.
Blog > Komentarze do wpisu
ANTYWALENTYNKOWCY

Walentynki nigdy nie były moim ulubionym świętem. Pierwszą walentynkę otrzymałem dopiero na studiach, jej autorką była - poznana na wykładzie - stukilogramowa piękność o ponętnych ustach i wielkich cyckach. To był pierwszy i ostatni raz, kiedy powiedziałem kobiecie, że między nami nic nie będzie, bo jestem pedałem.
Dalsza część tekstu przeniesiona na:

 

kominek.in


wtorek, 14 lutego 2006, kominek
Zapomnij o tym blogu. Codziennie nowe teksty Kominka pojawiają się teraz na KOMINEK.IN
Komentarze
Gość: Hawranek, abqx245.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/02/14 03:12:52
Konkretny temat, konkretny tekst. Same konkrety z ktorymi sie zgadzam. BOJKOTOWAC BOJKOTUJACYCH WALENTYNKI. Niech sie skurw... odwodnia i niech im rece podpadaja a dlonie grzybem zarosly!!!
-
Gość: wiking 28, aly222.internetdsl.tpnet.pl
2006/02/14 07:53:46
Nie opisałeś jeszcze trzeciego typu czlowieka, który dzień walentynek nie rózni sie niczym od każdego innego, tak setka innych świąt, o których gdyby nie ksiądz w kościele to by się nawet nie pamiętało..
Ciekawy tekst :)jeszcze nie widzialem bluzgania antywalentynkowiczów :)
-
Gość: Martucha, dial-54.lubin.dialog.net.pl
2006/02/14 08:22:52
Nie kominku. To nie jest tak. Zajrzyj głębiej :o) Przecież sam wiesz, że tak naprawdę każdy chce żeby mu okazać zainteresowanie, gest, kawałek uczucia... Wolimi chowac sie za tarczą obojętności czy niekiedy nawet nienawiści do czegos co tak naprawdę pragniemy.
Obserwujemy innych, ich szczęście, ich radosne twarze, kolor, który ozdabia witryny sklepów, które mijamy, reklamy w telewizji. To wszystko jest wielkim przesłaniem do ludzi, przesłaniem, które uświadamia tym, którzy nie mają nikogo, kto mógłby ich kochać, że inni mają szczęście, a oni NIE. Są sami - wbrew własnej woli. Budzi się zatem w nich bunt. Taki sprzeciw, który wywołany jest tym uczuciem pustki i zwątpienia, że jeszcze kiedykolwiek z kimkolwiek będą mogli to święto obchodzić i cieszyć się idiotycznym miśkiem z wielkim czerwonym sercem, który zalega na mijanym straganie.
A te osoby, które mają kogoś, a jednak czują niechęć do tego święta? Nic innego jak zakorzenione w psychice przeświadczenie, ze kiedyś, ktoś nas niedocenił, odrzucił, zapomniał, nie wziął pod uwagę.
Wiesz jak to jest? Widzisz te wszystkie banalne pierdoły, te symbole miłości, te "pomniki" wielkiego uczucia i myślisz sobie, że chciałbyś choć przez jeden dzień poczuć się tak naprawdę wyjątkowo. Być jak ta uhahana Pani z reklamy, która biegnie w zwolnionym tempie (przy jakiejś sentymentalnej piosence) do swojego ukochanego, który wręcza jej pudełko z czekoladkami, a ona z żarem i uczuciem w spojrzeniu całuje go namiętnie, chwyta jego dłoń i razem podążają w stonę zachodzącego słońca... Wyobrażenie miłości idealnej i zderzenie z rzeczywistością. Przereklamowany obraz wiekiego uczucia i zszarzały obrazek codzienności i rutyny. I rośnie gniew i frustracja i zwątpienie i pytania: "No i gdzie do cholery jest TA wielka i piękna miłość?".
W czym tkwi problem? A w tym, że większość z nas po prostu albo nie docenia tego co ma albo rzeczywiście tego nie ma. I kiedy widzi innych ludzi: szczęśliwych i zapatrzonych w siebie nawzajem to wyobraża sobie, że oni - Ci dwoje są najszczęśliwsi na świecie, a że moja miłość taka nie jest.
Poza tym... ogólny "wkurw" tych, którzy są w związku na to, że w ten jeden (tak naprawdę całkiem zwykły) dzień wszystko wydaje im się sztuczne i przekolorowane. To takie pragnienie żeby ten jeden dzień przeciągnął się na cały rok. Żeby ten jeden dzień trwał wiecznie. Nie trwa.
Dlaczego jeszcze ludzie narzekają na ten dzień? Bo wolą pomarudzić, że "uczucia należy wyznawać przez cały rok, a nie tylko w jeden dzień", wolą zrzucić to na karb komercji i powrzechności... wolą to wszytsko niż wziąść się w garść i zrobić naprawdę coś co podkreśliłoby niezwykłość tego dnia. Lenistwo. Nikomu się nie chce myśleć o tym jak sprawić przyjemność partnerowi, a jeżeli nawet o tym pomyśli, to zazwyczaj wynikiem tych przemyśleń jest jakiś nędzny gest (przypominam, że piszę o tych, którzy nie przepadają za walentynkami). To takie poczucie, że skoro jest się z tą osobą, to tak naprawdę już wielkich gestów nie trzeba czynić aby udowodnić, że się kocha. Takie schematyczne myślenie, że skoro jest się z tym drugim człowiekiem to ten fakt już świadczy o wielkiej miłości.
...
Hmm... tak ja uważam...
Wszyscy kochamy dostawać, wszyscy kochamy czuć się wyjątkowo. W ten jeden jedyny dzień wypada żeby pokazać, że też potrafimy zauważyć i docenić partnera... a nikomu się nie chce...
Samotni natomiast wolą powiedzieć, że nie lubią walentynek, niż przyznać się do tego, że tak naprawdę brakuje im bliskości, czułości, kogoś kto mógłby udowodnić jak bardzo ich kocha...

... bla, bla...

To pisałam ja - Martucha.

PeeS: logiczny_inaczej - wybacz, że ... no sam wiesz... to u góry... :o)
(specjalnie dla Ciebie! Se se se)
-
2006/02/14 08:40:22
A ja mam Walentynki gleboko W DUPIE (kobieta z ktora zyje rowniez) i zawsze mialem. W czasch gdy mialo jeszcze sens uprawianie jakichkolwiek "podchodow" z kobietami, nikt o zadnych Walentynkach nie slyszal a i tak wszyscy dokonale sobie radzili.
Wiec? "nowa, swiecka tradycja?"

NIC mnie nie przekona, nawet kominek :)

a jeszcze jedno:
"W ten jeden jedyny dzień wypada żeby pokazać, że też potrafimy zauważyć i docenić partnera.."

a GOWNO PRAWDA, BIIIG BADA BUUULLSHIIIIIIIITTTTT!!!
To trzeba robic kazdego innego dnia.
E.
-
Gość: Martucha, dial-1730.lubin.dialog.net.pl
2006/02/14 08:50:16
Elusive: "wypada" - to była raczej ironia...
-
2006/02/14 08:53:19
Czekalem na ten tekst. Zaskoczyles mnie swoja postawa ale nie rozczarowales.
Masz celne spostrzezenia

P.S. Tylko zeby Ci sie kurwa nie wydawalo ze to byl komplement bo jeszcze Ci sie w dupie poprzewraca!
-
2006/02/14 09:08:29
wiking ma rację, to jest dzień jak każdy inny.wstajesz o innej godzinie? jesz cos specjalnego? nie ! spędzasz go tak samo jak poprzednie i przyszłe dni.
Znajoma mi zdradziła, że nie lubi walentynek bo nigdy nic niedostaje i szlag ją trafia jak widzi zakochanych na ulicy.....
....no mozna i tak, jakies wytłumaczenie poniekąd to jest..
-
Gość: grzesiek, chello084010241081.chello.pl
2006/02/14 09:10:17
Przeciwnicy "Walentynek" są bez swojej drugiej połówki - i dlatego są przeciwni, bo nie chcą się przyznać przed samymi sobą, że jest im z tym źle.
Więcej odwagi.
pozdrawiam
-
Gość: Arkadia, cpp217.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/02/14 09:28:23
Grzesiek prawidlowo podsumowal. Nieszczesliwie zakochani, porzuceni, odrzuceni albo zwyczajnie nieszczesliwie samotni. Tych mozna zrozumiec, wyobrazcie sobie, ze jestescie jedna z tych osob, zle wam jak cholera, a tu wszedzie "podaruj swojej wybrance... powiedz jej jak bardzo ja kochasz... spedz z nia niezapomniany wieczor..." szlag by trafil:)
Tych, ktorzy zwyczajnie tego swieta nie lubia, tez rozumiem:)nie wszyscy musza lubic
-
2006/02/14 09:32:06
ja chcialem napisac ze w wigilie nie "wpierdalam komercyjnego zarcia" choc reszta (krytycznie patrzac) mniej wiecej sie zgadza. zarcie jest takie samo od kad pamietam i nie ma nic wspolnego z komercja, a przygotowuje je cala rodzina przez dwa dni. tyle.
potem sie wypowiem
-
Gość: Arkadia, cpp217.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/02/14 09:38:18
A tak wogole kochany Kominku oraz wszyscy kochani Kominkowi - najlepszego z okazji Walentynek!
-
Gość: vip, 195.94.203.12*
2006/02/14 09:46:44
czytam tego bloga gdzieś od 2 miesięcy
pierwszy raz zgadzam się w 100%

kop w tyłek cynicznym obłudnikom, którzy myślą że jak ostentacyjnie obsrają walentynki to będą modni!
-
2006/02/14 09:54:59
wiele osób usłyszało w walentynki pierwsze, wyczekane "kocham cię". może w stałych zwiazkach walentynki nie iskrzą się tak, bo faktycznie uczucie jest na codzień okazywane, [może te spojrzeje w oczy trwało dziś dużej :)], ale dla wielu rodzących sie związków to jest zielone swiatło. dla mnie każdy kto krzyczy "walentynki precz" krzyczy naprawdę "ja też chcę".
-
2006/02/14 09:56:23

Martucha,
napisalas koment, ktory skladal sie z powtorzenia tego, co ja napisalem oraz wielu niezrozumialych zdan.
Napisz moze jeszcze raz ale krocej, bo ja kompletnie nie wiem, o co ci chodzilo:)

Ps. Nie jest tak, ze za bardzo chcialas?:)

-
2006/02/14 10:01:08
Mnie wkurza komercja i kicz zarówno przy okazji B.Narodzenia, Wielkanocy, 1 listopada jak i w Walentynki itd., więc jestem w tym raczej sprawiedliwa.

Denerwują mnie czerwone serduszka zawieszone dosłownie wszędzie, nawet w mięsnym jakby mnie miały zachęcić do kupienia lubemu z tej okazji kilograma schabu, bo w zestawieniu ze świńskim ryjem wcale nie wprowadzają romantycznego nastroju i same czerwone majtki na wystawie sklepu z bielizną.
Śmieszy mnie dawanie walentynkowych kartek np. nauczycielom w szkole czy wszystkim znajomym.

Jedyne co mogę to nie ulegać tej komercji całkowicie.
A ponieważ obca jest mi tradycja Walentynek, więc nie robię z tej okazji specjalnych ceregieli. (jak się uda fajnie ten dzień spędzić to fajnie, ale nie planuję tego na pół roku naprzód !) Bardziej dbamy o nasze prywatne rocznice, a niespodzianki robimy sobie i bez okazji.
Nie robiłam nigdy tragedii jeśli w tym dniu nie mogłam być z ukochaną osobą, ani jeżeli akurat byłam sama.

Zgadzam się z komentującymi wczesniej - najgorzej w tym dniu mają samotni (niepogodzeni ze swoją samotnością), którzy nie dostaną nawet starej czekoladki. Ale własnie tacy "przeciwnicy" walentynek pokazują jak bardzo ważne jest dla nich to święto.
Nie rozumiem i żal mi ich.
-
Gość: Martucha, dial-1730.lubin.dialog.net.pl
2006/02/14 10:05:20
skasuj...
-
2006/02/14 10:13:57
Nie, bo moge sie mylic.
Nie reaguj tak stanowczo:)
-
2006/02/14 10:16:56
Martucha, a "wziąść" to też była jakaś ironia...?
-
2006/02/14 10:21:06
Zocha,
naprawde wszystko, co masz do powiedzenia w tym temacie i na temat wszystkich komentarzy to przypierdolenie sie do jednej z nielicznych osob, ktorych komentarze praktycznie zawsze zawyzaja poziom tego bloga?
-
Gość: Martucha, dial-1730.lubin.dialog.net.pl
2006/02/14 10:21:07
Zosia_24: Kochana czy ja też mogę wytykać każdy Twój błąd?

-
Gość: Martucha, dial-1730.lubin.dialog.net.pl
2006/02/14 10:28:49
kominek: Wydawało mi się, że zbyt powierzchownie podszedłeś do tematu... Chcialam go trochę bardziej "pogłębić", przedstawić od strony odczuć (danych osób). Oczywiście mogę się mylić, bo przecież nie każdy może czuć tak jak ja... To taki mój punk widzenia...
Czy naciągany? Możliwe... ale niecelowo.
A tych "wiele niezrozumiałych zdań" może wynikać z (eghm) nieprzespanej nocy... Coś chciałam przekazać ale chyba mi nie wyszło tak jak bym chciala... :o)
-
Gość: Martucha, dial-1730.lubin.dialog.net.pl
2006/02/14 10:32:57
Aaaa... jak ja piszę w ogóle?! Muszę spac, speć, spać! Dobranoc.
-
2006/02/14 10:35:16
mnie to swieto szczerze wkurwa!
ale wlasnie dlatego ze zawsze, ale to ZAWSZE kurwa 14.02 jestem sam. co by sie nie dzialo w roku (w sprawach damsko-meskich oczywiscie) to w ten dzien zawsze jestem sam! i pewnie gdybym kogos mial to pewnie bym sie cieszyl, a tak po prostu mnie drazni jak skurwysyn!
i sam wlasnie zaliczam sie do grona ludzi ktorych wczesniej zjebaliscie ze sa sami i na pewno dlatego tak glosno krzycza ze nie luba tego swieta, bo zazdroszcza tym szczesliwym. TAK, tak kurwa jestem sam jak palec i TAK kurwa zardrosze szczesliwym, bo tak jak kazdy chyba normalny czlowiek chcialbym moc dac komus jakas jebana komercyjna walentynke!
a probowaliscie postawic sie kiedys w tym polozeniu. jak jestes z kims to mozesz lubic walentynki lub nie - zawsze masz przeciez wybor! ale jak jestes sam to masz gowno a nie wybor!!!
powaznie wkurwia mnie to swieto na maksa.
ide na uczelnie, moze po drodze spotkam jakis zakochanych i im jebne kamieniem;)
-
Gość: Martucha, dial-1730.lubin.dialog.net.pl
2006/02/14 10:43:40
uosiu... olej... :o)
-
Gość: grzesiek, chello084010241081.chello.pl
2006/02/14 10:45:28
uosou - tylko nie kamieniem! Kamień też może mieć uczucia!

:)
-
Gość: edycjaa, 217.153.157.13*
2006/02/14 10:48:40
Wiesz co Uosou,
strasznie mi się podoba Twój komentarz i mimo że czasami jesteś tak troszkę programowo czepialski, to lubię Cię i ślę Ci miliony buziaczków w ten Walentynkowy Dzień. Cmokdyśkiiiiii.
A co do samego święta, to nie lubię całej tej komercyjnej otoczki jaka się z nim wiąże, podobnie jak niestety z każdym już świętem.
Generalnie zgadzam się z Tobą Kominku ale też z moimi przedmówcami czy też przedpiszącymi, może wyróżnię tu Tallitę.
:)))
-
Gość: logiczny_inaczej, bhz48.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/02/14 10:51:56
..znowu się rozpisujecie, serenady i poezje całe ..nie jestem sentymentalny ani zbytnio "kochliwszy" w ten dzień ale jak jest juz to święto..to kochajcie się wszyscy...i kupcie kochanym VICARD nawet babciom i rodzicom tak jak w ostatnich reklamach..phi.phi.....

TEMAT nie dla mnie ..spadam stąd...

pozdrawiam :)


-
2006/02/14 11:10:16
Martucha, wytykaj, bardzo chętnie poprawię swoją polszczyznę, poprawiaj mnie, trzeba tu trochę podnieść poziom znajomości języka polskiego.
Kominek, to nie wszystko, co mam do powiedzenia. Martucha ma rację, ty zresztą też, że nie najciekawiej mają osoby, które nie mają z kim spędzić takiego święta, ogólnie wiadomo, że wiele samobójstw popełniają ludzie samotni np. w Boże Narodzenie i wpierdalanie wszędzie zakochanych, filmów walentykowych, serduszek itp. może sprawić komuś prykrość. Ty mówisz o pasztetach i nieudacznikach, ale weź np.pomyśl o jakichś niepełnosprawnych albo chorych, albo takich, którzy mają jakiś poważny defekt wyglądu,takie osoby często nie dostaną nigdy szansy, żeby ktoś je pokochał. Kurwa, ja znam taką dziewczynę, która ma ze sobą problemy psychiczne, jest chora i gruba i kurwa ilekroć coś wspominam o swoim chłopaku, to jest mi głupio (a, że to nie świadczy o mojej normalności to wiem, nie trzeba mi mówić, ale jak człowiek jest szczęśliwy to chce, żeby inni też byli,oprócz jakichś chujów - ci mogą się smucić:), bo wiem, że ona ma małe szanse na zakochanie się kiedyś z wzajemnością(chociaż wyznaję w życiu zasadę, że jak się czegoś naprawdę chce, to nie ma takiej siły, żeby tego nie osiągnąć, więc choć szansa mała to wszystko się może zdarzyć).No i smutne to ogólnie święto z tego puntu widzenia. Z kolei jeśli chodzi o mój stosunek do jakichkolwiek świąt to je generalnie lubię i wolę, żeby były niż nie (wtedy to by się ludzie dopiero wkurwili, jakby im święta zabrać, może wtedy by przestali narzekać, nawet na komercję), natomiast obciachowe serduszka w walentynki, znicze z kaczorem donaldem w Święto Zmarłych, czy jakieś pedały poprzebierane za Św. Mikołajów w Wigilię są tak załamujące, że aż chwilami śmieszne, więc chuj z nimi, niech już sobie będą, co zrobić...Poza tym antywalentynkowcy nie mają tak naprawdę walentynek w dupie, bo nie wkładaliby w przeciwnym razie tyle wysiłku w ten bojkot;)Poza tym ja generalnie sram na walentynki, ale jak mi chłop nie przyniesie kwiatków to zajebię chuja:)[a w ogóle to dziś mam szczególnie w dupie 14 lutego, bo mam gorączke i tymczasem idę na randkę z lekarką, a potem z aptekarką; ze względu na moją niedyspozycję proszę też o wyrozumiałość;]
-
2006/02/14 11:11:00
Uosou:
skąd tyle złości w taki piękny dzień. Nie widzisz że słońce świeci? Też jestem sama i wcale się z tym źle nie czuję....kupiłam sobie czekoladę i paczkę fajek z tej okazji, załozyłam bluzkę z duzym dekoltem, chodze po korytarzu i mam ochotę krzyknąć:
"walcie się, jestem szczęśliwa"

idę, bawcie się dobrze, ja musze pracowac.

p.s.uosou egzamin mam w sobote

-
Gość: cfaniak_rednef52, 82.139.28.9*
2006/02/14 11:23:36
co ty pierdolisz... Kominek, zgadzam sie z tobą jeśli chodzi o tych, którym przeszkadzają walentynki i maja kogoś, ale ja na przykład nienawidze(!!!!) walentynek, nie tylko przez komercję, bo i każdego inego święta nie lubię przez komercję...
walentynek nielubię też przez te sztuczne chujowe uśmiechy... :D i te pierdolone kartki wszedzie... !!! kurwa!!! jak ktoś okazuje uczucie w szczególny dla niego dzień, to ok.
walentynki maja potencjał stania sie fajnym świętem, ale wszyscy je tak spierdoliliście, że mi sie rzygać chce
-
Gość: cfaniak_rednef52, 82.139.28.9*
2006/02/14 11:35:06
PS. tak kurwa, też nikogo nie mam i jestem zadrosny :P!!!! i kurwa mi z tym niedobrze!! uosou, pozdro bracie
-
Gość: grzesiek, chello084010241081.chello.pl
2006/02/14 11:40:14
red-caffe napisała: "...kupiłam sobie czekoladę i paczkę fajek z tej okazji..."

Nie palę, rzuciłem dawno temu, ale jakich fajek? Tak z ciekawości. Co do dekoltu nie mam przeciwskazań.
Krzyknij.
-
2006/02/14 11:46:11
L&M miętowe.... wiem, wiem, to facetom szkodzom, ja narazie dobrze się czuję. ...
...nie wiem jak z bezpłodnościa ;)
-
Gość: anonimysz, c106-42.icpnet.pl
2006/02/14 11:52:24
Się zgodzę - bojkotujący to klasyczny okaz ludzi chorobliwie zawistnych, którzy, jako że nie dane im celebrować tego święta z z kimkolwiek, ociekają żółcią i szczerą nienawiścią nie do komercji etc, tylko do tego że im jest źle. Bo jeżeli rzeczywiście o otoczkę by chodziło, to faktycznie mieli by to kulturalnie w dupie i dali se siana z krzyczeniem jakie to wszystko złe. I nie rzucali by w parki na ulicach spojrzeń w stylu "spierdalaj chuju".

Zawiść, proszę państwa, jest niedobra, także dla zdrowia - stresuje człowieka, a to szkodzi na żołądek i inne organy wewnętrzne pewnie też. Więc, jak się nie podoba to daj se siana po prostu, albo kup ta kiczowata kartkę i zaszczyć ją swoim autografem.
-
Gość: Martucha, dial-344.lubin.dialog.net.pl
2006/02/14 11:54:06
red-caffe: No ja może dekoltu nie założę ale chętnie się przyłączę do krzyczenia... :o) Poszłam za przykładem i właśnie w sklepie (spoglądając na czerwone serduszku w łapce białego misia) kupiłam sobie czekoladę i fajki... A wieczorem zaopatrzę się jeszcze w piwqo! I cholera wiem, że nie będzie mi smutno!
Aaaaaa!!!!

BTW: kominku... a może napisz cos o samotności... Urządzimy sobie zbiorową depresję... :o))

Hej! No wesoło mi! :o)
-
Gość: grzesiek, chello084010241081.chello.pl
2006/02/14 11:54:34
Nie trafiłem - sądziłem że niebieskie. Naprawdę. Ale rzucisz/zawiesisz palenie. Jak dowiesz się więcej o płodności.
;)
pozdrawiam
-
Gość: Zawias, aod164.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/02/14 11:54:57
Nie mozna porownywac Walentynek do Swiat Bozego Narodzenia, Wielkanocy itp. Walentynki to jest rzeczywiscie komercyjne swieto ktore przypłyneło do nas pare lat temu ze zgniłych Stanow Zjednoczonych Podczas Wojen I Mordowania Indian. Nie cierpie tego co z usa.dlatego nie obchodze walentynek. Coli tez nie pije. Wole Polo Cocte, i polskie kobiety. 365 dni w roku. dzis tez!
-
Gość: Furiouz Łks Łomża, 80.240.165.2*
2006/02/14 11:55:16
czy ktos pomyslal o tych wszystkich, ktorzy nie maja swojego "szczescia" swojej milosci z nadwaga oraz meszkiem nad gorna warga? Pomyslal ktos kurwa o tych facetach i czy maja oni swoje swieto? NIE.i miec nie powinni bo sa jebanymi nieudacznikami skoro szukaja westchnien i wielkiej milosci, sa jebanymi parowami lub jak kto woli pizdowatymi facetami ( pisal o tym kominek we wczesniejszych artykulach).Facet nie ma wzdychac za baba, facet ma zdobywac kobiete i jak sie znudzi zdobyc nastepna i tak do dnia az przestanie mu stawac
-
Gość: Lidia, staticline2148.toya.net.pl
2006/02/14 12:00:23
Nie czytalam komentarzy, bo mi sie nie chce ;)
Ale czemu wlasciwie musimy pozyczac wszystko od Ameryki skad pochodza Walentynki, przeciez mamy swoje piekne swieto zwane Noca Swietojanska. Ja obchodze Walentynki, ale nie z taka pompa, mowie ukochanemu ze go kocham i wysylam mu mailem jakas kartke on mi rowniez, ale wlasnie w najkrotszy dzien w roku gdzies za miastem rozpalamy ognisko i kochamy sie pod gwiazdami czego w lutym za bardzo nie da sie zrobic. Czyz to nie jest piekniejsze ??
-
Gość: Martucha, dial-344.lubin.dialog.net.pl
2006/02/14 12:11:46
Furiouz: Błaaaagam Cię... Co to ma być: "Facet nie ma wzdychac za baba, facet ma zdobywac kobiete i jak sie znudzi zdobyc nastepna i tak do dnia az przestanie mu stawac"

Proszę Cię... Powiedz, że miałeś chwilowe zaćmienie...
-
Gość: jeż, host-81-190-109-101.gdynia.mm.pl
2006/02/14 12:17:42
wpizde.niedobrze.a ja mam dupsko do ruchania ale nie chce z nia spedzac walentynek a z drugiej strony zal mi jej bo jest spoko.i jak tu kurwa nie isc na walentynki?jak ja rzucić?a z drugiej strony jak tu wbrew sobie isc na jebane walentynki i jak tu kurwa byc z kims kiedy od poczatku tej osoby nie kochalo sie.laska byla tylko alternatywa dla reni rączkowskiej-na kogos musialo paść.najgorsze jest to ze nie rzuce jej przeciez w walentynki
-
2006/02/14 12:23:03
Jestem "przeciwnikiem" Walentynek, wiec do mnie ten tekst, wiec zmuszony jestem odpowiedziec.
Kominek napisal "ale nie zauważają, że to święto niczym nie różni się od Bożego Narodzenia czy Wielkanocy." Roznica jest podstawowa: Wielkanoc i Boze Narodzenie to sweita religijne, Walentynki nie maja takiego charakteru (i nie upierajcie sie ze jest to swieto jakiegos tam sw. Walentego).

Odnosnie tego, ze "powinnismy mowic kocham cie przez caly rok". Oczywiscie ze tak !. Problem w tym ze mowimy kocham cie tylko w walentynki. Czemu ? Bo to fajne jest przeciez i tak duzo serduszek naokolo ze az to "kocham cie" chce sie zwymiotowac

Poza tym jako "przeciwnik" walentynek absolutnie nie mam nic do zwolennikow tego swieta. Jestem tolerancyjny.

Natomiast co mnie wkurwia, to to, z jakiej tradycji wyroslo to swieto, po co ono jst i czemu sluzy.
I niech mi kominek nie pierdoli ze walentynki sluza ugruntowaniu milosci na swiecie, gebokiemu zamyslowi nad sensem milosci itd.

Z Bozym Narodzeniem robi sie dokladnie to co juz stalo sie z Walentynkami. Plycieją. Po chuja sa obchodzone ? Zeby kupic kwatki komus, albo duze serduszko. I Zeby koles mogl czwartej lasce w tym roku powiedziec kocham cie (ale teraz juz na serio bo to walentynki), a ona z maslanymi oczami da mu dupy i na drugi dzien bedzie juz po sprawie bo nie powiedza sobie czesc.
-
Gość: no-to-ba, adan126.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/02/14 12:24:21
ja naleze do przeciwnikow zadne to swieto chyba ze WALEWTYŁKI :D z reszta wszstko co ameykanskie to gowniane komercyjne nakrecanie konsumentow do kupowanie banalnych prezentow ktore i tak wyladuja w koszu albo beda karta "przetargowa " Żenada
-
2006/02/14 12:27:21
Ja mam dosc terroru walentynek. Mam w dupie walentynki i wszystkich walentynkow!! Wogole to mam Was wszystkich w dupie - zwlaszcza w walentynki! Jebane walentynki mi zjebaly dzien, zjebaly mi humor... Huj w oko walentynkom!
-
Gość: ., 82.177.244.13*
2006/02/14 12:31:33
jes aj!
-
Gość: Furiouz Łks Łomża, 80.240.165.2*
2006/02/14 12:38:49
Martucha,chyba tak cos mi na mozg padlo wybacz:> przeciez nawet nie wierze w to co pisze :)
-
2006/02/14 12:46:59
nie mam siły czytać wszystkich komentów tym razem. W tym co piszesz Kominku jest dużo prawdy ale ja należę jednak do tych którymi tak gardzisz, czyli do antywalentynkowców. Nie ma to nic związanego z komercją z tym że miłość powinno się okazywać cały rok, czy też z tym że olewam tą drugą połówkę i szkoda mi kasy na prezent. Ktoś napisał że walentynek nienawidzą osoby które skrywają zazdrość do tego całego miłosnego szczęścia, tak w ten dzień manifestowanego. Ja sie nie skrywam z tym. Co więcej zdaję sobie z tego sprawę i zaznaczam to na każdym kroku. Uosou zgadzam się z Tobą w 100%, Ci którzy są w tym dniu sami poprostu nie mają wyboru czy lubić czy nie. Wszystkie myśli skupiają się na jednym tylko temacie "miłość"!!! i choć czasami chcemy zrobić wszystko żeby zapomnieć to się nie da. Mówcie co chcecie. Ja jestem sama i dla mnie 14 II to istna tortura!!!
-
Gość: Martucha, dial-344.lubin.dialog.net.pl
2006/02/14 12:47:07
Furiouz: Ufff... (!)
-
2006/02/14 12:53:01
unknownwoman, gdzie twoja hardosc?
-
2006/02/14 12:55:11
ja pierdole...wiedzialem ...wiedziałem ze elaborat moze napisac tylko martucha w dodatku całkiem bez sensu(mówie ci komin ona chce cie wyjebac z piedestału)znam dwie martuchy obie lekko dziwne...
1-studiuje teologie i dziwna jest
2-to martucha wisniewska -tez dziwna
3-to nasza martucha elaboratka-tez dziwna
tyle mam do powiedzenia buziaki dla martuchy
-
2006/02/14 12:59:19
zapomniałem dodac ze ja tez mam w dupie unknownwoman choc brakowało mi twoich komantarzy musiałas byc przez tydzien bardzo głęboko w czyjejs wielkiej dupie ojjjj wielkiej skoro dopiero teraz wylazłas
-
2006/02/14 13:00:09
lubie walentynkową tandete:))))))


a o tym ze walentynki są do dupy i dla idiotów najglosniej krzycza osoby ktory poprostu nigdy nawet zlamanego smsa w ten dzien nie dostaly- bo to tak fajnie sie przezd samym soba usprawiedliwic- nic nie dostalem nie dla tego ze nawet pies ze zlamana noga na mnie uwagi nie zwraca ale dlatego ze mam to "swieto" w dupie:)))))


a ja lubie- najbardziej te anonimowe welentynkowe serducha i wierszyki:))))))
-
Gość: jihad17, c58-243.icpnet.pl
2006/02/14 13:09:12
Wyznać drugiej osobie miłość można zawsze, codziennie, a mówienie że sie kogoś kocha szczególnie w ten zwykły, szary, lutowy dzień zwany dniem zakochanych jest wyjątkowo sztuczne ( większość osób robi to z powodu tradycji, jakże bezsensownej, podobnej to tradycji i obrządków światecznych, mowa tu o Bożym Narodzeniu i Wielkanocy - to wszystko jest sztuczne! ). Jeżeli się kogoś szczerze kocha nie potrzeba słów i żadnych specjalnych gestów. To święto jest mi zupełnie obojętne. Momentami widząc to sztuczne, emanujące z ludzi szczeście i wymuszone gesty chce mi się żygać, więc nie dopierdalaj się do tych którzy mają to ( i zapewne inne )święto w dupie!Osobiście komercja tego święta mnie w żaden szczególny sposób nie razi, idzie się do niej przyzwyczaić.
Mogę się założyć żę duża część osób mających tą drugą połowę, jest rónież obojętnie lub wrogo nastawiona do tego święta, pomimo że są ludźmi szczęśliwymi, więc nie pierdol że wszyscy "antywalentynkowcy" są rozgoryczonymi samotnymi ludźmi, bo tak nie jest. Świat nie jest tylko czarno-biały...
-
2006/02/14 13:15:55
Hehe, po komentarzach widac, ktory debil przeczytal tylko wstep i koncowke tekstu.

-
2006/02/14 13:18:31
Martucha, pomogło ? no chociaż trochę pomogła ta czekolada i fajki? :)
mnie zawsze pomaga...

pzdr
-
Gość: grzesiek, chello084010241081.chello.pl
2006/02/14 13:19:57
Nienawidziłbym "Walentynek" gdybym urodził się 2 godziny później - moja Mama postanowiła, że sam przyniosę na świat swoje imię. Do tej pory Walentynki były mi obojętne. Ale coś się zmieniło. Ktoś pojawił się na horyzoncie. Nie jakiś "ktoś" ale "Ktoś"(dziwne słowo btw). I Walentynki będą dobrym pretekstem aby dać "Ktosiowi" do zrozumienia, że jestem.
Zabujałem się. (kurwa mać!)
-
Gość: grzesiek, chello084010241081.chello.pl
2006/02/14 13:26:56
To "kurwa mać" było dlatego, że Miłość to stłuczona butelka na piaszczystej plaży w ciepły, letni, słoneczny dzień. I jak się człowiek skaleczy to krzyczy "kurwa mać!", czyż nie?
-
Gość: grzesiek, chello084010241081.chello.pl
2006/02/14 13:39:20
Last question: Czy ten podtytuł "prosto z serca" zamiast "prosto z dupy" na stronie głównej to tylko na dziś, czy na stałe?
;)
-
Gość: Peyotl, 213-238-122-130.adsl.inetia.pl
2006/02/14 13:48:55
Sram na walentynki. Już haloween obchodzimy, jak tak dalej pojdzie to zaczniemy obchodzić Thanksgiving i St.Patrick's i 4 Lipca. Kurwa, kocham Amerykę, ale czy my musimy wszystko małpować? To jest wykorzenianie własnej kultury, jakies takie plastikowe i sztucznie nakręcone.
-
2006/02/14 13:54:05
Ales temat rzucil Kominek! A swoja droga po co rozdzierac szaty, to tylko jeden dzien i za pare godzin sie skonczy. Moj stosunek do tego swieta jest bardzo tolerancyjny, jak mi sie chce to obchodze a jak nie to nie. Dzis dostalam od mojego buziaka a od siebie wielkie pudelko Mon Cheri! I zjem je z pewnoscia (i ze smakiem) a jutro odpokutuje na silowni. Przeczytalam wszystkie komenty i zgadzam sie ze wszystkimi, ktorzy sa w tym dniu sami, zwyczajnie przerabane maja. Ale nie tracmy nadzieji, za rok znowu walentynki i mamy szanse spedzic je tak jak tego chcemy, chocby z czekolada, paczka papierosow a moze butelka czegos wytrawnego? Przeciez to my sami decydujemy o tym. Uszy do gory!!! Pozdrowienia i buziaki dla wszystkich, ktorzy dzis czuja sie samotni.
-
Gość: Martucha, dial-344.lubin.dialog.net.pl
2006/02/14 13:54:45
radomado: Nawet nie masz pojęcia jak wielkim komplementem mnie zaszczyciłeś! Ale ja wolę określenie "nienormalna"... :o)

red-caffe: Czekolada? Oczywiście! W końcu nie ma to jak zastępcza dawka endorfiny! :o) Ale myślę, że bardziej by mi pomógł ten okrzyk. :o)
Ale to może w nieco bardziej "wygłuszonym" miejscu. Myślę, że niektórzy nie zrozumieliby mojej euforii... :o)
-
Gość: Martucha, dial-344.lubin.dialog.net.pl
2006/02/14 14:01:23
valentine_spy: Jeden dzień? Może. Tyle, że ja już tydzień wcześniej odbierałam sygnały od tych, którzy za walentynkami nie przepadają... I myślę, że jeszcze przez tydzień tak będzie. Bo samotność jest ich codziennością...
-
Gość: deadboy, 213-238-84-148.adsl.inetia.pl
2006/02/14 14:08:01
Mnie walentynki gówno obchodzą niech se bedą jak sie to komuś podoba. Ale wnerwia mnie tylko fakt zapatrzenia w USA, dlaczego nie małpujemy jakiś swiąt mongolskich lub suczułańskich? Zawsze tylko te pieprzone USA a nawet wizy nie mogę dostać jak chcę.
-
2006/02/14 14:11:39
Martucha, coz mam ci na to odpowiedziec? Wiec moze slowami mojego ulubionego, osobistego filozofa: "jest dobrze ale nie beznadziejnie". Btw, we dwoje nie zawsze znaczy lepiej niz osobno...
-
2006/02/14 14:14:02
... cholera, znow spedze dzien pracy na czytaniu komentarzy... Komin, uzalezniasz!
-
Gość: palenisko, ant238.internetdsl.tpnet.pl
2006/02/14 14:18:41
Wiesz co Kominek?
Tak sobię myślę, że ta awersja Polaków do świętowania walentynek wynika z tego, że to dość nowa tradycja, która nie zdążyła jeszcze zakorzenić się w naszej kulturze.
Polacy, wbrew pozorom, są dość konserwatywnym społeczeństwem. O ile Dzień Matki tudzież Dzień Dziecka od x lat jest hucznie obchodzony, bo wrósł nijako w polski kalendarz, tak Dzień Św. Walentego , co starszym Polakom kojarzy się ze zgnilizną i zdemoralizowaniem Zachodu. W tym także i Ameryki, skąd przyszedł zwyczaj Walentego.
Ponadto Polacy, wbrew deklarowanej tolerancji, tolerancyjnym narodem nie są i wszelkie publiczne demonstrowanie uczuć, odbierane jest jako obyczajowa rozwiązłość.
O ile widok całującej się na ulicy pary nastolatków nikogo nie bulwersuje, to już niewyobrażalnym i niedopuszczalnym moralnie staje się ten sam widok, ale ludzi dojrzałych i zaawansowanych wiekowo.
Spójrz Kominek, i Ty w podobnym schematyźmie myślenia, nie odstępujesz od reszty społeczeństwa, dając prawo do uprawiania miłości tylko ludziom pięknym, nie pasztetowatym i młodym.

A propos pasztetów, bo to wątek dość często pojawiający się w Twoich artykułach. Mylnie twierdzisz sądząc, iż tylko pasztetom grozi samotność. Z moich obserwacji wynika kompletnie co innego. Częściej na ulicach widuję średnio urodziwe kobiety
,w parze ze swym mężem. Natomiast te prawdziwie ładne na ogół singlują. W psychologii to zjawisko zwane jest kompleksem Marilyn Monroe, o ile nie mylę się. Prawda jest taka, że te piękniejsze rzadziej odnajdują szczęście w małżeństwie.
-
Gość: deadboy, 213-238-84-148.adsl.inetia.pl
2006/02/14 14:29:21
. na wstępie przepraszam za ortografię - to nie moja mocna strona. kurwa kominek jestes jebanym debilem. Myslisz że masz monopol na prawde - nie masz.. jesteś jebanym zgorzkniałym koniobijcą, zakłamanym frajerem, dwulicowym impotentem któremu z babami nie wyszło. Wszystko co tak skrzetnie kamuflujesz w tych postach i tam z nich wychodzi - często zartujesz sam z siebie ale w dużej częsci te żarty nie mijają sie z prawdą. Siedzisz kurwa cały dzień i czytasz te komenty i jak ktoś ci słodzi to jest ok, ale jak ktoś ci prawdą sypnie w oczy (w oczy kole)to juz jest pedałem, kurwą, szmatą, chujem i debilem. Wybiłeś sie tylko dzięki tym dupom na stronie i lepiej żebys je dalej wklejał bo raczej szybko przeminiesz a twoje miejsce zajmą inne debile którym sie wydaje że są wyjątkowi. Jestes pieprzonym megalomanem i intelektualnym narcyzem, a hipokryzja którą ocieka ta strona jest wprost nie do zniesienia. gdybys dokładnie analizował dokładnie wszystko co piszesz sam byś sie połapał, że jestes jak chorągiewka w róznych sprawach. Masz gówno w głowie i jestes popaprańcem emocjonalnym (chociaz inteligentny to może i jesteś). ten wczorajszy post że niby masz już dość, pokazał tylko twój brak dystansu to tego wszystkiego oraz brak profesjonalizmu. Pisałes o ludziach którzy jak pojebani tu wracają i cie czytają, a ty sam kurwa siedzisz caluki dizen na tym blogu i analizujesz, komentujesz, sprawdzasz IP i takie inne bajery, cenzurujesz. Przyznaje że dałem sie nabrac na sztuczny czar tego blogu, ale zmądrzałem i stąd wypierdalam, po paru postach widać że popadłeś w schemat. wysmiewasz to czym sam jestes i wiem że nie jest to zamierzone. Większośc twoich cwanych pierdoleń o głupotacch to zwykła sciema. ciesz sie kurwa tą anonimowa sławą - swoją postacią która tu wykreowałeś z apomocą twojej socjotechniki (którą się co rusz chełpisz). Pamiętaj, że w necie każdy może byc kim chce - i pamiętaj że gdy wyłączasz kompa to jestes takim samym człowiekiem jak my wszyscy - a zgrywanie takiego lovelasa, cwaniaka buntownika jest w tym momencie smieszne. Weź se przeczytaj swoj wczorajszy post o sławie, powoli, dokłądnie a najlepiej na głos - dałeś dupy chłopie.
-
Gość: palenisko, ant238.internetdsl.tpnet.pl
2006/02/14 14:31:21
Sprostowanie

Właśnie odebrałam maila od mojej bardzo dobrej koleżanki, w którym wyjaśnia rodowód walentynek. Pozwolę sobie wkleić część jego treści.

"Wielu sadzi, ze paskudne komercyjne jak nie wiem swieto Walentynkowe przyszlo do nas z kiczowatego na wskros USA. Bledne to myslenie jak w przypadku Halloween (celtycki rodowod). Walentynki maja swoj poczatek w mitologii nordyckiej. Wikingowie obchodzili Valisblot Feast na czesc najmlodszego syna Odyna - Valego. Wlasnie 14 lutego. Swieto to symbolizowalo nadejscie nowego swiatla po ciemnosciach, upamietniajac pomste smierci Baldura przez Valego. Piekny bog Baldur zostal zdradzony przez Lokiego i dlatego zginal. Vali bywal przedstawiany z lukiem strzelajac promieniami swiatla (prototyp obrzydliwego Amorka?). 14 lutego miał się rowniez urodzić bohater sag nordyckich, Sinfjotli, syn Sigmunda i jego urodziny byly rowniez celebrowane tego dnia. Coz, promienie swiatła zastąpily tandetne czerwone serduszka."
-
2006/02/14 14:33:34
do:
deadboy, 213-238-84-148.adsl.inetia.pl

no jesteś moim ulubieńcem no:)
-
2006/02/14 14:34:30
moim zdaniem ta niechęć wynika z tego, że teraz modne jest bycie przeciw. bycie innym i darcie ryja o to.
i zwracanie uwagi na siebie, bo jestem inny. drą się geje, palacze, single i im ktoś się głośniej drze tym lepiej. i oby pojechac po większości.
[ja się dre jako palacz. i atakuje wszystkich, którzy mi próbują obrzydzić palenie. zwłaszcza w dzień bez papierosa]. no warczymy na wszystko co swoją masowością ogranicza naszą swobodę. dziś warczy się na tych co lubią walentynki. kochani, oni i tak mają to w d..., bo czekają do wieczora, żeby zaszyć się gdzieś ze swoją połówką. i wymienić serduszka, misiaczki i czekoladki.
[ml jesli to czytasz, błagam nie kupuj mi tego misia co go chciałam, to był żart. kocham cię bez tego. :)]
-
2006/02/14 14:35:41
Nie wiem jak wam, ale mnie sie deadboy bardzo podoba. Moze zostanie tu jednak na dluzej?
-
2006/02/14 14:43:11
wiedzialem kurwa, wiedzialem! czulem w moczu,snilo mi sie, ze kominek poruszy ten temat! i ze zajmie takie stanowisko. i gdybym sie rano nie odlal do kibla to juz bym moj proroczy mocz probowal opchnac na bazarku!

a co do tematu to pierdole walentynki. nigdy ich nie lubilem jak i innych swiat! dla mnie sa 2 w roku: urodziny mojej matki i dzien kobiet! (liczac swieta narodowe to w sumie w roku uzbiera sie 4) reszte serdecznie mam w dupie i moge sie bez nich obejsc.

a ty kominek przestan podpierdalac bo tez nie lubisz walentynek! Ha MAM CIE
-
Gość: Furiouz Łks Łomża, 80.240.165.2*
2006/02/14 14:45:53
na stowe czekal na twoja odpowiedz, a teraz jest zawiedzony bo byl pewien z emu pojdziesz a tu co ? nic...chlopak bedzie tu staym bywalcem
-
2006/02/14 14:50:29



A co ja bede jechal czlowiekowi, ktory napisal o mnie to, co bardzo chcialoby wiele osob przeczytac? No sam powiedz, ze on nie ma racji i ty nigdy tak o mnie nie pomyslales...Obaj wiemy, ze tak jak on, mysli wielu.

Mnie to sie nigdy nie znudzi, moglbym dzis wyciagnac archiwalne posty z roznych grup dyskusyjnych sprzed lat(!) i pokazac wam, ze identyczne teksty juz wiele razy o mnie pisano.
I to chodzi, i to chodzi...:-))

Ps. Dla niezorientowanych wyjasniam, ze chodzi o komentarz deadboya:)
-
2006/02/14 14:52:12
KOMINKU,w odpowiedzi:

mnie osobiście podoba się niespecjalnie...
-
Gość: palenisko, ant238.internetdsl.tpnet.pl
2006/02/14 14:52:16
.... a jednak jego komentarz Ciebie poruszył Kominku:)))
-
Gość: Ele, 87.207.138.14*
2006/02/14 14:55:23
Pozwole sobie opuscic koniec txtu i komentarze: Nie przepadam za walentynkami. Nie mam nic do ludzi ktorzy je obchodza dopoki doputy nie probuja mnie nawrocic. Wkurwiaja mnie wszechobecne baloniki w serduszka, pluszaki rozowe w ksztalcie serca z raczkami i nozkami etc. Wkurwiaja mnie hipokryci ktorzy oprocz masturbacji i wydymania od czasu do czasu panny nie potrafia jej powiedziec milego slowa a w walentynki zapierdalaja z bukietem byle tylko dawala dalej. Wkurwiaja mnie tez wszystkie dni dziadka, babci, kobiet etc. Dzien dziecka bym uchowal (matki tez bo to moje urodziny :P) Jak bedzie dzien papieza to bedzie przezemnie bardziej znielubiany niz walentynki. O ile walentynkowiczow moge zrozumiec to tych ludzi nie potrafilbym
Tyle odemnie
-
2006/02/14 15:00:29
no to deadboy pojechał po całośći :)

grzesiek:
jako niedoszły lekarz chyba wystarczająco dużo wiem już o płodności a mimo tego nie rzucę palenia. Nie będe rezygnowała z czegoś co sprawia mi przyjemność....jak np innym walenie konia.

i basta !
-
Gość: , k2.netblok.pl
2006/02/14 15:01:27
Nie dość że wypierdoliłem z kalendarza walentynki to jeszcze
1. dzień ojca
2. dzień matki
3. dzień babci
4. dzień dziadka
5. dzień bezpiecznego komputera
6. dzień dziecka
7. dzień chłopaka
8. dzień kobiet
Wyjebalem również urodziny: mamy, taty, siostry (brata też, gdybym miał), dziewczyny, kominka, całej rodziny i wszystkich znajomych.
Wyjebałem też dzień odzyskania niepodległości, boże narodzenie, święta wielkanocne, boże ciało. Mam nadzieje że niczego nie pominąłem. Tak, swoje urodziny dalej obchodzę :). I zastanawiają mnie te wszystkie pojeby, które obchodzą święta. Co nimi kieruje, po jakiego grzyba ?? Czemu nie obchodzą dnia zwierząt ??
-
Gość: , wlan0-2.srem.net
2006/02/14 15:06:38
ja się zgadzam poniekąd z Toba kominku. Uważam, że ten dzień jest po to aby go obchodzic, aby móc pokazac ukochanej osobie bardziej niz kiedykolwiek, że nam na niej zalezy, ten dzień jest po to, żeby ukochana osoba czuła sie jeszcze bardziej wyjątkowa, jest w tym jakaś magia i to jest ok. Jest to dzień, w którym mozna wyrażac swoje uczucia, nie bojąc sie i nie zważając na komentarze innych, a jak wiadomo o to w dzisiejszych czasach trudno. Ale z drugiej strony osoby, które nie mają jeszcze swojej drugiej połówki, są samotne, bądź akurat przed Walentynkami zostały w jakis sposób zranione nie moga cieszyć się tym świętem. Bo jak można patrzeć na przytulające się pary i wszechobecne serca w jakiejkolwiek postaci będąc samotnym albo po jakis tam wydarzenaich, które odcinsnęły piętno na naszej duszy?? Wtedy az żygać sie chce tym przesytem słodkości, różów, serc, wyznań i amorków!!
-
Gość: 30_lat_minęło, bhz48.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/02/14 15:11:52
i co i ...nichil novi......
.....i o kurwa cenzura tu była ..ale to pewnie przez tę reklamę ...Mea Culpa

deadboy>

..i po co tyle hałasu robisz..tobie też w życiu cos nie wyszło..się tak nie excytuj bo zawału dostaniesz, ależ chłopie z siebie wylał, strasznie emocjonalnie podchodzicie do tego wszystkiego....

..wykrusza się "sekta" kominka ...temat nie tęgi komentarzy coraz mniej( ale coraz dłuższe to na to samo wyjdzie )

..sensu życie i tak się tu nie znajdzie

Lublin
pozdrawia
-
Gość: logiczny_inaczej, bhz48.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/02/14 15:20:40

Red-caffe
.....rzuć te fajki bo ci same ramki z płuc zostaną ;)

Martucha
....no ty to możesz zacząć opowiadania pisać ;)

Palenisko (ognisko rodzinne)
......ciepłota twych słów rozgrzewa :)


Najfajniejsze i najciekawsze dziewczyny na blogu Kominka,

..wierne fanki

wpadnę tu jeszcze kiedyś (tzn jutro:)
..ale czas na zmiany KOminek ..co 7 lat czas na zmianę ...

pozdrawiam

-
2006/02/14 15:26:58
dzis w samo poludnie tuz kolo fontanny na srodku rynku moja lewa reka wreczyla prawej piekna czerwona roze w podziekowaniu za udane pozycie w ciagu ostatniego miesiaca, poczym uscisnely sie i razem poszlismy do domu (az sie wzruszylem, ze to wlasnie w ten piekny dzien)
:D

nikomu nie zajebalem kamieniem, bo tez nikt za bardzo sie nie obnosil na ulicach. ale malo tego, wiecie jaka fajna informacja dzis mnie spotkala - dostalem prace :D od marca! i juz nie musze sie martwic za co przezyje nastepny semestr. zajebisty dzien :D

dziekuje wszystkim za wsparcie w tych trudnych chwilach;)
-
Gość: Furiouz Łks Łomża, 80.240.165.2*
2006/02/14 15:36:48
Kominek, chuj tam czy wierzysz w to czy nie ale ani razu tak nie pomyslalem.po pierwszej wizycie tu zalalem sie lzami ze smiechu czytajac teksty i komentarze pod nimi, i tak w sumie pozostalo do dzis:)
-
2006/02/14 15:39:36
a teraz musze jeszcze cos napisac do kolezanki "palenisko":
1. skad ci moglo przyjsc do glowy ze polska nie jest tolerancyjnym krajem?
napisalas nawet "wbrew pozorom", czy to jakis twoj ulubiony zwrot, czy na prawde dostrzegasz jakies pozory?
2. a wpis o histori walentynek... czyli co on mial znaczyc, uswiadomilas nas niby ze to nie z ameryki (choc i tak wszyscy twierdza ze z ameryki) i teraz wszyscy ci wierza nie powinnismy byc juz przeciwni? czy jak?
3. a na plus to ucieszyl mnie wpis ze sa wolne fajne dupy :D ja myslalem ze fszystko juz zajete :D mila perspektywa!
-
2006/02/14 15:46:39
do PALENISKO:

"(...)Prawda jest taka, że te piękniejsze rzadziej odnajdują szczęście w małżeństwie(...)" - noooo, Moja Droga, uzasadnij trochę ten pogląd...???

-
Gość: palenisko, ant238.internetdsl.tpnet.pl
2006/02/14 16:01:57
Miło jest być czyjąś walentynką, nawet raz do roku, mimo całej odpustowej otoczki tego święta i prowadzonej tu kampanii antywalentynkowej :)))


Łosiu
Łamiesz swe wcześniejsze postanowienia, że nie będziesz ze mną polemizował oraz nie stosujesz się do moich rad. Nadal walisz straszne byki :(((

jestem_w_norze_swojej
Jak wyjdziesz ze swej nory, to może się przekonasz:)))
-
Gość: Joko, ejk87.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/02/14 16:05:28
Ci co walentynek nie lubią, to tylko dla tego, iż czują się samotni. Nikt nie zwraca oczu na ich brzydkie ryje i nudą osobowość. Ludzie do chuja w czym wam to przeszkadza? Jesteście pojebani jeżeli walentynki to dla was wielki problem na światową skalę.
-
2006/02/14 16:08:07
Deadboy, może pierdolisz bzdury, ale masz absolutną rację w tym, że Kominek uwielbia dupowłazów, czego ja ni chuja nie mogę zrozumieć, przecież wiadomo, że nikt porządny nie będzie nikomu robił kukuły, a każdy dupoliz okazuje się prędzej czy później chujem. Ja nienawidzę ludzi, którzy są kurwa podejrzanie mili i prawią ciągle komplementy - mają w tym na pewno jakiś cel i trzeba się trzymać od takich z daleka. Jeżeli ktoś cię ceni, a jest osobą sensowną, to da ci do zrozumienia, że cię ceni, lubi, czy kocha bez włażenia w dupę, w jakiś kulturalny, cichy sposób (w tym wypadku np. taki, że będzie tu powracał).No i również masz rację deadboy, że Kominek nie przyjmuje słów krytyki,jest strasznie drażliwy na swoim punkcie, obraża tych, którzy mówią, że teksty są ostatnio słabsze; dla mnie tekst o walentynkach jest o wiele chujowszzy od tego o analu, ale nie dlatego, że jest mniej wulgarny, ale to dlatego, że jest mało odkrywczy, nie daje mi do myślenia, nawet nie jest śmieszny, natomiast tekst o analu świadczy o znawstwie, zawiera praktyczne rady dla osób nie mających pojęcia jak się w ogóle zabrać do dziewczyny (a większość facetów to młoty, które nie potrafią nawet się umówić z dziewczyną, no więc pomyślcie jak takie rady mogą się przydać)i niekoniecznie te rady trzeba odnosić się jedynie do anala, nie wspominając już o nienaciąganym, dobrym dowcipie w tamtym tekście...A swoją drogą ty tu rzeczywiście całodobowo przebywasz...No Kominek, a teraz się obraź:)
-
2006/02/14 16:08:23
kominku wróciłam ze szkoły i kocham Cię
-
2006/02/14 16:08:27
do PALENISKO:

nic Ci do mojej nory:)
i do moich "przekonań" również:)

a skoro uzasadnić nie potrafisz, coż...:)
-
2006/02/14 16:16:10
wybacz, ale wszystko przeczytalem i tylko twoj wpis mnie porazil...kilkakrotnie. a zauwaz ze i tak zadalem kulturalnie pytania. nie bluzgalem i nie obrazalem cie. nie mow ze nie widzisz poprawy.
za bledy przepraszam. tylko nie wiem za jakie, bo ja ich nie widze, choc czytalem tekst jeszcze raz.
mozesz mi je wytknac zebym nastepnym razem wiedzial.
i nie pisz "Łosiu" bo nie taki jest moj nick. i tu nie chodzi raczej o ortografie!
-
Gość: nikalajev, host-ip1-108.crowley.pl
2006/02/14 16:42:00
tej no z 2 lata temu mi takie anty przeszlo :) teraz mam stonowanie walentynkowy opis na gg.
bez chujowej przesady
-
Gość: , cpp217.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/02/14 16:48:19
Wiesz co Kominku, to juz jest nudne... nie zostawiaj zbyt dlugo takich komentarzy jak deadboya, bo nie jest orginalny, choc inteligentniej napisany niz wiekszosc tego typu. A co do Twojej wypowiedzi, mial racje tylko w trzech sprawach - czesto zartujesz sam z siebie, siedzisz kurwa caly dzien i czytasz te komenty i jestes takim samym człowiekiem jak my wszyscy.
Co do reszty... nie mow ze Ci sie to nie znudzilo.
-
Gość: Arkadia, cpp217.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/02/14 16:58:12
A w mordke, zapomnialam sie podpisac;)
-
Gość: , klemunes.ungrad.temple.edu
2006/02/14 17:00:24
deadboy. Masz zupelna racje co do kominka. Jedyna rzecz, ktora musisz zrozumiec to to, ze caly ten "kominkowy show" to zabawa, a ty traktujesz to na powaznie. Blad i jeszcze raz blad. Baw sie razem z nim i z tymi co tu zagladaja.
A co do Walentynek to ich nie trawie, ale na wieczor zaprosilem jedna taka na obiad. Kupie jej pierdolonego misia z sercem, a potem na chate i spuszcze sie jej na brzuch. Musi w jakis sposob mi wynagrodzic strate paru zlotych.
Bawcie sie dobrze.
To masz KA
-
Gość: palenisko, ant238.internetdsl.tpnet.pl
2006/02/14 17:02:20
Dobrze Łosiu, nie będę więcej tak do Ciebie się zwracać, mimo że powinieneś czuć się wyróżnionym, bo tylko Twojego nicka przekształcam z sympatii:)))
Dziękuję, że tym razem nie obrzuciłeś mnie bluzgami. Doceniam również Twoje starania, serio!
Dziś mam taki kochaśny dzień i lepiej, by taki pozostał do końca, nieprawdaż?

Celowo nie rozwijam wątku o polskiej tolerancji,jak i o pięknych, ale samotnych kobietach, bo to temat rzeka i odrębna dyskusja. Dziś wolę myśleć o samych przyjemnościach i kochaniu.
-
Gość: , klemunes.ungrad.temple.edu
2006/02/14 17:15:44
Wierszyk Walentynkowy do Pan od "uosi":

Zamiast ze spotkania ze mną
robić mi łaskę
spotkaj się ze mną
i zrób mi laskę


-
2006/02/14 17:19:18
Boże chroń mnie przed przyjaciółmi, z wrogami poradze sobie sam. Co do dupowłazów to ja w sumie w całej rozciągłości zgadzam się z zosią 24. Walentynki, podobnie jak wszystkie inne świeckie święta są dobre dla plebsu, dlatego stawanie po jakiejkolwiek stronie jest dla mnie nieco żenujące (to tak jakby wypowiadać się na forum dotyczącym kto powinien wygrać Idola albo BogBrothera). ps. W jaki sposób się powinno umawiać z dziewczynami ?!
-
Gość: , 136-tor-8.acn.waw.pl
2006/02/14 17:24:18
Spierdalaj kominek, jeżeli Ciebie jarają te serduszka w centrach handlowych to musisz być pewnie:

-pedałem

-gimbusem

-niedorozwojem

W przeciwieństwie do innych świąt związanych z religią, to święto wzięło sie kompletnie z dupy, a konkretnie z Ameryki. Chodzi w nim tylko o to, żeby zebrac bande frajerów, która zauroczona wszędobylskimi serduszkami kupi rózowa rózyczkę dla swojej wybranki po okazyjnej cenie 30zł. Jak ktoś ma wiekszy niefart to jego kobieta oczekuje cudów w ten piękny dzień i musisz się wysilać i być romantycznym nawet jeżeli to "nie twój dzien". beznadzieja. Pierdole walentynki z całego rózowego serduszka.

Ale swoją droga co mógł napisac typ, ktry nie żyje w stałym związku i ostatnio pierdolił się pół roku temu.

Pozdrawiam!
-
2006/02/14 17:24:36
ja dostalem dzis prace wiec tez mam dobry (wbrew pozora) dzien, wiec rezygnuje z ciagniecia tego watku;)
pisz UOS !!!
-
Gość: , klemunes.ungrad.temple.edu
2006/02/14 17:40:59
Powtarzam sie, ze ja rowniez nie trawie tego swieta. Ale "uosie" wlasnie w tym dniu latwiej niz w inne dni czy swieta jest wydupczyc dziewczyne, ktora niezbyt dlugo znasz.
Dlatego. Nawijac im makaron na uszy o milosci i miskach i jazda do penetracji.
-
2006/02/14 17:45:06
Martucha i Redcaffe - a fe! Nie dość że będzie od was śmierdzieć to jeszcze przytyjecie i zostaniecie pasztetami ;P

Zosia24 - przynieść Ci kisielu? Normalnie masz ochotę komuś przyjebać ostatnio chyba

ad vocem

Kominek, pewnie słusznym stwierdzeniem jest, że ci co marudzą marudzą bo są samotni i nie ma im kurwa kto dać kwiatka (chyba że są Uososiem i prawa ręka da lewej ręce różę i podziękuje). Wiedz jednak, że ja nie obśmiewam się z samotnych ludzi. To jest choroba. Samotność to jedno z najgorszych uczuć jakie można przeżywać, chyba jeszcze tylko bezsilność jest gorsza.

Znałem i znam ludzi, którzy nie są paszterami, są bardzo towarzyscy i spontaniczni, mają setki znajomych, pełną listę gg, tysiące numerów w telefonie i nadal są samotni w wielkim tłumie znajomych. I uwierz mi kurwa jego mać, że to jest dramat, jak ktoś taki miota się koło Ciebie i nie bardzo wiesz jak mu pomóc, bo kurwa zaraz się w Tobie zakocha bez pamięci tylko dlatego że zwróciłeś na chwilę uwagę, przytuliłeś czy wysłuchałeś.

I zdzwiwiłbyś się jak kobieta o której wszyscy myślą że jest atrakcyjna i niedostępna i w ogóle powiedziałaby Ci, że jedyne czego potrzebuje na tym jebanym świecie to ciepła i kogoś kto będzie obok. A Ty myślisz o niej "nawet bym nie spróbował, bo i tak nie mam szans" a ona rzuca się na Ciebie i nie chce puścić, bo kurwa każdy kto się odezwie jest cudowny.

A teraz o samych walentynkach. Byłem przez ileś lat z jedną kobietą, potem nie byłem z jedną tylko z kilkoma ;P A teraz akurat jestem sam. I niezależnie od punktu siedzenia (w sensie innego niż uosiu) zawsze walę tynki mnie wkurwiały z tym swoim obyczajem zapierdalania za innymi, a jednocześnie wiedziałem, że jeśli bym je olał, to komuś tam byłoby przykro. Taaakie między młotem a kowadłem trochę. Ale z dwojga złego wolę wkurwiać się na siebie, że się ugiąlem, niż na kogoś, że jest zły i nie rozumie że się nie ugnę.

Tak więc walmy tynki. Murarze i tynkarze też muszą mieć swoje święto ;P

Pe kurwa Es. Wystarczy nie siąść do kompa przez pół dnia i się robi awantura o Kominka i kurwa pół godziny czytania ;P
-
2006/02/14 18:22:50
lewa prawej dala roze... a nie odwrotnie ;)
-
2006/02/14 18:25:49
Pomarańczowy, już wzięłam leki i jestem spokojna:)Zresztą pomijając kurwy z przychodni nie chciałam dziś wcale nikomu przyjebać;)
-
Gość: GhosT, n35sw.resetnet.pl
2006/02/14 18:32:12
jebac urodziny, imieniny, wigilie, wielkanoc, dzien matki, babki, dziecka i chuj wie czego jeszcze, do szczescia mi to niepotrzebne, a co do walentynek to kiedys ich niebylo i bylo dobrze
-
2006/02/14 18:56:26
Uosiu się czepiasz. Co to za różnica? Przecież i tak obie tak samo ciężko pracowały ;P

Zosia powariowałaś bo chopa Ci brak :P
-
Gość: dun, cjj1.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/02/14 18:58:05
Urodziny, imieniny, boże narodzenia, walentynki i resztę tego syfu można spokojnie wywalić-to jest w głównej mierze tylko wywalanie kasy. Mam na myśli to, że w za każdym razem trzeba/wypadałoby mieć jakiś prezent. Sama idea święta, jako dnia przypominającego nam o czymś istotnym jest jak najbardziej w porządku. Jednak ludzie częściej skupiają się właśnie na tym syfie.
-
2006/02/14 19:03:39
ciekawe czy gdyby wam wszystkim w swieta kazali isc do roboty to byscie byli tacy zadowoleni?
swieta sa fajne :)

zauwazam ze sfrmuowanie "uosiu czepiasz sie" jest ostatnio bardzo popularne, czy ja sie na prawde tak bardzo czepiam?
-
2006/02/14 19:42:01
nie, nie czepiasz się bardzo.

Hej, od mojego palenia wara ! idealnie pomarańczowy, nie będziesz się ze mną całował, więc co za różnica czy będę śmierdziała fajkami czy nie. to tak na marginesie ;)

-
2006/02/14 19:47:34
ty przewaznie jestes dla mnie mila, wiec twoj glos jest nieobiektywny. ale dzieki:)

aha, ja tez smierdze fajami i caly moj pokoj razem ze mna :D i standardowo mam to w dupie!
-
2006/02/14 19:53:58
wlasnie odebralem maila!!!
o kurwa mac! red pojachalas troche. spodziewalem sie jakiejs fotki z imprezy, czy na kanapie co najwyzej w pizamie;) a tu NAGO NA PLAZY !!!
no, no...
uwaga: chce powiedziec ze Red-Caffe nie jest pasztetem i ma fajne cialo:) szkoda tylko ze twarz malo widac, no ale moze cos mi jeszcze przysle;) w kazdym razie mysle ze... z lozka bym jej nie wyprosil :D

o ile oczywiscie zdjecie przedstawia wlasnie ja, bo pewnosci nie mam.

ps.: kto chce?
;)
-
Gość: , g100.osiedle.net.pl
2006/02/14 19:58:00
TY kominek skomplikowałeś prosty temat ,ja nie mam nikogo i wkurwiają mnie te walentynki bo mi cały swiat drze morde ze jak bede miał to bedzie mi lepiej , a teraz to jestem gorszy .Chuj im w dupe ,nie mam, nie lubie i nie ma w tym żadnej mody tylko kurwa subiektywna opinia .Ty natomiast pierdolisz jakieś hasła typu wolność ,jedność i tolerancja ,brzmisz jak jakiś kurewski polityk co by dał dupy aby sie przypodobać .Nie widze też w tym żadnej wyjątkowej komercji , tylko wkurwia mnie fakt że mi sie świat wpierdala w moje prywatne życia ,którym i tak sie wystarczająco sam wkurwiam .Lubie natomiast gwiazdke , bo można sie najeśc ,najebać i nie iśc do roboty ,ale przynajmniej nikt mi nie przypomina co mam chujowe a co nie .Nie mam nic przeciwko żadnym świętom , tylko niech mi sie to nie wpierdala w życie .Ty sam sobie zaprzeczasz bo raz piszesz o swojej subiektywnej krytyce ,a teraz odmawiasz komuś nie lubić pojebanych świąt .
-
2006/02/14 19:58:43
uosou:
jak szaleć to po całości ;)
-
Gość: , staticline587.toya.net.pl
2006/02/14 20:10:22
Kominek !! Po stylistyce i treści Twego pisania jest jasne, iz zaden z Ciebie Kominek. Naprawde nazywasz sie Dorota-Doda-Majdanowa. PS Doda, spróbuj wreszcie wymyśleć własny temat i napisz coś od siebie, a nie tylko przepisujesz cudze blogi. Odrobiny inwencji (własnej) zycze .
-
Gość: grzesiek, chello084010241081.chello.pl
2006/02/14 20:30:24
Nieźle, nieźle - zdjęcia nago. Zaczyna się robić interesująco.
;)
-
2006/02/14 20:39:00

logiczny inaczej:
i tak mi kiedys ramki zostaną, póki co jeszcze płótno w nich wisi.

Nie wiem czy mam się cieszyć, że mnie wymieniłeś czy płakać...

Ja pierdziele, jak tu sie wszystko spontanicznie dzieje ;)

....idę się uczyć...


pzdr

-
2006/02/14 20:47:47
staticline
posluchaj kretynie!!
juz raz chyba zostales stad wyjebany wydaje mi sie. po kiego chuja probujesz nas "uszczesliwic" twoim zdaniem na jakis temat. teraz sie skup: mamy cie w dupie chlopcze!!!
ludzie tu przychodza bo im sie podoba, a ty przychodzisz bo ci sie nie podoba... jakis pojabany masohista z ciebie czy co? WYPIERDALAJ!!!
co do innych blogow i twoich rewelacji na ich temat to wyobraz sobie ze je tez mamy w dupie!!! i nawet jakby komin przepisywal je zywcem to my i tak mielibysmy je w dupie!!! czy wyrazilem sie dosc jasno?
juz cie tu nie widze, sio, trrr!!!
kutas
-
2006/02/14 20:49:31
takie osiedlowe kurwy sa najgorsze! naplujesz takiemu na leb, a on spyta czy pada...
-
Gość: dychotomik, xdsl-4087.wroclaw.dialog.net.pl
2006/02/14 20:53:41
Czemu przeszkadza? Bo to wymówka dla fagasów, żeby na jeden dzień spuścić tarczę maczo i powiedzieć, że coś czują (nawet jeśli nie czują). Albo walentynki masz cały rok, albo nie pierdol że kochasz swoją fuck-friend. Nie chodzi o kolizje, kominek, a o odrobinę konsekwencji.
-
2006/02/14 21:04:49
nie wypadało mi bluzgać na staticline,poza tym nie dostałam pozwolenia więc czekałam aż ktoś to zrobi.

-
Gość: blue, 207.67.146.13*
2006/02/14 21:19:30
może i lubiłabym ten dzień, ale po pierwsze, też zawsze tego dnia jestem sama (to chyba jakaś klątwa), a ostatnio jestem sama trochę dłużej, więc tym bardziej czuję się jak intruz. sorki. koment właściwie do wyrzucenia. poza tym, ja i tak zazwyczaj tylko czytam, ale dziś już którys raz z kolei przymierzam sie do pisania. za każdym razem coś innego. (pewnie tamto byłoby bardziej na miejscu...)

staticline (i tobie podobni), jeśli lubisz sobie pokrzyczeć, to może udaj się w jakieś odludne miejsce za miastem, najlepiej jakieś rozległe pola. wredna jestem dzisiaj, ale od tego roku 14 lutego może urządzam sobie dzień wredoty.
-
2006/02/14 22:11:12
Redcaffe nigdy nie mów nigdy ;P

Uosiu to pewnie i tak nie ona ;)
-
2006/02/14 22:13:58
mi sie jednak wydaje ze to ona.
jakos tak jej dziwnie wierze, a z tresci maila tez tak wynikalo jakby ona. no nie wiem moze naiwny jestem ;)
-
2006/02/14 22:27:29
jak ładna i jeszcze odpisuje to szczęście się do Ciebie uśmiechnęło na koniec dnia rzucania w parki kamieniami ;PPP
-
2006/02/14 22:37:40
kto dziś JESZCZE nie miał sexu, ręka do góry. ja mogę być pierwsza.
o żesz.
:)
-
2006/02/14 22:42:13
gdyby nie fakt ze ja na niemiecko-holenderskiej granicy jestem to pewnie bym sie ucieszyl bardziej. a tak to mi zdjecia zostaly. i znowu kicha. ale co fakt to fakt: te walentynki nie byly takie chujowe ;)
-
2006/02/14 22:43:43
ml76: "mi zdjecia zostaly" :(
-
2006/02/14 22:49:46
uosiu, tobie dzisiaj się tyle fajnych rzeczy przydarzyło [+ zdjecia :)], że takich walentynek to chyba nikt nie ma :)
btw. gratuluje pracy ;)
-
Gość: jeż, host-81-190-109-101.gdynia.mm.pl
2006/02/14 23:02:36
Masowa schiza.Swieto walentynek to robienie plastiku z milosci.Ale szajs.Nie kupuje tego
-
2006/02/14 23:04:29
Kominek a wyslales walentynke Mandarynie? Przyznaj sie... ;)
-
2006/02/14 23:22:03
ml76:
ja nie miałam dzisiaj seksu ;) to niech będzie, że pierwsza podnosze rękę..

a co mi tam !

a chce !!


pzdr
-
2006/02/14 23:24:09
idealnie_pomarańczowy:

nigdy nie mówię nigdy..

-
2006/02/14 23:30:21
a gdzie kominek ? dawno nic nie pisał... bo sie stęskniłam !!!!!

tymczasem dobranoc wszystkim, bawcie się dobrze, caffe idzie spać.
-
Gość: xyz1, bcg89.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/02/14 23:30:55
Sluchaj Kominek

Fajnie piszesz, ale lekko nie na temat. Tylko kolega "palenisko" odrobił na tym forum lekcje. Chociaż na 3 na szynach. W pisać w gogle "walentynki" każdy kretyn potrafi żeby wydobyć odrobinę historii, ale lepiej zrobić to niż nic.
A po pierwsze - na chuj nam mitologia nordycka? Czy kiedykolwiek, ktokolwiek z was - walentynkożercy - słyszał o czymś takim jak "Noc Kupały"? W dzień równonocy wiosennej chłopaki najpierw palili ogniska, a potem brali dziwuchy i szli sobie do lasu radośnie poruchać.
To jest pierwsze "nie" na walentynki. Poza tym chuj - olać Noc Kupały - w szkole o tym nie mówią, w dzienniku też (z resztą to bez znaczenia bo 80% społeczności tego kraju nie rozumie dziennika) - w Fakcie i Superexpresie też o tym nie piszą, więc nikt o tym nie wie.
Chodzi o to, że skurwysyny przerabiają wszystko na paragony w supermarketach, a ludożera, bezkrytycznie kupuje to gówno i zapierdala do sklepów z portfelami w zębach.

Kto kurwa z was potrafi odpowiedzieć na proste pytanie: od kiedy i dlaczego strój Świętego Mikołaja jest czerwony? :-))) Stawiam browara dla zwycięzcy.


Serdecznie pozdrawiam

Antywalentynkowy Kutas


P.S. Dwie godziny po fantastycznym, antywalentynkowym ruchaniu w saunie z kobietą, z którą jestem od 15 lat



-
Gość: Martucha, dial-763.lubin.dialog.net.pl
2006/02/15 00:06:24
logiczny_inaczej: Eghm... no cooo?! :oP

idealnie_pomarańczowy: Hej! Odrobiny przyjemności z nałogu mi wytykasz!? :o) Okrutny.... :o)

uosiu: A masz... @-->--
Co prawada spóźniony i jakiś taki nieprawdziwy ale szczery ;o) (Zrób kopiuj/wklej do painta i na tapetę ustaw - lepsze coś niż nic, prawda? :oP)
-
2006/02/15 00:08:30
Kominku trafiłeś w samo sedno, zgadzam się z tobą w 100 %... przeciez nasze życie jest takie przeciętne, szare, monotonne... sylwester, walentynki to zawsze jakaś odskocznia z której powinniśmy się cieszyć bo w pewien sposób urozmiaca nasze życie. Dlatego nie rozumiem ludzi którzy mówia że to dzień jak każdy inny i maja pretensje o to do całego świata.
-
Gość: wola, 250.246.jawnet.pl
2006/02/15 00:11:01
tak poza tym, to 14 luto to nie tylko dzień zakochanych, ale także dzień chorych:) a wiec warto pamiętac nie tylko o miłośći :) elo rap!
-
Gość: , bb-87-80-208-18.ukonline.co.uk
2006/02/15 00:55:26
a ja i tak nie cierpie walentynek - nie w sensie ze od razu mam dzien zjebany czy cus ;] po prostu lata mi to - pierdolony marketing jeszcze raz - ta na ktorej mi zalezy wie co do niej czuje - moze nie kazdego dnia i nie poprzez pierdolone laurki i inne takie - po prostu wie - tak jak ja wiem co ona czuje do mnie - daje mi tego wyraz niemal kazdego dnia i nie musze sie nad tym zastanawiac. Sram na to ze uwazasz inaczej...PEACE!!!!!!
-
2006/02/15 01:10:36

wiecie co dostalem na walentynki dzis:
1. kartke od siosrty :)
2. "miliony buziaczkow" od edycjaa
2. prace od uczelni
3. zdjecie od red-caffe
4. kwiatka od martuchy

wychodzi na to ze polowa prezentow od was :p
TENX :D

rozwiazanie zagadki ze swietym mikolajem jest nastepujace (sprawdzilem w "portalu wiedzy"):
stroj Swietego na poczatku byl caly bialy - to wie chyba kazdy!
Swiety zanim wylecial swymi saniami na pierwszy w historii kurs z Laponi to (spodziewajac sie dlugiej podrozy) postanowil przed podroza solidnie zerznac Pania Mikolajowa, a ta miala akurat okres, jednak Swiety wiedzial ze tak wyleciec nie moze i zerznal ja jak autostradowa szmate we wszystkich mozliwych pozycjach i na wszystkie mozliwe sposoby (nie omijajac dupy!). Ruchal ja przez 2 godziny (niektore zrodla podaja 2,5 godziny) bez przerwy. najpierw byl (tylko!) w swoim korzuszku, a po godzinie go zdjal i rzucil na niego szanowna malzonke... efekty ich zabaw znamy i podziwiamy do dzis.
;)

ide spac
dobranoc
-
Gość: Iwa, xdsl-961.zgora.dialog.net.pl
2006/02/15 10:48:28
a ja od wczoraj uwielbiam to święto:-) zawsze uważałam je za głupie bo miłość powinno się okazywać ukochanej osobie każdego dnia, taki codzienny 14luty! Ale od wczoraj nosze śliczniutki pierścionek zaręczynowy... co mi totalnie gębe na ten temat zamyka:-)))
-
Gość: meron, 87.207.109.13*
2006/02/15 12:30:29
pojebane sa te walentynki i jusz kurwa dostałem w huj czekoladek a ja nie lubie słodkiego...
-
2006/02/15 12:34:06
Suekk, popieram w 100%
-
2006/02/15 13:16:51
red, ja o tamtej godzinie byłam pierwsza :)
-
2006/02/15 13:26:17
ml76:
no to ja jestem zaraz za Tobą ;)
-
2006/02/15 13:36:34
naddiaa, ciesze sie ze ktos zauwazyl glos rozsadku w tym zalewie komentarzy. ;) pzdr
-
Gość: jedi, adu25.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/02/15 18:08:24
kominku drogi,
ja konsekwentnie pierdolę boże narodzenie, pierdolę wielkanoc, pierdolę dzień babci i dziadka, pierdolę walentynki

tzn nienawidzę powyższych, ale dostosowuję sie do pewnych norm,jedząc kolację wigilijną, składając życzenia na dzień babci/dziadka, jeżeli za rok w trakcie walentynek będę miał kobietę, to choć nienawidzę tej chujowizny, to możliwe że jej wręczę kwiatuszek
-
Gość: , 213.199.198.24*
2006/02/15 18:28:57
jedi!
znaczy się kochany, że jesteś "pierdolącym" wszystko...konformistą!

-gratuluję pomysłowości:)
-
2006/02/15 18:42:43
nie podoba mi sie troche takie myslenie :/
jest cos czego "nie pierdolisz"?

walentynki tu sie nie wliczaja, ale czy slyszales o czyms takim jak "tradycja"? proponuje koncowke Misia obejrzec. tam taki stary czlowiek calkiem dobrze to ujal!
kompletne ignoranctwo do niczego dobrego nie prowadzi.
-
Gość: katajko, 213-238-98-84.adsl.inetia.pl
2006/02/15 19:12:01
A ja mam do Walentynek stosunek ambiwalentny. Nie obchodze, bo podczas mojej młodości nikt o tym nie słyszał. Teraz, gdy pojęcie miłosci uległo też pewnej ewolucji nie sądzę, żebym sie chciał wygłupiać z jakimś plastikowym serduszkiem. Po ilus tam latach człowiek zaczyna rozumieć, że miłośc to tylko jeden z etapów życia we dwoje. Oczywiście można pod tym pojęciem ukryć następne etapy (często współwystepujące razem); zaufanie, lojalność, pewnośc partnera, wspólnota przyzwyczajeń, podleganie i uleganie wspólnym rytuałom, troska o dzieci, wspieranie sie w trudnych momentach... Nawet lenistwo i wygodnictwo też ma tu swoje miejsce.

Natomiast obserwuję tę nową świecką tradycję. Może nie tak jak karalucha pod mikroskopem, ale tylko obserwuje. I wydaje mi sie, że to świeto sie Wam - wspólczesnej młodzieży - należy. Jesteście bardziej zaganiani niż ja byłem w młodości. Studia skończyłem mając 22 lata; moje dzieci dopiero po 25. Prace po studiach miałem pewną - teraz znaczna część z Was zaczyna mieć wątpliwości na temat swojej wartości po zderzeniu z rynkiem pracy. Rodzinę założyłem zaraz po studiach (oczywiście najpierw była miłość i to wielka). Teraz jeśli nawet macie partnera zaraz po studiach, to prawdziwą rodziną stajecie się dopiero po latach - kiedy wydaje sie Wam, że sytuacje macie już stabilną, a za następny rok to Jej sie juz nie uda zajść w ciążę.
A generalnie jesteście bardziej samotni niż my - pokolenie Waszych rodziców.
Dlatego te Walentynki dają Wam dodatkową szansę na poznanie kogos, zbliżenie się. Jedną więcej. Gdyby ich nie było, to przegapilibyście ten moment.
Korzystajcie z nich, mimo że to jest plastik. Ale Wy już w takim plastiku zyjecie.
Ja nie lubię Walentynek, bo są dla mnie sztuczne. Ale dla Was mogą mieć cechę autentyku bo-były-od-zawsze.
A to co było, se ne vrati !
-
Gość: Peyotl, 213-238-121-239.adsl.inetia.pl
2006/02/15 19:25:50
ja też chcę foto red-caffe na plazy
hung@inetia.pl
-
2006/02/15 19:34:19
Peyotl:
nie zasłuzyłeś ! a poza tym wydaje mi się że fota poszła na wyłączność...

wydaje mi się ???????? ;)

-
2006/02/15 19:50:23
katajko:
"Dlatego te Walentynki dają Wam dodatkową szansę na poznanie kogos, zbliżenie się(...)"

uważasz, że w 'normalny' dzień nie mamy takiej szansy? Ponadto piszesz, że gdyby ich nie było to przegapilibyśmy ten moment... Mam taka samą szansę poznać kogoś jutro, pojutrze, za miesiąc, jaką miałam wczoraj.
...i nikogo wczoraj nie poznałam i nie był to dla mnie szczególny dzień. Być może inaczej bym mówiła gdybym kogoś miała, ale mam takiego samego pecha (albo szczęście) o jakim pisał wcześniej uosou.... przed walentynkami kończą się moje związki.

-
2006/02/15 20:01:27
widze ze duzo nas laczy red :D

zdjecie red moze dostac kazdy kto chce, ale pod warunkiem ze ona sie zgodzi. poki co wyslala mi ;p

z tego co napisala to niestety peyotl "nie zasluzyles" traktuje to jako odmowe. sorry stary - nie moge.

zagadaj z nia jeszcze;)
-
2006/02/15 20:01:47
warto!
-
Gość: Jorge Colmenares, w3cache.axelspringer.pl
2006/02/15 20:03:20
W Walentynki nawet zupa nie jest za słona.
-
2006/02/15 20:25:24
uosou:
peyotl nie zasłużył. dla wyjaśnienia: choćby tym, że nie dostanie fotki przypadkowa osoba, która przeczyta tylko ten komentarz, który chce (założę się że szczególnie utkwiło mu w głowie 'NAGO NA PLAŻY').

Peyotl !! nie ma szans, nie masz się co nawet starać! jak chcesz pooglądać gołe babeczki to wejdź sobie na jakąś stronę erotyczną !

"widze ze duzo nas laczy red :D "

dużo..... ;)







-
2006/02/15 21:05:23
świeto wymyslone przez firmy produkujace kartki z pozdrowieniami , żeby ludzie poczuli sie jak gówno... ,moze nieulubiony cytat , ale z ulubionego filmu Eternal Sunshine Of The Spotless Mind polecam wszystkim zwolennikom i przeciwnikom walentynek
-
2006/02/15 21:37:58
xyz1 kurwa ale proste pytanie...Mikołaj najpierw był niebieski ale pózniej jebana coca cola wszystko wzieła w swoje łapy i został czerwony...choc wariant z Panią Mikołajową podoba mi sie zdecydowanie bardziej !
-
Gość: , 85.195.119.2*
2006/02/15 22:08:46
Komin zalał pałę albo obraca jakąś damulkę, która mu się podłożyła na walentynki. Cokolwiek z tego - pewno jest szczęśliwy :P
-
2006/02/15 22:13:13

Jestem bardzo szczesliwy. Wlasnie pisze kolejny tekst. Nie przeszkadzac mi, kurwa:)
-
Gość: palenisko, ant238.internetdsl.tpnet.pl
2006/02/15 22:19:45
Kominek
Pisałeś przecież, że wszystkie teksty tworzysz w niedzielę, a potem w tygodniu wklejasz je na bloga. Ech! uwierzyć facetowi...!
-
Gość: Slipp, aclt154.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/02/15 22:21:20
Kominek! ty chuju! czy ty zawsze masz, do chuja pana racje?
-
Gość: , 85.195.119.2*
2006/02/15 22:26:19
Kominek! Nie pisz że piszesz, tylko pisz!
-
2006/02/15 22:32:13


Palenisko,
Nie wszystkie, a niektore. Poza tym ten tekst, co pisze teraz, w polowie byl napisany juz w grudniu i dopiero dzis zachcialo mi sie go dokonczyc. Wrzuce go dopiero pozno w nocy lub rano. Btw - to nie jest ten tekst, o ktorym ci wspominalem wczoraj.

W miedzyczasie mozecie pochwalic sie, co takiego zajebistego dostaliscie na walentynki.
Bo ja nic. Nikt mnie, kurwa, nie kocha.


-
Gość: , 85.195.119.2*
2006/02/15 22:47:24
MY cię kurwa kochamy kominek! Twoi dupowłażący czytelnicy! Ab ty nas dymasz swoimi tekstami, i jest nam i tobie z tym dobrze. A to że nic wczoraj nie dostałeś - ciesz się! - mogłeś dostać po twarzy od swoich przeciwników.
-
2006/02/15 22:53:36

komin polowa tekstu byla napisana w grudniu, a ty od jakis 5 godzin masz opis na gadu ze piszez i nie przeszkadzac, a dodajesz do tego ze wrzucisz go w nocy czy nad ranem...
chcesz nam tu piec tomow zafundowac czy dwunastozgloskowca?
-
2006/02/15 23:04:55

Uosou,
Oprocz pisania jeszcze gadam na gg, jem, spiewam, chodze po pokoju, gadam do siebie, gadam z matka przez telefon, ogladam tvn24.
A teraz mam pol godziny relaksu, bo zjadlem kolacje.
Dzisiaj polubilem szpinak.
-
2006/02/15 23:11:13
czyli w skrocie... opierdalasz sie ;)
-
Gość: blue-caffe, 195.136.246.*
2006/02/15 23:22:18
Ooo...kominek wrócił ;)

ja standardowo - dostałam czekoladę...
...ale i tak mnie nikt nie kocha.

-
Gość: blue-caffe, 195.136.246.*
2006/02/15 23:39:53
to ja sobie poczytam jutro w pracy kominka nowy tekst ;)

na dzisiaj żegnam, było miło...
dobranocka

red-caffe ;)


-
Gość: Peyotl, 213-238-121-239.adsl.inetia.pl
2006/02/15 23:42:37
Mam nową, teraz lepszą nazwę! Lepszą i tańszą od zwykłej nazwy. Nie Walentynki, tylko WAL JE W TYŁKI!
iha-ha-ha.
-
Gość: red-caffe vel blue-caffe, 213.134.133.19*
2006/02/16 08:49:17

zapomniałam dodać, że dostałam jeszcze
koronkowe majtki
jedną (!!) mandarynkę,

co bym za bardzo nie przytyła...ale myslę, ze ta czekolada robi za wór mandarynek....


a fe..



-
Gość: palenisko, ant238.internetdsl.tpnet.pl
2006/02/16 09:00:12
Dziś rano, wyprowadzając psa, poczułam wiosnę w powietrzu:))) Może by tak zorganizować zlot kominkowy? Co o tym sądzicie?
-
2006/02/16 09:15:17
Palenisko, to samo mi wczoraj przeszło przez myśl ;)
-
2006/02/16 09:26:46
mi tez szczerze mowiac przeszlo to przez mysl;) proponuje wspaniala knajpe w moim akademiku w Aachen!!!
jest na prawde swietny klimat i mozna milo spedzic czas :D
red moze spac ze mna, a reszta musi sobie jakos poradzic;)
-
2006/02/16 09:29:35
albo na swierzym powietrzu. tu w poblizu jest tzw. wierzcholek trzech kroajow, czyli Biemcy, Belgia i Holandia. bardzo tam ladnie, to takie wzniesienie, jest duzo zielonej trawki, troche lasow i kilka ciekawych atrakcji - polecam :D
czekam na delkaracje
-
2006/02/16 09:30:04
*Niemcy (oczywiscie)
-
Gość: palenisko, ant238.internetdsl.tpnet.pl
2006/02/16 09:37:11
To może polećmy do RPA! Zawsze chciałam zobaczyć Sun City:)))
-
2006/02/16 10:23:56
Nooooo .... z takiego zaproszenia się nie rezygnuje :))

Ja jestem za!

p.s. uosou, dzięki za odpowiedź, wnioskuję, że mail dotarł ;)

-
2006/02/16 10:31:08
jasne. dzieki:) odpisze ci wieczorem (po zmroku;)
-
2006/02/16 11:24:58
Red, Uosiu, sympatyczny ten wasz romans, ale jak wy to kiedyś powiecie dzieciom, że poznaliście się u wujka Kominka?:)Choć może do tego czasu Komiś stanie się bardziej prorodzinny, otworzy tu kącik dla maluchów i będzie wrzucał tylko zdjęcia z ubranymi ciociami.
ps.a tymczasem wam kibicuję;)
-
2006/02/16 11:33:28
a dziekuje, dziekuje za mile slowa;)
ja tez w tej sprawie jeszcze:
red ty sie tak szybko zgodzilas, a nie wiesz przeciez czy nie jastem karzeł, nie waze 130kg, czy nie mam wlosow na plecach, albo malego krzywego penisa i krzaczaste rude brwi???
czy moze liczy sie tylko "wnetrze"?
-
Gość: Arkadia, cpq151.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/02/16 11:37:25
Kominek, tylu ludzi Cie tu kocha, podaj im adres, będziesz prezenty dostawał.

A ja dostałam różę, buziaka i dobry sex. Innych prezentów w Walentynki nie oczekuję.
-
Gość: Arkadia, cpq151.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/02/16 11:45:31
Chyba że trafi się słodka niespodzianka spodzianka...
-
2006/02/16 12:37:45
Uosou:
na co się zgodziłam ?? ;)

wiesz, przesłanie zdjęcia jeszcze o niczym nie świadczy ;)

fajny jesteś..... :D



-
2006/02/16 13:05:10

"Nooooo .... z takiego zaproszenia się nie rezygnuje :))"

czy to ty napisalas, czy mi sie zdaje?

ps.:U2 :D
-
2006/02/16 13:40:28
Aaa....już wiem na co się zgodziłam... ;) chodzi o 'spotkanie'? Palenisko zaczęła rozmowę, później Twoja propozycja przyjazdu.....

.....ehh....zakręcona dzis jestem ;)

wszyscy dobrze wiemy, że do tego spotkania nie dojdzie.... ale miło sobie tak pogadać..

-
2006/02/16 14:07:48
ja bede w Polsce na stale najprawdopodobniej we wrzesniu (choc pewien nie jestem)
a w miedzyczasie wpadne na swieta, absolutorium, bal absolutoryjny, i Heineken Open'er Festiwal (06-08.07) moze tam?
-
Gość: jedi, afe111.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/02/17 02:08:17
hmm, pierdolący wszystko konformista? podoba mi sie to określenie:)
tradycja, znaczy że jeżeli coś robi się od dawna to jest to lepsze? czy to że PSL jest najdłużej istniejącą partią powoduje że ma choć trochę lepszy program?

nie chcę z siebie robić zadufanego w sobie nonkonformisty... ale widzę że potrafię mieć swoje własne zdanie- po papieżu nie płakałem, niegdy nie wstawiłem sobie świeczki do opisu na gg, nie poddałem się małyszomanii, prawie w ogóle nie oglądam tv (prócz informacyjnych programów)

z drugiej strony śmieję się z żartów o chucku norrisie, chodzę po blogu kominka, co jest już pewnym konformizmem:)

nie warto robić z siebie niewiadomokogo, to że postepuje sie inaczej niż wszyscy, nie znaczy że postępuje się lepiej. ale też nie znaczy że gorzej.

i co wynika z mojej wypowiedzi? że jest druga w nocy, a ja powinienem spać już, bo tak późno muzg już przestaje pracować

taa, starczy truizmów na dzisiaj!
-
Gość: Peyotl, 213-238-123-216.adsl.inetia.pl
2006/02/17 16:48:56
Red-c, trudno, choć to niesprawiedliwe i okrutne. Odchodzę, z twarzą wtuloną w śnieg i nigdy nie wrócę.
A prosiłem o zdjęcie ciebie, nie uosou, wiem co to prawa autorskie.I nie chodziło mi o gołą babę - jestem dorosły i potrafię znaleźć strony porno w necie. Po prostu byłem ciekawy jak wyglądasz.
buźka
-
Gość: Peyotl, 213-238-123-216.adsl.inetia.pl
2006/02/17 16:49:53
do widzenia
-
2006/02/17 17:00:41
ja mam zwiazane rece...
-
Gość: gocha_zzz, aara50.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/02/17 19:08:27
ech nie chodzi o walentynki niech sobie będą ale o to ze my w sensie polska mać mieliśy takie święto miłościwe ,Noc Swiętojańską.Dużo fajniejsza tradycja ,szukano w nocy kwiatu paproci he tzn bzykano sie w lesie pod czerwowm księżycem a dziewczyny latały nagopo lesie ,romantyczne erotyczne i takie pogańskie dzikie .Walentynki moga być ale Noc świetojańska est lepza ,mozna skrzyknąć młodzieży i polatac po Kabatach w negliżu ,.//\';'[]
-
2006/02/17 19:44:00
Wyjechać na dwa dni a tu już romans kwitnie. BTW Strona kominka jest dziwna. Zamiast odpiswyać na maile, czytam teksty i komentarze. Ale co mi tam. Na wszystkie maile odpiszę w poniedziałek w nocy jak już mnie miłość do deski minie (zakochałem się wczoraj w ramach powalentynkowego szaleństwa). Na razie boli dupa ;P

Pozdry z gór.
-
Gość: , pc44.pl
2006/02/17 23:13:08
Trdycja ?? A co to za tradycja ?? Pirdolisz farmazony Komin
-
Gość: ossek, actj204.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/03/06 02:26:26
nie chce mi sie czytac wszystkich komentarzy wiec za wczasu informuje ,ze byc moze pojawi sie w moim cos z powyzszych-nie wiem.

poprostu wkurwia mnie jak koles ( tudziez ona)zapierdala z prezencikiem,kwiatkiem laurka itd.ludzie ulegaja komercji,robi sie z ich mozgu sieczke a to wszytsko po to zeby zarobic jak najwiecej kasy - chuj wam w dupe- nie dostaniecie zadnej zlotowki!!

od 18-go roku zycia nie obchodze urodzin, i jest mi z tym zajebiscie .Mam kobiete,ktora zaakceptowala moje poglady.zyje sie nam dobrze, a takie dni jak walentynki sa niepotrzebne.

-
Gość: , aatd172.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/03/06 09:43:51
Najglupszy tekst na tym blogu! NIe mam pojecia w czym Twoje argumenty sa lepsze od argumentow ludzi ktorzy tego "swieta" nie obchodza...Poza tym, co to za porownanie urodzin do Walentynek?!?
-
Gość: ossek, actj204.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/03/06 12:06:15
nie uwazam iz moje argumenty sa lepsze od "argumentow ludzi ktorzy tego "swieta" nie obchodza..",poprostu wyrazielm swoje zdanie na temat walentynek.

a jesli chodzi o kwestie urodzin,no coz, przeczytaj dokladnie artykul, a potem zabierz glos!!!

Pozdrawiam
-
Gość: razr, w3cache.tvkdiana.net.pl
2006/04/10 06:32:24
O Matko, więcej was matka nie miała? Zanim przeczytałam te wszystkie posty to spaliłam dosłownie pół paczki fajek, nie to żebym tak wolno czytała, ale w kółko o tym samym nadajecie. Ja polecam konsultacje poprzedzające wpisy ze sobą nawzajem albo wprowadzenie do regulaminu obowiązku czytania postów zanim się cokolwiek napisze. Moja psychika została okaleczona i uja sie wypowiem, odebrało mi właśnie zdolność racjonalnego pomyślunku:(
-
Gość: Lady Nox, aju39.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/05/10 21:18:27
zupełnie się nie zgadzam z Kominkiem. dla Chrzescijan swieta takie, jak Boże Narodzenie, czy Wielkanoc są ważne, bo upamiętniają ważne dla nich wydarzenia. Walentynki, natomiast, chociaż są ciekawym i miłym świętem, to zostały wymyślone stosunkowo niedawno przez ludzi, ktorzy chcieli zrobic na tym szmal, więc jakoś ich nie uznaję. Obchodzenie ich nie jest w żaden sposób uzasadnione tradycją i nie widzę żadnego powodu do kupowania kartek/słodyczy/maskotek/biżuterii/kwiatów/gaci/czegokolwiek(niepotrzebne skreślić) z tej okazji. Może lepiej okazywać sobie uczucie codziennie, tak poprostu? Bo mnie denerwuje ten szał raz do roku- te wszechobecne róże, czerwienie, serduszka i pierdółki. Nie czytałam innych komentarzy i pewnie coś(jeśli nie wszystko) powieliłam, ale ne mam na to czasu, a akurat na tym artykule zawiesilam oko i musiałam skomentować. tyle.
-
2006/09/17 12:18:58
ja chciałbym, żeby moja dziewczyna choć raz zapomniała o moich urodzinach
-
2006/11/01 23:13:24
Chwilka są jeszcze tacy jak ja mający w dupie wszystkie świeta, no może poza Sylwkiem bo wtedy do północy napewno będe napierdolony i wszystkie "szczęśliwego.." oleje moczem mym złocistym, nikt sie nie obrazi bo na drugi dzień tylko kac bedzie w głowie
-
Gość: elizia, eav60.internetdsl.tpnet.pl
2007/01/16 08:48:30
bardzo fajne teksty ale komentarze niektóre są bardzo obrzydliwe i niechlujne.:-(






ps:dzisiaj mam 19-nastke
-
Gość: eliza, eav60.internetdsl.tpnet.pl
2007/01/16 08:55:10
to znowu ja
prosze odpisz ,,Kominku"
-
2007/01/17 00:23:08
Na co mam ci odpisać?
Na to, że komentarze są obrzydliwe?
-
2007/02/14 13:53:15
Ty to jednak jesteś pojebany. Na chuj wygłaszasz takie moralizatorskie teksty? Myślisz, że ktoś będzie chciał wzorować się na jakimś nieudaczniku, który założył sobie bloga, żeby leczyć swoje liczne kompleksy? Ja jestem zdeklarowanym przeciwnikiem Walentynek. Na pytanie "co mi przeszkadza", odpowiem krótko: pierdolona amerykanizacja życia i przyjmowanie obcych wzorców, tak jakby - do kurwy nędzy - nie było rodzimych odpowiedników. Dawniej nie było Walentynek, tylko "Noc Św. Jana" i ludzie jakoś żyli oraz się kochali. Czy musimy małpować wszystko z Zachodu i czy naprawdę jesteśmy tak słabi i opętami wizją nieomylnego Zachodu, żeby bez zmrużenia okiem wyrzekać się rodzimych, uświęconych wielowiekową tradycją obyczajów i zastępować je komercyjnymi, nastawionymi na wyciągnięcie z człowieka ostatniej złotówki "chwytami marketingowymi". Nie wiem czy wiesz, ale Walentynki to święto celtyckie, które w czasach stosunkowo niedawnych przestąpiło Atlantyk i zawędrowało do Wuja Sama. Niech zatem sobie je obchodzą Angole i inne ludy anglosaskie, albo Amerykańce mający wiadome konotacje z Wyspiarzami. Po chuja wafla - pytam się - mamy się do tego mieszać? Mamy własną, piękną kulturę i naprawdę nie musimy adoptować takich tandentnych wzorców. Nie traktuję Walentynek jako zagrożenia dla polskości, ale jako kolejny dowód na to, że globalizacja przeżywa okres rozwitu, ujednolicają się mody, upodabniają się do siebie gusty, a to na pewno nie wyjdzie nikomu na dobre.
-
2007/02/21 23:34:22
marknufc,
chyba klasyczny przypadek niedopchnięcia. Nie lubisz walentynek, super. Czy to oznacza, że każdy kto lubi jest pojebany? I chyba sam musisz leczyć swoje kompleksy, zabawne jest to co piszesz ;)
-
2007/02/22 00:35:46
i znów same pieprzenie o tym, że to święto tylko dla kasy.
"Jak wiele jest tego dnia nieszczęśliwych ludzi, których partnerzy oznajmili, że nie obchodzą tego święta i jak im przykro się zrobi na widok normalniejszych par. Mało to jest przypadków, gdy smutna dziewczyna na próżno będzie czekała na jedno maleńkie okazanie czułości i spotka się tylko z brakiem zrozumienia? I potem dziwicie się, że wasze laski lądują w łóżku Kominka, który wie jak ukoić obolałe serca niewiast. "
słowa, których nikt nie obali.
-
2007/02/22 22:24:51
Człowieku...słowo w słowo, kropka w kropke oddanie rzeczywistości. Zgadzam sie z Tobą w całości,na dodatek musze sie pogodzić z faktem,że jestem pojebana bo nie przepadam za tym świętem. pozdrawiam Kominku :)
-
2007/02/23 14:34:08
Czasami mi sie wydaje, ze ludzie maja wygorowane oczekiwania, spodziewaja sie cudu, nie potrafia juz tak zwyczajnie czegos zwyczajnego bezproblemowo akceptowac. Roszcza jakies pretensje i doszukuja sie filozofii tam, gdzie jej nie ma. To jest swieto zakochanych, bez blizszej definicji, jedni jada w tej sprawie limuzyna do kasyno, inni wlaza wspolnie do wanny, czasami wrecza sie prawdziwe diamenty, najczesciej wystarcza wypchane smieszne misie.

Ja obchodze jak najbardziej i zawsze stosownie do sytuacji. W tym roku od dluuuzszego czasu pierwszy raz w to swieto bylam sama, bez faceta przy boku. Tez podobalo mi_sie :-).
-
2007/02/24 11:20:33
dobrze powiedziane :)
-
2007/04/12 23:17:22
Ano Kominku,Walentynki są szczerze mówiąc mi obojętne, a to z tego względu iż, irytuje mnie w nich to że to jest data kiedy (tak jakby)jest nakaz okazywania swojej drugiej połowie uczucia.A ja się pytam dlaczego akurat tego dnia a nie jakiegoś innego?Nie mam nic przeciw temu świętu.Według mnie jest naprawdę fajne,ale piszę ten komentarz aby podać Ci powód dla którego niektórzy mogą nie lubić tego święta.
-
2007/06/01 23:17:45
Mądry z Ciebie facet..chyba naprawdę rozumiesz jak należy sie zajmować kobietami
-
2007/08/23 09:15:40
Obiecałem sobie, że nie będę komentował żadnej z twoich starych notek, ale po przeczytaniu wczoraj kilku z archiwum postanowiłem, że jednak muszę. Trzy razy, nie więcej. Ten jest pierwszy. (pozwól, że taki długi – następnym razem będę się streszczał)

Pieprzysz, Komin, o matko! Ale ty pieprzysz!

„Najkulturalniej jak tylko mogę, pytam, co wam się kurwa nie podoba w tym święcie? O co wam, chuje, chodzi?”
--- Już ci wyjaśniam, bo jestem takim chujem, który każdego roku, 14 lutego, od godz. 0.01 do 24.00 ma permanentny odruch wymiotny. Żadnego buntu, żal tylko, bo mamy naród tak głupi, że nie da się tego opisać żadnymi słowami (nawet twoimi). Każde gówno, które do nas przypływa ze Stanów bierzemy w łapki, wąchamy, wsmarowujemy w twarz i zachwycamy się nim, jakie to ono śliczne, jaki ma piękny brązowy odcień i jak ładnie pachnie. I wszyscy chcemy srać takim gównem i każdy chce mieć je w domu na telewizorze.

”Pozują na zbuntowanych, chełpią swoją obojętnością i pogardą dla święta miłości. Wyśmiewają tych, którzy tego dnia chcą w szczególny sposób potraktować swoich ukochanych. Kim są ci ludzie?”
--- To nie jest, klepko jedna, święto miłości (skąd ci się to wzięło?!), to głupia moda a jej kultywowanie sprowadza się do tego samego o czym pisałeś w innym miejscu o Świętach Bożego Narodzenia (i co zresztą sam wyśmiewałeś): do wysyłania kretyńskich sms-ów, kartek, dawania prezentów, itp. I po co? Tylko mi nie mów, że do wyrażenia swoich uczuć!

”Dlaczego w inne święta tak bardzo nie przeszkadza im komercja?”
- Ależ przeszkadza! Ale nie o komercję tutaj chodzi tylko o to, że w zidiociałym, zbaraniałym narodzie nagle, 14.02, budzi się wielka potrzeba wyrażania miłości (?) i okazywania jej innym. Bo tak, kurwa, robią za oceanem. Naprawdę nic ci nie zgrzyta?

„Bądźcie, kurwa, konsekwentni i wypierdolcie z kalendarza Dzień Kobiet, Dzień Matki i Dzień Dziecka!”
--- Nie, nie. Znowu coś ci się popierdoliło. Te święta są (nolens volens) elementem naszej tradycji. Walentynki, Halloween to naleciałości z głupiego nowego świata. Mieszkałeś kiedyś w Stanach? Masz tam kogoś ze znajomych? Opowiadał ci ktoś może o tym, jak różnią się tam wzorce moralne od tych, które panują w Europie? Tu nie o sam fakt okazywania miłości chodzi, Kominie jeden, ale o genezę obyczaju i tego, że (pod różnymi pozorami) robi się z tego święto miłości właśnie. Rozczarowujesz mnie, Komin...

”Do tej samej grupy należą mądralińscy, których ulubionym twierdzeniem jest "uczucia należy wyznawać przez cay rok, a nie tylko w jeden dzień!".”
--- I znowu... :) Robią przez cały rok, robią i 14 lutego. Tylko nie dają się ponosić bezrozumnej fali czerwonych serduszek i innych gówien.

”Najprościej i po swojemu jest mi napisać, że są pojebani, a przyczyną ich zawziętej wrogości wobec święta zakochanych, jest potrzeba zbuntowania się przeciwko "systemowi".”
--- Uhm, jasne! :) A może to ty masz po prostu problem, Komin, bo nie potrafisz wprost przyznać, że święto, które tak bardzo (jak widać) kochasz to kretyństwo i żenada?

„Cóż to wam przeszkadza dostosować się do zadomowionej już tradycji walentynek i zaprosić kobietę do siebie, podarować piękną, czerwoną różę, napić się wina i zakończyć ten uroczy wieczór spuszczeniem się w jej dupę?”
--- Na szczęście nic. Nic nas też na szczęście do tego nie zmusza (zadomowienie! to ci argument! jak zadomowi się u nas Święto Niepodległości też będziesz pisał takie peany, nawet jeśli okaże się, że w żadnej normalnej kuchence nie upieczesz indyka, bo indyk się do niej po prostu nie zmieści? ;))
-
2007/08/23 09:19:43
”Daremne to, co piszę, bo wam i tak wykrzywi się morda na widok ludzi, którzy tego dnia w szczególny sposób okazują swoje szczęście.”
--- Zrobiłeś dwie szufladki, powtykałeś do nich ludzi i wytarłeś ręce w spodnie. Jest jeszcze trzecia kategoria. Ta kategoria ma w dupie to, kto, jak i jakie święta sobie obchodzi. Na moje możesz sobie nawet obchodzić Święto Odlewnika albo Szałasów. Pewnie, że będzie mi się krzywiła mi się morda, jak będę się temu przyglądał, tak samo, jak krzywi mi się na wszystkie kretyńskie, kopiowane zza oceanów (bo czy z USA mogłoby pochodzić coś niedobrego?!) tradycje, srycje i festiwale.

„I potem dziwicie się, że wasze laski lądują w łóżku Kominka, który wie jak ukoić obolałe serca niewiast.”
--- Laski lądują w łóżku u Kominka, bo wysłał im serduszko walentynkowe? Gratuluję! :)

”Sugeruję pomyśleć, jak czulibyście się, gdyby wasza druga połówka oznajmiła, że ma w dupie wasze urodziny, bo ona nie chce dostosowywać się do tradycyji i nie złoży wam życzeń, nie wręczy choćby symbolicznego prezentu? Chujowo, prawda?”
--- Nie. Nie mam takiego problemu. Oboje nie mamy. Sugeruję pomyśleć i dojść do wniosku, że mogą istnieć ludzie, którzy w dupie (głęboko) mają to, czy dostaną kwiaty na urodziny, albo skarpetki na święta. Myślisz, że to kurwa najważniejsze?

„... wbijcie sobie do swoich pustych łbów, że każdy związek rodzi pewne zobowiązania i jeśli wymyślono walentynki, to nie po to, by dzielić ludzi, ale by ich zbliżać.”
--- Skąd wiesz, jak wymyślono Walentynki? Być może ktoś wpadł na ten pomysł z zupełnie szlachetnych powodów, ale podchwycił to jakiś obrotny biznesmen, skomercjalizował, potem podchwyciło (bo to Śfięto Miłości!) 150 mln amerykanów (zaraz za nimi, ochoczo, 40 mln Polaków)... Może to właśnie TYLKO komercja, a wszyscy spragnieni uczuć, osamotnieni, porzuceni, marzący o wielkim uniesieniu, w końcu tchórzliwi albo bezradni mają jeszcze jedną okazję, żeby spróbować w ten „magiczny” dzień – może znajdą serduszko w swojej skrzynce? Może ta Ola spod piątki w końcu na mnie spojrzy? Nie, głupku, nie spojrzy po 14 lutym, bo nie spoglądała przed... To nie banał, Kominek, to prawda: spróbuj mieć tyle dobrych chęci, uczucia i zdecydowania, jakie rodzą się u ciebie tego jednego dnia wobec ukochanej/ukochanego przez okrągły rok, a wtedy będziesz mógł sobie pogratulować – to mógłbyś pisać rzeszom nastoletnich cip i fiutków, które odwiedzają tego bloga, a ty jeszcze utwierdzasz ich w przekonaniu, że jak komuś wyślą serce z krepy, albo gadającą maskotkę to na pewno będzie miłość. Jeśli jednak kręci was wysyłanie i otrzymywanie banałów to (ale tylko trochę!) podziwiam was, że tak niewiele wam potrzeba.Człowiek spełniony, szczęśliwy i zaspokojony w związku nie potrzebuje takich pierdół. Po prostu, Komin, zagalopowałeś się w swojej kaznodziejskiej misji. :)
-
2007/10/24 21:42:49
nie znoszę komerchy zarówno walentynkowej, jak i bożonarodzeniowej, a w święta nie jem komercyjnych potraw, tylko bigos moherowej babci (śledzia nie, bo śledzia nie lubię). Siedzę, uśmiecham się do rodziny i jestem miła, bo jeśli nie będę, zostanę opluta za niestosowanie się do tradycji, alienowanie się i ogólną aspołeczność. I miło jest przy stole nawet, kiedy już skończą się pytania o studia i śpiewanie kolęd można czasem porozmawiać o rzeczach ciekawych. ale przecież nie o tym miałam pisać.

lubię komercjalną literaturę (Sapkowski), komercjalną muzykę artystów lubiących określać się niekomercjalnymi i niszowymi. lubię reklamy plusa. ale nie lubię koloru różowego. po prostu. czerwień z zielenią działa na mnie jak płachta na byka, a coke o smaku "coraz bliżej święta" wcale mi nie smakuje.

ALE. każda okazja jest dobra, by zebrać się przy wspólnym stole z rodziną / zjeść we dwoje romantyczną kolację a potem całą noc uprawiać dziki seks. Bo gdyby nie ta okazja, może byśmy okazywali sobie uczucia bez powodu, a może i nie. Natomiast idea różowych serduszek na szybach, torbach, kubkach, maskotkach i twarzach mnie nie pociąga. Nasuwa nieprzyjemne skojarzenia z "koffam ciem".
-
2008/03/01 16:54:32
Ja uważam, że większość "antywalentynkowców" to ludziki samotne, które nie mają odbiorców swoich namiętnych uczuć. A w ten walentynkowy dzień ich samotność jest jeszcze bardziej uwydatniona i przypominana im na każdym kroku! Powoduje to w nich poczucie frustracji , a ta jest przyczyną bycia przeciwko Walentynkom - proste , co tam sie dziwić!
-
Gość: jareeq, xp118.internetdsl.tpnet.pl
2008/12/25 18:02:02
a już traciłem nadzieję patrząc w archiwa, że bedzie tutaj cos o walentynkach alle o Zielonych Świątkach to już nic nie ma
-
Gość: Kamil, app89.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/02/13 23:42:05
Dalej przeciw! Dlaczego? Bo nie które osoby kochają tylko 14 lutego. Przez nich będę bojkotował.
-
Gość: kikilu, abbc242.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/02/14 12:38:08
Ależ Ty jesteś zakompleksionym idiotą. Wszystko dzielisz na czarne i białe. jedyna z czym mogę się zgodzić to komercyjność Bożego Narodzenia i Wielkanocy porównywana z Walentynkami, ale nie zgodzę się już, że jeśli ktoś bojkotuje komercję Walentynek nie dostrzega komercji Wigilii, nie każdy jest hipokrytą i niektórzy mają szersze pole myślenia niż Ty, autorze. Poza tym mając udane życie zarówno emocjonalne jak i seksualne nie ma potrzeby spinania się jeden dzień w roku by było jeszcze lepiej jeśli to nie wynika z własnej potrzeby, tylko z tego, co chcę nam narzucić. Poza tym nie wiem czy powinnam pisać pod tekstem na tam niskim poziomie. Skoro nie masz czego napisać, a emocje wzbudzasz jedynie przekleństwami, a nie mądrością, czy trafnością wypowiedzi to lepiej wcale nie pisz.
-
Gość: Ley, bjj211.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/08 17:05:24
"Jak wiele jest tego dnia nieszczęśliwych ludzi, których partnerzy oznajmili, że nie obchodzą tego święta i jak im przykro się zrobi na widok normalniejszych par." Jak wiele jest nieszczęśliwych ludzi bo im ktoś "czerwonej róży nie kupił i nie wypił z nimi wina"? Gościu, weź się w garść i przede wszystkim zastanów się nad tym ile ludzi nieszczęśliwych KAŻDEGO dnia z jakiś ważniejszych powodów niż Walentynki ! Ile jest ludzi chorych, umierających! Ty również nie bądź pieprzonym egoistą, nie każde życie składa się z samych przyjemności typu Walentynki. Naprawdę, nie jesteś taki mądry za jakiego się uważasz i sądzę, że naprawdę do niewielu przeciwników Walentynek trafisz. Sorry, na darmo Twe wysiłki. Ale chcesz to się męcz i zamieszczaj swe wypociny na blox.pl skoro nie masz co robić. :) Pozdrawiam!
-
Gość: Norberto, public-gprs55220.centertel.pl
2010/02/13 22:27:39
Moim zdaniem ten tekst kominka ma racje.
Ostatnio mój kumpel zarzekał się jak to on nie cierpi walentynek to ja zapytałem go dlaczego?
On odpowiedział mi że żadna "dupa" go nie chce i nie ma komu kwiatów dawać.
Ja nawet nie skomentowałem jego odpowiedzi...
Potem rozgłasza on zawsze przed walentynkami jak to on jest "antywalentynkowcem" ale moim zadniem to nie jest powód żeby tak wyklinać to święto.
Dlatego zgadzam się z wypowiedzią kominka.
Pozdrwiam Norberto.
-
Gość: GS, dcx11.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/14 15:42:57
Kominku, mogę się zgodzić, mimo, że jestem jebanym, hipokratycznym, bezwzględnym, oszukanym, wychujanym i jak najbardziej przeświadczonym w samotności - dość szczęśliwej w sumie, człowiekiem bojkotującym walentynki. Przeczytałem, fajnie, zdania mi nie zmieniłeś. Ale są ludzie, którzy nie lubią takich świąt i ich zwyczajnie nie obchodzą. Ja bym Walentynki ustawił w rzędach (bo gdzie w kanonach) takich świąt jak Halloween, Andrzejki itp. Kto nie lubi ten nie obchodzi, to jest chyba proste.
Jednak kolejnym czynnikiem, który może wpłynąć na daną postawę względem tego - mimo wszystko - komercyjnego święta są - jak wspomniałeś - samotni, Ci którym do każdego daleko, a najbliżej to tylko do zgniłego zmarszczonego freda, bądź rozlazłej, napromieniowanej pizdencji. Jednak każda samotność jest inna. Jedna z wyboru, druga z lenistwa, trzecia z pasztetowego wyrazu twarzy, a czwarta z powodów jeszcze różnych i wszelakich, których jest multum (np. małe przyrodzenie). Ja pozdrawiam tych, którzy wydali dziś grubą kase by sprawić te przyjemność swojej ukochanej i najlepszej w universe partnerce. Bo za te wydane dziś 300zł przez na pewno wielu, wolałbym kupować 150 razy w roku jakiegoś kwiatka, by stale podtrzymywać te jakiekolwiek więzy, czy miłosne, czy materialne, czy przymusowe, czy z chorego i nieświadomego wyboru. Każdy orze jak może, niby na pierwsze oko nie pasuje, ale co jak co, to często ktoś łaskawie weźmie plastikowy prostokąt, wsadzi do maszynki z wesołym ludzikiem, po czym odbierze plastikowy prostokąt i gotówkę, w złotych polskich, na które tylko czekają centra handlowe, kelnerzy z burżujskich bądź plebejskich restauracji i inni, którzy sprzedają czekoladki, lizaczki i inne pierdoły. Świat się kręci w okół pieniędzy, pogódźmy się z tym, a za rok kominek wystosuje podobny apel, który ja będę miał w dupie, bo co jak co, ale miłość trwa 365 dni w roku, a nie ten jeden, mroźny, zaśnieżony i oblodzony dzień, którego jedynym celem ma być spust w dupę i odbębnienie całorocznych czynności, o które postarałby się człowiek bojkotujący walentynki.

keep going lovers!
-
Gość: , chello089075163055.chello.pl
2010/02/14 17:02:30
jeśli ktoś na prawdę kocha to nie potrzebuje walentynek żeby pokazać drugiej osobie jak bardzo mu zależy.. jeśli mamy do czynienia z miłością to walentynki trwają cały rok bez przerwy ;)
-
2010/02/14 17:29:34
Mądrze, Panie Kominku, mądrze;) Udanych Walentynek.
-
Gość: xaZ, host-81-190-237-143.wroclaw.mm.pl
2010/02/18 19:32:50
Dobre, definitywnie dobre.
-
Gość: Dziwny, 83.2.116.5.user.mdi.pl
2010/02/24 12:31:55
Ludzie nie lubią tego święta bo zazwyczaj nie mają z kim go spędzać i dzięki temu je bojkotują
-
Gość: Manhatan, adnt76.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/24 14:33:25
Kominek na prezydenta ;)
-
Gość: GOść, adts17.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/04 23:44:02
Muszę wyrazić swoją jak najbardziej negatywną opinię na temat tego tekstu. Autor bardzo się pomylił, stosując wulgaryzmy albo piękne (wręcz poetyckie ;\) zwroty typu:"zakończyć ten uroczy wieczór spuszczeniem się w jej dupę".To nic nie dodaje treści, a wiele odbiera.Czytając ten tekst miałam nadzieję,na ładnie przedstawione zdanie wielu ludzi,którzy odnoszą się pozytywnie do tego święta,a tak naprawdę zaserwowałeś tylko stertę wulgaryzmów i ogólnikowych poglądów na temat jego przeciwników.Nie wiem,czy zauważyłeś,ale Walentynki do końca się nie przyjęły i pewnie się nie przyjmą. Przed napisaniem kolejnego tekstu radzę poczytać trochę dobrych felietonów(czasem warto wydać te 2zł na porządną gazetę) i czegoś się nauczyć.
-
Gość: Rojó, apn-77-112-176-208.dynamic.gprs.plus.pl
2010/04/06 22:44:17
Jak na mój gust to wszyscy w.w. bojkotujący walentynki czują zazdrość że ich znajomi coś dostają a oni nic. Bojkotują, bo chcą to jakoś ukryć i 3 tyg. przed deklarują, że nic nie wyślą i nic nikomu nie dadzą. Tyle z mojej strony.
strona główna
napisz 
do kominka
kominek.in