobojstwo trzeba byc tchorzem. Ty nawet tchorzem nie jestes. 2006/03/22 15:54:58
no to zwracam honor ale nie sądzę żebym miała problem z interpretacją.
2006/03/22 16:44:54
kominek - lubie ten twoj wiosenny optymizm. Nie ma to jak cieszyc sie z zycia i pier....c wszystko co sie rusza na obcasach.
2006/03/22 16:47:55
spróbuj sie pocałować w dupe przez plecy..na bank w połowie drogi peknie Ci kregoslup;]
Gość: Zawias, anp248.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/03/22 18:12:41
onejrzyj sobie film "oszukac przeznaczenie" (obie czesci). tam zdobędziesz wiele nowych pomysłow :>
Gość: E..., ckp76.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/03/22 18:20:07
Apropos Stiven: Kominek a może książkę sprzedawaj za np 10 zeta jako ebook. Nie ma problemu z drukowaniem. Wszystko idzie do Twojej kieszeni. I przesyłka nie kosztuje :D
2006/03/22 18:38:09
Kominek,podrzucę Ci jakąś wysoce stężoną i czynną substancję ode mnie, z zakładu enzymologii.
Nie masz szans.
Gość: ziomusssssss, 80.54.36.25*
2006/03/22 18:45:20
bezbolesna metoda ....kup sobie trabanta wjedz do jakiegos garazu , zamknij drzwi i czekaj az zasniesz i gwarantuje ze juz sie nie obudzisz! to dosc dobra metoda bo nic nie poczujesz nawet!
Gość: Dups, rubin.fnet.pl
2006/03/22 19:00:01
buee ale cienkei ....
Ale jako osoba po Medycynie sadowej informuje ze najprzyjeniej sie umiera od powieszenia. Nie chce mi sie rozpisywac czemu :)........ a do tego dochodzi jeszcze mozliwosc spustu w trakcie calego procesu czego chciec wiecej ?? znajdywali nawet zboczencow ktorzy wieszali sie w celu zebrzdzenia sie w czasie powieszenia , pech ze nei wiedzieli ze przytomnosc traci sie bardzo szybko i mozliwosc wyswobodzenia sie w zwiazku z tym jest rowna zero.
Gość: miśka, 80.244.145.40.ip.tnp.pl
2006/03/22 19:05:57
Dups
tylko przy powieszeniu to się później nieciekawie wygląda;),(to jeszcze zależy jakim)Nieee, nie polecałabym;)
Gość: GhosT, n35sw.resetnet.pl
2006/03/22 19:18:34
sprawdzonym sposobem jest nawalic sie i pojsc spac na dwor do rowu, tylko nalezaloby to szybko zrobic poki zimno ;p jesli jestes bardziej hardkorowy to polecam sluchanie Tokio Hotel przez 24h
Gość: ·, 85.195.119.2*
2006/03/22 19:32:14
Chcesz się zabić? Nie ma lekko! Musisz się jeszcze tu trochę pomęczyć! Musisz.
Gość: Dups, rubin.fnet.pl
2006/03/22 20:15:58
Miska
w takim razie polecam otrucie Cyjankiem, podobno nie dosc ze kolor zwlok jest rozowiutki ( ) to jeszcze niby zapach jest migdalowy mmmm martwa paris hilton .. i jak tu nie zostac nekrofilem??
Gość: małgo, dzf173.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/03/22 21:33:28
I bardzo dobrze że się nie zabiłeś !Dzięki temu mamy bloga!Po przeczytaniu zaraz mam na nowo naładowane "akumulatory".
Gość: Sorthi, aup68.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/03/22 21:47:08
to mpze byc bolesne ale moze przypierdol kilka razy glowa o sciane... ale tak porzadnie... trafisz do szpitala i tam sie powies... bedzie gdzie :P tylko kurwa tego nie rob!
Gość: ramboy, host-81-190-45-83.lodz.mm.pl
2006/03/22 22:33:35
jak bym był super dupką, to bym ci sie oddał na całe zycie.
2006/03/22 22:42:32
Kominek, dzieki za tekst ! :)
raz ze sie setnie ubawilam, dwa ze jak mi cos odbije - nie popelnie Twoich błedów ;):):)
Gość: , chello083144119123.chello.pl
2006/03/22 23:01:51
Ty juz wubrales najlepszy sposob na popelnienie samobojstwa. Piszac tego bloga naraziles sie wielu wielu ludziom. Ty juz jestes trup, kominek. Bardzo zimny trup. :D
Gość: th., bvm50.internetdsl.tpnet.pl
2006/03/22 23:27:11
jak to okreslil kolega: nie zostaje nic innego niz wziac pistolet i sie powiesic :)
Gość: , etw209.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/03/22 23:39:06
'śpiąca zapiekanka' ten tekst jest rozjebujacy ;]
Gość: , dys98.internetdsl.tpnet.pl
2006/03/22 23:51:35
Dam CI dobrą radę... Jakiej nikt Ci nie da. Zadzwoń na Pogotowie w Łodzi po Pana Skórka :)
Gość: babcia kominka, cbr243.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/03/22 23:55:51
Właśnie sam wpadłeś na sposób popełnienia samobójstwa doskonałego. Po pierwsze piszesz blog, na którym wszystkim wrzucasz. Po drugie jesteś w tym dobry, a tego się nie wybacza. Po trzecie postanowiłeś napisac książkę. Jak ją wydasz z pewnością, któryś z czytalników tego bloga wsadzi Ci pewnego pieknego dnia drut do robótek ręcznych w oko.
Po piąte dziś Cię wydziedziczyłam, w związku z czym i tak zdechniesz z głodu.
Gość: inqognito, aake128.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/03/23 01:20:20
Samobójcy dziela sie na tych którym sie powiodło i na tzw nieudaczników.
Nieudacznicy to tacy którzy nałykają sie tabletek na spanie i później sraja w gacie ja to to nich dociera co zrobili - wyobrażają sobie zapłakane zajebiste dupy na ich pogrzebie. A tu lekarz słucze żołędzia i karze sie pierdolnąć w czoło. To dotyczy przeważnie małolatów. A tak poważniej to miałem w rodzinie taki przypadek, gdy osoba nieuleczalnie chora popełniła samobójstwo. Przejebana historia, nikomu nie polecam, strasznie to wszyscy przeżyli. Dlatego też nie wierze że ktoś chciał popełnić samobójstwo i mu sie nie udalo. Tak na prawde to chciał wzrócić na siebie uwage na swoje problemy z którymi sobie nie daje rady. Starczy tego pierdolenia. Pozdro
Gość: dante, piast-nat.os1.kn.pl
2006/03/23 01:28:48
ehhh czytam cie od dawna i az sie dziwie zes ty na to nie wpadl :| co powiesz na to zeby zaruchac sie na smierc ?? wiele razy probowalem i jak mnie nie wychidzlo to i tak bylem szczesliwy ?? ;]
Gość: Niesprecyzowany, emu107.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/03/23 05:02:58
dobry tekst, ale trzy techniczne "ale" ktore mi go psuja:
1. bardzo latwo rozpoznac tory na ktorych nic nie jechalo: przewaznie zarosniete a co najwazniejsze zerdzewiale szyny(!), to widac odrazu. 2. pistolet gazowy jest na naboje ktore naprawde wybuchaja ale nie wyrzucaja kul. strzelajac sobie w glowe z takiego pistoletu prawdopodobnie mocno uszkodzil bys sobie dynie i prawie bankowo stracil przytomnosc i napewno nie zaczal sie dusic gazem:) strzalu do ust bys nie przezyl. jezeli masz na mysli aerozol w ksztalcie pistoletu to tez srednio wiarygodne ze bys sie nabral na plastikowego gnata:) 3. ubranie sie tak samo z siebie nie zajara, chyba ze jest polane bezyna, najlepiej wysoko oktanowa. a tak BTW przypomniala mi sie historia jak chlopcy sie bawili na stacji bezynowej kompresorem i reakcja tlenu z gazami przypominala duza petarde, a dziecieka zbierali z kilkunastu metrow:) w sumie wystarczy zwykla pompka samochodowa zeby nam jelita porozrywalo. jeszcze z ciekawszych to gosciu ktory sie nazarl fasoli i spal w malym, nieprzewiewnym pomieszczeniu. ratownicy zastali rano trupa, a dwoch z nich trafilo do szpitala z oznakami zatrucia :) pozdro
Gość: , c194-251.icpnet.pl
2006/03/23 06:10:22
Hmmm... samobójstwo... Może po prostu się ożeń ? ;D
Gość: Furiouz łks łomża, 82.22.234.18*
2006/03/23 08:54:09
ozen sie z gruba brzydka baba i zrob jej 4 dzieci.Oni cie zajebia w kilka chwil
Gość: modena, ckh48.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/03/23 11:46:46
kominek
przede wszystkim przed samobójstwem idź do spowiedzi chociaz i tak na wiele się to nie zda,bo samobójcy od razu trafiają do piekła miłego smażenia się.
Gość: Nadia, bbv35.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/03/23 11:58:58
Wiesz Kominek, co jak co, ale humor to Ty mi umiesz poprawić :D
Gość: semprini, 193.0.117.25*
2006/03/23 12:40:55
mam temat na następną notkę w blogu, kominek: duzyformat.bloog.pl/kat,5512,index.html?ticaid=614c5
Gość: , host-217-172-252-4.lodz.mm.pl
2006/03/23 13:37:22
najgorsdzy text jaki czytalem na tym blogu..........
2006/03/23 14:19:54
Kominek,
przyjedz do mnie...moj tato powiedzial po przeczytaniu twoich tekstow ze "z takim czlowiekiem jak Ty to mozna gadac do usranej smierci"...cokolwiek to znaczy...ale zwiazek jest!hehe;) 2006/03/23 14:30:56
aaliyah88,
Jesli ojciec postawi pół litra, a w tle będzie leciał jakiś dobry mecz, to szybko nie pozbędziecie się mnie z domu:)
Gość: pazyfae, chello087207094128.chello.pl
2006/03/23 14:47:24
Zawias
były 3 części "oszukać przeznaczenie" ;) kominku, ja mieszkam w nowej hucie. o śmierć ocieram się kilka razy w tygodniu. 2006/03/23 15:10:51
Komin sam tyle sposobów juz podsunąłeś, że masz z czego wybierać :)
1 Stań na przystanku autobusowym na jakimś wiadukcie i poczekaj, aż jakiś palant straci kontrole nad sam. 2 Zacznij chodować gołębie to z*ebie Ci się na łeb jakiś dach, albo padniesz na ptasią grypę. 3 Podaj sie za jakiegoś pedofila co ma kilkoro dzieci na sumieni, w pierdlu "może" by Cie zajebali. 4 Jedź na Białoruś i powiedz, że jesteś Polakiem i nie nawidzisz Łukaszenki (na pewno znikniesz bez śladu) 5 Możesz też upić się na śmierć z ojcem aaliyah88 6 Zagraj w totka i powiedz trzymając kupon w ręku, że wygrałeś. 7 Zaproś wszystkie laski z bloga na sex party, na pewno byś tego nie przeżył (ale śmierć). Dobrze, że masz tak za*ebiście zryty łeb, bo szkoda by było :) 2006/03/23 17:25:02
chcemy nową notkę.. napisz o pedofilach.. nienawidzę ich i najgorsze jest to że są wszędzie naokoło mnie
2006/03/23 17:25:03
Kominek... nie chcę być złośliwa... ale... średnio co drugi- trzeci wpis powtarzasz, że jesteś pasztetem... jeśli chcesz "umrzeć" to może wystarczy spojrzeć w lustro??? :P:P:P
:D:D:D 2006/03/23 17:25:50
skok na bunge z lina za dluga o pol metra :) zajebista smierc!
moment wychamowywania trwa z pol sekundy a w pamieci zastaje conajmniej 5 minut (z czego ostatnia minuta to blagalne czekanie na ow delikatne szarpniecie ;) polecam :D
Gość: trikk, clx5.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/03/23 19:19:12
mysle, że mecz Arki Gdynia jest całkiem całkiem dużą szansa ;]
Gość: mój ci on, bdc25.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/03/23 20:08:25
i całe szczęscie że ci sie nie udało masz dla kogo żyć, dla nas wszystkich:):):) a komin jak masz problemy to może napisz wyżal się nie trzeba od razu tak tragicznie pomożemy ci jakoś:) pozdrawiam
Gość: mój ci on, bdc25.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/03/23 20:13:25
aa za te dwa dni zwłoki przepraszam to sie nie powtórzy tylko kochaj nadal swoją gejszę plis plis przeciez ja tobie taka oddana jestem:(:( to ja teraz tu bede wchodzic 10000000 razy w ciagu godziny obiecuje:P
2006/03/23 21:11:44
najlepiej jest chyba umrzeć ze śmiechu... ajj, ale mi ten tekst kąciki ust do góry podniósł ! jeżeli pisanie takich treści to Twój nowy cel życiowy i cały czas rozwijasz się w tym kierunku, to za jakiś czas ten blog będzie stroną dla samobójców...
noo, chyba, że sam napiszesz tak śmieszy tekst, że umrzesz ze śmiechu zanim go opublikujesz (powtórka z monty pythona :D) ... to jest moja rada. udoskonalaj się w pisaniu a szybciej skonasz. (choć oczywiście nie życzę Ci tego :P)
Gość: Wroblitz, 62-31-204-244.cable.ubr05.live.blueyonder.co.uk
2006/03/24 00:20:55
Zjedz obiad mojej starej (sprawdzona metoda - to dzieki niej jestem jedynkiem).
Gość: Adam, cbb37.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/03/24 01:21:28
Proponuję sposób na biedronkę, czyli odżywiaj się tylko produktami z biedronki i tu najważniejsza część NIE PATRZ NA DATY WAŻNOŚCI produktów. Ewentualnie może być dowolny inny market, ale w tym momemncie grupę produktów proponuję ograniczyć do "Danie dnia" i "Dzisiaj w promocji"
2006/03/24 09:53:20
Bardzo dobry sposób został przedstawiony w bodajrze Szklanej Pułapce 3. Bruce wybiera sie do dzielnicy czarnych z transparentem, ze ich nienawidzi, czy cuś. Mnie się bardzo sposób spodobał, tylko że trzeba uzbierać na bilet do USA w jedną stronę.
Mam inny pomysł: wybierasz sie pod siedzibę radia maryja z transparentem ze nienawidzisz ojca dyrektora i napewno Cię jakiś przechodzący moherowy beret zajebie :D 2006/03/24 15:37:54
Adam ... i do tego zatrudnić się w biedronce na pełen etat, na max liczbę godzin dziennie do przepracowania. najpierw narośnie masa mięsniowa, ale w końcu z człowieka zostanie tyle co po pracy w koncetracion lager.
Gość: , aiq160.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/03/24 23:25:02
PODAJ SWÓJ ADRES !!!
ZROBIĄ to gratis ..! 2006/03/25 03:15:56
Kominek, a skad ty nmaz podobny zyciorys do mojego...rzeczywiscie szczypie podciecie..;/ ale tory nie spałąm jeszcze ;):P
Gość: kaska, pa117.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl
2006/03/25 09:46:14
chcialam zauwazyc drogi kominku, ze ten tekst jest bardzo znany. bylo to za przyznawanie "felernych" nagrod nobla.
czy ty myslisz ze masz do czynienia z debilami? 2006/03/25 11:13:36
Kaska, moje teksty nie sa bardzo znane, bo sam je wymyslam, wiec z łaski swojej wypierdalaj.
Gość: , abqr87.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/03/26 18:52:43
Kiedyś czekając pod wieżowcem u stóp którego był notabene "rzeźnik" słyszałem gdzieś na górze jakąś kłótnię. Nie przyciągnęło to mojej uwagi. Po chwili usłyszałem "AAAAAAAAA" i "coś" chłodnego obryzgało moje nogi. Odwróciłem się i ujrzałem dygatyjącego chłopaka, który spadł na plecy ok.1m ode mnie. Zapadły mu się oczy , wpadły do środka niektóre zęby, mała plama krwi,takie zapadnięte ciało. Coś strasznego. Pokłócił się z dziewczyną ( ponieważ mieszkałem w okolicy dowiedziałem się później), miał 19-ście lat(dziśiaj miałby ok. 45-ciu). Wystarczyłoby się nieodpowiedno ustawić i zabrałby mnie ze sobą. Co ty na to ?
Gość: , cable-213.214.50.53.coditel.net
2006/03/26 22:19:14
Straszne a tekst perypetie samobojcy zabawne niestety samobojstwo doskonale nie istnieje .Tragedia desperata nie konczy sie wraz z jego smiercia bo zostaja jego bliscy .A jak komus strzeli cos do glowy myslac,ze jest niesmiertelny niech napisze tu-www.przyjaciele.org/pomoc/
2006/03/26 22:54:00
Jak chcesz popelnic samobojstwo pokaz tego bloga swojej kobiecie... A nie, odpada. Z twoja morda i intelektem, to albo jej nie masz, albo jest takim pasztetem, ze zdolna jest tolerowac wszystko... ;P Moze pokazesz go mamusi??
Gość: niufusssss, 212.182.32.9*
2006/03/31 16:00:53
Hej kominek, zabiłbyś jakiegoś dyktatorka kara śmierci gwarantowana i innym byłoby lepiej, postawiliby tobie pomnik:). O najtaniej do wshodniego sąsiada:) Skoro taki z ciebie nieudacznik to za próbę zabójstwa wielkiego wodza wiesz co, ale jakby się udało:)to...lasek byś miał za odwagę
Gość: mastersam, awx7.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/04/06 18:25:30
ehh jak mozna podciac sobie zyly i nieumzec. Jakbys wziol sobie zyletke i cial gleboko to bys przecial zyly i nawet jakbys zawiadomil pogotowie to i tak nic by ci niepomogli. Pomijajac fakt ze wyssales ta chistorie smierc jest pojsciem na latwizne. Przed popelnieniem samobojstwa niezadawales sobie tego pytania "Ciekawe co bedzie jutro?"? Jesli sie zabijesz to nieodpowiesz sobie na to pytanie. Niezasmakujesz lodów, nieuslyszysz muzyki, nieogladniesz matrixa, nieprzelecisz zadnej panienki, niepograsz w zadna gre na kompie. Pozegnasz sie z zyciem. Zazwyczaj ciezko jest sie rozzstac z tym z czym sie przywyklo. Sadze ze ty tez niechcesz sie rozstawac. Kazdy ma taka granice ze jak stanie przy krawedzi na szczycie wiezowca bedzie sie zastanawial. Niepomyslales dla czego?? Kazdy wtedy mysli "Jak sie zabije co ja mam do stracenia?" Odpowiedz bzmi WSZYSTKO. Chyba ze jest na tyle glopi ze zrobi to bezmyslnie. A dla czego takie osoby sa glopie? Bo niezastanawiaja sie co podpisuja. Samobujstwo to podpisanie paktu z diablem. Odnosnie wiary sadze ze w tym systemie jest luka. Ludzie wierza ze po smierci jest zycie i sam ten fakt daje jakis motyw do samobujstwa. Nasuwa sie fakt jesli samobujstwo jest zle to wiara ktora w tym pomaga tez jest zla. Niemoge znalezc latki na to stwierdzenie. Musze udowodnic ze samobujstwo jest zle jesli mowie ze wiara tez jest zla. Nikt mi niepowiedzial po ludzku dla czego samobujstwo jest gzechem. Odpowiedzią nieludzka jest to ze niewykozystasz tego co ci Bug dał (życie). Zatem wchodza tu boskie prawa przyczyna czego jest ze samobujstwo niejest ludzkie a wiec boskie. (Jesli pomyslimy logicznie to faktycznie po co tracic co sie ma to jest nieludzkie) Wynika z tego ze wiara jest tez boska. Po ludzku wiara a samobujstwo to dwie inne sprawy. W wierze wierzysz ze jest zycie po smierci a w samobojstwie myslisz o swoim przebytym zyciu. Jesli te mysli sa naturalne znaczy to ze wg praw boskich samobujstwo a wiara to sprzecznosci. Zatem nasowa sie pytanie czy po samobojstwie jest życie w ktore wierza wyznawcy?? Na to pytanie musisz odpowiedziec sam przed sobą.
Gość: Voopert, bfu131.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/04/06 19:49:52
Dobry sposób to pograć w GTA SAn ANdreas i w rzeczywistości spróbować postrzelać sie z policja. W najgorszym wypadku dostaniesz dożywocie i będziesz umierał powoli.
Gość: , 142-73.ilabs.pl
2006/04/10 02:53:14
"najgorszym wypadku dostaniesz dożywocie i będziesz umierał powoli."
Ale kur... mać to juz nie jest samobójstwo, nie?
Gość: y, apn-99-84.gprspla.plusgsm.pl
2006/04/17 02:18:03
nasraj przed komendą tak cie spałują, że już sie nie obudzisz, skurwyny
2006/04/22 14:11:47
mastersam
Co ty kurwa za pierdoły opowiadasz. Jeseś nawróconym skinem czy co. To tylko klechy jebają takie głupoty aby nie stracić debilnych owieczek, ktore na nich pracują. jak chce popełnic samobujstwo to niech prubóje aż do skutku. I huj ci do tego jebańcu.
Gość: Marvolo, aec26.internetdsl.tpnet.pl
2006/04/27 17:54:56
Kominek nie waż się umierać !! Kto nam będzie pisał takie fajne teksty jakie ty piszesz ? No kto ?
Gość: paula, 85.219.248.*
2006/05/09 21:54:49
ja w przeciwienstwie do was rozumiem kominka i tez próboje i nie robie se z tego jaj jak niektórzy tylko jakis supersposób na samoboja i tyle
Gość: ktoś, kto rzyga jakimś durnowatym do granic możliwosci KOMINKIEM!!!, dfu24.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/05/10 23:25:41
Tak Kominku, popełnij samobójstwo, tylko to Ci pozostało, po co takie ofiary losu z brakiem kultury osobistej, z brakiem szacunku do czegokolwiek, puste i glupie mają zyć?
Jesteś smieszny! Idz do roboty lepiej, a nie gównawypisujesz niestworzone! A no fakt, kto by cie do pracy chciał przyjąć?!!!! Etatów dla umyslowo chorych, jeszcze nie wymyslili, więc jak sam widzisz po dokonaniu ewaluacji samobójstwo aby dać kres twojej beznadziei egzystencjalnej, wydaje się być jedynym rozwiązeniem... Zal mi ciebie!, ale płakac po tobie na pewno nie bede, bo zagrozeniem dla społeczeństwa jestes!!!!!!!
Gość: , atd134.internetdsl.tpnet.pl
2006/05/20 22:40:50
Powymyslaj nowe historie ktos się na Ciebie wqrwi za te bajki i CIe zapierdoli
Gość: , ntwklan-81-219-11-143.devs.futuro.pl
2006/06/07 20:21:03
wszyscy robicie sobie jaja.......a ja to czytałam i musze powiedziec ze bardzo mnie to zaciekawiło .....kominek to bardzo interesujaca postac która bardzo bym chciała poznać osobiscie.....moze na jego temat wydam ksążke :)
Gość: , ntwklan-81-219-11-143.devs.futuro.pl
2006/06/07 20:35:49
kominek ma jaja i to bardzo duże moze za głupi jestescie zeby to zrozumiec....to jest moje zdanie .....kto z was by sie odwazył na takie cos ....bo mysle ze to jest prawdziwa historia nie zmyślona...nie jestem za tym zeby ludzie odbierali sobie zycie ale nie mamy na to w pływu bo takie zdarzenia miały miejsce ,mają i bedą miały-nieuchronnie apelujemy do ludzi ;nie róbcie tego!....ale widocznie maja ku temu powody i nie man jest ich osądzac ......zgadzam sie ze połowa z nich to psychole ale dróga połowa to ludzie normalni i od wielu juz sie nie dowiemy jakie mieli powody i co ich do tego zmusiło i czy wogóle byli chorzy,bo ich juz nie ma z nami..........kominek trzymam kciuki i mysle ze za 5-10 lat znów sie spotkamy na forum.....goraco cie pozdrawiam
Gość: xxxxxxxxxxxxxx, bdw64.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/06/07 20:41:20
wessss se chlopie powietrze wtryn w zyle smierc gwatantowana i nie bolesna.....ale wy jestescie wszyscy poje**** przeciez zycie jhest piekne i po co sie zabijac????;|
Gość: , nat6.system.szczecin.pl
2006/06/07 23:27:56
dobry jestes popieram bo niekturzy ludzie maja nasrane w gaze niewiem poco sie zabijac
trzeba miec zjeba w głowei
Gość: Madzia, acph240.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/06/08 23:39:16
Michał a co ci da to ze sie zabijesz???
Gość: Madzia, acph240.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/06/08 23:41:45
Szkoła to raczej nie powód zeby tak postepowac!!!a ja sama mam starego do dupy!!!!mam lepszy pomysł!!!ODJEPMY STAREGO RAZEM!
Gość: , egz66.internetdsl.tpnet.pl
2006/06/10 18:08:15
czy wy wogule myslicie co piszecie ? czy macie az tako zła sytuacje zeby sie zabic ? niektóze maja gorzej nikt niema łatwo a wy to pierdolicie ale poco pomys co zrobi rodzina znajomi jak zareagujo lepiej pomyslcie zanim cos zrobicie niechodzi oto zeby uciekac od kłopotów postarajcie sie je załatwic i tak juz niemacie nic do stracenia. tez kiedys nad tym myslałem ale chyba jestem jakis bojazliwy bo zamiast muwic o tym to miałem odrazu zrobic ale napewno miałem gorszom sytuajje niz niejeden z was i jakos leci chociaz niejest łatwo. teraz juz mysle ze zawsze moze byc gozej ale bedzie dobrze nierubcie głupot lepiej poprosic kogos o pomoc. narqa
Gość: Ona 16, dyd248.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/06/23 16:25:00
Wydaje mi się że jeśli tyle razy już próbowałeś i za każdym razem Ci nie wychodziło to musi być jakiś znak ... Nie rób tego Nigdy więcej bo to nic nie da a będziesz tylko żałował . Trzymaj sie Pa:)
Gość: Adix, abrb154.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/06/24 00:09:23
a ja mysle ze koles sobie jaja robi, jak to czytałem z kumplem to sie usmialismy...haahahha
Pozdro kominek :)
Gość: zulka, abmi82.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/07/08 19:03:09
a moim zdaniem ludzie popełniają samobóstwo gdy wydaje im sieże juz nic w zyciu ich nie czeka..że nie będą kochani czeka ich porażka...Ja sama o tym myslalam gdy okazalo sie ze moj ukochany jest kims innym zainteresowany...:((
Gość: Boniek, abuu244.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/07/08 20:32:37
Jeśli mieszkasz w wielkim mieście i macie tam most, to po prostu skocz z mostu do wody.
Ale sam skok może nie wystarczyć. Są dwa sposoby udoskonalenia tego. 1) Zakładasz sobie sznur na głowę i po oddaniu skoku zaciskasz sznur. 2) Bierzesz coś ciężkiego i przyczepiasz sobie do nogi i skaczesz. Spadniesz na dno wody. Albo też można wsadzić sobie nóż w serce, ale bardzo mocno. Bo nieudany atak może zakończyć się cierpieniem i krwawieniem. Jka sie wykrwawisz to wygrasz:P no i popełnisz samobójstwo.
Gość: kruszynka, i577bd4a6.versanet.de
2006/07/20 21:35:50
jasnee najlepsz pomys dobre heheheehahahahahahha
Gość: , gprs9.orange.pl
2006/07/26 17:26:47
Kominek pojdz na stacje benzynowa wsadz sobie waz od pompku cisnieniowej w dupsko podkrec na maksa i po chwili pekniesz efektywnie jak balon.
Gość: Marcheff, 088156008126.ols.vectranet.pl
2006/07/29 23:59:38
Nie wkurwiaj mnie masz żyć.. co ja bede czytał!
Gość: , eit204.internetdsl.tpnet.pl
2006/08/08 01:06:53
Nic na siłe kominek. Powodzenia w samobójstwie.
Gość: duska, rejon127.ztpnet.pl
2006/08/08 20:21:59
moim zdaniem kazdy kto chce popelnic samobojstwo jest tchorzem i boi sie stanac twarza w twarz ztym co go przytlacza wiec jak dla mnie to nie ma sensu sie zabijac tylko znalezc kogos kto napewno pomoze ci z rozwiazac problem:)
Gość: anonim, aayg134.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/08/17 22:49:50
a chłopie czy ty myślałeś o rodzinie jak by sie czuli gdybyś popełnił samobójstwo
Gość: kevin, atz206.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/08/27 15:56:01
jakie tabletki brałeś??moze mi pomogą...
Gość: kevin, atz206.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/08/27 15:58:54
do:duska. jesli sie chce popełnic samobójstwo nie jest sie tchorzem...to nie jest tchorzostwo...na samobojstwo trzeba miec odwage...takie jest moje zdanie...mi jej czasem brakuje
2006/09/19 14:39:27
Sir Komin, mozliwosci jest wiele. potlucz termometr ( do mierzenia temperatury ciala, apteka przy biedronce- ok. 2,50), a najlepiej 3, po czym wypij zawartosc( taka srebrna ciecz- rtec) ja jednak po przejazdzce na rolkach po autostradzie watpie czy samobojstwo dokonale jest mozliwe.
Gość: beata, 83.17.243.24*
2006/09/22 22:55:20
zarty zartami ale niektorzy naprawde chca sie zajebac :]
2006/10/01 15:25:05
a ja mam pytanie komin, probowales tych najbardziej mizernych rzeczy ja mam jeszcze 1 pomysl na zabujstwo doskonale jest proste i skuteczne :
zagladnij se do gaci ( mord idealny )
Gość: LONEDÓW, fd19.internetdsl.tpnet.pl
2006/10/13 06:15:01
ale wy kurwa macie najebane w wełbach wy sie kurwa lczcie wpizdu kurwa
Gość: agusiaczek87, chello087207054219.chello.pl
2006/10/13 13:24:18
czy Ty jestes pojebany? człowieku idź sie lecz
Gość: haron66, air187.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/23 11:52:27
jeśli ktos naprawde chce popełnić samobyjstwo to mu wychodzi za 1 razem. nie bók cie powstszymał tylko wewnetszy zaworek bespieczestwa
Gość: Ktuss :(, 80.54.176.3*
2006/10/24 15:00:42
Mi tez jest zle np teraz czuje sie ze nie jestem potrzebna na swiecie ... mysle o samobójstwie ale z drugiej strony nie chce opuscic rodziny ... Wiec zanim zdecydujecie o samobójstwie to pomyslecie lognicznie ... ;(:(:(:(
Gość: haron 66, aic170.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/25 15:57:18
lobika nie ma nic do rzeczy wszyscy samobujcy są pierdolnieć wtym tagrze ja
Gość: , dld246.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/26 21:51:38
niechce mi sie wierzyc w o co napisal kominek ale przykre to jest ja wcale nie mam zamiaru popelniac samobojstwa ani nic w tym stylu jestem tu z nudy poprostu zyje mi sie dobrze nie moge narzekac pozdrawiam wszystkich :D
Gość: flejtuch, 86-63-68-151.asta-net.com.pl
2006/10/30 17:22:08
ten tekst wyżej to o ile się nie mylę znajduje się w "Final Exit", zgadza się?, proponuję wypróbować metodę z plastikową torbą (również jest opisana w książce "Final Exit") - podobno bardzo skuteczny sposób, sam o nim marzę ale nie mam jeszcze pomysłu skąd wziąć odpowiednie tabletki.
Gość: , cmpc025-019.cnet.gawex.pl
2006/11/10 18:33:51
Pojedz na wojne do iraku i zajeb strzała w morde jakiemuś kolesiowi który ma broń.I po sprwie i wjebie w ciebie cały magazynek
Gość: aska, dwa170.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/11/20 20:13:51
to sie powies!!!!!!! napewno Ci sie uda miłego dnia Ci zycze:)
2006/11/29 15:24:18
Witam.
Każdy z nas ma problemy i bywa i tak, że dochodziny do takiego stanu jaki nie każdy zobaczy...ja go ujżałem, przeszedłem i żyję ale dzieki tylko sobie jednakże jeśli chcesz pogadać. Pisz Nie ważne ile masz lat ile kasy...jesteś tak samo czlowiekiem jak ja i potrzebujesz rozmowy wsparcia, którego u bliskich brak...wiem cos o tym. Daj sobie chociaż 5 minut i napisz do mnie zawsze znajdę czas, zawsze możesz przestać pisać ale spróbuj to nic cię nie kosztuję. Pisz na maila lub na gg znajdziesz go na mojej www tam zawsze jest aktualny. Do Admina Prosze O Pozostawienie Tego Być Może Ktoś Kto To Przeczyta I Napisze Do Mnie, Jednak Da Sobie Szanse...
Gość: wartociowa, host-81-190-139-124.olsztyn.mm.pl
2006/12/08 21:31:10
Komin wiem co czujesz mam matkę pijaczkę jest mi zxajebiście ciężko moja najlepsza przyjaciółka jest bita przez matkę. Obie postanowiłyśmy razem umrzeć. My zawsze będziemy razem.
Gość: , cio249.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/12/10 21:07:43
Nie wierzę w tą historyjkę. Myślę, że udałoby Ci się. Nie wierzę też, że leżałeś na torach przez dwa dni:)). Być może rzeczywiście próbowałeś ale trochę przejaskrawiłeś opowieść, po to żeby była "ciekawsza". Albo po prostu nie jesteś przekonany o tym, że chcesz to zrobić na serio i masz jakiś wewnętrzny hamulec. Wpadłam tu do Ciebie bo pomyslałam, że przydadzą mi się takie wskazówki. Dziś jestem wyjątkowo zdołowana i czułam, że dłużej nie potrafię żyć. popraił mi samopoczucie fakt, że żyje na tym świecie większy świr mniż ja. Rozbawiłeś mnie. Trochę lepiej się poczułam. spasiba
Gość: 0statnia, ip-194-116-132-195.broker.com.pl
2006/12/17 11:40:10
Nie dziwie się Tobie ze chcesz popełnić samobójstwo..rozumiem..Cie chociaz nie znam twoich problemów..tez proboje jakoś sie ZABIĆ ale nie umiem ..nie daje rady..coś mnie 3-ma tu i nie moge.. :(( ale jak sie uda..to moja qpela to napisze..3-m,aj sięę
Gość: zabcia, e182042062.adsl.alicedsl.de
2006/12/17 17:23:54
Pomysly calkiem calkiem ale trzeba je poprostu poprawic a i jak bedziesz chcial sie utopic to wez kamien do nogi se przywiaz ale ciezki albo poprostu zacznij z mioi bratem mieszkac wtedy kazde samobojstwo ci sie uda
Gość: kochamŻycie:) :) :), eve147.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/12/21 17:49:27
Zabijanie się jest bez sensu!!!Pomyśl o wszystkim tym co Cię otacza, o swojej rodzinie i wszystkich przeżytych dobrych chwilach, których nie uwierzyłabym jak byś powiedział że takich nie było...
Pomyśl o cierpieniu swoich najbliższych... Trzeba odważnie przejść przez zycie, zawsze z uśmiechem na twarzy i pokonywać wszelkie przeciwności.Wszystko się wtedy samo jakoś układa. Może i pomyślisz że mówię tak bo mam "życie idealne" (jasne...) ale fakt faktem nie jest łatwo.Też próbowałam popełnić samobójstwo:) Teraz za chuja nie wiem po co:/ Próbowałam podciąć sobie żyły...Ale mnie na szczęście odratowali:)) Wtedy byłam na maxa za to wkurwiona.A dziś dziękuję wszystkim tym ktorzy mi na śmierć nie pozwolili:D Kocham Was!Żałuję tylko tych okropnych blizn na rękach:/ Życie jest jedno, trzeba je szanować, bo jest ono zbyt piękne na to, by je tak bezsensownie kończyć...Nieważne czy się nam w danej chwili układa czy też nie...MÓWIĘ WAM, NIE WARTO SIĘ ZABIJAĆ!!!
Gość: Agnieszka92, 98.85-237-173.tkchopin.pl
2006/12/22 22:51:12
Mi się też nic w życiu nie udaje :-(((((
Gość: , 98.85-237-173.tkchopin.pl
2006/12/22 22:52:42
Żaden chłopak mnie nie chce, rodzice nie rozumieją mnie, tego jak chcę wyglądać, nikt mnie nigdzie nie zaprasza
Gość: Ralph, 83.145.166.10*
2006/12/30 01:53:14
Przyjdź do mojej szkoły na fizyke nienauczony to od razu umrzesz:p
A tak na prawdę to przechodziłem wieczorem obok wiaduktu spojrzałem w doł i nogi jak z waty....Nie chce pocierpieć jeszcze na dole leżąc....
Gość: , ckc180.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/12/31 17:50:54
kominek ja tez mam podobny problem jak ty czy mógłbym się z toba skontaktowac przez gg czy e-mail czy cos ??
Gość: Wariatka ;|, acxi8.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/01/01 09:39:28
Podziwiam Cie, chyba zostaniesz moim idolem! ja tez pierwsze co spróbowałam to tabletki, prawie mi to wyszło! była 5 rano i moja mama akurat wstala zamknąć okno w moim pokoju i zauwazyła ze cos jest nie tak, zadzwonila po pogotowie (ja tego nie pamietam bo wtedy juz starciłam przytomność) przespałam 2 dni, obudzilam sie na intensywnej terapii podlaczona do setek kabli i monitorów hehe NIEUDAŁO SIE fakt ze po tych eksperymentach zostaly mi jakies skutki uboczne i zawieszalam sie przez jakies pół roku ale mi kurwa przeszło i dalej zyje! Ale wpadlam ostatnio na super pomysł który niestety kosztuje ale w swojej ostatniej drodze nie bede sobie zalowac ;] w telewizji ogladalam reportarz o kolesiach którzy sie przećpali, to nie jest głupi pomysł bo to ponąć nie boli, poprostu staje Ci serduszko, tracisz przytomność i po tobie :) heh musze spróbować :/ pozdrawiam
Gość: Stogerss, yf30.internetdsl.tpnet.pl
2007/01/02 18:55:52
Heh.. jestem w podobnej sytuacji kominek :/ też planuje samobójstwo ale jeszcze sie nie zdecydowałem. Co do przecpania sie to nie takie proste, i niema ze nie boli, za duzo wezmiesz to odlecisz a serce bedzie Ci tak skakac ze nie bedzieesz wytrzymywac :D wiembo omalsie samnie przecpalem koka, :/
Gość: wariatka?, acxs33.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/01/02 23:01:28
nie ważne... mi zalezy tylko na tym zeby zejść.można sie tez powiesic ale w sumie ostatnimi czasy to troche przereklamowane Wiecie co? po pierwszy razie obeicalam sobie ze nigdy wiecej tego nie zrobie. I nawet mi sie to udawalo ale niezaleznie odemnie to wraca! po roku po dwóch ale wraca i życ nie daje. Ja poprostu mam juz dość wszystkiego! Nie chce mi się żyć...
Gość: Pati, c68-242.icpnet.pl
2007/01/03 18:22:11
ja mam 15 lat... zasrane zycie, którego mam juz dosyc... ale oprucz tego ze mam rodzine do dupy wszystko sie wali jestem nieudacznicą i wszystko mnie wkurwia to jestem tez tchurzem... niepotrafiłabym sie zabic... bałabym sie... myslałam o tym zeby sie otruc ale własnie... co jak sie zerzygam... i sie nie uda..potem mama zamknie mnie w psychiatryku... gdybym miała jakąs liste... czym można sie otruc .. szybko i bezboleśnie... i zeby kupic to cuś bez recepty... jak ktoś zna takią liste to prosze o kontakt... szkoda ze nie mogłam ci pamóc kominek i wogule to ci współczuje... większosc ludzi robie sobie z twojej strony zarty... nie wiedzą w jakiej jestes sytuacji... mam nadzieje ze nie sie zabijesz ale ze uda ci sie zmienic swoje zycie, oczywiscie na lepsze... mi juz chyba nic nie pomoze moja rodzina.. to mnie dobija..
Gość: wariatka?, acxl33.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/01/05 22:45:37
hehe dzięki... oświecenia to ja już doznałam stwierdzająć, że najwyższy czas pożegnać się ze wszystkim... :) tylko jak narazie nie wiem jak...
Gość: , evi113.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/01/07 18:35:32
wspolczuje miales kominek pecha a wasze pomysly byly denne
Gość: , 193.24.196.25*
2007/01/08 21:21:36
Mam problemy z rodziną każdy mnie odżuca nikt nie chce pomóc ani pogadac ze mna wieę myślałem o nożu wbić sobie w serce sam i nikomu o tym nie mówić a mam dopiero 17 lat
Gość: martka, 83.168.89.14*
2007/01/09 17:02:22
ja tam sie nie planuje zabić bo mi jest tu zajebiście fajnie... :)
Gość: kamila, acpx177.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/01/11 10:29:00
ja tez sie boje ze bedzie mnie strasznie bolalo jak bede umierala nie chce umierac sama...chcialabym poeplnic samobojstwo z kims. juzod roku o tym mysle bralam tabletkiale wymiotowalam chce sie powiesic ale nie mam gdzie musze sie zabic bo im dluzej zyje tym bardziej cierpie i boje sie smierci
Gość: marowak, aake88.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/01/16 20:10:14
nie wiem na ile powaznie traktujecie zamieszczony tu artykuł bo widze ze niektórzy maja powody do smiechu w zwiazku z powyzszym. Ja chce tylko powiedziec ze naprawde o tym myślalem, wielokrotnie chcialem to zrobic i nie tyle mi sie nie udawalo co brakowalo mi odwagi... Bo ot chocby wystarczyloby skoczyc pod ten jebany nadjezdzajacy pociag i po sprawie, jednakze chcialbym aby to bylo bezbolesne i szybkie. Z pewnoscia dla ludzi ktorzy naprawde tego chca nie jest to powod do zartów,mimo to jedyne co tak naprawde trzyma mnie jeszcze przy zyciu to mysl o tym jaka krzywde wyrzadze najblizszym. Nie umiem sobie z tym poradzic...
Gość: Kamil, cbk208.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/01/20 07:20:05
komin też próbowałem się zabić.......
mam życie do dupy moja stara pije wkurwia mnie to przez to się z domu wyprowadziłem rzuciłem szkołe teraz pracuje powoli zaczyna się mi układać przynajmniej mi się tak zdaje ale znów mam wszystkiego dość osoba na której mi zależy ma jebane problemy nic do niej nie dociera i na chuj takie pojebane życie jak kurwa się wszystko pierdoli ludzie się śmieją z tego co tu napisałeś ale to nie jest śmieszne znam kilka osób które też próbowały o też im nie wyszło a to jest najgorsze bo zostaje jebany uraz psychiczny a z tym żyje jeszcze gorzej......... ale powiem ci jedno wszycy mają myślo samobójcze tylko nie wszycy mają odwage to zrobić i wkurwia mnie to że jak chce się ktoś zabić to kurwa muszą w tym przeszkodzic oni kurwa nie wiedzą co ti jest stracić sens życia pozdrawim ps podaj mi swój numer gg
Gość: czarowanadeszczem, 97.237.spine.pl
2007/01/21 15:56:23
a moze poprostu usiadz w garazu zapal samochod i czekaj az cie spaliny zabija...poczuj sie jak movie star..wkoncu w wiekszosci filmow tak robia,hehe
Gość: , system8589175117.mtvk.pl
2007/01/27 12:53:19
nie złe pomysły na samobujstwo...
może kiedyś jakiś wypróbuję jak znowu coś spierr.... w swoim zajeba..... życiu
Gość: szmaciarz, azw155.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/01/28 21:36:20
mój stary jest tak popierdolony, że już nie daję rady, jestem przez niego tak zniszczony, debil robi mi na każdym kroku awantury o byle co, na każdym kroku mnie poniża, nie mam po co ani dla kogo zyć, już nigdy nie będę normalny, nie założę rodziny, pierdole to wszystko, za niedługo mam osiemnastkę ale czuję że jej nie dożyję, chyba się wtedy zabiję , może będzie miał skurwiel jakieś wyrzuty sumienia, przepraszam za słownictwo ale nic nie wyrazi tego co teraz czuję, jestem prawie pełnoletni a siedzę teraz przed kompem i ryczę jak małe dziecko, oddałbym wszystko aby ten zajebany kutafon nie żył, żeby jakoś tragicznie zginął, tak bardzo chciałbym wyjść na prostą i być normalnym człowiekiem, ten kutas zniszczył mi całe życie...jestem pewny że się zabiję
Gość: szmaciarz, azw155.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/01/28 21:37:48
PS Pewnie większość pomyśli że to jakaś prowokacja ale nie...tak wygląda moje życie...
Gość: Żółwik ona, ecj29.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/01/28 23:21:50
Heh czytam te wasze wypowiedzi i jakos zej mi sie zrobilo,bo widze ze nie tylko ja mam tak pojebane i spierdolone zycie.Kiedys sobie obiecalam ze nigdy z powodu faceta nie odbiore sobie zycia a teraz zaczynam w to watpic,strasznie mi ciezko bez niego,nic mi sie nie chce!znajomi i rodzina twierdza ze dobrze ze z nim nie jestem przelewaja mnie na kazdym kroku,musze udawac ze wszystko jest ok a tak naprawde od srodka mnie rozpierdala!!!
2007/02/02 16:29:11
Ja normalnie nie mam pytań...
Do żłówik ona: "Na twarzy uśmiech a w sercu ból to najtrudniejsza z życiowych ról" Ale życ trzeba dalej bo jest chwilami przyjemnie ...nawet baaaaaaaardzo przyjemnie ;-) Szmaciarz to olej starego i weź zycie w swoje rece..proste. Kominek po kij Ci dtugi komp w spadku po Kamilu!!!??? 2007/02/07 23:04:34
Ja mam myśli samobójcze od dziecka. Są okresy gdy robią się tak nieznośne, że nie potrafię o niczym innym myśleć. Raz próbowałem to zrobić. W życiu nie widzę żadnego sensu. Nie mam przyjaciół. Wszystko nie tak interpretuję. Wszystko rujnuję. Nie mam szacunku dla ludzkiego życia. Próba samobójcza to dla mnie kopniak, po którym na jakiś czas "normalnieję" ale tylko na jakiś czas. Recepty na samobója nie ma. Myślę, że najlepiej zrobić to pod wpływem impulsu, niczego nie planować. Pewnie niedługo dołączę do "ponurego świata szarych ludzików".
2007/02/14 00:55:49
...z początku śmiałem się z tych tekstów i haseł i nie dziwię się sobie - jestem wariatem!!!! wszystko zaczęło się już z parę lat temu - wtedy choć niby miałem jakiś sens życia (którego teraz nie wiedzę...)czułem się źle... byłem nikim. ...i wtedy zacząłem siebie naprawiać - zmieniać na lepsze... I tak w miarę upływu lat nie robiło się lepiej: byłem coraz bardziej zdołowany. To doprowadziło do depresji, jak i ciągłe zamartwianie do tego że jestem wariatem. Z tych wszystkich emocji zacząłem tworzyć (wiersze i teksty), a że czuję się odpowiedzialny do tego żeby w tym ująć jak najwięcej rzeczy, to uświadamiam sobie że jest to nie możliwe.
... z tyloma osobami się nie spotkam, a przecież było/jest przecież wiele spokich ludzi... niestety na to nie mam szans... stwierdziłem żę moim priorytetem jest wydanie płyty, żeby to ludzie zobaczyli jaki jestem, a potem mnie już nic nie obchodzi - chcę zostawić coś po sobie... samobujstwo jest rzeczą o której myślę często - praktycznie cały czas... paranoja: piszę to już w dzień miłości więc coś dodam - NIE ODBIERAJCIE SOBIE ŻYCIA LUDZIE!! "Dzień miłości, samych przyjemności- wszędzie powinno być pełno radości. Walentynki - radosne chcę widzieć minki. Miłością pokryjmy świat, żeby brakowało w nim jakichkolwiek wad." ..szkoda życia i mam nadzieję że nikt z nas nie zrobi tego tragicznego czynu.. szkoda że dla wszystkich to jest bez sensu... 2007/02/15 22:47:41
ej gostek nade mna: ku ściscości-jak dojdzie Ci powietrze do krwiobiegu to prawdopodobnie bedziesz jeszcze żył. jako roślinka :) na wypadek kup sobie jakiś dobry nawóz i płyn na mszyce
2007/02/22 20:26:36
dla wszystich przyglupów którzy nie spróbowali i nie maja zamiaru...SpiERdalaka i nie wypowiadac sie!!!!!!sens życia jest czymś czego nie mozemy osiagnac...my samobojcy..ja próbuje od 7 lat......żałosne są koloeje życia mego;(
2007/02/22 20:36:17
co to znaczy zyc??chodzic do pracy i szkoly??zarabiac kase??opierdalac sie??miec rodzine??bahory...meza ...czy zone??na chuj??i tak sie meczyc do chujowo niskiej emeryturki czy rentki??a co potem??dalej zebracze zycie??meczyc sie po to zeby dopelnic zywota i jebnac w kalendarz?zycie nie ma sensu!!!cokolwiek nie zrobisz i kimkolwiek nie bedziesz...bedziesz wachac kwiatki od spodu..adios!!
2007/02/23 21:49:12
czy ktos wie skąd mozna wziąc gorzkie migdały...? podobno jak zje sie 60 gorzkich migdałów i nie ma cie na tym swiecie...
2007/02/27 14:19:30
Czesc Kominek :) Pisze prace o depresji i trafiłam w materiałach na samobójstwo. Ja absolutnie nawet o tmynie mysle, bo jestem twarda :) Osobom, które chcą popełnić samobójstwo brakuje drugiego człowiek, rodziców, przyjaciól, kogoś kto by ich wysłuchal, pomógł.. I jestem pewna że gdyby tylko widzieli szanse na lepsze życie to nei chcieli by sie zabijac. To jest Wasze Zycie, Wy nim kierujecie i kurde do roboty ludziska!!! :) W życiu twardziochem trzeba byc a nie mieciochem! :) Jak ktoś by miał "nieporządane" myslo smialo niech pisze do mnie na GG - 2564123, z chęcia pogadam :)
PS. Kominek jestes debesciak! czemu Ty sie chciales zabic? Przeciez spoko koles z Ciebie! :) Trzymaj sie i żyj dalej! 2007/02/27 18:03:56
Na miłość Boską dzieciaki co wy wyprawiacie?Czemu myslicie o śmierci.Przecież zycie to dar od Bog.Powolal was do niego bo chcial zebyscie znalezli sie na tym swieci.No pewnie ze zycie to nie same cukiereczki,ma ono czasem bardzo gorzki smak przegranej,ale kto powiedzial ze bedzie latwo?Trzeba zyc,choc czasem jest ciezko.kiedy myslicie ze jewstescie sami, ze nikt was nie kocha, nie rozumie to pomyslcie o kims kto z milosci do was oddal w straszliwych meczarniach wlasne zycie.Po to zebyscie wy mogli zyc, za nasze grzechy cierpial choc sam byl bez najmniejszej winy!I co chcecie to tak latwo zaprzepascic, zmarnowac.Przeciez swoim samobojstwem krzyzujecie go ponownie.On cierpi bo odsuwacie sie od niego, nie wierzycie ze on was moze wyleczyc,ze chce byc waszym Przyjacielem.On naprawde jest i kocha was jak nikt inny na swiecie.
2007/02/27 18:14:43
Odwiedzcie strone www.wiara.pl tam naprawde znajdziecie nadzieje.Nie macie prawa decydowac o swojej smierci,bo to Bog dal wam zycie i On decyduje o tym, kiedy ono ma dobiec konca.Wiem co mowie, bo kiedys tez bylam mloda.Zakochalam sie po uszy(brzmi znajomo?) i odrzucona chcialam ze soba skączyc.Na szczescie Opatrznosc czuwala nad moja glupota, ktos w gorze bardzo musial mnie kochac skoro nie pozwolil mi tak zakonczyc zycia.Od tego czasu minelo 12 lat.Dzisa jestem szczesliwa mezatka i matka 2 dzieci.A moim mezem jest ten czlowiek przez ktorego probowalam sie zabic,lecz okazal sie cudownym mezem i ojcewm.Poprostu doroslismy,inaczej patrzymy na zycie.Uwierzcie mi oblany rok szkolny,matura,zawod milosci to nie sa powody dla ktorych warto rezygnowac z zycia.Zwlaszcza ze jeszcze tyle dobrego sie w waszym zyciu napewno zdarzy.Ale jesli je sobie odbierzecie to nigdy sie o tym nie przekonacie!!!!!!!Do gory glowy.walczcie o siebie.Trzymam kciuki za was.
2007/02/27 18:32:48
Dzieciaki im bardziej sie zaglebiam w wasze komentarze tym wieksze przerazenie mnie ogarnia.Naprawde nie zdajecie sobie sprawy z tego co chcecie zrobic!!!A nie boicie sie kary Bożej za to?Dusza ktora odbiera sobie zycie najpierw w samotnosci bedzie musiala w Czysccu spedzic te lata ktore zostaly jej do konca wlasciwego zycia gdyby go sobie nie odebrala,a potem wydaje sie na straszne meki Czysccowe.A najciezsza meka na swiecie czy to fizyczna czy duchowa, jest w porownaniu z najlzejsza meka w Czysccu.Moze choc to was zmusi do zatrzymania sie i zastanowienia nad swoja decyzja.Jesli macie do mnie jakies pytania chetnie na nie odpowiem pomiedzy jedna a druga zmiana pieluchy u mojego synka.
2007/02/27 22:43:05
wiara to propo a propo odrębny temat... ja już w nic nie wierze a szczególnie w moją przyszłość... zawsze wszystko spieprzam... dodatkowo słyszałem że jak ktoś raz pomyśli o samobujstwie to to napewno zrobi... BZDURA!!!! ale w moim wypadku się to sprawdzi; prędzej czy później - lepiej prędzej... i nie mieszajcie do tego religii proszę... i nie chodzi o żadne pierdolnięte kary... chujnia!!!!
2007/02/28 09:03:29
Jestes w bledzie, bo wiara ma do tego ogromnie duzo.Czlowiek wierzacy (ale tak naprawde wierzacy) nigdy nie targnie sie na wlasne zycie.Z tej prostej przyczyny, ze jest na 100 % przekonany,ze nawet jak zycie wydaje sie beznadziejne i wszyscy bliscy nawalili to jest Ktos na kim nam naprawde zalezy.Probowales kiedys pomodlic sie? Ale tak gleboko,szczerze?Sproboj.Modlitwa mozesz wyprosic doslownie wszystko (o ile Bog uzna ze jest to korzystne dla twojej duszy).Polecam.Sprobuj.Mi sie zawsze udaje,nawet wtedy kiedy sprawa wydaje sie beznadziejna.Bog naprawde moze wszystko.
2007/02/28 09:40:06
I nie prawda jest ze jak ktos raz pomysli o samobojstwie to to zrobi.Ja kiedys sprobowalam i strasznie po tych 12 latach wstydze sie tego.Dziekuje Bogu ze mi sie nie udalo wtedy.Za to naprawde udalo mi sie zycie.Nie mozesz wiedziec co Cie czeka w przyszlosci, bo tego nikt nie wie.Pamietaj ze twoja przyszlosc (i to czy ona wogole nastanie)zalezy od Ciebie (i Boga).I zastanow sie czy masz prawo robic to swoim rodzicom?Nie mysl ze nikt by po Tobie nie plakal,bo to nie prawda.Mam dzici i czytajac wasze komentarze coraz bardziej boje sie o ich przyszlosc.Wiem ze bede robic wszystko by takie mysli nawet przez glowe im nie przeszly.Wiem jak duzy udzial w waszych samobojczych myslach maja rodzice,ale zrozumcie, ze w takich zwariowanych czasazh przyszlo nam zyc, ludzi (rodzice) pogubili sie w tym wszystkim.Ale wy nie musicie.Do was nalezy przyszlosc.Pomysl o dzieciach ktore kiedys moglbys miec, o zonie,domie...naprawde chcesz zeby to wszystko Cie ominelo tylko dlatego ze pare rzeczy ci nie wyszlo w zyciu.Zdaje sobie sprawe ze te rzeczy teraz sa dla Ciebie najwazniejsze na swiecie i ich zawalenie jest rowne z koncem swieta ale wierz mi za kilka lat bedziesz smial sie z tego (o ile wogole bedziesz o tym pamietal).Samobojstwo to prosty sposob ucieczki od problemow.A nie ma problemow ktorych nie da sie rozwiazac!!!!!!!!
2007/02/28 15:28:54
jak mozna w ogóle chceiec popełnic samobójstwo zycie jest piękne tylko czasami niektóre chwile sa złe papiez jan paweł II powiedział że cierpienie to dar od boga ktorym sie trzeba cieszyc co by było gdyby człowiek nie miał by problemów zwariował by predzej czy pózniej tak jak nie można życ bez zajęcia jakiegoś na dłuższą mete tak nie da sie zyc bez problemow ja sama osobiście jak sie nudze to łapie doła i cholera mnie strzela musze cos robic a i tak samo nie moge życ bez problemów raz na wozie rza pod wozem znam duzo takich ludzi jak im cos sie uda i sa zadowoleni sie cieszą i dziekuja bogu a jak coś nie po ich mysli to zara zdjemuja obrazek ze ściany i mowia że jeżeli cos takiego mnie spotyka to bóg nie istnieje i tak cały czas błędne koło paranoja jakas
mysle że człowiek chce sie zabic dlatego że ma jakies problemy tymczasowe zawodowe czy to w szkole czy gdzies wraz z rozwiazaniem problemow czujemy sie szczesliwi i wraca nam chce do zycia i nie myslimy o samobójstwie .mysle że ludzie w ten sposób wyrazaja jak jm jest zle i jak sobie nie radza ludzie tacy to sorry że tak powiem ale odwazne niedojdy ktore mowia tak zabije sie jak to sie nie zmieni to jest pewnego rodzaju szantaz wywierany na rodzinie na bogu tez .w modlitwie czesto samobujcy mowia jak to sie nie zmieni ja sie zabije kto ma zmieniac wasze zycie jak nie wy sami . Żeby kazdy tak robił to palneta ziemia byłaby pusta acha czyli tak jak dostane pałe ide sie zabic.Od prblemow nie można uciekac je trzeba rozwiazywać to jedyny sposób. 2007/02/28 15:51:58
co wy kurwa możecie wiedziec o zyciu!?Mowicie ze jest kolorowo a gówno prawda! Syf Syf i jeszcze raz Syf !! Nie dziwie sie tym którzy chca popełnic samobojstwo, wiem co to znaczy bo sama próbuje od wielu lat. Kominek, zajebiscie ze załozyłes tego bloga :)dżenx
2007/02/28 17:55:01
Probujesz od wielu lat?To dziwne ze jeszcze zyjesz.A o zyciu dziecinko wiem duzo wiecej niz ty.Ale mam wrazenie ze ktos Cie bardzo skrzywdzil skoro w tobie tyle zlosci i niecheci do zycia.
2007/02/28 18:02:32
Zainteresowal mnie ten blog bo chcialam zobaczyc co mlodych ludzi zmusza do podjecia takiej desperackiej decyzji i szczerze mowiac konkretnych powodow to ja tu nie znalazlam.Kilka miesiecy temu mloda kobieta z mojej rodziny skutecznie targnela sie na swoje zycie.Myslala ze nikt nie bedzie po niej plakal, ze jest sama i nikomu na niej nie zalezy...Jej matka i siostra (ojca nie mialawciaz)nie moga dojsc do siebie!Maja ogromne poczucie winy ze nie zapobiegly tragedii i obwiniaja siebie nawzajem.Samobojstwo to czysty egoizm bo nie ma takiej opcji zeby zabijajac siebie nie zlamac serca komus bliskiemu!!!!!!!!!!!
2007/02/28 22:06:05
ja straciłem wiarę we wszystko a głównie w moją przyszłość... a z moją wiedzą jakbym miał słuchać tego co pierdolą w różnych religiach to już by mnie tu nie było... a więc pierdole przy tym temacie wiarę!!!
2007/02/28 22:09:01
i mam właśnie mam nadzieję że ktoś będzie płakał, że zobaczą jaki stracili talent (piszę teksty) podobnie było z Magikiem z Paktofoniki...
2007/02/28 22:20:41
...wiesz co właśnie się dziwię (bo czytałem różne bzdury na temat wieku), ale posłuchaj se Paktofonika - Jestem bogiem - pierwsz zwrotka... to że potrafię pisać mnie normalnie rozrywa od środka.. nie umiem wytrzymać tego cholernego napięcia... czuję się zobowiązany żeby napisać coś "doskonałego" ale nie umiem i to mnie wykańcza...
2007/02/28 22:31:17
Malo wiary w Tobie w Ciebie samego.Oj bardzo malo.Piszesz teksty?wiec zyj chociaz dlatego.Skad wiesz ze ktos Cie kiedys nie zauwazy?Zero nadziei w Tobie chłopie.A co do wiary to pamietaj ze prawdziwa wiara jest tylko jedna i nie trzeba sie jej uczyc,to zadna filozofia, poprostu uznajesz wiare w Boga i koniec.A twoja dobra wola jest sie w nia zaglebiac,poznawac.Im glebiej wierzysz tymwszystko na tym parszywym swiecie wydaje Ci sie lepsze.I ludzie i zycie.Ja traktuje zycie tutaj jako "okres przejsciowy" bo wiem ze jest tu tylko na chwile.A po nim...no coz zalezy.To nie jest tak ze czlowiek zostaje potepiony od razu na dzien dobry po smierci.Nie!nawet samobojca.Czlowiek w chwili smierci sam wybiera czy chce byc zbawiony czy potepiony (choc wydaje mi sie ze hitler raczej wyboru nie mial).Jesli cale zycie odpychal Boga,gardzil Nim ,nienawizil to prawdopodobnie w chwili smierci zwatpi w Jego Milosierdzie i wybierze pieklo ale zawsze moze wybrac tez inna opcje,bo Bog przyjmie go do siebie ale po oczyszczeniu w Czysccu.Tak wiec kazdy moze byc zbawiony jesli tylko dokona dobrego wyboru.Dobra ide bo pomyslisz ze jakas nawiedzona jestem.Nie jestemale bardzo bylabym szczesliwa gdyby ktores z was choc zastanowilo sie nad moimi slowami.Pamietaj Wisnia NIE JESTES SAM.Spojrz chociaz na to ile wpisow jest w tym blogu...oni wszyscy maja takie lub podobne problemy jak ty wiec widzisz ze jednak sam nie jestes.Pozdrawiam Cie !trzymaj sie stary.Moze jeszcze kiedys bedziesz mial ochote ze mna popisac.
KOMINEK mam do Ciebie pytanie?Czy ty nie obawiasz sie ze mozesz miec na sumieniu zycie ktoregos z tych dzieciakow? 2007/02/28 22:35:29
wiesz co... ja mam zleksza inny pogląd na ten temat... przeczytaj se biblię i zastanów się nad tym czy jest coś takiego jak piekło i czy każdy może iść do nieba i co to jest w ogóle... a na temat życia po śmierci też coś innego wynika...
2007/02/28 22:40:14
i jak najbardziej wierzę w Boga... i cieszyłbym się jak by było takie coś jak piekło - tam bym chciał wylądować... ja tu jestem co 2 dzień... i wyjaśniałem że gdyby to było takie łatwe to po przeczytaniu tego bloga z którego cedziłem jak nie mogłem to by mi się odechciało
2007/03/01 10:44:43
Hej!Zyjesz jeszcze?TO SUPER!Pogubilam sie troche w tym co piszesz (albo faktycznie glupia jestem, albo w innym swiecie zyje).Fajnie ze czytales Biblie, ale wiesz jest tez cos takiego jak Milosierdzie Boze dla wszystkich grzesznikow nawet najgorszych (pedofili,mordercow etc.)a pieklo to jest ostatecznosc.I nie wiesz chyba co mowisz, skoro chcialbys w piekle byc...czytales Bilblie?to super ale polecam Ci takze inne lektury,takie potwierdzone naukowo i przypieczetowane przez Kosciol, duzo sie mozesz dowiedziec na temat piekla(gwarantuje ze Ci tak spieszno do niego nie bedzie)i nieba takze,tylko jest jeszcze drugi problem bo wiesz to co przeczytasz trza przyjac na wiare.Aha i jeszcze jedno Bog na pieklo nie skazuje nas ale to my siebie na nie skazujemy.Jego nie tyle rania nasze grzechy co nieufnosc w Jego Milosierdzie.Pozwol ze zacytuje Ci Jego slowa wypowiedziane do kazdego z nas:...Powroc do Mnie, przestan blakac sie bez celu po pustyni, szukaj Mnie,Moje dziecko...Powroc do Mnie nawet w nedzy swojej i w swojej winie.Przyjmuje Cie takiego jaki jestes i mowie Ci,ze juz Ci wybaczylem...To Ja Jezus, Twoj Zbawiciel,przychodze do Ciebie dzisiaj.Przychodze boso i jak zebrak prosze o powrot miloci.Szukam twojego serca,nie odrzucaj Mnie...Dniem i noca wyciagam do Ciebie Moje Rece...
Najwiekszym cierpieniem Jezusa bylo duchowe cierpienie w Ogrodzie Oliwnym,wizja Jego strasznej Meki.Ale wiekszym jeszcze byla wizja ukochanych dusz ktore za podseptem szatana wzgardza Jego Miloscia,Meka,nie skorzystaja z Jego Milosierdzia,Nieba i szczescia wiecznego, by pojsc w ogien i na wieczne potepienie.Rzecza ludzka jest upasc w najciezsze grzechy,lecz rzecza Boska jest ta dusze podniesc z tych grzechow."Chocby grzechy czlowieka byly czerwone jak szkarlat,to zanurzone we Krwi Jezusa wybieleja nad snieg"...Piekne nie? Zastanow sie nad tym. Ty wisnia zauwazyles ze odkad zaczelam pisac w tym blogu to oprocz Ciebie nikt sie nie odzywa.Mam nadzieje ze sie przeze mnie nie pozabijali? To ja moze pojde juz gary szorowac...pa 2007/03/01 12:02:50
Tak se prasuje i mysle ze wiesz co,wywnioskowalam z tych twich wypowiedzi zes ty naprawde madry chlopak.Serio.Moze troszke zagubiony ale czeka cie dobra przyszlosc!A to ze poszukujesz jakiejs drogi dla siebie (niekoniecznie ostatecznej)to tylko siadczy o tym ze jestes dojrzaly i myslisz powaznie o zyciu (choc troche za pesymistycznie jak na twoj zapewne mlody wiek)!
2007/03/01 14:56:14
zacznijmy od tego że nie wierze - i nie u wierze - w piekło... ale wirem jak kościół je opisuje... będę se smarzył jajeczka.... HE HE - żart...
2007/03/01 20:23:01
Chyba jednak nie masz ochoty ze mna rozmawiacac.Raczej juz tu nie zajrze.Zycze ci szczescia.Pa
2007/03/01 21:30:15
camilla76 - prosze nie mieszaj w to wszystko bogow, religii i innych tego typu pierdol, jestes siostra zakonna?!
Wiekszosc ludzi piszacych tutaj moze byc ateistami, satanistami itp. A Ty na sile wbijasz komus boga, mi to przeszkadza poniewaz jestem ateista, i na stronie o samobojstwach wypisujesz o religii ktorej nienawidze!! Przestan prosze, bo napisze cos czego bym nie chcial 2007/03/01 22:29:03
HE HE dobre ja też nie chciałem tu mieszać tego tematu.... POZDRO dla ciebie bziomie
2007/03/03 00:37:13
Wy wszyscy to znaczy niektórzy jesteście zdrowo rąbnięci jak kórwa w ogóle mozna chcieć popełnic samobójstwo .Przeciez to chore jest nie wiem w ogóle o czym ta rozmowa jest wam trzeba pasa na dupe to przestana wam przychodzic do glowy takie pierdoły przypuszczam że wiekszosc z was ma kasy potad i sie nudzi i chodzi wymysla takie bzdury żeby zwrócic na sibie uwage tylko że nietedy droga (wrong turn ) wzielibyście sie do pracy czy do nauki to nie mielibyście czasu myslec o takich bzdurach jak samobójstwo a w ogóle co to kórwa jest to może było modne ale w renesansie ale nie teraz porzadni ludzie jak maja problemy to nie ida szukac sobie petli na szyje tylko straja sie rozwiazywac je bo ludzie po to maja te posrane jezyki żeby kazdy z nas mogł sie porozumiec z drugim człowiekiem i do czegos wspólnymi siłami dojśc nie wiem i nierozumiem takich osób co szukaja prostych wyjść .proste nie znaczy najlepsze
2007/03/03 01:11:37
Jezeli masz mysli o samobojstwie i myslisz ze Twoje zycie jest do kitu to przeczytaj ta historie i zobacz ze nie tylko Ty masz tak ciezko w zyciu...
Zapraszam do przeczytania ksiazki pt Nicky Cruz opowiada - jest to prawdziwa i wstrzasajaca historia przywodcy najpotezniejszego i najbrutalniejszego gangu Nowego Jorku lat 50-tych - gangu Mau Mau. Ten mlody, nienawidzacy wszystkich i wszystkiego Portorykanczyk, opowiada o swym smutnym dziecinstwie w Puerto Rico i o budzacym groze życiu zbuntowanego nastolatka, ktory za swa jedyna rodzine uznaje składajacy sie z rowiesnikow uliczny gang. Historia Nickyego jest na pewno dramatyczna, ale nie jest wyjatkiem. Nicky jest tylko barwnym reprezentantem niezliczonej liczby ludzi, którzy w ostatnich dziesiecioleciach popadli w niemal kazdy rodzaj znanej człowiekowi perwersji i degeneracji. Ksiazke po raz pierwszy w Polsce wydano w 1985 roku, nastepnie w 1992 roku. Obecnie ksiazka wydawana jest pod tytułem - Uciekaj mały, uciekaj. Ksiazke w internecie udostępniono w całości za zgoda Wydawnictwa Agape. Ksiazka jest w całości na stronie: nickycruz.ovh.org 2007/03/03 10:11:15
kurwa!!!! jak bym miał kasy w pizdu to miałbym co robić wiesz!!!! music is my life... a ci co mają kasę to nie popełniają samobujstw tylko jako coś nowego to se jarają, palą cpają itp. itd.. kurwa!!!! więc nie pierdol!!!
2007/03/04 14:59:43
nie prawda kórwa znam własnie tysiace przypadków ludzi bogatych to własnie oni czuja sie niechciani i juz mając wszystko nie widza dla siebie miejsca na świecie mowisz tak bo nie wiesz co znaczy byc samotnym sorry tak ci sie tylko wydaje że jak masz pieniadze to masz wszystko a tak sie sklada ze odwrotnie ludzie którzy nie maja tego problemu sa bardziej zzyci z rodzina i w ogóle inna formuła zycia jest niż tych ludzi z kasą według mnie i ich tez takie zycie predzej czy puzniej okaże sie bez sensu dla nich
2007/03/04 17:17:03
nie mówię że pieniądze to wszystko!! i stary a jeśli chodzi o rodziców (samotność) to moi są po rozwodzie i ich pierdole!!!! ... i tak propo to mam kilku kumpli co nie mają co zkasą robić a ich rodzice nie mają dla nich czasu to robią właśnie to co ja wymieniłem... chujnia
2007/03/08 20:12:34
Tak sobie czytam te wasze komentarze..i pomysły..jak większość tu zgromadzonych ja także miałam gorsze,złe i beznadziejne momenty...niektóre kończyły sie okaleczeniem własnego ciała ..inne depresją....jeden próbą samobójczą...na szczeście nieudaną.Powiem wam ze nie warto...dlatego, ze choc nie wiadomo jak źle byscie sie czuli i jak wiele rzeczy układało by sie nie po waszej mysli,,itd....NIE WARTO!Tylko,że najgrszy jest stan w ktorym znajduje sie osoba chcaca popełnic samobojstwo...nie mysli sie wtedy racjonalnie,,,ma sie wszystko w dupie...ma sie w dupie bliskich ,ktorzy bede nas oplakiwac...to stan zawieszenia(mysle ze nie jest tego w stanie pojac osoba ktora nie stala na krawedzi-dlatego nikt nie rozumie samobojcow)...ale wracajac do tego co chcialam powiedziec...Kazda nawet najgorsza depresja mija...ludzie! trzeba walczyc o normalnosc...bo niestety nie wszyscy sie z nia urodzilismy- a nasza"nienormalnosc'to czesto po prostu wielka wrazliwosc z ktora nie potrafimy sobie poradzic...wielu z was pisze wiersze lub teksty i to jest super terapia bo wylewamy z siebie tą nadwyzke uczuc i emocji...wykorzystajcie to!!!twórczy sławni ludzie tez sa inni:)widza wiecej niz cala masa szarego tlumu!Wiem ze rozne sa powody kazdego nieszcescia...ale obiecuje wam ze nadejdzie taki dzien kiedy zrozumiecie ,,,ze zycie jednak ma sens..Jesli chcecie sie zabic ...nie macie nic do stracenia zayzykujcie i zrobcie cos szalonego zacznijcie uprawiac sporty ekstemalne albo zgloscie sie na ochgotnika jako wolontariusz np do domu dziecka(swiadomosc czyjegos nieszczescia pobudza do zycia i daje sile by pomoc nie tylko sobie ale tez innym)...to pomaga...Ja bylam wiele lat zdolowana...potem depresja...ale nie chcialam sie tak czuc...nie chcialam czuc tej beznadziejnosci...powoli wywalczylam szczescie...kruche ale na tyle wazne, ze zrobie wszystko aby nie wpasc wiecej w gowno rozpaczy....
Gość: janusz wicenciak, 19.122.225.195.static.bait.pl
2007/03/13 10:56:00
wszystko mi wisi chce sie zabic
Gość: anonim, aceh171.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/03/13 17:36:57
powiem wam jedno Ci co chca popełnic samobójstwo nie są nienormalny czy cos w tym stylu tylko ze jakis problem przezywsza na ambicjami jakies osoby.Moim zdaniem nie warto popełniac samobójstwa bo jest to najgorsza droga jaka moze byc....
2007/03/13 21:54:37
ech... fajnie jest czuć się wariatem, świrem, schizofrenikiem, itp. itd. po prostu czujesz że wszystko możesz i jesteś otwarty na maxa... nie myślisz o przyszłości i możesz robić se co chcesz z myślą że jak coś bardzo spierdolisz to możesz się pożegnać...
2007/03/18 21:33:36
Jesteś kominek zwykłą ofiarą, nic w zyciu ci sie nie udało, nikt w realnym świecie cie nie lubi, nie mówiąc juz o kochaniu, a mimo to nie masz odwagi żeby sie zabić, ten tekst to jakies pierdolenie, chyba nie myślałeś że ktoś w to uwierzy...człowiek który boi sie pokazac swojej mordy i chwali sie fiutkiem który ma naprawde 12cm zesrałby sie w majtki na sam widok stryczka a co dopiero szukał gałęzi... gówno prawda że wolisz walić konia niż zaruchać, nigdy nic nie zaruchałeś i nie zaruchasz, a widze to po tym jaką masz niby wiedzę na temat seksu, przygotowujesz sie na ten moment który nigdy nie nadejdzie żeby sie nie ośmieszyć ale uwierz mi, nie będziesz miał okazji...juz widze jak nie potrafisz odezwać sie do dziewczyny, tylko w necie jesteś mocny i to tylko w obrażaniu ich, nie wiem dlaczego niektóre dziewczyny są ci przychylne, przecież dla ciebie i tak są tylko workami na sperme, chyba chcesz w ten sposób oddalić się od czegoś czego nigdy nie będzie miał taki frajer bez pracy jak ty, skoro uważasz się za takiego zajebistego obserwatora świata i geniusza literackiego do dlaczego nie umiesz napisać zadania bez przekleństw i obrażania kobiet ? Możesz wyjebać, a nie, musisz wyjebac mój komentarz bo jesteś szmatą która nie umie przyjąć krytyki, chuja prawda że nie obchodzi cie nikt, tak na prawde szlag cie teraz trafia i w ciągu paru sekund usuniesz ten komentarz, ale pamiętaj, ja i tak go będę wklejał za każdym razem kiedy go usuniesz swoją klejącą sie ręką, jeśli nie usuniesz tego komenta to znaczy że dałeś sie zmanipulować jak babcie słuchające radio maryja...
aha to że widzisz moje ip nie znaczy że w sieci niema tysięcy serwerów proxy :D oraz innych cudnych wynalazków :) 2007/03/19 13:42:15
chyba za bardzo nie wiesz o czym piszesz lub podszedłeś do tematu bardzo powierzchownie gdyż właściwie wszystkie te sposoby są na dobrą sprawę skuteczne.
Od 10 miesięcy jestem sama gdyż mój mąż popełnił samobójstwo i czytająć twój tekst jakoś wcale nie było mi do śmiechu ani tym bardziej nie dopatrzyłam się w nim jakiegokolwiek dowcipu. To że wyśmiewasz akt tak ogromnej desperacji jakim jest samobójstwo świadczy jedynie o twojej ignorancji jeśli chodzi o ten temat.A propo wierz mi tabletki mogą być skuteczne.Tylko jeśli to jest coś mocniejszego niż apap 2007/03/20 15:31:40
Moim ogromnym problemem,jest niezdecydowanie. Tak czytam i nie widzę powodów. Bo co-życie jest bez sensu? Jest trudne,ale trzeba to pokonywać-każdego dnia.Tylko,trzeba mieć siłę. Ja-tu to jestem taka mądra,ale przecież z jakiejś przyczyny poczytałam "o samobujstwie",nieprawdaż?
To może błąd,ale to (wg.mnie),takie dziecinne. I ktoś,kto nie chce żyć -tj.ja-wahająca się,egzystuje dalej. Egzystuje-wegetuje.I przyświeca mu nadzieja,że kiedyś będzie lepiej. No ,bo co zrobić? Zgadzam si ę,że śmierć to ostateczne wyjście. To bez sensu...
Gość: , brzezno8.attu.pl
2007/03/21 15:32:32
Sam bym chciał się zabić ale tylko na 2 sposoby bym się odważył. Albo bym se strzelił w łeb albo bym skoczył z dachu wysokiego budynku. W mojej okolicy są 3 wysokie budynki ale na nieszczęście dach jest zamknięty na kłódkę:/ A pistoletu niemam z kąd załatwić.
Gość: martusia, ust136.p4.interarena.pl
2007/03/21 19:36:10
Czy wart się zabijac z powodu rodziców? Chyba tak skoro oni nie chcą zrozumieć swoich błędów może jak coś się stanie może w tedy zrozumieja albo i nie co za różnica ja i tak ich nie obchodze nie obchodzi ich to że np.ja moge mieć problem jeśli myślą że ja wytzymuje to co oni robią to się grubo mylą może ty mi powiesz czy to jest dobre rozwiązanie zmusić ich do współczucie i zajęcia się mną RAZEM??
czekam na odp.smutna 2007/03/22 17:37:31
wiesz. powinienes dojrzec zeby o tym pisac. debilne bajkowe opowiesci. myslisz ze ktos kto naprawde chce skonczyc z zyciem , po przeczytaniu takiego debila jak Ty zmieni zdanie? nie sadze..
2007/03/28 12:20:06
Jestem na rozstaju dróg (życiowych) i nie wiem wktórą iść stronę....dlatego widze tylko jedno rozwiązanie samobójstwo! Boje się...ale fajnie było by zasnąć i się już nie obudzić. Wszystkie problemy by znikły...jak za dotknięciem czarodziejskiej różdźki.Ale czytająć twój blog, widze że to nie jest proste! Mam wspaniałego chłopaka już 7 lat ale zakochałam się w innym (a raczej kochałam go zawsze, ale teraz to do mnie dotarło jak bardzo). I wybrałam tegodrugiego. Jednak mieszkam za granicą i cały czas żyje z chłopakiem. On cierpi...ja cierpie. To jest chore! Lepiej gdyby mnie nie było na tym świecie. Ale takbardzo chciała bym być szczęśliwa z tamtym...kocham go! Ale czy on mnie? Nie widujemy się, piszemy tylko na gg. Kiedyś byliśmy parą....dawno temu, ale mieliśmy po 15 lat. Czy możliwe że pierwsza miłość nie rdzewieje...że on mnie też kocha, a jeśli nie pokocha na nowo? Tyle pytań a żednej odpowiedzi! Mam dość, chce z tym skończyć!
2007/03/30 17:19:52
tak ja tez chhcę [popełnic samobójstwo ale tak jakoś nie mam odwagi ale ten blog przydał mi się do na pisania artykułu do gazety zkolnej Super blog na prawdę
2007/03/31 19:46:18
Camilla76 - powiadasz czyściec ? A ja ci napiszę że coś takiego jak czyściec wogóle nie istnieje. Ten "byt" został wymyślony przez któregoś z papieży (nie pamiętam już którego) w średniowieczu aby ciągnąć kasę od otłumanionych ludzi ( to były tzw odpusty które miały niby skrócić męki duszy w czyścu). W Biblii nigdzie nie ma mowy o czyścu. Wogóle Biblia niewiele mówi o życiu posmiertnym. Zgodzę się z tobą co do jednego że samobójstwo nie ma najmniejszego sensu. Wprawdzie Bóg nie odrzuca i nie potepia żadnej duszy, nawet największego złoczyńcy, ale każdy z nas będzie musiał przepracować co mu zostało nadane w toku jego życia. Zycie jest formą lekcji, dawką doświadczeń zarówno pozytywnych jak i niestety negatywnych ( tych drugich nawet większym stopniu) które dostajemy po to aby się rozwijać. Dusze podobnie jak wszystko we wszechświecie podlegają ewolucji czyli procesowi rozwoju, podnoszenia swoich mozliwości i umiejętności. Temu celowi służy zarówno to zycie jak i kolejne egzystencje. Reinkarnacja jest faktem, mozna nawet powiedzeć że została już udowodniona naukowo, dzięki regresji hipnotycznej czyli cofaniu podświadomości ludzkiej do poprzednich okresów bytowania.
Dzięki relacjom osób które znajdowały się w śmierci klinicznej, jak i tych które zostały poddane regresji hipnotycznej mozna stwierdzić że dusze samobójców nie sa witane po tamtej stronie z otwartymi ramionami, aczkolwiek nie są całkowicie odrzucane. Są raczej traktowane jak nielegalni imigranci i poddawane czegoś w rodzaju intesywnej indoktrynacji, która ma uświadomić że samobójstwo jest bezsensowne i nie przynosi żadnych pozytywów. A dlaczego ? Ponieważ tak czy owak osoba która popełniła samobójstwo będzie musiała zmierzyć się z problemami z powodu których odebrała sobie życie w następnej inkarnacji. Będą one jeszcze bardziej nasilone i zintesyfikowane po to aby dusza nauczyła się je pokonywać i dzięki temu mogła poczynić kolejny krok w swoim rozwoju którego kulminacyjnym punktem jest NIRWANA czyli wyzwolenie się kołowrotu kolejnych wcieleń i ponowne zespolenie z Bogiem. Smobójstwo jest natomiast krokiem wstecznym w owym procesie który tak czy owak musi się toczyć i nic na to nie poradzicie. Od swoich problemów nigdy nie uciekniecie dzięki samobójstwu, one powrócą, możecie być tego pewni 2007/04/02 19:25:28
ja juz jestem zdecydowany, mam 20 lat, problemy przez narkotyki, nikt juz mnie nawet nie chce widziec, strasznie sie boje, gdy to pisze to czuje sie jak w potrzasku, wiem, ze to nie jest rozwiazanie, ale ja juz tak dluzej nie moge. to co teraz czytasz to sa chyba jedyne szczere slowa w moim zyciu. nie chce juz nikogo ranic...tak bardzo tesknie za mama, tata, bratem...juz ich nigdy nie zobacze...boje sie, nie potrafie pomoc sobie, zastanawiam sie czy Bog...czy On teraz patrzy na mnie
2007/04/03 16:21:59
ja juz wszystkie te sposoby wyprobowalam...i nie mam sily myslec nad nastepnymi...moze to i dobrze!czesto zastanawiam sie po co ja tu ciagle jestem, dla kogo,w jakim celu??!!ale cos a moze ktos chce zebym tu nadal sie "meczyla" moze mam misje do spelnienia?????moze komus pomoc...???nie wiem ale jedynie pewna jestem ze ten czas gdy bylo zle ze mna czyli okres samobojczych mysli, czyno juz minal...i od nowa pokochalma zycie...WYSTARCZY MIEC WSZYSTKO W DUPIE I NICZYM SIE NIE PRZEJMOWAC...TO jest jedyne wyjscie...Mowie wam
2007/04/04 14:31:54
Witaj kominek!
Po przeczytaniu wielu z poowyższych komentarzy dochodzę do wniosku, że nikt nie widzi prawdziwej tragedii, która rozgrywa się na naszych oczach. I do tego te głupawe żarty ludzi, którzy chyba nigdy nie stanęliu przed wyborem- żyć albo nie. Ja mam 20 lat, parokrotnie próbowałęm popełnić samobójstwo, i nie bawią mnie tego typu teksty. Ktoś mi kirdyś powiedział, że samóbójca poprza swoje czyny, czyli targnięcie się na włąsne życie, chcę pokazać całemu światu, jak jest mu źle. Ja byłem naprawdę sam z własnymi problemami, nie chciałem już więcej obudzić się rano z myślą, jak by tu dzisiaj umrzeć, z może się powiesze, a może podetnę sobie żyły, albo tak jak zwykle połknę końską dawkę leków. Mnie się udało, żyję, zaczynam nowe życie, i tego tobie z całego serca życzę. Pozdrawiam 2007/04/05 14:22:42
Jakt to czytam to mi sie plakac chce, ale nie ze smiechu.Chcesz sie zabic,po smierci nic cie niebedzie obchodzic, a zniszczysz zycie wielu bliskim ci osoba, zoastawiajac ich z pytaniem na ktore nigdy nie otrzymaja odpowiedzi "dlaczego"?
Nie zycze ci tego bys kiedys poczul co sie czuje gdy bliska ci osoba popelnia samobojstwo 2007/04/06 08:15:47
czy widzicie w jaki sposob kominek odpowiadan na komentarze???wystarcza slowa krytyki a on juz wyjezdza z tekstem np."Kaska, moje teksty nie sa bardzo znane, bo sam je wymyslam, wiec z łaski swojej wypierdalaj" albo "Poza tym - sugeruje wlaczyc mózg podczas czytania, bo cos mi sie wydaje, ze mialas problemy z wlasciwa interpretacją;) "no brak slow dla takich ludzi....
2007/04/06 20:10:25
Życie może i ma sens...ale czasami tak bardzo brakuje sił....Jak szczur w klatce, który próbuje się uwolinići ciągle trafia na kraty...Wiele lat byłam twarda, walczyłam z problemami, pomagałam innym-tym, którzy mieli gorzej....Ale już nie mam sił. Wypaliłam się. Tak po prostu. Wybrałam złą drogę? przeoczyłam coś? Zgubiła się? GameOver.
Być to źle a nie rozpuśćmy się nie będzie żle (Z pamięci M.Białoszewski)P Ps.Mam 28 lat, zostawiłam męża obiboka, tonę w długach, mam ojca alkoholika, matkę z depresją, niepełnosprawnego brata, przez obecny związek musiałam zmienic pracę, koleżanki mają mnie za najgorszą, a związek i tak się pewnie rozpadnie, bo już nie umiem zaufać i wierzyć...Moja zazdrosć i podejrzliwość zniszczą to, za co zapłaciłam tak ogromną cene...Zasnąć i przestać wreszcie myśleć o tym wszystkim...I jak żyć skoro brak na to życie już sił? 2007/04/07 21:44:03
czesc przeczytalam twoja historie....
nie biore jej zartem poniewaz przezylam tragedie 2,5temu. mojemy bratu sie udalo.... powiesil sie i wiem ze to nie tchorzostwo ale ogromna odwaga skonczyc ze soba sam... patrzec jak za chwile nie bedzie nic... najgorsza dla mnie jest mysl ze to my ja jako siotra i moi rodzimy dzwigamy ten ciezar przez cale zycie.... dlaczego nie pomyslal o nas o tym jak bardzo my bedzimy cierpiec przez cale zycie.... nigdy sie nie pogodze z jego smiercia... ostatnie pozegnanie nastapilo 17.08.2005 mial 26lat..zycie przed soba.... zycie juz nigdy nie bedzie takie jak przedtem.... nigdy sie z jego odejsciem nie pogodze... nigdy.... pomysl o swoich najblizszych... po twoim blogu wnioskuje ze Bog nie chce Ciebie jeszcze tam... jestes bardziej tutaj potrzebny niz tam.... 2007/04/12 22:20:01
Ja mam takiego pomysła. wejsć do sklepu albo banku,powiedzieć że jest to napad. Zbierze się policja i ochrona, a jak sę bedzie uciekało i machało jaką atrapą pistoletu to sami zastrzelą jak nie to się zostanie bogatym co wy na to:-?
Mi się wydaje ciekawy. 2007/04/13 22:17:10
mówiesz, że wyzygales tabletki ;P wystarczylo je najpierw rozpuscic w wodzie ;P
2007/04/17 12:38:33
Wiele ludzi to czyta. Niektórzy są w
depresji i to nie żart! W każdym człowieku jest jakaś perła dla której warto żyć i dla której kochają nas np. rodzice. 2007/04/18 15:39:51
czy to prawda ze wystarczy wypic cztery opakowania kropli do oczu i umierasz?
2007/04/18 16:29:04
popełnic samobojstwo to nie jest zaden problem. Ludzie mowia ze trzeba miec odwage do popelnienia samobojstwa, a jest to na odwrot. Tchorze popelniaja samobojostwo, bo boja sie naprawic swoich bledow. Ja wczoraj mialem mysli samobujcze chodzilem i jezdzilem autobusami szukajac jakiegos miejsca, ale wiem ze da sie wszystkie bledy naprawic dlatego warto zyc.
teraz do tych co chca popelnic samobojstwo przez kobiete... POL SWIATU TEGO KWIATU PANOWIE 2007/04/19 23:53:07
Mam podobny problem do pana kominek nic mi w życiu nie wychodzi dziewczyna z ktorą jestem mnie olewa a ja ją bardzo mocno kocham na dodatek mam same problemy z rodzicami i wogóle może ten świat nie jest dla mnie może ktoś ma jakiś pomysł sensowny na bezbolesną śmierć chętnie skorzystam i tak nie mam dla kogo żyć ;((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
2007/04/20 17:18:56
wróciłam przed chwilą do domu po kłótni z chłopakiem dla którego zrobiłabym wszystko. I odrazu zaczełam szukac na necie czegos o popełnieniu samobójstwa;( mam wszystkiego dość;(( w szczególnosci siebie:( wczoraj się ciełam...-> co mi to dało...? jedynie ból, cierpienie i blizny które z pewnością mi pozostaną;] ale ki ze mną...;( nie wiedze sensu w moim nędznym życiu;( chciałam zawsze chodzić z takim zajebistym chłopakiem ale to był tylko kupel mojego "eks". lecz wkoncu sie udało;] A teraz stale się kłócimy...;/ kiedys wracalismy ze znajomymi z grilla i w pewnym momencie (oczywiscie bylismy pokłóceni;/) nie wytrzymałam chciałam wyskoczyć z samochodu i zrobiłam to(prawie) ...otworzyłam drzwi...;( niestety nic mi się nie stało bo samochód nagle się zatrzymał a on mnie złapał...;( a dzisiaj nie wiem co zrobie ze sobą... jestem walnięta, ciągle o coś mam pretensje nic mi nie mozna powiedziec bo oczywiscie ja wiem wszystko najlepiej i tylko ja jestem idealna a w gruncie rzeczy jestem zerem;((((( potrafie tylko ranic:| ---> tyle...
2007/04/20 17:21:27
...nie wiedziałam ze aż tak się rozpisałam ale chociaz mi ulżyło:| nie mam zamiaru umierać wolę się meczyć dalej a przy okazji innych swoją obecnością;/;/;/
2007/04/24 14:24:41
Ludzie wy przeczytajcie co piszecie :| Chyba naprawde jesteście zdrowo walnięci.. jak chcecie się żalić to super.. moze to nawet jest dobre miejsce ale nie piszcie ze o mój Boże chce się zabić i szukałem/am miejsca przez pół dnia - żałosne... o dobry przykład to pan terminator121 :/
2007/05/03 16:58:40
hmm!! wiec nie powiem ciekawa stronka ,,, tylko ,ze mojm zdaniem jestescie jacys niedowartosciowani bynajmniej ty p. kominek czy jak Cie tam zwa!! Sedzialam na tej stronce pare dni by Cie troche poznac i wystawic komentarz;] i powiem krotko moja mama jest psychologiem i ma poradnie z mila checia Ci zamowie wizyte |lol| oczywiscie za darmoche hehehe .... Ogolnie powiem jeszcze, ze trzeba sobie cel w zyciu znalesc, a nie pierdolami sie zajmowac, po drugie samobojstwo to wcale nie lekka sprawa,ktora sobie mozna przegadac jak na kawce(a wiem cos o tym poniewaz moj barciszek popelnil samobojstwo wiec wiem jak to boli i nikomu tego nie zycze by stracil kogos bardzo sobie bliskiego-wtedy boli najbardziej serce matki;/) ,,, Umiecie tylko pisac jacy w nie jestescie chu...itd.(nie bede sie ponizala do waszego poziomu)... Moze wrescie spojzycie na swiat z innej perspektywy zwlaszcza Ty p.Kominek ,,,, pozdrawiam cieplutko i bez urazy :)
2007/05/05 17:28:54
Większość z was nie rozumie słowa SAMOBÓJSTWO!!Kominek robi sobie z tego żarty,a to wcale śmieszne nie jest!!Do samobójstwa posuwają się ludzi kompletnie zdołowani,niezrozumieni!!Myślicie,że tak łatwo znaleść pomoc dla takiej osoby??!!Powodami samobójstwa najczęściej są błachostki typu:nieodwzajemniona miłosć nastolatki,kiepskie oceny w szkole.Szkoda,że większośc z was nie zastanowiła się jak cierpią takie osoby i jeśli naprawde ktoś z was chciałby popełnić samobójstwo,nie śmiałby się teraz z ludzi,którzy chcą ze sobą skończyć!!
2007/05/05 17:45:21
niezapomniana20 i tak naprawde tylko z Toba moge sie na tym blogu zgodzic!!:) fajnie,ze chociaz ty jedyna masz normalne i pozadne zdanie na ten temat:)
2007/05/06 08:31:10
"Marlenciaa4" bardzo mi miło ;) no narescie człowiek z klasa i inteligecia... I uwierzcie ,że warto życ bo zycie jest piekne i krotkie , a tak mozemy wiele osiagnac i pokazac ludzia ze mamy dosyc sił by wszystko przezwyciezyc .... pozdrawiam cieplutko ;)
2007/05/07 19:25:44
niezapomniana20 w zupełności sie z Tobą zgadzam.tylko szkoda,że inni ludzie nie potrafią tego pojąć!!Szkoda mi tych ludzi z marną wyobraźnią!!W życiu można tyle osiągnąć,tylko trzeba naprawdę chcieć,bo samo nic łatwo nie przyjdzie!!:)Ludzie trochę wysiłku,a na pewno będzie lepiej:P!!Ja i niezapomniana20 jesteśmy na to najlepszym przykladem:)
pozdrawiam:) 2007/05/07 20:36:31
To co pisze Kominek to doceniam.
Mam 19lat,coś czuje że matura nie wypali,jestem mamisynkiem przyznaję się bez bicia,matka jest nadopiekuńcza. Od początku mojego istnienia traktuje mnie jak 4letnie dziecko. Kiedy chodziłem do przedszkola matka kłuciła sie z moją babcią którą mam ręką pisać.Do dzisiaj moich 3 kuzynów mówią na mnie lewa ręka,a mamusia gada: "srej ich,ino tak do żartów sie śmieją" Matka uniemożliwiała mi kontakt z rówieśnikami,nie mogłem się z nikim bawić. Zwykle przebywałem u mojej babci która ma podobny charakter do mojej mamy. Dam przeżyłem normalnie Auschwitz Birkenau. Chciałem wyjść na dwór by pobawic się z moim jedynym przyjacielem poznanym przy grze w piłke. mama była wtedy w pracy. Babcia nie pozwalała mi wyhodzić z domu. Matka wyręczała mnie od moich obowiązków i do dzisiaj sprząta za mnie pokój. Ojciec mnie krytykuje za moją postawę a jak odnoszę sie do niego z nienawiścią. Obecnie w LO mam nieco lepsze kontakty ale i tak jestem irytujący dla niektórych kolegów,oprócz kilku posiadających moją osobowość i lubiących mnie. W podstawówce nie miałem przyjacioł,mamuska kupiła mi komputerek i od tego momentu gram nałogowo na komputerze. Zamknąłem sie w sobie,wolałem nałogowo siedziec przy komputerze. Wszyscy o mnie wiedzą że jestem taki. Obecnie zarzywam tabletki tussipekta ale niewiem po co,wprawdzie poprawiają troche humor ale po dniu sie ma doła. Do tej pory nie wychodzę często z domu a jak już to ide se pograć w piłkę z kolegami których dobrze nie znam. Na szczęście nie wiedzą nic złego o mnie. MOja matka do tej pory nie umie zrozumieć moich problemów. Moje dni,nieprzespane noce już niedługo będą policzone. PIsałem właśnie dzisiaj mature z anglika,generalnie poszło dobrze,gorzej z polskim. Mamuśka przejmuje się tym jakby była w ciąży. Mój młodszy brat mnie krytykuje i mówi o mnie całą prawde. Wydaje mi się że mama udaje że mnie kocha. W miejscach publicznych traktuje mnie jak dziecko,chcesz michałku chusteczke???Cały czas wspominam swoje dzieciństwo. Z punktu widzenia mamuśki wydaje jej sie ze mam fajne. Ja mając 19lat uświadomiłem sobie że nadopiekuńczość prowadzi do załamania psychicznego. Do dzisiaj jak pisałem mamuśka wyręcza mnie od wszystkiego. Możecie pisać że jestem chory ale ja czuję to. Mam ciśnienie 160,lekarka powiedziała staremu żeby tyle nie jadł kurczaków. A tu chodzi o oto że brak mi kontaktu z ludźmi a co dopiero z dziewczyną. Piszę to dlatego że w internecie można być anonimowym. Tu nie liczy się osobowość czy wygląd tylko to co piszę!!!!!!!!!!! Zrozumcie mie,życie jest porażką 2007/05/07 23:22:27
miecio1906 przykro mi,bo widze ze ta sytuacja w domu i ogolnie nie jest dla Ciebie komfortowa!!Brak stycznosci z rowiesnikami i w ogole to niemile przezycie:)Ja zawsze bylam osoba towarzyska,po prostu lubie miec przy sobie kogos z kim moge pogadac:)mysle ze powinienes pogadac o tym z mama!co tak naprawde cie trapie i denerwuje:)tylko tak wiesz delikatnie a konkretnie:)!!Masz juz 19 lat!! mysle ze postawic sie tej sytuacji powinienes sie juz dlugi czas temu...zavhowania twojej mamy mogly byc fajne jak byles malutkim chlopczykiem,ktory ledwo mowil,a poza tym nadopiekunczosc w ogole nie jest fajna!! mowie ci pogadaj o tym z mama.:) bedzie dobrze...pozdrawiam:)
2007/05/09 15:05:00
Ojciec zabił sie na Kawasaki ZX12 dziadek na Junaku a ja na Yamaszce yz i to jest najlepsza smier smierc z wiatrem w włosach i poczuciem sie wolnym wolnym jak ptak
2007/05/09 16:52:25
A ja mam lepszą propozycję znajdź jakąś miłą dziewczynę i pokochaj się z nią przerób kamasutrę i pomyśl co mógłbyś stracić...pamiętaj nigdzie sobie tak nie poużywasz jak na tej ziemi..tylko tu są takie ponętne kobiece kształty...aj...
2007/05/09 17:07:27
a tak w ogóle pozdrawiam dziewczyny na tym blogu są świetne i pełne życia trzeba z nich brać przykład a tak w ogóle to ja też jestem dziewczyną he he pozdrawiam niezapomniana20 i marlenciee4
2007/05/09 17:24:48
Trzeba znaleźć sens w sobie i poza sobą. Tylko wtedy mozna budowac normalny związek , pokochac życie i siebie . Ludzie troche nadziei i wysiłku trzeba by odnaleźć sens istnienia. I pamietajcie nigdy nie mozna kochając się w kimś zatracić , dać się komuś pochłonąć , gdyz nikt nie wypełni nas całkowicie , nikt nie jest w stanie tego zrobić bo wszyscy jestesmy inni .Wierzę w was .
2007/05/09 18:36:53
hehe rekon84 dziekuje za pozdrowienia:*
masz racje trzeba znlasc sens w samym sobie.to podstawa normalnego zycia!!od tego trzeba zaczac.nie ma nic od razu!! ale kurde szkoda ze tak malo osob zdaje sobie z tego sprawe!! pozdrawiam goraco:)) 2007/05/11 07:36:39
Specjalnie zalożyłam konto na gazeci aby skomentować to co tutaj jest napisane, a właściwie coś napisać.. Wczoraj zupełnie zdesperowana, rozczrowana, załamana i mniejsza o resztę poszłam na most z dawno postanowionym zamiarem popełnienia samobójstwa.. Stałam na moście z dobre 2 godziny cały czas myśląc czy warto jeszcze zostać na tym świecie - w końcu miałam szybką szansę już tutaj nie istnieć.. Nagle zaczęły się telefony od różnych osób, ale nie od tych na których mi zależało.. Wyłączyłam więc wreszcie telefon - powinnam to zrobić na samym początku, ale wciąż czekałam i myślałam, że może komuś na mnie zależy..W końcu już postanowiłam. Jedną nogą byłam już na poręczy.. Nagle jednak zobaczyłam obok siebie znaną mi dobrze osobę, która mnie od tego pomysłu odciągnęła.. I tak wróciłam spowrotem do gówna, którym jest moje życie..
2007/05/11 16:47:28
szyszka91 bardzo dobrze ze ktos byl w stanie odciagnac cie od tego kroku!!jesli zycie jest wg ciebie gownem trzeba to zmienic!!
wg mnie po prostu trzeba chciec!!:)) 2007/05/14 14:05:09
Poczuć smak życia to mój cel...możecie go sobie pożyczyć..pozdro dla Marlenci:)
2007/05/14 17:57:14
rekon84 pozdrawiam rowniez cieplutko ;) Nie poddawac sie ludzie;)Jestem z wami;)
2007/05/16 10:07:43
Ludzie ktorzy chca targnac sie na swoje zycie to dla mnie tchorze do kwadratu. Nie toleruje takich ludzi bo rezygnuja z zycia ktore dala im matka i ojciec sa nie normalni i nie dla nich wytlumaczenia
Zawsze jest rozwiazanie tylko trzeba pomyslec a to nic nie kosztuje a nawet nie boli 2007/05/16 11:11:10
Masz racje ramona_life jestem tchorzem do kwadratu, ale coraz czesciej czuje ze juz niemam innego wyjscia
2007/05/16 14:02:57
pablasso2 kazdy ma te zle chwile kurde przeciez masz zone...ja chyba czegos tutaj nie rozumiem tak chcesz rozwiazac swoje problemy??? zdradziles ja? niczego w ten sposob nie naprawisz...nie zostawiaj jej z poczuciem winy...pisz cos czlowieku i to szybko do mnie...
2007/05/16 14:08:50
"Żaden czlowiek nie jest samoistną wyspą , stanowi ułamek kontynentu , część lądu . Śmierć każdego człowieka umniejsza mnie , bo jestem częścią ludzkości" 2007/05/16 14:11:28
Marlencia i Niezapomniana kurde piszcie cos bo nam sie tu ludzie załamują...pozdrawaiam również cieplutko
2007/05/16 17:03:38
ludzie jesteście pojebani jak chcecie sie zajebac przeciez morzna robic w huj rzeczy " a jak kogos rzuci panienka to niech nie klęka tylko szuka innej bo jest ich do zajebania " a jak niema mamony to niech sprzeda kompa chyba z czegos pisze te jebane komentarze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11
2007/05/16 18:24:40
rzucił mnie chłopak...czy mam problemy z starymi....????ja na codzien borykam sie z 100 razy gorszymi problemami i jakos daje sobie rade!!to są powody zeby sie zabijać??hehe wszyscy tu jestescie smieszni..zycie jest piekne chcociaz sama nigdy lekko niemialam i niemam do tej pory to mam na codzien ,ale po pierwsze co do chlopakow to tego kwiatu jest pol swiatu ...co do kasy to mozna isc do roboty..a co do starych to zawsze mozna sie na nich wyjebac:DDhehe coz za wspaniałe podejscie do zycia:P ale jesli juz faktycznie chcecie sie zatłuc to..mam swietny pomysł jak to mozna zrobic ale przeciez niebede go opisywac tutaj ..poco narastac ma niz demograficzny w polsce po przeczytaniu mojego komenta:DD
2007/05/16 19:06:23
LUDZIE KOCHANI CO WY WYPRAWIACIE!!??!!??
rekon84 jestem...nie wiem co sie tym wszytskim ludziom dzieje lol!! no nie mozecie ze soba skonczyc bo to nie rozwiaze waszych problemow!!...pomysleliscie o tym ze gdy ze soba skonczycie...wasze rodziny sie zalamia!!?? nie beda wiedzialy dlaczego tak sie stalo i beda sie zadreczac do konca zycia!! a poza tym to ze zostawicie ich samych bez waszego wsparcia bedzie tragiczne!! wszysca mysla ze zabic sie to chwila...owszem...ale nikt nie pomysli o tym co mogloby sie wydarzyc w przyszlosci!! ze moze byc lepiej ze na pewno bedzie lepiej tylko trzeba chciec !! niewarto robic czegos czego tak naprawde sie nie chce!!:):) pozdrawiam rekona84:):) czekam na szybkie odpowiedzi:)) 2007/05/17 02:38:50
ludzie! wezcie sie mocno walnijcie w glowe nie umrzecie od tego ale moze wroci wam rozum. najlepiej byc tchorzem i zabic sie zeby uciec od problemow bo tak najlatwiej tak?? a co z rodzinami co z przyjaciolmi a w nosie z nimi tak?? bo licze sie tylko ja, mi jest zle, ja jestem nie szczesliwy ja ja ja ja-pepek swiata... inni sie nie licza bo i po co tak?? swietnie z takim podejsciem do tego swiata to juz niedlugo bedzie nas polowa mniej...
Super zycze powodzenia 2007/05/17 14:24:08
Uff jak dobrze ze jeszcze są ludzie którzy trzeźwo myślą na tym blogu...martwi mnie tylko gdzie jest Pablosso...mam nadzieje ze to byla chwilowa załamka i juz jest dobrze...Pozdrawiam Marlencie najmądrzej pisze na tym blogu:)
2007/05/17 14:27:58
A tak w ogóle to ciśnienie jest kiepskie obrona licencjata się zbliża a praca jeszcze w miejscu stoi ale to nic czekam na lepsze dni gdy mózg zacznie pracować...bo na dniach ma wyjść słoneczko czyż nie warto po to żyć...?
2007/05/17 14:31:00
" Kiedyś nadejdą chwile , że poczuję się motylem , będę wiedziała po co żyję..." podkreślam słowo ŻYJĘ niekiedy potrzeba trochę czasu...dajcie go sobie...
2007/05/17 19:02:09
kara12345 powiedz co dokladnie sie dzieje....bo jesli nie znam sytuacji nie potrafie ci pomoc...to jest moj emial...wiec jesli tylko znajdziesz czas i najdzie cie ochota pisz co sie dzieje!!:) moj email: marlenciaa4@gazeta.pl
kazdy kto ma jakis problem i nie wie co robi moze pisac!! bede bardzo szczesliwa z tego powodu:) pozdrawaim rekon84:D:D 2007/05/19 10:02:21
Intoxication_15 NIE RÓB TEGO!!! Nie poddawaj się presji, którą wszyscy na Ciebie wywierają. Nie musisz przecież spełniać wymagań wszystkich dookoła. Żyj tak, żeby Tobie było dobrze. Mimo wszystko chyba Cię trochę rozumiem, bo sam często o tym myślałem. Ale uwierz mi NIE WARTO. Pomyśl, że Twoi bliscy będą Cię długo opłakiwać. Chyba nie zasługują na taki cios?? Daj Sobie trochę czasu, a szczęście się do Ciebie uśmiechnie:) Obiecuję. Jeśli chcesz pogadać to tu masz moje maile janidwornik@gazeta.pl janidwornik@interia.pl
2007/05/19 18:51:26
Niektórzy piszecie że trzeba sobie dać trochę czasu? Nie wydaje mi się żeby ktoś się poddawał od razu. Jeśli tylko 1 dzień będzie zły.
Ja od 10 lat! żyje w gównie. Z każdym dniem jest coraz gorzej i nie wierzę że kiedyś będzie lepiej. Nie widze szans na to. Ja wiem że jeszcze jakiś czas i skończę z sobą bo już dalej nie będę miał siły. Czuje że to się zbliża coraz szybciej, gdyż mi już wszystko jest obojętne. Nic mnie nie obchodzi co się ze mną dzieje. 2007/05/20 14:03:30
Wiek 18-22 to okres najbardziej podatny na choroby...choroby ciała i duszy schizofrenia i depresje odbierają chęć życia więc jesli załamujesz sie bez powodu dusisz sie w swoim ciele to moze być to...skontaktujcie sie z dobrym zyciowym doradca z kims kto nie tylko przepisze leki ale i porozmawia wesprze... Najlepsze sa osrodki interwencji kryzysowej tam naprawde pracuja ludzie z powolania...trzeba tylko dac sobie pomoc...Ten blog jest rowniez stworzony dla nas i przez nas... ale bez waszej chęci nic sie nie da zrobic...
2007/05/20 22:30:40
wiesz kominek też wiele razy próbowałam popełnić samobójstwo i mi się nie udało. Nawet teraz czarne myśli krążyły mi po głowie i tak oto jestem na Twoim bolgu i myślę że zostanę na dłużej bo Twój tekst mnie po prostu rozśmieszył. Dzięki
2007/05/21 22:16:30
rekon84 popieram Cie pod kazdym wzgledem...bez checi nie ma niczego!!CHCIEC TO POLOWA SUKCESU!!
Jesli nie wierzy sie w samego siebie jak mozna uwierzyc w to ze swiat jest warty zycia i wielu poswiecen..??!!;/ 2007/05/21 22:31:19
Dzis byłam w interwencji kryzysowej...19letnia dziewczyna skoczyla z 8 piętra... i wiecie co? nic sie jej nie stało...chciała się zabić...dzięki temu że przeżyła zrozumiała coś bardzo ważnego...że jednak warto żyć ...bo w obliczu śmierci nic nie staje się tak cenne jak życie!!!Czy to nie jest znak...?Nauczcie się je dostrzegać...
2007/05/21 22:35:47
A tak w ogóle to też miewam beznadziejne dni...dzisiejszy jest bardzo smutny i wydaje mi się że z sytuacji w której się znalazlam nie ma juz wyjscia...ale zobaczymy moze jutro zmienię zdanie...pozdrawiam wszystkich cieplutko trzymajcie się ponoć nie ma sytuacji bez wyjścia , czasem po prostu nie znamy wszystkich możliwości rozwiazań...dzięki marlenciaa:)
2007/05/22 14:06:16
dzis weszlam na ta strone pierwszy raz!!! osttanio był program w TV i tak jakos a w niedziele moj kolega zajebisty strezlil sobie w glowe pistoletem. .. .ciszko mi jest. dreczy mnie zycie chociaz chce zyc ale czasami to naprawde szkola jest najgorszym powodem moich martwien ;(
2007/05/22 14:15:19
no wlasnie . .. beznadziejnie głupi sa tacy ludzie ktorzy chca ze soba skonczyc. ..wczoraj chlopak mi poiwedzial piekna zecz. . .ze ON patrzy z góry i nie chce żębysmy z anim plakali bo on teraz wie ze zrobil zle ale juz jest za pozno zeby to odwrocic!!! kurde. .. . nie warto naprawde bo zyciesprawia wiele niesp[odzianek!! i nigdy nie wiadomo. . co bedzie za tydzien czy rOK!!! bedzie INACZAEJ NAPEWNO wiec trezba wieyć ze bedzie równiez LEPIEJ!!! ja osobiscie mam takie dni ze nie umiem sie cieszyc z tego wszystkiego !! bo zamartwiam sie i nie umiem znalezc wyjscia!!!ale CHCE ZYC!!! ZYcie jest PIĘKNE!!(szczególnie lATEM;)
2007/05/22 17:27:22
Łatwo sie mowi ludziom którzy nie mają duzych problemów , niby wszystko ma swoj kres ale kiedy jest zle to jest zle :( ja mam mase problemów ,tez chcialam sie zabić ale nie mam odwagi na to ... nie wiem nic ... ;((
2007/05/22 21:06:32
he he macie i racje ie ma czlowiek anie ma problemu. .. .alee jak tu sie uporac z problemem . . . chlopak mi powie ''bedzie dobrze'' rodzice i tak mnie nie zrozumieja . ... !!!a przyjaciele???boje sie ze beda patrzyli nam mnie jak na kogos gorszego....
2007/05/22 21:07:56
czasami mam chwile ze naprawde wiem ze ic sie nie juz zrobic!!!! JEBANA SZKOŁA
2007/05/22 21:16:54
weszlam na ta stronke .nie po to by napisac ze chce p[opelnic samobojstwo bo tego nie zronie .. dla mnie to najgorsza głupota ..ale po too by sobie ulzyc ..zeby ktos obcy zobaczyl na moj prpblem i mi poradzil!!!
2007/05/23 09:04:06
Eden wiesz napisales tylko ze twoim problemem jest szkola...Jak mamy wiedziec o co ci dokladnie chodzi??? ode mnie zawsze duzo wymagano wszystko bylo przewaznie ponad moje sily...ale uwierz gdy nagle przestaniesz sie uczyc zrozumiesz sens nauki...gdy trafisz do jakiegos obozu pracy zrozumiesz po co bylo to wszystko...
2007/05/23 09:07:03
Ta strona jest wlasnie po to by kazdy z nas pisal co go boli , a zawsze znajdzie sie tu ktos kto dobrze poradzi...Vitty a ty piszesz ze jesli ktos nie ma duzych problemow to latwo wierzyc w jutro..a jaką przyjąłeś klasyfikację problemów...pamiętaj że dla kogos twój problem może być błahostką...
2007/05/23 14:21:18
Ja tylko raz probowalam sie zabic, ale tak sie zlozylo, ze jestem slaba i nie bylam w stanie nawet mocno przycisnac do skory noza;/ No trudno. Czasem mysle sobie, ze jestem zajebiscie pojebanym czlowiekiem. Zaprzeczam sama sobie. A najbardziej wkurwia mnie fakt, ze jestem taka slaba, ze tak latwo jest mnie dobic...Coz poradze. Zyje, wiec mam jakis cel, jaki on jest sama nie wiem. Moze zyje wlasnie po to, by go znalezc? Chore...
2007/05/23 14:34:22
Nie wiem co mam zrobic... Wszyscy mnie biją, wyzywają. Czasami jak się bardzo wkurzę to ide do lasu walę głową w drzewa i mysle czy popełnić samobójstwo czy nie.
nie wiem czemu to życie jest takie, że mniejszy jest zawsze gorszy. pozdrawiam. 2007/05/23 15:45:56
Chcialabym cos poradzic, nawet mialam pomysl, ale nie zrobie tego. Nie potrafie pomoc sobie, co dopiero innym. Wybacz qwerty12345678... Pozdrawiam;)
2007/05/23 16:13:29
dlaczego qwerty komus o tym nie powiesz..wiesz ze czasem wystarczy przygadac komus nie sila sie liczy...ale podejrzewam ze te głąby co Cie biją nie mają mózgu wiec nawet nie zrozumieją...musisz komus o tym koniecznie powiedzieć komuś kto Cię wesprze jeśli nie masz znajomych ktorzy Cię bronią poszukaj wsparcia w jakiejś instytucji nie wiem powiadom jakiegos zaufanego nauczyciela ...wiem ze czasem ciężko z nimi rozmawiać ale może jest ktos taki albo jakis pedagog psycholog z powołania i pamietaj , że małe jest piękne...trzymaj się
2007/05/23 16:30:35
Moja matka pisze że ma juz dosyc zycia przeze mnie...ze nie warto bylo sie dla mnie poświęcac i ze poniosla klęskę jako matka...ze jej zycie nie ma sensu...i ze zabilaby sie gdyby nie byla tchorzem...juz raz probowala...oto jakim jestem czlowiekiem:(
2007/05/23 21:23:11
jestem KObieta 19stoletnia!!! nigdy nie b ym sie nie zabila . .. po[prostu chodze do lO w 2 kl. nie zdalam z matmy (dwieczny moj problem) ok.chodze znowu do 2 kl ale jzu inne otoczenie.. ..atmosfrera zaczela mnie przerastac od poczatku . .RYGOR nazucili z ktorym sobie nie rzdez1!! jestm inteligentna ale poprostu jest jeszcze gorzej na koniec roku znowu mam problemy z MATMA ale nie tylko...FIZA ,chemia:( nie wiem co robic!!!chce skonczyc to liceum zdac mature ,wiem ze bez problemu bym ja zdala!!!ale jak przejsc dalej skoro nie mam jzu sił.. ..ucze sie ale ...???no wlasnie ucze sie i zawsze jakims fartem finał konczy sie fiaskiem ;( :(
2007/05/23 22:46:00
qwerty: Jest jeszcze drugie rozwiązanie... . Jeżeli ktoś Cię uderzy to weź mu oddaj po prostu. Rozumiem jak to się skończy jeżeli jesteś mniejszy, ale wyjdziesz z tego z szacunkiem do samego Siebie. Inni też może inaczej na Ciebie spojrzą. Nie zrozum mnie źle, ale przynajmniej moim zdaniem życie to wyścig szczurów i jak się nie postawisz to wciąż będą Cię męczyć... . Chociaż najpierw proponuje posłuchać rady rekon84:)
2007/05/23 22:58:43
rekon84: Przykro mi z powodu Twojej matki, ale myślę, że ona Cię kocha najbardziej na świecie. Bliscy ranią najbardziej, bo najbardziej się przejmujemy tym, co mówią i tym co robią. W kwestii tego jesteś człowiekiem, to myślę, że Twoje rady pomogły już paru osobom, co czyni Cię wyjątkowym człowiekiem. Coraz mniej jest ludzi, którzy przejmują się losem innych, zwłaszcza nieznajomych z bloga:)Ale Ty jesteś jedną z tych nielicznych wyjątkowych, które nie mają w dupie innych, więc w moim przekonaniu jesteś super człowiekiem:) UŚMIECHNIJ SIĘ:)
2007/05/24 08:15:56
dzięki janidwornik...czesto jest tak , że potrafimy pomagać innym ale niestety sobie nie.Nie potrafie z nia rozmawiac i to jest glowny problem , a wszystko co robie jest złe...niedlugo wyjezdzam z Polski i boje sie ze ona to zrobi tak jak w tamtym roku...nie wiem jak do niej dotrzec..ponoc najlepsza metoda jest szczera rozmowa..ale ona juz nie chce mnie sluchac...
2007/05/24 09:57:24
gincie smiecie kominek juz chyba zdech a ja jestem zajebisty ma lsake rodzienbe i kolegów hahaha jestescie nic nie warci :P
2007/05/24 09:58:38
jestescie pewnie gnebieni przez wszystkich haha ale zal mi was od kazdego wpierdol dostawac chyba tak chujowo co frajery??
2007/05/24 14:32:37
kamikadze ty staruchu wypierdalaj brak mi słów do takich ludzi jak Ty...chcesz kogoś oczerniać to spójrz w lustro...nara
2007/05/27 15:43:29
ello:)
hmm ten blog jest spoko:) ale myśle że samobójstwo nie jest dobrą ucieczka od problemów. . . popełniając je można się pozbawić szansy przezycia cudownych chwil i realizacji marzeń. lepiej najpierw poszukać pomocy u innych. jest wiele organizacji, które zajmują sie pomocą osobom załamanym. naprawde nie warto. . . uwierzcie mi. pozdro dla wszystkich:) ps. kominek jesteś super:) 2007/05/30 14:37:51
trudnydozabicia widze że masz determinację...ale chyba o czyms nie wiesz ten kto naprawde chce sie zabic idzie i robi to nie pyta jak mozna to zrobic i nie czeka na pomoc,a ten kto wchodzi na ta strone najwyrazniej chce sie wygadac, gdyz rozmowa pozwala przeciwdzialac impulsowi jakim jest chęć śmierci...nie wiem czy jestes w stanie to pojąć...
2007/05/30 14:45:09
a tak szczerze to dla mnie Kominek to niezly ściemniacz, podróżuje pokazuje zdjecia z Turcji więc chyba nie jest mu tak źle na tym świecie...niektórzy z nas nie maja łatwego zycia, zwlaszcza ci co nie moga wytrzymac atmosfery panujacej w domu...ale wiem ze gdy jest sie nastolatkiem to rodzice decyduja o wszystkim ale uwierzcie przyszlosc jest w waszych rekach dzis czujecie sie jak marionetki a jutro zaczniecie decydowac o sobie i inaczej patrzec na świat...i zaczniecie tworzyc swoja historie..czasami trzeba troche na to poczekac ale uwierzcie warto czekac...
2007/05/31 17:35:42
Bóg nie chciał Twojej śmierci, (jak sam spostrzegłeś) więc na pewno uznał, że poradzisz sobie z problemami. Pomyśl tylko.. byłeś tak silny, by tyle razy targnąć się na swoje życie, to powinieneś ją mieć również w próbach rozwiązania swoich problemów. Co prawda nie znam powodu dla którego chciałbyś pójść na tamten świat, ale uważam, że nigdy nie jest tak źle, by tak to kończyć.
Przemyśl to, nim sięgniesz po kolejną radę w dokonaniu samobójstwa. 2007/05/31 20:15:21
Nie znam Cię Kominek, weszłam na stronkę po raz pierwszy..., bo szukam właściwego sposobu jak Ty.. Nie wiem, czy to ściema z Twojej strony, czy nie, nie obchodzi mnie to...generalnie czuję, że moje gówniane życie nie ma sensu ani znaczenia dla nikogo. Czasem mówią: chcesz się zabić? Lecz się, ważne, że jesteś zdrowa, masz to i tamto... Ale skoro nie ma sie tego, co nadaje sens życia - Twojego, w bilansie 30-latki nie widzisz plusów? Nigdy nie skrzywdziłam nikogo, mam naturę osoby wrażliwej i potrafiącej dawać dobro, co często inni wykorzystują, a los wciąż daje mi popalić, od 11 lat pobytu w stolicy bywało różnie: spadałam z hukiem na dupę, nie miałam np. gdzie mieszkać, pracować, co jeść i znowu się podnosiłam, walczyłam... Mam znajomych, przyjaciół, ale mają swoje sprawy..układają sobie jakoś życie. Mam teraz pracę średnią bez perspektyw, kredyt do końca życia i stare mieszkanie w centrum stolicy...Co doskwiera? Samotność i brak celu w życiu.. jestem psychologiem z wykształcenia, więc wiem, że żadne leczenie mi nie pomoże odnaleźć tego celu..nikt obcy nie jest w stanie tego zrobić.. Nie chcę już nikogo obarczać moją depresją nawet rodziny (która i tak jest rozbita, a ojciec tkwi w alkoholiźmie odkąd istnieję na świecie, a mama wyjechała)... Wszystko co mam nie jest takie, jakie być powinno, mam dość życia, które jest jednym, wielkim pasmem porażek...Tak jak Rysiek z Dżemu śpiewał: najgorsze to samotnym być.. P.S. Dla tych, których dobija szkoła, itp. uwierzcie, chciałabym teraz wrócić do szkoły, mieć -naście lat i inaczej pokierować swoim życiem.. Teraz problemy z matmą, itd. wydają mi się błahe, wręcz upragnione...
2007/05/31 20:35:41
ja305
ja chodzę jeszcze do szkoły, i myślę, że masz racje.. Takie problemy nie są problemami. Tylko po prostu młodzież w tym wieku jest bardzo wrażliwa na uwagi innych, stres z tym związany, poniżenie.. itp. Jesteś psychologiem z wykształcenia, więc nie będę Cię pocieszać i mówić,że będzie lepiej, bo to czy będzie lepiej zależy tylko i wyłącznie od Ciebie. Nie kończ tego w ten sposób, bo póki żyjesz masz szanse to wszystko zmienić.. Tylko trzeba odnaleźć w sobie trochę siły.. wierzę,że Ci się uda, bo z Twojej wypowiedzi wnioskuję,że jesteś mądrą osobą i wydaje mi się, że zanim coś zrobisz głęboko to przemyślisz. 2007/05/31 21:06:16
crevaison
Dziękuję Ci..jesteś bardzo rozsądną osobą.. Myślałam, że za chwile dostanę znowu od ludzi po głowie za tę wypowiedź i uwierz, że rozumiem problemy również ludzi młodych, bo pamiętam jak sama byłam w szkole i każdy kłopot wydawał mi się mega ważny...każdy wiek ma swoje prawa i w każdym wieku czasem bywa trudno. Ja również miałam rozterki, ale już wtedy pamiętam, jak byłam słaba właśnie na porażki i opuszczenie przez kogoś, poniżenie, jak czułam nie raz wstyd... Myślę cały czas, jak się uporać i podnieść po raz kolejny, tylko boję się, że los mi znowu pokaże swoje ciemne strony i kolejny raz nie chcę już przeżywać takich chwil...nie dam rady. Depresja to jedna z najgorszych chorób, trudno jest sie odnaleźć na nowo, trwa latami i wraca, niszczy i siedzi na ramionach, przygniata do parteru...nie mozna odetchnąć budząc się rano.. jedynie kiedy śpię jest mi lepiej, więc ciągle śpię... Mam siostrę, starszą, która ma już rodzinę, dla której moje istnienie jeszcze ma sens i dla niej jeszcze wytrzymuję... Dzięki raz jeszcze.. 2007/06/01 15:28:20
ja305
nie jestem osobą, która za szczerość karci, lecz wręcz odwrotnie. A widzę,że Twoja wypowiedz jest jak najbardziej szczera. Ja uważam,że w wieku szkolnym wszystkie problemy wydają się ogromne, a w rzeczywistości to po prostu słaba psychika i wytrzymałość na najmniejsze choćby zaczepki. Wiadomo, że rówieśnicy najbardziej przyczyniają się do tego stanu. To dobrze,że masz kogoś na kim możesz polegać, i że masz świadomość tego, że zakończenie Twoich problemów w taki sposób zadałoby Jej wielką ranę. Nie poddawaj się, choćby dla Niej. Wiem, że czasem bywa ciężko.. ale z każdej sytuacji jest jakieś wyjście i wierzę, że Ty je znajdziesz. Pomyśl, jest tyle ludzi na ziemi, którzy oddali by wszystko by żyć. Jest na pewno tyle osób, które Ci zazdroszczą.. i nie dziękuj mi, bo to teraz Twoja w tym głowa, by przeciwstawić się wszystkim niepowodzeniom losu.. powodzenia, monika. 2007/06/01 16:52:43
Moniko czyli ja305 wiem o czym mówisz ja też juz jestem dawno po szkole i czasami myślę gdybym tylko mogła cofnąć czas tak wielu rzeczy bym nie zrobiła i całym moim życiem pokierowałabym inaczej...niestety teraz wydaje się być już za pozno..wszystkie marzenia plany gdzies sie rozplynely...rzeczywistosc to praca kasa i utrzymanie się człowiek jakby tkwi w zawieszeniu zapominając o najwazniejszych rzeczach i co najgorsze pomimo tego ze pracuje dalej nic z tego niema...ale to jest chyba zycie porazki i wzloty i znów porazki..uwierz mi czuje sie podobnie ale nie dopuszczam mysli o samobójstwie bo szkoda mi opuszczac ten swiat i chcialabym chyba zobaczyc jakie beda moje dzieci dac im tyle ciepla i milosci ktorej nie zaznalam...choc watpie zebym kiedys byla gotowa by je urodzic...wiesz musisz byc naprawde ciepla osoba to cieplo az emanuje od Ciebie na tym blogu...wiec nie smuciaj się juz bo szkoda takiej pieknej buźki:)Crevaison dobrze pisze jestes naprawde silna po tym wszystkim co piszesz pamietaj moze byc juz tylko lepiej...sprobuj znalezc sobie jakis cel w najblizszej przyszlosci i zacznij go realizowac to naprawde pomaga uwierz wierzymy w Ciebie:)
2007/06/01 17:21:48
janidwornik tak tylko pytam gdzie jestes bo nic nie pisiaś do nas he he a tak w ogole to wsyskiego najlepsiejsiego w dniu dziecka ludziska pozdrawiam pa pa
2007/06/01 20:47:49
nie będętego komentowała sama chciałam i nadal chce sie zabić .
jestem bez srodków do zycia , mieszkania a moj chlopak pilnuje mnie gorzej niż w więzieniu.nie wolno mi nigdzie wyjść ani z nikim porozmawiać bo zaraz oskarża mnie że go zdradzałam i kochałam się z każdym. mam już dośyć swojego życia i zamieszczone tu przeżycia i refleksje jakoś do mnie nie trafiają 2007/06/01 21:21:32
pumka30
więc zacznij życie od nowa.. piszesz, że ciężko Ci jest wyżyć i jaki jest Twój chłopak, więc rozumiem, że jesteś z nim tylko dlatego, że nie masz środków do życia. A ja Ci radzę pozbierać się.. poszukać pracy i zbudować to, co zostało zburzone, na nowych fundamentach. Nie piszesz nic o rodzinie, przyjaciołach.. możesz na nich liczyć ? 2007/06/02 19:47:08
pumka30: znajdź sobie nowego boyfrienda. tylko takiego z kasa ale zeby byl normalny a nie jakiegos takiego pojeba:)
2007/06/03 20:23:59
a tak przy okazji to już tu nie wrócę. pozdro dla rekon84. zegnam panstwa :)
2007/06/03 21:28:22
janidwornik dlaczemu juz tu nie wrocisz jestes jedna z pięciu mądrych osob na tym blogu szkoda by bylo juz cie nie "slyszec"
2007/06/04 15:45:37
Słuchajcie jeśli macie problem to jedna jest rada jedno słowo a właściwie jedna osoba Jezus teraz pewnie myślisz sobie co ty pieprzysz ale naprawdę tylko on ma siłę zwyciężyć to co się z tobą dzieje nie wierzysz co masz do stracenia powiedz z serca Jezu ratuj a zobaczysz że będzie inaczej bo o ciebie toczy się walka Jezus naprawdę cię kocha tylko on potrafi cię zrozumieć czeka na ciebie cóż masz do stracenia a jeśli chcesz pogadać zachęcam napisz przecież i tak ci wszystko jedno, nie znam nikogo kto by się do nie go zwrócił a on by mu nie podał ręki Skuter_m@o2.pl
2007/06/05 13:31:30
marcel212
masz rację w pewnym stopniu.. Bóg, Jezus.. mają taką siłę. Pomogą, bardzo pomogą.. tylko czasem nie tak jak oczekiwaliśmy i uważamy to za przypadek. Moim zdaniem to On kieruje naszym losem, wszystkim.. A jeśli Ci nie pomaga.. to powinieneś uwierzyć w to, że to, co odczuwasz jako brak pomocy jest ogromnym postępem Jezusa, który robi wszystko, by nie spotkało Cię najgorsze.. Nie wiem czy rozumiecie o co chodzi, więc wyjaśnię na przykładzie. np. proszę Boga o trwałość związku. On mnie wysłuchuje, ale związek i tak się rozlatuje. Po jakimś czasie jednak zauważasz, że osoba z którą chciałaś być przez resztę życia nie była tego warta i cieszysz się z potoczonych faktów. To tylko przykład, ale przekłada się na wszystkie inne sytuacje.. Warto pamiętać o tym, że jest ktoś kto zawsze nas wysłucha i pomoże. Wiara, wiara.. 2007/06/05 21:18:00
ja305:
W Twojej wypowiedzi jest dużo prawdy, ale z pewnymi sprawami muszę się nie zgodzić. Uważasz że ktoś kto chodzi do szkoły to tak naprawdę nie ma poważnych problemów. Przynajmniej tak zrozumiałem jak pisałaś: "P.S. Dla tych, których dobija szkoła, itp. uwierzcie, chciałabym teraz wrócić do szkoły, mieć -naście lat i inaczej pokierować swoim życiem.. Teraz problemy z matmą, itd. wydają mi się błahe, wręcz upragnione..." Ja chodzę do szkoły i mam wiele problemów. Nawet nie wiesz jak bardzo bym chciał żeby mieć problemy typu: nie radzę sobie z matmy, kolega mnie upokorzył przy wszystkich... Ja mam tyle problemów, że takich drobnostek nie zauważam. Mimo że dopiero mam 18 lat, czuję jakby moje życie skończyło się już dawno. Jestem zmęczony, czuję się staro. Nawet nie mam z kim szczerze pogadać, czego czasem potrzebuję. Jestem sam ze wszystkimi problemami. rekon84: Tak myślę że można to nazwać autodestrukcją. Ja sam robię to zbyt często i już zbyt długo. Wiem jak to jest stracić panowanie nad sobą, a na następny dzień nic nie pamiętać. Też przez to miałem nie małe problemy. Nie raz zdażyło mi się że skrzywdziłem kogoś bliskiego. Często też się zdażało że krzywdziłem bliskie mi osoby, ale na następny dzień wszystko pamiętałem. Po takim czymś czułem się okropnie. W końcu postanowiłem zerwać wszystkie bliższe kontakty z innymi, żeby już nikogo nie krzywdzić. W tej chwili praktycznie z nikim nie utrzymuję kontaktów, nie rozmawiam z nikim. marcel212 i crevaison: Ja już od dawna nie wieżę w te wszystkie pierdoły o bogu. Dla mnie to bajeczka wymyślona tylko po to, aby zarabiać. Kościół to jedna wielka instytucja. Bóg jest też po to, aby kontolować innych ludzi, dając im różne zakazy i nakazy. Swoją wypowiedzią nie chciałem nikogo obrazić. 2007/06/06 15:28:20
alkoholik18
Wiesz, ja też nie wierzę w kościół. Dla mnie to instytucja za którą płacimy, reklama.. I to całe zmuszanie do uczestnictwa we mszy młodzieży szkolnej.. to dla mnie paranoja, ponieważ Bóg nie chce by przychodzono tam z przymusu. Ale w Boga wierzę i wierzę, że to u Niego spisane jest całe życie. 2007/06/09 22:10:33
Ja tez chce sie zabić. Juz kilka razy mialam to zrobić. Ciełam sie... ale nie umiałam tego dokończyc... Chyba za bardzo bałam sie śmierci... Dalej mam mysli samobojcze. Ale wiem ze i tak pewnie tego nie zrobie. Chciałabym zeby mi ktos pomogl ale nie mam takiej osoby... Lekarz... odpada... A mysli nadal sa, jest mi z tym strasznie zle :/ chce zapomniec o zyciu o tym wszystkim co jest i bylo zle :(
2007/06/11 01:06:39
Sposub # 3 Pszyklej sobie granat do glowy mocna tasma klejaca. I kabuuuum !!!!!! Problem z tym sposobem: Kto bedzie sprzatal twoj rozum z (bigos)dywanu ? 2007/06/11 01:09:36
Mozna tesz zaplacic komus zeby ciebie zabil.
Problem: A jak spierdoli z kasa i nie zabije ciebie, nie mozesz podac go na policje ! 2007/06/11 01:13:02
Za goraco ? Witamy do basenu z kwasem. Wlam sie do AUTOBODY garazu i wskocz to basenu z kwaswm. Na drugi dzien, ne bedzie sladu po ciebie, tylko po wlamanio do garazu. Problem: Bardzo boli i piecze 2007/06/11 02:05:56
2007/06/11 02:15:14
Dla tych co nie chca robic pszykrosci rodzinie. !!!!!! Kup drut do pianina. Idz na most. Przywiaz sobie ruzne czesci ciala do mostu ( porecz itd.) rece, nogi, bebech, itd. Skocz z mostu i twoje cialo bedzie w czastkach sie hustac. Napisz ze to nie samobojstwo tylko sztuka artystyczna. !!!Nie zapomnijcie sobie obwiazac jaj i cycek !!!!!!!!!!!!!!!!!! 2007/06/11 21:12:25
Witam wszystkich:)) Odwiedzam ten blog czasami, ale nigdy nic nie pisałam bo nie było warto. Teraz jednak pojawiło się kilka mądrych głów z którymi miło mi będzie porozmawiać. Odwiedzam różne strony o samobójstwach i przeczytałam o nich tonę książek. Rozumiem dlaczego ludzie to robią choć sama pewnie nigdy tego nie zrobię (jakoś mocno jestem zakorzeniona na tym świecie). Piszę właśnie pracę licencjacką o samobójstwach (od strony społecznej raczej niż psychologicznej), lada dzień pokaże się też o nich moja strona internetowa. A poza tym martwię się o pablosso2...
2007/06/13 09:56:19
13drows napisz adres swojej strony jak juz się ukarze czekam intensywnie też piszę pracę o samobójstwach i staram się zrozumieć decyzje samobójcze dlatego tu jestem pozdrawiam
2007/06/14 20:38:53
Droga samobójczyni1 jeśli próbowałaś prawie wszystkiego i nie udało ci się umrzeć to może oznacza, że nie masz tego robić.....
Swoją drogą czy wiesz, że w starożytnej Grecji na popełnienie samobójstwa musiał wyrazić zgodę senat!!! A ty tak bez zgody sobie to robisz?? 2007/06/14 20:52:43
samobojczyni1
Napisz skąd jesteś może ktoś może pomóc znaleźć ci pracę, choć myślę że wtedy znajdzie się inny powód do kłótni. Nie rozumiem tylko dlaczego to ty masz umierać. Przecież jesteś O.K. On to co innego... Jest facetem to już nie jest zaleta:)) A do tego jak sądzę gnojkiem, może czas jego zostawić. Jest przecież sporo organizacji, które mogą ci pomóc... 2007/06/16 10:27:31
moze jeszcze nie czas ale ja juz nie chce ztyc moze on faktycznie jest gnojkiem ale go kocham i nie wiem jak mam go zostawic przeciez on bedzie taki zrozpaczony jak odejde... nie wiem co mam zrobic mam strasznie mieszane uczucia co do mojego zycia... fajnie ze sa takie blogi na ktorych mozna o napisac
2007/06/16 23:14:54
czasem los stawia przed nami złe wyjścia, albo nie stawia ich w ogóle... Stawia zamknięte drzwi i mówi radź sobie sam... Myślałam, że tak jest w moim przypadku, i do ostatniej chwili chciałam popełnić samobójstwo... Wtedy jak 150 innych ludzi przypomniałam sobie o rodzinie, przyjaźni, miłości, wierności, zaufaniu i takim tam innym... Pomyślałam o bliskich mi osobach i o ich cierpieniu... Po kilku minutach znów chciałam to wszystko skończyć. Któregoś dnia spotkałam sie z moim byłym chłopakiem i po prostu szczerze z nim porozmawiałam, powiedziałam co mnie boli, on był przerażony że nie chcę żyć z jego powodu a ja zrozumiałam, że muszę żyć chociażby dla niego, bo nie poradziłby sobie beze mnie... Mój teraźniejszy chłopak nie wie nic o samobójstwie i chyba sie nie dowie... Wkurza sie gdy słyszy o moim byłym, ale nic nie zmienię... Nie chcę... A co najważniejsze nie potrafię...
2007/06/17 09:38:51
Podoba mi sie Twój blog i jest bardzo... hmmm... pocieszający. Bu$$ka. All be back.
2007/06/18 23:52:40
Najgorsza jest bezradność...janidwornik proszę napisz do mnie szkoda takiego ludzia jak Ty...
2007/06/20 11:50:07
rozumie ta dziewczyne kazdy w zyciu ma takie mysli o samobojstwie ja wlasnie przechodze ten okres...ale do takich pomyslow trzeba miec silna wole ktora wiekszosc kobiet nie ma..
2007/06/24 02:25:02
Hej! Sporo nas laczy... Ja tez nie ra probowalam sie zabic i nic! Tez lykalam tabletki...ale uspokajajace bo jestem chora. Mam zaburzona arytmie serca. Nalykalam sie tych tabletek i poszlam do sql. Zabrala mnie karetka. Lezalam w szpitalu tydzien...tuz przed tymi swietami. Pozniej chcialam podciac sobie zyly...Mialam nie zla jazde za to bo mama zobaczyla. Probowalam sie powiesic. Eh...szkoda slow. I tak teraz pale bo slyszalam ze jak jestem chora to nie ma mowy o fajkach. Wiec zabijam sie pomalutku... Pa! Powodzenia ..moze do uslyszenia! Magda
2007/06/24 10:19:03
chlopie widze ze definytywne skonczenie z soba przeraza cie do tego stopnia ze nie dajesz sobie rady ...pozyj dluzej wyzbadz sie nadzieji na lepsze jutro zacznij dostrzegac ze miejsce w ktorym sie znajdujesz nie jest dla ciebie ze znalzles sie TU przez przypadek w wyniku pomylki .za jakis czas stan wyobcowania zycia w "piekle" doprowadzi cie do takiego stanu ze mysl wykonczeniu sie poprzez chocby wypicie cyjanku potasu czy przez odwiedziny w klatce z lwem (:)) przestanie cie przerazac i w koncu doczekasz sie upragnionego konca.Przyjaciel .do zobaczenia po drugiej stronie kiedys
2007/06/26 12:32:45
Rozumiem cię... bo choć mam dopiero 14 lat, już nie jeden raz próbowałam popełnić samobójstwo... pierwszy raz chyba w wieku 11 lat... chciałam wyskoczyć przez okno, a ono... się zacięło! uznałam, że to znak od Boga (wtedy jeszcze wierzyłam), że muszę tu zostać... potem próbowałam się udusić bardzo nieprofesjonalnie rękawem od bluzy... ale tak naprawdę zawsze mi brakowało odwagi... na bardziej zdecydowany krok odważyłam się, gdy dostałam 31/max.40 pkt na sprawdzianie po podstawówce... wzięłam żyletkę od ojca i się pocięłam w szyję... jednak za lekko...
od tamtego zdarzenia minął rok. dzisiaj rano oglądałam w telewizji dokument o samobójstwach... przeraziło mnie to. przez ten rok się zmieniłam. powiedziałam o próbach mamie. nauczyłam się żyć. zrozumiałam, że nie mam prawa odbierać sobie życia już na samym początku! nie wiem, jakie masz problemy kominku (przeczytałam dopiero jedną notkę), ani jakie kłopoty mają osoby, które wchodzą na tego bloga. chcę wam tylko powiedzieć, że przed tym ważnym czynem, którego nie będzie dało się cofnąć i zmienić, trzeba się porządnie zastanowić - nad sobą i swoim życiem. czy jest tak okropne i BEZNADZIEJNE, by iść w nieznane, tam, skąd nie ma powrotu? śmierć to najgorsze więzienie. gdy żyjesz, możesz wybrać między śmiercią a życiem. MOŻESZ COŚ ZMIENIĆ. masz wolność i wybór. ale jeśli umrzesz, nie masz żadnego wyboru. nie możesz już wrócić. dlatego usiądź, weź ten sznur, nóż, pigułki, czy coś innego do ręki i popatrz na tą rzecz. czy TO ma ci pomóc? patrz i powtarzaj: to niesie śmierć. a co niesie śmierć? czy możesz się po niej czegoś spodziewać? szczęścia? spokoju? wolności? spełnienia? skąd wiesz, czy może to nieść? a życie? wiesz, że może. dotąd nie niosło, ale może. wsiądź teraz w autobus, na rower, czy coś innego i pojedź daleko, tam, gdzie nigdy nie byłeś. tam, gdzie jest pusto, cicho i spokojnie. poza dom, miasteczko, metropolię. do lasu, nad rzekę, jezioro. spędź tam trochę czasu sam ze sobą. wycisz się, zapomnij. kiedy wrócisz do domu, przypomnij sobie te miejsce. gdy znów będziesz chciał TO zrobić, pojedź tam. czy warto? ja jestem za wrażliwa. każdy dzień przyjmowałam z lękiem. jednak znalazłam takie miejsce. pomogło. dzisiaj może mam i jeszcze więcej problemów, ale się nie oszukuję, że znikną, bo to nigdy się nie stanie. mam jednak odwagę walczyć o szczęście i szukać wyjścia z sytuacji. podoba mi się pewien chłopak. od dawna. ostatnio z nerwów zachowałam sie przy nim jak idiotka. przez chwilę myślałam, że to mnie skreśliło. ale jeśli ma mnie naprawdę lubić, niech lubi taką, jaka jestem. bo nie chcę kochać w jedną stronę. kilka dni temu spotkałam go w autobusie. nawet nie wiem, gdzie mieszka i jak ma na nazwisko. ale spotkałam go i powiedział mi cześć. wierzę, że to było prawdziwe szczęście, bo to znaczy, że mnie pamięta. rok wcześniej uznałabym to za tylko przypadek i pech, bo po tym, co powiedziałam, uznałabym, że zapamiętał tylko to, co powiedziałam źle, a nie mądrze. ale nauczyłam się żyć i odnajdywać w nim szczęście. każdy musi się kiedyś tego nauczyć. PS: Przeczytajcie książkę "Wędrowne maki". napisała ją siostra mojego dziadka. teraz mi wstyd, że chciałam umierać za byle co, a oni mogli być ZMUSZENI umierać za byle co. 2007/06/26 15:05:54
widocznie Bóg chcę zżebyś żył .. :D i fajnie i nie szukaj pomysłu na o jak się zabić bo On ma na Ciebie plan! MOże ma dla Ciebie dziewczyne która jest naprawde wyjątkowa i dla niej warto żyć! wszyko przed Tobą .. warto żyć .. choćby po to byzrobić sobię tatuaż czy co ;d haha :D dużo jeszcze jest w życiurzeczy których nie zrobiłeś a napewno chciałbyś ;) Pozdrawiam :)
2007/06/26 18:08:55
tak tak warto zyc dla mnie,(hehe) ale jak juz tak bardzo chcesz umierac to dla mnie najlatwiejszym sposobem jest wrzucic podlaczona suszarke do wanny z woda w ktorej siedzisz . ale nie nie radze naprawde niewiem czemu chcesz umierac ale po co ci to ja tez chcialam tyle razy to nie jest latwe a jak ci nie przyszlo odrazu to wiesz... czapa. niewiem co to jest za moda na umieranie nie macie zadnych sensownych problemow moja mama miala ojca alkocholika ktory ja bil i co i dalej zyje bo miala ambicje na zycie i byla silna a nie poddawala sie odrazu i nie szukala wyjscia w samobojstwie bo to jest zejscie na najnizszy poziom, tylko tchurze tak robia. zyj bo zyjcie jest tylko 1 zastanow sie nad tym bo jest nad czym. czasem tak mysle jak ogladam tv mam 12 lat i jestem madrzejsza od tych ktorzy sie zabili.
2007/06/26 23:19:53
Coś do: "brzoska80"... Skoro masz 11 miesięczne dziecko i wciaż chcesz sie zabic to jesteś "nienormalna"... przepraszam za wyrażenie ale chyba ktoś powinien Ci to uświadomić! Masz dziecko!!!! SKARB 11 miesięczny którego chcesz pozbawić matki! Rozumiesz co chcesz zrobić?! To dziecko nie jest niczemu winne, poza tym wątpie żeby żona Meza wchodziła na takiego bloga, więc jeśli weszłaś tu by ponabijać się z ludzi którzy napradę cierpią to nie masz serca co można było przeczytać juz w Twoim komentarzu... Jeśli masz za wiele czasu, mogłabyś się np. zastanowić nad swoim życiem poważnie... I to chyba na tyle co miałabym na ten temat do napisania... Swoim komentarzem wzbudziłaś we mnie poczucie złości na takich ludzi jak Ty... Skoro nie chciałaś dziecka a teraz chcesz się zabić to trzeba było nie doproawdzać do jego poczęcia a jesli już to mogłaś je oddać do domu dziecka...
Samobójców uważają za ludzi poddanych... Dlaczego tak jest?! Człowiek który nigdy nie był na krawędzi własnego życia nigdy nie zrozumie tych którzy tam byli lub nawet są i chwieją się w jedną i drugą stronę... Dlaczego nie popełniamy samobójstwa? Ranimy się lecz to wszystko... Zadajemy sobie ból jaki mało kto by zniósł... Nie popełniamy zbrodni na sobie bo boimy się zostawić tu naszą rodzinę i przyjaciół... Myślimy że może jutro będzie już lepiej, że ten dzień czegos nas nauczył ale nie warto się poddawać... Ja nie popełniłam samobójstwa ponieważ poznałam osobę która od początku była ze mną kiedy chciałam to zrobić... Zagrażała mi własnym życie jeśli moje dobiegłoby końca... Bardzo mi zależało na tym człowieku dlatego nigdy nie postanowiłam że skończę to moje życie... Kiedy jest mi źle łykam tone prochów i idę spać a potem budzę się nie zdolna do życia... Trzeba mieć farta by znaleść dobre leki na taką okazję... Czasem biorę żyletkę i przecinam skórę spod której wypływa krew.. To derastyczne i bolesne dla innych.. dla mnie przestało być od dawna... Jesli macie rodzine i przyjaciół... Nie róbcie tego... Nawet nie wiedzie jak im będzie ciężko... Wiadomo, że już nie wytrzymujecie sami ze sobą... Ale cos was musi powstrzymać... Dobranoc. 2007/06/27 12:06:44
chciałabym sie zabic tylko sie boje bólu... jak mam to zrobic bezbolesnie??
2007/06/28 21:18:12
no i ja teraz dołaczyłam do was... i nie przez przypadek.tez próbowałam sie zabić ale nie starczyło mi odwagi i do tej pory nie wiem czy to dobrze czy nie. Od pewnego czasu znowu mnie takie mysli przesladują i jakoś nie potrafie się ich wyzbyć. Czuje się jak roslina..same niepowodzeni, życiowy pech, pokochanie niewłaściwego chłopaka, niezdane egzaminy..Właśnie jakieś40 minut temu po burzliwych kłótniach i walce toczonej z niezbyt trzeźwym ojcem powiedział mi wszystko co najgorsze..jeszce spisał testament i powiedział żę idzie się zabić i wyszedł i od tamtego czasu go nie widziałam...i jak tu byc normalnym i żyć?aha co do tekstu o próbach samobójstwa to jest zniewalający..może masz po co żyć- zastanów się jeszce raz- może żyjesz po to bo opowiedzieć swoją historie i uratować kilka nieznanych istnień takich jak ja..
2007/06/29 17:40:10
zaloz reklamowke na glowe i idz spac, albo nawtykaj jakiemuś dresowi...samobójstwa dzisiaj w modzie( emo ! ) wiec pewno duzo ludzi moze ci pomoc w tym przedsięwzięciu
2007/06/30 22:15:13
Halo! Kochani, ale się zapędziliście. Wiem, że chcecie popełnić samobójstwo, ale zastanawiam się czy jest coś co może sprawić, że jednak zmienicie zdanie. Co chcielibyście usłyszeć, aby pomyśleć "O.K. dam sobie jeszcze trochę czasu, może za rok wszystko się zmieni..." lub coś podobnego. Pytam Was jako fachowców, ludzi w bardzo trudnej sytuacji życiowej. Pytam, bo właśnie tworzę stronkę internetową, taką która ma wspierać ludzi w waszym położeniu. Czy możecie mi pomóc??? Nie jestem psychologiem, nie chce na mojej stronie wysyłać ludzi do psychiatry, nie wierzę, że przyczyną samobójstwa jest depresja... Depresja jest przyczyną co najwyżej waszej sytuacji życiowej. Co mam napisać na takiej stronie.
2007/06/30 22:22:30
A i jeszcze coś... Jeśli jeszcze nie popełniliście samobójstwa to znaczy, że coś was trzyma na tym świecie. Uczepcie się więc tego mocno i przeczekajcie. Przyjdzie taki dzień, że znowu pojawi się w was siła, siła do życia. Prawie każdy chciał chociaż raz w życiu się zabić, z różnych powodów. To co dzisiaj jest wielkim problemem, za rok okaże się jakąś błahostką.
2007/07/01 18:06:17
Ja mam inny pomysl:)... Idz na Reymonta w barwach Cracovii i krzycz "LEGIA PANY" :PP Smierc na miejscu;]
2007/07/01 18:11:32
kkari: ale tej 'brzozce" nie chodzilo o "Meza" tylko o "meza" czyli męża:PP
2007/07/06 19:18:18
Zycie co to jest??? mam 4.0 srednią chodzę do dobrego liceum mam dziewczyne której kocham a nie chce mi się żyć. Po co mi to. Zyje tylko po... własnie w tym jest problem nie wim po co żyje. kiedy wstaje rano to nie wiem po co tak naprawdę wstaję, nie wiem co chcę osiągnąć w zyciu. po prostu nie wiem !!!!!!!!!!!!!!!!
A chodzi o Smierć to ja sobie podciołem żyły i wcale nie bolało uratowało mnie to że dziewczyna napisała ze kocha mnie. teraz żyje tylko dla niej. I to jest mój sens życia :) jak odejdzie o demnie to mnie nie będzie na tym świecie. zycie mi powodzenia 2007/07/08 17:55:57
ale nie, wiecieco macie racje...
ja tez chce sie zabic cofam to co powiedzialam naczy... nie wszystko wiekszosc a co do tego umiem zrozumiec samobojcow wiec bea takich prosze 2007/07/09 00:11:12
qrwa zycie to chuj....
a co do samobojstwa nie idzie bez bolu.... do konca zostaja mysli... to najbardzije boli;/ podam to moze nie tak bolacym ale blachym przykladem: jak jestem u dentysty to zawsze bez znieczulenia a bol wmawiam se ze to przyjemnosc.... to dziala za sprawa mysli... ale mysli myslami sie nie zmieni... tego sie nie oszuka.. musi bolec rzeba sie przemoc... i nie ma zadnej reinkarnacji qrwa... myslalem ze mnie chuj trafi jak najpierw pierdolisz o bibli a potem o reinkarnacji (czy jakos tak...) to 2 przeczace sobie reczy... a nastepnie tak,.. osoby tu piszace zapewne (na wlasnym przykladzie..) chca zeby je zgnoic zeby miec jeszcze wiekszego dola i moze w tedy sie uda.... wiec ja napisze ze chuj wam wszystkim w dupe!!! i taka jest prawda jaki wstep taki i kniec zycie to chuj!!! 2007/07/12 18:52:26
Ciekawa stronka,często myślę o śmierci ale nigdy nie próbowałam. Może dla tego że nie mam odwagi a może dlatego że jeszcze nie mam wystarczającego powodu. Wydawało mi się że broń to najlepsze rozwiązanie i chyba najbezboleśniejsze. Chodź nie jestem pewna. Może kiedys sama się o tym przekonam.
2007/07/13 00:33:18
Po pierwsze nie ma sensu ale jak nie mam wyjścia to najlepiej zrobić to z głowa czyli tak żeby nikt niewinny nie ucierpiał wiem ze nie jestem oryginalny w swoich pomysłach ale można pożyczyć dużo kasy od mafii i nie oddawać dla pewności to jeszcze można iść na policje zeznać ze jest sie zastraszanym efekt gwarantowany jeśli osoba przeżyje to już nie wiem.
2007/07/15 01:07:19
Miałm DOŁY, miałam DEPRESJĘ... ale nigdy nie chciałam sie zabić.... każdy , kto tu cokolwiek napisał nie podchodzi do tego serio. Wszyscy, którzy radzą jak sie zabić, każdy, kto napisał, że chciał.... każdy kto chce lub chciał - nie wejdzie tu i nic nie napisze. ZWIŃCIE SIE stąd szczekacze !!!
2007/07/17 20:13:37
Hm... Masz interesujące zycie....Ja o samobojstwie mysle od dłuzszego czasu.... Nie boje sie Bolu nie boje sie skoczyc...podciac....Boje sie tego co Bedzie dalej... Gdzie sie znajde czy bede cos czuła....Czy bede tesknila...Czy pojde do Nieba...o ile jest....Jestem zamotana....w kropce...juz sama nic nie wiem....
2007/07/17 21:41:25
ale to tylko przykłady nikogo nie namawiam i wręcz przeciwnie wolałbym żeby nasz dar do życia i kożystania z niego miec jak najdłużej
2007/07/18 14:17:40
Tez sie z tym zgadzam rysiu126 ale jestesmy tylko ludzmi i gdy nam sie cos nie uklada uciekamy do najprostszej rzeczy ciach mach i po czlowieku...Nie zdajemy sobie sprawy co zrobimy...CHociaz czasem smierc to najlepsze co moze byc.... Czasem do czlowieka dociera to co robimy a czesem nie...A moze Ludzie probujac popelnic samobojstwo chca poprostu zwrocic na siebie uwage??Brakuje im milosci czulosci....wyrozumienia....Moze poprostu chca by ktos ich zrozumial....Zrozumial to co w danej chwili czuja..jacy sa zagubieni...
2007/07/19 22:24:52
Zajedz drogę rządowej limuzyne, przebrany za arabskiego terorystę, jak ona Cię nie rozpierdoli to na bank zrobią to chłopcy z BOR-u.
Albo lepiej - oddam Ci moją starą (niektórzy twierdza, że jest niezła) jak ona Cię nie wykończy nerwowo, to fakt samobójstwo nie jest dla Ciebie, ale tak czy tak uzyskasz moją dozgonną wdzięczność, masz wtedy u mnie nagrobek marmurowy z zapasem świec na 1000 lat, a jak przeżjesz trudno reklamacji nie przyjmuję. 2007/07/20 02:16:03
wezcie skonczcie pierdolic z tymi klubami pilkarskimi bo to jest ciu popierdolone... jak to widze to mi sie zygac chce../ poprostu chuje, ktorzy zyja a nie powinni bo to bezmuzgia....
2007/07/21 13:45:21
Oj wy wogle ciołki jestescie;P:P Piepszycie huju muju na blogu ktory jest do pierdolenia bzdur jak sie zabic!!
2007/07/22 12:26:54
Hej Kominek...Nie powiem ale dosc intrygujacy jest twij tekst jednak nie kumam jednej rzeczy piszesz w nim ze moze znajdzi sie ktos kto Ciebie pokocha i zmieni twoje zycie.Czytajac komentarze to wynika ze masz laskt to po co piszesz takie glupoty.Sory ale gubienie sie we wlasnych zeznaniach to glupota...A poza tym ze smiercia nie da sie tak latwo wygrac.Skoro nie zabiles sie do tej pory to znaczy ze nie umrzesz za szybko chyba tylko ze przez jakis glupi przypadek...A poza tym to rzycze powodzenia w dalszych probach...:)
2007/07/22 22:34:01
Kominek Jestes fenomenalnie popierdolony (w pozytywnnym sensie znaczenia)...
Ale bez takich pajaców jak TY, bez lezbijek i feministek świat bylby zajebiscie nudny. 2007/07/24 12:02:18
popieram twoj tekst...ale ludzie ktorzy wracali z pielgrzymki wracali z wiara..a teraz ta wiara znikla...nie wiemy tak naprawde co nam los przyniesie..byc moze ja jutro umre albo zgine tragicznie... tak naprawde samobojstwo jest lepszym rozwiazaniem...bo wierzymy w to ze tak naprawde odeszlismy z wlasnego przymusu...bez wiary na lepsze jutro i bez bolu...popieram Cie... pzdr
2007/07/25 02:31:40
ZIoMki wystarczY ze zapLIcie Sobie ZIulka:)to NIebedziecie Sie chcieLI zabIjac:)BEdziecie MIelI takI ogIen ze BEdziecie Paczec Co tU porobiC a nie jAK sie zaJEbac:)
2007/07/29 10:18:09
Jezu Chryste!! Ale Ci ludzie mają we łbach poprzestawiane... Widać, że za często to oni Kominka nie czytają:) Uśmiałam się jak fretka z niektórych komentarzy. Książkę by można wydać:)
2007/08/03 10:56:01
niom...pojebane społeczeństwo na maxa, Komin ludzie przez Ciebie do kościoła przestaną chodzić...hahaha...i się spowiadać, bo normalnie konfesjonał tu widzę, będziesz wyklęty przez kościół bo zabraknie tematów na kazania...hahaha...Pozdrawiam.
PS.Podziwiam samobójców za ich talent twórczy;) 2007/08/07 20:42:46
Witam
Ja również zamierzam se sobą skączyć. Kilka lat temu próbowałem, nie udało się. Teraz czarne myśli powróciły i wydaję się, że to jedyna słuszna droga. 2 miesiące temu poznałem dziewczynę, robiłem bardzo wiele aby nam się ułożyło, wszystko na marne. Powie mi pewnie ktoś, że to głupota zabijać się przez dziewczynę. To zależy jakim się jest człowiekiem. Ja jestem jak bohater z "Cierpień młodego Wertera". Albo bezgraniczna miłość, albo wieczne cierpienie. W dodatku jestem sam i przez te 2 miesiące próbowałem to zmienić, nie udało się. 2007/08/08 00:58:35
Tak szczerze to najlepiej dalej żyć. Wtedy kiedy będziesz cieszył się z tego co masz będzie nagły zwrot akcji... Nie dogonisz śmierci,jeśli Cię nie chce...
Wiele ludzi popełnia samobójstwo,ale czy warto? Może lepiej poczekać na to co się może jeszcze wydarzyć? piotr_111 - na razie nie myśl o śmierci. To nie jest rozwiązanie... To jest pójście na łatwiznę. Choć sama próbowałam i wiele bym dała,żeby umrzeć,to wiem,że marne są moje szanse... Wiem jak to jest cierpieć z powodu miłości. Już dawno nie czułam się tak jak teraz...ale chcę mu pokazać,że jestem coś warta. Że nie zabiję się przez niego,choć mnie zranił. Trzymać mi się:) 2007/08/08 15:27:16
Ja nie mam w sobie już sił, by dalej walczyć z wiatrakami.Rzeczy, którymi dotychczas się zajmowałem powoli przestają mieć dla mnie znaczenie. Może jest jeszcze we mnie trochę nadziei, ale czuję, że z każdym dniem jest jej mniej i moje relacje ze światem są coraz trudniejsze.
2007/08/09 21:56:23
Fajnie, że są takie blogi... Można sobie szybko humorek poprawić;) Dzięki
2007/08/16 21:29:39
samobójstwo to cholernie przykra sprawa...i nikt nie powinien sam sobie odbierac życia. a zwłaszcza Ty powinieneś zrozumieć że Bóg nie chce Cie jeszcze u siebie...niecałe 2 miesiące temu mama najbliższej mi osoby popełniła samobójstwo...powiesiła sie...nawet nie wiecie jaki ból wyrządziła swojej rodzinie bliskim i znajomym...jeżeli ktoś chce popełnić samobójstwo niech najpierw pomyśli o najbliższych...nie bądźcie egoistami..!! komuś napewno was zabraknie...a samobójstwo jest najgorszą ucieczka od problemów..!!
2007/08/20 10:51:40
moze i tak.. niby bol rodziny... ale to zalerzy w jakiej a ja moja szczerze....
2007/08/20 10:56:41
_a najbardziej meni rozwala jak ktos zaczyna: ja chce sie zabic/zamierzam... xD chocby to byl jakis plan.... to zazwyczaj sa nagle emocje.. a co nagle to po diable ;P idzie wszyscy w pizdziec tak wogole :P nie amcie co robic tylok statystyke kominkowi zwiekszac :p
2007/08/20 21:25:03
Mam 24 lata, mam mieszkanie od rodzicow,i samochod, mam prawie wszystko, niezle wygladam prawie skonczylem dobra uczelnie w dobrym zawodzie (informatyka) nie powinno byc problemow z praca, a jednak nie mam dla kogo zyc, chyba nic gorszego nie moze byc, poprostu zyc dla siebie samego nie ma sensu, zostawila mnie dziewczyna z ktora wiazalem plany na cale zycie, bylismy razem 6,5 roku, a teraz co jestem sam w swoim mieszkaniu, nie mam sie do kogo odezwac, zostalo mi kilkunastu znajomych, z reszta dla niej zerwalem kontakty
nagle okazalo sie ze nie mam dla kogo zyc, minelo juz sporo dni jak odeszla, myslalem ze sie pozbieram i bedzie dobrze, ale to sciema z dnia na dzien jest tylko gorzej, nie moge spac, jesc, myslec, nawet szans nie mam na prace jak ide na testy i nie wiem jak sie podpisac, wszystko sie zjebalo, wszystko stracilo sens, mam nadzieje ze chociaz jedna rzecz mi wyjdzie w koncu, ze czegos w koncu nie zawale, piszecie momentami pierdoly, aczkolwiek wszystkiego nie czytalem, mimo ze nie ma sie po co zyc to naprawde trzeba miec duzo odwagi zeby sie zabic, to nie jest takie proste, kazdy mowi jest sporo sposobow, jest ale zeby jak najmniejszym kosztem rodziny, nie chce zeby matka mnie ogladala w czesciach (po pociagu), Zgadzam sie z tym ze rodzinie sie wyrzadzi krzywde, ale zyjac wyrzadzam tak czy siak bo nie wiedza co sie dzieje i nie moga pomoc, jedynie dla wszystkich czlowiek robi sie problemem Nikogo do niczego nie podżegam i nie namawiam, sam uwazam ze jest to glupie rozwiazanie, takze kazdemu zycze zeby byl szczesliwy i nie robil nic glupiego 2007/08/21 13:15:40
Starałam się uważnie czytać ten blog i teraz jest mi k****** smutno a zarazem i lepiej że nie jestem sama. martwię się za razem o osoby które pisały że się zabiją a potem nie ma ich kolejnych wpisów. Sama ciągle myślę o samobójstwie, mam 19 lat i jestem samotna nawet nie mam z kim porozmawiać o tym co czuje. Ostatnio po maturze gdy moja cudowna mamusia wykańczała mnie psychicznie jak zwykle, zainteresowałam się takim sznureczkiem z koralikami od rolet. Sprawdziłam czy mnie utrzyma, jestem lekka więc ok, zrobiłam pętle i klęknęłam po paru chwilach gdy koraliki wbiły się w moją szyje i straciłam powietrze i poleciały mi łzy bezwiednie- zrezygnowałam to nie mądre. Dlaczego inni nas mają prawo niszczyć i zrobiłam sobie terapie i teraz nie mam zamiaru tego robić przecież żyjemy dla siebie nie dla innych. Potem napisze o tej terapii nie wiem czy wam się przyda.
Do miecia1906: pierdol swoją matkę sądzę że są tylko dwa sposoby żebyś zaczął żyć, 1.powiedz lub wykrzycz jej wszystko co czujesz i co chcesz zrobić wiem że to trudne ja robie to powoli chociaż nie mam aż takiej matki jak twoja. Nie żyjesz dla niej tylko dla siebie. 2.ucieknij z domu na parę dni i zaszalej pij,ćpaj,wyrwij dziewczynę jesteś pełno letni więc policja nic nie zrobi. Do kominka: blog super żeby popełnić samobójstwo trzeba być odważnym ale czytając twoją historie to jak Bridget Jones tylko ty śmierci szukałeś i nic się nie udało daj se spokój po prostu masz żyć tak chce los. Do alkoholika18: nie sądzisz że potrzeba Ci osoby aby się wygadać i żyć dalej. Do samobójczyni1 jeżeli Cię ten typ kocha to powiedz mu co czujesz jak to prawdziwe uczucie to powinien się poprawić a jak nie to daj sobie z nim spokój i żyj. Do trudnydozabicia: twoje wizje to jakaś masakra, strach cię spotkać na ulicy i jaja sobie robisz z ludzi którzy cierpią. Wy myślicie że tylko rodzina cierpi ale też ludzie dla których byliście ważni a oni nie zdążyli wam tego powiedzieć mój znajomy popełnił samobójstwo przez dziewczynę a ja uważałam go za ideał byłam gówniarą ale marzyłam aby mieć takiego faceta w przyszłości teraz nigdy się o tym nie dowie. Do kto-s24 nie ma co przez dziewczynę ginąć. My jesteśmy zmienne i może do Ciebie wróci a może nie była tobie pisana i spotkasz tą jedyną w najbardziej przypadkowym miejscu i znowu będziesz szczęśliwy. A teraz mój sposób: 1.Zycie to cierpienie które może przejąć nad wami kontrole i zginiecie. 2. Żyjecie dla siebie i to wy macie być szczęśliwi a nie kto inny. 3. wiem każdy z nas czeka na wielką miłość i na nieziemskie uczucia, ja jeszcze nigdy tego nie doświadczyłam. Dlatego... 4. ciesze się drobiazgami jak kubek gorącej herbaty i dobra książka, gwiazdy na niebie, wiatr we włosach- wiem to pierdoły. tak jak w american beauty ostatnie wspomnienie to woreczek na wietrze i tym trzeba się cieszyć. 5. i wspominać ludzi którzy byli dla was ważni i byli dla was dobrzy i życzliwi. po za tym myślę że trzeba tworzyć grupy wsparcia w miastach ale takie nie formalne jak ktoś jest z lublina to działamy. mój mail minia22121@wp.pl Żyjcie i nie podawać się!!!!!!!!!!!!!!! P.S. Sory za rozpisanie się. 2007/08/21 13:34:25
kto-s24>> kup sobie kota, a rozwiązą się twoje problemy!
Hehehe, wprost niebywałe, hehehe. 2007/08/22 08:47:24
dobra... zycie jest glupie.. kumpel poweidzial mi taka rzecz: zyci to wyscig. kazdy mysli sam o sobie jak bc na szczycie... a ja wlasnie tak nie chcialem.. chcialem pomagac.. dzielic sie a nie scigac z innymi i miec ich gdzies... po co zyc w takim swiecie...? taka osoba jak ja...? nie zamierzam walczyc... by byc lepszym od kogos inego... chcialbym miec kogos... jestem osoba "bardzo uczuciowa"... ale przyznal ze nie mozna tego okazywac a ja chce byc znanym z tego... chce kogos miec ale przez moja slabosc nikt mnie nie chce.. nie mam przyjaciol... rodziny nie cierpie... eni mam nikogo...
i wogole Kominek cwelu... przez Ciebie i ten poeryty temat... poznalem pewna osobe... zalozylismy tu blogi po przeczytaniu Twojego (jeszcze sie nie znajac... i trafil;em na jej kontrowersyjna notke... zaczalem sie z nia klucic ze tak nie jest... no i zaczelismy ze soba gadac... ostatnio nie bylo z nia dobrze... zawsze chcialem jej pomoc ale ona odbierala to jaka atak na jej osoba ze chce ja zmieniac a ona chc byc soba... ozmawiajac na pewien temat nie umijac jej pewnej rzeczy wyperwadowac... powiedzialem ze mam raka odpowiedziala: nie ja sam... w tedy zycie meni zabilo... czemu ona...? czemu mi dane jest zyc a inni musza odbierac... chcialbym uslyszec w najblirzszych latach.. moze dzis moze jutro: "chlopcze masz raka zostalo Ci kolo 3 lat..." niech pocierpie za innych mimo ze tego nikt nie docenia i mi dowala jeszcze za slabosc ze martwie sie o innych; chcialbymsie o nich troszyc... i ciuliku nie gadam juz z ta osoba... zaspamowalem... 2007/08/22 17:38:54
lufka84@o2.pl(pytania i sugestie tutaj)
moje imie: bartek nie chce mi sie zyc, mam wiecej problemow niz lat, mam 23 lata jestem ze szczecina, z wykształcenia jestem technikiem informatykiem, moje życie to koszmar od samego początku, kiedys kilkakrotnie podciołem sobie żyły, bralem amfetamine, bylem w szpitalu psychiatrycznym, od zawsze mam mysli samobujcze, bylem w wojsku, 5 miesiecy wyszlem do kilkakrotnie podciołem sobie żyły, bralem amfetamine, bylem w szpitalu psychiatrycznym, od zawsze mam mysli samobujcze, bylem w wojsku, 5 miesiecy wyszlem do cywila na b12 wkwietniu tego roku, bo mialem mysli samobujcze i inne trzaski na ktore zwrocila kadra zawodowa, probuje sobie znalezc sobie prace ale nie ma dla mnie pracy bo to i owo :(, obecnie jestem na stazu w firmie XXX zajmujacej sie rachunkowoscia, planuje samobujstwo, chcialbym osiagnac cos w zyciu ale jest juz za pozno, lubie wypic, zapalic papierosa, totalna melancholia, nie mam znajomych ani kolegow, nawet dziewczyny, kiedys smialem sie ze stron japonskich ze tam sie rozmawia o takich rzeczach jak samobujstwo. Prosze was nie piszcie takich bzdur jak na gurze niekturzy, wy mnie(nas) nie rozumiecie!! nie wiem czemu sluzy ta strona lub temat na tym blogu, wysmiewaniu sie z kogos lub czemus innemu; na guze umiescilem swojego meila, kto chce niech pisze do mnie moze ktos mi pomoze w rozny sposob, przyczyni sie do mojej smierci lub mi pomoze. jesli jest tu jakas dobra osoba lub psychiatra to prosze o kontakt. 2007/08/25 12:52:09
niezłe z ciebie ziółko KOMINEK
Samobójstwo to ucieczka... ...niewiem-niejestem pewna czy zdołałabym to zrobić... narazie wołam o pomoc i czekam ąż coś sie wydarzy,ale nadzieja i siły słabną... Trzy lata temu mój ojciec dostał wylewu krwi do mózgu...jakiś dziwny traf-przeznaczenie sprawiło że akurat to przytrafiło sie wtedy, kiedy ja byłam w szpitalu...sama. za kazdym razem jak wychodziłam ze swojej sali moje oczy wędrowały w to samo miejsce-na ściane za którą leżał mój ojciec-spóchniety i siny... po czterech dniach zmarł. zmarł w szpitalu,gdzie i ja musiałam być-sama... miałam 14lat... niesamowite jakie szczegóły pamiętam wracając do domu-póżniej na pogrzeb i stype... niecały miesiąc póżniej moja przyjaciółka-kuzynka,z którą łączyło mnie całe dzieciństwo,tajemnice,łzy, a więc kuzynka jadąc do mnie (jak co weekend)miała wypadek. od śmierci ojca mało mówiłam,mało płakałam...gdy zadzwonił kuzynki brat i powiedział co sie stało-wybuchłam płaczem i krzykiem... zmarła w drodze do mojego domu-została potrącona przez tira... właśnie w tedy i ja zginełam... nie mogłam w to uwierzyć,nie chciałam sie z tym pogodzić... Bedac na JEJ pogrzebie nie mogłam spojrzeć do trumny-stałam przed wszystkimi ludzmi nie widząc nic przez łzy... na stypie dowiedziałam sie ze mój kuzyn(20lat) wpadł do presy0czyli maszyny rolniczej,która kręci snopki... straszna śmierć... mój dom stał sie nagle pusty... i cichy... rodzina wyjechała-za granice,oczywiście za pracą... następnie zmarła moja ciotka-zchorowana...póżniej wój... gdzy nadeszedł sylwester moja rodzina miała nadzieje że już bedzie 'dobrze'... dwa tygodnie później w wypadku samochodowym zginoł szwgier mojego brata...miał 21 lat... Aż trudno uwierzyć,że w ciągu tylko 3miesięcy można stracić tak wiele i wiele zrozumieć... Jednak dziś dochodze do wnisku,że stoje w miejscu-patrze za siebie z nadzieją ze coś znajde... Jestem sama...niepotrafie inaczej... Od trzech lat pragne jednego-by ktoś mnie poprostu przytulił... 2007/08/27 04:22:58
Pozdrawiam Kominek. No i krótko - dupa. niestety ja nie zrezygnowałem po przeczytaniu tego steku ( choć dobry ).
Jaka każdy palant,samozachowawczy mam ,ale jak przyjdzie nocka to uuuu ,cieniutko koło dupy się robi. miesiąc temu spieprzyłem 10 - letni związek z kobieta,do której czuje coś duużego. Ale ,teraz temat główny - w/gmnie najciekawszym sposobem jaki ostatnio przerobiłe było : 160 km/h wsiową droga podczas żniw -zawsze możesz liczyc na kombajnik wpieprzający sie przed maskę ,lub lepperka wyprzedzającego stonogę. Tylko do cholery jasnej ,jak jeździłem normalnie to furmani mieli kłopoty z opanowaniem swoich rączych maszyn ,natomiast jak teraz trzymam nogę z dala od hamulca : zawsze skurwiel zdąży uciec ... pozdrowienia z północno-zachodniej RP 2007/08/29 19:40:14
Przez całe życie myślałam, że jestem silna, żę samobójstwo to ucieczka dla tchorzliwych, a teraz mnie dopadło. Nie wiedziałam co to depresja, ale teraz już wiem. U lekarza byłam owszem, biorę leki antydepresanty, ale jak powiedział lekarz na efekty kuracji trzeba czekać. A jak nie doczekam? teraz wiem co mogli czuć samotni, nie znajdujący wsparcia u bliskich samobójcy.Czasem tak trudno żyć....
2007/09/01 14:18:48
ola.bezsensu ten blog..kominek,pragnienie odebrania sobie zycia to zbyt gleboki i intymny proces.a to co tu mozna przeczytac-ale od tych madrzejszych to rozpaczliwa chec zycia nie umierania..a tobie pisane dlugie zycie kominku...
2007/09/03 15:20:40
Do tego żeby popełnić samobójstwo potrzeba wielkiej odwagi. To nie jest żadne tchórzostwo. Inna rzecz że samobójca tak naprawdę nie chce śmierci, tylko żeby ból ustąpił. Wiem jak to jest bo sam jestem jednym z tych ludzi. Są takie dni że wiem że jakoś sobie poradzę, a samobójstwo jest śmiesznym rozwiązaniem. Widzę że jest wokoło mnie tyle ludzi ktorym na mnie zależy i nie mogę im tego zrobić. Ale potem przychodzi mgła. Tak, z braku lepszego określenia nazywam ten stan umysłu w którym się wtedy znajduję. Kiedy nadchodzi nie liczy się nikt i nie ma żadnego pocieszenia. Tylko ta uporczywa myśl, że rozwiązanie jest takie proste. Próbowałem więc, wiem co mówię. Kiedy pierwszy raz wziąłem do reki żyletkę i przeciąłem skórę bolało. Ale ten ból przynosił ulgę. Wiem że to brzmi dziwnie, a może i śmiesznie ale tak właśnie jest. Potem ciąłem się zawsze kiedy napadała mnie depresja, a zdarza się to do dzisiaj chociaż jestem pod opieką psychologa. Chcę tylko powiedzieć, że się mylicie nazywając to ucieczką czy zwykłym tchórzostwem, ponieważ to nie jest takie proste. Gdybyście budząc się z rana wstawali z płaczem, bo przed wami kolejny dzień do przeżycia, gdybyście nie widzieli przed sobą przyszłości, a tylko czarną plamę zrozumielibyście co czuje samobójca. I nie mówilibyście ze jest nieudacznikiem .
2007/09/06 20:45:06
Samobujca to czlowiek o wielkiej odwadze niestety nie jestem taki i nie potrafie tego zrobic chociarz mowia ze to tylko chwila ale ja boje sie tej chwili a zarazem bardzo chce to zrobic ...
2007/09/07 20:53:33
Nie obraź się ale mnie ta historia rozśmieszyła:)Może naprawdę Bóg chce żebyś został. . . radzę Ci to przemyśleć . . .
P.S. nie radzę już popełniać samobójstwa bo z góry zapewniam, że się nie uda:) 2007/09/09 20:00:57
A ja chce popelnic samobojstwo. Mam juz dosc wszystkiego, szkoly, sesja poprawkowa oblana... Czas chyba skonczyc
2007/09/11 18:56:03
Zabijalem sie kilka razy.Podcinanie zyl w wannie -wrocila mamusia.7 lat temu zmiksowalem se psychotropy z dzemem i nawet lyknalem sporo.Ukrop mnie oblal,nicosc.panika.Dowloklem sie do sasiada.Plukanie zoladka .Pielegniarki mialy przerwe na kawe wiec zle same chcialy zebym zdechl.tak mnie wymeczyly,ze
malo nie umarlem:)brrrrr..Teraz trzymam na kolanach synka.pieknego 5 miesiecznego chlopaczka-Tomasza Franciszka.karmie go,ten zajada.Corka (zamyslona teraz),slucha Summertime...Dziekuje Jezusowi.czy naprawde Boga nie ma??? 2007/09/12 01:46:55
taak, też mam dość. Choć boję sę śmierci, nie chcę ranić rodziny - to potrzebuję ulgi i zapomnienia. Chciałbym, żeby odbyło się to szybko, najlepiej kupić broń; ale do diabła nie mieszkam w USA, gdzie ja gnata kupię? Reszta sposobów jest zbyt powolna... ale może kiedyś się "odważę". Bo co raz gorzej jest...
2007/09/15 11:13:52
hm.. troche dziwnie sie czuje jak widze, ze ktos pisze, iz chce sie zabic, bo nie wyszla mu sesja.. ze cos oblal i chce z soba skonczyc..
ja mialem taki okres w swoim zyciu gdzie myslalem o samobojstwie codziennie.. bardziej myslalem niz chcialem to zrobic :P na swoj sposob pomagalo.. mianowicie, rozstalem sie z dziewczyna (she dumped me :D) z ktora bylem 5lat i ktorej najprawdopodobniej bym sie oswiadczyl, gdybysmy pochodzili jeszcze z rok.. mniej wiecej w tym samym czasie mialem powazny wypadek (pracuje jako kierowca w sklepie meblowym u znajomego) - doszczetnie skasowalem woz. 90km/h i walnalem w drzewo :P mnie jak na zlosc nic sie nie stalo :D naprawde - poza siniakami nic a nic.. tylko ze samochod byl nie ubezpieczony i szefa (znajomego) wpedzilem w duze koszty (samochod nie byl pierwszej nowosci wiec 'tylko' ok 15tys). to nie byla moja wina (zlapalem gume w lewym przednim kole), ale jednak.. w pracy atmosfera byla lekko mowiac zla + przerazajace przygnebienie spowodowane odcieciem mnie od mojej drugiej polowki.. naprawde bylem w dolku.. gdyby trafilo na kogo innego (ja sie malo co przejmuje i raczej jestem pozytywnie nastawiony do swiata) to mogloby sie to inaczej skonczyc.. a skonczylo sie jak? o samobojstwie nie ma mowy - tylko przerazajaco ogromna pusta w srodku zostala.. mowi sie trudno zyje sie dalej.. 2007/09/17 19:55:01
Ty kominek tak sobie myśle ze jabys skumał sie z bacia pudziana i zajebał jej rente albo nasmarkał do koszyka babci michalczewskiego tez by był to jakiś sposób. ale najlepiej pierdolnij sobie jeszcze raz ta gazówka tylko wlóż ja do gęby i zamknij usta. gwarantuje ze zadziala
Gość: ktoś :), gdk116.internetdsl.tpnet.pl
2007/09/18 17:05:02
samobójstwo... oznaka słabości czy rozwiązania problemów? dla każdego znaczy to coś innego...
ja też próbowałam popełnić samobójstwo, ale nie udało się, więc zdałam sobie sprawę, że to byl znak i rzeczywiście po tygodniu było dużo lepiej :) czasami mam myśli samobójcze, ale tylko wtedy gdy mam problemy z moim chłopakiem, bardzo go kocham dlatego każda kłotnia z nim mnie boli i osłabia moją psychikę, ale cóż poradzić :( ... ale i tak uważam, ZAWSZE MOŻE BYĆ LEPIEJ =* tak naprawde to zależy od nas... :) pzdr Kominek ;]
Gość: , acrb130.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/09/18 23:44:12
To wszystko jest świetnie napisane ale myślę, że tak naprawdę nigdy nie próbowałeś. Zajmij się pisaniem opowiadań. Ja po tej lekturze nie jestem zbytnio przekonany.
Gość: , abvf134.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/09/19 23:19:25
Wiesz smieszne to wszystko co piszesz i jakos nie chce mi sie w to wiezyc,ale jesli juz mialaby byc to prawda to przykro mi-jedyne miejsce jakie w tej chwili dla Ciebie widze to szpital psychiatryczny...Życie to najcenniejszy dar jaki moglismy w zyciu otrzymac i nie my jestesmy od tego,aby decydowac kiedy z niego zejdziemy!!!Probuj sobie nawet milion razy popelnic samobojstwo...U gory jest ktos kto czuwa nad Toba i to on wyznaczy Ci odpowiedni czas smierci.
2007/09/20 21:33:43
Hej wszystkim,z tego co widze,niewiele osób zdaje sobie sprawez powagi sytuacji.Ja mam lat 27 i naprawde walczyłam ja lwica z moimi myslami samobójczymi.Łaziłam do psychologów,psychiatrów.Jest to temat,który w innych budzi śmiech,zdziwienie,sądzazą,ze temu komus odbiło,ma załamanie chwilowe.Ja go rozumiem doskonale.To nie chwilowe zalamania.Ktos,kto pisze takie rzeczy ma to naprawde na mysli.Ja mam,ale powstrzymuje mnie swiadomoscze mam rodzine-mama i brat.Oni by sie nie pozbierali.Dlatego nikt nie mogłby powiedziec ze jestem egoistką.Natomiast ciezko jest życ,kiedy ma sie do siebie wielkie ALE.Ja takie mam i nie wiem jak mam z tego wyjsc.Pojawia sie cyklicznie.A terz ma swoje apogeum,dlatego wiec pisze.I nie chce zeby ktosmi radził wielce jak mam sie zabić.Chce żeby ktos zrozumiał ze ktos inny mozemiec niewyobrazalnie silne powody do tego,zeby zejsc z tego świata.To poważny problem, z którym próbuje walczyc,wiedząc jakąj estem wewnątrz wspaniałą kobietą,ile jakiś facet straci nie poznając mnie......
2007/09/22 22:19:11
Tekst nie jest za długi anonim689. Ale radze pisać pamiętnik jak tak robie, przynajmniej do tej pory, ale tylko wtedy jak jest mi bardzo źle. Z tym nie jest akurat problem możesz opisać wszystko: swoje życie, uczucia, lęki, wrażenia. Większym problemem bedzie to przeczytać. Ja narazie sie na to nie odważyłem.
Przeczytałem twój tekst uzażnie i musze powiedzieć, że nie tylko ty masz takie problemy. Prawde powiedziawszy wyjąłeś mi z ust wszystko na co sie od dawna próbowałem napisać na forum. Ja też nie mam dziewczyny i nie miałem i wiem czym jest samotność. Uczucie to jest bardzo przygnebiające. Z drugiej strony natomiast boję się mieć dziewczynę, ponieważ boje się obarczać swoimi problemami innych. Mam 20 lat a czuje się jak małe dziecko, które nie potrafi zrozumieć świata dorosłych i myśle o samobójstwie ale nie jestem pewien czy sie na nie odważe. Powiecmy szczeże nie jestem zbyt odważny. :( 2007/09/23 14:29:06
mam 19 lat życie dało mi tak w dupe ,że także zwątpilam w to że czuwa nad nami jakaś istota wyższa, przestalam chodzic do kosciola, przestałam wierzyc, myśli samobujsze mam kilka razy na tydzien albo zdarza sie ze codziennie, przytlacza mnie szarosc zycia, ta monotonnosc i caly bez sens , po co żyć, marzyc jak i tak umre, ja poprostu chce sie zabic z ciekawosci, poprostu nie chce mi sie zyc juz kilka razy probowalam, lykalam tabletki ale to nic nie dalo tylko potem problemy z zaladkiem, poprostu nie mam kurde odwagi a tak bym chciala, i tak to kiedys zrobie, w moim miescie jest moda na samobojstwa co roku wiesza sie kilka mlodych osob, miesiac temu powiedsil sie moj kolega, po ktorym bym sie nawet tego nie spodziewala, w dniu smierci bawil sie na dyskotece skakal spiewal........ i co stalo sie to, pozostawil tylko cierpiaca rodzine i przyjaciol... a ja i tak kiedys umre moje zycie jest takie przykre, że nie mam ochoty dalej tego przezywac:(:(:(:(
2007/09/28 16:01:11
ja mam 19 lat i też nie mam chłopaka,więc koledzy nie martwcie się,to normalne.nie łatwo nam którzy mam problemy z sobą zaufać komuś innemu,dlatego sądzę że trzeba sobie poszukać kogoś kto też tak czuje jak my.Każdy ma jakąś swoją wizje przyszłości ale trzeba ją zabić a nie siebie.Ja swoją pochowałam i staram się o tym nie myśleć,jest to trudne ale trzeba to zrobić by nie zwariować. Wszyscy mówią mi że jestem pesymistką ale tak jest łatwiej bo nigdy się nie zawiodę a może nawet będzie jeszcze lepiej
Również jestem ciekawa jak to jest gdy można być panem swojego życia i je sobie odebrać,ale jeszcze bardziej ciekawi mnie życie,dlatego jeżeli będę żyć zabije się około 70 żeby zobaczyć jak to jest. Trzymajcie się! Pozdrawiam! 2007/09/28 17:41:53
cinkowski87: pisałem kiedyś pamiętnik, przez jakiś rok, tylko potem jak zacząłem go czytać to odechciało mi się pisać, trochę może pomagał, rozwiązywać trudne sytuacje. Warto jeszcze jedną rzecz zauważyć, że gdy człowiek więcej się odzywa do innych, gada rozmawia o byle czym, rzeczy przynajmniej rozmawiał to wszyscy patrzą inaczej już na tego człowieka, niż ten który stoi i nic nie mówi, ta forma może też w jakiś sposób zwrócić na siebie uwagę, zwiększyć swoją atrakcyjność, ale czasem jest tak że trudno o czym kolwiek porozmawiać, muszę nad tym jeszcze popracować :)
biessss: może tak jest w naszym życiu, że gdy patrzymy na kogoś to zdajemy sobie sprawę z tego że ta osoba jest szczęśliwa, choć w myślach ma samobójstwo. Wtedy czujemy się sami jakby ten problem dotyczył tylko i wyłącznie nas. Staram się myśleć w ten sposób, że może nie jestem atrakcyjnym facetem to przynajmniej intelektem spróbuje to nadrobić, dlatego od kilku dni staram się nie myśleć jaki jestem, jacy inni są dla mnie, czy mnie lubią czy nie, czy też pogłębiać swoje problemy przez głębsze rozmyślanie nad nimi, staram się czytać książki, większa wiara w siebie która dopomoże nam stawić czoło naprawdę wielkim wyzwaniom i gdy człowiek nie podoła im to się nie załamuje. Czyż nie prościej jest nic nie robić, i myśleć że wszystko jest w porządku a po kilku latach odkryć swój błąd i go bardzo pożałować? Czy nie lepiej będzie dla nas, gdy odkrywamy nowe rzeczy poznajemy świat i stajemy się mądrzejsi, choć ta droga będzie bardzo trudna i sprawiać będzie wiele problemów bo z niektórymi problemami spotkamy się pierwszy raz. Pracuje nad tym by trzymać się tej drugiej drogi :) net.minia22121: myślałem, że dziewczyny nie mają z tym problemów, podoba mi się pierwsze zdanie, który dało mi większą wiarę w siebie :) Tylko czasem myślę, że skoro do tej pory nie spotkałem żadnej drugiej połówki to już nigdy jej nie znajdę. Będę skazany na samotność... Muszę jeszcze popracować nad sobą by zmienić tą myśl. Chodzę do klasy mat-inf liceum mamy tylko 3dziewczyny w klasie, a resszta to chłopcy, którzy też raczej nie mają dziewczyn. Może to już tak jest w naturze informatyków?? Pozdrawiam;) 2007/10/02 10:39:42
Witam wszystkich ponownie!
anonim689: Po pierwsze ciesze się że jeszcze żyjesz;) Po drugie to z własnego doświadczenia wiem jak to jest z kimś rozmawiać o byle czym, być aktywnym lub milczeć w towarzystwie. Akurat z tym mam największy problem ponieważ w większości rozmów umiem palnąć jakąś głupote której później żałuje. Też staram sie nad tym pracować ale raczej wolałem opatentować inny sposób. Nie odzywać sie tylko być w plenerze z innymi. Jeśli chodzi o samą rozmowe nawet na temat "byle czego" to polecam w trudnych sytuacjach życiowych kiedy jesteśmy bardzo mocno dobici! Po trzecie: tak to chyba normalne że w klasie informatycznej jest tak ciężko możliwe że to leży w "naturze informatyków" w końcu ja też jestem na dziale informatycznym. net.minia22121: Jeszcze nie spotkałem się z taką dziewczyną która miała by tajk poważne problemy jak faceci. Sądziłem że kobiety są bardziej przystosowane do tego, że jak mają problem to idą do koleżanki i sie wypłaczą a potem nagle ich smutki odpływają w dal i wszystko jest OK. A facetom to raczej nie wypada bo weźmie sie ich za dziwadło. Ale co jak tak naprawde chciałem powiedzieć? Aha... już wiem! Jeśli chodzi o to że przydało by sie znaleść taką samą dziewczyne jak ja z problemami to możesz mi tak po przyjacielsku powiedzieć gdzie takiej dziewczyny mam szukać albo przynajmniej daj mi wskazówki gdzie mam zacząć? 2007/10/03 21:00:21
cinkowski87: Radzę ci byś zanurzył się w literaturze, poprawi ci humor i poczujesz się pewniejszym siebie ;) ja czytam "Nad niemnem" Bardzo dobra lektura na doła, zaznaczam że książka zawiera sporo opisów i przemyśleń bohaterów w których znajduje się pełno mądrości i wskazówek do życia. Ja jestem w połowie 2 tomu ;)
2007/10/04 19:14:15
Dlaczego gdy mam w sobie tą agresje, nienawiść do innych czuje się bardziej mocniejszym? Wtedy niczym się nie łamie i nie mam depresji, tylko zadowolony jestem z tego że jestem, że inni mnie zauważają, że może się obawiają moich zamiarów. Czuję wtedy motywacje do działania, do nauki, staje się twórczym i bardziej mi zależy na życiu przestaje myśleć o samobójstwie. Gdy natomiast jestem taki każdemu na rękę, obojętne mi wszystko: czy powiem do kogoś coś nie miłego, czy wydrę się na starszą pani... Mógłbym siedzieć w swoim pokoju i patrzeć się przez cały dzień przez okno i czekając na jakieś wydarzenia paranormalne. Może coś się stanie? Może ktoś przyjdzie? Może wreszcie dzień się skończy? Mógłbym tak wieczność patrzeć i myśleć o swoim końcu życia. Jednym słowem nie chcę popełnić samobójstwa tylko zabić się za przyczyną czyjeś ręki, bym sam nie odbierał sobie życia, bo może wtedy pójdę do piekła i na wieczność tam pozostane? A tak przez nie uwagę wejść pod koła samochodu? Wtedy czyja wina by była? Może wymienić żarówkę w lampce i przez nieuwagę wsadzić głębiej palec by zostać porażonym przez prąd!.
Doprawdy nie wiem co jest zemną, chciałbym aby świat już dla mnie nie istniał, bym miał z głowy wszystkie problemy i widzieć wszystko z góry. Chciałbym przeżyć śmierć, by poczuć, i przestać myśleć o samobójstwie wtedy. Ciekawe jak to jest widzieć oczami ducha. By w ciągu sekundy znaleźć się gdzie kolwiek... Teraz czuję taki wstręt do wszystkiego, brzydzę się swojego życia? Dlaczego inni co robią tyle zła są tak szczęśliwi? Też bym chciał być szczęśliwym, pewnym siebie, radosnym człowiekiem. Nawet gdy bym musiał być złym człowiekiem. Pragnę radości życia! To dopiero początek mojego życia, start w życie. Kidy byłem dzieckiem uważałem że miałem problemy większe od dorosłych ale wtedy nie chciałem się zabić, ale też tak samo jak teraz odczuwam jakiś wstręt do świata. W każdej rzeczy znajduje problem, smutek, żal... Z czasem stawało się coraz głębszym problemem, moje problemy. Co będzie za drugie tyle czasu? Pewnie moje problemy się powiększą... Nie wiem o czym już pisać... Czuję się niechcianym na tym świecie, nikt mnie nie lubi, odpycha, ignoruje, :( trudno mi się z tym pogodzić :( Chciałbym aby śmierć nadeszła z zaskoczenia, abym nie był świadomy kiedy skończę żyć. Pragnę tego z dnia na dzień coraz bardziej. Boże czy ty wogule istniejesz? Dlaczego mam przeżywać takie męki w swoim życiu? Przecież modliłem się kiedyś o to by się to wreszcie skończyło a ty mnie nie wysłuchałeś!! Dla mnie już nikim nie jesteś!! Nie ma cię w moim życiu!! Powiem wam jeszcze o jednej sprawie, chodziłem do pewnego człowieka który zajmuje się medycyną konwencjonalną. Byłem u niego z 5 razy wydając w sumie ok. 100zł. Niektórzy mówią że pomógł. Gdy byłem pierwszym razem powiedział co mi jest, zgadzało się wszystko. Ostatnim razem gdy byłem u niego powiedział do mnie: -Byłeś wkórzony? -Tak byłem; -A na kogo; -Nie wiem. - w tym momencie wyśmiał mnie. On nawet wiedział że moja babcia rozmawiała z sąsiadką o nim, wiedział nawet jak ona wygląda co jej jest co jest jej mężowi etc... On widzi to wszystko, nawet wie o tym że teraz o nim tu piszę i zapewne zapyta się co o nim pisałem, tak by się upewnić zapewne. Mówił że mi pomoże, w duszy prosiłem by pomógł mi w nauce, a jest jeszcze gorzej , jeszcze bardziej nie chce mi się uczyć, chcę popełnić samobójstwo, dlaczego mi z tym nie pomoże? Czy go to nie obchodzi?? Kurwa nie rozumiem tego wszystkiego? Po co wogule do niego chodziłem skoro nic mi nie pomógł!! Wale to wszystko i już więcej do niego nie pójdę, skoro byłem tyle razy i nic się nie zmieniło to po co więcej chodzić!!!!!!!!! Tak wogule to on mieszka w lub.123.linie, i ja też. Nazywa się 0le456ekkk Zaw32abc65ina. Wstawiłem specjalne cyfry by wyszukiwarki nie znalazły tego nazwiska w internecie. Pragnę by świat się skończył dla mnie!! 2007/10/05 06:34:24
Kominek,
heh, brat znajomego mojej mamy próbował się zabić skacząc z bloku. Nie pamiętam z którego piętra ale nie niżej niż z 4. Skoczył i przeżył: nawet specjalnie się nie poobijał. Po tym akcie wstał i krzyknął w stronę nieba: - kurwa, nic mi się w życiu nie udaje, nawet zabić się nie potrafię! 2007/10/07 19:58:25
Witam wszystkich jest 07.10.2007r. właśnie wczoraj moj kuzyn popełnił samobójstwo. Jeżeli ktoś to czyta to mam prośbe NIE ROBCIE TEGO nawet nie wiecie ile krzywdy mozecie zrobić (nie sobie ) ale waszym bliskim a przede wszystkim rodzinie. Jezeli nie mozecie sobie dać rady porozmawiajcie z kimś : Ksiedzem Psychologiem a nawet z najlepszym przyjacielem. Pustka jaka zostaje po utracie kogoś bliskiego jest nie do opisania przemyslcie to napiszcie do mnie jak chcecie to porozmawiamy. To nie wy "daliscie sobie życie" tylko BOG i tylko on ma prawo wam to życie odebrać.
2007/10/08 16:53:58
cinkowski87: wieszanie jest nie fajne, nikomu nie polecam. Nie szukaj sposobu zeby sie zabic tylko sposobu zeby bylo lepiej ;)
I prosba, nie piszcie o tym jak mozna sie zabic. Jest tutaj duzo osob ktorym mozna jeszce pomoc. Ja tez tak robilam. Ale uswiadomialam sobie cos gdy zobaczylam pewien reportaz w wczorajszych "faktach"(moze ktos wie o co chodzi) pozrdowienia, bedzie dobrze ;) 2007/10/09 15:37:15
co za głupota kto próbuje sie zabić tylko ktoś kto jest na tyle pusty i głupi zeby nie móc nic zmienić w swoim życiu siła nie jest w człowieku który rezygnuje z życia ale robi wszystko żeby przeżyć życie jak najlepiej Ludzie samobójstwo to najbardziej chujne rozwiązanie jakie moglibyście wybrac. smieszne jeden koleś pisze że własnie waha sie czy sie zabić czy nie ale jeszcze ma chwile żeby wskoczyć na neta i pochwalic sie tym o czym myśli. sorki ale wg mnie jest on kurewsko głupi. Co to jest?? Ratunku stoje nad przepoaścia ale może nie skocze pomóżcie mi
Głupota nie dosc ze jest kretynem bo mówi że chce umrzeć to jeszcze popieprzyło go konkretnie z tą cichą preośba o pomoć bo może jak ktoś do niego zagada to sobie nic nie zrobi ja pierdziel jesli jesteś samotny kup sobie psa no ludzie obudźcie sie wreszcie 2007/10/09 20:26:34
Ludzie piszą tu swoje posty z nadzieją że ktoś im pomorze rozwiązać ich problemy. Nie wiem jak ty byś się czuł gdyby ktoś mówił o tobie cały czas że jesteś do niczego, jesteś nikim, lepiej się nie odzywaj bo tylko się ośmieszasz, być izolowanym przez grupę rówieśników. Też byś wtedy chciał się zabić, ale przypominasz sobie wtedy o tym forum, które i tak niczego nie zmieni :( takie gnębienie psychiczne doprowadza do tego że człowiek odchodzi od zmysłów staje się samotny, nikomu nie potrzebny, i widzi tylko jedno rozwiązanie... Chciałbym aby był już koniec świata !!! niech ten koszmar się wreszcie skończy :!:
2007/10/12 07:56:04
Witam opowiem wam moja historje odrazu na poczatku przepraszam za bledy.
A wiec tak dwa lata temu poznalem dziewczyna byla idealem. kochalismy sie naprawde:) robilem jej kolacje przy swiecach prezety wycieczki kwaiaty. Wszystko co by mogla miec kobieta adorowalem ja traktowalem jak ksiezniczke. Zaplanowala nasza ona przyszlosc itp. Ale pojechala na studja pierwszy rok wszystko oki dalej szczesliwi :) nie ograniczalem ja zabardzo w niczym ufalem jej. Drugi rok zawiozlem ja do miejscowoscia takiej jak Ciechanow kolo warszawy. jak odjezadzalem plakala mowila ze nigdy mnie nie zostawi itp. Kochalem ja byla idealem dla mnie :). Ale jakies moze 2 tyg temu. dzwoni i mowi do mnie. Nie bedziemy razem bo nie wyobrazam sobie zycia z toba mamy odmienne haraktery pewne jej cechy nie odpowiadaja mi. Powiedzialem powiec jakie dla ciebie zmienie wszystko nie umiala powiedziec. To byl dla mnie szok Chcialem sie zajebac 3 dni lezalem w domu iryczalem itp dzwonilem prosilem. i go glowy przychodzily mi myslij. Zeby wbis insuline sobie 300iu pod skurnie po 15 min muzk umiera bezbolesnie. chcialem to zrobic mial to moj kolega. Ale sie domyslil co chcialem zrobic i nie dal i niechce nadal dac. minelo jakies 2 tyg. I sobie mysle jak to zrobie to ona poplacze i znajdzie se drugiego . A matka bedzie plakala do konca swych dni. ale jednak to nie takie proste czasem jak nie mam co robic to zaczynam za duzo myslec przychodza smutki i zale nie mam komu sie wygadac . musze to tlamsic w sobie. i jak tak siedze to nachodza mnie znowu mysli takie..... Ale w sumie jest coraz lepiej dobrze ze mam takiego kolege hehe.. Strasznym szokiem byla dla mnie ta cala sytuacja ale jakos (chyba) sobie poradze.. 2007/10/12 08:01:13
A i jeszcze jedno. Przez ta dwa lata co bylem z nia modlilem sie do boga co noc przez 2 lata prosilem zeby sprawile zebysmy byli do konca itp. i co nie wysluchal mnie od 2 tyg nie wieze w niego go nie ma i czasem go wyklinam itp.. juz stalem sie niewiezacy w ten sposob
2007/10/12 12:08:57
Osobiście zgadzam się z justynką065. Jest wiele osób które potrzebują pomocy, sam też kiedyś myślałem o samobójstwie lecz uświadomiłem sobie że nie warto tego robić. Znam osobiście dwie osoby które prubowały popełnić samobójstwo na ub. wakacjach, i obydwie te osoby chciały się powiesić przez dziewczyny.
2007/10/12 12:44:56
dzis jeden z gorszych dni mam juz nie wyrabiam pomalu . obiecala ze bedziemy przyjaciulmi heh nawet sie nie odzywa. a nie pisze cos w stylu kochalem czemu to zrobilas. tylko normalne smsy....
2007/10/12 14:24:16
no i odpisala bo chyba 30 sms co ja ci mam odpisac?? to jej slowa i jeszcze dodala. nie moge ci ciagle odpisywac mam swoje sprawy itp. hehe splawila mnie ladnie. milosc moja przerodzial sie w nienawisc do niej!! ale powstrzymalem sie od smsow. czasem sobie mysle zeby do niej napisac. Na nastepne spotkanie wies wieniec. to tez jakies rozwiazanie :(
2007/10/12 19:46:03
wiecie co ja powiem chuja pomagacie tu jeszcze gozej sie robi jak ignorujecie ludzi w potrzebie ..
2007/10/12 21:16:43
za bardzo się angażowałeś moim zdaniem w ten zwiazek ... i na smsy nie chce odpisywać nawet a ty dalej o niej myślisz. pojeb ją i daj se siana zapomnij o niej miałem podobny przypadek panny bywaja popierdolone na maksa i nic nie poradzisz na to trza żyć dalej
2007/10/13 07:41:06
a to mowiol ze to my zdradzamy i zostawiam . a tu ona mnie zostawila w niewiadomych okolicznosciach :(
2007/10/13 09:42:43
nie warto przez jakaś jebnietą panne odbierać sobie życia. Idziesz dalej a nie stoisz w miejscu i patrzysz w przeszłośc. nie ma co rozstrząsać choć wiem że ciężko zapomnieć.
2007/10/13 11:37:09
10 minut temu chcialem sie jakos bezbolesnie zabic ale po przeczytaniu kilku komentow i 5 zeby sie zarejestrowac zeby to napisac odechcialo mi sie :) dzieki wam wszystkim wielkie:)
2007/10/13 17:59:39
Racja, samobójstwo wymaga odwagi i chęci zabicia samego siebie. Ja tego nie mam. Nie chciałabym się zabić. Jeśli już to chciałabym umrzeć. Tak naprawdę to ja nie chcę nie żyć, chciałabym żyć i to bardzo ale życie za bardzo boli, dlatego wolałabym umrzeć.
2007/10/14 18:47:14
glammaniara no po prostu pięknie to ujęłaś :D. zgadzam się w no 90%. Bo zabic się to bym chciał... Ale na chceniu się kończy... :-/
2007/10/17 03:34:28
Hej.
A próbował ktoś ćwiczeń zen? Zapanowanie nad funkcjami autonomicznego układu nerewowego...zatrzymanie akcji serca... Niektórzy ponoć muszą ćwiczyć latami, by uzyskać namiastkę tego, co mnie dano w prezencie po przypadkowym utopieniu się i ponad ośmiominutowej nieobecności (ale żadnych tuneli ze światełkiem)... Wtedy zainteresowałem sie czysto praktyczną stroną i możliwościami, a nie drogą do oświecenia. Nie jestem samobójcą, ale czasem, gdy trafiam do szpitala na jakiś zabieg (2 razy do roku) lubię denerwować pielęgniarki...flat line...znajomy z łóżka obok powiedział mi ostatnio, że dopiero po około półtorej minuty któraś poleciała po lekarza i przyciągnęli defibrylator... Gorzej kiedy nie zadziała...masaż ręczny...popękane i nadłamane żebra...to boli bardziej niż umieranie... Podsumowując...obie strony i śmierć (choć nie pełna skoro się wraca), i życie są ciekawe... Fajnie jest żyć, by móc umierać. 2007/10/17 16:48:09
Witaj!
Gdzie się podziewała twoja świadomość podczas 18 minutowej nieobecności?? Czy widziałeś coś? Czy byłeś wtedy duchem? Jak to wyglądało? Czy jak zwykły sen? 2007/10/19 20:50:21
Tylko jednej rzeczy za bardzo nie pojmuję. To że przeżywasz świadomą śmierć po czym powracasz do życia. Jakim sposobem to dokonujesz? Gdzie? Wtedy ustaje akcja serca? Chciałbym spróbować.
Słyszałem opowiadania pewnych ludzi którzy twierdzą że gdy ustaje im akcja serca, przeżywają śmierć kliniczną są duchem, znają myśli innych ludzi, mogą w bardzo szybko się przemieszczać gdzie tylko zapragną. psychosoldier87 - dziękuje za opowiedzianą historię. Podobnie jak ja, tylko że chodzę do liceum, pragnę już skończyć ze sobą, ale braknie mi odwagi, odwagi do śmierci i życia, do niczego nie mam odwag. Pragnę by świat się skończył, aby zginął w wypadku samochodowym. Czasem mam taką blokadę w umyśle że nie potrafię wcale się zebrać, odbierana jest mi moc do działania do myślenia. Brak perspektyw na przyszłość, mam problemy z którymi nie mogę sobie poradzić, wrodzone problemy, nieśmiałość skrytość, cichość. Modliłem się do Boga bym się pozbył tych cech, widocznie mnie nie posłuchał, a modliłem się bardzo dużo, przez długi okres. Wykląłem każdego bo nikt nie jest zdolny by mi pomóc, nikt mnie nie rozumie nawet sam bóg, dla mnie już on nie istnieje. Wykląłem nawet go, obraziłem się na wszystko. Powstała we mnie złość która trzyma mnie, te emocje w środku które mi towarzyszą dopomagają bym był sporadyczny, trochę bardziej śmielszy. Dziś nawet nie potrafię być obrażony na świat, pragnę na coś się porządnie wkurwić, wykląć coś lub kogoś, ale bez skutku, nie radzę sobie by tego się pozbyć. Może dlatego że jestem zbyt poważny i dlatego biorę wszystko tak do serca, od dziecka byłem tylko problemem. Teraz widzę że nikt mnie nie chciał prócz rodziny. Wkraczam powoli w dorosłość i powstają nowe problemy. Nigdy nie miałem przyjaciela nie mam komu się zwierzyć, tylko mama mi pozostała ale ona nie zrozumie moich problemów, zmagań. Pisałem już o tym że kiedyś byłem u takiego człowieka pochodzenia ukraińskiego który pomaga ludziom, nie jedną osobę wyciągnął z raka. Byłem u niego kilka razy tylko dlaczego mi nie pomógł! Nawet on mnie nie rozumie! Chyba jestem takim skończonym kretynem że nic mi się nie należy od światu. Pewnie sobie pomyślał, a co będę mu pomagał, niech przychodzi do mnie i daje mi kasę! Prosiłem go w duchu bym zaczął się uczyć, by lepiej uczyć się angielskiego. Ale do tej pory nic się nie zmieniło, nawet gorzej jest! Kurfa... jakie to życie jest popirdoolonę.... 2007/10/20 03:57:19
Witam ponownie.
anonim689 - to o czym mówisz nazywa się astralem, lub ciałem astralnym oraz podróżą astralną i jest bardziej powiązane ze stroną duchową, religijną niż fizjologią organizmu. Ponadto stan ten nie koniecznie wiąże się ze śmiercią. Niektóre religie i filozofie przekonują, iż można osiągnąć taki efekt poprzez głęboką medytację (a niekoniecznie śmierć). Z pewnych przyczyn nie podejmę dyskusji na ten temat w tym miejscu. Jest to zbyt obszerny temat. Pytasz w jaki sposób wracam? Jak powiedziałem, nie mogę tego zrobić sam, nie w stanie śmierci klinicznej. Dlatego też najczęściej wykorzystuję sytuację, gdy akurat jestem w szpitalu, gdzie mimo opinii o służbie zdrowia, można jednak otrzymać jakiś użyteczny rodzaj pomocy lekarskiej ;b Jeśli chcesz podjąć ze mną rozmowę o życiu, śmierci, filozofiach, religiach, lub tym o co pytałeś, to napisz na maila, jeśli masz np. GG, to mailem mogę Ci podać numer. Wierz mi, że warto żyć...choćby dla samej chęci zaspokojenia ciekawości...co dalej...jak to jest, gdy Cię nie ma, itp. Bo po pełnej, biologicznej śmierci możesz się tego nie dowiedzieć, przecież ponoć nikt nie wie, co się dzieje z nami po tamtej stronie...reinkarnacja, raj, nicość...? Korzystaj póki Twoja świadomość pracuje i póki jesteś jej świadom ;) Jeśli jest ktoś chętny, by podjąć obszerniejszy dialog, to zapraszam: bhairava@o2.pl anonimie689 oraz reszto ludzi - trzymajcie się życia, tak jak ono trzyma się Was, bo czeka was jeszcze sporo niespodzianek (Ciebie też anonimie689). 2007/10/22 17:23:48
Ja mam ochotę ze sobą skończyć, ale czy umie?? skoro nie to jestem słabym człowiekiem a słabym człowiek nie powinien żyć...
2007/10/22 21:23:26
Znalazłem antidotum na te wasze zmartwienia. Brak wam magnezu w organizmie, trochę to brzmi nieco cynicznie, ale tak jest! poczytajcie sobie w necie o magnezie na co wpływa w organizmie.
2007/10/25 09:28:18
mam 18 lat, jestem ładna, zdrowa i ogólnie materialnie niczego mi nie brakuje. ale od jakiegos czasu mysle o samobójstwie... nie umiem sobie poradzic z tym wszystkim...
2007/10/25 20:13:43
dzis sie dowiedzialem od dziewczyny ktora kocham ze ona mnie NIE miomo ze mi mowila ze kocha(klamala)co zrobic z tym osobiscie znam jedno wyjscie?... pozegnac sie z zyciem!!! tylko jesce trzeba pomyslec w jaki sposob.
2007/10/27 13:02:06
Co za bzdury! kto chce popełnić samobójstwo, ten nie będzie komunikował o swych zamiarach całemu światu. Sznur i od razu na drzewo, a nie rozczulac się nad sobą i innym głowę zawracać. Jestem w stanie pomóc w kazdej prawie sytuacji, ale pierdol.enia na temat myśli samobójczych nie potrafię słuchać.
2007/10/27 14:56:43
Hej , no ja też mam myśli samobójcze.. był psycholog, psychiatra i teraz psychoterapeuta...Ale z tego co przeżywam w środku może wyleczyć mnie tylko moja niestety już była dziewczyna.Nasza miłość trwała 2 lata i to ja zawiodłem...I choć ciężko to przeżywam i mówie o tym co się dzieje w środku..Ona , oni mają to gdzieś... jest bardzo źle ale nikt tego nie dostrzega...Może po fakcie... ruszy ich sumienie.Kocham Cię Aniu..Proszę Cię o pomoc..Nie lekceważ tego.Czekam :(
2007/10/27 16:46:21
Hmmmm....tak się zastanawiam, moze pójdę do banku i powiem, aby mi dali 1 mln złotych, bo jak nie, to będą mnie mieć na sumieniu, a i jeszcze poproszę sąsiada, aby się ze mna ozenił, bo jak nie, to się powieszę. Super metoda, może też pozwierzam się ludziom i powiem, ze mam mysli samobójcze, to w takim układzie uzyskam współczucie, będa się o mnie martwić, bo do psychologa nie pójdę, on za mnie trzepie kasę i jest mi obcy, nie mam zamiaru obemu człowiekowi opowiadać mojego zycia, więc wolę przyjaciół postraszyć. Macie ludzie wyobraźnię, bo szczerze to piszę, że jakby ktos mi piernicz.ł o myślach samobójczych, to sama bym mu poszukała porządny sznur i jak chce, to niech idzie, a ludziom głowy nie suszy.
2007/10/27 20:35:16
Ludzie nie mowcie ze samobujstwo to ucieczka bo tak nie jest po prostu oni sa chorzy i potrzebuja pomocy przeczytajcie to napewno bedziecie inaczej patrzec na osoby ktore opisuja swoje zycie
2007/10/27 21:15:45
Ludzie chorzy??? wmawiaja sobie, urajają. Co mają powiedziec ludzie, którzy przeżyli wojnę, widzieli jak strzelaja do najbliższych, widzieli, jak gwałcili ich dzieci, przezyli głód, nędzę, grozę i nie wiedzieli, czy to w ogóle się skończy, ale wykazywali chęc życia. Co się dzieje w Ugandzie?! tam kazdy walczy o byt, a tutaj? jakieś depresje, załamki, bo brak im pracy!I nie piernicz.ie o chorobach, bo choroba, to jak ktos ma raka, albo ma porazenie mózgowe. Wstydu nie maja, że zawracają głowę pierdołami na zasadzie "nie kocha mnie dziewczyna". Do pracy! a nie bujac w obłokach i oglądac "modę na sukces, badz "M jak Miłośc".
2007/10/28 22:17:22
Nie pisałam wcześniej bo nie miałam neta więc musze nadrobić. Przeczytałam wszystko od mojej ostatniej obecności pare osób uważam jest godnych uwagi a pare wkurwiło mnie. Zacznę od tych drugich:
Jest mi głupio że są to dziewczyny aniulaboro:jeżeli Ty ludzi którzy nie radzą sobie z problemami uważasz za głupich i kretynów to sama taka jesteś i nie pisz tu więcej danielaki:TY też lepiej tu nie pisz bo nikogo tu nie rozumiesz, my piszemy tu bo chcemy się zabić a dlaczego bo jesteśy samotni więc szukamy kogoś kto myśli tak jak my żeby móc poczuć bliskość nawet z kimś kogo nie znamy i nigdy nie widzieliśmy na oczy ale TY tego nie zrozumiesz.Nigdy się nie dowiesz co dla mnie znaczy ten blog i ile zyskałam dzieląc się moimi myślami i uczuciami. A teraz osoby interesujące. anonim689:Jesteś niezwykłym facetem i znajomość z Tobą musi być niezwykłym doświadczeniem. tenn:Zainteresowało mnie to o czym pisałeś teraz będe chciała tego spróbować to musi być niesamowite. cinkowski87:Muj drogi moje koleżanki mają mnie w dupie bo mają własne problemy.Nigdy żadnej się nie wypłakałam.Staram się nie płakać przy ludziach bo ktoś, kiedyś powiedział mi że tak pokazuje swoją słabość i wzbudzam satysfakcje tym osobą.Więc tak naprawde jestem strasznie samotna choć otacza mnie mnustwo ludzi. Pisaliście że kobiety są takie złe, OK ale nie wszystkie.Faceci też nie są lepsi...Nie miałam nigdy chłopaka i nigdy nie miałam faceta przyjaciela.Poznałam w sierpniu pewnego chłopaka otworzyłam się przed nim powiedziałam mu o moich myślach samobójczych i o mojej próbie, ufałam mu a on potraktował mnie jak rzecz i olał bez najmniejszego wytłumaczenia chociaż zawsze mieliśmy muwić sobie prawde nawet najgorszą.Teraz już nigdy nie zaufam żadnemu facetowi. Bym chciała sprubować jednego dnia wszystkiego, tak zaszaleć:postrzelać, popić, zapalić, druks and full of sex night i umrzeć.Chyba jestem zmęczona i już nie wiem co pisze. Przepraszam was wszystkich i Pozdrawiam. 2007/11/02 23:37:57
unclegoodidea:twuj wpis wczesniejszy byl mi bliski,ten psychiatryk super tez bym chciala.szkoda ze nie ma w kazdym miscie takiego ,,klubu"-miejsca dla samobójców w którym by można się spotykać i rozmawiac osobiscie bez zadnych konsekwencji.
Ja slucham zawsze jak mam dola, jak nie mam, jak mam mysli samobójcze albo ich nie mam ale zawsze towazyszy mi Myslovitz. 2007/11/03 00:13:25
unlcegoodidea :nie potrzebuje twoich rad,wiec sam spierdalaj płytki człowieku.
2007/11/04 12:10:12
net.minia22121: nareszcie ktos mnie rozumie!!! Fajne uczucie :D. rozumiesz mnie nawt lepiej niż ja sam siebie (chyba)...
saigo11:chyba jednak potrzebujesz... po pierwsze nie pisz tak jak wcześniej bo ranisz nasze uczucia, a tego ja przynajmniej nie lubię... i strasznie mnie to wkurwia jak osoby które wpierdalaja sie tam gdzie nie trzeba... 2007/11/04 21:04:09
unclegoodidea:chcialam do ciebie napisac ale nie masz chyba konta,chcialam pogadac.zastanawiam sie czy dalej tu pisac jezeli to taka prowokacja dla ludzi.nie wiem chce zyc pelnia zycia i sprubowac wszystkiego co znajdzie sie w moim zasięgu.Jak ktos chce pogadac to zapraszam.
net.minia22121@gazeta.pl Pozdrawiam. Korzystajcie z zycia i walczcie o nie bo mamy malo czasu. Buzaczki. 2007/11/04 22:31:40
tak ala na takim blogu mozesz kogos poznasz i pogadasz z nim prez emaile na realu i albo zbiorowe samobójstwo albo wzajemne wspieranie.Mu chyba nie chodzi konkretnie o psychitryk ale zeby spotkac kogos kto mysli jak ty, bo ja nie znam nikogo takiego.chyba masz doswiadczenia.ala tez mysle o zmianie tego blogu,cos jest nie tak tutaj za grzecznie.
2007/11/05 00:30:10
danielakl - czlowieku masz nie po kolei w glowie . Nigdy nie cierpiales tak jak ludzie tutaj cierpia i dlatego ich nie rozumiesz . Jesli masz takie cos pisac to powiem wprost " wypierdalaj z tad " Nigdy tak nie cierpiales fizycznie i psychicznie i dlatego nie rozumiesz tych wszystkich ludzi... moze zycie uklada Ci sie na platkach roz... ale nie wszyscy maja takie szczescie jak Ty . Ja np wracalem ze szkoly i zostalem pobity przez 3 " idiotow " bo chyba inaczej nie da sie tego nazwac . Najgorsze jest to ze ludzie przechodzili i tak jakby tego nie widza . Od tego czasu mam stale problemy zdrowotne i do konca zostanie to pobicie w mojej psichice . Ostatnio jeszcze sie wszystko nalozylo sny z pobicia , ataki padaczki , silna depresja a najbardziej boli strata osoby ktora tak bardzo kocham po tym wszystkim odechcialo mi sie zyc wstaje z niechecia , wszystko robie na sile po prostu za duzo tego... zyje jeszcze ale wiem ze za jakis czas odejde... wiem ze nie jest to rozwiazanie ale brak mi sil na cokolwiek eh... wiem ze to co mnie spotkalo to pikus... ale dla mnie to za duzo ;( Moze jest to moja ostatnia wiadomosc dziekuje za to ze przeczytaliscie to Zycze wszystkim duzo sil ,wiary ,nadzieji ze bedzie lepiej
2007/11/05 18:39:53
saigo 11: z tą policją to pierdolnąłeś teraz jak nie wiem...- za dużo filmów sf...Z tego co mówisz to w psychiatryku jest lepiej niz myślałem. Spójrz z drugiej strony... Nie musisz sie zastanawiać nad samobójstwem, bo nie jesteś niczego świadom... nie myślisz więc nie masz doła, nie robisz przykrości rodzinie - zawsze mogą cie odwiedzic. A kontakt z innymi- po chuj to komu ? Bycie roślina ma swoje zalety... (tak w ogóle to chyba masz jakąś manie policyjna...)
net.minia22121:"Mu chyba nie chodzi konkretnie o psychitryk ale zeby spotkac kogos kto mysli jak ty" to zdanie nie jest nie do końca poprawne... Bo jeśli tak pomyślę to wychodzi że sobie porozmawiasz z człowiekiem... i tyle. Jednym pomoże innym nie - dalej musisz żyć, dalej te same problemy :-/. Dalej to samo chujowe życie.... 2007/11/11 13:28:47
Najleprzym sposobem na ratowanie rzycia jest wiara ona was umocni. Nie dajcie się zwieść złudnym myślom , że nie ma sensu rzyć w tym momencie nie macie nic do stracenia wystarczy zajść do kościoła i porozmawiać z Bogiem.
2007/11/11 17:28:25
popieram przedmowce:)
powaznie bardzo madre slowa nie macie nic doo ostracenia wiec dlaczegoo nie.... 2007/11/11 19:50:33
bajerujesz gościu równo.
Prawda jest taka że jak ktoś ma ochote to zrobic(popełnić samobójstwo)to wie jak to zrobic sukcesywnie. Mślę, że historia kórą przedstawiasz jest bardzo nie realna, co mnie bulwersuje! JAK MOŻNA NIE ZAUWAŻYĆ TORÓW PO KTORYCH NIE JEZDZĄ POCIĄGI??? czy choćby SKĄD LUDZIE WZIELI KOCE POD RATUSZEM??? Specjalizuje sie w psychologii i ciągnie mnie do takich tematów ale to jest z3wracanie na siebie uwagi...a nie samobójstwo!!! 2007/11/11 19:52:26
Fajne pocieszenie dla ateistów.Dzieki za taką rade.Ateiści od razu powinni sobie strzelić w łeb.
2007/11/11 19:58:41
a co do ludzi tu piszących to ze zrozumieniem ala bez przesadyzmu, bo to gdzies ma swoja granice
2007/11/11 21:39:46
poozddro Pani psycholog..
Sczesliwego zycia naucz sie patrzec i rozumiec innych bo marnie widdze Twoja przyszlosc w zawodzie 2007/11/12 12:21:10
szacherezada:"Prawda jest taka że jak ktoś ma ochote
to zrobic(popełnić samobójstwo)to wie jak to zrobic sukcesywnie. " Może i wie jak to zrobic ale sama wiedza to za malo.ja probowalem wielokrotnie i niestety nie da sie - instynkt przetrwania jest tak silny ze nie pozwala na ten ostateczny ruch.A tak wogole psycholodzy i psychiatrzy znaja tylko ksiazkowe definicje a nie prawdziwe ludzkie problemy psychiczne!no bo skad to moga wiedziec skoro nigdy tego nie przezyli.dlatego dziwi a mnie ich glupie rady ktore i tak na nic sie nikomu nie przydadzą. 2007/11/12 16:37:20
Skoro macie takie problemy, to nie jest podstawa by rozwiązywać je na forum publicznym.Zastanawiam się ile z was tu piszących ma prawdziwe problemy,a która was część robi to pod publikę...Osoba skłonna do samobójstwa tai to w sobie, a nie opowiada wszystkim jak bajkę o siedmiu krasnoludkach. Na tym blogu nie znajdzie sie szcześcia, rozwiązania problemów,nie uzyska nikt żadnej pomocy...wy pogrążacie się nawzajem. Znacząco mogę stwierdzić iż wszyscy jesteśmy ludźmi i miewamy problemy.
Ja mimo tego kim jestem dzisiaj mam problemy jak inni i rozumiem co czują inni! Saigo11-psychiatrzy i psychologowie nie są robotami!!! Ja nie miałam nigdy łatwego życia i to właśnie pokierowało mną by w przyszłości zająć się psycologią. Uważam że doświadczenia nauczyło mnie właśnie takie życie 2007/11/12 18:41:48
Jeszcze nigdy nie spotkalem czlowieka pragnacego popelnic samobojstwo ,ktory by sie tail z tym w sobie. I chwala im za to!bo dzieki nim chociaz wiem ze nie tylko ja dostalem takie hujowe zycie od swoich rodzicow.
2007/11/12 20:14:28
saigo11: Nie chodziło mi o tajenie czegoś dosłownie w samym sobie. Od otrzymywania poarcia,bądź utrzymania na duchu są ludzie a nie internet. Zawsze jest taka osoba która cie wysłucha...
Niewiem za co obwiniasz swoich rodziców ze dali ci życie ,nawet nie zdajesz sobie sprawy że jest ktoś taki kto ich nie ma...są ludzie pełni wiary w siebie jednocześnie nie posiadając nic w sferze materialnej. I uwierz są ludzie którzy by się z tobą zamienili...bo maja gorzej... 2007/11/12 20:41:24
Wy sobie nawet nie zdajecie sprawy o czym piszecie. Tyle ludzi chce żyć,kocha życie!!!
I nagle..... wypadek.... choroba...... GDZIE TU JEST SPRAWIEDLIWOŚĆ? Uwżam, że gdyby przyszedł taki czas kiedy życie miałoby być wam odebrane, niezależnie od waszej woli BŁAGALIBYŚCIE BOGA O SZNSĘ.... ...pytali DLACZEGO JA??? 2007/11/13 01:09:49
Dokładnie, wiem coś o tym bo mam raka x) Chwilami nie mam już sił mam dosyć ale trzeba żyć bo są w tym życiu jeszcze piękne chwile! ! ! ;)
2007/11/13 01:27:06
A co do wypowiedzi "BŁAGALIBYŚCIE BOGA O SZANSĘ...." to w niektórych przypadkach gówno prawda. Ja nie błagam po prostu mam go w dupie! ! ! I niezbyt wierze w jakieś chuja warte cuda. Przynajmniej nie wierze ze mi sie coś takiego przytrafi. ;p Straciłem brata, siostra tez miała raka a ja mam teraz i co jest warty taki Bóg!?!?!? Zycie czasami jest zajebiste co???
2007/11/13 02:09:27
szacherezada:ja nie mam rodzicow.a ich wina polega na tym ze sie na ten swiat nie prosilem a oni mi zrobili takie swinstwo!i nie jestem taki pewien czy ktos by sie chcial ze mna zamienic.
2007/11/13 10:59:02
ja tez mam podobny problem... dowiedzialem sie ze jestem nie uleczlanie chory, dziewczyna zostawila mnie po dwoch latach przez fon i po 6 dniach ma nowego... do tego studja mi sie wala i realacje z rodzicami beznadziejne.. jak tu zyc dalej skoro nie ma sensu
2007/11/13 16:56:17
Wynika z tego tylko jedno.......... ze ta dziewczyna była gówno warta i cały wasz związek to była jedna wielka farsa. Świadczy o tym choćby to ze już po 6 dniach znalazła sobie nowego chłopaka. Gdyby do ciebie cokolwiek czuła to nie byłaby to dla niej łatwa decyzja i nie miałaby tak szybko nowego. To chyba jasne stchórzyła i uciekła od odpowiedzialności.
2007/11/13 17:22:04
Cierpicie gdy ktoś was zostawi, a wy sami zostawiając innych na tym świecie zmusicie na wieczne cierpienie, owinianie się za waszą krzywdę.
Każdy ma jakieś problemy i odbiera je w inny sposób...uważam że każdy może zmienić swoje życie, wymusić te "piękne chwile" bo ona są przed nami...nie powinniście się tak łatwo poddawać!!! saigo11: Chciałbyś zamienić się z niewidomym,niemowym,głuchym itp. ? Widocznie nie masz najgorzej skoro istnieją tacy ludzie i na dodatek pełni zycia i nadziei!!! lukassss69:Wystarczy odrobina wiary w siebie! Jeżeli choroba rzeczywiście jest nieuleczalna, to na twoim miejscu dawałabym i brała z życia jak najwięcej a nie odbierała je bo nigdy się nie dowiesz jak mogło być GDYBYŚ BYŁ... oszolom88:Bóg nie postawił nad tobą krzyżyka, może On tak naprawdę chce żebyś walczył i udowodnił że warto żyć nawet w "najtrudniejszym życiu" 2007/11/13 18:20:12
Swój chłop jesteś oszołom88 !!! Życzę powodzenia w niewierze ;-). A zastanawiałeś sie może że religia to pomysł paru księżulków aby zagarnąć trochę kasy ? Gdyby tak na to popatrzeć to nie wygdaje się to takie głupie... Np. ta dziesięcina co to ja frajerzy płacili trochę lat temu... Ci księżulkowie to bogaci ludzie byli..., władzę mieli...-Po prostu życ nie umierać... ;-)
pozdr. 2007/11/13 18:38:20
popieram ateistwow i terrorystow.najlepszym przykladem ruchania ludzi w dupe za pomoca religii byla inkwizycja,ktora trwa do tej pory pod inna forma.
szacherezada:z wielka checia zamienil bym sie z niemowa czy niewidomym,bo wtedy bym byl bardziej zmotywowany do pierdolniecia sobiew leb. 2007/11/13 18:49:36
szacherezada:biblia mowi nie zabijaj!skoro jestes taka bogobojna to powiedz mi dlaczego "legalna" instytucja inkwizycja i templariusze mordowali niewinnych ludzi???I JAK TU WIERZYC W BOGA?
2007/11/13 18:56:19
wiara czyni cuda! ale nie w tego jebanego boga.ja osobiscie wierze w "ostatniego sprawiedliwego" ;)
2007/11/13 22:08:24
Ja wierzę w siebie, sam dla siebie jetem Bogiem. To ode mnie będzie zależało moje życie, anie od modlitwy! Wiara w siebie czyni cuda! W swoje siły i możliwości. Modląc się aby nauka mi się powodziła, by osiągać lepsze wyniki w szkole, to gówno prawda. Modlitwą tego nie osiągniesz! Tylko wiarą w siebie! Trzeba wierzyć że to co robimy to się uda. Że uda się nam nauczyć i zrozumieć tą matmę czy polski! Prosząc Boga by pomógł nam w nauce to tylko strata czasu. Ile przez ten czas byśmy się nauczyli!
Skoro Bóg jest w śród nas to czemu, pragnąc czynić dobrze, pragnąc by inni nas lubili czy też być szczęśliwym w swoim życiu, nie spełnia się. Jesteśmy nadal smutni i przygnębieni swoim losem. Modliłem się o szczęście! o radość w swoim życiu! By być pełen mocy twórczej i pełen entuzjazmu! Modliłem się! Straciłem nadzieje gdy po kilku miesiącach tej praktyki nic się nie zmieniło w moim życiu. NIC! Teraz wierzę tylko w siebie! Tylko ja mogę sobie pomóc! 2007/11/13 22:54:19
wiara w boga czy modlitwa to tylko przenosnia,a czasami manipulacja.Nie wiedziales o tym anonim?
2007/11/14 01:46:42
Anonimie, może Twoja wiara nie była zbyt silna... Może wystawiałeś Pana Boga na próbę... wtedy rzeczywiście nie dziwię się rezultatów... A jeśli chodzi o naukę, czy o inne wymienione "rzeczy" o które się modliłeś, to przecież trzeba też dać coś z siebie, nie tak jak w popularnym dowcipie: "-Panie Boże spraw żebym wygrał w lotto...
-a grasz w to synu...? -NIE..." >>> żeby wygrać trzeba grać... Trzeba brać udział w swoim życiu a nie tylko być biernym obserwatorem... I wierzyć w siebie i we własne siły, tak we WŁASNE, które otrzymaliśmy od Boga. Pozdrawiam Cię i obiecuję modlitwę w Twojej intencji. 2007/11/14 02:11:29
do "saigo11" Nie można mówić, że wszyscy księża są tacy sami. Oni są przecież ludźmi; lepszymi lub gorszymi, jedni mają powołanie a inni nie i tak sobie są kapłanami jakby to był zawód jak każdy inny... ale to już sami biorą to na swoje sumienie... a jeśli chodzi o tę inkwizycję, spójrz na historię, czy tylko chrześcijanie popełniali błędy...? przypuszczam, że inkwizycjoniści zbytnio rozczytywali się w Starym Testamencie, gdzie Bóg jest okrutny i mściwy, za bardzo zachłysnęli się swoim zadaniem i wyszło coś okrutnego. Zapomnieli o Nowym Testamencie, który nas obowiązuje, w nim Bóg jest Miłością... *** jeszcze wspomnę o tym, że ciężko chorujesz... Może nie zabrzmi to teraz dla Ciebie pocieszająco, ale czy... nie pomyślałeś o tym, że Bóg tak Cię kocha, że chce mieć Cię przy sobie...? Oczywiscie po tym jak NIE odwrócisz się od Niego kiedy dotknie Cię krzyżem choroby, ale zaufasz Mu...
2007/11/14 17:57:15
Modliłem się i jednocześnie mocno pragnąłem by bóg dał mi moc bym mógł się lepiej uczyć, bym nabrać chęci do nauki. Czekałem na to cały rok, tkwiąc w modlitwie i pragnąc by przyszło i nie przyszło nic! Uczyłem się siedziałem i pragnąłem modliłem się przed nauką różnych metod próbowałem. Nie czekałem i nie medytowałem aż samo to przyjdzie, szukałem i nie znalazłem! Tylko niepotrzebnie czas zmarnowałem! I przestańcie w końcu mówić jaka jest wiara wspaniała. Jednym to się podoba innym nie! gdy ktoś kocha kogoś nie czyni mu tyle zła! Nie daje mu tyle cierpień! Modlitwa jest to zadumanie w sobie, mocna wiara, wtedy potrafimy sterować impulsami mózgowymi. Doprowadza to do takiego stanu że gdy czegoś mocno wypatrujemy dostaniemy to niekoniecznie w całości. Tak samo jest z cudami. Człowiek mocno wierzący, stwarza ogromną moc w swojej wyobraźni co czyni że potrafi sterować swoim zdrowiem tzn. Może wyleczyć siebie nawet z ciężkiej choroby, uważając modlitwę za stymulację mózgu.
Dlaczego ludzie innej wiary mają innych bogów skoro na ziemi jest tylko jeden bóg który nad wszystkim czuwa. Dlaczego modlą się do innego? Pomaga im! Czyni cuda dla nich! Świadczy to o tym że na ziemi nie ma tylko jednego boga. Albo niema go wcale! Tylko my sami sobie pomagamy! "modlitwą do siebie" Nie potrzebuję niczyjej modlitwy! 2007/11/14 19:30:31
Obwiniacie ludzi i Boga za swoje problemy a wy nie jesteście niczemu winni???Nie macie wogóle szacunku do ludzi wiec czego oczekujecie od życia???
Jeżli macie zamiar coś zmienic w swoim życiu, to mam propozycje:ZACZNIJCIE OD SIEBIE! 2007/11/14 20:09:53
Anonimie, chyba trochę zaprzeczasz sam sobie: najpierw mówisz,że mocno wierzyłeś i nic nie otrzymałeś a potem, że Bóg nie jest potrzebny do cudów, bo wystarczy mocno wierzyć w coś i wtedy sterujemy impulsami mózgowymi... Ale w jednym masz rację, bardzo wiele zależy także od ludzi, przecież Pan dał nam wolną wolę. To tak jakby ktoś obwiniał Boga, że uległ wypadkowi samochodowemu, a przecież są przepisy ruchu drogowego, ograniczenia(znaki od Boga) do których kierowca się nie zastosował i okaleczył sam siebie lub innego uczestnika ruchu drogowego. I co? Bóg jest winien? Nie, to wina człowieczka, który nie przestrzegał przepisów...
2007/11/14 21:05:13
oszolom88:Choroby są wynikiem błednej replikacji w genach jak byś nie wiedział
2007/11/14 21:21:05
Mów mi tak jeszcze!!! Tak!!! Tego pragne!!! ;p No i co jeszcze mi powiesz...??? ;p
Nie wszystkie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 2007/11/14 21:23:31
myślę, że niektóre choroby są na życzenie, a reszta to pewnie tak jak napisała koleżanka
2007/11/14 21:27:15
Nie wszystkie są chorobami genetycznymi. I zresztą od czegoś to musiało sie zacząć nie!?!?!? Ale na pewno nie przez człowieka!!!
2007/11/14 21:31:00
Jeżeli bóg stworzył człowieka, rośliny itd. to musiał tez stworzyć choroby. Same sie chyba nie zrobiły.
2007/11/14 21:55:36
właśnie że wszystko przez człowieka, poczytaj Pismo Święte >>> Grzech pierwszych ludzi
2007/11/14 22:19:59
No ta fajnie i co jeszcze!!! Czyli co np. mam siebie i innych nienawidzieć za to ze jestem chory tak??? ;p
Dla mnie bomba, zajebiście poprostu!!! 2007/11/14 22:23:33
Co wy sie tak kurczowo trzymacie tego pisma świętego do chuja pana!?!?!? Skąd wiecie ze to wszystko co tam pisze to prawda???
2007/11/14 22:27:24
Pierwszych ludzi nie było na świecie! Ludzie powstali dzięki przekształceniom genetycznym. Choroby są uwarunkowane genetycznie, aby zwalczyć jakąś chorobę wystarczy dokonać mutacji w którymś z genów człowieka aby w komórce potomnej uzyskać przewidywalny efekt. Nie robi się tego na ludziach ponieważ geny człowieka są bardzo skomplikowane i wymagały by długich badań by rozpatrzyć każdy przypadek!
Kiedyś wierzyłem w Boga, uważałem go za jedynego stwórcę i najmądrzejszą istotę świata która może praktycznie wszystko. Od ponad roku zmieniłem zdanie na ten temat i uważam zupełnie inaczej. Czuje się z tym o wiele lepiej. Lepiej mi być samodzielnym w życiu, potrafię się zająć tym czym chce. Czuje się bardziej wolny i radosny. Nie zawracam sobie głowy takimi głupstwami jak wiara czy bóg. Bo szkoda na to czasu. Po co mam się głowić nad sprawami, istotami których wcale nie ma?! |
|