.
Blog > Komentarze do wpisu
KOMINKA PRZYPOWIEŚCI WIGILIJNE

Koniec jebanych świąt.

Kurwa, jaka szkoda, że już nie usłyszę popierdolonego "dzingyl bels" po wejściu do każdego sklepu. Jaka szkoda, że nikt już nie krzyknie w moją stronę "Wesołych Świąt" i już żadnemu ulicznemu Mikołajowi nie będę musiał krzyknąć, żeby się pierdolił.


To, co minęło to stosy maili z masowymi życzeniami od osób, które mam w dupie. Celowo piszę to dopiero po fakcie, bo wiem, że nawet wśród was są tacy, którzy mieli tupet, by wysłać mi jakieś oklepane, zbiorcze życzenia. Sram na takich ludzi! Wyjałowiacie ideę świąt czyniąc w ten sposób. Myślicie, że jak wyślecie za jednym kliknięciem słodkopierdzące maile do wszystkich znajomych z waszej skrzynki pocztowej, to spełnicie swój zasrany obywatelski obowiązek? Myślicie, że docenię ten gest? Gdybym mógł, to bym sobie dupę tym podtarł. Tak samo jak pojebańcami wysyłającymi życzenia przez sms. Co za kurwy są na tyle leniwa, by nie zadzwonić i nie złożyć życzeń osobiście? Jesteście posranymi leniwcami i koło chuja latają mi wasze serdeczności.
To, co minęło, to słuchanie naszych artystów-dorobkiewiczów. Urszula, Krzysztof Krawczyk, Wojtek Gąssowski, Ryszard Rynkowski to tylko wierzchołek góry ulubieńców, którzy rok w rok postanawiają sobie dorobić kosztem świąt Bożego Narodzenia i wydają płyty z kolędami. Do znudzenia wykorzystują swój wizerunek, by uciułać trochę grosza na wycieczkę do ciepłych krajów. Walcie się na ryje.
To, co minęło, to obserwowanie, jak kraj powoli ale skutecznie przyjmuje polityczną poprawność i pragnąc nie urazić mniejszości narodowych, bardzo delikatnie zaczyna unikać sformułowań "wesołego Bożego Narodzenia". Niniejszym oświadczam, że mam głeboko w dupie wszystkie mniejszości narodowe czytające tego bloga i czujące się urażone tym, że chrześcijanie mają Boże Narodzenie. Wypierdalajcie, kochani, do Bangladeszu albo jeszcze dalej.
To, co minęło to nie tylko to, co mnie wkurwiało. To także niepowtarzalna okazja do utwierdzenia się w przekonaniu, że nie mam popierdolonej rodziny. Wszyscy się kochamy, święta spędzamy wspólnie, ponad wszystkie inne dobra liczy się dla nas to, że możemy ten jeden dzień w roku być naprawdę razem. Cieszę się, że i ojciec i matka i babcia i siostra zawsze wiedziały, jakie prezenty lubię i wiedziały o co prosić świętego Mikołaja(mnie się listów nie chciało pisać). Naprawdę cudownie jest mieć świadomość, że nikt ci nie kupi pluszowych skarpetek ze słonikiem, książki, której nigdy nie przeczytasz i słodyczy, których nie zjesz.
Ale to, co minęło, to także możliwość przespacerowania się po rodzinnym mieście, widoku dorosłych ludzi, którzy kiedyś byli dziećmi i wrócili po studiach w rodzinne strony, by żyć z dnia na dzień na haniebnej pensji. I te same ławki, na których przepiłem wiele całonocnych rozmów, przydrożne kałuże, w których jeszcze niedawno zalegałem nieprzytomny po licealnych prywatkach. To, co mineło to widok wszystkich innych miejsc, które w mniejszy lub większy sposób mnie kształtowały. To wszystko tam było, w tej samej przestrzenii, ale innym czasie.
Smutek z obserwowania tego wszystkiego mieszał mi się z radością, że już mnie tam nie ma, że mnie się udalo. Wszystko zawsze mi się udawało. Nawet to, że następnego dnia w pociągu bez problemu ściemniłem konduktorkę i pojechałem bez biletu wciskając jej do ręki cztery dyszki. Nawet to, że nie musiałem uciekać się do żadnych sztuczek, by przez całą drogę nikt nie dosiadł mi się do przedziału. Nawet to, że po powrocie do Warszawy, na przystanek od razu podjechał autobus.
I tego faktu nie zmienia to, że zapomniałem wczoraj wypakować
z torby jedzenia , które dziś zaczeło wydzielać nieprzyjemny zapach, a zepsuta pralka zalała mi połowę kuchni i kawałek sufitu u sąsiadów.
No kurwa, jestem przecież tylko facetem, który ma dwie lewe ręce, jeśli chodzi o zajmowanie się domem.
W przyszłym roku napiszę do Mikołaja. Poproszę go o trzy kobiety. Jedna będzie sprzątaczką, druga kucharką, a trzecią od razu wyrzucę za drzwi, żeby mi nie zawracała dupy.
Bo nie ma nic piękniejszego jak święty spokój.

 

 

Zapomnij o tym blogu. Teraz piszę codziennie pod tym adresem: 
kominek.in


wtorek, 27 grudnia 2005, kominek
Zapomnij o tym blogu. Codziennie nowe teksty Kominka pojawiają się teraz na KOMINEK.IN
Komentarze
Gość: lolek;], dsb184.neoplus.adsl.tpnet.pl
2005/12/27 00:23:40
echhh, jak mi tego swietego spokoju brakuje...
-
Gość: zuzia, host-ip130-93.crowley.pl
2005/12/27 11:38:11
Większość kominkowych przemyśleń zgadza się w 100%. Nic mnie nie wkurzało w te święta jak link do pocztówki, gdzie 3 aniołki życzyły mi szczęścia, miłości i szmalcu... Nie wiem dlaczego jestem ostatnią osobą co nie wysyłam zbiorowych zyczeń do 50 osób na raz, tylko każdemu bardzo osobiście. No i Bożego Narodzenia, a nie gwiazdki i prezentów od dziadka mroza. W tym roku akcentowałam to aż za bardzo.
-
Gość: pazyfae, chello084010251181.chello.pl
2005/12/27 14:07:58
ale tego dziadka mroza to mi już zostawcie.
-
2005/12/27 14:18:13
a ja zyczen w ogole nie wysylam. chyba ze juz wyjatkowo bardzo no to owszem.
a ja znowu dostawalem link do pocztowki z onetu gdzie pingwin jezdzil po sniegu i sie ukladal napis ze wesolych swiat zyczy ktostam. wiesz o co chodzi?
-
Gość: sadzio, gprs5.orange.pl
2005/12/27 21:58:33
kominek dobrze gadasz,wkurza mnie cały marketing wokol swiat,w radio ciagle te same zasrane pioseniki swiateczne,na wymioty sie zbiera
-
2005/12/28 09:32:38
i wszystko w temacie. tylko teraz jest tak, że wszyscy raczej się zgodzą z tym tekstem, a za rok będzie powtórka. a te 3 kobiety to ja sobie też zamówię. dla odmiany. :)
-
2005/12/28 11:23:22
do życia masz bierne nastawienie konsumenta a krytykujesz komercję
-
Gość: ent, 83.16.139.2*
2005/12/28 11:35:00
ja chcę być tą za drzwiami , dla swiętego spokoju :)
-
2005/12/28 13:14:53
oj unru, zaraz tam nie wysyłałeś:D
-
2005/12/29 13:04:46
No kurwa, Kominek! Brawo! czasem mam wrazenie ze czytasz mi w myslach!
-
Gość: , c71-217.icpnet.pl
2005/12/29 18:24:57
Kominek, się sentymentalny zrobiłeś...?
-
Gość: Józef Ka, aqh94.internetdsl.tpnet.pl
2005/12/29 20:05:51
A myślisz gnomie, ze mniejszości narodowe nie mają świąt?
-
Gość: kub4, polsl1-97.rybnet.pl
2006/03/12 21:36:41
od "Ale to co minelo .." przeczytalem 3 razy i tak sie jakos chujowo smutno zrobilo ;/
-
2006/12/24 08:27:05
" To, co minęło to stosy maili z masowymi życzeniami od osób, które mam w dupie. Celowo piszę to dopiero po fakcie, bo wiem, że nawet wśród was są tacy, którzy mieli tupet, by wysłać mi jakieś oklepane, zbiorcze życzenia. Sram na takich ludzi! Wyjałowiacie ideę świąt czyniąc w ten sposób. Myślicie, że jak wyślecie za jednym kliknięciem słodkopierdzące maile do wszystkich znajomych z waszej skrzynki pocztowej, to spełnicie swój zasrany obywatelski obowiązek? Myślicie, że docenię ten gest? Gdybym mógł, to bym sobie dupę tym podtarł."

Kurwa! taka jest prawda, ja pierdole tak samo mam moi znajomi, kurwa wysyłają sms'y i co poszukałem pokusiłem sie zeby sprawdzić i znalazłem te same życzenia na stronie myśle kurwa, mają mnie w dupie ( ja też ichmam) ale nie o to chodzi tylko o sam fakt:/ jak można tak człowieka potraktować jak śmiecia :>.
-
2006/12/30 17:16:33
można. dlatego pierdole i nie wysylam tego chlamu. a dzwonie tylko do waskiego grona osob.
-
Gość: , abj70.internetdsl.tpnet.pl
2007/01/11 10:13:26
Mnie na szczescie swieta Bozego Narodzenia luzuja. Jak przez caly rok mam spiecie zwieraczy tak chociaz w te dni sie relaksuje i spedzam je z rodzina, ktora na szczescie mam. I nie ma nic piekniejszego jak wlasnie usiasc z rodzina przy stole, pomodlic sie, zjesc, napic sie kompotu ze sliwek, pozniej zrelaksowac sie przy koniaku i odbierac smsy z tymi durnymi zyczeniami od reszty rodziny, ktora jest ode mnie z 300km. Zycze kazdemu czlowiekowi na swiecie zeby mial tyle szczescia co ja.
-
2007/02/21 00:39:28
a ja dzingyl bels uwielbiam
bez tego świąt nie ma!
I w komórce mojej taki dzwonek mam i jakbymmógl to w butów podeszwy bym go zainstalowal,żeby grać i chodzić jednocześnie.
-
Gość: , exf213.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/12/06 20:18:56
heh wreszcie znalazłem jakomś mądrom strone do huja pana
strona główna
napisz 
do kominka
kominek.in